New York Supreme Court reinstates all employees fired for being unvaccinated, orders backpay. Being vaccinated 'does not’ stop the spread of COVID-19

New York Supreme Court reinstates all employees fired for being unvaccinated, orders backpay

State Supreme Court found that being vaccinated 'does not’ stop the spread of COVID-19

https://www.foxnews.com/us/new-york-supreme-court-reinstates-all-employees-fired-being-unvaccinated-orders-backpay

====================

A New York state Supreme Court ordered all New York City employees who were fired for not being vaccinated to be reinstated with back pay.

The court found Monday that „being vaccinated does not prevent an individual from contracting or transmitting COVID-19.” New York City Mayor Eric Adams claimed earlier this year that his administration would not rehire employees who had been fired over their vaccination status.

NYC fired roughly 1,700 employees for being unvaccinated earlier this year after the city adopted a vaccine mandate under former Mayor Bill de Blasio.

Many of those fired were police officers and firefighters.

=-=============

[reszta w oryginale… MD]

Polityk Roku 2022

Polityk Roku 2022

Stanisław Michalkiewicz „Najwyższy Czas!”  •  17 stycznia 2023 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5321

Centralne Biuro Badania Opinii Społecznej przeprowadziło badanie, który polityk w Polsce zasługuje na miano „Polityka Roku 2022”. Okazało się, że pan prezydent Andrzej Duda.

Co prawda uważa tak tylko 12 procent badanych, ale dobra psu i mucha, bo na pozostałych Umiłowanych Przywódców wskazało jeszcze mniej. Co innego w skali światowej. W skali światowej 20 proc. Polaków wskazało na prezydenta Ukrainy Włodzimierza Zełeńskiego, podczas gdy na prezydenta USA Józia Bidena zaledwie 15 procent.

Czytając te statystyki doznaję tak zwanych „mieszanych uczuć”. Z jednej strony za najpopularniejszego polityka w Polsce uchodzi pan prezydent Duda, ale – jak wspomniałem – na poziomie raczej minimalnym. Myślę tedy, że taki rezultat osiągnął pan prezydent nie dzięki jakimś swoim zasługom, bo chyba nie wynaleziono jeszcze aparatu fotograficznego, który te zasługi mógłby utrwalić, tylko dlatego, że propaganda zarówno z jednej strony, to znaczy – ze strony obozu „dobrej zmiany” – wycelowana jest na Donalda Tuska i z rządowej telewizji codziennie możemy się dowiedzieć, jakim to łajdakiem jest Donald Tusk, a ze strony drugiej, to znaczy – obozu zdrady i zaprzaństwa, propaganda nacelowana jest na Jarosława Kaczyńskiego i na przykład z TVN, możemy codziennie dowiedzieć się, jakim to łajdakiem jest Jarosław Kaczyński, a w najlepszym razie – któryś z jego pretorianów.

Słowem – możemy się dowiedzieć tyle, co nic – bo chociaż i jedna i druga opinia może być przecież prawdziwa, to co tu ukrywać – specjalnie naszej wiedzy ani o Polsce, ani o świecie nie poszerza. Korzysta z tego pan prezydent Duda, który – nawiasem mówiąc – wcale nie jest ani gorszy ani głupszy od poprzednich prezydentów naszego nieszczęśliwego kraju. Taki na przykład generał Jaruzelski wprawdzie był prezydentem, ale – jak relacjonował francuski dziennikarz Guy Sorman, który zbierając materiały do książki „Wyjść z socjalizmu” odwiedził go w Belwederze – panowała tam cisza i pustka. Lech Wałęsa; no cóż – jak opowiadali mi jego współpracownicy – oddawał się on „pracy naukowej” to znaczy – rozwiązywaniu krzyżówek – i żeby przypadkiem nikt go przy tej czynności nie zaskoczył, Mieczysław Wachowski przeniósł mu gabinet na piętro, dzięki czemu można było zyskać na czasie i nawet w razie niespodziewanej wizyty jakiegoś etranżera, materiały służące pracy naukowej ukryć. O Aleksandrze Kwaśniewskim nie mogę powiedzieć ani jednego dobrego słowa, może poza tym, że nosił garnitury i mówił językami – bo nie wykorzystał on ani jednej okazji, żeby załatwić dla Polski jakiś interes państwowy, chociaż takie możliwości podczas jego podwójnej, 10-letniej kadencji się pojawiały.

Prezydent Lech Kaczyński z kolei koncentrował się na działaniach pozornych, na podstawie których dzisiaj jego wyznawcy przypisują mu nawet zdolności profetyczne. Z kolei prezydent Komorowski zasłynął chyba najbardziej z występu w Japonii, gdzie stojąc na fotelu speakera tamtejszego parlamentu, prowadził dialog z panem generałem Koziejem, jako swoim „siogunem”.

No a teraz pan prezydent Andrzej Duda, o którym w ramach myślenia pozytywnego, do którego wszyscy nas zachęcają mogę powiedzieć, że – podobnie jak prezydent Lech Kaczyński – nie został zarejestrowany jako tajny współpracownik ani polskiej, ani żadnej innej bezpieki, co przytrafiło się panu premierowi Morawieckiemu. Nie jest to wiele, ale cóż robić; taki los wypadł nam, że na prezydentów naszego bantustanu rodacy wybierają akurat takich jegomościów? Zwłaszcza dwukrotny wybór Aleksandra Kwaśniewskiego dowodzi moim zdaniem całkowitego zaniku instynktu politycznego naszego narodu, który upodobał w nim sobie chyba ze względu na ludowe przysłowie, że „pokorne cielę dwie matki ssie”. Aleksander Kwaśniewski rzeczywiście udowodnił, że jest wyjątkowo zdolnym ssakiem, bo wyssał co się tylko dało i z komuny i z demokracji.

Co sprawiło, ze na drugą kadencję wybrany został pan prezydent Duda – trudno zgadnąć – chyba, że przypomnimy sobie, iż jego konkurentką początkowo była posągowa pani Małgorzata Kidawa-Błońska, której Wielce Czcigodny poseł Pupka musiał scenicznym szeptem podsuwać prawidłowe odpowiedzi na konferencjach prasowych, a potem – pan Rafał Trzaskowski, którego uważam za zarozumiałego blagiera. Tymczasem przegrał z panem prezydentem Andrzejem Dudą minimalnie, co wzbudza podejrzenia, że rodacy nie mają nic przeciwko temu, by na czele ich państwa stał właśnie ktoś taki.

O ile jednak wyniki badań CBOS na temat tubylczych Umiłowanych Przywódców potwierdzałyby smutną prawdę o stopniowym zanikaniu instynktu politycznego, to z kolei wyniki odnoszące się do polityków w skali światowej dowodzą czegoś jeszcze gorszego – mianowicie całkowitej utraty zdolności do myślenia w kategoriach politycznych. Jakiż bowiem inny wniosek można wyciągnąć z faktu, że w rankingu na Polityka Roku 2022 w skali światowej 20 procent uzyskał ukraiński prezydent Włodzimierz Zełeński, podczas gdy amerykański prezydent Józio Biden uzyskał zaledwie 15 procent?

Jeszcze za głębokiej komuny będąc we Wschodnim Berlinie, rozmawiałem z moim niemieckim przyjacielem, człowiekiem rozgarniętym i wykształconym, o wybitnym przywódcy socjalistycznym Adolfie Hitlerze. Mój rozmówca twierdził, że był on również wybitnym politykiem, bo nie tylko podniósł Niemcy z politycznego upadku, ale natchnął Niemców ideą panowania jeśli nie nad całym światem, to przynajmniej znaczną jego częścią. Zatem – i wielki i w dodatku – skuteczny. Że wielki – z tym specjalnie się nie spierałem, bo wszyscy politycy uznani za „wielkich”, jak na przykład Aleksander Macedoński, Juliusz Cezar, Czingis Chan, czy Napoleon Bonaparte, o którym z taką czułością śpiewamy w naszym hymnie, dążyli albo do władzy nad światem, albo przynajmniej nad jakąś jego częścią, więc Adolf Hitler również na ten przymiotnik zasługuje. Natomiast ze skutecznością, to całkiem inna sprawa. Adolf Hitler, w ciągu zaledwie 12 lat, jakie dzieliły rok przejęcia władzy w Niemczech od samobójczej śmierci, doprowadził do rozgromienia Niemiec i likwidacji tego państwa. Trudno w tej sytuacji uznać go za polityka skutecznego, skoro rezultat tak się różnił od intencji.

Wspominam o tamtej rozmowie, bo wydaje mi się, że nie tylko rzuca ona światło na osiągnięcia prezydenta Zełeńskiego, ale również – i to jest znacznie gorsze – na stan myślenia politycznego naszego społeczeństwa. Co prawda, prezydent Zełeński, będący wynalazkiem żydowskiego „oligarchy” Igora Kołomojskiego, który zrobił z niego prezydenta, tylko kontynuował politykę, w jaką Ukraina została wkręcona w roku 2013 przez amerykańskiego prezydenta Obamę, który wyłożył 5 mld dolarów na zorganizowanie na Ukrainie „Majdanu” i dokonanie tam przewrotu politycznego pod hasłami narodowo-wyzwoleńczymi, ale nawet w tych okolicznościach powinien był zrobić wszystko, by uchronić swój kraj przed wepchnięciem go w rosyjską maszynkę do mięsa.

Jak bowiem szczerze zauważył podczas swojej pielgrzymki do Kijowa amerykański sekretarz obrony Lloyd Austin, z amerykańskiego punktu widzenia celem wojny na Ukrainie jest „osłabienie Rosji”, a cena, jaką za ten, nawiasem mówiąc, wcale nie taki pewny rezultat, zapłacą Ukraińcy, nie ma większego znaczenia. Jakie były warunki Putina, zanim Rosja dokonała inwazji, co Putinowi powiedział Józio Biden podczas dwukrotnych, długich rozmów w czerwcu I lipcu 2021 roku i zatem – na jakich warunkach można było uchronić Ukrainę przed nieuchronną dewastacją, a naród ukraiński – przed stratami, które – co gorsza – w tym roku mogą być jeszcze większe – tego wszystkiego polska opinia publiczna nie wie, ponieważ jest skazana na prawdy preparowane przez pierwszorzędnych fachowców z ukraińskiego Sztabu Generalnego, któremu z kolei linię postępowania i propagandy wyznaczają pierwszorzędni fachowcy z Pentagonu. Wiemy tyle, że Putin to bandyta, a Zełeński – to „heroj”, a herojam – wiadomo – nic, tylko „sława” – no i – jak myślę – dlatego aż 20 procent rodaków uważa Włodzimierza Zełeńskiego za „Polityka Roku 2022”, a prezydenta Józia Bidena za takiego uważa zaledwie 15 procent.

Tymczasem na tytuł „Polityka Roku 2022” i to nie na poziomie 15, ani nawet 20 procent, tylko całych 100 procent, zasługuje właśnie Józio Biden. Nie tylko wykorzystał okazję, jaką stwarzało uwikłanie Rosji w konflikt z Ukrainą w rezultacie „Majdanu”, żeby Ukrainę uzbroić po zęby, nie tylko skutecznie usztywnił prezydenta Zełeńskiego wobec Rosji, by wkręcić Ukrainę w ruską maszynkę do mięsa, dzięki czemu może prowadzić z Rosją wojnę na odległym od USA, europejskim przedpolu i to bez użycia własnych żołnierzy, których szczęśliwie udało się ewakuować z Afganistanu, tylko – do ostatniego Ukraińca – a być może również – ostatniego Polaka – o ile spełniłyby się mrzonki pana prezydenta Dudy o oddaniu Polski Ukrainie, czyli „unii” i marzenia pana Bartosiaka, który już teraz wysłałby do Rosji polskich żołnierzy, żeby w ruską maszynkę do mięsa wkręcić również Polskę.

Polska bowiem, w odróżnieniu od Ukrainy, gotowa jest za dostawy amerykańskiej i koreańskiej broni i amunicji płacić. Przynajmniej pod tym względem prezydent Zełeński jest mądrzejszy od prezydenta Dudy, rządu „dobrej zmiany” i obozu zdrady i zaprzaństwa, chociaż z drugiej strony zdewastowana Ukraina płacić nie bardzo ma czym, pozostając już nie na finansowej kroplówce, co na prawdziwej finansowej transfuzji Zachodu. Bo prezydentowi Bidenowi pod pretekstem wojny o „osłabienie Rosji” udało się mocno chwycić Europę za twarz, wskutek czego europejska gospodarka ulega też postępującej dewastacji wskuktek obosiecznych „sankcji”, podczas gdy USA na wojnie zarabiają. Rząd zaciąga kredyty w Rezerwie Federalnej, która wprawdzie kreuje dolary z powietrza, ale już koncerny zbrojeniowe za broń i amunicję nie tylko dostają forsę „prawdziwą”, ale w dodatku płacą rządowi od tego podatki, więc – jak to się mawiało w sferach kupieckich – „biznes sze kręczy” – a w związku z tym wojna z Rosją na Ukrainie może trwać jak najdłużej, niechby i do ostatniego Ukraińca. Co tu ukrywać; prawdziwy majstersztyk! Czy to wykombinował sam prezydent Józio Biden, czy też doradził mu ktoś starszy i mądrzejszy – to nieważne, bo chodzi tylko o to, komu powinien przypaść tytuł „Polityka Rosku 2022”.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Co łączy „akta Twittera”, dr. Martykę i „ministra śmierci” Niedzielskiego?

Co łączy „akta Twittera”, dr. Martykę i ministra Niedzielskiego?

Piotr Relich https://pch24.pl/co-laczy-akta-twittera-dr-martyke-i-ministra-niedzielskiego/

Nic dziwnego, że rozpętanej przez Elona Muska aferze „akt Twittera” towarzyszy gremialna zmowa milczenia. Wszak demaskacja dokonana w tych dniach odsłania powieloną przez niemal wszystkie media głównego nurtu na świecie metodologię kampanii propagandowej COVID-19.

Już wiemy, dlaczego amerykański miliarder tuż po finalizacji kupna Twittera wtargnął jak huragan do siedziby firmy w San Francisco. Cała szopka ze zlewem (let that sink in!) i spektakularnym wyrzuceniem na bruk (dosłownie!) kadry kierowniczej, przysłoniła główny cel operacji, a mianowicie niedopuszczenie, by poprzednicy „spalili” kompromitujące dokumenty i materiały.

A dotychczasowi CEO mieli się czego obawiać. Jak wynika z upublicznianych dzisiaj maili, największa platforma komunikacyjna świata działała niczym podwykonawca FBI, CIA i innych amerykańskich służb. Z kolei kadra kierownicza na bieżąco przepisywała zasady użytkowania zgodnie ze swoimi politycznymi afiliacjami.

Ilość upublicznionej korespondencji jest naprawdę potężna. Nie czas i miejsce cytować wszystkiego. Chętnych do dalszego pogłębienia sprawy odsyłam do zapoznania się z „materiałem dowodowym” – jest to naprawdę fascynująca lektura. W tym miejscu warto skupić się jednak na samym mechanizmie niebywałej symbiozy rzekomo prywatnej spółki technologicznej z tą częścią deep state, która sprzyja Partii Demokratycznej.

We współpracę z Twitterem zaangażowane było tak wiele rządowych podmiotów, że podczas wymiany korespondencji funkcjonował termin OGA (Other Government Organizations). Zdarzały się sytuacje, że organizatorzy mieli często problem z pomieszczeniem wszystkich przedstawicieli w jednym panelu.

Rządowi „delegaci” regularnie uczestniczyli w wewnętrznych spotkaniach firmy, składali sprawozdania, doradzali i wyznaczali obszary kooperacji. Jednak z obserwatorów „federalni” dosyć szybko przekształcili się w tak naprawdę głównych zarządzających kwestiami politycznymi, zmuszając kadrę do udostępniania wrażliwych danych czy umożliwiania śledzenia aktywności sieciowej poszczególnych użytkowników. Wszystko z pogwałceniem polityki wewnętrznej platformy.

Daleko było im jednak do formalizowania współpracy; agenci zdobyli przewagę stopniując nacisk, odwołując się do poglądów politycznych samych dyrektorów czy ich poczucia odpowiedzialności. Kiedy sprawy zabrnęły za daleko, bezradni szefowie po prostu oddawali stery w ręce dużo poważniejszych graczy.

„Wpływ zagraniczny” (Foreign Influence) stanowił termin – wytrych, zapewniający możliwość bezgranicznej inwigilacji amerykańskich użytkowników, głównie osób o poglądach prawicowo-konserwatywnych, wyborców Partii Republikańskiej czy zwolenników Donalda Trumpa. Szefowie Twittera, zwłaszcza po wybuchu wojny na Ukrainie, pracowali pod ciągłą presją służb. Jeżeli nawet nie znajdywano żadnych dowodów na „związki z Rosją”, a nawet wybrzmiewał komunikat o „nikłej poszlakowej szansie” takiego wpływu, zezwalano na inwigilację użytkowników wyłącznie ze względu na „prorosyjski przekaz”.

Z informacji prowadzących śledztwo dziennikarzy wynika, że proceder dotyczył również innych potentatów z branży high-tech: Microsoftu, Facebooka, Google i wielu innych. Jednak zarówno media społecznościowe, jak i służby pracowały w oparciu o modele wypracowane podczas COVID-19. Tuż po odsunięciu od władzy Donalda Trumpa administracja Bidena zażądała od szefów platformy komunikacyjnej spotkania dotyczącego kontroli kryzysu pandemicznego.

Od tego momentu Twitter zaczął cenzurować debatę nie według obiektywnych faktów, ale rządowych wytycznych. Przykładowo, administracja wyraźnie naciskała na oznaczenie jako „dezinformację” doniesień o gwałtownym i masowym wykupywaniu sklepowego asortymentu, tzw. panic buying. Problem w tym, że… było to zjawisko jak najbardziej powszechne.

Platforma wzięła za cel nie tylko konta „antyszczepionkowców” (anti-vaxxer) – bardzo często osób sprzeciwiających się wyłącznie przymusowi szczepień, a nie preparatom jako takim – ale i ekspertów medycznych posiadających nie gorszy autorytet niż rządowi specjaliści. W ten sposób ocenzurowano wypowiedź prof. Martina Kulldorfa z wydziału medycznego Uniwersytetu Harvarda. W jednym z twittów naukowiec nie rekomendował przyjęcia szczepionki po przechorowaniu COVID-19. Preparaty zalecał wyłącznie osobom starszym, należącym do grup ryzyka, za to stanowczo odradzał podawania ich dzieciom.

Nawet wypowiedzi udokumentowane literaturą naukową, ze wskazaniem źródła – np. artykuł z „Nature” o wzroście ryzyka wystąpienia chorób serca po przyjęciu preparatów mRNA w młodszych grupach wiekowych – choć zawierały informacje prawdziwe, były oznaczane jako misleading (wprowadzające w błąd). Jedyny zarzut – nie zgadzały się z wytycznymi CDC (Centrów ds. Chorób Zakaźnych).

Ponadto Twitter zrzucił gros swoich nowych obowiązków na barki botów i podwykonawców – np. z Filipin – którzy działali w oparciu o uproszczone modele postępowania. W ten sposób do jednego worka wrzucano zarówno wypowiedzi zupełnych wariatów, jak i opinie specjalistów najlepszych uczelni medycznych w Stanach, patologizując jeden z filarów demo-liberalnego świata.

Cenzorskie zacietrzewienie prowadziło też do prawdziwych absurdów. W pewnym momencie najważniejsi dyrektorzy platformy zastanawiali się, czy jako „dezinformację medyczną” nie oznaczyć wpisu Donalda Trumpa, który po wyjściu ze szpitala napisał aby „nie bać się COVID”. Ostatecznie uznano, że „przesłanie optymistyczne”… nie jest dezinformacją.

Wraz z powrotem PRAWDZIWEJ normalności, do czego przyczynił się również – co by o tym człowieku nie mówić – Elon Musk, rozpada się powoli cała kowidowa bańka narracyjna. Faktem okazała się bezpośrednia ingerencja służb konkretnej administracji w największej platformie informacyjnej świata. Śledztwo dziennikarskie POLITICO i DieWelt dowiodło, że „walka z pandemią” została oddana w ręce prywatnych fundacji i organizacji międzynarodowych wiszących na ich pasku. Badania z poszczególnych krajów wskazują na drastyczny wzrost myocarditis wśród zaszczepionych, głównie młodych ludzi. Szefostwo Pfizera podczas przesłuchań przyznaje, że szczepionki nie były badane po kątem transmisyjności. Natomiast o utracie zbiorowej odporności na skutek lockdownów i maseczek mówi sam minister zdrowia, Adam Niedzielski.

Ale ludzi, którzy nie ugięli się pod presją medialno-środowiskową i od początku przestrzegali przed gorszymi niż sam wirus narzędziami walki z patogenem, dzisiaj – kiedy jest już po wszystkim – zabrania się leczyć. I dokonują tego ludzie, którym w rękach rozpada się budowane przez dwa lata imaginarium. Nie tylko z przejawu zwykłej mściwości, ale z prostego faktu, że uznanie niewinności dr. Martyki oznaczałoby po prostu, że się mylili.

Sposób, w jaki lewicowo-liberalne media „relacjonują” sprawę lekarza z Dąbrowy Tarnowskiej (propaganda rodem z filmów Leni Riefenstahl) dowodzi, że „akta Twittera” mówią bardzo dużo o polskojęzycznych mediach. Z tą różnicą, że ich nikt nie musiał naciskać. „Zaangażowani dziennikarze” robią swoją robotę z autentycznym przekonaniem, każącym do upadłego głosić mądrości poprzedniego etapu.

Natomiast sam Twitter wpadł w sidła zastawione przez dużo większych cwaniaków. Ze szlachetnych pobudek [???? MD] pomógł wygrać wybory Demokratom, a ci odwdzięczyli się zakładając łańcuch i zaganiając do roboty na własnych zasadach. Choć globalne korporacje technologiczne wydają się dzisiaj trząść światem, to jak pokazuje przykład Twittera, przeróżne służby nigdy nie pozwolą, by rzeczywistość kształtowali choćby i najlepsi programiści oraz komputerowe nerdy.

BlackRock planuje wykupić Ukrainę

BlackRock planuje wykupić Ukrainę | Bradley Devlin

BlackRock stworzy plan odbudowy Ukrainy.

Bradley Devlin https://antikrieg.com/aktuell/2023_01_03_blackrock.htm

Firma BlackRock jest opłacana przez amerykańskich podatników, za pośrednictwem ukraińskiego rządu, za opracowanie planu, który zapewni sukces ich przyszłym inwestycjom na Ukrainie, dokonanych za pieniądze zarobione na nieosiągalnych cenach amerykańskich mieszkań.

==============================

Ukraina ma nowego zachodniego pożyczkodawcę. Nie jest ani państwem narodowym, ani wykonawcą wojskowym. To firma finansowa BlackRock.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odbył wideokonferencję z dyrektorem generalnym BlackRock Larrym Finkiem, poinformowała Ukraina w środę. Najwyraźniej obaj zgodzili się koordynować swoje inwestycje w celu odbudowy zniszczonego wojną kraju.

Relacja ze spotkania na stronie internetowej prezydenta Ukrainy pochwaliła zaangażowanie BlackRock, nazywając firmę „jednym z wiodących światowych menedżerów inwestycyjnych” i zauważając, że „zarządza aktywami klientów o wartości około 8 bilionów dolarów”.

Zełenski i Larry Fink zgodzili się skupić w najbliższej przyszłości na koordynowaniu wysiłków wszystkich potencjalnych inwestorów i uczestników odbudowy naszego kraju oraz kierowaniu inwestycji do najważniejszych i najbardziej efektywnych sektorów ukraińskiej gospodarki” – czytamy w oświadczeniu.

