Ogromna wpadka Bidena. Zaprosił na scenę Putina zamiast Zełenskiego

Ogromna wpadka Bidena. Zamiast Zełenskiego zaprosił na scenę Putina

Hubert Ossowski dziennik/ogromna-wpadka-bidena-zamiast-zelenskiego-zaprosil-na-scene-putina

„Największa gafa, jaka mogła zdarzyć się w dyplomacji międzynarodowej” – to tylko jeden z komentarzy, który pojawił się w sieci po wpadce Joe Bidena. Prezydent USA oddając głos Wołodymyrowi Zełenskiemu, przedstawił go jako „prezydenta Putina”.

Wpadka Joe Bidena. Zaprosił na scenę Putina

Joe Biden po prezentacji deklaracji „Ukraine compact” podpisanej przez 23 państwa (w tym Polskę), miał oddać głos prezydentowi Ukrainy. Prezydent USA zapowiedział Wołodymyra Zełenskiego jako „prezydenta Putina”.

A teraz chcę oddać głos prezydentowi Ukrainy, który ma tyle samo odwagi co determinacji. Panie i panowie, prezydent Putin – powiedział Biden.

Putin? Pokonamy prezydenta Putina. Prezydent Zełenski – natychmiast poprawił się i próbował wybrnąć z niezręcznej sytuacji. – Jestem tak skupiony na pokonaniu Putina – dodał.

Biden i Zełenski obrócili sytuację w żart. – Jestem lepszy – skomentował prezydent Ukrainy.

„Fatalna pomyłka”. Lawina komentarzy po wpadce Bidena

Mimo to w sieci pojawiła się lawina komentarzy wytykających wpadkę ubiegającemu się o reelekcję prezydentowi USA.

„Wszyscy wiemy, że Biden nie miał tego na myśli. To wypadek/błąd. Ale nazwanie Zełenskiego Putinem to z pewnością największa gafa, jaką można obecnie popełnić w dyplomacji międzynarodowej” – napisał na platformie X brukselski korespondent Jack Parrock.

https://pulsembed.eu/p2em/RlOBQpB0R

Aborcja to ZŁO! Morderstwo. Dziś sejm decyduje?

Aborcja to ZŁO! Nie możemy stać bezczynnie wobec tej zbrodni [RAPORT PCH24.PL]

pch24/aborcja-to-zlo-nie-stac-bezczynnie

„Ochrona życia i zdrowia kobiet”, „prawa kobiet”, możliwość „decydowania o swoim ciele”… To tylko kilka haseł zwolenników aborcji – czyli powiedzmy to wprost – zwolenników zabijania dzieci w łonach matek, za pomocą których forsowana jest narracja usprawiedliwiająca tę okrutną zbrodnię. Poniżej prezentujemy wybrane materiały PCH24.pl na temat zła jakie niesie ze sobą aborcja. Brońmy dzieci!

Sejm ma procedować projekt ustawy, które ułatwi zabijanie nienarodzonych – Powiedz „NIE” zwolennikom dzieciobójstwa i stań w obronie życia!

***

Znanym „argumentem” na rzecz legalizacji tzw. aborcji jest twierdzenie, że robi się to w celu ochrony zdrowia i życia kobiet. Nie ma to jednak żadnego pokrycia w faktach. Legalizacja tzw. aborcji nie powoduje zmniejszenia śmiertelności kobiet z powodu macierzyństwa, ale staje się przyczyną zwiększonej liczby takich tragicznych przypadków. Czytaj więcej: Aborcja to nie „ochrona zdrowia”. I nigdy nie jest „bezpieczna”

https://pch24.pl/aborcja-to-nie-ochrona-zdrowia-i-nigdy-nie-jest-bezpieczna/embed/#?secret=s1OG8TI0xI#?secret=XUr39nQWIj

Poznaj wstrząsające świadectwo kobiety, która doznała zła aborcji.

https://youtube.com/watch?v=_5MFL_ZTXYM%3Ffeature%3Doembed

Dzieci ocalone od aborcji cierpią z powodu poczucia winy związanego z faktem, że one przeżyły, podczas gdy ich rodzeństwo zostało zabite. Nie ma w istocie odpowiedzi na pytanie „Dlaczego właśnie mnie nie zabiłaś?”. Pełne zrozumienie wpływu tych emocjonalnych ran na te dzieci, w miarę jak dorastają i zakładają własne rodziny, jest jeszcze przed nami.

Czytaj więcej: „Dlaczego właśnie mnie nie zabiłaś?”. Porażające świadectwo ocalonych od aborcji

https://pch24.pl/dlaczego-wlasnie-mnie-nie-zabilas-porazajace-swiadectwo-ocalonych-od-aborcji/embed/#?secret=SieavC7nnT#?secret=qbPxmyypnu

Polskie środowiska feministyczne, wraz z poparciem Koalicji Obywatelskiej domagają się legalizacji w kraju dzieciobójstwa. Lewicowcy ze wdzięcznością muszą się więc odnosić do podobnej decyzji, jaką 81 lat temu podjął Adolf Hitler. To bowiem nikt inny, jak niemiecki dyktator, chcąc jak najniższego przyrostu naturalnego Polaków dopuścił nad Wisłą zbrodnię dziś wpisywaną w zakres „praw kobiet”. Czytaj więcej: Aborcja na żądanie w Polsce? 81 lat temu wprowadził ją Hitler

https://pch24.pl/aborcja-na-zadanie-w-polsce-81-lat-temu-wprowadzil-ja-hitler/embed/#?secret=hNzGybu3Eg#?secret=y2xpuq7rIE

W Norymberdze zbrodniarze wojenni Hermann Göring i Ulrich Greifelt byli sądzeni za aborcję. Czyny te – zgodnie z prawem międzynarodowym – traktowano jako „zbrodnie przeciwko ludzkości”, akty z samej swej natury złe, które nie mogą być w żaden sposób usprawiedliwione. Główny oskarżyciel Jim McHaney podkreślał, że niedopuszczalne jest nawet samo zachęcanie do uśmiercania dziecka poczętego. Czytaj więcej: W Norymberdze sądzono za „nazistowskie zbrodnie aborcji”

https://pch24.pl/w-norymberdze-sadzono-za-nazistowskie-zbrodnie-aborcji/embed/#?secret=AOgqNNl2QX#?secret=sNyl3JT23P

Zobacz także szokujące dokumenty na temat planu Hitlera dla Polski

https://pch24.pl/szokujace-dokumenty-plan-hitlera-dla-polski-wciaz-aktualny/embed/#?secret=34J7h6VY7I#?secret=pyUelPqk5p

– Ostrzegam was, że dla mnie aborcja to morderstwo… mogę to udowodnić z matematycznej, filozoficznej i liberalnej perspektywy – mówił Javier Milei podczas spotkania z uczniami katolickiej szkoły średniej w Buenos Aires, której jest absolwentem. Czytaj więcej: Prezydent Milei do uczniów: aborcja to morderstwo, mogę to udowodnić

https://pch24.pl/prezydent-milei-do-uczniow-aborcja-to-morderstwo-moge-to-udowodnic/embed/#?secret=5z1yqOPn2T#?secret=u9ciR1UpOQ

Była aborcjonistka opowiada na kłamstwa lobby dzieciobójczego, które próbuje bagatelizować horror tzw. późnych aborcji. Większość tych morderstw odbywa się bynajmniej nie z powodu ratowania życia matki. Czytaj więcej: Była aborcjonistka: to kłamstwo, że większość „późnych aborcji” jest popełniana z powodów zdrowotnych

https://pch24.pl/byla-aborcjonistka-to-klamstwo-ze-wiekszosc-poznych-aborcji-jest-popelniana-z-powodow-zdrowotnych/embed/#?secret=0kWS6KHf5Z#?secret=9hp1LE7gAt

https://youtube.com/watch?v=Wc7UBZ1QOtc%3Ffeature%3Doembed
https://youtube.com/watch?v=Tpi3c7Rr0EU%3Ffeature%3Doembed

==================================

Sejm nie uchwalił nowelizacji Kodeksu karnego. Projekt zakładał dekryminalizację pomocy w aborcji oraz przerywania ciąży za zgodą ciężarnej do 12. tygodnia trwania ciąży.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 215 posłów, przeciw uchwaleniu było 218 posłów, a wstrzymało się 2 posłów.

Sejm „pracuje” nad ustawami, które mogą wprowadzić aborcję na życzenie aż do dnia porodu!

Sejm pracuje nad ustawami, które mogą wprowadzić aborcję na życzenie aż do dnia porodu!

Te drastyczne zmiany prawne zagrażają życiu setek tysięcy niewinnych, nienarodzonych dzieci i są sprzeczne z Konstytucją RP, która gwarantuje prawną ochronę każdego ludzkiego życia oraz jego godności.

W czwartek 11 lipca 2024, komisja nadzwyczajna przedstawiła sprawozdanie z prac nad projektem ustawy, która dekryminalizuje pomoc w aborcji. Ustawa przeszła do III czytania i dziś – w piątek 12 lipca Sejm będzie nad nią głosował.

Musimy działać teraz, aby chronić życie najbardziej bezbronnych członków naszego społeczeństwa. Wprowadzenie tych ustaw, oznaczałoby w praktyce całkowitą legalizację aborcji! 

Pamiętajmy! Projekt zakłada:

  • zniesienie odpowiedzialności karnej za pomoc w aborcji w całości, bez względu na wiek ciąży;
  • zniesienie odpowiedzialności karnej za przerwanie cudzej ciąży do 12. tygodnia;
  • zniesienie odpowiedzialności karnej za przerwanie cudzej ciąży po 12. tygodniu pod warunkiem wad płodu oraz pod warunkiem że aborcję wykonuje lekarz lub pielęgniarka, lub położna;
  • zniesienie odpowiedzialności karnej za przerwanie cudzej ciąży, jeśli jest to skutkiem procedury medycznej (leczenie, diagnostyką, pielęgnacja) zmierzającej do uratowania zdrowia lub życia kobiety;

Czy podpiszesz petycję skierowaną do Prezydenta Andrzeja Dudy, aby zawetował te niebezpieczne ustawy, które zagrażają życiu nienarodzonych dzieci i naruszają Konstytucję RP?

Razem możemy powstrzymać te drastyczne zmiany i ochronić życie nienarodzonych dzieci!

Dziękujemy za Twoje zaangażowanie i wsparcie w tej krytycznej chwili.

Sebastian Lukomski z całym zespołem CitizenGO

PS. Prosimy, podziel się tą pilną petycją ze swoją rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Każdy podpis się liczy. Razem możemy ochronić życie najbardziej bezbronnych!

Poniżej wiadomość, którą wysłaliśmy Państwu wcześniej:


Nienarodzone dzieci w Polsce są zagrożone przez nowe propozycje ustaw, które skrajnie liberalizują prawo aborcyjne!
Te przepisy naruszają Konstytucję RP i ignorują głosy milionów Polaków.Podpisz petycję, aby chronić prawo do życia!
PROSZĘ PODPISAĆ PETYCJĘ

Sprawy nabierają tempa! Stajemy w obliczu wyjątkowo ważnego momentu w historii Polski. 

Nasz kraj zmierza ku decyzjom, które mogą znacząco wpłynąć na przyszłość najbardziej bezbronnych członków naszego narodu – nienarodzonych dzieci.

Musimy reagować dziś albo tysiące dzieci nigdy się nie narodzi!

W kwietniu w Sejmie odbyły się głosowania nad czterema projektami ustaw dotyczącymi liberalizacji aborcji, złożonymi przez partie koalicji rządzącej. 

Projekty te nie zostały odrzucone w pierwszych czytaniach. Zostały skierowane do specjalnie powołanej komisji nadzwyczajnej. 

Dziś, 11 lipca, odbędzie się drugie czytanie w Sejmie jednej z najbardziej kontrowersyjnych ustaw dotyczących aborcji (druk sejmowy 176). 

Ta przerażająca propozycja może jeszcze dzisiaj zostać poddana pod głosowanie!

Podpisz naszą petycję już teraz, aby nakłonić Prezydenta Andrzeja Dudę do zawetowania tych skandalicznych propozycji. Stań po stronie życia!

Jeśli zostanie ona przyjęta- w polskich szpitalach- życie mogą stracić setki tysięcy bezbronnych, niewinnych dzieci.

Analiza prawna tej ustawy (druk sejmowy 176) nie pozostawia wątpliwości – chcą wprowadzić aborcję na życzenie tylnymi drzwiami.

To właśnie projekt poseł Lewicy Anny Marii Żukowskiej w sprawie dekryminalizacji i depenalizacji aborcji, przeszedł poprawki i jest znacznie bardziej niebezpieczny dla dzieci, niż początkowo zakładano. 

W pracach komisji brały udział osoby z organizacji proaborcyjnych, takich jak Federa i Aborcyjny Dream Team, które mają własne interesy w legalizacji aborcji.

Proponowane przepisy: 

  • umożliwią bezkarne pomocnictwo i wprost wykonywanie aborcji, w wielu przypadkach aż do dnia porodu. 
  • przywrócą aborcję eugeniczną oraz wprowadzą aborcję na życzenie do 12. tygodnia życia płodowego dziecka. 
  • zmuszą do udziału w aborcji nie tylko lekarzy, ale także pielęgniarki i położne.

Proszę Cię o natychmiastową reakcję!

Zaapelujmy więc wspólnie do Prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie tych niebezpiecznych ustaw, które naruszają Konstytucję RP gwarantującą prawną ochronę każdego ludzkiego życia oraz poszanowanie jego godności.

Grozi nam nie tylko powrót do sytuacji sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., kiedy to dozwolone było zabijanie dzieci nienarodzonych ze względu na ich chorobę lub wady rozwojowe, ale wręcz praktyczna całkowita legalizacja aborcji! 

Życie najbardziej niewinnych istot ludzkich leży w rękach polskich parlamentarzystów i Prezydenta Andrzeja Dudy!

Gwałtowne przyspieszenie prac nad projektami akurat teraz – w trakcie okresu wakacji i urlopów – pokazuje, że władza boi się ruchu sprzeciwu obrońców życia i chce ekspresowo „przepchnąć” proaborcyjne projekty, zanim zdążymy zorganizować masowy sprzeciw.

Dlatego Twój podpis to stanowczy komunikat, że Polacy nie pozwolą na naruszanie praw nienarodzonych dzieci. Wspólnie możemy powstrzymać te drastyczne zmiany i ochronić życie tych niewinnych istot!

Podpisz petycję, by zapewnić ochronę prawa do życia dla WSZYSTKICH!

Dziękuję za Twoje zaangażowanie i wsparcie w tym krytycznym momencie. 

Sebastian Lukomski z całym zespołem CitizenGO

PS: Nie możemy tracić czasu! Proszę, podziel się tym pilnym apelem ze swoimi przyjaciółmi i rodziną. Każdy podpis się liczy. Razem możemy ochronić życie najbardziej bezbronnych. Działaj szybko, aby zagwarantować prawo do życia dla WSZYSTKICH Polaków!

Więcej informacji:

https://ratujzycie.pl/petycja-prezydencie-ratuj-zycie-dzieci

https://glosujciezazyciem.pl

https://ratujzycie.pl/analiza-prawna-ustawy-o-aborcji

https://oko.press/aborcja-w-sejmie-egzamin-dla-rzadzacej-koalicji-juz-12-lipca-depenalizacja-przejdzie

Nie można jednocześnie służyć Stwórcy i diabłu; nasi łotrowscy władcy wybrali tego drugiego!

