O zakonniku, który za niedbalstwo w modlitwie do czyśćca trafił

Jałmużna za umarłych nie zostanie bez nagrody

Nie wszyscy mogą dawać wielkie jałmużny, ale i przy dobrej woli i małą ofiarą możemy wspomagać dusze cierpiące – aby zapewnić błogosławieństwo Boskie. Wdowa ewangeliczna złożyła dwa pieniążki, czyli jeden grosz, do skarbonki świątynnej, a Chrystus Pan pochwalił ją, iż dała co mogła.

Ten przykład naśladowała jedna uboga niewiasta neapolitańska, która zaledwie mogła wyżywić gromadkę drobnych dziatek. Mąż jej, ubogi wyrobnik pobożny i poczciwy, przynosił co wieczór nędzną zapłatę swej ciężkiej pracy. Jednego dnia niestety! ten biedny ojciec ujęty był i uwięziony za długi, a cały ciężar utrzymania rodziny spadł na nieszczęśliwą matkę, która nie miała innego sposobu życia, jak tylko pracę swoich rąk i ufność w miłosierdziu Bożym. Dzień i noc w serdecznej modlitwie błagała Boga o ratunek w tej niedoli, a szczególnie o uwolnienie męża, który jęczał w więzieniu nie za jakie występki, a biedna kobieta nie miała żadnej nadziei opłacenia tych długów.

Powiedziano jej o pewnym zamożnym obywatelu, który używał swego majątku na wsparcie nieszczęśliwych. Natychmiast uboga niewiasta starała się o napisanie prośby, w której wyraża swą nędzę i prosi o łaskę litościwego pana. Ale niestety, otrzymuje tylko drobną jałmużnę – mały pieniądz. Co począć i do kogo się udać? Zasmucona, zbolała nad wszelki wyraz, idzie do kościoła, a rzucając się do stóp Zbawiciela utajonego w Najświętszym Sakramencie, błaga o cud miłosierdzia dla swej nieszczęśliwej rodziny, bo próżna jest w ludziach nadzieja. Wtem jakby błyskawica uderza ją myśl, zapewne od Anioła Stróża, prosić o przyczynę dusz czyśćcowych. Słyszała od kogoś o ich cierpieniach i o wielkiej ich wdzięczności dla tych, którzy je wspierają. Pocieszona tym natchnieniem, idzie zaraz do zakrystii, składa swój pieniążek i prosi o odprawienie Mszy Świętej za dusze w czyśćcu. Jakiś litościwy kapłan tam będący, rozpoczął świętą Ofiarę, z którą ona swoje gorące modły łączyła, leżąc krzyżem na ziemi.

Powstała z tej modlitwy wielce wzmocniona i pocieszona na duchu, jakby pewną była, że ją Pan Bóg wysłuchał, I oto, gdy wracając do domu przebiega gwarne ulice miasta, zbliża się do niej jakiś poważny starzec i pyta: „czemu się tak smutną wydajesz?” Ona odpowiada wymownie o swoim utrapieniu. Nieznajomy słucha ją ze współczuciem, zachęca do ufności w Bogu, i oddalając się, wręcza jej list, prosząc, aby go zaniosła do wskazanej osoby. Biedna kobieta idzie prosto na oznaczone miejsce, a znalazłszy tam młodego człowieka, gospodarza domu, spełnia polecenie. Ten otworzywszy papier, z niezmiernym wzruszeniem, poznaje pismo swego ojca zmarłego od kilkunastu lat…

– Skąd masz ten list? Kto ci go dał? – woła nadzwyczaj zdziwiony.

– Panie! – rzecze przelękniona niewiasta – jakiś poważny mężczyzna spotkał mnie na ulicy, rozmawiał ze mną i kazał mi ten list przynieść do tego domu; nie wiem, co w nim napisano, nic mi o tym nie mówił.

Coraz więcej wzruszony i zdziwiony młodzieniec, czyta głośno list, jak następuje:

„Synu mój, twój ojciec dziś wybawiony jest z czyśćca przez tę ubogą niewiastę, która ci wręczy to pismo; z jej ofiary odprawiła się tego ranka Msza Święta, za dusze w czyśćcu, a Pan w miłosierdziu swoim przyjął ją na dopełnienie mego oczyszczenia: winniśmy jej przeto największą wdzięczność. Ta poczciwa kobieta jest w ciężkim niedostatku, polecam ją twojej opiece”. (A. Morawski, Cuda i Łaski…, s. 16-20)

Oczywiście nie trzeba chyba dodawać, iż syn ojca wybawionego z czyśćca suto zaopatrzył ową ubogą kobietę, zadbawszy o to, aby już nigdy nie zaznała niedostatku.

Jest to kolejny przykład, że miłosierdzie okazane duszom czyśćcowym sprowadza na nas cuda miłosierdzia Bożego.

O żołnierzach po śmierci o wspomożenie proszących

Około Roku Pańskiego 1078, nieopodal Wormacji, przez wiele dni i nocy obserwować można było wielkie dziwy. Oto wielka ilość zbrojnych – jednych pieszych, innych zasię konnych, pokazywała się okolicznym mieszkańcom, zgiełk czyniąc. A zdawało się jakby zastępy owe wychodziły z pobliskiej góry.

Zdarzenie owo wzbudzało nie tylko zdziwienie, ale i strach. Znalazł się jednak przecież mnich pewien, mieszkaniec Lunxurgeńskiego klasztoru, który wespół z kilkoma towarzyszami, zawiesiwszy sobie na szyi krzyż, wyszedł odważnie owym zbrojnym na spotkanie.

Skoro ich zagadnął kim są, skąd się tutaj wzięli i czego by żądali, usłyszał takową odpowiedź:

– Nie jesteśmy nocnym przywidzeniem, ani też żywymi ludźmi, lecz duszami, które niegdyś na tym świecie możnym panom służyły. Przed wielu laty w tym właśnie miejscu, w srogiej bitwie śmierć ponieśliśmy.

– A ponieważ bezbożny żywot pędziliśmy, karę teraz cierpieć musimy.

– Patrz na nas. Ubiór, zbroja, oręż, konie, które nam za życia służyły i niejednokrotnie były powodem grzechu, po śmierci stały się przyczyną straszliwych mąk. Wszystko, co teraz widzicie około nas, wszystko to jest dla nas ogniem, który nas pali, aczkolwiek wy go swymi śmiertelnymi oczyma nie widzicie.

A gdy zakonnik pytał, czy żywi mogą im jakoś pomóc i poratować, od tej samej duszy żołnierza usłyszał:

– Postami i modlitwami, a osobliwie ofiarami Ciała i Krwi Pana Jezusowej ratowani być możemy i o to prosimy.

Skoro skończył mówić, cała rzesza duchów jednym głosem zawołała po trzykroć:

„– Módlcie się za nami!”

I zaraz się zdało, jakby się wszyscy oni w ogień obrócili, a i góra sama, jakby ogniem gorzała, po niebie przetaczały się grzmoty, a korony drzew wydawały wielki szum.

O zakonniku, który za niedbalstwo w modlitwie do czyśćca trafił

W konwencie Poczęcia Najświętszej Panny w Parmie, roku 1541, umarł uważany przez wszystkich za nadzwyczaj świątobliwego ojciec Jan de Via.

Za życia przyjaźnił się on z równie nabożnym zakonnikiem, z bratem Ascentiusem.

Skoro po śmierci Jana Ascentius przez kilka dni trwał na modlitwie za spokój duszy swego przyjaciela, naraz ogarnęła go jasność wprost nie do opisania, a z owej jasności wyłoniła się postać zmarłego.

Tak straszny lęk zdjął Ascentiusza, że nie mógł wydusić z siebie ani jednego słowa. Ponieważ zjawisko to ciągle trwało, w końcu oswoiwszy się z nim nieco i wziąwszy na odwagę, zapytał, czego by umarły żądał od niego.

Ten zaś ozwał się w te słowa:

– Mimo świątobliwego życia, żarliwych modlitw, postów i pokut zaniedbywałem odmawiać Officium za umarłych, i chociaż Pan Bóg w miłosierdziu swoim mnie nie potępił, to jednak nie pierwej osiągnę chwałę wiekuistą i przekroczę bramy raju, aż wy żyjący w tym klasztorze dopełnicie tego, czegom ja nie dopełnił.

Po wyrzeczeniu owych słów, widzenie znikło.

Przestraszony i niemniej przejęty brat Ascentius powiadomił o zaszłych zdarzeniu gwardiana, a ów, nie zwlekając, zarządził to, o co prosiła pokutująca dusza ojca Jana de Via.

Po niejakim czasie tenże ostatni znów się ukazał swemu przyjacielowi, tyle że tym razem w daleko większej jasności, dziękując za spełnienie przedłożonej mu prośby, która dla umarłego miała tak kolosalne znaczenie.

Wartość Najświętszej Ofiary dla dusz czyśćcowych

Gdy ojciec Jan de Aluerna, franciszkanin, odprawiał Mszę Świętą w dzień zaduszny, ofiarując ją z takim uczuciem miłości i pobożności, że aż prawie popadł w zachwycenie, stał się świadkiem niezwykłego widzenia.

Skoro przy Mszy Świętej najświętsze Ciało Boże podnosił, ofiarując je Ojcu niebieskiemu, aby miłości tego, który na krzyżu wisiał wybawić raczył, ujrzał wprost niezliczoną liczbę dusz wychodzących z czyśćca, jakby wielość skier z pieca ognistego wystrzelający ku górze, i widział jak do ojczyzny niebieskiej wstępowały dla zasług Pana Chrystusowych, który dla zbawienia ludzkiego na krzyżu dał się przybić.

O mękach, jakie w czyśćcu cierpią niegodni mnisi

Mnich pewien – niestety historia nie przekazała nam ni jego imienia, ni czasu, w jakim żył – będąc bliskim śmierci, popadł w zachwycenie i zaprowadzony został w miejsce, kędy doznaje się szczególniejszych mąk.

To, co ujrzał, wprawiło go i w zdumienie i w przerażenie zarazem. Oto bowiem dostrzegał postaci demonów, które ponawdziewawszy na rożna niegodnych mnichów, równo ich nad ogniem piekły, a wrzący tłuszcz, który z nich wypłynął, skrzętnie zbierały i polewały nim spieczone tołuby.

Anioł, który był mu za przewodnika, widząc, że ów nie może ze spokojem patrzeć na owe męczarnie okropne, wyprowadził go stamtąd czym prędzej na miejsce ochłody i powiedział:

– Ci, których widziałeś, że ich w ogniu wielkim pieczono, nie służyli Panu ochotnie w bojaźni i z drżeniem. Nie dosyć przestrzegali karności Reguły, modlili się bez żarliwości. W świecie natomiast byli dworni, krotochwilni, cudze kąty nawiedzający, zbytek miłujący, gnuśni i lekkomyślni. Dlatego nie pierwej dostąpią chwały wiekuistej, aż się nie wypłacą Panu aż do ostatniego pieniążka.

Godzina w czyśćcu się zdaje wiecznością

Pewien zakonnik umierając prosił, aby opat podobnie tak jak wszystkich ten padół opuszczających, zaopatrzył go na śmierć świętymi sakramentami i dał mu rozgrzeszenie.

Ponieważ opat koniecznie musiał właśnie w tym czasie na pewien okres opuścić klasztor, nie przypuszczając, że mnich ów rzeczywiście prędko umrze, rzecz całą postanowił odłożyć do swojego powrotu.

Los sprawił, iż pod nieobecność opata konający rozstał się z tym światem.

Skoro opat powrócił, ciało umarłego nie było jeszcze pogrzebane. Opat zaś udawszy się do kościoła, ze smutkiem myślał, że nie spełnił prośby umierającego, narażając go przez to na cierpienia po przekroczeniu progu żywota.

Tak się jednak złożyło, że mnich ów umarł obciążony jedynie grzechami lekkimi, więc nie zasługiwał na wieczne potępienie i nie mógł być strącony do piekła ognistego.

Ze szczególnego pozwolenia Bożego pozwolono umarłemu objawić się bolejącemu nad jego losem opatowi, a gdy ów go ujrzał, umarły jął się domagać od niego przyobiecanego rozgrzeszenia i wyznaczenia stosownej pokuty.

Opat nie wiedząc, co by za pokutę zadać nieboszczykowi, rzekł:

– Jako zadośćuczynienie za twoje przewiny, masz przebywać w czyśćcu do momentu, aż twoje ciało zostanie pogrzebane.

Skoro to umarły usłyszał, tak okrutnie i tak rozpaczliwie krzyknął, że głos jego po całym opactwie się rozległ.

– Och! Ty niemiłosierny człowiecze! Skazałeś mnie na tak długie męki. Rozkazałeś mi tak długo trwać w ogniu, gdzie czas upływa zgoła inaczej niż w doczesności, a minuta równa się wiekom całym.

To wykrzyknąwszy – zniknął.

O ciężkości mąk czyśćcowych

Był pewien zakonnik dominikanin, nader pobożny i świątobliwy, który wielce się przyjaźnił z jednym minorytą.

Pewnego razu, podczas rozmowy dotyczącej wieczności i bytowania po śmierci w nowej rzeczywistości, niebacznie sobie obiecali, że (jeżeli taka by była wola Pańska), który z nich pierwszy z tego świata zejdzie, objawi się temu, który jeszcze pomiędzy żywymi się ostanie i o swoim stanie mu oznajmi.

Umarł tedy jako pierwszy franciszkanin minoryta, a po upływie kilku dni, gdy dominikanin był w refektarzu, ukazał mu się umarły, i gdy ze sobą przez chwilę rozmawiali, niektóre mu rzeczy bardzo dziwne, a dotyczące przyszłego żywota, powiedział, a w końcu i to, iż doświadcza niezmiernie ciężkich mąk czyśćcowych.

Na potwierdzenie tejże prawdy, położył rękę na stole i zaraz wypalił nią ognisty, głęboki ślad, który po dziś dzień w Armoreńskim Konwencie można oglądać, na dowód, że istnieje życie po śmierci, i że w tym życiu – kto winien – musi się wypłacać Boskiej sprawiedliwości.

* * *

Z różnych autorów zebrał, ale też i własnym piórem opisał

ANDRZEJ SARWA

OPOWIEŚCI CZYŚĆCOWE

czyli opowieści prawdziwe o objawianiu się dusz czyśćcowych (7)

Książka niniejsza jest dostępna w wersjach papierowej:

https://ksiegarnia-armoryka.pl/Opowiesci_czysccowe_o_objawianiu_sie_dusz.html

oraz elektronicznej:

https://virtualo.pl/ebook/opowiesci-czysccowe-i129334/

Podstawowe znaczenie wolnej woli dla przetrwania ludzkości wobec czynów i planów masonów.

Modus Operandi 2

Podstawowe znaczenie wolnej woli dla przetrwania ludzkości

ano- nim…

Istota ludzka zawiera w sobie zarówno dobro, jak i zło. Dlatego możemy powiedzieć, że wyższa natura człowieka współistnieje z jego gorszą naturą. Ważne jest, który z tych aspektów budzi się w nas i wzmacnia. Bez zagłębiania się w filozoficzne komentarze i obserwacje, w zasadzie pojęcie dobra można rozumieć jako brak zła. Oczywiście, kierując się tą samą logiką – zło jest to brak dobra. Chrześcijaństwo łączy te dwa aspekty z niebem i piekłem. Ale poza subtelnymi płaszczyznami manifestacji, z którymi związane są niebo i piekło – lub ogólnie mówiąc dobro i zło – te dwa przeciwieństwa można znaleźć w bardzo zniuansowanym życiu każdego człowieka. Dlatego niektórzy ludzie – w swojej nędzy, a nie przez przypadek – nazywają swoje życie piekłem, podczas gdy inni, będąc bardzo szczęśliwi, odnoszą się do swojego życia jak do raju. Jeśli ktoś zdecyduje się czynić zło, bez wątpienia pójdzie do piekła, a wtedy, w pewien sposób, przez niego objawi się piekło. Blask i wpływ takiej osoby będą wtedy złe i będą trzymać ją z dala od dobra i szczęścia.

Ci, którzy wybierają zło, tak naprawdę nie rozumieją, że sens ich życia polega na doskonaleniu się, więc zaciekle walczą z dobrem, harmonią, miłością i pięknem. Warto jednak wiedzieć, że człowiek ma całkowitą swobodę wyboru między dwoma skrajnościami: dobrem i złem. Nikt nie jest zmuszany ani zobowiązany. To wyłącznie wybór. Tutaj oczywiście wielki wpływ mają osobiste przeznaczenie i pewne bardzo głębokie podświadome tendencje; ale nawet jeśli siła i determinacja tych impulsów wydaje się nie do pokonania, wciąż pozostaje pewien procent wolnej woli, która nigdy całkowicie nie znika. Gdyby tak się stało, człowiek byłby tylko marionetką w rękach jakichś niejasnych sił zewnętrznych. Dlatego – nawet w najbardziej dramatycznych sytuacjach – ludzie mają swobodę wyboru. Mają wtedy możliwość wyboru dobra. Stąd krok po kroku mogą przerobić swoje życie, wychodząc z zupełnie innej przesłanki.

Prawdą jest też, że każdy wybór dobra wiąże się z poświęceniem. Czy słyszałeś kiedyś, żeby ktoś poświęcił się, by czynić zło? Zło jest zawsze łatwo uczynić i opiera się na bezwładności, powolności i ignorancji, ponieważ nie pociąga za sobą żadnego wysiłku. Dlatego mówi się, że bardzo łatwo jest wyrządzić krzywdę, a bardzo trudno zrobić dobro. Kiedy człowiek „poświęca” swoją nieudolność i działa w sposób harmonijny, dąży do innego stanu i stylu życia. Ewoluuje, ponieważ poświęca się, co oznacza, że ​​rezygnuje z tego, co gorsze, aby uzyskać dostęp do tego, co lepsze. Mimo to wiele osób nie ma tej wewnętrznej siły, która jest potrzebna, aby porzucić szkodliwe nawyki i dlatego – na poziomie globalnym – istnieje rosnąca tendencja do regresu z nasilonym złem i perwersją. Oznacza to, że elita masońska używa dokładnie tej inercji, lenistwa i mentalnej niejasności, która charakteryzuje większość ludzi, aby kontrolować światową populację!

Masoni z łatwością manipulują energią przejawiającą się u większości ludzi na bardzo niskich poziomach życia poprzez brak reakcji, powolność, bezwładność i zaciemnienie. W takich sytuacjach masoni praktycznie wytwarzają niemal rzeczywisty stan zbiorowej „senności”, który najlepiej służy ich interesom. Bardzo ważne jest prawidłowe zrozumienie tego aspektu sposobu, w jaki działają masoni. Przeważnie te działania – które w pewnych bardzo wysokich kręgach masońskich wiążą się z rytuałami czarnej magii – podejmowane są z dystansu; a ludzie otwarci na tego rodzaju energie – które mają tendencję do przytłaczania i przykuwania was – łatwo stają się ofiarami, zapadając w dziwny sen. Chodzi tutaj nie tylko o fizyczne zjawisko snu, ale także pewien stan, w którym ludzie są przejmowani, kiedy stają się bardzo ulegli i zachowują się jak marionetki. Są to idealne warunki, w których można ich kontrolować i prowadzić bez świadomego oporu z ich strony.

Jednym z głównych celów masońskich jest dążenie, aby ten marazm i uśpienie wystąpiły na całym poziomie planetarnym. Z innej perspektywy musimy mieć świadomość, że ten „sen”, przez który przechodzą ludzie, jest sposobem ochrony sił zła, które wykorzystują go w celu uniemożliwienia ujawnienienia się pewnych duchowych prawd. Jeśli uważnie przyjrzysz się, jak ludzie reagują na bardzo wzniosłe, duchowe i wartościowe aspekty ich życia i ewolucji – z zaskoczeniem zauważysz, że większość z nich doświadcza dziwnej senności. Oczywiście taki stan bezwładności wyklucza jakiekolwiek lepsze zrozumienie, konstruktywną postawę czy reakcję.

Organizacja masońska jest właścicielem i inspiratorem wszystkich znaczących działań w społeczeństwie, używanych do dzielenia i efektywnej kontroli narodów. Dlatego należy korzystać z wszelkich dostępnych sposobów – duchowych, autentycznych i wzniosłych – dążąc w ten sposób do przekształcenia ludzkości w żywy mechanizm, w którym ludzie mogliby działać i rządzić zgodnie z własną wolą. Niestety, ludzie stają się jak „roboty”, słuchając tylko wydawanych poleceń i dokładnie je wykonując. Siła dobra jest ogromna i każde działanie w tym zakresie może okazać się niezwykle skuteczne. Zawsze jest nadzieja. Musisz tylko wiedzieć, jak ją karmić z wielką wiarą i czystością. To wyostrzy twoją uwagę i pomoże ci działać we właściwy sposób. Miej świadomość, że nawet masoni mają swoje słabości.

Na całym świecie istnieją rzekomo spory między lóżami masońskimi. Jeśli to prawda, oznaczałoby to, że sami są podzieleni i bezsilni. Jedną z największych fars masońskiej elity jest skuteczne sprawianie wrażenia, że ​​dwie lub więcej lóż masońskich walczą ze sobą. W rzeczywistości – poza swoją piramidalną strukturą – wielcy masońscy mistrzowie bardzo dobrze się ze sobą rozumieją. Jednak – dla obserwatora z zewnątrz – u podstawy konstrukcji wydają się być wrogami. Chodzi o to, aby powodować celowe zamieszanie i wprowadzać w błąd, ponieważ dobrze wiadomo, że te taktyki mogą oszukać czujność zwykłych ludzi. W rzeczywistości jest to tylko zła siła. Ten, kto się na to nabierze, bo nie został ostrzeżony, nie wybierze jednej z loży, myśląc, że nie jest właściwa. Zamiast tego wybierze inną – tę, którą uważa za tę dobrą. Tak jest tylko pozornie, ponieważ w rzeczywistości masoni nadal są tacy sami, bez względu na sztuczki, jakich używają, by oszukać zwykłych ludzi.

Jeżeli naprawdę chcesz podjąć wyzwanie, musisz mieć wiarę i wytrwać w swoich dobroczynnych działaniach. W ostatecznym rachunku nawet siły zła są podporządkowane siłom dobra. Wielką uniwersalną tajemnicą jest sposób, w jaki siły zła odgrywają swoją okultystyczną rolę w odniesieniu do ewolucji; w szczególności – sposób, w jaki zło pojawia się w ekonomii stworzenia.

Zło ma bardzo ważne znaczenie w naszym życiu

Aby właściwie zrozumieć to – zdawałoby się nielogiczne stwierdzenie – trzeba mieć umysł otwarty i wolny od uprzedzeń. Fanatyzm, zwłaszcza religijny lub ideologiczny, nie idzie w parze z ewolucją duchową. Fakt, że we wszechświecie mamy zarówno dobro, jak i zło, jest dostatecznie wymownym dowodem świadczącym o istnieniu wolności wyboru – sposobu na indywidualne korzystanie z wolnej woli. Innymi słowy, działając z niewiedzy, człowiek może postanowić dokonania samozniszczenia, zaprzeczając w ten sposób swojemu człowieczeństwu. Dlatego – przy dokładniejszej analizie – wybór zła oznacza wybór walki z samym sobą, co w końcu prowadzi do autodestrukcji. Pogłębia to tajemniczy sposób relacji dobra i zła, ponieważ wiąże się z faktem, że siły zła mają ukryty cel we wszechświecie, a także w życiu każdego człowieka.

Sens istnienia i postęp duchowy

Ewolucja człowieka oznacza przede wszystkim powrót do pierwotnego, czysto duchowego źródła, z którego pochodzimy. Wyobraź sobie na razie, że to pochodzenie samo w sobie jest wieczną rzeczywistością wzniosłego szczęścia, którego pragnie każdy człowiek. Ten powrót istoty do duchowych źródeł musi być w pełni świadomy i wolny od jakiejkolwiek niższej pokusy, wszystkiego, co mogłoby oznaczać iluzję, przymus i uprzedzenia. Jeśli właściwie zrozumiesz ten aspekt, możesz powiedzieć, że rozumiesz, dlaczego zło jest potrzebne w boskim planie stworzenia. Gdyby zło nie istniało, nie moglibyśmy uświadomić sobie konieczności powrotu do źródła i bez końca błąkalibyśmy się po zakątkach wszechświata. W ten sposób jednak głównym celem roli zła w tworzeniu wszechświata jest testowanie istot ludzkich. Tak sprawdzany jest poziom wiedzy, duchowej ewolucji i zdolności do miłości każdego człowieka. W związku z dokonywanymi wyborami można określić, czy zdało się ten test życiowy, czy nie – podobnie jak egzaminy na uniwersytecie lub te w branży zawodowej. Jedyna różnica polega na tym, że chociaż te pierwsze są iluzoryczne i efemeryczne – będąc częścią ograniczonej domeny czasoprzestrzennej – testy życiowe lub egzaminy mają znaczenie duchowe i reprezentują kroki o wielkim znaczeniu w naszej osobistej ewolucji. Pomyślne przejście jednego z tego rodzaju testów może oznaczać ważne zwycięstwo w walce o dominację nad niższą naturą istot ludzkich; a to zwycięstwo może urzeczywistnić się w zwiększonej zdolności rozumienia pewnych subtelnych aspektów życia, skutkując stopniowym przebudzeniem duchowej dojrzałości i rozeznania lub w wielu innych korzystnych i pozytywnych aspektach.

