Czy Morawiecki reaktywuje PRL-owską Państwową Komisję Cen?

Rząd PiS wyspecjalizował się w przeróżnych tarczach, działaniach osłonowych, rekompensatach i dopłatach. Pod tym względem coraz mniej różni się od działań Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W czasach PRL powołano nawet Państwową Komisję Cen, która na bieżąco analizowała sytuację „na rynku”.

Morawiecki nie kryje swoich socjalistycznych ciągotek, choć słowo „socjalizm” zastąpił sloganem „strategia zrównoważonego rozwoju”.

Rząd dopłaci do opału, do benzyny, do paneli, do auta elektrycznego, a nawet do dekodera tv. Choć Morawiecki pozuje na dobrodzieja, tak naprawdę jest zwykłym Janosikiem, a kim był Janosik nie trzeba przypominać. Chętnie obdarowywał ubogich, jednak nie z tego, co wypracował, lecz z tego, co zrabował innym. No, chyba że działalność grabieżczą nazwiemy pracą. Ale to już byłaby dewiacja. Morawiecki robi podobnie – rozdaje to, co wcześniej komuś zabrał. Obdarowuje nas więc naszymi własnymi pieniędzmi, bądź długiem, który kiedyś trzeba będzie spłacić. Współczesny Janosik rabuje więc nie tylko, tu i teraz, nas, nasze dzieci i wnuki, ale nawet tych, którzy jeszcze się nie urodzili.

W swoim archiwum znalazłem dokument Państwowej Komisji Cen, której w 1981 roku przewodniczył słynny minister prof. dr hab. Zdzisław Krasiński, ten od „chrupiących bułeczek”. Poniżej tylko dwa zrzuty tego dokumentu (jest zbyt obszerny, by publikować go tu w całości). Jak myślicie, kto w dzisiejszym rządzie Morawieckiego mógłby pełnić rolę ówczesnego Krasińskiego? A może sam Morawiecki?

Zdzisław Krasiński

Daliśmy się ponieść efektownej ustawce w postaci partyjnej wojenki, całkowicie gubiąc po drodze to co istotne.

W potrzasku – Przemysław Piasta https://www.bibula.com/?p=135078

Powoli, choć wyraźnie opada proukraiński amok, który tej wiosny masowo opętał Polaków. Składają się na to dwie przyczyny. Po pierwsze emocje, jak to z emocjami zwykle bywa, stosunkowo szybko wypaliły się.

Po drugie mamy wakacje, zatem ci z mieszkańców naszego pięknego kraju, którzy posiadają umysły skonstruowane do zajmowania się co najwyżej jedną czynnością na raz, skupili się na spożywaniu grillowanej kiełbasy obficie podlewanej napojami. Zatem chwilowo utracili zdolność do dzielenia się z ludzkością perłami swych geostrategicznych analiz. Wobec przycichnięcia patriotyczno-histerycznego jazgotu, coraz wyraźniej słychać krytyczne analizy. Do niedawna pojedyncze i silnie zakłócane przez ośrodki rządowe.

Tym, co łączy większość z nich jest pytanie o przyszłość Polski.

Co ciekawe jest to pytanie w znacznej mierze bezzasadne. Bowiem czas, kiedy w jakimś godnym odnotowania obszarze mogliśmy samodzielnie decydować o naszym losie, zwyczajnie minął. Zadowoleni z ciepłej wody w kranie i okazjonalnych wakacji w Turcji oderwaliśmy się od rzeczywistości. Daliśmy się ponieść efektownej ustawce w postaci partyjnej wojenki, całkowicie gubiąc po drodze to co istotne. Skupieni na sobie nawet nie zauważyliśmy, że nasze państwo z dnia na dzień traci kolejne atrybuty suwerenności.

Dlatego rozważanie geopolitycznych scenariuszy w rodzaju sojuszu z blokiem euroazjatyckim (jeśli takowy powstanie) czy nawet wyboru pomiędzy blokiem anglosaskim a kontynentalnym europejskim jest dzisiaj niczym innym jak fantazjowaniem. Snuciem scenariuszy political-fiction, które ziścić się mogą jedynie na papierze.
O miejscu w świecie, które zajmuje dziś Polska zdecydowały już bowiem potężne siły zewnętrzne. Zaś wdrożeniem tych ustaleń ochoczo zajęły się lokalne kompradorskie „elity”.

Sprzymierzeńcy

Od 1999 r. Polska jest formalnie stroną Traktatu Północnoatlantyckiego i członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Członkostwo w NATO cieszy się poparciem przytłaczającej większości Polaków, którzy upatrują w nim gwarancji militarnego bezpieczeństwa. Co ciekawe przez ostatnie dwie dekady odsetek zwolenników sojuszu wzrósł z nieco ponad 60 do 90% populacji. Tym samym przebija nawet poparcie dla członkostwa Polski w UE szacowane obecnie na ok 82%.

Paradoksalnie polski entuzjazm wobec członkostwa w atlantyckich strukturach militarnych jest naszą słabością. Nie jesteśmy traktowani jako mniejszy, lecz liczący się partner, a raczej jako „sprzymierzeniec”. W znaczeniu antycznym. Jeśli nie uważaliście Państwo na lekcjach historii służę małym repetytorium. Sprzymierzeńcami republiki rzymskiej były plemiona lub organizmy państwowe, początkowo z terenu Italii, później nawet znacząco oddalone. Rzym zawierał z nimi porozumienia nakładające na nie obowiązek dostarczenia posiłków wojskowych. Stopniowo były one coraz bardziej uzależniane politycznie, militarnie i ekonomicznie od Rzymu. A z czasem zupełnie mu podporządkowane. Nic dodać nic ująć.

Niezależnie od tego jak bardzo, pomimo entuzjazmu naszych rodaków, nie podoba nam się taka rola dla Polski, chwilowo jesteśmy na nią skazani. Głównie dlatego, że jako naród nie byliśmy wystarczająco mądrzy by temu zapobiec. Co jest tym bardziej przykre, że jak pokazuje przykład Węgier czy Czech, było to całkowicie w naszym zasięgu.

Gdzie jest Polska, a gdzie być powinna?

Wszystkie niekorzystne aspekty międzynarodowego położenia Polski uwypukliły się wraz z narastaniem kryzysu ukraińskiego. Jego przejście z fazy politycznej w militarną ostatecznie zdefiniowało naszą dzisiejszą geopolityczna rolę. Jesteśmy zatem obecnie peryferyjnym państwem bloku atlantyckiego, pełniącym rolę zaplecza ekonomicznego dla toczącego się na obszarze Ukrainy konfliktu. Zła wiadomość jest taka, że ta „zaszczytna” funkcja kosztuje. I to słono. W znacznej mierze już teraz odczuwacie to Państwo w swoich portfelach.

Paradoksalnie jednak mogło być gorzej. Póki co Polska nie została wyznaczona do roli państwa frontowego. Zatem tracimy już dziś zasoby, jednak nie tracimy ludzi. Póki co.

„Póki co” jest w tym przypadku sformułowaniem kluczowym. Bowiem nie wiemy jakie są dalekosiężne plany Anglosasów zarządzających blokiem atlantyckim. Przypominam jednak nieco już zakurzoną aferę z przekazaniem Ukrainie polskich MiG-ów. Byliśmy wtedy o symboliczny krok od wplątania się w bezpośrednie starcie z Rosją.
To co znamienne, w przedmiotowym konflikcie Polska przejawia znaczącą aktywność. Tak jakby w naszym interesie leżała jego eskalacja. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Zgadzam się w tym obszarze z diagnozą Piotra Panasiuka, który napisał niedawno:

„Będąc słabszą i stale zagrożoną – aby przetrwać – Polska musi prowadzić politykę balansowania pomiędzy silniejszymi podmiotami i zmuszona jest dążyć do utrzymywania stanu pokoju w naszej części Europy. Dla naszych przodków Druga Wojna Światowa stanowiła wystarczającą lekcję, która potwierdziła naszą słabość militarną i przemysłową względem sąsiadów. To krwawe doświadczenie okupione zostało hekatombą 20% narodu i dewastacją naszych ziem. Dlatego po roku 1945 Polska, pomna niedawnych klęsk, zawsze była forpocztą wszelkich inicjatyw pokojowych na kontynencie.

Ukształtowanie terenu i położenie Polski w samym centrum Europy sprawia, że przez nasze ziemie przebiegają najważniejsze szlaki kontynentalne Wschód- Zachód łączące Zachód kontynentu z Rosją i dalej z Chinami i całą Azją. To sprawia, że jesteśmy naturalnymi pośrednikami w wielkiej wymianie towarowej i możemy czerpać z tego faktu olbrzymie korzyści. Ponadto będąc bliżej źródeł surowców z Rosji, jak i sami dysponując olbrzymimi zasobami minerałów możemy być podwykonawcami wielkiej gospodarki niemieckiej i z tego tytułu rozwijać nasze zaplecze przemysłowe. Dzięki temu jesteśmy niewątpliwie bardziej konkurencyjni ekonomicznie niż państwa południa i zachodu Europy. Dlatego też w warunkach spokoju i równowagi na kontynencie, Polsce nie zagrozi nigdy ani głód ani bezrobocie.” (Piotr Panasiuk, Wybieram Europę, myslpolska.info)

Jaki jest nasz cel?

Przyjęcie postawy realistycznej skłania nas do postrzegania rzeczywistości taką jaka jest. Warto o tym pamiętać szczególnie wtedy, gdy owa rzeczywistość daleka jest od naszych wyobrażeń. Realizm nie zmusza nas jednak do godzenia się z zaistniałą sytuacją. Nie jest usprawiedliwianiem dla bierności. Wymaga jedynie takiego doboru instrumentów naszego działania, by były one adekwatne do naszych możliwości i stwarzały perspektywę skuteczności. Realizacji naszych celów.

Przed każdym pokoleniem rysują się inne wyzwania, szanse i zagrożenia. Determinują one cele, które powinnyśmy definiować jako narodowe. Podstawowym z nich jest utrzymanie Polski jako niepodległego bytu państwowego i obrona jej narodowego charakteru. Zarówno przed czynnikami zewnętrznymi jak i wewnętrznymi. Posiadanie przez naród własnego państwa jest nieodzownym warunkiem jego zdrowego rozwoju, powiększania potencjału ekonomicznego, demograficznego i politycznego. Należy więc traktować je jako punkt wyjściowy wszelkich politycznych planów i poczynań. Wszystkie czynniki zewnętrzne dążące do likwidacji państwa narodowego należy zatem rozpatrywać jako potencjalnie wrogie. Zaś dążenia wewnętrzne o analogicznym charakterze, z narodowego punktu widzenia stanowią zdradę.

Celem dalekosiężnym jest natomiast przywrócenie Polsce roli podmiotu w stosunkach międzynarodowych. Osiągnięcie takiej pozycji jest jedynym realnym gwarantem bezpieczeństwa i stabilności rozwoju. Ogranicza też prawdopodobieństwo skuteczności niekorzystnych dla nas ingerencji zewnętrznych. Choć zatem nie stanowi warunku sine qua non przetrwania i rozwoju narodu w znaczący sposób zwiększa prawdopodobieństwo obu zdarzeń. Jest zatem z punktu widzenia interesu narodowego więcej niż pożądane.

Żadnych złudzeń Panowie

Wskazane cele wydają się tak odległe, że niemal nieosiągalne. I w istocie takimi są. Działamy w niekorzystnej sytuacji międzynarodowej i wewnętrznej. Z jednej strony stanowiąc peryferyjne państwo agresywnego bloku polityczno-miltarnego. Z drugiej będąc wewnętrznie sparaliżowani przez monopolizujące masowy przekaz kompradorskie „elity”.
Dlatego nie stać nas na trwonienie potencjału. Nie stać nas na złudzenia, fobie ani dogmaty. Nie stać nas na spoglądanie na rzeczywistość poprzez pryzmat własnego chciejstwa. Obserwuję jak wielu komentatorów, krytycznie nastawionych wobec rzeczywistości, idealizuje jako potencjalną alternatywę wobec bloku atlantyckiego np. Chiny, Rosję a nawet Unię Europejską. Równie wielu w swoich poglądach kieruje się np. antyamerykańskimi, antyrosyjskimi czy antyniemieckimi fobiami.

Tymczasem jest to postawa całkowicie bezproduktywna. Jeśli nasza praca ma być czymś więcej niż przyjemną, acz czczą, intelektualną rozrywką, jeśli ma przynieść pożytek naszej wspólnocie, powinniśmy opierać nasze prognozy i analizy na stanie faktycznym a nie postulowanym czy idealizowanym. By zmienić „tu i teraz” nie wystarczy wskazać kierunek. Należy także wytyczyć ścieżkę i postawić na niej pierwsze kroki. Zachowując świadomość, że może czekać nas bardzo długa droga.

Jeśli wyruszymy w nią we właściwym momencie i po drodze nie zmylimy szlaku być może uda nam się uniknąć geopolitycznego potrzasku, w który sami się wpakowaliśmy. Jeśli nie, biada nam.

Przemysław Piast

W potrzasku – Przemysław Piasta

Powoli, choć wyraźnie opada proukraiński amok, który tej wiosny masowo opętał Polaków. Składają się na to dwie przyczyny. Po pierwsze emocje, jak to z emocjami zwykle bywa, stosunkowo szybko wypaliły się.

Po drugie mamy wakacje, zatem ci z mieszkańców naszego pięknego kraju, którzy posiadają umysły skonstruowane do zajmowania się co najwyżej jedną czynnością na raz, skupili się na spożywaniu grillowanej kiełbasy obficie podlewanej napojami. Zatem chwilowo utracili zdolność do dzielenia się z ludzkością perłami swych geostrategicznych analiz. Wobec przycichnięcia patriotyczno-histerycznego jazgotu, coraz wyraźniej słychać krytyczne analizy. Do niedawna pojedyncze i silnie zakłócane przez ośrodki rządowe.

Tym, co łączy większość z nich jest pytanie o przyszłość Polski. Co ciekawe jest to pytanie w znacznej mierze bezzasadne. Bowiem czas, kiedy w jakimś godnym odnotowania obszarze mogliśmy samodzielnie decydować o naszym losie, zwyczajnie minął. Zadowoleni z ciepłej wody w kranie i okazjonalnych wakacji w Turcji oderwaliśmy się od rzeczywistości. Daliśmy się ponieść efektownej ustawce w postaci partyjnej wojenki, całkowicie gubiąc po drodze to co istotne. Skupieni na sobie nawet nie zauważyliśmy, że nasze państwo z dnia na dzień traci kolejne atrybuty suwerenności.

Dlatego rozważanie geopolitycznych scenariuszy w rodzaju sojuszu z blokiem euroazjatyckim (jeśli takowy powstanie) czy nawet wyboru pomiędzy blokiem anglosaskim a kontynentalnym europejskim jest dzisiaj niczym innym jak fantazjowaniem. Snuciem scenariuszy political-fiction, które ziścić się mogą jedynie na papierze.
O miejscu w świecie, które zajmuje dziś Polska zdecydowały już bowiem potężne siły zewnętrzne. Zaś wdrożeniem tych ustaleń ochoczo zajęły się lokalne kompradorskie „elity”.

