Potrójnie zaszczepiony brazylijski komentator traci przytomność przed kamerami – gdy propaguje szpryce…

Dzielący się z widzami wspaniałą wiadomością o przyjęciu trzeciej dawki „szczepionki”, brazylijski dziennikarz nagle upada przed kamerami, prowdząc program Jornal das 7.

Rafael Silva, 36-latek, bez znanej historii chorobowej, przewieziony zostaje do szpitala, a w ambulansie miał doznać pięciu (!) zawałów.

Według wyjaśnienia Kadu Lopes, producenta programu TV Alterosa, dziennikarz „reaguje na udzielanie pierwszej pomocy i już rusza rękami i nogami. Według lekarzy to dobry znak. Cały czas nie wiemy co się z Rafaelem stało”.

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

Kilka dni przed tym zdarzeniem, 28 grudnia 2021 r. celebryta chwalił się na Twitterze przyjęciem boostera. Pisał: „Niech żyje trzecia dawka! Żal mi ludzi, którzy nie mają tej możliwości. Szczepionki ratują życie!

Brazilian reporter Rafael Silva collapses on live TV after bragging about getting his third CCP booster shot, then suffers five heart attacks on the way to the hospital. Silva is 36 years old, healthy, with no known prior medical conditions.

Lekarze i media próbują teraz zwalić winę na jakieś wcześniejsze wady serca, które – do momentu zawału – nie zostały wykryte, o których nikt nie wiedział i nikt nie badał. W ten sposób można wytłumaczyć każdą kondycję chorobową wynikłą np. z niebezpiecznych preparatów rozprowadzanych jako „szczepionki przeciwko Covid-19”. Przyczyna? Wcześniejsze wady: serca, mózgu, płuc, oka, ucha, nogi – wszystkiego. To Twój organizm jest winny temu co się dzieje! Połknąłeś arszenik, cyjanek? Nie, to nie trucizna spowodowała śmierć, lecz winny jest twój organizm, który zareagował na „bezpieczne preparaty”.

Oczywiście żadne główne media nie są zainteresowane wyjaśnianiem zdarzenia, a nawet ich relacjonowaniem. „Dziennikarzy” nie obchodzi los ich kolegi-dziennikarza, gdyż w przypadku natrętnej i niemoralnej propagandy groźnego preparatu genetycznego, nie liczy się nic, ani zdrowie, ani życie kogokolwiek. Liczy się tylko agitacja.

W przypadku zlikwidowania przez dbające o wolność słowa media społecznościowe, kopia filmu jest dostępna pod adresem: https://getvideobot.com/video/1480619579139244033

Oprac. www.bibula.com
2022-01-11

https://www.bibula.com/?p=130642

POLSKI ŁAD – dla opornych. No więc, po prostu wygląda to tak:

„Obecny system wprowadzony w Polskim Ładzie, jest dziecinnie prosty. To co przeczytacie poniżej to można nazwać „Polski Ład dla opornych”.

Jeśli zarabiasz do 3 185 zł brutto, nie płacisz podatku, poza 9% składką na służbę zdrowia. Czyli de facto zapłacisz 9% podatku. I jesteś w gronie tych osób, którym obecnie wszyscy zazdroszczą, bo każdy chciałby teraz zarabiać brutto maksymalnie 3 185 zł. Nie proś więc pracodawcy o podwyżkę, bo tylko sobie skomplikujesz życie.

Ale tu uwaga. Składka zdrowotna miesięcznie nie może być niższa, niż 270 zł. Jeśli więc zarabiasz 1000 zł brutto, to zapłacisz aż 27% podatku, czyli więcej, niż klasa średnia. Nie wiem co napisać tym, którzy zarabiają 270 zł miesięcznie (a to większość społeczeństwa). Cóż… będziecie za to mogli się leczyć za darmo.

Jeśli zarabiasz w przedziale 3 186 – 5 700 jesteś nadal do przodu, ale ludzie mniej Ci już będą zazdrościć, bo wchodzisz w próg podatkowy 9+17, czyli 26%. (tak w uproszczeniu, bo faktycznie wpierw potrącą Ci 9%, a od tego, co zostanie jeszcze 17%, … albo na odwrót – tego jeszcze nie rozumiem). Oczywiście tylko od tego, co zarobiłeś ponad 30 tys.. Ale też, żeby do przychodu 30 000 płacić tylko 9% powinieneś złożyć u pracodawcy PIT-2, bo jak tego nie zrobisz, policzą Ci podatek 26% już od kwoty 8 001,49 jaką zarobiłeś w sumie w 2022.

Gorzej od Ciebie mają ci. którzy zarabiają w przedziale 5 701 – 11 141 zł brutto. Oni nazywani są pogardliwie klasą średnią i mogą starać się o ulgę, którą łatwo się wylicza stosując wzór

(A × 6,68% – 380,50 zł) : 0,17, dla A wynoszącego co najmniej 5 701 zł i nieprzekraczającego kwoty 8 549 zł,

lub (A × (-7,35%) + 819,08 zł) : 0,17, dla A wyższego od 8 549 zł i nieprzekraczającego kwoty 11 141 zł.

Kurwa, nie mów, że tego nie rozumiesz. Jesteś klasą średnią, a to zobowiązuje.

Uwaga: masz przerąbane jesli zarabiasz nieco poniżej 5 701. Jesli weźmiesz ulgę dla klasy średniej, a nie dorobisz choćby złotówki do rocznej kwoty 68 412 zl, to będziesz musiał ulgę zwracać. Leć więc do szefa po podwyżkę.

Przejebane masz za to, jeśli zarabiasz miesięcznie blisko 11 141 zł. Wtedy jak pracodawca zaproponuje ci podwyżkę, to najlepiej go zwyzywaj od debili. Lepiej żeby cię wywalili, niż żebyś miał wpierw dostać ulgę dla klasy średniej, a potem przekroczył próg choćby o grosz. Ale uwaga – zwolnij się dopiero gdy rocznie zarobisz już 68 412 zł.

Jeśli zarabiasz miesięcznie ponad 11 141 to masz już totalnie przejebane. Nie dość, że rząd nazywa cię burżujem i złodziejem („wykształciucha” uznaj za pieszczotę), to jeszcze nie masz żadnych ulg i zapłacisz 9+32, czyli 41% podatku (wpierw 9%, a od tego co zostanie jeszcze 32% lub na odwrót, ale tylko od tego co przekracza 120 tys. – to chyba jasne ). W zasadzie, jeśli nie chcesz utrzymywać tych co żyją z zasiłków, powinieneś wypierdalać z kraju, bo nie będzie opłacało ci się pracować. Ale masz jeszcze inne wyjście. Najprostsze. Pracuj na czarno. Niech pracodawca płaci ci pod stołem. Tak często było w PRL i komu to przeszkadzało?

Możesz jeszcze w ogóle rzucić pracę i żyć z zasiłku. Wtedy wejdziesz do grona tych, co płacą tylko 9% lub… więcej (patrz składka zdrowotna). Generalnie pracuj tak, by zarabiać maks. 3 186 zł brutto. Wtedy wszyscy będą szczęśliwi. Może poza Trzaskowskim.

Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne z Twoimi podatkami w Nowym Ładzie.

Za tydzień wyjaśnię co zrobić, gdy masz dochody z kilku źródeł, w tym pracujesz na etacie, masz umowy zlecenia i prowadzisz jeszcze firmę. Jeden mój znajomy tak ma i po moich poradach odstąpił od wieszania się, choć i tak wyrwał sobie wszystkie włosy z głowy.”

 🙂🙂🙂

Professor Ehud Qimron: “Ministry of Health, it’s time to admit failure”. This emergency must stop!

Professor Ehud Qimron, head of the Department of Microbiology and Immunology at Tel Aviv University and one of the leading Israeli immunologists, has written an open letter sharply criticizing the Israeli – and indeed global – management of the coronavirus pandemic.

∗∗∗

Ministry of Health, it’s time to admit failure

In the end, the truth will always be revealed, and the truth about the coronavirus policy is beginning to be revealed. When the destructive concepts collapse one by one, there is nothing left but to tell the experts who led the management of the pandemic – we told you so.

Two years late, you finally realize that a respiratory virus cannot be defeated and that any such attempt is doomed to fail. You do not admit it, because you have admitted almost no mistake in the last two years, but in retrospect it is clear that you have failed miserably in almost all of your actions, and even the media is already having a hard time covering your shame.

You refused to admit that the infection comes in waves that fade by themselves, despite years of observations and scientific knowledge. You insisted on attributing every decline of a wave solely to your actions, and so through false propaganda “you overcame the plague.” And again you defeated it, and again and again and again.

You refused to admit that mass testing is ineffective, despite your own contingency plans explicitly stating so (“Pandemic Influenza Health System Preparedness Plan, 2007”, p. 26).

You refused to admit that recovery is more protective than a vaccine, despite previous knowledge and observations showing that non-recovered vaccinated people are more likely to be infected than recovered people. You refused to admit that the vaccinated are contagious despite the observations. Based on this, you hoped to achieve herd immunity by vaccination — and you failed in that as well.

You insisted on ignoring the fact that the disease is dozens of times more dangerous for risk groups and older adults, than for young people who are not in risk groups, despite the knowledge that came from China as early as 2020.

You refused to adopt the “Barrington Declaration”, signed by more than 60,000 scientists and medical professionals, or other common sense programs. You chose to ridicule, slander, distort and discredit them. Instead of the right programs and people, you have chosen professionals who lack relevant training for pandemic management (physicists as chief government advisers, veterinarians, security officers, media personnel, and so on).

You have not set up an effective system for reporting side effects from the vaccines and reports on side effects have even been deleted from your Facebook page. Doctors avoid linking side effects to the vaccine, lest you persecute them as you did to some of their colleagues. You have ignored many reports of changes in menstrual intensity and menstrual cycle times. You hid data that allows for objective and proper research (for example, you removed the data on passengers at Ben Gurion Airport). Instead, you chose to publish non-objective articles together with senior Pfizer executives on the effectiveness and safety of vaccines.

Irreversible damage to trust

However, from the heights of your hubris, you have also ignored the fact that in the end the truth will be revealed. And it begins to be revealed. The truth is that you have brought the public’s trust in you to an unprecedented low, and you have eroded your status as a source of authority. The truth is that you have burned hundreds of billions of shekels to no avail – for publishing intimidation, for ineffective tests, for destructive lockdowns and for disrupting the routine of life in the last two years.

You have destroyed the education of our children and their future. You made children feel guilty, scared, smoke, drink, get addicted, drop out, and quarrel, as school principals around the country attest. You have harmed livelihoods, the economy, human rights, mental health and physical health.

You slandered colleagues who did not surrender to you, you turned the people against each other, divided society and polarized the discourse. You branded, without any scientific basis, people who chose not to get vaccinated as enemies of the public and as spreaders of disease. You promote, in an unprecedented way, a draconian policy of discrimination, denial of rights and selection of people, including children, for their medical choice. A selection that lacks any epidemiological justification.

When you compare the destructive policies you are pursuing with the sane policies of some other countries — you can clearly see that the destruction you have caused has only added victims beyond the vulnerable to the virus. The economy you ruined, the unemployed you caused, and the children whose education you destroyed — are the surplus victims as a result of your own actions only.

There is currently no medical emergency, but you have been cultivating such a condition for two years now because of lust for power, budgets and control. The only emergency now is that you still set policies and hold huge budgets for propaganda and consciousness engineering instead of directing them to strengthen the health care system.

This emergency must stop!

Professor Udi Qimron, Faculty of Medicine, Tel Aviv University

∗∗∗

See also

Dr Paweł Grzesiowski: Zaszczepieni umierają w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku…

“Doradca Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19 dr Paweł Grzesiowski stwierdził w wywiadzie dla jednego z publikatorów:

Zdarza się, że umierają zaszczepieni. Jednak w rozmowie z nimi dostrzegam, że umierają w poczuciu, że zrobili wszystko co mogli aby uniknąć śmierci. To zupełnie inna postawa w obliczu śmierci niż ta antyszczepionkowców  [Czyżby to była rozmowa „już PO”??]

Bulgaria and Poland lead in excess mortality ration during pandemic.

Poland’s Covid-related death toll reached 100,000 on Tuesday, with the country still bracing for the outbreak of the omicron variant.

Average excess mortality in Poland during the pandemic has exceeded 20%, according to Eurostat data, one of the worst results in the European Union. In the last two years, Poland registered 190,000 more deaths than the annual average for the three years before the pandemic, civil registry data showed.

Deaths Rise

Europe’s Eastern states lead in excess mortality ration during pandemic

The high ratio of deaths is most likely a result of health-care system gaps amid looser restrictions kept in place for much of last year and a full vaccination rate of 55%. That’s below the EU average but higher than other eastern EU states such as neighboring Slovakia or Bulgaria, which has the lowest rate in the 27-member bloc.

The government has been reluctant to introduce new pandemic restrictions, fearing a public backlash. Poland’s de facto leader and the head of the ruling party Jaroslaw Kaczynski said last month that authorities are struggling to enforce existing virus rules, including mask-wearing in closed spaces. 

Even though Health Minister Adam Niedzielski said new restrictions are needed, as he expects hospitals to be overrun with new infections, his appeal is likely to be ignored with weak political backing in the cabinet.

źródło : https://www.bloomberg.com/news/articles/2022-01-11/poland-marks-100-000-covid-related-deaths-as-omicron-wave-nears

Pospieszalski opisuje jak fałszuje się statystyki zmarłych na COVID

W pierwszym tegorocznym numerze tygodnika „Do Rzeczy” Jan Pospieszalski w felietonie „Opamiętajcie się” zdradził, jak fałszowane są statystyki głoszące, że większość rzekomo zmarłych na covid to osoby niezaszczepione.

