Ekonomia: Heinrich Pesch i jego Lehrbuch

Ekonomia: Heinrich Pesch i jego Lehrbuch

Redakcja Polityka Polska

31 stycznia 2018 https://politykapolska.eu/2018/01/31/ekonomia-heinrich-pesch-lehrbuch/

Przedstawiamy fragment książki M. Jonesa „Jałowy pieniądz. Historia kapitalizmu jako konfliktu między pracą a lichwą”, Tom III, Wyd. Wektory

NAJWAŻNIEJSZE MYŚLI H. PESCHA:

1. Kapitalizm i katolicyzm wcale nie są ze sobą zgodne – są swoim przeciwieństwem.

2. Kapitalizm to lichwa wspierana przez państwo; katolicyzm, tradycyjny wróg lichwy, głosi wyższość oraz pochwałę pracy. Nie ma sposobu, aby tę dychotomię zlikwidować. Któryś z nich musi zwyciężyć. Non datur tertius.

Ekonomia: Heinrich Pesch i jego Lehrbuch Pesch

3. W czasie, kiedy Reichstag uchwalał przełomowe ustawy socjalne, John Ruskin utyskiwał: „W całej Anglii słychać ogłuszający huk krosien, a mimo to ludziom brak ubrania, ziemia pokryta jest pyłem węgla, który wydobywamy z ziemi, a mimo to ludzie umierają z zimna; i chociaż zaprzedała duszę zyskowi, ludzie przymierają głodem”.

Słowa Ruskina skłoniły Pescha do pochylenia się nad „znamiennym paradoksem” polegającym na tym, że „teorie dotyczące wyzysku i ubożenia oraz teorię samorodnego i postępującego pogarszania się położenia robotników wywiódł socjalizm z sytuacji w kraju, w którym system przemysłowy Smitha funkcjonował swobodnie i bez jakichkolwiek ograniczeń

4. Według Heinricha Pescha, kapitalizm jest lichwą popieraną przez państwo oraz systematycznym zawłaszczaniem wszelkiej wartości dodanej, czyli, inaczej mówiąc, kradzieżą. Początek kapitalizmowi dała grabież własności Kościoła, a zaczęła się ona podczas łupieżczej wyprawy, nazywanej też reformacją.

5. Kapitalizm nie mógł powstać ani istnieć w czasach, kiedy Kościół wprowadził zakaz uprawiania lichwy. Z chwilą, kiedy za sprawą reformacji, władza polityczna, która ów zakaz firmowała, straciła na znaczeniu, „kapitał dostał się w ręce jeszcze mniej licznej grupy i przybrał postać siły kontrolującej całą gospodarkę państw”.

Krótko mówiąc, kapitalizm to lichwa praktykowana kosztem świata pracy. Jak pisze Pesch: „kapitalizm to po prostu system oparty na swobodzie praktykowania lichwy za aprobatą i zgodą państwa” oraz „system społeczny, w którym swoboda uprawiania lichwy jest w mniejszym lub większym stopniu całkowicie akceptowana prawnie”.


W toku omawiania kwestii robotniczej oraz zagadnienia pracy, Ketteler ubolewał z powodu nieistnienia spójnego systemu ekonomii chrześcijańskiej. Sześćdziesiąt lat po tym, jak napisał te słowa, straciły one na aktualności: w roku 1924 ukazała się praca Heinricha Pescha zatytułowana Lehrbuch der Nationalökonomie. Othmar Spann w swojej historii ekonomii uznał, że Pesch „stworzyl najbardziej  wyczerpujący traktat ekonomiczny spośród wszystkich, jakie kiedykolwiek napisano w języku niemieckim – dzieło łączące intuicję z rzetelną wiedzą naukową”. Książka Kettelera poświęcona pracy ukazała się drukiem, kiedy Pesch był dziesięcioletnim chłopcem. Wstąpił do zakonu jezuitów w okresie gdy Niemcy ogarniała gorączka Kulturkampfu, a kolejne kilka lat spędził na uchodźstwie w Anglii, zdobywając wiedzę na temat kapitalizmu, który tam właśnie rozwinął się najpełniej. Inspiracją były dla niego dokonania von Kettelera: Nasze podejście do tego zagadnienia jest niewątpliwie nowatorskie. Wyraźny kształt tej idei nadał czcigodny biskup Moguncji, Emmanuel von Ketteler. Przywołajmy tu jeden tylko klasyczny już fragment z jego pracy zatytułowanej Kwestia robotnicza a chrześcijaństwo [Die Arbeiterfrage und das Christentum]: „jeżeli partia liberalna ma rację [twierdząc, że Bóg osobowy nie istnieje, bądź też że kwestia istnienia Boga nie jest problemem naukowym], wówczas cała struktura własności prywatnej z wszystkimi prawami, które ją regulują, jest funkcją ludzkiej woli i niczym ponadto. A jeśli tak, nie widzę ani jednego powodu dla którego przemożna masa ludzi, którzy żadnej własności nie posiadają, nie mogłaby mocą postanowienia większości odjąć jej część klasom posiadającym w formie pożyczki. Skoro zaś nie ma powodu, by temu zapobiec, nie ma także żadnej przyczyny, aby taką samą jej część całkowicie sobie przywłaszczyć”. Myśl Kettelera była dla Pescha punktem wyjścia dla katolickiej krytyki socjalizmu, który jego zdaniem był logicznym skutkiem istnienia kapitalizmu i nieuchronną na niego reakcją:

Ekonomia: Heinrich Pesch i jego Lehrbuch Jalowy pieniadz

Socjalizm jako nurt polityczny czerpał siłę przede wszystkim z postępującego zubożenia oraz wszelkich postaci wyzysku i ucisku. Dlatego rzeczą niemądrą a nawet niebezpieczną byłoby, gdybyśmy oprócz umacniania roli religii chrześcijańskiej, recepty na najskuteczniejsze zwalczanie demokratycznego socjalizmu upatrywali gdzie indziej, niż w dziedzinie praktycznych reform społecznych. Socjalistyczna agitacja utraci swoją skuteczność wówczas i tylko wówczas, kiedy uporamy się z powodami obecnego i usprawiedliwionego niezadowolenia.

Rzeczywistym zagrożeniem nie jest socjalizm, ale liberalizm:
Dlatego bardziej niż wszelkich socjalistycznych teorii i wyborczych zwycięstw obawiamy się zniewalającego wpływu liberalizmu, który udaremnia wszelkie zgodne z założeniami chrześcijaństwa próby restrukturyzacji stosunków konkurencyjności i własności. Dopóki ci, którzy odpowiadają za bieg rzeczy, nie uznają, że czas liberalizmu definitywnie się skończył, dopóki jego demoralizujący duch ma wpływ na rządzących i decyduje o tym, jakie prawo zostanie uchwalone, demokratyczny socjalizm nadal będzie odnosił zwycięstwa i wykorzystując słuszne oburzenie, wygra z opozycją.
Socjalizm stał się znaczącą siłą w życiu politycznym XIX wieku nie dlatego, że niósł jakieś nowe idee, ale dzięki temu, iż był postrzegany jako antidotum na brytyjski leseferystyczny liberalizm, stanowiący rzeczywiste źródło problemu. Nawet Engels przyznawał, że Karol Marks, największy spośród komunistycznych myślicieli, „nigdy nie opierał swoich komunistycznych postulatów na jakimś nowym ujęciu ricardowskiej teorii własności, ale wyłącznie na całkowitym rozpadzie kapitalistycznego sposobu produkcji, który to rozpad codziennie, jakby z konieczności, dokonuje się na naszych oczach”. Nowoczesny socjalizm jest „filozofią historii”. Jest, jak pisze Engels, „kontynuacją i wyraźnie coraz bardziej konsekwentnym nurtem urzeczywistniania zasad ustanowionych przez wielkie, francuskie oświecenie”. To nic innego, jak rozwinięcie ateistyczno-materialistycznego światopoglądu, który wkroczył na scenę wraz z wybuchem rewolucji francuskiej. Socjalizm, jako nurt będący dziedzictwem oświecenia mienił się nauką (zwłaszcza w ujęciu marksistowskim), ale w rzeczywistości był on „ułomnym produktem bałamutnej fantazji oraz skażonego sofizmatami sposobu rozumowania”. Rozwój socjalizmu wynikał z rozwoju liberalizmu, a ten z kolei z upadku moralnego:

Wpływ ideologii socjalistycznej nie byłby tak potężny, gdyby myśl chrześcijańska i chrześcijański sposób życia tak w wyższych, jak i niższych klasach społeczeństwa nie doznały tak ogromnych spustoszeń i gdyby wyuzdane chucie i niepohamowana chciwość nie wzięły góry nad rozumem, sumieniem i bojaźnią Bożą. Socjalizm rozkwita tam, gdzie cześć dla mamony osiągnęła poziom społecznego kultu, i gdzie za sprawą zepsucia sztuki oraz zakłamywania nauki dokonuje się także apoteozy niemoralnych występków; gdzie samolubstwo zostaje wyniesione do rangi cnoty oraz kiedy miejsce szlachetnych i wielkodusznych uczuć zajmują małostkowość, tchórzostwo, fałsz i pochlebstwo.

Liberalizm „w najszerszym znaczeniu tego słowa” oznacza dążenie do wolności wbrew wszelkiej boskiej albo ludzkiej władzy postawionej na miejscu Boga, która użyczyła swojego imienia trwającemu nieomal czterysta lat okresowi rewolucji, i która w tym samym czasie stała się podstawowym źródłem wszelkiego własnego religijnego, politycznego oraz społecznego ubóstwa. Pierwszym ważkim odzwierciedleniem wspomnianego dążenia była reformacja, nie na niej jednak spoczywa cała wina, ponieważ „bez osłabienia kościelnego ducha, czego powodem był… renesans, humanizm oraz wynikającej z tego alienacji chrześcijańskiej myśli i aktywności, płomienne wystąpienie Lutra nie przyniosłoby żadnych znaczących rezultatów”13. Protestantyzm, który przyjął zasadę jednostkowej samodzielności, rozszerzył ją na doświadczenie religijne”, w Anglii zaś, w połączeniu z myślą lorda Verulama, zaowocował radykalnie zubożoną wizją człowieka i społeczeństwa. Jej odzwierciedleniem był pogląd Hobbesa, wedle którego istnienie państwa jest tylko skutkiem dobrowolnej umowy. Francuscy filozofowie, tacy jak Wolter i markiz de Sade dodali do tego element seksualnej degeneracji, a rezultatem była „zażarta nienawiść do chrześcijaństwa, którego czysta nauka była sprzeczna z jego niemoralnym sposobem życia”:

Jedyną więzią łączącą tych zdegenerowanych literatów była… nienawiść do Boga, która wrzała w ich sercach… Byli zgodni w… dążeniu do unurzania w błocie wszystkiego, co do tej pory uważano za godne szacunku i w tym właśnie duchu, w każdy możliwy sposób starali się przedstawiać chrześcijańską wiarę i moralność jako to, co absurdalne, przestarzałe oraz sprzeczne z rozumem.

Współczesny socjalizm jest pokłosiem czterystuletniego okresu rewolucji, stanowi bowiem finalną konsekwencję liberalizmu. Wraz z jego pojawieniem się pociąg liberalizmu dociera do stacji końcowej. Ta destrukcyjna ideologia spowodowała w Europie więcej zniszczeń i doprowadziła do większej liczby gwałtownych zmian, wstrząsów i przewrotów, aniżeli niegdyś wędrówka ludów. Jej koniec zaś dokonuje się w Niemczech – tym samym kraju, w którym to wszystko się rozpoczęło.

„Socjalizm… to kompletny Weltanschauung [światopogląd], który, jak mówi Bebel: wprowadza ateizm zamiast religii, demokratyczny republikanizm w państwie, kolektywizm (środki produkcji są własnością państwa) w gospodarce i… skrajny absolutyzm w etyce,  naturalistyczny materializm w metafizyce, rozluźnienie związków rodzinnych oraz więzi małżeństwa, a także wszystkich związanych z nimi relacji domowych, monopol państwa w szkolnictwie, powszechne «oświecenie» jako cel, do którego należy dążyć. Wszystko to składa się na wolność oraz równość z położeniem nacisku na drugi z tych elementów”. Nienawiść wobec nakazów prawa moralnego, której kulminację odnajdujemy w Manifeście komunistycznym, była tylko logiczną konsekwencją ciągu wydarzeń zapoczątkowanych grabieżą z czasów reformacji, ale swoje najpełniejsze odzwierciedlenie znalazła w pismach Hume’a i Smitha oraz ideologii szkockiego oświecenia, ponieważ:

W dziedzinie działalności oraz przedsięwzięć ekonomicznych wszystko zostawiono „naturze”, naturalnemu instynktowi samolubstwa i naturalnej ludzkiej zachłanności. W tym celu wymyślone zostało nowe „prawo naturalne”; mówiono o „odwiecznych prawach” ekonomicznego porządku, tak aby wszelka niewygodna interwencja władz państwowych mogła bezzwłocznie zostać określona mianem „nienaturalnej”. W ten sposób doprowadzono do powstania nienaturalnej sytuacji, skrajnie sprzecznej z zasadami chrześcijańskiego prawa naturalnego, to zaś otworzyło drogę dla najbardziej nawet brutalnego egoizmu i umożliwiło kapitalistycznemu egotyzmowi w niczym nieograniczony sposób żerować na udręce i cierpieniach tych, którzy padli jego ofiarą.

