Niedziela 16.04.23 – Białystok, Poznań, Warszawa, Zamość – Msze święte i Pokutne Marsze Różańcowe

16.04.23 – Białystok, Poznań, Warszawa, Zamość – Msze święte i Pokutne Marsze Różańcowe

13/04/2023przez antyk2013

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

WARSZAWA – zapraszamy na comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy, który już od 9 lat odbywa się w stolicy. Rozpoczynamy Mszą Świętą o godz. 8.00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta na pl. Teatralnym 20, po niej udajemy się ulicami Warszawy pod Sejm RP.

Zgodnie ze słowami Najświętszej Dziewicy Maryi (zawartych we wszystkich uznanych objawieniach) modlitwa na Różańcu Świętym jest ostatnim ratunkiem dla świata. To jest FAKT – władze tego świata, odrzucają Boga a na Jego miejsce intronizują zachcianki człowieka (lub w najlepszym wypadku sentymentalnie celebrują humanizm).

Trasa naszego comiesięcznego Pokutnego Marszu Różańcowego w Warszawie:  Po drodze z placu Teatralnego idziemy ogarniając modlitwą Różańca Świętego ważne instytucje i ministerstwa położone przy Krakowskim Przedmieściu, modlimy się za Prezydenta RP pod jego siedzibą, skręcamy w  ul. Świętokrzyską by modlić się pod Ministerstwem Finansów, później przy pl. Powstańców Warszawskich 7 dochodzimy do budynku TVP, gdzie mieszczą się główne studia informacyjne telewizji publicznej (przez dziesięciolecia komunizmu i liberalizmu siejących nienawiść oraz kłamstwa). Modlić się będziemy o konieczne zmiany w mediach i nawrócenie środowisk dziennikarskich. Kierujemy się później w stronę placu Trzech Krzyży i na ul. Wiejską aby ogarnąć modlitwą władze ustawodawcze naszego Kraju. Zakończenie Pokutnego Marszu Różańcowego będzie pod Sejmem i Senatem RP (wcześniej podejdziemy pod ambasadę Kanady, gdzie Panu Bogu i Jego Matce zawierzać będziemy Mary Wagner, która toczy samotny bój o przestrzeganie prawa Bożego w Kanadzie).

Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców. Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści.

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia

BANDEROWSKA WIELKANOC W POLSCE

Banderowska Wielkanoc w Polsce

,,Ukraina i Niemcy są naturalnymi sojusznikami. Oprócz  Niemców Ukraina nie ma na świecie żadnego naturalnego i  aktywnego sojusznika przeciwko wszystkim okupantom Ukrainy’’.

Szef Prowydu Ukraińskich Nacjonalistów OUN- M pułkownik Andrij Melnyk 

 

To najnowsze dzisiejsze wydanie banderowskiego Der Stürmer. Mialem dziś tą banderowską gadzinówkę w rękach. Banderowska, neonazistowska symbolika prezentowana zupełnie otwarcie w kraju, w którym ponoć obowiązuje zakaz propagowania nazizmu, przynajmniej teoretycznie, bo w rzeczywistości te paragrafy obowiązującego w Polsce Kodeksu Karnego, są nie tyle martwą formułą, co całkowitą farsą w zderzeniu z obecną rzeczywistością, obowiązującą na terytorium przemarszu:

Art. 256. – [Propagowanie nazizmu, komunizmu, faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego] – Kodeks karny.

§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. 

 

§ 2. 22 Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.

a tu proszę na okładce symbolika zbrodniczej, kolaboranckkiej i wasalnej do samego końca w 100% wobec Adolfa Hitlera i niemieckiej III Rzeszy OUN – UPA, odpowiedzialnej, za ludobójczą, bestialską eksterminację prawie pół miliona Polaków na Wołyniu, Małopolsce Wschodniej i obecnych ziemiach południowo – wschodniej Polski, trwającej nieprzerwanie od 1 września 1939 roku, aż do 3 września 1949, gdy w Bieszczadach żołnierze Wojska Polskiego dokonali likwidacji ostatniej banderowskiej sotni UPA, a w środku tego antypolskiego szmatławca jest jeszcze lepiej i to wszystko za nasze podatki. Zupełnie otwarcie, bez cienia zażenowania plują nam w twarz, a zdrajcy z PiS i reszty pookrągłostołowych szajek zarządzający masą upadłościową Czeciej Erpe opowiadają ciemnemu ludowi, jakieś oderwane od wszelkiej rzeczywistości brednie, ubliżające inteligencji ucznia podstawówki o ruskich agentach Putina, kryjących się według nich już nawet w każdej lodówce.W najbliższą sobotę będą święcić banderowskie czerwono – czarne jajka, żeby było w stylu, a może i coś jeszcze, by przygotować się odpowiednio na ewentualną drugą Wołynkę, tym razem na gościnnych występach, jak to obiecał Polakom pięć lat temu ich minister obrony generał Ołeksander Kuźmiuk, mówiąc że jeśli będziemy im ciągle przypominać o ukraińskim ludobójstwie na Wołyniu, to półtora miliona Ukraińców w Polsce, którzy są u nas, jak się wyraził piątą kolumną, może chwycić za pałki i wybić to Polakom z głów. To było wówczas takie przyjacielskie ostrzeżenie pod naszym adresem, że jak będziemy dalej upominać się o ofiary Wołynia, to oni tu w Polsce pewnego dnia dosłownie wybiją nam to z głów.

 

Warszawa regularnie przypomina Kijowowi o wydarzeniach rzezi wołyńskiej i o działaniach liderów UPA, Stepana Bandery i Romana Szuchewycza. Jednak Ukraińcom też jest co przypominać – powiedział Kuźmuk. Zaznaczył, że odnoszenie się przez Ukraińców i Polaków do kwestii historycznych może tylko pogorszyć sytuację.

– Jeśli przypomnieć historię, sprzed 100, 200 lat, nawet króla Bolesława [Chrobrego], 1000 lat temu, to tyle nazbieramy, że te milion dwieście tysięcy Ukraińców, którzy są dziś w Polsce, o których dziś przypomnieliśmy „a może z nimi coś będzie”. Tak, to piąty front ukraiński, który poszedł do Polski [nawiązanie do sowieckiego 4. Frontu Ukraińskiego z czasów II wojny światowej – red.]. I niczego z nim nie będzie. Ale on chwyci za kije, jeśli będziemy przypominać o wszystkich Kozakach powieszonych od Lwowa do Kijowa – powiedział ukraiński generał.


Tak właśnie wygląda ukraińska wersja porozumienia i definicji tzw. ,,wspólnego interesu i przyjaźni z Polakami” pod nazwą… ,,ZGODA BUDUJE”

 

Kijowski klaun podejmowany hucznie przez warszawskich ćwierćinteligentów z PiS, w bluzie z symbolem na ramieniu nazistowskiej, ludobójczej OUN – M, czyli Melnykowców, współpracujących tak samo jak banderowcy z hitlerowskimi Niemcami, którzy byli twórcami ochotniczej jednostki pod nazwą Wołyńskiego Legionu Samoobrony, któremu Niemcy nadali oficjalną nazwę 31. Schutzmannschafts-Bataillon der SD, czyli Ukraińskiego Gestapo – Sicherheitsdienst, który był integralną częścią Służby Bezpieczeństwa Reichsführera SS Heinricha Himmlera. I warszawskie tumany z nierządu PiS i Andrej Duda nie wiedzą tego, co w PRL wiedział każdy uczeń szkoły podstawowej?

 

 

Członkowie Ukraińskiego, Wołyńskiego Legionu Samoobrony ( OUN – M ) Petra Diaczenki, odpowiedzialni m.in za zbrodnie ludobójstwa na polskiej ludności Wołynia i na cywilnych mieszkańcach Warszawy, jakich dopuścili się w czasie pacyfikowania przez siebie Powstania Warszawskiego, a którzy na końcu swojej zbrodniczej kariery, weszli w skład tzw. ,,Ukraińskiej Armii Narodowej” generała Pawło Szandruka

— Ukraiński Legion Samoobrony dowodzony przez pułkownika Petro Diaczenkę ( 31 Schtzmannschafts-Bataillon der SD ) – 1000 ludzi „wsławiony” w likwidacji ludności polskiej na Wołyniu w 1943 r. i pacyfikacji powstania warszawskiego w 1944 r.

— mieszany ukraińsko- rosyjski 23 batalion SD ( OUN – M ) podlegający „sławnemu” katu Powstania Warszawskiego Oskarowi Dirlewangerowi. Wcześniej pacyfikował wsie białoruskie, potem bezpośrednio podporządkowany do 77 pułku grenadierów SS.


Po wojnie wyrokiem Trybunału Norymberskiego formacja SS ( zarówno jej część policyjna jak i wojskowa czyli Waffen SS ) uznana została za organizację zbrodniczą.

