„Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa”, to Jaworowski Poligon Wojskowy i transfer broni.

„Atak w obwodzie lwowskim to zapowiedź niszczenia transferów broni”

13.03.2022 https://www.tvp.info/59018779/wadym-denysenko-atak-w-obwodzie-lwowskim-to-zapowiedz-niszczenia-transferow-broni

Rosyjski atak na Międzynarodowe Centrum Pokoju i Bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim, w pobliżu granicy z Polską, to sygnał dla NATO i próba niszczenia łańcucha transferów broni z UE na Ukrainę – powiedział w niedzielę doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko.

„To sygnał do NATO nawiązujący do wczorajszego oświadczenia Putina, że Rosja zniszczy wszystkie łańcuchy transferu broni z Zachodu na terytorium Ukrainy. W tym przypadku jest to jeden z takich sygnałów i niestety, taka będzie nasza rzeczywistość w nadchodzącym tygodniu” – oświadczył Denysenko, cytowany przez agencję Ukrinform.

„Wchodzimy w dość długą fazę wojny. Rosjanie nie odnieśli sukcesu w blitzkriegu. I mamy dwie opcje: albo poddać się, albo walczyć. A jesteśmy w stanie wojny, więc musimy być cierpliwi i nie zdemoralizować się. Przed nami zdecydowanie kilka trudniejszych psychologicznie tygodni” – zapowiedział.

W niedzielnym ostrzale rakietowym Międzynarodowego Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim zginęło dziewięć osób, a 57 zostało rannych. Jak podały władze lokalne, rosyjskie lotnictwo zaatakowało rakietami manewrującymi powietrze-ziemia teren poligonu jaworowskiego. W sumie wystrzelono ponad 30 rakiet, kilka strąciła obrona przeciwlotnicza.

Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa, bardziej znane jako jaworowski poligon wojskowy, znajduje się niecałe 40 km od Lwowa i ok. 20 km od granicy z Polską – podaje Ukraińska Prawda.

===================

Wybuchy były słyszalne także w samym Lwowi oraz w Polsce. Rosjanie dokonali ataku prawdopodobnie za pomocą rakiet manewrujących Kalibr wystrzeliwanych z okrętów na Morzu Czarnym. Większość z nich trafiła precyzyjnie w koszary. Co najmniej 35 osób zginęło w ostrzale bazy a 134 osoby zostało rannych.

Rosyjskie MON: Zlikwidowaliśmy 180 najemników, ich ośrodek szkoleniowy i duża partia obcej broni zostały zniszczone .[A ta broń jechała zapewne przez Polskę, jawnie!! Wstyd! MD]

Dr Stanisław Krajski oczernia Bractwo św. Piusa X. Szkoła Akwinaty odpowiada.

ks. Szymon Bańka FSSPX

W niedawno opublikowanym materiale dr Stanisław Krajski porównał Bractwo św. Piusa X do faryzeuszów. Posłużył się w tym celu przeinaczonym fragmentem wypowiedzi ks. Karola Stehlina – w tym materiale porównam oryginalną wypowiedź z „cytatem” pana Krajskiego.

================

Materiał na kanale @Trudno Być Katolikiem : https://youtu.be/TPjrl1vFjUA

Film pana dr Krajskiego: https://youtu.be/px3fcxQESco

Wspomniany materiał „Modernizm a nowa msza”: https://youtu.be/uoylo5qgAIQ

Szkoły Akwinaty: http://szkoly.akwinata.edu.pl/

Kaplice Bractwa św. Piusa X w Polsce: https://www.piusx.org.pl/kaplice

Polecamy wydawnictwo Te Deum: http://www.tedeum.pl/

oraz kanał FSSPX Polska: https://www.youtube.com/channel/UCMa2…

Wesprzyj dzieła Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X: https://www.piusx.org.pl/wsparcie-dar…

Upadek złotówki. Inflacja vs wynagrodzenia.

Dla tych, co wola „przeglądać”,a nie analizować:

Podsumowanie:


1. Analiza dotycząca płac jest tym bardziej istotna, że wkrótce doznamy napływu taniej siły roboczej z Ukrainy, a Nowy Ład zwiększył koszt zatrudnienia. Bardzo szybko okaże się, że rynek pracownika zmienił się w rynek pracodawcy.

2. Wielu to zszokuje, ale naszym zdaniem stopy procentowe powinny wynosić 10-12%. Jeśli są bardzo niskie, to napędzają inflacje, a ona premiuje tych co biorą kredyt mimo, że nie powinni tego robić. Zadajcie sobie pytanie – kto rozsądniej wydaje pieniądze: osoby, które wypracowały lub zaoszczędziły jakieś środki, czy kredytobiorcy próbujący za wszelką cenę żyć ponad stan.

3. Zwlekanie z podnoszeniem stóp doprowadziło do mieszanki wybuchowej. Mamy obecnie bardzo drogie nieruchomości, spore prawdopodobieństwo podnoszenia czynszu (napływ Ukraińców) przy jednocześnie rosnącej gwałtownie racie kredytu. Gdyby podwyżki rozpoczęto w 2019 roku, przeszlibyśmy przez obecne zawirowania znacznie spokojniej.

4. Przewidujemy, że nieodpowiedzialne zachowanie NBP zainicjuje i przyspieszy proces wchodzenia Polski do strefy euro i to przy pełnej aprobacie społecznej. W końcu dotychczas głównym argumentem za utrzymywaniem waluty narodowej miała być niezależność i rzetelność polskiej polityki monetarnej. Okazało się, że rozwodniliśmy własną walutę nieporównanie bardziej niż zrobił to Europejski Bank Centralny.

5. Dla zwolenników teorii spiskowych – być może osłabianie złotego do tego stopnia, nie jest przypadkowe. NBP nie pracuje nad CBDC, a skoro tak to nakaz zniszczenia złotówki mógł nadejść z Banku Rozrachunków Międzynarodowych z Bazylei.

https://independenttrader.pl/upadek-zlotowki.html

=======================

Jednym z efektów wybuchu wojny na Ukrainie było znaczące osłabienie się polskiego złotego względem większości walut. Jakby tego było mało, ropa naftowa zaczęła drożeć w bardzo szybkim tempie, co przełoży się w kolejnych tygodniach na wyższe ceny większości produktów i usług. O ile przed rosyjską napaścią oficjalna inflacja w Polsce zbliżała się do 10%, to możemy być pewni, że w marcu z hukiem przebije ten poziom.

Jak w tej sytuacji zareagowała Rada Polityki Pieniężnej, która wyznacza poziom stóp procentowych? Po niemal dwóch tygodniach od wybuchu konfliktu i po tym jak kurs EURPLN dotarł do rekordowego poziomu 5 złotych, RPP zdecydowała się podnieść stopy o 0,75% – z 2,75% do 3,5%.

Oczywiście w tej chwili prezes NBP oraz jego współpracownicy będą twierdzić, że za zamieszanie odpowiada Rosja, a stóp nie można podnosić zbyt szybko ze względu na sporą grupę kredytobiorców. To jednak mydlenie oczu. Jeśli przyjrzymy się dokładnie działaniom banku centralnego, to zobaczymy, że zrzucanie całej winy na wojnę na Ukrainie nie ma sensu.

Słabość złotego


Na początek tradycyjnie kilka danych, abyście mieli pewien punkt odniesienia. Poniższa grafika przedstawia inflację w poszczególnych krajach UE liczoną metodologią Eurostatu. W tym wypadku Polska zajmuje miejsce czwarte od końca.

Jeśli zerkniemy na krajowe statystyki to inflacja w Polsce w styczniu 2022 roku miała wynieść 9,2%. Jednocześnie do momentu wybuchu wojny na Ukrainie, RPP podniosła stopy do poziomu 2,75%. Oznacza to, że osoba trzymająca środki w polskiej walucie na koncie bankowym, traciła rocznie co najmniej 6,5%. Warto w tym miejscu przypomnieć, że część członków RPP jeszcze kilka miesięcy temu twierdziła, że inflacja jest „przejściowa”, w związku z czym nie było sensu reagować. Oczywiście za sprawą ich postawy, kredyt wydawał się tani, więc wiele osób nabywało nieruchomości z pomocą środków z banku.

Już przed wybuchem wojny na Ukrainie stało się jasne, że nie można mówić o przejściowej inflacji. Z kolei najnowsze założenia NBP na lata 2022-2024 całkowicie rozwiewają wątpliwości. Wynika z nich, że bank centralny spodziewa się w 2022 roku średniej inflacji na poziomie 10,8% (wcześniej zakładano 5,8%). Z kolei w 2023 roku miałaby ona znajdować się w przedziale 7-11%.

Oczywiście wojna dodatkowo bardzo komplikuje sytuację. Ostatecznie konflikt ma miejsce bezpośrednio za naszą wschodnią granicą. Istnieje też szansa, że wojna przybierze większy wymiar i Polska zostanie w nią wplątana. Mamy też gwarancję chaosu gospodarczego – w krótkim czasie przyjedzie do nas 1,5 – 2 mln uchodźców. Między innymi z tych powodów międzynarodowy kapitał uciekał od polskiego złotego. Te dwa tygodnie w połączeniu z wcześniejszą opieszałością banku centralnego doprowadziły do sytuacji, w której złoty osłabił się względem dolara (linia niebieska), euro (linia czerwona) i franka (linia żółta):

Źródło: tradingview.com

Oczywiście słabość złotówki w stosunku do wszystkich liczących się walut oznacza, że to co importujemy będzie dla nas droższe.

Co przed nami?


Mamy świadomość, że o drożyźnie sporo się już mówiło w poprzednich miesiącach. Niestety, to dopiero początek. Ucieczka od złotego w połączeniu z wojną na Wschodzie sporo zmieni. Pierwszy efekt wszyscy już widzieliśmy – na wielu stacjach cena za litr benzyny przebiła 8 złotych. Ceny ropy naftowej mają przełożenie na transport – w związku z tym im wyższa cena tego surowca, tym jest drożej w całej gospodarce.

Kolejna kwestia to fakt, że akurat Ukraina i Rosja to producenci żywności. Dodajmy do tego fakt, że już od pewnego czasu w górę szły ceny nawozów, teraz cały proces bardzo przyspieszył. Oznacza to, że te wszystkie uwagi o „drogich pomidorkach” trzeba zweryfikować, bo drogo to dopiero będzie.

Wojna to też zerwane łańcuchy dostaw. Chciałoby się rzec: po raz kolejny (wszyscy mamy w pamięci problemy wywołane przez lockdowny). Z Rosji do Europy Środkowej i Zachodniej trafia wiele produktów, przykładem jest chociażby stal, której w tej chwili praktycznie nie ma, a przecież rynek budowlany nadal jest rozgrzany. A zatem wiele osób będzie musiało zweryfikować koszty budowy, ponieważ w praktyce postawienie domu będzie znacznie bardziej kosztowne niż się wydawało.

Podsumowując, wydaje się, że na horyzoncie jest inflacja wyższa od tej, którą NBP zawarł w swoich najnowszych założeniach.

Reakcja banku centralnego


Być może część z Was zastanawia się dlaczego NBP nie reaguje bardziej stanowczo. Główny powód jest jasny – wyższe stopy procentowe, to droższy kredyt i gorsze nastroje społeczne. Tym bardziej, że w ciągu kilku ostatnich lat akcja kredytowa w Polsce szła pełną parą. Właśnie te działania wraz z polityką socjalną rządu sprawiły, że M3 (ogólna ilość waluty w obiegu) zaczęło rosnąć w coraz szybszym tempie. Tymczasem stopy procentowe nie były podnoszone nawet gdy M3 rosło w tempie o 17% w skali roku.

Źródło: opracowanie własne

Skoro raty kredytowe bardzo mocno uderzają w kieszenie Polaków (więcej o tym za chwilę), to automatycznie pojawia się presja, także ze strony rządzących, aby te podwyżki były ograniczone.

Może więc pora postawić sprawę jasno i głośno mówić o tym, że nie możemy przejmować się wyłącznie tą częścią społeczeństwa, która spłaca kredyt. Jeśli nie będziemy podnosić stóp procentowych w znaczący sposób, to kredytobiorcy na pewno na tym zyskają, ale po drugiej stronie znajdzie się sporo ludzi, którzy stracą. Będą to osoby oszczędzające, w przypadku których odsetki z lokat nawet w połowie nie zrekompensują inflacji. Będą to firmy, którym zwyczajnie łatwiej działa się w stabilnym otoczeniu, a nie w sytuacji kiedy inflacja rośnie z miesiąca na miesiąc. Dodatkowo pamiętajmy, że niskie stopy procentowe to stopniowo słabsza waluta, co przekłada się na drożyznę która dotyka wszystkich.

Zdajemy sobie sprawę, że wiele osób się oburzy i zwróci uwagę, że część kredytobiorców nie wytrzyma znaczących podwyżek stóp procentowych. Ale o tym trzeba było myśleć wcześniej! Na tym blogu raz po raz ostrzegaliśmy przed korzystaniem z taniego kredytu ze zmienną stopą. Trader21 kilkukrotnie dokonywał wyliczeń jak silnie mogą wzrosnąć stopy procentowe, a nawet przypominał co działo się na Ukrainie w 2014 roku.

Naturalnie w tym miejscu po raz kolejny trzeba też wspomnieć rolę jaką odegrał Narodowy Bank Polski. Ostatecznie jego przedstawiciele nie widzieli problemu w rosnących cenach nieruchomości. Tłumaczono wręcz, że dzięki dostępowi do kredytu, wielu Polaków mogło pozwolić sobie na własne mieszkanie. No to teraz zobaczymy efekty takiego podejścia, będziemy mieć najgorszy mix z możliwych, czyli wysokie raty kredytowe plus wysokie ceny nieruchomości.

Czy jednak można spodziewać się czegoś innego, skoro wśród członków Rady Polityki Pieniężnej są osoby, które twierdziły, iż „wyższe stopy będą oznaczać wyższą inflację”?

Dodajmy jeszcze, że przy okazji dyskusji na temat inflacji, często pojawia się stwierdzenie, iż „wynagrodzenia także rosną w szybkim tempie”. Według tej teorii wzrost płac ma rekompensować ludziom inflację. Do tego częstym punktem odniesienia jest średnia płaca. Przyjrzyjmy się tym kwestiom nieco bliżej.

Inflacja vs wynagrodzenia
 Najczęstszym argumentem rządzących, bagatelizujących wzrost cen jest wskazywanie na równoczesny wysoki wzrost płac w Polsce. Jeśli się chwilę zastanowimy to wzrost kosztów życia o 9% czy nawet 10% rocznie nie ma znaczenia, o ile tak samo lub bardziej wzrastają nasze pensje. Czy tak się dzieje? Faktycznie w zeszłym roku wzrost wynagrodzeń wynosił ok 8,5% przynajmniej jeśli odniesiemy się do oficjalnej średniej krajowej.

Niestety dane dotyczące wysokości wynagrodzeń, które publikuje GUS nie do końca wiernie odzwierciedlają rzeczywistość. Pewnie część z Was dowiadując się, że średnie wynagrodzenie w 2021 roku wynosiło 6644 zł brutto (4773 zł na rękę) złapie się za głowę i zada pytanie „Kto tyle zarabia?”. Będzie to prawidłowa reakcja, ponieważ 2/3 Polaków zarabia poniżej średniej krajowej, a dane publikowane oficjalnymi kanałami są mocno zawyżane i to na kilka sposobów:

1. Po pierwsze rząd chwali się średnią, a nie medianą wynagrodzeń. Ze statystycznego punktu widzenia to błąd, ponieważ na średnią duży wpływ mają wartości krańcowe. Małe grono osób zarabiających po kilka czy kilkanaście milionów rocznie jest w stanie wywindować średnią krajową znacznie powyżej wartości, z którą styka się przeciętny Kowalski. W praktyce ponad 50% ludzi zatrudnionych na polskim rynku pracy zarabia o wiele mniej, niż wynosi średnia krajowa, na co wskazuje mediana. Niestety medianą ani GUS ani politycy się nie chwalą. Czym jest mediana? To ustalenie wartości środkowej. Jeśli uznamy, że mediana zarobków wynosi 1 zł, oznacza to że 50% Polaków zarabia poniżej złotówki., a 50% zarabia więcej.

Jak ma się mediana do średniej zarobków? Tu niestety pojawia się problem, polegający na tym, że GUS dane dotyczące mediany publikuje rzadko (raz na 2 lata) i specjalnie się z tym nie afiszuje. Jeśli jednak porównamy dane historyczne dotyczące średniego wynagrodzenia i mediany to zauważymy, że ta druga jest niemal zawsze niższa o przynajmniej 20%.

Odnosząc dane historyczne do obecnej sytuacji, możemy wysnuć wniosek, że w 2021 roku mediana zarobków w Polsce wynosiła ok 5300 zł brutto lub 3818 zł na rękę. Czy te wartości nadal wydają się Wam za duże?

2. Drugim sposobem manipulowania danymi na temat wynagrodzeń jest branie pod uwagę tylko pewnego wycinka pracowników. Kwoty podawane przez GUS dotyczą ludzi pracujących w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających ponad 9 pracowników. Oznacza to, że statystyka ta dotyczy ok 6 mln najlepiej zarabiających podczas gdy pozostałe 16 mln ludzi aktywnych zawodowo jest w niej pominiętych. Rozwiązaniem tego problemu jest tzw. dominanta liczona dla wszystkich zatrudnionych w Polsce. Pokazuje ona jakie wynagrodzenie jest wypłacane najczęściej. Niestety GUS tę wartość również podaje jedynie co 2 lata, a w mediach kompletnie o niej nie słyszymy. Przyglądając się danym historycznym, zauważymy jednak, że tak jak mediana stanowi zazwyczaj ok 80% średniej krajowej to dominanta jedynie 48% tej średniej. Możemy więc łatwo wyliczyć, że na koniec 2021 roku najczęściej otrzymywane wynagrodzenie wynosiło ok. 3189 zł brutto (2291 zł na rękę). Tymi wartościami niestety rząd już się nie chwali.

3. Oczywiście nie wszystkiemu są winni rządzący czy GUS. Nie jest żadną tajemnicą, że oficjalne zarobki w naszym kraju to jedno, a rzeczywiste dochody są tak naprawdę nieznane. W przypadku zatrudnionych w mikroprzedsiębiorstwach (1-9 osób) spotykamy się zazwyczaj z płacą minimalną, ale ponad 2/3 pracowników otrzymuje resztę wynagrodzenia „pod stołem”. W takim wypadku niestety nie wiemy jakie są realne wynagrodzenia i ile rosną rok do roku.

