„Jeden zdrajca mniej”: Zełenski nadzoruje kampanię zabójstw, porwań i tortur opozycji politycznej.

[Wyjaśniam mniej rozgarniętym: Nie jestem po żadnej z tych „stron”. Jestem, staram się być – po stronie prawdy. Czyli również po stronie uzyskującego samo-świadomość narodu Ukrainy, też nieszczęsnych Rosjan.

Ale naszym, Polaków obowiązkiem jest być zawsze, aktywnie, po stronie Polski. Mirosław Dakowski]

==============================

Max Blumenthal https://gloria.tv/post/UhmdSCLxScVR19JXdCAzSxhqW

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski określił wojnę swojego kraju przeciwko Rosji jako bitwę o samą demokrację. W starannie zaplanowanym przemówieniu do Kongresu USA 16 marca Zełenski stwierdził : W tej chwili rozstrzyga się los naszego kraju. Losy naszego narodu, czy Ukraińcy będą wolni, czy zdołają zachować swoją demokrację.

Amerykańskie media korporacyjne zareagowały, obsypując Zełenskiego przymilną prasą, prowadząc kampanię na rzecz jego nominacji do Pokojowej Nagrody Nobla i inspirując ekstrawagancki muzyczny hołd dla siebie i ukraińskiego wojska podczas ceremonii rozdania nagród Grammy w 2022 r. 3 kwietnia.

Zachodnie media spojrzały jednak w inną stronę, gdy Zełenski i najwyżsi urzędnicy w jego administracji usankcjonowali kampanię porwań, tortur i zabójstw lokalnych ukraińskich prawodawców oskarżonych o współpracę z Rosją. Kilku burmistrzów i innych ukraińskich urzędników zostało zabitych od wybuchu wojny, wielu podobno przez ukraińskich agentów państwowych po zaangażowaniu się w rozmowy na temat deeskalacji z Rosją.

Na Ukrainie jest o jednego zdrajcę mniej” – stwierdził doradca MSW Anton Geraschenko, aprobując zabójstwo ukraińskiego burmistrza oskarżonego o kolaborację z Rosją.
Zełenski dalej wykorzystał atmosferę wojny, aby zakazać szeregowi partii opozycyjnych i nakazać aresztowanie swoich czołowych rywali. Jego autorytarne dekrety spowodowały zniknięcie, tortury, a nawet morderstwa wielu działaczy na rzecz praw człowieka, komunistycznych i lewicowych organizatorów, dziennikarzy i urzędników rządowych oskarżonych o „prorosyjskie” sympatie. Ukraińskie służby bezpieczeństwa SBU służyły jako ramię wykonawcze oficjalnie zatwierdzonej kampanii represji. Dzięki szkoleniom prowadzonym przez CIA i ścisłej współpracy z wspieranymi przez państwo neonazistowskimi paramilitarnymi na Ukrainie, SBU spędziła ostatnie tygodnie wypełniając swój ogromny archipelag lochów tortur dysydentami politycznymi.

Tymczasem na polu bitwy ukraińskie wojsko zaangażowało się w serię okrucieństw przeciwko schwytanym wojskom rosyjskim i z dumą prezentowało swoje sadystyczne akty w mediach społecznościowych. Wydaje się, że również w tym przypadku sprawcy naruszeń praw człowieka uzyskali aprobatę wyższych szczebli ukraińskiego kierownictwa.

Podczas gdy Zełenski wylewa przemowy o obronie demokracji przed czcigodną zachodnią publicznością, wykorzystuje wojnę jako teatr do odegrania zakrwawionej czystki politycznych rywali, dysydentów i krytyków. „Wojna jest wykorzystywana do porywania, więzienia, a nawet zabijania członków opozycji, którzy wyrażają się krytycznie wobec rządu” – skomentował w kwietniu działacz lewicowy, bity i prześladowany przez ukraińskie służby bezpieczeństwa . Wszyscy musimy bać się o naszą wolność i nasze życie.

Powyżej: tortury lewicowego aktywisty Aleksandra Matjuszczenki 3 marca w Dnieprze, zarejestrowane przez członków Azowa. Poniżej: Prezydent Wołodymyr Zełenski pozuje podczas zaangażowania medialnego.

Tortury i wymuszone zaginięcia „powszechne praktyki” ukraińskiej SBU
Kiedy wspierany przez USA rząd przejął władzę w Kijowie po operacji zmiany reżimu Euromajdanu w latach 2013-14, rząd Ukrainy rozpoczął ogólnokrajową czystkę elementów politycznych uznanych za prorosyjskie lub niewystarczająco nacjonalistyczne. Uchwalenie przez ukraiński parlament ustaw o „dekomunizacji” dodatkowo złagodziło prześladowania elementów lewicowych i ściganie działaczy za wystąpienia polityczne.

