Trzaskowski zakazał modlitwy bo w sobotę 25 VI. na ulice wyjdą sataniści? „Każde dziecko ma prawo do seksualności.”

Bojówkarze, którzy dokonali napaści na naszych wolontariuszy, zostali specjalnie przeszkoleni z dokonywania aktów agresji w ramach warsztatów… sfinansowanych przez władze miasta Warszawa!

Mariusz Dzierżawski <pomagam@stopaborcji.pl

Szanowny Panie już w najbliższą sobotę odbędzie się w Warszawie największa w Polsce „parada równości” LGBT. Z tej okazji prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zakazał naszej Fundacji organizowania procesji pokutnej za grzech sodomii na ulicach Warszawy w tym samym dniu. Gdy nam zabrania się modlić i ujawniać prawdę o deprawacji seksualnej dzieci, w „paradzie równości” oficjalnie wezmą udział członkowie… „Świątyni Szatana”! 
Co więcej, organizatorzy „parady” chwalą się tym, że uczestnikiem i promotorem warszawskiej „parady” był w przeszłości Volker Beck – niemiecki polityk, który domagał się legalizacji pedofilii! Większość naszego społeczeństwa w ogóle nie jest tego świadoma.
Warszawski Ratusz chce zakazać procesji
Na sobotę w godzinach 12:00-17:00 zaplanowaliśmy zgromadzenie w centrum Warszawy połączone z przemarszem ulicami miasta. Chcieliśmy zorganizować procesję pokutną w związku z publiczną promocją zgorszenia, połączoną z akcją informacyjną ostrzegającą Polaków przed tzw. „edukacją seksualną”. Trasa procesji nie koliduje z „paradą” LGBT, gdyż ma przejść innymi ulicami.
Dostaliśmy właśnie pismo od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, w którym informuje on nas, że zakazał nam organizacji tego wydarzenia. Wie Pan dlaczego? Trzaskowski sugeruje, że nasza procesja stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia. Trudno chyba o bardziej absurdalny argument… Ewentualnymi agresorami mogliby być aktywiści cywilizacji śmierci. Dlaczego zatem to nam zakazuje się pokojowych zgromadzeń?
Skoro istnieje zagrożenie ze strony bandytów, to nimi trzeba zająć się w pierwszej kolejności, a nie tolerować ich działalność Wolontariusze naszej Fundacji nieustannie doświadczają realnego zagrożenia dla życia i zdrowia ze strony aktywistów radykalnej lewicy. W Warszawie przemoc wobec nas jest szczególnie duża i nasila się od 2020 roku, kiedy to aktywiści LGBT napadli w centrum stolicy na naszą furgonetkę i pobili naszego kierowcę. W trakcie ataku agresorzy nakleili na masce naszego samochodu nalepkę z tęczowym logiem „parady równości”.
Co więcej, jak ustalili dziennikarze, bojówkarze, którzy dokonali napaści na naszych wolontariuszy, zostali specjalnie przeszkoleni z dokonywania aktów agresji w ramach warsztatów… sfinansowanych przez władze miasta Warszawa! W ostatnich latach w Warszawie kilkadziesiąt razy (!) niszczono furgonetki należące do naszej Fundacji. Dwie furgonetki spalono na ulicach stolicy, a pożary stanowiły zagrożenie dla postronnych osób. Wielokrotnie napadano na naszych wolontariuszy, zakłócano nasze zgromadzenia i grożono naszym działaczom. W związku z tym, Rafał Trzaskowski to nam zakazuje działalności i modlitwy na ulicach Warszawy. W tym samym czasie organizatorzy „parady równości” informują, że ulicami stolicy przejdą razem z nimi członkowie „Świątyni Szatana” – międzynarodowej organizacji satanistycznej… W ramach naszego zgromadzenia, planowanego na sobotę, chcieliśmy nie tylko modlić się, ale również ostrzegać Polaków przed ogromnym zagrożeniem.
Organizatorzy sobotniej „parady równości” publicznie chwalą się na swojej stronie internetowej tym, że uczestnikiem i promotorem warszawskiej „parady” był w przeszłości Volker Beck – niemiecki polityk z partii Zielonych, który domagał się legalizacji pedofilii. Beck postulował w latach 80 tych zniesienie kar za seks z dziećmi, gdyż, jego zdaniem: każde dziecko ma prawo do seksualności.”  Beck był również współautorem książki o „seksualności pedofilskiej”. W tym samym czasie jego partia oficjalnie dążyła do legalizacji pedofilii w Niemczech. W swoim programie Zieloni opowiadali się za legalizacją stosunków seksualnych między dziećmi a dorosłymi i pochwalali tzw. „pozytywną pedofilię”, czyli seks za obopólną zgodą dziecka i dorosłego. Volker Beck jako europoseł w 2005 roku wziął udział w warszawskiej „paradzie równości” LGBT. Było to wtedy jedno z pierwszych tego typu wydarzeń w Polsce.
Już kilkadziesiąt lat temu podjęto oficjalne próby legalizacji pedofilii, nie tylko w Niemczech ale także w innych krajach. To jeden z efektów rewolucji seksualnej, która rozwijała się wtedy na Zachodzie. Postulat ten, wyrażany wprost, trafiał jednak na słuszny opór opinii społecznej i nie udało się go przeforsować. Dlatego jego zwolennicy zmienili taktykę. Tematy związane z seksualnością człowieka stanowiły sferę intymną. Rewolucjoniści moralni postanowili to zmienić i zaczęli oswajać dzieci z seksem od najmłodszych lat.Chodzi o to, aby dzieci jak najwcześniej rozpoczynały współżycie i żeby seks był banalną częścią ich życia, tak jak zabawa czy jedzenie. W tym celu w kolejnych państwach zaczęto wprowadzać do szkół i przedszkoli tzw. „edukację seksualną”, za pomocą której rozbudza się dzieci seksualnie i uczy je, że mają „prawa seksualne”. Międzynarodowe wytyczne, mówiące jak powinny przebiegać zajęcia „edukacji seksualnej”, opracowała Światowa Organizacja Zdrowia WHO we współpracy z Ministerstwem Zdrowia Niemiec.
Wedle tych standardów, dzieci w wieku 0-4 lat powinny otrzymywać informacje na temat radości i przyjemności z masturbacji, a dzieci w wieku 6-9 lat powinny rozumieć w jaki sposób wyraża się zgodę na seks. Wszystko po to, aby dzieci w wieku 12-15 lat nauczyły się „umiejętności negocjowania i komunikowania się w celu uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu.” Z kolei na każdym etapie takiej „edukacji”, już od noworodka (!), należy pozytywnie nastawiać dzieci do „różnych stylów życia” i „norm związanych z seksualnością, jednym z oficjalnych żądań politycznych warszawskiej „parady równości”, która odbędzie się w sobotę, jest wprowadzenie do polskich szkół i przedszkoli tzw. „edukacji seksualnej”. 
We wcześniejszej warszawskiej „paradzie”  brał udział promotor pedofilii Volker Beck, czego nie kryją jej organizatorzy. To jednak jeszcze nie wszystko. Byłym rzecznikiem prasowym warszawskiej „parady równości” jest aktywista LGBT Mariusz Drozdowicz, który publicznie stwierdził, że: ja, dla przykładu, jestem transem i pedofilem. I spoko, żyje mi się z tym całkiem fajnie (…) Nie zgadzam się na zakaz mówienia o pozytywnej pedofilii.” Wynika z tego, że były rzecznik „parady” chciałby, aby w Polsce swobodnie toczyła się dyskusja na temat tzw. „pozytywnej pedofilii”, czyli seksu z dzieckiem odbywającego się za jego zgodą. Drozdowski otwarcie przyznawał też, że jest fanem gejowskiej pornografii, którą kolekcjonuje. Wedle jego relacji, uwielbia „szczupłych, młodych chłopców”, a na Facebooku podawał się za „opiekuna młodych chłopców odwiedzających jeden z warszawskich klubów”. W internecie ze szczegółami opisuje swoje fantazje seksualne i liczne relacje homoseksualne. Podobne rzeczy dzieją się nie tylko w stolicy. Grupa Stonewall to organizacja lobby LGBT, która odpowiada za „edukację seksualną” dzieci i młodzieży w szkołach na terenie Poznania i Wielkopolski. Jakiś czas temu Stonewall wydała, za pieniądze z budżetu miasta (!), broszurę pt. „Poznań w kolorach tęczy”. Publikacja otwarcie opisuje… orgie homoseksualne z udziałem młodych, kilkunastoletnich chłopców, którym oddają się środowiska stojące za „edukacją” seksualną dzieci i młodzieży w Polsce. Grupa Stonewall jest również organizatorem „parady równości” w Poznaniu.
Te środowiska mogą bez przeszkód oswajać Polaków, w szczególności dzieci i młodzież, z rozwiązłością seksualną i domagać się wprowadzenia w naszym kraju „edukacji seksualnej”. W tym samym czasie nam zabrania się ostrzegania przed tym zjawiskiem. Nie zamierzamy się jednak ugiąć i poddać. Polacy muszą dowiedzieć się, na czym tak naprawdę polega „edukacja seksualna”forsowana przez aktywistów LGBT i czemu służą „parady równości” organizowane na ulicach naszych miast. Pod wpływem zmasowanej propagandy, która sączy się z niemal wszystkich największych mediów, większość naszych rodaków nie ma pojęcia o zagrożeniu.
Pomimo prześladowań, zamierzamy być obecni na ulicach Warszawy i innych miast Polski. Będziemy używać wszystkich dostępnych środków, aby nie dać się usunąć z przestrzeni publicznej. Pomimo tego, że przeciwko nam są media, sprzedajni politycy, organizacje międzynarodowe, obce ambasady (aż 46 ambasad wyraziło poparcie dla działań aktywistów LGBT w Polsce) i sataniści, będziemy dalej walczyć o nasze dzieci. Aby móc działań, potrzebujemy Pana pomocy w organizacji kolejnych, niezależnych akcji informacyjnych z użyciem furgonetek, lawet, billboardów, plakatów, megafonów i internetu. W ten sposób trafiamy do Polaków z ostrzeżeniem, szczególnie w tych miastach, przez które przechodzą „parady równości”. W najbliższym czasie będzie to Warszawa oraz Poznań, Bielsko-Biała, Kielce i Pruszków. Na organizację akcji potrzebujemy ok. 13 000 zł.
Wie Pan kto oprócz satanistów i aktywistów LGBT oficjalnie weźmie udział w warszawskiej paradzie równości? Przedstawiciele m.in. JP Morgan, Goldman Sachs, BNP Paribas, Credit Suisse, Nordea, Citi, Accenture, HP, Microsoft i Google – czyli największych na świecie korporacji bankowych, finansowych i technologicznych. 
Tego typu instytucje gwarantują gigantyczne finansowanie postępów cywilizacji śmierci. My nie możemy liczyć nawet na ułamek takiego wsparcia.
Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby umożliwić organizację niezależnych akcji informacyjnych ostrzegających Polaków przed deprawacją seksualną ich dzieci. Możemy je prowadzić tylko dzięki stałemu i regularnemu wsparciu naszych Darczyńców. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Kryzys człowieka i upadek Zachodu – wywiad z Abp. Viganò

Kryzys człowieka i upadek Zachodu – wywiad z Abp. Carlo Maria Viganò

Wywiad przeprowadził Armando Manocchia dla Byoblu TV.

Ekscelencjo: [We Włoszech] znajdujemy się obecnie w sytuacji bankructwa ekonomicznego i finansowego, gdy dług publiczny wynosi już ponad 2,7 mld euro. Moim zdaniem problem polega na moralnym i etycznym bankructwie nie tylko klasy rządzącej, ale także znacznej części społeczeństwa. Co można zrobić, aby odbudować tkankę społeczną, wraz z jej zmysłem etycznym i moralnym?

Abp. Viganò (AV): Bankructwo jest nieuniknionym skutkiem działania wielu czynników. Pierwszym z nich jest przeniesienie suwerenności monetarnej poszczególnych państw do organu ponadnarodowego, jakim jest Unia Europejska. Europejski Bank Centralny jest prywatnym bankiem, który pożycza pieniądze na procent państwom członkowskim, zmuszając je do wiecznego zadłużania się. Przypominam przy okazji, że Europejski Bank Centralny jest oficjalnie własnością banków centralnych państw, które do niego należą; skoro więc banki centralne są kontrolowane przez firmy prywatne, to sam EBC jest w istocie firmą prywatną i tak też działa.

Drugim czynnikiem jest renta emisyjna, czyli dochód, jaki bank centralny uzyskuje z emisji pieniądza w imieniu państwa. Dochód ten nie wynika z materialnych kosztów druku banknotów, ale z ich wartości nominalnej. Jest to kradzież na szkodę wspólnoty, ponieważ pieniądz należy do obywateli, a nie do prywatnego podmiotu złożonego z prywatnych banków

Trzeci czynnik leży w polityce gospodarczej i finansowej Unii Europejskiej, która narzuca oprocentowane pożyczki, przyznając fundusze, które wcześniej wpłaciły poszczególne państwa. Włochy, które są płatnikiem netto, wpłacają do Unii miliardy euro, od których nie tylko nie otrzymują odsetek, ale które później wracają za lichwiarski procent, tak jakby nie były ich własnością.

Czwarty czynnik wynika z fatalnej polityki fiskalnej ostatnich [włoskich] rządów, prowadzonej na wyraźne polecenie Trojki, czyli Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego, które są oficjalnymi wierzycielami krajów członkowskich. Znaczne zwolnienia podatkowe dla dużych grup finansowych i biznesowych oraz szykany wobec małych przedsiębiorstw są podstawą postępującego zubożenia kraju i upadku wielu rodzajów działalności, a w konsekwencji wzrostu bezrobocia i tworzenia taniej siły roboczej.

Nie zapominajmy też, że to Unia Europejska ciągle narzuca tak zwane reformy, opierając je na fałszywej narracji – na przykład na globalnym ociepleniu czy przeludnieniu. Tym szantażem, zmusza się kraje członkowskie do zaciągania pożyczek. Równość płci i inne okropności zostały wprowadzone do ustawodawstwa krajowego bez konsultacji z obywatelami, wiedząc doskonale, że są oni temu przeciwni.

Wreszcie, dywersyjne działania Agendy 2030 ONZ – czyli Wielki Reset Światowego Forum Ekonomicznego – ma za swój cel transfer bogactwa państw i ich obywateli do wielkich funduszy inwestycyjnych zarządzanych przez globalistyczną mafię. Ta operacja musi zostać zdemaskowana i ścigana przez wymiar sprawiedliwości, ponieważ stanowi prawdziwy cichy zamach stanu przeciwko społeczeństwu.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że aspekt ekonomiczny jest tylko jednym ze środków do osiągnięcia o wiele bardziej niepokojących celów, takich jak całkowita kontrola nad ludnością świata i jej zniewolenie.

Jeśli obywatele zostaną pozbawieni prawa własności do ich domu; jeśli uniemożliwi im się korzystanie ze swobody przedsiębiorczości; jeśli powszechne bezrobocie będzie powodowane i zwiększane przez niekontrolowaną imigrację i kryzysy zdrowotne obniżające koszty pracy, jeśli Włochów nęka się wygórowanymi podatkami, jeśli karze się tradycyjną rodzinę, praktycznie uniemożliwiając dwojgu młodym ludziom założenie rodziny i posiadanie dzieci, jeśli niszczy się edukację już w szkole podstawowej i tworzy próżnię kulturową, marnując talenty jednostek, jeśli unieważnia się historię naszej ojczyzny i neguje się chwalebne dziedzictwo, które uczyniło Włochy wielkimi, a wszystko to w imię inkluzywności i wyrzeczenia się tożsamości narodowej, to czego można się spodziewać, jeśli nie społeczeństwa bez przyszłości, bez nadziei, bez chęci do walki i zaangażowania?

Aby odbudować tkankę społeczną, trzeba przede wszystkim uświadomić sobie dokonujący się obecnie zamach stanu, przeprowadzony przy współudziale rządzących i całej klasy politycznej. Pierwszą rzeczą do zrobienia jest zrozumienie, że zostaliśmy pozbawieni naszych niezbywalnych praw przez międzynarodową organizację przestępczą. Po zrozumieniu tego faktu, zwłaszcza przez zdrową część instytucji państwowych i wymiaru sprawiedliwości, możliwe będzie osądzenie zdrajców, którzy umożliwili ten cichy zamach stanu, i usunięcie ich na zawsze ze sceny politycznej. Oczywiście, Włochy będą musiały odzyskać suwerenność, przede wszystkim poprzez opuszczenie Unii Europejskiej.

Jakie będą pierwsze inicjatywy w ramach tego dzieła odbudowy, w którym zainicjowany przez Ekscelencję Sojusz Antyglobalistyczny będzie odgrywał decydującą rolę?

AV: Konieczna będzie realizacja dalekowzrocznego i szeroko zakrojonego projektu, którego celem będzie intelektualna, naukowa, kulturalna, polityczna, a nawet religijna formacja przyszłej klasy rządzącej. Wyposażenie jej w zdolność krytycznego osądu i mocne moralne odniesienia. Trzeba będzie stworzyć szkoły i fundacje, z których wyłoni się klasa rządząca złożona z prawych obywateli, uczciwych przywódców i przedsiębiorców, którzy wiedzą, jak pogodzić uzasadnione żądania zysku z prawami pracowniczymi i ochroną konsumentów.

Osoby pełniące funkcje publiczne, podobnie jak każdy uczciwy obywatel, muszą być świadome, że ponoszą odpowiedzialność przed Bogiem za to, co robią, i że muszą przedkładać dobro wspólne nad interes osobisty, jeśli chcą uświęcić się w roli, którą Pan im wyznaczył, i zasłużyć na Raj. Musimy wychowywać dzieci i młodzież w uczciwości, w poczuciu obowiązku i dyscypliny, w praktyce cnót kardynalnych jako spójnej konsekwencji cnót teologalnych. W odpowiedzialności za świadomość, że istnieje dobro i zło, i że nasza wolność polega na poruszaniu się w sferze tego, co dobre, ponieważ taka jest wola Boga.

Jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli czynicie to, co wam nakazuję – powiedział nasz Pan (J 15, 14). Dotyczy to również spraw publicznych, gdzie moralność została zastąpiona zepsuciem, dążeniem do osobistych korzyści, nadużywaniem prawa, zdradą obywateli i tchórzliwym zniewoleniem wobec wrogich mocarstw. Weźmy przykład z Alegorii dobrego rządu, przedstawionej przez Ambrogio Lorenzettiego w salach Palazzo Comunale w Sienie: znajdziemy tam prostotę zasad, które inspirowały i kierowały władzami publicznymi we włoskich gminach [Comuni] w XV wieku.

Upadek kultury politycznej ostatnich 50 lat, wytworzył we Włoszech skorumpowaną klasę rządzącą, a teraz, być może właśnie z tego powodu, mamy reżim totalitarny. Nasz ukochany i wspaniały kraj przeżywa najtrudniejszy okres w swojej historii. Wydaje się, że nie jest już częścią Europy ani Zachodu. Obywatele, poszczególni ludzie, już nic nie znaczą. Najpierw politycy, potem rządy, a teraz całe narody podporządkowują się dyktatowi globalistycznej agendy Nowego Porządku Świata. Czy oprócz wspomnianego wyżej zepsucia, istnieje jakiś związek z faktem, że Włochy były historycznie kolebką chrześcijaństwa i centrum Kościoła katolickiego?

AV: Ale to jest oczywiste! Wściekłość globalistów uderza w sposób bezwzględny i okrutny przede wszystkim w narody katolickie, przeciwko którym od wieków szaleje, by wymazać ich wiarę, tożsamość, kulturę i tradycje. To właśnie kraje katolickie – Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia – najbardziej ucierpiały w wyniku ataku masońskiej elity, która z drugiej strony faworyzuje narody protestanckie, w których masoneria od wieków rządzi bez przeszkód.

Wraz z rewolucją francuską została zniszczona monarchia Kapetyngów; wraz z pierwszą wojną światową zniszczone zostało Cesarstwo Austro-Węgierskie, również katolickie, a także prawosławne Cesarstwo Rosyjskie. Druga wojna światowa zniszczyła monarchię sabaudzką, która najpierw była wspólnikiem tak zwanego Risorgimento, a potem jego ofiarą. Zmiana ustroju nie jest nowością, wręcz przeciwnie!

Są kraje, które nie tolerują, by narody katolickie były zamożne, konkurencyjne, niezależne i żyły w pokoju, ponieważ byłby to dowód na to, że można być dobrym chrześcijaninem, mieć dobre i sprawiedliwe prawo, uczciwe podatki, politykę prorodzinną, dobrobyt i pokój. Nie może być mowy o jakimkolwiek porównaniu. Dlatego pragną nie tylko nędzy ludności, ale także jej zepsucia, brzydoty wad, cynicznego egoizmu zysku, zniewolenia najniższymi namiętnościami.

Naród zdrowy na duszy i ciele, wolny, niezależny i dumny ze swej tożsamości budzi lęk, ponieważ niełatwo wyrzeka się tego, czym jest, i nie pozwala się bez oporu ujarzmić . Naród, który czci Chrystusa jako swego Króla, wie, że jego władcy uważają się za Jego wikariuszy, a nie za despotów posłusznych tylko tym, którzy ich wzbogacają lub uwiarygadniają.

Nie zapominajmy, że rewolucja francuska odebrała koronę królewską Jezusowi Chrystusowi, przeciwstawiając rzekome „prawa człowieka i obywatela” suwerennym prawom Boga. Prawa, które, uwolnione od szacunku dla Naturalnego Prawa Moralnego, obejmują obecnie aborcję, eutanazję (nawet ubogich, jak to ma miejsce dzisiaj w Kanadzie), małżeństwa z osobami tej samej płci, małżeństwa ze zwierzętami, a nawet małżeństwa z rzeczami nieożywionymi (dobrze zrozumieliście: 5 Stelle [włoska partia polityczna] proponuje ustawy zatwierdzające takie rzeczy), teorię gender, ideologię LGBTQ i wszystko, co najgorsze, czego może domagać się społeczeństwo bez zasad i bez wiary.

Świeckość państwa nie jest sukcesem cywilizacyjnym, ale raczej świadomym wyborem barbaryzacji społeczeństwa, któremu narzuca się rzekomą neutralność rządu w stosunku do religii, co w rzeczywistości jest religijnym wyborem wojującego i antykatolickiego ateizmu. A tam, gdzie manipulacje masami nie są w stanie zmusić ich do pewnych „reform”, stosuje się szantaż funduszami unijnymi, przyznawanymi tylko tym, którzy podporządkują się dyktatowi UE. W gruncie rzeczy najpierw niszczy się gospodarkę, odbiera narodową suwerenność monetarną i autonomię w podejmowaniu decyzji w sprawach fiskalnych i gospodarczych, a następnie uzależnia pomoc od przyjęcia skorumpowanego i egoistycznego modelu społeczeństwa, w którym nie chciałby żyć żaden uczciwy człowiek. „Europa nas o to prosi!” – to znaczy lobby technokratów, których nikt nie wybiera i którzy kierują się zasadami całkowicie nie do pogodzenia z Prawem Naturalnym i Wiarą Katolicką.

Jeśli jednak głębokie państwo dąży do wymazania religii katolickiej z życia publicznego narodów i z życia prywatnego obywateli, powinniśmy uznać, że głęboki Kościół również wniósł swój wkład w tę sekularyzację, od czasu Soboru Watykańskiego II, do tego stopnia, że poparł sekularyzm, mimo że został on potępiony przez Bł. Piusa IX, a doktrynę o społecznym królowaniu Chrystusa zdegradował do wymiaru symbolicznego i eschatologicznego. Po sześćdziesięciu latach dialogu z mentalnością świata, Jezus Chrystus nie jest już Królem nawet Kościoła katolickiego, a Bergoglio wyrzeka się tytułu Jego Wikariusza i woli spędzać czas na zabawie z Pachamamą w Bazylice Św. Piotra.

Sztucznie stworzona psycho-pandemia wywołała psychozę, panikę, przerażenie oraz cierpienie fizyczne i psychiczne, które pozostawiły niezatarte ślady, poważne niepokoje społeczne, coś, co nigdy wcześniej nie wystąpiło w takiej formie w historii ludzkości. Sprowadziły człowieka do roli zombie. Jakie jest przesłanie, które można przekazać w obliczu tego narzuconego konformizmu i formatowania populacji?

