– „Osoba w ciąży”,”świadczenie zdrowotne”, „bezpieczna aborcja” – w Sejmie!!! Reaguj!

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Alarm! https://www.zycierodzina.pl/pomoc/2022.0531m.html

Jeszcze w tym miesiącu na jednym z posiedzeń Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie projektu „Legalna aborcja bez kompromisów”. Feministyczny projekt ma na celu wprowadzenie pełnej legalizacji zabijania nienarodzonych do 12 tygodnia ciąży oraz bez ograniczeń czasowych, jeśli dziecko może być chore lub niepełnosprawne. Projektowane przepisy zezwalają tez na zabicie dziecka, które poczęło się z czynu zabronionego (niekoniecznie z gwałtu, może to być np. stosunek z nastolatkiem poniżej 15 roku życia) – do końca szóstego miesiąca ciąży! Co gorsza, domniemanie czynu zabronionego odbywałoby się nie na podstawie jakichkolwiek dokumentów z prokuratury, ale… na oświadczenie ciężarnej…[ciężarnego… MD]

Ustawa „Legalna aborcja...” zawiera szereg sformułowań, które kreują straszliwą aborcyjną rzeczywistość:

„osoba w ciąży” zamiast kobieta/matka w ciąży,

„świadczenie zdrowotne” jako określenie aborcji, czyli celowego zabicia człowieka,

„bezpieczna aborcja” (choć każda aborcja kończy się śmiercią dziecka, a czasem i matki) oraz „prawa reprodukcyjne” (płodność i dzietność pary ludzkiej jako reprodukcja, określenie zaczerpnięte z weterynarii).

Inne punkty ustawy to:

– faktyczna likwidacja klauzuli sumienia dla personelu medycznego,

– zmuszenie szpitali niewykonujących aborcji do zawarcia umowy o przeprowadzanie aborcji z innym podmiotem finansowanym przez NFZ i wskazywanie go ilekroć odmówią aborcji we własnych murach,

– wsparcie dla pedofili poprzez uwolnienie ich od konsekwencji ich czynów – w myśl ustawy już 13-latki będą mogły żądać aborcji bez zgody własnych rodziców, choć wiek legalnego współżycia to w Polsce 15 lat.

Za małe mieszkanie? Subiektywne odczucie, że nie chcę teraz dziecka? Własna wygoda? Te powody wystarczą, aby bestialsko zamordować małego człowiekaPrzerażające!

Drogi Panie!

Jest coraz mniej czasu. Projekt jest już skierowany do pierwszego czytania, a jego sprawozdawcą będzie Marta Lempart – lesbijka i aborcjonistka (jak ona to łączy?), organizatorka wulgarnych prowokacji po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ochrony życia dzieci.

Posłowie są już pod presją aborterów, aby zagłosować za skierowaniem projektu do sejmowej komisji.

Jeśli to zrobią, dadzą paliwo dogorywającemu środowisku czarnego protestu. Spowodują także, że organy Unii Europejskiej i WHO będą miały odskocznię, by wywierać nacisk na uchwalenie projektu. Te dwie instytucje nieustannie monitorują sytuację w krajach członkowskich i podejmują wysiłki, aby upowszechniać zabijanie dzieci. Polska wystawi się na ogromne ryzyko i nikt nie będzie się przejmował Konstytucją RP, w której znajdują się zapisy o ochronie życia każdego człowieka.

„Legalna aborcja” natychmiast do śmietnika

Już dziś proszę koniecznie podpisać petycję, którą umieściliśmy pod linkiem https://twojepetycje.pl/petycja/poslowie-legalna-aborcja-do-kosza/

Trafia ona do klubów i kół sejmowych i jest głosem obywateli, którzy stają w obronie niewinnych dzieci. Posłowie muszą zdać sobie sprawę z tego, jak odrażające zapisy zawiera feministyczny projekt. Żaden przyzwoity człowiek nie może poprzeć tej ustawy w jakikolwiek sposób! Co więcej, jako obrońcy życia będziemy patrzeć na ręce politykom, a ich wyborcom zapewnimy informację, kto głosował przeciw życiu.

To bardzo ważny link i pilna sprawa. Proszę koniecznie o podpisanie petycji: https://twojepetycje.pl/petycja/poslowie-legalna-aborcja-do-kosza/.

Gdy już ją Pan podpisze, bardzo proszę wysłać link wszystkim Kontaktom, jakie ma Pan w swojej skrzynce mailowej i/lub w telefonie, aby jak najwięcej osób sprzeciwiło się mordowaniu nienarodzonych!

Proszę wyobrazić sobie maleńkie dziecko, które pływa w wodach płodowych, jest mu ciepło i dobrze, nie wie nic o grożącym mu niebezpieczeństwie… Pewnego dnia bezduszny aborter w najbardziej brutalny sposób przerywa jego życie, a małe ciałko wyrzuca do kosza na odpadki medyczne. Czy w tej sytuacji możemy sobie pozwolić na milczenie…?

Niech posłowie usłyszą nasz głos w obronie życia!

Serdecznie Pana pozdrawiam wraz z zespołem Fundacji!

Kaja Godek
Inicjatywa #ZATRZYMAJABORCJĘ
Inicjatywa #STOPLGBT
Fundacja Życie i Rodzina
zycierodzina.pl

PS – Dziś Dzień Dziecka. Niech podpis pod petycją będzie naszym prezentem dla najmłodszych i najbardziej bezbronnych dzieci… Raz jeszcze podaję link: https://twojepetycje.pl/petycja/poslowie-legalna-aborcja-do-kosza/

Aborcjonistom nie udał się kolejny atak na ofiary aborcji.

https://www.zycierodzina.pl/pomoc/2022.0505m.html

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Wygraliśmy batalię o prawdę! Wojewoda Lubelski cofnął uchwałę Rady Miasta zakazującą pokazywania ofiar aborcji. Decyzja jest już prawomocna!

Przed kilkoma tygodniami pisałem Panu, że niewielka grupka lewicowych działaczy złożyła w Urzędzie Miasta Lublin wniosek o uchwałę mającą na celu eliminację z przestrzeni publicznej zdjęć z aborcji. Wątpliwości budziła tak forma złożenia – pod petycją początkowo było mniej niż wymagane 300 podpisów mieszkańców miasta, a liczbę uzupełniono później – jak i sama treść uchwały, która nie miała na celu nic innego niż zapewnienie aborcjonistom spokoju sumienia.

Zabijanie dzieci – jak najbardziej! Pokazywanie ofiar zabójstwa – nieestetyczne. Tak w skrócie można by opisać logikę, jaką kierowały się środowiska lewicowe, gdy przygotowywały swoją akcję w kolejnym samorządzie (wcześniej próbowały swoich sił m.in. w Krakowie czy Warszawie – bez skutku).

Uchwała została przegłosowana przez Radę Miasta Lublin zdominowaną przez radnych o orientacji post-platformerskiej. Jako Fundacja wystąpiliśmy natychmiast z wnioskiem do wojewody, aby skorzystał ze swoich uprawnień i unieważnił dokument.

Dziś mogę z satysfakcją napisać: wszystko dobrze się skończyło. Wojewoda wydał decyzję, a jej uzasadnienie jest oparte o argumentację przedstawioną we wniosku Fundacji Życie i Rodzina. Przede wszystkim: samorządy nie mogą narzucać przepisów, których przedmiot jest już rozstrzygnięty w prawie ogólnokrajowym. Lokalne przepisy porządkowe mogą być wydawane w zakresie nieuregulowanym w odrębnych ustawach lub przepisach powszechnie obowiązujących. Innymi słowy – radni nie mogą doprowadzać do tego, że lokalnie będzie obowiązywał inny stan prawny niż na terenie reszty kraju. Liczne przepisy o charakterze ogólnokrajowym gwarantują wolność prowadzenia debaty publicznej. Muszą one być respektowane niezależnie od tego, czy radnym debata się podoba czy też nie.

Aborcjonistom nie udał się kolejny atak na ofiary aborcji – na niewinne nienarodzone dzieci, które tracą życie, bo komuś tak wygodnie, a dla kogoś innego to po prostu dobry zarobek. Utrata życia to nie wszystko. Te dzieci mają być pominięte i zapomniane, bo prawda o tym, jak zginęły, budzi sumienia tych, którzy tego przebudzenia nie chcą.

Cieszymy się z tego zwycięstwa nad proaborcyjną lewicą. Na terenie Lublina ani na chwilę nie zaprzestaliśmy pikiet ze zdjęciami zabitych dzieci. Natychmiast po uchwale zaangażowaliśmy prawników Fundacji, aby interweniowali w Urzędzie Wojewódzkim, nawet przez moment nie przyjmowaliśmy do wiadomości, że moglibyśmy porzucić głoszenie prawdy o aborcji.

Ten sukces – tak jak i wiele innych działań Fundacji ŻiR – był możliwy także dzięki Panu.

Dziękuję z serca za wszelkie wsparcie, jakiego udzielił Pan Fundacji w tym czasie. To dzięki dobrym ludziom – takim jak Pan możemy angażować nasz zespół prawny w kolejne działania, których celem jest obrona życia i rodziny.

Dziękuję za wszelkie modlitwy, za wpłacane darowizny, za każdą wiadomość z wyrazami wsparcia dla działań w obronie życia. Cieszę się, że razem możemy tak wiele.

Serdecznie pozdrawiam!


Krzysztof Kasprzak
Inicjatywa #AborcjaToZabójstwo
Inicjatywa #STOPLGBT
Fundacja Życie i Rodzina
zycierodzina.pl

PS – Polecam Panu teksty ze strony Fundacji, gdzie pisaliśmy o lubelskiej uchwale i jej szczęśliwym uchyleniu, są dostępne pod linkami:

Nie będziemy namawiać Ukrainek, by zabijały swoje dzieci

Za naszą wschodnią granicą ukraińskie dzieci będą zabijane przez zbrodniarzy wojennych, a w naszym kraju takie same dzieci (tylko nieco młodsze) będą bestialsko mordowane przez aborterów. Co jest gorsze – ludobójstwo wojenne czy aborcyjne?