Fałszowanie statystyk

W swym felietonie Jan Pospieszalski zdradza, ‘’że za osoby w pełni zaszczepione Ministerstwo Zdrowia uznaje tylko te, u których upłynęło więcej niż 14 dni od przyjęcia ostatniej dawki, a mniej niż pół roku.

Zatem do zmarłych niezaszczepionych trafiają również zmarli zaraz po przyjęciu kolejnej dawki, zaszczepieni jedną dawkę, a także osoby, które przyjęły ostatnią dawkę ponad sześć miesięcy temu. Ponadto statystyki mogą być fałszowane przez fakt, że zaszczepieni są rzadziej testowani. Do niedawna było nawet takie odgórne rozporządzenie”.

To nietestowanie na covid przy przyjęciu do szpitala zaszczepionych według doniesień medialnych polegało na tym, że jak w szpitalu pojawia się dwu pacjentów z tymi samymi objawami choroby górnych dróg oddechowych, to zaszczepiony nie był testowany na covid i nie był uznawany za chorego na covid, a niezaszczepiony (faktycznie lub według definicji Ministerstwa Zdrowia) był testowany i uznawany za chorego na covid. I jak obaj umierali mające te same objawy, to zaszczepiony nie umierał na covid tylko na coś innego, a niezaszczepiony umierał na covid.

Testy do badań laboratoryjnych nie do diagnostyki

Warto przypomnieć też, że testy (patyk w nosie) nie są przeznaczone do diagnostyki tylko do badań laboratoryjnych i według wielu naukowców dają nieprawdziwe wyniki w diagnostyce (czyli w grzebaniu w nosi lub jak w Chinach w odbycie). Ważne jest też to, że stwierdzenie rzekomej obecności wirusa (a w rzeczywistości jego fragmentów, które są identyczne z genami inny bytów) w nosogardzieli nie ma często związku z ty, na co się realnie choruje.

Przyzwoitość wymaga też przypomnienia, że nazywanie preparatu „szczepionką na covid” jest nierzetelne. Preparat ten działa inaczej niż szczepionka, w której wprowadza się do organizmu człowieka (ale nie do komórki) zneutralizowany materiał genetyczny wirusa by organizm wytworzył przeciwciała – preparat zwany szczepionka na covid jest produktem inżynierii genetycznej, w fazie eksperymentalnej, nie przebadanym (bo nie było na to czasu), nie wiadomo o jakich skutkach, który teoretycznie ma wprowadzać materiał genetyczny wirusa do komórki, aby komórka sprzecznie ze swoją naturą stała się bioreaktorem i wytwarzała białko podobne do białka wytwarzanego przez wirusa, by w ten sposób pobudzić układ odpornościowy.

Nieskuteczne szczepienia

W artykule na łamach „Do Rzeczy” Jan Pospieszalski stwierdził, że [tak zwane] „szczepienia [na covid] nie hamują rozprzestrzeniania się wirusa. Kraje gdzie jest o wiele więcej zaszczepionych niż w Polsce […] notują wzrost zachorowań”. Z artykułu Jana Pospieszalskiego można się dowiedzieć, że „w Polsce w szczytowym okresie listopada najwięcej zakażeń było w województwach o największej liczbie zaszczepionych”.

Jan Pospieszalski uważa, też, że „dotychczasowa polityka wobec SARS-CoV-2, oparta na niewiarygodnych testach, na izolacji, kwarantannach, ograniczeniu dostępu do polityki zdrowotnej, restrykcjach, nie tylko jest pełna absurdów. Niesie śmiertelne żniwo, rodzi konflikty, wzmaga podziały, niszczy tkankę społeczną, ponadto prowadzi do potężnych strat materialnych”.

Jan Bodakowski https://medianarodowe.com/2022/01/10/pospieszalski-zdradza-jak-falszuje-sie-statystyki-zmarlych-na-covid/

Kłamstwu na odlew – Prawdą na odlew. Jeszcze przed wzrostem [kolejnym] cen książek.

Z przedmowy do książki:

Organizatorzy przedsięwzięcia, które przeszło do historii pod fałszywą nazwą „katastrofy smoleńskiej” zadbali z jednej strony o spektakularny przekaz medialny kreujący wydarzenia, które się nie wydarzyły albo wydarzyły inaczej: od prezydenckiej wizyty w Wilnie do wybuchu wulkanu Eyafjallajökull i uziemienie ruchu lotniczego . Dzieje się w Europie, po oczywiste i widoczne gołym okiem zalewie kłamstwa, przeinaczenia, blefy i półprawdy, z drugiej. Upokarzające, bo możliwe do mentalnego strawienia jedynie przy natężeniu złej woli albo niewiedzy lub tchórzostwa.

Książka „Kłamstwu na odlew” mogłaby być również zatytułowana „Prawdą na odlew”, bo tak jak kłamcę i zdrajcę godzi się prać po pysku, tak czasami trzeba cucić tą samą metodą człowiekaomdlałego z braku sił bądź sparaliżowanego strachem.

Jerzy „Yurko” Gawryołek wniósł istotny rozdział do pracy zbiorowej „Maskirowka Smoleńska”, którą miałem zaszczyt współtworzyć i redagować. Każdy z nas, biorących udział w tamtym przedsięwzięciu, miał świadomość konieczności wyboru z ogromu materiałów i analiz oraz przewidywał, że pełne zdanie raportu z efektów prawie dziesięcioletniej pracy nieformalnej grupy poszukiwawczej będzie wymagało kontynuacji i doprecyzowania wątków.

Przed Państwem raport dotyczący manipulacji i aranżacji tego, co najtrudniej jest precyzyjnie zafałszować – materialnych składników zdarzenia o charakterze fizycznym. W trakcie lektury przekonacie się Państwo, że organizatorzy zdarzenia pozornie katastroficznego nie zadbali nie tylko o detale, ale nawet o sprawy kluczowe. Przy okazji każdej fabularnej produkcji filmowej inscenizatorom zdarzają się wpadki i tak było i tym razem, chociaż ilość niedociągnięć sugeruje film klasy C.

Dlaczego nie dołożyli należytej zawodowej staranności? Bo założyli z góry, że jesteśmy słabi, głupi i mamy kłopoty z pamięcią. Nie jesteśmy i nie mamy, dlatego: „Kłamstwu na odlew”. Tomasz Pernak

===================================

Jeszcze dwa miesiące ceny książek będą jak obecnie (styczeń-marzec). Już cena papieru poszła mocno w górę, i mam komunikat z drukarni że za dwa, trzy miesiące cena druku będzie wyższa. Jeśli będzie więcej zamówień, będzie można wydrukować jeszcze jedną partię po starej cenie.

Dzięki zmianom – mimo plandemii, książka pt.”Kłamstwu na odlew” która trafia do Państwa rąk, jest teraz tańsza -zapowiadają że będzie drożej z powodu wzrostu cen papieru.

Zamawianie mojej książki „Kłamstwu na odlew. Nie było katastrofy smoleńskiej”, Wydanie II poprawione, 266 stron. Wydana w pełnym kolorze, na papierze albumowym, dedykowana „ludziom smoleńskim”, mnóstwo fotografii i analiz, dodatkowo plakat A3 dwustronny, poglądowy jak fałszowano obraz złomowiska.

książka, + plakat, + wysyłka – razem 60zł.
proszę przekazać wpłatę na konto PLN
SKOK Stefczyka 79 7065 0002 0650 0352 2003 0001
dopisz : darowizna na druk książki
właściciel rachunku: Jerzy Gawryołek 

(z racji, że niekiedy adres na potwierdzeniu wpłaty jest inny niż adres odebrania książki) –
potwierdź na mail: xubs2010@gmail.com podając adres doręczenia.

Otrzymane pieniądze pokrywają koszt druku z wysyłką i wspierają druk nastepnych egzemplarzy.

Dziękuję wszystkim którzy dotąd wsparli to dzieło. 

Przede wszystkim zamawiającym oraz @Rolexowi za projekt okładki i słowo wprowadzające, profesorowi Mirosławowi Dakowskiemu za dopingowanie i @Albatrosowi z Lotu Ptaka, który wsparł pomysł zawarcia w formie książki moich analiz i opracowań. 
Pracę dedykuję „ludziom smoleńskim”.

Jerzy Gawryołek

Uzależniona militarnie, energetycznie, przemysłowo i ludnościowo. Jaką przyszłość ma Europa?

Europa jest dziś militarnie uzależniona od Stanów Zjednoczonych, energetycznie od Rosji, przemysłowo od Azji (zwłaszcza Chin), zaś ludnościowo zaczyna być zależna od krajów Trzeciego Świata, głównie muzułmańskich.

Co robi zatem Unia Europejska, żeby zmniejszyć tę zależność? Jej władze wciąż powtarzają przecież, że muszą wziąć udział w globalnej rywalizacji…

Uzależnienie militarne

Spośród 27 państw Unii Europejskiej tylko osiem wywiązuje się ze swoich sojuszniczych zobowiązań w ramach NATO i wydaje minimum 2 proc. PKB na obronność. Pozostałe kraje, na czele z największymi Niemcami, przeznaczają na ten cel kwoty poniżej ustalonego progu. Innymi słowy, odmawiają inwestycji w bezpieczeństwo kontynentu.

Oznacza to, że Unii daleko jest do osiągnięcia strategicznej suwerenności i możliwości oddziaływania militarnego. Pozostaje więc nadal zależna od potencjału zbrojnego Stanów Zjednoczonych, które jednak w każdej chwili mogą się zostać wciągnięte w konflikt na Dalekim Wschodzie, a tym samym ograniczyć swoje zaangażowanie na Starym Kontynencie, zmniejszając bezpieczeństwo regionu. Pozostawiona sama sobie Unia Europejska nie jest w stanie obronić się przed rosyjskim zagrożeniem.

Mimo to znaczna część sił politycznych w Europie Zachodniej opowiada się za zmniejszeniem amerykańskiej obecności wojskowej w naszym regionie świata, a nawet za wycofaniem zeń broni nuklearnej. Najgłośniej takie głosy dochodzą z Niemiec, gdzie warunkiem realnego uczestnictwa w NATO-wskim programie Nuclear Sharing jest zakup nowych samolotów F-18 Super Hornet zdolnych do przenoszenia ładunków jądrowych. Tymczasem kupno tych maszyn nie jest wcale przesądzone przez tamtejszą koalicję rządową.

Tego typu postulaty cieszą się zresztą w Europie Zachodniej dużą popularnością. Zdecydowana większość obywateli Niemiec i Holandii opowiada się dziś za likwidacją arsenałów nuklearnych na terenie ich krajów. De facto oznacza to dążenie do zwinięcia amerykańskiego parasola nad Europą – jedynego systemu obronnego chroniącego nasz kontynent.

Uzależnienie energetyczne

Nowy Zielony Ład, forsowany przez władze Unii Europejskiej, zakłada bardzo szybkie odejście od węgla. Część państw na czele z Niemcami, Austrią, Hiszpanią i Danią opowiada się też za całkowitą rezygnacją UE z energii jądrowej. Berlin nie pozostaje zresztą gołosłowny i stopniowo wygasza kolejne elektrownie atomowe, naciskając na inne kraje, by robiły to samo. Wszystkie państwa naszego kontynentu mają natomiast inwestować w odnawialne źródła energii, głównie farmy wiatrakowe i panele fotowoltaiczne, które jednak – z powodu zmienności oddziaływania wiatru i słońca – nie są pewne ani przewidywalne.[Należy wprowadzić na dużą skalę MAGAZYNY ENERGII, ale UE tego nie robi. Mirosław Dakowski]

Zielona transformacja energetyczna prowadzi więc de facto do jeszcze większego uzależnienia Starego Kontynentu od gazu z Rosji. W ten sposób Moskwa zyskuje dodatkowy instrument nacisku na europejskie stolice, mogąc dyktować ceny tego surowca oraz traktując go jako narzędzie szantażu ekonomicznego, np. poprzez wstrzymanie dostaw i wzięcie w gazowe kleszcze Ukrainy.

Na dodatek już dziś wiadomo, że globalne cele klimatyczne, jakie stawia przed sobą Unia Europejska, nie zostaną osiągnięte, ponieważ takie kraje, jak Chiny, Indie, Wietnam czy Japonia już ogłosiły, że będą budować kolejne elektrownie węglowe. Na przykład władze w Pekinie oświadczyły w zeszłym roku, że do 2025 roku wybudują nowe elektrownie węglowe o łącznej mocy 247 GW – czyli więcej niż cała moc energetyki w Niemczech.

Uzależnienie przemysłowe

Europa uzależniona jest od produktów i materiałów dostarczanych z Azji, głównie z Chin, ale także z Indii czy Japonii. Pokazał to dobitnie dwa lata temu wybuch pandemii, gdy zerwanych zostało wiele łańcuchów dostaw z tamtego kierunku. Tylko w dwóch sektorach, surowcowym i farmaceutycznym, kraje Unii Europejskiej są niemal całkowicie zależne od dostaw aż 34 kluczowych produktów, które sprowadzane są w większości z Chin. W zeszłym roku wystarczył jeden pożar fabryki mikroczipów w Japonii, by produkcja samochodów w Europie spadła prawie o jedną trzecią.

Żeby zagwarantować sobie bezpieczeństwo, np. logistyczne czy zdrowotne, Unia powinna więc zadbać o przenoszenie na nasz kontynent produkcji towarów o znaczeniu strategicznym. Tymczasem polityka klimatyczna UE zmierza w kierunku deindustrializacji Europy i wygaszania niektórych gałęzi przemysłu, np. ciężkiego czy chemicznego. Oznaczać to będzie przenoszenie produkcji głównie do Azji oraz pogłębianie uzależnienia od Chin i innych krajów tamtego regionu.