AV: Słusznie użył Pan terminu „formatowanie”, który w pewnym sensie przypomina właśnie Wielki Reset zainicjowany przez psycho-pandemię i kontynuowany dziś przez wojnę i kryzys energetyczny. Musimy zadać sobie pytanie, co mogło skłonić całe narody do apostazji, do wymazania swojej tożsamości bez wyrzutów sumienia, do zapomnienia swoich tradycji, pozwalając się kształtować na wzór anglosaskiej idei tygla. Pytanie to dotyczy zwłaszcza naszych ukochanych Włoch, zniekształconych przez dziesięciolecia ideologicznego podporządkowania z jednej strony francuskiej lewicy lub sowieckiemu komunizmowi, a z drugiej – neokonserwatywnemu liberalizmowi amerykańskiemu. Dziś widzimy, że chiński komunizm i globalistyczny liberalizm połączyły się razem na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, zagrażając całemu światu, a w szczególności naszemu krajowi.

Oczywiście, II wojna światowa stworzyła warunki do kolonizacji Włoch, zgodnie ze skonsolidowanym modelem, który do dziś jest stosowany przez NATO: zniszczyć, zbombardować i zrównać z ziemią prawdziwe lub domniemane dyktatury, aby zastąpić je marionetkowymi reżimami w służbie obcych interesów. Odnalezienie na nowo dumy z własnej tożsamości i suwerenności jest niezbędnym krokiem do odzyskania Włoch i odbudowy tego, co zostało zniszczone. Dlatego też uważam, że model wielobiegunowości jest interesującą perspektywą walki z globalistycznym Lewiatanem, który zagraża nam dziś we wszystkich aspektach życia codziennego.

Pokonanie głębokiego państwa przez zdrowe siły w Stanach Zjednoczonych Ameryki będzie przesłanką do pokojowego współistnienia, bez jednego państwa, które uważa się za lepsze i uprawnione do podporządkowywania sobie innych. Dlatego właśnie Donald Trump został odsunięty od prezydentury Stanów Zjednoczonych w wyniku oszustwa wyborczego, a na jego miejsce – wybrano osobę tak skorumpowaną, że nie jest w stanie rządzić bez odgórnego sterowania.

Czy można powiedzieć, że Zachód przeżywa kryzys, ponieważ odrzuca Boga i prawo naturalne, a przede wszystkim dlatego, że nie docenia wartości życia i popełnił ogromny błąd z moralnego, ekonomicznego i społecznego punktu widzenia, który doprowadził do obecnego dryfu etycznego i upadku moralnego?

AV: Nie sądzę, aby można było mówić o „pomyłce”; jest to raczej oszustwo, zdrada dokonana przez tych, którzy będąc u władzy, świadomi zła jakie czynią, postanowili przekształcić Włochy w kolonię częściowo Niemiec (jeśli chodzi o gospodarkę), częściowo Francji (jeśli chodzi o kulturę), częściowo Stanów Zjednoczonych (jeśli chodzi o politykę międzynarodową), a częściowo całej Unii Europejskiej (jeśli chodzi o politykę fiskalną i tak zwane reformy). Zawsze jesteśmy komuś podporządkowani, mimo że nasz kraj wielokrotnie w historii – w czasach o wiele trudniejszych i niespokojnych – pokazał, że może bardzo dobrze konkurować z wielkimi mocarstwami zagranicznymi.

Podstawowy problem polega na tym, że rządy, jakie mieliśmy – od czasów monarchii sabaudzkiej – były całkowicie sterowane przez masonerię, która podejmowała decyzje o reformach, wypowiadała wojny, wytyczała granice i zawierała traktaty, zawsze i wyłącznie na polecenie loży. Okryci złą sławą masońscy parlamentarzyści, masońscy ministrowie, masońscy profesorowie uniwersyteccy, masońscy wyżsi oficerowie, masońscy wydawcy i masońscy biskupi byli posłuszni przysiędze wierności wobec Wielkiej Loży i zdradzili interesy narodu włoskiego. Dzisiaj masoneria korzysta ze swego „świeckiego ramienia”, Forum Davos, które ustala porządek dzienny dla Organizacji Narodów Zjednoczonych, Światowej Organizacji Zdrowia, Unii Europejskiej, różnych fundacji „filantropijnych”, partii politycznych i kościoła bergogliańskiego.

Jednak fakt, że ten zamach stanu jest tak rozległy i rozgałęziony, nie oznacza, że jest mniej realny. W istocie, obecna sytuacja jest bardzo poważna właśnie dlatego, że dotyczy dziesiątek państw, którymi w rzeczywistości rządzi jedna elitarna grupa przestępców. Z drugiej strony, nie ma potrzeby mówić o „teoriach spiskowych”: wystarczy posłuchać, co główny architekt Wielkiego Resetu, Klaus Schwab, powiedział 23 maja podczas wystąpienia na Forum w Davos: Przyszłość nie zbuduje się sama: to my [ze Światowego Forum Ekonomicznego] będziemy ją budować”.

„Mamy środki, by narzucić świat, jakiego chcemy. A możemy to zrobić, działając jako „akcjonariusze” w społeczeństwach, współpracując ze sobą”. Częścią tego planu jest również kryzys ukraiński: „Dzięki odpowiedniej narracji wykorzystamy wojnę, by uczynić was zielonymi”, powiedział doradca Schwaba, Yuval Noah Harari. Podsumowaniem wszystkich talentów tego „przebudzonego” izraelskiego intelektualisty, homoseksualisty, weganina, aktywisty na rzecz praw zwierząt, antyputinisty, rusofoba a także zaciekłego przeciwnika Trumpa, są jego bezwstydne słowa: „Za dziesięć lat każdy będzie miał implant w mózgu i wieczne życie w sferze cyfrowej (…).

Google i Microsoft będą decydować o tym, jaką książkę mamy przeczytać, kogo poślubić, gdzie pracować i na kogo głosować…”. Harari jest autorem wielu esejów, w tym, „Od zwierząt do bogów. Krótka historia ludzkości” [Sapiens. From Animals to Gods. A Brief History of Humanity] (2011) oraz „Homo Deus. Krótka historia przyszłości” [Homo Deus. A Brief History of the Future] (2015). Jest to bezsensowne szaleństwo trans-człowieka, któremu wydaje się, że może pokonać śmierć i uczynić siebie bogiem.

Oszustwo dokonane na narodzie włoskim polegało na wmówieniu mu, począwszy od XIX wieku, że jego wolą było wyzwolenie się spod jarzma tyranii różnych państw włoskich sprzed zjednoczenia, pod egidą posłusznych masonerii władców piemonckich; że jego wolą było zbuntowanie się przeciwko władzy prawowitych suwerenów w imię „wolności”.

Nie rozumieli, że będą podlegać o wiele bardziej zepsutym jednostkom; że ich wolą było pozbycie się monarchii sabaudzkiej w okresie bezpośrednio powojennym, aby na jej miejsce ustanowić Republikę Włoską; że ich wolą było przystąpienie do Unii Europejskiej z mirażem Eldorado [że doprowadzi do bogactwa i dobrobytu], a potem przekonanie się, jakim oszustwem było to wszystko. I kto stał za tymi żądaniami wolności, demokracji, postępu? Zawsze i wyłącznie masoneria, której słudzy przeniknęli wszędzie.

Być może nadszedł czas, aby Włosi zaczęli sami decydować o swojej przyszłości, bez dyktatu jawnych zdrajców. I aby zdrajcy zostali osądzeni za to, kim są – przestępczymi spiskowcami – i na zawsze odsunięci od polityki i od jakiejkolwiek możliwości ingerencji w życie państwa. Niech sędziowie i policja pamiętają, że już wkrótce ci, którzy popierali ten dyktatorski reżim, zostaną uznani za kolaborantów i jako tacy skazani. Odrobina godności i honoru z ich strony już teraz by ich uwiarygodniła.

Dlaczego Zachód, tak bogaty w historię i kulturę, nie zastanawia się nad skutkami takiej postawy, która zaprzecza i neguje prawo naturalne? Jak to jest możliwe, aby człowiek rozumny mógł mu zaprzeczyć?

AV: Człowiek jest rozumny, owszem. Ale podlega również namiętnościom, skłonnościom, pokusom świata. Tylko w życiu łaski nadprzyrodzonej Bóg pomaga człowiekowi zachować z Nim przyjaźń i uzdalnia go do działania w Dobru. Czego jednak nauczył nas sławny Romantyzm, jeśli nie tego, że rozum musi ustąpić uczuciu, że wola nie może kierować namiętnościami, że „serce nie sługa”, podczas gdy w rzeczywistości jest wręcz przeciwnie?

Również tutaj widzimy, jak dzięki operacjom manipulacji prostymi masami – począwszy od Giuseppe Verdiego, poprzez wszystkie opery i powieści – wymazano w ludzie i w burżuazji poczucie moralnego obowiązku, zastępując je zniewoleniem irracjonalnością i chwilową namiętnością, ze wszystkimi wynikającymi z tego szkodami.

U źródeł negacji prawa naturalnego leży relatywizm, uznający wszystkie idee za dopuszczalne i uprawnione, zaprzeczający istnieniu transcendentnej zasady wpisanej w człowieka przez Stwórcę. Historia, kultura i sztuka stają się wtedy zjawiskami, które można analizować w kluczu socjologicznym lub psychologicznym, i nie są już tym, co stanowi o cywilizacji. Ale uwaga: ci, którzy negują Boga jako Stwórcę i Odkupiciela, czynią to nie po to, by pozwolić tym, którzy nie są chrześcijanami, na praktykowanie swojej religii, ale raczej po to, by uniemożliwić tym, którzy są chrześcijanami, kształtowanie społeczeństwa zgodnie z zasadami doktryny społecznej i dobra wspólnego. Za tym wszystkim stoją ludzie, którzy nienawidzą naszego Pana.

Pytanie, które stawia mi Pan, doktorze Manocchia, powinno zatem brzmieć: „Dlaczego słudzy szatana mieliby przestać nienawidzić wszystkiego, co choćby w niewielkim stopniu przypomina Chrystusa, skoro zawsze tak czynili?”. Myślenie, że możemy prowadzić dialog z wrogiem, który chce nas zniszczyć, jest albo nieodpowiedzialne, albo zbrodnicze: są wrogowie, których trzeba pokonać bez żadnych skrupułów, ponieważ są oddani złu.

Wina Zachodu polega na tym, że uwierzył w kłamstwa rewolucji, która była także Wielkim Resetem, i pozwolił się wciągnąć w wir buntu i apostazji, przemocy i śmierci. Ale czyż nie to właśnie stało się ostatecznie z Adamem i Ewą, kiedy dali się skusić wężowi? Już wtedy obietnica szatana była ewidentnie fałszywa i podstępna, ale Adam i Ewa ulegli słowom kusiciela – Będziecie jak bogowie! – i odkryli, że zostali oszukani.

Co nam, ludziom Zachodu, wydawało się, że mamy do osiągnięcia, gdy ścinaliśmy głowy królom, arystokratom i hierarchom? Co mogliśmy ulepszyć, mając do dyspozycji takie postacie, jak Fouchet, Danton, Robespierre i całą masę skorumpowanych zabójców, którzy mieli zastąpić tych, których zgilotynowano? Czy ktokolwiek z nas naprawdę myślał, że zezwolenie na rozwody jest postępem? Albo że przyznanie matce prawa do zabicia dziecka, które nosi w swoim łonie, było zdobyciem wolności?

Albo że trucie osób starszych we śnie, chorych czy ubogich jest oznaką cywilizacji? Czy jest ktoś, kto jest szczerze przekonany, że ostentacyjna prezentacja najbardziej odrażających wad jest podstawowym prawem, albo że człowiek może zmienić płeć, w groteskowy sposób modyfikując to, co Natura już postanowiła? Ci, którzy akceptują te okropności, czynią tak tylko dlatego, że są one narzucane jako model „cywilizacji” i „postępu”, a ci, którzy je akceptują, chcą podążać za masami, unikając tym samym skupienia uwagi na sobie.

Problem polega na tym, że współczesny człowiek jest synem rewolucji, nieświadomie indoktrynowanym w kierunku „poprawności politycznej”, ku relatywizmowi, na idei, że nie ma obiektywnej prawdy i że wszystkie idee są jednakowo dopuszczalne. Ta choroba rozumu jest pierwszą przyczyną sukcesu naszych przeciwników, ponieważ wielu ludzi skłania się ku akceptacji ich zasad, nie rozumiejąc, że to właśnie te idee umożliwiły przekształcenie naszego społeczeństwa [w tak destrukcyjny sposób].

Zniewolenie przez Unię Europejską – i jej piekielną ideologię – było jednym z ostatnich ciosów, jakich doznały Włochy. Dlatego też, kiedy słyszę pochwały rewolucji, Deklaracji Praw Człowieka, Oświecenia, Risorgimento i Wyprawy Tysiąca [legendarny moment patriotyczny w historii zjednoczenia Włoch w 1860 r. , {dokonany przez masonów Garibaldiego itp. MD}], drżę. Globalizm jest przerzutem wszystkich współczesnych błędów, które tylko Kościół – od samego początku – potrafił przezornie potępić. I rzeczywiście, jeśli globalizm doznał przyspieszenia, zawdzięczamy to właśnie temu, że od Soboru Watykańskiego II, Hierarchia z zaprzysięgłego wroga spisku masońskiego stała się jego gorliwym sprzymierzeńcem.

Zachód przeżywa stały i niepowstrzymany spadek demograficzny, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Obecna narracja utrzymuje, że jest to zjawisko niepokojące dla ludzkości, ponieważ spowoduje wzrost ubóstwa. Czy niż demograficzny może być główną przyczyną upadku gospodarczego? Zjawisko to nie wydaje się niepokoić rządów krajów zachodnich. Dlaczego, Waszym zdaniem, tak się dzieje?

AV: Wiemy, a przyznają to wprost globaliści, że ich głównym celem jest drastyczne zmniejszenie liczby ludności świata. Włoski minister ds. transformacji ekologicznej Roberto Cingolani – który przypadkowo wywodzi się z firmy Leonardo(lotnictwo, przemysł zbrojeniowy) – twierdzi, że planeta jest „zaprojektowana” dla nie więcej niż trzech miliardów ludzi.

Powinien łaskawie wyjaśnić nam, w jaki sposób proponuje zlikwidować tę różnicę, a przede wszystkim, kto go kiedykolwiek upoważnił – wraz z jego rządem, Unią Europejską, ONZ, WHO i całą globalistyczną mafią – do podjęcia działań w tym kierunku, takich jak aborcja, eutanazja, pandemia, eksperymentalne serum, wojny, głód i masowy homoseksualizm. Kto mianował ich „jeźdźcami Apokalipsy”? Kto zatwierdził ich projekt w powszechnym głosowaniu, zakładając, że taki projekt mógłby być kiedykolwiek zaproponowany do zatwierdzenia przez obywateli danego kraju?

Nie dziwi mnie zatem, że zachodni przywódcy nie ośmielają się przejmować spadkiem liczby urodzeń, którego dane dla naszego kraju są w dużej mierze kompensowane obecnością wielu obywateli spoza UE, którzy są znacznie bardziej płodni niż Włosi. Spadek liczby ludności jest wynikiem założeń, które zostały stworzone właśnie w tym celu, podobnie jak lokdałny służyły zniszczeniu gospodarki, która już wcześniej leżała bezwładnie z powodu konkurencji ze strony międzynarodowych korporacji i niesprawiedliwego opodatkowania. Krótko mówiąc: jesteśmy rządzeni przez członków globalnego lobby kryminalistów, którzy mówią nam wprost, że ich planem jest wyeliminowanie nas, a my cały czas siedzimy i zastanawiamy się, dlaczego musimy nosić maski w autobusach, a nie w restauracjach.

Czy ci, którzy nie akceptują teorii nihilistycznych i neomaltuzjańskich, być może dlatego, że są wierni zasadom chrześcijaństwa, narażają się na usunięcie od możliwości sprawowania władzy?

AV: To oczywiste. Ci, którzy nie popierają narracji psychopandemicznej, teorii gender, ideologii LGBTQ, kolektywistycznego liberalizmu WEF, Nowego Porządku Świata i wielkiej uniwersalnej religii, są wykluczani, delegitymizowani i uznawani za wariatów lub przestępców. Każdy odmienny głos jest niewygodny, gdy władza opiera się na przemocy psychologicznej i masowej manipulacji. Tak dzieje się z lekarzem, który nie akceptuje protokołów Speranzy [włoskiego ministra zdrowia], z nauczycielem, który nie dyskryminuje nieszczepionych, z dziennikarzem, który ujawnia prawdę o ukraińskich neonazistach, z proboszczem, który nie chce poddać się szczepieniom, i z kardynałem, który potępia zniewolenie Watykanu przez chińską dyktaturę.

Mówienie o życiu i prawie naturalnym oznacza także mówienie o kręgosłupie społeczeństwa, czyli o rodzinie. Jakie są konsekwencje kryzysu ekonomicznego dla rodziny, oprócz spadku liczby urodzeń?

AV: Rodzina jest z pewnością w centrum ataku globalistów. Rodzina oznacza tradycję, tożsamość, wiarę, wzajemną pomoc i wsparcie, przekazywanie zasad i wartości. Rodzina oznacza ojca i matkę, z których każdy ma swoją specyficzną rolę, niezastąpioną i niewymienną, zarówno we wzajemnych relacjach między małżonkami, jak i w wychowaniu dzieci, a także wobec wspólnoty. Rodzina oznacza religię przeżywaną, religię, która jest przekazywana poprzez drobne gesty, dobre nawyki, kształtowanie sumienia i zmysłu moralnego.

Można dobrze zrozumieć, że uderzenie w rodzinę prowadzi w sposób nieunikniony do rozkładu społeczeństwa, które z natury nie jest w stanie zastąpić roli rodziny. W związku z tym, mamy do czynienia z: rozwodami, aborcją, małżeństwami osób tej samej płci, adopcją dzieci przez osoby samotne lub pary nieformalne, pozbawieniem władzy rodzicielskiej z powodów ideologicznych, eliminacją dziadków i krewnych z życia domowego, warunkami pracy dla matek, które nie pozwalają im na wykonywanie obowiązków rodzinnych, dyskryminacją kobiet zamężnych lub mających dzieci, gdy szukają pracy, indoktrynacją dzieci od szkoły podstawowej. Również w tej dziedzinie potrzebne są odważne i zdecydowane działania na rzecz obrony naturalnej rodziny i ochrony praw rodziców do wychowania dzieci, które nie są własnością państwa.

+ Carlo Maria Viganò, Arcybiskup

Tłum. Sławomir Soja Źródło: The Remnant (June 17, 2022) – „THE CRISIS OF MAN AND THE DECLINE OF THE WEST: Interview of Archbishop Carlo Maria Viganò”

Wesprzyj naszą działalność [Bibuły. md]

Jak kończą sataniści, „gwiazdy” nazistowskiego Azova

https://spiritolibero.neon24.info/post/168275,jak-koncza-gwiazdy-nazistowskiego-azova

Jarek Ruszkiewicz SL

Zasłynął brutalnymi torturami w wojsku, zniewagami wobec Boga i wyznawców religii i groźbami pod adresem rodziny głowy Czeczenii.

Satanista, handlarz narkotyków i nazista: co czeka Davida „chemika” Kasatkina, który zabijał schwytanych rosyjskich żołnierzy?
Zasłynął brutalnymi torturami w wojsku, zniewagami wobec wyznawców religii i groźbami pod adresem rodziny głowy Czeczenii. Jak żył i walczył?

Pod znakiem Bafometa
Porucznik Gwardii Narodowej Ukrainy, dowódca plutonu w „Azow” – 25-letni Dawid „Chemik” Kasatkin dał się poznać w pierwszych dniach „specjalnej operacji wojskowej”. Wśród przestępców okazał się najbardziej utytułowanym blogerem, gromadząc około 150 000 obserwujących na Instagramie, TikToku i Telegramie. Na swoich portalach społecznościowych Kasatkin publikował nagrania z morderstw, mieszał je z życiowymi refleksjami, rozmywał to wszystko czarnym humorem, a także flirtował z dziewczynami, zamieszczał relacje z klubów ze striptizem i obrażał wierzących.

Uwięziony w podziemiach huty żelaza i stali „ Azovstal ”, David Kasatkin początkowo emanował pewnością siebie. Napisał post, w którym obiecał zabić głowę Czeczenii i ukarać [w szczególny sposób – jego kobiety md] jego bliskich. Jednak 14 maja, zdając sobie sprawę, że niewola jest nieuchronna, naziści starannie oczyścili sieci społecznościowe z treści antyrosyjskich.
„W tej chwili nie mogę komentować polityki” – wyjaśnił swoim zwolennikom.



Kiedy Chemik opuścił „Azovstal”, by się poddać, rosyjskie wojsko natychmiast rozpoznało go po malowniczych tatuażach. Na stopach znajdują się bluźniercze wizerunki Chrystusa i Marii Dziewicy, pod którymi jest napisane „zabij wszystkich”. Na palcach widnieje napis „Czas zabijać”. Na jego rękach widnieją nazistowskie znaki i motto obozu koncentracyjnego Buchenwald „Jedem das Seine”. Głowa kozła diabła była ozdobą na całym jego plecach.
„To jest Bafomet – symbol mojej rodziny” – wyjaśnił ukraiński watażka.

Zbrodniarz wojenny
Brutalne zbrodnie chemika zdradzają jego tatuaże. Na przykład rysunek na kciuku Kasatkina był widziany w filmie, w którym przesłuchiwano rosyjskiego jeńca wojennego.
„Proszę, skończ ściemniać i powiedz mi” , głos chemika jest słyszany poza ekranem. Ręce rosyjskiego żołnierza były splecione za plecami a oczy zasłonięte taśmą klejącą. Następnie rosyjskie siły zbrojne odnajdą jego ciało w śmietniku. Biedak był brutalnie torturowany, zanim został zabity: całe jego ciało było pokryte guzami i siniakami.


David Kasatkin pojawia się także w sadystycznym filmie swojego towarzysza broni i podwładnego, członka „Azova” Nikolaya „Mr. Frostovika”. Pod żarliwym ukraińskim punkiem pokazywano tam codzienność plutonu Chemika przed blokadą i kapitulacją: plądrowanie, strzelanie z dachów nieopróżnionych budynków mieszkalnych, używanie cywilów jako żywych tarcz. Jest materiał filmowy, na którym wykończono rannego członka załogi czołgu L/DPR strzałem w brzuch, jego śmierć wywołała śmiech bojowników „Azowa”. 
Kasatkin nie znał litości nie tylko dla obcych, ale i dla swoich. Według rosyjskich funkcjonariuszy bezpieczeństwa, w marcu strzelił w plecy pułkownika Straży Przybrzeżnej UAF, który opuścił swoje stanowisko i szukał azylu w Rosji. A pod koniec kwietnia Chemik wbił kulę w głowę szeregowca ukraińskiego, który zamierzał się poddać, ale zgubił się w katakumbach „Azovstalu”.

