Min. Cieszyński i respiratory-widmo. Prokuratura dalej nie podjęła decyzji. Rekord Polski w przewlekłości.

Cieszyński i respiratory-widmo. Prokuratura dalej nie podjęła decyzji. Rekord Polski w przewlekłości.

respiratory-widmo-a-prokuratura

Już 400 dni – tyle czasu Prokuratura Okręgowa w Warszawie waha się nad wszczęciem postępowania ws. Janusza Cieszyńskiego i tzw. afery respiratorowej. Jak przypomina portal wp.pl, zgodnie z prawem prokuratura ma na wydanie takiej decyzji 30 dni.

„Od ekspertów słyszymy, że śledczy ustanowili rekord Polski w przewlekłości, a temat może być związany ze sporem Zbigniewa Ziobry z premierem” – donosi wp.pl.

W sprawie chodzi o zakup respiratorów na początku ogłoszonej pandemii. Cieszyński był wówczas wiceministrem zdrowia. A ministrem – Łukasz Szumowski.

6 kwietnia 2022 roku katowicka delegatura Najwyższej Izby Kontroli doszła do wniosku, że mógł on popełnić przestępstwo i wyrządzić szkodę majątkową w wielkich rozmiarach Skarbowi Państwa. W związku z tym skierowała zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prokuratura jednak nie spieszy się z podjęciem decyzji w tej sprawie. Jak przekazała rzecznik Aleksandra Skrzyniarz, „postępowanie znajduje się na etapie czynności sprawdzających”.

W ocenie ekspertów, przeszło rok czekania na decyzję, to szmat czasu. – To bardzo, bardzo długo. Pracowałam przy najpoważniejszych sprawach gospodarczych w prokuraturze okręgowej i nie przypominam sobie, by w jakiejkolwiek sprawie czynności sprawdzające trwały ponad rok – wskazała prok. Katarzyna Szeska ze stowarzyszenia „Lex Super Omnia”, cytowana przez wp.pl.

Jak podkreśliła, na tym etapie prokuratura ma jedynie zgromadzić niezbędne dokumenty, aby na tej podstawie podjąć decyzję, czy zajmować się dalej sprawą czy też nie doszło do popełnienia przestępstwa.

Przypomnijmy, że do zakupu respiratorów-widmo miało dojść w kwietniu 2020 roku. To właśnie wtedy resort zdrowia podpisał umowę na dostawę 1 241 respiratorów. Dostarczyć sprzęt miała firma E&K, założona przez Andrzeja I., który niemal rok temu miał umrzeć w Albanii. Wcześniej zajmował się on m.in. handlem bronią i został wpisany na czarną listę ONZ.

Mimo że MZ zamówiło ponad tysiąc respiratorów, Andrzej I. dostarczył ich tylko 200. Ponadto były wadliwe i bez gwarancji producenta. Później zniknął. Głośno o nim zrobiło się znów po jego tajemniczej śmierci w czerwcu 2022 roku.

Pandemiczny resort zdrowia wydał na ten cel 150 mln zł z pieniędzy podatników. Cieszyński zaś utrzymuje, że podpisał umowę, ponieważ było duże zapotrzebowanie na respiratory, a firmę Andrzeja I. miała rekomendować sama Agencja Wywiadu.

Dlaczego prokuratura zwleka z decyzją o wszczęciu postępowania lub odmowie? – Zakładam, że powodem tak długiego postępowania sprawdzającego może być to, że prokurator nie otrzymał jeszcze instrukcji co do kierunku działania od swoich przełożonych. Tak wygląda obecnie „niezależność” prokuratury stwierdziła prok. Szeska.

Jak podkreślił adwokat Radosław Płonka, według ustawodawcy po upływie 6 tygodni „dochodzi do przewlekłego działania prokuratury w zakresie sprawdzania, czy należy wszcząć postępowanie”. W tym przypadku ciągnie się to od ponad roku.

– Z 13-miesięcznym postępowaniem sprawdzającym nie spotkałem się nigdy, to ewenement. Strach myśleć, ile trwałoby właściwe postępowanie prokuratorskie – zaznaczył wspólnik w kancelarii Płonka Ozga Sokolnicki i ekspert prawny BCC.

Jak dodał, jeśli nie da się jednoznacznie ocenić zasadności złożonego zawiadomienia, wówczas prokuratura powinna wszcząć postępowanie, a później ewentualnie je umorzyć.

Włoscy burmistrzowie – pośrednio – uczestniczą w handlu dziećmi od surogatek. Agresja pedryli. „To jest biznes, wokół którego kręcą się adwokaci, pośrednicy, lekarze”

Włoscy burmistrzowie – pośrednio – uczestniczą w handlu dziećmi. Agresja pedryli. „To jest biznes, wokół którego kręcą się adwokaci, pośrednicy, lekarze”

20 maja 2023 burmistrzowie-uczestnicza-w-handlu-dziecmi- to-jest-biznes

Burmistrzowie Turynu, Neapolu, Florencji, Bolonii, Bari i innych włoskich miast łamiąc włoskie prawo, na życzenie par homoseksualnych dokonują transkrypcji aktów urodzenia dzieci, które przyszły na świat za granicą.

Minister ds. rodziny Eugenia Maria Roccelli oceniła, że takie działanie to „przerażający atak na macierzyństwo”. Bunt metropolii przeciwko własnemu państwu wywołuje we Włoszech ogromne emocje.

Jak piszą włoskie media z procedury rejestracyjnej dzieci surogatek wycofały się niedawno władze Mediolanu, zmuszone zarządzeniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Do anarchicznej akcji wpisywania do aktów urodzenia dzieci rodziców jednopłciowych dołączają jednak inne miasta rządzone przez opozycyjne „koalicje centrolewicowe”.

Bałagan transkrypcji dzieci par jednopłciowych powstał z woli burmistrzów, którzy występują przeciwko prawu ustanowionemu przez parlament. To przerażający atak na macierzyństwo. Problem polega na tym, że na rynku nowych technologii wspomaganej prokreacji dochodzi do fragmentacji macierzyństwa. To międzynarodowy biznes, wyzysk potrzebujących kobiet. W macierzyństwie zastępczym często zaangażowane są dwie kobiety: jedna daje komórki jajowe, druga – macicę – podkreśliła szefowa resortu rodziny Eugenia Maria Roccelli.

Minister wskazała, że macierzyństwo zastępcze ma „rasistowskie konotacje i deprecjonuje rolę matki”. – Dawczyni komórki jajowej wybierana jest w drodze swoistej selekcji rasowej. Kobieta musi być wysoka, piękna, blondynka, na ogół pochodzi ze Wschodu – komórka jajowa kobiety czarnej kosztuje znacznie mniej niż kobiety białej, co ma ewidentnie rasistowskie konotacje. Koszt operacji jest bardzo wysoki, a do surogatek trafiają bardzo niewielkie pieniądze – relacjonowała Rocelli.

Neapolitański „Il Mattino” opisuje działania na włoskim rynku amerykańskiej firmy Extraordinary Conception, która na stronie internetowej pozwala „skonfigurować” sobie własne dziecko. Katalog przegląda się jak stronę facebooka, tylko zamiast zdjęć znajomych czy rodziny widzimy informacje na temat surogatek, ich pochodzenia etnicznego, koloru skóry, wzrostu.

Taki proceder potwierdzili goście telewizyjnego programu Porta a Porta – homoseksualna para Mario Lami i Francesco Cardillo. Przyznali, że zapłacili ok 220 tysięcy euro za jedno dziecko, ale że do surogatki trafiła niewielka część tej kwoty. – To jest biznes, wokół którego kręcą się adwokaci, pośrednicy, lekarze – powiedział Cardillo.

Para czterdziestolatków [pedryli md] z Rzymu „zamówiła” trójkę dzieci: parę bliźniaków i chłopca u różnych dwóch matek. Cardillo tłumaczył, że w ten sposób zrealizował swoje „marzenie o ojcostwie”. Mario Lami powiedział, że ponieważ dzieci nie mogą mieć wpisanych do aktu urodzenia dwóch ojców, wpisali im jednego z nich.

Stanowczo zaoponowała Concita Borelli, adwokat, pisarka i dziennikarka. – Posiadanie dziecka nie jest prawem, nie można do tego dążyć za wszelką cenę płacąc międzynarodowym grupom. Nie możemy uciec od prostej prawdy: że dziecko jest owocem związku kobiety i mężczyzny. Rozumiem pana instynkt ojcowski, ale człowiek nie ma prawa dążyć do posiadania dziecka za wszelką cenę. Jeżeli jest to w świetle włoskiego prawa przestępstwo, to jak można zmuszać włoskie państwo do rejestracji takich dzieci – powiedziała Borelli.

W połowie marca włoska komisja Senatu ds. Polityki Europejskiej odrzuciła projekt unijnego rozporządzenia w sprawie uznawania praw dzieci również par homoseksualnych oraz przyjęcia tzw. europejskiego świadectwa pochodzenia dzieci.

Głosowanie w senackiej komisji nad rozporządzeniem zaproponowanym przez Komisję Europejską oraz zarządzeniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ożywiło we Włoszech debatę na temat praktyki tak zwanego macierzyństwa zastępczego.

We Włoszech ta praktyka jest zabroniona ustawą nr 40 z 2004 r., która w art. 12 ust. 6 stanowi, że „każdy, kto w jakiejkolwiek formie wykonuje, organizuje lub reklamuje macierzyństwo zastępcze, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do dwóch lat i grzywnie od 600 tysięcy do miliona euro”.

W tej kadencji przedstawiciele Braci Włoch, Liga i Forza Italia przedstawili parlamentowi co najmniej pięć projektów ustaw, aby wzmocnić we Włoszech zakaz korzystania z macierzyństwa zastępczego i rozszerzyć go na tych, którzy uciekają się do niego za granicą. W ostatniej kadencji sama Giorgia Meloni, członkini Braci Włoch, złożyła w Izbie projekt ustawy o stosowaniu kar przewidzianych w ustawie nr. 40 z 2004 r. „nawet jeśli czyn został popełniony za granicą” – podaje fachowy portal Pagella Politica, który zajmuje się analizą bieżących wydarzeń politycznych.

Chcemy, aby nie było skandalem mówienie, że wszyscy urodziliśmy się z mężczyzny i kobiety, aby nie było tabu powiedzenie, że narodziny nie są na sprzedaż, że macicy nie wynajmuje się i że dzieci nie są produktem na ladzie, który można wybrać, a potem nawet oddać – powiedziała 12 maja premier Giorgia Meloni do uczestników Stanów Generalnych na temat dzietności.

Z kolei dalszy proceder wpisywania dwóch ojców do rejestrów Turynu potwierdził w programie Porta a Porta Stefano Lo Russo, burmistrz tego miasta. W tej sprawie zorganizował 12 maja w Turynie spotkanie lewicowych burmistrzów miast. – Jesteśmy tutaj – mówił Lo Russo – aby potwierdzić, że w naszym kraju chłopcy i dziewczęta z par rodziców homoseksualnych nie mają takich samych praw jak inne dzieci i jest to głęboko niesprawiedliwe. Wzywamy Parlament, aby ustanowił ramy regulacyjne gwarantujące pewność prawną dla tych chłopców i dziewcząt oraz wprowadził egalitarne małżeństwa we Włoszech. Uważamy, że nadszedł czas.

Taką postawę wsparł szef dziennika „Libero” Alessandro Sallusti. – Wzywam burmistrzów do obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec państwa – powiedział.

Jeśli zginiemy – to za demokrację

Jeśli zginiemy – to za demokrację

Stanisław Michalkiewicz „Goniec” (Toronto)  •  21 maja 2023 michalkiewicz

Ostrożna wojna polsko-rosyjska, która tak pięknie się zapowiadała, doznała nagłego zahamowania, a to z powodu sytuacji, jaka się wytworzyła między naszą niezwyciężoną armią i jej „cywilnymi kontrolerami”, czyli panem ministrem Mariuszem Błaszczakiem i Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, czyli panem prezydentem Andrzejem Dudą. Przez kilka miesięcy trwały zakulisowe przepychanki, kogo by tu nieubłaganym palcem wskazać jako winowajcę tego, że „ruska rakieta”, na szczęście bez prochu, doleciała niezauważona aż pod Bydgoszcz, co – jak pamiętamy – szalenie zaniepokoiło Księcia-Małżonka, który w tamtych okolicach ma swój pałacyk – aż mleko się rozlało, kiedy pan minister Błaszczak publicznie powiedział, że nie został o niczym poinformowany i zażądał dymisji generał Piotrowskiego.

Zapominając, że dżentelmeni nie dyskutują o faktach, głos zabrał generał Andrzejewski twierdząc, że procedury zostały zachowane i że „przełożeni” o wszystkim wiedzieli. Na domiar złego do wymiany zdań włączył się odwołany przez rząd „dobrej zmiany” w 2015 roku szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego generał Pytel. Powiedział, że minister Błaszczak „kłamie w żywe oczy”, bo „osobiście instruował szefa sztabu i dowódcę operacyjnego”, a o ruskiej rakiecie został poinformowany natychmiast, gdy tylko „zniknęła z radarów”.

W tej sytuacji sprawę postanowiła wyjaśnić Najwyższa Izba Kontroli, której szef, pan Marian Banaś, od dawna z rządem „dobrej zmiany” ma na pieńku, więc nie przepuści okazji, by na oczach całej Polski panu ministrowi Błaszczakowi ściągnąć kalesony – chyba, że w międzyczasie odwiedzi go reprezentant Naszego Najważniejszego Sojusznika, który w krótkich, żołnierskich słowach powie mu: „wiecie, rozumiecie, Banaś, wstrzymajcie wy się z tym rozbojem, bo w przeciwnym razie będzie z wami brzydka sprawa”.

Teraz, kiedy białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka, po przyjeździe do Moskwy z okazji święta pobiedy gwałtownie zaniemógł, można spodziewać się wszystkiego tym bardziej, że wszyscy pamiętamy, że na takiego Fidela Castro CIA zorganizowała kilkadziesiąt zamachów, więc i u pana Mariana Banasia rozsądek może przeważyć. Wprawdzie znalazłoby się u nas bardzo wielu osobników, którzy też kupowaliby w USA wszystko, co Amerykanie postanowią nam wtrynić i też by się nie targowali – ale po co robić gwałtowne ruchy kadrowe na scenie politycznej naszego bantustanu, kiedy akurat nasi Umiłowani Przywódcy zaczynają wchodzić w ostrą fazę kampanii wyborczej? Sprawy się trochę skomplikowały, bo wprawdzie Łukaszenka zaniemógł, pani Swietłana Cichanouska zaraz objawiła gotowość wzięcia odpowiedzialności za losy narodu białoruskiego – ale dopiero po śmierci „uzurpatora”, a dowódca słynnego batalionu „Azow” oświadczył, że nie ma co się namyślać, tylko trzeba uderzyć na Białoruś i wyraził nadzieję, że nasza niezwyciężona armia w tym pomoże – ale jakże ona ma pomóc, kiedy w tej chwili zaprzątnięta jest walką o własne tyłki i to nie z Putinem, tylko z panem Mariuszem Błaszczakiem i – być może – nawet z panem prezydentem Dudą, o którym na razie nie wiemy, czy był poinformowany o ruskiej rakiecie, czy też jej przybycie na nasze niepodległe terytorium zostało przed nim zatajone?

Owóż nieprzewidziany wypadek” – jak głosi cytowane w „Potopie” proroctwo świętej Brygidy. Mogłoby się wydawać, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, ale z drugiej strony wiemy, że słynne prawo Murphy’ego głosi, że jak coś złego może się stać, to na pewno się stanie, a po drugie – że co się odwlecze, to nie uciecze. Zaangażowanie się naszej niezwyciężonej armii w białoruską operację ukraińskiego Sztabu Generalnego miałoby jednak również plusy dodatnie. Na nasze terytorium spadłoby pewnie znacznie więcej ruskich rakiet i to w dodatku nie bez prochu, jak tamta pod Bydgoszczą, więc o tamtej już nikt by nie pamiętał i w ten sposób rysujący się obecnie groźny konflikt między generałami i cywilnymi nadzorcami naszej niezwyciężonej armii, mógłby zakończyć się wesołym oberkiem.

Warto tedy przypomnieć, że za komuny było inaczej. Nasza niezwyciężona armia nie tylko nie miała nad sobą żadnych cywilnych kontrolerów, ale przeciwnie – to ona sprawowała kontrolę nad tymi wszystkimi głupimi cywilami, dzięki czemu sławna transformacja ustrojowa przebiegła u nas bez żadnych komplikacji. Najwyraźniej nasi Umiłowani Przywódcy zaczynają wyciągać z tego wnioski, bo kampania wyborcza pokazuje, iż wielkimi krokami, zdecydowanie wracamy do PRL.