Nie można jednocześnie służyć Stwórcy i diabłu; nasi łotrowscy władcy wybrali tego drugiego!

GRZEGORZ ADAMCZYK: as-zelensky-visits-poland-ukraines-silence-about-the-wwii-volhynia-massacre-underscores-one-sided-alliance

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUL 11
 
READ IN APP
 

11 lipca przypada 81. rocznica Krwawej Niedzieli, najtragiczniejszego epizodu ludobójstwa Polaków dokonanego przez Ukraińców na Wołyniu , które przed II wojną światową było terytorium polskim w regionie „pogranicza”, a obecnie jest częścią Ukrainy. Tego dnia dziesiątki tysięcy ludzi zostało zamordowanych w 99 wioskach, a do dziś dokładna liczba ofiar pozostaje nieznana. Ofiary te nie zostały jeszcze ekshumowane i nie otrzymały godnego pochówku, a proces ten jest stale blokowany przez władze ukraińskie, w tym obecną administrację.

W zeszłym roku, w 80. rocznicę tej strasznej zbrodni, Polska nie otrzymała ani jednego słowa od ukraińskiego prezydenta, a tym bardziej żadnej merytorycznej dyskusji. Kwestia ekshumacji ofiar i zapewnienia im godnego pochówku pozostaje w impasie. Niestety, niezłomnego strażnika tej sprawy, ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, nie ma już z nami.

W tym roku, zaledwie trzy dni przed rocznicą, Wołodymyr Zełenski odwiedził nasz kraj. Jego wizyty, zazwyczaj skupione na tym, co Polska może jeszcze zaoferować Ukrainie, nie odbiegały od oczekiwań. Fakt, że ukraiński przywódca nie wspomniał o zbliżającej się rocznicy, nie jest zaskakujący i odzwierciedla „standard kijowski”.

Jednakże skandaliczne jest, że to zaniedbanie było powtarzane przez każdego polskiego polityka, którego spotkał. Zarówno lewicowo-liberalny premier Polski Donald Tusk, jak i konserwatywny prezydent Andrzej Duda, wydają się woleć, aby kwestia Wołynia została zapomniana, życząc sobie, aby niewygodne problemy pamięci i niepochowanych zmarłych zniknęły.

Jednocześnie Polska podpisała z Ukrainą umowę o zobowiązaniach obronnych, która w rzeczywistości obejmuje znacznie więcej. Format tego dokumentu jest kluczowy: formalnie nie jest to traktat międzynarodowy, więc nie wymaga zatwierdzenia ustawodawczego w celu ratyfikacji. Gdyby był to traktat, takie zatwierdzenie byłoby konieczne, biorąc pod uwagę, że obejmuje sojusz wojskowy — szczegół podkreślony w treści umowy.

Wybór formatu umowy wygodnie unika również debaty parlamentarnej, która prawdopodobnie wywołałaby niewygodne pytania o korzyści, jakie Polska otrzymuje z tego porozumienia i czego żąda w zamian. Oczywiste jest, że w tej „dwustronnej” umowie Kijów jest praktycznie jedynym beneficjentem.

Całość 24-stronicowego dokumentu jest oszałamiająca: litania polskich zobowiązań wobec Ukrainy , poparta zestawieniem tego, co już zrobiliśmy. Dokument nie porusza ani jednej kwestii, w której interesy Polski i Ukrainy mogłyby być sprzeczne, na przykład w produkcji rolnej. W Polsce, na podstawie tej umowy, ma zostać utworzony ukraiński legion , który oczywiście mamy wyposażyć. Nikt nie wyjaśnił, jak wpłynie to na nasze bezpieczeństwo, zwłaszcza że ukraińscy żołnierze będą faktycznie wchodzić do walki z terytorium Polski.

Na samym końcu umowy, na stronie 14, znajduje się niejasna wzmianka o „zwiększeniu współpracy w zakresie prowadzenia poszukiwań, ekshumacji i innych działań mających na celu godny pochówek ofiar konfliktów, represji i przestępstw”. Nie jest jasne, o jakich dokładnie „konfliktach, represjach i przestępstwach” mowa.

Wschodnioeuropejski Izrael staje się faktem !

Wschodnioeuropejski Izrael staje się faktem!

Agnieszka Piwar 2024-07-11 piwar/wschodnioeuropejski-izrael-staje-sie-faktem

Zgodnie z dyrektywą globalistów, Polska i Ukraina zacieśniły współpracę dwustronną w dziedzinie bezpieczeństwa. 8 czerwca 2024 roku premier Donald Tusk i prezydent Wołodymyr Zełenski podpisali porozumienie w tym zakresie. Wcześniej podobne, wzajemne zobowiązania z Ukrainą podpisało 19 państw oraz Unia Europejska jako całość.

Jest to pokłosie zorganizowanej akcji, tworzącej konkretny projekt na Starym Kontynencie. Przypominam, że na początku 2023 roku, były szef NATO promował w europejskich stolicach dokument dotyczący przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Anders Fogh Rasmussen powiedział wtedy wprost, że jego założeniem jest przekształcenie Ukrainy „we wschodnioeuropejski Izrael”.

Wszystko zostało odgórnie zaplanowane i narzucone. Uważny obserwator wiedział, że coś się święci i przed tym ostrzegał. Jednak politycy i mainstreamowi komentatorzy zdają się udawać, że nie dostrzegają sedna problemu i/lub odwracają od niego uwagę. Niektórzy nawet – jak Krzysztof Bosak z Konfederacji – oceniają, że należy postawić Tuska przed Trybunałem Stanu, gdyż przeforsował umowę, która jest nieważna, bo nie została przyjęta zgodnie z konstytucją.

Sęk w tym, że sprawa jest o wiele poważniejsza.

TEATR DLA GOJÓW

Śmiem przypuszczać, że koncesjonowana opozycja ponownie odstawia przedstawienie. Jakoś po fałszywej pandemii – również narzuconej przez globalistów – nikogo w Polsce nie rozliczono, nikogo nie postawiono przed Trybunałem Stanu, ani nikt nie zawisł. A przecież rządzący jawnie łamali konstytucję i swoimi błędnymi oraz bezprawnymi decyzjami doprowadzili do śmierci blisko ćwierć miliona polskich obywateli.

Tymczasem partnerem projektu znad Dniepru ma być bliźniaczy projekt znad Wisły – UkroPolin (Judeopolonia). W tym celu zainstalowano w Polsce miliony przybyszów z Ukrainy, żywiących do nas autentyczną nienawiść. Jewrejscy zarządcy słowiańskimi emocjami, zrobili to po to, aby sterować nami w myśl zasady «dziel i rządź».

Sytuację zaognia fakt, iż z podpisanego właśnie dokumentu wynika, że w ramach zobowiązania, przez następnych 10 lat Polacy mają przekazywać Ukrainie kolejne miliardy, w tym uzbrojenie. Oczywiście z oburzenia koncesjonowanej opozycji (innej nie mamy) kompletnie nic nie wynika i nigdy nie wynikało. Jeśli ktoś wszedł w system – zwany „demokracją” – to siedzi w tym po uszy, a tkwiąc w bagnie niczego dobrego dla Polaków nie wskóra, nawet jeśli głośno zaprotestuje.

W całej III RP żadna z opcji politycznych nie zatrzymała procederu masowego wydawania polskich paszportów obywatelom Izraela, których rozdano dziesiątki tysięcy, jeśli nie więcej.

Takiej rozrzutności polskie urzędy nie stosowały wobec starających się o powrót do ojczyzny Polaków np. z Kazachstanu.

Efektem przychylania nieba nie tym co trzeba, jest sytuacja, w której Polacy stali się obywatelami trzeciej kategorii we własnym państwie. Najnowszym przykładem tego stanu rzeczy jest nękanie pracowników Polskich Kolei Państwowych, tylko dlatego, że jeden z nich – w ramach solidarności z mieszkańcami Strefy Gazy – umieścił flagę Palestyny w witrynie informacji kolejowej na dworcu Poznań Główny.

Wskutek skargi, która „przyszła wprost z Warszawy”, pracownicy punktu informacji zebrali cięgi od kierownictwa kolejowej spółki. Padły groźby, że osoba odpowiedzialna za wywieszenie flagi zostanie zwolniona. Wszystkim wysłano maile z poleceniem wskazania winnego.

Wkrótce po awanturze przyszedł kolejny mail, w którym menadżer podkreślała apolityczność PKP S.A. oraz neutralność względem stron konfliktów zbrojnych. Oczywiście jest to wierutne kłamstwo, wszak spółka ta wielokrotnie solidaryzowała się z Ukrainą, potępiając rosyjską agresję, organizując oficjalne zbiórki na rzecz Ukrainy czy instalując w przestrzeni publicznej barwy ukraińskiej flagi.

CO NAS CZEKA?

Z powyższego ewidentnie wynika, że z Ukrainą zarządzaną przez żydowskich oligarchów (i ich żydowskiego prezydenta) solidaryzować się można, a nawet trzeba. Natomiast z mordowanymi przez Izrael Palestyńczykami – którzy ponoszą znacznie większą ofiarę – solidaryzować się już nie wolno, bo grozi to wywaleniem z roboty.

Przypominam, że w Strefie Gazy od dziewięciu miesięcy trwa ludobójstwo. W wyniku izraelskiej agresji zginęło w tym czasie kilkadziesiąt tysięcy niewinnych osób. Agresor nie oszczędza nikogo, bombardując nawet szpitale, szkoły i świątynie. Atakowani Palestyńczycy nie mają dokąd uciec, a wszelka pomoc jest blokowana.

To samo towarzystwo – które bezkarnie morduje prawowitych mieszkańców Palestyny, by do reszty zagarnąć ich ziemię – ma także chrapkę na ostateczne przejęcie polskich i ukraińskich zasobów. Jednak «nie wolno o tym mówić, to niedobra jest», dlatego koncesjonowana opozycja skupia się na czymś innym.

Tymczasem sprawę najcelniej podsumował niezastąpiony Krzysztof Zagozda. Publicysta odniósł się do wydarzenia następującymi słowami:

«Poproszono mnie o recenzję przedwczorajszej umowy zawartej między sługusami Sanhedrynu z Warszawy i Kijowa. Być może wielu zaskoczę, ale w przeciwieństwie do „patriotycznego Internetu” twierdzę, że tak naprawdę nie ma tu co szat rozdzierać. Owszem, dokument podpisany przez Donalda Tuska przypomina bardziej zgodę zniewolonej kobiety na sadomasochistyczne zachcianki jej zwyrodniałego krzywdziciela niż partnerską umowę podmiotów prawa międzynarodowego, ale do tego już powinniśmy przywyknąć. W rzeczywistości ma on wartość papieru toaletowego, o którym nikt po użyciu nie pamięta. Ani Tusk, ani Zeleński nie będą mieli najmniejszego wpływu na to, co w najbliższej przyszłości zadzieje się między Polską a Ukrainą. Co najwyżej będą oni posłusznie parafowali ustalenia, które najpewniej jeszcze w tym roku spowodują wytrzeszcz oczu u totalnie zaskoczonych dyżurnych patriotów.»

Na koniec pragnę dodać, że Tusk gościł w Warszawie Zełenskiego w przededniu 81. rocznicy Krwawej Niedzieli, kiedy obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Oczywiście podczas spotkania ani słowem o tym nie wspomniano. Nikt nie potępił zbrodniarzy, ani nie przeprosił.

Agnieszka Piwar

Szymon Mag

Aneks II. Szymon Mag.1

Diabelskie szyfry. Sekwencja dziejów świata. Kod roku 17 wydałem pod pseudonimem Onufry Seweryn Krzycki tak więc jeśli ktoś chciałby mieć tę książkę w formie papierowej to jej nie znajdzie pod moim nazwiskiem a jest ona tutaj: https://ksiegarnia-armoryka.pl/Diabelskie_szyfry_Sekwencja_dziejow_swiata_Kod_roku_17.html

======================================

A Filip dotarł do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Ludzie zaś przyjmowali uważnie i zgodnie to, co Filip mówił, gdy go słyszeli i widzieli cuda, które czynił. Albowiem duchy nieczyste wychodziły z wielkim krzykiem z wielu, którzy je mieli, wielu też sparaliżowanych i ułomnych zostało uzdrowionych. I było wiele radości w owym mieście.

A był w mieście od jakiegoś czasu pewien mąż, imieniem Szymon, który zajmował się czarnoksięstwem i wprawiał lud Samarii w zachwyt, podając się za kogoś wielkiego. A wszyscy, mali i wielcy, liczyli się z nim, mówiąc: Ten człowiek to moc Boża, która się nazywa Wielka. Liczyli się zaś z nim dlatego, że od dłuższego czasu wprawiał ich w zachwyt magicznymi sztuczkami. Kiedy jednak uwierzyli Filipowi, który zwiastował im dobrą nowinę o Królestwie Bożym i o imieniu Jezusa Chrystusa, dawali się ochrzcić, zarówno mężczyźni, jak i niewiasty. Nawet i sam Szymon uwierzył, gdy zaś został ochrzczony, trzymał się Filipa, a widząc znaki i cuda wielkie, jakie się działy, był pełen zachwytu.

Gdy apostołowie w Jerozolimie usłyszeli, że Samaria przyjęła Słowo Boże, wysłali do nich Piotra i Jana, którzy przybywszy tam, modlili się za nimi, aby otrzymali Ducha Świętego. Na nikogo bowiem z nich jeszcze nie był zstąpił, bo byli tylko ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy nakładali na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.

A gdy Szymon spostrzegł, że Duch bywa udzielany przez wkładanie rąk apostołów, przyniósł im pieniądze. I powiedział: Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na kogo ręce włożę, otrzymał Ducha Świętego.

A Piotr rzekł do niego: Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży. Co się zaś tyczy tej sprawy, to nie masz w niej cząstki ani udziału, gdyż serce twoje nie jest szczere wobec Boga. Przeto odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana, czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca twego; widzę bowiem, żeś pogrążony w gorzkiej żółci i więzach nieprawości.

Szymon zaś odpowiedział i rzekł: Módlcie się wy za mną do Pana, aby nic z tego na mnie nie przyszło, co powiedzieliście2.

Taką oto relację dotyczącą Szymona Maga, zwanego niekiedy Szymonem Czarnoksiężnikiem, znajdujemy zapisaną w Księdze Dziejów Apostolskich, Pisma Świętego Nowego Testamentu. Jest ona dość krótka, zwięzła i nie zajmuje się szerzej osobą Samarytanina, ograniczając się wyłącznie do stwierdzenia faktu, że Szymon nie nawrócił się szczerze i tylko chciał kupić moc udzielania ludziom darów Ducha Świętego po to, aby jeszcze bardziej rozszerzyć i udoskonalić swe magiczne umiejętności.

Mocy, czy łaski Bożej oczywiście kupić nie można, zresztą sam taki pomysł jest z gruntu nie tylko głupi, ale i bluźnierczy, stąd oburzenie uczniów Pana Jezusa Chrystusa i surowa nagana, jaka spotkała Szymona ze strony św. Piotra Apostoła.

