Mordercy pokazują! VIDEO: Krew w pojemniku – aborcja w Oleśnicy Wypompowywania dziecka z macicy


VIDEO: Krew w pojemniku – aborcja w Oleśnicy
RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Jestem wstrząśnięta.

Szpital w Oleśnicy udostępnił na swoich profilach w Internecie relację z aborcji metodą próżniową. Widać tam urządzenie do wypompowywania dziecka z macicy pod ciśnieniem i krew biednego maluszka płynącą wprost do pojemnika.

Czy Pan też nie może się pozbierać po tym, co zobaczył? Ja nie rozumiem, jak można zrobić coś tak potwornego niewinnemu dziecku. Ale też nie pojmuję, jak można chwalić się w sieci, że dokonuje się tak okrutnego czynu.

Niepojęte, prawda?

Charakterystyczne przezroczyste urządzenie to zestaw do aborcji próżniowej. Szpital w Oleśnicy otrzymał cały pakiet takich urządzeń od morderców z Aborcyjnego Dream Teamu. Stosuje je do aborcji, najprawdopodobniej w pierwszych dwunastu tygodniach życia dzieci, gdyż takie są rekomendacje dla aborcji próżniowej. Potężny ciąg robi z dzieciątka miazgę i dziecko ginie w męczarniach.

Czy wie Pan, że zwolennicy aborcji często argumentują, że dziecko na tak wczesnym etapie nie odczuwa jeszcze bólu?

Tymczasem nauka mówi coś zupełnie innego.

Przesyłam Panu fragment z wywiadu, jaki ukazał się na portalu www.RatujZycie.plDr Beata Głodzik, licencjonowana położna i doktor pedagogiki, swoje zainteresowania naukowe ogniskuje wokół neurologii dziecięcej i rozwoju dziecka. Wyjaśnia, że w życiu płodowym zdolność odczuwania bólu pojawia się o wiele wcześniej niż się powszechnie uważa, bo już około piątego tygodnia od poczęcia. Co więcej, niedojrzałość zmysłów nie powoduje, że bodźce odczuwane są słabiej. Wręcz przeciwnie – im mniej dojrzały jest określony zmysł, z tym większą intensywnością odbiera bodźce. Innymi słowy: im mniejsze dzieciątko, tym silniej odczuwa ból.

Ze względu na niedojrzałość zmysłów, zwłaszcza dotyku, dziecko czuje bardzo wyraźnie, a jednocześnie ten dotyk jest bardzo wrażliwy. Wynika to z braku mieliny grubej na aksonie w mózgu płodu, co sprawia, że zmysły są niesamowicie wyostrzone i czułe. Ta nadwrażliwość nie oznacza, że zmysł jest tępy i nie reaguje, wręcz przeciwnie – on już funkcjonuje, on już reaguje i jest bardzo wrażliwy. Odczuwalność tych wszystkich bodźców jest bardzo natężona. Trudno sobie nawet wyobrazić, jak ogromne cierpienie może odczuwać maleństwo poddawane aborcji. Myślę, że my tak realnie nigdy sobie tego nie wyobrazimy, ponieważ nasze układy nerwowe są już na zupełnie innym etapie dojrzałości. Dlatego nawet jeśli doświadczamy bólu: złamania nogi czy skaleczenia, nasze odczucia są inne. Mają mniejszą intensywność niż odczucia dziecka, które ma bardzo niedojrzały układ dotykowy. Dlatego nawet delikatny bodziec może powodować ból u dziecka w fazie rozwoju między zapłodnieniem a narodzeniem. To już jest dziecko, które za względu na swoją wrażliwość rozwija się w innym środowisku aniżeli środowisko zewnętrzne. Pan Bóg umieścił dziecko w wodach płodowych, ponieważ amortyzują one wiele bodźców i tworzą ochronę dotykową, obmywając ciało dziecka. Wody płodowe są po prostu przyjemne. Natomiast kiedy ta bariera wodna zostaje przekroczona to każdy dotyk jest silnie odczuwany.

Cały wywiad znajduje się pod linkiem: https://ratujzycie.pl/dziecko-czuje-bol-juz-w-piatym-tygodniu/

Nie mogę przestać myśleć o tym, jak bardzo cierpiało dziecko, którego kaźń pokazali aborterzy z Oleśnicy.

Ten widok to dla nas jeszcze większa mobilizacja, aby działać przeciw aborcji. Okrutne mordowanie dzieci musi się skończyć. A ludzie, którzy zabijają z premedytacją, muszą mieć jasność: jeśli to zrobisz, trafisz na długie lata do więzienia.

Bo nie każdy ma dobre serce. Niektórzy mają po prostu mentalność morderców.

Serdecznie Pana pozdrawiam,

Kaja Godek
Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – film z Oleśnicy uświadamia mi kolejny raz, że stajemy naprzeciw ZŁA w jego najczystszej [najbrudniejszej – najstraszniejszej] postaci. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zbrodni, jaką jest rozerwanie dziecka żywcem na strzępy i odessanie resztek plastikową rurą.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

„Do Śląska zbliża się piąty z jeźdźców Apokalipsy”

„Do Śląska zbliża się piąty z jeźdźców Apokalipsy”

CzarnaLimuzyna , 19 września 2024 ekspedyt/do-slaska-zbliza-sie-piaty-z-jezdzcow-apokalipsy

Pinterest

Do Śląska zbliża się piąty z jeźdźców Apokalipsy: Ursula von der Leyen. Polityk absolutnie wroga istnieniu Polski jako suwerennego państwa narodowego, planująca dla nas podrzędne miejsce jako kresy imperium.

                                                                                                 Adam Wielomski

Ursula von der Leyen duchowa córka barona von der Liar. Przybywa z małym podręcznym bagażem – wekslem in blanco wystawionym w czasach pierwszych przekształceń własnościowych przez wspólnika współczesnych szabrowników. Przyjeżdża też ze znanym, lecz nie do końca oszacowanym, deficytem moralnym i intelektualnym. Jak mawiają złośliwi dzięki temu jej komunikacja z Tuskiem przebiegnie bez zakłóceń.

Po cytacie z Wielomskiego i moim nieco żartobliwym wstępie czas na przyziemne konkrety

Wywiad niemiecki skutecznie werbuje w Polsce

Wywiad niemiecki mnie próbował zwerbować. Nie zgodziłem się, ale wiem, kto został zwerbowany i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zna wszystkie szczegóły

– powiedział Prezes Fundacji Konstruktywnej Ekologii Ecoprobono, biolog środowiska, ekolog dr Grzegorz Chocian na antenie Polsat News.

Grzegorz Chocian: Ci, którzy protestują, nawet nie mają kierunkowego wykształcenia.  Znowu inni protestują i tutaj przypomnę pewnego prezesa fajnej spółki, dużej państwowej, który powiedział ja znam bardzo wielu naukowców. Pytanie, komu służą.

Więc odpowiadając, kto nimi powoduje,  no nie tylko sponsor, ale czasem oficer prowadzący.  I mówię to nie bez kozery, bo znałem taki przypadek.  Stąd też pora o tym mówić otwarcie.

To jest gra wywiadów na terenie Polski również. 

Redaktorek: No nie za ostro, panie Grzegorzu? 

Grzegorz Chocian: Słucham?

Redaktorek: Nie za ostro? 

Grzegorz Chocian: Nie, nie za ostro. To zostało potwierdzone przez ABW.