Oto na konwencji Prawa i Sprawiedliwości Naczelnik Państwa przedstawił taką kiełbasę wyborczą, która nie pozostawia wątpliwości, o co chodzi. Bez wchodzenia w szczegóły, które zresztą w miarę zbliżania się terminu wyborów będą się stale ubogacać, można powiedzieć, że rząd „dobrej zmiany” postanowił wziąć wszystkich obywateli na swoje utrzymanie. Jestem pewien, że wielu obywateli bardzo się z tego ucieszy, bo niezachwianie wierzą, że rząd może im coś dać. Zresztą taka wiara jest żywa także po stronie opozycyjnej, bo zlewający się z panem Szymonem Hołownią na czas wyborów pan Władysław Kosiniak-Kamysz z Polskiego Stronnictwa Ludowego ogłosił niedawno, że każdemu uczniowi zapewni „ciepły posiłek” – oczywiście na koszt państwa. Przezornie nie wymienił, co będzie w skład tego „ciepłego posiłku” wchodziło, ale i bez tego wiemy, że jeśli nawet zacznie się od szklanki ciepłego mleka, to w miarę zbliżania się terminu wyborów obok szklanki pojawi się bułka, najpierw sucha, ale potem – posmarowana masłem, a wkrótce – przełożona plastrem szynki.

Nie będzie to bynajmniej ostatnie słowo, bo na szczęście nie ma u nas ludzi, którzy dzieciom odjęliby od ust to, co uważane jest za nieodzowne w przypadku obywateli dorosłych, więc kiedy do wyborów będziemy już liczyć tygodnie, a może i dni, to pojawi się wreszcie może nie półlitrówka, ale przynajmniej ćwiartka – oczywiście na koszt państwa, bo jakże by inaczej? W ten sposób spełni się prorocza wizja autorów piosenki „Elektrycznych Gitar”, jak to „dzieci wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flaszki…” – i tak dalej.

Zawsze uważałem, że literatura, nawet ta rozrywkowa, wyprzedza życie i to znacznie. Tymczasem okazuje się, że Umiłowani Przywódcy starają się ten dystans nadrobić, dzięki czemu spełni się nie tylko marzenie Naczelnika Państwa, ale i autorytetów moralnych zaangażowanych po stronie obozu zdrady i zaprzaństwa, tęskniących, żeby wszystko było tak, jak kiedyś. Wygląda tedy na to, że jesteśmy już coraz bliżej realizacji tych marzeń i to bez najmniejszego wysiłku z naszej strony, tylko wyłącznie dzięki demokracji, bo tylko ona przewiduje, że odbywają się wybory. Dlatego wiemy, o co walczymy i za co zginiemy.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).

Sieć McDonald’s promuje homośluby i homoadopcję… w książkach dla dzieci. Tak – w Polsce!

Sieć McDonald’s promuje homośluby i homoadopcję… w książkach dla dzieci. Tak – w Polsce!

Sieć fast-foodów McDonald’s promuje homoseksualne pseudo-małżeństwa i adopcję dzieci przez pary gejowskie… w materiałach dla dzieci.

W ramach zestawów Happy Meal, do których dołączana jest zabawka lub inny przedmiot dla dzieci, można obecnie otrzymać książeczkę pt. Mogę zostać zdolnym muzykiem (w ramach serii Little People, Big Dreams).

Książeczka opowiada między innymi o postaci Eltona Johna.

Co znajdujemy w środku?

Czytamy, że Elton John postanowił zmienić swoje życie. „I udało mu się to! Zaczął się zdrowo odżywiać, odpowiednio wysypiać i dbać o siebie. Stał się jednym z solistów, którzy odnieśli największy sukces wszech czasów. Wziął także ślub – wraz ze swym mężem Davidem i z dwoma synami stworzył rodzinę, o jakiej zawsze marzył” – głosi treść. Na obrazku przedstawiony jest sam Elton John z dziećmi, które adoptował.

Tego rodzaju propaganda w oczywisty sposób godzi w moralność, która jest w Polsce konstytucyjnie chroniona.

W sprawie McDonald’s należuy zatem podjąć oczywiste decyzje konsumenckie. Mamy jednak nadzieję, że podjęte zostaną również decyzje w wymiarze prawnym. Na przekonywanie dzieci do słuszności zawierania homoseksualnych pseudo-ślubów oraz adopcji dzieci przez pary gejowskie czy lesbijskie po prostu nie może być państwowej zgody.

Pach

UE: “Dostawy prądu będą racjonowane”. Kary dla przestępców.

Oto kogo wkrótce dotkną ograniczenia

Danuta Wojtaszczyk 19/05/2023 ograniczenia-dostaw-energii-w-ue-niedobory

Ograniczenia dostaw energii w UE Dostawy prądu będą ograniczane w wybranych godzinach

– To efekt transformacji energetycznej w krajach Unii Europejskiej. Niemcy, które jako jedno z pierwszych krajów Wspólnoty zdecydowały się na rozpoczęcie “zielonej rewolucji” teraz przygotowują ludność na problemy z nią związane. Federalna Agencja Sieci Energetycznych w Niemczech poinformowała o planie racjonowania prądu, który ma zacząć obowiązywać już od 1 stycznia 2024 roku.

We Włoszech ograniczenia związane ze zużyciem energii wprowadzają władze Rzymu. Na wyrzeczenia wynikające z ograniczeń prądu powinni się też przygotować mieszkańcy innych krajów UE.
Ograniczenia dostaw energii w UE

Według ekspertów “zielona transformacja” jest nieuchronna. Niemcy, które jako pierwszy kraj UE, który poparły unijny projekt przejścia na odnawialne źródła energii, teraz przygotowują się na problemy wynikające z reformy. 

Niemiecka sieć energetyczna jest zagrożona przeciążeniem.

Federalna Agencja Sieci Energetycznych ogłosiła, że od 1 stycznia 2024 r. operatorzy sieci będą mieli prawo do ograniczania energii elektrycznej. Co więcej, w godzinach szczytu będą mieli możliwość zablokować dostęp do niektórych usług, takich jak na przykład ładowanie samochodów elektrycznych czy dostęp do WI-FI. W ten sposób Agencja chce chronić przed niedoborem energii infrastrukturę krytyczną. 

To, co jednak przeraża Niemców, to przede wszystkim hipoteza racjonowania energii w domach w określonych godzinach. Według portalu BR24, pomimo wielu problemów wynikających z tego wyboru, ograniczenia powinny wejść w życie z początkiem 2024 roku. Istnieje ryzyko, że kraje inne niż Niemcy również będą musiały poradzić sobie z ograniczeniem zużycia narzuconym obywatelom w celu promowania „zielonej rewolucji”.

Federalna Agencja Sieci planuje racjonowanie energii elektrycznej od 2024 roku

Według aktualnych prognoz zapotrzebowanie na energię elektryczną wzrośnie w ciągu najbliższych kilku lat o ponad 10 %. Obecnie brakuje około 14 000 kilometrów infrastruktury, koniecznej do zapewnienia energii pozyskiwanej ze źródeł odnawialnych.
Aby uniknąć przeciążenia sieci, Klaus Müller, szef Federalnej Agencji Sieci, chce aby od stycznia możliwe stało się racjonowanie energii elektrycznej.  „Jeśli okaże się, że może dojść do przeciążenia sieci, operator sieci powinien mieć prawo do czasowego wstrzymania dostaw” – powiedział Müller w wywiadzie dla BR.

Stosowane będzie racjonowanie energii elektrycznej. Tak zwana „ostatnia mila” do budynków jest szczególnie problematyczna. Znajdujące się tam kable i transformatory często nie są przystosowane do przyszłych potrzeb. Aby utrzymać stabilność całej sieci, operatorzy powinni mieć możliwość odłączania pomp ciepła i maszyn elektrycznych od sieci w okresach szczytowego obciążenia. Federalna Agencja Sieci Energetycznych opracowuje obecnie szczegółowy plan, który ma zostać wprowadzony na początku roku. 
Zielona rewolucja zmusi do wyrzeczeń także Włochów.

Mieszkańcy Rzymu będą musieli wyłączyć klimatyzację”

Jak informuje portal ilParagone.it burmistrz Rzymu Roberto Gualtieri  zapowiedział, że wszyscy mieszkańcy stolicy będą musieli wkrótce ograniczyć użycie klimatyzatorów i ogrzewania: „W celu egzekwowania tych przepisów, oprócz kontroli dokonywanych przez lokalną policję, administracja zamierza zaangażować menedżerów energetycznych firm i administratorów kondominiów. Powstanie grupa zadaniowa, której zadaniem będzie wyeliminowanie tych przestępców, którzy latem i zimą nie respektują w domach nowych przepisów”. Ograniczenia wprowadzone przez władze Wiecznego Miasta mają za cel obniżenie stężenia zanieczyszczeń w powietrzu.

Polacy !! Praca w Londynie! Stypendium w wysokości 21 824 GBP.

Polacy !! Praca w Londynie! Stypendium w wysokości 21 824 GBP.

https://tfl.gov.uk/corporate/careers/stuart-ross-communications-internship

 ogłoszenie Transport for London, jednostki organizacyjnej samorządu miasta Londynu:

—————————————

Staż w Stuart Ross Communications

Zdobądź umiejętności niezbędne do rozpoczęcia kariery w branżach takich jak public relations, public affairs lub środowisko marketingowe.

Aplikuj teraz

Jak długo: 11 miesięcy

Gdzie: Londyn Praca hybrydowa. Przewidywane średnio 1 do 2 dni w biurze – w zależności od harmonogramu pracy i wymagań biznesowych.

Wynagrodzenie: Stypendium w wysokości 21 824 GBP (weryfikowane zgodnie z London Living Wage)

Czego będziesz potrzebować:

Musisz być czarnoskórym, azjatyckim lub mieć mniejszościowe pochodzenie etnicznym, zdefiniowane jako posiadające afrykańskie, afro-karaibskie, azjatyckie lub inne nie-białe dziedzictwo.

======================

MD:

A to antysemici…

…Może zresztą chazarzy [bo oni nie są semitami] maja na starcie większe wymagania?

Zaszufladkowano do kategorii O Świat | Otagowano

Główny Inspektor Sanitarny [GIS] dostanie 28 mln zł m.in. na zatrudnienie 181 uchodźców z Ukrainy.

Główny Inspektor Sanitarny [GIS] dostanie 28 mln zł m.in. na zatrudnienie 181 uchodźców z Ukrainy.

2023-05-05 28-mln-zl-m.in-na-zatrudnienie-uchodzcow-z-ukrainy

181 uchodźców z Ukrainy ma zatrudnić sanepid, a 300 pracowników inspekcji ma mieć lekcje języka ukraińskiego. GIS dostał ekstra pieniądze do wykorzystania w tym roku – chodzi o blisko 28 mln zł.

Sanepid dostanie pieniądze unijne poza konkursem. Chodzi o środki z Unii Europejskiej – są one dla osi priorytetowej VII Wsparcie REACT-EUdla obszaru zdrowia Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój. Ministerstwo Zdrowia, jako instytucja pośrednicząca w przyznawaniu funduszy UE podpisało już z GIS umowę. Kwota przyznanego dofinansowania wynosi 27 745 842 zł. Co za to będzie?

Odpowiedź na braki kadrowe w inspekcji?

Projekt, na który przyznano dotację, nosi nazwę „Wzmocnienie nadzoru sanitarno-epidemiologicznego Polski”. Będzie realizowany przez Głównego Inspektora Sanitarnego przy współudziale organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Jak czytamy na ministerialnej stronie, głównym celem projektu jest wzmocnienie systemu nadzoru sanitarno-epidemiologicznego Polski poprzez m.in.:

  • zwiększenie kompetencji miękkich i znajomości języka ukraińskiego 300 pracowników jednostek Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz
  • przeszkolenie i zatrudnienie w organach Inspekcji na terenie całego kraju 181 uchodźców z Ukrainy.

Projekt będzie realizowany do końca tego roku.   

Warto przypomnieć, że inspekcja od lat boryka się z problemami kadrowymi z powodu niskich zarobków.

===========================

[—]

Covid był łagodny i prawie nikogo nie zabił. Zapalenie płuc wywołane respiratorem zabiło miliony ludzi. „Pokaż mi zachętę, a pokażę ci wynik”.

Covid był łagodny i prawie nikogo nie zabił. Zapalenie płuc wywołane respiratorem zabiło miliony ludzi.

Zapalenie płuc wywołane respiratorem jest bardzo trudne do wyleczenia, nawet przy użyciu silnych antybiotyków.

Pokaż mi zachętę, a pokażę ci wynik”.

covid-was-mild-barely-killed-anyone-ventilator-acquired-pneumonia-killed-millions

Nowe badania [ New research ] przeprowadzone przez Northwestern University w Illinois potwierdziły, że większość zgonów przed „szczepionką”, które miały miejsce we wczesnych dniach „pandemii” koronawirusa Wuhan (Covid-19), była spowodowana przez respiratory, a konkretnie zapalenie płuc wywołane przez respiratory, a nie przez „wirusa”.

Okazuje się, że SARS-CoV-2 był stosunkowo łagodny przez cały czas, dotykając większość ludzi jedynie przeziębieniem lub katarem. Jednak system opieki zdrowotnej został poinformowany i zachęcony do tego, aby [kowid] wyglądał jak kolejna czarna plaga [dżuma] , która wysłała niezliczone miliony do wczesnego grobu poprzez oferowane im metody „leczenia”.

Jednym z tych tak zwanych zabiegów były respiratory, które powodowały, że pacjenci, którzy w przeciwnym razie przeżyliby, w większości przypadków zapadali na poważne zapalenie płuc wywołane respiratorem. To, jak odkryli naukowcy z Northwestern, było przyczyną śmierci milionów pacjentów – powtarzamy – nie z powodu samego COVID.

„Sam Covid ma stosunkowo niski wskaźnik śmiertelności „w porównaniu z innymi chorobami układu oddechowego, naukowcy odkryli po zbadaniu około 600 pacjentów z ciężkim zapaleniem płuc”, – poinformował Alex Berenson na swoim Substack.

„Jednak pacjenci z Covid pozostawali zaintubowani dłużej niż inni pacjenci i częściej rozwijały się u nich wtórne infekcje bakteryjne.

„Naukowcy napisali, że te dodatkowe infekcje spowodowały wiele zgonów pacjentów z Covid. Więcej pacjentów mogło umrzeć z powodu infekcji bakteryjnych niż samego Covid”.

Dane pokazują, że amerykańskie szpitale mordowały pacjentów za pomocą respiratorów.

Ta rewelacja jest naprawdę złą wiadomością dla korporacyjnych mediów i medycyny establishmentowej, które agresywnie naciskały na to, aby wszyscy przyjęci pacjenci z COVID-19 mieli respirator. Te same podmioty próbowały następnie obwiniać prezydenta Donalda Trumpa za to, że nie robi wystarczająco dużo, aby „ratować życie”, narzucając jeszcze większą tyranię medyczną.

Na początku oszustwa, kiedy Trump otwarcie stwierdził, że nie wierzy, że placówka medyczna potrzebuje tak wielu respiratorów, nie mówiąc już o jeszcze większej liczbie respiratorów po tym, jak ich nadużywanie spowodowało niedobór, został zdezawuowany przez władze [medyczna?? md] za rozpowszechnianie „dezinformacji”.

„Lekarze często zapobiegawczo umieszczają pacjentów na respiratorach”, donosił The Wall Street Journal w grudniu 2020 r., zauważając, że usprawiedliwieniem nadużywania respiratorów przez placówki medyczne jest to, że pomogłoby to chronić personel szpitala przed „złapaniem wirusa” od pacjentów wydychających „cząsteczki wirusa”.

W tym czasie już dawno ustalono, że poddawanie pacjentów wentylacji mechanicznej, zwłaszcza przez długi czas, jest naprawdę niebezpieczne, ponieważ rurki tracheostomijne „są autostradą dla bakteryjnych infekcji płuc”, cytując Berensona, który ostrzega, że zapalenie płuc wywołane respiratorem jest bardzo trudne do wyleczenia, nawet przy użyciu silnych antybiotyków.

„Znaczenie VAP [respiratorowego zapalenia płuc] jako czynnika wpływającego na śmiertelność pacjentów z COVID-19 zostało niedocenione” – napisali naukowcy stojący za nowym badaniem, które zostało opublikowane w Journal of Clinical Investigation.

Prawda o respiratorach w końcu wyszła na jaw, w wyniku czego wiele szpitali po prostu całkowicie je porzuciło. Spowodowało to konieczność oddania ciężarówek zupełnie nowych respiratorów – choć nikt ich nie chciał, więc większość z nich trafiła na wysypiska śmieci.

„Do tego czasu”, zauważa Berenson, „było już za późno dla pacjentów z Covid przyjętych – i wentylowanych – w 2020 roku”.

„To niewiarygodne, w jakim tempie – niegdyś szanowany – zawód lekarza został bez wysiłku zdemontowany” – napisał jeden z czytelników Berensona o tym, co zrobił Covid – a może po prostu ujawnił – w odniesieniu do głęboko zakorzenionej korupcji w placówce medycznej.

„Charlie Munger, prawa ręka Warrena Buffeta, powiedział kiedyś: „Pokaż mi zachętę, a pokażę ci wynik ” – i, człowieku, miał rację, jeśli chodzi o to, co wydarzyło się podczas COVID, powodując miliony niepotrzebnych zgonów.

Wolna wola a opieka boska. [Anegdotka, nie teologia].

