Pomódlmy się o zdrowie Naczelnego BIBUŁY

https://www.bibula.com/?p=140562

Drodzy PT Czytelnicy

W związku z nagłą i niespodziewaną sytuacją zdrowotną Redaktora Naczelnego, zmuszeni jesteśmy do wstrzymania dalszego prowadzenia pisma BIBUŁA i strony internetowej.

Nie potrafimy w tym momencie wskazać jakiejkolwiek daty wznowienia działalności. Nie będziemy również w stanie odpowiadać na emaile. Strona będzie jednak nadal dostępna, choć bez bieżących aktulizacji.

Dziękujemy serdecznie wszystkim dotychczasowym ofiarodawcom i dziękujemy Czytelnikom za wierność.

Polecamy się modlitwie za przywrócenie zdrowia.

Bóg Zapłać!

Redakcja

„Won z Polski!”. Braun przerwał wykład [polakożercy i oszczercy] Grabowskiego. Dlaczego po raz kolejny formalna władza (PiS) dopuszcza do antypolskich ekscesów ?

„Wynoś się z Polski!”. Braun przerwał wykład [polakożercy i oszczercy md] Grabowskiego.

grzegorz-braun-przerwal-wyklad-grabowskiego

Poseł Konfederacji Grzegorz Braun przerwał wykład Jana Grabowskiego. Wydarzenie zorganizował Niemiecki Instytut Historyczny.

We wtorek w siedzibie Niemieckiego Instytutu Historycznego odbywał się wykład prof. Jana Grabowskiego, mieszkającego na stałe w Kanadzie historyka i badacza Holokaustu, oskarżanego o manipulacje historią relacji polsko-żydowskich.

Celem wykładu miało być pokazanie „prób zafałszowania historii Holokaustu, których wspólnym mianownikiem jest chęć ochrony swoiście rozumianego dobrego imienia narodu polskiego”. Wykład został zorganizowany przez Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie i Wydział Historii Uniwersytetu Warszawskiego.

Jednak badacz nie zdołał dokończyć swojego wystąpienia. „Nagle siedzący wśród publiczności Braun wstał z krzesła, podszedł do mównicy, po czym zniszczył mikrofon (uderzając go o stół) oraz wywrócił stojące z boku sali kolumny nagłaśniające” – opisuje Radio Zet.

– Ten mikrofon mógł równie dobrze rozbić na mojej głowie. Poczułem się jak w Polsce lat 30. Nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło – mówił później Grabowski w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

„Stan wyższej konieczności”

Jak swoje zachowanie tłumaczy polityk Konfederacji? „Wkroczyłem działając w stanie wyższej konieczności, bo za wyższą konieczność uważam kładzenie kresu tego typu prowokacjom wobec narodu polskiego w momencie kiedy znany notorycznie z antypolskiej, łajdackiej kontrfaktycznej, historycznej propagandy osobnik zdecydował snuć narrację, w której jak zwykle w jego twórczości Polscy patrioci zostali obsadzeni w roli czarnych charakterów i ja temu przysłuchiwać się biernie NiE zamierzam” – napisał Braun na Twitterze.

Posła do opuszczenia budynku wezwał dyrektor instytutu, Milos Reznik. Polityk krzyczał do niego, aby „wynosił się z Polski” i że „Niemiec w Warszawie będzie mnie pouczał, bym czegoś nie niszczył” (Reznik jest Czechem).

Choć na miejscu była ochrona, konieczne były wezwanie policji. Gdy ta przybyła, Grzegorz Braun tłumaczył, że „działa w stanie wyższej konieczności”.

– Odmawiam opuszczenia budynku. Zabezpieczam tu naród polski przed prowokacyjnym atakiem na naszą wrażliwość historyczną – twierdził, dodając, że „nie będą nas Niemcy w Polsce uczyć historii”. Wzywał policjantów by „nie dopuszczali do naruszenia jego nietykalności poselskiej”.

W końcu organizatorzy poprosili uczestników wykładu, by opuścili salę i ogłosili, że wydarzenie zostało przerwane. Na zewnątrz budynku czekała popierająca działanie Grzegorza Brauna grupa narodowców.

Szokujące tezy:

W zapowiedzi wykładu można było przeczytać, że „na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci chęć zafałszowania historii Zagłady przez Polaków była niemal powszechna”. Tego rodzaju próby podejmowane były, według Instytutu, zarówno przez „organy państwa polskiego (w ramach tzw. Polskiej Polityki Historycznej – PPH) jak i organizacje i ludzie od państwa niezależni”.

Co więcej, autorzy wpisu stwierdzają, że w tak politycznie głęboko podzielonym społeczeństwie, jak polskie, fałszowanie historii o zagładzie Żydów w czasie II wojny światowej stało się „jednym z nielicznych obszarów”, na którym jest ono w stanie osiągnąć „trwały kompromis”.

„W ostatnich latach do «tradycyjnych» terenów ataku na historię Zagłady – takich jak prace badawcze, książki, publicystyka czy też muzea, dołączyły środki przekazu oparte o media cyfrowe, przede wszystkim Wikipedia, na łamach której trwają próby przeniesienia PPH na arenę międzynarodową” – czytamy dalej w opisie.

=================================

Z: ” Won z Polski “. Grzegorz Braun zablokował antypolski “wykład”

Pytaniem, które się nasuwa jest: Dlaczego po raz kolejny formalna władza ( PiS) dopuszcza do antypolskich ekscesów, a na domiar złego atakuje głosem swoich narratorów jedynego posła, który przerwał prowokację?

Wkroczyłem działając w stanie wyższej konieczności, bo za wyższą konieczność uważam kładzenie kresu tego typu prowokacjom wobec narodu polskiego w momencie kiedy znany notorycznie z antypolskiej, łajdackiej kontrfaktycznej, historycznej propagandy osobnik zdecydował snuć narrację, w której jak zwykle w jego twórczości Polscy patrioci zostali obsadzeni w roli czarnych charakterów i ja temu przysłuchiwać się biernie NiE zamierzam. Grzegorz Braun

„Grabowski, Gross, Engelking. Antypolonici, którzy w dodatku służą Niemcom. Ktoś musiał w końcu powiedzieć stop! Brawo poseł Braun” Tomasz Sommer

Jak dzielnie walczą z inflacją w restauracji sejmowej. Cenowe eldorado dla parlamentarzystów.

Inflacja omija polityków, ceny w sejmowej stołówce ledwo drgnęły.

Maria Glinka 30 maja 2023 ceny-w-sejmowej-stolowce

Cenowe eldorado dla parlamentarzystów. Ceny w sejmowej stołówce

Z ostatnich szacunków Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że inflacja w kwietniu 2023 r. [r/r md] wyniosła 14,7 proc. Gdy przyjrzymy się cenom poszczególnych produktów, to sytuacja wygląda jeszcze gorzej.

W tym miejscu miał pojawić się niestandardowy element artykułu lub reklama, ale nie widzisz żadnego z tych elementów, ponieważ nie wyraziłeś zgody. Swoje ustawienia prywatności możesz zmienić tutaj.

Dla przykładu wędliny podrożały przez rok o 18 proc., jaja o 29 proc., mleko o 31 proc., a cukier aż o 67 proc.

Jednak nie wszędzie. Okazuje się bowiem, że sejmowa stołówka jest zieloną wyspą na mapie inflacji.

„Fakt” porównał tegoroczny cennik dla parlamentarzystów z ubiegłorocznym. Ceny dań garmażeryjnych nawet nie drgnęły. Porcja twarożku 200 g kosztuje dokładnie tyle samo (5 zł). Nie zmieniły się też ceny sałatki jarzynowej 250 g (8 zł), parówki z wody (2,50 zł). Tyle samo politycy płacą za pączka (3,50 zł/szt.), kawę (5,50 zł) czy herbatę (4 zł).

W porównaniu do ubiegłego roku wzrosły jedynie ceny zestawów obiadowych. W marcu 2023 r. dwudniowy zestaw z surówką i kompotem podrożał z 18 do 20 zł. To podwyżka mniejsza niż ogólna inflacja, bo o 11 proc.

Sejm twierdzi, że… jest drożej

Dziennik chciał dowiedzieć się, jaki jest przepis na tanie produkty w stołówce dla polityków. „Ceny w stołówce sejmowej są powiązane z dokonywanymi (w trybie przetargów) zakupami produktów żywnościowych. Dostawcy są wyłaniani w trybie konkurencyjnym” – czytamy w odpowiedzi, którą „Fakt” otrzymał od Centrum Informacyjnego Sejmu.

[—]

Poseł Braun zablokował kłamstwa prof(!) J.Grabowskiego w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie. „Nic nie dało się zrobić”..