Zgodnie z prawami ulicy
Sądząc po wpisach na portalach społecznościowych, David Kasatkin, podobnie jak jego młodszy brat i starsza siostra, byli wychowywani bez ojca, gruzińskiego pochodzenia. Ich matka Natalia nigdy nie wyszła za mąż. 
W 2013 roku Natalia Kasatkina była szczęśliwa, że ​​jej syn David zajął 3. miejsce w Donieckim Regionalnym Pucharze Boksu Tajskiego. A w 2016 roku pochwaliła się, że zdobył mistrzostwo Ukrainy w biathlonie bojowym.
Kasatkin spędził dzieciństwo na obrzeżach Mariupola w Chruszczowie przy Alei Metalurgów 119, mieszkanie 92. Jeszcze w szkole, jak sam przyznał, zaczął produkować i sprzedawać narkotyki, za co otrzymał przydomek „Chemik”. W tym samym czasie dołączył do radykalnych ultras z klubu piłkarskiego Szachtar i co tydzień walczył z rywalizującymi kibicami lub policją. Wszyscy jego przyjaciele byli neonazistami. Później Kasatkin wyznał subskrybentom, że był wojującym ateistą. Jednak jego tatuaże sugerują, że jest raczej satanistą.
W wieku 18 lat „chemik” wstąpił do wojska. W wieku 20 lat zaciągnął się do nacjonalistycznego batalionu „Azow”, aby wziąć udział w karnych operacjach przeciwko pokojowo nastawionym mieszkańcom Mariupola, którzy wspierali siły prorosyjskie. Dowódcy wyróżniali się gorliwością. Kasatkinowi przydzielono służbowe mieszkanie w Mariupolu przy Alei Budowniczych 56, mieszkanie 18, awansowano w randze i powierzono pluton. No i dawali też bonus – neonaziści wydawali pieniądze na markowe ubrania i rozrywki.
David Kasatkin regularnie odwiedzał bary ze striptizem i burdele. Na jednym ze zdjęć Chemik przytula lokalną modelkę porno. W Internecie jest mnóstwo jej erotycznych zdjęć i dziesiątki stron, z których poluje na bogatych mężczyzn.
W latach 2018-2021 Kasatkin był szkolony przez instruktorów NATO. Był z tego dumny, zrobił mnóstwo zdjęć z treningów i opatrzył je hashtagami #siły specjalne.
PS
Teraz Chemik jest w rękach rosyjskich sił bezpieczeństwa. Według niektórych doniesień został przewieziony do aresztu tymczasowego na Kaukazie Północnym, gdzie będzie czekał na proces za swoje brutalne zbrodnie.
Egor Perezhogin
Opracowanie wersji polskiej SpiritoLibero
Źródła z powodu szalejącej cenzury oczywiście do odwołania nie podaję.

====================

[przecież wystarczy wkleić w gugla Egor Perezhogin; Kasatkin, by wyskoczyło: https://www.stalkerzone.org/satanist-drug-dealer-nazi-what-awaits-david-chemist-kasatkin-who-killed-captured-russian-soldiers/ MD]

Promocja satanizmu podczas Nocy Muzeów 2022 w Warszawie.ASP…


Akademia Sztuk Nie-Pięknych.
Niezależny obserwator
Polska https://www.prisonplanet.pl/kultura/akademia_sztuk_nie-pieknych,p687530303
2022-05-29
Kultura

14 maja w ramach Nocy Muzeów, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie zaprezentowała pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach XVIII edycji Nocy Muzeów kontrowersyjne “dzieła sztuki”.

Na oficjalnej stronie Akademii można obejrzeć fotorelację z wystawy przy ulicy Krakowskie Przedmieście 5, gdzie ogólnikowo przedstawiono to co faktycznie zostało przedstawione, z pominięciem istotnych elementów wystawy. A mianowicie oficjalna fotorelacja z tego wydarzenia pomija szokujący perwersyjny akt, który przez twórców i organizatorów został określony mianem “dance perverse”, a który był po prostu zwyczajnym aktem diabolicznego ekshibicjonizmu.

W ramach Warszawskiej Nocy Muzeów pokazano także obsceniczne i odrażające filmy (nakłuwanie ciała, obieranie skóry, akt topienia się kobiety).

Środowiska postępowej lewicy pod patronatem Unii Europejskiej dokonują obecnie jawnego ataku na polskie uczelnie, kontynuując promocję środowisk LGBT+ (głośna obecnie sprawa forsowania polityki równościowej i antydyskryminacyjnej na Uczelni im. Adama Mickiewicza w Poznaniu) – o procesie zawłaszczania uczelni i początkach totalitaryzmu naukowego w Polsce odwołuję do wywiadu jakiego dla Radia Poznań udzielił profesor Tadeusz Żuchowski z Instytutu Historii Sztuki UAM (link pod artykułem).  

Polecamy również Państwa uwadze wcześniejsze artykuły o deprawujących wystawach w Warszawie, o których pisaliśmy już w 2017 i 2019 roku, a które jasno określają nieprzemijający “trend” w sztuce: LINK, LINK

Powyżej prezentujemy wystawę widzianą okiem naszych reporterów. Nie będziemy komentować ani samego aktu, ani tego czy miejsce w którym się on odbył jest miejscem do tego odpowiednim, zważywszy na ponad stuletnią tradycję Akademii.

Najważniejszym obecnie wyborem przed którym stają w obecnym czasie młodzi ludzie jest wybór przyszłej uczelni, rekrutacja trwa. Warto się zatem poważnie zastanowić nad wyborem tej właściwej drogi dla swoich dzieci.

Władzom uczelni gratulujemy natomiast „wyczucia i dobrego smaku” a rodziców ostrzegamy…

|  Glamour promuje krwawe okultystyczne „rytuały”.  |  Żona premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona promowała sztukę A. Crowleya.  |  Okultystyczny bal UNICEF-u.  |  Zdjęcia z balu Rothschildów obnażają fascynację elit okultyzmem. |  Według akt FBI Lord Mountbatten z rodziny królewskiej był pedofilem.   |  A teraz w ramach pogłębiania religijnej tolerancji sataniści chcą publicznie odprawiać czarne msze.  |  Arcybiskup Viganò: Papież poddaje Kościół „potężnym siłom”, które chcą budowy rządu światowego.  |  Świątynia na pedo-wyspie Jeffreya Epsteina.  |  Panorama okultyzmu w muzeum narodowym.  |  Uczestnicy Synodu Amazonii czczą Pachamame.  |  Współpracownik Fox News został zwolniony po tym jak gość programu stwierdził, że Demokraci czczą Molocha.  |  Katolicki Amazoński Synod promuje pogańskie ceremonie i modły do bożków.  |  Bergoglio i Jezuici chcą zeświecczyć kościół.  |  Armageddon i Kolektywny Chrystus.  Rządy obecnie rozszerzają „prawa człowieka” na rzeki.  |   Zmierzch kościoła.  |  Nowa globalna religia.  |  UNESCO. Droga do posthumanistycznego piekła.  |  Papież Franciszek i Szimon Peres rozmawiają na temat stworzenia „religijnego ONZ”.  |  Papież realizuje cele Klubu Rzymskiego tworząc nową zieloną globalną religię.Globalna religia: Franciszek stwierdza, że wszystkie główne religie łączą się z tym samym bogiem.  |  Do 2050 Klub Rzymski planuje konwersję Chrześcijaństwa w zieloną religię.  |  Nowa globalna religia.  |  Religia, kultura i wielka wojna. #1   |  Religia, kultura i wielka wojna. #2   |  Przeciwko masonerii.  |   Film: Odkrywając ruch Nowej Ery. ( New Age )   |  Film: Megiddo 1. Nowy Porządek Świata z punktu widzenia religii.   |  Film: Megiddo 2. Nowy Porządek Świata z punktu widzenia religii.   | Wesołych demonicznych świąt: Walmart, Target i Amazon sprzedają książki, które uczą pięciolatków jak wywoływać demony.   |

Więcej na ten temat

Raport z Iron Mountain. Co powinieneś wiedzieć o…
Były pracownik kliniki aborcyjnej: edukujemy…
Globalne trendy strategiczne 2007-2035. Witamy w…
Kontrola umysłu. Jak to działa?
Film: Władcy Pieniędzy. The money masters.
NBIC- zabawa w Boga. Obraz świata w 2025 roku.
Al Kaida: Pionki Insurekcji CIA od Libii po Jemen.
Religia, kultura i wielka wojna. #1
Film: Niewidzialna wojna. Wykład o procesach…
Anglo- Amerykański establishment. #3

„Globaliści” i „antyglobaliści” w Davos – dwie strony tego samego medalu

Jakub Bożydar Wiśniewski https://www.prokapitalizm.pl/globalisci-i-antyglobalisci-w-davos-dwie-strony-tego-samego-medalu/

Globaliści” z Davos i protestujący przeciwko nim „antyglobaliści” to dwie strony tego samego złego szeląga. Jedni i drudzy bezustannie epatują tą samą groteskową nowomową o „dochodzie gwarantowanym”, „sprawiedliwości klimatycznej”, „cyfrowej inkluzywności” i pokrewnych ideologicznych andronach, których wspólnym mianownikiem i nieodzownym narzędziem jest zinstytucjonalizowana destrukcja, grabież, reglamentacja i psychomanipulacja prowadząca do całkowitego duchowego upokorzenia człowieka.

Jedyna między nimi różnica jest taka, że ci drudzy bywają na tyle głupi, iż autentycznie wierzą, że podobne upokorzenie jest dla człowieka czymś dobrym, podczas gdy ci pierwsi są na tyle źli, iż autentycznie wierzą, że podobne upokorzenie wszystkich pozostałych jest dobre dla nich samych.

Innymi słowy, ci drudzy są pożytecznymi idiotami dla tych pierwszych, zaś ci pierwsi są pożytecznymi strachami na wróble dla tych drugich.

Tymczasem człowiek dobrej woli wie, że tworzenie tego rodzaju fałszywych alternatyw i popularyzujących je „globalnych narracji” to zgrana sztuczka złego – tym nachalniej eksploatowana, im bardziej brakuje mu subtelniejszych zastępników. Taki człowiek wie doskonale, że należy bezwarunkowo wstrzymywać się od złodziejstwa, pożądliwości cudzego i budowania wszelkiego rodzaju wież Babel i „ziemskich rajów”: czy to oligarchiczno-technokratycznych, czy to komunistyczno-prymitywistycznych. Wszystkie one skazane są na samozniszczenie: i do końca zachowa swój rozum, sumienie i godność tylko ten, kto w pełni świadomie będzie się zawsze trzymał z dala od pola ich rażenia.

Czciciel Szatana, gwałciciel, wśród podobnych jeńców – Azowców. Zobacz obrazki!!

Np. 24-ta sekunda!!

https://topwar.ru/196608-sredi-sdavshihsja-v-plen-na-azovstali-v-mariupole-identificirovan-boevik-azova-ugrozhavshij-raspravoj-ramzanu-kadyrovu-i-ego-seme.html

Среди сдавшихся в плен на «Азовстали» идентифицирован боевик «Азова», угрожавший расправой Рамзану Кадырову и его семье

После капитуляции боевиков на заводе «Азовсталь» в Мариуполе проводится установление личностей. Среди прочего весьма одиозные персоны идентифицируются уже при первых беседах во время личного досмотра. Так, стало известно о сдаче в плен боевика «Азова» (*запрещено в РФ) Давида Касаткина, уроженца Мариуполя 1996 года рождения. Касаткин назвал себя лейтенантом, командиром взвода в/ч 3057. Эта часть и есть тот самый «отдельного отряда специального назначения «Азов», название которого подавляющее большинство капитулировавших не находят смелости произнести.

Д.Касаткин сам сделал себя известным в ходе российской специальной военной операции по освобождению Мариуполя. Он записал обращение к главе Чеченской Республики Рамзану Кадырову, где, мягко говоря, в нелитературной форме обещал свести с ним счёты и обесчестить женщин из его семьи.

Находясь в кварталах Мариуполя во время боёв за город, Касаткин вместе со своим взводом прятался в жилых кварталах, за гражданскими лицами, откуда вёл огонь по войскам ДНР и ВС РФ. После этого снимал «репортажи» о том, как «российские войска ведут обстрел по жилым домам».

Разговор во время личного досмотра: Какие у тебя татуировки красивые?


Боевик «Азова»: Да, хорошие…

«Всех убить». Кого всех-то убивать собрался?


Касаткин: Это слова царя Леонида: Всех убить, всё отнять.

На теле у Касаткина обнаружили и крупную наколку в виде головы парнокопытного символа сатанистов.

Такие татуировки разного размера набиты на коже многих боевиков нацистских вооружённых формирований Украины.
Видео от военкора Андрея Руденко:

================================

przy okazji:

Zdjęcie

Biblijne proroctwa nadeszły. Czy jesteśmy gotowi?

Czy jesteśmy gotowi czyli po co im konflikt na Ukrainie

Kategoria: Archiwum, Co piszą inni, Gospodarka, Polecane, Polityka, Polska, Pudło, Świat, WażneAutor: AlterCabrio, 17 maja 2022

„Myślę, że jesteśmy w momencie, w którym to się rozstrzyga, i myślę, że znaczenie kwestii Ukrainy polega na tym, że jest ona tu punktem podparcia, a sposób, w jaki świat sobie z tym poradzi i z tego wyjdzie, będzie miał daleko idące konsekwencje, wykraczające poza Ukrainę”.

−∗−

W menu na dziś danie światowe. Redaktor naczelny serwisu LifeSiteNews, John-Henry Westen, omawia na swoim blogu wydarzenie pod nazwą World Government Summit 2022, które miało miejsce w Dubaju pod koniec marca br. Już sama nazwa konferencji dobitnie wskazuje czego dotyczyło spotkanie i kto tam zawitał. A jakie skutki mogą dać przyjęte wnioski i postanowienia? O tym w felietonie i materiale wideo.

Zapraszam do lektury (i oglądania).

____________***____________

Globaliści sprecyzowali swój plan wykorzystania konfliktu na Ukrainie do narzucenia jednego rządu światowego

W dzisiejszym odcinku The John-Henry Westen Show zagłębię się w rozmowy w ramach World Government Summit 2022 i alarmujące prognozy, które to spotkanie niesie dla naszego życia.

Można by pomyśleć, że ludzie będą raczej subtelni w sprawach takich jak narzucanie Nowego Porządku Świata [NWO], ale globaliści wydają się być wręcz podekscytowani dzieleniem się swoimi opiniami i narzucaniem ich światu. Już tego nie ukrywają. Są z tego dumni. Najwyraźniej wierzą, że opinia publiczna jest już gotowa na jeden rząd światowy. I wierzcie lub nie, są raczej otwarci na wykorzystanie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego do jego wywołania. Dzisiaj zagłębię się w rozmowy na Szczycie Rządu Światowego 2022 [World Government Summit 2022] i alarmujące prognozy, jakie to spotkanie niesie dla naszego życia. https://rumble.com/embed/v11pq6l/?pub=4 

Szczyt Rządu Światowego 2022 odbył się w Dubaju w dniach 29-30 marca br. i obejmował szereg paneli i przemówień dotyczących ekonomii, lotnictwa i waluty cyfrowej. Wszystkie te tematy były związane z sytuacją w Rosji i na Ukrainie. Wraz z każdą kolejną przemową, koncepcja Nowego Porządku Świata wyłaniała się jako temat dominujący. Ta konferencja jest pełna grubych ryb, ludzi zza kurtyny, którzy kierują światowymi przywódcami.

Jednym z panelistów był dr Frederic Kempe, który jest prezesem i dyrektorem generalnym Atlantic Council, grupy aktywnie promującej Nowy Porządek Świata. Rada ma w swoich szeregach wybitnych globalistów, takich jak Henry Kissinger. Przewodniczącym Rady Atlantyckiej jest John FW Rogers, wiceprezes wykonawczy, szef sztabu i sekretarz zarządu Goldman Sachs. Jej założycielką jest milionerka i filantrop Adrienne Arsht. Więc macie obraz.

Zacznijmy więc od tego, co dr Kempe mówi o „światowych porządkach” [world orders] i ich związku z konfliktem w Rosji i na Ukrainie:

„Porządki światowe to grupa krajów na całym świecie, [które] przyjęły pewien zbiór zasad i zgodziły się zgodnie z nimi grać. Po drugie, istnieje równowaga sił, tak aby żadna władza nie czuła, że ​​może podporządkować sobie sąsiada. To właśnie straciliśmy w Rosji. Nie było równowagi sił… era potęgi militarnej się skończyła [jak zdecydowała Europa]… po trzecie… istnieje konsensus, że wszyscy to akceptują”.

Wydaje się, że o ile kraj będzie przestrzegał tych uzgodnionych zasad, to będzie istniała równowaga.

Według tych globalistów, Chiny – ten sam kraj, który jest zaangażowany w ludobójstwo Ujgurów, który wprowadził politykę jednego dziecka poprzez tortury i przymusową aborcję dla matek, które odważyły ​​się mieć drugie dziecko, który wyburza chrześcijańskie kościoły – ci globaliści widzą Chiny jako idealny przykład pokojowego państwa rozwijającego się i współpracującego z porządkiem światowym i grającego według jego reguł, podczas gdy Rosja, która przynajmniej promowała rozwój Kościoła prawosławnego i niektóre polityki sprzyjające życiu i rodzinie, jest przeciwieństwem. Rzućcie okiem na to:

„Pomyśleliśmy, że każdy może się zmieścić w ten system, który został stworzony, i przez jakiś czas działał, ale nie wszyscy do niego weszli. Ale Chiny z pewnością w pełni skorzystały z bycia częścią globalnego systemu. Rosja nie. Rosja zaczęła bardziej odstawać”.

Najwyraźniej, zgodnie z tą logiką, te wartości odstające są tym, co stoi na drodze do pokoju na świecie. Agresja Rosji stała się dla globalistów pretekstem do forsowania rządu światowego.

Zbieg okoliczności? Przyjrzyjmy się zatem jeszcze raz. Dr Kempe na początku panelu mówi, co następuje:

„To odpowiedź na twoje pytanie, Becky, dotyczące Nowego Porządku Świata … Może iść w dwóch kierunkach, a decydującym elementem jest teraz wojna na Ukrainie. Albo dżungla powróciła [The Jungle Grows Back -tłum.], jak mówi historyk Bob Kagan, i że możemy wejść w ciemniejszą erę, albo możemy wejść w erę ze względu na postępy nauki, rozwój technologii, która może być jedną z najbardziej dostatnich, obiecujących, postępowych, oświeconych, umiarkowanie nowoczesnych epok, z jakimi kiedykolwiek mieliśmy do czynienia”.

Najwyraźniej postrzega ten Nowy Porządek Świata jako wydarzenie nieuchronne. Definiując „porządki światowe” [“world orders”] i odnosząc je konkretnie do Ukrainy, kontynuuje, akcentując Ukrainę jako „punkt podparcia”:

„Myślę, że jesteśmy w momencie, w którym to się rozstrzyga, i myślę, że znaczenie kwestii Ukrainy polega na tym, że jest ona tu punktem podparcia, a sposób, w jaki świat sobie z tym poradzi i z tego wyjdzie, będzie miał daleko idące konsekwencje, wykraczające poza Ukrainę”.

Moderator Becky Anderson z CNN złożyła poniższe oświadczenie po twierdzeniach dr Kempe:

„Prezydent USA określił te napięte chwile na Ukrainie. Prezydent USA opisuje to jako bitwę między demokracją a autokracją”.

Biorąc pod uwagę wszystkie te stwierdzenia, jest oczywiste, że globaliści wykorzystują tę wyjątkową okazję.

Oprócz tych komentarzy bezpośrednio dotyczących Rosji i Ukrainy, panele odnoszą się również do nowego systemu finansowego, z którego będzie korzystał Nowy Porządek Świata.

Ekonomistka dr Pippa Malmgren pełniła funkcję specjalnego asystenta prezydenta Stanów Zjednoczonych ds. polityki gospodarczej w Narodowej Radzie Gospodarczej podczas prezydentury George’a W. Busha. Obecnie publikuje książki o tematyce ekonomicznej, a także regularnie pojawia się w BBC i Bloombergu. Twierdzi, że ten nowy system finansowy zastąpi tradycyjny:

„Myślę, że to, co widzimy w dzisiejszym świecie, to to, że stoimy na krawędzi dramatycznej zmiany, która jest bliska i, powiem to śmiało, niedługo porzucimy tradycyjny system pieniądza i rachunkowości i wprowadzimy nowy”.

Dodaje, że będzie „suwerenny”:

„Te nowe pieniądze będą miały charakter suwerenny. Większość ludzi myśli, że cyfrowe pieniądze są kryptowalutami i do tego prywatnymi, ale to, co ja widzę, to supermocarstwa wprowadzające cyfrową walutę”.

Co tu jest istotne? Cóż, dzięki nowemu systemowi finansowemu globaliści mogą wprowadzić uniwersalną walutę.

Dr Malmgren zadaje to prowokujące do myślenia pytanie:

„Czy ten nowy system cyfrowego pieniądza i cyfrowej księgowości zaspokoi konkurujące potrzeby mieszkańców wszystkich tych miejsc, tak aby każdy człowiek miał szansę na lepsze życie, ponieważ jest to jedyna miara tego, czy porządek świata naprawdę jest przydatny?”

Jest to oczywiście świetne pytanie, które należy zadać, ponieważ globaliści dążą do zjednoczenia świata i chcą zapomnieć o podstawowych potrzebach obywateli.

Wracając do rozmowy o Ukrainie, dr Kempe cytuje nawet papieża św. Jana Pawła II w swojej pochwale dla przemówienia prezydenta Joe Bidena:

„Przemówienie, które jest jednym z najwspanialszych przemówień, być może najważniejszym przemówieniem jego życia, i naprawdę umieściło sytuację na Ukrainie w szerszym kontekście porządku światowego, niż to, o czym mówimy dzisiaj, a on zrobił to absolutnie genialnie i mówił o tym, jak najciemniejsze okresy historii… mogą przynieść największy postęp, który cytował… polskiego papieża Jana Pawła IIgo „nie lękajcie się””.

W dziedzinie lotnictwa i pieniędzy inne panele również odnoszą się do tego Nowego Porządku Świata. W panelu poświęconym lotnictwu Sir Tim Clark, prezes i dyrektor generalny Emirates Airline, największej linii lotniczej i jednego z dwóch flagowych przewoźników Zjednoczonych Emiratów Arabskich, której właścicielem jest rządowy Investment Corporation of Dubai, wypowiada się o Rosji, odnosząc to do tej idei:

„Teraz mamy kwestię ukraińską, która oczywiście jest prawdopodobnie poważniejsza z punktu widzenia lotnictwa cywilnego i innych obszarów światowej gospodarki niż pandemia COVID… z powodu przesuwającej się na wschód ekonomicznej żelaznej kurtyny i wykluczenia w przyszłości Rosji [spowoduje] przesunięcie tektoniczne [w sposobie działania lotnictwa]”.

Ciekawe, jak COVID-19 i związane z nim problemy prawie zniknęły w wyniku tej nowej wygodnej katastrofy.

Do twierdzeń dr Malmgren na temat nowego systemu finansowego swoje dodał Bjorn Krog Andersen – szef Legal for Banking Circle, w pełni licencjonowanej infrastruktury bankowej i finansowej zbudowanej dla firm płatniczych i banków. Jest on także członkiem zarządu Fundacji Concordium, która jest szwajcarską organizacją non-profit, której celem jest budowanie wiodącego na świecie, otwartego [permissionless] i zdecentralizowanego blockchaina typu open source.

Oto, co mówi Andersen:

„Oni próbują zastąpić to, co mamy dzisiaj dzięki bankowi centralnemu banków, tylko e-pieniądzami”.

„Oni” w tym przypadku odnosi się do regulatorów stosujących CBDCs – Central Bank Digital Currencies [Waluty Cyfrowe Banku Centralnego]. Jednak implikacje tego są takie, że ten jeden uniwersalny cyfrowy system walutowy będzie systemem finansowym Nowego Porządku Świata.

Inny panelista, William Quigley, jest współzałożycielem Tether, platformy obsługującej blockchain, zaprojektowanej w celu umożliwienia cyfrowego używania walut fiducjarnych. Token Tether to kryptowaluta utrzymywana [hosted] między innymi na blockchainach Ethereum i Bitcoina, wyemitowana przez hongkońską firmę Tether Limited, która z kolei jest kontrolowana przez właścicieli giełdy kryptowalut Bitfinex. Przyjrzyjcie się, co mówi:

„Stabilne monety [cyfrowe ‘coins’ -tłum.] to niewiarygodny dar od Boga. Pozwalają każdemu na posiadanie rodzimej waluty bez konieczności posiadania banku i bez konieczności wymiany tej waluty na inną walutę”.

Następnie opowiada o tym, jak traci się pieniądze z tytułu podatku, który rządy nakładają na wymianę walut.

Najwyraźniej elity wyciągnęły z ukrycia dyskusję o Nowym Porządku Świata, czyli o jednym rządzie światowym. Pokazali taką potrzebę przez COVID, a teraz pokazują to ponownie przez konflikt na Ukrainie. Pokazują to też poprzez finanse i paszporty. Opracowali plany paszportu, bez którego nie można kupić ani sprzedać. Pokazali nam wszystkim, jak to będzie działać.

Biblijne proroctwa nadeszły. Czy jesteśmy gotowi?