Podczas ogromnej powodzi nastąpiła ewakuacja ludności.

Łodzie podpłynęły pod dom pewnego człowieka aby zabrać jego, jego rodzinę i dobytek w bezpieczne miejsce.

Chłopina pozwolił odpłynąć swojej rodzinie a sam z dobytkiem został twierdząc, że on dobry chrześcijanin i Pan Bóg nie pozwoli go skrzywdzić naturze.

Po tygodniu łódź podpływa i  strażnicy namawiają go do ewakuacji. A on znowu swoją śpiewkę że on dobry chrześcijanin, wierzy w Boga itd. Oddał tylko dobytek.

Kiedy po paru dniach podpływają – chłop siedzi na dachu a wokół tylko woda. Tym razem też nie chce się wynieść i twierdzi, że Pan Bóg nie da mu zginąć.

Po trzech dniach jednak wszystko zalane i człowieka już niema. Kiedy stanął przed obliczem Pana Bogu mówi z wyrzutem. „Panie Boże ja tak ci zawierzyłem a tyś mnie opuścił.”

Bóg odpowiedział mu: „a po cóż ja trzykrotnie wysyłałem po ciebie łódź, a tyś nie skorzystał?!”

Oficjalny raport: Respiratory (VAP) zabiły prawie wszystkich pacjentów z COVID zmuszonych do podłączenia.

Oficjalny raport: Respiratory (VAP) zabiły prawie wszystkich pacjentów z COVID zmuszonych do podłączenia .

official-report-ventilators-killed-nearly-all-covid-patients

Prawie wszyscy pacjenci z COVID-19, którzy zmarli w szpitalu we wczesnej fazie pandemii, zostali zabici bezpośrednio w wyniku podłączenia do respiratora – wynika z nowego, niepokojącego raportu.

Nowa analiza sugeruje, że u większości pacjentów, którzy zostali zmuszeni do podłączenia do respiratora z powodu zakażenia COVID-19, rozwinęło się również wtórne bakteryjne zapalenie płuc. To zapalenie płuc było odpowiedzialne za wyższy wskaźnik śmiertelności niż zakażenie COVID-19.

Tak więc, chociaż COVID-19 mógł umieścić tych pacjentów w szpitalu, to w rzeczywistości przyczyną ich śmierci była wtórna infekcja spowodowana użyciem mechanicznego respiratora.

————————————-

„Nasze badanie podkreśla znaczenie zapobiegania, poszukiwania i agresywnego leczenia wtórnego bakteryjnego zapalenia płuc u krytycznie chorych pacjentów z ciężkim zapaleniem płuc, w tym u pacjentów z COVID-19” – mówi Benjamin Singer, pulmonolog z Northwestern University w Illinois.

Sciencealert.com donosi: Zespół przeanalizował dokumentację 585 osób przyjętych na oddział intensywnej terapii (OIOM) w Northwestern Memorial Hospital, również w Illinois. Wszyscy mieli ciężkie zapalenie płuc i / lub niewydolność oddechową, a 190 miało COVID-19.

Naukowcy pogrupowali pacjentów na podstawie ich stanu i czasu spędzonego na oddziale intensywnej terapii.

Odkrycia obalają pogląd, że burza cytokinowa po COVID-19 – przytłaczająca reakcja zapalna powodująca niewydolność narządów – była odpowiedzialna za znaczną liczbę zgonów. Nie było dowodów na niewydolność wielonarządową u badanych pacjentów.

Zamiast tego u pacjentów z COVID-19 częściej i dłużej występowało zapalenie płuc związane z respiratorem (VAP). Przypadki, w których VAP nie reagowało na leczenie, były znaczące pod względem ogólnych wskaźników śmiertelności w badaniu.

„Ci, którzy zostali wyleczeni z wtórnego zapalenia płuc, prawdopodobnie przeżyli, podczas gdy ci, u których zapalenie płuc nie ustąpiło, byli bardziej narażeni na śmierć” – mówi Singer.

„Nasze dane sugerują, że śmiertelność związana z samym wirusem jest stosunkowo niska, ale inne rzeczy, które zdarzają się podczas pobytu na OIOM-ie, takie jak wtórne bakteryjne zapalenie płuc, równoważą to”.

Wyniki te sugerują, że wyniki leczenia na OIT mogłyby ulec poprawie, gdyby istniały lepsze strategie diagnozowania i leczenia epizodów VAP – coś, co według naukowców należy rozwiązać w przyszłości.

Warto pamiętać, że jeśli zapotrzebowanie pacjenta na respirator w celu leczenia powikłań COVID-19 prowadzi do VAP, nie oznacza to, że infekcja COVID-19 jest mniej niebezpieczna, ani nie zmniejsza liczby ofiar śmiertelnych COVID-19.

Jak piszą autorzy w swoim artykule, „stosunkowo długi czas pobytu wśród pacjentów z COVID-19 wynika przede wszystkim z przedłużającej się niewydolności oddechowej, co naraża ich na większe ryzyko VAP”.

Odkrycia te podkreślają jednak potrzebę dalszych badań i zachowania ostrożności przy przyjmowaniu założeń dotyczących przyczyny śmierci w przypadkach COVID-19. Szczegółowa analiza molekularna z tego samego badania powinna ujawnić więcej informacji na temat różnicy między wyzdrowieniem a brakiem VAP.

Jest to również kolejny przykład tego, jak sztuczna inteligencja uczenia maszynowego może przetwarzać ogromne ilości danych i dostrzegać wzorce wykraczające poza nas, zwykłych ludzi – czy to analizując białka, czy rozwijając matematykę.

„Zastosowanie uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji do danych klinicznych może być wykorzystane do opracowania lepszych sposobów leczenia chorób takich jak COVID-19 i pomocy lekarzom OIOM zarządzającym tymi pacjentami” – mówi Catherine Gao, również pulmonolog z Northwestern.

====================================

MD: Dwóch bliskich mi ludzi, polityków, zostało zabitych respiratorami: JS, poseł do sejmu, i MM., euro-poseł. Obaj błagali o Amantadynę – obu odmówiono.

==============================

mail, AD: zabił też dr Jana Ciechanowicza (Kutno), miał lekkie zapalenie, pojechał z żoną będącą w cięższym stanie, oboje już nie wrócili żywi.

=======================

Doktor medycyny:

Respirator zabił też, w Szpitalu Pr[—], gdzie ją podłączono do respiratora –  Alicję T.( zapewne słyszał Pan  prof. o tej pani..)

Wskazuje na to  cała dokumentacja ze Szpitala Praskiego, a potem z MSW ,( gdzie zmarła po 3 dniach – przewieziono specjalną karetka z respiratorem)

Zabijały ogromne przepływy tlenu!!! do 19 litrów na minute ( norma 3-5 l/min) – tak podłączono [—-] anestezjolog w Szpitalu Wolskim, ale po karczemnej awanturze jaką  zrobiono lekarce, która to zleciła,  została odłączona i pacjentka wyszła następnego dnia z tej mordowni, żyje do dziś…😊

W tej ilości tlen powodował  rozległe zapalenie płuc, po prosty spalał płuca!!!

A potem przekupieni gigantycznymi pensjami „lekarze-zabójcy„  w oddz. covidowych ( pensje 80-120 tys. zł.) nakazywali podłączenie do respiratora, a tam przepływ tlenu zwiększano, nawet do 25 l….

po 2-3 dniach był zgon i..były statystyki

====================================

Takich relacji mamy wiele. Żadna „władza medyczna” się tym nie zajmuje. CZEMU??

Lekarze przeszli od ratowania życia i przysięgania, że nie będą szkodzić, do – zasadniczo – chęci zabijania ludzi poprzez zalecanie szczepionki…?

Lekarze przeszli od ratowania życia i przysięgania, że nie będą szkodzić, do – zasadniczo – chęci zabijania ludzi poprzez zalecanie szczepionki…?

Czy to morderstwo? Czy to morderstwo z premedytacją?

Mieli całe trzy lata na zastanowienie się nad tym, co robią, zapoznanie się z literaturą naukową, sprawami sądowymi, konfrontację z ofiarami i pogrążonymi w żałobie rodzinami, i WYBRALI KONTYNUOWANIE zabijania.

Sasha Latypova 20 maj 2023

https://sashalatypova.substack.com/p/is-it-murder-is-it-premeditated

Pytanie z mojego wywiadu ze Stevem Kirshem, VSFR

Steve K: „Mówisz, że lekarze przeszli od ratowania życia i przysięgania, że nie będą szkodzić, do zasadniczo chęci zabijania ludzi poprzez zalecanie szczepionki…?”.

Ja: Tak.

Steve odrzucił pomysł, że jest to morderstwo, ponieważ morderstwo wymaga premedytacji. Odwołajmy się do definicji Britannica:

Morderstwo, w prawie karnym, zabicie jednej osoby przez drugą, które nie jest prawnie uzasadnione lub usprawiedliwione, zwykle odróżniane od przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci przez element złej woli (to jest część premedytacji). Kodeksy prawa zwyczajowego definiują morderstwo jako zabójstwo popełnione umyślnie lub w wyniku popełnienia innego poważnego przestępstwa. Natomiast przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci obejmuje zabójstwa będące wynikiem lekkomyślności lub gwałtownych wybuchów emocjonalnych.”

Wszyscy obserwujemy globalne miejsce zbrodni, które wygląda mniej więcej tak:

Przykład szpitalnej sprawy o „covid death” od adwokata Todda Callendera:

Rozmawiałem z wieloma powodami i prawnikami, wszyscy z nich są bardzo wiarygodni, wszyscy mają obszerną dokumentację podobnych horrorów, będąc świadkami zimnokrwistych, powolnych tortur i zabijania ich bliskich w szpitalu. Trwa to po dziś dzień. Te protokoły morderstw CDC są dziś „standardem opieki”, z ogromnymi wypłatami dla zespołu morderców i ich pracodawcy, w całych Stanach Zjednoczonych, w tym w miejscach kochających wolność, takich jak Floryda (gubernator DeSantis? Dr Ladapo? Jak jest wielka ta ława ?):

Jeden z pierwszych przypadków [gdzie] to się wydarzyło [miał miejsce] w Teksasie. Na oddziale intensywnej terapii w szpitalu Baylor University przebywał pacjent. Uzyskaliśmy tymczasowe pozwolenie [TRO] , aby lekarz z zewnątrz mógł przyjść i podać tej osobie iwermektynę. W ciągu następnego dnia pojawili się prawnicy szpitala i zagrozili naszemu lekarzowi „nieuprawnioną praktyką medyczną”. TRO zniknęło, a nasz klient został zabity. Jak to zabity? Skąd to wiem? Ponieważ mam inną podobną sprawę, w której mój klient wszedł, ale nie z powodu Covid.

Mój klient zgłosił się z tętniakiem. Klient był jednak leczony dokładnie w tym samym formacie, o którym mówię: midazolamem, remdesivirem. Umieścili go na oddziale Covid. Nigdy nie miał Covid-a. Ale zamiast leczenia tętniaka – podali mu morfinę i fentanyl oraz różne koktajle leków.

Zadzwoniłem do prawnika szpitala i powiedziałem: Słuchaj, chcemy przenieść go do innej opieki. Prawnik szpitala powiedział mi: Nie, twój klient umrze w naszym szpitalu. To były jego słowa.

Zadzwoniłem więc do szefa policji, który miał już sprawę z trzema [podobnymi] domniemanymi przestępstwami . I powiedziałem, szefie, chcę przeprowadzić kontrolę zdrowia, bezpieczeństwa i dobrostanu mojego klienta w szpitalu. Nie jest Covid-dodatni, ale jest traktowany w ten sposób. Nie, nie pójdę tam – powiedział szef. Dlaczego? Prokurator miejski powiedział mi, że to sprawa cywilna i nie będziemy się tym zajmować.

Próbuję dodzwonić się do biura prokuratora. Nie, nie chcą ze mną rozmawiać. Wróciłem do prawnika szpitala i powiedziałem mu, że to sprawa karna i będę ją ścigał karnie.

– Szkoda. To sprawa cywilna. Pański klient umrze w naszym szpitalu.

Złożyłem skargę karną do FBI. Nie […] nie chcieli tego badać.

I rzeczywiście, nasz klient zmarł w tym szpitalu z głodu. W czasie autopsji ważył 78 funtów. Był odwodniony. Był wygłodzony. Był naćpany fentanylem i morfiną, a także kilkoma innymi narkotykami, które zbadaliśmy podczas autopsji.

Będziemy prowadzić tę sprawę w celu rozbicia immunitetów przyznanych na mocy ustawy PREP, ustawy CARE i programu CMS Waiver, wraz z tymi samymi kwestiami związanymi z mandatami Covid, których jedność jest tak szeroka.

Nawiasem mówiąc, wypłata dla zespołu morderców i ich pracodawcy wynosi do 500000 USD za zabójstwo (w Kalifornii), w tym premie za stosowanie remdesiviru.

Jedna z ostatnich historii została mi opowiedziana przez adwokata – klient został napadnięty i ciężko pobity, skradziono mu portfel, odebrano go nieprzytomnego i zabrano do szpitala, gdzie uznano go za bezdomnego (a zatem właściwa droga do zabicia) i umieszczono w protokole zabójstwa CDC.

Następnie, 7 dni później, szpital został niemile zaskoczony pojawieniem się jego rodziny!

Mogę wymieniać te przypadki i historie ofiar całymi dniami, wszystkie wyglądają bardzo podobnie.

Czy jest to „premedytacja lub wynik popełnienia innego poważnego przestępstwa”? Tak, jest.

A może innym poważnym przestępstwem było porwanie, pobicie i fałszywa diagnoza z fałszywym testem PCR? Albo użycie niezatwierdzonej jako lek, ale znanej jako trucizna, która wyłącza nerki – remdesivir, często po tym, jak ofiara wyraźnie im tego zabroniła, a często u osób, które mają słabą czynność nerek? A po tym, jak zrobili to kilka razy, dla słodkiej, słodkiej rządowej gotówki, kontynuują to przez 3 lata.

Mieli całe 3 lata na zastanowienie się nad tym, co robią, zapoznanie się z literaturą naukową, sprawami sądowymi, konfrontację z ofiarami i pogrążonymi w żałobie rodzinami, i WYBRALI KONTYNUOWANIE zabijania. Myślę, że to obejmuje część dotyczącą premedytacji.

To nie jest odosobniony problem kilku nieuczciwych spekulantów. Tom Renz posiada nagrania audio pracowników szpitala omawiających zabijanie pacjentów na oddziale zakaźnym. Dotyczy to systemu Ascension, który ma 139 szpitali w 19 stanach. To jest historia do obejrzenia. Bardzo dobrze opisana tutaj: [w oryg. md]

Renz twierdzi również, że wiele zabójstw zostało dokonanych przez fałszywe zespoły zabójców – lekarzy i pielęgniarek „spoza stanu” wysłane do różnych szpitali na początku „pandemii”.

Chociaż z pewnością istnieje wiele fałszywych poświadczeń wykorzystywanych przez machinę wywiadowczo-obronną (czy ktoś ma na myśli Jordana Walkera?), większość morderstw w szpitalach została popełniona przez wyposażonych we właściwe papiery – odpowiednio „poświadczonych”, –miłych i złych ludzi.

Wiem, że sprawa Toma Renza nie jest wyjątkowa, istnieje wiele innych przypadków z podobnymi dowodami wskazującymi na to, że duże systemy szpitalne w całym kraju dokładnie wiedzą, co robią i robią to świadomie.

Należy pamiętać, że chociaż ustawa PREP technicznie nie zwalnia z obowiązku umyślnego wykroczenia, udowodnienie tego będzie trudną bitwą. Zabicie kogoś umyślnie za pomocą remdesiviru jest działaniem objętym ustawą, o ile zgłosisz to rządowi USA w ciągu 7 dni od zabójstwa (z prawnego punktu widzenia).

Ludobójstwo trwa od 3 lat i ustępuje tylko dlatego, że jednostki wstają i wypowiadają się przeciwko temu okrucieństwu.

Ostatnia myśl na ten temat:

Drodzy lekarze, pielęgniarki, farmaceuci, ratownicy medyczni, administratorzy szpitali i wszyscy, którzy do tej pory brali udział w ludobójstwie: gdy kartel zmusi cię do popełnienia masowego morderstwa w zamian za pieniądze i „ochronę przed odpowiedzialnością”, o ile dokładnie udokumentujesz morderstwa, które sam popełniłeś i zgłosisz je w ciągu 7 dni – czy myślisz, że teraz jesteś już ich własnością?

idealny-swiat-klausa-szwaba-czyli-nowy-wspanialy-feudalizm-kliki-z-davos

idealny-swiat-klausa-szwaba-czyli-nowy-wspanialy-feudalizm-kliki-z-davos/

Idealny świat Klausa Schwaba, czyli nowy wspaniały feudalizm kliki z Davos

Tekst jest długi, ale taki musi być ze względu na wagę i precyzję opisu; obszerność jest konieczna dla pełnej prezentacji.

Jako naród mamy to nieszczęście, że już 6 lat kieruje nami monstrualny ignorant, karierowicz, fascynat Harariego (prymitywnego grafomana, propagandysty Schwaba i środowisk globalistycznych), będący akwizytorem (czy też raczej dilerem) “faszyzmu 2.0” i jego fascynatem. Ale to już odrębny temat.