Uzależnienie ludnościowe

Według Petera Druckera, jednego z najważniejszych teoretyków zarządzania, kluczem do odniesienia sukcesu ekonomicznego w XXI stuleciu będzie nie tyle technologia, ile demografia. Bez stałego przyrostu naturalnego nie da się zbudować potęgi gospodarczej. Zjawisko „siwego przypływu”, czyli starzenia się społeczeństw, nie pozwala bowiem zaspokoić w pełni potrzeb odnowy i rozwoju technologicznego. Bez nowych roczników nie jest możliwe utrzymanie systemów socjalnych i świadczeń emerytalnych na obecnym poziomie.

Tymczasem w żadnym z krajów europejskich współczynnik dzietności nie przekracza poziomu 2,1, gwarantującego zastępowalność pokoleń. Bez reprodukcji kolejnych generacji narody kurczą się. Zaczyna brakować rąk do pracy, które mogłyby obsługiwać coraz bardziej starzejące się społeczeństwa. Te niedobory uzupełniane są przez imigrantów zarobkowych, głównie z państw muzułmańskich, którzy jednak w ostatnich czasach niechętnie integrują się, tworząc społeczeństwa równoległe i często stając się źródłem nowych problemów.

W tej sytuacji wydawać by się mogło, że władze unijne powinny uczynić swym priorytetem politykę pronatalistyczną, np. zwiększając zakres ochrony życia. Dzieje się jednak odwrotnie: aborcja uznawana jest wręcz za prawo człowieka, kolejne rezolucje parlamentu europejskiego potępiają ostatnie kraje w UE upierające się przy prawnej ochronie życia nienarodzonych, zaś w niektórych państwach karalne jest odwodzenie kobiet od aborcji lub nawet publiczne mówienie o jej rzeczywistych, negatywnych skutkach. W ten sposób napędzane jest zjawisko „demograficznej zimy”, skazującej Europę na obumieranie i ściąganie świeżej krwi z zewnątrz.

Strefa komfortu

Gdyby zarząd jakiejś spółki akcyjnej świadomie likwidował swoje przewagi konkurencyjne, zwiększał uzależnienie od bezpośrednich rywali rynkowych, marnotrawił własne zasoby i demontował systemy zabezpieczeń, zapewne zostałby przez akcjonariuszy odwołany i oskarżony o działalność na szkodę firmy.

Co byśmy jednak powiedzieli o stanie umysłu akcjonariuszy, którzy byliby zachwyceni takimi działaniami zarządu, przedłużali mu kontrakt, obdarzali wotum zaufania oraz dawali nagrody pieniężne za osiągnięte rezultaty.

A co powiemy o stanie umysłu współczesnych Europejczyków?

Grzegorz Górny https://wpolityce.pl/swiat/581228-jaka-przyszlosc-ma-europa

Nielegalność obostrzeń opisana na przykładzie „maseczek”

Pamiętam kiedy w konspiracji słuchałem Stefana Bratkowskiego nagranego na nielegalnych taśmach. Lubiłem te jego pogadanki, ceniłem jako dziennikarza, choć w III RP odjechał na końcówce.W stanie wojennym mówił on dość przejmującą rzecz. Otóż wskazał, że stan wojenny został, nawet z punktu widzenia komunistycznego prawa, wprowadzony nielegalnie. I stwierdził, że jak już odzyskamy wolność, to winnych tego pociągniemy do odpowiedzialności. Wtedy wydawało się to kosmosem. Nie tylko, że nikt sobie nie mógł wyobrazić zwycięstwa, a tym bardziej nikt nie przejmował się kwestią legalności takich przedsięwzięć. Tyle już się stało w realu.

Mam teraz trochę podobnie. To znaczy – ja się nie przyłączam do oszołomstwa, które oskarża obecną władzę o jaruzelskie ciągotki, uważam to za odjazd opozycyjnego szaleństwa. Ale kwestia prawna jest podobna. To znaczy – cały ten pandemiczny „porządek prawny” nie ma podstaw konstytucyjnych, zaś wywiedzione z niego rozporządzenia przez to stają się nielegalne. Wiem, wielu uważa, że z powodów epidemiologicznych są one konieczne, ale tacy muszą się wtedy pogodzić, że godzą się na sytuacje zawieszające wolności, ale nawet te mogą się ziszczać jedynie w granicach prawa. Ba, właśnie z powodu swej nadzwyczajności zawieszania praw MUSZĄ być zgodne z prawem, bo to momenty, kiedy państwo ze swoją władzą idzie po krawędzi ustrojowej równowagi. Z kolei inni mówią, że to kazuistyka, która zwalnia z przestrzegania norm ogólnych, bo te nie są gotowe na sytuacje nadzwyczajne. Trzeba się ratować i idziemy po bandzie z prawem i konstytucją.

Covidowy raport RPO. „Wreszcie”

Ale doczekaliśmy się raportu Rzecznika Praw Obywatelskich, który opisuje sprawę właśnie obywatelskich praw w kontekście kowidowych poczynań władz. Można powiedzieć – wreszcie. Bo trzeba przypomnieć, że poprzedni rzecznik akurat w czasach pandemicznie ciężkich dla praw obywatelskich zamilkł, a jak się odezwał to lepiej, by tego nie robił – nawet podostrzał proces odbierania praw obywatelskich w stosunku do poczynań władz.

Raport znajduje się na stronach RPO. Dokument jest obszerny, a więc odwołam się do jego krótkiego streszczenia. „Raport RPO na temat pandemii – doświadczenia i wnioski. W chwili obecnej mamy już w przestrzeni prawnej pierwsze wypowiedzi Naczelnego Sądu Administracyjnego a także Sądu Najwyższego w przedmiocie konstytucyjności wprowadzanych przez Ministra Zdrowia i Radę Ministrów ograniczeń. Wynika z nich jednoznaczny wniosek – doszło do wprowadzenia ograniczeń konstytucyjnych wolności i praw jednostki z naruszeniem konstytucyjnych zasad tworzenia prawa. Ani Minister Zdrowia, ani Rada Ministrów nie zostali należycie umocowani do ustanawiania tych ograniczeń”.

Co to oznacza? Ano to, że te wszystkie obostrzenia nie mają podstawy prawnej, rząd nie ma umocowań do swoich rozporządzeń i prawnie jesteśmy świadkami, ba – uczestnikami jakiegoś legalistycznego humbugu. Powie ktoś – i co z tego? Przecież okoliczności itd. Ale te wszystkie rzeczy można było wprowadzić zgodnie z prawem, lecz tego nie zrobiono. Czemu tak się stało – nie tu miejsce i czas, nie ten autor też, by pochylać się nad powodami takiego ruchu. Ale możemy zobaczyć jakie są tego konsekwencje. Obejrzymy to pod światło na podstawie tematu dyżurnego pt… zatrzymuje nas policjant za niemanie maseczki. To poniższe to ciekawy przykład instrukcji zachowania się obywatela ale również wykazanie, jak „działają” takie ograniczenia, które nie mają podstawy prawnej. Obywatel, wyposażony w taką wiedzę, wykorzystując to samo prawo, może się samemu bronić.

Maseczki to tylko przykład z życia, ale używam go nie tyle z powodu, by złapać władze na prawniczym i konstytucyjnym wykroku, ale robię to wobec samego obowiązku noszenia maseczek, który uważam za kompletnie od czapy, nie poparty, ba – obalony wieloma badaniami. A więc bierzemy polskie przepisy i zderzamy je z przepisami, które dają prawo (?) policjantom zatrzymać nas i próbować ukarać za nie noszenie maseczek:

”Przed rozpoczęciem jakichkolwiek czynności policjant, także nieumundurowany, musi podać swój stopień, imię i nazwisko, w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych, przyczynę podjęcia czynności służbowych, a na żądanie osoby, wobec której jest prowadzona czynność, podaje podstawę prawną podjęcia tej czynności (Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 4 lutego 2020 r. w sprawie postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów, par.2, ust.1, ust.2). Policjant musi podać przyczynę rozpoczęcia czynności zgodnie z Art. 9 Kodeksu Postępowania Administracyjnego – Organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych oraz zgodnie z Art. 11 Kodeksu Postępowania Administracyjnego – Organy administracji publicznej powinny wyjaśniać stronom zasadność przesłanek, którymi kierują się przy załatwieniu sprawy.

Na podstawie Art. 15 p.1 policjanci ma prawo do legitymowania w celu ustalenia tożsamości, ale wtedy, kiedy wykonują czynności z Art. 14, tzn.: operacyjno-rozpoznawcze, dochodzeniowo-śledcze i administracyjno-porządkowe w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw, poszukiwania osób ukrywających się. Należy zatem zapytać jakie to przestępstwo popełniliśmy i dlaczego policjant nas zatrzymuje.

Jeżeli po okazaniu dowodu tożsamości, policjant chce Cię zawieźć na komendę, to należy odmówić i zagrozić złożeniem skargi na podst. Art. 63 Konstytucji RP (każdy ma prawo składać skargi do organów władzy publicznej w związku z ich działaniami). I teraz tak – jeżeli za brak maski policjant podaje za podstawę czynności Art. 116 Kodeksu Wykroczeń, który brzmi: § 1. Kto, WIEDZĄC o tym, że: 1) jest chory na gruźlicę, chorobę weneryczną lub inną chorobę zakaźną albo podejrzany o tę chorobę. To odpowiadamy: Karalność z art. 116 § 1 K.W. jest uzależniona od WIEDZY obwinionego, że jest osobą chorą w rozumieniu Art. 2 ust. 20 ustawy z dnia 05-12-2008 o zapobieganiu (…), podejrzaną o zakażenie w rozumieniu Art. 2 ust 21 w/w ustawy lub nosicielem wirusa. Podjęcie interwencji wobec osoby zdrowej lub takiej, która nie wie, czy spełnia którykolwiek z warunków z Art. 116 § 1 K.W., nie uzasadnia obwinienia jej o popełnienia wykroczenia wskazanego w tym przepisie, z uwagi na brak takiej wiedzy przez policjanta.

Jeżeli za brak maski policjant podaje za podstawę czynności Art. 46 Ustawy z 5-12-2005 o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, przez którą minister zdrowia za pomocą rozporządzenia może nałożyć ograniczenia lub obowiązki. Odpowiadamy: Koronawirus SARS Cov-2 nie występuje na liście chorób zakaźnych tej ustawy. Co więcej – koronawirus SARS Cov-2 nie występuje także na liście chorób zakaźnych Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Mało tego – koronawirus SARS Cov-2 nie występuje także na liście szczepień obowiązkowych i zalecanych Ministerstwa Zdrowia.

Dla dociekliwych: Ministerstwo Zdrowia w rozporządzeniu z 20-03-2020 ogłasza stan epidemii w związku z zakażeniami SARS Cov-2, ale nie ogłasza zakażenia, ani nie ogłasza SARS Cov-2 jako chorobę zakaźną zgodnie z Art. 3 ust.2 i ust.3 ustawy z 5-12-2008. To dlatego w ustawie z 5-12-2008 SARS Cov-2 nie występuje na liście chorób zakaźnych.

Poza tym, wszelkie ograniczenia dla obywateli mogą być wprowadzone, kiedy zostanie wprowadzony jeden ze stanów nadzwyczajnych (wojenny, wyjątkowy, klęski żywiołowej) tylko na podstawie ustawy drogą rozporządzenia – Art. 228, ust.1, ust.2, z tym, że (Art. 233, p.1) w czasie stanu wojennego i wyjątkowego nie może ograniczać wolności i praw określonych w art. 30 (godność człowieka), art. 34 i art. 36 (obywatelstwo), art. 38 (ochrona życia), art. 39, art. 40 i art. 41 ust. 4 (humanitarne traktowanie), art. 42 (ponoszenie odpowiedzialności karnej), art. 45 (dostęp do sądu), art. 47 (dobra osobiste), art. 53 (sumienie i religia), art. 63 (petycje) oraz art. 48 i art. 72 (rodzina i dziecko), oraz (Art. 233, p.3).

W stanie klęski żywiołowej może ograniczać wolności i prawa określone w art. 22 (wolność działalności gospodarczej), art. 41 ust. 1, 3 i 5 (wolność osobista), art. 50 (nienaruszalność mieszkania), art. 52 ust. 1 (wolność poruszania się i pobytu na terytorium RP), art. 59 ust. 3 (prawo do strajku), art. 64 (prawo własności), art. 65 ust. 1 (wolność pracy), art. 66 ust. 1 (prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy) oraz art. 66 ust. 2 (prawo do wypoczynku).

Następnie informujemy policjanta że musi on chronić porządek prawny (i służyć wiernie Narodowi Polskiemu – Art. 27. Ust.1 Ustawy o Policji), a ponadto ma OBOWIĄZEK odmówić wykonania rozkazu, jeśli rozkaz łamie prawo (Art. 58, ust.2 Ustawy o Policji). W przeciwnym razie podlega pod: Art. 231. § 1. Kodeksu karnego: Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Dwie szkoły

Mamy w Polsce dwie szkoły narracji o Polakach. Jedna to taka, że prawa nie szanujemy, obchodzimy je i naginamy. To podobno nasz samobójczy gen odziedziczony po zaborach. Druga szkoła mówi, że władze same się przyczyniają do takiego stosunku społeczeństwa do prawa, ponieważ inflacyjnie mnożą nieżyciowe przepisy, co doprowadza do sytuacji, że prawo od czapy nie jest respektowane, bo nawet oddelegowane do tego służby go nie egzekwują. I tak bawimy się – my udajemy, że je przestrzegamy, oni, że będą surowi. Ale to sytuacja patogenna. Nie tylko chodzi o brak szacunku do prawa, ale o to, że prawo staje się sytuacyjne, bo czasami władzy przypomina się jakiś przepis i robi „akcję liść dębu”, czyli nagle udajemy, że to na poważnie. I wtedy lud się wścieka, bo powody takiego nawrócenia są niepewne i zawsze zaskakujące.

