Niewidzialna okupacja

Niewidzialna okupacja

Autor artykułu Marek Wójcik 15. maja 2026 world-scam/niewidzialna-okupacja

Matt Agorist jest honorowo zwolnionym weteranem Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (USMC) i byłym agentem wywiadu, któremu bezpośrednio powierzono zadanie przez NSA. To wcześniejsze doświadczenie daje mu unikalną wiedzę na temat korupcji rządowej i amerykańskiego państwa policyjnego.

Agorist jest niezależnym dziennikarzem od ponad dekady i występował w popularnych stacjach telewizyjnych na całym świecie. Agorist jest również redaktorem naczelnym w Free Thought Project. Obserwuj @MattAgorist na Twitterze.

5 maja Matt Agorist opublikował na thefreethoughtproject.com artykuł: Niewidzialna okupacja: Jak Palantir i sztuczna inteligencja zbudowały więzienie finansowe, które wywołało aplauz mas. Źródło.

Żyjemy w okupowanym kraju, ale siły okupacyjne nie przybyły w czołgach ani mundurach. Przybyły w szafach serwerowych i salach konferencyjnych, sprzedając nam z powrotem nasze zniewolenie pod pretekstem wygody i bezpieczeństwa narodowego. Rozrastające się państwo policyjne nie jest narzucane opornemu społeczeństwu; jest witane z otwartymi ramionami przez ludność śpiącą za kierownicą.

Okupacja, która nie wymaga armii strażników i jest przyjmowana z entuzjazmem przez zniewolonych technologicznie ludzi – to najlepsza forma kontroli społeczeństw. Kiedy niewolnik skłonny jest walczyć nie o własną wolność, ale o zachowanie narzędzi służącym niewolnictwu – wtedy mamy do czynienia z doskonale zaplanowanym i zorganizowanym więzieniem.

Niech ktoś spróbuje ograniczyć ci dostęp do kontrolujących cię na każdym kroku aplikacji komórkowych – wtedy dopiero będziesz się buntował przeciwko niemożliwości korzystania z narzędzi służącym okupantowi do pełnej inwigilacji ciebie i twojego otoczenia. Opłaty parkingowe? Jest przecież wygodna w obsłudze apka! Nie masz przy sobie gotówki? Możesz przecież przyłożyć komórkę do czytnika przy kasie! Możesz zrobić znacznie więcej, żeby wspomóc zbieranie szczegółowych informacji o twoim zachowaniu, poglądach i stopniu gotowości do walki z powszechną inwigilacją.

Skoro prawie 4 000 pracowników Google podpisuje petycje, 13 pracowników Palantir odmawia wykonywania obowiązków, a szef działu robotyki w OpenAI rezygnuje z pracy, ponieważ sztuczna inteligencja coraz bardziej wkracza w sferę działań wojennych, inwigilacji i władzy państwowej… powinniśmy zwrócić na to uwagę.
Źródło.

Dawno minęły te czasy, w których grupka facetów koniecznie w ciemnych okularach, pochyla się nad odbiornikiem przekazującym dźwięki wychwytywane przez mikrofon ukryty w sypialni śledzonej ofiary. Bez obawy, jakkolwiek i to jest możliwe, ale dziś praktycznie nikt nie słucha ani nie ogląda tak olbrzymiej ilości materiału z całego świata. Dzisiaj takimi scenami podnieca się jedynie sztuczna inteligencja, czyli program komputerowy.

Pełna kontrola to nie tylko smartfony. Do pisania moich wywrotowych wpisów korzystam z komputera z trzema dużymi monitorami.

Od ponad roku zauważyłem, że kiedy wstaję z krzesła przed komputerem to przynajmniej jeden, czasem dwa z tych monitorów robi się na krótko czarny. Prawie zawsze wtedy, gdy podnoszę się z krzesła. Ten efekt występuje kilka razy dziennie. Nie żartuję – to się naprawdę dzieje. Nie jest to naturalnie żaden dowód na inwigilację „monitorowaną”, jednak skoro jestem z wykształcenia elektronikiem, to natychmiast pojawia się w mojej głowie sposób technicznej realizacji takiej kontroli. Mógłbym dokładniej się zająć sprawdzeniem tego fenomenu, ale jak większość obywateli okupowanych przez SI krajów, po prostu lekceważę to dziwne zachowanie maszyny (komputera).

Musiałbym w pierwszym rzędzie wyłączyć kamerkę internetową, by sprawdzić, czy to ona kamerka wysyła sygnał ruchu. Pewnie zajmę się w tym w najbliższej przyszłości i wtedy napiszę, co odkryłem.

Produkcja tego smartfona została zlecona przez firmę Palantir.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

Terapia daremna

Szanowni Państwo!

Oto dwudziesty w tym roku SOBOTNIK.

Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl

Terapia daremna 20/2026(774)


     Rząd ma się czym pochwalić. Rozwiązał radykalnie problem Służby Zdrowia, nie rozwiązując nawet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ministra obiecywała, że lekarze będą dzwonili do pacjentów i obawiam się, że może dotrzymać słowa.

     Dlaczego się obawiam?

Najpierw trzeba powiedzieć na czym polega ta „Terapia daremna”. Jak nie trudno się domyśleć, na odstąpieniu od leczenia w przypadkach beznadziejnych. Ale czy są inne? Wszyscy przecież jesteśmy śmiertelni. O tym kogo warto leczyć, a kogo nie, ma teraz prawo zadecydować dowolny lekarz!

Z chwilą wpisania pacjentowi takiej klauzuli, nie wolno go leczyć nie tylko w państwowym szpitalu, ale przez dowolnego, nawet prywatnego lekarza. To on będzie pociągany do odpowiedzialności, gdyby się ośmielił udzielić pomocy medycznej takiemu skazańcowi.

     Gdyby teraz rzeczywiście zadzwonił do mnie lekarz z propozycją badań lekarskich, to nie wiem czy odważę się udać do szpitala. Problem kolejek zostanie radykalnie rozwiązany.

     Skorzystać może też Resort (nie)Sprawiedliwości. Zamiast ścigać domniemanego przestępcę, czyli kogoś kto rozumie prawo nie tak, jak „nasz” premier i jego namiestnik od bezprawia, wystarczy wpisać mu „terapię daremną”. Później napaść go w ciemnym zaułku i czekać na wyrok nieba, z którym zgodzić się trzeba.

Dochowujący przysięgi Hipokratesa, zgodnie z „prawem” trafi za kratki.

======================================================


Tępak, czyli kto?

‒ Popatrz jaki dialog nawiązałam z czytelnikiem mojego felietonu – powiedziała Małgorzata.

‒ Pokaż – DUCH CZASU sięgnął po wydruk.„ – Polacy to naród tępaków – skomentował czytelnik podpisujący się polsko brzmiącym nazwiskiem w liczbie mnogiej.

– A czy Państwo J******y się do nich zaliczają? – spytałam.– Głupi nigdy nie powie, że jest głupi a ty też.
– W takim razie witaj w klubie”.
– Rozumiem, że więcej się nie odezwał.– powiedział DUCH CZASU.
– Dobrze rozumiesz.
– Bidulek, nie zauważył nawet, że sam sobie naurągał.
– Nie koniecznie. Może uważa się za szwaba?– Ale po co? Szwab jest od oszwabiania, nie od nękania dla samej przyjemności nękania (choć w historii było różnie). Może raczej ma się za kacapa?– Albo jednak za Polaka, tylko takiego wyjątkowego, najmądrzejszego z sześćdziesięciu milionów, jakie żyją w tej chwili na świecie.– To masz temat na kolejny felieton. – No, nie wiem. Wolałabym mądrze pisywać o ludziach prawdziwie mądrych i dla mądrych.

WIDZĄCY DALEKO JUŻ WIEDZĄ

WIDZĄCY DALEKO JUŻ WIEDZĄ

WIDZĄCY DALEKO JUŻ WIEDZĄ

Sławomir M. Kozak oficyna-aurora.pl/widzacy-daleko-juz-wiedza

W przestrzeni publicznej nareszcie zaczynają się pojawiać informacje o rzeczywistych zawiadowcach dzisiejszej polityki światowej, czyli o współczesnych miliarderach, nazywanych „geniuszami” Big Tech, w rzeczywistości czerpiących garściami nie tylko inspiracje, ale i ogromne pieniądze z kas Pentagonu i rozlicznych agencji wywiadowczych, nie tylko amerykańskich zresztą. Dobrze, bo dzięki temu czytelnicy mogą zacząć łączyć kropki i próbować podejmować decyzje bazując na właściwym rozpoznaniu animatorów również tubylczego życia politycznego.

Przypominam, bo pamięć u nas krótka, felieton „Cała prawda całą dobę”, który napisałem w roku 2023, czyli za czasów premierostwa osobnika, którego te właśnie ośrodki próbują ponownie obsadzić w roli sternika spraw rzekomo polskich, przy pomocy triku z  rozłamem w łonie partii, do której został zresztą tylko czasowo oddelegowany, a na której jego właściciele już „postawili krzyżyk”. Ta partia, realizująca od zawsze (jak zauważyli  spostrzegawczy Internauci rozwijając skrót jej nazwy) interesy syjonistyczne, odchodzi w polityczny niebyt. Oczywiście, nie stanie się to z dnia na dzień, ale w nieco dłuższej perspektywie, wraz z wyczerpaniem się zasadności utrzymywania amerykańskiego lotniskowca w rejonie Bliskiego Wschodu. Szerzej rozwijam ten wątek w książce „Zatopić Wolność”, która z końcem lata powinna pojawić się na rynku. Tymczasem, zachęcam do lektury przywołanego artykułu:

Jedna z prywatnych stacji telewizyjnych operujących w Polsce, umieściła niedawno na swej stronie internetowej informację, że korporacja z USA „zajmująca się analizą danych dla wojska i wywiadu dostarcza oprogramowanie polskiej administracji. Na razie robi to za darmo. Do tej pory wiadomo było o jej współpracy z kancelarią premiera”.

Z artykułu dowiadujemy się, że Palantir, bo taką ma nazwę, współpracująca dotąd z wojskiem i agencjami wywiadu amerykańskiego, szuka dla siebie miejsca w Polsce. Nazwa firmy pochodzi z języka elfów opisanych w książkach J. R. Tolkiena i oznacza „widzący daleko”.

To bardzo pożyteczna wiedza, która niewątpliwie może się nam przydać, ale zakładam, że polski czytelnik wolałby przeczytać o tej korporacji i stojących za nią ludziach więcej, tym bardziej, iż funkcjonuje już ona w bezpośrednim otoczeniu premiera i umacnia się w naszej administracji. Z tego powodu postanowiłem odrobić tę lekcję tak, jak na to zasługuje i przedstawić obraz pełniejszy. 

Palantir, to firma technologiczna ze słynnej Doliny Krzemowej, założona dla potrzeb CIA, przez jej spółkę In-Q-Tel, powołaną do życia w r. 1999, w charakterze pomostu między ośrodkami rządowymi, start-up’ami i spółkami kapitałowymi. Jak podają media, współpracowała lub robi to nadal z NSA, FBI, Dowództwem Operacji Specjalnych, Akademią Wojskową USA, Narodowym Centrum Dzieci Zaginionych i Wykorzystywanych,  Agencją Żywności i Leków, czy jakże głośnym ostatnio Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób.

Można przy tej okazji nadmienić, że przytłaczającą większość start-up’ów powoływał w ostatnich dekadach do życia wywiad izraelski, opierając swe działania na wiedzy i umiejętnościach członków elitarnej Jednostki 8200. Konsekwentnie też przejmowano wiele tego typu przedsięwzięć  amerykańskich. Cały ten szeroko zakrojony program funkcjonuje od lat pod nazwą Talpiot. Działalność ta wskazuje zresztą na szczególne podejście do wzajemnych relacji między USA i Izraelem, ale ich ocenę pozostawmy samym sojusznikom.

Palantir była jedną z pierwszych inwestycji In-Q-Tel w zakresie analizowania mediów społecznościowych, a informacje o niej upubliczniła w r. 2011 grupa hakerów LulzSec, wskazując ją, jako firmę, która złożyła ofertę w przetargu dotyczącym propozycji śledzenia działaczy związków zawodowych i innych krytyków amerykańskiej Izby Handlowej, największej biznesowej grupy lobbingowej w Waszyngtonie. Firma, którą określano mianem „technologicznego jednorożca” (termin odnosi się do start-up’ów, szacowanych na ponad 1 mld  dol.) zdystansowała się od tego planu po tym, jak został on ujawniony w mailach  nieistniejącej już firmy HBGary Federal.

Oficjalnie, korporacja ta znana jest dzisiaj ze swych trzech projektów – Gotham, Foundry i  Apollo. Pierwszy dotyczy szeroko rozumianego wspierania działalności antyterrorystycznej dla ośrodków rządowych, drugi polega na analizowaniu działania ogólnokrajowych programów szczepień, a od 2022 r. stanowi też bazę dla brytyjskiej strategii wspierania Ukrainy. Natomiast trzeci jest po prostu systemem mającym na celu ich łączenie, dostarczanie, wdrażanie i zarządzanie, funkcjonującym w oparciu o tzw. platformy chmurowe. Dla starszego pokolenia termin ten może brzmieć egzotycznie, jednak także Polska ma swoją „Chmurę Krajową”, o czym wspominałem w książce „Covidowe Jeże”, pisząc na temat „Scenariuszy dla przyszłości technologii i rozwoju” opublikowanych już w maju 2010 r. (!) przez Fundację Rockefellera. 

