„Pandemia COVID-19” jest jednym z najbardziej zmanipulowanych wydarzeń dotyczących chorób zakaźnych w historii.

COVID-19: Jaka jest prawda?

„Pandemia COVID-19” jest jednym z najbardziej zmanipulowanych wydarzeń dotyczących chorób zakaźnych w historii.

Mariusz Jagóra https://mariuszjagora.substack.com/p/covid-19-jaka-jest-prawda

W kwietniu ukazał się niezwykle ciekawy artykuł w czasopiśmie Surgical Neurology International autorstwa Russell L. Blaylocka – emerytowanego neurochirurga, który wprowadził nową metodę leczenia pewnej podgrupy guzów mózgu, a także udoskonalił niektóre operacje leczenia wodogłowia. Blaylock jest nielubiany przez main stream, Wikipedia traktuje go jako szerzącego teorie spiskowe, gdyż odważył się promować zdrowe odżywianie jako sposób na zdrowe życie oraz krytykował dodawanie do żywności takich dodatków, jak aspartam i glutaminian sodu nazywając je ekscytotoksynami. W czasie pandemii nadano mu łatkę anty-szczepionkowca. Czy jest wiarygodny? Przekonajcie się sami!

Jaka jest prawda?  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9062939/ (Blaylock RL. COVID UPDATE: What is the truth? Surg Neurol Int 2022;13:167)

Pandemia COVID-19 jest jednym z najbardziej zmanipulowanych wydarzeń dotyczących chorób zakaźnych w historii, charakteryzującym się oficjalnymi kłamstwami w niekończącym się strumieniu kierowanym przez biurokracje rządowe, stowarzyszenia medyczne, rady lekarskie, media i agencje międzynarodowe.

Jesteśmy świadkami długiej listy bezprecedensowych ingerencji w praktykę medyczną, w tym ataków na ekspertów medycznych, niszczenia karier lekarskich wśród lekarzy odmawiających udziału w zabijaniu swoich pacjentów oraz masowej regresji opieki zdrowotnej, kierowanej przez niewykwalifikowane osoby o ogromnym bogactwie, władzy i wpływach. Po raz pierwszy w historii Stanów Zjednoczonych prezydent, gubernatorzy, burmistrzowie, administratorzy szpitali i biurokraci federalni ustalają sposoby leczenia nie na podstawie dokładnych informacji opartych na badaniach naukowych czy nawet doświadczeniu, ale raczej po to, by wymusić akceptację specjalnych form opieki i „profilaktyki” – w tym remdesiviru, stosowania respiratorów, a w końcu serii zasadniczo niesprawdzonych szczepionek mRNA.

Po raz pierwszy w historii opieki medycznej protokoły nie są formułowane w oparciu o doświadczenie lekarzy leczących z powodzeniem największą liczbę pacjentów, ale raczej osób i biurokracji, które nigdy nie leczyły ani jednego pacjenta – w tym Anthony’ego Fauci, Billa Gatesa, EcoHealth Alliance, CDC, WHO, państwowych urzędników zdrowia publicznego i administratorów szpitali. Media (telewizja, gazety, czasopisma itp.), towarzystwa medyczne, izby lekarskie i właściciele mediów społecznościowych mianowali się jedynym źródłem informacji na temat tej tak zwanej „pandemii”. Strony internetowe zostały usunięte, wysoce wiarygodni i doświadczeni lekarze kliniczni oraz eksperci naukowi w dziedzinie chorób zakaźnych zostali zdemonizowani, kariery zostały zniszczone, a wszystkie informacje odbiegające od rzeczywistości zostały nazwane „dezinformacją” i „niebezpiecznymi kłamstwami”, nawet jeśli pochodzą od najlepszych ekspertów w dziedzinie wirusologii, chorób zakaźnych, krytycznej opieki pulmonologicznej i epidemiologii. Takie zaciemnianie prawdy ma miejsce nawet wtedy, gdy informacje te są poparte obszernymi cytatami naukowymi pochodzącymi od najbardziej wykwalifikowanych specjalistów medycznych na świecie.[23] Co niewiarygodne, nawet takie osoby jak dr Michael Yeadon, emerytowany były główny naukowiec i wiceprezes działu naukowego firmy farmaceutycznej Pfizer w Wielkiej Brytanii, który oskarżył firmę o stworzenie niezwykle niebezpiecznej szczepionki, są ignorowane i demonizowane. Co więcej, on i inni wysoko wykwalifikowani naukowcy stwierdzili, że nikt nie powinien przyjmować tej szczepionki.

Dr Peter McCullough, jeden z najczęściej cytowanych ekspertów w swojej dziedzinie, który z powodzeniem wyleczył ponad 2000 pacjentów z COVID, stosując protokół wczesnego leczenia (który tak zwani eksperci całkowicie zignorowali), padł ofiarą szczególnie zaciekłego ataku ze strony osób czerpiących korzyści finansowe ze szczepionek. Opublikował on swoje wyniki w recenzowanych czasopismach, donosząc o 80% zmniejszeniu liczby hospitalizacji i 75% zmniejszeniu liczby zgonów dzięki zastosowaniu wczesnego leczenia. Mimo to jest on poddawany nieustannym atakom ze strony kontrolerów informacji, z których żaden nie wyleczył ani jednego pacjenta.

Ani Anthony Fauci, ani CDC, ani WHO, ani żaden rządowy ośrodek medyczny nigdy nie zaproponował żadnego wczesnego leczenia poza podaniem Tylenolu (paracetamol), nawodnieniem i wezwaniem karetki, gdy tylko wystąpią trudności z oddychaniem. Jest to sytuacja bezprecedensowa w całej historii opieki medycznej, ponieważ wczesne leczenie infekcji ma kluczowe znaczenie dla ratowania życia i zapobiegania poważnym powikłaniom. Organizacje medyczne i ich federalni poplecznicy nie tylko nawet nie sugerowali wczesnego leczenia, ale atakowali każdego, kto próbował je rozpocząć, wykorzystując wszystkie dostępne im środki – utratę licencji, odebranie przywilejów szpitalnych, zawstydzanie, niszczenie reputacji, a nawet aresztowanie. [Dobrym przykładem tego oburzenia na wolność słowa i dostarczanie informacji o świadomej zgodzie jest niedawne zawieszenie przez komisję lekarską w Maine licencji lekarskiej dr Meryl Nass i nakaz poddania jej ocenie psychiatrycznej za przepisywanie iwermektyny i dzielenie się swoją wiedzą w tej dziedzinie. Znam dr Nass osobiście i mogę ręczyć za jej uczciwość, błyskotliwość i oddanie prawdzie. Jej referencje naukowe są nieskazitelne. Takie postępowanie medycznej komisji licencyjnej przypomina metodologię sowieckiego KGB w okresie, gdy dysydenci byli więzieni w psychiatrycznych gułagach w celu uciszenia ich odmiennych poglądów.

BEZPRECEDENSOWY ATAK

Kolejną bezprecedensową taktyką jest usuwanie lekarzy o odmiennych poglądach ze stanowisk redaktorów czasopism, recenzentów i wycofywanie ich prac naukowych z czasopism, nawet po ich ukazaniu się w druku. Do czasu tej pandemii nigdy nie widziałem tak wielu artykułów wycofywanych z czasopism – w ogromnej większości były to prace promujące alternatywne rozwiązania wobec oficjalnego dogmatu, zwłaszcza jeśli kwestionowały bezpieczeństwo szczepionek. Zwykle nadesłane prace lub badania są recenzowane przez ekspertów w danej dziedzinie, tzw. peer review. Recenzje te mogą być dość intensywne i drobiazgowe, wymagające poprawienia wszystkich błędów w pracy przed jej publikacją. Tak więc, jeśli po opublikowaniu pracy nie zostanie odkryte oszustwo lub inny poważny ukryty problem, praca pozostanie w literaturze naukowej. Obecnie jesteśmy świadkami rosnącej liczby doskonałych prac naukowych, napisanych przez najlepszych ekspertów w danej dziedzinie, które są wycofywane z najważniejszych czasopism medycznych i naukowych w kilka tygodni, miesięcy, a nawet lat po publikacji. Uważny przegląd wskazuje, że w zbyt wielu przypadkach autorzy odważyli się zakwestionować dogmaty przyjęte przez kontrolerów publikacji naukowych – zwłaszcza dotyczące bezpieczeństwa, alternatywnych metod leczenia lub skuteczności szczepionek.

Przychody tych czasopism są uzależnione od obszernych reklam firm farmaceutycznych. Zdarzyło się kilka przypadków, w których potężne firmy farmaceutyczne wywierały wpływ na właścicieli tych czasopism, aby ci usuwali artykuły, które w jakikolwiek sposób kwestionowały produkty tych firm. Jeszcze gorsze jest faktyczne projektowanie artykułów medycznych w celu promowania leków i produktów farmaceutycznych, w których wykorzystuje się sfałszowane badania, tzw. artykuły ghostwritten.  Richard Horton jest cytowany przez Guardiana za stwierdzenie, że „czasopisma przekształciły się w pralnie informacji dla przemysłu farmaceutycznego. Udowodnione oszukańcze artykuły „ghostwritten”, sponsorowane przez farmaceutycznych gigantów, regularnie pojawiały się w najlepszych czasopismach klinicznych, takich jak JAMA i New England Journal of Medicine – nigdy nie były usuwane, mimo udowodnionych nadużyć naukowych i manipulacji danymi. Artykuły „ghostwritten” powstają przy udziale firm planistycznych, których zadaniem jest zaprojektowanie artykułów zawierających zmanipulowane dane wspierające produkt farmaceutyczny, a następnie zaakceptowanie tych artykułów przez wysokonakładowe czasopisma kliniczne, czyli czasopisma, które mają największy wpływ na podejmowanie decyzji klinicznych przez lekarzy. Ponadto firmy te dostarczają lekarzom praktykującym w klinice bezpłatne przedruki tych zmanipulowanych artykułów. The Guardian znalazł 250 firm zaangażowanych w proceder ghostwriting. Ostatnim krokiem w projektowaniu tych artykułów do publikacji w najbardziej prestiżowych czasopismach jest rekrutacja uznanych ekspertów medycznych z prestiżowych instytucji, którzy dodają do tych artykułów swoje nazwisko. Zwerbowani autorzy medyczni otrzymują wynagrodzenie za zgodę na umieszczenie swojego nazwiska w napisanych wcześniej artykułach lub robią to dla prestiżu, jakim jest umieszczenie ich nazwiska na artykule w prestiżowym czasopiśmie medycznym. Niezwykle istotne jest spostrzeżenie ekspertów w dziedzinie publikacji medycznych, że nie zrobiono nic, aby powstrzymać to nadużycie. Etycy medyczni ubolewają, że z powodu tej powszechnej praktyki „nie można niczemu ufać”. Chociaż niektóre czasopisma nalegają na podawanie informacji o ujawnianiu informacji, większość lekarzy czytających te artykuły ignoruje te informacje lub je pomija, a niektóre czasopisma utrudniają ujawnianie informacji, wymagając od czytelnika znalezienia ich w innym miejscu. Wiele czasopism nie pilnuje takich oświadczeń, a zaniechania autorów są powszechne i nie są karane. Jeśli chodzi o informacje udostępniane opinii publicznej, praktycznie wszystkie media znajdują się pod kontrolą gigantów farmaceutycznych lub innych podmiotów czerpiących korzyści z tej „pandemii”. Wszystkie ich historie są takie same, zarówno pod względem treści, jak i sformułowań. Codziennie dochodzi do zaaranżowanego tuszowania informacji, a przed opinią publiczną ukrywane są ogromne ilości danych obnażających kłamstwa generowane przez tych kontrolerów informacji. Wszystkie dane, które pojawiają się w mediach krajowych (telewizja, gazety, czasopisma), a także w wiadomościach lokalnych, które oglądasz codziennie, pochodzą wyłącznie z „oficjalnych” źródeł – większość z nich to kłamstwa, przeinaczenia lub informacje całkowicie zmyślone – wszystko po to, by oszukać opinię publiczną.

Media telewizyjne otrzymują większość swojego budżetu reklamowego od międzynarodowych firm farmaceutycznych – co stwarza nieodparty nacisk na przedstawianie wszystkich wymyślonych badań wspierających ich szczepionki i inne tak zwane metody leczenia. Tylko w 2020 roku przemysł farmaceutyczny wydał na taką reklamę 6,56 miliarda dolarów. Telewizyjna reklama farmaceutyczna wyniosła 4,58 miliarda, co stanowi niewiarygodne 75% ich budżetu. Daje to ogromne wpływy i kontrolę nad mediami.

Światowej sławy eksperci we wszystkich dziedzinach chorób zakaźnych są wykluczani z mediów i z mediów społecznościowych, jeśli w jakikolwiek sposób odbiegają od kłamstw i przeinaczeń wymyślonych przez producentów tych szczepionek. Co więcej, te firmy farmaceutyczne wydają dziesiątki milionów na reklamę w mediach społecznościowych, z Pfizerem na czele z kwotą 55 milionów dolarów w 2020 r. Chociaż ataki na wolność słowa są przerażające, jeszcze gorsza jest praktycznie powszechna kontrola, jaką administratorzy szpitali sprawują nad szczegółami opieki medycznej w szpitalach. Ci najemnicy instruują teraz lekarzy, jakich protokołów leczenia mają się trzymać, a jakich nie stosować, niezależnie od tego, jak szkodliwe są „zatwierdzone” metody leczenia i jak korzystne są „niezatwierdzone” metody. Nigdy w historii amerykańskiej medycyny administratorzy szpitali nie dyktowali lekarzom, jak mają praktykować medycynę i jakich leków mogą używać. CDC nie ma uprawnień do dyktowania szpitalom ani lekarzom metod leczenia. Mimo to większość lekarzy podporządkowała się temu bez najmniejszego oporu. Ustawa federalna o opiece zdrowotnej zachęcała do tej ludzkiej katastrofy, oferując wszystkim amerykańskim szpitalom do 39 000 dolarów za każdego pacjenta na oddziale intensywnej terapii, który był podłączony do respiratora, mimo że od początku było oczywiste, że respiratory są główną przyczyną śmierci tych niczego nie podejrzewających, ufnych pacjentów. Ponadto szpitale otrzymywały 12 000 dolarów za każdego pacjenta przyjętego na OIOM – co moim zdaniem i zdaniem innych wyjaśnia, dlaczego wszystkie federalne biurokracje medyczne (CDC, FDA, NIAID, NIH itd.) robiły wszystko, co w ich mocy, aby zapobiec wczesnemu leczeniu ratującemu życie. Dopuszczenie do pogorszenia stanu pacjenta do tego stopnia, że wymagał on hospitalizacji, oznaczało dla wszystkich szpitali duże pieniądze.

Coraz większej liczbie szpitali grozi bankructwo, a wiele z nich już zamknęło swoje podwoje, nawet przed tą „pandemią”. Większość z tych szpitali jest obecnie własnością krajowych lub międzynarodowych korporacji, w tym szpitali dydaktycznych.[Interesujące jest również to, że wraz z nadejściem „pandemii” obserwujemy gwałtowny wzrost liczby korporacyjnych sieci szpitalnych, które wykupują wiele szpitali zagrożonych finansowo. Zauważono, że miliardy z federalnej pomocy Covid są wykorzystywane przez szpitalnych gigantów do przejęcia zagrożonych finansowo szpitali, co jeszcze bardziej zwiększa władzę medycyny korporacyjnej nad niezależnością lekarzy. Lekarze wyrzuceni ze swoich szpitali mają trudności ze znalezieniem personelu w innych szpitalach, ponieważ one również mogą należeć do tego samego korporacyjnego giganta. W rezultacie polityka obowiązkowych szczepień obejmuje znacznie większą liczbę pracowników szpitali. Na przykład Mayo Clinic zwolniła 700 pracowników za skorzystanie z prawa do odmowy przyjęcia niebezpiecznej, w zasadzie niesprawdzonej szczepionki eksperymentalnej. Mayo Clinic zrobiła to pomimo faktu, że wielu z tych pracowników pracowało w najgorszym okresie epidemii, a zwalnia się ich w sytuacji, gdy dominującym szczepem wirusa jest wariant Omicron, który dla większości ma patogenność zwykłego przeziębienia, a szczepionki są nieskuteczne w zapobieganiu infekcji. Ponadto udowodniono, że u zaszczepionej osoby bezobjawowej miano wirusa w nosogardle jest równie wysokie jak u osoby niezaszczepionej. Jeśli celem wprowadzenia szczepień jest zapobieganie rozprzestrzenianiu się wirusa wśród personelu szpitalnego i pacjentów, to największe ryzyko przeniesienia wirusa występuje u osób zaszczepionych, a nie nieszczepionych. Różnica polega na tym, że chory nieszczepiony nie poszedłby do pracy, a bezobjawowy szczepiony rozsiewacz – tak. Wiemy natomiast, że duże ośrodki medyczne, takie jak Mayo Clinic, otrzymują co roku dziesiątki milionów dolarów grantów NIH oraz pieniądze od producentów eksperymentalnych „szczepionek”. Moim zdaniem, to jest prawdziwy powód, dla którego ta polityka jest realizowana. Gdyby udało się to udowodnić w sądzie, administratorzy wprowadzający te przepisy powinni być ścigani z całą surowością prawa i pozywani przez wszystkie poszkodowane strony. Problem bankructwa szpitali nasilił się z powodu wprowadzenia przez szpitale nakazów szczepień i związanej z tym dużej liczby pracowników szpitali, zwłaszcza pielęgniarek, odmawiających poddania się przymusowym szczepieniom.

To wszystko jest bezprecedensowe w historii opieki medycznej. Lekarze w szpitalach są odpowiedzialni za leczenie poszczególnych pacjentów i współpracują bezpośrednio z tymi pacjentami i ich rodzinami w celu rozpoczęcia leczenia. Organizacje zewnętrzne, takie jak CDC, nie mają uprawnień do ingerowania w te terapie, a robienie tego naraża pacjentów na poważne błędy organizacji, która nigdy nie leczyła ani jednego pacjenta z COVID-19. Kiedy rozpoczęła się ta pandemia, CDC nakazało szpitalom przestrzeganie protokołu leczenia, który doprowadził do śmierci setek tysięcy pacjentów, z których większość wyzdrowiałaby, gdyby zezwolono na właściwe leczenie. Większości tych zgonów można było zapobiec, gdyby lekarze mogli stosować wczesne leczenie takimi preparatami, jak iwermektyna, hydroksychlorochina i wiele innych bezpiecznych leków i związków naturalnych. Oszacowano, na podstawie wyników uzyskanych przez lekarzy leczących z powodzeniem większość pacjentów chorych na Covid, że z 800 000 osób, o których mówi się, że zmarły z powodu Covid, 640 000 można było nie tylko uratować, ale w wielu przypadkach powrócić do stanu zdrowia sprzed zakażenia, gdyby zastosowano obowiązkowe wczesne leczenie przy użyciu tych sprawdzonych metod. Zaniedbanie wczesnego leczenia stanowi masowe morderstwo. Oznacza to, że w rzeczywistości zmarłoby 160 000 osób, czyli znacznie mniej niż liczba osób, które zginęły z rąk biurokracji, stowarzyszeń i komisji lekarskich, które nie chciały stanąć w obronie swoich pacjentów. Według badań wczesnego leczenia tysięcy pacjentów przez odważnych, troskliwych lekarzy, można było zapobiec od siedemdziesięciu pięciu do osiemdziesięciu procentom zgonów. Niewiarygodne, że tym kompetentnym lekarzom uniemożliwiono uratowanie zarażonych wirusem Covid-19. Zawód lekarza powinien być zażenowany tym, że tak wielu lekarzy bezmyślnie stosowało się do śmiercionośnych protokołów ustanowionych przez kontrolerów medycyny. Należy również pamiętać, że to wydarzenie nigdy nie spełniało kryteriów pandemii. Światowa Organizacja Zdrowia zmieniła kryteria, aby uznać to wydarzenie za pandemię. Aby zakwalifikować się do statusu pandemii, wirus musi charakteryzować się wysoką śmiertelnością wśród ogromnej większości ludzi, co nie miało miejsca (wskaźnik przeżywalności wyniósł 99,98%), a także nie może mieć żadnych znanych istniejących metod leczenia – a ten wirus je miał – a w rzeczywistości istnieje coraz więcej bardzo skutecznych metod. Nigdy nie wykazano skuteczności drakońskich środków wprowadzonych w celu powstrzymania tej wymyślonej „pandemii”, takich jak maskowanie społeczeństwa, zamykanie pomieszczeń i dystans społeczny. Wiele starannie przeprowadzonych badań w poprzednich sezonach grypowych wykazało, że maski, niezależnie od ich rodzaju, nigdy nie zapobiegły rozprzestrzenianiu się wirusa wśród ludności. W rzeczywistości niektóre bardzo dobre badania sugerowały, że maski w rzeczywistości rozprzestrzeniały wirusa, dając ludziom fałszywe poczucie bezpieczeństwa i inne czynniki, takie jak obserwacja, że ludzie stale naruszali sterylną technikę poprzez dotykanie maski, nieprawidłowe zdejmowanie i wyciek zakaźnych aerozoli wokół krawędzi maski. Ponadto maski były wyrzucane na parkingach, ścieżkach spacerowych, kładzione na blatach w restauracjach oraz wkładane do kieszeni i torebek. W ciągu kilku minut od założenia maski można z niej wyhodować wiele bakterii chorobotwórczych, co naraża osoby o obniżonej odporności na wysokie ryzyko bakteryjnego zapalenia płuc, a dzieci na wyższe ryzyko zapalenia opon mózgowych. W badaniu przeprowadzonym przez naukowców z Uniwersytetu na Florydzie z wnętrza maski noszonej przez dzieci w szkołach wyhodowano ponad 11 bakterii chorobotwórczych. Wiadomo było również, że dzieci nie były w zasadzie narażone na ryzyko zachorowania na wirusa ani jego przeniesienia. Ponadto wiadomo było, że noszenie maski przez ponad 4 godziny (co ma miejsce we wszystkich szkołach) powoduje znaczne niedotlenienie (niski poziom tlenu we krwi) i hiperkapnię (wysoki poziom CO2), które mają szereg szkodliwych skutków dla zdrowia, w tym upośledzają rozwój mózgu dziecka. Wiemy, że rozwój mózgu trwa jeszcze długo po ukończeniu szkoły podstawowej. Niedawne badania wykazały, że dzieci urodzone w czasie „pandemii” mają znacznie niższy iloraz inteligencji – jednak zarządy szkół, dyrektorzy szkół i inni biurokraci oświatowi najwyraźniej nie są tym zaniepokojeni.

NARZĘDZIA INDOKTRYNACJI

Twórcy tej pandemii przewidywali, że opinia publiczna będzie nieufna i że padną bardzo kłopotliwe pytania. Aby temu zapobiec, kontrolerzy podsuwali mediom szereg taktyk, z których jedną z najczęściej stosowanych było i jest oszustwo polegające na „sprawdzaniu faktów” – Fact Checking. Przy każdej konfrontacji ze starannie udokumentowanymi dowodami, osoby sprawdzające fakty odpowiadały oskarżeniem o „dezinformację” i bezpodstawnym oskarżeniem o „teorię spiskową”, która według ich leksykonu została „obalona”. Nigdy nie powiedziano nam, kim są osoby sprawdzające fakty ani jakie jest źródło ich „obalających” informacji – mieliśmy po prostu uwierzyć „osobom sprawdzającym fakty”. W niedawnej sprawie sądowej ustalono pod przysięgą, że facebookowe „fact checkers” do sprawdzania „faktów” używały opinii własnych pracowników, a nie prawdziwych ekspertów. Gdy ujawniano źródła, niezmiennie były to skorumpowane CDC, WHO lub Anthony Fauci, albo tylko ich opinie. Oto lista rzeczy, które zostały nazwane „mitami” i „dezinformacją”, a które później okazały się prawdą.

– Zaszczepieni bezobjawowo rozprzestrzeniają wirusa w takim samym stopniu, jak niezaszczepieni objawowo.

– Szczepionki nie chronią w wystarczającym stopniu przed nowymi wariantami, takimi jak Delta i Omicron.

– Odporność naturalna znacznie przewyższa odporność poszczepienną i najprawdopodobniej utrzymuje się przez całe życie.

– Odporność poszczepienna nie tylko zanika po kilku miesiącach, ale przez dłuższy czas wszystkie komórki odpornościowe są upośledzone, co naraża zaszczepionych na wysokie ryzyko wszelkich infekcji i nowotworów.

– Szczepionki COVID mogą powodować znaczną częstość występowania zakrzepów krwi i innych poważnych skutków ubocznych

– zwolennicy szczepionek będą domagać się licznych dawek przypominających w miarę pojawiania się kolejnych wariantów.

– Fauci będzie nalegał na stosowanie szczepionki przeciwko Covid u małych dzieci, a nawet niemowląt.

– Paszporty szczepionkowe będą wymagane, aby wejść do firmy, lecieć samolotem i korzystać z transportu publicznego

– Powstaną obozy internowania dla nieszczepionych (jak w Australii, Austrii i Kanadzie)

– Nieszczepionym będzie się odmawiać zatrudnienia.

– Istnieją tajne porozumienia między rządem, elitarnymi instytucjami i producentami szczepionek

– Podczas pandemii wiele szpitali było pustych lub miało małe obłożenie.

– Białko spike ze szczepionki dostaje się do jądra komórkowego, zmieniając funkcje naprawcze DNA komórki.

– Szczepionki zabiły setki tysięcy osób, a wielokrotnie więcej zostało trwale uszkodzonych. Wczesne leczenie mogło uratować życie większości z 700 000 zmarłych.

– Wywołane przez szczepionki zapalenie mięśnia sercowego (które początkowo negowano) jest poważnym problemem.

Wiele twierdzeń krytyków szczepionek pojawiło się na stronie internetowej CDC – większość z nich nadal określana jest jako „mity”. Obecnie obszerne dowody potwierdzają, że każdy z tych tak zwanych „mitów” był w rzeczywistości prawdziwy. Do wielu z nich przyznał się nawet „święty od szczepionek”, Anthony Fauci. Na przykład, nawet nasz upośledzony umysłowo prezydent powiedział nam, że po wprowadzeniu szczepionki wszyscy zaszczepieni mogą zdjąć maski. Ups! Wkrótce potem powiedziano nam, że zaszczepieni mają wysokie stężenie (miano) wirusa w nosie i ustach (nosogardzieli) i mogą przenosić go na innych, z którymi mają kontakt – zwłaszcza na członków własnej rodziny. Ponownie zakładamy maski – zaleca się stosowanie podwójnych masek. Obecnie wiadomo, że to właśnie szczepieni są głównymi roznosicielami wirusa, a szpitale są pełne chorych poszczepiennych i osób cierpiących na poważne powikłania poszczepienne.

Inną taktyką zwolenników szczepionek jest demonizowanie tych, którzy z różnych powodów odrzucają szczepienia. Media nazywają te krytycznie myślące osoby „antyszczepionkowcami”, „zaprzeczającymi szczepionkom”, „odrzucającymi szczepionki”, „mordercami”, „wrogami większego dobra” i tymi, którzy przedłużają pandemię. Byłem przerażony złośliwymi, często bezdusznymi atakami niektórych osób w mediach społecznościowych, gdy rodzic lub ukochana osoba opowiadała o straszliwym cierpieniu i ostatecznej śmierci, jakiej oni sami lub ich ukochana osoba doznali w wyniku szczepionek. Niektórzy psychopaci piszą na Twitterze, że cieszą się, że ukochana osoba umarła, albo że zmarła osoba szczepiona była wrogiem dobra, bo opowiedziała o tym wydarzeniu i powinna zostać zdelegalizowana. Trudno to sobie wyobrazić. Ten poziom okrucieństwa jest przerażający i świadczy o upadku moralnego, przyzwoitego i współczującego społeczeństwa. Wystarczy, że opinia publiczna upadnie tak nisko, ale media, przywódcy polityczni, administratorzy szpitali, stowarzyszenia medyczne i komisje licencjonujące lekarzy postępują w podobny moralnie dysfunkcyjny i okrutny sposób.

ZANIK LOGIKI, ROZSĄDKU I DOWODÓW NAUKOWYCH

Czy dowody naukowe, starannie przeprowadzone badania, doświadczenie kliniczne i logika medyczna miały jakikolwiek wpływ na zaprzestanie stosowania tych nieskutecznych i niebezpiecznych szczepionek? Absolutnie nie! Drakońskie wysiłki zmierzające do zaszczepienia wszystkich ludzi na naszej planecie trwają nadal (z wyjątkiem elit, pracowników poczty, członków Kongresu i innych wtajemniczonych). W przypadku wszystkich innych leków i wcześniejszych konwencjonalnych szczepionek będących w trakcie przeglądu przez FDA, niewyjaśnione przypadki śmierci 50 lub mniej osób spowodowałyby wstrzymanie dalszej dystrybucji produktu, jak to miało miejsce w 1976 roku w przypadku szczepionki przeciwko świńskiej grypie. Wobec ponad 18 000 zgonów zgłoszonych przez system VAERS w okresie od 14 grudnia 2020 do 31 grudnia 2021 oraz 139 126 poważnych obrażeń (w tym zgonów) w tym samym okresie, nadal nie ma zainteresowania zatrzymaniem tego śmiercionośnego programu szczepień. Co gorsza, żadna agencja rządowa nie prowadzi poważnego dochodzenia w celu ustalenia, dlaczego ci ludzie umierają oraz doznają poważnych i trwałych obrażeń w wyniku stosowania szczepionek. To, co widzimy, to ciągła seria przykrywek i uników ze strony producentów szczepionek i ich promotorów. Wojna przeciwko skutecznym, tanim i bardzo bezpiecznym lekom i związkom naturalnym, które ponad wszelką wątpliwość udowodniły, że uratowały życie milionom ludzi na całym świecie, nie tylko trwa, ale wręcz przybiera na sile. Lekarzom mówi się, że nie mogą podawać swoim pacjentom ratujących życie związków, a jeśli to zrobią, zostaną usunięci ze szpitala, pozbawieni licencji lekarskiej lub ukarani na wiele innych sposobów. Bardzo wiele aptek odmówiło realizacji recept na Iwvermektynę lub hydroksychlorochinę, mimo że miliony ludzi przyjmują te leki bezpiecznie od ponad 60 lat (w przypadku hydroksychlorochiny) i od kilkudziesięciu lat (w przypadku iwermektyny). Ta odmowa realizacji recept jest bezprecedensowa i została przygotowana przez tych, którzy chcą zapobiec stosowaniu alternatywnych metod leczenia, opartych na ochronie powszechnego dostępu do szczepionek. Kilka firm produkujących hydroksychlorochinę zgodziło się opróżnić swoje zapasy leku, przekazując je do Strategic National Stockpile, co znacznie utrudniło zdobycie tego leku. Dlaczego rząd miałby to robić, skoro ponad 30 dobrze przeprowadzonych badań wykazało, że lek ten zmniejszył liczbę zgonów od 66% do 92% w innych krajach, takich jak Indie, Egipt, Argentyna, Francja, Nigeria, Hiszpania, Peru, Meksyk i inne? Krytycy tych dwóch ratujących życie leków są najczęściej finansowani przez Billa Gatesa i Anthony’ego Fauci, którzy zarabiają miliony na szczepionkach. Aby jeszcze bardziej powstrzymać stosowanie tych leków, przemysł farmaceutyczny i Bill Gates/Anthony Fauci sfinansowali fałszywe badania mające na celu udowodnienie, że hydroksychlorochina jest niebezpiecznym lekiem i może uszkodzić serce. Aby udowodnić to fałszywe twierdzenie, naukowcy podali najbardziej chorym pacjentom z grupy Covid prawie śmiertelną dawkę leku, w dawce znacznie wyższej niż ta, którą zastosowali na jakimkolwiek pacjencie z grupy Covid dr Kory czy dr McCullougha i inni „prawdziwi” i współczujących lekarzy, lekarzy, którzy rzeczywiście leczyli chorych na Covid. Kontrolowane media oczywiście zasypywały opinię publiczną opowieściami o śmiertelnym działaniu hydroksychlorochiny, a wszystko to z przerażeniem i udawaną paniką. Wszystkie te historie o niebezpieczeństwach związanych z iwermektyną okazały się nieprawdziwe, a niektóre z nich były niewiarygodnie niedorzeczne. Atak na iwermektynę był jeszcze bardziej zaciekły niż na hydroksychlorochinę.