Poseł Braun zablokował kłamstwa prof(!) J.Grabowskiego w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie. „Nic nie dało się zrobić”..
Alina@Warszawa w 30-05-2023 posel-braun-zablokowal-klamstwa-prof-jgrabowskiego
 taki tytuł pojawił się na Interii: „Poseł Braun zablokował wykład. Awantura przed debatą o Holokauście(link is external)
Poseł Konfederacji Grzegorz Braun nie dopuścił do wygłoszenia wykładu w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie. Ten miał wygłosić prof. Jan Grabowski, a tematem miał być „Polski (narastający) problem z historią Holokaustu”.
By uniemożliwić wygłoszenie wykładu, poseł Braun usunął naukowca z mównicy, a także zniszczył mikrofon oraz głośnik. Na miejscu interweniowała policja. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z incydentu.
(…)
Gazeta (Wyborcza) podaje też, że Grzegorz Braun miał wyrwać historykowi mikrofon, uderzyć nim o mównicę, a także powyrywać kable z głośników. Z relacji dowiadujemy się też, że polityk miał szybko zostać otoczony przez uczestników spotkania w Niemieckim Instytucie Historycznym. Potwierdzać to mogą nagrania, które pojawiły się w mediach społecznościowych. 
Na jednym z nich, opublikowanym przez Zacharego Mazura z Muzeum Pollin, słyszymy, jak Braun oskarżany jest o „naruszanie mienia” Instytutu. 

  • I tu właśnie nie będą Niemcy uczyć Polaków historii II wojny światowej – odpowiada Braun, na co jedna z osób zwraca mu uwagę, że wykładowcą jest „pański obywatel”. Następnie inna osoba prosi Brauna o „opuszczenie budynku”. 
    Dalej, jak wynika z relacji, Braun odmówił opuszczenia gmachu Niemieckiego Instytutu Historycznego, a na miejsce wezwana została policja. Jak czytamy we wpisie Mazura, Grzegorz Braun miał zakwestionować to, że pracują w służbach i dalej odmawiać opuszczenia sali. 
    Ostatecznie wydarzenie zostało odwołane, ponieważ, jak pisze Zachary Mazur, „nic nie dało się zrobić”, a policja poprosiła uczestników wykładu prof. Grabowskiego o opuszczenie budynku. 
    Awantura w Niemieckim Instytucie Historycznym. Grzegorz Braun odpowiada 
    Do incydentu odniósł się wieczorem sam poseł Konfederacji, który zamieścił wpis na Twitterze.
    „Jeśli słowa 'Roty’ Konopnickiej zdają się komuś zbytecznie drastyczne i anachroniczne – 'Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz…’ – to dzisiejsza prowokacja Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie doskonale ilustruje ich aktualność” – napisał Grzegorz Braun. 
    W kolejnym wpisie poseł uznał, że „wkroczył działając w stanie wyższej konieczności”. 
    „Za wyższą konieczność uważam kładzenie kresu tego typu prowokacjom wobec narodu polskiego w momencie, kiedy znany notorycznie z antypolskiej, łajdackiej kontrfaktycznej, historycznej propagandy osobnik, zdecydował snuć narrację, w której, jak zwykle w jego twórczości, Polscy patrioci zostali obsadzeni w roli czarnych charakterów i ja temu przysłuchiwać się biernie NiE zamierzam” – napisał Braun. 
    Poseł Braun świetnie wykorzystał niemiecko-żydowską prowokację do zrobienia sobie kampanii wyborczej. Szkoda, że tylko on jeden ma tyle faberge, i potrafi wykorzystać posiadany immunitet poselski. Miejmy nadzieję, że awantura będzie nagłośniona w niemieckich mediach i sprowokuje co bardziej dociekliwych niemieckich młodzieńców i panienki do poszukania  prawdziwych powodów ataku posła polskiego Sejmu na wykładowcę NIH w Warszawie.

Były wiceminister infrastuktury Jerzy Szmit: „Ta inwestycja [Lidl] zniszczy Gietrzwałd”

Były wiceminister infrastuktury Jerzy Szmit: „Ta inwestycja zniszczy Gietrzwałd”

30 maja 2023 wiceminister-inwestycja-zniszczy-Gietrzwald

Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury i budownictwa w latach 2015–2017, polityk Prawa i Sprawiedliwości, prezes Fundacji im. Piotra Poleskiego, uważa, że nowe centrum dystrybucyjne Lidla, które ma powstać koło sanktuarium w Gietrzwałdzie, zniszczy to miejsce.

W rozmowie z Jackiem Karnowskim Szmit powiedział: „Budowa wielkiego centrum logistycznego w bezpośredniej bliskości sanktuarium w Gietrzwałdzie zniszczy urok małej, spokojnej, cichej, pięknie położonej miejscowości, która zachowała charakter warmińskiej wsi z górującym nad nią neogotyckim sanktuarium. Nie rozumiem, dlaczego władze gminy, a także powiatu tak bardzo prą do tej inwestycji”.

Już 3 czerwca w sobotę ma odbyć się wielka manifestacja w Gietrzwałdzie przeciwko budowy nowego centrum dystrybucyjnego Lidla 800 metrów od sanktuarium. Przez centrum ma przechodzić ponad 150 tys. ton śmieci rocznie.

Wójt gminy Gietrzwałd Jan Kasprowicz zgodził się na budowę centrum dystrybucyjnego Lidla przeciwko czemu protestują mieszkańcy Gietrzwałdu skupieni w „Komitecie Obrotu Gietrzwałdu”. Jak przekonują, nowa inwestycja zniszczy środowisko, nie była konsultowana z mieszkańcami, a na dodatek gmina, reklamująca się jako „Gmina pełna cudów” straci całkowicie swój charakter, który nadaje jej słynny sanktuarium maryjne w mieście.

Aleksandra Robaszkiewicz, Lidl Polska, przekonuje w obronie inwestycji: „Centra dystrybucyjne, jak to planowane w Gietrzwałdzie, stanowią serce obiegu surowców pochodzących ze sklepów Lidl Polska z całego regionu. Są one na bieżąco kierowane do centrum dystrybucyjnego, aby zoptymalizować transport i ograniczyć objętość przewożonego materiału. Wszystkie surowce są nieustannie przewożone z centrów dystrybucyjnych do recyklerów tak, by jak najszybciej mogły wrócić do obiegu. Chcielibyśmy jednak zaznaczyć, że z centrum dystrybucji odpady będą wyłącznie przekazywane do recyklera – na terenie naszego magazynu surowce nie będą utylizowane, przetwarzane czy spalane”.

„Gazeta Gietrzwałdzka” podaje, że magazyn Lidla każdego roku będzie przyjmował 154 tys. ton odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych. Mieszkańcy zwracają uwagę, że będzie się to działo 800 metrów od sanktuarium na wielkim terenie, co całkowicie zaburzy charakter miejsca. Nie przekonują ich nowe miejsca pracy, bo uważają, że wartość ich nieruchomości drastycznie spadnie.

Jak podaje portal TKO, pierwszy protest zgromadził około 600 pielgrzymów i zakończył się wręczeniem petycji przeciwko budowie Centrum, podpisanej przez 3270 osób. Organizatorzy protestów 3 czerwca zamierzają wręczyć petycję wójtowi, który nie był obecny podczas pierwszego protestu.

Co zabiło 250 tys. Polaków: COVID-19 czy błędy lekarzy?

Co zabiło 250 tys. Polaków: COVID-19 czy błędy lekarzy?

Rafał Górski, redaktor naczelny Tygodnika Spraw Obywatelskich Nr 178 (22) / 2023

co-zabilo-250-tys-polakow

Norman Pieniążek

Genetyk, biolog molekularny. Obronił doktorat w Zakładzie Genetyki Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalista w zakresie diagnostyki molekularnej. Emerytowany pracownik naukowy i wieloletni szef Laboratorium Referencyjnej i Rozwojowej Diagnostyki Molekularnej w Narodowym Centrum Chorób Zakaźnych (National Center for Infectious Diseases – NCID) amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Disease Control and Prevention – CDC). W CDC przepracował 24 lata.

Pierwszą dobrze opisaną epidemią tego wirusa jest epidemia na wycieczkowcu Diamond Princess, który stał przez prawie cały miesiąc luty 2020 roku na redzie w Jokohamie. Na pokładzie było 3711 osób, w tym 2666 pasażerów (średnia wieku 69) i 1045 członków załogi (średnia wieku 36 lat). Po prawie 30 dniach spędzonych w warunkach urągających zasadom postępowania z groźną epidemią, zmarło 8 osób, głównie staruszków stojących nad grobem.
(…)
Ciekawostką jest, że ci sami celebryci, którzy jedli tylko ekologiczną żywność, weganie i wegetarianie, także ci, którzy domagali się zakazania żywności zawierającej GMO ochotniczo szczepili się nieprzetestowanym preparatem genetycznym na nieistniejącego wirusa.
(…)
Sezon na grypę, sezon na grypę! Szczepcie się na grypę, bo będzie źle – to wszystko słyszymy od utytułowanych „ekspertów” i z mediów. A ten cały szum to tylko płatni naganiacze, którzy nie maja pojęcia, ile osób tak naprawdę choruje na grypę i co dają szczepionki.
Norman Pieniążek

Z doktorem Normanem Pieniążkiem, emerytowanym pracownikiem amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), rozmawia Rafał Górski, redaktor naczelny Tygodnika Spraw Obywatelskich.