Większość egzaminów życiowych sprawdza twoją wiarę i osąd. Ale często – z powodu własnej ignorancji – ludzie traktują te testy jako wielkie nieszczęścia, jako straszną rzecz lub wyrządzoną im krzywdę, która sprawia, że ​​chwieją się na nogach. W takich przypadkach zło objawia się głównie, aby wypróbować i oczyścić istoty ludzkie. Podczas naszej ewolucji nikt nie może uciec przed różnego rodzaju testami, lekcjami i egzaminami życiowymi. Praktycznie mówiąc – testy to nasza własna konfrontacja z siłami zła, które są realną demoniczną i satanistyczną siłą w opozycji do subtelnych planów stworzenia. Dotyczy to zarówno osób indywidualnych, par małżeńskich, społeczności, a nawet narodów.

Często pomagają nam inni, gdy przeżywamy trudne chwile lub gdy prosimy ich o radę w bardzo skomplikowanym problemie życiowym. Kto zatem zdaje egzamin: my czy ci, którzy nam pomagają? Pomagać nie oznacza zmuszać. Można komuś doradzić i poprowadzić we właściwym kierunku, ale człowiek otrzymujący pomoc wciąż ma własną wolną wolę. Korzystanie z wolnej woli i możliwość wyboru oznacza, że ​​człowiek jest świadomy i odpowiedzialny za swoją wolność. Człowiekowi można i należy pomagać, wspierać, popychać, ale poza tym wszystkim leży wolność wyboru między dostępnymi opcjami. Jeśli człowiek była[by zmuszony do podążania określoną ścieżką – nawet bardzo korzystną – to jego wolność jest faktycznie anulowana. Dlatego bardzo ważne jest prawo wyboru, ale na jakość tego wyboru będzie miał wpływ stopień świadomości i rozeznania, które posiada każda istota.

Globalne zaangażowanie masonów i świadomość straszliwej planetarnej bitwy między dobrem a złem.

W każdej chwili możesz wybrać, po czyjej stronie chcesz być. Jeśli dzięki swojej wewnętrznej strukturze wybierzesz dobro – będziesz nadal działał w tym kierunku i wytrwasz w walce z masońskimi planami. To samo dotyczy wszystkich innych ludzi; tylko większość z nich nie zna nawet prawdy o tym, czym w rzeczywistości jest plan masoński. Dla wielu osób podstawowym problemem jest zdolność rozeznania dobra i zła. Sposób działania sił zła jest tak wypaczony, że przenika wszędzie, gdzie znajdzie „podatne” miejsce, wszędzie tam, gdzie pojawia się wystarczająco słabe lub skażone sumienie. Taka słabość i skażenie objawia się, gdy ktoś głośno wypowiada się z teorią, że otaczają nas tylko ataki, spiski, manipulacje i zakulisowe zabawy, podczas gdy w rzeczywistości nic z tego nie istnieje i wszystko jest w porządku i toczy się zgodnie z naturalnymi prawami. W rzeczywistości, ​​takie zachowanie jest typowe dla osoby dręczonej wieloma demonicznymi wpływami, które zmuszają ją do grania według innych zasad, niż wskazałby zakłócony głos wewnętrzny. Jeśli ta konkretna osoba należy do elity intelektualnej lub jeśli jest naukowcem, pisarzem lub publicystą – tym lepiej dla planów masońskich. Niefortunna opinia osoby tego rodzaju – o której można powiedzieć, że ma pewien autorytet intelektualny – może mieć ogromny wpływ na wyobrażenia wielu innych ludzi.

Jedną z największych fars szatana jest przekonanie ludzi, że nie ma diabła, że ​​sam szatan nie istnieje. Jest to mniej więcej ten sam sposób, w jaki funkcjonują organizacje masońskie, co sprawia wrażenie, że robią i życzą ludzkości tylko dobra. Ostatecznie wszystko jest tylko maską, ponieważ w rzeczywistości ich ciemne machinacje są mniej lub bardziej jawne jako przeciwne dobru, religii, wierze i duchowości.

Zdumiewające, że istoty ludzkie żyją w tym ogromnym spisku i nie zdają sobie sprawy z jego istnienia. Wszyscy widzą, że wiele rzeczy jest nie tak, ale ludzie nie podchodzą do sprawy w sposób bardziej dojrzały. Teraz znasz prawdę, a twoja dobra natura sprawia, że ​​chcesz wstać i podzielić się tą informacją z innymi. Pierwszym krokiem, jaki należy podjąć, jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na otaczającą rzeczywistość. To tak, jakbyś uderzał w dzwony w niedzielę wczesnym rankiem w śpiącym mieście. Ludzie zaczną się stopniowo budzić i pytać o więcej szczegółów. Ale jeszcze ważniejsze jest to, że zwracają większą uwagę na to, co dzieje się wokół nich, a nawet na całym świecie, ponieważ mają już silne zasoby informacji. Ich czujność jest pierwszym i bardzo ciężkim ciosem dla masonów, ponieważ czujną istotę znacznie trudniej oszukać, manipulować lub kontrolować. Następnie uformuje się cały nurt tej samej opinii. W ten sposób większość planów i inicjatyw masonów zostanie zniszczona jeszcze przed ich rozpoczęciem lub w trakcie realizacji.

Większość proroctw mówi, że w końcu zwyciężą dobre siły. Z drugiej strony walka jest niezwykle trudna. Masoni, jako straszna hydra, są tymi, którzy prowadzą wszystkie demoniczne orientacje dotyczące wszystkich ludzi na tej planecie. Biedni ludzie są trzymani w ignorancji i manipulowani od stuleci. Nawet nie podejrzewają przyczyny tragedii, którą przeżywają. Gdyby ta hydra została pokonana, moglibyśmy być świadkami bardzo szybkiej regeneracji całej planety. Niestety, ogromna większość ludzi na Zachodzie nie zwraca uwagi na sposoby manipulacji masonów – niektóre z nich są naprawdę oczywiste. Obserwujemy postępujący upadek cywilizacji łacińskiej. Apatyczni i samolubni, większość z nich raczej izoluje się w dziwnej miejskiej „hibernacji” błędnie myśląc, że rządzą własnym życiem. Nawet jeśli dowiadują się o diabelskich działaniach masonów, postanawiają temu zaprzeczyć lub polegać na tym, że inni podejmą działania w ich miejsce. Co więcej, nieświadomie uczestniczą w pewnych demonicznych orientacjach stale karmionych i wspieranych przez Masonów poprzez uwolnioną muzykę rockową, narkotyki, alkohol, tytoń i materialistyczny pogląd. W tych warunkach stopniowej ale pewnej degradacji człowieka, który w ten sposób traci własną wolę i determinację, masonom dość łatwo jest realizować swoje plany.

Wielkie tchórzostwo i duże odstępstwo od najbardziej elementarnego kodeksu moralnego

Niestety, poniżająca sytuacja moralna jest taka sama we wszystkich krajach. Ludzie „śpią”, mimo, że są przytomni. Opublikowano wielokrotnie pewne fundamentalne elementy dotyczące masonów i ich planów światowych, lecz dramatyczna „senność” i bezwładność ludzi –również skorelowana ze „snem rozsądku” – została tak bardzo wzmocniona, że niewielu wierzy że to, co mówi się o masonach, jest prawdą. To w rzeczywistości jest straszna rzeczywistość. Wszystko wydaje im się tak straszne i niewiarygodne, że działając podświadomie pod wpływem strachu i instynktu samozachowawczego, wolą wierzyć, że może sytuacja nie jest tak zła, jak się wydaje. Może tego rodzaju informacje tylko oczerniają działania jakichś oszałamiających sił opanowanych przez nie wiadomo kogo, nie wiadomo z jakich powodów. Dlatego raczej zamykają się we własnej skorupie i nadal pozostają w wbezwładniającym stanie nieudolności. Ten stan jest jeszcze gorszy, niż wówczas, gdy nie mieli pojęcia o demonicznych planach masonów, ponieważ wiedzieć, a wciąż nie reagować, to wielkie tchórzostwo i duże odstępstwo od najbardziej elementarnego kodeksu moralnego. W takiej sytuacji to nie ten, który nie wie, ale ten który wie i nie postępuje zgodnie z posiadaną wiedzą, jest głupcem. Dlatego pierwszym i najważniejszym etapem jest przebudzenie sumienia ludzi z tej okropnej senności. Jeśli nie staną się przytomni, nigdy nie zrozumieją, dlaczego ich standardy życia są tak niskie lub dlaczego codziennie dzieje się tak wiele niezwykłych niegatywnych rzeczy. Dzieje się tak również dlatego, że w większości przypadków istota działań masonów jest dobrze ukryta w okultystycznych symbolach.

Ukryta i widoczna symbolika masońska

Masoni używają pewnych symboli w swoich rytuałach, aby wpłynąć skuteczniej na wyniki swoich demonicznych planów. Rzeczywiście istnieją pewne symbole masońskie bardzo dobrze znane, takie jak kompas i kielnia. Inne są jednak znacznie bardziej ukryte. Na przykład piramida z „wszystkowidzącym okiem” na szczycie nie jest przypadkowo umieszczona na banknocie jednodolarowym. Obok symboli, bardzo ważne dla wyznawców lóż masońskich są hasła masońskie – znacznie mniej znane przez ludzi. Np. na tej samej jednodolarówce widnieje łacińskie motto E Pluribus Unum, które w zgrubnym tłumaczeniu oznacza Jedno z Wielu, co może sugerować o wiele więcej znaczeń. Jeśli spójnie przeanalizujesz sposób, w jaki sprawy mają się teraz na świecie z perspektywy społecznej, ekonomicznej i politycznej, łatwo zdasz sobie sprawę, jak ten chaos jest skonstruowany, aby stopniowo zapewnić ustanowienie Nowego Porządku Świata, który nie nazywa się Nowym Porządkiem Masońskim – żeby ignoranci nie wiedzieli, kim są jego twórcy – ale tylko The New World Order. Służy temu inne hasło: Ordo ab Chao – z chaosu porządek…

Inną zasadą ściśle przestrzeganą przez masonów – szczególnie w lożach i ich „braterstwie” – jest imperatyw „Wszyscy za jednego i jeden za wszystkich.” Może wydawać się to dziwne, ale ich posłuszeństwo nadaje im stan jedności a także znaczną siłę i wytrwałość. Z tego punktu widzenia należy przyznać, że gdyby ludność Polski lub jakiejkolwiek innej części świata wykazywała tę samą wytrwałość, tę samą siłę działania i ten sam systematyczny związek, co masoni – ale oczywiście skierowane głęboko korzystnie i pozytywnie – wtedy obecna sytuacja ludzkości, a przynajmniej jej części, byłaby zupełnie inna. Podczas gdy zwykły człowiek zawsze ma możliwość wyboru, za masonami stoją głębokie demoniczne siły, które odciskają w członkach tej organizacji pewien stan terroru i postawę podporządkowania – jak w wojsku. To sprawia, że ​​ci, którzy działają w masońskich grupach lub lożach, są prawie nieubłagani w swoich decyzjach. Z poleceniami zakonu masońskiego nie można dyskutować, ponieważ w momencie inicjacji i przyjęcia do organizacji, kandydaci składają straszliwą przysięgę i przechodzą perwersyjny rytuał, w którym zobowiązują się do całkowitego poddania się i posłuszeństwa – zostaną zabici, jeśli postąpią inaczej. Oznacza to, że – poza swoimi działaniami na planie fizycznym – masoni stosują również pewne złowieszcze okultystyczne metody i rytuały.

Są one nieodłączną częścią ich praktycznego i ideologicznego systemu, ale tylko od pewnego poziomu w górę. Aby lepiej zrozumieć, złowrogie rytuały i inwokacje są realizowane tylko przez tych członków, którzy osiągnęli pewną bardzo wysoką rangę lub pozycję w loży, do której należą. Zwykle publikowane informacje o masonach nie zawierają subtelnego lub paranormalnego wpływu wywieranego na tych, którzy do niej dołączają. Właśnie dlatego dla zwykłych ludzi, którzy dowiadują się o tym tylko pewnych prawd, masoni to nic innego jak grupa często przypominająca bandę oszustów. Mimo to dołączenie do masonów ma silne okultystyczne negatywne skutki, które stoją w rezonansie z charakterystycznymi cechami grupy. W rzeczywistości połączenie wszystkich tych energii w wyniku przynależności do grupy masońskiej powoduje tak głębokie negatywne zmiany w aurze osoby, że porównanie jej z poprzednim stanem zmusi ją do przyznania się do złowrogiej natury orientacji masonerii.

Pakt z siłami demonicznymi

Masoni są obecnie jedną z najpotężniejszych grup w podstawowych dziedzinach współczesnego życia, takich jak ekonomia i polityka. Jest to jedyna okultystyczna grupa o celach politycznych. Wszystkie inne grupy lub organizacje okultystyczne zwykle mają cele duchowe, nie starają się wygłaszać oświadczeń politycznych, ponieważ ich zdaniem są to rzeczy efemeryczne. Jednak w przypadku masonów sytuacja jest inna. Bardzo nalegają na polityczne zaangażowanie, aby ci, którzy do nich dołączają, działali na tym poziomie w związku z wpływem i władzą, jaką mają nad dużą liczbą ludzi. To demoniczne działanie prowadzi do tak zwanego „łamania duszy” dla tych, którzy wchodzą do ich grup. To naturalne, że masoni postępują w ten sposób, ponieważ oferowane przez nich okultystyczne inicjacje nie prowadzą do żadnego rozwoju ani wrażliwości w duszy przystępującego. Gdyby przebudziła się dusza tej konkretnej osoby, nie można by nią manipulować i zmuszać do realizacji wielu działań, które są już w oczywisty sposób złowrogie i demoniczne. Z tego punktu widzenia, uczucia takie jak empatia, dobroć, sympatia i współczucie są dla masona zupełnie nieznane, ponieważ z tymi uczuciami nie mógłby wykonywać wszystkich rozkazów. Poprzez okultystyczny rytuał inicjacyjny ten, kto wchodzi do organizacji, zostaje „pozbawiony” wszystkich tych uczuć, ponieważ zawiera rodzaj paktu z siłami demonicznymi. Niestety, w większości przypadków istota wstępująca do tego kręgu nie jest nawet świadoma tego strasznego niepowodzenia, które ma miejsce.

Kiedy elita masońska awansuje członka loży na bardzo wysokie i ważne stanowisko w organizacji, ma pewne subtelne kryteria, które „powiedzą”, czy ta osoba zmieniła się wystarczająco w demonicznym kierunku. To prawie niewiarygodne, jak wiele ludzkiej nędzy może znajdować się na szczycie hierarchicznej piramidy. Ale wszystko jest pozłacane i wygląda na błyszczące i szlachetne dzięki ich niezwykłemu bogactwu, powiązaniom, wpływom i kontroli na całym świecie. Biorąc pod uwagę fakt, że są ekspertami w testowaniu tych, którzy do nich przychodzą lub tych, których promują na bardzo wysokie stanowiska w swojej organizacji, naiwnością jest wierzyć, że potrafisz oszukać masonów, chyba że masz wystarczająco silną siłę duchową i rozeznanie, aby zrozumieć straszną prawdę o nich bez ulegania pokusie ich nęcącej oferty.

Masoni nie są głupcami. Wręcz przeciwnie, posiadają wielką inteligencję, ale ma ona przewrotną, a nawet demoniczną naturę, ponieważ wykorzystują ją do realizacji swoich złowrogich planów. Co więcej, na najwyższych poziomach swojej hierarchii często używają okultystycznych energii natury, ale tylko tych, które są złe lub bardzo niskie i gorszego rodzaju. W pewnych ekstremalnych sytuacjach mogą udawać głupców, jeśli im to odpowiada w dążeniu do celu. Wiedzą dokładnie, co powiedzieć, jak się zachowywać, jak zaproponować współpracę i jak kusić, aby kandydat zaakceptował ofertę.

Bardzo dobrze znają proroctwa dotyczące najbliższej przyszłości Polski i że najwięcej problemów będą mieli w tej dziedzinie. Dlatego bardzo interesują się wokół, jak i wewnątrz naszego kraju. W ten sposób ich zakulisowe działania w polskiej gospodarce i polityce polegają na zapewnieniu sobie kontroli i stworzeniu przeróżnych dziwnych grup, wspieranych i często finansowanych ogromnymi pieniędzmi. Do tych organizacji zwabili i wciąż wabią ludzi naiwnych, słabych z natury, pragnących łatwych pieniędzy, gotowych sprzedać swoje dusze, by dostać się do tak zwanych wyższych sfer wśród ludzi bogatych. Głównym celem tych mini-organizacji jest blokowanie wszelkich prób duchowego rozwoju czy warunków społecznej i ekonomicznej normalności ludzi, stwarzając jednocześnie fałszywe wrażenie, że ich działania nastawione są szczególnie na rozwiązywanie tych problemów.

Bardzo ważne jest, aby ludzie poznali przyczyny, które determinują sytuację w kraju i na świecie. Wtedy możesz być pewien, że ci, którzy mają pewną otwartość, będą w stanie „przebudzić” innych, powodując efekt lawinowy. Po osiągnięciu pewnego punktu krytycznego – około 5% ludności kraju – jego rozwój jest prawie wykładniczy, jak śnieżna kula, która na początku jest niewielka; a potem, gdy zaczyna się toczyć, gromadzi więcej śniegu i bardzo szybko staje się nie do opanowania. W swojej niewiedzy wiele osób mimowolnie postępuje w zgodzie z zaleceniami masonów, nie podejrzewając nawet, że w ten sposób grają tylko w brudne gry masonów. Te gry, wykorzystujące intruzów, są bardzo zjadliwe i zdradzieckie. Metoda intruzów – którzy są wtedy jak mięso armatnie – jest bardzo stara i często stosowana w masońskim sposobie osiągania celów. Dzięki temu mogą odmówić ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności w przypadku, gdyby sprawy nie potoczyły się zgodnie z planem. Wówczas obwiniane będzie źródło pośrednie a prawdziwy inspirator pozostanie w cieniu.

Najlepsze sposoby na zneutralizowanie złowrogiej siły i demonicznych planów masonów

Najbardziej praktycznym sposobem, w obecnym kontekście, jest najpierw ujawnienie złych czynów masonów wszystkim ludziom z naszego otoczenia: poprzez dyskusję bezpośrednią, albo poprzez publikacje. W ten sposób powstaje wspólny front tych, którzy nie są zaangażowani w grupy masońskie, co spowoduje, że wiele planów i działań masonów zostanie ujawnionych. Jest oczywiste, że ich działania były i nadal są bardzo podstępne, głównie nastawione na zablokowanie jakichkolwiek genialnych pomysłów, niezwykłych wynalazków lub jakichkolwiek odkryć lub postępów, które mogłyby poprawić jakość życia ludzi. To oni dają wszelkie wskazówki do przeciwdziałania wynalazkom, rozdrażnienia wynalazcy i sprowadzenia totalnego bagna, stresu i impotencji. Dlatego wielu raczej wyjedzie z kraju i wykorzysta swój potencjał intelektualny w innych częściach świata. W pewnym sensie jest to paradoksalna sytuacja, która chyba nie ma miejsca w innych krajach. Chociaż masoni – ogólnie rzecz biorąc – starają się promować niewartości i unicestwić lub nawet wyeliminować każdego szczególnego człowieka, można powiedzieć, że w naszym kraju ten plan jest bardzo bliski finalnej realizacji i wyjątkowo dobrze stosowany. Ponadto, sytuacja polityczna i gospodarcza dowodzi, że masoni postępują dokładnie tak, jak przedstawiono powyżej. Robią wszystko w swojej mocy, aby promować głównie „strachy na wróble”, skorumpowanych ludzi, a nawet stworzyć ogólny stan korupcji, aby zapewnić sukces ich brudnych gier.

Gdyby ludzie uparci i ludzie dobrej woli zostali umieszczeni na kluczowych stanowiskach, odmówiliby udziału w masońskich intrygach, grach i zakulisowych nieszczęściach, które – jak dobrze wiemy – przejęły władzę polityczną i gospodarczą kraju. Ci dobrzy ludzie nie podążaliby już za wskazówkami masonów; i wkrótce wielka zmiana nastąpiłaby w życiu każdego z nas. Fakt, że sprawy nie idą w ten sposób – pomimo różnych prób, zmian, przetasowań lub podjętych zobowiązań i złożonych obietnic – wystarczy, aby pokazać prawdę o wpływie masońskim, który celowo utrzymuje napięty stan w kraju poprzez kłamstwa i hipokryzję. Im szybciej ludzie staną się bardziej świadomi planów masonów, tym szybciej będą sprzeciwiać się ich brudnym machinacjom. potrzebne jest pilne publiczne ujawnienie ich złych planów i intencji. Ujawnienie jest bardzo przydatnym narzędziem w walce z masonami. Już teraz większość ich działań jest oczywista dla wszystkich.

Ważna rola polskiej diaspory

Przykład masowego exodusu inteligencji z Polski wystarczy, aby zwrócić uwagę na sposób, w jaki masoni manipulują ludźmi. Wielu zauważyło ten exodus, wyrazili swoje zaniepokojenie tym zjawiskiem, ale nadal nie znają prawdziwej przyczyny fali wyjazdów intelektualnych „uciekinierów” za granicę. Nie wiedząc nic lub prawie nic o masonach, tłumaczą to ubóstwem i pragnieniem wzbogacenia się osób o wielkich zdolnościach intelektualnych, którzy wyjeżdżają do pracy za granicę. Jednak gdy taka sytuacja trwa wiele lat, konieczne jest spojrzenie na problem z innej perspektywy. W rzeczywistości masoni często zwabiają ludzi o wyjątkowych zdolnościach intelektualnych do kuszącego, łatwego życia, bez obaw o jutro w zachodnich instytutach lub firmach badawczych. W ten sposób setki i tysiące utalentowanych „mózgów” z Polski wyjeżdżają, a masonom udaje się kolejny raz realizować nikczemny plan unicestwienia duchowego przebudzenia, które musi nastąpić w Polsce, a do którego ofiary tego drenażu mózgów miałyby znaczny wkład.

Duchowe przebudzenie jest niezbędne, aby uświadomić ludziom sens życia w obecnych trudnych okolicznościach. Daje nawet ludziom siłę, by znieść pewne zmiany, które zbliżają się do okresu, przez który przechodzi Polska i pozostać w swoim środowisku, aby pomóc przebudzić się także innym. Jednak każdy exodus wyjątkowych istot ludzkich może opóźnić duchowe przebudzenie. Stop złota jest tym cenniejszy im większa w nim zawartość metalu szlachetnego – w tym przypadku złota. Jeśli ta ilość maleje, to maleje również wartość materiału.

Duchowe przebudzenie narodu polskiego może zostać trochę opóźnione, ale bez wątpienia nastąpi, nawet jeśli zaciekły wysiłek masonów będzie próbował je unicestwić. Przemiana duchowa jest nieunikniona, nawet jeśli ludzie o negarywnym nastawieniu rezonują z negatywnymi ideami masonów i wyrażają swoje wątpliwości, a nawet przekonanie, że nigdy nie wygramy. Ta wywrotowa polityka – diabolicznie prowadzona przez masonów – ma przede wszystkim stworzyć zły rezonans z brakiem nadziei ludzi i nieufnością w nadzwyczajne i dobroczynne siły, przez co cały naród może stracić całą nadzieję. Kiedy jednak masa ludzi ma nadzieję, którą entuzjastycznie podtrzymują i karmią, myśląc o niej w sposób twórczy, pozytywny – wówczas ta nadzieja tworzy gigantyczny nurt siły duchowej, który znacznie przyspiesza spełnienie wspólnego dążenia. Jeśli głęboko korzystna i duchowa idea zostanie przyjęta przez masy, generuje ogromną falę energii, która może być kluczowym punktem transformacji każdego narodu.

Jednym z najważniejszych korzystnych zjawisk społecznych byłoby obudzenie się 80 procent populacji z „głębokiego snu” narzuconego przez masonów i stanie się świadomym, aby zdecydowanie działać z zupełnie innej perspektywy, z lepszym zrozumieniem ogólnej sytuacji. Sytuacja jest pozbawiona nadziei, gdy masy przyjmują negatywną ideę. Najlepszy przykład – wyrafinowane techniki manipulacji społecznej obserwowane na dzisiejszej Ukrainie. Zasada rezonansu jest taka sama, ale natura energii, która jest następnie nadmiernie wzmacniana, jest głęboko destrukcyjna i szkodliwa. Daje ludziom stan bagna, brak nadziei, brak pewności siebie; a co gorsza – jest silnie zanieczyszczona, generując stan lenistwa i braku pozytywnego zaangażowania. W takiej sytuacji oczywiste jest, że nikczemne gry masonów można łatwo rozegrać zgodnie z ich wolą. To tłumaczy, dlaczego niezwykle silnie i z maksymalną determinacją reagują za pośrednictwem środków masowego przekazu, gdy pewne osoby lub grupy duchowe ujawniają całemu światu straszliwą prawdę o ich planach i działaniach. W takich sytuacjach najstarsi masoni próbują w jakikolwiek sposób zniszczyć tych ludzi lub organizacje, wykorzystując naiwność zwykłych ludzi, którą można łatwo manipulować.

