Idą w zaparte: Bruksela zatwierdziła ulepszoną szczepionkę na COVID. „W trybie przyspieszonym”. „dopuszczono do stosowania u dorosłych, dzieci i niemowląt.

Idą w zaparte: Bruksela zatwierdziła ulepszoną szczepionkę na COVID-19. „W trybie przyspieszonym”. „dopuszczono do stosowania u dorosłych, dzieci i niemowląt.

oprac. Andrzej Mężyński 1 września 2023, zdrowie.dziennik

Zatwierdziliśmy dostosowaną do nowego wariantu wirusa szczepionkę przeciwko COVID-19 w obliczu jesiennych kampanii szczepień w państwach członkowskich UE – poinformowała w piątek Komisja Europejska.

„Komisja zatwierdziła dziś szczepionkę Comirnaty przeciwko COVID-19, dostosowaną do nowego wariantu wirusa – XBB.1.5, którą opracowała firma BioNTech-Pfizer. Szczepionka oznacza kolejny ważny krok w walce z tą chorobą. Nowe warianty COVID-19 wymusiły już tym samym trzykrotne modyfikacje składu preparatu” – podała KE w komunikacie.

„Rygorystyczna ocena”

Szczepionkę „dopuszczono do stosowania u dorosłych, dzieci i niemowląt w wieku powyżej 6 miesięcy”. „Zgodnie z wcześniejszymi zaleceniami Europejskiej Agencji Leków (EMA) i Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) osoby dorosłe oraz dzieci w wieku od 5 lat wymagający zaszczepienia, powinni otrzymać pojedynczą dawkę, niezależnie od ich historii szczepień przeciwko COVID-19″ – napisano.

KE podała, że przed zatwierdzeniem szczepionkę poddano „rygorystycznej ocenie Europejskiej Agencji Leków w trybie mechanizmu przyspieszonej oceny”. Komisja zaznaczyła, że zatwierdziła dostosowany preparat w trybie przyspieszonym, aby państwa członkowskie mogły przygotować się na czas do jesienno-zimowych kampanii szczepień.

Z Brukseli Łukasz Osiński

It’s the mRNA COVID vaccine stupid, it’s the vaccine !

It’s the mRNA COVID vaccine stupid, it’s the vaccine! like Clinton’s 'it’s economy, stupid’!; Pilot McAdams: 2nd Pfizer vaccine caused 2 cerebellar brain strokes 3 weeks post shot! many pilots have 

mRNA vaccine injury, many have silent myocarditis, many are very unwell; IMO, please, take no more of these mRNA technology gene based shots, never in your healthy child, DO NOT DO IT! CHD interview

DR. PAUL ALEXANDERSEP 3
 
READ IN APP
 

Must planes crash fully loaded killing hundreds for the FAA and airline industry to act to mitigate risk before pilots enter the cockpit e.g. high-sensitive Troponin tests, EKGs, D-Dimers, chest MRIs etc.? Should they not now help their pilots who followed their specious unscientific deadly MOOT mandates and demands to keep their jobs? 

When these beasts at CDC, FDA, Airline induStry, FAA etc. knew the science we were reporting daily that the vaccine never stopped transmission so thus no mandate was needed…again, we go to the 20 Horsemen of the COVID Apocalypse, we start the investigations and accountability there…

https://live.childrenshealthdefense.org/chd-tv/events/the-chd-bus-tour/chd-bus-stories-pfizer-took-my-career-away-timothy-mcadams/

Makis did a nice stack here on this story and I share:

COVID Intel – by Dr.William Makis

VIDEO CLIPS – Pilot Tim McAdams, age 59, had 2 cerebellar strokes 3 weeks after 2nd Pfizer shot (Nov.2021), Pilot Larry talks about pilots with cardiac injuries not willing to take any more mRNA jabs

Watch now (3 mins) | Source and full Video: Children’s Health Defense ‘Pfizer Took My Career Away’ Tim McAdams, a 59-year-old pilot, health enthusiast, husband and father was content with his job training pilots for Airbus Helicopters — a job he held for over a decade — until Airbus mandated the COVID-19 vaccine for its employees…

Pope Francis & the HERESY behind the Synod (Free book) 


Pope Francis & the HERESY behind the Synod (Free book) 
09/03/2023
Dear Prof. Miroslaw Dakowski,

Here’s your free digital copy of The Synodal Process Is A Pandora’s Box: 100 Questions & Answers.

FREE download here

Why is this new book so important?

Because heretical voices within the Catholic Church will use the upcoming Synod on Synodality to distort doctrine, subvert tradition, and destroy the divinely instituted hierarchical nature of the Church.

With refreshing clarity, authors Jose Antonio Ureta and Julio Loredo explain the present crisis in The Synodal Process Is A Pandora’s Box.

Every page offers wisdom, insight, and truth.

Every answer unmasks the sophistry, deliberate confusion, and heresy at work in the Synod on Synodality.

Get your FREE download here

Cardinal Raymond Burke notes in his foreword:

„Synodality and its adjective, synodal, have become slogans behind which a revolution is at work to change radically the Church’s self-understanding, in accord with a contemporary ideology which denies much of what the Church has always taught and practiced.”

Faithful Catholics must be alerted, informed and articulated to resist this grievous new attack on the Catholic Church.

That is why The Synodal Process Is A Pandora’s Box is also a cry of alarm.

It explains why faithful Catholics have a moral duty to stand fast and resist the normalization of unnatural sin, women’s ordination, the reception of Holy Communion by adulterous „remarried” divorcees, and the egalitarian, democratic leveling within the Catholic Church.

If you love the Catholic Church and its hierarchical form of government as established for all time by Our Lord Jesus Christ, this book is for you.

Here’s Your Copy — for FREE 
PhotoUntil next time, I remain
Sincerely yours,Signature
Gary J. Isbell
Tradition Family Property
www.tfp.orgP.S. Please forward this email to your friends so that they, too, can be alerted against the heretical voices within the Catholic Church who work to distort doctrine, subvert tradition, and destroy the divinely instituted hierarchical nature of the Church.

With the aim of making this book more accessible, I have posted a free e-book version on several internet platforms, including:

PDF: https://synod23.s3.us-east-1.amazonaws.com/The-Synodal-Process-Is-a-Pandoras-Box.pdf

HTML:https://www.tfp.org/the-synodal-process-is-a-pandoras-box/

Epub: https://synod23.s3.us-east-1.amazonaws.com/The-Synodal-Process-Is-a-Pandoras-Box.epub

Mobi: https://synod23.s3.us-east-1.amazonaws.com/The-Synodal-Process-Is-a-Pandoras-Box.mobi

AZW: https://synod23.s3.us-east-1.amazonaws.com/The-Synodal-Process-Is-a-Pandoras-Box.azw3

Issuu: https://issuu.com/crusademagazine/docs/the_synodal_process_is_a_pandoras_box

Smashwords: https://www.smashwords.com/books/view/1440094

Wedle rozkazu gen. Kiszczaka

Wedle rozkazu gen. Kiszczaka

Stanisław Michalkiewicz, „Goniec” (Toronto)    3 września 2023 michalkiewicz

Kiedy na skutek obsztorcowania go za samowolkę przez pana ambasadora Marka Brzezińskiego, pan prezydent Andrzej Duda zawetował swój podpis pod ustawą o powołaniu komisji badającej ruskie wpływy w naszej – pożal się Boże – „polityce”, a w dodatku wypichcił własny projekt, zainteresowanie tą sprawą ze strony parlamentarzystów znacznie spadło. Przyjęta bowiem przez Sejm nowelizacja wniesiona przez pana prezydenta stanowiła, że do komisji bedą mogli wejść pierwszorzędni fachowcy od demaskowania ruskich wpływów – ale spoza parlamentu. Skoro tedy żadnemu parlamentarzyście nie będzie wolno nikogo wytarzać w smole i w pierzu, to ta forma poświęcenia się dla Polski z dnia na dzień przestała ich interesować. Wtedy wigoru nabrał Donald Tusk, który, wraz ze swymi kolaborantami, zaczął się naigrawać, że PiS „stchórzył” i tak dalej. Takiej zniewagi Naczelnik Państwa najwyraźniej nie mógł ścierpieć i nakazał pani kierowniczce Sejmu Elżbiecie Witek umieszczenie sprawy komisji na posiedzeniu Sejmu wyznaczonym na 30 sierpnia. W chwili, gdy piszę ten felieton, lista kandydatów nie została jeszcze zgłoszona, chociaż pojawiły się już fałszywe pogłoski, jakoby jednym z nich miał być pan dr Sławomir Cenckiewicz. Pan doktor Cenckiewicz, jak wiadomo, wraz z panem redaktorem Rachoniem z TVP, jest współautorem programu „Reset”, w którym nie tylko Donald Tusk, ale i Książę-Małżonek zostali zdemaskowani nie tyle może jako ruscy agenci, ale nawet gorzej – bo jako bezinteresowne sługusy Putina. Tak czy owak komisja wprawdzie powstanie, ale zacznie działać dopiero po wyborach – o ile oczywiście wygra je ekipa „dobrej zmiany”.

Tymczasem kampania wyborcza rozwija się niezwykle dynamicznie, chociaż listy poszczególnych komitetów wyborczych nie zostały jeszcze zarejestrowane, a nawet – ogłoszone – jak np. lista wyborcza Zjednoczonej Prawicy. Pojawiły sie tylko fałszywe pogłoski, że Naczelnik Państwa nie będzie kandydował w Warszawie, tylko w okręgu świętokrzyskim. Kiedy tylko Donald Tusk to usłyszał, natychmiast w to uwierzył, kazał w tym okręgu, na eksponowanym, ostatnim miejscu listy Koalicji Obywatelskiej umieścić pana mecenasa Romana Giertycha, który kilka dni wcześniej poniechał zamiaru ubiegania się o mandat senatora, jako, że sygnatariusze „paktu senackiego” („róbmy sobie na rękę”), a w szczególności moja faworyta, Wielce Czcigodna Joanna Scheuring-Wielgus, nie uwierzyła w autentyczność jego metamorfozy, że z faszysty i antysemity z czarnym podniebieniem, przepoczwarzył się w jasnego idola. Toteż pan Siemoniak twierdzi, że pan mecenas Giertych został umieszczony na tej liście za pokutę za 15 lat dokazywania – ale z szansą wniebowstąpienia – bo Judenrat „Gazety Wyborczej” twierdzi, że należy „dać mu szansę”, a z czasem może nawet dojdzie do zaakceptowania jednopłciowych małżeństw. Na razie będzie chyba musiał opowiedzieć się za aborcją, którą Donald Tusk, gwoli podlizania się „kobietonom”, wysunął na listę swoich politycznych priorytetów – oczywiście obok pogrążenia Jarosława Kaczyńskiego.

Rozpisuję się o tych wszystkich sprawach, bo o żadnych innych pisać nie można z tego powodu, że w ogóle w kampanii nie są i pewnie nie będą poruszane. Po raz kolejny widać jak na dłoni, że zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Donald Tusk, robią wszystko, by – wzorem lat ubiegłych – również tegorocznym wyborom nadać charakter plebiscytowy: albo za Volksdeutsche Partei, albo za „dobrą zmianą”. Jest to jeszcze jeden dowód na to, że przy pozorach walki na śmierć i życie, obydwa ugrupowania realizują ten sam polityczny interes – żeby ani z jednej, ani z drugiej strony nie pojawiła się żadna alternatywa, zwłaszcza prawicowa, dzięki czemu scena polityczna – jak przez 30 ostatnich lat – będzie zdominowana przez dwie formacje socjalistyczne: socjalistów bezbożnych, którym przewodzi Volksdeutsche Partei, realizująca zadania na odcinku komunistycznej rewolucji oraz socjalistów pobożnych, którym przewodzi Naczelnik Państwa. Jest to sytuacja przedstawiona jeszcze w latach 90-tych przez pana red. Stefana Bratkowskiego. Odpowiadając w „Gazecie Wyborczej” na list otwarty dawnych AK-owców, m.in. Stanisława Jankowskiego „Agatona” ujawnił, że takie właśnie ustalenia zapadły w Magdalence – żeby pod żadnym pozorem nie dopuścić w Polsce do władzy jakiejkolwiek formacji prawicowej. Toteż widzimy, że chociaż Volksdeutsche Partei i „dobra zmiana” sprawiają wrażenie, jakby miały utopić się nawzajem w łyżce wody, zadziwiająco zgodnie atakują Konfederację, która w rankingach wychodzi na trzecie miejsce. Sekunduje im w tych atakach Judenrat „Gazety Wyborczej”, który radzi, że jeśli nawet ktoś nie chce głosować ani na Volksdeutsche Partei, ani na PiS, to niech w ostateczności głosuje na „Trzecią Drogę” – byle nie na Konfederację. Ta bowiem jest oskarżana o zamiar wejścia w koalicję z PiS-em i chociaż liderzy temu zaprzeczają, to oskarżyciele wiedzą swoje. Tymczasem w „Trzeciej Drodze” jest PSL, które tradycyjnie ma stuprocentową zdolność koalicyjną, a w patriotycznych porywach nawet większą – ale wiadomo, że „Trzecia Droga” prochu nie wymyśli, podczas gdy Konfederacja rozmaite pomysły lansuje. Wprawdzie pan Ryszard Petru, którego jakaś Mocna Ręka wyciągnęła z naftaliny żeby został senatorem, strasznie się z tych pomysłów Konfederacji natrząsa, ale myślę, że nie ma co tego brać na serio, jak i w ogóle – samego pana Ryszarda. Podobnie jak pan Mateusz Morawiecki, ostrogi zdobył on w sektorze bankowym, który i wtedy i teraz pozostaje pod kontrolą starych kiejkutów. W roku 2015 stare kiejkuty, widząc, że Polska ponownie trafiła i to już na dobre, pod kuratelę amerykańską, urządziły 18 czerwca Międzynarodową Konferencję Naukową „Most”, której celem było wciągnięcie ich na amerykańską listę „naszych sukinsynów”, Amerykanie chyba się wahali, mimo poręczeń ważnych ubeków z Izraela. Wtedy stare kiejkuty, żeby pokazać, co potrafią, utworzyły partię polityczną „Nowoczesna” z panem Ryszardem na fasadzie. Występował on tam w towarzystwie dwóch Joann, m.in. mojej faworyty, jako trójbuńczuczny basza – ale nie o to chodzi, tylko o to, że chociaż pan Ryszard jeszcze nie zdążył otworzyć ust, żeby nam powiedzieć, jak będzie nam przychylał nieba – naród obdarzył Nowoczesną aż 11 procentami zaufania – podobnie jak wcześniej biłgorajskiego filozofa Janusza Palikota. Wyjaśnienie tego fenomenu jest możliwe jedynie na gruncie mojej ulubionej teorii spiskowej: konfidenci starych kiejkutów dostali rozkaz: w prawo zwrot – do pana Ryszarda marsz! – i z dnia na dzień powstała partia oraz pojawiło się 11 procent zaufania. Potem z obydwiema Joannami zakładał inne formacje, ale w końcu wrócił do punktu wyjścia, chociaż moja faworyta najwyraźniej się do niego zniechęciła, zainteresowała się życiem płciowym i obecnie jest w Nowej Lewicy, która wcześniej zlała się z panem Biedroniem. Takie to ci mamy życie polityczne.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).