Reżim po Majdanie skupił swój gniew na Ukraińcach, którzy opowiadali się za porozumieniem pokojowym z prorosyjskimi separatystami na wschodzie kraju, na tych, którzy dokumentowali łamanie praw człowieka przez ukraińskie wojsko, oraz na członkach organizacji komunistycznych. Elementy dysydenckie stanęły w obliczu ciągłego zagrożenia ultranacjonalistyczną przemocą, więzieniem, a nawet morderstwem. Ukraińska służba bezpieczeństwa, znana jako SBU, była głównym egzekutorem prowadzonej przez rząd po Majdanie kampanii wewnętrznych represji politycznych. Prozachodni obserwatorzy, w tym Biuro Wysokiej Komisji ONZ (UN OHCR) i Human Rights Watch , oskarżyli SBU o systematyczne torturowanie przeciwników politycznych i ukraińskich dysydentów z niemal całkowitą bezkarnością.

OHCR ONZ stwierdził w 2016 r., że „arbitralne zatrzymania, wymuszone zaginięcia, tortury i złe traktowanie takich zatrzymanych w związku z konfliktami były powszechną praktyką SBU… Były oficer SBU w Charkowie wyjaśnił: „Dla SBU prawo praktycznie nie istnieje wszystko, co jest nielegalne, można albo sklasyfikować, albo wyjaśnić, odwołując się do konieczności państwowej”. Yevhen Karas, założyciel niesławnej neonazistowskiej jednostki C14 , szczegółowo opisał bliskie relacje jego gangu i innych skrajnie prawicowych frakcji z SBU. SBU „informuje nie tylko nas, ale także Azowa, Prawy Sektor i tak dalej”, chwalił się Karas w wywiadzie z 2017 roku.

Kijów oficjalnie popiera zabójstwa ukraińskich burmistrzów za negocjacje z Rosją
Odkąd Rosja rozpoczęła swoją operację wojskową na Ukrainie, SBU ścigała lokalnych urzędników, którzy zdecydowali się przyjąć dostawy humanitarne z Rosji lub negocjowali z siłami rosyjskimi zorganizowanie korytarzy dla ewakuacji ludności. Na przykład 1 marca Wołodymyr Strok, burmistrz Kreminny we wschodniej części Ługańska, został porwany przez mężczyzn w wojskowych mundurach i postrzelony w serce . 3 marca pojawiły się zdjęcia widocznie torturowanego ciała Stroka. Dzień przed zabójstwem Struk podobno namawiał swoich ukraińskich kolegów do negocjacji z prorosyjskimi urzędnikami. Anton Gerashchenko, doradca ukraińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, świętował zabójstwo burmistrza, deklarując na swoim telegramie (patrz niżej):
Na Ukrainie jest o jednego zdrajcę mniej. Zabity został mer Kreminny w obwodzie ługańskim, były deputowany ługańskiego parlamentu.

Według Geraschenko Strok został osądzony przez „sąd trybunału ludowego”. Ukraiński urzędnik wysłał zatem mrożącą krew w żyłach wiadomość każdemu, kto zdecyduje się na współpracę z Rosją: zrób to i trać życie. 7 marca burmistrz Gostomel Jurij Prylipko został znaleziony zamordowany. Prylipko podobno rozpoczął negocjacje z rosyjskim wojskiem w celu zorganizowania humanitarnego korytarza ewakuacji mieszkańców jego miasta – czerwonej linii dla ukraińskich ultranacjonalistów, którzy od dawna skonfliktowali się z biurem burmistrza.

Następnie 24 marca mer Kupjanska w północno-wschodniej Ukrainie Giennadij Matsegora opublikował nagranie wideo (poniżej) z apelem do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i jego administracji o uwolnienie córki, która była przetrzymywana przez agentów ukraińskiego wywiadu SBU agencja (Video na stronie)

Potem doszło do zabójstwa Denisa Kirejewa, czołowego członka ukraińskiego zespołu negocjacyjnego, który zginął w biały dzień w Kijowie po pierwszej rundzie rozmów z Rosją. Kirejew został następnie oskarżony w lokalnych ukraińskich mediach o „zdradę”. Oświadczenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, że „są konsekwencje dla kolaborantów” wskazuje, że te okrucieństwa zostały usankcjonowane przez najwyższe szczeble władzy. (Video na stronie)

Na dzień dzisiejszy brakuje jedenastu burmistrzów z różnych miast Ukrainy. Zachodnie media bez wyjątku podążały za linią Kijowa, twierdząc , że wszyscy burmistrzowie zostali aresztowani przez rosyjskie wojsko. Rosyjskie Ministerstwo Obrony zaprzeczyło jednak oskarżeniu i istnieje niewiele dowodów potwierdzających stanowisko Kijowa w sprawie zaginionych burmistrzów.

Zełenski delegalizuje opozycję polityczną, zezwala na aresztowanie rywali i atak propagandy wojennej
Kiedy w lutym wybuchła wojna z Rosją, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wydał serię dekretów formalizujących kampanię Kijowa przeciwko opozycji politycznej i przemówieniom dysydenckim. W rozkazie wykonawczym z 19 marca Zełenski powołał się na stan wojenny, aby zakazać 11 partii opozycyjnych . Zakazane partie obejmowały całe spektrum lewicowe, socjalistyczne lub antynatowskie na Ukrainie. Były to: Partia Za Życie, Lewicowa Opozycja, Postępowa Socjalistyczna Partia Ukrainy, Socjalistyczna Partia Ukrainy, Związek Sił Lewicowych, Socjaliści, Partia Szarij, Nasz, Państwowy Blok Opozycyjny i Blok Wołodymyra Saldo.