Dlatego celem świadomych Polaków winna być śmierć medialna masonerii, włącznie z ich przedsionkami dla naiwnych: Rotary Club i Lions Club.

Za napisanie, że „mężczyźni to mężczyźni, a kobiety to kobiety” – Caroline Farrow aresztowana w W.Brytanii.

Ignacio Arsuaga, CitizenGO” petycje@citizengo.org

Działaczka CitizenGO w Wielkiej Brytanii Caroline Farrow, jedna z najodważniejszych obrończyń wartości chrześcijańskich i rodzinnych, po raz kolejny została zaatakowana przez radykalnych aktywistów i tym razem zdołali zmusić policję by ją aresztować pod śmiesznymi zarzutami.
Kiedy przygotowywała obiad dla swoich dzieci, policja weszła do jej domu, aresztowała ją, przeszukała i skonfiskowała cały sprzęt elektroniczny jej rodziny – na oczach jej dzieci… I to wszystko bez formalnego nakazu! Jakie było jej przestępstwo? Napisała w sieci, że mężczyźni to mężczyźni, a kobiety to kobiety.
Transgenderowi radykałowie, którzy przez lata prześladowali Caroline i jej rodzinę w sieci, za pomocą sfałszowanych zarzutów opartych na kłamstwie i insynuacjach doprowadzili w końcu do jej aresztowania Caroline. Caroline i jej rodzina potrzebują naszych modlitw. Proszę, poświęćcie teraz chwilę na modlitwę za jej obronę przed sądem, jej rodzinę i za nią samą. Nie opuszczę Caroline ani żadnego innego zwolennika CitizenGO, który odważnie opowiada się za życiem, rodziną i wolnością. CitizenGO jest zdecydowane pomóc jej w pokryciu kosztów prawnych, pozwać policję w Surrey za jej bezprawne czynności podczas aresztowania i zwiększyć zasięg naszych kampanii broniących rodziny przed ideologią gender. Bardzo proszę o pomoc dla Caroline i CitizenGO poprzez wpłatę na fundusz Obrony Caroline. Mam ogromną nadzieję, że wpłacą Państwo najbardziej hojną darowiznę na jaką mogą sobie Państwo pozwolić: PRZEKAŻĘ 40 ZŁ PRZEKAŻĘ 120 ZŁ PRZEKAŻĘ 320 ZŁ PRZEKAŻĘ 640 ZŁ PRZEKAŻĘ 1200 ZŁ INNA KWOTA Historia Caroline stała się newsem w całej Anglii i szybko staje się nim także w skali międzynarodowej. To z pewnością przyniesie jeszcze więcej negatywnej uwagi i krytyki pod adresem jej i jej rodziny… ponieważ, jak znam Caroline, ona się nie wycofa, nie przemilczy i nie przeprosi za mówienie prawdy. Przez lata Caroline była celem radykalnych aktywistów LGBTQ za jej odważne przekonania religijne. Ona i jej rodzina otrzymywali groźby znęcania się i niszczenia mienia. Szkoły, do których uczęszczają jej dzieci, były ujawniane i nawiedzane przez radykalnych aktywistów. Jej rodzina znosiła niekończące się prześladowania i upokorzenia. Ale ani razu nie aresztowano napastników, a tym bardziej nie postawiono ich przed sądem. Kilka razy, wizerunki jej dzieci zostały zamieszczone w internecie z zawoalowanymi groźbami ze strony radykalnego transgenderowego aktywisty, który szczególnie je nęka. Widać go na powyższym zdjęciu zamieszczonym w nocy, kiedy Caroline została aresztowana. To jej najbardziej nieprzejednany i agresywny napastnik uśmiechający się i pijący szampana na wieść, że ta głęboko wierząca matka pięciorga dzieci została uwięziona. Caroline jest atakowana za walkę na linii frontu, w imieniu CitizenGO, broniąc życia, rodziny i wolności – wartości, które są drogie Państwu i mnie.  Nie wybaczą Caroline, że jest odważna i nie poddaje się pod naporem wpływowego lobby LGBTQ, które szerzy kłamstwa zatruwające umysły naszych dzieci i niszczące chrześcijańskie wartości, na których zostały zbudowane nasze społeczeństwa.  Caroline walczy za nas wszystkich, a my nie możemy jej teraz opuścić. 
Prosimy o pomoc dla Caroline i CitizenGO poprzez wpłatę na fundusz Obrony Caroline, aby pozwać policję w Surrey za jej bezprawna interwencję oraz zwiększyć zasięgi naszych kampanii w obronie rodzin przed ideologią gender: PRZEKAŻĘ 40 ZŁ PRZEKAŻĘ 120 ZŁ PRZEKAŻĘ 320 ZŁ PRZEKAŻĘ 640 ZŁ PRZEKAŻĘ 1200 ZŁ INNA KWOTA Osobiście wpłaciłem już pieniądze na fundusz Obrony Caroline i jej rodziny i liczę na to, że Państwo również się do mnie przyłączą.
Oprócz kosztów obrony prawnej, Caroline pracuje ze swoim zespołem prawnym nad znalezieniem sposobu na odparcie ataku napastników, w tym policji w Surrey, ponieważ pokaz arogancji z ich strony podczas zatrzymania jej w  jej własnym domu bez nakazu i na oczach jej dzieci, przywodzi na myśl, że jesteśmy już w jakimś reżimie totalitarnym. Mam nadzieję, że fundusz Obrony Caroline i jej rodziny, który zgromadzimy będzie wystarczający, aby pomóc jej w walce. Mam jednak nadzieję, że uda mi się zrobić znacznie więcej. Moim zamiarem jest, aby CitizenGO stało się wiodącą grupą aktywistów w wolnym świecie, broniącą życia, rodziny i wolności… zwłaszcza wolności do odważnego mówienia prawdy i stawania w obronie chrześcijańskich  wartości. Państwa darowizna zostanie w 100% przeznaczona na pomoc Caroline wobec zagrożenia, które ją dotknęło i na rozszerzenie naszej walki przeciwko mrocznym siłom proaborcyjnym, ideologii gender i coraz bardziej perwersyjnej wobec dzieci agendzie LGBTQ. Caroline z takim oddaniem walczyła o te wartości – nasze wartości! To dla mnie najwyższy zaszczyt, że mam tak wielu zwolenników CitizenGO gotowych stanąć ze mną za nią murem i u jej boku. Czy dołączą Państwo do tysięcy innych osób walczących o Caroline, o rodzinę i o prawdę? PRZEKAŻĘ 40 ZŁ PRZEKAŻĘ 120 ZŁ PRZEKAŻĘ 320 ZŁ PRZEKAŻĘ 640 ZŁ PRZEKAŻĘ 1200 ZŁ INNA KWOTA
Dziękuję za wszystko, co Państwo robią, Ignacio Arsuaga z całym zespołem CitizenGO P.S. Walka Caroline jest naszą walką. Nie możemy jej opuścić, gdy się zmaga, mając nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli już więcej cierpieć z powodu podobnych ataków. Niestety jest pewne, że niektórzy z nas będą. W rzeczywistości, wielu z nas już się z tym zetknęło. Ja osobiście, właśnie dlatego wpłaciłem pieniądze na fundusz Obrony Caroline i jej rodziny.  Proszę, dołączcie Państwo do mnie dzisiaj, wspierając Caroline i naszą pracę, za którą jest ona teraz ścigana.
Więcej informacji:  Minuta po minucie jak u Orwella: Atak aktywistów trans, matka piątki dzieci Caroline Farrow, po tym jak została aresztowana za rzekome zamieszczanie „złośliwych” komentarzy online, opowiada na Twitterze o swoich prześladowaniach przez policję, która, jak twierdzi, powinna zwalczać PRAWDZIWĄ przestępczość. (The Daily Mail) https://www.dailymail.co.uk/news/article-11294967/Trans-row-mother-five-Caroline-Farrow-recounts-ordeal-hands-Twitter-police.html Zdjęcie zamieszczone na Twitterze przez transgenderową aktywistkę świętującą aresztowanie Caroline Farrow: https://twitter.com/flyinglawyer73/status/1577040651774210048 Wywiad Caroline Farrow w programie „War Room” Steve’a Bannona https://youtu.be/_1BjfzEFt9o Chwila w której policja „bez nakazu przeszukania” wpadła do domu matki-katoliczki i aresztowała ją na oczach czwórki dzieci w związku z „serią anonimowych wpisów na czacie internetowym” (The Daily Mail) https://www.dailymail.co.uk/news/article-11282263/Moment-police-swoop-house-devout-catholic-mother-malicious-online-posts.html  MATKA ARESZTOWANA; moment, w którym policja napada na matkę wielodzietną i aresztuje ją na oczach czwórki jej dzieci po „kłótni na Twitterze” (The Sun) https://www.thesun.co.uk/news/20012374/moment-police-swoop-on-mum-arrest/ Wątek z konta na Twitterze  Caroline Farrow: https://twitter.com/CF_Farrow/status/1577092705154666496


CitizenGO to społeczność aktywnych obywateli, która stara się, aby ludzkie życie, rodzina i wolność były darzone szacunkiem na całym świecie. Członkowie CitizenGO zamieszkują wszystkie kraje świata. Nasz zespół pracuje w 16 państwach na 5 kontynentach i działa w 12 językach.

Więcej o CitizenGO dowiedzą się Państwo tutaj. Mogą nas Państwo także śledzić na Facebooku i Twitterze.

Niedźwiedzia przysługa

Stanisław Michalkiewicz   13 października 2022

Ach, cóż za zbiegi okoliczności! Akurat Wydawnictwo CapitalBook szykuje się do wznowienia mojej książki sprzed 20 lat, nadając jej tytułAnschluss – Targowica urządza się przy Napoleonie, w której przedstawiam rozmaite konsekwencje przyłączenia Polski do Unii Europejskiej. W ogóle Unia Europejska była rodzajem porozumienia między Niemcami i Francją, w którym Francja zastrzegła sobie, że Niemcy nigdy nie będą miały w Unii więcej głosów, niż ona. Tymczasem podczas negocjowania 20 lat temu porozumienia w Nicei („Nicea, albo śmierć!” – takie kabotyńskie okrzyki wznosił w Sejmie Jan Maria Rokita, zapewne nie zdając sobie sprawy z niezamierzonego efektu komicznego takich deklaracji. Przypominała bowiem ona opowieść pewnego handełesa, jak to z okrzykiem: „pieniądze, albo śmierć!” napadli go bandyci. – I cóż wtedy zrobiłeś – pytali go słuchacze. – Jak to co? Śmierdziałem!) Niemcy zapragnęli przewagi głosów nad Francją.

Ale mniejsza z tymi wspominkami, bo oto po 20 latach tak zwane „życie” dopisało do tego puentę. Właśnie Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że „prawa” pana sędziego – oczywiście niezawisłego, jakże by inaczej – Pawła Juszczyszyna zostały naruszone przez nieistniejącą już Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego, która odsunęła go od orzekania za to, że „zweryfikował”, czyli mówiąc językiem ludzkim – podważył niezawisłość innego sędziego tylko dlatego, że tamten był rekomendowany przez „nową” Krajową Radę Sądownictwa, której nie uznają sędziowie rekomendowani przez „starą” Krajową Radę Sądownictwa, gdzie zasiadali sędziowie co to „samego jeszcze znali Stalina”.

Z tego orzeczenia europejskiego Trybunału wynika, że prawo podważania na tej podstawie niezawisłości, a więc i prawomocności orzeczeń jednego sędziego przez drugiego, jest podstawowym prawem człowieka, a jeśli już nie człowieka, to w każdym razie – sędziego.

Zwróćmy jednak uwagę, że brak niezawisłości w przypadku sędziego nie powstaje dopiero po złożeniu przez innego sędziego stosownego donosu, tylko stanowi „fakt autentyczny” od momentu rekomendacji przez „nową” KRS. Zatem – w myśl zasady równości wobec prawa – nie tylko inne sędzia ma prawo nieubłaganym palcem wytknąć tę wadę innemu sędziemu, tylko każdy obywatel, a już w szczególności ten, który jest przez tego sędziego akurat sądzony. Wada ta bowiem – jak głosi stosowne łacińskie określenie – istnieje ex tunc, czyli od początku i w dodatku wydaje się nieusuwalna, bo przecież „stara” KRS już nie istnieje i istnieć nie może, jako, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Rząd „dobrej zmiany”, a zwłaszcza pan minister Ziobro ubolewa nad taką demolką wymiaru sprawiedliwości w naszym bantustanie, ale jakież to ma znaczenie w sytuacji, gdy Naczelnik Państwa, od którego zależą listy wyborcze, stoi na nieubłaganym stanowisku, że nasz bantustan od Unii Europejskiej oderwać się nie może? Wprawdzie obóz zdrady i zaprzaństwa z szefem Volksdeutsche Partei Donaldem Tuskiem na czele zarzuca mu, że chce Polskę z Unii wyprowadzić, ale Naczelnik i jego pretorianie te fałszywe pogłoski energicznie dementują, prawie tak zaciekle, jak udział USA w niedawnym „rozszczelnieniu” bałtyckich gazociągów. Czyż w takiej sytuacji wypada jeszcze wierzyć, że USA maczały w tym palce? Jasne, że nie wypada, pod rygorem dostania się na listę ruskich agentów. Skoro jednak musimy wierzyć w jedno dementi, to dlaczego nie w drugie?

Nie da się ukryć, że po wyroku ETPCz w sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna demolka tubylczego wymiaru sprawiedliwości wydaje się przesądzona, ale w ramach myślenia pozytywnego, do którego wszyscy nas dzisiaj zachęcają, spróbujmy doszukać się w tym również plusów dodatnich.

Wbrew pozorom znalezienie ich nie jest wcale takie trudne. Po pierwsze – w następstwie tego orzeczenia, każdy podsądny będzie mógł zażądać od niezawisłego sądu, żeby się mu wylegitymował – czy jest „niezawisły”, czy przeciwnie – nie jest żadnym sądem, tylko jakąś jego nielegalną imitacją – słowem – przebierańcem. Dotychczas obywatele takiej możliwości nie mieli, przeciwnie – to sędziowie mogli ich sztorcować i bezkarnie zadawać im różne głupie pytania, na przykład – kto ich upoważnił do komentowania wyroków sądowych – a oni musieli cierpliwie odpowiadać na to – jak mawiał dowódca naszej 3 kompanii zmotoryzowanej Studium Wojskowego UMCS w Lublinie – „zdaniami pełnymi treści”. Teraz, to co innego. Niewątpliwie zakres wolności obywatelskich się u nas od tego poszerzy, chyba, że niezawiśli sędziowie się połapią, jaką to niedźwiedzią przysługę oddał im ETPCz orzekając w sprawie pana sędziego Juszczyszyna i po cichu dogadają się ze sztrassburskimi przebierańcami, żeby rzucili na to jakąś zasłonę.

Po drugie – muszę powiedzieć, że ostatnie orzeczenie ETPCz sprawia mi satysfakcję również prywatnie, bo w sprzeciwie od wyroku nakazowego niezawisłego sądu dla Warszawy-Żoliborza (nawiasem mówiąc, dlaczego akurat ten sąd uznał się za właściwy miejscowo do rozpatrywania mojej sprawy, skoro na Żoliborzu, jako żywo, nigdy nie mieszkałem? – tajemnica to wielka, którą – być może – mógłby wyjaśnić pełnomocnik mojej Prześladowczyni, drogi pan mec. Jarosław Głuchowski), powoływałem się tylko na konstytucję naszego bantustanu, gwarantującą mi prawo do niezawisłego i bezstronnego – ale chyba i przede wszystkim – również PRAWDZIWEGO sądu – a teraz mogę podnieść dodatkowy argument w postaci wspomnianego orzeczenia, którego skutki – jak się okazuje, wykraczają i to daleko, poza prywatne prawa pana sędziego Juszczyszyna.

Po trzecie wreszcie – i to jest postulat nie tyle może de lege ferenda, bo sztrassburski Trybunał teoretycznie żadnych praw nie ustanawia, ale my wiemy, że to bajki – skoro można podważyć niezawisłość sędziego tylko z powodu rekomendowania go do nominacji na sędziego przez „nową” KRS, to zgodnie z wnioskowaniem argumentum a minori ad maius (komu nie wolno mniej, temu nie wolno więcej), to tym bardziej można podważyć niezawisłość każdego sędziego, jeśli tylko był on konfidentem którejś z licznych u nas bezpieczniackich watah. Przede wszystkim – Wojskowych Służb Informacyjnych, które już w „wolnej Polsce” przez co najmniej 16 lat werbowały agenturę i to raczej nie wśród gospodyń domowych, tylko m.in sędziów, za pośrednictwem innych konfidentów – na przykład – prezydentów, pomagając im potem w karierze i dbając o awanse. Ale nie tylko WSI, bo – jak wyszło na jaw podczas rozpoznawania w warszawskim Sądzie Okręgowym sprawy sędziego Andrzeja Hurasa z Katowic – Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadziła operację „Temida”, której celem był właśnie werbunek agentury w środowisku sędziowskim. Wprawdzie panu sędziemu Lipińskiemu, który domagał się w tej sprawie informacji od ABW odpowiedzią było głuche milczenie, ale tym bardziej wzmacnia to podejrzenia, że, zwłaszcza wśród sędziów rekomendowanych przez „starą” KRS, odsetek konfidentów może być nawet większy, niż wśród tych drugich.

W tej sytuacji każdy podsądny, zanim jeszcze niezawisły sąd przystąpi do jakichkolwiek czynności, ma prawo żądać informacji, czy prowadzący postępowanie sędzia był, jest albo ani nie był, ani nie jest konfidentem bezpieki. Myślę, że jest to podstawowe prawo człowieka, którego ETPCz nie ośmieli się nikomu odmówić, nawet jeśli wydając orzeczenie w sprawie pana sędziego Juszczyszyna kierował się dobrymi chęciami, bez przewidywania skutków swojej przysługi.

Stanisław Michalkiewicz

The telepresident Zelensky holograms on konferences..

The telepresident Zelensky holograms on konferences..

Taking on the empire

https://feedmagazine.tv/features/zelensky-hologram/

Posted on Sep 5, 2022 by FEED Staff

How a small team helped the president of Ukraine deliver a new message of hope to the world – the Zelensky hologram acting as a first for the history of tech

//Words by Neal Romanek //

Martin Williams launched Talesmith – after a career in top-quality, high-tech documentaries – with the mission of creating content he enjoyed making, particularly if it was challenging to visualise. In the spring, he got a call that fit the spec perfectly. Working on tech-heavy documentaries, with the likes of Atlantic Productions, Williams got a taste for media innovation. Projects like The Green Planet AR Experience, which brought Sir David Attenborough to life for audiences in full, interactive augmented reality, revealed the power of volumetric capture.

“It was great fun doing it, but still quite slow,” says Williams. “For every 30-second scan, you’d have to go have a cup of coffee and wait for ten minutes while the computers dealt with all the data.”

In May of this year, Williams got a call from Thomas Hoegh – tech entrepreneur and CEO of Garden Studios – on behalf of Founders Forum. This global community of businesses was planning its annual flagship event for 16 June, Founders Forum London, and had an idea to invite a very special guest speaker: president of Ukraine, Volodymyr Zelensky. But organisers dreamed of more than a Zoom call, they wanted him in person – via hologram.

There was a lot of protection – sandbags, checkpoints and airport security

To bring President Zelensky’s message to as many tech leaders as possible, Founders Forum partnered with Brilliant Minds, The Next Web and VivaTech to display the hologram via ARHT Media’s Capsule at these tech conferences. In addition, footage of the hologram at Founders Forum was livestreamed to Dublin Tech Summit, The AI Summit at London Tech Week and SuperReturn Berlin.

“Ukraine has got a huge tech skill set,” says Williams. “It was quite a big industry there, before the war. So tech is an important route to getting Ukraine rebuilt. The idea was that, if Zelensky can speak to the community and get some investment into Ukraine’s industry, they can kick-start the rebuilding of the country quickly – as opposed to building a steelworks again, which takes years.”

Zelensky hologram

Williams got the call four weeks before the event. Hoegh called with a very specific game plan – get a team together, find a way of capturing a hologram of Zelensky, beam it live to the event, then devise a means of distributing it universally afterwards. If they got it right, it would be the first time any world leader in wartime had made an address via hologram.

Finding a hologram

Work started in earnest as soon as the phone was put down. The tech challenges to overcome were twofold. Firstly, it required a thorough and convincing volumetric capture of Zelensky speaking. Then, a suitable holographic display technology was needed. It quickly became apparent that there was no technology available for effectively presenting the Star Wars-style hologram we’re so familiar with. The closest approximation is the 200-year-old ‘Pepper’s ghost’ trick, still employed in amusement parks and stage shows, but it requires carefully controlled conditions to work properly. Experts decided that the video was to be delivered at each venue by Capsule telepresence monitors from ARHT  Media. The Capsule monitor actually produces a 2D image, set slightly back inside a frame and manipulated to produce a 3D effect – so not strictly a hologram. Inside the Capsule is a large, vertically orientated 4K touchscreen, which uses ARHT’s HoloPresence technology to display people at life size. The Capsule comes in versions optimised for live delivery and touch-screen interactive playback.

“The appealing thing about the ARHT Media technology was that it allowed you to pretty much plug in and go,” notes Williams. Security was essential. The team communicated internally and with government organisations – the Ukrainian government and Ukrainian Embassy in London – solely through WhatsApp and Signal, never referring to Zelensky or any locations, and private security was hired. We called it ‘Project Tuesday’ and talked about ‘Roger’ instead of Zelensky,” recalls Williams.

TEAM TASK The crew worked directly with the president for a quick turnaround

In finding the right volumetric capture solution, Williams contacted top-tier content provider Dimension Studio, with whom he had worked when capturing Sir David Attenborough’s performances. But Dimension’s high-end capture required an entire truck. Driving a lorry into the middle of downtown Kyiv and pulling up in front of the presidential offices is not the smartest move when working in a war zone. However, Dimension referred Talesmith to a new volumetric capture company that created a solution able to fit into three Pelican cases.

Capturing a president

Ben Nunez, CEO of Evercoast, started the company with the goal of turning high-end volumetric capture – currently found on Hollywood stages at great expense – into a compact service anybody could access.

The Evercoast platform uses a battery of 21 consumer-grade depth cameras and off-the-shelf hardware, all packable into a few cases – perfect for the job of getting in and out of a war zone. Its systems are licensed to a wide variety of customers, including big telcos, major universities, medical institutions and entertainment companies. The newest iteration of Evercoast technology provides live streaming at low latency, suitable not only for one-to-many broadcasting, but live, two-way communication. Nunez was alerted on 1 June, while attending the Augmented World Expo (AWE) in Santa Clara, California – less
than three weeks out from the target date during London Tech Week.

“When we first got the call, we had no idea what we were getting into,”  says Ben Nunez. “They were very cryptic. We were just told that it was going to be in a tricky part of the world to get into.”

We believe it’s a seminal momenent in volumetric

It didn’t take long for Evercoast to say yes – and then get the full story. Nunez returned to New York to pack up the system and prepare it for travel to London. The kit was first set up at Garden Studios, capturing messages of support from celebrities and technologists, including Peter Gabriel, Nile Rodgers, Ukrainian pop star Oleksandr Balabanov, fashion
designer Ozwald Boateng, actor and TV personality Amanda Holden and French intellectual Bernard-Henri Lévy.

“Throughout the whole process, we weren’t sure if we would be able to go to Kyiv. The team was trying to arrange everything, from insurance to access inside Kyiv, to support from local resources.”

Running a production without insurance is, of course, a non-starter. And insurance is invalidated going to a war zone, including Talesmith’s company liability cover.

“One person tripping over a cable could have brought the whole company down,” observes Williams. After being turned down by multiple insurance brokers, the security company pointed the team towards an expensive, but adequate medical and life insurance package.

INTERNATIONAL EFFORT Teams from New York, London and Kyiv came together

Into Kyiv

With the capture equipment shipped separately via van, Williams, Nunez and the team’s private security advisor – a former British commando – flew into Krakow in Poland. They then drove overnight to Lviv, just inside the Ukrainian border, and then to Kyiv. Information sharing was kept to a minimum, with the team knowing only that someone would meet them at a location in one of the presidential buildings.

“There was a lot of protection – sandbags, checkpoints and airport security. Plus, our phones were taken away,” says Williams.

Talesmith had engaged a local grip and gaffer team to help set up a green-screen cube for the shoot – not essential, but providing a boost in quality. Nunez and Williams got the Evercoast gear in place – until the 10pm curfew – and then returned the next morning to hurriedly finish the process. With an hour to go until shooting time, the team still hadn’t locked in a script for Zelensky. They had only written a loose draft for him to use as a departure point.

“We knew Zelensky was a comedian and had a good sense of humour, and wrote this thing about being the first leader since Princess Leia to do this,” says Williams.

Zelensky has a very young and media-savvy team

Not only did Zelensky incorporate these Star Wars parallels into his final speech, but had a bespoke T-shirt made which depicted a Mandalorian stamping on an Imperial
Stormtrooper’s head.

“It’s unusual for presidents or heads of government to use a hologram to address people,” Zelensky said. “But this is not the only aspect of Star Wars that we are putting into practice – we will defeat the Empire, too.”

“Zelensky has a very young and media-savvy team,” explains Nunez. “The president is 44, his press secretary Serhii Nykyforov is 36 – and the speechwriter was young. It was impressive collaborating with them… Zelensky was wonderful to work with and excited about the technology.”

