Siedziba „Chrislamu” w Abu Dhabi jest już prawie ukończona. Kościół Franciszka [chyba nie z Asyżu??], meczet Imama Al-Tayeba i synagoga Mojżesza Ben Majmona.

Siedziba „Chrislamu” w Abu Dhabi jest już prawie ukończona. Kolejny „znak czasu”, że ICH czas dobiega końca.

Kościół św. Franciszka z Asyżu, meczet Imama Al-Tayeba i synagoga Mojżesza Ben Majmona.

https://gloria.tv/post/bbJBK1mCd2Vk3i3ZU2q1umg7p

Nowy Porządek Świata”, to także jedna światowa religia, bliżej nieokreślony stricte „babiloński twór”, który jedyną cechą jaką będzie się wyróżniał, będzie „odcień demoniczny”. I tym właśnie wstępem przechodzimy do naszej dzisiejszej informacji, otóż „Dom Rodziny Abrahamowej” w Abu Dhabi jest prawie ukończony i prawdopodobnie już za kilka tygodni, będziemy świadkami otwarcia. Zostaną otwarte na oścież wrota dla „Chrislamu” i „Jednej Światowej Religii”.

20 % نسبة الأعمال الإنشائية في بيت العائلة الإبراهيمية ويفتتح في أبوظبي عام 2022

Ktoś może zadać pytanie: „co to jest?” I tutaj na to pytanie istnieje wiele szybkich odpowiedzi.

Ja natomiast chciałbym zwrócić uwagę, na fakt, że „Dom Rodziny Abrahamowej” w Abu Dhabi, jego powstanie, to kolejny „znak czasu”. Jest to znak dla nas, dla chrześcijan, dla wyznawców Jezusa Chrystusa. Co ma on nam przekazać? Otóż, że „czas jest bliski”. Jesteśmy blisko wydarzeń w których główną rolę odegra antychryst. Wiele wskazuje, że to właśnie nasze pokolenie zostanie poddane „próbie antychrysta”.

One World Religion Headquarters To Open 2022 - Believers Portal

Wracając jednak do kwestii Chrislamu”. Świat akceptuje ideę rzymskokatolickiego przymierza pokojowego pośredniczonego między papieżem a imamem. Czego emanacją stał się między innymi „Dom Rodziny Abrahamowej” w Abu Dhabi, który jest już praktycznie gotowy. Ponad to jest on uważany za jeden z cudów naszych czasów, obok „Porozumień Abrahamowych”. https://youtu.be/gsbzzs5B4G0

Kochani, scena jest prawie gotowa, wszyscy gracze są obecni i wszystko, czego teraz im potrzeba, to ujawnienie się antychrysta.

A church, a synagogue and a mosque to share interfaith complex in Abu Dhabi  | Fox News

A teraz gwoli przypomnienia czym jest: „Chrislam. Otóż jest połączeniem odstępczego judaizmu, fałszywego „chrześcijaństwa” rzymskiego, katolicyzmu i islamu z bogiem księżyca Allahem. Ma być to jedyna światowa religia dni ostatecznych. „Dom Rodziny Abrahamowej” czasów ostatecznych w Abu Zabi, będzie domem dla „Jednej Światowej Religii: Chrislam”.

Będzie się w nim mieścił kościół św. Franciszka z Asyżu, meczet Imama Al-Tayeba i synagoga Mojżesza Ben Majmona. [Uś, to „jot” nie potrzebne.. Mamona – bliżej prawdy. MD]
Kiedy „Dom Rodziny Abrahama” zostanie otwarty to, będziesz jednymi z pierwszych, którzy o tym napiszą, skomentują tę sprawę. Ogólnie, będziemy „trzymać rękę na pulsie”. Ponad to gwarantujemy, że w 2023 roku usłyszycie wiele o „Domu Rodziny Abrahamowej”, dużo o „Ludzkim Braterstwie dla Pokoju Światowego”, a kiedy to zacznie się dziać, wiedzcie, że czas jest bliski a trwanie naszej cywilizacji dobiega kresowi.

================================

Господи Иисусе Христе Сыне Божий, помилуй нас грешных.

=======================

Założycielami Chrislamu są między innymi Rick Warren, papież Franciszek i Mohamed bin Zayed. „Projekt ten jest spuścizną po wizycie papieża Franciszka w Abu Zabi w lutym 2019 roku.” The International News UAE.

Szczepionka „przeciw covid” wyłącza układ immunologiczny dziecka. W wielu przypadkach będzie to wyrok śmierci.

Szczepionka przeciw covid wyłącza układ immunologiczny dziecka.

„W wielu przypadkach będzie to wyrok śmierci ” – dr Geert Vanden Bossche

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Polska, Świat, Ważne AlterCabrio https://ekspedyt.org/2022/12/11/w-wielu-przypadkach-bedzie-to-wyrok-dr-geert-vanden-bossche/

Szczepionka przeciw covid wyłącza układ immunologiczny dziecka – Geert vanden Bossche OSTRZEŻEGA przed zgonami! „W wielu przypadkach będzie to wyrok śmierci dla dziecka”

−∗− 

Wiodący kontrowersyjny ekspert szczepionkowy błaga rodziców: nie pozwólcie im wstrzykiwać tego waszym dzieciom!

„W wielu przypadkach będzie to wyrok śmierci dla dziecka”

Szczepionka przeciw covid wyłącza układ immunologiczny dziecka
– Geert vanden Bossche OSTRZEŻEGA przed zgonami!

−∗−

Dr Bossche wie, co mówi.

Uzyskał dyplom na Uniwersytecie w Gandawie w Belgii, a stopień doktora w dziedzinie wirusologii na Uniwersytecie w Hohenheim w Niemczech.

Pełnił funkcję adiunkta na uniwersytetach w Belgii i Niemczech.

Po karierze w środowisku akademickim dołączył do kilku firm zajmujących się szczepionkami (GSK Biologicals, Novartis Vaccines, Solvay Biologicals) i pełnił tam różne funkcje w badaniach i rozwoju szczepionek, a także w końcowej fazie ich opracowywania.

Następnie dołączył do zespołu Global Health Discovery Fundacji Billa i Melindy Gatesów w Seattle (USA) jako starszy specjalista ds. programu, a następnie pracował w Global Alliance for Vaccines and Immunization (GAVI) w Genewie jako starszy manager programu Ebola.

W tej odezwie błaga rodziców, aby nie wstrzykiwali swoim dzieciom „szczepionek” przeciw covid, ponieważ dla wielu z nich będzie to wyrok śmierci.

_______________

Leading Vaxadoodle expert begs parents: don’t let them inject your kids!, December 11, 2022

−∗−

BONUS:

[WYWIAD] Szczepionki na Covid napędzają niebezpieczne warianty i tłumienie odporności – dr Geert Vanden Bossche, wirusolog

Przeciwciała wywołane szczepionką na covid sieją spustoszenie w układach odpornościowych zaszczepionych i, poza wiedzą wielu naukowców, napędzają bardziej zjadliwe warianty Omicron, mówi światowej klasy wakcynolog i wirusolog, dr Geert Vanden Bossche. I chociaż wielu niezaszczepionych czerpie korzyści z infekcji, nadwyrężonych układów odpornościowych i wynikającej z tego naturalnej odporności, wielu zaszczepionych jest bardziej podatnych na reinfekcję, jak również na inne choroby, takie jak nawroty nowotworów, choroby opryszczkowe i choroby drobnoustrojowe, czyli „zmiana od zależnego od przeciwciał [antibody-dependent enhancement] nasilenia infekcji – z czym mamy do czynienia teraz – do zależnego od przeciwciał nasilenia ciężkiej choroby”.

Terapia genowa mRNA powoduje również niezwykłą i paradoksalną hiperodporność, która jest „bardzo krucha i tymczasowa”, w której cytotoksyczne limfocyty T (komórki zdolne do zabijania patogenów) są aktywowane niemal nieprzerwanie, a tym samym „całkowicie chronią przed chorobą”.

Wysłuchaj tego fascynującego wywiadu z dr Bossche, który omawia:

  • jak wirus – zgodnie z jego przewidywaniami – ewoluuje w sposób niebezpieczny i bezprecedensowy dla zdrowia naszego gatunku;
    _
  • jak kohorty nowonarodzonych powodują lukę w odporności stadnej, ustalonej wcześniej dla chorób wieku dziecięcego, poprzez szczepienie ich przeciwko tym chorobom (i gdzie odporność stadna populacji już istnieje) i jak możemy wypełnić tę lukę;
    _
  • jak zareagował na ataki na niego i innych ekspertów ze strony niewykwalifikowanych naukowców i dziennikarzy;

… i wiele więcej.

Transkrypcję wywiadu [tłum. autom.]  można znaleźć tutaj: LINK
_______________

[INTERVIEW] Covid Vaccines Driving Dangerous Variants & Immune Suppression -Dr Geert Vanden Bossche, Vaccinologist, Gord Parks, November 12, 2022

−∗−

Powiązane tematycznie:

‘A potem przyszli po nienarodzone’ czyli co widzi patolog
Dr Ryan Cole, patolog, który mówił o anomaliach, które odkrył w ciałach zaszczepionych i niezaszczepionych pacjentów od czasu wprowadzenia szczepionek przeciwko covid, widzi teraz nietypowe oznaki, które są ogromnym sygnałem […]

_______________

Zapieczętowane ulotki czyli świadoma zgoda ‘w ciemno’
Pediatra wyjaśniła, że ​​kilka miesięcy temu wyciągnęła ulotkę z opakowania produktu mRNA, który zamierzała podać dziecku. Ku jej zaskoczeniu było zapieczętowane. Następnie pokazała zebranym puste wkładki, które firmy farmaceutyczne umieszczają […]

Eko-terrorysta – idiota podczas protestu użył zbyt silnego kleju. W ruch poszedł przecinak i wiertarka udarowa. Był w namordniku… Wysokość mandatu?

Eko-terrorysta – idiota podczas protestu użył zbyt silnego kleju. W ruch poszedł przecinak i wiertarka udarowa.

https://pch24.pl/eko-terrorysta-podczas-protestu-uzyl-zbyt-silnego-kleju-w-ruch-poszedl-przecinak-i-wiertarka-udarowa/ 10 grudnia 2022

[Mam nadzieję, że poza sutym mandatem za blokowanie drogi i czynności odblokowujące – pozostawiono mu tę pamiątkę wrednej głupoty na łapie. Mirosław Dakowski]

Grupa ekologiczna „Letzte Generation” (Ostatnia Generacja) przeprowadzała w piątek rano kolejny protest, polegający na blokowaniu dróg przez przyklejanie się demonstrantów do podłoża. Jeden z uczestników protestu w Moguncji mocno odczuł skutki tej akcji – użył najprawdopodobniej mocnego kleju przemysłowego. Drogowcy musieli go uwolnić, wycinając kawałek nawierzchni za pomocą przecinaka i wiertarki udarowej – opisuje w sobotę portal „20minuten”.

Podczas gdy policji udało się w przypadku trzech innych demonstrantów rozpuścić klej przy użyciu standardowych środków, do 38-letniego aktywisty z Mannheim trzeba było wezwać profesjonalny, ciężki sprzęt do cięcia asfaltu.

„Zdjęcia i nagrania pokazują pechowego demonstranta z dużym kawałkiem asfaltu, nadal przyklejonym do jego dłoni” – pisze 20minuten.

Zdjęcie

W piątkowym proteście brało udział sześć osób, próbujących zablokować ruch w rejonie głównej arterii komunikacyjnej Moguncji w godzinach porannego szczytu. Do asfaltu przykleiło się czworo aktywistów. Akcja, jako wcześniej niezarejestrowana, została uznana przez władze miasta za nielegalną i rozwiązana.

[Ten kretyn był w NAMORDNIKU ! MD]

Zdjęcie

Aktywiści zostali wielokrotnie poproszeni [sic!! Czemu nie spałowani? MD] przez policję o opuszczenie drogi. „W przypadku trzech osób klej udało się zneutralizować za pomocą oliwy z oliwek użytej przez służby ratownicze z jednostki operacyjnej policji. Jednak 38-latka nie dało się oderwać. W tym celu asfalt musiał zostać pocięty przez pracowników ruchu drogowego za pomocą przecinaka i wiertarki udarowej” – opisuje portal.

Dopiero w wyniku tych działań udało się odczepić od nawierzchni aktywistę. Przypuszczalnie użył on do swojej akcji protestacyjnej szczególnie mocnego kleju przemysłowego – pisze „20minuten”, dodając, że zdjęcia mężczyzny, do którego dłoni nadal przyklejony jest duży kawałek asfaltu, „robią furorę” w sieci.

Zapieczętowane ulotki – wewnątrz PUSTE, czyli <świadoma zgoda ‘w ciemno’> na SZPRYCĘ NIEMOWLAKOWI !!.

Zapieczętowane ulotki – wewnątrz PUSTE, czyli <świadoma zgoda ‘w ciemno’> na SZPRYCĘ NIEMOWLAKOWI !!.

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Polska, Pudło, Świat, Ważne AlterCabrio

Pediatra wyjaśniła, że ​​kilka miesięcy temu wyciągnęła ulotkę z opakowania produktu mRNA, który zamierzała podać dziecku. Ku jej zaskoczeniu było zapieczętowane. Następnie pokazała zebranym puste wkładki, które firmy farmaceutyczne umieszczają w pudełkach ze „szczepionkami” na covid.

−∗−

Tłumaczenie artykułu z serwisu RAIR Foundation USA omawiającego wystąpienie pediatry dr Renaty Moon, na konferencji dotyczącej szczepień przeciw covid, zorganizowanej przez amerykańskiego senatora Rona Johnsona. /AlterCabrio – ekspedyt.org/

____________***____________

https://ekspedyt.org/wp-content/uploads/2022/12/dr_renata_moon_ac-768×403.jpg

Pediatra ostrzega: ulotki informacyjne w „szczepionkach” przeciw covid celowo pozostawiono puste (wideo)

„To właśnie uchodzi za „świadomą zgodę” pod przywództwem covidowego kartelu”. – senator Ron Johnson

Amerykański senator Ron Johnson poprowadził w środę forum na temat „szczepionek” przeciw covid. Rozmawiał z czołowymi ekspertami medycznymi i lekarzami na temat produktów będących szczepionkami mRNA, ich działania i możliwych przyczyn powikłań. Ponadto jedna z ekspertek, pediatra Renata Moon, ujawniła, że brakuje odpowiedniej świadomej zgody na szczepionki przeciw covid.

Pediatra wyjaśniła, że ​​kilka miesięcy temu wyciągnęła ulotkę z opakowania produktu mRNA, który zamierzała podać dziecku. Ku jej zaskoczeniu było zapieczętowane, wyjaśniła dr Moon. Następnie pokazała zebranym puste wkładki, które firmy farmaceutyczne umieszczają w pudełkach ze „szczepionkami” na covid.

Senator Johnson był zbulwersowany, gdy dowiedział się, że ta pusta ulotka to „dane, z którymi spotykają się farmaceuci i lekarze, wykonując zastrzyki poza zaleceniami mediów głównego nurtu”. Senator zapytał: „dlaczego firmy farmaceutyczne nie drukują tego po prostu na kartce papieru wielkości znaczka pocztowego? Po co ten cały teatr składania tego w taki wielki kawał papieru?

Niewiarygodne.

Dr Renata Moon, dyplomowana pediatra, znalazła ulotkę celowo pustą, w opakowaniu szczepionki mRNA, którą planowała podać dziecku.

To właśnie uchodzi za „świadomą zgodę” pod przywództwem covidowego kartelu. pic.twitter.com/JVuY2QU00T — Senator Ron Johnson (@SenRonJohnson) 7 grudnia 2022r

„Coś jest bardzo nie tak”

„Jak mogę poprosić rodziców o świadomą zgodę na tej podstawie?” zapytała. „Mój rząd wymaga ode mnie stwierdzenia, że ​​szczepionki są bezpieczne i skuteczne. Jeśli tego nie zrobię, moja licencja będzie zagrożona”.

„Obserwujemy wzrost zachorowań na zapalenie mięśnia sercowego. Obserwujemy wzrost liczby działań niepożądanych. Ufałam tym agencjom regulacyjnym przez całą moją karierę aż do teraz. Coś jest bardzo nie tak” – powiedziała pediatra.

 Agencje regulacyjne

Znany kardiolog i były promotor szczepionek, dr Aseem Malhotra, niedawno zwrócił uwagę na korupcję medycyny przez organy regulacyjne, Big Pharmę, polityków, instytucje akademickie i czasopisma medyczne.

„Ale prawdziwy skandal”, wyjaśnia dr Malhotra, „polega na tym, że organy regulacyjne, takie jak amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA), nie zapobiegły niewłaściwemu postępowaniu przemysłu oraz temu, że lekarze, instytucje akademickie i czasopisma medyczne zmawiają się z przemysłem w celu uzyskania korzyści finansowych”. Na przykład zwraca uwagę, że „FDA otrzymuje 65% swoich funduszy z branży farmaceutycznej, co stanowi ogromny konflikt interesów. W Wielkiej Brytanii nasz regulator, MHRA [Agencja Regulacyjna ds. Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej], otrzymuje 86% swojego finansowania z branży farmaceutycznej”. Co więcej, „w FDA, w latach 2006-2019, dziewięciu z 10 komisarzy FDA, kiedy opuścili FDA, przeszło aby uzyskać bardzo lukratywne prace w przemyśle farmaceutycznym. To drzwi obrotowe”, mówi dr Malhotra.

________________

Pediatrician Sounds Alarm: Information Leaflets in Covid ‘Vaccines’ Left Deliberately Blank (Video), Amy Mek, December 9, 2022

−∗−

Dla zainteresowanych – pełna relacja ze spotkania [ok. 3h]

[w oryg. MD]

Powiązane tematycznie:

‘A potem przyszli po nienarodzone’ czyli co widzi patolog
Dr Ryan Cole, patolog, który mówił o anomaliach, które odkrył w ciałach zaszczepionych i niezaszczepionych pacjentów od czasu wprowadzenia szczepionek przeciwko covid, widzi teraz nietypowe oznaki, które są ogromnym sygnałem […]

________________

Komórki nie kłamią: mRNA działa!
„Białko kolczaste jest toksyną”, mówi patolog dr Ryan Cole, i prawie na pewno powoduje raka w wielu przypadkach. “Wiemy, że białko kolczaste może indukować szlaki nowotworowe. I to się dzieje. […]

 Więcej na temat szczepień mRNA dla dzieci:

Dzieci niezaszczepione czyli „nasza jedyna nadzieja”

‘Wycofać natychmiast’ czyli jak oszukano kobiety

Wasze dzieci, nasze zasady

Reklama uświadamiająca czyli oswajanie z chorobą

“Piątka dla szczepień (niemowląt)” czyli o co pytać 4

“Piątka dla szczepień (dzieci)” czyli o co pytać 3

Nowoczesny Cud czyli coś dla rodziców

Czy to wojna z dziećmi?

To dzieci płacą tę cenę

Dzieci – materiał doświadczalny

Dzieci – cel ostateczny?

 ========================

Tagi: Aseem Malhotra, Big Pharma, covid, dr Renata Moon, FDA, Food and Drug Administration, geny, MHRA, mRNA, pediatra, powikłania poszczepienne, senator Ron Johnson, świadoma zgoda, szczepionki, urzędy regulacyjne, USA, zgony poszczepienne

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

Epidemia KATARU w UE. W Parlamencie Europejskim.. Fight Impunity !!!

Epidemia KATARU w UE. W Parlamencie Europejskim.. Fight Impunity !!!

Co wiemy o korupcji w Parlamencie Europejskim z udziałem Kataru? A czego NIE WIEMY??

https://nczas.com/2022/12/11/co-wiemy-o-korupcji-w-parlamencie-europejskim-z-udzialem-kataru/

Sprawa ta już wstrząsa Parlamentem Europejskim. W Brukseli zatrzymano pięć osób, w tym wiceprzewodniczącą Parlamentu, socjalistkę z Grecji. Chodzi o podejrzenie „korupcji” i „prania brudnych pieniędzy” w Parlamencie Europejskim.

W mieszkaniu eurodeputowanej Evy Kaili znaleziono gotówkę poupychaną w torbach o wartości 600 tys. euro. Przeszukano 16 lokali, celem rekwizycji sprzętu komputerowego i telefonów komórkowych.

Krajem korumpującym ma być Katar (czyżby zemsta Belgów za nieudany Mundial?). Śledztwo trwa już od kilku miesięcy, a belgijscy śledczy „podejrzewają kraj Zatoki Perskiej o wpływanie na decyzje gospodarcze i polityczne Parlamentu Europejskiego poprzez przekazywanie znacznych sum pieniędzy lub oferowanie znaczących prezentów osobom trzecim zajmującym stanowiska polityczne i strategiczne”.

Wśród aresztowanych jest grecka socjalistyczna europosłanka Eva Kaili, od 2022 r. jedna z wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego. Jest też 44-letni prezenter telewizyjny, szef wiadomości telewizyjnych na greckim kanale Mega Channel od 2004 do 2007 r.

W tej sprawie zatrzymano innych. Są to kolejni socjaliści – były włoski eurodeputowany Pier-Antonio Panzeri, który zasiadał w PE latach 2004-2019, „partner” Evy Kaili – Francesco Giorgi, który jest jej asystentem parlamentarnym europosła Partii Demokratycznej Andrei Cozzolino, a także sekretarz generalny Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (ITUC), Luca Visentini. Do tego zatrzymany jest dyrektor organizacji pozarządowej, którego tożsamości nie podano.

Dwie kolejne osoby zostały aresztowane we Włoszech. Według włoskich mediów to żona i córka Pier-Antonio Panzeriego. Ten jest obecnie prezesem organizacji pozarządowej Fight Impunity, a w radzie honorowej tej organizacji znajdziemy takie nazwiska jak laureat Pokojowej Nagrody Nobla Denis Mukwege, czy były premier Francji Bernard Cazeneuve.

W PE kociokwik i kilku polityków wzywa już do „pilnej debaty na temat poprawy zasad etyki w Parlamencie Europejskim”. „Czas ujawnić wady naszego Parlamentu i wysłać jasny sygnał” – napisała eurodeputowana Nathalie Loiseau (Renew) na Twitterze. Przewodnicząca PE Roberta Metsola napisała na Twitterze: „Nasz Parlament Europejski jest zdecydowanie przeciwny korupcji. (…) Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby ułatwić pracę wymiarowi sprawiedliwości.”

Strach o koniec dolce vita na skutek zbytniej pazerności?

Źródło: France Info

Eksponowanie których „organów kobiecych” obraża feministki/lesbijki, a których – zachwyca?

Eksponowanie których „organów kobiecych” obraża feministki/lesbijki, a których – zachwyca?

Czy słyszeli Państwo ostatnie wiadomości?

Konstanty Radziwiłł – Wojewoda Mazowiecki – został zaatakowany ponownie. Tym razem przez tzw. Warszawską Radę Kobiet.  

Warszawska Rada Kobiet to ciało powołane przez Prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego, składające się z kilkunastu kobiet znanych ze swoich lewackich i radykalnie feministycznych poglądów (m.in. Magdalena Środa, Małgorzata Fuszara, Elżbieta Korolczuk).

Przyczyną ataku to oczywiście ostatnia decyzja wojewody w sprawie Moniki Strzępki byłej Dyrektor Teatru Dramatycznego w Warszawie.

Kobiety z Warszawskiej Rady Kobiet skupiają się na sprzeciwie Wojewody wobec umieszczeniu w przestrzeni publicznej, jaką jest budynek teatru, instalacji przedstawiającej kobiecy organ rodny ustylizowany dodatkowo tak, by przypominał figurę Matki Boskiej z Fatimy.

Ciekawe, że feministki uważają ten sprzeciw Wojewody wobec eksponowania tylko tej części kobiecego ciała za obraźliwe wobec kobiet.

My, jako CitizenGO pamiętamy jak te same środowiska feministyczne (a niejednokrotnie te same osoby) protestowały przeciwko naszej kampanii społecznej z 2019 roku „Od początku”.   Wtedy eksponowanie przez nas na billboardach wizerunku ciążowego brzucha było dla feministek obraźliwe, bo odbierały to jako próbę uprzedmiotowienia kobiet, sprowadzanie ich do roli ubezwłasnowolnionych i nie mających prawa głosu właścicielek narządów. Jak widać wizerunek brzucha uprzedmiotawia kobietę i ją obraża, zaś wizerunek kobiecych narządów rodnych nie uprzedmiotawia, a ten kto twierdzi inaczej obraża kobiety. Przyznają Państwo, że za zmieniającą się i zależną od sytuacji logiką feministycznych aktywistek trudno nadążyć. Bardzo proszę dołączyć do nas i podziękować Wojewodzie Mazowieckiemu – Konstantemu Radziwiłłowi – za jego odwagę w obronie godności kobiet oraz instytucji publicznej przed zawłaszczeniem przez środowiska radykalnie lewicowe i feministyczne.

Czy pomogą nam Państwo, by nasze podziękowania dla Wojewody Radziwiłła zdobyły 20.000 podpisów? Pokażmy, że decyzja Wojewody nie jest tylko odbiciem jego osobistych, konserwatywnych poglądów, ale jest podzielana przez tysiące Polaków. Musimy połączyć nasze siły i wspólnie stawić czoła silnemu lobby feministycznemu, by Teatr Dramatyczny był miejscem kontynuującym chwalebne tradycje tego miejsca na mapie polskiej kultury, a nie zmienił się w megafon lewackiej propagandy. Pozdrawiam serdecznie Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO P.S. Jeśli już podpisali Państwo petycję, proszę podzielić się nią z przyjaciółmi. Poniżej wiadomość, którą wysłałem Państwu wcześniej:

Jeśli nie będziemy stanowić mocnego oparcia dla urzędników, którzy odważą się iść pod prąd i bronić wartości naszej cywilizacji, to trudno spodziewać się, że w przyszłości takich śmiałych decyzji będzie więcej.
Wojewoda Mazowiecki, Konstanty Radziwiłł, po tym jak 23 listopada 2022 r. stwierdził nieważność Zarządzenia w sprawie powołania dyrektor Teatru Dramatycznego – Moniki Strzępki, stał się obiektem zmasowanej krytyki i szeregu napaści w mediach i internecie ze strony lewicy i feministek.
Dlatego jest bardzo ważne, byśmy to my, jako sygnatariusze petycji o odwołanie dyrektor Moniki Strzępki, dali teraz wyraz naszego uznania i podziękowań za tę decyzję jej autorowi. PROSZĘ O PODPIS 
Wojewoda Mazowiecki, Konstanty Radziwiłł, po tym jak 23 listopada 2022 r. stwierdził nieważność Zarządzenia w sprawie powołania dyrektora Teatru Dramatycznego, stał się obiektem zmasowanej krytyki i szeregu napaści w mediach i internecie. Przodują w tym, co nie zaskakuje, środowiska lewicowe i feministyczne. Bardzo proszę o podpis , dziękując Wojewodzie Mazowieckiemu za odważną decyzję w sprawie dyrektor Moniki Strzępki! Zawieszona Dyrektor Teatru Dramatycznego Monika Strzępka w licznych wywiadach nie tylko potwierdziła swoimi wypowiedziami, że obawy Wojewody Radziwiłła były całkowicie słuszne, ale pokazuje też swoje niebezpieczne oblicze osoby, która jest owładnięta ideologiczną manią walki z tzw. patriarchatem.

Jego przejawy godne symbolicznego unicestwienia widzi niemal we wszystkim. Na przykład są nimi, według niej, warszawskie wieżowce (a szczególnie Pałac Kultury). Czy osoba, która patrzy na kulturę i jej instytucje jako pole walki motywowanej stereotypami płci powinna być powoływana na takie stanowiska jak dyrektor publicznego teatru?