Dekret prezydencki pozostawił jednak nietknięte partie otwarcie faszystowskie i pronazistowskie, takie jak Narodowy Korpus Azowski. „Działania tych polityków nakierowane na podział lub zmowę nie odniosą sukcesu, ale spotkają się z ostrą odpowiedzią” – stwierdził prezydent Zełenski Зеленський: РНБО призупиняє діяльність ОПЗЖ, Партії Шарія та інших Zlikwidował swoją opozycję, a Zełenski zarządził bezprecedensową inicjatywę propagandy krajowej, aby nacjonalizować wszystkie programy telewizyjne i połączyć wszystkie kanały w jeden 24-godzinny kanał o nazwie „United News”, aby „powiedzieć prawdę o wojnie”. Następnie 12 kwietnia Zełenski poinformował o aresztowaniu przez ukraińskie służby bezpieczeństwa SBU swojego głównego rywala politycznego Wiktora Medwedczuka. Dan Cohen on Twitter

Założyciel drugiej co do wielkości partii na Ukrainie, obecnie nielegalnej partii Patriots for Life, Medwedczuk jest de facto przedstawicielem etnicznej rosyjskiej ludności tego kraju. Chociaż Patriots for Life jest uważany za „prorosyjski”, po części ze względu na jego bliskie stosunki z Władimirem Putinem, nowy przewodniczący partii potępił „agresję” Rosji na Ukrainę.
Członkowie finansowanego przez państwo neonazistowskiego Korpusu Narodowego Batalionu Azowskiego zaatakowali dom Medwedczuka w marcu 2019 roku, oskarżając go o zdradę stanu i żądając aresztowania.

W sierpniu 2020 r. Korpus Narodowy Azowa otworzył ogień do autobusu wiozącego przedstawicieli partii Medwedczuka, raniąc kilku pokrytymi gumą stalowymi kulami. Administracja Zełenskiego eskalowała atak na jego największego przeciwnika w lutym 2021 r., kiedy zamknął kilka mediów kontrolowanych przez Medwedczuka. Departament Stanu USA otwarcie poparł posunięcie prezydenta, oświadczając , że Stany Zjednoczone „wspierają ukraińskie wysiłki na rzecz przeciwdziałania złowrogim wpływom Rosji…” Trzy miesiące później Kijów uwięził Medwedczuka i oskarżył go o zdradę stanu . Zełenski uzasadniał zamknięcie swojego głównego rywala tym, że musi „walczyć z niebezpieczeństwem rosyjskiej agresji na arenie informacyjnej”. Medwedczuk uciekł z aresztu domowego na początku wojny między Rosją a Ukrainą, ale ponownie jest jeńcem i może być wykorzystany jako zabezpieczenie powojennej wymiany jeńców z Rosją.

Pod okiem Zełenskiego „wojna jest wykorzystywana do porywania, więzienia, a nawet zabijania członków opozycji”
Od kiedy rosyjskie wojska wkroczyły na Ukrainę 24 lutego, ukraińskie służby bezpieczeństwa SBU szalały z wszelkimi wersjami wewnętrznej opozycji politycznej. Lewicowi działacze ukraińscy byli szczególnie brutalnie traktowani, w tym porwaniami i torturami. 3 marca br. w Dnieprze funkcjonariusze SBU w towarzystwie azowskich ultranacjonalistów wtargnęli do domu aktywistów z organizacji Livizja (Lewica), która zorganizowała się przeciwko cięciom wydatków socjalnych i prawicowej propagandzie medialnej. Podczas gdy jedna z aktywistek powiedziała, że członek Azowa „odciął mi włosy nożem”, agenci bezpieczeństwa państwowego zaczęli torturować jej męża Aleksandra Matjuszczenkę, przyciskając mu lufę pistoletu do głowy i zmuszając go do wielokrotnego wygłaszania nacjonalistycznego salutu: „Slava Ukraińsku!”

„Potem nałożyli nam worki na głowy, związali nam ręce taśmą i zawieźli samochodem do budynku SBU. Tam dalej nas przesłuchiwali i grozili, że odetną nam uszy” – powiedziała żona Matjuszczenki lewicowej niemieckiej publikacji Junge Welt .
Członkowie Azowa i agenci SBU nagrali sesję tortur i opublikowali w Internecie zdjęcia zakrwawionej twarzy Matjuszczenki. Matjuszczenko został osadzony w więzieniu za „prowadzenie agresywnej wojny lub operacji wojskowej”, a teraz grozi mu od 10 do 15 lat więzienia. Pomimo kilku złamanych żeber po pobiciu przez popieranych przez państwo ultranacjonalistów, odmówiono mu zwolnienia za kaucją. Tymczasem dziesiątki innych lewicowców trafiło do więzienia pod podobnymi zarzutami w Dnieprze. Wśród ofiar SBU byli Michaił i Aleksander Kononowiczowie, członkowie zdelegalizowanego Leninowskiego Związku Młodzieży Komunistycznej Ukrainy. Obaj zostali aresztowani i uwięzieni 6 marca i oskarżeni o „szerzenie poglądów prorosyjskich i probiałoruskich”.