Podsumowując zgodnie z oficjalnymi danymi wzrost wynagrodzeń w naszym kraju nadąża za inflacją i wyniósł w 2021 roku 8,5%. Niestety wartości nominalne średniej wyliczanej przez GUS nijak mają się do rzeczywistych dochodów większości Polaków, które są od średniej znacznie niższe. O ile nie widzimy istotnego zagrożenia dla niezadłużonych gospodarstw domowych, to te które do niedawna wzięły kredyt w złotówkach mogą być w prawdziwych opałach.

 Pułapka na kredytobiorców


Jeszcze w październiku 2021 roku można było wziąć kredyt hipoteczny o bardzo niskim oprocentowaniu. O ile marże się od tego czasu nie zmieniły i zazwyczaj wynoszą 2% to już oprocentowanie mamy zupełnie inne. Wiele banków do ustalenia oprocentowania stosuje WIBOR 3M. Według tej stopy banki udzielają pożyczek innym bankom i muszą ją uwzględnić również podczas udzielania kredytów swoim klientom. Przez wiele lat WIBOR stał w miejscu, jednak podnoszenie stóp procentowych wpłynęło na jego wzrost.

Wielokrotnie ostrzegaliśmy przed braniem kredytu o zmiennym oprocentowaniu, wskazując, że nagły wzrost stóp procentowych przełoży się na podwojenie lub nawet potrojenie raty kredytu. Trader21 pisał o tym w swojej książce już w 2019 roku, a wyraźnie ostrzegał przed konsekwencjami takiej decyzji w nagraniu „Jaka jest prawdziwa inflacja w Polsce?”.

Teraz jeśli już wiemy, ile wynoszą realne płace w Polsce i o ile oficjalnie rosną porównajmy je do potencjalnego wzrostu raty kredytowej. Gdy jeszcze jesienią 2021 roku WIBOR 3M wynosił zaledwie 0,21% zdecydowana większość osób decydowała się na zmienne oprocentowanie. Taki kredyt było najłatwiej uzyskać i taki był najtańszy. Czy aby na pewno?

W tym miejscu wychodzą braki w edukacji i patrzenie na kredyt jedynie w kategorii „tu i teraz”, a przecież to zobowiązanie, które na siebie bierzemy zazwyczaj na okres 20-30 lat. W poniższej tabeli możecie prześledzić ile wynosiła rata kredytu na kwotę 500 tys. zł na okres 30 lat gdy WIBOR był na poziomie 0,21% (zaledwie pół roku temu), ile wynosi teraz, a ile może wynieść jeśli stopy procentowe wzrosną do 10% czy 15%. Niemożliwe? Wprost przeciwnie całkiem realne, przewiduje się, że do końca tego roku stopy procentowe wzrosną do ponad 7%.

Jeśli teraz weźmiemy pod uwagę medianę zarobków na poziomie 3800 zł na rękę i porównamy ją z ratą kredytu to wnioski nasuwają się same. Dodajmy tylko, że nawet nie rozpatrujemy sytuacji, w której zdolność do wzięcia takiego kredytu uzyskało gospodarstwo domowe, w którym zarobki są na znacznie niższym poziomie, choć jeszcze pół roku temu wydawać by się to mogło całkiem realne.

Sprawdźmy teraz jak można było łatwo i tanio zabezpieczyć swoją ratę. Gdy pod koniec sierpnia robiliśmy porównanie kredytów hipotecznych o stałym oprocentowaniu, uzyskaliśmy średnią na poziomie 3,57%. Okres takiego finansowania wynosił zazwyczaj 5-6 lat po czym musimy renegocjować warunki kredytu. Mimo to mieliśmy możliwość zablokowania wartości raty, płacąc miesięcznie jedynie o 19% więcej w porównaniu do kredytu ze zmiennym oprocentowaniem. Przy ówczesnych stopach różnica była naprawdę niewielka. Obecnie rata takiego kredytu jest już o 50% większa, a zapowiada się, że będzie jeszcze gorzej.

Nie chodzi nam o to by potępiać ludzi, którzy wzięli kredyt lecz by pokazać, że w sprawach finansowych naprawdę trzeba być rozważnym i przede wszystkim się edukować by nie popełniać takich błędów. Zabrzmi to niepopularnie ale, dlaczego reszta społeczeństwa ma cierpieć w wyniku coraz większej inflacji tylko po to by chronić grupę tych zadłużonych po uszy? NBP tego nie rozumie lub nie chce zrozumieć. W końcu członkowie RPP są z partyjnego nadania, a partia musi dbać przede wszystkim o wyniki w sondażach i przy urnie wyborczej.

Podsumowanie:


1. Analiza dotycząca płac jest tym bardziej istotna, że wkrótce doznamy napływu taniej siły roboczej z Ukrainy, a Nowy Ład zwiększył koszt zatrudnienia. Bardzo szybko okaże się, że rynek pracownika zmienił się w rynek pracodawcy.

2. Wielu to zszokuje, ale naszym zdaniem stopy procentowe powinny wynosić 10-12%. Jeśli są bardzo niskie, to napędzają inflacje, a ona premiuje tych co biorą kredyt mimo, że nie powinni tego robić. Zadajcie sobie pytanie – kto rozsądniej wydaje pieniądze: osoby, które wypracowały lub zaoszczędziły jakieś środki, czy kredytobiorcy próbujący za wszelką cenę żyć ponad stan.

3. Zwlekanie z podnoszeniem stóp doprowadziło do mieszanki wybuchowej. Mamy obecnie bardzo drogie nieruchomości, spore prawdopodobieństwo podnoszenia czynszu (napływ Ukraińców) przy jednocześnie rosnącej gwałtownie racie kredytu. Gdyby podwyżki rozpoczęto w 2019 roku, przeszlibyśmy przez obecne zawirowania znacznie spokojniej.

4. Przewidujemy, że nieodpowiedzialne zachowanie NBP zainicjuje i przyspieszy proces wchodzenia Polski do strefy euro i to przy pełnej aprobacie społecznej. W końcu dotychczas głównym argumentem za utrzymywaniem waluty narodowej miała być niezależność i rzetelność polskiej polityki monetarnej. Okazało się, że rozwodniliśmy własną walutę nieporównanie bardziej niż zrobił to Europejski Bank Centralny.

5. Dla zwolenników teorii spiskowych – być może osłabianie złotego do tego stopnia, nie jest przypadkowe. NBP nie pracuje nad CBDC, a skoro tak to nakaz zniszczenia złotówki mógł nadejść z Banku Rozrachunków Międzynarodowych z Bazylei.

Independent Trader Team

Zełenski […jego prowadzący…] próbuje rozpętać konflikt światowy – pilnujmy Polski !

Matka Kurka https://www.kontrowersje.net/zelenski-w-obronie-ukrainy-probuje-rozpetac-konflikt-swiatowy-pilnujmy-polski/

Sam tytuł wystarczy, aby hordy „prawych” skomentowały cały felieton, oczywiście bez czytania, jednym bojowym hasłem – „narracja Putina”. Nie dbam o to i jak zawsze powołuję się na fakty, a że wbrew pozorom obraz rzeczywistości nie jest skomplikowany, to wnioski praktycznie wyciągają się same.

Na początek warto ustalić na czym się opiera strategia Putina i Ukrainy. W przypadku Putina chodzi o zastraszenie zarówno Ukrainy jak i reszty świata. Plan zakładał, że wojska z demobilu ZSRR swoją liczbą i hukiem armat wywołają panikę wśród ludności, po czym Putin zrobi na Ukrainie co będzie chciał. Część terytorium na wschodniej części Ukrainy miał sobie po prostu wziąć, natomiast reszta miała stanowić kadłubowate państewko z marionetkowym rządem sterowanym z Moskwy. W całym procesie Zachód z założenia ma pełnić rolę biernego obserwatora, bo jeśli nie: „konsekwencje dla wrogów Rosji będą straszliwe i jakich jeszcze nie widzieli”.

Putinowi nie tylko nie zależało na wywołaniu wojny światowej, ale robił wszystko, żeby sparaliżować cały świat szantażem militarnym, łącznie z użyciem potencjału nuklearnego, gdyby świat do konfliktu na Ukrainie chciał się przyłączyć. I to są fakty, widoczne gołym okiem, zresztą potwierdzone przez obie strony. Dla Ukrainy z kolei bandycka strategia Rosji jest najgorszą z możliwych, ponieważ skazuje Ukrainę na samotną walkę, w której ma niewielkie szanse. Zełenski doskonale o tym wie i postępuje dokładnie odwrotnie, każdego dnia apeluje, epatuje i szantażuje poszczególne kraje, aby militarnie wsparły Ukrainę

Przykładów jest mnóstwo, ale skupię się na trzech najgłośniejszych z ostatnich dni.

Rzekome zbombardowanie szpitala w Mariupolu, pełnego dzieci i kobiet w ciąży, było najmocniejszą jak dotąd akcją propagandową zbudowaną z faktów, mitów i politycznych gier. Jeśli chodzi o fakty, to szpital rzeczywiście jest zniszczony i nikt przy zdrowych zmysłach tego nie zakwestionuje, ale cała reszta to już cyniczna inscenizacja na potrzeby polityczne, czego Zełenski specjalnie nie ukrywał. Zaraz po tej akcji wygłosił płomienne przemówienie z apelem do Zachodu, aby zamknięto przestrzeń powietrzną nad Ukrainą, w przeciwnym razie odpowiedzialność za śmierć kobiet i dzieci spadnie na sumienie Zachodu. . [por.: Szpital dziecięcy w Mariupolu: Był ewakuowany już 24 lutego? md]

Wczoraj odbyło się Zgromadzenie Narodowe, na które został zaproszony Zełenski i zabrał głos za pomocą zdalnego łączenia. Niczego nowego się nie dowiedzieliśmy, przekaz był bardzo podobny do wcześniejszych wstąpień, ale w pewnym momencie padły mocne słowa o Smoleńsku. Wiadomo co dla obozu rządzącego i szczególnie Jarosława Kaczyńskiego znaczy Smoleńsk, a ponieważ Zełenski jest jednym z nielicznych prezydentów, który niemal wprost mówił o zamachu, to choćby podświadoma wdzięczność i chęć zadośćuczynienia w biedzie się pojawia. Rzecz jasna nie wierzę, że Kaczyński, czy PiS zaraz wyślą polskie jednostki na Ukrainę, niemniej takie zabiegi ze strony ukraińskiego prezydenta nie były przypadkowe.

Podobnie sprawy się mają przy najnowszej akcji propagandowej z udziałem rzekomo zbombardowanego meczetu, w który ma się znajdować 80 ludzi, w tym obywateli Turcji. Jak dotąd nie pokazano ani jednego zdjęcia meczetu i ofiar, za to poszedł w świat następny komunikat naszpikowany emocjonalnym i religijnym przekazem. Cel jest jasny, Turcja powinna zareagować i wesprzeć Ukrainę, najlepiej poprzez włączenie się do konfliktu albo chociaż dostarczenie broni.

Z ukraińskiego punktu widzenia ta cyniczna strategia jest jedyną sensowną strategią i trudno mieć do nich pretensje, walczą o swoją wolność i swoje interesy. Prawdą jest też to, że świat nie chce Ukrainie udzielić militarnego wsparcia, z obawy przed reakcją Putina. Tak wygląda brutalna polityka i w tym miejscu trzeba zdefiniować strategię dla Polski. W naszym interesie leży, aby to Putin zebrał baty i w tym kierunku powinniśmy działać, ale wyłącznie do tej granicy, którą jest militarne zaangażowanie Polski. Ukraińskie prowokacje są szczególnie dla nas niebezpieczne, bo jesteśmy członkiem NATO w bezpośrednim sąsiedztwie konfliktu zbrojnego. My wykreowanymi obrazami „zbombardowanych dzieci i kobiet w ciąży” nie możemy się wzruszać, my musimy z taką samą polityczną brutalnością dbać o bezpieczeństwo Polski.

IATA: Zorientowali się po dwóch latach. Apelują o wycofanie pandemicznych wymysłów.

Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) rekomenduje zniesienie restrykcji w samolotach. Po dwóch latach eksperci doszli do wniosku, że pandemiczne wymysły są nieskuteczne w walce z koronawirusem.
https://nczas.com/2022/03/12/zorientowali-sie-po-dwoch-latach-apeluja-o-wycofanie-pandemicznych-wymyslow/

Jak podaje portal fly4free.pl, IATA domaga się „zniesienia obowiązku zasłaniania ust i nosa w samolotach, rezygnacji ze wszystkich obostrzeń wjazdowych niezależnie od statusu szczepienia, a nawet pozbycia się formularzy lokalizacyjnych”.

Zrzeszenie przewoźników zauważa, że niektóre kraje UE już takie decyzje podjęły, więc teraz należałoby wszystko ujednolicić i ze wszystkimi restrykcjami skończyć.

„IATA wzywa do ​​zniesienia wszystkich pozostałych ograniczeń COVID mających zastosowanie do podróży wewnątrz UE i strefy Schengen, w tym wszystkich wymogów dotyczących badań, konieczności przedstawienia dowodu szczepienia lub wypełnienia formularz lokalizacji pasażera (PLF)” – czytamy w oficjalnym komunikacie.

W dalszej części IATA postuluje także zniesienie masek w samolotach. Wskazuje, że skoro zniesiono obostrzenia wewnątrz niektórych krajów, to stosowanie ich przy przekraczaniu granicy lub w samolocie, nie ma najmniejszego sensu.

W swym komunikacie organizacja przywołuje wyniki najnowszych badań opublikowanych przez OXERA/Edge Health.

„Nawet w przypadku wykrycia nowego wariantu i natychmiastowego wprowadzenia ograniczeń w podróżowaniu, szczyt infekcji opóźnia się tylko o cztery dni. W rzeczywistości do czasu pojawienia się nowego wariantu, jego identyfikacji i wprowadzenia ograniczeń, wariant ten prawdopodobnie już krąży wśród ludzi na całym świecie. W scenariuszu, w którym ograniczenia są opóźnione o tydzień od identyfikacji, szczyt liczby infekcji jest opóźniony maksymalnie o dwa dni” wyjaśnia IATA.

Victor Orban: „Pandemia covid-19” to przedsmak tyranii, która nadchodzi

Plan Agendy 2030, wcześniej nazywany Agenda 21, w połączeniu z planem Great Reset WEF, doprowadzi do powstania społeczeństwa, w którym własność jest przestarzała, prywatność nie istnieje, a organizacje globalistyczne uzyskują pełną kontrolę

Paweł Sztąberek https://www.prokapitalizm.pl/victor-orban-pandemia-covid-19-to-przedsmak-tyranii-ktora-nadchodzi/

———————

Niewielu jest współcześnie tzw. polityków demokratycznych, którzy pomimo wszech-otaczającej nas miałkości charakterów i postaw, wybijają się ponad przeciętność. Może nie jest to trudne w czasach deficytu mężów stanu, jednak każdy taki przypadek, tym bardziej, zasługuje na poświęcenie mu chociaż chwili uwagi.

Na pewno jednym z takich przywódców, który potrafił czytać znaki czasu i miał odwagę dzielić się swoimi przemyśleniami ze światem, był były prezydent Czech, Vaclav Klaus. Słynął on z bezceremonialnej krytyki prądów ideowych drążących kraje europejskie, zwłaszcza te tworzące UE, takich jak socjalizm w gospodarce, kulturowy neomarksizm, LGBT, czy postępująca biurokratyzacja i uniformizacja życia. Klaus nie oszczędzał Traktatu Lizbońskiego, jako wstępu do budowy unijnego superpaństwa pod przywództwem Niemiec. Ostatecznie Traktat podpisał, jednak uznał to za swoją porażkę i uczynił to w zaciszu gabinetu, bez bankietów i fleszy reporterów (w przeciwieństwie do prezydenta III RP, Lecha Kaczyńskiego). W 2015 roku, już jako były prezydent, krytykował politykę migracyjną UE, a podczas tzw. pandemii, Klaus głośno szedł pod prąd polityce antycovidowych restrykcji, demonstracyjnie nie nosił masek i wzywał do zniesienia lockdownów. Jego postawa, ze zrozumiałych względów, nie podobała się odgórnie narzuconemu i jedynie obowiązującemu przekazowi politycznemu i medialnemu i kiedy tylko nadarzała się okazja walono w Klausa jak w tarczę, również wówczas – a może zwłaszcza wówczas – gdy sam zapadł na koronawirusa.

Pewnie nie zaskoczę tu nikogo, wskazując jako innego polityka z zadatkami na męża stanu, premiera Węgier, Victora Orbana. Tyle psów już na nim powieszono w ostatnich latach, że nie ma sensu przypominać czym „podpadł” unijnym eunuchom. Nie ukrywam, że i mnie podpadł w ostatnich dwóch latach, podczas tzw. pandemii, gdy poddał się przekazowi narzuconemu przez WHO i globalistom i nie oszczędzał własnego narodu jeśli chodzi o covidowe restrykcje. Tłumaczę to sobie tym, że starał się – jak przystało na starego wyjadacza – ugrać coś, pod płaszczykiem „pandemii”, dla siebie i swojej partii. Ale teraz Orban ma odwagę znów iść pod prąd, i nie mam tu na myśli wyłamywania się z chóru piewców ukraińskiej potęgi.

Portal wnd.com przytacza fragmenty przemowy Victora Orbana, jaką wygłosił on 19 lutego 2022 roku, gdy spotkał się w Budapeszcie z przedstawicielami węgierskiej Izby Handlowej. Premier Węgier podzielił się swoimi przemyśleniami odnośnie tego, co czeka nas w nadchodzącej przyszłości. Według Orbana, pandemia koronawirusa była tylko testem przed skrajnościami jakie dopiero nadejdą ze strony ONZ i Światowego Forum Ekonomicznego. Takie programy jak chociażby Agenda 2030 to nic innego jak „tyrania rządu globalnego, który zniewoli całą ludzkość”. „Plan Agendy 2030, wcześniej nazywany Agenda 21, w połączeniu z planem Wielkiego Resetu WEF, doprowadzi do powstania społeczeństwa, w którym własność jest przestarzała, prywatność nie istnieje, a organizacje globalistyczne uzyskują pełną kontrolę” – mówił Orban.

