Traktat pandemiczny: Groźba planetarnej dyktatury. Jak ich pokonać.

Traktat pandemiczny: grozi nam globalne skolonizowanie

https://pch24.pl/traktat-pandemiczny-grozi-nam-globalne-skolonizowanie/

„Pułapka” traktatu pandemicznego WHO zagraża niepodległości państw – ostrzega Gianfranco Battisti na łamach portalu Obserwatorium Nauki Społecznej Kościoła Kardynała Van Thuâna.

Autor odnotowuje sygnały świadczące o tym, że organizacje międzynarodowe wraz z rządami państw przygotowują ludność na kolejną odsłonę restrykcji usprawiedliwianych zbliżającą się ponoć nieuchronnie „apokaliptyczną” pandemią. Uczestnicy ostatniego szczytu Światowej Organizacji Zdrowia uznali tę perspektywę wręcz za oczywistą. Równocześnie media zainicjowały nową kampanię promującą szczepionki – zarówno dostępne już dzisiaj, jak i te, które mają zostać opracowane w przyszłości. W szkołach i na uniwersytetach uczniowie oraz studenci mają być indoktrynowani w tej kwestii przez wyszkolone grupy zadaniowe.

„Wszystko to wyraźnie wpisuje się w manewr mający na celu zatwierdzenie tzw. Traktatu pandemicznego, którego celem jest podporządkowanie wszystkich krajów świata plutokratycznym interesom za pośrednictwem WHO, agencji Narodów Zjednoczonych, która dosłownie uzyskałaby pełnię kompetencji na poziomie globalnym – ocenia autor.

Jak zauważa, uprawnienia Organizacji nie będą sprowadzać się jedynie do sfery ochrony zdrowia. Polityka dotycząca tego obszaru jest bowiem zaledwie pretekstem do przejęcia kontroli nad całą sferą życia publicznego: gospodarką, nauką, kulturą czy polityką. Plan zakłada możliwość wywierania wpływu na praktycznie każdą decyzję polityczną, gdyż – jak przekonaliśmy się w okresie reżimu sanitarnego Covid-19 – niemal wszystko można w ten czy inny sposób powiązać z „zagrożeniem epidemicznym”.

Rząd jako „rada plemienna”

Przykładowo, WHO wyznaczyła na rok 2022 cel „osiągnięcia przez wszystkie populacje możliwie najwyższego poziomu zdrowia”. To ostatnie definiowane jest oficjalnie jako „stan całkowitego dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego”, nie zaś, na przykład „brak choroby lub niepełnosprawności” – zauważa Battisti.

„Program ten w swoich ambicjach nie tylko przypomina doktora Fausta, ale przede wszystkim zakłada społeczną i mentalną kontrolę całej ludzkości. Wszystko to zostało zaaprobowane w czasach, gdy uważaliśmy, że epokę totalitaryzmu mamy już za sobą. Najwyraźniej istnieje plan działania znany tylko ludziom wpływowym” – podkreśla autor.

Z lektury projektu Traktatu pandemicznego wyczytać można, jak potężne uprawnienia zyskałaby Światowa Organizacja Zdrowia jeśli dokument zostanie wcielony w życie. A chodzi przecież o organ, na który zwykli wyborcy – mogący na przykład kształtować składy krajowych parlamentów – nie mają praktycznie żadnego wpływu. WHO to gremium prywatne, skrywające swoich prawdziwych mocodawców.

„Takie nieograniczone uprawnienia mogłyby kierować wydatki państwa na określone sektory, zmieniając funkcjonowanie rynków i alokację kapitału, skutecznie uniemożliwiając rządom dokonywanie inwestycji w sektorach, które uznają za strategiczne dla swoich interesów” – pisze uczestnik rady programowej Obserwatorium Nauki Społecznej Kościoła Kardynała Van Thuâna.

Battisti proponuje na przykład refleksję nad miliardami euro wydanymi na zakup zastrzyków przeciw Covid-19, dzięki utajnionym do dzisiaj umowom. A przecież dyktat ONZ wywrze również olbrzymi wpływ na kwestie swobody wypowiedzi, przepływu towarów i osób, edukacji, a nawet badań naukowych. Pro-reżimowa indoktrynacja społeczeństwa, wsparta cenzurą, także weszłaby w skład powinności poszczególnych państw. W efekcie wprowadzenia tych wszystkich mechanizmów zrodzi się – jak przewiduje Battisti – „nowy reżim globalnego kolonializmu, w którym rządy krajowe zostałyby zredukowane do statusu rad plemiennych stających przed gubernatorami narzuconymi przez mocarstwa europejskie. Nowa, wymuszona droga do zacofania, która tym razem ma objąć także (niegdyś) bogatą Europę. Nie wspominając już o bardziej niż przewidywalnych zagrożeniach dla naszego zdrowia” – przewiduje autor.

Battisti odnotowuje przejawy oporu, który już następuje w niektórych krajach. Sprzeciw wobec stopniowego wymazywania autonomii państw jest w jego przekonaniu jednym z powodów sukcesów odnoszonych przez Donalda Trumpa oraz przyczyną kierowanej przeciwko niemu wrogiej kampanii. Kongres USA zresztą zastrzegł sobie możliwość blokowania poszczególnych dyrektyw WHO. Natomiast przedstawiciele wielu państw afrykańskich na szczycie Światowej Organizacji Zdrowia głosowali przeciwko przyspieszeniu wprowadzenia Traktatu. Prezydent Słowacji zapowiedział, że jego kraj nie przystąpi do porozumienia.

Działaj i… módl się

Kiedy stopniowo i niemal niepostrzeżenie zwykłym ludziom odbierana jest możliwość sprawowania jakiejkolwiek kontroli nad polityką, podporządkowanie państw Światowej Organizacji Zdrowia oznaczać będzie skuteczne ustanowienie globalnego rządu – zauważa autor. Świat zostanie przekształcony w kolonię a ludzkości przyświecać będzie hasło „Nie będziesz mieć niczego i będziesz szczęśliwy”, autorstwa Światowego Forum Ekonomicznego, czyli „prywatnego stowarzyszenia zrzeszającego około 1 5 tysiąca dużych i bardzo dużych międzynarodowych przedsiębiorców”.

Wprowadzenie Traktatu wymaga jednak poparcia co najmniej 2/3 składu członków ONZ. Może okazać się więc skomplikowane. WHO podejmie więc zapewne próbę przeniesienia niszczących wolność rozwiązań do kategorii wewnętrznych przepisów organizacji. Wystarczy do tego zwykła większość 98 głosów.

Taki manewr został zastosowany przy forsowaniu przez UE tak zwanej Konstytucji Europejskiej, wobec której podniósł się szeroki sprzeciw. Biurokratyczne elity zareagowały umieszczając na poziomie traktatów międzynarodowych (przede wszystkim tzw. nicejskiego) techniczne regulacje przenoszące władzę decyzyjną z poszczególnych stolic do Brukseli. Dzisiaj Unia stanowi coś w rodzaju quasi-państwa skupiającego poważne kompetencje w rękach wąskiego grona eurokratów. Parlamentarzyści zaś są pozbawieni nawet prawa zgłaszania inicjatyw ustawodawczych.

„W przypadku Traktatu pandemicznego ramy czasowe są bardzo napięte: zamach stanu (lub, dla tych, którzy wolą posługiwać się poprawnością polityczną – głosowanie) zaplanowano na maj, dzień po wyborach europejskich” – podkreśla Battisti. „W tym czasie nasz kontynent nadal będzie reprezentowany przez liderów obecnej centrolewicowej koalicji, a nowa większość, która prawdopodobnie wyłoni się z sondaży, nie będzie miała czasu na zorganizowanie się i przejęcie sterów władzy. Niektóre zbiegi okoliczności nigdy nie są przypadkowe” – wskazuje.

Wciąż jednak poszczególne państwa mogą odmówić przystąpienia do Traktatu. Tyle, że na przykład Włochy, rządzone rzekomo przez centroprawicę, przygotowały już krajowy plan zakładający poddanie się dyktaturze WHO. Może odrzucić go krajowy parlament. Battisti nawołuje czytelników aby działali na rzecz zwiększenia świadomości społecznej w kwestii Traktatu i kryjących się za nim zagrożeń.

„Dla katolików konieczna wydaje się mobilizacja o charakterze religijnym. Zbytnio zapomnieliśmy o sile modlitwy zbiorowej. Być może warto przypomnieć, jak różańcowy łańcuch podjęty przez rosnącą część narodu austriackiego, doprowadził w okresie powojennym do ewakuacji wojsk sowieckich i odzyskania przez kraj niepodległości. Jeśli dodamy do tego, że maj jest miesiącem drogim Matce Bożej, nie powinno być wątpliwości, jakie jest nasze pierwsze zadanie” – wskazuje autor.

Źródło: VanThuanObservatory.com

RoM

Skandaliczne propozycje feministry Nowackiej. Historia bez Ks. Piotra Skargi, „Wyklętych” i bohaterów czasu okupacji

14 lutego 2024

Skandaliczne propozycje Nowackiej. Historia bez Ks. Piotra Skargi, „Wyklętych” i bohaterów czasu okupacji

Przedstawione przez Ministerstwo Edukacji Narodowej plany cięć programowych dotyczyć będą również treści omawianych na lekcjach historii. W ramach „odciążenia” uczniów resort Barbary Nowackiej zaproponował odejście od przedstawiania uczniom kluczowych elementów dziejów ojczystych. Z kursu podstawowego zniknąć ma Powstanie Wielkopolskie, a nawet na rozszerzeniu nie będzie wymagana znajomość wybitnych wojskowych Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Z podstawy wypaść mają liczne informacje o kulturotwórczej roli chrześcijaństwa, Ks. Piotrze Skardze, czy Św. Maksymilianie Marii Kolbe.

Od 12 do 19 lutego trwać mają pre-konsultacje zaproponowanych przez resort Barbary Nowackiej zmian w podstawie programowej. O tym, jakie treści mają z lekcji zniknąć, dowiedzieć się można z dokumentów przedstawionych na ministerialnej stronie internetowej.

Resort Barbary Nowackiej planuje zaoszczędzić czas na lekcjach historii skreślając z programu wiele wiadomości o cywilizacyjnej roli chrześcijaństwa. Z zakresu wymaganej wiedzy o czasach starożytnych zniknie wymóg zrozumienia „kulturotwórczej nowości” objawionej religii. Z kolei podczas nauki o wczesnym średniowieczu, uczniowie nie będą musieli już poznawać znaczenia pojęcia „Christianitas”, ani doniosłej roli cywilizacyjnej mnichów iro- szkockich. Wiedza o reformie gregoriańskiej – kluczowej przecież dla historii powszechnej – konieczna będzie jedynie dla realizujących kurs rozszerzony.

Licealiści nie będą już poświęcać uwagi współdziałaniu pierwszych polskich władców z Kościołem dla utrwalenia suwerenności kraju, a nawet na rozszerzeniu nie znajdzie się miejsce na opis sporu króla Bolesława Śmiałego ze Św. Stanisławem. Konieczność rozumienia zagrożenia zewnętrznego ( szczególnie niemieckiego) dla Polski Piastów zostanie przeniesiona na „rozszerzenie”.

Uwaga poświęcona chrześcijaństwu ma ucierpieć nawet na zajęciach dotyczących kultury wieków średnich. Uczniowie nie będą już mówili o chrześcijaństwie „jako podstawie ścisłej więzi wiary i rozumu, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu Św. Tomasza z Akwinu”.