Decyzja Wojewody była z tego punktu widzenia niezwykle odważna, bo skalę histerii i hejtu, jaka wylewa się na tych, którzy ośmielą się sprzeciwić feministycznej agendzie mogliśmy już, przy innych okazjach, obserwować wielokrotnie. Tym razem nie jest inaczej, a dodatkowo wydaje się, że głosy w obronie stanowiska Wojewody są w mediach stosunkowo nieliczne. Dlatego jest bardzo ważne, byśmy to my, jako sygnatariusze petycji o odwołanie dyrektor Moniki Strzępki i wszyscy, którzy jej nie podpisywali, ale się z jej treścią zgadzają, dali teraz wyraz naszego uznania i podziękowań za tę decyzję jej autorowi – Wojewodzie Mazowieckiemu Konstantemu Radziwiłłowi. Proszę dodać swój podpis: Dziękujemy Panie Wojewodo! Jeśli nie będziemy stanowić mocnego oparcia dla urzędników, którzy odważą się iść pod prąd i bronić wartości naszej cywilizacji, to trudno spodziewać się, że w przyszłości takich śmiałych decyzji będzie więcej. Naszym zadaniem jest w takich sytuacjach nie tylko presja na polityków i urzędników państwowych, ale ich obrona zawsze, gdy stają się celem ataków radykalnych środowisk lewicowych, czy feministycznych za swoje decyzje lub wypowiedzi. Dlatego zachęcamy do podpisania listu z podziękowaniami, by Wojewoda Mazowiecki, ale także każdy inny urzędnik, który stanie w obronie wartości cywilizacyjnych i kulturowych wiedział, że my, zwykli obywatele, stoimy za nim murem i i będziemy robić to za każdym razem. Bardzo proszę o podpis, by wyrazić poparcie dla odważnej decyzji Wojewody. Dziękuję za wszystko, co Państwo robią, Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO

Przyspieszają „marsz przez instytucje” ! Czy ONZ narzuci światu aborcję „na życzenie”?


Przyspieszają „
marsz przez instytucje” ! Czy ONZ narzuci światu aborcję „na życzenie”?

Podobne zagrożenia pojawiają się na forum ONZ regularnie – każdego miesiąca. 

Jerzy Kwaśniewski Ordo Iuris <kontakt@ordoiuris.pl>

„Marsz przez instytucje” lewicowych radykałów w ostatnich miesiącach staje się prawdziwym sprintem. Już dzisiaj wiemy, że w 2023 roku ONZ chce zająć się globalnym wdrożeniem seksedukacji i „Transformatywnej Edukacji Genderowej”, eksperci ONZ pracują nad konwencją uznającą obronę małżeństwa za „homofobię” a „homofobię” za…. zbrodnię przeciwko ludzkości. Wreszcie w siedzibach ONZ w Genewie i Nowym Jorku postępują prace nad administracyjnym ograniczaniem wolności słowa w imię walki z „dezinformacją”.

Najbliższe tygodnie będą jednak sceną decydujących zmagań o uznanie aborcji… za prawo człowieka. Kolejnym krokiem będzie uznanie, że większość świata chroniąca dzieci nienarodzone łamie prawa człowieka – a prawdziwymi ich obrońcami są Chiny czy Kanada, gdzie dziecko można zamordować nawet w trakcie samej akcji porodowej.

Na początku września Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, której autorzy – w tym także Polska – wymienili aborcję jako jedno z praw człowieka. Nagłośniliśmy sprawę w mediach, podkreślając, że formalnie niewiążące rezolucje współtworzą tzw. prawo zwyczajowe, wpływając na wykładnię praw człowieka. Regularne powtarzanie w kolejnych dokumentach, że aborcja jest jednym z „praw człowieka” może szybko doprowadzić do narzucenia Polsce „aborcji na życzenie”.

Nie minęły trzy miesiące a kolejna, jeszcze bardziej jednoznaczna, rezolucja ONZ jest już gotowa.

Trzeci Komitet Zgromadzenia Ogólnego ONZ przyjął projekt dotyczący przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, w której cytuje się poprzednią rezolucję, stwierdzając, że „dostęp do bezpiecznej aborcji” ma być elementem „praw człowieka wszystkich kobiet”. Nie ulega wątpliwości, że potężne lobby w ONZ dąży do całościowego włączenia aborcji do systemu praw człowieka – wbrew większości państw świata! Co charakterystyczne, aborcja łączy się w projekcie ze skrajną ideologią.

Na zaledwie 14 stronach rezolucji słowo „gender” pojawia się aż 80 razy.

Na razie jest to projekt i wszystko wskazuje na to, że Polska nie będzie tym razem wymieniona wśród współtwórców dokumentu. Chociaż polskim przedstawicielom wciąż brak odwagi, by dołączyć do państw Afryki czy Ameryki Południowej sprzeciwiającym się rezolucji, to pozytywną zmianą jest już sam fakt, że naszego państwa nie ma wśród 70 wnioskodawców tekstu. Nie mam wątpliwości, że to także zasługa Instytutu Ordo Iuris. To nasi eksperci nagłośnili w mediach bierność polskiej delegacji we wrześniu. Stanowisko Ordo Iuris trafiło wówczas do polskiego przedstawiciela przy ONZ i Kancelarii Prezydenta. Nasza presja i merytoryczna krytyka przyniosła najwyraźniej pewien efekt.

To dowód na to, że nasza aktywność na arenie międzynarodowej jest kluczowa. Jesteśmy jedyną polską organizacją pozarządową, posiadającą status konsultacyjny ONZ, która na forum Narodów Zjednoczonych odważnie broni życia, rodziny i wolności.

Pod koniec listopada Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris Weronika Przebierała wzięła udział w Forum Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie, gdzie jako jedyna mówiła o tym, że prawa człowieka przysługują także nienarodzonym dzieciom.Gdyby nas tam zabrakło, to podczas debaty, w ramach której „uciera się” wizja rozumienia „praw człowieka” nikt nie stanąłby w obronie życia, rodziny i wolności. Na to właśnie liczą lobbyści radykalnych ideologii, którzy przekonują w ONZ, że ich postulaty mają powszechne poparcie – skoro nikt przeciw nim nie protestuje. Od tego tylko krok do narzucenia Polsce „aborcji na życzenie”, budując fałszywą narrację, że rzekomo cały świat nie ma wątpliwości, że aborcja to „prawo człowieka”. Udało nam się zablokować taki konsensus 3 lata temu podczas szczytu ONZ w Nairobi i będziemy to robić nadal.

Dlatego uczestniczyliśmy też w pracach nad raportem krajowym przygotowanym w ramach Powszechnego Przeglądu Okresowego Praw Człowieka ONZ. Prawnicy Ordo Iuris wzięli udział w spotkaniu z urzędnikami MSZ, którzy odpowiadali za przygotowanie krajowej części raportu. Byliśmy jedyną prorodzinną organizacją pozarządową na tym spotkaniu.

Korzystając z nabytego już sześć lat temu specjalnego statusu konsultacyjnego przy ONZ, przekazaliśmy pisemne stanowisko Ordo Iuris na 56. Sesję Komisji ds. Ludności i Rozwoju ONZ, która będzie dotyczyć tematyki populacji, edukacji i zrównoważonego rozwoju. W naszym stanowisku zwróciliśmy uwagę na nieskuteczność promowanej przez instytucje ONZ permisywnej edukacji seksualnej. W krajach, których taka edukacja jest prowadzona mamy do czynienia z rosnącą liczbą ciąż u dzieci, rosnącym wskaźnikiem zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową czy większą liczbą przestępstw na tle seksualnym niż choćby w Polsce, gdzie program szkolny przewiduje lekcje WDŻ – skupione na budowaniu relacji wzajemnej odpowiedzialności i miłości.

Genderowi lobbyści robią wszystko, by ostatecznie zamknąć usta obrońcom życia, rodziny i wolności. W tym celu szantażują przedstawicieli uboższych państw, którym jest bliżej niż Francji czy Kanadzie do obrony życia i małżeństwa. Wciąż trwają prace nad umową, która może uzależnić unijne wsparcie finansowe dla państw Afryki, Karaibów i Pacyfiku od ich poparcia dla genderowej ideologii i aborcyjnej propagandy na forum ONZ. Dodatkowo UE i USA próbują narzucić ideologiczne treści do międzynarodowych wytycznych Komitetu ds. Światowego Bezpieczeństwa Żywnościowego.

Nie ulega wątpliwości, że Organizacja Narodów Zjednoczonych to, obok instytucji UE i europejskich trybunałów, największe zagrożenie dla polskiej suwerenności.Radykałowie dobrze wiedzą, że właśnie przy pomocy ONZ mogą tworzyć prawo zwyczajowe i wykładnię „praw człowieka” – po to, by finalnie narzucić wszystkim wdrażanie ich fałszywej wizji.

Wierzę, że z Pana wsparciem będziemy w stanie zatrzymać te działania, tworząc realną przeciwwagę dla genderowych ideologów, którzy na forum ONZ są od lat wyjątkowo aktywni.

ONZ wpisuje aborcję w system „praw człowieka”

Na początku września Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło rezolucję, w której wśród praw człowieka wymieniono prawo do „swobodnego i odpowiedzialnego decydowania w sprawach związanych z seksualnością, w tym zdrowiem seksualnym i reprodukcyjnym”. W dalszej części tekstu wytłumaczono, że „prawa seksualne i reprodukcyjne” to między innymi dostęp do antykoncepcji, pigułek wczesnoporonnych i aborcji.

Nagłośniliśmy sprawę w mediach, informując opinię publiczną o tym, że Polska znalazła się wśród projektodawców szkodliwego dokumentu, który – choć nie jest wiążący – jest realnym zagrożeniem dla polskiego systemu prawnego. Do tej pory Polska jednoznacznie sprzeciwiała się wszelkim próbom uznania aborcji za prawo człowieka. Teraz brak jednoznacznego stanowiska polskiej delegacji wytrąca nam argumenty do obrony przed naciskami na realizację tak fałszywie rozumianych praw człowieka.

Dlatego nie tylko nagłośniliśmy sprawę w mediach, ale też przesłaliśmy stanowisko Ordo Iuris do Kancelarii Prezydenta oraz Ministra Spraw Zagranicznych i polskiego przedstawiciela przy ONZ. Pod koniec listopada otrzymaliśmy odpowiedź z Kancelarii Prezydenta, w której podkreślono, że rezolucja nie jest wiążąca i zapewniono, że stanowisko Prezydenta Andrzeja Dudy w kwestii ochrony życia jest jednoznaczne: „ochrona życia ludzkiego jest oczywistym obowiązkiem państwa, wpisanym w jego istotę, a prawo do życia jest wartością, którą należy bezwzględnie chronić”.

Kolejne dni pokazały, że rację mieli eksperci Ordo Iuris. Nieopatrzne dołączenie przez Polskę do grona wnioskodawców wrześniowej rezolucji i jej późniejsze uchwalanie już jest wykorzystywane przez aborcyjne lobby, które przygotowało kolejne rezolucje wspierające zabijanie nienarodzonych dzieci jako prawo człowieka. Tej walki nie bagatelizują takie ośrodki jak aborcyjny Planned Parenthood, które zrobią wiele, by doszło do uznania aborcji za jedno z praw człowieka.

My musimy zmobilizować polski rząd do zdecydowanego działania. Bo bierność to za mało.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Groźna ideologia pod pretekstem walki z przemocą

Podobnie jak we wrześniu, tak i teraz – groźna aborcyjna i ideologiczna propaganda ponownie została ukryta w dokumencie dotyczącym spraw teoretycznie niekontrowersyjnych.

Wtedy rezolucja dotyczyła „współpracy międzynarodowej w zakresie dostępu do wymiaru sprawiedliwości, środków zaradczych i pomocy dla ofiar przemocy seksualnej”. Teraz dotyczy „zapobiegania i eliminowania wszelkich form przemocy wobec kobiet i dziewcząt”. Ale już w tytule rezolucji, jej autorzy rozwiali wątpliwości co do tego, czym dla nich jest „przemoc wobec kobiet”. Bez zaskoczenia. Chodzi między innymi o… „genderowe stereotypy i negatywne normy społeczne”.

Co więcej, rezolucja jest jeszcze bardziej radykalna niż poprzednia. Wtedy słowo „gender”, będące fundamentem ideologii negującej podstawy biologii, pojawiło się w całym tekście 40 razy. Teraz było to już… 80 razy. Mowa jest między innymi o „genderowych nierównościach i stereotypach” oraz o „wartościach genderowych”, a także o konieczności prowadzenia edukacji na temat „stereotypowych ról płciowych”, „równości genderowej”. Autorzy stwierdzają, że dzieci powinny być w szkołach uczone między innymi na temat „praw seksualnych i reprodukcyjnych”, „zapobiegania zarażeniom wirusem HIV” czy na temat… tzw. blokerów hormonalnych – czyli po prostu chemicznej kastracji młodzieży w wieku dojrzewania.

Autorzy rezolucji wezwali też rządy krajowe do „zapewnienia, promocji i ochrony praw człowieka oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych”, za które uznano między innymi „nowoczesne metody antykoncepcji awaryjnej” i „bezpieczną aborcję”.

Dzięki powszechnemu wzburzeniu w Polsce poparciem, jakie poprzedniej rezolucji udzielił polski przedstawiciel przy ONZ, tym razem Polska nie jest jednym z wnioskodawców.

Bierność nie wystarczy

Gdy nagłośniliśmy wrześniową rezolucję, polski przedstawiciel przy ONZ Krzysztof Szczerski przekonywał, że rezolucja nie jest prawnie wiążąca. W tym samym tonie wypowiedziała się także Kancelaria Prezydenta w odpowiedzi na nasze pismo. To prawda. Rezolucje ONZ nie są prawnie wiążące.

Tworzą jednak prawo zwyczajowe, które staje się wiążące, gdy państwo regularnie nie sprzeciwia się treści podobnych dokumentów. A choć Polska nie widnieje tym razem na liście autorów rezolucji, to w trakcie prac nad projektem nie sprzeciwiła się stanowczo proaborcyjnym i genderowym zapisom, znajdującym się w tekście. Polska nie dołączyła do koalicji państw, które były w tej sprawie jednoznaczne. Po raz kolejny głos w imieniu całej Unii Europejskiej, a więc także i Polski, zabrał przedstawiciel Czech, który skrytykował państwa zgłaszające sprzeciw wobec ideologicznych zapisów rezolucji, wśród których znalazła się między innymi Stolica Apostolska.

Na szczęście jest jedna, zasadnicza różnica między rezolucją z września, a tą aktualną. Ta nie została jeszcze finalnie przyjęta. Na razie jej treść zaakceptował Trzeci Komitet ONZ. Nadal przede nami jest finalne zatwierdzenie rezolucji w Zgromadzeniu Ogólnym.Wciąż jest więc czas, by zmotywować naszych przedstawicieli w ONZ do wyrażenia stanowczego sprzeciwu wobec ideologicznych fragmentów rezolucji.

Dlatego prawnicy Ordo Iuris przygotują analizę projektu rezolucji, która trafi do Kancelarii Prezydenta, MSZ i polskiego przedstawiciela ONZ. Fakt, że Polska nie widnieje na liście autorów rezolucji, pokazuje, że taka presja ma sens. Wierzę w to, że dzięki naszym działaniom, uda się przekonać decydentów do tego, że konieczne jest w tym przypadku stanowczy i jednoznaczny sprzeciw, a nie tylko brak jednoznacznego poparcia.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Prawo metodą szantażu?

Ostatnie rezolucje ONZ świadczą o zdecydowanym przyśpieszeniu procesu, który trwa od wielu lat. Radykalni ideolodzy systematycznie i bardzo konsekwentnie dążą do całkowitego zredefiniowania systemu praw człowieka. Wiedzą, że jeśli w prawie zwyczajowym umocni się teza, że aborcja jest jednym z praw człowieka, będą mogli wymusić na wszystkich państwach świata wprowadzenie „aborcji na życzenie”. To samo tyczy się też oczywiście ideologii gender.

Wystarczy tu wspomnieć choćby o działaniach Komisji Europejskiej, która po zaakceptowaniu mechanizmu warunkowości, zupełnie otwarcie szantażuje finansowo Polskę, wymuszając na naszym rządzie wprowadzenie zmian prawnych, których życzą sobie unijni urzędnicy. Wszystko pod pretekstem łamania praworządności.

Komisja Europejska przygotowała ostatnio raport o stanie praworządności w Polsce, w którym krytykowano nas między innymi za ochronę uczuć religijnych, walkę z cenzurą w internecie, ochronę dzieci i młodzieży przed ideologiczną indoktrynacją w szkołach czy nawet wprowadzenie stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej. Potem na tak absurdalny raport powoływała się przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, gdy mówiła o tym, że wypłata środków z unijnego funduszu odbudowy jest wstrzymywana ze względu na problemy z praworządnością w Polsce.

Polska pod lupą

Jesteśmy świadomi tego, jak ważne są takie dokumenty. Dlatego robimy wszystko, by wpłynąć na ich finalny kształt. Aktywnie uczestniczyliśmy między innymi w przygotowywaniu raportu krajowego w ramach Powszechnego Przeglądu Okresowego Organizacji Narodów Zjednoczonych, w którym oceniono zakres ochrony praw człowieka w Polsce.

Debata na temat poszanowania praw człowieka w naszym kraju została przeprowadzona w listopadzie w Genewie. Swoje zalecenia wobec Polski skierowało prawie 80 państw członkowskich ONZ. Państwa takie jak Szwecja, Dania, Belgia czy Niemcy wzywały Polskę między innymi do „zapewnienia rzeczywistego dostępu do legalnej aborcji poprzez usunięcie istniejących barier i stygmatyzowania aborcji”, „odpowiedniego monitorowania i uregulowania praktyki sprzeciwu sumienia” czy „specjalnej ochrony prawnej dla lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych”.

Zalecenia zawierają w dużej mierze postulaty polityczne, a część z nich nie ma żadnych podstaw w prawie ani w faktach. Wystarczy tu wspomnieć choćby o tym, że wśród zaleceń znalazł się apel Zambii o… zdelegalizowanie kar cielesnych w polskich szkołach! Swoje zarzuty wobec poszanowania dla praw człowieka w Polsce zgłosiła też… Rosja, która pomstowała na to, że w Polsce niszczone są pomniki armii radzieckiej oraz Białoruś, która zarzucała Polsce, że nie walczymy z faszystami i nazistami wzywającymi do zmiany władzy na Białorusi.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z absurdalnym raportem, który nie ma żadnego znaczenia. Wręcz przeciwnie. Raport odbija się zawsze szerokim echem na arenie międzynarodowej i powołują się na niego wielokrotnie decydenci i instytucje, odpowiadające za kształtowanie prawa międzynarodowego. Tak jak na raport Komisji Europejskiej, o którym mówiła Ursula von der Leyen.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Forum ONZ nie tylko dla radykałów

Dlatego prawnicy Ordo Iuris uczestniczyli w przygotowaniu raportu krajowego, który został przedstawiony przez polską delegację. Byliśmy jedyną organizacją pozarządową, która stanęła w obronie życia, rodziny i wolności w trakcie spotkania przedstawicieli organizacji pozarządowych z urzędnikami Ministerstwa Spraw Zagranicznych, odpowiedzialnymi za przygotowanie raportu. Wcześniej wysłaliśmy też memorandum do ambasadorów państw ONZ, wraz z licznymi publikacjami Ordo Iuris na temat kwestii poruszonych podczas przeglądu.

Z wykonania zaleceń Polska ma być rozliczona podczas jednej z najbliższych sesji Rady Praw Człowieka, gdzie także brakuje często głosu za życiem i rodziną.

Pod koniec listopada Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris Weronika Przebierała wzięła udział w kolejnej sesji Rady Praw Człowieka w szwajcarskiej Genewie. Nasza przedstawicielka uczestniczyła we wszystkich panelach dyskusyjnych, gdzie jako jedyna przypominała o tym, że prawo do życia jest podstawowym prawem każdego człowieka – także tego nienarodzonego.

Neokolonialny szantaż ideologów

Niemal wszystkie inicjatywy ONZ, w ramach których skrajna lewica próbuje przemycać swoje radykalnie ideologiczne postulaty do prawa międzynarodowego łączy jedno – sprzeciw konkretnej grupy państw. Mowa tu przede wszystkim o państwach uboższych, głównie afrykańskich, które konsekwentnie stoją dziś na stanowisku obrony fundamentalnych wartości cywilizacji… europejskiej – uszanowania prawa do życia każdego człowieka, wsparcia rodzin, wolności słowa czy wierności podstawowym prawdom nauki, takim jak to, że istnieją tylko dwie płcie…

Aborcyjni i genderowi lobbyści dobrze wiedzą, że to właśnie te państwa są dziś głównym hamulcowym ich rewolucji i na wszelkie sposoby próbują złamać ten sprzeciw. Wystarczy w tym kontekście wspomnieć chociażby o opracowywanej wciąż umowie o partnerstwie Unii Europejskiej z państwami Afryki, Karaibów i Pacyfiku, która uzależni wsparcie finansowe UE dla najuboższych państw świata od ich poparcia na forum międzynarodowym dla aborcji i postulatów genderowej ideologii. Jeśli ta umowa wejdzie w życie, to państwa Afryki, Karaibów i Pacyfiku będą zobowiązane głosować tak jak Unia Europejska na forum ONZ, dając urzędnikom z Brukseli „pakiet kontrolny” w Zgromadzeniu Ogólnym.

Nasi prawnicy przygotowali już szereg analiz umowy, które trafiają do liderów państw UE i na bieżąco monitorują proces legislacyjny umowy.

UE i USA blokują pracę nad traktatem żywnościowym

Do narzucania państwom rozwijającym się radykalnej ideologii ma posłużyć też Komitet ds. Światowego Bezpieczeństwa Żywnościowego. W październiku prace tego forum skupiały się na wypracowaniu porozumienia ONZ w sprawie międzynarodowych wytycznych dotyczących bezpieczeństwa żywieniowego w perspektywie… (a jakże!) „równości genderowej”.

Prace nad dokumentem zostały wstrzymane, ponieważ Stany Zjednoczone i Unia Europejska nalegały, aby w treści porozumienia znalazły się także kwestie odnoszące się między innymi do transseksualizmu i aborcji. Jednak nie zgodziła się na to część państw ONZ, w związku z czym przedstawiciele USA i UE zablokowali przyjęcie traktatu, zaznaczając, że zaakceptują tylko umowę, zawierającą konkretne, ideologiczne terminy: „różne i krzyżujące się formy dyskryminacji”, „kobiety w całej ich różnorodności” oraz „zdrowie i prawa seksualne i reprodukcyjne”.

Konflikt wokół treści dokumentu sprawił, że głos w sprawie zabrał Wysoki Komisarz ds. Praw Człowieka ONZ, który w swoim oświadczeniu poparł stanowisko USA i UE, twierdząc, że sporne kwestie i tak są już zaakceptowane przez wszystkie państwa ONZ, powołując się na jedną z rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

To pokazuje jak kluczowe jest reakcja i sprzeciw wobec ideologicznych inicjatyw. Brak jednoznacznego sprzeciwu państw takich jak Polska prowadzi do tego, że niewiążące rezolucje ONZ są traktowane jako dowód na rzekomy globalny konsensus w sprawach wzbudzających w rzeczywistości olbrzymie kontrowersje na całym świecie.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspólnie zbudujemy tamę

Ostatnie miesiące to bezprecedensowe nasilenie radykalizacji ONZ. W efekcie nasi prawnicy i analitycy działu międzynarodowego mają coraz więcej pracy. Obecnie pracujemy nad analizą rezolucji, przyjętej przez Trzeci Komitet Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Brak Polski na liście autorów rezolucji nie wystarczy. Konieczny jest jednoznaczny sprzeciw polskiej delegacji.

Podobne zagrożenia pojawiają się na forum ONZ regularnie – każdego miesiąca. Jak już wspomniałem, szczególnie przyszły rok ma stać się czasem rewolucyjnych projektów międzynarodowej manipulacji. Za każdym razem reagujemy, przygotowujemy analizy prawne kolejnych inicjatyw, nagłaśniamy je i informujemy o zagrożeniach kluczowych decydentów, przygotowujemy koalicje sprzeciwu. Często dopiero nasza interwencja sprawia, że polscy przedstawiciele rezygnują ze wsparcia ideologicznych inicjatyw.

Ta praca naszych prawników to dla nas bardzo konkretny wydatek, który musimy ponosić każdego miesiąca. Musimy permanentnie monitorować prace licznych agend ONZ – uczestniczyć w kluczowych debatach i analizować wiele pozornie niekontrowersyjnych dokumentów, w których ukrywane są radykalnie ideologiczne postulaty polityczne. Każdego miesiąca musimy na te działania przeznaczyć co najmniej 25 000 zł.

Nie mam wątpliwości, że musimy kontynuować naszą aktywność na forum ONZ, psując szyki globalnym lobbystom. Jesteśmy tam często jednym głosem obrońców życia i rodziny – tak jak na niedawnym posiedzeniu Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie.

Dlatego bardzo Pana proszę o wsparcie Instytutu kwotą 50 zł, 80 zł, 130 zł lub dowolną inną, byśmy mogli nadal odpowiadać na kolejne zagrożenia dla suwerenności Polski w obliczu ofensywy radykałów na arenie międzynarodowej.

Z wyrazami szacunku

P.S. To, że prace Organizacji Narodów Zjednoczonych są dziś zdominowane przez promotorów radykalnych ideologii, jest efektem wieloletniej bierności środowisk walczących o prawo każdego człowieka do życia, wiernych wolności słowa i naturalnej roli rodziny. Przez lata nasz głos nie był tam w ogóle słyszalny. Najwyższy czas, by to zmienić. Dlatego w ostatnich tygodniach intensywnie pracujemy nad tym, by w przyszłym roku prawnicy Ordo Iuris byli jeszcze mocniej obecni na forum ONZ. O szczegółach budowanych wokół ONZ struktur Ordo Iuris będę Pana informował w najbliższych tygodniach. Ale już teraz wiem, że powodzenie tych planów będzie zależeć w dużej mierze od hojności Darczyńców Instytutu. Dlatego serdecznie dziękuję za wszelkie udzielone nam wsparcie.


Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest fundacją i prowadzi działalność tylko dzięki hojności swoich Darczyńców.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
ul. Zielna 39, 00-108 Warszawa
(22) 404 38 50
www.ordoiuris.pl

Istota i sens aktu intronizacji Jezusa Chrystusa – próba interpretacji. ZESZYTY NAUKOWE UJ.

Z E S Z Y T Y N A U K O W E U N I W E R S Y T E T U J A G I E L L O Ń S K I E G O

MCCCX STUDIA RELIGIOLOGICA Z. 42 2009

Paweł Perka


Istota i sens aktu intronizacji Jezusa Chrystusa – próba interpretacji

28 grudnia 2009 roku w Solecznikach (południowo-wschodnia Litwa, okręg wileński) miała miejsce oficjalna intronizacja Jezusa Chrystusa/1 , dokonana poprzez jednogłośne przyjęcie stosownej deklaracji przez władze regionu. Autorzy omawianego dokumentu stwierdzili w nim, że burmistrz miasta, Zdzislav Palevičius, „po uzyskaniu zgody hierarchii kościelnej, pamiętając o naszych przodkach, prawdach wiary, wartościach chrześcijańskich i tradycji naszego regionu”/2 , intronizuje Chrystusa Króla na terenie powiatu Soleczniki. W tekście deklaracji burmistrz zwrócił uwagę, iż w tak trudnych czasach dla Litwy, gdy cały świat przeżywa kryzys (Palevičius ma tu na myśli kryzys finansowy, a nie np. duchowy), szczególnie ważna staje się rola Boga, nie tylko w życiu osobistym, lecz także społecznym, kulturalnym i politycznym/3. Według Palevičiusa zachowanie wiary jest co prawda osobistym zadaniem każdego człowieka, niemniej osoby odpowiedzialne za życie publiczne powinny traktować owo zadanie jeszcze poważniej i przeciwdziałać panującym w społeczeństwie objawom neutralności lub obojętności względem wiary. Dalej burmistrz Soleczników zwrócił uwagę, iż oficjalny akt intronizacji Jezusa Chrystusa przez władze lokalne pokazuje, że nie tylko jednostki, ale cała społeczność chce panowania Jezusa Chrystusa oraz praw opartych na jego nauczaniu. Jest to droga, by zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym zapanowała „wolność, dyscyplina, pokój i zgoda”/4.