W następnych dniach SBU aresztowała dziennikarza telewizyjnego Yana Taksyura i oskarżyła go o zdradę stanu; działaczka na rzecz praw człowieka Elena Berezhnaya; Elena Wiaczesławowa, obrończyni praw człowieka, której ojciec Michaił został spalony 2 maja 2014 r. podczas ultranacjonalistycznego ataku mafii na protestujących przeciwko Majdanowi przed Odeskim Domem Związków Zawodowych; niezależny dziennikarz Jurij Tkaczew, oskarżony o zdradę stanu, i niezliczona liczba innych; działacz na rzecz praw inwalidów Oleg Nowikow, który w kwietniu tego roku został skazany na trzy lata więzienia za popieranie „separatyzmu”.

Lista uwięzionych przez ukraińskie służby bezpieczeństwa od wybuchu wojny rośnie z dnia na dzień i jest zbyt obszerna, by ją tu odtworzyć.
Gonzalo Lira on Twitter

Być może najbardziej upiorny przypadek represji miał miejsce, kiedy neonaziści wspierani przez ukraiński rząd porwali Maksyma Ryndowskiego, zawodowego bojownika MMA, i brutalnie go torturowali za przestępstwo treningu z rosyjskimi bojownikami na siłowni w Czeczenii. Ryndovskiy również był Żydem, z wytatuowaną gwiazdą Dawida na nodze i wypowiadał się w mediach społecznościowych przeciwko wojnie na wschodzie Ukrainy. Maria Dubovikova on Twitter

Ukraińska SBU polowała nawet na opozycję poza granicami kraju. Jak donosił dziennikarz Dan Cohen , Anatolij Shariy z niedawno zakazanej Partii Shariy powiedział, że był celem niedawnej próby zamachu na SBU. Shariy był zagorzałym przeciwnikiem wspieranego przez USA reżimu Majdanu i został zmuszony do ucieczki na wygnanie po wielu latach nękania przez nacjonalistów.

W marcu tego roku libertariański polityk i ekspert internetowy otrzymał e-mail od przyjaciela „Igora”, który chciał umówić się na spotkanie. Później dowiedział się, że Igor był w tym czasie przetrzymywany przez SBU i wykorzystywany do zwabienia Shariy do ujawnienia jego lokalizacji. Ze swojej strony Shariy został umieszczony na znanej Myrotvorets publicznej czarnej liście „wrogów państwa”, założonej przez Antona Geraschenko – doradcę MSW, który poparł zabójstwo ukraińskich prawodawców oskarżonych o sympatie rosyjskie. Kilku dziennikarzy i ukraińskich dysydentów, w tym wybitny felietonista Oles Buzina , zostało zamordowanych przez wspierane przez państwo szwadrony śmierci po tym, jak ich nazwiska znalazły się na liście.

Zwykli obywatele Ukrainy również byli poddawani torturom od początku wojny w lutym br. W mediach społecznościowych pojawiły się pozornie niezliczone filmy przedstawiające cywilów przywiązanych do latarni, często z odsłoniętymi genitaliami lub pomalowanymi na zielono twarzami. Dokonywane przez wolontariuszy Obrony Terytorialnej, których zadaniem jest egzekwowanie prawa i porządku w czasie wojny, te akty upokorzenia i tortur były wymierzone w każdego, od oskarżonych sympatyków Rosji, przez Romów, porzekomych złodziei .

#BREAKING:Street View of Kiev: inna kobieta jest przywiązana do takiego postu. Jej twarz nie była pomalowana na zielono, ale spodnie zostały zdjęte. #RussiaUkraineWar #Ukraina #Ukraińcy #Zelensky Twitter / Account Suspended
— Głos sprawiedliwości ONZ (@TheUN_voice) 3 kwietnia 2022 r.

Ukraińska SBU a tortury i zabójstwa ze strony CIA
Wasilij Prozorow, były oficer SBU, który uciekł do Rosji po przewrocie na Euromajdanie, szczegółowo opisał systemowe poleganie pomajdanowych służb bezpieczeństwa na torturach w celu zmiażdżenia politycznej opozycji i zastraszenia obywateli oskarżonych o sympatie do Rosji. Według Prozorowa, byłego oficera SBU, ukraińskim służbom bezpieczeństwa od 2014 roku bezpośrednio doradzała CIA. „Pracownicy CIA są obecni w Kijowie od 2014 roku. Mieszkają w tajnych mieszkaniach i podmiejskich domach” – powiedział. „Jednak często przychodzą do centrali SBU na przykład na specjalne spotkania lub knucie tajnych operacji”.

Poniżej rosyjska RIA Novosti przedstawiła profil Prozorowa i uwzględniła jego ujawnienia w specjalnym wydaniu z 2019 roku (video na stronie)

Dziennikarz Dan Cohen przeprowadził wywiad z ukraińskim biznesmenem Igorem, który został aresztowany przez SBU za jego powiązania finansowe z rosyjskimi firmami i przetrzymywany w marcu br. w osławionej siedzibie służb bezpieczeństwa w centrum Kijowa. Igor powiedział, że podsłuchał bicie rosyjskich jeńców wojennych rurami przez wolontariuszy Obrony Terytorialnej trenowanych przez funkcjonariuszy SBU. Wołani przy dźwiękach ukraińskiego hymnu rosyjscy więźniowie byli brutalnie traktowani, dopóki nie przyznali się do nienawiści do Putina.