______________

Globalists have spelled out their plan to use the Ukraine conflict to impose one-world government, John-Henry Westen, May 10, 2022

Uzupełnienia:

Schwab’o mi albo kto nam to robi
W menu na dziś tekst o pomysłodawcy szalonego i groźnego projektu, zwanego Wielkim Resetem. Temat tej osoby przewijał się na łamach portalu wielokrotnie, ale zawsze jako temat poboczny. Poniżej artykuł […]

______________

“Ludzie zdają się być ślepi na to, co nadchodzi”
Nikt nie chce płacić wyższych podatków, aby ci, którzy nie chcą pracować, mogli marnować zasiłki socjalne. Ale odruchowe reakcje, które wspierają takie programy, ostatecznie doprowadzą do systemu kredytu społecznego, UBI […]

______________

Dlaczego odmawiamy walki
Dla każdej walki, która wydaje się potencjalnie trudna lub nieprzyjemna, służalczy chrześcijanin jest gotów wymyślić szlachetnie brzmiącą wymówkę, by pozwolić złu triumfować. Wtedy po cichu czuje się dumny z siebie […]

______________

Nowa Normalność – droga do totalitaryzmu
Obserwowaliśmy, jak Nowa Normalność przekształciła nasze społeczeństwa w paranoidalne, patologiczne, autorytarne dystopie, w których ludzie muszą teraz pokazać swoje „dokumenty”, aby obejrzeć film lub wypić filiżankę kawy i publicznie pokazać […]

______________

Ignorancja i strach czy świadomość i bunt?
Zredukowani do postaci skulonych obywateli — milczący wobec wybieranych urzędników, którzy odmawiają reprezentowania nas, bezradni wobec brutalności policji, bezsilni wobec zmilitaryzowanej taktyki i technologii, które traktują nas jak wrogich bojowników […]

  Ci, którzy służą diabłu, przeprowadzają morderczą akcję, choć szaloną i skazaną na niepowodzenie.

Klarowny Viganò – Biskup Ryszard Williamson

Oh, gdyby tylko Matka Kościół miała więcej takich hierarchów jak Arcybiskup Viganò!

Swego czasu miała ich wielu, jednak głębia i jasność jego umysłu oraz odwaga w wyznawaniu wiary stały się wyjątkowym i niespotykanym połączeniem wśród katolickich dostojników, odkąd na Soborze Watykańskim II (1962-1965) pozwolili oni, by zaraziło ich zepsute myślenie współczesnego świata. Poniżej znajduje się streszczenie wywiadu, którego w kwietniu tego roku Arcybiskup Viganò udzielił włoskiemu kanałowi telewizyjnemu Canale Italia. Angielskie tłumaczenie całego wywiadu można znaleźć na stronie lifesitenews.com . Niech Bóg ma w opiece LifeSite News!

Z pewnością. Abp Lefebvre był jednym z niewielu, bardzo niewielu prałatów, którzy chcieli potępić rewolucję soborową, rozumiejąc jej wywrotową naturę. Wśród tych, którzy widzieli niebezpieczeństwo, prawie nikt nie wiedział, jak je otwarcie potępić. Dziś rozumiemy historyczną zasługę arcybiskupa Lefebvre’a, który zbuntował się przeciwko linii dyktowanej przez soborowe politbiuro i stworzył warunki do powrotu Kościoła do doktryny i Mszy Świętej Wszechczasów. Mamy do czynienia z globalnym zamachem stanu, który obejmuje zarówno społeczeństwo obywatelskie, jak i Kościół. Oba te środowiska są infiltrowane i kontrolowane przez osoby, które wykorzystują swoją władzę i wynikający z niej autorytet nie dla dobra instytucji, którymi kierują, ale po to, by je zniszczyć. Ten kryzys autorytetu należy potępić, ponieważ działanie tych, którzy osiągnęli najwyższe szczeble kierownictwa zarówno narodów, jak i Kościoła, jest aktem wywrotowym i przestępczym.

Z jednej strony skorumpowana część hierarchii – którą dla zwięzłości nazywam „głębokim Kościołem” – ponieważ jest podporządkowana szatanowi, nienawidzi Kościoła jako Mistycznego Ciała Chrystusa i zamierza go zabić.  Ci, którzy służą diabłu, przeprowadzają morderczą akcję, choć szaloną i skazaną na niepowodzenie. Bowiem tak jak Chrystus zmartwychwstał, tak i Jego Mistyczne Ciało zmartwychwstanie po swojej męce. 

Z drugiej strony, zdrowa część hierarchii składa się w większości z biskupów i duchownych, którzy jednak akceptują ideologiczne założenia obecnej apostazji, ponieważ akceptują Sobór i nową liturgię, która przekazuje jego błędy masom. Nie chcą, aby Kościół uległ, ale łudzą się, wbrew wszelkim dowodom i po sześćdziesięciu latach niepowodzeń, że Sobór został tylko źle zinterpretowany, że nowa Msza jest źle odprawiana, ale że można powrócić do pewnej godności liturgii, że ekumenizm jest dobry, o ile jest tylko z prawosławnymi, a nie z bałwochwalcami. Jeśli nie rozumieją, że to właśnie Sobór spowodował tę katastrofę i że aby jej zaradzić, należy powrócić do wiary, moralności i liturgii, jakie istniały przed Soborem, nieświadomie stają się częścią problemu. 

Dziś, za sprawą Bergoglio, ich zdrada – świadoma czy też nieświadoma – została dopełniona  poparciem dla ideologii globalistycznej, migracji, neomaltuzjanizmu, Nowego Porządku Świata i religii humanistycznej. Głęboki Kościół był nawet współwinny oszustwom pandemicznym i masowym szczepieniom, które promował, pomimo wykorzystywania w tych preparatach linii komórkowych pochodzących z aborcji i wywoływania przez nie nieodwracalnego osłabienia systemu odpornościowego. Dziś z hipokryzją stoi po stronie systemu, popierając na Ukrainie marionetkę Schwaba prezydenta Zelenskiego, przeciwko prezydentowi Putinowi, który jest jedyną głową państwa stawiającą opór bezbożnej globalizacji i zbrodniczym ideom, które ją inspirują.

Pan pomoże nam swoją łaską, ale prosi nas, abyśmy zrobili to, co do nas należy. Jeśli będziemy walczyć razem z Chrystusem, z Chrystusem będziemy świętować zwycięstwo. Jeśli nadal nie staniemy po żadnej ze stron lub, co gorsza, staniemy po stronie szatana, to z szatanem wpadniemy w otchłań.

Kyrie eleison.

+Biskup Ryszard Williamson

Komentarz Eleison nr DCCLXXIV (774)

14 maja 2022

Za: Non Possumus – Katolicki Ruch Oporu – Komentarze Eleison Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona (14 maja 2022) | https://fsspxr.wordpress.com/komentarze-eleison/

Bestia – „strażnik pokoju i bezpieczeństwa” przed siedzibą ONZ

YouTube Screenshot: NYC Unfiltered/Walking Tour

Nov 9, 2021

Daniel, 7, 2-4:

A cztery bestye wielkie występowały z morza, różne od siebie. Pierwsza jako lwica, a miała skrzydła orle;

patrzyłem, aż wyrwane są skrzydła jéj, i zdjęta jest z ziemie, a na nogi stanęła jako człowiek, i dano jéj serce człowiecze.

==================================

Biblia, tłumacz. ks.Jakuba Wujka
Księga: Apokalipsa św. Jana 13:7

I widziałem bestyją wychodzącą z morza, mającą siedm głów i rogów dziesięć, a na rogach jej dziesięć koron, a na głowach jej imiona bluźnierstwa.

A bestia, którąm widział, podobna była rysiowi, a nogi jej jako niedźwiedzie, a gęba jej jako gęba lwowa. I dał jej smok moc swoję i władzą wielką.

A widziałem jednę z głów jej, jakoby na śmierć zabitą, a rana śmierci jej uleczona jest. Dziwowała się wszytka ziemia za bestią. I kłaniali się smokowi, który dał władzą bestyjej, i kłaniali się bestyjej, mówiąc: Któż podobny bestyjej? A kto z nią walczyć będzie mógł? I dane są jej usta, mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa, i dano jej moc czynić czterdzieści i dwa miesiąca. I otworzyła usta swoje na bluźnierstwa przeciwko Bogu, aby bluźniła imię jego i przybytek jego, i te, którzy mieszkają na niebie. I dano jej walkę czynić z Świętymi i zwyciężać je. I dano jej władzą nad wszelkim pokoleniem i ludem, i językiem, i narodem. I kłaniali się jej wszyscy, którzy mieszkają na ziemi, których imiona nie są napisane w księgach żywota Baranka, który zabity jest, od założenia świata.

Jeśli kto ma ucho, niech słucha.

====================================

The United Nations has placed a giant statue in New York that seems to resemble an end-times „beast” from the New Testament’s book of Revelation. 

Image
Image
Display of alebrijes celebrates Day of Dead, Oaxaca culture in New York

[podobno ostatnio gdzieś przeniesiono,na mniej widoczne miejsce.]

============================

mail:

Chcą, byśmy się już oswajali z realnością od dawna planowanych, przygotowywanych sytuacji. Posąg Bestii jest ich symbolem. Przecież oni również czytają Księgę Daniela czy Apokalipsę Świętego Jana. Uważają, że ich Czas się zbliżył. W swojej pysze nie biorą jednak pod uwagę realności Zakończenia tych Ksiąg. My trzymajmy się jędrnego powiedzenia – to jest „na odlew”.

To wszystko – to nie jest kolejny fragment z koszmarnego snu, ale rzeczywistość.

[Ludzie. To wszystko to nie jest kolejny fragment z koszmarnego snu, ale rzeczywistość. Widocznie planista uznał, że już jesteśmy gotowi do przyjęcia tak potwornych rozwiązań, do przyjęcia tego, że jesteśmy do nich zniewoleni, do cichej zgody na ich plany. Widocznie, według nich, gwałt z przyzwoleniem daje większą satysfakcję niż gwałt brutalny.

A jednak mam pewności, że „oni” przegrają. Z kretesem.

Przeczytajcie i rozważcie to sami. Odnośniki do dokumentów – w oryginale, na Legionie. MD]

===============================

Zapiski z kalendarza (globalistów) czyli bezmiar nadchodzących atrakcji

AlterCabrio https://www.ekspedyt.org/2022/05/12/zapiski-z-kalendarza-globalistow-czyli-bezmiar-nadchodzacych-atrakcji/

Kiedy zdasz sobie sprawę, że wszystkie propozycje przyznania większej władzy małej klice biurokratów, którzy nie odpowiadają przed nikim, są wprowadzane w ten sposób, czyli „nigdy nie dopuść, aby poważny kryzys się zmarnował”, jak niesławnie zauważył Rahm Emmanuel – manipulacja staje się oczywista.

−∗−

W menu na dziś danie z harmonogramem. Artykuł z opisem czekających nas kolejnych wydarzeń, wyjętych wprost z kalendarza globalistów. Konferencje, szczyty i sympozja wraz z planami wprowadzenia zmian w umowach, traktatach i konkretnych przepisach. Pozostaje kwestią otwartą czy i w jakim stopniu te zamierzenia zostaną zrealizowane i kiedy społeczeństwa zorientują się, że utraciły jakąkolwiek demokratyczną kontrolę nad losem swoich państw.  Opracowanie James Corbett.

Zapraszam do lektury.

____________***____________

Oto, co dalej w kalendarzu globalistów

Jak już pewnie wiesz, zagrożenie stojące przed wolną ludzkością nie jest tajnym spiskiem, ale czymś całkowicie jawnym. Ci, którzy chcą zmonopolizować zasoby planety i ustanowić system doskonałej kontroli technokratycznej, na ogół nie ukrywają swoich planów. Przeciwnie. Dowolna liczba publicznie dostępnych zapisów — od książek i białych ksiąg po posty na blogach, fora i wykłady — daje zainteresowanym społecznościom mnóstwo czasu na przygotowanie się do kolejnych kroków w rozwijającym się globalistycznym programie.

Tak więc, zgodnie z tradycją Listening to the Enemy [słuchając wroga] na stronach Corbett Report, zastosujmy jedną z najprostszych metod zrozumienia tego, co będzie dalej w planie globalistów: mianowicie sprawdźmy kalendarz tych rzekomych światowych kontrolerów.

CZERWIEC 2022: Stockholm+50

Jako studenci studiów podyplomowych niniejszego The University of Corbett wiecie już o Konferencji Narodów Zjednoczonych na temat Środowiska Człowieka, która odbyła się w Szwecji, w Sztokholmie w 1972 roku… ale jeśli potrzebujecie odświeżenia informacji, możecie zapoznać się z artykułem How & Why Big Oil Conquered the World [Jak i dlaczego Big Oil podbił świat], gdzie możecie dowiedzieć się wszystkiego o ówczesnym szczycie w Sztokholmie.

Konferencja była nie tylko wejściem Maurice’a Stronga w ekscytujący (i lukratywny) świat ekologizacji [environmentalism] w Big Oil, ale także położyła podwaliny pod przejęcie światowych zasobów przez korporacje pod przywództwem ONZ, a pod pretekstem „ratowania Matki Ziemi”. Dla globalistów pełnił potrójną funkcję: uruchomił Program Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska (UNEP), dostarczył schemat Szczytu Ziemi w Rio w 1992r. i był gospodarzem pierwszych warsztatów dyskusyjnych na temat tego, co później przeobraziło się w Agendę 21 i ostatecznie w Agendę 2030.

I wiecie co? To wróciło!

Tak, zgadza się. Nasi dobrzy, kochający planetę władcy z Organizacji Narodów Zjednoczonych powracają na miejsce zbrodni, aby uczcić 50. rocznicę konferencji sztokholmskiej nowym Szczytem w szwedzkiej stolicy, tym razem pod charakterystycznie banalną nazwą „Sztokholm+ 50: zdrowa planeta dla dobrobytu wszystkich – nasza odpowiedzialność, nasza szansa”.

W razie gdybyście sądzili, że „Sztokholm+50” będzie po prostu wymówką dla globalnej ‘śmietanki’, która pochwali się kilkoma niezapomnianymi przemówieniami politycznymi lub odsłonięciem nowej tablicy, powinniście wiedzieć, że mnóstwo prac poświęcono temu:

  • Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło nie jedną, ale dwie rezolucje w sprawie ustanowienia konferencji i jej porządku obrad;
    .
  • Stworzono specjalną stronę internetową dla konferencji, aby prezentować na bieżąco najnowsze wydarzenia;
    .
  • Uruchomiono „blog prawników dla dyplomatów” zatytułowany Droga do Deklaracji 2022, aby wpłynąć na dyskusję wokół „Deklaracji politycznej” (wielkimi literami i tak dalej), która „zostanie przyjęta” na konferencji (podkreślenie ich);
    . I uruchomiono kolejną stronę internetową, aby przedstawić „Deklarację dla Sztokholmu+50”, która może, ale nie musi, być „Deklaracją polityczną”, o której mowa powyżej i która została poparta przez grupę globalistycznych organizacji pozarządowych [NGOs].

Oprócz tego Sztokholm będzie również gospodarzem „Światowego Dnia Ochrony Środowiska 2022” 5 czerwca 2022r., w rocznicę utworzenia UNEP.

Więc o co dokładnie chodzi w tym całym szumie? Och, to tylko zwykłe globalistyczne frazesy. Przez „zwykłe globalistyczne frazesy” rozumiem oczywiście przejęcie planety i jej zasobów przez klasę drapieżników. Ale nie musicie wierzyć mi na słowo. Z wyżej wymienionej Deklaracji dla Sztokholmu+50:

8 października 2021r. Rada Praw Człowieka ONZ (UNHRC) uznała „prawo do czystego, zdrowego i zrównoważonego środowiska”. Realizacja tego prawa wymaga zmian strukturalnych w sferze prawnej, gospodarczej, społecznej, politycznej i technologicznej, aby przywrócić stabilny i dobrze funkcjonujący System Ziemi. Wspólna świadomość naszej globalnej współzależności musi dać początek nowej wspólnej logice, aby zdefiniować i rozpoznać globalne dobra wspólne, które wspierają życie na Ziemi — system planetarny, który łączy nas wszystkich i od którego wszyscy jesteśmy zależni. Jest to fundamentalny krok w kierunku ustanowienia systemu zarządzania w celu skutecznego radzenia sobie z interakcjami między człowiekiem a systemem Ziemi.

Tak, dokładnie tak, jak można było się spodziewać, hasło „ratuj planetę” jest używane jako wołanie o…

(poczekaj chwilkę…)

wzmocnienie rządu światowego!

Rety! Któż by pomyślał, że to się akurat pojawi?

W szczególności, po niejasnej i niewyraźnej retoryce o „wprowadzaniu w życie prawa do zdrowego środowiska” i „ustanowieniu gospodarki regeneracyjnej”, deklaracja kończy się błaganiem dobrych ludzi z ONZ, aby dali sobie więcej władzy! Hurra!

Długoterminowe zarządzanie globalnymi dobrami wspólnymi, dostarczanie globalnych dóbr publicznych i zarządzanie globalnym ryzykiem publicznym – wszystko to wymaga stałego systemu skutecznego zarządzania, aby niezawodnie zarządzać naszymi interakcjami z systemem Ziemi jako całością. Na przykład szeroko dyskutowana propozycja zmiany przeznaczenia nieaktywnej Rady Powierniczej ONZ [Trusteeship Council], w tym ostatnio raport Sekretarza Generalnego ONZ Our Common Agenda (OCA) [Nasz Wspólny Program].

Coś mi mówi, że w podręczniku historii pisanych przez zwycięzców w przyszłości, 5 czerwca 2022 zostanie okrzyknięty dniem, w którym odważni i życzliwi biurokraci z ONZ uratowali planetę, obdarzając nas swoim łaskawym światowym rządem. („… a ludzie na ziemi upamiętniają to doniosłe wydarzenie w modlitwie dziękczynnej za swoich przywódców ONZ przed spożyciem dziennej racji robaków i wody deszczowej”).

Ale czekajcie! Co jest napisane na stronie “About” deklaracji?

Konferencja ta powinna być wykorzystywana jako „laboratorium pomysłów” do opracowywania innowacyjnych rozwiązań dla dobra wspólnego, gospodarki i zarządzania, które staną się zalążkiem działań na szczycie 2023 Summit of the Future, jak przewidziano w raporcie Sekretarza Generalnego ONZ „Our Common Agenda”.

Szczyt Przyszłości [Summit of the Future] w 2023 roku? O, tak. A to prowadzi nas do następnej daty w naszym kalendarzu globalistów.

Wrzesień 2023: Summit of the Future

We wrześniu ubiegłego roku sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres opublikował 85-stronicowy raport zatytułowany „Our Common Agenda” [Nasz wspólny program]. Według informacji opublikowanych przez Democracy International, raport oferuje „plan działania dla modernizacji ONZ” i „wezwania do ożywienia multilateralizmu, odnowionej solidarności i większej troski o przyszłe pokolenia”.

Dokładnie tak, jak można się było spodziewać, podsumowanie raportu zaczyna się od przypomnienia nam o (wymyślonych przez globalistów) „kryzysach egzystencjalnych”, które (globaliści nieustannie nas ostrzegają) zagrażają istnieniu ludzkości, takie jak COVID-19, konflikt geopolityczny i (oczywiście) zmiany klimatu. Oczywiście natychmiast zamienia się to w żądanie, aby narody świata:

  • „przyjęły na nowo globalną solidarność”, co ewidentnie wiąże się z „globalnym planem szczepień w celu podania szczepionek przeciwko COVID-19 milionom ludzi, którym wciąż odmawia się tego podstawowego środka ratującego życie”;
    .
  • „odnowiły umowę społeczną między rządami i ich obywatelami oraz w obrębie społeczeństw”, co ewidentnie wiąże się z „zaktualizowanymi ustaleniami dotyczącymi zarządzania w celu zapewnienia lepszych dóbr publicznych i zapoczątkowania nowej ery powszechnej ochrony socjalnej, ubezpieczenia zdrowotnego, edukacji, umiejętności, godnej pracy i mieszkania, a także powszechny dostęp do Internetu do 2030r. jako podstawowych praw człowieka”;
    .
  • „zakończyły ‘infodemię’ nękającą nasz świat, broniąc wspólnego, empirycznie popartego konsensusu wokół faktów, nauki i wiedzy”, co ewidentnie wiąże się z przyjęciem „globalnego kodeksu postępowania, który promuje uczciwość w informacji publicznej”;

… oraz szereg innych globalistycznych imperatywów, od stworzenia nowej kierowanej przez ONZ „platformy kryzysowej”, która będzie „uruchamiana automatycznie w sytuacjach kryzysowych o wystarczającej skali i rozmiarze, niezależnie od rodzaju i charakteru kryzysu”, po przyjęcie nowego, kierowanego przez ONZ „Global Digital Compact” [Globalne Porozumienie Cyfrowe] mającego na celu „promowanie godnego zaufania Internetu poprzez wprowadzenie kryteriów odpowiedzialności za dyskryminację i treści wprowadzające w błąd”.

Innymi słowy, zwykły globalistyczny frazes.

Ale za tymi peanami o globalnym rządzie kryje się inny pomysł: zwołanie „Szczytu Przyszłości” [“Summit of the Future”] w połączeniu ze spotkaniem Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku we wrześniu 2023 roku. Używając [języka] globalistycznego, typowego dla kręgów Klausa Schwaba, a tak obecnie modnego wśród tej pseudoelity, Guterres pisze, że „ważne będzie zorganizowanie Szczytu Przyszłości na wysokim szczeblu, z udziałem wielu interesariuszy [stakeholders] w celu przedstawienia pomysłów dotyczących ustaleń w zakresie zarządzania w obszarach o znaczeniu międzynarodowym, o których mowa w niniejszym raporcie, i potencjalnie w innych, w których ustalenia dotyczące zarządzania dopiero powstają lub wymagają aktualizacji”.

Jeśli ostatnio śledziliście media głównego nurtu, być może zauważyliście, że pomysł „Szczytu Przyszłości” zyskał popularność wśród globalistycznych super-sługusów, w tym niedawno zmarłej byłej sekretarz stanu Madeline „Cena była tego warta” Albright, która napisała artykuł wstępny w październiku zeszłego roku, nazywając „Our Common Agenda” „nowym przełomowym raportem” i wzywając państwa członkowskie ONZ do „udzielenia poparcia dla ‘rezolucji dotyczącej procedur’ wspierając apel Guterresa o Szczyt Przyszłości we wrześniu 2023r”. Wgryzając się w ten globalistyczny bełkot, Albright przekonywała, że ​​„komitety przygotowawcze (PrepComs) powinny być zwoływane przed szczytem na całym świecie” w celu rozważenia i rozwoju innowacji w globalnym zarządzaniu w zakresie pokoju, bezpieczeństwa i działań humanitarnych, zrównoważonego rozwoju i wychodzeniu z COVID-19, praw człowieka, globalnego zarządzania i rządów prawa oraz zarządzania klimatem”.

Ale nie tylko stara gwardia Pax Americana jest podekscytowana perspektywą przekształcenia porządku światowego. Jak weterani wśród czytelników Corbett Report wiedzą, chińscy władcy również są zaangażowani w ten program i są podekscytowani możliwością skonsolidowania ich kontroli nad własną populacją i przeniesienia się na ważniejsze miejsce przy globalistycznym technokratycznym stole. W związku z tym organ propagandowy ChiCom [KPCh], China Daily, opublikował w styczniu raport posłusznie powtarzający ocenę Guterresa dotyczącą ‘najwyższego stopnia alarmu’ [„five-alarm fire”], przed którym stoi świat z powodu COVID-19 oraz nierówności, kryzysu klimatycznego, nieufności wobec rządu i dezinformacji w Internecie. Następnie w zeszłym miesiącu pojawił się raport Xinhua, który chwali „ustanowienie rady doradczej wysokiego szczebla ds. efektywnego multilateralizmu” i zauważa, że ​​Szczyt Przyszłości „przyniesie pomysły dotyczące ustaleń w zakresie zarządzania w niektórych obszarach, które można uznać za globalne dobra wspólne, w tym klimat i zrównoważony rozwój po 2030 roku, międzynarodowa architektura finansowa, pokój, przestrzeń kosmiczna, przestrzeń cyfrowa, główne zagrożenia i interesy przyszłych pokoleń”.