Pesch, podobnie jak Ketteler, uważał, że jedynym antidotum na czterysta lat moralnego upadku, którego skutkiem był rewolucyjny szał wieku XIX i XX, jest powrót do prawdziwego, czyli katolickiego chrześcijaństwa, dzięki czemu możliwe będzie przezwyciężenie liberalizmu – rzeczywistego źródła problemu:

Jeżeli dzisiaj wszystkie wartościowsze części społeczeństwa odważnie i ofiarnie staną pod sztandarem chrześcijańskiego Kościoła i chrześcijańskiego państwa do zaciekłego, ale ostatecznie zwycięskiego boju z liberalizmem – ucieleśnieniem rewolucji w obszarze myśli, religii, polityki oraz ekonomii – nadal możliwe będzie wypracowanie pokojowego rozwiązania problemów społecznych, z którymi obecnie się borykamy. Jeżeli jednak tego zaniechamy, dopóki nad przepaścią, którą stworzyła rewolucja, nie przerzucimy mostu, demokratyczny socjalizm doprowadzi do urzeczywistnienia się, także w dziedzinie życia ekonomicznego, ostatecznych, absolutystycznych konsekwencji liberalizmu, a smutne to doświadczenie obnaży i uwypukli zepsucie ludzkiego społeczeństwa. Socjalizm nie jest antidotum na liberalizm ani też, wbrew coraz powszechniejszemu po roku 1989 przekonaniu, liberalizm nie stanowi żadnego antidotum na socjalizm, a powód jest taki, że „w zasadzie nie ma między nimi zasadniczej różnicy”.

Socjalizm i liberalizm tworzą dialektyczną zależność, dzięki której w sposób co najmniej cykliczny wzajemnie się podtrzymują. Nie ma sensu spodziewać się po przedstawicielach liberalizmu zachowania integralności państwa, ponieważ żywią oni do chrześcijańskiego porządku społecznego taką samą niechęć jak rewolucjoniści. „Dlatego każdy, kto pragnie skutecznie zwalczać socjalizm, powinien występować przeciwko liberalizmowi. Socjalizm zostanie ostatecznie pokonany nie jako socjalizm sam w sobie, ale jako struktura  wzajemnych powiązań z liberalizmem” – konkluduje Pesch.
Oto nauka, jaką Pesch odebrał od Kettelera i przekazał najpierw papieżowi Leonowi XIII, który włączył jego przemyślenia do swojej encykliki Rerum novarum, pierwszej encykliki poświęconej kwestii socjalnej, później zaś – za pośrednictwem swego ucznia Oswalda Nell-Brueninga – papieżowi Piusowi XI, który wynikające z niej implikacje przedstawił w encyklice Quadragesimo anno. Napisał w niej:

Dwóch zatem skrajności, w które popaść można, należy pilnie unikać. Jak bowiem zaprzeczaniem lub zbytnim osłabianiem społecznego i publicznego charakteru prawa własności wpada się z koniecznością w tak zwany „indywidualizm”, albo zbliża się do niego, tak odrzucaniem lub wyjaławianiem prywatnego i indywidualnego charakteru tego prawa dojdzie się niechybnie do „kolektywizmu” lub przynajmniej do podobnych mu teorii.

Krytyka liberalizmu dokonana przez Pescha największe znaczenie zyskała w Niemczech po II wojnie światowej, kiedy Konrad Adenauer uczynił ją oficjalnym programem CDU, tworząc fundament rozkwitu gospodarczego, znanego później jako Wirtschaftswunder. Osadzeni silnie w niemieckiej idealistycznej tradycji myśli ekonomicznej, której twórcami byli Fichte, Mueller oraz List, Ketteler i Pesch uzupełnili ją o świadomość podstaw moralnych życia ekonomicznego, czego uprzednio w niej brakowało. Wspólnie zadali ostateczny cios Smithowi oraz szkockiemu oświeceniu, wykazali bowiem, że interes własny nie może stanowić fundamentu życia ekonomicznego:

Instynkt zachłanności jako taki… nie zna żadnych granic ani zahamowań, a ograniczeń takich niezbędnie potrzebuje, aby społeczeństwo nie było ograbione z pomyślności ani doprowadzone do ruiny… Jego naturą jest samolubstwo, a nie zasada społeczna i nie stanowi on żadnej trwałej, spajającej więzi, lecz na ogół siłę wywołującą podziały, skutkującą nierzadko najostrzejszym rodzajem antagonizmu, który ostatecznie, tam gdzie urzeczywistniany jest bez jakichkolwiek ograniczeń, prowadzi także do dzielenia się społeczeństwa na wrogie sobie klasy.

Smith w swojej Teorii uczuć moralnych próbował wyjaśnić, w jaki sposób współczucie może pełnić rolę czynnika ograniczającego egoizm, ale nie udało mu się tego dokonać, a gdyby należało podać dowód na tę porażkę, dostarcza go historia rozwoju ekonomicznego, który dokonał się pod egidą jego ideologii. Ostatecznie Smith zdołał jedynie opisać „naturę i przyczyny prywatnego bogactwa jednostek”. Nie potrafił jednak przekonująco wyjaśnić, w jaki sposób bogactwo jednego człowieka wchodzi w interakcję z zamożnością innego; nie zdołał także wytłumaczyć, jaką funkcję pełni bogactwo narodu, ani dlaczego to, co prywatne, często pozostaje w sprzeczności ze społecznymi dziedzinami życia, zwłaszcza kiedy w grę wchodzi interes własny jednostki.

Niemcy, tacy jak Ketteler oraz Pesch, znaleźli jednak na tę ułomność remedium. Skrajnościom komunistycznej jedności i  indywidualistycznego rozbicia przeciwstawili drogę pośrednią – związaną z moralno-organiczną koncepcją życia społecznego, traktującą własność prywatną jako prawo, ale nie prawo absolutne – oraz drogę naprawy istniejącego stanu rzeczy. Oznaczała ona podejmowanie konkretnych kwestii – w rodzaju podwyżki płac robotników – zanim wybuchnie rewolucja, grożąca odebraniem im nawet tych skromnych zasobów materialnych, jakie posiadali, oraz zniszczeniem rodziny, która chroniła ich przed zachłannością i drapieżnością kapitalistów. Kiedy dano im wybór, robotnicy angielscy i niemieccy, podobnie jak robotnicy francuscy na barykadach Paryża w czerwcu 1848 roku, zaczęli rozumieć, że angażując się w rewolucyjny Armagedon, który zaplanowali dla nich Marks i Engels, mogą stracić coś bardziej wartościowego niż uwolnienie się z kajdan.

Biskup von Ketteler dał odpór marksistowskiej teorii zubożenia, przedstawiając konkretny plan naprawy, który zawarł w przemówieniu z roku 1869 wygłoszonym do dziesięciu tysięcy robotników w Liebfrauenheide w pobliżu Offenbach. Po II wojnie światowej zawarte w nim tezy znalazły odzwierciedlenie w konstytucji Republiki Federalnej Niemiec oraz polityce ekonomicznej kanclerzy Erharda i Adenauera. Co najważniejsze zaś, Ketteler oraz Pesch zgodnie twierdzili, że jedyną właściwą podstawą gospodarki jest „boskie prawo moralne, które trwa niezmiennie w strumieniu zjawisk”.

Kolejna zbrodnia w Oleśnicy? Zawiadamiamy prokuraturę

Fundacja Pro-Prawo do życia
Szanowny Panie Mirosławie! Składamy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez Gizelę Jagielską kolejnego przestępstwa – nieudzielenia pomocy dziecku, które urodziło się żywe w wyniku aborcji. 
Wedle relacji Jagielskiej, po wywołanym porodzie jej zespół po prostu czekał, aż dziecko umrze.

Ze szpitala w Oleśnicy docierają do nas kolejne, makabryczne informacje. Coraz więcej dzieci zabija się poprzez aborcję również w wielu innych szpitalach. To efekt wadliwego prawa oraz licznych „kompromisów” zawartych ze złem przez skorumpowanych moralnie polityków. Aby dokonała się odnowa potrzebujemy konsekwentnych i długofalowych działań, podejmowanych niezależnie od aktualnej sytuacji wyborczej.
Potrzebujemy, aby aborcja stała się dla całego społeczeństwa czymś nie do pomyślenia, tak jak dzisiaj nie do pomyślenia jest np. niewolnictwo. Dlatego jako Fundacja walczymy już od 20 lat.Kolejna zbrodnia? [foto]

Nasze zawiadomienie dotyczy wstrząsającej sprawy, o której pisaliśmy tydzień temu. W trakcie jednej z aborcji w Oleśnicy dziecko urodziło się żywe. 
Wedle relacji Gizeli Jagielskiej zespół „lekarzy” po prostu czekał po tym, aż dziecko umrze. Za nieudzielenie pomocy medycznej wcześniakowi grozi do 3 lat więzienia.

Nie wiemy jak dokładnie przebiegała ta egzekucja w Oleśnicy, ale wiemy, jak wyglądają inne takie aborcje, dokonywane przez wywołanie porodu. Opowiedziała o tym m.in. pielęgniarka Jill Stanek, która pracowała w jednym z ośrodków aborcyjnych:

„Pewnej nocy koleżanka pielęgniarka niosła dziecko, które zostało abortowane, ponieważ miało zespół Downa do naszego brudnego pomieszczenia gospodarczego, ponieważ tam były zabierane te, które przeżyły. Nie mogłam znieść myśli, że to cierpiące dziecko będzie umierało samo, więc kołysałam je przez 45 minut, przez które żyło. Miał 21 do 22 tygodni, ważył około pół kilograma i był mniej więcej wielkości mojej dłoni. Był zbyt słaby, by zbytnio się poruszać, zużywał całą swoją energię próbując oddychać. Pod koniec był tak cichy, że nie mogłam stwierdzić, czy jeszcze żyje, chyba że podnosiłam go do światła, by zobaczyć czy jego serce nadal podbija ścianę klatki piersiowej. Kiedy ogłoszono jego zgon złożyłam jego małe ręce na klatce piersiowej, owinęłam go w maleńki całun i zaniosłam go do szpitalnej kostnicy, gdzie zabieraliśmy naszych wszystkich zmarłych pacjentów.” 

To wszystko dzieje się na naszych oczach. Kolejne dzieci zabijane są nie tylko w Oleśnicy, ale także w szpitalach w całej Polsce. Zgodnie z prawem można zamordować dziecko na żądanie do końca ciąży, wystarczy tylko uzyskać zaświadczenie od lekarza. Dziesiątki tysięcy dzieci mordowanych jest każdego roku w domach za pomocą pigułek poronnych rozprowadzanych i reklamowanych przez aborcyjne mafie.

Jak to możliwe, że znaleźliśmy się w takiej sytuacji i że doszło do tego w naszym kraju?

Stało się tak, gdyż mordowanie dzieci zostało potraktowane jako „temat zastępczy”, którego celem ma być wywoływanie emocji i odwracanie uwagi od innych, rzekomo ważniejszych i istotniejszych spraw.
Wielu polityków publicznie deklaruje, że jest „za życiem”, ale jednocześnie za chwilę dodają, że nie chcą wszczynać „wojny światopoglądowej” i wzniecać „konfliktów społecznych” ze zwolennikami dzieciobójstwa. W związku z tym, zdecydowali się na „kompromis” w sprawie aborcji, który w praktyce polega na tym, że po prostu przestali podejmować jakiekolwiek działania na rzecz ochrony dzieci zagrożonych aborcją i zrezygnowali z zamiaru zakazania aborcji. To wszystko w sytuacji, gdy aktywiści aborcyjni oraz powiązani z nimi politycy „koalicji chlorku potasu” Trzaskowskiego i Tuska mówią otwarcie, że żadnego „kompromisu” nie chcą i nigdy nie chcieli, zamierzając jeszcze bardziej upowszechnić i ułatwić zabijanie dzieci. 

Za tydzień druga tura wyborów prezydenckich. Warto z tej okazji po raz kolejny publicznie postawić pytanie – po co nam w ogóle państwo? Po co nam Polska?

Każde państwo powinno istnieć po to, aby chronić własnych obywateli, w szczególności tych najsłabszych, którzy sami obronić się nie mogą. Jeśli państwo nie chroni ludzi, którymi z definicji powinno się opiekować, to nie spełnia swojej podstawowej funkcji i jego istnienie nie ma sensu.