Jednym z akcjonariuszy Palantir jest baron Charles Guthrie, były, czołowy oficer brytyjskiej armii, członek Zakonu Maltańskiego, dyrektor NM Rotschild & Sons, a przede wszystkim członek Rady Instytutu Dialogu Strategicznego, który powstał w r. 2006, by prowadzić badania nad ekstremizmem i między-społecznościowymi konfliktami. Instytut współpracuje z takimi firmami, jak Google, Twitter, Microsoft, korporacja Carnegie, Fundacje Społeczeństwa Otwartego George’a Sorosa, Instytutem Brookingsa, ONZ i licznymi rządami.

Jednak głównym akcjonariuszem i założycielem Palantir jest Peter Thiel, urodzony (1967) w niemieckim Frankfurcie bliski przyjaciel Donalda Trumpa, a przede wszystkim, od r. 2019 związany małżeńskim (!) węzłem z niejakim Mattem Danzeisen’em, wiceprezesem powszechnie już dziś znanego funduszu  BlackRock. Węzeł to zresztą nie tylko uczuciowy, ale skutkujący pełną kooperacją przedsiębiorstw pozostających w rękach obu tych osób. To mariaż Big Data i Big Tech!

Thiel pracował w swym, jakże bogatym życiu, jako prawnik specjalizujący się w papierach wartościowych dla amerykańskiej kancelarii Sullivan & Cromwell, giganta w zakresie prawa biznesowego. Ma ona na swym koncie tak wiele „dokonań”, że należałoby jej poświęcić odrębny materiał. Dość powiedzieć, że jest to najpoważniejsza korporacja prawna Wall Street, będąca od początków swego istnienia szczególnym łącznikiem pomiędzy amerykańskimi  korporacjami i gabinetami rządowymi.

Nawiasem mówiąc, Thiel, będący hojnym darczyńcą i głównym sternikiem kampanii wyborczej Trumpa, nazywany był przez znawców amerykańskich powiązań „prywatno-publicznych”, po wygranej w r. 2016, prezydentem-cieniem (shadow president). 

Do spółki z Elonem Muskiem i Maxem Levchinem założył, znany powszechnie serwis płatniczy PayPal, który później odsprzedał firmie eBay. Był też jednym z pierwszych inwestorów serwisu społecznościowego Facebook, ale też LinkedIn, Spotify, czy Yelp. Jest też członkiem Komitetu Sterującego Grupy Bilderberg. Thiel jest również prezesem funduszu hedgingowego Clarium Capital. 

Już w r. 2010 Thiel uruchomił inicjatywę Thiel Fellowship – przyznania 100 000 dol. 20 osobom nie mającym jeszcze 20 lat, by zachęcić je do porzucenia szkoły i zajęcia się przedsiębiorczością. Ofertę skierowano do młodzieży z 44 państw i wszystkich stanów USA.  Podejrzenie o filantropijnym charakterze tego, międzynarodowego przedsięwzięcia, uważałbym za daleko idącą naiwność. Tak więc, już wtedy postawiono na młodych, choć w naszym kraju po raz pierwszy zaczęto stosować tę nową metodę obstawiania stołków patyczakami około r. 2018. Dzięki temu pomysłowi Thiel skaptował całe mnóstwo geniuszy, a pośród nich najbardziej znanym jest Vitalik Buterin, który już jako 17-latek opublikował swój pierwszy artykuł w Bitcoin Magazine. W r. 2014, 20-letni Buterin przemawiał przed 400-osobowym audytorium, podczas Światowego Szczytu Bitcoin w… Pekinie. Wkrótce potem tworzył projekt Dark Wallet, KryptoKit i najsłynniejsze swoje dzieło, kryptowalutę Ethereum. Nie mamy niestety miejsca, by opisywać dokonania pozostałych 19 osób, które zerwały związki ze szkolną ławką za namową Petera Thiela. 

Wracając na chwilę do tematu międzynarodowych start-up’ów, warto dodać, że Thiel był jednym z udziałowców projektu o nazwie Carbyne911. Nawiązywała ona do amerykańskiego numeru alarmowego (911), a pomysł opierał się na zintegrowaniu specjalnej wtyczki dla centrów obsługi zgłoszeń i aplikacji telefonicznych osób wzywających pomocy. Całość umożliwiała operatorowi natychmiastowy dostęp do kamery i systemu lokalizacji w smartfonie, przy jednoczesnym porównaniu tożsamości użytkownika z wszelkimi danymi na jego temat, zgromadzonymi w bazie danych, z kartoteką kryminalną na pierwszym miejscu.

Spółkę tę powołał do życia Ehud Barak, były szef Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela i premier tego państwa w latach 1999-2001 (!). Wspólnikami w tym interesie byli tacy ludzie, jak Pinchas Berkus, były brygadier Jednostki 8200, Amir Elichai z izraelskiego wywiadu wojskowego, Lital Leshem z Sił Obronnych, czy Alex Dizengof zajmujący się ochroną cybernetyczną kancelarii premiera Izraela. Natomiast w tzw. Radzie Doradczej zasiadał m.in. Michael Chertoff, zarządzający w administracji George’a Busha Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego. To on był autorem słynnego Patriot Act, czyli ustawy wprowadzonej w życie po wypadkach 11.09.2001 r. w Ameryce.

Przypominam, że to ten dokument był pierwszym z całej serii kolejnych, które zredukowały do stanu obecnego wolność osobistą ludzi całego, nie tylko amerykańskiego, świata! Obok niego zasiadał w tej radzie członek spółki Palantir, Trae Stephens, który był też szefem tzw. zespołu przejściowego Departamentu Obrony w gabinecie Trumpa oraz Eliot Tawil, biznesman i jeden z głównych sponsorów jego kampanii prezydenckiej. Ale, człowiekiem rzucającym najgorszy cień na tę firmę, był medialnie najgłośniejszy jej członek (!), Jeffrey Epstein, któremu poświęciłem wiele stron w książce „TeraMar Utopia elit”.

Partnerem Thiela w firmie Palantir jest Alex Karp, którego poznał on jeszcze w czasie studiów na Uniwersytecie Stanford w r. 1992, choć Karp w rodzinnym mieście Thiela, czyli Frankfurcie, robił doktorat z neoklasycznej teorii społecznej, 10 lat później. Warto przypomnieć, że Frankfurt, to zarówno kolebka tzw. szkoły frankfurckiej, zakorzenionej w   marksizmie i neoheglizmie, jak i siedziba Deutsche Bank, głównego w Europie zaplecza finansowego ciemnej strony Mocy. Tam też przed II Wojną Światową urządziła sobie oddział europejski kancelaria Sullivan & Cromwell, pomagając w budowie niemieckiego zaplecza zbrojeniowego, włączając koncern IG Farben do międzynarodowego kartelu niklowego, obejmującego producentów amerykańskich, kanadyjskich i francuskich. 

Jednak związki Karpa z Europą są znacznie bliższe, bo zasiada on w Radach Dyrektorów dwóch niemieckich przedsiębiorstw – koncernu wydawniczego Axel Springer i giganta chemicznego BASF. Oba oddelegowały swych przedstawicieli  na tegoroczny sabat w Davos, którego lista uczestników obrazuje najlepiej współtowarzyszy broni dzisiejszej wojny z ludzkością. Karp nie zapomina jednak o Palantir, bo to ponoć dzięki jego staraniom firma pozyskała kontrakt na obsługę Urzędu Imigracyjnego i Celnego USA, podległego   Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego.

Nawiasem mówiąc, zanim uruchomiono system zbierania danych Palantir w sieci, został on przetestowany na krewnych dzieci imigrantów, które do USA docierały bez opieki. Taki był początek kolekcjonowania przez tę firmę danych na temat potencjalnych przestępstw i przestępców przy wykorzystaniu, tzw. analizy predykcyjnej. Ale, nie tylko z USA i Niemcami właściciele Palantir mają bliskie relacje, bo już 1.04.2020 r. Bloomberg podawał, że firma po zawarciu umowy z Wielką Brytanią, prowadzi rozmowy z Francją, Austrią i Szwajcarią, by „walczyć z rozprzestrzenianiem się Covid-19 i uczynić obciążone systemy opieki zdrowotnej bardziej wydajnymi”. W USA  wdrożyła oprogramowanie Tiberius wspierające system dysponowania szczepionkami na terenie całego kraju. Przypomnę, że pierwszy przypadek Covid-19 pojawił się oficjalnie w Polsce 4 marca, natomiast WHO ogłosiła stan pandemii 11 marca, uznając Europę za jej centrum dwa dni później, 13.03.2020 r.!

Palantir dostarczała oprogramowanie m.in. dla wywiadu wojskowego USA w Afganistanie i Iraku, ale też, jak podał w maju 2018 r. magazyn Breitbart News, „stanowiła kluczowy element w porozumieniu nuklearnym z Iranem”.

Cytując agencję prasową Bloomberg, wyjaśniał związki firmy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (IAEA):

„Palantir poświęciła lata modyfikując swoje oprogramowanie do predykcyjnej kontroli dla inspektorów wiedeńskiej IAEA, która została założona w 1957 r. w celu promowania pokojowego wykorzystania energii jądrowej. Narzędzie to stanowi analityczny rdzeń nowej, wartej 50 mln. dolarów platformy Mosaic, która przekształca bazy danych informacji niejawnych w mapy pomagające inspektorom w wizualizacji powiązań między ludźmi, miejscami i materiałami związanymi z działalnością jądrową – wynika z dokumentów IAEA.

Ustawia to Palantir, którą Thiel i jego partnerzy zbudowali z funduszy CIA, w charakterze platformy wybranej do oceny dokumentów, na podstawie których, będący w ich posiadaniu Izrael dowodzi kontynuowania wysiłków Iranu w tajnym budowaniu bomby. Premier Izraela Benjamin Netanjahu, główny wróg Iranu, ogłosił to na kilka dni przed upływem terminu (…), w którym Trump musi podjąć decyzję o zerwaniu umowy lub kontynuowaniu łagodzenia sankcji”.

Doradcami Palantir są m. in. takie osoby, jak Condoleezza Rice, czy były dyrektor CIA George Tenet. Niewątpliwie, wszystko to daje jej pozycję „widzącej daleko”, szczególnie w Polsce, która przed swoim najokazalszym sojusznikiem obnaża się na zawołanie, nie pozorując nawet wstydu. („Na razie robi to za darmo”). Podobnie zresztą, nie odczuwają żadnego zakłopotania media głównego nurtu prezentując nam swoiście pojmowaną całą prawdę, przez całą dobę. 

Zarówno tych, jak i wielu innych przedstawicieli tzw. Ciemnego Oświecenia, które nam szykują, już opisuję w książce „Bliscy ludzie prezydenta”, którą zamierzam wydać pod koniec bieżącego roku.

Tymczasem, serdecznie zachęcam do zakupu jedynej książki, którą mogę obecnie sprzedawać, a której ukazanie się na księgarskich półkach skutecznie przez 15 lat blokowała partia wspomnianych wcześniej interesów. Polecam „Ostatni lot PLF 101”.

Sławomir M. Kozak

================================

Jeśli uznacie Państwo za zasadne wsparcie mojej działalności, będę wdzięczny za postawienie wirtualnej kawy https://buycoffee.to/s.m.kozak

„Wiem to z konfesjonału”. Poruszające słowa księdza.

Fundacja Pro-Prawo do Życia
Dzień dobry Panie Mirosławie.

Chciałem podzielić się z Panem historią, która poruszyła cały zespół naszej Fundacji.
 Nasi wolontariusze prowadzili akcję informacyjną o aborcji połączoną z publicznym różańcem pod szpitalem w Toruniu. W pewnym momencie podszedł do nich pewien ksiądz. Podziękował za naszą obecność i powiedział krótko:
 „Wy nawet nie wiecie, ile dzieci uratowaliście od aborcji przez te akcje, stojąc w tym miejscu. Ale ja to wiem… z konfesjonału”. 
Ksiądz nie wyjawił oczywiście tajemnicy spowiedzi, ale potwierdził, że nasze akcje uratowały życie konkretnych dzieci! To kolejna tego typu relacja, którą usłyszeliśmy od kapłana.
Zarówno z tej relacji księdza jak i z innych naszych kontaktów wiemy, że przy okazji naszych pikiet, różańców i wystaw antyaborcyjnych, wiele osób korzysta z sakramentu pokuty (często po latach), co ratuje ich życie wieczne. Każdego dnia wychodzimy na ulice, głosimy prawdę o aborcji za pomocą dużych bannerów, megafonów, ulotek i broszur, oraz modlimy się. Nasz przekaz dociera codziennie do tysięcy ludzi. Gdy prawda o aborcji dociera do świadomości odbiorców, to następnie w ciszy ludzkich sumień dokonują się wybory między życiem a śmiercią.
Spotkanie pod szpitalem w Toruniu to kolejny dowód na to, że wytrwałość w organizacji kampanii przynosi owoce w postaci dzieci ocalonych od aborcji oraz rodziców uratowanych od zostania mordercami. Dlaczego o tym piszę właśnie teraz? Maj to miesiąc szczególnej intensywności.
 Na najbliższe dwa tygodnie zaplanowaliśmy kilkadziesiąt kolejnych akcji informacyjnych i publicznych różańców w miastach w całej Polsce. Chcemy dotrzeć do tysięcy kolejnych osób, zmienić ich świadomość i uratować kolejne dzieci.
Każda taka akcja to nie tylko koszt wydruku materiałów i zakupu urządzeń, ale przede wszystkim logistyka, paliwo, transport, dojazdy wolontariuszy i zabezpieczenie prawne naszych zgromadzeń.

