Tarcza Wschód – Braun przestrzega – to wyjęcie pieniędzy na niemiecką zbrojeniówkę

Braun przestrzega i kreśli pesymistyczną przyszłość Polski. „Można i należy tego nie popierać” [VIDEO]

10.04.2025 nczas/braun-przestrzega-i-kresli-przyszlosc-polski

Grzegorz Braun. Foto: PAP
Grzegorz Braun. Foto: PAP

Chodzi o wyjęcie pieniędzy z polskich kieszeni na niemiecką zbrojeniówkę – tak wspólny dług na zbrojenia, w Tarczę Wschód, ocenia wprost z Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun.

W marcu 2025 roku Parlament Europejski przegłosował rezolucję dotyczącą wzmocnienia obronności Unii Europejskiej, uznając Tarczę Wschód za projekt flagowy dla wspólnego bezpieczeństwa 27 krajów Unii.

Braun w swoim wystąpieniu nie pozostawił złudzeń, co do oceny projektu. – Od miesiąca wałkowany jest temat tzw. Tarczy Wschód, czyli fasadowego programu rozreklamowanego na użytek Polaków przez aktualną władzę – stwierdził. Według niego, promowanie projektu „przybiera formę szantażu moralnego wobec tych, którzy projektu nie popierają”.

Jak można nie popierać dozbrajania, fortyfikowania i umacniania naszej wschodniej flanki wobec strasznych zagrożeń, które dla kolejnych już rządów stają się alibi i usprawiedliwieniem wszystkiego, całej złej polityki? No można i należy tego nie popierać – argumentował Braun.

Głównym zarzutem Brauna wobec Tarczy Wschód jest jej wpływ na polskie finanse. – W istocie o co z tą tarczą chodzi? No chodzi o wyjęcie pieniędzy z polskich kieszeni na niemiecką zbrojeniówkę – stwierdził polityk. Według niego, „to akurat nie Polacy, nie polski przemysł, nie polska obronność będą głównym beneficjentem tych nowych podatków, nowych haraczy eurokołchozowych”.

Te kredyty spłacać będą nasze dzieci, wnuki do 2070 roku, to tak na początek, bo przypuszczam, że to nie będzie ostatnie słowo władz brukselskich, berlińskich i warszawskich – podsumował.

Braun dodał, że „do tego eurokołchozowego, europejskiego programu bezpieczeństwa zaproszona została już od razu Ukraina”, co według niego może prowadzić do przyszłych napięć.

My mamy spłacać kredyty, z których podniesie się w przyspieszonym tempie niemiecka zbrojeniówka, która na koniec dozbroi banderowców, z którymi dopiero, szanowni państwo, będziemy mieli jeszcze kłopoty – powiedział Braun.

Jak tam wojna na Ukrainie wygaśnie, czy przejdzie na jakiś wolny bieg, jak się ze sobą dogadają mocarstwa ponad naszymi głowami, no to Ukraińcy dopiero zaczną szerzej otwierać oczy i rozglądać się za winowajcami ich nieszczęścia – uważa.

Braun rysuje pesymistyczną wizję przyszłości Polski, o ile kraj nadal będzie podążać obecnym kursem.

Szykuje nam się wojna z dwóch stron: wojna obronna przeciwko banderowskiej resztówce po upadłej Ukrainie, a z drugiej strony wojna obronna przed Wehrmachtem Eurokołchozowym w fazie tworzenia – stwierdził.

Polski poseł do Parlamentu Europejskiego wyraził również sceptycyzm wobec projektów wspólnego bezpieczeństwa na poziomie europejskim. – Jestem więcej niż dalece sceptyczny wobec projektów wspólnego bezpieczeństwa, nad którym czuwać miałaby Reichsführerin von der Leyen i jej Rada Komisarzy Ludowych Eurokołchozowych – przestrzega.

Sądzę, że tylko Wojsko Polskie może i powinno być gwarantem naszego bezpieczeństwa. Strażnik na granicy, policjant na ulicy i inne służby. Tylko ich działanie, ich istnienie może dawać jakiekolwiek podstawy naszego bezpieczeństwa narodowego – podsumował Braun.

Niedziela. Białystok – Pokutny Marsz Różańcowy wyjątkowo tydzień wcześniej.

13.04.25 Białystok – Pokutny Marsz Różańcowy wyjątkowo tydzień wcześniej

BIAŁYSTOK : 13 kwietnia 2025r. godz.13.30

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

Zapraszamy na Pokutny Marsz Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę!
Wyjątkowo w drugą niedzielę miesiąca – Palmową -– 13 kwietnia 2025r. godz. 13.30

Wyruszamy sprzed KATEDRY (ul. Kościelna 2) przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej pw.św. Rocha.

Na Różańcu św. będziemy się modlić wraz z Maryją Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

Serdecznie zapraszamy.
Tadeusz Rosiński

Niedziela Palmowa. Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe.

13.04.25 Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

08/04/2025 antyk2013

Z Maryją Królową Polski modlić się będziemy o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu

BIŁGORAJ – w każdą drugą niedzielę miesiąca w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 18.00 Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy!

WARSZAWA – zapraszamy na comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy, który już od 9 lat odbywa się w stolicy. Rozpoczynamy Mszą Świętą o godz. 8.00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta na pl. Teatralnym 20, po niej udajemy się ulicami Warszawy pod Sejm RP.

Zgodnie ze słowami Najświętszej Dziewicy Maryi (zawartych we wszystkich uznanych objawieniach) modlitwa na Różańcu Świętym jest ostatnim ratunkiem dla świata. To jest FAKT – władze tego świata, odrzucają Boga a na Jego miejsce intronizują zachcianki człowieka (lub w najlepszym wypadku sentymentalnie celebrują humanizm).

Trasa naszego comiesięcznego Pokutnego Marszu Różańcowego w Warszawie:  Po drodze z placu Teatralnego idziemy ogarniając modlitwą Różańca Świętego ważne instytucje i ministerstwa położone przy Krakowskim Przedmieściu, modlimy się za Prezydenta RP pod jego siedzibą, skręcamy w  ul. Świętokrzyską by modlić się pod Ministerstwem Finansów, później przy pl. Powstańców Warszawskich 7 dochodzimy do budynku TVP, gdzie mieszczą się główne studia informacyjne telewizji publicznej (przez dziesięciolecia komunizmu i liberalizmu siejących nienawiść oraz kłamstwa). Modlić się będziemy o konieczne zmiany w mediach i nawrócenie środowisk dziennikarskich. Kierujemy się później w stronę placu Trzech Krzyży i na ul. Wiejską aby ogarnąć modlitwą władze ustawodawcze naszego Kraju. Zakończenie Pokutnego Marszu Różańcowego będzie pod Sejmem i Senatem RP (wcześniej podejdziemy pod ambasadę Kanady, gdzie Panu Bogu i Jego Matce zawierzać będziemy Mary Wagner, która toczy samotny bój o przestrzeganie prawa Bożego w Kanadzie).

https://youtube.com/watch?v=FA-B8j-Tgbk%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dpl-PL%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców. Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści

Tatuaże a ryzyko zachorowania na raka skóry i chłoniaka

]

Tatuaże i nowotwory. Zła wiadomość dla zwolenników podskórnych malunków…

Ryzyko zachorowania na raka skóry i chłoniaka

15.03.2025 nczas/tatuaze-a-nowotwory

Tatuaż.

Tatuaże mogą być powiązane ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka skóry i chłoniaka – informuje pismo „BMC Public Health”.

Wpływ tatuaży na zdrowie zwykle nie jest przedmiotem troski osób tatuowanych, poza sytuacjami, w których na przykład ktoś wytatuuje sobie gałki oczne i oślepnie albo tatuażysta nie przestrzega zasad higieny i dojdzie do zakażenia wirusem HIV czy zapalenia wątroby. Jednak w dłuższej perspektywie tusz nie pozostaje tylko w miejscu wstrzyknięcia – wprowadzone do skóry pigmenty mogą migrować w głąb ciała.

Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Danii (SDU) oraz Uniwersytetu Helsińskiego (Finlandia) wykorzystali prowadzone w Danii badania nad parami bliźniąt Danish Twin Tattoo Cohort, obejmujące ponad 5900 bliźniąt.

Jak się okazało, tusz do tatuażu migruje do węzłów chłonnych i gromadzi się w nich. Węzły chłonne pełnią kluczową rolę w układzie odpornościowym – pomagają zwalczać infekcje i filtrować szkodliwe substancje. Autorów badań szczególnie zaniepokoiło to, że tusz do tatuażu może wywołać przewlekły stan zapalny w węzłach chłonnych, co z czasem może prowadzić do nieprawidłowego wzrostu komórek i zwiększonego ryzyka zachorowania na nowotwory – u osób z tatuażami częściej diagnozuje się nowotwory skóry (o 62 proc. częściej) i chłoniaki w porównaniu z osobami bez tatuaży.

„Widzimy, że cząsteczki tuszu gromadzą się w węzłach chłonnych i podejrzewamy, że organizm postrzega je jako obce substancje” – wyjaśnił Henrik Frederiksen, konsultant hematologii w Szpitalu Uniwersyteckim w Odense i profesor kliniczny w SDU. „Może to oznaczać, że układ odpornościowy nieustannie próbuje reagować na tusz, a my nie wiemy jeszcze, czy może to osłabić funkcję węzłów chłonnych lub mieć inne konsekwencje dla zdrowia” – zrelacjonował.

Badanie powiązań między tatuażem a nowotworami jest trudne – rozwój raka może trwać latami. Narażenie w młodości może nie prowadzić do choroby przez dziesięciolecia, co utrudnia zmierzenie bezpośredniego efektu.

„Unikalnym aspektem naszego podejścia jest to, że możemy porównywać pary bliźniąt, w których jedno ma raka, ale poza tym mają wiele wspólnych czynników genetycznych i środowiskowych” – wskazał Jacob von Bornemann Hjelmborg, profesor biostatystyki na SDU. „Daje nam to silniejszą metodę badania, czy same tatuaże mogą wpływać na ryzyko zachorowania na raka” – zaznaczył.

Jak się okazało, związek między tatuażami a nowotworami jest najbardziej widoczny u osób z dużymi tatuażami (zdefiniowanymi jako większe niż dłoń). W porównaniu z osobami bez tatuaży ryzyko raka skóry było w ich przypadku wyższe o 137 proc., a chłoniaka o 173 proc. Wskaźnik ryzyka uwzględnia wiek, czas wykonania tatuażu i czas trwania badania.

„Sugeruje to, że im większy tatuaż i im dłużej jest na skórze, tym więcej tuszu gromadzi się w węzłach chłonnych. Zakres wpływu na układ odpornościowy należy jeszcze zbadać, abyśmy mogli lepiej zrozumieć działające mechanizmy” – zaznaczył Signe Bedsted Clemmensen, adiunkt biostatystyki na SDU.

Związek z chłoniakiem zaobserwowano również w szwedzkim badaniu z 2024 r.

Dane z Danish Twin Tattoo Cohort pokazuje, że tatuaże stają się coraz powszechniejsze. Naukowcy szacują, że cztery na dziesięć kobiet i trzech na dziesięciu mężczyzn będzie miało tatuaże do 25. roku życia.

„W naszym badaniu nie widzimy wyraźnego związku między występowaniem raka a konkretnymi kolorami tuszu, ale nie oznacza to, że kolor jest nieistotny. Z innych badań wiemy, że tusz może zawierać potencjalnie szkodliwe substancje, a na przykład czerwony tusz częściej powoduje reakcje alergiczne. To obszar, który chcielibyśmy dokładniej zbadać” – podkreślił Signe Bedsted Clemmensen.

Aby lepiej zrozumieć mechanizm biologiczny, autorzy planują teraz przeanalizować, w jaki sposób cząsteczki tuszu wpływają na funkcjonowanie węzłów chłonnych na poziomie molekularnym i czy niektóre rodzaje chłoniaka są bardziej powiązane z tatuażami niż inne. Wyniki pomogłyby ocenić, jak duże jest ewentualne zagrożenie oraz jak mu zapobiegać.

Why are Corporations Abandoning San Francisco’s “Gay Pride” Festival?

Why Are Corporations Abandoning San Francisco’s “Gay Pride” Festival?

Edwin Benson April 9, 2025 tfp./why-are-corporations-abandoning-san-franciscos-gay-pride-festival

Why Are Corporations Abandoning San Francisco’s “Gay Pride” Festival?
Why Are Corporations Abandoning San Francisco’s “Gay Pride” Festival?

On June 29-30, 2024, debauchery reigned on the streets of San Francisco. That weekend, it was not merely tolerated but rather sponsored by the city. This was the City by the Bay’s great social celebration—the Pride Festival.

The event goes back to 1970 when a few paraders marched down Polk Street to City Hall and then gathered in Golden Gate Park. The first organized and city-sanctioned parade occurred two years later. Over the decades, its popularity ballooned. Other localities emulated it, but this annual celebration is the ne plus ultra of licentiousness.

Withdrawing Support

However, this year something has drastically changed as the 2025 event approaches. Several major corporate sponsors have withdrawn their financial support. These patrons included major names like communications giant Comcast, Anheuser-Busch (brewers of Budweiser) and spirit distributor Diageo (carrier of Guinness beers, Smirnoff vodka and other big brands). They follow Meta—the corporate parent of Facebook—which ended its backing in 2024.

The pullout of these giant woke companies has resulted in a shortfall of $300,000 out of a total of $3.2 million from corporations. More actions might follow. Other companies still have three months to withdraw their support.

Organizers said the withdrawal was “very abnormal.” They are concerned because these donor are long time contributors that suddenly stopped donating. It appears these big firms are following the public in its rejection of the LGBTQ agenda. The event will still go on, but the withdrawal puts a damper on the festivities.

Changing Conditions

These corporate actions mark a significant change. After decades of increasing support, the pendulum may be swinging in the other direction.

Suzanne Ford, the executive director of San Francisco Pride, which coordinates the annual event, knows it. She told local television station KTVU, “The tone has changed in this country. Businesses already hedge their bets, and I think people who, this isn’t the hard core value of their corporation, maybe they’re rethinking their investment.” She points her finger at President Trump. “I’m very concerned. Obviously, there’s pressure from the federal government.”

At the same time, the 2024 election does indicate changing conditions. However, it is only one symptom of the left’s current distress, not the cause. Other symptoms abound. The widespread rejection of Bud Lite’s marketing strategy involving a “transgender influencer” in the spring of 2023 was one sign. The abandonment of DEI methods by all but the true believers is another. The growing rejection of liberal news outlets is a third. The demographic shift among the two political parties’ supporters has massive significance, although its extent and longevity remain uncertain.

Clearly, public sentiment is shifting in a more conservative and moral direction, and that is a very good thing.

Politics is Not Enough

However, just conservative sentiments are not enough. If this movement away from immorality is to gain traction, it must come from strong religious convictions and actions. Only Christianity is enough.

It would be pleasant to say that America and Western culture are turning away from sin, to argue that they have awakened to the peril and are turning back to the ways of God as Nineveh did in the days of the Prophet Jonah. Certainly, such a reversal would be well within God’s power, but there is little evidence that He is using that overwhelming method today. There is still abundant evidence that society’s downfall is progressing rapidly.