Propozycje zmian mogą poważnie zaciążyć na znajomości dziejów epoki „sarmackiej”. Z kursu rozszerzonego zniknie wymóg znajomości najwybitniejszych strategów wojskowych I Rzeczpospolitej, w tym Jana Karola Chodkiewicza, czy Stanisława Żółkiewskiego.

Uczniowie nie będą także musieli rozumieć źródeł utożsamiana Polski z „przedmurzem chrześcijaństwa”. Z nauki o dziejach ojczystych zniknie wymóg poznania programu odnowy politycznej ks. Piotra Skargi oraz tego zawartego w „Ślubach Lwowskich” Jana Kazimierza. Zmiany pogorszą również pełną znajomość dziejów oświecenia i Rewolucji Francuskiej. Z kursu rozszerzonego znikną wiadomości o ludobójstwie w Wandei.

Wygląda na to, że prawdziwa dewastacja dokona się w programie poświęconym czasom zaborów. Uczeń „dostrzega kluczowe znaczenie utrzymania i przekazywania polskiego kodu kulturowego (wiara, język) dla podtrzymania świadomości narodowej” – mówi wymóg, którego skreślenie z podstawy zaproponował resort Barbary Nowackiej. Zdolność charakteryzacji przejawów ożywienia życia religijnego Polaków w przeddzień odzyskania niepodległości ma zostać zaś przeniesiona na „rozszerzenie”. Z podstawowego wymiaru kursu mają również zniknąć informacje o Powstaniu Wielkopolskim – choć data jego wybuchu jest przecież świętem państwowym.

Szokujące propozycje ministerstwo wystosowało również względem omówienia wieku XX. Wiedza o współpracy hitlerowskich Niemiec i ZSRR ma być wymagana wyłącznie od uczniów podchodzących do matury rozszerzonej, podobnie jak znajomość różnic programów politycznych Romana Dmowskiego i Józefa Piłsudskiego.

Z zakresu nauczania skreślono wymóg znajomości przykładów heroizmu Św. Maksymiliana Marii Kolbego, czy Witolda Pileckiego… Ireny Sendlerowej, rodziny Ulmów i innych.

W podstawie ministerstwo zaproponowało również wstrząsającą zmianę językową. Z programu ma zniknąć nauka o „ludobójstwie Polaków na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej”. Zamiast niej uczniowie mają poznawać dzieje „konfliktu polsko- ukraińskiego” na tych terenach.

Zastanawiające są również propozycje resortu względem nauki o okresie powojennym. Nawet z rozszerzonego programu mają zniknąć treści poświęcone bezkarności nazistów po wojnie, czy rozwojowi radykalizmu islamskiego. Ministerstwo proponuje pozbycie się wymogu omówienia „form zniewalania Polaków przez reżim komunistyczny” oraz losów „Żołnierzy Wyklętych”. Kontrowersje wokół problemów dekomunizacji i lustracji po 1989 roku mają być omawiane wyłącznie na „rozszerzeniu”.

To zaledwie część skandalicznych zmian, jakie zasugerowało kierowane przez Barbarę Nowacką ministerstwo. Wymownie przemodelowany ma zostać również tekst uzasadnienia programu nauczania oraz opis celu edukacji historycznej. Z tego ostatniego usunięte mają zostać całe akapity mówiące o patriotycznym celu edukacji historycznej.

Źródło: men.gov.pl FA

Niedziela. Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę.

18.02.2024 Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę

14/02/2024przez antyk2013

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia

(zdjęcie: Internet)

Share

Kategorie Białystok, Msze św. za Ojczyznę, Pokutne Marsze Różańcowe, Poznań, Zamość Tagi Białystok, Jasnogórskie Śluby Narodu, Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, modlitwa za Ojczyznę, Msza Święta za Ojczyznę, Pokuta, Pokutny Marsz Różańcowy, Poznań, różaniec za Ojczyznę, Zamość

Pakt Migracyjny przyjęty. Europosłowie „uśmiechniętej Polski” zagłosowali za przymusowym rozdzielaniem migrantów po krajach.Polskę czeka katastrofa.

Pakt Migracyjny przyjęty. Europosłowie „uśmiechniętej Polski” zagłosowali za przymusowym rozdzielaniem migrantów po krajach.Polskę czeka katastrofa.

pch24.pl/pakt-migracyjny-przyjety

„Komisja w PE właśnie przyjęła pakt migracyjny. Dokładnie za dwa lata miliony migrantów będą rozdzielane do różnych państw, w tym do Polski” – poinformował na X europoseł Patryk Jaki. W ten sposób rozesłanych będzie nawet 4,5 mln migrantów rocznie! Z za takim rozwiązaniem zgodnie ręce podnieśli europosłowie „koalicji Donalda Tuska”.

Jak podał Patryk Jaki, według założeń Paktu będzie można się „wykupić” od obowiązku przyjmowania migrantów. Będzie to kosztowało 20 tys. euro za każdego migranta.

„Ale jeżeli KE stwierdzi, że jest sytuacja kryzysowa, to wtedy nie będzie można się wykupić. Ylva Johansson, komisarz europejska mówi, że chciałaby ok. 4,5 mln migrantów rocznie przyjmować i rozdzielać do rożnych państw” – podał europoseł Suwerennej Polski, komentując przyjęcie paktu w komisji PE.

Za takim rozwiązaniem zagłosowały wszystkie partie z „koalicji 13 grudnia”. „Polskę czeka katastrofa” – skomentował Jaki. „Nie zdajecie sobie sprawy z tego co to będzie oznaczało dla naszego kraju” – dodał.

Z postawy PE dumna jest komisarz Johansson, która wyraziła przekonanie, że rząd koalicji Tuska będzie realizował postanowienia paktu. Jak dodała, porozumienie w sprawie Paktu Migracyjnego zostało zawarte pod koniec grudnia 2023 roku, a rząd Mateusza Morawieckiego nie uczestniczył w negocjacjach. Z kolei ekipa Tuska dołączyła, gdy pakiet został już uzgodniony.

W ten oto sposób przedstawiciele Polski w PE zgodzili się na partycypację Polaków w kosztach i skutkach społecznych kryzysu migracyjnego, do którego Polska w żaden sposób nie przyłożyła ręki.

Patryk Jaki – MEP

@PatrykJaki

Komisja w PE właśnie przyjęła Pakt Migracyjny. Wszystkie partie z #Koalicji13Grudnia były “za”.

Polskę czeka katastrofa

0:01 / 0:48

·

140,6 tys. Wyświetlenia

Źródło: X.com, wpolityce.pl

Klaus Schwab już niepotrzebny. Jego przemówienie o „erze inteligencji” napisał ChatGPT

Klaus Schwab już niepotrzebny. Jego przemówienie o „erze inteligencji” napisał ChatGPT

#chatGPT #Klaus Schwab #światowe forum ekonomiczne #wielki reset

(fot. YouTube / World Government Summit)

Założyciel i lider Światowego Forum Ekonomicznego, prof. Klaus Schwab był prelegentem tegorocznego World Government Summit w Dubaju. Jak wyjaśniał, do wizualizacji „czekającej tuż za rogiem”, technologicznej ery powszechnej szczęśliwości, posłużył się… ChatemGPT. 

Przemawiając podczas tegorocznego zjazdu globalistów, Klaus Schwab przyznał, że zrewidował swoje poglądy na temat rewolucji technologicznej. Próbując ocieplić wizerunek technokratyczno-biurokratycznej wizji Wielkiego Resetu, przekonywał, że opisywana przez niego „czwarta rewolucja przemysłowa” zmieni nie tylko systemy gospodarcze i sposób w jaki żyjemy, ale wprowadzi ludzkość w etap, który osobiście określił mianem Ery Inteligencji.

Co ciekawe, profesor ekonomii i futurysta, do wizualizacji swojej koncepcji posłużył się chat-botem opartym o najnowsze osiągnięcia w zakresie sztucznej inteligencji. – Niedawno zrobiłem coś niecodziennego, wykorzystałem ChatGPT do długiej dyskusji, aby dowiedzieć się, w jaki sposób ta nowa era może wyglądać. Otrzymałem około 20 stron podsumowania. Teraz zamierzam wam je przeczytać – oznajmił.

„Widzimy społeczeństwo, gdzie sztuczna inteligencja, robotyka, internet rzeczy, druk 3D, inżynieria genetyczna, komputeryzacja kwantowa, stanowi podstawę codziennego funkcjonowania. Umocowanej jednak w głębokim poszanowaniu dla ludzkich wartości, kreatywności i środowiska naturalnego” – przekonywał chat-bot.

„W nowej erze inteligencji, technologia nie jest wyłącznie narzędziem czy przedłużeniem ludzkich umiejętności. To partner w dziele kształtowania świata, gdzie każdy ma możliwość wykorzystania swojego całego potencjału” – dodał. Przykładowo spersonalizowane platformy AI doprowadzą do zrewolucjonizowania edukacji, dostosowując do każdego ucznia tempo i styl nauki, oraz zapewniając by „nikt nie pozostał z tyłu”.

Dzięki inżynierii genetycznej, wysoce spersonalizowana będzie również opieka zdrowotna, a leczenie z kolei „dopasowane do genetycznej charakterystyki każdego człowieka”. Technologie zdalnego monitoringu zapewnią natomiast, że wysoka jakość opieki zdrowotnej dotrze nawet do najbardziej odległych miejsc na świecie.

„Gospodarka zostanie przeformowana przez nową falę kreatywnej przedsiębiorczości, gdzie małe i innowacyjne biznesy będą mieć dostęp do globalnego rynku, cyfrowych platform, a proces wytwarzania zostanie zdemokratyzowany dzięki drukowi 3D. Miejsca pracy wyewoluują do priorytetu poszanowania istot ludzkich, a roboty i systemy sztucznej inteligencji zastąpią człowieka w powtarzalnych i niebezpiecznych zadaniach. Uwalniając ludzką energię, wykorzystywaną odtąd do kreatywnego rozwiązywania problemów, myślenia strategicznego i zacieśniania relacji międzyludzkich” – Schwab czytał projekcje sztucznej inteligencji.

Założyciel Światowego Forum Ekonomicznego już własnymi słowami przekonywał, że w sercu tej transformacji znajduje się „gotowość zapewnienia, aby korzyści rozwoju technologicznego zostały udostępnione w sposób równomierny i wykorzystane do stworzenia bardziej inkluzywnego, globalnego społeczeństwa”. Do najwyższych priorytetów zaliczył natomiast zarządzanie środowiskowe, wymuszające wykorzystanie nowoczesnych technologii do walki ze skutkami zmian klimatu, ochrony bioróżnorodności i odtworzenia naturalnych ekosystemów.

Zwracając się już bezpośrednio do zgromadzonych na sali, lider WEF zapewniał, że nowa, „zogniskowana na człowieka, kreatywna cywilizacja to nie zapomniana konkluzja, ale wybór”.

Po pierwsze, ta nowa cywilizacja jest tuż za rogiem, to nie coś zadane przyszłym pokoleniom. Dzisiejsze tempo rozwoju technologicznego jest nieprawdopodobne. Musimy więc poczynić odpowiednie przygotowania już dzisiaj, wykorzystać wszelkie dostępne możliwości, aby przygotować się na nadejście ery inteligencji nowego typu – stwierdził.

Nowej ery powszechnej szczęśliwości, nie da się w ocenia szefa WEF osiągnąć bez umiejętność realizacji czterech celów: – Uczynić świat bardziej zrównoważonym, bardziej odpornym, bardziej ludzkim i bardziej równym – mówił. Jako nadrzędne zadanie dla liderów politycznych wymienił konieczność „zaproszenia całej populacji do partycypowania w tej zmianie”. – Wielu ludzi jest bowiem przerażonych; ludzie obawiają się się tego przyspieszenia, które tak wpłynie na ich życie prywatne i zawodowe – przekonywał.