Ale czy oprócz zapisków w Nowym Testamencie, do naszych czasów dochowały się jakieś inne informacje zawierające więcej danych dotyczących tego niezwykłego człowieka? Owszem, lecz niezbyt wiele. Są one jednak na tyle intrygujące, by pokusić się o – choćby krótkie z konieczności – zaprezentowanie postaci Szymona.

Kiedy się urodził i kim byli jego rodzice, niestety nie wiadomo. Uważa się, że przyszedł na świat na terytorium Palestyny, a dokładniej w Samarii, w miejscowość Gitton, gdzie żył i działał (zanim nie przeniósł się w inne strony) na przełomie starej i nowej ery.

Podobno – co wcale nie jest w stu procentach pewne – jako młodzieniec przystał do uczniów pewnego męża noszącego imię Dositheus, który sam siebie nazywał Mesjaszem–Pomazańcem Najwyższego, a który – zgodnie z tym, co przez wieki i tysiąclecia przepowiadali patriarchowie i prorocy – przyszedł wybawić Izraela i świat cały razem z narodem wybranym3.

Tak naprawdę jednak ów Dositheus nie był kimś aż tak niezwykłym, skoro Szymon, poduczywszy się odeń co nieco, bez skrupułów porzucił mistrza, widząc, iż pozostawanie w jego otoczeniu nie pozwoli mu ani zdobyć rzetelnej wiedzy magicznej, ani – co chyba zrozumiałe – wypłynąć na szersze wody. A Szymonowi marzyły się i moc, i sława, i rozkosze, i bogactwa, u którego dość wcześnie musiało dojść do rozwinięcia się niezwykłych zdolności, skoro zdecydował się na prowadzenie „działalności czarodziejskiej” na własną rękę.

I chyba owe predyspozycje musiały być niemałe, jeśli o Szymonie Magu pamięta się po dziś dzień, natomiast imię Dositheusa dochowało się wyłącznie dlatego, że przez jakiś czas był on mistrzem tego, który w późniejszym okresie zabłysnął nawet w samym Rzymie: stolicy i sercu imperium. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Gdy Filip, a później także apostołowie Piotr i Jan przybyli do Samarii, sława Szymona jako cudotwórcy i przepowiadacza przyszłości była już ugruntowana. Niemniej jednak, widząc rzeczywistą i wielką moc, jaką dysponowali uczniowie Jezusa Chrystusa, nie omieszkał on skorzystać z okazji, by spróbować posiąść te – jak mu się zdawało – sekrety, które zdecydowały o umiejętności uzdrawiania, wyrzucania demonów, mówienia w obcych językach, których wcześniej się nie uczono, prorokowania…

Szymon jednak omylił się srodze, mniemając, iż moc Bożą – tak samo, jak sekrety magów – można ot tak sobie, zwyczajnie kupić za pieniądze.

Skarcony i odrzucony przez Apostołów – co boleśnie ugodziło w jego dumę – zapałał tak ogromną nienawiścią do Chrystusa i chrześcijan, że od tej pory wszędzie gdzie mógł i jak mógł, starał się zohydzić ich naukę, nauce Jezusa przeciwstawiając swoją własną i ostatecznie samego siebie czyniąc bogiem.

Po rozstaniu się z chrześcijanami Mag poznał pewną piękną dziewczynę trudniącą się nierządem, noszącą imię Helena. I od tej pory spotykało się ich zawsze razem.

Szymon całkowicie zanurzył się w rozpuście, w niej upatrując sposobu na zdobycie jeszcze większej mocy niż ta, którą dysponował wcześniej.

Później, w przyszłości, znalazł w tym wiernych naśladowców, których ma zresztą po dziś dzień, ale to już inna historia.

Mniemam, że zainteresuje Czytelnika to, czego też uczył ów Szymon. A głosił on – ni mniej, ni więcej – iż jest najwyższą mocą Bożą, która nie tylko ogarnia świat, lecz równocześnie przenika ludzkie dusze.

Powiadał jeszcze, że drugim z nadprzyrodzonych, niezbędnych światu i ludzkości istot, jest jego kochanka, którą nazwał greckim mianem Ennoia, co oznacza pierwszą myśl bóstwa, a która w dziejach była m.in. Heleną Trojańską.

Według nauki Szymona Czarnoksiężnika [Maga] od Heleny wzięli początek aniołowie, eony i siły kosmiczne. Lecz aniołowie, będąc wrogo usposobieni do niej, stali się przyczyną opuszczenia przez nią świata duchowego i zejścia do świata materii4 i przymusili ją do przyobleczenia się w ludzkie zniszczalne ciało i zamieszkania poniżej sfery gwiazd – właśnie na naszej Ziemi, gdzie dała początek rodzajowi ludzkiemu, który jako niedoskonały z samej swej natury podlega bezwzględnemu prawu śmierci.

Widząc, co się stało z kochanką, Szymon jako Najwyższa Moc Boża, zwana Wielka, zstąpił rychło za nią na nasz glob, przyjąwszy u Żydów postać Syna, u Samarytan Ojca, a u pogan Ducha Świętego, aby uwolniwszy partnerkę z więzów materialnego ciała i konieczności umierania, na powrót zabrać ze sobą ponad niebieską powałę do swego królestwa, a w tej powrotnej drodze mają im towarzyszyć niektórzy wybrani przez nich ludzie.

Wybrańcami zaś „boskich” Szymona i Heleny mogli być jedynie ci, którzy ze wszystkich sił starali się zburzyć ustalony od zarania dziejów ład społeczny i porządek moralny5.

A jak mieli to robić? Ano, przez dążenie do zrównania stanów, do równości i tak zwanej ‘sprawiedliwości społecznej’. Największą z zasług zaś było niszczenie wszelkich nakazów, zakazów, wszelkiej tradycji, hołdowanie lubieżności i niczym nieokiełznanej rozpuście. Czyli, używając współczesnego słownictwa, winni oni uprawiać wolną miłość. I to ich miało wyzwolić i uwolnić od wszelkich ograniczeń istot niedoskonałych.

Natomiast ci z ludzi, którzy trzymaliby się dawnych praw moralnych nakazanych Dekalogiem, mieli – wespół ze strąconymi na Ziemię Aniołami – pozostawać w niezmienionym stanie istot podległych cierpieniom i konieczności umierania.

Teraz przejdźmy wreszcie do opowiedzenia o ponad-naturalnych zdolnościach Samarytanina.

Otóż Szymon Mag lubił popisywać się nadnaturalnymi umiejętnościami, o których opowiadano niezwykłe historie.

Oczywiście potrafił przepowiadać przyszłość, jak również posiadał dar jasnowidzenia. Ale to drobiazg, bo każda tarocistka to potrafi. I każdy średnio zaawansowany w kontaktach ze swym duchem–przewodnikiem wróż.

Inną ze zdolności, jakie Szymon rzekomo posiadał, a która miała dowodzić jego ponadnaturalnych mocy, była umiejętność lewitacji, czyli unoszenia się w powietrzu, wbrew – czy może na przekór – prawu grawitacji.

Wreszcie jego ciało okazywało się odporne na działanie ognia, a oprócz tego potrafił – jak twierdził on sam i jego zwolennicy – uzdrawiać ludzi ze śmiertelnych chorób.

Bez wątpienia życie Szymona było nadzwyczaj barwne i ciekawe, ale nie będę się dalej zagłębiał w opowieść o nim i tylko wspomnę, jak wyglądał jego koniec.

Rzecz działa się w Rzymie, na dworze cesarza Nerona6, gdzie po raz ostatni spotkali się ze sobą św. Piotr Apostoł i Szymon Mag. Przed obliczem władcy i licznych dworzan Piotr – jak głosi chrześcijańska tradycja – miał bronić prawdziwości głoszonej ewangelii, Szymon zaś dowodzić swych nadnaturalnych umiejętności. Jako koronnego argumentu przemawiającego na jego korzyść miał Szymon przedstawić swą zdolność do lewitacji.

I rzeczywiście tak uczynił. Oto stojąc przed cesarzem i wieloma innymi świadkami – olbrzymim tłumem żądnym sensacji – Mag wzniósł się w powietrze.

Na ten widok św. Piotr nakłoniony prośbami św. Pawła jął zaklinać demony, aby opuściły ciało Szymona, a gdy tak się rzeczywiście stało, Szymon z wysokości runął na kamienie i pogruchotał nogi, a wkrótce potem zmarł na rękach lekarzy7.

Tak oto odszedł z tego padołu mąż, który głosił, iż jest MOCĄ BOSKĄ, i który w czasie kiedy żył, dla wielu uchodził za BOGA.

Umarł Szymon Mag, umarł „ojciec wszelkiej herezji”, lecz pozostawił licznych uczniów i naśladowców, których i dziś nie brakuje.

1Szymon Czarnoksiężnik, [w:] Andrzej Sarwa, Ludzie o nadludzkich mocach, Sandomierz 210, ss. 23–28.

2Dzieje Apostolskie 8, 5–24, cyt. za: Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, tzw. Nowy Przekład (dalej NP), Warszawa 1979.

3Stanisław A. Wotowski, Tajemnice świata magii, Sosnowiec 1992, s. 5.

4Encyklopedia kościelna podług teologicznej encyklopedii Wetzera i Weltego, z licznemi jej dopełnieniami, przy współpracownictwie kilkunastu duchownych i świeckich osób, wydana przez X. Michała Nowodworskiego, Warszawa 1905, tom XXVIII, s. 130.

5Stanisław A. Wotowski, dz. cyt., s. 6.

637–68 n.e.

7Słownik apologetyczny wiary chrześcijańskiej, w opr. X.W. Szcześniaka, Warszawa 1896, t. III, s. 194.

Niewybierani 'bogowie’ biznesu, „doradcy”, imprezowicze absurdalnie ogromnych fortun, intrygujący członkowie rodziny i bywalcy – to właśnie oni tworzą Deep State !

https://gloria.tv/post/opHv2pwcpRc936GXP8CACnDyN

Zbigniew Bronislaw Palatynski

Przez lata byliśmy „oszukiwani i oszukiwani”, a wszystko to w imię „demokracji”; potem „pif” czy „paf” i fałsz wyszedł na jaw i wszystko zawaliło się w ciągu nocy.Dopóki świat na własne oczy nie ujrzał prawdy… „Demokraci” kłamiąc wprowadzili nawet kłamstwo jako ich najlepszą broń, że muszą walczyć przeciwko „dezinformacji”… którą to własną dezinformacją dzień w dzień karmili wszelkie narody. A przecież dziś już gołym okiem każdy widzi, że mamy do czynienia z fikcją kompetencji Bidena…, A od samego początku było wiadomo, że „Demokraci” najwyraźniej myśleli, że ujdzie im to na sucho. Jednak utrwalając tę fikcję, ujawnili także swoją pogardę dla wyborców i samej demokracji.
A jeśli tak, kto faktycznie rządził w USA w ostatnich latach ?

Teraz sprawy układają się strasznie źle. Duża część jego partii uważa, że Biden nie jest już dla niej przydatny… w niezwykle cynicznym akcie próbują zamienić go na kogoś bardziej przydatnego dla ich sprawy zamiast kibicować biednemu, mamroczącemu Joemu… .Coś ważnego pękło w „systemie”. Zawsze kuszące jest umieszczanie takich wydarzeń w aktualnym czasie ale takie wydarzenia – choć pozornie ulotne – mogą być zapowiedzią nadchodzących głębszych sprzeczności strukturalnych.W latach 70. i 80. tradycyjny liberalizm ustąpił miejsca otwarcie nieliberalnemu, mechanicznemu „systemowi kontroli” (technokracji menedżerskiej), który dziś oszukańczo udaje liberalną demokrację.

Zaistniałym najważniejszym czynnikiem zmiany, która doprowadziła do upadku Zachodu (La Défaite de l’Occident) była implozja protestantyzmu „anglosaskiego” w USA (i w Anglii) z towarzyszącymi mu nawykami pracy, indywidualizmu i pracowitości – wiary, która wówczas była postrzegana jako odbicie łaski Bożej poprzez sukces materialny, a przede wszystkim potwierdzenie, że należą do boskich „wybranych”.

Ta tak nachalnie od wielu lat propagowana nowa doktryna mówiąca, że tylko zamożna elita finansowa, eksperci w dziedzinie technologii, liderzy międzynarodowych korporacji i banki posiadają niezbędną wiedzę w zakresie przewidywania i rozwoju technologii, aby stworzyć postępowy świat – jest kłamstwem w samym centrum kłamstw.

Zniknęły dobre obyczaje – podobnie jak empatia. Wielu doświadczyło wykluczenia, odłączenia i pogardy zimnej technokracji. Zatem kiedy widzimy, że „oszustwo i okłamywanie” upadło wraz z debatą Biden –Trump w CNN, z pewnością powinniśmy zwrócić na to uwagę; bo to oznacza, że wreszcie z oczu u ludzi opadły zasłony i widzą nagą rzeczywistość. Manipulowano fikcją demokracji, a także fikcją Ameryki, która ogłosiła się – w swoich własnych pismach – pionierem i zbawcą ludzkości: Ameryka jako naród wyjątkowy: jedyny, chrzciciel i zbawiciel ludzkości i „ostatnią, najlepszą nadzieją na ziemi”. A tak na prawdę to, USA ziejące pychą. pogardą i butnością w stosunku do biednych narodów, słabszych i uzależnionych od amerykańskiego szantażu i represji.Rzeczywistość jest taka, że prędzej czy później kłamstwa wyjdą na jaw.To samo dotyczy tej naszej upadającej unijnej Europy.

Aspiracje UE, aby stać się także globalnym graczem geopolitycznym, polegały na wmawianiu i uświadomieniu społeczeństwu, że Francja, Włochy, Niemcy i inni mogą pozostać podmiotami prawdziwie narodowymi – nawet jeśli UE ( mafijna banda w Brukseli ) uzurpowała sobie w drodze oszustwa absolutną władzę i zagarniała dla siebie wszystkie krajowe uprawnienia decyzyjne. Odzwierciedleniem tego niezadowolenia był bunt sporej części wyborców podczas ostatnich wyborów europejskich.Stan Bidena jest oczywiście znany od dawna.
Kto tak naprawdę od dawna prowadzi firmę o nazwie USA ?Jedno jest pewne i dostarcza jednej prawidłowej odpowiedzi, że są to: „Niewybierani przez narody 'bogowie’ biznesu „doradcy”, imprezowicze absurdalnie ogromnych fortun, intrygujący członkowie rodziny i bywalcy którzy podejmują codziennie krytyczne decyzje w tych kwestiach. To właśnie oni tworzą Deep State !

Decyzje podejmuje mała „grupa w Waszyngtonie”.

W tym świetle niektóre sprzeczności strukturalne, uznane za czynniki, które przyczyniają się do upadku Zachodu, zostają nieoczekiwanie uwydatnione w realu na vision przez aktualne wydarzenia.

1. Jako główne porozumienie faustowskie: pojawienie się liberalnej demokracji współpracującej z „klasyczną” liberalną gospodarką kontra rzeczywistość.A tą jest oligarchiczny totalny reżim nie wybrany w żadnych wyborach a składający się z samozachowawczego przywództwa na szczycie hiper-finansjalizowanej gospodarki korporacyjnej, które stworzyło toksyczne nierówności na świecie i teraz a właściwie już od wielu lat trwa walka z tradycyjną zdrową gospodarką już na śmierć i życie. Oligarchowie globaliści stosują przemoc, wojny, kłamstwa, oszustwa, manipulacje, szantaże, korupcję, sankcje i morderstwa.