An Ongoing Conflict

However, the present situation does represent a positive movement that shows signs of growing. People are starting to question some basic premises that favored the advance of liberal ideas.

The new developments raise two questions. First, what provoked the ascendancy of some conservative ideas while the leftists wander about, confused and leaderless? Second, is there some action of God’s grace that is calling Americans to consider alternatives to liberalism’s call to favors the unbridled passions?

The easy question comes first.

The Radicals’ Errors

The American people are tired of revolutionary change. The media offense against Christian values reached a point that it sparked a reaction from those who resented having immoral ideas stuffed down their throats.

The radicals took three steps too far. They branded every white person a racist. This inherent racism, they alleged, was an unforgivable crime against humanity. Second, they aided and abetted a rise in actual crime. Preventing theft, brutality, or even murder became an unconscionable offense against the poor. Third, they tried to convince people that boys could be girls and girls could be boys.

Such absurd charges against ordinary Americans are causing people to challenge the woke establishment. Corporate America is seeking cover from offended consumers.

The Source of Healing

At the same time, many people are looking to fill the void of liberalism’s false promises. They are looking for discipline, structure and rituals to give meaning and purpose to their lives.

Christianity had a clear moral code in accordance with human nature. It attracts these searching souls and instills them with certainties and convictions.

Under such conditions, God’s grace can set in motion movements inside the public in the direction of the practice of virtue and the rejection of vice. This can change the atmosphere in society so that even woke companies see that it make business sense to withdraw their support for immoral causes.

Much depends if people remain faithful to such movements. However, these long-time donors’ shift away from supporting “pride” after so much promotion of the LGBTQ cause is a step in the right direction.

O zaburzeniach neurologicznych u “zaszczepionych” i absurdalnych samobójstwach bez powodu

O zaburzeniach neurologicznych u “zaszczepionych” i absurdalnych samobójstwach bez powodu

Data: 9 aprile 2025 Author: Uczta Baltazara babylonianempire/o-zaburzeniach-neurologicznych-u-zaszczepionych

Ludzie często pytają, gdzie są dowody na choroby lub nagłe zgony osób zaszczepionych, w takiej sytuacji wszystko, co należy zrobić, to po prostu wskazać je. Znajdują się one na przykład w bazie danych VAERS, cyfrowym archiwum, w którym rejestrowane są niepożądane działania surowic w USA, ale należy pamiętać, że dane tam obecne są bardzo zaniżone, ponieważ często zgony spowodowane przez szczepionki nie trafiają do bazy. https://childrenshealthdefense.org/defender/vaers-data-deaths-reported-following-covid-vaccines/

Pomimo zaniżonych estymacji, już w roku 2021, czyli w pierwszym roku tzw. szczepień, liczba zgonów i zachorowań zaczęła być liczona w setkach tysięcy; taką samą sytuację można było zaobserwować w europejskiej bazie danych Eudravigilance. https://vaccineimpact.com/2021/10570-dead-405259-injuries-european-database-of-adverse-drug-reactions-for-covid-19-vaccines/

Istnieją badania naukowe opublikowane w czasopismach branżowych, które są zawsze punktualnie ignorowane przez prasę, która od pięciu lat błyskawicznie publikuje dziesiątki fałszywych opracowań, w których szczepionce przeciwko Covid przypisuje się bezpieczeństwo oraz skuteczność przeciwko tak zwanemu wirusowi Sars-Cov2 (który do tej pory nie został wyizolowany), podczas gdy w roku 2021 nie można było wiedzieć praktycznie nic pewnego na temat surowic, po prostu dlatego, że były one eksperymentalne.

Nie była wówczas znana również prawdziwa zawartość tzw. szczepionek, ponieważ zgodnie z tym, co napisano w różnych ulotkach, najważniejsze surowice dystrybuowane przez firmy farmaceutyczne, takie jak Pfizer, Moderna, Astrazeneca i Johnson & Johnson, były w dwóch pierwszych przypadkach oparte na elemencie zwanym mRNA, podczas gdy w dwóch pozostałych zawierały słynnego “adenowirusa szympansów”         .

Firmy farmaceutyczne opracowały produkt, który ma niewiele wspólnego z biologią, a znacznie więcej z technologią informatyczną, co potwierdzają analizy przeprowadzone przez profesora Pablo Camprę z Uniwersytetu w hiszpańskiej Almerii, wskazujące na obecność w surowicy grafenu wraz z komponentami elektronicznymi znanymi jako nanoboty. https://babylonianempire.wordpress.com/?s=Campr

Innymi słowy, szczepionka jest produktem niezwykle skomplikowanym, w który zainwestowano dziesiątki milionów dolarów, ale z pewnością nie w celu poprawy zdrowia ludzi, jak firmy farmaceutyczne oraz rządy Conte’go i Draghi’ego podstępnie próbowały wmówić Włochom.

Interakcja owych dwóch głównych elementów nie przynosi żadnych korzyści tym, którzy je otrzymują, ze względu na fakt, że grafen już sam w sobie jest substancją toksyczną dla układu odpornościowego oraz przyczyną powstawania rozmaitych zakrzepów (co zostało dostrzeżone przez różnych badaczy naukowych również w przeszłości – nie mających z pewnością nic wspólnego z tak zwanymi “przeciwnikami szczepionek”.

W przypadku nanobotów dyskurs jest prawdopodobnie jeszcze bardziej złożony i dystopijny, ponieważ oprócz umożliwienia swoistego monitorowania w czasie rzeczywistym osób, które je otrzymują, niosą one ze sobą jeszcze bardziej niepokojące implikacje, na co wskazuje fakt, że prawdziwa literatura naukowa ignorowana przez massmedia, mówi o nich otwarcie.

Izraelskie eksperymenty z nanobotami

Na przykład, w roku 2016, grupa izraelskich naukowców pod kierownictwem profesora Shachara Arnona z Efi Arazi School of Computer Science zaprezentowała niezwykle zaawansowane badania, które jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej uznano by za science fiction. Arnon i jego współpracownicy zdołali umieścić nanoboty w mózgach niektórych karaluchów, dzięki czemu byli w stanie kontrolować ich ruchy i zachowania. Po otrzymaniu zdalnego impulsu, karaluchy aktywowały się i emitowały zielone światło. https://www.zmescience.com/medicine/dna-nanobots-cockroaches-09042014/ https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0161227 https://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-2601723/Turning-cockroach-ROBOT-Insect-successfully-injected-DNA-nanobots-unravel-deliver-drugs.html https://qvive.in/india-news/mind-controlled-nanobots-used-to-release-chemicals-in-living-cockroaches-a-step-towards-human-mind-control/

Brzmi to absurdalnie, ale jest to rzeczywistość testowana przez izraelskich naukowców, którzy otrzymali hojne fundusze od rządu izraelskiego oraz firm farmaceutycznych na rozwój tego typu technologii, których skutki mogą okazać się wyłącznie negatywne i niezwykle niebezpieczne dla wolnej woli ludzkości. W przyszłości bowiem, technologie te mogą być również wykorzystywane do celów politycznych i do konstruowania zbiorowości ludzkich pogrążonych w abulii i kontrolowanych zdalnie przez lalkarzy siedzących w sterowniach.

Tak oto ludzkość mogłaby zostać sprowadzona do roli zdalnie sterowanego stada, niczym w grze wideo, i właśnie takiego typu społeczeństwa pragną potentaci farmaceutyczni, którzy zasiadali w – na szczęście – chylącym się ku upadkowi imperium, znajdującym się w rękach znanych rodzin należących do międzynarodowej finansjery.

Udział Izraelczyków w tego typu dystopijnych projektach często się powtarza. Można powiedzieć, że państwo żydowskie jako pierwsze zainteresowało się nanobotami bardziej niż jakiekolwiek inne. Już w roku 2013, podczas jednej z konferencji, izraelski naukowiec, Ido Bachelet, entuzjastycznie przedstawiał te urządzenia i ich „zdumiewające” zastosowania. Bachelet mówił o nich jako o przyszłości medycyny i o tym, jak owe niewidzialne urządzenia elektroniczne będą w stanie skuteczniej leczyć chorych, ale tak naprawdę, on sam i firmy farmaceutyczne prawdopodobnie mieli na myśli zupełnie coś innego.

Niecały rok po wspomnianym wykładzie skontaktowała się z nim firma Pfizer, która „oświecona” jego prelekcją postanowiła nawiązać z nim współpracę, co do której nie można wykluczyć, że była decydująca jeśli chodzi o włączenie nanobotów do szczepionek przeciwko Covidowi.

https://babylonianempire.wordpress.com/2024/07/13/pfizer-i-izrael-pracowaly-nad-szczepionkami-cyfrowymi-juz-7-lat-przed-pandemia/embed/#?secret=q1uyEVGHfj#?secret=EFN7QBMiye

https://youtube.com/watch?v=MzLTWU2EqP4%3Ffeature%3Doembed

W ten sposób docieramy do niedawnych lat szczepień, które powodują falę nagłych zgonów, różnego rodzaju turbo-nowotworów (które doprowadziły do śmierci również szereg osobistości show-biznesu), oraz serię zaburzeń neurologicznych (które zostały oczywiście wyciszone przez standardowe organy prasowe i które oprócz umieszczania na ławie oskarżonych pizzy, kanapek i mozzarelli, uznały teraz, za wszystkie te przypadki należy obwinić “czas letni”).

Zaburzenia neurologiczne u osób zaszczepionych

Oprócz wspomnianych zjawisk istnieje kolejne niepokojące zagrożenie, na które zwróciły uwagę niektóre badania naukowe, a mianowicie ścisła korelacja między szczepionkami przeciwko Covid-19 a różnego rodzaju zaburzeniami neurologicznymi. Coraz częściej czyta się o ludziach nagle dotkniętych tętniakami mózgu, a otwierając sekcję wiadomości Google, można niestety mieć na to bezpośrednie dowody.

Na sytuację może rzucić światło niedawno opublikowane przez włoskich neurologów pod kierownictwem dr Andrei Salmaggi z Lecco ASST studium zatytułowane ”Wpływ choroby Covid-19 i szczepień przeciwko Covid-19 na przyjęcia do szpitali z powodu chorób neurologicznych„. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39560882/

Już w roku 2021, w regionie Lombardia, można było zauważyć, że odsetek osób zaszczepionych cierpiących na choroby takie jak tętniaki mózgu, zapalenie mózgu, TIA i zapalenie rdzenia był znacznie wyższy niż w przypadku osób niezaszczepionych.

FOTO: Statystyki dotyczące hospitalizacji osób zaszczepionych i ich chorób neurologicznych opublikowane przez zespół dr Salmaggi.

Szczepionki już wtedy powodowały niszczycielskie skutki, a dziś widzimy realny i ogromny zakres szkód, jakie te preparaty, prawdziwa syntetyczna broń, powodują w ciałach ludzi, którzy je otrzymali. Badania, które wydają się potwierdzać wnioski włoskich neurologów ukazały się również poza Włochami.

Tak jest w przypadku badań przeprowadzonych przez dwóch irańskich naukowców, którymi byli Roya Hosseini i Nayere Askari z Uniwersytetu Kernan; w ich studium opublikowanym w lutym 2023 roku w European Journal of Medical Research  doszli do praktycznie takich samych wniosków, jak ich włoscy koledzy. https://eurjmedres.biomedcentral.com/articles/10.1186/s40001-023-00992-0

Hosseini i Askari wykorzystali dostępne liczby opublikowane we wspomnianym wcześniej VAERS i zauważyli ścisły związek przyczynowy między szczepieniami a występowaniem niedokrwienia, tętniaków mózgu, stwardnienia rozsianego, epilepsji i porażenia Bella, które, jak wielu pamięta, było dość powszechne po pierwszych szczepieniach w roku 2021.

Kolejnym przykładem, który wywołał poruszenie i wydaje się potwierdzać bardzo bliski związek między szczepieniami a chorobami neurologicznymi, był przypadek dziesięciu pielęgniarek z bostońskiego szpitala, u których rozwinęły się guzy mózgu. Według strony internetowej People’s Voice wszystkie one otrzymały szczepionkę. Niemal identyczna sytuacja miała miejsce w przypadku trzech strażaków we włoskim Arezzo, u których rozwinęły się glejaki, ale związki zawodowe i media, zamiast eksponować liczbę osób umierających z powodu chorób neurologicznych, wolą oczywiście pomijać sprawę i próbują zrzucić winę na kombinezony owych trzech mężczyzn, którzy niestety zmarli.

Nie ulega zatem wątpliwości, że składniki surowicy wydają się mieć wielorakie i niszczycielskie skutki, ale potrzebne byłyby dalsze badania, aby zbadać związek przyczynowy między grafenem i nanobotami a ich wpływem na mózg i równowagę psychiczną osób zaszczepionych.

Zaburzenia psychiczne u osób zaszczepionych

Na temat szkód psychicznych spowodowanych szczepieniami istnieje wiele badań opublikowanych w czasopismach naukowych na całym świecie.

Istnieje słynne badanie przeprowadzone w Korei Południowej, które jest szczególnie wiarygodne, biorąc pod uwagę, że próba jest naprawdę duża, ponieważ obejmuje 50% zaszczepionej populacji w Seulu.

Wyniki są jednocześnie zaskakujące i niepokojące. Po otrzymaniu różnych surowic, niezależnie od jej producenta, wielu szczepionych zaczęło wykazywać różnego rodzaju zaburzenia dysocjacyjne, które w rzeczywistości zmieniły ich osobowość. Analogiczne doniesienia przedstawił m.in. dr Patrick Flannery z Instytutu Studiów Biologicznych w San Diego, który zetknął się z przypadkiem 20-letniej kobiety, która po otrzymaniu surowicy zaczęła cierpieć na halucynacje i katalepsję.

W kilku innych przypadkach tendencje samobójcze są tak powtarzalne, jak te stwierdzone przez tureckiego psychiatrę Umita Haluka Yesilkaya, który badał przypadek 42-letniego zaszczepionego mężczyzny, u którego rozwinęły się zaburzenia psychoruchowe i wielokrotnie podejmował próby samobójcze.

Liczba zaburzeń psychicznych i prób samobójczych była alarmująca już w pierwszym roku szczepień i wszystkie zostały zarejestrowane w bazie danych VigiBase, która jedynie w kwietniu 2021 r. zawierała już 100 000 przypadków zaburzeń psychiatrycznych, jakie pojawiły się u osób zaszczepionych po otrzymaniu różnych surowic. https://www.naturalnews.com/2021-12-04-hallucination-suicide-reported-after-covid-vaccination.html

Absurdalne samobójstwa bez powodu

Liczby te są dziś jeszcze bardziej alarmujące, a we Włoszech zdarzają się przypadki dziwnych i absurdalnych samobójstw, które zasługują na dokładną analizę, jak w przypadku Matteo Caucci’ego, 29-letniego młodego mężczyzny z Ankony. Matteo pracował w Bolonii, gdzie jak się wydaje prowadził całkiem normalne życie. 10 lutego, jego ojciec Luigi, przyjechał po niego samochodem do Bolonii, aby zabrać go do domu znajdującego się w regionie Marche. Jednak dojeżdżając do 27-go kilometra autostrady A14, Matteo zaczął odczuwać dolegliwości jelitowe i poprosił ojca, aby zatrzymał się na chwilę na zatoce postojowej. Nagle stało się coś nieprzewidywalnego i absurdalnego. Matteo zerwał się z siedzenia i zaczął biec autostradą, gdzie zginął przejechany przez dwie ciężarówki. https://www.corriereadriatico.it/ascoli_piceno/monteprandone_dramma_papa_fermati_subito_sto_male_matteo_caucci_muore_travolto_da_due_tir_in_a14-8651115.html

Wszyscy byli wstrząśnięci. Ojciec Matteo, który widział, jak jego syn umiera na jego oczach w tak absurdalny sposób, a także dwóch kierowców, którzy nieumyślnie przejechali biedaka. W tej całej historii nie ma żadnego logicznego sensu, bo nic nie wskazuje na to, by Matteo miał zamiar popełnić samobójstwo, a tym bardziej tak nagle i tak szaleńczo, ani też nie można sądzić, by dolegliwości jelitowe miały skłonić go do wbiegnięcia na środek autostrady. Matteo nie jest jednak jedyną osobą, która zginęła w tak zaskakujący sposób.