Evercoast’s system has been refined to a near push-button level, allowing the Williams/Nunez two-man crew to operate the entire process.

FUTURE FOCUS Zelensky spoke to the European tech community to gain support

The team captured an initial redundancy recording of Zelensky’s speech, in English and Ukrainian, in case the live transmission didn’t work. The arrival of President [Emmanuel] Macron, Chancellor [Olaf] Scholz and Prime Minister [Mario] Draghi for a special meeting with Zelensky ended up taking priority over the live transmission, so it was the recorded version that was sent.

The telepresident

[—] dalej zachwalanie, sprawy techniczne..

Kovid: Dwadzieścia milionów zabitych i nie koniec na tym

Dwadzieścia milionów i nie koniec na tym

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Polska, Pudło, Świat, WażneAutor: AlterCabrio, 12 października 2022

Harrison Smith z American Journal omawia wypowiedź doktora Rogera Hodkinsona, szanowanego kanadyjskiego patologa, który szacuje, że obecna globalna liczba zgonów bezpośrednio przypisywanych szczepionce wynosi około 20 milionów, z około 2 miliardami poważnych działań niepożądanych.

−∗−

Tłumaczenie omówienia materiału wideo z kanału Forbidden Knowledge TV na temat szacowanych skutków szczepień przeciw covid. /AlterCabrio/

_____________***_____________

Analityk szacuje: co najmniej 20 milionów ludzi zostało już zabitych przez „szczepionkę” przeciw covid

Harrison Smith z American Journal omawia wypowiedź doktora Rogera Hodkinsona, szanowanego kanadyjskiego patologa, który szacuje, że obecna globalna liczba zgonów bezpośrednio przypisywanych szczepionce wynosi około 20 milionów, z około 2 miliardami poważnych działań niepożądanych.

Lekarz był gościem w audycji Laury-Lynn Tyler Thompson, gdzie omawiał przerażającą liczbę zgonów na świecie.

Liczby te to najlepsze oszacowania w tym momencie. Wykorzystują dane rządowe dla globalnych skutków tego powodującego krzepnięcia zastrzyku [dosł. clot shot -tłum.] w zakresie zgonów i zachorowalności… Obecnie te liczby są więcej niż oszałamiające. Dla porównania, w przeszłości szczepionki były zazwyczaj wycofywane z rynku – ostatnia, szczepionka przeciw ptasiej grypie – została wycofana przy zaledwie 35 [słownie: trzydziestu pięciu] zgonach.

Mam nadzieję, że ludzie uświadomią sobie skalę tego, co się tutaj dzieje. Niewyobrażalna rzeź, która się NIE SKOŃCZYŁA, ponieważ te liczby, po pierwsze, to bieżące szacunki. Nie obejmują przyszłych zgonów podobnego typu, które dodatkowo będą się kumulować.

Nie obejmują martwych porodów. Nie obejmują tych zgonów, których można by uniknąć gdyby nie koncentracja systemu opieki zdrowotnej na jednej chorobie od dwóch i pół roku, kiedy to osoby nie były leczone lub badane pod kątem raka lub leczone z powodu raka, na przykład. Te liczby nie są uwzględnione. Dane z lockdownów, czy samobójstwa nie są uwzględnione. Nie uwzględniono również przyszłych zgonów, których spodziewamy się w wyniku gwałtownego wzrostu liczby przypadków nowotworów i śmiertelnych infekcji z powodu osłabienia odporności wywołanego zastrzykiem przeciw covid. Te czynniki występują OPRÓCZ tych oszałamiających liczb, o których właśnie wspomniałem.

______________

Analyst Estimates at Least 20 Million People Have Already Been Killed by the Covid “Vaccine”, Alexandra Bruce, October 11, 2022

−∗−

BONUS – cała audycja w programie Laury-Lynn Tyler Thompson. Pierwsze 50 minut, to rozmowa z doktorem Rogerem Hodkinsonem [5 października, 2022r.]. https://rumble.com/embed/v1k5tiy/?pub=4  

−∗−

Morawiecki zapewnia: Udało nam się zabezpieczyć dostawy węgla dla Polski. [-A to „banda czworga” zniszczyła polskie górnictwo!!]

bjs, kf 13.10.2022, https://www.tvp.info/63903696/premier-morawiecki-zapewnia-udalo-nam-sie-zabezpieczyc-dostawy-wegla-dla-polski

Konkurencja na światowych rynkach jest wielka, a ceny węgla bardzo wysokie, ale dzięki wielkiej pracy wicepremiera Jacka Sasina, Ministerstwa Aktywów Państwowych, całej Kancelarii Premiera oraz spółek skarbu państwa udało nam się zabezpieczyć dostawy dla Polski – napisał w czwartek na Facebooku premier Mateusz Morawiecki. Jak zapewnił, specjalny mechanizm „obniża cenę węgla do 1500 zł brutto za tonę”.

Premier napisał, że „już od późnej wiosny i lata płyną do Polski zakontraktowane masowce z węglem”. „Importerzy ściągają węgiel do portu, a potem do zsypisk, gdzie jest sortowany – mniej więcej do takiej frakcji, która może być już spalana w piecach” – czytamy dalej.

 Po czym „z zsypisk węgiel jest kierowany do wszystkich samorządów. Nieważne, w jakiej cenie węgiel ściągnie importer – poprzez interwencję rządu zostanie ona obniżona do poziomu 1500 zł za tonę” – zapewnił premier i ocenił, że następny etap należy do samorządów, które mają dystrybuować „ten relatywnie tani węgiel do kolejnych odbiorców”.

W opinii szefa rządu, „różnica w kosztach operacyjnych spoczywa na samorządzie, jednak nie może być on sprzedawany drożej niż 2000 zł za tonę”. W tej kwestii samorządy mają, jak napisał, „pełną elastyczność”.

Szef rządu zwrócił uwagę, że polskie porty „mogą przyjąć określoną ilość węgla na raz”. Innym problemem jest też bardzo wysoka cena importowanego węgla. „Poprzez osłonowe działania rządu chcemy maksymalnie ją obniżyć dla samorządów, podmiotów wrażliwych i strategicznych oraz odbiorców indywidualnych” – zapewnił Morawiecki, wskazując, że mechanizm został wypracowany po spotkaniach ze stowarzyszeniami powiatów, Związkiem Miast Polskich i Unią Metropolii Polskich.

 Jak napisał, w celu zapewnienia węgla dla wszystkich, na początku obowiązuje „limit dystrybucji w wysokości dwóch ton na gospodarstwo domowe”.

 „Jednak nie jest to limit całkowity – w miarę dostarczania kolejnych partii węgla do portów będzie można kupować go więcej” – dodał premier.

=============================

Mirosław Dakowski:

A gdyby nie służalcza uległość całej „Bandy czworga”, to cieszylibyśmy się ogromnym, dochodowym eksportem.

Okultystyczna prawda o organizacji masońskiej. (Ideologiczny rdzeń światowej masonerii)

Okultystyczna prawda o organizacji masońskiej

(ideologiczny rdzeń światowej masonerii)

Dramatis Personae:

Signore Massini – mason najwyższego wtajemniczenia, należący do ścisłej europejskiej czołówki, prowadzący rozmowę rekrutacyjną

Cezar – osobnik legitymujący się wyjątkowymi zdolnościami duchowymi, reprezentujący orientację człowieczeństwa odporną na demoralizujące wpływy masonerii

=====================

– Fascynujące, co mi Pan oferuje, panie Massini. Chciałbym jednak zrozumieć, w jaki sposób można uzyskać taki wpływ. Przyznaję, że uważam ten aspekt za bardzo interesujący.

Zadowolony Signore Massini odpowiedział z troską, najwyraźniej wpadając w „pułapkę” ustaloną przez Cezara.

– Mój drogi, są różne sposoby na zdobycie wpływów i muszę przyznać, że jesteśmy mistrzami w tej sztuce. Główną cechą na tym etapie jest cierpliwość. Nie można budować wielkich pałaców, aby cieszyć się wszystkimi przyjemnościami, które oddaję wam do dyspozycji, bez wytrwałości, czujności i cierpliwości – szczególnie w obliczu widocznych niepowodzeń. Z czasem wszystko nabiera kształtu i to oczekiwanie może być bardzo długie. Czcigodni mistrzowie naszej przeszłości mieli wspaniałą wizję całości zbliżającej się sytuacji końcowej. Nie zadowalali się przeciętnymi i samolubnymi interesami, ale z całych sił pragnęli umocnić podstawy masonerii, dostosowując się do każdej epoki zgodnie z ewolucją człowieka. Zasadniczo, dlaczego mieliby myśleć tylko o sobie i swoich rodzinach? Czy nie mieli już bogactwa i najlepszych warunków życia? Czyż nie przysięgli już pomagać sobie wzajemnie, wspierać się w potrzebie? To byli prawdziwi architekci, którzy zainicjowali i stworzyli podstawy zasad, które nadal działają w naszym systemie społecznym.

Jeśli chodzi o „architektów”, którzy projektowali ten plan od tysięcy lat – nie mogę więcej powiedzieć na tym etapie. To tak głęboki sekret, że nawet członkowie grupy Bilderberg w większości go nie znają. W dzisiejszych czasach – a mówię o ostatnich dwustu lub trzystu latach – nasi mędrcy tylko inteligentnie zastosowali już ustalone podstawowe zasady i dostosowali je do struktury ich czasu. Ich działania zostały dopracowane przez wszystkie następne pokolenia, zachowując te same początkowe idee, ponieważ na szczycie naszej hierarchii znajdujemy tylko potomków królewskiej linii drzew genealogicznych sprzed tysięcy lat. Jesteśmy bardzo uważni na te aspekty i nie mieszamy się z innymi rasami. Mimo to było kilka wyjątków, ale udało nam się wyeliminować geny regresywne.

– Czy mówi Pan o królewskich rodzinach Europy i wielkich bankierach późnego średniowiecza? – zapytał Cezar, aby zaproponować sposób na pogłębienie tematu.

– Oczywiście. Nie byli rewolucyjni; nie poparli ani sztywnej ideologii, ani konkretnej filozofii. Ich siła nie była w ich ramionach ani w ich bystrym umyśle; żaden bohater z ich szeregów nie urodził się na szczycie społeczeństwa [czyżby?? md]. Natomiast szybko zrozumieli, że – aby odnieść sukces – potrzebowali nowego algorytmu, który musiał czerpać energię z ludzkich sił, decyzji i działań. Byli świetnymi psychologami i od samego początku rozumieli pewne istotne informacje. Zauważyli na przykład, że system wspólnotowy – monarchia, republika czy każdy inny rodzaj rządu – opiera się na przywództwie. Ta rzeczywistość obejmuje dwie grupy: z jednej strony ogromną większość ludzi, którzy ją tworzą; z drugiej strony elitę rządząca, która dąży do tego, by „stado” działało płynnie. Ta prosta obserwacja była podstawą całego planu.

– Ale dlaczego tak ważne było posiadanie tych dwóch kategorii? – zapytał szybko Cezar.

Jako prawdziwy mistrz masoński zainicjowany w niejasnych tajemnicach organizacji, do której należał, Signore Massini zaczął odkrywać ideologiczny rdzeń światowej masonerii.

Za wszelką cenę zapobiec prawdziwemu pokojowi między narodami.

– Ta sytuacja była i nadal jest bardzo ważna, ponieważ zawsze istniały sprzeczne interesy między obiema grupami. Rzeczy zostały ustawione w taki sposób, aby nigdy nie uspokoić ludności, to znaczy za wszelką cenę zapobiec prawdziwemu pokojowi między narodami. W tym celu konieczne było karmienie tych dwóch części na różne sposoby, aby nie zdały sobie z tego sprawy. Nasi oświeceni doprowadzili umiejętności i zdolności intrygowania do perfekcji, aby stać jedną stopą w każdej z łodzi, bez wpadania do wody.

Cezar nie przegapił okazji, by ponownie pchnąć rozmowę:

– Ale jak się tam dostali? Jakie metody zastosowali?

Dwie dźwignie: pieniądze i niższa strona natury człowieka

– Potrzebowali tylko kilku potężnych „dźwigni”, a pierwotnie były dwie: pieniądze i niższa strona natury człowieka, który poddał się ofiarowanej mu pokusie. Ta kombinacja zawsze gwarantowała im sukces, ponieważ tego, co nie działało z jednej strony, użyliśmy z drugiej, i tak właśnie intryga, kłamstwo, pokusy i pozory umożliwiły naszą szybką ekspansję na całym świecie. Oczywiście w tej chwili musimy wziąć pod uwagę nowe i najważniejsze czynniki: liczbę mieszkańców planety i rozwój technologiczny. Ale w gruncie rzeczy główne fundamenty naszej organizacji masońskiej powstały już dawno i tylko się wzmacniają. Są tak zakorzenione w świadomości ludzi, że całkowity sukces naszego programu jest tylko kwestią czasu.

Mówiąc to Signore Massini uśmiechnął się usatysfakcjonowany i zapalił długiego papierosa. Spodziewał się wpływu swoich słów na Cezara. Aby lepiej zagrać swoją rolę, ten ostatni zapytał go:

– Ale nie rozumiem, jaki jest główny powód tak wielkich wysiłków od tysiącleci?

Delikatnie zaciągając się papierosem, Signore Massini spojrzał na Cezara i z ogromną dumą pomyślał, że spełnił swoją misję. Cezar docenił ten błąd w ocenie, który osłabił czujność rozmówcy, dostarczając mu [ Cezarowi ] ważnych informacji.

System społeczny uzależniający od środków finansowych.

Mój drogi, sprawy są bardzo proste. Głównym powodem jest przejęcie Mocy! Co jeszcze możesz sobie wyobrazić na tak długo? Chodź, powiedz mi, nie wstydź się! Srebro? Prawie wszystkie finanse świata należą do nas, dzięki całemu stworzonemu z czasem systemowi bankowemu. Ponieważ cywilizacja wciąż się rozwija, stworzyliśmy system społeczny, w którym ludzie są całkowicie zależni od środków finansowych. Pieniądze, pieniądze, coraz więcej pieniędzy! Poprawiony pomysł, który musi być rozpowszechniony wszędzie. Ale żeby mieć pieniądze, musisz je wyprodukować, i aby je wyprodukować, musisz pracować, a do pracy potrzebujesz czasu. Stworzyliśmy więc formę równania jak błędne koło, bez możliwości wyjścia, którego końca nigdy nie widzimy. Rezultat jest taki, że ludzie pracują dla nas, dopóki nie zostaną wyczerpani, przyciągnięci mirażami jeszcze większych sum pieniędzy wydanych szybko na pokusy wszelkiego rodzaju obecne na tym świecie. Jednak bez względu na to, ile pieniędzy otrzymujesz z pracy, prawdziwe bogactwo i ogromna ilość pieniędzy jest w naszym posiadaniu, przechowywana w naszych bankach i inwestowana w różne tytuły nieruchomości.

Nawet jeśli na świecie żyje od dziesięciu do stu bardzo zamożnych ludzi, którzy nie są w naszych lożach, nie stanowią zagrożenia, ponieważ są oddzielnymi osobami nie mającymi konkretnych dalekosiężnych celów. Oczywiście w większości przyciągamy ich od początku ich błyskotliwej kariery do Organizacji, aby nasza siła mogła rosnąć. Ci, którzy odmawiają, nie opierają się długo. Jeśli w jakiś sposób staną się dla nas zagrożeniem, łączymy siły, aby doprowadzić ich do bankructwa, ryzykując pewne straty w naszym własnym obozie, ale ogromny program finansowy, który zbudowaliśmy, pozwala nam szybko zrealizować dodatnie saldo. Celem jest zniszczenie zagrożenia. Zwykle, gdy osoba czuje się bezpowrotnie utracona, ma drugą szansę, której początkowo odmówiła. W większości przypadków dana osoba akceptuje, a potem następuje gwałtowne ożywienie jej osobistych spraw. Z drugiej strony musi przestrzegać pewnych twardych warunków, które na nią nałożyliśmy i których nie może już odmówić.

Zawsze mamy coś do zyskania. Polityk, który musi wspierać nasze interesy; jest to najczęściej spotykany i łatwo dostępny przypadek. Lub wielki biznesmen, którego bogactwem zarządzamy poprzez nasze własne spółki zależne.

System „błędnych kół” uniemożliwiający wolność

Interesuje nas tworzenie jak największej liczby „błędnych kół”, na podstawie których zbudowaliśmy nowoczesne społeczeństwo. Wykorzystaliśmy tak zwaną „komórkę społeczeństwa”, rodzinę, którą mocno powiązaliśmy z niekończącymi się łańcuchami zależności: zatrudnienie, dom, komfort, samochód, pożyczki, zobowiązania umowne do bardzo długookresowych, które mogą przejść do drugiego pokolenia tej samej rodziny.

Rolą „błędnych kół” jest tworzenie zależności, ponieważ nie pozostawiają one miejsca na wolność. Uzależnienie niesie ze sobą rodzaj niewolnictwa, ograniczenia. My, jako ludzie, musimy być ograniczeni, a nasze działania muszą być mechaniczne, jak stereotypy. To była główna idea, kiedy narzuciliśmy organizację pracy podzieloną na kilka obszarów i pod-obszarów. Jeśli pozycja jest prosta, prawie powtarzalna, człowiek staje się w krótkim czasie rodzajem „robota”, który podąża, słucha i wykonuje to, o co się go prosi.

Metody kontroli nad ludzkością

Ludzie nie muszą za dużo myśleć; może to być niebezpieczne i może rodzić pomysły sprzeczne z naszym celem. Z tego powodu zadbaliśmy o to, aby w czasie wolnym rozłożyć kontrolę nad coraz większą liczbą osób, nawet poza pracą. Umożliwiliśmy technologii uchwycenie milionów ludzi w sposób, który postrzegamy jako ich katastrofę: telewizja, telefon, komputer. Nasz pomysł okazał się ogromnym sukcesem, ponieważ oprócz zależności, od populacji uzyskaliśmy również kontrolę nad informacjami. Obecnie, z powodu konkretnej epoki, w której żyjemy, informacja jest „bronią” numer jeden na świecie. Kolejny krok jest łatwy do odgadnięcia: kontrolując środki masowego przekazu, kontrolujemy zawartość i jakość informacji. Z tego powodu jednym z podstawowych celów było kontrolowanie głównych domów prasowych, radiowych i telewizyjnych na całym świecie.

Ma Pan na myśli, że to wszystko wystarczyło, aby mieć kontrolę nad ludzkością? – zapytał Cezar.

– Oczywiście, że nie. Środki masowego przekazu były rozmieszczone tylko na ograniczonym obszarze świata. Właśnie dlatego potrzebne były inne „metody”, aby uzyskać kontrolę nad resztą. Wspieraliśmy za kulisami – jak „szara eminencja” – rozprzestrzenianie się dystrybucji narkotyków, zwłaszcza syntetycznych. Wiedzieliśmy bardzo dobrze, że narkotyki zniszczą ludzkie ciało. Celowo poparliśmy tak zwaną „walkę” z tymi produktami, która tylko zwiększyła potrzebę ich konsumpcji. Stworzyliśmy ogromne fabryki do produkcji papierosów, napojów i kawy; prawie wszyscy prezesi i szefowie tego gigantycznego świata biznesu są czcigodnymi członkami najwyższych lóż Organizacji – dodał bardzo z siebie zadowolony Massini.

– Wszystko to brzmi jak ukierunkowany atak na ludzi! – powiedział Cezar, najwyraźniej z trudem rozumiejąc.

Bez wyraźnej emocji, Signiore odpowiedział nonszalancko:

Mój drogi, wystarczająco trudno jest kontrolować i koordynować ponad sześć miliardów ludzi. Musisz zrozumieć, że im łatwiej manewruje się tłumem, tym bardziej jest on zdesperowany i zdezorientowany. Jeśli liczba ludzi jest rozsądna, to wszystko jest naprawdę proste, biorąc pod uwagę dzisiejszą technologię manipulacji umysłowej.

Jak ważne jest, że kilka milionów ludzi umiera każdego dnia, większość z nich z powodu chorób związanych z narkotykami?

Signore zatrzymał się na kilka chwil i wydawało się, że zastanawia się nad tym, co zamierza ujawnić Cezarowi.

Humanitarne metody eksterminacji

– Jednym z naszych głównych celów jest powstrzymanie rozprzestrzeniania się ludzi na planecie. Ponadto musimy drastycznie zmniejszyć populację planety. Aby to zrobić, potrzebujemy metod zabicia jak największej liczby osób w krótkim czasie. Finansowaliśmy projekty badawcze w celu stworzenia wyjątkowo brutalnych wirusów. Niektóre eksperymenty zakończyły się niepowodzeniem, inne działały bardzo dobrze.

– To znaczy przez szkodę spowodowaną przez „naturalne” przestępstwa …

– Musisz spojrzeć na problem z praktycznego punktu widzenia. Tylko wtedy możemy osiągnąć cele, które wyznaczyliśmy na dłuższą metę. Jeśli coś lub ktoś się sprzeciwi, nie może długo opierać się naszym naciskom. Jak już mówiłem, naszych „broni” nigdy nie widać. Przeciwnie, najczęściej noszą humanitarny płaszcz, ale wykorzystują słabości, które sami stworzyliśmy w systemie. Podstawą, która oferuje nam te ukryte źródła manipulacji ludźmi, jest Konstytucja Państwa. Jej powstanie jest wynikiem prawdziwej psychologicznej nauki manipulacji i z tego powodu zadbaliśmy, by mieć przedstawiciela podczas każdej koncepcji Konstytucji każdego państwa. Konstytucje muszą mieć stosunkowo złożoną formę humanitarną, która głęboko ukrywa skuteczne środki kontroli populacji.

Tworzenie konfliktów etnicznych i gospodarczych

Jest to z pewnością najbardziej rozpowszechniona metoda, którą stworzyliśmy i utrzymywaliśmy pośrednio w czasie, konfliktach, rewolucjach i wojnach w różnych częściach świata. Konfrontacje zbrojne zawsze były dla nas prawdziwą szansą na zarobienie pieniędzy, poza wpływem, jaki przynoszą nam na całym świecie. Wykorzystujemy każdą trudność gospodarczą lub społeczną, szczególnie w krajach trzeciego świata.

Ze względu na nasze wpływy finansowe działamy w cieniu na poziomie kierownictwa państwa docelowego i robimy to samo w państwie przeciwnym. Nigdy nie idziemy w jednym kierunku, ponieważ wynik jest niepewny. Naciskając obie strony, jesteśmy zwycięzcami, obojętni na wynik końcowy. Obecny okres dobrze nadaje się do tworzenia konfliktów etnicznych i gospodarczych. Są proste do założenia, trwają długo i przyciągają interesy innych potężniejszych, lecz rywalizujących ze sobą państw, tak że ostatecznie wojna małego kraju staje się wojną między wielkimi potęgami świata, a tym bardziej sprawą narodową. Prawie wszystkie główne organizacje międzynarodowe – zarówno polityczne, jak i wojskowe – mają masońskie korzenie. Nasi czcigodni są na kluczowych pozycjach i precyzyjnie realizują nasze plany. Mówiłem ci, że jesteśmy bardzo cierpliwi. Choroba gryzie delikatnie, ale z pewnością nawet największy pień. ONZ i NATO – by wymienić tylko dwie z najbardziej wpływowych z naszej „broni” – z czasem okazały się zbawiennymi decyzjami.

– „Monsieur Massini, jest coś, czego wciąż nie rozumiem”, powiedział Cezar, ukazując zirytowany wyraz twarzy. Jak możemy wierzyć, że wszystko, co ważne na świecie, jest bezpośrednią konsekwencją działań i planów Światowej Organizacji Masońskiej? To absurdalne i nie do pomyślenia!

Signore Massini zaśmiał się serdecznie i zapalił kolejnego papierosa. Spojrzał na Cezara w milczeniu przez dym papierosa. Przez sekundę Cezar myślał, że przesadził i że został odsłonięty. Ale jego obawy wkrótce zostały rozwiane.

Nigdy nie działamy w interesie indywidualnym

– Mój drogi, jest to istotny punkt naszej doktryny. Gdy przedstawiam ją tobie, rzeczy wydają się absurdalne i zdobią się groteskowym płaszczem, tak bardzo, że oskarżenia, które możemy wysunąć, stają się zabawne! W pewnym sensie stanowi to rdzeń naszej ideologii: działać w kierunku wyznaczonego celu, ale jednocześnie upewnić się, że prowadzimy działania przeciwne do tego celu. W ten sposób możesz lepiej zrozumieć, dlaczego nie chcemy żadnego przekazu medialnego ani żadnej formy publicznego uznania, ponieważ wszystko to jest tylko wabikiem prowadzonym przez nas przez kontrolę środków masowego przekazu. Sukces naszej organizacji polega głównie na tym, że tworzymy grupę i nigdy nie działamy w interesie indywidualnym. Nasze działania są zawsze powiązane i dążą do określonego celu, a oferowana przez nas pomoc, a także całkowita dyskrecja są niezbędne do ogólnego sukcesu. Ponadto zasady i przysięga naszego zakonu są bardzo surowe, a sankcje dostosowane do indywidualnych potrzeb… Musisz zadać sobie pytanie, co skłania mnie do otwartej rozmowy, bez strachu i z pewnością siebie. Zapewniam cię, że robiąc to, poprawnie oceniłem sytuację. A może wyobrażasz sobie, że słysząc te wszystkie rzeczy, możesz je ujawnić całemu światu?