 

Tworem OUN Melnyka była też 14 Dywizja SS Hałyczyna – 13-15 tyś ukraińskich ss-manów, znanych z Huty Pieniackiej i Podkamienia. Chrzest bojowy pod Brodami zakończył się wielkimi batami jakie dostali od Armii Czerwonej. Dywizję SS „Galizien” powołano w kwietniu 1943 r. we Lwowie, na terenach Galicji Wschodniej. Inspiratorem utworzenia dywizji był gubernator dystryktu, gruppenfuehrer SS Otto Wachter. Patronowali temu przedsięwzięciu politycy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów z frakcji płk. Andreja Melnyka. Inicjatywę utworzenia dywizji poparł Ukraiński Centralny Komitet. zaś ze strony ukraińskiej polityczne zaplecze stanowił Ukraiński Komitet Centralny w Krakowie pod przewodnictwem prof. Wołodymyra Kubijowycza, wielkiego zwolennika Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów – frakcji melnykowców, popierającego również bezwzględne wysiedlenia Polaków z Galicji – z województw lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego, oraz działacze OUN Melnyka

Wołodymyr Kubyjowicz w towarzystwie generalnego gubernatora Hansa Franka na balu w Krakowie

Do tego dochodzi „osławiona” Ukraińska Powstańcza Armia ( 40 tyś. ludzi ) która NIE STOCZYŁA ANI JEDNEJ WALKI Z OKUPANTEM HITLEROWSKIM, a jej głównym zadaniem było mordowanie Polaków, Żydów, Ukraińców i innych, oraz likwidacja partyzantki polskiej i sowieckiej.

 

 Tarcza OUN – M

 

 

 Romb „SD”, noszony na rękawie munduru Funkcjonariusza Sicherheitsdienst

 

A komu składali przysięgę wierności do samego końca, wszyscy bez wyjątku członkowie OUN – Melnyka? Przeczytajmy sami:

 

,,Przysięgam być wiernym Adolfowi Hitlerowi jako fuhrerowi oraz najwyższemu dowódcy niemieckich sił zbrojnych. Wiernie służyć Adolfowi Hitlerowi jako fuhrerowi Wielkich Niemiec. Na całe życie być wiernym Adolfowi Hitlerowi jako wielkiemu fuhrerowi Nowej Europy.’’

Trochę dużo tego imienia i nazwiska ,,Adolf Hitler’’, ale nie było rady, i należało ją powtarzać. Rotę przysięgi układali bowiem Niemcy bez liczenia się z wolą czy pragnieniem samych Ukraińców, którzy nie mieli w tej sprawie nic do powiedzenia.

Po tym akcie orkiestra grała następnie pieśń wierności ,,Deutschland, Deutschland Uber Alles’’, a trzykrotne ,,Sieg Heil’’ dla fuhrera Adolfa Hitlera dopełniało i umacniało jeszcze bardziej przysięgę wojaków, i ich osobiste przeświadczenie za koniecznością poświęcenia własnego życia dla fuhrera i Wielkiej Niemieckiej Rzeszy, którzy doprowadzą ich w końcu, do ich wyśnionej wełykiej ukraińskij, samostijnej derżawy i to w momencie, gdy było to już kwestią przesądzoną, że deklarowanie w takiej chwili dozgonnej lojalności wobec hitlerowskich Niemiec, powodowane było nie przejawem przemyślanych decyzji, ale brakiem jakiejkolwiek logiki i zdolności przewidywania, wynikającymi z posiadania przez nich ponoć ludzkiego rozumu.

Twierdzenie więc dzisiaj przez różnych oszustów i fałszerzy historii, że była to wyłącznie formacja Ukraińska, podlegająca wyłącznie emigracyjnemu rządowi Ukraińskiemu, oraz walcząca rzekomo o niepodległość i wolność Ukrainy, w świetle jednoznacznych dowodów, nie wytrzymuje najmniejszej nawet krytyki i tym samym jest hucpą z nas wszystkich.

 

**********

,,POLACY PAMIĘTAJĄ O UKRAIŃSKIM LUDOBÓJSTWIE DOKONANYM NA POLAKACH NA WOŁYNIU. W tym roku będzie 80. rocznica ludobójczej zbrodni. Zostanie ona bezczelnie i kłamliwie zasypana tonami proukraińskich frazesów, okrągłych formułek ze strony polińskiej oraz potraktowana wzgardliwym milczeniem ze strony banderowców, którzy nami w pełni gardzą i gardzą naszą pamięcią oraz historią. Gardzą i nienawidzą nas. Dlaczego? Żeby zatłuc w sobie, w tym są dobrzy: w zatłukiwaniu na śmierć, własnego poczucia winy, którego po prawdzie zdecydowana większość banderowców w ogóle nie ma. Napluli nam renegaci u niewładzy w Warszawiwie i banderowcy, ich kuratorzy, znów w twarze tam na Zamku Królewskim i mówią do nas drwiąco z szyderczym uśmieszkiem: 

 

„ I co nam, Lachy, zrobicie?”

 

 

 

 

Jacek Boki – 13 – 14 Kwiecień 2023 r.

Źródła:

 

 

Ukraiński polityk grozi Polsce

 

https://www.fakt.pl/polityka/byly-minister-obrony-ukrainy-grozi-polsce/85xtn54

 

Były minister obrony Ukrainy grozi Polsce powstaniem ukraińskich gastarbaiterów z powodu penalizacji banderyzmu

 

https://kresy.pl/wydarzenia/byly-minister-obrony-ukrainy-grozi-polsce-powstaniem-ukrainskich-gastarbaiterow-powodu-penalizacji-banderyzmu/

 

Der Stürmer

https://pl.wikipedia.org/wiki/Der_St%C3%BCrmer 

 

OUN – Melnyka

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/OUN-M 

 

Sicherheitsdienst

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sicherheitsdienst 

 
14 Dywizja Grenadierów SS (1 ukraińska)

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/14_Dywizja_Grenadier%C3%B3w_SS_(1_ukrai%C5%84ska)

 

75 lat temu ukraińscy ochotnicy do dywizji SS „Galizien” spacyfikowali Hutę Pieniacką

 

https://dzieje.pl/aktualnosci/dywizja-ss-galizien 

 

Ukraińcy chcą go czcić! Polska milczy a Izrael reaguje

 

https://wolnemedia.net/ukraincy-chca-go-czcic-polska-milczy-a-izrael-reaguje/

 

Esesmani Andersa

 

https://kresywekrwi.blogspot.com/2020/02/esesmani-andersa.html

Ukraińscy lancknechci w służbie III Rzeszy

 

https://kresywekrwi.blogspot.com/2019/07/ukrainscy-lancknechci-w-suzbie-iii.html

Tomasz Gryguć

https://www.youtube.com/channel/UCep4M5G9Sadmonq1qCgL8Ag/community?lb=Ugkx3hMtGiZ8nbCEoiIdw1GyHHpwnbRy__SZ

Prowadzenie tego bloga to moja pasja ale także wielogodzinna praca. Jeśli uważasz, że to co robię ma sens to możesz wesprzeć mnie w tym co robię, za co serca już teraz dziękuję.

PKO BP SA Numer konta: 44 1020 1752 0000 0402 0095 7431

Afera pseudo-zboża. Padają tuczniki karmione tym „zbożem”… Przemożny udział władz w tym procederze.

Marcin Sobczuk, Zamojskie Towarzystwo Rolnicze..

TGtarnogorski

Afera pseudo-zboża. Padają tuczniki karmione tym „zbożem”… Przemożny udział władz w tym procederze.

Rolnik mieszkający w pobliżu granicy z Ukrainą mówi, że proceder oszustwa był ogromny. Podaje przykłady.

„Zarekwirowano telefony i wykasowano wszelkie nagrania, jakie poczynili w czasie tego incydentu.”

Nie tylko skażone zboże, także miód…

Kto nie chce jeść ukraińskiego „czyściwa przemysłowego” – prócz Murzynów?

Kto nie chce jeść ukraińskiego „czyściwa przemysłowego” prócz Murzynów?

CzarnaLimuzyna czysciwa-przemyslowego

Bestie antyszczepionkowe, robakofoby, antysemici i ruskie onuce”.

Lista nie jest zamknięta. Dołączają, wymieniane przez sygnalistów (*), kolejne radykalne grupy dla których „zrównoważony rozwój i zielony ład” są solą w oku.

Gdyby nie kampania wyborcza ostatnia afera byłaby ogłoszona jako sukces rządu PiS. Tak było z ratyfikacją i podpisaniem Traktu Lizbońskiego, podpisaniem wszystkich dotychczasowych cyrografów klimatycznych łącznie ze zgodą na neomarksistowską praworządność.

Ach, gdyby nie trwająca kampania, inaczej z nimi byśmy pogadali – srożył się podobno jeden z tych, któremu się należy, według jednych – nagroda, a według “antyszczepionkowych bestii”, szubienica.

Ostateczna wersja jest taka, że Ukraina już niedługo „wstrzyma się” z wysyłaniem do Polski pleśni, grzybów i robaków. Równocześnie minister Telus stwierdził bez ogródek: „Do Europy płynie również zboże rosyjskie”.

Tymczasem policja udaremniła próbę blokady przejścia kolejowego PKP LHS.

– Będziecie jeść chleb ze zboża technicznego – mówił do funkcjonariuszy Michał Kołodziejczak.

Pazerny Kołodziejczak nie ma racji.  Od dwóch dni nie jest to już “zboże techniczne” tylko “czyściwo przemysłowe”, a tego blokować nie można.