Istnieją inne przypadki publikowane w lokalnych wiadomościach, ignorowane oczywiście przez krajowe media, które opisują te same niewytłumaczalne anomalie, które z pewnością zasługiwałyby na ich dokładniejsze zbadanie.

W niedzielę 1 lutego, po raz kolejny na autostradzie A14, inny mężczyzna zjechał swoim samochodem na pas awaryjny, a następnie wykonał ten sam szalony gest, co Matteo. Również on rzucił się pod TIR-a, ale artykuł opublikowany w Rimini Today jest skąpy w szczegóły, być może celow. https://www.riminitoday.it/cronaca/incidente-stradale/getta-sotto-tir-morto-autostrada-a14.html Il Resto del Carlino ujawnia kilka szczegółów; samobójcą był Davide Cesarini, 48-letni zastępca kierownika oddziału RivieraBanca w Tavullia. https://www.ilrestodelcarlino.it/pesaro/cronaca/davide-cesarini-morto-a14-tlmm48u4

Nikt nie spodziewał się takiego kroku. Davide nie wykazywał żadnych zaburzeń psychicznych ani depresji, które mogłyby sugerować taki czyn popełniony w tak dramatyczny sposób, w jaki zginął Matteo Caucci.

W Roncadelle, w rejonie Brescii, na autostradzie A4, miał miejsce dokładnie ten sam scenariusz. Mężczyzna nagle rzucił się pod ciężarówkę, która nieuchronnie przejechała go, zabijając go na miejscu. Tam również nie ma żadnego wyjaśnienia dla tej absurdalnej śmierci. https://www.bresciatoday.it/cronaca/suicidio-autostrada.html

Jeśli poszukać w wyżej wspomnianej sekcji wiadomości google’a, można zauważyć, że tego typu zdarzenia stały się częstsze po roku 2021, podczas gdy w poprzednich latach podobne przypadki były bardzo nieliczne. Jest to “obszar” niezbadany. Jeśli ci ludzie otrzymali szczepionkę, to w ich ciałach znajdowały się te elementy, które pojawiły się w analizie Campry i które, jak widzieliśmy, mogą powodować całą serię zaburzeń psychicznych.

Szczepienia były z pewnością środkiem do osiągnięcia ogromnej depopulacji, co Forum z Davos postulowało w roku 1991 w jednym ze swoich poufnych dokumentów i co Bill Gates ogłosił w roku 2014 podczas swego wykładu (Tedx), w którym stwierdził, że „dobra robota szczepionek mogłaby pomóc w tym względzie”. https://www.shtfplan.com/headline-news/document-from-1991-exposes-the-nwo-population-reduction-quota

https://rumble.com/embed/v115u6p/#?secret=qW4cK8p4Ig https://www.bitchute.com/video/FyTczXruxlvl

Jeszcze bardziej niepokojącym aspektem kwestii jest wpływ tych surowic na umysły ludzi, którzy niestety, nierzadko tracą zmysły i umierają w sposób trudny do wyobrażenia i bez logicznego wytłumaczenia.

Szczepionka była niewątpliwie tym, co doprowadziło ludzkość do progu transhumanizmu i nie jest wcale pewne, czy osoby, które wzięły udział we wspomnianym eksperymencie, będą w stanie powrócić do normalnego życia bez odczuwania skutków działania tych surowic.

„Nauka”, która opracowała owe śmiercionośne farmaceutyki, jest niezwykle zaawansowana, tyle że jest wrogiem ludzkości, a świat potrzebuje jak najszybciej innej nauki, tej prawdziwej, która służyłaby ludzkości i chciałaby pomóc jej odzyskać zdrowie, jeśli to możliwe, po tym, co spowodowały owe „szczepionki”.

Umiera tak wielu ludzi; tak wiele dzieci. Potrzeba prawdy i sprawiedliwości dla wszystkich ofiar tej masakry.

INFO: https://www.lacrunadellago.net/i-disturbi-neurologici-dei-vaccinati-e-quegli-assurdi-suicidi-senza-spiegazione/

„Grupa Rekonstrukcyjna Stalinizmu” i jej kandydat na rezydenta, Rafał Trzaskowski

„Grupa Rekonstrukcyjna Stalinizmu” i jej kandydat na rezydenta, Rafał Trzaskowski

Autor: CzarnaLimuzyna , 9 kwietnia 2025

Określenie „Grupa Rekonstrukcyjna Stalinizmu” ukuł Łukasz Warzecha odnosząc się do poczynań wyżej wymienionych opisując najnowsze instrukcje Bodnara dotyczące używania świeżo odnowionych – naostrzonych i wypolerowanych narzędzi terroru.

Terror nienawiści

Określenie Warzechy jest trafne z powodu skojarzeń z okresem stalinizm podczas którego komunistyczny terror nienawiści polegał na karaniu za wypowiedziane słowa i urojoną współpracę z wrogami demokracji socjalistycznej.

W zrozumieniu analogii może nam pomóc lekka parafraza z towarzysza Stalina, który słusznie zauważył, że w miarę postępów w budowie eurokomunizmu walka klasowa zaostrza się. Zaostrzenie walki wymaga użycia przez neokomunę ostrzejszych narzędzi.

Dlaczego nazywamy ich neokomuną? Dlatego, że nie robią tego lekko lub nawet mocniej stuknięci w puste głowy postmoderniści, którym wystarczy zabawa w psucie języka i zanieczyszczanie kultury własnymi odchodami. Robi to opętana nienawiścią lewica, która postanowiła dołączyć do kodeksu karnego świeżo zaostrzoną, od dawna używaną „tolerancję represywną” żydowskiego neomarksisty Marcusego.

Neokomuna jest opętana nienawiścią do ludzi normalnych, którym dość często zdarza się mówić prawdę o zboczeńcach, złodziejach, degeneratach molestujących dzieci, o Murzynach i Arabach, i wreszcie o Żydach czy Ukraińcach. Opętana nienawiścią neokomuna postanowiła dać wreszcie upust swojej nienawiści, tworząc przepisy umożliwiające stosowanie ostrzejszych represji.

Odcisk diabła

Ojciec kłamstwa od dłuższego czasu pozostawia swój ślad w dokumentach, w orzeczeniach i w ustawach. Kwintesencję tego zjawiska opisał swego czasu prof. Bogusław Wolniewicz:

Prawda ma podlegać awatarowi „godności”, on nią zawiaduje. Polski Trybunał Konstytucyjny obwieścił w grudniu 2006 r. ustami swojego przewodniczącego, sędziego Jerzego Stępnia, taką oto zdumiewającą nowość: „Myśmy w swoich orzeczeniach powiedzieli, że najwyższą wartością jest godność, a nie prawda. […] Prawda nie jest w naszym porządku konstytucyjnym najwyższą wartością”.

W wyjaśnieniu przewodniczącego TK RP znalazła wyraz nowa zasada: zasada „humanistycznej” prawdomówności. Jak widać, brzmi ona tak: (H) Należy mówić prawdę, chyba że nie służy to godności człowieka. Gdy więc nie służy, wolno mówić nieprawdę, albo prawdę tłumić – wedle uznania. / “O pojęciu kłamstwa i zasadzie prawdomówności” Prof. Bogusław Wolniewicz/

Mamy więc zabieg zastąpienia Prawdy innymi pojęciami wypełnionymi trocinami – pozornymi wartościami  podpartymi nowym wyznaniem wiary w Człowieka: …najwyższą wartością jest godność, a nie prawda.

Napisałem pozornych ponieważ “godność” oraz pozostałe “awatary” bazują na mniemanologii związanej z ideologią lewacką, która wykorzystuje samopoczucie osób dysfunkcyjnych wyznających notabene prawdy wiary ideologi neomarksistowskiej. Wiadomym jest, że to co głosi lewica nie ma nic wspólnego z prawdą, rozumem, logiką. Stąd ten zabieg detronizacji prawdy, którą przesłania rzekoma troska o człowieka, o jego prawa do czynienia zła.

Nienawiść do prawdy

Nic tak nie szkodzi totalitarnej ideologii jak prawdomówni ludzie uderzający w godność kłamcy i godność każdego innego degenerata. Stąd potrzeba ochrony samopoczucia faŁszystów i innych politruków. Znamiennym jest też diabelskie przekręceni polegające na tym, że osobnicy pełni nienawiści nazywają prawdę „mową nienawiści”.

Powrót dziwki i kapusia na państwowy etat

Z powodu „zaostrzenia walki klasowej” kadry “demokracji walczącej” najprawdopodobniej zwiększą liczbę etatów dla aktywistów. Do klasycznego tępego politruka, agenta i sponsorowanego eksperta dołączą niezbędni w takich przypadkach: dziwka i kapuś.

Spróbujcie teraz zaprotestować przeciwko paradzie równości, mając w ręku transparent np. “Precz z ideologią LGBT”. A jak jeszcze prokurator stwierdzi, że w ogóle macie “nietolerancyjne poglądy”, to leżycie. #GRS – Grupa Rekonstrukcyjna Stalinizmu /Łukasz Warzecha/

Dopiero teraz, na samym końcu, nawiąże do tytułowego kandydata na rezydenta, Trzaskowskiego. Jest on w pewnym sensie golemem – istotą ulepioną z ideologicznej gliny na kształt człowieka, a sądząc po jego wypowiedziach pozbawioną duszy rozumnej, sumienia i zdolności mówienia prawdy.

Założyciele pseudo-kliniki Abotak chwalą się, że zamordowali już pierwsze dzieci.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Założyciele pseudo-kliniki Abotak chwalą się, że zamordowali już pierwsze dzieci. Jednocześnie chcą doprowadzić do zakazu manifestacji prolife pod swoim ośrodkiem, bo chcieliby mieć bardziej komfortowe warunki do „pracy”.

Ostatnie dziecko pomagali zabić w sobotę, czyli dokładnie wtedy, gdy ogłosili, że ich ośrodek jest chwilowo nieczynny.

Bezczelnie kłamali.

Kłamstwo szybko wyszło na jaw, ponieważ tego dnia – jak co tydzień – Fundacja Życie i Rodzina zgromadziła na proteście pod Abotakiem kilkadziesiąt osób. Obrońcy życia widzieli pracowników Abotaku, jak wchodzili do swojej placówki bocznym wejściem.

Wspieram

Na aborcyjny proceder w centrum Warszawy milczy Prezydent Miasta Rafał Trzaskowski, interwencji nie podejmuje prokuratura ani policja. Aborterki mają za to wsparcie Katarzyny Kotuli, Wandy Nowickiej i Marcina Józefaciuka – ci posłowie obiecali im, że doprowadzą do tego, aby nasze manifestacje zostały zakazane.

Wywierają nacisk na Radę Miasta, aby usunęła nas siłą z ulicy Wiejskiej. 

24 kwietnia aborterki planują przyjść na sesję Rady Miasta Stołecznego Warszawy i doprowadzić do tego, aby Rafał Trzaskowski wyrzucił nas spod Abotaku.

Wspieram

Szanowny Panie,

Powoli zaczyna się u nas realizować ten sam scenariusz, który widzieliśmy już w państwach Europy Zachodniej i niektórych stanach USA. Aborterzy nie tylko z wielką śmiałością mordują dzieci, ale też oczekują, że wokół swoich placówek będą mieli tzw. strefy buforowe. Są to wyznaczone obwody ulic wokół klinik aborcyjnych, gdzie nie wolno podejmować żadnej działalności w obronie życia dzieci. W Hiszpanii za modlitwę przed ośrodkiem aborcyjnym idzie się na rok do więzienia. Trybunał Konstytucyjny w Madrycie w ubiegłym roku potwierdził, że regulacja ta jest… zgodna z tamtejszą konstytucją.

Wielkiej Brytanii można iść do aresztu nawet za cichą modlitwę w strefie buforowej.

Szkocji obywatele dostali oficjalne pismo od rządu, w którym są informowani, że kara za działania prolife dotyczy również czynności podejmowanych na terenie ich własnych posesji, o ile leżą one mniej niż 200 metrów od abortorium.

O sprawie pisaliśmy na portalu Fundacji Życie i Rodzina: https://ratujzycie.pl/jd-vance-przeciw-cenzurowaniu-obroncow-zycia/.

Chcą to samo zrobić w Polsce.

Dlatego 24 kwietnia, gdy w stołecznym ratuszu będzie się odbywała debata o zakazaniu nam manifestacji, aby Aborcyjny Dream Team mógł łamać prawo w ciszy i spokoju, będziemy tam i my, by upomnieć się o życie dzieci. Upomnimy się także o nasze konstytucyjne prawo do wolności słowa i swobody zgromadzeń publicznych. To my realizujemy prawo, a właściciele Abotaku systemowo je łamią. 

Pan też może pomóc, pomoc jest bardzo potrzebna właśnie TERAZ.

Proszę Pana o podpisanie petycji o zamknięcie Abotaku: 

https://twojepetycje.pl/petycja/zamknijcie-mordercza-klinike-aborcyjna-abotak/.

Proszę też przekazać link do tej petycji dalej, wciąż za mało osób o niej wie.

Bezprawie, które ma miejsce na Wiejskiej w Warszawie, musi się skończyć.

Serdecznie Pana pozdrawiam,

Kaja Godek
Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Nie chcą patrzeć na zdjęcia z aborcji, przeszkadza im płacz dziecka z megafonu. Zbrodniarze chcą mieć komfort, gdy mordują niewinne dzieci

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

„Dar dla Niemców” – Kontrowersyjne muzeum otwarte w Polsce, upamiętniające historię Prus.

„Dar dla Niemców” – Kontrowersyjne muzeum otwarte w Polsce, upamiętniające historię Prus na byłym terytorium Niemiec

Źródło: ‘A gift to the Germans’ – Controversial museum opened in Poland celebrating Prussian history in former German territory

rmx.news/poland/a-gift-to-the-germans-controversial-museum-opened-in-poland-celebrating-prussian-history

DR IGNACY NOWOPOLSKI APR 9

„Myślę, że to bardzo niebezpieczne”

Zjazd rodziny królewskiej cesarza, w tym Wilhelma Pruskiego i jego żony Cecylii Meklemburskiej-Schwerin oraz ich szóstki dzieci, Ernesta Augusta III Hanowerskiego, księcia Brunszwiku, i jego żony Wiktorii Luizy Pruskiej oraz ich trójki dzieci, około 1920 r. (Zdjęcie: Keystone-France/Gamma-Rapho via Getty Images)

Polacy są podejrzliwi wobec niemieckich wpływów politycznych w Polsce, a niektórzy faktycznie uważają, że Niemcy pewnego dnia mogą ruszyć, by odzyskać terytorium, które utracili podczas II wojny światowej. Przynajmniej niektórzy tego się obawiają.

