Rozgłośnia radiowa zhackowała Mazdy [auta]

Do ciekawego incydentu, którego ofiarą padły auta marki Mazda (rok produkcji od 2014 do 2017) doszło w Seattle. Tamtejsza rozgłośnia radiowa, KUOW 94.9FM nadała 30 stycznia sygnał, który wprowadził samochodowe odbiorniki radiowe w pętlę śmierci: system multimedialny w Mazdach zaczął się bez końca restartować, ekrany przestały działać, a kierowcy nie byli w stanie zmienić radiostacji na inną.

Winny brak …rozszerzenia dla obrazka

Piotr Konieczny https://niebezpiecznik.pl/post/rozglosnia-radiowa-zhackowala-mazdy/?fbclid=IwAR2W64BHMgd119S6uPjwcOxW1OGoO6MUhGsU0jazV3F6AwgxiSPgIJFaqeM

—————————————

Incydent, który kierowców Mazd pozostawił bez dostępu do Bluetooth, nawigacji GPS i innych elementów systemu multimedialnego nie był jednak atakiem, który miał na celu uszkodzenie ich aut. Takie “zbrikowanie” samochodowych systemów rozrywki (ang. “infotainment”) było efektem nadania przez radiostację sygnału, który zawierał nie tylko standardowy dźwięk audycji, ale również dodatkową informację będącą grafiką (prawdopodobnie okładkę płyty z której pochodziła nadawana muzyka).

Radiostacja dane o obrazie nadała bez informacji o …rozszerzeniu pliku graficznego. I to spowodowało problemy w Mazdach. I tylko w Mazdach, bo najwyraźniej inni producenci samochodowych odbiorników radiowych potrafią poprawnie zinterpretować grafikę ze streamu HD na podstawie jej nagłówka (por. Magic Number).

Kosztowny błąd programisty

Jak twierdzą serwisy Mazdy, aby usunąć problem “pętli śmierci” konieczna jest wymiana CMU (koszt ok. 6000 PLN). I tu dobra i zła wiadomość dla kierujących Mazdami. Dobra jest taka, że dealerzy poczuli się do odpowiedzialności za błąd (lub brak odpowiednich testów swoich systemów) i wymiany dokonają za darmo. Ale zła wiadomość jest taka, że nieprędko, bo ze względu na problemy z dostawami chipów na rynek automotive, tych jednostek na razie nie ma dostępnych.

No cóż, mogło być gorzej. Przypomnijmy, że w 2015 roku udało się w podobny sposób przejąć całkowitą kotrolę nad Jeepem, także komunikując się z systemem infotainmentowym, zdalnie, przez internet. Tam skutki były tragiczniejsze — można było sterować nie tylko radioodbiornikiem ofiary, ale także jej skrzynią biegów, klimatyzacją a nawet hamulcami.

PS. Jeśli masz Mazdę z 2014-2017, spróbuj odsłuchać na niej ten podcast (lub dowolny z “99%” w nazwie) i daj znać w komentarzu, jakie efekty 😉

Przeczytaj także:

Powstaje międzynarodówka ds. pandemii! „Nasz” rząd PO CICHU ZAAKCEPTOWAŁ plan traktatu dającego WHO potężną władzę nad światem?

Na stronie Rady Europejskiej (RE) znajduje się informacja o negocjacjach nad „traktatem antypandemicznym”. Jak podkreślono, już 1 grudnia 194 państwa członkowskie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) – a więc również Polska – „porozumiało się co do rozpoczęcia procesu redagowania i negocjowania konwencji, umowy lub innego międzynarodowego instrumentu na podstawie konstytucji Światowej Organizacji Zdrowia, by poprawić profilaktykę, gotowość i reakcję pandemiczną”.

Dominik Cwikła 10.02.2022 https://prawy.pl/118276-szok-powstaje-miedzynarodowka-ds-pandemii-nasz-rzad-po-cichu-zaakceptowal-plan-traktatu-dajacego-who-potezna-wladze-nad-swiatem/

——————————————–

Teraz zostanie powołany międzyrządowy organ negocjacyjny, którego pierwsze posiedzenie odbędzie się najpóźniej 1 marca 2022 r. (by uzgodnić sposoby i terminy pracy), a drugie – najpóźniej 1 sierpnia 2022 r. (by omówić postępy redakcyjne). Następnie, podczas 76 sesji Światowego Zgromadzenia Zdrowia w 2023 r., przedstawi on sprawozdanie z postępów prac, tak by instrument można było przyjąć do 2024 r. – czytamy na stronie RE.

Jak przekonują autorzy informacji, „pandemia Covid-19 to problem globalny” i „żaden rząd ani żadna instytucja nie są w stanie samodzielnie stawić czoła przyszłym pandemiom”. Zaznaczyć należy, że jest to albo fideistyczne założenie covidiańskiego dogmatu o tym, że to nie rządy poprzez bezsensowne i szkodliwe restrykcje wytworzyły problemy milionom ludzi na całym świecie albo istna groźba przed ewentualnym planowanym większym zamordyzmem i terrorem pod pretekstem kolejnych domniemanych pandemii.

Konwencja, umowa lub inny międzynarodowy instrument byłby prawnie wiążącym aktem prawa międzynarodowego. Umowa o profilaktyce, gotowości i reakcji pandemicznej, przyjęta w ramach WHO, pozwoliłaby państwom na całym świecie wzmocnić zdolności krajowe, regionalne i globalne oraz zwiększyć odporność na przyszłe pandemie – zaznacza RE.

Oprócz tego zaznaczono, że taki dokument „zapewniłby większe, konsekwentne i długofalowe zaangażowanie polityczne na szczeblu światowych przywódców państw i rządów” i określił „jasne procedury i zadania”. Ponadto „zintensyfikowałby długofalowe wsparcie sektora publicznego i prywatnego na wszystkich szczeblach”.

Musimy stworzyć środowisko, w którym wszyscy naukowcy, pracownicy służby zdrowia i rządy mogą połączyć siły we wspólnej sprawie. Współpracując na rzecz wypracowania nowych rozwiązań, tak by chronić to, co najcenniejsze – nasze zdrowie i życie – mówił Charles Michel podczas Światowego Szczytu Zdrowia 25 października, cytowany przez autora informacji na stronie RE.

Traktat ten ma mieć odgórnie określone cele. Miałyby one eksponować: „wczesne wykrywanie pandemii i profilaktykę pandemiczną”,odporność na przyszłe pandemie”, „reagowanie na przyszłe pandemie, w szczególności poprzez zapewnienie powszechnego i równego dostępu do rozwiązań medycznych, takich jak szczepionki, leki i diagnostyka”, „silniejsze międzynarodowe ramy zdrowotne, w których WHO działałaby jako organ koordynujący globalne kwestie zdrowotne” oraz „podejście 'jedno zdrowie’ obejmujące zdrowie ludzi, zwierzęta i całą planetę”. Założenia przedstawiają de facto globalne „ministerstwo zdrowia”, które będzie przejmowało władzę w okresie, gdy ogłoszona zostanie rzeczywista lub rzekoma pandemia. Warto zaznaczyć, że ogłaszać i odwoływać ją będzie WHO, które w ten sposób przydziela sobie władzę.

Następnie wyrażono w tekście na tronie RE przekonanie, że „taki instrument mógłby pogłębić międzynarodową współpracę w wielu ważnych dziedzinach, takich jak obserwowanie, ostrzeganie i reagowanie, oraz zwiększyć społeczne zaufanie do międzynarodowego systemu zdrowotnego”, co w obliczu zarówno założeń traktatu jak również praktyki w czasie Wielkiej Histerii brzmi jak ponury i jednocześnie bezczelny żart.

Traktat zwiększyłby przejrzystość, rozliczalność i współodpowiedzialność w międzynarodowym systemie. Ponadto przygotowałby grunt pod lepszą komunikację i lepsze informowanie obywateli. Przekazywanie błędnych informacji podważa zaufanie społeczne i może też osłabić reakcję na zagrożenia dla zdrowia publicznego. Aby odzyskać zaufanie obywateli, należy przewidzieć konkretne kroki, by usprawnić przepływ wiarygodnych, dokładnych informacji, a także globalnie przeciwdziałać dezinformacji – czytamy w dalszej części. Można na tej podstawie bez problemu wywnioskować, że chodzi o zwiększenie cenzury. Jak wiemy, w czasie Wielkiej Histerii „dezinformacją” nazywało się wszelkie opinie sprzeczne z narracją podawaną przez rządy i wielkie media. Traktat więc ma zakładać jeszcze większy zamordyzm w tej kwestii. 

Przyjęcie tego typu traktatu po raz pierwszy zaproponował przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel podczas Paris Peace Forum w listopadzie 2020 r.. Podobny apel powtórzyli przywódcy grupy G-7 19 lutego ubiegłego roku. Niecały tydzień później – 25 lutego – również unijni przywódcy zadeklarowali pracę nad międzynarodowym traktatem antypandemicznym.

31 maja 2021 r., na spotkaniu Światowego Zgromadzenia Zdrowia, 194 członków WHO przyjęło decyzję, by na specjalnej sesji rozpoczynającej się 29 listopada 2021 r. podjąć rozmowy na temat międzynarodowego traktatu antypandemicznego. 1 grudnia 2021 r. 194 członków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) porozumiało się co do rozpoczęcia procesu redagowania i negocjowania konwencji, umowy lub innego międzynarodowego instrumentu na podstawie konstytucji Światowej Organizacji Zdrowia, by poprawić profilaktykę, gotowość i reakcję pandemiczną– czytamy na europa.eu. Oznacza to, że wśród rządów deklarujących poparcie dla totalitarnego projektu był również rząd warszawski, czym chyba nie chciał się pochwalić.

Z tym ładem całkiem nie wypaliło. -A, z ładem. Ja wiem, ja słyszałem coś tam, coś tam. Ludzie źli byli, czy coś. Minister – widmo zdymisjonowany.

No wiesz, polityka. Z tym ładem całkiem nie wypaliło. A, z ładem. Ja wiem, ja słyszałem coś tam, coś tam. Ludzie źli byli, czy coś. Minister – widmo zdymisjonowany.

Chodzi o dymisję ministra finansów Tadeusza Kościńskiego, którą dziś [10.02.2022] ma mu wręczyć prezydent Andrzej Duda. Kiedyś, za rządów dzisiejszej opozycji, minister finansów to był ktoś. Najczęściej był dodatkowo wicepremierem. Każdy wiedział, kto to był Leszek Balcerowicz. Również minister finansów w rządzie Tuska, Jacek Rostkowski jest do dziś pamiętany dzięki powtarzanemu wciąż w Wiadomościach TVP powiedzeniu: “Piniendzy nie ma i nie będzie”. Elig https://www.ekspedyt.org/2022/02/10/minister-widmo-zdymisjonowany/

—————————

Gdy zaczęła rządzić Zjednoczona Prawica, ministrowie finansów utracili swą wysoką rangę i stali się praktycznie anonimowi. Nikt nie interesował się ministrem Kościńskim, aż do momentu, gdy trzy dni temu PiS zdecydował uczynić z niego kozła ofiarnego z powodu niepowodzeń Polskiego Ładu. Przedwczoraj Łukasz Warzecha napisał o tym {TUTAJ(link is external)}:

“W przypadku Polskiego Ładu nic nie trzyma się kupy. Włącznie z tym, kto ostatecznie poległ i pożegnał się ze stanowiskiem. Jeśli poświęca się kogoś, kto ponosił polityczną odpowiedzialność za kształt sknoconej reformy podatkowej, ale nie odpowiedzialność faktyczną, to aby miało to sens z wizerunkowego punktu widzenia, powinien to być ktoś, kogo wściekli podatnicy kojarzą choć trochę ze zmianami. Tymczasem w przypadku Tadeusza Kościńskiego ogromna część publiki dopiero dzięki jego dymisji połapała się, że ktoś taki był w rządzie. Ze stanowiska nie poleciał nikt z tych osób, które za Polski Ład odpowiadały faktycznie. Na miejscu zostają wszyscy wiceministrowie finansów oraz prezes Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Bardziej zorientowani widzą zatem, że nie chodzi tu o ukaranie osób faktycznie winnych bałaganu ani tym bardziej o zmianę zasadniczych założeń. Nie ma mowy o korekcie, co zresztą jasno wynikało ze słów Jarosława Kaczyńskiego, wypowiedzianych w rozmowie z PAP.”.

—————————-

O faktycznej roli Tadeusza Kościńskiego najlepiej świadczy prześmiewcza satyra z cyklu “Podsłuchane”, którą tenże Warzecha zamieścił w ostatnim numerze “Do Rzeczy” [nr 06/2022]:

“No wiesz, polityka
Tadziu, mam złą wiadomość dla ciebie. Chyba już nie będziesz ministrem.
A, rozumię, Mateusz, rozumię. A dlaczego, Mateusz, dlaczego?
No wiesz, polityka. Z tym ładem całkiem nie wypaliło.
A, z ładem. Ja wiem, ja słyszałem coś tam, coś tam. Ludzie źli byli, czy coś. Ale ja robiłem tylko, co mnie ty kazałeś. To wiesz to?
Tak, wiem.
Ty mnie mawiałeś, jak ja przyszłem tutaj, że ja tylko mam podpisać się i ja podpisałem się. To wiesz to?
No wiem przecież. Dziękuję, że nie robiłeś problemów.
No dobrze, bo ja nie chciałbym, żeby to było między nami, że moja wina jest. Ja tylko podpisałem się.
Nie ma sprawy. Gdyby to zależało tylko ode mnie, to nadal byś tu był.
To miło jest, miło. A posłuchaj, ja tu mam takiego fotela wygodnego w gabinecie. Ty myślisz sobie, że ja mógłbym go zabrać do siebie do domu? Ja nic więcej nie poczebuję, tylko fotela tego.

Łukasz Warzecha ” {TUTAJ(link is external)}.

O upadku prestiżu ministra finansów mówi też dzisiejsza informacja portalu RMF24.pl {TUTAJ(link is external)}:

“Z poszukiwaniem nowego ministra finansów jest jednak problem. Po pierwsze brakuje chętnych na stanowisko, z którego musiał zrezygnować Tadeusz Kościński. Jak można usłyszeć nieoficjalnie, zapłacił za chaos w Polskim Ładzie, chociaż na nie miał większego wpływu na kształt reformy podatkowej.
Okazuje się, że jeśli nawet pojawiają się już kandydaci na stanowisko szefa resortu finansów, to nie są postrzegani jako zwolennicy premiera.” .

Odeszli dla nas i za nas – pamiętajmy o nich 10 lutego.

„A potem fale potopu zamykają się nad nami. Trzy dni i trzy noce miasto brzęczy i trzęsie się od sowieckich tanków, które zalewają – puste jak wymiótł – ulice. Na rogatce witała je tylko delegacja Żydów komunistów z kwiatami. Samo miasto chłonęło je w martwym, zastygłym milczeniu….Dyrektor Miejskich Zakładów Elektrycznych został zastrzelony przez NKWD, które już nadciągnęło za wojskiem. Przyszedł rano o zwykłej porze do biura, ale już nie wyszedł. Wynieśli go” – Jacek Trznadel cytuje relację Beaty Obertyńskiej z września 1939 roku we Lwowie.

Bożena Ratter 10.02.2022 https://prawy.pl/118271-odeszli-dla-nas-i-za-nas-pamietajmy-o-nich-10-lutego-felieton/

—————————-

Przyszedł luty 1940 roku.

Władze zarządziły bestialski wywóz polskiej ludności ze wsi i osiedli na całym zajętym terenie! Wiadomości, które nadchodzą, włosy wprost podnoszą na głowie. W ten wściekły kilkudziesięciostopniowy  mróz wywożą całe wsie! […] ładują do pociągów i wysyłają w głąb Rosji….Mrozy takie, że paraliżuje wprost płuca.

Te wyjące, czołgające się u nóg kobiety, ta rozpacz bezbronnych, oszalałych trwogą, nocą zaskoczonych ludzi. Mróz. Sanie przed chatami. Wyganianie całych rodzin z domów, odrywanie czepiają progu chaty rąk.

Piekło! Piekło! Wszystko, co człowiek musi wytrzymać sam, to nic, to nic. Ale patrzeć na te dzieci, których nie ma w co odziać na to zimno, na te małe, broniące się, krzyczące dzieci.