  1. Co zabiło 250 tysięcy ludzi w Polsce: COVID-19 czy błędy lekarzy?
  2. 3 marca 2020 roku, Tedros Adhanom Ghebreyesus, sekretarz generalny WHO, powiedział: „COVID-19 is a new virus to which no one has immunity”. Jakie trzy kardynalne błędy zrobił w tym zdaniu?
  3. 5 maja 2023 roku Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie odwołała ograniczenia, wprowadzone ze względu na pandemię. Czy pandemia wirusa SARS-CoV-2 istniała naprawdę?
  1. Jakie są trzy najważniejsze błędy związane z koronawirusem, które popełnił polski rząd przez ostatnie trzy lata?
  2. Kto skorzystał, a kto stracił najwięcej na kryzysie związanym z COVID-19?
  3. Czy wyniki badań naukowych zależą całkowicie od tego, skąd pochodzi ich finansowanie?
  4. Przeciwnicy żywności GMO szczepili się preparatem modyfikowanym genetycznie. Co Pan na to?
  1. Co pan sądzi o polowaniu na lekarzy, który uprawia samorząd lekarski?
  2. Jaka jest różnica pomiędzy mediami głównego nurtu w USA i w Polsce w kontekście relacjonowania wydarzeń związanych z COVID-19?
  3. Co my, obywatele, powinniśmy robić, kiedy usłyszymy w mediach ostrzeżenia przed nowym wirusem, np. wirusem grypy?

Film na Youtube został zablokowany przez cenzorą Google ale można posłuchać nagrania:

Proof that the pandemic was planned with a purpose

Marion Koopmans is a virologist from the Dutch government who worked at the World Health Organization and the notorious Wuhan biolab. She stated on national television that for several years the WHO has had a plan for 10 years of pandemics, from 2020 to 2030.

That the WHO had foreknowledge about the first pandemic is obvious from the fact that a few months before the outbreak, they instructed governments around the world to get ready for an imminent outbreak of a respiratory pathogen. How could the WHO know that a pandemic would start within a few months? They even knew what kind of disease it would be!  According to WHO virologist Koopmans, it’s a plan which they have had for many years… „This is the first pandemic” she added.

Listen to her in the video below, and see overwhelming evidence that the pandemic was indeed planned…

Ukraina – kiedy ofensywa? I dlaczego rusza 11 lipca? Żydzi z Waszyngtonu nie mogą się doczekać !

Ukraina – kiedy ofensywa? I dlaczego rusza 11 lipca? Waszyngton nie może się doczekać!

2023-05-30 kiedy-ofensywa-waszyngton-nie-moze

Banderowska Ukraina. Kiedy ofensywa?
Okazuje się, że jest na świecie osoba która wie najlepiej. Nawet podaje datę.

To ta która wulgarnie krzyczała: „Fuck the EU” – Victoria Nuland ujawnia: Ukraińska kontrofensywa rusza 11 lipca, pracowaliśmy nad tym od miesięcy.

Ale tu z mojej strony, ironiczna uwaga. Zawsze dobrze jest podać dokładną datę rozpoczęcia ofensywy, wtedy przeciwnik nie może tego wziąć pod uwagę i szansa na to, że go zaskoczysz jest największa.

„Akuszerka Majdanu” na Kijowskim Forum Bezpieczeństwa potwierdziła rolę Waszyngtonu w konflikcie.

Sekretarz stanu USA Victoria Nuland powiedziała będąc ostatnio w Kijowie, że Waszyngton od sześciu miesięcy planuje ukraińską „kontrofensywy” przeciwko Rosji.

A tu taki mały drobiazg. „Zabawnym” faktem jest to, że nie tylko sekretarz stanu Victoria Nuland jest żydówką, ale także zastępca sekretarza stanu Wendy Sherman i minister spraw zagranicznych Anthony Blinken. Tak więc w rzeczywistości nie jest to Departament Stanu USA, ale Departament żydowski. Dotyczy to również innych ministerstw w Stanach Zjednoczonych Ameryki, które mają znaczenie.

Nuland na Kijowskim Forum Bezpieczeństwa:
„Tę kontrofensywę my planujemy. Pracujemy nad tym od około 4-5 miesięcy, już zaczynamy rozmowy z ukraińskim rządem i przyjaciółmi w Kijowie – zarówno po stronie cywilnej, jak i wojskowej – i o długoterminowej przyszłości Ukrainy” – powiedziała Nuland za pośrednictwem łącza wideo.

Dodała, że ​​atak „prawdopodobnie rozpocznie się i nastąpi jednocześnie” z wydarzeniami takimi jak szczyt NATO na Litwie zaplanowany na 11 lipca.

Jak okazuje się, jej arogancja i butność nie zna i nie ma granic.

Według Nuland, Stany Zjednoczone planują również przyszłą armię Ukrainy, aby odstraszyć Rosję, więc „gdziekolwiek i jakkolwiek to się skończy – rok, sześć lat, 16 lat – nie zrobimy tego ponownie”.

Ta Nuland jest zapewne na jakiś środkach halucynogennych, bo namalowała także różowy obraz przyszłości, w której Ukraina będzie „motorem odrodzenia Europy” i „da demokratyczny przykład… całemu światu”.

Ona i oni, ci ludzie oderwani są od Boga i rzeczywistości. Podobnie jak alkoholik Yoeri Albrecht twierdzi, że na Ukrainie panuje demokracja. Przecież dla tych na Zachodzie „demokratów” zupełnie nieważne jest, że wszystkie partie opozycyjne są zdelegalizowane, a kościoły spalone. To, w jaki sposób Ukraina ten najbiedniejszy, najbardziej skorumpowany i wyludniony kraj Europy ma stać się „motorem odrodzenia Europy”. No ale nie takie brednie można usłyszeć ze strony nawiedzonych przez szatana polityków szczególnie w Stanach Zjednoczonych gdzie istnieje kościół diabła i nazizm jako religia.

Forum zostało zorganizowane przez Fundację Otwarta Ukraina, założoną przez byłego premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, który moderował panel, z którym rozmawiała Nuland. Inny panel był współ-sponsorowany przez Radę Atlantycką, której przedstawiciele przekonywali, że „jedność transatlantycka i silne wsparcie mogą pomóc Ukrainie pokonać Rosję i odnowić europejskie bezpieczeństwo”.

Junta w Kijowie od miesięcy zapowiada wielką „kontrofensywę”. A ten wasal Zachodu Zełenski i inni ukraińscy urzędnicy argumentowali, że nie mają wystarczającej ilości broni, amunicji i sprzętu i potrzebują Zachodu, aby im wysłał więcej. Od czwartku dwóch doradców Zełenskiego wydało publiczne oświadczenia sugerujące, że ofensywa jeszcze się nie rozpoczęła, a trzeci upierał się, że już trwa wzdłuż linii frontu o długości 1200 km.

Ta ukraińska kontrofensywa nie nastąpi. Rosjanie prowadzą intensywną kampanię bombardowań od trzech tygodni i tym razem nie celują w dostawy energii, jak to zrobili po wysadzeniu mostu krymskiego przez terrorystów Zełenskiego ale obecnie po rozpoczęciu kampanii powietrznej celują w magazyny broni NATO. Większość nowych materiałów NATO, które zostały skrupulatnie zebrane w ostatnich miesiącach i wysłane na Ukrainę, nigdy nie trafi na front. A Chmielnicki [Płoskirów md] , gdzie Rosja zbombardowała broń ze zubożonym uranem, nie jest jedynym. … .

Wracając do tego zdania z Nuland:

Według niej Stany Zjednoczone planują, snują w swoich urojeniach teraz również tzw przyszłą armię Ukrainy, aby odstraszyć Rosję, więc „gdziekolwiek i jakkolwiek to się skończy – rok, sześć lat, 16 lat –Robimy to teraz by nie robić tego ponownie”.

Rzeczywiście, Stany Zjednoczone nie zrobią tego ponownie, ponieważ kiedy ta wojna się skończy, wszyscy będą wiedzieć, że amerykańska broń to złom, a Stany Zjednoczone stracą swoją siłę odstraszania. Dla Rosji jest jasne, Ukraina po zakończeniu wyzwalania Ukrainy od banderowskiej i nazistowskiej junty przestanie istnieć i być amerykańską kolonią.