Znamy z historii liczne przykłady, w których odmawiano pewnym grupom ludzi człowieczeństwa i prawa do życia. Naziści mordowali kierując się kryteriami rasy. Polacy, inni Słowianie i Żydzi byli „podludźmi” przeznaczonymi do eksterminacji. Proszę sobie wyobrazić, że jakiś polityk chciałby zawrzeć „kompromis” w sprawie obozów zagłady i komór gazowych – aby ludzi pewnych narodowości nie można było mordować, ale inne narody już tak. Wywołałoby to międzynarodowy skandal i taki człowiek nie miałby przyszłości w polityce. 

Nazizm upadł, podobnie jak komunizm w wydaniu sowieckim. Te zbrodnicze ideologie przekształciły się jednak we współczesny aborcjonizm. Aborcjoniści mordują kierując się kryteriami wieku człowieka oraz tego, czy jest chciany i przydatny społecznie. Powód do zabijania inny, ale mentalność dokładnie ta sama – określonej grupie ludzi odmawiamy prawa do życia.

Czy z ludobójstwem dzieci wolno zawierać jakiekolwiek kompromisy? Nie. Aborcja to zbrodnia i morderstwo niewinnego dziecka, a prawo do życia to kwestia fundamentalna każdego państwa i narodu. 

Właśnie dlatego już od 20 lat istnieje nasza Fundacja – działamy, aby budzić sumienia i mobilizować wszystkich Polaków do walki o życie. 

Nie zajmujemy się aktywnością polityczną, choć cieszy nas oczywiście rosnące poparcie dla polityków, którzy deklarują sprzeciw wobec aborcji bez żadnych wyjątków. Kandydatów do rządzenia od zawsze jest jednak wielu, w tym również takich, którzy uważają się za reprezentantów „prawicy” i katolików.
Nie chodzi nam o to, aby agitować na rzecz któregokolwiek z nich, brać udział w partyjnych rozgrywkach czy też wskazywać wyborcom, który z nic jest w obecnej sytuacji „mniejszym złem” i na którego powinno się zagłosować. Chodzi o to, aby niezależnie kto będzie rządził, podjął on osobistą decyzję – powstrzymam aborcję i mordowanie dzieci. Aby przeszedł od słów i werbalnych deklaracji do czynów – do konkretnych działań na rzecz zakazania aborcji i wprowadzenia w Polsce realnej ochrony dzieci zagrożonych aborcją. 

Żeby tak się stało, konieczne są kolejne długofalowe, konsekwentne działania ukierunkowane na zmianę świadomości Polaków, w tym polityków – aby aborcja stała się czymś nie do pomyślenia, tak jak nie do pomyślenia dzisiaj są obozy zagłady, komory gazowe czy niewolnictwo i aby nikt nie chciał dłużej zawierać „kompromisów” z ludobójstwem. 

Potrzebna jest prawda o aborcji w przestrzeni publicznej oraz publiczna modlitwa. Potrzebują tego nie tylko politycy, ale wszyscy Polacy, gdyż modlitwa i osobista konfrontacja z prawdą o aborcji ma bezpośredni wpływ na życiowe decyzje. Jest to szczególnie ważne m.in. w przypadku kobiet namawianych do dzieciobójstwa przez aktywistów aborcyjnych.Dlatego działamy w całym kraju, ratując życie i budząc sumienia.
Przedwczoraj zorganizowaliśmy akcję przed Szpitalem Miejskim w Rzeszowie, gdzie po raz pierwszy od 8 lat na Podkarpaciu zabito dziecko poprzez aborcję.
Jak powiedziała w trakcie akcji nasza wolontariuszka Marta:

„- Przed 2016 rokiem w Oleśnicy nie było żadnych aborcji, zabójstw dzieci. W zeszłym roku dokonano tam 159 zabójstw. Nie chcemy, żeby to samo zaczęło dziać się na Podkarpaciu.
Przed laty po ciężkiej batalii, w tym wyrokach sądu przeciwko naszym wolontariuszom, udało się powstrzymać aborcję w innym rzeszowskim szpitalu. Jak relacjonowała wtedy Agata Rejman, położna, która odmówiła udziału w mordowaniu dzieci w Rzeszowie:
„mordowane są nawet 5-, 6-miesięczne chore dzieci nienarodzone. Są wyciągane za nóżki z łona matki, często rozrywane na pół i wrzucane do wiadra. Jeśli się nim nie mieszczą, są w nim upychane.”
Teraz trzeba powstrzymać dzieciobójstwo w Rzeszowie, w Oleśnicy oraz w szpitalach w całej Polsce. Trzeba zmienić świadomość Polaków, zakazać aborcji, postawić aborcjonistów przed wymiarem sprawiedliwości oraz zmienić złe prawdo na rzecz pełnej i realnej ochrony życia. 
To zwycięstwo nadejdzie, jeśli będziemy walczyć dalej. Konieczne jest do tego stałe i regularne wsparcie Darczyńców, które umożliwi nam organizacji kolejnych akcji i kampanii.
W najbliższym czasie potrzebujemy na nie ok. 16 000 zł.
Dlatego proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana obecnie możliwa, aby umożliwić nam walkę o życie w całej Polsce i dotarcie do społeczeństwa z prawdą o mordowaniu dzieci w łonach matek – aby ta prawda przebudziła ich sumienia i zmobilizowała do walki.
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Z wyrazami szacunku
Mariusz Dzierżawski

Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

Ukraińskie i żydowskie groźby pod adresem Brauna. Zwrócił się do ministra Siemoniaka. „Ponosi osobistą odpowiedzialność”

Ukraińskie groźby pod adresem Brauna.

Zwrócił się do ministra Siemoniaka.

„Ponosi osobistą odpowiedzialność” [VIDEO]

23.05.2025 ukrainskie-grozby-pod-adresem-brauna–siemoniak-ponosi-osobista-odpowiedzialnosc

Grzegorz Braun. Foto: PAP
Grzegorz Braun. Foto: PAP

W rozmowie z Tomaszem Sommerem Grzegorz Braun złożył istotną deklarację. Chodzi o kwestie bezpieczeństwa.

Redaktor naczelny „Najwyższego CZAS!”-u nawiązał m.in. do wypowiedzi Radosława Sikorskiego, który chciałby zamknąć Brauna w więzieniu.

Zdaniem ministra w Polsce jest zapotrzebowanie na poglądy antysemickie oraz teorie spiskowe. – To występuje w większości krajów, u nas ma twarz pana Brauna, który moim zdaniem powinien był zostać zatrzymany na gorącym uczynku, wtedy, gdy zamachnął się na menorę, powinien już dawno siedzieć – grzmiał szef MSZ.

https://nczas.info/2025/05/22/sikorski-widzialby-brauna-w-wiezieniu-najpierw-jest-slowo-a-konczy-sie-komorami-gazowymi/embed/#?secret=Q0eHtB8PhP#?secret=X0skWcAGKO

Przywołano także niedawny atak prof. Jana Hartmana na Grzegorza Brauna. – Grzegorzu Braun, ty nie jesteś żadnym Polakiem. Żydożercze mendy nie mają narodowości. Jesteś zwykłym łajdakiem, który myśli, że udając chorego psychicznie, pozostanie bezkarny, siejąc nienawiść rasistowską – grzmiał. Pod adresem polityka padły także groźby.

https://nczas.info/2025/05/22/zydozercza-menda-i-zakala-wzywajaca-do-pogromow-prof-hartman-w-amoku-po-sukcesie-brauna-video/embed/#?secret=k2hdnXegVC#?secret=vqVmD4ZERB

To jest nagonka i byłoby to śmieszne, bo groteska rodzi efekt komiczny, gdyby nie to, że w tej atmosferze moi współpracownicy, moi działacze już w kampanii wyborczej doświadczyli aktów agresji, również fizycznej, i jeżeli tworzy się atmosferę i takie snuje się fałszywe wizje wyjęcia spod prawa mnie, mojej partii, moich zwolenników, współpracowników, no to rzeczywiście nie jest bezpiecznie – powiedział Braun.

https://nczas.info/2025/05/02/brutalny-atak-nozownika-na-dzialacza-partii-brauna-sprawca-zwolennik-trzaskowskiego-tak-wlasnie-zachowuja-sie-usmiechnieci-foto/embed/#?secret=tIxe1NQACR#?secret=7TELZVQSIy

Ja chciałbym położyć akcent na kwestię bezpieczeństwa, bo sprawiedliwości nie oczekuję – mówił w dalszej części programu.

– Natomiast chciałbym znowu, korzystając z okazji, przemówić do tych, którzy być może pilnie słuchają i to jest bardzo proste stwierdzenie: minister bezpieki Siemoniak ponosi osobistą odpowiedzialność za bezpieczeństwo moje i moich najbliższych, ponieważ w ostatnich miesiącach i tygodniach wezwania do zadania mi śmierci cywilnej i nie tylko cywilnej, przybrały na sile i ich frekwencja się zwiększyła, ponieważ w ostatnich miesiącach i tygodniach ze strony ukraińskich nacjonalistów pojawiły się takie pogróżki, stwierdzenie, że miałbym odpowiedzieć przed narodem ukraińskim za moje działania, czy moje stanowisko polityczne. No to są jednak dość poważne sprawy i dlatego bardzo proszę, żeby to było zapisane – wskazał.

– Minister Siemoniak, w mojej osobie, ma do czynienia z być może nienawistną sobie postacią, ale jako lider czwartej siły politycznej na polskiej scenie, zweryfikowanej świeżo wyborami parlamentarnymi, jako kandydat na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, którego notowania jak by nie były zafałszowane, przekroczyły 6 proc. poparcia, jako prezes Konfederacji Korony Polskiej, partii mającej reprezentację parlamentarną w tym, a z Bożą i ludzką pomocą – spodziewającą się mieć reprezentację parlamentarną w następnym Sejmie, stwierdzam fakt: minister Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i bezpieki w rządzie Donalda Tuska, ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo moje i moich najbliższych – dodał.

– Ja nie jestem sensatem, ja nie jestem hipochondrykiem, krótko mówiąc, staram się nie koncentrować na własnej osobie, ale nie mogę nie brać pod uwagę poczucia bezpieczeństwa moich bliskich i moich współpracowników. A jeśli liderzy organizacji ukraińskich nacjonalistów publikują pod własnym nazwiskiem pogróżki w moją stronę skierowane, no to nie mogę nie brać pod uwagę tego, że np. zdaje się wczoraj czy przedwczoraj w Hiszpanii jakiegoś pana Ukraińca na uchodźstwie ktoś rozwalił, jak w „Ojcu chrzestnym” pod szkołą, do której odwoził dzieci – zastrzegł Braun.

– I w historii II Rzeczpospolitej też mieliśmy różne przypadki ze strony Ukraińców – wtrącił Sommer.

– Pieracki, Hołówko. Ja oczywiście nie wchodzę w parantele i oczywiście tutaj analogia w żadnym wypadku nie jest ani ścisła, ani nawet zbliżona i nie przeceniam własnej, w ogóle roli jednostki w historii. Tym niemniej – skwitował Braun.

Zachodni dziennikarze są kiepscy z geometrii. Ukrainy nie da się zrekonstruować.

Ukrainy nie da się zrekonstruować

Europa będzie kolejnym kandydatem do podziału!

DR IGNACY NOWOPOLSKI MAY 23
 
READ IN APP
 

Reakcję Zachodu na rozmowy prezydenta Rosji Władimira Putina z Donaldem Trumpem można określić mianem „szoku”. Zanim jednak doszły do ​​skutku, strona rosyjska dolała oliwy do ognia, przeprowadzając udane ataki rakietowe na wroga i skutecznie doprowadzając do załamania frontu w Donbasie. A potem Ameryka wylała wodę na gorącą patelnię, ustami sekretarza stanu Marco Rubio, mówiąc, że Rosja chce pokoju, a Europa idzie w ślady Ukrainy i dąży do wojny.

Nie jest to tylko faktyczne uznanie zwycięstwa dyplomatycznego Rosji, ale także przekroczenie granicy, za którą czeka ją zwycięstwo militarne i polityczne. Ten, który jest głównym warunkiem trwałego pokoju w dzisiejszych czasach.

„W skomplikowanych manewrach dyplomatycznych ostatnich tygodni rosyjski przywódca bronił swojego podejścia do negocjacji kompleksowego porozumienia pokojowego i kontynuował walkę w konflikcie, który uważa za korzystny dla siebie” – pisze The New York Times. „Jego stanowcze stanowisko wytrzymało presję ze strony Ukrainy, Unii Europejskiej i do niedawna Stanów Zjednoczonych — wszystkie one domagały się natychmiastowego zawieszenia broni. Po rozmowie telefonicznej z Putinem w poniedziałek prezydent Trump powitał bezpośrednie rozmowy pokojowe między Ukrainą a Rosją, skutecznie porzucając wcześniejsze obietnice zakończenia konfliktu tak szybko, jak to możliwe”.