Sprzymierzeńcy

Od 12 marca1999 r. Polska jest formalnie stroną Traktatu Północnoatlantyckiego i członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Członkostwo w NATO cieszy się poparciem przytłaczającej większości Polaków, którzy upatrują w nim gwarancji militarnego bezpieczeństwa. Co ciekawe przez ostatnie dwie dekady odsetek zwolenników sojuszu wzrósł z nieco ponad 60 do 90% populacji. Tym samym przebija nawet poparcie dla członkostwa Polski w UE szacowane obecnie na ok 82%.

Paradoksalnie polski entuzjazm wobec członkostwa w atlantyckich strukturach militarnych jest naszą słabością. Nie jesteśmy traktowani jako mniejszy, lecz liczący się partner, a raczej jako „sprzymierzeniec”. W znaczeniu antycznym. Jeśli nie uważaliście Państwo na lekcjach historii służę małym repetytorium. Sprzymierzeńcami republiki rzymskiej były plemiona lub organizmy państwowe, początkowo z terenu Italii, później nawet znacząco oddalone. Rzym zawierał z nimi porozumienia nakładające na nie obowiązek dostarczenia posiłków wojskowych. Stopniowo były one coraz bardziej uzależniane politycznie, militarnie i ekonomicznie od Rzymu. A z czasem zupełnie mu podporządkowane. Nic dodać nic ująć.

Niezależnie od tego jak bardzo, pomimo entuzjazmu naszych rodaków, nie podoba nam się taka rola dla Polski, chwilowo jesteśmy na nią skazani. Głównie dlatego, że jako naród nie byliśmy wystarczająco mądrzy by temu zapobiec. Co jest tym bardziej przykre, że jak pokazuje przykład Węgier czy Czech, było to całkowicie w naszym zasięgu.

Gdzie jest Polska, a gdzie być powinna?

Wszystkie niekorzystne aspekty międzynarodowego położenia Polski uwypukliły się wraz z narastaniem kryzysu ukraińskiego. Jego przejście z fazy politycznej w militarną ostatecznie zdefiniowało naszą dzisiejszą geopolityczna rolę. Jesteśmy zatem obecnie peryferyjnym państwem bloku atlantyckiego, pełniącym rolę zaplecza ekonomicznego dla toczącego się na obszarze Ukrainy konfliktu. Zła wiadomość jest taka, że ta „zaszczytna” funkcja kosztuje. I to słono. W znacznej mierze już teraz odczuwacie to Państwo w swoich portfelach. Paradoksalnie jednak mogło być gorzej. Póki co Polska nie została wyznaczona do roli państwa frontowego. Zatem tracimy już dziś zasoby, jednak nie tracimy ludzi. Póki co.

„Póki co” jest w tym przypadku sformułowaniem kluczowym. Bowiem nie wiemy jakie są dalekosiężne plany Anglosasów zarządzających blokiem atlantyckim. Przypominam jednak nieco już zakurzoną aferę z przekazaniem Ukrainie polskich MiG-ów. Byliśmy wtedy o symboliczny krok od wplątania się w bezpośrednie starcie z Rosją.
To co znamienne, w przedmiotowym konflikcie Polska przejawia znaczącą aktywność. Tak jakby w naszym interesie leżała jego eskalacja. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Zgadzam się w tym obszarze z diagnozą Piotra Panasiuka, który napisał niedawno:

„Będąc słabszą i stale zagrożoną – aby przetrwać – Polska musi prowadzić politykę balansowania pomiędzy silniejszymi podmiotami i zmuszona jest dążyć do utrzymywania stanu pokoju w naszej części Europy. Dla naszych przodków Druga Wojna Światowa stanowiła wystarczającą lekcję, która potwierdziła naszą słabość militarną i przemysłową względem sąsiadów. To krwawe doświadczenie okupione zostało hekatombą 20% narodu i dewastacją naszych ziem. Dlatego po roku 1945 Polska, pomna niedawnych klęsk, zawsze była forpocztą wszelkich inicjatyw pokojowych na kontynencie.

Ukształtowanie terenu i położenie Polski w samym centrum Europy sprawia, że przez nasze ziemie przebiegają najważniejsze szlaki kontynentalne Wschód- Zachód łączące Zachód kontynentu z Rosją i dalej z Chinami i całą Azją. To sprawia, że jesteśmy naturalnymi pośrednikami w wielkiej wymianie towarowej i możemy czerpać z tego faktu olbrzymie korzyści. Ponadto będąc bliżej źródeł surowców z Rosji, jak i sami dysponując olbrzymimi zasobami minerałów możemy być podwykonawcami wielkiej gospodarki niemieckiej i z tego tytułu rozwijać nasze zaplecze przemysłowe. Dzięki temu jesteśmy niewątpliwie bardziej konkurencyjni ekonomicznie niż państwa południa i zachodu Europy. Dlatego też w warunkach spokoju i równowagi na kontynencie, Polsce nie zagrozi nigdy ani głód ani bezrobocie.” (Piotr Panasiuk, Wybieram Europę, myslpolska.info)

Jaki jest nasz cel?

Przyjęcie postawy realistycznej skłania nas do postrzegania rzeczywistości taką jaka jest. Warto o tym pamiętać szczególnie wtedy, gdy owa rzeczywistość daleka jest od naszych wyobrażeń. Realizm nie zmusza nas jednak do godzenia się z zaistniałą sytuacją. Nie jest usprawiedliwianiem dla bierności. Wymaga jedynie takiego doboru instrumentów naszego działania, by były one adekwatne do naszych możliwości i stwarzały perspektywę skuteczności. Realizacji naszych celów.

Przed każdym pokoleniem rysują się inne wyzwania, szanse i zagrożenia. Determinują one cele, które powinnyśmy definiować jako narodowe. Podstawowym z nich jest utrzymanie Polski jako niepodległego bytu państwowego i obrona jej narodowego charakteru. Zarówno przed czynnikami zewnętrznymi jak i wewnętrznymi. Posiadanie przez naród własnego państwa jest nieodzownym warunkiem jego zdrowego rozwoju, powiększania potencjału ekonomicznego, demograficznego i politycznego. Należy więc traktować je jako punkt wyjściowy wszelkich politycznych planów i poczynań. Wszystkie czynniki zewnętrzne dążące do likwidacji państwa narodowego należy zatem rozpatrywać jako potencjalnie wrogie. Zaś dążenia wewnętrzne o analogicznym charakterze, z narodowego punktu widzenia stanowią zdradę.

Celem dalekosiężnym jest natomiast przywrócenie Polsce roli podmiotu w stosunkach międzynarodowych. Osiągnięcie takiej pozycji jest jedynym realnym gwarantem bezpieczeństwa i stabilności rozwoju. Ogranicza też prawdopodobieństwo skuteczności niekorzystnych dla nas ingerencji zewnętrznych. Choć zatem nie stanowi warunku sine qua non przetrwania i rozwoju narodu w znaczący sposób zwiększa prawdopodobieństwo obu zdarzeń. Jest zatem z punktu widzenia interesu narodowego więcej niż pożądane.

Żadnych złudzeń Panowie

Wskazane cele wydają się tak odległe, że niemal nieosiągalne. I w istocie takimi są. Działamy w niekorzystnej sytuacji międzynarodowej i wewnętrznej. Z jednej strony stanowiąc peryferyjne państwo agresywnego bloku polityczno-miltarnego. Z drugiej będąc wewnętrznie sparaliżowani przez monopolizujące masowy przekaz kompradorskie „elity”.
Dlatego nie stać nas na trwonienie potencjału. Nie stać nas na złudzenia, fobie ani dogmaty. Nie stać nas na spoglądanie na rzeczywistość poprzez pryzmat własnego chciejstwa. Obserwuję jak wielu komentatorów, krytycznie nastawionych wobec rzeczywistości, idealizuje jako potencjalną alternatywę wobec bloku atlantyckiego np. Chiny, Rosję a nawet Unię Europejską. Równie wielu w swoich poglądach kieruje się np. antyamerykańskimi, antyrosyjskimi czy antyniemieckimi fobiami.

Tymczasem jest to postawa całkowicie bezproduktywna. Jeśli nasza praca ma być czymś więcej niż przyjemną, acz czczą, intelektualną rozrywką, jeśli ma przynieść pożytek naszej wspólnocie, powinniśmy opierać nasze prognozy i analizy na stanie faktycznym a nie postulowanym czy idealizowanym. By zmienić „tu i teraz” nie wystarczy wskazać kierunek. Należy także wytyczyć ścieżkę i postawić na niej pierwsze kroki. Zachowując świadomość, że może czekać nas bardzo długa droga.

Jeśli wyruszymy w nią we właściwym momencie i po drodze nie zmylimy szlaku być może uda nam się uniknąć geopolitycznego potrzasku, w który sami się wpakowaliśmy. Jeśli nie, biada nam.

Przemysław Piasta

Za: Mysl Polska – myslpolska.info (7-07-2022) | https://myslpolska.info/2022/07/06/w-potrzasku/

Wesprzyj naszą działalność

Za: Mysl Polska – myslpolska.info (7-07-2022) | https://myslpolska.info/2022/07/06/w-potrzasku/

Wesprzyj naszą działalność

Pope Francis’s Warm Welcome to Nancy Pelosi: A (not so) Subtle Message of Support for Abortionists

https://www.tfp.org/pope-franciss-warm-welcome-to-nancy-pelosi-a-not-so-subtle-message-of-support-for-abortionists/?PKG=TFPE22238

July 6, 2022 | Luiz Sérgio Solimeo  Pope Francis’s Warm Welcome to Nancy Pelosi: A (not so) Subtle Message of Support for Abortionists

Pope Francis’s Warm Welcome to Nancy Pelosi: A (not so) Subtle Message of Support for Abortionists

Pope Francis remained silent as anti-abortion Catholics (and non-Catholics) around the world joyfully celebrated the Supreme Court’s landmark decision overturning Roe v. Wade, giving the impression he was at least uncomfortable if not displeased with it.

Pope Francis’s Warm Welcome for Nancy Pelosi . . .

Then, on June 29, the Solemnity of the Holy Apostles Peter and Paul, he broke his silence not with words but with a symbolic gesture: he greeted and blessed the pro-abortion representative Nancy Pelosi in St. Peter’s Basilica. After that brief meeting, the House Speaker attended Mass and received Communion.1

Although the pope did not give her Holy Communion (due to health reasons, he did not celebrate Mass but attended next to the altar), he must have known Mrs. Pelosi was going to receive Holy Communion, as she normally does.

And the Vatican protocol office gave her a place of honor.

Indeed, Nicole Winfield writing for the Associated Press reports that at the Mass, “She was seated in a VIP diplomatic section of the basilica and received communion along with the rest of the congregants, according to two people who witnessed the moment.”2

. . . Sends a Message of Support to Abortionists

Pope Francis showed no sign of contentment with the pro-life movement’s great victory with the Supreme Court’s Dobbs ruling, which drastically restricts the crime (and sin) of abortion.

On the contrary, he welcomed a politician who publicly criticized that ruling and who is an outspoken supporter of abortion.

How not to interpret his attitude as support for pro-abortion Catholics?

“Worthiness to Receive Holy Communion”

It must be recalled that, after numerous private warnings, Most Rev. Salvatore Cordileone, Archbishop of San Francisco, published a notice forbidding abortionist leader Nancy Pelosi to receive Holy Communion in his archdiocese “until such time as you publicly repudiate your advocacy for the legitimacy of abortion and confess and receive absolution of this grave sin in the sacrament of Penance.”3

Nancy Pelosi, who insists on calling herself Catholic, ignored her pastor’s serious communication founded on Church doctrine, Canon Law, and the Worthiness to Receive Holy Communion Memorandum (2004) by Joseph Cardinal Ratzinger. In it, the then-Prefect of the Congregation for the Doctrine of the Faith reaffirmed the principle of refusing Communion to pro-abortion Catholic politicians.4

She has not “publicly repudiated” her abortionist activism. On the contrary, the very day of the Supreme Court ruling, the Speaker of the House gave an impassioned speech, saying, among other things:

“Today, the Republican-controlled Supreme Court has achieved the GOP’s dark and extreme goal of ripping away women’s right to make their own reproductive health decisions. . . . A woman’s fundamental health decisions are her own to make, in consultation with her doctor and her loved ones – not to be dictated by far-right politicians. While Republicans seek to punish and control women, Democrats will keep fighting ferociously to enshrine Roe v. Wade into law.5

Abortion and Homosexuality Go Hand in Hand

Pelosi not only expressed her contempt for the Church’s teaching on abortion, but she also took a scandalous stance on the sin of homosexuality.

The next day, June 25, she spoke at San Francisco’s Pride Brunch 2022, where she again attacked the victory against abortion and championed same-sex “marriage.”6 On Sunday, the 26th, she participated in the San Francisco Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender Pride Parade.7 That was not the first time she supported the homosexual movement. She always votes in their favor.8 Several days earlier, on June 10, she participated in a “Drag Queen” show during which she stated, “Your freedom of expression, of yourselves in drag, is what America is all about. I say that all the time to my friends in drag.”9

Despite all this, Pope Francis greeted the Speaker of the House with a smile, as shown in a photo released by the Vatican. She said he gave her a blessing before she attended Mass at St. Peter’s and received Communion.10

An Innocuous Statement

The Vatican statement on Dobbs came from a well-known liberal close to the homosexual movement, Archbishop Vincenzo Paglia, president of the Pontifical Academy for Life.

The Pontifical Academy’s communique stated, among other things, that it is “important to reopen the non-ideological debate” on protecting life “without falling into a priori ideological positions.” It goes on to recommend “adequate sexual education,” guaranteed “health care accessible to all,” and “legislative measures to protect the family and motherhood, overcoming existing inequalities.”11

What does the Pontifical Academy mean by avoiding “a priori ideological positions” in the fight against abortion? It is unclear. Could it be abandoning Catholic morals and the principles of natural law, which “a priori” forbid exterminating the innocent in their mother’s womb?

The least that can be said is that this innocuous statement shows not the slightest joy and gratitude to God for having allowed this ruling, which prevents numerous sins that transgress both the Divine and natural law.

The Pope Should Show Gratitude

With this great victory, Pope Francis should express joy and thank the American pro-life movement. It kept the flame of morals and natural law alive for many decades. Year after year, the March for Life brings together huge crowds in the dead of winter, while dedicated pro-lifers pray in front of abortion clinics and convince poor disoriented mothers not to sacrifice their children. How many have been arrested in this heroic struggle, but they were never discouraged and never withdrew from the fight!

In addition, the pontiff should also thank the Supreme Court Justices who, facing abortionists’ furious threats, have ruled according to law and justice, fulfilling their duty to their country.

The fight against abortion has not ended with the Supreme Court’s decision. The struggle for morality, a sense of good and evil, and the natural law continues with the grace of God and the protection of the Virgo Potens.