Naturalnie, kiedy w zachodniej Polsce muzeum zostaje zamknięte na czas remontu, a jego nazwa zostaje zmieniona i przemianowane na Muzeum Prus Górnych, to musi to wywołać oburzenie wśród niektórych Polaków.

Dr Paweł Warot, historyk i radny PiS sejmiku warmińsko-mazurskiego, udzielił wywiadu portalowi DoRzeczy.pl , ostro krytykując decyzję i stwierdzając, że „była ona prezentem dla Niemców”.

Muzeum, dawniej znane jako Muzeum Herdera w Morągu, zostało odnowione za pieniądze polskich podatników w ciągu trzech lat. Następnie zostało otwarte pod zmienioną nazwą Muzeum Prus Górnych.

Trudno zresztą oczekiwać czego innego od reżimu gauleitera Tuska i globalistycznej bandy całego obecnego reżimu. Najwyższy już czas na odejście od “amerykańskiego systemu demokracji” wprowadzonego przez Kaczyńskiego, w którym to “dwie ręce”(PiS & PO) tego samego hegemona zmieniają się u władzy dla zamydleniu oczu naiwnym obywatelom!
A co do zbrojeń: oczywiście TAK, tylko Wojska Polskiego, a nie unijnej Bundeswehry i nie w celu wojny z militarnym mocarstwem rosyjskim, ale IV rzeszą niemiecką! Nawet najwięksi wielbiciele “dozgonnej miłości polsko-germańskiej”, w niedalekiej przyszłości, doświadczą jej “zbawiennych” skutków. Tylko wtedy będzie już za późno!

Badanie danych 85 milionów osób: Szczepionki na Covid spowodowały globalny wzrost liczby udarów mózgu, zawałów serca i nagłych zgonów

https://slaynews.com/news/study-85-million-people-confirms-covid-vaccines-caused-global-surge-strokes-heart-attacks-sudden-deaths

Badanie 85 milionów osób potwierdza, że szczepionki na Covid spowodowały globalny wzrost liczby udarów mózgu, zawałów serca i nagłych zgonów 

Przełomowe, recenzowane badanie z udziałem [danych zdrowotnych] oszałamiających 85 milionów osób potwierdziło, że „szczepionki” przeciwko COVID-19 spowodowały nagłe zgony, udary, zawały serca, chorobę wieńcową i inne śmiertelne przewlekłe schorzenia, które osiągnęły poziom epidemii.

Badanie, będące jedną z największych dotychczas opublikowanych analiz, wykazało, że szczepionki przeciwko COVID-19 oparte na mRNA i wektorach wirusowych są odpowiedzialne za rosnącą liczbę zgłoszeń śmiertelnych zdarzeń sercowo-naczyniowych.

W ramach analizy na szeroką skalę badanie potwierdziło, że wstrzyknięcia mRNA i wektorów wirusowych Covid spowodowały następujące wzrosty zachorowań na całym świecie:

  • Liczba udarów wzrosła o 240%
  • Zawały serca +286%
  • Choroba wieńcowa +244%
  • Arytmia +199%

Badaniem kierowała Raheleh Karimi z Wydziału Biostatystyki i Epidemiologii Uniwersytetu Medycznego w Isfahanie w Iranie.

Podczas trwania głównego badania Karimi koordynowała pracą międzynarodowego zespołu badaczy, w skład którego wchodzili czołowi naukowcy z Hiszpanii i Portugalii.

https://journals.lww.com/ijom/fulltext/2025/03210/covid_19_vaccination_and_cardiovascular_events__a.6.aspx

Ursula VodęLeje przepisała doktorat z ginekologii

28.09.2015

https://tvn24.pl/swiat/ursula-von-der-leyen-oskarzana-o-plagiat-rozprawy-doktorskiej-ra580962-ls3314498

https://wiadomosci.wp.pl/niemiecka-minister-obrony-oskarzana-o-plagiat-rozprawy-doktorskiej-6027681099097217a

…..Platforma Vroniplag Wiki ujawniła w weekend, że na 27 z 62 stron doktoratu z ginekologii znaleziono fragmenty najprawdopodobniej pochodzące z innych źródeł, ale nieopatrzone stosowną adnotacją. Na trzech stronach odsetek nielegalnie zapożyczonych zdań mieści się w przedziale 50-75 proc. tekstu, na pięciu stronach wynosi ponad 75 proc. Ogółem splagiatowane treści stanowią 12 proc. zasadniczej części pracy.

Zdaniem profesora Gerharda Dannemanna, wykładowcy na berlińskim Uniwersytecie Humboldta, w rozprawie minister można znaleźć błędy potwierdzające tezę o plagiacie. Np. w przypadku kilku cytowanych w rozprawie wypowiedzi von der Leyen odsyła czytelnika do źródeł, które nie potwierdzają myśli z cytatu.

Według Dannemanna oznacza to, że minister skopiowała fragment czyjejś pracy wraz z zawartym w nim błędem……

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Przewodniczaca-KE-Ursula-von-der-Leyen-pozwana-w-zwiazku-z-kontraktami-z-Pfizerem-8524425.html

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen pozwana w związku z kontraktami z Pfizerem

publikacja 2023-04-17

Belgijski lobbysta złożył skargę przeciwko przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen przed belgijskim sądem. Domaga się uchylenia jej immunitetu i zbadania wiadomości tekstowych wymienianych przez nią z dyrektorem generalnym firmy Pfizer Albertem Bourlą – informuje Euractiv.

Jak podaje Euraciv, Von der Leyen i Bourla są podejrzewani o bezpośrednie negocjowanie za pośrednictwem wiadomości tekstowych przedłużenia kontraktu o wartości 1,8 miliarda euro na dodatkowe dawki szczepionki do krajów UE.

Frederic Baldan, belgijski lobbysta akredytowany przy instytucjach europejskich, zdecydował się ścigać von der Leyen, ponieważ uważa, że jej działania naruszyły finanse publiczne jego kraju i zaufanie publiczne, które w skardze określono jako „zbiorową wiarę w państwo jako instytucjonalną siłę działającą na rzecz dobra wspólnego”.

Baldan złożył skargę do sądu pierwszej instancji w Liege 5 kwietnia.

Portal wskazuje, że sędzia może być zmuszony zwrócić się o zrzeczenie się przez von der Leyen immunitetu do prowadzenia dochodzenia.

Grzegorz Braun: Czego uczy nas historia

Grzegorz Braun: Czego uczy nas historia

9.04.2025 nczas/grzegorz-braun-czego-uczy-nas-historia

Grzegorz Braun
Grzegorz Braun. / foto: NCzas

Z Grzegorzem Braunem, kandydatem na Urząd Prezydenta RP, o początkach naszej historii, polskim rodowodzie i unikatowej drodze do wolności rozmawia red. Marek Skalski.

Marek Skalski: – Czym jest dla Ciebie historia?

Grzegorz Braun: Rozmawiamy o sprawach dla mnie osobiście najbardziej pasjonujących. Każdy ma swoje drzwiczki, którymi wchodzi do polityki, do życia publicznego. Dla mnie tymi drzwiami jest historia.

Ta pasja nas łączy.

Wzrusza mnie i nieustannie zadziwia, jak bardzo historia ułatwia zrozumienie tego, w jakim świecie dzisiaj żyjemy, jakie reguły gry kwestionujemy i za jakimi się opowiadamy. Na przykładach w kontekście pierwszych wieków państwowości polskiej, kiedy państwo polskie wynurzało się z pomroku dziejów pisanych, rozmawialiśmy tak naprawdę o fundamentalnej zasadzie cywilizacyjnej, która jest zwornikiem konstrukcji prawno-ustrojowej wolności. Bo kiedy jest wolność? Wolność jest wtedy, kiedy można się jakoś prześlizgnąć. Bądźmy realistami, rzadko kiedy wolność może być realizowana po dyktatorsku. Towarzysz Stalin czy towarzysz Hitler, czy towarzysz Roosevelt na jakiś czas mają prawo decydowania o życiu i śmierci. Oni mają 100 proc. wolności. Dla innych zostaje 0 albo minus 5.

Natomiast my, zwykli ludzie, nieuzurpujący sobie pretensji do dyktatury ogólnogalaktycznej, rozumiemy, że wolność w rozsądnym zakresie, takim, w którym nie jest to samowola i nie jest to wolność realizowana kosztem innych – to jest jakieś prześlizgiwanie się między Scyllą a Charybdą; między różnymi interesami, naciskami, dopustami Bożymi i koniecznościami dziejowymi.

W życiu politycznym wolność jest sferą, która zostaje dla indywiduum, dla jednostki między potęgami reprezentującymi władzę polityczną. Wynalazek, o którym rozmawialiśmy w książce „1000 lat Polski…” , to jest rozdzielenie władzy (na przykładzie św. biskupa Stanisława i króla Bolesława). Jest to standard cywilizacyjny, który jest – uwaga – wynalazkiem jedynie chrześcijańskim, zachowanym tylko przez chrześcijaństwo katolickie, a nie zrewolucjonizowane, zmodernizowane, protestanckie, heretyckie, schizmatyckie, prawosławne. To jest standard równości wobec prawa i standard, który każe nam rozpoznawać w każdym naszym współobywatelu, Rodaku, innym poddanym – bliźniego.

Niektórzy myślą, że świat Ewangelii, zasady Ewangelii to są sprawy religijne, w domyśle prywatne, uznaniowe, nienależące do poważnej polityki i niemające zasadniczego wpływu na kształt prawno-ustrojowy naszego życia, te ramy, w których się poruszamy pod groźbą jakiejś sankcji. Warto zatem zwrócić uwagę na ewangeliczne objaśnienie, wprowadzenie kategorii bliźniego jako każdego, co się dokonuje w Ewangelii, kiedy Zbawiciel opowiada przypowieść o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10, 25–37). Komu ją opowiada? Tym, którzy zapytali: „A kto jest moim bliźnim?” – tak podchwytliwie zapytali faryzeusze, talmudyści, proto-talmudyści. Zapytali, „kto jest moim bliźnim”, dlatego że dla nich bliźnim jest tylko współplemieniec, „nasz”.

Członek narodu wybranego.

– Na sąsiednim wzgórzu, za rzeczką czy w następnej dolinie mogą mieszkać Samarytanie, których już nie traktujemy jako „naszych”; oni są podludźmi, bydlętami, zwierzętami.

„Untermenschami”… Tę myśl rozwinął św. Paweł, który przeszedł do historii jako Apostoł Pogan. On podkreślał, zwłaszcza w Liście do Efezjan, że przesłanie Chrystusa kierowane jest nie tylko do narodu wybranego, lecz do wszystkich ludzi, którzy zechcą tę prawdę przyjąć. To była wielka rewolucja.

– Tak się rozbestwiliśmy, tak jest nam dobrze w tym świecie, w którym jest też oczywiście wiecznie niedoskonale, ale jednak aspirujemy do standardu równościowego nie w sensie, że każdy jest równy, bo każdy jest inny – jeden mały, drugi duży, jeden prosty, a drugi krzywy, bo krzywo się uśmiecha. To jest urok rzeczywistości świata stworzonego. Ale my tak przywykliśmy do standardu równości wobec prawa, że wydaje się nam, Polakom w Polsce czy szerzej Europejczykom na kontynencie europejskim, że to jest coś niejako przyrodzonego, rzeczywistość zastana.

Tymczasem to nie jest rzeczywistość zastana. To nie jest już oczywiste dla innych – dla Żydów, talmudystów czy holokaustystów. Quasi-religia holokaustu też narzuca podwójny standard: są sprawiedliwi i niesprawiedliwi. Właśnie tę zasadę równościową, tę kategorie bliźniego – którego rozpoznajemy w każdym i uznajemy, że każdemu się należy to samo od mafii państwowej, rządowej – heretyccy protestanci nadwątlili, a potem zlikwidowali, bo wyeliminowali władzę duchowną jako równorzędnego partnera władzy świeckiej. Tam się już nie można prześlizgnąć. Jeżeli król Henryk jest głową własnego Kościoła, to do kogo się odwołać wśród schizmatyków protestanckich? Podobnie wśród schizmatyków prawosławnych, jeżeli car mianuje biskupów, to jaki się tam znajdzie biskup Stanisław, który by mu podskoczył? Zdarzały się takie przypadki. Natychmiast śmiałkowie zostali skróceni o głowę i utrwalił się cezaropapizm. Myślę, że to jest dobre określenie. Nie używałem go do tej pory, teraz mi się nasuwa, właściwie to Pan Redaktor podpowiada, że moglibyśmy mówić o równoległej dwuinstancyjności naszej cywilizacji, że tylko nasza cywilizacja ma w ofercie tę dwuinstancyjność.

Jeżeli sekretarz czy premier, czy pan starosta, czy przedstawiciel drużyny Bolesławowej za bardzo mi doskwiera, zbytnio się panoszy, to mogę się odwołać do biskupa Stanisława i odwrotnie. Tam, gdzie biskup Stanisław uroił sobie, że wszystko może, zaraz zostanie urealniony i ściągnięty na ziemię, i okaże się, że jest prawo, którego i on musi przestrzegać. Wynalazkiem naszej cywilizacji są dwa kodeksy prawa. Jest prawo świeckie i prawo kanoniczne, duchowne. W świecie bez tej katolickiej zasady byłoby tak, że sankcja, która nas czeka w konfesjonale, pociąga za sobą również sankcję cywilnoprawną, np. dwie zdrowaśki i 1000 zł grzywny. Albo odmowa rozgrzeszenia i banicja, wykluczenie ze społeczności, żydowskie cherem, klątwa kahału rzucona na ewentualnego odszczepieńca. U protestantów są z kolei ludzie i podludzie. Pechowców nam nie trzeba, więc jeżeli komuś się źle wiedzie, to znaczy że jest gorszym człowiekiem.

Przejdźmy do meritum. Panowanie Mieszka II, zwanego również Mieczysławem, zakończyło się fatalnie. Fatalnie dla niego osobiście, ponieważ zdradzieccy Czesi pozbawili go męskości. Według czeskiego kronikarza Kosmasa to był akt zemsty za to, co ojciec Mieszka II uczynił z Bolesławem Rudym, którego oślepił. Bolesław dożył swoich lat jako niewidomy na Wawelu w Krakowie. Czesi odpłacili się zgodnie ze starożytną zasadą talionu, znaną jeszcze z czasów Hammurabiego: „oko za oko, ząb za ząb”. Fatalnie skończyło się to również dla naszego kraju, gdyż pierwszy raz w historii mieliśmy do czynienia z koncentrycznym atakiem z dwóch stron – co niestety jeszcze się kilkakrotnie w naszej historii zdarzało – nasza polska kraina, nasza młoda ojczyzna tego za bardzo nie przetrzymała. Skończyło się jednoznacznie tzw. reakcją pogańską. Niektórzy upatrują w tym dowodu na to, że chrzest Mieszka I i jego otoczenia to był tylko cieniutki nalot, podczas gdy szerokie masy społeczne – jak mówią historycy obecnego pokolenia – odrzucały ewangelizację.