Jeżeli chodzi o rytualną oprawę tego wydarzenia, to trzeba powiedzieć, że była ona nad wyraz skąpa. Intronizacja Jezusa Chrystusa na terenie Soleczników polegała jedynie na przegłosowaniu stosownej deklaracji. Nieco ciekawsza pod tym względem była intronizacja przeprowadzona przez Radę Samorządu Rejonu Wileńskiego pół roku wcześniej (12 VI 2009)/5 . Tego dnia samorząd jednogłośnie podjął decyzję o intronizacji Chrystusa Króla. Podczas posiedzenia rady mer Samorządu Rejonu Wileńskiego, Maria Rekść, powiedziała: „Samorząd dąży do uniknięcia bolesnych błędów, zagrożeń i niebezpieczeństw, pokładając nadzieję w Bożym błogosławieństwie i opiece, wyraża trwanie w tradycjach duchowych oraz nabiera sił do stawienia czoła wyzwaniom, jakie niesie ze sobą przyszłość”/6. Akt intronizacji został wówczas zwieńczony wspólną modlitwą oraz poświęceniem obrazu Chrystusa Króla, namalowanego specjalnie na tę okazję, a następnego dnia tekst aktu intronizacji odczytano w obecności nuncjusza papieskiego arcybiskupa Luigiego Bonazziego i wikariusza generalnego biskupa Juozasa Tunaitisa podczas obchodów milenijnych Litwy w mejszagolskim kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Fakty te przytaczam, by zwrócić uwagę czytelnika, że intronizacja Jezusa Chrystusa jest żywym zwyczajem, który wciąż się rozwija, a przez to ustalenie jego ostatecznego kształtu może być niemożliwe. Dzieje się tak, ponieważ rytuał intronizacji, a przynajmniej wersja, w której jest obecnie praktykowany, funkcjonuje stosunkowo niedługo. Brakuje tu oczywiście miejsca na dokładniejsze przedstawienie historii rytuału intronizacji, który sięga swymi korzeniami średniowiecznego kultu ran Jezusa – wynikającej z niego duchowości poświęconej Najświętszemu Sercu Pana Jezusa – oraz idei królewskości Jezusa i jego społecznego panowania/7 . Pozwolę sobie jednak zasygnalizować kilka faktów historycznych relewantnych dla dalszej analizy.

____________________________

1 Polacy w Solecznikach na Litwie intronizowali Chrystusa: http://fronda.pl/news/czytaj/chrystus_krolem_w_solecznikach_na_litwie_dzieki_polakom [dostęp z dnia 5 III 2010]; Šalčininkai Vilniaus rajono pavyzdžiu ketina valdžią perleisti Dievui, http://www.lrytas.lt/-12620720171259925532-%C5%A1al%C4%8Dininkai-vilniaus-rajono-pavyzd%C5%BEiu-ketina-vald%C5%BEi%C4%85-perleisti-dievui.htm [dostęp z dnia 25 III 2010].
2 Tekst deklaracji podaję za: Sprendimo dël Kristaus Karaliaus Intronizacijos Akto Đalčininkř rajone projektas, http://www.lrs.lt/pls/proj/dokpaieska.showdoc_l?p_id=15544&p_query=&p_tr2=&p_org=1934&p_fix=y

[dostęp z dnia 25 III 2010].
3 Šalčininkai Vilniaus rajono…
4 Ibidem.
5 Chrystus Królem w Wilnie. Dzięki Polakom, http://fronda.pl/news/czytaj/chrystus_krolem_w_wilnie

[dostęp z dnia 25 III 2010]; Akt intronizowania Chrystusa Króla w rejonie wileńskim,

http://fronda.pl/news/czytaj/chrystus_krolem_w_wilnie [dostęp z dnia 25 III 2010].
6 Chrystus Królem w Wilnie…

Niewątpliwie podłoże rytuału intronizacji Jezusa Chrystusa stanowią objawienia wizytki św. Małgorzaty Marii Alacoque (1647–1690), której wizje dotyczyły Serca Jezusa, mistycznego upodabniania się do niego oraz wynagradzającego charakteru cierpienia/8 . Ale nie tylko. W jednej z wizji zostało jej objawione, iż ówczesny król Francji, Ludwik XIV, wraz z rodziną i dworem musi poświęcić się Najświętszemu Sercu Jezusowemu – czcić je publicznie, wybudować świątynię oraz szerzyć kult poza Francję/9 – co ma zaowocować rozpostarciem nad krajem boskiej protekcji oraz pokonaniem wrogów. W innej wizji Serce Jezusa rozkazuje jej ustanowić święto na swoją cześć, które ma być odprawiane w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała/10 . Jest to ważne, gdyż sygnalizuje wprowadzenie nowego święta, nowego rytu w istniejący kalendarz liturgiczny, przez jedną osobę i w wyraźnie oznaczonym momencie historycznym. Oczywiście, święto na cześć Serca Jezusa jest zgodne z tradycją i wkomponowuje się logicznie w kontekst historyczny, niemniej jednak stanowi pewne novum wprowadzone przez religijnego innowatora.

Podobne zjawisko możemy zaobserwować w przypadku polskiej mistyczki Rozalii Celakówny (1901–1944), pielęgniarki ze szpitala św. Łazarza w Krakowie. Rozalia Celakówna znała historię objawień św. Małgorzaty Marii Alacoque, w których Serce Jezusa przekazało siostrze zakonnej z Paray-le-Monial, by poddał mu się król Francji/11. Jej również objawia się Jezus, żądając podobnego aktu intronizacji. Domaga się mianowicie, by „przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie”/12 , gdyż w przeciwnym razie glob ziemski czeka przerażająca zagłada. Rozalia Celakówna doznaje wizji, w których spod ziemi wypływa „obrzydliwa lawa” i zatapia wszystkie narody, które nie uznały Jezusa za swego króla. Poddanie się Jezusowi poprzez jego intronizację jest jedyną możliwością ratunku. Co więcej, rola przewodnia w propagowaniu tej możliwości ocalenia ma przypaść Polsce. Wcześniej jednak cały kraj musi uznać Jezusa „za swego Króla i Pana (…) przez intronizację”, co ma się odbyć „nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie z Rządem na czele”/13.

Występuje tu pewna nieścisłość. Rozalia Celakówna, jako niewykształcona kobieta, nie zdawała sobie sprawy, iż używając zamiennie form „Jezus Chrystus” i „Serce Jezusa” w kontekście podmiotu intronizacji, powoduje teologiczne zamieszanie. Nie wchodząc w szczegóły, skonstatujmy fakt, iż obecnie za ortodoksyjną formę intronizacji uważa się intronizację Serca Jezusa, a pieczę nad czystością kultu sprawuje Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego/14 Natomiast osoby i środowiska, które uznają, iż takie postawienie sprawy jest fałszowaniem przesłania Rozalii Celakówny, spotyka los ks. Tadeusza Kiersztyna, który odszedł z zakonu Towarzystwa Jezusowego w klimacie konfliktu i został pozbawiony prawa do odprawiania mszy i udzielania pokuty/15

Jak widać, zajmując się tą tematyką, trzeba mieć świadomość, iż choć wymienione rytuały – intronizacji Jezusa Króla, intronizacji Najświętszego Serca Jezusa oraz poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusa – wiele łączy, to jednak nie są one tym samym. Intronizacja Jezusa Króla (lub też oficjalnie nie uznawany przez hierarchię kościelną rytuał intronizacji Jezusa na Króla Polski) wyraża całkowite poddanie się panowaniu Boga i wiąże się z pozbawieniem się własnego ego i własnej woli. Rytuały dotyczące Serca Jezusa wyrażają raczej oddanie się pod opiekę i dotyczą przeżywania boskiej miłości i przebaczenia/16. Rytuał intronizacji Najświętszego Serca Jezusa, historycznie rzecz biorąc, częściej poświadczał gotowość aktywnego wykonywania woli Boga, niż skupiał się na biernym przeżywaniu łaski/17.

______________________

7 Zainteresowanych meandrami historii odsyłam do lektur: A. Te s s a r o l o, Teologia Serca Jezusowego, Kraków 1997; E. N o s i a d e k, Wspólnota dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa Króla Królów i Pana Panów, Kraków 2006; E. H a n t e r, Historia kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa, Łomża 1998; J. K r ó l i k o w s k i, Intronizacja Najświętszego Serca Jezusa, Częstochowa 2006; J. G a w e ł, Kochać Serce Jezusa jak oni, Kraków 2007; Od kultu Serca Bożego do intronizacji Chrystusa Króla, pod red. S. L e n i a r t k a, Skawina 2005. Ciekawą pozycją jest również Polska nie zginie, jeśli…, pod red. J. M i k r u t a, Warszawa 2002, a to z uwagi na znajdujące się w jednym zbiorze encykliki papieskie dotyczące tego tematu: Pius XI, Quasi Primas, s. 174–196; Pius XI, Miserentissimus Redemptor, s. 197–215; Pius XII, Haurietas Aquas, s. 216–269. Listę tę trzeba uzupełnić o: Leon XIII, Annum Sacrum [w:] Encykliki Leona XIII, red. W. M ł y s t e k, M. S i w i e c, B. D r o z d o w i c z, Słupsk 1997, s. 386–390.
8 Małgorzata Maria A l a c o q u e, Pamiętnik duchowy, Kraków 2003.
9 Od kultu Serca Bożego…, s. 5.
10 T. K i e r s z t y n, Zanim Król powróci, Kraków 2004, s. 36.

11 K. D o b r z y c k i, Dziecko Boże Rozalia Celakówna, autobiografia komentowana w trzech tomikach, Skawina 2005, t. I, s. 24.

12 K. D o b r z y c k i, Intronizacja Chrystusa – Króla w duszy drogą do intronizacji w ojczyźnie, Skawina 2003, s. 32.

13 Idem, Dziecko Boże Rozalia Celakówna…, t. III, s. 32.

14 Z. D o b r z y c k i, S. S z a f r a n i e c, Wielkie wezwanie Serca Jezusa do Narodu Polskiego. Rozalia Celakówna i jej misja, Kraków 2007, s. 5.
15 Szerzej zob. T. K i e r s z t y n, Kapłan przed trybunałem egzekucyjnym, http://www.rozalia.krakow.pl/wiadomosci/-news,12.htm [dostęp z dnia 25 III 2010]. Dodać można, iż obecnie w ślady ks. Kiersztyna idzie ks. Piotr Natanek. Jego kazania są dostępne na stronach: www.youtube.com/user/xnantek oraz http://www.regnumchristi.com.pl/.

16 A. Te s s a r o l o, op. cit., s. 69–70.

Nie jest to jednak regułą. Analizując uzasadnienia przytoczonych na początku aktów intronizacji na Litwie, dochodzimy do wniosku, iż z jednej strony kładą one nacisk na poddanie się w opiekę w obliczu narastającego kryzysu (co jest ważne dla niniejszych rozważań), z drugiej jednak strony, panowanie Jezusa łączy się w nich z „wolnością, dyscypliną, pokojem i zgodą”, czyli porządkiem uzyskiwanym poprzez podporządkowanie. Burmistrz Soleczników mówi, że Jezus zostaje „władcą i opiekunem”/18 tego regionu. Będziemy zatem musieli pogodzić się z faktem, iż wspomniane powyżej formy rytualne często przenikają się wzajemnie, a wykorzystanie możliwych znaczeń danego rytuału zależy od konkretnego uzusu.

Aby zrozumieć głębszy sens rytuału intronizacyjnego, trzeba zastanowić się nad jego powstaniem. Clyde Kluckhohn, zajmując się tematem genezy rytuału, zwraca uwagę, iż bardzo trudno jest odpowiedzieć na pytanie, co było pierwsze – mit czy rytuał? Według Kluckhohna rytuał może być zapoczątkowany przez mit rozumiany jako „legenda” cechująca się pewnym „zapachem świętości” i stanowiąca „święty przekaz”/19 . Jak już pisałem, teologia Serca Jezusowego oraz idee społecznego panowania Jezusa rozwijają się co najmniej od średniowiecza i można traktować je jako przekazy mityczne, jako święte opowieści. Następnie omawiany autor zwraca uwagę, iż nowe formy rytualne często mają swój początek w snach i wizjach. Neurotyczne jednostki, które reagują na wzrost postrzeganego zagrożenia pochodzącego ze świata zewnętrznego, dokonują innowacji polegającej na ustanowieniu osobistych rytuałów redukujących napięcie. Sny, fantazje, stany zadumy mogą być, według Kluckhohna, źródłem nowych czynności nawykowych oraz rytualnych/20 Podaje on przykłady z kręgu Indian Navaho, ale można wskazać również przykłady pochodzące z europejskiego kręgu kulturowego, np. formy rytuałów związane z tzw. cudownym medalikiem/21, wspomnianą św. Małgorzatą Alacoque/22 czy św. Faustyną Kowalską/23.

Jeżeli lęki jednostki w jakiś sposób odpowiadają lękom obecnym w ramach całych społeczności, istnieje prawdopodobieństwo, iż grupa przechwyci, zinternalizuje osobiste rytuały jednostek i uczyni z nich rytuały społeczne/24. Kluckhohn pisze: „(…) powstanie nowych form kulturowych będzie (…) determinowane przez czynniki zewnętrzne w stosunku do danej kultury: nacisk innych społeczności, biologiczne wypadki jak epidemie czy zmiany środowiska fizycznego”/25 , albowiem nowe rytuały stanowią „adaptacyjną odpowiedź”/26 , czyli „promują społeczną solidarność, uwidaczniają integrację społeczną przez zapewnienie sformalizowanych stwierdzeń o dążeniu ku ostatecznym wartościom”/27 Zwraca też uwagę na fakt, iż „te dziedziny zachowania i doświadczenia, które człowiek znajduje poza racjonalną i technologiczną kontrolą, odczuwane są jako podlegające manipulacji za pośrednictwem symboli”/28.

Wizje, w których Rozalia Celakówna otrzymuje polecenia dokonania intronizacji, mają miejsce w latach 1938–1941/29 . Jak wiadomo, jest to okres poprzedzający wybuch II wojny światowej oraz pierwsze lata wojny. Nie trzeba udowadniać, że wojna jest jaskrawym przykładem zagrożenia zarówno życia jednostkowego, jak i porządku społecznego. W tych właśnie warunkach powstaje innowacyjny rytuał intronizacji Jezusa na Króla Polski. Nie wnikając już w dyskusje o podmiocie intronizacji, trzeba zaznaczyć, iż Rozalia Celakówna dokonała tego aktu osobiście, i to kilka razy.

_____________________

17 „Jaka jest różnica pomiędzy intronizacją a poświęceniem Sercu Pana Jezusa? (…) Poświęcenie może być uznane za akt intronizacyjny jedynie wtedy, gdy poświęcający się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa oddaje do Jego dyspozycji siebie i swoją wolę, aby Jezus jako Król posługiwał się nim według własnej woli, by go posyłał do swoich zadań”, Służebnica Boża Rozalia Celakówna i wielkie dzieło intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa Króla Wszechświata…, pod red. S. L e n i a r t k a, Kraków 2002, s. 47.
18 Šalčininkai Vilniaus rajono….
19 C. K l u c k h o h n, Ogólna teoria mitu i rytuału [w:] Teoria mitów. Wybór tekstów, pod red. A. S z y j e w s k i e g o, Kraków 1997, s. 90.
20 Ibidem, s. 91–94.
21 Projekt cudownego medalika został przekazany w wizji Katarzynie Labourne, nowicjuszce z klasztoru przy Rue du Bac w Paryżu, przez Najświętszą Maryję Pannę 27 listopada 1830 roku. Propagatorem medalika był m.in. św. Maksymilian Kolbe. Zob. B. B a j o r, P. K u c h a r s k i, Dar Maryi na trudne czasy, Kraków 2005.
22 Papież Pius XI w encyklice Quas Primas, ustanawiającej święto liturgiczne na cześć Chrystusa Króla, odwołuje się do praktyk poświęcania się Najświętszemu Sercu Jezusa.
23 Siostrze Faustynie 22 lutego 1931 roku ukazuje się Jezus, który rozkazuje jej namalować obraz Miłosierdzia Bożego oraz ustanowić Święto Bożego Miłosierdzia. Zob. Św. Faustyna K o w a l s k a, Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej, Warszawa 2006, s. 299–301.

24 Mówi o tym psychopatologiczny model powstawania innowacyjnych ruchów religijnych przedstawiony przez Rodneya Starka i Williama S. Bainbridge’a (Teoria religii, Kraków 2000, s. 196–208). Autorzy zwracają też uwagę, że tego typu zjawiska cieszą się większym powodzeniem w czasach kryzysu społecznego, gdy zwiększa się skala występowania podobnych nierozwiązanych problemów.
25 C. K l u c k h o h n, op. cit., s. 93.
26 Ibidem.
27 Ibidem, s. 101.
28 Ibidem, s. 96.
29 K. Dobrzycki, Dziecko Boże Rozalia Celakówna…, t. III.

Znaczące nasilenie publicznych obchodów poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusa na terenie Europy i Ameryki Północnej miało miejsce w czasie, gdy przez Rosję przetaczała się rewolucja bolszewicka, w trakcie I wojny światowej/30 oraz w czasach powojennych. Jedno z ostatnich poświęceń miało miejsce w Hiszpanii, gdzie 1 czerwca 2009 roku zawierzono kraj Najświętszemu Sercu Pana Jezusa/31. Jako kontekst tego wydarzenia podawano niedawne zamachy zorganizowane przez ETA i wskazywano na konieczność pojednania, solidarności, sprawiedliwości i pokoju. Omawiane na początku tego artykułu akty intronizacji również miały miejsce niejako w odpowiedzi na pogłębiający się światowy kryzys.

W Polsce, w roku 1946 arcybiskup krakowski, książę kardynał Adam Stefan Sapieha erygował kanonicznie Dzieło Osobistego Poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu; w roku 1951 z inicjatywy ks. kard. Stefana Wyszyńskiego w całej Polsce dokonano uroczystości poświęcenia się narodu Najświętszemu Sercu Zbawiciela, uznając jednocześnie Pana Jezusa Królem Narodu Polskiego; w 1956 roku podczas ślubów jasnogórskich przyrzekano uczynić wszystko, by Polska stała się rzeczywistym królestwem Jezusa/32.

Gdy w 2008 roku poseł Artur Górski (PiS) postulował uznanie Jezusa Chrystusa Królem Polski, w uzasadnieniu tego aktu pisał: dziś Ojczyzna nasza jest w najwyższej potrzebie, oraz ogłosił, iż znajdujemy sięw dobie powszechnego światowego kryzysu wiary i wartości/33.

Daty oraz uzasadnienia powyższych przypadków rytuału poświęcenia się lub intronizacji pokazują, w jakich momentach duchowość związana z Sercem Jezusa oraz ideą jego królewskości w sposób szczególny zostaje wykorzystana. Są to momenty anomicz ne, w których zastana struktura życia społecznego ulega rozpadowi lub też jest postrzegana jako chwiejna, a nawet wroga. Gdy społeczności nie są pewne swego istnienia, gdy występuje jakieś nieopanowywalne zewnętrzne zagrożenie, zwracają się one ku metodom symbolicznej kontroli, czyli ku rytuałom intronizacji lub poświęcenia się, których poprawne wykonanie ma zapewnić powstanie boskiego porządku/34 . Rytuał jest aktem budowania nowego, wypełnionego sensem i porządkiem świata.

Wykonanie aktu intronizacji pokazuje, iż ludzie go wykonujący oddają się pod panowanie Boga, podporządkowują się Bożemu prawu/35 . Najpełniej ukazuje to tekst uzasadnienia aktu oddania się Jezusowi Chrystusowi poprzez ręce Najświętszej Maryi Panny dokonanego przez Klub Zachowawczo-Monarchistyczny/36. Działo się to w czasie, gdy klubowi przewodził Artur Górski. Autorzy uzasadnienia powołują się na konieczność oddania się pod królewską władzę Jezusa, gdyż jest to konieczne dla zaistnienia Porządku, rozumianego za Plinio Correra de Oliveira jako „ułożenie wszystkich rzeczy, bytów zgodnie z celem, jaki wyznaczył im Stwórca, aby wszystkie stworzenia oddały należną mu chwałę; (…) prawa i zasady rządzące życiem ludzkim wyrażone w Dekalogu”/37. Rytuał intronizacji sprowadza się do ustanowienia takiego właśnie stanu.

Rzekłbym, iż mitologia stanowi zasób świętych narracji tłumaczących świat i organizujących percepcję w spójny system, poprzez zapewnienie znaczeń (nomos), natomiast wyłaniające się z niej konkretne i realnie wykonywane rytuały zapewniają poczucie trwałości i spójności oraz redukcję poczucia zagrożenia w życiu codziennym. Stąd też ich powtarzalność oraz często metonimiczny charakter/38. W książce przedstawiającej nabożeństwo

________________________________

30 Meksyk w 1914 roku, Francja w 1915 roku, Belgia i Hiszpania w 1919 roku, Kanada w 1924 roku. Polska dokonała tego aktu w 1920 roku; w akcie dziękczynienia za „cud nad Wisłą” ponowiła go w 1921 roku, za: T. Kiersztyn, Zanim Król powróci, s. 114.

31 Hiszpania ponownie poświęcona Sercu Jezusowemu, http://www.piotrskarga.pl/ps,3747,2,0,1,I,

informacje.html [dostęp z dnia 25 III 2010].

32 Od kultu Serca Bożego…, s. 23–25.
33 A. G ó r s k i, Oświadczenie poselskie w sprawie intronizacji Chrystusa Króla, http://www.artur-gorski.waw.pl/publicystyka/24_05_oswiad_poselskie_intronizacji_chrystusa_krola.doc [dostęp z dnia 25 III 2010];
idem, Projekt uchwały sejmu RP, http://www.artur-gorski.waw.pl/pilki/projekt_uchwaly_sejmu_rp.pdf [dostęp z dnia 25 III 2010]; idem, Uzasadnienie do projektu uchwały RP, http://www.artur-gorski.waw.pl/pilki/uzasadnienie_do_projektu_uchwaly_sejmu_rp.pdf [dostęp z dnia 25 III 2010].
34 W terminologii Petera Bergera, z którego dociekań przyjdzie nam jeszcze skorzystać, nazwalibyśmy to nomosem – znaczącym porządkiem, wytwarzanym zbiorowo za pomocą języka, dzięki któremu możliwe jest konstruowanie własnej tożsamości oraz orientacja w doświadczaniu świata zewnętrznego. Zob. P.L. B e rg e r, Święty Baldachim. Elementy socjologicznej teorii religii, Kraków 1997, s. 49 i n.
35 Od kultu Serca Bożego…, s. 23–25.
36 Pełny tekst deklaracji znajduje się w „Pro Fide, Rege et Lege” 1999, nr 2 (34), s. 46. Uzasadnienie tego aktu: „Pro Fide, Rege et Lege” 1999, nr 1 (33), s. 25–26.
37 „Pro Fide, Rege et Lege” 1999, nr 1 (33), s. 26. Lub też: Plinio Correra de O l i v e i r a, Rewolucja i kontrrewolucja, Kraków 1998.
38 „Metonimia (…) pełni głównie funkcję desygnacyjną, co pozwala nam używać pewnego pojęcia tak, aby zastąpiło inne”, a dalej: „dzięki metonimii CZĘŚĆ ZA CAŁOŚĆ możemy wyróżnić wiele części, które mogą reprezentować całość”, oraz: „systemy pojęciowe kultur i religii są w swej istocie metaforyczne. Metonimie symboliczne [np. gołąb za Ducha Świętego] stanowią zasadnicze ogniwo łączące codzienne doświadczenia z koherentnym systemem metaforycznym, jaki charakteryzuje religie i kultury”, G. L a k o ff, M. J o h n s o n, Metafory w naszym życiu, Warszawa 1998, s. 59–63.
intronizacyjne/39 znajdujemy zalecenie, by przygotować przed nim figurkę lub obraz Chrystusa Króla, która zostanie poświęcona. Ta figurka lub obraz, który może się znaleźć zarówno w kościele, jak i w zwykłym domu, za pomocą mechanizmu metonimii przywołuje idee panowania Jezusa i jego opieki/40 . Artefakt przetworzony przez rytuał staje się jego realnie istniejącą oznaką, dowodem i przypomnieniem/41 . Spojrzenie na obraz lub figurkę czy też wypowiedzenie formuły w momentach podwyższonego napięcia prowadzi do uspokojenia i redukuje lęk dzięki przywołaniu i podtrzymaniu takiego obrazu świata, który jest w pewien sposób bezpieczny/42 .

Należałoby się zatem zastanowić, w jaki sposób rytuał intronizacji konstytuuje znaczący porządek. Zanim do tego przejdę, trzeba uściślić, czym jest rytuał. Za Royem A. Rappaportem o rytuale można mówić, gdy mamy do czynienia z „wykonaniem mniej lub bardziej niezmiennych sekwencji formalnych czynów i wypowiedzi”/43, które ponadto charakteryzują się kodowaniem przez osoby niebędące wykonawcami rytuału oraz podniosłością/44.

Przyglądając się, w jaki sposób w historii dokonywano aktów intronizacji oraz poświęcenia się, trzeba stwierdzić, iż nie jest to szczególnie bogaty rytuał. Zazwyczaj jest on poprzedzony tygodniowym okresem przygotowawczym, w trakcie którego sprawuje się modły, a następnie ma miejsce sama intronizacja, która polega na wypowiedzeniu stosownej formuły. Często towarzyszy temu poświęcenie jakiegoś artefaktu/45. Tak też wygląda rytuał intronizacji Króla Polski według książki (nieposiadającej imprimatur) opisującej, w jaki sposób intronizować Jezusa Króla Polski indywidualnie, w rodzinie lub w parafii/46. Możemy traktować tę publikację jako podręcznik skutecznego odprawienia rytuału, w miarę potrzeb posiłkując się danymi z innych, podobnych aktów.
Według autorów tego dzieła cały proces ma trwać tydzień, rozpoczynać się w niedzielę, a zakończyć w sobotę. Każdego dnia odbywają się nabożeństwa w innej intencji/47, całość zaś kończy się aktem intronizacji oraz poświęceniem figurki lub obrazu Jezusa Króla Polski. Schemat każdego nabożeństwa jest podobny i składa się z odśpiewania pieśni, zapalenia świec, wywyższenia przez gospodarza domu/parafii figurki lub obrazu Jezusa Króla Polski, odśpiewania hymnu, modlitwy i rozważania słowa Bożego, odmówienia części różańca w intencji intronizacji, odmówienia nowenny o beatyfikację S.B. Rozalii Celakówny, modlitwy o intronizację oraz błogosławieństwa modlących się za pomocą figurki lub obrazu. Całość musi cechować się nastrojem pewnej podniosłości/48 i nie można dopuścić, by nabożeństwo przekształciło się w spotkanie towarzyskie. Pomieszczenie powinno być wysprzątane, wszystkie przedmioty, które mogą rozpraszać uwagę, powinny być usunięte, nabożeństwo należy odprawiać dokładnie, w nastroju skupienia i „nie spiesząc się zbytnio”/49. Po zakończeniu jest wskazane, by codziennie odmawiać różaniec, co roku odnawiać akt oraz dbać o swą formację religijną/50.

Sam tekst aktu intronizacji zawiera twierdzenia o konieczności panowania Chrystusa oraz o ekskluzywnym charakterze tej władzy/51. Prowadzący wypowiada, a wszyscy powtarzają za nim, wezwania do królowania Jezusa w ojczyźnie, mieście, parafii, rodzinie i w każdym sercu, nawet tych niewierzących. Następnie składana jest seria przyrzeczeń, by bronić panowania Jezusa nawet za cenę ofiary, głosić królewską chwałę, jak również budować jego królestwo w narodzie. Aktem wieńczącym jest wzniesienie przez celebransa figurki lub obrazu do góry oraz wypowiedzenie formuły: „ogłaszam królowanie Jezusa nad nami!”/52.

_________________________________

39 Nabożeństwo Intronizacyjne do odprawiania indywidualnego, w rodzinach, wspólnotach, parafiach, Kraków 2004.
40 „Jeśli zapoznałeś się już z Nabożeństwem, musiałeś zdać sobie sprawę, jak ważną jest rzeczą, by zostało ono odprawione przed figurką Jezusa Króla Polski lub przed obrazem (zdjęciem) tej figurki. Figurka lub jej obraz stanowią symbol całego Nabożeństwa i Aktu Intronizacyjnego” – ibidem, s. 12.
41 Podobnie działa zasada odmawiania tzw. aktów strzelistych. Po dokonaniu intronizacji można codziennie ponawiać ten akt poprzez wypowiedzenie formuły: „Jezu, jesteś Królem! Jezu, jesteś moim Królem! Daj mi poznać wolę Twoją, Panie! Oto jestem!” – ibidem, s. 60. Okrzyk „Jezu, jesteś Królem!” niejako przypomina całą ideę intronizacji i panowania Jezusa, wraz z jej definicją porządku jako ułożenia wszystkich bytów zgodnie ze swym celem. Podobnie formuła „Jezu, ufam Tobie”, rozpropagowana przez św. Faustynę Kowalską, zastępuje całą duchowość Serca Jezusa.
42 Wydaje mi się, iż możliwe jest tu porównanie do stworzonej przez Donalda W. Winnicotta kategorii obiektów przejściowych, w tym sensie, że zarówno rytualne artefakty, jak i dziecięcy kocyk są pośrednikiem między osobą (dziecko/wierzący) a obiektem postrzeganym jako omnipotentny i dobry (matka/Bóg-porządek).
43 R.A. R a p p a p o r t, Rytuał i religia w rozwoju ludzkości, Kraków 2007, s. 52.
44 Rappaport rozwija i uściśla definicję rytuału i jego cech, ibidem, s. 51–111.
45 Rozalia Celakówna cały czas nosiła przy sobie rękopis zawierający akt poświęcenia. Dokonując poświęcenia Narodu Polskiego Sercu Jezusowemu w 1921 roku, ofiarowano mu też Bazylikę Serca Jezusowego „jako tron Jego wśród nas panowania”, Od kultu Serca Bożego…, s. 6–7, 25.
46 Nabożeństwo Intronizacyjne…

47 Niedziela – ku chwale Boga Ojca; poniedziałek – ku chwale Jezusa Króla; wtorek – ku chwale Ducha Świętego; środa – ku czci Maryi; czwartek – ku czci św. Michała Archanioła; piątek – ku czci świętych Polskich; sobota – ku pamięci S.B. Rozalii Celakówny, ibidem.
48 Aspekt decorum, na który zwraca uwagę R.A. R a p p a p o r t, op. cit., s. 64–67.
49 Nabożeństwo Intronizacyjne…, s. 15.
50 Ibidem, s. 61–62.
51 „Ty jeden, Królu królów, masz do nas święte i nigdy niewygasłe prawa”, ibidem, s. 57.
52 Ibidem, s. 58.