Kaja Godek

Jestem zszokowana… Sprawa, o której chcę dziś opowiedzieć, jest tak nieprawdopodobna, że nie uwierzyłabym, gdybym sama nie zobaczyła dokumentów…

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej – realizując prośbę Ministerstwa Zdrowia – przysłało do Fundacji pismo z żądaniem wyjaśnień, dlaczego nie informujemy Ukrainek o możliwościach dokonania w Polsce aborcji.

Solą w oku obu ministerstw okazały się ulotki „Polska chroni życie”, które zaprojektowaliśmy, aby docierać do obywatelek Ukrainy.

W piśmie upomniano nas, że „treść ulotki nie uwzględnia obowiązującego w Polsce stanu prawnego wynikającego z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”, bo przecież są dwa przypadki, gdy można dziecko zabić…

Właśnie tak. Oba ministerstwa oczekują, że organizacja antyaborcyjna będzie informowała, które dzieci i w jakich sytuacjach można swobodnie zabijać. Sytuacja jest tym dziwniejsza, że Fundacja Życie i Rodzina jest jedną z ostatnich organizacji konserwatywnych, które nie są w żaden sposób zależne od rządu. Nie otrzymujemy grantów ani dotacji, funkcjonowanie Fundacji jest opłacane z dobrowolnych wpłat obywateli, którzy uważają, że nasza działalność jest dobra i słuszna. Czemu zatem mielibyśmy realizować politykę rządu? Zawsze stoimy na straży życia niezależnie od układów polityczno-biznesowych.

Jestem obrońcą życia. Nie będę brała udziału w informowaniu Ukrainek, kiedy i jak mogą sobie zabić dziecko. Nie będzie tego też robił nikt z Fundacji. Nie będziemy przygotowywać materiałów informacyjnych, jak zrobić aborcję, bo nie dzielimy dzieci na lepsze i gorsze, a prawo, które pozwala zabijać, uważamy za haniebne. Nawet jeśli aborcja jest w określonych sytuacjach dozwolona, w dalszym ciągu pozostaje zbrodnią. Jesteśmy wszyscy bardzo zdziwieni, że próbuje się nas nakłonić do informowania, na których dzieciach można dokonać zbrodni.

W odpowiedzi przekazanej ministerstwu jednoznacznie deklarujemy, że nie zmienimy treści przygotowanych ulotek i dalej będziemy ratować nienarodzone dzieci imigrantek. Sytuacja, gdy próbuje się nas nakłonić do działań, które mogą skutkować większą liczbą aborcji, jest nie do zaakceptowania, gdyż Fundacja została powołana do obrony życia, a nie do popularyzowania zabijania ludzi – nawet jeśli to zabójstwo jest legalne.

Ta zadziwiająca sytuacja zbiega się w czasie z informacjami o tym, że w Warszawie wyznaczono już specjalny szpital, który będzie zabijał ukraińskie dzieci, o ile ich matki złożą oświadczenie, że ciąża wzięła się z gwałtu. Jest absolutnie niemożliwe, aby w jakikolwiek sposób udowodnić, że nienarodzony maluszek faktycznie jest owocem czynu zabronionego. Ukraina jest pogrążona w chaosie, obywatelki tego kraju przekraczają granicę z Polską w pośpiechu i z pewnością trudno oczekiwać, że będą miały z sobą jakiekolwiek dokumenty potwierdzające, że gwałt faktycznie miał miejsce. Także polskie organy ścigania nie mają żadnej możliwości weryfikować, czy składane oświadczenia o ewentualnym gwałcie są zgodne z prawdą.

Jaki z tego wniosek?

Według wszelkiego prawdopodobieństwa warszawska placówka będzie zabijała dzieci na życzenie, o ile ich matka będzie narodowości ukraińskiej, przekroczyła granicę z Polską po 24 lutego br. oraz złożyła oświadczenie, że dziecko poczęło się z gwałtu.

Niewinne dzieci zostaną zabite, bo presja środowisk feministycznych spowodowała, że polscy decydenci ugięli się i stworzyli miejsce, gdzie będzie się mordować małych ludzi. Za naszą wschodnią granicą ukraińskie dzieci będą zabijane przez zbrodniarzy wojennych, a w naszym kraju takie same dzieci (tylko nieco młodsze) będą bestialsko mordowane przez aborterów. Co jest gorsze – ludobójstwo wojenne czy aborcyjne? A może po prostu to dwie twarze tej samej odrażającej rzeczywistości!

Tego chcą feministki – zabijania jak największej liczby dzieci. Na to zgodziły się już władze Warszawy i dyrekcja niesławnego szpitala. Nazwa i adres szpitala pozostaje na razie tajemnicą. Aborterzy wyjaśnili w mediach, że obawiają się aktywności naszej Fundacji. Jeśli naprawdę uważają, że nie robią nic złego, to czemu chcą to robić po cichu…?

Dlatego korzystając z okazji, jaką jest wymiana pism pomiędzy Fundacją a ministerstwami, złożyliśmy do Ministra Zdrowia wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Pytamy m.in.:

ile dzieci obywatelek Ukrainy zostało abortowane po 24 lutego br. na podstawie przesłanki o czynie zabronionym,
– które szpitale dokonały morderstwa,
– na podstawie jakich dokumentów weryfikowano, że dzieci te faktycznie poczęły się z gwałtów.

Jeśli stwierdzimy, że nie było adekwatnych dokumentów, będziemy pisać zawiadomienia do Prokuratury, aby wszczęto śledztwo wobec personelu medycznego, który aborcję przeprowadził, oraz wobec urzędników odpowiedzialnych za dopuszczenie do takich aborcji.

Przy okazji zapytaliśmy także, czy oba ministerstwa – zarówno Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej jak i Ministerstwo Zdrowia – prowadzą w ostatnich tygodniach jakiekolwiek działania monitorujące w stosunku do organizacji feministycznych, które grasują pomiędzy Ukrainkami i oferują im aborcję, także tę nielegalną, wykonywaną domowymi sposobami. Od końca lutego obserwujemy, że wiele grup feministycznych tłumaczy na ukraiński foldery lub posty w mediach społecznościowych i zachęca, aby abortować dzieci. Dziwnym trafem instytucje państwowe nie interesują się tymi działaniami, natomiast zgłaszają pretensję do akcji prowadzonych w obronie życia przez naszą Fundację!

Walka o życie zaostrza się. Widzimy, że działania przeciw aborcji są potrzebne, jak mało kiedy. Dlatego chcemy wypuścić do druku kolejną partię ulotek „Polska chroni życie”. Nic w nich nie zmienimy, choćby aborcjoniści denerwowali się, że nie można pokazywać, jak wygląda aborcja, a organy rządowe upominały nas, że brakuje instrukcji, które dzieci można zabić.

Potrzebujemy pomocy, aby pokryć koszt kolejnej partii materiałów, która niebawem pójdzie do druku.

Każde 1000 złotych, które uda się nam zebrać, umożliwi wydruk i rozdanie 20 000 ulotek. Można pomóc w tej akcji? Wystarczy wpłacić dowolną kwotę, aby ratować życie dzieci. Może to być np. 35, 70, 140 złotych lub każda inna suma.

Mam świadomość, że w tej chwili ścigamy się z aborterami, kto pierwszy dotrze do ukraińskich matek i kto przekona je, jaka naprawdę jest aborcja. Środowiska lewicy są na nas wściekłe za tę akcję. Urzędnicy państwowi zajmują się organizowaniem miejsc, gdzie można zabić dzieci. Kto ujmie się za nienarodzonymi, jeśli nie zrobimy tego my…?

Dlatego jeszcze raz bardzo proszę o wsparcie finansowe. Nie damy się złamać i będziemy ratować dzieci wbrew oczekiwaniu, żebyśmy zeszli z obranej drogi. Potrzebujemy jednak pomocy.

Komu przeszkadza Dobra Nowina?

Mariusz Dzierżawski pomagam@stopaborcji.pl

Szanowny Panie,

w ramach krótkich rozważań przygotowujących nas do Wielkanocy, przypominaliśmy już o przesłuchaniu Pana Jezusa przed arcykapłanami, o sądzie Piłata i tłumu nad Zbawicielem, o drodze krzyżowej oraz śmierci Chrystusa i złożeniu Jego ciała do grobu.

Po tych wydarzeniach i upływie trzech dni, Mesjasz zmartwychwstaje.

Ukazuje się On swoim uczniom i nakazuje im iść i głosić prawdę wszystkim narodom. Dobra nowina już wkrótce zacznie rozprzestrzeniać się po całym świecie. Jednak równolegle do poleceń Chrystusa, wydane zostają jeszcze zupełnie inne dyspozycje.

Niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: «Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu». Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego.” MT 28, 11-15

W trakcie przesłuchania i procesu Pana Jezusa powoływano fałszywych świadków i zmyślano argumenty mające doprowadzić do śmierci Niewinnego. Na koniec kazano kłamać, że Chrystus nie zmartwychwstał. Gdy Jego uczniowie ruszyli w świat, stali się obiektem prześladowań. Poddawano ich fałszywym oskarżeniom oraz zrzucano na nich winy za rozmaite przestępstwa, które rzekomo popełniali. Wielu z nich zginęło śmiercią męczeńską, a jeszcze więcej cierpiało z powodu szykan.

Zbawiciel powiedział, że prawda nas wyzwoli i kazał wszystkim ją głosić. Tymczasem dla elit tego świata prawda jest niewygodna. Było tak dwa tysiące lat temu, jest tak również i dzisiaj. Głównym orężem zła jest kłamstwo, na którym opierają się działania cywilizacji śmierci i jej aktywistów przeciwko współczesnym niewinnym – dzieciom w łonach matek, oraz tym, którzy głoszą prawdę na temat aborcji.

Dzisiejsza machina kłamstwa i dezinformacji działa podobnie, jak ta z czasów Chrystusa, inna jest tylko technologia. Możni tego świata (miliarderzy, szefowie globalnych instytucji, prezesi korporacji, politycy rządzący itp.) przekazują ogromne pieniądze na to, aby zaprzyjaźnione z nimi media i organizacje rozpowiadały, że „aborcja jest OK”, oraz że obrońcy życia to okrutni ludzie, którzy walczą o ograniczenie „praw kobiet”.