Kim jest autor przemówienia Franciszka chwalącego krwawe imperium Czyngis-Chana?

Kim jest autor przemówienia Franciszka chwalącego krwawe imperium Czyngis-Chana?

Kategoria: Archiwum, Polecane, Polityka, Ważne, Wiara, Własne recenzje

Autor: CzarnaLimuzyna , 3 września 2023 autor-przemowienia-franciszka-chwalacego-krwawe-imperium-czyngis-chana

Św. Jadwiga odnajduje ciało (bez głowy) swojego syna Henryka poległego w bitwie pod Legnicą

Każdego roku w kwietniu mija rocznica Bitwy pod Legnicą. 9 kwietnia 1241 roku na legnickich polach, polskie rycerstwo stoczyło bitwę z armią mongolską. Wydarzenie to zapisało się w historii jako jedno z największych w obronie wartości chrześcijańskich. W bitwie tej poległ książę Henryk II Pobożny, syn Świętej Jadwigi. Jednak walka ta w obronie wolności, wiary i chrześcijańskiej kultury Śląska i Polski zatrzymała pochód Tatarów na zachód Europy./legnica.fm/

_-*-_

Rok 2023. Przyznam szczerze, że po raz pierwszy od wielu lat czytając nagłówki z zawartymi cytatami z przemówienia Franciszka nie wierzyłem własnym oczom, kojarząc je z tytułami satyrycznych, mrocznych memów.

Dopiero po zapoznaniu się z oryginałem przemówienia poznałem prawdziwego autora. Autor tym razem bez zbędnego kamuflażu pokazał swój prawdziwy czarci pazur.

W przemówieniu znalazło się nawiązanie do „znanej epopei imperium mongolskiego”

…znanej epopei imperium mongolskiego, o największej rozciągłości terytorialnej w dziejach. Ponadto, przybywam do Mongolii w czasie ważnej dla was rocznicy, 860-lecia urodzin Czyngis-Chana. Ogarnianie przez wieki ziem tak odległych i zróżnicowanych, uwypukliło niezwykłą zdolność waszych przodków do uznania doskonałości ludów, które tworzyły ogromne terytorium imperium i do oddania ich na służbę wspólnego rozwoju.

Do tego dorzucone takie zdanie:

Jest to przykład, który należy docenić i ponownie zaproponować w naszych czasach.

Ocena zgodności historycznej

„W tej wypowiedzi (Franciszek) pominął kontekst historyczny i fakt, że mongołowie ogniem i mieczem podporządkowywali inne ludy. Wielokrotnie organizowali także wyprawy na Polskę mordując chrześcijan. W 1240 r. zdobyli Kijów, w kolejnych latach organizując trzy najazdy na Polskę. Podczas pierwszego z nich w 1241 r. ruszyli na Kraków, gdzie jednak nie zdołali zająć Okołu i Wawelu, a następnie udali się w kierunku Wrocławia. Tam doszło do wygranej przez Mongołów bitwy pod Legnicą. W tym boju zginął książę śląski, krakowski i wielkopolski Henryk II Pobożny. Szacuje się, że podczas tej wyprawy Mongołowie zamordowali 20 tys. Polaków, a 2 tys. kolejnych wzięli w jasyr.

Warto także dodać, że w przeciwieństwie tego co wynika ze słów papieża to imperium mongolskie było targane problemami wewnętrznymi, które doprowadziły do jego upadku”. /historia.org.pl/

Franciszek wspomniał również o „pierwotnym dziedzictwie duchowym”… Co to jest? Religie, na tym bazujące, są według niego (autora przemówienia oraz lektora, Franciszka) „niezawodnym wsparciem w budowaniu zdrowych i dostatnich społeczeństw” wraz z „planowaniem politycznym” jakże niezbędnym, ponadnarodowym i ponadreligijnym.

Nie zabrakło również przywołania w formie wypowiedzenia zaklęcia na dźwięk którego lasują się szare komórki obywateli przyszłego, zjednoczonego w trudnym dziele, imperium.

O ludzkiej godności i prawach człowieka mówił papież Franciszek

____________________________________________________________________

Całość przemówienia

Tagi:Franciszek chwali imperializm Czyngis-Chana, Franciszek i Czyngis-Chan

O autorze: CzarnaLimuzyna

Do prof. Krzysztofa Czajkowskiego: Czy chce Pan przejść do historii jako współsprawca zbrodni?

Czy chce Pan przejść do historii jako współsprawca zbrodni? List do prof. K. Czajkowskiego

Krzysztof Czajkowski
List otwarty do prof. Krzysztofa Czajkowskiego – przewodniczącego zespołu ds. aborcji

Panie Profesorze!

Jeżeli w mej ojczyźnie – mimo smutnego z czasów wojny doświadczenia – miałyby dojrzewać tendencje skierowane przeciw życiu, to wierzę w głos wszystkich położnych, wszystkich uczciwych matek i ojców, wszystkich uczciwych obywateli, w obronie życia i praw dziecka.

Piszę od Pana list otwarty i chcę, aby pierwsze jego słowa były słowami Stanisławy Leszczyńskiej, położnej z Auschwitz, która w okrutnej rzeczywistości obozu koncentracyjnego przyjmowała porody. Doktorowi Mengele, który chciał ją zmusić do zabijania noworodków, rzuciła w twarz: „Nie, nigdy. Nie wolno zabijać dzieci”.

Opinia publiczna patrzy na to, co robi Pański zespół w Ministerstwie Zdrowia i wszyscy zastanawiamy się, jak odniesie się Pan do słów tej szlachetnej położnej? Czy stanie Pan na straży życia nienarodzonych dzieci i w sytuacji o wiele łatwiejszej niż była Stanisława Leszczyńska zachowa się Pan jak człowiek i lekarz? Czy też bliżej Panu do lekarza, który Leszczyńską nakłaniał do mordowania dzieci, póki są jeszcze dość małe?

Chcieliśmy się z Panem spotkać – najpierw pisaliśmy pisma, ale nie zechciał Pan dołączyć obrońców życia do obrad zespołu, nie chciał Pan nawet specjalistów z dziedziny medycyny, którzy mogliby bronić życia nienarodzonych. Potem przyszliśmy z interwencją poselską i dostaliśmy informację, że spotka się Pan z nami, podobno jechał Pan już do ministerstwa, ale nie dotarł Pan. W trybie pilnym odwołał Pan też posiedzenie całego zespołu, by żaden z jego członków nie stanął twarzą w twarz z obrońcami życia. Czy trzeba było robić taki unik, byle nie zobaczyć się z pięcioma kobietami i jednym posłem? Czego Pan się boi? Co takiego wpisał Pan do dokumentów roboczych zespołu, że nie mogą tego zobaczyć obywatele, posłowie, dziennikarze…?

Czy wie Pan, w czym uczestniczy? Pod presja lobby aborcyjnego i na kłamliwej legendzie o umieraniu kobiet na skutek zakazu aborcji – PiS powołał komisję, której jedynym celem jest wprowadzenie aborcji pod pretekstem dbania o zdrowie matki. Tymczasem zabicie dziecka nigdy nie leczy jego matki. Czy ma Pan świadomość, w co został Pan wmanipulowany? Być może przyjął Pan ofertę z radością, licząc na budowę swojej pozycji zawodowej i prestiż społeczny. Jednak bierze Pan udział w brudnej politycznej grze, w której dano Panu rolę selekcjonera – które dzieci zostawić przy życiu, a które bezkarnie mordować. I nie tylko selekcjonera, ale również szkoleniowca – zespół ma przecież szkolić – a także autora wytycznych, które posłużą jako narzędzie szantażu i nacisku na dobrych lekarzy: w określonych przeze mnie przypadkach powinniście mordować ludzi.

Chce Pan przejść do historii jako człowiek, który doprowadził do wprowadzenia w Polsce aborcji na życzenie? Nie mam wątpliwości, że za lat kilkadziesiąt, kiedy społeczeństwa otrząsną się z horroru aborcji, będzie ona uznana za najgorszą zbrodnię w historii ludzkości, a wszystkie osoby zaangażowane w ten krwawy proceder będą wspominane jako najgorsi zbrodniarze – gorsi niż Hitler, Stalin i Pol-Pot razem wzięci.

Czy godząc się na kierowanie niechlubnym zespołem, pomyślał Pan, jak to wpłynie na Pańską dalszą karierę? Czy chce Pan właśnie z tego być znany, że przyłożył Pan rękę do mordowania wielu małych pacjentów?

I czy wreszcie zastanowił się Pan, że jeśli w jakikolwiek sposób pogorszy Pan ochronę życia w Polsce, setki tysięcy obywateli zaangażowanych w obronę dzieci nigdy tego Panu nie zapomni? Jesteśmy kolejnym pokoleniem obrońców życia, a patronuje nam Stanisława Leszczyńska. Po nas przyjdą następni, a zarówno my, jak i nasi następcy, których wychowamy, zrobimy absolutnie wszystko, żeby poniósł Pan odpowiedzialność, jeśli przyłoży Pan rękę do pogorszenia bezpieczeństwa dzieci w łonach ich matek.

Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina

02 września 2023 r.

Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Franciszek w Mongolii wyraził uznanie dla „zdolności Czyngis Chana integrowania różniących się ludów”. Co powiedziałby książę Henryk Pobożny?

Papież: Peany na cześć Czyngis-Chana, wezwania do ochrony środowiska i budowania braterstwa.

Franciszek w Mongolii wyraził uznanie dla „zdolności Czyngis Chana integrowania różniących się ludów”.  Franciszek-w-mongolii-peany-na-czesc-czyngis-chana #Chiny #franciszek #mongolia #rosja #zrównoważony rozwój

„Dałby Bóg, żeby na ziemi spustoszonej przez nazbyt wiele konfliktów, odtworzyły się, z poszanowaniem ustawodawstwa międzynarodowego, warunki tego, co kiedyś było pax mongolica, to jest brakiem konfliktów” – wzywał papież Franciszek podczas spotkania z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego w stolicy Mongolii – Ułan Bator.

W swoim przemówieniu, nawiązując do 860 rocznicy urodzin założyciela imperium mongolskiego, Czyngis Chana papież wyraził uznanie dla jego „zdolności integrowania różniących się ludów”. 

„Dałby Bóg, żeby na ziemi spustoszonej przez nazbyt wiele konfliktów, odtworzyły się, z poszanowaniem ustawodawstwa międzynarodowego, warunki tego, co kiedyś było pax mongolica, to jest brakiem konfliktów” – stwierdził Franciszek.

„Niech przeminą mroczne chmury wojny, niech zostaną zmiecione przez zdecydowaną wolę powszechnego braterstwa, w którym napięcia są rozwiązywane na podstawie spotkania i dialogu, a wszystkim są gwarantowane prawa podstawowe!” – zaapelował Franciszek, zachęcając do modlitwy i działań na rzecz pokoju.

Witając Franciszka „w tym historycznym dniu” prezydent Mongolii Khurelsukh Ukhaa podkreślił, że po raz pierwszy papież składa wizytę państwową w kraju, który jest „ziemią wiecznie błękitnego nieba, świętym sercem imperium mongolskiego, miejscem narodzin Czyngis-chana, człowieka tysiąclecia”.

Mówiąc o historii swego kraju szef państwa przypomniał, że „Czyngis-chan i jego następcy, przodkowie wszystkich Mongołów, utworzyli Wielkie Imperium Mongolskie. Ustanowili Pax Mongolica, jednocząc wszystkie plemiona mongolskie, kończąc wielowiekowe konflikty, co było warunkiem pokojowego współistnienia i harmonii między narodami i ludźmi Azji i Europy, rozwijając naukę i edukację oraz wspierając dobrobyt (…) pocztę, transport, stosunki dyplomatyczne, gospodarkę i handel oraz naukę i kulturę, tolerancję wolności religijnej i sprawdzone zasady praworządności”.

Khurelsukh Ukhaa zwrócił uwagę, że ze względu na swe nomadyczne dziedzictwo Mongołowie chronią Matkę Ziemię i przyrodę, aby przekazać ją przyszłym pokoleniom. Zmiany klimatyczne, głód, bezpieczeństwo żywnościowe i zaopatrzenie, o które troszczy się papież Franciszek, są całkowicie zgodne z mogolskimi narodowymi inicjatywami: „Miliard Drzew”, „Rewolucja Żywnościowa” i „Zdrowy Mongoł”. W związku z tym Mongolia będzie wspierać Stolicę Apostolską w ochronie środowiska, żywności i bezpieczeństwa stanowiące podstawę ludzkości i zrównoważonego rozwoju.