Nie od rzeczy będzie przytoczenie na wstępie komentarza jednego z anglojęzycznych internautów pod tekstem “Prof. Klaus Schwab i jego Wielki Faszystowski Reset:

Schwab i reszta jego kohort z ONZ, WHO, MFW, BIS, Banku Światowego, CFR, NIH, CDC, NIAID, Johns Hopkins Imperial College, DARPA, CIA, G30, Rockefeller Foundation itd. są bezpośrednio odpowiedzialni za wszystkie samobójstwa, które były wynikiem lockdownów i powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności finansowej za utratę dochodów, majątku oraz cały ból i cierpienie, które nastąpiło z powodu tego gigantycznego oszustwa, które nazwali Wielki Reset, a które jest jedynie publiczną twarzą Agendy 21. Agenda 21 to nic innego jak masowe zawłaszczanie ziemi na całym świecie oraz eliminacja i kontrola ludności w ramach nielegalnie wszczętego medycznego stanu wojennego udającego środki nadzwyczajne przed nieistniejącą pandemią.

image

To nie przypadek, że cele Wielkiego Resetu  i tej fałszywej pandemii łączą się z celami Agendy 21. Agenda 21, przebrana za zrównoważony rozwój, ma na celu przymusowe umieszczanie ludzi w wielkich metropoliach miejskich i przejęcie kontroli nad wszystkimi zasobami naturalnymi na ziemi, jednocześnie eliminując miejsca pracy, dochody i gospodarki narodowe, aby usprawiedliwić wyludnianie planety z większości ludzi, ponieważ stale rozwijający się model kapitalistyczny, którego używali przez ostatnie stulecie, aby czerpać zyski z niewolnictwa za długi i wciąż rosnąca ekspansja gospodarcza, dobiegł końca dzięki oszustwom finansowym, nadużyciom , niegospodarności i chciwości.”

==========================

Ilustracja. Opublikowana w lipcu 2020 książka odsłaniająca nam najważniejsze dane o trasie, którą się poruszamy  jadąc pociągiem coraz szybciej… Znamy na razie nazwy trzech pierwszych stacji: 1. Zmiany Klimatu  2. Covid-19  3. Wojna. I znamy ery, już – wg Schwaba – nie żyjemy w epoce po  Chrystusie i przed Chrystusem (AC, względnie AD i BC), lecz w  epokach „przed koronawirusem” (BC) i „po koronawirusie” (AC).

NOWY WSPANIAŁY FEUDALIZM

autor: Winter Oak

MOTTO

1.”Nadchodzą radykalne zmiany o takim skutku, że niektórzy eksperci odnieśli się do ery „przed koronawirusem” (BC) i „po koronawirusie” (AC).” – [prof. Klaus Schwab]

2. “Boję się, że po raz pierwszy w historii każdy człowiek będzie miał cyfrowy identyfikator (ID) […] przechowywany w jednym miejscu, który będzie używany do nadawania lub nie uprawnień przez kontrolera bazy danych. To się nigdy wcześniej nie zdarzyło w historii ludzkości. To będzie nadużywane. – [Dr Michael Yeadon]

3. “Technologia rozwija się tak szybko, że Kristian Hammond, współzałożyciel Narrative Science, firmy specjalizującej się w automatycznym generowaniu narracji, prognozuje, że do połowy lat 20-tych 90% codziennych wiadomości [z kraju i ze świata] będzie mogło być generowanych przez algorytm, z czego większość bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka (poza konstrukcją algorytmu, oczywiście). . .” – [Prof. Klaus Schwab]

4. “Kiedy jakikolwiek tyran deklaruje prawo do rządzenia ludnością bez brania pod uwagę ich poglądów, lubi usprawiedliwiać swoją dyktaturę twierdzeniem, że ma do tego moralne prawo, ponieważ jest „oświecony”. To samo dotyczy napędzanej przez Covid tyranii wielkiego resetu Schwaba, którą książka określa jako „oświecone przywództwo.”

“Schwab używa terminu „przywództwo systemowe”, aby opisać głęboko antydemokratyczny sposób, w jaki 1% narzuca nam wszystkim swój program, nie dając nam szansy na powiedzenie „nie”.”

“Każde poczucie autonomii i oddolnej przynależności jest uważane za zagrożenie z imperialistycznej perspektywy Schwaba i ma zostać wykorzenione.”

“Schwab i Malleret umieszczają Covid-19 w długiej tradycji wydarzeń, które umożliwiły nagłe i znaczące zmiany w naszych społeczeństwach.

W szczególności odwołują się do drugiej wojny światowej.”

“[Prof. Klaus Schwab] wie, że większość ludzi nie zgodzi się z ochotą na plany zniszczenia ich życia i zniewolenia ich przez globalny techno-faszystowski system wyzysku, więc udzielenie im głosu w tej sprawie po prostu nie wchodzi w grę.”

“Z przyjemnością informuje nas Schwab, że „czujniki, przełączniki pamięci i obwody mogą być zakodowane w typowych ludzkich bakteriach jelitowych”.

[fragmenty poniższego artykułu]

5. “Ludzie będą mogli ewoluować, wykorzystując super-inteligencję i dodatkowe zdolności oferowane przez maszyny przyszłości, jednocząc się z maszynami. Wszystko to wskazuje na rozwój nowego gatunku ludzkiego, znanego w świecie science fiction jako „cyborgi”. Nie oznacza to, że każdy musi zostać cyborgiem. Jeśli jesteś zadowolony ze swojego stanu jako człowieka, niech tak będzie, możesz pozostać taki, jaki jesteś. Ale uwaga – tak jak my, ludzie, oddzieliliśmy się od naszych kuzynów szympansów lata temu, tak cyborgi oderwą się od ludzi. Ci, którzy pozostaną ludźmi, prawdopodobnie staną się podgatunkiem. W rzeczywistości będą szympansami przyszłości.” – [K.Warwick]

image

“Urodzony w Ravensburgu w 1938 roku Klaus Schwab jest dzieckiem Niemiec Adolfa Hitlera, państwa policyjnego zbudowanego na strachu i przemocy, praniu mózgu i kontroli, propagandzie i kłamstwach, industrializmie i eugenice, dehumanizacji i „dezynfekcji”, na mrożącej krew w żyłach i imponującej wizji „nowego porządku”, który będzie trwał tysiąc lat.

Wydaje się, że Schwab poświęcił swoje życie na ponowne wymyślenie tego koszmaru i próbę przekształcenia go w rzeczywistość nie tylko dla Niemiec, ale dla całego świata.

Co gorsza, jak wielokrotnie potwierdzają jego własne słowa, jego technokratyczna faszystowska wizja jest również pokręconą transhumanistyczną wizją, która połączy ludzi z maszynami w „ciekawą mieszankę życia cyfrowego i analogowego”, która zarazi nasze ciała „ Smart Dust ”, w którym policja najwyraźniej będzie mogła czytać w naszych mózgach.

I, jak zobaczymy, on i jego wspólnicy wykorzystują kryzys Covid-19 do ominięcia demokratycznej odpowiedzialności, pokonania opozycji, przyspieszenia ich programu i narzucenia go reszcie ludzkości wbrew naszej woli, określając to jako „wielki reset” .

Schwab nie jest oczywiście nazistą w klasycznym tego słowa znaczeniu, nie będąc ani nacjonalistą, ani antysemitą, o czym świadczy nagroda im.Dana Davida w wysokości 1 miliona dolarów, którą Izrael przyznał mu w 2004 roku.

Ale faszyzm XXI wieku znalazł różne formy polityczne, dzięki którym mógł kontynuować swój podstawowy projekt przekształcania ludzkości tak, by pasowała do kapitalizmu, za pomocą jawnie autorytarnych środków.

Ten nowy faszyzm jest dziś rozwijany pod postacią globalnego zarządzania, bezpieczeństwa biologicznego, „nowej normalności”, „nowego ładu dla natury” i „czwartej rewolucji przemysłowej”.

 Schwab, od ośmiu lat założyciel i prezes wykonawczy Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), siedzi w środku tej matrycy jak pająk w gigantycznej sieci.

Oryginalny faszystowski projekt we Włoszech i Niemczech polegał na połączeniu państwa i biznesu.

O ile komunizm przewiduje przejęcie biznesu i przemysłu przez rząd, co – teoretycznie! – działa w interesie ludu, o tyle faszyzm polegał na wykorzystaniu państwa do ochrony i wspierania interesów zamożnej elity .

Schwab kontynuował to podejście w zdenazyfikowanym kontekście powojennym, kiedy w 1971 roku założył Europejskie Forum Zarządzania, które odbywało się corocznie w Davos w Szwajcarii.

Tutaj promował swoją ideologię kapitalizmu „interesariuszy”, w którym przedsiębiorstwa zostały ściśle związane współpracą z rządem.

„Kapitalizm interesariuszy” jest opisywany przez magazyn biznesowy Forbes jako:

“pojęcie, że firma koncentruje się na zaspokajaniu potrzeb wszystkich swoich interesariuszy: klientów, pracowników, partnerów, społeczności i społeczeństwa jako całości ”.

Nawet w kontekście konkretnej firmy jest to efekciarska pusta etykieta. Jak zauważono w artykule Forbesa, w rzeczywistości oznacza to jedynie, że „firmy mogą nadal prywatnie wpychać pieniądze swoim akcjonariuszom i kadrze zarządzającej, zachowując jednocześnie publiczny image wyjątkowej wrażliwości społecznej i wzorowego altruizmu”.

Ale w ogólnym kontekście społecznym koncepcja interesariuszy jest jeszcze bardziej nikczemna, odrzucając wszelkie idee demokracji, rządów ludzi, obywateli na rzecz rządów korporacyjnych. 

Społeczeństwo nie jest już postrzegane jako żywa społeczność, ale jako biznes, którego rentowność jest jedynym ważnym celem ludzkiej działalności.

Schwab przedstawił ten program już w 1971 roku w swojej książce Moderne Unternehmensführung im Maschinenbau (Nowoczesne zarządzanie przedsiębiorstwem w inżynierii mechanicznej), w której użyciem terminu „interesariusze” (die Interessenten) skutecznie

przedefiniował istotę ludzką nie jako obywateli, wolne jednostki lub członków społeczności, ale jako drugorzędnych uczestników wielkiego przedsięwzięcia komercyjnego.

Celem życia każdego człowieka było „osiągnięcie długotrwałego wzrostu i dobrobytu” dla tego przedsięwzięcia –innymi słowy, ochrona i powiększenie bogactwa kapitalistycznej elity. 

Wszystko stało się jeszcze jaśniejsze w 1987 roku, kiedy Schwab zmienił nazwę swojego Europejskiego Forum Zarządzania na Światowe Forum Ekonomiczne.

WEF określa się na swojej stronie internetowej jako „globalna platforma współpracy publiczno-prywatnej”, a wielbiciele opisują, w jaki sposób tworzy „partnerstwa między biznesmenami, politykami, intelektualistami i innymi przywódcami społecznymi w celu„ definiowania, omawiania i rozwijania kluczowych kwestii globalnego programu ”.

Partnerstwa”, które tworzy WEF, mają na celu zastąpienie demokracji globalnym przywództwem składającym się z ręcznie wybranych i niewybranych osób, których obowiązkiem nie jest służba społeczeństwu, ale narzucenie rządów 1% społeczeństwa przy tak małej jak to tylko możliwe ingerencji ze strony reszty z nas.

W książkach, które Schwab pisze na użytek publiczny, wypowiada się za pomocą dwulicowych klisz korporacyjnego spinu i zielonego prania mózgu.  

Te same puste terminy pojawiają się raz po raz. W książce “Kształtowanie przyszłości czwartej rewolucji przemysłowej: przewodnik po budowaniu lepszego świata”  Schwab mówi o „ włączeniu interesariuszy i dystrybucji korzyści ” oraz o„trwałych i sprzyjających włączeniu społecznemu partnerstwach”, które doprowadzą nas wszystkich do „sprzyjającego włączeniu, zrównoważonej i dostatniej przyszłości  [synonim komunistycznych obietnic?, przyp. mój, wawel]” ! [ 1 ]Za tą hałaśliwą prawdziwą motywacją stojącą za jego „kapitalizmem interesariuszy”, który wciąż nieustannie promował na konferencji WEF w Davos 2020, jest tylko i wyłącznie zysk i wyzysk.

Na przykład w swojej książce The Fourth Industrial Revolution z 2016 roku Schwab pisze o uberyzacji  pracy i wynikających z niej korzyściach dla firm, szczególnie szybko rozwijających się start-upów w gospodarce cyfrowej:

Ponieważ platformy chmur ludzkch klasyfikują pracowników jako samozatrudnionych, są oni – na razie – wolni od wymogu płacenia minimalnego wynagrodzenia, płacenia podatków przez pracodawcę i świadczeń socjalnych ”. [ 2 ]

Ta sama kapitalistyczna bezduszność przejawia się w jego stosunku do ludzi zbliżających się do końca życia zawodowego i potrzebujących zasłużonego odpoczynku:

 Starzenie się jest wyzwaniem ekonomicznym, ponieważ jeśli wiek emerytalny nie zostanie drastycznie podniesiony, tak aby starsi członkowie społeczeństwa mogli nadal wnosić wkład w siłę roboczą (imperatyw gospodarczy, który niesie wiele korzyści ekonomicznych), liczba ludności w wieku produkcyjnym spada w tym samym czasie, o ile odsetek liczby starszych ludzi wzrasta [2].

Wszystko na tym świecie sprowadza się do wyzwań ekonomicznych, imperatywów ekonomicznych i korzyści ekonomicznych dla rządzącej klasy kapitalistów.

Mit Postępu był od dawna używany przez 1% do przekonania ludzi do zaakceptowania technologii zaprojektowanych w celu wykorzystywania i kontrolowania nas, a Schwab bawi się tym, kiedy deklaruje, że „Czwarta rewolucja przemysłowa stanowi znaczące źródło nadziei na kontynuację wspinaczki rozwoju ludzkiego, który spowodował dramatyczny wzrost jakości życia miliardów ludzi od 1800 roku ” . [2]

Ekscytuje się:

Chociaż może nie wydawać się to doniosłe dla tych z nas, którzy na co dzień doświadczają serii małych, ale znaczących zmian w życiu, nie jest to drobna zmiana – czwarta rewolucja przemysłowa to nowy rozdział w rozwoju ludzkości, na równi z pierwszą, drugą i trzecią rewolucją przemysłową a ponownie napędzana rosnącą dostępnością i interakcją zestawu niezwykłych technologii. [1]

Ale [Schwab] doskonale zdaje sobie sprawę, że technologia nie jest ideologicznie neutralna, jak niektórzy lubią twierdzić. Mówi, że technologie i społeczeństwa wzajemnie się kształtują.

W końcu technologie są powiązane ze sposobem, w jaki poznajemy, jak podejmujemy decyzje oraz jak myślimy o sobie i sobie nawzajem. Są powiązane z naszymi tożsamościami, światopoglądami i potencjalnymi przyszłościami. Od technologii jądrowych po wyścig kosmiczny, smartfony, media społecznościowe, samochody, medycynę i infrastrukturę – znaczenie technologii nadaje im charakter polityczny. Nawet koncepcja narodu „rozwiniętego” w sposób dorozumiany opiera się na przyjęciu technologii i na tym, co one oznaczają dla nas pod względem gospodarczym i społecznym. [1]

Technologia, dla stojących za nią kapitalistów, nigdy nie dotyczyła dobra społecznego, wspólnego ale wyłącznie zysku, a Schwab daje do zrozumienia, że to samo dotyczy jego Czwartej Rewolucji Przemysłowej.

Pasjonuje się:

Technologie czwartej rewolucji przemysłowej są naprawdę rewolucyjne – zmieniają istniejące sposoby wykrywania, obliczania, organizowania, działania i dostarczania. Reprezentują całkowicie nowe sposoby tworzenia wartości dla organizacji i obywateli ”. [1]

W przypadku gdyby sens „tworzenia wartości” nie był jasny, Schwab podaje kilka przykładów: „Drony reprezentują nowy typ pracownika tnącego koszty pracy i wykonując zadania, które kiedyś angażowały realnych ludzi”[1] oraz „stosowanie coraz inteligentniejszych algorytmów szybko zwiększa produktywność pracowników – na przykład w przypadku korzystania z botów czatu w celu rozszerzenia (i coraz częściej zastępowania) wsparcia „czatu na żywo” dla interakcji z klientami ” . [1]

W Czwartej rewolucji przemysłowej Schwab szczegółowo omawia cuda swojego nowego wspaniałego świata, które obniżają koszty i zwiększają zyski.