Według niego czeka nas coś znacznie gorszego niż niedawna „pandemia”. Orban podkreśla, że Węgry muszą mieć silną gospodarkę, by móc próbować przeciwstawić się nadchodzącym trendom. Przywódca Węgier przywołał porozumienie, które zostało podpisane między Izbą a rządem i wyraził przekonanie, że pomoże ono „naszemu wielkiemu narodowemu osiągnąć cel strategiczny, jakim jest wzrost gospodarczy o 2-3 procent każdego roku powyżej wskaźnika Unii Europejskiej. Kiedy gospodarki europejskie są w stagnacji i lecą w dół, my musimy iść w górę. Około 2030 roku nastąpią różnego rodzaju zmiany na świecie, o których nie mam teraz czasu mówić, ale w drodze z Ameryki do Unii, wiele się wydarzy”.

Jak twierdzi Orban, naród „przede wszystkim musi zwalczać wszelką socjalistyczną politykę gospodarczą” i szanować własność prywatną. „Wierzę – powiedział premier Węgier – że własność prywatna ma moc tworzenia kultury. I tworzy dobrą kulturę, kulturę, na której można zbudować dobre życie, i na której naród może budować swoją przyszłość. Dlatego naszą podstawą pozostaje własność prywatna. Chcemy, aby ludzie mieli własne domy, własne oszczędności, własną ziemię, własne ogrody, własne narzędzia. Jesteśmy przekonani, że jest to nie tylko dobre dla gospodarki, ale także wzmacnia kulturę dbania o rzeczy, a tym samym o własne życie”. Przeciwieństwem tej kultury własności są dla Orbana „inne zachowania kulturowe”, gdy ludzie „mieszkają w cudzym domu, żyją z cudzych pieniędzy…”.

Victor Orban to nie byle chłystek z podwórka, tylko przywódca dumnego narodu. Wie, co mówi i przed czym przestrzega. Warto docierać do jego przemyśleń skrzętnie pomijanych przez media głównego nurtu i samemu wyciągać wnioski.

Najpierw „pandemia”, teraz wojna… Dla nas sprawy nie wyglądają dobrze, ale dla tych, którzy z ukrycia planują nam przyszłość, wszystko idzie pewnie zgodnie z planem…

Poczta Polska rozdaje darmowe karty SIM Ukraińcom

12 marca 2022 https://nczas.com/2022/03/12/poczta-polska-rozdaje-darmowe-karty-sim-ukraincom/

Poczta Polska uruchomiła dystrybucję bezpłatnych kart SIM Orange przeznaczonych dla obywateli ukraińskich – poinformowała w piątek spółka. Dodała, że darmowa rejestracja karty jest możliwa na podstawie paszportów lub kart pobytu.

Dla obywateli Ukrainy Orange przygotował 110 tysięcy darmowych starterów z kartami SIM, które można już odebrać w urzędach i filiach Poczty Polskiej. Każdy pakiet zawiera 100 darmowych minut do Ukrainy, rozmowy, SMS-y i MMS-y bez limitu do wszystkich w Polsce i bezpłatnych 30 GB Internetu – podała spółka.

– Poczta Polska wprowadziła startery do darmowej dystrybucji w swoich placówkach, aby zapewnić obywatelom Ukrainy możliwość utrzymywania więzi z najbliższymi. Karty SIM wydajemy i rejestrujemy obywatelom Ukrainy bezpłatnie. Rejestracja karty jest możliwa na podstawie paszportów lub kart pobytu – poinformował rzecznik prasowy Poczty Polskiej.

Dodał, że darmowe startery na kartę zostały skonfigurowane tak, aby móc od razu po zarejestrowaniu korzystać z pakietu. Na podstawie jednego dokumentu można pozyskać maksymalnie trzy startery.

Rzecznik przypomniał, że Poczta Polska zaangażowała się w szereg działań pomocy Ukrainie, także na rzecz ofiar wojny w Ukrainie i uchodźców, m.in. nie pobiera opłaty za realizacje przekazu pieniężnego na Ukrainę, realizuje pilne dostawy zaopatrzenia dla uchodźców z Ukrainy, zaoferował transport osób, logistykę towarów, ponad 200 miejsc noclegowych oraz możliwość zatrudnienia osób uciekających.

Od 24 lutego br. trwa rosyjska agresja na Ukrainę. Jak poinformowała w piątek Straż Graniczna, już ponad 1,5 mln uchodźców wjechało z Ukrainy do Polski.

ZDERZENIE Z RZECZYWISTOŚCIĄ: „SZCZEPIONKI 100-DNIOWE” NIE SĄ MOŻLIWE.

Nowa Normalność – 100 dni na szczepionkę

AlterCabrio https://www.ekspedyt.org/2022/03/11/nowa-normalnosc-100-dni-na-szczepionke/

Starannie ulokowane za ukraińskimi nagłówkami rozklejonymi na pierwszych stronach, w zeszłym tygodniu odbyło się spotkanie Światowej Organizacji Zdrowia w celu omówienia globalnego ustawodawstwa mającego na celu upoważnienie WHO do zwalczania „przyszłych pandemii”.

−∗−

W menu na dziś kolejne danie przypominające. Pandemia covid-19 nie skończyła się. Pomimo skupienia uwagi opinii publicznej na konflikcie Rosja-Ukraina, sprawy dotyczące kwestii zdrowia publicznego toczą się nadal. Tym razem materiał poświęcony planom wprowadzenia rozwiązań dla przyszłych zagrożeń zdrowotnych oraz staraniom rządzących o standaryzację działań, które jeszcze niedawno należały do kategorii środków nadzwyczajnych. Felieton Kit Knightly.

Zapraszam do lektury.

____________***____________

Zderzenie z rzeczywistością: „Szczepionki 100-dniowe” NIE są możliwe.

Chcą, żebyśmy uwierzyli, że „następna pandemia” będzie miała bezpieczną szczepionkę w trzy miesiące. To kłóci się z rzeczywistością.

Starannie ulokowane za ukraińskimi nagłówkami rozklejonymi na pierwszych stronach, w zeszłym tygodniu odbyło się spotkanie Światowej Organizacji Zdrowia w celu omówienia globalnego ustawodawstwa mającego na celu upoważnienie WHO do zwalczania „przyszłych pandemii”.

Pierwsze konsultacje odbyły się 1 marca. A 3 marca UE przyjęła wniosek upoważniający blok do negocjowania takiego traktatu.

Nikt dokładnie nie wie, z czym wiążą się hipotetyczne regulacje międzynarodowe – nazwane „Traktatem Pandemicznym”, ale są pewne wskazówki.

Prawie na pewno będzie to obejmować jakiś międzynarodowy paszport szczepionkowy, działający w oparciu o karty SMART Health Card, które są obecnie wprowadzane w całych Stanach Zjednoczonych.

Warto również zauważyć, że traktat ten jest opracowywany równolegle z brytyjską „reformą” ustawy o prawach człowieka z 1998r. mającą przejść w nową „brytyjską kartę praw”, która ma na celu zapobieganie „nadużywaniu” „kultury praw” i położenie nowego nacisku na „odpowiedzialność społeczną”.

Jednak szczegóły pozostaną tajemnicą, dopóki ostateczna propozycja nie zostanie opublikowana jeszcze w tym roku.

Wiemy jednak, że dużą częścią proponowanego „wzmocnienia” naszej reakcji na pandemię będą zwiększone fundusze i zasoby na opracowanie szczepionek, nawet szybciej niż stworzono szczepionkę na Covid.

Cel ten został ogłoszony podczas ostatniego Global Pandemic Preparedness Summit [Globalnego Szczytu ds. Gotowości na Pandemię] w Londynie, gdzie Coalition for Epidemic Preparedness Innovations (CEPI) [Koalicja na rzecz Innowacji w Gotowości na Epidemię] ogłosiła swoją „Misję 100 Dni”.

CEPI, dla tych, którzy nie wiedzą, jest fundacją finansowaną wspólnie przez (między innymi) Fundację Billa i Melindy Gates oraz Światowe Forum Ekonomiczne, i której deklarowanym celem jest „opracowanie szczepionek, aby powstrzymać przyszłe epidemie”.

Misja 100 dni, która ma już własną stronę internetową i popularny hashtag (#100DaysMission), jest dokładnie tym, na co wygląda.

W przyszłości CEPI chce wyprodukować nowe szczepionki na nieznane, pojawiające się choroby – to, co nazywają Chorobą Xw ciągu zaledwie 100 dni od wyizolowania patogenu.

Dla kontynuacji tych wysiłków, zabezpieczyli już 1,5 MILIARDA funtów szterlingów.

Przyjrzyjmy się temu dokładniej.

Ponad miliard funtów na wyprodukowanie szczepionek na chorobę, która – jak dotąd – nawet nie istnieje i może nigdy nie zaistnieć.

Wygląda to na kolejny krok w procesie, zapoczątkowanym przez narrację „pandemiczną”, polegającą na przedefiniowaniu wszystkiego, co wcześniej rozumieliśmy w zakresie interakcji czynników zakaźnych i szczepionek.

Covid, pamiętajmy, był narracją o chorobie, całkowicie oderwaną od całego społecznego, naukowego i historycznego kontekstu, aby stworzyć płynną, zaplanowaną, alternatywną rzeczywistość. I wygląda na to, że to ma być ta „nowa normalność”.

Oto mały kurs przypominający o tym, jak szybko szczepionki przeciw Covid przeszły przez zwykły proces naukowy:

  • Wirus został rzekomo odkryty w grudniu.
    _
  • Został w pełni zsekwencjonowany genetycznie do 10 stycznia 2020 roku.
    _
  • Artykuł, na którym oparto wszystkie testy PCR, został zrecenzowany w czasie krótszym niż 24 godziny.
    _
  • Po dziesięcioleciach niepowodzeń rasa ludzka wyprodukowała kilkanaście skutecznych szczepionek na koronawirusa w mniej niż trzy miesiące.
    _
  • Te szczepionki zostały następnie „przetestowane pod kątem bezpieczeństwa” w mniej niż sześć miesięcy.
    _

W sumie, od „odkrycia” wirusa po zatwierdzenie szczepionki (szczepionek) do stosowania u ludzi, zajęło 300 dni.

Ten proces trwa zwykle co najmniej 3-10 lat.

Wprowadzenie na rynek w pełni przetestowanej szczepionki zajmuje zwykle co najmniej 5-10 lat. W artykule Pronkera et al, “Risk in vaccine research and development quantified” [„Ryzyko w badaniach i rozwoju szczepionek określone ilościowo”] (PubMed 2013) szacuje się, że średni czas opracowania nowej szczepionki wynosi ponad 10 lat.

Mówiąc najprościej, nigdy nie było możliwe zrobienie szczepionki na nową chorobę w 1000 dni, nie mówiąc już o 100.

Szybkość, z jaką wyprodukowano szczepionki przeciw covid, jest całkowicie bezprecedensowa w historii szczepionek.

Pomysł, że można jeszcze bardziej skrócić ten bezprecedensowo krótki czas i wyprodukować bezpieczną i skuteczną szczepionkę w zaledwie 100 dni, jest po prostu absurdalny. To surrealistyczne. Czysta fikcja.

Po pierwsze, zdecydowana większość kandydatów na szczepionki nie działa.

W artykule Pronkera stwierdzono, że ze wszystkich potencjalnych szczepionek poddanych badaniom, tylko około 6% faktycznie trafiło na rynek.

Tak więc, w prawdziwym świecie, producent szczepionek przejdzie przez ten 5-10 letni proces, wiedząc, że istnieje około 94% szans, że ostatecznie nic z tego nie wyjdzie.

Po dziesięcioleciach prób nie udało im się wyprodukować szczepionki przeciwko AIDS, grypie, malarii ani wielu innym powszechnym chorobom. Są to dolegliwości, które znają i (rzekomo) rozumieją, ale nie mogą zrobić dla nich szczepionek.

A więc w tym starym świecie prawdziwej rzeczywistości, nawet jeśli udało ci się zrobić szczepionkę w 100 dni, to są szanse, że albo nie wytworzy ona odporności, albo wytworzy, ale też wywoła szkodliwe skutki uboczne, albo może w ogóle nie zadziała.

Teraz, oczywiście, nauka i technologia nie są statyczne. Nieustannie idziemy naprzód i robimy postępy… ale w tej kwestii to akurat nie ma znaczenia, ponieważ nawet jeśli technologia produkcji szczepionek naprawdę w samą porę zrobiła ogromny krok naprzód, by walczyć z covidem, to nadal nie jest możliwe wyprodukowanie bezpiecznej szczepionki w 100 dni lub nawet 300 dni – bo ten proces POTRZEBUJE czasu.

Czasu, i to dużo czasu, wymagają chociażby rygorystyczne testy, aby ocenić długoterminowe skutki uboczne. Wskazówka jest w samej nazwie.

Żadna ilość nowych technologii nie pozwoli poznać dziesięcioletnich skutków szczepionki w czasie krótszym niż trzy miesiące.

Z uwagą opinii publicznej skupioną na Ukrainie, i z Covid teraz już mocno w lusterku wstecznym zbiorowej nieświadomości, rządzący próbują znormalizować to, co było z natury nienormalnym, nierzeczywistym (jeśli nie niemożliwym) procesem. Aby było łatwiej „następnym razem”.

Widzieliśmy już, jak Bill Gates lamentuje, że szczepionka była zbyt powolna i częściowo miał rację. Narracja Covid nie zahipnotyzowała ludzi na tyle, by zapewnić im [tj. rządzącym -tłum.] wszystko, czego potrzebowali, po części właśnie dlatego, że wprowadzenie tych ich „szczepionek” zajęło prawie rok.

Ale dla przyszłej „Choroby X” czekającej gdzieś za kulisami, oficjalnie zajmie to tylko trzy miesiące, a strach nadal będzie świeży. Fakt, że proces będzie całkowicie niezgodny z rzeczywistością lub po prostu bez sensu, nie będzie miał najmniejszego znaczenia.

Dla jasności: nie można opracować „bezpiecznej i skutecznej” szczepionki na zupełnie nową chorobę w ciągu trzech miesięcy.

Nie da się tego zrobić nawet w rok.

A jeśli w przyszłości stwierdzą, że to zrobili – będą kłamać.

____________

Reality Check: “100 day vaccines” are NOT possible, Kit Knightly, Mar 11, 2022

Uzupełnienia:

Nadal ‘bezpieczne i skuteczne’?
Najnowsze dane opublikowane przez brytyjską Agencję Bezpieczeństwa Zdrowia potwierdzają dramatyczny wzrost zgonów wśród populacji potrójnie zaszczepionej, podczas gdy wśród populacji niezaszczepionej ta liczba stale spada. Najnowsze dane pokazują też, że […]

____________

Czy przepisy covidowe mogą wejść na stałe?
Utrwalenie tego niesie ogromne konsekwencje dla rozwoju w zakresie praw człowieka, nie wspominając o pozostawieniu systemu szeroko otwartego na nadużycia i oszustwa (wcześniejsze nagrywanie, poważne fałszerstwa lub inne manipulacje cyfrowe). […]

____________

Paszporty szczepień to przeszłość? Ależ skąd!
WHO „przygotowuje bramę” [“setting up a gateway”] umożliwiającą wszystkim 194 państwom członkowskim, w tym Stanom Zjednoczonym, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii, stworzenie „elektronicznych świadectw szczepień” z kodem QR, […]

____________

Co można przeoczyć gdy rozprasza cię wojna?
W grudniu ubiegłego roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła plany „międzynarodowego traktatu o zapobieganiu pandemii i gotowości na wypadek pandemii”. Według strony internetowej Rady Europy utworzono „międzyrządowy organ negocjacyjny”, który […]

____________

Covid w odwrocie czyli nadchodzą nowe ‘pandemie’
Wydaje się, że co tydzień jakiś nowy „ekspert”, który przez ostatnie dwa lata przewidywał, że wszyscy umrzemy, pojawia się w wiadomościach twierdząc, że powinniśmy „traktować Covid jak grypę”. Ale tylko […]

Język Polaków

Mądrze gada, czy też plecie, 

ma swój język Polak przecie! 

Tośmy już Rejowi dłużni, 

że od gęsi nas odróżnił. 

Rzeczypospolitej siła 

w jej języku również tkwiła… 

Dziś kruszeje ta potęga, 

dziś z angielska Polak gęga… 

Pierwszy przykład tezy tej: 

zamiast dobrze- jest okej! 

Dalej iść śladami tymi,

 to nie twarz dziś masz ale imidż.. .

Co jest w stanie nas roztkliwić ?

 Nie życiorys czyjś, lecz siwi! 

Gdzie byś chciał być w życiu, chłopie? 

Nie na szczycie, lecz na topie 

Tak Polaku gadaj wszędy! 

Będziesz modny… znaczy trendy 

i w tym trendzie ciągle trwaj, 

nie mów żegnam, mów ” baj-baj”! 

Gdy ci nietakt wyjdzie spory,

 nie przepraszaj! Powiedz: Sorry! 

A gdy elit chcesz być bliżej, 

to nie „Jezu” mów, lecz Dżizes… 

Kiedy szczęścia zrąb ulepisz, 

powiedz wszystkim, żeś jest hepi! 

A co ciągnie cię na ksiuty? 

Nie uroda ich, ale bjuty ! 

Dobry Boże, trap się trap…

 Dziś nie knajpa już, lecz pab! 

Gdy ją znowu ujrzeć chcesz, 

Powiedz siju zamiast cześć 

Gdy prowadzisz dom otwarty 

Miast spotkania robisz party

 I wesołe robiąc minki 

nie napoje dasz, lecz drinki 

Aby język twój był kręty: 

Wydarzenia to iwenty 

Życie płynie ci jak miód? 

Dobrze jest? Nie – wery gud! 

No, przykładów dosyć, 

zatem bo gdy język rani uszy, 

to jest o co kopie kruszyć! 

więc współcześni poloniści 

walczcie o to, niech się ziści: 

Żeby wbrew tendencjom modnym 

polski znów był siebie godny! 

Pazurami ! Wet za wet ! 

Bo do d… będzie wnet… 

Post Scriptum: 

Angielskiemu nie ubędzie 

kiedy polski polskim będzie…!!!!!! 


Autor na razie nieznany???

Schemat zachodniego „war system” przenosi się z Syrii na Ukrainę: „Białe Kaski”.

Date: 11 marzo 2022Author: Uczta Baltazara

Może ktoś pamięta niesławne Białe Kaski, które w magiczny sposób pojawiały się w Syrii, by ratować szczególnie fotogeniczne dzieci z gruzów powstałych za sprawą diabolicznego Asada?

– I które kilkakrotnie używały tego samego dziecka lub nastolatka?