W tym momencie Signore Massini zaśmiał się, ale natychmiast jego oczy stały się zimne i ostre.

Jesteśmy autorami większości idei, nurtów i ideologii

Pan nie ma władzy ani wpływu na zewnątrz, panie Brad! [?md] Od momentu, gdy zwrócimy na kogoś uwagę, nie można uciec. Możliwości dostępne dla ciebie są bardzo konkretne: albo bezwarunkowo podążasz za mną, albo stajesz się persona non grata. Przeanalizuj nieco sytuację: jesteś sam, odcięty od świata zewnętrznego i pod dowództwem najwyższego bezpieczeństwa. Czy naprawdę uważasz, że łatwo jest uciec, jeśli naprawdę chcesz? Ale po co robić coś takiego, kiedy możesz nam pomóc? Ponadto poznasz nieoczekiwane tajemnice i będziesz mieć absolutną ochronę i odporność. W pewnym stopniu masz wartość, ale musisz ją pokazać. Z tego względu nie widzę powodu, aby ukrywać przed tobą zasady i metody działań masońskich. W przeciwnym razie oznaczałoby to, że uważam cię za zwykłego naśladowcę, o słabym duchu – co nie jest prawdą. Ponadto, ponieważ nie uważasz tego podejścia za zbyt brutalne, mam nadzieję, że okażemy sobie wzajemny szacunek i będziemy kontynuować tę dyskusję w cywilizowany sposób. Chcę nawet stworzyć ramy dla pozornego wyboru i zaoferować okres refleksji. Ale powiem ci jeszcze raz, że nie masz tego, ponieważ moc to my. Praktycznie nie masz już nic oprócz pójścia za mną. Oceń sytuację dobrze. Jak myślisz, co możesz zrobić? Kto mógłby cię słuchać, nie biorąc cię za głupca? Masoneria zawsze była ukryta. Byłoby sprzeczne z naszymi prawdziwymi celami przypisywanie nam wielkich idei i nurtów społeczno-kulturowych, awangardowych ideologii lub zasad świata, nawet jeśli jesteśmy twórcami zdecydowanej większości z nich. Zamiast tego wybraliśmy dyskrecję, tajemnicę, rekolekcje i mroczne działania. Jest tylko kilka osób, które słyszały o „masonach” lub „masonerii”, a nawet jeśli brzmi to dla nich nieco znajomo, nie mają pojęcia, co to jest. To ukrycie, które utrzymujemy z uwagą, z czasem bardzo nam pomogło. W tych warunkach wyobraź sobie, że ktoś rozpowszechnia informacje, które ci właśnie przekazałem: kto by w to uwierzył, kto by tego wysłuchał?

„Być może ma Pan rację, ale zdaje Pan sobie sprawę z siły uogólnionego nurtu opinii, który może zniszczyć wszystko, nad czym tak ciężko Pan pracował” – zauważył Cezar.

– Wiemy, że jest już wielu, zwłaszcza intelektualistów, którzy znają przynajmniej część naszej prawdy i wobec których nie możemy kłamać. Ale w porównaniu z resztą świata – ogłupionego przez stworzony przez nas system społeczny – stanowią prawdziwą mniejszość. Ponadto są zdesperowani i czują się zagrożeni, a nawet jeśli niektórzy znają nasze prawdziwe intencje, przyjmują postawę pasywną, uważając się za bezsilnych i niezdolnych do skutecznego działania. Przyjmują wiktymizację: „Wiem, ale co robić? Co możemy zrobić? Są związani rękami i stopami. „Jesteśmy kontrolowani i monitorowani na każdym kroku. Nie będziemy mieli szans!„

W ten sposób duża część populacji – która może przysporzyć nam wielkich trudności – złożyła ręce jeszcze przed rozpoczęciem bitwy. Kiedy ktoś próbuje nas zaatakować i przedstawić rzeczywistość naszych działań, dysponujemy pełnią środków, aby go „uspokoić”. Nasze wstrząsy wtórne są dobrze przemyślane i oparte na dogłębnej wiedzy na temat psychologii człowieka. Zawsze zaczyna się od fałszywej, negatywnej plotki o osobie, ponieważ – jak już wspomniano – mamy kontrolę nad informacją. Załóżmy, że ta plotka została opublikowana w krajowych gazetach. Czytelnicy uczą się tej fałszywej plotki. Nawet jeśli następnego dnia zostanie ona w całości odrzucona, fakt ten jest już skonsumowany. Po pierwsze, kto przeczyta fałszywą pogłoskę, nie przeczyta sprostowania, pozostanie przy swoim negatywnym wyobrażeniu o tej osobie. Po drugie, spekulujemy na temat błędnej tendencji współczesnego człowieka do zwracania się do sensacyjnych informacji o bardzo wyraźnym smaku negatywnym. Zbyt dobrze znamy wpływ i udział negatywnych sugestii na emocjonalną naturę człowieka. Wiemy, że niszczą harmonijną strukturę energetyczną człowieka, wiemy, że przynosi subtelną formę stresu psychicznego i wiemy, że obniża wibrację pozytywnych postrzegań i korzystnych intencji. Wszystko to doskonale służy naszym interesom, ponieważ męczy ludzi, pozbawia ich czujności i stają się powierzchowni.

Nasz cel: wzrost entropii społecznej

W ten sposób osiągamy ważny cel: wzrost entropii społecznej, odważę się nawet powiedzieć, że to my doprowadziliśmy tę naukę do perfekcji. Aby dojść do tej entropii społecznej, która powoduje stan niemal całkowitego zamieszania, stale rozpowszechniamy sprzeczne informacje, którym często towarzyszą złowrogie i głęboko negatywne treści. Wspieramy książki, które dotyczą dziecięcych lub fantastycznych tematów, z ciekawą notatką, aby uchwycić zainteresowanie słabych umysłów szukających sensacji. To my zadbaliśmy o rozpowszechnianie takich dzieł i ich akceptację przez społeczeństwo, które teraz uważa je za wartościowe.

System gospodarczy i społeczny, który narzuciliśmy, sprzyja konkurencji w jej niezgodnej naturze, stymuluje nieuczciwą konkurencję i zwiększa konsumpcję marek. Wszystko to jest uzasadnione interesem humanitarnym, szkoleniem człowieka i motywowaniem go do wyruszenia w eksplorację „dżungli” życia, która grozi uduszeniem go, ale w rzeczywistości powoduje, że jest szalenie wzburzony i pozostaje stale zajęty i pod napięciem. To sprowadza go z powrotem do konsekwentnego spadku prawdziwych wartości moralnych i etycznych, a zatem do wypaczenia charakteru istoty ludzkiej.

Wykorzystujemy te możliwości na wszystkich poziomach rozpowszechniania. To prowadzi nas do zachęcania i wspierania rozprzestrzeniania się seksualności w jej najbardziej nienormalnych formach, a także pornografii do prawie niewyobrażalnych granic, ponieważ zauważyliśmy, że siła i męskość mężczyzny – ale także wrażliwość i intuicja kobiety – maleją w obliczu i na skutek złych praktyk. W tych warunkach człowiek staje się plastyczny i szybciej ulega pokusom, dzięki czemu łatwiej go kontrolować. Aby zrealizować nasze plany, potrzebowaliśmy jak najmniejszego sprzeciwu. Dlatego po pierwsze, oferujemy ludziom pomysły i możliwości, abyśmy mogli w pełni wykorzystać ich słabości lub pewne postanowienia umowne, które zaakceptowali z zamkniętymi oczami. Nasze obecne społeczeństwo doskonale nadaje się do tego modelu działania. Oferujemy coraz więcej pokus ludziom, którzy łatwo wpadają w pułapkę stymulantów i przyjemności. Wiemy, że to miażdży wolę, a bez woli człowiek jest jak nieświadome zwierzę, które idzie na rzeź.

Pobudziliśmy do maksimum tendencję do konsumpcji

Szczególną uwagę zwraca się na młodych ludzi, ponieważ jeśli nie chcesz, aby drzewo miało owoce, musisz je wysuszyć, gdy jest młode. Wszystko, co może wzmocnić występki dzieci i młodzieży, jest przedstawiane przy użyciu bardzo atrakcyjnych środków: zmierzamy w kierunku rozpowszechniania filmów, w których przemoc jest trywializowana, horrorów podkreślających sadyzm i głęboko negatywny charakter scen. Aby je promować, korzystamy z reklam – reklama jest duszą handlu. Dlatego pobudziliśmy do maksimum tendencję ludności do konsumpcji. Stało się to „współczesną chorobą”, ponieważ nawet jeśli człowiek niczego nie potrzebuje, musi nadal kupować, konsumować nieistotne rzeczy, a nawet gromadzić nadwyżki.

Z drugiej strony istnieje silny związek między pokusą wykorzystywania pieniędzy i sposobami ich uzyskania, a narzuconym przez nas systemem gospodarczym i prawnym; ponieważ wzbogacenie się nie jest łatwe, jest praktycznie niemożliwe w uczciwy sposób. W rezultacie ogromna większość zamożnej klasy jest zboczona i okrutna.

Nieuczciwość i perwersja zamożnych doprowadziła ich do posiadania własnych tajemnic, a gdy człowiek ma tajemnice, ma także obowiązki wobec innych – zwłaszcza poprzez szantaż. Wiemy bardzo dobrze, jak wykorzystać tę sytuację, ponieważ sami jesteśmy architektami.

– Myślę jednak, że nie wszyscy ludzie zachowują się w ten sposób. Jeśli to prawda, co Pan z tym robi, Panie Massini? – zapytał Cezar.

Signore pokiwał nonszalancko głową.

– Ocalało ich za mało, nie zasługują na naszą uwagę. Weźmy na przykład twój kraj. Osiedliliśmy się tutaj bardzo łatwo, ponieważ wiedzieliśmy, jak przewidzieć przejście od reżimu totalitarnego, którego fundamenty położyliśmy, do pozornej swobody działania. Prawidłowo oszacowaliśmy chciwość i brak skrupułów, które pojawiają się u człowieka poddanego przez długi czas różnym lękom i deprywacjom. Taki człowiek jest jak spragniony podróżnik na Saharze, który przybywszy do oazy, rzuca się do wody, nie martwiąc się o swoje nagie ciało i wzrok innych. Po rewolucji tylko czekaliśmy i zachęcaliśmy do katastrofy gospodarczej, a zwłaszcza do korupcji i pokusy do pieniędzy. Po długim okresie niedostatku i wszelkiego rodzaju niedociągnięciach, które spowodowały wielkie cierpienia, oczekiwano, że ludzie bardzo szybko ulegną pokusom. I rzeczywiście, prawie wszyscy wpadli w sieć. Wtedy zaczęliśmy działać na scenie politycznej. Nie martw się – jest to metoda, którą stosujemy w prawie wszystkich krajach. Musimy dopilnować, aby główne stanowiska w parlamentach i rządach zajmowali ludzie starsi, o słabych charakterach i łatwych do manipulacji. Tym, którzy są dojrzali i dynamiczni, zaszczepiliśmy w nich dumny charakter i fałszywe poczucie siły, aby podkreślić ich samolubstwo, niegodziwość i hipokryzję. Konieczne było obsadzenie kluczowych stanowisk ludźmi łatwo ulegającymi wpływom, którzy zrobiliby wszystko, aby zachować swoją moc. Nasze wysiłki w tym kierunku były minimalne, ponieważ chciwość w połączeniu z wielkim tchórzostwem i dwulicowością sprawiły, że prawie wszyscy twoi politycy byli godni pogardy. Z nami w porządku, ale nie sądzę, aby trzeba było dalej rozwijać ten temat.

Zdobycie władzy i dominacji nad całym światem

– I po co to wszystko Signore Massini? Czego tak naprawdę chce masoneria? Z tego, co zrozumiałem, nie widzę tego, czego brakuje, a mimo to mam wrażenie, że ma Pan cel końcowy?

– Mój drogi, to bardzo proste. Naszym zadaniem jest zdobycie władzy i dominacji nad całym światem. W końcu to pragnienie władzy jest główną motywacją dla polityków, urzędników państwowych i biznesmenów, którzy dołączają do naszych szeregów. Ale ponad wszystkim jest nasza Oświecona elita, która ma w swoim planie podbój światowej władzy i doskonałą kontrolę nad każdą jednostką na tej planecie. Metody realizacji tego planu są bardzo różnorodne, potrzebuję dużo więcej czasu, aby ci je wyjaśnić. Oferuję ci trochę, resztę zrozumiesz sam po dołączeniu do naszej organizacji.

Wpływ i kontrola nad ludzkością nie są tak naprawdę aktywne, dopóki wszystkiego nie nadzorujemy. Siły i moce wszystkich członków naszych organizacji prowadzą nas stopniowo do totalitaryzmu, wolność i autonomia jednostki są duszone i obserwowane od urodzenia. Aby mieć pewność wyniku i przetestować jego żywotność, wymyśliliśmy komunizm. Odkryliśmy jednak, że brak, lęki i kult osobowości obecne we wszystkich krajach komunistycznych wywołały pewne napięcia i sprzyjały jasnej wizji tej sytuacji u niektórych ludzi, co może stanowić niemiłe niespodzianki. Komunizm okazał się tym, czego szukaliśmy przez pewien czas. Stał się wówczas niewystarczający, a nawet niebezpieczny dla naszych interesów.

Kiedy to zrozumieliśmy, postanowiliśmy zamknąć eksperyment i dać „zielone światło” zmianom politycznym. Musieliśmy stworzyć iluzję „czegoś innego”, ale od dawna wiedzieliśmy, że nic nie zrobiono z dnia na dzień. Czekaliśmy więc na społeczne i mentalne „konwulsje” umysłów. Propagowaliśmy podstawowe pomysły na nowy status społeczny, wykorzystując różne środki masowego przekazu, polityków oraz tworzenie nowych pęknięć w systemie finansowym, aby stworzyć napięcie między ludźmi i rządem.

Dobrobytu nie należy analizować na poziomie ogólnym, ale na pewnym poziomie społecznym jest mile widziane, że skorumpowani ludzie wydają się być tymi, którzy działają i decydują, a naszą rolą jest wspieranie ich. Taki jest sens.

To, co mówię, to jeden z mało znanych aspektów masonerii. Nie myśl, że każdy członek zna nasze tajemnice i nasze plany. Dostęp do naszych pomysłów odbywa się etapami, a każda informacja jest uporządkowana według progu ważności. Z reguły zawsze działamy na trzech kolejnych poziomach. Nawet jeśli poziomy te wydają się niezależne, mają niezbędne linki do zrozumienia naszych projektów w skali globalnej. Połączenia te znane są tylko naszej elicie, wielkim iluminatom.

Pierwszy poziom składa się z tych, którzy właśnie dołączyli do naszych lóż masońskich lub tych, którzy nie są szczególnie zainteresowani i którzy nie otrzymają trudnej misji. Są to „robotnicy” – ci, którzy robią wiele bardzo przydatnych drobiazgów i którzy ogólnie przygotowują grunt pod wielkie działania, takie jak różne konflikty zbrojne, rewolucje, długi narodowe. Te zakrojone na szeroką skalę działania powracają na scenę po przygotowaniu ziemi, po pracach przygotowawczych naszych „robotników”. Ta kategoria obejmuje tych, którzy szybko się wzbogacili, ale mają słabego ducha, którzy szukają tytułów i uznania społecznego. Mówiąc ogólnie – snoby i ci, którzy mają kompleksy niższości, które chcą wypełnić, wyobrażając sobie, że są częścią wyższego społeczeństwa. Muszą być dumni, obłudni i samolubni, o pewnej sile finansowej, ale niewystarczająco bogaci, aby mieć tęsknotę za „królewskim” życiem, którego potajemnie pragną. Ponadto istotne jest, aby pełnili ważne funkcje w aparacie państwowym, ponieważ musimy wywrzeć wpływ na manipulowanie ludźmi, zarówno na wysokim poziomie decyzji, jak i na najniższym lokalnym szczeblu administracyjnym, ponieważ tutaj zaczyna się intryga. Z tych powodów zwracamy się zasadniczo do profesorów uniwersyteckich, prawników, lekarzy, burmistrzów, inspektorów i niektórych lokalnych biznesmenów.

Dla wszystkich tych osób stworzyliśmy motywacje, aby ich przyciągnąć, a tym samym wykorzystać w naszych projektach. Istnieją wybrane kluby, takie jak Rotary lub Lion’s, które dają poczucie bycia częścią wielkiej arystokracji, ale kluby te są jedynie złudzeniem, ostoją przed atakami zewnętrznymi, ponieważ ich członkowie będą walczyć o utrzymanie swoich przywilejów. Przyciągamy ich i stymulujemy, aby nadali obraz elitarnemu społeczeństwu, śmietance społeczeństwa, która ma wpływ na różne organy państwowe. Ten atrakcyjny wizerunek jest utrzymywany przez luksus, możliwość posiadania ważnych relacji i pomoc finansową, ale przypominam – wszystko to rodzi obowiązki.

Likwidacja klasy średniej

Naszym celem jest stworzenie ogromnych dysproporcji między różnymi warstwami społecznymi, to znaczy bardzo bogatymi ludźmi i innymi bardzo biednymi, bez klasy średniej. W ten sposób utrzymujemy stan społeczny, który człowiek cały czas próbuje przezwyciężyć i nieustannie stara się gromadzić coraz więcej bogactwa. Ten napięty i niespokojny stan umysłu napędza uczucie strachu a dopóki nie ma strachu może przynieść dobrą, harmonię i prawdziwą wiarę religijną, ponieważ mogą one utrudnić naszą skuteczną kontrolę.

– Co to znaczy? Że nie ma Pan wiary i że stara się ją osłabić? – zapytał zirytowany Cezar.

– Religia? Przyjrzyj się, co dzieje się na świecie. Weź pod uwagę nienawiść rasową, aberracje sekciarskie w imię jednego Boga, niekończące się konflikty, które w przeważającej części mają wymiar religijny, nie zapominając o zepsuciu, tchórzostwie i dumie Kościoła. Prawdą jest, że my wszyscy to zorganizowaliśmy, szczególnie poprzez wdrażanie intryg i przewrotnych pomysłów w kluczowych momentach.

W zamian oferujemy światu królestwo Universalnego Architekta, tego, który naprawdę może się nimi zająć. Nazywasz go Księciem Ciemności? Cokolwiek! Po pierwsze, musisz podążać za osobistym zainteresowaniem wszystkimi swoimi działaniami, co wymaga wielkiego wysiłku. Na przykład może to oznaczać zaprzeczenie religii, a nawet porzucenie duszy, ale doświadczysz władzy, bogactwa i niezwykłych wpływów w wyższych sferach.

– Ciekawe. Miałem inną filozofię, ale to, co mi Pan mówi, jest bardzo atrakcyjne – skomentował Cezar z drobną ironią, podążając zgodnie ze swym planem.

– Nie możemy sobie wyobrazić, że problemy te są znane wszystkim, kontynuował z rozmachem Signore Massini. Daleko od tego wszystkiego, mówiłem ci o trzech poziomach ważności w organizacji masońskiej. Teraz wyraźnie widać, że na pierwszym poziomie „pracowników” nie ma dostępu do tego rodzaju informacji.

Członkowie drugiego poziomu mają okazję poznać niektóre z naszych intencji na poziomie globalnym, aby bardziej aktywnie uczestniczyć w międzyrządowych ustaleniach politycznych i są wspierani przez nasze najbardziej wpływowe loże. W szczególności dla nich mamy hierarchię ocen, aż do oceny trzydziestej trzeciej. Bardzo ciekawe jest to, jak ludzie przywiązani są do tytułów, funkcji i szukania uznania. Mason stopnia trzydziestego trzeciego reprezentuje pionka podstawowego w naszej ogólnej strukturze. Z czasem chcieliśmy sprawiać wrażenie, że jest to do pewnego stopnia szczyt piramidalnej hierarchii naszej organizacji. Ale muszę przyznać, że ten drugi poziom to tylko przegląd naszej elity masońskiej. Staramy się zachować to w tajemnicy, ale niektórzy rozmawiają. Musisz zrozumieć, że ci, którzy tworzą wierzchołek piramidy, nie mogą być pozwani przez jakiekolwiek ciało – bez względu na jego naturę – z prostego powodu, że stworzyliśmy wszystkie te ciała.

Pokazujemy siłę decyzyjną na najwyższym poziomie – powiedział Cezar z namysłem. Jak to możliwe, że trzeci poziom w masonerii, który opisuje Pan jako światową elitę, ma decydujący wpływ, nie będąc znany?

– Nie musimy być znani dla twojego sposobu myślenia. Jesteśmy obecni dzięki odziedziczonym tytułom szlachty lub jako wielcy bankierzy, a także dbamy o to, by przywiązywać wielką wagę do tak zwanych aktów dobroczynności i życzliwości dzięki stworzonym przez nas fundacjom. W rzeczywistości pozwala to nam legalnie rozprowadzać duże sumy pieniędzy. To my mamy globalny monopol finansowy, kontrolując wszystkie rynki akcji. Projekt dominacji nad światem jest bardzo dobrze zorganizowany.

Niszcząca rola zadłużenia

– Ale jak udało się wam kontrolować finanse świata? – zapytał Cezar. Nikt nie może mieć dostępu do wszystkich przepływających pieniędzy!

W dużej mierze kontrolujemy te pieniądze, ale rzeczywisty wpływ wywierają duże kredyty, za pomocą których zmuszamy różne rządy świata do działania w dziedzinie gospodarczej i społecznej zgodnie z naszą wolą. Jest to w rzeczywistości główny cel, dla którego sfinansowaliśmy dwie największe organizacje finansowe na świecie: Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW). Ale naszym największym osiągnięciem był dług Stanów Zjednoczonych, który prawie całkowicie zależy od ustalonej przez nas polityki finansowej. Jak już mówiłem, istotą tej polityki są kredyty i obligacje państw zadłużonych. W ten sposób możemy stworzyć rzeczywistą nierównowagę, a nawet niezdolność do zapłaty tam, gdzie znajdziemy nasze zainteresowanie. „Bankrutujące” kraje są naszą specjalnością, ponieważ pośrednio pozostawiają nam kontrolę nad swoim ludem. Dzięki dezinformacji dobrze przygotowujemy się do tych strategii. Jest to system, który z czasem okazał się bardzo skuteczny i opanowaliśmy go do perfekcji. Jeśli ktoś wyrazi sprzeciw, usunięcie go z areny politycznej lub społecznej nie stanowi problemu – dzięki naszym relacjom, korupcji i systemowi finansowemu. Ale w szczególnych przypadkach – takich jak Stany Zjednoczone – nie możemy dopuścić do błędów lub działań zewnętrznych. Z tego powodu każdy amerykański prezydent jest wynikiem naszego wyboru i musi pochodzić z naszych lóż, często na drugim poziomie.

Destrukcyjna rola demokracji

Aby lepiej ukryć nasze manewry polityczne i finansowe, wykorzystaliśmy najbardziej spektakularny pomysł od ponad dwustu lat. Jest to prawdopodobnie jedna z najlepszych dokonanych przez nas akwizycji. Zaskoczy Cię jego znakomita nazwa: demokracja. To samo w sobie jest bezwartościowe; ale nadal jest to najlepsza część naszego planu, odnosząca ogromny sukces wśród mas. Głównym powodem jest to, że budzi w nich poczucie dumy i mocy, ale w rzeczywistości wywołuje jedynie gniew, zmagania i pokusy, oferując w ten sposób możliwość manipulacji. Najwyraźniej tajne gry polityczne i wielkie interesy finansowe są wyborem wyborców. Musisz dokonać drobnych kompromisów, aby móc później korzystać z tej przewagi. Jakie są zalety tak zwanej demokracji? Przede wszystkim prowadzi to do niezgody między różnymi warstwami społecznymi i konfrontacji populacji. Idea, którą oferujemy i która faktycznie kryje wszystkie nasze intencje, polega na złudzeniu, że dajemy wybór. Ale kiedy mówimy o dziesiątkach milionów różnych ludzi, zestresowanych i wypaczonych, łatwo można wpłynąć na ich tak zwany „wolny” wybór.

Burza musi uderzyć w bardzo określone obszary, aby lepiej chronić innych. Znaleźliśmy najłatwiejszy i najpewniejszy sposób na doprowadzenie do chaosu i niezgody, ponieważ pomimo wysoce humanitarnego wyglądu i wartości moralnych, którymi polerowaliśmy demokrację, przesłania to jedynie istotę naszego działania: wrogość ludzi, ślepa walka o łatwą i efemeryczną moc, brak jedności. Dla nas jedność w pożytecznych pomysłach i koncepcjach jest niebezpieczna, ponieważ wtedy masy mogą stać się potężne w działaniu. Z tego powodu systematycznie powoduje się fragmentację terytoriów w obrębie kilku grup etnicznych, z których każda ma swoje zainteresowania, kulturę, przekonania i religię. Naszym ostatecznym celem jest zakończenie tradycji kulturowych i religijnych różnych krajów, dopóki nie utracą wszelkiej mocy indywidualizacji. Następnie stają się one łatwe do kontrolowania i łatwiej przyswajają unikalną formę rządu, która będzie kierowana przez naszą masońską elitę na poziomie globalnym. Jedną z największych przeszkód do pokonania są różne tradycje narodów i ich aspiracje. Chcemy mieć automatyczne „stado zwierząt” karmionych o określonych porach i które bezwarunkowo za nami podążają. W tym celu, jak powiedziałem, musimy położyć kres tradycjom przodków, musimy zignorować ludzkie wartości, musimy wypaczać duszę i zatruwać młode pokolenia fałszywymi ideami, kłamstwami i różnymi pokusami oraz złymi przyzwyczajeniami i do tej pory mamy się całkiem dobrze.