Według Marcina Sobczuka, rolnika ze Stowarzyszenia „Oszukana Wieś”, obecnie ukraińskie zboże wjeżdża do Polski jako czyściwo przemysłowe.– Służby na granicy dostały wytyczne, by tira odprawiać do trzech minut. W tym czasie nie da się nawet odbezpieczyć plandeki– mówi Sobczuk./rp.pl/

Jak zwykle w takich momentach ujawnia się ruska agentura próbując przestraszyć Polaków:

Butwienie ziarna i rozwój pleśni drastycznie zwiększa ryzyko zatrucia mykotoksynami, które są substancjami toksycznymi i kancerogennymi, wytwarzanymi przez niektóre grzyby pleśniowe.

Pomagacie Putinowi!

My dbamy o to, żeby pomóc polskiemu rolnikowi, bo jest sprawa tragiczna związana z wojną. Sprawa związana z agresorem, którym jest Putin. A wy przez to krzyczenie pomagacie Putinowi” – powiedział minister Telus w Sejmie.

Zaskakując zgromadzonych, do ruskich onuc przystąpiła, ujawniając robakofobię… Sroka. Posłanka Sroka:

Miesiącami zapewnialiście, że zboże z Ukrainy jest kontrolowane. Tymczasem wjechało zboże techniczne. To wy zafundowaliście dzisiaj Polakom, nam wszystkim, że jemy w naszym polskim chlebie, chleb z mąki ze zmielonymi robakami, które przyjechało w zbożu technicznym

Ukropolinięta to bystre chłopięta

i obyte z propagandą. Zwrócił na to uwagę Chłop Antoni

(*) sygnalista: dawniej donosiciel; potocznie: s…n i kapuś.

Tunika z Argenteuil – świadek ostatnich godzin życia Jezusa na ziemi

Tunika z Argenteuil – świadek ostatnich godzin życia Jezusa na zie

tunika-z-argenteuil17.04.2022

Ponad dwa tysiące lat temu doceniono to, że nie była szyta, tylko cała tkana od dołu do góry, dlatego nie rozdarto jej. Jednakże osiemnaście wieków później podzielono ją na kawałki, żeby uchronić przed zniszczeniem. Tunika z Argenteuil – cudowna relikwia chrześcijan, świadek ostatnich godzin życia Jezusa przyciąga pielgrzymów z całego świata.

Tunika przechowywana jest w Bazylice św. Dionizego w Argenteuil. Zgodnie z tradycją, jest to autentyczna szata zakładana bezpośrednio na ciało, którą nosił Jezus w dniu śmierci. Wikipedia

Gdy rzymscy żołnierze ukrzyżowali Jezusa, podzielili między siebie Jego szaty, ale tuniki nie rozdarli, tylko rzucili o nią los, do kogo ma należeć.

[Ewangelia św Jana, 19, 23-24: 23 Żołnierze tedy, gdy Go ukrzyżowali, wzięli [—] szaty Jego i suknią. A była suknia nie szyta, od wierzchu całodziana. 24 Mówili tedy jeden do drugiego: Nie krajmy jéj, ale rzućmy o nię losy, czyja ma być; iżby się Pismo wypełniło, mówiące: Podzielili sobie szaty moje, a o suknią moję rzucili los. A żołnierze to uczynili.]

To obok Całunu Turyńskiego jedna z najbardziej znanych relikwii związanych z Chrystusem. Ową szatę Jezus miał na sobie w ostatnich chwilach swego życia: podczas ostatniej wieczerzy, w ogrodzie Getsemani, kiedy stał przed Sanhedrynem, podczas rozmowy z Piłatem oraz w czasie drogi na Golgotę. Przechowywana jest w kościele pod wezwaniem św. Dionizego w Argenteuil koło Paryża.

Z Ziemi Świętej

Prawdopodobnie tunikę od rzymskich żołnierzy odkupili uczniowie Jezusa. Byli świadkami tego, jak dotknięcie szat Mistrza uzdrawiało, widzieli związane z tym cuda. Była chyba cenną własnością gminy chrześcijan w Palestynie, która po upadku Imperium Rzymskiego została częścią cesarstwa bizantyjskiego.

Pierwsze wzmianki o tej szacie pochodzą z końca VI wieku. Św. Grzegorz z Tours pisał wówczas, że znajduje się w mieście położonym 150 km od Konstantynopola. Na początku następnego stulecia wspominał o niej frankijski kronikarz Fredegar. Potem na długo znika z kart dziejów, by pojawić się nagle w roku 1156 w Argenteuil. Podczas prowadzonych wówczas w klasztorze prac remontowych natrafiono na skrytkę w ścianie. W środku znajdowała się szata i dwa listy: jeden napisany w języku łacińskim, a drugi w języku francuskim. Z ich treści wynikało, że jest to tunika należąca do Chrystusa. Sensacja przyciągnęła do Argenteuil samego króla Francji Ludwika VII, świątynia zaś stała się ważnym celem pielgrzymek. W jaki sposób relikwia trafiła w okolice Paryża?

Według jednej z hipotez zasiadająca na tronie w Konstantynopolu cesarzowa Irena miała przekazać tunikę władcy Franków Karolowi Wielkiemu. Inna głosi, że Karol, który gromadził liczne relikwie, przywiózł ją z Rzymu po swej koronacji w 800 roku, by przed śmiercią przekazać bezcenny dar klasztorowi benedyktynek w Argenteuil, gdzie przeoryszą była jego córka. Długo jednak wspólnota zakonna nie czciła jawnie tego nabytku, gdyż Normanowie, którzy od pewnego czasu niszczyli okolicę, splądrowali również klasztor. Wcześniej jednak tunikę zdołano ukryć. Została wraz z listami zamurowana w skrytce, z której wydobyto ją dopiero po trzystu latach.

Nauka czy wiara?

Burzliwe dzieje dotknęły relikwię podczas rewolucji francuskiej. Cudem uniknęła dewastacji, gdy zwolennicy Robespierre’a palili kościoły oraz niszczyli przedmioty kultu. By uchronić tunikę przed ich barbarzyństwem, pocięto ją i schowano w różnych miejscach. Dwa największe fragmenty ukryto w ogrodzie przy plebanii. Mniejsze trafiły na przechowanie do zaufanych parafian. Swoje ocalenie szata zawdzięczała sprytowi ówczesnego proboszcza.

Pod koniec XIX w. tunika przeszła gruntowne prace konserwatorskie. Zszyto ją w całość z zachowanych fragmentów. Została również zbadana. Okazało się, że rzeczywiście pierwotnie została wykonana bez szwów, a materiałem, z jakiego ją utkano, była owcza wełna. Na próbkach pobranych do analizy odkryto krew oraz barwnik – taki sam, jakiego używano na płótnach pogrzebowych z II wieku oraz jaki znajdowano w egipskich grobowcach chrześcijan z I wieku.

Na przełomie XX i XXI wieku, wykorzystując najnowocześniejszą technikę, gruntownie przebadano największy fragment sukna, o wymiarach 122 na 110 cm. Naukowcy ustalili, że jest na nim ślad rany ciągnącej się od lewego ramienia przez plecy do prawego biodra. Rana miała powstać wskutek długotrwałego opierania się o długi i ciężki przedmiot. Wyniki kolejnego badania wprawiły ich w całkowite zdumienie: po ułożeniu Tuniki na Całunie okazało się, że rozmieszczenie śladów krwi jest identyczne. Następne wykazały, że unikalny splot materiału powstał na krosnach, jakich używano w czasach Jezusa, a odnalezione na nim pyłki należą do roślin flory śródziemnomorskiej. Trzy z nich (kwitnące na wiosnę) występują tylko na terenie Ziemi Świętej, wokół Jerozolimy. Identyczny zestaw pyłków odnaleziono również na Całunie Turyńskim.

Identyczne ślady krwi

Ale to nie wszystko, naukowcy odkryli na szacie ślady krwi o identycznej grupie, co ta pochodząca z turyńskiego całunu, czyli AB. Udało się ustalić, że to krew mężczyzny o typie spotykanym najczęściej wśród Żydów z Bliskiego Wschodu, czyli obszaru Palestyny. Ponadto bardzo dokładna analiza śladów krwi wykazała obecność w czerwonych krwinkach kryształków mocznika – składnika potu. To oznaczało, że ów człowiek cierpiał na bardzo rzadki objaw kliniczny zwany hematidrosis, polegające na poceniu się krwią. Dotyka to tylko ludzi, którzy przeżywają straszne, traumatyczne doświadczenie, najczęściej przed śmiercią.

Jak wiemy z relacji św. Łukasza Ewangelisty, który był lekarzem, Chrystus podczas modlitwy w Ogrójcu, tuż przed pojmaniem, pocił się krwią: „Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię” (Łk 22, 44).

Czy są to wystarczające dowody na autentyczność relikwii? Nasi przodkowie, usilnie pragnący zbawienia, nie zaprzątali sobie głowy dochodzeniem autentyczności świętych pamiątek. Współczesny człowiek wręcz przeciwnie – domaga się najpierw naukowych dowodów, nim zdecyduje się uwierzyć. Czy niemi świadkowie Męki Pańskiej nie każą poruszać się nam jednak w obszarze misterium, gdzie drogowskazami jest jedynie lub aż wiara?

===========================

MD: O wczesnych losach tej tuniki jest piękna książka w formie powieści:

Powrót degeneratów. – Uś, jaki powrót?? co za powrót? „ONI” ciągle bezkarnie u koryta! “Powrót odry”… „Katastrrrrofalne !!”