W zawiadomieniu stwierdza się również, że niektórzy dyrektorzy BlackRock odwiedzą Ukrainę w 2023 r., aby pełnić swoje obowiązki doradcze. „Zgodnie ze wstępnymi porozumieniami zawartymi między głową państwa a Larrym Finkiem na początku tego roku, zespół BlackRock od kilku miesięcy pracuje nad projektem doradzania ukraińskiemu rządowi w sprawie strukturyzowania funduszy odbudowy kraju” – napisano w oświadczeniu ukraińskiego rządu. .

Jedną z takich wstępnych umów między BlackRock a Ukrainą było Memorandum of Understanding podpisane 10 listopada 2022 r. przez Ministerstwo Gospodarki Ukrainy i BlackRock Financial Markets Advisory w Waszyngtonie.

Umowa przewiduje, że BlackRock FMA będzie doradzać ukraińskiemu rządowi, a konkretnie Ministerstwu Gospodarki, w sprawie planu inwestycyjnego mającego na celu odbudowę ukraińskiej gospodarki.

Komunikat prasowy BlackRock w notatce z 10 listopada jest pełen pustej korporacyjnej gadaniny. Zgodnie z komunikatem, BlackRock będzie współpracować z Ukrainą „w celu opracowania planu realizacji ram inwestycyjnych, w tym opcji projektowych dla planowanego projektu, struktury, mandatu i zarządzania”.

Wcześniejsze spotkanie Zełenskiego i Finka we wrześniu, najwyraźniej zaaranżowane przez Andrew Forresta z Fortescue Metals Group, położyło podwaliny pod rosnącą współpracę ukraińskiego rządu z BlackRock. Prezydent Ukrainy i dyrektor generalny BlackRock podobno rozmawiali o tym, jak przyciągnąć inwestycje publiczne i prywatne na Ukrainę.

Po powrocie do USA nowojorska firma inwestycyjna trafiła na pierwsze strony gazet. Raport opublikowany tego lata w Wall Street Journal twierdził, że BlackRock była jedną z kilku dużych firm inwestycyjnych odpowiedzialnych za zakłócenie rynku mieszkaniowego. Raport szczegółowo opisuje, w jaki sposób BlackRock i podobne firmy wykorzystują swój ogromny kapitał do kupowania domów jednorodzinnych, podnosząc ceny.

Wspomniane podwyżki cen mają dwa bezpośrednie skutki gospodarcze. Po pierwsze, wyższe koszty mieszkaniowe są korzystne dla nieruchomości, które BlackRock już posiada, szczególnie w obszarach, w których firma dużo zainwestowała. Drugi efekt polega na tym, że sztucznie zawyżone ceny wypierają pracujące rodziny, pozostawiając bogatych lub firmy inwestycyjne z ogromnymi kwotami kapitału jako jedynych graczy na rynku. Na przykład w Houston miliarder Fink jest podobno odpowiedzialny za jedną czwartą ostatnich zakupów domów. Po prostu wykupuje całe dzielnice i używa ich jako nieruchomości na wynajem. BlackRock pomaga stworzyć klasę stałych najemców, chociaż od dawna wiadomo, że posiadanie domu jest jednym z kluczowych elementów budowania bogactwa i utrzymania amerykańskiej klasy średniej.

To wszystko jest dość irytujące: można być prawie pewnym, że BlackRock otrzyma hojną zapłatę od ukraińskiego rządu za doradztwo w sprawie tego „programu naprawczego”. A skąd ukraiński rząd obecnie czerpie fundusze, kiedy jego gospodarka jest w strzępach, a wojna jest kosztownym przedsięwzięciem? Oczywiście przez rząd Stanów Zjednoczonych. Do końca roku kalendarzowego Stany Zjednoczone przekażą rządowi Ukrainy bezpośrednie wsparcie budżetowe w wysokości 13 miliardów dolarów, aby uniknąć deficytu i całkowitego bankructwa, a prezydent Joe Biden zobowiązał się wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne.

Tak więc firma BlackRock jest opłacana przez amerykańskich podatników, za pośrednictwem ukraińskiego rządu, za opracowanie planu, który zapewni sukces ich przyszłym inwestycjom na Ukrainie, dokonanych za pieniądze zarobione na nieosiągalnych cenach amerykańskich mieszkań. Dlaczego przy takiej umowie nasza finansowa i polityczna elita miałaby chcieć pokoju?

Bradley Devlin

Tłumaczył Paweł Jakubas, proszę o jedno Zdrowaś Maryjo za moją pracę.

Ten artykuł pojawił się po raz pierwszy po niemiecku 3 stycznia 2023 na stronie https://antikrieg.com/aktuell/2023_01_03_blackrock.htm

Wcześniej, 20 grudnia 2022 artykuł pojawił się po angielsku na stronie https://www.theamericanconservative.com/blackrock-plots-to-buy-ukraine/

Słowicze dźwięki w mężczyzny głosie…”. [UE, USA, neo-PRL…]

„Słowicze dźwięki w mężczyzny głosie…”

Stanisław Michalkiewicz 1 stycznia 2023 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5312

Wygląda na to, że wojna hybrydowa, jaką Niemcy od początku 2016 roku prowadzą przeciwko Polsce, w ostatnim czasie doznała eskalacji. Już nie wystarczyło zablokowanie Funduszu Odbudowy, ale za pośrednictwem niemieckich owczarków, jacy obsadzili instytucje europejskie, Niemcy doprowadziły do zablokowania środków z tzw. funduszy spójności, które, w kwocie 76 miliardów euro, zostały dla Polski preliminowane w budżecie Unii Europejskiej na lata 2021-2027. Pretekstem jest oczywiście „brak praworządności”, to znaczy brak zgody sędziów zwerbowanych w charakterze konfidentów jeszcze przez Wojskowe Służby Informacyjne, albo przez ABW w ramach operacji „Temida”, albo sędziów politycznie sympatyzujących z Volksdeutsche Partei z Donaldem Tuskiem na czele, na „nową” Krajową Radę Sądownictwa”, poprzez którą rząd „dobrej zmiany” chciałby przejść na ręczne sterowanie sądownictwem. Taka potrzeba pojawiła się w związku z tym, że kiedy przestała istnieć PZPR, sędziowie wyemancypowali się z jakiejkolwiek zależności od jakiejkolwiek władzy państwowej, co im się bardzo spodobało, bo stwarzało nieograniczone możliwości dokazywania i spokojnego korumpowania się.

Ale nie chodzi tu o to, by roztrząsać problemy niezawisłych sędziów, czy proponować jakieś wyjście z sytuacji, bo to jest jedna sprawa, a praworządność, jest tylko pretekstem do szantażowania Polski i gdyby, wskutek na przykład ustępliwości rządu, go zabrakło, to znalazłby się jakiś inny. Nawet już się znalazł w postaci tzw. Karty Praw Podstawowych. Została ona przyjęta na szczycie Rady Europejskiej w Nicei w roku 2000. Nazwa tego dokumentu jest myląca, bo w istocie jest to manifest komunistyczny, w którym promotorzy komunistycznej rewolucji poupychali wszystkie wynalazki zmierzające do destrukcji organicznych więzi społecznych, by – zgodnie z „Manifestem z Ventotene” unijnego świątka, włoskiego komunisty Spinellego, doprowadzić do likwidacji historycznych narodów europejskich. Bo to właśnie na obecnym etapie, jest celem Unii Europejskiej, którego jej polityczni kierownicy nawet nie starają się specjalnie ukrywać.

Prehistoria

Po dwóch próbach, jakie w XX wieku podjął cesarz Wilhelm II i Adolf Hitler, narzucenia Europie niemieckiego przywództwa siłą, Niemcy, kiedy ich państwo w 1949 roku zostało odtworzone, zrozumiały, że nie tędy droga, że znacznie bezpieczniejsze i tańsze jest narzucenie Europie swego przywództwa metodą pokojowego jednoczenia.

Rozpoczęło się ono niewinnie i w postaci Wspólnego Rynku nawet przyniosło Europie potężny impuls rozwojowy. Co więcej – stworzyło wrażenie, że we wspólnej Europie Niemcy sie rozpuszczą i nie będą stanowiły żadnego zagrożenia. Jednak nie z Niemcami tanie numery! Jeśli nie kijem, to pałką – ale cel cały czas jest ten sam; poddanie Europy niemieckiemu przywództwu. Najtwardszym jądrem metody pokojowego jednoczenia było korumpowanie biurokratycznych gangów, pod pozorem „demokracji” okupujących europejskie narody.

To się znakomicie udało i w dodatku nawet za stosunkowo niewielkie pieniądze, bo nie przekraczające 2 procent europejskiego Produktu Krajowego Brutto. Toteż po upadku porządku jałtańskiego, na przełomie lat 80-tych i 90-tych, kiedy Niemcy odzyskały swobodę ruchów w Europie, nawróciły się na linię kanclerza Bismarcka, według której Niemcy zarządzają Europą w porozumieniu z Rosją. Zewnętrznym wyrazem tego nawrócenia jest strategiczne partnerstwo niemiecko-rosyjskie, obecnie poddawane przez Stany Zjednoczone próbom niszczącym w związku z wojną na Ukrainie, jaką USA na czele państw NATO prowadzą z Rosją do ostatniego Ukraińca. Żeby jednak nie płoszyć ptaszków zawczasu, początkowo Wspólnoty Europejskie funkcjonowały w formule konfederacji, czyli związku państw, nazywanym przez entuzjastów „Europą Ojczyzn”.

Traktat z Maastricht

Skoro jednak Niemcy nawróciły się na linię polityczną kanclerza Bismarcka, to dzieje Europy weszły w następny etap. Zwiastunem tej zmiany było przyjęcie traktatu z Maastricht, który wszedł w życie w roku 1993. Zmieniał on radykalnie formułę funkcjonowania Wspólnot Europejskich. Odszedł od formuły konfederacji, czyli związku państw, ku formule federacji, czyli państwa związkowego.

Od tego momentu trwają przygotowania do narzucenia Wspólnotom Europejskim politycznej czapy w postaci Unii. W ramach przygotowań do budowy europejskiego państwa federalnego pod niemieckim kierownictwem, Niemcy w latach 90-tych wysadziły w powietrze projekt „Heksagonale”, inicjując rozbiór Jugosławii, czyli „Wielkiej Serbii”, którą zawsze uważały za enklawę rosyjskich wpływów w „swojej” części Europy, a potem, już po roku 2000 doprowadzając do rozbioru samej Serbii, poprzez ustanowienie Kosowa zamieszkałego przez „Kosowerów”, co wymagało już bombardowań Serbii przez bombowce NATO, żeby w ten sposób ją zmłotować.

Ten eksperyment potwierdził zdolność Niemiec do przewodzenia Europie, wobec czego nie było na co czekać, tylko doprowadzić do przekształcenia Wspólnot Europejskich w Unię Europejską, czyli odrębny podmiot prawa międzynarodowego.

Traktat lizboński

Początkowo Unia Europejska miała być utworzona na podstawie tzw. traktatu konstytucyjnego, ale nie wszedł on w życie z powodu sprzeciwu Holandii, wobec czego z dwóch traktatów sklecono jeden w postaci poprawek do każdego z nich, co w znacznym stopniu zniechęcało do uważnego przeczytania go. Do obiegu politycznego twór ten wszedł pod nazwą „traktatu lizbońskiego” i rozpoczęły się przygotowania do jego przyjęcia. Polska, to znaczy – premier Donald Tusk, w towarzystwie Księcia-Małżonka, który wtedy akurat piastował stanowisko ministra spraw zagranicznych w rządzie obozu zdrady i zaprzaństwa oraz w obecności prezydenta Lecha Kaczyńskiego, podpisała ten traktat akurat w rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, 13 grudnia 2007 roku. Jak potem premier szczerze przyznał, podpisał go bez czytania – bo niby po co Donald Tusk miałby go czytać, może jeszcze ze zrozumieniem, skoro starsi i mądrzejsi już go napisali i przeczytali?

Toteż 11 kwietnia 2008 roku Sejm głosami posłów należących [obecnie… md] do obozu zdrady i zaprzaństwa oraz głosami obozu płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm, uchwalił ustawę upoważniającą prezydenta Kaczyńskiego do ratyfikowania tego traktatu, co nastąpiło 10 października 2009 roku. Traktat lizboński wszedł w życie 1 grudnia 2009 roku i od tego dnia zaistniała Unia Europejska, jako odrębny od państw członkowskich podmiot prawa międzynarodowego. Warto zwrócić uwagę, że środowiska stręczące Polakom ratyfikację traktatu lizbońskiego podkreślały z naciskiem, że „Unia nie jest państwem”. Było to z jednej strony dziwne, bo Unia Europejska ma wszystkie atrybuty państwa. Ma terytorium – o czym każdy może przekonać się w Terespolu, który nie tylko leży nad wschodnią granicą Polski, ale również – nad wschodnią granicą Unii Europejskiej. Ma „ludność”, bo każdy obywatel każdego państwa członkowskiego, jest jednocześnie obywatelem Unii Europejskiej. Do tej pory obywatelstwo było związane z państwem, a nie „organizacją międzynarodową”, bo nie można być np. „obywatelem UNESCO”, chociaż pewien strażnik w gmachu ONZ w Nowym Jorku myślał, że „to mały, ale bardzo dzielny naród”. Ma wreszcie władze w postaci Rady Europejskiej jako władzy ustawodawczej, Komisji Europejskiej, jako władzy wykonawczej i Parlamentu Europejskiego, jako demokratycznego kwiatka do tego kożucha. Ma też Trybunał, bank centralny, walutę, policję w postaci Europolu, prokuraturę w postaci Eurojustu, słowem prawie wszystko, co mają inne państwa, z wyjątkiem armii, ale to tylko kwestia czasu.

Z drugiej strony uporczywe utrzymywanie, że Unia państwem nie jest było oczywiste w sytuacji, że gdyby „była”, to trzeba by odpowiedzieć na kłopotliwe pytanie, jaki w takim razie jest prawno-międzynarodowy status państw członkowskich: czy nadal są niepodległe, czy też mają tylko autonomię. Są one bowiem częściami składowymi państwa pod nazwą „Unia Europejska”, a dotychczas żadna część składowa jakiegokolwiek państwa nie była niepodległa. Przeciwnie – podlegała władzom tego państwa, właśnie jako jego część składowa.

Odrębną sprawą jest kwestia suwerenności. Traktat lizboński ustanawia „zasadę przekazania”, głoszącą, że Unia Europejska ma tylko takie uprawnienia, jakie przekażą jej państwa członkowskie. Oznaczałoby to, że polityczna suwerenność w Unii jest podzielona. Władze UE są suwerenne w zakresie kompetencji przekazanych, bo to one decydują, jaki zrobić z nich użytek, ale państwa członkowskie całkiem suwerenności nie tracą, bo to one decydują, które kompetencje przekazać, a których nie.

Ale traktat lizboński ustanawia też „zasadę lojalnej współpracy”, która głosi, że państwo członkowskie MUSI powstrzymać się przez KAŻDYM działaniem, które MOGŁOBY zagrozić urzeczywistnieniu celów Unii Europejskiej. Widzimy, że zasada ta unieważnia „zasadę przekazania”, bo obowiązek powstrzymania się nie zależy wcale od zakresu kompetencji przekazanych, tylko od tego, czy jakaś sprawa została uznana za „cel Unii Europejskiej”. Ponieważ chodzi o cele Unii, a nie żadnego z państw członkowskich, to jest oczywiste, że wyłączną właściwość określania, co jest „celem Unii”, a co nie i przed czym państwo członkowskie ma się powstrzymać, mają władze Unii Europejskiej. W ten sposób traktat lizboński wypłukuje z państw członkowskich suwerenność, stwarzając zarazem pozory legalności dla przekształcania Unii Europejskiej w państwo federalne pod kierownictwem Niemiec. Dlaczego pod kierownictwem Niemiec? Dlatego, że przed ratyfikowaniem tego traktatu przez Niemcy, został on zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe jako sprzeczny z konstytucją RFN. Trybunał uznał, że sprzeczny nie jest, ale uzależnił zgodę na jego ratyfikację przez prezydenta od uprzedniego przyjęcia ustawy, na podstawie której żadne prawo nie może wejść w życie na terenie RFN bez zgody obydwu izb parlamentu: Bundestagu i Bundesratu. I taka ustawa został przyjęta. Oznacza to, że Niemcy mogą forsować na terenie Unii jakieś rozwiązanie prawne, które wejdzie w życie wszędzie, z wyjątkiem Niemiec. Oznacza to, że tylko Niemcy zastrzegły sobie w Unii suwerenność.

Polska pod kuratelą

17 września 2009 roku amerykański prezydent Obama dokonał „resetu” w stosunkach amerykańsko-rosyjskich, polegającego na wycofaniu USA z aktywnej polityki w Europie Środkowej. Próżnię polityczną wypełnili strategiczni partnerzy, tj. Niemcy i Rosja – każdy w „swojej” części Europy. Polska leży w strefie „niemieckiej” więc siłą rzeczy przeszła pod kuratelę Niemiec, z czego zdawali sobie sprawę nasi Umiłowani Przywódcy – a świadczy o tym choćby „hołd pruski”, jaki w Berlinie złożył Książę-Małżonek. I dopóki Polska była pod kuratelą niemiecką, to rzeczą oczywistą było, że na pozycji lidera sceny politycznej naszego bantustanu jest Volksdeutsche Partei Donalda Tuska tym bardziej, że 20 listopada 2010 roku, na szczycie NATO w Lizbonie proklamowane zostało strategiczne partnerstwo NATO-Rosja, którego najtwardszym jądrem było strategiczne partnerstwo, niemiecko- rosyjskie, a jego kamieniem węgielnym – podział Europy na strefę „niemiecką” i strefę „rosyjską”. Ale w roku 2013 prezydent Obama wysadził to strategiczne partnerstwo w powietrze, wykładając 5 mld dolarów na zorganizowanie na Ukrainie „Majdanu”, którego celem było wyłuskanie tego kraju spod kurateli rosyjskiej, by trafił pod amerykańską – podobnie jak Polska.

Zmiana kuratora wymagała dla przyzwoitości zmiany lidera sceny politycznej naszego bantustanu, co nastąpiło nie w następstwie strzelaniny – jak na Ukrainie – tylko „afery podsłuchowej”. W rezultacie wybory prezydenckie wygrał Andrzej Duda, a parlamentarne – PiS – który jesienią 2015 roku utworzył rząd z panią Beatą Szydło na czele. Pani Szydło jeszcze nie zdążyła nic zrobić, ani nawet – niczego powiedzieć – a już w początkach stycznia 2016 roku Komisja Europejska, na której czele stały dwa niemieckie owczarki: Jan Klaudiusz Juncker i Franciszek Timmermans, wszczęła wobec Polski bezprecedensową procedurę „badania stanu demokracji”. Oczywiście nie chodzi o żadną demokrację, ani o żadną praworządność, ani o zapewnienie dobrostanu dla sodomczyków – czego domaga się Karta Praw Podstawowych – tylko o powrót na pozycję lidera tubylczej sceny politycznej Volksdeutsche Partei, a jeśli to by się nie udało, to przynajmniej o zmuszenie politycznej ekspozytury Stronnictwa Amerykańsko-Żydowskiego do posłuszeństwa wobec Berlina. Nasz obecny kurator, czyli USA, na razie trzyma PiS przy władzy, ale najwyraźniej nie za wszelką cenę. Kiedy bowiem Naczelnik Państwa poskarżył się ambasadorowi Brzezińskiemu, że Niemcy nie wykazują należytego zrozumienia dla proklamowanego przezeń programu „dążenia” do reparacji wojennych, ten udzielił odpowiedzi wprawdzie długiej, ale kompletnie pozbawionej treści, słowem – wymijającej. Myślę, że z kilku powodów. USA wiedzą, że PiS i tak zrobi dla nich wszystko, co każą, więc po cóż miałby wdawać się w jakieś spory z Niemcami, skoro jak nie dziś, to jutro może ich potrzebować?

Pięćdziesiąt pytań, na które żądamy odpowiedzi. 50 twarzy… katastrofy czyli ściąga dla trybunału.

Pięćdziesiąt pytań, na które żądamy odpowiedzi.

50 twarzy… katastrofy czyli ściąga dla trybunału

AlterCabrio https://ekspedyt.org/2022/12/29/50-twarzy-katastrofy-czyli-sciaga-dla-trybunalu/

Biorąc pod uwagę skalę wyrządzonych szkód, opinia publiczna zasługuje na to, aby dokładnie zaznajomić się z tym kto i co wiedział oraz co, kiedy i dlaczego zrobił w dniach poprzedzających lockdowny wiosną 2020r. i później. Chociaż może to być politycznie niewykonalne, najlepiej byłoby, gdyby pewnego dnia przybrało formę międzynarodowego trybunału.

−∗−

Tłumaczenie artykułu prawnika Michaela Sengera, który wylicza kwestie jakie należałoby wziąć pod uwagę rozliczając decydentów wprowadzających powszechne lockdowny i inne nakazy związane z polityką reagowania na covid. /AlterCabrio – ekspedyt.org/

___________***___________

Pięćdziesiąt pytań, na które żądamy odpowiedzi

W następstwie katastrofalnej reakcji świata na Covid-19, niektóre rządy zaczęły prowadzić dochodzenia w sprawie tego, co poszło nie tak. Jednak dzięki połączeniu polityki, zachowania twarzy i jawnej korupcji dochodzenia te były generalnie bezzębne. Na przykład w raporcie opublikowanym w zeszłym roku przez brytyjską Izbę Gmin stwierdzono nieśmiało, że gdyby Wielka Brytania wprowadziła ścisły lockdown trzy dni wcześniej, katastrofy można było uniknąć.

Wnioski takie jak te są tak samo obraźliwe dla inteligencji opinii publicznej, jak reakcja na sam Covid. Reakcja na Covid doprowadziła do najostrzejszego załamania gospodarczego od czasu Wielkiego Kryzysu [Great Depression], światowego głodu, kryzysu zdrowia psychicznego, niekontrolowanej inflacji, transferu ponad 3 bilionów dolarów [over $3 trillion] od najbiedniejszych do najbogatszych na świecie, przedwczesnej śmierci setek tysięcy młodych ludzi i najgorszego kryzysu w edukacji od czasów drugiej wojny światowej.