Przypadek Ameryki był łatwy, ponieważ praktycznie nie ma tradycji – to miejsce, w którym nasz plan poszedł najlepiej: całkowita zależność od systemu ekonomiczno-społecznego, całkowita kontrola władzy finansowej, wszystko ubrane w niezwykły technologiczny miraż, któremu towarzyszy duma wiodącej potęgi świata. Ludzie potrzebują pewności, nawet jeśli pochodzi ona od fałszywej siły, rodzaju nieświadomości, do której są przywiązani, aby stworzyć życie z fałszywego ubezpieczenia wewnętrznego. Mamy tę koncepcję władzy w umysłach Amerykanów, ponieważ utrzymuje ich w systemie – obraz supremacji jest dla nas wielką pomocą. Niezbyt czujni, służą jako „latarnia morska” w naszym planie absolutnego podboju ludzkości.

– Jeśli to okaże się blefem, dlaczego tak silny nacisk kładziony jest na demokrację?

– Mój drogi, demokracja wydaje się jedynie zyskiem, w rzeczywistości pozwala wyrazić najgorsze nadużycia i konflikty – odpowiedział Signore Massini. Czy nie ma ludzi, którzy umarli lub umierają w imię demokracji? Czy wszystkie prawa i zasady obecnej kawitacji nie są zbudowane zgodnie z demokratycznymi prawami? Pojawienie się tego demokratycznego bieguna sprowokowało również pojawienie się sprzecznej idei i możliwości walki z demokracją, nad którą mamy kontrolę. Konflikt stanowi solidną bazę do kontrolowania całego świata. Przypominam wam o podstawowej zasadzie naszej metody masońskiej: służeniu obu obozom w tajemnicy. Bądź blisko każdego z wojowników – dzięki umiejętnym manewrom politycznym i gospodarczym – a zapewnisz sobie sukces. Słowo i fałszywe pojęcia „demokracji” stały się zatem tarczą dla rządów, które działają bez kontroli w kierunku, który im odpowiada, a zatem służą ich własnemu interesowi. Prawie wszystkie państwa pogrążone są w długach na wsparcie wydatków wojskowych, nawet jeśli nie są w stanie wojny. Udzielamy tych pożyczek, ale prosimy rządy, aby zagwarantowały nam te pożyczki u wielu partnerów: kopalni, lasów, kolei i niektórych ważnych sektorów przemysłowych. Jest to główny sposób, w jaki stopniowo monopolizujemy bogactwo państw i kontrolujemy ich ludność.

„Wydaje mi się jednak, że idea demokracji jest dobra, ale sposób jej stosowania okazuje się zboczony” – powiedział Cezar, chcąc zobaczyć reakcję Signore Massiniego.

– To prawda, demokracja sama w sobie ma wartość tylko wtedy, gdy cywilizacja osiągnęła już wysoki poziom zrozumienia i zastosowania tajemnic wszechświata i życia. Nawet wtedy powinna być używana tylko przez ograniczoną grupę osób, które podejmują ważne decyzje na poziomie społeczności lub kraju. Demokracja – w prawdziwym tego słowa znaczeniu – nie może skutecznie funkcjonować z dużym, niejednorodnym tłumem. Wiemy, że jest to realna koncepcja tylko w przypadku społeczeństwa zorientowanego na dobro, w którym ludzie myślą i działają zgodnie z sumieniem, czego nie ma we współczesnej cywilizacji.

Kościół chrześcijański – najniebezpieczniejszy wróg masonerii.

– Ale Kościół nie ma nic do powiedzenia w tym względzie? Wiem, że masy ludzi bardzo wierzą w Kościół i stosują się do jego rad – powiedział Cezar.

Signore Massini wykonał nerwowy gest.

– Kościół chrześcijański jest jednym z naszych najniebezpieczniejszych wrogów. Jego wpływ jest wciąż dość wysoki, ale zawsze działamy z wytrwałością, aby go zmniejszyć. W tym celu skupiamy naszą uwagę głównie na młodym pokoleniu, które kształcimy na swój obraz. Koncentrowaliśmy się głównie na wprowadzaniu do umysłów idei wolności i demokracji, wiedząc, że człowiek współczesnej cywilizacji nie może ich zrozumieć i właściwie nimi zarządzać. Wszyscy mówią o poparciu dla wolności i demokracji, ale nikt nie zastanawia się, jak to możliwe, że pomimo dobrych intencji humanitaryzmu i pragnienia pokoju, jest jeszcze więcej wojen, konfliktów, napięć i nieporozumienia w każdym regionie globu. W ten sposób podnieśliśmy hipokryzję do najwyższej rangi wśród klasy rządzącej i w pełni wykorzystujemy zalety tej sytuacji. Liczymy na brak zdrowego rozsądku, dumy i entuzjazmu przeważającej większości ludzi, którzy wyobrażają sobie, że w pełni rozumieją aspekty i mechanizmy demokracji i wolności słowa. Otrzymując taką możliwość, zwykli ludzie mają poczucie własnej wartości. Politycy dają ludziom poczucie, że ich opinia ma znaczenie, gdy chcą mieć jak największy wpływ na opinię wyborców, nie w kierunku prawdy i użyteczności publicznej ale w interesie ukrytym przez zwodnicze obietnice polityczne – w ten sposób jesteśmy zajęci tymi, których staramy się ujarzmić.

Jeśli z ogólnego konglomeratu widzimy postawę, która wydaje się sprzeczna z naszymi intencjami, wówczas szybko ją neutralizujemy, zwykle techniką dyskredytacji w mediach. Następnie nadal używamy satyry i ośmieszania, budząc podejrzenia w zachowaniu ludzi, więc cel stopniowo traci wszelkie uznanie. Ponieważ nasz atak jest skoordynowany i wytrwały, metodzie tej czasami towarzyszy szantaż, a cel jest porzucany przez wszystkich, a nawet obwiniany, jeśli odważy się obronić. Będzie zagrożony, uwięziony w życiu zawodowym, zmarginalizowany w społeczeństwie, dopóki nie zrezygnuje z początkowego aktu odwagi, chcąc odzyskać utracone korzyści, a w niektórych przypadkach może nawet stać się naszym sojusznikiem.

To jest główny dramat społeczeństwa, które stworzyliśmy: większość ludzi jest słaba i tchórzliwa. Bardzo niewielu opiera się naszym atakom i naszym metodom. Mogą jednak utrudniać nasze działania, co nie jest dla nas bardzo przyjemne, mogą cieszyć się sympatią i pomocą innych ludzi. Oznacza to jedność i zbiorową siłę opinii, a tego właśnie chcemy uniknąć. Poważniejszy jest fakt, że niektóre osoby lub grupy osób znają bardzo dobrze pewne ezoteryczne metody i techniki, które stosują w celu udarem- nienia naszych działań. Prawdą jest, że nasze wielkie oświecone elity stosują tajne procedury wpływu z precyzyjnym wpływem na płaszczyznę fizyczną. Dlatego ważne jest, aby mieć w swoich szeregach kogoś, kto ma już niezwykłe moce – takie jak ty. Jesteśmy gotowi zaoferować ci dużo; tylko wtedy naprawdę poznasz życie.

– Ale czy ataki na masońską organizację nie ujawniają jej planów i zamiarów na świecie? – zapytał Cezar, unikając bezpośredniej odpowiedzi.

Metody pozyskiwania zaufania przez masonerię

– Niektórzy ludzie, którzy zdecydowanie sprzeciwiają się naszym planom, dobrze znają prawdę. Ponieważ w takich przypadkach zwykłe metody anihilacji działają powoli, znaleźliśmy odpowiedź: niektórzy członkowie, których wybieramy, szczególnie z drugiego poziomu, przedstawiają światu aspekty naszej organizacji za pomocą prasy. Udzielają wywiadów i piszą książki lub artykuły, które przedstawiają niektóre prawdziwe, ale nieszkodliwe aspekty naszej struktury i naszej działalności. Rozpowszechniamy część prawdy, jedną część prawdy i cztery kłamstwa. Tak więc w połączeniu prezentowanych informacji istnieje ich prawdziwa część, której nie możemy kwestionować, ujawniana przez naszych członków. Jak więc możemy odgadnąć nasze kłamstwa, od momentu przedstawienia się? Oczywiście, te prawdy są obleczone w kłamstwa, aby nikt nie mógł zrozumieć, w wyniku czego podmiot zostaje porzucony. W końcu jesteśmy zwycięzcami, ponieważ nasi przeciwnicy nie mogą przedstawić innych prawd oprócz tych, które zostały już ujawnione w bardziej wypaczonej formie, a jeśli podchodzą do innych aspektów naszej działalności, jesteśmy postrzegani jako uciskane i niewinne ofiary, przy wsparciu dojrzałych i wpływowych ludzi. Teraz często stosujemy tę metodę, ponieważ musimy uciec od anonimowości narzucanej od wieków. Ze względu na coraz bardziej intensywną walkę, działanie z ukrycia stwarza więcej problemów niż korzyści. Właśnie dlatego przez ostatnie piętnaście lub dwadzieścia lat dyskretnie pokazaliśmy się, podkreślając odrobinę prawdy pod warstwą kłamstw. Wiemy bardzo dobrze, że powtarzając kłamstwo, stanie się ono w końcu prawdą, w ten sposób usypiając ludzi. Jednak walki się nasilają i popularne reakcje mogą być nieoczekiwane. Musimy stworzyć wrażenie pomagania ludziom, bycia blisko ich bólu i cierpienia. Nasze działania, dzięki polityce, mają na celu symulowanie dużego zainteresowania obecnymi problemami społecznymi, nieszczęściami ludności spowodowanymi światową recesją kierowaną przez naszą organizację. I dzięki naszym „pracownikom” rozpowszechnianie idei, że jesteśmy bardzo zaniepokojeni tymi aspektami i że walczymy o ich dobro.

W rzeczywistości cały ten „spektakl” ma na celu pozyskanie zaufania mas, abyśmy we właściwym czasie mogli kontrolować politykę gospodarczą planety poprzez ustanowienie rządu światowego pod naszą całkowitą kontrolą. Musimy zatem zdobyć to zaufanie, aby stworzyć iluzję naturalnej sekwencji rzeczy po strasznym światowym kryzysie, który nastąpi, a tym samym wyłonić się jako wielki zwycięzca i wybawca ludzkości. Mamy środki finansowe, aby osiągnąć ten wynik, zadanie nie jest bardzo skomplikowane, czujność ludności jest bardzo osłabiona przez stosowane od dawna metody: rutyna, programy telewizyjne, zatrute jedzenie, narkotyki, i wszelkiego rodzaju choroby.

– Myślę, że czas przestać. Liczymy na twoją niezwykłą umiejętność dostosowania się i osobiście uważam, że udało mi się dość dobrze wyjaśnić podstawowe aspekty pracy naszej organizacji? Dzisiaj jadę do Amsterdamu, gdzie muszę rozwiązać niektóre problemy. Między innymi będę świadczyć o naszym spotkaniu i wrażeniu, jakie na mnie wywarłeś. Doceniam wynik naszego spotkania jako pozytywny i oczekuję od ciebie znacznej pomocy. Musisz znać większość prawdy o organizacji masońskiej, aby uniknąć wszelkich zahamowań w twoim umyśle, które dotyczą nas. Za pewien czas wrócę Cię odwiedzić i będzie to ważny moment. Mógłbym nawet powiedzieć, że będzie to dla ciebie trudny test. Do tego czasu przygotujemy wszystko, co konieczne, aby zintegrować Cię z naszą organizacją.

Signore Massini już stał, wspierając się na swojej wspaniale rzeźbionej lasce. Cezar towarzyszył mu do helikoptera. Jego strategia wydawała się opłacalna, ponieważ udało mu się go przekonać bez wielkiego wysiłku. To prawda, że Signore Massini był tak pewny siebie i tak entuzjastyczny w swoich wyjaśnieniach, że zgoda Cezara wydawała się oczywista. Jego subtelna siła była ogromna, a Cezar zawdzięczał swój opór wobec wpływu masona tylko wielkiej równowadze i panowaniu umysłowemu. Cezar przyznał, że w pewnych momentach psychiczny blask masona był tak silny, że bez wątpienia mógł mieć hipnotyczny wpływ na normalną osobę, która nie kontrolowała wyższych poziomów mentalnych.

Czytelnik może powierzchownie rozważyć znaczenie spotkania między dwoma postaciami. Teraz, gdy znam wszystkie tajniki tej sytuacji, mogę przyznać, że dla samego Cezara prawdziwą niespodzianką było poznanie rzeczywistego powodu dyskusji. Jednak kolejne wydarzenia miały przynieść sukces Cezarowi ze względu na jego niezwykłą umiejętność radzenia sobie w dramatycznej sytuacji wymagającej poważnych decyzji na szczeblu państwowym.

Polska między Schwabem a Putinem. Jak wyjść z potrzasku. Nie powtarzać starych błędów.

Polska między Schwabem a Putinem. Jak wyjść z potrzasku.

Tomasz Sommer – 8 października 2022 https://nczas.com/2022/10/08/polska-miedzy-schwabem-a-putinem-klimatyzm-jak-nazizm/

Klaus Schwab i Władimir Putin.
Klaus Schwab i Władimir Putin. / Fot. Flickr/PAP/kolaż

W 1939 r. Polska znajdowała się między Stalinem a Hitlerem. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy. Dziś sytuacja się powtarza: Polska jest pomiędzy Putinem a Schwabem. I polscy politycy zachowują się dokładnie tak samo, jak przed II wojną światową. A mogą przecież zachować się inaczej.

Ta analogia na pierwszy rzut oka nie jest oczywista, ale głębsza analiza ideologicznej i goestrategicznej rzeczywistości w jakiej się znaleźliśmy w pełni ją usprawiedliwia. Po upadku Związku Sowieckiego, Europa Środkowa, w tym Polska znalazły się w strefie próżni i zarówno Rosja jak i Niemcy tylko w ograniczony sposób wpływały na jej życie.

Dokładnie taka sama sytuacja panowała w Europie po 1921 r. Zarówno sto lat temu, jak i teraz, po przezwyciężeniu największych problemów wywołanych politycznymi zapaściami, jednak zainteresowanie Rosji i Niemców Międzymorzem szybko wzrastało. Przed wojną Rosja Sowiecka otwarcie mówiła, że chce „odzyskać” wschodnią część ówczesnej Polski, z kolei narodowosocjalistyczne Niemcy, chciały nie tylko koncesji terytorialnych, ale także dążyły do postawienia Polski w roli wasala

Podobnie sto lat później Rosja zaczęła dążyć do reintegracji z Białorusią i Ukrainą co doprowadziło do toczącej się obecnie wojny. Z kolei Niemcy reintegrowali swoje niegdysiejsze peryferia, w tym Polskę, przy pomocy Unii Europejskiej. Równocześnie, zarówno przed wojną jak i obecnie, Rosja i Niemcy toczą własną, zmienną grę, ponad głowami sąsiadów. W dzisiejszych czasach tak gra miała doprowadzić do tego, że Niemcy stałyby się oficjalną hurtownią rosyjskiego gazu na Europę. Plan ten jednak, w wyniku wybuchu wojny na Ukrainie, na razie został zamrożony.

Rosja i Niemcy dzisiaj

Oczywiście zarówno Rosja jak i Niemcy są z pozoru obecnie zupełnie inne niż były 100 lat temu. Czy jednak ta odmienność jest rzeczywiście tak duża, jak się na pierwszy rzut oka wydaje? Przed wojną Rosja była krajem imperialno-komunistycznym. Rosyjskie imperium po 1989 r. częściowo się  rozpadło, jednak imperialny charakter tego państwa, nastawiony na zwiększanie swoich wpływów i swojego terytorium, przetrwał. Rosyjski prezydent Władimir Putin niejednokrotnie mówił, że dąży do rewindykacji straconych wpływów i terytoriów, a rozpad Związku Sowieckiego ma za największą katastrofę w dziejach Rosji, i rzeczywiście powoli, ale stanowczo ten program realizuje. W dodatku w Rosji nie ma opozycji, która byłaby przeciwna takim planom. Wręcz przeciwnie – zarówno komuniści jak „nawalniści” chcieliby rewindykować tylko „lepiej”. Wielu komentatorów pisze wprost, za Władimirem Bukowskim, że jedyną drogą do zatrzymania imperialnego myślenie w przypadku Rosji jest jej rozpad. Bez rozpadu, gdy tylko Rosja poczuje się wystarczająco silna, natychmiast stawia na ekspansję.

Z kolei w Niemczech, gdzie doszło do tzw. denazyfikacji, wzrost sił centalizujących i ekspansjonistycznych objawia się w postaci trwających właśnie prób dokonania imperializacji UE. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz stwierdził wprost, że Niemcy będą dążyć do centralizacji władzy w UE, w tym likwidacji zasady jednomyślności, by Unia stała się sterowna i gotowa na przyjęcie kolejnych państw w tym Ukrainy, a w dalszej kolejności i Turcji czy Białorusi. Jak zwykle niemiecka władza wykorzystuje przy tym kolejną szaloną ideologię tzw. klimatyzmu, która, tak się jakoś przez przypadek złożyło, daje korzyści tylko gospodarce Niemiec utrwalając jej dominację i niszcząc gospodarki od niej niezależne. Klimatyzm, podobnie jak przedwojenny socjalistyczny rasizm, ma też doprowadzić do totalnej kontroli społecznej. Tak jak przed wojną ludność była kontrolowana i segregowana pod względem rasowym, tak teraz ma być kontrolowana pod względem klimatycznym. Nie jest już wcale tajemnicą, jak taka kontrola ma być dokonywana.

Klaus Schwab, twarz i organizator World Economic Forum już teraz całkiem otwarcie przewiduje, że „za 10 lat każdy człowiek będzie miał chipy w mózgu” połączone z już istniejącymi aplikacjami mierzącymi jego „ślad węglowy”. Ślad węglowy będzie z kolei penalizowany od jakiegoś przypisanego poziomu. Dzięki takiemu mechanizmowi imperium europejskie ma mieć, wedle wizji tych utopistów, pełną kontrolę nad każdym aspektem zachowania swoich poddanych. Muszę w tym miejscu podkreślić, że powyższe zdania nie są żadną przesadą, są dosłownym przytoczeniem planów ideologów klimatyzmu. Oczywiście ich spełnienie się jest na szczęście równie prawdopodobne, co planowany przez Lenina „wszechświatowy komunizm” i planowana przez Hitlera „tysiącletnia rzesza”. Co nie znaczy, że jakaś forma tej utopii nie zostanie na jakiś czas rzeczywiście wprowadzona w życie.

Polska wobec Putina i Schwaba

Obecne zachowanie Polski wobec putinowskiej Rosji i schwabowskich Niemiec bardzo przypomina zachowanie polskich władz wobec Związku Sowieckiego i Trzeciej Rzeszy przed II wojną światową. Wobec Rosji mamy do czynienia z całkowitym izolacjonizmem, właściwie zamrożeniem stosunków dwustronnych, co niestety zaowocowało na Białorusi, gdzie Polaków jest ciągle dużo, państwowym antypolonizmem. Można powiedzieć wręcz, że dokładnie jak przed wojną, jesteśmy w stanie zimnej wojny z Rosją, bez prób i możliwości przełamania tej sytuacji, czego ubocznym efektem są cierpienia resztek polskich mniejszości, wymordowanych wcześniej niemal doszczętnie podczas operacji antypolskiej w latach 1937-1938.

Podobnie polskie władze ewidentnie od lat prowadzą konwergencję z systemem unijno-niemieckim, tak jak przed wojną robiły konwergencję z niemieckim systemem nazistowskim. Od samego początku był to zasadniczy błąd, gdyż ośmielał Niemcy do stopniowo coraz większej ingerencji w sprawy Polski, która to ingerencja prowadzona jest głównie poprzez instrumenty ideologii klimatyzmu. Niestety polskie władze są na tyle ślepe, że konsekwentnie realizują wymagania ideologii klimatyzmu na swoim terytorium, nawet dzisiaj, gdy już wyraźnie widać, jak bardzo ta ideologia jest szkodliwa w sensie gospodarczym i do jakiej katastrofy społecznej może doprowadzić. Wydaje się, że, jak przed wojną, wielu polskich polityków uwierzyło w niemiecką ideologię, bez względu na jej obiektywne wariactwo i nie mogą się oni spod wpływu tej utopii wydobyć.

Jak wyjść z potrzasku

Zachowanie polskiej klasy politycznej wobec obecnej sytuacji geopolitycznej, jak pokazałem, do złudzenia przypomina zachowanie przedwojennej sanacji. Wprawdzie ta grupa polityków miała świadomość, że Polska coraz bardziej wpada w potrzask, czego dowodem były niezrealizowane plany wojny prewencyjnej z Niemcami, jednak ostatecznie z tej desperackiej próby ocalenia Polski nie skorzystano.

Dziś, świadomość, że wpadamy coraz bardziej w podobny potrzask też na szczęście wzrasta. Także na szczęście, Rosja i Niemcy, mimo podobnego, co sto lat temu myślenia ich klasy politycznej, funkcjonują w innym otoczeniu politycznym i nie mają aż takiej dominacji nad sąsiadami, jaką cieszyły się ich wcielenia sprzed stu lat.

Rosja jest relatywnie znacznie słabsza niż za czasów Związku Sowieckiego, w dodatku jej sytuacja demograficzna jest katastrofalna. Podobnie Niemcy, choć chcą narzucić swą dominację i kolejną wariacką ideologię ościennym krajom, de facto ciągle są okupowane przez Stany Zjednoczone i dopóki się tej okupacji nie pozbędą, nie mają prawdziwej swobody manewru – to właśnie dlatego prowadzą swoją politykę głównie pod przebraniem w postaci Unii Europejskiej. Z ich gry doskonale zdają sobie sprawę działające z pozycji hegemona Stany Zjednoczone, które po latach chaotycznej polityki wobec UE, jak się wydaje, grają obecnie na osłabienie niemieckiej dominacji. Polska w tej sytuacji powinna w tym osłabianiu Niemiec wziąć udział. Oczywiście nie przy pomocy wojny prewencyjnej, którą planował przed wojną Józef Piłsudski, tylko przy pomocy otwartego i zdecydowanego zakwestionowania niemieckiej ideologii klimatyzmu.

Klimatyzm jak nazizm

Klimatyzm jest obecnie najważniejszą wartością dla Niemiec. Dlaczego tak paranoidalna ideologia zapanowała nad milionami obywateli tego kraju? Z kilku powodów. Po pierwsze to postchrześcijańskie państwo potrzebuje jakiejś zastępczej etyki, jakiegoś ersatzu systemu wartości i religia „zmiany klimatycznej”, jakkolwiek idiotycznie by to brzmiało, dobrze spełnia tę rolę. Po drugie klimatyzm, w imię „słusznego celu”, wymusza połączenie gospodarek państw ościennych z gospodarką niemiecką w stosunku podrzędności. Bo to Niemcy dekretują co jest „klimatycznie koszerne”, a co nie i to oni produkują technologię, która w imię tej religii jest „dobra”. Po trzecie wreszcie to Niemcy zainstalowali w Europie klimatyzm, w związku z tym narzucają też hierarchów i doktrynę tej nowej religii, a wszystkie państwa przystępujące do niej są jedynie konwertytami. Hierarchia, po prostestancku związana z państwem, rezyduje pomiędzy Berlinem a Monachium i stamtąd prowadzi misję i nadaje stanowiska eklezjalne. W dokładnie taki sam sposób działały Niemcy podczas II wojny światowej – wszystkie okupowane i „sprzymierzone” kraje musiały wziąć udział w ówczesnej misji narodu niemieckiego, jaką było oczyszczenie Europy z Żydów. Wszystkie też, z wyjątkiem Węgier, z tej misji gorliwie się wywiązywały.

Otwarte zakwestionowanie klimatyzmu oznaczałoby więc otwarte sprzeciwienie się wizji odbudowy niemieckiej dominacji w Europie. Ponieważ jednak ta utopie właśnie doprowadziła do katastrofy gospodarczej na Starym Kontynencie, nie ma lepszego momentu, żeby taki sprzeciw właśnie teraz zgłosić zgłosić. Dodatkowo, wskutek wojny na Ukrainie, Niemcy utraciły możliwość otwartej współpracy z Rosją, co dodatkowo naraża klimatyzm na upadek, gdyż miał on być przecież wspomagany właśnie rosyjskim gazem.

Schwab fałszywie tryumfuje

W połowie września na stronie World Economic Forum ukazała się tekst, w którym napisano wprost, że restrykcje kowidowe na świecie były tylko próbą generalną przed wprowadzeniem pomiarów i ograniczeń „indywidualnego śladu węglowego”. Autor tekstu cieszy się, że eksperyment wyszedł pomyślnie, ludzie się totalitaryzmowi terapeutycznemu poddali i konkluduje, że z penalizacją „ekscesywnego śladu węglowego” będzie podobnie. Wydaje się, że to jednak nie jest prawda. Tak samo jak nie udało się Schwabom tego świata doprowadzić do pełnego tryumfu kowidianizmu, tak samo skazani są na klęskę we wprowadzaniu klimatyzmu. Polska, kwestionując tę fałszywą religię jako pierwsza, może zaś znacznie poprawić swoją sytuację geopolityczną.