Bratkowski w swojej audycji o nielegalności stanu wojennego prorokował, że winni staną kiedyś przed sądem za takie rzeczy. Niestety nie doczekaliśmy tego, ba – nawet sam autor tych poglądów „odpuścił” przechrzczonym na kapitalizm komunistom pociągnięcie ich do odpowiedzialności. Ciekaw jestem czy ktoś kiedyś beknie za nielegalność całej egzekucji obostrzeń, które kraj, gospodarkę i społeczeństwo postawiły na skraju jeśli nie załamania, to na pewno absurdu? Pewnie nie. Grube rzeczy na skalę państwową uchodzą bezkarnie. Taki to wirusowy gen polityki.

Jerzy Karwelis 10 stycznia, dzień 679. Wpis nr 668

https://dorzeczy.pl/opinie/249688/karwelis-nielegalnosc-obostrzen-na-podstawie-maseczek.html

Za sprawą Djokovica kryje się jego wojna z australijskim koncernem międzynarodowym Rio Tinto działającym w Serbii

Novak Djokovic wspiera protesty w swojej ojczyźnie przeciwko zanieczyszczającym środowisko planom anglo-australijskiego giganta górniczego Rio Tinto. W roku 2006, firma wydobywcza Rio Tinto odkryła złoża jadarytu (krzemianu litowo-borowego stosowanego głównie w bateriach samochodowych oraz telefonach komórkowych) w regionie Loznicy – małej miejscowości położonej w zachodnio-centralnej części kraju i rozpoczęła wykupywanie gruntów, ale wydobycia minerału. Ta ostatnia operacja wymagała zgody rządu udzielonej przez premiera Aleksandara Vukica, który poinformował o inwestycji Rio Tinto w wysokości 2,12 mld euro i 600 mln euro rocznego przychodu przez najbliższe 50 lat.

Obszar Jadar jest jednym z największych złóż litu na świecie (136 milionów ton); szacuje się, że jest wart 200 miliardów euro. Sama kopalnia w Łoźnicy mogłaby pokryć 10% światowego zapotrzebowania. Dodajmy, że Rio Tinto jest idealnym przykładem korporacyjnych nadużyć. Od Mozambiku po Australię, od Mongolii po Papuę Nową Gwineę, koncern oskarżany jest o korupcję, łamanie praw człowieka i degradację środowiska.

Po tygodniach protestów, w których brał udział także tenisista, rząd musiał zrezygnować ze swojego (bardzo zanieczyszczającego środowisko) mega-projektu eksploatacji kopalni litu planowanej w odległości 130 km od Belgradu.

Wsparcie Djokovica przyczyniło się do tego, że operacja warta 2,5 mld dolarów zakończyła się dla międzynarodowego koncernu fiaskiem.

Na początku grudnia Djokovic zamieścił na Instagramie relację ze zdjęciami z protestów w Serbii przeciwko kopalni litu. Towarzyszył jej komentarz mówiący, że «czyste powietrze, woda i żywność są niezbędne dla zdrowia: w przeciwnym razie nie może być mowy o jakimkolwiek zdrowiu». W owym momencie Vucic poddał się i wycofał swoje plany wydobywcze.

https://www.riotinto.com/operations/projects/jadar https://en.wikipedia.org/wiki/Jadar_(Serbia) https://www.reuters.com/markets/commodities/rio-tinto-pause-lithium-mine-serbia-after-protests-report-2021-12-23/ https://www.mining-technology.com/news/rio-tinto-halt-serbian-lithium/ https://www.francescoamodeo.it/vi-racconto-perche-hanno-bloccato-djokovich-proprio-in-australia-e-perche-vogliono-fargli-fare-la-fine-di-maradona/ https://serbiantimes.info/rio-tinto-ti-li-si-osveta-se-najbolje-servira-hladna-ili-zasto-je-jdedan-dokovic-morao-biti-ubiven-u-zemlji-kengura-i-koala/?fbclid=IwAR1AheEG-g6aSK0GiGyXdJV3t4OSabwtNfLcg1JE6SMh6bb59sAnmcIhq48

***

Evo Morales i «białe złoto» Boliwii

https://web.archive.org/web/20191201091121/http://ram.neon24.pl/post/151631,evo-morales-i-biale-zloto-boliwii

====================================

https://babylonianempire.wordpress.com/2022/01/10/za-sprawa-djokovica-kryje-sie-jego-wojna-z-australijskim-koncernem-miedzynarodowym-dzialajacym-w-serbii/ Date: 10 gennaio 2022Author: Uczta Baltazara

Pięciokrotnie zwiększono dodruk dolarów.80% of all US dollars were printed in the last 22 months

(from $4 trillion in January 2020 to $20 trillion in October 2021)

Last year, we wrote a piece titled, “40% of US dollars in existence were printed in the last 12 months,” one of our most popular articles. On January 6, 2020, the US Federal Reserve had around $4 trillion dollars. However, a lot has changed since then. The Fed has accelerated its quantitative easing (widely referred to as money printing) to increase the liquidity of U.S. banks and inject trillions of dollars into the economy.

The Fed’s addiction to money printing has kept the party going for Wall Street while fueling inequality. Today, the stock market and cryptocurrency are at record highs while income and wages remain almost the same. The Federal Reserve continues to print more money further devaluing the dollars and enslaving millions of Americans.

Now a little over a year after our last piece, the Federal Reserve has updated the numbers. Sadly it’s no longer 40 percent of all U.S. dollars that were printed since 2020, not 50 percent and not even 70 percent. Since January 2020, the US has printed nearly 80% of all US dollars in existence.

To understand the magnitude of the Fed’s money printing, we need to go back 22 months ago. At the start of 2020, there was $4.0192 trillion in circulation. On January 4, 2021, the number increased to $6.7 trillion dollars. Then the Fed went into overdrive. By October 2021, that number climbed to $20.0831 trillion dollars in circulation.

[—]

What started as an emergency monetary policy to shield the economy from the COVID-19 pandemic in 2020 has led to further devaluation of US dollars. Since March 15, 2020, the Federal Research buys $80 billion in Treasuries and $40 billion in housing-backed securities each month, pushing the Fed’s balance sheet to $8.66 trillion as of December 7, 2021.

However, Fed’s asset and bond purchase are just is of the ways the Federal Research injects trillions into the economy. In addition, the U.S. government also issued stimulus checks to millions of employed Americans. Where did the money come from? The government had to borrow by selling its debt in the form of U.S. Treasury bonds and other types of securities. Then after the bonds are sold, the Federal Reserve gets to work and starts printing money.

Meanwhile, Fed’s excessive money printing is beginning to cause a devastating effect on the economy and people’s purchasing power. For example, the annual inflation rate in the US surged to 6.8% in November of 2021, the fastest rate since 1982.

At the rate we’re going, the Fed’s addiction to printing lead to further devaluation of the US dollar since money printing doesn’t necessarily increase productivity or economic output. What the Fed is doing now has been tried throughout history. The outcome is always the same. Take, for example, Germany. Between June 1921 and November 1923 in Weimar Germany, the highest monthly inflation rate rose by over 30,000%. Zimbabwe is another country with hyperinflation.

Meanwhile, money printing is nothing new. The Federal Reserve has been printing money since 1971 when the United States moved away from the gold standard in 1971 after President Nixon ended the convertibility of U.S. dollars to gold.

On Aug. 15, 1971, Former President Richard Nixon said in a speech, “I have directed [Treasury] Secretary Connally to suspend temporarily the convertibility of the dollar into gold or other reserve assets, except in amounts and conditions determined to be in the interest of monetary stability and in the best interests of the United States.”

In 1970, the average income was $9,400 and a new house was $23,400. Today, the cost of an average home is over $200,000.

Is Federal Reserve repeating the same mistakes of 1921 Weimar Germany?[To nie pomyłka, to zbrodnia. MD]

[—]

Lufthansa group confirmed that 18,000 flights had been flown empty to keep airport slots [pozwolenia]

Brussels Airlines has operated 3,000 flights without passengers this winter to avoid losing take-off and landing slots.

The airline’s parent company, Lufthansa Group, confirmed that 18,000 flights had been flown empty, including 3,000 Brussels Airlines services, according to a report in The Bulletin.

EU rules require that airlines operate a certain percentage of scheduled flights to keep their slots at major airports.

Under these “use it or lose it” regulations, prior to the pandemic carriers had to utilise at least 80pc of their scheduled take-off and landing slots.

This was revised to 50pc as coronavirus saw travel become increasingly difficult – but airlines are still struggling to hit this target.

As a result of Lufthansa Group’s latest figures, the Belgian federal government has written to the European Commission, calling for a change to the rules on maintaining slots.

https://www.airlive.net/lufthansa-group-confirmed-that-18000-flights-had-been-flown-empty-to-keep-airport-slots/

Afera „mamamadzi” z Djokowiczem czy interesy i zemsta Rio Tinto [np.ceny litu]

Dla tych, którzy nigdy o tym nie słyszeli, Novak Djokovic publicznie skrytykował ekologiczne ludobójcze próby Rio Tinto (od tłumacza: Rio Tinto – brytyjsko-australijskie przedsiębiorstwo, trzeci pod względem wielkości koncern wydobywczy na świecie i największy pod względem wydobycia węgla) w  Serbii, co  zachęciło obywateli Serbii: Jak kraj szeroki, zaczęli oni protestować zmuszając  rząd do zaniechania podpisania umowy.  Natomiast rio Tinto jest zarejestrowany w Australii; można znaleźć informacje  o ich działalności. I to jest główna przyczyna  działań skorumpowanego rządu australijskiego  przeciw  niemu.

Niech Bóg go błogosławi!! 

PS, Wszyscy wiemy, że to sprawa polityczna, jako że 20 innych tenisistów spokojnie wjechało do Australii z identycznym   zwolnieniem lekarskim i taką samą wizą.

Szef sztabu australijskiego premiera, który  zakazał wjazdu do Australii Djokovicovi  jest głównym doradcą Rio Tinto d/s kontaktów z rządem oraz  lobbystą  wielu spółek górniczych.

Djokovic również poparł protesty przeciw Rio Tinto w Serbii w zeszłym miesiącu.

Szczepienia mRNA przeciw Covidowi są fasadą dla znacznie ważniejszych  operacji.

========================

Rio Tinto in Serbia: Match point?

„Clean air, water and food are keys to one’s health”, said Novak Djokovic.

Thousands of protesters have taken the streets of the Serbian cities of Loznica and Belgrade over recent months, over the mining contract given by the Serbian government to Rio Tinto for the extraction of Lithium. They say they are witnessing an unfolding disaster in the country’s “breadbasket”, the Jadar valley, responsible for around a fifth of total agricultural production. Critics have accused President Aleksandar Vučić’s government of setting the stage for illegal land appropriations and ignoring environmental concerns. A petition against the mine has more than 130,000 signatures.

Previous coverage:

2021-09-17 Thousands of Serbians call for Rio Tinto to be expelled from the country
2021-04-15 Serbia: Thousands demand government action to stop mining pollution
2020-12-04 Discontent over Rio Tinto’s jadarite mine grow louder in Serbia

Novak Djokovic backs the growing protests in Serbia over the Rio Tinto mining

Novak Djokovic supports the growing protests in Belgrade as the Serbians continue to oppose Rio Tinto mining company and the government.

Sarthak Shitole

https://firstsportz.com/

December 5, 2021
World No. 1 on the ATP Tour, Novak Djokovic‘s 2021 season came to an end after the pair of Djokovic and Filip Krajinovic lost to the Croatian pair of Nikola Mektic and Mate Pavic that ended Serbia’s campaign in the semi-finals of the 2021 Davis Cup Finals. Novak however remained unbeaten during the singles matches he played in the Finals.
As the 20-time Grand Slam champion now proceeds to get some well-deserved rest, he also raised his voice of concern amidst the growing protests in Belgrade over the mining contract given by the government to Rio Tinto company that plans to extract Lithium, which in return would be harmful to the environment and the citizens feel the government is overlooking the health for economic benefits.
Belgrade saw major highways and roads blocked by the protestors while the smaller cities also demonstrated in a similar manner against the government of President Aleksandar Vucic’s. Novak also took to his Instagram handle where he uploaded a photo of the protests and wrote in the native language voicing support for the protestors.
“Clean air, water and food are keys to one’s health. Without it, talking about ‘health’ makes no sense,” wrote Djokovic on the photo he uploaded on his Instagram stories.

After Serbia’s exit from the Davis Cup, everyone was just waiting for the confirmation from Novak whether he will play at the upcoming 2022 Australian Open which would also mean he would need to disclose his vaccination status, for which he has refused to comment on citing it is a very personal thing and it is not right to ask him about something so personal.

Speaking with the journalists, Djokovic said, “I’ve been very, very tired all season, exhausted, so now I have to focus on a time to spend some quality time with my family. Then we’ll see what the future holds.”


Novak Djokovic takes stand for protesters in Serbia

Serbia has been rocked by protests as anger swells over a government-backed plan to allow a mining company to extract lithium in the country.
https://thebridge.in/tennis/ Dec 4, 2021
Novak Djokovic has taken a stand in support of protesters in Serbia who are raising opposition to an upcoming government project. Major roads and highways have been blocked across Serbia since Saturday as anger swells over a plan to allow a mining company to extract lithium in the country.
Djokovic took to his Instagram handle where he uploaded a photo of the protests against the Serbian government’s plans and wrote in his native language:

„Clean air, water and food are keys to health. Without that, every word about 'health’ is obsolete.”

Novak Djokovic posted support of protests in Serbia against Rio Tinto mining.

„Clean air, water & food are the keys to health. Without it, every word about health is redundant. Nature is our mother. We spend more time in nature. With her and in her, our lives are richer.” pic.twitter.com/mxINhbzQyy

„Clean air, water & food are the keys to health. Without it, every word about health is redundant. Nature is our mother. We spend more time in nature. With her and in her, our lives are richer.”

„Given the current civil protests throughout Serbia that indicate the need for a serious and concrete approach to important environmental issues, I decided to address the public, convinced of the great importance of these topics for all of us,” wrote the World No. 1 on his Instagram story.