Powrót degeneratów. Uś, jaki powrót, co za powrót? „ONI” ciągle bezkarnie u koryta! “Powrót odry”…

powrot-degeneratow

Tytuł może się wydawać niektórym kontrowersyjny z powodu słowa „powrót”. Nie powrócili. Od lat tkwią w tym samym miejscu. Na różnych stanowiskach. Wszyscy przy korycie.

Tak wygląda “powrót odry” według niektórych ekspertów Naganiacze zrobią wszystko, aby społeczeństwo szczepiło się, jak najczęściej i jak najwięcej, bez dyskusji nt. korzyść/ryzyko Straszą chorobami zakaźnymi i uprawiają propagandę – “czempioni produktu”. Piotr Witczak/TT

Eksperci ogłosili “powrót odry”. Szkoda, że dziennikarze nie weryfikują tych wypowiedzi… Absolutny hit to wypowiedź pewnego profesora, że spadek zachorowań w 2020 r. to wpływ lockdownu, który jak widać z wykresu musiał działał wstecz! Tak wygląda ekspercki “powrót odry”! Marek Sobolewski/TT

Nie bądź sknera – daj zarobić

Ależ farsa! Usiądź, zanim przeczytasz. W ramach „Funduszu Przeciwdziałania C-19″ w 2023 r. Polska wyda 25 MILIARDÓW zł, z czego 17 MILIARDÓW zł rozdysponuje @KPRM_CIR, czyli Pan@MorawieckiM. Przecież to jest jakiś absurd! 25 MILIARDÓW zł?! Czy ktoś w @pisorgpl oszalał? – zadaje pytanie Grzegorz Płatek , a tymczasem

 WOW! Wczoraj w całym kraju przeciw C-19 zaszXXepiło się 20 OSÓB! W magazynie @MZ_GOV_PL przechowuje obecnie 25 mln dawek, a już wkrótce… nowe dostawy i kolejne miliony dawek. Panie ministrze @a_niedzielski – to jak? Naraził pan budżet Polski na ogromne straty, czy nie?

12.04. Rewelacyjny wywiad z doktorem Bodnarem. O jakości oficjalnych „badań” amantadyny. Pół godziny.

12.04. Rewelacyjny wywiad z doktorem Bodnarem. Jerzy Karwelis

https://clipchamp.com/watch/9P9oCHZjnhV

pół godziny.

O jakości oficjalnych „badań” amantadyny, o jakości i morale naszych przywódców i ministrów…

=========================

wzięte z: https://dziennikzarazy.pl/12-04-wywiad-z-doktorem-bodnarem/

[gdyby pierwszy adres buksował. ]

O powołanie komisji śledczej ws. ukraińskiego zboża [ i drobiu, jaj..]. Zalew, który został świadomie dopuszczony i nawet przyspieszony przez rząd.

O powołanie komisji śledczej ws. ukraińskiego zboża [ i drobiu, jaj..]. Zalew, który został świadomie dopuszczony i nawet przyspieszony przez rząd.

Konfederacja chce komisji śledczej. Mocne oskarżenia: To było zamierzone!

to-bylo-zamierzone

Konfederacja składa wniosek o powołanie komisji śledczej ws. ukraińskiego zboża, bo sprawa jest publiczna, dotyczy szczytu władzy politycznej, polityki unijnej i międzynarodowej, działania służb państwowych i spraw wątpliwych prawnie, jak tzw. zboża techniczne – poinformowali posłowie Konfederacji Krzysztof Bosak i Stanisław Tyszka. Przekonywali, że winni miliardowych strat muszą zostać przedstawieni opinii publicznej oraz rozliczeni w wyborach.

Zalew polskiego rynku towarami z Ukrainy, który ma miejsce w wyniku rozporządzenia Unii Europejskiej, trwa od mniej więcej roku, okazuje się być zalewem, który został świadomie dopuszczony przez rząd i nawet przyspieszony przez rząd – przekonywał Bosak podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Mówiąc o stratach tym spowodowanych w polskim rolnictwie, współprzewodniczący Rady Liderów Konfederacji powołał się na organizacje rolnicze, które szacują je „na miliardy”. Przypomniał, że były już minister rolnictwa Henryk Kowalczyk został „awansowany” na szefa Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, a w ub. roku „oszukał polskich rolników, mówiąc o tym, że będą sprzedawać swoje zboża drożej”.

Okazuje się, że zboże, które wjeżdżało jako tzw. techniczne, było sprzedawane następnie jako paszowe, czy sprzedawane do młynów, jako zboże spożywcze. Okazuje się, że służby skarbowe, inspekcje rolne, weterynaryjne, odstępowały od prowadzenia standardowych kontroli – mówił.

Bosak przypomniał, że „rozporządzenie unijne znosiło cła i znosiło kwoty, ale nie znosiło obowiązku badania standardów”. W imieniu partii oświadczył, iż „to, że polski rząd nacisnął na służby podległe, żeby nie kontrolowały napływu płodów rolnych z Ukrainy, to w naszej ocenie jest złamanie prawa”. Dodał, że było to działanie „zamierzone”.

Mamy do czynienia z działaniem rządu na szkodę, na wielką szkodę gospodarczą polskiego rolnictwa, a także polskiego drobiarstwa, polskiej branży paszowej, polskiego przetwórstwa; i mamy do czynienia z działaniem zamierzonym owiedział.

Zboże teraz jako „czyściwo przemysłowe”…

Poseł wskazał przy tym na wtorkową publikację dziennika „Rzeczpospolita”, z której wynika, że „ten proceder ciągle trwa”.

Z doniesień 'Rzeczpospolitej’ wynika, że zboże z Ukrainy ciągle wjeżdża, tym razem nie jako tak zwane „zboże techniczne”, tylko jako – uwaga – czyściwo przemysłowe. i nikt tego nie kontroluje – relacjonował.

Wspomniał że „podobno służby celne mają obowiązek odprawiać każdą ciężarówkę szybciej niż w 3 minuty, co powoduje, że nie ma nawet czasu otwierać prawidłowo plandeki”.

Jeżeli to wszystko jest prawdą, to mamy do czynienia z trwającą aferą gospodarczo -polityczno-międzynarodową. Ta afera wykracza poza kompetencje prokuratury z Zamościa, która już w tej chwili niektórymi wątkami tej afery zajmuje się, jak między innymi oszustwem dokonanym przy sprzedaży tego zboża do polskich młynów, gdzie sprzedawano je, jako zboże polskie – powiedział.[I pełnowartościowe !! MD]

Uzasadniając wniosek o powołanie właśnie w Sejmie specjalnej komisji śledczej, Bosak zaznaczył, że „to tu są odpowiedzialni, to tu jest większość złożona sprawie wszystkich partii poza Konfederacją, które popierały ten proceder”. Jak przy tym przypomniał, „europosłowie wszystkich partii głosowali za tym rozporządzeniem UE i tolerowali to, co zrobił rząd PiS-u”.

Dziś Konfederacja składa wniosek o specjalną komisję śledczą; rozpoczynamy zbiórkę podpisów. I jest to sprawa na specjalną komisję śledczą, bo sprawa jest publiczna, dotyczy szczytu władzy politycznej i wręcz polityki unijnej i międzynarodowej, dotyczy działania służb państwowych, dotyczy też spraw, co do których są wątpliwości prawne – poinformował.

Po zbożu drób?

Poseł Tyszka wskazał ponadto na rozwojowy charakter tej sprawy, ponieważ „mamy do czynienia już w tym momencie z napływem również drobiu i jaj gorszej jakości. Drobiu, które również nie spełnia bardzo wysokich wymogów UE”.

Podkreślił jednocześnie, iż w produkcji drobiu Polska jest potentatem i liczącym się eksporterem, „tymczasem napływa drób, który nie spełnia tych wymogów, które narzuca nam UE”.

Za chwilę będziemy mieli problem z napływem owoców z rynku ukraińskiego – ostrzegał.

Poseł ponownie przypomniał, że po stronie ukraińskiej to nie rolnicy korzystają na tej sytuacji, tylko w większości międzynarodowe koncerny. – Pytanie, czy PiS po prostu robiło to, co robiło w ciągu ostatniego roku z głupoty, z uległości wobec Unii Europejskiej i Ukrainy, czy robiło to w czymś interesie. I pytanie, w czyim? To powinna wyjaśnić komisja śledcza. Wzywamy do jej powołania – podsumował Tyszka.

Ukraina nas broni przed Rosją tak, jak szczepionka przed kowidem. MEMy

[czy myślenie tak bardzo boli???]

==============================================

============================

[Jest PRAWDA, ale Józef Mackiewicz jej jakoś unikał. Prawda Chrystusa. MD]

============================

=====================

1 mld euro w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju (EPF) na wsparcie ukraińskich sił zbrojnych, na amunicję

„pokojowa amunicja”??Absurd do której to potęgi?? MD

Prawo w Hiszpanii: Okupanci zajęli mu mieszkanie. Gdy chciał wejść, pchnęli go nożem i uderzyli siekierą.

Prawo w Hiszpanii: Okupanci zajęli mu mieszkanie. Gdy chciał wejść, pchnęli go nożem i uderzyli siekierą.