Wszystko to, a także wiele więcej, zostało drobiazgowo opisane w znakomitej nowej książce Roberta Kennedy’ego Jr – „The Real Anthony Fauci. Bill Gates, Big Pharma i globalna wojna z demokracją i zdrowiem publicznym”. Każdy, komu naprawdę zależy na prawdzie i na tym, co wydarzyło się od czasu rozpoczęcia tego okrucieństwa, musi nie tylko przeczytać, ale i dokładnie przestudiować tę książkę. Ma ona pełne odniesienia i bardzo szczegółowo omawia wszystkie tematy. Jest to zaplanowana tragedia ludzka o biblijnych rozmiarach, dokonana przez jednych z najbardziej nikczemnych, bezdusznych psychopatów w historii. Miliony ludzi zostały celowo zabite i okaleczone, nie tylko przez ten zmodyfikowany wirus, ale także przez samą szczepionkę i drakońskie środki stosowane przez rządy w celu „kontrolowania rozprzestrzeniania się pandemii”. Nie wolno nam ignorować „śmierci z rozpaczy” spowodowanej tymi drakońskimi środkami, która może przekraczać setki tysięcy. W wyniku tych działań miliony ludzi w krajach trzeciego świata głodowały. W samych Stanach Zjednoczonych, z 800 000 zmarłych, na których powołuje się biurokracja medyczna, znacznie ponad 600 000 zgonów było wynikiem celowego zaniedbania wczesnego leczenia, zablokowania stosowania wysoce skutecznych i bezpiecznych leków, takich jak hydroksychlorochina i iwermektyna, oraz wymuszonego stosowania śmiertelnych metod leczenia, takich jak remdesivir i stosowanie respiratorów. Nie licząc zgonów z rozpaczy i zaniedbań w opiece medycznej spowodowanych blokadami i szpitalami narzuconymi systemom opieki zdrowotnej. Na domiar złego, z powodu wprowadzenia obowiązku szczepień wśród całego personelu szpitalnego, tysiące pielęgniarek i innych pracowników szpitali zrezygnowało z pracy lub zostało zwolnionych. Doprowadziło to do krytycznego niedoboru ważnych pracowników służby zdrowia i niebezpiecznego zmniejszenia liczby łóżek na oddziałach intensywnej terapii w wielu szpitalach. Ponadto, jak to miało miejsce w Lewis County Healthcare System, specjalistyczny system szpitalny w Lowville, w stanie Nowy Jork, zamknął swój oddział położniczy po rezygnacji 30 pracowników szpitala w związku z katastrofalnymi w skutkach stanowymi nakazami dotyczącymi szczepień. Ironią w tych wszystkich przypadkach rezygnacji jest to, że administratorzy bez wahania zaakceptowali masową utratę personelu, mimo że twierdzili, iż cierpią z powodu braków kadrowych w czasie „kryzysu”. Jest to szczególnie zastanawiające, gdy dowiedzieliśmy się, że szczepionki nie zapobiegły przenoszeniu wirusa, a obecnie dominujący wariant ma bardzo niską patogenność.

NIEBEZPIECZEŃSTWA ZWIĄZANE ZE SZCZEPIONKAMI CORAZ CZĘŚCIEJ UJAWNIANE PRZEZ NAUKĘ

Podczas gdy większość naukowców, wirusologów, badaczy chorób zakaźnych i epidemiologów została zastraszona i milczy, coraz więcej uczciwych osób o ogromnej wiedzy i doświadczeniu ujawnia prawdę – że szczepionki są śmiertelnie niebezpieczne. Większość nowych szczepionek, zanim zostanie dopuszczona do obrotu, musi przez lata przechodzić intensywne testy bezpieczeństwa. Nowe technologie, takie jak szczepionki mRNA i DNA, wymagają co najmniej 10 lat starannych testów i szeroko zakrojonej obserwacji. Te nowe tak zwane szczepionki były „testowane” tylko przez 2 miesiące, a następnie wyniki tych testów bezpieczeństwa były i są nadal utrzymywane w tajemnicy. Zeznania złożone przed senatorem Ronem Johnsonem przez kilka osób, które uczestniczyły w dwumiesięcznym badaniu, wskazują, że praktycznie nigdy nie przeprowadzono badań kontrolnych z udziałem uczestników badania przed wprowadzeniem szczepionki do obrotu. Skargi na powikłania były ignorowane i pomimo obietnic firmy Pfizer, że wszystkie koszty leczenia spowodowane przez „szczepionki” zostaną pokryte przez firmę Pfizer, osoby te stwierdziły, że żadne z nich nie zostały pokryte.

Przykładem oszustwa ze strony firmy Pfizer i innych producentów szczepionek zawierających mRNA jest przypadek 12-letniej Maddie de Garay, która uczestniczyła w badaniu bezpieczeństwa szczepionek firmy Pfizer przed ich wypuszczeniem na rynek. Podczas prezentacji senatora Johnsona z udziałem rodzin osób poszkodowanych w wyniku szczepionki jej matka opowiedziała o nawracających napadach drgawkowych u swojego dziecka, o tym, że obecnie Maddie jest przykuta do wózka inwalidzkiego, musi być karmiona przez rurkę i cierpi na trwałe uszkodzenie mózgu. W ocenie bezpieczeństwa przedstawionej FDA przez firmę Pfizer jako jedyny efekt uboczny wymieniono „ból brzucha”. Każda z osób przedstawiła podobną, przerażającą historię. Japończycy wytoczyli proces w trybie FOIA (Freedom of Information Act), aby zmusić firmę Pfizer do ujawnienia tajnych badań nad biodystrybucją. Powodem, dla którego firma Pfizer chciała utrzymać je w tajemnicy, było to, że wykazały one, iż Pfizer okłamał opinię publiczną i agencje regulacyjne w kwestii losów wstrzykniętej zawartości szczepionki (mRNA zamkniętego w nano-lipidowym nośniku). Twierdzili oni, że pozostał on w miejscu wstrzyknięcia (ramię), podczas gdy w rzeczywistości ich własne badania wykazały, że w ciągu 48 godzin rozprzestrzenił się on szybko po całym organizmie z krwoiobiegiem. Badanie wykazało również, że te śmiercionośne nano-lipidowe nośniki gromadziły się w bardzo wysokim stężeniu w kilku organach, w tym w organach rozrodczych mężczyzn i kobiet, w sercu, wątrobie, szpiku kostnym i śledzionie (głównym organie odpornościowym). Największe stężenie występowało w jajnikach i szpiku kostnym. Nanonośniki lipidowe odkładały się również w mózgu. Dr Ryan Cole, patolog z Idaho, poinformował o dramatycznym wzroście zachorowań na bardzo agresywne nowotwory wśród osób zaszczepionych (o czym nie poinformowano w mediach). Stwierdził on zatrważająco wysoką częstość występowania wysoce agresywnych nowotworów u osób zaszczepionych, zwłaszcza wysoce inwazyjnych czerniaków u młodych ludzi i nowotworów macicy u kobiet.

Inne doniesienia o uaktywnieniu się wcześniej kontrolowanych nowotworów również pojawiają się wśród zaszczepionych pacjentów chorych na raka. Jak dotąd nie przeprowadzono żadnych badań potwierdzających te doniesienia, ale jest mało prawdopodobne, by takie badania zostały przeprowadzone, przynajmniej badania finansowane z grantów NIH.

Wysokie stężenie białek kolczastych w jajnikach, stwierdzone w badaniu biodystrybucji, może z dużym prawdopodobieństwem upośledzać płodność u młodych kobiet, zmieniać miesiączkowanie i zwiększać ryzyko zachorowania na raka jajnika. Wysokie stężenie w szpiku kostnym może również narażać zaszczepione osoby na wysokie ryzyko wystąpienia białaczki i chłoniaka. Ryzyko białaczki jest bardzo niepokojące, ponieważ zaczęto szczepić dzieci już w wieku 5 lat. Żaden z producentów szczepionek Covid-19 nie przeprowadził długoterminowych badań, zwłaszcza w odniesieniu do ryzyka indukcji nowotworów. Przewlekły stan zapalny jest ściśle związany z indukcją, wzrostem i inwazją nowotworów, a szczepionki stymulują stan zapalny. Pacjentom chorym na raka mówi się, że powinni zaszczepić się tymi śmiertelnie niebezpiecznymi szczepionkami. Moim zdaniem to szaleństwo. Nowsze badania wykazały, że tego typu szczepionki wprowadzają białko spike do jądra komórek odpornościowych (i najprawdopodobniej do wielu typów komórek), a gdy już tam się znajdzie, hamuje działanie dwóch bardzo ważnych enzymów naprawczych DNA, BRCA1 i 53BP1, których zadaniem jest naprawa uszkodzeń DNA komórki. Nienaprawione uszkodzenia DNA odgrywają główną rolę w powstawaniu nowotworów. Istnieje choroba dziedziczna zwana xeroderma pigmentosum, w której enzymy naprawcze DNA są wadliwe. U tych nieszczęśliwych osób rozwijają się liczne nowotwory skóry, a w konsekwencji bardzo często występują nowotwory narządów. W tym przypadku mamy do czynienia ze szczepionką, która działa podobnie, ale w mniejszym stopniu. Jeden z wadliwych enzymów naprawczych powodowanych przez te szczepionki nosi nazwę BRCA1, co wiąże się ze znacznie większą częstością występowania raka piersi u kobiet i raka prostaty u mężczyzn. Należy zauważyć, że nigdy nie przeprowadzono badań nad kilkoma krytycznymi aspektami tego typu szczepionek:

– Nigdy nie badano ich długoterminowych skutków

– Nigdy nie badano ich pod kątem indukcji autoagresji

– Nigdy nie badano ich pod kątem bezpieczeństwa na jakimkolwiek etapie ciąży

– Nie przeprowadzono żadnych badań kontrolnych na dzieciach zaszczepionych kobiet

– Nie ma długoterminowych badań na dzieciach zaszczepionych kobiet po ich urodzeniu (zwłaszcza pod kątem występowania neurorozwojowych kamieni milowych).

– Nigdy nie badano wpływu szczepionki na długą listę schorzeń:

– Cukrzyca

– Choroby serca

– Miażdżyca

– Choroby neurodegeneracyjne

– Efekty neuropsychiatryczne

– Indukcja zaburzeń ze spektrum autyzmu i schizofrenii

– Długotrwałe działanie układu odpornościowego

– Pionowe przenoszenie wad i zaburzeń

– Rak

– Zaburzenia autoimmunologiczne

Wcześniejsze doświadczenia ze szczepionkami przeciwko grypie jasno pokazują, że badania bezpieczeństwa przeprowadzone przez naukowców i lekarzy klinicznych powiązanych z firmami farmaceutycznymi były w zasadzie albo źle wykonane, albo celowo zaprojektowane, aby fałszywie wykazać bezpieczeństwo i ukryć efekty uboczne i powikłania. W dramatyczny sposób pokazały to wspomniane wcześniej fałszywe badania, które miały wykazać, że hydroksychlorochina i iwermektyna są nieskuteczne i zbyt niebezpieczne do stosowania. Te fałszywe badania spowodowały miliony zgonów i poważne katastrofy zdrowotne na całym świecie. Jak stwierdzono, 80% wszystkich zgonów było niepotrzebnych i można było im zapobiec, stosując niedrogie, bezpieczne leki o bardzo długiej historii bezpieczeństwa wśród milionów ludzi, którzy przyjmowali je przez dziesiątki lat, a nawet przez całe życie. Na ironię zakrawa fakt, że ci, którzy twierdzą, że są odpowiedzialni za ochronę naszego zdrowia, zatwierdzili słabo przebadany zestaw szczepionek, który spowodował więcej zgonów w ciągu niecałego roku stosowania niż wszystkie inne szczepionki razem wzięte podane w ciągu ostatnich 30 lat. W 1986 roku prezydent Reagan podpisał ustawę National Childhood Vaccine Injury Act, która zapewniała producentom szczepionek całkowitą ochronę przed procesami sądowymi wytoczonymi przez rodziny osób poszkodowanych przez szczepionki. Sąd Najwyższy w 57-stronicowej opinii orzekł na korzyść firm produkujących szczepionki, skutecznie zezwalając im na produkowanie i rozprowadzanie niebezpiecznych, często nieskutecznych szczepionek wśród ludności bez obawy o konsekwencje prawne. Sąd jednak nalegał na wprowadzenie systemu odszkodowań za szkody spowodowane przez szczepionki, który wypłacił bardzo niewielką liczbę odszkodowań dużej liczbie ciężko poszkodowanych osób. Wiadomo, że uzyskanie tych odszkodowań jest bardzo trudne. Według danych Health Resources and Services Administration od 1988 roku w ramach Vaccine Injury Compensation Program (VICP) zgodzono się wypłacić 3 597 odszkodowań dla 19 098 osób poszkodowanych przez szczepionki na łączną kwotę 3,8 miliarda dolarów. Było to przed wprowadzeniem szczepionek Covid-19, w których liczba samych zgonów przekroczyła liczbę wszystkich zgonów związanych ze wszystkimi szczepionkami łącznie w okresie trzydziestu lat. W 2018 roku prezydent Trump podpisał ustawę „right-to-try”, która zezwalała na stosowanie eksperymentalnych leków i wszelkich niekonwencjonalnych metod leczenia w przypadkach ekstremalnych stanów chorobowych. Jak widzieliśmy w przypadku odmowy wielu szpitali, a nawet blankietowej odmowy ze strony stanów, aby zezwolić na stosowanie iwermektyny, hydroksychlorochiny lub innych niezatwierdzonych „oficjalnych” metod leczenia nawet terminalnych przypadków Covid-19, te nikczemne jednostki zignorowały to prawo.

Dziwne, że nie zastosowano tej samej logiki ani prawa w przypadku Iwermektyny i hydroksychlorochiny, które zostały poddane szczegółowym testom bezpieczeństwa w ponad 30 badaniach klinicznych wysokiej jakości i otrzymały pozytywne raporty dotyczące zarówno skuteczności, jak i bezpieczeństwa w wielu krajach. Ponadto dysponowaliśmy danymi o stosowaniu tych leków przez 60 lat przez miliony ludzi na całym świecie, z doskonałymi wynikami w zakresie bezpieczeństwa. Było oczywiste, że grupa bardzo wpływowych ludzi w połączeniu z konglomeratami farmaceutycznymi nie chciała, aby pandemia się skończyła, i chciała, aby szczepionki były jedyną opcją leczenia. W swojej książce Kennedy przedstawia tę tezę, posługując się obszernymi dowodami i cytatami. Dr James Thorpe, ekspert w dziedzinie perinatologii wykazał, że szczepionki zawierające Covoid-19 podane w czasie ciąży spowodowały 50-krotnie częstsze poronienia niż w przypadku wszystkich innych szczepionek razem wziętych. Kiedy przyjrzymy się wykresowi dotyczącemu wad rozwojowych płodu, zauważymy, że częstość występowania wad rozwojowych płodu w przypadku szczepionek Covid-19 podawanych w czasie ciąży była 144-krotnie wyższa niż w przypadku wszystkich innych szczepionek razem wziętych. Mimo to Amerykańska Akademia Położnictwa i Ginekologii oraz Amerykańskie Kolegium Położnictwa i Ginekologii popierają bezpieczeństwo tych szczepionek na wszystkich etapach ciąży oraz wśród kobiet karmiących piersią. Warto zauważyć, że te medyczne grupy specjalistyczne otrzymały znaczne fundusze od firmy farmaceutycznej Pfizer. Tylko w czwartym kwartale 2010 roku American College of Obstetrics and Gynecology otrzymało od firmy Pfizer Pharmaceutical łącznie 11 000 dolarów. Fundusze pochodzące z grantów NIH są znacznie wyższe. Najlepszym sposobem na utratę tych grantów jest krytykowanie źródła funduszy, ich produktów lub programów dla zwierząt. Peter Duesberg, który odważył się zakwestionować teorię Fauci’ego o AIDS wywoływanym przez wirus HIV, nie otrzymał żadnego z 30 wniosków o granty, które złożył po upublicznieniu sprawy. Przed tym epizodem, jako wiodący autorytet w dziedzinie retrowirusów na świecie, nigdy nie otrzymał odmowy przyznania grantu NIH. Tak właśnie działa „skorumpowany” system, mimo że znaczna część pieniędzy na granty pochodzi z naszych podatków.

GORĄCE I ŚMIERCIONOŚNE PARTIE SZCZEPIONEK

Pojawiły się nowe badania, których wyniki są przerażające. Naukowiec z Kingston University w Londynie przeprowadził szeroko zakrojoną analizę danych VAERS (pododdział CDC, który gromadzi dobrowolne dane o powikłaniach poszczepiennych), w której pogrupował zgłoszone przypadki zgonów po szczepionkach według numerów partii szczepionek nadanych przez producenta. Szczepionki są produkowane w dużych partiach, zwanych seriami. Odkrył, że szczepionki są podzielone na ponad 20 000 partii i że jedna z każdych 200 takich partii jest ewidentnie śmiertelna dla każdego, kto otrzyma szczepionkę z tej partii, co obejmuje tysiące dawek szczepionki. Zbadał on wszystkie produkowane szczepionki – firmy Pfizer, Moderna, Johnson and Johnson (Janssen) itd. Stwierdził, że wśród 200 partii szczepionki firmy Pfizer i innych producentów, jedna partia z 200 była ponad 50 razy bardziej śmiertelna niż szczepionki z innych partii. Pozostałe partie szczepionek również powodowały zgony i kalectwo, ale nigdzie nie w takim stopniu. Te śmiercionośne partie powinny były pojawić się losowo wśród wszystkich „szczepionek”, gdyby było to zdarzenie niezamierzone. Okazało się jednak, że 5% szczepionek było odpowiedzialnych za 90% poważnych zdarzeń niepożądanych, w tym zgonów. Częstość występowania zgonów i poważnych powikłań w tych „gorących partiach” była od ponad 1000% do kilku tysięcy procent wyższa niż w porównywalnych, bezpieczniejszych partiach. Czy to jest przypadek? Moim zdaniem nie jest to pierwszy przypadek, kiedy „gorące partie” zostały celowo wyprodukowane i rozesłane po całym kraju – zazwyczaj były to szczepionki przeznaczone dla dzieci. W jednym z takich skandali „gorące partie” szczepionki trafiły do jednego stanu, a szkody natychmiast stały się widoczne. Jaka była reakcja producenta? Nie usunął on śmiertelnie niebezpiecznych partii szczepionki. Nakazał swojej firmie rozrzucić je po całym kraju, aby władze nie zauważyły oczywistego, śmiertelnego efektu. Wszystkie partie szczepionki są numerowane – na przykład Modera oznacza je takimi kodami, jak 013M20A. Zauważono, że numery partii kończyły się albo na 20A, albo na 21A. Partie kończące się na 20A były znacznie bardziej toksyczne niż te kończące się na 21A. Partie kończące się na 20A miały około 1700 zdarzeń niepożądanych, podczas gdy partie 21A miały od kilkuset do dwudziestu lub trzydziestu zdarzeń. Przykład ten wyjaśnia, dlaczego u niektórych osób po przyjęciu szczepionki wystąpiło niewiele zdarzeń niepożądanych lub nie wystąpiły one wcale, podczas gdy u innych nastąpiła śmierć lub poważne i trwałe uszkodzenie ciała. Aby zapoznać się z wyjaśnieniem naukowca, warto wejśc na stronę https://www.bitchute. com/video/6xIYPZBkydsu/

Przykłady te zdecydowanie sugerują celowe zmiany w produkcji „szczepionki”, polegające na wprowadzeniu do niej śmiertelnie niebezpiecznych partii. Spotkałem i pracowałem z wieloma osobami zajmującymi się bezpieczeństwem szczepionek i mogę wam powiedzieć, że nie są to źli antyszczepionkowcy, jak się ich przedstawia. Są to ludzie o silnych zasadach, moralni i współczujący, a wielu z nich to czołowi naukowcy i osoby, które dogłębnie zbadały tę kwestię. Robert Kennedy, Jr, Barbara Lou Fisher, dr Meryl Nass, prof. Christopher Shaw, Megan Redshaw, dr Sherri Tenpenny, dr Joseph Mercola, Neil Z. Miller, dr Lucija Tomjinovic, dr Stephanie Seneff, dr Steve Kirsch i dr Peter McCullough, by wymienić tylko kilku z nich. Ci ludzie nie mają nic do zyskania, a wiele do stracenia. Są zaciekle atakowani przez media, agencje rządowe i elitarnych miliarderów, którzy uważają, że powinni kontrolować świat i wszystkich w nim żyjących.

DLACZEGO FAUCI NIE CHCIAŁ PRZEPROWADZIĆ AUTOPSJI OSÓB, KTÓRE ZMARŁY PO SZCZEPIENIU?

W tej „pandemii” jest wiele rzeczy, które nie mają precedensu w historii medycyny. Jedną z najbardziej zdumiewających jest to, że w szczytowym okresie pandemii przeprowadzano tak niewiele autopsji, a zwłaszcza autopsji całkowitych. Tajemniczy wirus szybko rozprzestrzeniał się po świecie, wybrana grupa ludzi o osłabionym układzie odpornościowym poważnie chorowała, wielu umierało, a jedyny sposób, w jaki można było szybko zdobyć największą wiedzę o tym wirusie – autopsja – był zaniechany. Guerriero zauważył, że do końca kwietnia 2020 roku zmarło około 150 000 osób, a mimo to w literaturze medycznej przeprowadzono i opisano zaledwie 16 autopsji. Spośród nich tylko siedem było pełnych, a pozostałe 9 częściowych lub wykonanych za pomocą biopsji igłowej lub nacinającej. Dopiero po 170 000 zgonów spowodowanych wirusem Covid-19 i po czterech miesiącach pandemii przeprowadzono pierwszą serię autopsji, czyli ponad dziesięć. A dopiero po 280 000 zgonów i kolejnym miesiącu wykonano pierwsze duże serie autopsji, około 80. Sperhake, wzywając do wykonywania autopsji bez żadnych wątpliwości, zauważył, że pierwsza pełna autopsja opisana w literaturze wraz z fotomikrografami ukazała się w czasopiśmie medyczno-prawnym z Chin w lutym 2020 r. Sperhake wyraził zakłopotanie co do powodów niechęci do wykonywania autopsji w czasie kryzysu, ale wiedział, że nie pochodziła ona od patologów. Literatura medyczna była pełna apeli patologów o wykonywanie większej liczby autopsji. Sperhake zauważył ponadto, że Instytut Roberta Kocha (niemiecki system monitorowania zdrowia) przynajmniej początkowo odradzał przeprowadzanie autopsji. Wiedział też, że w tym czasie 200 instytucji zajmujących się autopsją w Stanach Zjednoczonych przeprowadziło co najmniej 225 autopsji w 14 stanach. Niektórzy twierdzili, że ta niewielka liczba autopsji wynikała z rządowej obawy przed zakażeniem patologów, ale badanie 225 autopsji w przypadkach Covid-19 wykazało tylko jeden przypadek zakażenia patologa, przy czym uznano, że było to zakażenie nabyte w innym miejscu. Guerriero kończy swój artykuł, wzywając do zwiększenia liczby autopsji, następującą uwagą: „Ramię w ramię, patolodzy kliniczni i sądowi pokonali przeszkody w badaniach autopsyjnych ofiar Covid-19 i w ten sposób zdobyli cenną wiedzę na temat patofizjologii interakcji między SARS-CoV-2 a ludzkim ciałem, przyczyniając się w ten sposób do naszego zrozumienia choroby.”

Podejrzenia dotyczące ogólnoświatowej niechęci narodów do umożliwienia przeprowadzenia pełnych badań pośmiertnych ofiar Covid-19 mogą opierać się na przekonaniu, że było to coś więcej niż przypadek. Istnieją co najmniej dwie możliwości, które się wyróżniają. Po pierwsze, osoby kierujące rozwojem tego „niepandemicznego” wydarzenia w postrzeganą na całym świecie „śmiertelną pandemię”, ukrywały ważną tajemnicę, którą mogłyby udokumentować autopsje. Mianowicie, ile zgonów było rzeczywiście spowodowanych przez wirusa? Aby wprowadzić drakońskie środki, takie jak nakaz noszenia masek, zamknięcia, niszczenie przedsiębiorstw, a w końcu przymusowe szczepienia, potrzebna była bardzo duża liczba zmarłych zarażonych wirusem Covid-19. Strach miał być siłą napędową wszystkich tych destrukcyjnych programów kontroli pandemii. Elder w swoim badaniu podzielili wyniki autopsji na cztery grupy:

1. Pewny zgon z powodu wirusa Covid-19

2. Prawdopodobny zgon z powodu wirusa Covid-19

3. Możliwy zgon z powodu wirusa Covid-19

4. Brak związku z wirusem Covid-19, pomimo pozytywnego wyniku testu.

To, co prawdopodobnie zaniepokoiło, a nawet przeraziło inżynierów tej pandemii, to fakt, że autopsje mogły wykazać – i wykazywały – że wiele z tych tak zwanych zgonów spowodowanych Covid-19 w rzeczywistości zmarło z powodu chorób współistniejących. W zdecydowanej większości przypadków patolodzy stwierdzili występowanie wielu chorób współistniejących, z których większość w skrajnych sytuacjach życiowych mogła być śmiertelna. Wcześniej wiadomo było, że śmiertelność w domach opieki z powodu wirusów przeziębienia wynosiła 8%. Ponadto z autopsji można było uzyskać cenne dowody, które pozwoliłyby udoskonalić leczenie kliniczne i być może wykazałyby śmiertelny wpływ protokołów narzuconych przez CDC, których musiały przestrzegać wszystkie szpitale, takich jak stosowanie respiratorów i śmiertelnie niebezpiecznego, niszczącego nerki leku remdesivir. Sekcje zwłok wykazały również nagromadzenie błędów medycznych i niską jakość opieki, ponieważ zasłanianie lekarzy na oddziałach intensywnej terapii przed wzrokiem członków rodziny nieuchronnie prowadzi do gorszej jakości opieki, o czym donosiło kilka pielęgniarek pracujących na tych oddziałach.

Tak samo postępuje się w przypadku zgonów spowodowanych szczepionką Covid – do niedawna przeprowadzono bardzo niewiele pełnych sekcji zwłok, aby zrozumieć, dlaczego ci ludzie zmarli. Dwaj wysoko wykwalifikowani badacze, dr Sucharit Bhakdi, mikrobiolog i wysoko wykwalifikowany ekspert w dziedzinie chorób zakaźnych, oraz dr Arne Burkhardt, patolog, który jest szeroko publikowanym autorytetem, będąc profesorem patologii w kilku prestiżowych instytucjach, przeprowadzili ostatnio autopsje 15 osób, które zmarły po szczepieniu. To, co znaleźli, wyjaśnia, dlaczego tak wiele osób umiera, doświadczając uszkodzeń organów i śmiertelnych zakrzepów krwi. Ustalili oni, że 14 z piętnastu osób zmarło w wyniku działania szczepionek, a nie z innych przyczyn. Dr Burkhardt, patolog, zaobserwował liczne dowody ataku immunologicznego na organy i tkanki osób poddanych autopsji – zwłaszcza na serce. Dowody te obejmowały rozległą inwazję na małe naczynia krwionośne ogromnej liczby limfocytów, które po uwolnieniu powodują rozległe zniszczenia komórek. Zaobserwowano również rozległe uszkodzenia innych narządów, takich jak płuca i wątroba. Wyniki te wskazują, że szczepionki powodowały, że organizm atakował sam siebie, co miało śmiertelne konsekwencje. Łatwo zrozumieć, dlaczego Anthony Fauci, a także urzędnicy publicznej służby zdrowia i wszyscy, którzy usilnie promują te szczepionki, publicznie zniechęcali do przeprowadzania autopsji u osób zaszczepionych, które następnie zmarły. Można też zauważyć, że w przypadku szczepionek, które w zasadzie nie były testowane przed dopuszczeniem ich do powszechnego użytku, przynajmniej agencje regulacyjne powinny być zobowiązane do dokładnego monitorowania i analizowania wszystkich poważnych powikłań, a na pewno zgonów, związanych z tymi szczepionkami. Najlepszym sposobem na to jest przeprowadzenie pełnej autopsji. Chociaż z tych autopsji dowiedzieliśmy się ważnych informacji, to naprawdę potrzebne są specjalne badania tkanek osób zmarłych po szczepieniu na obecność nacieków z białka kolczastego w narządach i tkankach. Byłaby to bardzo ważna informacja, ponieważ takie nacieki spowodowałyby poważne uszkodzenie wszystkich tkanek i narządów – zwłaszcza serca, mózgu i układu odpornościowego. Wykazały to badania na zwierzętach. U tych zaszczepionych osób źródłem białek kolczastych byłyby wstrzyknięte nanolipidowe nośniki mRNA produkującego białka kolczaste. Jest oczywiste, że rządowe organy służby zdrowia i producenci farmaceutyczni tych „szczepionek” nie chcą, aby przeprowadzono te krytyczne badania, ponieważ opinia publiczna byłaby oburzona i zażądałaby zakończenia programu szczepień oraz postawienia przed sądem osób, które to ukrywały.