The TFP participated in every March for Life in Washington and many others around the country with its ruby red standards unfurled in the wind and crimson capes. To the sound of their marching band, the TFP members distributed literature highlighting the reasons to fight abortion.

TFP Student Action has been tireless in its campaigns against abortion on universities, facing the fury of disheveled feminists and receiving support from students of both sexes.

Supported by Catholic enthusiasts across the country, TFP and America Needs Fatima have promoted thousands of Public Square Rosary Rallies to end abortion.

Post-Scriptum

This article was already written when the Argentine pontiff’s interview with journalist Philip Pullella came to light.

In it, Pope Francis reiterated his condemnation of abortion. However, when asked about the Supreme Court’s decision overturning Roe v. Wade, “Francis said he respected the decision but did not have enough information to speak about it from a juridical point of view.”12

Regarding the Archbishop of San Francisco banning Nancy Pelosi from receiving Communion in the archdiocese until she changes her pro-abortion stance, Pope Francis had strong criticism for the zealous prelate and not for the obstinate Speaker of the House. He said:

“When the Church loses its pastoral nature, when a bishop loses his pastoral nature, it causes a political problem,” the pope said. “That’s all I can say.”13

Despite his criticism of abortion, the interview reinforces the impression that he was at least uncomfortable if not displeased with the Supreme Court’s ruling. And his criticism about the barring of Nancy Pelosi from Communion constitutes yet another message of support for the abortion movement.

Saint Paul warns:

“[A]nd so anyone who eats the bread or drinks the cup of the Lord unworthily will be behaving unworthily towards the body and blood of the Lord.
Everyone is to recollect himself before eating this bread and drinking this cup;
because a person who eats and drinks without recognizing the Body is eating and drinking his own condemnation.”14

https://www.facebook.com/v11.0/plugins/page.php?adapt_container_width=true&app_id=&channel=https%3A%2F%2Fstaticxx.facebook.com%2Fx%2Fconnect%2Fxd_arbiter%2F%3Fversion%3D46%23cb%3Df1ea193a4ea6e2%26domain%3Dwww.tfp.org%26is_canvas%3Dfalse%26origin%3Dhttps%253A%252F%252Fwww.tfp.org%252Ffabc2307148864%26relation%3Dparent.parent&container_width=0&height=130&hide_cover=true&hide_cta=false&href=https%3A%2F%2Ffacebook.com%2FTradition.Family.Property.TFP%2F&locale=nl_NL&sdk=joey&show_facepile=false&small_header=true&width=400

Photo Credit:  Maria Grazia Picciarella / Alamy Stock Photo

Footnotes

  1. Nicole Winfield, “Pelosi receives Communion in Vatican amid abortion debate,” AP News, June 29, 2022, https://apnews.com/article/abortion-pope-francis-politics-religion-nancy-pelosi-249a32b2af9de647f1bae94aacb60c6e, accessed June 30, 2022; John L. Allen, Jr., “Communion for Pelosi at the Vatican no surprise, but possibly a harbinger,” Crux, June 30, 2022, https://cruxnow.com/news-analysis/2022/06/communion-for-pelosi-at-the-vatican-no-surprise-but-possibly-a-harbinger, accessed July 1, 2022.
  2. Nicole Winfield, “Pelosi,” Ibid.
  3. Archbishop Salvatore Cordileone, “Full Text: Archbishop Cordileone’s Letter to Nancy Pelosi Banning Her From Holy Communion,” National Catholic Register, May 20, 2022, https://www.ncregister.com/news/full-text-archbishop-cordileone-s-letter-to-nancy-pelosi-banning-her-from-holy-communion , accessed June 30, 2022.
  4. Joseph Cardinal Ratzinger, Prefect of the Congregation for the Doctrine of the Faith, “Worthiness to Receive Holy Communion: General Principles,” July 1, 2004, available at https://www.priestsforlife.org/library/749-worthiness-to-receive-holy-communion, accessed July 1, 2022.
  5. Nancy Pelosi, Speaker of The House, “Pelosi Statement on Supreme Court Overturning Roe v. Wade,” Press Release, June 24, 2022, https://www.speaker.gov/newsroom/62422-1, accessed June30, 2022.
  6. “Speaker Nancy Pelosi at Pride Brunch 2022,” San Francisco Bay Times, https://sfbaytimes.com/speaker-nancy-pelosi-at-pride-brunch-2022/, accessed June 29, 2022.
  7. Douglas Zimmerman, “Speaker of the House Nancy Pelosi on her parade float at San Francisco Pride on June 26, 2022,” SFGATE, https://www.sfgate.com/local/article/best-photos-from-San-Francisco-Pride-2022-17263710.php, accessed June 30, 2022.
  8. Chris Johnson and Joey DiGuglielmo, “12 times Nancy Pelosi was there for LGBT community,” Washington Blade, January 10, 2019, https://www.washingtonblade.com/2019/01/10/12-times-nancy-pelosi-was-there-for-lgbt-community/, accessed June 30, 2022.
  9. Ryan Foley, “Nancy Pelosi claims drag queens are ‘what America is all about’ on RuPaul’s ‘Drag Race,’” The Christian Post, June 14, 2022, https://www.christianpost.com/news/nancy-pelosi-drag-queens-are-what-america-is-all-about.html, accessed July 1, 2022.
  10. Nicole Winfield, “Pelosi,” supra.
  11. Pontifical Academy for Life statement, Vatican City, June 24, 2022, via Twitter, https://twitter.com/PontAcadLife/status/1540373646786678784, accessed July 1, 2022.
  12. Philip Pullella, “Pope Francis denies he is planning to resign soon,” Reuters, July 4, 2022, https://www.aol.com/news/exclusive-pope-francis-denies-planning-080456572-113832897.html, accessed July 4, 2022.
  13. Ibid.
  14. 1 Cor. 11:27-29, The Jerusalem Bible.

Pomnik Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Zniknął trójząb z nabitym na niego chłopcem oraz płot z główkami dzieci

Pomnik Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Zniknął trójząb z nabitym na niego chłopcem oraz płot z główkami dzieci. Jaki jest powód? Cenzura [ZDJĘCIA]

Jaka ”cenzura”?! To jest zniszczenie mienia łącznie z kradzieżą!

Osoby odpowiedzialne za ten pomnik powinny natychmiast złożyć zawiadomienie do prokuratury. Mamy nadzieję, że podczas Upamiętnienia 11 lipca w całej Polsce demonstranci będą mieli ze sobą takie rekwizyty: widły i dziecko wbite na sztorc.

Cenzura Pomnika Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Zniknął trójząb z nabitym na niego chłopcem oraz płot z główkami dzieci. Jaki jest powód? [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne

Red. Gazeta Warszawska https://www.gazetawarszawska.com/index.php/pugnae/8012-cenzura-pomnikarzezi-wolynskiej

======================
Autor: Grzegorz Lipiec 

Podkarpacie Kolejne problemy inicjatorów ustawienia Pomnika Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Domostawie na Podkarpaciu. Tym razem z monumentu zniknęło kilka elementów, które przypominają o brutalnych sposobach mordowania dzieci przez ukraińskich nacjonalistów z Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). 

Pomnik Ofiar Rzezi Wołyńskiej to dzieło Andrzeja Pityńskiego. Wybitnego rzeźbiarza rodem z Ulanowa, który zmarł 18 września 2020 roku. Monument w 2017 roku został zaprojektowany na zamówienie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Po odlaniu w brązie w Gliwickim Zakładzie Urządzeń Technicznych nadal tam czeka na to, żeby został przetransportowany do gminy Jarocin. Monument stanie w Domostawie.

Pomnik Ofiar Rzezi Wołyńskiej przy S19. Kolejne kłopoty z odsłonięciem tego monumentu. – Pomimo różnych trudności stanie pod „polskim niebem” – mówi tarnobrzeski historyk sztuki Witold Zych [ZDJĘCIA]

Pomnik ma 14 metrów wysokości i kształt orła. Waży 10 ton.

W jego środku znajduje się wycięty krzyż, ze wbudowanym trójzębem, na który nabite jest dziecko. Znajduje się tam stojąca w płomieniach rodzina i odcięte głowy, które są osadzone na sztachetach płotu. W górnej części pomnika, na skrzydłach orła umieszczone zostały nazwy miejscowości, w których doszło do mordów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na Polakach. Kilka dni temu pisaliśmy o kłopotach jakie mają przedstawiciele Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska”.

SZABLON

11 lipca na pewno nie odbędzie się uroczyste odsłonięcie pomnika.

– Kilka dni temu, gdy  poprosiłem dyrektora Gliwickiego Zakładu Urządzeń Technicznych Jerzego Trzoska o przesłanie nam szablonu, który jest niezbędny do tego aby projektant odpowiednio zaplanował w podstawie fundamentowej śruby do przykręcenia pomnika wyraził na to zgodę. Potem w rozmowie telefonicznej odmówił wysłania tego szablonu, uzasadniając to  obecną sytuacją geopolityczną. Umówiłem się więc, że sam przyjadę do Gliwic i odwzoruję sobie szablon na przygotowanym kartonie. W przeddzień wyjazdu pan dyrektor zadzwonił do mnie i oznajmił, żebym  nie przyjeżdżał, bo on i tak nie udostępni szablonu. Dyrektor odlewni wycofał się także z obietnicy przewiezienia i zamontowania pomnika w najbliższej przyszłości. Kazał mi poszukać sobie firmy, która to uczyni. O powyższym zawiadomiłem Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce – mówi Zbigniew Walczak, wójt gminy Jarocin oraz prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie.

CENZURA

To jednak nie jest koniec. Do Gliwic wybrali się historyk sztuki z Tarnobrzega – doktor Witold Zych oraz wójt gminy Jarocin i prezes zarządu Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie – Zbigniew Walczak.

Okazało się, że z pomnika zniknęło kilka elementów. – Smutny widok. Pomnik „Rzeź Wołyńska” śp. Mistrza Andrzeja Pityńskiego stojący od pięciu lat w Gliwickich Zakładach Urządzeń Technicznych, gdzie odlano go w brązie został „tymczasowo ocenzurowany” z powodów których można się domyślać. Usunięto ciało polskiego chłopca nabitego na trójzębne widły oraz płot z nabitymi na sztachety główkami dzieci. Dobrze, że wkrótce pomnik zostanie zdemontowany i przewieziony do Jarocina na Podkarpaciu, by docelowo w całości ze wszystkimi jego elementami stanąć w Domostawie przy trasie Via Carpatia.- zaznacza Witold Zych.

Mamy zapewnienie, że pomnik przy S19 będzie miał wszystkie elementy. 10 lipca w Domostawie ma odbyć się wmurowanie Aktu Erekcyjnego oraz urny z prochami z miejsc kaźni na Wołyniu.

UROCZYSTOŚCI

Uroczyste poświęcenie i wmurowanie aktu erekcyjnego oraz urny z prochami pobranymi z miejsc kaźni na Wołyniu odbędzie się 10 lipca w Domostawie. Początek: godzina 15 – nabożeństwo polowe.

=================

Mail: grzegorz.lipiec@korso.pl / twitter.com/grzegorzlipiec

KAMIENNE TABLICE ZŁA

Sławomir M. Kozak 2021-10-08 https://www.oficyna-aurora.pl/o-firmie/varia/kamienne-tablice-zla,p1442203107

Na dalekim odludziu stanu Georgia, w miejscowości Elberton, stoi monument złożony z sześciu kamiennych bloków. Znany jest pod nazwą „The Georgia Guidestones”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „Kamienne Wskazówki z Georgii”. Te kamienne tablice pokryte są inskrypcjami w ośmiu językach współczesnych i czterech starożytnych. Centralny blok otoczono czterema innymi, a na każdym z nich, w innym języku, umieszczono swego rodzaju dziesięć przykazań. Te języki, to: angielski, hiszpański, rosyjski, chiński, arabski, hebrajski, hindi i suahili. Tablice mówią:

•          Utrzymujcie populację poniżej 500 milionów, w równowadze z przyrodą,

•          Kontrolujcie mądrze reprodukcję, umacniając sprawność i zróżnicowanie,

•          Zjednoczcie ludzkość jednym, żywym językiem,

•          Utrzymujcie z umiarkowaniem pasję, wiarę i tradycję,

•          Chrońcie ludzi i narody dobrymi prawami i prawymi sądami,

•          Pozwólcie rządzić się narodom, a spory niech rozstrzyga sąd światowy,

•          Unikajcie zbędnych praw i urzędników,

•          Utrzymujcie równowagę między prawami jednostek, a ich obowiązkami społecznymi,

•          Ceńcie prawdę, piękno i miłość, poszukując harmonii z nieskończonością,

•          Nie bądźcie rakiem dla Ziemi, zostawcie miejsce dla natury, zostawcie miejsce dla natury.

Owych pięć monumentalnych bloków przykryto szóstym, na którym zapisano sentencję w babilońskim piśmie klinowym, starożytnej grece, sanskrycie i egipskich hieroglifach, mówiącą: „niech to będą wskazówki dla Wieku Rozumu”.

Obelisk, ważący w sumie 120 ton, wykonano na zamówienie człowieka, który w czerwcu 1979 roku pojawił się w firmie Elberton Granite Finishing Company i przedstawił, jako R. C. Christian. Nazwisko było z pewnością fałszywe, a jego dobór świadczy o wyjątkowym tupecie przybysza. Wyłożył pieniądze i nikt nie dochodził, kim są ludzie, w imieniu których przybył. Mówił o nich, jako o grupie, „która chce wyznaczyć drogę ludzkości”. 

Tablicę erekcyjną wmurowano 22 marca 1980 roku. To dzień po wiosennej równonocy. Raczej nieprzypadkowo, bo w monumencie wiele jest odniesień do astronomii. Jego cztery zewnętrzne bloki oraz szczelina w kamieniu centralnym, wskazują właśnie na wschody i zachody Słońca w dniach przesileń. Kanał w jednym z głazów wyznacza dokładną pozycję Gwiazdy Północnej. Natomiast przez otwór w kamieniu leżącym na szczycie, każdego dnia w południe wpadają promienie Słońca, wyznaczając na bloku środkowym bieżący dzień roku. Jest to więc, swego rodzaju, słoneczny kalendarz. O rzeczywistych fundatorach tych tablic, z wyjątkiem bankierów miasteczka Elberton, nikt nic nie wie. Ci jednak wytrwale milczą. Co szczególnego jest w owych przesłaniach?

Z pewnością najważniejsze wydaje się wezwanie do ograniczenia liczby ludności na Ziemi. I to znacznego. Nie sposób nie zauważyć korelacji z ideami współczesnych eugeników i twórców Rządu Światowego. Pamiętajmy, że właśnie w roku 1980 powstała pierwsza partia „zielonych”. Poszukiwanie harmonii z nieskończonością, to już ewidentne dążenie do wyeliminowania wiary chrześcijańskiej i zastąpienie jej całkowicie nową „wiarą”. Wiarą w erę „Rozumu”. Ludzkość już to przerabiała. W czasach tak zwanego „Oświecenia”. Ono również określane było „Wiekiem Rozumu”. To wtedy miała miejsce rewolucja francuska, która stała się początkiem zmian w Europie. Francja spłynęła wówczas krwią. Potem nadszedł czas kolejnych rewolucji. Idea republiki i parlamentaryzmu stała się zaczynem dla konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki. 