Gdy manipulacje medialne lub przestępstwa aborcjonistów (takie jak np. nielegalny handel pigułkami poronnymi) dochodzą do uszu współczesnych namiestników, protektorzy aborcji wiedzą z kim trzeba pomówić, aby wybawić swoich ludzi z kłopotów. Treści przedstawiające niewygodną dla cywilizacji śmierci prawdę o aborcji są błyskawicznie usuwane z internetu. Aktywiści, którzy niszczą billboardy i furgonetki ostrzegające przed skutkami aborcji, są uniewinniani w sądach. Ludzie, którzy mówią prawdę o aborcji w swoim miejscu pracy, są z niego usuwani. Kapłani, którzy głoszą, że popieranie aborcji to grzech, są odsuwani od stanowisk i uciszani.

Z powodu ogromnej skali dezinformacji i cenzury, większość współczesnych ludzi nie zna prawdy o aborcji. Wielu woli tego zjawiska w ogóle nie dostrzegać. Wygodniej dla nich jest nie znać faktów, nie dociekać i nie pytać, a po prostu płynąć z nurtem i popierać to, co się aktualnie popiera w mediach. Inni dowiadują się prawdy, gdy jest już za późno. Tak jak tysiące Polek, które każdego roku kupują pigułki poronne od aborcjonistów, a potem cierpią przez długie lata z powodu psychicznych i zdrowotnych konsekwencji dzieciobójstwa.

Tymczasem prawda zawsze przynosi dobro, wyzwala i uzdrawia, trzeba tylko ją przyjąć, nawet jeśli jest to trudne i niewygodne.

„Na świecie było [Słowo],
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.”

J 1, 10-11

Nie da się budować zdrowej rodziny, wspólnoty czy całego narodu w oparciu o kłamstwo, które prowadzi do nienawiści, wojen i prześladowań. Niestety zjawiska te masowo obserwujemy w dzisiejszym świecie. Nie znaczy to jednak, że ten stan musi trwać nadal. Odnowa moralna jest możliwa, a jej fundamentem musi być przyjęcie prawdy o tym, że każdy człowiek ma prawo do życia. Aby tak się stało, trzeba głosić tę prawdę w porę i nie w porę. Siłę do tego zadania każdy z nas powinien czerpać z łask, których chce nam udzielać Chrystus. On jest Drogą, Prawdą i Życiem, idźmy więc właściwą drogą, głośmy prawdę i brońmy życia niewinnych.

Już za tydzień przeżywać będziemy Wielkanoc. Mam nadzieję, że cykl naszych krótkich rozważań, pomógł się do nich przygotować. Nadchodzące Święta będą okazją do tego, aby podjąć refleksję nad cierpieniem Chrystusa za nasze grzechy, oraz do tego, aby przyjąć zmartwychwstałego Zbawiciela. W nadchodzącym czasie Wielkanocy prośmy więc o to, aby Prawda zagościła w sercach wszystkich ludzi w Polsce i na całym świecie.

Zachęcamy też do przekazania wielkopostnej jałmużny na potrzeby ratowania dzieci zagrożonych aborcją:

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Serdecznie Pana pozdrawiam,

Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków

stronazycia.pl

Męka Pańska a aborcja – krótkie rozważania

Mariusz Dzierżawski <pomagam@stopaborcji.pl>

Szanowny Panie,

już za chwilę Wielki Tydzień i Święta Wielkanocne. Aby lepiej przeżyć ten czas, przygotowaliśmy szereg krótkich, osadzonych we współczesnym kontekście rozważań, które przypomną nam o wydarzeniach, które wkrótce będziemy wspominać.

Rozpoczynamy dzisiaj, a kolejne części będziemy publikować przez cztery kolejne dni. Zachęcam Pana do lektury i spojrzenia na dzisiejsze problemy, z którymi się zmagamy, przez pryzmat męki, śmierci i zmartwychwstania naszego Zbawiciela.

Przesłuchanie

Po modlitwie w ogrodzie oliwnym Pan Jezus został schwytany i zaprowadzony na przesłuchanie przed oblicze Annasza i Kajfasza. Arcykapłani i Sanhedryn próbowali znaleźć powód, aby wydać Chrystusa na śmierć. Manipulowano, grano na emocjach, wymyślano zarzuty, mnożono fałszywe świadectwa, rzucano kłamstwa. Nie znaleziono jednak wiarygodnego argumentu, aby skazać Niewinnego. Nie znalazł go również Piłat, który mógł uratować Zbawiciela, ale wolał umyć ręce i mieć święty spokój. Postawiono więc akt oskarżenia sądząc, że śmierć Pana Jezusa rozwiąże wszystkie problemy, które stwarzał On dla tych, którzy nie chcieli w Niego wierzyć lub stanąć w jego obronie. Łatwiej i wygodniej było skazać Go na krzyż albo być obojętnym, niż przyjąć Jego naukę i narazić się na trudy i nieprzyjemności.

Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” 
Mt 7, 13-14

Dzisiaj każdego roku dziesiątki tysięcy Polek i dziesiątki milionów kobiet na całym świecie dokonują aborcji. Częstym powodem morderstwa jest strach i nieświadomość istoty tego procederu. To efekt emocjonalnych manipulacji, kłamstw i fałszywych argumentów powielanych na masową skalę przez aborcyjne lobby. To środowisko podpowiada kobietom rozmaite powody na rzecz tego, aby za pomocą aborcji zabić niewinne, nienarodzone dziecko.

„Każdy powód do aborcji jest dobry” – głoszą zwolennicy tego procederu, którzy masowo rozprowadzają w naszym kraju pigułki poronne i zachęcają do ich połykania. Za małe mieszkanie, chęć skończenia studiów, potrzeba robienia kariery, zaplanowane od dawna wakacje – pretekst do aborcji zawsze się znajdzie. Aborcjoniści twierdzą, że wygodniej jest zamordować maleńkiego człowieka, który pojawił się w łonie matki, niż przyjąć go z miłością i zaopiekować się nim, co będzie wiązało się z wyrzeczeniami. Podobnie jak dwa tysiące lat temu wygodniej było zabić Niewinnego, niż stać się nieprzyjacielem Cezara. Wiele kobiet, szczególnie tych w trudniej sytuacji życiowej, pod ogromną presją przyjmuje tę propagandę cywilizacji śmierci i zostaje morderczyniami swoich dzieci. Z kolei wielu polityków, urzędników, funkcjonariuszy i letnich katolików nie robi nic, aby powstrzymać aborcję, mimo że mają takie możliwości i odpowiednie środki. Umywają ręce podobnie jak Piłat.

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.” 
Mt 25, 40

W nadchodzącym czasie Wielkanocy prośmy o łaskę miłości dla wszystkich matek i ojców, aby z pokorą i szacunkiem przyjmowali swoje dzieci, dziękując za ich życie oraz wszelkie łaski, które Bóg chce zesłać na nich za pomocą potomstwa. Prośmy także o łaskę męstwa dla wszystkich, w szczególności decydentów, aby odważnie przeciwstawiać się aborcji.

Zachęcamy też do przekazania wielkopostnej jałmużny na potrzeby ratowania dzieci zagrożonych aborcją:

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Jutro kolejna część rozważań – po fałszywych oskarżeniach przyszedł czas na sąd nad Chrystusem. Kto dzisiaj krzyczy „ukrzyżuj Go”?


Serdecznie Pana pozdrawiam,

Mariusz Dzierżawski

Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków

stronazycia.pl

Czy „europejskie” trybunały narzucą Polsce aborcję, homomałżeństwa i homoadopcję?