WNIOSKI

Wszyscy przeżywamy jedną z najbardziej drastycznych zmian w naszej kulturze, systemie ekonomicznym i politycznym w historii naszego narodu i całego świata. Powiedziano nam, że nigdy nie wrócimy do „normalności” i że wielki reset został zaplanowany w celu stworzenia „nowego porządku świata”. Wszystko to zostało opisane przez Klausa Schwaba, szefa Światowego Forum Ekonomicznego, w jego książce o „Wielkim Resecie”. Książka ta daje wiele do myślenia utopistom, którzy z dumą twierdzą, że ten pandemiczny „kryzys” jest ich sposobem na zaprowadzenie nowego świata. Ten nowy porządek świata jest na deskach kreślarskich elitarnych manipulatorów od ponad wieku. W niniejszym opracowaniu skupiłem się na niszczących skutkach, jakie pandemia wywarła na system opieki medycznej w Stanach Zjednoczonych, ale także w dużej części świata zachodniego. W poprzednich artykułach omawiałem powolną erozję tradycyjnej opieki medycznej w Stanach Zjednoczonych oraz to, jak system ten stawał się coraz bardziej zbiurokratyzowany i zbiurokratyzowany. Proces ten szybko przyspieszał, ale pojawienie się tej, moim zdaniem, wytworzonej „pandemii” zmieniło nasz system opieki zdrowotnej w ciągu jednej nocy. Jak widać, w systemie tym doszło do bezprecedensowej serii wydarzeń. Na przykład administratorzy szpitali przyjęli pozycję dyktatorów medycznych, nakazując lekarzom przestrzeganie protokołów opracowanych nie przez osoby mające duże doświadczenie w leczeniu tego wirusa, ale raczej przez biurokrację medyczną, która nigdy nie leczyła ani jednego pacjenta z COVID-19. Na przykład nakaz stosowania respiratorów u pacjentów z wirusem Covid-19 na oddziałach intensywnej terapii został narzucony we wszystkich systemach medycznych, a lekarze sprzeciwiający się temu wymogowi zostali szybko usunięci ze stanowisk opiekunów, pomimo przedstawienia przez nich znacznie ulepszonych metod leczenia. Co więcej, lekarzom kazano stosować lek remdesivir, mimo jego udowodnionej toksyczności, braku skuteczności i wysokiego wskaźnika powikłań. Kazano im stosować leki upośledzające oddychanie i zakładali maski każdemu pacjentowi, mimo że miał on problemy z oddychaniem. W każdym przypadku ci, którzy odmawiali znęcania się nad pacjentami, byli usuwani ze szpitala, a nawet groziła im utrata licencji – lub jeszcze gorzej. Po raz pierwszy we współczesnej historii medycyny wczesne leczenie zakażonych pacjentów było ignorowane w całym kraju. Badania wykazały, że wczesne leczenie, rozpoczęte przez niezależnych lekarzy, uratowało 80% większej liczby zakażonych osób. Wczesne leczenie mogło uratować życie ponad 640 000 osób w czasie trwania „pandemii”. Pomimo udowodnienia skuteczności wczesnego leczenia, siły kontrolujące opiekę medyczną kontynuowały swą destrukcyjną politykę. Rodzinom nie pozwolono zobaczyć swoich bliskich, zmuszając tych bardzo chorych ludzi w szpitalach do samotnego stawiania czoła śmierci. Na domiar złego pogrzeby ograniczały się do kilku pogrążonych w żałobie członków rodziny, którym nie pozwalano nawet siedzieć razem. W tym samym czasie duże sklepy, takie jak Walmart czy Cosco, mogły działać z minimalnymi ograniczeniami. Pacjentom domów opieki również nie zezwalano na odwiedziny rodziny, przez co byli zmuszeni umierać w samotności. W tym samym czasie w wielu stanach, z których najbardziej znany jest stan Nowy Jork, zakażone osoby starsze celowo przenoszono ze szpitali do domów opieki, co spowodowało bardzo wysoką śmiertelność pensjonariuszy tych domów. Na początku „pandemii” ponad 50% wszystkich zgonów miało miejsce w domach opieki. Przez cały czas trwania „pandemii” byliśmy karmieni niekończącą się serią kłamstw, wypaczeń i dezinformacji przez media, urzędników zdrowia publicznego, biurokrację medyczną (CDC, FDA i WHO) oraz stowarzyszenia medyczne. Lekarze, naukowcy i eksperci w dziedzinie leczenia zakażeń, którzy utworzyli stowarzyszenia mające na celu opracowanie skuteczniejszych i bezpieczniejszych metod leczenia, byli regularnie demonizowani, nękani, zawstydzani, poniżani i doświadczali utraty licencji, przywilejów szpitalnych, a w co najmniej jednym przypadku zarządzono badania psychiatryczne. Anthony Fauci uzyskał podczas tego wydarzenia zasadniczo absolutną kontrolę nad wszystkimi formami opieki medycznej, w tym nalegał, aby leki, z których czerpał zyski, były stosowane przez wszystkich lekarzy prowadzących leczenie. Nakazał stosowanie masek, mimo że początkowo śmiał się z ich używania do filtrowania wirusa. Gubernatorzy, burmistrzowie i wiele firm wykonywało jego polecenia bez pytania. Już wcześniej wykazano, że drakońskie środki, takie jak obowiązek noszenia masek, lockdowny, testowanie niezakażonych przy użyciu niedokładnego testu PCR, dystans społeczny i śledzenie kontaktów, były mało przydatne lub wręcz bezużyteczne podczas poprzednich pandemii, jednak wszelkie próby odrzucenia tych metod spełzły na niczym. Niektóre stany zignorowały te drakońskie zarządzenia i odnotowały taką samą lub mniejszą liczbę zachorowań i zgonów niż stany o najbardziej rygorystycznych środkach. Również w tym przypadku żadna liczba dowodów nie miała wpływu na zaprzestanie stosowania tych społecznie destrukcyjnych środków. Nawet wtedy, gdy całe kraje, takie jak Szwecja, które unikały wszystkich tych środków, wykazywały takie same wskaźniki zakażeń i hospitalizacji jak kraje stosujące najsurowsze, bardzo drakońskie środki, instytucje kontrolujące nie zmieniły polityki.

Eksperci zajmujący się psychologią wydarzeń destrukcyjnych, takich jak załamania gospodarcze, wielkie katastrofy i poprzednie pandemie, wykazali, że drakońskie środki pociągają za sobą ogromne koszty w postaci „śmierci z rozpaczy” i dramatycznego wzrostu poważnych zaburzeń psychicznych. Wpływ tych pandemii na neurorozwój dzieci jest katastrofalny i w dużym stopniu nieodwracalny. Z czasem w wyniku tych szkód mogą umrzeć dziesiątki tysięcy osób. Nawet gdy te prognozy zaczęły się pojawiać, kontrolerzy tej „pandemii” szli naprzód pełną parą. Urzędnicy kontrolujący to wydarzenie zignorowali drastyczny wzrost liczby samobójstw, wzrost otyłości, wzrost używania narkotyków i alkoholu, pogorszenie się wielu wskaźników zdrowotnych oraz przerażający wzrost liczby zaburzeń psychicznych, zwłaszcza depresji i lęków. W końcu dowiedzieliśmy się, że wiele zgonów było wynikiem zaniedbań medycznych. Osoby z przewlekłymi schorzeniami, cukrzycą, rakiem, chorobami układu krążenia i chorobami neurologicznymi nie były już odpowiednio monitorowane w swoich klinikach i gabinetach lekarskich. Operacje, które nie były przeprowadzane w nagłych przypadkach, były wstrzymywane. Wielu z tych pacjentów wolało umrzeć w domu, niż ryzykować wizytę w szpitalu, a wielu uważało szpitale za „domy śmierci”. Rejestry zgonów wykazały, że nastąpił wzrost liczby zgonów wśród osób w wieku 75 lat i starszych, głównie z powodu zakażeń wirusem Covid-19, ale wśród osób w wieku od 65 do 74 lat liczba zgonów wzrastała na długo przed wybuchem pandemii. W przedziale wiekowym od 18 do 65 lat odnotowano szokujący wzrost liczby zgonów z powodu chorób innych niż wirus Covid-19. Część z tych zgonów tłumaczy się drastycznym wzrostem liczby zgonów związanych z narkotykami – około 20 000 więcej niż w roku 2019. Znacznie wzrosła również liczba zgonów związanych z alkoholem, a liczba zabójstw w grupie wiekowej od 18 do 65 lat wzrosła o prawie 30%.

Szef firmy ubezpieczeniowej OneAmerica stwierdził, że z jego danych wynika, iż wskaźnik zgonów osób w wieku 18-64 lat wzrósł o 40% w stosunku do okresu sprzed pandemii. Scott Davidson, dyrektor generalny firmy, stwierdził, że jest to najwyższy wskaźnik zgonów w historii rejestrów ubezpieczeniowych, w których co roku gromadzone są obszerne dane o wskaźnikach zgonów. Davidson zauważył również, że tak wysoki wzrost liczby zgonów nie był nigdy wcześniej obserwowany w historii gromadzenia danych o zgonach. Poprzednie katastrofy o ogromnych rozmiarach spowodowały wzrost liczby zgonów o nie więcej niż 10 procent, a 40% to wartość niespotykana. Dr Lindsay Weaver, naczelny lekarz stanu Indiana, stwierdził, że liczba hospitalizacji w stanie Indiana jest wyższa niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich pięciu lat. Jest to niezwykle ważne, ponieważ szczepionki miały znacznie ograniczyć liczbę zgonów, a stało się wręcz przeciwnie. Szpitale są zalewane powikłaniami poszczepiennymi i ludźmi w stanie krytycznym z powodu zaniedbań medycznych spowodowanych blokadami i innymi działaniami pandemicznymi. Dramatyczna liczba tych ludzi umiera, a gwałtowny wzrost nastąpił po wprowadzeniu szczepionek.

Kłamstwa płynące od tych, którzy mianowali się dyktatorami medycyny, nie mają końca. Najpierw wmawiano nam, że lockdown będzie trwał tylko dwa tygodnie, a trwał ponad rok. Następnie powiedziano nam, że maski są nieskuteczne i nie trzeba ich nosić. Szybko się z tego wycofano. Następnie powiedziano nam, że maski z tkaniny są bardzo skuteczne, a teraz już nie i każdy powinien nosić maskę N95, a wcześniej podwójną maskę. Powiedziano nam, że istnieje poważny niedobór respiratorów, po czym odkryliśmy, że leżą one nieużywane w magazynach i na miejskich wysypiskach, lub w zapakowane w skrzyniach. Poinformowano nas, że szpitale są wypełnione głównie nieszczepionymi, a później okazało się, że na całym świecie jest dokładnie odwrotnie. Mówiono nam, że szczepionka jest w 95% skuteczna, ale okazało się, że w rzeczywistości szczepionki powodują stopniowe osłabienie wrodzonej odporności. Po wprowadzeniu szczepionek do obrotu wmawiano kobietom, że są one bezpieczne we wszystkich stanach ciąży, a tymczasem okazało się, że podczas „testów bezpieczeństwa” przed wprowadzeniem szczepionek do obrotu nie przeprowadzono żadnych badań nad ich bezpieczeństwem w czasie ciąży. Wmawiano nam, że staranne testy na ochotnikach przed zatwierdzeniem szczepionek do użytku publicznego przez EUA wykazały ekstremalne bezpieczeństwo szczepionek, ale dowiedzieliśmy się, że nie śledzono losów tych nieszczęsnych uczestników, nie zapłacono za powikłania medyczne spowodowane przez szczepionki, a media to wszystko zatuszowały.

Dowiedzieliśmy się również, że FDA poinformowała producentów szczepionek, że dalsze testy na zwierzętach nie są konieczne (królikami doświadczalnymi byliby zwykli ludzie). Co niewiarygodne, powiedziano nam, że nowe szczepionki mRNA firmy Pfizer zostały zatwierdzone przez FDA, co było sprytnym oszustwem, ponieważ zatwierdzona została inna szczepionka (Comirnaty), a nie ta, której użyto – szczepionka BioNTech. Zatwierdzona szczepionka Comirnaty nie była dostępna w Stanach Zjednoczonych. Krajowe media poinformowały opinię publiczną, że szczepionka firmy Pfizer została zatwierdzona i nie jest już klasyfikowana jako eksperymentalna, co jest jawnym kłamstwem. Te śmiertelne kłamstwa są nadal rozpowszechniane. Nadszedł czas, aby położyć kres temu szaleństwu i postawić tych ludzi przed sądem.

Źródło:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9062939/pdf/SNI-13-167.pdf

BionTech szczerze o szczepionkachRaport Roczny za rok obrotowy 2021 złożony przez BionTech przed Komisją Papierów Wartościowych i Giełd USA obnaża kłamstwa polskich i światowych…

Szef francuskiej Rady Naukowej ds. Covid-19: strategia „zero covid” jest całkowitą porażką, trzeba o tym głośno mówić!Francuski Horban całkowicie zmienia narrację: „to nie jest właściwa szczepionka, nie zapobiega ani infekcji, ani zarażeniu”.

Lekarz promujący szczepienia w brytyjskiej telewizji zmienia zdanieDr Aseem Malhotra apeluje o wstrzymanie globalnej akcji szczepień i niezależną analizę danych z badań klinicznych

===============================

mail:

Lawyers present evidence to Grand Jury that pandemic is used for world dictatorship

‘The best of’… czyli osiem absurdalnych wymówek covidowych

‘The best of’… czyli osiem absurdalnych wymówek covidowych

AlterCabrio https://ekspedyt.org/2022/11/26/the-best-of-czyli-osiem-absurdalnych-wymowek-covidowych/

Skuteczność szczepionek mogłaby być bardziej wiarygodna, gdyby branża po prostu przyznała, że ​​ich „produkty” powodują więcej szkody niż pożytku. Po prostu trzeba je wycofać, tak jak FDA wycofałaby jakieś mięso lub mleko skażone E-coli lub salmonellą.

−∗−

Tłumaczenie tekstu ze stron serwisu News Target na temat ośmiu najbardziej absurdalnych wytłumaczeń zgonów wywołanych, jak się wydaje, szczepieniem przeciw covid. /AlterCabrio – ekspedyt.org/

____________***____________

 Osiem najbardziej OBURZAJĄCYCH WYMÓWEK dotyczących zgonów spowodowanych szczepionką przeciw Covid w 2022r

Skuteczność szczepionek mogłaby być bardziej wiarygodna, gdyby branża po prostu przyznała, że ​​ich „produkty” powodują więcej szkody niż pożytku. Po prostu trzeba je wycofać, tak jak FDA wycofałaby jakieś mięso lub mleko skażone E-coli lub salmonellą. Żadne osoby ani organizacje nie są doskonałe, a już zwłaszcza kompleks przemysłu szczepionkowego (VIC), w którym obecnie firmy Pfizer i Moderna wiodą prym w dziedzinie terapii genowej i „technologii” wstrzykiwania mutacji DNA, znanej również jako mRNA. Po tsunami powikłań i zgonów spowodowanych szczepionkami przeciw tzw. grypie Fauci’ego, producenci zostali zmuszeni do przyznania się do „zdarzeń niepożądanych” i „skutków ubocznych”, które dotknęły kilkaset milionów ludzi, w tym przewlekłe stany zapalne, zapalenia mięśnia sercowego, zapalenia osierdzia, reakcje alergiczne, poronienia i oczywiście nowotwory.

Zaszczepione rzesze umierają masowo, podczas gdy kompleks przemysłowy fake-newsów (FNIC) obwinia osoby całkowicie niezaszczepione za „zapełnianie łóżek szpitalnych” – totalny mit, który został obalony przez naukę i statystyki. Szczepionki zabiły już łącznie więcej ludzi niż opioidy, przemoc z użyciem broni palnej i wraki jeżdżące po drogach razem wzięte. Iniekcje mRNA są najniebezpieczniejszymi „szczepionkami”, jakie kiedykolwiek stworzono, i tak naprawdę w ogóle nie kwalifikują się jako szczepionki. I może to jest problem.

Tak więc teraz FNIC [kompleks przemysłowy fake-newsów] współpracuje z VIC [kompleks przemysłu szczepionkowego], aby szerzyć propagandowe wymówki na prawo i lewo we wszystkich serwisach informacyjnych, w tym w telewizji, gazetach, na stronach internetowych i w mediach społecznościowych. To wygląda jak jakaś czarna komedia, wymówki, których używają, by ukrywać wywołane szczepionkami zawały serca, udary, nowotwory i SADS.

Osiem najbardziej absurdalnych wymówek na zgony spowodowane szczepieniami przeciw Covid w 2022r

#1. Gwizdek sędziego: Nagle, wkrótce po rozpoczęciu kampanii pandemicznych szczepień, zdrowi sportowcy doznają zatrzymania akcji serca, ilekroć tylko sędzia użyje gwizdka.

#2. „Drobne cząstki w powietrzu mogą wywołać nagły atak serca” (winne są „zmiany klimatu” i zanieczyszczenie w Singapurze).

#3. Zimne prysznice podobno zabijają wojskowych i zdrowych sportowców, wywołując wstrząs i śmierć przez zaskoczenie.

#4. Gry wideo nagle powodują śmierć zdrowych, zaszczepionych przeciw covid nastolatków.

#5. „Long covid” – czyli długoterminowe zdarzenia niepożądane wywołane iniekcją mRNA.

#6. „Sudden Arrhythmic Death Syndrome” [zespół nagłej śmierci sercowej u dorosłych] – nie da się tego wymyślić, tylko Cleveland Clinic to potrafi.

#7. Skrzepy krwi z wirusa Wuhan (naprawdę dziwne gumowate skrzepy spowodowane zastrzykami z białka kolczastego).

#8. Nowotwór, który był „nieleczony” podczas pandemii – tak naprawdę jest to rak spowodowany zastrzykami terapii genowej, które wyłączają wrodzoną zdolność organizmu do walki z rakiem.

Według CDC i Fake News Industrial Complex, jeśli chcesz przeżyć pandemię, nie możesz wykonywać żadnej z poniższych czynności

Aby przetrwać stworzoną przez człowieka pandemię Fauci’ego, będziesz musiał przestrzegać wszystkich bezużytecznych nakazów podyktowanych przez fałszywych „ekspertów” i dyktaturę rządowej agencji regulacyjnej. Obejmują one wiele działań, które nigdy wcześniej nie były niebezpieczne, a więc przygotuj umysł na szok, swoją odporność na szwank, zdrowie psychiczne i zdrowy rozsądek na rozmontowanie przez konglomerat absurdalnych, niewiarygodnych dezinformacji pochodzących wprost z samych szczytów.

  • Nigdy więcej nie uprawiaj żadnego sportu ani nie bierz udziału w żadnych wydarzeniach sportowych, w których sędziowie lub arbitrzy gwiżdżą podczas gry lub meczu. Te nagłe wybuchy hałasu powodują obecnie spontaniczne zatrzymanie akcji serca u całkowicie zdrowych ludzi (którzy właśnie otrzymali szczepionkę przeciw grypie Fauci’ego lub dwie lub trzy dawki).
  • Nigdy więcej nie wychodź na zewnątrz, gdziekolwiek, nawet samemu, ponieważ w atmosferze znajdują się małe cząsteczki, które mogą spowodować nagłe zatrzymanie pracy serca lub nagłe wyłączenie całego układu odpornościowego.
  • Niezależnie od tego, czy jesteś wyśmienicie zdrowym sportowcem, wojskowym czy pilotem linii lotniczych, nigdy więcej nie bierz zimnego prysznica. Przed pandemią było to całkowicie bezpieczne, ale teraz (odkąd pojawiły się zastrzyki) jest bardzo niebezpieczne i może spowodować natychmiastowy zgon na zawał mięśnia sercowego nawet u najzdrowszej osoby.
  • Chociaż dzieci i nastolatki (oraz wielu młodych dorosłych) nazywanych „gamerami” [graczami] od kilkudziesięciu lat z lubością grają w brutalne gry wideo (i oglądają hollywoodzkie filmy, co jest jeszcze gorsze) i nikt nie umierał na zawał serca lub udar, a teraz, odkąd zaczęła się plandemia, te gry wideo mogą powodować natychmiastową śmierć z powodu zatorowości płucnej. Nie tego wymyślić. Unikaj ich za wszelką cenę.
  • Long Covid oznacza, że ​​wszelkie nowe problemy zdrowotne, które pojawiają się (krótko po zakrzepowych zastrzykach) są teraz po prostu objawami Covid, które nigdy nie ustępują i nękają cię przez całe życie.
  • Przypadki raka pojawiają się teraz na całym świecie w zastraszającym tempie, a winny jest podobno COVID, ponieważ nikt nie został „sprawdzony” pod kątem raka w ciągu ostatnich dwóch lat.

Źródła tego artykułu to:

Pandemic.news

ScienceAlert.com

My.ClevelandClinic.org

NaturalNews.com

DeccanChronicle.com

__________________________

8 Most OUTRAGEOUS EXCUSES for Covid vaccine deaths in 2022, S.D. Wells, 11/22/2022

−∗−

Powiązane tematycznie:

SADS – o tym się mówi
Osoby w pełni zaszczepione, które utrzymują aktywny i zdrowy tryb życia, niespodziewanie umierają. Według Royal Australian College of General Practitioners ta nowa kategoria śmierci nosi nazwę „Syndromu nagłej śmierci dorosłych” […]

_______________

Atak serca ze strachu przed… atakiem serca. Nowa przyczyna zgonów
Podsycanie strachu i dezinformacja rozpowszechniana przez ludzi bez przeszkolenia naukowego w celu terroryzowania ludzi, aby pozostawali niezaszczepieni, nie tylko powoduje, że ludzie pozostają podatni na epidemie wirusowe, ale może również […]

W co nam każą, w to wierzymy. [O ruskich rakietach i Hitlerze].

W co nam każą, w to wierzymy

Stanisław Michalkiewicz „Najwyższy Czas!”  •  26 listopada 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5289

Dziennikarze, zwłaszcza z niezależnych mediów nierządnych, zachodzili w głowę, dlaczegóż to rząd nie powiadomił obywateli o tragedii w Przewodowie od razu, tylko dopiero po kilku godzinach, a i to w taki sposób, że nie wiadomo, co się właściwie stało. Tymczasem wyjaśnienie wydaje się proste; rząd nie wiedział, co właściwie miałby powiedzieć i dlatego najpierw skonsultował się z prezydentem Bidenem – na jaką wersję on się zdecyduje. Wtedy i my będziemy wiedzieli, co myślimy i wtedy nasze przemyślenia podamy do wierzenia narodowi.

Piszę to bez ironii, bo o ile pierwotnie poczciwie myślałem, że mieliśmy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem, to reakcja strony ukraińskiej skłoniła mnie do podejrzeń, że wcale nie musiał to być przypadek. Strona ukraińska najpierw zadeklarowała, że nie będzie utrudniała śledztwa, które w tej sprawie prowadzi Polska, ale potem coś musiało się stać, bo nagle tamtejsi dygnitarze zaczęli żądać „dowodów”, że rakieta wystrzelona została z Ukrainy. Od kogo tych dowodów żądali i jakich – trudno zgadnąć, skoro strona amerykańska już następnego ranka podała informację, że jeden z samolotów NATO śledził lot tej rakiety, a niedawno okazało się, że wykrył ją także polski radar.

Potem było jeszcze gorzej; prezydent Zełeński oświadczył, że „jest pewien” iż rakieta nie została wystrzelona z Ukrainy, bo zapewnił go o tym dowódca tamtejszej armii, z którym on „jest na wojnie”. I to miał być ten koronny dowód. Ta bezczelność ukraińskiego prezydenta musiała dotknąć do żywego prezydenta Bidena tym bardziej, że i USA i NATO od początku obdarowały Ukrainę przywilejem pierwotnej niewinności, obarczając odpowiedzialnością za wszystko Putina. Toteż prezydent Biden ofuknął prezydenta Zełeńskiego, któremu zaraz zmiękła rura i oświadczył, że już „nie jest pewny” skąd właściwie ta cała rakieta pochodziła. Nie od rzeczy będzie tedy wspomnieć, że marzeniem prezydenta Zełeńskiego było, by wojna rozlała się poza granice Ukrainy, przede wszystkim na terytorium Polski, by i ona też została wkręcona w maszynkę do mięsa.

W momencie, gdy wiele wskazuje na to, iż amerykański sekretarz obrony dogadał się z rosyjskim ministrem obrony Szojgu co do linii demarkacyjnej na Dnieprze, gdy prezydent Zełeński był nakłaniany do „elastyczności” w podejściu do rokowań z Rosją i wreszcie – gdy w dniach ostatnich rozpoczęły się w Ankarze tajne rozmowy amerykańsko-rosyjskie, o których nie wiemy nic poza tym, że „na pewno” nie dotyczą Ukrainy. W tej sytuacji wpuszczenie szczura, na którego – kto wie? – może NATO da się nabrać i wystosuje wobec Rosji jakąś ripostę, nie było wykalkulowane przez stronę ukraińską, którą rysująca się perspektywa „zamrożenia konfliktu” musi autentycznie przerażać?

Jak tam było, tak tam było; prawdy prawdopodobnie już nigdy się nie dowiemy tym bardziej, że nasz rząd nigdy by się nie odważył posądzić Ukrainę o coś podobnego, nawet gdyby dysponował twardymi dowodami, bo musiałby wtedy zrewidować swoją idiotyczną linię wiązania przyszłości Polski z przyszłością Ukrainy – bo wtedy czarno na białym okazałoby się, że interesy państwowe ukraińskie są całkiem inne, niż polskie. Poza tym ostatnie słowo – jak wykazał incydent w Przewodowie – należy do Amerykanów; co oni ustalą, w to my musimy wierzyć i szlus.

Możemy się o tym przekonać na przykładzie słynnych obchodów urodzin Adolfa Hitlera w głębokich lasach pod Wodzisławiem Śląskim. Ponieważ rzecz miała miejsce co najmniej 5 lat temu, przypomnę o co chodziło, trzymając się asekuracyjnie wersji oficjalnej. Oto przez głębokie lasy pod Wodzisławiem Śląskim wędrowała przypadkowo ekipa TVN z kamerą i wszystkimi innymi akcesoriami, kiedy z czeluści lasu dobiegły ją odgłosy, które nieomylnie rozpoznała, jako obchody urodzin Adolfa Hitlera. Kierując się tedy wspomnianymi odgłosami ekipa TVN trafiła w końcu na polanę, gdzie urodziny rzeczywiście się odbywały. Spokojnie sfilmowała przebieg całej uroczystości, poczem zapakowała manatki, wróciła do samochodu, a samochodem – do Warszawy. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że tak rewelacyjny materiał zostanie puszczony natychmiast na całą Polskę i świat – żeby wszyscy zobaczyli, jak to hitlerowcy panoszą się w Polsce, a w każdym razie – w głębokich lasach pod Wodzisławiem Śląskim. Ale co by komu z tego przyszło, gdyby ten materiał został puszczony w TVN akurat wtedy? Nic nikomu by z tego nie przyszło tym bardziej, że już po paru dniach wszyscy by o nim zapomnieli.

Toteż wspomniany materiał został puszczony dopiero po 9 miesiącach, kiedy w Izbie Reprezentantów Kongresu USA miała być przez aklamację, a więc – bez żadnej dyskusji, ani głosowania – przyjęta ustawa numer 447, na podstawie której Stany Zjednoczone przyjęły na siebie obowiązek dopilnowania, by Polska zadośćuczyniła żydowskim roszczeniom odnoszącym się do tzw. „własności bezdziedzicznej”. Nawiasem mówiąc, całkiem niedawno sekretarz stanu Antoni Blinken przypomniał, że Polska ma w tej sprawie „najwięcej do zrobienia”. Na razie jednak trzeba jakoś zakończyć awanturę na Ukrainie, a wtedy pewnie do sprawy wrócimy.

To skoordynowanie momentu emisji reportażu o urodzinach Hitlera z terminem przyjęcia w Izbie Reprezentantów Kongresu wspomnianej ustawy, a także inne okoliczności, nasunęły podejrzenia, że mogła to być tzw. „ustawka”, to znaczy – że ekipa TVN po prostu zamówiła zainscenizowanie obchodów urodzin Hitlera, na których zupełnie przypadkowo się pojawi i je sfilmuje. Zgłosił się nawet jegomość, który zeznał, jakoby otrzymał od TVN 20 tysięcy złotych na zorganizowanie całego przedsięwzięcia, no i zorganizował je, jak tam potrafił. Prokuratura oczywiście wszczęła tak zwane „energiczne śledztwo”, ale w tym momencie na scenie pojawiła się ambasadoressa USA w Warszawie, pani Żorżeta Mosbacher, która przestrzegała, że jeśli ktoś ośmieli się podnieść świętokradczą rękę przeciwko TVN, to ręka ta zostanie mu przez władzę ludową odrąbana. Po tej deklaracji pani Żorżety informacje o energicznym śledztwie ucichły, jakby ręką odjął, a TVN wystąpiła przeciwko panu red. Karnowskiemu, który szczególnie przywiązał się do wersji o „ustawce” – żeby odszczekał i zapłacił. I po latach niezawisły sąd właśnie zadośćuczynił żądaniu TVN stwierdzając, że żadnej ustawki nie było. Najwyraźniej był tylko pełnym spontan i odlot, niczym w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy pana „Jurka” Owsiaka. Skoro jednak niedawno niezależna prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie tajnych więzień CIA w Starych Kiejkutach, to nieomylny to znak, że polsko-amerykański sojusz się coraz bardziej zacieśnia.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

«Zmarli Nagle»: Skutki uboczne i nagłe zgony, czyli FILM bojkotowany przez System. Siedemnaście razy więcej nagłych zgonów wśród sportowców.

«Zmarli Nagle»: Skutki uboczne i nagłe zgony, czyli FILM bojkotowany przez System. Mane, tekel, fares.

Siedemnaście razy więcej nagłych zgonów wśród sportowców od czasu zaoferowania społeczeństwu “szczepionki COVID-19” .

Date: 23 novembre 2022 Author: Uczta Baltazara https://babylonianempire.wordpress.com/2022/11/23/zmarli-nagle-skutki-uboczne-i-nagle-zgony-czyli-film-bojkotowany-przez-system/

“Dlaczego nigdy im nie wierzymy? – Od wieków globalna elita rozgłasza swoje zamiary wyludnienia świata… do tego stopnia, że wyryła je w kamieniu. Jednak… wydaje się jednak, że nie jesteśmy w stanie im uwierzyć”. W ten sposób, Stew Peters Network przedstawia “Died Suddenly” – film dokumentalny zrealizowany przez wielokrotnie nagradzanych filmowców Matthew Skow i Nicholasa Stumphauzera, opowiadający o skutkach ubocznych tzw. szczepionek anty-Covid. Realizacja tegoż dokumentu była możliwa dzięki firmie Goldco.

«Died Suddenly» ma na celu zbadanie, co tak naprawdę stoi za gwałtownym wzrostem liczby zgonów i nagłych zachorowań odnotowanych po podaniu “szczepionki” anty-Covid. Film pokazuje, co działo się po rozpoczęciu kampanii szczepień w szczytowym momencie pandemii.

Dokument zwraca uwagę widzów na oszałamiającą liczbę nagłych zgonów w USA, przytaczając także wyjaśnienia lekarzy, naukowców i balsamistów.

“Na całym świecie umierają zdrowi dorośli. W ciągu ostatnich 18 miesięcy termin “zgony” lub “nagłe schorzenia” trafił na szczyt “najczęściej wyszukiwanych” haseł w Google” – tak brzmi wstęp przedstawiony przez jednego z ekspertów na początku filmu.

W okresie od stycznia 2021 do kwietnia 2022 roku, serwis GoodSciencing.com odnotował miesięcznie średnio 42 sportowców (od młodych amatorów po zawodowców), którzy “zmarli nagle”, głównie z powodu problemów z sercem. Liczby te zostały porównane z badaniami opublikowanymi w roku 2006 przez Oddział Kardiologii Dziecięcej Szpitala Uniwersyteckiego w Lozannie w Szwajcarii, w których stwierdzono jedynie 2,35 takich zgonów miesięcznie na całym świecie w latach 1966-2004. Proste obliczenie ujawnia znaczną różnicę w liczbie nagłych zgonów w dwóch okresach referencyjnych.

Wzrost nagłych zgonów wśród sportowców od czasu zaoferowania społeczeństwu “szczepionki COVID-19” wynosi 1700%.

