Synodalny koszmar trwa. Jego koniec jest jednak nieuchronny.

Synodalny koszmar trwa. Jego koniec jest jednak nieuchronny.

Paweł Chmielewski pch24-synodalny-koszmar-trwa-jego-koniec-nieuchronny

(Oprac. GS/PCh24.pl)

Franciszek konsekwentnie przebudowuje Kościół, gruntując go na zasadzie „jedności w różnorodności”. Świadczy o tym nie tylko przebieg rzymskiego etapu Synodu Synodalności, ale przede wszystkim kilka najnowszych dokumentów papieskich.

To, co wyłania się na Franciszkowym placu budowy, przypomina raczej luźną wspólnotę różnowierców poddanych administracyjnej władzy papieża; daje jednak szansę na przetrwanie autentycznej katolickiej wierze i przyszłą odnowę Kościoła po epoce synodalnego chaosu.

Synodalna paplanina

Pierwszy rzymski etap „Synodu o Synodalności” zakończył się 29 października bez żadnych wiążących konkluzji. Zgromadzeni w Watykanie uczestnicy Synodu wyprodukowali kilkudziesięciostronicowy tekst, który pozbawiony jest jakiejkolwiek interesującej treści. W dokumencie zapisano po prostu najrozmaitsze idee, które pojawiały się podczas debat synodalnych, ujmując je w dyplomatycznym tonie tak, by z jednej strony dokument mogli zaakceptować wierzący w obowiązywalność Tradycji katolicy, a z drugiej by skrajni rewolucjoniści mieli podkładkę do dalszych działań. Dlatego w synodalnym tekście mówi się o celibacie, diakonacie kobiet, reformie liturgii, demokratyzacji władzy w Kościele, ograniczeniu władzy biskupów, moralności seksualnej – ale we wszystkich przypadkach tak, by pozostawić tematy do dalszej dyskusji, nie mówiąc jeszcze nic konkretnego. Baczny obserwatorów zwróci jednak uwagę na kilka punktów tekstu synodalnego, które pomimo zewnętrznej łagodności zawierają w istocie głęboko wybuchowy ładunek.

To na przykład punkt 15 g. Czytamy tam: „Niektóre kwestie, takie jak te związane z tożsamością płciową i orientacją seksualną, końcem życia, trudnymi sytuacjami małżeńskimi i kwestiami etycznymi związanymi ze sztuczną inteligencją, są kontrowersyjne nie tylko w społeczeństwie, ale także w Kościele, ponieważ rodzą nowe pytania. Niekiedy wypracowane przez nas kategorie antropologiczne nie są wystarczające do ogarnięcia złożoności elementów wynikających z doświadczenia lub wiedzy naukowej i wymagają dopracowania oraz dalszych badań”.

Z tych zdań wynika jednoznacznie, że zgromadzeni na synodzie uznali, iż potrzebna jest de facto nowa antropologia, bo dotychczasowe nauczanie Kościoła na przykład na temat seksualności czy w kwestiach bioetycznych jest po prostu przestarzałe i wymaga „uaktualnienia” przez współczesną naukę. Co konkretnie z tego wynika jest dla Czytelnika niewątpliwie jasne; do tego tematu wrócę jeszcze dalej, omawiając najnowsze dokumenty papieża.

Innym silnie rewolucyjnym punktem jest 19 m. Zapisano tam: „Należy opracować kanoniczną organizację Zgromadzeń Kontynentalnych, która, respektując specyfikę każdego kontynentu,  należycie uwzględnia udział Konferencji Biskupów oraz Kościołów, z ich własnymi delegatami, reprezentującymi różnorodność wiernego Ludu Bożego”. Odkąd w lutym tego roku zakończyło się kontynentalne europejskie zgromadzenie w Pradze ostrzegałem, że wszystko wskazuje na rychłą realizację planu, jaki biskupi z Niemiec zaprezentowali na początku 2020 roku: stworzenia stałej europejskiej struktury „synodalnej”, która będzie kreować życie Kościele na całym kontynencie. Zgodnie z tymi przewidywaniami, sprawa przeszła na rzymskim synodzie i niewątpliwie zostanie konkluzywnie przeforsowana na zgromadzeniu w przyszłym roku. To oznacza, że powołany do życia zostanie format Synodu Europejskiego z udziałem biskupów i świeckich; biorąc pod uwagę charakter Kościołów lokalnych w bogatszej od Polski zachodniej Europie można przewidywać, że ten format stanie się pasem transmisyjnym dla deprawacji i ideologii.

W dokumencie można byłoby znaleźć jeszcze kilka innych analogicznie twardych passusów, ale czytelnik portalu PCh24.pl dobrze zna nurty dyskusji synodalnych i wie, w jaką stronę wszystko zmierza. Można śmiało powiedzieć, że na podstawie ogłoszonego teraz tekstu słowo „synodalność” da się zastąpić przez „inkluzywność”. Innymi słowy, „synodalność” jest kościelną wersją świeckiej ideologii wokismu; niczym więcej.

Twarde decyzje Franciszka

Od Synodu o Synodalności o wiele ciekawsze i nieporównywalnie ważniejsze są dokumenty, jakie w ostatnich tygodniach publikował Franciszek i jego zaplecze. Na czoło wysuwają się trzy: papieskie odpowiedzi na dubia; wyjaśnienia kard. Fernándeza dotyczące Amoris laetitia; papieskie motu proprio Ad theologiam promovendam. Nie jest przypadkiem, że pierwsze dwa dokumenty zostały opublikowane około otwarcia synodu, a trzeci – kilka dni po zamknięciu. Wygląda to trochę tak, jakby papież chciał powiedzieć obradującym: gadajcie sobie, gadajcie, a decyzje o tym, jak pchnąć naprzód Rewolucję zostawcie mnie.

O papieskiej odpowiedzi na dubia oraz wyjaśnieniu kard. Fernándeza pisaliśmy już dość obszernie. W największym możliwym skrócie: papież Franciszek zgodził się, by na poziomie lokalnym, bez szczególnego nagłaśniania, duszpasterze błogosławili pary homoseksualne. Już od września 2022 roku było oczywiste, że Ojciec Święty jest przychylny takim błogosławieństwom: wtedy wprowadzili je w swoim kraju biskupi z Belgii, a papież, pomimo prowadzonych z nimi rozmów, nie zareagował. W tym roku sprawy poszły naprzód dalej. Na krótko przed publikacją dubiów arcybiskup Berlina Heiner Koch opublikował list, w którym dał duszpasterzom zielone światło na błogosławienie par LGBT. Ewidentnie znał treść nieujawnionej jeszcze odpowiedzi Franciszka, bo posługiwał się podobnymi do papieża argumentami. Kilka dni temu praktycznie taki sam list ogłosił biskup Spiry, Karl-Heinz Wiesemann. Nie ulega wątpliwości, że praktyka błogosławienia par homoseksualnych wkrótce w wielu diecezjach świata w pełni się znormalizuje; krytykę będzie łatwo uciszać po prostu cytując Franciszka. Z kolei kard. Fernández w swoich wyjaśnieniach dotyczących Amoris laetitia czarno na białym napisał, że rozwodnicy mogą przyjmować Komunię świętą nawet wtedy, jeżeli są w nowym związku aktywni seksualnie. To, co uchodziło dotąd za grzech ciężki, nagle ma już nim nie być. Fernández podkreślił też, że najważniejsza jest „decyzja sumienia” danej osoby i to ona ma być rozstrzygająca na przykład w kwestii uzyskania rozgrzeszenia.

W ten sposób „zaczął się” Synod o Synodalności; skończył się niejako wydaniem motu proprio Ad theologiam promovendam. Na portalu PCh24.pl wielokrotnie przewidywaliśmy wydanie takiego dokumentu. Papież powtórzył w nim wielokrotnie swoją krytykę wobec „teologii uprawianej przy biurku”, którą zrównał z jakąś formą ideologii. Wezwał też do głębokiej zmiany teologii tak, by wprowadzić nowy „paradygmat” teologiczny. Uzasadnił to „zmianą epoki”, jaką dzisiaj przeżywamy, a także rozwojem współczesnych nauk. Franciszek ogłosił konieczność przeprowadzenia w teologii „rewolucji kulturowej”, tak, by teologia stała się głęboko naznaczona „duszpasterstwem” oraz „konkretem życia” ludzi. Papież surowo podkreślił, że jeżeli są jakieś inne wypowiedzi Kościoła, które wydawałyby się przeciwne jego nakazom z motu proprio, to mają zostać uznane za niebyłe.

Nowy paradygmat w teologii

Ad theologiam promovendam nie odnosi się do żadnego partykularnego problemu; traktuje w końcu o zmianie paradygmatu. Na czym ma w praktyce polegać nowy paradygmat? To oczywiste: na trwałym rozdzieleniu „normy ogólnej” od „konkretu życia”. Norma ogólna mówi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny otwarty na potomstwo. Jednak w tym konkretnym przypadku teologia duszpasterska może zaakceptować brak takiego otwarcia i używanie antykoncepcji. W tamtym przypadku teologia „konkretu życia” zgodzi się na związek jednopłciowy. W jeszcze innym – na powtórny związek po rozwodzie. Jednak to nie tylko seksualność. Co na przykład z eutanazją? Norma ogólna mówi, że nie można odbierać sobie życia. Jednak teologia „konkretu” powie, że w tym konkretnym przypadku nieuleczalnego cierpienia należy duszpastersko podejść do pragnienia chorego dotyczącego zakończenia życia. Liturgia? Proszę bardzo. Norma ogólna powiada, że protestanci i muzułmanie nie mogą przystępować do Komunii świętej. Jednak w przypadku tej konkretnej wspólnoty lokalnej teologia duszpasterska zawiesi te kryteria i w pełnej gościnności eucharystycznej dostrzeże synodalnego znak czasu zwiastujący chciane przez Boga braterstwo międzyludzkie. Norma ogólna mówi, że sakramentów udziela kapłan, ale w tej konkretnej sytuacji teologia nie sprzeciwi się kreatywnym rozwiązaniom duszpasterskim, lepiej włączającym świeckich a zwłaszcza kobiety, co przełamie zastałe struktury klerykalne i pomoże Ludowi Bożemu na głębszą integrację z rzeczywistością uczniów-misjonarzy w synodalnym Kościele misyjnym. Możemy tak wymieniać dalej w nieskończoność.

Kościół w nowym paradygmacie ma być oparty o zasadę „jedności w różnorodności”. Niewątpliwie zostaną utrzymane wspólnoty tradycyjne, przypominające nieco anglikański „high church”. Będą kłaść duży nacisk na liturgię, gromadzić wiernych przywiązanych do tradycyjnej teologii. Kościół masowy będzie jednak w coraz większej mierze zanurzać się w lokalności, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Rewolucjoniści oczekują wprawdzie takich kroków jak instytucjonalizacja kapłaństwa kobiet, ale to mogłoby naruszyć zasadę jedności; dlatego będą musieli zadowolić się możliwością wprowadzania różnych lokalnych nowinek. Franciszek robi wszystko, co może, by w jednym Kościele pomieścić „nowoczesnych” katolików z Monachium i „zacofanych” z Ugandy. W Monachium chrztu będą udzielać kobiety; kazania będą głosić świeccy; parafią i diecezją będą współrządzić synodalne komitety; Komunia święta będzie dla każdego, podobnie jak błogosławieństwa. W Ugandzie będzie inaczej, w związku z lokalną wrażliwością. Wszyscy mają podlegać tej samej władzy papieża, scalającego różnorodność. Nie będzie to zatem luźna kongregacja quasi-protestanckich wspólnot, ale coś innego. Czy nadal Kościół katolicki? Tylko pod warunkiem nowej definicji jedności, która przestanie obejmować niektóre zagadnienia doktrynalne, moralne i duszpasterskie. W Kościele synodalnym warunki brzegowe katolickości zostaną po prostu głęboko okrojone, tak, by pozostawić tylko kilka elementów: wiarę w boskość Chrystusa, sakramenty, posłuszeństwo papieżowi. Reszta zostanie poddana plastycznej twórczości, oczywiście pod nieustannym naciskiem z Rzymu, by – pomimo lokalnych uwarunkowań – wybierać jednak to, co bardziej liberalne, jako mniej „skostniałe i rygorystyczne”.

Jedność Kościoła powróci

Struktura kościelna budowana przez Franciszka daje szansę lokalnym środowiskom na zachowanie wiary katolickiej w stanie nienaruszonym. Nie będzie to proste zadanie; wymaga pracy zarówno biskupa jak i wiernych; wymaga też umiejętnego postępowania z Watykanem, tak, by nie narazić się na szybką interwencję urzędników Kurii Rzymskiej chcących rozbić jakiś „bastion” rzekomego rygoryzmu. Konieczna jest też dbałość o to, by nie popaść w sekciarstwo, to znaczy nie zatracić kontaktu z katolikami spoza określonego „bastionu”, pamiętając, że Chrystus czeka na wszystkich, nawet tych, którzy zostali zwiedzeni przez synodalną inkluzję i przyjęli różne błędne zapatrywania antropologiczne czy eklezjologiczne. Bóg dopuścił tę sytuację; Bóg ją oczyści. Musimy pozostać w gotowości, wytrwale przechowując skarb nauki Kościoła – i przekazując go dalej. Chrystus jest na zawsze ze swoim Kościołem. Papieże przyszłości będą ze smutkiem spoglądać na nasze czasy pełne chaosu i rozkładu; podejmą jednak dzieło ponownego scalania jedności Kościoła – jedności prawdziwej, obejmującej nie tylko instytucje i administrację, ale również wiarę i moralność. Jestem przekonany, że członków odnowionego Kościoła nie zabraknie – jest ich wciąż wielu w wielu krajach całego świata. Niemieccy, belgijscy czy amerykańscy katolicy synodalni reprezentują zmierzchającą kulturę; nie ma sensu się na nich orientować. Nie wiem, czy Polska jako taka będzie mieć w odnowionym Kościele swoje miejsce. Związana z unijną wspólnotą deprawacji, wprzężona w synodalne gremia kontynentalne, wystawiona na zalew islamskich uchodźców, zwalczająca rodzinę i uboga w dzieci – może z Bożą pomocą przetrwa. Na pewno jednak przetrwa prawdziwy Kościół – w nim jest przyszłość świata; w odniesieniu do niej budujmy życie i wiarę tam, gdzie to tylko możliwe. Synodalny koszmar przeminie wraz z tymi, którzy go śnią: to ludzie przeszłości.

Z USA: Izrael, strefa Gazy, strefa śmierci

J. Matysiak z USA: Izrael, strefa Gazy, strefa śmierci

Kalifornia, 2023/11/7 wprawo-z-usa-izrael-strefa-gazy-strefa-smierci

Świat staje się mniej stabilny, obserwujemy zwiększające się zamieszanie, na dziś mamy dwie wojny. Obydwie toczą się o powiększenie terytorium silniejszego państwa w jednym przypadku Rosji, w drugim Izraela. Przy ambitnym i wojowniczym Netanjahu, Putin wydaje się mniej brutalnym, jeśli policzymy zabite cywilne ofiary w proporcji do czasu trwania wojny. Odgarnijmy zasłony propagandy, aby dostrzec rzeczywistość. Celem strategicznym Netanjahu jest dalsza kolonizacja Palestyny i wypchnięcie pozostałych przy życiu Palestyńczyków gdziekolwiek, do Egiptu, czy Hiszpanii, Grecji,Maroka, Tunezji itd. Klasyczna etniczna czystka („Financial Times”). Historia ostatnich dekad ukazuje, że koncepcja Netanjahu przynosi realne rezultaty (patrz: mapa powiększającego się terytorium Izraela). Z kolei celem Hamasu jest zepchnięcie Żydów do morza. Mamy więc koncepcję (rezolucja 181 ONZ) utworzenia dwóch państw (palestyńskiego i izraelskiego) konkurującą z dwiema narodowymi koncepcjami, które można nazwać Final Solution. To zastanawiające, że dziś 100 letni nestor światowej dyplomacji Henry Kissinger w 2012 r, powiedział iż “ za 10 lat Izrael przestanie istnieć”. Czyżby coś wiedział?

Netanjahu odrzucił prośbę prezydenta Bidena na przerwę humanitarną w bombardowaniu strefy Gazy w celu ochrony i pomocy ludności cywilnej. Według niego jeśli chcesz przerwy w inwazji Gazy to popierasz terrorystów! Co prawda przyznał, że może zawiesić działania wojenne, ale pod warunkiem uwolnienia przez Hamas porwanych 240 zakładników. Izrael zmobilizował do ofensywy 300,000 rezerwistów. Używając bombardowań i pocisków rakietowych zburzył powyżej 50% budynków Gazy zabijając ok. 10,000 Palestyńczyków. Tę wojnę, karną ekspedycję trudno porównać np. do wojny brytyjskiej z katolickim Belfastem w latach 1970-tych. Brutalność w Gazie można jedynie porównać do dobijania przez Niemcy Powstania Warszawskiego 1944, czy Powstania w Getcie 1943. Netanjahu w swoich wystąpieniach powołuje się na praktyki amerykańskiego prezydenta FDR z czasów II w.ś., globalnej wojny z terrorem G. W. Busha po 9/11 (kosztowne ponad 20 lat w Afganistanie!), a nawet cytuje Biblię inspirując się nawoływaniem do zabijania wszystkiego co żyje z plemienia Amaleka (księga Samuela rozdział 15 wiersz 3). Słowem bardzo uduchowiony i religijny facet.

Były dyrektor francuskiej Szkoły Wojennej w Paryżu, gen. Vincent Desportes uważa, że Netanjahu wprowadza Izrael w pułapkę Hamasu. Izrael wie teraz, że ma dwóch wrogów, taktycznym są terroryści Hamasu, a strategicznym jest światowa opinia publiczna. Jeśli postąpi zbyt brutalnie i pogwałci zasadę proporcjonalności to przegra w oczach opinii publicznej, w/g generała np. Putin postępuje bardziej rozważnie. Francuz uważa, że wojna potrwa dłużej, a Izrael podzieli strefę Gazy na pół, aby najpierw rozprawić się z Palestyńczykami w północnej części. Wskazana jest ostrożność w mordowaniu cywili, na dziś Netanjahu wymordował ich więcej w ciągu 20 dni, niż Putin w ciągu 20 miesięcy. Na dziś wrogiem Izraela jest Hamas z maleńkiej Gazy, jutro może być nim większość światowej opinii publicznej.

Ameryka niejako z automatu stanęła po stronie Izraela wysyłając w region aż dwa lotniskowce i atomowe łodzie podwodne jednocześnie dyplomatycznie nawołując strony do umiarkowania. Biden reprezentuje linię Obamy, czyli monetarnego i technologicznego oswojenia Iranu, co ma się przełożyć na powstrzymanie wejścia do wojny dobrze uzbrojonego libańskiego Hezbollahu. Na tej koncentracji uwagi na nowym polu walki zyskuje Putin, a traci Ukraina. Aż 59% Amerykanów nie chce już posyłać broni na Ukrainę (w czerwcu było ich 35%). Ukraina aby przetrwać potrzebuje na przyszły rok ponad $40 mld. Nowy konserwatywny, ewangielicki, czyli pro-izraelski spiker Kongresu Mike Johnson prze do udzielenia natychmiastowej pomocy finansowej ($14,3 mld) i wojskowej Izraelowi. Natomiast nie jest chętny do przyznania kolejnych $61 mld pomocy Ukrainie, pytając o cel i przyszłość tej wojny.

Wojna w Palestynie może przyczynić się do przegranej Bidena w wyborach prezydenckich w przyszłym roku, a to za sprawą protestujących dziś bombardowanie Gazy jego młodych wyborców i w niektórych stanach licznego bloku arabskich wyborców, którzy żądają natychmiastowego przerwania izraelskiej ofensywy. Istotnie w ciągu 3 tygodni na maleńką Gazę spadło więcej bomb niż Amerykanie zrzucili w ciągu “gorącego” 2019 r. na cały Afganistan. Barbarzyńskie bombardowanie szkół, budynków mieszkalnych, uniwersytetów (Al Azhar University in Gaza), szpitali, konwojów pogotowia ratunkowego, obozów uchodźców (Dżabalija), a nawet zbiorników wody nieodparcie kojarzy się z ludobójstwem. Nie potrafimy uczyć się z Historii. Amerykanie bombardowali i kontrolowali Afganistan (i Irak) przez dwie dekady za cenę $3 tryl. (bln) i co z tego wyszło, poza dobrym biznesem dla Pentagonu i zysków dla przemysłu zbrojeniowego…

Netanjahu w pocie czoła pracuje też nad budową arabskiej koalicji anty izraelskiej i szerzy uczucie nienawiści do Izraela, niwecząc plany na porozumienie “Abrahama” i inne pokojowe koncepcje w regionie. Negocjująca ostatnio z Izraelem Arabia Saudyjska oświadczyła, że nie będzie żadnych rozmów przed wprowadzeniem w życie 181 rezolucji ONZ, czyli utworzenia realnego palestyńskiego państwa. Na ulicach krajów europejskich i amerykańskich miast protestują młodzi ludzie po obejrzeniu filmików z bezsensownych bombardowań Gazy. Można też spodziewać się wzrostu aktów terrorystycznych przez przyjętych islamskich uchodźców. Syjoniści są zadowoleni i dumni z izraelskiej armii, jednak pamiętajmy o wcześniejszej wzrastającej opozycji wobec rządów Netanjahu w samym Izraelu. W kręgach administracji Bidena rozważa się już który po zakończeniu wojny z izraelskich polityków zastąpi Netanjahu w fotelu premiera. Tak więc ta wojna może potrwać…

Były prezydent Barack Hussein Obama sympatyzuje ze światem arabskim (i Iranem) i żąda zawieszenia broni. Propagandzistom wyraźnie odbija, okazuje się, że Palestyńczycy i ich zwolennicy są antysemitami! Historycy wskazują, że część Palestyńczyków to Żydzi, którzy po zalewie w VII w. islamu, aby uniknąć wysokich podatków przeszli na islam. Natomiast część oskarżających ich o antysemityzm Żydów wywodzi się z mongolsko tureckiego plemienia Chazarów (królestwo nad Morzem Czarnym i Kaspijskim), którzy w VIII w. przyjęli judaizm i nie są semitami (!).