Wciąż napływają wyrazy uznania dla genialnego raportu Guterresa (napisanego całkowicie samodzielnie, ludzie, szczerze!) i jego genialnego pomysłu na szczyt (który sam organizuje w samotności). Ambasadorowie ONZ z Kataru i Szwecji napisali wspólnie artykuł w Al Jazeera, w którym wychwalali ten pomysł jako szansę „zbliżenia się do ONZ 2.0”, a Światowa Rada Przyszłości (World Future Council, tak, jest coś takiego) hojnie obiecała wsparcie ich „50ciu międzynarodowych twórców zmian” w przygotowaniu szczytu.

Jak zauważa Światowa Rada Przyszłości: „Szczyt na rzecz Przyszłości będzie miał zasadnicze znaczenie dla przyspieszenia realizacji celów zrównoważonego rozwoju i zapewnienia, że ​​rozmowy i dyskusje ostatecznie przekształcą się w działania w terenie, które naprawdę nikogo nie pozostawią w tyle”.

Ale chwileczkę: jest coraz gorzej! To samo posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego ONZ, na którym odbędzie się Szczyt Przyszłości, będzie również gospodarzem „Forum Politycznego Wysokiego Szczebla ONZ ds. Zrównoważonego Rozwoju”, które, jak informuje Centrum Wiedzy SDG [Sustainable Development Goals], odbywa się co cztery lata i zapewnia naszym globalnym władcom kolejną okazję, by obmyślić, jak najlepiej przekształcić świat w neofeudalną plantację niewolników!

Potraktuj nadchodzącą konferencję jako zagrożenie, dodaj „Szczyt Przyszłości” do dowolnego czytnika rss lub systemu powiadamiania o nowościach, z którego korzystasz, i zakreśl datę w swoim kalendarzu. Cokolwiek wyjdzie z tej konferencji, będzie to zła wiadomość dla wolnej ludzkości.

MAJ 2024: Globalny Traktat Pandemiczny WHO

Mówiąc o złych wiadomościach dla wolnej ludzkości, prawdopodobnie słyszeliście już, jak mówiłem o zbliżającym się globalnym traktacie WHO przeciwko pandemii. Ale nie martwcie się, że nie słyszeliście, jak o tym mówię, bo z pewnością usłyszycie w przyszłości jak o tym opowiadam.

Ale na wypadek jeśli jeszcze o tym nie słyszeliście, następnym wielkim impulsem w globalnej biopolityce jest wezwanie do globalnego traktatu pandemicznego, aby dalej likwidować suwerenność narodową i przekazywać WHO więcej uprawnień do dyktowania globalnej polityki zdrowotnej w imię powstrzymania następnych plandemii [scamdemic]. Jak już kilkakrotnie podkreślałem, tak jak 11 września był jedynie publicznym ujawnieniem nowego paradygmatu zarządzania „wojną z terrorem”, tak oszustwo COVID było jedynie publicznym ujawnieniem nowego paradygmatu zarządzania „biobezpieczeństwem”. To właśnie ten proponowany globalny traktat pandemiczny zacznie wprowadzać na stałe nowy paradygmat zarządzania, podobnie jak ustawa PATRIOT Act zaczęła na stałe wpisywać paradygmat terroru w USA.

Kampania forsująca powstanie tego traktatu opiera się na oczywistej narracji Problem – Reakcja – Rozwiązanie, aby skłonić opinię publiczną do zaakceptowania kolejnych kroków w programie bezpieczeństwa biologicznego.

  • Problem: WHO „nie powiodło się” powstrzymanie „pandemii” COVID przed „zniszczeniem świata”.
    .
  • Reakcja: Potrzebujemy globalnej organizacji zdrowia z zębami!
    .
  • Rozwiązanie: Globalny traktat pandemiczny musi zostać podpisany, aby przekazać większą władzę WHO.

Kiedy zdasz sobie sprawę, że wszystkie propozycje przyznania większej władzy małej klice biurokratów, którzy nie odpowiadają przed nikim, są wprowadzane w ten sposób, czyli „nigdy nie dopuść, aby poważny kryzys się zmarnował”, jak niesławnie zauważył Rahm Emmanuel – manipulacja staje się oczywista. „Niezależny panel” powołany do „przeglądu” „problemu” „nieudanej” odpowiedzi WHO na plandemię przedstawił w styczniu raport, w którym – bez jakiegokolwiek zaskoczenia – stwierdzono, że „zdolność WHO do egzekwowania swoich zaleceń lub wjazdu do krajów w celu zbadania źródła epidemii choroby, jest poważnie ograniczona”, a zatem należy ustanowić nowe zasady na poziomie globalnym, aby dać WHO większe uprawnienia do nadzorowania świata pod kątem zagrożeń dla zdrowia. Nazwali to nawet „momentem czarnobylskim” WHO, sugerując, że powinna wykorzystać tę „katastrofę” jako szansę na wdrożenie fundamentalnych reform.

Ten rzekomo „niezależny” raport stanowi idealną przykrywkę dla globalistów do zawarcia nowego traktatu pandemicznego, który rozszerzy, zreformuje, zrewiduje lub unieważni istniejący International Health Regulations, traktat z 2005 r., który sam dał WHO bezprecedensową władzę do ogłaszania „stanu zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym” oraz interweniować w sprawach suwerennych narodów w imię zwalczania dostrzeganych zagrożeń dla zdrowia.

Szczegóły dotyczące tego, na czym dokładnie taki traktat miałby polegać – a nawet jaką przyjąć formę – są wciąż irytująco niejasne. Proponowany nowy traktat byłby w żargonie ONZ „instrumentem”, który występuje w trzech rodzajach: zalecenia, konwencji i przepisów. Przepisy (takie jak International Health Regulations z 2005r.) są automatycznie prawnie wiążące dla wszystkich 194 państw członkowskich WHO, chyba że wyraźnie się temu sprzeciwią. Środki, które mogłyby zostać zawarte w takim traktacie, mogą obejmować „udostępnianie danych i sekwencji genomu pojawiających się wirusów oraz zasady sprawiedliwej dystrybucji szczepionek” oraz „podejście Jedno Zdrowie”, które „łączy zdrowie ludzi, zwierząt i planety”.

Innymi słowy, zwykłe globalistyczne frazesy.

Nie trzeba być realistą spiskowym, aby zrozumieć, jak taka bzdurna paplanina i cukierkowe ględzenie WHO mogą zostać wykorzystane do wdrożenia bardzo mrocznego planu bezpieczeństwa biologicznego. Niezależnie od konkretów, możesz się założyć, że wszystkie najgorsze aspekty tyranii biomedycznej – od nowych przepisów po pośpieszne eksperymentalne interwencje medyczne, poprzez badania na ludziach w przypadku ogłoszonej sytuacji zagrożenia po standaryzację paszportów szczepień – będą tematami dyskusji kiedy negocjacje w sprawie traktatu zaczynają się na dobre.

Nie martw się jednak, nadal możesz sprawić, aby twój głos był słyszalny! WHO stworzyła nawet specjalną podstronę w swoim serwisie internetowym, aby umożliwić publiczne komentowanie potencjalnego traktatu!

Oczywiście nie są zainteresowani tym, czy ludzie rzeczywiście chcą takiego traktatu, czy nie, tylko tym, co według pospólstwa [hoi polloi] powinno być zawarte w takim traktacie. W szczególności pytają:

„Jakie istotne elementy, twoim zdaniem, powinny zostać uwzględnione w nowym międzynarodowym instrumencie dotyczącym gotowości i reakcji na pandemię?”

I nawet wtedy nie chcą informacji od wszystkich. W rzeczywistości mają całą stronę, na której znajdują się warunki, na których można w pierwszej kolejności przesłać komentarz, w tym zastrzeżenie, że osoby chcące skomentować „powstrzymają się od jakichkolwiek oświadczeń niezwiązanych z danym tematem”, i które przedstawiają swoje komentarze „z szacunkiem, bez wulgaryzmów, ataków ad hominem, wulgaryzmów lub innego niewłaściwego języka” oraz że „oświadczają, iż podmiot [który] reprezentują oraz wszelkie inne powiązania, zaangażowanie lub role istotne dla przesłuchań publicznych lub do WHO, w świetle swojego mandatu”. Aha, i proszę pamiętać, że „WHO nie jest w stanie zapewnić, że wszystkie zainteresowane strony będą mogły uczestniczyć w przesłuchaniach publicznych, a zatem WHO nie podejmuje żadnych zobowiązań ani gwarancji, aby umożliwić państwu udział w przesłuchaniach publicznych”.

Ale poza tym absolutnie chcą poznać twoje zdanie.

… Zaczekaj. Skreśl to. Termin zgłaszania uwag przez społeczeństwo już minął. Chyba się spóźniliśmy. Hmmm, może powinniśmy wcześniej zajrzeć do kalendarza globalistów.

_______________

Here’s What’s Next on the Globalist Calendar, James Corbett, Apr 18, 2022

Uzupełnienia:

„Traktat Pandemiczny” czyli kto ma klucze do WHO
„Traktat Pandemiczny”, który unieważnia lub uchyla decyzje rządów krajowych lub lokalnych, przekazałby ponadnarodowe uprawnienia niewybieralnemu biurokracie lub „ekspertowi”, który mógłby z nich korzystać całkowicie według własnego uznania i w oparciu […]

_______________

Great Reset czyli prawdziwym wrogiem jest sama ludzkość
Globaliści od wielu lat próbują zmienić nazwę i przepakować swój program Nowego Porządku Świata, a Wielki Reset był tym, co wymyślili. Zamiast brzmieć nieszkodliwie, termin ten grozi systemowymi wstrząsami i […]

_______________

Great Reset czyli co szykują ludzkie paniska
Nadzór na każdym kroku, powszechny dochód gwarantowany powiązany z oceną kredytu społecznego, likwidacja własności prywatnej, masowa cenzura, zamrożenie i zajęcie rachunków bankowych, technologie wdrożone w celu przeprogramowania ludzi — ten […]

_______________

Trzech tenorów czyli kto kołysał Klausa
Kiedy Schwab został po raz pierwszy uznany przez Kissingera jako potencjalny przyszły przywódca globalistów, stosunkowo młody wtedy Niemiec miał wkrótce zostać przedstawiony Galbraithowi i Kahnowi. Zbiegło się to z pracą […]

_______________

Świat według Klausa
Ty i ja nie będziemy jeść robaków. Ty i ja nie będziemy wiecznie nosić masek. Ty i ja nie będziemy odgrywać ról cyborgów. I ty i ja nie będziemy w […]

School Board Says NO to the After School Satan Club sponsored by the Satanic Temple

School Board Says NO to Satan Club in Elementary School

May 4, 2022 | John Ritchie 

Prophecies of Our Lady of Good Success About Our Times

School Board Says NO to Satan Club in Elementary School

https://www.tfp.org/school-board-says-no-to-satan-club-in-elementary-school/?pkg=TFP22189

Satanism failed this time. On April 19, 2022, the Northern York School Board voted against allowing an After School Satan Club to operate at Northern Elementary School. The school board’s eight to one decision to protect children from evil was received with applause by the local community. However, The Satanic Temple already retaliated with a lawsuit.

Watch Exclusive Footage of the Hearing Below

The controversial proposal to open a pro-satanic club at Northern Elementary sparked a major reaction among residents in Dillsburg, Pennsylvania. So many parents wanted to voice their concern that the school board meeting held last Tuesday was moved to a larger auditorium at Northern High School to accommodate the unusual turnout.

Eternal and Natural Law: The Foundation of Morals and Law

Once the floor opened for public comment, dozens of God-fearing Americans stepped forward. They expressed total rejection of the After School Satan Club with great passion. “I strongly oppose the After School Satan Club sponsored by the Satanic Temple,” said TFP Student Action volunteer Evan Olwell. “The Satanic Temple, which targets school children, describes itself as a non-theistic religion. However, a non-theistic religion is an oxymoron, a blatant contradiction. Satanism is not a religion but rather an anti-religion because it is anti-God.”

TFP volunteers brought “Say NO to the Satan Club” signs to the meeting. In no time, meeting goers snatched them up and displayed them throughout the auditorium. Hundreds of TFP flyers containing talking points against satanism also spread among the crowd.
Although a handful of Satanists attempted to explain the “benefits” of a satan club for children, their message fell flat and failed to persuade the school board.

Anyone still on the fence about Satanism was startled when one of the mothers, Jackie Bieber, told the audience how her daughter was coaxed by a satanic group to commit suicide. “They gave her step-by-step instructions,” she said. After the tragic death of her daughter, the distraught mother moved with her remaining children to Dillsburg, hoping to find a better atmosphere for the family. However, her hopes were shattered when she heard about the proposed Satan club in the area. “Now they’re going to be subjected to evil,” she said. “They [satanist group] talk about the violation of ‘rights,’ but what about the violation of our children?”
Nevertheless, pro-satan advocates in the room insisted that the After School Satan Club would be harmless to children.

Learn All About the Prophecies of Our Lady of Good Success About Our Times

But TFP volunteer, Evan Olwell, called them out. “This revolutionary figure—satan—is universally regarded through history as a tempter, liar, murderer and thief; the embodiment of evil.”
“Satan has no rights because evil has no rights,” said Olwell. “Some things should NOT be allowed in schools. For example, allowing a club for neo-Nazis would be wrong, and it would be wrong to allow a club for student drug dealers. . . . Adults have to protect children from evil, not expose them to it. Having a program in school where Satan is invoked exposes every child—directly or indirectly—to real spiritual harm.”

“The devil has no place in school,” Olwell concluded. “Not now, and not in the future.”

Those who tried to present the After School Satan Club as nothing more than a cute attention grabber were confronted with facts. As the TFP handout points out, the satanic organization that sponsors After School Satan Clubs is anti-God, anti-Christian, and anti-family.

Science Confirms: Angels Took the House of Our Lady of Nazareth to Loreto

Dark rituals approved by The Satanic Temple include: Unbaptism, where participants renounce the True Faith; Destruction Ritual, where participants destroy an object they own that symbolizes a source of pain in their lives, which exorcists claim, can often mean something like a crucifix or a bible; Defiance Ritual where a person pledges to challenge the status quo; and Black Mass, which celebrates blasphemy, sacrilege, and attacks God and the true Catholic Mass (frequently involving the desecrated of a stolen consecrated Host).

Right now, America has a choice to make: We can either remain with God, defend innocent children, and receive His countless blessings. Or we can open the door to hell and allow satan, the father of lies, to come in and destroy us.

We must fight to keep America one nation under God.

data:text/html;https://www.youtube-nocookie.com/embed/k3ANf_gbKpY?rel=0&autoplay=1;base64,PGJvZHkgc3R5bGU9J3dpZHRoOjEwMCU7aGVpZ2h0OjEwMCU7bWFyZ2luOjA7cGFkZGluZzowO2JhY2tncm91bmQ6dXJsKGh0dHBzOi8vaW1nLnlvdXR1YmUuY29tL3ZpL2szQU5mX2diS3BZLzAuanBnKSBjZW50ZXIvMTAwJSBuby1yZXBlYXQnPjxzdHlsZT5ib2R5ey0tYnRuQmFja2dyb3VuZDpyZ2JhKDAsMCwwLC42NSk7fWJvZHk6aG92ZXJ7LS1idG5CYWNrZ3JvdW5kOnJnYmEoMCwwLDApO2N1cnNvcjpwb2ludGVyO30jcGxheUJ0bntkaXNwbGF5OmZsZXg7YWxpZ24taXRlbXM6Y2VudGVyO2p1c3RpZnktY29udGVudDpjZW50ZXI7Y2xlYXI6Ym90aDt3aWR0aDoxMDBweDtoZWlnaHQ6NzBweDtsaW5lLWhlaWdodDo3MHB4O2ZvbnQtc2l6ZTo0NXB4O2JhY2tncm91bmQ6dmFyKC0tYnRuQmFja2dyb3VuZCk7dGV4dC1hbGlnbjpjZW50ZXI7Y29sb3I6I2ZmZjtib3JkZXItcmFkaXVzOjE4cHg7dmVydGljYWwtYWxpZ246bWlkZGxlO3Bvc2l0aW9uOmFic29sdXRlO3RvcDo1MCU7bGVmdDo1MCU7bWFyZ2luLWxlZnQ6LTUwcHg7bWFyZ2luLXRvcDotMzVweH0jcGxheUFycm93e3dpZHRoOjA7aGVpZ2h0OjA7Ym9yZGVyLXRvcDoxNXB4IHNvbGlkIHRyYW5zcGFyZW50O2JvcmRlci1ib3R0b206MTVweCBzb2xpZCB0cmFuc3BhcmVudDtib3JkZXItbGVmdDoyNXB4IHNvbGlkICNmZmY7fTwvc3R5bGU+PGRpdiBpZD0ncGxheUJ0bic+PGRpdiBpZD0ncGxheUFycm93Jz48L2Rpdj48L2Rpdj48c2NyaXB0PmRvY3VtZW50LmJvZHkuYWRkRXZlbnRMaXN0ZW5lcignY2xpY2snLCBmdW5jdGlvbigpe3dpbmRvdy5wYXJlbnQucG9zdE1lc3NhZ2Uoe2FjdGlvbjogJ3BsYXlCdG5DbGlja2VkJ30sICcqJyk7fSk7PC9zY3JpcHQ+PC9ib2R5Pg==

https://img.youtube.com/vi/k3ANf_gbKpY/0.jpg

https://www.facebook.com/v11.0/plugins/page.php?adapt_container_width=true&app_id=&channel=https%3A%2F%2Fstaticxx.facebook.com%2Fx%2Fconnect%2Fxd_arbiter%2F%3Fversion%3D46%23cb%3Df39f74c25a3a976%26domain%3Dwww.tfp.org%26is_canvas%3Dfalse%26origin%3Dhttps%253A%252F%252Fwww.tfp.org%252Ff38566ed7007728%26relation%3Dparent.parent&container_width=0&height=130&hide_cover=true&hide_cta=false&href=https%3A%2F%2Ffacebook.com%2FTradition.Family.Property.TFP%2F&locale=en_US&sdk=joey&show_facepile=false&small_header=true&width=400

Wojna na Ukrainie – III Wojna czy Symulacja?

Zorard https://zorard.wordpress.com/2022/05/01/wojna-na-ukrainie-iii-wojna-czy-symulacja/

Nie pisałem o wojnie na Ukrainie, choć trwa już trzeci miesiąc. Parę razy się przymierzałem, ale odpuszczałem. Bo w sumie problem jest taki, że jako cywil po prostu mało co wiem. W szczególności nie jestem w stanie wiedzieć co naprawdę dzieje się na Ukrainie, gdzie są jakie jednostki wojskowe, kto popełnia jakie zbrodnie i tak dalej.

W szczególności zaś do czasu zwycięstwa Rosji lub zawarcia pokoju z Ukrainą – co jest równoznaczne z klęską Rosji – nie będzie jasne kto wygrywa. Oczywiście, istnieje też opcja rozwinięcia się konfliktu na pełnoskalową wojnę w Europie.

Analogie historyczne

Taka sytuacja – że cywile nic nie wiedzą – nie jest niczym nowym. W czasie II wojny światowej media stron walczących też pełne były propagandowych kłamstw a cywile tak naprawdę wiedzieli tylko to, co sami widzieli. Co więcej, jako cywile często nawet jak już coś widzieli to nie wiedzieli co dokładnie widzą, bo nie mieli przygotowania do np. rozpoznawania sylwetek samolotów.

Świetny przykład tego to kampania na Zachodzie Europy w roku 1940. Przed rozpoczęciem ataku Niemiec – podczas „dziwnej wojny” – media alianckie podawały, że Niemcy są za słabe by zaatakować. Zmieniło się to dopiero po zajęciu przez Niemcy Norwegii. Oczywiście, w mediach alianckich przedstawiano to jako całkowicie nieuzasadnioną okupację biednego neutralnego kraju – nie poinformowano publiczności francuskiej czy brytyjskiej, że Wielka Brytania sama planowała zająć Norwegię (chodziło o zabezpieczenie drogi dostaw cennych rud i wyrobów metalowych – przede wszystkim łożysk tocznych – ze Szwecji) i Niemcy wyprzedzili tą operację. Kiedy zaś 10 maja 1940 zaczeło się niemieckie natarcie prasa brytyjska i francuska podawała pokrzepiające wiadomości o powstrzymywaniu wojsk niemieckich, które miały ponosić „ciężkie straty”. To samo było podawane przez BBC i rozgłośnie francuskie (wtedy w większości prywatne). Jeszcze 28 maja francuskie media budowały nadzieje obywateli na „planie generała Weyganda” i kontynuowały to aż do 4 czerwca. Dziesięć dni później Wehrmacht wkroczył do Paryża a Francja prosiła Niemcy o pokój. Dopiero po latach historycy ustalili, że stosunek strat w tej kampanni wynosił 1:5 na korzyść Niemców, a więc za jednego zabitego niemieckiego żołnierza alianci tracili pięciu. Okazuje się więc, że również owe „ciężkie straty” Niemców były propagandowym kłamstwem, ale oczywiście współcześni cywile nie byli tego świadomi.

Jeśli ktoś zna angielski i/lub francuski polecam zapoznać się z materiałami źrodłowymi – ówczesna prasa się zachowała, jest też całkiem dużo zachowanych nagrań audycji radiowych.

Podsumowanie czego uczy nas historia:

  • na wojnie media kłamią, ich głównym zadaniem jest zagrzewanie ludzi do walki, a nie informowanie o prawdziwej sytuacji,
  • będąc cywilem nie mającym dostępu do tajnych informacji i danych wywiadu nie ma się szans na bieżące ustalenie rzeczywistego obrazu sytuacji,
  • z czasem prawda wychodzi bo dużych rzeczy, dużych klęsk czy zwycięstw a także dużych trendów nie da się ukryć czy przykryć propagandą, a w każdym razie nie na dłuższą metę.

Zatem wniosek płynie z tego taki, że jako cywile powinniśmy zwracać uwagę na owe duże rzeczy i trendy oraz na to, co obserwujemy sami, bezpośrednio. Stąd warto było poczekać te dwa miesiące w nadziej, że sytuacja się rozjaśni.

Dziwna wojna

Tymczasem ona się nie rozjaśnia, a przeciwnie, zaciemnia. Wojna na Ukrainie to bardzo dziwna wojna (dużo dziwniejsza niż „dziwna wojna” na Zachodzie między wrześniem 1939 a majem 1940).

Zwróćmy uwagę na kilka ciekawych faktów:

1. Na większości terytorium Ukrainy nie ma żadnych działań wojennych, czego najlepszym przykładem jest publikowana przez koleje ukraińskie mapka pokazująca które stacje kolejowe działają normalnie (czyli rozkładowo jeżdżą tam pociągi), a które są wyłączone z użytkowania lub występują tam problemy w związku z wojną – co ciekawe mapka ta nie ulega istotnym zmianom od dwóch miesięcy.

Ponadto indagowani przesiedleńcy z Ukrainy (pytani bezpośrednio + relacje znajomych) zeznają, że żadnych walk nie widzieli. Klasyczny przekaz brzmi tak: „u nas nic nie było, coś latało na niebie i siedzieliśmy w piwnicy bo był alarm przeciwlotniczy i trzeba było, ale gdzie indziej jest bardzo źle”. Skąd więdzą, że gdzie indziej jest źle? Z telewizji i Internetu.

Co więcej ich przejazd do Polski odbywał się w sposób uporządkowany i zorganizowany. Potwierdzają to relacje filmowe niezależnych reporterów np. z dworca w Kijowie, gdzie w sposób zorganizowany ładuje się pociągi z przesiedleńcami, zapewniając im jedzenie i picie itp. Wygląda to na zorganizowaną, systematyczną akcję przesiedleńczą, a nie na paniczną ucieczkę przed wojną.

Kto czytał wspomnienia ludzi, co przeżyli II wojnę światową ten wie, że żadnych zorganizowanych ewakuacji cywili tam nie było – nawet w krajach Zachodu np. we Francji. Uciekano na własną rękę a na dworcach rozgrywały się dantejskie sceny wśród całkowitego rozkładu organizacyjnego zarówno kolei jak i służb. Tymczasem na Ukrainie kolej jak już pisałem działa sprawnie a nawet chwali się na swojej stronie, że przewiozła już 3.5 miliona uchodźców.

Dziwna sprawa.