Biorąc pod uwagę skalę wyrządzonych szkód, opinia publiczna zasługuje na to, aby dokładnie zaznajomić się z tym kto i co wiedział oraz co, kiedy i dlaczego zrobił w dniach poprzedzających lockdowny wiosną 2020r. i później. Chociaż może to być politycznie niewykonalne, najlepiej byłoby, gdyby pewnego dnia przybrało formę międzynarodowego trybunału. Poniżej znajduje się zaledwie garść z mnóstwa niepokojących pytań, na które każdy przywódca, który twierdzi, że reprezentuje społeczeństwo, powinien żądać odpowiedzi:

  1. Dlaczego CDC nagle przyjęło „środki mające na celu zwiększenie dystansu społecznego” jako oficjalną politykę w 2004r., wbrew wszystkim wytycznym epidemiologicznym, które opracowało w XX wieku?
    _
  2. Kto stał za kampanią eksportu koncepcji „lockdownu” do Liberii i Sierra Leone w 2014 roku?
    _
  3. Niektóre raporty wywiadu wskazywały, że członkowie zachodnich środowisk zajmujących się bezpieczeństwem narodowym byli świadomi pojawienia się nowego wirusa w Chinach jesienią 2019 roku. Co wtedy mówiono o wirusie?
    _
  4. Jeśli niektórzy urzędnicy bezpieczeństwa narodowego martwili się nowym wirusem w Chinach od jesieni 2019 r., jak mogli uwierzyć, że dwumiesięczny lockdown w Wuhan w Chinach wyeliminował wirusa kilka miesięcy później?
    _
  5. W styczniu 2020r. zaczęły pojawiać się wskazówki, że Światowa Organizacja Zdrowia planuje odtworzyć chińskie lockdowny na całym świecie, począwszy od Włoch. Kiedy i na jakiej podstawie Światowa Organizacja Zdrowia podjęła taką decyzję?
    _
  6. Lockdowny zostały wcześniej wykluczone w planach pandemicznych WHO i każdego rozwiniętego kraju. Dlaczego nie zrealizowano tych planów w przypadku tej pandemii?
    _
  7. Dlaczego urzędnicy służby zdrowia mówili o „godzinie policyjnej na czas nieokreślony” do 24 lutego 2020r.?
    _
  8. Dlaczego raport WHO z lutego 2020r. opiera się na błędach logicznych w ogłoszeniu chińskich lockdownów jako polityki globalnej?
    _
  9. Dlaczego obecny dyrektor National Intelligence siedział obok chińskiego dyrektora CDC podczas symulacji pandemii koronawirusa Event 201 w październiku 2019r., na krótko przed pojawieniem się prawdziwej pandemii koronawirusa?
    _
  10. Była koordynatorka zespołu reakcji na koronawirusa przy Białym Domu, Deborah Birx, złożyła sprzeczne oświadczenia na temat tego, jak dostała pracę. Na przykład była zastępczyni doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego już w listopadzie 2019r. zaproponowała jej pracę w Białym Domu na stanowisku doradcy ds. bezpieczeństwa zdrowia publicznego. W jaki sposób Birx została wybrana do tej roli?
    _
  11. Kto stał za kampanią terroru fałszywymi filmami pokazującymi mieszkańców Wuhan na ulicach, którzy spontanicznie umierali w konwulsjach w styczniu i lutym 2020r.?
    _
  12. Dlaczego nie ma wzmianki o bohaterskim lekarzu Li Wenliang, zanim pojawił się w chińskich mediach państwowych pod koniec stycznia 2020r.? Na jakiej podstawie zachodnie media uznały tę historię za prawdziwą?
    _
  13. Osoby wysokiego szczebla z kręgów zajmujących się bezpieczeństwem narodowym, w tym były dyrektor National Intelligence i były Sekretarz Stanu, stwierdzili jako fakt, że Covid pochodzi z laboratorium w Wuhan. Jednocześnie urzędnicy naukowi wysokiego szczebla, w tym dyrektor NIAID Anthony Fauci, twierdzili, że jest „molekularnie niemożliwe”, aby Covid pochodził z tego laboratorium. Jak możemy nadal utrzymywać tę sprzeczność na najwyższych szczeblach rządu federalnego?
    _
  14. Raport ujawnił, że przywódcy wojskowi postrzegali Covid jako wyjątkową okazję do przetestowania technik propagandowych na społeczeństwie. Kto poradził zachodnim przywódcom, aby używali propagandy wojskowej na własnym narodzie?
    _
  15. Niektórzy urzędnicy w Wielkiej Brytanii wyrażali później skruchę z powodu kampanii strachu, którą rząd Wielkiej Brytanii zastosował wobec własnych obywateli, aby przekonać ich do poparcia nakazów covidowych. W jaki sposób zapadały decyzje o wdrożeniu tych kampanii strachu?
    _
  16. Kto stał za masowymi kampaniami botów i astroturfingu mającymi na celu spopularyzowanie lockdownów wśród zachodnich obywateli i urzędników w marcu 2020r.? [bot, astroturfing -tłum.]
    _
  17. Jakie było pochodzenie międzynarodowych haseł, takich jak „podążaj za nauką”, „razem rozdzieleni” [together apart], „po prostu zostań w domu” i „dwa tygodnie, aby spowolnić rozprzestrzenianie się”, które były używane do napędzania poparcia dla nakazów covidowych?
    _
  18. Ile osób zostało zabitych przez wstępne wytyczne WHO dotyczące respiratorów oparte na artykułach w chińskich czasopismach zalecających właśnie respirator jako „pierwszy wybór” dla osób hospitalizowanych z powodu Covid?
    _
  19. Wstępne wytyczne WHO zalecały stosowanie respiratorów niekoniecznie dla dobra pacjenta, ale w celu kontrolowania rozprzestrzeniania się wirusa. Dlaczego WHO doradzała lekarzom łamanie przysięgi Hipokratesa?
    _
  20. Dlaczego zignorowano liczne, wiarygodne prognozy dotyczące głodu, katastrof związanych z prawami człowieka i załamania gospodarczego w wyniku lockdownów?
    _
  21. Dlaczego kwestia naturalnej odporności była tak długo ignorowana?
    _
  22. Dlaczego bagatelizowano wstępne badania seroprewalencji?
    _
  23. Dlaczego plaże i inne miejsca na zewnątrz zostały zamknięte?
    _
  24. Dlaczego opinia publiczna była trzymana w niewiedzy na temat niskich wczesnych szacunków rzeczywistego wskaźnika śmiertelności infekcji Covid?
    _
  25. Jakie było źródło zaleceń dotyczących przenoszenia pacjentów, którzy nadal byli chorzy, do domów opieki?
    _
  26. Remdesivir i midazolam były początkowo szeroko stosowane, ale nie przyniosły pozytywnych skutków zdrowotnych. W jaki sposób podjęto decyzję o ich zastosowaniu zamiast innych protokołów leczenia?
    _
  27. Czołowi urzędnicy wydawali sprzeczne oświadczenia co do tego, czy celem lockdownów było wyeliminowanie wirusa, spowolnienie rozprzestrzeniania się, czy też kupienie czasu dla szczepionek. Jaki rzeczywisty cel im przyświecał w momencie wdrażania tych zasad?
    _
  28. Dlaczego kluczowi urzędnicy ds. zdrowia publicznego złożyli oświadczenia o wykorzystaniu reakcji na Covid do realizacji celów polityki niezwiązanych ze zdrowiem?
    _
  29. Jak podjęto decyzję o tłumieniu i cenzurowaniu opinii naukowych, które sprzeciwiały się lockdownom?
    _
  30. Dlaczego tak wielu urzędników federalnych było tak ściśle zaangażowanych w cenzurowanie odmiennych opinii w mediach społecznościowych?
    _
  31. Dlaczego elitarne zachodnie gazety, sieci medialne i liderzy w dziedzinie zdrowia publicznego tak pilnie powtarzali absurdalną linię, że Chiny wyeliminowały Covid, zamykając jedno miasto na dwa miesiące?
    _
  32. Dlaczego elitarne zachodnie publikatory zaczęły wyraźnie namawiać opinię publiczną do zaakceptowania tej polityki wobec Covid, która bardziej przypominała tę chińską?
    _
  33. Dlaczego mechaniczne drony zostały początkowo rozmieszczone w różnych stanach i krajach w celu monitorowania podporządkowania się lockdownom?
    _
  34. Co stoi za ścisłą międzynarodową synchronizacją nakazów covidowych?
    _
  35. Dlaczego maseczki najpierw były niezalecane, a następnie stały się obowiązkowe?
    _
  36. The New York Times potwierdził, że przy standardowym poziomie progowym cyklu stosowanym do testów PCR, 85 do 90 procent przypadków Covid było fałszywie dodatnich. Jak ta praktyka stała się standardem?
    _
  37. Dlaczego powszechnie znane i nagłaśniane problemy z testami PCR i chorobami współistniejącymi zostały zignorowane przy liczeniu zgonów na Covid?
    _
  38. Dlaczego kluczowi urzędnicy ds. zdrowia publicznego tak szybko przeszli od twierdzenia, że ​​szczepionki zapobiegną Covid, do twierdzenia, że ​​dowód szczepienia powinien być obowiązkowy, aby uczestniczyć w codziennych czynnościach?
    _
  39. Dlaczego tak mało było publicznej dyskusji na temat wpływu Chin na globalną reakcję na Covid, pomimo ujawnienia przez dyrektora FBI Christophera Wraya, że ​​chińscy urzędnicy „agresywnie wzywają do wsparcia Chin w radzeniu sobie z kryzysem COVID-19?”
    _
  40. Dlaczego rząd Wielkiej Brytanii był tak pełen szacunku dla Neila Fergusona i Imperial College London podczas odpowiedzi na Covid, pomimo bliskich relacji Imperial z Chinami?
    _
  41. Dlaczego redaktor naczelny magazynu „Lancet” tak pełen szacunku publicznie odnosi się do Chin?
    _
  42. Dlaczego Bill Gates wyraził taki podziw dla reakcji Chin na Covid?
    _
  43. Dlaczego niemiecki rząd nieoficjalnie rozpowszechniał listę autorytarnych środków, którą częściowo dostarczyli chińscy lobbyści?
    _
  44. W jaki sposób 40-letnia członkini Brytyjskiej Partii Komunistycznej bez żadnego doświadczenia w epidemiologii została czołowym doradcą rządu Wielkiej Brytanii i dlaczego niedawno awansowała na szefową jednostki ds. doradztwa dla WHO? [zob.Nudge Unit-tłum.]
    _
  45. Dlaczego czołowi ekonomiści zakładali, że krótki, ostry lockdown „wyeliminuje ryzyko nawrotu”, skoro taka polityka nie miała precedensu?
    _
  46. Dlaczego Rezerwa Federalna i jej międzynarodowi odpowiednicy zlekceważyli inflację?
    _
  47. Dlaczego Sąd Najwyższy i jego międzynarodowi odpowiednicy ustąpili, gdy wprowadzano lockdowny?
    _
  48. Dlaczego sądownictwo zgodziło się na bezterminowy stan wyjątkowy?
    _
  49. Dlaczego zachodni politycy i urzędnicy ds. zdrowia publicznego wykazali tak małą troskę o przestrzeganie własnych zasad covidowych?
    _
  50. Jeśli wirus był wystarczająco śmiercionośny, aby zabić miliony i usprawiedliwić stan wyjątkowy na czas nieokreślony, dlaczego tak mało wysiłku włożono w pociągnięcie Chin do odpowiedzialności za początkowe tuszowanie tego wirusa?

====================================

Chociaż wiele osób na stanowiskach władzy wolałoby, abyśmy zapomnieli, surowe lockdowny, które pochłonęły świat w 2020r., są niezwykle dobrze udokumentowane. Przede wszystkim lockdowny te były mrożącą krew w żyłach demonstracją, jak szybko można przekonać zachodnich urzędników, decydentów, naukowców, dziennikarzy, a wkrótce całe populacje do przyjęcia pewnego stopnia totalitaryzmu w ich codziennym życiu. Dopóki nie otrzymamy prawdziwych odpowiedzi, jak dokładnie to wszystko się stało i dlaczego – nie ma powodu, aby jakikolwiek myślący obywatel miał zaufanie do obecnych urzędników, którzy twierdzą, że ich reprezentują.

______________

Tłumaczenie za Brownstone Institute:

Fifty Questions to Which We Demand Answers, Michael Senger, December 27, 2022

Tekst oryginalny z konta autora w serwisie Substack:

Nuremberg II: What a Real Inquiry into the Response to Covid Would Look Like, Michael P Senger

−∗−

Powiązane tematycznie:

Kto winien czyli zaczęło się wskazywanie palcem
Austriacki minister zdrowia obwinia teraz lekarzy za niepoinformowanie pacjentów o zagrożeniach dla zdrowia związanych ze szczepionkami. Ale oczywiście lekarzom nie wolno obwiniać szczepionek, więc są idealnymi kozłami ofiarnymi. […]

______________

‘Działaliśmy z prędkością nauki’ czyli kto kłamał
Każdy, kto twierdził, że trzeba się zaszczepić, aby „spowolnić rozprzestrzenianie się”, kłamał. Każdy, kto twierdził, że „ochrona innych” jest obowiązkiem, kłamał. Paszporty covidowe, kody QR, nic z tego nie było […]

______________

Norymberga 2.0 czyli którędy droga [05.2021r]
Tragedią ludzkości jest to, że jeśli ludzie się teraz nie obudzą, mogą na czas nie zdać sobie sprawy z zagrożenia, aż znajdą się w środku koszmaru, w którym niczego nie […]

Tagi: 50 twarzy Greya, c-19, c19, cdc, Chiny, covid, dystans społeczny, FDA, Gomora, lockdown, maseczki, Michael P Senger, nakazy pandemiczne, Norymberga 2.0, obowiązkowe szczepienia, reakcja na covid, szczepionka przeciw Covid, trybunał, UK, USA

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

Opowieść z dalekich prerii (1)

https://gloria.tv/post/hdFgaP9XzbLx1AzQDk3Hk6mtR

Opowieść z dalekich prerii (1)

Właściwie nikt nie wie dlaczego plemię Płaskogłowych (Flathead) otrzymało takie właśnie miano. Na pewno nie stosowało ono zwyczaju spłaszczania głów. W XVIII wieku plemię to osiadło w dolinie Bitterroot Valley (czyli Dolinie Gorzkich Korzeni) w Górach Skalistych, w dzisiejszej Montanie. Pod koniec tamtego stulecia wśród jego członków zaczęło krążyć proroctwo o bladych twarzach odzianych w czarne szaty, którzy pojawią się w dolinie i nauczą lud nowej religii oraz nowego sposobu modlitwy. Owi odziani na czarno mężowie mieli nosić krzyże i nie mieli żon a ich przyjście miało zwiastować pokój, jednak również wkrótce miał też nadejść koniec indiańskiego życia. W roku 1805 do doliny dotarła ekspedycja Lewisa i Clarka, odnotowując osobliwy charakter miejscowych Indian. Otóż wyróżniali się oni wśród innych czerwonoskórych moralnością, doceniali w szczególności coś na wzór chrześcijańskiej czystości. W następnych latach do doliny przybyli traperzy irokescy i pół-krwi Indianie, którzy mieli kontakt z kanadyjskimi jezuitami. Opowiadali oni Płaskogłowym, oczywiście w miarę swojej ograniczonej wiedzy i możliwości, o potężnym lekarstwie Wiary Katolickiej oraz jej misjonarzach – jezuitach w „czarnych szatach”. Wśród nich wyróżniał się ochrzczony Irokez z rejonu Montrealu zwany Ignace La Mousse (Mysz) z powodu postury albo Starym Ignacym, który zyskał wśród nowych towarzyszy wielki szacunek i wpływ. Opowiadał im o cudownościach Wiary Katolickiej.

Ponieważ najbliższy ośrodek jezuitów znajdował się w Saint Louis, Missouri, odległym o ok. 2500 km, które Płaskogłowi kojarzyli też z ekspedycją Lewisa i Clarka (ten ostatni mieszkał zresztą wówczas nadal w St. Louis), Indianie postanowili wysłać tam delegacje z prośbą o przysłanie katolickich księży. Pierwsza taka wyprawa wyruszyła w roku 1831 i składała się z czterech Indian, którzy towarzyszyli karawanie handlarzy. Do Miasta Świętego Ludwika przybyli na początku października, składając wizytę u gen. Clarka i w miejscowym kościele. Dwaj z nich zachorowali, co niestety było powszechną przypadłością wobec nieodporności Indian na europejskie choroby. Na widok przekazanego im Krucyfiksu objęli go czule i nie oddali aż do śmierci. Otoczono ich opieką duszpasterską. Niestety też miejscowy biskup Rosati nie miał jak spełnić ich prośby – brakowało misjonarzy i środków finansowych na tak poważne przedsięwzięcie jak misja w krainie nazywanej wówczas Oregonem.

Sytuację postanowili wykorzystać protestanci i posłali misję do Płaskogłowych. W roku 1834 metodyści Jason i Daniel Lee nie zostali przez plemię przychylnie przyjęci. W roku 1835 Płaskogłowi wychodząc naprzeciw spodziewanemu jezuicie ze współplemieńcami nad Rzekę Zieloną spotkali “misję” protestanta Markusa Whitmana. Ponieważ „misjonarze” nie odpowiadali opisowi księży w „czarnych szatach”, w szczególności mieli żony, nie mieli krucyfiksów i nie sprawowali Mszy, wódz Insula nie przyjął ich i wrócił do domu.

Do Saint Louis posłano kolejną petycję. Tym razem wyprawę podjął, latem roku 1835 sam „Stary Ignacy” wraz z synami, którzy mieli zostać ochrzczeni. Mała grupka bezpiecznie dotarła do celu i synowie Ignacego przyjęli Chrzest, otrzymując imiona Karol i Franciszek Ksawery. Delegacja przedstawiła ponownie biskupowi Józefowi Rosatiemu prośbę o misjonarzy i na wiosnę roku 1836 bezpiecznie wróciła do domu w Górach Skalistych. Wobec braku kapłana w roku 1837 Stary Ignacy wyruszył do Saint Louis w kolejną wyprawę. Tym razem towarzyszyli mu trzej Płaskogłowi i jeden Indianin z plemienia zwanego (również nie wiadomo czemu) Przekłutymi Nosami. Po drodze, którą od Fort Laramie odbywali w towarzystwie białych podróżujących do St. Louis, nad rzeką Platte zostali napadnięci przez bandę Siuksów. Białych w tym Starego Ignacego, który był odziany po europejsku wypuszczono, lecz ten odmówił opuszczenia członków delegacji indiańskiej. Wszystkich ich zabito. W roku 1839 wyruszyła jednak do Saint Louis kolejna delegacja. Prowadzili ją ochrzczeni Irokezi Ignacy zwany Młodym (nie będący krewnym Starego Ignacego) oraz Piotr Gaucher (Leworęki). Na ich drodze do Saint Louis miało się znów wydarzyć coś niespodziewanego co zmieniło ich losy.

Piotr Jan de Smet był flamandzkim księdzem, u schyłku lat trzydziestych swego żywota. Urodził się w roku 1801, w Dendermonde, w późniejszej Belgii i w wieku 19 lat postanowił wstąpić do nowicjatu Towarzystwa Jezusowego w Mechelen. Jednak, już roku 1821, wśród dwunastki belgijskich jezuitów, którzy postanowili oddać się pracy misjonarskiej, wyruszył za Ocean Atlantycki, do Ameryki. Nowicjat odbył w White Marsh, w rejonie Baltimore i w roku 1823 został wysłany do Florissant, na północ od Saint Louis by ukończyć studia teologiczne i nauczyć się języków indiańskich. We wrześniu roku 1827 otrzymał święcenia kapłańskie. W roku 1830 De Smet został skarbnikiem kolegium jezuickiego św. Ludwika. Problemy ze zdrowiem uniemożliwiły mu podjęcie misjonarskiej pracy – udał się w roku 1833 do Flandrii, dla poratowania zdrowia. Do St. Louis wrócił dopiero w roku 1837. W roku 1838 pomagał w założeniu Misji Św. Józefa w obecnym Iowa, w dawnym forcie Council Bluffs, gdzie mieszkali Indianie Potawatomi. Tam uderzyło go rozpijanie Indian przez handlarzy whiskey, które skutkowało dodatkowym zdziczeniem, agresją i mordami. “Namiętność dzikich ludów do mocnych napojów jest nie do wyobrażenia. Oddają konie, koce, słowem, wszystko, by dostać choć trochę tego wzmagającego brutalność płynu. Ich pijaństwo kończy się dopiero wtedy, gdy nie mają już co pić. Część naszych neofitów nie była w stanie się oprzeć temu straszliwemu strumieniowi i dała się w nim utopić. Napisałem żywiołowy list do Rządu przeciw tym ohydnym handlarzom”.

W prowadzeniu dzieła misyjnego przeszkadzał brak środków. Jak o. de Smet pisał w lipcu roku 1838 z Misji św. Józefa do Matki Przełożonej sierocińca w Termonde: “Nasz Przełożony przesłał nam, z St. Louis, dobra o wartości 500 dolarów, w ozdobach dla kościoła, tabernakulum, dzwon oraz zaopatrzenie i ubrania na rok. Przez długi czas nie miałem butów a od Wielkanocy brakuje nam zaopatrzenia. Cały lud Potawatomi cierpi na niedostatek, mając za pożywienie jedynie żołędzie i trochę dzikich korzonków”. Niestety łódź z zaopatrzeniem utonęła w nurtach Missouri na oczach ks. de Smeta. Ocalały jedynie pług, piła, para butów i trochę wina. Mimo to, pisze o. de Smedt: “Opatrzność była nadal dla nas przychylna. Przy pomocy pługa mogliśmy obsiać duże pole zboża, była to pora orki. Użyliśmy piły do budowy lepszego domu i powiększenia naszego, już zbyt małego kościoła. Dzięki butom mogę chodzić po lasach i preriach bez obawy o ukąszenia węży, których tu sporo. Zaś wino pozwala nam na składanie każdego dnia Bogu Najświętszej Ofiary Mszy, co stanowi przywilej, którego od długiego czasu byliśmy pozbawieni” (wszystkie cytaty, o ile odmiennie nie wskazano za: Life, Letters and Travels of Father Pierre-Jean de Smet SJ, vol. 1, Nowy Jork 1905, książka dostępna na archive.org)

Owoców pracy przybywało. “Na Wielkanoc mieliśmy 50 kandydatów do Pierwszej Komunii” – pisze wspomnianej Matce Przełożonej – “Otworzyłem bramy niebieskie wielkiej liczbie, mimo podstępów piekła, która przeszkadza im w nie wstępować”. Oprócz pracy misjonarskiej, o. de Smet parał się też kartografią, przenosząc na mapę górny bieg rzeki Missouri od rzeki Platte do rzeki Big Sioux. 18 września 1839 roku, gdy o. de Smet przebywał w misji, w Council Bluffs rzeką Missouri przypłynęła łódź z Indianami, zmierzającymi do St. Louis. Jak zanotował o. de Smet:

„18-tego września przybyli nas odwiedzić dwaj katoliccy Irokezi. Przez 23 lata przebywali pośród ludu zwanego Płaskogłowymi oraz Przekłutymi Nosami (…) Nigdy dotąd nie widziałem ludzi dzikich tak gorliwych w sprawach religii. Dzięki swym pouczeniom i przykładowi wywołali u całego tego ludu wielkie pragnienie Chrztu. Całe to plemię ściśle obchodzi Niedzielę i zbiera się kilka razy w tygodniu na modlitwę i śpiewanie pieśni. Jedynym celem tych dobrych Irokezów jest pozyskanie kapłana, żeby przybył i dokończył to co tak szczęśliwie zaczęli. Daliśmy im listy polecające do naszego Wielebnego Ojca Przełożonego w St. Louis. (…)”

Delegaci ci, którzy bezpiecznie dotarli do St. Louis i ponownie przedłożyli prośbę obu plemion, wywarli na o. de Smecie takie wrażenie, że postanowił wyruszyć na misję wśród Płaskogłowych. Tymczasem Młody Ignacy pozostał w St. Louis by asystować o. de Smetowi w podróży, zaś jego kompan wyruszył pod koniec października w podróż powrotną do ojczystej krainy, gdzie dotarł szczęśliwie na początku wiosny 1840, przynosząc zapewnienie że tym razem „Czarna Szata” na pewno przybędzie. 27 marca roku 1840 o. de Smet wyruszył wraz z “Młodym Ignacym” w drogę – najpierw parowcem w górę Missouri do Westport, potem w towarzystwie handlarzy futrami w długą drogę i, mimo przeszkód, w tym ciężkiej gorączki podczas podróży, 5 lipca 1840 roku odprawił w okolicy miasta Daniel pierwszą Mszę Świętą w obecnym stanie Wyoming.

Zacytujmy fragmenty z dziennika jezuity-misjonarza: “po nie więcej niż sześciu dniach na pustkowiu, chwyciła mnie nagła gorączka, z dreszczami, które zwykle poprzedzają ataki gorąca. Gorączka ta opuściła mnie dopiero w Yellowstone, gdy wracałem z gór. (…) Moi przyjaciele doradzali mi powrót, lecz moje pragnienie ujrzenia ludów gór przeważyło nad ich wszystkimi dobrymi radami.” 4 czerwca o. de Smet z towarzyszami pokonali widły Laramie, dopływu Platte i znaleźli się na terytorium Szejenów, którzy przyjęli o. de Smeta bardzo gościnnie. Jak zanotował jezuita: “wódz objął mnie i przywitał mówiąc: Black robe [tj. Czarna Szato, określenie jezuitów wśród Indian], moje serce było bardzo szczęśliwe kiedy dowiedziałem się że kim jesteś. Nigdy mój wigwam nie oglądał większego dnia. Jak tylko otrzymałem wieści o twym przybyciu kazałem by mój wielki kocioł został napełniony aby wydać dla ciebie ucztę pośród mych wojowników. Witaj. Kazałem zabić na twą cześć moje trzy najlepsze psy, były bardzo tłuste.” Jak zapisał o. de Smet “mięso dzikiego psa jest bardzo delikatne i niezwykle smaczne, bardzo przypomina mięso prosiaka”. Na uczcie się nie skończyło. “Skorzystałem z okazji” – zapisał o. de Smet – “by pomówić z nimi o głównych punktach religii. Wyjaśniłem im Dziesięć Przykazań Bożych i część artykułów Credo”.