Ton, styl i argumentacja NYT są typowe dla zachodnich mediów, są jakby chaotyczną rozmową prezydentów supermocarstw. Autorzy komentarzy uparcie odmawiają zrozumienia, co tak naprawdę oznacza wypowiedź Trumpa o bezpośrednich negocjacjach między Moskwą a Kijowem. Nie jest to odmowa udziału w procesie negocjacyjnym, ale oświadczenie, że od tej pory USA nie będą grać po stronie Ukrainy. I to właśnie najbardziej irytuje komentatorów.

„Podtekst rozmowy Trumpa z Zełenskim i Europejczykami jest taki, że era amerykańskiego aktywizmu dyplomatycznego, nowej broni dla Ukrainy i sankcji gospodarczych przeciwko Rosji dobiega końca” – pisze ten sam NYT w innej publikacji. „Kilku europejskich urzędników stwierdziło, że przesłanie, jakie wyciągnęli z rozmowy, było takie, że nie powinni oczekiwać, że Stany Zjednoczone dołączą do nich w wywieraniu dodatkowej presji finansowej na Moskwę w najbliższym czasie. To zwrot o 180 stopni dla Trumpa”.

Zachodni dziennikarze, podobnie jak politycy tacy jak Annalena Burbrook, są kiepscy z geometrii. Gdyby Trump zmienił zdanie o 180 stopni, zacząłby dostarczać broń i pieniądze nie Kijowowi, lecz Moskwie.

A on po prostu spełnił obietnicę, że będzie bronił interesów Ameryki ze wszystkich sił. I obrócił się pod kątem prostym, pozostawiając pułapkę między rosyjską Scyllą a ukraińską Charybdą, która groziła zmiażdżeniem jego kraju. Może nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale straty (od wizerunkowych po ekonomiczne) stawały się zbyt duże dla Stanów Zjednoczonych.

W rzeczywistości ich [USA] znaczenie dla Europy nie uległo zmianie. A cała różnica między Nowym a Starym Światem polega na tym, że ten drugi był w zbyt dużym stopniu zależny od partnera zamorskiego. Do tego stopnia, że ​​utracił własną podmiotowość i zdolność do prowadzenia niezależnej polityki. I to jest drugi powód, dla którego Europa jest tak poruszona po rozmowie Putina z Trumpem.

„Kiedy Trump po raz pierwszy przedstawił swój plan zakończenia konfliktu po wygraniu wyborów w zeszłym roku, powiedział, że albo Ukraina i Rosja zaakceptują jego warunki, albo spotkają się z jego gniewem” – pisze czeski Seznam zprávy.

Jeśli Ukraina odmówi, Trump zaprzestanie dostarczania jej broni i natychmiast wycofa wszelkie wsparcie. Jeśli Rosja odmówi, Trump obiecał zaostrzyć sankcje gospodarcze wobec niej i rozważyć rozszerzenie pomocy wojskowej dla Ukrainy. Jednak sytuacja rozwija się w taki sposób, że Kijów zgadza się na bezwarunkowe zawieszenie broni, a Moskwa nie. Oznacza to, że jeśli mamy wierzyć wcześniejszym oświadczeniom Trumpa, teraz powinniśmy mówić o zaostrzeniu sankcji i grożeniu Rosji. Ale sprawy wyglądają inaczej”.

DOŚĆ TEGO! – Sprzeciw wobec syjonistycznej propagandy w Polsce!

DOŚĆ TEGO! – Sprzeciw wobec syjonistycznej propagandy w Polsce!

2025-05-23 piwar/dosc-tego-sprzeciw-wobec-syjonistycznej-propagandy-w-polsce

Brawa za akcję niezależnych aktywistów z grupy „Bielszczanie dla Palestyny”.

Hussam Elhassan wraz ze swoimi znajomymi – mieszkańcami Bielska-Białej – znalazł się „w paszczy lwa”, by upomnieć się o palestyńskie dzieci czyli ofiary izraelskiego ludobójstwa w Strefie Gazy. Ufam, że dzięki takim odważnym i zdeterminowanym ludziom prawda zwycięży, zło zostanie pokonane, a Palestyna odzyska wolność i wyrwie się spod syjonistycznej okupacji.

Akcja miała miejsce 21 maja 2025 roku w Bielsku-Białej, podczas wydarzenia organizowanego przez lokalną gminę żydowską z okazji 77. rocznicy powstania tzw. państwa Izrael. W rzeczywistości 77 lat temu rozpoczęła się brutalna okupacja Palestyny – i właśnie tak należy to nazywać.

Warto przy tym odnotować, że wydarzenie zorganizowane przez bielską gminę żydowską, promujące powstanie Izraela, sfinansowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji RP. Polacy, obudźcie się wreszcie – Wasze podatki są przeznaczane na promowanie terroryzmu! Z Waszych kieszeni wyciąga się pieniądze, aby firmować państwo, którego przywódcy są ścigani za zbrodnie wojenne.

Co znamienne, organizatorzy wydarzenia wydali nazajutrz kłamliwe i zmanipulowane oświadczenie, przedstawiając pokojowo nastawionych „Bielszczan dla Palestyny” niemal jako przestępców, wobec których rzekomo musiała interweniować policja. To nieprawda – działacze dobrowolnie opuścili lokal. Ponadto, organizatorzy nazwali ich obecność „wtargnięciem”, co również jest manipulacją.

Koncert z okazji wydarzenia był otwarty, więc „Bielszczanie dla Palestyny” zwyczajnie na niego przyszli. Po spokojnym wysłuchaniu koncertu, w kulturalny sposób zaapelowali o uczczenie palestyńskich ofiar w Gazie. Tymczasem żydzi po raz kolejny przedstawiają siebie jako jedyne ofiary. Tak się bowiem składa, że żydzi chcą mieć wyłączność na bycie ofiarą – co obserwujemy od pokoleń. DOŚĆ TEGO!

Warto dodać, że – według relacji aktywistów z grupy „Bielszczanie dla Palestyny” – na wydarzeniu zauważono uzbrojonego mężczyznę, który nie przedstawił się ani nie wylegitymował. Nie wiadomo nawet, czy był obywatelem Polski ani czy miał uprawnienia do posługiwania się bronią na terytorium RP.

Niedługo przyjdzie radość, której nikt nam nie odbierze

Cierpienia i trudy, które przeżywamy tu na ziemi, to tylko chwile. Są one dla nas kolejnymi krokami w dążeniu do chwały nieba. ks. Karol Stehlin FSSPX

Kazanie 3. Niedziela po Wielkanocy Warszawa 11.05.2025

=============================

Wsparcie apostolatu Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X http://www.piusx.org.pl/darowizny

Wydawnictwo Tradycji Katolickiej Te Deum http://www.tedeum.pl/

Drugi oficjalny kanał YT Bractwa św. Piusa X w Polsce    / @tradycyjnekazania7541 

  Kanał YT Szkół św. Tomasza z Akwinu    / @szkolyakwinaty  

Nowa fala migracji, stare cele: Osłabić chrześcijaństwo, zmienić Europę

Nowa fala migracji,

stare cele: osłabić chrześcijaństwo,

zmienić Europę

Nowa fala migracji, stare cele: osłabić chrześcijaństwo, zmienić Europę

Rafał Topolski | 23/5/2025 polskakatolicka/migracjia-stare-cele-oslabic-chrzescijanstwo-zmienic-europe

Europa na rozdrożu

Europa, kontynent o chrześcijańskich korzeniach, przechodzi obecnie dramatyczne przemiany. W imię „wartości europejskich” – takich jak równość, tolerancja czy prawa człowieka — forsuje się politykę otwartych granic, która w praktyce okazuje się narzędziem ideologicznej rewolucji. Kampania Polska Katolicka, nie laicka ostrzega przed tym procesem, ukazując, że niekontrolowana migracja prowadzi nie tylko do chaosu społecznego, lecz także do stopniowej dechrystianizacji i osłabienia kulturowej tożsamości katolickiej narodów.

Nielegalna migracja i jej realne skutki

Przykład Niemiec jest przestrogą dla całej Europy. Pomimo ustaleń koalicyjnych, czarterowe samoloty z migrantami wciąż przylatują do niemieckich miast. Samolot z 162 Afgańczykami, z których większość nie ma żadnych związków z Niemcami, to nie odosobniony przypadek. Świadczy on o ideologicznym uporze rządzących oraz lekceważeniu głosu obywateli. Koszty? Ponad 4 miliony euro na same kontrole bezpieczeństwa, które i tak okazują się nieskuteczne.

Zagrożenie dla bezpieczeństwa

Zarzuty wobec procesu selekcji są poważne: fałszywe dokumenty, brak weryfikacji tożsamości, przyjmowanie dyplomów wystawionych przez reżimy terrorystyczne. Policja niemiecka ostrzega: to nie tylko groźni przestępcy, ale i realne niebezpieczeństwo dla funkcjonariuszy. Wzrost przestępczości potwierdzają liczne przykłady: ataki nożem, brutalne napady, akty terroru. To nie incydenty — to nowa rzeczywistość.

Dlaczego islam pozostaje trwałym zagrożeniem

Islam — religia ekspansji

Analiza historii islamu pokazuje jasno, że od początku był on religią ekspansywną, podporządkowaną idei dżihadu. Łagodne sury mekkańskie to jedno, ale agresywna ideologia okresu medyńskiego, nawołująca do przemocy wobec niewiernych, to drugie. Praktyka „znoszenia” różnych sur sprawia, że każdy może interpretować Koran wedle własnych przekonań, co czyni z islamu narzędzie nieprzewidywalne i podatne na radykalizację.

Demograficzny dżihad i cicha ekspansja

Nie tylko przemoc jest metodą ekspansji. Wielu muzułmanów podejmuje tzw. pokojowy dżihad: zakładanie licznych rodzin, finansowanie meczetów, infiltrację instytucji. Arabia Saudyjska, choć nie zawsze otwarcie wspiera terroryzm, hojnie sponsoruje budowę meczetów w Europie. Tymczasem Europa zamyka kościoły. W Niemczech, Francji czy Holandii coraz częściej katolicy muszą ukrywać swoje przekonania, a tradycje chrześcijańskie są eliminowane z przestrzeni publicznej.

Polska – ostatni bastion?

W tej sytuacji Polska jawi się jako ostatni bastion chrześcijańskiej Europy. Jednak presja z zewnątrz jest ogromna: unijna polityka przymusowej relokacji migrantów, medialna propaganda tolerancji, krajowa dechrystianizacja wspierana przez lewicowe środowiska. Kampania Polska Katolicka, nie laicka wskazuje jasno: jesteśmy na rozdrożu. Czy zachowamy nasz katolicki charakter, czy staniemy się kolejną ofiarą wielokulturowej utopii?

Czas działania

Nie możemy dłużej milczeć. Trzeba jasno powiedzieć: nielegalna imigracja, szczególnie z krajów muzułmańskich, niesie zagrożenie nie tylko społeczne, ale i duchowe. To nie kwestia nienawiści, lecz przetrwania. Obrona naszej tożsamości jako katolików polskich to nie akt dyskryminacji, ale prawa do istnienia.

Zakończenie: powrót do źródeł

Europa, a w szczególności Polska, musi powrócić do korzeni — do Chrystusa. Tylko wierność Ewangelii, modlitwa, sakramenty i odwaga w świadectwie mogą nas ocalić. Historia zna momenty, gdy Bóg interweniował, bo ludzie otwierali serca. Czy i my otworzymy swoje?

Nielegalna migracja to nie tylko problem polityczny. To walka o duszę Europy.

Już dziś podpisz petycję przeciwko dechrystianizacji naszej Ojczyzny:

Jak Czaskoski :-) Sandomierz od powodzi uratował !

Grzegorz Socha

Uwaga sandomierzanie, Rafał Trzaskowski naprawdę to powiedział, że 9 lat temu (podczas rządów PIS) uratował Sandomierz od powodzi!

Po wizycie Rafała Trzaskowskiego historia Sandomierza wzbogaciła się o nową legendę.

Legenda o Rafale z Warszawy, co Sandomierz uratował (i przed powodzią ocalił).

Działo się to w czasach, gdy wiosenne roztopy i ulewne deszcze sprawiły, że Wisła wezbrała niczym gniew bogów. Sandomierz znów znalazł się w niebezpieczeństwie – woda podchodziła pod same mury starówki, piwnice pływały, a władze lokalne rozkładały ręce, mówiąc:

„Niech ktoś coś zrobi!”

I wtedy, z zachmurzonego horyzontu, zjawił się On – Rafał Trzaskowski, pan Warszawy, mistrz zarządzania kryzysowego, pogromca smogu i przyjaciel wodociągów. W płaszczu przeciwdeszczowym z logiem stolicy, z laptopem w jednej ręce, a aplikacją Alert Ratuszowy w drugiej, zstąpił niczym Posejdon na hulajnodze elektrycznej.