Zgromadzenie Ogólne ONZ przegłosowało rezolucję wzywającą do zawieszenia broni (za głosowało 120 państw). Minister irańskiego MSZ Hossein Amir-Abdollahian straszy, że jeśli Izrael nie powstrzyma inwazji Gazy to jeszcze wiele może się zdarzyć. Boliwia zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem, Jemen wypowiedział Izraelowi wojnę. Honduras odwołał swojego ambasadora w Izraelu. Sekretarz generalny ONZ wyraził oburzenie z powodu izraelskiego ataku na konwój ambulansów przed największym szpitalem Al Shifa w Gazie. Indonezja wysyła pomoc humanitarną dla mieszkańców Gazy, której Izrael odciął prąd, żywność i wodę. Turcja straszy wojną. Francja na 9 XI zwołała międzynarodową konferencję humanitarną w/s Gazy. Są dowody, że tak w Gazie jak i w starciach na granicy z Libanem (wioska Dhairya) Izrael używał niebezpiecznego dla ludności białego fosforu z naruszeniem międzynarodowego prawa. Biały fosfor przepala ciało, aż do kości.

Populację Żydów na świecie oblicza się na ponad 16 mln (najwięcej w USA 7,3 mln, w Izraelu 7,1 mln). Populację Palestyńczyków szacuje się na 14 mln, Palestyna ogłoszona została niepodległym państwem w 1988 r., co uznało 138 państw świata, przy sprzeciwie USA, Francji i Wielkiej Brytanii (członkowie Rady Bezpieczeństwa), więc delikatnie mówiąc jej państwowy status nie jest w ONZ uznawany.
Część rannych Palestyńczyków zdołała opuścić już okrążoną przez wojska izraelskie Gazę. Trudno doliczyć się 1,400 zabitych przez Hamas Izraelczyków, a taka informacja poszła w świat. Izraelski “Haaretz” doliczył się 933 ofiar, ale co stało się z brakującymi 500? Międzynarodowi dziennikarze i agencje domagają się od Izraela dowodów na rzekomą masakrę (z obcięciem głów!) przez Hamas czterdzieściorga żydowskich dzieci, ale nie mogą uzyskać żadnych dowodów. Przypomnijmy, że w izraelskiej ofensywie i bombardowaniach Gazy zginęło już ok. 3,500 palestyńskich dzieci.

Zmienia się też tradycyjne amerykańskie życzliwe nastawienie w stosunku do Izraela, tak pomocne ($4 mld rocznie) dla jego przetrwania w kolejnych wojnach od 1948 r. (wojna sześciodniowa, Yom Kippur, 2 wojny z Libanem, 2 intifady, itd). Amerykanie (głównie ewangelicy) mocno popierali zagrożony w swoim istnieniu Izrael. Dziś młoda lewica widzi w Izraelu opresyjnego wobec palestyńskiej ludności tubylczej okupanta, okrutnego i bezwzględnego. Widząc palestyńskich terrorystów z Hamasu jako oddziały oporu wobec okupanta. Jest (było) źle, ok. 80% mieszkańców Gazy przy izraelskiej blokadzie żyło z zasiłków, teraz mamy katastrofę.

Joe Biden, jeśli się nie pozbiera zostanie jedną z politycznych ofiar wojen semickich na Bliskim Wschodzie, jednocześnie wyrządzi wielkie szkody macierzystej Partii Demokratycznej. Demokratyczna posłanka Kongresu pochodzenia palestyńskiego Rashida Tlaib oskarża Bidena o wspieranie ludobójstwa. W weekend 51 pracowników Democratic National Committee (ok. 17% pracowników) podpisało list wzywający Bidena do żądania zawieszenia walk. Panuje zamieszanie, Demokraci są w rozsypce jak uderzeni islamską rakietą. Córka “Drugiego Gentlemana” czyli żydowskiego męża wiceprezydent Kamali Harris prowadzi zbiórkę na pomoc ofiarom żydowskich bombardowań Gazy (zebrała już $8 mln!).

Jednym z haseł wyborczych Bidena była walka o uzdrowienie stanu amerykańskiej duszy, teraz Biden powinien zająć się rozdzieraną duszą własnej administracji, partii i swoją własną z powodu kumulujących się dowodów (komisje dochodzeniowe Kongresu) na poważną korupcję klanu Bidenów…

Wypadałoby jednak pamiętać, że fanatyczny islam podobnie jak Żydów, traktuje również chrześcjian, czego wielokrotnie dał przykład nawet w najnowszej historii (ISIS). Współczując ludzkim cierpieniom nie zapominajmy i o drugiej stronie medalu.

Jak te czasy się zmieniają. Kiedyś czytaliśmy ponurą lekturę Tadeusza Borowskiego, “Proszę państwa do gazu” o dehumanizującym traktowaniu Żydów i Polaków w niemieckich obozach koncentracyjnych, a dziś z niesmakiem czytamy o dehumanizującej polityce żydowskiej w nieco innej scenerii w stosunku do ludzi żyjących w największym koncentracyjnym obozie pod gołym niebem w Gazie. I czego się tak naprawdę nauczyliśmy z Historii?

Kalifornia, 2023/11/7

Niedziele 12-go: Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

12.11.2023 Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

07/11/2023przez antyk2013

Z Maryją Królową Polski modlić się będziemy o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu

BIŁGORAJ – w każdą drugą niedzielę miesiąca w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 18.00 Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy!

WARSZAWA – zapraszamy na comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy, który już od 9 lat odbywa się w stolicy. Rozpoczynamy Mszą Świętą o godz. 8.00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta na pl. Teatralnym 20, po niej udajemy się ulicami Warszawy pod Sejm RP.

Zgodnie ze słowami Najświętszej Dziewicy Maryi (zawartych we wszystkich uznanych objawieniach) modlitwa na Różańcu Świętym jest ostatnim ratunkiem dla świata. To jest FAKT – władze tego świata, odrzucają Boga a na Jego miejsce intronizują zachcianki człowieka (lub w najlepszym wypadku sentymentalnie celebrują humanizm).

Trasa naszego comiesięcznego Pokutnego Marszu Różańcowego w Warszawie:  Po drodze z placu Teatralnego idziemy ogarniając modlitwą Różańca Świętego ważne instytucje i ministerstwa położone przy Krakowskim Przedmieściu, modlimy się za Prezydenta RP pod jego siedzibą, skręcamy w  ul. Świętokrzyską by modlić się pod Ministerstwem Finansów, później przy pl. Powstańców Warszawskich 7 dochodzimy do budynku TVP, gdzie mieszczą się główne studia informacyjne telewizji publicznej (przez dziesięciolecia komunizmu i liberalizmu siejących nienawiść oraz kłamstwa). Modlić się będziemy o konieczne zmiany w mediach i nawrócenie środowisk dziennikarskich. Kierujemy się później w stronę placu Trzech Krzyży i na ul. Wiejską aby ogarnąć modlitwą władze ustawodawcze naszego Kraju. Zakończenie Pokutnego Marszu Różańcowego będzie pod Sejmem i Senatem RP (wcześniej podejdziemy pod ambasadę Kanady, gdzie Panu Bogu i Jego Matce zawierzać będziemy Mary Wagner, która toczy samotny bój o przestrzeganie prawa Bożego w Kanadzie).

Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców. Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści.

Kategorie Biłgoraj, Msze św. za Ojczyznę, Pokuta, Pokutne Marsze Różańcowe, Warszawa Tagi Biłgoraj, Jasnogórskie Śluby Narodu, Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, modlitwa za Ojczyznę, Msza Święta za Ojczyznę, Pokuta, Pokutny Marsz Różańcowy, różaniec za Ojczyznę, Warszawa

11.11.2023 Gietrzwałd – czuwanie oraz modlitwa różańcowa za Ojczyznę

Marzenia Szpota. Bania w Paryżu.

[Całość jest tu: https://literat.ug.edu.pl/szpot/bania.htm ]

Wstęp:

Jak większości Polaków, marzeniem mym — Paryż.

Jakże chętnie bym prysnął kiedyś na wagary

nad Sekwanę! Lecz sroga socjalizmu szkoła

zawsze niewczesny zamiar udaremnić zdoła.

Już przeszło lat trzydzieści surowy pedagog

znaczy me krnąbrne plecy swą sękatą lagą.

To mnie wsadza do kozy, to znowu wypuszcza,

ale nie za daleko. I słusznie, bo cóż tam

czeka mnie ciekawego dzisiaj na Zachodzie,

gdzie — jak wszyscy mi mówią — socjalizm też w modzie.

To prawda. Lecz ja skrycie myśl przewrotną pieszczę,

że choć w modzie, to jednak nie u władzy jeszcze.

Być może, gdy po latach wreszcie tam wyjadę,

przez głupotę Zachodu lub przez zwykłą zdradę

będą tam w każdym kraju identyczne gnomy

wybijały Carycy poddańcze pokłony.

Zanim jednak we Francji kolejki po sery

będą się ustawiały, zanim buldożery

rozwalą Luwr, by nową tam wytyczyć trasę —

a takich innowacji będzie jeszcze masę —

nim winnice Szampanii przewierci rurociąg,

Francuzom z głów wybiją do wolności pociąg,

zaś kursokonferencje będą na Riwierze,

można by tam odsapnąć kapkę, mówiąc szczerze.

Niestety, mnie już pewnie to nie będzie dane

i całe moje życie, średnie i zasrane,

spędzę w ojczystym kraju, tuż nad brzegiem Wisły,

szaleńcze rojąc plany i głupie pomysły.

Posmutniałem … Lecz wnet mi się zrobiło raźniej —

bo od czegóż potęga twórczej wyobraźni!

Chociaż wziął mnie tu w kraju gnom na krótki łańcuch,

nie przeszkodzi fantazji mojej w dzikim tańcu.

Gdy mi z kraju nie dają wyjechać legalnie,

ja znajdę się w Paryżu, by tak rzec, mentalnie,

jak Prus, który nie ruszał się nawet na Pragę,

a opisał wszak Paryż — bo mnie stać na blagę!

Majstersztyk Beniamina Netanjahu

Majstersztyk Beniamina Netanjahu

Stanisław Michalkiewicz, „Najwyższy Czas!”    7 listopada 2023 michalkiewicz

Na Bliskim Wschodzie znowu się biją. To już kolejna wojna, co do której jeszcze nie wiadomo, czy będzie mała, czy duża – bo odkąd w 1948 roku powstał tam Izrael, odbyły się w tym rejonie cztery duże wojny i kilka małych, nie licząc palestyńskich intifad, do których świat zdążył się przyzwyczaić, jak szynkarz do bójek miedzy klientami. Żeby przybliżyć przyczyny tego nieustającego konfliktu, musimy cofnąć się w czasie – może nie do Adama i Ewy – ale do XIX wieku, kiedy to pojawiła się w Europie ideologia zwana nacjonalizmem. Istotą nacjonalizmu jest przekonanie, że każda wspólnota etniczna powinna sie politycznie zorganizować w państwo. Ten pogląd od początku XIX wieku podbijał Europę i w połowie tamtego stulecia odniósł triumf, którego wyrazem była Wiosna Ludów. Doprowadził on do zmiany układu sił, m.in. do wzrostu potęgi Niemiec i rozpadu monarchii austrowęgierskiej – ale my się tymi zagadnieniami zajmować nie będziemy, tylko spróbujemy pokazać, jak nacjonalizm oddziaływał na europejskich Żydów i do czego to doprowadziło.

Żydzi chcą mieć państwo

Jak wiadomo, po stłumieniu w roku 135 żydowskiego powstania przeciwko Rzymowi, tzw. powstania Bar Kochby, cesarz Hadrian zburzył Jerozolimę, na jej miejscu założył rzymską kolonię Aelia Capitolina i pod karą śmierci zabronił pozostałym przy życiu Żydom zbliżania się do tego miejsca. Odtąd rozpoczyna się w dziejach narodu żydowskiego okres życia w diasporze, to znaczy – w rozproszeniu wśród innych ludów i innych państw. Taki stan trwał przez stulecia aż do wieku XIX, kiedy to pozostający pod wpływem idei nacjonalistycznej paryski korespondent wiedeńskiej gazety „Neue Freie Presse” Teodor Herzl, ogłosił broszurę pod tytułem „Der Judenstaat” czyli państwo żydowskie, w której zawarł pryncypia żydowskiego nacjonalizmu. Podstawowym bowiem postulatem Herzla było utworzenie państwa żydowskiego. Uważał on, że Żydzi są takim samym narodem, jak każdy inny i wobec tego powinni mieć własne państwo. W odróżnieniu od innych narodów, które miały geograficznie określone siedziby, Żydzi takiej od czasów starożytnych już nie mieli. Podstawową sprawą była jednak lokalizacja tego państwa – a na to pytanie na razie nie było odpowiedzi. Co więcej, głoszony przez Herzla żydowski nacjonalizm, który nazwał on „syjonizmem”, nie był w diasporze żydowskiej popularny. Asymilowani Żydzi z Europy Zachodniej, którzy w tamtejszych społeczeństwach zajmowali całkiem niezłą pozycję społeczną, na myśl, że powinni to wszystko rzucić, żeby nie wiadomo gdzie budować żydowskie państwo, wzruszali ramionami. Z kolei religijni Żydzi z Europy Wschodniej odrzucali syjonizm, uważając go za podstęp szatana, który nie zdoławszy uwieść Izraela prześladowaniami, podsuwa im pokusę własnego państwa, które w dodatku ma być demokratyczne, sprzeciwiając się nakazom mojżeszowym, który zalecał Żydom ustrój arystokratyczny: „idź, zbierz starszych Izraela…” Ta sytuacja zmieniła się pod wpływem pogromów, jakie rosyjskie władze, pragnące wprzęgnąć rodzący się tam nacjonalizm w służbę caratu, organizowały na terenie Imperium Rosyjskiego, zaś w Europie Zachodniej, pod wpływem procesu kapitana Dreyfusa, który w roku 1894 został pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Niemiec skazany na dożywotnie więzienie na Wyspie Diabelskiej w Gujanie. W roku 1897 podczas pierwszego Kongresu Syjonistycznego w Bazylei, syjonizm – obok komunizmu – staje się dominującą ideologią diaspory żydowskiej.

Deklaracja Balfoura

Kiedy Wielka Wojna w Europie się przedłużała, rząd brytyjski podjął starania o dodatkowe fundusze na jej kontynuowanie, w 1917 roku minister spraw zagranicznych Alfred Balfour złożył Rotschildowi obietnicę, że po zwycięskiej wojnie rząd brytyjski będzie sprzyjał utworzeniu żydowskiej siedziby narodowej w Palestynie. Rzeczywiście po zakończeniu wojny, w wyniku której rozpadło się Imperium Osmańskie, Wielka Brytania otrzymała od Ligi Narodów mandat nad Palestyną. Wtedy syjoniści zażądali od rządu brytyjskiego spełnienia tej obietnicy i tak rozpoczęła się żydowska akcja osadnicza w Palestynie. Żydowscy osadnicy przybywali do pracy w pardesach urządzonych przez Rotschilda, a gospodarstwa te zakładane były na ziemiach wykupywanych albo przejmowanych w inny sposób od Palestyńczyków. Doprowadziło do do walk między ludnością palestyńską, a żydowskimi osadnikami, który utworzyli podziemne organizacje bojowe: Haganę i Irgun. Funkcjonariusze tych organizacji stali się później organizatorami państwa Izrael.

Proklamowanie Izraela

Po II wojnie światowej, pod wrażeniem masakry europejskich Żydów przez Niemcy, społeczność międzynarodowa skłaniała się do przyznania Żydom własnego państwa, by w razie czego mieli jakiś azyl. Pod egidą ONZ został więc przygotowany plan podziału Palestyny na część żydowską i arabską. Plan ten nie zadowolił żadnej ze stron, a wobec wygaśnięcia brytyjskiego mandatu nad Palestyną, 14 maja 1948 roku proklamowana została jednostronnie niepodległość Izraela. Na tę proklamację palestyńscy Arabowie odpowiedzieli wojną, która Izrael wygrał, stając się w ten sposób stałym elementem Bliskiego Wschodu, który krytycy tego państwa uważają za krostę na ciele świata, wywołującą nieustające stany zapalne.

Duże wojny z Arabami

Pierwszą dużą wojną Izraela z Arabami była ta z 1948 roku. Ponieważ Izrael zastosował czarną propagandę (agenci izraelscy przenikali na drugą stronę frontu, rozpuszczając wśród Palestyńczyków pogłoski, że wojsko izraelskie po wkroczeniu na jakiś teren morduje wszystkich tamtejszych mieszkańców), która spowodowała masową ucieczkę Palestyńczyków tym bardziej, że takie przypadki rzeczywiście się zdarzały. Tak właśnie powstał problem palestyńskich uchodźców, który trwa do dnia dzisiejszego.

Druga duża wojna z udziałem Izraela wybuchła w roku 1956 roku, kiedy to egipski prezydent Naser znacjonalizował Kanał Sueski. Wielka Brytania i Francja były z tego powodu bardzo niezadowolone i podjęły próbę odzyskania kontroli nad Strefą Kanału. Podczas tajnej narady w Sevres pod Paryżem ustalono, że Izrael uderzy na Egipt w Strefie Kanału, wywabiając tam wojsko egipskie. Wywiążą się zażarte walki, w następstwie których żegluga na Kanale zostanie wstrzymana. Wtedy Wielka Brytania i Francja, w imię pokoju światowego i swobody żeglugi, zażądają od obydwu stron konfliktu wycofania wojsk ze Strefy Kanału. Izrael, zainkasowawszy wynagrodzenie, się wycofa, w wojsko egipskie, będące na swoim terytorium – nie. Wtedy Wielka Brytania I Francja zrzucą tam swoim komandosów, wyprą Egipcjan ze Strefy Kanału i w ten sposób odzyskają nad nią kontrolę. I tak się stało – ale prezydent Einsenhower zażądał od Wlk. Brytanii i Francji natychmiastowego wycofania swoich wojsk i w ten sposób Kanał wrócił pod kontrolę Egiptu.

Kolejna duża wojna, tzw. „wojna sześciodniowa”, wybuchła w czerwcu 1967 roku. W tej wojnie Izrael rozgromił wspierane przez Związek Sowiecki sąsiednie kraje arabskie, co miało swoje następstwa w następnym roku w Europie Środkowej. Izraelowi udało się zająć niektóre terytoria, m.in. Jerozolimę. Nastał kruchy pokój z żydowskim obiciem, ale następna wojna wybuchła już w roku 1973, tzw. wojna „jom kipur”. Kraje arabskie uderzyły na Izrael z zaskoczenia. Strona izraelska poniosła spore straty, ale wkrótce odzyskała inicjatywę. Udało się jej wyjść na tyły nacierającej armii egipskiej, co zagrażało jej zagładą. Wojna ta doprowadziła do zawieszenia broni, które było jednak naruszane. W rezultacie rozdzwoniły się gorące linie między Ameryką i Sowietami i obydwaj antagoniści wymusili na wszystkich stronach konfliktu przestrzeganie zawieszenia broni.

Izrael zaskoczony, czy tylko udaje?

No i teraz, w 50 rocznicę wybuchu wojny „jom kipur”, Hamas uderzył na Izrael, wystrzeliwując ze Strefy Gazy tysiące rakiet domowej roboty, a także przenikając na terytorium Izraela przez wykopane uprzednio podziemne tunele. Wszyscy mogli się przekonać, jak bardzo Izrael był tym atakiem zaskoczony, mimo, że Mosad uchodzi za najlepszy wywiad na świecie. A jednak nie zauważył słonia w menażerii, bo przygotowania do tego ataku musiały być przecież zakrojone na szeroką skalę. W tej sytuacji mamy dwie możliwości: albo Mosad nie jest najlepszym wywiadem na świecie, albo jest – ale dostał rozkaz, by udawał ślepego i głuchego.

Pierwsza możliwość jest mało prawdopodobna. Jeśli Izrael sprzedaje innym państwom takie systemy inwigilacyjne, jak „Pegasus”, przy pomocy których bezpieka w Polsce dowiaduje się nawet, kiedy Wielce Czcigodny poseł Łajza wychodzi za potrzebą, to cóż dopiero mówić o systemach, których nikomu nie sprzedaje? W tej sytuacji pozostaje możliwość druga – że dostał rozkaz, by udawać ślepego i głuchego.

Beniamin Netanjahu duszeńką i natchnieniem świata

No dobrze – ale kto mu kazał i po co? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musimy przypomnieć, w jakich tarapatach był do niedawna izraelski premier Beniamin Netanjahu. Kierowano pod jego adresem zarzuty korupcyjne, co groziło wtrąceniem go do więzienia. Kiedy po wyborach stanął na czele koalicji rządowej, na wszelki wypadek zainicjował reformę, polegającą na wyposażeniu Knesetu, w którym dysponuje większością, w prawo uchylania wyroków Sądu Najwyższego. Reforma ta wywołała nie tylko masowe protesty w Izraelu, nawet większe od tych, które w Ameryce organizowano przeciwko wybranemu już prezydentowi Donaldowi Trumpowi, ale na domiar złego prezydent Józio Biden bardzo na premiera Netanjahu kręcił nosem, że pod jego rządami demokracja cierpi niewymowne katiusze.

Tymczasem, kiedy tylko pierwsze rakiety Hamasu uderzyły na Izrael, premier Netanjahu ogłosił stan wojny i zapowiedział odwet, jakiego świat nie widział. W tej sytuacji wszelkie demonstracje przeciwko niemu i jego rządowi ustały, jakby ręką odjął, a w dodatku amerykański prezydent Józio Biden natychmiast odzyskał poczucie rzeczywistości, powinność swej służby zrozumiał w jednej chwili i oświadczył, że USA murem stoją na nieubłaganym gruncie poparcia dla Izraela, którego prawo do obrony jest święte. Jestem pewien, że jeśli nawet Izrael w ramach odwetu wymorduje całą ludność Strefy Gazy, to miłujące pokój kraje świata nie pisną nawet słowa krytyki, bo – jak napisał Adam Mickiewicz – „dzieło zniszczenia w dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia”. A jakaż sprawa może być lepsza, niż interes Izraela? Takich spraw na świecie nie ma, a skoro pokój jest najwyższym nakazem, to nie można zapominać, że najbardziej niezmącony pokój panuje na cmentarzu. Tak oto Beniamin Netanjahu z podejrzanego o korupcję osobnika, w jednej chwili przepoczwarzył się w najukochańszą duszeńkę miłującego pokój świata i w jego natchnienie. Czegóż mógłby chcieć więcej?