Na koniec, wszyscy potrzebujemy wytycznych. Potrzebujemy etycznych ram, zapewniających, że utrzymamy dżina sztucznej inteligencji w butelce. Tylko wtedy nasza przyszłość będzie realną wizją, a nie kolejną utopią – przestrzegał.

Schwab mówił również o nowym sposobie zarządzania. W jego ocenie liderzy polityczni muszą stawić czoła wyzwaniom o potrójnym charakterze. – Lider musi posiadać umysł technika, naukowca. Musi rozumieć możliwości nowych technologii, po drugie musi być filozofem; musi rozumieć skutek interakcji technologii w naszym codziennym życiu. W końcu musi być humanistą; stawiać na pierwszym miejscu aspekt ludzki, a nie samą technologię – stwierdził.

– Nie chcemy obrócić czwartej rewolucji przemysłowej w zimną biurokrację, nie chcemy zamienić jej w technokrację; chcemy natomiast przejścia do – jak ja ją nazywam – nowej humanokracji. Świat, w którym wykorzystamy technologię do rozwijania naszego całego potencjału i budowy lepszego świata – konkludował Klaus Schab.

Źródło: YouTube / World Government Summit

PR

Nic wesołego. Same MEMy.

=================================

[panie Cezary: Nie tak to ona nagła…]



Z książki synka ,czytam raz ,coś mi nie pasuje, czytam drugi raz – pisał debil

————————————–

=========================

======================================

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Traktat pandemiczny czy ludobójstwo na masową skalę?!!!

Traktat pandemiczny czy ludobójstwo na masową skalę?!!!

dr Jaśkowski  Gdańsk 14.02.24

Jak powszechnie wiadomo, od kilku miesięcy mamy Nowy? Stary? Sejm.

Dlaczego postawiłem znaki zapytania?

To proste!

Zarówno w poprzedniej kadencji, a właściwie w poprzednich dwóch kadencjach, jak i obecnie, PT Posłowie zupełnie nie zajmują się sprawami istotnymi dla państwa i społeczeństwa. 

Zarówno w minionych kadencjach, jak i obecnie żadne sprawy naprawdę ważne dla Narodu, nie są nawet sygnalizowane w mass mediach.

Proszę zauważyć, jaka to bitwa słowna miała miejsce w sprawie przyznawania koncesji firmie TVN. Jak się okazało i tak przyznano koncesje i i tak programy informacyjne tych rozgłośni niczym się nie różnią od siebie. Wszędzie dominuje narracja o złym Putinie i praktycznie brak informacji i rzezi w Palestynie. Przecież, jeżeli sekretarz WHO podaje do publicznej wiadomości fakt mordowania przez Binjamin Netanjahu [również Bibi Netanjahu] i jego armię, co 10 minut jednego dziecka w Palestynie, to nie słyszymy tego samego o Putinie i jego wojskach w stosunku do Ukrainy. Natomiast czas poświęcony cyrkowi na Ukrainie jest wielokrotnie większy od czasu przekazywanych informacji z Palestyny. 

Dlaczego tak się dzieje?
Sam musisz sobie na to proste pytanie odpowiedzieć Dobry Człeku.

Poza tym, Putin ma rzekomo tak dobre rakiety i inne narzędzia zbrodni, że potrafił strącić iglicę wieży telewizyjnej w Kijowie, a do dnia dzisiejszego żaden rurociąg naftowy, transportujący ropę czy gaz z Rosji do krajów europejskich nie został nawet uszkodzony, nie wspominając o jego zniszczeniu. Rurociągi cały czas działają i podobno zwiększają przepustowość, np.Austria 50% gazu nadal dostaje z Rosji po cenie sześciokrotnie niższej, aniżeli gaz zachodni. Oczywiście, że z tego powodu cieszy się rząd w Kijowie, ponieważ cały czas otrzymuje tantiemy za tranzyt gazu i ropy wyższe o te 50% zwiększonego przepływu i rzekomo musi dostawać pomoc z Zachodu. Czyli, Rosja finansuje w jakiejś części swojego przeciwnika, którego rzekomo chce zniszczyć.

Taką kombinację przewrotnej logiki może wymyśleć tylko „wybitny” politolog z Wiejskiej.

Niestety, o zbrodniach sowieckich, w Polsce nadal mówić nie wolno.

Nadal IPN nie udostępnia materiałów o tym, co się działo w Oświęcimu, Majdanku czy Sztutowie po 1944/45 roku.

  Kto te obozy eksploatował, ilu zatrzymanych w nich przebywało i do którego roku?

Ilu więźniów wywieziono po 1945 roku na Sybir?

Dlaczego do dnia dzisiejszego sprawa zatopienia ok. 2000 robotników – portowców i stoczniowców,  latem 1946 roku w Zatoce Gdańskiej, jak i w podobny sposób zatopienie na Morzu Białym ok. 8000 inteligencji polskiej w 1940 roku, jest tajna?

Proszę zauważyć; mamy rzekomo wolne związki zawodowe typu Solidarność i inne, a żadna z tych grup nie chce nawet pomnika postawić swoim zamordowanym kolegom.

Podobnie żadna rada miejska, czy wiejska nie chce uprzytomnić rodakom tych mordów. Nie ma ulicy czy skweru poświęconego zamordowanym w 1946 r. Dlaczego??? 

Sam pomyśl Dobry Człowieku???

Ludzie bez pamięci historycznej stają się tylko grupami osobników zorganizowanymi do doraźnych interesów. Ludzie ci przestają być Narodem. Łatwo ich zmienić w Roboty Biologiczne.

Dlaczego sprawa zamordowania ok. 5000 powstańców lwowskich, jesienią 1944 roku w Turzy Małej, poprzez podrzynanie gardeł, w tym kobietom i młodzieży jest nadal okryta tajemnicą?

Żadna też z grup zasiadających na Wiejskiej, tzw. aktorów sceny politycznej,  przez ostatnie dwie dekady nie zainteresowała się, jakim to mało cudownym sposobem, wielkość ziemi ornej w Polsce, która jeszcze w stanie wojennym wynosiła ok. 17.5 miliona hektarów, obecnie obejmuje już tylko nieco ponad 7 milionów hektarów. 

I jak to koreluje z wypowiedzią generała NATO, że Niemcy w sprytny sposób odzyskali swoje granice z 1937 roku?

Do tematów, które powinny być już dawno dyskutowane w Warszawie i każdym innym mieście wojewódzkim, należy także bez wątpienia temat zwany „Traktatem pandemicznym”.

A tak jak to pisał sprzed 150 laty Wyspiański: „Polska wieś śpi spokojnie”.

Z wyjątkiem kopania się po kostkach i zachowań zbliżonych do karczemnych, nic się na Wiejskiej [nomen omen]nie dzieje.

A sprawa jest naprawdę bardzo poważna. Poniżej streszczenie materiału Colin Todhunter.

============================================

Okazuje się bowiem, że nastąpiło 8 lutego 2024 r., „Globalne” porozumienie w sprawie gotowości na wypadek pandemii („traktat na wypadek pandemii”) i jest ono wdrażane obecnie przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) 

To porozumienie utoruje drogę „faszystowskiemu podejściu do zarządzania społecznego”. Beneficjentami będą pozbawione skrupułów korporacje i inwestorzy, którym reakcja na Covid-19 dobrze się sprawdziła. 

Konsekwencją tego będzie utrata praw człowieka i wolności jednostki.  

Tak twierdzi dr David Bell, lekarz kliniczny i lekarz zajmujący się zdrowiem publicznym, posiadający doktorat w dziedzinie zdrowia populacji, były urzędnik naukowy i medyczny WHO. Traktat stanowi przerażające przejęcie władzy które, jeśli się powiedzie, zapewni WHO centralną rolę kierowniczą i władzę monopolistyczną w globalnym zarządzaniu zdrowiem.    

W obecnym brzmieniu traktat przyzna WHO uprawnienia do zarządzenia środkami, w tym znacznych wkładów finansowych poszczególnych państw, blokad, ograniczeń w podróżowaniu, przymusowych badań lekarskich i obowiązkowych szczepień w czasie ogłaszanego przez nią stanu nadzwyczajnego dotyczącego zdrowia publicznego.  

WHO będzie miała wyłącznie, szerokie uprawnienia do ogłaszania stanów nadzwyczajnych dotyczących zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym ,(PHEIC) w przypadku wszelkich potencjalnych lub rzeczywistych zagrożeń dla rozszerzonych obszarów, niezależnie od tego, czy zagrożenia te mają charakter biologiczny, klimatyczny czy środowiskowy. Zrobi to  bez odpowiedniego dowodu i będzie decydować wyłącznie o nałożeniu środków i substancji medycznych na społeczeństwo, bez  świadomej zgody. 

Jest to zgodne z opracowywaną już od dwóch dekad ,teorią jednego zdrowia dla zwierząt, robaków, roślin, środowiska i oczywiście człowieka. Znając tylko liczbę gatunków robaków, to z góry można przewidzieć wynik demokratycznego głosowania.

Do jej uprawnień należeć będzie także oficjalna cenzura informacji, w tym wolności słowa – poglądów sprzeciwiających się oficjalnej narracji głoszonej przez WHO – i nie będzie ona odpowiadać przed żadnym parlamentem narodowym ,ani nie będzie ograniczona żadnymi gwarancjami konstytucyjnymi.   

WHO opublikowała zerowy projekt WHO CA+ („traktat dotyczący pandemii” jest obecnie oficjalnie znany jako „porozumienie”) zawierający 38 artykułów, w dniu 1 lutego 2023 r., a następnie kolejny projekt zawierający 41 artykułów, w dniu 2 czerwca 2023 r.  Jak można się zorientować mija już prawie rok, a w Polsce grobowa cisza nad tymi dokumentami. Dlaczego??

Porozumienie  oznacza fundamentalną zmianę w sposobie funkcjonowania WHO. Potajemnie, za zamkniętymi drzwiami, ta prywatna organizacja, finansowana w 85-90 % przez koncerny farmaceutyczne i osoby prywatne, a założona przez Rockefellera w 1949 roku, podpięta pod ONZ, ale niebędąca jego częścią, składająca się głównie z mianowanych, a nie wybieranych ludzi, nie wiadomo kogo reprezentujących, stara się uzyskać szerokie uprawnienia pod przewodnictwem swojego dyrektora generalnego.    

Sygnatariusze wyjaśniają, że w ramach proponowanego porozumienia, WHO może według własnego uznania wywołać pandemię, ogłosić PHEIC, a następnie przejąć władzę rządów krajowych w zakresie zatrzymywania obywateli, ograniczania ich podróży, wymagania od nich posiadania paszportów zawierających szczepionki (przymusowe testów i szczepień) oraz zwiększyć cenzurę mediów społecznościowych. Porozumienie miałoby także funkcjonować jako „konwencja ramowa”, która będzie obowiązywać rok po roku przez czas nieokreślony. Ułatwia  to WHO odgrywanie roli dyktatury w dążeniu do zdobycia nieskrępowanej władzy.  

Już w 2011 roku WHO podpisało umowę z CIA, o śledzeniu ruchów „antyszczepionkowych”   w Europie Środkowej. Efektem tego było blokowanie poczty  lekarzy  w Polsce[ np. mojej w listopadzie i grudniu].