Potem przyszła kolej na Igora. „Użyli zapalniczki do podgrzania igły, a następnie włożyli ją pod moje paznokcie” – powiedział Cohenowi. „Najgorsze było, gdy założyli mi na głowę plastikową torbę i dusili mnie, a także gdy przyłożyli mi do głowy lufę kałasznikowa i zmusili do odpowiedzi na ich pytania”.
Walentyn Nalyvaichenko, pierwszy szef SBU po operacji zmiany reżimu Euromajdanu w latach 2013-2014, pielęgnował bliskie związki z Waszyngtonem, kiedy pełnił funkcję konsula generalnego w ambasadzie Ukrainy w USA za administracji George’a W. Busha. W tym czasie Nalyvaichenko został zwerbowany przez CIA , według jego poprzednika w SBU, Aleksandra Yakimenko, który służył w rządzie zorientowanym na Rosję obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza. W 2021 r. Zełenski mianował jednego z najbardziej znanych ukraińskich agentów wywiadu, Ołeksandra Pokłada, na stanowisko szefa dywizji kontrwywiadu SBU. Poklad jest nazywany „Dusicielem”, co jest odniesieniem do jego reputacji za stosowanie tortur i różnych brudnych sztuczek do wrobienia politycznych rywali swoich szefów pod zarzutem zdrady.

W kwietniu tego roku dobitną ilustracją brutalności SBU było nagranie wideo (poniżej) pokazujące, jak jej agenci okładają w Dnieprze grupę mężczyzn oskarżonych o rosyjskie sympatie. Vera Van Horne on Twitter

„Nigdy nie weźmiemy do niewoli rosyjskich żołnierzy”: wojsko Ukrainy obnosi się ze swoimi zbrodniami wojennymi
Podczas gdy zachodnie media skupiły się wprost na domniemanych naruszeniach praw człowieka w Rosji od wybuchu wojny, ukraińscy żołnierze i proukraińskie media społecznościowe z dumą prezentowały sadystyczne zbrodnie wojenne, od egzekucji w terenie po tortury żołnierzy jeńców. W marcu tego roku proukraiński kanał Telegram o nazwie White Lives Matter opublikował nagranie wideo przedstawiające ukraińskiego żołnierza dzwoniącego do narzeczonej rosyjskiej jeńca wojennego, widocznego poniżej, i drwiącego z niej obietnicami wykastrowania jeńca. (video na stronie)

Powszechną praktyką wydaje się wykorzystywanie telefonów komórkowych zmarłych żołnierzy rosyjskich przez ukraińskich żołnierzy do wyśmiewania i nękania ich bliskich. W rzeczywistości ukraiński rząd zaczął używać notorycznie inwazyjnej technologii rozpoznawania twarzy amerykańskiej firmy technologicznej Clearview AI, aby identyfikować rosyjskie ofiary i drwić z ich krewnych w mediach społecznościowych. Lukasz Raczylo 🅨 (@raczylo) | Twitter

W kwietniu tego roku proukraiński kanał Telegram o nazwie fckrussia2022 opublikował wideo przedstawiające rosyjskiego żołnierza z zabandażowanym jednym okiem, sugerując, że zostało ono wydłubane podczas tortur, i szydziło z niego jako „jednookiego” świni.

Być może najbardziej makabrycznym obrazem, jaki pojawił się w mediach społecznościowych w ostatnich tygodniach, jest zdjęcie torturowanego rosyjskiego żołnierza, któremu wyłupiono jedno oko, zanim został zabity. Towarzyszący mu post był podpisany „szukam nazistów”.

W kwietniu tego roku pojawiło się również wideo pokazujące ukraińskich żołnierzy strzelających w nogi bezbronnych rosyjskich jeńców wojennych poza miastem Charków. Osobne wideo opublikowane przez żołnierzy Legionu Gruzińskiego wspieranych przez Ukraińców i USA ukazywało bojowników dokonujących polowych egzekucji rannych jeńców rosyjskich w pobliżu wsi pod Kijowem.

Jest prawdopodobne, że ci żołnierze zostali ośmieleni „błogosławieństwem” przełożonych. Mamula Mamulaszwili, dowódca Legionu Gruzińskiego, który brał udział w egzekucjach polowych rannych rosyjskich jeńców wojennych, chwalił się w kwietniu , że jego oddział swobodnie angażuje się w zbrodnie wojenne: „Tak, czasami wiążemy im ręce i nogi. Wypowiadam się w imieniu Legionu Gruzińskiego, nigdy nie weźmiemy do niewoli rosyjskich żołnierzy. Żaden z nich nie zostanie wzięty do niewoli. Podobnie Gennadiy Druzenko, szef ukraińskiej wojskowej służby medycznej, stwierdził w rozmowie z Ukrainą24, że „wydał rozkaz kastracji wszystkich rosyjskich mężczyzn, ponieważ byli podludzi i gorsi od karaluchów”.