Będzie pan zaskoczony, ale naprawdę tak jest. Więc my musimy wreszcie mówić otwarcie.  My nie możemy się bać tego powiedzieć otwarcie,  dlatego że jeśli to powiemy otwarcie, no to może skuteczność różnych takich organizacji będzie nieco osłabiana,  dlatego że mnie też próbowano zwerbować.

Wywiad niemiecki mnie próbował zwerbować, żebym protestował. Niech to pójdzie w świat.  Nie zgodziłem się, ale wiem, kto został zwerbowany.

Redaktorek:Ale poszedł pan z tym do ABW w takim razie?Bo już pan ostro mówi w tej chwili.Poszedł pan z tym do służb polskich?

Grzegorz Chocian: Oczywiście tak. ABW zna wszystkie szczegóły.I dostałem informację zwrotną, że miałem rację.

Kilka wątków

  • Najmniej ważny: Kto był osobą zwerbowaną? Kim był niemiecki agent?
  • Retoryczny: Dlaczego obca agentura wpływu działa bez przeszkód w Polsce prowadząc działalność klimatyczną i przemytniczą pomagając nachodźcom przedostawać się na teren Polski?
  • Warty uwagi: dlaczego pieniądze z KPO nie zasilają polskich inwestycji?

__________________________________________________________________

Opole – Dziś, środa: Msza święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

18.09.2024 Opole – Msza święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

18/09/2024 przez antyk2013

W każdą trzecią środę miesiąca

Pokutny Marsz Różańcowy w każdą trzecią środę miesiąca. Zaczyna się Mszą Św. o 18.00 w intencji Ojczyzny w kościele Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha. Marsz wiedzie wokół Uniwersytetu Opolskiego, dalej do Ratusza i na pl. Wolności, kończy się przy katedrze pod figurą bł. Księdza Popiełuszki. Często prowadzi Ojciec Ryszard (Jezuita).

Pokutny Marsz Różańcowy w każdą trzecią środę miesiąca. Zaczyna się Mszą Św. o 18.00 w intencji Ojczyzny w kościele Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha. Marsz wiedzie wokół Uniwersytetu Opolskiego, dalej do Ratusza i na pl. Wolności, kończy się przy katedrze pod figurą bł. Księdza Popiełuszki. Często prowadzi Ojciec Ryszard (Jezuita)

Reakcje Rosji na eskalację Zachodu

4. Rosja wygra tę wojnę – 18.09.2024.

zygmuntbialas

8 Komentarzy

Reakcje Rosji na eskalację Zachodu

Atak na obwód kurski miał już konsekwencje, takie jak zniszczenie na początku września prowadzonego przez NATO centrum szkoleniowego w Połtawie. W tym ośrodku żołnierze ukraińscy byli szkoleni przez oficerów NATO do ataków dronów i rakiet na Rosję. Według moich źródeł w tym ataku zginęło około 720 żołnierzy, w tym wielu trenerów NATO ze Szwecji, Niemiec, Francji i Polski.

To nie byli najemnicy, lecz oficerowie NATO.

W Połtawie zakrojono na szeroką skalę szkolenie personelu w zakresie obsługi dronów i prowadzenia rozpoznania elektronicznego. Szwecja zamierzała sprzedać dwa samoloty SAAB 340 AEW Erieye, mniejszą wersję amerykańskiego samolotu AWACS.

SAAB 340 AEW Erieye

Szwecja przeszkoliła w tym celu personel również w Połtawie. Zupełnie nieoczekiwana dymisja szwedzkiego ministra spraw zagranicznych następnego ranka po rosyjskim ataku nie powinna nikogo dziwić.

Oznaką, że te informacje odpowiadają faktom, są ruchy lotnicze ogromnego samolotu S Lookheed Martin K 130, który w wersji Medvac może przewieźć 74 rannych. Dużą liczbę lotów Medvac wykonały Polska, Niemcy i Rumunia. To sprawia, że stwierdzenie, iż wielu członków personelu NATO zostało rannych, wydaje się bardzo wiarygodne.

12 września prezydent Putin mówił o użyciu przeciwko Rosji broni dalekiego zasięgu. Władimir Putin postrzega zgodę USA i Wielkiej Brytanii na użycie zachodniej broni dalekiego zasięgu przeciwko Rosji nie jako pozwolenie, ale jako wyraźne i bezpośrednie wejście krajów NATO w wojnę przeciwko Rosji. Uzasadnia ten pogląd stwierdzeniem, że Ukraina nie może przeprowadzić tych ataków bez wsparcia NATO. Ukraina nie posiada własnego rozpoznania satelitarnego i nie dysponuje kadrą, która zapewniłaby wsparcie techniczne systemów uzbrojenia.

Jeśli taka decyzja zostanie podjęta – mówi prezydent FR – nie będzie to oznaczać nic innego jak bezpośrednie zaangażowanie państw NATO, Stanów Zjednoczonych i krajów europejskich w wojnę na Ukrainie. To jest ich bezpośrednie zaangażowanie, co oczywiście znacząco zmienia istotę, charakter konfliktu.

Oznacza to, że USA, NATO i kraje europejskie są w stanie wojny z Rosją. A jeśli tak się stanie, to biorąc pod uwagę zmienny charakter tego konfliktu, podejmiemy odpowiednie decyzje w oparciu o zagrożenia, które się pojawią:

http://kremlin.ru/events/president/news/75092

Te wypowiedzi prezydenta Putina są po raz kolejny genialnym posunięciem. To automatycznie zapewnia mu podstawę prawną do ataku na któregokolwiek członka NATO, jeśli zostanie użyta broń dalekiego zasięgu. Nie musi – może – w dowolnym momencie.

Wnioski

Prezydent Putin doskonale zdaje sobie sprawę z długoterminowej strategii Stanów Zjednoczonych wobec Rosji. Przez pierwsze 22 lata swojej kadencji Putin starał się rozwiązać tę kwestię dyplomatycznie, a Rosja wstrzymywała się z użyciem siły zbrojnej do lutego 2022 roku. Z jednej strony to długie wyczerpywanie przez Putina środków dyplomatycznych jest przez Zachód wyciszane lub interpretowane jako słabość. Z drugiej strony ta anielska cierpliwość jest czasami krytykowana w jego własnych szeregach.

W okresie do 2022 roku Rosja rozkwitła dzięki bezprecedensowej polityce gospodarczej i społecznej, tak że jako paralelę można posłużyć się jedynie powojenną odbudową Niemiec po drugiej wojnie światowej, chociaż to porównanie jest błędne: Niemcy otrzymały wsparcie, zwłaszcza ze strony USA. Rosja nie miała tego przywileju, ale zarządzała samodzielnie, co czyni ożywienie Rosji od 2000 roku tym bardziej imponującym.

Strategia Putina to holistyczna, globalna gra w szachy, wyważona w najdrobniejszych szczegółach i oparta na tak stabilnych podstawach, że nawet największa w historii Zachodu burza sankcji nie tylko nie zaszkodziła rosyjskiej gospodarce, ale także spowodowała ożywienie gospodarcze.

Pod względem militarnym Rosja nie ma dziś przeciwników: Zachód nie ma żadnej strategii – ani geopolitycznej, ani wojskowej – ale używa propagandy jako swojej głównej broni i ośmiesza się na polu bitwy tak, że można by się śmiać, gdyby nie to, że ludzie umierają w tych cynicznych grach, w które gra kilku socjopatów, a media na Zachodzie są albo kupione, albo tak głupie, że nie jest nam do śmiechu.