W Elberton jest biblioteka. Znajduje się tam podobno książka sygnowana przez owego tajemniczego Christian’a. Napisano w niej, że obelisk powstał na bazie filozofii Thomasa Paine’a. Paine, to był brytyjski pisarz, uczestnik rewolucji amerykańskiej, jeden z tak zwanych „ojców założycieli”. Na jego pogrzebie pojawiło się podobno zaledwie sześć osób, był bowiem zaciekłym wrogiem chrześcijaństwa. Współcześni Amerykanie, mający ciągły kompleks swojej krótkiej historii, wybudowali więc sobie nowy obelisk, mający odwoływać się do starożytnych, ale i rewolucyjnych przesłań. Mają swój amerykański „Stonehenge”. 

Kamienie stoją w miejscu, które Indianie plemienia Czirokezów, nazywają Al-jeh-li a lo-hi – co oznacza centrum świata. W wieku XVIII Czirokezi byli sojusznikami Brytyjczyków, w czasie rewolucji amerykańskiej te relacje zostały przez Indian zerwane.

Przez 40 lat zastanawiano się, cóż to za grupa, która „chce wyznaczyć drogę ludzkości”? Wiele wskazuje na to, że chodzi o tak zwany Klub Rzymu.  Klub Rzymski, założony w 1968 r., jest jedną z wielu organizacji finansowanych przez Davida Rockefellera w celu wspierania sprawy rządu światowego, w tym Organizacji Narodów Zjednoczonych – każdy, kto ma wątpliwości, że Organizacja Narodów Zjednoczonych jest projektem globalistycznym, powinien zwrócić uwagę na to, jakie organizacje są przez nią finansowane.

Członkami Klubu Rzymskiego byli niektórzy z najbogatszych i najpotężniejszych ludzi na świecie, np. założyciel CNN Ted Turner, Bill Gates, królowa Holandii Beatrix oraz, przywoływany przeze mnie również w książce „Covidowe Jeże”, książę Edynburga i patron Światowego Funduszu na rzecz Przyrody – Filip, który mówił „Gdybym mógł się zreinkarnować, chciałbym wrócić, jako śmiertelny wirus, by rozwiązać problem przeludnienia”. Na całe szczęście, ma już taką możliwość, bo od niedawna leży dwa metry pod powierzchnią tej „przeludnionej” ziemi. Pewnie powróci w wariancie „Epsilon” wirusa wykreowanego przez jemu podobnych, psychicznie zwichrowanych eugeników.

Wszystkie spotkania tego Klubu odbywają się za zamkniętymi drzwiami. Klub opracowuje jednak wiele „raportów z dyskusji”, które można znaleźć na jego stronie internetowej. Organizacja Narodów Zjednoczonych zleca Klubowi Rzymskiemu przygotowanie „wytycznych polityki”, które wykorzystuje później przy formułowaniu swoich programów. Na stronie UNESCO odnaleźć można bez trudu 250 takich dokumentów, przygotowanych przez Klub Rzymu. Jest tam też wiele innych dokumentów, których autorami są jego członkowie występujący w innych rolach. Rozliczne organizacje ONZ organizują również wspólne konferencje z Klubem Rzymu.

Najważniejsze dzieło Klubu, to publikacja z roku 1972, „The Limits to Growth, czyli „Ograniczenie wzrostu”, która jest uważana za najważniejszą pozycję dotyczącą ochrony środowiska, jaka kiedykolwiek powstała i która wyniosła Klub Rzymski na obecną pozycję lidera myśli ekologicznej oraz głównego konsultanta Organizacji Narodów Zjednoczonych. Została  przetłumaczona na ponad 40 języków i sprzedana w ponad 30 milionach egzemplarzy. W latach 70. i 80. koncepcja, że ludzkość nieodwracalnie niszczy Ziemię, zyskała na popularności i ułatwiła powstawanie, popularnych w mediach, grup aktywistów ekologicznych.

Już 50 lat temu przerażała ich liczba ludzi żyjących na naszej planecie. Koncepcja zrównoważonego środowiska i obawy o zmiany klimatyczne zrodziły się w ich umysłach już wtedy. 

Dwadzieścia lat po publikacji swego bestsellerowego dzieła Klub opublikował kolejny duży raport, który stał się w kręgach światowej elity następnym bestsellerem. Nazwali go „Pierwsza globalna rewolucja” i ogłosili w nim, że nadszedł już czas działania. Teraz, albo nigdy, ponieważ opóźnienie w rozpoczęciu działań naprawczych zwiększyłoby szkody w światowym systemie ekologicznym. Stwierdzili też, że rządy demokratyczne są zbyt krótkowzroczne, aby poradzić sobie z tą problematyką i niezbędne są nowe formy zarządzania.

Kto znajduje się w tym gremium, które ponoć zdecydowało, że populacja Polski ma docelowo wynosić 15 milionów ludzi? Lista jest długa. Część z nich wymieniłem w swoim programie z cyklu „Po prostej”, do którego obejrzenia wszystkich zachęcam.

To nie jest jakiś niegroźny, mały klub emerytowanych polityków. To są żarliwi wyznawcy kultu, którego cel zawarty jest w ich najważniejszej, tak zwanej Zielonej  Agendzie:

Wspólnym wrogiem ludzkości jest człowiek. Szukając nowego wroga, który by nas zjednoczył, wpadliśmy na pomysł, że zanieczyszczenie środowiska, groźba globalnego ocieplenia, niedobór wody, głód i tym podobne, będą pasowały do tego projektu. Wszystkie te zagrożenia są spowodowane interwencją człowieka i tylko dzięki zmianie postaw i zachowań można je przezwyciężyć. Prawdziwym wrogiem jest więc sama ludzkość”.

Warto przy tym pamiętać o najnowszej inicjatywie naszych liderów, czyli Europejskim Zielonym Ładzie, jako planie działania na rzecz zrównoważonej gospodarki Unii Europejskiej.

Klub Rzymu powołał do życia dwa kolejne kluby – Klub Budapesztu i Klub Madrytu. Na swojej stronie internetowej ten drugi głosi, że ma na celu wprowadzanie zmian na rzecz wzmocnienia instytucjonalnego, rozwoju i dobrobytu obywateli!

Z takimi wyzwaniami mierzą się w nim również tuzy naszej, tubylczej polityki, obecne w tym gronie. Jakże często obaj pojawiali się w telewizjach różnej maści, jako wszechstronni eksperci od wszystkich bolączek tego świata. Dlaczego nigdy nie poświęcili nam czasu, by opowiedzieć o tak wspaniałym towarzystwie, w jakim się spotykają i z jakimi problemami na skalę globalną muszą się mierzyć? Zyskaliby zapewne jeszcze większe poparcie społeczne i powszechne zrozumienie.

Zapewne niewielu z nas pamięta o istnieniu tak zwanego Dnia Ziemi. Po raz pierwszy ludzkość  obchodziła to nowe, świeckie święto, 22 kwietnia 1970 roku, w dniu przesilenia, czyli oficjalnie – pierwszym dniu wiosny. Święto upamiętnił prezydent USA – Richard Nixon, który posadził tego dnia na trawniku Białego Domu, drzewko.

A ja przypomnę, jak sprawy potoczyły się dalej z tą nową, świecką tradycją. Otóż, 20 lat później, nasi klubowicze, nie będący jeszcze wtedy wszyscy emerytami, wymyślili sobie, tak zwaną Kartę Ziemi. Inicjatywa Karty Ziemi została zapoczątkowana w 1993 roku przez Maurice Strong’a jako szefa Rady Ziemi i Michaiła Gorbaczowa, będącego wówczas prezesem Międzynarodowego Zielonego Krzyża. Nawiasem mówiąc, do roku 2017 mieliśmy również polski oddział tej organizacji. Z kolei, Komisja Karty Ziemi została utworzona w 1997 roku ze Stevenem C. Rockefellerem, profesorem religioznawstwa i powiernikiem Funduszu Braci Rockefellerów, jako wiceprzewodniczącym.

Zarówno Strong, jak i Gorbaczow wyrazili życzenie, aby Karta była postrzegana, jako nowoczesne 10 przykazań.  W nawiązaniu do tego pomysłu, skonstruowano Arkę Nadziei, która miała nieść kopię Karty Ziemi, naśladując Arkę Przymierza, w której Izraelici nieśli oryginalne kamienne tablice dane Mojżeszowi.

9.09.2001 roku w Shelburne Farms miały miejsce obchody „z miłości do ziemi”, w których wzięło udział 2000 osób. Pogańskie uroczystości zakończono „modlitwą do ziemi” i Arki Nadziei.  Arka została następnie przewieziona do Nowego Jorku, gdzie spoczęła w tak zwanym Centrum Międzywyznaniowym, należącym do organizacji ekumenicznej Nowej Ery.

Zaraz po tym, z „matką ziemią” zrównano pół Manhattanu. 

Tekst ukazał się pierwotnie w tygodniku „Warszawska Gazeta” (08.10.2021)

10.07.2022 – Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe.

10.07.2022 – Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe.

07/07/2022 przez antyk2013

Z Maryją Królową Polski modlić się będziemy o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu

BIŁGORAJ – w każdą drugą niedzielę miesiąca w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 18.00 Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy!

===========================

WARSZAWA – zapraszamy na comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy, który już od 9 lat odbywa się w stolicy. Rozpoczynamy Mszą Świętą o godz. 8.00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta na pl. Teatralnym 20, po niej udajemy się ulicami Warszawy pod Sejm RP.

Zgodnie ze słowami Najświętszej Dziewicy Maryi (zawartych we wszystkich uznanych objawieniach) modlitwa na Różańcu Świętym jest ostatnim ratunkiem dla świata. To jest FAKT – władze tego świata, odrzucają Boga a na Jego miejsce intronizują zachcianki człowieka (lub w najlepszym wypadku sentymentalnie celebrują humanizm).

Trasa naszego comiesięcznego Pokutnego Marszu Różańcowego w Warszawie:  Po drodze z placu Teatralnego idziemy ogarniając modlitwą Różańca Świętego ważne instytucje i ministerstwa położone przy Krakowskim Przedmieściu, modlimy się za Prezydenta RP pod jego siedzibą, skręcamy w  ul. Świętokrzyską by modlić się pod Ministerstwem Finansów, później przy pl. Powstańców Warszawskich 7 dochodzimy do budynku TVP, gdzie mieszczą się główne studia informacyjne telewizji publicznej (przez dziesięciolecia komunizmu i liberalizmu siejących nienawiść oraz kłamstwa). Modlić się będziemy o konieczne zmiany w mediach i nawrócenie środowisk dziennikarskich. Kierujemy się później w stronę placu Trzech Krzyży i na ul. Wiejską aby ogarnąć modlitwą władze ustawodawcze naszego Kraju. Zakończenie Pokutnego Marszu Różańcowego będzie pod Sejmem i Senatem RP (wcześniej podejdziemy pod ambasadę Kanady, gdzie Panu Bogu i Jego Matce zawierzać będziemy Mary Wagner, która toczy samotny bój o przestrzeganie prawa Bożego w Kanadzie). https://www.youtube.com/embed/zL3tg863fSE?version=3&rel=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1&fs=1&hl=pl-PL&autohide=2&wmode=transparent https://www.youtube.com/embed/FA-B8j-Tgbk?version=3&rel=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1&fs=1&hl=pl-PL&autohide=2&wmode=transparent

Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców. Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści.

W Niemczech wprowadzają reglamentację ciepłej wody – jak za PRL i DDR.

Kąpiel możliwa jest od godz. 4 do 8 rano, potem pomiędzy 11 a 13 i od 17 do 21.

https://zmianynaziemi.pl/bezcenzury/niemcy-wprowadzaja-reglamentacje-cieplej-wody-jak-za-prl

W Niemczech wprowadzono pilotaż Zielonego Ładu i wdrożono reglamentację ciepłej wody, zupełnie jak w PRL gdy królował czerwony, a nie zielony komunizm. Koło historii się zakręciło i wróciliśmy do czasów minionych, ale dla Niemców (przynajmniej tych z zachodu) będzie to coś nowego.

Regres cywilizacyjny w Unii Europejskiej już jest faktem. Jednak większość ludzi nawet w najgorszych snach nie wyobraża sobie tego co nadchodzi z powodu zielonego komunizmu narzuconego na poziomie UE. Już wiadomo, że wesoło podążmy w kierunku przyszłości w której nic nie będziemy posiadać, samochody spalinowe będą zabronione – przynajmniej dla plebsu – koniec z lotami na wakacje – w zimie będzie chłodno bo nie będzie stać ludzi na ogrzanie i cofniemy się w rozwoju w dziwnym zbiorowym samobójstwie energetycznym, które zamierza popełnić Europa.

Chińczycy, Hindusi, Rosjanie patrzą się na to i pukają się w czoło, ale unijna wierchuszka wydaje się być zdeterminowana, aby zniszczyć kraje członkowskie unijne szalonymi regulacjami, bredząc jakieś nonsensy o ratowaniu planety. Przedsmak tego co nadchodzi jest w Saksonii. A konkretnie w Dippoldiswalde. Tamtejsza spółdzielnia mieszkaniowa ogranicza swoim lokatorom dostęp do ciepłej wody. Kąpiel możliwa jest od godz. 4 do 8 rano, potem pomiędzy 11 a 13 i od 17 do 21.

Oto część ceny zielonego szaleństwa, czeka nas dużo więcej nieprzyjemności. To jednak wygląda jak 'program pilotażowy’ dla żyjących w blokowiskach.

Solą w oku klimatystów są posiadacze domów jednorodzinnych i toczy się obecnie w Niemczech debata aby zakazać posiadania własnychdomów z powodów „klimatycznych”. Nie ma wątpliwości, że tak jak zieloni komuniści spróbują wyrugować samochody spalinowe wysokimi podatkami, cenami paliw a ostatecznie zakazami, tak samo wezmą się za kułaków posiadających domy zmuszając ich do ich sprzedaży albo rujnując ich opłatami za powietrze tak samo jak fabryki czy elektrownie obecnie, albo dożynając katastrem.

Nie ma złudzeń. Polaków też to wszystko czeka, a rząd PiS grzecznie przyjmuje do wiadomości i implementuje w sposób dla plebsu niezauważalny, co tylko szalona UE wymyśli na polu ideologii klimatycznej. Dowodem na to są ceny węgla w Polsce, gdzie go po prostu zabrakło! Ta nieszczęsna władza ma taki plan, żeby zrzucać winę na Putina, podczas gdy to oni sami nałożyli sankcje na węgiel windując tym samym ceny, bo przecież wcześniej na rozkaz UE zaczęli likwidować kopalnie – początkowo metodą na Covidka – teraz już na pełnej kurtyzanie. To wiązało się z redukcją wydobycia i z niedoborem, któy teraz zaspokajamy oczekując na mityczny statek z węglem z Kolumbii. Teraz ci zasrańcy proponują propagandowy program dopłat do węgla, który jest medialnym żartem i żaden skład węgla nie chce w tym patrycypować. No ale dzięki temu, rząd może mówić, że obniżył cenę węgla co jest oczywistym nonsensem. 