Piotr Margielewski pchneli-go-nozem-i-uderzyli-siekiera

W Hiszpanii od jakiegoś czasu obowiązuje prawo zwane „La ley de okupas”. Zakłada ono chociażby, że jeśli w ciągu pierwszych 48 godzin swojej nieobecności właściciel mieszkania nie zorientuje się, że zostało ono zajęte, to bardzo ciężko mu usunąć z niego niechcianych lokatorów. Według tego prawa zajęcie cudzego mieszkania nie traktuje się jako przestępstwo, lecz jedynie jako „wykroczenie”. Prowadzi to do historii takich jak z Kadyksu. Właściciel dowiedział się, że w trakcie opuszczonego na czas remontu mieszkania, weszło do niego czterech okupantów. Gdy próbował się dostać do środka, doszło do naprawdę dantejskich scen. Mężczyzna został m.in. pchnięty nożem i uderzony siekierą.

Jak już w 2020 roku alarmowano, „przyzwolenie prawne i społeczne sprawiło, że coraz częściej zajmują mieszkania innych nielegalni imigranci z grubymi kartotekami, terroryzujący sąsiadów i załatwiający swoje interesy za pomocą noża (…) Absolutna bezradność sądów i policji w obliczu doskonale zorganizowanych mafii, wyszukujących mieszkania, których właściciele wyjechali choćby na chwilę, i za cenę od 5000 do 15 000 euro wyważających drzwi i zapewniających podłączenie do prądu wspólnoty mieszkaniowej, jeśli jest taka potrzeba (…) Skala tego fenomenu jest taka, że ludzie w miastach, w których proceder jest najsilniejszy, żyją z obawą, że jeśli wyjadą na weekend, po powrocie na swojej kanapie zastaną czterech nielegalnych imigrantów i usłyszą: „Pan już tu nie mieszka”” (całość TUTAJ).

O co biega Morawieckiemu??Co jest największą bolączką Vateuszka na froncie? Amunicji ze zubożonym uranem…

O co biega Morawieckiemu??

Amunicja ze zubożonym uranem będzie produkowana w Polsce? „Zabiegamy o to”

Co jest największą bolączką Vateuszka na froncie??

Jest brak amunicji.

oprac. Bartosz Lewicki morawiecki-zubozony

Zabiegamy o to, aby w Polsce była usytuowana produkcja rdzeni amunicji do Abramsów ze zubożonego uranu, supernowoczesnej amunicji – oświadczył w Anniston w USA premier Mateusz Morawiecki.

Premier Mateusz Morawiecki, który w tym tygodniu przebywa z wizytą w USA, odwiedził zakłady ANAD Anniston Army Depot w Alabamamie. Premier podkreślał, że obecnie jest tak, że bezpieczeństwo mierzy się także jakością wojskowego sprzętu i jego dostępnością. Poinformował, że ma potwierdzenie, że najpóźniej do czerwca do Polski trafi 14 czołgów Abrams, które są potrzebne, by zastąpić postsowiecki sprzęt, który trafił już z Polski na Ukrainę. Jak dodał, „to preludium”, ponieważ zamówiono w USA 250 supernowoczesnych Abramsów i 116 zmodernizowanych czołgów.

Szef rządu podkreślał, że ten sprzęt „to pancerna kurtyna, która ochroni wschodnią część Polski”. – Jesteśmy jednocześnie przekonani, że wraz z ta pancerną kurtyną, która umacnia nasze bezpieczeństwo, przyjdzie dodatkowo amerykański biznes – powiedział. Mówił, że rozmawiał z amerykańskimi wojskowymi i kierownictwem tego zakładu o możliwości „posadowienia w Polsce zakładów, które będą utrzymywały i naprawiały czołgi Abrams w Europie”.

Rdzenie – w Polsce?

Zabiegamy również o to, aby w Polsce posadowiona była produkcja rdzeni amunicji do Abramsów, rdzeni ze zubożonego uranu, supernowoczesnej amunicji – powiedział szef rządu. Podkreślał, że obecnie największą bolączką na froncie jest brak amunicji.Dlatego nasz narodowy program budowy odpowiednich sił, odpowiedniego potencjału amunicyjnego jest bardzo ważny – mówił premier Morawiecki.

Francuzi ogrzewają plantacje winorośli – tam jest inne CO2

Francuzi ogrzewają plantacje winorośli – tam jest inne CO2 !!

mail: A Włosi ogrzewają sady i gaje oliwkowe

Nie zadzieraj z oponami prokuratora !

Nie zadzieraj z oponami prokuratora!

Lexnostra nie-zadzieraj-z-oponami-prokuratora

Nie zadzieraj z oponami prokuratora, bo trafisz za kraty – tragifarsa o tzw. „wymiarze sprawiedliwości”.

Wstęp.

Zastanawialiście się kiedyś, czy za rzekomo „wypowiedziane słowa” można zostać skazanym na karę 10 miesięcy więzienia? Żadnego zawieszenia na okres próby, etc., po prostu dziesięć miesięcy „za kratami”, na koszt podatnika oczywiście!

Możliwe? Ależ tak, trzeba po prostu trafić na prokuratora Prokuratury Rejonowej w Siedlcach Tomasza P., który ponoć dowiedział się od pracownika sekretariatu, że ten z kolei usłyszał w słuchawce telefonicznej, że pokrzywdzony w prowadzonej przez niego sprawie Sławomir Gomułka, mówił coś o przebitych oponach w samochodzie prokuratora, który właśnie umorzył postępowanie z kolei o przebicie opon pana Sławomira przez ustalonego sprawcę…

No cóż trochę skomplikowane i pewnie byłoby prostsze, gdyby chociaż zachowało się nagranie z rozmowy pana Sławomira z panią z sekretariatu prokuratury, ale nagrania nie ma. Jest za to „notatka służbowa” sekretarki sporządzona na polecenie prokuratora, wyroki sądów dwóch instancji i wezwanie Sławomira Gomułki do stawienia się w zakładzie karnym celem odbycia kary 10 miesięcy pozbawienia wolności.

Rozwinięcie.

A teraz trochę faktów. Przeciwko Panu Sławomirowi zostało wszczęte dochodzenie w sprawie gróźb karalnych kierowanych pod adresem prokuratora Prokuratury Rejonowej w Siedlcach, który prowadził postępowanie przygotowawcze w sprawie, w której… pokrzywdzonym był Sławomir Gomułka, któremu ustalony mężczyzna poprzebijał opony w samochodzie.
Rzekome groźby karalne pana Sławomira miały polegać na grożeniu prokuratorowi przebiciem opon w jego samochodzie. Prokurator przeraził się o los swoich opon i zawiadomił swoich kolegów – prokuratorów Prokuratury Rejonowej w Garwolinie, podległą pod… Prokuraturę Okręgową w Siedlcach.

W trakcie skrupulatnego śledztwa przesłuchano sekretarkę pracująca w prokuraturze, do której miał zadzwonić Sławomir Gomułka. Kobieta zeznała, że pan Gomułka skontaktował się z prokuraturą w sprawie prowadzonych postępowań, w których brał udział. Co ciekawe sekretarka zeznała, że nie jest w stanie podać numeru telefonu z jakiego dzwoniono, ponieważ aparat telefoniczny z którego odebrała telefon nie wskazuje numeru dzwoniącego, ale jest ona przekonana, że był to Pan Sławomir Gomułka, mimo że dzwoniący się nie przedstawił, ponieważ „poznała go po głosie”.

Podczas tej rozmowy, jak zeznała, „Pan Gomułka po poinformowaniu go, kto prowadzi postępowanie w sprawie, w której jest pokrzywdzonym, zaczął grozić wielokrotnie, że przebije temu prokuratorowi opony w samochodzie”. Zeznająca kobieta nie była w stanie wskazać dalszych szczegółów rozmowy, ponieważ jak przyznała „nie pamięta”. I od tych zeznań, w których sekretarka miała rozpoznać pana Sławomira po głosie (!) rozpoczęła się prawna lawina.

Panu Sławomirowi zarzucono czyn z art. 190 § 1 k.k. zw. z art 64 § 1 kk. W akcie oskarżenia wskazano, że pokrzywdzony w sprawie prokurator nadzorował szereg postępowań karnych, w których Sławomir Gomółka był pokrzywdzonym. Przebito mu opony, a prokurator jednak, mimo wskazania sprawcy (Pan Sławomir przyłapał sprawcę na gorącym uczynku) umorzył postępowanie. Zawarto również informację, że Pan Sławomir Gomułka miał wykonać wyżej opisany telefon do prokuratury i stosować groźby karalne. Jedynym dowodem w sprawie były zeznania sekretarki pracującej w prokuraturze. Pan Sławomir Gomułka nie przyznał się do wypowiedzenia słów, które opisywał świadek. Nagrania rozmowy brak. No cóż, wybiórcza pamięć sekretarki wystarczyła do wniesienia kuriozalnego aktu oskarżenia.

Sąd podszedł nad wyraz poważnie, przecież – zdaniem oskarżyciela publicznego –zamachnięto się słownie na opony nie byle kogo, bo prokuratura prokuratury rejonowej, zapewne „będącego jak Tommy Lee Jones w Ściganym” i nie mającego czasu zajmować się pierdołami w postaci poprzebijanych opon pana Sławomira.