Plany na przyszłość dla Ukrainy mogą być tylko jedne, te które Rosja ma na uwadze, bo na końcu tej niestety krwawej kampanii zniszczenia nazistowskiej ideologii, gangreny którą stworzyły i wspierają Stany Zjednoczone Ameryki i na Zachodzie, Ukrainy już nie będzie! A na pewno jako amerykańskiej nazistowskiej kolonii.

Alfax https://alfax-2020.neon24.org

Czy polski Kościół jest w mocy wariatów? [pogląd optymisty]

Czy polski Kościół jest w mocy wariatów?

W.P. Chicheł 29 maj, 2023 polski-kosciol-jest-w-mocy-wariatow

Mainstreamowe media atakują Kościół Katolicki z każdej strony, ale oczywiście skupiają się tylko i wyłącznie na pedofilii czy pieniądzach. Czasami jest to nawet dobre, jeśli oparte na rzetelnych informacjach i w dobrych intencjach. Jednak to jest dopiero efekt, a nie przyczyna problemów. To właśnie sprawy, które główny nurt popiera, są największą zgubą dla katolicyzmu w naszym laicyzującym się od 1944 roku państwie, ale o tym za moment. To właśnie już wtedy trzeba szukać pewnych przyczyn problemów. To cały ruch „księży patriotów”, tych zdegenerowanych hipokrytów, bandy sodomitów, pedofilów czy alkoholików, którzy poszli na współpracę z bezpieką, jak pijawki wessali się w struktury kościelne.

To wszystko działo się przy aprobacie i pomocy masonerii z zachodu, która rozwaliła Stolicę Apostolską od środka serwując niesamowite przemiany w religii rzymskokatolickiej w ramach Soboru II Watykańskiego. Pod przykrywką odnowy kościoła dostarczono wiele niebezpiecznych treści, które następnie jako „posoborowie” doprowadziły do wręcz protestanckiej, lewicowej rewolucji. Bł. Kardynał Wyszyński dzielnie wstrzymywał przemiany w Polsce, jednak po jego śmierci nie było nikogo, kto zatrzymałby ten proces.

To ten radykalny ekumenizm dozwolił do wielu herezji w tradycji Kościoła. Stąd zeszłotygodniowe gusła o. Macieja Biskupa OP w luterańskim zborze w Warszawie, kiedy odprawiał nie wiadomo co, na ołtarzu okrytym sodomską szmatą i świecami. Nie zdziwiło mnie, że akurat to właśnie ten dominikanin tego dokonał, gdyż on często ma problemy z tożsamością religijną i zmienia się w rabina, a jego największym wrogiem jest obóz narodowy, czyli stronnictwo polityczne postulujące ideę nacjonalizmu chrześcijańskiego.

W tym przykładzie widzimy płynięcie z nurtem ścieków postępowców – Sodomia to normalność, a patriotyzm, co gorsza nacjonalizm to zło, faszyzm. Kilka dni wcześniej dowiedzieliśmy się także, że proboszcz Katedry we Fromborku sobie przeniósł tabernakulum, czyli mieszkanie żywego ciała Jezusa w świątyni, gdzieś do nawy bocznej, hen daleko od ołtarza, ponieważ księża mieli problemy z odprawianiem Novus Ordo. Szkoda, że przewielebnemu Ks. prał. kan. dr Jackowi Wojtkowskiemu nie przyszła do głowy refleksja nad tym kto jest ważniejszy – Chrystus czy wygoda kapłana – sługi!

No, żeby nie było za mało, to mój ulubiony Arcybiskup w Polsce, strażnik tradycji i powagi liturgii, Grzegorz Ryś mianował 9 nadzwyczajnych szafarek (sic!) komunii św. Powoli mamy postęp jak na zachodzie. Czas na „błogosławieństwo” związków sodomczyków i gomorytek oraz walkę o kapłaństwo kobiet. W końcu podstawy już mamy. Jeśli papież Franciszek przyzwala na takie rzeczy Niemcom czy Belgom, bo przecież „to ich wewnętrzna sprawa”. Kardynał Martini i jego grupa zwyciężyła Kościół Katolicki i od 2013 roku ich człowiek – Bergoglio rządzi w Watykanie.

To co śp. Ojciec Święty Benedykt XVI reformował, starał się zwrócić się w kierunku zapomnianej tradycji Kościoła, jak domino Argentyńczyk rozwala. Obecnie „nabożeństwa” ekumeniczne są „pobożne” i „zbliżające” do Chrystusa, a msza trydencka „mąci i dzieli katolików”. Co więcej, ci lefebryści… coraz bardziej widzę w nich ostatnią nadzieję dla cywilizacji zachodniej. Tu nie brakuje powołań, nie ulega się propagandzie LGBTQ+, dba się o liturgię, Św. Tomasz z Akwinu jest podstawą wychowania, a herezja – herezją. Natomiast widząc co się dzieje i zarazem brak jakiejkolwiek reakcji Konferencji Episkopatu Polski, Prymasa Polski czy jakiegokolwiek kardynała, autorytetów wśród duchownych, nasuwa mi się tylko jedno pytanie: Czy polskim Kościołem Katolickim rządzą wariaci?

[Pogląd, jak sądzę, naiwny, czy dziecięcy. A „masoni, żydzi, zboczeńcy”, ew. sataniści – to nie do pomyślenia, nie do napisania?? M. Dakowski]

Duży Miś chodzi po Nowym Sączu. Prezydent dzielnie wydaje oświadczenia i wdraża procedury.

Miś chodzi po Nowym Sączu. Prezydent dzielnie wdraża procedury.

Prezydent Nowego Sącza zaapelował do mieszkańców, by nie wychodzili z domów. „Sytuacja rzeczywiście poważna”

ytuacja-rzeczywiscie-powazna

Niecodzienne sceny rozegrały się rano na ulicach Nowego Sącza. Zaobserwowano tam bowiem niedźwiedzia. Lokalne władze apelują do mieszkańców, by nie wychodzili z domów do czasu wyjaśnienia sytuacji.

We wtorek rano ulicami Nowego Sącza przechadzał się niedźwiedź. O sprawie poinformował w mediach społecznościowych radny tego miasta Leszek Gieniec. Jak zaznaczył, zwierzę było widziane na ulicach Leśnej i Chruślickiej.

Głos w sprawie zabrał także prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel. Poinformował, że miasto wdraża odpowiednie procedury. Jednocześnie zaapelował do mieszkańców, by zachowali ostrożność, ponieważ „sytuacja rzeczywiście jest poważna”.

Sytuacja rzeczywiście poważna, wdrażamy stosowne procedury, proszę Mieszkańców o zachowanie ostrożności. Proszę by osoby, szczególnie Mieszkańcy os. Chruślice, którzy nie muszą opuszczać domów, pozostali w domach do wyjaśnienia sytuacji” – napisał.

Według portalu dts24.pl młody niedźwiedź brunatny był wczoraj widziany w leśnictwie Szczawnik, a później także w leśnictwie Maciejowa. Nie bał się podchodzić do zabudowań.

Uganda: Szczególne oburzenie „Zachodu” wywołało wprowadzenie kary śmierci za przestępstwa takie jak przenoszenie wirusa HIV.

Uganda: Prezydent podpisał ustawę dopuszczającą karę śmierci za homoseksualizm.

Szczególne oburzenie wywołało wprowadzenie kary śmierci za przestępstwa takie jak przenoszenie wirusa HIV.

Posunięcie Ugandy może zachęcić ustawodawców z sąsiedniej Kenii i Tanzanii do przeforsowania podobnych rozwiązań u siebie.

kary-smierci-za-homoseksualizm

Prezydent Ugandy Yoweri Museveni podpisał jedną z najsurowszych na świecie ustaw, uderzających w środowisko LGBTQ.

Przepisy dopuszczają karę śmierci w przypadku „gorszącego homoseksualizmu”. Stosunki osób tej samej płci były już nielegalne w Ugandzie, podobnie jak w ponad 30 krajach afrykańskich, ale nowe prawo idzie dalej.

Przewiduje karę śmierci dla „seryjnych przestępców”, naruszających prawo i przenoszących śmiertelną chorobę, taką jak AIDS, poprzez seks homoseksualny. W ustawie zapisano również 20-letni wyrok za „promowanie” homoseksualizmu.

– Prezydent Ugandy zalegalizował dziś sponsorowaną przez państwo homofobię i transfobię – powiedziała Clare Byarugaba, ugandyjska działaczka na rzecz praw człowieka. – To bardzo mroczny i smutny dzień dla społeczności LGBTIQ, naszych sojuszników i całej Ugandy – dodała.