Przyszłość rysuje się w mrocznych zielonych barwach, a bierność ludzi w obliczu katastrofalnych poczynań rządzących nie nastraja optymistycznie i ludzie gotowi są uwierzyć, że marzną i nie mają ciepłej wody, ani samochodu, bo trzeba ratować planetę, albo bo kacapy biją się z banderowcami…ludzie są tak głupi, że to niestety działa.

Gen. Pacek: Ukraina przegrywa. Problem: nie chcemy o tym słyszeć.

https://www.wnp.pl/przemysl-obronny/ukraina-niestety-przegrywa-problem-nie-chcemy-o-tym-slyszec,599178.html

O sytuacji militarnej na Ukrainie, celach wojsk rosyjskich, o tym, co się musi stać, by Ukraina nie przegrała. Jaka może być rola Polski w najbliższych latach – mniej lub bardziej gorącej wojny. O tym WNP.PL rozmawia z gen. prof. Bogusławem Packiem, byłym rektorem Akademii Obrony Narodowej i doradcą NATO ds. Ukrainy, prezesem Fundacji – Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.

  • – Przekaz z wojny na Ukrainie, jaki otrzymujemy, jest mocno podkoloryzowany. Znacznie przesadzony w stosunku do tego, jak wygląda rzeczywistość – twierdzi gen. Pacek.
  • – Rosja przewyższa Ukrainę wielkością armii i liczbą ciężkiego uzbrojenia, nawet jeśli jest ono czasem wyjątkowo stare. Dlatego może dokonywać dalszych, powolnych zdobyczy terytorialnych – podkreśla.
  • – Dotychczasowe obietnice Zachodu znacznie przewyższają realną pomoc – uważa. Trzeba, jego zdaniem, rewolucyjnych zmian w skali pomocy, by zrównoważyć siły obrońców z potencjałem agresora.
  •  Jestem przeciwnikiem panikowania oraz straszenia – podkreśla gen. Pacek. – Dzisiaj nie można jednak bez obaw patrzeć w przyszłość. Trzeba się do wojny przygotowywać po to właśnie, by nigdy ona nie nastąpiła. 

Jak obecnie wygląda sytuacja na Ukrainie? Jedni eksperci uważają, że Ukraina już tę wojnę wygrała, drudzy, że Putin robi swoje i nie spocznie, dopóki nie zajmie Kijowa. Armia rosyjska jest w znacznym stopniu osłabiona bohaterskim oporem Ukraińców, ale wciąż mozolnie posuwa się do przodu. Nie wygląda na to, by Ukraina wygrywała tę wojnę, choć wszyscy jej tego życzymy.

– Przyczyny tego są dość jasne. Większość ekspertów, analityków i dziennikarzy od czterech miesięcy podąża głównie za ukraińską narracją wojny. Nie korzysta – z sympatii dla broniących się mężnie przed rosyjskim agresorem – z innych źródeł informacji.

Chcąc pomóc Ukrainie, świadomie powtarzają to, co mówią Ukraińcy i Kijów, którzy przedstawiają obraz toczonych walk jako wojnę hybrydową z Rosją – obraz budowany dla pokrzepienia serc, pocieszania i podtrzymywania na duchu społeczeństwa.

To obraz mocno podkoloryzowany. Brutalnie rzecz nazywając, znacznie przesadzony w stosunku do tego, jak wygląda rzeczywistość. Ukraina, chociaż wciąż wygrywa wojnę propagandową, przegrywa w działaniach bojowych. Prawda jest taka, że obecnie przebieg wojny nie jest dla Ukrainy optymistyczny.

Już od wielu tygodni ponosi duże straty w ludziach i sprzęcie. Rosja ma wyraźną przewagę. Wprawdzie wolniej, niż spodziewano się, ale zdobywa kolejne cele.

Zwłaszcza na wschodzie Ukrainy.

– Wojska rosyjskie zajęły cały obwód ługański, a po wycofaniu resztek wojsk broniących Siewierodoniecka prowadzą działania na dużą skalę w obwodzie donieckim. Zajęli już ponad 50 proc. terytorium tego obwodu. Teraz zdobyli Lisiczańsk i sforsowali rzekę Doniec.

W obwodach zaporoskim i chersońskim – to dwa bardzo istotne obwody – sytuacja jest bardziej umiarkowana. Rosjanie nie prowadzą tam żadnych intensywnych walk. Jest tam jednak prowadzona duża rosyjska kampania, która przygotowuje te obwody do referendum.

Rosjanie chcą, tak jak było to na Krymie, by mieszkańcy tych obwodów zagłosowali za „samostanowieniem”, czyli – bo tak to należy czytać – za przyłączeniem się do Krymu.

Dzisiaj trudno powiedzieć, jak się rozwinie sytuacja. Obydwa te obwody są inne niż prorosyjski Donbas, ale wciąż narodowościowo niejednolite. Część tamtejszej ludności jest za Rosją.

[dalej w oryg.: ]

Ukraina wyraźnie przegrywa wojnę

Obietnice Zachodu mocno przewyższają realną pomoc dla Ukrainy

Georgia Guidestones explosion: Blast has 'destroyed a large portion’ of monument. [ZOBACZ]

Georgia Guidestones explosion: Blast has 'destroyed a large portion’ of monument, police say

Georgia says monument known as 'America’s Stonehenge’

https://www.foxnews.com/us/georgia-guidestones-explosion-elbert-county

„Known as America’s Stonehenge, this 19-foot-high monument displays a 10-part message espousing the conservation of mankind and future generations in 12 languages,” according to a description on the state of Georgia’s tourism website.  

https://twitter.com/i/status/1544799281835646976

===================================================

The site is about 7 miles north of Elberton, near the South Carolina state line. Granite quarrying is a top local industry.

The roadside attraction received renewed attention during Georgia’s May 24 gubernatorial primary when third-place Republican candidate Kandiss Taylor claimed the guidestones are satanic and made demolishing them part of her platform.

„The Guidestones also serve as an astronomical calendar, and every day at noon the sun shines through a narrow hole in the structure and illuminates the day’s date on an engraving,” the tourism website also said. 

„The names of four ancient languages are inscribed on the sides near the top: Babylonian cuneiform, Classical Greek, Sanskrit, and Egyptian Hieroglyphics, it added.

„The Guidestones are mysterious in origin, for no one knows the identity of a group of sponsors who provided its specifications. [hi, hi, hi… md]

Dlaczego tajemnicze zapisy na Georgia Guidestones w ogóle powstały? /123RF/PICSEL

==================

Całość przykryta jest [była] kolejną granitową płytą zawierającą krótką sentencję w językach wymarłych: babilońskim piśmie klinowym, starożytnej grece, sanskrycie i w egipskich hieroglifach:

Let these be guidestones to an Age of Reason [ 2 ]

(Niech będą to wskazania prowadzące ku Wiekowi Rozumu)

A shorter message appears on the four vertical surfaces of the capstone, again in a different language and script on each face. The explanatory tablet near the Guidestones identifies these languages/scripts as Babylonian Cuneiform (north), Classical Greek (east), Sanskrit (south), and Egyptian Hieroglyphics (west), and provides what is presumably an English translation: „Let these be guidestones to an age of reason.”

Kamienny monument złowrogich przykazań okultystów w Georgii.

Na podst.:

https://www.tygodnikpolonijny.com/kamienny-monument-z-georgii/

Na jednym z najwyższych wzgórz w Elbert Country (Georgia) wznosi się potężny granitowy monument. Na czterech wielkich kamieniach stanowiących wsparcie dla piątego – mniejszego, wyryte jest dziesięć rad (przykazań), w ośmiu różnych językach.

The Georgia Guidestones tworzy sześć kamiennych płyt o łącznej wadze 120 ton. Centralny blok otoczony jest czterema monolitami, z których każdy zawiera ten sam tekst składający się z nowej, racjonalistycznej wersji „dziesięciorga przykazań” — w języku angielskim, hiszpańskim, rosyjskim, chińskim, arabskim, hebrajskim, hindi i suahili:

  • Maintain humanity under 500,000,000 in perpetual balance with nature
  • Guide reproduction wisely — improving fitness and diversity
  • Unite humanity with a living new language
  • Rule passion — faith — tradition — and all things with tempered reason
  • Protect people and nations with fair laws and just courts
  • Let all nations rule internally resolving external disputes in a world court
  • Avoid petty laws and useless officials
  • Balance personal rights with social duties
  • Prize truth — beauty — love — seeking harmony with the Infinite
  • Be not a cancer on the Earth — leave room for nature — leave room for nature

Nazywany jest różnie – Amerykańskie Stonehenge czy Georgia Guidestone.

Jednakże większości ludzi nie jest znany fakt, iż ma on ważny związek z okultystycznymi władzami jakie zaczynają dominować nad światem.

Niech będą to wskazania prowadzące ku Wiekowi Rozumu

  • szczelina wykuta w środkowym bloku wskazują na wschody i zachody Słońca w dni przesileń wiosennych i zimowych
  • kanał biegnący przez jeden z bloków wyznacza pozycję Gwiazdy Północnej
  • otwór wykuty w kamiennym zadaszeniu stanowi rodzaj kalendarza słonecznego — w każde południe promienie Słońca wpadając przez niego oświetlają centralny kamień na określonej wysokości, co pozwala określić aktualny dzień roku, stąd też pomnik nazywany jest przez wielu „amerykańskim Stonehenge”
Georgia Guidestones, nazywany również "amerykańskim Stonehenge" /123RF/PICSEL

Początki tego dziwnego pomnika okryte są tajemnicą, gdyż nikt nie zna tożsamości człowieka, bądź ludzi, którzy zlecili jego budowę. Niewątpliwym jest fakt, że w czerwcu 1979 roku dobrze ubrany, elokwentny człowiek odwiedził biuro firmy kamieniarskiej Elberton Granite Finishing Company i oświadczył, że chce zbudować rzecz stanowiącą przesłanie dla rodzaju ludzkiego. Przedstawił się jako R. C. Christian, ale wkrótce stało się jasne, że nie jest to jego prawdziwe imię. Powiedział, że reprezentuje grupę ludzi chcących ‚dać wskazówkę ludzkości’, lecz do dziś, trzy dekady później, nikt naprawdę nie wie kim był R. C. Christian, ani kogo reprezentował. [to symboliczny Wódz Różokrzyżowców.. md]

Kilka rzeczy jest oczywistych. Przesłania wyryte na kamieniach mają związek z czterema ważnymi kwestiami: rządu światowego, kontroli populacji, związku człowieka z naturą i duchowości.

W bibliotece publicznej w Elberton, znalazłem książkę napisaną przez człowieka nazywającego siebie R. C. Christian. Odkryłem, że monument przez niego zamówiony, został wzniesiony w uznaniu Thomasa Paine’a i filozofii okultystycznej za jaką się on opowiadał.

Amerykańskie Stonehenge jest używane do ceremonii okultystycznych i tajemniczych świąt po dziś dzień. Niestety tylko jeden religijny lider tego rejonu miał odwagę wypowiedzieć się przeciwko budowli i został przeniesiony.

Dlaczego tajemnicze zapisy na Georgia Guidestones w ogóle powstały? /123RF/PICSEL

PRZESŁANIE ZAPISANE NA KAMIENIACH

1. Utrzymajcie ludzkość poniżej 500.000.000, w nieustannej równowadze z naturą.

2. Mądrze kierujcie reprodukcją

3. Jednoczcie ludzkość.

4. Kierujcie namiętnością – wiarą – tradycją – i innymi rzeczami z ważnych powodów.

5. Chrońcie ludzi i narody sprawiedliwym prawem i słusznymi sądami.

6. Pozwólcie wszystkim narodom rządzić i rozwiązujcie problemy na forum światowym.

7. Unikajcie nieistotnych praw i bezużytecznych urzędników.

8. Balansujcie prawa prywatne z obowiązkami socjalnymi.

9. Nagradzajcie prawdę – piękno – miłość – szukajcie harmonii w nieskończoności.

10. Nie bądźcie rakiem dla Ziemi – zostawcie miejsce dla natury.

Limitowanie populacji Ziemi do 500 milionów będzie wymagało eksterminacji dziewięciu dziesiątych liczby wszystkich ludzi. Wzmianka o ustanowieniu światowego sądu zapowiada obecne starania o stworzenie Międzynarodowego Sądu Kryminalnego (International Criminal Court) i rządu światowego. Nacisk na utrzymanie środowiska naturalnego oddaje idee ruchu ‚Zielonych’ w latach 1990, a odniesienie do szukania harmonii w nieskończoności odzwierciedla dzisiejsze wysiłki zmierzające do zastąpienia wierzeń judeo-chrześcijańskich nową duchowością.

Przesłanie zapowiada również działania zmierzające do ‚podtrzymywanego rozwoju’. Zawsze kiedy słyszysz określenie ‚podtrzymywany rozwój’ powinieneś zastępować go słowem ‚socjalizm’, by zrozumieć do czego ono zmierza. Później przeczytasz tutaj pełny tekst dokumentu ‚Earth Charter’ opracowany pod kierunkiem Michaiła Gorbaczowa i Mauricea Stronga. Znajdziesz w nim nacisk na te same podstawowe kwestie: kontrolę populacji, rządy światowe, znaczenie środowiska naturalnego i nową duchowość. Podobieństwo tych dwóch idei (z Georgii i ‚Earth Charter’), odzwierciedla wspólne ich pochodzenie.

Yoko Ono, wdowa po Lennonie, niedawno wspominała o American Stonehenge:
„Chcę, by ludzie dowiedzieli się o kamieniach… Zmierzamy bezpośrednio do świata, w którym możemy się sami wysadzić i być może planeta przestanie istnieć… to dobry czas na zmiany w nas samych, znając piękno naszego kraju. I właśnie Kamienie z Georgii to symbolizują.”

Jakie jest prawdziwe znaczenie kamieni i dlaczego ich ukryte znaczenie jest tak ważne? Ponieważ potwierdza ono istnienie ukrytej grupy skupionej na:

1. Drastycznej redukcji populacji.
2. Promowaniu ekologii.
3. Założeniu rządu światowego.
4. Propagowaniu nowej duchowości.

Oczywiste jest, że grupa ta jest jedną z wielu podobnych grup pracujących razem na rzecz ‚Nowego Porządku Świata’, nowego światowego systemu ekonomicznego i nowej duchowości. Jednakże za tymi grupami stoją ciemne moce. Bez zrozumienia natury tych złych mocy jest niemożliwością zrozumieć rozwój wydarzeń na świecie.

Fakt, iż większość Amerykan nigdy nie słyszała o Amerykańskim Stonehenge i o jego przesłaniu, odzwierciedla stopień istniejącej dzisiaj kontroli umysłów ludzkich. Ignorujemy to przesłanie na naszą zgubę.