Rosja zakończy tę wojnę i będzie dyktować warunki. Zadziwiające jest to, że według wypowiedzi kandydata na wiceprezydenta Vance’a zdanie potencjalnego prezydenta Trumpa byłoby bardzo zbliżone do warunków Kremla. Jednak wisi w powietrzu, czy Trump dożyje wyborów, gdyż głębokie państwo (deep state) zrobi wszystko, aby realizować politykę wojny. Można to osiągnąć tylko bez Trumpa.

Zakładam, że ataki na Rosję przy użyciu dronów i rakiet – w tym rakietowych dalekiego zasięgu – będą kontynuowane i intensyfikowane. Podobnie jak w przypadku przygody z Kurskiem, działania te nie będą miały wpływu na ogólną sytuację militarną. Sytuacja na froncie głównym staje się dla Ukrainy coraz bardziej katastrofalna: Rosjanie szybko zdobywają przewagę, a straty Ukraińców rosną w miarę coraz większej dezercji werbowanych przymusowo żołnierzy. Poinformowała o tym nawet CNN, co jest kolejnym sygnałem katastrofalnej sytuacji, w której znalazła się Ukraina.

Nie wykluczam ataku Rosji na bazę NATO poza Ukrainą, ale nie sądzę, aby było to w tej chwili zbyt prawdopodobne. Gdyby jednak ataki dalekiego zasięgu na Rosję przeprowadzane były z Polski lub Rumunii, byłyby one również prawnie uzasadnione. Rosjanie są znani z niekonwencjonalnego reagowania, dlatego amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie stanowią cele, które Rosjanie mogliby zaatakować – tym razem za pośrednictwem swoich pełnomocników.

Miejmy nadzieję, że w zachodnich ośrodkach decyzyjnych pozostanie jeszcze trochę zdrowego rozsądku, aby nie wydarzyło się najgorsze.

https://seniora.org/politik-wirtschaft/peter-haenseler-russland-gewinnt-europa-verliert-usa-laesst-europa-haengen

Napisał: Peter Hänseler

Opracował: Zygmunt Białas

Rozwiązłość seksualna poprawi zdrowie polskich uczniów?

:
Fundacja Pro-Prawo do życia
Nasiliła się rządowa propaganda alarmująca, że większość uczniów ma fatalną kondycję fizyczną. W mediach uaktywnili się także rozmaici eksperci z zakresu odżywiania, dietetyki, uzależnień, prewencji chorób oraz psychologii, którzy wskazują na liczne problemy dotyczące polskich uczniów. Receptą na to wszystko ma być wprowadzenie do szkół nowego, obowiązkowego przedmiotu „edukacja zdrowotna”. To zwykłe oszustwo, gdyż w innych wypowiedziach mówi się wprost, że „edukacja zdrowotna” to „edukacja seksualna”, tylko pod zmienioną nazwą w celu uśpienia opinii społecznej i zmieszana z tematami, które nie budzą kontrowersji. 
Deprawacja seksualna to jednak nie jedyne zagrożenie związane z nowym, przymusowym przedmiotem szkolnym. W „edukacji zdrowotnej” zdrowie będzie rozumiane na sposób ideologiczny. Wedle przyjętej definicji „zdrowa” jest aborcja, „zdrowa” jest masturbacja, „zdrowa” jest rozwiązłość seksualna. Do takiego rozumienia „zdrowia” przez uczniów chce doprowadzić MEN. Trzeba stawić opór i budzić świadomość rodziców.Uwaga na nowy przedmiot w szkołach [foto]Rodzice muszą być świadomi sytuacji i wiedzieć, jak działa manipulacja oraz mobilizować się do walki o swoje dzieci. Sytuacja jest bardzo poważna, a metody stosowane przez deprawatorów przebiegłe. 

Rząd Tuska wie, że wprowadzenie „edukacji seksualnej” wprost i otwarcie do polskich szkół napotkałoby na duży opór społeczny. Dlatego postanowiono zastosować podstęp – wprowadzić „edukację seksualną” jako „edukację zdrowotną”. Decyzja już zapadła – od 1 września 2025 roku do wszystkich szkół wchodzi nowy, obowiązkowy przedmiot „edukacja zdrowotna”. Teraz potrzeba uśpić czujność rodziców i przekonać społeczeństwo za pomocą propagandy, że przedmiot ten jest niezbędny i potrzebny. 

W tym celu niezwykle nasiliła się propaganda. W ciągu ostatnich dni głośno było w mediach o wynikach badań dotyczących kondycji fizycznej polskich uczniów. Międzyresortowy zespół ekspertów oraz polityków z kilku ministerstw przedstawił swoje wnioski. Jak podaje Telewizja Polska:

„Ponad 90 procent uczniów klas 1–3 szkół podstawowych nie potrafi chwycić, rzucić i kozłować piłki. To zatrważające wyniki badań przeprowadzonych przez Akademię Wychowania Fizycznego. Dlatego wkrótce w szkołach pojawi się nowy przedmiot – edukacja zdrowotna.”

Media nagłaśniały też udział Minister Edukacji Barbary Nowackiej w konferencji dotyczącej problemu otyłości dzieci i młodzieży. Odpowiedzią na otyłość dzieci również ma być wprowadzenie do szkół „edukacji zdrowotnej”. W podobnym tonie wypowiadali się w ostatnich dniach rozmaici eksperci z wielu dziedzin. Lekarze przekonują, że „edukacja zdrowotna” jest niezbędna, aby w dorosłym życiu pacjenci „nie szukali wątroby w okolicach kolana” oraz aby uniknąć wielu chorób, w tym nowotworów. Dentyści apelują, że konieczne jest podniesienie stanu świadomości uczniów w kwestii mycia zębów, a psycholodzy ostrzegają, że bez „edukacji zdrowotnej” problem depresji wśród dzieci będzie się pogłębiał. Na wszystkie tego typu problemy receptą ma być obowiązkowa „edukacja zdrowotna” w szkołach. 

Aby przekonać się jak wielka jest to manipulacja, spójrzmy jak obecnie wygląda nauka w szkole. Grę w piłkę uczniowie ćwiczą na WFie. O narządach takich jak wątroba i innych częściach ciała uczą się na biologii, podobnie jak o chorobach czy żywieniu. W każdej szkole jest psycholog, a liczba psychologów w szkole ma być coraz większa, podobnie jak rozmaitych pedagogów czy nauczycieli wspomagających. 
Wszystkie tematy i problemy, o których tak mocno alarmują w ostatnich dniach eksperci, mają już swoje miejsce w aktualnie obowiązujących przedmiotach szkolnych i podstawach programowych. Po co zatem nowy, osobny, obowiązkowy przedmiot? 

Ponieważ chodzi nie o zdrowie, a o deprawację seksualną dzieci oraz o przeprowadzenie rewolucji (anty)moralnej w sumieniach uczniów.

Przypomnijmy – już w październiku 2023 roku „edukatorka seksualna” Antonina Kopyt zaproponowała publicznie, aby „edukację seksualną” wprowadzić do polskich szkół jako osobny, obowiązkowy przedmiot pod nazwą „edukacja zdrowotna”. Wedle jej rekomendacji, tematy z zakresu „edukacji seksualnej” należy zmieszać z innymi tematami, takimi, które nie budzą kontrowersji. Kilka miesięcy później Antonina Kopyt weszła w skład rządowego zespołu, którego celem jest stworzenie podstawy programowej do „edukacji zdrowotnej”.
Na czele tego zespołu stanął Zbigniew Izdebski – seksuolog odznaczony niemieckim medalem za rozwój „edukacji seksualnej” wedle niemieckich standardów, które zakładają m.in. naukę masturbacji i wyrażania zgody na seks oraz oswajania z rozwiązłością seksualną i homoseksualnym stylem życia. 