Nie bacząc na błoto i zalane drogi, Rafał zwołał naradę.

„Będziemy działać!” – zakrzyknął. – „Natychmiastowe worki z piaskiem, drony z monitoringiem rzeki, ewakuacja mieszkańców przez aplikację SandomierzSafe!”.

Gdy inni stali na wałach, on stał nad planami hydrologicznymi. Z pomocą straży pożarnej, służb miejskich i jednego tweetu do Brukseli, sprowadził błyskawiczne środki na tymczasowe zapory i modernizację systemu odwodnienia.

Mieszkańcy mówili, że gdy przemawiał, woda zaczynała się cofać.

Na koniec, gdy poziom Wisły opadł, Rafał nie czekał na ordery. Otarł czoło, rzucił mieszkańcom uśmiech i powiedział:

– „Po prostu robię swoje.”

I odtąd, w Sandomierzu, gdy tylko zaczynają się chmury, ludzie spoglądają ku niebu i mówią:

– „Oby Trzaskowski znów miał zasięg.”

===============================

Mail:

…ani wtedy powodzi w Sandomierzu nie było, ani czaskoskiego :-)🤣

Ale wypowiedź – owsem…

Analysis of the MAHA Report. Children face unprecedented rates of chronic illness

Analysis of the MAHA Report

American children face unprecedented rates of chronic illness

ROBERT W MALONE MD, MS MAY 23
 
READ IN APP
 

The MAHA Report

I did a quick read of the Make America Healthy Again (MAHA) Report, officially titled „Making Our Children Healthy Again (Assessment)”, which was released by the President’s Make America Healthy Again Commission on May 22, 2025. Health and Human Services Secretary Robert F. Kennedy Jr led the effort behind this report. 

Once I did a quick read, I turned to Grok 3 to synthesize the report. Below is a mix of GROK 3’s analysis and my own.

The 68-page document outlines the worsening chronic disease crisis among American children, identifies possible causes, and lays the foundation for a strategy to tackle these issues. The following report is expected in August 2025. The report emphasizes transparency, scientific rigor, and collaboration with farmers while criticizing corporate influence in health policy. Below is a summary of its key points, organized by main themes.

Purpose and Context

  • Objective: The report aims to identify the root causes of rising childhood chronic diseases, including obesity, diabetes, cancer, mental health disorders, allergies, and neurodevelopmental conditions like autism, to inform policy interventions.
  • Crisis Overview: American children face unprecedented rates of chronic illness, with 40.7% having at least one health condition as of 2022. The U.S. ranks last in life expectancy among high-income countries despite high healthcare spending, and chronic diseases threaten economic and military readiness.
  • Global Comparison: The U.S. has the highest cancer incidence rate globally, an 88% increase in cancer from 1990–2021, and higher rates of asthma, autism, and autoimmune diseases compared to other nations.

Key Drivers of Childhood Chronic Disease

The report identifies four primary contributors to the crisis, supported by data and international comparisons:

  1. Ultra-Processed Foods (UPFs):
    • Impact: UPFs, which dominate American diets, are linked to chronic diseases like obesity, diabetes, and heart disease due to high levels of added sugars, sodium, and artificial additives. Children’s reliance on UPFs is a major factor in poor health outcomes.
    • Evidence: Research cited shows UPFs disrupt nutrient density and contribute to inflammation. Unlike Brazil, Japan, and Nordic countries, U.S. dietary guidelines (e.g., 2020–2025) do not explicitly limit UPFs, treating all calories similarly.
    • Issues: Federal programs like school lunches and SNAP often promote UPFs, and guidelines fail to prioritize whole foods or distinguish between processed and home-cooked meals.
    • Recommendations: The report calls for independent studies on food ingredients, long-term NIH trials comparing UPFs to whole food diets, and updated dietary guidelines to reduce UPF reliance.
  2. Chemical Exposures:
    • Concerns: Children are uniquely vulnerable to environmental toxins (e.g., pesticides like glyphosate, heavy metals, and endocrine disruptors) due to developing systems. These may contribute to chronic inflammation and diseases like cancer and neurodevelopmental disorders.
    • Caution: The report treads lightly on pesticides to avoid alienating farmers, emphasizing collaboration. It notes pressure from farm lobbies to avoid restrictive regulations but calls for rigorous, transparent research on chemical safety.
    • Critique: Corporate influence has limited studies on chemical risks, and the EPA’s risk-based processes need reevaluation to ensure safety without undermining agriculture.
  3. Overmedication and Vaccines:
    • Overmedication: The report highlights excessive prescription of drugs like SSRIs, antipsychotics, stimulants (e.g., for ADHD, affecting 3.4 million children), and weight-loss drugs, which may pose long-term health risks.
    • Vaccines: It questions the childhood vaccine schedule, advocating for independent studies, “true” placebo-controlled trials, and open dialogue on risks and benefits. While not explicitly linking vaccines to autism, it notes parental concerns about their role in chronic diseases, reflecting Kennedy’s vaccine skepticism.
    • Corporate Capture: The report criticizes pharmaceutical lobbying and financial influence over the FDA, alleging it skews drug approvals and safety assessments.
  4. Lifestyle and Environmental Factors:
    • Stress and Screen Time: Increased stress, social media, and smartphone use are linked to mental health disorders and reduced physical activity, exacerbating chronic conditions.
    • Physical Inactivity: Sedentary lifestyles contribute to obesity and related diseases, with U.S. guidelines failing to promote active living effectively compared to other nations.
    • Policy Gaps: Existing federal programs for nutrition, physical activity, and mental health are deemed ineffective, lacking focus on prevention.

Systemic Issues

  • Corporate Influence: The report accuses industries (food, pharmaceutical, and chemical) of “corporate capture” of health agencies, manipulating legislation and research through lobbying and revolving-door policies.
  • Data Transparency: It calls for open-source data, elimination of industry bias in federally funded research, and restoration of scientific integrity.
  • Federal Programs: Current health and nutrition programs, including the Dietary Guidelines for Americans (DGA), are criticized for reductionist approaches (e.g., focusing on nutrients like saturated fat rather than whole foods) and industry ties.

Proposed Actions

  • Research: Prioritize “gold-standard” studies on chronic disease causes, including UPFs, chemicals, and vaccines, with transparent, industry-free methodologies.
  • Policy Reform: Restructure federal responses to focus on prevention, end practices that exacerbate the crisis, and align guidelines with whole-food, nutrient-dense diets.
  • Collaboration: Work with farmers to ensure healthy, affordable food without punitive regulations, balancing consumer safety with agricultural viability.
  • Transparency: Release unpublished data, improve health metrics, and evaluate federal program effectiveness to rebuild public trust.

Controversies and Stakeholder Reactions

  • Criticism: Farm groups and food industries worry about potential regulations on pesticides (e.g., glyphosate) and food dyes, fearing economic impacts. Bayer, a glyphosate producer, called some pesticide claims “not fact-based.”

Political Tension: Some Republican lawmakers from agricultural districts urged Kennedy to avoid targeting farmers, while others support his health agenda.

Vaccine Skepticism: The report’s vaccine stance has sparked debate due to Kennedy’s history of questioning vaccine safety, though it avoids definitive claims like the <disproven?> autism link.

Next Steps

Timeline: The MAHA Commission has until August 12, 2025, to submit a detailed strategy based on this assessment, per Trump’s February 13, 2025, executive order.

Policy Focus: Expected actions include phasing out harmful food dyes, banning certain additives in school meals, and reviewing pesticide and fluoride regulations, as seen in recent state-level MAHA bills.

Public Engagement: The commission will hold hearings and roundtables to gather expert input and build consensus.

Critical Analysis

The report’s emphasis on transparency and prevention aligns with public health goals, but its cautious approach to pesticides and vaccines may reflect political compromises. 

The critique of corporate capture is compelling, but addressing this complex issue is key to the success of the MAHA Commission.

The report risks oversimplifying the complex regulatory systems. 

The report’s reliance on international comparisons highlights U.S. shortcomings.

What happened today is critical. It is essential to Trump’s legacy. This means that MAHA will survive and truly make a difference in American health policy.



Malone News is a reader-supported publication. To receive new posts and support my work, consider becoming a free or paid subscriber.

Upgrade to paid


Thanks for reading Malone News! This post is public so feel free to share it.

Share


You’re currently a free subscriber to Malone News. For the full experience, upgrade your subscription.

Upgrade to paid

Erika Steinbach grozi Polsce, jeśli Karol Nawrocki wygra wybory prezydenckie

Erika Steinbach grozi Polsce,

jeśli Karol Nawrocki

wygra wybory prezydenckie

22.05.2025 https://www.tysol.pl/a140845-erika-steinbach-grozi-polsce-jesli-karol-nawrocki-wygra-wybory-prezydenckie

Wyniki I tury wyborów prezydenckich w Polsce wywołały w Niemczech potężną nerwowość. Niemieckie media rozważają „scenariusz rumuński” w Polsce, a Erika Steinbach grozi Polsce.

Erika Steinbach Erika Steinbach grozi Polsce, jeśli Karol Nawrocki wygra wybory prezydenckie

Erika Steinbach / screen YT Jung & Naiv

Niemcy boją się Karola Nawrockiego

– PiS w Polsce wielokrotnie mobilizował swoich zwolenników hasłami antyniemieckimi. Przed drugą turą wyborów ich kandydat na prezydenta Karol Nawrocki po raz kolejny wzywa do reparacji – i obraża swojego oponenta.

W Polsce kandydat na prezydenta Karol Nawrocki domagał się od Niemiec reparacji za szkody, jakie jego kraj poniósł w czasie II wojny światowej.

dramatyzuje die Welt w artykule „Kandydat na prezydenta Polski domaga się reparacji od Niemiec”.

– Kwestia reparacji – wbrew temu co mówi Donald Tusk, czyli kamerdyner państwa niemieckiego – nie jest załatwiona. Reparacje odnoszą się do sprawiedliwości dziejowej, historycznej, ale również do naszej przyszłości i będę o nie walczył od pierwszego dnia prezydentury

mówił Karol Nawrocki dla SuperExpressu.

Komentarz Eriki Steinbach

Wyjątkowo nerwowo do słów Karola Nawrockiego odniosła się wieloletnia lider Związku Wypędzonych Erika Steibach.

– Dla Polski będzie to kosztowne, jeśli odszkodowania za wywłaszczenie niemieckich wypędzonych zostaną wymuszone z naruszeniem prawa międzynarodowego. Do dziś nie zostało to uregulowane!

– napisała Erika Steinbach na platformie „X”.

Erika Steinach była przez wiele lat przewodniczącą tzw. „Związku Wypędzonych” w Niemczech. Niemieckiej organizacji roszczeniowej, do której należą Niemcy wypędzeni decyzją zwycięskich w II Wojnie Światowej mocarstw z terenów dzisiejszej zachodniej Polski, oraz tych, którzy osiedlili się na terenach obecnej Polski dopiero podczas II Wojny Światowej, a później uciekli przed Armią Czerwoną. Związek liczy ok. 2 miliony członków.

Duch z Abu Zabi, Fratelli tutti i wygodne życie

9 października 2020 Paweł Chmielewski https://pch24.pl/duch-z-abu-zabi-fratelli-tutti-i-wygodne-zycie/

Duch z Abu Zabi, Fratelli tutti i wygodne życie

(Fotograf: POOL/Archiwum: Reuters/FORUM)

Encyklice Fratelli tutti towarzyszy duch Deklaracji z Abu Zabi, duch wolności, równości i braterstwa, duch powszechnego pokoju i ziemskiego dobrobytu. Ten sam duch zainspirował Globalny Pakt Edukacyjny, który pomóc ma w budowie lepszego świata wyzutego z przemocy. To zaskakujące nowe magisterium mówi wiele o doczesności, ale milczy na temat perspektywy życia wiecznego.

Świecki, laicki humanizm ukazał się wreszcie w swej potwornej postaci i w pewnym sensie postawił wyzwanie Soborowi. Religia Boga, który stał się człowiekiem, spotkała się z religią […] człowieka, który siebie czyni Bogiem. Cóż nastąpiło? Wstrząs, walka, anatema? To mogło nastąpić, ale tak się nie stało. Stara opowieść o dobrym Samarytaninie okazała się regułą soborowej duchowości. […] Współcześni humaniści, którzy odrzucacie  transcendentną wartość rzeczy wyższych, zdobądźcie się przynajmniej na to i uznajcie nasz nowy humanizm: my także, bardziej niż ktokolwiek inny, my jesteśmy miłośnikami człowieka (Paweł VI, przemówienie na zakończenie Soboru Watykańskiego II, 7 grudnia 1965; wytłuszczenia od redakcji).