– Jak podaje Washington Post, owa ekipa organizująca show humanitarne, założona przez brytyjskiego agenta Mi6, Jamesa Le Mesuriera (tego na zdjęciu) – która w końcu rozproszyła się – organizuje się teraz ponownie i wraca na Ukrainę, aby “pomóc Ukraińcom w tworzeniu ich pierwszych jednostek ratowniczych”.

https://en.wikipedia.org/wiki/James_Le_Mesurier

https://www.washingtonpost.com/opinions/2022/03/08/syria-white-helmets-want-to-help-ukraine-against-russian-military/ https://www.thenationalnews.com/world/uk-news/2022/03/07/british-mercenary-plans-white-helmets-operation-for-ukraine/

To jest naprawdę śmieszny pretekst.

Niemal równocześnie z tymże doniesieniem rozpowszechniono typowe dla kampanii syryjskiej kłamstwo: o szpitalu, który rzekomo został zaatakowany przez Rosjan, podczas gdy w rzeczywistości został on ewakuowany jakiś czas temu, po czym został zajęty przez neonazistów, którzy zamienili go w fort; w komplecie z ciężarną kobietą graną przez aktorkę.

Tak, proszę państwa, zachodni Netflix przystąpił do wojny i wkrótce zaczniemy słyszeć te same kłamstwa, które zostały wypowiadane na Bliskim Wschodzie – oczywiście nieskontrolowane i natychmiastowo rozpowszechniane w gazetach, w telewizji i w sieci, za pomocą technik udoskonalonych (w stosunku do tych z przeszłości) podczas kreowania tzw. pandemii. A nadzieje na to, że ludzie będą zdolni do refleksji, są naprawdę bardzo nikłe.

Ale, co nie dziwi, nie tylko Białe Kaski pojawiły się na nowo: według Al Mayadeen, 450 terrorystów, którzy walczyli w Idlibie, “największym bastionie Al-Kaidy od 11 Września”, przybyło na Ukrainę, aby walczyć z siłami rosyjskimi po tym, jak ich marzenia zostały zniweczone. Mamy więc do czynienia z sytuacją, która bez ogródek wyjaśnia, jak naprawdę wygląda sytuacja tuż pod powierzchnią narracji: owi terroryści przedostali się przez Turcję dzięki wstawiennictwu Islamskiej Partii Turkiestanu oraz grup Ansar Al Tawhid oraz Hurras Al Din:szkoda, że trzej przywódcy tego ostatniego ugrupowania znajdują się na opublikowanej liście terrorystów międzynarodowych sporządzonej wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, które wyznaczyły nagrodę w wysokości 5 mln dolarów za informacje przydatne do ich schwytania. https://english.almayadeen.net/news/politics/450-arab-and-foreign-extremists-from-idlib-arrive-in-ukraine http://ronpaulinstitute.org/archives/featured-articles/2018/september/06/one-year-after-calling-idlib-al-qaeda-s-largest-safe-haven-since-911-the-us-govt-is-trying-to-save-it/

A obecnie znajdujemy ich u boku nazistów. Włączenie owych ekstremistycznych najemników islamskich do wojny przeciwko Rosji na Ukrainie świadczy o zmowie między Izraelem, USA, NATO oraz wymienionymi grupami terrorystycznymi, co zostało już kilkakrotnie udokumentowane w Syrii. https://www.middleeastmonitor.com/20180924-its-official-israel-has-armed-extremists-in-syria-to-extend-its-control-of-occupied-golan/ Według niektórych przecieków, 300 z owych terrorystów to Syryjczycy, którym zagwarantowano wynagrodzenie w wysokości od 1200 do 1700 dolarów, natomiast kolejnych 150 to mieszanka najemników z Europy i Bliskiego Wschodu.

Tak czy inaczej, państwa członkowskie NATO po raz kolejny zamieniają suwerenny kraj w pole bitwy, wykorzystując najemników i fanatyków, a to demonizowanych, a to wielbionych – w zależności od potrzeby, ale zawsze na ich żołdzie, podobnie jak miało to miejsce w przypadku ISIS-u, który był wręcz finansowany przy pomocy ustawy Kongresu USA, podczas gdy udawano, że się z nim walczy. Celem, po raz kolejny jest realizacja obsesyjnego projektu blokowania i oblegania Rosji na jej zachodniej flance oraz zagwarantowanie ekspansji NATO na wschód, pomimo porozumień mińskich.

4 marca Putin 2022, rozmawiając z kanclerzem Niemiec Scholzem, ostrzegł, że tworzona jest sytuacja koncentracji terrorystów, ale nie dostał żadnej sensownej i spójnej odpowiedzi.  Jedno jest jednak pewne: owe oddziały najemników doświadczą nieco innych wrażeń w konfrontacji z wojskami rosyjskimi; na terenach zajętych przez nich w Syrii mieli oni zapewnioną ochronę Zachodu i mieszkali w podziemnych bunkrach wyposażonych w długie korytarze ewakuacyjne, podczas gdy syryjscy cywile byli wykorzystywani jako żywe tarcze.

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś na ten temat, przydatny może okazać się wywiad z handlowcem przetrzymywanym w niewoli przez brygadę Jabhat al Shamiya (powiązaną z Frontem Nusra, alias Al Kaidą, a więc tą samą formacją, której członkowie przybyli na Ukrainę) w szpitalu okulistycznym we wschodnim Aleppo – przez siedem tygodni, tuż przed jego uwolnieniem przez żołnierzy syryjskich.

———————-

&&&

https://web.archive.org/web/20170808035941/http://ram.neon24.pl/post/134238,cala-prawda-o-bialych-kaskach-w-syrii
https://web.archive.org/web/20170611182206/http://ram.neon24.pl/post/137946,makabryczne-inscenizacje-bialych-kaskow-ratujacych-dzieci
https://web.archive.org/web/20200121164738/http://ram.neon24.pl/post/152731,o-tym-jak-onz-dbal-o-jihadzistow-w-syrii

Kto nam zbudował plac zabaw czyli Wall Street i rewolucja bolszewicka. Czytajcie Suttona.

AlterCabrio https://www.ekspedyt.org/2022/03/11/kto-nam-zbudowal-plac-zabaw-czyli-czytajcie-suttona/

Sutton nie zajmował się jakimiś nierealnymi spekulacjami. Był wybitnym badaczem akademickim, który w kilku pracach nienagannie udokumentował swoje wnioski. Nie będąc w stanie przeciwstawić się jego badaniom, establishment (w tym środowisko akademickie) po prostu próbuje je zignorować i udawać, że ich tam nie ma.

−∗−

W menu na dziś danie promocyjne. W dyskusji pod artykułem ‘USA chce prostych rozwiązań, lecz Polska opóźni a i komplikuje sprawę’, jeden z naszych Szanownych Blogerów zaapelował o lekturę książek amerykańskiego profesora ekonomii Antony’ego Suttona. Sugestia jak najbardziej uzasadniona, gdyż znajomość tematyki prac tego naukowca może pomóc we właściwym spojrzeniu na wiele z obecnych wydarzeń na świecie. Poniżej krótki wykład dla zainteresowanych.

Na podstawie:

Wall Street and the Bolshevik Revolution: Bankers and industrialists in the U.S., UK and Germany created, funded and maintained the Soviet Union, 22 Feb 2011

Zapraszam do lektury.

_____________***_____________

Wall Street i rewolucja bolszewicka: bankierzy i przemysłowcy z USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec stworzyli, finansowali i utrzymywali Związek Radziecki

Znakomita mowa profesora Antony’ego Suttona, który wykładał ekonomię na California State University i był pracownikiem naukowym w Hoover Institution na Uniwersytecie Stanforda.

Podczas tego wykładu prof. Sutton omawia swoje wyśmienite badania nad tym, w jaki sposób powiązana ze sobą grupa zachodnich finansistów i przemysłowców (skoncentrowana wokół Morgana i Rockefellera w USA oraz wokół Milnera i finansistów z City w Wielkiej Brytanii) stworzyła i utrzymywała sowiecką Rosję.

Szczególnie koncentruje się na tym, w jaki sposób finansiści z Wall Street/City of London wykorzystywali swoje instytucje bankowe i przedsiębiorstwa przemysłowe do pomocy w finansowaniu i podtrzymywaniu rewolucji bolszewickiej. Budowali sowiecki przemysł podczas planów 5-letnich Lenina, zarówno poprzez finanse, transfer technologii/przemysłu, jak i pomoc techniczną. Kontynuowali budowę Sowietów przez całą Zimną Wojnę, bazując na tego samego rodzaju układach. Dotyczyło to ery Korei i Wietnamu, podczas których wojska amerykańskie były zabijane przez… sowiecki sprzęt wyprodukowany na Zachodzie.

W swoich badaniach naukowych Sutton zastanawiał się również, w jaki sposób te internacjonalistyczne interesy wspierały także narodowy socjalizm w nazistowskich Niemczech i ogólnie każdy rodzaj dowodzonego i kontrolowanego odgórnie socjalistycznego systemu politycznego.

Sutton nie zajmował się jakimiś nierealnymi spekulacjami. Był wybitnym badaczem akademickim, który w kilku pracach nienagannie udokumentował swoje wnioski. Nie będąc w stanie przeciwstawić się jego badaniom, establishment (w tym środowisko akademickie) po prostu próbuje je zignorować i udawać, że ich tam nie ma.

Cel tej polityki Wall Street był bardzo prosty: stworzyć i zglobalizować to, co Sutton nazywa socjalizmem korporacyjnym.

System, w którym wszystko w społeczeństwie jest rządzone przez państwo, a państwo jest z kolei kontrolowane przez finansistów, którzy w ten sposób kierują i zarządzają społeczeństwem zgodnie z własnym upodobaniem. Innymi słowy, chodzi o to, aby społeczeństwo pracowało dla finansistów z wykorzystaniem państwa socjalistycznego jako pośrednika.

To właśnie widzimy teraz jako model gospodarczy globalizacji. W wyniku wszystkich starć XX wieku, zwłaszcza II wojny światowej i Zimnej Wojny (walki między potęgami, które były manipulowane i kontrolowane przez kliki bankierów), świat został „zglobalizowany”. Oznacza to, że został on całkowicie przejęty przez tychże finansistów i jest coraz bliższy bycia całkowicie przez nich rządzonym, nie tylko w ramach państw narodowych i krajowych systemów bankowości centralnej, ale głównie przez ponadnarodowe agencje i instytucje.

Zapoznajcie się z książkami profesora Suttona, a w szczególności serią Hoover Institute n/t zachodnich transferów technologiczno-przemysłowych do Sowietów i trylogią „Wall Street”. Jeśli macie trudności z zakupem oryginalnych książek, większość z nich jest łatwo dostępna online w formacie pdf.

______________

Zapinio:

Serdecznie dziękuję AlterCabrio za ten wpis.
Polecam też kupowanie książek Antony Suttona chociażby na Allegro np.
https://allegro.pl/oferta/wall-street-a-rewolucja-bolszewicka-antony-sutton-11231174261
https://allegro.pl/oferta/skull-and-bones-tajemna-elita-ameryki-sutton-11544477040
https://allegro.pl/oferta/roosvelt-czlowiek-wall-street-antony-c-sutton-9911664663
https://allegro.pl/oferta/wall-street-a-rewolucja-bolszewicka-hitler-sutton-11631363544

Dyplomacja dla każdego

Stanisław Michalkiewicz 11 marca 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5138

Propaganda wojenna zaczyna padać na mózg nawet takim tęgim głowom, jak Książę-Małżonek. Kiedyś, gdy jeszcze był ministrem spraw zagranicznych w obozie zdrady i zaprzaństwa, uczestniczył w Moskwie w rozmowach z zimnym ruskim czekistą Putinem. Siedział naprzeciw niego i straszył go coraz groźniejszymi minami, ale ruskiemu zimnemu czekiście nawet brew nie drgnęła. „Takie mają wychowanie wojskowe” – jak powiedział wachmistrz z Putimia w Przygodach dobrego wojaka Szwejka. Teraz sytuacja jakby się pogorszyła, bo wtedy Książę-Małżonek na szczęście jeszcze nic nie mówił, no a teraz niestety peroruje – i to go kiedyś zgubi. Bo chociaż intencje ma poczciwe, to w każdej wypowiedzi albo widoczne jest ziarenko prawdy, albo można je sobie przynajmniej wydedukować. Chodzi o to, że temperament, którego Księciu-Małżonkowi najwyraźniej nie brakuje, próbuje znaleźć sobie jakieś ujście. Nie chodzi nawet o zachowania przeciwne naturze, bo to też rzecz ludzka – a przynajmniej tak stwierdziła w 1990 roku przez głosowanie Światowa Organizacja Zdrowia. Gdyby więc to była tylko znana szlachetna „orientacja”, to nie byłoby o czym mówić – ale z deklaracji Księcia-Małżonka wynika, że chciałby on dokonywać penetracji nawet rzeczy niematerialnych. Oto podczas wymiany zdań z rosyjskim dyplomatą Michałem Uljanowem, Książę-Małżonek udzielił mu odpowiedzi wymijającej w takich oto słowach: „Pozwolę sobie ująć to tak dyplomatycznie, jak tylko potrafię: pierdolić ciebie i twoje kłamstwa! Niech żyje Wolna Ukraina!” Z obfitości serca usta mówią, więc widzimy, że Księciu-Małżonkowi już nie wystarczają nawet akty przeciwne naturze, ale pragnąłby penetrować nawet „kłamstwa”.

To zupełnie nowa orientacja, dla której nie wymyślono jeszcze nazwy, więc tym fenomenem na pewno zajmą się specjaliści od genderyzmu. Ale z tej odpowiedzi Księcia-Małżonka może wyciągnąć jeszcze jeden wniosek – że mianowicie dyplomacja wcale nie jest taką trudną dyscypliną, jak myślą ludzie prości. Książę-Małżonek bowiem wyraźnie zaznaczył, że jego deklaracja jest na najwyższym poziomie dyplomacji – a przynajmniej – na jaki on może się zdobyć i to wyznanie chyba było szczere. W takim jednak razie dyplomatą może być właściwie każdy, kto opanował przynajmniej kilka słów: k…, d…., ch, no i oczywiście – „pierdolić” lub „wypierdalać”. Może jeszcze nie wszędzie, na przykład – w państwach poważnych – ale w naszym nieszczęśliwym kraju – jak najbardziej.

Wspominam o tym incydencie, ponieważ wytycza on drogę, jaką być może odtąd będziemy podążali po zawetowaniu przez pana prezydenta Dudę krytykowanej przez postępactwo ustawy znanej potocznie jako „lex Czarnek. Pan prezydent Duda uczynił to – jak sam powiedział – w celu przywrócenia moralno-politycznej jedności naszego mniej wartościowego narodu tubylczego w obliczu wojny na Ukrainie. Dzięki temu już wiemy, że warunkiem sine qua non jedności moralno-politycznej narodu będzie posłuszne spełnianie żądań i pragnień tubylczych postępowych mikrocefali, którym suflują je promotorzy komunistycznej rewolucji, pragnący doprowadzić do destrukcji wszelkich organicznych więzi społecznych.

Nietrudno się domyślić, czemu pan prezydent Duda próbuje w ten sposób podlizać się nie tyle może tubylczemu postępactwu, co postępactwu, które teraz akurat obsiadło instytucje państwowe Naszego Najważniejszego Sojusznika oraz Naszego Sojusznika Mniejszego, którym kieruje obecnie Nasz Złoty Pan. Rzecz mianowicie w tym, że pan prezydent Duda jest właśnie niemal w połowie swojej drugiej kadencji, a ponieważ konstytucja nie przewiduje możliwości ubiegania się o kadencję trzecią, zaś pan prezydent Duda, jako człowiek wybitnie nieśmiały, nie ma odwagi przeforsować zmiany konstytucji, jak Aleksander Łukaszenka, czy zimny ruski czekista Putin, no to musi już teraz zakrzątnąć się wokół jakiejś posady, kiedy przestanie już być prezydentem naszego bantustanu.

Nie chodzi przy tym o posadę furtiana u jakiegoś ukraińskiego oligarchy, na której wylądował Aleksander Kwaśniewski, po zawiedzionych nadziejach na posadę Pierwszego Sekretarza ONZ, a w ostateczności – Pierwszego Sekretarza NATO – tylko o prestiżową synekurę w ONZ, albo w strukturach biurokracji europejskiej. Jak trafnie zauważył pan Leszek Miller, który na temat polityki coś tam musi wiedzieć, objęcie takiej posady przez pana prezydenta Dudę nie jest możliwe bez rekomendacji Naszego Najważniejszego Sojusznika. Toteż pan prezydent Duda stara się podlizać Naszemu Najważniejszemu Sojusznikowi jak tylko może.

Kiedy pan red. Michnik, któremu stary finansowy żydowski grandziarz powierzył rząd dusz nad naszym mniej wartościowym narodem tubylczym, uzna jakąś inicjatywę, a nawet pomysł za niepożądany z punktu widzenia aktualnych interesów starszych i mądrzejszych, to w imieniu całego Judenratu „Gazety Wyborczej” je potępia – a to stanowi podstawę odwetowych i dyscyplinujących działań Departamentu Stanu obsadzonego przez urzędników z pierwszorzędnymi korzeniami w rodzaju pana Antoniego Blinkena, czy pana Daniela Frieda, który nadzoruje nasz nieszczęśliwy kraj chyba już od ponad 30 lat, kiedy to wraz z ówczesnym szefem KGB Władimirem Kriuczkowem, kreślił ramy transformacji ustrojowej w Polsce, przekazanej następnie do realizacji panu generałowi Kiszczakowi.

Toteż pan prezydent nie tylko zawetował „Lex Czarnek” – co uczynił gwoli przywrócenia jedności moralno-politycznej narodu – ale również „Lex TVN”, pod pretekstem obrony wolności słowa. Wszystko to oczywiście być może prawda, ale warto zwrócić uwagę, że TVN pozostaje pod szczególną protekcją Naszego Najważniejszego Sojusznika, o czym dowiedzieliśmy się jeszcze za kadencji pani Żorżety Mosbacher, no a poza tym – co wydaje się jeszcze ważniejsze – Departament Stanu zgodził się na sprzedaż dla Polski 250 czołgów marki „Abrams” dopiero po odblokowaniu przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji koncesji dla kanału TVN 7.