FILM «Zmarli Nagle» jest do obejrzenia pod linkiem: [linki w oryginale; u mnie nie wchodzą MD]

link do filmu z polskim lektorem https://rumble.com/v1wld30-died-suddenly-lektor-pl.html 

Tu podobno też jeszcze jest: https://www.cda.pl/video/125251806b

===============================================

https://rumble.com/v1wffys-died-suddenly-world-premiere-21112022-sottotitoli-italiano.html

Eutanazja to nie miłosierdzie, to morderstwo. Postępy w Polsce. Śmiszek…

Eutanazja to nie miłosierdzie, to morderstwo.

Jerzy Kwaśniewski Ordo Iuris <kontakt@ordoiuris.pl > 26 listopad 2022

Na początku października Europejski Trybunał Praw Człowieka odrzucił skargę Belga, którego matka została poddana eutanazji z powodu depresji. O zabiciu matki przez lekarzy mężczyznę powiadomiono… dzień po jej śmierci. Nie mógł się z nią nawet pożegnać…

Nie możemy pozwolić, by ten wyrok wykorzystali promotorzy eutanazji w Polsce, którzy od roku coraz intensywniej przekonują Polaków o „normalności” zabijania w imię „miłosierdzia”. Mamy się czego obawiać, bo dotąd żaden kraj nie powstrzymał eutanatycznego lobby.

W 20 lat liczba dokonywanych w Belgii eutanazji wzrosła niemal tysiąckrotnie. W Holandii liczba eutanazji pomiędzy rokiem 2003 a 2020 wzrosła z 1815 do 6938 przypadków. Eutanazji poddawane są głównie starsze osoby, ale rośnie skala zabijania ludzi w sile wieku, cierpiących na depresję lub samotność, a nawet dzieci. Flandria – największy region Belgii – podał, że w latach 2016/2017 aż 10% śmierci noworodkowych spowodowanych było decyzją o ich eutanazji. Mówiąc dosłownie – dzieciobójstwem narodzonych chłopców i dziewcząt.

W Belgii i Holandii społeczne kampanie promujące zabijanie starszych i słabszych zakończono sukcesem już dawno temu. Angażowano do tego teatr, kino, przywódców duchowych, celebrytów i polityków. Teraz wspierający eutanazję wyrok Trybunału Praw Człowieka jest zaproszeniem do radykalnego obniżenia standardu ochrony życia ludzkiego w całej Europie. Także w Polsce, gdzie obserwujemy aktywne działania zmierzające do legalizacji eutanazji.

Wiceszef sejmowego klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek mówił, że eutanazja jest „podstawowym prawem człowieka”. W poznańskim „Tetrze Nowym” wystawiono promującą eutanazję sztukę „Prawo wyboru”. Promotorzy cywilizacji śmierci z zadowoleniem opowiadali o „kapsule śmierci” – małej komorze gazowej wystawionej w holu teatru. Na łamach „Gazety Wyborczej” ubolewano nad losem osób, które muszą wyjechać z Polski, by poddać się eutanazji. Przy okazji 1 listopada portal „Interia” opublikował felieton, w którym brak legalnej eutanazji nazwano „okrucieństwem”.

Mierząc się z fałszywą narracją zwolenników eutanazji, eksperci Ordo Iuris przygotowali raport, w którym szczegółowo omówiliśmy, czym w rzeczywistości jest eutanazja i jak doszło do jej legalizacji. Analizujemy prawodawstwo krajów takich jak Holandia i Belgia, gdzie w majestacie prawa lekarze na życzenie rodziców mogą eutanatycznie zabijać noworodki. Wystarczy tylko, że uznają, iż przewidywana jakość ich życia jest… „zbyt niska”.

W raporcie opisujemy przykład Szwajcarii, która jest celem „turystyki śmierci” obywateli innych państw. Fundacja Dignitas, która od lat zarabia na prowadzeniu eutanazyjnego biznesu, w taki stopniu rozwinęła swoją „działalność”, że udostępniała swoim klientom środki do wykonania samobójstwa nawet w hotelach i na parkingach. Pacjenci zażywali śmiertelne dawki leków w samochodach. Prochy tych, którzy często płacili ogromne pieniądze za zapewnienie „godnej” śmierci i pogrzebu, wyrzucano do jeziora.

Liczymy, że szeroka promocja naszej publikacji uświadomi Polakom, co tak naprawdę oznaczałaby legalizacja zabójstw eutanatycznych w naszym kraju.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Aby z przestrogą i prawdą o eutanazji dotrzeć do mediów, opublikowaliśmy już krótsze i przystępne teksty, w których wyjaśniamy, czym różni się opieka paliatywna od uporczywej terapii. Propagatorzy eutanazji celowo manipulują tymi pojęciami, aby wykształcić u odbiorców mylne wrażenie, że decyzja o skróceniu życia jest jedynym sposobem na ucieczkę przed cierpieniem oraz że współczesna medycyna paliatywna nie oferuje żadnych rozwiązań pozwalających na skuteczne łagodzenie bólu i innych dolegliwości towarzyszących nieuleczalnym chorobom. Tymczasem to właśnie opieka paliatywna i hospicyjna daje pacjentom szanse na prawdziwie godną śmierć – bez bólu, bez głodu i pragnienia oraz w otoczeniu najbliższych.

Aby ukazać ogromny potencjał w rozwoju opieki paliatywnej w Polsce, a także trudności z jakimi mierzą się placówki oferujące tę formę wsparcia, pracujemy nad publikacją, która w sposób wyczerpujący omówi najistotniejsze zagadnienia dotyczące opieki paliatywnej.

Jednocześnie wiemy, że dyskusja o godnym umieraniu to szereg poważnych dylematów bioetycznych, z którymi będziemy mieć coraz częściej do czynienia. Konieczne jest więckształcenie młodych prawników czy medyków, którzy będą gotowi do podjęcia debaty na ten temat. Dlatego w ramach Akademii Ordo Iuris zorganizowaliśmy na Uniwersytecie Opolskim szkolenie poświęcone eutanazji. Podczas wydarzenia, w którym uczestniczyło kilkudziesięciu studentów, nasi eksperci wraz z wybitnymi specjalistami z zakresu prawa i prawa kanonicznego omawiali prawne i moralne aspekty eutanazji. Wskazywaliśmy między innymi, że przyzwolenie na eutanazję w sposób nieunikniony prowadzi do wzrostu zabójstw eutanatycznych motywowanych już nie chorobami w stanach terminalnych, ale np. depresją, którą można i należy leczyć.

O zagrożeniach związanych z legalizacją eutanazji mówiliśmy również podczas Akademii Ordo Iuris Extra. Nasi eksperci analizowali wówczas proeutanazyjny zwrot w holenderskim prawodawstwie oraz kampanię promującą zabójstwa eutanatyczne, z którą mierzy się obecnie włoskie społeczeństwo. Na przyszły rok zaplanowaliśmy też organizację konferencji poświęconej prawnym i medycznym aspektom eutanazji.

Bez konsekwentnego wsparcia Darczyńców i Przyjaciół Ordo Iuris, nasi eksperci nie mogliby prowadzić tak szerokiej działalności, broniąc Polski i Polaków przed tragicznymi skutkami, jakie niesie za sobą realizacja postulatów zwolenników cywilizacji śmierci. Wierzę, że z Pana pomocą oprzemy się naciskom, aby zalegalizować eutanazję w naszym kraju.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Prawo do życia nie wyklucza… zabójstwa

Propagatorzy eutanazji próbują wmówić Polakom, że eutanazja to oznaka miłosierdzia i pomoc w godnym umieraniu pacjentom, których stan zdrowia wiąże się z fizycznym bólem i cierpieniem.

Prawda jest jednak zupełnie inna. Pokazuje to choćby sprawa 64-letniej Godelievy de Troyer z Belgii, od której rozpocząłem tę wiadomość. W jej przypadku przyczyną przeprowadzenia eutanazji była depresja, którą przecież można i należy leczyć!

Ponieważ Belgia jest jednym z nielicznych krajów na świecie, w których prawo dopuszcza eutanazję osób cierpiących na depresję, nawet jeśli są całkowicie zdrowe fizycznie, kobieta złożyła wniosek o podanie jej śmiertelnego zastrzyku w związku z „nieznośnym cierpieniem psychicznym”.

Zamiast zapewnić pacjentce niezbędną opiekę psychologiczną, lekarze pozytywnie zaopiniowali jej wniosek, uznając, że zmagająca się z depresją kobieta działa „świadomie i racjonalnie”. Przed śmiercią kobieta wpłaciła 2 500 euro darowizny na stowarzyszenie promujące eutanazję. Prezesem organizacji był lekarz, który po raz ostatni przebadał pacjentkę, uznając, że kobieta jest „gotowa” do eutanazji. Ostatecznie to on podał jej też śmiertelny zastrzyk z trucizną.

Syn pacjentki o śmierci własnej matki dowiedział się dopiero dzień później – gdy było już za późno nie tylko na jakiekolwiek pożegnanie, ale też na pojednanie. Kobieta w momencie śmierci była bowiem skonfliktowana z dziećmi, co powinno być przecież dodatkowym argumentem za tym, by dać im szansę na uratowanie relacji. Być może takie pojednanie mogłoby nawet doprowadzić do zmiany decyzji kobiety o samobójstwie.Takiej szansy jednak rodzina nie dostała, a syn zmarłej pacjentki do końca życia będzie się zapewne mierzył z bólem lub poczuciem winy za śmierć matki…

Dlatego mężczyzna złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez lekarzy, którzy dokonali eutanatycznego zabójstwa. Po ponad trzech latach śledztwa postępowanie zostało umorzone. Wtedy Belg złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, zarzucając pogwałcenie prawa jego matki do życia oraz jego prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, z uwagi na pozbawienie go możliwości pożegnania się z matką przed śmiercią.

Przystąpiliśmy do sprawy, przedkładając sędziom Trybunału opinię prawną w trybie przyjaciela sądu. Wskazaliśmy w niej, że eutanazja jest nie do pogodzenia z prawem każdego człowieka do życia – niezależnie od stanu zdrowia. Podkreśliliśmy jednocześnie, że decyzja o samobójstwie nie dotyczy tylko samobójcy, ale także jego rodziny, gdyż śmierć osoby bliskiej ma ogromny wpływ na członków rodziny pacjenta, którzy powinni mieć przynajmniej możliwość pożegnania się z bliską osobą. Przypomnieliśmy też, że art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka stanowi jednoznacznie, że „nikt nie może być umyślnie pozbawiony życia” (za wyjątkiem obrony koniecznej, zatrzymania osoby podejrzanej lub tłumienia nielegalnych zamieszek).

Z naszymi argumentami zgodziło się jednak tylko dwoje spośród siedmiorga orzekających sędziów. Sędzia Georgios Serghides wskazał, że „jakakolwiek forma eutanazji byłaby sprzeczna z fundamentalnym prawem do życia”. Z kolei sędzia María Elósegui wprost zacytowała naszą opinię, zwracając uwagę na destruktywny wpływ eutanazji na rodzinę uśmierconej pacjentki.

Te dwa zdania odrębne nie zmieniły jednak wyroku, który jest niestety radykalnym ciosem w ochronę życia w systemie prawa międzynarodowego.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Odkłamujemy manipulacje radykałów

Wyrok Trybunały Strasburskiego dodaje wiatru w żagle zwolennikom eutanazji, którzy usiłują za wszelką cenę skłonić społeczeństwa do zgody na jej pełną legalizację. W trosce o życie Polaków, którzy mogliby paść ofiarą eutanatycznych zabójstw, regularnie odkłamujemyich manipulacje, przedstawiając prawdę o eutanazji.

Ukazując Polakom, jakiej opieki mogą i powinni oczekiwać u schyłku życia, przygotowaliśmy już pierwsze opracowania na temat opieki paliatywnej, która jest często mylona z uporczywą terapią. Podkreślamy, że opieka paliatywna jest ukierunkowana na poprawę jakości życia, łagodzenie cierpień fizycznych i psychicznych osób chorujących na nieuleczalne choroby. Jej celem nie jest leczenie pacjenta za wszelką cenę (gdy jest to już niemożliwe), ale poszanowanie jego niezbywalnej godności poprzez zapewnienie mu warunków godnej śmierci.Pracujemy także nad pogłębioną publikacją, w której przyjrzymy się polskiemu systemowi opieki paliatywnej.

Opublikowaliśmy również komentarz, w którym precyzyjnie wskazaliśmy różnice pomiędzy zaprzestaniem uporczywej terapii a eutanazją. Podkreśliliśmy, że eutanatyczne zabójstwo to działanie polegające na przyczynieniu się do skrócenia życia pacjenta, którego sprawcy zgodnie z polskim prawem podlegają odpowiedzialności karnej. Z kolei przerywając uporczywą terapię, lekarz nie przyczynia się do śmierci pacjenta, która następuje naturalnie – w wyniku postępu nieuleczalnej choroby. Co więcej, łącząc zaprzestanie daremnego leczenia z podjęciem terapii paliatywnej, personel medyczny umożliwia realizację prawa pacjenta do umierania w spokoju i godności.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Przerażające skutki legalizacji eutanazji

W debacie na temat eutanazji absolutnie kluczowe jest udowodnienie polskiemu społeczeństwu, że – wbrew propagandzie zwolenników eutanazji – legalizacja tej praktyki nie rozwiązuje problemów pacjentów i ich rodzin, ale je mnoży. Pokazują to jednoznacznie przykłady licznych państw Europy Zachodniej, gdzie pod pretekstem współczucia i niesienia ulgi najbardziej cierpiącym chorym dopuszczono eutanazję, która dziś stosowana bywa również wobec osób, które wcale nie wyraziły na nią zgody.

[całość i podobne pod: https://ordoiuris.pl/aktualnosci MD]

=====================

mail:

Może ten Śmiszek na sobie wypróbuje, zanim mu cały odbyt wygnije? [miesak Kaposiego…]

To nie tajemnica, żeś pan zakochany w królowej i nie ma się czego wstydzić, a raczej cieszyć, że cię zapamiętała. Na tylu gachów!… WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY (11)

Dla mnie to nie tajemnica, żeś pan zakochany w królowej i nie ma się czego wstydzić, a raczej cieszyć, że cię zapamiętała. Na tylu gachów!…

=============================

Andrzej Juliusz Sarwa

WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY (11)

Cadaver Illuminatus

Minęło już ze dwie niedziele, a Jakub wciąż przebywał w wieży, czekając, kiedy sąd się zbierze na rozprawę.

Mógł co prawda wychodzić na miasto1, byleby na noc wracał, ale nie ciągnęło go tam wcale, bo zwyczajnie wstydził się ludzi.

Ze dwa razy odwiedziła go matka, siostra bywała prawie codziennie, ale ojciec nigdy do niego nie przyszedł. Poza nimi zaś już nikt, bo staremu słudze-piastunowi ojciec zabronił, a ów nie śmiał się sprzeciwić zakazowi, choć serce mu się ściskało z żalu.

Jakież tedy było zdumienie Jakuba, kiedy któregoś ranka drzwi komnatki, w której przebywał, otworzyły się ze skrzypieniem zawiasów i w progu stanął… doktor Illuminatus.

– Witajcie, panie – pozdrowił więźnia, chyląc przed nim głowę.

– Wszelki duch! – zakrzyknął na jego widok pan Jakub, porywając się na równe nogi.

– Nie, duch, nie duch, lecz człek z krwi i kości. Może i niezbyt okazały, ale człowiek przecie.

– Nigdy bym się was, doktorze nie spodziewał.

– A chociaż miła ta niespodzianka?

Jakub wzruszył ramionami.

– Ogarnijcie się, panie i wyjdźmy stąd. Zapraszam was na podobiadek do najsławniejszej z tutejszych karczem, do tej, co to o kęs drogi poza miastem leży. Nie pomnę jej nazwy…

Rzym.

– A, prawda, Rzym. Dziwacznie. Niech jej będzie i Rzym, byle smaczno nam jeść dali.

– Ale ja się nigdzie nie wybieram!

– Ale ja nalegam. Mam dla waszmość pana sporo ciekawych wieści i pewną propozycję. To raz, a dwa, od tej wilgoci i chłodu nabawisz się pan łamania w kościach, a bolesna to i niemiła dolegliwość. No, chodźże waćpan!

Ostatecznie, aczkolwiek z niechęcią, dał się Białecki przekonać i ogarnąwszy nieco, ruszył wraz z Cadaverem ku drzwiom.

Na zewnątrz ostre słońce oślepiło go mocno i dopiero gdy wzrok się nieco doń przyzwyczaił, mógł się rozejrzeć dookoła. Patrzył z rozrzewnieniem na Zamek Królewski, na ulice to pnące się na liczne wzgórza stromiznami zboczy, to zbiegające z nich ku przepaścistym wąwozom, na Rynek, na Ratusz, na wieże licznych świątyń i na ludzi zabieganych w codziennej krzątaninie, by zarobić na chleb, a może i na coś do chleba. A wszystko to w zielonej kipieli sadów i winnic, rozpołożonych na żyznych niezabudowanych połaciach sandomierskich pagórków.

Ruszyli w kierunku starożytnego, drewnianego kościoła św. Jana, który być może pamiętał jeszcze świętych Braci Sołuńskich2, przed którym czekała na nich bryka zaprzężona w dwa konie – deresza i gniadosza.

Wsiedli do niej, woźnica strzelił z bata raz, drugi i trzeci, a koła zaturkotały ostro na kocich łbach…

* * *

– Mimo iż siedzisz waszmość pan w wieży, mniemam, że dotarła do ciebie wieść o tym, iż najjaśniejszy nasz władca Henryk, chyłkiem, nocą z 18 na 19 czerwca czmychnął z Polski do Francji. Niby go, co prawda, tuż za granicą Królestwa pochwycono, ale do powrotu nie dał się nakłonić, dając parol, iż za czas niedługi sam z własnej woli na Wawel powróci. Tymczasem jednakowoż siedzi w Paryżu i czeka na objęcie tronu po swym zmarłym bracie.

– Iż uciekł, wiedziałem, lecz że chce również założyć francuską koronę, to tego już nie. Mniemałem, że na tronie zasiądzie Franciszek3, ten pokraczny diuk d’Alençon, d’Anjou i czego tam jeszcze.

– No więc chce. Zresztą, wedle starszeństwa, z prawa mu się należy. Dwór, jakby to rzec, porządkuje. A, nie wiedzieć czemu, chciałby mieć cię, panie, w swoim najbliższym otoczeniu.

– Mnie?

– No właśnie.

– Dziwne. A skąd to doktorze wiecie?

– Wiem, niech waćpanu to wystarczy. Może ktoś mu tę myśl podsunął?… Królowa Margot?…

Na dźwięk tego imienia Jakub spłonił się niczym piwonia.

– Och! Wszak dla mnie to nie tajemnica, żeś pan zakochany w królowej i nie ma się czego wstydzić, a raczej cieszyć, że cię zapamiętała. Na tylu gachów!… A waszmość już nigdy o niej nie myślisz?

– Był czas, jeszcze we Francji, iż zdało mi się, żem się z tego zauroczenia całkiem wyleczył…

– Ale?…

– No właśnie, ostatnimi czasy znów o niej myślę… a wczorajszej nocy nawet o niej śniłem.

– Zatem możesz pan, panie kawalerze, sprawić, iż co było majakiem, może stać się jawą.

– A to niby jak?

– Jedź ze mną do Paryża.

– Wszak czekam na proces! Niehonorowo bym postąpił i na dodatek skazałbym się na banicję.

– A tu się skażesz na katowski topór!

– Doktorze! Na topór? Za przypadkowe zabójstwo? W zaćmieniu umysłu? Przysięgam, żem widział wtenczas diuka Atanasa, że to on mnie omamił!

– Bredzisz, panie. Może ze zmęczenia albo-li też wzruszenia fantazmat jakiś wyroił się z twojej głowy. Diuk nawet na pół dnia nie opuścił Paryża, dokąd wrócił nazajutrz po twojej ucieczce. Pamiętaj, kogoś życia pozbawił. Osobę duchowną! I wszystko wskazuje też na to, żeś się na dodatek dopuścił rabunku! Mnichy ci nie odpuszczą. Co prawda modlą się co dnia …i odpuść nam… jako i my odpuszczamy… ale w sercach mają co innego. Mściwa to zgraja.

– Skąd ta pewność?

– A stąd, żem o tobie rozmawiał z przeorem.

Jakub zamilkł, bo to, co usłyszał, wręcz go zmroziło.

– Dasz drapaka do Francji, to król cię ułaskawi i wszystko skończy się pomyślnie. Póki go tu jeszcze nie zdetronizowali.

– Prr! – zawołał woźnica na konie.

Bryka stanęła i młody pan Białecki z doktorem Illuminatusem weszli w progi karczmy…

* * *

Po spożyciu posiłku niezbyt wykwintnego, bo nieskładającego się z robaków, ślimaków, żab i inszego świństwa, a sytnej jajecznicy na zacnie przerośniętym mięsem boczku, zapitej znakomitym miejscowym brunatnym piwem, nieco słodkawym i w sam raz chmielonym, biesiadnicy obtarli usta.

– Czas wracać, bo słońce już zawędrowało pod południe – powiedział pan Jakub.

– Jak waszmość uważa. Zostawiam wszakże waszmości z tym, com wyłuszczył po drodze tutaj, do rozważenia. A nazajutrz pozwolę sobie przyjść po odpowiedź. Żal by mi waszmości było, oj, żal. Może i kiedyś niezbyt was panie lubiłem, ale teraz jest inaczej…

– Bóg zapłać, doktorze, za dobre słowo.

* * *

Zaprząg zatrzymał się nieomal u celu. Jakub wysiadł, a Iluminatus wraz z nim, iżby go jeszcze odprowadzić do wieży. Skoro tylko stanęli przed wejściem do niej, dojrzeli idącą w ich stronę dziewczynę.

– Ludka! – z nieskrywaną radością zawołał pan Białecki – Ludka, siostrzyczko droga, jakże to miło znów cię tutaj widzieć.

Gdy się uściskali, młody szlachcic przedstawił siostrze doktora Cadavera, a gdy ona, speszona nie tylko obecnością nieznajomego, ale i jego wyglądem próbowała się pożegnać i wracać do domu, ten ostatni zatrzymał ją nieomal siłą.

– Niechaj waćpanna zostanie z bratem! Do zmierzchu jeszcze szmat czasu! Ja wejdę do celi pana Jakuba na parę chwil tylko, a potem zostaniecie sami i będziecie mogli nacieszyć się swoim towarzystwem do woli – te ostatnie słowa wypowiedział z jakimś dziwnym, diabolicznym półuśmieszkiem, na który wszakże żadne z rodzeństwa nie zwróciło uwagi.

Gdy znaleźli się w izbie zajmowanej przez uwięzionego, młodzi przysiedli na prostej sosnowej ławie, naruszonej nieco przez korniki, a ustawionej przy jednej ze ścian, zaś Illuminatus, przycupnąwszy na trójnogim zydlu, zaczął czegoś szukać w obszernych fałdach swojej togi. Po chwili wydobył na oko jakieś pół kwarty4 mieszczącą flaszę, czy może bardziej – z kształtu sądząc – wysmukłą, miniaturową, bezuchą amforę, z gładkiego szkła millefiori5, zatkaną jednakże zwykłym korkiem z sughery6.

Sprawnie wyciągnął ów korek i zielonkawym, lekko opalizującym płynem w trzech czwartych napełnił gliniany kubek więźnia, który wręczył dziewczynie.

– Niechaj waćpanna wypije za pomyślność brata… iżby wszystko, co złe, niczym zły sen przeminęło…

– Nie, nie – broniła się dziewczyna. – Ja nie pijam gorących trunków! Ani mi to przystoi, ani mi też wolno!

– Lecz to nie jest gorący trunek! To specjał-smakołyk, rozkoszna ambrozja, likwor cudowny i wyborny, sprowadzający szczęście, a często i rozkosz na tego, kto go skosztuje. Nuże! Śmiało!

Mag nieomal siłą wepchnął Ludce naczynie do ręki.

– Kusztyczek, połowę, a resztę niech brat dokończy. A na końcu może i ja się napiję, chociaż to drogocenny napitek, aż z Indii sprowadzony.

Jakoś żadne z rodzeństwa nie umiało oprzeć się Cadaverowi, który świdrował ich przenikliwie swoimi kaprawymi oczkami.

Dziewczyna podniosła kubek do ust… Zegar na ratuszowej wieży wydzwonił pierwszą po południu…

* * *

Jakub śnił. I wiedział, że śni, ale ów majak był tak realny, jakby to nie był sen, a istna rzeczywistość… Mocnym miłosnym uściskiem obejmował Margot, a ona mu ten uścisk odwzajemniała. Sen się przeciągał, a Jakub, chociaż miał świadomość, że w końcu nadejdzie jego kres, pragnął z całych sił, by trwał on bez końca… bez końca… aż do ostatniego tchnienia…

I wtedy jego uszu doleciał głos dzwonu ratuszowego zegara, który wydzwonił czwartą po południu. Jakub się ocknął i z przerażeniem skonstatował, iż leży nagi, zespolony miłosnym uściskiem, z równie nagą swoją własną siostrą, z dzieckiem nieomal!…

Porwał się na nogi i czym prędzej począł przyodziewać. Z trwogą rozejrzał się po izbie i ze zdumieniem spostrzegł, jakby rozpływającą się w powietrzu, postać diabolicznego diuka. Przeżegnał się zamaszyście raz i drugi, ale w odpowiedzi posłyszał tylko szyderczy chichot i słowa wypowiedziane głośnym szeptem:

– I oto dzięki temu ród nie wygaśnie.

Po czym widziadło sczezło, zapadło się w nicość…

Młody pan Białecki uznał, iż owa demoniczna persona już po raz drugi sprawiła, iż tak straszliwie, tak potwornie, a teraz i obrzydliwie zgrzeszył. O tym, że to, co się wydarzyło, mógł spowodować smakowity, zamorski likwor, którym ich poczęstował Illuminatus, nawet przez myśl mu nie przeszło.

Jakub, przejęty trwogą, jął budzić siostrę, a kiedy się ocknęła i dotarło do niej, co się tu wydarzyło, wstyd pomieszany ze zgrozą omal jej nie zabiły. Omdlała.

Brat ponownie ją ocucił, pomógł ubrać i wyprowadził za drzwi. Rozstali się w milczeniu, nie patrząc sobie w oczy.

* * *

Kiedy chłopak został sam, myśli w głowie jęły mu się kłębić niczym jadowite żmije, które i serce i duszę pokąsały mu boleśnie i przesyciły je parzącym jadem. Zrozumiał, że nie ma wyjścia, że musi wraz z Illuminatusem udać się do Paryża… Miał tylko nadzieję, że to co, się tutaj wydarzyło, nie będzie mieć takich konsekwencji, jakie przepowiedziało widmo… złowrogie widmo Atanasa… Atanasa, z którym być może znów będzie musiał stanąć twarzą w twarz… Być może? Na pewno!

Jego się bał i jeszcze wyrzutu sumienia…

Tak, wyrzut sumienia… Nie… już od tej chwili nigdy… Musi je zadusić, musi uśmiercić to swoje sumienie, bo inaczej popadnie w obłęd… Antidotum na nie… jedyne… zmusił się, by rozkoszować się wspomnieniem popełnionego czynu… Nie wychodziło, w końcu zmęczony zepchnął wszystko w niepamięć.

* * *

– Zatem acan się namyśliłeś? Takem i przypuszczał. Do zmierzchu zostało już niewiele czasu. Ruszajmyż więc w drogę!

– Teraz? Na noc?

– Im wcześniej, tym lepiej. Po ciemku nikt cię nie będzie szukał, a do rana rozstawnymi końmi ujedziemy już daaalekooo!

– Rozstawnymi końmi? – zdumiał się młody pan Białecki. A skądżeś pan wiedział, doktorze, że się jednak zdecyduję na wyjazd? O co tu chodzi?

Illuminatus wzruszył ramionami.

– Tedy wracaj acan do wieży. Szczęścia życzę.

Jakub nic już na to nie odpowiedział.

– Takem i myślał – rzekł mag. – Zatem, jakom rzekł: w drogę!

Powstał, okrył się peleryną i, skinąwszy na szlachcica, skierował się wraz z nim ku drzwiom.

Książkę w wersji papierowej można kupić tu:

Wydawnictwo Armoryka

wydawnictwo.armoryka@armoryka.pl

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierza

e-book tu:

https://virtualo.pl/ebook/wieszczba-krwawej-glowy-i235158/

audiobook tu:

https://virtualo.pl/audiobook/wieszczba-krwawej-glowy-i246215/

1Szlachcic siedzący w wieży, co mu bynajmniej nie przynosiło ujmy na honorze, miał sporo swobody i wolno mu było nawet wychodzić na zewnątrz, pod warunkiem, że do wieży wróci. Gdyby jednakowoż tego nie uczynił, skazywał się na banicję.

2Bracia Sołuńscy – św. św. Cyryl i Metody, Apostołowie Słowian.

3François de France (1555-1584), diuk d’Anjou, diuk d’Alençon etc., najmłodszy z braci Walezjuszy, również zmarły bezpotomnie.

4Pół kwarty polskiej – nieco więcej niż pół litra.

5Millefiori – wielobarwne szkło o gęstym wzorze kwiatowym – stąd taka poetycka nazwa „szkło tysiąca kwiatów”, wytwarzane już od starożytności, a w opisywanym okresie głównie na terenie Italii.

6La sughera (wł.) – dąb korkowy (Quercus suber).

Franciszku: Nie można iść jednocześnie do nieba i do piekła

=============================

BKP: Wejście do drugiego etapu synodalnego samobójstwa Kościoła

wideohttps://vkpatriarhat.org/pl/?p=19995  https://vstup.wistia.com/medias/2kdp84r2w3

https://rumble.com/v1vq7wi-wejcie.html  //cos.tv/videos/play/40461568063345664

ugetube.com/watch/GcBPHaV4PYf5tOa  bitchute.com/video/iORkmwHXPq9P/

Dnia 27 października 2022 r. Watykan opublikował Dokument Roboczy Kontynentalnej Fazy SynodalnejDrogi.

Cytat z dokumentu (punkt 39): „Wśród tych, którzy proszą o bardziej znaczący dialog i więcej gościnną przestrzeń odnajdujemy również tych, którzy z różnych powodów odczuwają napięcie między przynależnością do Kościoła a własnymi relacjami uczuciowymi, jak na przykład: … osoby żyjące w małżeństwie poligamicznym, osoby LGBTitp.”

Komentarz: Przede wszystkim nie jest to bardziej znaczący dialog, ale wręcz przeciwnie. LGBTQ osoby rzekomo odczuwają napięcie między przynależnością do kościoła a własnymi relacjami uczuciowymi. To, co w dokumencie nazywa się napięciem, jest w rzeczywistości niezgodnością zbawczej misji Kościoła z uporczywym odrzucaniem skruchy przez człowieka w grzechu ciężkim. Grzech nigdy nie będzie w jedności z drogą zbawienia. Tutaj napięcie jest i zawsze będzie. Nie można iść jednocześnie do nieba i do piekła 

Tak zwana droga synodalna stanowczo odmawia nazywać grzech grzechem. Mówi tylko o napięciu, które, podobno, musi zostać usunięte. Ale to oznacza, że taki Kościół z takimi paradygmatami już nie ma na celu zbawienia dusz. Kategorycznie odrzuca przestrzeganie Bożych przykazań, kłamie zniewolone dusze i utwierdza je na drodze do zagłady. To zbrodnia przeciwko Bogu i przeciwko duszom.