Przesłuchano oskarżonego Sławomira Gomułkę, który przyznał, że dzwonił do prokuratury, aby dowiedzieć się co się dzieje w jego sprawie i zapytał wtedy sekretarkę czy „jakby prokuratorowi albo policjantowi poprzebijano opony czy też by umorzono sprawę?” Wyjaśnił, że sekretarka nie odpowiedziała mu na zadane pytanie i na tym rozmowa się skończyła. Sąd oczywiście nie dał wiary oskarżonemu, bo oskarżony jest oskarżonym i z zasady kłamie, bo może przecież – będąc oskarżonym – bezkarnie kłamać. To tak oczywiste, jak refleksja, że: „każdy złodziej to pijak!”.

Za to „nasz polski Tommy Lee Jones”, wobec którego opon (samochodowych, nie mózgowych) pan Sławomir miał kierować groźby karalne zeznał z całą powagą, że: „biorąc pod uwagę charakter Pana Sławomira, mógł on poprzebijać mi opony.”

Takim sposobem, po jednej rozprawie w Sądzie Rejonowym w Siedlcach, na podstawie zeznań jednego świadka oraz zeznań pokrzywdzonego, pan Sławomir Gomułka został skazany. Wymierzono mu karę 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz obciążono go wydatkami związanymi z ustanowieniem pełnomocnika przez prokuratora, który – a jakże! – znalazł czas na pełnienie roli oskarżyciela posiłkowego (ciekawe czy w godzinach pracy?).

W uzasadnieniu wyroku sędzia wskazał, że świadek „kategorycznie zeznała, że oskarżony kilkukrotnie sformułował groźby przebicia opon pokrzywdzonego”(!). Mimo, iż Sławomir Gomułka nie wiedział nawet jakim samochodem porusza się prokurator, sędzia doszedł do złowróżbnego dla wszystkich śledczych wniosku, że ustalenie danych samochodu prokuratora „nie nastręcza trudności”.

Mimo apelacji obrońcy z urzędu przyznanego Sławomirowi Gomułce w sprawie i podnoszeniu przez niego, że zeznania świadka są sprzeczne, sąd odwoławczy – Sąd Okręgowy w Siedlcach bezrefleksyjnie utrzymał wyrok 10 miesięcy więzienia.

W mediach co chwile słyszymy, że więzienia są ponoć przepełnione, a przestępcy hasają na wolności. Ale nie w przypadku, gdy zadrze się z oponami „polskich Tommy Lee Jones-ów”!
Sławomir Gomułka otrzymał wezwanie do odbycia kary w zakładzie karnym. Wezwanie zostało mu doręczone 12 stycznia 2023 r. z informacją, że do zakładu karnego miał wstawić się 16 stycznia 2023 r. Łaskawcy dali panu Sławomirowi całe 4 dni i noce na domknięcie swoich spraw i stawienie się do odbycia 10 miesięcy kary bezwzględnego pozbawienia wolności.

Sławomir Gomułka obecnie odbywa zasądzoną karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym.

Zakończenie…?

A teraz drogi czytelniku, jako autor niniejszego tekstu, świadom swoich władz umysłowych składam uroczystą i publiczną deklarację, że wszystko to, o czym napisałem powyżej wydarzyło się naprawdę.

Opisana przeze mnie sprawa to niemal podręcznikowy przykład tragifarsy, tyle że tu chodzi o życie człowieka, a nie zabawę w sądowy teatrzyk.

Pan Sławomir ma niemalże 60 lat i cierpi na poważne schorzenia neurologiczne. Utrzymuje się z zasiłku. Za kilka słów, które rzekomo miał wypowiedzieć, a jedynym dowodem na to jest wybiórcza pamięć jednej osoby – sekretarki prokuratora, ma spędzić niemalże rok w więzieniu.

Fundacja LEX NOSTRA podjęła się pomocy panu Sławomirowi Gomułce.
Dlaczego? Bo chociażby zgodnie z podstawową zasadą domniemania niewinności, niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego…

Taki „drobiazg”, właściwie jeden z wielu „drobiazgów”, o których zarówno sędziowie wznoszący wniebogłosy o „wolnych sądach”, jak i prokuratorzy zabiegający o przychylne spojrzenie „Pierwszego Szeryfa RP”, najwyraźniej zapomnieli, bo przecież przedstawienie musi trwać…

A co z Temidą? – najlepiej za kraty!

Maciej Lisowski
Dyrektor Fundacji LEX NOSTRA

13.03.2023 Wałbrzych – Msza święta i czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

13.03.2023 Wałbrzych – Msza święta i czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

12/03/2023przez antyk2013

13. dnia każdego miesiąca

Króluj nam, Chryste!

13. dnia miesiąca – o godz. 18 w wałbrzyskiej kolegiacie p.w. Świętych Aniołów Stróżów będzie sprawowana Msza święta w intencji Ojczyzny, poprzedzona czuwaniem Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę od godz. 15.00.   

Modlić się będziemy – jak zawsze – o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu, ale pragniemy też odpowiedzieć modlitwą naszą na pojawiające się wyzwania, aby Opatrzność Boża z grożącego nam zła wyprowadziła nieporównanie większe dobro oraz tryumf Niepokalanego Serca Królowej Różańca świętego.

W obliczu zorganizowanego ataku bezbożnych mass-mediów na św. Jana Pawła II, co ma oczywisty związek z rewolucją sodomską i próbami narzucania totalitarnej ideologii gender przez agenturalno-korupcyjny układ rządzący Unią Europejską, w godzinie Miłosierdzia odprawimy Drogę Krzyżową w intencji, aby czołowi polscy artyści zaangażowali swój autorytet w obronie Papieża Poety, który ich wywyższył w Liście do artystów jako tych, którym Bóg powierzył zadanie sprawowania „twórczej władzy nad otaczającym światem”.   

Serdecznie zapraszam do jednomyślnego modlitewnego szturmu!   

Znani terroryści wśród imigrantów – już w Wielkiej Brytanii. Pod specjalną ochroną, deportacja niemożliwa. W hotelach, utrzymywani przez podatnika.

Znani terroryści wśród imigrantów – już w Wielkiej Brytanii . Pod specjalną ochroną, deportacja niemożliwa. W hotelach, utrzymywani przez podatnika.

terrorysci-pod-specjalna-ochrona

Dziewiętnastu „domniemanych” terrorystów, w tym kilku powiązanych z organizacją terrorystyczną Państwo Islamskie, nielegalnie przedostało się w zeszłym roku przez kanał La Manche do Wielkiej Brytanii – ujawnia dziennik „Daily Mail”.

Ponieważ większość z nich złożyła w Wielkiej Brytanii wnioski o azyl, nie mogą zostać z niej deportowani z uwagi na przepisy dotyczące praw człowieka. Obecnie przebywają oni – jak większość nielegalnych imigrantów – w wynajmowanych przez rząd hotelach, czyli utrzymywani są przez brytyjskiego podatnika.

Według źródeł ze służb bezpieczeństwa, wśród tych 19 osób jest pięciu Irakijczyków, pięciu Irańczyków, czterech Afgańczyków, czterech Somalijczyków i jeden obywatel Libii. Siedmiu z nich – trzech Irakijczyków, dwóch Afgańczyków i dwóch Irańczyków – zanim przybyło do Wielkiej Brytanii, było przedmiotem aktywnych śledztw w innych krajach w związku z działalnością terrorystyczną. W przypadku Irakijczyków i Afgańczyków chodziło o związki z Państwem Islamskim lub jego lokalnymi filiami.

Brytyjskie służby bezpieczeństwa ustaliły prawdziwą tożsamość wielu z 19 podejrzanych o terroryzm dzięki rutynowemu pobieraniu odcisków palców od wszystkich nielegalnie przedostających się przez kanał La Manche.

Większość z tych domniemanych terrorystów jest obecnie pod obserwacją brytyjskich służb specjalnych, co wprawdzie zmniejsza zagrożenie, ale jak podkreśla cytowane źródło, zwiększa obciążenie dla funkcjonariuszy służb, którzy nie mogą się w tym czasie zajmować innymi sprawami.

„Daily Mail” pisze, że ujawnione fakty zwiększą presję na przeciwników projektu ustawy o zapobieganiu nielegalnej imigracji, który przewiduje ograniczenie możliwości składania wniosków o azyl przez nielegalnych imigrantów i szybsze ich deportowanie z kraju. W zeszłym roku przez kanał La Manche przepłynęło 45 755 nielegalnych imigrantów, co oznacza wzrost o 60 proc. w stosunku do 2021 r. i najwyższą liczbą w historii.

BZK- Potentat związany z ludźmi PSL sprowadzał zboża z Ukrainy

BZKPotentat związany z ludźmi PSL sprowadzał zboża z Ukrainy

Potentat-zwiazany-z-ludzmi-psl-importerem

  • Media rozpisują się na temat firm, które sprowadzały w ostatnim czasie z Ukrainy zboża i kukurydzę. Na liście, do której dotarł portal wPolityce.pl znajduje się też potentat na rynku rolnym, czyli holding BZK, z którym związani są i byli politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego.