Czyngis Chan zaliczany jest przez historyków do grona największych zbrodniarzy dziejach. Jak wyliczono, tylko w XIII w. mongolskie armie odpowiadały za śmierć ponad 40 milionów ludzi. Mongołowie w swoich działaniach wykazywali wyjątkowe okrucieństwo, co stanowiło element strategii terroru. Dokonywali rzezi większości mieszkańców podbitych miast, które następnie równali z ziemią. Choć w państwie Temudżyna panowała wolność religijna, jednocześnie obowiązywał surowy kodeks karny, w którym nawet najlżejsze przewinienia karane były śmiercią. 

KAI / oprac. PR

Czy 22 sierpnia wpłynie na dzieje świata? BRICS a waluta światowa.

Czy 22 sierpnia wpłynie na dzieje świata? BRICS a waluta światowa.

Stanisław Michalkiewicz „Najwyższy Czas!”    2 września 2023http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5455

Kiedy ta publikacja ukaże się w druku, Czytelnicy będą wiedzieli więcej ode mnie – czy mianowicie na szczycie BRICS, który rozpoczął się 22 sierpnia w Johannesburgu w Republice Południowej Afryki, zapadły jakieś decyzje w sprawie alternatywnej waluty światowej, czy odłożono je na czas przyszły. BRICS jest porozumieniem 5 państw: Brazylii, Rosji, Indii, Chin i RPA, zawartym w 2011 roku w celu detronizacji dolara z funkcji waluty światowej i zastąpienia go walutą alternatywną, prawdopodobnie chińskim juanem, respektującym standard złota. Gdyby ten pomysł został zrealizowany, byłby to dla USA dotkliwy cios, bo z faktu, że dolar co najmniej od 1944 roku pełni funkcję waluty światowej, Stany Zjednoczone nie tylko ciągną grubą rentę, ale w dodatku ta okoliczność ma bardzo duże znaczenie dla amerykańskiej gospodarki.

Żeby to lepiej zrozumieć, cofnijmy się do roku 1944, kiedy to w Bretton Woods odbyła się konferencja poświęcona ustanowieniu nowego światowego ładu finansowego na okres powojenny. Ponieważ tylko gospodarka amerykańska wyszła w wojny niebywale wzmocniona, było rzeczą oczywistą, że podstawą tego nowego ładu będzie dolar – chociaż pewien kłopot sprawiała okoliczność, że w roku 1933 prezydent Roosevelt znacjonalizował zasoby złota w USA, w związku z czym w stosunkach detalicznych dolar przestał respektować standard złota. Zachował go jednak w transakcjach międzynarodowych, dzięki czemu uznano, że dolar to jest inna nazwa jednej trzydziestej uncji złota – a inne waluty odnosiły swoją wartość do dolara. Ten ład finansowy przetrwał do 15 sierpnia 1971 roku, kiedy to prezydent USA Ryszard Nixon ogłosił, iż Stany Zjednoczone odstępują od porozumienia we Bretton Woods. Ta decyzja miała ogromne znaczenie dla świata, bo od tego dnia świat odszedł od standardu złota i w obiegu pojawił się tzw. „pieniądz fiducjarny”, o którym mówi się, ze ma wartość, ponieważ ludzie wierzą, że ją ma.

Przyczyna tej decyzji prezydenta Nixona była groźba Francji, że zażąda wymiany na złoto wszystko swoich „eurodolarów”. Eurodolary były skutkiem planu Marshalla, który składał się z dwóch elementów. Po pierwsze, USA postawiły do dyspozycji rządów państw europejskich objętych tym planem wielkie ilości amerykańskich towarów, ze sprzedaży których rządy europejskie czerpały środki na odbudowę gospodarek ze zniszczeń wojennych, a po drugiej – Ameryka otworzyła przed towarami europejskimi swój rynek. W miarę, jak gospodarki europejskie stawały ponownie na nogi, przez Atlantyk płynęła nie tylko rzeka amerykańskich towarów do Europy, ale w drugą stronę płynęła coraz to większa rzeka towarów europejskich do Ameryki, natomiast z powrotem płynął wzbierający strumień dolarów. To były właśnie „eurodolary”. Oprócz nich pojawiły się „petrodolary”, to znaczy dolary, które znalazły się w posiadaniu krajów naftowych – bo wszystkie transakcje eksportu ropy rozliczane były w dolarach. Eurodolary i petrodolary sprawiały Ameryce pewien kłopot, bo gwoli utrzymanie parytetu amerykańskiej waluty, USA musiały co i rusz rzucać na rynek złoto ze swoich rezerw, co budziło w USA coraz głośniejszą krytykę. Chodziło o to, że cały świat korzysta ze stabilnego ładu finansowego, a tylko USA muszą ponosić tego koszty. To była prawda, jednak z drugiej strony – o czym krytycy ci zapominali – dzięki temu USA mogły ciągnąć grubą rentę. Toteż kiedy Francja zagroziła, że zażąda wymiany wszystkich swoich eurodolarów na amerykańskie złoto, prezydent Nixon ogłosił swoją decyzję.

Ta sytuacja była dla USA jeszcze korzystniejsza, bo od tej pory Ameryka nie musiała troszczyć się o parytet dolara, a tylko o to, by produkowana bez ograniczeń amerykańska waluta miała status waluty światowej – czego pilnowała i pilnuje amerykańska armia. Dla przykładu, Saddama Husajna zgubiło nie to, że był okrutny, bo Stalin był jeszcze okrutniejszy od niego, tylko – że zaczął się odgrażać, iż w transakcjach eksportu ropy odejdzie od dolara na rzecz japońskiego jena, albo europejskiego euro. Stalin nigdy czegoś takiego nie zrobił, wobec czego do dziś dnia prawie nikt nie ma do niego pretensji, że gnębił narody mniej wartościowe – wśród nich również naród rosyjski. Dopiero pod koniec życia, kiedy paranoja zrobiła postępy, zamiast – jak to było wcześniej – posługiwać się Żydami do tresowania innych narodów do komunizmu, zaczął przemyśliwać, jakby tu zrobić z nimi porządek – wtedy został potępiony.

No a teraz BRICS namawia się, jakby tu zdetronizować dolara z funkcji waluty światowej na rzecz chińskiego juana opartego o przywrócony standard złota. BRICS skupia państwa liczące w sumie ponad 3,5 miliarda ludzi, nie licząc państw z tym porozumieniem sympatyzujących. Gdyby tedy pomysł wprowadzenia alternatywnej waluty światowej się udał, to USA utraciłyby tę grubą rentę, którą inkasują nieprzerwanie od 1944 roku. Jeśli bowiem np. ropę można by kupować za juany, to zapotrzebowanie na walutę amerykańską, zaczęłoby spadać, być może nawet gwałtownie, zwłaszcza jeśli większość pozostałych państw skłoniłaby się do posługiwania się juanem. Ameryka za swój import musiałaby odtąd n a p r a w d ę płacić to znaczy – wysyłać do Chin i gdzie indziej swoje towary, zamiast – jak to było dotychczas – zadrukowane na zielono papierki.

Taka alternatywa stanowi ważny powód do wojny – bo w przeciwnym razie okazałoby się, iż utrzymywanie przez USA niezwyciężonej armii było pozbawione sensu. Dlatego konferencja BRICS w Johannesburgu może okazać się wydarzeniem, które wpłynie na historię świata, a może nawet ją zmieni, o ile oczywiście – nie zakończy.

Toteż lepiej rozumiemy, dlaczego na szczycie NATO w Wilnie prezydent Józio Biden dawał wyraźnie do zrozumienia, że głównym problemem dla USA pozostaje ostateczne rozwiązanie kwestii chińskiej. Skoro tak, to w momencie, gdy sytuacja dojrzeje do tego, by ostateczne rozwiązanie się rozpoczęło – inne sprawy siłą rzeczy będą musiały zejść na plan dalszy – również wojna, jaką o osłabienie Rosji USA i NATO prowadzą na Ukrainie do ostatniego Ukraińca.

To powinno skłonić naszych Umiłowanych Przywódców do zastanowienia się, jak Polska ma się odnaleźć w tej sytuacji, która z pewnością będzie obfitowała w niespodzianki, jakie dzisiaj wydają się całkiem niewiarygodne. Obawiam się niestety, że taka refleksja leży poza granicami ich możliwości, które realizują się obecnie w postaci walki kogutów, w którą wciągane jest w charakterze publiczności całe społeczeństwo, a znaczna jego część myśli, że to wszystko naprawdę, to znaczy – że koguty rzeczywiście o coś walczą.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Wpływy ruskie, pruskie i amerykańskie

Stanisław Michalkiewicz: wplywy

   Ogłoszone zostały tak zwane “jedynki”, czyli pierwsze miejsca na okręgowych listach kandydatów poszczególnych partii, a właściwie – komitetów wyborczych. Do ich zarejestrowania pozostał niecały tydzień, więc trzeba będzie się trochę pouwijać – ale przywódcy umiłowani odgrażają się, że jak już się uwiną z rejestracją list, to wtedy nam powiedzą, w jaki sposób zamierzają przychylać nam nieba. Czekamy na to z niecierpliwością, chociaż tego i owego możemy się domyślić.

Na przykład Volksdeutsche Partei z Donaldem Tuskiem na fasadzie chce przychylić nam nieba w ten sposób, że odsunie od władzy Naczelnika Państwa Jarosława Kaczyńskiego i jego kolaborantów. Wtedy dopiero zapanuje prawo i sprawiedliwość, to znaczy – do konfitur władzy, zwanych wulgarnie “korytem”, dorwie się wyposzczona czereda z Volksdeutsche Partei i jej kolaborantów – bo właśnie na tym polega praworządność, która jest – jak wiadomo – “ostroją trwałości i mocy Rzeczypospolitej”.

Taki przynajmniej napis widnieje na gmachu niezawisłych sądów w Warszawie, który – jak zauważył jeszcze za komuny jeden z felietonistów – został zaprojektowany tak, by pokazać każdemu obywatelowi, że sprawiedliwość jest nieludzka. To oczywiście tylko pozór, jak zresztą wszystko u nas, bo wiadomo, że w tym groźnym gmachu urzędują niezawiśli sędziowie, który – podobnie jak ludzie nie należący do “kasty” – ulegają pospolitym ludzkim przywarom i dlatego tak zażarcie bronią swojej niezawisłości, to znaczy – całkowitej bezkarności – bez względu na bęcwalstwa, jakich się dopuszczają.

Z własnego doświadczenia wiem, że właśnie dlatego tak chętnie wyłączają jawność rozpraw, by nikt się nie dowiedział, co się tam wyprawia. Ale dość już o sądach; kiedyś jeszcze wrócę do tego tematu, przypominając postać starożytnego pastuszka, co to podejrzał tajemnicę króla Midasa, a na razie revenons a nos moutons, to znaczy – do Umiłowanych Przywódców i ich programów przychylania nam nieba.

Naczelnik Państwa zamierza tak przychylać nam nieba, że nie dopuści do władzy Donalda Tuska razem z tą jego całą Volksdeutsche Partei. Obywatele bowiem powinni być szczęśliwi, że pasożytują na nich szczerzy patrioci, a nie jacyś zdrajcy spod ciemnej gwiazdy, co to obwąchiwali się ze złowrogim Putinem. Z kolei Trzecia Droga stręczy się obywatelom w sposób trochę podobny do Kukuńka, który – jak pamiętamy – najpierw wspierał prawą nogę, potem z kolei lewą, aż w końcu został między nogami.

Zagadnienia znajdujące się między nogami zaprzątają też uwagę Lewicy, w ramach której nieba zamierza przychylać nam moja faworyta, Wielce Czcigodna Joanna Scheuring-Wielgus, która niedawno w Afryce łączyła się z Murzynami. Słowem – menażeria, którą nie mógby pochwalić się żaden cyrk. W tym towarzystwie jedyną normalną grupą wydaje się Konfederacja, więc nic dziwnego, że wszyscy pozostali, mimo pozorów zażartej walki, jaką między sobą toczą, zgodnie ją krytykują.

Nawet gdybym nic nie wiedział o Konfederacji, ani o żadnym z jej kandydatów, to na widok szemranego towarzystwa, które ją krytykuje, z Judenratem “Gazety Wyborczej” na czele, zaraz poczułbym w stosunku do tej formacji odruch sympatii. Myślę, z nie jestem w tym odosobniony, bo wielu ludzi pamięta jeszcze kampanię wyborczą z roku 2019, kiedy to “banda czworga” licytowała się między sobą, która wyda więcej naszych pieniędzy na przychylanie nam nieba – i tylko Konfederacja nie wzięła w tej licytacji udziału, informując, że nikomu nic nie będzie dawała, ale też nie będzie uprawiała takiego zdzierstwa fiskalnego.

To już jest coś, bo gdyby rząd nie konfiskował – jak to obliczyliśmy w Centrum im. Adama Smitha jeszcze w 1995 roku – aż 83 procent rocznego dochodu rodziny pracowników najemnych zatrudnionych poza rolnictwem, a tylko – dajmy na to – 20 procent, to ta rodzina mogłaby przychylić sobie nieba sama, bez pośrednictwa armii naszych samozwańczych dobroczyńców. Inna rzecz, że wtedy nie odczuwałaby żadnej wdzięczności wobec biurokratycznych gangów, które oblazły Polskę na podobieństwo jakichś insektów – toteż nic dziwnego, że gangi reprezentujące naszych pasożytów zgodnie ponad podziałami Konfederację krytykują.