Co obejmuje termin LGBT? Lesbijki, geje, biseksualiści i transseksualiści, którzy odrzucają prawo Boże i zbawczą skruchę. Co oznacza dopełniona litera „Q”? Obejmuje to zoofile, pedofile, nekrofile, sadomasochistów, seksualnich maniaków, którzy popełniają nawet i seksualne morderstwa itp. Na Ukrainie 30 lat temu mężczyzna o orientacji „Q” wykorzystał seksualnie ponad 50 kobiet, podrzynając im przy tym gardła. Takie perwersje seksualne są związane z zaburzeniami psychiki opętanej przez nieczyste demony. Chrystus wypędzał nieczyste demony. Ale ukrywanie tych obrzydliwości i zbrodni pod pojęciem relacji uczuciowych jest zbrodniczą manipulacją bergogliańskiej sekty.

Zgodnie z Bożymi prawami na Franciszka Bergoglia i jego sektę spadła wielokrotna Boża klątwa i wydalenie z Kościoła Chrystusowego. Promowanie perwersji prowadzi do samozniszczenia człowieka i stwarza zagrożenie dla jego otoczenia. Społeczeństwo zawsze chroniło się przed tym sprawiedliwymi prawami. Obecny tak zwany synodalny Kościół niemoralnych ludzi preferuje, ale do pokuty ich nie prowadzi. Bergogliańskiej sekcie nie chodzi o ich zbawienie. Twierdzi, że muszą być przyjęci do Kościoła bez pokuty, a także stara się, aby zajmowali najwyższe kościelne urzędy. To szaleństwo! To jest celowa satanizacja Kościoła!

Synodalna droga trzyma zboczonych ludzi na drodze ignorowania pokuty, na drodze do zagłady, nazywając ich zbrodnie i grzechy miłością. Co więcej, zmuszają nawet prostych wierzących, aby pod posłuszeństwem, na wzór apostatyczengo autorytetu kościelnego, przeciwstawili się Bożym prawom i przykazaniom i zeszli z drogi zbawienia na drogę buntu przeciwko Bogu. To jest zbrodnia drogi synodalnej! Ta wymiana myślenia, ta anty-metanoia, jest znakiem satanizacji, którą synodalna droga promuje. Droga synodalna nadużywa struktury Kościoła z jego mechanizmem prawnym i posłuszeństwem. Umożliwi to globalne skażenie poprzez klątwę wszystkich kontynentów. Uruchamia mechanizm samozniszczenia człowieka, rodzin i całych narodów.

Należy wiedzieć, że Franciszek nie jest ani papieżem, ani członkiem Chrystusowego Kościoła. On sam wykluczył się z niego przez swoje herezje i buntem przeciwko Jezusowi Chrystusowi. Tu działa duchowa zasada: kto tworzy wewnętrzną jedność z Bergoglio, jego sektą i jego manipulacyjnym synodalnym programem, na tego spada klątwa, która spoczywa na Bergoglio. Taka osoba już jest kandydatem do piekła. Jeśli się od Bergoglio przynajmniej wewnętrznie nie oddzieli i pozostanie w zatwardziałości, zostanie na zawsze potępiony.

Cytat z punktu 61: „… Kościół musi znaleźć sposoby, aby… umożliwić kobietom pełniejsze uczestnictwo na wszystkich poziomach życia Kościoła”.

Komentarz: Kościół zbudowany jest na apostołach i prorokach (Ef 2:20). Żyjemy w czasach gender schizofrenii, połączonej z fanatycznym feminizmem. Promować to, żeby kobiety miały dziś tak zwany pełniejszy udział we wszystkich poziomach życia Kościoła, jest subtelnym planem przyspieszenia likwidacji Kościoła Chrystusowego. Co więcej, droga synodalna nie tylko promuje niemoralność LGBTQ, ale także zakazaną przez prawo poligamię. Dla katolickich kobiet z pewnością nie jest atrakcyjna.

Na świecie feminizacja jest wykorzystywana do wdrążania autodestrukcyjnego systemu politycznego. Pewien typ kobiet jest celowo umieszczany na kierowniczych stanowiskach, aby zakulisowa elita, kontrolująca światową politykę, mogła z łatwością nimi manipulować. Poprzez nie prowadzi do samozagłady całe narody. Tę zasadę droga synodalna stara się wprowadzić również do Kościoła.

Od wieków było jasne, jaką rolę w kościele pełni kobieta. Sam Chrystus i pierwszy Kościół oraz cała dwutysięczna Tradycja określały pozycję mężczyzn i kobiet w Kościele. Wzorem dla kobiet była zawsze Matka Boża w swojej wierności Chrystusowi aż pod krzyż. Jej cicha, wytrwała, ofiarna i pełna miłości służba Bogu jest jaśniejącym ideałem dla każdej zakonnicy, ale także dla kobiety w rodzinie. Sama Matka Boża powiedziała: „Jestem niewolnicą Pana”.

Dzisiejsze feministki to niewolnice i media demonów. Maryja swoimi modlitwami i cichym cierpieniem była największym wkładem dla Kościoła. Zamienić głowę, czyli misję mężczyzny, z sercem, i odwrotnie – to katastrofa. Głowa ma swoje zadanie i serce też ma swoje zadanie. Oba są potrzebne i godne.

Rola, jaką bergogliańska sekta nakłada na kobietę, jest sztuczna, autodestrukcyjna i nienaturalna. Dlaczego kobieta powinna kierować Kościołem na wszystkich poziomach życia Kościoła? Dla Kościoła ten plan jest destrukcyjny. Nawet w rodzinie mężczyzna jest głową. Jest to dla ochrony kobiety i dla jej dobra. Jej zadaniem jest tworzenie ciepła rodzinnego środowiska, wychowywanie dzieci oraz niesienie ofiarnej i bezinteresownej miłości zarówno dzieciom, jak i mężowi. W tym celu musi czerpać siłę z modlitwy. Być może dlatego w kościołach jest więcej kobiet niż mężczyzn.

Za planem „lepszego doceniania kobiet w kościele” obecni inicjatorzy drogi synodalnej się tylko chowają. W rzeczywistości mają ukryty cel – przekształcenie Kościoła w szatański anty-kościół New Age. Bardzo dobrze wiedzą, że przyznanie kobietom kluczowej roli w Kościele – to przejście im znacznie ułatwi. Kobietę tajni wrogowie Kościoła łatwiej oszukają przez obietnice i pochlebstwa. W rzeczywistości starają się o totalne rozłożenie instytucji rodziny i Kościoła. Do tego im mają służyć same kobiety.

Zakulisowe elity, z którymi Bergoglio jest w jedności, dążą do promowania niemoralności, LGBTQ i negowania szóstego i dziewiątego przykazania Dekalogu. Kobiety są też bardziej podatne na przesądy i magię, jak widzimy na przykładzie czarownic w Amazonii, które mają być pierwowzorem tak zwanej służby kobiet w Kościele. Kiedy Bergogliowy Synod promuje uczestnictwo kobiet na wszystkich poziomach, w perspektywie powinni być nie tylko diakonki i kapłanki, ale także biskupki i papieżyce.

W dokumencie użyto zwrotów o „słuchaniu”, „towarzyszeniu” itp. Ale kto chce komu i gdzie towarzyszyć, gdy łamane są Boże prawa i przykazania?! Zwykli katolicy są przygniatani duchem świata, który rozprzestrzenia się poprzez środki masowego przekazu, telefony komórkowe, internet, także wciąż słuchają ducha tego świata, ale nie słuchają Pana Jezusa, ani nie słuchają Bożego słowa. Chrześcijanie powinni także słuchać swoich najbliższych – żona męża, mąż żonę, dzieci rodziców i odwrotnie. Obecnie dla siebie jednak już czasu nie mają.

Jakim nonsensem jest chcieć, aby Kościół słuchał katolika, który nie słucha Boga, który nie słucha swoich bliźnich i jest przytłoczony duchem świata! Dlaczego taki katolik lub katoliczka mieliby zamiast Bożego słowa i tradycji stać się wiodącym głosem, określającym kierunek Kościoła? Jest to celowo zaprogramowana droga kontynentalnego samozniszczenia.

Wielu pyta, jak Bóg mógł pozwolić, aby taki duchowy przestępca był papieżem, skoro papiestwo jest chronione przez nieomylność w sprawach wiary i moralności. Bóg dopuścił go jako bicz Boży, aby każdy katolik, nie tylko ksiądz i biskup, ale także każdy wierzący, czynił prawdziwą pokutę i na pierwszym miejscu w swoim życiu stawiał Chrystusa, aby On był jego Panem i jego Bogiem.

Obecny katolicki Kościół już od II Watykańskiego Soboru notorycznie odrzuca drogę prawdy, drogę pokuty.

Jak przed bergoglianizmem powinni bronić się prości wierzący i księża, którzy chcą ocalić swoją nieśmiertelną duszę w tych czasach zamieszania, zdrady Bożych przykazań i nadużywania autorytetu? Konieczne jest, aby każdy w swoim życiu zaczął pokutować, a Bóg da każdemu światło i siłę. Prawdziwa reforma Kościoła zawsze wiązała się z pokutą. Była głoszona przez proroków, Jezusa Chrystusa i Jego Kościół. Bergogliowa sekta promuje coś przeciwnego – antypokutę.

Ksiądz, który dziś upublicznia swoją wierność Chrystusowi i Jego przykazaniom, zostanie natychmiast ukarany. Żadnego słuchania, żadnego znaczącego dialogu z nim nie będzie. Dlatego każdy szczery ksiądz, jeśli chce być zbawiony, musi przynajmniej wewnętrznie, ale radykalnie, oddzielić się od ducha bergogliańskiej sekty, która obecnie okupuje Watykan i nadużywa autorytetu Kościoła do autodestrukcji. Ksiądz, który się od Bergogliowej sekty wewnętrznie nie oddzieli, ściąga na siebie klątwę, która na niej spoczywa.

Synodalna droga jest przeciwieństwem Drogi, jaką jest Jezus Chrystus. Tak zwana synodalna droga prowadzi katolików poprzez stopniowe zwodzenie do szatańskiego antykościoła i do doczesnej i wiecznej nędzy w piekle.

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metodiusz OSBMr                + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

8. 11. 2022 

Wejście do drugiego etapu synodalnego samobójstwa Kościoła

vkpatriarhat.org/en/?p=22415  /english/

vkpatriarhat.org/it/?p=9289  /italiano/

vkpatriarhat.org/fr/?p=15784  /français/

vkpatriarhat.org/es/?p=12552  /español/

Jak usiłują zamieniać nas w bydło. Mądra analiza prawosławnego księdza. Ks. Andriej Gorbunow

Jak usiłują zamieniać nas w bydło. Mądra analiza prawosławnego ksiądza.
Ksiądz Andriej Gorbunow

Źródło: https://3rm.info/main/26492-kak-nas-prevraschayut-v-zverey.html

W wielu zjawiskach współczesnej rzeczywistości wyraźnie widać talmudyczny stosunek do człowieka jako do zwierzęcia. Talmudyzm i kabalizm są tajną ideologiczną podstawą „nowego porządku świata”.

Z duchowego punktu widzenia NWO to nic innego jak globalny projekt mający na celu wypaczenie samej natury człowieka. U podstaw tej destrukcyjnej działalności leży pragnienie pozbawienia ludzkiej osobowości jej świętego podobieństwa do Boga, przekształcenia człowieka w bestię.



Dziś wierzącym, którzy sprzeciwiają się elektronicznej kodyfikacji osób, często mówi się: „Przepraszam, co ta czysto techniczna i formalna operacja nadania NIP i kodów osobowych ma wspólnego z religią, ze sferą duchową i moralną?” Postawa staje się jasna, gdy ujawnia się duchowe znaczenie „operacji”.

Następnie otwiera się, że kwestia kodów osobistych i „najnowszych technologii komputerowych do identyfikacji osoby” dotyka samej głębi prawosławnej nauki o człowieku, o jego boskim podobieństwie i nadanej przez Boga wolności.

Nadanie osobie dożywotniego i niezastąpionego numeru identyfikacyjnego jest zastąpieniem imienia własnego numerem, imienia słownego bezsłownym, numerycznym „imię”.
Wszystko to mówi o depersonalizacji. „Imię”, napisał wielki rosyjski filozof A.F. Łosew, „sugeruje tę lub inną osobę. Możemy mówić o słowie w odniesieniu do dowolnego przedmiotu; o imieniu tylko w odniesieniu do osoby lub ogólnie przedmiotu osobistego ”.
Imię werbalne nosi byt werbalny, racjonalno-osobowy, a „imię” bez słów pokazuje, że jego nosiciel jest również bez słów. Imię jest nadane duszy, a liczba przypisana ciału.
Imię wskazuje na osobę wewnętrzną, na „ja”, a cyfrowy kod na to, co zewnętrzne, na „moje”. Oznacza to, że ci, którzy wprowadzają ten system cyfrowej depersonalizacji, chcą, aby wszyscy ludzie zapomnieli o swojej wysokiej godności ludzkiej, o swojej wewnętrznej osobie i byli wszyscy zewnętrzni, cielesni, duchowo martwi.
Chcą, aby osoba została zredukowana do ciała, ograniczona tylko tym, co zewnętrzne, widzialne, i aby ukazywała się przed innymi nie jako osoba, ale jako bezduszny przedmiot. Wszakże jeśli osobę uważa się za nosiciela osobistego, własnego imienia i zwraca się do niego tym imieniem, to świadczy to o rozpoznaniu w niej odrębnej i niepowtarzalnej osobowości, a jeśli osobę uważa się za nosiciela numer, który go identyfikuje i jest adresowany przez numer, to osoba w nim jest odrzucana.
Dlatego w 13. rozdziale Apokalipsy imię liczbowe nazywa się „zwierzę” (patrz tekst słowiański).Zwierzę oznacza depersonalizację, pozbawienie człowieka danej mu przez Boga wolności i boskiej godności jego nieśmiertelnej osobowości, przekształcenie go w w bestialskie stworzenie, w bestię.
Utrata imienia wiąże się metafizycznie z utratą osobowości, czyli z duchowym bestialstwem człowieka. Byłoby więc wielkim duchowym błędem rozważanie takiego zjawiska jako nadawania ludziom numerycznych imion samo w sobie, a nie w najszerszym kontekście współczesnej ery „zwierzęcej”. Stąd pytanie jest niezwykle fundamentalne:

KTO OPRACOWAŁ TEN SYSTEM ANIMALIZACJI?

Nie ulega wątpliwości, że sam pomysł zastąpienia nadanych przez Boga imion osobowych ludzi bezosobowymi, martwymi liczbami należy do wroga rodzaju ludzkiego, diabła, którego Apokalipsa nazywa „wielkim smokiem” (bestią). Wizerunki zwierząt (smok, wąż, koza, wilk, pies itp.) lub pojedyncze oznaki natury zwierzęcej (rogi, kopyta, ogon, wełna, kły, pazury itp.).
Wiele pogańskich bóstw miało wygląd zwierząt i wiemy, że pogańskie bożki to demony.
Ludzie opętani przez duchy nieczyste często zachowują się jak zwierzęta; mogą szczekać, wyć, warczeć, miauczeć itp. Zjawisko to po pierwsze wskazuje na obecność w nich duchowych „bestii” – demonów, a po drugie mówi o pragnieniu upadłych duchów, by zamienić człowieka w bestię.
Pragnienie szatana odczłowieczenia człowieka najdobitniej przejawia się w świadomych sługach zła. W książce „Czerwona Wielkanoc”, która opowiada o trzech Nowych Męczennikach Optiny, zabitych przez satanistę w Wielkanoc 1993 roku, czytamy: „Pierwszy do poległego ks. Wasilija podbiegła dwunastoletnia Natasha Popova.
Wzrok dziewczyny był dobry nie zamącony, ale zobaczyła coś niesamowitego – och… Wasilij upadł, a straszna czarna bestia podbiegła do niego i wbiegając po znajdującej się w pobliżu drabinie ze stosu drewna, przeskoczyła przez mur, chowając się przed klasztorem. Uciekając, zabójca zrzucił płaszcz z pielgrzyma, a nieco później i brodę – maskarada nie była już potrzebna. 

„Ojcze”, zapytała później dziewczyna starszego, „dlaczego zamiast człowieka zobaczyłam bestię?”
Szatan jest pierwszym, który porzuca życie swojej osobowości i stara się zdepersonalizować wszystkich innych. Po odejściu od Boga Lucyfer zmienił się ze świetlistego anioła w bezosobowy i zimny umysł, w duchową bestię, obcą miłości i współczuciu. Tak samo zrobili wszyscy aniołowie, którzy poszli za nim, którzy stali się ponurymi demonami.
W absurdzie swojej walki z Bogiem wybrali śmierć wieczną i z zazdrości życzą takiego samego losu wszystkim innym stworzonym przez Boga osobowościom. Nie tylko nienawidzą Boga, ludzi i jasnych aniołów, ale także siebie nawzajem (bo pyszni nie mogą kochać), a łączy ich tylko gniew i strach przed nieuchronną zemstą. Patrzą na ludzi z dystansem, zwierzęco, jak na przedmioty nieożywione, podczas gdy Bóg widzi w każdym człowieku osobowość, odbicie samego siebie w swoim stworzeniu.


Teraz musimy odpowiedzieć na następujące pytanie:

 W JAKI SPOSÓB W HISTORII LUDZKOŚCI REALIZOWAŁA SIĘ IDEA ODHUMANIZACJI CZŁOWIEKA?

Efekt depersonalizacji jest charakterystyczny zarówno dla fałszywych religii, jak i dla wszystkich niechrześcijańskich ideologii i nauk w ogóle – filozoficznych, politycznych, społecznych, psychologicznych.
Według św. Justyna (Popowicza) wszystkie nauki można podzielić na dwa rodzaje: nauki Chrystusa i nauki Antychrysta, czyli nauki antychrześcijańskie. Innymi słowy, wszystkie nauki dzielą się na te, które tworzą w człowieku boską osobowość i te, które ją niszczą.

Wiele depersonalizujących nauk i systemów światopoglądowych zostało albo wymyślonych przez syjono-masonizm, albo przez niego przyjętych. Należą do nich na przykład darwinizm (według którego człowiek wywodzi się od małpy i nie ma innego celu niż przeżycie), maltuzjanizm (głoszący stosunek do ludzi jako do populacji żywego inwentarza, którego liczbę należy regulować, nie dopuszczając do istnienia „nadmiaru ludności”) i marksizm.

Bezbożny światopogląd marksizmu, wymyślony przez żydowskich masonów, narzucił ludziom ideę wyjątkowej materialności natury ludzkiej, utożsamiając człowieka z jego ciałem i utożsamiając go ze zwierzętami. Człowiek, obraz Boga, został sprowadzony przez satanistów Marksa i Darwina do pozycji niewolnika żołądka i potomka zwierzęcia. (Później Freud kontynuował to dzieło dwóch szatańskich olbrzymów, sprowadzając człowieka głównie do pożądania seksualnego i instynktu agresji).

„Zarządzając wszystkimi ruchami socjalistycznymi razem z Żydami”, napisał A.S. Szmakow w 1906 roku w książce „Wolność i Żydzi”, „masoni używają tej strasznej broni jako środka nigdy wcześniej niespotykanej tyranii, jako sposobu na wprowadzenie nowoczesnego społeczeństwa w bestialski stan”.

Mizantrop Lew (Lejba) Trocki (Bronstein), druga osoba w rządzie bolszewickim, bez ogródek oświadczył: „… Przelejemy takie strumienie krwi, że wszystkie ludzkie straty wojen kapitalistycznych zadrżą i zbledną. Największy ( żydowscy – Aut.) bankierzy z powodu oceanu będą z nami ściśle współpracować.
Jeśli wygramy rewolucję, zmiażdżymy Rosję, to na jej gruzach wzmocnimy potęgę syjonizmu i staniemy się taką siłą, przed którą uklęknie cały świat… Poprzez terror, krwawe łaźnie doprowadzimy rosyjską inteligencję do całkowitego oszołomienia, do idiotyzmu, do stanu bestialstwa. 

Tworząc tak zwane armie robotnicze, Trocki pisał: „Pracowitość wcale nie jest cechą wrodzoną: jest stworzona przez presję ekonomiczną i edukację społeczną. Można powiedzieć, że człowiek jest raczej leniwym zwierzęciem”.
Bolszewicy proklamowali podział ludu na „lud” i „nieludzi” – „wywłaszczycieli”, „bogaczy”, „wrogów rewolucji”, „wrogów ludu pracującego”. Niszczenie „nie-ludzi” nie było wg nich grzechem, nie powinno się do nich stosować żadnych norm moralnych. W 1918 r. patriarcha Moskwy i całej Rusi św. zawierał następujące słowa: „Tak, przeżywamy straszny czas twojego panowania i długo nie zostanie on wymazany z duszy ludu, zaćmiwszy w nim obraz Boga i odciskając w nim obraz bestii.
Zniszczeni od wewnątrz i duchowo martwi teomachiści [walczący przeciw Bogu] i synowie diabła sieją wokół siebie śmierć i zniszczenie. Idąc za swoim „ojcem”, oni, którzy sami stali się nie-ludźmi, uważają wszystkich ludzi za stado ludzkiego bydła. I tutaj odpowiednie będzie następujące pytanie:

JAKA DOKTRYNA OPARTA JEST NA TYM POGLĄDZIE NA CZŁOWIEKA?

 Jest rzeczą oczywistą, że taki stosunek do ludzi ma swoje bezpośrednie źródło w nieludzkiej (dokładniej antyludzkiej) ideologii talmudyzmu. Talmud nie uważa nas za ludzi. Jesteśmy dla niego czymś w rodzaju „śmieci biologicznych”.

Według Talmudu „tylko Żydzi są ludźmi, inne narody mają cechy zwierząt, pochodzą od zwierząt”, „nie-Żydzi są zwierzętami”, „dusze nie-Żydów pochodzą od ducha nieczystego”. -Żydzi w ogólności to „goje”, którzy nie mają małżeństwa, własności, duszy, jak zwierzęta. „Goje” w Talmudzie są czasami nazywani psami, czasami osłami, czasami świniami.

Talmud to agresywne prawo maniaków-morderców. Według Talmudu prawa, przykazania i przepisy Starego Testamentu nie odnoszą się do „Gojów”, a zwłaszcza do „Akumów” (chrześcijan). Talmud szczegółowo określa zasady i zasady, zgodnie z którymi „gojów” należy wypierać wszelkimi możliwymi sposobami, rabować, zniewalać, zabijać cieleśnie i duchowo.
Sekretną istotą ideologii talmudycznej jest nienawiść do stworzonej przez Boga natury ludzkiej. Z tej nienawiści wynikają tajne programy tysiącletniej wojny żydostwa z ludzkością, mające na celu przejęcie przez żydów wszelkiej władzy nad światem.
Ta tajemnica została w pełni ujawniona na początku lat dziewięćdziesiątych XIX wieku, kiedy S. A. Nilus opublikował „Protokoły sześciu… x mądrości…”. Musimy podkopać wiarę, wyrwać z umysłu samą zasadę Boskości i Ducha gojów i zastąpić wszystko kalkulacją i potrzebami materialnymi” – zadeklarowali swoje zadanie „mędrcy z Syjonu” (protokół nr 11).
„Czysto zwierzęcy umysł gojów nie jest zdolny do analizy i obserwacji, a więc do przewidywania; w tej różnicy w zdolności myślenia między gojami a naszym widać wyraźnie pieczęć wybrania i człowieczeństwa, w przeciwieństwie do instynktowny, zwierzęcy umysł gojów” (protokół nr 15).
A teraz antychrześcijański „nowy porządek świata” oferuje ludzkości prawdziwie bestialską egzystencję. Amerykański ekonomista, wybitna postać publiczna i polityczna Lyndon LaRouche, który poświęcił wiele lat swojego życia na walkę z globalną oligarchią finansową, mówi: „ Aby zmienić mentalność, zwolennicy rządu światowego zapoczątkowali masową antychrześcijańską ideologię „New Age”. Zaprzecza ona, że ​​człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga, a zamiast tego wprowadza do masowej świadomości ideę człowiek jako zdeprawowane zwierzę.

Dlatego tak zwana „kultura” rocka, seksu i narkotyków (kultura rock-sex-drag) została wprowadzona do mas. Dlatego budowniczowie nowej utopii, zainspirowani przykładem Cesarstwa Rzymskiego, zaczęli wspierać i promować homoseksualizm i inne perwersje seksualne. Są przyzwyczajeni do traktowania ludzi jak bezmózgiego bydła, które posłusznie błąka się tam, gdzie jest pędzone. Dlatego rządząca światowa oligarchia z jednej strony nie jest zainteresowana wzrostem liczby ludności, a z drugiej strony wymyśla różne sposoby ogłupiania ludzi. Dlatego wszędzie wprowadza się niską kulturę masową”.

Rozpowszechnione wciskanie prymitywnej „kultury masowej”, ideologii konsumpcjonizmu, reklamy, muzyki rockowej i popowej, niszczenia rodziny, kultu zwierzęcych przyjemności, propagandy nierządu, aborcji, antykoncepcji, sodomii i innych perwersji, bezpośrednich i ukrytych propagandy narkotyków i satanizmu, powszechnych szczepień, produktów modyfikowanych genetycznie, biododatków, zakładania wirtualnej rzeczywistości, depersonalizacji numeracji ludzi i wprowadzania „najnowszych biotechnologii”, organizacji wojen i „zarządzania” lokalnymi konfliktami zbrojnymi, kryzysami, wprowadzaniem mitu „międzynarodowego terroryzmu” do masowej świadomości, koncentracji władzy światowej w rękach „jednorodnej etnicznie” elity – to wszystko nie są przypadkowe, odmienne epizody, ale celowa, konsekwentna polityka przekształcenia ludzkości w kontrolowane stado ,doprowadzając go do stanu ostatecznego duchowego bestialstwa.


JAKA JEST IDEOLOGICZNA PODSTAWA „NOWEGO PORZĄDKU ŚWIATA”?

We wszystkich tych i wielu innych zjawiskach współczesnej rzeczywistości oraz w samej ideologii „nowego porządku świata” wyraźnie widać właśnie talmudyczny stosunek do człowieka jako zwierzęcia. Talmudyzm i kabalizm stanowią tajemną ideologiczną podstawę „Nowy porządek świata” Antychrysta.
„Nowy porządek świata”, z duchowego punktu widzenia, jest wojną z naturą ludzką. Podstawą tego destrukcyjnego działania jest zasada „ZMIANY”, czyli przemiany człowieka w bestię.
Celowo, systematycznie i nieodwracalnie niszczone (a wiemy, że pierwszym i głównym niszczycielem jest diabeł) niszczone jest wszystko – od genotypu człowieka i jego otoczenia po mentalność i świadomość ludzi, tradycyjne, naturalne i nawykowe stereotypy zachowań.

Celem „Bojowników anty-bożych” jest wymazanie w człowieku obrazu Boga, znęcanie się nad nim, zdepersonalizowanie człowieka. Główny cios „tajemnicy bezprawia” był zawsze wymierzony w osobę, w indywidualność.



„Posadziliśmy ich („Gojów” – Aut.) na koniu marzenia o wchłonięciu ludzkiej indywidualności w symboliczną jednostkę kolektywizmu – jest powiedziane w „Protokołach Mądrości Syjonu”. – Oni jeszcze nie zrozumieli i nie zrozumieją idei, że ten koń jest wyraźnym naruszeniem najważniejszego prawa natury, które od samego stworzenia świata stworzyło jednostkę, w przeciwieństwie do innych, właśnie w celu indywidualności ”(protokół nr 15).

„Nowy porządek świata” organizowany obecnie przez Światowy Syjon i masonerię jest praktyczną realizacją tajnych aspiracji religii judaizmu talmudycznego.

Współczesny judaizm nie jest tylko jedną z religii jednego z ludów ziemi. Celem judaizmu talmudycznego jest dominacja nad światem, a wszystkie jego działania mają na celu umocnienie tej dominacji. I tutaj musimy zrozumieć, że osiągnięcie dominacji nad światem przez judaizm talmudyczny jest nieuchronnie związane z doprowadzeniem ludów do stanu bestialstwa, ze zniszczeniem natury ludzkiej w ludziach.

Syjoniści i masoni potrzebują światowej władzy politycznej, a ich pan, szatan, potrzebuje ostatecznego zbrutalizowania ludzkości. Tutaj możemy mówić o istnieniu pewnego rodzaju „obustronnie korzystnego” porozumienia: „Ja pomagam ci osiągnąć światową potęgę, a ty realizujesz moje plany odczłowieczenia człowieka”. Doprowadzenie ludzi do bestialskiego stanu umożliwia dominację nad światem ograniczonej grupy ludzi.

Książka „Duchowe rozmowy i instrukcje Starszego Antoniego” (część 1) mówi wprost, że aby ostatecznie przygotować się na przyjście Antychrysta, słudzy ciemności potrzebują nie tylko koncentracji światowej władzy, ale także „niezbędnej” brutalizacji ludzkości.


Mnich Nil mówił o zniszczeniu natury ludzkiej jako celu Antychrysta i jego sług:

„Po zamordowaniu Enocha i Eliasza Antychryst uwolni swoje najgorsze dzieci. Te dzieci, czyli duchy zła, to: cudzołóstwo, nierząd, sodomia, morderstwo, kradzież, kradzież, nieprawość, kłamstwa, dręczenie, sprzedawanie i kupowanie ludzi, kuszenie chłopców i dziewczęta, aby włóczyli się z nimi jak psy po ulicach, a antychryst rozkaże złym duchom, posłusznym mu, aby doprowadzić ludzi do punktu, w którym ludzie będą czynić dziesięć razy więcej zła niż wcześniej.

Jego najbardziej nikczemne dzieci wypełniają ten zgubny rozkaz i spieszą się ku zniszczeniu natury ludzkiej rozmaitymi nieprawościami. Od zwiększonego napięcia i ekstremalnej energii jego najgroścniejszych dzieci, natura ludzka w ludziach zginie zmysłowo i psychicznie … Antychryst zobaczy, że natura ludzka stała się bardziej przebiegła i próżna niż jego najgorsze dzieci, będzie się bardzo radował, że zło w ludzkość się rozmnożyła, naturalne cechy ludzkie zostały utracone, a ludzie stali się bardziej przebiegli niż demony”.

***


Zatrzymajmy się teraz bardziej szczegółowo tylko na niektórych zjawiskach współczesnego życia i spróbujmy pokazać ich ogólną orientację talmudyczno-kabalistyczną na zniszczenie ludzkiej osobowości i doprowadzenie ludzi do stanu bestialstwa.

Konsumpcjonizm


„Religia rzeczy” służy dziś temu, by zamieniać ludzi w nieme zwierzęta. Dzieje się tak, aby człowiek rozpłynął się w rzeczach całą duszą, a wolność wyboru między dobrem a złem nie mogła mu przyjść do głowy. Rzeczy się wypierają dusza człowieka. Rzeczy stają się inne, a ludzie tacy sami. Potężny przemysł reklamowy zmusza współczesnego człowieka do nabywania coraz to nowych przedmiotów, podporządkowując całe swoje życie pragnieniu zdobywania.