W związku z tym, proszę Pana o wsparcie finansowe, które pozwoli nam zrealizować majowy harmonogram naszych akcji.

Często, gdy planujemy kolejne kampanie, nasi sympatycy i darczyńcy pytają nas o konkretne rezultaty organizowanych akcji. Te rezultaty to właśnie przemienione sumienia kolejnych ludzi. Nie dzieje się to w sposób spektakularny, ale w sercu każdego człowieka. Ostatecznym efektem jest to, że ludzie poddani aborcyjnej propagandzie nie podejmują decyzji o zabiciu własnego dziecka.

Najlepiej obrazuje to przesłane do naszej Fundacji świadectwo pani Anny, która jako młoda dziewczyna zobaczyła prawdę o aborcji taką, jaką pokazujemy na plakatach, bannerach, billboardach i furgonetkach:

„właśnie dzięki temu, że mam ją cały czas w pamięci, aborcja nawet przez myśl mi nie przeszła, gdy sama znalazłam się w trudnej sytuacji i być może właśnie dlatego mam teraz wspaniałego synka.”

Dzięki zobaczonej prawdzie o aborcji pani Anna dzisiaj jest szczęśliwą mamą. Podobny wpływ nasze kampanie mają na miliony ludzi w całej Polsce. Prawda porusza sumienia i zmienia świadomość, dlatego chcemy organizować nowe akcje i docierać do nowych ludzi.

Aby było to możliwe w nadchodzącym czasie, proszę o Pana pomoc.
WPŁACAM
Konto Fundacji do darowizn: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków

Z wyrazami szacunku, 

Mariusz DzierżawskiPodpis e-maila: Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji Pro-Prawo do Życia
 Fundacja Pro – Prawo do życia
KRS: 0000233080
NIP: 1231051050
REGON: 010083573
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków

Wałęsa ciągle donosi. MEM-y V.

————————————————

—————————————————————–

———————————————————-

————————————————————

————————————

————————————————–

—————————————

Polska. Wymarzony klient dla firmy lichwiarskiej. MEM-y IV.

———————————————-

———————————–

————————————-

————————————————–

——————————————————————-

—————————————————–

——————————————————

———————————————

Ministerka: W wielu szpitalach sytuacja jest diametralnie różna. MEM-y III.

——————————————————

——————————————-

—————————————————

———————————————

————————————–

———————————————————

———————————–

———————————————————–

—————————————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Agresja Nordyków: Narąbany murzyn w Lublinie. MEM-y II.

——————————————————–

——————————————–

——————————————————–

—————————————————

—————————————–

———————————————-

——————————–

————————————————

——————————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Hanta: Przestań wciskać kit. MEM-y I.

——————————————–

—————————————

————————————————

———————————————-

——————————

————————————————–

———————————————————–

———————————————————————–

———————————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Niedziela. Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę

17.04.2026 Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę

15/05/2026 antyk2013

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

Serdecznie zapraszam, Tadeusz Rosiński

===================================================================

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

=================================================

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia

Czy Abraham Foxman trafił już do Nieba? Grzegorz Ryś wierzy i przekonuje, że tak.

Czy Abraham Foxman trafił już do Nieba? Grzegorz Ryś wierzy, że tak

[Jednak ścisłej – arcyrabin Ryś mówi „do Pana”. Tak, do ich Pana chyba obaj trafią. Mirosław Dakowski]

Autor: CzarnaLimuzyna , 14 maja 2026

Zmarł Abraham Foxman – dyrektor „Ligi Przeciw Zniesławianiu” (ADL) w latach 1987-2015.

Abraham Foxman stawał zawsze tam, gdzie podnosi głowę antysemityzm, ale także inne formy nienawiści w różnych częściach świata.

Gorąco wspierał prawa osób homoseksualnych i potępiał ataki na tę społeczność. Opowiadał się za prawami migrantów i uchodźców oraz osób wykluczanych. /Gazeta Wyborcza/

Foxman został uratowany przed zagładą przez Polaków – ochrzczony w obrządku katolickim i wychowany jako katolik w Wilnie w latach 1940–1944. Po wojnie wrócił do judaizmu.

W biogramie Polin można przeczytać: „Pod koniec 2003 r. skrytykował film Pasja i jej reżysera, Mela Gibsona za antysemicki wątek. W 2006 r. protestował przeciwko książce byłego prezydenta Jimmy’ego Cartera, Palestine: Peace Not Apartheid (Palestyna: pokój, nie apartheid), twierdząc, że zachęca ona do antysemityzmu”.

Próbką zdolności narracyjnych jest następująca wypowiedź Foxmana, w której porównuje Chanukę do katolickiej choinki, którą podpala ambasador Izraela w Polsce. W tej wypowiedzi brak sensu uzupełnia się z całkowitym brakiem analogii /link/

KAI: Jest Pan zszokowany faszystowskim aktem nienawiści Grzegorza Brauna?

Abraham Foxman: W przypadku tego indywiduum – nie dziwi nic. Dziwi jednak, że atak na żydowskie Święto Chanuki był możliwy w polskim parlamencie. Czy wyobraża pan sobie, żeby podczas tradycyjnego dzielenia się opłatkiem polskich hierarchów z polskimi posłami i senatorami, pojawił się nagle izraelski ambasador i podpalił sejmową choinkę?

Grzegorz Ryś “głęboko wierzę”

Archidiecezja Krakowska opublikowała notę kondolencyjną Grzegorza Rysia – fragment:

Głęboko wierzę, że żyjąc już w pełni» w obecności Pana «, odnajduje – również w pełni – te wszystkie wartości, którym poświęcił życie: umiłowanie jedności, pokój, a zwłaszcza szacunek dla godności każdego człowieka. Czynię to z wdzięcznością za wszystko, co uczynił dla swojej pierwszej Ojczyzny, Polski, dla dialogu chrześcijańsko-żydowskiego; także dla mnie osobiście w ostatnim czasie. Modlę się za całą Jego Rodzinę i o prawdziwych kontynuatorów Jego dzieł”

Jak zawsze, w przypadku Grzegorza Rysia, pojawia się wiele pytań związanych z brakiem logiki – niejasnym sensem jego wypowiedzi lub publikacji.

  • O którego „Pana” chodzi skoro Foxman nie uznawał Chrystusa jako Syna Bożego?
  • O jaką jedność chodzi – pomiędzy kim a kim? Co jest spoiwem jedności pomiędzy wyznawcami Antychrysta a Ludem Bożym?
  • Co to znaczy „dialog” w tym kontekście? Dialog prowadzony bez Chrystusa jest fałszowaniem misji Kościoła katolickiego. Jest narzędziem gnozy prowadzącej do antykatolickiego synkretyzmu – zaprzeczaniu prawdom wiary.
  • „O prawdziwych kontynuatorów Jego dzieł”. Brzmi złowieszczo.

Dzięki ignorancji i bierności, dożyliśmy czasów w których antykatolicki kardynał i antypolski polityk nie są rzadkością, a ich wkład w codzienne mieszanie trucizny spotyka się z cyklicznym aplauzem – przeznaczonego na ofiarę, obłąkanego tłumu.

Dokumenty synodalne z Watykanu przeczą nauce Kościoła

[Zmieniłem tytuł z pytającego – na poprawny. Mirosław Dakowski]

========================================================

Czy dokumenty synodalne z Watykanu przeczą nauce Kościoła? [ANALIZA]

Paweł Chmielewski  14 maja 2026 pch24/czy-dokumenty-synodalne-z-watykanu-przecza-nauce-kosciola-analiza

homo-Judasz.webp

Czy nauczanie Kościoła katolickiego dopuszcza możliwość nowej, pozytywnej oceny homoseksualizmu? Tak sugeruje synodalny raport z Watykanu. A jednak dokumenty nauczycielskie Kościoła mówią coś innego – i to w kategorycznym tonie.

5 maja Sekretariat Generalny Synodu Biskupów opublikował rewolucyjny raport na temat homoseksualizmu. Synodalna Komisja Studyjna nr 9 ogłosiła około 30-stronicowy tekst opatrzony dwoma aneksami, który prezentuje możliwość dokonania pozytywnej oceny teologiczno-moralnej aktów homoseksualnych.

Wśród katolików rozgorzała dyskusja, czy tego rodzaju raport jest zgodny z nauczaniem Kościoła katolickiego. Zwolennicy raportu twierdzą, że tak, bo nauczanie kościelne na temat homoseksualizmu miałoby być opatrzone skazą historyczności i uwarunkowań kulturowych.

Przeciwnicy wskazują, że nie, bo nauczanie Kościoła jest w tej kwestii niezmienne i oparte na podstawach biblijnych, co potwierdza wiele dokumentów i wypowiedzi nauczycielskich. Poniżej prezentujemy obszerny wybór takich wypowiedzi, których lektura – jak można sądzić – prowadzi do jasnego wniosku o głębokiej niezgodności raportu synodalnej Komisji Studyjnej nr 9 z autentycznym nauczaniem Kościoła katolickiego.

Zróbmy to razem!

  • 25 zł
  • 50 zł
  • 100 zł
  • 200 zł
  • 500 zł

Tradycyjne ujęcie przedmiotu
Stary Testament jednoznacznie potępia akty płciowe między osobami tej samej płci. Podobnie czyni Apostoł Narodów.

Stary Testament określa akty płciowe między mężczyznami między innymi mianem obrzydliwości, którą karać należy śmiercią (Kpł 18, 22; 20, 13); zob. także historię mieszkańców Sodomy (Rdz 19, 1-11).

Św. Paweł pisze z kolei: „Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie (Rz 1, 26-27); jak zapewnia, mężczyźni współżyjący z sobą nie odziedziczą Królestwa Bożego (1 Kor 6, 9-10), a ich zachowanie jest grzeszne (1Tm 1, 10).

Stąd nauczanie Kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu ma bardzo mocne fundamenty. Dał temu wyraz św. Tomasz z Akwinu, wskazując, że akty jednopłciowe są jednym z najcięższych grzechów przeciwko naturze.

Św. Tomasz pisał, powołując się na św. Augustyna: „Porządek zdrowego rozumu jest pochodzenia ludzkiego, a porządek natury jest od samego Boga. Dlatego w grzechach przeciw naturze, w których gwałci się sam porządek natury, jest wyrządzana krzywda samemu Bogu, tego porządku Twórcy”. Jak wskazywał, spośród występków przeciw naturze „najcięższym […] jest grzech bestialstwa, jako stosunek z odmiennym gatunkiem. […] Po tym idzie grzech sodomski, w którym nie zważa się na właściwą płeć” (zob. Summa teologiczna, 2-2, zag. 154, art. 12).

W roku 1568 święty papież Pius V ogłosił bullę Horrendum illud scelus. W dokumencie tym przypomniał, że to właśnie z powodu grzechu homoseksualizmu Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę. Grzech sodomski określił mianem ściągającego śmierć na duszę, a tych którzy go praktykują, nazwał przepadającymi w otchłani. Każdego katolickiego kapłana przyłapanego na podejmowaniu aktów płciowych z mężczyzną nakazał pozbawiać wszelkich duchownych przywilejów i godności i oddawać na śmierć w ręce świeckich urzędników.

Najnowsze Magisterium. Kongregacja Nauki Wiary za kard. Franjo Šepera
W naszych czasach występność aktów homoseksualizm podkreślała wiele razy sama Stolica Apostolska. W 1975 roku Kongregacja Nauki Wiary kierowana przez kard. Franjo Šepera potwierdziła nauczanie o grzesznym charakterze aktów jednopłciowych w deklaracji Persona humana.

Święte Oficjum odrzuciło twierdzenie, jakoby skłonność homoseksualistów miała być „tak bardzo naturalna, iż usprawiedliwia uprawianie przez nich stosunków homoseksualnych w ramach podobnej do małżeństwa szczerej wspólnoty życia i miłości, jeżeli wydaje się im, że nie są w stanie prowadzić życia samotnego” (pkt. 8). 

Jak pouczyła według „obiektywnego porządku moralnego stosunki homoseksualne są pozbawione niezbędnego i istotnego uporządkowania”, dodając, że akty jednopłciowe „są wewnętrznie nieuporządkowane i w żadnym przypadku nie mogą zostać zaaprobowane” (pkt. 8).

Kongregacja Nauki Wiary za kard. Josepha Ratzingera
Już pod przewodnictwem kard. Józefa Ratzingera ta sama Kongregacja w 1986 roku poświęciła problemowi homoseksualizmu i właściwego podejścia duszpasterskiego do osób nim dotkniętych cały list „Homosexualitatis problema”. 

Nawiązując do recepcji Persona humana stwierdzono tam między innymi:

„W dyskusji powstałej po ogłoszeniu Deklaracji zostały jednak zaproponowane interpretacje nadmiernie przychylne samej skłonności homoseksualnej, do tego stopnia, że niektórzy posunęli się do zdefiniowania jej jako obojętnej lub, co więcej, jako dobrej. Należy natomiast sprecyzować, że szczególna skłonność osoby homoseksualnej, chociaż sama w sobie nie jest grzechem, stanowi jednak słabszą bądź silniejszą skłonność do postępowania złego z moralnego punktu widzenia. Z tego powodu sama skłonność musi być uważana za obiektywnie nieuporządkowaną” (pkt. 3).

Święte Oficjum sprzeciwiło się poglądowi, jakoby nauczanie Pisma na temat homoseksualizmu było „tak uwarunkowane kulturowo i historycznie, że nie mogłyby być już stosowane do życia współczesnego” (pkt. 4).