Aborcyjni lobbyści i genderowi ideolodzy od lat używają międzynarodowych instytucji do narzucania swoich radykalnych postulatów odpornym na inżynierię społeczną narodom. Aby zmusić państwa takie jak Polska do wprowadzenia aborcji na życzenie, próbują przemycać do systemu prawa międzynarodowego termin „praw reprodukcyjnych i seksualnych”, pod którym kryje się nieistniejące „prawo do aborcji”. Aby zmusić nas do przyznania małżeńskich przywilejów i prawa adopcji związkom jednopłciowym, dokonują manipulacji pojęciami „rodziny” i „małżeństwa”. Niestety, coraz częściej są w tym skuteczni. Kolonizacja prawa przez ideologię odbywa się na naszych oczach.
W ubiegłym tygodniu Światowa Organizacja Zdrowia określiła aborcyjne mordowanie nienarodzonych dzieci „kluczową częścią opieki zdrowotnej”. Jednak działania WHO, Rady Europy czy ONZ nie mają (na razie) waloru obowiązującego prawa. Znacząco większą moc mają wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które muszą być wykonywane przez państwa należące do Rady Europy – w tym również przez Polskę.Wiedzą o tym zwolennicy radykalnej przebudowy naturalnego ładu społecznego, powszechnego dostępu do aborcji, redefinicji małżeństwa oraz promowania wbrew rodzicom wulgarnej edukacji seksualnej. To ich ofensywie przed Trybunałem w Strasburgu przeciwstawiają się eksperci Ordo Iuris.Polscy działacze aborcyjni złożyli do ETPC ponad tysiąc skarg, domagając się podważenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku, w którym sędziowie TK potwierdzili, że aborcja eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją RP. W skargach czytamy, że brak dostępu do aborcji na życzenie stanowi naruszenie art. 3 i art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, które zakazują stosowania tortur i chronią prawo do prywatności. Jeżeli Trybunał Strasburski stanie po ich stronie, to nasza wieloletnia walka o podniesienie prawnej gwarancji dla życia w Polsce może zostać przekreślona, a do polskich szpitali mogą powrócić barbarzyńskie praktyki selekcjonowania nienarodzonych dzieci.
Aby temu zapobiec, Instytut Ordo Iuris przystępuje do każdego takiego postępowania przed ETPC, składając opinie prawne w trybie „przyjaciela sądu”. Nasi prawnicy precyzyjnie wskazują w nich, że żaden akt prawa międzynarodowego nie ustanawia „prawa do aborcji”, natomiast prawo międzynarodowe jednoznacznie gwarantuje każdemu człowiekowi, bez względu na wiek czy stan zdrowia, prawną ochronę życia.Do ETPC trafiają też sprawy składane przez polskich aktywistów LGBT, którzy domagają się przyznania związkom jednopłciowym przywilejów należnych małżeństwom – w tym także prawa do adopcji dzieci. Nasi prawnicy interweniują w siedmiu takich sprawach.Skargi polskich radykałów stanowią jednak tylko część tzw. litygacji strategicznej – wielkiej kampanii, w ramach której lewicowi aktywiści z całej Europy starają się za pomocą orzeczeń ETPC zmusić wszystkie państwa kontynentu do podporządkowania się rewolucyjnym projektom społecznym. Ordo Iuris interweniuje w każdej z takich spraw. W każdym miesiącu przystępujemy do jednej lub dwóch kolejnych spraw. Obecnie oczekujemy na rozpatrzenie naszych wniosków o przystąpienie do 8 spraw. Zazwyczaj jesteśmy jedyną europejską organizacją występującą w tych precedensowych postępowaniach po stronie życia, małżeństwa i rodziny.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk. [w oryginale.. md]
Nie mogło też zabraknąć naszej reakcji na kolejny, podyktowany ideologicznym skrzywieniem sędziów, wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym TSUE zmusza Polskę i inne kraje UE do uznawania aktów urodzenia, w których jako rodzice dziecka figurują osoby tej samej płci. Nasi prawnicy już niedługo przedstawią szczegółową ekspertyzę w tej sprawie, zwracając polskiemu rządowi i opinii publicznej uwagę na poważne zagrożenia wynikające z tego orzeczenia. Wcześniej TSUE wydał podobny wyrok, w którym nakazał Rumunii przyznanie prawa stałego pobytu obywatelowi USA, który sformalizował w Belgii związek jednopłciowy z obywatelem Rumunii. Obecnie sprawa jest przedmiotem skargi złożonej do ETPC. Sędziowie Trybunału Strasburskiego już otrzymali opinię prawną Ordo Iuris.W ramach naszej działalności w Strasburgu angażujemy się w sprawy dotyczące surogacji – współczesnej formy handlu ludźmi, w ramach której pary jednopłciowe mogą zamówić i kupić sobie „wymarzone dziecko”. Skutecznie interweniowaliśmy w sprawie skargi dwóch mężczyzn z Izraela, którzy chcieli, aby bliźniętom urodzonym przez surogatkę w USA nadać polskie obywatelstwo. W złożonej w trybie „przyjaciela sądu” opinii wykazaliśmy, że państwo ma prawo odmówić uznania skutków prawnych zagranicznej umowy o surogację, która jest sprzeczna z prawem krajowym. Przywołując argumenty naszej opinii, sędziowie ETPC odrzucili skargę. 
Odnieśliśmy też sukces w sprawie pary dwóch obywatelek Islandii, które domagały się uznania ich za matki dziecka urodzonego przez surogatkę w USA. Zwycięsko zakończyły się kolejne cztery interwencje przed ETPC, w których stanęliśmy po stronie rodziców, którym norwescy urzędnicy odebrali dzieci i radykalnie ograniczyli z nimi kontakt. W naszym stanowisku wskazaliśmy, że działania norweskiego Barnevernet naruszają art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który gwarantuje każdemu człowiekowi prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Trybunał Strasburski przyznał rację naszym argumentom i orzekł o naruszeniu przez Norwegię Konwencji.
Ordo Iuris złożyło opinię prawną w sprawie dotyczącej czterech irlandzkich polityków lewicowych i jednej aktywistki ateistycznej, którzy twierdzili, że składanie przez prezydenta Irlandii i tamtejszych członków Rady Państwa przysięgi z odwołaniem do Boga narusza ich wolność sumienia i religii. I tym razem ETPC odrzucił ich skargę. Sędziowie Trybunału przychyli się też do naszego stanowiska w sprawie rumuńskich aktywistów LGBT, którzy twierdzili, że skandowanie haseł sprzeciwiających się postulatom ruchu politycznego LGBT stanowiło formę tortur.Wszystkie wymienione sukcesy to dowód na to, że możemy skutecznie wpływać na wyroki ETPC, zatrzymując ideologiczną ofensywę lewicowych radykałów. Nie mam wątpliwości, że nasza aktywność przed międzynarodowymi trybunałami jest absolutnie kluczowa. To właśnie tym sposobem próbuje się nam dziś narzucić radykalne postulaty skrajnej lewicy, które są często nie tylko niezgodne z wolą Polaków ale też z polską Konstytucją.
Nie możemy pozwolić na to, by garstka lewicowych aktywistów, przy pomocy sędziów ETPC i TSUE, podważała cały polski system prawny, który konsekwentnie stoi dziś po stronie ochrony ludzkiego życia oraz tożsamości małżeństwa i rodziny. Wierzę, że dzięki wsparciu ludzi takich jak Pan będziemy w stanie obronić polską suwerenność.Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przyciskPonad tysiąc skarg polskich feministekWyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku, w którym sędziowie TK stwierdzili niezgodność aborcji eugenicznej z Konstytucją RP, jest wielkim sukcesem wszystkich obrońców życia, którzy od wielu lat konsekwentnie zabiegali o zapewnienie prawnej ochrony życia nienarodzonych dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność. Jednak radykalizujące się ruchy aborcyjne ignorują prawa niewinnych i bezbronnych dzieci, dążąc, wszelkimi możliwymi sposobami, do unieważnienia przełomowego wyroku TK. W tym celu zorganizowały akcję składania masowych skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.W ponad tysiącu skarg aborcjoniści zarzucają Polsce między innymi naruszenie art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który dotyczy zakazu stosowania tortur oraz nieludzkiego lub poniżającego traktowania. 
Co ciekawe, większość ze skarg, które do tej pory zostały zakomunikowane polskiemu rządowi przez Trybunał, nie dotyczy nawet kobiet, którym odmówiono przeprowadzenia eugenicznej aborcji. Ich autorki twierdzą najczęściej, że rzekomymi torturami jest… „stres i strach przed zajściem w ciążę”. Jedna ze skarżących przyznaje natomiast, że zabiła swoje dziecko w Holandii, bo „obawiała się, że mogą jej odmówić aborcji” w Polsce. Kobieta narzeka na to, że odczuwała stres związany z wyjazdem oraz obciążeniem finansowym. Tylko jedna z dotychczas zakomunikowanych polskiemu rządowi skarg dotyczy kobiety, której odmówiono aborcji ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Chciała ona zabić swoje dziecko, gdyż zdiagnozowano u niego zespół Downa.
Jeśli sędziowie ETPC staną po stronie aborcyjnych lobbystów, skutki wyroku TK zostaną zniweczone, a wieloletnie wysiłki obrońców życia przekreślone. Chcąc skutecznie przeciwstawić się zorganizowanej akcji feministek, Instytut Ordo Iuris interweniuje przed ETPC, przystępując do postępowań i składając opinie prawne. Wskazujemy w nich, że o ile wiele przepisów prawa międzynarodowego gwarantuje wszystkim ludziom prawo do życia, to żaden nie przyznaje kobietom prawa do aborcji.
Małżeńskie przywileje dla par jednopłciowych?Stojąc po stronie fundamentów Konstytucji RP, włączamy się także w inne postępowania inicjowane przeciwko Polsce w Strasburgu. 
Przedstawiliśmy ETPC opinie prawne dotyczące siedmiu skarg złożonych przez politycznych aktywistów LGBTQ+ z Polski. Większość dotyczy przyznania związkom jednopłciowym przywilejów należnych w Polsce tylko małżeństwom.W sprawie Handzlik-Rosuł i Rosuł v. Polska skarżący żądają rejestracji zawartego za granicą „małżeństwa” jednopłciowego. W sprawie Przybyszewska i inni v. Polska pięć par jednopłciowych domaga się sformalizowania ich związku w naszym kraju. Skarga w sprawie Szypuła i inni v. Polska dotyczy odmowy wydania przez polski urząd zaświadczenia o zdolności do zawarcia małżeństwa na potrzeby „ślubu” pary jednopłciowej zagranicą.W sprawach Formela i inni v. Polska oraz Meszkes v. Polska skarżący domagają się przyznania związkom jednopłciowym przywilejów podatkowych przynależnych małżeństwom. Sprawa Grochulski v. Polska dotyczy odmowy udzielenia przez prywatnego ubezpieczyciela ubezpieczenia rodzinnego na życie parze jednopłciowej. Skarga Starska v. Polska dotyczy zmiany nazwiska przez kobietę na nazwisko swojej partnerki. Natomiast w zbliżonej tematycznie sprawie X. i Z. v. Polska, Polka żyjąca w związku jednopłciowym z cudzoziemką domaga się przyznania polskiego obywatelstwa dzieciom cudzoziemki.
Nasza porażka w tych postępowaniach otwierałaby drogę ku narzuceniu Polsce formalizacji związków jednopłciowych i przyznania im małżeńskich przywilejów, włącznie z adopcją dzieci. Dlatego każda sprawa spotyka się z pogłębioną analizą i systematyczną opinią prawną, w której szczegółowo omawiamy argumenty na rzecz ochrony małżeństwa, rodziny i chronionej konstytucyjnie moralności publicznej.
Prowadzony przez naszych prawników monitoring prac Trybunału wciąż ujawnia kolejne sprawy, w których nasza interwencja może mieć kluczowe znaczenie. W ten sposób złożyliśmy wniosek o dopuszczenie do postępowania w sprawie Bunzel v. Polska zainicjowanego przez organizatorkę kieleckiej demonstracji proaborcyjnej, która została ukarana przez polskie sądy za to, że część uczestników manifestacji znieważyła symbol Polski Walczącej poprzez dołączenie do niej kobiecych piersi.Chcą narzucić radykalną ideologię całej EuropieSkładane przez polskich aktywistów skargi do ETPC stanowią zaledwie część zorganizowanej przez europejską lewicę tzw. litygacji strategicznej. Jej celem jest narzucenie wszystkim państwom Europy, z wykorzystaniem międzynarodowych sądów i z pominięciem procedur demokratycznych, radykalnych rozwiązań prawnych w zakresie ochrony życia, prawa rodzinnego i edukacji seksualnej.
Skuteczna obrona tych wartości wymaga od Instytutu Ordo Iuris pełnej czujności i gotowości do wytężonej pracy analitycznej. W każdym miesiącu identyfikujemy kolejne sprawy i przygotowujemy w konsultacji z ekspertami co najmniej dwie wyczerpujące opinie. Każda z nich, za osobną zgodą Trybunału, składana jest do akt sprawy i pozwala nam na oficjalne włączenie się w proces decyzyjny ETPC. W chwili, gdy piszę te słowa, oczekujemy też na rozpatrzenie naszych wniosków o przystąpienie do kolejnych 8 spraw.Nie trudno wyobrazić sobie, ile wysiłku kosztuje przygotowanie każdej opinii. Wiele z nich dotyczy przecież złożonych, specjalistycznych tematów, prawa międzynarodowego, ale także prawa innych krajów.
Jedno jest pewne – zaniechanie tej pracy odbiłoby się szybko na polskim prawie i orzecznictwie polskich sądów.Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przyciskStanowisko Ordo Iuris trafiło do Strasburga między innymi w sprawie Koilova v. Bułgaria, dotyczącej skargi dwóch kobiet domagających się uznania w Bułgarii związku cywilnego zawartego w Wielkiej Brytanii.