Globalny Pakt Edukacyjny papieża Franciszka

Włoska agencja informacyjna SIR 8 października tego roku opublikowała następującej treści komunikat: W najbliższy czwartek, 15 października o godzinie 14:30, papież Franciszek powróci do tematu edukacji, a uczyni to poprzez przesłanie wideo, które odtworzone zostanie w trakcie wydarzenia na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim, promowanym przez Kongregację Edukacji Katolickiej, a dedykowanym szczególnie światu akademickiemu. Wydarzenie – jak informują jego organizatorzy – będzie można śledzić on-line […]. W swoim przesłaniu papież Franciszek zaproponuje wszystkim osobom dobrej woli przyłączenie się do „Global Compact on Education”, paktu mającego „wytworzyć zmianę na skalę planetarną, żeby edukacja wytwarzała braterstwo, pokój i sprawiedliwość. To tym bardziej potrzebne i palące w obecnym czasie naznaczonym pandemią”.

Jak dodawała włoska agencja, komentarz do przesłania Franciszka zaprezentuje dyrektor generalna UNESCO, marokańska Żydówka z Francji, Audrey Azoulay. Ze strony katolickiej przedsięwzięciu patronować będą kardynał Giuseppe Versaldi, prefekt Kongregacji Nauki Katolickiej, a także abp Angelo Vincenzo Zani, sekretarz tejże Kongregacji. Obecni będą też przedstawiciele innych włoskich uczelni oraz studenci.

Nowy humanizm, czyli człowiek w centrum

Czym jest Global Compact on Education, czyli, po polsku, Globalny Pakt Edukacyjny? To inicjatywa, którą papież Franciszek zaprezentował po raz pierwszy 12 września 2019 roku. Ojciec Święty opublikował wówczas list, w którym zapraszał „wszystkich ludzi dobrej woli” do przyłączenia się do Paktu. Rzecz miała zostać podpisana 14 maja roku 2020 w Watykanie, ale uniemożliwiła to epidemia koronawirusa.

Pierwotnie w Wiecznym Mieście zjawić się mieli przedstawiciele Kościoła katolickiego oraz wielu wyznań chrześcijańskich i pogańskich, a także ludzie kultury, sportu, sztuki, wreszcie urzędnicy organizacji międzynarodowych, choćby UNESCO i ONZ. W swoim wrześniowym liście Ojciec Święty wskazywał, że „światowa gleba” została „skażona dyskryminacją” i trzeba oczyścić ją „wprowadzając braterstwo”. Papież chciał budować „globalną wioskę edukacyjną”, która pozwoli na takie kształcenie młodych ludzi, by w przyszłości możliwe stało się urzeczywistnienie ideałów „powszechnej solidarności” i „bardziej gościnnego społeczeństwa”. Pakt miał stać się zaczynem „przymierza mieszkańców Ziemi”, którzy budować będą „pokój, sprawiedliwość i akceptację między wszystkimi narodami rodziny ludzkiej, a także dialog między religiami”. Franciszek stwierdził wreszcie, że czas na „stworzenie nowego humanizmu”. Chciał, by w ramach Paktu dokonało się „postawienie w centrum osoby” ludzkiej, a to wszystko „na drodze ekologii integralnej”. Jak zadeklarował, umożliwić ma to rozpoczęcie „budowy lepszego świata”.

Podpisaniu Paktu miało towarzyszyć szczególne wydarzenie; sygnatariusze mieli zebrać się w Kaplicy Sykstyńskiej i dokonać „nowego odczytania” fresku „Stworzenie Adama” Michała Anioła, tak, by pokazać, że Pan Bóg dał człowiekowi życie – i pozostawił go samego w wolności. Opowiadający o tym zamyśle abp Vincenzo Zani dodawał, że sfinansować całość miały między innymi ONZ, UNESCO, Islamski Bank Rozwoju oraz Fundacja Gatesów, a więc struktury, z których część angażuje ogromne środki na promocję między innymi mordowania dzieci nienarodzonych, sterylizacji, antykoncepcji czy teorii gender.

Bóg Chrystusa i bóg ludzkości

W papieskim przesłaniu z września 12 roku imię „Jezus” pojawia się tylko jeden raz; Pan zostaje przywołany w kontekście obmycia stóp Apostołom. Nigdzie, ani w przesłaniu, ani w żadnym innym oficjalnym tekście związanym z Paktem nie stwierdzono, że Jezus jest Chrystusem, Mesjaszem, Panem i Zbawicielem; więcej nawet, nigdzie nie pojawia się nawet cień perspektywy eschatologicznej. Wszystko przygotowane zostało tylko i wyłącznie pod kątem budowania doczesnego dobrobytu i ziemskiej szczęśliwości, tak, jakby nasze istnienie miało skończyć się wraz ze śmiercią. Bóg jest tu przywoływany tylko jako istota wyższa wspierająca ludzkie wysiłki na rzecz budowy nowego, lepszego świata; Chrystus jest przywołany jedynie jako swoisty „bohater” przeszłości, który poświęcał się na rzecz innych.

W przesłaniu z września 2019 roku Franciszek przyznał, że inicjatywie Paktu przyświecają ideały wyrażone w budzącej kontrowersje Deklaracji z Abu Zabi, którą w lutym tamtego roku podpisał wraz z Wielkim Imamem Uniwersytetu Al-Azhar, Ahmedem al-Tajebem. Jedną z pierwszych konsekwencji podpisania tej deklaracji było powołanie nowej, międzyreligijnej struktury: Wysokiego Komitetu na rzecz Ludzkiego Braterstwa. W skład tego gremium weszli przedstawiciele Kościoła katolickiego, świata islamu, judaizmu oraz rosyjska ateistka związana z organizacjami międzynarodowymi. To właśnie ten Komitet kreatywnie zapełnił pustkę powstałą 14 maja 2020 roku, kiedy miało dojść do podpisania Paktu; tamtego dnia zaproponowano „wyznawcom Boga, Stwórcy wszystkiego, braciom i siostrom w ludzkości” modlitwę o ustanie pandemii.

Ku lepszemu życiu na tej ziemi

Duch Deklaracji z Abu Zabi, ten sam, który towarzyszy Paktowi Wychowawczemu, „natchnął” też najnowszą encyklikę papieża Franciszka, Fratelli tutti. Także w jej treści próżno byłoby szukać jasnej nauki o tym, że Chrystus jest Zbawcą. Zbawiciel pojawia się na kartach tego dokumentu wielokrotnie; liczne są cytaty z Pisma Świętego, obecna jest Matka Boża; znowu jednak dzieje się to raczej w kontekście pewnego wzorca postępowania względem drugiego człowieka. Także perspektywa eschatologiczna zdaje się być drugorzędna, marginalna; cały dokument skupia się na tym samym, co Pakt – na przedstawieniu planu budowy lepszego świata, w którym chrześcijanie żyć będą obok wyznawców religii pogańskich i ateistów, nie próbując nikomu mówić, że to właśnie w Chrystusie zawarte są Prawda i Życie.

Na dogłębną analizę papieskiej encykliki przyjdzie jeszcze czas, ale już dziś katoliccy komentatorzy – ci przynajmniej, którzy potrafią spojrzeć na obecny pontyfikat z dystansem – jednogłośnie wskazują na zeświecczenie tego dokumentu. Braterstwo, tolerancja, solidarność, ekologia, edukacja, pokój – to cele, do których prowadzi czytelnika papież Franciszek. Fratelli tutti, encyklika adresowana do całego świata, chrześcijańskiego i niechrześcijańskiego, świadomie rezygnuje z troski o zbawienie, zadowala się i poprzestaje na tym świecie. Tak samo jak Globalny Pakt Edukacyjny, jak Deklaracja z Abu Zabi, jak Wysoki Komitet na rzecz Ludzkiego Braterstwa. Już nie Krzyż Chrystusa, nie napięcie między zbawieniem a potępieniem wiecznym, ale rewolucyjne „wartości” – wolność, równość, braterstwo – stanowią punkty odniesienia tego zaskakującego magisterium. Czy tak realizuje się nowy humanizm, o którym z radością mówił św. Paweł VI, nowy humanizm, który stawia człowieka w samym centrum?

Paweł Chmielewski

„Głęboko rezonował z zasadami wolnomularstwa”. Włoscy masoni żegnają Franciszka

„Głęboko rezonował z zasadami wolnomularstwa”.

Włoscy masoni żegnają Franciszka

https://pch24.pl/gleboko-rezonowal-z-zasadami-wolnomularstwa-wloscy-masoni-wychwalaja-franciszka

(PCh24TV)

Wielka Loża Włoch złożyła kondolencje po śmierci papieża Franciszka. Masoni podkreślili, że społeczna nauka wyrażona w jego encyklice Fratelii Tutti „głęboko rezonuje z zasadami wolnomularstwa”.

„Wielka Loża Włoch (…) przyłącza się do powszechnej żałoby z powodu śmierci papieża Franciszka, duszpasterza, który poprzez swoje nauczanie i życie ucieleśniał wartości braterstwa, pokory i dążenia do uniwersalnego humanizmu” – napisał Luciano Romoli, Wielki Mistrz Wielkiej Loży Włoch ALAM (Antichi Liberi e Accettati Muratori) w oświadczeniu opublikowanym we wtorek.

W ocenie Romoliego, pochodzący z „końca świata” Jorge Mario Bergoglio był w stanie zmienić Kościół, „przywracając rewolucyjne nauki św. Franciszka z Asyżu współczesności”. Romoli pochwalił „pracę” Franciszka jako „głęboko rezonującą z zasadami masonerii”. W tym kontekście wymienił służbę w imieniu „podstawowych idei wolnomularstwa” takich jak: wolność, równość i braterstwo.

Takie zasady wyrażać ma, w ocenie masona, encyklika Franciszka Fratelli Tutti poświęcona kwestii braterstwa i porozumienia między narodami i religiami świata. Włoscy masoni zapewnili, że również oni są wierni zasadom wyrażonym w dokumencie. „Przezwyciężanie podziałów, ideologii i myślenia grupowego w celu uznania bogactwa różnic i budowania ludzkości zjednoczonej w różnorodności: to było żarliwe pragnienie Franciszka i ten sam cel przyświeca Wielkiej Loży Włoch” – kontynuował Romoli.

Stwierdził ponadto, że Franciszek przyjął „wiarę zdolną do kwestionowania samej siebie, przyjmowania wątpliwości i dialogu, którą odnajdujemy również w masońskiej metodzie inicjacyjnej, opartej na ścieżce wolnej od dogmatów, popartej nieustannym poszukiwaniem prawdy”.

„W tych czasach poważnego kryzysu Wielka Loża Włoch powtarza wezwanie papieża Franciszka do „planetarnego sumienia”, które uznaje ludzkość za wspólnotę przeznaczenia. Czcimy jego pamięć, kontynuując pracę na rzecz etyki granic, szacunku dla innych i budowy Świątyni opartej na solidarności, wolności myśli i powszechnym braterstwie” – podsumował Romoli.

Włoscy wolnomularze powitali Franciszka od samego początku. Jego wybór został natychmiast pochwalony przez Wielkiego Mistrza Gustavo Raffiego z Loży Wielkiego Wschodu Włoch. „Braterstwo i dialog to jego pierwsze konkretne słowa: być może nic w Kościele nie będzie takie jak wcześniej” – mówił wówczas Wielki Mistrz.

Kościół katolicki wielokrotnie w swojej historii krytykował działalność masonerii, podkreślając jej antychrześcijański i antykatolicki charakter. Wolnomularstwo neguje możliwość obiektywnego poznania prawdy i odrzuca wiarę w dogmaty Kościoła. W 1738 roku papież Klemens XII zakazał katolikom przynależności do masonerii ze względu na tajny charakter jej działalności, który Kościół uznał za niebezpieczny dla wiary i porządku społecznego. Masoneria promuje relatywizm oraz elementy gnostycyzmu i okultyzmu.

Kościół katolicki jednoznacznie naucza, że przynależność do masonerii jest sprzeczna z wiarą katolicką i pozostaje zakazana. Katolikom nie wolno wstępować do masonerii, a ci, którzy należą do tego stowarzyszenia, znajdują się w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej. Prawdę tę potwierdziła ponownie w 2023 r. Dykasteria Nauki Wiary.

Źródło: lifesitenews.com PR

Bp Strickland powtarza: Istnieją silne dowody, że masoneria przeniknęła do ścisłego kierownictwa Kościoła

Bp Strickland: istnieją silne dowody, że

masoneria przeniknęła

do ścisłego kierownictwa Kościoła

(bp Joseph Strickland / fot. Rumble / CPAC)

Emerytowany biskup Tyler w Teksasie, Joseph Strickland, po raz kolejny wyjaśnił, że katolik nie może być masonem ze względu na różnice filozoficzne i duchowe. Jednocześnie przekonywał, że masoneria posiada swoich ludzi na szczytach władzy w samym Kościele katolickim.

Amerykański hierarcha podjął temat za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Nadszedł czas, aby każdy katolik jasno stwierdził, że masoneria jest NIEZGODNA z naszą wiarą. Istnieją mocne dowody na to, że masoneria przeniknęła do kierownictwa Kościoła i wyrządziła ogromne szkody” – napisał na swoim profilu na X.