30 czerwca, nad Rzeką Zieloną spotkała o. de Smeta delegacja powitalna dziesięciu Płaskogłowych, wysłanych po informacji Piotra Gauchera, że długo oczekiwany zakonnik jezuicki na wiosnę przybędzie. Byli tu także biali traperzy i myśliwi oraz Indianie z plemienia Wężów czyli Szoszonów. Po wypaleniu zwyczajowej fajki pokoju “przekazałem im powód mojej wizyty, nakaz jaki Bóg wydał Czarnym Szatom by szli i nauczali Jego świętego Prawa wszystkie narody ziemi”. Po słowach o. de Smeta Indianie rozważali je przez około półgodziny, po czym ich rzecznik w imieniu wodzów odpowiedział: “Czarna Szato, twe słowa przeniknęły do naszych serc; nigdy już ich nie opuszczą. Pragniemy poznać i praktykować owe wspaniałe prawo jakie właśnie dałeś nam poznać, w imię Wielkiego Ducha, którego kochamy. Cały nasz kraj jest otwarty dla ciebie, musisz jedynie wybrać miejsce na siedzibę. My wszyscy opuścimy równiny i lasy by przyjść i oddać się pod twe rozkazy”.

Tymczasem o. de Smet przywitał się z Płaskogłowymi, którzy mieli go odprowadzić na swoje terytorium. Jak zanotował: “nasze spotkanie nie było spotkaniem obcych lecz przyjaciół, to było jakby dzieci wybiegły na spotkanie swego ojca po jego długiej nieobecności. Płakałem z radości, obejmując ich a oni także, ze łzami w oczach, witali mnie najczulszymi wyrazami.” O. de Smet spotkał także rodaka z Gandawy, dawnego żołnierza napoleońskiego Jana Chrzciciela de Veldera, który opuścił ojczyznę 30 lat wcześniej i pamiętał jedynie modlitwy w rodzinnym języku a który zaofiarował się towarzyszyć i służyć misjonarzowi.

Msza Św. na prerii, 5 lipca była z pewnością pierwszą w Górach Skalistych na północ od Kalifornii. W liście do współbrata o. Barbelina z lutego 1841 o. de Smet wspominał “w niedzielę, 5 lipca miałem pociechę odprawić Świętą Ofiarę Mszy, pod gołym niebem. Ołtarz umieszczono na podwyższeniu i otoczono gałązkami oraz girlandami kwiatów. Zwracałem się z przesłaniem do zgromadzonych po francusku i angielsku oraz mówiłem także przez tłumacza do Płaskogłowych i Indian Szoszonów. Było to widowisko zaiste poruszające serce misjonarza, widzieć zebranych z tak wielu różnych narodów, którzy wszyscy asystowali przy naszych świętych Tajemnicach z wielkim zadowoleniem. Kanadyjczycy śpiewali hymny po francusku i łacinie, zaś Indianie w swym własnym języku. Był to prawdziwie katolicki kult. Miejsce to nazywają francuscy Kanadyjczycy od tego czasu Prerią Mszy.”

Do spotkania z 1600 Indianami Płaskogłowymi i Przekłutymi Nosami, którzy wyszli o. de Smetowi doszło około 12 lipca w paśmie Teton, w malowniczej Dolinie Piotra (Pierre’s Hole), gdzie Indianie obozowali. Było wiele oznak radości – starsi płakali, młodsi radośnie wołali. O. de Smeta zaprowadzono do namiotu wodza Wielkiej Twarzy. Ten zakończył krótkie powitanie słowami: “Czarna Szato, będziemy słuchać słowa z Twoich ust.” Przedstawiono tam misjonarzowi m.in. dzwon, którym miał wzywać ich na modlitwy. “Odmówiłem modlitwy wieczorne” – zapisał o. de Smet – “i na koniec zaśpiewali razem, harmonijnie, co bardzo mnie zdziwiło i co uznałem za godne podziwu jeśli chodzi o ludzi dzikich, kilka pieśni swej własnej kompozycji, chwalących Boga. Niemożliwe jest bym opisał wam uczucia jakie miałem w tym momencie. Jak poruszające jest dla misjonarza usłyszeć chwałę Najwyższego głoszoną przez ubogie dzieci puszcz, które wcześniej nie miały szczęścia przyjąć światła Ewangelii!” I dalej: “gdy wszyscy byli gotowi dzwoniłem na modlitwę i od pierwszego do ostatniego dnia okazywali wciąż ten sam zapał by słuchać słowa Bożego. Ich gorliwość była tak wielka, że potrafili biec by znaleźć dobre miejsce, nawet przynoszono tam chorych (…) Często mówili mi że z zachwytem słuchają słowa Bożego. (…) Piętnaście dni później, po naukach, obiecałem odznakę pierwszemu, który będzie w stanie bezbłędnie odmówić Pater noster, Ave Maria, Credo, Dziesięć Przykazań Bożych i Cztery Akty [nb. o. de Smet przetłumaczył te modlitwy na język Płaskogłowych] . Wstał wódz: “Ojcze – powiedział – twoja odznaka należy do mnie”. I ku memu wielkiemu zdumieniu wyrecytował wszystkie te modlitwy, nie opuszczając ani słowa. Objąłem go i wyznaczyłem swym katechetą. Ów dobry dziki włożył tak wiele gorliwości i wysiłku w swe zadanie, że w ciągu niecałych dziesięciu dni cały lud znał swoje modlitwy.

O. de Smet rozpoczął od razu katechizację i ochrzcił 350 Indian a w sumie podczas pierwszego pobytu 600, wśród nich dwóch wodzów Płaskogłowych i Przekłutych Nosów. “Wszyscy inni żarliwie pragnęli dostąpić tego samego zaszczytu a ich dyspozycja była bez wątpienia doskonała, lecz ponieważ nieobecność misjonarza miała być tylko chwilowa, aby dać im pojęcie o godności tego sakramentu i wypróbować ich co do nierozerwalności więzów małżeńskich, rzeczy nieznanej pośród indiańskich ludów Ameryki, pomyślałem że będzie roztropnie przełożyć ich chrzest na kolejny rok”. 22 lipca o. de Smet dotarł z Indianami na granicę głównego terytorium Płaskogłowych, nad Jezioro Henryka w pobliżu źródeł Missouri, gdzie spędził miesiąc. Tam też o. de Smet wspiął się na wysoką górę.

Oddajmy mu znowu głos: “Ojcowie Towarzystwa w służbie misyjnej na brzegach Missisippi i jej dopływów, od Council Bluffs po Zatokę Meksykańską przyszli mi na myśl. Płakałem z radości z powodu szczęśliwych wspomnień w mym sercu. Podziękowałem Panu że raczył pobłogosławić trudom sług swoich, rozsianych po tej rozległej winnicy, prosząc jednocześnie o Jego Boską łaskę dla wszystkich ludów Oregonu, a zwłaszcza dla Płaskogłowych i Przekłutych Nosów, którzy ostatnio, tak gorliwie zebrali się pod sztandarem Jezusa Chrystusa (…) Odmówiłem Mszę dziękczynną u stóp tej góry, otoczony mymi dzikusami, którzy wznosili pieśni na chwałę Bożą i ustanowiłem się w tej ziemi w imię naszego świętego założyciela (…) Podczas całego mego pobytu w górach odprawiałem Msze Święte regularnie w niedziele i święta oraz inne dni, kiedy Indianie nie zwijali rankiem obozu. (…) [Indianie] brali sumienny udział z wielką skromnością, uwagą i pobożnością a ponieważ były wśród nich różne ludy, śpiewali chwałę Bogu w językach Płaskogłowych, Przekłutych Nosów i Irokezów. Kanadyjczycy, mój Flamand i ja śpiewaliśmy po francusku, angielsku i po łacinie. Płaskogłowi mieli już od kilku lat zwyczaj, że nie zwijają nigdy obozu w niedziele, lecz spędzają ów dzień na praktykach duchowych”.

Po tym wszystkim o. de Smet postanowił wrócić do Saint Louis by z uwagi na tak podatny grunt wrócić z większymi siłami, to jest z większą ilością Kapłanów oraz by zebrać środki na dalszą pracę misyjną czemu służyły m.in. cytowane tu relacje. Podróż powrotną rozpoczął 27 sierpnia roku 1840. Jak napisał we wspomnianej już korespondencji do o. Barbelina: “wyznaczyłem jednego z wodzów by mnie zastępował podczas mej nieobecności, aby przewodniczył w ich wieczornych i porannych modlitwach oraz by w niedzielę wzywał ich do zachowania cnoty a także chrzcił małe dzieci oraz tych, którzy byli poważnie chorzy. Żałość była na ich wszystkich twarzach i łza w każdym oku”.

VAERS pokazuje wzrost liczby poronień i martwych porodów 41 RAZY od czasu wprowadzenia mRNA.

VAERS pokazuje wzrost liczby poronień i martwych porodów 41 RAZY od czasu wprowadzenia mRNA.

„Bezpieczna i skuteczna” czyli skąd się wzięło 4070%

https://ekspedyt.org/2022/12/27/bezpieczna-i-skuteczna-czyli-skad-sie-wzielo-4070/ AlterCabrio

Nie ma tu nic do oglądania. Nie zwracaj uwagi na ten 4070% wzrost liczby poronień i martwych porodów, co pokazał raport Systemu Zgłaszania Zdarzeń Poszczepiennych (VAERS). System VAERS to stosowana przez rząd federalny metoda monitorowania powikłań poszczepiennych poprzez raporty w czasie rzeczywistym.

−∗−

Tłumaczenie artykułu z serwisu SHTF na temat drastycznego wzrostu liczby poronień i martwych porodów, na co wskazują już oficjalne dane. /AlterCabrio – ekspedyt.org/

__________***__________

[Grafikę najlepiej powiększać w nowym oknie/zakładce]

VAERS pokazuje wzrost liczby poronień i martwych porodów o 4070% od czasu wprowadzenia mRNA

Szczepionka jest „bezpieczna i skuteczna” zdaniem samego CDC, FDA i rządu federalnego.

Nie ma tu nic do oglądania. Nie zwracaj uwagi na ten 4070-procentowy wzrost liczby poronień i martwych porodów, co pokazał raport Systemu Zgłaszania Zdarzeń Poszczepiennych (VAERS). System VAERS to stosowana przez rząd federalny metoda monitorowania powikłań poszczepiennych poprzez raporty w czasie rzeczywistym. Jak donosi OpenVAERS.com:

W 2016 roku dr Cody Meissner był autorem artykułu dla AAP News, w którym stwierdził: „W 2012 roku zgłoszenia otrzymano od pracowników służby zdrowia (41%), producentów (29%), innych źródeł (17%) oraz zaszczepionych lub rodzin (14 %).”

Firma Pfizer, twórca jednej ze słynnych „szczepionek” mRNA, niedawno ujawniła, że ​​szczepionka może powodować zakrzepy krwi. Jak poinformował wczoraj The Gateway Pundit, prezes firmy Pfizer ds. międzynarodowych rynków rozwiniętych, Janine Small, przyznała, że ​​szczepionka nigdy nie była testowana pod kątem tego, czy zapobiega przenoszeniu choroby, zanim weszła na rynek.

Znane skutki zapalenia mięśnia sercowego i innych urazów serca nie tylko zostały dobrze udokumentowane w publikacjach, ale obecnie są także potwierdzone przez producenta szczepionki i samą FDA. A teraz, gdy Twitter dopuszcza „wolność słowa” (w pewnym sensie), wiadomość zaczyna przechodzić do głównego nurtu.

Ale to, na co nie zwraca się zbytniej uwagi, to niewiarygodny wzrost liczby poronień i martwych porodów. Poniższe wykresy pokazują dramatyczne wzrosty, za OpenVAERS:

Wydaje się, że liczba poronień w wyniku szczepionki innej niż na covid wzrosła w 2008r. w związku ze szczepionką przeciw HPV. Liczba ta wyniosła nieco ponad 160 przypadków (165). W 2021 i 2022 roku widzieliśmy odpowiednio 3379 i 1445 przypadków związanych ze szczepionkami na COVID.

Warto wspomnieć, że badanie Harvarda szacuje, że do VAERS zgłaszany jest zaledwie niewielki procent rzeczywistych powikłań. Proces ten jest uciążliwy dla lekarzy i pielęgniarek, a są sygnaliści [whistleblowers], którzy twierdzą, że są, jakby to ująć, „zniechęcani” do pisania raportów do VAERS. A więc rzeczywista liczba jest prawdopodobnie znacznie wyższa.

Należy mieć w pamięci te anomalie w liczbie zgłaszanych powikłań, a także to zniechęcanie, gdy zaczniesz rozpatrywać wzrost przypadków zapalenia mięśnia sercowego, a także zgonów:

„Bezpieczne i skuteczne”.

To przejdzie do historii jako jedna z największych zbrodni w historii świata.

_________________

VAERS Shows a 4070% Increase in Miscarriages and Stillbirths Since mRNA Roll-out, December 26, 2022

−∗−

BONUS

Analityk biotechnologiczna alarmuje, że technologia mRNA już może znajdować się w szczepionkach dla dzieci

„To sygnał alarmowy” – ostrzegła analityk biotechnologiczny Karen Kingston.

„W latach 2020-2021 wskaźniki szczepień dzieci spadły o około 15%. Ale w latach 2020-2021 [poważne powikłania i zgony] wzrosły czterokrotnie”.

„Więc bardziej niż prawdopodobne jest to, że w tych zastrzykach jest już technologia mRNA”.

_________________

Biotech Analyst Sounds the Alarm that mRNA Technology May Be in Childhood Vaccines, December 26, 2022

−∗−

Powiązane tematycznie:

‘A potem przyszli po nienarodzone’ czyli co widzi patolog
Dr Ryan Cole, patolog, który mówił o anomaliach, które odkrył w ciałach zaszczepionych i niezaszczepionych pacjentów od czasu wprowadzenia szczepionek przeciwko covid, widzi teraz nietypowe oznaki, które są ogromnym sygnałem […]

_________________

‘Nie jest bezpieczna’ czyli co pokazało badanie Rasmussen Reports
Siedmioprocentowy odsetek poważnych skutków ubocznych jest bezprecedensowy. Z danych V-safe wiemy, że oznacza to faktycznie, że efekty uboczne były tak poważne, że osoby musiały zwrócić się o pomoc lekarską. Gdyby […]

_________________

„To osłabia odporność każdego, kto wciąż żyje” – dr Chris Shoemaker (wywiad)
Jeśli masz znacznie uszkodzony układ odpornościowy, to bardziej prawdopodobne jest, że będziesz cierpieć z powodu dziwnych lub kłopotliwych lub zbyt częstych infekcji. Ale w rzeczywistości to całe społeczeństwo jest dotknięte, […]

_________________

Komórki nie kłamią: mRNA działa!
„Białko kolczaste jest toksyną”, mówi patolog dr Ryan Cole, i prawie na pewno powoduje raka w wielu przypadkach. “Wiemy, że białko kolczaste może indukować szlaki nowotworowe. I to się dzieje. […]

_________________

„W wielu przypadkach będzie to wyrok” – dr Geert Vanden Bossche
Szczepionka przeciw covid wyłącza układ immunologiczny dziecka – Geert vanden Bossche OSTRZEŻEGA przed zgonami! „W wielu przypadkach będzie to wyrok śmierci dla dziecka” […]

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

Przechwycono 380 mln dawek fentanylu. W USA w 2022 r. na skutek przedawkowania narkotyków zmarło ponad 100 tys.ludzi.

Przechwycono 380 mln dawek fentanylu. W USA w 2022 r. na skutek przedawkowania narkotyków zmarło ponad 100 tys.ludzi.

Mogłyby uśmiercić wszystkich Amerykanów.

https://nczas.com/2022/12/28/przechwycono-ogromne-ilosci-fentanylu-moglyby-usmiercic-wszystkich-amerykanow/

Agencja do Walki z Narkotykami (DEA) przechwyciła w 2022 r. ogromne ilości fentanylu, które mogłyby uśmiercić wszystkich Amerykanów. To ponad dwukrotnie więcej niż w 2021 r. – wynika z najnowszego raportu.

2 mg fentanylu.

Według Drug Enforcemenet Administration w mijającym roku służby przechwyciły 379 mln dawek fentanylu, zwierającej zaledwie dwa miligramy tej substancji, która nawet w tak małej ilości jest dla człowieka śmiertelna. Fentanyl jest substancją wyjątkowo silnie uzależniającą, nawet 50 razy bardziej niż heroina.

Substancja ta wykorzystywana jest w medycynie, głównie w anestezjologii, jako silny środek przeciwbólowy, i jest dostępna wyłącznie na receptę. Należy do grupy opioidów jako narkotyczny środek przeciwbólowy, silniejszy niż morfina. Tak silne działanie jest zasługą tego, że znacznie łatwiej rozpuszcza się ona w tłuszczach i szybciej przenika do mózgu. Lek ten dostępny jest w postaci tabletek, plastrów oraz w ampułkach.

Fentanyl nielegalnie sprzedawany zwykle dostępny jest w tabletkach, przypominających te które oferowane są w aptekach na receptę. Agencja do Walki z Narkotykami (DEA) twierdzi, że w 2022 r. przechwyciła w sumie 4,5 tys. kg tej substancji, aż ponad dwukrotnie więcej niż w 2021 r.

Fentanyl głównie jest przemycana do USA z Meksyku, gdzie powstaje w tajnych manufakturach; masowo wykorzystuje się w nich substancje czynne sprowadzane z Chin.

W USA w 2022 r. na skutek przedawkowania narkotyków zmarło ponad 100 tys. Amerykanów. Aż dwie trzecie tych tragedii związanych jest z przedawkowanie fentanylu. Oprócz tej substancji Agencja do Walki z Narkotykami w minionym roku przechwyciła 59 tys. kg metamfetaminy, około 2 tys. kg heroiny oraz około 200 tys. kg kokainy.

Prezydent Zełeński jak Kukuniek. Ukochany kraj.

Prezydent Zełeński jak Kukuniek.

Stanisław Michalkiewicz https://www.magnapolonia.org/prezydent-zelenski-jak-kukuniek/

Już się wyjaśniło. Wojna jaką Stany Zjednoczone prowadzą na Ukrainie z Rosją do ostatniego Ukraińca, najwyraźniej przeciągnie się jeszcze przez następny rok – oczywiście aż do ostatecznego zwycięstwa, które w amerykańskim Kongresie zapowiedział prezydent Zełeński, za co został przez kongresmanów wynagrodzony owacją na stojąco – niczym w swoim czasie Kukuniek.

Ale nie wszyscy się do owacji przyłączyli. Dwójka kongresmanów z Partii Republikańskiej nie klaskała, a kongresmanka w swojej zuchwałości posunęła się do tego, że powiedziała, iż nie poprze nowego pakietu pomocy dla Ukrainy, dopóki się nie wyjaśni, na co właściwie poszło poprzednie 50 mld dolarów. Dziwaczny pomysł, bo przecież każde dziecko wie, że te 50 mld poszło na wojnę z Putinem. Dlatego właśnie militaryści powtarzają, by korzystać z wojny, bo pokój będzie straszny.

Pod wojennymi gruzami można schować znacznie więcej, niż 50 mld dolarów – na co zapewne liczy ekipa pana premiera Morawieckiego. Z czeluści środowisk rządzących dobiegają bowiem fałszywe pogłoski, jakoby forsy miało starczyć do marca. Nie ma w tym ani słowa prawdy, bo forsy starczy na tyle, na ile będzie trzeba. Wprawdzie Polska nie jest wyspą skarbów, ale dzięki zbawiennej polityce rządu i partii to znaczy – oczywiście partii  i rządu – pokonamy wszystkie trudności i żaden wróg nie złamie hartu w nas –  jak w patetycznych czasach stalinowskich pisał Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu “Ukochany kraj” [por. na końcu. md] . Gdyby jednak mimo wszystko Polska została  wciągnięta do wojny z Rosja, to partia i rząd mogłyby poczuć się bezpieczniej – bo wtedy już bez żadnego skrępowania można by wszystko zwalić na Putina, a jeśli ktoś by temu nie dowierzał i kręcił nosem, to zaraz wzięłaby go w obroty patriotyczna trójka klasowa, podobna do tej, która niedawno w kiblówce skazała pana doktora Zbigniewa Martykę za głoszenie „poglądów niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną”. Wprawdzie jeszcze uniknął dołu z wapnem, ale przecież na świetlistym szlaku rewolucji jesteśmy dopiero na początku drogi, więc wszystko przed nami.

Wróćmy jednak do amerykańskiej wizyty prezydenta Zełeńskiego. Prezydent Biden wielkodusznie podarował mu 45 mld dolarów, dzięki czemu już wiemy, że wojna potrwa jeszcze co najmniej przez rok – a potem się zobaczy. Bo przecież świat na Ameryce się nie kończy i inne państwa NATO  też zostaną zobowiązane do przekazania, ile tam na każde wypadnie z rozdzielnika. Może z wyjątkiem Polski, która i bez prinuki przekaże Ukrainie wszystko, co tylko ma – bo czyż nie taka właśnie jest powinność “sługi narodu ukraińskiego”?

Prezydent Żełeński prezent przyjął, ale – w odróżnieniu od pana prezydenta Dudy –  bez czołobitności i nawet powiedział, że jest on “niewystarczający”, jako że politycy ukraińscy  jako zasadę przyjęli postawę roszczeniową. Tedy z jednej strony zadeklarował, że “przełom” nastąpi w przyszłym roku i nie ma wątpliwości, że przybierze on postać ostatecznego zwycięstwa. Taka determinacja została przez Kongres przyjęta wybuchem euforii, bo wprawdzie kongresmani wiedzą, że o tym, kiedy nastąpi przełom i jaką przybierze postać, zadecydują Stany Zjednoczone – ale o tym nie trzeba głośno mówić. Głośno wypada oklaskiwać prezydenta Zełeńskiego i wznosić na jego cześć entuzjastyczne okrzyki – bo gdzie można znaleźć drugiego takiego przywódcę, który za 45 mld dolarów gotów jest w imieniu USA prowadzić na Ukrainie walkę z Rosją  do ostatniego Ukraińca?

Może aż tak źle nie jest, może i u nas taki Umiłowany Przywódca by się znalazł, ale dopóki nie padły odpowiednie rozkazy, to lepiej się nad tym nie zastanawiać, bo już starożytni Rzymianie, którzy na każda okoliczność zawsze mieli jakąś pełną mądrości sentencję mawiali, że “nomina sunt odiosa”. Zamiast tedy poszukiwać wśród Umiłowanych Przywódców kolegów prezydenta Zełeńskiego, lepiej zwróćmy uwagę, w jaki sposób z ogarniętej wojną Ukrainy odleciał on do Stanów Zjednoczonych. Otóż na mieście krążą fałszywe pogłoski, jakoby przyjechał koleją do Przemyśla, a dopiero stamtąd został przewieziony na lotnisko w Jasionce, skąd Boeingiem odleciał do Waszyngtonu. Te same fałszywe pogłoski utrzymują, jakoby nasze służby specjalne nic o tym nie wiedziały, w co bym chętnie wierzył, gdyby te pogłoski nie były fałszywe – bo po co o takich sprawach informować naszych bezpieczniaków, wśród których pewnie aż sie roi od agentów Putina, skoro jeden dostał się aż do komisji co to likwidowała Wojskowe Służby Informacyjne?