Trzeba teraz wyjaśnić, w jaki sposób rytuał ustanawia i podtrzymuje porządek – świat sensów: nomos w terminologii Bergera lub Logos w terminologii Rappaporta/53. Z racji, iż rdzeniem aktu intronizacji jest wypowiedzenie odpowiedniej formuły („ogłaszam królowanie Jezusa nad nami!”), by adekwatnie wyjaśnić to zjawisko, trzeba skorzystać z teorii aktów mowy Johna L. Austina. Będę posługiwał się tą teorią w wersji zaprezentowanej przez Rappaporta, gdyż czyni on w niej pewne poprawki, które są, moim zdaniem, niezwykle ważne.

Sednem sprawy w przypadku rytuału jest oczywiście użycie wypowiedzi performatywnych, czyli takich, które przy spełnieniu pewnych warunków dokonują czegoś przez sam fakt bycia wypowiedzianymi. Performatywy działają w ramach konwencji. Słowa„mianuję cię kapralem” są skuteczne tylko wtedy, kiedy wymawia je uprawniona do tego osoba, czyli gdy mają miejsce w ramach pewnych norm, w ramach konwencji. Rappaport pokazuje zaś, iż rytuały „dokonują czegoś więcej niż jedynie osiągnięcie konwencjonalnych skutków poprzez konwencjonalne procedury. One ustanawiają konwencje, poprzez które można owe skutki osiągnąć”/54 . Tak więc wypowiedzi użyte w ramach rytuału są nie tyle performatywne (skuteczne w ramach konwencji), ile meta-performatywne (ustanawiają konwencję).

Wedle cytowanego autora skuteczność rytuału wypływa z autokomunikacji, jaka ma miejsce podczas rytuału. Osoba, wykonując czynności, komunikuje coś otoczeniu, ale też sobie samej. Jest zarówno nadawcą, jak i odbiorcą. Jak pisze Rappaport:

To, że wykonawcy uczestniczą lub stają się częściami porządków jakie realizują oznacza, że nadawcy-odbiorcy stapiają się z komunikatami, jakie nadają i odbierają. Dostosowując się do porządków, które swym wykonaniem powołują do życia i które w ich wykonaniu się ożywiają, wykonawcy stają się tymczasowo nieodróżnialni od tych porządków, stają się ich częściami. Odrzucenie zatem przez wykonawców porządków liturgicznych realizowanych poprzez ich uczestnictwo w nich – byłoby zaprzeczeniem samych siebie, wobec czego jest niemożliwe. Dlatego też wykonując porządek liturgiczny uczestnicy akceptują, a także wskazują sobie samym i innym, że akceptują wszystko, co zakodowane w kanonie tego porządku/55.

Kolejną rzeczą, na którą zwraca uwagę Rappaport, są przedmioty specjalne, które nazywam tutaj artefaktami. Są one niezwykle istotne, gdyż „ucieleśniają, czyli materializują, pewne aspekty trwałych porządków kanonicznych, a ich użycie wiąże jednocześnie ów trwały porządek ze szczegółami bieżącej sytuacji”/56.

Nie ma tutaj miejsca, by dokładnie i ze szczegółami omawiać koncepcję Rappaporta, przyjdzie nam więc zaakceptować jego wnioski. By jednak w pełni zrozumieć sens i cel rytuału intronizacji, należy skorzystać z pojęć wypracowanych przez Bergera, gdyż odznaczają się one bardziej socjologicznym zabarwieniem. Z uwagi na społeczny wymiar intronizacji mają one niezwykle ważne znaczenie.

Berger opisuje tworzenie się nomosu poprzez współczesne i dialektyczne występowanie aktów eksternalizacji, obiektywizacji i internalizacji. By odwołać się do słów autora:

Eksternalizacja jest trwającym rzutowaniem istoty ludzkiej w świat, dokonującym się zarównow fizycznym, jak i umysłowym działaniu ludzi. Obiektywizacja oznacza nabycie przez wytwory tego działania (zarówno fizycznego, jak i umysłowego) realności, która jawi się ich autentycznym twórcom jako faktyczność zewnętrzna w stosunku do nich samych. Internalizacja jest ponownym przywłaszczeniem sobie przez ludzi tej samej rzeczywistości, przekształceniem jej raz jeszcze ze struktur obiektywnego świata w struktury subiektywnej świadomości/57.

. Według Bergera ten trzyczęściowy cykl owocuje powstaniem religijnego, świętego kosmosu – nomosu – który stanowi ostateczną legitymizację/58 istniejącej rzeczywistości, a którego ważną cechą jest jego społeczny charakter/59. By go utrzymać, konieczne są cykliczne rytuały podtrzymujące jego istnienie/60. Zasadniczą funkcją tych rytuałów jest pomoc jednostkom lub grupom w radzeniu sobie z sytuacjami granicznymi, które mogą zagrozić spójności tożsamości lub życiu społecznemu. Innymi słowy, stworzenie i podtrzymywanie nomicznego świata służy pokonywaniu stanu anomii/61.

Zauważmy analogie pomiędzy wywodami Rappaporta i Bergera oraz zastosujmy je do rytuału intronizacji. Jak wykazałem powyżej, poświęcenie się, a w szczególności intronizacja jako pochodna poświęcenia się była stosowana zarówno w wymiarze społecznym, jak i indywidualnym, w momentach niosących anomiczny potencjał.

________________________
53 R.A. R a p p a p o r t, op. cit., s. 455–489. Jednakże w tym artykule częściej będę używał pojęcia „konwencji”, które oznacza całość reguł i procedur służących do życia społecznego, jako że pojęcie Logosu wydaje mi się mało ścisłe, zob. ibidem, s. 174–191.

54 Ibidem, s. 184.
55 Ibidem, s. 175.
56 Ibidem, s. 206.
57 P.L. B e rg e r, op. cit., s. 31.
58 „Przez legitymizację rozumie się społecznie zobiektywizowaną «wiedzę», służącą wyjaśnianiu i usprawiedliwianiu porządku społecznego”, P.L. B e rg e r, op. cit., s. 61 i n.
59 „O wiele ważniejsze jest stwierdzenie, że ludzkie działanie budujące świat jest zawsze i nieuchronnie przedsięwzięciem zbiorowym”, ibidem, s. 36.
60 Ibidem, s. 74.

61 Religia służy „ustanowieniu, poprzez ludzkie działanie, wszechobejmującego świętego porządku, który jako święty kosmos, jest zdolny do utrzymania się w obliczu wszechobecnego chaosu”, ibidem, s. 87–88 oraz wcześniejsze.

Odpowiedzią adaptacyjną w takich sytuacjach jest rytuał, który z definicji, poprzez użycie meta-performatywnych wypowiedzi, konstytuuje konwencję (nomos). Rytuał intronizacji jest szczególnym i wyraźnym przypadkiem rytuału konstytuującego porządek społeczny, poprzez treści, które przekazuje, a które zawierają idee społecznego panowania Chrystusa, ustanowienia porządku opartego na Dekalogu oraz zaakceptowania relacji król–poddany w stosunku do boskiej osoby. Wypowiedzenie treści aktu intronizacji jest z jednej strony performatywem, a z drugiej – eksternalizacją. Performatywy wykorzystane w trakcie rytuału, z racji swego autokomunikacyjnego charakteru, mogą być też uznane za akty internalizacji/62. Obiektywizacja zachodzi poprzez użycie przedmiotów specjalnych, czyli poświęconej figurki lub obrazu Jezusa Króla. Artefakty te stanowią ucieleśnienie treści kanonicznych, które poprzez obiektywizację są dostępne dla każdego i mogą następnie redukować negatywne emocje i stres w życiu codziennym dzięki temu, że istnieją jako dowód i przypomnienie aktu, oraz stojącej za nim mitologii, na zasadzie metonimii: część za całość.

Sednem, istotą i celem rytuału intronizacji jest wszelako metaperformatywne ustanowienie ogólnospołecznej (czyli nomicznej) konwencji w obliczu anomicznej sytuacji. Wiele intuicji wykazała Rozalia Celakówna, przewyższając w tym niewątpliwie posła Górskiego, który intronizować chciał odgórnie, gdy pisała, że intronizacja musi być przeprowadzona „nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie z Rządem na czele”/63. Wcześniej jednak każdy musi indywidualnie intronizować Jezusa na Króla, „ma się ona [intronizacja – przyp. P.P.] odbyć w każdej duszy”/64. Zatem rytuał ten będzie skuteczny tylko wtedy, gdy ustanowiona przez niego konwencja faktycznie stanie się powszechnie, przez każdego z osobna, akceptowana/65. Powszechne panowanie Jezusa w Polsce, używając słów mistyczki i tłumacząc je na język naukowy, oznacza sytuację, w której wszyscy akceptują czy też żyją w nomosie, ustanowionym poprzez powszechne wykonanie rytuału tworzącego konwencję, w której byty takie jak Jezus i idee takie jak jego społeczne panowanie istnieją w sposób obiektywny, dla każdego, przez co uzyskują wpływ na życie codzienne i wykonywane w nim czynności/66 . W ten sposób masowy ruch zapewnia swoim uczestnikom dostęp do strategii adaptacyjnych, systemu wyjaśniającego rzeczywistość oraz zasobu czynności symbolicznych, które postrzegane są jako mogące modelować świat zewnętrzny.

Wydaje mi się ważne zwrócenie uwagi, iż rytuał ma szansę być skuteczniejszy, gdy więcej osób bierze w nim udział. Można to wiązać ze zjawiskiem tłumu. Intronizacja przeprowadzona przez rodzinę na pewno będzie innym rytuałem niż intronizacja przeprowadzona przez wielotysięczny tłum zgromadzony wokół bazyliki. Wydaje się, iż wraz ze wzrostem liczebności zgromadzenia siła illokucyjna performatywnych aktów mowy użytych podczas rytuału zostaje znacznie wzmocniona przez moc perlokucyjną/67. Tłum może być bardziej podatny na zmiany emocji, uniesienia i natchnienia, a więc i naperswazję, wzrasta zatem siła i skuteczność odwołujących się do tego typu mechanizmów, perlokucji/68. Tłum chętniej i łatwiej daje się ponieść, zatem perlokucje osiągają większy efekt na poszczególnych odbiorcach, zgromadzonych w tłumie. W ten sposób rytualne ustanowienie konwencji staje się jeszcze bardziej przekonujące dla jej uczestników. Znów dokonując tłumaczenia z języka religijnego na naukowy, powszechna i ogólnokrajowa intronizacja Jezusa Króla, czyli cel objawiony przez Jezusa Rozalii Celakównie, będzie skuteczniejsza, jeśli właśnie będzie ogólnokrajowa i powszechna, gdyż nomos (konwencja) jest tym skuteczniejsza, im mniej osób ją kwestionuje/69. Jezus zapanuje we wszystkich sercach, gdy wszyscy przyjmą konwencję, w której to jest możliwe, a im więcej osób ją przyjmie, im większe będzie zgromadzenie wykonujące rytuał, tym może być ona skuteczniejsza.

___________________

62 „Proces internalizacji należy zawsze traktować jedynie jako jeden z momentów szerszego dialektycznego procesu, który zawiera także momenty eksternalizacji i obiektywizacji. (…) Jednostka nie jest urabiana jak bierna, bezwładna rzecz. Kształtuje się ona raczej w trakcie długotrwałej konwersacji (…), której jest ona uczestnikiem. Znaczy to, że jednostka nie wchłania społecznego świata (wraz z odpowiednimi jego instytucjami, rolami i tożsamościami), lecz przyswaja go w aktywny sposób. (…) Znaczy to, że jednostka nie przestaje być współtwórcą społecznego świata, a zatem i siebie samej”, ibidem, s. 48.
63 K. D o b r z y c k i, Dziecko Boże Rozalia Celakówna…, t. III, s. 32.
64 Ibidem, s. 56.
65 Akceptacja jest aktem publicznym i wymaga dostosowania się do reguł życia społecznego. „Zasadniczą funkcją lub metafunkcją wykonań liturgii nie jest bezpośrednia kontrola zachowania, lecz ustanowienie konwencjonalnych sposobów pojmowania reguł i norm, zgodnie z którymi winno przebiegać codzienne postępowanie”, R.A. R a p p a p o r t, op. cit., s. 180.

66 Na ten aspekt zwracał też uwagę Kluckhohn, od którego rozważań rozpoczęliśmy część teoretyczną, gdy pisał, że „mit podtrzymuje też świeckie akceptowane zachowania”, C. K l u c k h o h n, op. cit., s. 98.

67 Nie jest to oczywiście reguła. Intronizacja w parafii może być przeprowadzona przez charyzmatycznego księdza lub też podczas nabożeństwa intronizacyjnego zgromadzony tłum może się nudzić. Jednakże Rappaport twierdzi, iż siła illokucyjna może zostać zwiększona przez moc perlokucyjną, R.A. R a p p a p o r t, op. cit., s. 173.
68 Gustav Le Bon w klasycznej pracy Psychologia tłumu twierdzi, iż tłum charakteryzuje się m.in. kierowaniem myślami i uczuciami tworzących go jednostek przez sugestię oraz zaraźliwością tych stanów, zob. G. Le B o n, Psychologia tłumu, Warszawa 1986, s. 55, 61–70.
69 Nomos jest totalizujący, czyli dąży do rozszerzania się na nowe obszary znaczenia, do bycia wszechogarniającym. Konsekwencją tego jest docelowy charakter nomosu jako monopolu legitymizacji. Zob. P.L.B e rg e r, op. cit., s. 50–51, 62–64.

Ważnym aspektem przeprowadzonego rytuału (ustanowienia czy też potwierdzenia świata znaczeń) jest jego ciągłe odnawianie, gdyż nomosy mają skłonność do rozpadu/70 . Odnawianie służy podtrzymaniu zakodowanych w nim konwencji, czyli ciągłości kultury. Jak już niejednokrotnie wspominałem, rytuał intronizacji należy ponawiać co roku, a nawet codziennie, poprzez powtórzenie całego procesu lub tylko wypowiedzenie aktu strzelistego. Rzeczywistość przekształcona przez akt rytualny jest oceniana przez pryzmat wartości, przez ten akt ucieleśnianych/71 . Cykliczne powtarzanie rytuałów służy zatem potwierdzaniu stałości tych wartości, co umożliwia budowanie spójnego życia społecznego i zapewnienie ciągłości między stanem obecnym a tradycją. Rytuały legitymizują rzeczywistość społeczną. Rytuał intronizacji Jezusa Króla jest tego wyraźnym przykładem.

THE NATURE AND SENSE OF ENTHRONEMENT OF JESUS CHRIST

– AN ATTEMPT AT AN INTERPRETATION

S u m m a r y


The article aims to explain the rite of enthronement of Jesus the King using terminology borrowed from, among others, the anthropological inquiries by Roy A. Rappaport and from a sociological analysis of religion made by Peter L. Berger. Emphasis is placed on explaining the adaptive role of the ritual in establishing and maintaining a convention which offers to individuals a coherent narrative system to organize their perceptions. On the example of the enthronement ritual of Jesus the King, created by the Polish mystic Rozalia Celakówna, the author tries to show how performative acts of speech form a distinct space in social life.

file:///C:/Users/Jerzy/Downloads/2321-2324.pdf

http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.ojs-issn-2084-4077-year-2009-volume-42-article-2321

______________________
70 „Porządki społeczeństw, tak jak porządek wszechświata, zazwyczaj przeradza się w bezład”, R.A. R a p p a p o r t, op. cit., s. 188. „Ludzie zapominają. Dlatego należy im ciągle przypominać. (…) jednym z najstarszych i najważniejszych warunków niezbędnych do ustanowienia kultury jest instytucja takich przypominań (…). Rytuał religijny jest istotnym elementem tego procesu «przypominania»”, P.L. B e rg e r, op. cit., s. 74.

71 R.A. R a p p a p o r t, op. cit., s. 191–193.

MOCAMI CHRYSTUSA ODNOWIĆ POLSKĘ. Potwór będzie miał zawsze twarz potwora.

MOCAMI CHRYSTUSA ODNOWIĆ POLSKĘ. Potwór będzie miał zawsze twarz potwora.

Ks. prof. Jerzy Bajda Nasz Dziennik 29/09/2010

Dzieje Polski ostatniego półwiecza są pełne zamętu i niepokoju. Od dnia, kiedy rozpętała się II wojna światowa, Polska przez całe dziesiątki lat, z większym lub mniejszym natężeniem, była poddawana wyniszczającym działaniom naszych wrogów, atakujących zarówno z zachodu, jak i ze wschodu.

Zastanawiający jest ten systematyczny wysiłek nieprzyjaciół zmierzający nie tylko do biologicznego wyniszczenia Narodu Polskiego, ale także do pozbawienia go wszelkiej moralnej siły, która pozwoliłaby Narodowi na wewnętrzną organizację i rozwijanie swego życia w oparciu o tysiącletnią tradycję kulturową i chrześcijańską tożsamość. Wrogowie nie tylko czynili wszystko, by zniszczyć naszą niepodległość i polityczną suwerenność, ale także zastosowali wobec Polski perfidny plan moralnej i duchowej degradacji poprzez podstępny nacisk ideologii antychrześcijańskiej i antyludzkiej. Pod tym względem nie było znaczącej różnicy między ideologią komunistyczną i hitlerowską: obydwie filozofie, które wsączano w świadomość Narodu, miały swe korzenie socjalistyczne, a poprzez Marksa i Lenina tkwiły korzeniami w satanizmie.

Po pokonaniu Niemiec hitlerowskich zostały osadzone w Polsce, w wyniku zdrady ze strony aliantów, władze okupacyjne podporządkowane Związkowi Sowieckiemu. W zamiarach Stalina leżała ostateczna likwidacja państwa polskiego, Narodu, kultury i języka, nie mówiąc już o zatarciu śladów religii katolickiej w tej części Europy. Komunistom nie wystarczyło wymordowanie tysięcy oficerów i przywódców polskich, nie wystarczyło zesłanie setek tysięcy (ostatecznie milionów) Polaków do syberyjskich łagrów, nie wystarczyło zakatowanie i wymordowanie dziesiątków tysięcy polskich patriotów, którzy po roku 1945 nie pogodzili się z poddaniem Polski czerwonej okupacji. Im to nie wystarczyło: przez ludzi, którzy nigdy nie byli Polakami, a w rządzie okupacyjnym jedynie udawali Polaków, postanowili zmienić duszę i sumienia Polaków.

Podjęli różne zbrodnicze akcje zmierzające do ograniczenia działalności Kościoła, do zafałszowania jego oblicza poprzez różnego rodzaju dywersje, poprzez nękanie policyjne kapłanów i biskupów, poprzez oszczercze kampanie propagandowe, procesy pokazowe, w wyniku których wielu dzielnych kapłanów utraciło zdrowie, a nawet życie. Ograniczono możliwość wszelkich form katechizacji, także druku i publikacji. Kościół nie rozporządzał żadną stacją radiową, podczas gdy tak zwane państwowe media były poddane totalnej administracji i manipulacji w rękach partii komunistycznej oraz użyte dla propagandy ateizmu i perfidnej demoralizacji.

W zmowie ze światową masonerią zaatakowano małżeństwo i rodzinę, narzucając niemoralne prawa oraz drastycznie ograniczając ekonomiczne podstawy rodzinnego bytu, aby pozbawić rodziny wszelkich horyzontów nadziei i w ten sposób popchnąć mężczyzn i kobiety na drogę rozwodów, antykoncepcji i aborcji. Od czasu wprowadzenia ustawy aborcyjnej oblicza się, że zamordowano w łonach matek około 25 milionów nienarodzonych Polaków. To uderzenie w rodzinę i w prawo do życia skutkuje nadal głębokim załamaniem moralnym całego społeczeństwa.

W tym trudnym czasie nie brakowało dzielnych kapłanów i biskupów, którzy krzepili ducha Narodu i umacniali wolę duchowej niezależności. Nie można zwłaszcza zapomnieć zasług kardynała Augusta Hlonda, który jasno ukazywał drogi ocalenia przez oddanie Narodu Niepokalanemu Sercu Maryi i poddanie Polski pod władzę Chrystusa Króla. Niestety, w niewyjaśnionych do końca okolicznościach zmarł niedługo po wojnie. Jasnym światłem dla Polaków był kardynał Adam Stefan Sapieha, któremu także nie było dane dłużej służyć Narodowi. Wspaniałym darem dla Polski stał się wielki Prymas Tysiąclecia ks. kard. Stefan Wyszyński, który przez Wielką Nowennę i Ślubowania Jasnogórskie pragnął doprowadzić Naród do pełnego zawierzenia Maryi Królowej Polski. Oddanie się w niewolę Maryi miało paradoksalnie, lecz w sposób uzasadniony teologicznie, otworzyć drogę do prawdziwej wolności, którą wrogowie zaciekle i systematycznie niszczyli.

Fasadowa demokracja

Nowa nadzieja wolności zabłysła z chwilą powołania na Stolicę Piotrową syna polskiej ziemi, Jana Pawła II. Słysząc głos Piotra, polskie serca uwierzyły w możliwość odzyskania wolności. Jednak i ta droga, i ta nadzieja musiały przejść próbę krwi. Najpierw było to 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra, gdy Jan Paweł II stał się ofiarą zamachu. Potem, gdy 13 grudnia (1981) dokonano zdradzieckiego zamachu na Polskę. Tu również polała się krew, zatrzasnęły się drzwi więzień i obozów internowania. Wielu Polaków wypędzono z kraju jako niebezpiecznych dla „systemu”. Polała się krew bohaterskich kapłanów z ks. Jerzym Popiełuszką na czele. Nadzieje rozbudzone w słynnym roku 1980 zostały unicestwione. „Solidarność”, ta prawdziwa, przestała istnieć. Ażeby Polaków jeszcze bardziej poniżyć i zdemoralizować, zaproponowano kompromis: zakończono rzekomo stan wojenny, lecz narzucono Polsce rząd złożony z tych samych agentów i zdrajców, tylko ubranych w szaty pseudodemokratów. Wielu dało się zwieść i uwierzyło w „dobrą wolę” dawnych katów i okupantów, którzy obecnie mogli pod osłoną prawa okradać i okłamywać Polskę na wszelki sposób. Pod pozorami demokracji działali ci sami ludzie, dla których Marks i Lenin byli najwyższymi autorytetami w historii. Staremu potworowi zrodzonemu przez Marksa i jego towarzyszy próbowano dorobić „ludzką twarz”, ale – jak zapewniał Herbert – „potwór będzie miał zawsze twarz potwora”.

Dlatego po roku 1989 przeżyliśmy monstrualne nasilenie kłamstwa, hipokryzji i przewrotności politycznej. Kolejne partie obejmujące władzę były tylko fasadami, za którymi działały te same ukryte siły sterowane przez tych samych dyrygentów. Czy to była Unia Wolności, czy AWS, czy Platforma Obywatelska, zawsze rządzili dokładnie ci sami komuniści, agenci i najemnicy obcego wywiadu, dla których Polska była prywatnym folwarkiem w stanie bankructwa, dlatego można było ją rozkradać i sprzedawać na wszystkie strony. Ale bodaj najbardziej zgubnym aspektem polityki tych lat było to, że te pseudopolskie rządy potrafiły obłudnie udawać współpracę z Kościołem, obiecując „obopólne korzyści”, a chodziło o to, aby zepchnąć Kościół na margines życia społecznego, a zarazem odebrać mu jego moralny autorytet. Próbowano niejako jawnie pokazać społeczeństwu, że Kościół właściwie bez oporu popiera komunistów, masonów i różnej maści ateistów, ponieważ zależy mu tylko na własnych korzyściach. Rozpętano przy tym podstępną kampanię antykościelną i antyklerykalną. Zadaniem prasy opanowanej przez siły antykościelne i antypolskie było rozwijać strategię systematycznego i taktycznego nękania Kościoła, aby w opinii przeciętnego człowieka Kościół uchodził za drugorzędną organizację, która wprawdzie sobie w życiu radzi, ale w sferze publicznej nie jest żadnym autorytetem i nie ma powodu się go obawiać. To miało głównie na celu takie osłabienie powagi Kościoła, aby przeciętny obywatel nie przejmował się nauczaniem moralnym Kościoła, przykazaniami Bożymi, świętością małżeństwa i rodziny, sakralnym charakterem życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, ażeby po prostu ludzie postępowali tak, jak im się podoba.

W Liście pasterskim na Wielkanoc 2008 roku jeden z biskupów wołał: „Na naszych oczach przeszczepia się na polski grunt nihilistyczną ideologię, w której nie chodzi o szukanie prawdy, ale o zniszczenie Kościoła, zgodnie z zasadą: 'Uderzę w pasterza, a rozproszą się owce’„ (por. Mk 14, 27) (za: „Nasz Dziennik” nr 70, s. 11). W tym kontekście możemy lepiej zrozumieć zmasowany atak medialny i polityczny na arcybiskupa warszawskiego, ks. Stanisława Wielgusa, wymuszający na nim rezygnację z objęcia stolicy biskupiej (rok 2007). Ciemne siły polityczne lękały się tego biskupa, który odważnie głosił prawdę na temat duchowego stanu współczesnej cywilizacji.

Tymczasem politycy zamiast prawdy rozpowszechniali liberalizm i nihilizm. Wmawiano ludziom, że mogą czynić, co chcą, bo są wolni, ale w gruncie rzeczy wprowadzano ludzi na ścieżkę, na której zamiast Bożych drogowskazów znajdowali reklamy grubymi literami zachęcające do zdobywania majątku, do swobody moralnej, do egoizmu, do rozpasanej przyjemności, do coraz bogatszej konsumpcji, do nieliczenia się z prawami bliźnich, a już zwłaszcza z prawami Narodu i odpowiedzialnością za Ojczyznę. Jako raj, gdzie mają się spełnić wszelkie oczekiwania ludzkie, ukazywano Unię Europejską, która radykalnie odeszła od tego rozumienia Europy, jakie spotykamy w nauczaniu Jana Pawła II, albo jeszcze w projekcie pierwszych założycieli Wspólnoty Europejskiej. Wbrew nauczaniu Jana Pawła II Unia zrzekła się charakteru chrześcijańskiego, a nawet wszelkiej wiary w Boga [nigdy nie miała rządziły zawsze loże. MD] i stała się państwem całkowicie pogańskim, w którym nie tylko prawa Boże są gwałcone, ale także zagubiono kryteria człowieczeństwa, spychając życie ludzkie – pod pozorem wolności – na poziom zoologiczny. W Unii liczy się tylko interes „superpaństwa” widziany w kategoriach ekonomicznych i politycznych, natomiast nie liczą się prawa narodu, jego wolność i suwerenność, poddane biurokratycznej manipulacji, widocznej zwłaszcza w związku z ratyfikacją tzw. traktatu reformującego. To nasze „wejście do Europy” zaaranżowane przez komunistów (Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz itd.) okazało się pułapką dla Polski, która wciąż nie potrafiła być sobą i nie miała własnego głosu, gdyż została wtłoczona w fałszywe formy polityczne, niewyrażające jej suwerenności. Jest czymś tragicznym, że ani rząd PiS, ani rząd PO nie wykazały należytego zrozumienia dla obrony sprawy polskiej niepodległości i suwerenności Narodu, co widać w niepoważnej dyskusji parlamentu nad ratyfikacją traktatu reformującego, a właściwie ustanawiającego superpaństwo pod nazwą Unia Europejska.