– Zgadzam się z tą telegraficznie zrelacjonowaną diagnozą Kosmasa. Uważam, że musiało coś być na rzeczy, skoro Bolesław Twardziel, czyli Chrobry, był tak twardy i zostawił po sobie tak mało życzliwą pamięć w otoczeniu – na scenie wewnętrznej i na scenie zewnętrznej – że kiedy już zabrakło bezpośredniej grozy odwetu ze strony samego Bolesława, to ujawniły się wszystkie niechęci i resentymenty. Najwyraźniej do końca życia uważano go za groźnego przeciwnika, ale kiedy tylko odszedł na tamten świat, to jego syn, jak wspominaliśmy – jednostka być może wręcz genialna, klasa choćby pod względem opanowania języków – nie dał rady utrzymać się na tronie.

Zaraz na progu swojego panowania najechał Saksonię, czyli samo centrum Świętego Cesarstwa Rzymskiego – bo tam rządziła dynastia saksońska, saska – i spalił Magdeburg.

– Po to najechał, po to spalił, żeby pokazać swoją pozycję negocjacyjną i zaznaczyć, że pretenduje do pełnego, nieuszczuplonego dziedzictwa jako dyrektor regionalny franczyzy łacińskiej na Europę Środkowo-Wschodnią. Ale trafiła kosa na kamień. Sił nie stało. Rzucili się inni, którzy potraktowali śmierć Bolesława jako okno możliwości. Okazją do wspomnienia Mieszka II jest tysięczna rocznica koronacji w 1025 roku Bolesława i Mieszka. Obaj w tym samym roku otrzymali koronę; te koronacje szybko nastąpiły jedna po drugiej. Proszę zwrócić uwagę, że Mieszko, zresztą nawet i jego ojciec, i dziadek Mieszko I, to byli wybitni ludzie; oni się mogli ustawić mniej ryzykownie.

Oczywiście.

– Ze swoimi zdolnościami administracyjnymi, zarządczymi, talentem politycznym, ze zdolnościami komunikacyjnymi, oni mogli ustawić się mniej ryzykownie, aspirując do jakiś posad na dworze cesarskim. Mogli być nadskakiwaczami, wyżywać się i w pełni realizować w walkach koterii dworskich. Myślę, że na tych polach ze swoim talentem mieliby niezłe osiągnięcia.

Tę drogę wybrali książęta czescy jako wierni stronnicy cesarza.

– Okazało się, że wartością jest bycie u siebie, na swoim. Może na dworze cesarskim jest więcej książek w bibliotece, a przecież Mieszko i jego żona byli już wybitnie piśmienni. Już z ich czasów pochodzą słynne zabytki sztuki piśmienniczej, jeszcze nie drukarskiej. Może w tamtej Polsce było bardziej siermiężnie, zamki nie są jeszcze perłami sztuki i nie obfitują w nadzwyczajne kolekcje sztuki użytkowej i w ogóle jest ryzyko, bo gdy się jest liderem, to tam człowiek wystawia się na cios. Właśnie to przydarzyło się Mieszkowi. Chcę to zaakcentować, bo dzieje Polski to pokazują, że lepiej jest być u siebie i na swoim – to jest naturalny wybór ludzi wybitnych, utalentowanych, nie miernot – niż być setnym czy nawet nastym w kolejce do cesarskiego pierścienia czy cesarskiego tronu. To jest fantastyczna rzecz.

Niektórzy myślą, że wolność jest luksusem, że ona jest czymś, co jest fajne, ale wiadomo, że nie wszystkim się ona podoba. Niektórzy wolą rozmienić wolność na drobne i przehandlować za notabene też często iluzoryczne w praktyce bezpieczeństwo. Wolność rozumiana po katolicku, po łacińsku, jest nie tylko prawem, ale, uwaga, jest obowiązkiem. Człowiek został wyposażony w mózgownicę i dostał życie nie po to, żeby w każdej sprawie latać na posyłki. Oczywiście teologia katolicka podpowiada nam godziwość służby i odnajdywania swojego miejsca w hierarchii, ale na swoją miarę każdy jest wezwany do tego, żeby wolność realizować obowiązkowo, a nie tylko jako repertuar dodatkowy.

Być może nasz Mieszko właśnie zbyt mocno to realizował, bo dla prezesa – używając współczesnego języka – wielkiej, europejskiej korporacji stał się po prostu zagrożeniem. On się nie zadowolił pozycją junior managera, do czego jego pozycja według prezesa może by go predestynowała (przecież młode państwo istniało bardzo krótko), ale postanowił temu prezesowi nabruździć. Dlatego prezes wraz z pozostałymi członkami zarządu albo innych ciał postanowił go zlikwidować.

– I ujawnili się malkontenci i konkurenci wewnętrzni.

Jak Bezprym – syn węgierskiej księżniczki nieznanej z imienia. To jest bardzo tajemnicza sprawa, bo Bezprym de facto był pierworodnym synem Bolesława Twardziela. Czyli według naszych słowiańskich, rodowych, a także chrześcijańskich obyczajów tron powinien odziedziczyć najstarszy syn. Musiało wydarzyć się coś wyjątkowego, żeby tak nie było. A tu się tak właśnie wydarzyło.

– Ciekawe, bo przecież mamy ten schemat zakłócony przez Mieszka I, którzy wydziedzicza Bolesława, ale Bolesław się nie daje odsunąć…

Tekst jest fragmentem książki pt. „1000 lat Polski według Brauna. Tom 1” – rozmowy Marka Skalskiego z Grzegorzem Braunem. Lektura jest do nabycia w księgarni „Najwyższego Czasu!” pod adresem: sklep-niezalezna.pl. Można ją także zamówić telefonicznie (731 555 039) oraz mailowo: redakcja@nczas.com.pl. Książka będzie wysyłana w drugim tygodniu kwietniu.

Ursula VodęLeje honoris causa: „Europa to wartości Talmudu”

Ursula von der Leyen: „Europa to wartości Talmudu”

CzarnaLimuzyna , 8 04. 2025 ekspedyt/ursula-von-der-leyen-europa-to-wartosci-talmudu

Według Ursuli von der Leyen nie ma Europy bez europejskich Żydów. Europa i Izrael muszą być przyjaciółmi i sojusznikami. Europa to wartości Talmudu.

Swoje przemówienie Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wygłosiła na Uniwersytecie Ben-Guriona, gdzie otrzymała doktorat honoris causa.

Przemówienie zostało wygłoszone jakiś czas temu, ale dopiero teraz odzywa się echem, brzmiąc potężnie w sercach i umysłach Europejczyków pragnących razem z Żydami budować Nowy Wspaniały Świat.

Ursula zaprezentowała się jako strażniczka demokracji odważnie malując wizję świata bez nacjonalizmu, ksenofobii, rewizjonizmu i antysemityzmu.

Cytujemy fragmenty przemówienia, załączając na film i link do tekstu tego wzruszającego wystąpienia.

“Po pierwsze, nie ma Europy bez europejskich Żydów. A po drugie, Europa i Izrael muszą być przyjaciółmi i sojusznikami. Ponieważ historia Europy jest historią narodu żydowskiego. Europa to Simone Veil i Hannah Arendt. Europa to Mahler, Kafka i Freud. Europa to wartości Talmudu, żydowskie poczucie osobistej odpowiedzialności, sprawiedliwości i solidarności.

Łączy nas więcej, niż mogłoby sugerować położenie geograficzne. Nasza wspólna kultura i wartości stworzyły głęboką więź między Europą a Izraelem.

Wasza wolność myśli zmieniła mały kraj liczący zaledwie kilka milionów mieszkańców w globalnego pioniera nauki i innowacji. A demokracja wzmocniła naszą szczególną więź przyjaźni na przestrzeni dziesięcioleci.

Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, demokracje takie jak Europa i Izrael powinny się do siebie zbliżyć.

Zmiana klimatu to wielkie wyzwanie, z którym zmagają się nasze demokracje. I nikt nie rozumie tego lepiej niż wy, tutaj na Negewie. Dawid Ben-Gurion wierzył, że tutaj na Negewie kreatywność Izraela i jego pionierski duch zostaną wystawione na próbę, jak powiedział. Zawsze mówił o „obowiązku sprawienia, aby pustynia rozkwitła”. I dokładnie to zrobiliście od tamtej pory. I słuchałem tego, co mi powiedziano o tym uniwersytecie, jak możemy zobaczyć w waszej Szkole Zrównoważonego Rozwoju i Zmian Klimatu. Podziwiam, jak testujecie nowe materiały budowlane, które mogą wytrzymać pustynne upały – rozwiązania oparte na naturze – i jak udało wam się dostosować uprawy żywności do klimatu pustyni. W obliczu zbliżającego się kryzysu żywnościowego wiemy, że to będą technologie, które zrobią różnicę, czy poradzimy sobie z kryzysem żywnościowym i z czasem będziemy mieli niezależną produkcję w krajach narażonych na niebezpieczeństwo, czy nie. Dzięki temu wszystkiemu dosłownie sprawiliście, że pustynia rozkwitła. Dzisiaj rozwiązania, nad którymi pracowaliście przez dziesięciolecia, mogą zmienić życie milionów ludzi na całym świecie.

Różnorodność może być ogromną siłą. Jednak droga do pokojowego współistnienia jest długa. A demokracja nigdy nie jest osiągnięta raz na zawsze. Dotyczy to również Unii Europejskiej. Podobnie jak inne demokracje, Europa mierzy się z zagrożeniami zewnętrznymi, od dezinformacji po ingerencję w nasze wybory; a także wyzwaniami wewnątrz naszych społeczeństw, od nacjonalizmu po ksenofobię, od rewizjonizmu po antysemityzm.

Musimy wzmacniać nasze demokracje i demokratyczny styl życia każdego dnia. Musimy pielęgnować naszą otwartość i naszą różnorodność. Musimy bronić wolności naszych mediów, niezależności naszych sędziów, równości wszystkich ludzi wobec prawa.

Autokraci nie potrafią przyznać się do błędów. Demokracje zawsze mogą się poprawiać i korygować. Ponieważ my, ludzie, zawsze możemy ją ulepszyć. Ponieważ my, ludzie, jesteśmy ostatecznymi strażnikami demokracji”.

Niech żyje Europa.

Jestem Israel Chai.

Migranci zaleją Polskę! Obrońca granicy ujawnia

Migranci zaleją Polskę! Obrońca granicy ujawnia

wpolityce/migranci-zaleja-polske-obronca-granicy-ujawnia

„Każdy migrant nielegalny jest rejestrowany tylko i wyłącznie przez jego oświadczenie. Nie da się sprawdzić, kim on był. Nie da się sprawdzić, czy on przypadkiem miesiąc temu nie zgwałcił kobiety, czy kogoś nie zabił” – ujawnił obrońca granicy w rozmowie ze Stanisławem Pyrzanowskim na antenie Telewizji wPolsce24. „Aktywiści też mają kontakt z migrantami, jeszcze jak po tamtej stronie są migranci, czyli po stronie białoruskiej. Instruują migrantów, żeby porzucali dokumenty, żeby przyszli do Polski bez dokumentów” – mówił.

O tym, jak naprawdę wygląda sytuacja na granicy polsko-białoruskiej opowiedział w rozmowie ze Stanisławem Pyrzanowskim dla Telewizji wPolsce24 jeden z obrońców polskiej granicy.

Dziennikarz zwrócił uwagę, że „codziennie na stronie Straży Granicznej możemy przeczytać o zwiększającej się liczbie prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej”. Podkreślił ponadto, że „często próbą nielegalnego sforsowania naszej granicy towarzyszą brutalne ataki, w stronę obrońców naszego bezpieczeństwa lecą kamienie, patyki, a nawet śrut”.

Dopiero zaczyna się to wszystko rozkręcać, ponieważ jest ciepło i zaczyna, że tak powiem, ruszać sezon. Presja migracyjna tak naprawdę się nasila. Na razie jest troszeczkę, że tak powiem, brzydko. „Macanie nas”, badanie naszych reakcji, jakie mamy siły, środki, obserwują nas

— ujawnił obrońca granicy.

Zmienione procedury

Pyrzanowski zwrócił uwagę, że problemem są także procedury, które pod naciskiem aktywistów i organizacji pozarządowych uległy zmianie. Zwrócił uwagę, że zmiana ta może się okazać dla Polek i Polaków śmiertelnie niebezpieczna.

Sposoby na cofnięcie ich linii z granicy były dwa. Na tak zwane rozporządzenie albo na postanowienie. Na rozporządzenie to było na zasadzie, że łapiemy imigranta i cofamy go do linii granicy. I ta osoba nie figurowała za bardzo w systemach, ponieważ to była osoba NN, także popełnił przestępstwo i cofaliśmy, zawracaliśmy do linii granicy

— wskazał obrońca granicy.

Organizacje międzynarodowe nazwały te działania „nielegalnymi pushbackami”. Warto jednak zauważyć, że działanie te były w pełni zgodne z polskimi przepisami. Redaktor zwrócił uwagę, że „trudno, żeby osoba, która siłowo wdziera się do naszego domu, jakim jest Polska, miała do tego prawo”.

Teraz z kolei większość tych ludzi jest wprowadzana do systemu, są na tak zwane postanowienie, czyli oni tak są cofani do linii granicy, ale wcześniej pobiera się od nich linie papilarne, jakieś dane, dane, które tak naprawdę nikt nie jest w stanie zweryfikować

— przekazał rozmówca Telewizji wPolsce24.

Zmiana polegająca na pobieraniu linii papilarnych jest kluczowa, bo stanowi tak zwany polski ślad.

Ci ludzie prędzej czy później trafią do Niemiec, ale w Niemczech zostaną zawróceni do Polski

— wyjaśnił chcący zachować anonimowość mężczyzna.

Żadnej weryfikacji

Pyrzanowski zwrócił uwagę, że „taki niemiecki pushback w świetle międzynarodowego prawa jest w pełni legalny, ponieważ zgodnie z porozumieniem Dublin 3 to właśnie Polska jest odpowiedzialna za te osoby, gdyż była pierwszym krajem wspólnoty, w którym zostały zarejestrowane”.

Warto przy tym jednak wspomnieć, że żadne ze służb polskich czy niemieckich nie są w stanie zweryfikować, kim jest osoba, która w sposób nielegalny przekracza naszą granicę.

Czyli każdy migrant nielegalny jest rejestrowany tylko i wyłącznie jego oświadczenie. Nie da się sprawdzić, kim on był. Nie da się sprawdzić, czy on przypadkiem miesiąc temu nie zgwałcił kobiety, czy kogoś nie zabił

— przekazał obrońca polskiej granicy.

Telewizja wPolsce24 przypomniała, że często służby zabezpieczają na telefonach osób zatrzymanych nagrania z przeprowadzonych przez islamskich terrorystów egzekucji zakładników, ale trudno jednak ustalić, czy nagrania te należą do nich, czy zostały ściągnięte z internetu.