– A tu stój i patrz, jak taki chłop – bieda z nędzą po prostu… bieda z nędzą… owija dzieci w słomę, bo w co je wszystkie naraz odzieje na ten mróz, i tka je w skrzynię… no taką z wiekiem, drewnianą skrzynię na rzeczy, ciasno, jedno koło drugiego jak słoiki w siano, i w tej skrzyni dopiero – na sanie! Ten krzyk, ten plącz ten strach… Nie mogę… no nie mogę… Rozumiecie?! Rozumiemy… W lipcu mnie aresztują

wspomnienia Beaty Obertyńskiej, córki poetki młodopolskiej Maryli Wolskiej. Zesłana do sowieckich łagrów na kilkanaście miesięcy opisała losy sowieckiego piekła w powieści W domu niewoli , cytowanej przez Jacka Trznadla.

Maryla Wolska, „poetka lutni o złotych strunach”  była też matką Ludwika Wolskiego zamordowanego w Złoczowie przez Ukraińców w 1919 roku w czasie „ich krwawych rządów na zamku Sobieskich”. Ekshumacji zwłok ofiar tej zbrodni dokonano w obecności delegatów misji amerykańskiej i angielskiej i wszczęto wtedy śledztwo.

Okrutne deportacje 1940 roku ludności do północnych rejonów Rosji dotyczyły tych,  którym zawdzięczamy Odzyskanie Niepodległości i ciężką pracę w odbudowie Polski po 123 latach zaborów.

Na całych ziemiach wschodnich ofiarą lutowej wywózki 1940 roku  padło ponad 200 tys. Wywieziono wtedy rodziny osadników wojskowych, leśniczych, gajowych, bogatych gospodarzy wiejskich, działaczy społecznych z miast i wsi oraz policjantów. [W większości jednak brali inteligencję, wyższych urzędników.. Adresy – u nas w Białowieży w każdym razie – wskazywali żydki, co przedtem zelowali obuwie, nicowali kapoty. M. Dakowski] .

Ludzi zwożono saniami z odległych miejscowości do stojącego przez kilka dni na stacji nie ogrzewanego pociągu, mróz dochodził wtedy do -35 na Wileńszczyźnie, co się w Polsce nie często zdarzało, nawet na dalekich Kresach… spośród wywożonych z Małopolski Wschodniej zmarło w drodze do 10 do 15%, zwłaszcza dzieci i starców, a ponad 50% odmroziło sobie ręce, nogi i uszy. Nawet we Lwowie na stacji wyrzucono z wagonów trupy zamarzniętych dzieci (Jerzy Węgierski).

Już w grudniu 1939 roku nastąpiły pierwsze wywożenia ze Lwowa na Syberię. Kupcy, przemysłowcy, rękodzielnicy, w związku z nacjonalizacją ich przedsiębiorstw byli aresztowani i wywożeni. Potem wywożono urzędników państwowych i prywatnych. Wywieziono wówczas ze Lwowa od 3500 do 4000 ludzi, przy czym wywożonych trzymano uprzednio w więzieniu (Jacek Trznadel).

We Lwowie po zakończeniu walk  1939 r. przebywali rozbrojeni wojskowi i uchodźcy. Całe to pozornie uległe miasto pokryła z nagła sieć tajnych polskich organizacji. Coś niby naczynia krwionośne zatajone pod skórą. Wiedzą – i my wiemy – że nie wszystkich oficerów wyłapano. Są powielacze, na których drukuje się wysłuchane w tajemnicy i wbrew zakazowi alianckie komunikaty. Są kolporterzy, którzy te świstki roznoszą. Są ludzie podrabiający dokumenty, dowody osobiste, kartki meldunkowe. Są wydeptane dróżki, z postojami, z noclegami, którymi przekradają się ku węgierskiej granicy wszyscy, którzy chcą do naszego wojska. Do Francji! Są kurierzy i kurierki chodzący przez granicę tam i z powrotem. (Beata Obertyńska)

Zofia Stankówna wspomina pomoc  Lwowa:

jednym z tych, którzy początkowo zapewne samorzutnie organizowali pomoc dla potrzebujących, był ks. Włodzimierz Cieński, proboszcz parafii św. Marii Magdaleny. Muszę podnieść niezwykły geniusz ks. Cieńskiego – że natychmiast przystąpił do opieki nad rodzinami wojskowych i aresztowanych, że potrafił zmobilizować na to środki ze wszystkich dostępnych źródeł, ale że w pierwszych dniach okupacji sowieckiej we Lwowie zorientował się od razu w specyfice tych nowych warunków i sytuacji. Zakupione duże zapasy wiktuałów zostały rozmieszczone w prywatnych domach ludzi znajomych księdzu […], głównie ziemian, którzy mieli domy i wille w mieście, więc możliwości przechowania i stamtąd brało się zestaw produktów – mąka, kasza, fasola itp. plus „kosteczka” słoniny – i zanosiło do rodzin uchodźców i osieroconych z całego kraju, które schroniły się tej pamiętnej jesieni we Lwowie w nadziei, że wojna tak daleko nie dojdzie.

W klasztorach były duże grupy Ślązaków, oczywiście kobiet i dzieci, nie wiedzących nawet, gdzie są ich mężowie i ojcowie, w domach prywatnych gnieździły się rodziny wojskowych, głównie oficerów, bo rodziny żołnierzy pozostawały na wsi. Adresy mnożyły się,  ilu takich „chłopców do posyłek” biegało z produktami, do których bywały dołączane z czasem pieniądze, ile było rodzin objętych pomocą.

I oni stali się ofiarami komunistycznej ideologii niosącej światu „wyzwolenie” przez śmierć.

Wywozy „bieżeńców” wywołały we Lwowie przerażenie i rozpacz. Byliśmy już świadkami okrutnych wywozów do Rosji, ale ..bieżeńcy” wrzucani na wojskowe lory w letnich ubraniach – bez odpowiednich rzeczy, butów i płaszczy na okres zimowy – byli tak traktowani przez sowieckich żołnierzy, jakby zabierano na zesłanie karne „najpodlejszych zbrodniarzy„. Lwów płakał… Na samochody, gdzie znajdowali się połapani „bieżeńcy”, sypały się śniegowce, swetry, szale, czapki, zawiniątka z jedzeniem. Kto co miał ..pod ręką” – oddawał na drogę wywożonym biedakom, niepomny w tej jednej chwili na własną przyszłość grożącą też wywozami do ZSRR.(Barbara Mękarska Kozłowska)

Było kilka tras, którymi w sposób zorganizowany przerzucano na południe grupy wojskowych i ochotników do Wojska Polskiego. Spośród znanych z relacji szlaków, najdalszy w kierunku na zachód, czynny do końca kwietnia 1940 r., prowadził na Węgry przez Sambor i Turkę134. Inny, czynny do marca, wiódł przez Borysław, Urycz i Majdan. Również do kwietnia czynna była trasa ze Stanisławowa i Stryja przez Dolinę, Wygodę i Żaklę lub Osmołodę. Podczas jednej z późnych prób przejścia ostatnią z nich na Węgry został ujęty przez sowiecką straż graniczną późniejszy kardynał, ks. Władysław Rubin. Dalej na wschód prowadził szlak na Węgry przez Nadworną, Mikuliczyn i odcinek granicy między Sowulą. Jak wspomina M. Brzezicki:

[…] zapewne św. Maria Magdalena dziwowała się w niebie, skąd to tyłu lotników i pancerniaków legitymujących się metryką z jej parafii mówi twardym akcentem śląskim lub śpiewnym wileńskim, a nie naturalnym, miłym lwowskim?  (Jerzy Węgierski)

Mordowani i deportowani  po agresji Niemiec i Rosji w 1939 roku  na Rzeczypospolitą Polacy i ich rodziny , którzy po raz kolejny  do Jej obrony przystąpili, mimo strat mienia, zdrowia i konieczności opuszczenia miejsca zamieszkania wskutek pogromów ukraińskiego i bolszewicko-żydowskiego.

Koniec 1918 i początek 19 roku był chyba najgroźniejszym ze wszystkich dotychczasowych przejść. Wściekła czerń ukraińska, godni potomkowie Gontów, Nalewajków i Żelaźniaków, jak w szale, rzucała się na dwory i dworki szlacheckie i w dzikiem zapamiętaniu mordowała i niszczyła, wszystko to, co nosiło cechę inteligencji i kultury. W początkach roku 1919 posuwa się ku Kresom, jak krwawe widmo, bolszewizm, w tej formie, jaką mu nadawał Lenin, Trocki, et consortes.

Eugeniusz Małaczewski, uczestnik wojny polsko bolszewickiej 1920 r. pozostawił wspomnienia walk i zagłady polskich ułanów przez czerń ukraińską  (Koń na wzgórzu).

Nareszcie tłum uciszył się zupełnie. Jakiś prowodyr przemówił do rozumu, uspokoił i kazał zgłosić się ochotnikom, którzy chcieliby „poigrać z lachami„…

Chętnych znalazło się kilkunastu , w tej liczbie – parę dziewczyn …

Wyszli z tłumu, naradzili się z prowodyrem , zaczem zabrali się do nagich ułanów. Najprzód na zewnętrznej stronie ich lędźwi zrobili nożami po dwa równoległe nadcięcia, idące od boków wzdłuż ud i łydek aż do kostek nogi. Poczem pas skóry, oznaczony krwawiącem liniami nadcięć, zaczęto zdzierać od góry do dołu. Na miejscu wydartego pasa pozostawał jakoby lampas purpurowy, na dłoń szeroki. Oprawiano w ten sposób ułana równocześnie z prawej i lewej strony.

Zapalmy znicz pamięci o Nich wszystkich 10 lutego.

Aj waj…panie Kitajec!! Mówię: Taipei !!!

Supermocarstwo chińskie wzięło na celownik Litwę

Otwarcie misji Tajwanu w Wilnie stało się przyczyną ogromnej akcji odwetowej ze strony Pekinu. Poszło o to, że biuro zawiera nazwę Tajwan, zamiast dopuszczanej przez komunistów nazwy Taipei. Najpierw wyrzucili z Pekinu litewskich dyplomatów, a teraz wywierają nacisk ekonomiczny.
https://nczas.com/2022/02/10/supermocarstwo-chinskie-wzielo-na-celownik-litwe/

————————

Spór dyplomatyczny z Litwą narasta, ale Chiny sięgnęły też po inne środki. Właśnie wstrzymały import litewskiej wołowiny. Chiński urząd celny ogłosił wstrzymanie importu wołowiny z Litwy i to bez podania powodu.

Urząd celny ChRL zwykle podejmuje decyzje o wstrzymaniu importu z powodu przypadków chorób zwierząt wykrywanych w krajach eksportujących, ale Litwa nie zgłosiła ostatnio takich przypadków – stwierdza agencja Reutera.

Według komentatorów komunistyczne władze ChRL sięgają po prostu po gospodarcze środki nacisku na Litwy, by ukarać ją za otwarcie w Wilnie biura przedstawicielskiego Tajwanu. Rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian odmówił wyjaśnień, ale skorzystał z okazji i kolejny raz skrytykował władze Litwy za działania związane z Tajwanem: „Litwa powinna stawić czoło faktom, naprawić swoje błędy i powrócić na drogę przestrzegania zasady jednych Chin, zamiast mylić dobre ze złym”.[—-]

Laureat Nagrody Nobla Luc Montagnier nie żyje. Spoczywaj w pokoju.

Ani słowa w mediach głównego nurtu, które wydają się być zachwycone tą smutną wiadomością… Miał brać udział w Grand Jury Fuellmich, a zaledwie trzy tygodnie temu Luc Montagnier został powitany we Włoszech jako bohater wojenny. Dziś spoczywa z aniołami, według jego bliskich przyjaciół. RIP Luc Montagnier [18 sierpnia 1932 – 8 lutego 2022].

Rose Sélavy, 9 lutego 2022 https://www.apar.tv/alt-news/le-prix-nobel-luc-montagnier-est-mort-paix-a-son-ame /

Luc Montagnier był prostym i skromnym człowiekiem wbrew temu, co mówią jego krytycy. Urodził się w Berry, był jedynym synem ojca – dyplomowanego księgowego i matki pracującej w domu. W pewnym sensie to Żółta Kamizelka Nagrody Nobla.

Ten wybitny francuski biolog i wirusolog wszedł w 1960 r. do Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS), którego później został dyrektorem ds. badań, był profesorem w Instytucie Pasteura, gdzie od 1972 r. kierował jednostką onkologii wirusowej. Do 2000 roku profesor i dyrektor Centrum Biologii Molekularnej i Komórkowej w Queens College na Uniwersytecie Miejskim w Nowym Jorku, następnie kierował instytutem badawczym na Uniwersytecie Jiao-tong w Szanghaju. Był także członkiem Akademii Nauk i Narodowej Akademii Medycznej.

Wraz z Françoise Barré-Sinoussi i Haraldem zur Hausenem otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny w 2008 roku za odkrycie w 1983 roku wirusa ludzkiego niedoboru odporności (HIV) odpowiedzialnego za zespół nabytego niedoboru odporności (AIDS). Kwestionowano jednak jego rolę w odkryciu tego retrowirusa…

W 1983 roku, wraz z jego współpracownikami Jean-Claude Chermann i Françoise Barré-Sinoussi, odkryto nowego ludzkiego retrowirusa, wirusa związanego z limfadenopatią (LAV), obecnie uznawanego za wirusa wywołującego AIDS. Zespół kierowany przez Luca Montagniera od początku tego odkrycia starał się, w trudnych warunkach, scharakteryzować tego nowego wirusa i zademonstrować jego rolę w AIDS, w szczególności poprzez badanie jego właściwości biologicznych i opracowanie serologicznego testu diagnostycznego. W 1986 roku grupa Luc Montagnier odkryła drugiego wirusa związanego z AIDS w Afryce Zachodniej, ale bardzo różniącego się od pierwszego pod względem sekwencji molekularnych.

Luc Montagnier był pierwszym kierownikiem nowego działu „AIDS i retrowirusów” w Instytucie Pasteura w Paryżu, którym kierował w latach 1991-1997. Ponadto Luc Montagnier i jego współpracownicy wykazali, że mykoplazmy znacznie zwiększają cytopatogenne działanie wirusa. Ta obserwacja jest punktem wyjścia dla trwających badań nad rolą kofaktorów zakaźnych w zjadliwości i patogennym działaniu wirusa – badań, które mogą prowadzić do nowych podejść terapeutycznych i szczepionkowych.

W 1993 roku utworzył Światową Fundację na rzecz Zapobiegania i Badań nad AIDS, pod egidą Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO), której celem jest tworzenie ośrodków badawczych w Afryce. W 1997 roku, w wieku 65 lat, mógł kontynuować pracę jako emerytowany badacz, ale prawo zabraniało mu kierowania laboratorium badawczym we Francji.

Z tego powodu od tego roku do 2001 roku był profesorem i dyrektorem Centrum Biologii Molekularnej i Komórkowej w Queens College na City University of New York.

Wraz ze swoim włoskim kolegą Vittorio Colizzim, Luc Montagnier uczestniczył w kilku konferencjach, zwłaszcza w Afryce, w celu walki z rozprzestrzenianiem się wirusa HIV.

W 2010 roku Luc Montagnier ogłosił, że ucieka od „klimatu intelektualnego terroru” we Francji, aby objąć kierownictwo nowego instytutu badawczego w Chinach na Uniwersytecie Jiao-tong w Szanghaju i kontynuować badania nad powstawaniem w wodzie „nanostruktur” indukowanych przez DNA.

W 2012 roku, kiedy Montagnier miał przewodniczyć laboratorium badawczemu w Kamerunie, 44 innych laureatów Nagrody Nobla podpisało list do prezydenta kraju, w którym potępili „[rozwiązania Montagnier], które nie mają od początku dowodów naukowych” i ostrzegli go przed „katastrofalnym wpływem na jakość systemu opieki zdrowotnej w Kamerunie”. W listopadzie 2017 podczas konferencji u boku Henri Joyeux, były lekarz antyszczepionkowy, którego teorie również są kontrowersyjne, Montagnier sygnalizuje, według Le Figaro, „naukowy wyrok śmierci po powolnym rozbiciu statku”: w ciągu kilku tygodni ponad stu naukowców potępiło w petycji jego nieodpowiedzialne komentarze na temat ryzyka, jakie przypisuje szczepionkom.

Według niektórych Mongagnier był marginalny, stał się przedmiotem ostrej krytyki, a nawet został oskarżony o szarlatanizm od 2000. Twierdzi, że DNA spontanicznie emituje fale elektromagnetyczne, gdy jest silnie rozcieńczone w wodzie, co pozwala na „teleportację DNA”. Według niego leczenie osób z autyzmem można przeprowadzić za pomocą antybiotyków, ponieważ według niego autyzm jest częściowo spowodowany infekcjami bakteryjnymi, ale także leczeniem AIDS w Kamerunie poprzez żywność i homeopatię. Jego polemiczne twierdzenia opierają się w szczególności na teoriach „pamięci wody” Jacques’a Benveniste’a.