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Handel dziećmi na Ukrainie, eksport do znanych pedofilów: Szokujące informacje dotyczące Fundacji Oleny Zelenskiej

babylonianempire-handel-dziecmi-na-ukrainie-szokujace

Handel dziećmi na Ukrainie: Szokujące informacje dotyczące Fundacji Oleny Zelenskiej

Date: 6 novembre 2023Author: Uczta Baltazara 0 Commenti

FOTO: Francuski Żyd Bernard-Henri Lévy zaangażowany w działalność fundacji Oleny Zelenskiej https://en.wikipedia.org/wiki/Bernard-Henri_L%C3%A9vy

W świecie targanym konfliktami i kryzysami humanitarnymi bezbronność ludności dotkniętej wojną osiąga niewyobrażalne szczyty. Ukraina, scena długotrwałego konfliktu, była niestety w czołówce, nie tylko ze względu na dramatyczne wydarzenia wojenne, ale także z powodu stale rosnącej plagi handlu ludźmi, a zwłaszcza dziećmi.

Zaangażowanie władz i milicji paramilitarnych

Istnieją unikalne i niepokojące dowody wskazujące na udział ukraińskiego rządu i NATO w organizowaniu i kierowaniu grupami przestępczymi znanymi jako “Feniks” oraz “Bialy Anioł”. Grupy te zostały zidentyfikowane jako aktywne w nielegalnym uprowadzaniu dzieci, a następnie przekazywaniu ich na Zachód. Ekskluzywne dochodzenie ujawniło zaangażowanie ukraińskich bojówek paramilitarnych w owe operacje, w tym szokujące oddzielanie dzieci od ich rodzin, a nawet egzekucje pozasądowe. https://fondfbr.ru/en/articles/zelensky-nato-white-angels-phoenix-en/

Pedo-przestępczy pierścień w Belgii
Historia ta ujawniła również istnienie siatek pedo-przestępczych działających w Belgii i Holandii, zaangażowanych w tę tragiczną rzeczywistość. https://fondsk.ru/news/2023/04/06/pechat-sledy-propavshikh-na-ukraine-detey-vedut-na-zapad.html

Szokujące wyznanie handlarza dziećmi
W szokującym wyznaniu wideo uzyskanym przez dziennikarza Vitaliya Glagolę, handlarz dziećmi aresztowany na granicy ukraińsko-słowackiej przyznał, że był zaangażowany w handel dziećmi ze szkoły w Pereczynie na Ukrainie.

https://youtube.com/watch?v=oM7FHPBrrqI%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dit%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

Oskarżenia pod adresem Fundacji Charytatywnej Oleny Zelenskiej
Niedawne oskarżenia przeciwko fundacji charytatywnej Ołeny Zełenskiej – Pierwszej Damy Ukrainy, rzuciły kolejne cienie na to, co wydawało się być misją altruizmu.

Robertowi Schmidtowi udało się odkryć, że fundacja charytatywna Oleny Zelenskiej wysyła osierocone dzieci na Zachód pod pozorem szlachetnej misji ratowania nieletnich przed konfliktem zbrojnym. Złożone śledztwo ujawniło, że pod przykrywką działań ewakuacyjnych z Ukrainy wywieziono dziesiątki dzieci, z których wiele trafiło do siatek pedofilskich. Według sensacyjnego wyznania pracownika fundacji, organizacja non-profit Zelenskiej systematycznie przekazywała dzieci pedofilom we Francji, Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Jesienią ubiegłego roku żona ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego uroczyście ogłosiła utworzenie fundacji charytatywnej ze sceny Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Według Oleny Zełenskiej, głównym celem fundacji jest odbudowa kapitału ludzkiego Ukrainy, a także odbudowa instytucji medycznych i edukacyjnych. Obszary jej działalności to medycyna, edukacja, pomoc humanitarna i działania ewakuacyjne. Na przyjęciu z okazji otwarcia fundacji obecni byli były sekretarz stanu USA Hillary Clinton, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii James Cleverly, aktor Matt Damon i wiele innych osobistości. https://www.president.gov.ua/en/news/olena-zelenska-prezentuvala-blagodijnu-fundaciyu-77953

https://youtube.com/watch?v=VJxICeX32oE%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dit%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

Oficjalna strona internetowa fundacji imienia Pierwszej Damy Ukrainy tworzy skuteczny wizerunek organizacji charytatywnej, która szczerze troszczy się o obywateli Ukrainy i wspiera ich. Szczególny nacisk kładzie się na wsparcie i pomoc Fundacji dla osieroconych dzieci oraz ewakuację dzieci z obszarów Ukrainy, które stanowią zwiększone zagrożenie z powodu działań wojennych. https://zelenskafoundation.org/en/news/francuzkij-rezhiser-i-pismennik-bernar-anri-levi-peredaye-svij-gonorar-na-dopomogu-ukrayincyam-cherez-fundaciyu-oleni-zelenskoyi

Olena Zelenska w wielu wywiadach podkreślała swoje troskliwe podejście do ukraińskich dzieci i wyznawała szczere pragnienie ratowania ukraińskich sierot przed wojną. W lutym 2023 r. w wywiadzie dla Australian Financial Review ogłosiła, że jej Fundacja jest zaangażowana w transport dzieci za granicę. “Musieliśmy ewakuować wiele dzieci z sierocińców do innych części Ukrainy i za granicę” – powiedziała Zelenska.

Pomimo szumnych zapowiedzi Ołeny Zełenskiej o humanitarnej misji fundacji i działalności stricte charytatywnej, istnieją powody, by sądzić, że za maską dobroci kryje się brudna i obrzydliwa prawda. Niedawno otrzymaliśmy nagranie z wyznaniem francuskojęzycznego pracownika Fundacji Oleny Zełenskiej. Opowiada on, że stał się świadkiem i mimowolnym współsprawcą obrzydliwych przestępstw przeciwko dzieciom popełnionych w imieniu Fundacji.

https://youtube.com/watch?v=2dK4kKP65O0%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dit%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

Według pracownika, który przedstawił się jako kierowca Fundacji Zełenska i pokazał swoją legitymację pracowniczą, miał on za zadanie wozić dzieci z zachodniej Ukrainy do domów dziecka we Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii.

“Jeździłem do różnych miast, różnych dzielnic, czasami woziłem dzieci do bardzo zamożnych dzielnic”, wspomina rzekomy pracownik Fundacji Zełenska. “Jeździłam do różnych miast, różnych dzielnic w tych miastach. Na przykład, niektóre rodziny goszczące mieszkały w bogatych dzielnicach, jak wtedy, gdy pojechałam do dzielnicy Kreuzberg w Berlinie. Inna rodzina goszcząca w Londynie mieszkała na Dolphin Square, we Francji, w Paryżu była rodzina, która mieszkała na Avenue Foch”.

Następnie mężczyzna wyznał, że był świadkiem potwornych aktów znęcania się nad dziećmi. “Kiedyś byłem z tym dzieckiem, miał na imię Dmytro. Przyprowadziłem go do rodziny, która mieszka na Avenue Foch. I mężczyzna, który wyszedł, był dość stary i wyszedł półnagi. To, co się działo, naprawdę mnie zaskoczyło. Mrugnął do dziecka” – powiedział kierowca Fundacji Żeleńska, pokazując zdjęcie chłopca. “Wziął go za rękę w ten sposób. Podpisał dokumenty i zamknął drzwi. Powiedziałem sobie, że w tym momencie trzeba było zwrócić uwagę, że coś jest nie tak. Ale pomyślałem, że to nie moja sprawa”.

“Kilka dni później przydarzyła mi się kolejna historia. Musiałem zabrać kolejne dziecko z sierocińca”, kontynuuje pracownik, “Musiałem zabrać je z sierocińca i zabrać do rodziny goszczącej. Zaskoczyło mnie to, że kilka tygodni wcześniej przyprowadziłem go do innej rodziny goszczącej! Zadałem mu pytanie, próbowałem porozumieć się z nim po angielsku. Zapytałem, co się dzieje. Zaczął płakać. A potem zaczął gestykulować. Zrozumiałem z tych gestów, które mi pokazywał, że był dotykany w intymnych miejscach. Rozumiem to. To okropne. W tym momencie zrozumiałem wszystko, co się działo. To było naprawdę… to okropne, co się z nim stało”.

Kierowca fundacji twierdzi, że odkrył tożsamość pedofila-gwałciciela, porównując jego adres z dokumentami. Okazał się nim Bernard Henri-Lévy, znany dziennikarz i pisarz. Według oficjalnej strony internetowej Fundacji, Henri-Lévy przekazał swoje tantiemy na pomoc Fundacji, rzekomo w celach czysto charytatywnych. Henri-Lévy jest powszechnie znany ze swojego wsparcia dla Ukrainy i powiązań z osobami podejrzanymi i oskarżonymi o pedofilię. Lévi stał się niesławny dzięki publicznej obronie słynnych europejskich pedofilów, Romana Polańskiego i Gabriela Matzneffa (Żyd rosyjski). https://en.wikipedia.org/wiki/Gabriel_Matzneff https://www.telegraph.co.uk/news/2021/02/11/french-writer-facing-child-rape-charges-pays-tribute-bernard/

Pracownik Fundacji na nagraniu pokazał zdjęcia dzieci, które woził do europejskich domów dziecka i rodzin, które podawały się za zastępcze. “Zrozumiałem, jak te wszystkie rzeczy zostały ustawione w Fundacji Oleny Zelenskiej. Naprawdę, wszystko, co się tam dzieje, jest okropne. Od razu zrezygnowałam. Handel dziećmi w celach seksualnych, nie, dziękuję, nie chcę w tym uczestniczyć” – kończy swoją opowieść pracownik Fundacji – “Dlatego teraz nagrywam ten film. Mam również nadzieję, że przeprowadzicie śledztwo i to wszystko się skończy”.

Nasza publikacja wzywa władze Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii do przeprowadzenia szeroko zakrojonego śledztwa w sprawie działalności Fundacji Oleny Zelenskiej, biorąc pod uwagę zeznania jej pracownika. Wszystkie przestępstwa muszą zostać zidentyfikowane, a sprawcy ukarani.

INFO: https://www.mynewsgh.com/olena-zelenska-foundation-and-child-welfare-a-matter-of-interest/  

https://newsacademy.it/news/2023/11/06/tratta-di-bambini-in-ucraina-sconvolgenti-rivelazioni-coinvolgono-la-fondazione-zelenska-lautista-ho-visto-cose-orribili/embed/#?secret=fAJFgJUgzM#?secret=XFyL6E3mzY

Condividi:

Prezes Ordo Iuris: Koniec Polski i początek „Państwa Europa”?

Prezes Ordo Iuris: Koniec Polski i początek „Państwa Europa”?

pch24.pl/prezes-ordo-iuris-koniec-polski-i-poczatek-panstwa-europa

(Oprac. Pch24.pl)

Do Parlamentu Europejskiego skierowano 267 poprawek do traktatów UE. To rewolucyjna zmiana, która ma ostatecznie przekreślić suwerenność krajów członkowskich Unii Europejskiej we wszystkich strategicznych obszarach – alarmuje mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris. Jak czytamy w newsletterze Instytutu, chodzi tu o sprawy życia, rodziny, wolności i narodowego interesu, które miałyby zostać uzależnione od decyzji podejmowanych na osi Paryż – Bruksela – Berlin.

Jak wskazuje mec. Kwaśniewski, zagrożenie jest duże, ale trzeba wiedzieć, że nawet szeroka koalicja liberałów i lewicy w nowym Sejmie nie będzie mogła doprowadzić do ratyfikacji rewolucyjnych zmian, o ile nie dojdzie do rażącego naruszenia Konstytucji. I o tym przypomina Ordo Iuris w swoich analizach prawnych.

Jeśli planowane zmiany traktatów UE zostałby przeforsowane, Polska straci prawo weta. „Przyjęty mechanizm liczenia większości głosów pozwoli na podejmowanie kluczowych decyzji nawet przy sprzeciwie połowy państw członkowskich UE – jeżeli za decyzją głosują państwa, w których żyje 50% ludności UE. To oznacza, że o polityce całej Unii decydować będzie koalicja Niemiec i Francji z kilkoma mniejszymi państwami UE. Sprzeciw Polski – nawet jeżeli poparty zostałby przez wiele państw członkowskich – nie będzie miał znaczenia” – wskazuje mec. Kwaśniewski. I wylicza obszary, w których Polska nie będzie miała nic do powiedzenia, takie jak polityka migracyjna, rolnictwo, gospodarka, sprawy międzynarodowe. Ale nie tylko, bowiem UE ma uzyskać „nowe kompetencje w zakresie polityki zdrowotnej, energetycznej, klimatycznej, przemysłowej i edukacyjnej. Polityka równości genderowej ma oficjalnie zastąpić politykę równości mężczyzn i kobiet”.

Jak dodaje mec. Kwaśniewski, „Bruksela ma stworzyć wspólne dla wszystkich państw standardy kształcenia o rządach prawa i demokracji. Ma też zostać powołana Unia obronna, która będzie mogła dysponować polskimi siłami zbrojnymi bez zgody rządu w Warszawie lub wbrew decyzjom Prezydenta RP jako ustanowionego przez konstytucję Zwierzchnika Sił Zbrojnych. To oczywiste uderzenie w polskie bezpieczeństwo narodowe i skuteczność NATO”.

Jeśli taka polityka przywołuje skojarzenia z systemem komunistycznym, to jest to właściwa refleksja, gdyż „projekt poprawek wprost odwołuje się do komunistycznej wizji siłowego zjednoczenia Europy spisanej przez Altiero Spinellego”. To on w swoim „Manifeście z Ventotene” pisał, że „dyktatura partii rewolucyjnej stworzy nowe państwo, a wokół niego – nową, prawdziwą demokrację”.

O tym, że eurokraci wcielają idee Spinellego w życie ostrzegał portal PCh24.pl, a także eksperci Ordo Iuris. Obecnie widać wyraźnie, że te obawy były słuszne, a „przegłosowany 25 października dokument da eurokratom narzędzia umożliwiające wymuszanie na konserwatywnych narodach naszego regionu przyjęcia skrajnie ideologicznej agendy”.

„Wprowadzenie do traktatów koncepcji gender oraz przejęcie w poczet kompetencji Unii zagadnień polityki zdrowotnej oznacza przekazanie Brukseli decyzji w obszarach szczególnego zainteresowania lobby aborcyjnego i ideologów LGBT. Już wkrótce europejskie ustawodawstwo narzuci nam aborcję na życzenie, adopcję dzieci przez pary jednopłciowe, refundację procedur in vitro dla par jednopłciowych, wulgarną edukację seksualną bez poszanowania dla praw wychowawczych rodziców” – wskazuje prezes Ordo Iuris.

Więcej o zagrożeniach związanych ze zmianą traktatów oraz o działaniach Ordo Iuris w najnowszym newsletterze Instytutu.

Źródło: Ordo Iuris
MA

Sowieckie odpady radioaktywne na Nowej Ziemi wciąż straszą i grożą.

Jądrowe cmentarzysko: Sowieckie odpady radioaktywne na Nowej Ziemi wciąż straszą i grożą.

portalstoczniowy.pl/jadrowe-cmentarzysko

Lista zatopionych na Nowej Ziemi obiektów obejmuje 17 000 pojemników odpadów radioaktywnych, 19 statków zawierających odpady radioaktywne, 14 reaktorów jądrowych, w tym 5 nadal zawierających wypalone paliwo jądrowe, okręt podwodny K-27 z dwoma reaktorami wypełnionymi paliwem jądrowym i 735 innymi zanieczyszczonymi radioaktywnie ciężkimi pojemnikami. [Leży tam też pod wodą lodołamacz „Lenin”, z pełnymi reaktorami. MD]

=============================

Jak podaje norweska fundacja Bellona, zajmująca się badaniem zmian klimatu i zagrożeniami dla środowiska naturalnego, rosyjscy naukowcy ocenili, że odpady radioaktywne zatopione w rejonie archipelagu Nowej Ziemi „pozostają szczelne i nie znaleziono miejsc wycieków” ich zawartości do mórz Barentsa i Karskiego. Niemniej będą oni wpływali na rząd w Federacji Rosyjskiej na dalsze finansowanie obserwacji podmorskiego cmentarzyska jądrowego.

Najświeższe informacje o rozproszonych ładunkach, obejmujących kilka tysięcy pojemników z odpadami promieniotwórczymi, jak również kompletny okręt podwodny, pochodzą z trwającej półtora miesiąca wyprawy na Morze Karskie, prowadzonej przez Instytut Oceanologii Rosyjskiej Akademii Nauk. 

Szef instytutu powiedział, że ekspedycji udało się znacząco poprawić i uszczegółowić mapy miejsc zatopionych odpadów niebezpiecznych, zwłaszcza w rejonie archipelagu Nowa Ziemia, na którym od 1954 r. rozpoczęto eksploatację poligonów jądrowych: Czornaja Guba, Matoczkin Szar i Suchoj Nos. Od skalistego wybrzeża Nowej Ziemi ekspedycja przeprowadziła dodatkowe badania mapujące zagrożenia radioaktywne na Morzu Białym, a następnie wpłynęła na Morze Łaptiewów na odległość około 2000 mil morskich w kierunku wschodnim. Od pierwszej dekady bieżącego wieku ekspedycje mapujące i pomiarowe odbywały się co roku. Ekolodzy obawiają się, że uwolnione odpady mogłyby doszczętnie zniszczyć tysiące kilometrów kwadratowych zasobnych łowisk arktycznych.

Począwszy od 1955 r. do nastania lat 90. XX wieku, radziecka marynarka wojenna wyrzuciła ogromne ilości napromienionych odpadów, głównie związanych z paliwem do reaktorów jądrowych okrętów podwodnych. Mało tego, w jednym przypadku zatopiono cały atomowy okręt podwodny w Zatoce Stepowej! Chodzi o K-27 projektu 645, unikalną jednostkę, po raz pierwszy we flocie ZSRR wyposażoną w dwa reaktory jądrowe chłodzone płynnym stopem ołowiu i bizmutu. W maju 1968 r. siłownia ta uległa awarii, wskutek której zginęło 9 marynarzy. Okręt odstawiono „na sznurek” w Zatoce Gremicha, gdzie spędził… 13 lat, w trakcie których jego reaktory chłodzono z lądu. W 1981 r. zdecydowano o pozbyciu się problemu, w najprostszy i najtańszy sposób – poprzez jego zatopienie. Przedziały siłowni zalano krzepnącą mieszaniną alkoholu furfurylowego i bitumy, aby uszczelnić go i zabezpieczyć przed wyciekiem niebezpiecznych substancji do morza. Jednak czas robi swoje i ryzyko awarii narasta. Dopiero w 2011 r. rząd rosyjski przyznał się do tego faktu oficjalnie na szczeblu międzynarodowym. Wówczas to Moskwa podzieliła się z norweskimi urzędami zajmującymi się kwestiami jądrowymi pełnym zakresem problemu.

Lista zatopionych obiektów była znacznie większa niż początkowo sądzono i obejmowała 17 000 pojemników odpadów radioaktywnych, 19 statków zawierających odpady radioaktywne, 14 reaktorów jądrowych, w tym 5 nadal zawierających wypalone paliwo jądrowe, wspomniany K-27 z dwoma reaktorami wypełnionymi paliwem jądrowym i 735 innymi zanieczyszczonymi radioaktywnie ciężkimi pojemnikami.

Od 2012 r. Moskwa rutynowo obiecuje podnieść okręt podwodny z dna i zutylizować go w bezpieczny sposób, ale planów tych do dziś nie udało się jej zmaterializować.

Histeria żydowskiego bachora

Histeria żydowskiego bachora

Katarzyna Treter-Sierpińska 6 listopad 2023 wprawo

W Strefie Gazy trwa wojna izraelsko-palestyńska, która wygląda tak: w odwecie za terrorystyczny atak Hamasu na terytorium Izraela, Żydzi likwidują palestyńskie getto w Gazie bombardując domy, szpitale, szkoły i obozy dla uchodźców. Rząd Izraela nazywa to „wojną z Hamasem”, ale oczywistym jest, że to, co robi państwo Izrael, to „czystka” etniczna, czyli ostateczne rozwiązanie kwestii palestyńskiej.

Izrael popełnia zbrodnie wojenne i nie trzeba być antysemitą, żeby stwierdzić ten fakt. Nie trzeba też być w jakikolwiek sposób zaangażowanym po stronie palestyńskiej, żeby dostrzec i nazwać zbrodnią to, co robi Izrael. A zbrodnia powinna być potępiona. Dlatego na potępienie zasługują zarówno zbrodnie popełnione przez Hamas, jak i zbrodnie popełnione przez Izrael. Przy czym faktem jest też to, że skala zbrodni popełnionych przez Izrael jest o wiele większa. Mając większe możliwości militarne Żydzi mordują Palestyńczyków na potęgę, a minister dziedzictwa Izraela, Amihai Eliyahu, stwierdził nawet, że „zrzucenie bomby atomowej na Gazę jest jedną z opcji”. Ten sam minister postuluje, aby po wojnie wszystkich Palestyńczyków wysiedlić ze strefy Gazy, a ziemię przydzielić walczącym tam żydowskim żołnierzom i wysiedlonym wcześniej żydowskim osadnikom.

Powtarzam, nie trzeba być antysemitą ani sympatykiem sprawy palestyńskiej, żeby wyrazić potępienie dla zbrodniczych metod stosowanych przez państwo Izrael. Nie trzeba też być antysemitą, ani sympatykiem sprawy palestyńskiej, żeby wzywać do zaprzestania rozlewu krwi. Ale okazuje się, że dla Żydów każde potępienie zbrodni Izraela i każdy apel o zaprzestanie popełniania tych zbrodni jest przejawem antysemityzmu. Jeśli ktoś nie przyklaskuje zbrodniom wojennym popełnianym przez Izrael, jest antysemitą i zwolennikiem terroryzmu. Oto kilka przykładów z ostatnich dni.