Schwab tłumaczy więc nam:

Prędzej niż większość się spodziewa, praca tak różnych zawodów, jak prawnicy, analitycy finansowi, lekarze, dziennikarze, księgowi, ubezpieczyciele czy bibliotekarze, może zostać częściowo lub całkowicie zautomatyzowana… […]

Technologia rozwija się tak szybko, że Kristian Hammond, współzałożyciel Narrative Science, firmy specjalizującej się w automatycznym generowaniu narracji, prognozuje, że do połowy lat 20-tych 90% codziennych wiadomości [z kraju i ze świata] będzie mogło być generowanych przez algorytm, z czego większość bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka (poza konstrukcją algorytmu, oczywiście). . . [2]

To właśnie ten ekonomiczny imperatyw budzi entuzjazm Schwaba dla „rewolucji, która zasadniczo zmienia sposób, w jaki żyjemy, pracujemy i odnosimy się do siebie nawzajem”. [2]

Schwab lirycznie opowiada o 4IR, która, jak twierdzi, jest „niepodobna do wszystkiego, czego ludzkość doświadczyła wcześniej” . [2]

Tryska wręcz entuzjazmem:

Weź pod uwagę nieograniczone możliwości połączenia miliardów ludzi za pomocą urządzeń mobilnych, co daje bezprecedensową moc obliczeniową, możliwości przechowywania i dostęp do wiedzy. Lub pomyśl o zdumiewającej zbieżności pojawiających się przełomów technologicznych, obejmujących szerokie dziedziny, takie jak sztuczna inteligencja (AI), robotyka, internet rzeczy (IoT), pojazdy autonomiczne, druk 3D, nanotechnologia, biotechnologia, materiałoznawstwo, magazynowanie energii i obliczenia kwantowe, żeby wymienić tylko kilka. Wiele z tych innowacji jest w powijakach, ale już osiągają punkt zwrotny w swoim rozwoju, ponieważ budują i wzmacniają się nawzajem w połączeniu technologii w świecie fizycznym, cyfrowym i biologicznym. [2]

Z niecierpliwością oczekuje również na większą edukację online, obejmującą „wykorzystanie wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości” w celu „radykalnej poprawy wyników nauczania” [1], czujniki „ zainstalowane w domach, ubraniach i akcesoriach, miastach, sieciach transportowych i energetycznych” [2 ] oraz inteligentne miasta z ich „platformami najważniejszych danych” . [2]

Wszystko będzie inteligentne i połączone z Internetem”, mówi Schwab, i obejmie również zwierzęta, ponieważ „czujniki podłączone przewodowo do bydła mogą komunikować się ze sobą za pośrednictwem sieci telefonii komórkowej”. [2]

Uwielbia pomysł „inteligentnych fabryk komórek”, które mogłyby umożliwić„przyspieszone wytwarzanie szczepionek” [1] i „technologie dużych zbiorów danych” [2].

Zapewnia nas, że „dostarczą one nowych i innowacyjnych sposobów obsługi obywateli i klientów” [2] i będziemy musieli przestać sprzeciwiać się firmom czerpiącym zyski z wykorzystywania i sprzedawania informacji o każdym aspekcie naszego życia osobistego.

Budowanie zaufania do danych i algorytmów wykorzystywanych do podejmowania decyzji będzie miało zasadnicze znaczenie” – podkreśla Schwab. „Obawy obywateli dotyczące prywatności i ustanowienia odpowiedzialności w strukturach biznesowych i prawnych

będą wymagały zmian w sposobie myślenia”[2].

Ostatecznie jasne jest, że cała ta technologiczna ekscytacja obraca się wyłącznie wokół zysku lub „wartości”, jak woli to określać Schwab w swojej korporacyjnej mowie XXI wieku.

W ten sposób technologia blockchain będzie fantastyczna i sprowokuje „eksplozję aktywów zbywalnych, ponieważ wszystkie rodzaje wymiany wartości mogą być hostowane na blockchainie”. [2]

Zastosowanie technologii rozproszonych rejestrów, dodaje Schwab, „może być siłą napędową ogromnych przepływów wartości w cyfrowych produktach i usługach, zapewniając bezpieczną tożsamość cyfrową, która może sprawić, że nowe rynki staną się dostępne dla każdego, kto ma połączenie z Internetem”. [1]

Ogólnie rzecz biorąc, interes 4IR (czwartej rewolucji przemysłowej) dla rządzącej elity biznesowej polega na tym, że „stworzy ona całkowicie nowe źródła wartości” [1] i „zapoczątkuje ekosystemy tworzenia wartości, których nie można sobie wyobrazić z nastawieniem utkwionym w trzeciej Rewolucji”. [1]

Technologie 4IR, wprowadzone przez 5G, stanowią bezprecedensowe zagrożenie dla naszej wolności, jak przyznaje sam Schwab [sic!]:

 Narzędzia czwartej rewolucji przemysłowej umożliwiają nowe formy nadzoru i inne środki kontroli, które są sprzeczne ze zdrowymi, otwartymi społeczeństwami ”[2].

Ale to nie przeszkadza mu przedstawiać tych narzędzi w pozytywnym świetle, kiedy deklaruje, że „przestępczość publiczna prawdopodobnie zmniejszy się dzięki konwergencji czujników, kamer, sztucznej inteligencji i oprogramowania do rozpoznawania twarzy”. [1]

 Z pewnym upodobaniem opisuje, jak te technologie „mogą wkraczać do dotychczas prywatnej przestrzeni naszych umysłów, odczytując nasze myśli i wpływając na nasze zachowanie” . [1]

Schwab przewiduje:

Wraz z poprawą zdolności w tym obszarze, wzrośnie pokusa stosowania przez organy ścigania i sądy technik określania prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa, oceny winy, a nawet odzyskiwania wspomnień bezpośrednio z ludzkich mózgów. Nawet przekroczenie granicy może pewnego dnia wymagać szczegółowego skanowania mózgu w celu oceny czy i jak dana osoba może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa”. [1]

Są chwile, kiedy szef WEF daje się ponieść swojej pasji do przyszłości science-fiction, w której „dalekosiężne podróże kosmiczne i synteza jądrowa są na porządku dziennym” [1] i w których „następny modny model biznesowy”może obejmować kogoś, kto „otworzy dostęp do swoich myśli dzięki oszczędzającej czas opcji wpisywania postów w mediach społecznościowych samą myślą” . [1]

Mówienie o „kosmicznej turystyce” pod tytułem „Czwarta rewolucja przemysłowa i ostatnia granica” [1] jest niemal zabawne, podobnie jak jego sugestia, że „świat pełen dronów oferuje świat pełen możliwości” [1].

Ale im dalej czytelnik zagłębia się w świat przedstawiony w książkach Schwaba, tym mniej śmieszne wydaje się to wszystko.

Prawda jest taka, że ta niezwykle wpływowa postać, która znajduje się w centrum tworzonego obecnie nowego porządku globalnego, jest zagorzałym transhumanistą, który marzy o końcu naturalnego zdrowego życia ludzkiego i społeczności.

Schwab powtarza tę wiadomość raz po raz, jakby chciał mieć pewność, że zostaliśmy należycie ostrzeżeni.

Zadziwiające innowacje wywołane czwartą rewolucją przemysłową, od biotechnologii po sztuczną inteligencję, na nowo definiują, co to znaczy być człowiekiem ”[2]

Przyszłość rzuci wyzwanie naszemu zrozumieniu, co to znaczy być człowiekiem, zarówno z biologicznego, jak i społecznego punktu widzenia ”[1].

Już teraz postęp w neurotechnologii i biotechnologii zmusza nas do zastanowienia się, co to znaczy być człowiekiem ”. [1]

Wyjaśnia to bardziej szczegółowo w Shaping the Future of the Fourth Industrial Revolution [1]:

Technologie czwartej rewolucji przemysłowej nie przestaną być częścią otaczającego nas fizycznego świata – staną się częścią nas. Rzeczywiście, niektórzy z nas już czują, że nasze smartfony stały się przedłużeniem nas samych. Dzisiejsze urządzenia zewnętrzne – od komputerów przenośnych po zestawy słuchawkowe rzeczywistości wirtualnej – prawie na pewno zostaną wszczepione w nasze ciała i mózgi. Egzoszkielety i protezy zwiększą naszą siłę fizyczną, a postęp w neurotechnologii poprawi nasze zdolności poznawcze.

Będziemy mogli lepiej manipulować naszymi własnymi genami i genami naszych dzieci. Rozwój ten rodzi głębokie pytania: Gdzie wyznaczymy granicę między człowiekiem a maszyną? Co to znaczy być człowiekiem?

Cała część tej książki jest poświęcona tematowi „Zmiana człowieka”. Tutaj prof. Schwab rozpływa się nad „zdolnością nowych technologii do dosłownego stania się częścią nas”i przywołuje cyborga przyszłość obejmującą „ciekawe mieszanki cyfrowego i analogowego życia, które na nowo zdefiniują naszą naturę”.[1]

Pisze:  “Technologie te będą działać w ramach naszej własnej biologii i zmienią sposób, w jaki obcujemy ze światem. Są w stanie przekraczać granice ciała i umysłu, poprawiając nasze zdolności fizyczne, a nawet mając trwały wpływ na samo życie. ”[1]

Żadne granice nie wydają się być ostatecznymi dla Schwaba, który marzy o „aktywnych wszczepialnych mikroczipach, które przełamują barierę skórną naszych ciał” , „inteligentnych tatuażach” , „komputerach biologicznych” i„organizmach zaprojektowanych na zamówienie” . [1]

Z przyjemnością informuje Schwab, że „czujniki, przełączniki pamięci i obwody mogą być zakodowane w typowych ludzkich bakteriach jelitowych” [1], że „Smart Dust, macierze kompletnych komputerów z antenami, z których każdy jest znacznie mniejszy niż ziarnko piasku, można teraz organizować wewnątrz ciała ”i że „ wszczepione urządzenia prawdopodobnie pomogą również w przekazywaniu myśli wyrażanych normalnie werbalnie przez „wbudowany” smartfon oraz potencjalnie niewyrażanych myśli lub nastrojów poprzez odczytywanie fal mózgowych i innych sygnałów ” . [1]

„Biologia syntetyczna” jest na horyzoncie w świecie czwartej rewolucji przemysłowej Schwaba, dając technokratycznym kapitalistycznym władcom świata „możliwość dostosowywania organizmów poprzez pisanie DNA”. [2]

Idea neurotechnologii, w której ludzie będą mieli w pełni sztuczne wspomnienia wszczepione do mózgu, wystarczy, aby niektórzy z nas słysząc to poczuli się chorzy, podobnie jak „perspektywa podłączenia naszych mózgów do VR poprzez modemy korowe, implanty lub nanoboty” [ 1]

Nie pociesza nas, gdy dowiemy się, że to wszystko – oczywiście! – jest w większym interesie kapitalistycznych profitów, ponieważ „zwiastuje nowe gałęzie przemysłu i systemy tworzenia wartości” i „stanowi okazję do stworzenia całych nowych systemów wartości podczas czwartej rewolucji przemysłowej”. [1]

A co z „biodrukiem tkanek organicznych” [1] lub sugestią, że „zwierzęta mogłyby być potencjalnie przystosowane do produkcji leków i innych form leczenia”? [2]

Czy ktoś ma zastrzeżenia etyczne?

To wszystko jest ewidentnie dobre dla Schwaba, który z radością ogłasza:

Niedaleko jest dzień, w którym krowy są przystosowane do produkcji w swoim [sic] mleku elementu krzepnięcia krwi, którego brakuje chorym na hemofilię. Naukowcy już rozpoczęli inżynierię genomów świń w celu wyhodowania narządów nadających się do przeszczepów u ludzi ”. [2]

To wszystko robi się coraz bardziej niepokojące. Od czasu złowrogiego programu eugenicznego nazistowskich Niemiec, w których urodził się Schwab, społeczeństwo ludzkie uznało tę naukę za nie do przyjęcia.

Ale teraz najwyraźniej czuje, że eugenika powinna się odrodzić, ogłaszając w odniesieniu do edycji genetycznej:

 “To, że obecnie znacznie łatwiej jest precyzyjnie manipulować ludzkim genomem w zdolnych do życia embrionach, oznacza, że prawdopodobnie w przyszłości zobaczymy dzieci zaprojektowane, które mają określone cechy lub są odporne na określoną chorobę. ”[2]

W osławionym transhumanistycznym traktacie z 2002 rokuI, Cyborg, Kevin Warwick przewiduje:  

Ludzie będą mogli ewoluować, wykorzystując super-inteligencję i dodatkowe zdolności oferowane przez maszyny przyszłości, łącząc się z nimi. Wszystko to wskazuje na rozwój nowego gatunku ludzkiego, znanego w świecie science fiction jako „cyborgi”. Nie oznacza to, że każdy musi zostać cyborgiem. Jeśli jesteś zadowolony ze swojego stanu jako człowieka, niech tak będzie, możesz pozostać taki, jaki jesteś. Ale uwaga – tak jak my, ludzie, oddzielamy się od naszych kuzynów szympansów lata temu, tak cyborgi oderwą się od ludzi. Ci, którzy pozostaną ludźmi, prawdopodobnie staną się podgatunkiem. W rzeczywistości będą szympansami przyszłości. [ 3 ]

Schwab wydaje się sugerować tę samą przyszłość „wyższej” wzmocnionej sztucznej transludzkiej elity oddzielającej się od naturalnie urodzonego motłochu, w tym szczególnie obciążającym fragmencie z 4IR:

 “Znajdujemy się u progu radykalnej zmiany systemowej, która wymaga od ludzi ciągłej adaptacji. W rezultacie możemy być świadkami rosnącego stopnia polaryzacji na świecie, naznaczonej przez tych, którzy przyjmują zmianę, w porównaniu z tymi, którzy się jej opierają.”

Prowadzi to do nierówności, które wykraczają poza społeczną nierówność opisaną wcześniej. Ta nierówność ontologiczna oddzieli tych, którzy się przystosowują, od tych, którzy stawiają opór – materialnych zwycięzców i przegranych w każdym znaczeniu tego słowa.

 Zwycięzcy mogą nawet skorzystać na jakiejś formie radykalnej poprawy człowieka, generowanej przez pewne segmenty czwartej rewolucji przemysłowej (takie jak inżynieria genetyczna), z której pozbawieni będą przegrani. Grozi to stworzeniem konfliktów klasowych i innych starć odmiennych od wszystkiego, co widzieliśmy wcześniej. [2]

Schwab mówił już o „wielkiej transformacji” w 2016 r. [2] i jest wyraźnie zdeterminowany, aby zrobić wszystko, co w jego mocy, aby stworzyć inspirowany eugeniką transhumanistyczny świat sztuczności, nadzoru, kontroli i wykładniczego zysku .

 Jednak, jak ujawniło jego odniesienie do „konfliktów klasowych”, jest on wyraźnie zaniepokojony możliwością wystąpienia „społecznego oporu” [1]  „jeśli technologie napotykają duży opór opinii publicznej” [1].

Coroczne konferencje Światowego Forum Ekonomicznego Schwaba w Davos od dawna spotykały się z antykapitalistycznymi protestami i demonstracjami i pomimo obecnego paraliżu radykalnej lewicy, jest on świadomy możliwości ponownego i być może szerszego sprzeciwu wobec jego projektu, z ryzykiem „urazu, strachu i reakcji politycznej ”. [1]

W swojej najnowszej książce przedstawia kontekst historyczny, zauważając, że „antyglobalizacja była silna w okresie do 1914 r. I do 1918 r., A potem mniej w latach dwudziestych, ale ponownie wybuchła w latach trzydziestych XX wieku w wyniku wielkiego kryzysu”. . [ 4 ]

Zauważa, że na początku XXI wieku „polityczny i społeczny sprzeciw wobec globalizacji nieustannie zyskiwał na sile” [4], mówi, że „niepokoje społeczne” były powszechne na całym świecie w ciągu ostatnich dwóch lat, jako przykład podając między innymi „Żółte Kamizelki” we Francji. ruchy i przywołuje „ponury scenariusz”, że „to samo może się powtórzyć” . [4]

Jak więc uczciwy technokrata ma przedstawić światu swoją preferowaną przyszłość bez zgody globalnej opinii publicznej? Jak Schwab i jego miliarderowi przyjaciele mogą narzucić nam swoje ulubione społeczeństwo?

Jedną z odpowiedzi jest bezlitosna propaganda i pranie mózgów rozpowszechniane przez środki masowego przekazu i środowisko akademickie należące do 1% elity – co lubią nazywać „narracją”.

Dla Schwaba niechęć większości ludzkości do wskoczenia na pokład jego ekspresu 4IR odzwierciedla tragedię, gdyż:

światu brakuje spójnej, pozytywnej i wspólnej narracji, która przedstawia szanse i wyzwania czwartej rewolucji przemysłowej, narracji, która jest niezbędna, jeśli mamy wzmocnić zróżnicowany zestaw jednostek i społeczności oraz uniknąć powszechnego sprzeciwu wobec zachodzących fundamentalnych zmian ”. [2]

Dodaje:

Dlatego niezwykle ważne jest, abyśmy poświęcali uwagę i energię na wielostronną współpracę ponad granicami akademickimi, społecznymi, politycznymi, krajowymi i branżowymi. Te interakcje i współpraca są potrzebne do tworzenia pozytywnych, wspólnych i pełnych nadziei narracji, umożliwiających jednostkom i grupom ze wszystkich części świata uczestniczenie w zachodzących przemianach i czerpanie z nich korzyści ”[2].