Tymczasem, na polecenie Naczelnika Państwa, pani kierowniczka Sejmu Elżbieta Witek, na ostatnim posiedzeniu, które odbyło się 30 sierpnia, wpisała do porządku dziennego sprawę wyboru nadzwyczajnej komisji do badania ruskich wpływów w naszej – pożal się Boże – “polityce”. Donald Tusk, który nabrał rezonu myśląc, że parlamentarzyści już definitywnie stracili zainteresowanie powołaniem tej komisji, której pan prezydent Duda, obsztorcowany przez pana ambasadora Marka Brzezińskiego, powyrywał wszystkie zęby, zaczął się nawet naigrawać, że Naczelnik Państwa przed nim stchórzył.

Takiej zniewagi Naczelnik nie mógł już przeboleć, toteż 30 sierpnia komisja została wybrana sposród pierwszorzędnych fachowców spoza Sejmu. Krzywdy nikomu nie zrobi, ale “każdy grzech palcem wytknie, zademonstruje, święte pieczęcie złamie, powyskrobuje”. Toteż na wieść o powołaniu tej komisji natychmiast odezwały się nożyce w osobach zagranicznych popleczników Volksdeutsche Partei i Donalda Tuska: Reichsleitera od praworządności Didiera Reyndersa i pani Reichsleiterowej Very Jurovej, którzy uznali powołanie nawet takiej bezzębnej komisji za niedopuszczalny zamach na demokratyczne wybory w naszym bansustanie i zapowiedzieli skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Ooo, już tamtejsi przebierańcy powinność swojej służby zrozumieją i na pewno obmyślą w stosunku do Polski jakieś dotkliwe kary. Słowem – IV Rzesza stanęła murem za Donaldem Tuskiem i jego Volksdeutsche Partei, w związku z tym już prędzej powinna powstać komisja do badania niemieckich wpływów w naszej – pożal się Boże – “polityce”, a nie ruskich. Inna sprawa, że USA żadnej wojny z Niemcami w tej chwili nie prowadzą, tylko z Rosją do ostatniego Ukraińca, toteż nic dziwnego, że Naczelnik Państwa nie ma pozwolenia na żadną komisję do badania wpływów niemieckich, a tylko – do ruskich.

O tym, żeby powołać komisję do badania wpływów amerykańskich na naszą – pożal się Boże – “politykę”, w ogóle nie ma mowy, tym bardziej, że amerykańskie wojsko już w Polsce stacjonuje, podobnie jak w Niemczech, podczas gdy ruska armia wyniosła się w Polski jeszcze w 1993 roku. Ale i w Ameryce nie dzieje sie najlepiej, bo okazuje się, że nie tylko wybory prezydenckie ustawia tam Putin, ale w dodatku rywal prezydenta Józia Bidena Donald Trump, nadal jęczałby i szlochał w areszcie wydobywczym, gdyby nie udało mu się uzbierać 200 tys. dolarów na kaucję.

Z kolei Republikanie próbują wszcząć procedurę impeachmentu wobec samego prezydenta Józia Bidena pod pretekstem łapówek, jakich cała rodzina miała nabrać od operującego na Ukrainie  oligarchy Mykoły Złoczewskiego, właściciela spółki “Burisma”, na  co najmniej 10 mln dolarów. Jak na Amerykę nie jest to dużo, ale przed przyszłorocznymi wyborami i po to warto się schylić. W rezultacie, w ojczyźnie światowej demokracji może dojść do sytuacji, jak w sztuce Sławomira Mrożka “Policjanci” – że ci wszyscy prezydenci wyaresztują się nawzajem. I co my wtedy zrobimy?

Problem – Reakcja – Rozwiązanie. Czyli pacjent na całe życie

Problem – Reakcja – Rozwiązanie czyli pacjent na całe życie

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Kontrowersyjne, Niekonwencjonalne, Polecane, Polityka, Polska, Pudło, Świat, Ważne

Autor: AlterCabrio , 1 września 2023

Ostatnie kilka lat to brutalne wprowadzenie w okrutną rzeczywistość kompleksu medyczno-przemysłowego. Ich niedawne zachowanie całkowicie podkopało zaufanie społeczne. Z dnia na dzień odrzucono etykę lekarską, w tym autonomię ciała i świadomą zgodę [informed consent]. Umierający nie mogli spotkać się z bliskimi, zastosowano powszechne DNR, a osoby poddano przymusowym procedurom (np. testom PCR) lub dyskryminowano ze względu na status szczepienia na covid.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org ekspedyt

[Poniższy wpis ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady lekarskiej/medycznej.  – AC]

−∗−

Problem-Reakcja-Rozwiązanie

Big Pharma specjalizuje się w pozyskiwaniu klientów na całe życie

Dla tych z nas, którzy zaczęli wyciągać niewygodne wątki typu „chwileczkę, wydaje się, że coś tu jest nie w porządku” i kontynuowali, świat obecnie stanowi dziwny pejzaż. Jeśli chodzi o nasze zdrowie, wielu z nas doświadczyło rozbicia na kawałki założeń, które towarzyszyły nam przez całe życie.

Ostatnie kilka lat to brutalne wprowadzenie w okrutną rzeczywistość kompleksu medyczno-przemysłowego. Ich niedawne zachowanie całkowicie podkopało zaufanie społeczne. Z dnia na dzień odrzucono etykę lekarską, w tym autonomię ciała i świadomą zgodę [informed consent]. Umierający nie mogli spotkać się z bliskimi, zastosowano powszechne DNR, a osoby poddano przymusowym procedurom (np. testom PCR) lub dyskryminowano ze względu na status szczepienia na covid. Większość zgadzała się z tymi nieludzkimi dyktatami, które pochodziły „z góry”. Czy można się dziwić, że wiele osób byłoby obecnie niechętnych by pójść do szpitala, nawet jeśli zaistniałaby realna potrzeba? Musi pojawić się jakaś równowaga, dzięki której ludzie odzyskają pewność siebie i będą mogli szukać opieki, jeśli będzie ona naprawdę potrzebna. Wylewanie dziecka z kąpielą nie spowoduje zmniejszenia liczby zgonów. Pacjenci słusznie chcą najlepszej dostępnej opieki, ale w obecnym systemie medycyny opartej na procedurach [protocolised medicine] taka ścieżka nie jest gwarantowana.

To, co uderza, gdy spędzamy czas wśród osób wciąż mocno osadzonych za oknem Overtona, jest przekonanie, że na każdą dolegliwość – zwłaszcza związaną z zaawansowanym wiekiem – rozwiązaniem są zawsze interwencje farmaceutyczne lub chirurgiczne, a nie zmiany stylu życia. Jest to absolutnie wspaniałe z punktu widzenia Big Pharmy. Ale już mniej pewna jest korzyść dla użytkownika końcowego. Powszechne zatwierdzenie nowości, zastrzyków mRNA we wszystkich grupach wiekowych – pomimo całkowitego braku danych dotyczących długoterminowego bezpieczeństwa – pokazały nam wyraźnie, w czasie rzeczywistym, jak pieniądze i polityka korumpują organy regulacyjne ds. zdrowia. To sprawia, że ​​obecny system jest całkowicie niesprawny. Ten artykuł w „The Epoch Times” podaje, że 65% rekomendacji FDA dotyczących leków jest zatwierdzanych na podstawie pojedynczego badania. W międzyczasie lekarze, którzy chcą promować zmiany stylu życia jako leczenie pierwszego wyboru (podstawowe) przed bardziej niebezpiecznymi interwencjami, coraz częściej pracują w systemie, który jest im przeciwny.

Próba dokonania świadomej oceny ryzyka i korzyści staje się prawie niemożliwa, gdy zdamy sobie sprawę, jak niegodna zaufania stała się literatura naukowa. A może zawsze tak było. „Ale przecież tak napisali w «Lancecie»…” Miejmy nadzieję, że wielu już zdało sobie sprawę, jak pusto brzmi to zdanie. Na wyniki badań duży wpływ mają oczekiwania podmiotów je finansujących, a tak się składa, że ​​są to producenci leków. Poniższy mem, choć zabawny, jest niepokojąco trafny:

97% naukowców zgadza się z tymi, którzy ich finansują

·

Od statyn po HTZ, przez zabiegi chirurgiczne o udowodnionej nieskuteczności, po leki przeciwdepresyjne – we współczesnej „medycynie” prawie nie ma dyskusji na temat środków zapobiegawczych, które nie przynoszą korzyści Big Pharmie. Dieta, ćwiczenia, techniki oddechowe, radzenie sobie ze stresem, zapewnienie właściwego zbilansowania mikroelementów, dociekanie emocjonalnych i relacyjnych przyczyn złego stanu zdrowia. Powinny to być podstawowe pytania każdego kompetentnego lekarza, na długo przed zaoferowaniem różnych magicznych wynalazków po luksusowej siedmiominutowej konsultacji przez Internet. Lekarze pierwszego kontaktu oferujący tak nędzny poziom usług są współwinni zapewnienia sobie utraty etatu w ciągu kilku krótkich lat. Równie dobrze sprawdziłaby się sztuczna inteligencja, ponieważ czynnik ludzki został prawie całkowicie usunięty.

Większość osób, których rodzice są w podeszłym wieku, wie, że często potrzebują specjalnych plastikowych pojemników do przechowywania licznych leków, które przyjmują na co dzień. Często wiele z tych leków dodawano sekwencyjnie, aby zaradzić efektom ubocznym (lub dokładniej „skutkom”) leków wprowadzonych jako pierwsze. Ta wzruszająca satyra, która krąży w Internecie, prawdziwie to podsumowuje:

„Wziąłem ASPIRYNĘ na ból głowy spowodowany przez ZYRTEC™ na katar sienny, który dostałem od RELENZY™ na rozstrój żołądka i objawy grypopodobne spowodowane przez VIAGRĘ™ na zaburzenia erekcji po PROPECII™ na wypadanie włosów spowodowane przez RITALIN™ na moje problemy z koncentracją spowodowaną przez SCOPODERM TTS™ na chorobę lokomocyjną, której nabawiłem się po LOMOTILU™ na biegunkę spowodowaną przez XENICAL™ na przyrost masy ciała spowodowany przez PAXIL™ na stany lękowe wywołane przez ZOCOR™, który biorę na wysoki cholesterol, bo dobra dieta i ćwiczenia to po prostu zbyt duży problem.”

Wydaje się, że dominuje przekonanie, że człowiek może przeżyć tylko przy ciągłej ingerencji ze strony lekarzy. Ale co, jeśli cały system powoduje, że jesteś chory, aby zatrzymać cię jako lojalnego klienta Firmy? A co, jeśli wiele z tak zwanych danych „bezpieczeństwa” jest w rzeczywistości tak samo błędnych, jak te wykorzystane do promowania „szczepionek” przeciw covid w 2020r.? Dla tych z nas, którzy stali się ciekawi (podejrzliwi?), uznaliśmy, że warto spojrzeć retrospektywnie na inne trendy w diagnostyce i leczeniu medycznym.

Okazuje się, że im więcej szukasz, tym więcej znajdujesz…

Robią więcej szkody niż pożytku?

Wnikliwe przyjrzenie się wątpliwym lekom i praktykom chirurgicznym, które są wbudowane w standardowe procedury tutaj, w Wielkiej Brytanii, wypełniłoby książkę. Może nawet kilka książek. Wykracza to poza zakres tego artykułu, jednak poniżej kilka „bestsellerów” na początek:

  1. Statyny: czasami pozwalano, aby przedostały się one do świadomości głównego nurtu, ale mimo to warto przeczytać książkę napisaną przez dr Malcolma Kendricka, zatytułowaną The Great Cholesterol Con. Po prostu nie ma dobrych dowodów na powszechne stosowanie statyn. Twierdzenie, że nie mają one szkodliwych skutków, jest także bzdurą. 17-letnie badanie wśród osób starszych wykazało, że niski poziom cholesterolu w surowicy był powiązany ze zwiększoną słabością, przyspieszonym pogorszeniem stanu psychicznego i przedwczesną śmiercią. To powinno skłonić każdego rozsądnego klinicystę do zadawania pytań na temat długoterminowych skutków zdrowotnych, jakie może wywołać jego celowe obniżanie. Podczas obchodów oddziału starszy konsultant [lekarz] mówi do swoich młodszych kolegów: „Skończmy z tym cudownym lekiem”, skreślając go z listy leków zalecanych. Młodsi pytają, dlaczego tak to określa, na co ten odpowiada: „Zastanawiam się, jaki z tego pożytek!
    ·
  2. SSRI [selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny]: coraz większa liczba badań pokazuje, że są mniej skuteczne, niż sądzono. Czy spowodowało to spadek liczby recept? Oczywiście, że nie. Tak naprawdę psychiatria w ogóle jest dziedziną, którą wielu lekarzy określa jako barbarzyńską. Powiązania między zdrowiem jelit i mózgu są obecnie powszechnie akceptowane, a mimo to prawie żadne pieniądze nie są przeznaczane na główne działania badawczo-rozwojowe w tej dziedzinie. Leki po prostu nie są tak opłacalne jak klienci na całe życie.
    ·
  3. HTZ [hormonalna terapia zastępcza]: istnieją dowody na zwiększone ryzyko zakrzepów krwi i udaru mózgu, a także zwiększone ryzyko raka piersi i jajnika u kobiet stosujących HTZ. Zbierając informacje do tego artykułu i przesłuchując kobiety, które niedawno rozpoczęły przyjmowanie tych leków, okazało się, że większość nie została odpowiednio poinformowana o związanych z nimi zagrożeniach. Wiele osób nie miało pojęcia, jaki rodzaj HTZ w ogóle stosują. Pokazuje to poziom ślepej wiary, jaką ludzie nadal żywią do systemu, który, sądząc po historii wypłacanych kar pieniężnych, nie ma, delikatnie mówiąc, zbyt dobrej reputacji.
    ·
  4. Angioplastyka: przez dziesięciolecia wmawiano nam, że angioplastyka jest skuteczną metodą leczenia nie tylko dławicy piersiowej (angina pectoris, ból w klatce piersiowej), ale także chroni przed zawałem serca. Obecnie dowody wydają się wskazywać, że procedura jest „bezużyteczna” lub nawet gorsza niż bezużyteczna. Zmiany stylu życia i diety są bardziej skuteczne i mogą odwrócić postęp choroby niedokrwiennej serca. Nie wydaje się to wielką filozofią, ale „urzeczywistnienie” tego zajęło dziesięciolecia.
    ·
  5. Szczepienia dla dzieci: lub jak lubimy je nazywać, Święte Krowy. Odważenie się nawet na wypowiedzenie słów, że takie interwencje mogą wiązać się zarówno z ryzykiem, jak i korzyściami, lub wskazanie, że nie przeprowadzono długoterminowych badań bezpieczeństwa przy zastosowaniu prawdziwego placebo, wydaje się wywoływać reakcję alergiczną nawet u najbardziej sceptycznych osób. Jednakże w HART bardzo cenimy sobie powiedzenie „wszystko znów jest na stole”. Wiele osób, które mają teraz apetyt na kwestionowanie Nauki™ [The Science™], po cichu mruczy tytuł książki Turtles All the Way Down. Być może warto do niej zajrzeć, aby poznać alternatywny punkt widzenia. Nie potrzebujemy ochrony przed teoriami. Musimy je ogłosić i poddać pod dyskusję, abyśmy mogli podjąć pełne i świadome decyzje. Żaden temat nie powinien być poza zasięgiem, z tym włącznie. Być może szczególnie tym.