Skoro nawet bezpieczeństwo naszego nieszczęśliwego kraju zależy od nadskakiwania stacji TVN, to cóż dopiero mówić o synekurze dla pana prezydenta Andrzeja Dudy, kiedy już skończy mu się okres dobrego fartu na posadzie prezydenta naszego bantustanu? Naczelnik Państwa i jego partia nie jest mu już do niczego potrzebna, a nawet gorzej – bo afiszowanie się z nią stanowi obciążenie i dyskredytowałoby go w oczach Naszego Najważniejszego Sojusznika, który zwolna przechodzi na pozycję awangardy nieubłaganego postępu, zwłaszcza w zakresie tzw. „orientacji”.

Jeśli tedy nasza młodzież, zamiast matematyki, historii, czy geografii będzie w szkołach uczyła się „pierdolenia”, to właśnie o to chodzi, by potem wszyscy mogli nosić w swoich tornistrach fraki dyplomatyczne.

Déjà vu. Skrywany nurt Historii.

Izabela Brodacka 12 marzec 2022

Kiedy wiele lat temu zgłaszałam zastrzeżenia wobec Wałęsy – przyjaciele rzucali mi się do gardła. Wałęsa był postrzegany jako wzór osobowy, jako ikona Solidarności. Przyjaciele zdawali się nie rozumieć, że tę ikonę wystrugano, jak to mówi Michalkiewicz, z banana.

Po latach ci sami ludzie twierdzili, że zawsze wiedzieli kim jest Wałęsa. Kiedy znajomi ekscytowali się okrągłym stołem i z nabożeństwem wpijali wzrok w ekran telewizora nasza udomowiona sroka siadała na telewizorze i wypróżniała się na ekran. „Zgadzam się z tobą całkowicie”- przemawiał do sroki ku ich oburzeniu mój mąż  .

Problem polega na tym, że ludzie chętnie przyjmują za fakty kreowaną na ich użytek rzeczywistość Zachowują się jak bohater filmu „Truman Show”, który dostrzega, że żyje w wyreżyserowanym świecie, dopiero gdy spada mu na głowę fragment sztucznego nieboskłonu.

Ludzie nie widzą i nie chcą widzieć znaków a nawet jawnych faktów. Na przykład oczywistą hucpą były Majdany na Ukrainie. Na pierwszy Majdan pojechały dzieciaki ze szkoły Przymierza Rodzin. Dowożono im do namiotów catering i bawiły się wyśmienicie. Dyrekcja szkoły twierdziła, że ma gwarancje bezpieczeństwa dla dzieci. Kto dał te gwarancje nie wiadomo.

Historyczne znaczenie kanciastego stołu (zwanego okrągłym) dotarło do ludzi dopiero gdy dotknęły ich skutki transformacji. Nawet film  „Nocna zmiana” ukazujący kulisy obalenia rządu Olszewskiego nie przekonał niektórych wielbicieli Tuska, a ujawnienie filmów z Urbanem i Jaruzelskim nie otrzeźwiło wszystkich wielbicieli Michnika. 

Przez całe lata rozpowszechniano w Polsce kłamstwa na temat Białorusi sabotując nawiązanie z tym krajem poprawnych stosunków. Bezsporne i łatwe do zweryfikowania były przecież fakty że Łukaszenko odbudował kraj po potwornych sowieckich zniszczeniach i zręcznie lawirował pomiędzy Rosją i Zachodem. Wieloletnie lżenie Łukaszenki, traktowanie jego kraju jako wzorca nędzy i zacofania wepchnęło go ostatecznie w ręce Putina. Przecież nikt nie kazał nam traktować Łukaszenki jako idola i wzór osobowy. Należało wziąć przykład z Cordella Hulla , który powiedział o Somozie „ To bez wątpienia sukinsyn,  ale to nasz sukinsyn”.
Atak na naszą granicę przywożonych tam specjalnie rzekomych uchodźców utrwali być może na zawsze wzajemną niechęć. Białoruś stała się naszym wrogiem, częścią agresywnej polityki Putina, w którego ręce sami ją konsekwentnie wpychaliśmy.

W tym samym czasie zabiegaliśmy o względy Ukrainy nie bacząc na to, że na Ukrainie nadal bohaterem narodowym jest Bandera. Typowy Białorusin był zawsze życzliwy wobec Polaków i pozbawiony resentymentów wobec dawnej „pańskiej” Polski. Białorusini zaanektowali naszą arystokrację uważając ją za własną, a Łukaszenko z pietyzmem remontował polskie kościoły, dwory i pałace. Wyjaśnienie jest proste. Białorusini nie mieli swojej arystokracji, dlatego mieszkańcy tych ziem, „tutejsi”, przyjęli polską arystokrację z dobrodziejstwem inwentarza.

Natomiast Ukraińcy mieli własną arystokrację, atamanów, skomplikowaną hierarchię społeczną. Polscy panowie, beneficjenci królewskich nadań, byli dla nich ciałem obcym. Na Ukrainie zawsze były i do dziś dnia istnieją silne resentymenty wobec pańskiej Polski, a ich pokłosiem była rzeź na Wołyniu, o której trudno zapomnieć. Nasze umizgi do Ukrainy  zawsze przyjmowano w tym kraju dość  chłodno choć inwestowaliśmy na Ukrainie w drogi i szosy, uczestniczyliśmy w kolejnych Majdanach, a nasz prezydent wołał: „Слава Україні” zapominając, że zamiast odzewu „Героям слава”, niektórzy wolą „бити Поляків”.

Cały świat solidaryzuje się obecnie z Ukrainą i wywiesza ukraińskie flagi. To jednak tylko puste gesty, które przychodzą najłatwiej. Zamiast podać lekarstwa i posiłek chorej sąsiadce kupujemy serduszko Owsiaka i czujemy się szlachetni. Zamiast zaopiekować się bezdomnym psem futrujemy bliżej nieokreśloną fundację ochrony zwierząt. Wątpliwości wobec działalności Owsiaka czy fundacji żyjącej z cudzej dobroczynności, a przede wszystkim realistyczne spojrzenie na rzeczywistość  są przyjmowane z oburzeniem przez ludzi o dziecięcej mentalności, nad implantowaniem której od lat  pracowali możni tego świata. 

Oczywiście, że doszukiwanie się we wszystkim drugiego dna oraz tajnych, prawdziwych motywów można zdyskwalifikować jako „uleganie teoriom spiskowym”. Powiem przewrotnie, wierzę wyłącznie w teorie spiskowe. Szlachetni naiwniacy płakali w 68 roku na dworcu gdańskim nad opuszczającymi nasz kraj ofiarami partyjnego antysemityzmu. Nie negując ich cierpień należałoby jednak zauważyć, że te ofiary wyjeżdżały z Polski z całym dobytkiem podczas gdy przeciętny Polak dostawał na koszty wyjazdu 5 $ ze swoich własnych pieniędzy, które nie wystarczały mu nawet na dojazd z lotniska, a do uciekinierów do lepszego świata przez berliński mur po prostu strzelano. Poza tym wielu komunistycznych oprawców jak choćby Wolińska czy brat Michnika zainstalowało się w efekcie tych prześladowań na upragnionym dla Polaków Zachodzie. Zastanawialiśmy się swego czasu w jaki sposób Bagsik i Gąsiorowski nakłonili banki do przyjmowania na noc wożonych helikopterami pieniędzy i wypłacania im za to wielomilionowych odsetek. Po latach ujawnienie operacji „Most”  wyjaśniło kulisy oscylatora. 

Liczbę Ukraińców pracujących i mieszkających obecnie legalnie w Polsce szacuje się na dwa miliony. Ubocznym rezultatem obecnej wojny będzie dla nas obecność kolejnych kilku milionów Ukraińców w Polsce, którym oferujemy gościnę. To już znaczący procent społeczeństwa i trzeba to brać pod uwagę. 

Skąd ten tytuł, „Déjà vu”?

Wałęsa skakał przez płot, a tak naprawdę przywiozła go do stoczni łódź marynarki. Michnika katowano w więzieniu, a tak naprawdę pisał w więzieniu i wydawał książki.  Bohaterscy obrońcy Wyspy Węży poszli na śmierć z miłym dla każdego patrioty okrzykiem „іди на біса” a tak naprawdę żyją. 

Na Ukrainie naprawdę giną i  cierpią ludzie a Polacy naprawdę im pomagają. Jednak jeżeli kreuje się historię znaczy że poza jej oficjalnym nurtem toczy się jakiś drugi skryty nurt.

Fatima, rozlewające się „błędy Rosji” i Ukraina.

Robert Morrison https://www.bibula.com/?p=132106

W miarę jak świat pogrąża się coraz bardziej w chaosie i tragedii, większość z nas staje przed trudnym zadaniem ułożenia sobie racjonalnego wyjaśnienia tych istotnych wydarzeń w Kościele i na świecie, szczególnie w oparciu o informacje podawane nam przez znanych kłamców. Zdajemy sobie sprawę, że nasi politycy i media okłamywali nas przez dwa lata w sprawie Covid (między innymi), po to, aby radykalnie zmienić kształt nie tylko Stanów Zjednoczonych ale i wielu innych państw. Wiemy też, że planują dla nas jeszcze bardziej radykalne zmiany, które będą wymagały jeszcze bardziej spektakularnych kłamstw i przymusu. Gdzie zatem możemy szukać prawdy?

Większość wiernych katolików jest przekonanych, że orędzia Matki Bożej Fatimskiej są obecnie bardziej aktualne niż kiedykolwiek. W swojej książce „Matka Boża Fatimska”, dr William Thomas Walsh zamieścił wywiad z 1946 r. z najstarszym z „fatimskich dzieci”, siostrą Łucją:

Siostra Łucja: „Matka Boża chce, aby papież i wszyscy biskupi na świecie, w jednym szczególnym dniu, poświęcili Rosję Jej Niepokalanemu Sercu. Jeśli tak się stanie, nawróci Ona Rosję i zapanuje pokój. Jeśli to się nie stanie, błędy Rosji rozprzestrzenią się na wszystkie kraje świata”.

Dr Walsh: „Czy to oznacza, że  zdaniem Siostry, każdy kraj, bez wyjątku, zostanie opanowany przez komunizm?”.

Siostra Łucja „Tak

Nigdy wcześniej, tak jak obecnie, nie było bardziej oczywiste, że „błędy Rosji” rozprzestrzeniły się na cały świat. Jeśli przestudiujemy encyklikę papieża Piusa XI z 1937 roku Divini Redemptoris, poświęconą ateistycznemu komunizmowi, możemy dostrzec, w jakim stopniu „błędy Rosji” zakorzeniły się w kulturze zachodniej, nawet w państwach, które zachowały pozory demokratycznych wyborów i  gospodarki kapitalistycznej:

Śmiertelna plaga komunizmu.

„Jeden z Naszych poprzedników, nieśmiertelny Leon XIII, w encyklice Quod Apostolici Muneris, określił komunizm jako 'śmiertelną zarazę, która wdziera się do samego szpiku ludzkiego społeczeństwa tylko po to, by doprowadzić je do ruiny’”.

Fałszywa idea mesjanistyczna. „Dzisiejszy komunizm, bardziej zdecydowanie niż podobne ruchy w przeszłości, kryje w sobie fałszywą ideę mesjanistyczną. Pseudo-ideały sprawiedliwości, równości i braterstwa  pracy nasycają całą jego doktrynę i działalność zwodniczym mistycyzmem, którą następnie przekazuje zwiedzionym tłumom i budzi w nich gorliwy i zaraźliwy entuzjazm.”

Nie będziesz nic posiadał i będziesz szczęśliwy.

„Komunizm pozbawia człowieka wolności, odbiera ludzkiej osobowości całą jej godność i usuwa wszelkie ograniczenia moralne, które powstrzymują wybuchy ślepych impulsów. Nie uznaje się żadnych praw jednostki w jej stosunkach ze zbiorowością; nie przyznaje się żadnych praw naturalnych ludzkiej osobowości, która w systemie komunistycznym jest jedynie trybikiem w maszynie. . . . Nie uznaje się też  żadnych praw jednostki do własności, do dóbr materialnych czy środków produkcji, gdyż są one źródłem  bogactwa, ich posiadanie dawałoby jednemu człowiekowi władzę nad drugim. Właśnie z tego powodu wszelkie formy własności prywatnej muszą zostać zlikwidowane, gdyż są one źródłem wszelkiego zniewolenia ekonomicznego.”

Komunizm jest ze swej natury antyreligijny.

„Po raz pierwszy w historii jesteśmyświadkami zimnokrwistej, zaplanowanej w najdrobniejszych szczegółach walki między człowiekiem a 'wszystkim, co nazywa się Bogiem’. Komunizm jest ze swej natury antyreligijny. Uważa religię za „opium dla ludu”, ponieważ zasady religii, które mówią o życiu pozagrobowym, odwodzą proletariat od marzeń o raju sowieckim, który jest z tego świata.

Destrukcja rodziny.

„Odmawiając życiu ludzkiemu wszelkiego charakteru sakralnego i duchowego, doktryna taka w logiczny sposób czyni z małżeństwa i rodziny instytucję czysto sztuczną i cywilną, będącą wynikiem określonego systemu ekonomicznego. Nie istnieje żadna więź małżeńska o charakterze prawno-moralnym, która nie podlegałaby kaprysom jednostki lub zbiorowości. Naturalnie więc pojęcie nierozerwalnej więzi małżeńskiej jest odrzucane. Komunizm charakteryzuje się przede wszystkim odrzuceniem wszelkich więzów łączących kobietę z rodziną i domem, a jej emancypacja jest głoszona jako podstawowa zasada. Zostaje ona odsunięta od rodziny i opieki nad dziećmi, a zamiast tego wepchnięta w życie publiczne i gospodarkę kolektywną na tych samych warunkach co mężczyzna. Opieka nad domem i dziećmi spoczywa więc na wspólnocie. W konsekwencji odmawia się rodzicom prawa do wychowania, ponieważ jest ono pomyślane jako wyłączna prerogatywa wspólnoty, w której imieniu i z której mandatu rodzice mogą korzystać z tego prawa”.

Błędy i sofizmaty.

„Taka jest, Czcigodni Bracia, nowa ewangelia, którą bolszewicki i ateistyczny komunizm oferuje światu jako radosną nowinę o wyzwoleniu i zbawieniu! Jest to system pełen błędów i sofizmatów. Stoi w sprzeczności zarówno z rozumem, jak i z Bożym Objawieniem. Obala on porządek społeczny, ponieważ oznacza zniszczenie jego fundamentów; ponieważ ignoruje prawdziwe pochodzenie i cel państwa; ponieważ neguje prawa, godność i wolność ludzkiej osobowości.”

Rozpowszechnianie przez oszustwo.

„Jak to możliwe, że taki system, już dawno temu obalony naukowo, a jak widzimy w praktyce – błędny, mógł tak szybko rozprzestrzenić się we wszystkich częściach świata? Wyjaśnienie leży w fakcie, że zbyt mało osób było w stanie pojąć naturę komunizmu. Większość natomiast uległa jego oszustwu, umiejętnie ukrytemu pod najbardziej ekstrawaganckimi obietnicami. Udając, że pragnie jedynie poprawy warunków życia klas pracujących, nawołując do usunięcia rzeczywistych nadużyć, jakie można przypisać liberalnemu porządkowi gospodarczemu, oraz domagając się bardziej sprawiedliwego podziału dóbr tego świata (cele całkowicie i niewątpliwie słuszne), komunizm wykorzystuje obecny światowy kryzys gospodarczy, by wciągnąć w sferę swych wpływów nawet te grupy społeczne, które z zasady odrzucają wszelkie formy materializmu i terroryzmu… Apostołami tego ruchu staje się młoda inteligencja, która jest jeszcze zbyt niedojrzała, by dostrzec wewnętrzne błędy systemu”.

Wykorzystywanie podziałów rasowych i politycznych.

„Głosiciele komunizmu potrafią także umiejętnie wykorzystywać antagonizmy rasowe, podziały i spory polityczne. Wykorzystują oni brak orientacji charakterystyczny dla współczesnej agnostycyzmu naukowego, aby przedostać się na uniwersytety, gdzie podpierają zasady swojej doktryny pseudonaukowymi argumentami.”

Diaboliczna Propaganda.

„Istnieje inne wyjaśnienie szybkiego rozprzestrzeniania się idei komunistycznych, które przenikają obecnie do każdego narodu, wielkiego i małego, rozwiniętego i zacofanego, tak że żaden zakątek ziemi nie jest od nich wolny. Wyjaśnienia tego należy szukać w propagandzie tak prawdziwie diabolicznej, że świat chyba nigdy wcześniej nie był świadkiem podobnej. Jest ona kierowana z jednego wspólnego centrum. Jest sprytnie dostosowana do zróżnicowanych warunków życia różnych narodów. Dysponuje wielkimi środkami finansowymi, gigantycznymi organizacjami, międzynarodowymi kongresami i niezliczoną liczbą wyszkolonych pracowników. Korzysta z broszur i recenzji, kina, teatru i radia, szkół, a nawet uniwersytetów. Stopniowo przenika do wszystkich klas społecznych i dociera nawet do rozsądnie myślących grup społecznych, tak że niewielu z nich zdaje sobie sprawę z trucizny, która coraz bardziej przenika ich umysły i serca.

Rozprzestrzenianie się tych „błędów Rosji” dokonało się bez żadnego większego militarnego podboju narodów niegdyś chrześcijańskich, które przecież zbudowały swoje armie, aby przeciwstawić się komunizmowi. Rzut oka na obecną sytuację w Stanach Zjednoczonych – które, jak wielu sądziło, będą jednym z ostatnich państw, które przyjmą „błędy Rosji” – powinien wystarczyć, aby przekonać nas, że poważne ostrzeżenie Siostry Łucji zostało zrealizowane:

Media mogą bezkarnie rozpowszechniać swoje kłamstwa, bezwstydnie ogłaszając oczywiste fakty za kłamstwa, a oczywiste bzdury za prawdę.

Podobnie ci, którzy przez dziesięciolecia domagali się wolności słowa, aby obalać tradycyjne wartości, teraz nalegają na cenzurę i inwigilację, by chronić swoje ciężko wywalczone zwycięstwo, i starają się demonizować (lub usuwać) każdego, kto zaczyna kwestionować zalety ich tyrańskich inicjatyw.

Agenci Nowego Porządku Świata mogą promować brutalne zamieszki ANTIFY i BLM w całych Stanach Zjednoczonych bez obawy przed odpowiedzialnością, ponieważ są to „pokojowe protesty”.

Z kolei ci, którzy po prostu kwestionują oczywiste nieprawidłowości wyborcze, które zapewniły Bidenowi/Harris prezydenturę, są nazywani potencjalnymi domorosłymi terrorystami.