Djokovic stated that he has always tried to be apolitical but that the current protests transcend the realm of politics. „I am aware that there are other demands that are heard at the protest, which have a political connotation. I want to distance myself from 'position’ and 'opposition’, political currents of any kind. I have always tried to be APOLITICAL. It bothers me that a person cannot emphasize his personal position and opinion on the basic elements for life and health such as Air, Water and Food without being „marked” as a leftist, rightist, oppositionist, democrat, progressive, socialist etc,” he said.
„I hear comments – that an athlete 'interferes where he doesn’t belong’, but I am a man before I’m an athlete or anything. Like everyone else.

„Air quality in Belgrade (and throughout Serbia) is worryingly poor, for decades,” he pointed out. „The quality of water and food is also questionable. These are the basic elements for human health and ecosystems,” he said.

Published by MAC on 2021-12-09 Source: The Bridge, First Sportz

http://www.minesandcommunities.org/article.php?a=14661

Zmarł przewodniczący Parlamentu Europejskiego Sassoli, 65, dysfunkcja systemu odpornościowego. MOLOCH pożera już swoich.

W wieku 65 lat zmarł w nocy z poniedziałku na wtorek przewodniczący Parlamentu Europejskiego, włoski socjaldemokrata David Sassoli – poinformował jego rzecznik Roberto Cuillo.

Polityk przebywał od 26 grudnia ubiegłego roku, czyli od ponad dwóch tygodni, w jednym z rzymskich szpitali. Powodem hospitalizacji była dysfunkcja systemu odpornościowego.
„David Sassoli zmarł 11 stycznia w CRO (centrum referencyjnym onkologii) w Aviano we Włoszech, gdzie był hospitalizowany od 26 grudnia” – napisał na Twitterze Cuillo. „Data i miejsce pogrzebu zostaną podane w najbliższych godzinach” – dodał.

Zakażony koronawirusem

David Sassoli, który w przeszłości cierpiał na białaczkę, we wrześniu przebywał w szpitalu w Strasburgu z powodu zapalenia płuc związanego z zakażeniem koronawirusem.

https://www.tvp.info/57889328/zmarl-przewodniczacy-parlamentu-europejskiego-david-sassoli-mial-65-lat łz, mnie 11.01.2022

Lekarka [nie] odpowiada przed sądem za to, że nie przebadała kobiety mającej zawał i wysłała ją na oddział covidowy. Pacjentka zmarła.

W częstochowskim sądzie rozpoczął się proces młodej lekarki z miejskiego szpitala. Akt oskarżenia dotyczy narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jak twierdzi prokuratura, podejrzana bez badania, bazując na oświadczeniu ratowników medycznych, uznała, że pacjentka ma objawy koronawirusa. Tymczasem 87-latka przechodziła zawał i zmarła. Podczas pierwszej rozprawy oskarżona nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie akt oskarżenia w tej sprawie w sierpniu 2021 roku. Według ustaleń prokuratury, 5 maja 2020 roku 87-letnia kobieta została przywieziona przez pogotowie ratunkowe do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie.

Przyczyną interwencji pogotowia było podejrzenie zawału serca pacjentki, w związku ze zgłaszanymi dolegliwościami w postaci duszności i bólu w klatce piersiowej.

– Lekarka, która pełniła dyżur uznała, że kobieta wymagała izolacji z uwagi na zgłaszaną duszność, gdyż taki objaw sugerował podejrzenie zakażenia koronawirusem. Lekarka nie przeprowadziła jednak badania pacjentki, bazując wyłącznie na oświadczeniu ratowników medycznych. W związku decyzją lekarza kobieta została przewieziona [—]

Jak twierdzą śledczy, lekarz pełniący dyżur na oddziale zakaźnym nie stwierdził u pacjentki objawów choroby zakaźnej, uznając jednocześnie, że z uwagi na niewydolność układu krążenia wymaga ona pilnej interwencji w szpitalnym oddziale ratunkowym lub oddziale chorób wewnętrznych. Skutkowało to przewiezieniem karetką kobiety do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie (znajduje się w innym miejscu), gdzie nastąpił jej zgon.

[—-]

Na pierwszą rozprawę zaplanowano przesłuchanie oskarżonej. Rozprawa była krótka, bo lekarka nie przyznała się do winy i odmówiła składania zeznań, a także odpowiedzi na pytania. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 30 marca 2022 roku.

https://dziennikzachodni.pl/lekarka-odpowiada-przed-sadem-za-to-ze-nie-przebadala-kobiety-majacej-zawal-i-wyslala-ja-na-oddzial-covidowy-pacjentka-zmarla/ar/c1-15983927

W Historii okresowo bywają tsunami diabelstwa, koniecznie z perwersją seksualną. Czemu?

Do Sodomy i Gomory przyszli Aniołowie, by szukać Sprawiedliwego. Miasta były siedliskiem wyuzdanej rozpusty i perwersji, gorszącej i szokującej dla sąsiednich plemion. Nawet z tych czworga, którzy mieli zostać uratowani przed Zagładą, bo uznani zostali za sprawiedliwych, kobieta złamała Zakaz Aniołów, a uratowane córki spiły ojca i oddały się kazirodczej, wyuzdanej, głupiej wreszcie – rozpuście. Przecież bez tych orgii łatwiej mogłyby znaleźć uczciwych mężów.

Jak bardzo szatan [anagram u Andrzeja Sarwy: Atanas] musiał się cieszyć. Jakimi sposobami ich wszystkich wcześniej opętał?

Bo satanizm musi być połączony z gwałtem na płci, to niezbędne, a nie tylko dodaje mu smaku i zapachu.

Część krzyżowców w XII wieku zetknęła się w Azji Mniejszej z gnozą, z haszyszem, z wyuzdaną rozpustą. Starzec z Gór to wódz asasynów, szkolonych morderców groźnych nawet dla władców. To określenie wzięło się od arabskiego słowa znaczącego haszysz. Stąd przyszłe francuskie słowo assassin oznaczające właśnie mordercę. Szkoleni na morderców chłopcy wiedzieli, że za pomyślną akcję dostaną siedemdziesiąt dwie hurysy każdy. Działali pod wpływem haszyszu i prania mózgu.

Ci krzyżowcy, rycerze, często zakonnicy chrześcijańscy, którzy zachłystneli się pokusą mocy, perwersji, złota, wrócili do swych krajów w Europie. Czarownictwo, nieodłączne od perwersji i wierzeń gnostyckich, rozlało się po Europie. No i franca.

O takie zbrodnie byli oskarżani templariusze, a niektórzy nawet za nie skazani. Wielki Mistrz Jaques de Molay z towarzyszami został spalony na stosie w Paryżu.

[z Viki: Oskarżony o herezje, stosowanie magii i czarów, homoseksualizm, dzieciobójstwo, wyrzeczenie się Chrystusa, bezczeszczenie krzyża, czczenie demona o imieniu Baphomet. Filip IV Piękny nakazał spalić go na stosie. Wyrok został wykonany w Paryżu w 1314 r. na wyspie Ile-des-Javiaux poniżej Notre Dame].

Bulgari, albigensi, katarzy, mieli podobne wierzenia i praktyki.

Wspominam jedynie o tych nurtach, znanych chociażby szkicowo, przerośniętych czcią zła, złego, rozpustą.

Coś nam się kołacze w głowach o świątynnym nierządzie u Asztarte, a obecnie w Indiach u bogini Kali.

Z nawyku fizyka szukam prawidłowości, okresu powtarzalności choćby, ale i przyczyn.

Bóstwa czynnie czczone w Ameryce przed podbojem przez Hiszpanów „żądały” wyrywania serc z żywych jeszcze ofiar. Czemu cudzysłów? Bo przecież naprawdę ON, szatan żądał!!, nie żadni kapłani bałwanów.

Udokumentowano, że np. uroczystość otwarcia jakiejś świątyni „uświetniona” została ofiarą i chyba wyrwaniem serc z osiemdziesięciu tysięcy ludzi. Niedawno odkopano fosy, w których było ponad dwa tysiące szkielecików dzieci, tak ulubionych przez bóstwo. To z jednej uroczystości ku czci jakiegoś Węża. Przypominają piece Molocha, z Azji. Też niedawno znaleziono ogromne ilości nadpalonych kości dzieci.

Atanas się lubował, może nawet oblizywał. Działał, działa na całej planecie, wszędzie gdzie są ludzie i ich wolna wola, gdzie można ich uwieść.. .

Równolegle w Europie rodzi się kolejny bunt i herezja, najpierw luterska, potem kalwińska – itd., które doprowadziły do spalenia na stosach wielu dziesiątków tysięcy ludzi. Dopiero propaganda masońska, często ukrywająca się pod pojęciem „laicka”, przypisała to zbrodniom katolickiej Inkwizycji. Por. : np. Roman Konik, W obronie Świętej Inkwizycji, czy Ryszard Mozgol, Białe karty Kościoła.

O Henryku Walezjuszu, królu Polski, a potem królu Francji [Henryk III (ostatni władca Francji z dynastii Walezjuszów)] historycy, w tym polscy i uczciwi, piszą niewiele, półgębkiem, głównie, że „uciekł z Polski”.

Ale o tym, że do Krakowa przywiózł „dwór” francuskich prostytutek i pedałków, bo ludzie tutejsi byli dla niego zbyt przaśni, czy zbyt moralni, historycy skromnie milczą. A są dostępne dokumenty, świadectwa z epoki, wreszcie jego pamiętniki .

O Królowej Margot czytywałem w młodości powieści przygodowe.

Por. z viki: Królowa Margot (fr. La Reine Margot) – powieść Aleksandra Dumasa (ojca) z 1845, jedna z najbardziej znanych powieści tego autora.

  • Małgorzata de Valois (Margot) – siostra króla Francji Karola IX, żona władcy Nawarry Henryka Burbona, znana z licznych romansów
  • Henryk Burbon – król Nawarry, czołowy przywódca francuskich hugenotów, przyszły król Francji Henryk IV, amator pięknych kobiet
  • Karol IX – niezrównoważony psychicznie król Francji, starszy brat Margot, amator łowów
  • Katarzyna Medycejska – matka Margot oraz Karola IX, Henryka III oraz Franciszka Herkulesa, wdowa po królu Henryku II, trucicielka i intrygantka

================

Czytywaliśmy to jako „przygodę”. Podobnie zresztą jest z cyklem „Trzej muszkieterowie” itd. Pisane jest to tak, byśmy te różne Milady, panie Bonacieux , naszyjnik królowej itp. intrygi oglądali powierzchownie, przygodowo, z sympatią.

A mroczne, krwawe i grzeszne realia się mniej czy bardziej zgrabnie omijane przez pisarzy malujących te epokę.

Potrzeba było odwagi katolika, Andrzeja Sarwy, by zagłębić się w mroki starannie skrywanych i przemilczanych świadectw, pamiętników królów, sprawozdań sądowych z procesów, wreszcie oglądania piekielnych lochów Salamanki czy równie piekielnych pałaców Paryża.

A jednocześnie potrzeba jego wielkiego talentu pisarza, by to opisać klarownie, plastycznie, by ukazać nam na kartach nawet wonie kwitnących ziół w wąwozach, czy smród krwi i gnijącego ścierwa ludzkiego w warowniach i pałacach książąt i królów.

Nie zawahał się [oj, na pewno się wahał!] opisywać [na podstawie dokumentów!!] czarne msze i diabelskie rytuały np. przy próbie Katarzyny Medycejskiej wymuszenia dalszego życia dla jej syna, młodego [23 lata] króla Francji Karola IX.

Nie wiedziałem, że czarną mszę musi odprawiać katolicki kapłan -apostata, bo tylko on ma władze Konsekracji!

Te „procedury”, jakby teraz powiedzieli następcy jej, Katarzyny, to jest wtajemniczeni, dały tytuł najnowszej książce Andrzeja Sarwy „Wieszczba krwawej głowy”.

[Gdzieś znalazłem, że w wierzeniach satanistów jest bóstwo o imieniu Cromm Cruaich (Głowa Grobowca bądź Skrwawiona Głowa)]

Rozdział opisujący ostatnie wypróżnienie uciekiniera z Polski, Walezjusza, czyli króla Francji Henryka III, śni mi się po nocach. Król ten pisał uprzednio w swych pamiętnikach nie tylko o braku w Polsce odpowiednich do rozpusty chłopczyków, ale też z pewna pogardą o tym, że Polacy jadają mięso .. widelcem, zamiast używać do tego rąk i noża. Królowi okazują nawet tak wielkie lekceważenie, że kazali mu wypróżniać się w .. osobnej komnatce, a nie, jak przystało – na majestacie.

Przypomniało mi to, prostemu Słowianinowi, powiedzonko zasłyszane w dzieciństwie, ”tam, gdzie nawet król piechota chodzi”. Według Francuza to Prymitywy!

W „Wieszczbie krwawej głowy” zapomnieć trudno opis, jak król Henryk III w obecności i w otoczeniu dworu, przy zamkniętych zresztą oknach, by Mu wietrzyk nie przeszkadzał, na specjalnym ozdobnym tronie z dziurą, długo wypróżnia się, ku podziwowi zebranych dam i dworzan. [ Sam widziałem taki tron cesarski z dziurą, trochę starszy, w Katedrze w Aachen – Akwizgranie]. W powieści czy opowieści [ bo to autentyczne !!] król wyprasza cały dwór dopiero wtedy, gdy chce usłyszeć od zaufanego posłańca sekretną wiadomość. A ten, po należnych pozdrowieniach i ukłonach – wielokrotnie wbija sztylet w goły brzuch króla. Był to Jacques Clement, OP, 1567-1589. Tak zakończyła się dynastia Valois, Walezjuszy, a nastała – Burbonów….

O rozpuście i gwałtach między królewskimi braćmi, krewnymi, o orgiach z siostrą Margot, czytamy w powieści, widząc ich przyczynę sprawczą – diuka Atanasa, a potem podziwiamy jego zadowolenie.

