W Niemczech wprowadzają reglamentację ciepłej wody – jak za PRL i DDR.

Kąpiel możliwa jest od godz. 4 do 8 rano, potem pomiędzy 11 a 13 i od 17 do 21.

https://zmianynaziemi.pl/bezcenzury/niemcy-wprowadzaja-reglamentacje-cieplej-wody-jak-za-prl

W Niemczech wprowadzono pilotaż Zielonego Ładu i wdrożono reglamentację ciepłej wody, zupełnie jak w PRL gdy królował czerwony, a nie zielony komunizm. Koło historii się zakręciło i wróciliśmy do czasów minionych, ale dla Niemców (przynajmniej tych z zachodu) będzie to coś nowego.

Regres cywilizacyjny w Unii Europejskiej już jest faktem. Jednak większość ludzi nawet w najgorszych snach nie wyobraża sobie tego co nadchodzi z powodu zielonego komunizmu narzuconego na poziomie UE. Już wiadomo, że wesoło podążmy w kierunku przyszłości w której nic nie będziemy posiadać, samochody spalinowe będą zabronione – przynajmniej dla plebsu – koniec z lotami na wakacje – w zimie będzie chłodno bo nie będzie stać ludzi na ogrzanie i cofniemy się w rozwoju w dziwnym zbiorowym samobójstwie energetycznym, które zamierza popełnić Europa.

Chińczycy, Hindusi, Rosjanie patrzą się na to i pukają się w czoło, ale unijna wierchuszka wydaje się być zdeterminowana, aby zniszczyć kraje członkowskie unijne szalonymi regulacjami, bredząc jakieś nonsensy o ratowaniu planety. Przedsmak tego co nadchodzi jest w Saksonii. A konkretnie w Dippoldiswalde. Tamtejsza spółdzielnia mieszkaniowa ogranicza swoim lokatorom dostęp do ciepłej wody. Kąpiel możliwa jest od godz. 4 do 8 rano, potem pomiędzy 11 a 13 i od 17 do 21.

Oto część ceny zielonego szaleństwa, czeka nas dużo więcej nieprzyjemności. To jednak wygląda jak 'program pilotażowy’ dla żyjących w blokowiskach.

Solą w oku klimatystów są posiadacze domów jednorodzinnych i toczy się obecnie w Niemczech debata aby zakazać posiadania własnychdomów z powodów „klimatycznych”. Nie ma wątpliwości, że tak jak zieloni komuniści spróbują wyrugować samochody spalinowe wysokimi podatkami, cenami paliw a ostatecznie zakazami, tak samo wezmą się za kułaków posiadających domy zmuszając ich do ich sprzedaży albo rujnując ich opłatami za powietrze tak samo jak fabryki czy elektrownie obecnie, albo dożynając katastrem.

Nie ma złudzeń. Polaków też to wszystko czeka, a rząd PiS grzecznie przyjmuje do wiadomości i implementuje w sposób dla plebsu niezauważalny, co tylko szalona UE wymyśli na polu ideologii klimatycznej. Dowodem na to są ceny węgla w Polsce, gdzie go po prostu zabrakło! Ta nieszczęsna władza ma taki plan, żeby zrzucać winę na Putina, podczas gdy to oni sami nałożyli sankcje na węgiel windując tym samym ceny, bo przecież wcześniej na rozkaz UE zaczęli likwidować kopalnie – początkowo metodą na Covidka – teraz już na pełnej kurtyzanie. To wiązało się z redukcją wydobycia i z niedoborem, któy teraz zaspokajamy oczekując na mityczny statek z węglem z Kolumbii. Teraz ci zasrańcy proponują propagandowy program dopłat do węgla, który jest medialnym żartem i żaden skład węgla nie chce w tym patrycypować. No ale dzięki temu, rząd może mówić, że obniżył cenę węgla co jest oczywistym nonsensem. 

Przyszłość rysuje się w mrocznych zielonych barwach, a bierność ludzi w obliczu katastrofalnych poczynań rządzących nie nastraja optymistycznie i ludzie gotowi są uwierzyć, że marzną i nie mają ciepłej wody, ani samochodu, bo trzeba ratować planetę, albo bo kacapy biją się z banderowcami…ludzie są tak głupi, że to niestety działa.