Krytyka i możliwe sankcje

78-letni prezydent Ugandy (władzę w kraju sprawuje od 1986 r.) nazwał homoseksualizm „odchyleniem od normalności” i wezwał ustawodawców do przeciwstawienia się „imperialistycznej” presji – chodzi o krytykę ze strony Zachodu.

Museveni odesłał pierwotny projekt ustawy uchwalony w marcu z powrotem do prawodawców, prosząc ich o złagodzenie niektórych przepisów. Reuters wskazuje, że Uganda, która otrzymuje co roku miliardy dolarów „pomocy zagranicznej”, może teraz spotkać się z sankcjami.

Dominic Arnall, dyrektor generalny Open For Business, koalicji firm, w skład której wchodzą Google (GOOGL.O) i Microsoft (MSFT.O), powiedział, że grupa jest głęboko rozczarowana. – Nasze dane pokazują, że to prawo jest sprzeczne z interesami postępu gospodarczego i dobrobytu wszystkich obywateli Ugandy– wskazał.

Szczególne oburzenie wywołało wprowadzenie kary śmierci za przestępstwa takie jak przenoszenie wirusa HIV.

Według Reutersa, posunięcie Ugandy może zachęcić ustawodawców z sąsiedniej Kenii i Tanzanii do próby przeforsowania podobnych rozwiązań u siebie.

Holandia pozwala zabijać nawet noworodki [eutanazja] „ze względu na jakość życia”. Minister Kuipers cieszy się.

Holandia pozwala zabijać nawet noworodki [eutanazja] „ze względu na jakość życia”. Minister Kuipers cieszy się.

Holenderskie przepisy dotyczące eutanazji obejmują dzieci poniżej 12 roku życia.

Po – i tylko po – zabiciu dziecka, prokuratura i komisja rewizyjna dokonają przeglądu zdarzenia w celu ustalenia, czy zostało ono przeprowadzone z należytą starannością.

=============================

Michael Haynes dutch-euthanasia-laws-extend-to-children

Holandia przoduje w programie „kulturowego samobójstwa”, a ustawodawcy zatwierdzili eutanazję dla dzieci poniżej 12 roku życia. W ogłoszeniu z 14 kwietnia holenderski minister zdrowia Ernst Kuipers napisał, że środki te będą skierowane do „nieuleczalnie chorych dzieci, które cierpią beznadziejnie i nieznośnie, u których opcje opieki paliatywnej nie są wystarczające, aby złagodzić cierpienie i u których oczekuje się śmierci w dającej się przewidzieć przyszłości”.

[Przecież Ten WARUNEK dotyczy WSZYSTKICH LUDZI.. md]

Z powodu tej zmiany obywatele Holandii mogą być legalnie zabijani na każdym etapie życia: w łonie matki poprzez aborcję, w młodości poprzez eutanazję, a na późniejszych etapach życia poprzez wspomagane samobójstwo lub eutanazję.

========================

Co przewiduje nowe prawo?

Obecne przepisy – program przerywania ciąży i przerywania życia noworodków – zostały zmienione, aby objąć dzieci w wieku od 1 do 12 lat. Jak zauważono, argumentował, że miałoby to wpływ na „nieuleczalnie chore dzieci, które cierpią beznadziejnie i nie do zniesienia, u których opcje opieki paliatywnej nie są wystarczające, aby złagodzić cierpienie i u których oczekuje się śmierci w dającej się przewidzieć przyszłości”.

Ustawodawstwo dodaje, że lekarz musi „w pełni” poinformować dziecko [roczne!! md] i rodziców o rzekomym „beznadziejnym i nieznośnym” cierpieniu. Co więcej, lekarze i rodzice powinni przekazać dziecku (w wieku od 1 do 12 lat) w „sposób odpowiedni do jego zrozumienia”, że „zakończenie życia jest jedyną rozsądną możliwością usunięcia cierpienia”.

Minister Kuipers dodał, że spodziewa się od 5 do 10 dzieci „dotkniętych” w ten sposób każdego roku – czyli legalnie zabijanych przez państwo.

„Cieszę się, że po intensywnych konsultacjach ze wszystkimi zaangażowanymi stronami doszliśmy do rozwiązania, dzięki któremu możemy pomóc tym nieuleczalnie chorym dzieciom, ich rodzicom, a także ich lekarzom” – oświadczył minister zdrowia.

Rzecznik holenderskiego ministerstwa zdrowia dodał, że jeśli dziecko nie może wyrazić zgody na uśmiercenie, jego rodzice mogą to zrobić.

Po – i tylko po – zabiciu w ten sposób każdego dziecka, prokuratura i komisja rewizyjna dokonają przeglądu zdarzenia w celu ustalenia, czy zostało ono przeprowadzone z należytą starannością i zgodnie z procedurą prawną.

Holandia i eutanazja: Wcześniejsze przepisy

Jeszcze przed wprowadzeniem nowych poprawek, w Holandii obowiązywały już przepisy dotyczące zabójstw małych dzieci.

Od 2002 roku Holandia zatwierdziła legalną eutanazję dla osób, w tym dzieci w wieku 12 lat i starszych. W przypadku dzieci w wieku od 12 do 16 lat wymagana jest zgoda rodziców na ich zabicie. Jednakże nieletni powyżej 16 roku życia są uznawani za prawnie zdolnych do podejmowania własnych decyzji.

Ustawa z 2002 r. o zakończeniu życia na życzenie i wspomaganym samobójstwie (procedury odwoławcze) stanowi, że dana osoba musi doświadczać „nieznośnego cierpienia” i nieuleczalnej choroby.

Zgodnie z niesławnym protokołem z Groningen z 2004 r., dzieci poniżej pierwszego roku życia mogą zostać poddane eutanazji, jeśli zostanie uznane, że istnieje „pewna” diagnoza „beznadziejnego i nieznośnego cierpienia”. Na papierze muszą być spełnione inne wymogi, w tym świadoma zgoda rodziców.

W 2013 r. holenderscy lekarze bronili protokołu w Journal of Medical Ethics, mówiąc: „Postanowiliśmy stworzyć protokół, który pomógłby nam wybrać eutanazję, jeśli byłoby to właściwe w przyszłych przypadkach”.

Ustalili oni pięć warunków regulujących praktykę eutanazji noworodków. Są to: (1) diagnoza i rokowania muszą być pewne, (2) beznadziejne i nieznośne cierpienie musi być obecne, (3) potwierdzająca druga opinia niezależnego lekarza, (4) oboje rodzice wyrażają świadomą zgodę i (5) procedura musi być przeprowadzona ostrożnie, zgodnie ze standardami medycznymi.”

Lekarze dodali, że do 2013 r. 60% zgłoszonych przypadków eutanazji dzieci poniżej 1. roku życia stanowiły „niestabilne dzieci z nieuchronną śmiercią, podczas gdy pozostałe 40% dotyczyło stabilnych noworodków [poddanych eutanazji] ze względu na jakość życia”.

Aborcja w tym kraju jest również powszechnie dozwolona. Zalegalizowana w 1984 roku, aborcja jest prawnie dozwolona z dowolnego powodu do 24 tygodnia ciąży matki. Po tym czasie aborcja jest technicznie nielegalna, ale dozwolona, ponieważ nie jest ścigana, jeśli spełnione są różne powody, w tym:

Matka pragnąca aborcji z powodu „fizycznego lub psychicznego cierpienia” związanego z ciążą.

Dziecko cierpi z powodu „obecnego lub przewidywalnego beznadziejnego cierpienia”.

Przy takim zakresie przepisów dotyczących holenderskich obywateli w łonie matki i na późniejszych etapach życia, jedyną grupą wiekową chronioną przed zabiciem przez państwo były dzieci w wieku od 1 do 12 lat. Nadchodzące zmiany w przepisach dotyczących eutanazji zapewnią, że śmierć sponsorowana przez państwo będzie dostępna dla wszystkich grup wiekowych.

Zmiany prawne wywołały oburzenie wśród działaczy pro-life. Rzeczniczka Right To Life UK Catherine Robinson zauważyła, że „każdy kraj, który wprowadził eutanazję, stopniowo usuwał zabezpieczenia”. „Holandia nie jest wyjątkiem” – dodała – „i dowodzi, że po wprowadzeniu takich przepisów prawie zawsze następuje rozszerzenie kryteriów, co naraża życie bezbronnych osób”.

Kanadyjski działacz pro-life Alex Schadenburg – dyrektor wykonawczy Euthanasia Prevention Coalition – napisał, że rozszerzenie protokołu z Groningen na dzieci w wieku od 1 do 12 lat oznacza, że „dojdzie do śmierci w wyniku eutanazji dzieci, które mogą mieć uleczalne schorzenia”.