Dwa instrumenty – samo porozumienie i poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych (IHR) z 2005 r. – mają działać równolegle, aby nadać WHO drakońskie uprawnienia. Obydwa teksty w sposób nieodwracalny pociągają za sobą przekazanie WHO uprawnień do zagrażania wolności zdrowotnej, stanowiąc tym samym podstawowe zagrożenie dla autonomii narodowej, medycznej i cielesnej.   

Podczas wydarzenia związanego z Covid-19, rola WHO w ułatwianiu tyranii medycznej była jasna i jednoznacznie negatywna.  

Opowiadała się Światowa Organizacja Zdrowia [WHO] za przymusowymi blokadami, które zniszczyły źródła utrzymania milionów ludzi na całym świecie, oraz spowodowały gwałtowny wzrost problemów ze zdrowiem psychicznym. Zamknęła szkoły, cofając edukację pokolenia. Promowała nie w pełni przetestowane i niezatwierdzone szczepionki w ramach EUA (zezwolenie na użycie w sytuacjach awaryjnych), które pomimo twierdzeń, że są „bezpieczne i skuteczne”, nie były ani skuteczne ani bezpieczne i nie zapobiegały rozprzestrzenianiu się choroby. Spowodowały natomiast owe preparaty gwałtowny wzrost chorób serca i mózgu wywołane białkiem szczytowym oraz wprowadzeniem grafenu do tych preparatów, które SĄD NAJWYŻSZY USA nazwał preparatami genetycznymi, a nie szczepionkami, oraz prawdziwą epidemię tzw. turbo raka.  [zgony następują w okresie kilku tygodni po ustaleniu rozpoznania vide ks. Zalewski trzykrotnie zaszczepiony]

Jeśli zostanie przyjęty ów Pakt, na 77. Światowym Zgromadzeniu Zdrowia w maju 2024 r. zwykłą większością głosów, to „traktat dotyczący pandemii” wejdzie w życie w ciągu 12 miesięcy dla wszystkich krajów, chyba że któryś kraj aktywnie zgłosi odmowę lub zastrzeżenia w ciągu 10 miesięcy.  

„Wyraźnie narusza ten traktat prawa podstawowe obywateli nie tylko Polski, ale całej Europy i Świata, a tym samym jest przeciwne Ultra Vires konstytucjom tych państw. W swoim zamyśle unieważnia podstawowe prawo do autonomii i integralności cielesnej poprzez nakazanie procedur medycznych, przymus i dalsze rażąco nielegalne działania”.   

„To zapierający dech w piersiach i przerażający atak na podstawowe wolności obywatelskie. Należy rozumieć jako prawo fundamentalne, że negacja integralności cielesnej jakiejkolwiek istoty ludzkiej oznacza utratę wszelkich praw człowieka.”   

Można odwołać się do Kodeksu norymberskiego (1947), stwierdzając:   

Traktat pandemiczny WHO i poprawki do międzynarodowych przepisów zdrowotnych: umożliwienie globalnej dyktatury zdrowotnej.

„Zgoda podmiotu ludzkiego jest absolutnie niezbędna. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych wznowił ten zakaz niezamierzonych eksperymentów w swoim tekście z 1966 roku, który stanowi: Nikt nie może być poddawany bez swojej zgody eksperymentom medycznym lub naukowym.  

Odwołuje się także do oświadczenia genewskiego dla lekarzy (1948):  

„Będę szanować autonomię i godność mojego pacjenta. Nie będę wykorzystywał mojej wiedzy medycznej do naruszania praw człowieka i swobód obywatelskich, nawet pod wpływem siły. Zachowam absolutny szacunek dla życia ludzkiego od poczęcia. Zdrowie mojego pacjenta będzie dla mnie najważniejsze.” 

Okazuje się, że niewybrani, nieodpowiedzialni i w dużej mierze nieznani delegaci ze 194 krajów spotykający się w Genewie podczas posiedzeń Światowego Zgromadzenia Zdrowia, tak jak miało to miejsce w 2022 r., kiedy przyjęli poprawki do IHR. Proces ten jest pełen tajemnicy, autokracji i zbliżającej się tyranii, a ponadto jest rażąco pozbawiony jakiegokolwiek przejrzystego, demokratycznego procesu.   

Delegaci krajowi nie są wybierani i nie reprezentują obywateli swojego kraju.

 Stawia to podstawowe  pytanie:  

„Jak mogą  owi ludzie, negocjować w imieniu narodów, nie mówiąc już o międzynarodowych/globalnych przepisach zdrowotnych wiążących 194 kraje?”  

Jeśli „globalny traktat dotyczący pandemii” zostanie przeforsowany, możemy zaobserwować ciągłe blokady. Jednocześnie dominować będą interesy korporacyjne. Pandemie staną się samowystarczalną, samonakręcającą się  machiną interesów, tworząc biurokrację, której istnienie będzie od nich zależało. Traktat spowoduje powstanie prawdziwej epidemii korupcji. 

Ludzie będą zdani na łaskę policji i biurokratów, którzy nie będą narażeni na żadne kary za czyny popełnione rzekomo w „dobrej wierze”. To co chciał przeforsować rząd p.Morawieckiego, jeszcze przed ogłoszeniem pandemii w marcu 2020 roku. Czynności te mogą przybierać formę obowiązkowych procedur medycznych, przymusowego wejścia na teren obiektu, przymusowej izolacji i kwarantanny.  

W 2020 r. było wystarczająco źle, gdy cała siła państwa zwróciła się przeciwko społeczeństwu, zwłaszcza tym, którzy nie zgadzali się z polityką dotyczącą Covid-19, ale proszę wyobrazić sobie nadużycie władzy, do którego może dojść, gdy WHO uzyskała uprawnienia, których pragnie.   

Byliśmy świadkami zawieszenia podstawowych swobód obywatelskich pod groźbą przemocy ze strony państwa, co często skutkowało wykorzystywaniem obywateli przez de facto paramilitarne siły policyjne za łamanie „zasad pandemii”, które nie miały podstaw naukowych, ani nie były umotywowane względami medycznymi czy naukowymi.   

Rządy deklarowały, że „podążają za nauką”, ale zaobserwowaliśmy zawyżoną liczbę zgonów, zmanipulowane dane i oszukańcze wykorzystanie testów RT-PCR, w celu stworzenia w świadomości społeczeństwa wrażenia śmiertelnej pandemii. 

Czytelnicy mogą zapoznać się z artykułami internetowymi w rodzaju  „Zostań w domu, ratuj życie: odkrywanie oszustwa związanego z COVID „[kliknąć proszę dwa razy], który zapewnia wgląd w różne oszustwa –  pomogły one zaszczepić strach w populacji globalnej w 2020 r.  

WHO podała również błędną prognozę śmiertelności. Przesada wywołała panikę wśród społeczeństwa – część starannie zaaranżowanej „pandemii strachu” –  utorowała drogę do blokad i masowego stosowania szczepionek sprzedawanych społeczeństwu w oparciu o fałszywe twierdzenia. Syntetyczne białko kolczaste zawarte w szczepionkach oraz grafen  powoduje krzepnięcie, krwawienie, problemy z sercem i krzepnięcie krwi w mózgu, a także problemy neurodegeneracyjne. Od czasu wprowadzenia szczepionki w wielu krajach obserwujemy znaczny wzrost śmiertelności, o którym milczą media.  

W Polsce idiotyczne rozporządzenia rządu p.Morawieckiego doprowadziły tylko w jednym roku do ponad 250 000 dodatkowych, ponadwymiarowych zgonów. Wymordowano ludność dużego miasta.? I cisza!

Pomyśl sam Dobry Człowieku, dlaczego cały ten system rzekomej samorządności, sprawiedliwości nie ruszył  czterech liter, by te morderstwa zatrzymać?

Co więcej, WHO działa w ramach kompleksu biofarmaceutycznego – skomplikowanego syndykatu, który utworzył się z biegiem czasu i który wyznacza światową politykę zdrowotną.  W skład tego kompleksu wchodzą agencje ds. zdrowia rządów krajowych, w tym Indii, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, Światowe Forum Ekonomiczne, Fundacja Gatesów, Welcome Group i główne firmy farmaceutyczne. Ustalenia dotyczące drzwi obrotowych pomiędzy tymi organizacjami doprowadziły do przejęcia organów regulacyjnych.   

Badacz i działacz Yohan Tengra z Ruchu Przebudźcie Indie przeprowadził dwuletnie dochodzenie, jak to działa w Indiach. Poprzez swoje badania zdemaskował kartel miliarderów kontrolujący indyjską grupę zadaniową ds. walki z wirusem COVID-19. Tengra wymienił nie tylko nazwiska osób, które zasiadały w tej grupie zadaniowej, ale także szczegółowo opisał ich powiązania finansowe z przemysłem farmaceutyczno-szczepionkowym.  

Grupa zadaniowa była odpowiedzialna za agresywne dążenie do izolacji, obowiązek stosowania masek, przymusowe testowanie osób bez objawów, wycofywanie iwermektyny z protokołu krajowego, tłumienie zdarzeń niepożądanych szczepionek i wiele innych.  

W Polsce znajdowali się liczni „medycy”, dopuszczeni do głosu w mass mediach głównego nurtu tresury społeczeństwa, podający fałszywe informacje odnośnie Covid-19, np. poprzez  namawianie starszych osób czy kobiet w ciąży do szczepień. Nikt ich nawet nie próbuje rozliczyć za te dezinformcje kończące się zgonami czy poronieniami.

Depopulacja w czystej postaci przeprowadzona „rencami” białych kołnierzyków.

Tengra ujawniła także, w jaki sposób wybitne osobistości indyjskiego zdrowia publicznego, które regularnie pojawiały się w mediach i telewizji, są powiązane z Fundacją Gatesa, Fundacją Rockefellera, Welcome Trust, USAID, Bankiem Światowym i innymi aspektami globalnego głębokiego państwa.  

W Polsce, do dnia dzisiejszego nie opublikowano danych o łapówkarstwie Izb Lekarskich pilnujących interesu koncernów.

Mamy pełne prawo martwić się „traktatem dotyczącym pandemii” kształtowanym przez potężne korporacje, których interesem jest zamknięcie gospodarek (zobacz artykuł internetowy Fabio Vighi dotyczący zapaści systemowej i symulacji pandemii ), obowiązkowych programów szczepień i nadzoru cyfrowego, którzy są, aż nazbyt chętni aby pozbawić nas naszych podstawowych praw dla własnego zysku.  

Niestety, w Polsce żadne środowisko naukowe, nie zorganizowało protestów przeciwko bezmyślnym rozporządzeniom. Okazało się, że kasa jest ważniejsza, wystarczyło po stówie dla lekarzy i 26 złotych dla pielęgniarek, aby sprawę zamieciono pod dywan. Jeżeli można było się dorobić 400 000 czy nawet 600 000 w jednym roku, to co mi tam z sumieniem i przysięgą jakiegoś Greka  sprzed 2000 lat,  albo jakiś tam kodeksów norymberdzkich. Mam swoje procedury i reszta mnie nie obchodzi.

Takie jest myślenie obecnych  tzw. elit w Polsce, wytworzonych w ramach nachodźców ze wschodu.

Czyli, ratuj się kto może?? resztę dobijemy!!!.

Kolejna zbrodnia sił Izraela w Gazie: Zamordowali rodzinę, potem ratowników w oznakowanej karetce ratunkowej. Sześciolatka umierała parę dni wśród trupów w rozbitym samochodzie.