Podsumowując – za nowy przedmiot „edukacja zdrowotna” odpowiada seksuolog, a jego nazwę („edukacja zdrowotna”) zaproponowała „edukatorka seksualna”. Do świadomości rodziców trafia jednak zupełnie inny przekaz, będący oszustwem i manipulacją – że „edukacja zdrowotna” to dbanie o kondycję fizyczną i zdrowie uczniów. Deprawacja to jednak nie jedyne zagrożenie.

Celem wprowadzenia nowego, obowiązkowego przedmiotu do szkół jest również ideologizacja uczniów i wywołanie w sumieniach dzieci rewolucji (anty)moralnej. W „edukacji zdrowotnej” deprawacja seksualna zostanie zmieszana z nauką o „zdrowiu”. Jak to zdrowie ma być rozumiane? Jako ogólny, bliżej niesprecyzowany, dobrostan człowieka, również psychiczny i społeczny. Zdrowie jako „dobrostan” to definicja stworzona przez Światową Organizację Zdrowia WHO, współautora Standardów Edukacji Seksualnej, wedle których mają być „edukowane” polskie dzieci. Do czego prowadzi tak rozumiane „zdrowie”? Oto kilka przykładów. 

1) Według „edukatorów seksualnych” regularna masturbacja jest nie tylko „zdrowa”, ale oddawanie się jej jest również naturalnym etapem „rozwoju psychofizycznego człowieka”. Jak możemy przeczytać w broszurze dla uczniów wydanej w ramach programu „edukacji seksualnej”, który kilka lat temu pojawił się w szkołach w Gdańsku:
 „Większość ludzi, kobiet i mężczyzn, masturbuje się. Masturbacja to jeden z normalnych i zdrowych przejawów seksualności, zarówno samodzielnie, jak i w relacji. Wszyscy ludzie, na każdym etapie życia są istotami seksualnymi.” 2) Jeżeli pojawienie się dziecka w łonie matki narusza „dobrostan” kobiety, bo np. trzeba zmienić plany życiowe w związku z narodzinami dziecka, to należy dokonać aborcji i zamordować dziecko. Aborcji trzeba dokonać również wtedy, gdy np. kobiecie nie chce się zmieniać pieluszek albo wstawać w nocy do dziecka, gdyż to również narusza jej „dobrostan”. W związku z tym, aborcja jest działaniem „pro-zdrowotnym”.

3) Jeżeli ktoś pod wpływem propagandy LGBT odczuwa zaburzenia tożsamości i chce „zmienić płeć”, to „zdrowe” będzie dla niego przebieranie się w ubrania przeciwnej płci, zażywanie preparatów hormonalnych hamujących proces dojrzewania (tzw. tranzycja) lub amputacja „zbędnych” części ciała (np. piersi lub organów płciowych). 

4) Jeżeli ktoś pod wpływem propagandy LGBT zamierza oddawać się homoseksualnemu stylowi życia i dopuszczać się aktów homoseksualnych (bardzo niebezpiecznych dla ciała i duszy człowieka), to takie działania będą dla niego „zdrowe”. Koordynator podstawy programowej do „edukacji zdrowotnej” Zbigniew Izdebski publicznie twierdził, że przeciętny homoseksualista posiada ok. 200 partnerów seksualnych w ciągu swojego życia. Izdebski nazwał to „formą obyczajowości” i „stylem życia”. Właśnie do takiego „stylu życia” będzie zachęcać „edukacja zdrowotna”.
Właśnie na tym będzie polegać obowiązkowa „edukacja zdrowotna” w polskich szkołach – na deprawacji seksualnej i ideologizacji dzieci. W czasach ZSRR powstało pojęcie „homo sovieticus” („człowiek sowiecki”), które miało określać „nowego człowieka” powstałego w wyniku propagandy i ideologizacji. Człowieka myślącego o całym świecie i o wszelkich kwestiach i problemach w kategoriach ideologii komunistycznej.
 Dzisiejszy „nowy człowiek” ma myśleć o wszystkim przez pryzmat ideologii „dobrostanu”, będącego skrajnym egoizmem i indywidualizmem. 
Trzeba się temu przeciwstawić. Kluczowa jest świadomość rodziców oraz mobilizacja kolejnych środowisk do walki i oporu. Zdecydowana większość rodziców nie ma obecnie pojęcia o zagrożeniu. Właśnie na to liczą deprawatorzy seksualni, którzy z pomocą aborcyjnej koalicji Tuska forsują wprowadzenie „edukacji seksualnej” do szkół już od 1 września 2025r – na bierność rodziców i brak reakcji ze strony społeczeństwa. Dlatego nasza Fundacja w całej Polsce organizuje kolejne, niezależne kampanie informacyjne. Każdego dnia nasi wolontariusze wychodzą na ulice i docierają do kolejnych osób. Trwają także przygotowania do dystrybucji naszej broszury, na którą mamy już tysiące zamówień w formie papierowej. Można ją również pobrać za darmo w wersji elektronicznej w pliku PDF
 Walka trwa, a zwycięstwo jest możliwe, musimy tylko być konsekwentni, nieustępliwi i motywować kolejne osoby do działania. W 2014 roku dzięki naszej akcji „Stop pedofilii” oraz ogólnopolskiej mobilizacji rodziców udało się powstrzymać postępy „edukatorów seksualnych”. Podobnie może być dzisiaj.
 Dlatego proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana w obecnej sytuacji możliwa, aby umożliwić nam dalsze działania i docieranie z ostrzeżeniem do kolejnych Polaków, w szczególności do rodziców nieświadomych zagrożenia, jakie czeka na ich dzieci. 
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
]
Z wyrazami szacunkuMariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

Budżet bez zaplanowanego zadłużenia? – Ale w Argentynie.

Budżet bez zaplanowanego zadłużenia? Takie rzeczy tylko w kraju Javiera Milei

18.09.2024 nczas/budzet-bez-zaplanowanego-zadluzenia

Javier Milei
Javier Milei. / foto: PAP/EPA

Wystąpienie w niedzielę 15 września przed parlamentem prezydenta Argentyny Javiera Milei uznano za „bezprecedensowe”. Prezydent przedstawił budżet kraju na rok 2025, a głównym celem jest likwidacja w przyszłym roku deficytu budżetowego.

Media piszą o „historycznym” przemówieniu. Normalnie, w Argentynie plan budżetu prezentuje parlamentowi minister gospodarki. Tym razem tego zadania podjął się osobiście wolnorynkowiec, prezydent Javier Milei, zresztą z wykształcenia ekonomista.

Prezydent oświadczył deputowanym, że zawetuje każdą ustawę, która zagrozi równowadze budżetowej. Dodał, że chce także zgłosić projekt ustawy, który na zawsze zmieni sposób konstruowania budżetu państwa.

„Deficyt zawsze był skutkiem myślenia najpierw o tym, ile wydać, a dopiero później zastanawiano się jak to sfinansować. My zrobimy odwrotnie, najpierw pomyślimy, ile możemy zaoszczędzić, a potem sprawdzimy, na co możemy wydać” – tłumaczył prezydent.

Bezprecedensowe w Argentynie wystąpienie prezydenta ma swój kontekst napięcia między władzą wykonawczą a ustawodawczą. Partia Javiera Milei nie ma w parlamencie większości i każda ustawa musi się opierać na osiągnięciu kompromisów. Prezydent musiał ostatnio wetować m.in. zwiększanie budżetu na uczelnie i podwyżki emerytur. Na razie prezydent ma tu jednak duże wsparcie społeczne.