Tomasz Sommer

Powstrzymajmy tęczowe przedszkola! W Berlinie już działa.


Powstrzymajmy tęczowe przedszkola!

Kliknij tutaj i pomóż nam przeciwstawić się homoideologii chcącej zniszczyć psychikę dzieci!

Szanowni Państwo!

Próba wprowadzenia tęczowej ideologii w szkołach podstawowych i średnich to za mało, aby zadowolić rozbujane roszczenia homoaktywistów.

fot. Unsplash

W stolicy Niemiec propaganda homoideologii będzie głoszona również w przedszkolach, ponieważ stworzono tam pierwsze „przedszkole LGBT”. Sprawę dokładniej opisujemy na portalu Marsz.info! 

Tęczowi propagandyści na Zachodzie czują się coraz pewniej i bez większych problemów uzyskują akceptację dla swoich szalonych pomysłów, które doprowadzą do deprawacji psychiki niewinnych dzieci.

Jak głoszą sami twórcy i założyciele berlińskiego „przedszkola”, głównym założeniem placówki ma być „edukowanie” na temat homoseksualizmu już od najmłodszych lat. Zajęcia prowadzić będą – co, oczywiście, nie powinno Państwa dziwić – homoseksualiści, związani ze środowiskiem promującym publicznie tęczową ideologię.

Do przedszkola już teraz zostało zapisanych 60 bezbronnych maleństw, a budynek „instytucji” jest gotów pomieścić ich blisko setkę. Czy niemieccy opiekunowie stracili instynkt rodzicielski i nie zdają sobie sprawy, jakie zagrożenie niesie dla zdrowia fizycznego i psychicznego ich dzieci udział w takiej inicjatywie? Twórcy „przedszkola” podkreślają, że są gotowi przyjąć każde dzieckoniezależnie czy odkryło już, że jest gejem bądź lesbijką, czy jeszcze tego nie zrobiło!

Oliwy do ognia dolewa fakt, że w zarządzie „placówki oświatowej” zasiada blisko 90-letni profesor socjologii, który nie zasłynął z wybitnych dzieł naukowych, a z książki, która była obroną działań pedofilów!

Ów „obrońca pedofilów” – jak został nazwany po wydaniu tej publikacji – przekonywał, że chciał zrozumieć motywy działania przestępców i w żaden sposób nie próbował ich usprawiedliwiać. Choć przeczy też innym zarzutom, to wielu komentatorów twierdzi, że miał duży wpływ na próbę zmiany prawa, mającą na celu umożliwienie kontaktów seksualnych z dziećmi poniżej 14. roku życia.

Czy wyobrażają sobie Państwo, aby ludzie o takiej przeszłości edukowały polskie dzieci? Czy chcieliby Państwo tzw. edukacji seksualnej w przedszkolach? Czy zgodziliby się Państwo na promocję homoseksualizmu w przedszkolu Waszego dziecka?

Jeśli nie podejmiemy stanowczych działań w tym zakresie, takie inicjatywy mogą zostać wprowadzone również w Polsce. To tylko kwestia czasu, kiedy któryś z tęczowych aktywistów w naszym kraju zapragnie wprowadzić zachodnie „wzorce”.

Musimy rozpocząć przeciwdziałania już dziś! Nad społeczeństwami zdegenerowanego Zachodu mamy tę przewagę, że obserwujemy to, co wyprawiają w ich krajach promotorzy ideologii LGBT. Nie pozwolimy na istnienie „tęczowych przedszkoli” w Polsce!

Dlatego właśnie TERAZ prosimy o NATYCHMIASTOWE wsparcie naszej codziennej pracy dobrowolnym datkiem w wysokości 30 zł, 60 zł, a jeśli mają Państwo taką możliwość nawet kwotą 100 zł lub 200 zł, albo większą!

Waszą pomoc przeznaczymy na masowe rozpowszechnianie informacji o tworzeniu ideologicznych placówek dla najmłodszych za naszą zachodnią granicą. Jesteśmy przekonani, że Polacy, mając świadomość, co dzieje się w innych krajach, będą gotowi do walki w obronie naszych dzieci, przed zakusami tęczowych propagandystów.

Wasza pomoc wesprze także walkę z promocją ideologii LGBT w innych polskich instytucjach edukacyjnych.

Kliknij tutaj i pomóż nam walczyć z tęczową propagandą w przedszkolach!

Sprawa jest bardzo poważna, bo coraz częściej słyszymy o przestępstwach seksualnych popełnianych przez wyznawców homoidei.

 fot. Wikimedia Commons/T. Molina/CC-BY 4.0

Jak donosi Gazeta Wyborcza, a więc medium w pełni popierające tęczową dyktaturę, aktywista Homokomando, grożąc bronią zgwałcił mężczyznę. Więcej na ten temat piszemy na portalu Marsz.info! 

Sama napaść seksualna miała być aktem zemsty. Gwałciciel, jak twierdzą jego znajomi aktywiści, nie raz dopuszczał się aktów przemocy, choć ostatni wybryk miał zdecydowanie najcięższy kaliber. Próby molestowania i obnażanie się stały się czymś na porządku dziennym. Do stosunków homoseksualnych były także nagabywane kompletnie nieznajome osoby, jak na przykład taksówkarz. Niektórzy z aktywistów Homokomanda bali się opisywanego w reportażu mężczyzny.

Jeśli doniesienia okażą się prawdą, a wiele wskazuje na to, że właśnie tak będzie, to lansowana przez lewicowo-liberalne media organizacja okazałaby się bastionem praktyk o charakterze totalitarnym. Nie powinno zaskakiwać, że aktywiści nie przebierają w słowach w atakach na dziennikarza. Po raz kolejny ci, którzy zachowali się, jak trzeba, są traktowani, jako ci, którzy zrobili coś złego.

Podobna sytuacja miała miejsce w Stanach Zjednoczonych. Tam ofiarami padły Bogu ducha winne licealistki, które grały w szkolnej drużynie siatkówki.

 fot. Unsplash

Uczennice sprzeciwiły się obecności „transseksualisty” w szatni dla dziewczyn i teraz mogą mieć teraz kłopoty przez rzekomą transfobię”. Zarzuty kierowane w ich kierunku dokładnie opisujemy na portalu Marsz.info! 

Mężczyzna sam sprowokował dziewczyny do reakcji nie tylko samą swoją obecnością, ale również niewybrednymi komentarzami. Teraz wobec broniących się przed napastowaniem seksualnym siatkarek szkoła prowadzi postępowanie, które wyjaśni, czy ich zachowanie nie było przykładem nienawiści do osób „transseksualnych”.

Na obecnym etapie ich protesty na nic się zdały, szkoła nie uszanowała, że chcą przebierać się w gronie zespołu, składającego się z samych kobiet, a także poinformowała, że mężczyzna, jeśli tylko nazwie się „transseksualnym”, to może je podglądać.

Jak sami Państwo widzą, jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Jeśli nie podejmiemy żadnego działania, to coraz częściej ofiary będą prześladowane, a przestępcy głaskani po głowach.

Dlatego jeszcze raz bardzo prosimy o PILNE wsparcie naszej pracy dobrowolnym datkiem w wysokości 30 zł, 60 zł, a jeśli mają Państwo taką możliwość nawet kwotą 100 zł lub 200 zł, albo większą!

Waszą pomoc przeznaczymy na tworzenie rzetelnych informacji, które wbrew politycznemu establishmentowi będą pokazywały winnych napastowania niewinnych dzieci czy chcących wprowadzenia tęczowej dyktatury, bez wybielania ich ze względu na „orientację seksualną”!

Kliknij tutaj i pomóż nam walczyć o dobre imię ofiar tęczowych i genderowych ideologów!

Już teraz serdecznie dziękujemy za Państwa pomoc, nieocenione wsparcie i hojność, które przekazują Państwo na rozwój naszego wspólnego projektu!

Z pozdrowieniami

Redakcja portalu Marsz.info

PS. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Swoją pomoc mogą Państwo przekazać klikając w ten link!

‘Działaliśmy z prędkością nauki’ czyli kto kłamał

‘Działaliśmy z prędkością nauki’ czyli kto kłamał

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Polska, Świat, Ważne Autor: AlterCabrio, 12 października 2022

Każdy, kto twierdził, że trzeba się zaszczepić, aby „spowolnić rozprzestrzenianie się”, kłamał. Każdy, kto twierdził, że „ochrona innych” jest obowiązkiem, kłamał. Paszporty covidowe, kody QR, nic z tego nie było oparte na jakiejkolwiek nauce.

−∗−

Tłumaczenie artykułu ze strony serwisu Off-Guardian dotyczącego zeznań Janine Small, wysokiej rangą dyrektor wykonawczej firmy Pfizera przed komisją parlamentu UE. /AlterCabrio/

____________***____________

Osoba ze ścisłego kierownictwa Pfizera przyznaje:
„Nigdy nie testowaliśmy szczepionki pod kątem transmisji”

Wysoka rangą dyrektor wykonawcza Pfizera przyznała pod przysięgą, że firma nigdy nie testowała swojej „szczepionki” przeciw Covid, aby sprawdzić, czy zapobiega transmisji.

Janine Small, dyrektor naczelna firmy Pfizer odpowiedzialna za rynki rozwijające się, składała w poniedziałek zeznania przed komisją specjalną Parlamentu Europejskiego ds. Covid19, kiedy holenderski eurodeputowany Rob Roos zapytał:

Czy szczepionka Pfizera przeciw Covid została przetestowana przed wejściem na rynek pod kątem zatrzymywania transmisji wirusa?”

Small odpowiedziała wtedy:

Jeśli chodzi o pytanie, hm, czy wiedzieliśmy o zatrzymywaniu uodpornienia [sic] przed wprowadzeniem na rynek? Nie, heh”

[W pytaniu pada zwrot ‘stopping the transmission of the virus’, natomiast w odpowiedzi pojawia się zwrot ‘stopping the immunisation’ -tłum.]

Broniła dalej tej decyzji, argumentując, że firma Pfizer musiała „poruszać się z prędkością nauki” [move at the speed of science].

Zobacz, jak dyrektor Pfizera, Janine Small, przyznaje przed parlamentem UE, że firma Pfizer nie testowała szczepionki pod kątem zapobiegania przenoszeniu Covid przed jej powszechnym udostępnieniem.

Small mówi: „Musieliśmy naprawdę działać z prędkością nauki… musieliśmy robić wszystko w obliczu zagrożenia”. pic.twitter.com/FvTn01zv3J — True North (@TrueNorthCentre) 11 października 2022

To, że tak zwane „szczepionki” nie zapobiegają przenoszeniu rzekomego wirusa znanego jako „SarsCov2”, to żadna nowość.

Wiemy o tym od ponad roku. Jest to tak samo niezaprzeczalne, jak fakt, że ten „wirus” nigdy nie był powiązany z żadną nową chorobą lub że „COVID” to tylko nowa nazwa dla starych objawów. To, że cała sprawa jest oszustwem, od jakiegoś czasu jest jasno określane w oficjalnej literaturze.

Jednak przyznanie, że Pfizer nigdy nie próbował jej przetestować, jest już nowością. Od dawna to podejrzewano, biorąc pod uwagę niewiarygodnie krótki czas opracowania, ale teraz jest to potwierdzone.

Powtórzmy, przyznali teraz w aktach, że od samego początku nie mieli pojęcia, czy ich „szczepionka” zapobiega transmisji, czy nie.

Więc każdy, kto tak mówił, świadomie kłamał.

Media głównego nurtu, w związku z tą wiadomością, przeszły w rewizjonistyczny tryb narracji, mówiąc, że nikt nigdy nie twierdził, że szczepionki zapobiegają transmisji.

To kompletne i absolutne kłamstwo. Zobacz ten przydatny film:

[Film można obejrzeć na stronie źródłowej lub bezpośrednio TUTAJ, ok.2 min]

Każdy, kto twierdził, że trzeba się zaszczepić, aby „spowolnić rozprzestrzenianie się”, kłamał.

Każdy, kto twierdził, że „ochrona innych” jest obowiązkiem, kłamał. Paszporty covidowe, kody QR, nic z tego nie było oparte na jakiejkolwiek nauce.

Cytując ponownie eurodeputowanego Roba Roosa:

„Zaszczep się dla innych” zawsze było kłamstwem. Jedyny cel paszportu #COVID: zmuszanie ludzi do szczepień.

_______________

Pfizer Exec admits “We never tested vaccine against transmission”, Off-Guardian, Oct 12, 2022

−∗−

BONUS – materiał z kanału The American Journal Infowars [ok. 12 min, ang.] https://www.bitchute.com/embed/5AoGOT5kTsZ3/ 

−∗−

Powiązane tematycznie:

Może już czas się przyznać?
W konfrontacji z rzeczywistością i porażce szczepionek w powstrzymywaniu transmisji wirusa, podwoili wysiłki i zażądali, aby obywatele zgodzili się na niekończące się zastrzyki przypominające. Bez żadnych podstaw naukowych napiętnowali ludzi, […]

_______________

Izolacja zabobonów czyli co by tu jeszcze zsekwencjonować
Ponieważ nie ufam opracowaniom opartym na badaniach prowadzonych w prestiżowych laboratoriach, do których nie dopuszcza się żadnych niezależnych osób z zewnątrz. I tak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o rzekomą izolację […]

_______________

Wirus w krzemionce czyli zagrajmy w trzy kubki
Niektórzy wysoko wykwalifikowani ludzie twierdzą, że ten „nowy wirus” istnieje tylko jako teoria. W krzemionce – czyli we wnętrzu komputera. Cyfrowo wyrażona koncepcja myślenia o tym, jak DNA rzekomego nowego […]

_______________

Wreszcie jest! Wyizolowany, oczyszczony i zsekwencjonowany!
„Od zarania dziejów ludzie chorują i umierają z różnych powodów. Na przestrzeni wieków ten i ów z tych, którzy wyzdrowieli, mówili: „Kiedy TYM razem byłem chory, naprawdę było INACZEJ. Nigdy […]

Gazrura: Waszyngton wie, że przegrał WIELKĄ GRĘ [?? md]

Zygmunt Bronislaw Polatynskihttps://gloria.tv/post/gmsyvz4oCGCN42g2BBkYReZFT

Nordstream amerykański sabotaż – To sygnał, że Waszyngton wie, że przegrał „Wielką Grę Zabójcze działania USA w stosunku do swoich sojuszników. Wszyscy wiemy, kto to zrobił, bo widzieliśmy klip Bidena i usunięty tweet Radka Sikorskiego/Applebauma, widzieliśmy znamienną kłótnię między S.Ron Johnson i Victoria Nuland, a także dlatego, że mamy własny mózg, by odpowiedzieć na podstawowe pytanie „cui bono” ? czyli po polsku, na czyją korzyść ?, więc cóż więcej można powiedzieć ?. Teraz warto się zagłębić w materiale, ponieważ „tajemnicze” bałtyckie eksplozje są czymś więcej niż niezwykle niebezpieczną eskalacją niewypowiedzianej wojny mafinych bandytów z NATO przeciwko Rosji. Są także sygnałem, że jedna z największych zmian geopolitycznych w historii świata już się dokonała – i że anglosyjonistyczna elita rozumie, że jej imperialna dominacja i jednobiegunowy moment minęły na dobre.

Kto chce sabotować rosyjsko-unijną współpracę energetyczną ? Odpowiedź jest całkiem jasna. Kryzys na Ukrainie nie dotyczy tylko Ukrainy. To chodzi też o Niemcy. A znany wszystkim kraj bandycki to Stany Zjednoczone, które mogą osiągnąć trzy cele: Uderzyć w rosyjski eksport energii, aby zaatakować jej ogólne przychody gospodarcze i finansowe, ograniczyć dostawy energii do Europy i sprawić, by Europa została zmuszona i kupowała więcej amerykańskiej ropy naftowej i gazu po wyższych cenach.

+Wiąże się to z oświadczeniem wybiegającego w przyszłość artykułu autorstwa Mike’a Whitneya opublikowanego w Unz Review jeszcze w lutym ubiegłego roku:„Kryzys ukraiński nie ma nic wspólnego z Ukrainą. Tu chodzi o Niemcy, a w szczególności o rurociąg łączący Niemcy z Rosją o nazwie Nord Stream 2. Waszyngton postrzega rurociąg jako zagrożenie dla jego prymatu w Europie i przy każdej okazji próbował sabotować projekt”. Przecież Niemcy jako lokomotywa Zachodniej Europy nie mogą przewyższać pod żadnym względem w ostatnim czasie degradowanych gospodarczo USA.
Establiszment polityki zagranicznej USA nie jest zadowolony z tych wydarzeń. A przy tym Stany Zjednoczone Ameryki nie chcą, aby Niemcy stały się bardziej zależne od rosyjskiego gazu, ponieważ handel buduje zaufanie, a zaufanie poszerza handel. W miarę nagrzewania się relacji znoszonych jest coraz więcej barier handlowych, rozluźniane są przepisy, promowane są podróże i turystyka oraz opracowywana jest nowa architektura bezpieczeństwa.W świecie, w którym Niemcy i Rosja są przyjaciółmi i partnerami handlowymi, nie ma potrzeby tworzenia w Europie amerykańskich baz wojskowych, sprzedaży drogiej amerykańskiej broni i systemów rakietowych, ani expansion NATO. Nie ma również potrzeby zawierania transakcji energetycznych w dolarach amerykańskich ani przechowywania amerykańskich bonów skarbowych w celu zrównoważenia rachunków. Transakcje pomiędzy partnerami biznesowymi mogą być dokonywane we własnych walutach, co niewątpliwie doprowadzi do gwałtownego spadku wartości dolara i dramatycznej zmiany amerykańskiej siły gospodarczej. Dlatego rząd Bidena był cały czas przeciwny Nord Stream. Bo to nie tylko gazowy potok, to okno na przyszłość; przyszłość, w której Europa i Azja zbliżają się do siebie w rozległej strefie wolnego handlu, która zwiększa ich wzajemną siłę i dobrobyt, podczas gdy Stany Zjednoczone pozostają na zewnątrz. Intensyfikacja relacji między Niemcami a Rosją oznacza stabilny korzystny rozwój i koniec amerykańskiego jednobiegunowego porządku światowego, który od 75 lat stosując terror, sankcje i wojny wymusza USA.

Sojusz niemiecko-rosyjski grozi przyspieszeniem upadku mocarstwa, które jest obecnie bliżej ruiny i przepaści. Dlatego Waszyngton jest zdeterminowany zrobić wszystko, co w jego mocy, aby sabotować Nord Stream i trzymać Niemcy w garści. To dla USA jest kwestia przetrwania ale kosztem innych. Od dawna jest jasne, że kryzys na Ukrainie nie dotyczy tylko Ukrainy. Chodzi o Niemcy. Mówiąc o pieniądzach, nie zapominajmy, że wojna zastępcza NATO na Ukrainie (i jej ekspansja!) to masowa operacja prania pieniędzy, polegająca na przekazywaniu pieniędzy amerykańskich podatników na rzecz prywatnych w USA oligarchicznych i mafijnych interesów. Od sprzedaży broni po zniknięcie funduszy pomocowych, w Stanach Zjednoczonych tylko niewielka liczba ludzi zagarnia ogromne sumy pieniędzy, korumpując polityków i media przekazując im kilka zapasowych beczek tego brudnego szczęścia, którzy wywierają presję by kłamać i stosować oszustwo i podsycać w ich interesie krwawą wojnę. Głównym interesem Stanów Zjednoczonych są wojny, grabieże surowców, warto więc zauważyć, że pierwszą, drugą i zimną wojnę finansowali amerykanie by – stosunki między Niemcami a Rosją nie stały się formą przyjaznej współpracy i potęgą, która może USA zagrozić. Ponieważ logicznie banderowska junta na Ukrainie na pewno nie jest w stanie na odległym akwenie przeprowadzić samodzielnie tak wyrafinowanego ataku, więc jest całkowicie jasne, kto go przeprowadził. Jest tylko jeden beneficjent sabotażu Nordstream: to amerykański kompleks finansowo-przemysłowy i jego polityczne marionetki szczególnie aktywne w Polsce na Ukrainie i na Litwie.

Z całą pewnością nie jest w interesie Rosji niszczenie kosztujących Rosję miliardy dolarów własnych rurociągów. Rosja ma do tego krany by zatrzymać przepływ gazu i ewentualnie tym sposobem żądać ustępstw w kwestii Ukrainy.Stany Zjednoczone państwo wojen, grabierzy, terrorystów, wymuszeń, szantażu i sabotażu. Uderzyło w sojuszników. Sabotaż Nordstream jest bezwzględnym aktem amerykańskiej wojny ekonomicznej przeciwko Niemcom i Europie. Powodem sabotażu , dla którego US Deep State było w stanie postawić swój brudny but na swoich europejskich sojusznikach, jest to, że od lat w Unii Europejskiej własna elita polityczna spędziła ostatnią dekadę na systematycznym demontażu własnego przemysłu energetycznego. Widzieliśmy w krajach Unii zniszczenie przemysłu węglowego. To widać gołym okiem, że nie dzieje się tak dlatego, że politycy tacy jak Scholz czy niemiecki minister ds. zielonej gospodarki Robert Habeck czy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. zielonej energii Frans Timmermans są durni i głupcy lub ignorantami. Owszem są skorumpowani i nieuczciwi. Ale oni wiedzą dokładnie, co robią. Mają scenariusz. Bo to wszystko jest częścią planu dezindustrializacji jednego z najbardziej rozwiniętych środków przemysłowych na świecie.

Czyli, oto Zielona Agenda ONZ 2030, znana również jako Wielki Reset Klausa Schwaba. Armagedon energetyczny Europy to zasługa Waszyngtonu, Berlina i Brukseli, a nie Moskwy. Jak widać, chciwość pieniędzy jest źródłem większości zła, chociaż nie powinniśmy lekceważyć równoległej roli ideologii. A dokładniej, nowej religii, ponieważ tak zwany „zielony program” jest zasadniczo ogłupieniem i kultem pseudoreligijnym. Bezczelne obarczanie Rosji za powstałe z winy zachodnich rusofobów i popleczników nazizmu na Ukrainie, ogromne energetyczne i inflacyjne problemy jest teraz sprzedawane opinii publicznej na Zachodzie po przez reżimowe media i w nich notoryczne oszczerstwa, kłamstwa pod adresem Rosji przez Brukselę, Waszyngton i ich różne lokalne rządy okupujące narody. Europy. Masowe demonstracje przeciwko sankcjom i ogromnemu wzrostu cen oraz braku gazu odbyły się już w Niemczech, Austrii, Czechach, Hiszpanii i we Włoszech. Łatwo możemy sobie wyobrazić, że z nadejściem zimy protesty staną się nieodparcie większe i gwałtowne. Rosja mając jasny obraz że walczy przeciwko NATO, powinna całkiem wstrzymać dostawy gazu i innych surowców do wrogów a to oznaczałoby, że przygoda NATO na Ukrainie zakończyła się politycznym i gospodarczym upokorzeniem oraz dla Zachodu i wojskową kastracją.
Europejczycy w ogóle – a Niemcy w szczególności – mogą protestować do woli, ale zniszczenie Nordstream i jego konsekwencje oznaczają, że tak naprawdę nie mają już teraz innego wyboru. Albo płacą żądaną cenę za te dostawy LNG z Teksasu. Zwłaszcza, gdy konkretne fakty o tym, co robią przestępcy w Waszyngtonie, Londynie, Brukseli i Kijowie, mówią same za siebie. Jednym z najważniejszych faktów jest to, co Waszyngton robi Niemcom, z przestępczym współudziałem reżimu okupacyjnego w Berlinie. Wzmacniają status wasala Niemiec, burząc infrastrukturę, która dawała temu krajowi fizyczną zdolność do niepoddawania się.

Głównym celem wojny na Ukrainie było wbicie takiego klina między Niemcy a Rosję, aby Berlin i jego zaplecze UE nie dryfowały w orbitę nowej eurazjatyckiej sfery wspólnego dobrobytu. Udało się USA, ale bez perspektyw na udaną konfrontację lub rywalizację z Eurazją. „Niemcy i UE stały się zamiast tego celami zbywania aktywów i sprzedaży rujnująco drogich dostaw energii. „EURO- Zachód” stracił kontrolę nad światem. Nie jest jasne, jak długo ta masowa operacja grabieży zasobów Unii Europejskiej może utrzymać na powierzchni zadłużonego dolara, ale z punktu widzenia Wall Street i Białego Domu jest to bardzo cyniczne. I wszystko wskazuje, że Amerykanie działają w desperacji, ponieważ okradanie swoich najważniejszych długoterminowych sojuszników i jedynego niezawodnego rynku na krótkoterminowe rozwiązanie finansowe TO DECYZJA FINANSOWEGO ĆPUNA, a nie wszechmocnego hegemona ZŁA”. Społeczeństwo spustoszone przez zielone programy i sabotaż energetyczny nie jest warte walki. Tak więc celem Washington/Wall Street nie jest utrzymanie ani przywrócenie dominacji nad całym światem bo Rosja już na to im nie pozwoli. Ale to próba zapewnienia przetrwania amerykańskiej dominacji w skurczonym imperium Zachodu i to tylko w piętnastu procentach z całości obecnego świata ! Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co zrobi Rosja, chociaż możemy być pewni, że w odpowiednim czasie USA będą musiały liczyć się z bardzo wysokim rachunkiem za to ostatnie bandyckie terrorystyczne posunięcie. Jednak biorąc pod uwagę obietnicę Władimira Putina, że ataki na Rosję spotkają się z asymetryczną reakcją, nie byłoby zaskoczeniem, gdyby tak się stało, ale byłoby wielką niespodzianką, gdyby tak się stało. Historia świata od zakończenia II WŚ w XX wieku była długim ciągiem amerykańskiej agresji, wojen, grabierzy i przerażających zbrodni i ingerencji w wewnętrzne sprawy obcych państw i haniebnej polityce zagranicznej, które wyróżniają zbrodniczego Wuja Sama herszta w USA i na ŚWIECIE … !