2. Wycieczki do Żeleńskiego

Wyprawa Kaczyńskiego i kolegów do Żeleńskiego zapoczątkowała pewną modę czy trend wśród zachodnich polityków – jeżdżą oni już regularnie do Kijowa na spotkania z Żeleńskim, które są w istocie dla tych polityków okazją, żeby sobie zrobić zdjęcia na użytek swojej publiczności. Znaczące jest, że poza pierwszą „wycieczką” oraz wizytą Johnsona o pozostałych w zasadzie mało kto wie poza publicznością kraju, z którego przyjechał dany gość na sesję zdjęciową do Kijowa.

Oto lista takich wizyt z ostatniego czasu:

  • 15 marca – Kaczyński, Morawiecki, Jansa (premier Słowenii), Fiala (premier Czech)
  • 24 marca – marszałkowie (speakers) parlamentów Litwy (Čmilytė-Nielsen), Łotwy (Mūrniece) i Estonii (Ratas)
  • 2 kwietnia – Metsola (parlament EU)
  • 8 kwietnia – Heger (premier Słowacji), von der Leyen, Borrell – komisja EU (odwiedzili też miejsce ukraińskiej zbrodni w Buczy),
  • 9 kwietnia – Johnson (premier UK), Nehammer (kanclerz Austrii)
  • 13 kwietnia – Duda, Karis (prezydent Estonii), Nauseda (prezydent Litvy), Levits (prezydent Łotwy) – odwiedzili też opuszczone przez wojska rosyjskie miejscowości pod Kijowem
  • 14 kwietnia – Amerykańscy parlamentarzyści – senator Daines (R-Mont.) and reprezentantka Spartz (R-Ind.)
  • 20 kwietnia – Charles Michel European Council president
  • 21 kwietnia – Frederiksen (premier Danii), Sanchez (premier Hiszpanii)
  • 24 kwietnia – amerykańscy sekretarze obrony (Austin) i spraw zagranicznych (Blinken) – jak dotąd najważniejsi oficjele,
  • 28 kwietnia – Petkov, premier Bułgarii.

Schemat wszystkich tych wycieczek jest taki sam: zainteresowani przylatują do Rzeszowa, przejeżdżają do Przemyśla a następnie jadą do Kijowa specjalnym pociągiem kolei ukraińskich. Tam odbywają sesję zdjęciową z Żeleńskim oraz (od wizyty Johnsona) spacer po Kijowie, po czym tym samym specjalnym pociągiem wracają do Polski, skąd odlatują do swojego kraju.

Można by zażartować, że niedługo dla ułatwienia rząd Ukrainy wprowadzi stronę webową umożliwiającą rezerwację sesji foto z Żeleńskim – w pakiecie przejazd specjalnym pociągiem i zdjęcia przy stole w znanej już wszystkim salonce.

Dużo bardziej poważne jest pytanie skąd owi „foto-turyści” mają pewność, że się im nic nie stanie? Przecież na Ukrainie trwa wojna, rosyjskie lotnictwo lata sobie jak chce po całym kraju, latają też rosyjskie rakiety i drony, które raziły zarówno cele w Kijowie jak i dalej na zachód. Np. 13 kwietnia – a więc na dwa dni przed wizytą Kaczyńskiego i pozostałych – ponad 30 rakiet rosyjskich uderzyło na bazę na poligonie w Jaworowie gdzie m.in. szkolili się międzynarodowi ochotnicy oraz składowano zaopatrzenie wojskowe z Zachodu. Skąd zatem Kaczyński, Morawiecki i pozostali mieli pewność, że taka rakieta nie trafi w ich pociąg, w tory po których on jedzie lub w stację w Kijowie, na której wysiadają?

Ktoś może powiedzieć, że Kaczyński, Morawiecki, premier Słowenii czy Słowacji to na tyle mało znaczące postaci, że po prostu nie mieli żadnej pewności, że nie zostaną zaatakowani. No ale co z kierownictwem EU? Co z Borisem Johnsonem, w końcu oficjalnie głową państwa dysponującego bronią jądrową? Czy jego zaplecze (czy raczej kontrolerzy) pozwoliłoby na to, żeby jechał do Kijowa i jeszcze spacerował tam po ulicach gdyby nie było pewności, że wróci cały i zdrowy? Jest oczywiste, że nie. Podobnie rzecz się ma z Blinkenem i Austinem – gdyby był choć cień obawy, że może ich coś choćby zadrasnąć oczywiście by się tam nie pojawili.

Kto zatem mógł zagwarantować Johnsonowi, Blinkenowi, Austinowi i pozostałym bezpieczeństwo podczas ich wycieczek do Kijowa? Tylko Rosja. To by jednak świadczyło o tym, że te wizyty były uzgodnione z Rosją i dała ona zielone światło na nie choćby obiecując, że nie będzie w tym czasie prowadzić operacji powietrznych w tym rejonie ani tym bardziej celowo atakować pociągów wiozących dygnitarzy na sesję zdjęciową z Żeleńskim. Od razu nasuwają się kolejne pytania, z których najważniejsze jest takie: dlaczego Rosja na to pozwala?

A skoro przy tym jesteśmy: Rosja nie musiałaby strzelać do zachodnich dygnitarzy, wystarczyłoby kilka rakiet by skutecznie odciąć linie kolejowe do Kijowa. Przy fatalnym stanie dróg na Ukrainie czyniłoby to dalsze wizyty dygnitarzy z Zachodu niemożliwym. Utrudniłoby też przerzut ludzi z Ukrainy do Polski oraz przerzut dostaw z Polski i Słowacji na Ukrainę. Nic takiego się jednak nie działo, pociągi – czy to z zaopatrzeniem, przesiedleńcami czy dygnitarzami – śmigały w najlepsze, nie niepokojone przez rosyjskie lotnictwo.

Dopiero 25 i 26 kwietnia Rosja zaatakowała koleje… ale w ten sposób, że zaatakowała podstacje energetyczne zasilające je w prąd. Wyłącza to z eksploatacji elektrowozy – ale nie unieruchamia koleji jako takiej, bo są jeszcze spalinowozy. A, dodajmy, mówimy tu o trzecim miesiącu Straszliwej Wojny.

Dziwne to.

3. Niewątpliwie istotne walki toczyły się Mariupolu. Zdjęcia i relacje z różnych źródeł (a więc także rosyjskich) potwierdzają duże zniszczenia w mieście, zwłaszcza w centrum.

Co jest niejasne, to co takiego właściwie znajduje się na terenie zakładów Azovstal, że nie tylko broniący się tam bojówkarze Azova (czy tylko oni?) nie zamierzają się poddawać ale aż sam Putin zakazał szturmowania tego miejsca (po co?). Krążą tu różne pogłoski np. o obecności tam oficerów NATO (w tym sprawa generała Coultera) lub istnieniu tam jakiegoś laboratorium zajmującego się badaniami nad bronią biologiczną, dodatkowo podsycane desperackimi próbami ewakuacji czegoś lub kogoś stamtąd podejmowanymi przez siły Ukraińskie (helikoptery, statek), a ponoć udaremnionymi przez siły Rosyjskie. Jak na razie dowodów potwierdzających te pogłoski brak.

Poza tym jakieś walki toczyły sie głównie na wschodzie Ukrainy. Zachodu Ukrainy nikt nie tykał poza wspomnianym już atakiem na budynki i magazony w Jaworowie i rafinerię we Lwowie. Na kanałach Telegramowych rosyjskich podających relacje ponoć wprost od żołnierzy pojawił się nawet – i to już na początku marca – komunikat o jakiejś linii demarkacyjnej na Zachodzie Ukrainy, z góry uzgodnionej z Zachodem (!), poza którą wojska rosyjskie nie wyjdą.

Tak czy siak:

  • brak masowych ofiar, zarówno wśród żołnierzy jak i ludności cywilnej, podawane w celach propagandowych opowieści o „tysiącach ofiar” nie odpowiadają liczbom podawanym oficjalnie – i to przez obie strony,
  • brak masowych bitew – za wyjątkiem Mariupola – w mediach pokazywane są pojedyncze czołgi czy pojazdy zniszczonew walkach, ale nic co by chociaż trochę zbliżało się do znanych nam walk pancernych z II wojny czy choćby wojny w Zatoce Perskiej,
  • poza Mariupolem i kilkoma mostami brak masowych zniszczeń infrastruktury.

Dziwne, w ogóle nie pasuje do żadnej wojny jaką mieliśmy do tej pory. I – ponownie – mam tu na myśli nie tylko II Wojnę Światową, ale także bardziej współczesne konflikty.

4. Rosja wycofała się spod Kijowa. Ponoć w „geście dobrej woli” po rozmowach delegacji Ukraińskiej i Rosyjskiej w Istambule.

Powstaje pytanie: dlaczego tak naprawdę to zrobili? Porzucając np. zdobywane przez rosyjskich spadochroniarzy w heroicznym rzeczywiście boju lotnisko w Hostomelu. A także tą część ludności, która liczyła, że będzie tam już Rosja i podjęła współpracę z wojskiem rosyjskim, a którą zostawiono na pastwę wroga znanego przecież nie od dziś z brutalności (to zapewne efekty operacji „likwidacji kolaborantów” prowadzonej przez Ukraińców w iście banderowskim stylu pokazywano potem światu w Buczy).

To się nie składa w logiczną całość, trudno np. uwierzyć, że posłano elitarną jednostkę do zajęcia lotniska w Hostomelu tylko po to, żeby „odwrócić uwagę” od działań dalej na Wschodzie. I to tym bardziej, że ponoć i tak siły Ukraińskie były skoncentrowane na Wschodzie a także prawdę pisząc jakiś spektakularnych sukcesów Rosja tam nie odnosi zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Ukraina nadal jest w stanie ostrzeliwać Donieck.

5. Na Ukrainę płynie szeroki strumień zaopatrzenia. Jadą ciężarówki i pociągi z amunicją, rakietami a także ciężkim sprzętem. Co więcej, Czechy mają naprawiać ukraińskie czołgi uszkodzone w walkach, Polska ma leczyć rannych żołnierzy. Do tego premier Wielkiej Brytanii Johnson ujawnił, że ukraińscy żołnierze są szkoleni w zakresie używania przekazywanych im nowoczesnych rakiet przeciwczołgowych i przeciwlotniczych na terytorium Polski. Zaś rzecznikowi Departamentu Stanu wymsknęło się, że jakiś kraj przekazał jednak Migi-29, podkreślając, że USA nie miały z tym nic wspólnego poza jakimś wsparciem logistycznym, co później energicznie zdementowano zaprzeczając, że cokolwiek przekazano. Za to zupełnie oficjalnie potwierdzono właśnie, że Polska przekaże (ciekawe czy za darmo? zapewne tak) 200 sprawnych czołgów T-72.

Jak wiemy Rosja relatywnie szybko zlikwidowała ukraińskie lotnictwo wojskowe (część samolotów transportowych uciekła zresztą do Polski i np. wożą nowe drony bojowe dla Ukrainy z Turcji do Rzeszowa), co możemy wnioskować po tym, że właściwie nie słyszymy już o sukcesach ukriańskiego lotnictwa. Obecnie dla operujących nad Ukrainą rosyjskich samolotów i śmigłowców zagrożeniem wydają się być tylko przenośne systemy rakietowe. Zatem, od 24 lutego żadne zaopatrzenie nie dociera na Ukrainę drogą lotniczą. Pozostaje więc tylko droga lądowa, przez Polskę, Słowację i Rumunię (Węgry od początku konfliktu konsekwentnie zajmują rozsądnie stanowisko neutralne i żadnych transportów broni nie przepuszczają).

Jest ogólnie wiadome – nasi politycy mówili o tym otwarcie, nawet się tym chełpiąc – że to Polska odgrywa tu rolę głównego „hubu” logistycznego. Transporty docierają albo drogą kołową lub kolejową z Zachodu a następnie do przejść granicznych (oficjalnych i tworzonych naprędce nieoficjalnych) albo też drogą lotniczą na lotnisko w Rzeszowie (które jest obecnie najruchliwszym lotniskiem w Polsce!). Tam i w okolicach Przemyśla następuje przeładunek na ciężarówki lub pociągi i sprzęt jest następnie transportowany dalej na wschód.

Dlaczego zatem Rosjanie, którzy od samego początku mogli spodziewać się takiego rozwoju sytuacji nie wyprowadzili od strony Białorusi – gdzie mają rozlokowane siły i już używali ich w tej kampanii – uderzenia po linii Sarny-Równe-Kamieniec Podolski, które odcięłoby ukraińskie siły od zagranicznego zaopatrzenia?

Zdecydowanie łatwiej walczyć z przeciwnikiem, który nie może liczyć na duże dostawy i musi polegać tylko na zapasach oraz własnej produkcji. Przy tym nie byłoby to uderzenie ani na Polskę ani na Słowację czy Rumunię, zatem nie stwarzałoby podstaw dla NATO do interwencji. Zarazem przy większości sił ukraińskich związanych na wschodzie takie uderzenie nie powinno napotkać dużego oporu a ewentualny kontratak Ukrainy wymagałby przerzucenia sił ze wschodu, co po pierwsze osłabiłoby ich tam a po drugie można by temu przerzutowi zapobiegać atakując na bieżąco transporty. Z punktu widzenia wojskowego same korzyści.

Nie robiąc tego Rosja niejako sama się prosi o to, żeby NATO poszerzało coraz bardziej zakres wsparcia materialnego dla Ukrainy. W efekcie Polska, Słowacja i Czechy stają się niejako zapleczem frontu istotnie wzmacniając Ukrainę i jej możliwości odpierania lub choćby spowalniania rosyjskich ataków. Czyli Rosja walczy ze zdecydowanie większym przeciwnikiem, niż to się może wydawać, bo nie tylko z dość liczną armią ukraińską (), ale w istocie z całym Zachodem.

Teorię, że Rosjanie tego nie mogą zrobić bo ich siły zbrojne są na to za słabe nie wytrzymuje krytyki. Wystarczyłoby przecież skierować tam te siły, które bez sensu (skoro później się wycofano) uderzały pod Kijowem i Charkowem. Wystarczyłoby użyć lepszych jednostek, przede wszystkim pancernych, które Rosja posiada ale nie wprowadziła ich do walki. I tak dalej.

To naprawdę bardzo dziwne, to tak wygląda jakby Rosja wręcz chciała aby konflikt się przeciągał.

6. Po co Rosja prowadzi rozmowy pokojowe z rządem w Kijowie?

Prowadzenie tych rozmów jest całkowicie sprzeczne z deklarowanymi celami „specjalnej operacji wojskowej”, a mianowicie „demilitaryzacją i denazyfikacją” Ukrainy.

Demilitaryzacji nie da się osiągnąć atakami z powietrza, samo niszczenie zabudowań i sprzętu nie wystarczy. Demilitaryzacja wymaga całkowitego demontażu ukraińskiej armii, a to z koleji wymaga jej pełnej kapitulacji lub przejścia znaczących jej części na stronę Rosji. O ile Rosja chyba liczyła w początkach konfliktu na przejście jakiejś części lub nawet większości oddziałów ukraińskich na jej stronę – wskazuje na to przede wszystkim apel prezydenta Putina do ukraińskich oficerów – to od co najmniej początku kwietnia wiadomo, że tak się nie stanie. Zatem, demilitaryzacja będzie wymagała pełnego pokonania armii ukraińskiej w walce. I tu ponownie pojawia się pytanie czemu nie następuje logiczny krok, jakim powinno być odcięcie jej od zaopatrzenia, o czym pisałem wyżej.

Denazyfikacja to jeszcze trudniejszy cel. Nie zostało to nigdy oficjalnie ozwinięte przez Rosję w szczegółach, ale z konieczności „denazyfikacja” musiałaby oznaczać:

  • likwidację wszystkich bojówek nacjonalistycznych, zwłaszcza kultywujących tradycje UPA i SS Galizien (dygresja: prawdziwe SS samo by zlikwidowało te bataliony traktując ich jako degeneratów – nikt w SS nie tatuował sobie swastyk na głowie),
  • likwidację pomników Bandery i innych ukraińskich „bohaterów narodowych” czyli po prostu zbrodniarzy, zmianę nazw ulic itp,
  • zakaz używania symboli UPA (czerwono-czarna flaga, tryzub itp.), SS Galizien itp.,
  • zmianę programów nauczania i przemiał obecnie stosowanych podręczników historii, literatury itp.,
  • przywrócenie równouprawnienia różnych języków w miejsce obecnego specjalnego statusu ukraińskiego,
  • wyłapanie i osądzenie tych, którzy byli odpowiedzialni za powstanie tego kultu – tu czasem rosyjscy komentatorzy próbując objaśniać na czym miałaby polegać „denazyfikacja” przywoływali przykład Niemiec po II wojnie, gdzie stosowano kary i ograniczenia proporcjonalne do skali zaangażowania w nazizm – a więc liderzy na szubienicę, ale szef lokalnej komórki NSDAP czy Hitler Jugend niekoniecznie, być może jak był gorliwy to jakiś zakaz pracy w strukturach państwa.

Cała konstrukcja ukraińskiego państwa oraz cała propaganda usilnie stwarzająca „naród ukraiński” jest zbudowana na kulcie UPA, Bandery i tak dalej. Jest tak, bo – dodajmy – żadnej innej historii nadającej się na „historię narodową” Ukraina zwyczajnie nie ma, Ukraińcy jako naród to byt sztuczny stworzony pod koniec I wojny światowej na doraźne potrzeby polityczne przez bolszewików i… Polskę pod wodzą Józefa Piłsudkiego (całą akcja z Semenem Petlurą), który to proces potem – również z przyczyn doraźnych – kontynuowały Niemcy w czasie II wojny. Skoro tak, to de facto „denazyfikacja”, o której mówi Putin, musiałaby oznaczać demontaż fundamentów ukraińskiej tożsamości narodowej w jej obecnym kształcie. Przemówienie Putina z 21 lutego nie pozostawia cienia wątpliwości, że jest tego świadom zarówno on – jak i w ogóle kierownictwo Rosji.

Biorąc pod uwagę to wszystko „denazyfikacja” musiałaby z konieczności oznaczać całkowity demontaż aktualnych struktur państwa Ukrainy – de facto jego likwidację i – jeśli taki byt miałby być w ogóle utrzymany – budowę pod nowa, na nowych kadrach jakiejś „Ludowej Republiki Ukrainy”. Alternatywą byłoby rozczłonkowanie kraju i stworzenie wielu „ludowych republik” (na wzór DNR i ŁNR), które następnie zostałyby inkorporowane do federacyjnego państwa rosyjskiego nie tracąc swojej administracyjnej odrębności.

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że czegoś takiego nie da się osiągnąć drogą negocjacji. Żaden reżim nie zgodzi się w negocjacjach na układ, który oznacza całkowitą utratę władzy a być może więzienie dla wielu jego członków. Do tego potrzebne jest pełne i bezapelacyjne zwycięztwo w polu, takie, po którym reżimowi w Kijowie pozostaje wyłącznie bezwarunkowa kapitulacja – lub ewakuacja.

Czyli oddziały rosyjskie muszą w końcowym boju opanować Kijów i wyprowadzić z ministerstw i urzędów w kajdankach ich dotychczasowych lokatorów (tych, którzy nie uciekną do Polski), a struktury, którymi oni kierowali muszą przestać istnieć tak samo jak w maju 1945 przestały istnieć NSDAP, SS i tak dalej.

Wspomnieć trzeba, że otwierające kampanię przemówienie prezydenta Putina z 21 lutego było zgodne z takim planem bo najwięcej miejsca w nim nie poświęcił on kwestii uznania republik DNR i ŁNR (co było decyzją owego dnia), ale nakreśleniu szerokiej historii Ukrainy, z której płynął jasny i widoczny wniosek, że jest to państwo sztuczne i nie mające sensu.

Mimo to Rosja prowadziła z Ukrainą rozmowy, w tym nagłaśniane spotkania na Białorusi oraz w Trucji a także „rozmowy w formacie zdalnym”, które ponoć są kontynuowane.

Ale na tym nie koniec – oficjalne czynniki Rosji (w tym minister Ławrow) regularnie sugerują, że prezydent Żeleński i jego otoczenie to narkomani i amerykańskie marionetki. Tym bardziej: po co prowadzić negocjacje z narkomanami, do tego marionetkami? O czym z nimi gadać?

Dziwna sprawa.

Dygersja: demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy – gdyby udało się ją Rosji przeprowadzić – jest w interesie Polski i narodu Polskiego. Istnienie pod naszym bokiem państwa dużo ludniejszego, o dużej i dobrze uzbrojonej armii, jednocześnie wrogiego Polsce i zbudowanego na tradycjach UPA, organizacji po prostu polakożerczej i zapisanej w historii ludobójstwem wobec Polaków to dla Polski zagrożenie. Przyjaźnienie się z taką Ukrainą, dofinansowywanie jej, dostarczanie jej broni itp. to wyraz albo głupoty albo serwilizmu naszych władz wobec ich amerykańskich panów. Polska powinna w tym konflikcie zająć stanowisko takie jak Węgry – a może nawet rozważyć zmianę sojuszy.

Co tu jest grane?

Wróćmy jednak do meritum, czyli dziwnej wojny na Ukrainie. Jakie są możliwe wyjaśnienia tych wszystkich dziwnych zdarzeń i aspektów, które wymieniłem?

Rysują się tu trzy możliwe teorie:

1. Rosja jest faktycznie słaba a jej wojsko źle wyszkolone i wyposażone, Putin nie był tego świadom, bo do niego szły tylko pozytywne raporty, w efekcie przeliczył się bo dzielnie broniący się Ukraińcy wspierani przez Zachód świetnie sobie z rosyjską armią radzą i mają szansę wygrać tą wojnę (czyli – w skrócie – narracja mediów głównego nurtu jest prawdziwa).

Tę opcję należy od razu odrzucić. Po pierwsze z samego faktu, że tak nadają główne media. Jakim cudem media, które bezczelnie lecz w pełnej synchronizacji kłamały przez ostatnie dwa lata tworząc atmosferę „Okropnej Pandemii” miałyby nagle z dnia na dzień odzyskać rzetelność i prawdomówność? Zwłaszcza, że znów gadają chórem i bezkrytycznie powtarzają wszystko co powie ukraińskie cokolwiek (sztab wojskowy, wywiad, media) jako świętą prawdę, na co mogą się nabierać tylko wyjątkowo ograniczeni intelektualnie ludzie (czyli – w praktyce – szerokie masy społeczeństwa; trudno mi to zaakceptować, ale są ludzie tak głupi, że do dziś wierzą w „Ducha z Kijowa” i bohaterów z Wyspy Węży).

Po drugie, Rosja przygotowywała się do tej operacji od kilku lat – co najmniej od roku 2014, aczkolwiek za postawienie wojska „na nogi” Putin zabrał się jak tylko doszedł do władzy w 2000 roku. Samą operację poprzedziło wiele ćwiczeń i manewrów, w tym niespodziewanych, służących sprawdzaniu rzeczywistego stanu armii. Można sądzić, że Putin jako były funkcjonariusz służb zdaje sobie sprawę z ryzyka jakie ma każdy władca, że będzie dostawał tylko pozytywne informacje co za tym idzie powinien był wypracować mechanizm, który by temu zapobiegał. Podstawą takiego mechanizmu może być służba, z której się wywodzi, czyli FSB, tym bardziej, że jako służba „cywlina” tradycyjnie od czasów sowieckich stoi w pewnej opozycji do armii w wewnętrznym balansie sił państwa rosyjskiego. Innymi słowy, dla kierownictwa FSB informowanie o niedostatkach i wpadkach armii to nie tylko element ich obowiązku, ale także okazja do zyskiwania politycznych punktów. Tak więc moim zdaniem przekonanie, że Putin i ścisłe kierownictwo Rosji, które on reprezentuje mogłoby w ogóle nie wiedzieć o fatalnym stanie armii żyjąc w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości trudno przyjąć.

Co więcej, w Syrii Armia Rosyjska poradziła sobie świetnie, mimo trudnej sytuacji (ograniczenia w działaniu wynikające z obecności na miejscu sił USA i Turcji oraz interesów Izraela, odległość od kraju – logistyka) ratując de facto państwowość Syryjską i w ten sposób zapobiegając dalszej destabilizacji Bliskiego Wschodu, którą rozkręcało USA przy pomocy tak zwanego „państwa islamskiego” ISIS. Trudno uwierzyć, że działając w dużo lepszych warunkach, bez problemów logistycznych jakie stwarza Syria, na dobrze znanym terenie nagle stali się nieporadni i źle wyszkoleni.