Wszystko, co składa się na życie intelektualne i duchowe człowieka, staje się przedmiotem konsumpcji, towarem, a sam człowiek stał się towarem. Jakże nie przypomnieć sobie proroctwa Apokalipsy, że w nowym Babilonie (tj. we współczesnym społeczeństwie zachodnim) „zarówno ludzkie ciała, jak i dusze” staną się towarem” (Obj. 18,13).

Na przykład nie jest tajemnicą, że współcześni handlarze niewolników z Rosji aktywnie eksportują „żywe towary” (termin ten stał się już zwyczajem) za granicę: rosyjskie dziewczyny są zabierane w celu uzupełnienia burdeli, dzieci są sprzedawane do Ameryki i innych krajów pod pozorem adopcji przez cudzoziemców jako źródła organów, gdy pracownicy medyczni świadomie nie podejmują działań w celu ewentualnego przedłużenia życia ciężko chorych pacjentów (np. potrąconych przez samochód) w celu pobrania ich narządów do przeszczepu oraz gdy narządy ludzi, którzy jeszcze żyją – do przeszczepu dla zamożnych klientów.

Narkotyki i „środowisko narkotykowe”


To kolejny front wojny z jednostką. Coraz więcej ludzi szuka zapomnienia i rozpadu swojej osobowości w upiornym świecie narkotyków. Były członek brytyjskich służb wywiadowczych, dr John Coleman, w swojej książce dokumentalnej „Komitet 300”, poświęconej ujawnieniu tajemnic Rządu Światowego, pokazuje, że narkotyki w rękach „światowej elity” są najpotężniejsze narzędzie do ogłupiania człowieka i kontrolowania mas.

Zwłaszcza przy zastosowaniu metody „szoków przyszłości”, która przewiduje serię zdarzeń (a świat jest ich teraz pełen), które następują po sobie tak szybko, że ludzki mózg nie jest w stanie przeanalizować informacji, ponieważ świadomość ma granice zrozumienie. Po ciągłych wstrząsach populacja docelowa wchodzi w stan, w którym jej członkowie nie są już skłonni do dokonywania sensownych wyborów w szybko zmieniających się okolicznościach.
Ogarnia ich apatia, którą często poprzedza bezsensowna przemoc. Taka grupa staje się łatwa do zarządzania. Dochodzi do załamania psychiki i tutaj uciekają się do używania narkotyków jako sposobu na uniknięcie wyboru. Co więcej, „szoki przyszłości” są częścią programu, który nosi nazwę „Zmiana wizerunku człowieka” (raport o tym tytule został przygotowany dla administracji Reagana w 1981 r.).
John Coleman mówi o stworzeniu „środowiska narkotycznego” dla człowieka. „Środowisko naszego stylu życia jest zatrute – pisze – zatrute jest nasze myślenie. Nasza zdolność do kontrolowania własnego losu jest zatruta. Stoimy w obliczu zmian, które zatruły nasze myślenie do tego stopnia, że ​​w ogóle nie wiemy, co robić… Oprócz całkowitej komputeryzacji jesteśmy poddawani niemal całkowitemu „praniu mózgu” – jesteśmy całkowicie pozbawieni możliwości oparcia się narzuconym zmianom.
Wszystko to oznacza utworzenie jeszcze jednego „środowiska”, kontroli nad tożsamością, znanej również jako kontrola nad danymi osobowymi, bez którego rządy nie mogą rozgrywać swoich gier. Jak stwierdza John Coleman: „Wszystko to jest wynikiem przemyślanej strategii opracowanej przez” nowe nauki” i „inżynieria społeczna”, która celuje w najbardziej wrażliwe miejsce – nasze wyobrażenie o sobie, o tym, jak siebie postrzegamy. Takie przetwarzanie świadomości prowadzi do tego, że stajemy się jak stado owiec prowadzonych na rzeź… Jesteśmy manipulowani przez złośliwych ludzi, a my o tym nie wiemy.

Telewizja i inne media


Współczesna telewizja i inne media są prawdopodobnie najpotężniejszymi środkami wprowadzania ideologii antychrysta „nowego porządku świata” do umysłów ludzi. Nowoczesne środowisko informacyjne, zbudowane na anty-duchowych zasadach, staje się coraz potężniejszym czynnik brutalizacji ludzi w ostatnich latach.

Telewizja niszczy duszę. Zdolność danej osoby do duchowej i osobistej komunikacji jest znacznie ograniczona lub nawet całkowicie utracona. Telewizja oddala od siebie ludzi mieszkających w tym samym domu, rodzinie, zastępując bezpośrednią, osobistą komunikację iluzorycznymi i rozmarzonymi duchami ekranu.

Utrata uczucia do żywego człowieka prowadzi do utraty miłości do niego i współczucia. Osoba przestaje być uważana za osobę bezcenną, staje się przedmiotem, narzędziem. Telewizja uczy, by nie dostrzegać osobowości nie tylko w innych, ale także w sobie. „Ludzie widzą cały świat, tylko nie siebie” – powiedział Starszy Paisios w rozmowie o niebezpieczeństwach telewizji. „To nie Bóg niszczy ludzi, nie, teraz ludzie niszczą siebie swoimi umysłami”.

Poprzez telewizję dochodzi do bezprecedensowej manipulacji ludzką świadomością w kierunku bestialstwa i demonizmu. W natłoku szybko płynących informacji współczesny człowiek zatraca się, jego duchowy fundament ulega erozji, co oznacza obniżenie poziomu osobowości. Wpływ telewizji na podświadomość i manipulację psychiką jest straszny, ponieważ może pozbawić człowieka głównej podstawy osobistej egzystencji – prawdziwej wolności wyboru. Nie tylko na ekranie telewizora, ale także w radiu, na łamach większości gazet i czasopism dominuje duch nihilizmu, bezcelowości, permisywizmu i błazeństwa, niszczący boską osobowość człowieka.

„Telewizja”, zauważa doktor nauk medycznych, hieromnich Anatolij (Berestow), „oferuje wszystkim ludziom to samo bezduszne jedzenie, przez co tracą swoją indywidualność, stają się duchowo podobni do siebie”. Używając programów telewizyjnych niszczy się zdolność do indywidualnego myślenia, sensownego postrzegania bieżących wydarzeń, wreszcie do kształtowania własnego światopoglądu.

„Za pomocą telewizji”, mówi Starszy Paisios Svyatogorec, „niektórzy („mędrcy Syjonu”, dążący do światowej władzy – Aut.) chcą oszukać świat. To znaczy, zgodnie z ich planami, reszta powinna wierzyć w to, co usłyszała w telewizji i postępować zgodnie z tym. To samo mówi prof. M. Chukas, znany specjalista od przetwarzania opinii publicznej: „Celem telewizji jest stworzenie człowieka, który jest całkowicie pozbawiony zdolności rozumienia stanu rzeczy, krytycznego myślenia , osoba sprowadzona do najniższego stanu emocjonalnego, kiedy może działać tylko pod wpływem zewnętrznych, a więc sztucznych, pobudzaczy i sił kierujących” [1] .

Organizatorzy „nowego porządku świata” postawili sobie za zadanie „nie dopuścić do otrzymywania przez narody rzetelnych informacji, lecz gorączkowo posuwać się naprzód w swoim duchowym upadku i osiągać stan bestialstwa, aż do całkowitego odurzenia i degradacji, zwłaszcza ludzi młodych. W tym celu oprócz narkotyków wykorzystuje się teatr, kino, wulgarną prasę, telewizję i wideo, które służą korumpowaniu, głupocie, zdziczeniu i propagowaniu sposobu życia bez zasad i ograniczeń moralnych” (z książki „W przeddzień wielkiego prześladowania Kościoła Chrystusowego”, Ateny, 1993).

Telewizja „wyzwala” ludzi od wszystkiego, co ludzkie, np. od solidarności i współczucia. Programy telewizyjne typu „Słabe ogniwo” mają na celu stworzenie „nowego człowieka”.
Albo – nie do końca jest to osoba… Kolejnym przykładem szkalowania ludzi jest program „Za szybą” i inne podobne „show”, zarówno w naszym kraju, jak i za granicą, kiedy miliony ludzi „przyklejają się” do ekranu, dyskutują i delektuj się tym, jak „bohaterowie ze szkła” zaspokajają swoje zwierzęce potrzeby.

Pseudosztuka


Wielu zachodnich i rosyjskich historyków sztuki mówi dziś, że sztuka współczesna jest jak ilustracja „Nic”. Innymi słowy, stała się kultem czczenia bożków „Pustki” i „Chaosu”. W muzyce „Nic” jawi się jako szalona, ​​nieświadoma przemiana dźwięków. W malarstwie abstrakcjonizm ze swoimi gałęziami działa w tym kierunku. To nie przypadek, że z abstrakcyjnych płócien znika twarz człowieka i, co bardzo ważne, jego oczy – człowiek jest przedstawiany jako rodzaj przedmiotu bez twarzy.
Hieromonk Seraphim (Róża) pisał, że we współczesnej sztuce awangardowej „w ogóle nie ma osoby, ta sztuka jest pod-ludzka, demoniczna… W tej sztuce człowiek nie jest już nawet karykaturą samego siebie, nie jest już przedstawiany w drgawkami śmierci duchowej, atakowani przez nikczemny nihilizm naszego stulecia, którego celem jest nie tylko ciało i dusza, ale sama idea i natura człowieka.
Nie, to wszystko już minęło, kryzys się skończył, teraz człowiek nie żyje. Nowa sztuka celebruje narodziny nowego gatunku, istoty z głębin, podczłowieka” (z książki „Człowiek kontra Bóg”).
Coś podobnego stało się w literaturze, gdzie panuje brak pomysłów i bezsensowność. Dzieła sztuki przestały być integralne, przestały być apelem, przesłaniem. Stały się pokazem nieciągłości i nieciągłości, zamieniając się w chaotyczne stosy kolorowych plam, linii, dźwięków, słów itp.

Muzyka rockowa i pop


Jest to nie mniej potężne narzędzie depersonalizacji niż narkotyki. Dokładniej mówiąc, współczesna muzyka „młodzieżowa” jest rodzajem narkotyku. Wprowadza w stan euforii. Muzyczna nirwana staje się stałą potrzebą, „uspokaja” tych, którzy są do niej przyzwyczajeni. W rzeczywistości oczywiście nie uspokaja, ale paraliżuje osobowość.

Tylko proces niszczenia osobowości jest nieco wolniejszy, mniej widoczny. Jeśli jednak spojrzysz w oczy osobie, która przez długi czas słuchała muzyki współczesnej lub często chodziła na dyskoteki, raczej nie znajdziemy znaczącego spojrzenia. Na dyskotece, w stadnej fizjologicznej jedności, poddając się woli rytmu i własnym instynktom, ludzie „wyzwalają się” od człowieczeństwa. Atmosfera moralnego relatywizmu i permisywizmu łączy się z antychrześcijańską, bestialską, demoniczną treścią piosenki. Bardzo łączy muzykę rockową z satanizmem.
Histeria, ryk, kryminalna kołysząca się biomasa – wszystko przywodzi na myśl atmosferę spotkań satanistów. W takich warunkach odbywają się szatańskie ofiary, kpiny, szyderstwa z człowieka i sanktuaria.
„Osobowość nastolatka”, zauważają psychologowie I. Miedwiediew i T. Sziszowa, „uczestnicząc w takich akcjach, czy to w telewizji, na stadionie, na koncercie rockowym czy na dyskotece, zaczyna być zniekształcona. Prawie wszyscy rodzice zwracają uwagę na fakt, że dziecko staje się nadmiernie drażliwe, agresywne, nie toleruje uwag, zaczyna od pół obrotu.
Pojawia się w nim jakieś niezrozumiałe pragnienie zniszczenia, znika współczucie, milczy sumienie, serce wydaje się głuche, nie można go wyciągnąć. Ale taka miażdżąca agresja połączona z otępieniem umysłowym jest jedną z głównych cech schizofrenii heboidalnej, czyli nuklearnej (wpływającej na sam rdzeń osobowości)!
John Coleman w The Committee of 300 w przekonujący sposób pokazuje, że kult muzyki rockowej i popowej, podobnie jak narkotyki, nigdy nie zakorzeniłby się w społeczeństwie, gdyby nie starannie opracowany plan wprowadzenia w życie ludzi tego niezwykle destrukcyjnego pierwiastka, który zmienia ludzkie życie. umysł. .

Filozofia


Nie tylko sztuka współczesna, ale prawie cała współczesna filozofia każe czcić „Nic”. Nihilistyczna w swej istocie (dobrze pokazał to Hieromonk Serafim (Rose) w swojej książce „Człowiek przeciwko Bogu”), sprowadza rzeczywistość i naturę ludzką do możliwie najprostszych pojęć.

Ojciec Serafim przytoczył bardzo precyzyjne słowa zachodniego myśliciela Erica Kahlera: „Nieodparte pragnienie zniszczenia i dewaluacji osobowości ludzkiej, wyraźnie obecne w najróżniejszych dziedzinach współczesnego życia: ekonomii, technologii, polityce, nauce, edukacji, psychologii , sztuka, wydaje się tak wszechogarniająca, że ​​zmuszeni byliśmy rozpoznać w nim prawdziwą mutację, modyfikację całej natury ludzkiej.

„Ale z tych, którzy to wszystko rozumieją – pisze Ojciec Serafin – bardzo niewielu zdaje sobie sprawę z głębokiego sensu i podtekstu tego procesu, ponieważ należy on do dziedziny teologii i leży poza zwykłą analizą empiryczną, a także nie znają lekarstwa za to, więc jak to lekarstwo powinno być duchowego porządku”.

Edukacja


Jako kolejny przykład wielu zjawisk współczesnego życia, nabywających logiki w kontekście talmudycznego skupienia się na niszczeniu osobowości ludzkiej, można przytoczyć wprowadzenie w rosyjskich szkołach systemu sprawdzania wiedzy – tzw. Egzamin” (USE).

Jak zauważono w „Oświadczeniu Rady Naukowej Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego” z dnia 13 października 2003 r., USE „prowadzi do dominacji zasad standaryzacji i reorientacji szkoły średniej z zadań rozwijania edukacji do zapamiętywania na pamięć zadania testowe w celu zaliczenia USE” i „nie może ujawnić talentu osoby, który jest zawsze wypadkową indywidualnych zdolności jednostki”. zniesienie.
Studenci otrzymują między innymi numer identyfikacyjny, a same formularze testowe mają kod kreskowy. Istnieją powody, by podejrzewać twórców testów o stosowanie metod programowania neurolingwistycznego w celu zmiany świadomości w kierunku niezbędnym dla globalistów. Wszystko to po raz kolejny potwierdza, że ​​globaliści potrzebują posłusznego ponumerowanego stada, a nie myślących, wykształconych jednostek.

Identyfikacja cyfrowa


Budowniczowie antychrysta „nowego porządku świata” (królestwa bestii) „realizują” szatańską ideę cyfrowej depersonalizacji i przemiany człowieka w sterowanego biorobota. Według kabalistów liczba i imię są najważniejszymi narzędziami wpływania na świat materialny i duchowy.

Według Kabały nazwa określa samą istotę przedmiotu. To prowadzi nas bezpośrednio do obecnej tożsamości cyfrowej, która łączy te dwa narzędzia. Jeśli człowiekowi przypisano numer bezosobowy, to zgodnie z logiką kabalistów nie jest on w rzeczywistości osobą, ale przedmiotem lub zwierzęciem. To za pomocą nazw cyfrowych syjoniści i masoni będą kontrolować ludzkość.

•  Wojny i „międzynarodowy terroryzm”

Jeśli chodzi o organizację wojen i konfliktów zbrojnych, wyraźnie widać tu także talmudyczny podział ludzkości na istoty ludzkie i na ludzkie bydło, które można zbombardować „dla osiągnięcia pokoju i umocnienia demokracji”.
Amerykańska agresja na Jugosławię i Irak jest najwyraźniejszym przykładem takiego „cywilizowanego” zabójstwa.
Dziś nietrudno jest zrozumieć (a wielu, którzy nawet nie znają dobrze nauki Kościoła o okolicznościach nadejścia Antychrysta, zdaje sobie z tego sprawę), że wszystko jest pretekstem do „realizacji” planów architektów „nowego porządku świata”, w tym m.in. do wprowadzenia systemu totalnej kontroli elektronicznej.

„Zamachy terrorystyczne” z reguły organizowane są nie przez tych, o których mówi się w komunikatach prasowych, ale przez służby specjalne – na polecenie ośrodka syjonomasońskiego. I to też jest przejawem talmudycznej nienawiści do ludzi, których życie z punktu widzenia widok sług Antychrysta, nie mają znaczenia.
Eksperci twierdzą, że ataki terrorystyczne są klasyfikowane nie według tego, kim jest terrorysta, ale według konsekwencji politycznych, jakie te ataki terrorystyczne powodują.

W przeciwnym razie, jak takie wydarzenia wykorzystują politycy, którzy wykorzystują emocjonalne wstrząsy ludzi. Na stworzenie i rozdmuchanie tego „horroru” w prasie wydawane są ogromne sumy. Widmo „globalnego zagrożenia terroryzmem” wymaga ciągłego podsycania, wzmacniania, dlatego każdego dnia pojawiają się doniesienia o nowych „zamachach terrorystycznych”.

Szczepionka


Nadszedł czas, aby mówić o szczepieniach jako o tak strasznej broni, którą słudzy zła celowo celują w zniszczenie systemów odpornościowych i genetycznych ludzkiego organizmu. Dzięki Bogu, że ostatnio zaczęły pojawiać się publikacje ujawniające prawdziwą istotę tego zjawiska [2] .

Dla sług nadchodzącego Antychrysta szczepienia są środkiem walki o wyludnienie, czyli najpotężniejszym narzędziem masowego (na skalę planetarną) zabijania ludzi. Co charakterystyczne, samo słowo „szczepienie” dosłownie tłumaczy się jako „oskotynacja” (skot [ros.], od łacińskiego vassa – krowa). Nie jest już tajemnicą, że przy tworzeniu szczepionek wykorzystuje się nie tylko różne tkanki zwierzęce, ale także tkanki abortowanych płodów ludzkich.

Globalizacja


Ideologia „nowego porządku świata” ma na celu ujednolicenie świadomości oraz wyeliminowanie wyjątkowości i szczególnej ścieżki rozwoju narodów. Globalizm dąży do zniszczenia kultur narodowych, depersonalizacji narodów, wymazania cech narodowych z ich twarzy. Globalizacja zaciera granice państw i łamie struktury gospodarcze.

Oczywiście takie zjednoczenie wszystkich narodów jest w rzeczywistości dla masonów środkiem do osiągnięcia ich głównego celu – dominacji nad światem. Ujednolicony „materiał ludzki” jest łatwy do zarządzania z jednego centrum.

Deklaracja Światowej Organizacji Zdrowia, która oficjalnie działa w ramach ONZ, mówi tak: „Aby dojść do powstania jednego rządu światowego, konieczne jest uwolnienie ludzi od ich indywidualności, od przywiązania do rodziny, patriotyzmu narodowego i wyznawanej przez nich religii”.
Tożsamość narodowa, kultura narodowa, zwyczaje ludowe zawsze były najważniejszym czynnikiem kształtującym osobowość człowieka. Każda kultura narodowa zawiera zbiór zasad życia moralnego.
Dlatego dzisiaj tak masowo wprowadza się i narzuca ludom jednolitość we wszystkim: w nawykach, upodobaniach, upodobaniach wprowadza się prymitywny jednolity styl myślenia. „Amerykanizacja” narodów dla Rządu Światowego jest sposobem na stłumienie duchowej zasady w osobie i zniszczenie ludzkiej oryginalności i indywidualności.

 ***

Dowiedzieliśmy się więc, komu i po co potrzebna jest kontrolowana masa bezosobowych, a nawet ponumerowanych jak bydło, ludzi, którzy nie widzieli i nie słyszeli oczywistego, z pustymi oczami, lekko chichoczących gum do żucia i po co. Wszystkie wydarzenia i zjawiska współczesnego świata można i należy rozważać, pamiętając o pragnieniu żydowskich talmudystów, by ostatecznie zniszczyć chrześcijaństwo i samą naturę ludzką.
„Całe złoto na świecie jest dziś wyrzucane, aby stworzyć posłuszne ludzkie stado na planecie” – mówi A. V. Shulga, zastępca Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej. ” [3] .

Po tym wszystkim, nie jest trudno odpowiedzieć na następujące pytanie:


JAKI POMYSŁ MA NA CELU REALIZACJA PROJEKT NOWY PORZĄDEK ŚWIATA?


Jeden z czołowych ideologów i władców „nowego porządku świata” polski Żyd Zbigniew Brzeziński w swojej książce „The Technotronic Era”, nakreślając plany syjonomasonizmu, mówi, że współczesne społeczeństwo „doświadcza rewolucji informacyjnej opartej na rozrywce i masowych spektaklach (na przykład niekończące się programy telewizyjne o zawodach sportowych), które są tylko kolejnym narkotykiem dla coraz bardziej bezużytecznych mas”.

John Coleman, cytując Brzezińskiego w Komitecie 300, zauważa: „W epoce technotronicznej Brzeziński mówi o ludzkich »masach« jako obiektach nieożywionych – być może w ten sposób przedstawiamy się Komitetowi 300”.

„Jednocześnie wzrośnie możliwość społecznej i politycznej kontroli nad jednostką” – przewiduje Brzeziński w The Technotronic Era. – Wkrótce będzie można sprawować niemal ciągłą kontrolę nad każdym obywatelem i utrzymywać na bieżąco aktualizowane pliki komputerowe zawierające, oprócz zwykłych informacji, najbardziej poufne szczegóły dotyczące stanu zdrowia i zachowania każdej osoby.

Odpowiednie organy rządowe będą miały natychmiastowy dostęp do tych plików. Władza będzie skoncentrowana w rękach tych, którzy kontrolują informacje.

Dotychczasowe władze zostaną zastąpione instytucjami zarządzania przedkryzysowego, których zadaniem będzie proaktywne identyfikowanie możliwych kryzysów społecznych i opracowywanie programów zarządzania tymi kryzysami. Da to początek trendom na najbliższe dziesięciolecia, które doprowadzą do ery Technotronic – dyktatury, w której niemal całkowicie zniesione zostaną dotychczasowe procedury polityczne.

„Era technotroniczna” wspomina również o klonowaniu, możliwości biochemicznej kontroli umysłu, genetycznych manipulacjach ludźmi oraz „robotoidach”, czyli stworzeniach, które zachowują się, a nawet rozumują jak ludzie i wyglądają jak ludzie, ale nie są ludźmi.

Inna postać światowej masonerii, założyciel Klubu Rzymskiego, Aurelio Peccei, napisał książkę „Przed otchłanią” [u nas: Granice wzrostu md] , której główną ideą jest to, że w przyszłości świat pogrąży się w chaosie, jeśli nie będzie kontrolowany przez jeden Rząd Światowy. W książce tej przedstawił plany Rządu Światowego dotyczące podboju człowieka, którego nazwał bezpośrednio „wrogiem”.

John Coleman pisze: „Peccei zacytował Feliksa Dzierżyńskiego, który powiedział kiedyś Sidneyowi Reilly’emu (brytyjski oficer wywiadu, który kontrolował działania Dzierżyńskiego podczas rozwoju rewolucji bolszewickiej – Aut.) na apogeum Czerwonego Terroru, kiedy zabito miliony Rosjan:

Dlaczego miałoby mnie obchodzić, ile osób umiera? Nawet chrześcijańska Biblia mówi, że Bóg zatroszczy się o człowieka. Dla mnie ludzie to z jednej strony mózgi, a z drugiej fabryka gówna! To z tak brutalnego stosunku do osoby.

John Coleman słusznie nazwał „nowy porządek świata” „spiskiem przeciwko Bogu i człowiekowi, który obejmuje zniewolenie większości ludzi pozostawionych na tej ziemi po wojnach, katastrofach i masakrach”.

System „nowego porządku świata” zamienia człowieka w numerowany element „Sieci”. Ludzie zamieniają się w bezosobową, cybernizowaną biomasę, w sterowane bioroboty z wszczepionymi mikroczipami – podskórnymi nośnikami o tych samych cyfrowych nazwach.

Powstające obecnie „społeczeństwo sieciowe” jest całkowicie sprzeczne z Bożym planem dla świata i człowieka oraz reprezentuje zniszczenie ustanowionego przez Boga porządku we Wszechświecie oraz obrazu i podobieństwa Boga w człowieku.
Ten „przejrzysty świat”, w którym liczni niewolnicy żyją według formuły „to, co naturalne, nie jest hańbą”, w którym dominują cielesne, zwierzęce namiętności, w którym króluje kult rzeczy i zysku, to nic innego jak ANTY-ŚWIAT.
W tym świecie proponuje się zapomnieć o takim pojęciu jak duchowość, a nawet po prostu o wartościach, które przekraczają te zdeterminowane biologicznie. Cała egzystencja społeczna człowieka zostanie sprowadzona do wymiany informacji z bezdusznym systemem poprzez klucz dostępu, który jest osobistym kodem identyfikacyjnym, poniżającym i depersonalizującym człowieka.
To właśnie poprzez osobisty kod każdy mieszkaniec Ziemi ma być włączony do jednego ogólnoświatowego elektronicznego systemu informacyjnego – „Sieci”.
Widzimy więc, że projekt nowego porządku świata ma na celu realizację tego samego celu, jakim jest odczłowieczenie człowieka, przekształcenie go w duchowego martwego człowieka, w bestię. Tajnymi siłami realizującymi ten globalny szatański plan jest potwór z Apokalipsy – „bestia z morza” (zob. Obj., rozdz. 13), która ma siedem głów (kraje odgrywające decydującą rolę w budowaniu światowego królestwa bestii) i dziesięć rogów (kluczowe postacie światowej masonerii).
A bestialska esencja tego systemu odczuwana jest nie tylko przez interpretatorów Apokalipsy. „Równoległy tajny rząd”, pisze Coleman, „jest podobny do tych przerażających i celowo mrożących krew w żyłach filmów o potworach, w których pojawia się potwór o zniekształconych rysach, długich włosach i jeszcze dłuższych zębach, warczący i rozpryskujący ślinę we wszystkich kierunkach. Te filmy tylko odwracają uwagę, ale prawdziwe potwory noszą garnitury i jadą do pracy na Kapitolu limuzynami”.

„Kiedy Żydzi będą mieli wolną rękę w realizacji zasad Shulchan-Aruch” (wszyscy ludzie to bydło, tylko Żydzi to ludzie), zauważa znany rosyjski historyk i publicysta M. V. Nazarow, „będą oczywiście próbować wdrożyć na skalę światową.  Prenumeruję żydowskie gazety, które już donosiły, że w Izraelu stworzono broń etniczną…

Mówimy o zniszczeniu wszystkich narodów oprócz Żydów” [4] .

Zobaczmy teraz


W JAKI SPOSÓB EKSPRESJONIŚCI IDEOLOGII TALMUDYZMU I SYJONIZMU OCENIAJĄ BIEŻĄCY MOMENT HISTORII?

Eliezer Voronel-Dantsevich (politolog i kulturoznawca, profesor Uniwersytetu Izraelskiego w Bar-Ilan) stwierdza: „Wraz z chrześcijaństwem kończy się historia Europy, historia bestii, która zapragnęła stać się człowiekiem. Aryjczycy NIE PRZESZLI EGZAMIN na osobę. Ale nie możemy ich zostawić na drugi rok. Czas szybko ucieka. Wokół nas teraz organizuje się chwalebny świat. Oni, dawni władcy, opuścili ręce, upadli na twarz. I gałąź historii ewolucja sprowadziła ich w dół wzdłuż linii upadku. Pamiętasz? Jeśli wszystkie żywe istoty są tylko plamą,
W krótkim dniu ucieczki, Na ruchomej drabinie Lamarcka [5] zrobię ostatni krok… Tam jest skierowany ich bieg. Spokojnie, szybując po bystrzach bytu – do ziemi, do trawy, do miękkiej zagrody, do stodoły, do wilgotnej słomy, z powrotem do niższych form duchowej egzystencji, do popiołu, smrodu, do gnoju. Trzeba je ciąć lub strzyc, jak mawiał Puszkin, najlepszy z gojów” [6] . Ileż w tych słowach szatańskiej nienawiści do człowieka i jego duchowej natury!

A teraz być może najważniejsze i najbardziej istotne pytanie dla nas:


CO POWINNIŚMY ZROBIĆ, ABY PRZEBUDZIĆ NARÓD ROSYJSKI?


Wszystko to prowadzi nas do wniosku, że naszym głównym zadaniem dzisiaj jest próba, wszelkimi dostępnymi nam środkami, przekazać całemu narodowi rosyjskiemu zrozumienie, jakie siły i jakimi środkami obracają nasz naród, podobnie jak inne narody świata, w kontrolowane i kontrolowane stado.
Jeśli Rosjanin zda sobie sprawę, że jest traktowany jak zwierzę, jak zwierzę, to już samo to może wydobyć nasz naród ze stanu duchowej hibernacji, obudzić go, wyprostować i zrzucić ogromnego talmudycznego kleszcza, który przylgnął do to z ich ciała. Wtedy proces przekształcania naszego ludu w kontrolowane stado zostanie zatrzymany.
A jeśli milczymy i nie świadczymy o świętej prawdzie Bożej, zgadzając się z nadchodzącym królestwem bestii, to czy nie zamieniliśmy się już w tłum bezosobowych ludzi, „gojów”, w bezsłowne stado, jak Chrystus -hejterzy chcą nas widzieć, spalonych na sumieniu, a ich „ojcem” diabłem? Jeśli my, jak nasze zwierzęta w szaleństwie, pozwolimy na swobodne życie zabójcom dusz w Rosji, gniew Boży spadnie na nas jako wspólników w „tajemnicy bezprawia”.

Każdy z nas, umiłowani bracia i siostry, dokonuje dziś wyboru: albo istnieć jako zwierzę w nadchodzącym królestwie bestii, co oznacza duchowe samobójstwo i wyrzeczenie się siebie jako osoby, albo wręcz przeciwnie, żyć jako osobę duchową i odziedziczyć życie wieczne – wieczne Królestwo Niebieskie. Panie, pomóż nam wybrać to drugie i żyć dla Ciebie i dla siebie nawzajem!


Oświeć, Panie, oczy naszych serc ku poznaniu Twojej prawdy!

Z wiarą w ostateczne zwycięstwo dobra nad złem i w odrodzenie Świętej Autokratycznej Rusi walczmy z królestwem bestii!

A Pan z pewnością nam pomoże, jeśli zachowamy nadaną przez Boga wysoką godność ludzką. Amen.

Ksiądz Andriej Gorbunow


[1] Cyt. przez: Strelnikov R.V. Schwytany przez telesprouta. M., 1985.


[2] Zob. np.: Shchekochikhina N. N., Shchetilova N. G. Szczepienia: wojna „bez hałasu i kurzu” // Russkiy Vestnik. 2003, nr 3; Herody XXI wieku. O szczepieniach przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby (Rusinform) // Zbiór społeczno-polityczny „W obronie prawdy” M.: Międzynarodowa Organizacja Społeczna „Święta Ruś”, 2002; Wywiad Johna Rappoporta z byłym twórcą szczepionek // „Pierwszy i ostatni”. 2003, nr 10 (14); Dubinin V. Bez AIDS // „Pierwszy i ostatni”. 2003, nr 11 (15).