Długo się wahałem, czy o tym pisać:

Bo na przykład sceny uwielbienia 14-letniej, czystej dziewczynki Madeleine [ de Demandolx de la Palud [1592- 1670]) dla jej ojca duchowego [kabalista L.J. Gaufridi [1672-1611] , na rozpalonych skałach, przy upajającej woni rozgrzanych ziół i traw na Côte d’Azur, są opisane urzekająco. Cóż z tego, że po latach kończą się opętaniem, egzorcyzmami, kończą się tragicznie?

Kabalista Gaufridi : uczeń Postela, usiłującego urzeczywistnić zjednoczenie wszystkich religii przez Mesjasza Niewieściego, Zuanę.

To zadanie Gaufridi kontynuował z Małgośką….

Ale jak nam teraz ocenić, jak porównać wagę na przykład decyzji i losu dziesięciu osób takimi scenami ostrzeżonych, jeśli jedna osoba, ciekawa, da się tym uwieść?

Książka jest ujęta w pobożny nawias: Prolog to obietnica zwycięstwa Matki Bożej w Meksyku nad wężem, a epilog – Objawienie Jezusa Chrystusa siostrze Małgorzacie Marii Alacoque, przyszłej Świętej.

Choć Król Ludwik XIV, zajęty intrygami, kolejnymi czy równoczesnymi kochankami, obawą przed zamachami na swoje życie – z niecierpliwością i lekceważeniem odtrąca prośby czy żądania Chrystusa. Król skazuje więc pierworodną Córę Kościoła na rewolucję Anty-francuską, która jak miecz karzący spadnie , jak Chrystus ostrzegał go – dokładnie po stu latach. Co ludzie, księża, zakonnice byli temu brakowi decyzji Króla winni? A jednak – kara dotknęła całą Francję!

Andrzej Sarwa ma jeszcze na warsztacie książkę, opis tego,co działo się [potwornego] w warstwach rządzących Francją za czasów Ludwika XIV i Ludwika XV, czyli tego, co stało się już bezpośrednią przyczyną kary Bożej w postaci Wielkiej Rewolucji anty- francuskiej 1789, będącej w rzeczywistości rewoltą przeciw Panu Bogu.

Oby poznanie tamtych grzechów, zbrodni, stało się dla wielu z nas przyczyną obudzenia, otrzeźwienia.

Wracam do okresowych zalewów diabelstwa.

O satanizmie Lenina i jego bandy oraz Hitlera i jego bandy ledwo tu wspomnę, bo ominąć to trudno.

Coraz bezczelniej wmuszają w narody anty-cywilizację, plan diuka Atanasa!

[No przecież to proste! Anagramy słów łacińskio-grecko-hiszpańskich ułożone w formę hiszpańskiego nazwiska.
Składowe:
Atanas – Satanás – Szatan
Ferulci – Lucifer – Lucyfer
Diofio – Ofídio –Wąż]

========================

Czemu potop satanizmu i związanej z nim perwersyjnej rozpusty zwycięża w ostatnich dziesięcioleciach szczególnie w Ameryce, szczególnie wśród najsilniejszych politycznie, medialnie i najbogatszych? Część z rytuałów doprawianych przez najmożniejszych Tego Świata została niedawno ujawniona – i szybko zatuszowana.

[zob.Cechy Clintonów: pedofilia, handel bronią, okultyzm, satanizm. W FBI przerwała się tama, bagno..

Pytania o wycieczki socjalisty Clintona z pedofilem Epsteinem. [a może on… z Woody Allenem?]

oraz Pedofile – sataniści potrząsają światem , a dalej – w guglach. Może tam jeszcze nie ukryto..]

Stolicą Azjopy ma być zbudowana od zera Astana w Kazachstanie.

Por.: Astana – masońska i szatańska stolica Azjopy. NWO.

 Masoneria polska 2017. Wydarzenia, które wstrząsają Polską. Jakie to wydarzenia?

tam: co się dzieje w Kazachstanie?  Nazarbajew, szatan i obce cywilizacje

O podobnej stolicy Ameryki Południowej BRASILIA wzniesionej przed dziesięcioleciem czy dwoma na pampie, jakoś zapadło milczenie..

Obecna fala takiego satanizmu jest wzmocnioną wersją wszystkich poprzednich.

Nie-poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi przez kolejnych ośmiu papieży można uznać za ewidentną przyczynę rozlania się błędów Rosji na cały świat, czyli radykalnego wzmocnienia nurtów laickich, uwielbienia dla post- prawdy, czyli nobilitacji kłamstwa, umocnienia się ewidentnych bredni, jak totalny ewolucjonizm, totalne ocieplenie, totalne uwielbienie dla zboczeń i genderów.

Czy aż tyle coraz jawniejszych zbrodni musi być dopuszczonych, by wreszcie mogło nastąpić Boże Oczyszczenie?

Cały wiek XX-ty przeżyliśmy w mroku widzenia papieża Leona XIII z 1884 roku. Por. np. https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/08/23/wizja-papieza-leona-xiii-z-1884-roku-dialog-szatana-z-chrystusem-histotia-powstania-egzorcyzmu-do-sw-michala-archaniola/

  • w którym szatan otrzymał pozwolenie na sto lat rządów , więc lat rozpusty, zbrodni.
    • Panie Boże, toż ten diabelski wiek XX już się skończył… Zlituj się !!

======================

Czytelnik może ją kupić (na razie?) tylko w jednej księgarni, za 39 zł. Książka liczy 416 stron.
Ta księgarnia to „Księgarnia Literacka im. Sióstr Chodakowskich”, ul. Sokolnickiego 2, 27-600 Sandomierz.
Zamawiać można też przez sklep internetowy,

albo telefonicznie: tel. 15 832 32 34,, tel. kom.: 695 104 552, albo e-mailem: armoryka.books@gmail.com
Link do książki w tejże księgarni: http://ksiegarnia-armoryka.pl/Wieszczba_krwawej_glowy_Andrzej_Juliusz_Sarwa.html

====================

A książkę można już kupić i w innych miejscach. Podam kilka księgarń, samego mnie to zdumiało, ale… chyba to przypadek, no bo cóż innego?


Książka jest dostępna m. in.:
Gandalf:
https://www.gandalf.com.pl/b/wieszczba-krwawej-glowy/
Aros:
https://aros.pl/ksiazka/wieszczba-krwawej-glowy
Tania Książka:
http://www.taniaksiazka.pl/wieszczba-krwawej-glowy-andrzej-juliusz-sarwa-p-960356.html
Księgarnia PWN:
https://ksiegarnia.pwn.pl/Wieszczba-krwawej-glowy,733901372,p.html
Księgarnia Bonito:
https://bonito.pl/k-90648460-wieszczba-krwawej-glowy
I – to mnie już kompletnie zwaliło z nóg 🙂 Empik:
http://www.empik.com/wieszczba-krwawej-glowy-sarwa-andrzej-juliusz,p1180425960,ksiazka-p
Ma ją też i Fronda i Multibook.


To absolutnie musi być przypadek…

https://web.archive.org/web/20171223194001/https://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21699&Itemid=119

Mirosław Dakowski

Z demografią będzie coraz gorzej. Dlaczego Polacy nie chcą licznego potomstwa?

Mimo, że demograficzny zegar Polski tyka niczym bomba, a znawcy tematu od lat biją na alarm, polskie społeczeństwo nadal śpi snem sprawiedliwego, pokrywając się coraz bardziej zmarszczkami. Fakt, że w sposób nieuchronny zmierzamy ku populacyjnej katastrofie dociera powoli do świadomości rządzących. Ale zanim ktoś na poważnie zacznie krzyczeć: „Demografia, głupcze!”, warto zapoznać się z treścią raportu pt. „Nastawienie do decyzji prokreacyjnych o pierwszym dziecku”, by lepiej móc rozeznać, dlaczego w kwestii tej jest tak źle i będzie jeszcze gorzej.

Przygotowany przez ekspertów z Copernicus Reseach Team raport powstał w ramach realizowanego przez Fundację Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii projektu „Dbam o świat i siebie – decyzje młodych ludzi o małżeństwie, rodzinie i potomstwie” i stanowić ma merytoryczną podstawę do interwencji publicznej w postaci kampanii społecznej prowadzonej z inicjatywy Ministra Rodziny i Polityki Społecznej. Z przeprowadzonych badań literaturowych wynika, że podjęcie decyzji o pierwszym dziecku przez osoby myślące o potomstwie zależy od pewnych, istotnych czynników. Nie sposób mówić o nich bez uprzedniego nakreślenia sytuacji demograficznej, jaką mamy Polsce.

Od czterdziestu lat w kraju nad Wisłą utrzymuje się zjawisko depresji urodzeniowej. W 2020 roku, w porównaniu do 1980, liczba urodzeń zmniejszyła się niemal o połowę (z 702 tys. do 355 tys. dzieci). Okresowe wzrosty przypadające na lata 2003-2009  i  2015-2017 nie zatrzymały tendencji spadkowej, a proces ten dodatkowo pogłębiła pandemia. Wstępne szacunki pokazują, że w styczniu 2021 roku, czyli 9 miesięcy po pierwszym lockdownie, urodziło się o około 5 tysięcy dzieci mniej niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Do tego, trudno przewidzieć, jak ostatecznie polityka sanitarna władz wpłynie na decyzje prokreacyjne Polaków. Nic nie wskazuje jednak na to, żeby negatywne tendencje demograficzne miałyby ulec odwróceniu. Od lat obserwuje się w Polsce wzrost przeciętnego wieku kobiet w momencie urodzenia pierwszego dziecka, co jest zjawiskiem ogólnoeuropejskim, nie bez znaczenia dla możliwości zajścia w ciążę i urodzenia zdrowego potomka. Wyższy wiek przeciętnej pierworódki wiąże się z mniejszym współczynnikiem dzietności, który wynosi 1,37 (2020 r.). Jak wiadomo, aby zapewnić prostą zastępowalność pokoleń, współczynnik dzietności powinien utrzymywać się na poziomie ok. 2,10-2,15, a to oznacza, że każda kobieta w wieku rozrodczym powinna urodzić średnio nieco więcej niż dwójkę dzieci. Jako że w Polsce od dwóch dekad obserwuje się rosnącą liczbę zgonów w stosunku do spadku urodzeń żywych, od 2013 r. możemy mówić o ujemnym przyroście naturalnym, który w 2020 r. wyniósł -3,19.

Powagę sytuacji dodatkowo odsłania przygotowana przez Główny Urząd Statystyczny prognoza demograficzna na lata 2016-2050. Szacuje się, że od 2022 do 2050 r. liczba gospodarstw domowych z co najmniej jednym dzieckiem spadnie o 13 proc., czyli o około 58 tysięcy. W 2011 r. gospodarstwa bezdzietne stanowiły 66, 5 proc. całej struktury, natomiast – zgodnie z prognozą – w ostatnim okresie będą stanowić ponad 75 proc. Dane te należy jednak traktować jako wariant optymistyczny, ponieważ w swoich przewidywaniach GUS nie uwzględnił zmian wywołanych przez pandemię. Zatem dlaczego jest tak źle i będzie jeszcze gorzej?

W świetle przywołanych przez ekspertów z Copernicus Research Team badań widać, że wyraźnie istotnym czynnikiem mającym wpływ na decyzję o pierwszym dziecku jest osiągany dochód. Wprawdzie pozytywna ocena sytuacji materialnej do pewnego stopnia tylko zwiększa intencje rodzicielskie, gdyż brak „odpowiednio dużej pensji” został uznany też jako niewystarczający powód do rezygnacji z rodzicielstwa. Decyzja o pierwszym dziecku nie zależy od poziomu zarobków w sytuacji, gdy kobieta nie może znaleźć zatrudnienia lub gdy posiadana praca jest niesatysfakcjonująca. Wówczas alternatywą dla kariery zawodowej może być macierzyństwo.

Kolejnym ważnym powodem odwlekania planów prokreacyjnych jest niepewność co do przyszłości. Rosnące tempo życia wynikające ze zmian globalizacyjnych oraz postępu technologicznego, a także  towarzyszące tym przeobrażeniom transformacje społeczne wpływają na poczucie bezpieczeństwa jednostek odnoście sytuacji ekonomicznej, zatrudnienia, warunków na rynku pracy. Istotna jest również, szczególnie w przypadku kobiet, stabilność związku. Zamężne decydują się na dziecko w krótszym czasie. Większa społeczna akceptowalność rozwodów sprawia, że ludzie częściej odraczają zamiary prokreacyjne. Opóźnianie decyzji o pierwszym dziecku ma też związek z kontynuacją nauki (studia) ze względu na zależność finansową uczącego się od rodziny i przewidywaną trudność w łączeniu obowiązków rodzicielskich ze szkołą. Zamiar posiadania potomstwa jest również silnie skorelowany z postrzeganą satysfakcją z związku oraz zbieżną orientacją obojga partnerów co do realizacji planów prokreacyjnych. Różnica zdań w tej kwestii skutkuje zwykle przesunięciem w czasie decyzji o potomku. Ponadto, wyniki badań dostarczają dowodów, że ludzie nie chcą mieć dzieci ze względu na strach przed odpowiedzialnością, przy czym obawy przyszłych matek różnią się od wątpliwości przyszłych ojców. Kobiety boją się porodu i konieczności opieki nad niemowlęciem, mężczyźni natomiast lękają się odpowiedzialności finansowej, choć strach działa na nich również motywująco.