Za parawanem prawa

Ostatnio pojawia się coraz więcej sygnałów świadczących o tym, że Unia Europejska w pełni opowiada się za cywilizacją śmierci i usiłuje tę cywilizację narzucać wszystkim krajom, zwłaszcza tym, które jeszcze w jakimś stopniu ograniczają prawnie dostęp do aborcji, czyli zabijania dzieci nienarodzonych. Właśnie ostatnio (w okresie Wielkanocy 2008) z oficjalnym żądaniem, by aborcja stała się dostępna bez przeszkód, wystąpiła Rada Europy. Projekt przewiduje także szerokie upowszechnienie antykoncepcji i tak zwanej edukacji seksualnej, co oznacza całkowite zniszczenie etosu małżeństwa i rodziny, czyli tego, co decyduje o ludzkim charakterze społeczeństwa.

To proponuje Rada Europy, która podobno została ustanowiona po to, by bronić praw człowieka. Tymczasem Rada wywiera naciski na wszystkie państwa Europy, aby zalegalizowały aborcję jako „prawo człowieka”. Nie można bardziej zdradzić rozumu i ludzkiej godności. Konkretnych nacisków mogą się spodziewać zwłaszcza Polska, Irlandia i Malta. Podobne naciski mogą wystąpić także w innych dziedzinach, takich jak: „małżeństwa” homoseksualne, adopcja przez homozwiązki, legalizacja formalna wolnych (tak zwanych faktycznych) związków lub innych dewiacji moralnych. Może to dotyczyć także liberalizacji bioetyki, na przykład legalizacji eksperymentów biomedycznych na embrionach, klonowania, tworzenia hybryd zwierzęcoludzkich lub eutanazji. Niestety, cywilizacja śmierci panująca na szczytach Europy ma tendencję do rozpowszechniania się na wszystkie dziedziny życia ludzkiego. Jest czymś potwornym, że zbrodnia rozpowszechnia się pod osłoną władzy państwowej (europejskiej) i za parawanem prawa. Polska nie może, i nie powinna, w żadnym razie przykładać ręki do tej zbrodni. Właściwą odpowiedzią Polski powinno być zerwanie wszelkich więzów prawnych z tymi instytucjami, które depczą prawo Boże i godność życia ludzkiego.

Jeżeli Polska nie sprzeciwi się radykalnie tej zbrodniczej organizacji, czeka nas tragedia. Panujące u nas bezprawie na szczytach władzy, moralny paraliż społeczeństwa i chaos polityczny oraz ideowy mogą doprowadzić do tego, iż możemy bezwiednie przyczynić się do spełnienia groźnej zapowiedzi danej przez Matkę Najświętszą Służebnicy Bożej Wandzie Malczewskiej. Matka Boża ostrzegła, że jeśli Polska (po odzyskaniu niepodległości w XX wieku) nie ustrzeże prawa Bożego i przykazań Bożych obowiązujących w życiu Narodu, może utracić niepodległość już na zawsze. Wydaje się, że wszystkie przesłanki dla takiego obrotu spraw są przygotowane i nie widać – poza Radiem Maryja – jakiegoś profetycznego głosu, który mógłby nas obudzić. Dlatego, patrząc trzeźwo w duchu wiary na naszą sytuację i sytuację świata, mając wciąż w pamięci wymagające słowa wypowiedziane przez Pana Jezusa do św. Siostry Faustyny i do Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny, uważam, że jedynym ratunkiem dla Polski jest oddanie naszego Narodu i państwa pod miłosierną władzę Chrystusa Króla.

Z Objawienia Bożego wiemy, że „świat leży w mocy złego” (1 J 5, 19), natomiast prawdziwa strefa wolności znajduje się tam, gdzie sięga władza Jezusa Zmartwychwstałego. Jest to wolność odpowiadająca hojności daru Bożego w Duchu Świętym oraz godności człowieka i staje się udziałem osób i społeczności ludzkiej stosownie do gotowości ludzkiego serca otwartego na Boga. „Gdzie Duch Pański, tam wolność” (2 Kor 3, 17). Wolność utraconą przez grzech przywraca nam Duch Święty jako owoc Chrystusowego dzieła Odkupienia. Jest to wolność ponadpolityczna, w takim znaczeniu, w jakim człowiek jest istotą wyrażającą transcendencję w stosunku do całej sfery politycznej. Jedynie dysponując tego rodzaju wolnością, człowiek i naród mogą stać się w pełnym znaczeniu podmiotem podejmującym suwerennie swoje zadania polityczne wyrażające odpowiedzialność za dobro wspólne ludzkości. Ta wolność powinna zapanować we wszystkich dziedzinach i na wszystkich poziomach istnienia ludzkiego, bez podziału na strefę „publiczną”, gdzie rządzi mit nowoczesnego państwa wyzutego z wszelkich odniesień moralnych, i na strefę „prywatną”, gdzie ludziom pozwala się na pielęgnowanie „uczuć religijnych” za łaskawym zezwoleniem władz „tego świata”. Życie polityczne, życie „publiczne” jest także częścią życia ludzkiego i w tych zakresach urzeczywistniają się istotne wartości osoby zadane z tytułu powołania ludzkiego i chrześcijańskiego. Całe życie ludzkie uzyskuje swoją prawdę i wartość antropologiczną, o ile jest natchnione i kierowane planem Bożym, czyli prawem Bożym objawionym i ostatecznie spełnionym w Chrystusie.

Mocami Chrystusa odnowić Polskę

Tylko sam Chrystus może dać człowiekowi – i narodowi – zasadę i moc do urzeczywistnienia powołania na poziomie uniwersalnej odpowiedzialności moralnej. Należy więc pozwolić Chrystusowi, aby kształtował nasze życie narodowe i polityczne, skoro nie były Mu obojętne losy Jego ojczyzny ziemskiej i Miasta, które „nie poznało czasu nawiedzenia swego” (por. Łk 19, 44), dlatego legło w gruzach. Należy prosić Chrystusa, by oświecał Polaków, aby zrozumieli, w jaki sposób Ewangelia jest podstawą pokoju, społecznego ładu, cywilizacji miłości i życia, jak też kultury humanistycznej godnej tego miana. Wszyscy, którzy mają ambicje włączyć się w organizację życia politycznego, powinni wiedzieć, że Chrystus nie zgadza się na to, aby prawda mieszkała jedynie w „prywatnych” umysłach, a w parlamencie, w prasie i innych mediach mogło panować kłamstwo i wszelka hipokryzja. Chrystus nie zgadza się na to, aby sprawiedliwość rządziła tylko wzajemnymi odniesieniami „maluczkich”, natomiast by szerokie dziedziny stosunków społecznych, pracy, ekonomii, prawodawstwa, sądownictwa były poddane zasadzie niesprawiedliwości, krzywdy i systematycznego wyzysku ze strony możnych tego świata. Politycy powinni wiedzieć, że respekt dla świętości (sacrum), będącej znakiem obecności Boga w widzialnym świecie, nie ogranicza się tylko do tego, co dzieje się na ołtarzu i wokół niego, ale obejmuje wszystko to, co wiąże się z tajemnicą ludzkiego istnienia jako stworzonego, jako zrodzonego, jako zbliżającego się do swego kresu, a szczególnie do początków ludzkiego bytu, osłoniętych tajemnicą małżeństwa. Politycy powinni wiedzieć, że użycie siły przeciw człowiekowi jest sprzeczne z prawem Chrystusa nie tylko w przypadkach karczemnych bójek, lecz także we wszelkich sytuacjach międzynarodowych agresji lub policyjnych tortur. Powinni wiedzieć, że prawo, cały porządek sprawiedliwości, środki nacisku itd. służą nie tylko ochronie bezpieczeństwa władz, ale przede wszystkim ochronie osób najmniejszych, najsłabszych, najbardziej bezbronnych, o które Chrystus szczególnie się upomni. Politycy, czerpiący światło z Ewangelii, będą wiedzieć, że cała istota życia społecznego, cały sens cywilizacji i prawdziwe źródło humanizacji świata znajduje się w sercu rodziny, którą Bóg ustanowił kolebką i fundamentem społeczeństwa ludzkiego jako takiego. Dlatego Pan Jezus w swoich objawieniach udzielonych Rozalii Celakównie w tak ostrych słowach piętnował postępowanie depczące etos małżeństwa i rodziny. Jeżeli więc politycy przeoczą tę prawdę, że cała polityka państwa, cała ekonomia, cały system prawny, cała kultura, powinny z istoty swojej kierować się ku służbie dla rodziny i ku ochronie jej świętego posłannictwa, to popełnią największą zdradę wobec ludzkości i wobec narodu i sprawią, że państwo przestanie być wyrazem sprawiedliwości, lecz zostanie odczłowieczone i stanie się tylko „magnum latrocinium”, czego przykładów w historii nie brakuje.

Nie możemy się łudzić: jesteśmy świadkami spisku przeciw chrześcijańskiej (katolickiej) Polsce, opartego na zwietrzałej filozofii oświeceniowej, która prowadzi prostą drogą do ubóstwienia państwa i równocześnie do zniszczenia autentycznie ludzkiej cywilizacji. Musimy sobie powiedzieć, że nie możemy się poddawać tego rodzaju presji ze strony tak zwanej konieczności historycznej. Chrystus jest ponad historią i w Nim jesteśmy wolni, i w oparciu o prawdę od Niego czerpaną możemy zadecydować, że wybieramy świadomie drogę wyzwolenia od wszystkich mitów i kłamstw, którymi karmi nas „Europa”, i chcemy być sobą w Chrystusie i przez Chrystusa. Tym, którzy naszą Polskę poniżają i hańbią, spychając ją na poziom żebraczy w sensie ekonomicznym i kulturowym, odpowiadamy: dość kłamstw, dość bluźnierstw, dość poniewierania godnością człowieka, rodziny i Narodu. Jesteśmy poddanymi Jezusa Chrystusa i chcemy w pełni przyjąć Jego Prawo, w którym jest wolność, godność i świętość dana nam na chrzcie świętym. Nie widzimy żadnego rozumnego powodu, żeby nasze sprawy państwowe i narodowe oddawać w ręce cwaniaków i błaznów politycznych, ludzi pozbawionych wszelkiego poczucia moralnej odpowiedzialności. Chcemy, by rządził nami Jezus Chrystus, by Jego Prawda była podstawą i celem naszych praw i instytucji, by Jego Miłość była normą i inspiracją wychowania każdego Polaka, każdego człowieka. Tylko w Chrystusie i Jego mocą jesteśmy zdolni odeprzeć ataki wszelkich wrogów Polski, wrogów naszej suwerenności, naszej kultury, naszej tożsamości, budowanej na Ewangelii, przy pomocy takich proroków, jak św. Stanisław Szczepanowski i wielu innych, aż do Jana Pawła II.

Musimy sobie także zdawać sprawę z tego – co jasno jest wyrażone w objawieniach danych Rozalii – że ogrom grzechów ludzkich domaga się wymierzenia sprawiedliwości nie tylko prywatnym grzesznikom, ale także całym narodom. Stąd są potrzebne nie tylko gesty indywidualnego nawrócenia, ale także świadome poddanie się prawu Bożemu w życiu państw i narodów.

Jezus powiedział Rozalii: „Jest jednak ratunek dla Polski, jeżeli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez intronizację nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie, z Rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga” (zob. ks. Kazimierz Dobrzycki OSPPE, Intronizacja Chrystusa Króla w duszy drogą do intronizacji w Ojczyźnie, Skawina 2003, s. 56). Potrzeba w tym celu dużo modlitwy i ofiar. A skoro sprawa napotyka trudności, to jest dowód, że jest niezwykle doniosła. Oby Bóg dał światło naszym przywódcom politycznym i wszelkim elitom duchowym, od których zależy los Polski.

ks. prof. Jerzy Bajda

ODDAĆ POLSKĘ CHRYSTUSOWI

Opublikowano: 29/09/2010
Ks. prof. Jerzy Bajda www.naszdziennik.pl/index.php

http://intronizacja.pl/jezus-krol-polski/11-teologia/73-mocami-chrystusa-odnowic-polske

=================================================

mail:

Tekst Ks. Prof. Jerzego Bajdy został opublikowany właśnie teraz nie bez dodatkowego powodu.  
Dnia 10 grudnia br mija dziesiąta rocznica śmierci tego wybitnego Kapłana.   
Skrót Jego życiorysu, według  https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Bajda

Ksiądz Profesor Jerzy Bajda urodził się dnia 11 maja 1928 roku w Krakowie. Święcenia kapłańskie otrzymał 9 maja 1954 roku  z rąk biskupa Karola Pękali.  W tym samym roku ukończył studia w Tarnowskim Instytucie Teologicznym, a w 1959 roku został magistrem prawa kanonicznego w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.  W tej uczelni w roku 1962 uzyskał doktorat z zakresu prawa kanonicznego na podstawie rozprawy Prawowitość władztw pogańskich w nauce Pawła Włodkowice. Od roku 1963 do 1966 sprawował obowiązki ojca duchownego w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie, a w latach 1965 – 1972 był także wykładowcą teologii moralnej. W roku 1969 uzyskał licencjat z teologii moralnej na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie. W roku 1966  biskup Karol Wojtyła   powołał go do grona teologów moralistów środowiska krakowskiego, którzy przygotowywali dla papieża Pawła VI ekspertyzę na temat antykoncepcji. Tak zwany memoriał krakowski został w roku 1968 wręczony Pawłowi VI, który przygotowywał wówczas encyklikę Humanae vitae.  W roku 1992  został obdarzony godnością Kapelana Jego Świątobliwości. Był publicystą Naszego DziennikaRadia Maryja,  a także współpracował z  Telewizją Trwam. Ksiądz Profesor Jerzy Bajda zmarł dnia 10 grudnia w Tarnowie. 

Dlaczego chrześcijanie stali się w Europie mniejszością?

Konieczność dziejowa czy sprawna akcja neomarksistów? Dlaczego chrześcijanie stali się w Europie mniejszością?

Cywilizacja śmierci oparta jest na wierze w nieistnienie Boga. NWO.

https://pch24.pl/koniecznosc-dziejowa-czy-sprawna-akcja-neomarksistow-dlaczego-chrzescijanie-stali-sie-w-europie-mniejszoscia/

„Chrześcijanie stali się w Europie mniejszością. (…) Dzisiejsze zeświecczenie Europy wbrew powszechnym mniemaniom nie wynika z jakiejś konieczności dziejowej, z jakiegoś bezosobowego procesu. Sekularyzacja jest celowym działaniem, efektem wcielania w życie przez europejskie elity antychrześcijańskich idei od czasów oświecenia i rewolucji francuskiej”, pisze na łamach tygodnika „SIECI” Robert Tekieli.

Publicysta podkreśla, że cywilizacja łacińska przegrywa dziś batalię z neomarksistowską tęczowo-zieloną cywilizacją śmierci. „Nic dziwnego. Kiedy dochodzi do starcia, dominującą staje się ta cywilizacja, która nakłada mniejsze obowiązki moralne. (…) Ani jeden ze znanych mi Unijczyków nie jest człowiekiem wierzącym. Unijczycy pogardzają wiarą, a sama Unia Europejska stała się groźnym narzędziem walki cywilizacyjnej”, zaznacza.

Zachodnia cywilizacja śmierci oparta jest na wierze w nieistnienie Boga. Nie można być cywilizowanym na dwa sposoby, a etyki chrześcijańskiej nie da się pogodzić z systemem moralnym zezwalającym na aborcję i eutanazję [ani sodomię, ani niszczenie rolnictwa itp. MD] . Jest albo, albo. Dla nas ma to najdalej idące konsekwencje. Nie można uczestniczyć w polskości, jeśli się nie szanuje chrześcijaństwa i tego, co chrześcijaństwo zrobiło z naszą tożsamością. Wykorzenienie wiąże się zawsze z utratą wiary”, podsumowuje Robert Tekieli.

===================================

RW, mail:

<< Sekularyzacja jest celowym działaniem, efektem wcielania w życie przez europejskie elity antychrześcijańskich idei od czasów oświecenia i rewolucji francuskiej”, pisze na łamach tygodnika „SIECI” Robert Tekieli.>>

7 grudnia 1965 roku odbyła się ostatnia sesja Soboru Watykańskiego II. Zatwierdzono „Dignitatis humanae” o wolności religijnej, koncepcję już nieomylnie potępioną przez Kościół katolicki; oraz „Gaudium et spes”, o dialogu ze współczesnym światem. „Kościół niemal ogłosił się służebnicą ludzkości” – oświadczył Paweł VI, który tego samego dnia zniósł Indeks Ksiąg Zakazanych i zamknął Święte Oficjum. Po ogłoszeniu fałszywych wolności rozpoczęło się dzieło zniszczenia Świętego Kościoła Rzymskiego.

Dzień później, 8 grudnia 1965 r. uroczystym publicznym posiedzeniem na placu przed bazyliką św. Piotra, oficjalnie zakończył się sobór Vaticanum II – śmierć zachodniej kultury i rewolucja w Kościele (gorsza niż [anty]francuska i bolszewicka), najgorsza tragedia jaka dotknęła ludzkość, gorsza od wszystkich wojen i zarazy: zerwanie z wiarą katolicką.

<< Ani jeden ze znanych mi Unijczyków nie jest człowiekiem wierzącym. Unijczycy pogardzają wiarą, a sama Unia Europejska stała się groźnym narzędziem walki cywilizacyjnej>>

I dlatego papież JPII, Kościół Katolicki wzywał do wstąpienia do Unii.

Morawiecki agentem Stasi?

Morawiecki agentem Stasi? Konfederacja reaguje i domaga się wyjaśnień.

[Z ogromną niechęcią o tym czytam, z jeszcze większą decyduję się na opublikowanie. Tylko dlatego, że meRdia oficjalne nie mogą o tym pisać, jak też o agencie Oscar – Donald Tusk. Musimy zwrócić baczną uwagę, kto-komu – i w jakim celu – podkłada tę świnię. Mirosław Dakowski]

10 grudnia 2022

https://nczas.com/2022/12/10/morawiecki-agentem-stasi-konfederacja-reaguje-i-domaga-sie-wyjasnien-video/

W Sejmie odbyła się konferencja prasowa Konfederacji w związku z doniesieniami dziennikarza śledczego Leszka Szymowskiego. W środę ujawnił on, że premier rządu warszawskiego Mateusz Morawiecki miał być dwukrotnie zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa wschodnich Niemiec (Stasi) jako tajny informator.

Szymowski wyjaśnił, że „natknął się na zapisy ewidencyjne niejawnego współpracownika Stasi o pseudonimach „Jacob” i „Student” zarejestrowanego w 1989 roku przez tzw. Operativgruppe Warschau”.

– To była grupa operacyjna wywiadu zagranicznego Stasi, rezydująca w Warszawie. Ona miała swoje ekspozytury oczywiście, we Wrocławiu, w Katowicach, gdzieś jeszcze – dodał.

– Przy tych aktach rejestrowych w dzienniku rejestracyjnym są dane osobowe dotyczące tej osoby i one się pokrywają z danymi pana premiera Mateusza Morawieckiego – zaznaczył.

Szymowski podkreślił, że już w 2019 roku wystąpił po raz pierwszy o udostępnienie mu tych teczek. Dostał jednak odmowę. Wyjaśnił, że wobec tego obecnie nie da się stwierdzić, co zawierają teczki zgromadzone przez Stasi. Teczki te są tajne.

Podczas konferencji prasowej do sprawy odniósł się także Janusz Korwin-Mikke. – Zabieram głos z ciężkim sercem, bo to nie jest byle jakie oskarżenie (…) Jeżeli ono jest nieprawdziwe, to stojący tutaj Leszek Szymowski praktycznie skończył karierę jako dziennikarz śledczy. Jeżeli jest prawdziwe, no to proszę państwa, proszę zdać sobie sprawę, że wbrew temu, co sądzą Polacy i co czytali w prasie PRL-owskiej, NRD było państwem bardzo wrogim Polsce – zaznaczył.

Jak mówił Janusz Korwin-Mikke, są też „różne przesłanki, np. wyjaśnienia zawsze wymagało, skąd pan Morawiecki, ni z tego, ni z owego po pobycie długim w NRD został nagle dyrektorem wielkiego banku, a potem zaczął robić karierę polityczną”.

– Są takie różne oskarżenia, które dotyczą i pani Merkel, dotyczą również Obamy, dotyczą również bardzo wielu polityków na świecie. W momencie, kiedy nie ma monarchii, służby specjalne robią, co chcą i skomplikowany układ wewnątrz służb jest taki, że nie bardzo wiadomo w tej chwili, kto dla kogo pracuje. Są podwójni, potrójni agenci. Czasami tylko coś wychodzi na jaw – dodał.

Mam nadzieję, że jego ekscelencja Mateusz Morawiecki się do tego ustosunkuje, zażąda od Instytutu Gaucka, żeby jego teczkę ujawniono i żeby tę sprawę wyjaśnić, bo to jest naprawdę szok – skwitował.

Głos zabrał także poseł Grzegorz Braun. – Szczęść Boże i ratuj się, kto może, kiedy Polacy nie wiedzą tak naprawdę, kto nimi rządzi. Nie mają pełnej wiedzy na temat osób pierwszych w państwie – powiedział.

Jak podkreślił Braun, Janusz Korwin-Mikke jest „weteranem, inicjatorem pierwszej lustracji w Polsce, lustracji niedopełnionej, niepogłębionej i dziś zbieramy tego plony”.

Mówiąc o Szymowskim Braun zaznaczył, że mu „bardzo dziękuje”. – Ale też powtórzę za panem prezesem, że to jest albo albo. Albo powinien pan redaktor Szymowski nie stać tutaj z nami, tylko już od co najmniej kilkunastu godzin składać zeznania w jakimś śledztwie, wezwany przez służby trzyliterowe (…) Albo zatem pod śledztwem powinien znaleźć się Leszek Szymowski albo też służby trzyliterowe powinny zająć się intensywnie, choć poniewczasie osobą premiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej Mateusza Jakuba Morawieckiego – stwierdził.

– Ta sprawa musi znaleźć jakieś bardzo zdecydowane wyjaśnienie, jakąś konkluzję – podkreślił Braun.

– Za to odpowiedzieć powinni także przedstawiciele służb trzyliterowych, którzy najwyraźniej zaniechali tego, co podjął niezależny dziennikarz śledczy, bo przecież gdyby nawet pod tymi sygnaturami nie miało się kryć nic bardziej szokującego od samej informacji od rejestracji, no to szanowni państwo, uświadommy sobie, że sam fakt zarejestrowania w tym charakterze może być – i kto wie, ile razy był w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, ze szczególnym uwzględnieniem paru lat rządów Mateusza Morawieckiego, jako premiera – podstawą do jakichś zawoalowanych, mniej lub bardziej, szantaży. Szantaży, jeśli nie wobec samego premiera Morawieckiego, to może właśnie być może wobec innych przedstawicieli państwa polskiego – zaznaczył poseł Konfederacji.

=======================================

Mateusz Morawiecki współpracował ze STASI? Poważne oskarżenia wobec premiera.

Dziennikarz Leszek Szymowski ujawnił, że Mateusz Morawiecki mógł współpracować z komunistyczną służbą bezpieczeństwa wschodnich Niemiec a dokładnie Grupą Operacyjną Warszawa Stasi.

Grupa Operacyjna Warszawa Stasi (Operativgruppe Warschau, Operativgruppe des MfS in der VR Polen, w skrócie OG Warschau) działała w latach 1980-1990 w Polsce, a więc w okresie stanu wojennego i bezpośrednio po nim. Była to specjalna jednostka operacyjna Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego NRD – Stasi (Ministerium für Staatssicherheit – MfS).

Grupa powstała 8 września 1980, na mocy porozumienia z komunistycznymi władzami polskimi. Organizacyjnie była komórką kontrwywiadu (Spionageabwehr) Stasi, formalnie II Głównego Wydziału (Hauptabteilung II – HA II). Jej członkami byli też przedstawicie innych służb Stasi. W połowie lat 80. składała się łącznie z 14 etatów, w tym z głównego pełnomocnika do spraw bezpieczeństwa ambasady NRD. Utrzymywała też w Polsce sieć własnych agentów, określaną na ok. 150-500 osób.

Zadania Grupy na rok 1982 ujęto w dokumencie z 18 listopada 1981 – „Porozumieniu między Głównym Zarządem II i Departamentem II polskiego MSW dotyczące czynności grup operacyjnych MBP NRD w PRL.”, w którym najistotniejszym z zadań określono zdobywanie informacji dotyczących układu sił w Polsce.

Jakiś czas temu udało mi się dotrzeć do oficerów wywiadu STASI pracujących w Polsce w latach 80.tych (część z nich jeszcze żyje) w tym do tego, który złożył wniosek o rejestrację źródeł „Student” i „Jakob”. Z jednym z panów (nazwijmy go pan K.) zrobiłem – za jego zgodą – wywiad. Albo raczej dwa wywiady bo towarzysząca mi piękna kobieta miała jeszcze dyktafon i nie wyłączyła go gdy zakończyliśmy rejestrować oficjalną część rozmowy. To, co pan K. mówił w części nieoficjalnej jest znacznie ciekawsze niż to, co mówił podczas wywiadu.

Ale to nie wszystko. Relacje Morawieckiego ze STASI nie były tajemnicą dla naszych tzw. „elit” politycznych ale miały znaki zapytania. Gdy w 2015 roku PiS doszedł do władzy, sam Kaczyński polecił sprawę tą wyjaśnić. Zaangażowano do tego funkcjonariusza Zarządu Kontrwywiadu ABW. Ten spotkał się z emerytowanym oficerem wywiadu PRL, który w latach 80tych odpowiadał za kontakty ze STASI. Oficer ten (nazwijmy go pan F. ) spisał całą swoją wiedzę i przekazał temu z ABW.

Nie przekazał tylko, ze jest moim znajomym i czasem lubi napić się ze mną wódki. Pan F. pokazał mi przy kieliszku swój raport (2,5-stronicowy) a ja po kolejnym kieliszku sobie go sfotografowałem i… mam. Główną konkluzją dokumentu autorstwa pana F. jest to, że w 1989 roku Mateuszek uległ pewnej swojej słabości, bardzo kompromitującej w oczach opinii publicznej i cieszącej się w Polsce jak najbardziej zasłużonym brakiem akceptacji. Wiedzę o tym szybko pozyskał oficer Operativgruppe Warschau, który Mateuszka zaprosił na rozmowę i zapewnił go, że nic się nie wyda bo STASI milczy ale warto żeby i Mateuszek pomógł STASI. Mateuszek był synem Kornela – lidera podziemia antykomunistycznego. Tak oto, zdaniem majora F., nasz Mateuszek stał się „Studentem” a potem „Jakobem”.” – napisał Leszek Szymowski, dziennikarz.

źródło: Facebook

Lekarz w obronie polskich dzieci – Sumienie nie pozwala milczeć.

List otwarty od lekarza w obronie polskich dzieci – Sumienie które nie pozwala milczeć.

Katarzyna Ratkowska cze 15, 2021 | Ordo Medicus https://ordomedicus.org/list-otwarty-od-lekarza-w-obronie-polskich-dzieci-sumienie-ktore-nie-pozwala-milczec/

[Wobec nowych, groźnych decyzji Niedzielskiego Rusza szprycowanie polskich niemowląt. Populacja tej grupy wiekowej to blisko 2 mln dzieci.

– przypominam. Mirosław Dakowski]

Adam Niedzielski i święty Mikołaj ze szprycą / Zdjęcie ilustracyjne / Foto: PAP/Pixabay (kolaż)

Do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy

Do Pana Premiera Mateusza Morawieckiego

W Polsce mają miejsce niedopuszczalne działania wobec dzieci. Niezbadane jeszcze u dorosłych preparaty genetyczne stosowane jako szczepionki przeciw Covid-19 mają być podawane dzieciom kilkumiesięcznym. Pojawiły się lakoniczne informacje prasowe, że już w styczniu 2021 takie preparaty koncernu Pfizer zostały podane zdrowym dzieciom od 3 miesiąca życia w Rzeszowie włącznie z komunikatem, że te dane są utajnione (!).

Na przełomie kwietnia i maja 2021 rozpoczęło się w Polsce badanie kliniczne 1. fazy Pfizera na zdrowych dzieciach od 6. miesiąca życia do 11 roku. Zważywszy na to, iż pojawia się coraz więcej informacji z badań naukowych że samo białko kolca wirusa, do którego produkcji są zmuszone komórki naszego organizmu, jest toksyczne i wywołuje poważne powikłania ze zgonami włącznie, a jednocześnie dzieci na Covid-19 praktycznie nie chorują – budzi to ogromny sprzeciw moralny ponieważ zagraża to ich zdrowiu i życiu. Kto pozwolił firmie Pfizer na eksperymentowanie na naszych dzieciach?!