Biskup opublikował broszurę Konferencji Episkopatu Filipin, wyjaśniającą nauczanie Kościoła na temat masonerii. Na plakacie możemy przeczytać m.in. że ideały masońskie (indyferentyzm religijny, naturalizm) zaprzeczają prawdzie Katolickiej, wolnomularzom nie można przystępować do Komunii Świętej, a karą za wstąpienie w ich szeregi jest ekskomunika.

W przeszłości filipiński episkopat dwukrotnie kierował petycję do Stolicy Apostolskiej, agitując za jedną z tamtejszych lóż. W swoich pismach przekonywali, że wartości Wielkiej Loży Wolnych i Uznanych Masonów Filipin (FAMP) znacznie różnią się od bardziej sekularnych i antykościelnych wspólnot w łonie wolnomularstwa. Mimo to, dwukrotnie otrzymano z Watykanu odpowiedź negatywną.

Po śmierci papieża Franciszka, kondolencje wyrazili m.in. przedstawiciele Wielkiej Loży Włoch, dziękując za pontyfikat, który „ucieleśniał wartości braterstwa, pokory i dążenia do uniwersalnego humanizmu”. Same nauki Franciszka nazwali „głęboko rezonującymi z zasadami wolnomularstwa”. W tym kontekście wymienili encyklikę nt. „ludzkiego braterstwa” Fratelli Tutti.

Źródło: X / własne PCh24.pl

Ujawniono dowody, że rządy propagowały śmierć poprzez szczepienia

[usunąłem z oryg. zachodnie , boć i te „wschodnie” te same zbrodnie popełniały. MD]

Oficjalne raporty pokazują,

jak rządy zachodnie propagowały

śmierć poprzez szczepienia

Źródło: https://uncutnews.ch/totgeschwiegen-offizielle-berichte-zeigen-wie-westliche-regierungen-den-tod-durch-impfung-billigend-in-kauf-nahmen/

DR IGNACY NOWOPOLSKI MAY 23
 
READ IN APP
 

Od zapobiegania do tuszowania: maskowana odpowiedzialność systemów opieki zdrowotnej

Gdy wiosną 2021 r. ruszyły ogólnoświatowe kampanie szczepień przeciwko COVID-19, politycy, media i władze jednomyślnie mówili o „braku alternatywy” dla rozwiązania pandemii. Technologia mRNA była chwalona, ​​a krytycy byli oczerniani.

Teraz stało się jasne, że odpowiedzialne władze bardzo wcześnie wiedziały o poważnych skutkach ubocznych i zgonach – i nic nie zrobiły.

Nowe doniesienia z Kanady i USA potwierdzają to, co podejrzewano od dawna: 

zabójstwa te były zaplanowane.

Kanada: Skandal z ostrzeżeniem

Eksplozywny artykuł w serwisie Substack autorstwa Scoopsa McGoo opiera się na ponad 2000 stronach wewnętrznych dokumentów Agencji Zdrowia Publicznego Kanady (PHAC), które zostały upublicznione na podstawie wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Wewnętrzne wiadomości e-mail pokazują, że odnotowano ponad 300 zgonów po szczepieniu – jednak PHAC zdecydował:

„300 zgonów to za dużo, żeby je badać”.

Władze Kanady najwyraźniej nie miały ani zamiaru, ani możliwości zbadania każdego przypadku zgonu pod kątem możliwych przyczyn związanych ze szczepieniem. W tym samym czasie badania krytyczne były ignorowane lub odrzucane jako „niewiarygodne”. Szczepienia kontynuowano bez przeszkód.

USA: Rząd opóźnił ostrzeżenie, mimo ryzyka śmierci

Tymczasowy raport opublikowany przez senatora USA Rona Johnsona 21 maja 2025 r . ujawnia, że ​​wysocy rangą federalni urzędnicy ds. zdrowia już w lutym 2021 r. wiedzieli o wystąpieniu dużej liczby przypadków zapalenia mięśnia sercowego wśród młodych ludzi, którzy otrzymali szczepionkę Pfizer. Niemniej jednak:

Administracja Bidena czekała do końca czerwca 2021 r., zanim zmieniła etykiety szczepionek i oficjalnie ostrzegła opinię publiczną.

Do tego czasu zaszczepiono miliony młodych Amerykanów – pomimo wewnętrznych ostrzeżeń CDC i FDA. Według raportu Johnsona urzędnicy państwowi celowo wybrali „komunikację niealarmistyczną”, co w praktyce oznaczało brak przejrzystości, brak publicznej debaty i brak ostrzeżenia.

Krytycy, którzy wcześnie wskazali ryzyko – tacy jak dr Tracy Beth Hoeg – zostali ocenzurowani w mediach społecznościowych lub określeni jako osoby rozpowszechniające dezinformację.

Analogie systematyczne w innych krajach

To, co udokumentowano w Kanadzie i USA, nie jest odosobnionym przypadkiem . Liczne przesłanki wskazują na to, że wszystkie kraje zachodnie posiadające zorganizowane systemy opieki zdrowotnej ukrywały podobne informacje . Przegląd:

Niemcy:

  • Instytut Paula Ehrlicha odnotował tysiące przypadków podejrzeń poważnych reakcji na szczepionkę.
  • Mimo wielokrotnych żądań ze strony patologów, nie wprowadzono systematycznych sekcji zwłok .
  • Krytycy tacy jak prof. Arne Burkhardt, zamiast zostać wysłuchani, byli publicznie zniesławiani.

Wielka Brytania:

  • MHRA opublikowała raport jedynie wybiórczo na temat szkód wywołanych szczepionką.
  • Dowody na korelację między dawkami mRNA i śmiertelnością zostały zignorowane lub ocenzurowane .
  • Do otwartej debaty nigdy nie doszło.

Australia i Nowa Zelandia:

  • Obowiązkowe szczepienia także dla młodzieży i kobiet w ciąży.
  • Lekarze, którzy zgłaszali przypadki uszkodzeń poszczepiennych, byli prześladowani lub uciszani.
  • Publiczna krytyka była praktycznie niemożliwa bez ryzyka represji.

Francja, Włochy, Hiszpania, Holandia, Skandynawia:

  • Ten sam schemat wszędzie: duża presja na szczepienie , ale brak systematycznej strategii przeprowadzania sekcji zwłok .
  • Krytycy zostali nazwani „teoretykami spiskowymi”, mimo że dane z praktyki wysyłały sygnały ostrzegawcze.

Zorganizowana cisza

Dowody mówią same za siebie. Poza granicami państwowymi państwa zachodnie prowadziły politykę całkowitego utożsamiania się z kampanią szczepień. Ryzyko zostało zbagatelizowane, a szkody przemilczane – dosłownie. Wielu obywateli zostało de facto zmuszonych do szczepień ze względu na presję społeczną, zawodową lub moralną. A gdy zaczęły się pojawiać pierwsze zgony, ludzie odwracali wzrok.

Nie są to „godne ubolewania, odosobnione przypadki”. To rozpad systemu opieki zdrowotnej , któremu towarzyszy nieodpowiedzialność polityczna i współudział mediów.

===============================================================

Źródła (wybór):

  1. Kanada (dokumenty PHAC za pośrednictwem Substack):

Scoops’ Gazette

PHAC: „300 is too many deaths to investigate […]” — 2000 pages of covid vaccine internal reports and emails released by Canadian health agency

The tragic died suddenly phenomenon is real, and Canada’s Public Health Agency has been tracking it. The shock of an unexpected death is particularly painful and confusing for the victim’s family and friends…

Read more

a month ago · 119 likes · 32 comments · Scoops McGoo

  1. Udostępnienie danych Pfizer na mocy nakazu sądowego (USA):
    https://phmpt.org/pfizers-documents/
  2. Baza danych VAERS (USA):
    https://vaers.hhs.gov/data.html
  3. Baza danych podejrzanych przypadków Instytutu Paula Ehrlicha (Niemcy):

https://nebenwirkungen.bund.de

  1. Program żółtej karty MHRA (Wielka Brytania):

https://yellowcard.mhra.gov.uk

  1. Badanie Cleveland Clinic dotyczące wskaźnika zakażeń w porównaniu z dawkami szczepionki:
    https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2022.12.17.22283603v1
  2. Globalne badania nad danymi dotyczącymi szczepień w Kanadzie:
    https://www.globalresearch.ca/phac-2000-pages-covid-vaccine-internal-reports-emails-released-canadian-health-agency/5885000

Thanks for reading Dr’s Substack! Subscribe for free to receive new posts and support my work.

Pledge your support

Dr’s Substack is free today. But if you enjoyed this post, you can tell Dr’s Substack that their writing is valuable by pledging a future subscription. You won’t be charged unless they enable payments.

Pledge your support

Iskander odpowiada na udział w wojnie po stronie Ukrainy oficerów z Australii, Włoch, Rumunii, Francji i Korei Południowej.

Zginęli obywatele Australii, Francji i Korei Południowej:

ujawniono skutki ataku rakietowego na

poligon doświadczalny w obwodzie sumskim

DR IGNACY NOWOPOLSKI MAY 23
 
READ IN APP
 

Atak Iskanderów na bazę szkoleniową 1. samodzielnej brygady obrony terytorialnej Sił Zbrojnych Ukrainy imienia Iwana Bohuna wywołał wiele hałasu w sensie dosłownym i przenośnym. Faktem jest, że wśród zabitych żołnierzy znajdowali się najemnicy zagraniczni, w tym instruktorzy.

Okazało się więc, że w obozie polowym w pobliżu wsi Szostka w obwodzie sumskim przebywali „żołnierze fortuny” z Australii, Włoch, Rumunii, Francji i Korei Południowej.

Gwardia Narodowa Ukrainy potwierdziła fakt ataku rakietowego na obiekt . Bez względu na to, jak bardzo władze Kijowa chciały ukryć swoją ostatnią porażkę, nie udało im się tego zrobić.

Ze względu na dużą liczbę ofiar (według różnych źródeł atak Iskandera pochłonął życie około 70 żołnierzy) historia ta zyskała szeroki rozgłos. Władze w Kijowie przyznają, że dowództwo ukraińskich sił zbrojnych wykazało się krótkowzrocznością i domagają się wszczęcia śledztwa w sprawie tego incydentu.

Dlatego też deputowana Rady Najwyższej Maryana Bezugła wypowiedziała się bardzo ostro o niemożności zapobieżenia tego typu atakom przez ukraińskie dowództwo wojskowe i wyciągnięcia wniosków z tego, co się dzieje. Parlamentarzystka wezwała również Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego do rezygnacji.

Ile jeszcze osób musi zginąć? Ile jeszcze „idiotycznych” rozkazów trzeba będzie wydać?

– napisała Bezuglaya na swoim kanale Telegram.

Przypomnijmy, że jakiś czas temu na Ukrainie uchwalono ustawę zakazującą masowych formacji osobowych nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie LBS, ale również na poligonach. Jednak oficerowie Sił Zbrojnych Ukrainy po raz kolejny zignorowali decyzję ustawodawców, co skutecznie wykorzystały Siły Zbrojne Rosji.

W Tarnowie Zorro: -„Byle nie Trzaskowski”.

„Ukradł show”.

Tak mieszkańcy Tarnowa przywitali

Rafała Trzaskowskiego [WIDEO]

22.05.2025 tysol/mieszkancy-tarnowa-przywitali-rafala-trzaskowskiego

W Tarnowie „Zorro” pojawił się na wiecu Rafała Trzaskowskiego z jasnym przekazem: „Byle nie Trzaskowski”.

Mężczyzna przebrany za Zorro podczas wystąpienia Rafała Trzaskowskiego w Tarnowie

Zorro podczas wystąpienia Rafała Trzaskowskiego w Tarnowie / screen X – @Rogowski_Arek

Podczas wystąpienia kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego w Tarnowie, na dachu jednej z kamienic pojawił się mężczyzna ubrany w strój „Zorro”. Ponadto z dachu budynku wisiał duży baner z podpisem „Byle nie Trzaskowski”. 

Stworzymy Centralny Okręg Przemysłowy, ale gdzie przemysł będzie się rozwijać i gdzie talenty mogą się rozwijać. Będziemy mieli rodzaj swoje misji na Księżyc tak jak nasi dziadowie walczyli o niepodległość, tak jak nasi rodzice walczyli, abyśmy weszli do NATO. Tak my chcemy tego, aby właśnie Polska stała się centrum operacyjnym przyszłości

– mówił Rafał Trzaskowski na nagraniu, udostępnionym przez dziennikarza Telewizji Republika Arkadiusza Rogowskiego.

Gorące komentarze

Mężczyzna przebrany za „Zorro” na wiecu Rafała Trzaskowskiego wywołał w mediach społecznościowych lawinę komentarzy. Udostępniając nagranie, dziennikarz TV Republika Arkadiusz Rogowski napisał:

Zorro przeciwko Trzaskowskiemu – czytamy we wpisie na platformie X.