Opinię przesłaliśmy w sprawach 21 podobnych skarg rumuńskich aktywistów. Analizę prawną przedstawiliśmy w sprawie Könyves-Tóth v. Węgry, w której transseksualna kobieta twierdzi, że Węgry, przyjmując ustawę potwierdzającą, że „płeć ustalona w momencie urodzenia” nie może podlegać dowolnym zmianom, naruszyły Europejską Konwencję Praw Człowieka.Sędziowie Trybunału otrzymali nasze stanowisko także w sprawie Maymulakhin i Markiv v. Ukraina, gdzie dwóch Ukraińców skarży się na brak możliwości formalizacji związku jednopłciowego w swoim kraju. 
Inna z opinii Ordo Iuris dotyczy sprawy A.H. i inni v. Niemcy, gdzie mężczyzna identyfikujący jako kobieta domaga się uznania go za „matkę” dziecka, które spłodził ze swoją partnerką. Chcąc narzucić Europejczykom radykalną ideologię, skrajna lewica wykorzystuje także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W grudniu sędziowie TSUE wydali wyrok w sprawie Pancharevo. Obywatelka Bułgarii i obywatelka Hiszpanii domagały się od Bułgarii uznania wydanego w Hiszpanii aktu urodzenia dziecka, w którym obie kobiety figurują jako jego „matki”. Trybunał stanął po ich stronie, uznając, że państwa UE mają obowiązek uznać akt urodzenia wystawiony w innym państwie UE, nawet jeśli jako rodzice figurują w nim dwie osoby tej samej płci. Reagujemy na ten ideologiczny wyrok. Już niedługo przedstawimy kompleksową ekspertyzę, wykazującą, że orzeczenie TSUE narusza kompetencje wyłączne państw członkowskich UE i prezentuje niedopuszczalne interpretacje szeregu przepisów unijnych, co w praktyce prowadzi do dyskryminacji państw nie zgadzających się na redefinicję małżeństwa i rodziny.
Wcześniej TSUE podobny wyrok wydał w sprawie Coman, uznając, że Amerykanin, który w Belgii sformalizował swój związek jednopłciowy z obywatelem Rumunii, powinien otrzymać prawo stałego pobytu w tym kraju jako „małżonek” obywatela Rumunii, pomimo tego, że zgodnie z rumuńskim prawem małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Obecnie sprawa Coman trafiła do Strasburga. Prawnicy Ordo Iuris już przedstawili sędziom ETPC nasze stanowisko. Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przyciskZwycięskie bitwy przeciw surogacji
Coraz więcej spraw rozpatrywanych przed Trybunałem w Strasburgu dotyczy surogacji. Handlarze żywym towarem chcą przy pomocy orzeczeń ETPC znormalizować i zalegalizować to współczesne niewolnictwo, którego największymi ofiarami są niewinne dzieci. „Kupowane” często przez pary jednopłciowe dzieci zwykle do końca życia nie poznają swoich biologicznych rodziców. W efekcie nie tylko nie znają swoich korzeni i prawdziwego pochodzenia, ale też chociażby historii chorób w rodzinie, która może być kluczowa w procesie ewentualnego leczenia. Zgodnie z prawem surogacja jest w Polsce nielegalna, jednak niekorzystne orzeczenie Trybunału Strasburskiego może narzucić naszej Ojczyźnie akceptację tego procederu.Dlatego także i w tej sprawie interweniujemy przed ETPC. W listopadzie osiągnęliśmy sukces w sprawie dwóch mężczyzn, którzy domagali się przyznania obywatelstwa polskiego bliźniętom urodzonym przez surogatkę w Kalifornii. Amerykanka urodziła i przekazała mężczyznom dzieci poczęte in vitro z wykorzystaniem nasienia jednego z mężczyzn i komórki jajowej anonimowej dawczyni. Jeden z mieszkających na stałe w Izraelu mężczyzn posiadał polskie obywatelstwo. Dlatego złożył wniosek do wojewody mazowieckiego o potwierdzenie obywatelstwa dla dzieci. Ponieważ surogacja jest w naszym kraju zakazana, umowa zawarta pomiędzy obywatelką USA a mężczyznami została uznana za bezskuteczną, w konsekwencji czego wojewoda wydał decyzję odmowną, co potwierdził Minister Spraw Wewnętrznych i sądy administracyjne.
Mężczyźni wnieśli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zarzucili w niej Polsce złamanie art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który zapewnia każdemu prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Sędziowie ETPC przyznając rację argumentom przedstawionym przez naszych prawników, odrzucili skargę, uznając, że mężczyźni nie przedstawili żadnej okoliczności świadczącej o negatywnych konsekwencjach czy praktycznych trudnościach związanych z odmową przyznania dzieciom pozostającym pod ich opieką obywatelstwa polskiego.Naszym zwycięstwem zakończyła się też sprawa Fjölnisdóttir v. Islandia, w której sędziowie ETPC oddalili skargę pary kobiet skarżących się na naruszenie ich prawa do poszanowania życia rodzinnego z powodu nieuznania ich za „matki” dziecka urodzonego i przekazanego im za pieniądze przez surogatkę w USA. Sytuacja jest zresztą doskonałym dowodem na to, jak wielkim dramatem dla dziecka mogą być takie praktyki. Homoseksualny związek kobiet wychowujących dziecko rozpadł się bowiem krótko po jego narodzinach, a władze Islandii rozszerzyły prawo do opieki nad dzieckiem na nowe partnerki każdej z kobiet.
Tym samym dziecko ma obecnie cztery „matki”, choć żadna z nich nie jest jego prawdziwą matką. Chłopiec nie zna też ani swojego biologicznego ojca, ani matki, ponieważ do poczęcia doszło w procedurze in-vitro, w której nasienie i komórka jajowa pochodziły od anonimowych dawców.
Interweniujemy w sprawie dwóch Szwajcarów domagających się od swojego państwa uznania ich za ojców dziecka poczętego w procedurze in vitro i urodzonego przez surogatkę oraz duńskiego małżeństwa, które zawarło umowę o surogację z Ukrainką. W obu postępowaniach przedstawiliśmy już ETPC nasze opinie prawne. Ponadto złożyliśmy wniosek o przystąpienie do czterech kolejnych postępowań. Jedno z nich dotyczy skargi złożonej przeciw Francji, pozostałe trzy przeciw Włochom.Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przyciskChcąc zatrzymać surogacyjny handel dziećmi, zorganizowaliśmy także petycję, pod którą podpisały się 33 organizacje pozarządowe z całego świata. W petycji wezwaliśmy Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka do poszerzenia Konwencji o prawach dziecka o Protokół fakultatywny, wprost zakazujący surogacji komercyjnej, jej reklamy i pośrednictwa w jej uczestnictwie.Walcząc z procederem nielegalnej surogacji w Polsce, złożyliśmy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez firmę, która w naszym kraju oferuje usługi „macierzyństwa zastępczego”. Ponieważ prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, złożyliśmy zażalenie do sądu. Sąd jednak podtrzymał decyzję prokuratury, przy czym niestety nie podjął rzeczowej polemiki z naszymi zarzutami. To naszym zdaniem nie kończy dyskusji na ten temat i powinno być przyczynkiem do zmian przepisów, tak aby proceder ten bez wątpliwości był w Polsce zakazany. W tej sprawie zawiadomiliśmy również Urząd Ochrony Danych Osobowych, składając wniosek o sprawdzenie, czy firma przestrzega wymagań dotyczących ochrony danych osobowych wynikających z przepisów RODO, dotyczących przekazywania tych danych poza teren Unii Europejskiej (zwłaszcza do Gruzji, Ukrainy i Meksyku).Trybunał przyznaje rację argumentom Ordo Iuris
Sukcesy odnosimy w innych postępowaniach przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Sędziowie ETPC uznali, że radykalne ograniczenie prawa do kontaktów rodzinnych przez Barnevernet i norweskie sądy rodzicom, którym w 2015 roku odebrano 2,5 miesięczną córkę, uniemożliwiło im odbudowanie więzi rodzinnych z dzieckiem, co naruszyło art. 8 Konwencji. Rodzicom ograniczono możliwości kontaktu z dzieckiem do dwóch godzinnych spotkań w miesiącu, a następnie do trzech rocznie pod nadzorem pracownika Barnevernet.Nie mogąc pogodzić się z tak krzywdzącą decyzją, rodzice wnieśli skargę do ETPC, oskarżając Norwegię o pogwałcenie prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Nasz Instytut przystąpił do sprawy, składając opinię w trybie „przyjaciela sądu”. Trybunał podzielił nasze stanowisko, uznając, że państwo ma obowiązek podjąć starania o odbudowę więzi pomiędzy dzieckiem a rodzicami biologicznymi. Nie była to pierwsza sprawa przeciwko norweskiemu Barnevernet, w której prawnicy Ordo Iuris stanęli po stronie skrzywdzonych rodziców. Wcześniej w trzech podobnych sprawach Trybunał w Strasburgu przychylił się do naszych argumentów, uznając, że Norwegia naruszyła prawo rodziców do ochrony życia rodzinnego.Nasza interwencja przyczyniła się również do wydania przez ETPC korzystnego orzeczenia w sprawie rumuńskich aktywistów LGBT, którzy twierdzili, że protest przeciwników propagowania postulatów ruchu LGBT stanowił złamanie zakazu stosowania tortur. Sędziowie Trybunału, zgodzili się z naszymi argumentami i uznali, że skandowanie haseł to nie tortury. Zwycięstwem zakończyło się również postępowanie w sprawie Shortall v. Irlandia. Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał rację naszym prawnikom, uznając, że odwołanie do Boga w przysiędze składanej przez irlandzkiego prezydenta i członków tamtejszej Rady Państwa nie narusza Konwencji. To orzeczenie jest szczególnie istotne w kontekście podnoszonych przed polskich radykałów postulatów usuwania krzyży i innych symboli religijnych z przestrzeni publicznej.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk.[w oryg. md]
O tym, że można skutecznie przeciwstawiać się akcji lewicowych aktywistów świadczą też orzeczenia ETPC w sprawach Y. v. Polska i Lee v. Zjednoczone Królestwo. Pierwsza z nich dotyczyła Polki identyfikującej się jako mężczyzna, która domagała się od urzędu stanu cywilnego wykreślenia z jej metryki informacji o tym, że poddała się procedurze korekty płci metrykalnej. Ponieważ urząd odmówił spełnienia jej żądania, czego zgodność z prawem potwierdzili wojewoda i sądy administracyjne, kobieta złożyła skargę do ETPC. W drugiej aktywista LGBT Gareth Lee skarżył się na to, że brytyjski Sąd Najwyższy, uznając, że chrześcijańscy właściciele piekarni mieli prawo odmówić mu wykonania tortu z napisem wyrażającym poparcie dla „małżeństw homoseksualnych”, naruszył jego prawo do prywatności, wolności sumienia i religii oraz niedyskryminacji. Sędziowie Trybunału Strasburskiego odrzucili obie skargi.Razem zatrzymamy ofensywę radykałów
Skuteczna obrona życia, rodziny, małżeństwa, ale także wolności słowa i wolności wyznania wymaga zbudowania szerokiego zespołu ekspertów, gotowych do rzetelnego przeciwstawienia się niszczycielskim zakusom aktywistów politycznych i lobby aborcyjnego. Dzięki wsparciu Darczyńców i Przyjaciół Ordo Iuris możemy przekonywać sędziów ETPC do odrzucania umotywowanych ideologicznie skarg, skutecznie broniąc fundamentów Konstytucji RP oraz suwerenności Polski. To dzięki naszym interwencjom system praw człowieka nie staje się narzędziem ideologicznych wojen i może pozostać wierny idei, by stać na straży praw podstawowych.Każda z naszych interwencji powoduje konkretne wydatki. Monitorowanie prac ETPC to godziny pracy naszych analityków. Miesięcznie to koszt nie mniejszy niż 6 000 zł. Przystąpienie do pojedynczego postępowania przed Trybunałem Strasburskim wiąże się z koniecznością przygotowania anglojęzycznej opinii prawnej, w której w sposób kompleksowy analizujemy stan prawny, aby sędziowie Trybunału mogli wydać sprawiedliwy wyrok. Opracowanie każdej z nich to nie mniej niż 8 000 zł, a w złożonych i wielowątkowych sprawach nawet 12 000 zł. Przy planowanych 8 interwencjach w najbliższych tygodniach to kwota ok 80 000 zł. Przygotowanie specjalistycznej ekspertyzy w szczególnej sprawie legalizacji adopcji dzieci przez pary jednopłciowe (sprawa Pancharevo) to koszt 15 000 zł. Za jej pomocą zwrócimy uwagę polskiemu społeczeństwu i rządzącym na poważne zagrożenie, jakim jest możliwość narzucenia naszej Ojczyźnie i innym państwom regionu legalizacji adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.Kontynuowanie interwencji w sprawie surogacyjnej kliniki dotyczące naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych to wydatek rzędu 3 000 zł. Zwycięstwo w tej precedensowej sprawie pozwoli nam uchronić wiele dzieci przed staniem się przedmiotem surogacyjnego handlu ludźmi.Aby ochronić polski system prawny przed wdrażaniem zideologizowanych rozwiązań promowanych przez inżynierów społecznych, musimy zdecydowanie opowiedzieć się po stronie wartości.
Dlatego bardzo proszę Pana o wsparcie Instytutu kwotą 50 zł, 80 zł, 130 zł lub dowolną inną, dzięki czemu będziemy mogli nadal interweniować w kluczowych dla obrony podstawowych wartości sprawach rozpatrywanych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Z wyrazami szacunkuAdw. Jerzy Kwaśniewski - Prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo IurisP.S. Jeśli nie będziemy reagować i na czas nie sprzeciwimy się próbom narzucenia Polsce ideologicznych rozwiązań prawnych za pomocą orzeczeń Trybunału Strasburskiego, to już wkrótce wbrew woli polskiego społeczeństwa naszej Ojczyźnie może zostać narzucona instytucjonalizacja związków jednopłciowych i przyznanie im przywilejów zastrzeżonych dla małżeństw. Nadal mamy szansę zatrzymać ten proces. Jestem pewien, że z Pana pomocą wspólnie obronimy życie, małżeństwo i rodzinę przed antycywilizacyjnymi projektami radykalnych ideologów.Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest fundacją i prowadzi działalność tylko dzięki hojności swoich Darczyńców.