„ Psychickie poruchy”. Minister Kultury Słowacji o LGBT

„ Psychickie poruchy”. Minister Kultury Słowacji o LGBT

17 września 2024

Minister kultury Słowacji, Martina Šimkovičová do działaczy LGBT+P-F

Jeśli macie zaburzenia psychiczne, powinniście się leczyć, a nie narzucać ludziom, że jesteście swego rodzaju normą i wszystko ma być tak, jak wy tego chcecie. /Wiktor/TX/

https://youtube.com/watch?v=WHQsBO1U9ww%3Ffeature%3Doembed

Szerszy kontekst

„My heteroseksualiści tworzymy przyszłość, ponieważ rodzimy dzieci

NA POCZĄTKU 2024. w oficjalnym oświadczeniu minister kultury Martina Šimkovičová napisała:

 Organizacje LGBTQ+ nie będą już pasożytować na pieniądzach z departamentu kultury. Zdecydowanie nie pozwolę na to pod moim kierownictwem.

Minister (…) podkreśla, że fundamentalną ideą działalności resortu w przyszłości jest „powrót do normalności”. /euractiv.pl/

W innym wywiadzie Martina Šimkovičová  skrytykowała  norweską minister kultury, która obnażając się, pokazała piersi podczas Oslo Pride.

To nie jest kultura. Kiedy się tu rozbiorę i pokażę ci swoje piersi, czy to będzie w porządku?

Przymusem wyrwani z kresowej Polski. Propaganda komunistyczna nazwała to „repatriacją”

Przymusem wyrwani z kresowych ziem. Propaganda komunistyczna nazwała to „repatriacją”

(Zdjęcie ilustracyjne Oprac. GS/PCh24.pl)

80 lat temu, narzucony Polsce przez Sowietów, komunistyczny rząd PKWN zawarł z ZSRR porozumienie o „ewakuacji obywateli polskich z republik radzieckich białoruskiej i ukraińskiej oraz litewskiej” czyli z zagarniętych przez ZSRR polskich Kresów. Propaganda komunistyczna nazwała to fałszywie repatriacją, co w rzeczywistości było przymusowym wysiedleniem. W bydlęcych wagonach, około 2 milionów Polaków zostało wywiezionych z ziem, na których od wieków żyli, budowali wiarę, tworzyli tradycję, kulturę, wznosili dwory, pałace i przepiękne świątynie. 

Litwa

Polaków wysiedlano z litewskiej ZSRR w dwóch okresach. Najpierw od roku 1944 do roku 1946. Następnie w latach 1955 – 1959. Z Litwy w ramach tak zwanej „pierwszej repatriacji” w latach 1944–1946 wysiedlono aż 148 tysięcy Polaków. Większość przesiedleńców z Litwy osiadła na Warmii i Pomorzu, a mniejsze grupki na Dolnym Śląsku. Podczas drugiej repatriacji wysiedlono ponad 46 tysięcy Polaków. Duża ich grupa zamieszkała na terenie ówczesnego województwa białostockiego. Większość z nich była sybirakami. 

Sowieci zabrali nam nasz majątek ziemski koło Wilna, a nas wywieźli na Sybir. Byliśmy tam osiem lat, do roku 1957. Nasz majątek zamieniono na kołchoz, dwór uległ zniszczeniu. Mieszkaliśmy trochę w Wilnie, ale komuniści nas tam nie chcieli. Tak naprawdę to Polaków, wypędzano po wojnie z Wileńszczyzny. Robili to litewscy komuniści, którzy przenosili się do Wilna z głuchej prowincji. Organizowali oni specjalne składy pociągów i kazali Polakom wsiadać do nich i „jechać do Polski”. To była tzw. repatriacja. Tak trafiliśmy do Białegostoku, gdzie mieszkał brat mojej mamy, który nas przygarnął – mówi Michał Wileński – Siewruk.  

Białoruś

Z Białoruskiej ZSRR, w latach 1944–1959, wysiedlono 375 tysięcy Polaków. Wysiedleńcy osiedlali się głównie na tzw. ziemiach odzyskanych – na Dolnym Śląsku i w zachodniej części Wielkopolski, a także w województwie zachodniopomorskim oraz na Pomorzu. Wielu z nich stanowiło dla władzy radzieckiej „element niebezpieczny ideologicznie”, którego trzeba się było pozbyć.

Byłem żołnierzem AK. Mieszkałem koło Grodna. W roku 1948 aresztowała mnie NKWD. Sowiecki sąd najpierw dał mi 105 lat łagrów, a potem się „zlitował” i zmniejszył tę kare do 25 lat. Trafiłem do Irkucka. Podczas katorżniczej pracy w lesie umierało wielu ludzi. Ja przeżyłem, wskutek amnestii zwolniono mnie z łagru. Mój rodzinny dom, po wojnie, znalazł się na terytorium białoruskiej ZSRR. Władze uważały mnie „za wroga ludu” więc nie mogłem tam żyć. Jako tzw. repatriant w roku 1948 przyjechałem do Polski, do Białegostoku. Później udało się mi tu sprowadzić moich rodziców i siostrę, którzy też byli sybirakami – wspominał Piotr Pocałujko, sierżant AK.

Ukraina

W okresie pierwszej masowej akcji wysiedleńczej, której kulminacja przypadła na drugą połowę 1945 i pierwsze półrocze 1946, z terenów Ukraińskiej ZSRR (przed wojną południowo-wschodnich terenów II RP) przesiedlono około 1,3 miliona Polaków. Ludność Polska z terenów Sowieckiej Ukrainy osiadła głównie na zachodzie województwa śląskiego oraz na Dolnym Śląsku, część na Białostocczyźnie.

– Moja rodzina ocalała z rzezi wołyńskiej. Mieszkaliśmy w miejscowości Osiecznik koło Kowla. Jednak po wojnie komuniści źle się odnosili do Polaków. Uważali, że nie powinno nas być na Wołyniu. Z moim mężem, który również był z Wołynia i do tego był żołnierzem AK, musieliśmy wyjechać do Polski. Osiedliśmy niedaleko Białegostoku.  Tylko raz odwiedziłam Wołyń, to było w roku 1998. Ciężko mi było patrzeć na to, co tam zastałam.  Tylko ruiny i totalna dewastacja. Wszędzie groby rodaków – powiedziała nam Alfreda Kołodzińska.

Wysiedlenia z głębi ZSRR

Na terenie ZSRR, w głębi tego kraju przebywała masa zesłańców, łagierników oraz uchodźców polskich. W czerwcu 1945 roku rozpoczęły się ich przesiedlenia do Polski. W sumie z głębi Rosji przesiedlono około 160 tysięcy Polaków.  Ponadto, w latach 1951-1952 sowieckie władze ZSRR wyraziły zgodę na to, aby 787 polskich dzieci opuściło sowieckie domy dziecka i trafiły do PRL- u.

Ciężkie warunki przesiedleń

Przesiedlani z Kresów Polacy byli zrozpaczeni koniecznością opuszczenia rodzinnych stron, pozostawienia swoich majątków, dziedzictwa, kultury, kościołów, grobów bliskich oraz udania się w nieznane. Ksiądz Józef Anczarski przed wysiedleniem z Tarnopola (obecnie Ukraina)w maju 1946 roku zanotował

Jutro już wyjeżdżamy. Jest transport. Długi skład wagonów czeka na stacji. Paskudne i obskurne są te wagony. Krytych i zamkniętych jest mało, najwięcej otwartych, które normalnie służą do wożenia węgla, kamieni czy cegły do budowy domów. I na tym mają jechać całe rodziny ze swoim dobytkiem, z krowami, końmi, kurami i wszystkim, co dało się zabrać. To już ostatni dzień naszego pobytu w tym mieście i na tej ziemi. Ostatnia Msza św. w naszym kościele. I mówią nam, że wyjeżdżamy na zawsze, że Polska już nigdy tutaj nie wróci. Zostawiamy to Bogu i Jego zrządzeniom. My tu już teraz nie mamy nic do powiedzenia. Jest jak jest. Wyrzucają nas gwałtem, przemocą i rzeziami”.