2. Drugą przyczyną upadku Zachodu jest obserwacja, że implozja Związku Radzieckiego spowodowała, że Stany Zjednoczone zatraciły całkowicie zdrowy rozsądek i stały się tak zarozumiałe, że paradoksalnie zapoczątkowały globalną ekspansję swojego imperializmu tak zwanego „porządku” opartego tylko na swoich „zasadach”, podczas gdy w rzeczywistości Zachód jeszcze w czasie istnienia Związku Radzieckiego gnił moralnie już od korzeni.

3. Trzecim czynnikiem, było ogłoszenie się przez „Amerykę” czytaj USA największego pod względem militarnym narodu na świecie. Kontrastuje to z rzeczywistością, w której Ameryka już dawno utraciła znaczną część swoich zdolności produkcyjnych (w szczególności potencjału militarnego), ale zdecydowała się zderzyć ze stabilną Rosją, która po powróciła do roli wielkiej potęgi i na drodze pokojowej współpracy chciała współistnienia nie tylko na obu kontynentach Europy i Azji ale i na całym świecie, oraz z Chinami, które ugruntowały pozycję największego na świecie gigant produkcyjnego (również w dziedzinie militarnej).

Niech się rządzącym oszustom i manipulatorom nie wydaje, że na wschodzie Europy mają tylko stado baranów. Każdy Polak powinien odwrócić TV ekranem do ściany lub na ulicę i zaprzestać dać się oszukiwać, tym którzy chcą Polaków utopić w oceanie POLSKIEJ KRWI !!! By walczyli za wrogów Polski us-manów ukraińskich nacjonalistów i anglosaskiego-franko-germańskiego wiecznie wywołującego wojny na całym świecie i śmierć milionów ludzi syjonistycznego ścierwa !!!.

Teraz zasadnicze pytanie.

A kim są w Polsce ci politycy i ci przedstawiciele władz i mediów, którzy tak bezczelnie dzień w dzień manipulują, kłamią i oszukują Polaków o agresji Rosji na Polskę. A w tym samym czasie bez zgody milionów Polaków podpisują sojusz z kryminalną zbrodniczą kliką w Kijowie o użyciu polskiego wojska i polskich rakiet przeciw Rosji, tym samym pchając Polskę i Polaków pod topór nuklearnej zagłady. Czy brakuje w Polsce rozumnych ludzi ? Którzy powiedzieli by dość tym oszustom politycznym i medialnym z Tuskiem na czele, którzy za wszelką cenę chcą zniszczyć Polskę w interesie banderowców na Ukrainie i zachodnich oligarchów w USA i w UE.

Paulina Hennig-Kloska, feministerka „klimatu” bredzi:Co ma zrobić emeryt, którego nie stać na tak kosztowny remont? Są mieszkania modułowe i mieszkalnictwo społeczne

Wolność__Słowa @WolnoscO

Mądrości Minister Klimatu [Paulina Hennig-Kloska]: Jeśli Pani biegać będzie zimą w krótkim rękawku po ulicy… to będzie Pani zimno Co ma zrobić emeryt, którego nie stać na remont? Są mieszkania modułowe i mieszkalnictwo społeczne

·

226,4 tys. Wyświetlenia

Płonie kolejna katedra we Francji. Po Notre Dame – katedra w Rouen. Na cześć rocznicy Rewolucji?

Płonie katedra w Rouen. Po pożarze paryskiej wybuchła pandemia [VIDEO]

11.07.2024 plonie-katedra-w-rouen-po-pozarze-paryskiej-wybuchla-pandemia

pożar katedry w Rouen z 1822 roku

W Rouen doszło do pożaru iglicy na katedrze. Według wstępnych informacji francuskiego ministerstwa kultury, przyczyną pożaru było „niewłaściwe obchodzenie się ze sprzętem w czasie renowacji żeliwnej iglicy katedralnej”.

Pożar wybuchł około południa w czwartek 11 lipca. Obecnie pożar znajduje się „pod kontrolą”, ale na godzinę 14 nie został do końca ugaszony. Akcja strażaków zakończy się po zabezpieczeniu całego otoczenia.

Zdarzenie zostało zgłoszone około południa przez pracowników pracujących przy odnowie iglicy. Ci próbowali sami ugasić ogień, ale musieli w końcu zadzwonić po straż. Iglica jest wykonana z metalu, ale osadzona na drewnianym podłożu na wysokości 151 merów nad ziemią.

Pierwsze ustalenia wskazywały tylko na pożar rusztowania. Płonęły zwłaszcza plastikowe elementy placu budowy. Podano, że sama iglica i poszycie dachowe katedry nie zostały poważnie uszkodzone. Minister kultury Rachida Dati napisała, że ​​„wydaje się, że sytuacja jest pod kontrolą”. W akcji brały udział 33 pojazdy i 63 strażaków.

Katedra poddana jest renowacji, która ma potrwać ponad siedem lat. Od 2021 roku projekt skupia się na iglicy wzniesionej w XIX wieku przez architekta Jean-Antoine’a Alavoine’a. Eksperci byli zaniepokojeni uszkodzeniami konstrukcji. Iglica została postawiona w wieku XVI. Była wówczas wykonana z ołowiu [?? konstrukcyjnie – niemożliwe; za miękki metal. md] . Po uderzeniu pioruna w 1830 r. w całości odbudowano ją z żeliwa.

Materiał ten, wówczas uważany za nowoczesny, z biegiem lat ujawnił jednak swoje słabości i w 1970 r. zdecydowano się wzmocnić konstrukcję stalą. Bieżące prace dotyczą wymiany i renowacji elementów żeliwnych, które uległy zniszczeniu. Na renowację przeznaczono sumę 430 000 euro.

Pięć lat po pożarze katedry Notre-Dame de Paris wszystkie tego typu wydarzenia budzą jednak niepokój. Katedra Najświętszej Marii Panny w Rouen to zabytek sztuki gotyckiej. W latach 1876–1880 był najwyższy budynek na świecie, a iglica na 151-metrowej wieży stanowi, że jest to czwarty co do wysokości kościół na świecie, a trzeci w Europie.

W tym kościele znajduje się grobowiec króla Ryszarda Lwie Serce zawierający jego serce, epitafium wraz ze szczątkami cesarzowej Matyldy oraz niezwykła XI-wieczna półkolista krypta odkryta w 1934. Katedra inspirowała malarstwo Claude’a Moneta.

Źródło: Le Figaro [więc masońsko- wazeliniarsko opisuje sprawę md]

================================

vikii:

Katedra Najświętszej Marii Panny w Rouen (fr. Cathédrale Notre-Dame de Rouen, pełna nazwa: La cathédrale primatiale Notre-Dame de l’Assomption de Rouen) – gotycka katedra pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w Rouen we Francji.

Jest ona ujęta dwiema różnej wysokości wieżami – północną Tour St-Romain oraz późniejszą Tour du Beurre, wybudowaną prawdopodobnie za podatek od konsumpcji masła. Środkowa wieża katedry ma żeliwną neogotycką iglicę, dodaną w 1876 roku. Warto obejrzeć Portal des Libraires z XIII wieku oraz XIV-wieczny Portal de la Calende z kunsztowną rzeźbą i delikatnym maswerkowaniem.

Osobliwościami są: grobowiec króla Ryszarda Lwie Serce zawierający jego serce, epitafium wraz ze szczątkami cesarzowej Matyldy oraz niezwykła XI-wieczna półkolista krypta odkryta w 1934.

W latach 90. XIX w. Claude Monet namalował cykl 31 obrazów katedry w Rouen, z których kilka jest wystawianych w Musée d’Orsay w Paryżu. Artysta badał efekt zmiany światła padającego na zachodnią fasadę i opisał zarówno detale powierzchni, jak i bryłę, przedkładając kolor nad rysunek.

W latach 1876–1880 najwyższy budynek na świecie. Najwyższy kościół we Francji, wyższa wieża ma 151 m wysokości[1], to czwarty co do wysokości kościół na świecie, a zarazem trzeci w Europie.

=========================================

Brytyjski portal podaje, iż w świątyni prace remontowe trwają niemal nieustannie od 1944 roku. Katedrę zbombardowały wówczas powietrzne siły brytyjskie i amerykańskie.

Katedrę poświęcono w 1062 roku. W uroczystości udział wziął Wilhelm, książę Normandii, późniejszy Wilhelm Zdobywca.

Źródło: Daily Mail

=============================

Katedra w Rouen znajduje się w pobliżu miejsca, gdzie w XV wieku męczeńską śmierć poniosła św. Joanna d’Arc.

Piątek.Bielsko-Biała – Msza Święta i Różańcowy szturm do Nieba za Ojczyznę

12.06.24 Bielsko-Biała – Msza Święta i Różańcowy szturm do Nieba za Ojczyznę

11/07/2024przez antyk2013

Nasze Różańce święte uratują Polskę!

Zapraszamy w piątek 12.07 do różańcowego szturmu modlitewnego za Kościół, naszą Ojczyznę i nasze rodziny – od godz.17.00 do parafii p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika (Głównego Patrona Polski).

Tylko modląc się na Różańcu Świętym i poprzez POKUTĘ możemy wybłagać tryumf Niepokalanego Serca Maryi Panny w Kościele, w Polsce, w naszych rodzinach i na całym świecie.

Share

BKP: Sfabrykowany proces z arcybiskupem C. M. Vigano zrywa maski z ukrytych wrogów Chrystusa

BKP: Sfabrykowany proces z arcybiskupem C. M. Vigano zrywa maski z ukrytych wrogów Chrystusa 

wideo: https://vkpatriarhat.org/pl/?p=22093 

 https://bandera-de-cristo.wistia.com/medias/8uvwecdii3

https://bcp-video.org/pl/sfabrykowany-proces/ 

 https://youtu.be/9D0Z8Y-stPo

https://rumble.com/v56bpoz-sfabrykowany-proces.html 

 cos.tv/videos/play/54023788461069312

Sfabrykowany proces z arcybiskupem Carlem Maria Vigano ujawnił, kto jest kim. Kto jest po stronie jawnego heretyka Bergoglio, a kto po stronie Chrystusa i prawdy, czyli po stronie arcybiskupa Vigano.

Patriarchat reaguje na doniesienia medialne.

Historyk Roberto de Mattei powiedział: „Biskup Joseph Strickland uznał autorytet papieża Franciszka, odmawiając pójścia za radami tych amerykańskich konserwatystów i tradycjonalistów, którzy wzywali go do przeciwstawienia się decyzji papieża”.

Historyk de Mattei ma rację, biskup Strickland naprawdę uznał i nadal uznaje autorytet fałszywego papieża Franciszka jako prawowitego papieża, nawet teraz, po wydania „Fiducia supplicans”. W ten sposób zjednoczył się z jego odstępstwem i buntem przeciwko Bogu. Powoływanie się na tzw. posłuszeństwo Ojcu Świętemu jest absurdalne. Bergoglio, który sam siebie wykluczył z Kościoła, nie może być jego głową, jak potwierdzają święci ojcowie i nauczyciele Kościoła.

De Mattei odwołuje się dalej do konstytucji „Pastor aeternus”: „Jednak kiedy papież podejmuje decyzje dotyczące dyscypliny i zarządzania Kościołem, nie przekraczając prawa Bożego i naturalnego, obowiązkiem nie jest sprzeciw, ale posłuszeństwo…”

Jednak w przypadku Bergoglio decyzje nie są podejmowane bez bezpośredniego naruszenia prawa boskiego i naturalnego. Przekroczył go już w „Amoris laetitia”, gdzie praktycznie unieważnił przykazania Boże i zaprzeczył istnieniu obiektywnie obowiązujących norm moralnych. Prawo Boże zostało tu zastąpione podejściem subiektywnym. Dogmatyczną deklaracją „Fiducia supplicans” de facto unieważnia cały Dekalog. W „Ad theologiam promovendam” wprowadził zasadę zmiany zasad z postanowieniem, że to, co jest sprzeczne z tym poglądem, jest nieważne. Czyniąc to, unieważnił zarówno Pismo Święte, jak i Tradycję. Wynika z tego, że świętym obowiązkiem jest nieposłuszeństwo i przeciwstawienie się decyzji odstępcy Bergoglio.

Cytat biskupa Schneidera: „Nie ma żadnego autorytetu, który mógłby ogłosić czy uznać wybranego i generalnie akceptowanego papieża za papieża nielegalnego”.

Tym stwierdzeniem Schneider daje do zrozumienia, że dla niego poza odstępcą Bergoglio nie ma żadnego autorytetu – ani autorytetu Pisma Świętego, ani autorytetu Tradycji, czyli świętych ojców i nauczycieli Kościoła, które jasno wyraziły, że heretycki papież jest wykluczony Bogiem z Kościoła i dlatego nie może być jego głową. Św. Bellarmin stwierdza: „To także pisze św. Hieronim, dodając, że pozostali grzesznicy są wykluczeni z Kościoła wyrokiem ekskomuniki, natomiast heretycy sami wypędzają się i własnym czynem oddzielają się od Ciała Chrystusowego… Niechrześcijanin w żadnym wypadku nie może być papieżem… On nie może być głową Ciała, którego nawet nie jest członkiem. Kto nie jest chrześcijaninem, nie jest członkiem Kościoła – a jawny heretyk nie jest chrześcijaninem, jak jasno nauczają św. Cyprian (lib. 4, epist. 2), św. Atanazy (ser. 2 kontra Arian), św. Augustyn (lib. De grat. Christ., rozdz. 20), św. Hieronim (Dial. contra Lucif.) i inni; dlatego jawny heretyk nie może być papieżem”.

Stwierdzenie Pisma Świętego jest jednoznaczne: „Kto głosi inną ewangelię, niech będzie wykluczony, przeklęty  anatema” (Ga 1,8-9).

Cytat Schneidera: „Stała praktyka Kościoła czyni oczywistym, że nawet w sytuacji nieważnego wyboru, taki nieważny wybór zostałby de facto naprawiony poprzez powszechną akceptację nowo wybranego przez przytłaczającą większość kardynałów i biskupów”.

Jeśli jednak zostanie wybrany heretyk, wybór ten, zgodnie z dogmatyczną bullą Pawła IV, jest nieważny, nawet gdyby został wybrany jednomyślnie przez wszystkich kardynałów. Dalej bulla stwierdza, że wszystko, co robi ten heretyk, jest nieważne i nieskuteczne.

W tej sytuacji odwoływanie się do stałej praktyki Kościoła jest nieadekwatne, gdyż nigdy w historii nie było takiej sytuacji, gdy tzw. papież w swojej deklaracji doktrynalnej ustanowił błogosławieństwo do nieba wołającego grzechu sodomii lub gdy papież publicznie poświęcił się szatanowi.

Cytat Schneidera: „Również w przypadku papieża heretyka nie utraciłby on swojego urzędu automatycznie…”

To stwierdzenie Schneidera świadczy albo o jego niewiedze, albo o celowym oszustwie.