7 listopada 2017 r. brał udział z Henri Joyeux w konferencji prasowej, na której zadeklarował, że zgadza się z kilkoma argumentami antyszczepionkowymi, które zostały obalone przez środowisko medyczne:

Uważa się, że szczepionki są odpowiedzialne za zespół nagłej śmierci niemowląt, a Montagnier twierdzi, że ma „w sądzie amerykańskim rejestr dziecka, które zmarło w Stanach Zjednoczonych po zaszczepieniu”;

– adiuwanty na bazie soli glinu byłyby „odpowiedzialne za burzę immunologiczną u niemowląt”;

– „paracetamol, który podajemy niemowlętom w reakcji na szczepionkę, jest trucizną”.

Setka akademików nauki i medycyny podpisujących się na forum po tym wydarzeniu uważają, że Montagnier „wykorzystuje swoją Nagrodę Nobla do rozpowszechniania, poza obszarem swoich kompetencji, wiadomości niebezpiecznych dla zdrowia, wbrew etyce, która powinna rządzić nauką i medycyną”. Według Swiss Medical Review, profesor – „uwiedziony przez irracjonalność” – został „odrzucony przez Instytut Pasteura, którego nadal jest emerytowanym profesorem, i potępiony przez Narodową Akademię Medyczną, której nadal jest członkiem by nigdy już tam nie postawić nogi”.

Montagnier mówił: „Niektóre dzieci umierają 24 godziny po zaszczepieniu. Nadal mamy prawo zastanawiać się nad tą czasową korelacją. To tylko zdrowy rozsądek”. Robert Cohen, profesor pediatrii w szpitalu Créteil, odpowiada, że ​​łatwo jest wytłumaczyć tę korelację czasową: pierwsze miesiące życia dziecka to zarówno te, w których najczęstsza jest nagła śmierć, jak i te, w których dziecko jest szczepione. Jest więc naturalne, że statystycznie niektóre nagłe zgony zdarzają się kilka dni po szczepieniu.

Został nagrodzony 6 października 2008 r. za swoją pracę nad wirusem AIDS, „którego odkrycie było niezbędne dla obecnego zrozumienia biologii tej choroby i jej leczenia antyretrowirusowego”, według komitetu Nobla.

Właśnie odszedł dzisiaj spokojnie w obecności swoich dzieci. Spoczywaj duszo tego wielkiego człowieka, który nigdy nie szczędził wysiłków, by walczyć z chaosem naszego świata.

O kepełe, amunicji DEFENSYWNEJ – i Lennona „świecie bez nieba i piekła, bez religii, bez krajów, a nawet bez własności”.

J. LENNON, N. MALISZEWSKA, P. SOLOCH, A. HORBAN I INNI

9 lutego 2022 https://moto.media.pl/sroda-09-lutego-2022/

Środa, 09 lutego 2022

OLIMPIJSKIE PRZESŁANIE DLA GOJÓW

Nawet średnio uważni obserwatorzy trwającej aktualnie olimpiady zimowej w Pekinie nie mogli przeoczyć specjalnego wyeksponowania piosenki Johna Lennona pt. „Imagine” podczas uroczystego otwarcia tej imprezy. Kluczowa dla wytłumaczenia takiego wyróżnienia ww. utworu wydaje się jego treść. Otóż Lennon marzy w swoim utworze o świecie bez nieba i piekła, bez religii, bez krajów, a nawet bez własności, po czym kończy apelem: „Mam nadzieję, że pewnego dnia dołączysz do nas i świat będzie jednością”.

Wypisz, wymaluj program Nowego Porządku Świata (NWO) lub – jak kto woli – internacjonalistycznej komuny, w realizacji którego pomóc ma m.in. covidowa depopulacja.

Z wrodzonej ciekawości pozwoliliśmy sobie sprawdzić kwestię rezygnacji z własności na osobistym przykładzie ex-Beatlesa. Otóż w chwili swojej gwałtownej śmierci w 1980 roku ów, muzycznie i poetycko utalentowany – czego nie kwestionujemy – Żyd zostawił majątek warty… 200 mln dolarów, tj. ok. 680 mln dolarów według szacunków obecnych. W sporządzonym wcześniej testamencie nikomu go jednak nie rozdał wyżej stawiając dobro swojej – wyjątkowo szpetnej – drugiej żony (Yoko Ono) i ich wspólnego syna. Jaki z tego morał? Komuna bez wiary, państw i własności ma być Ziemią Obiecaną tylko dla „ciemnego ludu”. Żydów i masonów spod znaku NWO ten wariant absolutnie nie dotyczy. Co polecamy szczególnej uwadze tzw. szabas-gojów, które to określenie talmudyści rezerwują dla „użytecznego bydła o ludzkich twarzach służącego żydowskiej sprawie”.

DYSKRETNY UROK SPORTOWEGO KORYTA I „UMIŁOWANIE PRAWDY” W TVN

A propos olimpiady… Ze zdziwieniem obserwujemy różne – często skrajnie – oceny organizacji tej imprezy, wyrażane z jednej strony przez sportowców, z drugiej zaś – przez towarzyszących im działaczy. Pierwsi nie żałują słów krytyki, zwłaszcza wobec testowego terroru oraz fatalnej gastronomii, drudzy – choć niegdyś też sportowcy i to utytułowani – wprost przeciwnie; nie mogą nachwalić się chińskiej gościnności i organizacyjnej perfekcji. Wystarczyło tylko zamienić dres reprezentanta na garnitur lub żakiet członka ekipy towarzyszącej.

Przy okazji tej kwestii nie sposób zbyć milczeniem przypadku Natalii Maliszewskiej, naszej łyżwiarki szybkiej wykluczonej po wielokrotnych testach z wyścigów eliminacyjnych na 500 m, gdzie była faworytką nawet do złotego medalu. Następnego dnia TVN w wieczornych „Faktach” (cudzysłów niezbędny) wykorzystała tylko wytłuszczone fragmenty wypowiedzi łyżwiarki:

Jest mi tak cholernie ciężko odezwać się i cokolwiek powiedzieć. Daję znak, że żyję, choć uważam, że coś we mnie wczoraj umarło. Od ponad tygodnia żyję w strachu… a te wahania nastrojów płacz, który pozbawia mnie tchu sprawiają, że nie tylko ludzie wokół mnie się o mnie martwią… Ale ja sama… Ja tego też nie rozumiem. W nic już nie wierzę. W żadne testy. W żadne igrzyska. Jest to dla mnie jeden wielki ŻART. Mam nadzieję, że ten, kto tym steruje nieźle się przy tym bawi…”

Czujnych widzów szczególnie zdenerwowało wycięcie przez tele-cenzora fagmentu o braku wiary Natalii Maliszewskiej w testy. Podzielamy ten pogląd, chociaż uważamy, że nie warto zapominać także o „wygumkowaniu” pozostałych z wyżej zacytowanych kwestii. Gorzka to wprawdzie satysfakcja lecz „Pomorki” już kilkanaście lat temu pozycjonowały TVN jako żydowską telewizję dla polskich gojów. Trudno zatem wyobrazić sobie, aby w takim „środku przykazu” upowszechniono opinię szkodliwą dla geszeftu z koronawirusem w roli głównej.

SOLOCH DEFENSYWNIE TRAFIONY W KIEPEŁĘ?

W poniedziałek, 31 stycznia br. Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego raczył poinformować media, że w ramach wsparcia dla Ukrainy „jesteśmy gotowi dostarczyć w każdej chwili kilkadziesiąt tysięcy sztuk amunicji DEFENSYWNEJ (podkreślenie nasze)„.

Redaktor „Pomorków” zasadniczą służbę wojskową w Marynarce Wojennej zakończył w 1973 roku, więc ma prawo nie wiedzieć o aktualnych osiągnięciach techniki militarnej lecz pojęcie amunicji defensywnej przekracza nawet możliwości jego bogatej wyobraźni, a i sam minister Soloch nie raczył zaspokoić naszej obywatelskiej ciekawości.

Zakładamy zatem, że amunicja defensywna to jest np. taki nabój, który po wylocie z kałasznikowa robi nawrót, gdy okaże się, iż ma trafić w naszego ukraińskiego/banderowskiego przyjaciela. Co ważne, nie wraca do lufy lecz z nieco mniejszą siłą (straconą na nawrocie) wali w kiepełę tego, kto go wypuścił. Tym sposobem kałasznikow też staje się defensywny i nikomu już krzywdy nie zrobi, a jego dotychczasowy użytkownik zapada na chwilową pomroczność jasną. I takiej doświadczył zapewne prezydencki minister od obrony, choć nie wystrzał był tu przyczyną.

LICZĄ NA ZAPOMNIENIE?

Motywy styczniowej rezygnacji 13 z 17 członków tzw. Rady Medycznej przy premierze tłumaczone są na dwa sposoby. Zwolennicy szprycowania mówią o zniechęceniu dezerterów z powodu braku zrozumienia i – przede wszystkim – nie uwzględniania przez stronę rządową ich ostrzejszych, restrykcyjnych propozycji w kwestiach covidowych. „To nie brak motywacji do dalszej pracy lecz mniejsza lub wręcz zerowa kasa za usługi akwizycyjne świadczone przez dyspozycyjnych pseudo-lekarzy” – twierdzą z kolei przeciwnicy pandemicznego przekrętu, przypominając przy tej okazji niejasne związki wielu członków Rady z koncernami farmaceutycznymi.

Nam bliższa prawdy wydaje się wersja trzecia; ucieczka od odpowiedzialności za wygłaszane opinie i decyzje, do których rząd został przekonany oraz wiara, że w miarę upływu czasu ludzie zapomną, kto zaaplikował im dwa lata wyrwane z życia przez lockdowny, izolacje, kwarantanny, zmuszanie do noszenia kagańców i próby – póki co, nieskuteczne – obowiązkowego wyszprycowania wszystkich obywateli preparatami, które przed zakażeniem wirusem C-19 nie chronią, a niosą ryzyko powikłań trudnych do przwidzenia w dalszej przyszłości. Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze dramat około 140 tysięcy Polaków, którzy zmarli na inne choroby tylko dlatego, że priorytetem dla wielu lekarzy, pielęgniarek, ratowników itp. „służb medycznych” stało się zarabianie na covidowym geszefcie.

My postaramy się nie zapomnieć o jego współtwórcach i propagatorach. Zacznijmy od listy uciekinierów z Rady Medycznej. Są to, w kolejności alfabetycznej, niekoniecznie tożsamej z eksponowaniem w mediach głównego ścieku: prof. Robert Flisiak, prof. Magdalena Marczyńska, prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, prof. Radosław Owczuk, prof. Iwona Paradowska, prof. Miłosz Parczewski, prof. Małgorzata Pawłowska, prof. Anna Piekarska, prof. Krzysztof Pyrć, prof. Krzysztof Simon, dr Konstanty Szułdrzyński, prof. Krzysztof Tomasiewicz i prof. Jacek Wysocki. I jeszcze czwórka, która pozostała na swoich funkcjach: prof. Andrzej Horban (przewodniczący byłej Rady), prof. Piotr Czauderna, prof. Tomasz Laskus, dr Artur Zaczyński.

W środę, 9 lutego br. dotychczasową Radę Medyczną zastąpiono Radą ds. Covid-19. W jej składzie znalazło się również 17 lekarzy, „wzmocnionych” dodatkowo przez 5 specjalistów nauk sowieckich zwanych społecznymi, tj. dwóch socjologów, psychologa, ekonomistę i prawnika. Jest jeszcze „statystyk, prognosta” czyli ktoś w rodzaju wróżbity. My nie mamy takich zdolności ale czarno widzimy przydatność tego teamu dla dobra Polaków.

Redagują: Henryk Jezierski + Czytelnicy, Kontakt: redakcja@polskawolna.pl

Post-socjalizm w akcji. Wszystko jedno czy z ludzką czy upiorną twarzą.

Izabela Brodacka

Kilka zaprzyjaźnionych szkół zgłosiło mi problemy z „akcją mleczną”. Tak się to nazywało za czasów komuny. Otóż  uczniowie dostają za darmo zakupione przez szkołę mleko w gustownych pudełeczkach z plastikową słomką. Taką słomką jakie podobno zaśmiecają oceany i brzuchy ryb.

Za komuny rozlewano mleko do kubków z ogromnej bańki i było to na pewno bardziej ekologiczne i rozsądne. Kto nie chciał nie szedł po prostu do stołówki po mleko. Tak się składa, że dzieci nie lubią mleka i wpychanych im na siłę owoców i jarzyn. Zostawiają otwarte pudełka z mlekiem i nadgryzione jabłka w ławkach, więc lądują one nieuchronnie na śmietniku. Na temat zdrowotnych skutków spożywania mleka zdania też są podzielone (pij mleko będziesz kaleką), a  poglądy specjalistów jak wiadomo często się zmieniają.

Nie tak dawno przecież zmuszano matki do podawania niemowlętom od trzeciego miesiąca życia zupek jarzynowych gotowanych na mięsnym wywarze, a co gorsza zaprawianych żółtkiem, co dzisiaj każdy alergolog uznałby za zbrodnię.

Problem z rozdawanym za darmo mlekiem jak w soczewce ukazuje problem wszelkich akcji prowadzonych dla czyjegoś dobra bez zgody czy akceptacji osoby zainteresowanej. Inaczej mówiąc problem socjalizmu wszystko jedno czy z ludzką czy upiorną twarzą. Socjalizmu, który uszczęśliwia ludzi przemocą i zabiera jednym aby dawać innym. Kiedyś uważano (nie do końca słusznie), że zabiera się bogatym a oddaje biednym i że ci bogaci to ludzie pracowici i zaradni natomiast biedni to zwykłe nieroby. Taki dość naiwny stereotyp przyciągał do liberalizmu (w naszej krajowej wersji korwinizmu) wielu młodych ludzi. Tymczasem jak wykazały badania licznych socjologów przepływ zysków najczęściej przebiega w przeciwnym zwrocie, od biednych do bogatych.

Pamiętam nieludzką awanturę w liceum do którego uczęszczał syn mojej dość niezamożnej  znajomej. Otóż gorliwi rodzice licealistów ustalili bardzo wysoką miesięczną stawkę składki na Komitet Rodzicielski deklarujący dofinansowywanie wszelkich imprez kulturalnych i wycieczek. Liceum zorganizowało wycieczkę do Wiednia, na którą syn znajomej nie pojechał gdyż nie było jej stać nawet na ulgową zapłatę za wycieczkę. Dofinansowanie skonsumowali zatem zamożniejsi, których było stać na wyjazd,  a składali się na tę dopłatę przede wszystkim liczni niezamożni, którzy nie pojechali. Na tym przykładzie znajoma usiłowała wytłumaczyć rodzicom bezsens tak rozumianej filantropii lecz została zakrzyczana jako jednostka aspołeczna.

Na szczęście upadł projekt laptopa dla każdego ucznia forsowany kiedyś przez Donalda Tuska. „Chcielibyśmy, żeby już od początku roku szkolnego 2010/11 r. każdy gimnazjalista miał dostęp do spersonalizowanego laptopa i Internetu, powiedział gazecie szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. Stoi on na czele zespołu, który ma opracować program „Komputer dla ucznia”. Zarządzenie powołujące zespół podpisał już premier”- informowała Gazeta Wyborcza w maju 2008 roku. Oczywiste jest, że w rodzinach zamożnych, w których każdy członek rodziny ma swój komputer, niepotrzebne laptopy, odebrane zgodnie z zasadą „ bierz kiedy dają” służyłyby w najlepszym przypadku do zabawy młodszym dzieciom, a prędzej czy później wylądowałyby na śmietniku. Dzieciom  z rodzin niezamożnych laptopy oczywiście by się przydały o ile nie zostałyby spieniężone aby zaspokoić bardziej palące potrzeby. Natomiast „spersonalizowane” czyli przypisane do konkretnego ucznia laptopy przechowywane w szkole zawalałyby uczniowskie szafki, byłby nieustanny problem z ich uruchamianiem i konserwacją. Szkole wystarczą problemy ze „spersonalizowanymi szafkami”, nagminnie gubionymi do nich kluczykami  i psutymi przez dzieciaki zamkami do tych szafek.  

Z bezpłatnych studiów wyższych najczęściej korzysta młodzież z zamożnych domów, której rodziców stać na utrzymanie studenta w wielkim mieście. Młodzież niezamożna, z małych ośrodków, za swoje ciężko zarobione pieniądze studiuje w prywatnych pobliskich uczelniach, w tych przysłowiowych „szkołach tańca i różańca” gdzie poziom nauczania jest o wiele niższy niż w uczelniach publicznych. Absolwenci medycyny natychmiast po studiach wyjeżdżają zarabiać w innych krajach. Lepszy byłby chyba system nisko oprocentowanych studenckich kredytów umarzanych w uzasadnionych przypadkach. Na przykład za wybitne wyniki w nauce oraz za podjęcie pracy w kraju.