Co prawda optymizmem napawać mogą przywołane w raporcie badania potwierdzające, że tradycyjne rozumienie rodziny wciąż dominuje w polskim społeczeństwie. Zdecydowana większość Polaków postrzega rodzinę jako wartość, są też na ogół zadowoleni z typu rodziny, w którym wyrośli i chcieliby, aby ich własna była do niego podobna. Większość deklaruje również chęć posiadania potomstwa, zwłaszcza, gdy relacje z najbliższymi, szczególnie rodzicami, układają się poprawnie. Martwić powinien jednak preferowany przez bezdzietnych model małej rodziny z dwójką dzieci. W małych rodzinach chcą też żyć bezdzietne małżeństwa, samotnie wychowujący dzieci, osoby żyjące już w takich rodzinach, osoby tworzące niesformalizowane związki partnerskie. Ponadto, niepokoić powinien systematyczny wzrost udziału procentowego osób nieposiadających potomstwa w porównaniu do gospodarstw co najmniej jednym dzieckiem w całej strukturze gospodarstw domowych, rośnie też odsetek bezdzietnych małżeństw, a ich liczba jest alarmująca.

Pesymistyczne zdają się być natomiast wnioski przedstawionego w raporcie badania jakościowego intencji prokreacyjnych dotyczących pierwszego dziecka wśród osób od 18 do 35 roku życia. Do najważniejszych przyczyn nieposiadania dzieci zaliczono uzyskanie przez ludzi młodych niezależności w związku z wejściem w dorosłość, a decyzja o potomku stanowi zagrożenie dla tego stanu. Odłożenie w czasie planów prokreacyjnych wiąże się też z rozpoczęciem kariery zawodowej, obawą dotyczącą odpowiedzialności, jaka wiąże się z posiadaniem dziecka, zwłaszcza konsekwencji nieumiejętnego wychowywania. Jako przyczyną niskiej dzietności wskazano również brak stałego partnera, brak świadomego powodu, dla którego trzeba mieć dziecko, oraz problemy zdrowotne mogące utrudnić w zajście w ciążę. Podnoszoną, szczególnie przez kobiety, kwestią były również lęki związane z okresem ciąży i porodu, co wynikać miało z kolei z braku wiedzy na ten temat.

W kontekście przywołanych badań, które stanowić mają podstawę do interwencji publicznej w postaci kampanii społecznej oraz działań mających na celu zwiększenia szansy na podjęcie decyzji prokreacyjnych przez osoby młode, zastanawia, czy sprawujący władzę kolejny raz bohatersko staną do walki z problemami, które sami stwarzają. Opodatkowanie pracy w Polsce na poziomie dóbr luksusowych generuje bezrobocie, bezrobocie generuje niepewność, niepewność generuje problemy demograficzne, co wynika też z omawianego raportu. Ponadto, każdy przychodzący w naszym kraju na świat noworodek obciążony jest długiem wynikającym z pożyczek, jakie wcześniej na jego konto zaciągały wszystkie bez wyjątku rządy. Obecnie młode pokolenie płaci już dotkliwie za powiększający się dług publiczny i tym samym zwiększane ciężary podatkowe na jego obsługę. Nic nie zmieni skupienie uwagi społeczeństwa na ulgach prorodzinnych w podatku dochodowym, które de facto finansują same sobie rodziny, płacąc rozliczne daniny. „Proludnościowych” oczekiwań nie spełnił też trwający od pięciu lat program „Rodzina 500 plus”.

Klimatu przyjaznego zakładaniu rodziny nie tworzy zapewne lawina rozwodów, które w pierwszym kwartale 2021 roku przewyższyły ilością zawierane małżeństwa, oraz kapitulacja rządzących przed forsowaną przez Unię Europejską promocją „kultury LGBT”. Dlatego z niecierpliwością oczekiwać należy rezultatu badań zawartych w raporcie pt. „Nastawienie do decyzji prokreacyjnych o pierwszym dziecku”. Nie trzeba być żadnym ekspertem, żeby wiedzieć, że wyznaczony przez aktualnie sprawującą władzę formację kierunek polityki rodzinnej nie skłoni ludzi młodych do posiadania większej liczby dzieci, a zwłaszcza tych, którzy nie widzą świadomego powodu, dla którego warto je mieć.

Anna Nowogrodzka – Patryarcha

Raport można pobrać TUTAJ

https://pch24.pl/z-demografia-bedzie-coraz-gorzej-dlaczego-polacy-nie-chca-licznego-potomstwa-opinia/

=====================

Niby PCh – a jest to podejście laickie. Podejście katolickie można poznać tu:

Demografia a dziewictwo, czystość i wierność małżeńska.

Oraz w archiwum pod :

https://web.archive.org/web/20200803234955/https://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=category&sectionid=14&id=694&Itemid=53

ZAKAZAĆ KRYTYKI IZRAELA

Polski rząd zaakceptował międzynarodową definicję antysemityzmu” – czytamy na stronie Ministerstwa Kultury. Chodzi o definicję przyjętą 26 maju 2016 r. przez Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście (IHRA). W imieniu Polski uczynił to minister kultury Piotr Gliński, podczas spotkania „Sojuszu” w Malmö. Jest krótka i enigmatyczna, dlatego, „z myślą o ukierunkowaniu prac IHRA”, do definicja załączono, jako jej część, przykłady przejawów antysemityzmu. Problem w tym, że prawie wszystkie odnoszą się do Izraela. Antysemityzmem jest więc: nazwanie Izraela państwem rasistowskim; zarzucanie Izraelowi podwójnych standardów; oskarżanie Żydów o większą lojalność wobec Izraela, niż wobec własnego kraju;); zrównywanie polityki Izraela z polityką nazistów; obwinianie Żydów, jako ogółu, odpowiedzialnością za czyny państwa Izrael. Konkluzja może być tylko jedna – prawdziwym celem definicji nie jest obrona Żydów przed antysemitami, lecz obrona Izraela.

Definicja nie wzięła się znikąd. Mające siedziby w Wiedniu Europejskie Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii oraz Europejska Agencja Praw Podstawowych, opracowały w 2007 roku tzw. „Roboczą definicję antysemityzmu”, która po raz pierwszy, objęła krytykę Tel Awiwu. Tropem tym poszła Fundacja Friedricha Eberta (dla której „antysemityzm przejawia się w poglądach o kontrolowaniu przez lobby żydowskie amerykańskiej polityki zagranicznej”), a także brytyjski „Guardian” (dla którego „tzw. klasyczny antysemityzm w większości przypadków odszedł do lamusa, a jego nowym wcieleniem jest ‘demonizacja’ polityki Izraela”). W grudniu 2020 Rada Unii Europejskiej przyjęła „Strategię w sprawie zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego”, która, poza zaleceniem jak najszybszego przyjęcie przez wszystkie kraje członkowskie definicji IHRA, mówi: „Antysemityzm tyczący Izraela jest najbardziej powszechną formą antysemityzmu, z jaką Żydzi spotykają się w Europie”. I taki właśnie potworek prawny, worek, do którego można wszystko wrzucić udało się kuchennymi drzwiami wprowadzić do systemów prawnych wielu państw, w tym Rzeczpospolitej.

Naciski na rządy, które definicji nie przyjęły są ogromne. Nie tylko na rządy – po tym jak Boris Johnson pogroził sankcjami finansowymi, większość brytyjskich uniwersytetów zaakceptowała definicję.  Ale to nie wszystko – Uniwersytet w Glasgow za „antysemicką” uznał naukową publikację o izraelskim lobby, przeprosił za nią, zastrzegł sobie prawo weryfikacji treści wykładów na ten temat i zamierza, przed wyrażeniem zgody na wykład, zwracać się o opinię do żydowskich społeczności studenckich. Podejście takie hańbi szczególnie Brytyjczyków. Bo to oni zdradzili Palestyńczyków (poczynając od Deklaracji Balfoura z 1914 roku, a kończąc na brytyjskim mandacie w Palestynie), ukradli Palestynę Palestyńczykom i przekazali syjonistom.

W powstaniu Izraela ma swój udział Polska. Generał Władysław Anders pisał: „W Palestynie zaczęły się tłumne dezercje żołnierzy żydowskiego pochodzenia zaagitowanych przez organizacje żydowskie, co spowodowało znaczne luki w oddziałach. Do kwietnia 1944 r. zdezerterowało 2972 żołnierzy pochodzenia żydowskiego. Dowódcy sojuszniczej armii brytyjskiej domagali się poszukiwania dezerterów”. Anders przyznaje: „Ani jeden dezerter nie został przez nas aresztowany”. Tym niemniej, uprzedził Brytyjczyków, że mogą mieć z nimi kłopoty. I rzeczywiście – dezerterzy zasilili oddziały miejscowych sabotażystów. Jeden z nich, Mieczysław Biegun, który według prawa wojennego powinien był stanąć przed plutonem egzekucyjnym, został Menachemem Beginem i autentycznym terrorystą – objął dowództwo organizacji Irgun, która wysadziła 22 lipca 1946 r. hotel „King David” w Jerozolimie, zabijając 91 osób, w tym 28 Brytyjczyków. Innymi słowy, posługując się autentycznymi polskimi dokumentami wojskowymi mordował żołnierzy brytyjskiej armii, której częścią był korpus Andersa. Był mordercą bezwzględnym. Kierowane przez niego bojówki dokonały masakry w wiosce Deir el-Jasin, w której zginęło 107 Palestyńczyków, głównie kobiet i dzieci (wcześniej Begin i jego zbiry nie omieszkali obrabować wszystkich z pieniędzy i biżuterii).

Podejście Andersa do dezerterów nie przeszkadzało żydokomunie z Polski, czyli oddziałowi Związku Patriotów Polski w Palestynie w rozpuszczaniu plotek, że polscy oficerowie denuncjowali i wydawali Żydów Brytyjczykom oraz wspierali Arabów. Wytrych antysemityzmu stosowała też żydowska prasa i radio. W audycjach propagandowych radiostacji im. Tadeusza Kościuszki, kierowanej przez przedwojennego aktywistę KPP Tadeusza Daniszewskiego vel Dawida Kirszbrauna, rozprawiano o gnębieniu Żydów w armii Andersa. À propos – po wojnie Daniszewski został dyrektorem Szkoły Partyjnej i Zakładu Historii Partii przy KC PZPR, czyli ówczesnej manufaktury antypolskich kłamstw, a dziś „Wyborcza” pisze o nim jako „nauczycielu akademickim”, ma piękny grobowiec na Cmentarzu Powązkowskim, a na płycie nagrobkowej fałszywe nazwisko – czyli kłamie nawet w trumnie po śmierci. Także Begin, na swój sposób, odwdzięczył się Andersowi – w maju 1979 r., w wywiadzie dla telewizji holenderskiej powiedział: „Spośród 30 milionów Polaków, może stu pomagało Żydom. To 10 tysięcy katolickich księży w Polsce nie uratowało żadnego żydowskiego życia […] nigdy nie pojadę do Polski”.

Z byłymi żołnierzami Armii Andersa (czyli byłymi dezerterami), podczas wizyty w Izraelu, spotkał się Lech Kaczyński. Kadził im: […] aby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem, na sojuszu, zależy w sposób szczególny, armia polska jest obecna w Iraku w dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym krajem. Nasza armia jest obecna, ale będzie obecna w znacznie większej liczbie w Libanie, z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby, współpracują na licznych odcinkach z waszymi, też ze względu na to, o czym przed chwilą mówiłem. Tak jest i chciałbym państwa zapewnić, że chociaż rządy się zmieniają jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, raz drudzy, to polityka wobec Izraela się nie zmieni”.

Innymi słowy przyznał, że Polski będzie brała udział w bliskowschodnich awanturach wojennych, a polscy żołnierze ginęli kierując się interesem bezpieczeństwa Izraela. W takie postrzeganie interesów Polski wpisała się jego wypowiedź w Sejmie na temat Iraku: Ta wojna jest także naszą wojną.

Po spotkaniu Lech Kaczyński zabrał się, i to niezwykle sprawnie, za przywracanie obywatelstwa dezerterom. Co prawda akcja rozpoczęła się za kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego, ale tempa nabrała za jego czasów – obywatelstwo przywrócił 15 300 „ofiarom antysemityzmu”. Dzieło kontynuował Grzegorz Schetyna. W lutym 2008 r., w odpowiedzi na list otwarty Gołdy Tencer, zadeklarował: „podlegli mi wojewodowie będą potwierdzać obywatelstwo szybko i bardzo szybko, a procedura ma być wręcz błyskawiczna”. Także ówczesny premier Tusk, zapowiadając wielki powrót Polaków z emigracji, miał zapewne na myśli „repatriantów” z Tel Awiwu. A co do 2972 dezerterów z Armii Andersa, to aż dziw bierze, że nie zostali uznani, jak ci z marca ’68, za „wypędzonych”.

18 września 2017 r. w warszawskim ogrodzie zoologicznym odbyła się ceremonia wręczenie nagrody im. Żabińskich, przyznawanej Polakom ratującym Żydów w czasie wojny. Wygłoszone z tej okazji przemówienie Jarosław Kaczyński (poza apologią państwa Izrael, „tego cudu naszych czasów”, i poza przyznaniem Izraelowi boskiej legitymacji) wykorzystał do zrównania krytyki Izraela z antysemityzmem:

Dziś antysemityzm bardzo często przejawia się, jako wrogość wobec państwa Izrael, tak charakterystyczna zwłaszcza dla europejskiej lewicy, ale także dla innych sił politycznych w Europie. Musimy to rozumowanie i tu w Polsce, gdzie ono, można powiedzieć kwitnie, i w całym świecie, odrzucić. Dziś właśnie przeciwko temu państwu kieruje się współczesny antysemityzm. Ten, który bardzo często odcina się od Holokaustu, który mówi o mowie nienawiści, który odrzuca najróżniejsze fakty po to, by zaprzeczyć temu wszystkiemu, co jest w historii naszej cywilizacji ważne, co jest rozstrzygające. I co ma zdecydować, że ta cywilizacja ma przetrwać. Dzisiaj wysuniętą placówką tej cywilizacji jest państwo Izrael”. Przekaz wzmocnił podczas uroczystości pod pomnikiem synagogi w Białymstoku: „Dziś mamy w Europie, nową wielką falę antysemityzmu, czasem zupełnie jawnego, czasem takiego cichego, dyskretnego koncentrującego się na atakach na państwo Izrael. Otóż pamiętajmy: Państwo Izrael jest można powiedzieć przyczółkiem naszej kultury w tamtym świecie, świecie, z którym musimy współpracować”.