Interpretatorzy kodeksu kościelnego Wernz i Vidal czerpią z bulli dogmatycznej „Cum ex apostolatus officio”, z nauk ojców, takich jak św. Cyprian, Św. Atanazy, św. Augustyn, św. Hieronim, i nauczycieli kościelnych, takich jak św. Bellarmin (1610), ), św. Franciszek Salezy (1622), św. biskup Antoni (1459), św. Alfons Liguori. W interpretacji prawa kanonicznego z 1943 r. ci prawnicy kościelni wyjaśniają, że: „W wyniku powszechnie znanej i otwarcie głoszonej herezji Papież Rzymu, jeśli popadnie w herezję, uważa się w konsekwencji tego faktu [ipso facto] za pozbawionego jurysdykcji nawet przed jakimkolwiek wyrokiem deklaratywnym Kościoła”.

Cytat Schneidera: „…i nie ma ciała w Kościele, które mogłoby oświadczyć, że (papież, jawny heretyk) utracił swój urząd z powodu herezji”.

Św. Bellarmin natomiast twierdzi: „Dlatego prawdziwą opinią jest, że papież, który jest jawnym heretykiem, automatycznie przestaje być papieżem i głową, tak jak automatycznie przestaje być chrześcijaninem i członkiem Kościoła; i z tego powodu może być osądzony i ukarany przez Kościół. Taka jest opinia wszystkich świętych ojców Kościoła, którzy nauczają, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję, a zwłaszcza to opinia św. Cypriana”.

Schneider twierdzi, że w obecnym tak zwanym Kościele nie ma ciała, które mogłoby oświadczyć, że tzw. papież stracił swój urząd z powodu herezji. Dowodzi to, że dzisiejszy Kościół jest okupowany przez sektę bergoglianów, która zajęła wszystkie kluczowe miejsca. Schneider jest apologetą tej sekty. Na oko on tzw. odrzuca „Fiducia supplicans”, ale jednocześnie poddaje się jej autorowi, tym samym faktycznie akceptując „Fiducia supplicans” .

Cytat historyka de Mattei: „Biskup Schneider idzie tu za nauczaniem św. Alfonsa Liguori”.

Schneider nie idzie tu za nauczaniem św. Alfonsa z Liguori. Św. Alfons wyraża się w następujący sposób: „Gdyby Bóg pozwolił, aby papież stał się notorycznym i zuchwałym heretykiem, na mocy tego faktu przestałby być papieżem, a Stolec Apostolski byłby opuszczony (sede vacante)”. To całkowicie dotyczy Jorge Bergoglio.

Cytat historyka de Mattei: „Biskup Schneider idzie tu za nauczaniem… kardynała Billota i rzymskiej szkoły teologii, zgodnie z którą ten, kto jest powszechnie akceptowany jako papież, jest prawdziwym papieżem”.

Jeśli ktoś jest powszechnie akceptowany jako papież, zakłada się, że w żadnym wypadku nie jest on jawnym heretykiem. Jawny heretyk nie należy do Kościoła nawet jako członek, jak pisze św. Bellarmin: „Papież,który jest jawnym heretykiem, automatycznie przestaje być papieżem i głową, tak jak automatycznie przestaje być chrześcijaninem i członkiem Kościoła”. To samo potwierdzają święci ojcowie i nauczyciele Kościoła.

Cytat historyka de Mattei: „…bo jeżeli cały Kościół przylgnąłby do fałszywego papieża, trzymałby się wówczas fałszywej reguły wiary”.

Obecnie właśnie jesteśmy tego świadkami. Fałszywy papież sprowadza pod fałszywe reguły wiary cały Kościół katolicki, wszystkich, którzy do niego przylegają, przekształcając Kościół w antykościół New Age. Bergoglio przyznaje nawet publicznie w swoim motu proprio „Ad theologiam promovendam”, że zmienia podstawowe zasady, czyli ustanawia fałszywe reguły wiary. Tym samym ponownie udowadnia, że rzeczywiście jest fałszywym papieżem

Cytat historyka de Mattei: „…można wyizolować wiele słów czy czynów papieża Franciszka i pokazać, że obiektywnie nie są one nakierowane na dobro dusz. Są jednak również inne akty tego pontyfikatu, które nie mają takiej charakterystyki (na przykład ogłoszenie 8 grudnia 2020 rRoku Świętego Józefa)”.

Historyk de Mattei chyba… żartuje. Jeśli mówi poważnie, to po prostu konstruuje sztuczne problemy intelektualne. Jednocześnie jednak całkowicie ignoruje podstawową rzeczywistość, jaką jest niegodziwość w miejscu świętym, czyli odstępstwo na najwyższym urzędzie kościelnym. Przypominamy jeszcze raz: 1 listopada 2023 r. Bergoglio wydał motu proprio „Ad theologiam promovendam”, ustanawiając w ten sposób zasadę relatywizacji dogmatu. Następnie 18 grudnia wydał deklarację doktrynalną „Fiducia supplicans”, w której zalegalizował ciężki grzech sodomii i ustanowił jej błogosławieństwo. W ten sposób de facto unieważnił Dekalog i Credo i przekształcił Kościół katolicki w antykościół New Age. Ten podstawowy fakt, że Bergoglio okazał się jawnym heretykiem, de Mattei całkowicie ignoruje.

Arcybiskup Carlo Maria Vigano wskazuje na herezje i zbrodnie Bergoglio. Zgodnie z nauką Pisma Świętego i Ojców Kościoła udowadnia, że on nie jest ważnym papieżem. W swoich wypowiedziach de Mattei rażąco oczernia prawowiernego arcybiskupa, mając na celu zniszczenie tego głównego świadka Chrystusa. I dziś Pan Jezus musiałby powiedzieć Roberto de Mattei: „Biada wam, faryzeusze, obłudnicy, plemię żmijowe, że odcedzacie komary, połykacie wielbłądy, sami nie wchodzicie do królestwa Bożego, a innym przeszkadzacie” (por. Mt 23,23n)

Również włoski portal „La Nuova Bussola Quotidiana” okazał się niepoważny, pełen niegodnych zaufania teorii spiskowych. Przykładem jest rażąca manipulacja i podłe oczernianie prawowiernego arcybiskupa Vigano. Komu więc służy ten portal? Obłudny dziennikarz niedawno wypuścił kolejną plotkę, gdy napisał: „Od kilku miesięcy krąży informacja o ponownej konsekracji, którą (rzekomo) ma otrzymać arcybiskup Carlo Maria Vigano, były nuncjusz apostolski w Waszyngtonie”.

Spiskowiec, chcąc znaleźć argument na potwierdzenie swojej teorii, napisał, że zwrócił się do arcybiskupa Vigano, który reagował jedynie ze zdziwieniem, dlaczego Bussola zwraca się do niego. Mianowicie ten portal go ciągle brudzi. Jednak ze zdziwienia dziennikarz doszedł do wniosku, że tym jego spisek został potwierdzony. Nie chcemy tutaj analizować podłość, hipokryzję i manipulację, jakie „Nuova Bussola” popełnia, aby zniszczyć samą prawdę i bronić drogę kłamstwa i apostazji, ograniczymy się do krótkiego podsumowania: „Bussola” stosuje metody mediów głównego nurtu – kłamstwa, kłamstwa i kłamstwa.

Schneider napisał: „Przykro mi, że arcybiskup Vigano używa obraźliwych określeń”.

Arcybiskup Vigano wcale nie używa obraźliwych określeń, wręcz przeciwnie, nazywa rzeczy po imieniu, zgodnie z Pismem Świętym. Ponadto Jezus bardzo ostro wypowiadał się o faryzeuszach, nazywając ich plemieniem żmij, wężami, pobielonymi grobowcami i obłudnikami. Schneider nie rozróżnia rzeczy głównych, a mianowicie tego, że arcybiskup Vigano prowadzi ludzi na drogę prawdy i pokuty, a tym samym do zbawienia, podczas gdy fałszywy papież Bergoglio prowadzi ludzi przez herezję i sodomię na wieczne potępienie. A to diametralna różnica.

Zdaniem Schneidera Bergoglio prawdopodobnie używa wyrażeń pełnych szacunku, gdy dopuszcza się bluźnierstwa i twierdzi, że Pan Jezus rzekomo„stał się dla nas wężem i diabłem”. Bergoglio rażąco oczerniał arcybiskupa Vigano, nazywając go „oskarżycielem braci” i „sługą szatana”. Ale Schneiderowi to nie jest przykro.

Cytat z mediów: „Bractwo Św. Pius X 24 czerwca zdystansowało się od arcybiskupa Vigano i dodaje: Arcybiskup Vigano w swoim tekście wyraźnie opowiada się za sedeswakantyzmem. Innymi słowy, według niego papież Franciszek nie jest papieżem… W tej kwestii abp Lefebvre i założone przez niego bractwo nie zgodziliby się”. [to interpretacja „mediów”, nie władz Bractwa md]

Mons. Lefebvre natomiast nie mógłby zgodzić się z obecnym stanowiskiem Bractwa. Biskup Williamson, którego mons. Lefebvre wyświęcił, w przeciwieństwie do Bractwa, podziela to samo stanowisko co arcybiskup Vigano, a mianowicie, że Bergoglio nie jest ważnym papieżem. Takie stanowisko z pewnością również zająłby arcybiskup Lefebvre. Ale tak, jak to Bractwo wydaliło biskupa Williamsona, tak samo dzisiaj wydaliłoby arcybiskupa Lefebvra.

Cytat z mediów: „Jednak bractwo Św. Pius X uznaje papieża Franciszka za papieża… Biskupi i księża Bractwa odprawiają Mszę Świętą w jedności z Ojcem Świętym”.

Jeżeli biskupi i księża Bractwa odprawiają Mszę Świętą w wewnętrznej jedności z tzw. Ojcem Świętym nawet po 18 grudnia 2023 r., to akceptują herezję „Fiducia supplicans”. Wtedy także na nich spada Boża według Ga 1,8, którą sprowadził na siebie Jorge Bergoglio, i służą Liturgie już nieważnie! Kapłan, który przyjął sodomskie antyewangelię, przyjął także ducha antychrysta. Duch antychrysta nie może konsekrować.

Jak arcybiskup Vigano skomentował obecny sfabrykowany proces?

„Chcę wyraźnie powiedzieć, że nie udałem się do Watykanu (20 lub 28 czerwca)… Nie przekazałem dykasterii żadnego oświadczenia ani dokumentu na moją obronę, ponieważ nie uznaję jej władzy, nie uznaję władzę jej prefekta, oraz nie uznaję władzy tego, kto go mianował”.

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metody OSBMr                  + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

02. 07. 2024

Oszczercza kampania przeciwko prawowiernemu arcybiskupowi Vigano

bcp-video.org/show-trial-against/  /english/

Zapisz się do naszego newsletter  lb.benchmarkemail.com//listbuilder/signupnew?5hjt8JVutE5bZ8guod7%252Fpf5pwVnAjsSIi5iGuoPZdjDtO5iNRn8gS049TyW7spdJ

Brytyjczyk: Szef polskiej armii nakazuje wojsku przygotowanie się do „pełnowymiarowego konfliktu”. Chińskie wojsko ćwiczy na Białorusi.

https://londonlovesbusiness.com/polish-army-chief-orders-the-military-to-prepare-for-full-scale-conflict

Szef sztabu polskich sił zbrojnych, generał Wiesław Kukuła wydał rozkaz, że Polska musi przygotować się na „konflikt na pełną skalę”.

Generał Kukula powiedział, że liczba wojsk na wschodniej granicy z Rosją i Białorusią wzrośnie do sierpnia z 6000 do 8000.

Powiedział w środę: „Dzisiaj musimy przygotować nasze siły na pełnoskalowy konflikt, a nie konflikt asymetryczny”.

Polska armia liczy ok. 190 tys. żołnierzy, a w ciągu najbliższych kilku lat Polska planuje zwiększyć liczebność swoich sił zbrojnych o 300 tys. żołnierzy.

Wiceminister obrony Paweł Bejda powiedział, że chcą mieć straż tylną składającą się z około 9 tys. żołnierzy, gotową do rozmieszczenia w ciągu 48 godzin.

W weekend chińscy żołnierze przybyli na Białoruś, aby wziąć udział we wspólnych ćwiczeniach wojskowych w pobliżu granicy z Polską.

Ministerstwo obrony Pekinu podało w niedzielę, że ćwiczenia wojskowe pod nazwą „Atak Orła” rozpoczęły się w poniedziałek w Brześciu, położonym przy granicy z Polską .

Władze Białorusi poinformowały, że ćwiczenia wojskowe „pozwolą… stworzyć podstawy do dalszego rozwoju stosunków białorusko-chińskich w dziedzinie wspólnego szkolenia wojsk”.

Martin Sebena, wykładowca na Uniwersytecie w Hongkongu, ostrzegał, że oznacza to dalsze wsparcie Rosji i jej sojuszników ze strony Pekinu.

Sebena, specjalista ds. relacji chińsko-europejskich, powiedział dziennikowi South China Morning Post: „Ćwiczenia będą się pokrywać ze szczytem NATO i odbędą się na… granicy, gdzie Białoruś od wielu miesięcy „uzbraja” przepływy migrantów, aby wywierać presję na Polskę – a co za tym idzie, na UE i NATO”.

Sebena kontynuował: „Dodaje to dwa dodatkowe poziomy do polskiej percepcji. Po pierwsze, Polacy ograniczają transport kolejowy z Chin przez węzeł Małaszewicze [w pobliżu Brześcia] w obawie, że zostanie on wykorzystany do obejścia taryf, podczas gdy Chiny ciężko pracowały, aby zwiększyć handel lądowy oparty na pociągach z zachodnich Chin do Europy – przy czym ten węzeł jest zasadniczo jedynym miejscem, przez które te pociągi wjeżdżają przez UE.

„Po drugie, polski prezydent został niedawno ciepło przyjęty w Chinach, a ponieważ Polacy odbierają to ćwiczenie jako skierowane do nich, w Polsce pojawiają się pytania o to, na ile strona chińska była autentyczna”.

Kolejne zbrodnie Izraela wobec cywilów. Rozjeżdżają czołgami

https://www.aljazeera.com/program/newsfeed/2024/7/9/witness-says-israeli-tank-crushed-palestinian-civilians-alive

Witness says Israeli tank crushed Palestinian civilians alive

A Palestinian woman has told Al Jazeera that Israeli forces killed her father and grandfather by running them over with a tank during a raid in Gaza.

81. rocznica Krwawej Niedzieli. 11 lipca UPA rozpoczęła ludobójstwo na Wołyniu

81. rocznica Krwawej Niedzieli. 11 lipca UPA rozpoczęła ludobójstwo na Wołyniu

11.07.2024 nczas./81-rocznica-krwawej-niedzieli-11-lipca-upa-rozpoczela-ludobojstwo-na-wolyniu

Kadr z filmu
Kadr z filmu „Wołyń”. / foto: screen YouTube

11 lipca 1943 r. ukraińscy nacjonaliści dokonali ataku na polskich mieszkańców 150 miejscowości na Wołyniu. W sumie w latach 1943-45 na Wołyniu, Podolu i w Galicji Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków i przedstawicieli innych mniejszości narodowych zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej i miejscową ludność ukraińską.