 Bezpłatne lecznictwo wcale nie oznacza dla niezamożnych ułatwionego dostępu do leczenia. Publiczną tajemnicą jest, że nie sposób się dostać do szpitala z ulicy, pomimo właściwego skierowania i jawnych dolegliwości. Konieczne jest zapewnienie sobie protekcji pracującego w szpitalu lekarza odbywając kilka drogich wizyt w prywatnej  przychodni, w której lekarz równolegle pracuje. Osoby, których nie stać na opłacenie tych wizyt nie mają szans. Po wielogodzinnym oczekiwaniu w izbie przyjęć są odsyłane do domu. W izbie przyjęć zdarzają się przypadki zasłabnięcia, na które nikt nie reaguje, a nawet śmierci.

Na tym systemie korzystają oczywiście lekarze i bogaci chorzy, których stać na opłacenie drogich wstępnych wizyt, a nawet – nazywajmy rzeczy po imieniu- na łapówkę. Byłoby ich stać również na operację w prywatnym szpitalu ale po co mają płacić gdy szpital należy się teoretycznie wszystkim za darmo. Pandemia utrudniła dostęp do leczenia, natomiast  poprawiła zarobki lekarzy. Ogromna liczba zgonów to zgony nadmiarowe. Nie w tym sensie, że pacjentów zmarłych na nieuleczalne stadium nowotworu kwalifikuje się jako zmarłych na covid-19. Chorzy umierają na zawał, rozlany wyrostek robaczkowy, czy pęcherzyk żółciowy, gdyż nie doczekali się pomocy, bo szpital czekał na wyniki testu. Zwolnienie lekarzy „ walczących z epidemią” z odpowiedzialności prawnej za ich decyzje pogłębia beznadziejną sytuację pacjentów, którzy płacąc przez całe życie przymusową składkę zdrowotną nie mają bez dodatkowych opłat, na które ich nie stać, dostępu do bezpłatnego, zagwarantowanego przecież przez Konstytucję  leczenia. 

Oto zdobycze post socjalizmu.

Teraz będą zarabiać pieniądze na chorobach spowodowanych przez «szczepionki».

Od reBOOST Management GmbH do polityki «booster’ów»:

Kiedy skończy się kariera BioNTech’u? – firmy powstałej znikąd (kierowanej przez zabobonnego, niemieckiego Turka z błękitnym amuletem na szyi) – której “szczepionka” aplikowana jest miliardom ludzi – i której założyciele zasypywani są nagrodami… Od roku 2019, twórcy preparatu BNT162b2 są 100-procentowymi właścicielami firmy o nazwie reBOOST Management GmbH. W dniu 15 grudnia 2020 roku, firma reBOOST Management GmbH została przemianowana na reSano GmbH.

———————————

FOTO: Sanhedryn pandemiczny; w żółtym kółku – Ugur Sahin, właściciel spółki BioNTech

Gdyby Zachód był obszarem cywilizacji, a nie miejscem, gdzie grasują gangi bandytów bez skrupułów i gdzie sądy występują w roli lojalnych urzędników autorytarnych reżimów – trybunały i komisje śledcze przez całe dziesięciolecia musiałyby zająć się obnażaniem korupcji i konfliktów interesów stojących za tzw. pandemią i tzw. szczepionkami.

Dziś na przykład, dowiadujemy się, że BioNTech – podmiot współpracujący z Pfizerem – nie tylko opracowywał preparat mRNA przeciwko Covidowi, na rok przed pojawieniem się owego Covida, ale, że w sierpniu 2019 roku – jak podaje skonsolidowane sprawozdanie finansowe – firma “zawarła umowę nabycia wszystkich pozostających w obrocie udziałów spółki reBOOST Management GmbH od Medine GmbH, która jest w 100% własnością dyrektora generalnego BioNTech, prof. dr Ugura Sahina.”(strona 30 PDF – sprawozdanie z roku 2019)

https://web2.cylex.de/firma-home/reboost-management-gmbh-14740827.html
https://investors.biontech.de/static-files/843bc647-3473-4046-806d-20432c7fce60
https://investors.biontech.de/static-files/1ba2757b-6e08-4c03-ae9a-f25877cb4e1e

======================

Pomijając całkowitą nieprzejrzystość samego przejęcia, które stanowi niezły bajzel i pokazuje, że reBoost powstał w rzeczywistości wewnątrz firmy BioNTech, interesujące jest to, co owa spółka obiecała produkować, a mianowicie leki na wszystkie te choroby, o których wiadomo, że są niepożądanymi skutkami ubocznymi «szczepień» mRNA, czyli choroby autoimmunologiczne, sercowo-naczyniowe, płucne oraz schorzenia centralnego układu nerwowego.

Nie można powiedzieć, by ci osobnicy nie byli dalekowzroczni: najpierw zarabiają miliardy na tak zwanej «szczepionce», która z kolei tworzy serię chorób, a następnie leczą je opracowanymi przez siebie lekami. Krótko mówiąc, cykl jest kompletny. Brakuje jedynie zakupu kilku szpitali i zakładów pogrzebowych, aby można było nadzorować pełny cykl ludzkiego życia ludzi których na siłę pozbawiono zdrowia. Jako model biznesowy, jest on z pewnością skuteczny, ale pozostaje do zrozumienia, dlaczego firma BioNTech, która do momentu nieoczekiwanego wkładu finansowego Billa Gatesa i Pfizera była wiecznie zadłużona, precyzyjnie odgadła co będzie potrzebne po przeprowadzeniu kampanii «szczepień». Wszak już sama nazwa reBoost antycypuje model biznesowy tzw. booster shot’ów, co w roku 2019 nie było wyobrażalne.

Nasuwa się teraz pytanie, czy ogromna ilość poważnych reakcji niepożądanych nie była już wcześniej przewidziana i czy nie była to świadoma decyzja, aby pójść tą właśnie drogą, zamiast opracowania szczepionki tradycyjnej. Być może wykalkulowano, że jeśli ilość reakcji niepożądanych będzie niewielka, to nie warto podejmować tego rodzaju działań.

Zamiast pozwolić się zdominować przez strach, umysły ludzi mądrych powinny rozwiać wątpliwości, jako że istnieje ogromna literatura na temat techniki mRNA, która przewiduje znaczną liczbę reakcji niepożądanych: była ona badana przez co najmniej dwie dekady, ale nigdy nie funkcjonowała; wiele eksperymentów na zwierzętach zostało przerwanych w pewnym momencie właśnie dlatego, że świnki morskie dostawały zakrzepów krwi, zatorów, chorób serca – w efekcie czego klatki pozostawały puste.

Podsumowując, stoimy przed pytaniem: konsekwencje szczepionek na tak masową skalę i tak poważne jak to obserwujemy (nawet jeśli lekarze – którzy są za nie współwinni i którzy są odpowiednio opłacani przez bigPharmę – nazywają je dziś “łagodnym” zapaleniem mięśnia sercowego i osierdzia, które do zeszłego roku były uważane za bardzo poważne choroby) były zaskoczeniem, czy też zostały wzięte pod uwagę, a nawet przygotowano się do czerpania z nich zysków?  

Bardzo chciałoby się uniknąć konieczności odpowiadania na tego rodzaju pytanie; pragnęłoby się nie myśleć o tym, sądzić, że popełniono błąd. Niestety zła wiara, z jaką międzynarodowe koncerny farmaceutyczne działały przez ostatnie dziesięciolecia, pokazuje, że najgorszy scenariusz jest niestety absolutnie możliwy.

W końcu, jeżeli siłą napędową operacji jest strach, to równie dobrze można go przenieść z wirusa na konsekwencje walki z nim: tak właśnie będą wyglądały sprawy, kiedy zostanie przedstawiony realny rachunek za wszystko to, co się odbywa. https://ilsimplicissimus2.com/2022/02/04/e-ora-guadagnano-sulle-patologie-da-vaccino/

Wynalazca “szczepionki” Ugur Sahin nie “szczepi się”… „Musimy utrzymać nasz personel w stanie nienaruszonym.»

Date: 7 dicembre 2021 https://babylonianempire.wordpress.com/2021/12/07/video-wynalazca-szczepionki-nie-szczepi-sie/

Na fotografii widzimy Ugura Sahina, urodzonego w Turcji Niemca, który – według wysoce wątpliwej, oficjalnej narracji – “stworzył” w swoim mikroskopijnym przedsiębiorstwie BioNTech (którego Sahin jest dyrektorem generalnym) słynne serum mRNA, które obecnie Pfizer produkuje miliardami sztuk.

https://en.wikipedia.org/wiki/U%C4%9Fur_%C5%9Eahin

Poniżej VIDEO, podczas którego Sahin mówi, że on sam bynajmniej nie zaszczepił się opracowanym przez siebie preparatem, ponieważ «uczestniczenie pracowników spółki w eksperymencie jest prawnie zabronione». Sahin precyzuje: «Nie wolno nam szczepić, ponieważ musimy wyprodukować miliardy szczepionek; nie wolno nam też brać udziału w testach klinicznych, ponieważ musimy utrzymać nasz personel w stanie nienaruszonym.»

Le prix Nobel Luc Montagnier est mort. Paix à son âme.

Pas un mot dans les médias mainstream qui ont l’air de se réjouir de cette nouvelle si triste… Il devait passer au Grand Jury de Fuellmich et il y a à peine trois semaines Luc Montagnier était accueilli en Italie comme un héros de guerre. Aujourd’hui il repose avec les anges selon ses amies proches. RIP Luc Montagnier [18 août 1932 – 8 Février 2022].

Rrose Sélavy 9 février 2022 https://www.apar.tv/alt-news/le-prix-nobel-luc-montagnier-est-mort-paix-a-son-ame/

————————————-

Luc Montagnier était un homme simple et modeste quoi qu’en disent ses détracteurs. Il était issu d’une famille du Berry, fils unique d’un père expert-comptable et d’une mère au foyer. Un prix Nobel Gilet-Jaune d’une certaine façon.

Cet immense biologiste et virologue français était entré au Centre national de la recherche scientifique (CNRS) en 1960, dont il deviendra plus tard directeur émérite de recherche, il a été professeur à l’Institut Pasteur, où il a dirigé l’unité d’oncologie virale de 1972 à 2000, professeur et directeur du Centre de biologie moléculaire et cellulaire au Queens College de l’université de la ville New York, avant de prendre la direction d’un institut de recherche à l’université Jiao-tong de Shanghai. Il était aussi membre de l’Académie des sciences et de l’Académie nationale de médecine.

Avec Françoise Barré-Sinoussi et Harald zur Hausen, il reçoit le Prix Nobel de physiologie ou médecine de 2008, pour la découverte, en 1983, du virus de l’immunodéficience humaine (VIH) responsable du syndrome d’immunodéficience acquise (sida). Son rôle dans la découverte de ce rétrovirus est cependant discuté.

Depuis la fin des années 2000, il avait multiplié les prises de positions sans rapport avec les connaissances en biologie et en médecine et dépourvues de tout fondement scientifique. Il défendait notamment les théories de la « mémoire de l’eau » de Jacques Benveniste, de la téléportation de l’ADN et prend position contre les vaccins. Les sceptiques disaient il y a peu encore qu’il est atteint de la « maladie du Nobel » (qui consiste, pour un prix Nobel à se mettre à travailler sur des sujets dans lesquels il n’a aucune compétence ou bien sur des théories pseudo-scientifiques). Ces prises de position l’ont amené à être marginalisé par la communauté scientifique.

En 1983, c’est la découverte avec ses collaborateurs Jean-Claude Chermann et Françoise Barré-Sinoussi d’un nouveau rétrovirus humain, le Lymphadenopathy Associated Virus (LAV), maintenant reconnu comme le virus agent causal du sida. L’équipe qu’anime Luc Montagnier dès le début de cette découverte s’attache, dans des conditions difficiles, à caractériser ce nouveau virus et à démontrer son rôle dans le sida, notamment par l’étude de ses propriétés biologiques et la mise au point d’un test de diagnostic sérologique.

En 1986, le groupe de Luc Montagnier découvre un second virus associé au sida en Afrique de l’Ouest, mais très différent du premier par ses séquences moléculaires.

Luc Montagnier est le premier chef du nouveau département « Sida et rétrovirus » de l’Institut Pasteur, à Paris, qu’il dirige de 1991 à 19975.

Par ailleurs, Luc Montagnier et ses collaborateurs démontrent que des mycoplasmes augmentent considérablement l’effet cytopathogène du virus. Cette observation est le point de départ d’une recherche encore en cours sur le rôle des cofacteurs infectieux dans la virulence et l’effet pathogène du virus, recherche pouvant conduire à de nouvelles approches thérapeutiques et vaccinales.

En 1993, il crée la Fondation mondiale prévention et recherche sida (FMPRS), sous l’égide de l’Organisation des Nations unies pour l’éducation, la science et la culture (UNESCO), dont le but est de créer des centres de recherche en Afrique6. En 1997, alors âgé de 65 ans, il peut continuer à travailler comme chercheur émérite, mais la loi lui interdit de diriger un laboratoire de recherche en France. C’est pour cette raison qu’à partir de cette année et jusqu’en 2001, il est professeur et directeur du Centre de biologie moléculaire et cellulaire au Queens College de l’université de la ville New York.

Avec son collègue italien Vittorio Colizzi, Luc Montagnier participe à plusieurs conférences, notamment en Afrique, pour lutter contre la propagation du VIH.

En 2010, Luc Montagnier annonce qu’il fuit le « climat de terreur intellectuelle » en France pour prendre la direction d’un nouvel institut de recherche en Chine à l’Université Jiao-tong de Shanghai, afin de poursuivre ses recherches sur la formation dans l’eau de « nanostructures » induites par l’ADN.

En 2012, alors que Montagnier est pressenti pour présider un laboratoire de recherches au Cameroun, 44 autres prix Nobel signent une lettre au président du pays pour dénoncer « [les solutions de Montagnier] qui n’ont aucun début de preuves scientifiques » et le prévenir d’« un impact désastreux sur la qualité du système de santé au Cameroun ». En novembre 2017, lors d’une conférence aux côtés d’Henri Joyeux, ancien médecin anti-vaccins, et aux théories elles aussi controversées, Montagnier signe, selon Le Figaro, « son arrêt de mort scientifique, après un lent naufrage » : en quelques semaines, plus d’une centaine de scientifiques condamnent dans une pétition ses propos irresponsables sur des risques qu’il allègue aux vaccins.

Marginal selon certains, il finit par faire l’objet de vives critiques et même d’être accusé de charlatanisme à partir des années 2000. Il affirme en effet que l’ADN émettrait spontanément des ondes électromagnétiques quand il est fortement dilué dans l’eau, ce qui permettrait une « téléportation de l’ADN ». Selon lui, le traitement des personnes autistes pourrait se faire à l’aide d’antibiotiques, puisque l’autisme, selon lui, serait dû en partie à des infections bactériennes, mais aussi le traitement du sida au Cameroun par l’alimentation et l’homéopathie. Ses affirmations polémiques sont notamment basées sur les théories de la « mémoire de l’eau » de Jacques Benveniste.

Les sceptiques disent qu’il est atteint de la « maladie du Nobel » (qui consiste, pour un prix Nobel à se mettre à travailler sur des sujets dans lesquels il n’a aucune compétence ou bien sur des théories pseudo-scientifiques).

Le 7 novembre 2017, il participe avec Henri Joyeux à une conférence de presse où il déclare être d’accord avec plusieurs arguments des anti-vaccins qui sont réfutés par la communauté médicale :

les vaccins seraient responsables de morts subites du nourrisson et Montagnier déclare avoir « un dossier judiciaire américain concernant un bébé mort aux États-Unis après avoir été vacciné » ;
les adjuvants à base de sel d’aluminium seraient « responsables d’une tempête immunitaire chez le nourrisson » ;
le « paracétamol, que l’on donne aux nourrissons quand ils ont une réaction au vaccin, c’est du poison ».

Une centaine d’académiciens des sciences et de médecine co-signent une tribune à la suite de cet événement, qui considèrent que Montagnier « utilise son prix Nobel pour diffuser, hors du champ de ses compétences, des messages dangereux pour la santé, au mépris de l’éthique qui doit présider à la science et à la médecine ». Selon la Revue médicale suisse, le professeur — « séduit par l’irrationnel » — est « renié par l’Institut Pasteur, dont il est toujours professeur émérite, et dénoncé par l’Académie nationale de médecine, dont il est toujours membre sans jamais plus y mettre les pieds ».