Kampania medialna i liczby zgonów

Proponowane zmiany w holenderskich przepisach dotyczących eutanazji są forsowane przez rząd i mają zostać wydane w drodze rozporządzenia ministra. W związku z tym nie będą one wymagały szerszego zatwierdzenia przez holenderski parlament, ponieważ przyjmą formę niewielkiej zmiany istniejącego prawa.

Promowanie zabijania dzieci nie jest nowym wydarzeniem, ale w rzeczywistości stanowiło część wielu zmian w holenderskim prawie.

Po miesiącach debat rząd ogłosił w 2020 r., że dzieci poniżej pierwszego roku życia będą wkrótce legalnie zabijane.

Ówczesny minister zdrowia Hugo de Jonge bronił tego posunięcia jako czegoś, co przyniosłoby korzyści „niewielkiej grupie nieuleczalnie chorych dzieci, które cierpią bez nadziei i doznają nieznośnego cierpienia”.

Wskazał na badanie, argumentując, że „pokazuje ono, że istnieje potrzeba aktywnego zakończenia życia wśród lekarzy i rodziców nieuleczalnie chorych dzieci, które cierpią beznadziejnie i nieznośnie i umrą w dającej się przewidzieć przyszłości”.

„W niewielkiej liczbie przypadków opieka paliatywna nie jest wystarczająca”, argumentował minister. „Z tego powodu niektóre dzieci niepotrzebnie cierpią bez nadziei na poprawę”.

Po tym ogłoszeniu uruchomiono petycję sprzeciwiającą się temu posunięciu, w której czytamy: „Innymi słowy, prawo chroniłoby lekarzy, którzy są gotowi zabijać chore dzieci”. Do tej pory zebrano pod nią ponad 100 000 podpisów.

Zmiana prawna wprowadzona przez ministra de Jonge nie nastąpiła w przewidywanym terminie, co oznacza, że jego następca, minister Kuipers, otrzymał obowiązek rozszerzenia prawa.

Podczas gdy Kuipers argumentował, że jego nowa zmiana prawna doprowadzi do śmierci „tylko” od 5 do 10 dzieci, statystyki wskazują na znaczny i stały wzrost liczby osób zabitych w wyniku eutanazji lub wspomaganego samobójstwa.

Oficjalne dane z 2021 r., opublikowane przez Regionalny Komitet ds. Przeglądu Eutanazji (RTE), ujawniły, że eutanazja stanowiła 4,5% wszystkich zgonów w kraju, z 7 666 zabitymi osobami. Liczba ta została opisana jako „najwyższa w historii”.

Liczba ta znacznie wzrosła (o 13,7%) w ciągu następnych dwunastu miesięcy, a 5,1% zgonów przypisano eutanazji w 2022 r., ustanawiając tym samym nowy rekord drugi rok z rzędu. Łącznie odnotowano 8 720 zgonów w wyniku eutanazji.

Rzeczywiście, dane z 2022 r. ujawniają niepokojący trend przyspieszonego wzrostu liczby osób zabitych w wyniku eutanazji, ponieważ wcześniej roczny wzrost wynosił 10%, podczas gdy w 2022 r. wzrost wyniósł 13,7%.

Z tej liczby około 288 osób z demencją zostało zabitych w drodze eutanazji.

Tak więc Holandia, kierowana przez polityków skupionych na zabijaniu holenderskiej ludności, wkrótce zezwoli na mordowanie niewinnych istot ludzkich na każdym etapie życia, od łona matki po starość.

Kara śmierci za „poważny homoseksualizm”. Jedna z najsurowszych ustaw anty-LGBT na świecie. Czy USA i Holandia wypowiedzą Ugandzie wojnę?

Kara śmierci za „poważny homoseksualizm”. Prezydent podpisał jedną z najsurowszych ustaw anty-LGBT na świecie. Czy USA i Holandia wypowiedzą Ugandzie wojnę?

Związki osób tej samej płci były już nielegalne w Ugandzie, podobnie jak w ponad 30 krajach afrykańskich

https://nczas.com/2023/05/29/kara-smierci-za-powazny-homoseksualizm-prezydent-podpisal-jedna-z-najsurowszych-ustaw-anty-lgbt-na-swiecie/

Prezydent Ugandy Yoveri Museveni podpisał w poniedziałek ustawę penalizującą homoseksualizm, jego propagowanie oraz nie informowanie władz o znanych związkach homoseksualnych – poinformowała agencja Reutera. Stany Zjednoczone natychmiast zagroziły Ugandzie sankcjami, Holandia wstrzymała pomoc finansową.

Związki osób tej samej płci były już nielegalne w Ugandzie, podobnie jak w ponad 30 krajach afrykańskich, ale nowe prawo idzie znacznie dalej. Przewiduje ono karę śmierci dla „seryjnych przestępców” łamiących prawo i przenoszących nieuleczalne choroby, takie jak HIV/AIDS, poprzez seks homoseksualny. Przewiduje również karę 20 lat pozbawienia wolności za „promowanie” homoseksualizmu, przypomina agencja Reutera.

– Prezydent Ugandy zalegalizował dziś (poniedziałek) sponsorowaną przez państwo homofobię i transfobię – powiedziała Clare Byarugaba, ugandyjska działaczka na rzecz „praw człowieka”. – To bardzo mroczny i smutny dzień dla społeczności LGBT, naszych sojuszników i całej Ugandy.

– Ten haniebny akt jest ostatnim ogniwem w trendzie łamania praw człowieka w Ugandzie – oświadczył prezydent USA Joe Biden. Prezydent ostrzegł, że Stany Zjednoczone przyjrzą się, wpływowi nowej ustawy „na wszystkie obszary zaangażowania Ameryki w Ugandzie”.

Stosunek władz Ugandy do osób homoseksualnych uległ w ostatnich latach zaostrzeniu, co po części spowodowały kampanie zachodnich społeczności chrześcijan ewangelicznych.

Inną przyczyną – zauważa Reuters – jest fakt, że w dawnym brytyjskim prawie, które obowiązywało również w koloniach, relacje homoseksualne były uważane za przestępstwo. Kiedy zaś zostało zliberalizowane w 1967 roku, większość dawnych kolonii była już niepodległa, toteż brytyjska liberalizacja nie wywarła na nie żadnego wpływu.

Na ugandyjskie prawo zareagowała potępieniem Unia Europejska i ONZ. Holandia powiadomiła o natychmiastowym wstrzymaniu pomocy: minister Liesje Schreinemacher powiadomiła, że wstrzymano 25 mln euro pomocy w ramach programu wspierania organów ścigania i zapowiedziała zablokowanie środków pochodzących z innych programów.

Uganda uzyskuje każdego roku miliardy dolarów pomocy zagranicznej.

Prezydent Ugandy podpisał ustawę anty-LGBT. Przewiduje nawet karę śmierci. Wściekłość Bidena – w obronie „personelu ambasady USA, turystów i biznesmenów”.

Prezydent Ugandy podpisał ustawę anty-LGBT. Przewiduje nawet karę śmierci. Wściekłość Bidena – w obronie „personelu ambasady USA, turystów i biznesmenów”.

Obowiązek informowania władz o przypadkach homoseksualizmu. Ustawa przewiduje kary więzienia za te czyny, a nawet karę śmierci w szczególnie rażących przypadkach. Biden grozi sankcjami i wycofaniem pomocy

ustawe-anty-lgbt-biden-grozi-sankcjami

Prezydent USA Joe Biden zapowiedział, że rozważy sankcje oraz zrewiduje wszystkie aspekty współpracy z Ugandą po tym, jak prezydent tego kraju podpisał ustawę penalizującą homoseksualizm, w tym z użyciem kary śmierci. Biden ocenił, że ustawa jest „tragicznym pogwałceniem uniwersalnych praw człowieka”.

Wprowadzenie ustawy antyhomoseksualnej jest tragicznym pogwałceniem uniwersalnych praw człowieka – takim, które nie jest godne narodu ugandyjskiego i naraża na ryzyko perspektywę kluczowego wzrostu gospodarczego dla całego kraju – powiedział Biden w oświadczeniu wydanym przez Biały Dom, w którym wezwał do natychmiastowego zniesienia prawa.

Prezydent USA stwierdził, że nowe prawo, w połączeniu z „alarmującym trendem” naruszeń praw człowieka i korupcji w Ugandzie stwarza zagrożenie dla wszystkich mieszkających w tym kraju, w tym personelu ambasady USA, turystów i biznesmenów.

Zapowiedział też, że polecił Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, by przeanalizowała wpływ ustawy na „wszystkie aspekty zaangażowania USA w Ugandzie”, w tym zdolność do kontynuowania pomocy między innymi w ramach programu PEPFAR skupionego na wspieraniu cierpiących na AIDS. Zasugerował też, że może to wpłynąć na preferencyjne warunki w handlu z USA, a jego administracja rozważa dodatkowe sankcje i zakazy wjazdu do USA dla wszystkich zaangażowanych w naruszenia praw człowieka i korupcję.