WOJNA KULTUROWA

Komentarze Eleison


biskup williamson

Komentarze Eleison Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona


Komentarz Eleison nr DCCLVII (757)

15 stycznia 2022

WOJNA KULTUROWA

Dobrzy ludzie, w tej wojnie chodzi o sprawy Boże,

Walczcie dla Niego, a On będzie Wam błogosławił!

Na łamach niniejszych Komentarzy przynajmniej raz zachęcano gorąco Czytelników do lektury często publikowanych na stronie internetowej TFP (http://tfp.org) artykułów Pana Jana Horvata, a to dlatego, że dla niezliczonej rzeszy ludzi Pan Bóg jest dziś wielkim nieobecnym. Nie można o nim nawet wspominać w kulturalnym towarzystwie. Tymczasem kiedy Horvat komentuje amerykańską politykę, to idąc pod prąd czyni to zawsze z katolickiej perspektywy, której fundamentem jest Bóg Wszechmogący. Mając przed oczyma słowa jednego z wielkich katolickich myślicieli z XIX wieku, Horvat rozumie i mówi o tym, że jeśli Pan Bóg nie rządzi dziś swym stworzeniem poprzez swoją obecność, to czyni to poprzez swoją nieobecność.

Wynika to z tego, że Pan Bóg stworzył świat dobrowolnie, z miłości, a w sposób szczególny umiłował istotę, które przeznaczył do zarządzania dziełem stworzenia w Bożym imieniu. Tą istotą jest człowiek, którego wyjątkowość wynika z tego, że jako jedyny z Bożych stworzeń cielesnych posiada rozum i wolną wolą. Jeśli człowiek korzysta ze swojej wolnej woli po to, by odwrócić się plecami do Boga, a Bóg, który obdarza człowieka wolną wolą, może na to pozwolić, wówczas Bóg doskonale zdaje sobie sprawę z tego, czego człowiek nie pojmuje, a mianowicie ze straszliwej wieczności, na jaką zasługuje sobie człowiek, który odrzuca wielką miłość Boga do niego. Bóg nie chce pozostawić swojego umiłowanego stworzenia samotnym na tej drodze ku zagładzie. Współczesny człowiek, uciekając przez Bogiem, nie chce uznać, że mu pomóc zwrócenie się ku Bożej miłości, która go ściga, a wręcz myśl o Bogu powoduje, że ucieka jeszcze bardziej: „Przestać mnie miłować! Nie chcę Twojej miłości!”

W artykule z dnia 11 listopada 2021 roku Horvat analizuje ostatnie, zaskakujące wybory w amerykańskim stanie Wirginia, w których zwyciężyli prawicowi republikanie i nieoczekiwanie przejęli od lewicowych demokratów kontrolę nad stanową Izbą Delegatów. Horvat stwierdza, że podczas gdy „umiarkowani republikanie obiecują wszystko, ale nie realizują prawie niczego”, to moralni konserwatyści („ze swoim potężnym ruchem pro-life”) wygrali te zaskakujące wybory, które w swej istocie były głosowaniem w sprawach moralnych tzw. „wojny kulturowej”: krytycznej teorii rasy, edukacji seksualnej, ideologii gender i aborcji. 

Zwróćcie uwagę, jak bardzo te kwestie moralne dotyczą i obrażają Wszechmogącego Boga. Horvat pisze, że to właśnie głosowanie nad tymi kwestiami zdecydowało o wygranych wyborach, bo jeśli tylko są one dobrze przedstawione, wówczas „dotykają głębokich problemów w duszach niezliczonych mieszkańców USA”. Innymi słowy, „wojna kulturowa” wyznacza dziś pole starcia odnośnie tego, co w nas ludziach jest najgłębsze i najprawdziwsze, Bożego prawa naturalnego, nawet jeśli Bóg jest rzadko wspominany, choć powtarzamy wciąż: „Boże, chroń Amerykę”.

Jednak lewicowcy zamierzają wypędzić Boga z Jego stworzenia. W związku z tym nienawidzą dziś „wojny kulturowej”, nie chcą o niej wspominać, ani roztrząsać kwestii moralnych. Ci, którzy nie dają się uciszyć i walczą, są „żałośni” (jak powiedziała Hilary Clinton), nie mają żadnych praw wewnątrz przytłaczającej kultury liberalnej. Oczywistym jest, że podłe media robią wszystko, co tylko mogą, by stłumić konserwatystów i powstrzymać ich przed poruszaniem kwestii kulturalnych i moralnych, to jest wskazujących na Pana Boga. Media absolutnie nie chcą zajmować się Bogiem, czy choćby Jego cieniem. Człowiek zajął miejsce Boga, zatem nic i nikt nie może zostać postawiony ponad człowiekiem, gdyż podporządkowanie go jakiemuś obiektywnemu prawu jest niedopuszczalne. Dlatego każdy, kto będzie się starał tak uczynić, będzie dyskredytowany jako „rasista” bądź „seksista”, „faszysta” bądź „antysemita” albo dostanie jeszcze inną łatkę mającą budzić nienawiść. Tymczasem liberałowie nie znają siebie, skoro sami są fanatycznymi wyznawcami przepisów „antydyskryminacyjnych”!