Montagnier déclare : « Certains enfants décèdent 24 heures après avoir été vaccinés. On a quand même le droit de s’interroger sur cette corrélation temporelle. C’est juste du bon sens. » Robert Cohen, professeur de pédiatrie à l’hôpital de Créteil, répond qu’il est simple d’expliquer cette corrélation temporelle : les premiers mois de la vie du bébé sont à la fois ceux où la mort subite est la plus fréquente, et ceux où on les vaccine. Il est donc naturel que, statistiquement, certaines morts subites aient lieu quelques jours après la vaccination.

Il a été récompensé le 6 octobre 2008 pour ses travaux sur le virus du sida, dont la « découverte a été essentielle à la compréhension actuelle de la biologie de cette maladie et à son traitement antirétroviral », selon le comité Nobel.

Il vient aujourd’hui de s’éteindre paisiblement en présence de ses enfants. Paix à l’âme de ce grand homme qui n’a jamais ménagé ses efforts pour combattre le chaos du monde d’en bas.

Listy złoczyńców

Przy jakże dziwnym, ogólnoświatowym, skoordynowanym „rozluźnianiu” restrykcji i zmianie tonu mediów, w których tzw. eksperci zaczynają podważać nawet swoje własne dopiero co wypowiedziane mantry, głęboko w tle trwa dalej intensywna praca programowa walki ze społeczeństwami.

Dzisiejsze polityczno-medialne uciszanie burzy i próby pacyfikowania nastrojów stanowią jedynie mały krok w tył, który wieszczy kolejny, zbliżający się upiorny manewr.

Bibuła https://www.bibula.com/?p=131261

——————-

Planiści przebudowy społeczeństw nie przejmują się coraz tragiczniejszą sytuacją społeczeństwa. W Stanach Zjednoczonych zwiększona śmiertelność (datująca się od początku 2021 roku, czyli od czasu rozpoczęcia wyszczepiania społeczeństwa niebezpiecznymi preparatami), zwiększona zachorowalność na wszelkie choroby (korelacja ta sama), paradoksalny wzrost bezrobocia i zarazem braki na rynku pracy, galopująca inflacja, spadek produkcji, załamanie się dostaw – to wszystko nie stanowi żadnego zainteresowania polityków czy mediów, gdyż cała uwaga skierowana jest na dalszej manipulacji, cenzurze, zastraszaniu. To jednoczesne niby-poluźnienie rygorów, a zarazem reprogramowanie i pisanie nowego scenariusza stanowią odskocznię do następnego szykowanego wielkiego skoku, do kolejnego ataku na wolność.

Amerykański Departament Bezpieczeństwa Krajowego (Department of Homeland Security – DHS), potężna federalna agencja z rocznym budżetem 52 miliardów dolarów i zatrudniająca ćwierć miliona ludzi, wydał właśnie komunikat, z którego można wyczytać co nadchodzi, co jest przygotowywane przez możnych tego świata, posługujących się takimi właśnie agencjami.

I TY jesteś terrorystą!

W biuletynie wydanym 7 lutego 2022 r, pt „Summary of Terrorism Threat to the U.S. Homeland”, DHS podsumowuje „zagrożenie terrorystyczne dla Stanów Zjednoczonych”:

Stany Zjednoczone pozostają w podwyższonym zagrożeniu zasilanym wieloma czynnikami, włączając w to środowisko online wypełnione fałszywymi i mylnymi narracjami oraz teoriami konspiracyjnymi, oraz innymi formami MDM (myl- dez- błęd-informacjami  – ang. mis- dis- and mal-information – MDM). […] Kluczowe czynniki przyczyniające się do obecnego podwyższonego zagrożenia (terrorystycznego) zawierają: rozpowszechnianie fałszywych bądź mylnych informacji, które zasiewają niezgodę i podkopują zaufanie do instytucji rządowych USA. Dla przykładu, szeroko występuje rozpowszechnianie fałszywych bądź mylnych informacji dotyczących niesprawdzonych [przypadków] nadużyć podczas wyborów [prezydenckich w 2020 roku] lub COVID-19.

Pic source: DHS – National Terrorism Advisory System Bulletin – Feb 07, 2022 „Summary of Terrorism Threat to the U.S. Homeland”

Jak widać, w biuletynie wydanym przez wydział DHS specjalizujący się w „Krajowym Terroryzmie” (National Terrorism Advisory System), opisywanie, dyskusja i prezentacja faktów w internecie, na temat tzw. Covid-19, tzw. pandemii i związanych z tym tematów (zamordyzm szczepionkowy, cenzura skutków wyszczepiania, cenzura faktów naukowych…), stanowi już niemal zagrożenie terrorystyczne. Tak samo jak podważanie ogłoszonych przez media wyników „wyborów” prezydenckich, co zresztą już dawno zostało uznane na równi z „zaprzeczaniem Holokaustu” (vide napisany zaraz po „wyborach” artykuł prof. Deborah Lipstadt, „specjalistki od Holokaustu”, która teraz stała się poważną bronią w administracji Bidena z urzędem do spraw „monitorowania antysemityzmu”).

Listy złoczyńców

Te czyhające za rogiem „rozluźnień” niebezpieczeństwa, z kolejnymi walkami przeciw społeczeństwu, przygotowywane przez rządowe, wojskowe i globalistyczne siły, zauważają niezależni publicyści, nawet niektórzy z tych dotychczas związanych z „siłami postępu”.

Od pewnego czasu obserwujemy transformację np. Steve’a Kirsch (którego artykuły publikowaliśmy), który z wielbiciela Demokratów i całej lewackiej ideologii, w czasie tzw. pandemii i zastosowanej – również przeciwko jemu osobiście – cenzury, przejrzał na oczy i stał się elokwentnym aktywistą na rzecz wolności słowa. Oby więcej takich nawróceń i aktywistów z pasją neofitów! Kirsch stworzył listę osób, którzy powinni odpowiedzieć, właśnie za „rozpowszechnianie fałszywych informacji”, które podczas tzw. pandemii doprowadziły do dosłownego zabicia setek tysięcy osób w Stanach Zjednoczonych.

Poniżej przedrukowujemy listę oskarżonych przygotowaną przez Steva Kirscha oraz dr. Toby Rogersa. Dr Rogers jest naukowcem, obecnie bardzo aktywnym blogerem, a od wielu lat wskazuje na – oczywisty! – związek szczepionek (przedkowidowych) z autyzmem.

Parszywa dwunastka

  1. Joe Bidenzwany „prezydentem”
  2. Rochelle Walensky – dyrektor CDC
  3. Anthony Fauci  – dyrektor NIAID
  4. Generał Vivek Murthy – US Surgeon (główny lekarz wojskowy)
  5. Bill Gates
  6. Janet Woodcock – szefowa FDA
  7. Cliff Lane – szef d/s wytycznych dotyczących COVID-19 (Guidelines Chairman)
  8. Tom Shimabukuro  – ekspert CDC d/s szczepionek
  9. John Su – ekspert bazy VAERS
  10. Steven A. Anderson – jeden z najważnieszych przedstawicieli FDA d/s bezpieczeństwa szczepionek
  11. Gavin Newsom – gubernator stanu Kalifornia
  12. Dr. Richard Pan – senator stanu Kalifornia (wprowadził ustawy w stanie Kalifornia zabraniające uzyskanie wyjątku od zaszczepienia dzieci, co doprowadziło do wielu zgonów)

Główne korporacje rozpowszechniające fałsz i dezinformację

  1. YouTube
  2. Facebook
  3. Twitter
  4. LinkedIn
  5. Medium
  6. Nextdoor
  7. Wikipedia
  8. Wszystkie „fakt-czekery”

Lista stworzona przez dr. Toby Rogersa

Korporacyjni królowie na ławie oskarżonych

  1. Bill Gates (Gates Foundation)
  2. Julie Gerberding (Merck)
  3. Albert Bourla (Pfizer)
  4. Alex Gorsky (J&J)
  5. Stéphane Bancel (Moderna)
  6. Pascal Soriot (AstraZeneca)
  7. Kenneth Frazier (Merck)
  8. Emma Walmsley (GSK)
  9. Paul Hudson (Sanofi)

Przedstawiciele instytucji, świata naukowego – na ławie oskarżonych

  1. Tony Fauci (NIAID)
  2. Francis Collins (NIH)
  3. Peter Hotez (Baylor)
  4. Paul Offit (UPenn)
  5. Tedros Adhanom (WHO)
  6. Rochelle Walensky (CDC)
  7. Frank DeStefano (CDC)
  8. Tom Shimabukuro (CDC)
  9. Ezekiel Emanuel (UPenn)
  10. Michael Osterholm (Univ. MN)
  11. Neil Ferguson (Imperial College London)
  12. Dorit Reiss (UC)

 

Politycy na ławie oskażonych

  1. Andrew Cuomo (D-NY)
  2. Phil Murphy (D-NJ)
  3. Gretchen Whitmer (D-MI)
  4. Ned Lamont (D-CT)
  5. Gavin Newsom (D-CA)
  6. Thomas Frieden (D-NY)
  7. Tom Wolf (D-PA)
  8. Jay Inslee (D-WA)
  9. Kate Brown (D-OR)
  10. Janet Mills (D-ME)
  11. Tim Walz (D-MN)
  12. Ralph Northam (D-VA)
  13. Jared Polis (D-CO)
  14. Richard Pan (D-CA)
  15. Lorena Gonzales (D-CA)
  16. Brad Hoylman (D-NY)
  17. Kyle Mullica (D-CO)
  18. Justin Trudeau (Liberal Party, Canada)

 

Przedstawiciele mediów na ławie oskarżonych

  1. Susan Wojcicki (YouTube)
  2. Sundar Pichai (Google)
  3. Mark Zuckerberg (FB & IG)
  4. Jack Dorsey (Twitter)
  5. Lisa Sherman (The Ad Council)
  6. Sanjay Gupta (CNN)
  7. Anderson Cooper (D-CNN)
  8. Rachel Maddow (MSNBC)
  9. Leana Wen (Wapo/CNN)
  10. Imran Ahmed (CCDH)
  11. Joe Smyser (Project VCTR)
  12. Brandy Zadrozny (NBC)

 Pozostali „wyróżnieni” (z USA) – na ławie oskarżonych

  1. Wszyscy członkowie medycznych izb i sądów lekarskich, którzy prowadzili dochodzenie i prześladowali lekarzy wypowiadający się przeciwko maskom, szczepionkom, obowiązkom szczepienia, przepisującym lekarstwa ratujące życie
  2. AMA – American Medical Association
  3. IDSA – Infectious Diseases Society of America (Stowarzyszenie lekarzy specjalizujących się w chorobach zakaźnych)
  4. Jeff Zients – koordynator Covid w Białym Domu w administracji Joe Bidena
  5. Ron Klain – szef sztabu Joe Bidena
  6. Robert Redfield – były szef CDC
  7. Mika Brzezinski and Joe Scarborough
  8. Chris Cuomo, Jeff Zucker i wszyscy w CNN, ESPN, MSNBC
  9. Jake Tapper z CNN
  10. Jen Psaki – (to ta ruda… rzecznik prasowy Bidena)
  11. Sonia Sotomayor – US Supreme Court
  12. Kathy Hochul – Gubernator Nowego Jorku
  13. Eric Topol (Scripps)
  14. Zubin Damania (aka Zdoggmd)
  15. Monica Gandhi (University of California, San Francisco)
  16. “Ed” (bloger odpisujący na posty dr. Rogersa, być może to jakaś znana osoba, bo dr Rogers mówi „wiesz o kim mowa”, ale my nie wiemy…)
  17. Mike Pence – wice-prezydent za prezydentury Donalda Trumpa (zgadzamy się w pełni, jest dużo bardziej odpowiedzialny niż prez. Trump)
  18. Donald Trump (jakkolwiek niedawno wypowiadał się przeciwko obowiązkowym szczepieniom, nigdy nie był przeciwko samym szczepionkom)
  19. Deborah Brix – koordynator Białego Domu d/s Koronawirusa za Trumpa (My dodamy, że ta osoba powinna być w pierwszej dziesiątce na ławie oskarżonych)
  20. Vinay Prasad (chociaż ma rację do co masek i mówi o dezinformacji w/s poszczepiennych przypadkach zapalenia mięśnia sercowego, to myli się co do szczepień, które spowodowały wiele ofiar)
  21. Nancy Pelosi
  22. Anna Eshoo (w Kongresie, ze stanu Kalifornia)
  23. Big Bird (postać z Ulicy Sezamkowej, promująca szczepionki i wciskająca dzieciom propagandę. Oczywiście nie o kukiełkę chodzi lecz o jej zaplecze)
  24. Inni członkowie Kongresu (z wyjątkiem senatora Rona Johnson)
  25. Ralph Baric, University of North Carolina Chapel Hill
  26. Peter Daszak, EcoHealth Alliance – bez niego nie byłoby pandemii…
  27. Jens Kuhn oraz Sina Bavari
  28. Większość lokalnych przedstawicieli i władze miast, miasteczek, powiatów, którzy wspierają szczepionki i inne przymusy
  29. Kuratorzy oświaty i administracje nadzorujące szkoły, narzucające restrykcje
  30. Lekarze, którzy rekomendowali szczepionki i maseczki, szczególnie dzieciom
  31. Szpitale, które zastosowały się do zaleceń CDC, zapominając o Ivermectynie i innych lekach chroniących życie i zdrowie
  32. Biznesy, które wyrzuciły pracowników za odmowę zaszczepienia się
  33. Kościoły, które powiedziały swoim wiernym aby się zaszczepili
  34. Eric Holcomb – gubernator stanu Indiana
  35. Mike DrWine (Republikanin z Ohio)
  36. JB Pritzker, gubernator stanu Illinois
  37. Lori E. Lightfoot – burmistrz Chicago
  38. The Economist, Forbes, Reuters, Kamala Harris, NPR
  39. Wszystkie mainstreamowe media
  40. London Breed, burmistrz San Francisco
  41. Eric Feigl-Ding aka Dr. Dingleberry
  42. Federation of State Medical Boards – federacja stanowych Izb Lekarskich grożących i wykonujących groźby przeciwko lekarzom pragnącym leczyć chorych
  43. Każdy szef, wice-szef, administrator, każdego szpitala w USA i gdziekolwiek, którzy dla gratyfikacji finansowych eliminowali pacjentów.
  44. Każdy lekarz, pielęgniarz, technik, którzy również otrzymywali gratyfikacje finansowe za mordowanie pacjentów
  45. American Academy of Pediatrics
  46. Neil Young, Joni Mitchell, and Sharon Stone – za rozpowszechnianie dezinformacji o bezpieczeństwie szczepionek
  47. „Fakt-czeker” platformy Spotify
  48. Dr Sara Cody, dr Bonnie Maldonado – z kalifornijskiego związku nauczycieli, Teachers Union in California
  49. Wszyscy członkowie komitetów FDA i CDC
  50. Admirał Rachel L. Levine, MD, Assistant Secretary for Health (ASH)
  51. Eric Garcetti – burmistrz Los Angeles
  52. Izba Lekarska stanu Main (The medical licensing board of Maine) – m.in. za skierowanie na badania psychiatryczne znanej lekarki, dr Meryl Nass, która przepisywała pacjentom znane od kilkudziesięciu lat i zalecane przez WHO lekarstwa (IVM, HCQ)
  53. Jerome Adams – były główny lekarz USA (former US Surgeon General)
  54. Rob Davis – szef firmy farmaceutycznej Merck
  55. Google
  56. Wszyscy celebryci Hollywood, którzy wzięli udział w reklamach szczepionki
  57. Chelsea Clinton
  58. Katelyn Jetelina, prowadząca programi i zwana również jako Your Local Epidemiologist
  59. Jessica Malaty Rivera – która wzywa do zatrzymania rozpowszechniania dezinformacji o Covid, ale odmawia publicznej debaty
  60. Rockefeller Foundation

Pozostali, spoza USA – na ławie oskarżonych

  1. Klaus Schwab
  2. Papież Franciszek (który wzywał do masowego wyszczepiania)
  3. Kanada – Dr. Theresa Tam, „główny lekarz” – Canada’s Chief Medical officer
  4. Kanada – wszystkie osoby z lokalnych rządów oraz na wszyscy federalni i lokalni ministrowie zdrowia
  5. Kanada – wszystkie media kanadyjskie, szczególnie CBC
  6. Kanada – wszyscy prawnicy noszący maseczki
  7. Jacinda Ardern, premier Nowej Zelandii
  8. Niemcy – Angela Merkel
  9. Niemcy – Olaf Scholz
  10. Niemcy – Karl Lauterbach
  11. Niemcy – Christian Drosten
  12. Dr. Zhelghli Shi
  13. Nowa Zelandia – Ashley Bloomfield (Director General of Health – NZ), Chris Hipkins (Covid Response Minister – NZ Labour Party)
  14. Nowa Zelandia – Chris Hipkins (Covid Response Minister – NZ Labour Party)
  15. Austria – Sebastian Kurz – były kanclerz Austrii
  16. Lekarze z WHO którzy zaaprobowali szczepionki

Lista nieustannie rośnie

 


 

Ława oskarżonych w Polsce

Listy te umieszczamy również z tą myślą aby rozszerzyć je o naszych, polskich, krajowych, lokalnych złoczyńców (= czyniących zło).