Adam Białous

Katastrofalne skutki Zielonego Ładu. Koszty dla Polski liczone w bilionach

dorzeczy/zielony-lad-i-unijna-polityka-klimatyczna-kompleksowy-raport

Protest przeciwko Zielonemu Ładowi
Protest przeciwko Zielonemu Ładowi Źródło: PAP / Radek Pietruszka

NSZZ „Solidarność” przedstawił raport dot. katastrofalnych skutków Zielonego Ładu. Obszerny dokument wskazuje największe zagrożenia, które niesie za sobą unijna polityka klimatyczna.

Zaprezentowano pierwszy w Polsce raport na temat skutków wprowadzenia Zielonego Ładu. Raport „Drapieżny Zielony (nie)Ład” powstał na zlecenie NSZZ „Solidarność”, a opracował go zespół ekspertów, zajmujących się polityką klimatyczną, pod redakcją dr. Artura Bartoszewicza.

Polacy nie chcą Zielonego Ładu

W ramach raportu przeprowadzono badanie „Polacy o Zielonym Ładzie”. Sondaż został zrealizowany przez firmę PBS na próbie 1213 osób w dniach 22 kwietnia – 6 maja 2024 r. Wynika z niego, że 61 proc. Polaków obawia się wprowadzenia przepisów Zielonego Ładu.

56,5 proc. uczestników badania opowiedziało się za przeprowadzeniem w Polsce referendum dotyczącego „zobowiązania rządu, parlamentu i prezydenta do podjęcia działań w celu całkowitego odrzucenia polityki Zielonego Ładu”.

63 proc. ankietowanych chce, by Polska pozostała członkiem UE. Za opuszczeniem wspólnoty jest 22 proc. pytanych. Ponadto, 62 proc. badanych twierdzi, że UE powinna być „wspólnotą suwerennych państw i narodów, czyli Europą Ojczyzn”.

Zapisy sprzeczne z konstytucją

Prof. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje, że Europejski Zielony Ład jest niezgodny z konstytucją RP (art.: 1, 2, 5, 20, 21, 30, 31, 47, 76 i 90). Autorzy reportu zwrócili również uwagę na to, że polski system podatkowy nie jest gotowy na implementację Europejskiego Zielonego Ładu i Paktu Klimatycznego. „Wprowadzenie ograniczeń i nakazów będzie skutkować drastycznym wzrostem wydatków budżetowych przy jednoczesnym zubożeniu społeczeństwa i podatników prowadzących działalność gospodarczą (rolniczą i pozarolniczą), a przede wszystkim spadkiem wpływów z najważniejszych podatków. Implementowanie tych rozwiązań bezpośrednio wpłynie na wzrost cen dóbr konsumpcyjnych, jak również może się przyczynić do spadku konkurencyjności polskich przedsiębiorstw na rynkach międzynarodowych” – czytamy.

Koszty systemów ETS 1 i ETS 2 dla statystycznego gospodarstwa domowego w 2030 r. w scenariuszu pozytywnym wyniosą szacunkowo 4,7 tys. zł, w bazowym niemal 6,7 tys. zł, a w pesymistycznym 8,5 tys. zł.

Koszt renowacji budynków wybudowanych do 2002 r. będzie wynosił ok. 1 bln zł. Zwrócono też uwagę na wyższe koszty produkcji energii elektrycznej z farm wiatrowych i fotowoltaicznych w porównaniu do tańszych elektrowni węglowych. Wyprodukowanie jednej megawatogodziny w przypadku elektrowni węgla kamiennego kosztuje 610 zł. W przypadku farm wiatrowych lądowych jest to koszt 754 zł, a dla farm fotowoltaicznych – 819 zł.

Koszty gospodarcze

Łącznie do 2030 r., aby osiągnąć cele klimatyczne, Polska musi zainwestować ok. 7 proc. swojego PKB. Ok. 2,5-3 proc. PKB to koszty związane z Zielonym Ładem i Fit for 55. Unijna polityka klimatyczna będzie nas kosztować ok. 60 mld zł rocznie.

„Instytut Rousseau wyliczył, że na dojście do zeroemisyjności nasz kraj będzie musiał z pieniędzy publicznych i prywatnych wydawać co roku przez 27 lat aż 13,6 proc. PKB. A konkretnie 2,4 bln euro, czyli ponad 10 bln złotych” – napisał Tomasz Cukiernik.

Autorzy raportu przewidują też m.in., że produkty rolne spoza UE staną się jeszcze bardziej konkurencyjne w stosunku do tych wytwarzanych przez państwa członkowskie.

Eko-Kościół! Ekumeniczna Pielgrzymka dla Sprawiedliwości Klimatycznej 2024 do Berlina. – Odwaliło im !!!, bo Żona nie pozwala napisać mocniej…

[Idą z Gniezna do Berlina. A pojechalibyście w Kotlinę Kłodzką z pomocą ludziom, gnojki obłędne.. Poniżej – dosłowne kopie ich tekstów.] ================================================

Ekumeniczna Pielgrzymka dla Sprawiedliwości Klimatycznej 2024

Ekumeniczna Pielgrzymka dla Sprawiedliwości Klimatycznej (fot. Erwin Nissen)

[wejdą do jeziora?? md]

[oczywiście w namordnikach…md]

[Oczywiście bez Krzyża, ale dlaczego bez Paczamamy?? md]

=======================

Od 21 września do 16 października 2024 r. odbędzie się 8. Ekumeniczna Pielgrzymka dla Sprawiedliwości Klimatycznej z Gniezna do Berlina. Jej głównym tematem będzie kwestia wystarczalności.

Jesienią 2024 r. odbędzie się kolejna Ekumeniczna Pielgrzymka dla Sprawiedliwości Klimatycznej. Jest ona przygotowywana przez Polską Radę Ekumeniczną i niemiecką Bazę Pielgrzymkową Paryż 2015 (Pilgerbasis Paris 2015) wraz z partnerami z regionów, które Pielgrzymka odwiedzi, oraz pod patronatem Ekumenicznej Sieci Współpracy na rzecz Sprawiedliwości Klimatycznej.

Uczestnicy Pielgrzymki rozpoczną swoją drogę 21 września 2024 r. podczas ekumenicznych obchodów Czasu dla Stworzenia w Gnieźnie, siedzibie prymasa Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce. Po 21 etapach, w czasie których zaplanowano trzy dni akcji, 15 października pielgrzymi dotrą do Berlina, gdzie następnego dnia odbędą się spotkania z politykami i ekumeniczne nabożeństwo końcowe. [do kogo?? md]

Zgodnie ze swoim nadrzędnym postulatem, jakim jest wdrożenie porozumienia paryskiego ws. klimatu z 2015 r., 8. Ekumeniczna Pielgrzymka dla Sprawiedliwości Klimatycznej w szczególności zajmie się kwestią wystarczalności: Jaki jest właściwy poziom naszego zużycia energii i zasobów, aby wszyscy mieli możliwość dobrego życia?