Kongregacja pouczyła, że „osoba, która zachowuje się w sposób homoseksualny, działa niemoralnie”, a „wybór aktywności seksualnej z osobą tej samej płci jest równoznaczny z odrzuceniem bogatego symbolizmu i znaczenia, nie mówiąc już o celach i zamyśle Stwórcy odnośnie do rzeczywistości płciowej” (pkt. 7).

„Aktywność homoseksualna nie wyraża komplementarnej jedności, zdolnej do przekazywania życia, i dlatego zaprzecza powołaniu do istnienia przeżywanego w formie dawania siebie, które według Ewangelii stanowi istotę życia chrześcijańskiego” – dodawał urząd Ratzingera (pkt. 7).

Kongregacja stwierdzała, że „aktywność homoseksualna przeszkadza w realizacji siebie i szczęściu, ponieważ sprzeciwia się stwórczej mądrości Boga”, tak samo, jak ma to miejsce „w każdym innym przypadku nieporządku moralnego” (pkt. 7).

Praktyka homoseksualna „poważnie zagraża życiu i dobru wielu ludzi” – pisano dalej (pkt. 9).

Dokument zwracał też uwagę na „zwodniczą propagandę”, która wdziera się nawet do samego Kościoła, a która jest inspirowana przez ideologię materialistyczną i grupy spoza Kościoła dążące do zmiany jego nauczania (pkt. 8-9).

Dokument sprzeciwił się twierdzeniu, według którego „zachowanie homoseksualne osób homoseksualnych zawsze podlegałoby przymusowi i dlatego pozostawałoby bez winy” (pkt. 11). W tekście wskazuje się też, że istnieją różne okoliczności zmniejszające lub powiększające winę; trzeba w każdym razie uznawać „ową podstawową wolność, która charakteryzuje osobę ludzką i nadaje jej szczególną godność”, a która pozwala z łaską Bożą powstrzymać się człowiekowi od aktywności homoseksualnej (pkt. 11).

Wreszcie Kongregacja wezwała homoseksualistów, by naśladowali Chrystusa, biorąc swój krzyż. „Dla wierzącego krzyż jest owocną ofiarą, ponieważ z tej śmierci pochodzi życie i odkupienie. Nawet jeśli każde wezwanie do niesienia krzyża lub do takiego chrześcijańskiego rozumienia cierpienia stanie się prawdopodobnie przedmiotem szyderstwa, należałoby przypomnieć, że jest to droga zbawienia dla wszystkich, którzy idą za Chrystusem” – podkreślono (pkt. 12).

„Osoby homoseksualne, jak inni chrześcijanie, są powołane do życia w czystości” – konstatowała Kongregacja (pkt. 12).

Dokument zakazał też jakiegokolwiek rozmywania nauczania Kościoła przez nowinkarskie praktyki duszpasterskie, mogące stwarzać wrażenie aprobaty dla grzechu:

„Żaden autentyczny program duszpasterski nie powinien włączać organizacji, w których zrzeszają się osoby homoseksualne, bez jasnego określenia, że aktywność homoseksualna jest niemoralna” (pkt. 15).

Jeszcze raz Kongregacja Nauki Wiary za kard. Josepha Ratzingera
Kongregacja Nauki Wiary zajęła się tym samym tematem raz jeszcze, publikując w roku 1992 krótkie „Uwagi”. Urząd w części dotyczącej samego rozumienia problematyki homoseksualizmu powtórzył dosłownie nauczanie własnych dokumentów z lat 1975 i 1986.

Zaznaczył też, że dyskryminacja ze względu na skłonności homoseksualne jest sprawiedliwa, na przykład gdy idzie o „adopcję dziecka lub powierzenie go opiekunom, zatrudnienie nauczycieli lub trenerów sportowych, służbę wojskową” (pkt. 11). Choć zasadniczo wszyscy ludzie mają te same prawa, pisała Kongregacja, to mogą one zostać „słusznie ograniczone ze względu na obiektywne nieuporządkowane zachowania zewnętrzne”.

Katechizm Kościoła Katolickiego
Najważniejszym wszakże dla oceny fenomenu homoseksualizmu tekstem pozostaje oczywiście opublikowany w 1992 roku Katechizm Kościoła Katolickiego (paragrafy 2357-2359; 2396). Katechizm szedł tu wiernie za nauczaniem wyrażonym przez Kongregację. Katechizm wskazuje, że akty homoseksualne są „z samej swojej wewnętrznej natury nieuporządkowane” (par. 2357). KKK przypomina, że są „sprzeczne z prawem naturalnym” i „wykluczają z aktu płciowego dar życia” (par. 2357).

Stąd „nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej” (par. 2357). „W żadnym wypadku nie będą mogły być zaaprobowane”, dodaje Katechizm (par. 2357). Również samą skłonność homoseksualną KKK ocenia jako „obiektywnie nieuporządkowaną” (par. 2358). Wzywając do szacunku wobec osób dotkniętych tym fenomenem, Katechizm zachęca je do „złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji” (par. 2358) oraz wzywa je do czystości (par. 2359).

Potępienia Jana Pawła II
Akty homoseksualne potępił też osobiście św. Jan Paweł II w roku 1994, nawiązując do przyjętej nieco wcześniej przez Parlament Europejski rezolucji. „Wyrozumiałość wobec tych, którzy grzeszą i nie są w stanie uwolnić się od tej skłonności, nie jest przecież równoznaczna ze złagodzeniem wymogów normy moralnej. Parlament w sposób nieuprawniony nadał walor prawny zachowaniom dewiacyjnym, niezgodnym z zamysłem Bożym: wiemy, że człowiek ulega słabościom, ale parlament w ten sposób poparł ludzkie słabości” – mówił papież podczas modlitwy Anioł Pański z 20 lutego tamtego roku. 

Z kolei w przemówieniu do uczestników zebrania Plenarnego Papieskiej Rady ds. Rodziny z 24 marca 1999 powiedział: „Związki faktyczne między homoseksualistami to godne ubolewania wypaczenie tego, czym powinna być komunia miłości i życia między mężczyzną i kobietą, prowadząca do wzajemnego oddania się otwartego na życie”. 

Zakaz wyświęcania homoseksualistów na księży
W kolejnych latach Stolica Apostolska nie zajmowała się już szczegółowo tematem homoseksualizmu. Nie było po temu istotnego powodu, bo wszystko, co ważne, zostało już powiedziane.

Jedynym wyjątkiem jest kwestia wyświęcania homoseksualistów na księży. Przeciwko temu wystąpili konsekwentnie Benedykt XVI i Franciszek. 4 listopada 2005 roku Kongregacja Wychowania Katolickiego – kierowana przez Polaka, kard. Zenona Grocholewskiego – wydała instrukcję, w której zakazuje przyjmowania do seminariów homoseksualistów. Przypomniano tam o „głębokim nieuporządkowaniu” skłonności homoseksualnych i stwierdzono, że homoseksualiści „znajdują się w istocie w sytuacji, która poważnie utrudnia im nawiązywanie właściwych relacji z mężczyznami i kobietami” a ich wyświęcanie mogłoby mieć „negatywne konsekwencje”.

Zakaz dopuszczania homoseksualistów do seminariów i święceń podtrzymano w dokumencie Kongregacji ds. Duchowieństwa z 2016 roku za pontyfikatu Franciszka. Papież z Argentyny wypowiedział się krytycznie o związkach homoseksualnych w „Amoris laetitia”, pisząc w punkcie 251: „W trakcie dyskusji na temat godności i misji rodziny, Ojcowie synodalni zauważyli, że odnośnie do projektów zrównywania związków osób homoseksualnych z małżeństwem, nie istnieje żadna podstawa do porównywania czy zakładania analogii, nawet dalekiej, między związkami homoseksualnymi a planem Bożym dotyczącym małżeństwa i rodziny”.

Problem lat 2013 – 2025
Oczywiście, zarazem to ten sam papież szereg razy wypowiadał się w sposób dwuznaczny, sugerując na przykład lekką ocenę moralną aktów homoseksualnych, co uczynił już w 2013 roku, wypowiadając słynne słowa: „Kim jestem, żeby osądzać?”. Twierdził też, że grzechy seksualne mają drugorzędne znaczenie moralne, co uczynił na przykład w książkowym wywiadzie „Otwieranie drzwi” z 2019 roku. Szczególnym momentem stała się publikacja deklaracji „Fiducia supplicans” z 18 grudnia 2023 roku. W tekście Dykasterii Nauki Wiary, który sygnował prefekt kard. Victor Manuel Fernández, podtrzymano negatywną ocenę moralną aktów i związków homoseksualnych. Zgodzono się jednak na to, by błogosławić „pary jednopłciowe”, byleby spontanicznie i poza liturgią. Dokument podtrzymując tradycyjną naukę Kościoła stworzył nową praktykę duszpasterską, która łatwo może być mylnie rozumiana jako gest aprobaty dla związków jednopłciowych.

Konkluzja
W nauczaniu Kościoła katolickiego nie sposób znaleźć niczego, co w jakikolwiek sposób uprawniałoby do pozytywnej oceny moralnej aktów homoseksualnych.

Takie akty są grzeszne, co jest stałym nauczaniem Kościelnym, zakorzenionym w Piśmie Świętym, nauce Ojców i Doktorów Kościoła oraz w najnowszym Magisterium.

Dlatego jakiekolwiek próby podważenia tej nauki – takie jak te, które podjęto w dokumentach synodalnej watykańskiej Komisji Studyjnej nr 9 – trzeba ocenić jako par excellence rewolucyjne, czyli podważające ustaloną naukę kościelną.

Paweł Chmielewski 

Rodzinny biznes Trumpa

Rodzinny biznes Trumpa

Marek Wojcik 14.05.2026 r. world-scam/rodzinny-biznes-trumpa

Podczas pekińskiego spotkania na szczycie, w środę amerykański senat zatwierdził Kevina Warsha zięcia najstarszego przyjaciela Trumpa – Rona Laudera jako przewodniczącego Rezerwy Federalnej. W ten sposób Trump zapewnił sobie wpływ na przyszłe decyzje FED-u, który ma możliwość przedłużyć chwilowo życie lub przyspieszyć nieunikniony upadek amerykańskiego dolara.

Senat USA zatwierdził w środę Kevina Warsha na stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej stosunkiem głosów 54 do 45, co stanowi najwęższą przewagę w historii nowożytnej w przypadku zatwierdzenia przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Głosowanie odbyło się dzień po tym, jak Senat zatwierdził Warsha do Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej stosunkiem głosów 51 do 45, kończąc pięciomiesięczny proces zatwierdzania, który zakończył się dopiero po umorzeniu przez Departament Sprawiedliwości śledztwa karnego przeciwko ustępującemu przewodniczącemu Rezerwy Federalnej Jerome’owi Powellowi. Warsh, były gubernator Rezerwy Federalnej za czasów Busha i Bernanke’a, obejmie urząd po zakończeniu kadencji Powella 15 maja.

Powyższy cytat pochodzi z dzisiejszego artykułu na ddgeopolitics.substack.com: Biznes rodzinny. Źródło.

Kevin Warsh – od jutra zajmie stanowisko przewodniczącego FED-u.

Niewypowiedziana wojna między Chinami i USA trwa już od dawna. Rok temu Trump wymachiwał obosieczną maczugą celną, która była słusznie nazywana nieskuteczną wojną celną. Wojna USraela z Iranem jest w pierwszym rzędzie skierowana przeciwko Chinom. Znacie może jakiś przypadek w historii, kiedy szefowie państw prowadzących wojnę spotykali się w stolicy jednego z tych państw? Jaka wojna takie działania.

Dziwne oblicza dziwnych wojen.

Świat widziany jako pole walki trzech największych mocarstw jest bardzo uproszczonym i niepełnym obrazem geopolitycznym. Istnieje jeszcze potężna czwarta ponadnarodowa siła. Możemy ją określić mianem globalistów, deep state, bagna, masonerii czy jak kto woli syjonistów.

Niezależnie od nazwy, ta siła nagromadziła przez setki lat swoją moc wpływania na losy świata. I wpływa. To dzięki niej otrzymaliśmy w prezencie plandemię, kilka wojen i wszelkie „dobrodziejstwa” Agendy 2030.

Czy dojdzie do zdrady Tajwanu przez USA? Jeśli moje przypuszczenia okażą się prawidłowe, a wskazuje na to sytuacja, dotychczasowe zdradzanie sojuszników przez Stany Zjednoczone i charakter Trumpa, to ta wyspa zostanie przejęta przez Chiny. Najbardziej prawdopodobny byłby wariant HongKongu. Wiem, nie było takiej umowy, jaką mieli Brytyjczycy z Chinami. Cóż stoi na przeszkodzie, by taki pakt podpisać? Może nawet w tych dniach. Dla Chin jest to sprawa prestiżowa, dla Trumpa sposób na przedłużenie bolesnej agonii dolara amerykańskiego.

Ten proces nie skończy się podbitym okiem – to jest powolne konanie najważniejszej dotychczas waluty światowej wraz ze wszystkimi fiducjarnymi środkami płatniczymi na świecie.

A co się stanie z Tajpej? To samo co z południowym Wietnamem, z Afganistanem i teraz z krajami Zatoki Perskiej. Przestanie być strefą wpływów USA. Za to Kuba może zostać w miarę łatwym kąskiem dla Waszyngtonu. Przecież Trump odnosi same sukcesy, więc rzucą się na Hawanę. Koniecznie przed wyborami w listopadzie.

Rosyjski atomowy okręt podwodny przybył na Kubę.
Źródło: Telegram 05.05.2026 r. 18:02.