Tę listę można ciągnąć ad infinitum, ale zamiast tego zakończymy listą sugestii udzielanych przez różnych praktykujących lekarzy, gdy pytani są o kwestionowane przez nich leki lub interwencje. Jeszcze raz podkreślamy, że ludzie są jednostkami. Procedury nie są dobre dla jednostek. Przeprowadź własne rozeznanie, weź na siebie odpowiedzialność i pamiętaj, że Eksperci mogą mieć ręce związane za plecami przez Pieniądze.

Lista leków o wątpliwej skuteczności/bezpieczeństwie przepisywanych obecnie przez lekarzy:

  1. Leki na demencję: odnotowano słabą skuteczność, poważne skutki uboczne;
    ·
  2. Leki przeciwzakrzepowe: należy stosować rozważniej ze względu na ryzyko krwawień po upadkach;
    ·
  3. Bisfosfoniany: ten lek na osteoporozę ma notorycznie złe skutki uboczne i wykazuje wątpliwą skuteczność;
    ·
  4. Benzodiazepiny i inne tak zwane leki „Z” (zopiklon, eszopiklon, zaleplon i zolpidem): uzależniające z objawami poważnych skutków ubocznych, takich jak demencja, infekcje, zaostrzenie chorób układu oddechowego, zapalenie trzustki i rak. Powodują poważne objawy odstawienia;
    ·
  5. Gliflozyny: nowe „cudowne leki” stosowane w leczeniu cukrzycy i niewydolności serca. Obawy dotyczą uszkodzenia nerek. Nie mają długoterminowego profilu bezpieczeństwa;
    ·
  6. Agoniści receptora GLP-1 (analogi GLP-1), w zastrzyku: pierwotnie sprzedawane jako leki na cukrzycę, obecnie sprzedawane jako leki odchudzające. Obawy dotyczą ryzyka raka tarczycy i trzustki oraz możliwości wywołania zapalenia trzustki;
    ·
  7. Ogólnie leki psychiatryczne. Zalecana lektura: Toksyczna psychiatria, Peter Breggin;
    ·
  8. Leki przeciwwirusowe: na przykład Tamiflu, obecnie określany jako „fiasko”. Lek powodował poważne skutki uboczne, takie jak halucynacje, samookaleczenia, nieprawidłowe zachowanie i zaburzenia czynności nerek;
    ·
  9. Inhibitory pompy protonowej (PPI): dowody na poważne skutki uboczne przy długotrwałym stosowaniu, w tym demencję, przewlekłą chorobę nerek i zwiększone ryzyko raka;
    ·
  10. Beta-blokery: dowody na to, że długotrwałe stosowanie nie wiąże się z poprawą wyników sercowo-naczyniowych, powodują jednak znaczne skutki uboczne, takie jak depresja i zmęczenie;
    ·
  11. Leki przeciw zapaleniu stawów: w szczególności nadużywanie NLPZ może powodować krwawienie, zawał serca, udar i uszkodzenie nerek.

Cytując Aldousa Huxleya: „Nauki medyczne czynią tak niezwykły postęp, że wkrótce nikt z nas nie będzie zdrowy”.

_____________

Problem-Reaction-Solution, HART Group, August 31, 2023

−∗−

Powiązane tematycznie:

Co oni nam mogą czyli jakie wpływy ma Big Pharma?
Są teraz bogatsze i potężniejsze niż kiedykolwiek. W niektórych przypadkach mogą nawet decydować o rządowej polityce zdrowotnej. […]

_____________

Doniesienia z wojny – farmaceutyczna okupacja planety
Patrzymy na największego konia trojańskiego, który powoduje gnicie Ameryki od środka, jak i wszystkich innych krajów. Wojny czy brak wojen, gospodarczy krach czy dobrobyt, medykamenty nadal działają, wyniszczając, rujnując i […]

_____________

‘Choroba bez przyczyny’ czyli skuteczny model biznesowy
Sto lat medycyny rockefellerowskiej „ustaliło”, że istnieją tysiące odmiennych, odrębnych i unikatowych chorób, zaburzeń i zespołów. I każde ma przyczynę. W przypadku wielu chorób przyczyna „nie została jeszcze odkryta”. […]

−∗−

Tagi:algorytmy leczenia, Big Pharma, choroby przewlekłe, nieskuteczne leczenie, problem reakcja rozwiązanie, procedury medyczne, protokoły leczenia

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

1 komentarz

  1. CzarnaLimuzyna 2 września 2023
  2. To jest ważny artykuł. Ludzie na ogół nie zdają sobie z powagi sytuacji, a jeżeli już to po fakcie, po szkodzie. Mam relacje bezpośrednie od ludzi bystrych i zorientowanych w temacie, którzy po pierwsze, po kontakcie z lekarzami w sprawach nawet błahych odnoszą wrażenie, że nie są to ludzie ani wykształceni ani inteligentni. Po drugie co wynika z pierwszego, ale też z mafijnych procedur, lekarze nie potrafią i nie chcą diagnozować, nie potrafią leczyć – są skłonni faszerować ludzki organizm szkodliwymi trutkami zwalczającymi lub łagodzącymi co prawda niektóre objawy, lecz powodującymi inne objawy (skutki uboczne), uszkodzenia komórek i organów.Nie koncentrują się na przyczynie tylko na objawach, stosując szkodliwą farmakologię. W tym momencie dla inteligentnych inaczej i zabłąkanych konowałów dopowiem, że nie neguję dobrej farmakologii, ale tą złą. Nauczcie się głąby rozróżniać dobrą od tej złej i nie jest to to samo co podpowiada wam komputer.

Friday Funnies: Modern Life. MEMy.

Friday Funnies: Modern Life

Compliance is not mandatory…

ROBERT W MALONE MD, MSSEP 1




To join our community and support our work, please consider becoming a paid subscriber.

Upgrade to paid












“Modern Life”

I tend to think of the early 1930s as a period of intense poverty in the USA due to “the depression” – but the images in the video above speak of the flip side. Just like any downturn so far in American history, there was a large portion of the middle class, a working class and an upper-middle class that was not affected. That people still had the same basic hopes and dreams. 

These mesmerizing images remind me that life almost 100 years ago wasn’t that much different than today. That the beauty of everyday America has not ceased to exist. That the heart of this great country is worth preserving.

The being a patriot is important. Collectively, “we” are the standard-bearers for the future.


Thank you for reading Who is Robert Malone. This post is public so feel free to share it.

Share

Give a gift subscription



======================================

KONIEC WAKACJI. Wkład Jeffrey Epsteina w „oświatę”.

KONIEC WAKACJI

Sławomir M. Kozak 2023-09-01 https://www.oficyna-aurora.pl/aktualnosci/koniec-wakacji,p207782250

Przez chwilę zrobiło się głośno, również w Polsce, o filmie „Sound of Freedom”, a przy tej okazji o bezwzględnie wykorzystywanych dzieciach i dzisiejszych rządcach świata. Pisałem o nich szczegółowo w „TerraMar Utopia Elit”, wystarczy sięgnąć. Elity… 

Kupili lub zastraszyli najwybitniejszych naukowców. Eksperymentują na żywych ludziach, bo są chronieni przez uległych sobie polityków, policje i rządy. Czują się bezkarni. Chcą nas zapędzić do obozów, bo są przekonani, że wtedy nic już ich nie powstrzyma od pławienia się w luksusie, perwersji i korzystania z wszelkich zasobów naszej planety. Sięgają po oceany,   poszukują sposobu, by podbić wszechświat. Ich plany są bezgraniczne. 

Jeffrey Epstein był powiązany z wieloma instytucjami naukowymi. Poza ścisłym związkiem z MIT, Nowojorską Akademią Nauki, Uniwersytetem Rockefellera, Instytutem Santa Fe (Inicjatywa Biologii Teoretycznej), Uniwersytetem Pensylwanii (Program Grawitacji Kwantowej), a także Uniwersytetem Harvarda i Fundacją Edge, powołał do życia własny instytut naukowy, Fundację VI (Virgin Islands), gdzie zajmowano się badaniami medycznymi. Fundacja, w roku 2003 udzieliła wsparcia w wysokości 35 milionów dolarów Uniwersytetowi Harvard, dla tak zwanego Programu Dynamiki Ewolucyjnej. To nie były, jak wiele osób mogłoby podejrzewać, jakieś niegroźne rojenia psychicznie pokręconych ludzi. To niezwykle poważne, ogromne i wielomilionowe programy badawcze na międzynarodową skalę. Tak należy traktować postać Epsteina, a nie, jak tego chcą media głównego nurtu, tylko przez pryzmat jego dewiacji seksualnych, spychając całe zagadnienie do poziomu rynsztoka. Ten człowiek miał niewyobrażalną sieć uzależnionych od niego naukowców, w tym dyrektorów ośrodków medycznych, szpitali, lekarzy wszelkich specjalności, między innymi chirurgów plastycznych, anestezjologów, zespoły pielęgniarskie, techników, laboratoria. To wszystko, co mogło być niezbędne w handlu ludźmi, aborcjach, przeszczepach, zmianie tożsamości.

Oczywiście, dotyczyło to niezliczonych „inicjatyw” opiekuńczych, ogromnych instytucji powołanych, przynajmniej w teorii, do zajmowania się ofiarami wojen (Bośnia, Irak, Afganistan, Syria) i katastrof (vide – Haiti), w tym sierotami. Nie ma tu miejsca na opisywanie drastycznych przykładów z ostatnich, głośnych w Stanach, afer z tym związanych. Do dziś ludzie naprawdę przepojeni miłością bliźniego, próbują ustalić co się stało z tysiącami dzieci, „uratowanych” przez organizacje powołane do dbania o nie, natrafiają na rozbieżności w liczbie dzieci, które przekroczyły granice USA, a tymi, które trafiły do rodzin zastępczych, czy umieszczone w domach opieki społecznej. Są bezsilni wobec systemu. Jeffrey Epstein był członkiem jeszcze jednej fundacji, zasiadał w jej Radzie Doradczej, ale dziś już nie ma tam po nim śladu, bo fundacja odcięła się od niego na tydzień przed jego śmiercią. Jakkolwiek niewiarygodnie nie brzmiałaby jej idea, należy traktować ją niezwykle poważnie, bo sądzę, że gdyby nie była śmiertelnie poważna, to nie znalazłoby się w niej tyle tysięcy ludzi, z całego świata. Jej nazwa (tratwa ratunkowa), gdyby miała być adekwatna do celu, który sobie stawia, powinna brzmieć Arka Noego. Fundacja zbiera pieniądze od zwykłych ludzi, ale oczywistym jest, że głównymi darczyńcami są znani nam doskonale giganci technologiczni. W roku 2013 pod swoje skrzydła przygarnęła ich NASA. Swój cel, przynajmniej ten oficjalny, przedstawili na swojej witrynie.

„Fundacja Lifeboat jest pozarządową organizacją non-profit, której celem jest wspieranie postępu naukowego i pomaganie ludzkości w przetrwaniu zagrożeń egzystencjalnych oraz możliwego, niewłaściwego wykorzystania coraz potężniejszych technologii, w tym inżynierii genetycznej, nanotechnologii oraz robotyki/AI, w miarę zbliżania się do zjednoczenia.

Lifeboat Foundation rozważa różne opcje, w tym pomoc w przyspieszeniu rozwoju technologii służących obronie ludzkości, takich jak nowe metody zwalczania wirusów, skuteczne nanotechnologiczne strategie obronne, a nawet samowystarczalne kolonie kosmiczne na wypadek, gdyby inne strategie obronne zawiodły (…).

Nad programami, które umożliwią nam przetrwanie, pracują jedne z najlepszych umysłów na naszej planecie. Zapraszamy Cię do przyłączenia się do naszej sprawy! Fundacja Lifeboat pracuje nad prototypem przyjaznej Sztucznej Inteligencji, a także uruchomiła pierwszy na świecie fundusz wieczysty w bitcoinach”.