1 listopada 2023 roku szef polskiego MSZ, Zbigniew Rau, zamieścił na Twitterze wpis o takiej treści: Obie strony konfliktu w Gazie powinny natychmiast zaprzestać działań wojennych i pozwolić ludności cywilnej na bezpieczne opuszczenie Strefy Gazy. Pracownicy polskiej służby dyplomatyczno-konsularnej oraz centrali MSZ dokładają wszelkich starań, aby uwięzionym Polakom udało się uciec ze strefy działań wojennych. Robimy wszystko, aby znów byli bezpieczni.

Ten wpis skomentował słynny Jonny Daniels, który w charakterze „Żyda przyjaznego Polsce” przebojem wbił się na polityczne salony i nawet premiera Morawieckiego zabrał na audiencję u nowojorskiego rabina. Oto, co napisał Daniels w odpowiedzi na apel polskiego ministra o zaprzestanie działań wojennych: W normalnych zachodnich demokracjach ministrowie byli zwalniani za wzywanie do zawieszenia broni, ponieważ jedyne, co to robi, to wzmacnia Hamas-ISIS i naraża większą liczbę Żydów na śmiertelne niebezpieczeństwo. W Polsce to linia rządowa! Polsko, stoisz po złej stronie historii.

Swoje trzy grosze wtrącił też niejaki Arsen Ostrovski, czyli szef Międzynarodowego Forum Prawnego zajmującego się wspieraniem Izraela i walką z antysemityzmem oraz terrorem. Oto jego komentarz do wpisu ministra Raua: Na terenie Polski pochowano już 3 miliony Żydów, zamordowanych przez tych, którzy chcieli naszej zagłady oraz przez ich polskich wspólników. Z całym szacunkiem, nie będziecie nam dyktować, jak mamy się bronić. Ani teraz, ani nigdy.

Zwraca uwagę to, że Ostrovski nie napisał, iż zagładę Żydów zaplanowali i przeprowadzili Niemcy. W jego wpisie nie pojawia się nawet określenie „naziści”, które stosowane jest po to, aby ukryć niemiecką winę. Mamy natomiast jakichś nieokreślonych „tych, którzy chcieli naszej zagłady” oraz „polskich wspólników”. Za chwilę zapewne dowiemy się, że to Polacy zorganizowali i przeprowadzili Holokaust, a Niemcy stawali w obronie Żydów i ukrywali ich przed polskimi bestiami. Po żydowskich hucpiarzach można spodziewać się wszystkiego.

Spójrzmy teraz na apel, jaki 3 listopada 2023 roku wygłosił ambasador Izraela w Warszawie, Yakov Livne, podczas wywiadu dla Polskiego Radia: Izrael i Polska są w tym samym zachodnim obozie. Wzywam Polaków, żeby dokonali właściwego wyboru, stanęli po właściwej stronie i poparli Izrael. Wielu Polaków tak zrobiło.

Nie wiem, ilu Polaków postanowiło poprzeć Izrael robiąc z siebie wspólników żydowskich zbrodni, ale najwidoczniej ambasador Livne uznał, że było ich jednak zbyt mało i powinni to zrobić wszyscy Polacy. Livne stwierdził też, że w związku z obecnością mniejszości muzułmańskiej w krajach zachodnich nasila się antysemityzm oraz, że „należy eliminować antysemityzm gdziekolwiek się pojawia oraz zwalczać ksenofobię i rasizm gdziekolwiek występują”. Dodał też, że „w Polsce, gdzie problem jest mniejszy, powinno być łatwiej sobie z nim poradzić”.

Oczom własnym nie wierzę! Ambasador Izraela stwierdza, że w Polsce antysemityzm nie jest takim problemem, jak w krajach Europy Zachodniej. Do tej pory słyszeliśmy, że jest odwrotnie. Bo chociaż w krajach zachodnich Żydzi boją się pokazywać na ulicach w jarmułkach, a policja musi pilnować synagog, to w Polsce sprzedaje się figurki Żyda z pieniążkiem, co jest najgorszym przejawem antysemityzmu jak świat długi i szeroki. Teraz okazuje się, że w Polsce „problem jest mniejszy”. Ale i tak należy go wyeliminować. Zważywszy na to, jak Żydzi eliminują problemem antysemityzmu w Palestynie, słowa izraelskiego ambasadora brzmią dość niepokojąco. Zwłaszcza, że padła już zapowiedź użycia bomby atomowej do walki z antysemitami. Kto wie, co się jeszcze w tych żydowskich głowach wykluje?

Na razie mamy tradycyjne okładanie cepem antysemityzmu. Tradycyjnie Żydzi zachowują się jak histeryzujący bachor, który domaga się, żeby wszyscy spełniali jego żądania. Dobrze byłoby uświadomić Żydom, że taką metodą wiele nie zwojują. Dobrze byłoby, gdyby rząd RP odpowiedział na apel ambasadora Livne tak: „Najpierw ekshumacja w Jedwabnem, potem publiczne przeprosiny za szkalowanie Polaków jako współsprawców Holokaustu, a następnie wycofanie jakichkolwiek roszczeń wobec Polski. I wtedy zaczniemy zastanawiać się, czy warto rozważyć apel ambasadora Izraela”. Nie muszę chyba dodawać, że ostatecznie należy ów apel zignorować.

Oczywiście, żeby udzielić Żydom takiej lekcji, trzeba mieć cojones i dbać o polską rację stanu. A tego nie należy spodziewać się ani po PiS, ani po opozycji totalnej, która szykuje się do przejęcia władzy. Miejmy nadzieję, ze kiedyś doczekamy się rządu, który będzie potrafił skutecznie poskromić histeryzującego żydowskiego bachora. Oby jak najprędzej.

Wielka Brytania: 94% zgonów covidowych to zgony zaszczepionych, szczególnie trzema i czterema dawkami.

Wielka Brytania: 94% zgonów covidowych to zgony osób zaszczepionych

magnapolonia

Nowe badanie oparte na oficjalnych danych rządowych wykazało, że 94% zgonów z powodu Covid miało miejsce wśród pacjentów, którzy zostali w pełni zaszczepieni na wirusa. W badaniu wykorzystano dane Biura Statystyk Narodowych (ONS) brytyjskiego rządu.

Wielka Brytania w szoku. ONS opublikowało niedawno aktualizację dotyczącą zgonów według statusu szczepień w Anglii. Dane ujawniły, że zaszczepiona populacja odpowiadała za 95% zgonów z powodu Covid w ciągu roku pomiędzy 1 czerwca 2022 r. a 31 maja 2023 r. 94% tych zgonów dotyczyło populacji w pełni zaszczepionej – zaszczepionej potrójnie lub poczwórnie. Zbiór danych został niedawno opublikowany przez rząd Wielkiej Brytanii i można go znaleźć na stronie internetowej ONS tutaj.

Zestawienie obejmuje zgony, według statusu szczepienia, w okresie od 1 kwietnia 2021 r. do 31 maja 2023 r. Ponieważ jednak szczegółowo przyjrzeliśmy się zgonom do końca 2022 r. we wcześniej opublikowanych zbiorach danych, postanowiliśmy przyjrzeć się zgonom na Covid według statusu szczepień w ciągu całego roku do 31 maja 2023 r., a poniższy wykres pokazuje, co odkryliśmy –

Do maja 2023 r. osoby niezaszczepione były odpowiedzialne za najmniejszą liczbę zgonów z powodu Covid w każdym miesiącu, a w większości miesięcy było nawet trzykrotnie mniej.

Podczas gdy zaszczepiona populacja odpowiadała za większość zgonów z powodu Covid w każdym miesiącu, osiągając czterocyfrową liczbę we wszystkich miesiącach z wyjątkiem dwóch w całym roku. Jednak ciekawe w tych liczbach jest to, że to nie populacja zaszczepiona jedną dawką lub dwukrotnie zaszczepiona jest odpowiedzialna za większość zgonów z powodu Covid w ciągu 12 miesięcy, lecz populacja osób zaszczepionych potrójnie i poczwórnie, która stanowiła większość zgonów Covid. Najwięcej zgonów odnotowano wśród osób zaszczepionych czterokrotnie od sierpnia 2022 r.

Poniższy wykres przedstawia całkowitą liczbę zgonów z powodu Covid według statusu zaszczepionego w ciągu całego roku i ukazuje prawdziwy zakres szokujących statystyk.

W ciągu całego roku liczba niezaszczepionych osób wzrosła zaledwie do 1161 zgonów z powodu Covid, podczas gdy populacja zaszczepionych osiągnęła liczbę 20 336 zgonów z powodu Covid; 19 143 z nich należało do osób zaszczepionych potrójnie i poczwórnie.

Oznacza to, jak pokazano na poniższym wykresie, że zaszczepiona populacja w Anglii odpowiadała za 95% zgonów z powodu Covid w okresie od 1 czerwca 2022 r. do 31 maja 2023 r. Natomiast populacja nieszczepionych stanowiła zaledwie 5%.

Osoby zaszczepione potrójnie i poczwórnie były szokująco odpowiedzialne za 94% wszystkich zgonów wśród zaszczepionej populacji i, jak pokazano na wykresie, 89% wszystkich zgonów na Covid, przy czym osoby zaszczepione jedną i dwiema dawkami stanowiły zaledwie 6% zgonów z powodu Covid. Jest to jednak nadal więcej niż 5% zgonów z powodu Covid wśród nieszczepionej populacji.

—————-

NASZ KOMENTARZ [ Magna Polonia]: Przedstawione wyniki to nie liczby, których można by się spodziewać, gdyby zastrzyki na Covid rzeczywiście zapobiegały śmierci. Biorąc pod uwagę, że 95% zgonów z powodu Covid w ciągu pełnych 12 miesięcy do maja 2023 r. dotyczyło osób zaszczepionych, wydaje się, że w rzeczywistości są one skuteczne tylko w 5%, a nawet ta liczba jest zawyżona. Bez problemu można zatem postawić tezę, że szczepienia w niczym nie pomogły. Co więcej, inne źródła wskazują, że poważnie zaszkodziły zdrowiu publicznemu, wywołując VAIDS i inne następstwa.

Palestyńska ściana płaczu, czyli ofiary niewybrane najeźdźców wybranych

Palestyńska ściana płaczu, czyli ofiary niewybrane najeźdźców wybranych

Kategoria: Archiwum, Polecane, Polityka, Pudło, Świat, Ważne

Autor: wawel , 6 listopada 2023 ekspedyt-ofiary-niewybrane-najezdzcow-wybranych

WSTĘP

Słowa tworzą światy. Słowa wstrzykiwane są nam przez media. Za pomocą słów “związujemy”, krępujemy ludzkie mózgi. Nie każdy potem może się z tych więzów wyrwać. Ludzie mają dużą inercję wewnętrzną, lenistwo i potrzebę kultu pewnego świętego, co nazywa się Św. Spokój.

Getta były tylko u Niemców. Strefy Gazy media globalno-waszyngtońskie nie nazywają “gettem”. Bombardowanie szkół, szpitali i konwojów Czerwonego Krzyża nazywa się “robieniem wszystkiego, by ograniczać straty wśród mieszkańców cywilnych”. Gaza zostanie starta z powierzchni ziemi – ogłosili notable Izraela 4 tygodnie temu. Gaza – to tak niewinnie brzmi, ogólnie, geograficznie. “Zetrzeć strefę Gazy” – to brzmi jak jakieś racjonalne, zwykłe działanie homo sapiens. W nazwie tej nie słychać krzyku i płaczu 4 tys. dzieci i 3 tys. kobiet umierających w stertach gruzu. Mordercy zza biurka o których pisała Hannah Arendt zawsze mają czyste ręce, flagi (świeżo wymyślone), które ich totemicznie chronią i papierowe dowody na to, że kiedyś byli na tych ziemiach a więc one się im należą.

Kto jest więc terrorystą skoro państwa a nawet organizacje mogą nazywać tym mianem każdą osobę walczącą po stronie napadniętych? Jest li terroryzm WYBRANY i terroryzm potępiony? Sakralny i pogański? Nacjonalizm przeklęty i nacjonalizm wybrany, wyjątkowy, szczególny, usprawiedliwiony z wszystkiego, nietykalny? Jestże masowe zabijanie i mordowanie święte? Palec boży masakruje niewinnych i najsłabszych? Gdzie my jesteśmy? Wewnętrz jakiegoś matriksowego horroru?? Palec boży ociekający krwią tysięcy dzieci? To jeszcze Bóg, czy już Baal, Moloch, którym w ofierze, jak przed lat tysiącami, składane są tysiące dzieci?

image

Ilustracja. (Trójkąt semiotyczny: rzecz-znak-znaczenie). Władza z komunistycznego nadania nazwą “wróg ludu”, “antykomunista”, “wichrzyciel”, “element antyspołeczny” określała bojowników o niepodległe państwo polskie

Trzy terrorystyczne organizacje żydowskie (Hagana, Irgun oraz Lechi) przygotowujące krwawo (oraz nie mniej ważnym terrorem psychicznym, a po roku 1948 terrorem “prawnym”) teren pod przyszłe państwo Izrael – nie będą organizacjami terrorystycznymi, gdy ich tak nie nazwiemy a określimy mianem: organizacje niepodległościowe, organizacje narodowowyzwoleńcze. W ramach czarnego humoru możemy powiedzieć, że świat jeszcze nie jest kompletnie zdegenerowany, bo Hagan, Irgun oraz Lehi nie są jeszcze nazywane w podręcznikach historii organizacjami filantropijnymi…

Jakie to może być proste! Najazd terrorystyczny na ziemie palestyńskie nazywamy:  wojna domowa w Mandacie Palestyny,  konflikt izraelsko-arabski, konflikt bliskowschodni etc. – inwencja może być tu nieograniczona. W kabale słowo stwarza rzeczywistość.

Obawiamy się nazywania rzeczy po imieniu, czyli mówienia takich np. oczywistości:

  • armia izraelska powstała z organizacji terrorystycznej Hagana,
  • przywódca terrorystów dokonujących czystek etnicznych (David Ben Gurion) został pierwszym premierem Izraela,
  • operacja czystek etnicznych przygotowywana była przez ruch syjonistyczny przez kilka lat (rozpoczęła się w 1948 r.),
  • terroryści z Hagana szkoleni byli i uzbrajani przez Brytyjczyków.

Logistyka czystek etnicznych, a więc w mowie jasnej, nie nowomowie orwellowskiej – logika ludobójstwa została logistycznie zaplanowana i opracowana w latach 40. XX w. “Powstały aż cztery plany operacyjne określające jej założenia i techniczne szczegóły. Pierwsze trzy dość ogólnikowo określały, że Palestyńczycy muszą bezwzględnie odejść z terenów, które żydowski ruch narodowy przeznaczył dla przyszłego państwa izraelskiego. Ostatni, czwarty – plan „D”, czyli „Dalet” (czwarta litera hebrajskiego alfabetu), ostatecznie wcielony w życie – precyzyjnie wyznaczał metody i cele: Operacje można przeprowadzać następującymi sposobami: albo poprzez niszczenie wsi (podkładanie ognia, wysadzanie w powietrze, a później zaminowanie gruzów), zwłaszcza tych skupisk ludności, które trudno kontrolować stale, albo w formie akcji poszukiwawczo-kontrolnych wedle następującego schematu: okrążenie wsi, przeszukanie. W razie napotkania oporu oddziały zbrojne muszą zostać unieszkodliwione, a ludność wydalona poza granice państwa 1).” 

Jak widać w Palestynie nic nowego… Realizowany jest żydowski (syjonistyczny) plan z lat 40. (Minister obecnego rządu izraelskiego nie wstydzi się wobec świata nazwać Palestyńczyków “ludzkimi zwierzętami”…)

Czasem jednak zakłamanie i manipulacje językowe przekraczają wyobrażalne granice. Tak było i jest, gdy masakra w Dajr Jasin w 1948 r. 2) nazywana jest… bitwą o Dajr Jasin). Bitwą z kim? Z kobietami i dziećmi? Identyczne kabalistyczne fałszerstwo jasnych pojęć widzimy i dziś, gdy dywanowe naloty na obozy uchodźców zaludnione w 70% przez kobiety i dzieci dowódcy “armii” izraelskiej nazywają “sukcesami w bitwie”!! Tu już brak jest słów do skomentowania tego…

image

Ilustracja. Polskie państwo podziemne i AK nazwani przez Niemców BANDYTAMI i terrorystami. Sens i znaczenie nie mają niczego wspólnego z rzeczą. Uzyskuje się to za pomocą bezczelnego, dezinformacyjnego zakłamania nazwy nadanej rzeczy.

1.

Swego czasu papieski przyjaciel, rabin z Argentyny, Abraham Skórka powiedział był, iż kiedyś, w prywatnej rozmowie usłyszał od papieża, że „Każde zabójstwo Żyda stanowiło policzek wymierzony Bogu”. Muszę powiedzieć, że wtedy aż podskoczyłem na krześle i spojrzałem na ekran dokładnie, czy to aby nie jakaś dziwna dywersyjna stacja nadaje takie prowokacje. Okazuje się, iż rzeczone zdanie papieża ów argentyński rabin zwykł był często powtarzać i jest ono znane. Papież zaś nigdy go nie zdementował. W tym momencie zacząłem rozumieć stwierdzenia niektórych komentatorów, iż Franciszek, to najbardziej filosemicki papież w dziejach. Niech sobie będzie, choć to raczej szkoda dla chrześcijaństwa, gdyż chrześcijaństwo i judaizm więcej łączy niż dzieli, lecz co z pamięcią ofiar? Czyżbyśmy mieli do czynienia z wprowadzeniem do obiegu intelektualnego nowego pojęcia „Nadofiara” (Überopfer) analogicznie skonstruowanego jak termin „Nadczłowiek” (Übermensch)? I konsekwentnie: czy trzeba będzie utworzyć słowo: „Podofiara”? A może też “śmierć” i “nadśmierć”? Na taki wariant modernizacji języka naprowadza nas “słynna” wypowiedź Barbary Engelkinig: “śmierć (…) dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć, a dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z najwyższym”.

Czyż ofiary rasizmu mamy klasyfikować „rasowo”? Klasyfikować, czcić ich pamięć i wartościować wagę każdej śmierci poszczególnej ofiary w zależności od jej… pochodzenia? Gasić pożar benzyną?? Budować muzea upamiętniające ofiary rasistów dla… każdej rasy osobno? Wynosić męczeństwo swojej “rasy” ponad wszystkie inne męczeństwa? Jeśli tak, to rację miał Szekspir i trzeba stwierdzić, że „Życie jest snem wariata śnionym nieprzytomnie”.

Religia holokaustu jest agresywną ideologią mającą za zadanie osłabianie i zniszczenie chrześcijaństwa. Prawie każdy element “religii holokaustu” jest parodią elementu chrześcijaństwa i jego doktryny. Ukrzyżowanie Chrystusa ma być zastąpione holokaustowym “ukrzyżowaniem” Żydów, zmartwychwstanie Chrystusa jest zastępowane zmartwychwstaniem światowego żydowstwa w “przemienionym ciele” państwa Izrael. Miejsce Bazyliki św. Piotra zajmuje Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. Wszystkie muzea holokaustu i historii Żydów zmieniają się w świątynie “religii” holokaustu. Religia holokaustu ma swojego św. Jana (Herzl), swoich założycieli (Buber, Wiesel), “proroków” (Gross, Grabowski, Engelking), “świętych” (A.Frank, E.Wiesel, a w zasadzie… każdy Żyd na świecie), sanhedryny, gminy wiernych i sądy ostateczne (Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego, WJC, AJC, ADL, BB etc.). Ma też swoje święta. Do nich A.Duda dokooptował “polskie” święto, czyli antychrześcijańskie święto ideologii holokaustu na ziemiach polskich.

Powodzenie religii Holocaustu w Stanach Zjednoczonych wiąże się z dużymi wpływami diaspory żydowskiej w tym kraju, uległości amerykańskich środowisk liberalnych, widzących w holocaustyzmie duże możliwości realizacji własnych celów stworzenia Nowego Porządku Światowego. Jeden z amerykańskich działaczy loży Bnai Brith, Ian J. Kagedan stwierdził: Pamięć o Holocauście jest czymś zasadniczym dla budowy Nowego Porządku Światowego (Toronto Star, 26 XI 1991). Według T. Gabisia religia Holocaustu jest w Stanach Zjednoczonych elementem demoliberalnego mesjanizmu, wyrazem świeckiej potrzeby zbawienia świata czyli osiągnięcia the end of history równoznacznego z globalną ideologiczno-kulturalno-gospodarczo-polityczną hegemonią USA.

Polska ma z góry wyznaczone miejsce w tej  religio-idelogii wybraności jednego narodu. Polska to Golgota, Miejsce Czaszki, żydowskie piekło na ziemi a Polacy to urzędnicy i obsługa tego piekła w wiecznie odtwarzanym micie – obsługa, która po zmartwychwstaniu Izraela ma się po kres wieków kajać, przepraszać i… rekompensować, by rozmaite organizacje współczesnych faryzeuszy mogły spełniać funkcję “boskich ministrów” wybaczających lub nie. Jeśli nie wybaczających to skazujących na wieczne potępianie Polski i Polaków na scenie międzynarodowej. Odpowiednikiem wiecznego potępienia jest wieczne spłacanie restytucji, bo mówiąc żartobliwie, z roku na rok rodzą się nowi “ocalali z holokaustu”.

Niestety, w Polsce agresywnie antychrześcijańska i szowinistyczna religia holokaustu jest intensywnie implementowana od 2015 r. Tworzy ona sprzyjające układy, możliwości i lobbies, które przenoszą się także (a może… głównie) na gospodarkę.

2.

Spójrzmy więc – pobudzeni pamięcią Abrahama Skórki – jak „klasyfikowali” i hierarchizowali swoje ofiary sami oprawcy. Czy w ich chorych mózgach istniała też tylko jedna ofiara, a ofiary ze strony innych nacji to tylko wypadki przy pracy?