Błagała przez telefon o ratunek. 6-latka znaleziona martwa po 12 dniach

oprac. Olga Papiernik 10 lutego 2024, wiadomosci.dziennik

Palestyna, Izrael, Strefa Gazy, zniszczenia
Palestyna, Izrael, Strefa Gazy, zniszczenia / Bloomberg / Ahmad Salem

„Tak się boję, proszę przyjedź” – to jedne z ostatnich słów, które wypowiedziała sześcioletnia Hinda Rajab podczas rozmowy telefonicznej z ratownikami, po ataku na samochód jej rodziny w Gazie – donosi „The Guardian”.

Tragedia rozegrała się 29 stycznia, kiedy Hinda, jej wujek, ciotka i kuzyni próbowali uciec przed zbliżającymi się siłami izraelskimi, a ich samochód znalazł się pod ostrzałem.

Uwięziona w ostrzelanym pojeździe i otoczona martwymi krewnymi, 6-latka przez trzy godziny błagała Czerwony Półksiężyc przez telefon o ratunek.

Rodzina Hindy poinformowała, że w sobotę rano znaleziono ją martwą w samochodzie w dzielnicy Tel al-Hawa w mieście Gaza.

Karetka nie dojechała. Ratowników zabito

Czerwony Półksiężyc wysłał po dziewczynkę karetkę, ale nie dojechała na miejsce. Nebal Farsakh, rzecznik Palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca (PRCS), powiedział, że karetkę z zabitymi ratownikami, którzy jechali na ratunek Hindzie, znaleziono kilka metrów od samochodu, w którym była dziewczynka. Mamy bardzo wyraźne emblematy czerwonego krzyża na wszystkich naszych karetkach – podkreślił.

PRCS oskarżył Izrael o celowe ostrzelanie ambulansu. „Okupanci świadomie wycelowali w ekipę Czerwonego Półksiężyca pomimo wcześniejszego uzgodnienia, które umożliwiało przybycie karetki na miejsce i uratowanie Hindy” – stwierdzono w oświadczeniu.

„The Guardian” skontaktował się z siłami zbrojnymi Izraela w celu uzyskania komentarza, którego jednak nie uzyskał.

================================

MD:

Jak to się dzieje, że kraje europejskie, czy post-europejskie jak USA, wspierają ciągle jawnych krwawych bandytów rządzących w Izraelu? Wspierają finansowo oraz militarnie. I trąbią o „antysemityzmie”.

Przecież takich udokumentowanych przypadków celowego, jawnego ZŁA są co najmniej setki. Widać tam jawne dowództwo szatanów, nienawidzących i pogardzających ludźmi, pewnych jednak swej bezkarności. Jest to jeden z dowodów, że żyjemy już w czasach Apokalipsy, bezczelnego triumfu Złego. Jak długo jeszcze??

Wojna karnawału z postem. Walentynki w Popielec.

Wojna karnawału z postem. Walentynki w Popielec

Paweł Chmielewski pch24

Mało jest tak okropnych świeckich celebracji jak Walentynki. Nawet Halloween jest „lepsze„, bo nie ukrywa zła i plugastwa, które w sobie nosi, ale się nim chełpi i chlubi; występuje więc z otwartą przyłbicą. Z Walentynkami jest inaczej; to najgorszy rodzaj demona, bo – uśmiechnięty.

Jak to? Walentynki, powie jakiś oburzony kochanek, mają przecież chrześcijański korzeń. Ba, żeby chrześcijański po prostu, ale nawet lepiej: bo średniowieczny. Niechby; ale nie wszystko złoto, co się świeci. Romantyczna miłość rodzi się w wypaczonym nurcie średniowiecznej kultury. To triumf uczucia nad rozumnością, pożądania nad obowiązkami stanu. Ta nić europejskiej tradycji nie wyrosła z chrześcijaństwa, ale rozwijała się wbrew niemu, aż do swojej straszliwej kulminacji w czasach rewolucji XVIII i XIX stuleci.

Romantyczni autorzy i poeci tego czasu, od Jeana-Jacquesa Rousseau, głosili wyłącznie jedną „miłość”: do siebie. Ideał kochania okresu rewolucji jest wielkim triumfem ducha protestanckiego subiektywizmu; szybko przyniósł fatalne owoce. Gdy romantyczny duch ogarniał jednostki i był przeżywany erotycznie, mógł prowadzić najwyżej do osobistych dramatów i powoli psuć obyczaje. Gdy ogarniał całe społeczeństwa, szukał innego ujścia. Stąd rodzi się nacjonalizm, w tym nacjonalizm najgorszy, niemiecki. Johann Gottlieb Fichte wygłaszając swoje niesławne „Mowy do narodu niemieckiego” (Reden an die deutsche Nation) czerpał ze studni romantyzmu. Upoił Niemców zatrutą francuską wodą. Choroba miała swoją kulminację w dyktaturze narodowosocjalistycznej Arbeitspartei, z natury właśnie romantycznej.

Oswald Spengler, krytyk narodowego socjalizmu mający szczęście umrzeć przed najgorszą erupcją barbarzyństwa (zm. 1936), określił zachodnią kulturę imieniem faustycznej. Faustyczność (das Faustische), pisał, to czysta dynamika; to impet postępu; dążność do przekraczania granic; pęd do rozwoju. Z żalem patrzył na uwiąd tych żywotnych sił: tego, co w Zachodzie twórcze, wolne i stąd – boskie. Duch faustyczny był skazany na śmierć. Faustyczność to choroba: to irracjonalne dążenie do absolutu; ogarnięcia tego, czego z definicji (sic) ogarnąć się nie da. Kultura faustyczna, która wybija ten aspekt, stacza się w barbarię; staje się przeciwieństwem umiarkowania Aten i Rzymu. Barbarzyńska faustyczność to inne imię Nietzscheańskiego dionizyzmu przeciwstawionego apollinizmowi. Grecy, a za nimi również rzymianie, kochali to, co skończone, bo to, co skończone jest rozumowo ujmowalne: w skończoność może wkroczyć λόγος. Chorobliwi faustycy nigdy nie znajdują ukojenia; zawsze chwytają wiatr. Dionizyjskie menady, prowansalscy trubadurzy, środkowoeuropejscy protestanci, francuscy rewolucjoniści, niemieccy nacjonaliści, rosyjscy bolszewicy, anglosascy genderyści: biologiczny lęk przed bezkresem mylnie biorą za pobożność i upajają się przytłaczającym ogromem. Odrzucają rozum, bo rozum – to ograniczenie; oni nie znoszą ograniczeń. Tak rozumiana faustyczność, jeżeli połączona zostanie z polityczną siłą, zawsze prowadzi do ekstremizmów; ostatecznie zawsze syci się mordem i pożądliwością, bo nic innego nie jest w stanie zapełnić pustki, w którą chętnie wrzucają się oszalali faustyczni barbarzyńcy.

Angielskie „love” i niemieckie „lieben” ma ten sam rdzeń, co łacińskie „libido”, to znaczy: pożądanie. Polska „miłość”, przeciwnie, jest związana z łacińskim „mitis”, łagodnym.

Walentynki nie są celebracją miłości, ale pożądania. Odwołują się do tego, co w kochaniu najniższe; instynkt płodzenia wynoszą z alkowy przed oczy wszystkich. Gdyby tylko do tego się to sprowadzało, ktoś mógłby wzruszyć ramionami; ot, prymitywizm. W Walentynkach jest jednak coś więcej: to przecież romantyczne. Romantyczna, prymitywna libido nie zna żadnych granic; jest chorobliwie faustyczna. Od 1968 roku nie zna granic małżeństwa; od pewnego czasu nie zna nawet granic płci. Walentynki nie są nowoczesnym świętem płodności; to święto pożądliwości i miłości własnej. Czego chcę, to i wolę mam posiąść. „Bez zobowiązań”, mówi dzisiejsi: to trafne wyrażenie. Zobowiązanie jest istotą miłości, brak zobowiązań istotą sycącego się ad libitum pożądania. Spójrzmy na symbole. Serca, kwiaty… Czy to przypadek, że ta symbolika jest anatomiczno-przyrodnicza, jakby wewnętrznie odwołująca się do tego co ziemskie, doczesne i przemijające? Serce umrze, a kwiat zwiędnie; tak jak nieustannie umierają i więdną chwiejne pożądania celebransów Walentynek. Obrączka, przeciwnie, jest trwała, związująca; to porządek i ramy, w których rozum zamyka miłość.

Kto 14 lutego pożąda (is loving), ten zasadza romantycznego narcyza pożądania samego siebie – nie chce zobowiązań, chce tylko pędzić naprzód, wiedziony przez popędy i szukanie absolutu, którego nie może pochwycić rękami tego ciała; kto kocha (miłuje), ten wypełnia obowiązek, wie, że człowiek dojrzewa i prawdziwie wyraża swoje człowieczeństwo właśnie w ten sposób – wypełniając obowiązki, ograniczając się, rezygnując z czczej gonitwy za uczuciami.

Obrzydliwe są Walentynki, ten terror romantycznego ducha. Na szczęście w tym roku każdemu miłującemu katolikowi łatwiej będzie odeprzeć serduszkowy napór: zdarzyło się, 14 lutego Środa Popielcowa.

Posypmy głowy popiołem. Nie gońmy za tym, czego nie da się schwytać. Przeminiemy.

Paweł Chmielewski

Dziś Środa Popielcowa – początek Wielkiego Postu

Dziś Środa Popielcowa – początek Wielkiego Postu pch24

(Fałat Julian, Popielec.

Dziś Środa Popielcowa – dzień, który rozpoczyna w Kościele katolickim okres Wielkiego Postu, czyli czterdziestodniowej pokuty. Ten dzień ma pobudzić ochrzczonych do podjęcia zdecydowanej drogi osobistej odnowy i nawrócenia.

Wielki Post zakończy się w Wielki Czwartek 28 marca, kiedy to katolicy rozpoczną obchody Triduum Paschalnego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Niedziela Wielkanocna przypada w tym roku 31 marca.

W Środę Popielcową katolicy rozpoczynają czterdziestodniowy post. Liczba 40 stanowi w Piśmie Świętym wyraz pewnej dłuższej całości, czasu przeznaczonego na jakieś konkretne zadanie człowieka lub zbawcze działanie Boga.

W Wielkim Poście Kościół odczytuje i przeżywa nie tylko czterdzieści dni spędzonych przez Jezusa na pustyni na modlitwie i poście przed rozpoczęciem Jego publicznej misji, ale i trzy inne wielkie wydarzenia biblijne: czterdzieści dni powszechnego potopu, po których Bóg zawarł przymierze z Noem; czterdzieści lat pielgrzymowania Izraela po pustyni ku Ziemi Obiecanej; czterdzieści dni przebywania Mojżesza na Górze Synaj, gdzie otrzymał on od Jahwe Tablice Prawa.

Okresy i dni pokuty są w Kościele katolickim specjalnym czasem ćwiczeń duchowych, liturgii pokutnej, pielgrzymek o charakterze pokutnym, dobrowolnych wyrzeczeń, jak post i jałmużna, braterskiego dzielenia się z innymi, m.in. poprzez inicjowanie dzieł charytatywnych i misyjnych. Z liturgii znika radosne „Alleluja” i „Chwała na wysokości Bogu”, a kolorem szat liturgicznych staje się fiolet. Istotą pozostaje przygotowanie wspólnoty wiernych do największego święta chrześcijan, jakim jest Wielkanoc.

Wielki Post jest także okresem przygotowania katechumenów do chrztu. Każda niedziela wprowadzała w kolejne tajemnice wiary, a na Wielkanoc podczas Wigilii Paschalnej udzielany jest sam chrzest.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa przygotowanie do świąt Zmartwychwstania trwało tylko czterdzieści godzin. W późniejszym czasie przygotowania zabierały cały tydzień, aż wreszcie ok. V w. czas ten wydłużył się. Po raz pierwszy o poście trwającym czterdzieści dni wspomina św. Atanazy z Aleksandrii w liście pasterskim z okazji Wielkanocy z 334 r.