Ci, którzy kwestionowali zarzuty, jakoby Trump „zmówił się z Rosją”, aby zdobyć prezydenturę, zostali nazwani rasistowskimi nazistami, ale teraz, gdy udowodniono, że były to pomówienia, sprawców nie spotykają żadne reperkusje.

Przez prawie dwa lata rządy i korporacje terroryzowały obywateli, zmuszając ich do noszenia masek, utraty środków do życia i poddawania się eksperymentalnym „szczepionkom” w oparciu o „argumenty naukowe”, które od początku były wątpliwe, ale teraz, gdy argumenty ta zostały obnażone jako całkowicie fałszywe, szarlatani nie ponoszą żadnych konsekwencji za szkody, które spowodowali.

Nasi przywódcy państwowi i religijni pokazali swoje prawdziwe intencje, zamykając kościoły w czasie „pandemii”, ponieważ oddawanie czci Bogu nie jest dla Zachodu niezbędne.

Specjaliści od inżynierii społecznej wykorzystują podziały rasowe ze szkodą dla wszystkich, którzy szczerze pragną mieć ze sobą braterskie relacje bez względu na kolor skóry.

Chociaż niektóre „zacofane” stany USA próbowały narzucić ograniczenia aborcji, nasi wysoko wykształceni i wyrafinowani przywódcy naciskają na większy dostęp do aborcji na każdym etapie ciąży, łącznie z aborcją w czwartym trymestrze.

W ramach stale rozwijającego się ruchu LGBTQ, w wielu instytucjach, tematem tabu stało się sugerowanie, że mężczyźni i kobiety nie mogą zmienić płci – żyjemy obecnie w społeczeństwie, w którym „nauka” mówi, że mężczyźni mogą zajść w ciążę.

Jak mogłoby do tego dojść, gdybyśmy nie zostali podbici w jakimś ukrytym, a nie realnym sensie? Być może powinniśmy być wdzięczni, że podbój ten odbył się bez bombardowania naszych miast przez obce wojsko, ale wiele narodów poniosło druzgocące klęski militarne, jednocześnie nie doświadczając niczego zbliżonego do rozmiaru tych zniszczeń.

Chociaż wszyscy – niezależnie od tego, czy wierzą w Boga, czy nie – ponoszą konsekwencje „błędów Rosji”, to jednak w gruncie rzeczy jest to problem religijny. Jak pisał papież Pius XI, komunizm jest możliwy tylko tam, gdzie społeczeństwa porzuciły Chrystusa:

Nie byłoby dziś ani socjalizmu, ani komunizmu, gdyby władcy państw nie wzgardzili nauką i matczynymi ostrzeżeniami Kościoła. Na fundamencie liberalizmu i laicyzmu pragnęli oni wznieść inne budowle społeczne, które, choć z początku wydawały się potężne i okazałe, zbyt szybko ujawniły słabość swych fundamentów i dziś rozpadają się jedna po drugiej na naszych oczach, jak musi się rozpadać wszystko, co nie jest oparte na jedynym kamieniu węgielnym, którym jest Chrystus Jezus.”

Biorąc pod uwagę, że komunizm jest problemem religijnym, możemy teraz zrozumieć, dlaczego prorocze orędzia Matki Bożej Fatimskiej koncentrują się wokół rozprzestrzeniania się „błędów Rosji”. Błędy te, raz przyjęte, niezmiennie oddzielają człowieka od Boga i mogą być przezwyciężone jedynie poprzez proces powrotu człowieka do Boga.

Musimy również stwierdzić, że zaniedbania katolickich papieży i biskupów poważnie pogorszyły sytuację spowodowaną rozprzestrzenianiem się „błędów Rosji”. Jeśli, jak wierzy wielu katolików, Trzecia Tajemnica Fatimska ostrzega przed apostazją w Kościele, katolicy mogliby z większym zapałem zwrócić się do Boga, aby przeciwstawić się „błędom Rosji”, gdyby poznali jej treść. Jednak, wbrew wyraźnym wskazówkom Matki Bożej Fatimskiej, Trzecia Tajemnica Fatimska nie została opublikowana do 1960 roku. Zamiast tego Jan XXIII postanowił wyciszyć jej orędzie i przystąpić do realizacji SW II. Nie można uznać za zwykły zbieg okoliczności tego, że Sobór Watykański II nie potępił jednego z największych problemów ówczesnego świata – komunizmu.

Arcybiskup Marcel Lefebvre, komentując Divini Redemptoris w tekście Przeciw herezjom, napisał o tym wielkim zaniedbaniu obowiązku przez Sobór Watykański II:

Papież Pius XI nie waha się ostrzegać nie tylko wiernych, ale i cały świat przed przewrotnością komunizmu i „śmiertelną trucizną”, którą on sączy. A jednak stało się tak, jakby on nigdy się na ten temat nie wypowiedział. Wręcz przeciwnie, ponieważ w wyniku drugiej wojny światowej Związek Radziecki rozszerzył swoją dominację na wszystkie kraje Europy Wschodniej, na Soborze Watykańskim II temat ten stał się tabu. Nikt już nie chciał mówić o komunizmie, a tym bardziej ponawiać potępienia, które zostało wyrażone w uroczystych aktach magisterium„.

Jak wspominał Arcybiskup, on i wielu innych biskupów nalegało na to, aby Sobór potępił komunizm:

W towarzystwie biskupa Sigauda, arcybiskupa Diamantiny, zaniosłem do biskupa Feliciego, sekretarza soboru, dokument z podpisami 450 ojców, z ogólnej liczby 2350 obecnych biskupów, z żądaniem, aby sobór oficjalnie potępił komunizm. Nie tylko tego nie uczyniono, ale nawet nie wspomniano o tym żądaniu! Kiedy zapytałem biskupa Feliciego, aby dowiedzieć się, dlaczego tak się stało, odpowiedział, że ten dokument podpisany przez 450 biskupów został w szufladzie przez zapomnienie!„.

Nawet gdyby nie było innych problemów związanych z Soborem Watykańskim II, to wystarczyłoby aby go uznać za tragicznie wadliwy.

W tym kontekście wyłania się stosunkowo jasny i prosty obraz. Jak ostrzegała Matka Boża w Fatimie, błędy Rosji rozprzestrzenią się, jeśli papieże nie poświęcą Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Papieże zaniedbali wypełnienie próśb Matki Bożej, przynajmniej częściowo z powodu braku wiary i odwagi, choć z pewnością możliwe są bardziej nikczemne motywy. Co gorsza, Sobór Watykański II nie potępił komunizmu i w istocie przyczynił się do rozprzestrzenienia błędów Rosji, osłabiając zdolność Kościoła do ich zwalczania. Teraz wygląda na to, że błędy Rosji, rozpowszechnione dzięki Wielkiemu Resetowi, zniewolą nas wszystkich, o ile Bóg nie zainterweniuje.

Jest to więc najpoważniejszy i najbardziej palący problem, przed którym stoi dziś nasz świat: ciągłe rozprzestrzenianie się błędów Rosji. Jak na ironię, wydaje się, że Władimir Putin jest jednym z niewielu światowych przywódców, którzy dostrzegają problem „błędów Rosji”, ponieważ jest on zdecydowanym krytykiem wielu (a może nawet większości) inicjatyw Wielkiego Resetu, które są podyktowane tymi błędami

Być może to zbieg okoliczności, że niektórzy światowi przywódcy popierający Wielki Reset postanowili niedawno stworzyć kolejny problem dla Putina, przyspieszając dyskusję na temat przystąpienia Ukrainy do NATO. Z perspektywy czasu powinno być teraz boleśnie oczywiste – zwłaszcza dla biednych ludzi na Ukrainie – że ci światowi przywódcy wiedzieli, iż ich działania wywołają reakcje, które widzimy dziś ze strony Putina. 

Putin może być jednym z największych złoczyńców na świecie, ale jest kilku przywódców państw, którzy w sposób bardziej oczywisty roszczą sobie prawo do tego wątpliwego zaszczytu. Możemy ubolewać nad obecną sytuacją na Ukrainie i modlić się o jej pokojowe rozwiązanie, ale zrzucanie winy na szczutego niedźwiedzia, każe zadać pytanie czy ci którzy wypuścili go z klatki, są tak cnotliwi, za jakich się podają?

Niezależnie od naszych opinii na temat Putina, wierni katolicy wiedzą, co należy zrobić w tym momencie. Koniecznym jest, aby papież i biskupi całego świata poświęcili Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi. Jeśli chcemy to przyspieszyć – a następnie nawrócić Rosję i zaprowadzić pokój – musimy wysłuchać innych próśb Matki Bożej Fatimskiej: módlcie się (zwłaszcza na Różańcu), czyńcie pokutę, praktykujcie nabożeństwa pierwszych sobót i porzućcie grzech.

Jak pisał papież Pius XI, kiedy błędy Rosji były o wiele mniej szkodliwe i rozpowszechnione, „zło, które dziś dręczy ludzkość, może być pokonane jedynie przez ogólnoświatową krucjatę modlitwy i pokuty”:

Lecz 'jeśli Pan nie strzeże miasta, na próżno czuwa ten, który go strzeże’. Jako ostateczny i najskuteczniejszy środek zaradczy zalecamy więc, Czcigodni Bracia, abyście w waszych diecezjach używali jak najbardziej praktycznych środków w celu rozwijania i intensyfikowania ducha modlitwy połączonej z chrześcijańską pokutą. Kiedy Apostołowie pytali Zbawiciela, dlaczego nie udało im się wypędzić złego ducha z opętanego, nasz Pan odpowiedział: „Takiego ducha nie wypędza się inaczej, jak tylko przez modlitwę i post”.

Również zło, które dziś dręczy ludzkość, może być pokonane jedynie przez ogólnoświatową krucjatę modlitwy i pokuty. Prosimy zwłaszcza zakony kontemplacyjne, mężczyzn i kobiety, aby podwoili swoje modlitwy i ofiary w celu uzyskania z nieba skutecznej pomocy dla Kościoła w obecnej walce. Niech błagają także o potężne wstawiennictwo Niepokalanej Dziewicy, która zmiażdżywszy głowę węża, pozostaje pewną opiekunką i niezwyciężoną „Wspomożycielką chrześcijan”.”

Na tym kiedyś polegał zdrowy rozsądek katolików. Jeśli chcemy pomóc naszemu Kościołowi, naszym narodom, narodowi ukraińskiemu, musimy zwrócić się do Boga, modląc się i działając tak, jakby wszystko zależało od naszej współpracy z łaskami Bożymi, aby być prawdziwymi chrześcijanami.

Dopóki tego nie uczynimy, możemy być pewni, że Bóg nie będzie interweniował, aby uchronić nas przed tą śmiertelną plagą. Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami! 

Robert Morrison

Tłum. Sławomir Soja Źródło: The Remnant (March 7, 2022) – „Fatima, the “Errors of Russia,” and Ukraine”

Prezydent DUDA o napływie uchodźców: Jeśli nie otrzymamy pomocy, dojdzie do katastrofy.

10 marca 2022 https://pch24.pl/jesli-nie-otrzymamy-pomocy-dojdzie-do-katastrofy-prezydent-komentuje-naplyw-uchodzcow/

Jeśli nie otrzymamy pomocy międzynarodowej, to skończy się to katastrofą (…)ostrzegał prezydent Andrzej Duda podczas konferencji prasowej z Kamalą Harris. Jak poinformował, państwo polskie potrzebuje wsparcia zagranicy, aby skutecznie wspomóc uchodźców wojennych.

Sytuacja jest bardzo trudna. Mówiłem o tym bardzo dużo wiceprezydent Kamali Harris. Dzisiaj mamy kryzys uchodźczy jeszcze cały czas, dlatego, że Polska jest w stanie przyjąć i znaleźć miejsce zamieszkania dla tych osób, które do nas przybywają, ale to jest prawie 1,5 mln w ludzi w ciągu kilkunastu dni – mówił Andrzej Duda podczas wspólnej konferencji prasowej z wiceprezydent Stanów Zjednoczonych.

– Milion ludzi przybyło do nas w 10 dni. Nigdy nie mieliśmy w historii takiej sytuacji, więc jest to dla nas coś zupełnie nowego. Mierzymy się z tym ogromnym wyzwaniem, mierzy się całe nasze społeczeństwo – kontynuował prezydent.

Zaznaczył, że Polska „zdaje sobie sprawę z tego, że to jest wzrastający problem, z którym musimy dać radę, a nie mamy doświadczenia”. – W związku z powyższym wczoraj przeprowadziłem długą rozmowę z panem Antonio Guterresem, sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, któremu sygnalizowałem ten problem, na bieżąco mu opisywałem, jak on wygląda, jak polskie społeczeństwo i polskie władze radzą sobie, jak do tej pory z tym problemem, ale jednocześnie powiedziałem mu, że jeżeli nie otrzymamy pomocy międzynarodowej, to przy dalszym takim napływie uchodźców do Polski, skończy się to po prostu katastrofą uchodźczą – relacjonował Andrzej Duda.

Zwierzchnik polskiego państwa poprosił Guterresa zarówno o pomoc materialną, finansową, jak również ekspercką. – ONZ dysponuje ekspertami, którzy widzieli już niejeden taki kryzys i którzy, jestem przekonany, mają wypracowane metody radzenia sobie na różne sposoby i rozwiązywania problemów, jakie w związku z taką kryzysową sytuacją występują – wyjaśniał Duda.

Prezydent powiedział, że wszystkie te informacje przekazał także wiceprezydent USA.– Pomoc Stanów Zjednoczonych w tym zakresie jest dla nas bezcenna i bylibyśmy ogromnie wdzięczni, gdybyśmy mogli jak najszybciej z tej pomocy skorzystać. Rozmawialiśmy także o uchodźcach z Ukrainy, którzy mają rodziny w Stanach Zjednoczonych, którzy chcieliby przynajmniej na czas tej sytuacji wojennej spotkać się z tymi rodzinami, być w USA i móc tam przeczekać ten czas wojenny po to, żeby wrócić do swoich domów. Prosiłem o to, żeby procedury konsularne dla takich osób, które dzisiaj są w Polsce, związane z możliwością wyjazdu do Stanów Zjednoczonych, zostały w miarę uproszczone tak, żeby te osoby rzeczywiście, jak najszybciej mogły się ze swoimi rodzinami połączyć i mogły w ten sposób uzyskać pomoc i przetrwać ten czas – informował.

Działamy i szukamy wsparcia międzynarodowego, bo rzeczywiście zdecydowana większość uchodźców z Ukrainy przybywa do naszego kraju (…). Sądzę, że dlatego, że jesteśmy rzeczywiście krajem dużym i że sytuacja materialna przeciętnego obywatela Polski jest z całą pewnością lepsza, niż sytuacja materialna przeciętnego obywatela Ukrainy, choć nie jesteśmy bogatym Zachodem Europy, ale sytuacja Polaków w ciągu ostatnich lat poprawiła się znacząco. Ale przede wszystkim sądzę, że przybywają dlatego, bo wierzą, że dzięki także obecności armii Stanów Zjednoczonych w Polsce i dzięki obecności naszych sojuszników z NATO, z Kanady, Wielkiej Brytanii, Rumunii i innych państw, których żołnierze stacjonują u nas, Polska po prostu jest krajem bezpiecznym – ocenił prezydent.

Biłgoraj – Odważny i rozważny głos synodalny katolików z ziemi biłgorajskiej

Istotą nieba i piekła jest obecność lub brak Boga. Piekło rozpoczęło się, kiedy aniołowie-apostaci utracili na zawsze wizję Boga.

o. Atanazy Maria Wojtal „Kilka rozważań nad Stabat Mater Dolorosa

——————

Biłgoraj, 21 lutego 2022 r. https://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/?p=9411

Koordynator Prac Synodalnych w Diecezji Zamojsko- Lubaczowskiej Ks. Dr Sławomir Korona

GŁOS SYNODALNY KATOLIKÓW Z ZIEMI BIŁGORAJSKIEJ

Dokąd zmierza droga synodalna Kościoła Katolickiego?

My, jako katolicy świeccy z Ziemi Biłgorajskiej, pragniemy przedstawić nasze przemyślenia na synod szczebla diecezjalnego Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Na początku zastanawiamy się nad ogłoszonym przez Watykan logo synodu, które przedstawia wielkie, majestatyczne drzewo sięgające nieba, które ma stanowić krzyż Chrystusa, drzewo Eucharystyczne. Przed drzewem widzimy lud Boży w ruchu i biskupa idącego pod koniec ludu. Widać, że biskup nie prowadzi owiec i że nie ma hierarchii między podążającymi ludźmi. Zastanawiamy się, kto ma prowadzić Kościół, dlaczego nie prowadzi biskup? Czy drzewo przedstawione przypadkiem nie symbolizuje ekologizmu i matkę ziemię?

W Ewangelii lud szedł za Chrystusem, często wbrew Sanhedrynowi i lud słuchał osobiście Chrystusa. Chrystus uzdrawiał chorych i opętanych. Czy w logo nie chodziło o zasugerowanie, żeby stworzyć inny Kościół, otworzyć na nowości tego świata, rozproszyć władzę w Kościele kosztem biskupów i autorytetu Stolicy Apostolskiej?                   

Kto ma nawracać na wiarę Chrystusową w tym Kościele? Czy Kościół nie ma być apostolski, hierarchiczny, a tylko synodalny i protestancki, gdzie biskup idzie z tyłu a zdanie każdego świeckiego jest tak samo uprawnione? Mamy się nie przekonywać, tylko wysługiwać, a grzech ciężki, sodomski ma stać się dopuszczalny? Czy mamy nie słuchać Ducha Świętego, tylko ducha tego świata? Czy ma to być Kościół, w którym Sachs, doradca Balcerowicza i Sorosa, zostaje członkiem Papieskiej Akademii Nauk Społecznych?

Braterstwo czy zbawienie? Kościół walczący

Następnie nawiązujemy do encykliki papieża Franciszka „Fratelli tutti” (o braterstwie i przyjaźni społecznej), w której zawarta jest krytyka „wojny sprawiedliwej” wbrew Katechizmowi Kościoła Katolickiego zatwierdzonego przez Jana Pawła II, wezwanie do wolności wszystkich religii w przekonaniu, że każda religia może zbawić (zrównanie religii wbrew nauce Kościoła Katolickiego) – papież Franciszek powiedział, że Bóg chce istnienia różnych religii, jak buddyzm, islam, judaizm – czy tak jest w Ewangelii i dwutysiącletniej nauce Kościoła? Nas nauczono, że nie ma zbawienia bez Chrystusa. Porzucenie idei Kościoła walczącego, uznawanego przez tysiące lat, to jedna z podstawowych przyczyn obecnego kryzysu wiary katolickiej.