NIESTETY świat tak łatwo nie pozbędzie się tego diabelskiego potwora i nie ma widoków, żeby miało to wyglądać inaczej, ponieważ u władzy są liderzy całkowicie wyzbyci ludzkiej empatii i ludzkiej twarzy, a dowodem na to są dziesiątki milionów Amerykanów wegetujących w skrajnej nędzy, gdy w tym samym czasie liderzy rządzący Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej przeznaczają dziesiątki miliardów dolarów na wojnę na Ukrainie by reżim kijowski banderowsko-nazistowski mordował mieszkańców Ukrainy i Rosji.

Przemówienie Ławrowa do Polaków :„Samobójczy Opóźniacz” byle jak najdalej Ameryki??

https://gloria.tv/post/bTVYF6h7B9WK4E6GwjSxmP3XG

Oczywiście możecie polscy koledzy ściągnąć obce wojska pod naszą granicę,

Nastawiać rakiet ile wasza słowiańska bratnia dusza zapragnie, to „wasz wybór”,

ale pamiętajcie: Jeżeli nasz amerykański partner prewencyjnie zaatakuje, co ma

w zwyczaju czynić pewnie nawet bez konsultacji z polską generalicją, co by

nie dziwiło, lub gdyby pusta rakieta … przypadkiem spadła choćby metr na naszą

stronę, to wiedzcie, ze nie pomoże wtedy tłumaczenie = podobne Kwaśniewskiemu

jak po Iraku „Amerykanie nas oszukali”. Między Odrą a Bugiem kamień

na kamieniu się nie ostanie, nie będzie komu was łopatami zgarniać, nie dowiecie się

nawet kto zaczął a kto wygrał nie dowiecie się z pewnością.

Powstanie nowa kraina. Mazowiecka Kraina Tysiąca Jezior … radioaktywnych jezior … nnnnno.

Nie będzie biegania z kałachami po lasach, zabawy w chowanego, oooo nieeee. Błysk, wiaterek i już was nie ma. USA i Rosja to duże obszary i jakoś przetrwają.

W obliczu ogromu ofiar dojdzie w końcu do zawieszenia walk, ale po Polsce śladu nie będzie i przez najbliższe 500 lat zwiedzać ja będą turyści USA i Rosji w kosmicznych skafandrach. Kiedy w końcu koledzy zrozumiecie, że wuj Samraktuje was jako „zderzak” Europy.

Jesteście wyznaczeni przez USA na pole bitwy, miejsce pierwszego starcia, „Samobójczy Opóźniacz” byle jak najdalej Ameryki. Czy zatroskani o los rodaków polscy prezydenci mieli odwagę

udostępnić wam dane które z niewiadomych przyczyn są bardziej chronione niźli te wojskowe a mianowicie: Ile m2 schronu przeciwatomowego przypada

na 100 tysięcy mieszkańców, ile jest ich budowanych rocznie … hę? Dlaczego nie chcą

wam ich udostępnić, tylko dzień w dzień szczują na nas, chwaląc się ile to sztuk

złomu z Niemiec i USA sprowadzili? To ja wam powiem kochani:

0,9 m2 schronu na 100 tys. Cała wasza wierchuszka będzie dyrygowała siedząc

200 m pod ziemią, albo czmychnie na Bliski Wschód, albo na Hawaje.

A co z wami, co z wami koledzy liubimyje … pytam was?

Bazar prac dyplomowych. Tanio, niezłe…

Bazar prac dyplomowych Józef Wieczorek

Rozpoczyna się nowy rok akademicki, który ma przynieść wzrost „udyplomowienia” polskiego społeczeństwa i zapewnić byt kadr akademickich funkcjonujących w fabrykach dyplomów. Byt, jak narzekają akademicy, jest kiepski, ale i dyplomy nie lepsze. Generalnie jak produkt jest marny, zapłata nie powinna być wysoka, a nawet jej nie powinno być.

Niestety, u nas nie ma żadnej zależności między jakością produktu a zapłatą. Odpowiadający za kiepskie dyplomy, niezbyt przykładający się do pracy edukacyjnej, a nawet do tego się nienadający, zarabiają jak na nasze warunki całkiem nieźle, gdy oddający swoje najlepsze lata na rzecz wysokiego poziomu dyplomów gratyfikowani są słabo lub wcale, bo z systemu akademickiego są eliminowani. Podnosząc wyżej poprzeczkę, działają na niekorzyść uczelni utrzymujących się z masowej produkcji lipnych dyplomów. Praca organiczna jest u nas generalnie źle widziana, szczególnie jak podważa efekty (nie)pracy autorytetów akademickich.

Gdy uczelnie pozbędą się pasjonatów nauki i edukacji, zdobycie dyplomu nie jest trudne i w liczbie wydawanych dyplomów jesteśmy potęgą. Tym niemniej wielu studentów nawet nie trudzi się żmudnym pisaniem prac, poprzedzonym prowadzeniem badań, a promotorzy nie trudzą się prowadzeniem merytorycznym swoich podopiecznych. Studenci bez problemu mogą znaleźć w Internecie liczne ogłoszenia firm zajmujących się pisaniem prac dyplomowych na pożądany temat i jak to bywa na bazarach, ceny zamówionych dzieł nawet nie są wygórowane. Produkt bywa sprawdzony pod kątem wykrywania plagiatów.

Popyt na takie prace jest duży, to i podaż utrzymuje się na poziomie, i mimo pozorowanej walki z tym procederem firmy na rynku mają się dobrze, nawet w czasach kryzysu. Pisaniem na zamówienie trudnią się wykwalifikowani specjaliści, wśród których nie brakuje pracowników nauki dorabiających sobie do pensji.

Pod względem etycznym i merytorycznym ten proceder jest nie do przyjęcia, lecz uczelnie po odrzuceniu etyki chrześcijańskiej nie mają sobie nic do zarzucenia.

Tabletki jodu „na promieniowanie”: Kolejne trucizny do rozwiązania następnego nieprawdopodownego zagrożenia

Benjamin Fulford poruszył bardzo dobrą tezę na temat pigułek antyradiacyjnych: „… Biden zezwolił na wydawanie 290 milionów dolarów na „leki antyradiacyjne”, które według lekarzy CIA otrują każdego, kto jest na tyle głupi lub ignorantem, żeby je zażywać. spójrz na skutki uboczne wymienione na stronie producenta.”
Edward7 https://gloria.tv/post/2Y9fQTgLfXm6D4qeq68YnQo8Y
Immune Thrombocytopenia (ITP) Treatment | Nplate® (romiplostim) – Najczęstsze działania niepożądane Nplate ® u dorosłych to: ,ból głowy, ból stawu, zawroty głowy, problemy ze snem, tkliwość lub osłabienie mięśni, ból rąk i nóg, ból brzucha (brzucha), ból ramienia, niestrawność, mrowienie lub drętwienie dłoni i stóp, zapalenie oskrzeli, zapalenie zatok (zapalenie zatok), wymioty, biegunka, zakażenia górnych dróg oddechowych, kaszel, mdłości, ból jamy ustnej i gardła (ból jamy ustnej i gardła). Do najczęstszych działań niepożądanych leku Nplate ® u dzieci w wieku 1 roku i starszych należą: siniaki, zakażenia górnych dróg oddechowych, ból jamy ustnej i gardła (ból jamy ustnej i gardła), ból głowy… czy to jest jod…

Istnieje wzorzec = Niewidzialne zagrożenia • destrukcyjne i śmiertelne rozwiązanie

Covid
= Brak wirusa • Rozwiązanie; Śmiertelna szczepionka

Zmiana klimatu = fałszywa • rozwiązanie; zagłodzić i zamrozić świat dzięki polityce zerowej emisji dwutlenku węgla (to my jesteśmy dwutlenkiem węgla, który chcą wyeliminować)

I teraz … Promieniowanie = Mogą zrzucić bombę, która wygląda jak bomba nuklearna lub zaaranżować fałszywy „wyciek” z elektrowni jądrowej i zgłosić zanieczyszczenie radiacyjne • Rozwiązanie; Więcej blokad i śmiertelna pigułka samobójcza.

Nplate zwiększa szansę na zakrzepy krwi.

MOCNY strzał” – zaszczepiony biorący pigułki, mający już zakrzepy, będzie miał mega zakrzepy … Uważaj na „rozwiązania” na niekończącą się listę fałszywej propagandy strachu.

Dylan11, video: Radiation Pills: The Next Poison Solution To The Next Invisible Threat
Schemat eksterminacji: zastrzyki mRNA hamują naprawę DNA, globalne zda…
Staje się teraz całkowicie oczywiste, jaka będzie następna faza osiągnięcia globalnego wyludnienia. Faza broni biologicznej w szczepionkach osiągnęła pewien poziom chorobliwego „sukcesu” w oczach globalistów, prawdopodobnie zabijając 1-2 miliardy ludzi w ciągu następnej dekady, ponieważ uszkodzenie przez białko kolczaste (grafen) zbierają swoje żniwo. Ale nawet to nie jest wystarczające dla demonicznych istot kontrolujących naszą planetę, ponieważ szukają czegoś bliższego 90% całkowitej redukcji populacji ludzkiej.

Wstrzyknięte mRNA – powoduje około 90% tłumienie mechanizmu naprawy DNA znanego jako NHEJ – Non-Homologous End-Joining. Jest to mechanizm komórkowy, który istnieje w komórkach ludzi, zwierząt i roślin, aby zachować integralność genetyczną — warunek konieczny do życia. Dzięki mechanizmowi NHEJ jesteśmy w stanie automatycznie naprawić pęknięcia podwójnej nici (DSB) w naszych chromosomach, gdy jesteśmy poddani promieniowaniu jonizującemu. Powszechnymi źródłami promieniowania jonizującego są ekspozycja na światło słoneczne, komercyjne loty odrzutowcem i mammografia (nawet 5G – jest na granicy jonizacji) . Kiedy nasz silnik NHEJ działa normalnie, chromosomy uszkodzone przez promieniowanie jonizujące są naprawiane i nie stają się guzami nowotworowymi. Ale kiedy NHEJ jest stłumione, organizm nie może naprawić uszkodzeń DNA i zaczyna rosnąć mikroguzy. Poniższy wykres pochodzi z bombowego badania tłumienia NHEJ opublikowanego w czasopiśmie Viruses . Znajdziesz go tutaj. Pokazuje prawie 90-procentową supresję NHEJ w obecności białka kolczastego (grafenu dopow.), o którym teraz wiemy, że przenika do jądra komórki.

Intelektualista – kim jest, dlaczego ceniony – i jaki z niego pożytek

Intelektualista – kim jest, dlaczego ceniony i jaki z niego pożytek

Kategoria: Filozofia, Polecane, Polityka, WażneAutor: piko, 11 października 2022

Intelektualista – to człowiek z wykształceniem z reguły wyższym, odległy od spraw gospodarczych, nie prowadzi własnego biznesu, nie jest robotnikiem. Z reguły to literat, artysta, „pracownik naukowy”, dziennikarz.
Koniecznie musi jeszcze spełniać jeden warunek – publicznie zabierać głos jako autorytet w sprawach moralności, polityki, światopoglądu, filozofii, gospodarki. Jego opinia w wyżej wymienionych sprawach nie wynika z posiadanej wiedzy w tych dziedzinach, oparta jest między innymi na poczuciu, że to on wie co jest dobre dla innych, a co nie.

U podłoża jego postawy jest przekonanie o swojej mądrości i co za tym idzie potrzeba dzielenia się i narzucania opinii. Taka postawa zapewne wynika z głęboko ukrytych kompleksów (np. niedowartościowania), braku samokrytycyzmu, syndromu grupowego myślenia, konformizmu, zwyczajnego zarozumialstwa oraz sprofilowanej umysłowości.

Pierwiastek materialny jest równie ważny o ile nawet nie kluczowy. Na przykład „profesor” Bartoszewski był tak zwany nie z powodu uzyskanego tytułu, ale z uwagi na gaże profesorskie jakie uzyskiwał za swoje odczyty w Niemczech i nie tylko.
Intelektualiści to elita zastępcza, samo-powielająca się w kolejnych pokoleniach, wykorzystywana przez aparat rządzący do ogłupiania społeczeństwa. I jeszcze jedna istotna obserwacja – intelektualiści-specjaliści w swoich dziedzinach często wykazują się zdumiewającym brakiem umiejętności prostego wnioskowania w kategorii przyczyna – skutek w sprawach nie związanych ze swoją profesją.

Zostawmy zakamarki duszy i umysłu intelektualisty. Ciekawsze jest dlaczego normalni ludzie akceptują ich ględzenie, a przecież nigdy nic dobrego z tego nie wynikło? Wszelkie rewolucje, to nie pomysły zwykłych „mas ludowych”, to niemal zawsze było dzieło  intelektualistów a przecież wierzenie w ich autorytet nie ma logicznych podstaw.

Przykładowo – profesor wykładający historię nowożytną jest zapewne autorytetem w swojej dziedzinie (np. Rewolucji Francuskiej), ale nie w dziedzinie energetyki i jeżeli on i jego koledzy wyspecjalizowani w kulturze Majów, czy biologii podpisują jakąś petycje odnośnie energetyki atomowej, popełniają ewidentne nadużycie autorytetu, tym gorsze, że robią to jako naukowcy, czyli działają tak jakby „sama nauka” się wypowiadała.

Prawdopodobnie szacunek dla takich „autorytetów” bierze się z braku zaufania tzw. normalnego człowieka we własny zdrowy rozsądek, a także z tego, że nauka jest otaczana mirem, który niesłusznie przenosi się na intelektualistów.
Zostawmy naukowca i weźmy artystę (aktor, piosenkarz, malarz, …). Jest on autorytetem (a i to nie zawsze) w swojej profesji, to znaczy w sztuce. Po prostu umie lepiej wyrażać ludzkie uczucia, tworzyć dzieła, wyrażać cudze poglądy, przemyślenia. Ale jako artysta nie jest nauczycielem, przywódcą politycznym czy filozofem. Szczególnie niebezpieczne jest, gdy takiemu fircykowi przypisuje się prawo do bycia nauczycielem moralności, czy etyki. Z reguły jest przeciwnie, ich moralność pozostawia dużo do życzenia a ich stosunek do „zwyczajnych” ludzi często jest pogardliwy.
Artyści najbardziej podatni są na zmanipulowanie, w ich działaniu emocje są na pierwszym planie, a tam gdzie rządzą emocje to z reguły wyłącza się rozum.

Łatwość z jaką artyści zyskują autorytet w dziedzinach nie związanych z ich profesją wynika z szacunku jakim się obdarza wartości estetyczne, które artysta zna lepiej niż inni i umie wprowadzać w swoje dzieła. Błąd polega na tym, że ten szacunek odnośnie dzieł przenosi się na samego artystę.

Na koniec należy koniecznie wspomnieć o ważnej kategorii – intelektualiście dziennikarzu. Kiedyś dziennikarz był osobą, która zajmowała się zbieraniem i przekazywaniem informacji. Niestety w ostatnich kilkudziesięciu latach przywłaszczył on sobie funkcję kaznodziei i nauczyciela. Od jakiegoś czasu nie tylko informuje ale uważa, że ma prawo pouczać innych co mają myśleć i jak postępować. Ponieważ dziennikarz ma dostęp do mediów i to co mówi jest rozpowszechniane masowo, jego rola w duraczeniu jest uprzywilejowana.
W świetle powyższych rozważań mógłby ktoś zadać pytanie: „co robić, jak żyć bez opinii i rad intelektualisty?”
Zachować zdrowy rozsądek, wyrabiać sobie opinie konfrontując różne stanowiska, no i przede wszystkim myśleć samodzielnie. Wiadomo, że proces myślenia wymaga sporo wysiłku, ale jeżeli tego zaniechamy, to inni zajmą się „naszym myśleniem” nie koniecznie w naszym interesie.

Nord Stream 2 offers Germany a date with destiny

Nord Stream 2 offers Germany a date with destiny

Pepe Escobar 7 October 2022 https://www.presstv.ir/Detail/2022/10/06/690503/Russia-Europe-Germany-gas-United-States-Nord-Stream

The twists and turns of the Nord Stream 2 (NS2) saga have yielded yet another stunning game-changer.

It started with Gazprom revealing that the Line B string of NS2 is intact; not only it escaped Pipeline Terror but may “potentially” be used to pump gas to Germany.

That confirms once again that NS2 is an engineering marvel. In fact the whole system: the pipes are so strong they were not broken, but merely punctured.

Russian Deputy Prime Minister Aleksandr Novak followed up, with a caveat: restoration of the whole system, including NS, is possible, and “requires time and appropriate funds”. But first, in Russia’s order of priorities, the perpetrators must be conclusively identified.

Sources in Moscow confirmed Gazprom’s assessment of NS2. Even Bloomberg had to report it.

Subsequently in Vienna, attending the Opec+ meeting, Novak remarked the Russian Federation is “ready to supply gas through the second line of Nord Stream 2. This is possible if necessary”.

So we know it’s possible. “Necessary” will depend on a political decision by Germany.

Novak also sharply noted that neither Russia nor the Nord Stream operators are allowed to investigate Pipeline Terror. Russia insists that without its participation the investigation is flawed.

Whatever the modus operandi of Pipeline Terror, incompetence was part of the package. No explosive charges were placed or detonated on Line B of NS2.

That means, as Novak said, it’s virtually ready for business. Line B is capable of pumping 27.5 billion cubic meters of gas a year, which happens to be half of the total capacity of NS.

NS’s capacity had been reduced to 20%, due to the interminable turbine saga, before it was completely shut down. Crucially, Line B of NS2 would still pump 2.75 times the capacity of the recently inaugurated Baltic Pipe from Norway to Poland via Denmark. Which basically profits Poland, unlike NS2 servicing several EU customers.

NATO investigates NATO

In a rational world, Berlin would scrap the Russian sanctions pile up and immediately order the start of forever-delayed NS2, guaranteed to at least attenuate the ongoing process of de-energization, de-industrialization and deep socio-economic crisis imposed by the usual suspects on Germany.

But the collective West remains enslaved by geopolitical psychopaths guided by irrationality. So that’s not likely to happen.

For starters, the “investigation” of how Pipeline Terror happened feels like Kafka rewritten by NATO.

The operators of NS and NS2 – Nord Stream AG and Swiss-based Nord Stream 2 AG – cannot reach the scene of the crime because of absurd restrictions imposed by the Danes and the Swedes. The operators need no less than 20 working days to obtain the “permits” to carry out their own inspections.

Copenhagen police is handling the crime scene near the Danish exclusive economic zone (EEZ), in parallel to the Swedish Coast Guard around the Swedish EEZ.

If this looks like one of those Scandinavian noir series popular on Netflix, that’s because it is. With a crucial twist: it’s NATO investigating itself – Sweden is about to enter NATO – with no Russians allowed. All top working hypotheses on Pipeline Terror point to an intra-NATO dirty op against NATO member Germany.

So any disturbing evidence pointing to NATO actors may conveniently “disappear” or be tampered with during these long 20 days necessary for the “permits” to be issued.

Meanwhile, the consequences of the energy war imposed by the US on Europe against Russia will keep piling up, and cost the EU up to a whopping 1.6 trillion euros, according to a report by Yakov & Partners, the former division of McKinsey in Russia.

Considering a NS2-deprived EU plus non-stop rising energy prices on the spot market, the EU GDP may decrease by as much as 11.5% (1.7 trillion euros), with about 16 million people thrown into unemployment.

EU gas storage at current high levels (90%) does not mean having enough gas for the winter. Total gas storage amounts to about 90 days of demand. The EU could easily be out of gas by March or even earlier at the current pace of just a trickle of gas flowing.

This means that the EU will have to cut gas consumption by at least 20% overall. And never forget that imported Norwegian or American gas is ridiculously more expensive than fixed-contract Russian gas.

The Return of the Morgenthau Plan

The sanctions dementia never stops though. The G7, in three subsequent stages, will target Russian crude, diesel and naphtha, according to the US Treasury. They still insist on an oil price cap – which neither Russia nor several Global South customers will follow.

The Big Picture remains the same. Pipeline Terror was a desperate gambit to keep Germany from concluding a sanctions carve-out for the Nord Streams with Russia.

A secret channel of negotiation was in effect. It’s enlightening to consider that all previous actions by Berlin and Moscow, delaying and restricting the gas flow, were carried out to keep the Empire from following through on its threat of terminating NS2.

Then the Empire made its move.

From Moscow’s point of view, that changes nothing in the Grand Chessboard. The Kremlin has manipulated Washington’s absolute desperation in refusing to admit to the greatest foreign policy debacle since Vietnam; the Russians meanwhile keep pursuing the objectives of the Special Military Operation (SMO), which is about to metastasize into a Counter-Terrorist Operation (CTO).

As it stands, Moscow is not affected by the interconnected energy, fuel and resource crises coupled with immense, worldwide supply chain disruptions.

Russians are essentially bemused spectators contemplating the slowdown of industrial production in the eurozone coupled with capital outflows, the rise of inflation and the about-to-explode social protests.

There’s a dangerous window for irrational imperial actions from now to the G20 next month in Bali. Afterwards we will have a completely different ball game, not only in the Ukrainian battlefields but mostly across a mired in distress EU.

The Morgenthau Plan after WWII was concocted to literally starve Germany to death via the destruction of the Ruhr coalmines. It’s strikingly similar to the Straussian plan by American neocon psychos to cut Germany off from Russian natural gas by bombing NS and NS2.

The first Morgenthau Plan would have led to the deindustrialization of Germany. According to Clause 3, the entire Ruhr „should not only be stripped of all…existing industries but so weakened and controlled that it cannot for the foreseeable future become an industrial area.”

The ending of Germany as an industrial state would have created massive, permanent unemployment affecting 30 million people, according to Henry Stimson, the US Secretary of War. Morgenthau’s response was that the surplus population could be dumped on North Africa.

US intel was very much aware of the rapprochement between Berlin and Moscow. Striking NS and NS2 was the signature gambit of the Morgenthau Plan remixed by the Straussian/neocon combo.

Yet it ain’t over till the Wagnerian lady sings. No need for Gotterdammerung: Germany may have its own destiny on its hands after all. Just turn on the switch on NS2.

Pepe Escobar is a veteran journalist, author and independent geopolitical analyst focused on Eurasia.

(The views expressed in this article are the author’s own and do not necessarily reflect those of Press TV.)


Press TV’s website can also be accessed at the following alternate addresses:

www.presstv.ir www.presstv.co.uk

Ukraina wstrzymuje eksport energii do Polski

Ukraina wstrzymuje eksport energii m.in. do Polski

10 października (21:46) https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-ukraina-wstrzymuje-eksport-energii-m-in-do-polski,

Ukraińskie Ministerstwo Energetyki poinformowało, że od 11 października, w związku z rosyjskimi atakami na obiekty infrastruktury energetycznej, wstrzymany zostanie eksport energii elektrycznej. Ukraina eksportowała energię m.in. do Polski.

Krok ten ma na celu ustabilizowanie własnej sieci energetycznej Ukrainy – przekazał resort.

„To właśnie eksport energii elektrycznej z Ukrainy pomagał Europie zmniejszać wykorzystanie rosyjskich surowców energetycznych. I właśnie dlatego Rosja niszczy nasz system, eliminując możliwość eksportu energii z Ukrainy” – oświadczył minister energetyki Herman Hałuszczenko.

„Rosja kontynuuje terror energetyczny wobec Ukrainy, a także wzmacnia presję energetyczną na UE” – podkreślono w komunikacie ministerstwa. Agencja Interfax-Ukraina wskazuje, że Ukraina eksportowała energię m.in. do Rumunii i Słowacji, a także do Polski i Mołdawii.

Zmasowany atak rakietowy wojsk rosyjskich

Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych przekazała, że z powodu rosyjskich ataków rakietowych na obiekty infrastruktury w 12 obwodach oraz w Kijowie wybuchło 30 pożarów, a dostawy prądu zostały ograniczone w 15 obwodach. 

Są to obwody lwowski, iwanofrankowski, czerniowiecki, chmielnicki, żytomierski, winnicki, kijowski, kirowohradzki, mikołajowski, dniepropietrowski, zaporoski, połtawski, charkowski, sumski, tarnopolski oraz miasto Kijów.

W zmasowanym rosyjskim ataku rakietowym na szereg miast w większości regionów Ukrainy zginęło co najmniej 14 osób, a 97 zostało rannych. To największy od początku wojny taki atak wojsk rosyjskich.