Teraz Wielce Czcigodny poseł Macierewicz spiera się z Księciem-Małżonkiem, który go tam wsadził, ale nie o to chodzi byśmy w tak delikatnej sprawie zajmowali jakieś stanowisko, tylko że decyzja – o ile taka by zapadła – by o niczym tubylczych bezpieczniaków nie informować, byłaby jedynie słuszna. Dzięki temu bowiem prezydent Zełeński  – podobnie jak wcześniej Naczelnik Państwa, co to luksusową salonką pojechał w odwrotnym kierunku – z Przemyśla do Kijowa – bezpiecznie dotarł do Waszyngtonu, dzięki czemu świat mógł na własne oczy przekonać się, że jest on aktualną amerykańską duszeńką. Jaką cenę Ukraina za to będzie musiała zapłacić – to inna sprawa – a zresztą nie taka znowu istotna, skoro na te cele gotówkę wyłożą nie tylko Stany Zjednoczone, ale i inne państwa NATO. Z samego kurzu, który podnosi się przy liczeniu takiej forsy, można wykroić kilka ładnych, oligarchicznych fortun, dzięki którym można będzie z apetytem spożywać owoce ostatecznego zwycięstwa.

Tymczasem nasi Umiłowani Przywódcy przez całe święta, aż do Trzech Króli, których liczbę pan Ryszard Petru tak efektownie podwoił, będą łamali sobie głowy, jakby tu i pieniądze zarobić i wianuszka nie stracić. Chodzi oczywiscie o rozwiazanie problemu kwadratury koła, jaki pojawił się na skutek pokazania rządowi “dobrej zmiany” gestu Kozakiewicza przez prezydenta Dudę. Z jednej strony pan prezydent  nieugięcie stanął na nieubłaganym gruncie porządku konstytucyjnego i poszanowania jego prerogatyw w zakresie nominacji sędziowskich, a z drugiej pan premier Morawiecki pryncypialnie zapowiedział, że Polska “musi” przekuć podyktowaną przez Komisję Europejską formułę bezwarunkowej kapitulacji w żelazne ramy ustawy i to bez niepotrzebnych modyfikacji. Tedy jurysprudensi będą musieli wykoncypować jakąś pojemną formułę, w której obydwa nieubłagane stanowiska zostaną pogodzone.

Okres świąteczny temu mimowolnie sprzyja, bo dostarcza mnóstwa okazji, by pokrzepić umysł wódeczką. Jeśli tedy wysiłki jurysprudensów zostaną uwieńczone powodzeniem, to Pani Kierowniczka Sejmu 11 stycznia przeprowadzi głosowanie nad ustawą w tempie stachanowskim, a niepokornym posłom, którzy kręciliby na to nosem, każe następnego dnia przyjść z rodzicami.

====================




M. D.

Dołączam dla młodzieży:

Konstanty Ildefons Gałczyński

Ukochany kraj

Wszystko tobie, ukochana ziemio,
nasze myśli wciąż przy tobie są,
tobie lotnik triumf nad przestrzenią,
a robotnik daje dwoje rąk.
Ty przez serce nam jak Wisła płyniesz,
brzmi jak rozkaz Twój potężny głos,
murarz, żołnierz, cieśla, zdun, inżynier
wykuwamy twój szczęśliwy los.

Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochane i miasta, i wioski,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochany, jedyny, nasz, polski.
Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochana i ziemia, i nazwa,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
nasza droga i słońce, i gwiazda.

My trudności wszystkie pokonamy,
żaden wróg nie złamie hartu w nas,
w słońce jutra otworzymy bramy,
rozśpiewamy, rozświecimy czas.
To dla ciebie najgorętsze słowa,
wszystkie serca, siła wszystkich rąk,
to dla ciebie, piękna i Ludowa,
każdy dzień i każdy nowy dom.

Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochane i miasta, i wioski,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochany, jedyny, nasz, polski.
Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochana i ziemia, i nazwa,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
nasza droga i słońce, i gwiazda.
Konstanty Ildefons Gałczyński
1953

O wojnie na Ukrainie – trzeźwo. Iran znowu wygrywa. Sukcesy amerykańskich dronów

O wojnie na Ukrainie – trzeźwo. Iran znowu wygrywa. Sukcesy amerykańskich dronów.

-widziane z USA. Ślepa Mańka.

Po zwycięstwach w wojnie o Irak i Afganistan, Iran dzięki Rosji znowu wygrywa tym razem jako sojusznik w wojnie Rosji przeciwko USA-NATO na Ukrainie.

Według propagandy ukraińskiej, a również i bratniej będącej na jej usługach propagandy polskiej, należy się spodziewać lada dzień przewrotu pałacowego na Kremlu, w wyniku którego Putin zostanie obalony, zaś wskutek jego upadku do władzy dojdzie ktoś, kto zwróci z nawiązką wszystkie terytoria, jakie zajęli Rosjanie po 2014 roku i zapłaci za to wysokie odszkodowania, tak że Ukraina będzie krajem mlekiem i miodem płynącym. Ukraińcy właśnie szykują się do wiosennej kontrofensywy, która ma zapewnić odepchnięcie Rosji hen za Ural.

Wydaje mi się, że bez wykorzystania strasznych oczu Antka Macierewicza oraz geniuszu strategosa nad strategosami, jakiego świat do tej pory nie widział, jest to niemożliwe. Polska zostanie dopuszczona po tym wiekopomnym zwycięstwie do odbudowy Ukrainy, po licznych hołdach kijowskich naszego madgalenkowego eliciarstwa u banderowców, za którą to zapłacą wszyscy polscy podatnicy. Sława Hierojom, sława Ukrainie.

========================

Według amerykańskich doniesień, Ukraina już tę wojnę przegrała i tylko teraz od Rosji zależy na jakich warunkach nastąpi kapitulacja. Henry Kissinger najbardziej trzeźwy dyplomata ze strony Deep State mówi wprost o tym, że Rosja nie odda już tych zdobytych terytoriów, zaś otwarty udział wojsk amerykańskich nie wchodzi w grę, gdyż byłaby to największa katastrofa polityczno-militarna w historii USA.  Za te uwagi oberwało mu się nieźle od banderowców.

A tymczasem Deep State uważa, że Ukraina odzyska wszystkie utracone terytoria łącznie z Krymem. Propaganda ma na  celu oszukanie Ukraińców, byle by walczyli jak najdłużej, gdyż nadrzędnym celem Amerykanów jest zniszczenie przemysłu europejskiego, głównie niemieckiego. Teraz więc wszystkie karty trzyma Putin, który może bardzo szybko zakończyć konflikt, ratując w ten sposób resztki przemysłu niemieckiego, czy też przedłużając konflikt, chce doprowadzić do katastrofy gospodarczej Niemiec zgodnie z amerykańską logiką. Wydaje mi się że na rękę Putinowi jest zniszczenie Niemiec, wtedy rozleci się cała Unia Europejska budowana pod dyktando Niemiec. Czyli nie będzie tak upragnionej przez Niemcy Czwartej Rzeszy.

Okolice Artiomowska są ostatnią ufortyfikowaną linią obrony ukraińskiej armii. Zaś Rosjanie posuwają się  powoli ale robią postępy, zdobywając kolejne osady. Pomoc z Zachodu w postaci uzbrojenia tylko przedłuża konflikt zbrojny, który jest nie do wygrania przez Ukrainę, czyniąc każdego dnia ogromne straty w  infrastrukturze krytycznej Ukrainy.

Czytanie opinii zachodnich experciarzy na temat możliwości rosyjskiej armii, jest tylko stratą czasu, nic tam nie ma poza ich chciejstwem i wróżbiarstwem z fusów. Od początku rozpoczęcia kampanii wojennej rosyjskiemu wojsku miało starczyć amunicji tylko na tydzień, tak samo jak rakiet do atakowania infrastruktury krytycznej. Pisałam wielokrotnie, że rosyjskie zakłady na Uralu wypuszczają około 100 składów pociągów dziennie z zaopatrzeniem dla armii.

Nie wiem, czy wybitny experciarz i znafca problemów wojskowości dochtor Jacuś Bartosiak, dalej bredzi o „prowokacji mającej wciągnąć do walki po stronie Ukrainy amerykańską armię” ale za sam pomysł i głoszenie go publicznie, powinien się znaleźć w Tworkach i niech tam się bawi w tworzenie armii nowego typu.

Tymczasem w trakcie działań armii rosyjskiej, doszło do wielu bardzo ważnych wydarzeń o charakterze międzynarodowym. Najważniejsze z nich to ogromna zmiana na Bliskim Wschodzie, bardzo niekorzystna dla Amerykanów i Izraela. Mam na myśli coraz bardziej  zacieśniający się sojusz Rosji z Iranem. Jakby to było mało złego dla Amerykanów, Iranowi udało się skutecznie przechwycić podwodnego drona amerykańskiego w nienaruszonym stanie. Gdzie wtedy była cała CIA z Mossadem, jak irańczycy kradli tego drona?

Wielokrotnie pisałam o przechwyceniu przez Iran parę lat temu amerykańskiego drona najnowszej generacji. Iran zrobił sobie masową produkcję tych dronów, zaś Rosja z obopólną korzyścią udostępniła Iranowi możliwość sprawdzenia wartości bojowej tego drona na rzeczywistym polu walki na Ukrainie. Test musiał wypaść bardzo dobrze, ponieważ teraz rosyjska armia korzysta z irańskich dronów głównie w atakach na infrastrukturę krytyczną Ukrainy z dużym powodzeniem.

Wcześniej Iran miał zatargi z Rosją o pola ropy naftowej na Morzu Kaspijskim, jak również o wpływy w Syrii, więc wydaje mi się, że Rosja poszła Iranowi na rękę w zamian za możliwość korzystania z irańskich dronów. Teraz Rosja rozpoczęła inwestować w irański przemyśł gazowy i naftowy, zaś ostatnio podpisano porozumienie o ścisłej współpracy wojskowej.

Iran jest już w posiadaniu pocisków hipersonicznych, które zademonstrował publicznie w ataku na amerykańskie bazy w Iraku po zabójstwie gen. Soulejmaniego. Oficjalnie Iran przyznał się, że posiada tylko rakiety średniego zasięgu, więc jeśli dojdzie do współpracy kosmicznej pomiędzy Rosją i Iranem, to Iran wejdzie w posiadanie pocisków międzykontynentalnych.

Kto wie, może Iran sprawdza swoje rakiety również w atakach na infrastrukturę krytyczną Ukrainy?

Bo jak wyliczył pewien amerykański experciarz, który po pierwszym uderzeniu stwierdził że Rosja użyła rakiet o wartości 770 milionów USD, więc możliwości ataków się skończyły. Musi chyba to były irańskie rakiety. Nikt tego nie wie, czy irańskie rakiety najnowszej generacji, podobnie jak drony, nie są sprawdzane przez Iran na Ukrainie.

Tak więc Iran ma do wyboru dwóch potężnych sojuszników na strategicznego partnera – Rosję i Chiny. Wiemy że Chiny po pierwszych porozumieniach rosyjsko-irańskich natychmiast pospieszyły z ofertą współpracy gospodarczo-militarnej, oferując Iranowi ogromną pomoc finansową. Tak więc Iran znalazł się w bardzo dogodnej sytuacji dzięki wojnie toczonej przez USA rękami banderowskiej Ukrainy przeciwko Rosji.

Tak więc wróg nr. 1 Izraela i USA zyskał dzięki wojnie na Ukrainie dwóch potężnych sojuszników. Po pierwszych przebłyskach współpracy wojskowej pomiędzy Rosją i Iranem,  Arabia Saudyjska zaczęła prowadzić zupełnie inną politykę niezgodną z linią neokonów. Jedynie co mogą teraz zrobić USA pod przewodem neokonów to jak najszybszy przewrót pałacowy w Arabii Saudyjskiej i to jest w zasięgu możliwości CIA. I nikt nie będzie pomagał Arabii Saudyjskiej, by zapobiec przewrotowi.

Nikt nie wie, poza bezpośrednio zaangażowanymi w stosunki dwustronne, jak jest teraz w tzw. przyjaźni rosyjsko-chińskiej. Poza propagandową niemalże wzorową współpracą, nie wiadomo ile tak naprawdę znajduje się wojsk rosyjskich na granicy chińsko-rosyjskiej, oraz ile z ostatniej mobilizacji rezerwistów zostało umieszczonych przy granicy z Chinami.

Czyżby Chiny miały skorzystać z okazji i przyłączyć się do USA w rozbiorze Rosji? Widocznie na Kremlu biorą pod uwagę taką możliwość. Wskazuje na to fakt, że żadna dywizja rosyjska nie została przekierowana z Dalekiego Wschodu na Ukrainę. Chiny i USA mają na razie jeden wspólny cel: wprowadzić absolutną totalitarną dyktaturę przy pomocy najnowszych osiągnięć technologicznych. Znamienne jest to, że w obu krajach nikt z totalitarystów u władzy się z tym nie kryje. Od strony technicznej wszystko jest już przygotowane, natomiast pozostaje tylko i wyłącznie przygotować ramy prawne do takiego eksperymentu. Najpoważniejszym sygnałem do przeprowadzenia totalitarnego zamachu stanu będzie wprowadzenie przez banki centralne pieniądza cyfrowego.

Tak więc te czynniki mogą przyspieszyć wojnę Chin i USA z Rosją, zwłaszcza że elity rosyjskie jasno się wypowiedziały przeciwko takiemu porządkowi świata, z preferowaniem zboczeńców seksualnych w społeczeństwach Zachodu. Zakazanie przez Rosję propagandy zboczeń seksualnych było głównym powodem do sankcji nałożonych na Rosję przez zboczeńców z Brukseli.

Tak więc Iran po zwycięskiej dla siebie wojnie USA przeciwko Irakowi i Afganistanowi, znowu wychodzi zwycięsko w konfrontacji pomiędzy Rosją a Ukrainą-NATO. Po pierwsze sprawdził wartość swoich dronów bojowych w prawdziwej wojnie a nie na poligonie. Na razie nie wiadomo, ile irańskich rakiet średniego zasięgu trafiło na front rosyjsko-ukraiński i z jakim skutkiem bojowym zostały sprawdzone. Ukraina dzięki żydowskim oligarchom, stała się największym poligonem wojskowym dla firm produkujących sprzęt.

Amerykanie doskonale zdają sobie sprawę, że z chwilą kiedy Iran oglosił z Rosją partnerstwo wojskowe, rosną możliwości Rosji do zdobycia dużo większych wpływów w Zatoce Perskiej dzięki współpracy z Iranem. Zarówno Iran jak i Rosja są samowystarczalne  pod względem surowców energetycznych, jak również zasobów metali ziem rzadkich niezbędnych do osiągnięcia przewagi w  technologiach wojskowych. Przewaga Iranu i Rosji wzrasta z każdym dniem nad USA i Izraelem w tym najważniejszym dla US dollar regionie świata.

Katastrofa opakowana w retorykę nie jest sposobem na uratowanie ludności Ukrainy.

Waszyngton przedłuża cierpienia Ukrainy.

Katastrofa opakowana w retorykę nie jest sposobem na uratowanie ludności Ukrainy.

Płk. Douglas Macgregor

https://www.theamericanconservative.com/washington-is-prolonging-ukraines-suffering/

Podczas swojego wystąpienia, wygłoszonego 29 listopada, polski(?) wiceminister obrony narodowej (MON) Marcin Ociepa powiedział: „Prawdopodobieństwo wojny, w której będziemy uczestniczyć, jest bardzo wysokie. Zbyt wysokie, byśmy mogli traktować ten scenariusz jedynie hipotetycznie”. Polskie MON planuje rzekomo powołać 200 tysięcy rezerwistów w 2023 roku na kilkutygodniowe szkolenie, ale obserwatorzy w Warszawie podejrzewają, że ta akcja może łatwo doprowadzić do pełnej mobilizacji.

Tymczasem wewnątrz administracji Bidena narasta obawa, że ukraiński wysiłek wojenny załamie się pod ciężarem rosyjskiej ofensywy. I w miarę zamarzania ziemi na południu Ukrainy, obawy administracji są wysoce uzasadnione. W wywiadzie opublikowanym w „Economist”, szef ukraińskich sił zbrojnych generał Walery Zalużny przyznał, że zarówno rosyjska mobilizacja jak i taktyka przynoszą oczekiwane skutki. Zasugerował nawet, że siły ukraińskie nie będą w stanie powstrzymać  Rosjan.Jednocześnie, Zalużny odrzucił wszelkie możliwości negocjacji i zamiast tego błagał o więcej sprzętu i wsparcia.  Upierał się, że z 300 nowymi czołgami, 600-700 nowymi bojowymi wozami piechoty i 500 nowymi haubicami może wygrać wojnę z Rosją. Prawdę mówiąc, generał Zaluzhny nie prosi o pomoc, on prosi o nową armię.

W tym tkwi największe niebezpieczeństwo dla Waszyngtonu i jego sojuszników z NATO. Kiedy w polityce zagranicznej Waszyngtonu sprawy idą w złym kierunku, wtedy prawdziwi wyznawcy „wielkiej sprawy” zawsze czerpią głęboko ze studni ideologicznych iluzji, aby przygotować się do ostatecznej bitwy. Blinken, Klain, Austin i reszta partii wojennej (podżegaczy wojennych po prostu -dop. tłumacza) nadal deklarują nieustające wsparcie dla Kijowa bez względu na koszty. Podobnie jak „najlepsi i najzdolniejsi” w latach 60-tych, chętnie poświęcają realizm na rzecz myślenia życzeniowego, by pławić się w rozgłosie i autopromocji podczas kolejnych wizyt na Ukrainie.

Ten spektakl w przerażający sposób przypomina wydarzenia sprzed ponad 50 lat, gdy poniosła klęskę wojna zastępcza Waszyngtonu w Wietnamie. Ci w administracji Johnsona, którzy wątpili w mądrość interwencji lądowej w celu uratowania Sajgonu przed pewnym upadkiem, pochowali się wtedy. W 1963 roku, Waszyngton miał już w Wietnamie 16 tysięcy doradców wojskowych. Myśl o tym, że wspierany przez USA, Wietnam Południowy, może przegrać z Wietnamem Północnym, została z miejsca odrzucona. Sekretarz stanu Dean Rusk powiedział: „Nie wycofamy się, dopóki nie wygramy wojny”.

Wiosną 1965 roku, amerykańscy doradcy wojskowi już tracili nadzieję. Generał Westmoreland, ówczesny dowódca Military Assistance Command Vietnam, raportował Johnsonowi: „Jest coraz bardziej oczywiste, że obecny poziom pomocy Stanów Zjednoczonych nie może zapobiec upadkowi Wietnamu Południowego… Wietnam Północny zmierza ku zwycięstwu… Działając na prośbę rządu Wietnamu Południowego, należy podjąć decyzję o jak najszybszym zaangażowaniu 125 000 żołnierzy Stanów Zjednoczonych, aby zapobiec przejęciu władzy przez komunistów.

„Bezwarunkowe wsparcie administracji Bidena dla reżimu Żeleńskiego w Kijowie osiąga swój strategiczny punkt zwrotny,  podobny do tego, jaki nastąpił w 1965 roku. Tak jak w 1964 roku, gdy Johnson nagle zdecydował, że pokój i bezpieczeństwo w Azji Południowo-Wschodniej jest żywotnym interesem strategicznym USA, tak teraz administracja Bidena wysuwa podobny argument w odniesieniu do Ukrainy. I również tym razem, podobnie jak Wietnam Południowy w latach 60-tych, Ukraina przegrywa wojnę z Rosją.Ukraińskie szpitale i kostnice są wypełnione po brzegi rannymi i umierającymi ukraińskimi żołnierzami. Waszyngtoński Pełnomocnik w Kijowie, roztrwonił swój kapitał ludzki i znaczną pomoc zachodnią w serii samobójczych  kontrofensyw. Ukraińscy żołnierze obsadzający linie obrony na południu Ukrainy są odważnymi ludźmi,  nie są też głupcami. Spartanie w Termopilach też byli odważni, a i tak zginęli.

Prawdziwe niebezpieczeństwo polega teraz na tym, że Biden wkrótce pojawi się w telewizji, aby powtórzyć występ Johnsona w 1965 roku, zastępując słowa „Wietnam Południowy” słowem „Ukraina”:Dzisiaj, moi drodzy Rodacy, chcę mówić do was o wolności, demokracji i walce narodu ukraińskiego o zwycięstwo. Żadna inna sprawa nie przykuwa obecnie uwagi naszego narodu jak ta. Żadne inne marzenie nie pochłania tak bardzo milionów mieszkańców Ukrainy i Europy Wschodniej… Nie mówię jednak o ataku NATO na Rosję. Proponuję raczej wysłanie na Ukrainę kierowanej przez USA zdeterminowanej koalicji, składającej się z amerykańskich, polskich i rumuńskich sił zbrojnych, w celu ustanowienia naziemnego odpowiednika „strefy zakazu lotów”.

Proponowana przeze mnie misja ma charakter pokojowy i ma na celu stworzenie bezpiecznej strefy w zachodniej części Ukrainy dla ukraińskich sił zbrojnych i uchodźców, przed niszczycielskimi atakami Rosji…Katastrofa opakowana w retorykę nie jest sposobem na uratowanie ludności Ukrainy. Wojna na Ukrainie nie jest fantazją w stylu Call of Duty. To pogłębianie ludzkiej tragedii, którą stworzyła ekspansja NATO na wschód. Ofiary nie mieszkają w Ameryce Północnej. Żyją w regionie, którego większość Amerykanów nie potrafi znaleźć na mapie. Waszyngton wezwał Ukraińców do walki. Teraz Waszyngton musi wezwać ich do jej zaprzestania.

Rządy państw NATO są podzielone w swoim myśleniu o wojnie na Ukrainie. Z wyjątkiem Polski i ewentualnie Rumunii, żaden z członków NATO nie spieszy się z mobilizacją swoich sił do długiej, wyczerpującej wojny z Rosją na Ukrainie. Nikt w Londynie, Paryżu czy Berlinie nie chce ryzyka wojny atomowej z Moskwą. Amerykanie nie popierają wojny z Rosją, a ci nieliczni, którzy to robią, to ideolodzy, płytcy polityczni oportuniści lub chciwi kontraktorzy z branży najemników wojennych.Kiedy wojska amerykańskie w końcu wycofały się z Azji Południowo-Wschodniej, Amerykanie myśleli, że Waszyngton wykaże się większą powściągliwością, uzna granice amerykańskiej potęgi i będzie prowadził mniej wojowniczą i bardziej realistyczną politykę zagraniczną. Amerykanie byli wtedy w błędzie.

Dzisiaj, zarówno  Amerykanie jak i Europejczycy wiedzą, że odmowa Waszyngtonu uznania uzasadnionych interesów bezpieczeństwa Rosji na Ukrainie i wynegocjowania zakończenia tej wojny jest drogą do przedłużającego się konfliktu i większych cierpień ludzkich.

Douglas Macgregor tłum. Sławomir Soja

Douglas Macgregor,  jest emerytowanym pułkownikiem Armii Stanów Zjednoczonych. Współpracownikiem The American Conservative, byłym doradcą sekretarza obrony w administracji Trumpa, odznaczonym weteranem wojennym i autorem pięciu książek.

Ciekawe, ważne ale dziwaczne spojrzenie na obecną GRĘ o ŚWIAT.

Ciekawe, ważne ale dziwaczne spojrzenie na obecną GRĘ o ŚWIAT.

Wywiad z Michaelem Hudsonem.

https://thesaker.is/michael-hudson-gives-an-interview-to-a-german-magazine/

Rozmowę przeprowadziła niemiecka stacja radiowa Mega.