Kościół, który nie chce być Kościołem walczącym z grzechem i diabłem oraz systemami, które reprezentują szatana i zło (gender, komunizm, faszyzm, demokracja bez wartości itp.) traci rację bytu. Obecnie, jeśli Kościół już potępia zło, to w taki sposób, aby nikogo nie urazić. Mówi się w nim o powszechnej solidarności, braterstwie, wspólnym domu, społeczeństwie otwartym. We wspomnianej encyklice „Fratelli tutti” odnajdujemy fragmenty książki Sorosa, powoływanie się na imama islamu, jakby nie było Ewangelii i nauki Kościoła Katolickiego. Nie odnajdujemy w niej zachęty do nawracania na wiarę Chrystusową.

Na pierwszym miejscu powinno być głoszenie zbawienia, a nie braterstwa, ekologii, dialogu i przyjaźni społecznej. Trzeba być pokornym i dobrym wojownikiem, a nadstawianie tylko drugiego policzka ma sens wtedy, gdy się uleczy tego, który mnie bije. Nadstawianie policzka nie może być głupie. Trzeba sprzeciwiać się szantażowi ideologii LGBT, która mówi, że katolik nie może się bronić, bo ma etykę, a atakujący może wszystko. Czy bitwa pod Wiedniem, Chocimiem była zbędna, bo trzeba było nadstawić drugi policzek, a nie bronić chrześcijaństwa?

Dziś organizujemy zbiórki na pomoc islamskim imigrantom, ale czy ich ewangelizujemy? Jezus użył siły przeganiając kupców ze świątyni. Siła miłości się nie sprzeciwia, jeżeli ma na celu doprowadzić ludzi do zbawienia. Głoszenie, że walka jest niepotrzebna jest z góry ogłaszaniem kapitulacji. Taki Kościół wydawany jest na pastwę złych mocy, które swobodnie wkraczają do jego wnętrza. Prawdziwy rodzic, kochający swoje dzieci, jest dla nich wymagający, aby doprowadzić ich do zbawienia. Kościół nie może przyjmować i chwalić polityków głosujących za aborcją i piszących projekty ustaw dopuszczających aborcję i eutanazję.

Kremacja w Kościele. Sprawowanie sakramentów w szpitalu

Kościół nie może milczeć, gdy kapelani szpitalni nie wchodzą na oddziały covidowe, aby spowiadać, dać rozgrzeszenie, Komunię świętą, namaszczenie, często na ostatnią drogę do wieczności. Na sale covidowe wchodzą lekarze, pielęgniarki, salowe, sprzątaczki, tylko nie wchodzi kapłan. Czy to jest normalne? Czy taki Kościół będzie potrzebny wiernym?

W historii podczas różnych epidemii Kościół pełnił zawsze posługę do końca. Art. 37 Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta mówi, że należy umożliwić choremu kontakt z duchownym danego wyznania.

Z obecną zarazą związany jest problem kremowania ciał katolików. Trudno usłyszeć w świątyniach o warunkach kremacji, a kremacja staje się coraz bardziej widoczna. Chcemy przypomnieć, że kremację dopuszczono w Kościele Katolickim po Soborze Watykańskim II. Dopuszczono – nie pochwalano. Wcześniej kremacja była zakazana przez Kościół. Nie można było grzebać po kremacji na cmentarzu katolickim, a osoby dopuszczające się wykonania kremacji były pozbawiane odpuszczenia grzechu. Kodeks Postępowania Kanonicznego zabraniał spalania ciała po śmierci, siebie lub innych. Kremacja wywodzi się z pogaństwa. Tam, gdzie na świecie pojawiało się chrześcijaństwo, kremacja zanikała.   

Kremacja jest zaprzeczeniem Zmartwychwstania Chrystusa. Ciało Chrystusa po śmierci było namaszczane, owijane i pielęgnowane. Kremacja niszczy ciało w sposób jak ogień, wprowadza chaos, niszczy ciało totalnie. Cała liturgia Kościoła oddaje cześć ciału ludzkiemu. Ciało i dusza tworzą całego człowieka. Kremacja jest przeciwna kultowi świętych, cząstki ciała świętych są relikwiami pierwszego stopnia.  Bezbożna Rewolucja Francuska wprowadziła ponownie kremację, aby zanegować idee Zmartwychwstania Chrystusa, aby zanegować naukę i wiarę o zmartwychwstaniu i poszanowanie godności ciała ludzkiego. 

Dokument Episkopatu Polski z 2010 r. zaleca, aby obrzędy liturgiczne były odprawiane w obecności ciała przed kremacją w kościele, kaplicy szpitalnej, cmentarnej czy pomieszczeniu przy krematorium, a sam pochówek prochów na cmentarzu.

Tam, gdzie nie ma wiary, tam jest lęk. Dopust i kara Boża

Obecny strach przed zarazą spowodował depresję i upadek wiary w społeczeństwie wychowywanym na kulcie zdrowia, bogactwa i przyjemności. Kościół nie może milczeć na temat dopustu i kary Bożej. Sodoma i Gomora były bezpośrednią interwencją Boga, aby grzechy LGBT tam panujące nie zepsuły wszystkich mieszkańców tych miast i nie doprowadziły ich do piekła. Bóg postanowił unicestwić wszystkich mieszkańców, aby w ten sposób zbawić ich część, którzy nie poddali się sodomskiemu grzechowi. Pan Bóg karze takie społeczeństwa i narody, które nie rokują poprawy, są tak zepsute. Dla Boga najważniejsze jest zbawienie ludzi, a nie ich śmierć.

Pandemonium, z greckiego tłumaczy się, jako „wszystkie demony”, jako symbol okresu diabolicznego. Jezus ma moc nad każdą chorobą. Jednak tam, gdzie nie ma wiary, jest lęk. Choroby, zarazy były przed wiekami, ale nigdy nie zamykano świątyń i dostępu do sakramentów. Kościół powinien wrócić do mówienia o śmierci, grzechu własnym i cudzym, o Sądzie Bożym. Kwestionowanie głównych prawd wiary, „że Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze” jest głoszeniem fałszywego miłosierdzia. Należy przypominać, że grzech publiczny (głosowanie za aborcją, eutanazją) jest cięższy od grzechu indywidualnego, że śmierć i zło wynika z grzechu, że Bóg karze za grzechy społeczne i narodowe plagami, wojną, głodem, katastrofami i zarazą, że grzech pierworodny nie istnieje w wymiarze społecznym, ale istnieje jednak grzech kolektywny ludzi tworzących dane społeczeństwo, że Bóg nagradza i karze społeczeństwa już na ziemi w perspektywie ziemskiej egzystencji, ponieważ społeczeństwo nie ma wieczności. Narody nie są wieczne.

Kara ma miejsce w historii, np.: głód, wojna, zaraza, katastrofa, o czym mówią Objawienia Fatimskie. Lucyfer wybrał cierpienie i śmierć zamiast posłuszeństwa i zaufania Bogu. Diabeł też wierzy, że Bóg istnieje, ale Mu nie zaufał. Bądźmy katolikami, którzy nie tylko wierzą, ale i ufają Bogu. W okresie zarazy zawsze ludzie uciekali się do Boga, a nie od Boga. Jeśli Bóg z nami, to któż przeciwko nam? „Bez Boga ani do proga”. Nie może tak być, aby Bóg był z boku i woda święcona, a w centrum maseczki, szczepionki, dezynfekcje.  Komunia święta na rękę, którą wprowadzili Kalwin i Luter nieuznający Chrystusa za Boga świadczy o braku zaufania Bogu i protestantyzacji obrzędów. Luter uważał, że klęknięcie do Komunii świętej jest to bałwochwalstwo. Bóg nie zaraża, ale uzdrawia duszę i ciało po to, aby nas zbawić i abyśmy nie grzeszyli powtórnie po uzdrowieniu.

Katastrofy, zarazy były zawsze uznawane przez Kościół, jako ostrzeżenie i wezwanie do nawrócenia. Nie można sprowadzić Komunii świętej do wydawania jak towar w sklepie. Zawsze kapłan po Przeistoczeniu miał obowiązek obmycia palców (ablucji) w specjalnym płynie. Czy my jeszcze ufamy Bogu, czy bardziej ufamy maseczkom i preparatom chemicznym? Kapłan święcąc wodę wypowiada formułę, aby woda święcona chroniła nas duchowo i cieleśnie. Ostatnie badania naukowe wykazały, że woda nie przenosi wirusów. Modlimy się „bądź wola Twoja”, a ufamy władzy świeckiej, a nie Bogu. Dlaczego nie wierzymy w pomoc Boga w sprawach naszego życia cielesnego, skoro wierzymy w cud, jaki dzieje się w każdej Mszy Świętej?

Chrystus powiedział, „twoja wiara ci pomogła”. Nie możemy tworzyć Kościoła bez wymagań, nakazów i budować go, aby było tylko w nim miło, przyjemnie i wesoło. Msza św. nie może być antropocentryczna, na potrzeby człowieka. Msza św. jest ofiarą bezkrwawą śmierci Chrystusa, a ofiara potrzebuje ołtarza, a nie stołu. Zaczynamy się bać wszystkiego, tylko nie boimy się Pana Boga. Katolik powinien być mężny, walczący. Ręka Boga daje nam zwycięstwo, a nie nasza siła i rozum. Trzeba ascezy, walki, a nie tylko ducha pojednania. Źle się dzieje, że za życia lubimy grzech, a po śmierci oczekujemy nagrody bez pokuty. Nie możemy bezczelnie myśleć i mówić o przebaczeniu bez skruchy i niebie bez zasług. Nie głośmy fałszywego miłosierdzia bez sprawiedliwości.

Jeśli odrzucamy piekło, to po co starać się żyć z wyrzeczeniami, zasadami Dekalogu i prawa naturalnego, jeżeli np. Hitler, Stalin zostaną zbawieni bezwarunkowo – jak np. święty Franciszek? Negowanie tego jest wyznaniem ateizmu i bluźnierstwem. Zamiast grać rolę humanitarnych ateistów, stańmy przy krzyżu jak dobry łotr. Chrystus wszedł do nieba przez krzyż, a my chcemy wejść do nieba przez grzech bez pokuty? Nie można sprowadzić religii do uczuciowego dobrostanu, dobrego samopoczucia, niewychylania się, „świętego spokoju”. Kary spadające na ludzkość, na odrzucających pokutę i spowiedź świętą zostały zapowiedziane w Fatimie. Tak jak w protestantyzmie dziś podkopuje się Dekalog, chce się usprawiedliwić przed Bogiem, we własnych oczach, zmieniając interpretację odwiecznych prawd wiary albo niektóre prawdy przemilczając.

W protestantyzmie każdy pastor ma inną wizję Boga, dlatego powstało 90 odłamów protestantyzmu. Istnienie prawdy objawionej jest negowane. Obecnie to przenika do Kościoła Katolickiego w Polsce. Gdy umiera duch nadprzyrodzony w Kościele, może on stać się korporacją świeckiej, naturalistycznej ideologii uzależnionej od innych ludzi, partii i finansów, a nie od Boga. Kapłan we Mszy Św. celebruje mękę Chrystusa, a nie siebie. Idea Chrystusa sługi na życzenie, partnera, a nie Króla jest herezją. Człowiek nie jest partnerem dla Boga. Winna go cechować postawa uniżenia, a nie pychy. Tradycja to ciągłość i trwanie z ojca na syna i wnuka. Czy musimy ciągle coś wymyślać na nowo, mówiąc, że nowe to lepsze? Tam, gdzie Bóg nie jest na pierwszym miejscu, jest chaos, zamęt, wojna i upadek. Cierpienie oddajemy Chrystusowi przez sakrament pokuty i pojednania. Pokuta wyzwala a nie przytłacza. Bóg najlepszym wychowawcą i pedagogiem, może nas ocalić.

Kościół powinien być mecenasem w świecie kultury i nauki. W szkołach uczyć religii, a nie religioznawstwa. Mówienie tylko o zdrowiu, które każdemu przeminie, nie jest najważniejsze. Co każdemu po zdrowiu, gdyby miał zdrowym – pójść do piekła, gdy tymczasem cierpienie, dopust Boży oczyści duszę i umożliwi zbawienie. Najbardziej potrzebującymi są nasi zmarli. Dla nich czas się zatrzymał. Oni dla samych siebie już uczynić nic nie mogą. Mogą im pomóc tylko żyjący w postaci modlitwy i Mszy Świętej.

Uważamy, że błędem było zwolnienie księży z przysięgi antymodernistycznej. Nie można dostosowywać wiary do świata i człowieka, bo dogmaty kościelne nie zmieniają się i nie ewoluują. Kościół ma mówić prawdę i prowadzić ludzi do zbawienia, a nie tylko stawać się organizacją charytatywną i pozarządową. Czujemy się zażenowani rozpoczęciem drogi synodalnej w niektórych diecezjach, np. ksiądz arcybiskup łódzki Grzegorz Ryś – przewodniczący Episkopatu d/s Nowej Ewangelizacji, zorganizował protestancką Arenę Młodych, a synod rozpoczął wykładem dostojnika protestanckiego Marka Izdebskiego na temat kierunków Kościoła Katolickiego, a następnie rektor Seminarium Duchowego w Łodzi wspólnie z protestantami zorganizował „nabożeństwo tęczowe”. Ks. biskup Piotr Jarecki z Diecezji Warszawskiej pierwsze spotkanie synodalne zorganizował z grupą LGBT.

Ekumenizm a Chrystus

Jako katolicy możemy mówić o ekumenizmie tylko wtedy, gdy Chrystus jest w centrum, jak stale twierdził o. prof. Mieczysław Krąpiec. Dialog ekumeniczny zawsze był prowadzony z religiami uznającymi Trójcę Świętą. Czy wobec tego Kościół Katolicki ma głosić wiarę Chrystusa, czy upamiętniać różne światowe religie? Trudno mówić o ekumenizmie, gdy po tygodniu modlitwy o jedność chrześcijan, następnie obchodzimy w polskim Kościele dzień judaizmu i dzień islamu. Co myśli wyznawca prawosławia, gdy widzi w Watykanie jak bije się pokłony bałwochwalcze przed Pachamamą – czy prawosławni zechcą takiej jedności?

Encyklika Leona XIII „Aeterni Patris”, jako wzór ekumenizmu zaczyna się prośbą o nawrócenie na katolicyzm, nie ma zrównania wszystkich religii i jest sukcesja apostolska, która mówi o jedności w krzyżu świętym. Utopią jest budowanie chrześcijaństwa na likwidowaniu tego, co nas dzieli, a robieniu tego, co nas łączy (destylacja wiary). Luteranie, kalwini, anglikanie mają awersję do kultu Matki Bożej. Protestantyzm Lutra głosi dogmat o usprawiedliwieniu wiary, odrzucając sprawiedliwość, sąd i karę Bożą, sprowadzając Kościół do klubu towarzyskiego.

Dostosowanie się Kościoła do świata, duchowość świata, to dokładne zachowanie protestantów. Zaprzecza się zbawiennej misji Chrystusa, że tylko przez Kościół Katolicki można być zbawionym. Poglądy, że islam i judaizm prowadzą też do zbawienia są źródłem kryzysu Kościoła. Kościół bez krzyża, doczesny, to Kościół bez grzechu, a bez grzechu oznacza bez dobra i zła, bez bojaźni Bożej, aby nie poddawać się kontroli sumienia. Dobro wymaga poświęcenia i ofiary, a nie religii własnego ciała.

Pojawiają się nowi kapłani w „Odeonie”, którzy głoszą hasła: ,,ja kościół, mój Bóg, moja wiara”. Nie można głosić multikulti, siedzieć na laurach, ale trzeba wstać z kanapy i głosić Chrystusa. O fałszywym rozumieniu dialogu ekumenicznego pisze Pius XI w encyklice ,,Mortalium animos”: „katolicy nie mogą żadnym paktowaniem podzielić takich usiłowań, że wszystkie religie są mniej lub więcej dobre i chwalebne …na przykład z islamem”. Powinniśmy się modlić o nawrócenie wyznawców islamu, judaizmu, buddy i innych religii oraz ateistów.

Dlaczego cuda eucharystyczne w Polsce? 

Ostatnie cuda eucharystyczne w Legnicy i Sokółce, tak nieliczne na świecie, skierowane do Polaków, są zwróceniem uwagi na coraz większy brak wiary w obecność Chrystusa po Przeistoczeniu w czasie Mszy Świętej oraz jej liczne profanacje w Polsce i lekceważące podejście sanitarne poprzez segregację i podział wiernych, co do sposobu udzielania komunii świętej. W Starym Testamencie znajdujemy opis niesienia Arki. W pewnym momencie, gdy Arka podczas niesienia mogła upaść na ziemię, dwóch ludzi nieuprawnionych do jej dotykania powstrzymała Arkę, aby nie upadła. Mimo to po dotknięciu Arki osoby te poniosły śmierć na miejscu.

Kościół wieczny. Słuchać Boga

Napisane jest w Ewangelii, „że bramy piekielne nie przemogą Kościoła”, ale jest też postawione pytanie w Ewangelii, „gdy przyjdzie Syn Człowieczy, czy zastanie wiarę?” Św. Paweł apostoł uczy nas, abyśmy byli posłuszni i złym pasterzom „czyńcie i zachowujcie, ale uczynków ich nie naśladujcie”. Dla posłuszeństwa trzeba argumentów silnych, a nie tylko argumentu siły. Powinniśmy być posłuszni wtedy, gdy polecenie jest godziwe. Nie można praktykować posłuszeństwa nierozważnego pod grzechem śmiertelnym, polecenie nie może zmuszać do grzechu, takiego polecenia nie wolno spełnić, bo trzeba najpierw słuchać Boga. Jezus też sprzeciwiał się prawom Synagogi. Św. Paweł powiedział „wierzyć w to, co przekazałem, kto mówi inaczej niech będzie przeklęty”.

Ostatnio pod pretekstem zagrożenia wirusem widzimy proces rugowania chrześcijaństwa z przestrzeni publicznej, abdykacji Kościoła. Nawet katolickie media stały się narzędziem do budowania histerii strachu. W ogłoszeniach internetowych jednej z biłgorajskich parafii w czasie początków zarazy można było zobaczyć napis „Zostań w domu!”. Kościół zwracał uwagę na wykorzystywanie w medycynie komórek z abortowanych dzieci do produkcji szczepionek. Ukazało się na ten temat oświadczenie Watykańskiej Kongregacji i Komisji Episkopatu Polski.