Biden zareagował w ten sposób na podpisanie w poniedziałek przez prezydenta Yoveriego Museveniego ustawy penalizującej homoseksualizm, jego propagowanie oraz nakładającej obowiązek na informowanie władz o znanych przypadkach homoseksualizmu. Ustawa przewiduje kary więzienia za te czyny, a nawet karę śmierci w szczególnie rażących przypadkach.

Konfiskata majątków – za domniemania – to kompletna barbaria. I to w konstytucji!!

Konfiskata majątków – za domniemania – to kompletna barbaria

Na podst.: to-zamieni-panstwo-w-kompletna-barbarie

Sławomir Mentzen

Konfiskata majątków

Druga sprawa jest ciekawsza – powiedział, a następnie odczytał propozycję zmian:

art. 234a: „W razie zbrojnej napaści na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub zbrojnej napaści na terytorium innego państwa powodującej bezpośrednie zewnętrzne zagrożenie RP lub jej porządku publicznego, majątek, który znajduje się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej może zostać przejęty przez Skarb Państwa z mocą prawa i bez odszkodowania, w przypadku gdy można domniemywać, że majątek ten jest wykorzystywany lub może być wykorzystany w jakiejkolwiek części do finansowania lub wspierania w innej formie tej napaści lub działań z nią związanych, w szczególności ze względu na osobiste, organizacyjne lub finansowe powiązania właściciela majątku z podmiotem dokonującym napaści”.

Mamy konstytucyjne np. domniemanie niewinności, że dopóki komuś nie udowodnimy winy, to on jest niewinny. Tak działa współczesny system prawny, są to podstawowe zasady naszej cywilizacji. Mamy też zasadę, że nie można nikomu odbierać własności bez odszkodowania, bez jakiegoś strasznie ważnego powodującej – skomentował Mentzen.

Jak podkreślił „tu mamy dwa tak naprawdę domniemania”.Pierwsze jest takie, że ktoś napadł na jakieś inne państwo i my czujemy się, że jest to bezpośrednie zagrożenie dla Rzeczypospolitej Polskiej. To jest sprawa dosyć ocenna – powiedział.

Mamy drugie domniemanie, że ktoś ma majątek i ten majątek, domniemujemy, on go wcale nie musi wykorzystywać, tylko domniemujemy, że ten majątek posłuży finansowaniu tego obcego państwa, które np. napadło naszego sąsiada – dodał.

Nie doszło do żadnego finansowania, nawet nie mamy pewności, czy ta wojna, która gdzieś się toczy, rzeczywiście jest dla nas zagrożeniem, czy też nie jest dla nas zagrożeniem, a mimo to komuś bez odszkodowania zabieramy jego własność – podkreślił.

Nie mamy nawet zamkniętego katalogu przyczyn, kiedy to może być odebrane – wskazał. W dalszej części stwierdził, że „jest to strasznie nieprecyzyjny, niezgodny chyba z 7 czy 8 innymi artykułami Konstytucji przepis, który mam nadzieję nie znajdzie żadnego poparcia w Sejmie”. W ocenie prezesa Nowej Nadziei „to zamieni jeszcze jako-tako cywilizowane państwo w kompletną barbarię”.

„Szczepionki” COVID najpewniej spowodowały ponad 25 000 nowych przypadków stwardnienia rozsianego (MS)

„Szczepionki” COVID najpewniej spowodowały ponad 25 000 nowych przypadków stwardnienia rozsianego (MS)

Ponieważ media ukrywają dowody związku przyczynowego, chciałem się tym z wami podzielić. Następnie zadaj sobie pytanie, dlaczego CDC milczy? Dlaczego nie możemy prowadzić dialogu dotyczącego danych?

STEVE’A KIRSCH 29 MAJA 2023

Streszczenie artykułu A , które pojawiło się na stronie internetowej WHO, wywołało spore zamieszanie, ponieważ pokazało biologiczny mechanizm, w jaki szczepionki COVID mogą wywołać stwardnienie rozsiane. 

Uwaga: link prowadzi do „weryfikacji faktów” potwierdzającej, że streszczenie znajdowało się na stronie internetowej WHO, ponieważ WHO usunęła je po tym, jak ludzie je zauważyli.

W artykule nie podano, jak powszechne jest to zjawisko ani czy jest przyczynowe. Z pewnością wygląda to na związek przyczynowy, ale związek przyczynowy wymaga czegoś więcej niż tylko biologicznej wiarygodności.

W tym artykule pokażę:

  1. Jak oszacować liczbę przypadków (ponad 25 000)
  2. Jak można udowodnić, że wszystkie 5 kryteriów przyczynowości jest spełnionych

To również pokazuje, że CDC jest skorumpowane, że ukrywa te informacje. Mogli z łatwością przeprowadzić te same badania, które ja przeprowadziłem i zweryfikować, czy wszystkie pięć wymagań przyczynowości zostało spełnionych. Dziwisz się, że tego nie zrobili?

Obserwacje (w VAERS iw artykułach cytowanych poniżej) nie mogą być wyjaśnione w żaden inny sposób.

Jeśli ktoś ma bardziej wiarygodne wyjaśnienie 28-krotnego wzrostu wskaźników zgłaszania w VAERS, zamieniam się w słuch (w przypadku objawów niezwiązanych ze szczepionką wskaźniki zgłaszania w zapytaniach są porównywalne).

Wiele artykułów potwierdza hipotezę, że szczepionki przeciwko COVID powodują stwardnienie rozsiane

Oto pięć przykładów: [rozmnożone dwukrotnie – bo i po polsku]

  1. Rzadka prezentacja niezdiagnozowanego stwardnienia rozsianego po szczepionce COVID-19A rare presentation of undiagnosed multiple sclerosis after the COVID-19 vaccine
  2. Pierwsza manifestacja stwardnienia rozsianego po immunizacji szczepionką Pfizer-BioNTech COVID-19
  3. First manifestation of multiple sclerosis after immunization with the Pfizer-BioNTech COVID-19 vaccine
  4. Nowa diagnoza stwardnienia rozsianego w kontekście ekspozycji na szczepionkę mRNA COVID-19
  5. New diagnosis of multiple sclerosis in the setting of mRNA COVID-19 vaccine exposure
  6. Nawrót stwardnienia rozsianego po szczepieniu na COVID-19: przegląd systematyczny oparty na opisach przypadków
  7. Multiple sclerosis relapse after COVID-19 vaccination: A case report-based systematic review

Ostro – ale fałszywie – grają na dudach. Na Dudzie?

Bat na niezależnych dziennikarzy? Wiceminister: Wielu powinno stanąć przed TĄ komisją.

Prezydent Andrzej Duda błyskawicznie zdecydował o podpisaniu ustawy, dzięki której warszawski rząd będzie mógł stworzyć zależną od polityków komisję weryfikacyjną do spraw badania rosyjskich wpływów. Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz zasugerował, że przed komisją powinno się postawić dziennikarzy.

Komisję Sejm powołał, odrzucając weto Senatu, pod koniec ubiegłego tygodnia. Z obozu prezydenckiego, ustami Andrzeja Dery, płynęły wieści, że prezydent decyzję o podpisaniu bądź zawetowaniu ustawy podejmie w „mniej niż trzy tygodnie”.

Podjął już po kilku dniach. W poniedziałek 29 maja przed południem Duda oświadczył, że zdecydował się „na podpisanie ustawy”. Jednocześnie Duda poinformował, że poza podpisaniem ustawy, skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. To raczej rzadki ruch – dotychczas, przy ewentualnych wątpliwościach, prezydent najpierw kierował ustawę do TK, a potem podpisywał.

Publicyści ostrzegają, że komisja może być niebezpiecznym narzędziem w rękach państwa. Warszawa będzie mogła jak nigdy wcześniej zastraszać dziennikarzy i osoby publiczne.


Czytaj więcej: Prezydent podpisał niebezpieczną ustawę. Warzecha: „Kpiny w żywe oczy”


Komisja będzie batem na niepokornych dziennikarzy?

Niestety, obawy niezależnych publicystów zdaje się potwierdzać wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz, który zasugerował, że przed komisją powinno się postawić dziennikarzy.

==================================

mail:

Anioł z dudami” – Jan Matejko

Skoncentrowany atak na Sanktuarium Maryjne w Gietrzwałdzie – trwa.

Dyrektorka RDOŚ odpowiada na List Komitetu Obrony Gietrzwałdu w sprawie inwestycji LIDLa

Otrzymaliśmy odpowiedź Pani Agaty Moździerz – Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Olsztynie na list otwarty Komitetu Obrony Gietrzwałdu. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi od Wójta Gietrzwałdu Jana Kasprowicza i Starosty Olsztyńskiego Andrzeja Abako. Odpowiedź dyrektorki RDOŚ, zgodnie z życzeniem, publikujemy w całości.