Znaną jest rzeczą duży wpływ na poglądy Hitlera ze strony burmistrza Wiednia Karla Luegera i ruchu wszechniemieckiego Georga von Schoenera oraz Joerga Lanz-Liebenfelsa (wydawcy periodyku „Ostara”) i jego współpracownika Adolfa Harpfa. „Harpf ostrzegał przed ofensywą narodów słowiańskich, przed panslawizmem. Przestrzegał przed przywódcami słowiańskimi wykształconymi w niemieckiej szkole. Pisał, iż Słowianie są „niżsi rasowo”, że Germanie, aby nie zginąć w słowiańskiej powodzi, muszą być militarnie pierwszym narodem świata.”Hindenburg jako prezydent Rzeszy często wypowiadał się, iż państwo polskie musi w odpowiednim momencie zniknąć z mapy Europy. Hans von Seeckt w 1922r. nie bawiąc się w ceregiele ujmował krótko sedno „problemu wschodniego” (odpowiednik zwrotu „kwestia żydowska”, die Judenfrage”): „Z Polską docieramy do sedna problemu wschodniego. Istnienie Polski jest nie do wytrzymania, nie do pogodzenia z podstawowymi warunkami Niemiec do życia. Polska musi zniknąć i zniknie(…)”.

Oczywiście – podobnie jak Żydzi – musieli Polacy dostać zestaw przypisywanych im złych cech mentalności narodowej. Wg Rosenberga Polacy to: konspiratorzy, dwulicowi, skłonni do pozornego dopasowania się do zaborców i okupantów, łatwo przejmujący ich język, wykorzystujący wszystko dla jednego celu: zdobycia niepodległości. (Tak na marginesie można zauważyć, iż – summa summarum – nie jest to charakterystyka mogąca być powodem do wstydu…). Wróg jawi się wspólny: w drugim tomie Mein Kampf Hitler pisze o wojnie przeciwko słowiańsko-żydowskiemu kolosowi. Stopniowo następuje zmiana kluczowych terminów: od „Grund und Boden” (rola i ziemia) poprzez „Recht auf Erde” (prawo do ziemi) aż do syntetycznych „Lebensraum” (przestrzeń życiowa) i „Ostraum” (przestrzeń wschodnia), „Ostpolitik” i „Osteinsatz” (akcja wschodnia). Głównym i podskórnym zarazem motywem i celem owej eksterminacji przeszkadzających narodów jawi się zwierzęce czysto parcie do zdobycia przestrzeni życiowej na wschodzie oraz niemiecka misja kulturowa.

Na „tematy” stricte rasowe Hitler wypowiadał mnóstwo sprzecznych debilizmów. Pojęcia „rasa” używał chcąc stworzyć pozory naukowości swego imperializmu (przykład rozumowań „rasowych” Hitlera: „wystarczy tylko raz Czechowi nie obciąć wąsów, aby po ich wyrastaniu w dół rozpoznać, iż w tym przypadku chodzi o potomka szczepów mongoloidalnych”). Wrogiem Wielkich Niemiec są prostu wszystkie grupy narodowościowe chcące mieć własną państwowość (w „terminologii” Hitlera: nacjonaliści). Czechów podsumował tak: „Każdy Czech jest urodzonym nacjonalistą”. Rasizm germański jest tylko pseudonaukową przykrywką dla najzwyklejszego w świecie ekspansjonizmu, państwowego bandytyzmu i imperializmu sankcjonującego wszelkie bestialskie metody. Utożsamianie „rasizmu” niemieckiego z nienawiścią do Żydów nie trzyma się faktów. Wbrew temu, co wmawiają historycy „mainstreamu”próbując przyznać tylko jednej nacji – żydowskiej – „przywilej” bycia obiektem „ostatecznego rozwiązania” w Mein Kampf jest identyczny plan dla Polaków: „Państwo volkistowskie nie powinno pod żadnym warunkiem anektować Polaków (…) Wręcz przeciwnie, musi ono zdecydować się, aby albo odrzucić te rasowo obce elementy, albo musi je w ogóle od razu usunąć i w ten sposób zwolnioną ziemię i rolę przekazać Volksgenossen.” Pogardliwe stereotypy antypolskie powtarzane przez propagandę niemiecką pochodzą jeszcze z XVIII w. z literatury niemieckiej. Propaganda goebbelsowska czyniła wszystko – by tak jak słowo „Żyd” miało wywoływać jednoznaczne skojarzenia – tak samo „dla przeciętnego Niemca – jak pisze Tomasz Szarota („Stereotyp Polski i Polaków w oczach Niemców podczas II wojny światowej”, Wrocław 1978) słowo „Polak” kojarzyć się miało jednoznacznie z gwałtem, mordem i rabunkiem, jako reakcję zaś miało wywoływać uczucie gniewu i nienawiści”.

Przypisywanie tylko jednej nacji roli ofiary, buchalteryjne prześciganie się w liczbie ofiar (milion tym odejmiemy, milion tym dodamy) – jest po prostu niesmaczne i uwłaczające pamięci zamordowanych przedstawicieli wszystkich narodów, które stały na drodze obłędnej manii wielkości. Czym się różni śmierć Białorusinów, Rosjan, Czechów, Romów i Polaków w obozach hitlerowskich od śmierci Żydów? Ilością? A kim my jesteśmy by po sklepikarsku ważyć ludzkie losy? Skoro tylko „zabicie Żyda to policzek wymierzony Bogu”, to czym były śmierci przedstawicieli innych narodów w oczach Boga? Czymś zrozumiałym, zasłużonym? Pytam, bo gubię się w kabale handlu ofiarami… Pytam, bo zadziwiają mnie cuda nad urnami z prochami. Od wojny mija 70 lat, tymczasem jednym liczba ofiar maleje, innym wzrasta. Jakby jedni zmartwychwstawali a drudzy wciąż ginęli jeszcze, zabijani 70 lat po wojnie przez cienie SS-manów. Trudno znaleźć dane na temat dokładniejszej ilości ofiar holocaustu Słowian. Cuda uwłaczające pamięci każdej, najbardziej nieznaczącej ofiary niemieckiego nihilizmu i manii wielkości. Ofiary nie ważne jakiego pochodzenia, bo czyż mamy za przykładem Niemców znowu przyjmować… kryterium rasowe, tym razem w celu eksponowania ilości ofiar własnej „rasy”?

3.

Względem Polski – po krótkich, jak zwykle pragmatycznych, piłsudczykowskich sentymentach – sprecyzował Hitler swoje cele 22 sierpnia 1939: “Zniszczenie Polski na pierwszym planie. Celem jest usunięcie żywych sił, a nie osiągnięcie określonej linii”. Rok później Bormann doprecyzował cel pierwszego, najpilniejszego stadium rozwiązania „kwestii polskiej”: „wszyscy przedstawiciele polskiej inteligencji muszą zostać zabici. To brzmi twardo, ale jest tym razem prawem życia”. Reszta narodu miała być usuwana sukcesywnie, by „zwolnić ziemię i rolę”. Część miano czasowo pozostawić, by – wg słów Franka – pod absolutnym kierownictwem niemieckim stanowiła pracującą niższą warstwę. W 1942 adiutant Hitlera notuje korektę ostatecznego rozwiązania kwestii słowiańskiej (die Slavenfrage): „Pochłoniemy i usuniemy śmieszne sto milionów Słowian”. „Hitler miał tu na myśli głównie Rosjan, Polaków i Ukraińców. Hitler uczynił z wyniszczenia Polaków dogmat. Sekundowali mu w tym Himmler, Bormann, Rosenberg i wielu innych” (J.W.Borejsza, Antyslawizm Adolfa Hitlera, Warszawa 1988). Prasa miała przedstawiać Polaków, „aż każdy Niemiec każdego Polaka (…) w podświadomości traktować będzie jak robactwo” (Cz.Madajczyk, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, Warszawa 1970). Siła stereotypów zawężających rasizm Trzeciej Rzeszy Hitlera tylko do antysemityzmu jest wielka (J.W.Borejsza). Borejsza nazywa to siłą stereotypów, ja bym to nazwał… świadomą polityką historyczną uprawianą przez wpływowe, narodowe lobby.

W 1941 r. Hitler bełkotał przeciwko „rasie słowiańskiej”: „Słowianie to urodzona masa niewolników, która kroczy za panem; pyta się tylko, kto jest panem”. W przeciwieństwie do „rasy nordycko-germańskiej” „narody słowiańskie nie są stworzone do własnego życia. Wiedzą one o tym i my nie powinniśmy im wmawiać, że to potrafią.” Jest to najzwyklejsza i najohydniejsza (zrodzona w ariozoficznej, kryptoreligijnej sekcie Himmlera) narodowa mania wielkości (połączona z jednostkową) próbująca się uwznioślić słownictwem mającym walor powagi i obiektywizmu. Oczywiście, jak każda owładnięta manią psychika – umysł Hitlera dokonuje projekcji, widać to najlepiej w tym, co mówi o nacjonalizmie i imperializmie Polaków, Włochów i Serbów: państwa tych narodowości są „po tysiąckroć bardziej imperialistyczne niż Rzesza niemiecka”… Wyższym stadium projekcji jest stwierdzenie w 1939 o Polakach, że „rozpętali drugą wojnę światową”.

Marzenia oprycha, hipnotycznego mafioza opętanego poczuciem ogólnoświatowej misji i „ideą” czystości rasowej, który – jak pisze J.W.Borejsza – „poza strategią fizycznego wyniszczenia Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, Żydów i in. narodowości ZSRR ze względów „rasowych” (cudzysłów mój – Wawel) i ideologicznych nie był w stanie podjąć na zajętych terenach żadnej innej polityki (…) prymitywizm wywodów rasowych Hitlera jest niesłychany”. Utrzymywanie, że przyczyną ludobójstw Hitlera jest rasizm, to odwracanie porządku rzeczy. Rasizm jako pseudonaukowa teoria był ideologicznym zwieńczeniem i efektem patologii elit i narodu. Rasizm był przykrywką dla nienawiści, żądzy władzy, żądzy niszczenia, nihilizmu, pato-archii, totalitaryzmu, patologicznie rozrośniętego nacjonalizmu i imperializmu zrodzonego z narodowego resentymentu. Z postępem lat – jak pisze celnie J.W.Borejsza – fuehrerem coraz bardziej rządziła nienawiść do ludzi – jednostek i narodów – bez względu na ich pochodzenie i narodowość. „Jest to pole badań o wiele bardziej dla psychologa niż historyka”. Rasizm zaś miał stanowić częściowo tworzone na bieżąco pseudonaukowe uzasadnienie post factum odbywającej się w Niemczech – jak to trafnie nazwał Hermann Rauschning – „rewolucji nihilizmu”. Cała historiografia III Rzeszy, antropologia, rasizm, naukowa religia kosmicznego lodu, prastarożytność aryjskiej rasy – to wszystko są mity. Nie twórzmy nowych mitów na miejsce starych, bo skutki intoksykacji zatrutymi mitami lubią przynosić nieoczekiwane skutki. Nadludzie, nadofiary, nad, nad, über, über, über…

Zachodni religioznawcy i socjologowie wprowadzają tu – by zrozumieć dziwne, irracjonalne przerysowania w żydowskiej historiografii – takie terminy jak: ideologia prześladowania („ideology of persecution”), ideologia męczeństwa („ideology of martyrdom”), mit prześladowania („Verfolgungsmythos”), ideologia pamięci i męczeństwa („ideology of remembrance and martyrdom”) będąca częścią strategii budowania grupowej wspólnoty („part of a strategy to build group solidarity”. Jednym z pojawiających się w literaturze naukowej terminów określających istotę owych agresywnych, skłaniających się ku mitologizacji tendencji historiograficznych nie dbających o prawdę historyczną i posuwających się nawet do oszczerstw wobec chrześcijaństwa i innych narodów – jest określenie „religia zastępcza” („Ersatzreligion“). Najczęściej w tej paranoicznej “historiografii”, w tej “religii męczeństwa” obsadzany jest w roli współpracownika Hitlera… naród polski.

Ideą Hitlera jest „wyższość niemieckiej krwi” definiowana zmiennie i lokalizowana pseudoantropologicznie w zależności od potrzeb. Pierwotnym był idol rasy wybranej, nadczłowiek (Ubermensch). Jego wynikiem było „pojęcie” podczłowiek (Untermensch) mętnie zarysowane i mieszczące w sobie – jak pisze J.Marczewski – Żyda, Rosjanina i ogólnie każdego Słowianina. Wgląd w psychologiczne podłoże tego typu osobników z kręgu niemieckich “elit” (psychopatia, socjopatia, mania wielkości i zawiść) daje znakomita i wyczerpująca biografia Himmlera autorstwa Petera Longericha („Himmler. Buchalter śmierci”).

Pseudowywody fuehrera, chorego mafioza miały jeden wspólny mianownik: wyższość Niemców (ergo: niższość wszystkich innych) i tylko jeden cel: p r a g m a t y z m, czyli opróżnianie drogi ekspansji owych najlepszych, najwyższych i najmądrzejszych.

Ekspansji w rytm werbli słownych wybijanych przez fabrykowaną historię, przez fabrykowane mity historyczne sycące urojone poczucie wielkości.

Śmierć każdego człowieka ma w sobie coś świętego. Można powiedzieć, iż jest świątynią dla pozostałych przy życiu. Nie czyńcie ze świątyni jaskini zbójców i handlarzy. Wśród narodów ziemi nie ma narodu wybranego.

Przypisy 

1) I. Pappé, Czystki etniczne w Palestynie,  tłum. Anna Sak, Książka i Prasa, Warszawa, 2017 (za: Czystki etniczne u progu powstania Izraela)

2) https://pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_Dajr_Jasin

Literatura

Rohrbacher, Angelika (2013), Die Dramatisierung des Kontaktes. Dissertation, Universität Wien.

Po co badać Układ Słoneczny? Niezrealizowane plany. Wspomnienia kosmicznego marzyciela.

Po co badać Układ Słoneczny? Niezrealizowane plany. Z Turbacza 3

Wspomnienia kosmicznego marzyciela.

Mirosław Dakowski, październik 2023

Zdecydowałem się i poszedłem w wieku lat 16 na studia fizyki, mniej chyba dla samej fizyki, a więcej, by wynaleźć silnik jonowy… i polecieć na księżyce Saturna.

Koniec lat 50 i początek 60-tych zeszłego wieku to okres gdy fizycy, odkrywcy in spe, bardzo wiązali swoje nadzieje z rozwojem energetyki jądrowej i jądrowych napędów. Czytaliśmy wtedy, że moc rakiet związana jest z trzecią potęgą prędkości wylatującej z dyszy materii. Dlatego myślałem wtedy o stworzeniu silnika jonowego, w którym jony wylatujące miały mieć prędkość porównywalną z 1/5 czy 1/3 prędkości światła. Mój kolega, prawie przyjaciel Eryk już na początku naszej pracy w Instytucie Badań Jądrowych zastanawiał się nad możliwością stworzenia lasera gamma. To miało prowadzić do silnika fotonowego, niezbędnego w dalekich lotach.

Ja rozważałem budowę paraboloidalnego zwierciadła na bazie magnesów nadprzewodnikowych do wysyłania ściśle równoległej, czyli nie rozbieżnej wiązki fragmentów rozszczepienia. W tym celu konieczny był miniaturowy akcelerator liniowy [protonów lub alfa] do bezpiecznego produkowania rozszczepienia, bez niebezpieczeństwa efektu lawinowego istniejącego w zwykłych reaktorach.

Profesor Andrzej Sołtan, któremu o tych marzeniach mówiłem, stwierdził sarkastycznie, ale dobrotliwie, przyzwalająco, że to możliwe, ale konieczna jest wzrost intensywności wiązek akceleratora mniej więcej 10 do 12 rzędów wielkości. Na przykładzie miniaturyzacji elektroniki widzimy, że nie była to mrzonka.

W latach 60-tych zeszłego wieku realnym wydawało się, że pierwszy lot na Marsa może nastąpić w końcu XX. Dopiero gwałtowne wstrzymanie programów kosmicznych w USA i w sowietach na początku lat 70 uczyniły nierealnymi te marzenia i perspektywy.

Energię do napędzania silników rakiet planowaliśmy uzyskać z rozszczepienia lub syntezy cząstek alfa z protonów. To ostatnie czyli energia syntezy, mówiono nam, młodym fizykom, że jest już bardzo blisko. Tymczasem później, około 20 lat temu mówiono kwaśno, że więcej uczonych w Holandii żyje z badań nad rakiem niż ludzi na raka umiera.

Podobnie wyglądały, jak się obecnie okazuje, badania nad syntezą lekkich jąder czyli fuzji.

2 do 3 lat przed lotem Hermaszewskiego uznałem, że władzom sowieckim ze względów propagandowych potrzebny będzie kosmonauta z krajów satelickich. Ponieważ nasz bliski znajomy, pianista i kompozytor Piotr Perkowski przyjaźnił się z generałem Jaruzelskim, przez niego przekazałem generałowi propozycję [propozal] lotów w przestrzeń okołoziemską w celu poszukiwania pierwiastków superciężkich. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze czy istnieją bardzo długożyciowe superciężkie pierwiastki [to znaczy o Z od 110 do 126]. Proponowałem więc poszukiwania z kosmosu przy pomocy emulsji jądrowych oraz nowych wtedy, rewelacyjnych, a przez nas rozwijanych, detektorów krzemowych. Mieliśmy już wtedy „teleskop” do pomiaru tak energii, jak i Z oraz A cząstek.

Ponieważ pisałem do wojskowego, podkreśliłem sprawę wielkiej ilości neutronów [krotności] oczekiwanej dla superciężkich tak teoretycznie, jak i z ekstrapolacji pomiarów dla pierwiastków poza-fermowych [Z>100]. Superciężkie powinny mieć krotność ok. 10-13, w porównaniu do ok. 2.5 dla Pu i U. To bardzo istotne dla miniaturyzacji ew. przyszłych pocisków jądrowych z superciężkich. Dla dział? Nie pomogło…

Z obecnej perspektywy widzimy, że przy pomocy różnych wariantów syntezy ciężkich pierwiastków [U+Kr itp .. ] można uzyskać jednie krótko-życiowe izotopy superciężkich, a do środka „wyspy stabilności” brakuje jeszcze kilkunastu, może dwudziestu kilku neutronów, których nie wiadomo, skąd wziąć. Może uda się ją uzyskać doświadczalnie, ale nie będą to czasy życia milionów lat, może jednak np. pojedynczych lat?

Niestety wtedy moja kandydatura została odrzucona z powodu – jak prywatnie powiedziano – mojego katolicyzmu. Po paru latach poleciał członek partii.

Dla mnie w marzeniach podróż na księżyce, na przykład Saturna, miała wtedy znaczenie głównie turystyczne. Istotne jednak było, jak skrócić takie loty do minimum. Chciałem to uzyskać przy pomocy wynalezienia silników jonowych o ogromnej mocy.

Równie istotne było zagadnienie, jak zbudować osłonę przed promieniowaniem kosmicznym, oraz jak, już tam na miejscu zbudować mieszkania, laboratoria na tyle w cieniu czy w głębi skal, by promieniowanie kosmiczne przestało zagrażać zdrowiu ludzi.

W latach 70 szukaliśmy pierwiastków superciężkich wszędzie: W złocie PRL-u [mogłem mieć do dyspozycji całe złoto Mennicy], eka-złota [Z=110] szukaliśmy w kosmosie, w skałach przywiezionych przez NASA z Księżyca.

Stworzyliśmy zespoły międzynarodowe pod wspólną nazwą Lunatic Azylum [spontanicznie! jeszcze wtedy było to możliwe!]. Oceniliśmy wiek dostarczonych nam skał księżycowych, niektórych, wybranych, na ponad 3,5 miliarda lat. Ja szukałem tam śladów rozszczepienia na trzy fragmenty, które by świadczyły że pochodzą one z pierwiastków superciężkich. Żadnych rewelacji jednak nie znaleźliśmy.

Tych skał było kilkadziesiąt kilogramów, z pewnością z Księżyca, bo koledzy mineralodzy stwierdzali ich całkowitą inność od skał ziemskich i od meteorów.

Są krytyczne analizy wskazujące na realne, nie domniemane sprzeczności w zdjęciach z pierwszych wypraw na Księżyc. Mogą jednak dotyczyć wypraw Apolla 11 czy 12. Może te zdjęcia i filmiki rzeczywiście były zrobione w studio na Ziemi, zapewne przez reżysera „Odysei kosmicznej” Stanley’a Kubricka.

Jednak my, badacze różnych specjalności [geochronologia, krystalografia, mineralogia, rozszczepienie, biologowie – którzy szukali bakterii] w skałach księżycowych, pracowaliśmy na skałach z wypraw Apolla 15 do 18, na pewno autentycznych.

Ja szukałem tam śladów [traków] rozszczepienia super ciężkich. Ślady te powinny mieć kształty nie pałeczek, jak w rozszczepieniu podwójnym, lecz litery Y, bo według teorii rozszczepienia, oraz według ekstrapolacji z badań pierwiastków ponad fermem [Z= 100], w okolicy pierwiastków o Z równym 114 do 120, powinno być dużo rozszczepień na trzy porównywalne fragmenty. Piękne były kryształy oliwinu księżycowego, ale śladów pierwiastków superciężkich nie znalazłem.

Po paru latach nasze Lunatic Asylum rozpadło się, równie spontaniczne jak powstało.

Byli tam zdolni ludzie z wielu specjalności, wspólnie więc napisaliśmy list – memoriał do NASA dotyczący lotów międzyplanetarnych, czyli poza sferę Ziemi, a nawet poza Marsa.

Pisaliśmy, że do dalszych lotów nie należy startować z Ziemi. Należy najpierw zbudować przestrzeń życiową pod skałami na Księżycu, by pozbyć się niebezpiecznego promieniowania kosmicznego. I tam, z surowców księżycowych, budować statki do startu z orbity księżycowej, dopóki nie będzie dobrego silnika jonowego czy fotonowego.

A i tak, tymi dwoma rodzajami napędu nie można przecież startować z Ziemi, tylko z próżni, z orbity. Ileż byłoby zniszczenia, gdyby takie rakiety startowały z Ziemi!

Były wyliczenia, że start z orbity księżycowej pozwoli zmniejszyć 10 do 30 razy ilość paliwa, bo uniknie się tak oporów powietrza w atmosferze, jak i strat energii na oderwanie od grawitacji ziemskiej. Rakieta z orbity Księżyca będzie mogła lecieć szybciej i przenieść na Marsa większą masę pożyteczną.

Niestety wtedy nagle oba mocarstwa wyhamowały swoje programy kosmiczne. A obecnie programy te rozproszone są między konkurujące państwa i firmy.

Zamiast wspólnego wysiłku w kierunku poznania Układu Słonecznego, „międzynarodowy Planista [pederasta?}” buduje religię synkretyczną, Zielony Ład, totalitarną medycynę itp, czyli antycywilizację.