My jako formacja, jako kraj, to trzeba przede wszystkim powiedzieć, nie jesteśmy w stanie w żaden sposób zweryfikować tożsamości cudzoziemca z Iraku, z Afganistanu, z Afryki czy coś. Ci ludzie mogli wcześniej dokonać strasznych rzeczy, a tu wjeżdżają i mają nową tożsamość

— wskazał rozmówca dziennikarza.

Nowa czy stara tożsamość nie ma znaczenia. Wystarczy, że odciski palców nielegalnego migranta trafiły do europejskiej bazy danych od służb polskich. Tak więc w świetle prawa to my teraz z naszych podatków będziemy łożyć na jego wikt i opierunek – wskazał nasz dziennikarz.

Wiele z tych pushbacków jest nielegalnych, co robią nasi sąsiedzi za zachodniej granicy. Nie ma co ukrywać, oni się z tym wcale nie kryją. Natomiast bardzo dużo będzie legalnych. Będzie legalnych, ponieważ jeżeli ci ludzie odbili się u nas w systemie, no to wrócą do nas.

Rola aktywistów

Pyrzanowski zwrócił uwagę, że od początku kryzysu migracyjnego na naszej wschodniej granicy kluczową rolę w obsłudze szlaku przerzutowego odgrywają tak zwani aktywiści, a ich związki z kurierami wielokrotnie zostały udowodnione.

Aktywiści też mają kontakt z migrantami, jeszcze jak po tamtej stronie są migranci, czyli po stronie białoruskiej. Instruują migrantów, żeby porzucali dokumenty, żeby przyszli do Polski bez dokumentów

Aktywiści mają pozwolenia na wjazd, czy z ministerstwa, czy od komendantów Straży Granicznej, więc to jest niepoważna sytuacja. Trzeba postawić pytanie, po co te strefy zostały zrobione? Czy po to, żeby rzeczywiście wspomóc obronę granicy, czy po to, żeby bez żadnych przeszkód aktywiści mogli tam odbierać ludzi?

Zalewana Polska

Funkcjonariusze biją na alarm. Sytuacja, w jakiej się obecnie znajdujemy, prowadzi nasze społeczeństwo ku upadkowi. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało nam się niemożliwe, teraz staje się faktem. Polska jest zalewana nielegalnymi migrantami ze wszystkich stron – podkreśliła Telewizja wPolsce24.

Stąd ich nigdzie nie eksmitujemy, nigdzie nie wydalimy. Ci ludzie zostaną u nas. Nie da się wydalić takich ludzi, deportować do Iraku, do Afganistanu często, bo te kraje – i to jest kolejna ważna rzecz, którą musimy podkreślić – nawet własne kraje nie chcą tych ludzi, bo zaznaczają, że stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa danego kraju

— powiedział pogranicznik.

To, co od lat obserwujemy w krajach Zachodu, już niebawem może stać się naszą rzeczywistością. Jeśli polskie władze nie podejmą realnych działań mających na celu obronę naszych granic, nasz kraj przestanie być liderem bezpieczeństwa. Coś, czym na zachodzie możemy się pochwalić

— podsumował. Stanisław Pyrzanowski.

USA wracają do węgla w ekspresowym tempie! Co najmniej podwoić wydobycie.

USA wracają do węgla w ekspresowym tempie! Prezydent Trump podpisał rozporządzenie

9.04.2025 nczas/usa-wracaja-do-wegla-w-ekspresowym-tempie-prezydent-trump-podpisal

Kopalnia. Węgiel. Energetyka. Prąd.
Kopalnia węgla. Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay

Profil Informacje Giełdowe na X przytoczył informację agencji Reuters. Wynika z niej, że prezydent USA Donald Trump nakazał w ekspresowym tempie powrót do wytwarzania taniej i potrzebnej energii z węgla.

Użytkownik Informacje Giełdowe napisał, że Trump „podpisał rozporządzenie mające na celu zwiększenie produkcji węgla”.

„USA mają PODWOIĆ produkcję energii, a sama energia z węgla ma wzrosnąć z 20 proc. do co najmniej 50 proc. mixu” – podkreślił.

Prezydent USA wykazał przy tym kilka bardziej szczegółowych celów.

„USA mają zwiększyć 2x produkcję energii w kilka lat. Inaczej Chiny znów nas oszukają; zwiększamy produkcję energii z węgla bo to najtańsza energia, nasze kopalnie mają znów kopać; udział węgla w wytwarzaniu energii w USA spadł z 50 proc. w 2000 roku do 20 proc. teraz; wprowadzamy dekrety na czas wojny, by jak najszybciej produkować własny węgiel, ale będziemy też musieli importować na początku; nasze elektrownie węglowe będą większe od Chińskich, to NAJTAŃSZA energia, bez niej nie wygramy” – wyliczył użytkownik X Informacje Giełdowe.

Następnie zwrócił uwagę, że „jeżeli ktoś chce się liczyć w wyścigu gospodarczym ten powinien kopać max. dużo węgla”.

Informacje Giełdowe:

„Polska na nim śpi. Jesteśmy Arabią Saudyjską Węgla. Mamy elektrownie, choć są zamykane w rekordowym tempie. Chiny otwierają aktualnie nowy blok na węgiel co kilka dni roboczych” – czytamy.

Po kilku godzinach wskazał, że „minęło parę godzin od decyzji Prezydenta Trumpa, a już jedna z największych firm górniczych w kraju chce przejmować zagraniczne kopalnie”.

Ks. Justyn Pranajtis – Chrześcijanin w Talmudzie

Ks. Justyn B. Pranajtis – Chrześcijanin w Talmudzie

https://3dom.pro/559-ks-justyn-b-pranajtis-chrzescijanin-w-talmudzie.html

Dzieło to, napisane po łacinie, zostało w 1937 r. przetłumaczone na język polski. Książka jest opatrzonym nową okładką reprintem wydania z 1937 r. W wydaniu tym oprócz polskiego tłumaczenia Chrześcijanina w Talmudzie zamieszczono obszerne wprowadzenie oraz łaciński oryginał dzieła. Niniejszy reprint obejmuje jedynie polskojęzyczną część powyższego wydania.

Nota o autorze

Ks. Justyn Bonawentura Pranajtis urodził się 27 lipca 1861 r. we wsi Ponienupie w powiecie Władysławowskim, ówczesnej guberni Suwalskiej. Nauki elementarne pobierał w Łukszach a następnie w Gryszkabudzie. Kształcił się w mariampolskim gimnazjum, w roku 1878 wstąpił do seminarium w Sejnach a od 1883 r. pobierał nauki w Akademii duchownej w Petersburgu. W trzy lata później został wyświęcony na kapłana.

Po ukończeniu studiów otrzymał na macierzystej uczelni katedrę języka hebrajskiego. Był uważany za znakomitego hebraistę i najlepszego podówczas znawcę Talmudu. Ponadto był profesorem liturgiki i śpiewu kościelnego piastując jednocześnie godność prefekta tejże Akademii.

W 1895 r. został w związku z działalnością patriotyczną wywieziony jako przestępca polityczny na wygnanie do Tweru. Po powrocie ponownie objął katedrę języka hebrajskiego.

Obok pracy naukowej ks. profesor położył znaczne zasługi na polu filantropijnym m.in. zakładając w Petersburgu własną ochronkę dla sierot. W 1902 r. opuścił Akademię duchowną i objął stanowisko proboszcza Taszkientu a zarazem całego Turkiestanu. Zmarł w szpitalu w Petersburgu 28 stycznia 1917 r. na skutek otrucia. Na życzenie parafian jego doczesne szczątki pochowano w Taszkiencie.

Rewolucja 1905. Aspekty Aktualne.

============================

[Na blog, czy portal pana Liźniewicza natknąłem się przypadkiem, czegoś szukając. Publikuję kilka z jego doskonałych, głębokich artykułów. Ale oczywiście nie mogę i nie chcę skopiować całego portalu. Odsyłam jednak do niego moich co bardziej wnikliwych czytelników. Mirosław Dakowski]

=======================================

Rewolucja 1905 Wiesław Liźniewicz

bb-i.blog/rewolucja-1905

Wiek XIX był najdłuższym wiekiem. Trwał on od wybuchu rewolucji francuskiej do początku I wojny światowej. Jego końcowy okres, od zakończenia wojny frnacusko-pruskiej w 1871 roku do wybuchu I wojny światowej, nazwany został przez Francuzów la belle époque (piękna epoka). Był on uważany w Europie za okres rozwoju, postępu i pokoju. W tym czasie wynaleziono m.in. telefon, radio, samochód, samolot. Życie stawało się łatwiejsze, a życie kulturalne również osiągnęło wysoki poziom. Powstał kabaret i kino, w sztuce panowała secesja (art nuveau) i impresjonizm. Panie nosiły wielkie kapelusze i długie suknie. Ówczesne społeczeństwa wierzyły w postęp i dobrobyt. Jednym słowem sielanka. I komu to przeszkadzało?

Nie wszędzie jednak wiek XIX był tak długi. W Królestwie Polskim i w zachodniej Rosji trwał on o 10 lat krócej. Wydarzenia, które wówczas miały miejsce na terenie Królestwa, sprowadziły naród polski do roli niechcianego, ale tolerowanego sąsiada. Było to ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej.

Rewolucja 1905 roku jest raczej mało znanym momentem w dziejach Polski. Podejrzewam, że większość tych, którzy interesują się historią, słyszała o niej, ale pewnie niewiele więcej. A było to bardzo ważne wydarzenie. W literaturze polskiej mamy dwie powieści poświęcone temu tematowi, mało znane, może nawet zapomniane. Nie przypadkiem tak się stało, bo są one bardzo niepoprawne politycznie. Przedstawiają tę rewolucję zupełnie inaczej, niż dzieje się to oficjalnie w ogólnie dostępnych źródłach. Te powieści to Wiry Henryka Sienkiewicza i Dzieci Bolesława Prusa. Na początek wypadałoby jednak zapoznać się z przekazem oficjalnym. Wikipedia tak m.in. pisze:

Królestwo Polskie w latach 1815-1915; źródło: Wikipedia.

Rewolucja 1905 roku w Królestwie Polskim – rewolucja 1905 roku na obszarze Królestwa Polskiego. Spontaniczne strajki i walki trwały w polskich ośrodkach przemysłowych oraz na wsi od 1905 do 1907.

Geneza

Napięta sytuacja w ośrodkach przemysłowych utrzymywała się od co najmniej 1904 na skutek pogarszających się warunków pracy i informacjach o serii kompromitujących niepowodzeń Rosji podczas wojny z Japonią. Największa organizacja socjalistyczna na ziemiach polskich, Polska Partia Socjalistyczna, powołała swą Organizację Bojową już w maju 1904. W Paryżu przedstawiciele polskiego ruchu robotniczego omawiali z rosyjskimi eserowcami oraz łotewskimi i gruzińskimi nacjonalistami możliwość wywołania ogólnorosyjskiego powstania. Druga, mniejsza partia robotnicza, Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy korzystała z pomocy doradców mienszewików i bolszewików. Eserowcy i Bund nasilili działalność na zachodzie kraju. Na początku 1904 Józef Piłsudski spotkał się z japońskim ambasadorem, usiłując przekonać go do wsparcia antycarskiego powstania w Kongresówce oraz powołania legionu polskiego w Japonii.

28 września 1904 w Białymstoku policja rozbiła demonstrację PPS. Żandarmi zaatakowali tłum próbując skonfiskować czerwony sztandar z hasłem „PPS: Precz z wojną i caratem! Niech żyje wolny polski lud!”. W odpowiedzi na atak, bojowcy PPS odpowiedzieli ostrzałem z rewolwerów, sześciu ludzi zginęło, a około setki robotników zostało aresztowanych. 13 listopada 1904 podobna manifestacja została rozpędzona na placu Grzybowskim w Warszawie. Sytuacja uległa zaostrzeniu na skutek informacji o „krwawej niedzieli” w Petersburgu z 22 stycznia 1905, upadku autorytetu cara Mikołaja II i wybuchu strajków w Rosji. W ciągu 1905 strajki zaczęły wybuchać w licznych zakładach przemysłowych na terenie zaboru rosyjskiego. Strajkom przewodziły Polska Partia Socjalistyczna i Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy. W tym samym miesiącu we wsi Pilaszków pod Łowiczem zebrali się potajemnie nauczyciele ze szkół elementarnych, którzy podjęli uchwałę o natychmiastowym wprowadzeniu do szkół wiejskich nauczania w języku polskim, którą to uchwałę zaczęli wprowadzać w życie, mimo rosyjskich represji.

Przebieg

28 stycznia PPS i SDKPiL wezwały do strajku, który objął ponad 400 tysięcy pracowników. Bezpośrednią reakcją na wydarzenia „krwawej niedzieli”, był trwający ponad trzy lata strajk szkolny. Od 1905 do 1906 w Kongresówce wybuchło ponad 6991 strajków, w których uczestniczyło 1,3 miliona pracowników. Wystąpienia robotników potępiła endecja, warszawska Gazeta Polska nawoływała do zdławienia socjalistycznej anarchii a liczba morderstw politycznych sięgnęła 40–50 tygodniowo. Przeciwnicy Romana Dmowskiego uważali że zawarł on tajne porozumienie z carem w celu zwalczania PPS. Działalność Narodowej Demokracji w okresie rewolucji doprowadziła do wzmożonej niechęci między Polakami i Żydami, apele Polskiej Partii Socjalistycznej o wspólną walkę z caratem, niezależnie od wyznania i narodowości stopniowo pozostawało bezskuteczne. Aby odwrócić uwagę od wystąpień pracowników, w Białymstoku 15 sierpnia 1905 siły carskie zorganizowały pogrom Żydów.

W odpowiedzi na represje nasiliły się starcia między Organizacją Bojową PPS a siłami carskimi. Bojowcy planowali zamachy na oberpolicmajstra Nolkena i generała Nowosilcowa. Rewolucjoniści prowadzili podziemną wojnę skierowaną w sieć agentów carskich infiltrujących polskie organizacje polityczne.

Skutki

Rewolucja przyniosła szereg pozytywnych zmian na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim. Pojawiła się możliwość tworzenia polskich instytucji i organizacji społecznych: polskiego szkolnictwa prywatnego (między innymi Polska Macierz Szkolna), ruchu spółdzielczego (między innymi Towarzystwo Kooperatystów); zelżała cenzura, wprowadzono wolność wyznania i dopuszczono używanie języka polskiego w urzędach gminnych. Efektem rewolucji 1905 roku był też rozłam w polskim ruchu socjalistycznym związany z różnicami w priorytetach poszczególnych działaczy. Dla starszych priorytetem była niepodległość Polski, dla młodszych prawa robotnicze. W efekcie Polska Partia Socjalistyczna podzieliła się na PPS Frakcja Rewolucyjna (Józef Piłsudski), której celem była przede wszystkim walka o niepodległość oraz PPS Lewica (Feliks Kon), której celem była przede wszystkim walka o prawa robotników. Doświadczenia z rewolucyjnej działalności Organizacji Bojowej PPS posłużyły do utworzenia w 1908 we Lwowie Związku Walki Czynnej.

x

Natomiast Wielka Encyklopedia Powszechna PWN (1962-1970) tak m.in. pisze o tej rewolucji:

Rewolucja 1905-07 na ziemiach polskich miała swoje cechy szczególne, głównie związane z walką o zniesienie ucisku narodowego; znalazło to wyraz w takich formach walki, jak strajk szkolny, ruch gminny połączony z rekwizycją i paleniem dokumentacji znajdującej się w niszczonych urzędach gminnych i leśnictwach, bojkot carskiego aparatu administracyjnego, wysuwanie haseł walki o autonomię dla Polski, o wprowadzenie do urzędów języka polskiego.