==========================

17 maja 2023 r. na portalu debata.olsztyn.pl został opublikowany list otwarty Komitetu Obrony Gietrzwałdu, w którym zawarto między innymi informacje o przebiegu procedury w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji polegającej na budowie Centrum Dystrybucyjnego LIDL Gietrzwałd. Z przykrością stwierdzam, że pewne fakty zostały nadinterpretowane, a użyte w tym liście frazy usiłują obrazić mnie oraz moich współpracowników z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, zarzucając im brak kompetencji. Nie przystoi w publicznej dyskusji stosować narracji wykraczającej poza społeczne ramy kultury.

Nie jest prawdą, wbrew twierdzeniom przedstawicieli Komitetu, że łamane jest prawo, a konkretnie zakaz wykonywania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu, obowiązujący w granicach Obszaru Chronionego Krajobrazu Doliny Pasłęki.

Nie każde działania inwestycyjne prowadzą do przekształcenia rzeźby terenu. Podkreślam, że zagadnienie ewentualnej zmiany ukształtowania terenu było przedmiotem wnikliwych analiz. Stopień szczegółowości informacji zawartych w dokumentacji środowiskowej pozwolił mi na stwierdzenie, że takiego naruszenia nie będzie. Grunty orne, na których zaplanowano inwestycję są wypłaszczone, co prawda ze spadkiem, jednakże pozbawione wyraźnych wzniesień, skarp i dolin. Poziom posadowienia planowanego budynku nawiązuje do ukształtowania terenu.

Hala magazynowa będzie uwzględniać istniejącą rzeźbę terenu, a wszystkie masy ziemne wydobyte w trakcie procesu budowlanego zostaną wykorzystane w obrębie budynku i placów utwardzonych. Zatem prace ziemne związane z wykopami i nasypami ograniczą się do fundamentów budowanych obiektów. Teren inwestycji (działka) ma powierzchnię około 41 ha, z czego wykorzystanych pod inwestycję (hala i parkingi) będzie około 17 ha. Pozostała część będzie terenem zielonym, tj. powierzchnią biologicznie czynną.

Mimo że inwestycja zmieni lokalny krajobraz, nie oznacza to, że naruszy ona przepisy prawa oraz cel, dla którego został ustanowiony obszar chronionego krajobrazu. Podkreślam, że taką formą ochrony objęte jest ok. 40% powierzchni województwa warmińsko-mazurskiego. Są to rozległe tereny, na których możliwe jest (i tak też się dzieje) prowadzenie działalności gospodarczej.

Nie można jednoznacznie przesądzić, że powstanie tej inwestycji spowoduje automatycznie zabudowę kolejnych powierzchni (jak podaje Komitet – 200 ha). O ile obecny obiekt nie naruszy celów, dla których utworzono obszar chronionego krajobrazu, to kolejne plany zabudowy (jeśli oczywiście takie będą) powinny być oceniane w kontekście skumulowanego ich oddziaływania na ten obszar.

Nieprawdą jest, wbrew twierdzeniom Komitetu, że na obszarze chronionego krajobrazu nie mogą być realizowane inwestycje, dla których orzeczono obowiązek sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko. Nawet gdyby dla tej inwestycji był sporządzony taki raport, to jej realizacja – z punktu widzenia przepisów prawa – nie byłaby wykluczona. Wyartykułowany przez Komitet brak konieczności sporządzenia tego dokumentu nie oznacza, że ocena wpływu na środowisko nie została dokonana. Taka teza wprowadza w błąd opinię publiczną.

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie dokonał oceny wpływu planowanej inwestycji na środowisko. Posiłkując się dokumentacją środowiskową, złożoną na potrzeby wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, kompleksowo przeanalizowano wpływ zamierzenia na poszczególne komponenty środowiska. Umożliwiło to wskazanie warunków realizacji i eksploatacji gwarantujących, że inwestycja będzie bezpieczna dla lokalnej przyrody i zdrowia ludzi. Obiekt w normalnym użytkowaniu nie będzie stanowił ponadnormatywnego zagrożenia dla środowiska.

Odnosząc się do zarzutów dotyczących analizy hałasu należy zgodzić się, że w dokumentacji przytoczono założenia dotyczące liczby pojazdów na poziomie 160 samochodów ciężarowych i 180 osobowych w ciągu doby, a do obliczeń emisji hałasu przyjęto 148 ciężarowych i 299 osobowych. Liczba pojazdów uwzględniona w obliczeniach jest dla organu wartością deklarowaną przez inwestora, a w tym przypadku przyjętą na podstawie liczby miejsc parkingowych na terenie inwestycji.

Brak przekroczenia norm hałasu zostanie zweryfikowany poprzez powykonawcze pomiary emisji hałasu, do których zobowiązuje inwestora decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach.

W kwestii zaś wycinki drzew informuję, że usunięcie drzew z alei przydrożnej to następstwo przebudowy drogi planowanej przez Powiatową Służbę Drogową w Olsztynie. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie ocenił wycinkę w kontekście przyrodniczym, nakazując jej przeprowadzenie poza okresem lęgowym ptaków, a w ramach rekompensaty wykonanie nasadzeń 72 drzew rodzimych gatunków.

Z uwagi na fakt, że droga ujęta jest w gminnej ewidencji zabytków, jej przebudowa będzie wymagała opinii Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie. Opinia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Olsztynie i opinia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie to dwa niezależne stanowiska, do uzyskania których zobowiązany jest inwestor i to on powinien dopilnować dopełnienia wszystkich obowiązków nałożonych na niego przepisami prawa. Sama budowa centrum dystrybucyjnego nie wymaga usunięcia drzew i krzewów. Nasadzonych zostanie natomiast 126 drzew.

Odnosząc się zaś do skierowanego do mnie apelu przedstawicieli Komitetu, z pełną odpowiedzialnością zapewniam, że pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie są osobami doświadczonymi, posiadającymi niezbędną wiedzę merytoryczną, która umożliwia im rzetelne i zgodne z prawem opiniowanie i uzgadnianie planowanych przedsięwzięć, zawsze w oparciu o te same kryteria.

Na koniec jeszcze chciałabym podkreślić, że Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie analizował oddziaływanie inwestycji wyłącznie w zakresie, w jakim umożliwiają mu to jego kompetencje. Nie należy do nich ocena zasadności realizacji przedsięwzięcia oraz stopień pożądania przez lokalne społeczeństwo. Politykę przestrzenną gminy kształtuje organ gminy, który ma największą wiedzę na temat kierunków i możliwości jej rozwoju, a także akceptacji społecznej.

Oświadczam również, że wszystkie wypowiedzi rzeczniczki prasowej Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Olsztynie dla mediów, dotyczące tej inwestycji, są zgodne z prawdą.

Agata Moździerz

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie

 ===========================================

Pytanie wysłane do Dyrektor, po publikacji odpowiedzi.

Szanowna Pani Dyrektor,

W Pani odpowiedzi nie wyczytałem odniesienia się do jednego z zarzutów z zawartych w Liście otwartym Komitetu Obrony Gietrzwałdu: Cytuję ten zarzut:

Na pewne usprawiedliwienie RDOŚ, Wód Polskich, Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego można przyjąć, że wszystkie te instytucje dostały od Wójta Gminy Gietrzwałd wadliwy dokument do oceny, czy potrzebny jest Raport Oddziaływania na Środowisko. Jest nazwany Planem Zagospodarowania Terenu, ale nim nie jest, bo nie spełnia wymogów dla tego typu dokumentów wg. przepisów prawa budowlanego – NIE POKAZUJE ŻADNYCH SKARP, ROWÓW, NASYPÓW będących rezultatem tej inwestycji co jest kluczowe dla wydania opinii.

Znamienne jest, że Wójt Gminy Gietrzwałd Jan Kasprowicz w wydanej Decyzji Środowiskowej 1/DŚ/2023 załączył już całkiem inny PZT z zaznaczonymi skarpami i nasypami także w załączeniu do wglądu.

Inaczej mówiąc kluczowe opinie RDOŚ, Wód Polskich, Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego – czy jest potrzebny Raport Oddziaływania na Środowisko, zostały wydane na podstawie dokumentu mającego niewiele wspólnego z prawdą. Koniec cytatu.

Uprzejmie proszę o potwierdzenie lub zaprzeczenie, czy Pani decyzja została oparta o „wadliwy dokument” – Plan Zagospodarowania Terenu – w którym Wójt Gminy Gietrzwałd nie wykazał żadnych skarp, rowów i nasypów?

Uprzejmie proszę o dołączenie do odpowiedzi tego dokumentu.

Z poważaniem

Adam Socha