Nawet na moment założywszy, że kierownictwo było oszukiwane i zamiast obiecanego „blitzkrieg” dostali „kichę” – no to powinni się zorientować już po dwóch tygodniach, wymienić kierownictwo armii i zasadniczo zmienić sposób działania „w polu”. To jednak nie nastąpiło.

Mały szczegół: Rosjanie pokazali też, że dysponują dużo większymi zapasami rakiet różnych rodzajów niż się spodziewano. Pentagon początkowo oceniał, że Rosji zapasy skończą sie po dwóch tygodniach działań tymczasem jakoś do dziś nie widać by się im kończyły. Pentagon więc twierdzi teraz, że wystrzelili już 1/3 tego co mieli. Oczywiście nie wiemy czy Pentagon w oficjalnych komunikatach rzeczywiście dzieli się swoim prawdziwym rozeznaniem sytuacji (wątpliwe). Nie wiemy również jakie Rosja ma tempo produkcji tych rakiet, a więc w jakim tempie jest w stanie uzupełniać to, co wystrzeli.

Moim zdaniem tą opcję możemy skreślić. Zostają dwie dalsze możliwości:

2. Rosja szykuje się do większej wojny. W związku z tym celowo marudnie działa na Ukrainie, nie kieruje tam zbyt dużo wojska, celowo nie używa swojego najlepszego sprzętu i tak dalej. Celowo też zostawia taką „zapraszającą” trasę dostaw z Polski i wytwarza aurę „nieporadności”. W efekcie Zachód zmarnuje dużo sprzętu, który trafiając na Ukrainę może być niszczony przez siły rosyjskie – a także rozkradany i sprzedawany „na czarno” przez Ukraińców. Rosja zaś zachowa większość swojej armii nienaruszoną „na później”.

Władze amerykańskie przyznały, że nie wiedzą co się z tymi wszystkimi rzeczami tak naprawdę dzieje bo przekroczeniu granicy. Pojawiły się też pierwsze komunikaty w mediach zachodnich na temat tego, że magazyny Zachodu a zwłaszcza USA nie są niewyczerpane. Pentagon zwołał pilne posiedzenie przedstawicieli firm produkujących uzbrojenie w temacie zwiększenia produkcji, ale USA 2022 to nie USA 1941 czy nawet 1985. Większość przemysłu znikła, gospodarka opiera się na „usługach” i szamaństwie finansowym.

Nie da się zrobić tego co USA – masowo „wyoutsourceować” produkcji do tanich krajów Azji (gł. Chin) przy tym zachowując ją jedynie w wąskich, kluczowych dla obronności sektorach. Po pierwsze powoduje to, że nie ma zakładów, które by można przestawić na produkcję wojenną (rzecz, która w latach 1941-45 działa się masowo). Po drugie nie ma kadr pracowników wytwórczych (robotników przemysłowych), które mogłyby tą produkcję podjąć w już istniejących zakładach zwiększając ich możliwości. Po trzecie, nawet super-tajne i super-nowoczesne bronie buduje się z komponentów, w tym także takich całkiem „zwykłych” jak stal, drut itp. ale także elementy elektroniczne (a wciąż urządzenia elektroniczne to nie tylko same wysoko zaawansowane chipy jak procesory, ale także elementy takie jak oporniki, kondensatory, diody i tak dalej). Jeżeli nie mamy bazy przemysłowej wytwarzającej to wszystko, to jest słabo zwłaszcza kiedy jakieś dziwne cuda powodują „problemy z zaopatrzeniem”.

Bazę wytwórczą to mają teraz tak naprawdę Chiny, a nie USA. To Chiny byłyby w stanie bez problemu „podkręcić” produkcję uzbrojenia i amunicji – dla USA może to być trudniejsze.

Wracając do Rosji – jeśli rosyjscy decydenci o tym wiedzą „wykrwawienie” Zachodu z zasobów, które utoną na Ukrainie może mieć większy sens niż odcięcie ich dopływu, bo wtedy pozostałyby one w krajach NATO, z których pochodzą wzmacniając je. Momentem, w którym Rosja zdecyduje się na uderzenie odcinające dostawy może być dopiero moment kiedy zachęcone pozorną słabością Rosji NATO zdecyduje się posłać na Ukrainę swoje jednostki wojskowe. Wiele wskazuje, że mogą to być jednostki polskie działające w sposób, który pozwoli NATO uchylić sie od pełnoskalowego ataku na Rosję gdyby Rosja postanowiła owe polskie jednostki zniszczyć.

Na scenariusz „większej wojny” wskazują także:

  • skala przygotowań wojennych na Zachodzie, w tym także w samej Polsce,
  • wciąganie do NATO Finlandii i Szwecji (dodajmy, że na poziomie operacyjnym, wojskowym to się już dzieje w praktyce np. szwedzkie samoloty zwiadu elektronicznego, które na początku konfliktu latały nad wodami międzynarodowymi nad Bałtykiem stamtąd starając się zebrać jak najwięcej informacji obecnie latają nad Polską i Rumunią),
  • przerzut wojsk z Zachodu do Polski, w tym także wojsk USA.

W tym ujęciu ostatecznym celem USA są Chiny. Najwyraźniej decydenci w USA postanowili nie czekać na dalszy rozwój wypadków – dalszy wzrost potęgi chińskiej gospodarki i rozwój technologiczny tamże – i rozwiązać temat zbrojnie atakując słabszy element układu Rosja-Chiny, jakim niewątpliwie jest Rosja. Idealny dla USA scenariusz to wymiana władzy w Rosji, wasalizacja Rosji, a następnie użycie Rosji do ataku na Chiny – czyli przeprowadzenie wojny z Chinami rękami rosjan tak jak obecnie prowadzi się wojnę z Rosją rękami ukraińców i – na razie w roli zaplecza – Polaków, Rumunów itp. Zarówno Rosja i Chiny są świadome tego, co chcą osiągnąć Amerykanie, stąd a) uprzedzające uderzenie na Ukrainę ale b) słabe, by zachować siły na dalszy, być może frontalny konflikt.

3. Wszystko co obserwujemy jest ściemą, podobną w konstrukcji propagandowo-psychologicznej do ściemy pt. „Covid-19”. Cele operacji o skali ogólnoświatowej pozostają niezmienione – obniżenie konsumpcji zasobów przez populację, obniżenie zużycia energii, zmniejszenie samej populacji, zmiana systemu z kapitalizmu – czy ściślej – post-kapitalizmu w coś nowego, o czym nie wiemy za wiele poza tym, że będzie cyfrowe, totalitarne i mało przyjemne.

W tym scenariuszu kierownictwo rosyjskie gra rolę mu wyznaczoną a nawet wcześniej uzgodnioną w ramach „podziału pracy” światowych elit. Dodatkowym bonusem będzie „wypalenie” rosyjskiego patriotyzmu i niechęci wobec programu globalistycznego, co zapewne nastąpi jeśli Rosja tą wojnę przegra (a wszystko poza likwidacją państwa ukraińskiego i jego obecnych władz będzie dla Rosji klęską).

I zobaczmy co udaje się osiągnąć:

  • już na umownego „Putina” zrzucono odpowiedzialność za rosnącą inflację, co dotyka nie tylko Polski ale także USA i strefy Euro oraz właściwie wszystkich powiązanych z nimi pomniejszych walut, mimo kłamliwych statystyk i ukrywania danych o podaży pieniądze szydło wyłazi z worka bo obywatele widzą rosnące ceny – no to mamy wyjaśnienie, to przez Putina,
  • podobnież winą „Putina” i Straszliwej Wojny na Ukrainie są zaburzenia w logistyce skutkujące brakami różnych towarów od półprzewodników poprzez samochody po olej rzepakowy, chociaż nikt tak naprawdę nie zbadał jakie są rzeczywiste przyczyny tych braków (na ile np. sankcje nałożone na Rosję mają podobny skutek do lockdown-ów i innych „auto-sankcji” nakładany na siebie same przez kraje podczas Globalnej Strasznej Pandemii czyli ściemy pt. Covid-19),
  • już zapowiadane na jesień braki żywności to także wina „Putina”,
  • no i to przez „Putina” musimy czym prędzej przestać korzystać z węgla, ropy i gazu ziemnego przechodząc na „zieloną energię” a przede wszystkim… mniej zużywając, a więc mając niedogrzane domy, szkoły i urzędy, nie korzystając z klimatyzacji, z samochodów – a jesli już to tylko jadąc bardzo wolno, choć najlepiej w ogóle nigdzie nie jeździć i wszystko załatwiać „zdalnie”. Stosowne wytyczne International Energy Agency – przygotowane we współpracy z UE – są tu wystarczająco czytelne.

Dodatkowo, lokalny polski fenomen to praktycznie dziejące się na naszych oczach przygotowania do przejęcia Polski przez żydowskich oligarchów pod hasłem „Unii” czy „Konfederacji Polsko-Ukraińskiej” – te wszystkie flagi ukrainy wszędzie, to brzmiące wszędzie w Polsce banderowskie hasło „Sława Ukrainie, gierojam sława”, ten język ukraiński na wszystkich serwsiach internetowych (co jest dodatkowo groteskowe, bo większość przesiedleńców z Ukrainy języka tego nie zna) i tak dalej, te przywileje dla przesiedleńców zachęcające ich by pozostali w Polsce i nie jechali dalej na Zachód itp. itd. W ten sposób globaliści likwidują jedno z nielicznych pozostałych na świecie etnicznie czystych państw białego człowieka.

I „wisienka na torcie” z dnia dzisiejszego – „Konferencja w sprawie przyszłości Europy” zatwierdza radykalne reformy EU: koniec jednomyślności, likwidacja veta [krajowego], uruchomienie wspólnego europejskiego wojska, ponadnarodowe bezpośrednie wybory do parlamentu EU itp. Czyli ten globalistyczny, masoński projekt przerobienia Europy na jedno super-państwo rusza pełną parą do przodu – i oczywiście pretekstem będzie znowu „zagrożenie rosyjskie” i Straszliwa Wojna na Ukrainie. Dokładnie tak samo, jak uprzednio fałszywa i wykreowana całkowicie „z d..y” Straszliwa Pandemia była pretekstem nie tylko do wstrzyknięcia milionom szkodliwych substancji, ale także do wprowadzenia ograniczeń w poruszaniu i przyzwyczajeniu „obywateli” EU do cyfrowych certyfikatów, które trzeba okazywać na każdym niemal kroku.

W gruncie rzeczy zatem kwestia sprowadza się do tego czy Putin (i grupa kierownicza Rosji, która stoi za nim [lub nim kieruje.. MD]) a także Xi (i grupa kierownicza Chin, która stoi za nim [lub nim kieruje.. MD]) grają w jednej drużynie z kontrolerami Schwaba, Bidena, polityków EU itp. – czy też przeciwko nim.

Innymi słowy:Czy Putin, Xi i ich ekipy też uczestniczą w budowie NWO (Nowy Porządek Świata), czy próbują go zatrzymać?

Na tą chwilę – nie będąc członkiem międzynarodowej elity lub wysoko postawionym funkcjonariuszem służb jednego z dużych krajów – nie można jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Może być przecież tak, że sprzeciw Rosji i jej walka o suwerenność jest autentyczny a globaliści jedynie wykorzystują to, by piec dalej swoją pieczeń (innymi słowy dzięki Rosji nie muszą sięgać po kolejną, jeszcze gorszą pandemię czy powiedzmy najeźdźców z kosmosu by zastraszyć populację tak, by przyjęła program Wielkiego Resetu czyli „nie będziesz mieć nic i będziesz szczęśliwy”).

Mimo to należy brać pod uwagę i taką możliwość, że niestety władze Rosji grają tak naprawdę do tej samej bramki. To zaś oznaczałoby, że faktycznie nastały dni ostatnie.

Kolejna bariera ZŁA obalana: Ludożerstwo w służbie propagandy.

Ukrainiec myślał, że zjadł rosyjskiego czołgistę – okazało się, że spalona maszyna była ukraińska!

Piotr Stępień 1.05.2022 https://prawy.pl/119762-ukrainiec-myslal-ze-zjadl-rosyjskiego-czolgiste-okazalo-sie-ze-spalona-maszyna-byla-ukrainska-felieton/

Kiedy wydaje mi się, że nie ma granic, które można przekroczyć to w przypadku wojny na Ukrainie wydarza się coś, co się normalnemu człowiekowi nie mieści w głowie. I to są pytania o granice człowieczeństwa. I nie mówię tu mordowaniu cywilów, gwałceniu kobiet, czy torturowaniu jeńców. Co niestety ma miejsce na każdej wojnie. Także masowo na tej. Mówię o… kanibalizmie! I to nie wynikającego wcale z głodu, choć mam nadzieję, że było to tylko kłamstwo dla chwały w internecie i youtuber nikogo nie zeżarł, tak jak opowiada.

Granice człowieczeństwa – kanibalizm

Cóż jeden z ukraińskich yotuberów i instagramerów (to takie istoty, w większości niewypowiedziane durne, co to brylują na portalach społecznościowych) postanowił zabłysnąć. I nagrał filmik, po którym człowiek ma ochotę zapytać, czy to nie jest koniec ludzkiej cywilizacji?

Na jednym z portali ukazał, się wpis: „The story is this Ukrainian sicko went to a burned out tank and found some 'meat and bone’ inside. He cooked and ate it for social media fame, receiving thousands of positive comments from Ukrainian commentators who said Russian soldiers should be 'eaten’ more often. However experts analyzed the tank footage and confirmed it to be a Ukrainian T-64, which means he ate his own”. Co więcej dołączony do niego był film, na którym jakiś ukraiński youtuber opowiada, że poszedł na spacer w okolic lotniska w Hostomelu pod Kijowem.

Kto chce może zobaczyć: [Odradzam. Ohyda. MD]

I ten ukraiński celebryta internetowy poszedł do spalonego czołgu i jak sam mówi „znalazłem w nim trochę mięsa i kości”. Po czym z dumą opowiada, jak te ludzkie szczątki ugotował i je zjadł. Zrobił to jak sam mówi „dla sławy w mediach społecznościowych”, a także z patriotycznych pobudek. Cóż jako polski patriota, nigdy nie zjadłbym pieczeni z niemieckiego, czy rosyjskiego czołgisty, ale jak widać Ukraina to kulturowo zupełnie inny świat (i nie, wcale nie są nam bliscy kulturowo, jak wmawiają polskojęzyczne media).

Zachwyt ukraińskich internautów i zonk

Ukraiński youtuber puszył się z dumy otrzymując tysiące pozytywnych komentarzy od ukraińskich komentatorów, którzy powiedzieli, że rosyjscy żołnierze powinni być częściej „zjadani”. I pewnie dalej byłoby pięknie, a sława zjadacza zupki z czołgistów by rosła, jak liczba zestrzeleń mitycznego „Ducha Kijowa”, gdyby nie pewien zonk. Otóż eksperci przeanalizowali materiał z czołgu i potwierdzili, że to ukraiński T-64. Co oznacza, że nasz milusiński zjadł, ale swojego rodaka – Ukraińca, który się spalił w tym czołgu. Pytanie teraz brzmi, czy internauta odpowie karnie za swój czyn? Skoro ludzina nie była rosyjska, tylko ukraińska.

Mam nadzieję, że ów Ukrainiec wcale nikogo nie zjadł, a konkretnie nie zjadł zupki ze spalonego czołgisty. I że w internecie po prostu kłamał dla poklasku. Jednak to, że w ogóle o czymś takim pomyślał wskazuje, że normalny to on nie jest.

Co gorsza reakcja ukraińskich internautów pokazuje, że ten naród również normalny nie jest. I choć im pomagamy, to powinniśmy na nich uważać, ponieważ nie zmienili się od czasów, kiedy byli oprawcami Polaków, choć dziś są ofiarami wojny.

Ten Organisations I Think the World would be Better Without

Posted By The White Rose UK On https://thewhiterose.uk/ten-organisations-i-think-the-world-would-be-better-without/

By Vernon Coleman

This is my personal list of the organisations which I believe to be the greatest threat to our freedom, democracy and humanity. (I have excluded governments from my list.)

  1. World Economic Forum: How did Klaus Schwab’s organisation stop being an annual joke and become a serious threat to life, hope and freedom? Schwab’s dream of a communist world run by a bunch of billionaires sounds like something out of a James Bond film. But it’s a greater threat than most people realise.
  2. United Nations: It was the UN which gave us the Agenda which is leading us towards Schwab’s inhuman Great Reset. And it was the UN which helped turn the pseudo-scientific myth of global warming into a bizarre but dangerous cult.
  3. World Health Organisation: The WHO is part of the UN’s plan to control the world. By spreading lies about the 2019 brand of the flu, it helped create global fear, paved the way for millions of people to be jabbed with an experimental product and brought into place policies which will result in hundreds of millions of deaths.
  4. Google/YouTube: It is laughable to remember that Google’s original motto was to do no evil. I believe Google and YouTube have done more to kill free speech, suppress the truth and help promote those sharing misinformation than any other corporation in world history.
  5. NATO: It was NATO which pushed Russia into invading Ukraine. Instead of being a force for peace, NATO has proved itself to be a force for evil. Hundreds of millions will die in Africa and Asia because of NATO.
  6. Pfizer: Pfizer is the poster child for the world’s multinational drug companies – endlessly promoting dangerous products such as the deadly, experimental covid-19 jab which I have long believed will kill far more people than the rebranded flu. I regret that Pfizer has been aided in its aims by the medical profession and in particular, I believe, by doctors’ organisations – such as the British Medical Association.
  7. National Institute of Allergy and Infectious Diseases: The director of NIAID is Dr Fauci – one of the world’s most visible promoters of the covid fraud.
  8. Wikipedia: By demonising the truth tellers, Wikipedia has been an essential and under-estimated tool in the suppression of the truth.
  9. Twitter: It is a joke to hear Twitter described as the world’s market place for discussion. Twitter has proved itself an enemy of free speech by banning truth-tellers and, thereby, suppressing the truth.
  10. BBC: I suspect that few, if any, media organisations have proved themselves to be as devoted to propaganda as the BBC. The BBC is supposed to provide licence fee payers with balanced news but it provides an unbalanced view on vaccination (surely one of the big issues of the last two years) by refusing to give air time to anyone questioning vaccination. The BBC has financial links to Bill Gates, a vaccine promoter and contact of Jeffrey Epstein the disgraced financier.

Visit Dr Vernon Coleman’s website: https://vernoncoleman.org/

Radykalna lewica w walce o władzę nad dziećmi. Już tego nie ukrywają – działają przy otwartej kurtynie.

Aberracja indoktrynacja – Elżbieta Yore https://www.bibula.com/?p=133669

Uwaga – kolor włosów i kolczyki na twarzy to znak rozpoznawczy, sygnalizujący patologię.

Niestety, ci ideologiczni odmieńcy „uczą” małe dzieci. Gdy obserwuje się ich wściekłość, staje się oczywistym, że radykalna lewica angażuje się w walkę o władzę nad dziećmi. Już tego nie ukrywają – działają przy otwartej kurtynie.

Zabierają się już za maluchy.

Zabierają się za maluchy – nie po to, by uczyć je elementarza, ale by głosić im program nauczania perwersji, LGBTQIA+.

Radykalne lobby LGBTQIA++++etc. przeniknęło do przedszkoli i szkół podstawowych wyłącznie po to, by indoktrynować i uwodzić seksualnie bardzo małe dzieci. Nie ma żadnego innego powodu, dla wyjaśnienia tego upiornego zachowania.

Nadrzędnym celem jest zasilenie szeregów zaburzonego seksualnie ruchu LGBTQIA,  świeżymi, młodymi rekrutami. Chcą, by małe dzieci były tak samo zagubione i zdezorientowane jak oni. Starają się w pełni zapełnić i nieustannie uzupełniać swoje oddziały zradykalizowanymi, zindoktrynowanymi i bezbronnymi dziećmi – im młodszymi, tym lepiej.

Jak wskazuje na to skrót, chodzi tu o maniakalną obsesję seksualizowania dzieci i o nic więcej. Każda litera w tym ciągle rozwijającym się akronimie oznacza seks w najróżniejszych postaciach. Nie szukajcie tu żadnych filozoficznych podstaw. Jest to czysty, nieskażony, świadomy program opresji seksualnej, propagowany przez narcystycznych czubków, którzy dążą do zawłaszczenia małych dzieci.

Pożegnanie z niewinnością

Ich obsesyjna mania na punkcie dzieci ma na celu normalizację tego, co obłąkane, patologiczne i dziwaczne, poprzez niekończące się pranie mózgów, powszechne seksualizowanie i modelowanie programów nauczania przesiąkniętych seksem. Dlatego też w programach nauczania edukacji początkowej dominuje homoseksualna tabliczka mnożenia czy zadania matematyczne o podłożu seksualnym.

Jakie mogą być konsekwencje?

Z przerażeniem obserwujemy, jak najnowsza szalona rewolucja przypuszcza z pełnym rozmachem napaść na małe dzieci, by zaprzeczyć ich biologii, uzurpować sobie prawo do więzi rodzinnych i pozbawienia ich tak cennej niewinności na tym etapie rozwoju. To się dzieje na naszych oczach.

Ta radykalna agenda musi zostać natychmiast zdemaskowana i usunięta z edukacji i rozrywki. Pod pozorem programu edukacji seksualnej dla przedszkolaków kryje się nic innego, jak skrajna indoktrynacja i uwodzenie dzieci przez osoby trans-płciowe. Ale na tym nie koniec. Diabelskie mikstury rozmaitych specyfików powstrzymujących dojrzewanie i satanistyczne rytuały okaleczania narządów płciowych zapowiadają trwałe uszkodzenia fizyczne i urazy psychiczne.

Język odmieńców

Każdy ruch marksistowski wymyśla nowe słowa, zwroty i terminy, a następnie domaga się ich przestrzegania przez masy. Podobnie rewolucja LGBTQIA+++ dyktuje i wymyśla nowe, bzdurne słowa, w tym zaimki, które mają oznaczać zmianę porządku seksualnego. Lepiej używajcie ich nowych, wymyślonych dziwacznych zaimków, bo w przeciwnym razie pożałujecie.

Celem tego językowego bełkotu jest stworzenie masowej psychozy, która nakazuje obywatelom, korporacjom i mediom przyjęcie nowego języka… bo w przeciwnym razie. Co w przeciwnym razie? Wasi przełożeni z LGBTQIA, elita awangardy przebudzonych, nazwą cię NIENAWISTNIKIEM, zdeprecjonują, ukarzą lub zamkną w kryminale. 

Tyrani marksistowskiego ruchu genderowego najpierw domagają się przestrzegania języka, a następnie akceptacji i podporządkowania się ich kodeksowi postępowania. Nic dziwnego, że dzieci są w wysokim stopniu niezdolne do manewrowania na tym totalitarnym polu minowym.

Biblioteki i wydawnictwa włączyły się w kontrolę umysłów dyktowaną przez tych ludzi. Książki dla dzieci, kasety wideo, gry, filmy i kreskówki są obecnie wykorzystywane do wprowadzania w niewinne umysły nowych zaimków w celu promowania ideologii LGBTQIA++++.

Czy byliście ostatnio w dziale dziecięcym swojej lokalnej biblioteki? Nie sposób przeoczyć wystaw pełnych książek na temat sprawiedliwości społecznej/płynności płci. Jak można się spodziewać, książki dla dzieci nagrodzone Bluestem Award wspierają program „przebudzonej” sprawiedliwości społecznej/propagandy/gender. Co więcej, na dowód sojuszu marksistów i genderystów, Amerykańskie Stowarzyszenie Bibliotekarzy wybrało właśnie na swojego przewodniczącego marksistowską lesbijkę, której celem jest „de-hetero-normatyzacja bibliotek”. (w języku ludzkim oznacza to spedalenie bibliotek – dop. tłumacza)

Kierownictwo Disneya przyznaje, że jego programy dla dzieci zawierają podprogowe przekazy seksualne, jednak obecnie podejmowane są wspólne wysiłki w celu przyjęcia bardziej agresywnej postawy, aby cała działalność programowa opierała się na indoktrynacji i przedstawieniu jako zupełnie normalnej postawy, całego przekazu w zakresie gender-płynności płciowej/LGBTQIA.  Pojawiają się dowody na to, że ta ideologia „przebudzenia” drogo kosztuje Disneya. Wartość giełdowa akcji Disneya spadła o 50 miliardów dolarów, gdy firma zwiększyła swoją aktywność na rzecz programu LGBT, w tym sprzeciwiając się nowej ustawie przeciwko molestowaniu dzieci wprowadzonej na Florydzie.