Jedna z tych „narracji” wyjaśnia powody, dla których technologia 4IR musi zostać zainstalowana na całym świecie tak szybko, jak to możliwe.

Schwab jest sfrustrowany faktem, że „ponad połowa światowej populacji – około 3,9 miliarda ludzi – nadal nie może uzyskać dostępu do Internetu” [1], przy czym 85% populacji krajów rozwijających się pozostaje poza zasięgiem sieci, w porównaniu z 22%. w rozwiniętym świecie.

Rzeczywistym celem 4IR jest wykorzystanie tych populacji dla zysku poprzez globalny technoimperializm, ale oczywiście nie można tego stwierdzić w propagandowej „narracji” wymaganej do sprzedania planu.

Zamiast tego ich misję należy przedstawić, jak robi to sam Schwab, jako próbę „opracowania technologii i systemów, które służą do dystrybucji wartości ekonomicznych i społecznych, takich jak dochód, możliwości i wolność wszystkim zainteresowanym stronom”. [1]

Z pobożnością pozuje na strażnika obudzonych liberalnych wartości, deklarując:

Myślenie włączające wykracza poza myślenie o ubóstwie lub zmarginalizowanych społecznościach po prostu jako o aberracji – czymś, co możemy rozwiązać. Zmusza nas do uświadomienia sobie, że „nasze przywileje znajdują się na tej samej mapie, co ich cierpienie”. Wykracza poza dochody i uprawnienia, choć pozostają one ważne. Zamiast tego włączenie interesariuszy i dystrybucja korzyści poszerzają wolność dla wszystkich. ”[1]

Ta sama technika fałszywej „narracji”, mającej na celu oszukanie dobrze myślących obywateli, by poparli imperialistyczny kapitalistyczny plan, była szeroko stosowana w odniesieniu do zmian klimatycznych.

Schwab jest oczywiście wielkim fanem Grety Thunberg , która ledwo wstała z chodnika po swoim jednoosobowym proteście w Sztokholmie, a już została zabrana, by przemówić na WEF w Davos.

Jest także zwolennikiem proponowanego globalnego Nowego Ładu dla Natury , w szczególności za pośrednictwem Voice for the Planet , który został uruchomiony na WEF w Davos w 2019 roku przez Global Shapers, organizację zajmującą się “opieką” [technokratów] nad młodzieżą, utworzoną przez Schwaba w 2011 roku i trafnie opisaną przez dziennikarza śledczego Cory’ego Morningstara jako „groteskowy pokaz korporacyjnych nadużyć podających się za Dobro”.

W swojej książce z 2020 r. Schwab faktycznie przedstawia sposób, w jaki fałszywy „aktywizm młodzieżowy” jest wykorzystywany do realizacji jego kapitalistycznych celów.

Pisze w niezwykle szczerym fragmencie:

Aktywizm młodzieżowy rośnie na całym świecie, rewolucjonizowany przez media społecznościowe, które zwiększają mobilizację w stopniu, który wcześniej byłby niemożliwy. Przyjmuje wiele różnych form, od niezinstytucjonalizowanego udziału politycznego po demonstracje i protesty, i dotyczy tak różnych zagadnień, jak zmiana klimatu, reformy gospodarcze, równość płci i prawa osób LGBTQ. Młode pokolenie zdecydowanie stoi na czele zmian społecznych. Nie ma wątpliwości, że będzie on katalizatorem zmian i źródłem krytycznego impulsu dla Wielkiego Resetu”. [4]

W rzeczywistości ultraprzemysłowa przyszłość zaproponowana przez Schwaba jest oczywiście czymś innym niż “zielenią”. Nie interesuje go natura, ale „kapitał naturalny” i „zachęta do inwestowania na zielonych i społecznych rynkach przygranicznych” [4].

Zanieczyszczenie oznacza zysk, a kryzys ekologiczny to tylko kolejna okazja biznesowa, jak opisuje w The Fourth Industrial Revolution:

W tym rewolucyjnym, nowym systemie przemysłowym dwutlenek węgla zmienia się z substancji zanieczyszczającej cieplarnianej w aktywa, a ekonomika wychwytywania i składowania dwutlenku węgla zmienia się z kosztu i pochłaniania zanieczyszczeń w opłacalne urządzenia do wychwytywania i produkcji. Co ważniejsze, pomoże przedsiębiorstwom, rządom i obywatelom stać się bardziej świadomymi i zaangażowanymi w strategie aktywnej regeneracji kapitału naturalnego, umożliwiając inteligentne i regeneracyjne wykorzystanie kapitału naturalnego do kierowania zrównoważoną produkcją i konsumpcją oraz zapewni przestrzeń dla odbudowy bioróżnorodności na zagrożonych obszarach. . [2]

„Rozwiązania” Schwaba na rozdzierające serce szkody wyrządzone naszemu naturalnemu światu przez kapitalizm przemysłowy obejmują więcej tej samej trucizny, ale nieporównywalnie gorszej.

Geoinżynieria jest jednym z  ulubionych składników jego wizji:

Propozycje obejmują zainstalowanie gigantycznych luster w stratosferze w celu odchylenia promieni słonecznych, chemiczne zaszczepienie atmosfery w celu zwiększenia opadów oraz rozmieszczenie dużych maszyn do usuwania dwutlenku węgla z powietrza. ”[1]

I dodaje:

Obecnie wyobraża się nowe podejścia poprzez połączenie technologii czwartej rewolucji przemysłowej, takich jak nanocząstki i inne zaawansowane materiały. ”[1]

Podobnie jak wszystkie firmy i prokapitalistyczne organizacje pozarządowe wspierające zagrożony Nowy Ład dla Natury, Schwab jest całkowicie i głęboko “niezielony”.

Dla niego „ostateczna możliwość” „czystej” i „zrównoważonej” energii obejmuje syntezę jądrową [1]. Nie może się doczekać dnia, w którym satelity „pokryją planetę szlakami komunikacyjnymi, które mogą pomóc połączyć ponad 4 miliardy ludzi, którym nadal brakuje dostępu online ” . [1]

Schwab bardzo żali się na  biurokrację uniemożliwiającą niezakłócony dalszy marsz żywności zmodyfikowanej genetycznie, ostrzegając, że:

Globalne bezpieczeństwo żywnościowe zostanie jednak osiągnięte tylko wtedy, gdy przepisy dotyczące żywności modyfikowanej genetycznie zostaną dostosowane tak, aby odzwierciedlały rzeczywistość, że edycja genów stanowi precyzyjną, wydajną i bezpieczną metodę ulepszania upraw. ”[1]

Nowy porządek przewidziany przez Schwaba obejmie cały świat, a więc globalne zarządzanie jest niezbędne, aby go narzucić, jak wielokrotnie podkreśla.

Jego preferowana przyszłość „nadejdzie tylko dzięki lepszemu globalnemu zarządzaniu” [4], podkreśla . Potrzebna jest „jakaś forma skutecznego globalnego zarządzania” [4].

Problem, który mamy dzisiaj, to możliwy „deficyt zamówień na świecie”[4], twierdzi, dodając nieprawdopodobnie, że Światowa Organizacja Zdrowia „jest obarczona ograniczonymi i kurczącymi się zasobami”. [4]

Tak naprawdę mówi, że jego 4IR i wielkie zresetowane społeczeństwo będzie funkcjonować tylko wtedy, gdy będzie narzucone jednocześnie wszędzie na planecie, w przeciwnym razie „zostaniemy sparaliżowani w naszych próbach stawienia czoła globalnym wyzwaniom i reagowania na nie” .

Przyznaje:

Krótko mówiąc, globalne zarządzanie znajduje się w centrum wszystkich innych kwestii ”[4].

To wszechogarniające imperium bardzo marszczy brwi na myśl, że jakakolwiek konkretna populacja demokratycznie decyduje się na obranie innej ścieżki. Takie „ryzyko odizolowania się od globalnych norm, naraziłoby te narody na ryzyko zostania maruderami nowej gospodarki cyfrowej”[2], ostrzega Schwab.

Każde poczucie autonomii i oddolnej przynależności jest uważane za zagrożenie z imperialistycznej perspektywy Schwaba i ma zostać wykorzenione na mocy 4IR.

Pisze:

Jednostki najczęściej identyfikowały swoje życie najbliżej z miejscem, grupą etniczną, określoną kulturą, a nawet językiem. Pojawienie się zaangażowania online i zwiększona ekspozycja na pomysły z innych kultur oznacza, że tożsamości są teraz bardziej zamienialne niż wcześniej… Dzięki połączeniu historycznych wzorców migracji i tanich połączeń struktury rodzinne są redefiniowane“. [2]

Prawdziwa demokracja zasadniczo należy do tej samej kategorii dla Schwaba. Wie, że większość ludzi nie zgodzi się z ochotą na plany zniszczenia ich życia i zniewolenia ich przez globalny techno-faszystowski system wyzysku, więc udzielenie im głosu w tej sprawie po prostu nie wchodzi w grę.

Dlatego koncepcja „interesariuszy” była tak ważna dla projektu Schwaba. Jak wspomniano powyżej, jest to zaprzeczenie demokracji, które zamiast niej kładzie nacisk na „docieranie do grup interesariuszy w celu budowania rozwiązań” . [1]

Jeśli społeczeństwo, ludzie, są włączeni w ten proces, to tylko na powierzchownym poziomie. Agenda została już z góry ustalona, a decyzje podjęte za kulisami.

Schwab skutecznie to przyznaje, pisząc:

Musimy ponownie nawiązać dialog między wszystkimi zainteresowanymi stronami, aby zapewnić wzajemne zrozumienie, które dodatkowo buduje kulturę zaufania między organami regulacyjnymi, organizacjami pozarządowymi, profesjonalistami i naukowcami. Należy również wziąć pod uwagę opinię publiczną, ponieważ musi ona uczestniczyć w demokratycznym kształtowaniu osiągnięć biotechnologicznych, które mają wpływ na społeczeństwo, jednostki i kultury” [1].

Tak więc społeczeństwo musi być „także” brane pod uwagę, jako refleksja [Władców] nad tym, co ono sądzi. To nawet nie bezpośrednie konsultacje, ale po prostu „wysłuchanie” [jak u… Kafki, przyp. mój, wawel]! A rolą ludzi, demosu, będzie jedynie „uczestnictwo” w „kształtowaniu” osiągnięć biotechnologicznych.

Możliwość faktycznego odrzucenia przez społeczeństwo samej idei rozwoju biotechnologicznego została całkowicie usunięta dzięki celowo wbudowanym założeniom formuły interesariuszy.

To samo przesłanie jest zawarte w nagłówku konkluzji Schwaba pt. „Kształtowanie przyszłości czwartej rewolucji przemysłowej ” : „Co możesz zrobić, aby ukształtować czwartą rewolucję przemysłową” . [1] Techno-tyranii nie można kwestionować ani powstrzymywać, a jedynie „kształtować” .

Schwab używa terminu „przywództwo systemowe”, aby opisać głęboko antydemokratyczny sposób, w jaki 1% narzuca nam wszystkim swój program, nie dając nam szansy na powiedzenie „nie”.

Pisze:

Przywództwo w systemie polega na kultywowaniu wspólnej wizji zmiany – współpracując ze wszystkimi interesariuszami globalnego społeczeństwa – a następnie działając zgodnie z nią, aby zmienić sposób, w jaki system przynosi korzyści i komu. Przywództwo w systemie wymaga działań ze strony wszystkich interesariuszy, w tym osób fizycznych, kierownictwa biznesowego, wpływowych osób społecznych i decydentów ”. [1]

Odnosi się do tej odgórnej kontroli w pełnym spektrum jako „systemowego zarządzania ludzką egzystencją” [1], chociaż inni mogą preferować termin „totalitaryzm”.

Jedną z wyróżniających cech historycznego faszyzmu we Włoszech i Niemczech była niecierpliwość wobec niewygodnych ograniczeń, jakie na klasę rządzącą („Naród” w języku faszystowskim) nakładała demokracja i polityczny liberalizm.

Wszystko to trzeba było usunąć z drogi, aby umożliwić Blitzkrieg przyspieszonej „modernizacji”.

Widzimy ten sam duch odradzający się w apelach Schwaba o „zwinne zarządzanie”, w którym twierdzi, że „tempo rozwoju technologicznego i szereg cech technologii sprawia, że poprzednie cykle i procesy tworzenia polityki są nieadekwatne” [1].

Pisze: 

Pomysł zreformowania modeli zarządzania w celu radzenia sobie z nowymi technologiami nie jest nowy, ale potrzeba zrobienia tego jest znacznie większa w świetle potęgi dzisiejszych powstających technologii… koncepcja zwinnego zarządzania ma na celu dopasowanie zwinności, płynności, elastyczności i zdolności adaptacyjnych samych technologii i przyjmujących je aktorów sektora prywatnego ”[1].

Fraza „reformowanie modeli zarządzania w celu radzenia sobie z nowymi technologiami” naprawdę oddaje tę grę. Podobnie jak w przypadku faszyzmu, struktury społeczne muszą zostać wymyślone na nowo, aby dostosować się do wymogów kapitalizmu i jego technologii zwiększających zyski.

 Schwab wyjaśnia, że jego „zwinne zarządzanie” obejmowałoby tworzenie tak zwanych laboratoriów politycznych – „chronionych przestrzeni w rządzie z wyraźnym mandatem do eksperymentowania z nowymi metodami opracowywania polityki przy użyciu zwinnych zasad” – oraz „zachęcanie do współpracy między rządami i przedsiębiorstwami w celu tworzenia „piaskownic rozwojowych” i „eksperymentalnych stanowisk testowych” do opracowywania przepisów z wykorzystaniem iteracyjnych, międzysektorowych i elastycznych podejść ” [1].

Dla Schwaba rolą państwa jest wspieranie kapitalistycznych celów, a nie poddawanie ich jakiejkolwiek kontroli. Choć całym sobą popiera rolę państwa w umożliwieniu korporacyjnego przejęciu naszego życia, mniej interesuje się jego funkcją regulacyjną, która może spowolnić napływ zysków w ręce prywatne, więc przewiduje „rozwój ekosystemów prywatnych regulatorów konkurujących na rynkach ”. [1] 

W swojej książce z 2018 roku Schwab omawia problem okropnych przepisów i jak najlepiej „przezwyciężyć te ograniczenia” w kontekście danych i prywatności.

Podchodzi z taką sugestią :

 “[…]umowy publiczno-prywatne dotyczące udostępniania danych [i ochrony prywatności], to umowy, które w nagłych przypadkach możemy łamać, tak jak w razie wypadku możemy zbić szybę w publicznym środku komunikacji. Złamania tych umów wchodzą w grę tylko w uprzednio uzgodnionych sytuacjach nadzwyczajnych (takich jak pandemia) i mogą pomóc zmniejszyć opóźnienia i poprawić koordynację służb ratowniczych,tymczasowo umożliwiając udostępnianie danych, które w normalnych okolicznościach byłoby nielegalne

”. [1]

Co zabawne, dwa lata później rzeczywiście doszło do „pandemii” i te z góry uzgodnione nadzwyczajne okoliczności” stały się rzeczywistością.

Nie powinno to być zbyt wielkim zaskoczeniem dla Schwaba, ponieważ jego WEF był współgospodarzem niesławnej konferencji Event 201 w październiku 2019 r., która stanowiła wzorzec fikcyjnej pandemii koronawirusa.

I zmarnował niewiele czasu, wydając nową książkę, Covid-19: The Great Reset, której współautorem jest Thierry Malleret, który prowadzi coś, co nazywa się Monthly Barometer, „zwięzłą analizę predykcyjną dostarczoną prywatnym inwestorom, globalnym dyrektorom generalnym i opiniom. i decydentów ”. [4]

 Książka opublikowana w lipcu 2020 r. ma na celu przedstawienie„przypuszczeń i pomysłów na temat tego, jak mógłby, a może powinien wyglądać świat po pandemii” . [4]

Schwab i Malleret przyznają, że Covid-19 jest „jedną z najmniej śmiertelnych pandemii, jakich świat doświadczył w ciągu ostatnich 2000 lat”, dodając, że „konsekwencje COVID-19 pod względem zdrowia i śmiertelności będą łagodne w porównaniu z poprzednimi pandemiami” . [4]

Dodają:

“Nie stanowi ona zagrożenia egzystencjalnego ani szoku, który odciśnie piętno na ludności świata na dziesięciolecia ”. [4]

Jednak, co niewiarygodne, ta „łagodna” choroba jest jednocześnie przedstawiana jako pretekst do bezprecedensowej zmiany społecznej pod hasłem „Wielki Reset”!

I choć wyraźnie deklarują, że Covid-19 nie stanowi poważnego „szoku”, autorzy wielokrotnie używają tego samego terminu, aby opisać szersze skutki kryzysu.

Schwab i Malleret umieszczają Covid-19 w długiej tradycji wydarzeń, które umożliwiły nagłe i znaczące zmiany w naszych społeczeństwach. W szczególności odwołują się do drugiej wojny światowej:

II wojna światowa była kwintesencją wojny transformacyjnej, która wywołała nie tylko fundamentalne zmiany w globalnym porządku i globalnej gospodarce, ale także pociągnęła za sobą radykalne zmiany w postawach i przekonaniach społecznych, które ostatecznie utorowały drogę dla radykalnie nowych polityk i umów społecznych.