Rosyjska łódź podwodna z napędem atomowym zawinęła do portu w Hawanie na Kubie – zaledwie około 90 mil morskich od wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Według najnowszych doniesień łódź podwodna wpłynęła do portu w Hawanie, mijając przy tym historyczną kolonialną fortecę miasta. Podczas tego manewru rosyjscy marynarze mieli być wyraźnie widoczni na pokładzie.

Czy atak na Kubę nie będzie kolejną porażką Pentagonu?

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

Kowid – jednak świadoma zbrodnia ludobójstwa. Statystyka wykazuje, że są trzy klasy ofiar. KONIECZNE takie badania w Polsce.

Kowid – zbrodnia ludobójstwa. Statystyka wykazuje, że są trzy klasy ofiar.

[To nie „eksperyment” – to świadoma ZBRODNIA MD]

Marek Wójcik – blog 506. Światowy eksperyment medyczny

https://www.world-scam.com/archive/24043/506-swiatowy-eksperyment-medyczny/

Lądek Zdrój 4.7.2023

Cały blog jako bezpłatny eBook w formacie pdf.

W marcu 2023 r. opublikowano wynik naukowych badań na temat skutków ubocznych różnych serii preparatów mRNA (źródło) firmy Pfizer-BioNTech. Naukowcy odkryli trzy grupy partii preparatów, które znacznie różniły się w aspekcie zgłaszanych skutków ubocznych. Badanie dotyczy populacji Danii. [To ten artykuł: Zależne od partii bezpieczeństwo szczepionki BNT162b2 mRNA COVID-19
Maks Schmeling 1 | Vibeke Manniche 2 | Peter Riis Hansen 3
Investigation-Batch-dependent-safety md]

W Unii Europejskiej do 11 listopada 2022 r. podano 701 milionów dawek szczepionki mRNA BNT162b2 (Pfizer-BioNTech), co powiązano z 971 021 doniesieniami o podejrzewanych działaniach niepożądanych (SAE).

Każdy punkt na diagramie oznacza inną serię (partię) preparatów.

Na żółto zaznaczone na powyższym diagramie przypadki objęło około 30% wszystkich podanych w tym czasie „szczepionek”, nie wykazują praktycznie żadnych skutków ubocznych. Przypadki zielone stanowią 60% wszystkich badanych substancji. Niebieskie – te najgroźniejsze, to jedynie 5% preparatów mRNA. Z niebieskimi partiami „szczepionek” powiązane jest blisko 50% przypadków śmierci.

Wczoraj, 3 lipca 2023 r. ukazał się na austriackiej platformie Report24 artykuł: Analiza partii szczepionek: Jedna trzecia wszystkich szczepionek Covid tylko placebo? Źródło. Jeśli hipoteza postawiona w tytule tego artykułu okaże się prawdą, będzie to jednoznaczny dowód na prowadzenie eksperymentu medycznego na skalę światową. Eksperymentu, którego uczestnicy wprowadzeni zostali w błąd i nieświadomi sytuacji, ryzykowali własnym życiem. Jest to określane jako zbrodnia ludobójstwa.

W badaniach naukowych dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa badanych leków zawsze tworzy się porównawczą grupę probantów, której podaje się placebo.

Oni nie dostali placebo.
Manchester Wielka Brytania. Źródło: Telegram 2.7.2023 r. 15:33

Takie listy zmarłych „nagle i nieoczekiwanie” można spotkać w wielu miastach w prawie każdym kraju na świecie.

============================================

mail:

Konieczne – i łatwe – jest sprawdzenie , jakie „klasy” ludzi dostały te różne zastrzyki.

===========================================

Czy znajda się uczciwi naukowcy w Polsce, by przeprowadzić podobne badania?

====================

mail od profesora: Można więc poznać, wg. jakich kryteriów dzielono ofiary.

Religia? Rasa? Znajomości? Partie? Tajne loże? Majętność? Wiek?

Uczeni niemieccy potwierdzają ukrywane odkrycie Duńczyków: Część szpryc to [planowe] placebo. Część dla wybranych – zabójcza. CISZA GROBOWA…

A jednak placebo? – szczepionki na kowid były globalnym „eksperymentem” medycznym

[Alarmowałem tu: Kowid – jednak świadoma zbrodnia ludobójstwa. Statystyka wykazuje, że są trzy klasy ofiar. KONIECZNE takie badania w Polsce.

ŻADEN z 10 „poważnych” publicystów nie zareagował ! Nie wiem dlaczego …

Oczywiście o żadnym „eksperymencie” mowy nie ma ! M. Dakowski]

———————————–

Niemieccy naukowcy znaleźli zaskakujące dowody na to, że znaczna część wprowadzonych do obrotu na terenie Unii Europejskiej partii szczepionki Pfizer-BioNTech przeciwko COVID-19 mogła stanowić placebo – o czym niemiecki organ regulacyjny wiedział i dlatego nie poddał tych partii testom kontroli jakości.

Gerald Dyker, profesor chemii organicznej na Uniwersytecie w Bochum, oraz Jörg Matysik, profesor chemii analitycznej na Uniwersytecie w Lipsku, należą do grupy pięciu niemieckojęzycznych naukowców, którzy przez ostatnie półtora roku publicznie podnosili kwestie jakości i bezpieczeństwa szczepionki BioNTech (pod taką nazwą jest ona znana w Niemczech).

Obaj panowie pojawili się niedawno w internetowym programie niemieckiej dziennikarki Mileny Preradovic, aby porozmawiać o różnicach w partiach szczepionki.

Ich punktem wyjścia było opublikowane niedawno duńskie badanie wykazujące ogromne różnice w reakcjach niepożądanych związanych z różnymi partiami szczepionki Pfizer-BioNTech (inaczej BNT162b2).

(https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/eci.13998)

Poniższa grafika, zaczerpnięta z duńskiego badania, ilustruje tę zmienność:

Grafika pokazuje, że partie używane w Danii, reprezentowane przez kropki na wykresie, zasadniczo dzielą się na trzy grupy:

Zielone partie zgrupowane wokół zielonej linii są związane z umiarkowanym lub umiarkowanie wysokim poziomem zdarzeń niepożądanych. W dyskusji z M. Preradovic Gerald Dyker posłużył się przykładem najbardziej wysuniętej na prawo zielonej kropki. Jak wyjaśnia – jest to partia, która była najczęściej stosowana w Danii i zawierała nieco ponad 800 000 dawek. Te 800 000 dawek wiąże się z około 2000 przypadków podejrzeń NOP-ów, co daje wskaźnik zgłaszania jednego NOP-u na każde 400 dawek. Według obliczeń G. Dykera, zielone partie stanowią ponad 60% duńskich próbek. Naukowiec stwierdza: „Nie jest to mało w porównaniu z tym, co wiemy o szczepionkach przeciw grypie”.

Następnie mamy zgrupowane wokół niebieskiej linii niebieskie partie, które są wyraźnie związane z wyjątkowo wysokim poziomem zdarzeń niepożądanych.
Jak zauważa G. Dyker, w Danii podano nie więcej niż 80 000 dawek jednej z niebieskich partii, co sugeruje, że te wyjątkowo szkodliwe partie mogły zostać po cichu wycofane z rynku przez organy zdrowia publicznego.

Niemniej jednak, partie te zostały powiązane z przynajmniej 8 000 przypadków NOP-ów. Osiem tysięcy dawek na 80 000 dawałoby wskaźnik zgłaszania jednego podejrzewanego działania niepożądanego na każde 10 dawek.
Według obliczeń G. Dykera, niebieskie partie stanowią mniej niż 5% całkowitej liczby dawek uwzględnionych w duńskim badaniu i są one powiązane z prawie 50% z 579 zgonów odnotowanych w próbie.

Pozostają żółte partie, zgrupowane wokół żółtej linii, która, jak widać powyżej, znajduje się tuż poza osią x. Według obliczeń G. Dykera, żółte partie stanowią około 30% całości. Naukowiec zauważa, że są to partie zawierające około 200 000 podanych dawek, z którymi nie powiązano żadnych NOP-ów. Cytując G. Dykera, „złośliwi” obserwatorzy mogliby stwierdzić, że tak właśnie wyglądałyby placebo”. I złośliwi obserwatorzy mogą mieć rację.

Rzeczywiście, G. Dyker i J. Matysik porównali numery partii z duńskiego badania z publicznie dostępnymi informacjami na temat partii, które zostały zatwierdzone do obrotu, i dokonali zaskakującego odkrycia – prawie żadna z nieszkodliwych partii, w przeciwieństwie do bardzo złych i niezbyt złych partii, nie została poddana testom kontroli jakości.

Niemiecka agencja regulacyjna, Instytut Paula Ehrlicha (PEI), jest zasadniczo odpowiedzialna za kontrolę jakości wszystkich szczepionek Pfizer-BioNTech dostarczanych do UE. Odzwierciedla to fakt, że rzeczywistym legalnym producentem szczepionki, a także posiadaczem pozwolenia na dopuszczenie do obrotu w UE, jest niemiecka firma BioNTech, a nie jej bardziej znany amerykański partner Pfizer.

G. Dyker i J. Matysik odkryli, że IPE przetestował i zatwierdził wszystkie bardzo szkodliwe niebieskie partie, przytłaczającą większość mniej szkodliwych zielonych partii, ale prawie żadnej z nieszkodliwych żółtych partii – tak jakby IPE wiedział z góry, że te partie nie stwarzają żadnych problemów. Pokazuje to zaczerpnięty z prezentacji G. Dykera podczas wywiadu z Preradovic poniższy slajd zatytułowany: „Które partie z duńskiego badania zostały przetestowane i zatwierdzone do obrotu przez Instytut Paula Ehrlicha?”.

W kolumnie PEI każdej z tabel ja oznacza, że partia została przetestowana, nein, że nie została. Należy zwrócić uwagę, że tylko pierwsza partia w żółtej tabeli została przetestowana:

Komentarz pod tabelą brzmi: „IPE nie uznał za konieczne testowanie nieszkodliwych żółtych partii”. Potwierdziłoby to początkowe podejrzenia, że w rzeczywistości mogą one być czymś w rodzaju placebo.

Podsumowując i parafrazując ustalenia niemieckich naukowców dotyczące zmienności partii Pfizer-BioNTech, wydaje się, że dobre były złe, złe były bardzo złe, a bardzo dobre były solą fizjologiczną.

Źródło: https://geopolitique-profonde.com/articles/scientifiques-vaccins-placebos

Anna Chrołowska

Attack of the Psycho Killer HUNTER HAUNTER HORROR Virus from HELL!

Attack of the Psycho Killer HUNTER HAUNTER HORROR Virus from HELL!

More Mind Control for liberals

[Umieszczam, by nie zginęło. Sprawa trzechrodzajów szprycy jest gdzieś od połowy poniższego tekstu.

Obok będzie podobne doniesienie z Uniwersytetu w Danii. md]

==========================================

HSMC May 14, 2026

My Spidey Senses are on high alert these days. Nothing is as it seems. When I first heard of the newest outbreak on the Cruise ship, I knew something was up!

Today’s story takes us back to the madness of the “Corner Brook Virus” which hid around every corner, lurking, waiting, stalking it’s next victim! Muah hahahaha!

There were two possible story lines;

1, it was a bio weapon designed to destroy humanity, reduce human population, which escaped from the most secure bio weapons lab in the world.

a) If so, why was nobody caught and destroyed for crimes against humanity? NOT SO MUCH AS EVEN A FINE! WE GET FINES FOR PARKING IN THE WRONG PLACE FFS! BUT NOBODY IS CHARGED WITH CRIMES AGAINST HUMANITY!????

b) what makes the perpetrators certain that such weapon would not kill them or their loved ones? Maybe they had the antidote? lol Sounds like a children’s cartoon Pinky and the Brain.

2, a bat got sick in WOO MAN CHU CHINA and would certainly take out the whole world population UNLESS everyone succumbed to the Bill Gates Experimental Injections. Lettuce not forget how he said “there will be NO RETURN TO NORMAL until the vast majority of the population is injected!” What a psycho.

I looked for the above clip all over. You try typing in “Gates return to normal” or just “gates normal” in ANY search engine. The search terms have been wiped from the internet but I found a copy on Bitchute of this psycho homosexual satanic pedophile saying “you don’t get a choice!” and “there will be no return to normal until everyone in the world is vaccinated” with his experimental drugs.

As if there has never been a sick animal anywhere on earth before? but this SPECIAL BAT would take out the entire human race… ok then!

You see, getting a cold or a flu is not scary enough to get people to come forward to take experimental injections. No. It must be something far more formidable! Abominable! Like the Abominable snowman! Maybe they should have called it the Abominable Snowman Virus! Hey, there’s a good story. The virus came from the Abominable Snowman in the Asian Alps. Didn’t effect the Snowman because they are immune but to humans, it would be deadly Yeti didn’t mind (see what I did there? lol)

Gates awkward interview about him and Epstein. “Well, he’s dead.”

Gates “We’re taking genetically modified organisms and injecting them into little kids arms. We just SHOOTEM right into the vein! Melinda looks on in total fear! What did I marry!? – He’s a fucking psychopath!

Gates and Prince Andrew apologizing for being associated with satantic pedophiles. Of course we know Prince Andrew got kicked out of the castle and is now just “Andrew” although still above jail and the law apparently.

– Still think these “people” didn’t kill Diana? Still think it was an accident?

Gates wife left him because of Epstein ties at the end of this video Melinda Gates and ex wife of Bezos sent 40 million dollars to promote “gender equality” Guessin’ that includes all of the infinite number of genders then right?