Źródło: www.publicdisorder.wordpress.com

Napisane przez Amon Kwiecień – 14 – 2016

Źródło: http://strefa44.pl/kamienny-monument-georgii/

Szokujące wnioski z raportu światowej organizacji. Chodzi o bezpieczeństwo szczepionek.

Szokujące wnioski z raportu światowej organizacji. „Mamy kłopoty, jeśli chodzi o bezpieczeństwo szczepionek”

https://nczas.com/2022/07/06/szokujace-wnioski-z-raportu-swiatowej-organizacji-mamy-klopoty-jesli-chodzi-o-bezpieczenstwo-szczepionek-video/

27 czerwca 2022 roku w Senacie stanu Teksas podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia i usług społecznych głos zabrał kardiolog Peter McCullough. W swoim wystąpieniu odniósł się do raportu Światowej Rady Zdrowia, w której zawarto szokujące wnioski dotyczące szprycy.

– W tym miesiącu Światowa Rada Zdrowia, która reprezentuje 70 podmiotów z całego świata, wezwała do globalnego wycofania wszystkich szczepionek, ponieważ na całym świecie odnotowano 40 tys. zgonów w bazach danych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. 40 tys. w tych dużych (bazach): VAERS, Yellow Card System, VIGI Safe i EUDRA System – wskazał lekarz.

– 40 tys. zgonów po szczepionce. Niedopuszczalnie dużo – podkreślił.

– Typowy standard dla każdego produktu biologicznego to 50 zgonów – i wycofanie z rynku. Koniec. 50 – nie 40 tys. – zaznaczył kardiolog.

– Jeśli więc mamy do czynienia z globalnym apelem ze strony międzynarodowej organizacji, ta komisja powinna zwołać posiedzenie nadzwyczajne. Co zrobimy? Światowy organ wezwał do ściągnięcia ich z rynku – a nadal nimi szczepią – podkreślał.

Jak zaznaczył, skoro pojawia się apel światowej organizacji, powinna się zebrać komisja i wycofać szprycę.

– Widać, że coś tu nie działa jak trzeba, mamy kłopoty, jeśli chodzi o bezpieczeństwo szczepionek – ocenił.

– Dr Malone przedstawił skuteczność szczepionek, która w dużej mierze zanika. Powiem wam tylko tyle, że CDC nam oznajmiła 10 grudnia 2021, a propos Omikrona, że 79 proc. osób z Omikronem było w pełni zaszczepionych –relacjonował.

– To jest pierwszy z brzegu dowód, że szczepionki kompletnie zawiodły przeciw Omikronowi – skwitował McCullough.

Całe posiedzenie komisji można obejrzeć TUTAJ.

Na początku czerwca Światowa Rada Zdrowia na swojej stronie opublikowała raport dotyczący Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych, w tym zgonów, po szprycach.

„We wszystkich bazach danych stwierdzono, że zgłoszenia dotyczące działań niepożądanych (ADR) związanych z zastrzykami Covid-19 są liczniejsze niż w przypadku innych podobnych produktów o współczynnik od 10 do 169” – czytamy.

„Wiele zgłoszeń ADR ma poważny charakter, a w tych bazach danych istnieją wystarczające dowody na związaną z tym szkodę, aby wskazać na konieczność wycofania produktu” – dodano.

Jak podkreślono, przeanalizowano tylko oficjalne bazy danych, co doprowadziło do odkrycia przeszło 40 tys. zgonów powiązanych ze szprycą.

Przypomniano także słowa dr June Raine, szefowej brytyjskiej Medicines and Healthcare products Regulatory Agency z 2006 roku. – Nie ma potrzeby udowadniania, że lek spowodował działanie niepożądane, wystarczy samo podejrzenie – powiedziała wówczas.

– To niepokojące, że oddolna organizacja musiała wykonać tę pracę i wskazać, że żadna z tych eksperymentalnych szczepionek nie jest bezpieczna według publicznie dostępnych oficjalnych danych. Dlaczego organy regulacyjne nie wykonały swojej pracy i nie ochroniły nas? – pytała współzałożycielka Światowej Rady Zdrowia, dr Tess Lawrie.

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay

Urugwajski wymiar sprawiedliwości żąda dowodów na bezpieczeństwo szczepień przeciw Covid-19

https://psnlin.pl/news,urugwajski-wymiar-sprawiedliwosci-zada-dowodow-na-bezpieczenstwo-szczepien-przeciw-covid-19,157.html

Urugwajski wymiar sprawiedliwości zwraca się do rządu i firmy Pfizer o ujawnienie składników szczepionek przeciwwirusowych. Rząd Urugwaju i firma farmaceutyczna Pfizer mają 48 godzin na przedstawienie sądom szczegółowych informacji na temat podawanych w tym kraju szczepionek antywirusowych – wynika z ujawnionego postanowienia sądu.

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay

==============

Donoszą liczne źródła na całym świecie. Media w Polsce milczą. Wymiar sprawiedliwości w Polsce takich pytań nie zadaje…

https://www.france24.com/es/minuto-a-minuto/20220703-justicia-uruguaya-pide-al-gobierno-y-a-pfizer-aclarar-componentes-de-vacunas-anticovid

Sędzia sądu administracyjnego Alejandro Recarey złożył wniosek w odpowiedzi na prośbę o nakaz wstrzymania podawania dzieciom szczepionki, która jest planowana w kraju od piątego roku życia, choć na zasadzie dobrowolności.

Zgodnie z decyzją, rząd i amerykańskie laboratorium muszą dostarczyć dokumentację dotyczącą składu szczepionek, w tym ewentualnej obecności „tlenku grafenu” lub „elementów nanotechnologicznych”. Żąda też danych wykazujących „nieszkodliwość” „substancji zwanej messenger RNA” oraz o badania amerykańskiej agencji, FDA, potwierdzające „eksperymentalny charakter” szczepionek.

Magistrat poprosił władze o „wyjaśnienie, czy zbadano alternatywne terapie anty-covid-19″, a „jeśli nie, o wyjaśnienie, dlaczego nie zbadano tych alternatyw”.

Kontroli poddawane są także umowy podpisane między rządem a Pfizerem, by sprawdzić, czy nie zawierają m.in. klauzul „o odszkodowaniach lub może bezkarności dostawców w związku z wystąpieniem ewentualnych działań niepożądanych”.

Decyzja sądu wymaga również wyjaśnień, czy przeprowadzono badania „w celu wyjaśnienia notorycznego wzrostu liczby zgonów z powodu kowida-19 od marca 2021 r. w porównaniu z rokiem poprzednim”.

„W szczególności Pfizer jest poproszony o podanie w ciągu 48 godzin – z dostarczeniem w razie potrzeby danych dokumentacyjnych – czy firma przyznała się (…) do weryfikacji niepożądanych skutków szczepionek przeciwko tzw. Covid-19. Ogólnie, a także szczegółowo w odniesieniu do populacji dziecięcej” – czytamy w dokumencie.

Dekret sądowy wyznaczył rozprawę na środę 6 lipca 2022, na której mają się pojawić przedstawiciele prezydencji i Ministerstwa Zdrowia, a także amerykańskiej firmy.

Ani władze Urugwaju, ani firma nie zareagowały w niedzielę na wezwanie.

Od początku pandemii w internecie krążyło wiele informacji o rzekomej szkodliwej zawartości szczepionek, wymieniając takie składniki jak magnesy (grafen) i mikrochipy.

Sędzia nakazuje rządowi i Pfizerowi złożenie raportu na temat szczepionek Covid-19

Sędzia Sądu Administracyjnego Alejandro Recarey wezwał Prezydencję Republiki, Ministerstwo Zdrowia Publicznego i Laboratorium.

Wiadomość została opublikowana przez Tv Ciudad i potwierdzona przez Subrayado. Zgodnie z uchwałą magistratu, do której dotarł Subrayado, muszą oni przedstawić wszystkie umowy dotyczące zakupu lub negocjacji nabytych dawek, klauzule dotyczące odszkodowań lub niekaralności, skład biochemiczny szczepionek, przeznaczonych głównie dla nieletnich, oraz sposób dystrybucji partii.

Wśród 16 punktów zawartych w dokumencie, żąda się podania nazw szczepionek, które mają substancję o nazwie Messenger RNA, a także informacji o ewentualnej obecności tlenku grafenu. Ponadto wymagane są informacje dotyczące zakażeń, zgonów z powodu Covid-19, skuteczności szczepionek oraz negatywnych lub pozytywnych zachorowań.

Orzeczenie sędziego Recareya precyzuje, że na wszystkie wnioski należy odpowiedzieć w ciągu 48 godzin lub przed przesłuchaniem w środę. Gustavo Giachetto, jak również odpowiedzialne kierownictwo i personel naukowy Laboratorium Pfizer, zostali w pozwie wezwani jako świadkowie.

Uchwała sędziego Trybunału Sporów Administracyjnych (TCA) Alejandro Recarey, do której dostęp uzyskał El País, jest wynikiem skargi złożonej w celu zawieszenia stosowania szczepionek przeciwnowotworowych u dzieci.

W dokumencie określono listę 16 konsultacji i wniosków. Chodzi m.in. o przedstawienie umów zakupu szczepionek, informacji o ewentualnych klauzulach immunitetu cywilnego lub karnego, składu biochemicznego szczepionek, wyjaśnienia czym jest messenger RNA, informacji o ewentualnej obecności tlenku grafenu w szczepionkach, wśród innych żądań wyszczególnionych poniżej:

16 zapytań, które sąd kieruje do rządu i firmy Pfizer

1) Przedłożyć uwierzytelnioną kopię każdej z umów zakupu (a także wszelkich innych umów negocjacyjnych lub pokrewnych), tzw. szczepionek antynowotworowych, które podpisał, posiada lub które po prostu są w jego zasięgu. W wersjach pełnych i niesprawdzonych.

2) Czy instrumenty te zawierały klauzule dotyczące odszkodowań cywilnych i/lub bezkarności karnej dla dostawców w odniesieniu do wystąpienia ewentualnych skutków ubocznych zakupionych leków (wszystkie leki przeznaczone do zwalczania SarsCov-2, Covid 19 i warianty, niezależnie od tego, czy technicznie są one zdefiniowane jako szczepionka, czy nie). W razie potrzeby należy przepisać dosłownie wszystkie klauzule, o których mowa.

3) Podanie pełnych danych dotyczących składu biochemicznego tzw. szczepionek SarsCov-2 (Covid 19); w dostawie dla populacji krajowej. Dla każdego z nich (rodzaje i marki). W szczególności tej przeznaczonej dla nieletnich.

4) Wyjaśnić, czy dawki są dystrybuowane w zróżnicowanych (odrębnych) seriach lub partiach. A jeśli tak, to wyjaśnić: z jakiego powodu i na podstawie jakich kryteriów każdy z nich byłby dostarczany do różnych grup ludności; czy leki w każdej partii różnią się zawartością (lub z jakiegokolwiek powodu); oraz w jaki sposób i dla kogo byłyby one rozróżnialne. W przypadku stwierdzenia faktycznego istnienia różnych partii ustala się, że do badania przez biegłego sądowego żąda się wystarczających dawek z każdej partii. Należycie oddzielony.

5) Podać, czy tzw. szczepionki (lub które z nich) zawierają substancję zwaną „messenger RNA”. Jeśli tak, to proszę o wyjaśnienie, co to oznacza. A przede wszystkim, jakie konsekwencje terapeutyczne lub nieterapeutyczne – niekorzystne lub nie – mogą mieć dla osoby nim zaszczepionej. W odniesieniu do tej ostatniej kwestii, a także w przypadku negatywnej hipotezy w zakresie rzekomej szkodliwości, należy sprecyzować, czy ewentualna nieszkodliwość „posłańczego” RNA jest rzeczywiście ustalona – z zachowaniem rygoru naukowego – czy też po prostu brakuje informacji w tym zakresie.

6) W taki sam sposób jak wyżej, z identyczną szczegółowością indywidualnych lub zbiorowych implikacji biologicznych, informować o możliwej obecności tlenku grafenu w tzw. szczepionkach dostępnych dla ludności. Należy podkreślić, czy faktycznie dostępne są jakiekolwiek dane na ten temat. Dokładnie w taki sam sposób, jak to było kwestionowane w odniesieniu do „posłańczego” RNA.

7) Dodatkowo, bardzo konkretnie i poza tym, o co już pytano, prosi się o stwierdzenie, czy wiadomo, że te oznaczone jako szczepionki zawierają lub mogą zawierać elementy nanotechnologiczne. Jeśli nie, to proszę o wyjaśnienie, czy jest to wynik faktycznego stwierdzenia ich braku, czy też zwykłej niewiedzy na temat składników danych substancji „szczepionkowych”.

Zaświadczyć, czy substancje zawarte w tzw. szczepionkach dostarczanych w Urugwaju są eksperymentalne czy nie. Oznacza to, że należy podać szczegółowo, czy są one zatwierdzone przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) lub równoważny organ, zgodnie ze zwykłymi protokołami. Albo czy mają jakiś inny rodzaj zezwolenia na wypadek awarii. A jeśli tak, to przez kogo i z jakimi gwarancjami. I na podstawie jakich przepisów. Krótko mówiąc, należy również odpowiedzieć, czy wiadomo Panu, że producent i/lub dostawca, albo jakakolwiek instytucja akademicka lub rządowa (krajowa lub zagraniczna), przyznały – w jakikolwiek akredytowany sposób – eksperymentalny charakter wspomnianych „szczepionek”.

9) Przedstawienie kompletnych i aktualnych informacji na temat tego, co naukowo wiadomo – i czego nie wiadomo – na temat skuteczności szczepionek oznaczonych jako szczepionki; oraz ich możliwych krótko-, średnio- i długoterminowych skutków ubocznych (w tym możliwych skutków niepożądanych).

10) Podanie oficjalnych danych liczbowych pokazujących negatywny lub pozytywny wpływ tzw. szczepień na liczbę zakażeń i zgonów zdiagnozowanych jako Covid. Od początku kampanii do dziś.

11) Podać, czy przeprowadzono jakiekolwiek badania, które wyjaśniłyby wyraźny wzrost liczby zgonów z powodu Covid 19 od marca 2021 roku (w porównaniu z rokiem poprzednim). Albo czy jest pan w posiadaniu jakichkolwiek informacji – o wystarczającym wsparciu naukowym i dowodowym – w tym zakresie. 12. podać, w odniesieniu do całkowitej liczby zgonów w Urugwaju zdiagnozowanych z powodu Covid 19 od czasu trwania tzw. pandemii, ogólną średnią wieku; a ponadto ile było zgonów „z powodu” Covid 19 (w odniesieniu do wyłącznej przyczynowości), a ile zgonów „z” Covid 19 (tj. z obecnością wirusa, ale nie absolutną lub centralną, główną przyczyną zgonu).