Nie chcą pamiętać o losie Wieży Babel, nawet na niej wzoruje się w swej stolicy.

Covidowa ariergarda czyli jak ocalić zszarganą reputację „nauki”

Covidowa ariergarda czyli jak ocalić zszarganą reputację „nauki”

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Polska, Świat, Ważne

Autor: AlterCabrio , 5 listopada 2023

Niezależnie od tego, co ostatecznie uznają za „oficjalne”, możesz być pewien, że korupcja, nadużycia i osobiste korzyści nie odegrały żadnej roli. Nikt nigdy nie działał w złej wierze. Wszystko jest zawsze wypadkiem podszytym dobrymi intencjami. Drobny przejaw niekompetencji wynikającej z nadgorliwości.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

−∗−

„Dochodzenie w sprawie covid” to po prostu kolejna propaganda

Rząd brytyjski od kilku tygodni prowadzi „dochodzenie w sprawie covid” i najwyraźniej pracuje teraz nad „Modułem 5”. Godziny nagrań przesyłanych strumieniowo na żywo do garstki osób, którym chce się słuchać i analizować wiadomości Borisa Johnsona na Whatsappie.

Nie wspominaliśmy o tym wcześniej, bo… cóż, nie ma to sensu.

Wiemy, co znajdą. To samo, co zawsze stwierdzają w przypadku tego rodzaju procesach pokazowych:

  • Rząd nie oszacował dostatecznie i/lub przesadził z reakcją.
    _
  • Zawiodła wyobraźnia oparta na złych analizach.
    _
  • Brak odpowiedzialności i nadzoru doprowadził do drobnych nadużyć władzy przez osoby, które zostaną potępione, być może zostaną zmuszone do rezygnacji, ale z pewnością nie grozi im żaden proces karny.

Niezależnie od tego, co ostatecznie uznają za „oficjalne”, możesz być pewien, że korupcja, nadużycia i osobiste korzyści nie odegrały żadnej roli. Nikt nigdy nie działał w złej wierze. Wszystko jest zawsze wypadkiem podszytym dobrymi intencjami. Drobny przejaw niekompetencji wynikającej z nadgorliwości.

O! I oto jest kozioł ofiarny. Co za idiota, prawda? Pośmiejmy się z niego w „Have I Got News for You” w ten weekend, a za rok mianujemy go lordem.

Właśnie po to są te dochodzenia. Opowiadają historie i sprzedają narracje. Zapinają wszystko na ostatni guzik i tworzą pozory odpowiedzialności.

Piszą historię na nowo w ramach teatralnie wymyślonego pokazu fałszywie oczyszczającej samoanalizy, która ostatecznie wspiera jedynie narrację głównego nurtu.

Och! Analizy były wadliwe!”

Och! Nigdy nie graliśmy w gry wojenne z uprowadzonymi samolotami!”

Och! Przypadkowo ożywiliśmy handel heroiną!”

Och! Na początku nie potraktowaliśmy wirusa wystarczająco poważnie, a potem przesadnie zareagowaliśmy!”

Zawsze jest tak samo i rzadko kiedy warto o tym wspominać.

Powodem, dla którego dzisiaj przełamuję ten nawyk, jest to, że przypadkowo zobaczyłem ten nagłówek

„Prawdziwy skandal związany z covid wyłania się w obliczu śledztwa”

I to mnie zirytowało. Po pierwsze, przez bagatelizowanie tematu, zawężanie uwagi. Jak mówi przysłowie, dzielenie włosa na czworo [picking gnat shit out of pepper].

Ale przede wszystkim dlatego, że to takie kłamstwo. Historia, którą się sprzedaje, jest taka, że ​​Dominic Cummings chciał lockdownów i wystąpił przeciwko ekspertom, którzy zawzięcie z tym walczyli.

Wyraźnie chodzi tu o ocalenie zszarganej reputacji „nauki”, ekspertów rządowych i skorumpowanych twórców modeli, aby można było ich w przyszłości przenieść na inne stanowiska bez żadnego zawstydzającego bagażu. Chodzi o zrzucenie całej winy na pojedynczą, jednorazową miernotę.

Jak już wspomniałem, oto kozioł ofiarny

Publicysta, Fraser Nelson, napisał na Twitterze następujące słowa:

Dochodzenie w sprawie covid nieświadomie ujawniło, jak Wielka Brytania była bliska uniknięcia lockdownu i jak ostatecznie panika zwyciężyła naukę. Mój felieton o prawdziwym skandalu

https://www.telegraph.co.uk/news/2023/11/02/real-covid-scandal-emerging-right-in-front-of-inquirys-nose/?utm_medium=Social&utm_campaign=Echobox&utm_source=Twitter#Echobox=1698954668

Jak napisałem na Twitterze: Dochodzenia rządowe nigdy „nieświadomie” niczego nie ujawniają. Podobnie jak w przypadku „raportów, które wyciekły” i „anonimowych źródeł poufnych informacji”, pod cienką warstwą „historii kryjącej się za historią” pulsują rytmy opowieści, która wspiera narrację establishmentu.

To dochodzenie jest kolejnym rodzajem propagandy w wojnie informacyjnej. Akcja ariergardy [rearguard] obejmująca odwrót od covid.

„Prawdziwy skandal związany z covid” ma coraz mniej wspólnego z Dominikiem Cummingsem. „Prawdziwy skandal związany z covid” polega na tym, że fałszywa pandemia została zaaranżowana na najwyższym szczeblu w celu przejęcia władzy politycznej na niespotykaną dotąd skalę.

Dominic Cummings to najmniejszy ułamek jednego procenta tej historii. To nie on jest powodem lockdownów w Wielkiej Brytanii. Tak jak nie on jest powodem lockdownów we Francji, Niemczech, Kanadzie, Rosji, Chinach, Brazylii, Australii, Nowej Zelandii, Włoszech, Meksyku, Japonii czy…

…wiecie o co chodzi.

„Lockdown” nie był błędem. Był to celowy akt sabotażu społecznego przeprowadzony na skalę globalną.

„Dochodzenie w sprawie covid” każe wierzyć, że międzynarodowa fala lockdownów była jakimś zbiegiem okoliczności. Lawiną zbiegów okoliczności. Dziesiątki zróżnicowanych etnicznie małych klonów Dominika Cummingsa, wszystkie popełniające dokładnie te same błędy z tych samych powodów, dokładnie w tym samym czasie, w prawie każdym kraju na świecie.

To, co tak naprawdę ujawnił covid – a o czym dochodzenie nigdy nawet się nie zająknie i o czym ludzie z głównego nurtu nie chcą, żebyśmy rozmawiali – to fakt, że ponad prawie wszystkimi rządami krajowymi istnieje jakaś większa władza, posiadająca zarówno intencję, jak i zdolność do dyktowania polityki wewnętrznej niemal każdemu państwu na Ziemi.

I tu pewnie kogoś rozczaruję: nie jest to Dominic Cummings.

_______________

The “Covid Inquiry” is just more propaganda, Kit Knightly, Nov 5, 2023

−∗−

Warto przeczytać:

Zarządzanie rzeczywistością czyli jak narzucić światu swoje plany
Konflikt Hamas-Izrael już przyczynia się do pogłębiania tej zwodniczej narracji. Stwarza wrażenie świata podzielonego według wytartych (ale coraz bardziej pozbawionych znaczenia) linii. Pandemia pokazała jasno, że wszystkie elity świata podążają za tym samym scenariuszem. Wojna ma na celu sprawić, że zapomnimy o tym fakcie. […]

_______________

Nie, „covid” NADAL nie pochodzi z laboratorium
Największy nacisk propagandowy wszech czasów stracił impet zaledwie po dwóch latach i nagle przeszedł do defensywy, by po prostu nie rozpaść się do końca. Dlatego że debata o „wycieku z laboratorium” jest w dużej mierze pozycją awaryjną. Odwrót w określonym porządku, chroniący – za wszelką cenę – podstawowe kłamstwo „Covid”, a mianowicie – nie było żadnej nowej choroby. […]

_______________

Piątka z psychologii czyli jak nas kontrolują
Świat to zagmatwane miejsce. Ludzie robią rzeczy, które nie mają żadnego sensu, myślą o rzeczach, które nie są poparte faktami, znoszą rzeczy, których nie muszą znosić, i zaciekle atakują tych, którzy próbują zwrócić im na to uwagę. […]

Wybór 25-ciu ważnych artykułów i filmików. Adresy, dla dociekliwych.

Wybór 25-ciu ważnych artykułów i filmików

Dostałem taki zestaw, publikuję dla dociekliwych. MD

1.

Klub Inteligencji Polskiej 28/02/2021 

Bardzo inteligentny rabin i 31 powodów, dla których nie weźmie szczepionki przeciw Covid-19

pkt.11

Trzy fakty, które należy połączyć:

Bill Gates reklamuje te szczepionki jako niezbędne dla przetrwania ludzkości.

Bill Gates uważa, że świat ma zbyt wielu ludzi i musi być „wyludniony”.

Bill Gates, być może najbogatszy człowiek na świecie, również nie został zaszczepiony. 

Bez pośpiechu.

Uh, nie wezmę wszelkich zabiegów medycznych, które on chce abym przyjął.

a poniżej całość…

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2021/02/bardzo-inteligentny-rabin-i-31-powodow-dla-ktorych-nie-wezmie-szczepionki-przeciw-covid-19/

2.

Nie będzie żadnej kolejnej fali w tym sezonie.

Dr Zbigniew Martyka UJAWNIA: „Dokładnie to samo by się wydarzyło, gdybyśmy nie mieli żadnych obostrzeń”

https://nczas.com/2021/05/14/dr-martyka-ujawnia-dokladnie-to-samo-by-sie-wydarzylo-gdybysmy-nie-mieli-zadnych-obostrzen/

3.

Klub Inteligencji Polskiej  07/05/2021 

Wstrząsające! Komponenty wieży komórkowej 5G oznaczone jako „COV-19”

autor: Ethan Huffk Ludzie są wolni

Pojawiają się raporty ,  które pokazują, że niektóre komponenty elektryczne używane w instalacjach wież 5G mają oznaczenie „COV-19”, które tak się składa, że ​​jest prawie identyczne z COVID-19, nazwą używaną do infekcji rzekomo spowodowanej przez koronawirus z Wuhan.

4.

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2021/05/stepan-bandera-w-jednym-z-raportow-c-i-a-z-1951-roku/

Stepan Bandera zawodowy szpieg Hitlera, zarejestrowany przez Abwherę pod pseudonimem – „Konsul II”),

w czasie swojego pobytu w obozie KL Sachsenhausen, wysyłał stamtąd rozkazy dotyczące ludobójstwa, zarówno polskiej ludności Wołynia i Małopolski Wschodniej

5.

https://www.youtube.com/watch?v=NXwDpqNqN8U3

Jan Kulczyk – dlaczego musiał zginąć?

6.

przyszło z netu..:-)

Babka Tusk była prawa ręką Forstera, gubernatora Gdańska . ….

Ciocia  Tuska zajmowała stanowisko szefowej kadr NSDAP …..

babka Tusk wysyłała dokumenty  bezpośrednio na biurko Adolfa do Berlina.

– http://www.fronda.pl/blogi/miroslaw-mrozewski/donald-honorowy-pulkownik-kgb-ojciec-chrzestny-premiera-iii-rp,34061.html

7.
…… a tu cały wywiad z dr Mike  Yeadon’em

https://www.bibula.com/?p=124095

Były wiceprezes firmy Pfizer: „Całkowicie możliwe, że szczepionki będą wykorzystane do depopulacji na masową skalę”

8.

Trzy pytania do Ministra Zdrowia w sprawie bezpieczeństwa i skuteczności szczepień na SARS-CoV-2.

https://www.petycjeonline.com/list_otwarty_–_trzy_pytania_naukowcow_i_lekarzy_do_ministra_zdrowia_w_sprawie_bezpieczestwa_i_skutecznoci_szczepie_na_sars-cov-2

Komentarz Jerzego  Zięby w programie u Andy Choinskiego…

List Otwarty — Trzy pytania naukowców i lekarzy do Ministra Zdrowia w sprawie bezpieczeństwa i skuteczności szczepień na SARS-CoV-2

Bardzo ważne informacje | Jerzy Zięba, Andy i Ziggy z Texasu Na Żywo/ 04/05/21 |

https://www.youtube.com/watch?v=mLnCDxb681g

9.

 agent-stasi-oscar-na-pomorza-donald-tusk

http://naszeblogi.pl/53744-%E2%80%8Bczy-agent-stasi-oscar-na-pomorza-donald-tusk

10.

Tłum żydów tańczy na lotnisku Chopina.

Gdzie jest epidemia?

Uśśś.. A gdzie PANDEMIA??   chyba pandebilemia..

https://www.youtube.com/watch?v=nckafYDcJGY

Video otrzymane od pracownika lotniska. 

Sytuacja miała miejsce 21.04.2021 

dwie i pół minuty

11. popatrz na fotki:

suche cyfry tak nie biją po oczach, iluś tam gdzieś  zmarło…na s-rovid, po szczepionkach..

najgorsze są zdjęcia..

12.

Zobacz kto zmarł po szczepionkach

pamiętacie boksera  Marvina Haglera?

na Gibraltarze 53 osoby w 10 dni

gorzej jak na wojnie..!!!

13.

To przejdzie do historii! W TVP odbył się sąd nad rządem i zarazą.

Warto Rozmawiać” pokazuje prawdę…

dr Martyka, prof. Rutkowski,  dr Hałat…

https://www.youtube.com/watch?v=ylROF3yqQS4

14.

CPK:

To musi być straszny przekręt”. 20 wsi pójdzie pod nóż, choć budowa mija się z celem.

Miało być lotnisko za 30 mld, będzie za 200 mld zł.

Kamila Szałaj 13.01.2022r. https://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/aktualnosci_/musi-byc-straszny-przekret-20-wsi-pojdzie-pod-noz-choc-budowa-cpk-mija-sie-z-celem/

15.

dr Leszek Pietrzak    

CPK: Mosad chce ulokować na nim swoją tajną ekspozyturę.. https://nczas.com/2020/05/29/dr-pietrzak-o-cpk-mosad-chce-ulokowac-na-nim-swoja-tajna-ekspozyture/

16.

dr Rogiewicz

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2021/03/polski-lekarz-ktory-kpil-sobie-z-antyszczepionkowcow-umiera-wkrotce-po-zaszczepieniu-na-covid-video/

17.

http://biotalerz.pl/dr-jerzy-jaskowski-procedury-medyczne-usmiercily-prezydenta-gdanska/

…Nie będę się również rozwodził na dwoma na biało ubranymi osobnikami w odzieży ochrony p. chemicznej lub p. radiacyjnej.  Pomimo pracy w pogotowiu ratunkowym nigdy się nie spotkałem z takimi tworami, tak szybko na miejscu jakiegokolwiek wypadku.

Nie będę się również rozwodził, nad trwaniem spektaklu na scenie, w momencie kiedy to ekipy ratunkowe usiłowały walczyć o życie człowieka przez 30 minut??. Przecież ten spektakl trwał pomimo śmiertelnego wypadku, czyżby strzelające ognie miały utrudnić identyfikacje mordercy? 

18.

Metody działań korporacji farmaceutycznych i logika, jaką się posługują, została wyjaśniona w poniższych artykułach:


Były pracownik korporacji farmaceutycznej: szczepionka na HPV będzie największym skandalem medycyny!


Medycyna akademicka, fabryka śmierci. Kto chce delegalizacji homeopatii?


Niski poziom witaminy D może prowadzić do raka


Tysiące agentów korporacji farmaceutycznych w Polsce korumpuje lekarzy


Medycyna akademicka to największe kłamstwo świata. Nie leczy, a zabija

19.

ukraińscy dygnitarze..GŁUPIE NIE SĄ

20.

MD; Niestety, gnojki nie dały odnośnika do polskiej wersji. Muszę wiec dać całość:

skrót  wywiadu  i  konferencji  z dr Mike Yeadon   b. szef przez  20 lat Pfizera

Mike Yeadon, były główny naukowiec firmy Pfizer, stwierdził, że jest już za późno, aby uratować osobę, której wstrzyknięto szczepionkę Covid-19.

Wzywa tych, którym jeszcze nie wstrzyknięto śmiercionośnego związku, do walki o przetrwanie ludzi i życie ich dzieci.

Znany na całym świecie immunolog opisuje dalej proces, który według niego zabije ogromną większość ludzi żyjących obecnie.

Bezpośrednio po pierwszym wstrzyknięciu około 0,8% ludzi umiera w ciągu 2 tygodni.

Osoby, które przeżyły, mają  przed sobą średnią długość życia ok. 2 lata, która jednak zmniejszy się po każdym doładowaniu lub wstrzyknięciu „przypominającym”.  Opracowywane są szczepionki uzupełniające, które rozkładają niektóre narządy, w tym serce, płuca i mózg. Profesor Yeadon, który przez dwie dekady był zaznajomiony z działaniami i celami badań i rozwoju w farmaceutycznym gigancie Pfizer, wyjaśnia, że ostatecznym celem obecnie podawanego schematu szczepionek może być tylko masowe wyludnienie, przy którym wszystkimi wojnami światowymi wydają się być jak Myszka Miki. „Miliardy są już skazane na pewne, nieodwołalne i pełne bólu zgony.

Każda osoba, która otrzymała zastrzyk, z pewnością umrze przedwcześnie, a 3 lata to zrobiona na wyrost ocena tego, jak długo prawdopodobnie będzie żyła”. ( max 2 lata!!)

Muszę jeszcze powrócić do kwestii „szczepionek uzupełniających” (zastrzyków przypominających), gdyż jest to cała nowa narracja, którą, obawiam się, wykorzysta się, aby nałożyć na nas nieznaną dotychczas kontrolę.

PROSZĘ ostrzec każdą osobę, aby nie myślała nawet, nie ulegała [ namowom ] do uzupełniających szczepionek. Nie ma takiej potrzeby. Ponieważ nie są one potrzebne, a mimo to są produkowane przez BigPharma, a organa regulacyjne siedzą cicho (brak testów bezpieczeństwa), mogę tylko wywnioskować, że zostaną użyte do nikczemnych celów.

Na przykład, jeśli ktoś chciałby skrzywdzić, lub zabić znaczną część światowej populacji w ciągu najbliższych kilku lat,( 2-3 lata) systemy, które są obecnie wdrażane, umożliwią to.

Uważam, że jest całkowicie możliwe, że zostanie to wykorzystane do wyludnienia na masową skalę.”

Źródło” “Exclusive: Former Pfizer VP to AFLDS: ‘Entirely possible this will be used for massive-scale depopulation” (March 25 2021)

https://www.lifesitenews.com/news/exclusive-former-pfizer-vp-your-government-is-lying-to-you-in-a-way-that-could-lead-to-your-death

21.

Mike — Principia Scientific.com 6 lipca 2022 r.

What a coincidence! Greta Thunberg is related to the Rothschild Clan

Dom bankierów Rothschildów niechętnie potwierdza niezaprzeczalne. Greta Thunberg jest krewną osławionego łańcucha kupców narodów Rothschildów.

[—]

22.

nie ma takiego wirusa  SARS – COV-2

Marcin Robert Zasadowski https://www.prawyglos.com

Za: Dziennik gajowego Maruchy (2022-01-15) | https://marucha.wordpress.com/2022/01/15/prawdziwa-skutecznosc-szczepionek-to-nie-95-a-1/ | – [Org. tytuł: «Prawdziwa skuteczność „szczepionek” to nie 95%, a 1%?!»]

23.

Klub Inteligencji Polskiej  28/07/2021 

Grafen w szczepionkach, czyli zbrodnia doskonała, cd…

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2021/07/grafen-w-szczepionkach-czyli-zbrodnia-doskonala-cd/

24.

https://www.gazetawarszawska.com/index.php/lista-naglych-zgonow/6924-lista-naglych-zgonow-20211126-dr-andreas-noack

25.

[niestety, niechluje nie dali adresu polskiej wersji. Każdy „musi” sam poszukać. MD

Niepodważalne dowody: Covid-19 zaplanowano po to, by zaprowadzić nowy porządek świata

Uwaga: To długie i poważne opracowanie szybko  znika ze stron, czasem „nie przesyła się” mail’em.

 Radzę skopiować na nośnik  nie podłączony do sieci. ]

https://prepareforchange.net/2020/09/29/ultimate-proof-covid-19-was-planned-to-usher-in-the-new-world-order/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=ultimate-proof-covid-19-was-planned-to-usher-in-the-new

Pope Francis, the War and the Holy Places. Palestine is the land that was sanctified by the life and death of the Saviour.

Pope Francis, the War and the Holy Places. Palestine is the land that was sanctified by the life and death of the Saviour.

by Roberto de Mattei pope-francis-the-war-and-the-holy-

If Christ is not proclaimed by those who should represent Him and call humanity to conversion, how can one marvel if the world is risking a war worse than all those that preceded it?

————————————–

There was great anticipation over the synod that opened at the Vatican on 4 October 2023, but three days later, on 7 October, international attention shifted to the Middle East, bloodied all at once by the brutal attack on Israel by Hamas. This event, preceded by the Russian invasion of Ukraine in February 2022, has constituted a new factor in disturbing the delicate global equilibrium, confirming the existence of a war on the West, which, at present, has its epicenter in Palestine, the land where the Redeemer of humanity lived and shed His blood.

Pope Francis has spoken out several times to condemn the war, call for the release of hostages and forestall the escalation of the conflict. But is this all that is to be expected from the Vicar of Christ?

Pope Francis could have taken this extraordinary opportunity to let the powerful of the earth hear his voice, together with that of the Synod Fathers gathered in assembly in Rome. What better opportunity to solemnly recall that the reason for wars, like that for all evils, lies in the accumulation of men’s public sins; that the ongoing wars are a punishment for the world’s estrangement from God and that the only way to achieve peace is respect for natural law and conversion to the Gospel?

But the Vicar of Christ should also recall that Palestine is the land that was sanctified by the life and death of the Saviour, and appeal for the protection of Jerusalem and those Holy Places which, together with the city of Rome, home of the Chair of Peter, represent the heart of the world.