They’re all like that. They have so much money, they think they are above the law. Nothing can touch them. Head Satanist Aleister Crowley in 1904 coined the phrase “Do as thou wilt”. If you “google” this, it puts this in a good light because Google is left, left is satanic. If you search it on Yandex however you can quickly see it’s Satanic background.

As I’ve said before, Satanists don’t believe in good vs evil, they only believe in “steps toward enlightenment.” Do as thou wilt – but they are careful to broadcast their intentions before hand to avoid karmic backlash;

One of the best examples of this was the 2012 Olympics in UK where they set out what would be forthcoming (plandemic)

This is the way youtube (google) wants to portray it. A lovely opening with the Queen of England and James Bond… (the LAST James Bond – first time in 60 years franchise that Bond is killed marking the end of what they want to call “Toxic Masculinity”)

https://www.youtube-nocookie.com/embed/1AS-dCdYZbo

This is how it really was. You won’t find this on Youtube… ⬇️

here’s a copy from Bitchute…. Lettuce never forget…

Reaper holding a syringe taking up the children ⬆️

Most have seen the Opening ceremonies but have you seen the Closing ceremonies?

Here’s Gates talkin about depopulation

“teddy bear” the homosexual head of World Health Organization saying there will be no return to normal in the foreseeable future.

Well today…..

Enter the

HUNTER HAUNTER HORROR VIRUS FROM HELL!

The video below tells a story of mind control to fear people into not going on cruise ships or planes or trains or busses or streetcars or grocery stores or movie theatres or malls or even outside! People STILL wearin masks and taking multiple injections;

Watch the video. The ship is stock footage, the acting is VERY bad, media pushes it, people get scared, then BOOM the ANSWER TO OUR PRAYERS! PFIZER, MODERNA EMERGE LIKE THE ANGELS FROM ABOVE, LIKE THE PHOENIX RISING FROM THE ASHES! HERE TO SAVE US ALL WITH THE NEW VACCINATION TO MAKE YOU SAFE AND EFFECTIVE !

At 15 minutes, there’s a clip from X-Files where they expose the “HUNTER HAUNTER, HORROR Virus” (whatever) years in advance! Remember, Satanists don’t believe in “good vs evil” they only believe in KARMA. They HAVE TO BROADCAST their intentions before it happens, thereby absolving themselves from any wrong doing. (Satan is so honorable!) Like sayin “I told you so, so don’t blame me”

They also have a movie “VOYAGE OF TERROR” There’s clips of this here as well. Have a look. Passengers on a cruise ship get sick. SURPRISE.

Designed for low minded liberals to RUN not walk to the next injection site!

I’m not suggesting the people don’t get sick from the flu. The flu has been killing millions world wide for as long as we’ve been keeping records. No injections ever stopped it. Flu kills the old or weak. If the injections were safe and effective, nobody would still be dying from the flu or whatever they decide to rename it now.

Ever heard the saying “there’s no cure for the common cold”. There yu go.

Hunter Haunter Horror Virus! Whatever happened to crackhead Hunter anyway? He raped, stole millions of dollars, moved to another country to avoid prosecution. Got a pass from his dad’s “autopen”. Life is wonderful.

Hunter Haunter Horror Virus Theater Reminds me of Count Floyd’s Monster Chiller Horror Theatre!

It’s all theater folks.

https://www.youtube-nocookie.com/embed/N-3bGI7Mooc?rel=0&autoplay=0&showinfo=0&enablejsapi=0

Stanley Kubrick put these subtle hints in his movies, trying to get the truth out.

“men on the moon? and men spinnin aroun the earth!? while there’s no attention paid to earthy law and order!?”

https://www.youtube-nocookie.com/embed/DLZi9wI1C0M?rel=0&autoplay=0&showinfo=0&enablejsapi=0

The drunkie tried to point out that it’s all bullshit.

Kubrick was a 33rd degree mason. We know the masons are Satanists. When you reach the highest level the truth is revealed to a few they feel worthy of.

Masonic lodges are “prospecting camps” they claim to make great men out of good men. (except now they also allow woman). This is why there are 33 degrees. It takes that long to ascend the ranks and if they feel you are worthy of keeping secrets the truth is revealed. Here, X-Factor reveals masonry, (5hrs) (pro tip: break it into sections like Bing watching a series)

Kubrick had just made “2001: A Space Odyssey” premiered April 2nd 1968. Audiences were fascinated, believing man could actually fly around in space. The film was so realistic it is alleged that US government (masons) commissioned Kubrick to make a movie of people landing on the moon.

The Moon Landing “premiered” July 20, 1969

Picture background

Masons are sworn to secrecy. They take an oath acknowledging that telling their secrets is punishable by death. They claim this is just old fashion theater but there have been many cases of masons dying mysteriously, like Kubrik who lasted only days after Eyes Wide Shut was wrapped January 31, 1999 which showed the inner world of the satanic pedophile cults. Kubrick “died” March 7, 1999. The film premiered July 13, 1999 but much was cut from it. The original film was over 3hrs long.

Put yourself in Kubrick’s position; They commission him, maybe even blackmail him to make the moon landing movie. So he uses his future movies to expose the truth such as the opening scene inA Clockwork Orange which premiered in New York City on December 19, 1971. The drunkie could have said anything. It was no coincidence. Kubrick chose his words carefully for that character.

Does it not seem like Kubrick thinking of himself? He sold himself out to make the greatest hoax in history so he portrays himself as a drunk that no one would believe, but he said his peace before getting beat up by the “droogs” – maybe what he felt the masons were gonna do to him but in the 70s, he couldn’t make anything like the violence we see on tv today. The beating was not a killing like we are so used to today. In fact the drunkie appears again later in the film, maybe to show the audience that he’s still ok. (Kubrick signaling his followers that he’s still ok).

Also watch this Bonus tip (free with purchase!)

[ ise’t it funny how they say “free with purchase” well then, it’s not free now is it!? ]

I never answer unknown numbers. They can leave a message if it’s important and if they do catch you, immediately block member. They will keep calling back with different numbers, keep blocking, don’t answer unless you know the number.

https://www.youtube-nocookie.com/embed

Sometimes the AI will keep going “hello? hello? this prompts you to say louder, HELLO so they can get your voice print loud and clear. Once you answer the AI goes into it’s script about what they want, what they’re selling. At this point, most hang up but they already know your voice and they know the number is live so even if you hang up, they still got your number Jenny! 867-5309!

Pro tip: If the foreigner does manage to get you on the phone, keep one of these next to the phone, say “just a minute I will get him for you” then blast them with this..

all the “vaccines” were different….

EVERY VACCINE BATCH HAD A DIFFERENT FORMULA. THE LOT NUMBERS JUST PROVED IT.
Not a theory. Not an interpretation. A dataset. 12,000 lot numbers. Cross-referenced with VAERS adverse event reports. The correlation is absolute.
A team of researchers — 4 statisticians, 2 pharmacologists, 1 former FDA regulator — published their findings on a decentralized server Wednesday. The paper is 147 pages. Peer review was impossible because no journal would touch it. So they released it directly to the public.
The finding: specific lot numbers produced 4,000% more adverse events than others. Not random variation. Not manufacturing inconsistency. A deliberate, systematic pattern.
⟁
Lot numbers ending in 20A through 20F: near-zero adverse events. Saline. Placebo. Water with a label.
Lot numbers ending in 21K through 21X: moderate adverse events. Fatigue. Myocarditis. Blood clots. Hospitalization rates 300% above baseline.
Lot numbers ending in 22R through 22Z: catastrophic. Stroke. Cardiac arrest. Neurological damage. Death rates 8,100% above the statistical norm for any pharmaceutical product in history.
Three tiers. Three formulas. Distributed in a pattern that ensured no single hospital, no single city, no single demographic received enough catastrophic doses to trigger an obvious statistical signal.
They spread the damage thin enough to call it “rare side effects.” But it wasn’t rare. It was targeted.
⟁
The distribution pattern wasn’t random. The catastrophic lots were sent disproportionately to specific zip codes. Zip codes with high concentrations of military veterans. First responders. Independent business owners. Communities with historically low compliance to federal mandates.
The people most likely to resist were given the most dangerous doses.
The moderate lots went to urban centers with high media consumption — populations that would report mild symptoms, be told it was “normal,” and return for boosters without question.
The placebo lots went to politicians, media figures, and pharmaceutical executives. The people who promoted it on camera. The people who told you it was “safe and effective” while receiving saline.
They took the same shot on television. They did not take the same formula.
⟁
The 12,000 lot numbers are now mapped. Every batch. Every destination. Every outcome. The data is on the blockchain. It cannot be retracted. It cannot be memory-holed. It cannot be fact-checked into oblivion.
The former FDA regulator on the team submitted the dataset to the military tribunal with a single statement: “This was not negligence. This was a weapons deployment protocol disguised as public health.”
The tribunal accepted it into evidence Thursday morning. Case number: GT-2026-0441.
Every lot number is a fingerprint. Every adverse event is a witness. Every death certificate is an indictment.
CODE: LOT-NUMBERS / 3-TIERS / ZIP-TARGETED / GT-2026-0441
They didn’t give everyone the same shot. They gave everyone the shot they were assigned. Now the assignment list is evidence.
♟
Someone you know got a different formula than they were told. Share this for them.

Mr Pool

11:41 PM · May 12, 2026

Każda partia “szczepionki anty-Covid” miała inny skład: Dla jednych zabójcze, nast. tylko choroba, trzecie: placebo…

PRZYPOMNIENIE: Każda partia “szczepionki anty-Covid” miała inny skład…

14 Maggio 2026 babylonianempire/kazda-partia-szczepionki-anty-covid-inny-sklad

KAŻDA PARTIA SZCZEPIONKI MIAŁA INNY SKŁAD. NUMERY PARTII TYLKO TO POTWIERDZAŁY.

To nie teoria. To nie interpretacja. To zbiór danych. 12 000 numerów partii. Porównanych z zgłoszeniami niepożądanych zdarzeń w systemie VAERS. Korelacja jest bezsprzeczna.

Zespół naukowców — 4 statystyków, 2 farmakologów, 1 były urzędnik FDA — opublikował w środę swoje wyniki na zdecentralizowanym serwerze. Artykuł liczy 147 stron. Recenzja naukowa była niemożliwa, ponieważ żadne czasopismo nie chciało się tym zająć. Dlatego udostępnili go bezpośrednio opinii publicznej.

Wynik: konkretne numery partii spowodowały o 4000% więcej zdarzeń niepożądanych niż inne. Nie była to zmienność przypadkowa. Nie była to niespójność produkcyjna. Był to celowy, systematyczny schemat.

Numery partii kończące się na 20A–20F: praktycznie brak zdarzeń niepożądanych. Roztwór soli fizjologicznej. Placebo. Woda z etykietą.

Numery partii kończące się na 21K–21X: umiarkowane zdarzenia niepożądane. Zmęczenie. Zapalenie mięśnia sercowego. Zakrzepy krwi. Wskaźnik hospitalizacji o 300% wyższy od wartości wyjściowej.

Numery partii kończące się na 22R–22Z: katastrofalne. Udar mózgu. Zatrzymanie akcji serca. Uszkodzenia neurologiczne. Wskaźnik śmiertelności o 8100% wyższy od normy statystycznej dla jakiegokolwiek produktu farmaceutycznego w historii.

Trzy poziomy. Trzy formuły. Rozprowadzane w sposób, który gwarantował, że żaden szpital, żadne miasto, żadna grupa demograficzna nie otrzyma wystarczającej ilości katastrofalnych dawek, aby wywołać oczywisty sygnał statystyczny.

Rozłożyli szkody w sposób wystarczająco rozproszony, aby można je było nazwać „rzadkimi skutkami ubocznymi”. Ale to nie było rzadkie. To było działanie celowe.

Schemat dystrybucji nie był przypadkowy. Partie szczepionek o katastrofalnych skutkach trafiły w nieproporcjonalnie dużym stopniu do określonych obszarów o określonych kodach pocztowych. Były to obszary o wysokim odsetku weteranów wojskowych, ratowników oraz właścicieli niezależnych firm, a także społeczności, które historycznie wykazywały niską skłonność do przestrzegania nakazów federalnych.

Osoby, które najprawdopodobniej miały zamiar przeciwstawić się, otrzymały dawki najniebezpieczniejsze.

Partie o umiarkowanym ryzyku trafiły do ośrodków miejskich o wysokim poziomie konsumpcji mediów – do społeczności, które zgłaszałyby łagodne objawy, usłyszałyby, że to „normalne”, i bez zastrzeżeń wracałyby po dawki przypominające.

Partie placebo trafiły do polityków, osobistości medialnych i kadry kierowniczej firm farmaceutycznych. Do ludzi, którzy promowali szczepionkę przed kamerami. Do ludzi, którzy mówili, że jest „bezpieczna i skuteczna”, podczas gdy sami otrzymywali sól fizjologiczną.

W telewizji przyjęli ten sam zastrzyk. Nie przyjęli jednak tej samej formuły.

12 000 numerów partii zostało naniesionych na mapę. Każda partia. Każde miejsce przeznaczenia. Każdy wynik. Dane znajdują się w łańcuchu bloków. Nie można ich cofnąć. Nie można ich wymazać z pamięci. Nie można ich sfalsyfikować tak, aby zniknęły w zapomnieniu.

Były urzędnik FDA z naszego zespołu przedłożył zbiór danych przed trybunałem wojskowym, dołączając do niego oświadczenie: „To nie było zaniedbanie. Był to protokół rozmieszczenia broni zamaskowany jako działanie na rzecz zdrowia publicznego”.

W czwartek rano trybunał przyjął je jako dowód. Numer sprawy: GT-2026-0441.