Żeby znaleźć przyczyny tych działań oraz skuteczną i bezpieczną alternatywę zwalczania epidemii Covid-19 w naszym kraju, trzeba to zobaczyć w szerszym kontekście.   

W Polsce trwa eksperyment medyczny w postaci masowych szczepień społeczeństwa przeciw Covid-19 preparatami genowymi, które są w trzeciej fazie badań klinicznych. Nie są to szczepionki w dotychczasowym sensie tego słowa (czyli wprowadzenie do mięśnia osłabionego patogenu żeby powstawały przeciwciała) tylko wprowadzenie kopii fragmentu materiału genetycznego wirusa SARS Cov-2 w postaci mRNA który wnika do rybosomów naszych komórek i zmusza je do produkcji białka „S”, czyli białka kolca wirusa (normalnie w naszych rybosomach wewnątrz komórek powstają białka na bazie naszego DNA).

Preparaty te zostały przez Europejską Agencję Leków (EMA) dopuszczone do obrotu na 24 miesiące w trybie warunkowym. Cytując za ekspertyzą Ordo Iuris Komisja Europejska nie wydała do tej pory względem którejkolwiek szczepionki przeciw Covid-19  „zwyczajnego” pozwolenia na dopuszczenie do obrotu a tylko „warunkowe”.

Badanie kliniczne (czyli na ludziach) nowego, niestosowanego dotąd preparatu z definicji jest eksperymentem medycznym. Warunkowe, czyli awaryjne dopuszczenie w praktyce oznacza że:

  1. wszelkie objawy uboczne i powikłania po zaszczepieniu powinny być na bieżąco skrupulatnie monitorowane i zgłaszane 
  2. nie ma dotąd skutecznych leków. 

Ad. 1) 

W Polsce tej należytej staranności w obserwowaniu bezpieczeństwa tych preparatów ze strony odpowiednich urzędów brakuje. Skrajnie przeciążeni lekarze często nie mają czasu na czasochłonną procedurę zgłaszania NOP-ów (zaakceptowaną przez ministerstwo zdrowia). To powoduje że oficjalne dane są wielokrotnie zaniżone i przez to nieprawdziwe. Przykładem może być niezgodna z prawdą informacja podana przez ministra zdrowia P. Adama Niedzielskiego z 15.03.2021 jakoby w Polsce nie było zgonów po przyjęciu preparatu Astra Zeneka. Tymczasem już na początku marca z lokalnych mediów można było się dowiedzieć o co najmniej 1 zgonie: 1.03 zmarła 36-letnia nauczycielka z woj. wielkopolskiego po kilku dniach od zaszczepienia a nauczycielka z Gdańska ledwo uniknęła śmierci.

https://leszno.naszemiasto.pl/leszno-nie-zyje-mloda-nauczycielka-ktora-kilka-dni/ar/c1-8165193

19.03. br. zmarła kolejna 40-letnia nauczycielka z powodu poszczepiennej zakrzepicy z małopłytkowością. 

Poszczególne szczepione osoby nie są pytane czy chcą być uczestnikami eksperymentu.

Nie są  informowane o znanych już powikłaniach poszczepiennych takich jak poszczepienna immunologiczna zakrzepica z małopłytkowością (VITT), która w blisko 50 % kończy się śmiercią albo niesie takie poważne następstwa jak: wylewy krwi do mózgu, zawały mózgu, zawały serca, zatory tętnicy płucnej, zatorowość płucna. Jej częstość wg badań z krajów Europy zachodniej to 1/10 000- 1/100 000 przypadków wg oficjalnie zgłoszonych NOP. Należy zaznaczyć że wg źródeł Zachodnich rzeczywista ilość NOP-ów u osób „zaszczepionych” jest dużo wyższa od danych oficjalnych. Jak wykazują badania amerykańskie w USA zgłaszanych jest ok. 1 % NOP-ów, w Polsce z pewnością mniej.

Szczepieni  nie są też informowani o ryzyku wystąpienia innych ciężkich powikłań, które pojawiają się w kilka dni lub tygodni po podaniu preparatów genowych jak:

  • zapalenie mózgu,
  • zapalenie poprzeczne rdzenia kręgowego (z porażeniami kończyn),
  • zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia,
  • napady padaczkowe,
  • utrata wzroku i wiele innych.

O dotychczasowych powikłaniach po preparatach genowych mówią amerykańscy lekarze – min. przed teksańską Komisją Senacką.

Alarmują naukowcy w badaniach niezależnych od koncernów produkujących szczepionki.

https://forumdlazycia.wordpress.com/2021/06/03/szczepionki-to-wielki-blad-bialko-kolczaste-jest-niebezpieczna-toksyna/amp/

Szczepione osoby nie są też informowane o możliwości wystąpienia powikłań w ciągu tygodni, miesięcy i lat po „zaszczepieniu”. Producenci mają przedłożyć raporty z bezpieczeństwa i skuteczności w ciągu 2 lat np. firma Pfizer do grudnia 2023 r. 

Powyższe działania są niezgodne z polskim prawem.

Artykuł 39 Konstytucji RP mówi że: „Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody”.

Regulują to również przepisy prawa międzynarodowego, min. Kodeks Norymberski oraz polskie regulacje ustawowe, min. Ustawa o zawodzie lekarza i Prawo farmaceutyczne.

Aby zgoda na udział w eksperymencie była ważna i skuteczna, musi być:

  • udzielona świadomie (przez osobę w należyty sposób poinformowaną o spodziewanych korzyściach i grożących jej ujemnych skutkach oraz prawdopodobieństwie ich powstania, jak również o możliwości odstąpienia od udziału w eksperymencie na każdym jego etapie )
  • wyrażona w sposób dobrowolny, to znaczy nie może być wyrażona pod wpływem zależności np. od przełożonego, pracodawcy, lekarza, czy na skutek pozostawania pod jakąkolwiek presją
  • wyrażona uprzednio (tzn. zanim eksperyment się zaczął)
  • udzielona jednoznacznie i w formie przewidzianej przez prawo – w przypadku eksperymentów medycznych prawo przewiduje formę pisemną. 

https://ordomedicus.org/szczepienia-na-covid-19-sa-eksperymentami-medycznymi-ekspertyza-prawna/
https://www.facebook.com/watch/live/?ref=watch
https://www.facebook.com/PortalRebel24/videos/1918875838276934

http://www.repozytorium.uni.wroc.pl/Content/52913/PDF/02_Agnieszka_Malicka.pdf

Eksperymentem niespotykanym dotąd w historii jest też sama masowość szczepień w skali globalnej. Światowej sławy naukowcy, w dziedzinie wirusologii jak laureat Nagrody Nobla Luc Montagnier, czy specjaliści od szczepionek jak Geert Vanden Bossche głośno apelują o zaprzestanie globalnych  szczepień przeciw Covid-19 z 2 powodów:

  • wirus coraz ostrzej walczy o przetrwanie w reakcji na masowe szczepienia co prowokuje powstawanie nowych, coraz groźniejszych mutacji SARS Cov-2, które będą się wymykać sztucznie wytworzonej odporności oraz
  • zjawiska tzw. „wzmocnienia zależnego od przeciwciał”.

To zjawisko uśmiercało zwierzęta laboratoryjne w badaniach technologii mRNA: z powodu przestymulowania układu immunologicznego – przeciwciała niszczyły komórki odpornościowe własnego organizmu w kontakcie z dzikim wirusem doprowadzając do śmiertelnej „burzy cytokinowej”. Z tego powodu istnieje uzasadnione podejrzenie że to osoby „zaszczepione” mogą być szczególnie narażone na nowe mutacje SARS Cov-2.

https://www.pokoleniex.com/swiat/2021/04/02/wielkie-autorytety-zabieraja-glos-w-sprawie-masowych-szczepien/

Ad. 2)

Jednocześnie coraz więcej jest badań naukowych i doniesień z Polski i ze świata o  skutecznych lekach które leczą chorych z ostrej postaci Covid -19 jak też zapobiegają powikłaniom pocowidowym zarówno wczesnym jak i późnym (obserwacje ok. rok po wyzdrowieniu). Należą do nich Amantadyna i Iwermektyna, leki  znane i stosowane w medycynie od kilkudziesięciu lat, o działaniu min. przeciwwirusowym, przeciwzapalnym i neuroprotekcyjnym (ochronnym na układ nerwowy). Ze „starych” leków są to też Hydroksychlorochina w zestawieniu z cynkiem, leki przeciwdepresyjne jak Fluwoksamina, Mirtazapina, witamina D3 w dużych dawkach (u ok. 80% hospitalizowanych z powodu  Covid-19 ma bardzo niski poziom wit. D we krwi). 

Ministerstwo zdrowia stosuje podwójne standardy. Lekkomyślnie dopuszcza zupełnie nowe, wytworzone w znacznie skróconym czasie (poniżej roku zamiast kilku lat) eksperymentalne genetyczne „szczepionki” z nieprawdziwą propagandą że są one „w pełni skuteczne i bezpieczne”. Tego nie wiadomo bo są właśnie badane na ludziach. Jednocześnie z niezrozumiałych przyczyn jest zwalczana Amantadyna. Doświadczeniem i wiedzą o skuteczności tego leku w leczeniu Covid-19, zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej, dzieli się od początku pandemii dr Włodzimierz Bodnar, pediatra i specjalista chorób płuc z Przemyśla. Jednocześnie od wiosny 2020 o zaobserwowanym wyraźnym działaniu ochronnym Amantadyny w Covid -19  u pacjentów leczonych neurologicznie – informuje znany na świecie prof. Konrad Rejdak z Lublina. Doc. Cezary Pakulski, anestezjolog ze Szczecina opracował protokół leczenia Amantadyną dla pacjentów z Covid-19 do leczenia w oddziałach Intensywnej Opieki Medycznej. Spotyka sie to z ignorancją ze strony ministerstwa zdrowia i doradców rządowych.

Badanie kliniczne Amantadyny dla pacjentów z Covid-19 zostało w Polsce wywalczone  przez lekarzy, dziennikarzy i opinię publiczną, ze wsparciem wiceministra sprawiedliwości P. Marcina Warchoła. Decyzja ze strony ministra zdrowia zapadła dopiero w grudniu 2020. Przez zawikłane procedury formalno-urzędnicze podawanie leku pacjentom dopiero się zaczęło od kwietnia 2021 r. i nadal są mnożone przeszkody proceduralne. Tymczasem samo badanie możnaby wykonać w 3-4 tygodnie bo Amantadyna jest lekiem stosowanym w medycynie od dawna. Dlaczego ministerstwo nie pomaga.

http://wpolsce.pl/magazyn/14199-czy-polacy-chetnie-biora-udzial-w-badaniu-amantadyny

Oficjalni rządowi doradcy medyczni – profesorowie chorób zakaźnych nie czekają na wyniki badania klinicznego co jest wyjątkowo nieprofesjonalne i nienaukowe. Od początku nie tylko lek bojkotują ale nadal go zwalczają, ferują wyroki że nie działa, że jest toksyczny. Jak ten lek może być toksyczny skoro u pacjentów neurologicznych i psychiatrycznych jest  stosowany miesiącami i latami a w Covid -19 stosuje się go od 7 do 14 dni! To powoduje że Polacy nie mają dostępu do skutecznego leczenia. Mimo, że naszych badaczy docenili min. Niemcy i Duńczycy, którzy po błyskawicznym badaniu i obiecujących wynikach laboratoryjnych Amantadyny wiosną 2021, robią teraz badania kliniczne u siebie i organizują  kliniczne badanie międzynarodowe Amantadyny, i nie wyobrażają go sobie bez Polaków.

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/550564-polskie-badania-amantadyny-w-miedzynarodowym-konsorcjum

http://wpolsce.pl/magazyn/14200-cala-europa-zbada-amantadyne

https://wpolityce.pl/polityka/550598-powstalo-swiatowe-konsorcjum-ktore-zbada-amantadyne

Wiele krajów, w tym nasi sąsiedzi – Czesi i Słowacy do oficjalnych schematów leczenia wprowadzili Iwermektynę uzyskując bardzo dużą redukcję zachorowań na Covid i zgonów. Amerykańscy lekarze z America’s Frontline Doctors po analizie dotychczasowych i wykonaniu własnych badań naukowych apelują o powszechne stosowanie tego leku.

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C869135%2Cnatychmiastowe-globalne-uzycie-iwermektyny-zakonczy-pandemie-covid-19

P. Prof. Andrzej Horban w przeszłości rekomendował Amantadynę w leczeniu ciężkich postaci grypy.

W świetle powyższych faktów grozą napawa wiadomość z przełomu kwietnia i maja 2021, że Polska jako jeden z nielicznych krajów na świecie zgodziła się na eksperymentalne testy genetycznej „szczepionki” koncernu Pfizer na zdrowych dzieciach od 6-tego miesiąca! do 11 roku życia.

I że w styczniu eksperymentowano u nas na dzieciach od 3. miesiąca życia! o czym pojawiła się skąpa i zawoalowana informacja a dane są utajnione! Tym samym sprowadza się nas do kraju „Trzeciego Świata” gdzie oczywiście też nie powinno tak się dziać.

https://naszapolska.pl/2021/04/30/pfizer-przeprowadzi-w-polsce-testy-szczepionki-na-dzieciach-od-6-miesiaca-zycia/
https://wiadomosci.wp.pl/szczepionka-na-covid-rowniez-dla-dzieci-w-rzeszowie-juz-trwaja-badania-kliniczne-6601735988079136a

Zasady dotyczące przeprowadzania eksperymentów medycznych, w tym eksperymentów medycznych z udziałem osób małoletnich określone zostały w polskim porządku prawnym, szczegółowo w trzech aktach prawnych, tj. w ustawie z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ustawie z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne oraz Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 30 kwietnia 2004 r. w sprawie sposobu prowadzenia badań klinicznych z udziałem małoletnich. 

Według polskiego prawa eksperymenty medyczne na dzieciach zdrowych są zabronione, tym bardziej, że taki eksperyment nie został zakończony na dorosłych. Dopuszczone są tylko eksperymenty lecznicze czyli badania kliniczne u dzieci chorych w celu ratowania ich zdrowia i życia.

http://www.bibliotekacyfrowa.pl/Content/43846/PDF/020.pdf

Ryzyko eksperymentu medycznego, czyli także badania klinicznego powinno być minimalne, a uznać za takie nie sposób min.poważnych powikłań powodujących ciężki uszczerbek na zdrowiu bądź śmierć uczestnika eksperymentu.

Osobną kwestią pozostaje pytanie skąd były (zwłaszcza w Rzeszowie) i są rekrutowane do eksperymentu dzieci.

Czy pochodzą z domów dziecka albo ubogich rodzin którym za to zapłacono?

Kto w Polsce wyraził zgodę na te eksperymenty? (szacunkowo zaplanowane na ponad 1000 dzieci).

Kto w imieniu każdego dziecka wyraził świadomą zgodę na ryzykowanie jego zdrowia i życia? (prawnie wymagana jest tu zgoda obojga rodziców albo opiekuna prawnego ale dopiero za zgodą sądu rodzinnego).

Dzieci podlegają szczególnej ochronie!

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 30 kwietnia 2004 r. w sprawie sposobu prowadzenia badań klinicznych z udziałem małoletnich. Na szczególną uwagę zasługuje §1 omawianego rozporządzenia, zgodnie z którym:

Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu badań klinicznych z udziałem małoletnich należy przeprowadzić analizę konieczności przeprowadzania takich badań, w której bierze się pod uwagę w szczególności:

1)   częstość występowania choroby, w leczeniu której ma być stosowany produkt leczniczy;

2)   stopień nasilenia (ciężkości) leczonej choroby;

3)   dostępność i dogodność istniejących, alternatywnych sposobów leczenia, rozpatrzenie ich skuteczności, profilu działań niepożądanych, w tym specyficzne problemy bezpieczeństwa związane ze stosowaniem produktu leczniczego u małoletnich

Dzieci na Covid -19 prawie nie chorują, a wśród tych przypadków poważny przebieg choroby jest sporadyczny, statystyka zgonów jest bliska zeru – w przeciwieństwie do ilości w/w poważnych powikłań i zgonów po „szczepieniach” przeciw Covid u osób dorosłych. (piśmiennictwo jak niżej).

https://rzecznikrodzicow.pl/2021/06/1382/

Już na świecie odnotowuje się zgony osób małoletnich po „zaszczepieniu”

https://www.youtube.com/watch?v=NQoqFAPhyVs

Na koniec dodać należy że gigant farmaceutyczny Pfizer ma na sumieniu wiele przestępstw, procesów i wyroków sądowych min. uśmiercenie i okaleczenie dzieci w Nigerii. Wiele lat trwało zanim rodzice poszkodowanych wywalczyli w sądach odszkodowania.

Tyle że teraz to będzie niemożliwe bo w trybie dopuszczenia warunkowego obecnych preparatów genowych koncerny farmaceutyczne są zwolnione z wszelkiej odpowiedzialności, więc ani poszkodowani ani rodziny zmarłych, w przypadku dzieci –  ich rodzice, nie mogą zaskarżać koncernów farmaceutycznych o odszkodowania .

https://wiadomosci.wp.pl/producent-viagry-zaplaci-gigantyczne-odszkodowania-6082124001387649a
https://mojejaslo.pl/cala-prawda-o-koncernie-farmaceutycznym-pfizer-producencie-szczepionek-na-covid-19/

Reasumując:

„szczepienia” dzieci przeciw Covid-19 stwarza dla nich dużo większe zagrożenie niż sam Covid-19.

Jednocześnie szczepienia nie zapobiegają transmisji wirusa SARS Cov-2.

To nie dzieci powinny być tarczą ochronną dla dorosłych a dokładnie odwrotnie!

Należy natychmiast wycofać zgodę na te haniebne eksperymenty na Polskich Dzieciach.

Należy natychmiast przerwać „szczepienia” zdrowych dzieci i nastolatków przeciw Covid-19 bo są wysoce ryzykowne dla ich zdrowia a nawet życia, tym bardziej że mamy znane, skuteczne i bezpieczne leki o działaniu przeciwwirusowym, min. Amantadyna, które mogą być stosowane także u dzieci.

Należy wprowadzić Amantadynę do oficjalnych schematów leczenia w poradniach i szpitalach aby zapobiec 4. fali epidemii w Polsce. To nieprawda że „szczepionki” są jedynym rozwiązaniem. Głównym rozwiązaniem są leki i strategia żeby leczyć nimi już od pierwszych dni od wystapienia objawów. To sprawi że Pacjenci nie będą musieli trafiać do szpitali, nie będzie potrzeby kolejnego lockdownu, bo potencjalna następna fala zostanie zduszona w zarodku.

Należy w Polsce uruchomić produkcję Amantadyny (w polskich firmach), bo po zakończeniu w/w badania klinicznego zapotrzebowanie na ten lek w Europie znacznie się zwiększy. Koszt leczenia tym lekiem 1 pacjenta- ok. 10-20 zł (koszt leczenia Remdesivirem 1 pacjenta: 10 000 zł).

Jak się okazało w lekarskim doświadczeniu klinicznym Amantadyna jest skuteczna także w leczeniu wariantu delta czyli mutacji Indyjskiej. Zostały nią wyleczone polskie siostry Misjonarki Miłości które zaraziły się w Indiach oraz ich podopieczni.

https://przychodnia-przemysl.pl/amantadyna-na-indyjska-mutacje-wirusa-sars-cov-2/

Salus Aegroti suprema Lex. Primum non nocere.

Bóg, honor, Ojczyzna.

Katarzyna Ratkowska

lekarz medycyny, specjalista psychiatra 

w imieniu własnym oraz Lekarzy i wszystkich Ludzi Dobrej Woli którzy identyfikują się z przesłaniem tego listu.

============================================

Mail:

<<Polska jako jeden z NIELICZNYCH krajów na świecie zgodziła się na eksperymentalne testy genetycznej „szczepionki” koncernu Pfizer na zdrowych dzieciach od 6-tego miesiąca! do 11 roku życia.>>

„Polska” w zdaniu znaczy „rząd polski”, czyli premier.

Co na to sejm, opozycja, partie polityczne, organizacje pozarządowe, już nie mówiąc o oficjalnych  strażnikach moralności ?

Demokracja demokracją – ale ktoś przecież musi tym kierować !

Demokracja demokracją – ale ktoś przecież musi tym kierować !

Kulisy demokracji kierowanej.

9.12.2022 https://prawy.pl/123213-stanislaw-michalkiewicz-kulisy-demokracji-kierowanej-felieton/

Stanisław Michalkiewicz

Demokracja demokracją – ale ktoś przecież musi tym kierować! – twierdził w filmie Krzysztofa Zanussiego “Kontrakt” partyjny buc, grany przez Janusza Gajosa. Taki pogląd nie jest specjalnie popularny w środowisku mikrocefali, uważających, że demokracja, to pełny spontan i odlot, niczym Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy pana “Jurka” Owsiaka.

Inaczej w środowisku hołdującym teoriom spiskowym, które programowo nie wierzy w żadne oficjalne wersje, niczym ów uczeń, co to opowiadał, iż pani w szkole mówiła, że Fenicjanie robili szkło z piasku. – To nie jej wina – wyjaśniał słuchaczom. – Ona tak musi, bo inaczej wylaliby ją z roboty.

Taki sceptycyzm nie jest pozbawiony podstaw, zwłaszcza w krajach które doświadczyły komunizmu w jego sowieckiej wersji – bo są również wersje inne, na przykład ta, którą obecnie forsuje Partia Demokratyczna w USA, no i oczywiście – Unia Europejska. Ta alternatywna wersja różni się od bolszewickiej między innymi tym, że nie jest obliczona na niszczenie instytucji publicznych, tylko na ich wykorzystanie dla potrzeb rewolucji. Na tym właśnie m.in. polegała polityka narodowościowa uprawiana przez Józefa Stalina. – Nie możecie wytrzymać, żeby nie mówić, dajmy na to, po białorusku? A gadajcie sobie na zdrowie, byleście tylko w tym języku wychwalali socjalizm i Józefa Stalina.

Więc w krajach, które doświadczyły na sobie komunizmu w wersji sowieckiej, zwłaszcza w pokoleniu starszym, które tę szczepionkę dostało, dość powszechnie panuje sceptycyzm wobec rozmaitych wynalazków. Jakże inaczej, skoro ludzie pamiętają, jak to ówcześni utytułowani eksperci stręczyli wszystkim na przykład “centralizm demokratyczny”, a więc coś, czego nigdy nie było, nie ma i nie będzie? Co innego ludzie młodzi, którzy tej szczepionki nie dostali. To właśnie oni stanowią lwią część uczestników wszystkich “strajków kobiet” i innych, podobnych przedsięwzięć, w których naiwniacy płci obojga są przez cwanych promotorów komunistycznej rewolucji wykorzystywani do destrukcji organicznych więzi społecznych, by w ten sposób historyczne narody przerobić na “nawóz historii”, wykorzystywany potem przez rewolucyjne Judenraty. Wtedy przyjdzie kryska również na proletariat zastępczy, który – jako już niepotrzebny – zostanie przepuszczony przez maszynkę do mięsa – jak to zrobił Stalin z tak zwanymi “starymi bolszewikami”.

Wróćmy jednak do kwestii, czy demokracja to pełny spontan, czy też ktoś tym kieruje? Wyjdźmy od pytania, co jest niezbędne do rządzenia państwem? Dwie rzeczy: wiedza i siła. I jednym i drugim dysponuje armia i tajne służby. Wprawdzie dzisiaj, kiedy słyszymy deklaracje niektórych naszych generałów w związku z wojną na Ukrainie, możemy nabrać wątpliwości, czy mają oni w ogóle jakąś wiedzę, czy tylko kierują się myśleniem życzeniowym, ale może nie jest aż tak źle, może oni też są w sytuacji, jak ta nauczycielka, co to mówiła dzieciom, że Fenicjanie robili szkło z piasku. Doniesienia medialne, jakoby w wojsku nikt nie był pewny dnia ani godziny, takiemu optymizmowi sprzyjają. Inna sprawa, czy wskutek tego nasza generalicja nie zatraciła zdolności rządzenia państwem, bo przecież przyzwyczajenie, zwłaszcza długoletnie, do wygadywania głupstw, staje się drugą naturą, a od tego może już nie być odwrotu.

Co innego tajne służby, czyli bezpieczniacy. Jeśli nawet nie wszystko, to w każdym razie bardzo wiele wskazuje na to, iż naszą demokracją to one kierują i to od stanu wojennego, wprowadzonego 13 grudnia 1981 roku, Jak pamiętamy, wtedy internowany został Edward Gierek i jego pierwszy minister Piotr Jaroszewicz. Przecież nie ze względu na to, że byli oni przeciwni socjalizmowi, czy sojuszowi z ZSRR, tylko ze względów edukacyjno-pedagogicznych – żeby pokazać, że partia już się nie liczy, tylko bezpieka – wojskowa i “cywilna”, czyli SB. I tak już zostało z tym, że SB w połowie lat 80-tych została przez wywiad wojskowy rozgromiona i to on w rezultacie przeprowadził u nas sławną transformację ustrojową, zgodnie z ustaleniami poczynionymi przez Daniela Frieda z Departamentu Stanu ze strony amerykańskiej i ówczesnego szefa KGB Władimira Kriuczkowa ze strony sowieckiej.

Dodatkową poszlaką jest nie tylko to, że wywiad wojskowy przeszedł transformację ustrojową w szyku zwartym, podczas gdy rozgromiona SB została poddana “weryfikacji”, ale również to, że prezydentami w “wolnej Polsce” zostawali tajni współpracownicy jak nie wywiadu wojskowego, to SB – o ile zostali przejęci przez wywiad wojskowy. Tak było z generałem Jaruzelskim, tak było z Kukuńkiem, tak było z Aleksandrem Kwaśniewskim i tak było z Bronisławem Komorowskim. Epizodu konfidenckiego nie miał Lech Kaczyński i Andrzej Duda – chociaż czy w takich sprawach można mieć absolutną pewność? Co na ten temat pisze poeta?

“Za ten grzech Ojczyznę biedną ogień spaliłby niebieski,

gdyby nie to, że jej strzeże anioł: Zygmunt Wasilewski.

On tu jeden trzyma fason ponad Żydów podłą zgrają

i on jeden nie jest mason – chociaż – czego nie gadają?”

Jak wiadomo, wywiad wojskowy w postaci WSI został zlikwidowany we wrześniu 2006 roku, nawiasem mówiąc, przy udziale jegomościa obecnie zdemaskowanego jako rosyjski szpieg, którego, niczym gorący kartofel, przerzucają między sobą Antoni Macierewicz i Książę-Małżonek – kto był jego wynalazcą – ale nie o to chodzi, tylko o to, że oficjalna nieobecność WSI w naszym życiu publicznym jest tylko wyższą formą obecności, Chodzi po agenturę zwerbowaną i jeszcze za komuny i potem – już w “wolnej Polsce”. Została ona starannie uplasowana w zasadniczych miejscach życia publicznego i za jej pośrednictwem kolejne mutacje WSI ręcznie sterują nie tylko polityką, nie tylko gospodarką, nie tylko wymiarem sprawiedliwości, ale w olgóle – całym życiem publicznym. Dodatkowym, ale bardzo ważnym elementem tej sytuacji jest okoliczność, że u progu transformacji ustrojowej, bezpieczniacy na wszelki wypadek, gdyby coś jednak poszło nie tak, przewerbowali się do naszych – wtedy przyszłych, a teraz – obecnych sojuszników i wykonują dla nich zadnia zlecone, a te zależności utrzymują się w kolejnych pokoleniach ubeckich dynastii, jako że mamy u nas dziedziczenie pozycji społecznej.

Przypominam to wszystko, bo właśnie pan red. Leszek Szymowski podał informację, że pan premier Mateusz Morawiecki był dwukrotnie zarejestrowany jako tajny współpracownik NRD-owskiej STASI – ale, że jego teczka w Niemczech jest nadal utajniona, bo odmówiono mu wglądu do niej, chociaż o to prosił.

Ta okoliczność wyjaśniałaby wiele zagadek, ale skłania też do pytań. Po pierwsze, dlaczego Naczelnik Państwa w 2015 roku byłego doradcę Donalda Tuska wprowadził do rządu Beaty Szydło na stanowisko wicepremiera, a potem, kiedy w ramach “głębokiej rekonstrukcji rządu”, spuścił panią Szydło z wodą na emeryturę do Parlamentu Europejskiego, a na premiera wysunął właśnie pana Morawieckiego?