[3] Shulga A. V. Auschwitz w skali globalnej, czyli po co człowiekowi kod osobisty? // Dodatek do magazynu „Pierwszy i ostatni”. Wydanie specjalne. Listopad 2003


[4] Patrz: Nazarow M.V. Cesarstwo Trzeciego Rzymu przeciwko Cesarstwu Trzeciej Świątyni // Linia Rosyjska. 2003-11-28.


[5] Lamarck (1744-1829) – poprzednik Darwina, który stworzył doktrynę ewolucji przyrody żywej (lamarckizm), według której gatunki zwierząt i roślin nieustannie się zmieniają, stając się bardziej złożonymi w swojej organizacji pod wpływem środowisko zewnętrzne i pewne wewnętrzne dążenie wszystkich organizmów do poprawy.


[6] Końcowe fragmenty wykładu „O naszym zwycięstwie, czyli kryzysie chrześcijaństwa”, odczytanego w Jerozolimie 14 lipca 1999 r. // „Jutro”. 1999, nr 34 (299).

Tak „oszczędza” Warszawa! Koniecznie jedenaście starych drzew „glediczja trójcierniowa” z Belgii! Po 3 tys. euro każde.

Tak „oszczędza” Warszawa! Koniecznie jedenaście drzew „glediczja trójcierniowa” z Belgii! Po 3 tys. euro każde.

Drzewa z Belgii przed Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Cena każdego to… 3 tys. euro

https://wpolityce.pl/polityka/623433-nasz-newsdrzewa-z-belgii-po-3-tys-przed-muzeum-w-stolicy
  • Przy finansowanym przez miasto Warszawa Muzeum Sztuki Nowoczesnej stanęło pierwsze z jedenastu 13-metrowych drzew (gatunku glediczja trójcierniowa) z Belgii. Jak dowiaduje się portal wPolityce.pl, cena każdego z tych drzew to 3000 euro (słownie: trzy tysiące euro!).

Dlaczego Muzeum Sztuki Nowoczesnej wybrało drzewa gatunku glediczja trójcierniowa?

Wybrane przez Thomasa Phifera, autora projektu Muzeum, drzewa (glediczje trójcierniowe), stanowią integralną część konceptu architektonicznego budynku i otoczenia. Charakteryzują się wysoko usytuowanymi koronami, harmonijnie dopełniającymi architekturę nowej siedziby Muzeum. Stanowiło to ważny argument za wyborem tego akurat gatunku. Wybrano drzewa wysokie (ok. 12–13 metrowe), około trzydziestoletnie, które, posadzone od strony pl. Defilad (przyszłego placu Centralnego), stworzą zacienioną przestrzeń przed Muzeum — wyjaśnia w odpowiedzi na pytania wPolityce.pl Marta Bartkowska, kierowniczka działu komunikacji w Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Z jakiego powodu nie zdecydowano się na zakup drzew w polskich szkółkach? Zamówienie z Belgii 12-13 metrowych drzew zapewne wiążę się z wysokimi cenami transportu.

Tej wysokości glediczje trojcierniste w polskich szkółkach występują bardzo rzadko, a znalezienie w Polsce 11 takich drzew jest praktycznie niemożliwe. Drzewa trzydziestoletnie, o pożądanej wysokości są dostępne poza granicami Polski (m.in w Belgii) — tłumaczy Marta Bartkowska.

Oczywiście koncepcje artystyczne zaaranżowania przestrzeni wokół Muzeum Sztuki Nowoczesnej mogą być różne. Pojawia się jednak pytanie, czy wybór kosztownej opcji, związanej ze sprowadzaniem drzew z Belgii, jest właściwe wobec publicznie prezentowanego stanowiska prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, że Warszawie brakuje pieniędzy.

AS

STOP GLOBALIZACJI POLSKI !

STOP GLOBALIZACJI POLSKI !

2022-11-18 Sławomir M. Kozak, https://www.oficyna-aurora.pl/aktualnosci/stop-globalizacji-polski,p2034947331

STOP GLOBALIZACJI POLSKI!

Pojawiają się ostatnio w naszym kraju inicjatywy, które sterników sceny politycznej z pewnością nie zaskakują, ale mogą wprowadzać pewien zamęt w głowach zwykłych ludzi, potencjalnych wyborców. Mam oczywiście na myśli takie przedsięwzięcia, jak „Stop ukrainizacji Polski” posła Grzegorza Brauna i „Stop amerykanizacji Polski” doktora Leszka Sykulskiego. Nie chcę w tym miejscu rozważać słuszności owych postulatów, każdy z nich bowiem wskazuje   zagrożenia dla przyszłości narodu i państwa polskiego, jakie mogą wynikać z nadmiernego ulegania powszechnej dziś, politycznej poprawności i w sposób oczywisty przemawiają do Polaków obawiających się o przyszłość własną, swoich dzieci, czy wnuków. Zaskakiwać może, co najwyżej, pewna niekonsekwencja w działaniu środowisk skupionych wokół tych idei, gdyby na to spojrzeć z szerszej perspektywy. Przeciętny wyborca mógłby wówczas odnieść wrażenie pewnego rodzaju schizofrenii i zapewne wielu doświadcza takiego właśnie uczucia.

Pomijając jednak ten aspekt, chciałbym wskazać na to, że wspominane koncepcje, odwołujące się do obrony polskiego interesu narodowego, którego zresztą nikt z rządzących od ponad 30 lat nie potrafi zdefiniować i wynieść na sztandary, nie diagnozują rzeczywistego problemu, z którym mamy dziś do czynienia. O ile bowiem, proste w odbiorze i nie wymagające tłumaczeń z powodów historycznych, były w przeszłości  hasła typu „stop rusyfikacji Polski”, czy „stop germanizacji Polski”, z których to ostatnie wyrażone dodatkowo dobitnie w słowach Roty, o tyle teraz mamy problem poważniejszy. Szkoda przy tym, że chcąc go przedstawić, muszę sięgnąć właśnie do wypowiedzi niemieckiej działaczki politycznej zasiadającej w ławach Parlamentu Europejskiego, widocznie przedstawicieli naszego państwa mających nas tam reprezentować, nie stać na szczerość i odwagę. Tych przymiotów nie zabrakło pani Christine Anderson, reprezentującej na co dzień partię Alternatywa dla Niemiec. W Parlamencie zasiada od lipca 2019 r., nie wahała się już na początku r. 2022, by zdecydowanie poprzeć kanadyjski „Konwój Wolności”, a kilka dni temu wystąpiła na konferencji podsumowującej zeznania przedstawicielki firmy Pfizer, która przyznała, że spółka, którą reprezentuje, nie posiada żadnych badań potwierdzających skuteczność stręczonej nam od dwóch lat tzw. szczepionki. Christine Anderson odniosła się również do najnowszej inicjatywy Unii Europejskiej  (Action Plan) w sprawie C-19, na najbliższy sezon zimowy. To wystąpienie, zatytułowane „Wszystko było kłamstwem” można jeszcze odnaleźć w sieci, podobnie jak przemówienie dotyczące zarzutów wobec przewodniczącej Komisji UE, Ursuli von der Leyen, której mąż był osobiście zaangażowany w kontrakty szczepionkowe. Christine Anderson mówi wprost, że:                                             

„ludzie zostali okłamani. To było gigantyczne kłamstwo. I na tym kłamstwie opierało się wszystko, co rządy, zwłaszcza w zachodnich demokracjach, robiły, by naruszać prawa ludzi, by odebrać im wolność, zamknąć w domach, narzucając godziny policyjne. Ursula van der Leyen, przewodnicząca Komisji, znalazła się pod ogromną presją i słusznie. Obywatele mają prawo wiedzieć, co się działo w tych umowach, poznać zapisy wiadomości SMS, które wymieniała z dyrektorem generalnym Pfizera – (Albertem) Bourla. Ludzie muszą wiedzieć, kogo mogą pociągnąć do odpowiedzialności za to, co mogło się dziać za kulisami. Wszystko się zmienia. Ich domek z kart się rozpada i słusznie! I jeszcze jedno – dosyć mam nazywania mnie COV-idiotką! I wolę być COV-idiotką, niż GOV-idiotką. (nawiązanie do GOVernment – rząd – przyp. smk). Bo to właśnie im wszystkim ludzie ślepo zaufali. Zaufali ślepo swoim rządom. I powiem to jeszcze raz. Nigdy, przenigdy nie chodziło o zdrowie publiczne. Nigdy nie chodziło o przełamanie jakichkolwiek fal. Zawsze chodziło o łamanie ludzi. Ale – i to jest dobra wiadomość – nie udało im się. To nie zadziałało. I jestem z tego bardzo dumna. I jestem dumna z ludzi, których mam zaszczyt reprezentować i nadal będę to robić. Dziękuję bardzo”.

Anderson wyraziła to, co w sercach nosi wiele osób, które zrozumiały, iż zostały oszukane przez wybranych przez siebie ludzi. Przez rządy, które miały reprezentować ich interesy. Zaufali, przede wszystkim dlatego, że swe przekonania opierali na zasadach demokratycznych, o których przecież słyszymy od kilku już dekad, w ciągu których wprowadzano nam kolejne Dni Ziemi, Karty Ziemi, Agendę 21, Agendę 2030. Zrównoważony rozwój, obawy o przeludnienie planety, rzekome globalne ocieplenie.

Nawoływanie do powstrzymywania zagrożeń płynących dla nas ze strony poszczególnych państw, czy tych bliskich, czy odległych geograficznie, jest bezproduktywne. Skoro nie potrafiliśmy się uchronić przed wciągnięciem w federalną strukturę unijną i nabraliśmy się na „Europę Ojczyzn”, której poszczególne rządy podpisały w naszym imieniu, czego musimy mieć świadomość, zgodę na udział w tym eksperymencie, jest to naiwność grożąca biologicznym wyniszczeniem narodu.

Jeden z twórców obowiązującej dziś Agendy 21 – Maurice Strong, powiedział opisując jej powstanie, już w 2001 r.:

„ (…) a potem były negocjacje tego, co nazywamy Agendą 21, Agendą dla XXI wieku, która była  żmudnie negocjowana, każde jej słowo, negocjowane przez rządy. Oczywiście, nie czyni to z niej wielkiej literatury, ale daje jej pewien stopień politycznego autorytetu”.[1]

Cynizm kłóci się w tej wypowiedzi o pierwszeństwo z arogancją, ale jeśli spojrzeć na to zimno, a tak powinno się traktować politykę, to nie sposób odmówić temu stwierdzeniu pewnej logiki.

Dlatego, jedyna agenda która może nas uratować od największej, dziejowej tragedii, i którą proponuję dla polskiego państwa i narodu winna zawierać się w haśle – Stop globalizacji Polski!

Sławomir M. Kozak, Warszawska Gazeta nr 46/2022


[1] http://www.ninehundred.net/~jveon/JOAN-VEON-INTERVIEW-WITH-MAURICE-STRONG.htm

Upominam się o Polskę – ks. prof. Tadeusz Guz

Upominam się o Polskę – ks. prof. Tadeusz Guz

AlterCabrio https://ekspedyt.org/2022/11/24/upominam-sie-o-polske-ks-prof-tadeusz-guz/

‘Nawet, żeby uczyniono z nas takich męczenników, jak ks. Jerzego, nie pozwolimy na to, żeby nasz naród był dzisiaj tak poniewierany, żeby jego podmiotowość osobowa była zezwierzęcana. I żeby nam dzisiaj nakładano maski na usta, bo Polacy nie mają prawa do świeżego powietrza. Żeby nam zalewano, zamykano, zasypywano kopalnie, bo Polacy są zwierzętami.’

____________***____________

Nauczanie wygłoszone na Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w dniu 19.11.2022 w Parafii pw. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Porządziu

−∗−

Upominam się o Polskę – Ksiądz Profesor Tadeusz Guz do Kościoła w Polsce

‘Nawet, gdyby uczyniono z nas takich męczenników, jak ks. Jerzego, nie pozwolimy na to, żeby nasz naród był dzisiaj tak poniewierany, żeby jego podmiotowość osobowa była zezwierzęcana. I żeby nam dzisiaj nakładano maski na usta, bo Polacy nie mają prawa do świeżego powietrza. Żeby nam zalewano, zamykano, zasypywano kopalnie, bo Polacy są zwierzętami.’

‘Mówią unisono: wszystkie narody ziemi, to są społeczeństwa bydlęce. Mają status bytowy zwierząt. Nie mogą być podmiotami dóbr naturalnych, bo podmiotami dóbr naturalnych mogą być tylko ci, którzy przez tych kilku czy kilkunastu będą uznani…’

‘Ale upominam się jako człowiek, kapłan i uczony o Polskę. Upominam się o każdego Polaka, każdą Polkę, o nasz naród.’

‘Państwo musi być sprawiedliwe. Nie może przedłożyć uciekinierów wojennych ponad własne dzieci.
Dlaczego? Bo pierwszym obowiązkiem państwa prawego jest zatroszczyć się o dobro wspólne wszystkich obywateli w państwie.’

‘Przy rozumieniu dobra wspólnego w Rzeczypospolitej Polskiej trzeba na samym piedestale postawić byt Boga. I to tego, którego objawił nam Chrystus. Nie jakiegoś tam bożka.’

‘Kochani, osobiście zezwalam na używanie, świadome i wolne, tytułu Chrystusa Króla Polski, dlatego, że taką jest obiektywna prawda.’

======================

27 listopada – Siedlce – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę.

27.11.2022 Siedlce – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę.

21/11/2022 przez antyk2013

W niedziele 27 listopada zapraszamy na 73 comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy ulicami Siedlec w intencji naszej kochanej Ojczyzny – Polski. Modlimy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

Zaczynamy o 14,00 , pod Pomnikiem Św. Jana Pawła II. Kończymy w katedrze siedleckiej o godz. 16.00 Mszą Świętą za Ojczyznę.

Z Panem Bogiem,

Andrzej Woroszyło

26.11.22 Kielce – Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

26.11.22 Kielce – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

22/11/2022 przez antyk2013

KIELCE

W Kielcach w Kościele Garnizonowym (ul. Chęcińska 2), godzina 18.00, zostanie złożona Najświętsza Ofiara w intencji Ojczyzny.

Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy. Wraz z Maryją Królową Polski modlimy się o Polskę wierną Bogu Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu

„Niebinarny” zabił pięć osób, a 18 ranił w klubie LGBT. Tatuś to były gwiazdor filmów porno, narkoman. Mamusia [—-].

„Nie wolno nam tolerować nienawiści” – Biden. „Niebinarny” zabił pięć osób, a 18 ranił w klubie LGBT.

Tatuś Aaron Brink to były gwiazdor filmów porno, narkoman. Mamusia [—-].

Strzelanina w klubie LGBT. Sprawca miał być homofobem, a okazał się „osobą niebinarną”

„Nie wolno nam tolerować nienawiści” – zareagował po strzelaninie sam prezydent Joe Biden

https://nczas.com/2022/11/24/strzelanina-w-klubie-lgbt-sprawca-mial-byc-homofobem-a-okazal-sie-osoba-niebinarna/

Ujawniono szczegóły dotyczące mordercy, który w ubiegły weekend zabił pięć osób, a 18 ranił w klubie LGBT w Kolorado. W Club Q w Colorado Springs odbywała się impreza dla „wszystkich rodzajów tożsamości płciowych” z okazji „Dnia Pamięci Osób Transpłciowych”. Media pisały od razu o akcie nienawiści i homofobii.

W środę 23 listopada, podano, że jednak autor strzelaniny to „osoba niebinarna”. Anderson Lee Aldrich pojawił się w sądzie w środę ubrany w pomarańczowy kombinezon. Nie przyznał się do winy. Z oświadczenia prawników wynika, że „nie rozpoznaje się ani w płci męskiej, ani żeńskiej”. Już wcześniej używał w języku angielskim zaimków nieokreślających jego płci.

W sądzie tylko potwierdził swoje dane i wysłuchał pouczenia o przysługujących mu prawach. Postawiono mu zarzut morderstwa. W sądzie była mowa o „dzieciństwie naznaczonym niestabilnością i uzależnieniem od narkotyków rodziców”. Według mediów, nazywał się wcześniej Nicholas Brink i miał dwa lata, kiedy jego rodzice się rozstali.

Jako nastolatek przyjął nazwisko Anderson Lee Aldrich. Jego ojciec Aaron Franklin Brink był kilkakrotnie aresztowany w Kalifornii za posiadanie narkotyków i wykroczenia drogowe. Aaron Brink to były gwiazdor filmów porno, ale podobno „nawrócony” mormon.

Laura Voepel, matka oskarżonego, również miała problemy z kalifornijską policją, w tym za pijaństwo i posiadanie nielegalnych substancji. W 2012 roku otrzymała wyrok w zawieszeniu za podpalenie materaca w szpitalu psychiatrycznym. Wstępna data przesłuchania Andersona Lee Aldricha została ustalona na 6 grudnia.

Nie wolno nam tolerować nienawiści” – zareagował po strzelaninie sam prezydent Joe Biden, a gubernator Kolorado Jared Polis, pierwszy jawnie homoseksualny gubernator wybrany w Stanach Zjednoczonych, powiedział, że jest „przerażony i zdruzgotany”. Okazuje się jednak, że były to prawdopodobnie porachunki wewnątrz środowiska LGBT.

Po raz pierwszy w 40-letniej historii nie działa żadna elektrownia jądrowa na Ukrainie

Po raz pierwszy w 40-letniej historii nie działa żadna elektrownia jądrowa na Ukrainie

https://nczas.com/2022/11/24/po-raz-pierwszy-w-historii-nie-dzialaja-wszystkie-elektrownie-jadrowe-naukrainie/

Po raz pierwszy w 40-letniej historii ukraińskiej energetyki jądrowej wyłączone zostały wszystkie bloki energetyczne elektrowni atomowych w kraju – poinformował koncern atomowy Enerhoatom.

„Ze względu na spadek częstotliwości w systemie elektroenergetycznym spowodowany uszkodzeniami infrastruktury energetycznej w elektrowniach jądrowych Rówieńskiej, Południowoukraińskiej i Chmielnickiej uruchomiono zabezpieczenia awaryjne. Wszystkie bloki energetyczne tych stacji zostały automatycznie odłączone od sieci energetycznej. Tymczasowo okupowana Zaporoska Elektrownia (Atomowa), która nie działa od września br., przeszła w tryb pełnego blackoutu wraz z uruchomieniem wszystkich generatorów dieslowskich” – powiedział szef Enerhoatomu Petro Kotin.

[Tu długi standardowy bełkot propagandowy.. MD]

W komunikacie dodano, że Enerhoatom robi wszystko, aby jak najszybciej przywrócić wytwarzanie energii jądrowej. W czwartek rano Zaporoska Elektrownia Atomowa otrzymała z systemu elektroenergetycznego Ukrainy zasilanie na własne potrzeby. Wszystkie generatory Diesla zostały wyłączone i przełączone w tryb czuwania. Trwają prace rozruchowe w elektrowniach Rówieńskiej, Południowoukraińskiej i Chmielnickiej. W ciągu dnia, gdy system elektroenergetyczny będzie gotowy, jednostki tych stacji zostaną podłączone do sieci i nastąpi wznowienie dostaw energii elektrycznej.

Zabójca. Życie za życie, śmierć za śmierć. Bywaj tymczasem! WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY (10)

Andrzej Juliusz Sarwa

WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY (10)

Zabójca. Życie za życie, śmierć za śmierć. Bywaj tymczasem!

– Witaj, synu! – ozwał się nadchodzący z naprzeciwka mąż w powłóczystej szacie, w którym ku swemu przerażeniu młodzieniec rozpoznał, tak jak się zresztą spodziewał, diuka Atanasa. – I cóż u ciebie? Widzę, żeś zdrożony, szmat drogi zrobiłeś, umykając przed przeznaczeniem.

– Przed jakim przeznaczeniem? – ze ściśniętym gardłem zapytał szlachcic.

– Cóż… przed śmiercią…

– To niby śmierć mi pisana?

– A któremu z ludzi nie jest ona pisana? – pytaniem na pytanie odpowiedział diuk.

Pan Białecki nic już na to nie odrzekł i chciał iść dalej, omijając diuka. Ten jednakowoż schwycił go za rękaw:

– Nie śpiesz się wasze… winien mi jesteś co nieco…

W Jakubie na te słowa krew schłódła i stężała w żyłach.

– Wszak oddałem ci już wszystko, czegoś tylko tamtej nocy w Paryżu zażądał… Czego więc jeszcze się domagasz?

– Nie musisz dawać wiele… ale dług spłacić musisz… wszak to dzięki mnie jeszcze żyjesz… czyżbyś zapomniał coś mi zaprz…

Białecki wszelako nie pozwolił mężczyźnie dokończyć. Targany niewyobrażalnym strachem, wyrwał szpadę z pochwy i, kierując się niekontrolowanym odruchem, z całej siły wbił ją w pierś intruza. A uderzył tak mocno, że koniec żeleźca odłamał się i pozostał w ranie, uwiązłszy między żebrami.

Książę osunął się na ziemię, a pan Jakub dopiero wtedy jakby się ocknął i runął przy nim na kolana, szukając w piersiach ugodzonego śladu tchu. Ale go nie znalazł. Oto leżał przed nim trup…

Nie, nie tak sobie wyobrażał powrót do domu… nie tak… Zaszlochał, a łzy puściły mu się z ócz.

Lecz co to?… Naraz rysy nieboszczyka poczęły się zmieniać. I habit, w który był odziany, też przybrał inny wygląd i barwę… Młodzieniec ze zdumieniem zobaczył, że to nie Atanas, lecz dobrze mu znany ojciec Jacek ze świętojakubskiego sandomierskiego konwentu dominikanów…

Nie mógł pojąć, co się wydarzyło, jakie bielmo zakryło mu oczy, jaki omam przywiódł go do tego nieszczęścia. Nie podnosząc się z klęczek, ukrył twarz w dłoniach i bezgłośnie płakał.

Potem zaś dźwignął martwe ciało i przełożył je przez grzbiet luzaka.

A wtedy ponownie ujrzał złowrogą postać Atanasa. Stał on w pewnym oddaleniu i śmiał się szyderczo.

– Już wkrótce robaki wyjedzą ci oczy. Już wkrótce. Na tę chwilę spłaciłeś dług wobec mnie – życie za życie, śmierć za śmierć. Bywaj tymczasem!

Raz jeszcze powtórzył: tymczasem i znikł…

* * *

– Synu, zawiniłeś. Faktowi nie zaprzeczysz. Czy w afekcie, czy w omamieniu, czy nie, to już sąd ustali, lecz czy da wiarę? Bóg jeden raczy wiedzieć. No bo i czym cię mógł sprowokować Bogu ducha winny dominikanin i to jeszcze wieloletni przyjaciel domu? – powiedział stary Białecki.

– Ojcze, wziąłem go za kogo innego… Za kogoś strasznego… Za zło wcielone…

– Synu, ja bym ci może i uwierzył, chociaż i mnie trudno, ale przecie procesu nie unikniesz.

Stary sługa, który piastował pana Jakuba w dzieciństwie i miał go nieomal za syna, ośmielił się wtrącić do rozmowy, tak mu było swego wychowanka żal.

– Panie, a może by rzecz całą zataić? Wszak nie było świadka zdarzenia, trupa się cichaczem zakopie. Czas jakiś będą go szukać, a po paru tygodniach rzecz cała ucichnie…

Dziedzic z niedowierzaniem słuchał tego i aż z emocji poczerwieniał na twarzy:

– A o sprawiedliwości, o uczciwości, odpowiedzialności za własne czyny, słyszałeś?

– Tak, panie, ale panicza żal. Młody jeszcze, a da głowę pod topór. Jak nic zetną go na Rynku w Sandomierzu… Jak nic…

– Mój Boże… toż to moja krew… krew z krwi, kość z kości… jednego tylko mam syna, na nim ród wygaśnie, ale prawo jest prawem, a uczciwość uczciwością. Trza donieść staroście, co się wydarzyło i już, rady nie ma…

– Ale panie – stary sługa, zubożały szlachcic, nie dawał za wygraną. – Ale panie, a zasada: Neminem captivabimus nisi iure victum1?

– Ba! Ale w tym wypadku nie ma zastosowania, wszak przydybaliśmy go in recenti2. Nie dość, że zabił, to i trupa tu przywlókł. Nie tylko, że prawny obowiązek mamy, ale i przyzwoitość nakazuje tak uczynić.

– Panie! – jęczał starzec – miejże miłosierdzie nad swoim nasieniem.

Ojciec Jakuba skrył twarz w dłoniach i zamilkł. Natenczas przyszła jejmość matka niezawinionego zbrodniarza i jego młodziutka, śliczna siostra, piętnaście lat licząca Ludmiła.

Gdy dowiedziały się, co się stało, narobiły zgiełku, poczęły jęczeć, krzyczeć i szlochać. Błagały męża i ojca, aby syna nie wydawał rakarzom, ten jednak był nieugięty.

– Prawo ma być jednakie dla wszystkich. I sprawiedliwość takoż. Źle się w Polsce dzieje, bo prawo w uczciwości i poszanowaniu u niewielu tylko się ostało. A kto się o ojca Jacka upomni, skoro on żadnych krewnych na tym świecie już nie posiadał? Nie mam wyjścia. A wy już nie płaczcie. Na gardle go może nie ukarzą, posiedzi w wieży, zapłacimy pogłówne, pokutę odbędzie. Bo pokutę jakąś odbyć przecie musi. Jeśli nie na tym, to na tamtym świecie. Czyżbyście wolały skazać go na ogień piekielny, a w najlepszym razie na męki ognia czyśćcowego?

Na takie dictum nikt już nic nie odrzekł, bo nie było czym zbić owych argumentów.

Kiedy pachołkowie starościńscy zabierali Jakuba, iżby go wtrącić do wieży, gdzie czekali na proces bądź odbywali kary przestępcy, Ludmiła przypadła do nóg brata, objęła je z całej mocy i szeptała:

– Będę się za ciebie modliła. Z całej duszy, z całej mocy, z całych sił.

– A i nawiedzaj mnie w lochu siostrzyczko, lżej mi na sercu będzie.

– Przyrzekam. Jeśli tylko rodzice pozwolą, to cię będę nawiedzać tak często, jak mi się tylko uda.

Na koniec się uściskali z siostrą, matka ucałowała Jakuba w czoło, a ojciec przygarnął go do serca.

Po paru chwilach sylwetka więźnia i eskorty niknęła w oddali, zmierzając ku Sandomierzowi. Tylko spod kopyt końskich wykwitały obłoczki szarożółtego kurzu…

* * *

Jako że zabity mnich nie miał żadnych krewnych, winowajcę oskarżał z urzędu pan starosta. Nie miał on do tego serca, ale wykpić się nie mógł. Chociaż próbował, albowiem zabójstwo dominikanina na publicznej drodze nie podpadało pod żaden z czterech gardłowych artykułów grodzkich, ponieważ nie było to ni podpalenie, ni napad na dom, ni rabunek, ni uprowadzanie niewiasty, więc nie leżało tak do końca w gestii sądu grodzkiego, usiłował je zatem scedować na sąd ziemski. Jednakowoż dominikanie upierali się, iż nieboszczyk miał przy sobie znaczną sumę w srebrze, a potem przy zwłokach jej nie znaleziono, zatem musiał je zrabować morderca. No bo któż by inny, skoro nikogo innego poza Jakubem Białeckim tam nie było?

Na próżno się pan Jakub zaklinał, iż żadnych pieniędzy nie tylko, że nie brał, ale nawet nie widział, zresztą trupa próbował jeno cucić, a nie przeszukiwać, lecz mu nie uwierzono. Dlatego więc starosta, nolens volens3, od rozpoczęcia procesu odstąpić już nie mógł, bo dominikanie kruczkiem prawnym go do tego przymusili.

Powędrował zatem młody pan Białecki do wieży, by czekać tam swego przeznaczenia…

* * *

W owej wieży o potężnych murach panował chłód i czuć było wilgoć i stęchliznę. Dzień młodemu szlachcicowi dłużył się niepomiernie, w końcu wszakże zapadł zmierzch, więc więzień położył się na wiązce słomy, na której rozesłał końską derkę i próbował zasnąć.

Sen wszakże nie nadchodził, bo w głowie roiło mu się nazbyt wiele myśli naraz. Ostatecznie jednak nad ranem zasnął, a kiedy zasnął, nawiedził go przedziwny majak.

Oto ujrzał się w sypialni królowej Margot w Luwrze. Stał przy jej łożu i patrzył, jak spokojnie oddychała z zamkniętymi oczami. Nie wiedział czemu, ale był nieomal pewny, że nie śpi, a udaje i że pragnie, aby zległ obok niej. Już, już szykował się na to i… w tejże chwili się ocknął.

Usiadł na barłogu ze skrzyżowanymi nogami, oparłszy się plecami o zimny i wilgotny mur. Zapomniał o miejscu i o sytuacji, w jakiej się znalazł, a oddał się rojeniom o minionych, upojnych chwilach w dalekim Paryżu u boku pięknej kobiety, królowej.

To nic, że były to – nawet w odniesieniu do jego dotychczas przeżytych niewielu lat – zaledwie ułomki chwil, lecz takich chwil nigdy ani wcześniej, ani później nie przeżył. A teraz zamarzył, iżby powróciły. Nawet za cenę najwyższą…

I wtedy posłyszał zgrzytnięcie klucza w zamku. Drzwi od izby, w której był uwięziony, otwarły się ze skrzypieniem i stanął w nich jeden ze starościńskich pachołków, a z tyłu, za jego plecami dostrzegł jeszcze jakąś szczupłą dziewczęcą sylwetkę.

– Ludka! – zakrzyknął! – Ludka, siostrzyczko droga, nawiedziłaś mnie w tej norze! O, jakże jesteś kochana.

Powstał i objął dziewczynę, jednocześnie obsypując pocałunkami jej jasne, pszeniczne włosy, pachnące wywarem z rumianku i orzechowych liści, iżby nabrały głębokozłocistego połysku.

– Kuba, przyniosłam ci tu nieco wiktuałów. Wszystko, co najlepsze. Masz tu i pętełko kiełbasy i kęs przyzwoicie uwędzonej słoniny i pasztet z zająca i gomółkę sera i chleb świeżutki i…

– Dajże spokój jadłu! Tobą się chcę nacieszyć! Siadajże tutaj obok mnie, a mów, co też się działo pod moją nieobecność, bom strasznie nowin ciekaw, a przez to nieszczęście nawet w rodzinnym domu nie mogłem wytchnąć po trudach podróży, nie mówiąc już o tym, bym posłyszał jakieś nowiny.

Usiadła zatem Ludka obok brata i zaczęła opowiadać, opowiadać, opowiadać… Aż w końcu zmierzchło się i musieli się pożegnać.

– Jeszcze cię odwiedzę braciszku! Bywaj!

– Nie będę się mógł doczekać!

– Mam nadzieję – dziewczyna roześmiała się perliście.

– A ucałuj ode mnie panią matkę.

– Ucałuję, a jakże.

– I ojca uściskaj, chociaż dla mnie srogi.

– Uściskam. Ale czy srogi? Taki już jest, ale to chyba pozór raczej. Myślę, że cię bardzo kocha, tyle że tak jakoś… po swojemu.