Istnieją oczywiście fundamentalne różnice między pandemią a wojną (które omówimy bardziej szczegółowo na następnych stronach), ale skala ich mocy transformacyjnej jest porównywalna. Obie mają potencjał, by stać się transformacyjnym kryzysem o niewyobrażalnych wcześniej proporcjach ”. [4]

Przyłączają się także do wielu współczesnych „teoretyków spisku”, dokonując bezpośredniego porównania między Covid-19 a 11 września:

Tak stało się po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r. Na całym świecie nowe środki bezpieczeństwa, takie jak stosowanie szeroko rozpowszechnionych kamer, wymaganie elektronicznych kart identyfikacyjnych i rejestrowanie pracowników lub gości, stały się normą. W tamtym czasie środki te uważano za skrajne, ale dziś są one używane wszędzie i uważane za „normalne” ”. [4]

Kiedy jakikolwiek tyran deklaruje prawo do rządzenia ludnością bez brania pod uwagę ich poglądów, lubi usprawiedliwiać swoją dyktaturę twierdzeniem, że ma do tego moralne prawo, ponieważ jest „oświecony”.

To samo dotyczy napędzanej przez Covid tyranii wielkiego resetu Schwaba, którą książka określa jako „oświecone przywództwo”, dodając:

Niektórzy liderzy i decydenci, którzy już byli na czele walki ze zmianami klimatycznymi, mogą chcieć wykorzystać szok wywołany pandemią do wprowadzenia długotrwałych i szerszych zmian środowiskowych. W efekcie „dobrze wykorzystają” pandemię, nie pozwalając, by kryzys poszedł na marne ”. [4]

Globalna kapitalistyczna elita rządząca z pewnością robiła wszystko, co w jej mocy, by „skorzystać z szoku wywołanego paniką”, zapewniając nas wszystkich od najwcześniejszych dni wybuchu, że z jakiegoś niezgłębionego powodu nic w naszym życiu nie może być nigdy znów takie samo.

Schwab i Malleret są nieuchronnie entuzjastycznie nastawieni do korzystania z ram Nowej Normalności, pomimo ich przyznania, że wirus był tylko „łagodny”.

„To nasz decydujący moment”, pieją.

Wiele rzeczy zmieni się na zawsze”. „Pojawi się nowy świat”. „Przewrót społeczny wywołany przez COVID-19 będzie trwał latami, a być może pokoleniami”. “Wielu z nas zastanawia się, kiedy sytuacja wróci do normy. Krótka odpowiedź brzmi: nigdy”. Posuwają się nawet do proponowania nowego historycznego rozdziału między „erą przedpandemiczną” a „światem po pandemii” . [4]

Piszą:

Nadchodzą radykalne zmiany o takim skutku, że niektórzy eksperci odnieśli się do ery „przed koronawirusem” (BC) i „po koronawirusie” (AC).”

 “Nadal będziemy zaskoczeni zarówno szybkością, jak i nieoczekiwanym charakterem tych zmian – gdy się zbiegną, spowodują konsekwencje drugiego, trzeciego, czwartego i wyższego rzędu, efekty kaskadowe i nieprzewidziane skutki. Czyniąc to, ukształtują „nową normalność” radykalnie różną od tej, którą będziemy stopniowo opuszczać. Wiele naszych przekonań i założeń dotyczących tego, jak świat mógłby lub powinien wyglądać,zostanie zniszczonych

w trakcie tego procesu”. [4]

W 2016 roku Schwab patrzył w przyszłość na „nowe sposoby wykorzystania technologii do zmiany zachowania” [2] i przewidywał:

Skala i rozległość rozwijającej się rewolucji technologicznej zapoczątkuje zmiany gospodarcze, społeczne i kulturowe o tak fenomenalnych proporcjach, że są one prawie niemożliwe do przewidzenia ”[2].

Miał nadzieję, że jednym ze sposobów, w jaki jego technokratyczny program będzie postępował, będą, jak zauważyliśmy,  „rozwiązania” zmian klimatycznych proponowane przez fałszywych zielonych kapitalistów .

Pod tytułem „reset środowiskowy” Schwab i Malleret stwierdzają:

Na pierwszy rzut oka pandemia i środowisko mogą wydawać się tylko odległymi krewnymi; ale są znacznie bliżej i bardziej ze sobą powiązane, niż nam się wydaje ”. [4]

 Jednym z powiązań jest to, że zarówno klimat, jak i „kryzysy” wirusowe zostały wykorzystane przez WEF i im podobnych do forsowania programu globalnego zarządzania. Jak to ujęli Schwab i jego współautor, „mają one charakter globalny i dlatego można je właściwie rozwiązać tylko w sposób skoordynowany na całym świecie”. [4]

Innym ogniwem jest sposób, w jaki „gospodarka postpandemiczna” i „zielona gospodarka” [4] wiążą się z ogromnymi zyskami w dużej mierze dla tych samych sektorów wielkiego biznesu.

Covid-19 był ewidentnie wspaniałą wiadomością dla tych kapitalistów, którzy mają nadzieję zarobić na niszczeniu środowiska, wg Schwaba i Mallereta:

Przekonanie, że strategie ESG skorzystały na pandemii i najprawdopodobniej przyniosą dalsze korzyści, potwierdzają różne ankiety i raporty. Wczesne dane pokazują, że sektor zrównoważonego rozwoju osiągnął lepsze wyniki niż konwencjonalne fundusze w pierwszym kwartale 2020 r. ”[4].

Kapitalistyczne rekiny z tak zwanego „sektora zrównoważonego rozwoju” zacierają ręce z radości na widok wszystkich pieniędzy, które mogą zarobić na wielkim faszystowskim resecie wzbudzonym przez Covid, w którym państwo jest zinstrumentalizowane do finansowania ich wzbogacania się na bezwstydnej hipokryzji.”

PRZYPISY

[1] Klaus Schwab with Nicholas Davis,
Shaping the Future of the Fourth Industrial Revolution: A Guide to Building a Better World
(Geneva: WEF, 2018), e-book.

[2] Klaus Schwab,
The Fourth Industrial Revolution
(Geneva: WEF, 2016), e-book.

[3] Kevin Warwick,
I, Cyborg
(London: Century, 2002), p. 4. See also Paul Cudenec,
Nature,Essence and Anarchy
(Sussex: Winter Oak, 2016).

[4] Klaus Schwab, Thierry Malleret,
Covid-19: The Great Reset
(Geneva: WEF, 2020), e-book.Edition 1.0.

[5] Benito Mussolini, cit. Pierre Milza and Serge Berstein,
Le fascisme italien 1919-1945
(Paris: Editions de Seuil, 1980), p. 246

Autor: Winter Oak; tytuł: Klaus Schwab & His Great Fascist Reset ;

źródło: https://www.academia.edu/44326657/Winter_Oak_Klaus_Schwab_and_His_Great_Fascist_Reset_5_10_2020

========================

piko

Przeczytałem 1/4 i bez 3/4 wiem że na pewnym etapie realizacji celów bez przemocy się nie obejdzie.

Schwab nie jest bogiem i środowisko w którym działa nie jest jednolite.

Myślę że demonizowanie nie jest dobre bo “osłabia ducha”.

Idę czytać resztę.

Na wojennej ścieżce

Na wojennej ścieżce

Stanisław Michalkiewicz na-wojennej-sciezce

„Majówa” wprowadza cały nasz nieszczęśliwy kraj w nirwanę nawet bardziej niż Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Nawet nie dlatego, że trwa dłużej, tylko że pozbawiona jest tradycyjnych zajęć, którymi wypełnione są święta katolickie. Na Boże Narodzenie nawet ateiści ubierają choinkę, a jeśli należą do nietypowych spośród 77 płci, to się potem pod tą choinką bzykają.

Katolicy w tym czasie zasiadają do Wigilii, a potem maszerują na Pasterkę, po której trzeba odespać, żeby ponownie zasiąść do świątecznego stołu, gdzie przy wódeczce czy białym lub czerwonym winie („Ryby, drób i cielęcina lubią tylko białe wina, zaś pod woły, sarny, wieprze jest czerwone wino lepsze. Frukty, deser i łakotki lubią tylko wina słodkie, zaś szampana – wie i kiep – można podczas, po i przed”) można spokojnie podsumować wszystkie aspekty życia politycznego i życia w ogóle.

A zaraz potem jest Sylwester, w trakcie którego trzeba przywitać Nowy Rok, po czym święto Trzech Króli, których liczbę pan Ryszard Petru rozmnożył do sześciu, zamyka okres świąteczny i następuje bolesny powrót do rzeczywistości. Wielkanoc trwa krócej, przy czym i tu mamy pewne zmiany, bo coraz więcej parafii urządza Rezurekcję nie w niedzielny poranek, jak to było wcześniej, tylko w sobotni wieczór. Upatruję w tym tendencję do zlewania się chrześcijańskich świąt ze świętami żydowskimi, a konkretnie – z szabasem.

Pierwszy krok w tym kierunku został zrobiony jeszcze za pierwszej komuny, kiedy to w roku 1981 między rządem a „Solidarnością” rozgorzała batalia o wolne soboty, w następstwie której poległ rząd premiera Józefa Pińkowskiego, któremu zdradziecki cios wymierzył Mieczysław. F. Rakowski. Dzisiaj mało kto już o tym pamięta, chociaż warto, bo nawet na najdłuższej drodze trzeba postawić pierwszy krok.

Skoro tedy „majówka” wprowadza cały nasz nieszczęśliwy kraj w nirwanę, to czyż nie stwarza to znakomitej okazji, by nie tylko rząd „dobrej zmiany”, ale również Volksdeutsche Partei, ponad podziałami, niepostrzeżenie postawił pierwszy krok na drodze do wejścia w wojnę z Rosją?

Jest szansa, że grillujący obywatele nic nie zauważą, no a potem, w obliczu faktów dokonanych, będzie już za późno na jakikolwiek odwrót. Warto zwrócić uwagę, że rząd „dobrej zmiany” w identyczny sposób przerabia nasz nieszczęśliwy kraj z powrotem na państwo socjalistyczne. Mam na myśli bogatą serię programów rozrzutnościowych, przy pomocy których władza przekupuje obywateli ich własnymi pieniędzmi.

W ramach kampanii wyborczej Naczelnik Państwa właśnie skrytykował „liberalizm”, że był niewrażliwy na głodujące dzieci. Socjalizm na takie rzeczy jest uwrażliwiony niczym pan Jerzy Owsiak, toteż – żeby dzieciom dogodzić – najpierw odbiera ich rodzicom pieniądze jak nie w podatkach, to w inflacji, jak nie w inflacji, to w kosztach obsługi długu publicznego – a potem okruszki z tych odebranych pieniędzy triumfalnie wręcza tymże rodzicom, którzy piszczą z radości i głosują na „dobrą zmianę”.

W ten sposób państwo wpychane jest w jednokierunkową uliczkę, z której właściwie nie ma odwrotu, bo – po pierwsze – te programy rozrzutnościowe mają charakter praw nabytych, które trudno ludziom odebrać, o czym przekonał się kiedyś sam Adolf Hitler. Zdymisjonował on, a nawet w styczniu 1942 roku wyrzucił z wojska generała Ericha Hepnera, który zignorował jego rozkaz zabraniający odwrotu spod Moskwy. Sęk w tym, że generał Hepner, odznaczony Ritterkreuz za kampanię w Polsce, był w okresie przedemerytalnym, w związku z czym odwołał się do niezawisłego, hitlerowskiego sądu, że ta decyzja Führera narusza jego prawa nabyte do emerytury. I niezawisły sąd przyznał mu rację! Niewiele mu to pomogło, bo po nieudanym zamachu na Hitlera w lipcu 1944 roku został aresztowany i skazany na śmierć przez powieszenie, więc nie zdążył się swoją emeryturą nacieszyć, ale nie o to chodzi, tylko o pokazanie, że nawet hitlerowskie niezawisłe sądy stały na nieubłaganym stanowisku trwałości praw nabytych.

Po drugie: liczba obywateli objętych tymi programami będzie tak duża, że nikt – może poza Konfederacją – nie odważy sie podnieść na nie ręki – o czym świadczy podjęcie przez Donalda Tuska licytacji z Naczelnikiem Państwa na „babciowe”. Pokazuje to, że Volksdeutsche Partei chce tylko zastąpić pretorianów Naczelnika przy korytku, czemu specjalnie dziwić się nie powinniśmy, bo przecież IV Rzesza nie może w jakiś zasadniczy sposób różnić się od Rzeszy III.

Wróćmy jednak do przygotowań do wojny z Rosją, jakie podjął zarówno rząd „dobrej zmiany”, jak i nieprzejednana opozycja w osobie pana Rafała Trzaskowskiego. Pod koniec kwietnia mianowicie pieniądze na kontach rosyjskiej ambasady i rosyjskiego przedstawicielstwa handlowego zostały przejęte z Santander Banku przez polską prokuraturę. Rosyjski ambasador w Warszawie mówi o „dużych sumach” i zarzuca Polsce naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych. Warto dodać, że te konta zostały zablokowane już w marcu 2022 roku pod pretekstem, że zgromadzone na nich środki mogą być użyte do „finansowania terroryzmu” albo „prania brudnych pieniędzy”. Rosjanie w ramach retorsji zablokowali konta polskiej ambasady w Moskwie, pewnie też pod pretekstem, że pieniądze stamtąd mogą być użyte do „finansowania terroryzmu”, no i oczywiście do „prania brudnych pieniędzy”. Przejęcie zaś nastąpiło w postaci „zmiany formy prawnej” przechowywania środków objętych blokadami.

Na tym przykładzie widzimy, ile racji miał Józef Stalin, kiedy taką wagę przykładał do językoznawstwa. Kto by pomyślał, że kradzież pieniędzy zostanie nazwana „zmianą formy prawnej”? Jakby tego było mało, tuż przed rozpoczęciem „majówki” pan Rafał Trzaskowski nakazał przeprowadzenie „egzekucji komorniczej” budynku przy ulicy Kieleckiej w Warszawie, w którym mieściła się szkoła dla dzieci pracowników rosyjskiej ambasady.

Jak widzimy, zarówno rząd „dobrej zmiany”, jak i nieprzejednana opozycja, ramię w ramię realizują przygotowania do wojny z Rosją, o których wspominał pan ambasador RP w Paryżu, Jan Emeryk Rościszewski, a potwierdził ambasador RP w Kijowie, pan Bartosz Cichocki. Co na to Rosja – tego jeszcze nie wiemy, bo na razie nasza niezwyciężona armia namawia się, co właściwie spadło w lesie pod Bydgoszczą. Judenrat „Gazety Wyborczej” już wywąchał, że to była ruska rakieta *), więc rozumiem, że w ten sposób pragnie wnieść swój wkład we wkręcenie Polski w maszynkę do mięsa, ale wojsko nabrało wody w usta. Czy przypadkiem nie dlatego, że pan generał Skrzypczak, do niedawna uchodzący obok pana generała Polko za największego jastrzębia, twierdzi, że Ukraina „nie jest zdolna do kontrofensywy”? Jeśli to prawda, to rzeczywiście wygląda to, że Polska już wkrótce nie będzie miała innego wyjścia.

=================

*) mail: To była sowiecka rakieta, więc najpewniej wystrzelona z Ukrainy, bo oni taki złom jeszcze używają. Ale o tym – sza…

Lecący balonem

Lecący balonem mężczyzna uświadomił sobie nagle, że się zgubił. Zmniejszył wysokość lotu i zobaczył w dole kobietę. Opuścił się jeszcze niżej i krzyknął do niej:

– Przepraszam, czy może mi pani pomóc? Obiecałem przyjacielowi, że dolecę do niego w ciągu godziny, ale sam już nie wiem gdzie jestem….

Kobieta odpowiedziała:

– Jest Pan w balonie napełnionym gorącym powietrzem, unoszącym się około 10 metrów nad ziemią. Znajduje się Pan między 40 a 41 stopniem północnej szerokości geograficznej oraz między 59 a 60 stopniem długości zachodniej…

– Pani jest inżynierem ? – spytał mężczyzna z balonu.

– Tak – odpowiedziała kobieta – a skąd pan wie ?

– No cóż – rzekł baloniarz – wszystko to, co pani powiedziała, jest z merytorycznego i fachowego punktu widzenia prawdziwe, ale ja w dalszym ciągu nie mam bladego pojęcia co zrobić z tymi wszystkimi informacjami, a fakty są takie, że się zgubiłem. Szczerze mówiąc, w ogóle pani mi nie pomogła, a tak zasadniczo, to nawet przez panią jestem jeszcze bardziej spóźniony.

– A pan jest na pewno wysoko postawionym politykiem?! – odparowała kobieta.

– Niesamowite!!! Faktycznie jestem politykiem…. – odpowiedział mężczyzna

– Skąd pani wiedziała ?

– No cóż… Nie wie pan, gdzie pan jest, nie wie pan, dokąd zmierza, złożył pan obietnicę, której nie jest pan w stanie dotrzymać, oczekuje pan od ludzi, którzy znajdują się niżej, że rozwiążą za pana pańskie problemy.