Kaczyński uznał Izrael za przyczółek naszej kultury. Jeśli tak, to jej częścią są urządzane w Tel-Awiwie światowe zloty pederastów, sojusz Izraela z Rosją w sporze z polską narracją historyczną, stawianie pomników Armii Czerwonej, aktywność agend Państwa Izrael w przyprawianiu Polsce antysemickiej gęby oraz nacjonalizm w postaci radykalnego syjonizmu, który wIzraelu jest ideologią państwową. Przed wojną spekulowano, jak współżyliby Żydzi z innym narodem, gdyby mieli własne suwerenne państwo.

Dzisiaj nie musimy spekulować – w Palestynie już trzecie pokolenie rdzennych mieszkańców doświadcza koszmaru tego współżycia. I skóra cierpnie na myśl co będzie z nami, gdy zrealizują pomysł z Judeopolonią. Ze słów Kaczyńskiego wynikła też inna konkluzja – antysemitami są krytycy państwa zamierzającego ograbić Polskę na miliardy dolarów. No i po raz kolejny mieliśmy też do czynienia z sytuacją – świat nam się wali na głowę, a politycy zajmują się głoszeniem, że racją stanu Polski, wprost jej przeznaczeniem jest obrona Izraela. A tak w ogóle to, jakim trzeba być durniem, by dbać o dobre imię Izraelczyków, a nie Polaków, w sytuacji gdy oni dają sobie świetnie radę sami, przy pomocy należących do nich mediów na całym świecie.

Podczas zwołanej w listopadzie 2021 r. w Krakowie, przez European Jewish Association konferencji, głos zabrał Michał Kamiński. „Jeśli chodzi o poparcie dla Izraela na arenie międzynarodowej, to opozycja w Polsce jest absolutnie i bezwzględnie po tej samej stronie, co polski rząd. Popieramy walkę Izraela z terroryzmem. Polska to ciągle państwo, w którym podejście do Państwa Izrael jest absolutnie bezdyskusyjne. Polska jest ciągle jednym z największych sojuszników Izraela spośród państw członkowskich UE” – taki wiernopoddańczy hołd złożył w wypowiedzi dla „Times of Israel”.

Nawiązując do wypowiedzi premiera Izraela na temat zrównywania antysemityzmu z antysyjonizmem, podsumował: „Zwalczając antysemityzm i stojąc po stronie Izraela i jego narodu, toczymy ten sam bój”. Tym niemniej, izraelska gazeta nie omieszkała mu się odwdzięczyć: „Polska jest jedynym państwem w UE, które nie uchwaliło pełnego prawa ws. zwrotu lub wypłacenia odszkodowań za żydowską własność prywatną i majątki skonfiskowane przez nazistów lub reżim komunistyczny”.

W Izraelu ministrem został Ya’ir Lapid, znany Polakom z oświadczenia „Polskie obozy śmierci istniały i żadne prawo nigdy tego nie zmieni” Premierem jest Naftali Bennett, znany z oświadczenia „Polacy współdziałali z nazistami przy Holokauście”. Izraelska gazeta pisze o Polsce: „Rządowe instytucje wybielają, jak kraj traktował Żydów podczas Holokaustu i jak Polacy skorzystali na różne sposoby na śmierci swych sąsiadów”. Izrael wykreślił Polskę z listy państw, którym można sprzedawać system szpiegujący Pegasus, ponieważ jest „reżimem autokratycznym”. Po znowelizowaniu KPA, Izrael wywołał z Polską konflikt dyplomatyczny i wydalił (lub „wygnał”) z Tel-Awiwu polskiego ambasadora. Tymczasem polski MSZ, jakby nigdy nic, zabiega o normalizację stosunków, za wszelką cenę i na warunkach Tel-Awiwu. Gdy izraelskie MSZ przywróciło do Warszawy dyplomatę drugorzędnej rangi, suflowało mediom narrację, że ta „strategiczna decyzja ocieplenia stosunków” jest nagrodą dla władz RP za „bardzo surowe potępienie antysemickiego incydentu 11 listopada w Kaliszu”. Wspieramy Izrael w ONZ. W UE jesteśmy jego bezkrytycznym ambasadorem, a idioci w MSZ wyznają strategię: za wsparcie w walce z arabskim otoczeniem, za zapalanie chanukowych świec, za klękanie Dudy przy grobie brata Netanjahu, uzyskaliśmy status „strategicznego sojusznika”. A tu okazuje się, że to lipa, że liczy się tylko interes, że jedyną rzeczą, której Izrael od nas oczekuje jest całkowita i bezwarunkowa kapitulacja.

Premier Izraela, za antysemicką uznał decyzję Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze o wszczęciu postępowania dotyczącego przestępstw wojennych popełnionych w strefie Gazy. Wg ADL, „czystym antysemityzmem” było, gdy Duńczycy sprzeciwili się mianowaniu na ambasadora w Kopenhadze znanego oprawcy Palestyńczyków, a Malmö jest europejską stolicą antysemityzmu, bo jej mer skrytykował Izrael za bombardowanie Gazy. Antysemitą jest lider brytyjskiej Partii Pracy, bo ma kontakty z ludźmi, którzy mają kontakty z Hamas. Co do Gazy – raz po raz wybuchają tam protesty, których celem jest zwrócenie uwagi świata na los setek tysięcy Palestyńczyków wypędzonych ze swoich domostw na terenach zajętych w 1948 roku przez Izrael. Podczas ostatnich protestów izraelskie bomby spadały na palestyńskie szpitale, na place zabaw, zginęło 479 Palestyńczyków, 30 tysięcy zostało rannych, a straty materialne wyniosły pół miliarda dolarów. Na okupowanych terytoriach palestyńskich dochodzi do łamania na wielką skalę prawa człowieka, prawa międzynarodowego i gwałcenia rezolucji ONZ. Bezprawne jest osadnictwo na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu Jordanu. Nielegalny jest tzw. mur bezpieczeństwa odgradzający żydowskich kolonistów od Palestyńczyków na terytoriach okupowanych. Nielegalne są czystki etniczne, wysiedlenia, prześladowanie działaczy organizacji humanitarnych, eksploatacja zasobów naturalnych, w tym źródeł wody, składowanie odpadów przemysłowych i śmieci na terytoriach okupowanych.

Wg ADL, „gdy Żydów obarcza się zbiorową odpowiedzialnością za politykę rządu izraelskiego zawsze jest to forma antysemityzmu. Podobnie z przekonaniem, że Żydzi są bardziej lojalni względem Izraela niż względem USA”. Według rabina Rosenbauma, „każdy, kto nie rozróżnia Żyda od państwa żydowskiego jest antysemitą”. Tymczasem jedna z czołowych syjonistycznych publicystek zaleca: „Żydzi, gdziekolwiek by się nie znajdowali, za cnotę i zaszczyt powinni poczytywać sobie fakt, że utożsamiani są z Izraelem i zawsze powinni podkreślać, że jeśli jesteś przeciwko Izraelowi, to jesteś przeciw Żydom”. Innymi słowy antysemickie jest zarówno utożsamianie, jak i nieutożsamianie Izraela z Żydami. Podsumował to Norman Finkelstein: „Dowodów na występowanie ‘nowego antysemityzmu’ dostarczają głównie organizacje powiązane z Izraelem, bo jednym z celów wywołanej histerii jest zduszenie krytyki Izraela. Apologeci Izraela nie chcą przy tym uznać relacji przyczynowej – skoro polityka izraelska i powszechne żydowskie poparcie dla niej wzbudzają wrogość do Żydów, to oznacza to, ni mniej ni więcej, że do ekspansji antysemityzmu przyczynia się sam Izrael i jego poplecznicy.

Jak dotąd niezwykle cierpliwie znosimy upokorzenia i bezczelne żądania, zaciskamy zęby. Wytrzymałość ma jednak granice. Jak to przerwać, zanim będzie za późno? Może uznać, że do siebie nie pasujemy? Może zamrozić kontakty? A może powiedzieć: Jeśli chcecie robić w Polsce interesy, przestańcie nas prowokować i powściągnijcie pazerność! Agresja powinna kosztować – wstrzymajmy taśmowe wydawanie paszportów i anulujmy już przyznane. W uchwalonej w II RP za czasów sanacji ustawie (wymierzonej głównie w Żydów, którzy wyemigrowali do Izraela) stoi: „Obywatel polski przebywający za granicą, może być pozbawiony obywatelstwa, jeżeli […] utracił łączność z państwowością polską”. Autorzy ustawy głosili, że jej celem jest podniesienie godności obywatelstwa polskiego, a przede wszystkim pozbycie się elementu niepewnego, destrukcyjnego. Mówili o „obywatelstwie szemranym”, których nosicieli z państwem polskim łączył jedynie paszport. Odwołanie się do tego prawa, bez większego trudu przyjść powinno – jak to nazwał Grzegorz Braun – grupie rekonstrukcyjnej sanacji z dzielnicy Żoliborz. I jeszcze jedno – nie kto inny jak Piłsudski powiedział: „Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi”.

Krzysztof Baliński

Samobójstwo energetyczne Polski: „Zainwestujemy 170-180 mld zł w “transformację energetyczną”.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zmienia swój charakter z działań ukierunkowanych stricte na ochronę przyrody na transformację energetyczną, na którą przeznaczymy w najbliższych latach 170-180 mld zł – powiedział w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej prezes NFOŚiGW Maciej Chorowski.

W ostatnim roku wiele wydarzyło się na polu polityki klimatycznej. KE zaprezentowała nowy dokument Fit for 55, polski rząd przyjął też strategię dot. transformacji polskiej energetyki do 2040 roku.

Także podczas szczytu klimatycznego w Glasgow, państwa – po raz pierwszy – zadeklarowały odchodzenie od węgla. Jak w tych procesach widzi się Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i czy ma jakąś rolę do odegrania?

Maciej Chorowski: Rzeczywiście zarówno globalna jak i unijna polityka sprawiają, że rola Funduszu się zmienia i będzie się zmieniać w najbliższych latach. Środek ciężkości przesuwa się znacznie w kierunku polityki klimatycznej, która w polskich warunkach sprowadza się przede wszystkim do transformacji krajowej energetyki. Będzie to szczególnie widoczne w 2022 roku, kiedy my, jako Fundusz będziemy kierować coraz większe środki na transformację energetyki, promocję odnawialnych źródeł energii, wsparcie przemysłu energochłonnego, muszącego przystosować się do nowych reguł gry. Fundusz, jako agencja rządowa skoncentrowana na działaniach ukierunkowanych na ochronę środowiska, a więc na celach statycznych, staje się funduszem transformacji ukierunkowanym na cele dynamiczne.

O jakich środkach mówimy?

W 2022 roku NFOŚiGW chce wydać na programy blisko 10 mld zł, z czego w formie dotacji dla beneficjentów chcemy przekazać 6,5 mld zł. Będą to duże programy skierowane do energetyki jak np. „Nowa Energia”, „Energia Plus”, do samorządów jak „Zielony Transport Publiczny”. Środki przekażemy także do szerokiej rzeszy odbiorców
, poprzez takie programy jak „Czyste Powietrze”, czy „Mój Prąd”.

Można powiedzieć, że już tradycyjnie duże środki trafią też na gospodarkę wodno-ściekową. Nie zapominamy też o mniejszych programach, jak cieszący się dużą popularnością program „Moja Woda” pomagający osobom indywidualnym budować instalacje do wyłapywania i magazynowania deszczówki.

To bardzo duże środki, ale nie wystarczą one na transformację polskiej energetyki.

To prawda, na transformację polskiej energetyki potrzeba będzie setek miliardów złotych i NFOŚiGW, lokując w najbliższych latach w projektach okołoenergetycznych środki rzędu 170 – 180 mld zł, nie sfinansuje jej w całości. Naszą rolą jest wytyczenie kierunków transformacji, sfinansowanie pierwszych instalacji. Ze swojej strony chcielibyśmy tym przedsiębiorcom, którzy wchodzą na rynek i włączą się w transformację polskiej energetyki dać gwarancje, że nie staną się oni ofiarami luki finansowej. Ma to wytworzyć pewien standard, który w przyszłości ma sprostać warunkom rynkowym.

W jaki sposób Fundusz w 2022 r. chce wspomóc transformację polskiej energetyki. Jakie narzędzia finansowe zostaną zastosowane?

Zastosujemy różne mechanizmy finansowe od częściowych dotacji po pożyczki z wysokimi umorzeniami. Co do inicjatyw jakie chcemy podjąć, to po pierwsze warto wspomnieć, że chcemy wesprzeć system elektroenergetyczny tak, by mógł lepiej współpracować z OZE i był przygotowany m.in. do obsługi prosumentów. Chodzi o setki milionów złotych, jakie przekażemy OSD na rozbudowę sieci, transformatorów.

Zobacz także: Zmiany w programie antysmogowym „Czyste Powietrze”


Tutaj pojawia się też kwestia magazynów energii, w który to segment Fundusz chce mocno zainwestować. Z jednej strony poprzez program „Mój Prąd” chcemy wspierać kupno małych domowych magazynów, a z drugiej wesprzeć dużą energetykę w inwestowaniu w elektrownie szczytowo-pompowe, czyli duże instalacje magazynujące energię w energii potencjalnej wody.

===============================

M. Dakowski: I tak dalej, leja te brudne i wyświechtane slogany.

Na podst. https://www.tvp.info/57874465/prezes-narodowego-funduszu-ochrony-srodowiska-i-gospodarki-wodnej-maciej-chorowski-w-najblizszych-latach-w-projekty-energetyczne-zainwestujemy-170-180-mld-zl

bjs, mnie 10.01.2022,