Panie Profesorze, w naszej ostatniej rozmowie, która miała miejsce w czerwcu b. roku, pokusił się Pan o kilka przewidywań, które się sprawdziły. Mówił Pan o kryzysowej sytuacji niemieckich firm produkujących nawozy sztuczne. Temat trafił na pierwsze strony gazet zaledwie kilka tygodni po naszej rozmowie. Powiedział Pan również: „To, co Pan określa jako „blokowanie Nord Stream 2”, to tak naprawdę polityka „kupujcie amerykański gaz”. To teraz też stało się oczywiste, po zniszczeniu rurociągów Nord Stream.

Czy mógłby Pan to skomentować?

MH –  Polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych od dawna koncentruje się na kontroli międzynarodowego handlu ropą naftową. Handel ten jest głównym czynnikiem wpływającym na amerykański bilans płatniczy, a jego kontrola daje amerykańskim dyplomatom możliwość narzucania ograniczeń innym krajom.

Ropa naftowa jest głównym źródłem energii, a wzrost wydajności pracy i PKB w wiodących gospodarkach, zazwyczaj odzwierciedla wzrost zużycia energii na jednego pracownika. Ropa i gaz służą nie tylko do spalania w celu uzyskania energii, ale są również podstawowym składnikiem chemicznym dla nawozów sztucznych, a tym samym dla wydajności rolnictwa, jak również dla wielu tworzyw sztucznych i innych wyrobów chemicznych.

 Stratedzy amerykańscy uznają więc, że odcięcie państw od ropy i jej pochodnych zdusi ich przemysł i rolnictwo. Możliwość stosowania takich nacisków, pozwala USA podporządkować te państwa ich  polityce.

Dyplomaci amerykańscy od wielu lat mówią Europie, aby nie uzależniała się od rosyjskiej ropy i gazu. Cel jest dwojaki: pozbawić Rosję jej wielkiej nadwyżki handlowej oraz przechwycić ogromny europejski rynek dla amerykańskich producentów ropy. Dyplomaci amerykańscy przekonali przywódców niemieckich, aby nie zatwierdzili rurociągu Nord Stream 2, a w końcu wykorzystali pretekst wojny NATO z Rosją na Ukrainie, aby działać jednostronnie i doprowadzić do  zniszczenia obu rurociągów, Nord Stream 1 i 2.

Pytanie – W swojej ostatniej książce „Przeznaczenie cywilizacji: Kapitalizm Finansowy, Kapitalizm Przemysłowy czy Socjalizm”, stwierdza Pan, że gospodarka światowa rozpada się obecnie na dwie części, Stany Zjednoczone i Europa, to część dolarowa. Ten zachodni i neoliberalny segment światowej gospodarki, wpędza Eurazję i większość Globalnego Południa w osobną grupę. Stwierdził Pan to w wywiadzie z listopada.

Czy mógłby Pan to rozwinąć?

MH – Podział ten ma nie tylko charakter geograficzny, ale przede wszystkim odzwierciedla konflikt między zachodnim neoliberalizmem a tradycyjną logiką kapitalizmu przemysłowego. Zachód zdeindustrializował swoje gospodarki, zastępując kapitalizm przemysłowy kapitalizmem finansowym, początkowo próbując utrzymać niskie płace poprzez przenoszenie się za granicę w celu zatrudniania zagranicznej siły roboczej, a następnie próbując ustanowić przywileje monopolistyczne i  zmonopolizować rynki broni (obecnie ropy naftowej) i zaawansowanych produktów technologicznych. Tym samym, usiłowano przekształcić własne zachodnie gospodarki w gospodarki typu rentierskiego.

Sto lat temu oczekiwano, że kapitalizm przemysłowy przekształci się w socjalizm przemysłowy, w którym rządy będą zapewniać subsydiowane podstawowe usługi infrastrukturalne (takie jak opieka zdrowotna, edukacja, komunikacja, badania i rozwój), aby zminimalizować koszty życia i prowadzenie działalności gospodarczej. W ten sposób, Stany Zjednoczone, Niemcy i inne kraje zbudowały swoje potęgi przemysłowe, a w ostatnich latach, podobnie uczyniły  Chiny i inne kraje euroazjatyckie.

 Wybór Zachodu, by sprywatyzować i skomercjalizować swoją podstawową infrastrukturę i przenieść planowanie na Wall Street, do Londynu i innych centrów finansowych, a pozbawić tej roli rządy krajowe,  spowodował, że nie ma on teraz wiele do zaoferowania innym krajom – z wyjątkiem obietnicy, że nie będzie ich bombardował ani traktował jak wrogów, jeśli przekażą swoje bogactwo amerykańskim inwestorom i korporacjom, zamiast trzymać je we własnych rękach.

Skutek jest taki, że kiedy Chiny i inne kraje budują swoje gospodarki w taki sam sposób, jak robiły to Stany Zjednoczone od końca wojny secesyjnej do II wojny światowej, traktuje się je jak wrogów. To tak, jakby amerykańscy dyplomaci widzieli, że gra jest już przegrana, a ich gospodarka stała się tak zadłużona, sprywatyzowana i wysoko-kosztowa i niekonkurencyjna, że po prostu mają nadzieję na dalsze uzależnianie innych krajów od siebie jak najdłużej się da, aż gra w końcu się skończy.

Jeśli USA uda się narzucić światu finansowy neoliberalizm, to inne kraje będą miały wkrótce te same problemy, co Stany Zjednoczone.

Pytanie –  Obecnie, w Niemczech otwierane są pierwsze terminale dla LNG z USA. Jak to wpłynie na handel i współzależność / zależność między Niemcami a Stanami Zjednoczonymi?

MH – Amerykańskie sankcje i zniszczenie Nord Stream 1 i 2 uzależniły Europę od drogiego gazu z USA(około sześć razy więcej niż muszą płacić Amerykanie i Azjaci) do tego stopnia, że Niemcy i inne kraje straciły zdolność do konkurowania w produkcji stali, szkła, aluminium i wielu innych sektorach. Powstała w ten sposób próżnia, którą wypełnią firmy amerykańskie, inwestując w te sektory w innych krajach lub nawet w samych Stanach Zjednoczonych.

Spodziewane jest przeniesienie niemieckiego i europejskiego przemysłu ciężkiego, chemicznego i innych rodzajów produkcji do Stanów Zjednoczonych, celem uzyskania dostępu do ropy naftowej i innych  produktów, których nie wolno im kupować od Rosji, Iranu czy z innych miejsc. Ewentualne przeniesienie produkcji do Rosji lub Azji, będzie blokowane drogą  nakładania sankcji, grzywien i nacisku politycznego,  przez amerykańskie organizacje pozarządowe i ich satelity jak National Endowment for Democracy, tak jak to miało miejsce od 1945 roku. Możemy spodziewać się nowej operacji Gladio, aby promować polityków chętnych do podtrzymania tego Globalnego Pęknięcia i przeniesienia europejskiego przemysłu do Stanów Zjednoczonych.

Pozostaje pytanie, czy za niemieckim przemysłem podąży ich wykwalifikowana siła robocza. To zwykle ma miejsce w takich sytuacjach. Tego rodzaju demograficznego kurczenia się, doświadczyły już kraje bałtyckie. Jest to produkt uboczny polityki neoliberalnej.

Pytanie –  Jak Pana zdaniem wygląda obecna sytuacja na wojnie rosyjsko-ukraińskiej?

MH –  Wygląda na to, że Rosja z łatwością wygra w lutym lub marcu. Prawdopodobnie stworzy Strefę Zdemilitaryzowaną, aby chronić rosyjskojęzyczne tereny (prawdopodobnie włączone do Rosji) przed pro-NATO-wskim Zachodem, aby zapobiec sabotażowi i terroryzmowi.

Europie powie się, aby nadal bojkotowała Rosję i jej sojuszników, zamiast szukać wzajemnych korzyści poprzez handel i inwestycje. USA może nakłaniać Polskę i inne kraje do „walki do ostatniego Polaka” lub Litwina, naśladując w tym Ukrainę. Będzie wywierana presja na Węgry. Ale przede wszystkim będą wywierane naciski, by Europa wydawała ogromne sumy na dozbrojenie, głównie w broń amerykańską. Te wydatki odbiją się na wydatkach socjalnych, które zostaną ograniczone aby  uporać się z rozprzestrzeniającą się depresją gospodarczą lub przekierowane na ożywienie  przemysłu. Tak więc zmilitaryzowana gospodarka stanie się rosnącym kosztem ogólnym i wzrosną zadłużenie konsumentów i przemysłu oraz dług publiczny.

Gdy to nastąpi, Rosja może zażądać od NATO cofnięcia swoich granic do stanu sprzed 1991 roku. Jest to najbardziej prawdopodobny punkt zapalny konfliktu.

Pytanie –  Jaki jest Pana pogląd na obecną sytuację finansową w kontekście tej wojny. Rządy G7 i UE mówią już o odbudowie Ukrainy po wojnie. Co to oznacza dla firm zachodnich i kapitalizmu finansowego?

MH –  Ukrainy nie da się odbudować. Po pierwsze, duża część jej ludności wyjechała i raczej nie wróci, ze względu na zniszczenie dachu nad głową, infrastruktury i ograniczenie zasobów.

Po drugie, Ukraina jest własnością wąskiej grupy kleptokratów – którzy próbują się wyprzedać zachodnim inwestorom rolnym i innym sępom. (Myślę, że wiesz o kim mówię).

Ukraina jest już ogromnie zadłużona i stała się lennikiem MFW (czyli w praktyce NATO). Europa zostanie poproszona o „dołożenie się”, a rezerwy zagraniczne przejęte od Rosji mogą zostać wydane na wynajęcie amerykańskich firm, które zarobią na rzekomej odbudowie gospodarki na Ukrainie – wpędzając ten kraj w jeszcze większe długi.

Nowy sekretarz stanu z Partii Demokratycznej powtórzy słowa Madeleine Albright i powie, że zabijanie ukraińskiej gospodarki, dzieci i żołnierzy „było tego warte”, jako koszt szerzenia demokracji w stylu amerykańskim.

Pytanie –  Przeczytałem wiele raportów na temat sankcji przeciwko Rosji. Wydaje się, że sankcje coraz bardziej uderzają w Rosję, ponieważ nie jest ona w stanie samodzielnie wytwarzać wszystkich produktów, zwłaszcza technologicznych. Z drugiej strony Rosja ma teraz bardziej stabilne relacje gospodarcze  np. z Chinami czy Indiami.

Jaki jest Pana zdaniem realny efekt sankcji?

MH – Sankcje amerykańskie okazały się dla Rosji niespodziewanym wybawieniem. Na przykład w rolnictwie, sankcje przeciwko eksportowi litewskich i innych bałtyckich produktów mlecznych doprowadziły do rozkwitu rosyjskiego sektora mlecznego. Dzięki zachodnim sankcjom, Rosja jest obecnie największym na świecie eksporterem zboża. Sankcje te przyniosły taki sam efekt jak taryfy ochronne i kontyngenty importowe, które Stany Zjednoczone stosowały w latach 30. ubiegłego wieku w celu modernizacji swojego sektora rolnego.

Gdyby prezydent Biden był tajnym rosyjskim agentem, to trudno byłoby mu bardziej pomóc Rosji. Rosja potrzebowała ekonomicznej izolacji i protekcjonizmu, ale wciąż była zbyt zauroczona neoliberalną polityką wolnego handlu, by zrobić to samodzielnie. Stany Zjednoczone zrobiły to za nią.

Sankcje zmuszają państwa do większej samowystarczalności, przynajmniej w zakresie podstawowych potrzeb, takich jak żywność i energia. Ta samowystarczalność jest najlepszą obroną przed amerykańską destabilizacją gospodarczą, mającą na celu wymuszenie zmiany reżimu czy inną formę podporządkowania.

Jednym z efektów jest to, że Rosja będzie musiała kupować znacznie mniej od Europy nawet po zakończeniu walk na Ukrainie. Będzie więc mniejsza potrzeba eksportu surowców do Europy. Rosja będzie je mogła zużyć sama. Centrum przemysłowe, jakim do tej pory była Europa, może przenieść się do Rosji i jej azjatyckich sojuszników zamiast do Stanów Zjednoczonych.

Taki jest ironiczny rezultat nowej żelaznej kurtyny NATO.

Pytanie – Jak by Pan określił Chiny, Rosję i Indie: Czy widać tam więcej kapitalizmu przemysłowego czy socjalizmu?

MH – RIC(Rosja, Indie, Chiny) były pierwotnym rdzeniem BRICS, obecnie znacznie rozszerzonym o Iran i dużą część Azji Środkowej oraz państw związanych z chińską inicjatywą Drogi i Pasa. Celem jest, aby Eurazja nie musiała już polegać na Europie czy Ameryce Północnej.

Sekretarz obrony Donald Rumsfeld często określał „Starą Europę” jako kurczącą się martwą strefę. Nie udało jej się zrealizować planów sprzed stu lat, aby przekształcić się w coraz bardziej uspołecznioną gospodarkę z rządowymi dotacjami na rosnące standardy życia i wydajność pracy, naukę i przemysł. Europa odrzuciła nie tylko marksizm [dziwne twierdzenie: przecież tam, z nami na smyczy, kwitnie „zielony komunizm”, marzenie Marksa.. MD], ale i  marksistowską analizę klasycznej ekonomii Adama Smitha, Johna Stuarta Milla i im współczesnych. Tą drogą podążono w Eurazji, podczas gdy prawicowy [??? MD] , antyrządowy liberalizm Szkoły Austriackiej i Szkoły Chicagowskiej zniszczył gospodarki NATO od wewnątrz.

W miarę jak ośrodek przywództwa przemysłowego i technologicznego przesuwa się na wschód, europejskie inwestycje i siła robocza będą prawdopodobnie podążać za nim.

Euroazjaci nadal będą odwiedzać Europę jako turyści, tak jak Amerykanie lubią odwiedzać Anglię jako rodzaj skansenu postfeudalnej szlachty, ze strażą pałacową i innymi osobliwościami z czasów rycerzy i smoków. Kraje europejskie będą wyglądały bardziej jak Jamajka i Karaiby, a hotele i hotelarstwo staną się głównymi sektorami gospodarki, z francuskimi i niemieckimi kelnerami ubranymi w quasi-hollywoodzkie kostiumy. Muzea będą robiły świetny biznes, ponieważ  Europa zamieni się w swoiste muzeum postindustrializmu.

Pytanie –  Byliśmy świadkami upadku i bankructwa giełdy kryptowalutowej FXT. Zarząd tej firmy sprawia wrażenie organizacji przestępczej. Co Pan sądzi o tej sytuacji?

MH – Za wzrostem sektora kryptowalut w ciągu ostatnich kilku lat, stoi przestępczość. Inwestorzy kupowali kryptowaluty, ponieważ były instrumentem monetyzowania fortun zbijanych na międzynarodowym handlu narkotykami, bronią, unikaniu podatków i innych przestępstwach. To są wielkie postindustrialne sektory wzrostu w zachodnich gospodarkach.

Schematy Ponziego często są dobrymi instrumentami inwestycyjnymi w ich fazie początkowe – fazie pump-and-dump. Było nieuniknione, że przestępcy nie tylko wykorzystają kryptowaluty do transferu funduszy, ale faktycznie ustanowią własne waluty „wolne od opresyjnych regulacji rządowych”. Przestępcy ci są najwyższą formą wolnorynkowego libertarianizmu ze szkoły chicagowskiej.

Każdy może stworzyć swoją własną walutę, podobnie jak robiły to amerykańskie banki na Dzikim Zachodzie w połowie XIX wieku, drukując walutę do woli. Kiedy ktoś szedł na zakupy na początku XX wieku, sklepy wciąż miały listy zmieniających się wartości różnych banknotów. Te najlepiej zaprojektowane cieszyły się największym powodzeniem.

Pytanie –  Czy ma Pan wiedzę na temat relacji biznesowych pomiędzy FTX a Ukrainą, rządem w Kijowie? Były na ten temat jakieś plotki i artykuły prasowe w mediach alternatywnych.

MH – MFW i Kongres wypłaciły duże sumy pieniędzy rządowi Ukrainy i rządzącym nią kleptokratom. Gazety donoszą, że duża część tych pieniędzy została przekazana FTX – który stał się drugim największym fundatorem Partii Demokratycznej (za Georgem Sorosem, który również podobno próbuje wykupić ukraińskie aktywa). Wydaje się więc, że mamy do czynienia z przepływem okrężnym: Kongres USA głosuje za finansowaniem Ukrainy, która umieszcza część tych pieniędzy w kryptowalucie FTX, aby zapłacić za kampanię wyborczą proukraińskich polityków amerykańskich.

Pytanie – Kilka miesięcy temu w amerykańskiej prasie pojawiły się artykuły o planach FED dotyczących utworzenia  cyfrowego Dolara, czyli Central Bank Digitcal Currency (CBDC). Również w Europie prezes EBC Madame Lagarde i niemiecki minister finansów Lindner mówią o wprowadzeniu cyfrowego Euro.
 Niektórzy eksperci niemieccy ostrzegają, że będzie to kolejny krok do całkowitej inwigilacji ludności.

Jakie jest Pana zdanie na temat pieniądza cyfrowego?

MH – To nie jest moja specjalizacja. Cała bankowość jest elektroniczna, więc co oznacza „cyfrowy”? Dla libertarian oznacza to brak nadzoru rządu, ale gdy rząd będzie tym administrował, to będzie miał zapis wszystkiego, co ktokolwiek wydaje.

Pytanie –  Jakie jest Pana zdanie na temat obecnej siły lub słabości dolara amerykańskiego, euro, funta brytyjskiego, złota i srebra?

MH – Ciągle będzie popyt na dolara, dzięki uzależnieniu od niego strefy euro. Funt brytyjski ma niewielkie środki wsparcia i jest mało powodów, by obcokrajowcy w niego inwestowali. Euro jest niższej rangi walutą satelitarną w stosunku do dolara.

Bez dolara lub innej waluty, w której można by trzymać rezerwy finansowe, rządy będą nadal polegać na złocie, ponieważ nie są z nim związane zobowiązania rządowe – więc urzędnicy amerykańscy nie mogą go po prostu zagarnąć, jak to zrobili z rezerwami zagranicznymi Rosji [no i – po majdanie – natychmiast wywieźli całe złoto Ukrainy md]. Nie można ufać krajom strefy euro, że nie będą wykonywać amerykańskich poleceń dotyczących zagarniania rezerw obcych krajów, więc rezerwy w walucie nie będą popularne.

Wraz ze spadkiem kursu euro w stosunku do dolara spadną inwestycje zagraniczne, ponieważ inwestorzy nie będą chcieli inwestować w (1) kurczący się rynek oraz (2)w firmy zarabiające w euro, które są warte coraz mniej dolarów lub innych twardych walut.

Oczywiście złoto będzie musiało być trzymane w domu, aby nie mogło być po prostu zagarnięte, tak jak Bank Anglii zagarnął złoto Wenezueli i oddał je sojusznikowi USA. Niemcy dobrze by zrobiły, gdyby przyspieszyły transport lotniczy własnych zapasów złota ze skarbców Banku Rezerwy Federalnej USA w Nowym Jorku.

Pytanie – Jaka jest Pana obecna analiza kryzysów; energetycznego i finansowego?

MH – Nie jest to prawdziwy kryzys, raczej powolny krach. Rosną ceny za to, co eksportuje Ameryka: ropę, żywność i towary monopolu informatycznego, a koszty życia konsumentów rosną szybciej niż płace. Większości rodzin będzie musiała zacisnąć pasa. Klasa średnia nagle odkryje, że tak naprawdę żyje z pensji i będzie się głębiej zadłużać – zwłaszcza jeśli weźmie kredyt hipoteczny na zakup domu.

Badam XI i XII wiek z powodu pracy nad  historią zadłużenia i natknąłem się na wątek, który może mieć związek z pytaniami, które zadałeś. NATO cały czas twierdzi, że jest sojuszem obronnym. Ale Rosja nie ma ochoty najeżdżać Europy. Powód jest oczywisty: żadna armia nie jest w stanie najechać dużego kraju. Co ważniejsze, Rosja nie ma nawet motywu, aby zniszczyć Europę, ponieważ jest to marionetka USA. Poza tym, Europa ulega autodestrukcji.

Przypomina mi się bitwa pod Manzikertem w 1071 roku, kiedy to Cesarstwo Bizantyjskie przegrało z Turkami Seldżuckimi (w dużej mierze dlatego, że generał, na którym polegał  cesarz, Andronikos Doukas, zdezerterował, a następnie obalił cesarza). Crusade of Kings, dodatek do gry komputerowej, obszernie omawia tę bitwę i sugeruje, że między Alp Arslanem a Romanosem miała miejsce następująca rozmowa:[52]

Alp Arslan: „Co byś zrobił, gdyby to mnie postawiono przed tobą jako jeńca?”.

Romanos: „Być może bym cię zabił, albo wystawił na ulicach Konstantynopola”.

Alp Arslan: „Moja kara jest o wiele cięższa. Przebaczam ci i uwalniam cię”.

To jest kara, którą Europa otrzyma od Eurazji. Jej przywódcy dokonali wyboru: chcą być satelitą USA.

tłum. Sławomir Soja

Chanuka. Pierwsza menora w Białym Domu !!! Biden: Walczmy z antysemityzmem. Urocze zdjęcia.

Pierwsza menora w Białym Domu. Biden: Walczmy z antysemityzmem.

https://www.tvp.info/65192456/pierwsza-menora-w-bialym-domu-prezydent-usa-joe-biden-walczmy-z-antysemityzmem 20.12.2022

Dziś musimy powiedzieć jasno i stanowczo, że antysemityzm i wszelkie formy nienawiści i przemocy nie znajdą bezpiecznej przystani w Ameryce – oświadczył prezydent USA Joe Biden podczas poniedziałkowej uroczystości w Białym Domu zorganizowanej z okazji żydowskiego święta Chanuki.

US President Biden: Hanukkah story undeniably American - www.israelhayom.com

Prezydent dodał, że „milczenie”, czyli brak reakcji na antysemickie incydenty, „oznacza współudział”. 

Przy okazji obchodów Chanuki Biały Dom włączył do swoich zasobów pierwszą w historii oficjalną menorę używaną podczas obchodów tego święta (chanukiję).

– Biały Dom nigdy nie miał swojej menory. Jest to teraz cenny element tego domu, waszego domu – powiedziała pierwsza dama Jill Biden, zwracając się do zgromadzonych.

National Menorah lit in DC | wusa9.com

Antysemityzm w USA

W Stanach Zjednoczonych rosną doniesienia o przypadkach antysemityzmu. W ubiegłym tygodniu Biden zainicjował prace nad narodową strategią przeciwdziałania temu zjawisku – poinformowała Agencja Reutera. 

W sprawozdaniu publikowanym co roku przez Ligę przeciw Zniesławieniom (ADL) oceniono, że w 2021 r. w USA doszło do największej liczby incydentów antysemickich, w tym morderstw, napaści, prześladowań i aktów wandalizmu odkąd organizacja rozpoczęła zbieranie danych 40 lat temu. 

Zgodnie z informacjami przedstawionymi w grudniu przez FBI w Stanach Zjednoczonych odnotowano w 2021 r. ponad 7,2 tys. przestępstw motywowanych nienawiścią. Ponad 60 proc. zgłoszonych incydentów było motywowanych uprzedzeniami wobec rasy lub pochodzenia ofiary. Jedno na sześć takich przestępstw zostało dokonane z powodu orientacji seksualnej ofiary, a jedno na siedem – z powodu uprzedzeń religijnych.

Hanukkah Arrives in D.C. With National Menorah Lighting (photos) - The  Georgetowner

Niebinarna katastrofa jądrowa w USA… Minister – pedał – złodziejaszek. Jądra ma na piersi [foto].

Niebinarna katastrofa jądrowa w USA… Minister – pedał – złodziejaszek. Jądra ma na piersi [foto].

Niebinarny wysokiej rangi urzędnik Bidena zwolniony. Okazał się złodziejem.

https://nczas.com/2022/12/14/niebinarny-wysokiej-rangi-urzednik-bidena-zwolniony-okazal-sie-zlodziejem-foto/

Sam Brinton, złodziej i niebinarny urzędnik nuklearny Joe Bidena został zwolniony. Z nagrań wynika, że co najmniej dwukrotnie ukradł walizkę na lotnisku.