Zbrodnia wołyńska jest jednym z najbardziej dramatycznych epizodów II wojny światowej i losów Polaków. W przeciwieństwie do mordów dokonywanych przez okupantów niemieckich i sowieckich, ludobójstwo na Wołyniu było często popełniane przez sąsiadów ofiar, których przodkowie przez wiele dziesięcioleci zamieszkiwali wraz z Polakami te same wsie i osady.

Rzeź wołyńska nie była jednak spontanicznym wybuchem nienawiści, ale skutkiem długotrwałego oddziaływania ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, który za główny cel stawiał sobie stworzenie niepodległej, jednolitej etnicznie Ukrainy przez wymordowanie i wypędzenie Polaków oraz przedstawicieli innych narodowości (m.in. Ormian i Żydów). Plan ten próbowano realizować już we wrześniu 1939 r., gdy doszło do pierwszych mordów na Polakach i ataków na polskie dwory.

Sprawcy zbrodni wołyńskiej to Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów – frakcja Stepana Bandery, podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia oraz ludność ukraińska uczestnicząca w mordach swoich polskich sąsiadów. OUN-UPA nazywała swoje działania „antypolską akcją”. To określenie ukrywało zamiar, jakim było wymordowanie i wypędzenie Polaków, tak, aby Ukraina stała się krajem całkowicie jednolitym etnicznie.

Powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. (…) Tej walki nie możemy przegrać i za każdą cenę trzeba osłabić polskie siły. Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi” – napisał w tajnej dyrektywie jeden z dowódców UPA Dmytro Klaczkiwski „Kłym Sawur”. Dokument ten uznawany jest przez historyków za jeden z kluczowych dla podjęcia decyzji o masowych mordach na Polakach.

Wcześniej dochodziło do pojedynczych i nieskoordynowanych ataków na polskich mieszkańców Wołynia. Pierwszy masowy mord na ludności polskiej na Wołyniu został dokonany 9 lutego 1943 r. przez oddział Ukraińskiej Armii Powstańczej, który zamordował 173 Polaków we wsi Parośla I w powiecie sarneńskim. Zbrodnię popełniono w sposób niezwykle wyrachowany.

Dowódcy UPA przekonali mieszkańców wsi, że powinni dać się związać, bo to przekona Niemców, że gościli partyzantów pod przymusem.

Wpływ na nasilenie się fali zbrodni miało porzucenie w marcu i kwietniu 1943 roku przez policjantów ukraińskich służby na rzecz Niemiec i przejście w szeregi UPA. Wielu z tych policjantów brało wcześniej udział w zagładzie Żydów. W nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku UPA spaliła osadę Janowa Dolina i zamordowała ok. 600 Polaków. Również tam mordu dokonano w sposób niezwykle brutalny.

Mordowano w okrutny sposób

Szczególne nasilenie zbrodni nastąpiło 11 i 12 lipca 1943 r. Zbrodnie na Polakach dokonywane były niejednokrotnie z niebywałym okrucieństwem, palono żywcem, wrzucano do studni, używano siekier i wideł, wymyślnie torturowano ofiary przed śmiercią a także gwałcono kobiety.

UPA atakowała bazy samoobrony polskiej na Wołyniu, w których chroniła się ludność, m.in. Przebraże, w którym uratowało się ok. 10 tys. Polaków. Tylko część baz samoobrony przetrwała. Pomocy bazom samoobrony udzielała partyzantka sowiecka, a także żołnierze niemieccy i węgierscy sprzedając amunicję i granaty. Polacy szukali ratunku uciekając do miast i miasteczek kontrolowanych przez wojsko niemieckie. Wielu z nich zostało wywiezionych na roboty przymusowe do Niemiec.

Określenie zbrodnia wołyńska dotyczy nie tylko masowych mordów dokonanych na terenach Wołynia, czyli byłego województwa wołyńskiego, ale także w byłych województwach: lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim (Galicja Wschodnia), a także województwach lubelskim i poleskim.

Ukraińcy mordowali nawet „swoich”

Z rąk nacjonalistów ukraińskich ginęły także rodziny polsko-ukraińskie, Ukraińcy odmawiający wzięcia udziału w zbrodniczej akcji oraz ratujący Polaków. Wydana przez Instytut Pamięci Narodowej „Kresowa Księga Sprawiedliwych”, opracowana przez Romualda Niedzielkę podaje, że Ukraińcy uratowali 2527 Polaków. Za tę pomoc 384 Ukraińców zapłaciło życiem. Od 2017 r. ratujący Polaków są odznaczani medalami Virtus et Fraternitas (Męstwo i Braterstwo) przyznawanymi przez prezydenta RP, na wniosek Instytutu Pileckiego.

Według szacunków polskich historyków ukraińscy nacjonaliści zamordowali kilkadziesiąt tysięcy Polaków. Według badań Władysława i Ewy Siemaszków na Wołyniu wymordowano około 60 tysięcy Polaków, 20-40 tys. w Galicji Wschodniej, co najmniej 4 tysiące na terenie dzisiejszej Polski. Terror UPA spowodował, że setki tysięcy Polaków opuściły swoje domy, uciekając do centralnej Polski.

Ukraina blokuje ekshumacje

Oddziały banderowców mordowały także przedstawicieli innych narodowości – Żydów, Czechów, Rosjan. Liczba ofiar wśród tych grup narodowych może sięgać według badań Grzegorza Hryciuka około 2 tysięcy osób. Zbrodnia Wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego według Grzegorza Motyki zginęło kilka tysięcy Ukraińców, w tym 3-5 tys. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Sprawa ekshumacji i określania wydarzeń na Wołyniu i w Galicji jako ludobójstwa i czystki etnicznej wciąż dzieli oba kraje. Ukraina nie tylko nie chce zgodzić się na ekshumacje ofiar, ale także umniejsza skalę zbrodni.

Francuzi przejmują Indykpol – polskiego giganta drobiowego. Jest zgoda UE.

Francuzi przejmują polskiego giganta drobiowego. Jest zgoda UE

businessinsiderfrancuzi-przejmuja-polskiego-giganta-drobiowego 10 lipca 2024,

Drosed, należący do francuskiej Grupy LDC, otrzymał zielone światło od Komisji Europejskiej na przejęcie Indykpolu. Transakcja umocni już silną obecność grupy na polskim rynku drobiu.

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne | Foto: Piotr Kamionka / REPORTER / East News

Na początku lipca Komisja Europejska zgodziła się na przejęcie wyłącznej kontroli nad Indykpol przez Drosed — podaje portalspożywczy.pl.

Francuzi przejmują polskiego giganta drobiowego

Decyzja KE kończy wielomiesięczne postępowanie, które rozpoczęło się wraz z ogłoszeniem transakcji jesienią 2023 r. KE uznała, że przejęcie nie stwarza zagrożenia dla konkurencji.

Drosed jest częścią francuskiej grupy LDC, jednego z europejskich liderów w branży drobiarskiej. W portfolio znajdują się takie marki jak: Zagrodowy, Drosed, Podlaski i Drop.

Firma specjalizuje się w przetwórstwie i sprzedaży drobiu, a także w tworzeniu świeżych i mrożonych dań gotowych. Jest obecna we Francji, Polsce, na Węgrzech, w Belgii i Wielkiej Brytanii.

Portalspożywczy.pl zauważa, że przejęcie Indykpolu umocni już silną obecność grupy LDC na polskim rynku drobiu.

W czerwcu Drosed zawarł z amerykańskim koncernem Cargill warunkową umowy zakupu zakładu produkcyjnego Konspol w Nowym Sączu. Fabryka należy do Cargill od 2018 r. i obecnie pracuje w niej około 600 osób. Transakcja ma zostać zrealizowana do końca roku, po uzyskaniu wymaganych zgód. Jak wyjaśnia firma, przejęcie umożliwi wejście w segment dań gotowych.

Dzielni aktywiści wysyłają programy „różnorodności, równości i integracji” [DEI] na liberalny cmentarz przegranych spraw

Activists Send DEI to the Liberal Graveyard of Lost Causes

Jednym z zabójczych mitów szkodliwych dla sprawy konserwatystów jest przekonanie, że gdy cały ciężar władzy popchnie liberalną inicjatywę do przodu, to sprzeciwienie się jej jest daremne.

Taki fatalizm jest fałszywy. Wiele dobrze rozwiniętych inicjatyw lewicowych poniosło druzgocące porażki. Wystarczy przypomnieć skazaną na niepowodzenie Poprawkę o Równych Prawach, Roe v. Wade lub Common Core . Wszystkie trafiły na liberalny cmentarz straconych spraw, oczekujących na reinkarnację pod innymi nazwami.

Los DEI

Najnowszym programem, który cierpi z powodu upokorzenia przedwczesnej śmierci, jest DEI. Programy różnorodności, równości i integracji (DEI) wymagają, aby rasa, pochodzenie etniczne, płeć i orientacja LGBTQ+ były podstawowymi kryteriami do prowadzenia i obsadzania pracowników w korporacjach, uniwersytetach i instytucjach.

Te programy były w modzie jeszcze rok temu. Każda korporacja, uniwersytet lub instytucja musiała mieć swojego urzędnika DEI lub wydział, który sygnalizowałby cnotę zgodności z nakazami. Absolwenci specjalizujący się w studiach DEI mieli zagwarantowane wygodne posady w firmach „przebudzonych” [woke]

Te dni już minęły. DEI i jego paskudny kuzyn, ESG (żądania środowiskowe, społeczne i dotyczące ładu korporacyjnego), odchodzą w zapomnienie. Ogromny opór konserwatywnych aktywistów niemal przypieczętował ich los.

Ogromny sprzeciw przynosi rezultaty

Upadek DEI był spowodowany tym, że ludzie zakwestionowali fatalistyczny mit, że opór wobec takich programów jest daremny.

DEI kona, ponieważ aktywiści i grupy interesu publicznego prowadzą przeciwko niemu zaciętą kampanię. Widzieli, jak programy DEI, z ich obsesją na punkcie rasy, orientacji seksualnej i innych preferencji, działają na szkodę dobrych praktyk biznesowych. Krytycy twierdzą, że inicjatywy DEI uczyniły miejsce pracy bronią, tworząc atmosferę nieufności i przeciętności.

Zamiast pracować nad zmniejszeniem dyskryminacji, programy DEI tworzą tarcia i urazy, które powodują odwrotną dyskryminację. Zamiast włączać wszystkich, kończą na wyraźnym wykluczaniu grup ludzi, pogarszając w ten sposób sytuację.

W kierunku neutralności w miejscu pracy i rekrutacji

Rozumni aktywiści od jakiegoś czasu prowadzą wojnę z DEI. Jednak orzeczenie Sądu Najwyższego z czerwca ubiegłego roku pomogło w ogromnym stopniu. W orzeczeniu stwierdzono, że rekrutacja na studia wyższe na Harvardzie i Uniwersytecie Karoliny Północnej oparta na rasie narusza gwarantowaną przez Konstytucję równą ochronę prawną.

Biorąc pod uwagę tę decyzję, organizacje takie jak Wisconsin Institute for Law and Liberty (WILL) pracują nad zapewnieniem równej ochrony i neutralności w miejscu pracy i wszędzie.

W walce z tyranią DEI , WILL i inne grupy działające w interesie publicznym złożyły ponad 100 pozwów, kwestionując nakazy dotyczące różnorodności, koncentrujące się na rasie, pochodzeniu etnicznym, płci i orientacji LGBTQ+.

Organizacje takie jak Color Us United i American First Legal założyły nawet strony internetowe, ogłoszenia w mediach społecznościowych i bezpłatne numery telefonów, aby pomóc osobom, które uważają, że padły ofiarą niesprawiedliwości DEI, uzyskać bezpłatną pomoc prawną.

Mrożący wpływ na DEI

Wysiłki te przyniosły owoce. Najbardziej udane pozwy były przeciwko rządowi federalnemu, który wykorzystał swoje programy i potęgę pieniężną do narzucania nakazów DEI. Kilka orzeczeń sądowych zlikwidowało programy rządowe lub ograniczyło fundusze warte dziesiątki miliardów dolarów.

Prywatne firmy mają znacznie większą elastyczność w zatrudnianiu i prowadzeniu działalności. Jednak naruszenia istnieją, a grupy aktywistów biorą na cel firmy przebudzone [woke] , które promują odwrotną dyskryminację.

Groźba podjęcia kroków prawnych stłumiła aktywizm DEI wszędzie. Nawet najbardziej świadome firmy zamykają swoje programy DEI jako środek ostrożności przed możliwymi procesami sądowymi. Groźba ta miała bardzo potrzebny efekt mrożący, ponieważ większość firm chce uniknąć kontrowersji, kosztownych procesów sądowych lub wyzwań dla akcjonariuszy.

DEI jest niepopularne

Sondaże pokazują, że podczas gdy Amerykanie mogą zaakceptować niektóre specjalne programy faworyzujące niedoreprezentowane grupy, sprzeciwiają się obowiązkowym programom, kwotom i alokacjom przyjęć na studia. Amerykanie opowiadają się za sprawiedliwością, ale nie za tyranią wymuszania używania nabytych zaimków w miejscu pracy.

Takie sondaże ujawniają również, że większość respondentów, w tym przedstawiciele wszystkich grup rasowych, uważa, że ​​kwalifikacje pracownika powinny być najważniejszym kryterium przy podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu i awansie — nawet jeśli skutkuje to mniejszą różnorodnością kadry pracowniczej.

Mimo to administracja Bidena sponsorowała ustawodawstwo i podpisała rozporządzenia sprzeczne z nastrojami pro-merytorycznymi narodu. Na przykład, pierwszego dnia urzędowania, prezydent Joe Biden podpisał rozporządzenie, w którym oświadczył, że „afirmatywne promowanie równości , praw obywatelskich, sprawiedliwości rasowej i równych szans jest odpowiedzialnością całego naszego rządu”. Jego pro-DEI deklaracja opowiada się za mandatami, kwotami i arbitralnym wykluczaniem grup nieuprzywilejowanych.

Anty-DEI jest popularne

Mimo że DEI nie cieszy się popularnością wśród Amerykanów, grupy aktywistów sprzeciwiających się DEI cieszą się popularnością i mają się świetnie.

Dziesięć najpopularniejszych grup prawnych kwestionujących odwrotną dyskryminację DEI i brak neutralności w miejscu pracy rośnie. The Washington Post informuje, że od 2017 do 2022 r. darowizny na rzecz dziesięciu największych grup wzrosły z prawie 35 milionów dolarów do ponad 135 milionów dolarów.

Grupy podejmują działania głównie na szczeblu stanowym. Spory w interesie publicznym okazały się o wiele skuteczniejsze niż zwykłe działania lobbingowe. Ich spory zatrzymały sesje szkoleniowe dotyczące różnorodności, zniosły kwoty rasowe dla zarządów i wyeliminowały stypendia oparte na rasie.

Zmiana zmienia krajobraz, ponieważ zasługi i umiejętności mają szansę przebić sztuczne kryteria różnorodności w miejscu pracy. Solidne praktyki biznesowe mają szansę ponownie rozkwitnąć.

Wszystko to dzieje się, ponieważ byli tacy, którzy podważali mit, że bezcelowe jest przeciwstawianie się dobrze ugruntowanym programom liberalnym. Można to zrobić, a upadek DEI jest tego dowodem.