Ukraińscy urzędnicy przedstawiają kobietę torturowaną i zabitą przez Azowa jako ofiarę Rosji
Podczas gdy zachodnie media skupiają się na rosyjskich naruszeniach praw człowieka w kraju i na Ukrainie, ukraiński rząd zezwolił na kampanię propagandową znaną jako „Wojna Totalna” , która obejmuje podrzucanie fałszywych obrazów i fałszywych historii w celu dalszego zamieszania Rosji. W jednym ze szczególnie cynicznych przykładów tej strategii, Ukraina 24 – kanał telewizyjny, w którym goście nawoływali do ludobójczej eksterminacji rosyjskich dzieci – opublikował w kwietniu zdjęcie przedstawiające zwłoki kobiety z zakrwawioną swastyką na brzuchu. Ukraina24 twierdziła, że znalazła tę kobietę w Gostumel, jednym z regionów w obwodzie kijowskim, który Rosjanie opróżnili 29 marca.
Ukraiński parlamentarzysta Łesia Wasylenko i główny doradca prezydenta Zełenskiego Ołeksij Arestowycz opublikowali w mediach społecznościowych zdjęcie zbezczeszczonego trupa kobiety. Podczas gdy Wasylenko pozostawił zdjęcie w Internecie, Arestowicz usunął je osiem godzin po opublikowaniu, gdy skonfrontował się z faktem, że opublikował fałszywkę. W rzeczywistości obraz został zaczerpnięty z materiału pierwotnie zarejestrowanego przez Patricka Lancastera, amerykańskiego dziennikarza z Doniecka, który sfilmował zwłoki kobiety torturowanej i zamordowanej przez członków ukraińskiego batalionu Azow w piwnicy szkoły w Mariupolu, którą przerobili na bazę .
2:31 na wideo Lancastera można wyraźnie zobaczyć zwłoki kobiety. Max Blumenthal on Twitter

Gdy na Ukrainę napływa broń z państw NATO, a wojna się nasila, okrucieństwa prawie na pewno się nasilą – i to z błogosławieństwem kierownictwa w Kijowie. Jak głosił Zełenski podczas wizyty w mieście Bucza w kwietniu tego roku: „jeśli nie znajdziemy cywilizowanego wyjścia, znacie nasz naród – znajdą niecywilizowane wyjście”.

Autor- Maxie Blumenthalu – Max Blumenthal jest wielokrotnie nagradzanym dziennikarzem i autorem kilku książek, w tym najlepiej sprzedających się Republican Gomorrah , Goliath , The Fifty One Day War , oraz The Management of Savagery . Wyprodukował artykuły drukowane do szeregu publikacji, wiele reportaży wideo i kilka filmów dokumentalnych, w tym Killing Gaza . Blumenthal założył The Grayzone w 2015 roku, aby rzucić dziennikarskie światło na stan ciągłej wojny Ameryki, i jej niebezpieczne wewnętrzne reperkusje. Na Twitterze pod adresem @MaxBlumenthal . “One less traitor”: Zelensky oversees campaign of assassination, kidnapping and torture of political opposition | MR Online

olek19801 Bestia sama się pożera.

Propaganda. Postępy Postępu.

Mirosław Dakowski, 30 kwietnia 2022

Wiemy oczywiście, że prawda jest pierwszą ofiarą wojny. To wiemy od bardzo dawna.

Ale jednak różnica między propagandą n.p. w czasie II Wojny Światowej, a propagandą w czasie obecnej parodii, tak wojny jak i sprawozdań z jej przebiegu, jest ogromna.

W czasie drugiej wojny światowej pojawiły się, chyba najpierw w Wielkiej Brytanii, książki Arkadego Fiedlera Dywizjon 303, a także Janusza Meissnera Żądło Genowefy oraz L jak Lucy. Były to zbeletryzowane relacje, opowieści z walk polskich lotników w Bitwie o Anglię. Przez kilkadziesiąt lat po wydaniu tych książek nie znaleźli się, o ile wiem, krytycy, którzy by zarzucili autorom kłamstwo. W tamtych czasach pisanie kłamstw byłoby natychmiast zauważone i potępione.

Obecnie jednak po przeszło 80 latach, twórcy propagandy zbezczelnieli, uznają że można już pisać dowolne kłamstwa, które – tak przez tak zwaną opinię międzynarodową, jak i później przez czytelników, zostaną uznane za prawdę. Ściślej – wiedzą, że prawda i kłamstwo to pojęcia przestarzałe.

Takich przykładów w czasie obecnej wojny rosyjsko – ukraińskiej mamy tysiące, a może nawet dziesiątki tysięcy, i to po obu stronach konfliktu. Dlaczego jednak w Polsce nagłaśniane są jako prawda jedynie kłamstwa strony władz ukraińskich; o tym nie chciałbym to mówić. To jest osobna bolesna sprawa.

Jednak dlaczego spora część portali, które dotąd uważałem, uważaliśmy, za w miarę obiektywne, jak Polonia Christiana, Czas Najwyższy, stanęły odważnie po stronie kłamstwa, tego nie wiem i nie rozumiem.