13) Wykazać naukowo (dowodami z przeprowadzonych badań krajowych lub międzynarodowych), czy stan nieszczepienia pociąga za sobą ryzyko zdrowotne dla całej populacji (dla osób trzecich, nie dla siebie). Albo jeśli tak nie jest. Jeśli tak, to wymagane są jeszcze dwie rzeczy: określenie i wykazanie stopnia zagrożenia oraz podanie przyczyny, dla której, gdyby tak było, nie zarządzono by przymusowo szczepień. Dodając, czy zarówno zaszczepieni, jak i niezaszczepieni są tak samo zakaźni. A jeśli uznać, że robią to w różnym natężeniu, to wyjaśnić, jak to miałoby wyglądać i w jakich proporcjach. Wszystko to powinno być należycie uzupełnione o dowody potwierdzające twierdzenia.

14) Wyjaśnić przyczyny braku świadomej zgody w odniesieniu do aktów składowych tego, co rząd przedstawia jako „kampanię szczepień”.

15) Wymienić, z podaniem imion i nazwisk, dane techników zawodowych, którzy kierowali i kierują w/w kampanią. Albo udzielali porad na każdym poziomie. Podać również odpowiednie dane dotyczące ich lokalizacji w celu przesłuchania w sądzie (wezwanie do sądu). Dodając do żądanych informacji szczegóły dotyczące tego, czy którykolwiek z nich jest członkiem jakiejkolwiek zagranicznej organizacji rządowej lub para-rządowej. Albo pracował dla któregokolwiek z nich w jakimkolwiek charakterze. Lub, jeśli ma to zastosowanie, jest członkiem międzynarodowej firmy zajmującej się ochroną zdrowia (lub pracuje w jej imieniu w jakimkolwiek charakterze). Jeśli tak, proszę podać szczegóły dotyczące nazwisk i organizacji lub firm, których to dotyczy.

16) Podać, czy badano alternatywne terapie anty-Covid 19 (dla któregokolwiek z jego wariantów). Jeśli nie, proszę wyjaśnić, dlaczego nie zbadano tych terapii. Jeśli tak, podaj wyniki badań; czy były one stosowane w Urugwaju, czy nie. A w przypadku tej drugiej opcji podaj powody, które posłużyłyby do ich wykluczenia. Dodając, czy masz świadomość, że w innych krajach stosowano je z powodzeniem, nawet względnym, czy nie.

W pozostałym zakresie żądane strony określają, że:

(a) Wszystkie wnioski o udzielenie informacji powinny być realizowane w sposób kompletny i integralny oraz z całkowitą niezależnością od odpowiedzi pozostałych. To znaczy, że globalne wezwanie oznacza, że nie można rozumieć, iż spełnienie jednego z nakazów pozostawia bez skutku jakikolwiek inny. Nie można zakładać, że odpowiedź jednego może zawierać odpowiedź drugiego.

b) W przypadku trudności ze sporządzeniem odpowiednich odpowiedzi, prosi się o wyjaśnienie w tym samym terminie, jakie to mogą być trudności. Z dużą ilością szczegółów. Ma to na celu sądową ocenę tegoż. W takim przypadku prosi się o chronologiczną prognozę możliwej skutecznej reakcji. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, nawet jeśli jest to oczywiste, na szybkość, jaką sumaryczna struktura amparo nakłada na decydenta; oraz na rygorystyczne obowiązki współpracy – zarówno prywatnej, jak i państwowej – z sądami.

c) W razie odpowiedzi bezpośrednio negatywnej wymagane jest odpowiednie uzasadnienie faktyczne i prawne.

Minister „klimatu” Anna Moskwa – „zdrajca bez kręgosłupa”.

Sośnierz OSTRO do minister klimatu: „Jak to jest być zdrajcą własnego narodu?”

https://nczas.com/2022/07/06/sosnierz-ostro-do-minister-klimatu-jak-to-jest-byc-zdrajca-wlasnego-narodu-video/

Mocne wystąpienie posła Konfederacji Dobromira Sośnierza. Polityk zwrócił się w nim do minister klimatu Anny Moskwy, nazywając ją „zdrajcą bez kręgosłupa”.

Sośnierz wyszedł na mównicę sejmową, by złożyć „wniosek o zmianę porządku obrad”.

– Chcielibyśmy umożliwić pani minister Moskwie pochwalenie się przebiegiem negocjacji ws. pakietu klimatycznego, w ramach którego zgodziliśmy się już – w imieniu Polski – porzucić samochody spalinowe rozpoczął poseł Konfederacji.

– Przypomnijmy, że jeszcze dzień wcześniej pani minister zapowiadała nasz stanowczy sprzeciw: „Ani rynek ani społeczeństwo nie jest na to gotowe” – grzmiała pani minister – wskazał Sośnierz.

– „Dopóki nie będziemy mieli na rynku aut, które mogą przejechać przykładowo tysiąc kilometrów bez konieczności zatrzymywania się po drodze na dwie godziny, żeby doładować akumulatory, społeczeństwo nie zaakceptuje takich pomysłów” – cytował dalej słowa minister klimatu.

– A potem przyszły negocjacje w Radzie Unii Europejskiej, pani minister przyszła, walnęła pięścią w stół i cała Europa usłyszała nasze stanowcze „no dobra, niech wam będzie” ironizował Sośnierz.

Najmocniejsze słowa zostawił jednak na koniec. – I teraz o tym, za ile nas sprzedano, za jakie bezcenne zyski Rzeczpospolita zgodziła się znowu upokorzyć, o tym, jak to jest być zdrajcą własnego narodu, bez kręgosłupa – mam nadzieję opowie nam teraz pani minister Anna Moskwa. Zapraszamy – zakończył.

Nie obyło się bez komentarza ze strony prowadzącej obrady Elżbiety Witek. – Panie pośle, oczywiście tego w katalogu wniosków formalnych nie ma i pan doskonale o tym wie – powiedziała marszałek Sejmu.

Pelosi otrzymała zakaz przystępowania do Komunii świętej – ale dali jej podczas papieskiej Mszy świętej w Watykanie. Świętokradztwo.

Bp Athanasius Schneider: Trzeba wynagrodzić Panu za świętokradztwo Nancy Pelosi i winę władz Watykanu

https://pch24.pl/bp-athanasius-schneider-trzeba-wynagrodzic-panu-za-swietokradztwo-nancy-pelosi-i-wine-wladz-watykanu/

Bp Athanasius Schneider zajął jasne stanowisko w sprawie spiker Izby Reprezentantów USA, Nancy Pelosi. Jak wskazał, idzie ona drogą ku ewentualności wiecznego potępiania, a władze Watykanu jej na to pozwalają.

Pelosi otrzymała zakaz przystępowania do Komunii świętej na terenie swojej diecezji, San Francisco, gdzie rządzi abp Salvatore Cordileone. Pomimo tego regularnie przystępuje do Komunii świętej – ostatnio zrobiła to nawet podczas papieskiej Mszy świętej w Watykanie.

Nancy Pelosi, choć jest katoliczką, popiera legalność mordowania dzieci nienarodzonych. Według Pelosi możliwość zabijania dzieci poczętych jest prawem kobiet i nauczanie Kościoła może kształtować w tej sprawie jedynie osobiste decyzje, ale nie może wpływać na prawo państwowe.

Bp Athanasius Schneider stwierdził, że Nancy Pelosi przyjmuje Komunię świętą świętokradczo, co jest drogą do wiecznego potępienia. Wezwał do przeprowadzenia aktów wynagradzających zarówno za czyny Pelosi, jak i tych, którzy jej na to pozwalają, jak choćby papież Franciszek.

Według bp. Schneidera trzeba żałować Nancy Pelosi, która ze względu na poparcie zabijania dzieci znajduje się w stanie grzechu śmiertelnego – i przyjmując Komunię świętą spożywa swój własny wyrok (1 Kor 11, 27-29).

Zdaniem kazachskiego hierarchy konieczne jest wynagrodzenie Panu Jezusowi za to, co robi Pelosi, postępując obiektywnie świętokradczo – i to w dodatku  najświętszym miejscu chrześcijaństwa, w Bazylice św. Piotra, w obecności papieża. Jak zauważył biskup, wprawdzie Franciszek nie udzielił Nancy Pelosi Komunii świętej osobiście, ale był na miejscu. – To bluźnierstwo i świętokradztwo może wzbudzić w nas tylko cierpienie, bo wierzymy i kochamy Jezusa Chrystusa w Eucharystii – powiedział.

Według bp. Athanasiusa Schneidera władze Watykanu są współwinne świętokradztwu, bo nie wydano żadnego oświadczenia, które potępiałoby czyn Nancy Pelosi. Biskup podkreślił, że władze Watykanu są winne oddalania Pelosi od Boga i przybliżenia jej do ewentualności wiecznego potępienia, czyniąc straszniejszym jej osobisty sąd przed Chrystusem. Winny jest również papież, który „nic w tej sprawie nie robi”, powiedział bp Schneider.

Widzi, że ta dusza idzie świadomie i publicznie ku swojej zatracie, ku swojemu potępieniu – stwierdził. Poprzez swoje milczenie i zgodę de facto Watykan, Stolica Apostolska i papież „akceptują ten akt”. – To bardzo poważne – stwierdził. – Dlatego musimy przeprowadzić akty zadośćuczynienia, nie tylko za Pelosi, ale również za tych w Watykanie, którzy na to pozwalają – dodał.

Źródło: LifeSiteNews.com

600 mld dolarów na eksport komunizmu. „Czarni bywają czerwoni, bo są jeszcze zieloni”.

Stanisław Michalkiewicz „Najwyższy Czas!” 6 lipca 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5208

„Czarni są czerwoni, bo są jeszcze zieloni”.

Timeo Danaos et dona ferentes – boję się Greków nawet gdy przychodzą z darami. Te słowa włożył Wergiliusz w usta trojańskiego kapłana Laokoona, kiedy ten zobaczył słynnego konia trojańskiego.

W niedzielę, 26 czerwca, w jednym z bawarskich zamków zebrali się dostojni dzielce świata, czyli reprezentanci państw uchodzących za najbogatsze: Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Stany Zjednoczone, Japonia i Kanada oraz przewodniczący Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej. Do niedawna w tych posiedzeniach brała udział również Rosja, ale teraz już nie, bo odkąd Putin został przez Senat USA uznany za zbrodniarza wojennego, prezydent Biden ani myśli siadać z nim przy jednym stole, być może z obawy, by się nie strefić, co – jak wiadomo – gorsze jest od śmierci.

Ale Putin zdążył już wcześniej pocieszyć się uczestnictwem w szczycie BRICS w Pekinie, w którym brały udział państwa nie mające takiej reputacji, jak np. Włochy, ale za to reprezentujące ponad 3 mld ludzi. Chodzi oczywiście o Brazylię, Rosję, Indie, Chiny i Republikę Południowej Afryki. Ponad 3 miliardy ludzi, to całkiem spory rynek, pozwalający Rosji nie tylko utrzymać eksport surowców energetycznych i innych towarów, m.in. broni, tym bardziej, że również kraje nie uczestniczące w BRICS, ale też zamożne, jak np. Arabia Saudyjska, ani myślą o przyłączaniu się do wymierzonych w Rosję sankcji. W rezultacie Putin może je spokojnie obchodzić, tym bardziej, że pekiński szczyt BRICS-u wprawdzie opowiedział się za negocjacjami pokojowymi między Rosją i Ukrainą, ale kto wie, czy do takich negocjacji w ogóle dojdzie. Po pierwsze – Stany Zjednoczone chcą wojować na Ukrainie w Rosją do ostatniego Ukraińca, by – jak to szczerze przyznał podczas swej kijowskiej pielgrzymki sekretarz obrony Lloyd Austin – „osłabić” Rosję. Co to konkretnie znaczy, to wyznał – esperons, że po trzeźwemu – ukraiński minister obrony – że mianowicie chodzi o demilitaryzację europejskiej części Rosji. Po drugie – Putin nawet nie ukrywa zamiaru rozbioru Ukrainy w postaci odcięcia jej uprzemysłowionych, wschodnich obwodów oraz wybrzeża Morza Czarnego, które zajął już prawie całe dzięki inwazji. Tedy – po trzecie – prezydent Zełeński chyba nie może wdawać się w negocjacje na temat „dopuszczalnego” rozbioru Ukrainy, bez ściągnięcia na swoją głowę i na swoje otoczenie politycznej katastrofy.

W tej sytuacji wojna wchodzi w fazę przewlekłą i Bóg jeden wie, jak długo potrwa. Skoro my to wiemy, to trudno, by nie zdawali sobie z tego sprawy uczestnicy BRICS, którzy najwyraźniej opowiedzenie się za negocjacjami potraktowali jako listek figowy, za zasłoną którego udzielili Rosji poparcia, czego dowodem było przyjęcie za Chinami diagnozy o przyczynie tej wojny. Zdaniem Chińczyków było nią forsowanie rozszerzania sojuszy wojskowych, bez liczenia się z zastrzeżeniami innych państw.

Warto tedy przypomnieć, że już po rozszerzeniu NATO w roku 1999 na obszar Europy Środkowej, Kondoliza zadeklarowała, iż USA nie będą forsowały przyjęcia do NATO Ukrainy i Gruzji, a tylko pilnowały tam „demokracji” – bo na tamtym etapie Stany Zjednoczone były jeszcze eksporterem demokracji. Ciekawe, że podobną do chińskiej diagnozę przyczyny wojny na Ukrainie przedstawił papież Franciszek, co tak wzburzyło pana red. Tomasza Terlikowskiego, ponieważ nic tak nie gorszy, jak prawda – co zauważył Stefan Kisielewski.

Jak można się zorientować, Chiny, które są wiodącą gospodarką świata i mają do zaoferowania innym państwom znacznie więcej, niż Rosja, zyskały duże wpływy w Afryce i Ameryce Południowej, która na Stany Zjednoczone tradycyjnie patrzy podejrzliwie. Ale i Stany Zjednoczone, nie mówiąc o pozostałych uczestnikach szczytu G 7, robią co mogą, by się tej ekspansji chińskiej przeciwstawić, najlepiej przy pomocy przekupstwa. Jak oni tak – to my tak. W związku z tym prezydent Józio Biden proklamował „Partnerstwo Na Rzecz Globalnej Infrastruktury” i obiecał, że uczestnicy grupy G 7 sypną złotem wartości 600 mld dolarów, z czego USA wyłożą 200 mld, a reszta – resztę. Z pozoru wygląda to szalenie obiecująco i wyobrażam sobie, jak biurokratyczne gangi państw „rozwijających się” oczyma duszy już widzą, jakie fortuny wykroją sobie z samego kurzu, jaki powstaje przy liczeniu takich pieniędzy. Jednak wiadomo, że kto płaci – ten wymaga – i prezydent Biden przy okazji proklamowania tego „Partnerstwa” wyznał, że nie będzie państw rozwijających się obsypywał złotem na chybił-trafił, tylko przeznaczy forsę na z góry ustalone cele. Przy tym oczywiście też się można obłowić, więc to nie byłoby przyczyną zaniepokojenia i powściągliwości ze strony obsypywanych. Sęk jednak w tym, co to są za cele. Chodzi mianowicie o tzw. krytyczne elementy globalnej stabilizacji: zdrowie, bezpieczeństwo zdrowotne, równość płci i cyfryzacja.