The Church has always claimed the right of ownership or custody over the Holy Places, venerated and made pilgrimage destinations since Christian antiquity. Devotion to the Christian shrines of Palestine began with Constantine, who, after the Council of Nicaea in 325, gave orders to some of the bishops present that they should go to Jerusalem to identify the places of the Passion and Resurrection of Jesus Christ and build churches there. Saint Helena, mother of Constantine, also took part in the search for the precious relics. Five basilicas were built: the first on the site of the Holy Sepulchre, a second in Bethlehem over the Grotto of the Nativity, a third on the Mount of Olives where the Ascension of Our Lord took place, a fourth in the garden of Gethsemane and the last in Nazareth. We owe to Saint Jerome and his group of Roman Patricians, who settled in Bethlehem towards the end of the fourth century, the first hospices and lodgings for pilgrims. Thus began a pilgrimage movement interrupted by the Muslim domination of Palestine which lasted, with alternating phases, until 1917.

When, in 1071, the Seljuk Turks conquered Jerusalem, there began a period of persecution against Christians that roused the indignation of Christendom and gave birth to the great movement of the Crusades, with the intention of liberating the Holy Sepulchre. At the end of this epic struggle, the Franciscans were made responsible for devotion to the Christian shrines and for their defense, preserving them over the centuries through countless vicissitudes. The mission of the Friars Minor in the Holy Land was regularised both with the two bulls Gratias agimus and Nuper carissimae of Clement VI (1342) and with the pact between the king of Naples and the sultan of Egypt Qalāwūn. The rights of Catholics were confirmed and expanded for three centuries by all the sultans of Egypt, who were interested in commercial relations with Europe until Palestine was occupied by the Ottoman Turks, who reinstated the oppression. In the same period, Greek Orthodox monks settled in Jerusalem. A long and intractable dispute then began between the Catholic clergy and the Eastern schismatics, aggravated in the following centuries by the claims of Russia, which asserted rights of protection over the Orthodox religion throughout the Levant.

In 1847, Pope Pius IX restored the Latin Patriarchate of Jerusalem, vacant since the time of the Crusades, with the brief Nulla celebrior. On 11 December 1917, as the Ottoman Empire crumbled, the English general Edmund Allenby liberated Jerusalem from the centuries-old domination of Islam. Out of respect for the Holy City, Allenby and his officers dismounted and went on foot through the Jaffa Gate, accompanied by the military representatives of Italy, France and England. Christendom rejoiced, but the hopes for a complete liberation of the Holy Land were soon disappointed.

In the years in which the State of Israel was born, and war was raging between Jews and Arabs in Palestine, Pope Pius XII dedicated three encyclicals to the Holy Places: Auspicia quaedam of 1 May 1948, In multiplicibus curis of 24 October 1948 and Redemptoris nostri cruciatus of 15 April 1949.

In the first encyclical, the pope recalled that a particular subject keenly afflicted and distressed his heart: 

“We mean to refer to the Holy Places of Palestine, which have long been disturbed. Indeed, if there exists any place that ought to be most dear to every cultured person, surely it is Palestine, where, from the dawn of antiquity, such great light of truth shone for all men, where the Word of God made flesh announced, through the angels’ choir, peace to all men; where, finally, Christ hanging on the Cross acquired salvation for all mankind, with arms outstretched as if He were inviting all nations to fraternal harmony; and where He consecrated His precept of charity with the shedding of His blood.”

In the second encyclical, he stated: 

“[I]t would be opportune to give Jerusalem and its outskirts, where are found so many and such precious memories of the life and death of the Saviour, an international character which, in the present circumstances, seems to offer a better guarantee for the protection of the sanctuaries. It would also be necessary to assure, with international guarantees, both free access to Holy Places scattered throughout Palestine, and the freedom of worship and the respect of customs and religious traditions.”

In the third encyclical, Pius XII renewed his appeal for:

“[T]he rulers of nations, and those whose duty it is to settle this important question, to accord to Jerusalem and its surroundings a juridical status whose stability under the present circumstances can only be adequately assured by a united effort of nations that love peace and respect the right of others. Besides, it is of the utmost importance that due immunity and protection be guaranteed to all the Holy Places of Palestine not only in Jerusalem but also in the other cities and villages as well. Not a few of these places have suffered serious loss and damage owing to the upheaval and devastation of the war. Since they are religious memorials of such moment—objects of veneration to the whole world and an incentive and support to Christian piety—these places should also be suitably protected by definite statute guaranteed by an ‘international’ agreement.”

Plans for the international protection of Jerusalem and the Holy Places were never realized, and the flow of pilgrimages continued in a context of latent conflict. Today, war has exploded in te land where He who was announced by the prophets as “the Prince of Peace” (Is 9:6) was born and died, and threatens to spread to East and West.

But if Christ is not proclaimed by those who should represent Him and call humanity to conversion, how can one marvel if the world is risking a war worse than all those that preceded it?

Bańka pojazdów elektrycznych pękła: Zamówienia Volkswagena spadły o 50%, Ford traci 38 000 dolarów na każdym samochodzie, szef Toyoty mówi, że „ludzie się budzą”

Bańka pojazdów elektrycznych pękła: Zamówienia Volkswagena spadły o 50%, Ford traci 38 000 dolarów na każdym samochodzie, szef Toyoty mówi, że „ludzie się budzą”

Jo Nova (2023/10)  (https://joannenova.com.au/2023/10/vw-orders-are-down-50-ford-loses-38000-on-each-car-toyota-chief-says-people-are-waking-up/)

W zeszłym tygodniu bańka na rynku pojazdów elektrycznych pękła

To był miażdżący tydzień dla branży pojazdów elektrycznych, ponieważ złe wieści, które pojawiały się od miesięcy, ujrzały światło dzienne w raportach kwartalnych. W całej branży prezesi korporacji przyznają, że popyt jest nieoczekiwanie niski, zamówienia spadają, a projekty są nieoczekiwanie opóźniane „w nieskończoność”.

Volkswagen przyznał, że zamówienia spadły o szokujące 50% i zwalnia 2000 miejsc pracy w dziale oprogramowania. Ford odnotował stratę operacyjną w wysokości 1,3 miliarda dolarów za kwartał – co oznacza, że traci 36 000 dolarów na każdym sprzedanym samochodzie elektrycznym. Ich całoroczna strata wyniesie 4,5 mld USD, więc nic dziwnego, że opóźniają budowę fabryk akumulatorów i plany zwiększenia produkcji. W sumie wstrzymują teraz inwestycje o wartości 12 miliardów dolarów.

Szef Mercedes-Benz określił rynek jako „dość brutalną przestrzeń”. Harald Wilhelm zasugerował, że niektórzy producenci nie przetrwają: „Trudno mi sobie wyobrazić, że utrzymanie obecnego status quo jest możliwe dla wszystkich” – powiedział.

Panasonic spowolnił produkcję akumulatorów do pojazdów elektrycznych w Japonii o 60% w porównaniu z tym samym kwartałem ubiegłego roku. Podczas gdy jego amerykańskie fabryki były w porządku, prognozy zysków całego działu energetycznego spadły o 15% i zależały od amerykańskich dotacji.

Wiadomości o samochodach porywających kierowców i pożary na lotniskach zwiększyły niepokój związany z zasięgiem, a miażdżące stopy procentowe ścisnęły bańkę pojazdów elektrycznych, aż pękła.

Rozlew krwi był straszny:

Sceptyczny wobec pojazdów elektrycznych prezes Toyoty mówi, że ludzie „w końcu” budzą się do rzeczywistości pojazdów elektrycznych

Epoch Times

Prezes i były dyrektor generalny Toyoty, Akio Toyoda, powiedział dziennikarzom na targach motoryzacyjnych w Japonii w tym tygodniu, że słabnący popyt na pojazdy elektryczne (EV) jest znakiem, że ludzie budzą się do rzeczywistości, iż pojazdy elektryczne nie są złotym środkiem przeciwko rzekomym problemom związanym z emisją dwutlenku węgla, za jaki są często uważane.

„Ludzie w końcu dostrzegli rzeczywistość” dotyczącą technologii pojazdów elektrycznych…

Pan Toyoda, długoletni sceptyk pełnej adopcji pojazdów elektrycznych, ustąpił w tym roku ze stanowiska dyrektora generalnego Toyoty w obliczu głosów krytyki, jakoby nie był wystarczająco poważny w popychaniu firmy do szybkiego upowszechniania samochodów zasilanych bateryjnie.

Punkt szczytowy rynku pojazdów elektrycznych został osiągnięty zbyt wcześnie…

Dyrektor finansowy Forda, John Lawler, starał się przedstawić to w jak najlepszym świetle

„Przyjęła się narracja, że rynek pojazdów elektrycznych nie rośnie; on rośnie” – powiedział Lawler. „Po prostu rośnie w wolniejszym tempie niż branża i, szczerze mówiąc, wolniej niż oczekiwaliśmy”. – Automotive News

Nawet jeśli sprzedaż pojazdów elektrycznych nadal rośnie, to jest zdecydowanie za wcześnie, aby spadała.  Na tym wczesnym etapie transformacji – gdy udział pojazdów elektrycznych w rynku jest niewielki, a jeśli pojazdy elektryczne mają przejąć świat w ciągu najbliższych dziesięciu lat, sprzedaż powinna rosnąć w zawrotnym tempie. Naprawdę ważną narracją, która z pewnością musi zmrozić kości każdego inwestora EV, było stwierdzenie prezesa Toyoty: „Ludzie „wreszcie” budzą się do rzeczywistości pojazdów elektrycznych”. Jeśli wzrost sprzedaży pojazdów elektrycznych już się kurczy, sugeruje to, że ostateczny rozmiar rynku pojazdów elektrycznych, z wyjątkiem cudownego odkrycia, nie jest zbyt duży.

Wiele z tych firm postawiło duże pieniądze na technologię pojazdów elektrycznych, lecz nie wypracowują one zysków.

Volkswagen podaje, że zamówienia na pojazdy elektryczne w Europie spadły o 50%

Elecktrek

Tymczasem dyrektor finansowy i dyrektor operacyjny Volkswagena Arno Antlitz wyjaśnił podczas rozmowy z mediami, że zamówienia na pojazdy elektryczne w Europie spadły do poziomu 150 000. To o 50% mniej niż w ubiegłym roku, kiedy liczba ta wyniosła 300 000.

Są to paraliżujące straty:

Ford ogranicza inwestycje w pojazdy elektryczne po stracie 36 000 USD na każdym sprzedanym pojeździe elektrycznym w III kwartale

Dan Mihalascu, InsideEVs

Pomimo większej liczby sprzedanych pojazdów elektrycznych, straty EV nadal rosły w trzecim kwartale, a firma odnotowała stratę operacyjną w wysokości 1,3 miliarda dolarów, co oznacza jej wzrost z 1,1 miliarda dolarów w poprzednim kwartale i ponad dwukrotną stratę z trzeciego kwartału 2022 roku.

Oznacza to, że Ford stracił około 36 000 USD na każdym sprzedanym pojeździe elektrycznym w tym kwartale, przewyższając szacowaną stratę 32 350 USD na pojazd elektryczny w drugim kwartale. W całym roku producent samochodów spodziewa się całorocznej straty w wysokości 4,5 miliarda dolarów dla swojej jednostki EV. Dlaczego tak się dzieje?

Ford przyznaje, że ludzie nie chcą płacić więcej za pojazdy elektryczne niż za samochody z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi:

Ford, GM, a nawet Tesla ostrzegają przed rynkiem pojazdów elektrycznych

Pras Subramanian

Ford powiedział w swoim raporcie o zyskach, że amerykańscy nabywcy pojazdów elektrycznych „nie chcieli płacić premii za [pojazdy elektryczne] w stosunku do pojazdów gazowych lub hybrydowych, gwałtownie ograniczając ceny i rentowność pojazdów elektrycznych”.

Nawet dyrektor generalny Tesli (TSLA), Elon Musk, być może największy ewangelista pojazdów elektrycznych w branży, wylał zimną wodę na rynek pojazdów elektrycznych i ogólny krajobraz gospodarczy. Musk zauważył podczas telekonferencji Tesli w zeszłą środę, że firma opóźnia budowę swojej nadchodzącej Gigafabryki w Meksyku z powodu obaw o globalne warunki gospodarcze wynikające z rosnących stóp procentowych, które sprawiają, że kredytowanie samochodów jest droższe dla konsumentów, co z kolei ogranicza popyt.

Ford wstrzymuje inwestycję 12 miliardów dolarów w pojazdy elektryczne po tym, jak stwierdził, że są one zbyt kosztowne

Business Insider

Ford wstrzymał warte miliardy dolarów inwestycje w produkcję pojazdów elektrycznych, ostrzegając, że klienci nie będą płacić za nie wyższej ceny. Gigant motoryzacyjny ogłosił w swoim czwartkowym podsumowaniu wyników za trzeci kwartał, że odroczy 12 miliardów dolarów planowanych wydatków na produkcję pojazdów elektrycznych i wstrzyma niektóre duże projekty, w tym budowę nowej fabryki akumulatorów w Kentucky.

Istnieje „gniazdo szerszeni” niepokoju związanego ze spowolnieniem popytu na pojazdy elektryczne

Honda i GM porzuciły plany współpracy przy tworzeniu taniego pojazdu elektrycznego. Rok temu powiedzieli, że spodziewają się „rozpocząć produkcję „milionów” tych niedrogich pojazdów elektrycznych do 2027 roku”. Obecnie nie ma takich planów. Zmieniło się również to, że wszyscy komentatorzy na temat pojazdów elektrycznych otwarcie dyskutują o „spowolnieniu”:

…decyzja o rezygnacji z planów dotyczących bardziej przystępnych cenowo pojazdów elektrycznych z pewnością pogłębi obawy o przyszłość rynku pojazdów elektrycznych w USA i za granicą. Obniżki cen Tesli, kurczące się marże zysku i słabnący popyt wywołały niepokój związany z masowym przejściem na pojazdy elektryczne, które jest w toku.

Niepokój ten znajduje odzwierciedlenie w wielu posunięciach dużych graczy, w tym w niedawnych zapowiedziach GM o dłuższym czasie oczekiwania na nadchodzącą serię elektrycznych ciężarówek i decyzji Forda o tymczasowym zamknięciu jednej z trzech zmian w fabryce, która buduje elektryczny F-150 Lightning. — The Verge

Złe znaki: Sprzedaż pojazdów elektrycznych trwa dwa razy dłużej

„Wcześni użytkownicy już wdrożeni”: Amerykańscy producenci samochodów spowalniają plany rozwoju pojazdów elektrycznych

Australian Financial Review

Pojazdy elektryczne… dłużej zalegają w salonach dealerskich. Według Coxa, dealerzy potrzebują 88 dni, aby sprzedać całą swoją podaż zelektryfikowanych samochodów osobowych i ciężarowych, w porównaniu z 39 dniami w październiku 2022 roku. Z kolei pojazdy napędzane benzyną sprzedają się w ciągu 60 dni.

Według ankiety przeprowadzonej przez Yahoo Finance/Ipsos, tylko jedna trzecia amerykańskich konsumentów twierdzi, że następny samochód lub ciężarówka, którą kupią, będzie prawdopodobnie elektryczna.

Mimo że sprzedaż osiągnęła nowy rekordowy poziom, nadchodzi spowolnienie:

Według grupy Cox Automotive, w trzecim kwartale w Stanach Zjednoczonych sprzedano rekordową liczbę 313 000 pojazdów elektrycznych. Samochody elektryczne stanowiły 7,9 % całkowitej sprzedaży w branży w trzecim kwartale, w porównaniu z 6,1 % rok temu, jak wynika z danych Cox Automotive.

Mimo tego tempo wzrostu spada. Według Kelley Blue Book, firmy badawczej należącej do Cox Automotive, wzrost w trzecim kwartale 2021 r. i 2022 r. wyniósł około 75% rok do roku; w tym roku wzrost wyniósł stosunkowo chłodne 50%.

Ciężarówki i samochody dostawcze GM również zwalniają:

Najważniejsze inwestycje GM tracą na sile

Najważniejsze inwestycje General Motors w przyszłość – pojazdy elektryczne, autonomia i oprogramowanie subskrypcyjne – napotykają na trudności, a teraz prawdopodobieństwo gwałtownego wzrostu kosztów pracy jeszcze wyżej podnosi poprzeczkę.

Samochody elektryczne: GM zrezygnowało w zeszłym tygodniu ze swojego celu wyprodukowania 400 000 pojazdów elektrycznych (EV) do pierwszej połowy 2024 roku, powołując się na spowolnienie popytu, ciągłe wąskie gardła produkcyjne i obawy o rentowność.

Firma już wcześniej ogłosiła, że zamierza opóźnić produkcję swoich elektrycznych pickupów nowej generacji do 2025 r., aby dowiedzieć się, jak produkować je z większą rentownością. Niedawno firma wstrzymała produkcję elektrycznych samochodów dostawczych BrightDrop do wiosny przyszłego roku.

Tuż przed kwartalnymi raportami o wynikach firmy pojawiła się ankieta pokazująca, że 50% właścicieli pojazdów elektrycznych innych niż Tesla myśli o powrocie do benzyny. Lojalność Tesli oscylowała w granicach 70%.

Komentarze:

Uber:

Ci ludzie dostają duże pieniądze, ale za co? Nie mają pojęcia, jak czytać swój rynek, nie mają pojęcia o realiach branży, w której działają. Są tylko poganiaczami chmur, jak każdy inny głupek. Jedynym facetem zarabiającym na swoją pensję był Toyoda, więc go zniszczyli.

To nie jest ekologia, to socjalizm, a cały sens polega na zrównaniu, co oznacza redukcję do zera.

Jak ukradziono pojęcie „antysemityzm”?

Jak ukradziono pojęcie „antysemityzm”?

Agnieszka Piwar 5.11.2023 wolnemedia

W związku z trwającym ludobójstwem w Strefie Gazy, miliony ludzi na całym świecie solidaryzuje się z mordowanymi Palestyńczykami. Po przeciwnej stronie mamy rzesze bezdusznych hipokrytów, którzy utożsamiają się z brutalnym agresorem. Zdumiewające, ilu przy tej okazji wyłoniło się w Polsce ignorantów, z prezydentami JudeoPolonii i WarszAwiw na czele. Niedouczone towarzystwo najwyraźniej nie rozumie istotnej w tym konflikcie kwestii: kim są prawdziwi Semici, a kim osadnicy tzw. państwa Izrael.

Antysyjonistyczna i antyizraelska manifestacja ortodoksyjnych Żydów w Montrealu (Quebec, Kanada) solidaryzujących się z Palestyńczykami

Zwolennicy ludobójców wyrażają swoje oburzenie wobec osób solidaryzujących się z Palestyńczykami, nazywając ich często ‘antysemitami’. Tymczasem podstawowa encyklopedyczna definicja określająca ludy semickie, wyraźnie wskazuje, że zaliczają się do nich nie tylko Żydzi (jak myśli niedouczona większość), ale także Arabowie (których jest zdecydowanie najwięcej), Asyryjczycy, a nawet część Etiopczyków.

A zatem, Palestyńczycy będący Arabami, to najprawdziwsi SEMICI. Dlatego nie może być antysemitą ten, kto wyraża swoją solidarność z palestyńskim narodem atakowanym przez izraelski siły zbrojne. Co więcej, wielu osadników tzw. państwa Izrael, nie są nawet Semitami. To są przede wszystkim syjoniści, najczęściej z chazarskimi korzeniami, którzy przybyli do Palestyny i ukradli ziemie jej prawowitym mieszkańcom – Semitom. Jeśli więc ktoś krytykuje, a nawet pomstuje na izraelskie siły zbrojne mordujące Palestyńczyków, nie jest antysemitą, tylko jest antysyjonistą. A to robi wielką różnicę.

Tymczasem polskojęzyczny establishmentu zlinczował obywatelkę Norwegii, oskarżając ją o… antysemityzm. Chodzi o niesłuszną i perfidną nagonkę, jaka spadła na studentkę medycyny, która wzięła udział w warszawskiej manifestacji wyrażającej solidarność z Palestyńczykami. Kobieta niosła ze sobą transparent z napisem „keep the world clean” („utrzymaj świat w czystości”) oraz narysowanym koszem na śmieci z symboliczną flagą Izraela w środku.

Polskojęzyczne media, z „Gazetą Wyborczą” na czele, rozpętały istną burzę, atakując młodą Norweżkę ze wszystkich stron. Z kolei „Otwarta Rzeczpospolita – Stowarzyszenie Przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii” obwieściło szumnie na swojej stronie: „Petycja oburzonych za antysemicki transparent studentki z Norwegii. Jej uczelnia oraz prokuratura zapowiadają kroki po wiecu w Warszawie”.

Do sprawy odniósł się sam ambasador Izraela Yacov Livne, podkreślając, że władze Warszawy powinny zapobiegać przejawom „tak otwartego antysemityzmu”. Posłuszny prezydent stolicy Rafał Trzaskowski potępił więc takie zachowania i wskazał, że „każdy, kto się ich dopuszcza, powinien ponieść konsekwencje prawne”. Po czym dodał, że w Warszawie nie może być miejsca na antysemityzm.

Na wszelki wypadek oświadczenie w tej sprawie wydała też Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy, obwieszczając: „nigdy nie możemy się zgodzić na jakiekolwiek przejawy antysemityzmu w żadnej formie i wszelkie jego oznaki budzą nasze głębokie oburzenie”.

Żeby uzmysłowić absurd całej sytuacji, odsyłam do nagrań i fotografii, dokumentujących antysyjonistyczne manifestacje ortodoksyjnych Żydów z różnych krajów, którzy nie uznają tzw. państwa Izrael. Oto bowiem, wielu pobożnych Żydów nie tylko solidaryzuje się z Palestyńczykami, organizując liczne protesty w ich obronie, ale wręcz potępiają oni izraelskie siły zbrojne i domagają się likwidacji izraelskiego tworu państwowego. Co więcej, za każdym razem mają transparenty z antyizraelskimi hasłami, a czasem nawet palą izraelskie flagi.

NIKT kto solidaryzuje się z doświadczonymi wojną Palestyńczykami czy też Syryjczykami, Irakijczykami i Etiopczykami, w myśl zdrowego rozsądku nie ma prawa być nazywany antysemitą, bo wszystkie wspomniane narody, to ludy semickie.