Rozpoczęty 26 I 1905 przez robotników Woli w Warszawie strajk tzw. styczniowo-lutowy stał się pierwszym w Królestwie Polskim powszechnym strajkiem robotników, który skupił prawie całą (około 400 tys.) klasę robotniczą; jeszcze w styczniu do proletariatu przyłączyła się młodzież, rozpoczynając bojkot szkół rosyjskich; na wiosnę zastrajkowali również robotnicy rolni (około 700 folwarków, głównie w guberni lubelskiej i siedleckiej), przy czym dochodziło niekiedy do walk z wojskiem. Na wsi największe natężenie (2/3 gmin) przybrał ruch zmierzający do wprowadzenia języka polskiego w administracji gminnej. Walki rewolucyjne w mieście i na wsi wpłynęły na radykalizację inteligencji polskiej. Powstały wówczas postępowe instytucje naukowe i oświatowe.

W 1905 strajkowało 93% robotników przemysłowych, 1906 – 77%, 1907 – 48%. Na Królestwo Polskie, którego robotnicy stanowili 13,5% ogólnej liczby robotników przemysłowych imperium, przypadało 29% strajków w całym państwie oraz 28% ogółu strajkujących, zaś 1906 – odpowiednio – 47 i 45%. Szeroką działalność rozwinęły i przekształciły się w masowe partie socjalistyczne – PPS, SDKPiL i Bund; działał także III Proletariat, a na wsi, obok partii robotniczych, radykalna organizacja chłopska – Polski Związek Ludowy. Powstały i osiągnęły znaczne wpływy wśród mas związki zawodowe. Mimo tych sukcesów brak było jednak koordynacji wystąpień robotniczych i chłopskich, dawało się odczuć rozbicie organizacyjne tak wśród proletariatu, jak i chłopstwa. Istotną przyczyną niepowodzenia rewolucji była też obecność na ziemiach polskich licznej armii carskiej. W walce z rewolucyjnym ruchem robotniczym współdziałały niejednokrotnie z władzami carskimi Narodowa Demokracja i inne nacjonalistyczne organizacje burżuazji polskiej i hierarchii kościelnej. Jednakże częściowe zdobycze – jak wprowadzenie języka polskiego do rządowych szkół elementarnych, szkół prywatnych i zniesienie cenzury prewencyjnej – umożliwiły pełniejszy rozwój ekonomiczny, społeczny i kulturalny narodu, ożywiły walkę o wyzwolenie narodowe i społeczne.

=================================================

Powieść Sienkiewicza Wiry wydała Oficyna Wydawnicza Graf, Gdańsk 1990. Jest to skromne wydanie, miękka okładka, brak informacji o nakładzie, ale pewnie niewielki. Posłowie napisał Władysław Zawistowski. Pisał w nim m.in.:

Powiedzmy więc od razu, że Wiry są reakcją Sienkiewicza na rewolucję 1905 roku (pierwsze wydanie zwarte – 1910), którą starzejący się noblista zdecydowanie potępiał lub której – jak chcą inni – nie rozumiał. Powstała w sytuacji dużego zapotrzebowania na jego literacki, ale i polityczny komentarz niedawnych wydarzeń. Zwłaszcza iż autor Potopu udzielał się, w poprzedzających latach, na polu politycznym właśnie (choć nie jako działacz), dawał się kokietować endecji, która chciała go zrobić posłem do Dumy i uważała za kogoś w rodzaju patrona. Przyznawały się również do Sienkiewicza i inne nurty polityczne, lecz on – zachował niezależność artystyczną i intelektualną, czego najlepszym dowodem mogą być właśnie Wiry. Powieść nie przyniosła bowiem Sienkiewiczowi uznania ze strony żadnego ze zwalczających się stronnictw. Autor Quo vadis ustawił się ponad ich sporami; potępił rewolucję ale również – wszelką ugodę z caratem, a ośrodkiem swej dyskursywnej refleksji uczynił nie którąś ze sprzecznych ideologii, lecz odwieczny problem sprzeczności dążeń (i praw) jednostki, klasy i narodu.

Wiry wydano w roku 1951 jako XXXV i XXXVI tom Pism zbiorowych (PIW), ale nie oznaczało to automatycznej obecności książki w księgarniach i bibliotekach. Wystarczy wspomnieć, iż książka ta ukazała się w nakładzie 3,5 tys. egzemplarzy i to w czasie, gdy Krzyżaków wydano w 200 tys., a Listy z podróży do Ameryki w 374 tysiącach egzemplarzy!

Są więc do dziś Wiry powieścią nieobecną, białą plamą właśnie i obecne wydanie na pierwodruku z roku 1910 (jedyne pełne wydanie za życia autora, które ukazało się w Warszawie nakładem Gebethnera i Wolffa), starannie jednak przejrzanym i porównanym z edycją Krzyżanowskiego. (…)

Oddajemy Wiry do rąk czytelników z głębokim przekonaniem, iż wszystkie kontrowersje, które i dziś mogą powstać wokół tej powieści, wszystkie dyskusje, zachwyty i abominacje muszą mieć za swe źródło – powszechnie dostępny tekst. Henryk Sienkiewicz jest pisarzem na tyle ważnym, by nawet skromniejsze jego utwory stale były obecne na rynku księgarskim. A niezależnie od wszystkiego: to naprawdę niezwykle ciekawa książka!

Poniżej kilka fragmentów z tej powieści:

Ekonom z Rzęślewa powiada, że tam pojawiły się jakieś nieznane figury, podobno z Warszawy, i rządzą się jak szare gęsi po niebie. Wydają rozkazy, zwołują chłopów, burzą ich, przyrzekają im grunta, każą nawet zajmować inwentarze i obiecują, że w całej Polsce wkrótce tak będzie, jak w Rzęślewie…

Twierdzisz pan zatem, że wy w imię Polski połączyliście się z młodą i potężną ideą, przez co wpuściliście w jej żyły młodą krew. A ja odpowiem, że sama idea, jakakolwiek ona jest – tak zwyrodniała w waszych umysłach, że przestała być społeczną ideą, a stała się społeczną chorobą. Zaszczepiliście Polsce chorobę i nic więcej. Nowy polski gmach trzeba budować z cegieł i kamienia – nie z dynamitu i bomb. A w was nie ma ni cegieł, ni kamienia. Wy jesteście tylko krzykiem nienawiści. Porzuciliście starą Ewangelię, a nie umiecie stworzyć nowej, wskutek czego nie ma w was zadatków życia. Imię wasze jest Błąd – i dlatego wypadkowa waszych działań będzie zawsze przeciwna waszym założeniom. Bo przeciągnąwszy strunę strajkową nie doprowadzicie ludu do czego innego, jak do słabości i nędzy, a ze słabych nędzarzy nie potraficie zbudować silnej Polski. To przecie oczywiste. A przy tym na jednej i tej samej głowie nie można nosić dwóch czapek, chyba że jedna będzie pod spodem? Czy wasz socjalizm jest tylko środkiem do zbudowania Polski, czy wasza Polska jest tylko przynętą i hasłem, które ma przyciągnąć do waszego obozu lud? Socjalistom, którzy zwą się socjalistami bez dodatków i nie twierdzą, że są w jednej osobie rybą i rakiem, muszę przyznać, że są logiczniejsi. Ale wy łudzicie sami siebie. Naprawdę jest tak, że wy, choćbyście chcieli uczynić coś polskiego, to nie zdołacie, albowiem w was samych nie ma nic polskiego. Szkoła, którąście przeszli, nie odjęła wam, bo nie mogła, odjąć, języka, ale urobiła wasze umysły i dusze w ten sposób, że jesteście nie Polakami, lecz Rosjanami nienawidzącymi Rosji. Jak na tym wyjdzie Polska i Rosja, to inna rzecz, ale tak jest. Wam się w tej chwili zdaje, że robicie rewolucję, a to jest tylko małpa rewolucji – i w dodatku obcej. Wy jesteście złym kwiatem obcego ducha. Dość wziąć wasze dzienniki, waszych pisarzy, poetów i krytyków! Cały ich aparat umysłowy jest obcy. Prawdziwy ich cel, to nawet nie socjalizm i nie proletariat, ale zniszczenie. W ręku żagiew, a na dnie duszy beznadziejność i wielkie nihil! A przecież wiadomo skąd to rodem. Galicyjski socjalizm to także nie Apollo Belwederski, ale jednak ma już inne rysy i mniej szerokie kości policzkowe. Nie ma w nim tej wścieklizny, lecz nie ma i tej rozpaczy, i tego smutku, które są tak przeciwne kulturze łacińskiej. Wy jesteście jak owoc, z jednej strony zielony, z drugiej gnijący. Wy jesteście chorzy. Tą chorobą tłumaczy się ten bezgraniczny brak logiki, polegający na tym, że krzycząc przeciw wojnom robicie wojnę, krzycząc przeciw sądom wojennym skazujecie bez żadnych sądów; krzycząc przeciw karze śmierci, wtykacie ludziom w ręce browningi, mówicie: „zabij!” Tą także chorobą tłumaczą się wasze szalone porywy i wasza zupełna obojętność na to, co dalej będzie, jak również na los tych nieszczęsnych ludzi, z których robicie swe narzędzia. Niech mordują, niech ograbiają kasy, a czy potem zawisną na stryczku, czy staną się łajdakami – mniejsza wam o to. Wasze nihil pozwala wam pluć na krew i na etykę. Wy otwieracie na rozcież drzwi nawet znanym łajdakom i pozwalacie im reprezentować nie własne łajdactwo, ale waszą ideę. Wy, ogólnie mówiąc, nosicie w sobie zatratę i Polskę łączycie z zatratą. W waszej partii są niechybnie ludzie poświęcenia i dobrej wiary, ale ślepi, którzy w swej ślepocie służą komu innemu, niż myślą.

Powiadał mi służący, że jutro od rana, z rozkazu partii, strajk dorożkarzy. Służba męska jest w całym mieście sterroryzowana i słowa: „z partii” otwierają wszędzie drzwi, jak najlepszy wytrych.

Dawniej marsz Dąbrowskiego był hasłem dla stu tysięcy ludzi, dziś jest nim dla dziesięciu milionów. Błogosławiony folklor.

U nas są tylko wiry… I to nie wiry na toni wodnej, gdzie poniżej jest głębia spokojna, ale wiry z piasku. Teraz wicher dmie od Wschodu i jałowy piasek zasypuje naszą tradycję, naszą cywilizacje, naszą kulturę, a żyć mogą tylko szakale.

x

Powieść Dzieci Bolesława Prusa ukazała się w 1908 roku. W 2002 roku wydało ją wydawnictwo Akant Ltd. Jest to bardzo ładne wydanie w twardej okładce. Jednak wydawca nie zaopatrzył go w żadną przedmowę czy posłowie. Pozostaje mi więc jedynie zacytować pewne fragmenty.

Mój stryj ciągle powtarza, że nie jest to rewolucja, tylko gnicie. Zamiast bitew - morderstwa; zamiast zdobywania sztandarów - rabunek kas... gdyby to wreszcie kasy rządowe czy bankowe! Ale oni ograbiają ludzi prywatnych, zabierają po kilkanaście rubli.

W 1794 roku w 1812 i 1831 o wolność walczyła armia i to z wrogiem zewnętrznym. Ale o żadnych sztyletnikach i brauningistach, o żadnym wywłaszczeniu nie słyszano... W 1863 już nie było armii, tylko partyzantka, i zaczęli pokazywać się sztyletnicy, których... pamiętasz?... nie przyjmowaliśmy do oddziałów... A dziś co? Armii nie ma, nawet partyzantów... Za to mamy sztyletników, brauningistów, napaści na kasy i domy, mordownie się rozmaitych partyj... Czy to nie skandal?

I coraz częściej przychodziły mu na myśl niedawne słowa Dębowskiego, że obecny zamęt nie jest rewolucją i nie może wywołać dobrych następstw politycznych. A niekiedy przypominał sobie nawet gniewne wybuchy stryja, który na wiele lat przed dzisiejszymi ruchami głosił, że rewolucje mogą wyhodować tylko zbrodnie i zbrodniarzy.
Pewnego dnia przyjechał sekretarz dyrektora Hut Żelaznych i przywitawszy się z paniami, poprosił Kazimierza o rozmowę w ważnej sprawie. Gość był zirytowany i wyglądał mizernie.
- Niech pan to z łaski swojej przeczyta - rzekł podając Świrskiemu niewielką kartkę papieru.
Był to wyrok śmierci dla sekretarza; zapowiedziano mu, że zginie w ciągu najbliższych kilku dni.
- Takie przysmaki dostaliśmy wszyscy - mówił przybyły. - Ma być jeszcze zabity dyrektor, jego pomocnik, kasjer, buchalter, wszyscy inżynierowie i paru najlepszych majstrów.
- Niech pan przynajmniej powie: co mamy robić?... Do kogo udać się po radę? Wyjechać z fabryki niepodobna; nazwaliby nas tchórzami, co podkopałoby wszelką karność, a nawet mogłoby spowodować popsucie maszyn... Odwołać się do policji i wymienić tych, na których mamy całkiem uzasadnione podejrzenia, także nie można... Nazwano by nas szpiegami... Bronić się, nie wiem, czy potrafimy, gdyż panowie ci lubią napadać i mordować znienacka... Więc niby co nam pozostaje?
- Może by porozmawiać z najpoważniejszymi robotnikami, wreszcie... z tymi, których panowie podejrzewacie?... - wtrącił Świrski.
- To na nic!... Uczciwi robotnicy sami lękają się warchołów, sami otrzymują wyroki śmierci... A z tamtymi... Proszę pana, ja z nimi gadałem... choćby z naszym praktykantem, którego pan poznał w czasie Wigilii... I wie pan, jakie odniosłem wrażenie, nie tylko ja, ale my wszyscy "lokaje kapitalizmu", jak nas nazywają...
Odetchnął głęboko i po namyśle kończył:
- Mamy wrażenie, że poza naszymi warchołami i ewentualnymi zabójcami stoi ktoś inny, komu bardzo zależy na tym, ażeby w kraju upadł przemysł, rolnictwo, wszelki dobrobyt i ażeby stan wojenny trwał Bóg wie jak długo.
- Może władze fabryczne źle traktowały robotników, nie mówiąc już o wyzysku... - zapytał Świrski.
- Proszę pana - ciągnął sekretarz - zarząd fabryki nie tylko u nas dba o interesy akcjonariuszów, to samo jest wszędzie... Bywało źle... działy się niegodziwości... temu nie będę przeczył... Ale kiedy robotnicy pierwszy raz urządzili strajk, kiedy postawili żądania, aby im powiększyć płacę, zmniejszyć liczbę godzin pracy, urządzić łaźnię i ochronkę, opiekę na wypadek choroby, grzecznie traktować ich i tak dalej, i tak dalej, wszyscy począwszy od dyrektora, skończywszy na obecnym tu słudze pańskim - przyznaliśmy im rację i poparliśmy ich w radzie zarządzającej... Więcej panu powiem; w sekrecie zacieraliśmy ręce i szeptaliśmy między sobą; chwała Bogu, że nareszcie i w fabrykach skończą się obrzydliwe, pańszczyźniane stosunki.
- Tak, ruch ten zapowiadał się bardzo dobrze - wtrącił Świrski.
- A ciągnie się jak najgorzej - pochwycił sekretarz.
- Bardzo prędko przekonaliśmy się, że robotnikom, a raczej menerom (franc. przywódcy, organizatorzy - przyp. W.L.), nie chodzi o poprawę stosunków, ale o wywołanie zamętu... My pierwsze warunki robotników przyjęliśmy i gotowi byliśmy je wykonać, ale oni nie tylko zaczęli stawiać nowe, coraz niemożliwsze żądania, ale jeszcze pracowali niedbale, psuli materiały, kradli, zmuszali trzymać w fabrykach takie jednostki, które kwalifikują się w najlepszym razie do wyrzucenia, w najgorszym do kryminału... A gdy oświadczyliśmy, że dalszych ustępstw fabryka nie może robić, skazano nas na śmierć.
- Cóż oni na przykład panu zarzucają?... - spytał Świrski.
- Nigdy pan nie uwierzy!... - zawołał sekretarz. - Mam zginąć za to, że kiedyś cieszyłem się zaufaniem robotników, że zachęcałem ich do uczenia się, do zawiązywania stowarzyszeń... że wreszcie w ostatnich czasach wyjaśniłem robotnikom niepraktyczność ich postępowania... A prawda!... Parę razy odezwałem się, że niepolskie to ręce i niepolskie serca kierują ruchem, który może skończyć się ogólną nędzą i upadkiem naszego narodu na korzyść nie wiadomo czyją...