Każdy numer partii to odcisk palca. Każdy skutek uboczny to świadek. Każdy akt zgonu to akt oskarżenia.

KOD: NUMERY PARTII / 3 POZIOMY / UKIERUNKOWANE KODY POCZTOWE / GT-2026-0441

Nie podali wszystkim tej samej szczepionki. Każdemu podali szczepionkę, która została mu przypisana. Teraz lista przypisanych szczepionek stanowi dowód…

INFO: ripfreedomattack-of-the-psycho-killer-hunter (przekład automat; w oryginale fajne filmiki)

babylonianempire.wordpress.com/2024/09/29/uzywajac-zroznicowanych-partii-szczepionki-zawierajacych-roznorakie-dawki-byli-w-stanie-przesledzic-skutki-uboczne-unikajac-20-lat-testow-z-podwojnie-slepa-proba

Nowicjusz w Pekinie, czyli dzieciak zagubiony w lesie

Pepe Escobar: Nowicjusz w Pekinie

Z rozmowy z Pepe Escobarem w programie Andrew Napolitano „Judging Freedom” wyłania się niezwykły obraz globalnej zmiany władzy. Podczas gdy Donald Trump spotyka się w Pekinie z dyplomatycznie chłodnym przyjęciem, Escobar mówi o historycznym punkcie zwrotnym: Chiny, Rosja i Iran od dawna koordynują swoje strategie na najwyższych szczeblach – podczas gdy, według niego, Waszyngton nadal myśli w kategoriach starych struktur władzy. Wywiad przeradza się w bezkompromisową analizę upadku dominacji Zachodu, przekształceń Eurazji i Białego Domu, który najwyraźniej przybył do Pekinu bez żadnej realnej strategii.

Trump w Pekinie: Moment upokorzenia

Według Escobara, nawet pierwsze minuty przybycia Donalda Trumpa do Pekinu były symbolicznym pokazem siły ze strony Chin. Prezydent Xi Jinping nie powitał Trumpa na lotnisku; powitał go jedynie urzędnik. Dla Chin nie był to przypadek, lecz celowy sygnał. Escobar opisuje chińską dyplomację jako mistrza symboliki i protokołu – i właśnie w ten sposób Pekin zademonstrował prezydentowi USA swoją nową pozycję w porządku światowym.

Bezpośrednie porównanie z poprzednimi gośćmi państwowymi było szczególnie uderzające. Na przykład, kiedy Kim Dzong Un odwiedził Chiny, został osobiście przyjęty przez Xi Jinpinga i eskortowany przez Pekin w dużej kolumnie. Nawet Władimir Putin został przyjęty na najwyższym szczeblu. Trump natomiast stał wyraźnie poirytowany na płycie lotniska – obraz, który według Escobara został natychmiast zrozumiany w Chinach.

Później Xi rzeczywiście okazywał wielką uprzejmość, zwłaszcza podczas bankietu państwowego w Wielkiej Hali Ludowej. Jednak Escobar nie zinterpretował tego jako przejaw uległości, lecz raczej jako wyraz tysiącletniej chińskiej dyplomacji: uprzejmej, opanowanej, a jednocześnie absolutnej dominacji. Delegacja amerykańska, jak twierdził, była nią wręcz „zahipnotyzowana”.

Przesłanie Xi Jinpinga: Porządek świata ulega zmianie

Wypowiedzi Xi Jinpinga podczas rozmów były szczególnie wybuchowe. Xi mówił o „transformacji, jakiej nie widziano od stulecia”, która przyspieszała na całym świecie. Dla Escobara było to niczym innym, jak tylko otwartym opisem końca zdominowanego przez Zachód porządku świata.

Xi stwierdził również, że sytuacja międzynarodowa jest „płynna i burzliwa”. Escobar interpretuje to jako dyplomatycznie elegancką krytykę wojen Waszyngtonu i chaotycznej polityki zagranicznej – zwłaszcza wojny z Iranem. Podczas gdy Chiny myślą strategicznie, argumentuje, amerykańskie imperium działa jedynie taktycznie i krótkoterminowo.

Szczególnie istotne było nowe określenie przyszłych relacji między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, zaproponowane przez Xi Jinpinga: „konstruktywna stabilność strategiczna”. Escobar opisuje tę formułę jako prawdziwą istotę szczytu. Chiny chcą konkurować z USA – ale w jasno określonych granicach i w oparciu o wzajemną stabilność. Jednak zdaniem Escobara, Waszyngton strukturalnie nie jest już do tego zdolny.

Opisuje Stany Zjednoczone jako „imperium chaosu”: destrukcyjne zamiast konstruktywne, taktyczne zamiast strategiczne, destabilizujące zamiast stabilizujące. Właśnie dlatego Pekin wątpi, czy administracja Trumpa w ogóle jest w stanie zrozumieć tę chińską wizję.

Prawdziwa misja Trumpa: wywieranie presji na Iran

Głównym powodem podróży Trumpa do Chin nie były interesy handlowe ani dyplomatyczne. Prawdziwym celem było wywarcie presji na Xi Jinpinga, aby ten wywarł presję na Iran. Waszyngton miał nadzieję, że Chiny zmuszą Teheran do zaakceptowania amerykańskich żądań – żądań, które Escobar otwarcie określił jako „kapitulację”.

Właśnie w tym miejscu Waszyngton nie zrozumiał geopolitycznej rzeczywistości. Relacje między Chinami, Rosją i Iranem od dawna stanowią niezwykle złożoną oś strategiczną. Wskazuje on na liczne spotkania czołowych polityków Iranu, Rosji i Chin. Minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi niedawno odwiedził Moskwę i Pekin, gdzie odbył rozmowy z Wang Yi i Siergiejem Ławrowem.

Escobar opisuje je jako powiązane partnerstwa strategiczne, których celem jest integracja Eurazji i budowa nowego porządku międzynarodowego – czyli coś zupełnie przeciwnego do tego, do czego dąży Waszyngton.

Tajwan nie jest głównym problemem – jest nim Japonia.

Jedno z najbardziej zaskakujących oświadczeń Escobara dotyczy Tajwanu. Chociaż Xi Jinping jednoznacznie dał Trumpowi do zrozumienia, że ​​Tajwan jest wewnętrzną sprawą Chin i stanowi absolutną czerwoną linię, zdaniem Escobara Tajwan wcale nie jest największym zmartwieniem samego Pekinu.

Z rozmów z chińskim menedżerem ds. mediów, Li Bo z niezależnej platformy analitycznej Guancha, dowiedział się, że Chiny są szczególnie zaniepokojone remilitaryzacją Japonii. Podczas gdy zachodnie media skupiają się niemal wyłącznie na Tajwanie, Escobar twierdzi, że Pekin z największym zaniepokojeniem obserwuje rozwój sytuacji militarnej w Tokio.

Pamięć historyczna o japońskiej okupacji Chin i Azji Południowo-Wschodniej jest głęboko zakorzeniona. Chińskie elity postrzegają obecną militaryzację Japonii jako potencjalnie znacznie bardziej niebezpieczną niż amerykańskie dostawy broni na Tajwan. Nawet ewentualny amerykański pakiet zbrojeniowy o wartości ponad jedenastu miliardów dolarów dla Tajwanu jest postrzegany w Pekinie ze względnym spokojem.

Iran nie potrzebuje bomby atomowej

Escobar jest szczególnie jasny w kwestii sytuacji militarnej Iranu. Chociaż Chiny i Rosja nie są zainteresowane posiadaniem przez Iran broni jądrowej, Pekin w pełni rozumie irańskie stanowisko.

Według Escobara Iran już udowodnił, że współczesne wojny rozstrzyga się inaczej: za pomocą dronów, pocisków balistycznych i potencjału asymetrycznego. Właśnie dlatego Teheran nie potrzebuje broni jądrowej.

Jednocześnie Escobar ostrzega, że ​​jeśli ataki amerykańsko-izraelskie będą kontynuowane, stanowisko Iranu może ulec zmianie. W systemie irańskim istnieją siły, które mogą domagać się ponownej oceny strategii nuklearnej.

Amerykańscy dyrektorzy generalni jako delegacja składająca hołd

Jeden z najbardziej uderzających momentów wywiadu dotyczy delegacji biznesowej Trumpa. Prezydentowi w Chinach towarzyszyło szesnastu prezesów – korporacji o łącznej kapitalizacji rynkowej przekraczającej dziesięć bilionów dolarów. Wśród nich byli tacy giganci jak Elon Musk, Tim Cook i Jensen Huang.

Escobar przytacza historyczne porównanie: w przeszłości delegacje podróżowały do ​​Chin, aby złożyć hołd cesarzowi. Dziś najpotężniejsze zachodnie firmy technologiczne przyjeżdżają do Pekinu, ponieważ są zależne od chińskich rynków, chińskich łańcuchów produkcyjnych, a przede wszystkim od chińskich pierwiastków ziem rzadkich.

Chiny mają teraz przewagę. Znaczna część zachodniej gospodarki high-tech nie mogłaby funkcjonować bez chińskich surowców i potencjału przemysłowego. Właśnie dlatego rozmowy o sankcjach i pierwiastkach ziem rzadkich toczyły się za zamkniętymi drzwiami.

BRICS w kryzysie

Pomimo swojej geopolitycznej siły, Escobar opisuje sojusz BRICS zaskakująco krytycznie. Spotkanie ministrów spraw zagranicznych BRICS odbyło się w New Delhi w tym samym czasie, co szczyt Trump-Xi. Jednak zdaniem Escobara, wewnętrzne sprzeczności w sojuszu stały się ogromne.

Iran i Indie są w stanie napięcia z powodu relacji indyjsko-izraelskich. Zjednoczone Emiraty Arabskie są skutecznie nastawione przeciwko Iranowi. Escobar posuwa się nawet do stwierdzenia, że ​​BRICS jest obecnie „w głębokiej śpiączce”.

Niemniej jednak Rosja pozostaje kluczowym mediatorem w tym bloku. Przede wszystkim Siergiej Ławrow musi teraz podjąć próbę pogodzenia konfliktów wewnętrznych.

Prawdziwa przyszłość Chin: sztuczna inteligencja i Nowy Jedwabny Szlak

Podczas gdy Zachód obsesyjnie skupia się na Trumpie, Chiny, według Escobara, są już zajęte zupełnie innymi sprawami. Biznesmeni w Szanghaju ledwo zauważyli wizytę Trumpa. Znacznie ważniejszy jest nowy pięcioletni plan Chin.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że Chiny planują do 2030 roku bezpośrednio zintegrować około 70 procent swojej gospodarki ze sztuczną inteligencją. Jednak, w przeciwieństwie do Zachodu, Chiny, według Escobara, dążą do otwartego, inkluzywnego modelu sztucznej inteligencji, który ma przynieść korzyści całemu społeczeństwu.

Jednocześnie Inicjatywa Pasa i Szlaku – Nowy Jedwabny Szlak – pozostaje centralnym projektem polityki zagranicznej Pekinu. Chiny myślą długoterminowo, globalnie i w kategoriach infrastruktury, podczas gdy Waszyngton, zdaniem Escobara, wciąż tkwi w wojnach i sankcjach.

„Szach-mat Iranowi” – ​​nawet neokonserwatyści przyznają się do porażki

Pod koniec rozmowy Escobar odwołuje się do artykułu znanego neokonserwatysty Roberta Kagana, który otwarcie mówi o strategicznej porażce USA i Izraela w starciu z Iranem. Dla Escobara ma to ogromne znaczenie.

Kiedy nawet architekci amerykańskiej polityki interwencjonistycznej przyznają, że Waszyngton stracił kontrolę nad konsekwencjami własnej wojny, pokazuje to, jak głęboka jest już zmiana geopolityczna. Escobar ostrzega jednak również, że takie artykuły mogą być próbą popchnięcia Netanjahu i Trumpa w stronę nowej eskalacji.

Według Escobara, sam Iran wychodzi z konfliktu silniejszy niż na początku wojny. Jedność wewnętrzna wzrosła, dowództwo wojskowe wyciągnęło wnioski ze swoich błędów, a strategiczna koordynacja z Rosją i Chinami jest bliższa niż kiedykolwiek.

Wniosek

Analiza Pepe Escobara maluje obraz świata w okresie transformacji: Chiny prezentują się jako cierpliwe, strategicznie nastawione supermocarstwo z tysiącletnią tradycją dyplomatyczną. Rosja i Iran, wraz z Pekinem, tworzą coraz ściślej skoordynowany trójkąt geopolityczny.

Z drugiej strony, Stany Zjednoczone jawi się w tym obrazie jako coraz bardziej izolowane, taktyczne i kierujące się krótkoterminowymi interesami.

Zdaniem Escobara prawdziwym szokiem wizyty w Pekinie nie był protokół dyplomatyczny, ale uświadomienie sobie, że Waszyngton nie może już decydować o tym, jak ma wyglądać porządek globalny, a jedynie na niego reagować.

Chiny wysłały Trumpowi twardą wiadomość… Czy ją dostał? I czy zrozumiał?

Chiny wysłały Trumpowi twardą wiadomość… Czy ją dostał?

Larry C. Johnson

Jeszcze zanim Trump wysiadł ze swojego prezydenckiego samolotu w Pekinie, Chińczycy wysłali subtelne, ale jasne sygnały, że postrzegają Trumpa jako przywódcę drugiej kategorii i że stosunki z nim pozostają chłodne.