Pora bowiem na tworzenie takich list, np. w formie osobnej strony internetowej funkcjonującej na zasadzie Wikipedii, gdzie każdy zalogowany mógłby wpisać nazwiska, funkcję i dołączyć wypowiedzi publiczne (ze źródłami i cytatami) osób pełniących w Polsce funkcje publiczne i społeczne: polityków, dziennikarzy, celebrytów, lekarzy, naukowców, biznesmenów czy kapłanów. Taka lista mogłaby przyczynić się do usprawnienia systemu sprawiedliwości oraz zachować w jakiejś skondensowanej formie wszystkie ohydne, plugawe, nienaukowe, pozbawione nawet podstaw logiki, wypowiedzi. Niech te biedne zamaskowane, zmuszone do „nauki zdalnej”, szczepione dzieci będą kiedyś miały pokaźny spis krajowych złoczyńców i lokalnych łotrzyków, którzy – miejmy nadzieję – wkrótce zasiądą na ławach oskarżonych i odpowiednio sprawiedliwie zostaną potraktowani przez legalne systemy.

I jeszcze jedna myśl: osobnym zagadnieniem byłoby wskazanie ile kluczowych osób odpowiedzialnych za propagandę, cenzurę, za promowanie niebezpiecznych substancji, to osoby o określonych korzeniach etniczno-religijnych. Warto byłoby mieć porównanie ilu na takich listach tworzonych w Stanach Zjednoczonych, jest Chińczyków, Rosjan, Polaków, ilu katolików, ilu żydów…. Na przykład cała trójka szefów trzech największych producentów „szczepionek przeciwko Covid-19”, to Żydzi. Może i dziwny zbieg okoliczności, ale nie bójmy się statystyk… Mogą one pokazywać ukrywaną rzeczywistość, trendy…

A to nasza, taka skromna, w pełni subiektywna lista osób do rozliczenia w Polsce, w porządku który uważamy za znaczący. Niech będzie podstawą do dalszych dyskusji i rozbudowy:

  1. Mateusz Morawiecki
  2. Adam Niedzielski
  3. Andrzej Horban oraz cała Rada Medyczna
  4. Jarosław Kaczyński
  5. Jacek Kurski
  6. o. Tadeusz Rydzyk
  7. Łukasz Szumowski
  8. Andrzej Duda

Oprac. www.bibula.com 2022-02-09 https://www.bibula.com/?p=131261

Francja objęła prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Superpaństwo, aborcja i cenzura zamiast Europy narodów.

Programem jest ideologiczna radykalizacja, wojna z obrońcami życia i cenzura politycznych przeciwników.

Szanowny Panie, z początkiem 2022 roku Francja objęła prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Po kilku tygodniach jedno jest już pewne – programem Francji jest ideologiczna radykalizacja, wojna z obrońcami życia i cenzura politycznych przeciwników.
Jerzy Kwaśniewski Ordo Iuris kontakt@ordoiuris.pl
—————————–
Rozpoczynając prezydencję, Prezydent Francji Emmanuel Macron wygłosił przemówienie na forum Parlamentu Europejskiego. W wystąpieniu zapowiedział wpisanie do Karty Praw Podstawowych UE „prawa do aborcji” oraz walkę z „mową nienawiści”, co będzie oznaczać nową epokę prawnej cenzury w Europie. Euforia lewicowej prasy i polityków spotkała się jak dotąd jedynie ze słabym głosem sprzeciwu Komisji Wspólnej Episkopatów UE. To na Ordo Iuris, naszych europejskich sojusznikach i odważnych rządach państw narodowych spocznie ciężar obrony narodów Europy przed ideologiczną wojną zapowiedzianą przez francuskiego prezydenta. Z Pana wsparciem jesteśmy na to gotowi. Nieostrość pojęcia „mowa nienawiści” już od lat jest pretekstem do cenzurowania użytkowników portali społecznościowych. Komisja Europejska przyjęła w grudniu inicjatywę wpisania tego ideologicznego terminu do jednego z najważniejszych unijnych traktatów jako „przestępstwa europejskiego”, obok takich przestępstw jak handel ludźmi, seksualne wykorzystywanie kobiet i dzieci czy nielegalny handel bronią. Decyzja o dalszych pracach musi być jednak podjęta jednomyślnie przez Radę. Dlatego prawnicy Ordo Iuris już przygotowują memorandum wzywające rządy państw UE do zawetowania tego projektu. Szczególnie liczymy na aktywność i odwagę rządów Europy Środkowej. Nasze działania mogą zatem wywrzeć realny wpływ na ochronę wolności słowa w całej Europie. Widząc, że narodowe państwa blokują radykalnie ideologiczne projekty, Emmanuel Macron chce przyznać prawo inicjatywy ustawodawczej Parlamentowi Europejskiemu. Europosłowie w swoich rezolucjach wielokrotnie dowiedli już, że wolą zajmować się ideologią i sztucznymi problemami teorii gender, a nie rzeczywistymi potrzebami państw Unii. 
Parlament Europejski w ostatnich miesiącach wzywał do łamania prawa, powoływał się na nieistniejące przepisy, powtarzał fake newsy i łamał traktaty, ingerując w kompetencje państw członkowskich, a nawet usiłując narzucać swoją wolę… amerykańskiemu stanowi Teksas.
Propozycja wpisania do Karty Praw Podstawowych UE „prawa do aborcji” to jeden z najgroźniejszych pomysłów ostatnich lat. Traktatowe uznanie aborcji za prawo byłoby precedensem. Jak dotąd żaden wiążący akt prawa międzynarodowego nie zmusza państw do legalizacji aborcyjnego zabijania dzieci. Radykalna lewica od lat postuluje jednak, by Unia Europejska była pionierem aborcyjnego przymusu. To Parlament Europejski przyjął w czerwcu 2021 skrajnie proaborcyjny Raport Maticia, w którym europosłowie bezprawnie stwierdzili, że aborcja jest „prawem człowieka”, postulując nieograniczony dostęp do „aborcji na życzenie”, ograniczenie wolności sumienia oraz finansowanie zabiegów „zmiany płci” ze środków publicznych we wszystkich państwach UE. Tak jak powstrzymaliśmy podobne próby odgórnego narzucenia aborcyjnych regulacji na szczycie ONZ w Nairobi, tak i teraz budujemy koalicję organizacji pozarządowych, polityków i rządów, gotową powstrzymać ideologiczne szaleństwo podważające fundamenty europejskiej cywilizacji, zbudowanej na szacunku dla każdego życia. Propozycje Prezydenta Francji rysują przed nami wizję Europy, w której Parlament Europejski może stanowić prawo nadrzędne wobec prawa państw członkowskich, zapewnienie darmowej aborcji na życzenie jest obowiązkiem każdego rządu, a sprzeciw wobec ideologii gender czy postulatów ruchu LGBT karany będzie więzieniem jako „mowa nienawiści”. Taka Europa nie będzie już unią suwerennych państw narodowych, ale europejskim superpaństwem.



Musimy wykorzystać całe nasze doświadczenie, odnotowane już wielokrotnie przez unijnych urzędników, aby zablokować ten projekt. Już dwukrotnie rezolucje Parlamentu Europejskiego z niechęcią odnosiły się do Ordo Iuris jako kluczowego rzecznika suwerenności narodowej i prawa do życia. Nie bez powodu dostrzeżono nasze działania, wymieniając mnie na liście 28 najbardziej wpływowych ludzi Europy Politico. Ale wobec nowych zagrożeń musimy podjąć jeszcze intensywniejsze działania.
Przed każdym ważnym głosowaniem eurodeputowani dostają przygotowywane przez ekspertów Ordo Iuris analizy kluczowych zagadnień, w których dostarczamy im argumentów na rzecz suwerenności, prawa do życia czy ochrony rodziny. Wielokrotnie możemy usłyszeć nasze tezy wprost artykułowane na forum PE. Tak było między innymi przed styczniową debatą na temat tzw. praw reprodukcyjnych i seksualnych oraz grudniową sesją Parlamentu Europejskiego, w trakcie której debatowano na temat „cyberprzemocy ze względu na gender”. Od dzisiaj tych analiz musi powstawać jeszcze więcej. A do tego kluczowe argumenty musimy prezentować wprost w Parlamencie Europejskim, korzystając z obniżanego poziomu sanitarnych restrykcji. W ten sposób możemy obudzić do działania nie tylko grupę polityków UE, ale za pośrednictwem mediów dotrzeć do obywateli wielu państw członkowskich. Dlatego już wkrótce, wspólnie z organizacjami i politykami oraz naukowcami i badaczami z całej Europy, zaprezentujemy raport o zagrożonej suwerenności i naruszeniach, jakich wobec państw członkowskich dopuszcza się Unia Europejska. A to tylko początek niezbędnej ofensywy analitycznej, komunikacyjnej i organizacyjnej w obronie suwerenności Polski i innych państw członkowskich UE.
Jeżeli my nie zbudujemy koalicji i pakietu racjonalnych argumentów przeciwko totalnym tendencjom w Unii Europejskiej – nie zrobi tego nikt. Europejskie superpaństwo stanie się rzeczywistością, wraz z ideologicznym ubóstwieniem aborcji, radykalnych instrumentów polityki gender i wszechobecną cenzurą politycznych przeciwników pomówionych o „mowę nienawiści”. Ze wsparciem naszych Darczyńców – z Pana wsparciem – stawimy czoła tym zagrożeniom. Inaugurując francuską prezydencję Emmanuel Macron ogłosił wiele inicjatyw, których głównym celem jest wzmocnienie jego pozycji we francuskiej kampanii prezydenckiej. Jednak poza racjonalnymi pomysłami takimi jak przegląd polityki migracyjnej UE, mogliśmy usłyszeć hasła na wskroś populistyczne i groźne. Prezydent Francji kilkukrotnie krytykował państwa łamiące praworządność, o co od dłuższego czasu są oskarżane Polska i Węgry. Macron zachęcał do porzucenia „narodowych egoizmów” i stwierdził, że w niektórych państwach członkowskich „można zaobserwować rewolucję, która próbuje zniszczyć fundamenty naszej cywilizacji”. O tym, kto naprawdę atakuje fundamenty cywilizacji europejskiej świadczyć może zapowiedź, która padła w trakcie tego samego wystąpienia. Wspominając o Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, francuski prezydent stwierdził, że należy ją „odnowić” w taki sposób, by „uznawała prawo do aborcji”. To właśnie zrealizowanie tej zapowiedzi byłoby rewolucją niszczącą fundamenty naszej cywilizacji, zbudowanej na chrześcijańskiej etyce. Polska ma zapewnić dostęp do darmowej aborcji na życzenie! Zapowiedź proaborcyjnej inicjatywy Francji w Unii Europejskiej wpisuje się w serię wcześniejszych działań unijnych polityków i urzędników.
W ubiegłym roku eurodeputowani przyjęli skrajnie proaborcyjny Raport Maticia, w którym nie tylko domagano się nieograniczonego dostępu do „aborcji na życzenie” w całej Europie, ale też wezwano do ograniczenia wolności sumienia pracowników medycznych, wprowadzenia we wszystkich krajach Unii Europejskiej wulgarnej edukacji seksualnej, cenzurowania krytyki radykalnie ideologicznych postulatów i… finansowania zabiegów „zmiany płci” ze środków publicznych. W tym samym dniu odbyło się także głosowanie nad poprawką do innej rezolucji, w ramach której europosłowie mieli wyrazić „zaniepokojenie” faktem, że w rejestrze przejrzystości Komisji Europejskiej znalazły się organizacje broniące życia i rodziny, wśród których na pierwszym miejscu wymieniono Instytut Ordo Iuris. Nie jest to przypadkiem, bo właśnie nasze analizy rozsyłane do eurodeputowanych, miesiąc po miesiącu, mają wpływ na coraz mniejsze poparcie dla radykalnych rezolucji PE. Nawet, jeżeli wielu polityków nie chce wyrażać wsparcia dla obrony życia, to podzielają naszą opinię, że w świetle traktatów Parlament Europejski nie może zajmować się tą sprawą.
Członkowie Parlamentu Europejskiego nie uznają zresztą żadnych granic dla swych rezolucji. Chcą bezprawnie ingerować nie tylko w prawo krajowe państw członkowskich, ale nawet… w ustawodawstwo Teksasu w USA. W jednej z uchwalonych przez PE rezolucji potępiono stan Teksas za zakaz aborcji po wykryciu bicia serca dziecka. W odpowiedzi na lokalne prawo amerykańskiego stanu, europosłowie nie tylko wyrazili swoje oburzenie, ale zażądali od władz amerykańskich zablokowania nowego prawa. Parlament Europejski powoływał się przy tym na Kartę Prawa Podstawowych Unii Europejskiej, zapominając, że Stany Zjednoczone nie są związane postanowieniami Karty, a sama Karta nie przewiduje „prawa do aborcji”. Dotychczas ideologiczne rezolucje Parlamentu Europejskiego nie miały mocy sprawczej. Jednak przedstawiona przez Emanuela Macrona zapowiedź realizacji najradykalniejszych postulatów aborcyjnych, a więc wpisania „prawa do aborcji” do wiążącego Polskę prawa Unii Europejskiej, postawiła naszych analityków i specjalistów od Unii Europejskiej w stan gotowości. A był to tylko początek postulatów nowego przywództwa w UE. Nie pozwolimy na ideologiczną cenzurę Macron ogłosił również walkę z wszelkimi formami nienawiści i dyskryminacji, zapowiadając poparcie dla inicjatywy Komisji Europejskiej, która chce poszerzyć zawarty w traktatach katalog przestępstw ściganych w całej Unii Europejskiej o tzw. „mowę nienawiści”. Praktyka znana choćby z funkcjonowania mediów społecznościowych pokazuje, że nieostry i niezdefiniowany termin „mowa nienawiści” jest dziś często narzędziem ideologicznej cenzury. To właśnie mityczna „mowa nienawiści” jest zazwyczaj pretekstem do usuwania postów i całych profili na portalach społecznościowych takich jak Youtube czy Facebook,który w niesławnych „Standardach społeczności” za „mowę nienawiści” uznaje między innymi „wyrażenia mówiące o byciu mniej niż odpowiednim”, „wyrażenia mówiące o odstępstwie od normy”, „przyznanie się do nietolerancji na podstawie cech chronionych, w tym między innymi: homofobii, islamofobii” czy „treści wyrażające odrzucenie, w tym między innymi: nie uznaję, nie lubię, nie zależy mi”. W efekcie jako „mowę nienawiści” traktuje się zarówno wypowiedzi wprost nawołujące do przemocy czy groźby karalne, jak i zwykłe opinie, przekonania i poglądy. 
Co istotne, Komisja Europejska pisząc w swoim projekcie o skali zjawiska „mowy nienawiści” powołuje się właśnie na liczbę naruszeń „Standardów społeczności” Facebooka, co jasno pokazuje jak może wyglądać praktyka stosowania nowych przepisów. Dlatego nasi eksperci już w kwietniu ubiegłego roku, w ramach konsultacji społecznych projektu, przekazali Komisji Europejskiej wyczerpujące stanowisko Ordo Iuris. Zwracaliśmy w nim uwagę, że w porządku prawnym większości państw europejskich istnieje już przepis zakazujący dyskryminacji „z jakiejkolwiek przyczyny”.W dokumencie przywołaliśmy analizę polskiego Biura Analiz Sejmowych, której autorzy, odnosząc się do jednego z projektów ustawy mającej wprowadzić w Polsce kryminalizację „mowy nienawiści”, pytali o to „dlaczego tylko takie okoliczności jak płeć, tożsamość płciowa, wiek, niepełnosprawność oraz orientacja seksualna zostały wymienione [w projekcie], a nie np. bycie osobą chorą psychicznie, chorą na AIDS, uzależnioną od alkoholu lub środków odurzających, otyłą, nadmiernie wysoką, czy niską, czy też bycie bezdomnym, itd. Wszakże i te okoliczności mogą mieć charakter dyskryminacjogenny”. Nasze argumenty były ignorowane przez urzędników Komisji Europejskiej, ale budziły coraz większe zainteresowanie ze strony zagranicznych partnerów oraz opinii publicznej. Nadal nie jest jeszcze za późno, by zatrzymać niebezpieczną inicjatywę. Wpisanie „mowy nienawiści” do unijnych traktatów będzie bowiem wymagało zgody wszystkich państw członkowskich. Dlatego nasi eksperci już pracują nad memorandum przekonującym do zawetowania projektu, które trafi do polskiego rządu i rządów innych państw naszego regionu, by stworzyć skuteczną koalicję blokującą ten projekt. W tej sprawie mamy poważne szanse na sukces. Więcej władzy w ręce ideologów z Parlamentu Europejskiego W wystąpieniu francuskiego prezydenta pojawił się także wątek, niemal całkowicie przemilczany przez relacjonujące wydarzenie media. Choć wydaje się, że przyznanie europosłom inicjatywy ustawodawczej jest nieistotną zmianą formalną, to w rzeczywistości byłby to znaczący krok w stronę radykalizacji i federalizacji Unii Europejskiej.
Przyjmowane w ostatnich latach uchwały PE są świadectwem skrajnej ideologizacji zasiadających w Europarlamencie polityków, którzy reprezentują dziś coraz niższy poziom wiedzy, zaangażowania i świadomości prawnej, bezrefleksyjnie powielając kłamstwa, przekazywane im przez genderowych ideologów i aborcyjnych lobbystów.Wielokrotnie przekonywaliśmy się o tym w ostatnich miesiącach, gdy Parlament Europejski kilkukrotnie atakował w swoich uchwałach Polskę. Pod koniec listopada 2020 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję potępiającą wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Europosłowie bezpodstawnie stwierdzili, że „dostęp do aborcji” jest prawem człowieka oraz oskarżali Polskę o „nadużywanie wartości religijnych i kulturowych” i zbyt częste powoływanie się przez lekarzy na wolność sumienia. W rezolucji bezpośrednio nawoływano polski rząd do łamania prawa, poprzez niepublikowanie wyroku TK – całkowicie wbrew przeciwnym opiniom Komisji Europejskiej jeszcze z 2016 roku. Z kolei w 2021 roku, w dniu polskiego Święta Niepodległości, eurodeputowani przyjęli rezolucję w sprawie „pierwszej rocznicy faktycznego zakazu aborcji w Polsce”, w którym europosłowie nie tylko powielili kłamstwa i manipulacje radykalnej lewicy z poprzedniej rezolucji, ale wręcz poszli o krok dalej. Eurodeputowani domagając się wprowadzenia w Polsce powszechnego dostępu do aborcji, stwierdzili bowiem, że ochrona życia w Polsce jest „atakiem na praworządność”, a nawet „zabójstwem motywowanym genderowo”. W obu dokumentach pojawił się też bezpośredni atak na Instytut Ordo Iuris. W uchwałach PE nazwano nas organizacją fundamentalistyczną, wzywającą do utworzenia „stref wolnych od LGBT” oraz „siłą napędową kampanii mających na celu podważenie praw człowieka i równości płci w Polsce”. W związku z naruszeniem przez Parlament Europejski naszych dóbr osobistych, zdecydowaliśmy się zaskarżyć obie rezolucje do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, żądając usunięcia ich z obrotu prawnego. To wreszcie Parlament Europejski wzywał Komisję Europejską, by wstrzymano należne Polsce środki w ramach unijnego Planu Odbudowy z powołaniem na rzekome naruszenia praworządności w naszej Ojczyźnie. Nie bez znaczenia dla takiego stanowiska eurodeputowanych była ich wiara w nieprawdziwe mapy nienawiści, wskazujące na samorządy rzekomo wprowadzające dyskryminacyjną politykę „stref wolnych od LGBT”. Skala przekłamań, złej woli i przesycenia ideologią polityków Parlamentu Europejskiego to zapowiedź szkód, jakich byliby sprawcami, gdyby dać im do ręki możliwość inicjowania wiążącego prawa Unii Europejskiej. Przez ostatnie dwa lata każda kluczowa rezolucja poprzedzona była wysyłką naszego memorandum. 
Z miesiąca na miesiąc docieramy z naszymi racjonalnymi argumentami do kolejnych polityków i organizacji społecznych, budując coraz mocniejszą koalicję na rzecz racjonalnej polityki UE. Dzisiaj, wobec bezprecedensowego zagrożenia, musimy pilnie wzmocnić te działania. Wspólnie zatrzymajmy ideologizację UE Przed nami konieczność uruchomienia zbudowanych sojuszy i wypracowanych kontaktów oraz zaangażowania najlepszych europejskich naukowców – a to wszystko po to, by powstrzymać plan budowy europejskiego superpaństwa na fundamencie radykalnych ideologii, cenzury i przekreślenia suwerenności państw członkowskich UE. Nasze zadanie wygląda na starcie Dawida z Goliatem. Jednak gdy uświadomimy sobie, że wystarczy stanowcze weto jednego państwa zdolnego wytrzymać ideologiczną presję, sukces staje się realny. Dlatego skupiamy swoje wysiłki przede wszystkim na państwach Europy Środkowej, których społeczeństwa i rządy podzielają wiele z naszych wartości. Już za kilka tygodni odbędzie się pierwsza z naszych konferencji w Brukseli. Z udziałem naukowców, polityków i organizacji społecznych – zabierzmy stanowczy głos w obronie Europy narodów. Eksperci Instytutu Ordo Iuris będą reagować na wszelkie inicjatywy zgłaszane przez francuską prezydencję, biorąc udział w konsultacjach społecznych, przekazując stosowne analizy przedstawicielom polskiego rządu i organizując międzynarodowe koalicje społecznego sprzeciwu. Monitoring unijnych organów to miesięczny koszt rzędu 6 000 zł. Każda analiza unijnego raportu lub rezolucji, zawierająca rekomendacje i precyzyjne argumenty kluczowe dla zablokowania groźnych ideologicznych inicjatyw to nawet 8 000 zł. Tylko najbliższe tygodnie to kilka zaplanowanych analiz, od sprzeciwu wobec wprowadzenia „prawa do aborcji” do Karty Praw Podstawowych, przez wykazanie wadliwości pomysłu na inicjatywę ustawodawczą Parlamentu Europejskiego, po szczegółowe argumenty przeciwko kodyfikacji „mowy nienawiści” jako przestępstwa w całej Unii. Poważnym przedsięwzięciem jest organizowana przez nas w Brukseli międzynarodowa konferencja, poświęcona suwerenności państw członkowskich i prawdziwej treści pojęcia „praworządność”, na której głos zabiorą członkowie Parlamentu Europejskiego, naukowcy i akademicy z całej Europy. 
Na ten cel będziemy musieli przeznaczyć co najmniej 35 000 zł. Ok. 15 000 zł. kosztować będzie przygotowanie i promocja publikacji, będącej zbiorem wszystkich analiz Instytutu Ordo Iuris dotyczących praworządności, którą chcemy zaprezentować w ramach konferencji. Wszystkie te działania będą dla nas dużym wyzwaniem finansowym, ale wierzę, że z Pana pomocą będziemy mogli udźwignąć ten ciężar, skutecznie stając na drodze do federalizacji i ideologizacji UE. Dlatego bardzo Pana proszę o wsparcie Instytutu kwotą 50 zł, 80 zł, 130 zł lub dowolną inną, dzięki której będziemy mogli kontynuować całą naszą szeroką działalność na arenie międzynarodowej. Z wyrazami szacunku P.S. Postępująca federalizacja Unii Europejskiej jest dziś jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla polskiej suwerenności. Proces odbierania kompetencji państwom członkowskim odbywa się stopniowo i jest niedostrzegalny w świecie zdominowanym przez natłok bieżących doniesień medialnych, tworzących swoisty „szum informacyjny”. Dopiero z perspektywy czasu widać, jak z każdym kolejnym rokiem, krok po kroku, tracimy swoją suwerenność, godząc się na jej ograniczenia, na które na pewno nie zgodzilibyśmy się w 2004 roku, przystępując do Unii. Dzięki takim ludziom jak Pan możemy budować racjonalne i wiarygodne argumenty na rzecz polskiej suwerenności, przypominając ideę Europy narodów, która przyświecała współtwórcy wspólnoty – Robertowi Schumanowi. Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest fundacją i prowadzi działalność tylko dzięki hojności swoich Darczyńców.


Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris ul. Zielna 39, 00-108 Warszawa (22) 404 38 50 www.ordoiuris.pl

Jak jednym nazwiskiem można skompromitować skład nowej Rady przy Premierze?

Specjalny doradca Morawieckiego Cessak .

Dlaczego boi się Grzegorza Brauna?

Jak jednym nazwiskiem można skompromitować skład nowej Rady przy Premierze?

—————-

Pokazał to Mateusz Morawiecki, włączając w jej skład Grzegorza Cessaka, prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Grzegorz Cessak wsławił się ucieczką przed posłem Grzegorzem Braunem z własnego biura do stacji TVN w  trakcie interwencji poselskiej.

Wówczas poseł Grzegorz Braun odkrył długo skrywaną tajemnicę, kto odpowiada za wyrażenie zgody na prowadzenie badań nad szczepionkami przez firmę Pfizer na polskich dzieciach od 6. m-ca do 15. roku życia. Zgodę na prowadzenie badań podpisał Grzegorz Cessak.

I ten, człowiek ma doradzać Premierowi. Brakuje krytycznych słów.

Autor: Jacek Frankowski

POMORKI: N. DJOKOVIC, A.DUDA, J. KORNHAUSER, W. FRASYNIUK… Prywatny Przegląd Paradoksów Publicznych

POMORKI: N. DJOKOVIC, A.DUDA, J. KORNHAUSER, W. FRASYNIUK I INNI

Prywatny Przegląd Paradoksów Publicznych

MILCZENIE (tenisowych) OWIEC

Ogólnoświatowa wrzawa, jaka rozpętała się wokół wykluczenia najlepszego aktualnie tenisisty na świecie Novaka Djokovica z turnieju Austalian Open (przy okazji: wyjątkowo szydercza nazwa dla zawodów, które okazały się równie „open” jak deska nad przepaścią dla inwalidy na wózku) zdominowana została przez powszechne oburzenie z powodu „skandalicznego” oporu Serba przed poddaniem się obowiązkowemu zaszprycowaniu.

21 stycznia 2022 https://moto.media.pl/sroda-19-stycznia-2022/

—————————-

Warto zwrócić jednak uwagę na dwa, mniej nagłaśniane, aspekty tej sprawy. Pierwszy dotyczy wyjątkowego kundlizmu rządu australijskiego w egzekwowaniu nakazów internacjonalistycznego kahału dotyczących covidowej krucjaty. Wypada wyrazić jedynie żal, że dominująca część obywateli Australii większą energię wkłada nie w skuteczne protesty przeciwko kolejnym ograniczeniom ich wolności lecz we wskazywanie i piętnowanie ludzi, którzy tę wolność stawiają ponad wszystko. Przy okazji – w czwartek, 20 stycznia br. oglądałem mecz między Rosjaninem Daniłem Miedwiediewem, a reprezentantem gospodarzy Nickiem Kyrgiosem. Małpie wygłupy tego drugiego znane są kibicom od lat, ale to co wyczyniała wspierająca go publiczność kwalifikuje ją do miana dziczy, przy której rdzenni Aborygeni to intelektualna elita. Dobrze więc się stało, że Miedwiediew zachował zimną krew, odprawiając wydzierganego i zakolczykowanego pajaca z kwitkiem.

Aspekt drugi „sprawy Djokovica” to osobliwa reakcja samych tenisistów. Utytułowany Serb wielokrotnie dawał dowody swojej solidarności z kolegami i koleżankami, m.in. w walce o ich prawa zawodnicze. Gdy jednak przyszło stanąć w jego obronie wówczas wsparcie zabrzmiało wyjątkowo cicho, a nawet zamieniło się w kiepsko skrywany atak. Tak zareagował np. Rafael Nadal bredzący coś o konieczności dostosowywania się do narzuconych reguł. Oczywiście, Hiszpan miał swój osobisty interes w wykluczeniu Novaka (podobnie jak on pretenduje do 21 zwycięstwa w turniejach wielkoszlemowych, co dałoby mu pozycję lidera wszechczasów) lecz wypadałoby przynajmniej zachować rezerwę wobec co najmniej dyskusyjnego potraktowania rywala przez władze, które najpierw dają zgodę na jego przyjazd, by następnie wyeksmitować go niczym jakiegoś przestępcę.

Internacjonalistyczne media trąbią, że Djokovic stał się bohaterem jedynie dla swoich serbskich rodaków. To oczywista fałszywka, bowiem jest także bohaterem dla wielu białych, cywilizowanych ludzi sprzeciwiających się covidowemu zamordyzmowi. Co ważne, serbski tenisista nie poprzestaje bynajmniej na biernym oporze wobec zwolenników totalnego wyszprycowania całej ludzkości substancją, która nie ma nic wspólnego ze szczepionką w prawdziwym tego słowa rozumieniu. Djokowic bowiem już w czerwcu 2020 roku zainwestował swoje pieniądze w 80 proc. akcji duńskiej firmy biotechnologicznej QuantBioRes zajmującej się m.in. opracowaniem leku (nie szczepionki!) przeciwko COVID-19. Latem br. mają rozpocząć się jego badania kliniczne w Wielkiej Brytanii.

OSIEM CENTYMETRÓW A. DUDY ALE… NA MINUSIE

Propagatorzy szprycowania jako jedynego skutecznego środka przeciw COVID-19 wymierzyli wyjątkowo mocnego kopa we własną d… W internecie rozeszła się oto wiadomość, że zainfekowanie ww. wirusem fatalnie wpływa na męskie przyrodzenie, skracając jego długość aż o 4 cm. Ponieważ jednak zarażeniu COVIDEM ulegają także wyszprycowani (czego nie ukrywają nawet media głównego ścieku), więc zachodzi poważna obawa, że niebawem doczekamy całej armii osobników płci wprawdzie męskiej lecz nie dość, że wystraszonych wirusem to jeszcze pozbawionych głównego atrybutu męskości.

„Pomorki” najbardziej jednak martwią się sytuacją aktualnego prezydenta III/IV RP. Andrzej Duda mimo trzykrotnego wyszprycowania doświadczył zarażenia C-19 już dwukrotnie, co oznaczałoby poważny, aż 8-centymetrowy ubytek przyrodzenia i grozi nie tylko zanikiem jego funkcji seksualnych ale także kłopotów z oddawaniem moczu bez ryzyka zanieczyszczenia bielizny, a nawet spodni. Wprawdze uczyniłoby to gospodarza Belwederu bratem w biedzie z gospodarzem Białego Domu, Joe Bidenem lecz my, Polacy dziękujemy bardzo za takie wyróżnienie.

Nie lekceważymy również znaczącej utraty resztek prestiżu głowy naszego państwa, zarówno w oczach przywódców innych państw, jak i własnej rodziny na czele teściem Julianem Kornhauserem. Choć to bowiem zagorzały sowieciarz oraz wyjątkowo głupi żyd (vide: jego wiersz o tzw. pogromie kieleckim), to z pewnością nie omieszka wypomnieć zięciowi jego przypadłości i przeczołgać w dalszym serwiliźmie wobec talmudystów.

A CO NA TO BANDEROWSKIE ONUCE?

W ramach dozgonnej zapewne (do powtórki z Wołynia) przyjaźni polsko-ukraińskiej, banderowskie pomioty wstrzymały tranzyt polskich pociągów przez Ukrainę na tzw. Nowym Jedwabnym Szlaku, łączącym m.in. Chiny, Rosję i Kazachstan z Europą, Polska jest jedynym krajem, który doświadczył takiego „wyróżnienia”.

Proponujemy aktualnym żydowskim namiestnikom III/IV RP udobruchanie umiłowanych rezunów spod znaku tryzuba poprzez:

a) wysłanie A. Dudy do Kijowa z kolejną bezzwrotną pożyczką w wysokości miliarda euro i wręczenie jej w sposób symboliczny, czyli na kolanach,

b) budowę co najmniej 100 pomników Stepana Bandery w miejscach wskazanych przez stronę ukraińską, warszawskiego Placu Piłsudskiego nie wyłączając,

c) nadanie ok. 2 milionom Ukraińców przebywających w Polsce statusu rezydentów na specjalnych warunkach, włącznie z podleganiem tylko jurysdykcji Kijowa, przywilejem swobodnego noszenia broni palnej oraz wprowadzeniem języka ukraińskiego jako urzędowego.