Ludka wyszła, ciężkie drzwi zatrzasnęły się za nią z łoskotem. Minuty skapywały wolno, bardzo wolno, aż wreszcie niewielkie, obficie zasnute pajęczynami okienko, umieszczone nieomal pod beczkowato sklepionym stropem, przysłonił mrok.

Książkę w wersji papierowej można kupić tu:

Wydawnictwo Armoryka

wydawnictwo.armoryka@armoryka.pl

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierza

e-book tu:

https://virtualo.pl/ebook/wieszczba-krwawej-glowy-i235158/

audiobook tu:

https://virtualo.pl/audiobook/wieszczba-krwawej-glowy-i246215/

1Nikogo nie uwięzimy bez wyroku sądu – przywilej Władysława Jagiełły najpierw dotyczący szlachty, a potem i mieszczan.

2Na gorącym uczynku.

3Chcąc nie chcąc.

Lex credendi – i wyrażająca go lex orandi – nie może być podatne na zafałszowania podyktowane najnowszymi modami. + Carlo Maria Viganó

Lex credendi – i wyrażająca go lex orandi – nie może być podatne na zafałszowania podyktowane najnowszymi modami. + Carlo Maria Viganó, Arcybiskup

https://remnantnewspaper.com/web/index.php/articles/item/6252-vigano-s-open-letter-to-the-bishop-of-novara-for-suspending-the-traditional-mass

Najczcigodniejszy Ekscelencjo,

Wasza niedawna decyzja o zawieszeniu celebracji Liturgii trydenckiej w kościele w Vocogno i w kaplicy San Biagio w Dolinie Ossola (Piemont, Włochy) wywołała wielkie rozgoryczenie u tysięcy wiernych i u kapłanów przywiązanych do Rytu Tradycyjnego. Po latach stosowania Motu Proprio Summorum Pontificum, chłód z jakim wykonaliście zalecenie Traditionis Custodes wzbudził głębokie oburzenie, pomimo tego, że Kodeks Prawa Kanonicznego daje Ordynariuszom możliwość odstąpienia od tego.

Rozumiem, że Wasza rola jako biskupa i Następcy Apostołów jest wystawiona na próbę pod  presją oczywistego autorytaryzmu stosowanego przez Rzym. Rozumiem również, że mając do wyboru posłuszeństwo wobec dyktatu Rzymu i ochronę świętych praw wiernych, najbardziej ludzkim wyborem jest ten, który w innych czasach doprowadził Don Abbondio do współudziału w bezprawiu Don Rodrigo i Innominato.

(Arcybiskup odnosi się tutaj do włoskiej powieści historycznej Narzeczeni- dop. tłumacza. Więcej  https://pl.wikipedia.org/wiki/Narzeczeni ]

Ta Msza nie może się odbyć, bo tego chcą możni tego świata.
„Kościół miłosierdzia” stosuje swoją władzę za pomocą  przymusu, który zawodzi, gdy powinien być użyty do uzdrowienia sytuacji o wiele poważniejszych czyli odchyleń teologicznych, aberracji moralnych, świętokradztw i nierządu w liturgii. Obrazu hierarchii doskonale dopełnia to stare porzekadło; silni wobec słabych, słabi wobec silnych. Jest to dokładne przeciwieństwo tego, co przyrzekaliście robić jako biskup.
Wielokrotne apele o parezję (https://pl.wikipedia.org/wiki/Parezja) i synodalność są codziennie dezawuowane przez autorytarne decyzje, motywowane klerykalizmem,  tak często  potępianym w słowach. Jakąż to okropną zbrodnię popełnili wierni z Vocogno i San Biagio, aby zasłużyć na pozbawienie ich tradycyjnej Mszy, która została uznana przez Benedykta XVI za „nigdy nie zniesioną”, ale dziś jest anulowana jako przyczyna podziałów, ponieważ jest sprzeczna z eklezjologią SW II? Gdzie podziała się słynna hermeneutyka ciągłości? Gdzie jest troska o lud Boży i wsłuchiwanie się, o których tak wielu biskupów mówi na synodzie o synodalności?
W Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskim wyznajemy, że Kościół jest jeden, święty, katolicki i apostolski. Jest jeden nie tylko terytorialnie, ale także na przestrzeni czasu i wydarzeń. Wierny katolik jest w komunii nie tylko z Kościołem swoich czasów, ale koniecznie musi być w komunii z Kościołem wszystkich czasów: z Kościołem katakumb, Konstantyna, Świętego Bernarda, Świętego Piusa V i Błogosławionego Piusa IX. 

Lex credendi – i wyrażająca go lex orandi – nie może być podatne na zafałszowania podyktowane najnowszymi modami lub okolicznościami. Jeśli jednak lex orandi zrodzone w modernistycznym umyśle Annibale Bugniniego jest uznawane za jedyny liturgiczny wyraz „Kościoła soborowego”, oznacza to, że wyrażana przez nie doktryna jest inna – jest przeciwna – nauce naszego Pana przekazanej Apostołom, przekazywanej przez wieki i wiernie strzeżonej przez Kościół katolicki.

Jeśli to zerwanie z Tradycją jest uznane i przyznane przez samego projektodawcę Traditionis Custodes, to stawia to „kościół soborowy” poza Tradycją katolicką, eliminując tym samym wszelką prawowitą władzę do promulgowania praw sprzecznych z celami, dla których Pan tę władzę  ustanowił.
Nie wiem, czy Wasza Ekscelencja podziela tę wizję i czy uważa Świętą Mszę trydencką za nie do pogodzenia i obcą dla „kościoła synodalnego”. Wydaje mi się, że Wasza decyzja, poza tym, że jest wyrazem władzy biskupiej, która została oderwana od obowiązku strzeżenia depositum fidei, pokazuje niepokojące oddalenie od Ciała Kościelnego, jest ofiarą zmienności i idiosynkrazji Hierarchii, która realizuje swój własny program ideologiczny bez najmniejszej nawet troski o konsekwencje, jakie może on wywołać.
 W rezultacie otrzymujemy bardzo niepochlebny obraz Pasterzy, w których rerum novarum cupiditas [chciwość nowości] bezkarnie depcze niezmienne Magisterium Kościoła, słuszne prawa kapłanów i duchowe potrzeby wiernych; którzy, jak Wiecie, nie proszą swego biskupa o nic innego, jak tylko o pozwolenie na swobodne korzystanie z obrządku, który od wieków jest modlitewnym głosem Kościoła i którego sześćdziesiąt lat porażek i aberracji nie może uczynić nielegalnym tylko dlatego, że wydobywa na jaw oszustwa i fałszerstwa.
Zastanawiam się, jaką naukę wyciągną wierni diecezji Novara – a także miliony tradycyjnych wiernych na całym świecie – z tego autorytarnego użycia władzy przeciwko celom, z których czerpie ona swoją legitymizację. Niezależnie od tego, czy podporządkują się rozkazowi, który uznają za niesprawiedliwy, czy też sprzeciwią się mu w imię posłuszeństwa Bogu, a nie ludziom, autorytet pasterzy będzie całkowicie zdyskredytowany, ponieważ to, czego wczoraj Kościół nauczał i co zalecał, dziś jest pogardzane i zakazane przez osoby sprawujące funkcje kierownicze w Kościele, a to, co wcześniej było uważane za sprzeczne z nauczaniem Chrystusa, teraz jest wskazywane jako wzór do naśladowania.
Jaki zarzut można by postawić księżom i wiernym przywiązanym do usus antiquior, którzy – prawie wszyscy bez przekonania i jedynie z konformizmu – pogodziliby się z narzuceniem Novus Ordo? To, że pragną adoracji Boga? Poprawności i stosowności w celebracji? Niezrównanego bogactwa tradycyjnych tekstów liturgicznych w porównaniu z celową pustką obrządku zreformowanego? Tęsknoty za tym, by zobaczyć chwałę dworu niebieskiego antycypowaną tu na ziemi? Pobożnej kontemplacji Męki Chrystusa w miejsce hałaśliwej braterskiej agape, w której Pan jest tylko alibi dla celebrowania samych siebie? Co jest tak nieznośnego, tak godnego pożałowania w chęci modlenia się świętymi słowami przekazywanymi nam przez dwa tysiące lat Wiary?
Wierni i kapłani z Vocogno, podobnie jak wszyscy katolicy rozproszeni po diecezjach na całym świecie, znajdą sposób na ucieczkę od tych dyktatów, podobnie jak to miało miejsce w czasach herezji ariańskiej, w czasie Pseudo-Reformacji czy w czasie schizmy anglikańskiej. Ich cierpienie z powodu pozbawienia niezbywalnego prawa jest testem wierności, który czyni ich miłymi Bogu, podobnie jak to, co robili  duchowni w czasach Terroru we Francji. Nie wierzcie jednak, że przekonacie ich do nowego obrządku, albo że nagniecie ich determinację pozostania wiernymi religii ojców. Co najwyżej będziecie mogli przeszkodzić im w korzystaniu z pociechy, jaką daje codzienna Msza Święta, lub z asystowania przy funkcjach liturgicznych w niedziele i święta, ale to wszystko nie będzie sprzyjać ani harmonii wśród wiernych, ani ich szacunkowi dla władzy kościelnej.
Czas pokaże, że mają rację, jak to zawsze miało miejsce w wydarzeniach, które przeciwstawiały katolicką ortodoksję wyznawaną przez prostych ludzi, heretyckim odchyleniom narzuconym przez błądzącą lub zniewoloną władzę. Sąd Boży również udowodni ich rację i będziesz musiał zdać przed nimi relację z własnej pracy jako biskup. Nie będzie Cię sądził Sanhedryn bergogliański, ani Komisja Duszpasterska, ani fałszywi przyjaciele, którzy wspierają Cię w tej już przegranej walce o utrzymanie w ryzach skompromitowanej narracji soborowej.
Uważam zatem, że zbawienna refleksja nad Rzeczami Ostatecznymi i Waszym wiecznym przeznaczeniem jest jak najbardziej wskazana, także biorąc pod uwagę Wasz wiek i nieuchronność spotkania ze Sędzią Sprawiedliwym. Jeśli wierzycie, że działaliście i działacie zgodnie z wolą Bożą, nie macie się czego obawiać: możecie nadal uważać wiernych i kapłanów z Val d’Ossola za buntowników, możecie zakazać odprawiania tradycyjnych Mszy i zademonstrować całą swoją bezwarunkową uległość wobec obecnie panującej władzy.

Pamiętajcie jednak, że możni tego świata przemijają, a ci, którzy ich popierają i podążają za nimi, skazani są na zapomnienie lub bezwzględne potępienie.
Z nadzieją, że świadomość czasu, jaki pozostał Ci do zasłużenia na wieczną chwałę, pobudzi Cię do cofnięcia się i dokonania aktu prawdziwego Miłosierdzia wobec wiernych powierzonych Twojej opiece, zapewniam Waszą Ekscelencję, że będę o Was pamiętał w Świętej Ofierze Mszy Świętej (oczywiście Św. Piusa V), błagając Parakleta, aby oświecił swoim darem Rady Twoją Najczcigodniejszą Ekscelencję, której pozostaję,

Najbardziej oddany w Chrystusie
+ Carlo Maria Viganó, Arcybiskup

tłum. Sławomir Soja
PS. 
Ten list otwarty skierowany jest również do braci biskupów i biskupa ordynariusza Brambilli oraz do wszystkich biskupów, którzy znajdują się pod presją Kurii Rzymskiej, aby systematycznie niweczyć dobroczynne skutki Motu Proprio Summorum Pontificum.

Pandemia-wojna na Ukrainie- krach gospodarczy-chaos- bieda- głód-masowa śmiertelność poszczepienna- Upragniony cel: depopulacja.

Pandemia-wojna na Ukrainie- krach gospodarczy-chaos- bieda- głód-masowa śmiertelność poszczepienna- upragniony cel: depopulacja.

Dziwna wojna na Ukrainie

Anthony Ivanowitz 23.11.2022r.   https://anthony.neon24.info/post/170029,wojna

 Był taki polityk w polskim Sejmie, który widziany na schodach sprawiał wrażenie, że albo wchodzi na schody, albo z nich schodzi. Nikt tego nie wiedział na pewno.

Identyczne refleksje mam obserwują „wojnę” na Ukrainie. Nie wiadomo kto tą wojnę wygrywa czy przegrywa, zaś działanie armii Rosji jest co najmniej zdumiewające.

Otóż dysponując możliwościami łatwego zniszczenie szlaków przerzutowych amunicji i broni z krajów NATO na Ukrainę, Rosjanie tego nie robią. Gigantyczne dostawy uzbrojenia docierają na Ukrainę bez przeszkód, choć w kilka godzin można by ten proceder ukrócić bombardują kilka linii kolejowych i kilkanaście dróg.

Jak to wyjaśnić?

Wyjaśnienia są dwa.

Pierwsze jest takie, że wojna na Ukrainie to ustawka- drugi etap depopulacji- której głównym celem jest stworzenie światowego straszaka, który usprawiedliwia niszczenie gospodarek państw „białego” człowieka. Winny tej destrukcji jest oczywiście Putin i Rosja.

Aby ten rosyjski straszak był skuteczny, wojna musi trwać w nieskończoność, co wymaga ciągłych, niczym nie zakłóconych dostaw broni i amunicji na Ukrainę, oraz ciągłych dostaw „siły żywej”, czyli mięsa armatniego z całego świata.

Jeśli „zbiorowy” Putin na to pozwala, to znaczy, że jest sterowany i pod kontrolą globalistów. To samo dotyczy „zbiorowego Zełeńskiego”. Obaj grają do jednej bramki!

Jest też inne wyjaśnienie, prowadzące jednak do tego samego wniosku.

Zauważmy, że gigantyczne dostawy amunicji i broni na Ukrainę, praktycznie doprowadziło do rozbrojenia armii państw NATO, w tym armii Polskiej.

Armia rosyjska przejmuje najnowocześniejsze systemy broni, za DARMO!

Mówiąc inaczej, Rosjanie celowo nie niszczą dostaw broni z państw NATO bo większość tej broni przejmują, przy okazji rozbrajając armie NATO i czyniąc je bezbronnymi.

Jeśli ta druga wersja jest prawdziwa, to i ona pokazuje, że „wojna” na Ukrainie to ustawka, zorganizowana dokładnie przez te same siły które zafundowały całemu światu inną ustawkę: Covid- 19 i pandemię!

Żyjemy w rzeczywistości podstawionej nam przez media, na co daje się nabierać większość ludzi w tym tak zwani „analitycy” i blogerzy.

Pandemia- wojna na Ukrainie- sztucznie wywołany krach gospodarczy w państwach „białego” człowieka- chaos- bieda- głód-masowa śmiertelność spowodowana szczepionkami i biedą- depopulacja ludności świata.

Taka jest zaplanowana przez globalistów kolejność zdepopulowania (wymordowania) większości ludzi na Ziemi.

Jesteśmy na drugim etapie (wojna na na Ukrainie) i początkach etapu trzeciego: krachu gospodarczego w krajach „białego” człowieka. Przed nami pozostałe następne „atrakcje”!

Zostaną one zrealizowane nie napotykając żadnego oporu ze strony ofiar, gdyż te są tak otumanione przez chazarskie media, że nie mają pojęcia co się wokół nich dzieje!

Anthony Ivanowitz 23.11.2022r. Www.pospoliteruszenie.org

Miasto diabła jest dostrzegalne w globalizmie, NWO, ONZ, Światowym Forum Ekonomicznym, Unii Europejskiej, Banku Światowym, Międzynarodowym Funduszu Walutowym itp. + Carlo Maria Viganó

+ Carlo Maria Viganó, Arcybiskup, Nov 22, 2022

Miasto diabła jest wyraźnie dostrzegalne w neo-maltuzjańskim globalizmie, Nowym Porządku Świata, Organizacji Narodów Zjednoczonych, Światowym Forum Ekonomicznym, Unii Europejskiej, Banku Światowym, Międzynarodowym Funduszu Walutowym i we wszystkich tych tak zwanych „fundacjach dobroczynnych”, które podążają za ideologią śmierci, chorób, zniszczenia i tyranii.

https://www.lifesitenews.com/opinion/abp-vigano-the-covid-pandemic-farce-served-as-a-trial-balloon-for-the-new-world-order/?utm_source=featured-news&utm_campaign=catholi

Drodzy i dostojni przyjaciele,

Pozwolę sobie przede wszystkim podziękować doktorowi Stephenowi Frostowi za zaproszenie, jakie do mnie wystosował, aby z Państwem porozmawiać. Na ręce doktora Frosta składam również podziękowania Wam wszystkim. Wasze zaangażowanie w walkę z psycho-pandemiczną propagandą jest godne pochwały. Jestem w pełni świadomy trudności, z jakimi musieliście się zmierzyć, aby pozostać w zgodzie z waszymi zasadami, i mam nadzieję, że szkody, jakich doznaliście, mogą być zrównoważone przez tych, którzy was dyskryminowali, pozbawiając Was pracy i wynagrodzenia oraz szufladkując Was jako niebezpiecznych anty-szczepionkowców.

Cieszę się, że mogę zabrać głos i podzielić się z Państwem moimi przemyśleniami na temat obecnego kryzysu. Kryzysu, którego początkiem była pandemią, ale o którym wiemy, że był planowany od dziesięcioleci przez znane osobistości. Skupienie się wyłącznie na pandemii byłoby poważnym błędem, ponieważ nie pozwoliłoby nam na rozważenie wydarzeń w ich pełnej spójności i wzajemnym powiązaniu, uniemożliwiając nam tym samym ich zrozumienie, a przede wszystkim zidentyfikowanie stojących za nimi przestępczych zamiarów.

 Wy również – każdy z Was, posiadający własną wiedzę z zakresu medycyny, nauki, prawa czy innych dziedzin – zgodzi się ze mną, że ograniczanie się do własnej dyscypliny, która w niektórych przypadkach jest niezwykle szczegółowa, nie wyjaśnia w pełni uzasadnienia pewnych wyborów dokonywanych przez rządy, organy międzynarodowe i agencje farmaceutyczne. Na przykład znalezienie materiału „grafeno-podobnego” we krwi osób, którym podano eksperymentalne surowice, nie ma sensu dla wirusologa, ale ma sens dla eksperta od nanomateriałów i nanotechnologii, który rozumie, do czego można wykorzystać grafen. 

Ma to również sens dla eksperta od patentów medycznych, który natychmiast rozpoznaje treść wynalazku i odnosi go do innych podobnych patentów. Ma to też sens dla eksperta od technologii wojennych, który wie o badaniach nad wzmocnieniem człowieka (dokument brytyjskiego Ministerstwa Obrony nazywa to w terminach trans-humanistycznych „człowiekiem rozszerzonym”) i dlatego jest w stanie rozpoznać w nanostrukturach grafenowych technologię umożliwiającą zwiększenie sprawności bojowej personelu wojskowego. Ekspert od tele-medycyny będzie w stanie rozpoznać w tych nanostrukturach  urządzenie, które wysyła parametry biomedyczne do serwera sterującego pacjentem, a także odbiera od niego określone sygnały.

Ocena sytuacji z medycznego punktu widzenia powinna uwzględniać konsekwencje prawne pewnych decyzji, takich jak obowiązek masek lub, co gorsza, masowe „szczepienia”, dokonywane z naruszeniem podstawowych praw obywateli.

Jestem pewien, że w dziedzinie zarządzania zdrowiem publicznym pojawią się również manipulacje kodami klasyfikacyjnymi chorób i terapii, które zostały zaprojektowane tak, aby uniemożliwić wykrycie szkodliwych skutków działań podejmowanych przy COVID-19, od umieszczania ludzi pod respiratorami na intensywnej terapii po reguły obserwacji pacjenta, nie mówiąc już o skandalicznych naruszeniach przepisów przez Komisję Europejską, która – jak państwo wiedzą – nie ma umocowania Parlamentu Europejskiego w dziedzinie zdrowia, i która nie jest instytucją publiczną, ale raczej prywatnym konsorcjum biznesowym.

Zaledwie w ostatnich dniach, podczas szczytu G-20 na Bali, Klaus Schwab instruował szefów rządów – prawie wszystkich wywodzących się z programu Młodzi Światowi Liderzy dla Jutra   – na temat przyszłych kroków, jakie należy podjąć w celu ustanowienia rządu światowego. Prezydent bardzo potężnej organizacji prywatnej o ogromnych środkach ekonomicznych, sprawuje nienależną mu władzę nad rządami światowymi, którą otrzymał od ludzi, którzy nie mają żadnego mandatu społecznego, a wszystko to, celem poddania całych narodów urojeniom elit. Jest to fakt o bezprecedensowym znaczeniu. 

Klaus Schwab powiedział: „W czwartej rewolucji przemysłowej zwycięzcy wezmą wszystko, więc jeśli jesteś w awangardzie Światowego Forum Ekonomicznego, to jesteś zwycięzcą”. Te bardzo poważne stwierdzenia mają dwie konsekwencje. Pierwsza jest taka, że „zwycięzcy wezmą wszystko” i będą „zwycięzcami” – nie wiadomo w jakim charakterze i za czyim przyzwoleniem.

Druga jest taka, że ci, którzy nie dostosują się do tej „czwartej rewolucji przemysłowej”, znajdą się na wygnaniu i przegrają – stracą wszystko, łącznie z wolnością.

Krótko mówiąc, Klaus Schwab grozi, nakazuje szefom rządów dwudziestu najbardziej uprzemysłowionych państw świata, aby w swoich państwach realizowali punkty programu Wielkiego Resetu. Wykracza to daleko poza pandemię. Jest to globalny zamach stanu, przeciwko któremu ludzie koniecznie muszą zareagować, a jeszcze zdrowe organy państwowe rozpocząć międzynarodowy proces prawny. Zagrożenie jest bliskie i poważne, ponieważ Światowe Forum Ekonomiczne jest w stanie zrealizować swój wywrotowy projekt, a ci, którzy rządzą państwami są albo zniewoleni, albo szantażowani przez tę międzynarodową mafię.

W świetle tych wypowiedzi – oraz wypowiedzi innych, nie mniejszych urojeniowców niż Yuval Noah Harari, doradca Schwaba – rozumiemy, że farsa pandemiczna posłużyła jako balon próbny do narzucenia kontroli, środków przymusu, ograniczenia wolności jednostki oraz zwiększenia bezrobocia i ubóstwa. Kolejne kroki będą musiały zostać przeprowadzone za pomocą kryzysów gospodarczych i energetycznych, które są instrumentem do ustanowienia synarchicznego rządu w rękach elity globalistycznej.
I tutaj, drodzy Przyjaciele, pozwólcie mi mówić jako biskupowi. Ponieważ w tej serii wydarzeń, których jesteśmy świadkami i będziemy nadal świadkami, Wasze zaangażowanie może być narażone na ryzyko storpedowania lub ograniczenia przez fakt, że nie jesteście w stanie dostrzec jego głęboko duchowej natury. Wiem, że dwa wieki myśli oświeceniowej, rewolucji, ateistycznego materializmu i antyklerykalnego liberalizmu przyzwyczaiły nas do myślenia o wierze jako o sprawie osobistej, do tego, że nie istnieje obiektywna Prawda, do której wszyscy musimy się dostosować. 
Jest to owoc indoktrynacji, która miała miejsce na długo przed tym, co dzieje się dzisiaj, i byłoby głupotą wierzyć, że antychrześcijańska ideologia, która napędzała tajne sekty i grupy masońskie w XVIII wieku, nie ma nic wspólnego z antychrześcijańską ideologią, która dziś napędza ludzi takich jak Klaus Schwab, George Soros i Bill Gates.

Zasady napędzające tę ideologię są takie same: bunt przeciwko Bogu, nienawiść do Kościoła i ludzkości oraz destrukcyjna furia skierowana przeciwko Stworzeniu, a zwłaszcza przeciwko człowiekowi, ponieważ został on stworzony na obraz i podobieństwo Boga.
Jeśli skupimy się na tych dowodach, zrozumiemy, że nie można udawać, że to, co dzieje się na naszych oczach, jest wyłącznie wynikiem pogoni za zyskiem lub władzą. Z pewnością nie można pominąć elementu ekonomicznego, biorąc pod uwagę, jak wiele osób współpracowało ze Światowym Forum Ekonomicznym. A jednak, poza zyskiem, istnieją niewypowiedziane  cele, które wynikają z wizji „teologicznej”, która choć postawiona na głowie, ciągle jest wizją teologiczną i widzi dwie przeciwstawne strony: stronę Chrystusa i stronę Antychrysta.
W tej sytuacji nie może być mowy o neutralności, bo gdy dochodzi do starcia dwóch armii, ci, którzy decydują się odstąpić od walki, również dokonują wyboru, który wpływa na wynik bitwy. Z drugiej strony, jak to możliwe, aby w Waszych szlachetnych i poważnych zawodach z jednej strony dostrzegać godny podziwu porządek, jaki Stwórca umieścił w przyrodzie (od konstelacji gwiazd do cząstek atomu), a z drugiej zaprzeczać, że człowiek również jest częścią tego porządku, ze swoim zmysłem moralnym, swoimi prawami, swoją kulturą i swoimi odkryciami? Jak człowiek, który jest Bożym stworzeniem, może przypuszczać, że sam nie podlega odwiecznym i doskonałym prawom?
Nasza walka nie jest skierowana przeciwko stworzeniom z krwi i kości, ale przeciwko księstwom i mocom, przeciwko władcom  świata ciemności, przeciwko duchom zła, które mieszkają w niebiosach (Ef 6,12).
Z jednej strony mamy Miasto Boże, o którym pisze Św. Augustyn – a z drugiej, miasto diabła. Możemy powiedzieć, że w obecnych czasach, miasto diabła jest wyraźnie dostrzegalne w neo-maltuzjańskim globalizmie, Nowym Porządku Świata, Organizacji Narodów Zjednoczonych, Światowym Forum Ekonomicznym, Unii Europejskiej, Banku Światowym, Międzynarodowym Funduszu Walutowym i we wszystkich tych tak zwanych „fundacjach dobroczynnych”, które podążają za ideologią śmierci, chorób, zniszczenia i tyranii. Także w tych siłach, które przeniknęły do instytucji, które nazywamy „głębokim państwem” i „głębokim kościołem”.
 Musimy stwierdzić, że Miasto Boże jest trudniejsze do zidentyfikowania. Wydaje się, że nawet autorytety religijne zdradziły swoją rolę dawania wskazówek wiernym, woląc służyć władzy i propagować jej kłamstwa. Ci sami ludzie, którzy powinni chronić i uświęcać dusze, rozpraszają je i gorszą, nazywając dobrych chrześcijan sztywnymi fundamentalistami. Jak widać, atak odbywa się na kilku frontach, a więc stanowi śmiertelne zagrożenie dla ludzkości, uderzając zarówno w ciało, jak i w duszę.
A jednak, właśnie w czasach, gdy trudno jest znaleźć wiarygodne punkty odniesienia – zarówno w sferze religijnej, jak i doczesnej – widzimy coraz większą liczbę tych, którzy rozumieją, otwierają oczy i rozpoznają zbrodniczy zamysł stojący za rozwojem wydarzeń. Jest już teraz jasne, że wszystko jest ze sobą powiązane i nie ma potrzeby dyskredytowania tych, którzy o tym mówią, jako „teoretyków spiskowych”.
Spisek już ma miejsce. My go nie wymyślamy, po prostu go potępiamy, mając nadzieję, że ludzie obudzą się z tej samobójczej narkozy i zażądają, aby ktoś położył kres globalnemu zamachowi stanu. Operacje inżynierii społecznej i masowej manipulacji wykazały ponad wszelką wątpliwość, że zbrodnia ta została dokonana z premedytacją, oraz że jest zgodna z „duchową” wizją konfliktu, który się teraz rozgrywa. Trzeba zająć stanowisko i walczyć, nie poddając się.
Prawda – która jest atrybutem Boga – nie może być unieważniona przez błąd, a Życie nie może być pokonane przez śmierć. Pamiętajmy, że Pan, który powiedział o sobie: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”, już pokonał Szatana, a to, co pozostało z tej walki, służy jedynie temu, by dać nam możliwość dokonania właściwego wyboru, by zdecydować się na te działania, które umieszczą nas pod sztandarem Chrystusa, po stronie Dobra.
Ufam, że to wielkie dzieło, które podejmujecie, przyniesie wkrótce oczekiwane owoce, kończąc czas próby, w którym widzimy, jaki będzie świat, jeśli nie zwrócimy się do Chrystusa, jeśli nadal będziemy myśleć, że można współistnieć ze złem, kłamstwem i samouwielbieniem. Miasto Boże jest przecież wzorem tych, którzy żyją w Bożej miłości, samokontroli i pogardzie dla świata; miasto diabła jest wzorem tych, którzy żyją w miłości własnej, upodabniając się do świata i gardząc Bogiem.

Dziękuję i błogosławię wszystkich.
+ Carlo Maria Viganó, Arcybiskup

tłum. Sławomir Soja

Piramida finansowa ZUS z gigantyczną dziurą. Żyć nie… – umierać! …

Piramida finansowa ZUS z gigantyczną dziurą. Żyć nie – umierać…

Premier Mateusz Morawiecki. / Foto: PAP Shawn Thiew i Facebook/Goorsky

Obecnie 85% wydatków funduszu jest pokrywane ze składek. Do 2027 r. ten wskaźnik może się obniżyć do 76%.

Niemal dwukrotnie więcej niż dziś może dopłacać w kolejnych latach budżet państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – wynika z najnowszej prognozy analityków ZUS, o której pisze czwartkowy „Dziennik Gazeta Prawna”.

„Przez ostatnich kilka lat stale rosła liczba osób, za które są opłacane składki emerytalno-rentowe. W efekcie do kasy ZUS z budżetu centralnego trzeba było dorzucać coraz mniej. Analiza zakładu do 2027 r. pokazuje, że ten trend ma się wkrótce zmienić” – czytamy w „DGP”.

Gazeta podaje, że trend zmieni się w dużej mierze z powodu zmian demograficznych, bo w starzejącym się społeczeństwie więcej osób będzie z rynku pracy wychodziło, niż się na nim pojawiało.

„Powojenne roczniki wyżu demograficznego osiągają wiek emerytalny i tym samym zaczną pobierać świadczenia” – tłumaczy prezes ZUS Gertruda Uścińska cytowana przez „DGP”. Gazeta podkreśla, że do tego trzeba dodać prognozy wzrostu bezrobocia.

„W wariancie optymistycznym liczba odprowadzających składki skurczy się o 42 tys.; w pesymistycznym – aż o 431 tys. Tendencja ta będzie na tyle silna, że nie powstrzyma jej nawet rosnąca imigracja zarobkowa. Jednocześnie znacząco wzrośnie liczba osób pobierających świadczenia (emerytów i rencistów) – szacunki mówią od 125 tys., do 223 tys. osób. W tej sytuacji wydolność Funduszu Ubezpieczeń Społecznych spadnie” – przestrzega dziennik.

„DGP” podał, że obecnie 85 proc. wydatków funduszu jest pokrywane ze składek. „Ale do 2027 r. ten wskaźnik może się obniżyć do 76 proc. To oznacza, że budżet państwa będzie miał wyższe wydatki – mogą wzrosnąć z 75 mld zł w przyszłym roku do aż 143 mld w 2027 r.” – podano.