Wnioski Horvata są w pełni logiczne, a gdyby na poważnie je uwzględnić, mogłyby ocalić Amerykę przez ruiną: „Nade wszystko konserwatyści muszą zaufać Panu Bogu, by przybył im z pomocą. Za fasadą tysięcy potyczek ukryta jest otwarta wojna przeciwko Bogu i Jego porządkowi. Ci, którzy walczą dla Boga, mogą oczekiwać Bożej pomocy”. Arcybiskup Viganò zwraca uwagę dokładnie na to samo.

Matko Najświętsza, ilekroć odmawiam Twój Święty Rżaniec, pozwól mi rozumieć, że nie „tylko” się modlę, ale czynię to, co mogę czynić najlepszego, by asystować Ci w tej straszliwej walce o zbawienie ludzi i narodów przez Twojego Syna, Naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Kyrie eleison.

Głosując za ustawą 1846 zabezpieczacie interesy najbardziej krwawego biznesu w dziejach ludzkości.

Kaja Godek na Komisji Zdrowia: Ustawa 1846 do odrzucenia w całości! Zabezpiecza interesy biznesu aborcyjnego

5 stycznia 2022 

Szanowny Panie Przewodniczący, Państwo Posłowie, Wszyscy obecni i Słuchacze!

Od początku, od kiedy rząd ogłosił, że zakupi preparaty określane jako szczepionki na Covid-19, opinia publiczna była karmiona bajkami, że wzięcie tych preparatów nigdy nie będzie obowiązkowe. Było to kłamstwo. Podejmowane są nieustanne próby wprowadzenia takich środków, które są w istocie szantażem, aby te preparaty przyjąć. Ustawa z druku 1846 jest także metodą takiego szantażu. Oto bowiem pracownicy mają przyjąć szczepionkę, aby ich zakład pracy mógł funkcjonować, a jeśli szczepionki nie przyjmą, mają być nieustannie testowani testami PCR – o których już nawet oficjalnie amerykańskie Center for Disease Control and Prevention mówi, że nie nadają się do diagnostyki i zafałszowują rzeczywistość. Testami wyjątkowo nieprzyjemnymi, będącymi w tym kontekście wymuszoną interwencją medyczną, co jest łamaniem praw pacjenta i praw człowieka w ogóle. Alternatywa? Zamknięcie lub ograniczenie działalności gospodarczej podmiotu. Przemoc władzy wobec przedsiębiorców i ich klientów.

Sam tytuł tej ustawy to kpina: „szczególne rozwiązania umożliwiające prowadzenie działalności gospodarczej w okresie epidemii Covid”. 

Tymczasem to wy zamknęliście ludziom firmy, a nie Covid. Klienci chcieli do nich przychodzić, a przedsiębiorcy chcieli je prowadzić. To Państwo jesteście problemem, a nie choroba. Ludzie mniej boją się tej choroby niż kolejnych Waszych pomysłów.

Teraz bohatersko rozwiązujecie problem, który sami stworzyliście. Po prostu przestańcie go stwarzać.

Chcę zwrócić uwagę na aspekt pro-life oraz gwałtu na sumieniach, jaki przeprowadza władza. Wszystkie szczepionki na Covid – Pfizer, Moderna, Johnson&Johnson, Astra Zeneca, jak i mająca się pojawić w Polsce Novavax – na którymś etapie produkcji lub testów korzystały ze zbrodni aborcji. Ten temat próbuje się zdezawuować mówiąc, że preparaty nie zawierają komórek z abortowanych dzieci. Owszem – nie zawierają samych komórek, ale zawierają substancje, które nie zostałyby opracowane i wyprodukowane bez użycia linii płodowych. Do wypuszczenia na rynek każdej ze szczepionek na Covid potrzeba było materiału biologicznego wyprowadzonego wprost od zamordowanego człowieka. 

Jak powstały linie do szczepionek? Z aborcji 40 i 50 lat temu, jednak wszystkie linie w naturalny sposób starzeją się. Akceptacja szczepionek skażonych aborcją powoduje, że biznes aborcyjny stale pracuje nad stworzeniem nowych linii do wykorzystania w przyszłości i aborcje dalej się odbywają. Ostatnia linia płodowa, o której powszechnie wiadomo, powstała w 2015 roku w Chinach z płuca dziewczynki w 3. miesiącu jej życia płodowego. Trwają eksperymenty, by tworzyć kolejne linie.

Zanim z sukcesem wyprodukuje się linię, potrzeba wielu dziesiątek, setek, a czasem tysięcy aborcji. Liczba przy nazwie linii (w przypadku szczepionek na Covid – HEK293 i PER.C6) to liczba eksperymentów, a każdy z nich to wg ekspertów – co najmniej kilkoro zabitych dzieci. Nie jest więc prawdą, że kwestia szczepionek na Covid to kwestia jedynie dwóch aborcji, które zresztą były tak dawno, że nie warto się nimi w ogóle zajmować. Popyt napędza podaż. Kupowanie i zbywanie przez polski rząd preparatów produkowanych na liniach płodowych – napędza wielki międzynarodowy biznes aborcyjny, który traktuje bezbronne dzieci wyłącznie jak tkankę, która może być użyteczna, o ile zostanie pobrana w odpowiedni sposób. 

Jak pobiera się tkanki? Wszystkie dostępne źródła mówią, że do wyprowadzenia linii płodowej potrzebna jest świeża, dobrze ukrwiona tkanka. Tkanki wycina się więc w trakcie aborcji, ale zanim jeszcze serce dziecka przestanie bić. Żyjącemu dziecku rozcina się powłoki brzuszne, aby wyjąć np. wątrobę lub nerkę lub fragment płuca i nie podaje się żadnego znieczulenia, bo wpłynęłoby ono negatywnie na jakość tkanki.

Kiedy w 2015 roku wybuchła afera związana ze sprzedażą narządów z abortowanych dzieci przez amerykańskiego giganta aborcyjnego Planned Parenthood, na filmach nagranych ukrytą kamerą aborterzy wprost przyznawali, że istnieje cennik narządów dzieci i że wiedząc, jaki narząd mają pobrać, od razu przeprowadzają aborcję szczególnie starannie – tak, aby wyjąć dziecko z łona matki w całości, a dopiero potem pobrać narząd i spowodować śmierć dziecka. 

Szanowni Państwo!

Ten właśnie krwawy biznes zapewnia materiał biologiczny firmom opracowującym szczepionki. Tak powstały linie płodowe do produkcji preparatów, które zamierzacie wmuszać Polakom. Tak powstają kolejne linie, bo zaakceptowaliście zbrodnię i za nasze pieniądze (i bez naszej zgody!) kupiliście miliony dawek szczepionek, a teraz zmuszacie Polaków, aby je przyjmowali, bo z własnej woli nie chcą tego robić. Ci, którzy się szczepią najczęściej mówią, że robią to, bo potrzebują zaświadczenie, prawie nikt nie mówi, że robi to dla własnego zdrowia.

Głosując za ustawą 1846 zabezpieczacie interesy najbardziej krwawego biznesu w dziejach ludzkości. 

Jako obrońcy życia – i przede wszystkim jako ludzie – żądamy zaprzestania tego szantażu, a także niewydawania naszych pieniędzy na preparaty korzystające ze zbrodni, ich namolną promocję. Skończcie ten gwałt na ludzkich sumieniach, szczególnie, że Covid można skutecznie leczyć, więc nikt – zaszczepiony czy nie – nie zostanie bez pomocy, chyba, że tę pomoc zablokujecie, tak jak blokujecie stosowanie amantadyny, zamykacie przychodnie, zostawiacie ludzi bez pomocy zamykając ich siłą w domach i pozwalacie nękać lekarzy, którzy realnie pomagają pacjentom.

Ustawa jest do odrzucenia w całości!

Kaja Godek

PETYCJA:

„Ustawa 1846 jest do odrzucenia w całości! Głosując za ustawą 1846 zabezpieczacie interesy najbardziej krwawego biznesu w dziejach ludzkości.” – mówi Godek
„Wszystkie szczepionki na Covid – Pfizer, Moderna, Johnson&Johnson, Astra Zeneca, jak i mająca się pojawić w Polsce Novavax – na którymś etapie produkcji lub testów korzystały ze zbrodni aborcji. Zawierają one substancje, które nie zostałyby opracowane i wyprodukowane bez użycia linii płodowych. (…) do wypuszczenia na rynek każdej ze szczepionek na Covid potrzeba było materiału biologicznego wyprowadzonego wprost od zamordowanego człowieka. „

Podpisz się pod petycją powstrzymującą ustawę 1846 – Stop zmuszeniu do szczepień!

To nie koronawirus. Aborcja była najczęstszą przyczyną śmierci w 2021 roku

Koronawirus i śmierć/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Koronawirus i śmierć/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Podsumowanie kolejnego roku znów przyniosło zatrważające statystyki. W dobie mniemanej pandemii to wcale nie koronawirus jest najczęstszą przyczyną śmierci. Nie są to także inne choroby – ale aborcja. Z danych Worldometer wynika, że trochę ponad 42 proc. wszystkich zgonów na świecie w 2021 roku dotyczyło dzieci zabijanych w łonach własnych matek.

Z opublikowanego 31 grudnia 2021 roku przez Worldometer raportu wynika, że główną przyczyną śmierci na świecie w minionym roku była aborcja. W ciągu ostatnich 12 miesięcy w wyniku aborcji życie straciło bowiem – oficjalnie – 42,6 mln dzieci. natomiast liczba wszystkich zgonów z powodu pozostałych przyczyn (w tym nowotworów, AIDS, malarii, czy wypadków drogowych) wyniosła w 2021 roku 58,7 mln. Łącznie daje to 101,5 mln zmarłych w 2021 roku – jak podaje InfoCatólica.

Z danych Worldometer wynika również, że w 2021 roku rak zabił 8,2 mln ludzi na całym świecie, 5 mln zmarło wskutek palenia papierosów, a 1,7 mln z powodu AIDS/HIV. Kolejne 1,3 mln osób straciło życie w wypadkach drogowych, a 1 mln popełnił samobójstwo.

Z kolei według oficjalnych danych WHO, w ubiegłym roku na całym świecie liczba zgonów przypisywanych covidowi wyniosła 3,5 mln osób.