Zobacz też: Ekumeniczna Pielgrzymka dla Sprawiedliwości Klimatycznej

=====================

A to ze strony archidiecezja.pl/pielgrzymka-dla-klimatu-zapraszamy : [gdyby ktoś sądził,że to wrogowie ośmieszają Prymasa]

=============================

mail:

Szanowny Panie Profesorze,

To, że wszelkiej maści globaliści, Greta, lobbyści i inni sprostytuowani naukowcy i urzędnicy są w stanie takie rzeczy robić, ale pielgrzymka dla klimatu???

Wiele już widziałem i słyszałem, ale taki debilizm (i to w ramach KK), którego nie jestem w stanie komentować.

pielgrzymkadlaklimatu.pl/pielgrzymka/trasa-pielgrzymki-2024/

Ale najlepszy jest adres meilowy (no comments):

e-mail: ekokosciol@pre.pl

z wyrazami szacunku i pozdrowieniami

Piotr

Mail:

Lepiej nie „odjebało” – choć to tylko „rada ekumeniczna”, ale początek ma być u prymasa – czyli on akceptuje ten cyrk. Może zatytułować „Żądamy równej temperatury i klimatu dla wszystkich mieszkańców Ziemi!”

Chyba przebijają komunę z absurdami, Monty Pythona już dawno przebili 🙂

========================

mali: To za jakie grzechy, ściślej – za KTÓRE, mamy taką Zwiędłą Gretę za prymasa??


Kontakt:

Polska Rada Ekumeniczna
ul. Willowa 1, 00-790 Warszawa
tel. 22 849 96 79, fax 22 849 65 01
e-mail: ekokosciol@pre.pl

„Laudetur Iesus Christus”. Pierwsze przemówienie Grzegorza Brauna w europarlamencie.

„Laudetur Iesus Christus”. Pierwsze przemówienie Grzegorza Brauna w europarlamencie. Komisarze wytrzymali… 42 sekundy [VIDEO]

17.09.2024 Laudetur-iesus-christus-pierwsze-przemowienie-grzegorza-brauna-w-europarlamencie

Grzegorz Braun w Parlamencie Europejskim.
Grzegorz Braun w Parlamencie Europejskim. / Fot. PAP

Grzegorz Braun po raz pierwszy zabrał głos na sali plenarnej Parlamentu Europejskiego. Europoseł niezrzeszony w żadnej frakcji dwukrotnie korzystał z prawa głosu w debacie o sytuacji wojennej na Ukrainie. Starł się deputowanymi z Belgii i Włoch. Na koniec prowadzący obrady… wyłączył mu mikrofon.

Braun rozpoczął wypowiedź na sali plenarnej w swoim stylu, jednak zamiast tradycyjnego polskiego powitania „Szczęść Boże” zdecydował się na formę łacińską – „Laudetur Iesus Christus” („Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”).

Czy mamy do czynienia z pewnego rodzaju radą wojenną? – pytał nienaganną angielszczyzną Grzegorz Braun – Czy naprawdę będziemy walczyć? O jaką sprawę? Z kim? Jakimi zasobami? Nie pomagacie Ukrainie przedłużając tę wojnę. Nie pomagacie ludności ukraińskiej, która szuka schronienia i ucieka ze swojego kraju.

Wypowiedź Brauna została przerwana przez prowadzącego obrady po upłynięciu zarządzonych 30 sekund, a gdy europoseł kontynuował – wyciszono mu mikrofon. Co ciekawe, w przypadku wypowiedzi innych posłów, m.in. Michała Szczerby, przewodniczący nie był już aż tak skrupulatny.

Już za rok szkoły będą miejscem deprawacji. Powstrzymajmy przymusową edukację seksualną w polskich szkołach!


„Blanka Bąkiewicz, CitizenGO” <petycje@citizengo.org>
Kilka tygodni temu dzieci wróciły do szkół. Zapewne ze spokojem i zaufaniem powierzyłeś swoje dziecko nauczycielom, wierząc, że jest w dobrych rękach i nauczy się wartościowych rzeczy.Ale co, jeśli za rok, we wrześniu 2025, wysłanie dziecka do szkoły będzie już powodem do strachu? Czy zdajesz sobie sprawę, że już niedługo polskie szkoły będą miejscem deprawacji i ideologicznej indoktrynacji?
Rząd Donalda Tuska tym razem atakuje niewinność naszych dzieci!Do szkół ma wejść nowy obowiązkowy przedmiot – „edukacja zdrowotna” – to nic innego jak przymusowa  edukacja seksualna, która ma zostać wprowadzona już od września 2025 roku.
Minister Edukacji Barbara Nowacka oraz Minister Zdrowia Izabela Leszczyna – zapowiedziały, że w roku szkolnym 2025/2026 „edukacja zdrowotna” będzie przedmiotem obowiązkowym dla wszystkich uczniów od 4. klasy szkoły podstawowej, a rodzice nie będą mogli zwolnić swoich dzieci z tych zajęć.Trudno uwierzyć, że rodzice zostaną pozbawieni prawa do decydowania o tym, jakie treści są przekazywane ich dzieciom!
Za projektem stoi seksuolog Zbigniew Izdebski, który słynie z promowania skrajnie liberalnych poglądów na temat seksualności, w tym aborcji, pornografi i masturbacji. Taki program ma być narzucany naszym dzieciom, bez względu na nasze przekonania i religię! Dzieci w wieku 9 – 10 lat będą narażone na seksualizujące treści, które mogą całkowicie zniszczyć ich niewinność.
Nie możemy na to pozwolić!
Podpisz petycję do Minister Barbary Nowackiej i Minister Izabeli Leszczyny, żądając, aby wycofały się z planów wprowadzenia przymusowej edukacji seksualnej w polskich szkołach! 
To nie jest edukacja. To deprawacja! 
Zamiast chronić nasze dzieci, państwo chce je narażać na treści, które godzą w ich niewinność i moralny rozwój. Tak delikatne tematy powinny być omawiane przez rodziców, a nie narzucane przez szkołę wbrew naszej woli!Historia pokazuje, co może się wydarzyć, jeśli nie zareagujemy teraz. W Niemczech rodzice, którzy sprzeciwili się obowiązkowej edukacji seksualnej w Salzkotten, zostali skazani na 43 dni więzienia, ponieważ odmówili udziału swoich dzieci w lekcjach, które uznali za pornograficzne i sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi.
Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że rodzice nie mają prawa odmówić udziału swoich dzieci w tych zajęciach z powodów światopoglądowych.
Czy to samo ma czekać nas w Polsce?!
Podpisz petycję do Minister Barbary Nowackiej i Minister Izabeli Leszczyny, apelując o wycofanie się z planów narzucenia przymusowej edukacji seksualnej w szkołach!
Rząd Donalda Tuska, podobnie jak niemieckie władze, planuje wprowadzenie przymusowej edukacji seksualnej, która nie będzie miała nic wspólnego z edukacją zdrowotną, a zamiast tego zdeprawuje nasze dzieci.Barbara Nowacka, minister odpowiedzialna za ten projekt, otwarcie mówi, że celem jest połączenie tematów, które nie budzą kontrowersji, z edukacją seksualną, by złagodzić opór społeczny.To strategia mająca na celu narzucenie naszym dzieciom wartości sprzecznych z tradycją i religią, które przeczą wychowaniu opartemu na moralności i godności człowieka.
Jeśli nie powstrzymamy tego teraz, nasze dzieci będą uczone wedle radykalnej agendy LGBT, promującej wczesną inicjację seksualną, homoseksualizm, pornografię i aborcję.
Rodzice będą prześladowani za próbę ochrony swoich dzieci przed takimi treściami.To nie tylko zamach na prawa rodziców, ale przede wszystkim zagrożenie dla moralnego i psychicznego rozwoju młodego pokolenia.
Nie chodzi tu tylko o nasze dzieci, ale o przyszłość całego społeczeństwa.
Dopuszczenie do takich zmian oznacza, że przyszłe pokolenia, nasze dzieci, wnuki– będą wychowywane w środowisku, które odrzuca tradycyjne wartości, niszczy rodzinę i promuje skrajnie szkodliwe ideologie. To śmiertelne zagrożenie dla przyszłości Polski!
To nie jest tylko walka o edukację. To walka o przyszłość naszych rodzin, naszych dzieci i całego społeczeństwa.
Działaj teraz! Podpisz petycję i broń przyszłości następnych pokoleń.
Podpisz naszą petycję do Minister Edukacji i Minister Zdrowia, zanim to TWOJE dzieci zostaną zmuszone do udziału w tych demoralizujących lekcjach!
 Dziękuję za całe Twoje wsparcie i zaangażowanie. Tylko razem możemy coś zmienić.
Blanka Bąkiewicz z całym zespołem CitizenGO
PS. To jest walka o przyszłość naszych dzieci. Jeżeli nie zareagujemy teraz, już za rok szkoły staną się miejscem deprawacji i ideologicznej indoktrynacji. Podpisz petycję, zanim będzie za późno! 
Więcej informacji:
Edukacja zdrowotna w szkołach od 2025 roku.
https://www.gov.pl/web/edukacja/edukacja-zdrowotna-w-szkolach-od-2025-roku-ruszaja-prace-przygotowawcze
Normalizacja aborcji, pornografii i masturbacji w polskich szkołach.
https://pch24.pl/normalizacja-aborcji-pornografii-i-masturbacji-w-polskich-szkolach-nowe-plany-men/