Tradycyjnemu obrzędowi posypania głów popiołem towarzyszą w Środę Popielcową słowa: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz” albo „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

Sam zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty znany jest w wielu kulturach i tradycjach. Znajdujemy go zarówno w starożytnym Egipcie i Grecji, jak i u plemion indiańskich oraz oczywiście na kartach Biblii, np. w Księdze Jonasza czy Joela.

Liturgiczna adaptacja tego zwyczaju pojawia się jednak dopiero w VIII w. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W następnym wieku papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. Z tego też czasu pochodzi zwyczaj, że popiół do posypywania głów wiernych pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedzającego roku.

W Środę Popielcową wierni nie mają obowiązku uczestnictwa we Mszy świętej. Kościół zaleca jednak udział w liturgii, ze względu na pokutny charakter dnia rozpoczynającego Wielki Post. W Środę Popielcową obowiązuje post ścisły (ilościowy). To ograniczenie się do spożycia trzech posiłków, dwóch lekkich i jednego do syta, oraz wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (jakościowy). Post ilościowy nie obowiązuje osób do 18 roku życia i od 60 roku życia, podczas gdy wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (post jakościowy) obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli 14 rok życia.

Nowy skandal korupcyjny na Ukrainie. Paliwo nie dla wojska, lecz zyski dla rządzących rabusiów.

Nowy skandal korupcyjny na Ukrainie. Chodzi o paliwo dla wojska

skandal-korupcyjny-na-ukrainie

12 lutego ukraińskie organy ścigania ogłosiły, że były ukraiński poseł Serhij Paszynskij wraz z pięcioma innymi podejrzanymi zostali oskarżeni o sprzeniewierzenie i sprzedaż 97 000 ton produktów naftowych przeznaczonych na potrzeby wojskowe.

Nowy skandal korupcyjny na Ukrainie. Straty dla budżetu państwa jakie spowodował Paszyński i jego wspólnicy to zawrotna kwota prawie 1 miliarda hrywien (26 milionów dolarów). Pięciu podejrzanym grozi teraz do 12 lat więzienia.

Zarzuty ogłosiły ukraińska służba bezpieczeństwa SBU, Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) i Specjalistyczna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO). Chodzi o lobby polityczne Paszyńskiego, które przejęło kontrolę nad jednym z przedsiębiorstw państwowych. Produkty naftowe konfiskowane przy różnych okazjach przez rząd były przekazywane na sprzedaż temu przedsiębiorstwu w celu zapełnienia budżetu państwa. Władze spółki prowadziły sprzedaż produktów naftowych po znacznie obniżonych cenach grupie firm należących do partnera biznesowego Paszyńskiego.

„Te produkty naftowe zostały następnie sprzedane na stacjach benzynowych tej grupy przedsiębiorstw oraz na innych stacjach benzynowych sieci, a wpływy skoncentrowano wśród beneficjentów programu” – podała SBU.

Aby sprawiać wrażenie, że zajęte produkty naftowe przekazywane były na potrzeby ukraińskiego MON, państwowa spółka dokonywała odpowiednich dostaw na zasadach komercyjnych, za które ministerstwo w pełni zapłaciło. Do Ministerstwa Obrony Narodowej trafiło jednak jedynie 1,6% tych produktów naftowych.

„W tym samym czasie oskarżeni sprzedali swojej grupie spółek ten sam asortyment towarów po cenie o połowę niższej niż Siłom Zbrojnym” – czytamy w komunikacie.

Według śledczych, były poseł zapewnił polityczną przykrywkę dla tych transakcji, wykorzystując swoje wpływy w przedsiębiorstwach państwowych, organach sądowych i organach ścigania zaangażowanych w konfiskatę tych produktów naftowych.

NASZ KOMENTARZ: Ukrainie może zabraknąć amunicji, rekrutów do wojska, może nawet zabraknąć zboża. Jednego tam jednak nigdy nie braknie – korupcji.

Na Ukrainie: Zgony i tajemnice związane z testowaniem szczepionek Pfizer’a na dzieciach.

Skandal na Ukrainie: Zgony i tajemnice związane z testowaniem szczepionek Pfizer’a na ukraińskich dzieciach

Data: 9 febbraio 2024 Author: Uczta Baltazara

Pracownica kijowskiego oddziału Pfizera ujawniła szokujące badania kliniczne prowadzone przez firmę farmaceutyczną, które w momencie ich ujawnienia doprowadziły do tragicznej śmierci ponad 40 ukraińskich dzieci. Badania te doprowadziły do poważnych naruszeń standardów medycznych i etycznych, które budzą obawy. Chociaż naruszenia te zostały wykryte na początku testów i doprowadziły do zaskakująco wysokiej liczby hospitalizacji i zgonów, Pfizer uparcie kontynuował testy.

Niepokojące rewelacje wyszły na jaw dzięki serii filmów, które pojawiły się na początku lutego na koncie TikTok Anny Sakhno (@anna.sakhno), pracownicy Pfizer w Kijowie na Ukrainie. Anna ujawniła, że zadania kijowskiego oddziału obejmują głównie import i dystrybucję leków na Ukrainie a nie udział w badaniach klinicznych.

Badania te są tak tajne, że tylko kilka osób, w tym niektórzy urzędnicy Ministerstwa Zdrowia i pracownicy Pfizer, są świadomi ich istnienia. Nawet pielęgniarki, które podają zastrzyki, wierzą, że są to nieszkodliwe szczepionki przeciw grypie dla dzieci. Sakhno wyraziła zdziwienie tym rażącym lekceważeniem ustalonych standardów i zasad dotyczących badań klinicznych, wskazując, że Pfizer zwykle prowadzi badania w ścisłej zgodności z międzynarodowymi protokołami.

Analitycy Pfizera mają bezpośredni dostęp do danych Ministerstwa Zdrowia i mogą korzystać z kilku szpitali w Kijowie. Ta głęboko zakorzeniona relacja między gigantem farmaceutycznym a ukraińskim systemem opieki zdrowotnej wydaje się trwać nawet po zakończeniu pandemii Covid-19 – ujawnia Sakhno w swoim poście wideo.

Omawiając kwestię pilności przeprowadzenia tych badań i nieugiętego stanowiska kierownictwa w sprawie rewizji i ponownego testowania szczepionek, Sakhno wskazała na punkt krytyczny dla firmy Pfizer. Uważa ona, że okres testowania może zostać zamknięty do maja 2024 roku. Jednym z prawdopodobnych wyjaśnień jest zbliżający się koniec kadencji prezydenta Zełenskiego w maju, pomimo jego decyzji o odwołaniu nadchodzących wyborów. Można sobie wyobrazić, że jego następca może być skłonny do powstrzymania tak niebezpiecznego eksperymentu.

Dla wyjaśnienia: na początku pandemii Covid-19 na Ukrainie dzieci w wieku poniżej 12 lat nie mogły być szczepione. Jednak w roku 2022, po negocjacjach między prezydentem Zełenskim a głównymi firmami farmaceutycznymi, ukraińskie Ministerstwo Zdrowia wydało dekret zezwalający na szczepienia dzieci w wieku od 5 do 11 lat. Jest to dokładnie ta grupa wiekowa, która wzięła udział w testach eksperymentalnej szczepionki.

Wydaje się, że sama szczepionka została wyprodukowana w Niemczech. Ukraińskie dzieci zostały wcześniej zaszczepione przeciwko Covid-19 w ramach współpracy między Pfizerem a niemiecką firmą BioNTech. W dokumentach opublikowanych na koncie Anny na TikTok, niemiecki adres Pfizera jest wymieniony jako adres korespondencyjny. Co więcej, szczepionka była oferowana rodzicom w Kijowie jako “niemiecki odpowiednik” standardowej szczepionki.

Niepokojącym aspektem podkreślonym w filmie jest brak bezpośredniej komunikacji między pracownikami Pfizera a pacjentami. Zamiast tego Pfizer uzyskuje wszystkie dane testowe bezpośrednio z elektronicznego rejestru Ministerstwa Zdrowia. Jedynym wyjątkiem wydają się być dzieci przyjmowane na oddział pediatryczny Narodowego Instytutu Chirurgii Sercowo-Naczyniowej MM Amosov, który znajduje się w bliskim sąsiedztwie biura Pfizer.

Prawdopodobnie, najbardziej niepokojącym odkryciem jest niewiarygodnie wysoki wskaźnik śmiertelności wśród uczestników badania. Zgodnie z planem badania, wskaźnik śmiertelności dla dwóch rund szczepień w drugiej fazie wynosił 4 i 5 procent zaszczepionych. Anna szacuje, że zaszczepiono ponad 1000 dzieci, co oznacza, że co najmniej 40-50 z nich mogło umrzeć. Co zaskakujące, Pfizer kontynuuje testy, a trzecia faza ma rozpocząć się w połowie lutego. Sakhno jest mocno zaangażowana w powstrzymanie tych prób wszelkimi możliwymi środkami.

https://youtube.com/watch?v=juWe-9UrDIU%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dit%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

INFO: https://newsacademy.it/scienze-e-salute/2024/02/09/scandalo-in-ucraina-morti-e-segreti-nei-test-del-vaccino-pfizer-su-bambini-ucraini/

Zielone oszustwo ekologistów. Zarządzanie strachem to jedna z najstarszych i najskuteczniejszych metod inżynierii społecznej.

Szaleństwo, religia czy zaplanowane działanie? Zielone oszustwo ekologistów

Tomasz D. Kolanek pch24.pl/szalenstwo 13 lutego 2024

(PCh24TV)

Zarządzanie strachem to jedna z najstarszych i najskuteczniejszych metod inżynierii społecznej. Jej zastosowanie obserwowaliśmy podczas tak zwanej pandemii koronawirusa. Dostrzegamy je również obecnie, w związku z histerią klimatyczną serwowaną nam przez władze samorządowe, krajowe, europejskie i światowe. Krótko mówiąc: jeśli nic nie zrobimy, to wszyscy zginiemy. O ile jednak zagłębimy się w prawdziwe cele eko-rewolucji, to przekonamy się, że nie o klimat tutaj chodzi, tylko o budowę ogólnoświatowego neo-komunizmu.

Diabeł tkwi w szczegółach

3 stycznia 2019 roku członkiem Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych została przedstawicielka Partii Demokratycznej Alexandria Ocasio-Cortez. Określa się ona mianem „socjalistycznej demokratki”, należy do Demokratycznych Socjalistów Ameryki (DSA).

Czym jest DSA? Jak wyjaśnia magazyn „Vox”, organizacja ta „pragnie obalenia kapitalizmu na rzecz gospodarki kierowanej przez robotników”.

„W praktyce oznacza to, że DSA pragnie skolektywizować wiele przedsiębiorstw, których produkty postrzegane jako artykuły pierwszej potrzeby. Według nich [DSA], nie powinny one pozostawać w rękach chcących na nich zarobić”, dodaje „Vox”. Ponadto ugrupowanie to chce „zmusić prywatnych przedsiębiorców by przekazali kontrolę nad nimi pracownikom w największym możliwym zakresie”, a także twierdzi, że „obalenie kapitalizmu musi łączyć się z likwidacją systemów hierarchicznych, znajdujących się poza sferą rynkową”.

W rezultacie DSA wspiera ruch Black Lives Matter, działania na rzecz LGBT oraz inicjatywy mające oficjalnie służyć ochronie środowiska. Wszystko to jest częścią dużo szerszego „programu antykapitalistycznego”, czyli de facto nową rewolucją komunistyczną.