Po drugie – czy pan red. Szymowski natrafił na dokumenty dotyczące premiera Morawieckiego rzeczywiście – jak pisze – przypadkowo, czy też zostały mu one zręcznie, “bez jego wiedzy i zgody”, podrzucone? Od odpowiedzi na to pytanie zależą różne rzeczy, m.in. ewolucja sceny politycznej naszego bantustanu w przyszłym roku, kiedy to my wszyscy, jako, “suwerenowie”, będziemy celebrować święto demokracji w postaci wyborów. Jak bowiem mawiał wybitny klasyk demokracji Józef Stalin, jeszcze ważniejsze od tego, kto liczy głosy, jest przygotowanie “suwerenom” prawidłowej alternatywy. A kiedy alternatywa jest prawidłowa? Wtedy, gdy bez względu na to, kto wybory wygra, będą one wygrane.

MOWA NIENAWIŚCI. […rządzących w Polsce wobec Polski]

MOWA NIENAWIŚCI. […Rządzących w Polsce wobec Polski. md]

Krzysztof Baliński 10 grudzień 2022

Ostatnie dni obfitują w deklaracje rządzących na temat tego, co jeszcze zrobią dla Ukrainy. Właściwie nie ma dnia bez zapowiedzi olbrzymich wydatków. 3 maja, na Placu Zamkowym w Warszawie, przyznając, że polityka sankcji wobec Rosji prowadzi do problemów gospodarczych, inflacji i że życie staje się droższe i trudniejsze, Andrzej Duda oświadczył: „Musimy to przetrwać, dzięki temu zbuduje się braterstwo między naszymi narodami i więzi sąsiedzkie”. Wcześniej zdradził, że „czeka na telefon prezydenta Zełenskiego i wykonuje jego życzenia”. Potwierdziła to szefowa jego kancelarii Grażyna Bandych: „Ukraina dostaje od Polski to, o co prosi”. W tyle (za Bandych) nie odstawał Jarosław Kaczyński. Odnosząc się do braku pomocy UE na utrzymanie „uchodźców”, rzekł: Nas stać, bo jesteśmy trzy razy bogatsi od Ukrainy i nie będziemy chodzić po prośbie”.

„Skoro UE nie chce pożyczyć nam pieniędzy z KPO, to o wielki kredyt powinniśmy zwrócić się do Stanów Zjednoczonych i Kanady” – z takim pomysłem, na łamach portalu „wPolityce”, wystąpił Dariusz Matuszak. I wszystko pięknie, gdyby nie słowa: „Byłyby to pieniądze na pomoc dla Ukrainy”. Nienawistne wobec Polaków było też poprzednie zdanie, gdy oskarża Brukselę, ale nie dlatego, że krzywdzi Polskę, ale że krzywdzi… Ukrainę. Na pytanie, gdzie pieniądze znaleźć, podpowiada: „Powinniśmy powiedzieć Amerykanom: pożyczcie nam pieniądze na pomoc dla Ukrainy. To koszty wojny u naszych braci sprawiły, że potrzebujemy pieniędzy. Niech pożyczenie Polsce pieniędzy na pomoc Ukrainie, na pokonanie Rosji, będzie moralnym wyzwaniem dla Białego Domu, Kongresu i samych Amerykanów. Każdego centa z tej pożyczki przeznaczymy na pomoc Ukrainie”. Co do Kanady radzi: „Chodzi o to, by pożyczenie nam pieniędzy na pomoc Ukrainie,  stało się dla Kanady moralnym wyzwaniem. W Kanadzie mieszka 1,5 miliona Ukraińców. Dodajmy do tego 1,5 miliona kanadyjskiej Polonii. W USA jest ponad 900 tysięcy Ukraińców i między 6, a 10 milionów osób polskiego pochodzenia. Ukraiński rząd pomoże nam zmobilizować swych rodaków w Kandzie i USA. My powinniśmy zwrócić się do Polonii. Trzeba sprawić, by Stany Zjednoczone i Kanada musiały ze sobą konkurować w tym szczytnym dziele”. „My nie przestaniemy pomagać naszym braciom Ukraińcom. Wydamy na to każde pieniądze, bo nie chodzi tylko o moralne zobowiązanie wobec nich, ale też o polską rację stanu”- wzmocnił argument.

Gdy swe wyznanie wiary zakończył: „Za naszą granicą toczy się ludobójcza wojna, wobec narodu, który mimo wielu przeszłych tragedii, jest nam szczególnie kulturowo i historycznie bliski”, posypały się wulgaryzmy i inwektywy: „Bliskich nam ludzi”. Chyba tobie żłobie. Ci ‘bliscy ludzie’ czczą zwyrodnialca, którego cieszyło wyłupywanie oczu polskim dzieciom, wykrajanie na żywca płodów polskim ciężarnym kobietom, niemowlęta nabijane na sztachety, dziewczyny gwałcone na śmierć, chłopaki cięci piłami, obdzierani ze skóry i rozrywani końmi, starcy paleni żywcem. I nie pisz nic gnoju o Katyniu, bo Rosjanie przeprosili odtajnili dokumenty, sfinansowali budowę cmentarza, a w 2010 Putin złożył wieniec. A Ukraińcy nie pozwalają nam nawet na ekshumacje pomordowanych z dołów śmierci. No i przypomnę ci cymbale jeszcze, że w Katyniu strzelało w głowę Polakom ukraińscy i żydowscy kaci. Kim jest Dariusz Matuszak? To były szef gabinetu Mateusza Morawieckiego.

Idioci czy V kolumna? Głupota czy wyrachowanie i antypolska prowokacja? Może i to i to, ale na pewno dowód na to, z jaką swołoczą mamy do czynienia, i jak nas ta swołocz nienawidzi. Co, oprócz miłości do banderowców, ich łączy? Mowa nienawiści do Polaków. Co prawda w żadnym z obowiązujących w Polsce przepisów nie ma definicji mowy nienawiści, ale mowa jest  o penalizacji znieważenia narodu.

„Polska opowiada się za ekspresową ścieżką członkostwa Ukrainy w UE. Status kandydata powinien być udzielony natychmiast, a rozmowy o członkostwie rozpoczęte niezwłocznie. Ukraina ma mieć też dostęp do środków z UE na odbudowę. To się Ukrainie należy” – powiedział prezydent RP. Wcześniej, szef kancelarii premiera postulował: „Gdy otrzymamy środki z KPO powinniśmy pewną częścią wspomóc Ukrainę”. A chodziło o 76 miliardów euro. „Na pewno nie będziemy blokować decyzji wspierających walkę z rosyjską agresją.

Na pewno nie zgodzimy się na decyzje sprzeczne z polską racją stanu” – to z kolei mowa nienawiści wygłoszona przez Szymona Szynkowskiego vel Sęka, ministra ds. UE, odnosząca się do wpisu Sebastiana Kalety z Solidarnej Polski, który podpowiadał, że Polska ma w ręku dwa weta: w sprawie podatku korporacyjnego (korzystnego dla Francji i Niemiec) i nowelizacji budżetu UE zakładającej zwiększenie polskiej składki o 1,5 mld euro na spłatę Funduszu Odbudowy (którego nie otrzymaliśmy). Sęk odniósł się także do wpisu poseł Marii Kurowskiej, rekomendującej premierowi, aby użył weta: „Musimy bronić interesu własnego kraju, jak zrobiły to Węgry”. „Nie jest to prawda Pani Poseł. Decyzja nie dotyczy podwyższenia składki na KPO, ale pomocy makro finansowej dla Ukrainy – ripostował minister Sęk. Sęk w tym, że KPO nie miał pomagać Ukraińcom, ale polskim przedsiębiorcom. Co do Orbàna, to przypomnijmy, że sprzeciwiając się zaciągnięciu przez UE wspólnej pożyczki na pomoc Ukrainie ogłosił, że „interesuje go wyłącznie interes i bezpieczeństwo Węgier” i że ,, nie popiera przekształcenie UE w unię kredytową”.

Apogeum mowy nienawiści były niewątpliwie słowa rzecznika MSZ: „Jesteśmy sługami narodu ukraińskiego”. Ale co tam ryży rzecznik! Jego przełożony Paweł Jabłoński wygłosił inne nienawistne słowa: „Nikt dziś na Ukrainie nie ma wątpliwości, że Polska udzieli Ukrainie wszelkiej pomocy, jaka będzie niezbędna”. Obaj nie zapytali Polaków o zdanie i nie po raz pierwszy ujawnili, że inne państwa i msz-ety reprezentują. Sekundowali im pomniejsi twórcy mowy nienawiści wobec Polaków. „Mamy na utrzymaniu drugi naród” – na antenie polskieradio24 dwa razy, z dumą powiedział poseł PiS. „Wszystko, co mamy Ukrainie oddamy” – na antenie TVP Gdański rzucił hasło poseł PO.

26 listopada Mateusz Jakub Morawiecki wziął w Kijowie udział w konferencji „Zboże z Ukrainy”, i „na dzień dobry” zadeklarował, że Polska przeznaczy 20 milionów dolarów na wsparcie eksportu ukraińskiego zboża. W tymże Kijowie minister Anna Moskwa ogłosiła: „Z polskich rezerw, w ramach pomocy przekażemy dla armii ukraińskiej 25 tysięcy ton benzyny o wartości 200 mln zł (oprócz przekazanych wcześniej 760 cysternami i 12 składami pociągów 50 tysięcy ton oleju napędowego. Pochwaliła się przy tym, że prowadzone są prace mające na celu zwiększenie przepustowości polsko-ukraińskiej granicy, bo „tak dobrej współpracy pomiędzy polskimi i ukraińskimi spółkami paliwowymi jeszcze nie było”. Dorzuciła też nienawistną deklarację: „Polska jest gotowa zapewnić Ukrainie ciągłość dostaw energetycznych. Derusyfikacja dostaw jest naszym stałym wyzwaniem”. Sekundował jej Arkadiusz Mularczyk, dla którego „nie ważne, ile zapłacimy za gaz, byleby nie był to rosyjski gaz”. I rzeczywiście, Norwegom płacimy tysiąc dolarów za tysiąc metrów sześciennych (Rosjanom przed wojną 185 dolarów), skroplony gaz kupujemy za Oceanem po cenie czterokrotnie wyższej niż konsument amerykański, a na same dopłaty do zamrożenia cen gazu rząd przeznaczył w budżecie 30 miliardów złotych.

Polska wysyła na Ukrainę darmowe paliwo, udziela miliardowych bezzwrotnych kredytów, skupuje za miliardy bezwartościową hrywnę, a od stycznia do września zamknęło się w Polsce 140 tysięcy firm, a 250 tysięcy zawiesiło działalność. Bojkot surowców z Rosji to nie tylko cios w polską gospodarkę, to także zablokowanie pomostu handlowego Wchód-Zachód i utrata profitów wynikających z tranzytowego położenia Polski. Gdy własnymi rękami (i rękami Ukraińców, którzy w maju zablokowali wjazd osiemdziesięciu polskich składów kolejowych z towarami z Chin) przerwaliśmy Jedwabny Szlak, na Wołyniu powstał „Szlak chwały bojowej UPA”, w miejscach gdzie doszło do masowych zbrodni na Polakach. W tym samym czasie pod ścianą stanęły tysiące polskich firm, które prowadziły interesy na Białorusi, Ukrainie i w Rosji. Straciły nie tylko kontrakty, lecz także aktywa, towary, nieruchomości, samochody. Ile takich firm jest? Nikt w rządzie nie wie, bo tym akurat się nie interesuje.

Feniks ST to ukraińska firma przeniesiona z Charkowa do Radomia – informuje serwis Echo Dnia. Firma, która zajmuje się produkcją gadżetów, drobnego sprzętu z metalu i akcesoriów kosmetycznych niedługo zacznie instalować się w nowej hali. W przeniesieniu firmy pomagali przedstawiciele władz Radomia. Feniks ST zatrudniał w Charkowie 1600 osób. W Radomiu zatrudnia 250 przede wszystkim Ukraińców, ale będzie ich więcej. Sprowadzane maszyny z Ukrainy ustawiano pod dachem remontowanej właśnie na koszt Agencji Rozwoju Przemysłu hali po byłych Zakładach Maszyn do Szycia 'Łucznik’. Ukraińcy zajmą łącznie 7,5 tysiąca metrów kwadratowych hal produkcyjnych oraz 1,5 tysiąca metra kwadratowego powierzchni biurowych w wyremontowanym budynku biurowym, a także w nowym, dopiero zbudowanym biurowcu. Koszt modernizacji i przebudowy budynków wchodzących w skład dawnej fabryki maszyn do szycia wyniósł ponad 25 milionów złotych.

Rozpoczęła się wielka rozgrywka o podziałów łupów z funduszów odbudowy Ukrainy. Z wielu stron słychać rojenia na temat intratnego udziału Polski, który miałby dla naszej gospodarki ożywczy, wręcz zbawienny wpływ. Tymczasem kilka dni temu podpisano w Kijowie Memorandum of Understanding pomiędzy Ministerstwem Finansów Ukrainy a należącą do Rockefellerów spółką inwestycyjną Blackrock (ws. doradztwa w przyciąganiu kapitału dla odbudowy i wsparcia ukraińskiej gospodarki), co oznacza de facto wyprzedaż Ukrainy, jak i oznacza to, że nowi właściciele Ukrainy nie tylko nie odwzajemnią się preferencjami dla polskiego biznesu, ale zażądają, aby Polska dołoży swoje pieniądze do tego geszeftu.

Podczas ostatniego Kongresu Samorządów prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wygłosił mowę: „To moment na utworzenie Unii Polsko-Ukraińskiej (które wzmocnił słowami: „trudna historia obu narodów straciła znaczenie w obliczu konieczności zjednoczenia”). Była to nie tylko mową nienawiści szefa chłopskiej partii wobec polskiego rolnika, ale i antypolska prowokacja. Do nienawistnego, antychłopskiego pomysłu dołączył Marek Sawicki, postulując, aby państwo wyremontowało 200 tysięcy pustych chłopskich chałup i przekazało je uchodźcom. A czy mową nienawiści nie jest nawoływanie do członkostwa Ukrainy w UE, która zniszczy nasze rolnictwo i będzie śmiertelnym konkurentem naszych rolników? Przypomnijmy też, że nie kto inny, jak Kosiniak-Kamysz domagał się pełnego lockdownu gospodarki. No i przypomnijmy, że Morawiecki, w ramach wspierania polskich sadowników, obniżył VAT na cytrusy z Izraela, a podwyższył na produkty z polskich owoców, i że polski bloger ocenił to słowami: Tak wsłuCHUJe się w głosy polskich rolników.

Polska to lider w UE jeśli chodzi o koszt obsługi długu publicznego.KE szacuje, że koszty jego obsługi wyniosą nie 66 mld zł, jak twierdzi polski rząd, a ponad 105 mld, bo dodatkowe miliardy to obsługa długu pozabudżetowego, co oznacza, że będą 3,5-krotnie wyższe niż w 2020 roku, i że więcej pieniędzy włożymy do portfeli międzynarodowych lichwiarzy, niż na utrzymanie armii. Tegoroczne potrzeby pożyczkowe rząd prognozował na 222 miliardów. Dzisiaj już wiadomo, że przez 100 miliardów wydatków związanych z uchodźcami prawdopodobnie sięgną 400 miliardów. Do tego dochodzi 422 mld zadłużenia pozabudżetowego, bo rząd Morawieckiego prowadzi „podwójną księgowość” – jedną na użytek UE, drugą na użytek wewnętrzny i poza kontrolą Sejmu jest dziś de facto drugi budżet Polski, wykorzystywany głównie na pomoc Ukrainie. Zamiast ciąć wydatki, rząd je zwiększa, głównie na Ukrainę i na ukraińskich uchodźców, co oznacza, że Polska stoi już przed realną perspektywą bankructwa państwa. Dochodzi do tego drenująca portfele Polaków inflacja, która w latach 2022-2024 skumulowana wyniesie 40 procent. Jakby tego było mało, rządowy GUS i rządowi politycy podbijają sztucznie koniunkturę, wmawiając, że dzięki napływowi uchodźców „konsumpcja się nie załamała”. Innymi słowy – czym więcej Ukraińcy konsumują na nasz koszt, tym lepsza koniunktura gospodarcza Polski i gdyby pojawiło się ich w Polsce jeszcze z 10 milionów, to będziemy mieli prawdziwy boom gospodarczy.

Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii opublikował ranking krajów wspierających Ukrainę. Wynika z niego, że Polska jest na drugim miejscu, zaraz po USA, a w relacji do PKB na pierwszym. Przy czym 1/10 to pomoc humanitarna, a reszta finansowa. I tak: w lutym rząd przyznał Ukrainie 1 mld euro kredytu (czyli darowizny); w marcu NBP udzielił pomocy bankom ukraińskim w wysokości 4,5 miliarda zł, wykupując bezwartościowe hrywny; we wrześniu zaciągnął w EBR 700 milionów euro kredytu na sfinansowanie pomocy dla uchodźców.

Rząd Polski, jak wiadomo kraju miodem i mlekiem płynącego, prowadzi rabunkową gospodarkę finansową, przeznacza 22 procent budżetu na pomoc dla Ukrainy, dzieli się z nią PKB, zbroi jej armię i na uchodźców przeznacza więcej niż na cały budżet obronny (a polskiemu ministrowi obrony myli się kraj, za którego bezpieczeństwo odpowiada). Polska to kraj na progu bankructwa, z 2 bilionami długów, z 2 milionami obywateli żyje w skrajnym ubóstwie, z 2 milionami młodych wygnanych za chlebem, z opieką zdrowotną w rozpaczliwym stanie. To równocześnie państwo przypisujące sobie rolę herolda pomocy dla innego państwa, oddające do jego dyspozycji wszystkie zasoby gospodarcze, wprowadzające do systemu edukacji i zdrowia 3 miliony obcoplemieńców, którzy odbierają Polakom mieszkania, pracę, szkolne ławki, łóżka szpitalne. To państwo, które przez 7 lat nie zrobiło dla Polaków tyle co przez kilka tygodni dla Ukraińców.

I jak nazwać taki rząd? Okupacyjny? Łupieżczy? Jak te hordy tatarsko-mongolskie, które wdarły się na teren I RP z Dzikich Pól pustosząc kraj?

Jeśli ktoś sądzi, że polityka polska oderwana jest od wszelkiej logiki, nie myli się. Mylą się jednak ci, którzy sądzą, że już osiągnęliśmy dno. Ostatnie miesiące przynoszą decyzji wręcz absurdalnie sprzecznych z fundamentalnymi interesami Polski. I nie przychodzi przy tym otrzeźwienie, że wychodzimy na świrów, że wybiegamy przed szereg, że Polska jest jedynym krajem, który wprowadza pełne sankcje. Zadajmy sobie zatem fundamentalne pytanie: W imię czego państwo realizuje politykę zagraniczną? Wbrew bajdurzeniom rządowych propagandystów naszemu bezpieczeństwu nikt nie zagraża, i kanonem polskiego interesu narodowego oraz podstawowym celem polityki zagranicznej nie powinno być bezpieczeństwo militarne, lecz ekonomiczne, a każde posunięcie na niwie dyplomacji oceniane pod kątem, czy przyczynia się do rozwoju gospodarczego, czy tworzy nowe miejsca pracy, czy pomaga w ekspansji na rynkach zagranicznych, czy stwarza możliwości importu tanich surowców.

Politykom państwa, które na tej wojnie traci najwięcej, nie szczędzi komplementów ambasador państwa, które na tej wojnie robi największy interes. Wg Marka Brzezińskiego „Polska jest uważana za humanitarne supermocarstwo, jestem dumny, że jestem ambasadorem USA w mocarstwie humanitarnym”. Dużo stracili także ci, którzy nie widzieli zadowolonej gęby Morawieckiego, gdy premier Finlandii powiedziała: Polska robi więcej, niż powinna, by wesprzeć Ukrainę, w tym pomagając uchodźcom i pomagając innym we wsparciu. Tymczasem wszystkie państwa kierują się w stosunkach międzynarodowych własnym interesem, definiują go i bronią. Wszyscy dbają o własny los, a my przejmujemy się obcym narodem. Wszyscy mają własna narrację. Tylko nie my. My za motto polityki zagranicznej obraliśmy sobie „Jesteśmy sługami narodu ukraińskiego”. Polska, poza poklepywaniem po plecach i tytułem „mocarstwa humanitarnego”, nie dostała nic. O pomocy gospodarczej – żadnych konkretów. Z problemem uchodźców – radźcie sobie sami. Gwarancje bezpieczeństwa – werbalne. Dozbrojenie armii – owszem, ale pod warunkiem, że za amerykańską broń zapłacimy, i to po cenach dwukrotnie wyższych niż przed wojną.

Wszystko zaczęło się wraz z rekonstrukcją rządu. Przypomnijmy, że Kaczyński, którego nowy premier był osobistym „wynalazkiem”, tłumaczył: „Nasza droga naprawy RP, dobrej zmiany, czasem ze względu na okoliczności jest kręta”. No i od krętacza dostaliśmy krętacza, czyli żydowski czulent zamiast polskiego schabowego. Jeśli to kogoś nie przekonuje, to niech sobie przypomni, który członek rządu wypowiedział nienawistne słowa,że Polacy będą zapierdalać za miskę ryżu? A który, że Ukraińcy będą przyszłą elitą Polski? No i jak z dziurawego wora, posypały się sukcesy: podczas szczytu UE w grudniu 2020 zrezygnował z weta w sprawie „mechanizmu praworządności”, wyraził zgodę na Zielony Ład, podpisał rujnujące dla polskiej gospodarki „cele klimatyczne”, zgodził się na „pieniądze za praworządność” i z Brukseli wrócił niczym nieszczęsny Chamberlain z Monachium, wymachując świstkiem papieru z okrzykiem: „Przywiozłem wam pokój i 750 miliardów”. Nałożyły się na to sukcesy w kraju: Polski Ład, kowidowe szaleństwo, druk 300 mld na różne „tarcze” i 200 tysięcy nadmiarowych zgonów.

Kto zrobił Morawieckiego premierem? Kto naprawdę rządzi Polską? Dyletant czy gra po drugiej stronie? A może głupi i naiwny? A może tchórz? A może arogant nienawidzący Polaków? W co z nami gra? Czy jest w tym jakieś drugie dno? Dlaczego agendę podyktowała mu „Wyborcza”, kamuflując to wyciem o Polsce kupującej „krwawy węgiel” z Rosji i wrzaskiem o wyprowadzaniu Polski z Europy? O czym świadczy schemat postępowania: po etapie prężenia muskułów kapitulacja na całej linii; po długiej pyskówce i krótkim starciu cicha rejterada? Pojawia się też pytanie: Dlaczego ta władza wpycha nas w wojnę? Czy nie dlatego, że tylko wojna może ukryć gospodarczą katastrofę oraz uchronić Morawieckiego i jego wspólników w tym łajdackim procederze przed Trybunałem Stanu? I wreszcie pytanie: Czy Morawiecki i stojący za nim mali, zastraszeni, przegrani, oszukani, podatni na szantaż ludzie do czegoś się jeszcze nadają? Kto tumani, podbechtuje Polaków, że jesteśmy mocarstwem humanitarnym?

Co robić, gdy polska klasa polityczna jest wyjątkowo jednomyślna w proukraińskim amoku, a drobne różnice wynikają jedynie z licytowania się, kto da Ukraińcom więcej? Pozbycie się zdrajców nie wchodzi w rachubę. Nie ma też koniunktury na odbudowanie elity zdolnej do prowadzenia suwerennej polityki. Pozostaje sporządzanie listy hańby z nazwiskami tych, którzy przyczyniają się do ruiny Polski i przywrócenie do obiegu słowa „zdrada”. No i pozostaje jeszcze jedno – Cud nad Wisłą.

Krzysztof Baliński

==========================

mail:

Moje wytłumaczenie jest proste: taka jest natura KUNDLI wykonujących Reset w Polsce (Reset na Polsce).

Wiedzą, że kary nie będzie (zapomnieli, że przed Bogiem odpowiedzą za wszystko).

Próbujemy wprowadzać program „MOCAMI CHRYSTUSA ODNOWIĆ POLSKĘ”. 
Idzie jak po grudzie.
Króluj nam Chryste, w Polsce i wszędzie!

JK

Mundial 2022. Dziennikarz [„słynny Grant Wahl”] zmarł podczas meczu. Żona, dr. Gounder, epidemiolog chorób zakaźnych, pracowała w grupie roboczej Bidena ds. koronawirusa.

Mundial 2022. Dziennikarz Wahl zmarł podczas meczu. Żona, dr. Gounder, epidemiolog chorób zakaźnych, pracowała w grupie roboczej Bidena ds. koronawirusa.

Na początku turnieju został zatrzymany przez ochronę stadionu za założenie tęczowej koszulki. Powiedział, że założył koszulkę jako wyraz solidarności ze społecznością LGBTQ+.

===============================================

Na podst.: https://nczas.com/2022/12/10/mundial-2022-dziennikarz-zmarl-podczas-meczu

Grant Wahl, jeden z najbardziej znanych dziennikarzy zajmujących się piłką nożną w Stanach Zjednoczonych, zmarł w piątek podczas relacjonowania meczu Mistrzostw Świata pomiędzy Argentyną a Holandią.

Żona dziennikarza, dr. Celine Gounder, epidemiolog chorób zakaźnych, która pracowała w grupie roboczej prezydenta Joe Bidena ds. koronawirusa, skomentowała śmierć męża: – Jestem tak wdzięczna za wsparcie ze strony rodziny piłkarskiej mojego męża Granta Wahla i tak wielu przyjaciół, którzy odezwali się dziś wieczorem. Jestem w kompletnym szoku – napisała.

Wahl siedział w loży prasowej, kiedy zasłabł w czasie dogrywki, co skłoniło dziennikarzy do wezwania pomocy medycznej.

Dziennikarz napisał w poniedziałek, że podczas pobytu w Katarze odwiedził szpital.

Nie miałem Covid (badam się tu regularnie), ale poszedłem dziś do kliniki medycznej w głównym centrum medialnym i powiedzieli, że prawdopodobnie mam zapalenie oskrzeli – poinformował w tym tygodniu na platformie internetowej Substack.

[wiadomość z USA: wcześniej chwalił się, że przyjął trzy
dawki. MD]

Wahl trafił na pierwsze strony gazet na początku turnieju, kiedy został zatrzymany przez ochronę stadionu za założenie tęczowej koszulki na otwierający Puchar Świata mecz Stanów Zjednoczonych z Walią. Powiedział, że założył koszulkę jako wyraz solidarności ze społecznością LGBTQ+.

Wahl, który był korespondentem CBS Sports i był autorem popularnej kolumny na platformie Substack, miał 48 lat.

==============================

Z „Gazeta.pl”: Słynny Grant Wahl zmarł na meczu Argentyna – Holandia. Jego brat: „Oni go zabili”…

W naturalną śmierć Wahla nie wierzy jego brat, Eric, który umieścił wideo w tej sprawie w mediach społecznościowych. – Jestem gejem, to dlatego mój brat chciał wejść na stadion w koszulce z tęczą. Mój brat był zdrowy. Mówił mi, że po tym zdarzeniu otrzymywał pogróżki. Nie sądzę, że umarł, uważam, że go zabili – mówił zrozpaczony Eric Wahl.

Czas kowidowych rozliczeń Prof. Maria Majewska

Pocieszający jest fakt, że w USA jak i w innych krajach zachodnich naukowcy, lekarze, prawnicy, a także politycy i szerokie rzesze społeczeństwa coraz odważniej zabierają się za badanie i analizowanie ludobójstwa covido-szczepiennego oraz domagają się surowych kar dla ludobójców – polityków, karteli farmaceutycznych, naukowców i lekarzy, którzy przez ponad 2 lata z premedytacją fałszowali naukę, kłamali i promowali zabójcze szczepienia. Od początku sztucznie wywołanej pandemii covid znane były bezpieczne leki (hydrochlorochina, ivermektyna, amantadyna), które skutecznie leczyły tę chorobę, lecz covidowi agenci z establishmentu medycznego, farmaceutycznego i rządów blokowali ich stosowanie oraz prześladowali lekarzy, którzy ratowali życie chorych. Zamiast leczenia promowali covidowe pseudo- szczepionki, o których praktycznie nic nie było wiadomo, poza tym, że były zupełnie nieprzebadane. W opakowaniach firmowych do tych preparatów znajdowały się ulotki zawierające całkowicie puste strony. I na tej podstawie zmuszano ludzi do podpisywania „świadomej zgody” na ich przyjmowanie, opierając się wyłącznie na kłamliwych zapewnieniach firm farmaceutycznych i skorumpowanych medycznych urzędników, że są one „bezpieczne i skuteczne”.