BZK Holding i powiązany z nią BZK Group, to jedna z największych w Polsce instytucji biznesowych zajmująca się przetwórstwem, handlem i produkcją rolną. Do grupy należą tak znane firmy jak „Bakoma”, „Polskie młyny”, czy „Bioagra”. Holding to też konglomerat innych spółek, w których bez trudu odnaleźć można nazwisko rodziny Komorowskich, w tym najbardziej znane: Zbigniewa Komorowskego. Ten były, wieloletni polityk PSL stał się nie tylko symbolem sukcesu polskiej branży rolnej, ale także jej powiązań politycznych. Dla BZK pracuje dziś m.in. Waldemar Pawlak, związany z „Polskimi Młynami”, a to właśnie Zbigniewowi Komorowskiemu miał były premier zawdzięczać prezesurę Warszawskiej Giełdy Towarowej. Spółki związane z holdingiem BZK znalazły się na liście, która już przed Świętami Zmartwychwstania Pańskiego trafiła w ręce dziennikarzy.

Media skupiły się na kilku (z kilkuset) firmach, ale o BZK milczały. Portal wPolityce.pl już w lutym tego roku zwrócił się do BZK z pytaniami o ich politykę importową z kierunku ukraińskiego. Potwierdzono nam, że holding sprowadzał zboża z Ukrainy. Z naszych informacji i list podmiotów, którą posiada redakcja wynika, że chodzi głównie o kukurydzę.

Spółki Grupy BZK zajmujące się przetwórstwem bazują na polskim surowcu. Na przestrzeni ostatnich trzech lat wykorzystały średnio 6 proc. zbóż importowanych z Ukrainy. Import zbóż stanowi margines surowca wykorzystywanego do produkcji — czytamy w lakonicznym mailu przesłanym niedawno naszej redakcji z BZK Holding.

Zapytaliśmy także o import zboża przez „Polskie Młyny”.

Informujemy, że spółka Polskie Młyny nie importuje i nie używa pszenicy z Ukrainy. Firma używa najwyższej jakości pszenicy wyprodukowanej przez polskich rolników, zgodnej z obowiązującymi przepisami i normami — czytamy w odpowiedzi na nasze pytania.

Na długiej liście podmiotów nie znajdziemy ilości sprowadzanych przez nie zbóż. W przypadku BZK Group znaleźliśmy ( w jednym z arkuszy) lakoniczną informację o 40 wagonach kukurydzy.

Wyrzut sumienia, jeśli je jeszcze mamy

Wyrzut sumienia, jeśli je jeszcze mamy – Jerzy Karwelis

bibula

Ja tam pamiętliwy ani wredny do ludzi staram się nie być. Zawszę daję spotkanemu człowiekowi dwie szanse: pierwszą i ostatnią. Nie mszczę się za krzywdy, za to raczej nie utrzymuję stosunków. Uważam się za porządnego gościa, zaś zrobienie takiemu komuś krzywdy – nie tylko mnie, ale każdemu porządnemu – uważam za dyskwalifikujące. Poza tym jestem już w tym wieku, gdy starannie dobiera się społeczne otoczenie – czas się powoli (mam nadzieję, że powoli) kończy i szkoda go na toksyczne relacje, utrzymywane nie wiadomo po co. Mam parę osób na czarnej liście, życzę im źle, czasem jest mi to obojętne, bo nie chcę marnować własnej energii na walkę z jej czarną postacią, wystawiając się na jej emanację.

Mam na tej liście ministra Niedzielskiego. Jego los jest mi obojętny, pod warunkiem, że zobaczę go kiedyś na ławie oskarżonych uczciwego procesu. Nie jestem z tych licznych, co to by go zadusili gołymi rękami, bo widzę, że coraz częściej groźby te kończą się nawet absencją odważnych w gębie, choćby na gościa spotkaniach wyborczych. Jeśli wzniosę się ponad własne emocje, widzę w Niedzielskim papierek lakmusowy i rządu, i nas, jako społeczeństwa. I to z kilku powodów.

Po pierwsze za bycie uczestnikiem i animatorem spuszczenia do dołu 250.000 Polaków, ofiar ponadnormatywnych zgonów. To ewidentna wina działań administracyjnych rządu, w którym Niedzielski dowodził pandemią. I nie ma co się tu zasłaniać, że „nic na początku nie wiedzieliśmy” o wirusie i wyszywaliśmy po ciemku, w dobrej intencji. Niedzielski przyszedł po respiratorowym blamażu poprzednika w sierpniu 2020 roku, kiedy o kowidzie wiadomo było wszystko. A więc ten argument odpada. Jego dorobek to właśnie hekatomba październikowo-listopadowa, kiedy w ciągu 30 dni zmarło ponad 40.000 ponadnadmiarowych (w 3-5% kowidowych) Polaków, zaraz po jego fatalnej i śmiertelnej decyzji ujednoimienniania szpitali. Tu nie szalał żaden kowid, bo nawet przy tak niskiej frakcji kowidowych ponadnadmiarowych ofiar i tak kwestia ich zgonów z powodu kowida była wątpliwa w przypadku testów go oznaczających, o 70% przekłamaniu, jako wyników fałszywie pozytywnych. I tu nie ma się jak wywinąć.

To znaczy – jednak były obrzydliwe próby. Niedzielski bowiem stanął przed tymi niewątpliwymi faktami dopiero wtedy, kiedy miał odpowiedź co do przyczyn, czyli media go o to nie pytały, bo jeszcze odpowiedzi nie było. I odpowiedź była najokrutniejsza z możliwych. Zawiniły… ofiary. Polacy, którzy się źle prowadzili. Pewnie przez całe życie, ale te występki przyszło im dziwnie spłacać nagle w ciągu 30 dni 2020 roku. Niedzielski napluł na setki tysięcy grobów i w twarz milionom rodzin, które utraciły swoich bliskich. Rodzinom, które dostawały zaszczane zwłoki wychudzonych rodziców w czarnych workach, albo tylko urenkę z prochami kogoś, kto jeszcze tydzień temu wjechał do szpitala z przeziębieniem i pechowym wynikiem losowego testu lub pojechał leczyć swą zasadniczą chorobę, ale tym razem nie wrócił. Pomachał tylko z balkonu swej celi kwarantannej, pogadał przez telefon i tyle. I takim rodzinom Niedzielski powiedział, że to wina ich bliskich. Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych odpowiednich słów, które by wystarczająco obelżywie mogły określić takie postępowanie…

Tyle zgony. Teraz kasiora. Nawet nie chcę podliczać ile kolo puścił kasy. Podam tylko jeden fakt. System rzygał forsą, a i tak okazało się, że nie przeputał wszystkiego, bo po pierwszym pełnym roku kowidowym zostało 10 miliardów superaty. Tak gospodarowaliśmy. Dla mnie najbardziej miarodajnym przykładem są szczepionki. Pora więc na bilans, bo przy szczepach Szumowskiego już nie było i jest to osobiste dzieło ministra. „Zgodnie z warunkami umowy Polska jest zobowiązana do odebrania zamówionych szczepionek Pfizera na kwotę około 6 miliardów złotych. Gdy do 6 miliardów dodamy 2,4 miliarda zalegających w magazynie, 420 miliony w zamówieniach od Moderny i koszty magazynowania, to łącznie minister Niedzielski i rząd Morawieckiego narazili Polskę na stratę około 9 miliardów złotych.” I kolo, mając taki rekord „skuteczności” w gospodarowaniu publicznym groszem, jeszcze dokupuje to badziewie. A czyni to już po okresie, kiedy „nic nie wiedzieliśmy i o szczepionkach”, a teraz co? Skoro szczepionki to był dobry pomysł, to po kiego udawać dzielnego, że się walczy z podpisanymi przez siebie umowami. Dawać wszystko nas stół i szczepić wszystko co się rusza i do szurów nie ucieka. A, że to było dobrowolne i tylko tyle udało się wcisnąć ludowi symulowanemu rządową przymusową dobrowolnością? Figę prawda – Niedzielski zamówił po co najmniej cztery dawki na głowę dwudawkowej szczepionki od razu, a więc niech nie pitoli, że tamte się postarzały, bo przyszły nowe warianty. Na pierwsze warianty była już superata. Ciekawe dlaczego?

Inne kraje wycofują się rakiem z błędu szczepionkowego modląc się o ślepotę suwerena, żeby ten im łba nie urwał. A u nas trąbi się o ponad 90-procentowej odporności stadnej i dalej się szczepi. Zabijając odporność naturalną tą sztuczną, co już jest udowodnionym faktem naukowym. I u nas jedziemy z koksem. Wniosek jest jedyny – bezkarność rozzuchwala. Na tyle, że można popaść w cynizm.

Ale nie dajmy się nabrać w zabawę w Czarnego Luda. Minister nie pracuje w próżni, ale w rządzie. Ma co prawda znaczące prerogatywy, nadane śmiertelnym, tu pierwszym w historii, aktem „porozumienia ponad podziałami”. K…wa plemiona, które walczą ze sobą w medialnym widowisku na śmierć i życie, tu akurat – w sprawie uruchomienia maszynki do mięsa dla Polaków – się zgodzili. No, bez Konfederacji, co będzie jej pamiętane przez kowidian i antykowidian. Niedzielski nie mógłby kiwnąć palcem bez zgody rządu, zaś wszelkie decyzje firmował Morawiecki. Nie ma inaczej. Niedzielski robi za pajaca – no tu nie musi się starać za bardzo -, na którego może wskazać karzący palec, kiedy zaczną zrzucać z sań.