Tymczasem zaglądam na Wikipedię i czytam: „antysemityzm – postawa niechęci, wrogości wobec Żydów i osób pochodzenia żydowskiego wynikająca z różnego rodzaju uprzedzeń; prześladowania i dyskryminacja Żydów jako grupy wyznaniowej, etnicznej lub rasowej oraz poglądy uzasadniające takie działania. Zwana także żydożerstwem, jest przeciwieństwem filosemityzmu. […] Wbrew nazwie, która mogłaby wskazywać uprzedzenie do wszystkich ludów pochodzenia semickiego, antysemityzm używany jest wyłącznie jako określenie wrogości do Żydów”.

Czyż to nie oznacza, że pojęcie „antysemityzm” zostało ukradzione? A skoro „antysemityzm” jest przeciwieństwem „filosemityzmu”, to jak zatem określić osoby uprzedzone do Żydów, a jednocześnie miłujące Arabów? I odwrotnie, jak określić osoby kochające Żydów i nienawidzące Arabów?

To jeszcze nic. Zauważyłam bowiem większy paradoks. Wygląda na to, że pojęcie „antysemityzm” ukradziono już nawet niektórym Żydom, a konkretnie ortodoksom nieuznającym tzw. państwa Izrael. Bo teraz według establishmentu „antysemitą” zostaje ten, kto pogardza izraelską flagą.

Wyjaśniam zatem: biały prostokąt z dwoma poziomymi niebieskimi pasami i umieszczoną na środku niebieską gwiazdą Dawida, to flaga ruchu syjonistycznego przyjęta w 1891 roku, a od 1948 roku flaga tzw. państwa Izrael. Właśnie tę flagę depczą i palą na swoich manifestacjach ortodoksyjni Żydzi, którzy optują za tym, by obalić syjonistyczny Izrael, gdyż ich zdaniem państwo to jest nielegalne i zbrodnicze. Czy oni też są „antysemitami”?

Autorstwo: Agnieszka Piwar
Zdjęcie: Heri Rakotomalala (CC BY-NC-ND 2.0)
Źródło: Piwar.info

Rękopisy nie giną, ludzie – owszem. Wicemarszałek Sejmu Andrzej Lepper. Przemówienie w Sejmie RP. Zginął 5 sierpnia 2011 roku…

Rękopisy nie giną, ludzie – owszem. Wicemarszałek Sejmu Andrzej Lepper.

Przemówienie w Sejmie RP. Zginął 5 sierpnia 2011 roku.

[wg Wolanda czy Mandelsztama – rękopisy nie płoną..]

[Radzę więc takie teksty sobie drukować, lub zapisywać na pendrive]

—————————–

Z Viki:

19 października 2001 objął funkcję wicemarszałka Sejmu IV kadencji, jednak już 29 listopada tego samego roku został z niej odwołany, czego bezpośrednią przyczyną stały się obraźliwe wypowiedzi Andrzeja Leppera na temat ówczesnego ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza i jego ojca [11][12]. W trakcie debaty w tej sprawie oskarżył z mównicy sejmowej w formie pytającej pięciu polityków Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej: Pawła Piskorskiego, Jerzego Szmajdzińskiego, Donalda Tuska, Andrzeja Olechowskiego i Włodzimierza Cimoszewicza o popełnienie czynów korupcyjnych [13], za co został w 2006 prawomocnie skazany[14].

===========================

Andrzej Lepper zginął 5 sierpnia 2011 roku.

============================

8 minut w Sejmie, które zabiło Andrzeja Leppera”

Oto centrum jego dłuższej wypowiedzi w Sejmie:

Transkrypcja:

Kto sprzedał FSM Bielsko Biała, straty według Najwyższej Izby Kontroli 20 miliardów 326 milionów złotych? Ojciec chrzestny, jeden z ojców chrzestnych Platformy Obywatelskiej. Czy postępowanie się toczy? Olechowski dopuścił się przestępstwa. Nie! Co to za przestępstwo? 20 miliardów? To przecież żadna kwota, brakuje to Sięga się do kieszeni wyborców, ludzi najbiedniejszych.

Kto odpowiada za prywatyzację PZU s.a. i PZU Życie ? – strata 37 do 40 miliardów złotych – pan Wąsacz. Nie ma go tu. Już nie od was jest, chyba z Samoobrony on jest? [śmiech na sali]

Kto sprzedał PKO SA? 10 mld w straty,  TP SA pani Sowińska 4 mld  straty. Stocznia Gdańska, Panie marszałku Płażyński! pana sprawa, pana sprawa, jak już powiedziałem, kolebki nie potrafiliście uratować, a wy Polskę chcecie ratować?

Zakłady w Kwidzyniu, pan Lewandowski i co ?? Półtora miliarda złotych, w tamtych latach. To dzisiaj razy dwa pomnożyć trzeba. Siedzi, podparty, spokojny – a jakże… dobrze się żyje , dobrze się żyje! Następnie Gerber, Alima , Polkolor – strata miliard. Pan Lewandowski ma szczęście, szczęście że trybunał wczoraj uchwalił, że immunitet przestępców chronić nie będzie.

Wy ich szukacie, w Samoobronie – my ich znajdziemy !!

 My was znajdziemy! Przypomnijcie sobie moje słowa z tej trybuny !! My was znajdziemy – prokuratorzy wezmą się za was.

A pana postępowanie, panie Lewandowski w Krakowie, powinno być dawno wznowione. Jakąś wykładnie Trybunał dał, tylko teraz, kiedy w sejmie jest Samoobrona. Dlaczego nie zrobił tego wcześniej? Była jasna wykładnia. My mówiliśmy cały czas że była jasna ona, postępowanie musi się toczyć.

Czy ja kiedykolwiek powiedziałam że nie chcę sądzony być? Chcę! Pisma składałem do sądu, a wy  jakoś nie składaliście przedtem. Nie wiem czego się baliście!

Ale wiadomo – jak nie wiemy o co chodzi to wiemy o co chodzi!

Browar Leżajsk – no to już Pan Kaczmarek. 

I teraz ja chciałbym , powiem to co miałem… [przekłada dokumenty]. Więcej, więcej jest, ale to tak, tylko tak… przykłady rzucamy…

[Jakiś okrzyk z sali] Ale panie pośle , nie o to chodzi żeby teraz polemizować z panem.

Sprawa tych bogaczy polskich.

Ja chciałbym spytać, bo jestem w posiadaniu dokumentów, – dokumentów i świadków. I powtarzam: Jestem w posiadaniu. Ja nie jestem tutaj sędzią żeby mówić że są winni.

Panie pośle Piskorski, czy prawdą jest, że w hotelu Victoria spotykał się pan czterokrotnie z niejakim panem S. ? Było to 7 marca 98 roku i wtedy wręczył Panu 50 000 dolarów , drugi raz 16 lipca 99 roku wręczył panu 120 000 dolarów, trzeci raz 23 październik 110 000  i czwarty raz 17 kwiecień 2000 rok, 150 000.

[Tutaj pada ostrzeżenie Marszałka Borowskiego, czy Lepper jest pewny że to chce wygłosić. Czy jest pewien odpowiedzialności. Lepper potwierdza]

Ja pytam, ja jestem w posiadaniu dokumentów, które ujawnię prokuraturze.

[ prowadzący sesję Marszałek Borowski: do Leppera – Pan przecież nie pyta, pan stwierdza!]

Ja pytam!

Panie marszałku, przepraszam , Pan marszałek mnie nie słucha. Zapytałem czy jest prawdą. Tak było czy nie było?

Tak było dokładnie, chyba nagrane dokładne też jest.

[ do Leppera – Panie marszałku, Pan dobrze wie że są pytania które są stwierdzeniami i to właśnie pan w tej chwili robi. 

Może pan to robić dalej, ja pana przecież głosu nie odbieram, ja tylko przestrzegam że to co pan w tej chwili robi jest zagrożone także sankcją karną. I nie wiem czy warto.]

Dziękuje, zrozumiałem.

 Że pan Olechowski, 17 listopada 2000 roku o godzinie 18:00 w kawiarni czy restauracji u Grosslera przyjął, Gesslera – przepraszam.

Obojętnie, jak nie wiecie o co chodzi to wiecie o co chodzi. A – to dobrze że wiecie o co chodzi,  myślałam że nie wiecie o co chodzi.

Kwotę, niech odpowie po prostu, bo prokurator spyta,  ja zwrócę się do prokuratora bo ja, powtarzam, sędzią nie jestem. Przyjął kwotę około dwóch milionów dolarów na kampanię wyborczą. Wam nie trzeba pieniędzy na partię, wam na kampanię nie trzeba pieniędzy. No po co wam, te billboardy to wam z nieba spadają, aniołki płacą za to! Tak, te kampanie to też ciekawa sprawa z waszej strony. Po co wam pieniądze? – Wam nic nie trzeba.

A czy jest prawdą, że również , no niestety posłowie Sojuszu Lewicy, też zapytam prokuratora, pan minister Cimoszewicz w hotelu Victoria 4 marca 2001 roku. Tak, kiwajcie głowami, ja wiem co mówię. Zapuszkujecie mnie, pchajcie, znajdziecie dyspozycyjnych sędziów, tylko wysłuchajcie! 120 000 dolarów.

Następnie pan minister Szmajdziński – Carringtona  pan zna? 50000, ja pytam czy tak było i do sądu do prokuratury te dokumenty trafią, co zrobi prokuratura, zobaczymy.

 A może panowie by tak pojechali razem?  Pan Szmajdziński, pan Tusk i pan Cimoszewicz na mecz do Wrocławia. Śląsk Wrocław. Pojedźcie tam, na ten mecz, tam w hotelu Wrocław między 9:00 a 9:30, 20 kwietnia 2001 roku jeden z was, nie wiecie który, to  porozmawiajcie ze sobą. Podobno, ja nie twierdzę że tak było, podobno otrzymał kwotę 350 $ od niejakiego pana S.  Jeszcze pan Schetyna, też widział to.

Panie Tusk, sprawa spotkania pana z nieżyjącym Pershingiem,nie wiem czy miała miejsce, może pan, zaprzeczycie na pewno temu. 10 lipca 98 roku, gdzie podobno pożyczył Panu 300000 zł.

Ja kończę, odpowiecie, na to że to nieprawda że to jest kicz, to jest nieprawda. To ten Lepper opowiada. No pewnie że tak odpowiecie, natomiast te dokumenty, na ten temat istnieją i mówię wam że są zdeponowane w odpowiednich miejscach. Obojętnie co by mnie się stało, bo pogróżki już były, te dokumenty ujrzą światło dzienne ujrzą światło dzienne !!

==================================

[Jedna partia była zdeponowana u mec. Żarskiej w Aninie. Zmarła 20 lipca 2011. Była wśród paru osób związanych z Andrzej Lepperem, które nagle zmarły w tym czasie. Viki: „Róża Żarska, zm. 20 lipca 2011[1]) – polska polityczka, radczyni prawna, adwokatka, była członkini Trybunału Stanu.”]

================================

mail od chirurga:

To oficjalna obdukcja była dopiero w poniedziałek. Ale już w pare godzin po „samobójstwie” wezwani lekarze stwierdzili, że w lewej stronie klatki piersiowej była ranka zadana wąskim narzędziem.

=========================================

Z: niedziela.p-Tajemnicze-katastrofy-i-tajemnicze-smierci :

Mówili, że Ciekawie wygląda również śmierć Andrzeja Leppera, szefa Samoobrony, posła, wicemarszałka Sejmu, wicepremiera i ministra rolnictwa w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Został znaleziony martwy w biurze Samoobrony 5 sierpnia 2011 r. Miał w najbliższych dniach przekazać ważne materiały Jarosławowi Kaczyńskiemu. Śledczy od razu przyjęli wersję samobójstwa przez powieszenie, a sekcję zwłok bez udziału osób trzecich wykonano dopiero na trzeci dzień. Należy dodać, że nieco wcześniej zmarli lub zginęli współpracownicy Leppera: dr Ryszard Kuciński, prawnik Andrzeja Leppera – zmarł w maju 2011 r.; Wiesław Podgórski, doradca Leppera jako ministra rolnictwa – został znaleziony martwy w biurze Samoobrony w czerwcu 2011 r. (jako przyczynę śmierci podano samobójstwo); Róża Żarska, adwokatka Leppera – zmarła w lipcu 2011 r. w Moskwie.

===================================

Parę wstrząsających filmików:

2 290 909 wyświetleń 13 wrz 2012

Za dwa tygodnie prokuratura zamierza zamknąć śledztwo w sprawie śmierci Andrzeja Leppera. Z założoną na początku tezą, że było to samobójstwo. W tej sprawie nadal jest wiele niewiadomych. Jeśli było to samobójstwo, to dlaczego? Czy nikt Lepperowi nie pomógł? Jak radził sobie bez władzy i polityki?

—————————————

Wojciech Sumliński zdradza, dlaczego zamordowano Andrzeja Leppera!

Salve TV 3,3 mln wyświetleń. Transmisja odbyła się 6 lat temu

=============================

Jak Andrzej Lepper WYDAŁ na siebie WYROK? Te słowa go ZNISZCZYŁY:

Rolnik Info https://www.youtube.com/watch?v=F3BXUKtDYRA

Andrzej Lepper zmarł 5 sierpnia 2011 roku. Oficjalne źródła wskazują, że powodem zgonu polityka było samobójstwo. Śmierć Andrzeja Leppera wciąż owiana jest tajemnicą. Według wielu bliskich nic nie wskazywało na to, że mógłby się targnąć na swoje życie. W tym wystąpieniu Andrzej Lepper wypunktował Prawo i Sprawiedliwość i braci Kaczyńskich, Platformę Obywatelską i Donalda Tuska, a także SLD (Lewicę), która wtedy rządziła w Polsce. Lepper mówił o twardych dowodach korupcji politycznej i o tym, że dostaje pogróżki!

============================

22 minuty które zabiły Leppera:

„Stonoga o Lepperze: https://www.youtube.com/watch?v=ECUB5IzyuPQ

=========================

mail od bliskiego znajomego Leppera:

Wieczorem przed „samobójstwem” powiedział żonie w telefonie, że szybciutko przyjedzie, bo czekała go pieczona kaczka z jabłkami, którą bardzo lubił.

========================

mail:

Wszystko się zazębia

Wszystko się zazębia

Stanisław Michalkiewicz tygodnik „Goniec” (Toronto)    5 listopada 2023 michalkiewicz

Teraz wszyscy porozjeżdżali się po cmentarzach w związku ze świętem Wszystkich Świętych, które za pierwszej, a także i obecnej komuny nazywane jest też Dniem Zmarłych. Forsuje to głównie Judenrat „Gazety Wyborczej”, co jest całkowicie zrozumiałe, bo skąd wśród antenatów ścisłego kierownictwa miałby się znaleźć jakiś święty? Trudno by tam było nawet o świętego tureckiego, toteż Judenrat forsuje głównie halloween, w ramach których prezentuje się antenatów jako potwory. Coś niewątpliwie jest na rzeczy, bo jakże inaczej zaprezentować takich na przykład Budowniczych Polski Ludowej? Tymczasem przewielebne duchowieństwo, chociaż oczywiście nie całe, co to, to nie, bo duchowieństwo postępowe jeśli nawet nie chwali, to nabiera wody w usta, jako że wiadomo, iż najważniejsze jest, by nikogo nie urazić, no i oczywiście – wypić i zakąsić – ale część dopatruje się w tym „okultyzmu” i innych karygodnych myślozbrodni. Ciekawe, co w tej sprawie postanowi w przyszłym roku Synod o Synodalności – bo z listu skierowanego do szerokich mas ludowych nie wynikają żadne konkrety. Może właśnie to jednak zapowiadać jakieś paroksyzmy, o których Ojcowie Synodaliści nie chcą zawczasu nas informować, by nikogo nie płoszyć. Wiadomo już jednak, że za sól ziemi czarnej zostali chyba uznani sodomczykowie, jak i „kobiety” i że wszystkie sprawy Nieba i Ziemi będą roztrząsane pod tym właśnie kątem. Najwyraźniej nie mamy większych zmartwień, więc zanim zaczniemy głosować nogami, musimy przyjąć postawę wyczekującą.

Tym bardziej wypada ją przyjąć, że pan prezydent Duda termin pierwszego posiedzenia Sejmu wyznaczył na 13 czy może 14 listopada – dokładnie w 30 dni po wyborach. Z tymi wyborami jest jednak taka sprawa, że jeszcze nie wiadomo, czy będą one ważne, czy nie. Zgodnie bowiem z art. 101 konstytucji, ważność wyborów stwierdza Sąd Najwyższy – a jeszcze się w tej sprawie nie wypowiedział. Podobno jest on zasypany protestami wyborczymi, ale chociaż protestów wyborczych było wiele również poprzednio, to Sąd Najwyższy zawsze posłusznie stwierdzał ważność wyborów, stabilizując w ten sposób naszą młodą demokrację. Tym razem w grę może wchodzić jeszcze jeden czynnik. Mianowicie wielu Umiłowanych Przywódców, przede wszyskim z Volksdeutsche Partei, a także ze stronnictw sojuszniczych: Trzeciej Drogi, zwanej również przez złośliwców „Trzecią Nogą” oraz Lewicą, od dnia wyborów odgraża się, że gwoli przywrócenia „wolnych sądów” i w ogóle – „praworządności” – tak zwanych „sędziów dublerów”, czyli sędziów rekomendowanych przez „nową” Krajową Radę Sądownictwa, będzie dusić gołymi rękami. Bo ci „sędziowie dublerzy” tworzą partię sędziów rządowych, podczas gdy sędziowie rekomendowani przez „starą” Krajową Radę Sądownictwa, w której zasiadali sędziowie, co to, o ile już samego nie znali Stalina, to w każdym razie – generała Kiszczaka – tworzą partię sędziów nierządnych, która jest ostoją trwałości i mocy praworządności socjalistycznej. A tak się akurat składa, że w Sądzie Najwyższym jest sporo sędziów rządowych, którzy – jeśli nawet nie zostaną uduszeni gołymi rękami, to zawsze mogą gazem. W obliczu takiej perspektywy mogą wpaść na pomysł, by przynajmniej kilka protestów wyborczych nie tylko uznać za słuszne, ale i przyjąć, że miały one wpływ na wynik wyborów i na tej podstawie wybory unieważnić.

Wprawdzie nigdy jeszcze coś takiego się nie zdarzyło, ani za pierwszej komuny, ani za demokracji, czyli za komuny obecnej – ale zawsze kiedyś musi być ten pierwszy raz – o czym wiedzą chłopcy i dziewczęta, więc dlaczego niby nie mieliby wiedzieć o tym sędziowie? Jest rzeczą prawie pewną, że taka decyzja doprowadziłaby do rozruchów, tym bardziej, że i BND mogłaby zadaniować na tę okoliczność część licznej ukraińskiej diaspory do powtórki z wołynki, co zmusiłoby pana prezydenta, ku radości Naczelnika Państwa i jego ekipy – do wprowadzenia stanu wyjątkowego. Podczas takiego stanu nie można bowiem skracać kadencji Sejmu, ani organizować wyborów – a także przynajmniej przez 90 dni od jego odwołania. Ponieważ w przypadku stwierdzenia nieważności wyborów, nowo wybrany Sejm też byłby nieważny, wszystko zostałoby po staremu, a „demokraci”, którzy już nie mogą doczekać się konfitur i rozliczeń – bo wiadomo, że zemsta jest rozkoszą bogów – zostaliby, jak to się mówi – z fiatem w garści. To znaczy – tylko na początku awantury, bo dla pełności obrazu warto dodać, że cały czas obowiązuje ustawa nr 1066, przewidująca, że w tłumieniu rozruchów na terenie Rzeczypospolitej – ot choćby takiej wołynki – mogą wziąć udział formacje zbrojne obcych państw, a konkretnie – państw członkowskich IV Rzeszy.

Bo Unia Europejska, a konkretnie Niemcy, kują żelazo, póki gorące, to znaczy – starają się maksymalnie wykorzystać pozwolenie na urządzanie Europy po niemiecku, jakiego w marcu udzielił kanclerzowi Scholzowi amerykański prezydent Józio Biden. Nie wiadomo przecież, kto w listopadzie przyszłego roku zostanie kolejnym amerykańskim prezydentem, ani też – co mu strzeli do głowy – toteż trzeba się spieszyć, by stworzyć fakty dokonane jeszcze przed 21 stycznia 2025 roku, kiedy to nowy prezydent obejmie w Ameryce władzę. W związku z tym w Unii Europejskiej nie tylko ma zostać zlikwidowane prawo weta, ale w dodatku – Rada Europejska, będąca organem prawodawczym Unii – ma zostać zmniejszona z 27 do 15 uczestników, co oznacza, że niektóre bantustany nie będą w ogóle w niej reprezentowane. W dodatku 65 obszarów decyzyjnych ma zostać formalnie przekazanych do wyłącznej kompetencji Unii Europejskiej. Krótko mówiąc – IV Rzesza tworzy się właśnie na naszych oczach – a w tej sytuacji wszystko wydaje się możliwe. Ot na przykład z dnia na dzień Niemcy zmienili zdanie we sprawie migrantów. Już nie witają ich chlebem i solą ani kwiatami, tylko właśnie uchwalili przepisy pozwalające na ich przyspieszoną deportację. Zawsze mówiłem, że Niemcy są narodem zdyscyplinowanym i jeśli, dajmy na to, dzisiaj jest rozkaz, że Żydów trzeba nosić na rękach, to nikomu nie pozwolą się wyprzedzić, ale jeśli pewnego dnia padnie inny rozkaz, to też nie pozwolą nikomu się wyprzedzić. Ciekawe, gdzie będą teraz tych migrantów deportowali – czy przypadkiem nie na wschód? Jeśli tak by się stało, to nie ma rady; trzeba by przygotować istniejącą infrastrukturę na ich przyjęcie, no i zorganizować techniczną stronę tego przesiedlenia.

Dlatego warto przyglądać się poczynaniom bezcennego Izraela w getcie zwanym „Strefą Gazy”, z której – jak powiedział premier Netanjahu – ma zostać „wysiedlone” ponad 2 miliony ludzi czy może jednak podludzi? Można to potraktować jako program pilotażowy ostatecznego rozwiązania kwestii palestyńskiej – bo myśl raz rzucona w powietrze, prędzej czy później znajdzie swego amatora.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).