Dziś po tragicznych doświadczeniach ludzkości z tymi pseudo szczepionkami wiemy, że zmasowana nagonka do szczepień była zaplanowaną wiele lat wcześniej globalną akcją depopulacji i generowania wielkich zysków dla koncernów farmaceutycznych, polityków, oraz pozbawionego wiedzy, uczciwości i sumienia establishmentu medycznego. Według bazy VAERS ponad 3 miliony ludzi zmarły po tych szczepieniach w USA i Europie. Osobom anglojęzycznym polecam obejrzenie dyskusji naukowców, lekarzy i polityków nt. toksyczności oraz katastrofalnych skutków masowych szczepień covidowych, która właśnie odbyła się w Senacie USA.
Na podstawie setek badań oraz milionów danych wskazujących na silnie okaleczające i zabójcze działanie preparatów covid eksperci domagają się natychmiastowego zaprzestania ich stosowania ( https://banned.video/watch?id=639135a715b39a0e1d21eaf0).

Co więcej, Kongres USA właśnie zablokował nakaz szefa Pentagonu, by przymusowo wstrzykiwać te pseudo szczepienne toksyny wszystkim żołnierzom, bowiem lekarze, którzy badali zaszczepionych wojskowych, zaalarmowali, iż nagminnie stają się oni niezdolnymi do służby kalekami, co godzi w potencjał bojowy armii.
Rodzi się obawa, iż w związku z obecnym powoływaniem przez polski rząd młodych Polaków do wojska, prawdopodobnie w celu wysłania ich na wojnę w Ukrainie, będą oni zmuszani do przyjmowania toksycznych zastrzyków covid, by zapewnić koncernom farmaceutycznym dalsze zyski. W tym samym celu rząd rozpoczął akcję podawania tych trucizn polskim niemowlętom i małym dzieciom, choć nie ma ku temu żadnego medycznego uzasadnienia.

Zaprojektowana klęska głodu. Napisz „Ekologia”, przeczytaj Ludobójstwo … „Ludzie muszą umrzeć, aby ocalić planetę”.

Zaprojektowana klęska głodu. Napisz „Ekologia”, przeczytaj Ludobójstwo …

Niemieccy rolnicy otrzymali nakaz ZMNIEJSZENIA zużycia nawozów azotowych, aby spełnić wymagania zielonych tyranów z UE


Ludzie muszą umrzeć, aby ocalić planetę”.
Mike Adams https://gloria.tv/share/hb3MoT8hoDzT21etxm6sXqKSQ

( Natural News ) W ciągu ostatniego roku zielona tyrania biurokracji UE zdołała niemal zniszczyć relacje energetyczne Europy Zachodniej z Rosją, pozostawiając kontynent zdesperowany w poszukiwaniu źródeł energii, aby utrzymać funkcjonowanie sieci energetycznej. Teraz zaopatrzenie Europy w żywność jest bezpośrednio atakowane przez liczne programy, które wydają się być zaprojektowane tak, aby położyć kres przystępnej żywności w tym samym czasie, gdy energia elektryczna staje się nieosiągalna dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.


„Niemcy zakazują rolnikom prawidłowego nawożenia gruntów, aby służyć zielonej agendzie UE”, stwierdza Breitbart.com . „Od czwartku stosowanie nawozów azotowych zostało znacznie ograniczone na dużych obszarach gruntów rolnych w Nadrenii Północnej-Westfalii” – informuje strona, odnosząc się do jednego z najbogatszych obszarów produkcji żywności w Niemczech.

Zieloni tyrani toczą wojnę z Tablicą Pierwiastków i naprawdę gardzą Azotem i Węglem
Zakaz pochodzi od unijnych biurokratów prowadzących wojnę z azotem, niezbędnym pierwiastkiem, który stanowi prawie 80% ziemskiej atmosfery i ma kluczowe znaczenie dla produkcji roślinnej. Po wypowiedzeniu wojny węglowi – który jest budulcem życia biologicznego – globaliści teraz celują w azot jako sposób na celowe wywołanie powszechnego głodu i masowej śmierci (wyludnienie).

Nawozy na bazie azotu wytwarzają żywność, która wyżywi około 4 miliardów ludzi na Ziemi (źródło: OurWorldInData.org, patrz tabela poniżej). Bez nawozów azotowych dosłownie połowa istniejącej populacji świata umarłaby z głodu. Jak dotąd niemieckim rolnikom nakazano ograniczenie zużycia azotu o 20 procent, ale to dopiero pierwszy etap. Podobnie jak w przypadku wszystkich tego typu programów, wkrótce rząd zażąda dalszych cięć i wkrótce nawozy azotowe zostaną prawie zakazane w krajach UE dzięki „religii klimatycznej”, która teraz rządzi polityką.




Rząd Sri Lanki próbował niedawno zdelegalizować import nawozów azotowych, a ten ruch kontroli doprowadził do katastrofalnego załamania gospodarki narodu, rządu, transportu, finansów i praworządności. Masowe powstania były powszechne, podczas gdy żywność z farm gniła na polach z powodu braku dostaw paliwa i funkcjonujących środków transportu. Nawet pociągi zostały wyłączone z ruchu. Sri Lanka jest punktem zerowym dla wojny ONZ z nawozami – chcą zagłodzić całą planetę :

Pełniący obowiązki dyrektora UNEP w 2019 r. oświadczył, że powodem drastycznego ograniczenia produkcji żywności jest „długotrwała ingerencja ludzkości w równowagę azotową ziemi”. Innymi słowy, „ludzie muszą umrzeć, aby ocalić planetę”. Miesiąc po tym spotkaniu wyborcy ze Sri Lanki wybrali JE Gotabaya Rajapaksa na prezydenta. Prezydent przeciwny nawozom, Rajapaksa, oświadczył bez żadnych dowodów, że nawozy syntetyczne powodują choroby nerek. Dwa lata później, w kwietniu 2021 roku, zakazał wszelkiego importu nawozów. Rajapaksa po raz kolejny oświadczył, że wszystkie „nawozy chemiczne… prowadzą do niekorzystnego wpływu na zdrowie i środowisko”, co szybko zostałoby wyeksportowane jako nowa polityka Holandii i innych krajów dążących do „zazielenia”.

„Po wprowadzeniu zakazu stosowania nawozów 85% rolników ze Sri Lanki doświadczyło strat w uprawach”, pisze Michael Shellenberger w swoim Substack. „Produkcja ryżu spadła o 20%, ceny wzrosły o 50%, a naród musiał importować zboże o wartości 450 milionów dolarów. W Rajanganaya, gdzie rolnicy uprawiają średnio zaledwie hektar (2,5 akra) ziemi, rodziny zgłosiły, że produkują połowę swoich normalnych plonów”. Najbardziej dotkniętym obszarem gospodarki żywnościowej Sri Lanki jest herbata, która przed wprowadzeniem zakazu generowała eksport o wartości 1,3 miliarda dolarów i zapewniała 71 procent krajowego importu żywności. „Po wprowadzeniu zakazu nawozów produkcja herbaty spadła o 18%, osiągając najniższy poziom od 23 lat” — dodaje Shellenberger. „Dewastujący rządowy zakaz nawozów zniszczył w ten sposób zdolność Sri Lanki do płacenia za żywność, paliwo i obsługi zadłużenia”.


Najpierw Sri Lanka, potem Europa
Unijni biurokraci byli oczywiście tego świadomi, ale w jakiś sposób doszli do wniosku, że jest to doskonały model tego, co planują zrobić z Europą: zaaranżowany głód, po którym nastąpi upadek społeczeństwa. I jeśli nie zmienią kursu, dokładnie taki wynik zamierzają osiągnąć. Z Breitbart.com: „To pokazuje, że wola ludzi nic nie znaczy dla naszego rządu” – powiedziała Breitbart komentatorka polityczna Eva Vlaardingerbroek. „Pomimo wszystkich protestów i (między)narodowych sprzeciwów, forsują to, co uważam za politykę kryminalną”. „Nasz rząd nie zaspokaja życzeń własnych obywateli, zaspokaja potrzeby globalistycznych instytucji, których interesem jest kontrolowanie dostaw żywności, aby mogły kontrolować nas” – kontynuowała. „To wielki reset w pełnej mocy”.

W Walii obywatele jedzą karmę dla psów podgrzewaną świecami
Niedobór żywności i energii osiąga alarmujące punkty krytyczne, zwłaszcza wśród ubogich. Jak donosi teraz WinePressNews.com , ludzie w Walii dosłownie jedzą karmę dla zwierząt domowych i podgrzewają takie posiłki świecami, ponieważ nie stać ich na odpowiednie jedzenie ani ogrzewanie elektryczne: Brytyjskie rodziny są tak spragnione i desperacko potrzebują jedzenia, że niektórzy zamiast tego zaczęli jeść karmę dla zwierząt domowych i rozgrzewali się przy świetle świec. Wales Online napisał: „Mr. Seed opisuje „łuk ubóstwa” rozciągający się od wschodu do zachodu Cardiff, gdzie mieszkańcy nadal borykają się z problemami finansowymi, pomimo sukcesu miasta. Powiedział, że jego klienci „pracują każdą godzinę, jak mogą”, tylko po to, by pozwolić sobie na podstawowe potrzeby, ale rosnące koszty utrzymania utrudniają to.

Ten tak zwany” łuk ubóstwa” oczywiście się rozszerza, ponieważ inflacja żywności pogarsza się, a ceny energii elektrycznej nadal rosną z powodu niedoboru energii. Co ważne, wyższe ceny żywności i energii zostały osiągnięte zgodnie z projektem w ramach nowego globalistycznego planu wyludnienia, mającego na celu pozbycie się (większości) ludzi ze świata. Niedobór żywności został wykorzystany jako broń przez ludobójczych globalistów, a tysiące gospodarstw są zmuszane do zamykania w całej UE, w tym w Holandii, gdzie ta sama wymówka dotycząca azotu jest wykorzystywana do zamykania produktywnych operacji rolniczych. Przez substack PeterSweden: Państwo holenderskie ogłosiło, że planuje przejąć około 3000 prywatnych gospodarstw rolnych, zmuszając je do sprzedaży ziemi państwu, a następnie po prostu je zamknąć. Rolnicy i rząd od miesięcy spierają się o nowe cele klimatyczne, które zmuszą tysiące rolników do sprzedaży ziemi państwu. …Rząd oszacował, że w sumie około 11 200 gospodarstw będzie musiało zostać zamkniętych, aby spełnić nowe cele klimatyczne, a kolejne 17 600 gospodarstw będzie musiało znacznie zredukować liczbę swoich zwierząt.

Fanatycy klimatyczni wypowiedzieli wojnę rolnictwu i żywności
Na początku fanatycy klimatyczni twierdzili, że CO2 jest głównym zagrożeniem dla planety Ziemia, ale teraz twierdzą, że żywność niszczy planetę. Dlatego środki produkcji żywności są systematycznie namierzane i zamykane. Wszystko to jest robione celowo, a planowanym celem jest oczywiście masowy głód i upadek. Nie jest jeszcze jasne, skąd według fanatyków klimatycznych będzie pochodzić ich żywność po celowym zamknięciu gospodarstw rolnych, ale ci biurokraci nie są znani z przewidywania konsekwencji swoich działań.

W zasadzie sekta klimatyczna jest sektą samobójczą. Ich celem jest prawie całkowita eksterminacja rasy ludzkiej na planecie ziemia, a azot jest elementem, który teraz biorą na celownik, aby spróbować usprawiedliwić swoje ludobójstwo w imię „nauki o klimacie”.

Jak donosi PeterSweden na swojej stronie Substack , rząd używa przemocy, aby powstrzymać rolników przed pokojowymi protestami: Rolnicy nie zareagowali zbyt chętnie na tę wiadomość, a rolnicy wyszli na ulice, aby zaprotestować, używając swoich traktorów do blokady. Policja użyła już ciężkiego sprzętu do przewracania traktorów z rolnikami w środku. Kiedy rolnicy spokojnie protestowali, wkroczyła policja i wrzuciła ich do czarnych furgonetek. Wiele gospodarstw w Holandii to gospodarstwa rodzinne, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Przetrwały okupację niemiecką dopiero teraz, by pod pretekstem zmian klimatycznych zostać przejęte przez własny rząd. To jest tyrania. Ostatnim razem, gdy coś takiego wydarzyło się za czasów Mao i Stalina, miliony ludzi zmarło z głodu. Mówiłem to już wcześniej i powiem to jeszcze raz. To jest komunizm klimatyczny.

Pełna analiza w dzisiejszym wpisie dotyczącym aktualizacji sytuacji. W dzisiejszym wystąpieniu szczegółowo omawiam ten i wiele innych tematów:
– Niemiecki rząd zmusza rolników do ograniczenia zużycia nawozów azotowych w gospodarstwach
– To jest WYMUSZONY GŁÓD, na otwartej przestrzeni
– Ludzie w Walii JEDZĄ KARMĘ DLA ZWIERZĄT, ponieważ to wszystko, na co ich stać
– Niektórzy PODGRZEWAJĄ jedzenie świecami, ponieważ nie mają prądu
– Jaką karmę dla zwierząt zjadłbyś, gdyby to była twoja ostatnia pozostała opcja?
– Mathew Crawford wyjaśnia, w jaki sposób „agenci chaosu” infiltrują ruch na rzecz wolności zdrowia
– Badania naukowe nie wykazują żadnej różnicy między maskami N95 a wysokiej klasy maskami medycznymi
– Maski materiałowe okazały się zasadniczo bezużyteczne
Sen. Rand Paul demaskuje Fauciego za współudział w masowym mordzie 7 milionów istot ludzkich
– Technologia „neuralink” Elona Muska spowodowała, że małpy obgryzały sobie palce
– Szwajcaria zakazuje pojazdów elektrycznych, gdy sieć energetyczna jest przeciążona
– Wywiad z Jamesem Roguskim

Brighteon: Situation Update, Dec. 5, 2022 – Germany farmers ordered to SLASH fertilizer usage by EU green tyrants who want FAMINE. Engineered FAMINE: German farmers ordered to SLASH nitrogen fertilizer usage to comply with EU green tyrants

Napisz Ekologia, przeczytaj Ludobójstwo – kto jest bardziej zielony od nazizmu i bolszewizmu ?

Agostino Nobile z typową dla siebie jasnością odsłania, co kryje się za nowym mitem, że Dominująca Myśl nadyma opinię publiczną. Dzięki ekologizmowi inżynierowie społeczni stworzyli najbardziej pomysłowy, perfidny i nieludzki totalitaryzm w historii Zachodu.

Piszesz ekologia, czytasz ludobójstwo.

Agostino Nobile

Najbardziej notorycznymi ekologami w najnowszej historii byli niemieccy naziści. Nakazali żołnierzom sadzić więcej drzew, jako pierwsi Europejczycy utworzyli rezerwaty przyrody i nakazali ochronę żywopłotów i innych siedlisk przyrodniczych. Adolf Hitler i inni prominentni naziści byli wegetarianami i uchwalili wiele ustaw dotyczących praw zwierząt. Studenci Uniwersytetu w Heidelbergu mieli kluby turystyki pieszej. Socjaliści również mieli takie kluby, które uważali za integralną część rozwoju charakteru młodych marksistów.



Bolszewicy – Rząd radziecki chronił w równym stopniu polowania i lasy, mimo lukratywnych możliwości, jakie dawały futra. Dekret „O sezonach polowań i prawie do posiadania broni myśliwskiej” został uchwalony przez Lenina w maju 1919 roku. Dekret zakazał polowań na łosie i dzikie kozy oraz położył kres otwartym sezonom wiosną i latem. To były jedne z głównych postulatów ekologów przed rewolucją, a komuniści w pełni je spełnili. Zasady polowania były uważane za tak ważne dla Lenina, że z obrad nad powstrzymaniem Białych Armii wyrwał czas na spotkanie ze swoją prawą ręką, agronomem Podiapolskim.

Kult przyrody w Niemczech nie sięga, jak piszą niektórzy zezowaci historycy, do nowożytnego romantyzmu, lecz do plemiennego pogaństwa. Tych, żeby było jasne, którzy składali ofiary z ludzi, żeby przebłagać bogów i matkę naturę.

Nowoczesne pogaństwo narodziło się w Wielkiej Brytanii za sprawą anglikańskiego duchownego Thomasa Roberta Malthusa (1766-1834), ekonomisty i demografa, który uważał przeludnienie za śmiertelne zagrożenie dla naszej planety. Jego tezy zostały przyjęte m.in. przez pionierów biologii ewolucyjnej, takich jak C. Darwin i A. Wallace.

Trzeba też powiedzieć, że teorie nazistowskie nie biorą się znikąd. Jeszcze zanim Hitler doszedł do władzy, północna Europa i Stany Zjednoczone praktykowały eutanazję, eugenikę i „rasizm” wobec biednych i zdeformowanych. Antychrześcijański niehumanizm w umysłach protestanckich liberałów był już powszechny. Nasze pogańskie demokracje mają więc drogę utorowaną przez nazistów-maltuzjanistów/darwinistów z ubiegłego wieku. Czerpiąc z ich doświadczeń, dzisiejszy ekologizm, oprócz orwellowskiej kontroli, ma na celu przede wszystkim depopulację udawaną jako miłość i szacunek dla przyszłości naszych dzieci i Matki Ziemi.

Od lat 70. ubiegłego wieku Światowe Forum Ekonomiczne założone przez Niemca Klausa Schwaba, wspomagane przez najbogatszych ludzi na planecie, kontynuuje to, co zapoczątkowały demokracje Europy Północnej i Ameryki oraz nazizm. Przeżywamy łagodniejszy i bardziej trujący nazizm. Dla śpiochów, którzy uważają te niepodważalne fakty za teoretyków spiskowych, polecam książki Klausa Schwaba i wysłuchanie przemówienia ONZ – D.Rockefeller David Rockefeller parla del controllo della popolazione SUB ITA eng (uważaj na Bzdury, które mówi!) Ale wystarczyłoby się rozejrzeć. Ideologia ekologiczna dekonstruuje wszystkie naturalne aspekty, od sumienia po ową wolną wolę opisaną przez św. Augustyna z Hippony i ustanowioną przez demokratyczne konstytucje.

Klaus Schwab zaprezentował to jako swoje nowe logo dla swojego topowego wydarzenia. Jedynym brakującym elementem w tym wizerunku są wąsy. Dzięki ekologizmowi inżynierowie społeczni stworzyli najbardziej pomysłowy, perfidny i nieludzki totalitaryzm w historii Zachodu. Aby zapobiec narodzinom, polityka ekologiczna feminizuje mężczyzn i chłopców, maskulinizuje kobiety i dziewczynki. Legalizuje aborcję, eutanazję, eugenikę i rozprowadza narkotyki.

Ceni najbardziej szalone emocje i ośmiesza zdrowy rozsądek i godność. Wirusy, zamknięcie i szczepionki również mają za swój ostateczny cel depopulację. Rozpacz, niepewność co do przyszłości i strach to główna broń ekologicznego programu. Żaden człowiek nie jest bardziej posłuszny niż ten, który jest przerażony o życie swoich bliskich i siebie samego. Jak nauczył covid. Przestępcy nie pozostawili nic przypadkowi. Przy rozwodach i separacjach mężczyźni są surowo karani, natomiast kobiety są chronione poza granicami rozsądku.


[por.: Odwrócili swastykę.. MD]

Aby zmniejszyć liczbę ludzi, muszą zaimponować człowiekowi, że to on jest głównym sprawcą zła na ziemi. „Zanieczyszczacz, podżegacz wojenny, feministka”. W tym drugim przypadku media nigdy nie informowały o stanie odseparowanych mężczyzn, około 200 samobójstw rocznie In Italia oltre 4 milioni di padri separati Quasi il 50% patisce gravi condizioni di indigenza Nel 2016 si sono suicidati in 200 – La Finestra di Azzurra. Prawa obowiązujące na całym Zachodzie naruszają najgłębsze uczucia ojca. Zabierają mu powietrze, którym oddycha, dzieci, dom i pieniądze. W tym momencie kim jest ten wariat, który żeni się i ma dzieci? Nie trzeba chyba dodawać, że tzw. zima demograficzna i swobodny spadek liczby małżeństw nie są przypadkowe.

Zasieją nienawiść i rywalizację między mężczyznami i kobietami, aby uniemożliwić uczuciom zwieńczenie ich małżeństwem i prokreacją. Do „wypadków” wystarczy aborcja przy finansowym wsparciu państwa. W Ameryce jest takie powiedzenie: „bieda jest najczęstszym powodem aborcji, to nie jest wybór”. W rzeczywistości bogate kobiety rzadko dokonują aborcji. Dlatego ekolodzy wskazują na zubożenie narodów doraźnymi kryzysami gospodarczymi. Biedni z zamożnego świata nie chcą mieć dzieci.

Promocja homoseksualizmu służy temu samemu antynatalistycznemu celowi. Homoseksualiści, mimo że są mniejszością, której procenty nie przekraczają zera, teraz wszędzie rządzą prawem. To nie wystarczy. Ekolodzy niszczą tkankę społeczną poprzez nieregularną imigrację, co ma dodatkową korzyść. Nieregularny imigrant, jeśli znajdzie pracę, jest słabo opłacany, pozbawiając pracy zarówno tubylca, jak i legalnego imigranta.

Aby wychować do życia, które produkuje niewiele „szkodliwych dla atmosfery” emisji, zaczęto wprowadzać do obiegu karty kredytowe kontrolujące rodzaj zakupów. Jeśli okaziciel nie kupi żywności i przedmiotów ustalonych przez ideologię ekologiczną, zostanie ukarany, nawet blokadą rachunku bieżącego. Kto wie, czy jutro nie będą chcieli analizować poziomu emisji naszych odchodów, które grożą efektem cieplarnianym. Czy będziemy aresztowani w naszych toaletach?

Telewizja jak zawsze przoduje w hiperbolicznym pokazywaniu susz, powodzi, trzęsień ziemi itp. Rzeczy, które, jak widzieliśmy w poprzednim artykule, istniały zawsze, od narodzin ziemi po dzień dzisiejszy. Ostatnia nadzieja leży w racjonalności i wytrwałości mniejszości mężczyzn i kobiet wiernych chrześcijańskiej moralności, którzy sprzeciwiają się tej groteskowej, fałszywej, aberracyjnej ideologii. Agustin Noble – Marco Tosatti

Globalne ocieplenie? Pokrywa śnieżna na półkuli północnej najwyższa od 56 lat



W zeszłym miesiącu zakończyła się konferencja klimatyczna COP27. Światowi przywódcy przylecieli prywatnymi odrzutowcami do Egiptu, aby dyskutować o tym, jak paliwa kopalne szybko rozgrzewają planetę do punktu bez powrotu, a ludzkość jest skazana na zagładę, jeśli nie zostaną wdrożone kluczowe polityki dotyczące zmian klimatu. Podczas gdy przywódcy klimatyczni spotykali się na pustyni, listopadowe opady śniegu na półkuli północnej przekraczały średnią z pół wieku.

NOAA i Uniwersytet Rutgersa opublikowały nowe dane, które pokazują, że pokrywa śnieżna na półkuli północnej osiągnęła najwyższy poziom od czasu rozpoczęcia pomiarów w 1967 roku i jest obecnie powyżej średniej z 56 lat.

Oto mapa pokrycia śniegiem Rutgers Global Snow Lab na całej półkuli północnej.




„Rozległy zakres śniegu na początku sezonu jest wskaźnikiem utrzymującego się zimna, gdy zmierzamy do zimy właściwej„, powiedział blog pogodowy Severe Weather Europe. Większość mediów głównego nurtu przeoczyła te dane, ponieważ stanowią one niewygodną prawdę dla forsowanej przez nie narracji o zmianach klimatu. Sroga zima na półkuli północnej może skomplikować sieci energetyczne w krajach zachodnich, które są zdeterminowane do zakłócenia przepływu energii poprzez nałożenie sankcji na Rosję, co zmusza świat do najgorszego kryzysu energetycznego od pokolenia. Ponieważ magazyny gazu ziemnego w USA i Europie weszły w sezon wycofywania się z rynku, zegar zaczyna działać, ponieważ poziomy magazynów mogą szybko się wyczerpać, jeśli temperatury utrzymają się poniżej średniej, co spowoduje dalszy wzrost cen energii.

ZeroHedge/Global Warming? Northern Hemisphere Snow Cover At 56-Year High

Sługa Prawdy udostępnia to

21,1 tys.7 godziny temu

Czy podczas szczytu prezesów APEC w 2022 roku wyświetlano logo swastyki?


Was a Swastika Logo Displayed at the 2022 APEC CEO Summit?

Maski opadają!

Teraz można zrozumieć, jak było możliwe żeby jeden martwy nietoperz sprzedany na targu w Chinach zainfekował CAŁĄ PLANETĘ!

Happening już się skończył,
aktorzy są bez maski,
kurtyny naszych oczu
opadają bez oklasków.

Tak śpiewał ponad 50 lat temu w roku 1971 Marek Ałaszewski z zespołu Klan.

Pasujący do tego komentarz, znalazłem na Telegramie https://t.me/ddb_Radio wpis z 18.7.2022 17:04:

Maski opadają! Chińskie laboratorium biologiczne w Wuhan jest własnością firmy GlaxoSmithKline, która (przypadkowo) jest właścicielem firmy Pfizer, która produkuje szczepionkę przeciwko wirusowi, który (przypadkowo) wydostał się z laboratorium biologicznego w Wuhan, które było (przypadkowo) sfinansowane przez dr Fauci, który (przypadkowo) promuje szczepionkę!

GlaxoSmithKline jest (przypadkowo) zarządzany przez dział finansowy Black Rock, który (przypadkowo) zarządza finansami Open Foundation Company – Fundacja Sorosa!

Soros (przypadkowo) jest właścicielem niemieckiej firmy Winterthur, która (przypadkowo) zbudowała chińskie laboratorium w Wuhan i została kupiona przez niemiecki Allianz, który (przypadkowo) ma Vanguard jako udziałowca, który (przypadkowo) jest udziałowcem Black Rock, która (przypadkowo) kontroluje banki centralne i zarządza około jedną trzecią światowego kapitału trwałego. „Black Rock” jest także (przypadkowo) głównym udziałowcem firmy MICROSOFT, której właścicielem jest Bill Gates, który (przypadkowo) jest udziałowcem Pfizera (który – pamiętajcie – sprzedaje cudowną szczepionkę) i Bill Gates (przypadkowo) jest teraz pierwszym sponsorem WHO!

Wybaczcie mi, że dzisiejszy artykuł składa się praktycznie z samych cytatów, ale to się samo komentuje – jak mawia Grzegorz Płaczek.

Autor artykułu Marek Wójcik

Parlament UE ostro na ścieżce wojennej: Przekazał Ukrainie 1 (jeden) generator prądu dla 1 (jednego) budynku.

Parlament UE ostro na ścieżce wojennej: Przekazał Ukrainie jeden generator prądu dla 1 (jednego) budynku.

9.12.2022 https://www.tvp.info/65005348/parlament-europejski-wspiera-ukraine-przekazali-generator

Parlament Europejski przekazał Ukrainie generator. Urządzenie wystarczy do zasilenia w energię elektryczną średniej wielkości budynku, takiego jak szkoła czy urząd.

Jestem dumna, że w imieniu Parlamentu Europejskiego mogę przekazać ten generator dzielnemu narodowi – powiedziała szefowa unijnej instytucji.

===========================

W Brukseli, w obecności belgijskiej minister spraw wewnętrznych, reform instytucjonalnych i odnowy demokratycznej Annelies Verlinden, odbyła się ceremonia przekazania generatora. 

– Jestem dumna, że w imieniu Parlamentu Europejskiego mogę przekazać ten generator dzielnemu narodowi Ukrainy w ramach naszej kampanii Generatory Nadziei – powiedziała przewodnicząca PE Roberta Metsola podczas uroczystości.

=====================

Miliony Ukraińców pozostają bez prądu w wyniku nieustających ataków Rosji na infrastrukturę krytyczną.

– Dzięki tej praktycznej darowiźnie oraz przy pomocy innych darowizn z miast i miasteczek w całej Europie, chcemy utrzymać działanie podstawowych obiektów na Ukrainie tej zimy i zapewnić energię szpitalom, szkołom, wodociągom, ośrodkom humanitarnym i schroniskom – powiedziała Metsola.

Parlament Europejski i Eurocities, sieć ponad 200 największych miast Europy, rozpoczęły 23 listopada kampanię Generatory Nadziei. Kampania wzywa miasta do przekazywania generatorów prądu, transformatorów i części zamiennych do sieci elektrycznych, aby pomóc Ukraińcom przetrwać nadchodzącą zimę.