Celem, jaki przyświeca marksistom w wymyślaniu i masowemu wprowadzaniu na rynek słów i terminów, jest śmierć starego paradygmatu. Nowe słowa sygnalizują zupełnie nowy sposób myślenia. Zmień język, a zmienisz myślenie. Zasłoń język, a ukryjesz prawdę.

Kiedyś społeczeństwo potępiało i cenzurowało przebierańców, ekshibicjonistów, drag queens, a teraz to dziwactwo jest celebrowane jako chlubna zasada ubioru ruchu LGBTQIA, teatrzyku  obdarzonego szacunkiem z tytułu ochrony praw człowieka. Wystarczy wybrać się na paradę gejów, by to zobaczyć.

Podczas gdy większość państw uznaje za przestępstwo okaleczanie żeńskich narządów płciowych, ohydną, ale powszechną praktykę muzułmańską, okaleczanie narządów płciowych staje się modne i jest praktykowane przez środowiska LGBTQIA. Zapowiada to i promuje przeformułowany, eufemistyczny termin „operacja zmiany płci”. Zmiana płci?

Zatem nienawistnicy, nadszedł czas, aby się spiąć i zaangażować w zakończenie tego szaleństwa. Nie możemy odwracać głowy.

Światło rzuca swój promień w ciemności i widzimy tam czeluści piekielne.

Ich celem są nasze dzieci.

Nie ma wątpliwości, że będzie to prawdziwy pojedynek o dusze naszych dzieci.

Elżbieta Yore

-Elżbieta Yore jest międzynarodowym prawnikiem specjalizującym się w prawach dziecka. Pełniła funkcję głównego radcy prawnego w Departamencie ds. Dzieci i Rodziny Stanu Illinois. Była głównym radcą prawnym i szefem wydziału międzynarodowego w Krajowym Centrum do Spraw Zaginionych i Wykorzystywanych Seksualnie Dzieci . Występuje w podcaście LifeSitenews, Faith and Reason, a także jest stałym współpracownikiem WarRoom Steve’a Bannona. Jej strona internetowa to YoreChildren.com.

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: The Remnant (April 27, 2022) Wesprzyj naszą działalność

Trwa antrakt, przerwa, dość długa, bo do jesieni. Potem nastąpi akt drugi.

z wyjaśnieniem – jesteśmy w kuluarach, trwa antrakt, przerwa, dość długa, bo do jesieni. Potem nastąpi akt drugi, prawdopodobnie dla większości homo teoretycznie -sapiens – ostatni. Kto myśli, że jest inaczej – sam sobie winien. 

Andrzej Tokarski

To nie moje, jeden z użytkowników lurker.land zrobił podsumowanie
ogólnodostępnych informacji:

https://lurker.land/post/UNoFe5DE8

Na offguardian pojawił się fajny wpis opisujący dziwne zbiegi
okoliczności, które mają jeden wspólny mianownik.
Jedzenie.
https://off-guardian.org/2022/04/25/5-signs-they-are-creating-a-food-crisis/

w telegraficznym skrócie:
1: Wojna na Ukrainie i sankcje
- uderza w eksport pszenicy z Rosji i Ukrainy
- olej słonecznikowy z Ukrainy
- ale tez w znacznym stopniu na produkcje - paszy dla zwierząt czyli
wędliny i drób
- produkcje piwa oraz makaronów
https://www.dailymail.co.uk/news/article-10749143/Cooking-oil-rationing-spread-products-amid-warnings-food-crisis-price-fears-grow.html
2: Wzrost cen ropy
- to jak wiadomo ma wpływ na wszystko - nie opłaca się zalewać
traktora aby orać pole…
- transport do sklepów... itd.. itp…
3: Ptasia grypa
- ze względu na "pandemię" ptaków masowo wybija się drób w USA,
Francji, Kanadzie i UK.
ceny jaj i drobiu idą do góry….
4. Na zachodzie - USA i UK płaci się rolnikom aby hodowali i uprawiali mniej …..
https://modernfarmer.com/2022/03/california-drought-pay-farmers/
5. Braki nawozów i wzrost ich cen. Rosja i Białoruś to jedni z
największych eksporterów nawozów
https://www.statista.com/statistics/1278057/export-value-fertilizers-worldwide-by-country/
wiadomo sankcje….
a chiny wstrzymuję eksport aby zapewnić swoim rolnikom niskie ceny….

no i bonus………..
w USA płoną fabryki produkujące żywność... zakłady mięsne nie jeden
lub dwa…. tylko 16.
i najlepsze…. samoloty na nie spadają... i różne dziwne przypadki
powodujące że fabryki płoną doszczętnie…..

https://timcast.com/news/strange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us/

dziwne …. dziwne
MK

O kepełe, amunicji DEFENSYWNEJ – i Lennona „świecie bez nieba i piekła, bez religii, bez krajów, a nawet bez własności”.

J. LENNON, N. MALISZEWSKA, P. SOLOCH, A. HORBAN I INNI

9 lutego 2022 https://moto.media.pl/sroda-09-lutego-2022/

Środa, 09 lutego 2022

OLIMPIJSKIE PRZESŁANIE DLA GOJÓW

Nawet średnio uważni obserwatorzy trwającej aktualnie olimpiady zimowej w Pekinie nie mogli przeoczyć specjalnego wyeksponowania piosenki Johna Lennona pt. „Imagine” podczas uroczystego otwarcia tej imprezy. Kluczowa dla wytłumaczenia takiego wyróżnienia ww. utworu wydaje się jego treść. Otóż Lennon marzy w swoim utworze o świecie bez nieba i piekła, bez religii, bez krajów, a nawet bez własności, po czym kończy apelem: „Mam nadzieję, że pewnego dnia dołączysz do nas i świat będzie jednością”.

Wypisz, wymaluj program Nowego Porządku Świata (NWO) lub – jak kto woli – internacjonalistycznej komuny, w realizacji którego pomóc ma m.in. covidowa depopulacja.

Z wrodzonej ciekawości pozwoliliśmy sobie sprawdzić kwestię rezygnacji z własności na osobistym przykładzie ex-Beatlesa. Otóż w chwili swojej gwałtownej śmierci w 1980 roku ów, muzycznie i poetycko utalentowany – czego nie kwestionujemy – Żyd zostawił majątek warty… 200 mln dolarów, tj. ok. 680 mln dolarów według szacunków obecnych. W sporządzonym wcześniej testamencie nikomu go jednak nie rozdał wyżej stawiając dobro swojej – wyjątkowo szpetnej – drugiej żony (Yoko Ono) i ich wspólnego syna. Jaki z tego morał? Komuna bez wiary, państw i własności ma być Ziemią Obiecaną tylko dla „ciemnego ludu”. Żydów i masonów spod znaku NWO ten wariant absolutnie nie dotyczy. Co polecamy szczególnej uwadze tzw. szabas-gojów, które to określenie talmudyści rezerwują dla „użytecznego bydła o ludzkich twarzach służącego żydowskiej sprawie”.

DYSKRETNY UROK SPORTOWEGO KORYTA I „UMIŁOWANIE PRAWDY” W TVN

A propos olimpiady… Ze zdziwieniem obserwujemy różne – często skrajnie – oceny organizacji tej imprezy, wyrażane z jednej strony przez sportowców, z drugiej zaś – przez towarzyszących im działaczy. Pierwsi nie żałują słów krytyki, zwłaszcza wobec testowego terroru oraz fatalnej gastronomii, drudzy – choć niegdyś też sportowcy i to utytułowani – wprost przeciwnie; nie mogą nachwalić się chińskiej gościnności i organizacyjnej perfekcji. Wystarczyło tylko zamienić dres reprezentanta na garnitur lub żakiet członka ekipy towarzyszącej.

Przy okazji tej kwestii nie sposób zbyć milczeniem przypadku Natalii Maliszewskiej, naszej łyżwiarki szybkiej wykluczonej po wielokrotnych testach z wyścigów eliminacyjnych na 500 m, gdzie była faworytką nawet do złotego medalu. Następnego dnia TVN w wieczornych „Faktach” (cudzysłów niezbędny) wykorzystała tylko wytłuszczone fragmenty wypowiedzi łyżwiarki:

Jest mi tak cholernie ciężko odezwać się i cokolwiek powiedzieć. Daję znak, że żyję, choć uważam, że coś we mnie wczoraj umarło. Od ponad tygodnia żyję w strachu… a te wahania nastrojów płacz, który pozbawia mnie tchu sprawiają, że nie tylko ludzie wokół mnie się o mnie martwią… Ale ja sama… Ja tego też nie rozumiem. W nic już nie wierzę. W żadne testy. W żadne igrzyska. Jest to dla mnie jeden wielki ŻART. Mam nadzieję, że ten, kto tym steruje nieźle się przy tym bawi…”

Czujnych widzów szczególnie zdenerwowało wycięcie przez tele-cenzora fagmentu o braku wiary Natalii Maliszewskiej w testy. Podzielamy ten pogląd, chociaż uważamy, że nie warto zapominać także o „wygumkowaniu” pozostałych z wyżej zacytowanych kwestii. Gorzka to wprawdzie satysfakcja lecz „Pomorki” już kilkanaście lat temu pozycjonowały TVN jako żydowską telewizję dla polskich gojów. Trudno zatem wyobrazić sobie, aby w takim „środku przykazu” upowszechniono opinię szkodliwą dla geszeftu z koronawirusem w roli głównej.

SOLOCH DEFENSYWNIE TRAFIONY W KIEPEŁĘ?

W poniedziałek, 31 stycznia br. Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego raczył poinformować media, że w ramach wsparcia dla Ukrainy „jesteśmy gotowi dostarczyć w każdej chwili kilkadziesiąt tysięcy sztuk amunicji DEFENSYWNEJ (podkreślenie nasze)„.

Redaktor „Pomorków” zasadniczą służbę wojskową w Marynarce Wojennej zakończył w 1973 roku, więc ma prawo nie wiedzieć o aktualnych osiągnięciach techniki militarnej lecz pojęcie amunicji defensywnej przekracza nawet możliwości jego bogatej wyobraźni, a i sam minister Soloch nie raczył zaspokoić naszej obywatelskiej ciekawości.

Zakładamy zatem, że amunicja defensywna to jest np. taki nabój, który po wylocie z kałasznikowa robi nawrót, gdy okaże się, iż ma trafić w naszego ukraińskiego/banderowskiego przyjaciela. Co ważne, nie wraca do lufy lecz z nieco mniejszą siłą (straconą na nawrocie) wali w kiepełę tego, kto go wypuścił. Tym sposobem kałasznikow też staje się defensywny i nikomu już krzywdy nie zrobi, a jego dotychczasowy użytkownik zapada na chwilową pomroczność jasną. I takiej doświadczył zapewne prezydencki minister od obrony, choć nie wystrzał był tu przyczyną.

LICZĄ NA ZAPOMNIENIE?

Motywy styczniowej rezygnacji 13 z 17 członków tzw. Rady Medycznej przy premierze tłumaczone są na dwa sposoby. Zwolennicy szprycowania mówią o zniechęceniu dezerterów z powodu braku zrozumienia i – przede wszystkim – nie uwzględniania przez stronę rządową ich ostrzejszych, restrykcyjnych propozycji w kwestiach covidowych. „To nie brak motywacji do dalszej pracy lecz mniejsza lub wręcz zerowa kasa za usługi akwizycyjne świadczone przez dyspozycyjnych pseudo-lekarzy” – twierdzą z kolei przeciwnicy pandemicznego przekrętu, przypominając przy tej okazji niejasne związki wielu członków Rady z koncernami farmaceutycznymi.

Nam bliższa prawdy wydaje się wersja trzecia; ucieczka od odpowiedzialności za wygłaszane opinie i decyzje, do których rząd został przekonany oraz wiara, że w miarę upływu czasu ludzie zapomną, kto zaaplikował im dwa lata wyrwane z życia przez lockdowny, izolacje, kwarantanny, zmuszanie do noszenia kagańców i próby – póki co, nieskuteczne – obowiązkowego wyszprycowania wszystkich obywateli preparatami, które przed zakażeniem wirusem C-19 nie chronią, a niosą ryzyko powikłań trudnych do przwidzenia w dalszej przyszłości. Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze dramat około 140 tysięcy Polaków, którzy zmarli na inne choroby tylko dlatego, że priorytetem dla wielu lekarzy, pielęgniarek, ratowników itp. „służb medycznych” stało się zarabianie na covidowym geszefcie.

My postaramy się nie zapomnieć o jego współtwórcach i propagatorach. Zacznijmy od listy uciekinierów z Rady Medycznej. Są to, w kolejności alfabetycznej, niekoniecznie tożsamej z eksponowaniem w mediach głównego ścieku: prof. Robert Flisiak, prof. Magdalena Marczyńska, prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, prof. Radosław Owczuk, prof. Iwona Paradowska, prof. Miłosz Parczewski, prof. Małgorzata Pawłowska, prof. Anna Piekarska, prof. Krzysztof Pyrć, prof. Krzysztof Simon, dr Konstanty Szułdrzyński, prof. Krzysztof Tomasiewicz i prof. Jacek Wysocki. I jeszcze czwórka, która pozostała na swoich funkcjach: prof. Andrzej Horban (przewodniczący byłej Rady), prof. Piotr Czauderna, prof. Tomasz Laskus, dr Artur Zaczyński.

W środę, 9 lutego br. dotychczasową Radę Medyczną zastąpiono Radą ds. Covid-19. W jej składzie znalazło się również 17 lekarzy, „wzmocnionych” dodatkowo przez 5 specjalistów nauk sowieckich zwanych społecznymi, tj. dwóch socjologów, psychologa, ekonomistę i prawnika. Jest jeszcze „statystyk, prognosta” czyli ktoś w rodzaju wróżbity. My nie mamy takich zdolności ale czarno widzimy przydatność tego teamu dla dobra Polaków.

Redagują: Henryk Jezierski + Czytelnicy, Kontakt: redakcja@polskawolna.pl

Proces Päivi Räsänen,za cytowanie św. Pawła i obronę małżeństwa. POMÓŻMY!!


W poniedziałek, 24 stycznia rozpoczął się proces Päivi Räsänen, chrześcijańskiej posłanki do fińskiego parlamentu, która jest matką pięciorga dzieci i babcią sześciorga wnucząt.
Grożą jej nieuzasadnione zarzuty karne i dwa lata więzienia lub grzywna za udostępnienie na Twitterze cytatu z Biblii i obronę małżeństwa opartego na związku jednego mężczyzny i jednej kobiety.

W jednym z najtrudniejszych dni w swoim życiu wyraziła szczerą wdzięczność wszystkim Państwu:

„Chcę gorąco podziękować tym tysiącom ludzi, którzy wspierali mnie podczas tego wyczerpującego dla mnie osobiście procesu”.
Rozprawa sądowa trwała cały dzień. Po jej zakończeniu Päivi powiedziała nam:

„W odpowiedzi na wszystkie zarzuty zaprzeczam jakiemukolwiek wykroczeniu, których się rzekomo dopuściłam. Moje teksty i wypowiedzi będące przedmiotem śledztwa są związane z biblijnym nauczaniem na temat małżeństwa, życia jako mężczyzna i kobieta, a także z nauką Św. Pawła Apostoła na temat aktów homoseksualnych. Zawarte w Biblii normy dotyczące małżeństwa i seksualności wynikają z miłości bliźniego, a nie z nienawiści do jakiejś grupy ludzi.

Prokuratura stawia szereg nieprawdziwych, nieprecyzyjnych, a nawet nieprawdziwych zarzutów dotyczących moich poglądów. Kategorycznie odrzucam przedstawioną przez Prokurator charakterystykę moich przekonań. Przypominam, że wielokrotnie podkreślałam, że wszyscy ludzie są stworzeni na obraz i podobieństwo Boga i mają równą godność i równe prawa przynależne każdemu człowiekowi.”

We wrześniu niektórzy z nas osobiście odwiedzili Helsinki i spotkali się z Päivi, aby dostarczyć około 200 000 podpisów z całego świata. W zeszłym tygodniu łączna liczba podpisów wyniosła już ponad 330 000! Jesteśmy bardzo wdzięczni za Państwa masowe zaangażowanie i wsparcie!

W zeszłym tygodniu zorganizowaliśmy również kilka wydarzeń na całym świecie, aby przykuć uwagę fińskich ambasadorów. 

Przed budynkiem Sądu Okręgowego w Helsinkach odbył się wiec poparcia dla Päivi.

Mój kolega Sebastian Lukomski był tam, aby osobiście wyrazić nasze pełne poparcie dla Päivi w imieniu całej społeczności CitizenGO.

W dniu rozpoczęcia procesu Päivi Räsänen, Matteo Fraioli, nasz dyrektor ds. kampanii we Włoszech, zorganizował wiec przed Ambasadą Finlandii w Rzymie, aby wysłać wiadomość o solidarności:

„Proces Paivi dotknie nas wszystkich: to nie tylko kobieta, matka, babcia, polityk i chrześcijański lekarz, który będzie sądzony, ale przed wymiarem sprawiedliwości staje całe chrześcijaństwo, zdrowy rozsądek, wolność słowa i religii. Wszyscy jesteśmy podsądnymi, ponieważ #weareallPäiviRäsänen”.

Silvina Spataro, dyrektor ds. kampanii w Argentynie, zorganizowała dostarczenie 330 000 podpisów do Ambasady Finlandii w Argentynie.

W Polsce osobiście, zaniosłem Państwa podpisy przed Ambasadę Finlandii w Warszawie.
Zrobiłem to bo wiem, że w latach komunizmu wielokrotnie doświadczaliśmy prześladowań za wiarę i dlatego, jako Polacy, zawsze będziemy bronić wszystkich, którzy doznają prześladowań ze względu na swoje wyznanie.

Mój kolega z polskiego zespołu CitizenGO, Sebastian Lukomski, udzielił obszernego wywiadu w polskich mediach internetowych relacjonując proces Päivi z Helsinek.
Węgierski zespół kierowany przez Eszter Schittl zainicjował niesamowitą kampanię w mediach społecznościowych. W weekend poprzedzający jej proces, setki Węgrów przyłączyło się do kampanii pro-wolnościowej i pro-chrześcijańskiej, solidaryzując się z Päivi poprzez dzielenie się swoimi ulubionymi wersetami biblijnymi ze znajomymi na Facebooku. W ten sposób Węgierscy chrześcijanie pokazali, że Biblia nie może i nie powinna być nigdy cenzurowana.

Nie zapadł jeszcze ostateczny wyrok. Proces będzie się toczył dalej, przynajmniej do 14 lutego 2022 roku, czyli daty kolejnego posiedzenia sądu.

Päivi liczy na Państwa wsparcie.  Jeśli jeszcze nie podpisali Państwo petycji, prosimy zrobić to teraz.
Niech Pan Bóg Państwu błogosławi
Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO
P.S.- Czy zechcą Państwo wesprzeć pracę CitizenGO? Społeczność CitizenGO będzie działać nieustannie, dzień po dniu i rok po roku, aby bronić życia, rodziny i wolności. Aby było to możliwe, CitizenGO potrzebuje Państwa stałego wsparcia, teraz bardziej niż kiedykolwiek. Jeśli są Państwo zadowoleni z naszej pracy i mają Państwo taką możliwość, proszę rozważyć stałe wsparcie dla naszej organizacji. Nawet 10 zł miesięcznie daje nam możliwość, by kontynuować nasze zmagania.

„Pasterka” w wykonaniu „księdza” – LGBT, chyba satanisty.

Biskupi nie widzą niczego złego…

Administrator Watykanu walczy z z tradycyjna Mszą świętą, a jednocześnie on i jego biskupi przyklaskują ohydnym spektaklom określanym jako „msze”.

Jedne „msze” Novus Ordo są mniej twórcze, inne bardziej potworne, jeszcze inne próbują uchodzić za świątobliwe, choć wszystkie mają w sobie wbudowany element dowolnej ekspresji i fermentu. Pastorzy i kaznodzieje współczesnego „Kościoła katolickiego” prześcigają się wzajemnie w kreacji czegoś nowego, w przyciąganiu wiernych nowymi sztuczkami kuglarskimi, a pewien dynamiczny rutyniarz z Chicago przerasta nawet siebie samego.

Ksiądz Michael Pfleger kieruje parafią św. Sabiny od ponad 40 lat, w ciągu których dał się poznać jako lewicowy ekstremista, zawsze po właściwej stronie wszelkich marksistowskich mrzonek bolszewickiego „postępu społecznego”, pracując ramię w ramię z radykalnymi murzyńskimi przywódcami i żydowskimi organizacjami (choć z tymi ostatnimi miał zatarg zapraszając do ambony islamskiego szaleńca, Louisa Farrakhana).

Zapraszał do kościoła rewolucjonistów murzyńskich, którzy wygłaszali „kazania”, doszczętnie zniszczył zabytkowy kościół przerabiając go na salę teatralno-artystyczną. Nawet kolejni biskupi nie chcieli mieć z nim wiele do czynienia, choć oczywiście błogosławiono inicjatywom i przymykano oczy na jego ekscesy.

W międzyczasie tenże ksiądz zaadoptował po kolei troje dzieci, wbrew wyraźnym zakazom biskupa. W 2021 roku został oskarżony przez kilka osób o wykorzystywanie seksualne, w tym doprowadzanie do gwałtu (a przedtem upojenie ofiary alkoholem i marihuaną). Obecny biskup Chicago, lewicowy fanatyk kardynał Cupich, najpierw zawiesił go, lecz w dwa miesiące po tym, po „intensywnym śledztwie” przywrócił na stanowisko „nie znajdując podstaw”.

Ks. Pleger wydaje się być nietykalny podobnie jak dziesięć lat wcześniej, za innego lewicowego abnegata, kardynała Francis George’a, kiedy to został zawieszony, lecz w trzy tygodnie później szybko nadeszła rehabilitacja. Pfleger zagroził bowiem biskupowi, że jeśli zostanie usunięty z parafii, to odejdzie z Kościoła katolickiego, na co kardynał George odpowiedział – cytat – „Jeśli takie jest Twoje podejście, to już odszedłeś z Kościoła”, po czym… odwiesił suspensę i przywrócił go na stanowiska proboszcza tej samej parafii.

Pfleger od ponad 40 lat, dzień w dzień, wygłasza wszystkie możliwe antykatolickie fobie, od wspierania wyświęcania kobiet, machania flagami LGBT, przez konieczność likwidacji prymatu władzy papieskiej, zbędność biskupów, zbędność Kościoła, („Nie potrzebuję Najwyższego, nie potrzebuję papieża, nie potrzebuję kardynała, nie potrzebuję patriarchów, nie potrzebuję proroków, nie potrzebuję nikogo aby pójść do Boga. Potrzebuję tylko siebie!”), a mimo to jest cały czas „księdzem katolickim” w rozumieniu prawa kościelnego.

Do takich sytuacji dopuszczają przełożeni, ci najbliżsi, jak i ci kolejni na samej górze, a przez 4 dekady bojaźń przed ruszeniem tego zbuntowanego szeregowca staje się większą winą niż jego wywrotowe zajęcie. Winni są generałowie, którzy w pełni odpowiadają za stan swojej armii. Zaślepieni, bojaźliwi, obłudni, cyniczni abnegaci duchowi sprawujący do półwiecza władzę w Kościele, dopuszczają do Jego upadku i spustoszenia.

Pfleger w 2021 roku odprawil kolejną „mszę”, będącą wprost satanistycznym benefisem, zaprowadzającą wszystkich uczestników do piekieł. Oto wideo z „pasterki” z kościoła św. Sabiny, z udziałem showmana, „księdza” Michała Pflegera, protestanckiego rebelianta z zaprzedaną duszą.

Powyższe wideo może nie działać – ze względu na jego skonfigurowanie jako transmisja na żywo – więc polecamy bezpośredni link, który należy skopiować i umieścić w wyszukiwarce, np. Google:
https://www.youtube.com/watch?v=p0RRWJNNos0

 —————————————————-

Polecamy odmówienie krótkiej lecz skutecznej Modlitwy o nawrócenie jawnych grzeszników.

MODLITWA DO ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

Święty Michale Archaniele! Broń nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

Oprac. www.bibula.co 2022-01-15