Moim zdaniem Niedzielski był co prawda jastrzębiem i ekscytował w rządzie w górę sanitaryzm, co prawda to nie luzuje samego rządu ze wspólnych przecież decyzji. Mam na to dowód taki, że kiedy wchodził jakiś kolejny debilizm zrzucający odpowiedzialność za egzekwowanie „przymusowej dobrowolności” szczepień na pracodawców i pracowników, by ci skoczyli sobie do gardeł, by rząd mógł sobie zajadać popcorn, patrząc się na to sprokurowane widowisko, to minister powiedział, że jak to nie wejdzie, to on zrezygnuje z funkcji. Uważam, że jest to człowiek pozbawiony honoru, piszę to publicznie, gdyż ustawa nie weszła, a on dalej dzieli Polaków i ich pieniądze.   

Pytanie tylko – czy zaczną zrzucać? Wracamy więc do punktu wyjścia, do mojej starej już tezy, że kowidowe przygody wcale nie zależały od walki na wypłaszczanie, fali zakażeń, szpitalnej rzezi. To były efekty uboczne. Obostrzenia włączano nie w rytmie decyzji Rad, czy analiz jakichś wykresów medycznych. Tam były cały czas analizy, ale nie medyczne, tylko społeczne. Pokazał to okres czkania przez PiS hocowymi projektami ustaw, kiedy po ich ogłoszeniu i szybkim badaniu akceptacji społecznej znikały jak zdmuchnięte, pozostawiając na placu samotnego posła-sprawozdawcę, jak Himilsbacha z angielskim. Ale naród pamięta, że to nie byli soliści, co można sprawdzić po podpisach na listach posłów, wymaganych do wniesienia projektu poselskiego. Badania społeczne weryfikowały wszelkie twórcze pomysły zaciskania sanitarystycznej pętli, nie jakieś tam wymędrki ekspertów od pediatrii, obsadzonych w roli epidemiologów.    

Ale czy lud to pamięta? Moim zdaniem postać Niedzielskiego to dowód na upadek przyzwoitości suwerena. Gdyby opór wobec tej postaci był duży, to by go odstrzelili. A może też jest i tak, że on się podjął pod solidnym warunkiem zapewnienia mu ochrony, czyli, że go nie zwolnią, a co najmniej dostanie ochronę w postaci poselskiego immunitetu. Zobowiązanie musiało być solidne, bo Niedzielski jest w sumie obciążeniem list PiS-u, ale przy D’Hondtcie – pomijalnym. Ale powiem Wam dlaczego w ogóle ma czelność gościu występować publicznie, organizuje spotkania z wyborcami, gdzie nikt z rodzin poszkodowanych jego decyzjami nie pojawi się z podstawowymi pytaniami. Ja uważam, że gros Polaków ma jednak kaca, że się dali w to wrobić. A więc nie pchają się w sytuację, które mogą im o tym przypomnieć, nawet w cyniczny niedzielski sposób, że padły dziadek sam sobie był winny, bo nagle w wieku 90-ciu lat zaczął pić i palić jak szalony.

Ja tam rozumiem, że sponsorowane przez Niedzielskiego instytucje i media oddają mu teraz co jego w postaci uznania za pomocą przeróżnych nagród i wyróżnień. Wizjoner służby zdrowia z 250.000 ofiar na karku może być ozdobą rzeczywiście upiornych konwentykli. A propos – wy tam media nagradzające też pamiętajcie, że jest i lista waszych sponsorowanych egzemplifikacji kowidowej wersji wolności słowa.

Jednak jedna nagroda mną wstrząsnęła. Niedzielski dostał nagrodę od fundacji zajmującej się pielęgnacją pamięci Inki. Myślę, że prezes tej instytucji albo zwariował, albo jest kompletnym cynikiem. Z jednej strony Inka patrząca się w lufę ubeckiego pistoletu, ginąca za to, że chciała uratować Polaków przed zagładą – z drugiej minister patrzący w oczy Polakom, wydający ukazy skazujące ich na śmierć. Inka takim gagatkom, którzy spuszczali Polaków do dołów, to raczej odpalała przy skroni pistolet. Dziś pamięć zbrukana. No rzeczywiście, prezesie, znaleźć sobie taki kontekst do umieszczenia obok pamięci Inki, to trzeba być debilem. Bo jeśli to cynizm, to jesteś Pan skończony, bez przebaczenia. Ale dobra, niech będzie Inka. Mam nadzieję, że wobec nagrodzonego, kiedyś naród „zachowa się porządnie”. Tyle powinno wystarczyć.

Ale chyba nie – może trzeba będzie na niego patrzeć kolejne lata, jak będzie się chował pod kamieniem poselskiego immunitetu. Wybrany przez suwerena przecież. Będzie to chodzący wyrzut sumienia, ale tylko dla tych, co jeszcze je ocalili, a więc pewnie niewielki.

PS. Tak dla przybliżenia, to 250.000 zgonów – daje ponad 2.600 tupolewów, jak ten co spadł w Smoleńsku. Myślę, że byliśmy „na ścieżce i na kursie”. Pytanie czyim? 

Jerzy Karwelis

11 kwietnia, dzień 1135.
Wpis nr 1124
zakażeń/zgonów 146/0

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

Za: Dziennik zarazy (11.04.2023) | https://dziennikzarazy.pl/11-04-wyrzut-sumienia-jesli-je-jeszcze-mamy/

Oddziały położnicze w całej Ameryce są zamykane z powodu „nagłego” spadku liczby urodzeń.

Oddziały położnicze w całej Ameryce są zamykane z powodu „nagłego” spadku liczby urodzeń

maternity-wards-across-america-are-closing-down

Oddziały położnicze w całej Ameryce są zmuszone do zamknięcia z powodu gwałtownego spadku liczby urodzeń po wprowadzeniu szpryc [szczepień] .

Według raportu firmy konsultingowej Chartis, 217 szpitali w Stanach Zjednoczonych zamknęło dotychczas swoje oddziały porodowe.

Z zestawienia CNN wynika, że w ciągu ostatniego roku ogłoszono co najmniej 13 zamknięć.

Raport Chartis mówi, że stany o największej utracie dostępu do opieki położniczej to Minnesota, Teksas, Iowa, Kansas i Wisconsin – każdy z nich stracił ponad 10 placówek.

Jedną z przyczyn zamknięć jest niska ilość porodów.

Według danych opublikowanych przez March of Dime w zeszłym roku, ponad 2,2 miliona kobiet w wieku rozrodczym w USA żyje w pustyniach opieki położniczej. To zostało powiązane ze zwiększonym ryzykiem śmierci matki po porodzie.

Tajemnice stanu ministra „zdrowia”. ABW – do roboty !

Tajemnice stanu ministra „zdrowia”.

Minister zdrowia stanowczo ukrywa, czyli odmawia udostępnienia informacji publicznej na temat tego, ile było w Polsce zgonów w rozbiciu na:

– osoby zaszczepione przeciwko covid,

– osoby które zaszczepiły się po raz pierwszy w 22 roku oraz

– osoby w ogóle nie szczepione przeciwko covid.

====================

Pozatem nakazał, by krew dawców nie była różnicowana na krew od szczepionych i od nieszczepionych:

Zadzwoniłem dziś do Stacji Krwiodawstwa w Płocku z następującym pytaniem.

Czy w Stacji jest krew od osób niezaszczepionych.

Uzyskałem odpowiedź, że „nie oznacza się krwi w ten sposób”.

Czy gdzieś w Polsce rozdziela się krew na : dawca szczepiony  i dawca nieszczepiony??

Pontifex czy Pornofex: Do prostytutki: „Seks to wspaniała rzecz”.

Pontifex czy Pornofex: Seks to wspaniała rzecz”.

Czy rzeczywiście było to konieczne? Nawet poplecznicy Franciszka pytają .

[Nie chciałem o tym pisać, no, ale jeśli nawet „La-Croix”.. md]

gloria

„Czy poproszenie aktorki porno, aby wyjaśniła Franciszkowi, że mężczyźni proszą ją nagrywanie wyuzdanych scen, było rzeczywiście konieczne?”, pyta antykatolicki [no, pod płaszczykiem.. md] portal La-Croix.com (6 kwietnia).


La-Croix nawiązuje do dokumentu Disney+ o Franciszku – „Papież odpowiada„, w którym wzięło udział dziesięć młodych osób, włącznie z internetową prostytutką i byłą siostrą obecnie uznającą się za „lesbijkę”. W trakcie spotkania papież powiedział – „seks to wspaniała rzecz”.


„Znasz Tindera?”, zapytała Celia, jedna z uczestniczek. Ignorancki Franciszek przyznał, że nie zna tego portalu, ale dodał: „To całkiem zabawne, młodzi ludzi wykazują chęć do spotykania się, to pozytywna rzecz”. Swoją drogą władze Pakistanu zablokowały Tindera we własnym kraju ze względu na gorszące treści.

Prostytutka mówiła na temat pornografii i masturbacji.

Franciszek odrzekł – „wyrażanie swojej osobowości w seksualnej formie to bogactwo”, a „wszystko, co umniejsza twojej prawdziwej seksualnej ekspresji, umniejsza również bezpośrednio ciebie, sprawia, że stajesz się niekompletny, umniejszając swoje bogactwo”.
Franciszek zaangażował się w dyskusję z dziesięcioma działaczami, a rozmowa dotyczyła [m.inn. md] „korzyści płynących z masturbacji”. Producenci upierają się, że Franciszek zapoznał się z treścią ich dokumentu w listopadzie i nie zaproponował żadnych zmian.