Po pierwsze, gazeta „China Daily” zbagatelizowała zbliżające się spotkanie Xi z Trumpem, publikując zamiast tego nagłówek o rozmowach Xi z przywódcą Tadżykistanu. Spotkanie z Trumpem zostało przyćmione w artykule na marginesie zatytułowanym „Xi nawiguje relacje amerykańsko-chińskie w obliczu globalnej niepewności”.

Po drugie, do 12 maja 2026 r. strony internetowe CCTV i XINHUA nie opublikowały żadnych informacji na temat zbliżającego się spotkania z Trumpem.

Po trzecie, przed przybyciem Trumpa chińska ambasada w Waszyngtonie opublikowała listę czterech „czerwonych linii”, których „Waszyngton nie powinien kwestionować”. Są to:

– Kwestia Tajwanu,

– Demokracja i prawa człowieka w Chinach,

– System polityczny,

– Prawo Pekinu do rozwoju.

Chiński komunikat do Trumpa: Chiny nie zaakceptują żadnej krytyki ze strony Trumpa ani jego delegacji w tych kwestiach. Odniesienie się do któregokolwiek z tych punktów będzie uznane za obrazę Chin.

Po czwarte, po przylocie do Pekinu samolot Trumpa powitali wicepremier Chin (lub, według niektórych doniesień, wiceprezydent) i inni wysoko postawieni chińscy urzędnicy – ​​ale nie sam prezydent Xi Jinping. Obecni byli również przedstawiciele dyplomacji USA i Chin oraz kompania honorowa. To była ta sama grupa, która powitała Trumpa podczas jego pierwszej podróży do Chin w listopadzie 2017 roku.

Dla porównania, Xi Jinping osobiście powitał Putina po jego przybyciu, zamiast pozostawić przyjęcie urzędnikom niższego szczebla. Doniesienia o wizytach państwowych Putina w 2024 roku i innych wizytach wskazują, że Xi przyjął go z pełnymi honorami – na przykład podczas oficjalnej ceremonii powitalnej lub przyjęcia w Wielkiej Hali Ludowej – i spotkał się z nim osobiście po jego przybyciu do Pekinu.

Xi Jinping powiedział następujące słowa w swoim pierwszym publicznym wystąpieniu na pierwszym spotkaniu obu delegacji:

▪️ Podstawą relacji między Chinami i USA powinny być wzajemne korzyści.

▪️ Konfrontacja doprowadzi do wzajemnej szkody – musimy być partnerami, a nie rywalami.

▪️ Chiny i USA powinny przezwyciężyć „pułapkę Tukidydesa” i zbudować nowy paradygmat relacji.

„Pułapka Tukidydesa” to koncepcja polityczna, zgodnie z którą rosnąca potęga zagraża państwu zajmującemu dominującą pozycję, czyniąc konflikt zbrojny między nimi niemal nieuniknionym. Jest ona często używana do opisu relacji między Chinami a Stanami Zjednoczonymi.

Odnosząc się do kwestii Tajwanu, Xi stwierdził:

„Niewłaściwe podejście do kwestii Tajwanu może doprowadzić do konfliktu między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Pokój w Cieśninie Tajwańskiej jest kluczowym czynnikiem w stosunkach między Chinami a Stanami Zjednoczonymi”.

Jednym z tematów prawdopodobnie omawianych prywatnie, poza kamerami, są sankcje. Tuż przed wyjazdem prezydenta Trumpa do Pekinu, 11 maja 2026 roku, Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) Departamentu Skarbu USA ogłosiło sankcje wobec 12 osób i firm (3 osoby i 9 firm) za ułatwianie sprzedaży irańskiej ropy naftowej i jej dostaw do Chin.

Wcześniej, 24 kwietnia 2026 roku, Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na pięć głównych chińskich rafinerii teapot – w tym Hengli Petrochemical (Dalian) Refining Co. oraz mniejszych producentów z Szantungu i Hebei – za rzekomy zakup irańskiej ropy naftowej o wartości miliardów dolarów. To spowodowało pierwsze w historii Chin zastosowanie tzw. „zasad blokujących” (komunikat nr 21 z 2 maja), które zabraniają chińskim firmom przestrzegania amerykańskich sankcji.

Następnie, 8 maja 2026 r., administracja Trumpa ogłosiła dodatkowe sankcje przeciwko chińskim firmom – w tym firmom satelitarnym i technologicznym, takim jak MizarVision i Chang Guang – oskarżonym o wspieranie irańskich działań wojskowych i wywiadowczych.

Jestem pewien, że prezydent Xi odniesie się do tych środków bezpośrednio do Trumpa podczas zaplanowanego w piątek prywatnego spotkania. Choć Trump i jego zespół ds. bezpieczeństwa narodowego mieli nadzieję, że te kroki skłonią Chiny do złagodzenia wsparcia dla Iranu, nadzieje te zostaną rozwiane, a Chiny będą twierdzić, że takie środki są sprzeczne z przyjaźnią. Pozostaje pytanie, czy Trump zniesie te sankcje.

Źródło: Chiny wysłały Trumpowi trudną wiadomość… Czy ją zrozumiał?

Iran nie stawia oporu ani nie negocjuje, lecz posuwa się naprzód w swojej globalnej rewolucji

Iran nie stawia oporu ani nie negocjuje, lecz posuwa się naprzód w swojej globalnej rewolucji.

przez Thierry’ego Meyssana voltairenet

[Uwaga, to stanowisko europejskich lewicowców, może komunistów; piszą we Francji. Ale bardzo ciekawe. MD]

============================================

Po prostu nie rozumiemy postawy Iranu wobec Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników: Naród irański nie jest zaskoczony wojną. Biorąc pod uwagę ich antyimperialistyczne stanowisko, spodziewał się jej. Jest mniej zainteresowany negocjacjami w sprawie zakończenia działań wojennych niż nowym porządkiem międzynarodowym. Jest gotów zaakceptować cierpienie, aby realizować własne cele. Waszyngton może odnieść zwycięstwo militarne, ale politycznie to Teheran zyskuje na znaczeniu.

Sieć Voltaire | Paryż (Francja) |12 maja 2026 r.

عربيελληνικάangielskihiszpańskifrancuskiwłoskiHolenderskiportugalski

Prezydent Donald Trump – a wraz z nim wszyscy odpowiedzialni zachodni politycy i komentatorzy – uważa, że ​​Irańczycy powinni skupić się wyłącznie na uniknięciu bomb Pentagonu i odzyskaniu akceptowalnego poziomu życia. Powinni zatem wstrzymać swój program nuklearny i otworzyć Cieśninę Ormuz.

Oczywiście, nie o to im chodzi. Ludzie [politycy] Zachodu po prostu nie rozumieją, czego chcą Irańczycy, których w ogóle nie znają. Nadal nie pojęli przesłania Mohammada Mossadegha i Ruhollaha Chomeiniego: Irańczycy mogą wyzwolić swój kraj spod anglosaskiej eksploatacji kolonialnej, a świat spod zachodnich rządów kolonialnych, czerpiąc siłę ze swojej religii niezbędną do przeprowadzenia tej rewolucji.

Mohammad Mossadegh udowodnił, że odzyskanie własności narodowej jest możliwe. Znacjonalizował ropę naftową i wynegocjował udziały, jakie jego kraj miał przyznać zagranicznym firmom. Chociaż został obalony przez CIA i MI6 z pomocą szacha, jego osiągnięć nie dało się cofnąć. Mossadegh odrodził wyzyskiwany naród.

Przez wiele lat Ruhollah Chomeini nieustannie marzył, że każdy muzułmanin mógłby pójść w ślady proroków Alego i Husajna i poświęcić swoje życie sprawiedliwości. Wyobrażał sobie, że Iran uwolni się od swojej dolorystycznej interpretacji złotej legendy islamu; że mógłby wyzwolić siebie i resztę świata, za co spotkała go ekskomunika ze strony wszystkich pozostałych ajatollahów… i wyborem Zbigniewa Brzezińskiego na następcę szacha.

Mimo że arogancki Chomeini walczył z Mossadeghiem, obaj byli zawsze zgodni w poglądach na suwerenność Iranu.

Pamiętamy jedynie ekscesy i szaleństwo rewolucji islamskiej. Każda rewolucja jest krwawa, ale nie potępiamy wszystkich jednakowo. Pamiętamy wyroki śmierci dla Irańczyków oskarżonych – słusznie lub niesłusznie – o bycie agentami mocarstw kolonialnych lub Iraku Saddama Husajna, ale nie pamiętamy wojny, którą te państwa narzuciły temu krajowi. Widzieliśmy brutalność policji moralności wobec kobiet, które odmawiały noszenia tradycyjnych strojów, ale nie wobec mężczyzn, którzy odmawiali zapuszczania brody.

We Francji doświadczyliśmy tego samego: nasi przodkowie skazywali na śmierć tych, którzy wspierali armie sprzymierzonych monarchii i dążyli do przywrócenia ustanowionego przez Boga porządku, posuwając się aż do masakry mieszkańców Wandei. Sankiuloci narzucili im mundury i prześladowali tych, którzy nadal nosili się tak, jak za czasów Ancien Régime. Wiemy jednak doskonale, że te okrucieństwa nie były rewolucją: były stworzeniem nowego porządku, opartego na wolności i równości.

Dzisiejszy Iran zdaje sobie sprawę, że dziesięcioletnia, straszliwa wojna (1980–1988) toczona przeciwko niemu przez Irak i Zachód była jedynie preludium do prawdziwego konfliktu. Celem było zapobieżenie powstaniu Republiki Islamskiej. Teraz celem jest realizacja marzenia Chomeiniego.

Na naszych oczach stary ajatollah Ruhollah Chomeini nie próbował odzyskać majątku skonfiskowanego przez szacha, ale natychmiast po przybyciu do Teheranu wezwał armię do opowiedzenia się po stronie ludu, a cały naród irański do opowiedzenia się po stronie uciśnionych.

Dokładnie to samo robi dzisiaj Iran.

Iran od samego początku zdawał sobie sprawę, że nie jest w stanie pokonać izraelsko-amerykańskich sił powietrznych. Choć jego siły zbrojne zestrzeliły kilka bombowców w locie, Iran postanowił zademonstrować swoim arabskim przyjaciołom w Zatoce Perskiej, że mocarstwa kolonialne go wykorzystują. Zaatakował amerykańskie bazy wojskowe w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Jordanii, Kuwejcie i Katarze. Oświadczył każdemu z tych państw, że jest współwinne agresji USA, ponieważ oddało część swojego terytorium Pentagonowi, który wykorzystywał je do własnych celów.

Przypadek Sułtanatu Omanu jest nieco inny. Jest to państwo neutralne, nieposiadające na swoim terytorium żadnych baz wojskowych. Jednak 12 i 13 marca zezwoliło ono amerykańskim bombowcom i dronom na przelot nad swoją przestrzenią powietrzną w celu zaatakowania Iranu. Po ostrej wymianie zdań z Teheranem, Maskat przerwał te przeloty. Z kolei pozostałe państwa Zatoki Perskiej nie były w stanie zmienić swojego stanowiska. Uparcie trzymały się rezolucji Rady Bezpieczeństwa nr 2817, która narusza prawo międzynarodowe i wzmacnia wyższość perspektywy Zachodu.

W tamtym momencie nikt nie rozumiał, co się dzieje. Międzynarodowi komentatorzy wyśmiewali głupotę Irańczyków atakujących własnych sojuszników. Z czasem jednak każde z tych sześciu państw zaczęło się zastanawiać, czy nie doprowadziło to do ich upadku; czy problem nie polegał na tym, że zaakceptowały amerykańskie bazy wojskowe dla swojej obrony, co w rzeczywistości uczyniło z nich najemników Zachodu i cele dla Irańczyków.

Aby jeszcze bardziej podkreślić swoje stanowisko, Teheran napisał do rządów Niemiec, Wielkiej Brytanii, Cypru, Rumunii i Bułgarii, aby jasno im dać do zrozumienia, że ​​udzielając Pentagonowi pozwolenia na wykorzystanie swoich baz wojskowych do przeprowadzenia agresji, są współwinne i narażają się na represje.

Następnie Irańczycy mówili o współudziale większości państw świata – z wyjątkiem Rosji, Białorusi i Chin – w grabieży irańskich aktywów za granicą i blokadzie irańskich banków, z którymi nikt nie odważył się już nawiązać stosunków. W tamtym czasie nikt nie zwracał uwagi na te oskarżenia. Dlatego nikt nie rozumiał, kiedy Irańczycy mówili o administracyjnej procedurze przejścia przez Cieśninę Ormuz. Międzynarodowi komentatorzy wyśmiewali wręcz rzekomą głupotę Irańczyków, którzy chcieli nałożyć opłatę za przejazd przez naturalny szlak wodny.

Irańczycy oświadczyli, że zezwolą na przepływ przez cieśninę tylko statkom niebiorącym udziału w agresji, a od pozostałych będą wymagać gwarancji bankowych tylko w razie wypadku. Wywołało to panikę wśród armatorów: jak mogliby udzielić gwarancji bankowych irańskiemu systemowi bankowemu, który przez trzydzieści lat był wykluczony z globalnego systemu bankowego przez Departament Skarbu USA?

Tym razem Iran zwraca się do nas: jesteśmy współwinni polityki mającej na celu jego zagłodzenie, i nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. Tak jak Niemcy, Arabia Saudyjska, Bahrajn, Bułgaria, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jordania, Kuwejt, Katar, Rumunia i Wielka Brytania są współwinne agresji militarnej, nigdy nie decydując się na udział.

Będziemy musieli podjąć decyzję: albo będziemy nadal głodzić Irańczyków i udawać, że nie jesteśmy tego świadomi, albo odłączymy się od Stanów Zjednoczonych.