Wywołana wyżej Ocasio-Cortez jest jedną z „twarzy” Nowego Zielonego Ładu w USA. Pod płaszczykiem transformacji energetycznej i walki o naszą przyszłość poprzez instalowanie „zielonych technologii” tak naprawdę ma on na celu zniszczenie kapitalizmu, własności, wolności, dobrobytu. Podobnie rzecz ma się w Europie, gdzie eurokraci próbują zainstalować klimatyczny pakiet Fit for 55.

W ocenie prof. Wojciecha Polaka, autora eseju „Ekologizm jako substytut religii”, prawdziwym celem Fit for 55 nie jest troska o klimat, tylko unicestwienie klasy średniej.

Lansowany przez Brukselę program „Fit for 55” poprzez ograniczanie i opodatkowanie wszelkich rodzajów działalności człowieka do 2055 roku po to, aby Europa stała się „zeroemisyjna”, może doprowadzić do kompletnego upadku gospodarczego kontynentu – podkreśla naukowiec w rozmowie z portalem PCh24.pl. – Chiny, które emitują więcej CO2, mają w nosie tego typu ograniczenia i robią co chcą. Podobnie sytuacja wygląda w państwach określanych jako światowe „tygrysy”, w krajach szybko rozwijających się jak Indie, Argentyna, Malezja etc. One też nic nie robią sobie z eko-ograniczeń – dodaje profesor Polak.

Według diagnozy naszego rozmówcy, „mędrcy z Brukseli” najwidoczniej doszli do wniosku, że niemożliwe jest utrzymanie poziomu zamożności społeczeństw, zwłaszcza tzw. starej Unii, gdzie dominuje klasa średnia, czyli Niemiec, Francji, Belgii, Holandii i kilku innych. – Biurokraci doszli do wniosku, że skoro oni płacą sobie gigantyczne pensje i rządzą, to będą w tej 1-procentowej mniejszości, która poprzez zarządzanie będzie miała rozmaite przywileje. To oni będą mogli jeździć samochodami, mieszkać w dużych domach, jeść mięso, latać samolotami, a 99 procent społeczeństwa poprzez podatki ekologiczne zostanie sprowadzone do stanu biedy, pauperyzacji i mocnego ograniczenia konsumpcji. Skoro nie może być klasy średniej, to trzeba stworzyć klasę ubogą, a wszystko okrasić hasłem równości i zrównoważonego rozwoju – wskazuje autor eseju.

W konsekwencji przeciętny mieszkaniec Europy – co dzisiaj wciąż trudno nam sobie wyobrazić, a co przewiduje m.in. autor wspomnianego tu tekstu – nie będzie mógł jeździć autem spalinowym. A ponieważ samochody elektryczne nie pozwalają na dalsze wyprawy, więc nakaz poruszania się nimi uniemożliwi ludziom podróżowanie na dalsze odległości właśnie samochodem. – Później zakaże się samochodów elektrycznych, ludzie w ogóle mają przestać jeździć samochodami i zostaną zmuszeni do podróżowania pociągami, a w mieście będą się poruszać komunikacją miejską, rowerami bądź na hulajnogach, oczywiście elektrycznych. W międzyczasie zostaną stworzone dzielnice 15-minutowe, z których nie za bardzo będzie można wychodzić poza pewnymi wyjątkami. Będziemy mieli więc powrót do czasów feudalizmu, kiedy człowiek był przywiązany do swojej ziemi… Taka dzielnica czy miasto 15-minutowe sprawią, że człowiek zrezygnuje z jeżdżenia pociągami, bo będzie musiał siedzieć na miejscu, nie mówiąc już o lataniu samolotem, które będzie całkowicie zabronione. Podatki od CO2 spowodują, że mieszkania będą miały średnio 30 metrów kwadratowych powierzchni, więc ludzie będą musieli siedzieć w ciasnocie. Zakaże się jedzenia mięsa i posiadania dzieci, żeby „ratować klimat” itd. Krótko mówiąc: społeczeństwo ulegnie pauperyzacji. Oczywiście, żeby ludzie się nadmiernie nie buntowali, to będzie się dzieciom od najmłodszych lat wmawiać puste slogany o ekologii, o ratowaniu „Matki-Ziemi”, o tym że ograniczenia są niezbędne, żeby uratować świat przed katastrofą klimatyczną – podsumowuje nasz rozmówca.

Zielona „sprawiedliwość”

Eurokraci, w przeciwieństwie do amerykańskich demokratycznych socjalistów, próbują jeszcze zachowywać jakieś ekologiczne pozory. Alexandria Ocasio-Cortez i jej partyjni towarzysze już tego nie robią, o czym przekonaliśmy się 7 lutego 2019 roku, podczas oficjalnej prezentacji „Zielonego Nowego Ładu” w USA.

Jak napisał Marc Morano w książce „Zielone oszustwo” – pozycji, która na polskim rynku ukazała się nakładem wydawnictwa Wektory, celami ogłoszonymi przez Ocasio-Cortez były: redukcja emisji gazów cieplarnianych o 40 do 60 procent poziomu z roku 2010 do roku 2030 i osiągnięcie zerowego poziomu netto emisji na świecie do roku 2050. „Te redukcje miały powstrzymać wzrost temperatur na świecie o półtora stopnia Celsjusza ponad poziom sprzed rewolucji przemysłowej”, podkreśla autor.

„109. Rezolucja kongresowa wymieniała odpowiednią opiekę zdrowotną, warunki mieszkaniowe, komunikację i edukację jako główne założenia Zielonego Nowego Ładu, który miał również zająć się kwestią stagnacji płac, mobilności społeczno-ekonomicznej, rozbieżności w wynagrodzeniu mężczyzn i kobiet, dochodu wystarczającego na utrzymanie rodziny, zwolnień lekarskich, płatnych urlopów i wielu innych spraw niezwiązanych z klimatem”, czytamy w „Zielonym oszustwie”.

To jednak nie wszystko. Rezolucja wzywa bowiem również do „zbudowania bardziej zrównoważonego systemu produkcji żywności, który zapewni powszechny dostęp do zdrowego jedzenia” i przeciwdziałania „systemowym niesprawiedliwościom natury rasowej, społecznej, ekologicznej i ekonomicznej”.

To nieuniknione, że skorzystamy z przejścia na całkowicie odnawialną energię jako środka do wprowadzenia ekonomicznej, społecznej i rasowej sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych Ameryki – tłumaczyła Ocasio-Cortez.

Głupota czy agentura?

Morano w swej publikacji zacytował fragmenty najczęściej zadawanych pytań i odpowiedzi [FAQ] dotyczących Zielonego Nowego Ładu. Jedna z kwestii dotyczyła emisji metanu przez bydło: „Jako cel na następne 10 lat postawiliśmy sobie osiągnięcie zerowego poziomu netto, a nie absolutny brak emisji gazów cieplarnianych, ponieważ nie jesteśmy pewni, czy uda nam się tak szybko wyeliminować pierdzące krowy i samoloty”, ironizował.

O „przełomowych pomysłach” związanych z walką z gazami produkowanymi przez zwierzęta hodowlane pisała na łamach tygodnika „SIECI” Aleksandra Rybińska. Jednym ze sposobów mają być przygotowane przez brytyjski start-up „maski dla krów”. Ich zadaniem będzie wyłapywanie krowich beknięć, co pozwolić ma zmniejszyć o 60 procent emisję poprzez pyski tych zwierząt.

Nasza technologia wykrywa, wychwytuje i utlenia metan wydychany przez zwierzęta – powiedział portalowi Wired Francisco Norris – jeden z twórców masek. Jak przekonywał „krowy dobrze je tolerują”.

Kolejną „innowację” zaproponował jeden kanadyjskich hodowców bydła. Wiosną przyszłego roku nie będzie on już posiadaczem zwyczajnych zwierząt, lecz „krów przyjaznych klimatowi”. Te będą podobno „mniej bekać”, a co za tym idzie – wydalać mniej metanu. Warto zwrócić uwagę, że „krowy przyjazne klimatowi” to efekt – bo chyba tak to trzeba nazwać – wielu lat przeprowadzania eksperymentów weterynaryjnych i genetycznych.

Kolejny pomysł na walkę z globalnym ociepleniem to tzw. inhibitory metanu, czyli dodatki do pasz, które podobno redukują częstotliwość bekania krów. Jeszcze inny to „zapłodnienie in vitro” bądź zmiana sposobu żywienia bydła. Jednym z najbardziej zaangażowanych w ostatnią „innowację” jest Bill Gates, który zainwestował w australijski start-up Rumin8 pracujący nad suplementem diety z czerwonych wodorostów aby zatrzymywać tworzenie się gazów w żołądkach mlekodajnych zwierząt.

Nie można zapomnieć również o ulubionej metodzie walki z globalnym ociepleniem, czyli… nakładaniu podatków.

Aleksandra Rybińska kpi, że skoro opodatkowano już prawie wszystko, to może najwyższy czas opodatkować krowi mocz? Zawiera on bowiem podtlenek azotu – substancję, według klimatystów, niszczącą klimat.

„Można więc zapytać: ciekawe, czy ktoś już wziął się za opracowanie metody redukcji dwutlenku azotu w krowim moczu? Ano, jak najbardziej. Krowy wydalają duże ilości moczu w ciągu dnia, często nawet 10 litrów. W 2021 roku niemiecki zespół badaczy przeszkolił grupę 16 cieląt w korzystaniu z wyściełanej darnią i ogrodzonej kabiny łazienkowej. To umożliwiło skupienie wszystkich produktów odpadowych w jednym miejscu, zapobiegając przedostawaniu się ich do systemów wodnych i minimalizując udział w emisji gazów cieplarnianych – chwalili się naukowcy. Oto jest przyszłość: nauczone czystości niskoemisyjne krowy z maskach. Wszystko po to, by zapobiec klimatycznej katastrofie, która może nie nadejdzie”, podsumowała Aleksandra Rybińska.

Podobne kpiny pojawiły się w USA. W odpowiedzi Ocasio-Cortez nie odpowiedziała żadnymi rzeczowymi argumentami, badaniami etc., tylko w emocjonalnym uniesieniu stwierdziła: – Musimy przyjrzeć się masowej hodowli zwierząt i kropka. To, co tam się dzieje, to szaleństwo. Następnie dodała: – Może nie powinniśmy jeść hamburgerów na śniadanie, lunch i obiad. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.

„Pierdzące krowy” to dopiero początek. Dalej jest tylko „lepiej”.

Na stronie FAQ czytamy: „Uważamy, że możemy zwiększyć produkcję urządzeń do generowania energii ze źródeł odnawialnych i ilość produkowanej energii, zmodernizować każdy budynek w Ameryce, zbudować integralną sieć energetyczną, zrestrukturyzować transport i rolnictwo, posadzić mnóstwo drzew i odbudować nasz ekosystem, by uzyskać poziom zerowy emisji gazów cieplarnianych”. Co ciekawe, autorzy zapewniają również „zabezpieczenie ekonomiczne dla wszystkich, którzy nie mogą, albo nie chcą pracować”.

Nowy totalitaryzm

Najlepszym podsumowaniem wyżej wymienionych pomysłów są słowa Jamiego Sprya, autora sceptycznego bloga Climatism:

„Głównym celem wartego 2 biliony dolarów biznesu kryzysu klimatycznego zawsze była scentralizowana kontrola ludzi i zlikwidowanie rynku, czyli kapitalistycznych ekscesów. (…) Reglamentacja energii i kontrola dwutlenku węgla (produktu ubocznego taniej i obficie występującej energii węglowodorowej) to podstawa maltuzjanistycznej i mizantropicznej polityki socjalistycznej lewicy mającej na celu odpowiednio deindustrializację i wyludnienie. Ideologia totalitarna egzekwowana przez dokuczliwe kontrole emisji pod płaszczykiem ratowania planety”.