W „Naszym Dzienniku” zamieszczono artykuł na ten temat ,,Medycyna Frankensteina”. Zauważamy brak jednoznaczności postępowania w tym względzie dostojników kościelnych. Powoduje to kompletny chaos, zamęt i odejścia od Kościoła, gdy instrumentalnie traktuje się wiarę. Zdrowie cielesne nie jest wartością absolutną. Świątynia nie może się stać zamkniętą twierdzą przed wiernymi w czasie zarazy. Nie możemy zgadzać się na wpuszczanie do świątyni ludzi tylko zaszczepionych. Kościół Katolicki, czyli powszechny, ma być dostępny dla ludzi chorych i ułomnych. 

Trudno się zgodzić ze stwierdzeniami, że Msza Św. w telewizji zastępuje Mszę Św. w świątyni i udzielaniem dyspensy od przykazania Bożego, którego człowiek nie może zmieniać i wybierać. Kościół nie powinien pozostawiać wiernych w chwilach strachu i trudnych doświadczeń. Przez 2000 lat budowano świątynie, w których odprawiano Msze Św. wszechczasów. Obecnie mówi się dużo o dialogu, braterstwie, tolerancji, a zamyka się świątynie dla tych, którzy ją budowali i kultywują ciągłość tradycji Kościoła bez dialogu (nowe motu proprio).

Kościół nie zaczął się na Soborze Watykańskim II. W ostatnich latach spotykamy za dużo eksperymentów, a za mało ciągłości Kościoła. W Konstytucji Dogmatycznej Soboru Watykańskiego I ,,Pastor aeternus” czytamy ,,Duch Święty został bowiem obiecany następcom św. Piotra nie dlatego, aby z pomocą Jego objawienia ogłaszali nową naukę, ale by z Jego pomocą święcie strzegli i wiernie wyjaśniali Objawienie przekazane przez apostołów, czyli depozyt wiary” (nr 32). Pan Jezus nie używał popularnych sloganów, aby się przypodobać, zawsze mówił prawdę (trudna jest ta mowa). Jeżeli słuchacze odchodzili, nie biegał za nimi, aby powrócili, nie zmieniał języka ani formy przekazu czy uatrakcyjnienia miejsca.

Pompowanie uczuć przy braku ascezy prowadzi do odejścia od wiary. Nie można kusić Boga, oczekując cudu. Nawrócony neofita to krótki błysk. Świętość polega na Łasce Bożej, cnotach wypracowanych w spokoju, a nie ciągłym napięciu woli. Dawanie pierwszeństwa ciału ze szkodą dla zdrowia duchowego i perspektywy wieczności, represje wobec katolików wiernych tradycji mogą doprowadzić do nowej religii zdrowia. Słowo Boże ma moc i nie jest tylko materiałem do medytacji, dialogowania i rozpoznawania. Kościół to przede wszystkim mistyczne Ciało Chrystusa, nadprzyrodzony, a nie tylko ziemski i ludzki.

Jesteśmy zanurzeni w świecie, który jest antychrześcijański, ale powinniśmy tak żyć, aby naszą wiarę było widać w tym świecie, a nie przypodobywać się osobom i partiom, które uznają, że aborcja i eugenika (letalność) jest prawem człowieka, a zwierzątka i drzewa są ważniejsze od ludzi i Boga. Społeczeństwo, które rezygnuje z wiary i wolności w imię bezpieczeństwa sanitarnego, nie będzie miało ani wiary, ani wolności, ani bezpieczeństwa. Wszystkie nowości tego świata wprowadzone do Kościoła okazały się szkodliwe. Opustoszały klasztory, seminaria, zniszczono powołania kapłańskie i zakonne. Zepchnięto Kościół na margines społeczeństwa czyniąc go żałosnym w jego niezdarnych próbach przypodobania się światu.

Nie należy narzucać obrządku luterańskiego, który przez 50 lat spowodował olbrzymią katastrofę Kościoła poprzez zsekularyzowanie obrzędów i zmienianie doktryny. Nie można w imię dobrobytu na ziemi i kariery deptać prawa Bożego i dusze powierzone opiece pasterskiej. Mamy nadzieję, że obecny Synod nie przekształci się w kościelny demokratyczny parlament, jak stało się to w Kościele Anglikańskim, który powołując Synod Generalny nazwał go kościelnym parlamentem. Każda demokracja bez wartości może przegłosować każdą bzdurę, nawet taką, że prawem człowieka jest zabijanie dzieci poczętych i osób chorych nazywając to letalnością. Niedługo później Synod Generalny Anglikański przegłosował, że piekła nie ma, a duszę zatwardziałego grzesznika po śmierci czeka nie potępienie, lecz unicestwienie. Drogą demokratycznej procedury zakwestionowano podstawową prawdę wiary o nieśmiertelności duszy.

Pomysł przekształcenia Kościoła Katolickiego w wielki klub dyskusyjny, do czego zmierzają orędownicy permanentnej synodoalizacji doprowadzi do rozmycia i degeneracji Ewangelii oraz nauki i Tradycji Kościoła. Dla ideologa synodoalizacji arcybiskupa Carla Marii Martiniego synodalność miała być narzędziem umożliwiającym Kościołowi dogonienie świata, autonomii sumienia bez Dekalogu, poluzowania celibatu, diakonatu kobiet, uznania pogańskich i świeckich kultur. Niemiecka Droga Synodalna trwająca od 2018 r. w Kościele Katolickim ustaliła w swoich agendach cztery punkty: podział władzy w Kościele, kapłaństwo kobiet, zmiany w etyce seksualnej (akceptacja homoseksualnych związków i innych relacji za zgodą partnera), zniesienie celibatu kapłańskiego. Usiłowanie doprowadzenia do przymierza między światłością a ciemnością.  

Według tej nowej nauki to lud (kolektyw) ma decydować, co jest katolickie. W 2021 r. w Warszawie Kongres Katoliczek i Katolików na czele z dominikaninem Pawłem Gużyńskim wysyła sygnały o nowym spojrzeniu na homoseksualizm, zapraszając do Polski brytyjskiego działacza homoseksualnego, byłego zakonnika Martina Pendergasta. Rozumienie Ewangelii, jako odpowiedzi na ludzkie tęsknoty z pominięciem potrzeby nauki krzyża, walki z grzechem, poszukiwanie chrześcijańskiej przyjemności, kariery jest iluzją i pozbawia Kościół misji zbawienia. Ewangelia nie jest magicznym instrumentem służącym spełnianiu naszych aspiracji. Niektóre ruchy charyzmatyczne wprowadzają do Kościoła Katolickiego nowinki protestanckie, np. kurs Alpha, który jest też propagowany w naszej diecezji w publikacji katechez przed Mszą Św. czy ,,spoczynek w Duchu Św.”.

Powołanej w 2021 r. przez papieża Franciszka Fundacji Fratelli Tutti bliższe są hasła Rewolucji Francuskiej niż Katechizmu Kościoła Katolickiego. W deklaracji programowej Fundacji brak odniesienia do Boga, Trójcy Św., Jezusa Chrystusa i  Matki Bożej. Znajdujemy natomiast hasła obecnie poprawne politycznie, jak troska o środowisko, braterstwo między wierzącymi a niewierzącymi, różnorodności religii i humanizmu braterskiego. Zadaniem Kościoła Katolickiego nie może być budowa nowego, humanistycznego, doczesnego królestwa ludzkości i kultu „zdrówka”. Unia Europejska tworzy społeczeństwa bez tradycji, aby utraciły swoją tożsamość. Kościół powinien się temu przeciwstawić, a nie niszczyć swoją Tradycję.

Mieszanie kultur i religii doprowadzi w ostateczności do walki kultur i religii, bo zawsze któraś jest silniejsza od pozostałych. Przeżywaliśmy już walkę klas, obecnie przeżywamy walkę płci nawiązującą do ideologii Marksa. Ci zaś, którzy najbardziej pragną wielokulturowości, w istocie nie są przywiązani do żadnej kultury. Etyk KUL, ks. prof. Alfred Wierzbicki pochwala gender i nazywa innego księdza profesora publicznie w TVN durniem.  Kościół musi powstać z kolan i wyzbyć się lęku.

Nadzieja

W historii Kościoła było różnie, był chaos, herezje, było też wielu świętych, którzy Kościół uratowali. Mimo że dziś mówi się i pisze o Kościele źle, nie ma lepszej instytucji na świecie niż Kościół Katolicki. Za czasów ariańskich większość biskupów stała się arianami, heretykami, ale Kościół przetrwał, powstało wielu świętych. Dziś mamy wielkie zagrożenie, które często wychodzi z wnętrza Kościoła, ale też zostanie przezwyciężone, bo Bóg jest większy.

Dziękujemy kapłanom, którzy w tych trudnych czasach nie odwracają się od  wiernych i dbają o ich życie w kontekście wieczności, a nie jedynie najbliższych lat życia doczesnego.

Kościół w Polsce powinien podziękować za wyrok Trybunału Konstytucyjnego, w sprawie ustawy aborcyjnej, bo nie jest to tylko sprawą sądu. Mamy nadzieję, że polscy biskupi staną w obronie prawdy o naturze Kościoła nie pozwalając na wprowadzenie rewolucyjnych myśli i idei protestanckich. Odbudowa Kościoła wymaga pokory, nadprzyrodzonego spojrzenia i ufności w opatrznościową interwencję Boga. Należy aktualnie właściwie odczytać znaki czasu, co Bóg nam chce dziś powiedzieć i czego od nas oczekuje doświadczając nas ideologią gender i sanitaryzmu. Tylko energiczna reakcja na zło może nas ocalić. Nowa rewolucja LGBT głosząca wybór płci, kult jednostki, która sama siebie zbawia, bez zewnętrznych norm etycznych, musi znaleźć odpór ze strony Kościoła. Na herezje Lutra odpowiedzią był Sobór Watykański I.

Ojciec Dolindo mówił, że różaniec to karabin przeciwko diabłu i trzeba go nosić przy sobie.

W Biłgoraju, gdy w 2020 r. odbywał się dwukrotnie tzw. strajk kobiet, władze zezwalały na przemarsze z gorszącymi hasłami LGBT, natomiast nie pozwalały na marsze z różańcami w ręku Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, mimo to dalej modlimy się, idąc procesją ulicami Biłgoraja.

 Obecnie trzeba większego zdecydowania, męstwa, gorliwości o Boga i zasady Dekalogu, a nie uciekania się do fasadowości, formalności, „świętego spokoju”, przypodobania się zwierzchnikom, z których nic nie wynika dla ewangelizacji.

Módlmy się za Kościół Katolicki w Polsce i na świecie, aby nie utracić wiary w tym zamęcie, bo gdzie zamęt, tam jest szatan.

Stanisław Schodziński, parafia św. Marii Magdaleny w Biłgoraju i Akademia Myśli Chrześcijańskiej

Stanisław Dzido, parafia św. Jana Pawła II w Biłgoraju

           Krystyna Wasyluk, parafia Trójcy Świętej i WNMP w Biłgoraju

           Gustaw Pawłowski, parafia Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie

           Barbara Pawłowska, parafia Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie

           Andrzej Sagan, parafia Matki Bożej Bolesnej w Korytkowie Dużym

           Danuta Zań, parafia Chrystusa Króla w Biłgoraju

           Jan Perkowski, parafia św. Jerzego w Biłgoraju

           Tadeusz Oleszczak, parafia św. Marii Magdaleny w Biłgoraju

            Bronisław Jabłoński, parafia św. Marii Magdaleny w Biłgoraju

             Stanisław Poluga, parafia św. Marii Magdaleny w Biłgoraju

             Adam Herda, parafia św. Jana Pawła II w Biłgoraju

             Ryszard Jasiński, parafia św. Jana Nepomucena i MB Szkaplerznej we Frampolu  

             Paweł Maciocha, parafia św. Marii Magdaleny w Biłgoraju

             Edward Kwiatkowski, parafia Wniebowzięcia NMP w Łukowej

             Elżbieta Schodzińska, parafia św. Marii Magdaleny w Biłgoraju 

             Bronisław Misiągiewicz, parafia Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie

             Franciszek Falandysz, parafia Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie

             Maria Smoluch, parafia Niepokalanego Poczęcia NMP w Luchowie Górnym    

             Jan Waluda, parafia Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie

             Bernardyna Gurdziel, parafia Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie

             Tadeusz Maciocha, parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Aleksandrowie

             Jan Michoński, parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Aleksandrowie

             Wiesław Konieczny, parafia Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie   

Do wiadomości:

   Ks. Bp Marian Rojek – ordynariusz Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej

   Kapłani  i wierni           

Operacja przerzutu ukraińskich Żydów. Przygotowali się wcześniej. Główny szlak prowadzi przez Warszawę.

Trwa wielka operacja przerzutu Żydów do „kraju przodków”. Była przygotowywana kilka tygodni przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę – podaje „Rzeczpospolita”.

Jak podaje dziennik, główny szlak wiedzie przez Polskę. Inne przez Rumunię, Węgry i w mniejszej skali przez Mołdawię.

Centrum dowodzenia znajduje się w hotelu Novotel w centrum Warszawy, działa tu tymczasowy oddział ambasady izraelskiej, pracują przedstawiciele organizacji, w tym Agencji Żydowskiej, zajmujący się organizowaniem aliji, powrotu do kraju przodków, czyli migracji do Izraela.

„Pierwszy lot z Warszawy odbył się w poprzedni wtorek. Potem kolejne dwa. Na piątek i sobotę szykujemy następne” – powiedział „Rzeczpospolitej” Szmuel Szpak, główny menedżer operacji przerzutu, wcześniej przez cztery i pół roku szef Agencji Żydowskiej na Ukrainie (ewakuował się z Kijowa wraz z pracownikami ambasady izraelskiej pod koniec lutego).

„Mieliśmy informację”

Poinformował, że przygotowania zaczęły się pod koniec stycznia. Na uwagę gazety, że to dużo wcześniej, niż Putin zaczął wojnę, odpowiedział: „Mieliśmy informacje”.

Szmuel Szpak dodał, że jego organizacja zawczasu przygotowała schronisko przy polskiej granicy koło Lwowa. Tam trafiali ukraińscy Żydzi, których potem kierowano do sąsiednich krajów.

W Warszawie – jak czytamy – procedura trwa trzy doby: potwierdzenie przez ambasadę prawa do aliji, wypełnienie koniecznych dokumentów, wydanie wizy i skierowanie na lotnisko. Paszport dostaje się już w Izraelu. Dotychczas z Polski wyleciały, jak mówi Szpak, „setki” osób. A ma wylecieć kilka tysięcy.

——————–

Z kraju przodków to oni raczej wyjeżdżają. Kaganat Chazarski to tereny dzisiejszej Ukrainy.

Kiedy będą wracać – w triumfie – i w milionach – na „ziemie przodków” – Ukrainę?

Refleksje na temat przełamywania lodów przy nawiązywaniu stosunków towarzyskich


Candy
Is dandy;
But liquor
Is quicker.


Antologia ang. i ameryk. poezji niepoważnej Ogden Nash
 I Dwanaście wariantów tłumaczenia: (S Baranczak)

1. Kawa
Się nadawa,
Lecz gorzała
Szybciej działa.

2. Herbata
też zbrata;
Ale martini
Szybciej to czyni.

3. Kakao
Też by działało;
Ale jest szybszy program:
Sto gram.

4. Sok z pomarańczy
Jest tańszy;
Lecz dolać wódki –
Są skutki.

5. Coctaile mleczne
Są bezskuteczne;
Ale wóda
Czyni cuda.

6. Butla Perriera –
Wciąż jest bariera;
Łyk Bloody Mary –
Nie ma bariery.

7. Melba z bananem –
Podejściem wyszukanem;
sto gram z grzybkiem –
szybkiem.

8. Po toniku –
Brak wyniku;
Po ginie –
Rezerwa ginie.

9. Tort podany na tacy
Jest cacy;
Whisky wlana do wnętrza
Jest prędsza.

10.Sodowa woda
To też metoda;
Lecz prędzej do celu dotrzem
Scotchem.

11.Banany w mazagranie –
Niebanalne zagranie;
Lecz sukces towarzyski
Zapewnia prosta whisky.

12.Sok grejpfrutowy
Jest zdrowy;
Zmieszany z ginem daje większy plus:
Luz.

—————-

A tu twórczość blogerow s24

Po toniku –
Brak wyniku;
Po ginie –
Rezerwa ginie


Czekoladki
Bez wpadki.
Lecz na rumowe
Prędzej straci głowę.

Miętę
na przynętę –
na wisienki w likierze
łatwiej rybka bierze.

Cukierki
na gierki,
Dwa kieliszeczki
na zdjęcie haleczki.

PS. Ciekawe, czy młode pokolenie wie, co to „haleczka”?
Jak nie wie, to może by inną część garderoby, rymującej się z „choć kieliszeczek”?

Łyk soczku
pół kroczku…
Malaga
ciężka waga.

Kotlecik
obleci.
Campari
Łączy w pary.

Słodkości
niosą mdłości
Rioja –
i człek kocha!

Desery
bajery…
Malaga –
prawda naga!

„Malaga
prawda naga”
i zgaga:)))

Dla Tichego rada krótka:
nie ma to jak czysta wódka!
Wino dobre też na śmiałość
kiedy pragniesz zdobyć ciało:)

Łyk szampana
– rozebrana.
Dżem z agrestu
– bez protestu.

„Dwa kieliszeczki
na zdjęcie haleczki”

Trzeci kieliszeczek
na zdjęcie majteczek

Kieliszeczek czwarty –
kroi się sex party

Kieliszeczek piąty –
tworzą się trójkąty

Kieliszeczek szósty –
maksimum rozpusty

Siódma, ósma szklanka –
miękną już kolanka

Jeszcze dwa kielonki –
miękną inne członki

Bania jedenasta –
problem ten narasta

Kieliszek dwunasty –
słabną też niewiasty

Jeszcze po kielichu –
odpadł nawet Zdzichu

Po czternastej bani
wszyscy ululani

Lecz po strogonowie
znów im figle w głowie

Koreczki na serze
w każdym budzą zwierzę

Tłuściutki bigosik
to i owo wznosi

Z nóżek galaretka
i znowu orgietka
iKęs smażonej rybki –
w drzwiach już dzwonią szybki

Sernik i rolada –
chata drży w posadach

Jeszcze słój konfitur –
leci tynk z sufitu

Puenta raczej licha –
nie ma jak zagrycha 🙂