Wzrost liczby akcjonariuszy anty-obudzonych [„woke”] wstrząsa zarządami korporacji

The Rise of the Anti-Woke Shareholder Is Rattling Corporate Boards

Liberalny establishment biznesowy od dawna wspiera postępowe sprawy, nawet kosztem ich zysków. Konserwatywni konsumenci i inwestorzy często czują się bezradni, aby powstrzymać takie wsparcie w obliczu ogromnej siły finansowej tych firm, aby oprzeć się presji protestów lub bojkotów.

Jednak na scenie pojawił się nowy aktywista, który wstrząsnął korporacyjnymi zarządami i wywołał zamieszanie. Nowym wojownikiem jest anty-przebudzony akcjonariusz, który jest ponurakiem, postwachem spotkań akcjonariuszy. Ci protestujący sprzeciwiają się nakazom środowiskowym, społecznym i ładu korporacyjnego (ESG), które wchodzą do ich korporacji. Psują imprezę, wnosząc środki anty-ESG na salę, aby je przegłosować.

Chociaż większość propozycji nie przechodzi, podnoszą one świadomość wśród akcjonariuszy, zmuszając zarząd do przejścia w tryb zarządzania kryzysowego. Aby zachować pokój, dyrektorzy korporacyjni tonują lub eliminują swoje poparcie dla liberalnych spraw. Propozycje w końcu zapewniają konserwatywnym akcjonariuszom platformę do wyrażania uzasadnionych obaw dotyczących przebudzonego zarządu. Wysiłek ten ma niemały wpływ.

Nowe taktyki są w dużej mierze pomysłem konserwatywnych think tanków, które badały podatność korporacji. Ostrożnie formułują propozycje, aby składać rozsądne żądania, które zabezpieczą zasoby i reputację docelowych firm.

W związku z tym grupy takie jak National Center for Public Policy Research (NCPPR) opracowały dziesiątki gotowych środków dla akcjonariuszy, aby zakwestionować sens zaangażowania korporacji w kwestie klimatu, różnorodności i środowiska, które są sprzeczne z interesami akcjonariuszy.

Inne sposoby wymagają większego nadzoru nad istniejącymi działaniami ESG lub wzywają do przejrzystości darowizn na rzecz LGBTQ i innych kontrowersyjnych spraw.

Wyniki są zachęcające. ISS-Corporate, firma monitorująca kwestie inwestorów, informuje, że akcjonariusze spółek S&P 500 głosowali nad 70 środkami sprzeciwiającymi się inicjatywom ESG w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2024 r. Liczba ta wzrosła z 30 w 2022 r. i zaledwie siedmiu w 2020 r.

Ironicznie, akcjonariusze anty-woke przyjmują taktykę wprowadzoną po raz pierwszy przez ich przebudzonych odpowiedników lata temu. Aktywiści ESG argumentowali, że nieinwestowanie w te liberalne sprawy naraziłoby reputację firm na ryzyko, ponieważ społeczeństwo oczekiwałoby, że będą przebudzeni i postępowi.

Aktywiści anty-woke odpowiadają, wskazując na katastrofy konsumenckie, takie jak przyjazna dla osób transseksualnych reklama Bud Light i ofensywa towarów Target Pride 2023 jako przykłady. Twierdzą, że prawdziwe ryzyko leży po drugiej stronie tęczy. Aktywiści podkreślają, że agitatorzy przebudzenia uzbroili politykę biznesową. Firmy powinny trzymać się z dala od ideologii i polityki i skupić się na osiąganiu zysków.

Starannie opracowane propozycje anty-woke są skierowane do dyrektorów niechętnych ryzyku, którzy stają w obliczu akcjonariuszy. Na przykład środki wymagają od firmy dostarczania raportów na temat ryzyka dobrowolnych obietnic redukcji emisji dwutlenku węgla, prowadzenia działalności w Chinach lub wykorzystywania pracy dzieci w łańcuchach dostaw. Inne proponują nadzór lub zakończenie darowizn lub partnerstw z grupami LGBTQ lub innymi liberalnymi sprawami.

Inną taktyką akcjonariusza anty-woke jest negocjowanie z zarządem firmy, aby te żądania nie znalazły się w głosowaniu. W zamian mogą otrzymać zapewnienia, że ​​zostaną podjęte działania w celu zmniejszenia narażenia na ryzykowne polityki i uniknięcia kontrowersji na spotkaniach akcjonariuszy. Większość środków trafia jednak na salę obrad.

Często działania akcjonariuszy pokrywają się z reakcją konsumentów, co zwiększa skuteczność aktywizmu. Katastrofa Target była idealną burzą, która postawiła zarząd w trudnej sytuacji. Akcjonariusze-aktywiści pozywają firmę za brak rozsądku w narzucaniu konsumentom agresywnej kolekcji Pride w czerwcu ubiegłego roku.

W ten sposób nawet zarządy tych spółek publicznych, które chcą wspierać agendę „woke”, znajdują się w tarapatach. W końcu akcjonariusze są właścicielami spółek i mają prawo decydować, jak powinny być zarządzane. Wprowadzanie starannie opracowanych pytań do debaty zmusza spółki do obrony.

Pomimo zapewnień zwolenników ESG o ich współczuciu pomimo spadku wsparcia, firmy wycofują się, czekając na czasy mniejszej czujności, kiedy będą mogły wrócić do swojego tendencyjnego postępowania.

Na razie aktywiści anty-woke rosną w siłę i rosną. Ich niewygodne pytania wystarczają, aby wzbudzić wątpliwości w umysłach akcjonariuszy, których zarząd wolałby nie ujawniać. Ich inteligentne taktyki dowodzą, że każdy może być skuteczny, nawet w obliczu finansowej potęgi dużych korporacji.

W rocznice Rzezi Wołyńskiej. Zaskakująca umowa z Ukrainą. Czy Donald Tusk złamał prawo?

Czy Donald Tusk złamał prawo? Zaskakująca umowa z Ukrainą.

Posted by Marucha w dniu 2024-07-10 marucha/czy-donald-tusk-zlamal-prawo-zaskakujaca-umowa-z-ukraina

Premier Donald Tusk i Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski złożyli swoje podpisy pod Porozumieniem o Współpracy w Dziedzinie Bezpieczeństwa. W ten sposób oba kraje postanowiły potwierdzić i zacieśnić dotychczasowe współdziałanie i partnerstwo.

W ramach tego wydarzenia doszło do podpisania umowy międzynarodowej w kwestiach wojskowych. Tymczasem tryb ich zawierania jest przewidziany w konstytucji. Czy Donald Tusk złamał prawo?

We wtorek doszło do podpisania ukraińsko-polskiej umowy w dziedzinie bezpieczeństwa przez Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i Premiera Polski Donalda Tuska. Dokument, mający na celu zacieśnienie współpracy w zakresie bezpieczeństwa, został podpisany bez wcześniejszej zgody Prezydenta RP.

Rodzi to pytania o legalność takiego działania w kontekście polskiej konstytucji oraz uprawnień Sejmu.

Konstytucyjne uprawnienia

Zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, uprawnienia do ratyfikowania i wypowiadania umów międzynarodowych należą do Prezydenta RP. Precyzyjnie określa to art. 133 ust. 1 Konstytucji, który stanowi, że Prezydent reprezentuje państwo w stosunkach zewnętrznych oraz ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe. Może on powierzyć te kompetencje Prezesowi Rady Ministrów, ale wymaga to formalnego upoważnienia, którego w tym przypadku zabrakło.

Brak zgody prezydenta. Czy Donald Tusk złamał prawo?

W kontekście niedawnego podpisania umowy o bezpieczeństwie z Ukrainą, warto zauważyć, że Premier Donald Tusk nie miał zgody Prezydenta na zawarcie takiego porozumienia, a przynajmniej jej publicznie nie formułował. Oznacza to, że jego działania były niezgodne z obowiązującymi przepisami konstytucyjnymi.

Znaczenie zgodności z Konstytucją

Podpisywanie umów międzynarodowych bez odpowiedniego upoważnienia może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i politycznych. Zgodnie z art. 146 ust. 1 i 4 pkt 9 Konstytucji RP, Rada Ministrów prowadzi politykę zagraniczną i zapewnia wykonanie umów międzynarodowych, ale nie może tego robić wbrew konstytucyjnym uprawnieniom Prezydenta.

W przypadku podpisania umowy międzynarodowej bez zgody Prezydenta RP, warto również przyjrzeć się uprawnieniom Sejmu w tej kwestii. Konstytucja RP precyzuje, jakie role i kompetencje posiada Sejm w procesie ratyfikacji umów międzynarodowych.

Konstytucja RP i uprawnienia Sejmu

Artykuł 89 ust. 1:
Wymaga zgody wyrażonej w ustawie uchwalonej przez Sejm i Senat na ratyfikację umów międzynarodowych dotyczących:

  • pokoju, sojuszy, układów politycznych lub wojskowych,
  • wolności, praw lub obowiązków obywatelskich określonych w Konstytucji,
  • członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w organizacji międzynarodowej,
  • znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym,
  • spraw uregulowanych w ustawie lub w których Konstytucja wymaga ustawy.

Artykuł 95 ust. 1:
Władza ustawodawcza w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Sejmu i Senatu.

Artykuł 118 ust. 1:
Inicjatywę ustawodawczą w zakresie ratyfikacji umów międzynarodowych posiada Prezydent RP, Rada Ministrów, posłowie oraz Senat.

Rola Sejmu w procesie ratyfikacji

1. Wyrażenie Zgody na Ratyfikację:
Sejm odgrywa kluczową rolę w procesie ratyfikacji umów międzynarodowych. W przypadku umów, które wymagają zgody w formie ustawy, Sejm musi uchwalić odpowiednią ustawę ratyfikacyjną. Bez zgody Sejmu umowa taka nie może zostać prawnie skutecznie ratyfikowana przez Prezydenta.
2. Kontrola Rządowa:
Sejm ma możliwość kontrolowania działań rządu, w tym także podpisywania umów międzynarodowych. Posłowie mogą wnioskować o zbadanie legalności działań rządu, w tym przypadku podpisania umowy międzynarodowej bez zgody Prezydenta.
3. Interpelacje i Zapytania:
Posłowie mogą kierować interpelacje i zapytania do premiera i innych członków rządu w celu wyjaśnienia, na jakiej podstawie doszło do podpisania umowy oraz czy było to zgodne z prawem.

Jakie płyną wnioski?

Podpisanie ukraińsko-polskiej umowy w dziedzinie bezpieczeństwa przez premiera Donalda Tuska bez zgody Prezydenta RP stanowi naruszenie konstytucyjnych procedur. Zgodnie z Konstytucją RP, takie porozumienia wymagają formalnego upoważnienia przez Prezydenta, którego w tym przypadku zabrakło. Ostateczne konsekwencje tego działania będą zależały od dalszych decyzji prawnych i politycznych, jednak już teraz można stwierdzić, że doszło do poważnego naruszenia obowiązujących przepisów.

Konsekwencje działań premiera

Podpisanie umowy międzynarodowej bez zgody Prezydenta RP nie tylko budzi wątpliwości prawne, ale także może prowadzić do poważnych konsekwencji politycznych. Przeciwnicy polityczni premiera podkreślają, że takie działania podważają stabilność prawną i konstytucyjną państwa, wskazując na potrzebę ścisłego przestrzegania przepisów konstytucyjnych.

Sprawę nagłośnił wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak.

Potencjalne Skutki Prawne

Działania premiera mogą zostać uznane za przekroczenie kompetencji, co może rodzić skutki prawne. Jeśli zostanie stwierdzone, że umowa została podpisana niezgodnie z konstytucją, może to prowadzić do unieważnienia umowy. W skrajnym przypadku premier może zostać pociągnięty do odpowiedzialności prawnej za naruszenie przepisów konstytucyjnych.

Reakcje Polityczne

Podpisanie umowy bez zgody Prezydenta już wywołuje burzliwe reakcje na polskiej scenie medialnej. Przeciwnicy premiera zarzucają mu niekompetencję i działanie na szkodę państwa. Z kolei zwolennicy premiera argumentują, że podpisanie umowy było konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa narodowego i że premier działał w interesie państwa.

Możliwość Interwencji Sejmu

Sejm może podjąć działania mające na celu zbadanie legalności podpisanej umowy. Posłowie mogą wnioskować o przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie oraz o wyjaśnienia ze strony premiera i członków rządu.

Sejm może również podjąć działania mające na celu unieważnienie umowy, jeśli zostanie stwierdzone, że została ona podpisana niezgodnie z konstytucją.

Rola Prezydenta w polityce zagranicznej

Prezydent RP odgrywa kluczową rolę w polityce zagranicznej państwa. Zgodnie z Konstytucją, to Prezydent reprezentuje państwo na arenie międzynarodowej i ratyfikuje umowy międzynarodowe. W praktyce oznacza to, że każda umowa międzynarodowa, która ma zostać uznana za prawnie wiążącą, musi zostać ratyfikowana przez Prezydenta.

Powierzenie kompetencji

Prezydent może powierzyć niektóre swoje kompetencje w zakresie polityki zagranicznej Prezesowi Rady Ministrów lub właściwemu ministrowi. Jednak takie powierzenie musi być formalne i wyraźne. W przypadku podpisania ukraińsko-polskiej umowy w dziedzinie bezpieczeństwa przez premiera Tuska, zabrakło formalnego upoważnienia ze strony Prezydenta, co stanowi naruszenie konstytucyjnych procedur. W naszym odczuciu Donald Tusk złamał prawo.

Znaczenie Umów Międzynarodowych

Umowy międzynarodowe odgrywają kluczową rolę w polityce zagranicznej każdego państwa. Są one narzędziem do kształtowania relacji międzynarodowych, zapewnienia bezpieczeństwa narodowego oraz promowania interesów państwa na arenie międzynarodowej. W związku z tym, zgodność z przepisami konstytucyjnymi i legalność podpisywania takich umów są niezwykle istotne.

Przykłady umów międzynarodowych

Podpisanie umowy o bezpieczeństwie z Ukrainą jest jednym z przykładów umów międzynarodowych, które mają kluczowe znaczenie dla polityki zagranicznej Polski. Takie umowy mogą dotyczyć szerokiego zakresu kwestii, w tym współpracy wojskowej, politycznej, gospodarczej oraz innych obszarów współpracy międzynarodowej.

https://wbijamszpile.pl

Zwijanie gospodarki, wspieranie Ukrainy i Agenda 2030.Wspierać „zdrowie seksualne i reprodukcyjne”, czyli dostęp do aborcji i tranzycji. Podsumowanie szczytu G7

pch/zwijanie-gospodarki-wspieranie-ukrainy-i-agenda-2030

Wspierać „zdrowie seksualne i reprodukcyjne”, czyli dostęp do aborcji i tranzycji.

(fot. EPA/GIUSEPPE LAMI / PAP)

Na zakończenie szczytu G7 w Apulii przywódcy wydali wspólne oświadczenie, w którym potwierdzili „jedność i determinację” w celu sprostaniu współczesnym wyzwaniom „w kluczowym momencie historii” i „wiarę w zasady demokracji, wolne społeczeństwa, powszechne prawa człowieka, postęp społeczny oraz poszanowanie multilateralizmu i praworządności”.  Jednocześnie zobowiązali się do „zapewnienia możliwości i dążenie do wspólnego dobrobytu”. Nie zrezygnowano z eko-cyfrowej transformacji ani z realizacji celów zrównoważonego rozwoju (Agenda 2030). Za priorytet wciąż liderzy G7 uznają konieczność „wzmacniania pozycji kobiet” i na ten cel zamierzają uruchomić miliardowe fundusze.