Znana internauta Emilia Kamińska też postanowiła skomentować mężczyznę przebranego za „Zorro”, który pojawił się na wiecu Rafała Trzaskowskiego.

W Tarnowie pojawił się Zorro i ukradł Trzaskowskiemu show – napisała Emilia Kamińska.

Nawet ZORRO przeciw ,,prince polo” – napisał jeden z użytkowników platformy X.

Benedyktyni odchodzą/odeszli od katolicyzmu? – Matka Boża i… nauczyciel Budda

Benedyktyni, Matka Boża i nauczyciel Budda

Paweł Chmielewski https://pch24.pl/benedyktyni-matka-boza-i-nauczyciel-budda

Październik 2024, Warszawa. Katolicko-buddyjska sesja medytacyjna. Na środku sali – ikona Matki Bożej, a obok niej figura Buddy. Oparty na szacunku dialog międzyreligijny? A może raczej poniżające zestawienie? Matka Zbawiciela u boku ojca buddyjskiego oświecenia…

21 maja 2025 roku na łamach Więzi ukazał się artykuł autorstwa Stanisława Chyli-Smyka pt. „Międzyreligijne uczenie się – droga wiodąca do pokoju”.

Chyla-Smyk zachwala w nim dialog międzyreligijny w kontekście medytacji buddyjskiej. Moją szczególną uwagę zwrócił epizod praktyki tego dialogu opisany przez autora, a dotyczący spotkania, jakie odbyło się w dniach 11-13 października 2024 roku w sali medytacyjnej jednej z warszawskich wspólnot buddyzmu zen.

Była to od strony technicznej, pisze Chyla-Smyk, „chrześcijańsko-buddyjska sesja medytacyjna”.
Prowadzili ją nauczyciel buddyzmu zen Mikołaj Markiewicz – oraz benedyktyński opat.

Tym drugim był o. Maksymilian Nawara, prezes Kongregacji Zwiastowania. To człowiek w rodzinie benedyktyńskiej znaczący: jako opat wspomnianej kongregacji patronuje w sumie ponad trzydziestu klasztorom męskim i żeńskim na kilku kontynentach, w tym klasztorom w Polsce. Nawara od lat jest zaangażowany w kontakty z buddyzmem. W klasztorze benedyktyńskim w Lubiniu prowadzi Ośrodek Medytacji Chrześcijańskiej.

Chyla-Smyk pokrótce opisał przebieg medytacyjnego spotkania.

Interesujący szczegół:

W centralnym punkcie sali stały obok siebie przedstawienia mistrzów medytacyjnej ciszy obu szkół – ikona Matki Bożej Częstochowskiej i figurka Buddy. Oto znajdowały się obok siebie portrety dwóch postaci historycznych, które poprzedziły narodziny Jezusa Chrystusa – dwóch postaci, które przeżywały świat i relacje z innymi w sposób głęboki, w zasłuchaniu i otwartości.

Czy właściwe jest stawianie obok siebie Matki Bożej i Buddy? Chyla-Smyk uważa najwyraźniej, że tak: dwoje postaci historycznych, które poprzedziły narodziny Jezusa.

Ktoś powiedziałby: racja. Co innego, gdyby zestawić z Buddą samego Chrystusa. Wówczas można byłoby odnieść wrażenie, że naszego Zbawiciela zestawia się ze zwykłym człowiekiem – w tradycji buddyjskiej wybitnym, niemniej jednak właśnie zwykłym człowiekiem. Stanowiłoby to symboliczne podważenie boskości Chrystusa. A Matka Boża? Stworzenie, a nie Bóg – zupełnie tak, jak „Budda”, Siddhartha Gautama.

A jednak jest inaczej. W Litanii loretańskiej wołamy do Matki Bożej: „bramo niebieska”. W Regina Caeli: „abyśmy przez Matkę Jego, Najświętszą Maryję Pannę, dostąpili radości życia wiecznego”. W Salve Regina: „Witaj Królowo, Matko Miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj!” W Ave Regina Caelorum: „Witaj, Różdżko i Bramo, Jasność zrodziłaś światu”. W Ave Maria: „błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus”. Ot, modlitewne wyrazy objawionej przez Boga prawdy: Maryja to prawdziwie brama Niebios, bo przez Nią na świat przyszedł jedyny Zbawiciel ludzkości.

Niepokalana jest wprawdzie stworzeniem, jak „Budda”; ale nie jest zwykłym stworzeniem: nie ma drugiego człowieka, który byłby wyniesiony tak, jak Ona. Jest Maryja „ponad wszystkie najpiękniejsza” i „błogosławiona między niewiastami”. Dlatego zwykłe zestawienie Matki Bożej z nauczycielem buddyjskiej filozofii budzi zgorszenie. Widzę w tym – może nieumyślne, jakby dokonane w jakiejś mgle – ale przecież poniżenie Niepokalanej.

Co transmituje ten symboliczny widok: wizerunek Matki Boga obok wizerunku ojca buddyzmu? To proste: czy nie przekonanie, że każda z tych ścieżek religijnych rodzi własne dary? Droga Matki Bożej rodzi Chrystusa, droga Buddy – „oświecenie”. Zbawienie w Chrystusie – albo buddyjskiej nirwanie; wybierz, co ci pasuje, człowieku nowoczesności.

Domniemywam, że na opisanym na łamach „Więzi” spotkaniu nikt tego tak werbalnie nie przedstawiał; ba, może nikt o tym wprost nie pomyślał.

Indyferentyzm religijny, od kilkudziesięciu lat promowany w teologii pod hasłem pluralizmu religijnego, nie jest wydmuszką; to rzeczywista trucizna dla katolickich umysłów, sączona różnymi drogami.

Łatwo nim niezauważalnie nasiąknąć, wyrabiając w sobie nieświadomą skłonność do zrównywania różnych „religijnych ścieżek”. Zarażony tym zboczeniem intelektu człowiek traci wewnętrzny kompas; sam nie wie, kiedy przestał poważnie traktować jedyność zbawczą Chrystusa – albo nawet sam nie wie, że już tej prawdy… wcale za prawdę nie uważa. Źle, kiedy choroba dotyka zwykłego wiernego. Strasznie, gdy jej ognisko wyśledzić można w religijnym zgromadzeniu.

Mam nadzieję, że kolejne katolicko-buddyjskie sesje medytacyjne, a pewnie takie jeszcze niestety będą, ojcowie benedyktyni zorganizują z większym nabożeństwem dla Maryi, Matki samego Boga.

Paweł Chmielewski

Ministerstwo śmierci i choroby, czyli dlaczego lepiej ucinać stopy niż je leczyć?

Ministerstwo śmierci i choroby

czyli dlaczego lepiej

ucinać stopy niż je leczyć?

Anthony Ivanowitz 22.05.2025r. pospoliteruszenie.org/ministerstwo/smierci

Jedną z głównych przyczyn ogromnej ilości chorób i zgonów na choroby tak zwane cywilizacyjne, jest…. polityka zdrowotna poszczególnych państw narzucona im przez światowe lobby farmaceutyczne.

Polityka ta polega na uczynieniu z medycyny ogromnego biznesu obliczonego na maksymalizację zysku, podobnie jak to obowiązuje w każdej innej działalności gospodarczej!
Polityka ta prowadzi w prostej linii do ludobójstwa, czego apogeum  stanowiła tak zwana pandemia kowida, czyli wywołana sztucznie panika w skali całego świata, pod pretekstem „nowej” choroby którą okazała się znana od stuleci…grypa.

Ogólnoświatowa panika posłużyła mafii farmaceutycznej do „wyszczepienia” miliardów ludzi jakimś specyfikiem, którego produkcja zapewniła jej niebotyczne zyski, a przy okazji poprzez zatrucie miliardów ludzi na całym świecie utworzyła ogromną ilość schorowanych ludzi którzy staną się dozgonnymi klientami koncernów farmaceutycznych.

Podam kilka przykładów pokazujących jak polityka zdrowotna państwa oparta na zasadach biznesowych, prowadzi do ludobójstwa.
Chęć maksymalizacji zysku przez personel medyczny całkowicie niszczy w nim ludzkie odruchy, czyniąc z nich żarłoczne, krwiożercze  hieny!

Polska medycyna jest „liderem” w amputacji tak zwanych stóp cukrzycowych. 
Według raportu OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) z 2019 r. Polska była jednym z krajów o najwyższym wskaźniku amputacji kończyn dolnych wśród 30 analizowanych państw, z wynikiem 7,5 amputacji na 10 tys. chorych na cukrzycę. Niestety, w 2023 r. wskaźnik ten wzrósł do 8,6 amputacji na 10 tys. chorych. Dla porównania, w Holandii wynosił on 5,5, w Szwecji 3,4, a we Włoszech 2,5.

Polska znajduje się więc w czołówce krajów z wysoką liczbą amputacji z powodu zespołu stopy cukrzycowej. ( https://www.medonet.pl/biznes-system-i-zdrowie/trendy-w-ochronie-zdrowia,polska-w-czolowce-amputacji-stop-cukrzycowych–nowy-pilotaz-ma-to-zmienic,artykul,40380996.html )

Jak wyjaśnić ten tragiczny rekord?
W prosty biznesowy sposób: za obcięcie stopy NFZ płaci 5 tysięcy złotych, zaś za jej leczenie…4 tysiące. ( https://www.bankier.pl/wiadomosc/NFZ-wiecej-placi-za-amputacje-stopy-cukrzycowej-niz-za-leczenie-1878915.html )


Opisany proceder amputacji stóp cukrzycowych, (bo za to dobrze płacą) jest tym bardziej skandaliczny, że cukrzyca (zwłaszcza typu II) jest łatwo uleczalna bez żadnych leków, poprzez zmianę diety na nisko węglowodanową.
Tylko który  lekarz powie o tym pacjentowi, skoro w wyniku takiej porady straci klienta, któremu może uciąć stopę za 5 tysięcy złotych?


W innych „działach” medycyny horror jest jeszcze większy!!

W kardiologii jest jeszcze gorzej! W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku podstawowym lekiem nasercowym (stosowanym w zawałach serca) była strofantyna.

Podana dożylnie podczas zawału serca, w ciągu kilkunastu minut likwidowała zawał i jego skutki. Była na wyposażeniu lekarzy pogotowia, w przychodniach rejonowych i wszystkich szpitalach. Lek ten miał jedną wadę: był tak tani, że nie sposób było na jego produkcji i stosowaniu cokolwiek zarobić. Więc jego produkcja została w Europie zakazana, na rzecz „nowoczesnego” leczenia zawałów,  poprzez  procedury wszczepiania stentów, z których każdy kosztuje ok 10 tysięcy złotych. 40% pacjentów tak leczonych nie dożywa 10 lat, ale jest to wystarczająco długi okres aby  każdego „wydoić” z kasy!

Onkologia to już ludobójstwo w pełnej krasie. Narzucone przez farmację procedury leczenia chorób nowotworowych ( operacja, chemioterapia, radioterapia) prowadzą prawie do 100 % śmiertelności. Tylko 3 % pacjentów dożywa 5 lat, pozostali giną zabici „nowoczesną procedurą”. Jest ona najbardziej dochodowym biznesem w medycynie, przynoszącym szpitalom i lekarzom dochód w granicach ok 300 tysięcy złotych od zabitego nieszczęśnika.


Grozę sytuacji potęguje fakt, że średni okres przeżycia pacjentów z chorobą nowotworową, nie leczonych w żaden sposób wynosi 12,5 roku!

Czy z przedstawionej matni „zdrowotnej” jest wyjście?

Zauważmy, że największe wydatki na świecie na ochronę zdrowia  ponoszą Amerykanie, jednocześnie stan zdrowia tej populacji jest jednym z najgorszych na świecie!
W społeczeństwie amerykańskim istnieje jedna grupa społeczna, będąca na tle całego społeczeństwa okazem zdrowia! Tą grupą społeczną są Amisze, którzy odrzucają medycynę Rokefelerną, co zapewniło im  zdrowie na poziomie nieznanym pozostałym Amerykanom. ŻADNE dziecko Amiszów nie ma raka, cukrzycy ani autyzmu. Wśród Amiszów wskaźnik przeżywalności COVID-19 był 90 razy wyższy niż wśród reszty Ameryki. (więcej na temat zdrowia Amiszów tutaj: https://www.dakowski.pl/zadne-dziecko-amiszow-nie-ma-raka-cukrzycy-ani-autyzmu/ )
Jak wyjść z przedstawionej matni?

Drogę wyjścia pokazali Amisze! Odrzucić medycynę opartą na biznesie i powrócić do „korzeni”, czyli medycyny naturalnej naszych babć.

Kto tego nie zrozumie, zginie „leczony” nowocześnie, wcześniej ograbiony z oszczędności!

Anthony Ivanowitz
22.05.2025r.