Ta swoista arka życia, której zapowiedzi widywaliśmy w filmach science-fiction, ma dla ratowania gatunku ludzkiego, aspiracje kolonizowania innych planet. Ale, zanim dojdzie do totalnego exodusu, szykują sobie tu, na Ziemi, schrony, mające dać im szanse przeżycia potencjalnej zagłady atomowej. Z tego, co piszą o jednym z nich, jest to „największy na świecie eksperyment naukowy”. W podpisie pod rysunkiem takiego gigantycznego, wielopiętrowego, podziemnego bunkra czytamy, że ma on być „całkiem dużym miejscem, w którym dzieci będą się rodzić i chodzić do szkoły”. Nie ograniczają się zatem do izolacji od świata zewnętrznego na tygodnie, czy nawet miesiące, ale na całe lata, co przy ewentualnym skażeniu ziemi ładunkami jądrowymi, wydaje się logiczne. Wszystko to, w połączeniu z dużą liczbą chętnych do przedłużenia gatunku ludzkiego i ogromną sumą pieniędzy na to przeznaczanych, nie napawa optymizmem. Ani, jeśli idzie o planowaną przez „elitę” przyszłość naszej planety, ani tym bardziej, jeśli idzie o jakość „wybranych”, mających odbudowywać ludzkość na planecie Ziemia, czy też nieść jej gen w bezbrzeżną otchłań galaktyk. 

Po to potrzebni im są najlepsi psycholodzy i światowej klasy iluzjoniści, którzy mają sprawić, byśmy uwierzyli w magię, w rzeczy, które nie istnieją. Od lat przyzwyczajają nas do przekonania o nieuchronności epidemii i wojen. Dla potrzeb tej walki  medialnej, wykupili prawie wszystkie środki masowego przekazu. Ogłupiają nas idiotycznymi programami w telewizjach całego globu, według tego samego schematu, tworząc reality shows przekonują, że każdy może stać się medialną gwiazdą, że nie są ważne takie przymioty, jak wiedza i doświadczenie, by wielbił nas świat. Hollywood wkleja nam kalki, które pozostają w nas, choć dawno zapomnieliśmy, z których pochodzą filmów. 

W obrazie „Now you see me” („Iluzja”), mówią beztrosko, wprost, o nas samych: „Ktoś stracił dom, ktoś samochód… (…) Któż nie uwielbia magicznych sztuczek?”.

Przeglądają się w naszych oczach, próbując przekonać, że opór jest bezsensowny:

„Rok temu byli ulicznymi magikami. Teraz dokonują spektakularnych rabunków i rozdają całą forsę. (…) To gra na skalę globalną (…) Mamy do czynienia z czymś, co nas przerasta.”

Między sobą mówią: „Łączy nas ta sama idea. Nie możemy się teraz wycofać.”

Przekonują: „Cokolwiek się wkrótce wydarzy, sztuczka, którą pokażą, wszystkich zaszokuje. Patrzcie z bliska. Bo im bliżej jesteście, tym mniej zobaczycie”.

I patrzymy z bliska, w coraz bardziej niewiarygodny przekaz, niczym masy bezwolnych,  biologicznych robotów z klipu Pink Floyd – „Brick in the wall”. Przekonali nas już dawno temu, że „nie potrzebujemy edukacji”, a nauczyciele powinni pozostawić dzieci w spokoju. Prawdziwi wychowawcy w większości pozostawili swoich uczniów, bo poodchodzili z zawodu lub wymarli. Nieliczni, którzy pozostali i nie zostali zastraszeni, zastępowani są przez lewaków i „seksedukatorów”. Nasze dzieci stają się, na naszych oczach, cegiełkami w murze, którym odgradzają się od rodzin, tradycji, od Boga. Nadchodzi kolejny, nowy rok szkolny. Zastanówmy się nad życiem naszych dzieci, przytulmy je do serc, bo następnej szansy możemy już nie dostać. To ostatnia chwila, żebyśmy zrozumieli, że to nas łączy ta sama idea. Nie możemy się teraz wycofać! Koniec wakacji!

Sławomir M. Kozak

==============

Inne zdjęcia z :  potencjalnej zagłady atomowej.

Policja wyszarpuje z ministerialnych gabinetów kobiety broniące dzieci przed zabiciem. W Polsce.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Policyjna przemoc wobec obrońców życia. Policja wyszarpała z ministerialnych gabinetów kobiety, które przyszły bronić dzieci przed aborcją.

Od dobrych kilku lat czytaliśmy wszyscy o prześladowaniach obrońców życia w krajach takich jak Kanada czy USA. Zakonnicy modlący się pod klinikami aborcyjnymi wyprowadzani siłą przez państwowe służby, Mary Wagner i Linda Gibbons – obrończynie dzieci z Kanady, które spędziły wiele lat w więzieniach, bo odwodziły kobiety od aborcji – to wszystko obrazki, które oglądaliśmy jakby przez szybę. To gdzieś daleko, nie tutaj, w Polsce to się nie stanie.

Tymczasem stało się!

W czasie wtorkowej interwencji do Śródmieścia Warszawy sprowadzono specjalnie z Piaseczna brygadę szturmową Policji, która umówiła się z urzędnikami Ministerstwa Zdrowia na wyprowadzenie siłą kobiet, które asystowały posłowi Konfederacji Grzegorzowi Braunowi w interwencji w budynku MZ.

Przesyłam Panu skrót tego wszystkiego, co działo się na ulicy Miodowej w Warszawie – na zewnątrz i wewnątrz budynku. Szczególnie proszę zwrócić uwagę na zdjęcia od 7:44 – to niepublikowany do tej pory fragment, na którym udało mi się nagrać, jak pracownica ministerstwa kooperuje z brygadą Policji, aby usunąć naszych ludzi z budynku.

Spisek przeciw życiu potrzebuje ciszy…

Drogi Panie!

Przemoc wobec obrońców życia to nie jest już bajka zza oceanu. To dzieje się w Polsce, a my jesteśmy na pierwszej linii i doświadczamy wręcz diabelskich ataków.

Nie zostawimy jednak dzieci nienarodzonych. Tym bardziej, że morderczy zespół dalej chce się zbierać i wyznaczać, które maluszki mają być zabijane.

Już planujemy kolejne działania, by ratować niewinne dzieci – o wszystkim dowie się Pan w kolejnych listach.

Serdecznie Pana pozdrawiam!

Krzysztof Kasprzak
Krzysztof Kasprzak
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Wszystkie działania podejmujemy dzięki wsparciu Przyjaciół Fundacji. Dziękuję Panu za każdą pomoc.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Globalizm czyli szatańskie przygotowania – Abp Carlo Maria Viganò

Globalizm czyli „szatańskie” przygotowania – Abp Carlo Maria Viganò

Kategoria: Archiwum, Co piszą inni, Filozofia, Polecane, Polityka, Polska, Pudło, Świat, Ważne, Wiara

Autor: AlterCabrio , 31 sierpnia 2023 ekspedyt-globalizm-czyli-szatanskie-przygotowania

Stwierdził, że „niezbędne” jest, aby katolicy „zrozumieli, że Sobór Watykański II i Novus Ordo były dla Kościoła tym, czym Rewolucja i Deklaracja Praw Człowieka były dla społeczeństw obywatelskich, ponieważ u korzeni obydwu leży trujący zarodek Rewolucji, to znaczy obalenie naturalnego porządku, który Bóg ustanowił dla człowieka i społeczeństw ludzkich”.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

−∗−

Arcybiskup Viganò: Globalizm to „szatańskie” przygotowanie na „przybycie Antychrysta”

Były nuncjusz papieski wyjaśnił swoje postrzeganie bliskiego związku między globalizmem a satanizmem.

Arcybiskup Carlo Maria Viganò po raz kolejny potępił powstanie „globalizmu”, stwierdzając, że przygotowuje on ludzkość „na polityczne powstanie Antychrysta”.

W wywiadzie udzielonym 24 sierpnia francuskojęzycznemu serwisowi informacyjnemu Viganò skomentował wzrost „globalizmu” i jego wpływ na społeczeństwo. Ponownie potępiając globalizm, arcybiskup powiązał zepsucie w społeczeństwie z zepsuciem w Kościele katolickim:

Elementem, który moim zdaniem należy wyjaśnić – aby zarzuty były pełne – jest lustrzany związek między zamachem stanu w wykonaniu głębokiego państwa [deep state] w sferze cywilnej a podobnym zamachem głębokiego kościoła [deep church] w sferze kościelnej.

„Akcja wywrotowa” podważająca każdą z tych sfer jest „identyczna” – stwierdził – „podobnie jak zasady, którymi się kierują, oraz wyznaczane przez nie cele”.

Stwierdził, że „niezbędne” jest, aby katolicy „zrozumieli, że Sobór Watykański II i Novus Ordo były dla Kościoła tym, czym Rewolucja i Deklaracja Praw Człowieka były dla społeczeństw obywatelskich, ponieważ u korzeni obydwu leży trujący zarodek Rewolucji, to znaczy obalenie naturalnego porządku, który Bóg ustanowił dla człowieka i społeczeństw ludzkich”.

Kontynuując, arcybiskup nakreślił powiązanie między globalizmem a satanizmem, argumentując, że są one niemal synonimami. „Istota globalizmu jest szatańska, a istota satanizmu jest globalistyczna”.

Plan szatana polega bowiem na ustanowieniu panowania Antychrysta, umożliwieniu mu parodii ziemskiego życia Chrystusa, naśladowaniu Jego cudów groteskowymi dziwadłami, pociągnięcia tłumów nie prostotą Prawdy, ale oszustwem i kłamstwami.

Globalizm stanowi, że tak powiem, scenografię, skrypt i scenariusz, który musi przygotować ludzkość na polityczne powstanie Antychrysta, na rzecz którego władcy świata – jego słudzy – zrzekną się suwerenności narodowej, aby stał się on swego rodzaju światowym tyranem.

Rozwijając kwestię w jaki sposób można dokonać takiego „ustawienia sceny”, Viganò napisał, że „to, co pozostało z panowania Chrystusa, musi zostać wymazane z instytucji, kultury i życia codziennego obywateli”. Jednym ze sposobów osiągnięcia tego byłoby, jego zdaniem, wprowadzenie „moralnego rozkładu”, który zachęcałby ludzi „do występku i kpiny z cnót”.

Jednak podkreślił także takie aspekty, jak próby zniszczenia „naturalnej rodziny, podstawowej komórki społeczeństwa, po wyeliminowaniu której dzieci stają się towarem, produktem, który posiadacze pieniędzy mogą zamówić w Internecie, zasilając rozległą i coraz bardziej kwitnącą siatkę przestępczą, nie wspominając o branży macierzyństwa zastępczego”.

Rozwody, aborcja, eutanazja, homoseksualizm i panseksualizm, okaleczanie związane ze zmianą płci okazały się skutecznymi narzędziami eliminowania nie tylko objawionej Wiary, ale także najświętszych zasad Prawa Naturalnego.

W przeciwieństwie do wiary katolickiej, której sprzeciwiają się ruchy przeciwne życiu, globalizm jest „religią” szerzoną poprzez „przebudzoną ideologię” [woke] – stwierdził arcybiskup. Podczas gdy katolicyzm koncentruje się na Chrystusie, „globaliści stosują katolickie zasady „społecznego panowania”, ale głoszą Szatana jako króla społeczeństw”.

Viganò, który wcześniej był nuncjuszem papieskim w USA w latach 2011–2016, zwrócił uwagę na wzór „cenzury informacji niezgodnej z oficjalną wersją, prowadzonej przy współudziale platform społecznościowych i mediów”. To, jak argumentował, zostało zastosowane we współczesnym społeczeństwie, umożliwiając szerzenie ducha antykatolickiego:

To nie przypadek, że fikcja demokratyczna posługuje się środkami brutalnego tłumienia powszechnych demonstracji, co w wolnej demokracji powinno doprowadzić do barykad i międzynarodowych egzekucji – mam tu na myśli m.in. Macrona, studenta Young Leaders for Tomorrow ze Światowego Forum Ekonomicznego prowadzonego przez Klausa Schwaba. Nie wystarczy nazwać dyktaturę „demokracją”, aby w magiczny sposób się nią stała, zwłaszcza gdy przyzwolenie obywateli na tych, którzy interpretują ich nastroje i oczekiwania, stanowi zagrożenie dla przetrwania tych wywrotowych pasożytów.

Wyraził także wątpliwości co do dotychczasowej niezależności i prawdziwości procesów wyborczych, stwierdzając, że „demokracja” jest iluzją, której „oligarchia masońska” pozwala obywatelom ulegać.

Powtarzam: gdyby demokracja działała, nie pozwoliliby obywatelom bawić się w farsę wyborów i iluzję bycia reprezentowanym w parlamencie. Jeśli na to pozwalają, to dlatego, że masońska oligarchia wie, że może to kontrolować poprzez swoich emisariuszy rozmieszczonych wszędzie. Z drugiej strony Antychryst będzie królem, a nie prezydentem. Będzie sprawował władzę w sposób absolutny, totalitarny, dyktatorski. A ci, którzy wierzą w bajkę o demokracji, zbyt późno odkryją, że zostali oszukani.

Te wypowiedzi arcybiskupa skierowane przeciwko globalizmowi i siłom globalistycznym to bynajmniej nie pierwszy raz, gdy wyraża takie argumenty. W rozmowie ze Stevem Bannonem zeszłego lata Viganò stwierdził, że:

Krótko mówiąc, rządzi nami naczelne dowództwo złożone z lichwiarzy i spekulantów, od Billa Gatesa, który inwestuje w duże gospodarstwa rolne tuż przed kryzysem żywnościowym lub w szczepionki tuż przed wybuchem pandemii, po George’a Sorosa, który spekuluje na wahaniach kursów walut i obligacji rządowych i wraz z Hunterem Bidenem finansuje laboratorium biologiczne na Ukrainie.

Twierdził, że liderzy i szefowie stanów „są zdrajcami naszego narodu, zaangażowanymi w eliminację ludności i że wszystkie ich działania prowadzone są w celu wyrządzenia jak największej szkody obywatelom”.