Już w preambule zaznaczono dążenie do „wzmocnienia międzynarodowych zasad i norm dla dobra wszystkich”. Liderzy G7 (format niegdyś siedmiu najbogatszych państw świata) przywołali Kartę Narodów Zjednoczonych, zapewniając, że chcą chronić pokój międzynarodowy i „stać na straży wolnego i otwartego porządku międzynarodowego opartego na zasadach”. [diabelskich, oczywiście. md]

Liderzy G7 mają zaangażować się „w bardziej skuteczne, włączające i sprawiedliwe zarządzanie globalne, które odzwierciedla nasz zmieniający się świat”. Chcą także bronić praworządności i godności człowieka we wszystkich częściach świata.

Będą nadal wspierać „walkę Ukrainy o wolność i jej odbudowę” tak długo, jak długo będzie to konieczne, ile zabierze czasu. Podczas szczytu ogłoszono, że Kijów otrzyma kolejne 50 mld dol. pożyczek z zabezpieczeniem z odsetek od zamrożonych aktywów rosyjskiego Banku Centralnego zdeponowanych w europejskich instytucjach finansowych. Obiecano podjąć wysiłki w celu rozbrojenia rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego.

Opowiedziano się za serią porozumień w celu natychmiastowego zawieszenia wojny w Gazie, broniąc rozwiązania dwupaństwowego.

Wreszcie położono nacisk na rozwijanie strategicznego partnerstwa z krajami afrykańskimi, by „zapewnić obywatelom zrównoważony rozwój i wzrost przemysłowy”. Uruchomiono inicjatywę „Energia na rzecz wzrostu w Afryce”.

Podkreślono także znaczenie działań „na rzecz umożliwienia krajom inwestowania w swoją przyszłość i osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju (SDGs)”, zaznaczając, że „ograniczanie ubóstwa i stawianie czoła globalnym wyzwaniom idą w parze”.

Ma wzrosnąć akcja kredytowa Banku Światowego na realizację Agendy 2030 o 70 miliardów dolarów rocznie w ciągu najbliższej dekady.

Zwrócono uwagę na konieczność wypracowania rozwiązania dla problemu zadłużenia, wzmocnienia światowego bezpieczeństwa żywnościowego i zwiększenia odporności na zmiany klimatyczne.

Potwierdzono zaangażowanie na rzecz „równouprawnienia płci”. Na inicjatywy związane ze „wzmacnianiem pozycji kobiet” ma być uruchomionych dodatkowo w ciągu trzech lat co najmniej 20 miliardów dolarów.

Jednocześnie nie zrezygnowano z pchania tzw. zielonej rewolucji, zaznaczając, konieczność „podjęcie konkretnych kroków w celu rozwiązania potrójnego kryzysu związanego ze zmianami klimatycznymi, zanieczyszczeniem i różnorodnością biologiczną”. Przywódcy G7 nie rezygnują z ambitnych planów dekarbonizacji, by nie dopuścić do podniesienia się temperatury powyżej 1,5°C. [w porównaniu z jaką? md]

Potwierdzono także „wspólne zaangażowanie i wzmocnioną współpracę w celu rozwiązania problemu migracji”, kładąc nacisk na zwalczanie „pierwotnych przyczyn nielegalnej migracji” i zamierzając wzmocnić ochronę granic oraz zwalczając szlaki przestępczości zorganizowanej.

Przywódcy pogłębią współpracę w zakresie „wykorzystania korzyści i zarządzania ryzykiem związanym ze sztuczną inteligencją”. W tym celu ustanowią wspólny kodeks postępowania dla organizacji zajmujących się sztuczną inteligencją (AI).

Podkreślono znaczenie dalszego inwestowania w cyfryzację i tzw. czystą energię (odchodzenie od paliw kopalnych). Jednocześnie będą więcej inwestować we wdrożenie nowego systemu podatkowego na miarę XXI wieku.

Będą walczyć z nadwyżką mocy produkcyjnych na świecie, czyli wspierać „zwijanie” gospodarki w niektórych państwach.

Co istotne, przywódcy G7 uznali, że Rosja będzie musiała zapłacić za szkody, które wyrządziła Ukrainie, a które Bank Światowy oszacował obecnie na ponad 486 miliardów dolarów. Ma to wynikać to z prawa międzynarodowego, a sojusznicy G7 mają dopilnować, aby Rosja poniosła konsekwencje za niszczenie infrastruktury i źródeł utrzymania Ukraińców. Na razie będą uruchomione dodatkowe pożyczki dla Kijowa. Ukraina będzie musiała odbudowywać się zgodnie z wizją integracji europejskiej.

Państwa G7 potwierdziły większe zaangażowanie we wzmacnianie obrony powietrznej na Ukrainie i do podniesienia kosztów wojny z Rosją

Kilkakrotnie potwierdzono „niezachwiane zaangażowanie na rzecz realizacji celów zrównoważonego rozwoju i Agendy 2030. Wskazano na potrzebę „przyspieszenia postępu w realizacji celów zrównoważonego rozwoju”, nawiązując do szczytu Celów Zrównoważonego Rozwoju (SDG) we wrześniu  2023 r., aby „mieć pewność, że nikt nie zostanie pominięty”. Potwierdzono zaangażowanie we wdrażanie standardów raportowania pozafinansowego przez przedsiębiorstwa i organizacje (ESG)

Uruchomiono Inicjatywę na rzecz Systemów Żywnościowych G7 Apulia (AFSI), aby przezwyciężyć bariery strukturalne dla bezpieczeństwa żywnościowego i żywienia oraz budować „odporne” i „zrównoważone” systemy żywnościowe, by wszystkim zapewnić „prawo do odpowiedniego jedzenia”.

Nie zrezygnowano z gruntownej przebudowy systemów żywnościowych na świecie, od których uzależnione jest osiągnięcie celów zapisanych w porozumieniu paryskim z 2015 r.

Zaznaczono, że „porozumienie paryskie można osiągnąć jedynie poprzez transformację systemów żywnościowych”, dlatego będą wspierać „synergiczne i spójne polityki oraz inwestycje mające na celu rozwiązanie powiązania między klimatem a systemami żywnościowymi, szczególnie w krajach o niskich dochodach”. [Czyli : biedni mają jeść robaki, a oni – kawior i szampana md]

Jeszcze w tym roku będzie szczyt w sprawie nawozów i zdrowia gleby, który zajmie się m.in. kwestią uprawy i sprzedaży kawy. W Paryżu w 2025 r. odbędzie się szczyt dot. odżywiania. Trwają prace nad system certyfikacji nasion w Afryce.

Potwierdzono zaangażowanie w dalsze inwestycje G7 PGII, „projekty flagowe i komplementarne inicjatywy mające na celu rozwój transformacyjnych korytarzy gospodarczych dla wysokiej jakości infrastruktury i inwestycji” takich, jak: korytarz Lobito, korytarz Luzon, korytarz środkowy oraz korytarz gospodarczy Indie–Bliski Wschód–Europa, w oparciu o unijny program Global Gateway, Inicjatywę Wielkiego Zielonego Muru i Plan Mattei dla Afryki uruchomiony przez Włochy.

Powtórzono zaangażowanie na rzecz wolnego i otwartego Indo-Pacyfiku, dążenie do „konstruktywnych i stabilnych stosunków z Chinami”, z którymi państwa G7 chcą współpracować w zakresie utrzymania pokoju na świecie, „zmian klimatu” , zwalczania nielegalnego handlu narkotykami syntetycznymi, zapewnienia stabilności makroekonomicznej, zadłużenia, światowego bezpieczeństwa zdrowotnego i finansowania zrównoważonego rozwoju.

Zganiono Pekin za wspieranie Rosji, asertywne zachowania w  regionie Indo-Pacyfiku, represje w Hongkongu itp.

Przedmiotem troski przywódców G7 jest sytuacja w Iranie, Korei Północnej, w Libii, na Haiti, w regionie Sahelu, Sudanie. Wenezueli, czy Białorusi.

Potwierdzono „niezłomność” w dążeniu do realizacji celu porozumienia paryskiego, by nie dopuścić do wzrostu temperatury o 1,5 stopnia C, zredukować globalne emisje gazów cieplarnianych o około 43 proc w obecnej dekadzie i o 60 procent do 2035 r. w porównaniu z poziomem z 2019 r.

Państwa mają przedstawić ambitne krajowe plany redukcji emisji dostosowane do celu paryskiego, zaznaczając, że ogólnogospodarcze, bezwzględne cele redukcyjne muszą objąć wszystkie gazy cieplarniane, sektory i kategorie.

Dalej zamierzają zwiększać produkcję energii odnawialnej (potrojenie mocy OZE) i podwoić wysiłki na rzecz poprawy tempa efektywności energetycznej do roku 2030.

Dekarbonizacja w tej dekadzie ma przyspieszyć. Potwierdzono wycofanie nieefektywnych dotacji do paliw kopalnych do 2025 r. i szybsze wdrażanie systemów handlu emisjami (inicjatywy Powering Past Coal Alliance i Coal Transition Accelerator).

Duże nadzieje wiąże się z technologią energii termojądrowej. Państwa G7 uruchomią Grupę Roboczą G7 ds. Energii Termojądrowej. Mają także opracować spójne podejście do przepisów dotyczących syntezy jądrowej. W Rzymie odbędzie się konferencja – z inicjatywy Włoch i Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej – Światowej Grupy Energii Termojądrowej.

Państwa G7 będą dalej wspierać podejście „Jedno zdrowie”. Jednocześnie zobowiązały się do „przyspieszenia postępu w realizacji celu zrównoważonego rozwoju nr 3, zapewnienia zdrowego życia i promowania dobrostanu dla wszystkich, w każdym wieku” (cel ten obejmuje m.in. zdrowie seksualne i reprodukcyjne, czyli dostęp do aborcji i tranzycji). Potwierdzono cele Deklaracji COP28 w sprawie klimatu i zdrowia, by przekształcić systemy opieki zdrowotnej w taki sposób, aby „były odporne na zmianę klimatu, sprawiedliwe, niskoemisyjne i zrównoważone”. Potwierdzono „potrzebę wzmocnienia Globalnej Architektury Zdrowia (GHA) za pomocą Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w swej istocie”, „wzmocnienie GHA na wypadek pandemii” itp.

Zobowiązano się do „promocji kompleksowego zdrowia i praw seksualnych oraz reprodukcyjnych (SRHR) dla wszystkich oraz osiągnąć postęp w zakresie zdrowia matek, noworodków, dzieci i młodzieży, zwłaszcza osób znajdujących się w trudnej sytuacji”.

Potwierdzono zobowiązanie na rzecz równouprawnienia płci (gender equality) i „wzmocnienia pozycji kobiet oraz dziewcząt w całej ich różnorodności, poprzez pełne, równe i znaczące uczestnictwo we wszystkich sferach społeczeństwa”.

Wyrażono „poważne zaniepokojenie” z powodu wycofywania „praw kobiet, dziewcząt i osób LGBTQIA+” na całym świecie. Potwierdzono zobowiązanie do promocji tych „praw we wszystkich sferach społeczeństwa i konsekwentne uwzględnianie równouprawnienia płci we wszystkich obszarach polityki”. Będą pracować nad zwiększeniem udziału przedstawicieli mniejszości seksualnych i kobiet w forach wielostronnych.

Zobowiązano się także do „zapobiegania nienawiści i dyskryminacji oraz eliminowania ich, a także do eliminowania nienawiści i dyskryminacji na tle seksualnym, przemocy ze względu na płeć”.

Potwierdzono zobowiązanie zawarte w komunikacie przywódców G7 z Hiroszimy dotyczące powszechnego dostępu do odpowiednich, niedrogich i wysokiej jakości usług zdrowotnych dla kobiet, w tym do „kompleksowych usług zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego i praw dla wszystkich”

Przywódcy G7 mają zwiększyć wysiłki, by „zająć się szkodliwymi normami, stereotypami i praktykami dotyczącymi gender, wyeliminować bariery strukturalne i różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, w tym poprzez wzmocnioną współpracę z sektorem prywatnym oraz poprzez wspieranie przyjmowania systemów certyfikacji równouprawnienia płci dla biznesu”.

Postuluje się zwiększenie dostępności do usług opieki nad dziećmi i opieki długoterminowej dla wszystkich, wspieranie ochrony rodzicielstwa, promowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym oraz równy podział obowiązków opieki i promowanie równych praw kobiet, a także przyjęcie podejścia obejmującego całe społeczeństwo, by stawić czoła wyzwaniom demograficznym starzejącego się społeczeństwa”.

Na koniec oświadczenia wskazano na pilną potrzebę działań rozbrojeniowych w dziedzinie broni nuklearnej, walkę z terroryzmem i ekstremizmem, z narkotykami i ochronę demokracji. Do końca tego roku miałyby powstać wspólne ramy reagowania w celu przeciwdziałania zagranicznym zagrożeniom dla demokracji oraz w celu „promowania informacji opartych na faktach, wysokiej jakości i godnych zaufania”.

Obecnie na świecie trwają zabiegi zmierzające do wyeliminowania z przestrzeni publicznej pewnych informacji i przekazów, które są polaryzujące i niesprzyjające dla „demokracji liberalnej” np. krytyka aborcji, polityki klimatycznej są niepożądane. Stąd zabiegi cenzuralne.

Podczas szczytu miało dojść do napięć między prezydentem Francji Emmanuelem Macronem a premier Włoch Giorgią Meloni w sprawie aborcji. Macron przy wsparciu premiera Kanady usilnie zabiegał o zapisanie w komunikacie ze szczytu G7 w Apulii zobowiązania do zapewnienia dostępu do aborcji jako powszechnego „prawa”.

Źródło: g7italy.it AS

Szef NATO grozi: Droga Ukrainy do Sojuszu jest „nieodwracalna”

Szef NATO: droga Ukrainy do Sojuszu jest „nieodwracalna”

pch24.pl/szef-nato-droga-ukrainy-do-sojuszu

(fot. EPA / TING SHEN / POOL / PAP)

Uzgodniliśmy dalsze kroki, by zbliżyć Ukrainę do NATO; będziemy ją wspierać na nieodwracalnej drodze do Sojuszu – powiedział w środę sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Ogłosił też szereg zapowiadanych wcześniej decyzji, w tym wsparcie Ukrainy bronią o wartości co najmniej 40 mld dol.

Uzgodniliśmy dziś dalsze kroki, by zbliżyć Ukrainę jeszcze bardziej do NATO. Będziemy wspierać ją na jej nieodwracalnej drodze do NATO – powiedział Stoltenberg podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej z udziałem przywódców 32 państw NATO.

Ogłosił też decyzję przywódców o utworzeniu NATO-wskiego dowództwa koordynującego szkolenia i wyposażenie ukraińskiej armii, zobowiązanie do wsparcia Ukrainy sprzętem o wartości 40 mld dolarów przez najbliższy rok oraz zobowiązanie do zwiększenia nakładów na produkcję i zakup uzbrojenia.