Brinton pełnił funkcję zastępcy szefa Departamentu Nowej Energii w USA. Przez lewicowych polityków określany był mianem „adwokata młodzieży LGBT”. To dość znany „queerowy aktywista”, który w sieci dzieli się swoimi praktykami fetyszystycznymi, gdzie bywa „przewodnikiem psa”.

Jak mówi o sobie, jest niebinarny.

We wrześniu został oskarżony o kradzież bagażu podróżnego na lotnisku w Minneapolis. Chodziło o walizkę Very Bradley o wartości 2325 dolarów. Został przyłapany przez kamery monitoringu, jak chwyta walizkę i usuwa z niej identyfikator właściciela. Według śledczych był widziany (albo było widziane) z walizką Very Bradley co najmniej dwa razy podczas podróży do Waszyngtonu – 18 września i 9 października.

Gdy kradzież wyszła na jaw, Brintona urlopowano. Po analizie nagrań z innych lotnisk wyszło dodatkowo na jaw, że odpowiada za kradzież walizki z portu lotniczego Las Vegas-McCarran. Samą walizkę wyceniono na 320 dolarów, a jej zawartość dodatkowo na 3500 dolarów.

Brintonowi postawiono więc dwa zarzuty kradzieży walizek. Grozi mu do pięciu lat więzienia za kradzież w Minnesocie i dziesięciu lat pozbawienia wolności za kradzież w Las Vegas.

W ubiegłym tygodniu grupa Republikanów z Izby Reprezentantów apelowała, by zwolnić niebinarnego Brintona z funkcji zastępcy szefa Departamentu Nowej Energii w USA.

„Żądamy rezygnacji Sama Brintona i błagamy was, abyście odłożyli na bok małostkową politykę i wyznaczyli tylko najbardziej wykwalifikowane osoby do wpływania na amerykański sektor energetyczny” – napisał w liście republikański kongresmen Andrew Clyde.

Apele te zostały wysłuchane. Departament Nowej Energii poinformował, że Brinton został zwolniony. Jednocześnie dodano, że zgodnie z przyjętymi zasadami, urząd nie będzie dalej komentował spraw personalnych.

Zamienił wujek [SAM] koszyk(arkę) na Buta. Prez. Trump komentuje.

Zamienił wujek [SAM] koszyk(arkę) na Buta.

Amerykańska koszykarka wymieniona na handlarza bronią

https://nczas.com/2022/12/08/amerykanska-koszykarka-wymieniona-na-handlarza-bronia/

But to były sowiecki wojskowy, który stał się najbardziej znanym i zuchwałym handlarzem bronią w historii. W USA odsiadywał wyrok 25 lat więzienia. [„Pracował” zwykle z wojskowego lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem, gdzie potem, 10 kwietnia miał się rozbić polski Tu-154. M. Dakowski]

======================

Koszykarka Brittney Griner, która została skazana w Rosji na karę 9 lat więzienia za posiadanie olejku haszyszowego została wymieniona na przebywającego od lat w amerykańskim więzieniu rosyjskiego handlarza bronią Wiktora Buta – podała CNN.

Informację o uwolnieniu Griner potwierdził prezydent USA Joe Biden. „Przed chwilą rozmawiałem z Brittney Griner. Jest bezpieczna. Jest w samolocie. Jest w drodze do domu” – napisał na Twitterze prezydenta USA.

O wymianie Griner na Buta powiadomiła jako pierwsza telewizja CNN. Informację o wymianie, która odbyła się na lotnisku w Abu Dhabi, potwierdziło rosyjskie MSZ.

Griner, zawodniczka WNBA, dwukrotna mistrzyni olimpijska, została w Rosji skazana na dziewięć lat więzienia po tym, jak w lutym została zatrzymana na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo za posiadanie wkładów do e-papierosów, zawierających olejek haszyszowy.

Sprawa zatrzymania i skazania Amerykanki na tle wojny w Ukrainie oraz narastającej konfrontacji Rosji i USA, przeszła w płaszczyznę polityczną. Zabiegi o uwolnienie koszykarki, którą departament stanu uznał za niesłusznie skazaną, toczyły się na najwyższym szczeblu.

CNN odnotowuje, że w ramach wymiany nie udało się uwolnić drugiego niesłusznie przetrzymywanego w rosyjskim więzieniu obywatela USA – Paula Whelana, chociaż wiadomo, że do tego w trudnych negocjacjach z Rosją dążyła strona amerykańska.

Whelan został zatrzymany w Moskwie w 2018 r.; zarzucono mu szpiegostwo. Został skazany na 16 lat więzienia.

But to były sowiecki wojskowy, który stał się niemal najbardziej znanym i zuchwałym handlarzem bronią w historii. W USA odsiadywał wyrok 25 lat więzienia.

==============================

Co to za układ, by wymienić koszykarkę, która nienawidzi naszego kraju, na jednego z największych handlarzy bronią i człowieka odpowiedzialnego za śmierć tysięcy osób? – pytał b. prezydent USA Trump. – Dlaczego były żołnierz piechoty morskiej Paul Whelan nie został uwzględniony w tej całkowicie jednostronnej transakcji? Co za głupie i niepatriotyczne zachowanie dla USA – dodał.

Ukraina: Bez względu na to, jak zakończy się wojna, wygra wielka finansjera.

 Bill Blunden

Ukraina: Bez względu na to, jak zakończy się wojna, wygra wielka finansjera.

https://www.theamericanconservative.com/the-inevitable-winner-of-the-war-in-ukraine/

Wojna wstrząsnęła Europą Wschodnią, a obie walczące strony poniosły już ciężkie straty. Pomimo wytrwałości Ukrainy i jej ostatnich osiągnięć na polu walki,  zwycięstwo Ukrainy w ostatecznym rachunku, może być najwyżej pyrrusowe.  Rosja przysporzyła sobie nowych kandydatów do NATO na swojej północnej flance i wypala swoje zasoby, a jej gospodarka kurczy się. Obserwując rozwój sytuacji, trudno sobie wyobrazić, aby ktokolwiek mógł wyjść z niej zwycięsko.

A może jednak? Komentatorzy antywojenni skupili się przede wszystkim na amerykańskim przemyśle zbrojeniowym, a do ich głosów dołączyli ostatnio  przywódcy europejscy, którzy publicznie mówią o spekulacjach związanych z obrotem bronią. Z pewnością coś w tym jest, biorąc pod uwagę miliardy dolarów przeznaczane na broń i amunicję, które są wysyłane za granicę. Jest jednak jeszcze jeden element amerykańskiej struktury władzy, która zadowolona z siebie,  stoi z boku i pozwala, aby handlarze bronią brali na siebie cały ciężar odpowiedzialności. Historia ostatnich 100 lat daje nam kilka ważnych lekcji na temat tego, kto korzysta z zawieruchy wojennej. Podczas pierwszej wojny światowej prezydent Wilson został wybrany na drugą kadencję w oparciu o pokojową narrację. Jego słynny slogan z kampanii w 1916 roku brzmiał „uchronił nas przed wojną”. Oczywiście, to uległo zmianie. Choć uwaga opinii publicznej skupiała się wówczas na zagrożeniu ze strony niemieckich łodzi podwodnych, syndykat bankierów pod wodzą J.P. Morgana Jr., odegrał dużą, choć mało widoczną,  rolę w zmianie polityki Wilsona. Syndykat Morgana sfinansował wysiłek wojenny państw Ententy, na kwotę 1,5 miliarda dolarów, a perspektywa zwycięstwa państw Centralnych, stanowiła zagrożenie dla całej gospodarki amerykańskiej. W 1917 roku PKB Stanów Zjednoczonych wynosiło około 60 miliardów dolarów. Prezydent Wilson rozumiał sytuację, Morganowi i spółce też nie trzeba było tłumaczyć, co się stanie, jeśli ich pożyczki nie zostaną spłacone.

Oczywiście, nie mogąc przegapić takiej okazji, po zakończeniu wojny Morgan udzielił 10 miliardów dolarów pożyczki na odbudowę zniszczonej Europy. Należy zauważyć, że amerykańska opinia publiczna niekoniecznie podzielała nowe zapatrywania prezydenta Wilsona na temat wojny. Administracja Wilsona utworzyła więc Komitet Informacji Publicznej (CPI), kierowany przez dziennikarza George’a Creela. Misją CPI było propagandowanie wśród Amerykanów poparcia dla militarnego zaangażowania w to, co do tej pory powszechnie postrzegano jako wyłączny problem Europejczyków. CPI stworzyła przekonanie, że przystąpienie Ameryki do I wojny światowej było konieczne, aby „uczynić świat bezpiecznym dla demokracji” i ochronić cywilów z państw Ententy przed krwiożerczymi Hunami. Caveat emptor( niech kupujący się strzeże), historie o okrucieństwie Niemców stały się nieodłącznym elementem przekazów medialnych. Dwie dekady później, wielka finansjera ponownie wykorzystała swoją siłę przebicia. W początkowej fazie II wojny światowej Fundacja Rockefellera przekazała Radzie Stosunków Zagranicznych fundusze na uruchomienie Studium Wojny i Pokoju, projektu, który dyskretnie dostarczał Departamentowi Stanu wskazówek, dotyczących polityki zagranicznej. Amerykańskie elity bardzo wcześnie przewidziały, że dzięki geografii, Stany Zjednoczone będą jedyną potęgą przemysłową i militarną, która pozostanie nienaruszona po zakończeniu wojny, co oznaczało, że będzie istniał rynek zbytu dla amerykańskiego eksportu oraz okazja do uzyskania kurateli nad państwami europejskimi. Dawne światowe potęgi, zniszczone latami walk, będą rozpaczliwie potrzebować pomocy i dlatego będą otwarte na amerykańskie propozycje. [i m.inn. dlatego dali przyzwolenie na rzeź Amerykanów w Pearl Harbor, o przygotowaniach do której wiedzieli. MD]Amerykańskie elity były na tyle spostrzegawcze, że Studium Wojny i Pokoju posłużyło jako swoisty plan dla Pax Americana, który później nastąpił. Około 1945 roku odbudowa znalazła się w centrum uwagi, a pożyczki zostały udzielone w celu przekształcenia sojuszników i wrogów w „wiarygodnych partnerów handlowych”. Na przykład w 1945 roku Stany Zjednoczone pożyczyły Anglii ponad 4 miliardy dolarów, czyniąc z niegdyś potężnego Imperium Brytyjskiego zaledwie drobnego wspólnika.

Jednak prawdziwą podstawą amerykańskiej dominacji było Porozumienie z Bretton Woods z 1944 roku. Porozumienie to narzuciło dolara amerykańskiego, jako światową walutę rezerwową, co oznaczało, że dolar będzie wymienialny na złoto, a inne waluty narodowe będą miały wartość określaną w stosunku do dolara. Porozumienie z Bretton Woods stworzyło popyt na dolary, który do dziś pozwala Wujowi Samowi pożyczać pieniądze taniej niż inne kraje. Ten popyt na dolary pozwala również Stanom Zjednoczonym na zaciąganie niezwykle wysokiego długu publicznego, który następnie wykorzystuje się do opłacania długotrwałych kampanii wojskowych, takich jak 20-letnia „wojna z terroryzmem”. Pomyślmy o tym w ten sposób: w sektorze biznesowym, w którym pieniądze służą jako surowiec, amerykańskie instytucje finansowe mają wyraźną i godną pozazdroszczenia przewagę.  Skarb Państwa może drukować pieniądze, a inne kraje nie mają wyboru, muszą zaakceptować tę pozbawioną nominalnej wartości walutę. Innym rezultatem porozumienia z Bretton Woods było utworzenie Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, które zostały powołane do udzielania kredytów państwom próbującym odbudować swoje gospodarki. Prawie 80 lat później obie instytucje nadal istnieją. W 2021 roku Bank Światowy wyemitował dług na ponad 98 miliardów dolarów. Jeszcze w 2016 roku, prezydent Obama podkreślał, że Ukraina jest „wewnętrzną sprawą Rosji, nie Ameryki”.

Co więc spowodowało ten nagły zwrot  w polityce zagranicznej USA, który w efekcie dał Ukrainie czek in blanco? W wypowiedziach publicznych można znaleźć wiele różnych wersji odpowiedzi. Według sekretarza obrony Lloyda Austina, Stany Zjednoczone interweniowały, aby „sprawdzić, na ile Rosja jest osłabiona” – wyjaśnienie, które ma pewne uzasadnienie, ponieważ rosyjska machina wojenna wykazuje oznaki zmęczenia. Prezydent Biden, wybierając błyskotliwe ogólniki, powiedział reporterom, że „bronimy wolności i demokracji” (brzmi znajomo?) poprzez konfrontację z autokratami. To dziwne stanowisko, biorąc pod uwagę jego słynnego „żółwika” z przywódcą Arabii Saudyjskiej. 

Tymczasem autorzy scenariuszy politycznych, którzy zamieszkują globalistyczne think tanki, ostrzegają, że Putin chce „zmienić wynik zimnej wojny”, tak że nie ma innego wyjścia, jak tylko zaangażować się, zanim Rosja wyjdzie poza Ukrainę i spróbuje odzyskać to, co Związek Radziecki stracił w wyniku rozpadu. To trochę niewygodna pozycja, ponieważ  pociąga za sobą pewien dysonans poznawczy dotyczący artykułu V traktatu NATO i perspektywę wojny nuklearnej.  Niezależnie od intencji naszych przywódców i motywów, które nimi kierują, jedno jest pewne: im dłużej trwa ta wojna, tym większe są zniszczenia. Wojna niszczy regiony nią dotknięte.

Kiedy opadnie kurz bitewny, resztki Ukrainy trzeba będzie odbudować od podstaw. A to, drogi czytelniku, będzie kosztować całkiem sporo. Pojawi się dług, mnóstwo długu, na taką samą skalę jak w przypadku Iraku, gdzie Stany Zjednoczone wydały więcej niż w Niemczech i Japonii po II wojnie światowej. Prezydent Biden oświadczył, że ” nic o Ukrainie bez Ukrainy”, ale w tym momencie trudno postrzegać Ukrainę jako coś innego niż państwo klienckie, kupione i opłacone za palety pieniędzy podatników. Kiedy walki w końcu ustaną, Drużyna Zelenskiego będzie rozpaczliwie potrzebowała pożyczek – setek miliardów dolarów pożyczek. Powojenna odnowa gospodarcza jest najbardziej kosztowną rzeczą ze wszystkich. Zgadnijcie, kto tam będzie, gdy nadejdzie czas, aby Zelensky złożył podpis na kropkowanej linii na dole umowy kredytowej? Będą to te same instytucje finansowe, które obecnie obserwują rynek i zasoby naturalne Ukrainy – instytucje, które wyszły z Wielkiej Recesji 2008 roku z jeszcze większym kapitałem i wpływami. Bez względu na to, jak zakończy się wojna,  wygra wielka finansjera. 

 Bill Blunden

tłum. Sławomir Soja

„Tajemnicza” firma uwierzytelniająca TrustCor: Odkryto powiązania z amerykańskim kontrahentem wojskowym [Pentagon?].

„Tajemnicza” firma uwierzytelniająca TrustCor porzucona przez główne przeglądarki: Odkryto powiązania z amerykańskim kontrahentem wojskowym [Pentagon?].

Date: 5 dicembre 2022Author: Uczta Baltazara https://babylonianempire.wordpress.com/2022/12/05/tajemnicza-firma-uwierzytelniajaca

Mozilla i Microsoft zrezygnowały z certyfikatów firmy TrustCor Systems, po tym, jak raport Washington Post ujawnił powiązania firmy z kontrahentami rządowymi specjalizującymi się w oprogramowaniu szpiegowskim.

Oto, co opowiedział Washington Post:

…………………………………

Tajemnicza firma z powiązaniami rządowymi odgrywa kluczową rolę w Internecie

Firma offshore, której zaufały największe przeglądarki internetowe i inne firmy technologiczne, w kwestii poręczenia za legalność stron internetowych, ma powiązania z kontrahentami amerykańskich agencji wywiadowczych i organów ścigania, jak donoszą analitycy bezpieczeństwa, dokumenty i wywiady.

Google Chrome, Apple Safari, non-profit Firefox i inne pozwalają firmie TrustCor Systems działać jako tzw. root certificate authority, czyli potężny punkt w infrastrukturze internetowej, który gwarantuje, że strony internetowe nie są fałszywe, prowadząc do nich użytkowników w sposób bezproblemowy.

Panamskie dane rejestracyjne firmy pokazują, że ma ona identyczny skład funkcjonariuszy, przedstawicieli i partnerów, jak producent oprogramowania szpiegowskiego zidentyfikowany w tym roku jako oddział firmy Packet Forensicsz siedzibą w Arizonie, która, jak pokazują publiczne rejestry zamówień i dokumenty firmowe, sprzedawała usługi przechwytywania komunikacji amerykańskim agencjom rządowym przez ponad dekadę.

Jeden z owych partnerów TrustCor ma taką samą nazwę jak spółka holdingowa zarządzana przez Raymonda Saulino, który był cytowany w artykule Wired z roku 2010 jako rzecznik Packet Forensics. https://www.wired.com/2010/03/packet-forensics/

Saulino pojawił się również w roku 2021 jako osoba kontaktowa innej firmy, Global Resource Systems, która spowodowała spekulacje w świecie technologii, gdy na krótko aktywowała i uruchomiła ponad 100 milionów wcześniej uśpionych adresów IP przypisanych dekady wcześniej Pentagonowi. https://www.tampabay.com/news/military/2021/04/24/pentagon-mystery-with-a-florida-connection-is-solved-sort-of/ https://www.washingtonpost.com/technology/2021/04/24/pentagon-internet-address-mystery/

Pentagon odzyskał cyfrowe terytorium miesiące później i pozostaje niejasne, czego dotyczył ten krótki transfer, ale eksperci powiedzieli, że aktywacja wspomnianych adresów IP mogła dać wojsku dostęp do ogromnej ilości ruchu internetowego bez ujawniania, że to rząd był jego odbiorcą. https://www.washingtonpost.com/technology/2021/09/10/pentagon-internet-protocol-addresses-trump/

Pentagon nie odpowiedział na prośbę o komentarz w sprawie TrustCor. Po opublikowaniu tej historii, członek zarządu TrustCor powiedział, że firma nie współpracowała z żadnymi rządowymi prośbami o informacje ani nie pomagała w monitorowaniu klientów przez osoby trzecie w imieniu innych. Mozilla zażądała bardziej szczegółowych odpowiedzi i stwierdziła, że może odebrać TrustCorowi uprawnienia.

Na kilka minut przed odejściem Trumpa z urzędu miliony uśpionych adresów IP Pentagonu ożyły. https://www.washingtonpost.com/technology/2021/04/24/pentagon-internet-address-mystery/

Produkty TrustCor obejmują usługę poczty elektronicznej, która twierdzi, że jest szyfrowana end-to-end, choć eksperci konsultowani przez The Washington Post powiedzieli, że znaleźli dowody podważające takie twierdzenie. Wersja testowa usługi e-mail zawierała również oprogramowanie szpiegowskie stworzone przez firmę panamską powiązaną z Packet Forensics, powiedzieli analitycy. Google następnie wykluczył wszystkie programy zawierające ów kod spyware z jego sklepu z aplikacjami.

Osoba obeznana z pracą Packet Forensics potwierdziła, że wykorzystała ona proces certyfikacji TrustCor i jej usługę e-mailową, MsgSafe, do przechwytywania komunikacji i pomagania rządowi USA w wyłapywaniu osób podejrzanych o terroryzm. “Tak, Packet Forensics to robi”, powiedziała ta osoba, wypowiadając się pod warunkiem zachowania anonimowości, w celu omówienia poufnych praktyk.

Radca prawny Packet Forensics, Kathryn Tremel, powiedziała, że firma nie ma żadnych relacji biznesowych z TrustCor ale nie chciała powiedzieć czy miała je wcześniej.

Najnowsze odkrycie pokazuje, jak technologiczne i biznesowe zawiłości wewnętrznego funkcjonowania Internetu mogą być wykorzystywane w zakresie, który rzadko jest ujawniany.

Obawy dotyczące głównych urzędów certyfikacji pojawiały się już wcześniej.

W roku 2019, firma ochroniarska kontrolowana przez rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich, która była znana jako DarkMatter, złożyła wniosek o podniesienie jej pozycji do top-level root authority z poziomu intermediate authority o mniejszej niezależności. Stało się to po doniesieniach o tym, że DarkMatter hakuje dysydentów, a nawet niektórych Amerykanów; Mozilla odmówiła jej uprawnień tzw. roota. https://www.reuters.com/investigates/special-report/usa-spying-raven/

W roku 2015 Google wycofał uprawnienia root authority wobec China Internet Network Information Center (CNNIC) po tym, jak zezwolił on organowi pośredniemu na wydawanie fałszywych certyfikatów dla stron Google. https://thenextweb.com/news/google-to-drop-chinas-cnnic-root-certificate-authority-after-trust-breach

W przypadku Packet Forensics, ślad papierowy doprowadził do tego, że został zidentyfikowany przez ekspertów dwukrotnie w tym roku. Firma, znana głównie ze sprzedaży organom władzy urządzeń przechwytujących i usług śledzenia, ma za sobą cztery miesiące kontraktu z Pentagonem o wartości 4,6 mln dolarów na “przetwarzanie danych, hosting i usługi powiązane”. https://www.usaspending.gov/award/CONT_AWD_HB000122C1003_9700_-NONE-_-NONE-

We wcześniejszej sprawie dotyczącej spyware, badacze Joel Reardon z University of Calgary i Serge Egelman z University of California at Berkeley odkryli, że panamska firma, Measurement Systems, płaciła deweloperom za włączenie kodu do różnych niewinnych aplikacji, aby nagrywać i przesyłać numery telefonów użytkowników, adresy e-mail i dokładne lokalizacje. Oszacowano, że aplikacje te zostały pobrane ponad 60 milionów razy, w tym 10 milionów pobrań muzułmańskich aplikacji modlitewnych.

Strona internetowa Measurement Systems została zarejestrowana przez Vostrom Holdings, jak wynika z historycznych zapisów nazw domen. Vostrom złożył papiery w roku 2007, aby prowadzić działalność gospodarczą jako Packet Forensics, jak podają rejestry stanu Virginia. Measurement Systems został zarejestrowany w Wirginii przez Saulino, zgodnie z inną dokumentacją stanową.

Po tym jak badacze podzielili się swoimi odkryciami, Google wyrzucił wszystkie aplikacje z kodem szpiegowskim ze swojego sklepu Play. https://www.wsj.com/articles/apps-with-hidden-data-harvesting-software-are-banned-by-google-11649261181?page=1

Tremel powiedziała, że “firma wcześniej związana z Packet Forensics była klientem Measurement Systems w pewnym momencie”, ale nie było żadnych udziałów własnościowych.

Kiedy Reardon i Egelman przyjrzeli się bliżej Vostromowi, odkryli, że zarejestrował on domenę TrustCor.co, która kierowała odwiedzających na główną stronę TrustCor. TrustCor ma tego samego prezesa, przedstawicieli i partnerów spółki holdingowej wymienionych w panamskich rejestrach co Measurement Systems. https://trustcor.com/

Firma o tej samej nazwie, co jedna z firm holdingowych stojących za TrustCor i Measurement Systems – Frigate Bay Holdings, złożyła w marcu tego roku dokumenty o rozwiązanie w sekretariacie stanu w Wyoming, gdzie została utworzona. Dokumenty zostały podpisane przez Saulino, który wymienił swój tytuł jako menedżer. Nie udało się z nim skontaktować celem uzyskania komentarza.

TrustCor wydał ponad 10 000 certyfikatów, wiele z nich dla stron hostowanych u dostawcy usług dynamicznych nazw domen o nazwie No-IP, powiedzieli analitycy. Usługa ta pozwala na hostowanie stron z ciągle zmieniającymi się adresami protokołu internetowego.