CitizenGO to społeczność aktywnych obywateli, która stara się, aby ludzkie życie, rodzina i wolność były darzone szacunkiem na całym świecie. Członkowie CitizenGO zamieszkują wszystkie kraje świata. Nasz zespół pracuje w 16 państwach na 5 kontynentach i działa w 12 językach.

Więcej o CitizenGO dowiedzą się Państwo tutaj.

Mogą nas Państwo także śledzić na Facebooku i Twitterze.

O tamę ideolożkom- feministerkom! To one „zubożają społeczeństwo” !!

Tamy „zubożają społeczeństwo”? Jaki przypomniał kuriozalną wypowiedź Zielińskiej

[Tłumaczę na polski: kuriozalna znaczy: zła, głupia i szkodliwa. md]

dorzeczy/kuriozalna-wypowiedz-zielinskiej

Wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska
Wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska Źródło: PAP / Piotr Nowak

Europoseł Patryk Jaki zamieścił w sieci fragment wypowiedzi Urszuli Zielińskiej. Obecna wiceminister klimatu i środowiska przekonywała, że budowa tam „zubaża” społeczeństwo.

Polska walczy ze skutkami powodzi, która nawiedziła południową część kraju. Według ostatnich prognoz fala kulminacyjna ma dotrzeć do Opola dzisiaj, a do Wrocławia – pod koniec tygodnia. W Krakowie władze odwołały alarm przeciwpowodziowy.

W wielu miejscach sytuacja jest poważniejsza niż podczas powodzi tysiąclecia w 1997 r. Na obszarze części województwa dolnośląskiego, opolskiego oraz śląskiego rząd wprowadził stan klęski żywiołowej, który będzie obowiązywał przez 30 dni.

Kuriozalna wypowiedź Zielińskiej

Tymczasem politycy PiS i PO przerzucają się odpowiedzialnością za obecną sytuację. Szczególna krytyka spadła na wiceminister klimatu i środowiska Urszulę Zielińską. Internauci przypomnieli, że w 2020 roku polityk Zielonych zamieściła w sieci wpis, w którym krytykowała budowę zbiornika retencyjnego Wielowieś Klasztorna.

Teraz europoseł Patryk Jaki przypomniał wypowiedź Zielińskiej dotyczącej budowy tamy. Padła ona w marcu ubiegłego roku podczas debaty zorganizowanej przez Polskę 2050. W wydarzeniu uczestniczył też Szymon Hołownia oraz inni politycy ówczesnej opozycji.

Dzisiaj na świecie takich tam już nikt absolutnie nie radzi się nikomu budować, bo one zubożają społeczeństwo. Dlatego apeluję do państwa, żebyśmy nie mówili o tych budowlach jako o inwestycjach. To są dezinwestycje. To są sposoby na zubożenie naszego społeczeństwa – powiedziała Zielińska.

Burza po propozycji MKiŚ

Zarówno Urszula Zielińska, jak i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska od kilku dni znajdują się w ogniu krytyki. Szczególne oburzenie wywołała propozycja przeznaczenia ok. 100 mln zł na niskooprocentowane pożyczki na poziomie 1,5 proc. do 2,5 proc. na likwidację skutków powodzi.

„Zero zdziwienia. Jak mówiła ich koleżanka partyjna Róża Graffin Von Thun: 'Jak wiadomo, tani kredyt jest najbardziej opłacalną rzeczą na świecie'” – wskazał poseł PiS Jan Kanthak.

„Czyli rząd chce ZAROBIĆ kilka procent na nieszczęściu ludzi, proponując POŻYCZKI?” – pyta Radosław Fogiel, także z PiS.

Zbawiciel: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie”

Arcybiskup Chaput: Singapurska uwaga Franciszka „nadzwyczaj błędna” rownosc/religii

Emerytowany arcybiskup Filadelfii Charles Chaput wypowiada się na temat kontrowersji związanych z Singapurem (FirstThings.com, 16 września).

Kluczowe punkty.

– Franciszek ma w zwyczaju mówić rzeczy, które wprawiają słuchaczy w zakłopotanie.

– W Singapurze zasugerował, że wszystkie religie są ścieżkami do Boga.

– To, że wszystkie religie mają taką samą wagę, jest wyjątkowo błędną ideą, którą zdaje się popierać Następca Piotra.

– Religie nie są równe pod względem treści czy konsekwencji. Mają bardzo różne koncepcje tego, kim jest Bóg i co to oznacza dla natury człowieka i społeczeństwa.

– Paweł potępia fałszywe religie i głosi Jezusa Chrystusa jako rzeczywistość i spełnienie nieznanego Boga czczonego przez Greków (Dz 17:22-31).

– Nie wszystkie religie szukają tego samego Boga, a niektóre religie są zarówno błędne, jak i potencjalnie niebezpieczne, materialnie i duchowo.

– Nazywamy się chrześcijanami, ponieważ wierzymy, że Jezus Chrystus jest Bogiem.

– Zapożyczając myśl od C.S. Lewisa, gdyby Jezus był tylko jednym z wielu, byłby również kłamcą, ponieważ stanowczo twierdził: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie” (J 14:6).

– Kochający Bóg może przyjąć uwielbienie każdego szczerego i miłosiernego serca – ale zbawienie przychodzi tylko przez Jego jedynego Syna, Jezusa Chrystusa.

– Sugerowanie, że katolicy podążają ścieżką do Boga mniej lub bardziej podobną do ścieżek innych religii, jest pozbawieniem męczeństwa jego znaczenia. Po co oddawać życie za Chrystusa, skoro inne ścieżki mogą prowadzić do tego samego Boga?