Ciąg dalszy nastąpi…

Tomasz D. Kolanek

Barbara Nowacka – fe-ministerka edukacji – i jej oświata i kultura.

Barbara Nowacka zaproponowała wykreślenie z listy lektur obowiązkowych następujących utworów:

• biblijnej przypowieści o siewcy;

• „Powrotu taty” Adama Mickiewicza;

• „Katarynki” Bolesława Prusa;

• pieśni patriotycznych;

• wybranych wierszy Zbigniewa Herberta, Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza;

• „Syzyfowych prac” Stefana Żeromskiego;

• „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza;

• „Żony modnej” Ignacego Krasickiego;

• „Śmierci Pułkownika” Adama Mickiewicza;

• „Reduty Ordona” Adama Mickiewicza;

• całości „Pana Tadeusza” Mickiewicza;

• wybranych utworów Jana Lechonia, Jarosława Marka Rymkiewicza, Mariana Hemara oraz Cypriana Kamila Norwida;

• „Pamiętników” Jana Chryzostoma Paska;

• „biblijnej „Pieśni nad pieśniami”

• „Legendy o św. Aleksym”

• „Romeo i Julii” Szekspira;

• Psalmów 13 i 47 Kochanowskiego;

• „Hymnu do miłości ojczyzny” Ignacego Krasickiego;

• „Konrada Wallenroda” Mickiewicza;

• „Rozdziobią nas kruki, wrony…” Żeromskiego;

• wierszy Iłłakowiczówny  i Tadeusza Gajcego;

• tomu „Ocalenie” Miłosza;

• „Drogi donikąd” Józefa Mackiewicza;

• „Raportu o stanie wojennym” Marka Nowakowskiego.

Niedziela: Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę

18.02.2024 Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę

14/02/2024przez antyk2013

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia
Share

Kategorie Białystok, Msze św. za Ojczyznę, Pokutne Marsze Różańcowe, Poznań, Zamość Tagi Białystok, Jasnogórskie Śluby Narodu, Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, modlitwa za Ojczyznę, Msza Święta za Ojczyznę, Pokuta, Pokutny Marsz Różańcowy, Poznań, różaniec za Ojczyznę, Zamość

Powrót upiora… PiS już przefarbowuje się na Konfę !

Powrót upiora… PiS już przefarbowuje się na Konfę!

Autor: pokutujący łotr , 13 lutego 2024 ekspedyt/powrot-upiora-pisiory-juz-przefarbowuja-sie-na-konfe

Co cwańsi przedstawiciele niechcianej przez nikogo partii, już się przefarbowują w nowe barwy. Łże-prawica pisowska w osobie Łukasza Schreibera i jego kamaryli zawiera sojusz wyborczy z bydgoską Konfederacją!  https://www.youtube.com/watch?v=Yl6RSzHV6Lc

Tak, chodzi o tego samego Schreibera,  który zawsze grzecznie głosował za aborcją i ma w Warszawie II-gą żonę, znaną w mediach “celebrytkę” i “walczącą o prawa kobiet” lewaczkę (porzuciwszy legalną,  wraz  z dzieckiem, w Bydgoszczy). Oczywiście, kogo sobie bierze to jego sprawa, ale dokonując takich wolt  niech nie stroi się dziś przed kamerami w szatki prawicowca, pod szyldem “Bydgoskiej Prawicy Łukasza Schreibera”.

Co na to Marcin Sypniewski, lider bydgoskiej Konfy? Cieszy się z tego aliansu, czemu daje wyraz w mętnej gadce godnej Wiplera. Ciekawe, czy przyklaskuje temu zarząd partii? Czy  kierownictwo Konfy godzi się na takie szkodzące wizerunkowi Konfederacji związki z wyliniałymi pisiorskimi lisami? Jeśli tak, to już na pewno mają o jeden – mój –  głos mniej.

Mam nadzieję, że na tę zagrywkę nie dadzą się nabrać inni zwolennicy Konfy –  pomimo jej wielu karygodnych błędów, jednak wciąż tej, jaką znamy z ciekawych, super-inteligentnych potyczek słownych z lewactwem w wykonaniu Bosaka, czy z odważnych katolicko-narodowych wystąpień Brauna…

Wprawdzie tym razem chodzi “tylko” o “sojusz” przed wyborami samorządowymi (Bydgoszcz jest we władaniu lewactwa), ale od takich niby drobnych kompromisów lokalnych zaczyna się proces gnicia i ostatecznie rozpadu partii. Czy Konfederacja nie może wystąpić sama? Nawet, jeśli nie oznacza to zwycięstwa? Czy bowiem naiwnie uważa, że zyska cokolwiek na tej symbiozie ze zgraną, obrzydłą większości prawdziwych patriotów partią? I czy nie widzi, że mając w swym łonie tak wielu ludzi niewyraźnych, strzygących okiem na różne strony polityczne, a pewnie także i  rozbijaczy, bardziej i mniej ukrytych do czasu, aż nie nadejdzie ich czas – może sobie pozwolić na mezalians ze swoim dotychczasowym przeciwnikiem, ryzykując całkowitą utratę tożsamości?

Przecież Schreiberowi chodzi jedynie o fotel prezydenta miasta i używa Konfy jako trampoliny.  Smutne to, oj smutne. Ale było do przewidzenia.

Polska zostanie obroniona ! Jacy tam z nich politycy. To są podwykonawcy, którzy przyjmują zlecenia zewnętrzne

Polska zostanie obroniona! – ks. Marek Bąk

Autor: AlterCabrio , 3 lutego 2024 ekspedyt

Jacy tam z nich politycy. To są podwykonawcy, którzy przyjmują zlecenia zewnętrzne i, tak jak aktorzy walczą czasem o rolę pierwszoplanową, tak oni też biją się o profity doczesne, a wykonują zlecenia obcych. I ci z lewej, i ci drudzy z lewej, bo prawicy u nas w Polsce nie ma. To są tylko takie igraszki. To jest teatr dla gawiedzi. Natomiast wrogowie naszej Ojczyzny już nie udają. Z lekkim kamuflażem, ale następuje rozbiór Ojczyzny, nie tyle w sensie politycznym, bo to będzie ostatni akt, tylko w sensie moralnym, duchowym, tożsamościowym, abyśmy przestali myśleć po polsku, gdy już nie będziemy myśleć po katolicku, bo nie będzie Polski niekatolickiej. Polska może być tylko katolicka, albo nie będzie Jej wcale.

−∗−

Polska zostanie obroniona! – ks. Marek Bąk

−∗−

Homoseksualizm i pedofilia – badania naukowe

Homoseksualizm i pedofilia – zobacz badania naukowe

Związek pedofilii z LGBT – to właśnie te fakty wybrzmiały głośno w Sejmie. Choć Marszałek Szymon Hołownia robił wszystko, aby uciszyć niewygodną prawdę, wystąpienie Krzysztofa Kasprzaka, pełnomocnika inicjatywy obywatelskiej #StopLGBT, zostało wygłoszone. 

Badania naukowe o homoseksualizmie i pedofilii

Statystyki związku homoseksualizmu z wykorzystywaniem seksualnym dzieci można znaleźć m.in. w książce Beaty Wieczorek Homoseksualizm. Przegląd światowych analiz i badań. Przyczyny, objawy, terapia, aspekty społeczne. Zacytujmy fragment rozdziału 4.4 pt. Pedofilia.

Nieproporcjonalnie duży jest wśród osób homoseksualnych odsetek pedofilów – w zależności od źródła można podać następujące liczby: 36% (Freund i in. 1984), 35% (Freund i Watson 1992) lub 28% (Erickson i in. 1988).

Jay i Young (1979) ustalili, że aż 73% mężczyzn homoseksualnych uprawiało seks z chłopcami będącymi w wieku 16-19 lat lub młodszymi (nie były to badania na temat pedofilii).

Większy odsetek zachowań pedofilskich u homoseksualistów

Odsetek te jest zdecydowanie wyższy niż w populacji hetero-. Freud i Watson (1992, s.34) podają, że wynosi 11:1 (heteroseksualni pedofile vs. homoseksualni), choć z racji na mały odsetek mężczyzn homoseksualnych w populacji realnie proporcja ta powinna wyglądać 50:1 lub 50:2. Faktyczna różnica jest jednak co najmniej czterokrotna. Kobieca pedofilia zdarza się rzadziej (w więzieniach brytyjskich na 3000 oprawców seksualnych dzieci znalazło się tylko 12 kobiet, Fischer 1994, s.11). Dube i in. (2005) podają, że kobiety są sprawcami molestowania chłopców w 40%, zaś dziewczynek w 25%. Ogólnie jednak odsetek przestępstw pedofilskich wobec dziewczynek i chłopców wynosi 2:1 (Freund i Watson 1992).

Nawet jeśli w sensie prawnym nie mówimy o pedofilii wśród osób homoseksualnych, to wiek partnera odgrywa znaczącą rolę. 

Dość duża część homoseksualistów kieruje swoje zainteresowania w stronę młodocianych. Ich budowa fizyczna i brak doświadczenia są siłą przyciągającą. W wielu związkach różnic wynosi 5-15 lat, jest do przewidzenia, że po pewnym czasie obie strony z takiego związku będą szukały nowego partnera. Starszy staje się dla młodszego za stary, młodszy dla starszego nie dość młody (Lew-Starowicz i Lew-Starowicz 1999, s.14).

Inni autorzy także podkreślają, że młody wiek partnera jest rodzajem fetyszu, podobnie jak dla niektórych heteroseksualnych mężczyzn młody wiek partnerki (Brzask 2008, s.54).

Zeznania świadków zależności między homoseksualizmem a pedofilią

Oskarżony o mowę nienawiści wobec osób homoseksualnych szwedzki pastor Ake Green w wywiadzie dla czasopisma „Fronda” stwierdził:

Zanim zostałem pastorem, byłem przedsiębiorcą w branży budowlanej i często jako wolontariusz Szwedzkiego Czerwonego Krzyża dyżurowałem nocami przy telefonie zaufania. Dzwonili do mnie bardzo różni ludzie w trudnej sytuacji życiowej. Najbardziej wstrząsające były telefony od osób uzależnionych od dewiacji seksualnych, takich jak pedofilia czy zoofilia. (…) Wyrzucali z siebie swoje grzechy, opowiadali tak straszne rzeczy, że włos się jeżył na głowie. Wszystkie opowieści iały jednak pewną wspólną cechę – wszyscy ci nieszczęśnicy zaczynali od homoseksualizmu.

Cytat pochodzi z książki B. Wieczorek, strony 168-169. 

Oczywiście nie są to jedyne badania na temat związku homoseksualizmu z pedofilią. Nie sposób w krótkim wpisie wyliczyć wszystkich takich badań. Warto jednak pamiętać, że homoaktywizm, czyli świadome i dobrowolne, namolne namawianie do określenia się jako LGBT i wejścia w ten półświatek może stanowić ogromne zagrożenie, szczególnie dla dzieci i młodzieży. 

Rodzice, ratujcie życie swoich dzieci. Chrońcie je przed lobby LGBT i nie dajcie się nabrać na hasła o tolerancji. Przyszłość Waszych dzieci jest ważniejsza!

Zobacz nagranie Książki bez cenzury o książce Beaty Wieczorek!

Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230