Według American Library Association (ALA) Worldometer jest jedną z najlepszych darmowych stron internetowych. Organizacja ta jest prowadzona przez międzynarodowy zespół programistów, badaczy i wolontariuszy, którzy tworzą globalne statystyki.

Statystyki dotyczące aborcji są zatrważające. To już kolejny rok, kiedy zabijanie nienarodzonych dzieci w łonach matek jest najczęstszą przyczyną zgonu w skali globalnej. Podobnie było bowiem w roku 2020. Wówczas udokumentowano 42 655 372 przypadki zamordowania dzieci nienarodzonych. A to z kolei więcej niż w roku poprzednim.

https://nczas.com/2021/01/03/najczestsza-przyczyna-smierci-w-2020-roku-ponad-23-razy-wiecej-ofiar-niz-koronawirus/embed/#?secret=QPfKB2cnEL

Źródła: marsz.info/NCzas/breitbart.com https://nczas.com/2022/01/04/to-nie-koronawirus-taka-byla-najczestsza-przyczyna-smierci-w-2021-roku/ – 4 stycznia 2022

Największa w Polsce zorganizowana grupa przestępcza, handlująca nielegalnymi pigułkami poronnymi, świętuje 5-lecie swojej publicznej działalności.

Swoboda działania, jaką gwarantuje aborcyjnym przestępcom bezczynność polityków i służb, pozwoliła zamordować przez ten czas kilkadziesiąt tysięcy polskich dzieci, okaleczyć tysiące kobiet i pozyskać setki aktywistów, którzy pomagają w dystrybucji i promocji śmiercionośnych tabletek. To jednak nie wszystko. Środowiska przestępców aborcyjnych ściśle powiązane są z grupami bandyckimi i chuligańskimi, o których głośno było ostatnio w mediach. Wie Pan o jakie wydarzenia chodzi?

Bierność wzmaga przemoc

„W ciągu tych 5 lat wydarzyło się mnóstwo dobrego! Dziś jesteśmy w (…) największej sieci pomagającej w aborcji w Europie. Każdego dnia pomagamy co najmniej 93 osobom w aborcji! Od ponad roku wspólnie z nami w aborcjach pomagają: Ada, Wiki, Anna, Iza, Kaja, Karolina, Ola, Olimpia, Mela, Michał, Iza, Emilia czyli najlepszy gang na świecie!  Od 5 lat jesteśmy każdego dnia dla Was i bezgranicznie oddane aborcji. Dziś z okazji urodzin przyjmujemy życzenia.”

Napisali aborcyjni przestępcy na swoim profilu na Facebooku, który obserwuje ponad 100 000 Polaków. Pomoc w aborcji polega na dostarczeniu pigułek poronnych lub wywiezienie kobiety do jednego z zagranicznych ośrodków aborcyjnych. Zarówno handel tabletkami poronnymi jak i namawianie i pomaganie w aborcjach, to w świetle polskiego prawa przestępstwa. Niestety, to prawo jest wadliwie skonstruowane, przez co w praktyce trudno na jego podstawie skazywać członków aborcyjnej mafii.

Dlatego właśnie powstał nasz obywatelski projekt ustawy „Stop aborcji”. Jego celem miała być m.in. naprawa naszego prawa tak, aby umożliwiało skuteczne ściganie przestępczości aborcyjnej. Projekt został jednak odrzucony już w pierwszym czytaniu na wniosek klubu PiS, który argumentował, że odrzucenie „Stop aborcji” rzekomo leży „w interesie społecznym” oraz „w interesie państwa”.

Tymczasem odrzucenie naszego projektu leżało przede wszystkim w interesie zorganizowanych grup przestępczych, których członkowie chcą cieszyć się dalszą bezkarnością. Przez ostatnie 5 lat politycy i podległe im służby gwarantowały aborcyjnym bandytom pełną swobodę działania, co pozwoliło na niezwykle dynamiczny rozrost struktur przestępczych na gigantyczną skalę. Teraz, po odrzuceniu „Stop aborcji”, bandyci jeszcze bardziej się rozzuchwalają.

Z okazji swoich 5 urodzin aborcyjni przestępcy zachęcają do finansowego wsparcia grupy anarchistycznej „Kolektyw Syrena”. Związani z tą grupą aktywiści w ubiegłym roku napadli na naszą furgonetkę i pobili naszego wolontariusza. Do ataku doszło w centrum Warszawy, tuż obok tzw. squatu Syrena, którego lokatorzy powiązani są ze środowiskami chuligańskimi.

Squat to opuszczona nieruchomość zajęta nielegalnie przez lewicowych aktywistów i anarchistów. Jedno z takich miejsc znajduje się przy ul. Wilczej 30 w Warszawie, gdzie rok temu dokonano napadu na naszych działaczy. Teraz media informują o kolejnych aktach bandytyzmu w tym miejscu.

„Mieszkańcy dwóch warszawskich squatów pobili się między sobą. Lewicowi aktywiści i anarchiści rzucali kamieniami, szklanymi butelkami i używali środków pirotechnicznych.”

Donoszą media, opisując walki do jakich dochodzi między anarchistami i aktywistami LGBT na ulicach Warszawy. Warto pamiętać, że dokładnie te same grupy nieustannie apelują o wzajemny szacunek dla wszystkich i powszechną „tolerancję”. Jak postulaty te wyglądają w praktyce możemy dowiedzieć się z kolejnych relacji prasowych, które tłumaczą wewnętrzną sytuację w tym środowisku:

„W kolektywie Syrena od dłuższego czasu narastała sytuacja przemocy domowej (…) wobec innych domowników. Przemoc ta, między innymi groźby werbalne, wymachiwanie w stronę osób nożem, transfobia i homofobia, czy wreszcie kopnięcie jednego z domowników i duszenie innego.”

Panie MirosĹ‚awie, oto szacunek i „tolerancja”, o którą od lat walczą lewaccy aktywiści. Jednak piszę Panu o tym przede wszystkim dlatego, aby pokazać ścisły związek pomiędzy aborcyjnymi grupami przestępczymi, handlującymi pigułkami poronnymi, a środowiskami chuligańskimi i bandyckimi.

Nasza Fundacja pokazuje prawdę o aborcji i ostrzega Polaków przed tragicznymi skutkami zażywania pigułek. Nieustannie jesteśmy za to atakowani. Związani z aborcyjną mafią bandyci i chuligani bez przerwy terroryzują naszych wolontariuszy, podpalają nasze furgonetki, dewastują billboardy oraz grożą nam śmiercią lub pobiciem. Na te mnożące się akty bandytyzmu przymykają oko naczelne władze policji oraz politycy kierujący kluczowymi resortami. Ci sami ludzie zezwalają na swobodą działalność aborcyjnych grup przestępczych. W konsekwencji, w Polsce na masową skalę kwitnie handel nielegalnymi tabletkami poronnymi, za pomocą których morduje się dziesiątki tysięcy najmłodszych obywateli naszego kraju, a chuligani przemocą próbują powstrzymać głoszenie prawdy o aborcji.

Czym zajmują się w tej sytuacji polskie służby? Ściganiem aborcyjnych bandytów i lewackich chuliganów? Nie, zajmują się prześladowaniem naszych działaczy.

Przeciwko wolontariuszom naszej Fundacji toczy się obecnie ok. 80 procesów sądowych za głoszenie prawdy o aborcji i ostrzeganie Polaków przed pigułkowymi przestępcami. Procesy dotyczą głównie organizacji ulicznych akcji informacyjnych, jazd naszych furgonetek i wywieszania billboardów, na których publikujemy ostrzeżenia przed konsekwencjami aborcji.

Ostrzegamy przed aborcją

Panie MirosĹ‚awie, pomimo tych szykan i prześladowań, walczymy dalej o życie każdego dziecka oraz sumienia jego rodziców. Każdego dnia w wielu miejscach Polski odbywają się nasze akcje informacyjne, dzięki którym tysiące osób dowiaduje się prawdy o aborcji. Za wszelką cenę próbuje się je ocenzurować poprzez kolejne donosy sądowe, policyjne przesłuchania oraz fizyczne ataki, napady i groźby śmierci.

Nie możemy się ugiąć i zaprzestać działania, gdyż prawda o aborcji nie może zniknąć z przestrzeni publicznej, podobnie jak ostrzeżenia przed aborcyjnymi przestępcami. Ostatnio nasze akcje odbyły się m.in. w Gdańsku, Gdyni, Łodzi, Słupsku, Koszalinie, Szczecinie, Elblągu, Krakowie, Wrocławiu, Warszawie i Wieliczce. 

W najbliższym czasie chcemy przeprowadzić akcje informacyjne w kolejnych miastach i miejscowościach oraz wzmocnić naszą aktywność w internecie, gdzie szczególnie silnie reklamowane są tabletki poronne. Potrzebujemy na te działania ok. 11 000 zł.

Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby umożliwić organizację akcji informacyjnych, za pomocą których ostrzeżemy Polaków przed działalnością zorganizowanych grup przestępczych i skutkami zażywania pigułek aborcyjnych.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Przelewy online i Blik

„Potrzebujesz aborcji? Jesteśmy dla Ciebie. Bez zadawania  zbędnych pytań. Bez oceniania. Nie warunkujemy wsparcia, nie oczekujemy, że przedstawisz nam dokumenty, żebyśmy mogły Ci pomóc.” – mówi jedna z reklam pigułek poronnych, które publicznie dostępne są w internecie. Wystarczy kliknąć w podany link lub zadzwonić pod numer telefonu aby zamówić śmiercionośne tabletki.

W ciągu ostatniego roku zrobiło to ok. 30 000 Polek, które dały się omamić aborcyjnej propagandzie i uwierzyły, że aborcja to moralnie dobry czyn i najlepszy sposób rozwiązania „problemu”, jakim jest nienarodzone dziecko. W walce o sumienia i świadomość milionów pozostałych naszych rodaków nie możemy liczyć na polityków i podległe im służby. Liczmy jednak na Pana. Każde przekazane wsparcie umożliwia nam ostrzeżenie przed aborcją kolejnych Polaków, dzięki czemu możemy ocalić ich dzieci zagrożone morderstwem.


Serdecznie Pana pozdrawiam,

Mariusz Dzierżawski

Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków

stronazycia.pl