Jednak uważał również, że pomimo „świadomego zamiaru wyrządzenia szkód” globalistyczne przedsięwzięcie znane jako „Wielki Reset” czeka „nieunikniona” porażka, której czas zależy od „naszej zdolności do przeciwstawienia się temu i od tego, co jest zawarte w w planach Bożej Opatrzności”.

Namawiał rodziny, aby przyłączyły się do ruchu sprzeciwiającego się programowi Wielkiego Resetu „build back better” [„odbudować lepiej”] i zamiast tego „naprawiły to, co zostało zniszczone”.

___________________

Archbishop Viganò: Globalism is ‘satanic’ preparation for the ‘rise of the Antichrist’, Michael Haynes, Aug 29, 2023

Wywiad źródłowy [j. franc]:

Mgr Viganò répond à MPI sur la demande de dissolution de Civitas par Gérald Darmanin, ministre de l’Intérieur français, Paul DEROGIS, 25 août 2023

Wywiad w wersji angielskiej:

Viganò responds to MediaPressInfo on the request for dissolution of “CIVITAS”, the Remnant, August 28, 2023

Dlaczego musimy modlić się za aborcjonistów?[Hej, to nie religianctwo!!]

Fundacja Pro-Prawo do życia
Aktywiści aborcyjni oraz sprzyjające im media bez przerwy nagłaśniają kłamstwa i manipulacje na temat naszej Fundacji. Oskarżają nas m.in. o rzekomą nienawiść do lekarzy wykonujących aborcję oraz aktywistów aborcyjnych. Nie jest to prawda. My kierujemy się wobec aborcjonistów miłością bliźniego. Aborcja to straszny czyn. To brutalne morderstwo na niewinnym dziecku. Ale każdy człowiek uwikłany w ten proceder może się zmienić i dostąpić przebaczenia. Aby mogło się to stać, trzeba przede wszystkim stanąć w prawdzie. To trudne zadanie, gdy ktoś przez lata karmi się propagandą i próbuje zagłuszać własne sumienie, oszukując siebie i innych. Dlatego nasza Fundacja głosi prawdę o aborcji i jej skutkach w przestrzeni publicznej oraz organizuje publiczne modlitwy w intencji powstrzymania aborcji i nawrócenia aborcjonistów. W ten sposób staramy się im pomóc, aby mogli ocalić siebie i swoje człowieczeństwo.Dlaczego musimy modlić się za aborcjonistów? [grafika]Zmiana jest możliwa u każdego, nawet u najbardziej radykalnych aborcjonistów, chociaż po ludzku często wydaje się to niemożliwe. 
Sztandarowym przykładem takiej przemiany jest Bernard Nathanson. To były ateista, seryjny aborcjonista i jeden z czołowych aktywistów aborcyjnych w historii USA, który doprowadził do legalizacji aborcji na terenie Stanów Zjednoczonych. Nathanson wykonał bądź bezpośrednio nadzorował aż 75 000 aborcji na dzieciach. Co więcej, osobiście zamordował poprzez aborcję swoje własne dziecko (!), które miał z kochanką. Był również współzałożycielem jednej z największych aborcyjnych grup lobbingowych w USA, która dała początek całemu przemysłowi aborcyjnemu w Ameryce. To właśnie Nathanson wymyślił tzw. „kliniki aborcyjne”, czyli ośrodki śmierci wyspecjalizowane w mordowaniu nienarodzonych. Bernard Nathanson był także pomysłodawcą całej strategii kłamstw i manipulacji, za pomocą których zaczęto oswajać społeczeństwo z aborcją. Chodzi m.in. o zmianę używanych słów, np. zamiast „aborcja” mówić „przerywanie ciąży” lub „zabieg”, zamiast „dziecko” mówić „płód” albo „zlepek komórek” itp. 
Jego działania doprowadziły do zalegalizowania aborcji w USA w 1973 roku, co w konsekwencji pochłonęło do dzisiaj ponad 63 000 000 (!) ofiar. Aby zobrazować skalę tego ludobójstwa, to tak jakby wymordować wszystkich obywateli takiego kraju jak Włochy. Nathanson wykonywał dziesiątki tysięcy aborcji „na ślepo”, nie widząc przy tym dziecka. Wkrótce jednak w medycynie upowszechniło się stosowanie USG, dzięki czemu można było zobaczyć dziecko w łonie matki. Bernard Nathanson przeżył wstrząs, gdy zobaczył na ekranie monitora USG jak wygląda aborcja. Poprosił swojego kolegę-aborcjonistę, aby nagrał na video całą aborcję od początku do końca. Kiedy obaj obejrzeli taśmę filmową, byli przerażeni. Zobaczyli, jak 12-tygodniowe dziecko próbuje uciekać przed maszyną ssącą, a po chwili jak jego maleńkie ciałko jest miażdżone. 
W ten sposób powstał film „Niemy krzyk” – pierwsze w historii nagranie przedstawiające aborcję na dziecku, które wstrząsnęło milionami ludzi na całym świecie i zmieniło ich świadomość. „Niemy krzyk” w latach 90’tych był wyświetlany w Polsce, m.in. w szkołach, co ukształtowało sumienia setek tysięcy osób z tego pokolenia i przyczyniło się do zmniejszenia liczby aborcji po masowych mordach aborcyjnych epoki PRL. Bernard Nathanson zaprzestał po tym wykonywania aborcji, za co spotkał się z odrzuceniem i agresją ze strony środowiska lobby aborcyjnego, które sam stworzył. Przeżywał po tym bardzo trudny okres w swoim życiu. Miał myśli samobójcze, a w nocy budził się z przerażeniem i myślał o dziesiątkach tysięcy dzieci, które zamordował. 
Wiedział jednak, że wiele osób bez przerwy się za niego modli. W końcu w 1996 roku przyjął chrzest w katedrze św. Patryka w Nowym Jorku. Zmarł w 2011 r. i do końca życia był zaangażowany w obronę życia. Publicznie zdradził m.in. liczne techniki i sposoby manipulacji, których używają aborcjoniści w przestrzeni publicznej. Panie MirosĹ‚awie, właśnie dlatego nasza Fundacja pokazuje prawdę o aborcji – uświadamiamy jak wygląda ten proceder i jakie są jego skutki, co wywołuje wstrząs u odbiorców i zmianę ich świadomości. Dokładnie ten sam proces miał miejsce u Nathansona, gdy zobaczył jak wygląda aborcja na USG. Obalamy także kłamstwa aborcjonistów, korzystając przy tym z dorobku pro-lifera Nathansona. 
Innym przykładem radykalnej zmiany jest historia Abby Johnson, szerzej znanej w Polsce z filmu „Nieplanowane”. Johnson była dyrektorem jednego z ośrodków aborcyjnych Planned Parenthood – największej rzeźni aborcyjnej w USA, odpowiedzialnej za miliony morderstw oraz brutalne eksperymenty medyczne na dzieciach. Sama dokonała dwóch aborcji na własnych dzieciach, a jako szefowa ośrodka śmierci była odpowiedzialna za ponad 22 000 morderstw aborcyjnych. Jej przemiana dokonała się podczas asystowania przy jednej z aborcji w ośrodku, gdy wykonując USG na ekranie zobaczyła rozpaczliwą walkę 13-tygodniowego dziecka o życie, a później widziała jego szczątki rozerwane przez maszynę ssącą. 
Do Abby Johnson w końcu dotarła prawda do aborcji, gdy na własne oczy zobaczyła jak wygląda ten proceder. To spowodowało jej przemianę i nawrócenie. Dziś jest zaangażowana w obronę życia. Swoim świadectwem pokazuje, jak ważne jest pokazywanie prawdy o aborcji oraz dążenie do całkowitego jej powstrzymania. Johnson publicznie przypominała o tym w trakcie swojej niedawnej wizyty w naszym kraju: „Dlaczego wasz parlament nic z tym nie robi? Dlaczego media o tym milczą? Dlaczego nawet katolickie media nie chcą, żebyście o tym słyszeli? Wasi posłowie stwierdzili, że życie jednych ludzi ma wartość, a innych nie. Proszę spojrzeć na Islandię. Mówią, że pozbyli się problemu Zespołu Downa. Nie pozbyli się. Po prostu zabijają wszystkich, u których podejrzewają tę wadę”. 
Mówiła Abby Johnson do Polaków, przypominając o konieczności walki o pełną ochronę życia dla każdego dziecka i objęcie dzieci poczętych takimi samymi prawami, jak ludzi już narodzonych. Dzisiaj w polskich szpitalach wciąż zabija się dzieci z podejrzeniem zespołu Downa. Johnson opowiedziała się także za karalnością aborcji, który to postulat zawierały obywatelskie projekty ustaw „Stop aborcji” zgłoszone do Sejmu przez naszą Fundację w 2016 i 2021 roku. 
Szczególne znaczenie ma dla nas świadectwo jeszcze jednej osoby. To dr Anthony Levatino, nawrócony lekarz-ginekolog, który również wystąpił w filmie „Nieplanowane”. Levatino we wczesnych etapach swojej kariery zamordował poprzez aborcję ponad 1200 dzieci, a teraz działa na rzecz ratowania nienarodzonych. Levatino pewnego dnia przyszedł do pracy, aby wykonać późną aborcję na dziecku poprzez rozczłonkowanie go na kawałki: „wiem, że brzmi to niewiarygodnie, ale po tylu latach, po 1200 aborcjach, po ponad 100 późnych aborcjach, spojrzałem na tę część ciała na stole i pierwszy raz w życiu nie zobaczyłem „prawa do wyboru”, ani tego, że jestem świetnym lekarzem, który rozwiązał problem, ani nawet 800 dolarów, które zarobiłem w kwadrans. Zobaczyłem tylko czyjegoś syna albo córkę. I to mnie uderzyło.” 
Od tej pory Levatino zaprzestał aborcji i stanął po stronie życia. Nasza Fundacja przetłumaczyła na język polski jego nagrania opisujące czym jest i jak dokładnie wygląda aborcja  na poszczególnych etapach ciąży. Filmy mają w polskojęzycznym internecie już w sumie ponad 230 000 wyświetleń. 
Podobne zmiany mogą dokonać się w świadomości i sumieniach innych aborcjonistów, w tym osób, które dokonują aborcji w polskich szpitalach oraz aktywistów handlujących pigułkami poronnymi. Jak powiedział dr Anthony Levatino: „Niezależnie od tego, na jakim etapie jesteś i co zrobiłeś – możesz się zmienić. Podejmij dziś decyzję by chronić nienarodzonych.” Słowa te umieściliśmy na naszej furgonetce, która parkuje w Warszawie pod Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego – uczelni szkolącej lekarzy. Podobny przekaz głosimy w trakcie wszystkich naszych kampanii społecznych oraz publicznych modlitw. W ten sposób staramy się pomóc aborcjonistom i umożliwić im stanięcie w prawdzie, co jest niezbędnym warunkiem dla każdej zmiany.
Dr Anthony Levatino wspomina, że pewnego dnia, gdy jeszcze wykonywał aborcje, do jego gabinetu przyszła pacjentka. „Mam panu do przekazania wiadomość. Jezus pana kocha i troszczy się o pana. I On nie chce, aby pan w swoim życiu zajmował się przeprowadzaniem aborcji. Proszę przestać” – powiedziała kobieta, wywołując szok u lekarza. Levatino dowiedział się później, że ta sama kobieta była w gronie osób, które regularnie modliły się pod oknem jego gabinetu. 
Nawrócenie aborcjonistów jest możliwe, choć po ludzku wydaje się nieprawdopodobne. Dlatego nie możemy ustawać w naszych działaniach – modlitwie i głoszeniu prawdy.Publiczny różaniec o powstrzymanie aborcji [foto]W polskich szpitalach dokonuje się coraz większej liczby aborcji. Są to de facto aborcje na życzenie, wykonywane z wykorzystaniem luki w prawie umożliwiającej zabijanie dzieci na dowolnym etapie ciąży. Szpitale ściśle współpracują z lobby aborcyjnym. Handlarze tabletkami poronnymi każdego roku pomagają w morderstwach dziesiątek tysięcy dzieci. Największe media promują aborcje i zachęcają do niej kobiety.
W tej sytuacji wręcz POTRZEBUJEMY nawróconych aborcjonistów. Ludzi, którzy po dokonanej przemianie mogą zdziałać wiele dobrego, a przede wszystkim poprzez swój przykład i swoją postawę wpłynąć na innych i pociągnąć ich do walki o życie. Aby było to możliwe, musimy działać i konsekwentnie docierać do nich z prawdą oraz modlić się o ich nawrócenie. W tym celu nasza Fundacja organizuje w całej Polsce publiczne modlitwy różańcowe o powstrzymanie aborcji i przemianę serc aborcjonistów.
Takie akcje odbywają się w ruchliwych punktach miast oraz przed szpitalami, w których dokonuje się aborcji. W najbliższym czasie takie różańce odbędą się m.in. w: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Sopocie, Szczecinie, Łodzi, Toruniu, Bydgoszczy, Elblągu, Radomiu, Lublinie, Olsztynie, Ełku, Siedlcach, Białymstoku i Poznaniu
Do naszej Fundacji dołączają też nowe osoby, które chcą organizować takie akcje w swoich miejscowościach. Musimy je odpowiednio przeszkolić, zapewnić im wsparcie logistyczne oraz wyposażyć w niezbędny sprzęt taki jak wielkoformatowe bannery oraz megafony.
Potrzebujemy na te działania ok. 10 000 zł. Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby umożliwić organizację publicznych modlitw różańcowych w intencji powstrzymania aborcji w Polsce i nawrócenia ludzi, którzy są uwikłani w ten makabryczny proceder. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
————————–
Działania naszej Fundacji są możliwe tylko dzięki zaangażowaniu wolontariuszy oraz stałej i regularnej pomocy darczyńców. Liczę na Pana wsparcie, które umożliwi nam dalszą walkę o życie dzieci i dotarcie z prawdą o aborcji do naszego społeczeństwa, w tym do aborcjonistów.
Serdecznie Pana pozdrawiam,Mariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl

Świętokradztwo arcybiskupa w Brazylii : Dał Komunię – muzułmaninowi. Chcą „religii synkretycznej”…

Komunia dla muzułmanów: Kto mianował go arcybiskupem?