Gdyby to nie wystarczyło do przywrócenia polskich pociągów na ukraińskie tory, wówczas w odwodzie pozostaje jeszcze oddanie Przemyśla, południowo-wschodniej części Lubelszczyzny oraz Wrocławia, gdzie prezydentem powinien zostać osobnik o swojsko brzmiących – przynajmniej dla Ukraińców – personaliach Władysław (Vladislav) Frasyniuk.

Redagują: Henryk Jezierski + Czytelnicy, Kontakt: redakcja@polskawolna.pl

Amerykańscy żołnierze w Polsce. ,„Wall Street Journal” ’: Mają pomóc w ewakuacji obywateli USA…

„Wall Street Journal” donosi, że przysłani do Polski dodatkowi żołnierze ze Stanów Zjednoczonych mają pomóc w ewakuacji Amerykanów w przypadku inwazji na Ukrainę. Według doniesień dziennika w Polsce mają powstać tymczasowe obozy dla opuszczających Ukrainę obywateli USA.

https://www.fronda.pl/a/amerykanscy-zolnierze-w-polsce-wsj-maja-pomoc-w-ewakuacji-obywateli-usa,173443.html

——————————

Na początku miesiąca, w związku z napiętą sytuacją wokół Ukrainy, prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden zatwierdził wysłanie dodatkowych żołnierzy do Polski.

Jakie zadania przygotowano dla żołnierzy 82. Dywizji Powietrznodesantowej?

„Wall Street Journal” donosi, że w najbliższych dniach mają oni rozpocząć stawianie „punktów kontrolnych, obozów namiotowych i innych tymczasowych instalacji” przy granicy z Ukrainą. Obozy te mają służyć Amerykanom uciekającym z Ukrainy w przypadku ewentualnej inwazji. Później żołnierze USA mają koordynować ewakuację Amerykanów z Polski.

Gazeta wskazuje, że w przygotowania do misji ewakuacyjnej zaangażowani są dowódcy odpowiedzialni za ewakuację z Afganistanu. W niej również uczestniczyli żołnierze 82. Dywizji Powietrznodesantowej.

Obecnie na Ukrainie ma przebywać około 30 tys. obywateli USA. [Sami „nasi”? To nie wszyscy by odlecieli swymi prywatnymi odrzutowcami??MD] kak/PAP, Polsatnews.pl

13 lutego – Biłgoraj, Warszawa – Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe. Idziemy z modlitwą różańcową pod Sejm RP

W Warszawie powracamy na dawną trasę pod Sejm RP.

13.02.2022 – Biłgoraj, Warszawa – Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe. Idziemy z modlitwą różańcową pod Sejm RP

Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców. Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści.

BIŁGORAJ – w każdą drugą niedzielę miesiąca w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 18.00 Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy!

WARSZAWA – zapraszamy na comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy, który już od 9 lat odbywa się w stolicy. Rozpoczynamy Mszą Świętą o godz. 8.00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta na pl. Teatralnym 20, po niej udajemy się ulicami Warszawy pod Sejm RP.

Zgodnie ze słowami Najświętszej Dziewicy Maryi (zawartych we wszystkich uznanych objawieniach) modlitwa na Różańcu Świętym jest ostatnim ratunkiem dla świata. To jest FAKT – władze tego świata, odrzucają Boga a na Jego miejsce intronizują zachcianki człowieka (lub w najlepszym wypadku sentymentalnie celebrują humanizm).

Trasa naszego comiesięcznego Pokutnego Marszu Różańcowego w Warszawie:

Po drodze z placu Teatralnego idziemy ogarniając modlitwą Różańca Świętego ważne instytucje i ministerstwa położone przy Krakowskim Przedmieściu, modlimy się za Prezydenta RP pod jego siedzibą, skręcamy w  ul. Świętokrzyską by modlić się pod Ministerstwem Finansów, później przy pl. Powstańców Warszawskich 7 dochodzimy do budynku TVP, gdzie mieszczą się główne studia informacyjne telewizji publicznej (przez dziesięciolecia komunizmu i liberalizmu siejących nienawiść oraz kłamstwa). Modlić się będziemy o konieczne zmiany w mediach i nawrócenie środowisk dziennikarskich. Kierujemy się później w stronę placu Trzech Krzyży i na ul. Wiejską aby ogarnąć modlitwą władze ustawodawcze naszego Kraju. Zakończenie Pokutnego Marszu Różańcowego będzie pod Sejmem i Senatem RP (wcześniej podejdziemy pod ambasadę Kanady, gdzie Panu Bogu i Jego Matce zawierzać będziemy Mary Wagner, która toczy samotny bój o przestrzeganie prawa Bożego w Kanadzie).

Największa w Polsce aborcyjna grupa przestępcza, bandyci pomogli zamordować polskie dziecko w 37 tygodniu ciąży

Największa w Polsce aborcyjna grupa przestępcza, bandyci pomogli zamordować polskie dziecko w 37 tygodniu ciąży, czyli praktycznie w terminie porodu!

Pochwaliła się kolejną zbrodnią. Kinga Małecka-Prybyło <pomagam@stopaborcji.pl

„Każdy powód do aborcji jest dobry” – mówią aborcyjni przestępcy, publicznie szczycąc się morderstwem na maluszku w wieku noworodka. Tożsamość tych zabójców jest powszechnie znana. Gdzie jest zatem policja i prokuratura? Dlaczego nie ścigają zbrodniarzy? Znamy szczegóły tej sprawy.

Tzw. Aborcyjny Dream Team (aborcyjna drużyna marzeń), największa w Polsce zorganizowana grupa przestępcza namawiająca Polki do nielegalnych aborcji, pomogła niedawno w zamordowaniu dziecka w 37 tygodniu ciąży.

Takiego maluszka zabija się albo poprzez wstrzyknięcie mu trucizny, która powoduje zatrzymanie akcji serca, albo poprzez wywołanie porodu (w terminie którego w zasadzie znajduje się już jego matka) i zamordowanie go poprzez uduszenie, zagłodzenie lub wyziębienie na śmierć.

Mafijna organizacja, którą kierują Justyna Wydrzyńska, Natalia Broniarczyk i Karolina Więckiewicz, po raz kolejny dokonała więc wyjątkowo barbarzyńskiej zbrodni. Aborcjonistki chwalą się tym publicznie i przekonują, że nie zrobiły nic złego bo przecież „aborcja jest OK” i „każdy powód do aborcji jest dobry”. W internecie wtóruje im tysiące sympatyków, którym aborcyjna propaganda całkowicie wypaczyła już sumienia:

„Technicznie to wywołano wcześniejszy poród. Widocznie były ku temu powody (…) Róbcie swoje. Jesteście potrzebne.” -Napisała jedna z fanek aborcyjnych przestępców podkreślając, że nie było tu mowy o aborcji, a po prostu zamordowaniu noworodka.

„W pełni się zgadzam. Nikt nie ma prawa oceniać, a tym bardziej żądać podania powodu. Przecież o to walczymy – do wolności wyboru. Owszem, rozumiem, że to w wielu osobach wywołuje dużo emocji i kontrowersji, bo przecież to aż 37 tc, tak niewiele zostało do samego porodu, przecież to już w pełni dziecko, itp. (…) Ta kobieta ma prawo nie rodzic, nawet gdyby to było „widzi mi się”. – Pisze inna Polka, która poparła zabicie dziecka.

„Musimy pamiętać że każda z nas na wybór … Nie nam oceniać czy to późno.. czy powinna urodzić .. ważne że udało się pomyślnie zakończyć ciążę” – Napisała inna kobieta, dla której ciąża zakończyła się „pomyślnie” – czyli zamordowaniem dziecka w momencie porodu.

Waśnie do tego prowadzi propaganda cywilizacji śmierci, która za pomocą mediów rozlewa się po Polsce – do akceptacji mordu na noworodkach oraz na wszystkich innych ludziach, którzy zostaną uznani za niepotrzebnych, zbytecznych, nadliczbowych lub nieplanowanych.

Nasza Fundacja ostrzega przed tym od dawna. Gdy trzy lata temu informowaliśmy, że w Nowym Jorku zalegalizowano aborcję w 9 miesiącu ciąży w momencie porodu, dla wielu osób była to bardzo szokująca, ale jednocześnie odległa od Polski rzeczywistość. My już wtedy przestrzegaliśmy, że zabijanie wszystkich niechcianych i niepotrzebnych ludzi to oczywista i nieuchronna konsekwencja upowszechniania aborcji. Dzisiaj widzimy, że w praktyce to już się dzieje w Polsce. To jednak nie wszystko.

Dzięki ogromnemu wsparciu medialnemu, postulat mordowania noworodków spotyka się w Polsce z coraz większym poparciem.

– „Super!”

– „Dziękuję za to, co robicie”

– „Jedyne słuszne podejście! Brawo”

– „Bardzo mądrze i bardzo dobrze”

– „Dziękuję Wam za to że jesteście i za to co robicie”

To tylko niektóre z setek komentarzy Polaków, które ukazały się pod wpisem przestępców, którzy pomogli zamordować dziecko w 37 tygodniu ciąży. Nie ma tu mowy o żadnym „zlepku komórek”, dla wszystkich jest jasne, że zabito dziecko w terminie porodu. Pomimo tego, ludzie to popierają, gdyż tak nakazuje im myśleć aborcyjna propaganda. Na innej aborcyjnej grupie ktoś to publicznie zauważył pisząc, że takie dzieci są przecież duże i zdolne do samodzielnego życia. Wie Pan co odpowiedzieli aborcyjni przestępcy?

No i co z tego? (…) Wiele osób podejmujących decyzje o aborcji w zaawansowanej ciąży ma tę wiedzę, ale mimo to decyduje się przerwać ciążę. I mają prawo podejmować te decyzje. (…) Aborcja powinna być dostępna tak szybko, jak to możliwe i tak późno, jak to potrzebne.”

Panie MirosĹ‚awie, wie Pan dlaczego tak szybko rośnie w naszym kraju popularność tego typu barbarzyńskich i nieludzkich poglądów?

Pierwszym powodem jest niemal całkowita bezczynność policji, prokuratury i innych służb, które powinny stać na straży bezpieczeństwa Polaków. Pomimo tego, że grupy przestępcze publicznie chwalą się mordowaniem dziesiątek tysięcy polskich dzieci w łonach matek, a ostatnio nawet noworodków, to wymiar sprawiedliwości w ogóle się nimi nie interesuje. Służby i rządzący nimi politycy przymykają oko na działanie aborcyjnych morderców, dzięki czemu zbrodniarze pozostają bezkarni i dokonują kolejnych, coraz bardziej makabrycznych zabójstw.

Po drugie, aborcyjni przestępcy mogą liczyć na ogromne wsparcie mediów i celebrytów.Kilka dniu temu Natalia Broniarczyk, jedna z liderek aborcyjnej grupy przestępczej, została zaproszona do wywiadu przez znaną, proaborcyjną dziennikarkę Magdę Mołek. Kanał Mołek na Instagramie, gdzie odbyła się rozmowa, obserwuje ponad 450 000 Polaków. Wie Pan pod jakim hasłem był reklamowany ten wywiad na jednej z aborcyjnych grup dyskusyjnych?

Aborcyjna ewangelia.”

Tak nazwano rozmowę z liderką grupy przestępczej, odpowiedzialną za śmierć dziesiątek tysięcy polskich dzieci.

Zwolennicy aborcji chcą, aby Polacy uznali mordowanie ludzi uznanych za niepotrzebnych jako czyn moralnie dobry i właściwy. Na tym właśnie polega „ewangelia” cywilizacji śmierci – na eliminacji wszystkich tych, którzy z jakiegoś powodu zostali przeznaczeni do likwidacji. Naziści mordowali ludzi ze względu na przynależność rasową i narodową. Komuniści zabijali ze względu na przynależność do niewłaściwej klasy społecznej. Dzisiaj zgładzony może być każdy, kto jest niechciany, nieplanowany, nadliczbowy lub z jakiegokolwiek innego, nawet najbardziej błahego, powodu kłopotliwy.

Zdaniem aborcjonistów, każdy powód do zamordowania człowieka może być dobry.Co więcej, ich zdaniem nie należy w ogóle pytać o czyjeś powody do zabicia swojego dziecka. Po prostu wystarczy taka chęć i można to zrobić, głoszą zwolennicy dzieciobójstwa.

W ciągu ostatniego roku w tę morderczą propagandę uwierzyło ponad 30 000 Polek, które zamordowały swoje dzieci za pomocą nielegalnych pigułek poronnych kupionych od aborcyjnych przestępców. Policja i prokuratura nie są zainteresowane ściganiem członków aborcyjnej mafii, pomimo tego, że ich tożsamość jest publicznie znana. Politycy nie są zainteresowani zmianą prawa na takie, które chroniłoby dzieci przed bandytami. W związku z tym, to my musimy działać, aby ratować polskie dzieci i sumienia ich matek.

Na ulice naszych miast po raz kolejny wyjechały właśnie nasze furgonetki, które ostrzegają przed skutkami aborcji i kształtują świadomość społeczeństwa. Niemal natychmiast spotkało się to z reakcją aborcjonistów. W Sopocie furgonetka została zatrzymana przez policję, a władze miasta zamierzają wytoczyć nam proces za pokazywanie prawdy o aborcji. W Elblągu proaborcyjna posłanka Monika Falej domaga się ukarania naszego kierowcy. W Szczecinie nasze auto zostało zablokowane przez zwolenników aborcji, którzy uniemożliwiali wyjazd z parkingu. Dzięki temu o akcji głośno jest także w mediach.

Pomimo tych prześladowań i trudności, nasze auta wkrótce odwiedzą kolejne miasta, aby pokazać tysiącom kolejnych Polaków prawdę o aborcji i ukształtować ich sumienia, zanim zdeformuje je aborcyjna propaganda. Na przejechanie kolejnych kilometrów oraz zabezpieczenie logistyczne całej akcji potrzebujemy ok. 8 000 zł.

Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby furgonetki ujawniające Polakom czym jest i jak wygląda aborcja mogły wyjechać na ulice kolejnych miast i kształtować świadomość naszego społeczeństwa.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Horban kolejny raz kłamał i zastraszał ludzi. Czemu Służby tolerują takie zachowanie??

Specjalista od Pandemii nie kto inny jak Andrzej Horban w grudniu 2021 roku podczas wywiadu udzielonego „Rzeczpospolitej” zapowiadał stadiony wypełnione chorymi, również dziećmi, dramatyczne sceny jednak to okazała się zwykłym fake newsem. Ciekawe gdzie teraz jest super cenzor i organy ścigania. Dlaczego żadne służby do walki z dezinformacją nie ścigają oszusta i manipulanta.

====================

ZOBACZ: Prof. Andrzej Horban: Nadciąga tsunami. Szczepienie albo twardy lockdown

—————————

– Nie ma wątpliwości, że każdy powinien się zaszczepić, jeśli tego jeszcze nie zrobił. Jeszcze zdąży przed tsunami, może zwiększyć szanse przeżycia – swoją lub innych. Ten, kto nie zaszczepił się trzecią dawką, też powinien jak najszybciej ją przyjąć – apelował w grudniu 2021 roku Andrzej Horban – doradca premiera ws. pandemii.

Według teorii pandemika tsunami miało nadejść „w ciągu kilku tygodni”. Od tamtego czasu minął ponad miesiąc i jak na razie nic takiego się nie dzieje. W wizji prof. Horbana pojawiały się dramatyczne sceny rodem z BERGAMO, jakie pokazywała reżimowa telewizja n a początku tego cyrku co również jak się później okazała było fake newsem jednak cenzorzy tego nie zauważyli.

– W polskich szpitalach leży ok. 20 tys. osób, za chwilę nałożą się na to dziesiątki tysięcy nowych pacjentów. Zabraknie nawet stadionów. Mamy przy tym dzieci. Dzieci są praktycznie nieszczepione, a chorują. Przez to chorują całe rodziny. W końcu stycznia naprawdę będziemy mieli problem. A mówiąc wprost: możliwy jest dramat, jakiego dawno nie widzieliśmy – straszył „pandemiczny ekspert”.

Przepowiadane TSUNAMI za kilka tygodni nie stało się rzeczywistością. Od tamtego czasu minęło ok. 6 tygodni szpitale i stadiony jakoś nie zostały wypchane po brzegi. Służba zdrowia pracuje i ma się dobrze, pensja z dodatkami covidowymi co miesiąc wpływa na konta więc żyć nie umierać.

Przypominamy, że nie jest to pierwszy raz kiedy ekspert pandemiczny głosi teorie, które są fake newsami. 28 grudnia 2020 roku Horban twierdził na przykład, że „zaszczepieni przeciwko COVID-19 nie będą zarażali, bo nie będą zakażeni”.