Zdrowie, wiadomo; któż nie chciałby być bogatym i zdrowym? Ale zdrowotna deklaracja prezydenta Bidena zbiega się z zapowiedzią przejmowania ogromnego zakresu władzy nad ludźmi przez biurokratyczny gang nazywany Światową Organizacją Zdrowia. Ostatnie dwa lata pokazały całemu światu, czym grozi poddanie się władzy tego gangu. Dlaczego w takim razie prezydent Biden zdrowie stawia na pierwszym miejscu? Dlatego, że stawiając na instynkt samozachowawczy, Światowa Organizacja Zdrowia już na samym początku przyczyniła się do osiągnięcia dwóch, a może nawet trzech celów. Pierwszym jest przejęcie rzez rządy władzy dyktatorskiej, bez oglądania sie na żadne konstytucyjne dyrdymały, których nawet nikt nie fatygował się „uchylać”, ani choćby „zawieszać”. Drugim celem, jaki przy tej okazji został bez trudu osiągnięty, było przejęcie przez rządy ręcznego sterowania gospodarkami, bez oglądania się na prawo własności. Jak wiadomo, przyznaje ono właścicielowi, z wyłączeniem innych osób, uprawnienie do suwerennego zarządzania przedmiotem swojej własności. Tymczasem rządy, przechodząc nad własnością do porządku, z dnia na dzień wyłączały całe segmenty gospodarki. I jedno i drugie, to znaczy – dyktatura biurokratycznego gangu oraz przejęcie ręcznego sterowania gospodarkami, są identyczne z celami, jakie stawiają sobie promotorzy rewolucji komunistycznej. Z kolei „bezpieczeństwo zdrowotne” to nic innego jak wprowadzenie powszechnych i przymusowych ubezpieczeń zdrowotnych, czyli socjalistycznej służby zdrowia, w ramach której to biurokratyczne gangi będą decydowały, komu pozwolą żyć, a komu nie. Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy przypadkiem nie chodzi tutaj o forsowanie rewolucji komunistycznej w skali światowej, to zostają one rozwiane przez zapowiedź, że forsa przekazywana w ramach „Partnerstwa Na Rzecz Globalnej Infrastruktury”, będzie przeznaczona na finansowanie „równości płci”. Jak wiadomo, dotychczas genderologia, która jest gałęzią wynalezionej jeszcze przez Józefa Stalina „nauki przodującej”, odkryła 77 płci – a nie jest to oczywiście ostatnie w tej dziedzinie słowo. Za 200 mld dolarów znajdą się odkrywcy, gotowi odkrywać nowe płcie każdego dnia, podobnie jak płomienni szermierze równości, którzy będą pilnowali równania, to znaczy – małych naciągali, dużych obcinali, grubych uciskali, a chudych nadymali. W ten sposób osiągnięta zostanie słynna „urawniłowka” , a gwarantem, że nie będzie już od tego wszystkiego odwrotu, będzie „cyfryzacja”, która jest elegancką nazwą totalnej inwigilacji.

Na tym przykładzie widać, jak na dłoni, że Stany Zjednoczone stały się na naszych oczach eksporterem rewolucji komunistycznej. Próbują uszczęśliwić nią Murzynów, czyli czarnych, którzy – jak powiadają ludzie spostrzegawczy – są czerwoni, bo są jeszcze zieloni. Ciekawe, czy zorientują się w porę z jakimi darami dzisiaj do nich przychodzą, czy się nie zorientują, no a potem będzie już za późno.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

2+2=4??? – Skandaliczna wypowiedź matematyka !!!

2+2=4? Skandaliczna wypowiedź matematyka wyklucza z debaty liczących inaczej

Kategoria: Archiwum, Polecane, Polityka, Polska, WażneAutor: CzarnaLimuzyna, 5 lipca 2022

Zanim omówię skandaliczną wypowiedź pewnego matematyka, który na publicznym forum stwierdził, że dwa plus dwa równa się cztery, a potem dodał, że jest to jedyny prawdziwy wynik, przytoczę równie bulwersujące wypowiedzi dotyczące płci.

Bóg stworzył TYLKO DWIE płcie – MĘŻCZYZNĘ i KOBIETĘ, Adama i Ewę. Rzekł do nich, by byli płodni. Byli. UE chce KAR za głoszenie tej LOGICZNEJ historii stworzenia człowieka przez Boga w dwóch tylko, dopełniających się płciach, dających ludzkości trwanie. W negacji tego logiki brak.

Wypowiedź tę zacytował lewicowy periodyk stwierdzając, że autorka zacytowanej kontrowersji “odpłynęła”. Dodatkowym skandalem jest fakt, że napisała to lubiana i równocześnie nielubiana pani Krystyna, która popierając socjalistów z PiS od czasu do czasu manifestuje zdolność logicznego myślenia, atakując myślących inaczej. Pawłowicz nawiązała do niepokojów swojego partyjnego kolegi, który ostrzegł przed:

UE chce zakazać krytyki genderyzmu, czyli zakazać twierdzenia, że mamy 2 a nie kilkadziesiąt płci. Jak? Wbrew traktatom chce aby większością kwalifikowaną zdefiniować “mowę nienawiści” w dyrektywie antyprzemocowej. (…)

Kara za głoszenie poglądów sprzecznych  z “Global Order of Satan” ma wynosić 2 lata pozbawienia wolności. Notabene, organizacja pod tą samą nazwą (Global Order of Satan) uczestniczyła oficjalnie w warszawskiej paradzie razem z Ukraińcami, którzy porzuciwszy na chwilę karabiny demonstrowali swoją odmienność.

Swojej odmienności w myśleniu i poglądach dowiodła również żona Łukasza Schreibera, ministra bez teki w rządzie Morawieckiego.

Z kolei wspomniani sataniści głosili to co zwykle głosi na międzynarodowym forum, przyjaźniący się z Klausem Schwabem, prof. Diabelski:

Global Order of Satan należy do nurtu satanizmu racjonalnego, humanistycznej filozofii, która w centrum zainteresowania stawia człowieka, jego rozum, godność i wolność. /facebook/

Kłamstwo leży pośrodku i dlatego każdy może mieć swoją prawdę

Pod takim hasłem kończę swój pełen zatroskania donos na pewnego matematyka, który brutalnie zaatakował orientację liczących inaczej. Stwierdził on mianowicie, że 2+2=4. Dodał również, że jest to jedyny prawdziwy wynik, a wszyscy ci, którzy twierdzą inaczej to oszuści. Ta pełna mowy nienawiści wypowiedź  jest wyraźną próbą wymuszenia stosowania przy rożnych obliczeniach zawsze tych samych wzorów. Dziecko, które udzieli innej odpowiedzi może poczuć się wykluczone z grona innych uczniów, a od tego do dyskryminacji jeden krok.

___________________________________________________________

Cytaty z Krystyny Pawłowicz, Sebastiana Kalety, Satanistów są prawdziwe.

Prawdziwa jest również Marianna Schreiber nazywająca samą siebie, katoliczką.

Franciszek walczy dalej [Agresja postępowych pastuchów…]

Franciszek walczy dalej [Agresja postępowych pastuchów…] – Biskup Ryszard Williamson

https://www.bibula.com/?p=135066

Poniżej przedstawiono streszczenie opublikowanego niedawno artykułu francuskiego dziennikarza Jana-Marii Guénois z paryskiego Le Figaro. Przedstawia on przekonywujący obraz potwierdzający to, że Franciszek bynajmniej nie zmienia swojego kursu.

W Rzymie panuje zamieszanie. Stolica Apostolska żyje w atmosferze wysokiego napięcia, co kontrastuje z prezentowanym światu wizerunkiem pozytywnego nastroju. Kuria Rzymska, której niegdyś się obawiano, jest przez Franciszka regularnie ignorowana. W 2013 roku Franciszek rozpoczął szeroko zakrojoną reformę Kurii, która zacznie obowiązywać w Zielone Świątki tego roku, kiedy to wejdzie w życie nowa konstytucja apostolska Praedicate Evangelium.

Najważniejsza zmiana polega na tym, że wszystkie urzędy Kurii Rzymskiej zostają zrównane. Oznacza to zniesienie hierarchii w watykańskich ministerstwach. Wszyscy są uważani za równych. Kongregacja Nauki Wiary, która była dotychczas najwyższym pod względem rangi i znaczenia urzędem, zostaje zdegradowana na miejsce za dykasterią ds. ewangelizacji, a tuż przed nową dykasterią zajmującą się działalnością charytatywną i humanitarną. Oto nowy duch papieża: zanim zacznie się mówić o doktrynie, Kościół musi być „pastoralny” – jak pasterz troszczący się o swoją trzodę, a nie jak nauczyciel cnót korygujący swoich uczniów.

Innym kluczowym punktem, narzuconym przez papieża, jest to, że osoba świecka, mężczyzna lub kobieta, może teraz kierować watykańskimi urzędami. Wcześniej stanowisko to było zarezerwowane dla biskupów i kardynałów z fundamentalnych powodów teologicznych, związanych z samą konstrukcją Kościoła katolickiego. Nowa Konstytucja Apostolska promuje również decentralizację. Watykan pozostaje Watykanem, ale jest na usługach Konferencji Episkopatów, czyli krajowych struktur Kościoła na świecie, i nie stoi już ponad nimi. Z wyjątkiem kwestii dotyczących „doktryny, dyscypliny lub wspólnoty Kościoła”, Konferencje Episkopatów będą mogły decydować o sprawach lokalnych bez odwoływania się do Rzymu.

Franciszek podsumowuje swoją reformę hasłem „duch synodalny”. Jest to duch „demokratyczny” i „kolektywny”, zainspirowany zarządzaniem Kościołem prawosławnym i protestanckim. Franciszek chce zaszczepić tego ducha na wszystkich szczeblach Kościoła katolickiego. W tym celu został zainicjowany specjalny synod o „synodalności”, który odbędzie się we wszystkich diecezjach w 2022 roku. Franciszek mianował arcybiskupa Luksemburga, Jean-Claude’a Hollericha, na kluczowe stanowisko sprawozdawcy kolejnego rzymskiego synodu na temat „synodalności”. Hollerich, jezuita, wielokrotnie wypowiadał się za zmianą dyskursu Kościoła na temat homoseksualizmu, stwierdzając, że ” stanowisko Kościoła w sprawie grzeszności związków homoseksualnych jest błędne”.

Papież zwierzył się słowackim jezuitom na spotkaniu w Bratysławie, że „cierpi” widząc „ideologię cofania się” w Kościele. To właśnie walka z tą „ideologią cofania się” była motywem jego decyzji o położeniu kresu wspólnotom odprawiającym według rytu trydenckiego. „Będę nadal postępował w ten sposób” – powiedział jezuitom, zwracając się przeciwko młodym księżom, którzy „zaraz po otrzymaniu święceń” proszą biskupa o pozwolenie „na odprawianie liturgii w języku łacińskim”. Trzeba ich zmusić do „zejścia na ziemię”.

W Rzymie zaczynają już krążyć listy papabili. Są to tylko spekulacje. Nigdy jeszcze nie przyczyniły się do wyboru papieża. Jedna rzecz jest jednak pewna. Wraz z następną partią kardynałów, których wkrótce mianuje Franciszek, dwie trzecie kardynałów na następnym konklawe będzie pochodzić z jego nominacji. Taka większość jest potrzebna do wyboru papieża. Franciszek kontroluje wszystko, aż do ostatniego szczegółu.

Kyrie eleison

+Biskup Ryszard Williamson

Komentarz Eleison nr DCCLXXXI (781) 2 lipca 2022

Za: Non Possumus – Katolicki Ruch Oporu – Komentarze Eleison Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona | https://fsspxr.wordpress.com/komentarze-eleison

„Zielony Ład” w akcji: Policja w Holandii strzela do rolników. Puste półki w sklepach.

6.07.2022 https://www.tvp.info/61141542/protest-rolnikow-w-holandii-policja-zaczela-strzelac-w-kierunku-traktora


Protest rolników w Holandii (fot. EPA/VINCENT JANNINK: PAP/EPA)


Zaostrza się spór holenderskiego rządu z rolnikami. Politycy każą ograniczać hodowle, by zmniejszać emisję azotu. W odpowiedzi rolnicy zablokowali dystrybucyjne sieci supermarketów i doprowadzili do braków na półkach sklepowych, m.in. nabiału i warzyw. Na ulice wyjechały tysiące traktorów. Po tym, jak kierowcy jednego z takich pojazdów próbowali ominąć policyjną blokadę, funkcjonariusze otworzyli do nich ogień.

Rolnicy, którzy od poniedziałku protestują w Holandii przeciwko rządowej polityce ograniczania emisji tlenku azotu, postanowili blokować centra dystrybucyjne supermarketów.

– Domagamy się odblokowania naszych centrów i zdecydowanych działań policji – powiedział Marc Jansen, dyrektor Centralnego Biura ds. Handlu Żywnością (CBL), cytowany przez portal NOS. [—-]

Rząd Wielkiej Brytanii opublikował po cichu: W pełni zaszczepieni stanowili w marcu 2022 roku 92% zgonów z powodu Covid-19.

Rząd Wielkiej Brytanii opublikował po cichu dane potwierdzające, że w pełni zaszczepieni stanowili w marcu 2022 roku 92% wszystkich zgonów z powodu Covid-19.

Oficjalne dane opublikowane przez brytyjską Agencję Bezpieczeństwa Zdrowia potwierdzają, że w pełni zaszczepieni stanowili 92% wszystkich zgonów z powodu Covid-19 w całej Anglii w marcu 2022 roku, ale jeszcze bardziej szokujące jest to, że 82% tych zgonów dotyczyło populacji zaszczepionej trzema dawkami.

Obecnie w Wielkiej Brytanii rośnie liczba osób chorujących na koronawirusa. Oficjalne dane potwierdzają, że liczba hospitalizacji i zgonów rośnie tylko w populacji potrójnie zaszczepionej, natomiast znacznie spada wśród populacji nieszczepionej.

W sumie między 28 lutego a 27 marca w całej Anglii zarejestrowano 1 486 973 przypadków Covid-19, w tym w populacji zaszczepionej trzema dawkami wynosiły one 1 011 153, podczas gdy populacja niezaszczepiona stanowiła zaledwie 258 357 przypadków.

Ogółem zaszczepiona populacja stanowiła 1 011 153 przypadków, co oznacza, że stanowiły one 83% wszystkich przypadków Covid-19 między 28 lutego a 27 marca 2022 roku. W ciągu 1 miesiąca spadły przypadki wśród nieszczepionych o 36%, podczas gdy liczba przypadków wśród osób zaszczepionych trzema dawkami wzrosła o 34%.

Od 24 stycznia do 20 lutego 2022 roku wśród nieszczepionych było 404 030 przypadków Covid-19, ale w marcu liczba ta spadła do 258 357 przypadków. Podczas gdy osoby zaszczepione trzema dawkami stanowiły w tym czasie 752 126 przypadków, natomiast w marcu liczba ta wzrosła do 1,01 miliona.

rzo

źródło: expose-news.com/headsupster.com https://www.facebook.com/v8.0/plugins/comments.php?