28 sierpnia podczas Eucharystii w Katedrze w Londrina (Brazylia) miejscowy arcybiskup, Geremias Steinmetz, lat 58, udzielił sakramentu Komunii Świętej niejakiemu Sheikhowi Ahmadowi Saleh Mahairi, założycielowi meczetu Londrina’s Rei Faiçal.

Media podają, że Mahairi nie skonsumował Hostii. [A co zrobił z Ciałem Chrystusa?? MD]

W nocie prasowej z 30 sierpnia Steinmetz usprawiedliwia (porąbane!) decyzję Mahairiego, odnosząc się do wypowiedzi Franciszka, w których stwierdza on, że Ostatnia Wieczerza była niezasłużona.

Nawet dzieci idące do pierwszej komunii wiedzą, że osoba nieochrzczona nie może przystępować do sakramentów. W głowie się nie mieści, jak Benedykt XVI mógł mianować Steinmetza biskupem w 2011, Steinmetza, nie mającego zielonego pojęcia o wierze, którą ma reprezentować i chronić. [Oczywiście ma pojęcie, pełne: To celowe świętokradztwo wroga Pana Jezusa. MD]

Brutalni i bezczelni: Szczepionki nieskuteczne? Szczepić więcej!

Szczepionki nieskuteczne? Szczepić więcej!

Zabawa trwa – CDC przyznaje, nowe warianty atakują zaszczepionych więc zaleca więcej szczepień

MARIUSZ JAGÓRA AUG 30

CDC opublikowało podsumowanie oceny ryzyka dla podwariantu BA.2.86 wirusa SARS CoV-2, który wywodzi się ze słynnego Omikrona. Z raportu wynika, że BA.2.86 może wywoływać infekcję u zwłaszcza u osób, które wcześniej chorowały na COVID-19 lub przyjmowały szczepionki przeciwko COVID-19. Jak duże jest zagrożenie? Jesse Bloom, biolog ewolucji wirusów z Fred Hutchinson Cancer Center w Seattle: 

„Nie sądzę, by ktokolwiek musiał być tym zaniepokojony. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest to, że ten wariant zniknie, a za miesiąc nikt poza ludźmi z branży nie będzie nawet pamiętał o jego istnieniu”.

Mimo, że CDC także ocenia, że w tym momencie nie ma dowodów na to, że ten wariant powoduje ciężkie choroby, to naukowcy z agencji już oceniają skuteczność zapowiadanej, zaktualizowanej szczepionki przeciwko COVID-19, i wierzą, że ta zaktualizowana szczepionka będzie skuteczna w ograniczaniu ciężkich chorób i hospitalizacji. 

Prezydent Joe Biden zapowiedział, że zwróci się do Kongresu o więcej pieniędzy na opracowanie kolejnej nowej szczepionki na koronawirusa: 

„Podpisałem propozycję, którą przedstawię Kongresowi, z wnioskiem o dodatkowe fundusze na nową szczepionkę, która jest niezbędna, i która zadziała”. Dodał, że zaleca „aby wszyscy ją otrzymali”.

To się tak prędko nie skończy. Moderna w zeszłym roku podpisała 10-letnią umowę z rządem Wielkiej Brytanii o wartości około 1 miliarda funtów na „zabezpieczenie” tego kraju przed kolejną pandemią poprzez produkcję 250 milionów szczepionek rocznie w centrum produkcji szczepionek mRNA wybudowanym w Wielkiej Brytanii. Podobne centra, finansowane z pieniędzy podatników, powstają w Kanadzie i Australii.

W Europie Komisja Europejska wydała osiem warunkowych pozwoleń na dopuszczenie do obrotu szczepionek opracowanych przez firmy: BioNTech and Pfizer, Moderna, AstraZeneca, Janssen Pharmaceutica NV, Novavax, Valneva, Sanofi and GSK i HIPRA, „zabezpieczając” 4,2 mld dawek dla 450 mln obywateli państw członkowskich.

Dyrektor Generalny Światowej Organizacji Zdrowia wydał „stałe zalecenia” dotyczące COVID-19, w których zaleca się, aby Państwa-Strony nadal oferowały szczepienia przeciwko COVID-19 w oparciu zarówno o zalecenia Strategicznej Grupy Doradczej Ekspertów WHO ds. Szczepień (SAGE), jak i krajowe priorytety oparte na analizie kosztów i korzyści. Dostarczanie szczepionek powinno być odpowiednio zintegrowane z usługami zdrowotnymi.

Ważnym stałym zaleceniem jest „aktywne zajęcie się kwestiami dezinformacji, fałszywej informacji, akceptacji i popytu na szczepionki wśród społeczności i świadczeniodawców opieki zdrowotnej.

Źródła:

https://www.pbs.org/newshour/politics/president-joe-biden-says-he-will-request-more-funding-for-a-new-covid-19-vaccine

https://www.cdc.gov/respiratory-viruses/whats-new/covid-19-variant.html

https://cdn.who.int/media/docs/default-source/documents/ihr/final-report-rc-srs-covid-19_4-august-2023.pdf

https://commission.europa.eu/strategy-and-policy/coronavirus-response/safe-covid-19-vaccines-europeans_pl

========================

mail:

AstraZeneca i Pfizer-BioNTech mają kłopoty. Sypią się pozwy o skutki uboczne szczepionek na COVID

AstraZeneca i Pfizer-BioNTech mają kłopoty. Sypią się pozwy o skutki uboczne szczepionek na COVID-19

astrazeneca-i-pfizer-biontech-maja-klopoty

Do niemieckich sądów trafiły już setki pozwów przeciwko firmom AstraZeneca i Pfizer-BioNTech, a ciągle pojawiają się nowe. Chodzi o skutki uboczne szczepionki przeciwko COVID-19. Pacjenci twierdzą, że firma nie dochowała należytej staranności, informując o możliwych komplikacjach wynikających z zaszczepienia ich preparatem.

Aktualizacja: 31.08.2023 07:01 Publikacja: 30.08.2023 17:41 AstraZeneca i Pfizer-BioNTech mają kłopoty. Sypią się pozwy o skutki uboczne szczepionek na COVID-19

Foto: Adobe stock

mk

Pod koniec 2021 roku na świecie rozpoczęła się kampania szczepień na niespotykaną dotąd skalę w obliczu śmiertelnej pandemii COVID-19, która doprowadziła do izolacji milionów ludzi i paraliżu światowej gospodarki. Europejska Agencja Leków (EMA) oszacowała, że w pierwszym roku pandemii szczepionki przeciw COVID-19 pomogły uratować życie prawie 20 milionów osób.

Jest jednak wielu pacjentów, którzy twierdzą, że te same szczepionki spowodowały pogorszenie stanu ich zdrowia. W samych tylko Niemczech złożono już kilkaset skarg w celu uznania związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy szczepieniem a rozwojem rozmaitych patologii. Coraz więcej pozwów pacjenci składają także we Francji i w Wielkiej Brytanii.

Po szczepieniu młoda kobieta doznała zakrzepicy żylnej

Przykładem może być młoda Niemka, która otrzymała szczepionkę firmy AstraZeneca w marcu 2021 r. Krótko potem zachorowała na zakrzepicę żył jelitowych, zapadła w śpiączkę i usunięto jej fragment jelita. Wskutek pozwu, jaki złożyła, Sąd Okręgowy w Bambergu zażądał opinii biegłego, ponieważ uznał iż powódka nie przyjęłaby szczepionki, gdyby w informacji o produkcie producenta przedstawiono ryzyko wystąpienia zakrzepicy żył jelitowych. Ekspertyza ma służyć wyjaśnieniu, czy „przedstawienie tego ryzyka w informacjach specjalistycznych było wymagane, zgodnie z ówczesnym stanem wiedzy naukowej”.

Czytaj więcej: Pacjentka pozywa firmę AstraZeneca. Chodzi o skutki uboczne szczepionki przeciw COVID-19

33-letnia Niemka pozwała producenta szczepionki przeciw COVID-19 o wysokie odszkodowanie. Niemiecki sąd ma wątpliwości, czy brytyjsko-szwedzka firma AstraZeneca dostarczyła wystarczających informacji na temat skutków ubocznych swojej szczepionki.

Wcześniej sąd okręgowy w mieście Hof oddalił powództwo kobiety, ponieważ nie stwierdził ani wady produktu, ani błędu informacyjnego w przypadku tej szczepionki. Kobieta odwołała się od decyzji. Żąda od producenta szczepionki co najmniej 250 tys. euro odszkodowania za ból i cierpienie, a także 17 200 euro za utratę zarobków i do 600 tys. z tytułu przyszłej utraty zdrowia.

Prawnicy AstraZeneca do tej pory wykluczali zawarcie ugody z powodem, powołując się na wyrok sądu pierwszej instancji.

Lekarka skarży producenta szczepionek z powodu bólu i wyczerpania

Także firmy Pfizer i BioNtech mają podobne kłopoty. Sądy przyjmują coraz więcej skarg na skutki uboczne szczepień ich preparatami.

Czytaj więcej:P Polskie procesy o skutki uboczne szczepionki przeciwko Covid

Polscy pacjenci szykują pozwy za skutki szczepień przeciwko koronawirusowi. Żądają rent i wysokich odszkodowań.

W czerwcu sąd w Hamburgu rozpatrywał skargę lekarki miejscowego szpitala, która stwierdziła, że ​​po otrzymaniu szczepionki Pfizer i BioNtech odczuwała takie skutki, jak „ból górnej części ciała, obrzęk kończyn, wyczerpanie, zmęczenie i zaburzenia snu”. Spowodowało to problemy w pracy lekarki, ta bowiem nie była w stanie pracować w wymaganej liczbie godzin”. Jej prawnik Tobias Ulbrich zażądał w jej imieniu odszkodowania w wysokości co najmniej 150 tys. euro. Ostateczna decyzja sądu jeszcze nie zapadła.

Spośród 192 milionów szczepionek podanych tylko w Niemczech, Instytut Naukowy Paula Ehrlicha otrzymał 338 857 raportów o podejrzeniu działań niepożądanych, w tym 54 879 przypadków uznano za poważne.

W najbliższych miesiącach odbędą się kolejne przesłuchania, a prawnik informuje, że reprezentuje kolejnych  250 powodów, którzy, zanim zostali zaszczepieni, cieszyli się dobrym zdrowiem. Po przyjęciu preparatu przeciwko COVID-19, wystąpiły u nich liczne niepożądane skutki.

Są udary, zakrzepice i choroby serca

„Objawy są bardzo różne, od udaru po zakrzepicę i choroby serca” – dodaje Joachim Cäsar-Pller, inny niemiecki prawnik, który reprezentuje 140 klientów w podobnych procesach.

Czytaj więcej: Polskie procesy o skutki uboczne szczepionki przeciwko Covid

Polscy pacjenci szykują pozwy za skutki szczepień przeciwko koronawirusowi. Żądają rent i wysokich odszkodowań.

Spośród 192 milionów szczepionek podanych tylko w Niemczech, Instytut Naukowy Paula Ehrlicha otrzymał 338 857 raportów o podejrzeniu działań niepożądanych, w tym 54 879 przypadków uznano za poważne.

Firma BioNTech wyjaśnia, że ​​na obecnym etapie „w zbadanych przypadkach nie wykazano związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy opisanymi zaburzeniami a szczepieniem”. Niemniej jednak firma zapewnia w oświadczeniu, że ​​„weźmie na siebie odpowiedzialność i dokładnie zbada każdy przypadek na podstawie dostępnych informacji”.

Efekty uboczne po szczepionce na COVID-19 Pfizer/BioNTech

Według informacji przekazywanych przez regulatorów, którzy dopuścili szczepionkę Pfizer/BioNTech do użycia, jak i producentów szczepionki, najczęstsze efekty uboczne szczepienia na COVID-19 są niegroźne i obejmują:

Ból lub swędzenie w miejscu szczepienia;

Zmęczenie;

Bóle głowy;

Bóle mięśniowe i bóle stawów;

Gorączkę i dreszcze


Objawy te ustępują zazwyczaj po 1-2 dniach i są dowodem na uaktywnienie się układu odpornościowego po wprowadzeniu do organizmu szczepionki zawierającej fragment kwasu nukleinowego mRNA, który zawiera informację o syntezie białka S wirusa SARS-CoV-2.

Rzadkie efekty uboczne po szczepionce na COVID-19 Pfizer/BioNTech.

Rzadkie efekty uboczne obejmują reakcję alergiczną (anafilaksję) – czyli tzw. wstrząs anafilaktyczny, a więc nagła i ciężka reakcja alergiczna, która w skrajnym przypadku może prowadzić do zgonu. Wstrząs jest efektem nadmiarowej reakcji układu odpornościowego na szczepienie.

Szczepionka Pfizer/BioNTech może też wywołać – w rzadkich przypadkach – zapalenie mięśnia sercowego lub zapalenie osierdzia. W większości przypadków zapalenia te przebiegają łagodnie, tym niemniej ich ciężkie przypadki są groźne dla zdrowia i życia. Zazwyczaj do wystąpienia tego efektu ubocznego dochodzi 1 do 5 dni po szczepieniu, częściej po drugiej niż pierwszej dawce szczepionki. Taki efekt uboczny najczęściej występuje u mężczyzn poniżej 40. roku życia.

Jeśli po szczepionce na COVID-19 Pfizer/BioNTech zaszczepiony odczuwa ból w klatce piersiowej, dyskomfort lub napór w klatce piersiowej, migotanie serca, mdleje, ma problemy z oddechem lub czuje ból w czasie oddychania, powinien zgłosić się do lekarza.