Ponieważ root authority jest tak potężny, TrustCor może również dać innym prawo do wydawania certyfikatów.

Certyfikaty dla stron internetowych są publicznie widoczne, więc złe powinny zostać wcześniej czy później ujawnione. Jak dotąd nie było żadnych doniesień o tym, że certyfikaty TrustCor zostały wykorzystane w niewłaściwy sposób, np. poprzez ręczenie za strony internetowe oszustów. Badacze spekulowali, że system jest wykorzystywany tylko przeciwko celom o wysokiej wartości w krótkich oknach czasowych. Osoba zaznajomiona z operacjami Packet Forensics potwierdziła, że w rzeczywistości tak właśnie był on wykorzystywany.

“Mają tę pozycję ostatecznego zaufania, gdzie mogą wydawać klucze szyfrujące dla każdej dowolnej strony internetowej i każdego adresu e-mail” – powiedział Egelman. “To przerażające, że robi to jakaś podejrzana prywatna firma”.

Strona dotycząca kierownictwa spółki TrustCor wymienia zaledwie dwóch mężczyzn, zidentyfikowanych jako współzałożyciele. Chociaż ta strona tego nie mówi, jeden z nich zmarł miesiące temu, a drugi profil LinkedIn mówi, że odszedł jako główny oficer technologiczny w 2019 roku. Ten człowiek odmówił komentarza.

Strona internetowa wymienia numer telefonu kontaktowego w Panamie, który został odłączony, i jeden w Toronto, gdzie wiadomość nie została zwrócona po ponad tygodniu. Formularz kontaktowy e-mail na stronie nie działa. Fizyczny adres w Toronto, podany w raporcie audytora, 371 Front St. West, jest punktem odbioru poczty UPS Store.

TrustCor wprowadza kolejną warstwę tajemniczości za sprawą swojej zewnętrznej firmy audytorskiej. Zamiast skorzystać z usług dużej firmy księgowej, która ocenia bezpieczeństwo firm zajmujących się infrastrukturą internetową, TrustCor wybrał firmę o nazwie Princeton Audit Group, która podaje swój adres jako dom mieszkalny w Princeton, N.J.

W komentarzach we wtorek do listy e-mailowej dla deweloperów Mozilli, dyrektor wykonawczy TrustCor – Rachel McPherson powiedziała, że jej firma padła ofiarą złożonych ataków, które objęły rejestrację firm o nazwach podobnych do nazwisk jej udziałowców, być może w celu ułatwienia zorganizowania jakiegoś ataku phishingowego. Powiedziała, że będzie badać, dlaczego niektóre osoby zostały wymienione jako funkcjonariusze.

Oprócz kompetencji certyfikatów TrustCor, firma oferuje to, co rzekomo ma być end-to-end szyfrowany e-mail, MsgSafe.io. Ale badacze powiedzieli, że e-mail nie jest zaszyfrowany i może być odczytany przez firmę, która wprowadziła go do różnych grup obawiających się nadzoru. https://www.msgsafe.io/

MsgSafe wychwalał swoje bezpieczeństwo wśród różnych potencjalnych klientów, w tym zwolenników Trumpa zdenerwowanych tym, że Parler został porzucony przez sklepy z aplikacjami w styczniu 2021 roku, a także przed użytkownikami szyfrowanej usługi pocztowej Tutanota, którzy zostali zablokowani przy logowaniu się do usług Microsoftu. https://twitter.com/msgsafeio/status/1349472528364949508

“Stwórz swoją darmową, szyfrowaną pocztę end-to-end już dziś z ponad 40 domenami do wyboru, które gwarantują współpracę z Microsoft Teams” – zatweetowała firma w sierpniu. https://twitter.com/msgsafeio/status/1556707976311934976

Reardon wysłał próbne wiadomości przez MsgSafe, które okazały się niezaszyfrowane podczas transmisji, co oznacza, że MsgSafe mógł je czytać do woli. Egelman przeprowadził ten sam test z takim samym wynikiem.

Jon Callas, ekspert ds. kryptografii w Electronic Frontier Foundation, również przetestował system na prośbę The Post i powiedział, że MsgSafe wygenerował i przechowywał klucz prywatny dla jego konta, tak że mógł odszyfrować wszystko, co wysłał. “Klucz prywatny musi znajdować się pod kontrolą danej osoby, aby był end-to-end” – wyjaśnił Callas.

Packet Forensics po raz pierwszy zwrócił uwagę rzeczników prywatności kilkanaście lat temu.

W roku 2010, badacz Chris Soghoian wziął udział w konferencji branżowej zwanej Wiretapper’s Ball i otrzymał broszurę Packet Forensics skierowaną do klientów z branży organów ścigania i agencji wywiadowczych.

Broszura dotyczyła sprzętu, który miał pomóc nabywcom w odczytywaniu ruchu internetowego, który strony uważały za bezpieczny. Choć nie był.

“Komunikacja IP dyktuje potrzebę badania ruchu szyfrowanego na życzenie” – czytamy w broszurze, zgodnie z raportem w Wired, który cytuje Saulino jako rzecznika Packet Forensics. “Twoi śledczy będą zbierać najcenniejsze dowody, podczas gdy użytkownicy będą się łudzić fałszywym poczuciem bezpieczeństwa, jakie daje szyfrowanie stron internetowych, poczty elektronicznej lub VOIP” – czytamy w broszurze. https://www.wired.com/2010/03/packet-forensics/

Broszura informowała klientów, że mogą użyć klucza deszyfrującego dostarczonego przez nakaz sądowy lub “klucza podobnego”.

Badacze uważali wówczas, że najprawdopodobniej skrzynka była używana przy użyciu certyfikatu wydanego przez urząd za pieniądze lub na podstawie nakazu sądowego, który miałby gwarantować prawdziwość witryny komunikacyjnej impostora.

Nie wywnioskowali, że cały urząd certyfikacji sam w sobie może być zdyskredytowany.

Otrzymanie tytułu zaufanego urzędu certyfikacji wymaga czasu i pieniędzy na infrastrukturę oraz na audyt, którego wymagają przeglądarki – mówią eksperci.

Każda przeglądarka ma nieco inne wymagania. Jak chodzi o Firefoxa Mozilli, proces trwa dwa lata i obejmuje crowdsourcing i bezpośrednią weryfikację, a także audyt. https://wiki.mozilla.org/CA/Application_Process

Ale wszystko to skupia się zazwyczaj na formalnych oświadczeniach dotyczących działań technologicznych, a nie na sekretach dotyczących własności i zamiarów. Osoba zaznajomiona z Packet Forensics powiedziała, że duże firmy technologiczne prawdopodobnie były nieświadomymi uczestnikami spektaklu TrustCor: “Większość ludzi nie zwraca na to uwagi”.

“Mając wystarczająco dużo pieniędzy, ty lub ja możemy stać się zaufanym głównym urzędem certyfikacji” – powiedział Daniel Schwalbe, wiceprezes ds. technologii w firmie śledzącej dane internetowe DomainTools.

Mozilla uznaje obecnie 169 urzędów certyfikacji, w tym trzy z TrustCor.

Przypadek sprawia, że problemy z takim systemem, w którym najważniejsze firmy technologiczne obdarzają zaufaniem strony trzecie posiadające własne agendy, nabierają nowego znaczenia.

“Nie można uruchomić zaufania, musi ono skądś pochodzić” – powiedział Reardon. “Centralne urzędy certyfikacji są jądrem zaufania, na którym to wszystko jest zbudowane. A to zawsze będzie chwiejne, bo zawsze będzie angażować ludzi, gremia i procesy podejmowania decyzji.” (…) https://www.washingtonpost.com/technology/2022/11/08/trustcor-internet-addresses-government-connections/ https://www.techtarget.com/searchsecurity/news/252527914/Mozilla-Microsoft-drop-Trustcor-as-root-certificate-authority

Chiński ślad i ukraiński trop. Republikanie na tropie interesów Bidenów.

Chiński ślad i ukraiński trop. Republikanie na tropie interesów Bidenów.

Ukraińskie interesy Bidenów: oligarchowie, paliwa i laboratoria biologiczne.

Konrad Rękas https://myslpolska.info/2022/12/03/rekas-chinski-slad-i-ukrainski-trop-republikanie-na-tropie-interesow-bidenow/

Sukces GOP [Grand Old Party – rep. ; md] w wyborach do Kongresu był mniejszy od oczekiwań, w dodatku wewnątrz-republikańska selekcja kandydatów pozwoliła w obrębie obu izb zachować przewagę mixu neokonserwatystów i globalistów. W dalszym ciągu więc główną rozbieżnością w obrębie amerykańskiego bipolu pozostaje z kim wojować najpierw: z Rosją, czy z Chinami, nie zaś – czy nie lepiej byłoby zająć się problemami krajowymi, zamiast kontynuować ekspansję.

Ten brak istotnych z punktu widzenia reszty świata (i zwykłych Amerykanów) różnic między Demokratami i Republikanami tym bardziej zatem skłania do demonstracji różnic tyleż medialnych, co niewiele zmieniających w ramach amerykańskiej oligarchii. Czym by bowiem była kadencja kolejnego amerykańskiego prezydenta bez śledztw, prokuratorów specjalnych, komisji i impeachmentów? A jednak nawet takie pozorowane wojny mogą okazać się pomocne w prognozowaniu kolejnych kierunków realnych starć globalnych.

Joe Biden – prezydent przejściowy?

Oczywiście w tle ogłoszonego właśnie przez kongresmena Jamesa Comera (Rop.) raportu A President Compromised: The Biden Family Investigation jest nie tyle chęć wyjaśnienia faktycznie kontrowersyjnych interesów rodziny Bidenów, ale też kolejna rywalizacja o fotel prezydenta USA. Walka ta również wydaje się o tyle pozorowana, że jest co najmniej wątpliwe, by Joe Biden faktycznie ubiegał się o reelekcję. Aż 2/3 ankietowanych przez Edison Research amerykańskich wyborców opowiedziało się przeciw startowi obecnego lokatora Białego Domu, przy czym – co ważne z punktu widzenia kampanii 2024 roku – tego zdania jest co najmniej 40% elektoratu Demokratów.

Potwierdzałoby to jedynie zastrzeżenia czynione już w 2020 roku przez zwolenników Donalda Trumpa, atakujących Bidena jako figuranta, mającego jedynie zrobić miejsce dla obecnej wiceprezydent, Kamali Harris lub innego kandydata globalnej agendy neoliberalnej. Paradoksalnie więc, obecny atak Republikanów może jedynie przybliżyć realizację takiego scenariusza, rezygnację Bidena i rozpoczęcie jawnego wyścigu o nominację demokratyczną. Oprócz Harris wśród jego potencjalnych uczestników wymienia się m.in. Gavina Newsoma, bardzo pro-klimatycznego (a wcześniej COVIDowego) gubernatora Kalifornii, Gretchen Whitmer, gubernatorkę Michigan, starszą senatorkę z Minnesoty Amy Klobuchar oraz sekretarza transportu Pete’a Buttigiego z Indiany (uważanego także za atrakcyjnego kandydata na wiceprezydenta u boku Harris).

Jak się powszechnie uważa, rywalizacja w obrębie GOP rozstrzygnie się pomiędzy ex-prezydentem Trumpem (który w ten sposób powtórzyłby wyczyn Grovera Clevelanda, skądinąd Demokraty, urzędującego w Białym Domu dwukrotnie, ale z czteroletnią przerwą), a gubernatorem Florydy, Ronem DeSantis, czyli ex-trumpistą nie uciekającym przed fryzjerem. Byłoby to więc w jakimś sensie powtórzenia scenariusza z roku 2016, gdy drogę do zdobycia nominacji republikańskiej utorowało Trumpowi wyeliminowanie Jeba Busha, uważnego początkowo za faworyta i również silnego latynoskimi głosami Sunshine State.

Kto jest chińską onucą?

To co łączy obu obecnych pretendentów, to zapewne zgoda z głównymi założeniami Raportu Comera, mającymi ustawić przyszłą kampanię wokół kwestii „zagrożenia chińskiego”, czyli ulubionego tematu ekspansjonistów republikańskich. Jak podkreśla firmujący dokument kongresmen, „wyszczególnia on dowody ujawniające, w jaki sposób prezydent Biden osobiście uczestniczył w transakcjach biznesowych swojej rodziny i czerpał z nich korzyści; wykorzystywał swoje publiczne stanowiska i pozwalał na ich wykorzystanie przez innych do wspierania rodzinnych interesów finansowych, przez co jest potencjalnie podatny na wpływy, szantaż lub wymuszenia ze strony podmiotów zagranicznych, w tym Komunistycznej Partii Chin (KPCh)” [podkr. KR]. Interesy rodziny Bidenów są zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego! – wtórował Comerowi inny Republikanin, deputowany Jim Jordan z Ohio. „W trakcie śledztwa Komitet Republikanów zbadał szereg korupcyjnych interesów Huntera Bidena w Chinach, wliczając w to działalność funduszu inwestycyjnego, stanowiącego współwłasność Bank of China i Huntera Bidena; jego strategiczne związki z jedną z największych chińskich firm paliwowych, a także jego bliską zażyłość z osobami zbliżonymi do Komunistycznej Partii Chin” – czytamy w raporcie.

Ukraińskie interesy Bidenów: oligarchowie, paliwa i laboratoria biologiczne

Polowanie na „chińską agenturę” odpowiada rzecz jasna obecnemu zapotrzebowaniu finansowego zaplecza Partii Republikańskiej, zainteresowanego wyraźnie wygaszeniem awantury ukraińskiej, szybką normalizacją stosunków z Rosją i skierowaniem całego wysiłku dyplomacji, gospodarki, a jeśli potrzeba nawet amerykańskiej siły zbrojnej przeciw Chinom. W tym kontekście zatem należy zauważyć, że, atakując „schemat biznesowy Bidenów” jako oparty na politycznych koneksjach seniora rodu, a także wskazując na znane kontrowersje związane z międzynarodowymi interesami prezydentowicza, Huntera Bidena – Republikanie odnoszą się również do jego aktywności na Ukrainie, której detale ujawnił przed dwoma laty „The New York Post” (NYP).

Jak pamiętamy, w 2016 roku jeszcze jako wiceprezydent u boku Baracka Obamy, Biden-senior szantażował prezydenta Petra Poroszenkę wstrzymaniem miliardowej amerykańskiej transzy kredytowej, domagając się w zamian za jej kontynuowanie dymisji prokuratora generalnego, Wiktora Szokina, prowadzącego śledztwo przeciw firmom opłacającym się Bidenowi-juniorowi, w tym Burisma Holdings Ltd oligarchy Mykoły Złoczewskiego. Wpłacał on na rzecz niemającej żadnego doświadczenia w branży paliwowej firmy Bidenów, Rosemont Seneca Partners, nawet do $166.000 miesięcznie. Mimo twardych dowodów cała afera została szybko zakwalifikowana jako „teoria spiskowa”, nikt też nie poniósł w związku z nią żadnych konsekwencji. No, może poza zdymisjonowanym ku aplauzowi USA i UE prokuratorem Szokinem… Podobnie zresztą pod dywan zamieciono zarzuty przekazywania za pośrednictwem Bidena juniora (zapewne nie bez odpowiedniej marży…) środków na finansowanie amerykańskich laboratoriów broni biologicznej zlokalizowanych na Ukrainie.

Technikę rzeczonego zamiatania potwierdził nie kto inny, jak sam Mark Zuckerberg, przyznając w zeznaniach składanych przed Komisją Senacką 28 października 2020 roku, że algorytmy Facebooka celowo blokowały rozprzestrzenianie i popularyzację artykułów NYP na temat interesów Huntera Bidena i jego ojca.

„Sprzedają Amerykę Chińczykom”, czyli nowe Yellow Peril

Inne przypomniane zarzuty dotyczą z kolei brata prezydenta, Jamesa Bidena, zajmującego się pozyskiwaniem inwestorów dla prowadzonej przez firmę, w której był partnerem, Americore Health, LLC, akcji skupowania podupadających szpitali na terenach wiejskich. Wspólników James miał kusić zarówno wpływami brata, jak wielomilionowym zabezpieczeniem całego przedsięwzięcia, pochodzącym z bliżej niesprecyzowanych źródeł z Bliskiego Wschodu, Chin oraz… Rosji.  Rzecz jasna wszystko również skończyło się skandalem, tajemniczy wspólnicy z Kataru i Arabii Saudyjskiej nie zostali ujawnieni, za to James Biden został pozwany przez Americore o $600.000 wyłudzonej pożyczki, co ostatecznie zakończyło się we wrześniu 2022 roku ugodowym zwrotem przez przedstawiciela klanu Bidenów $350.000.

To jednak nadal tylko drobne wobec zarzutów grubszego kalibru, z zakresu bezpieczeństwa energetycznego USA. Republikanie oskarżają bowiem Bidenów ni mniej, ni więcej, tylko o „przygotowanie planu wyprzedaży amerykańskich źródeł energii w ręce Chińczyków”, za co prezydencko-biznesowa dynastia miała otrzymać co najmniej $5.000.000 od chińskiej korporacji CEFC China Energy (obecnie już zbankrutowanej), uważanej w Stanach za bezpośrednie narzędzie KPCh. A to już w obecnym klimacie medialno-propagandowym USA niemal zarzut zdrady głównej i zemsta Republikanów za rzekomy „rosyjski ślad” w zwycięstwie wyborczym Donalda Trumpa w 2016 roku.

Byle tylko III wojna światowa nie zaczęła się w Polsce…

Pozorowana na wielu płaszczyznach konkurencja republikańsko-demokratyczna może zatem wywoływać zupełnie realne skutki, sprowadzające się wprawdzie tylko do potencjalnej i zapewne przejściowej zmiany priorytetów, zupełnie jednak wystarczającej, by zagrożenie wojną światową płynnie przeniosło się ze wschodniej Europy do południowo-wschodniej Azji. Fakt, że jednocześnie jako współwinnych domniemanej korupcji na amerykańskich szczytach władzy wskazuje się ukraińskich oligarchów i chińskich komunistów dobrze oddaje nastroje blisko połowy amerykańskiego elektoratu, ten zaś nawet w realiach plutokratycznego systemu USA wciąż jest używany do uzasadniania wymiany grup zarządzających.

Być może zatem czy i gdzie wybuchnie III wojna światowa dowiemy się jeszcze przez rozstrzygnięciem amerykańskich wyborów prezydenckich 2024 roku.

Twitter i Facebook ustawiły wybory prezydenckie w USA. Czy skończy się to impeachmentem Joe Bidena?

Wielki skandal w USA! Twitter i Facebook ustawiły wybory prezydenckie. Czy skończy się to impeachmentem Joe Bidena?

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wielki-skandal-w-usa-twitter-i-facebook-ustawily-wybory-prezydenckie-czy-skonczy-sie

Zakup Twittera przez Elona Muska przeraził lewicę na całym świecie. teraz po kilku tygodniach nowych rządów w Twitterze wiadomo już dlaczego. Musk opublikował dokumenty Twittera, które jednoznacznie dowodzą, że tak zwany BigTech czyli kalifornijskie lewackie kartele internetowe takie jak Google, Apple, Facebook i do niedawna Twitter – współpracowały w ustawieniu wyniku wyborów prezydenckich w USA w 2020 roku. Wszystko, co myśleliśmy, że się działo, rzeczywiście się zdarzyło. 

Zacznijmy od tego o co chodzi z laptopem syna prezydenta Joe Bidena. Kontrowersje związane z laptopem Huntera Bidena dotyczą komputera, który należał do Huntera Bidena , syna ówczesnego kandydata na prezydenta USA i byłego wiceprezydenta Joe Bidena . Właściciel warsztatu komputerowego w Wilmington, Delaware , John Paul Mac Isaac, powiedział, że laptop został przywieziony do jego sklepu w kwietniu 2019 roku przez osobę, która podała się za Huntera Bidena. Ta osoba nigdy nie wróciła po komputer. Trzy tygodnie przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych w 2020 r ., New York Post opublikował historię przedstawiającą e-maile z laptopa, które według gazety wskazywały na możliwą korupcję Joe Bidena.

 Wyszło na jaw, że Trump uzależniał pomoc finansową dla Ukrainy od tego czy prezydent Wołodymir Zełenski sprawi, że tamtejsza prokuratura nie przyjrzy się interesom Huntera Bidena, syna obecnego prezydenta USA, właśnie w tym kraju. Od razu próbowano te rewelacje zdyskredytować próbując nazywać te informacje rosyjską lub chińską prowokacją. Doprowadziło to do wściekłości amerykańskich komunistów internetowych z tak zwanego BigTech w tym Twittera, Google czt Facebooka, które zaczęły się uwijać jak w ukropie, żeby w trwającej kampaii wyborczej zrobić co w ich mocy, aby te rewelacje nie dostały się do opinii publicznej, a ktokolwiek odważał się o tym wspominać spotykał się z brutalną cenzurą.

Skończyło się to ustawieniem wyborów prezydenckich tak, żeby wygrali je Demokraci i Joe Biden. To co było tylko „teorią spiskową” stało się prawdą po tym gdy Elon Musk opublikował tak zwane TwiiterFiles przemianowane już tez przez niektórych jako Twittergate. Nowy nabywca Twittera ujawnił, że poprzednie kierownictwo praktycznie pracowało dla kampanii wyborczej Joe Bidena, aktywnie uczestnicząc w ukrywanie skandalu z laptopem jego syna i mailami sugerującymi, że uczynił z Ukrainy swoje żerowisko. 

 Pliki na Twitterze ujawniają wprost, że za cenzurą historii laptopa Huntera Bidena stoi zwolniona niedawno hinduska cenzorka Twittera Vijaya Gadde. Dowody wskazują, że jest to sprawczyni przestępstwa i powinna przebywać w więzieniu, do czego być moze wkrótce dojdzie

Twittergate jest już oficjalnie większą aferą niż słynna Watergate! Elon Musks dowodzi, że Big Tech zmówił się ze sztabem wyborczym Bidena, aby cenzurować informacje dotyczące wyborów w 2020 roku. To jest bezpośrednia ingerencja w wybory. Elon Musk nie tylko kupił Twittera, kupił miejsce zbrodni!

 Pracownicy Twittera w zasadzie pracowali dla kampanii Bidena. Okazuje się, że amerykańscy lewacy, nazywający się „demokratami” nie popierają demokracji, a media głównego nurtu nie popierają wolności słowa. To, co Elon Musk zrobił to ujawnienie skoordynowanego spisku mającego na celu oszukanie Amerykanów w celu uzyskania korzyści politycznych i ideologicznych. Ujawnił również, jak podatne jest społeczeństwo na pozostawanie w ignorancji w wyniku skorumpowanego systemu medialnego. Ta zmowa między firmą technologiczną a Partią Demokratów to ogromny skandal i gdyby tak było w przypadku Republikanów, CNN i MSNBC zamiast milczeć wciąż by to głosiły. Ale ci komuniści z odcinku medialnego już dawno przestali zajmować się dziennikarstwem za to wciąż zajmują się propagowaniem kłamstw i manipulacji.

Z dzisiejszej perspektywy zupełnie inaczej wyglądają też wydarzenia z 6 stycznia 2020 roku. Prawie na pewno szturm a Kongres był operacją fałszywej flagi FBI, mającą na celu powstrzymanie narodu amerykańskiego przed zadawaniem pytań na temat skradzionych wyborów w 2020 roku. I trzeba przyznać, że dzięki BigTech i ich agresywnej postawy, udało się tego przestępstwa dokonać.

Teraz wiemy ponad wszelką wątpliwość, że wybory w 2020 roku zostały sfałszowane tak jak mówił Donald Trump i jak podejrzewał, to właśnie „obrońcy demokracji” – czyli Demokraci z Bidenem – je sfałszowali.

 Prowadzi to do konkluzji, że Joe Biden jest nieprawowitym prezydentem, a zatem może go teraz czekać usunięcie z urzędu, tak zwany „impeachment”!