- Wie pan jaki jest stan kraju - rzekł Klemens półgłosem. - Czeladź miejska nie chce pracować, robotnicy mówią, że będą właścicielami fabryk, a po wsiach tułają się agitatorzy, którzy chcą wywołać bezrobocie na folwarkach i podmawiają chłopów, ażeby opanowali grunta dworskie. Pan rozumie, do czego to nas doprowadzi?...
- Myślę o tym od świąt... - szepnął Świrski.
- A także wiadomo panu - ciągnął Klemens - że ci, którzy przeciwdziałają podłej robocie nieznanych agitatorów, ci narażają się na śmierć... Sekretarz dyrekcji Hut Żelaznych... pan wie?
- Wiem, dlaczego został zamordowany... Struchlałem, kiedym się dowiedział o tej bezecnej zbrodni...

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Teodor Jeske-Choiński w książce Historia Żydów w Polsce (1919) pisał:

Socjalizm wypowiedział wojnę wielkiemu kapitałowi, a zrujnował właściwie tylko drobny przemysł i pracę. Komitet statystyczny miasta Warszawy wykazał, że rewolucja zburzyła, zniszczyła, zamknęła w Królestwie Polskim około 2000 mniejszych zakładów przemysłowych (chrześcijańskich). Więc nie wielkich kapitalistów rozgromił socjalizm wojujący, jak zamierzał, bo ci, siedząc na ogromnych workach złota, drwili sobie z bezpiecznej zagranicy z jego browningów, bomb i strajków, lecz zniszczył i cofnął o kilkanaście, o kilkadziesiąt lat wstecz swojski, dopiero kiełkujący przemysł i zubożył robotników i cały proletariat w ogóle.

W Królestwie nie wiedziano aż do roku 1910, kto prowadził rewolucję. Dowiedziano się dopiero po rewolucji, że na czele jej stali Żydzi, głównie litewscy (litwacy), że jej „dyktatorami” i instruktorami byli: Tyszka (nie tzw. Tyszko), Jackan, Żabotyński, Azef i ich pomocnicy. Ci „dyktatorzy”, instruktorzy i twórcy bojówki, udający międzynarodowych socjalistów, byli wrogami „gojów” i służyli tylko swoim współplemieńcom, czego dowiadujemy się od S. Frankiewicza, którego list umieściła „Myśl Niepodległa” Andrzeja Niemojewskiego w listopadzie 1910 roku:

„Znam fakty – opowiadał Frankiewicz w swoim liście – kiedy Żydzi w porachunkach z chrześcijanami uciekali się do swoich współplemieńców uczestniczących w „Komitecie” socjalistycznym i od nich uzyskiwali wyroki. Stwierdzono publicznie fakt, iż pewien Żyd w jednym z miasteczek, mając porachunki osobiste z chrześcijaninem i czując się pokrzywdzonym o… 2 ruble, uzyskał od „Komitetu”, w którym działali sami Żydzi, wyrok. A jaki wyrok! Dwaj litwacy z browningami… Skazany, widząc, że to nie przelewki, porzucił dom i wyjechał stamtąd na zawsze. Znam fakt, że gdy chrześcijanin w pewnej okolicy zakupił las na wyrąb, Żydzi handlujący lasami, uzyskali wyrok od „Komitetu”, aby materialnie zrujnować „goja” i bojówka osądzonemu konfiskowała pieniądze, truła konie, podpalała las, dopóki niefortunny handlarz nie odstąpił lasu Żydom za liche pieniądze”.

Dziwiono się w kraju, że policja czas pewien bezsilna wobec „konfiskat” i egzekucji rewolucyjnych, tropiła teraz i chwytała „towarzyszy” i bandytów. Bo znaczna część „towarzyszy” wsiąkła w policję, zasiliła kadry tajemniczych agentów (szpiegów), wydawała w ręce władzy carskiej swoich towarzyszy, wczorajszych „braci”.

Ubiegła rewolucja w Królestwie była rewolucją żydowską, mającą na celu utrwalić hegemonię Izraela nad Polską i zrealizować utopijny ideał Judeo-Polski, Syjon na gruzach Polski.

Żydostwo powstaje jako zwarta masa przeciwko narodowi, który w ciągu tylu wieków udzielał mu gościny i przytułku, sądząc, że w zamian za to zdobędzie względy gromiącej go Rosji. Lecz w tej sytuacji walka żydostwa z polskością, mimo poparcia rządu rosyjskiego zakończyłaby się rychło klęską żydostwa, gdyby ono dla swych dążeń nie znalazło punktu oparcia w samym społeczeństwie polskim. Warunkiem nieodzownym istnienia w Polsce jako odrębnej całości tak osobliwej grupy jak żydostwo, było rozerwanie przezeń społeczeństwa polskiego na dwie wrogie sobie części i przykucie jednej z nich – polskiego ludu pracującego – do swego dziejowego rydwanu, toczącego się ku nieznanym losom Izraela po trupie Polski.

Siła proletariatu polskiego miała zarazem służyć do wywarcia presji na rząd, by zdobyć na nim ustępstwa, których koszta poniesie Polska, a korzyści zagarnie żydostwo. Do tak niesłychanego eksperymentu dał się użyć socjalizm w Polsce.

============================================================

Po tych dwóch cytatach nikogo już chyba nie powinno dziwić to, że obie książki są bardzo niewygodne, bo przedstawiają wydarzenia 1905 roku odmiennie od oficjalnej narracji.

Nie powinno też nikogo dziwić to, że gdy w sierpniu 1914 roku Piłsudski ze swoją bandą wkroczył do Królestwa, to ludzie zatrzaskiwali okiennice. Wszyscy jeszcze bardzo dobrze pamiętali tamte wydarzenia.

Rewolucja 1905 roku była rewolucją powszechną. Objęła ona środowiska robotnicze, chłopskie, młodzież szkolną oraz wywarła wpływ na środowiska inteligencji polskiej. Zarysowały się trzy główne nurty polityczne: PPS, która wysuwała hasła niepodległościowe; SDKPiL, która ograniczała się do kwestii socjalnej robotników oraz endecja, która postulowała rozwój w ramach Imperium Rosyjskiego.

Doświadczenia z rewolucyjnej działalności Organizacji Bojowej PPS posłużyły do utworzenia w 1908 we Lwowie Związku Walki Czynnej. Organizacja Bojowa PPS to po prostu organizacja terrorystyczna, a jej członkowie to terroryści. Związek Walki Czynnej był podstawą do utworzenia Legionów, a te z kolei były bazą do powstania rządów sanacyjnych. Można więc powiedzieć, że od 1926 do 1939 roku II RP rządzili terroryści, a naczelnikiem tego karykaturalnego państwa był bandyta i terrorysta.

WEP pisze, że rewolucja 1905 roku miała swoje cechy szczególne i wymienia m.in. ruch gminny połączony z rekwizycją i paleniem dokumentacji znajdującej się w niszczonych urzędach gminnych i leśnictwach. To bardzo koresponduje z informacją zawartą w cytacie z Choińskiego: Żydzi handlujący lasami, uzyskali wyrok od „Komitetu”, aby materialnie zrujnować „goja” i bojówka osądzonemu konfiskowała pieniądze, truła konie, podpalała las, dopóki niefortunny handlarz nie odstąpił lasu Żydom za liche pieniądze. Zapewne chodziło o usuwanie jakichś danych personalnych i dokumentacji dotyczącej własności ziemskiej i lasów.

Warunkiem nieodzownym istnienia w Polsce jako odrębnej całości tak osobliwej grupy jak żydostwo, było rozerwanie przezeń społeczeństwa polskiego na dwie wrogie sobie części i przykucie jednej z nich – polskiego ludu pracującego – do swego dziejowego rydwanu, toczącego się ku nieznanym losom Izraela po trupie Polski. – Tak pisał Choiński. Jednak wydaje mi się, że nie do końca tak było, bo przecież szlachta w tamtym czasie była mocno zażydzona. Ta uwaga skłoniła mnie do pewnej refleksji. Zastanawiałem się często, jaki był powód powstania unii lubelskiej i stworzenie takiego dziwacznego państwa. Otóż chodziło o takie państwo, w którym będą współistnieć dwie wrogie sobie części, społeczności. Łączenie katolicyzmu z prawosławiem, to jak łączenie wody z ogniem. Faktem jest, że Żydzi są obecni w Polsce od tysiąca lat, ale faktem też jest, że dopiero po unii lubelskiej nastąpił ich masowy napływ w XVI, XVII i XVIII wieku. Takie państwo mogli sobie podporządkować, bez końca skłócać obie obce sobie społeczności. I z tego też powodu po I wojnie światowej powstało odrodzone państwo, w kształcie podobnym do I RP. I również z tego powodu po II wojnie światowej przesiedlano na tzw. Ziemie Odzyskane w większości mniejszości kresowe, po to właśnie, by stworzyć te dwie wrogie sobie społeczności. Taki stan gwarantuje im absolutną dominację. I dlatego też jest taki nacisk propagandowy na akcentowanie, że polskość to język i wiara katolicka. Jedno i drugie łatwo zaadoptować. W takiej sytuacji przeciętny człowiek jest zdezorientowany, bo nie wie, kto jest Polakiem, a kto go tylko udaje.

Rewolucja 1905 roku, pod przykrywką patriotyzmu, zniszczyła dorobek tego pokolenia Polaków, którzy po powstaniu styczniowym stali się bardziej pragmatyczni. Zostali oni zmarginalizowani i w nowym państwie ich dzieci i wnuki niewiele już znaczyły. Retoryka Żydów praktycznie nie zmieniła się.

Wyrosły nowe pokolenia, które, podobnie jak te z 1905 roku, nabierają się na fałszywy patriotyzm. Nabierają się, bo mają wypaczony obraz historii, a może nie mają żadnego, bo nie chcą. Gdy dziś patrzę na te obecne strajki, to mrowie biało-czerwonych flag, akcentowanie przywiązania do wiary katolickiej – to nie mam najmniejszej wątpliwości, kto jest ich organizatorem.

Dusza żydowska w zwierciadle Talmudu. – I inne Xięgi.

Dusza żydowska w zwierciadle Talmudu

Dusza żydowska w zwierciadle Talmudu

Wysyłka 2 dni robocze

Cena 29,00 zł

Talmud mówi: Kto widzi domy gojowskie zamieszkałe, mówi: “Pan zburzy dom pysznego!” A kto widzi zburzone, ten mówi: “Boże pomsty! Objawił się Pan, Bóg zemsty!” Talmud Babiloński, Berachot 58 b.

A obrońcy talmudu mówią: Talmud uczył żydów życzliwości i uczynności dla narodów współzamieszkałych. Samson Raf. Hirsch.

Więc czym jest talmud i co znaczy dla żydów? ? O tym jest ta książka

Wydanie nakładem autora Warszawa 1920

Wydanie drugie uzupełnione



Ile Żydzi Polakom zawdzięczają
Izrael. Jego przeszłośc i przyszłość

Izrael. Jego przeszłośc i przyszłość

Cena 35,00 zł

Judaizm zdemaskowany w oparciu o jego własne święte księgi. Tom 1

Judaizm zdemaskowany w oparciu o jego własne święte księgi. Tom 1

Cena 48,00 zł

Judaizm zdemaskowany w oparciu o jego własne święte księgi. Tom 2

Judaizm zdemaskowany w oparciu o jego własne święte księgi. Tom 2

Cena 52,00 zł

Judaizm zdemaskowany w oparciu o jego własne święte księgi. Tom 3

Judaizm zdemaskowany w oparciu o jego własne święte księgi. Tom 3

Cena 40,00 zł

Judaizm zdemaskowany w oparciu o jego własne święte księgi. Tom 4

Judaizm zdemaskowany w oparciu o jego własne święte księgi. Tom 4

Cena 44,00 zł

Mesjanizm a kwestia żydowska

Mesjanizm a kwestia żydowska

Cena 55,00 zł

Prawda, Chrystus, judaizm. Z ksiedzem profesorem Waldemarem Chrostowskim rozmawiają Grzegorz Górny i Rafal Tichy

Prawda, Chrystus, judaizm. Z ksiedzem profesorem Waldemarem Chrostowskim rozmawiają Grzegorz Górny i Rafal Tichy

Cena 38,90 zł

Złość żydowska przeciwko Bogu i blizniemu

Złość żydowska przeciwko Bogu i blizniemu

Cena 145,00 zł

Zohar co znaczy splendor, jasność, światłość, z okazji starego żydowskiego Zoharu Jzraelitom przyświecający do przyjęcia prawdziwego Messyasza Jezusa Chrystusa...

Zohar co znaczy splendor, jasność, światłość, z okazji starego żydowskiego Zoharu Jzraelitom przyświecający do przyjęcia prawdziwego Messyasza Jezusa Chrystusa…

Cena 43,00 zł

Żyd w powieści polskiej

Żyd w powieści polskiej

Cena 21,00 zł

Żydzi na tułactwie

Żydzi na tułactwie

Cena 32,00 zł

Żydzi w Polsce. Od Congresus Judaicus w Polsce do Knesetu w Izraelu. Historia udokumentowana.

Żydzi w Polsce. Od Congresus Judaicus w Polsce do Knesetu w Izraelu. Historia udokumentowana.

Cena 80,00 zł