Oczywiste jest, że kłamią patentowane tuby kłamstwa jak Jarek oraz Jacek Kurscy, z dobrej, nienawidzącej Polaków gałęzi rodu Bernsztajnów kłamią, może nie unisono, ale jeden na żółto drugi na niebiesko, to nas nie powinno dziwić. Por.: Mów mi wuju. Z Sommersteinów Bernstein, Namier – Kurski.Jarek i Jacek.

Podam przykład tak zwanego „Ducha Kijowa” czyli mitycznego lotnika ukraińskiego, który to w dwa czy trzy tygodnie, według propagandy ukraińskiej, zestrzelił 40 samolotów wroga. Według pilotów wojskowych przy obecnym stanie techniki, a również przy obecnym stanie lotnictwa czy to po stronie ukraińskiej czy rosyjskiej jest to ewidentne bzdura, brednia, czyli niemożliwe jest dokonanie czegoś takiego w warunkach współczesnej wojny.

Propaganda jednak nie bierze oczywistości pod uwagę. Zakłada, może i słusznie że ludzie bombardowani tysiąckrotnie jakąkolwiek bzdurą, czy to na temat Lotnika – ducha, czy na temat strasznych skutków pandemii, w takie brednie wreszcie uwierzą. Podaję te dwa przykłady: z drugiej wojny światowej oraz z obecnej parodii tak wojny, jak i informowania o niej, byśmy zdali sobie sprawę jak ogromne są postępy Postępu.

[Poniższe pisane 30 kwietnia, nie na Prima Aprilis. MD]

„Duch Kijowa” zginął w powietrznej bitwie. Wiadomo, kim był: Tarabalka.

https://nczas.com/2022/04/30/duch-kijowa-zginal-w-powietrznej-bitwie-wiadomo-kim-byl/

„Duch Kijowa”, czyli – wedle ukraińskiej propagandy – bohaterski pilot, który miał zestrzelić kilkadziesiąt rosyjskich samolotów, zginął w połowie marca podczas powietrznej bitwy – zdradził brytyjski dziennik „The Times”.

Brytyjska gazeta ujawniła też dane pilota, którego Ukraińcy uważają za bohatera wojennego. „Duchem Kijowa” był ponoć 29-letni major Stefan Tarabalka.

Tajemniczy ukraiński „mściciel” miał – od momentu wybuchu wojny – zestrzelić 40 rosyjskich samolotów. Według „The Times” pilot poległ 13 marca podczas powietrznego starcia „z przeważającymi siłami wroga”. [Czyli zestrzeliwał prawie półtora samolotu dziennie, nawet w łyk-endy… MD]

Tarabałka został pośmiertnie nagrodzony najwyższym ukraińskim odznaczeniem za odwagę w walce, Orderem Złotej Gwiazdy, oraz tytułem Bohatera Ukrainy.

Hełm i gogle pilota mają teraz trafić na aukcję w Londynie.

Tarabalka stał się „tajemniczą legendą”, gdy rząd ukraiński ogłosił, iż ów pilot zestrzelił sześć rosyjskich samolotów pierwszego dnia wojny. Został przy tym nazwany „Duchem Kijowa” i „koszmarem dla rosyjskich samolotów”.

Ukraiński pilot miał żonę i ośmioletniego synka.

Z danych przedstawionych przez sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych wynika, że od początku wojny Rosjanie stracili 189 samolotów i 155 śmigłowców. [i srutu-tutu… MD]

NCzas/TVP Info

=============================

mail: Ot, jak NCz kłamie, cytują idiotyczną propagandę: „Mariupol od wielu tygodni jest oblężony i bombardowany przez rosyjskie wojska. W mieście panuje dramatyczna sytuacja humanitarna: brakuje żywności i wody, nie ma prądu ani łączności.”

A tymczasem – od ok 10 dni Mariupol jest wolny, sprząta, leczy się…

Ukraina – test z cywilizacji Polski

Prof. Anna Raźny https://www.bibula.com/?p=133698

Tocząca się na Ukrainie wojna odsłania prawdziwe oblicze tych, którzy decydują o losach Polski i postawach Polaków w czasie skrajnego zagrożenia naszego bytu państwowego i narodowego. Obnaża oblicze nie tylko ludzi polityki oraz podporządkowanych im mediów, kultury i nauki, ale również Kościoła.

Nigdy wcześniej nie było między nimi takiej jednomyślności w sprawie Ukrainy i Rosji, jaką reprezentują od 24 lutego bieżącego roku. Wszyscy zgodnie popierają wszelkie wcześniejsze oraz obecne działania Ukrainy– również zbrodnie dokonywane na mniejszości rosyjskiej zamieszkującej Donbas. Wszyscy zgodnie potępiają Rosję i odrzucają jej prawo do obrony tej mniejszości przed ukraińskim ludobójstwem. Poparcie dla Ukrainy osiągnęło niespotykany dotychczas w Polsce poziom  w  dwustronnych relacjach z innym państwem.

Jednostronna uległość

Taki kierunek polityki polskiej nie jednak wyrazem identyczności polskich i ukraińskich interesów narodowych. Te są bowiem rozbieżne w wielu kwestiach – nade wszystko jednak w sferze polityki historycznej i związanej z nią dyskryminacji mniejszości narodowych na Ukrainie. Również mniejszości polskiej, która nie miała i nadal nie ma takich praw, jakie ma mniejszość ukraińska w Polsce. Wiedza na ten temat jest w polskim społeczeństwie znikoma, gdyż jest wręcz reglamentowana przez elity polityczne i mainstreamowe media.