Poza tym fakty są takie, że jest pan nadal dokładnie w tej samej sytuacji, do której pan doprowadził, ale uważa pan, że to moja wina….

Firtasz górą: Uszczelnienie granicy z Ukrainą nie pomogło. Ceny zbóż rekordowo niskie. Afera zbożowa trwa.

Firtasz górą: Uszczelnienie granicy z Ukrainą nie pomogło. Ceny zbóż rekordowo niskie. Afera zbożowa trwa.

19 maja 2023 uszczelnienie-granicy-z-ukraina-nie-pomoglo

Sytuacja polskich rolników stale się pogarsza – a opłacalność produkcji żywności w Polsce systematycznie maleje. Jednym z większych wstrząsów, jaki pogorszył położenie sektora rolnego była niedawna afera zbożowa – kiedy przez brak kontroli i reakcji władz na ostrzeżenia na krajowy rynek przedostały się ogromne ilości zagranicznego zboża niskiej jakości. Niestety – spóźnione uszczelnienie granicy sytuacji nie poprawiło – a ceny zboża osiągają najniższe pułapy w historii – relacjonował minister rolnictwa. 

– Ceny zboża na rynkach sięgają historycznych minimów, stąd decyzja rządu o zwiększeniu dopłat dla rolników do sprzedawanego zboża – oświadczył w piątek w Nowych Proboszczewicach koło Płocka na Mazowszu Robert Telus.

Jak podkreślał polityk, w piątek cena pszenicy na paryskiej giełdzie MATIF spadła do 220 euro za tonę, co jest wartością najniższą od wielu lat. Jak dodał, rząd zauważył, że od paru dni sprzedaż zboża przez rolników w Polsce maleje, stąd decyzja o podniesieniu kwoty dopłat do sprzedawanego zboża, które w przypadku pszenicy zostały podniesione do 3025 zł od hektar.

– Cały czas chodzi o to, aby rolnicy sprzedali magazynowane zboże, aby zrobić miejsce w magazynach przed żniwami – tłumaczył minister. – To są wielkie koszty dla państwa, ale i dla podatników, bo to są pieniądze podatników, ale zagospodarowane w ten sposób, że w trudnych momentach dla rolników jesteśmy z nimi i wspieramy ich – tłumaczył Telus. [ależ bla-bla… md]

(PAP)/ oprac. FA

Franciszek nie chce wskazywać młodzieży WIELKICH CELÓW… Misje – NIE!! To „politycznie niepoprawne”.

Franciszek nie chce wskazywać młodzieży WIELKICH CELÓW… To „politycznie niepoprawne”.

Na podst.: .tvp.info-olitycznie-niepoprawny-watykan-wycofuje

Watykan podjął decyzję o wycofaniu z obiegu znaczka pocztowego wyemitowanego 16 maja w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży w Lizbonie w sierpniu. Jak podkreślają włoskie media, znaczek uznano za „politycznie niepoprawny”, bo nawiązuje do kolonialnej przeszłości Portugalii i przedstawia papieża Franciszka w geście „kolonizatora”, jak na lizbońskim Pomniku Odkrywców.

Projekt znaczka o nominale 3,10 euro, wyemitowanego przez Pocztę Watykańską, w bezpośredni sposób nawiązuje do pomnika. Na monumencie w kształcie karaweli, stojącym w dzielnicy Belem, przedstawiono księcia Henryka Żeglarza, patrona wielkich odkrywców, misjonarzy.

Na watykańskim znaczku widać postać papieża wskazującego horyzont grupie młodych ludzi z różnych kontynentów.

Gubernatorat Państwa Watykańskiego przyznał, że rysunek na znaczku wywołał krytykę z powodu przywołania kolonialnej przeszłości. A ona, zaznaczono, jest „daleka” od przesłania papieża Franciszka na temat powszechnego braterstwa.

Znaczek nawiązuje do pomnika kojarzonego….:

Powrót do jaskiń

Powrót do jaskiń

Izabela Brodacka 20 maja 2023

Kilka razy pisałam już jak zabawnym pomysłem wydawało mi się swego czasu sprzedawanie na bulwarach nad Sekwaną paryskiego powietrza w puszkach. Kupowanie tych puszeczek było jednak zupełnie dobrowolne i nawet jeżeli ktoś poczuł się oszukany, bo zamiast nabyć bagietkę z szynką wydał 15 franków na bzdurną pamiątkę, był tylko sam sobie winien.

Równie zabawny i absurdalny wydawałby się pomysł handlowania pozwoleniami na emisję CO2, godny wręcz uwiecznienia w jakiejś komedii, przypominający opowieści o sprzedawaniu kolumny Zygmunta, gdyby nie fakt, że ten handel odbywa się naprawdę i to pod przymusem. „Fit for 55”, to nie jest abstrakcja. W 2022 roku wydaliśmy ponad 30 miliardów złotych na zakup ETS za granicą. Obliczono, że do 2030 roku Polska wyda na  „Fit for 55” 190 miliardów euro. Zamiast finansować rozwój infrastruktury, edukację czy zdrowie zmarnujemy miliardy na handel ETS oraz na cła za importowane spoza Unii towary. Wyroby ze stali, aluminiowe, nawozy, energia elektryczna, wodór zostaną bowiem obłożone „cłem klimatycznym” tak zwanym CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism).

Idea miasta piętnastominutowego czyli miasta, w którym każdy mieszkaniec mógłby załatwić wszystkie swoje  życiowe sprawy nie opuszczając koła o promieniu jednego kilometra  (4km/h -czyli prędkość marszu przeciętnego emeryta razy ¼ h) byłaby całkiem sympatyczna gdyby nie fakt, że ideolodzy zielonego ładu chcą wcielać tę ideę w życie siłą. Zgodnie z ich pomysłami każdy obywatel nie tyle mógłby, co musiałby załatwiać  wszystkie swoje sprawy nie opuszczając takiego koła. Chcą więc nas zamknąć w gettach jak kiedyś  hitlerowcy zamykali Żydów.   

Byłoby to zabawne gdyby nie fakt, że jest groźne i tragiczne, że obecnie realizuje się jeden po  drugim scenariusze fantastycznych filmów i powieści. Pandemia była wykorzystywana literacko  oraz w filmach katastroficznych tyle razy, że wręcz nie ma sensu tych pozycji przypominać, spekulacje zbożem i bank zbożowy są wzięte wprost z powieści  „Kariera Nikodema Dyzmy” Dołęgi Mostowicza, a idiotyczne rojenia specjalistów od płci przypominają jako żywo „ Seksmisję”.  

Podobnie – byłoby zabawne gdyby nie było tragiczne, że kiedyś to konserwatyści bronili się przed postępem cywilizacyjnym, a postępowcy forsowali przemiany.  Robotnicy w obawie o pracę niszczyli maszyny, a sto lat temu na Polesiu gdy dziedzic  kupił sobie automobil, to jadąc do kościoła wysyłał konno umyślnego, aby ostrzegał przechodniów, że jedzie samochód.

Teraz to konserwatyści bronią zdobyczy cywilizacji przed współczesnymi hunwejbinami, którzy chcieliby zniszczyć naszą kulturę, w tym kulturę  kulinarną, zmuszając nas do jedzenia owadów, zabronić nam podróżowania, zabronić rozrywek, a przede wszystkim obłożyć nas wszystkich podatkiem od samego faktu istnienia. Podatkiem od ogrzewania domu, od posiadania samochodu, a może wręcz od oddychania. Podróże zostaną ograniczone gdyż samoloty wydzielają spaliny. Za czasów Chopina można było dojechać do Paryża dyliżansem czyli rozstawnymi końmi, ale nawet to będzie teraz zakazane. Przecież konie produkują gazy cieplarniane i dla ich własnego dobra i dla dobra planety trzeba je wszystkie co do jednego, podobnie jak krowy, wyrżnąć. Ostatni raz takie bzdury słyszałam z ust Gomułki, który powiedział w sejmie że „konie zjadają Polskę i trzeba ich hodowlę w Polsce zlikwidować”. Poziom umysłowy Gomółki był jednak powszechnie znany i nikt nie oczekiwał od niego erupcji intelektu.

Intelektualistom paryskim debatującym w kawiarniach dzielnicy łacińskiej bardzo ciekawe i inspirujące wydawały się rojenia o powszechnej równości i sprawiedliwości. Popierali Mao Tse Tunga, Che Guevarę i wyhodowali na paryskich uniwersytetach totalitarnego dyktatora, zbrodniarza, którym był Pol Pot.[Wspomnę dla młodzieży, że pozostali też mordowali na ogromną skalę – a Mao Tse Tung pobił chyba w tym „rekord świata”. md] Dlaczego neurochirurg nie miałby w imię sprawiedliwości wymieniać się pracą z prostym drwalem? To bardzo zabawne gdy się o tym dywaguje w Paryżu na Sorbonie lub  przy kawiarnianym stoliku, lecz Pol Pot  niestety wcielił te pomysły w życie. W Kambodży  Intelektualiści byli kierowani do kopania rowów a niepiśmienni  chłopi wykonywali skomplikowane operacje chirurgiczne, nawet tego nie chcąc, oczywiście torturując i mordując pacjentów.

Wydaje mi się, że fantasmagorie różnych  ideologów są traktowane początkowo jako nieszkodliwe brednie. Gdy się okaże, że są nie tylko szkodliwe lecz wyjątkowo groźne jest już na ogół  za późno żeby się wycofać. Gdyby Łysenko i Miczurin, nawet sowicie opłacani, hodowali swoje gruszki na wierzbie na doświadczalnych poletkach i gdyby Stalin, który nie tylko miał ambicje stworzenia „nowego człowieka” lecz chciał zmieniać bieg rzek i prawa przyrody nie odebrał chłopom na Ukrainie ziarna siewnego nie byłoby wielkiego głodu ( Голодомор),za który zapłaciły życiem miliony ludzi.

Gdyby Mengele przeprowadzał eksperymenty genetyczne na szczurach nie torturowałby bezkarnie ludzi w przeświadczeniu, że działa dla dobra ludzkości. Społeczność naukowa po II Wojnie Światowej przez długi czas zakazywała korzystać w jakikolwiek sposób z wyników badań uzyskanych przez niemieckich zbrodniarzy, choć niektóre z nich mogłyby być nawet przydatne. Na przykład badania dotyczące ludzkiej odporności na zimno mogłyby przydać się nurkom i morskim służbom ratowniczym.

 W dwudziestoleciu międzywojennym funkcjonowało wielu zwolenników eugeniki, lecz niewielu z nich przewidziało, że poprawiane genotypu ludzkości będzie się realizowało przez wymordowywanie ludzi obdarzonych niepożądanymi cechami, które praktykowali Niemcy. Szwedzi również przez wiele lat po II Wojnie Światowej kastrowali niepełnosprawnych umysłowo i upośledzonych fizycznie tak jak kastruje się kundle, a nawet  psy rasowe o maści odbiegającej od wzorca danej rasy.

 Stanisław Jerzy Lec napisał kiedyś: „ Nie ma powrotu do jaskiń, jest nas za dużo”. Lec się pomylił. Cywilizacyjnie wracamy do jaskiń. Według ideologów zielonego ładu faktycznie jest nas za dużo więc robią wszystko, żeby nas było jak najmniej i wtedy skutecznie nas do tych jaskiń zapędzą.

===================

mail:

Władysław Gomułka powiedział wtedy  więcej i straszniej, mianowicie: „ DZIECI i konie zjadają Polskę „

Polska emerytura dla Ukraińców po jednym dniu pracy? TAK… ale „nie jest to informacja publiczna”.

Polska emerytura dla Ukraińców po jednym dniu pracy? Nie jest to informacja publiczna”.

Interwencja poselska Konfederacji

maj 19, 2023 polska-emerytura-dla-ukraincow-po-jednym-dniu-pracy

W czwartek (18.05.2023) poseł Konfederacji Krzysztof Bosak oraz kandydat tej partii w najbliższych wyborach Grzegorz Płaczek udali się do Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, żeby w trybie interwencji poselskiej złożyć zapytanie o to, czy prawdą jest, że obywatel Ukrainy, który nabył uprawnienia emerytalne na Ukrainie, może po jednym dniu pracy w Polsce otrzymywać minimalną polską emeryturę.

O sprawie polskich emerytur dla Ukraińców zrobiło się głośno, gdy w kwietniu br. w sieci pojawiło się nagranie, na którym Ukrainka instruuje swoich rodaków, jak otrzymać takie świadczenie. Wyjaśnienie brzmi tak: Ukraińska emerytka przyjeżdża do Polski i zatrudnia się na umowę o pracę lub umowę zlecenie, pracuje przez tydzień, a potem składa dokumenty do ZUS i dostaje świadczenie w wysokości 1588 zł brutto niezależnie od tego, czy zostanie w Polsce, czy też wróci na Ukrainę.

W reakcji na ten instruktaż Grzegorz Płaczek zadzwonił do ZUS i zapytał, czy to prawda. Urzędniczka wytłumaczyła, że polska minimalna emerytura w wysokości 1588 zł przysługuje wyłącznie tym ukraińskim emerytom, którzy zostaną w Polsce. Będą oni wtedy otrzymywali emeryturę ukraińską, a Polska dopłaci tyle, żeby całe świadczenie było na poziomie polskiej emerytury minimalnej. Jeśli natomiast ukraiński emeryt, który nabył prawo do polskiej emerytury, wróci na Ukrainę, to ZUS wypłaca mu tylko taką kwotę, jaką faktycznie wypracował ze składek płaconych w Polsce.

Na pytanie, w jaki sposób sprawdzane jest faktyczne miejsce pobytu ukraińskiego emeryta uprawnionego do polskiej emerytury, urzędniczka wyjaśniła, że ZUS wysyła raz w roku pismo na podany przez niego polski adres. Jeśli nie ma odpowiedzi, to wypłata świadczenia może zostać wstrzymana.

Ale jeśli emeryt, który mieszka na Ukrainie, zostanie powiadomiony o tej korespondencji i przyjedzie do Polski, żeby fałszywie poświadczyć, że mieszka pod wskazanym adresem, to świadczenie nadal jest wypłacane.

Po tej rozmowie Grzegorz Płaczek wysłał w tej sprawie pisemne zapytanie do ZUS, ale odmówiono mu udzielenia odpowiedzi argumentując, że „nie jest to informacja publiczna”. W związku z tym Płaczek poprosił Konfederację o podjęcie interwencji poselskiej w tej sprawie.

– Wiemy już, że instytucje państwa polskiego nie poradziły sobie z weryfikowaniem zamieszkania w Polsce przy wypłacie innych świadczeń i mamy również informacje prasowe o tym, że odzyskiwanie wyłudzonych świadczeń właściwie w ogóle nie idzie do przodu, bo nie ma do tego żadnych narzędzi – powiedział Krzysztof Bosak podczas konferencji prasowej przed budynkiem ministerstwa. Podkreślił, że oczekuje „konkretnych odpowiedzi” dotyczących praktyki w zakresie wypłaty polskich emerytur Ukraińcom.

[WIDEO] w oryg. md

NATO obchodziło co tylko Międzynarodowy “Dzień Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią”w całej ich nieskończonej różnorodności.

NATO obchodziło co tylko Międzynarodowy “Dzień Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią”

Date: 19 Maggio 2023 Author: Uczta Baltazara nato-obchodzilo-co-tylko-miedzynarodowy-dzien-walki-z-homofobia-bifobia-i-transfobia

Międzynarodowy Dzień Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią obchodzony jest corocznie, aby upamiętnić decyzję Światowej Organizacji Zdrowia z roku 1990, która stwierdziła, że homoseksualizm nie jest chorobą.

Przemówienie sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią, 17 maja 2023 roku:

«Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią i chciałbym poświęcić chwilę, aby wyjaśnić, dlaczego jest to ważne dla mnie osobiście i dla NATO.

NATO jest Sojuszem 31 państw zjednoczonych wartościami: Wolność, równość, prawa człowieka. Istniejemy nie tylko po to, aby bronić i chronić naszych ziem, ale także naszych obywateli w całej ich nieskończonej różnorodności.

Siłą NATO jest nasza różnorodność, dlatego ważne jest, abyśmy odzwierciedlali i celebrowali niezwykłą różnorodność naszych społeczeństw. To nie tylko słuszne, ale i mądre postępowanie: To czyni nas silniejszymi.

Cenię każdego członka społeczności LGBTQ+ służącego w kwaterze głównej NATO i na całym świecie. Zasługujecie na godność i szacunek, a ja z dumą mogę nazywać się waszym sprzymierzeńcem.

NATO poczyniło pewne imponujące kroki, jeśli chodzi o inkluzywność i włączanie, ale zawsze powinniśmy czynić więcej: Aby iść naprzód ambitnie, podtrzymywać nasze wartości i zapewnić, by nasz Sojusz rzeczywiście odzwierciedlał miliard ludzi, których chronimy».

https://youtube.com/watch?v=z0BM0hr1i_Y%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dit%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent
https://www.nato.int/cps/en/natohq/news_214646.htm