Nadal nie zna ono pełnej prawdy również o ludobójstwie ukraińskim dokonanym na polskiej ludności Wołynia i Galicji Wschodniej – m.in. dlatego, że w polskich podręcznikach w dalszym ciągu przekazywana jest na ten temat informacja o „konflikcie polsko-ukraińskim”. Przeinaczenia, fałsz, półprawdy – to instrumenty ukrainizacji polskiej polityki w szkolnictwie, nauce, mediach. Dzięki takim instrumentom propaganda wojenna osiągnęła w mediach apogeum niespotykane gdzie indziej. Jego dźwignią jest czarna manipulacja prawdą i faktami, której klasycznym przykładem jest ludobójstwo w Buczy. Jeszcze nie działa żadna międzynarodowa komisja, która by je badała, żaden zespół niezależnych biegłych śledczych, ale polscy politycy i wszystkie bez wyjątku upolitycznione media twierdzą za ukraińskimi mentorami, że winę za Buczę ponosi wyłącznie Rosja.

Zarówno zafałszowana polityka historyczna, jak i manipulacja prawdą w propagandzie wojennej służą kształtowaniu uległości polskiego społeczeństwa wobec transatlantycko-natowskiej polityki Warszawy. W polityce tej Polsce została wyznaczona przymusowa przyjaźń dla Ukrainy i jednoczesna wrogość wobec Rosji. Te przymusowe postawy są oderwane od polskiej racji stanu, w której ponad wszelką przyjaźń winny być postawione nasze  interesy narodowe określane przez wartości cywilizacji, z którą utożsamia się Polska. Żadna bowiem wojna nie unieważnia tożsamościowych kryteriów cywilizacyjnych danego narodu, również polskiego.

Jeśli chcemy twierdzić nadal, że pozostajemy w cywilizacji łacińskiej/chrześcijańskiej, to musimy pamiętać, że nie przewiduje ona wersji wojennej. Przewiduje, a raczej dopuszcza natomiast wojnę sprawiedliwą/słuszną. Jej warunkiem jest słuszność sprawy – causa iusta. Według zarówno św. Augustyna, jak i św. Tomasza – jest nią naprawienie wyrządzonych krzywd i zaprowadzenie sprawiedliwości. Celem słusznej wojny jest zawsze pokój. Czy wobec tych kryteriów cywilizacyjnych Polska znajduje się obecnie jeszcze w cywilizacji chrześcijańskiej, czy dominują w niej obce tej cywilizacji wartości oraz idee? Czy wskutek tego buduje jakąś mieszankę cywilizacyjną, która – w koncepcji Feliksa Konecznego jest zawsze „trująca”…

Świadectwem naszej łacińskości jest niewątpliwie wojenna „miłość” Polski do Ukrainy. W hierarchii wartości moralnych, a także psychologicznych postawie tej należy się wysoka ocena. Rodzi się ona bowiem z moralnego niepokoju o los cierpiących z powodu wojny szarych obywateli Ukrainy. Empatia, solidarność, ofiarna pomoc są tu przejawem wciąż żywego jeszcze polskiego etosu narodowego, ukształtowanego przez chrześcijańskie wartości.

Natomiast transport broni na Ukrainę, szkolenie najemników dla nazistowskich formacji, które od 2014 roku eksterminowały rosyjskojęzyczną ludność Donbasu,  przeczy tym wartościom Jest dowodem uzależnienia Polski od amerykańskich i natowskich ośrodków władzy, nie służy osiągnięciu pokoju i sprawiedliwości. Te dwa nastawienia  kształtują się na odmiennych wartościach moralnych i cywilizacyjnych; są na poziomie aksjologicznym sprzeczne. Mogą jednak rodzić postawę łączącą owe sprzeczności: fałszywą wojenną „miłość” do Ukrainy. Kieruje się ona zasadą: im bardziej nienawidzę Rosji, tym bardziej kocham Ukrainę – bądź regułą: wróg mojego wroga jest moim przyjacielem

Truizmem jest konstatacja, iż polski etos narodowy ukształtowany został na fundamencie chrześcijańskich wartości. Niestety, nie jest jeszcze truizmem stwierdzenie, iż ideologia transatlantycka oraz oparta na niej polityczna praktyka mają inny fundament – nie tylko areligijny, ale wręcz antychrześcijański. Wystarczy przywołać w tym miejscu tylko dwa świadectwa: Europa podporządkowana promotorowi transatlantyzmu – Stanom Zjednoczonym – odeszła od swych chrześcijańskich korzeni. Odciął ją od nich nie komunizm, lecz transatlantycki globalizm. Kierując się tym samym ideowym trendem,  USA i NATO nie tylko nie obroniły chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie, ale przyczyniły się do ludobójstwa jego wyznawców.

Dominanta wojny i sankcje

Czynnik wojny nie od dziś uwidacznia się w polskich programach polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Można zaryzykować stwierdzenie, że pojawił się w momencie rozwiązania Układu Warszawskiego – w 1991 roku. W strachu przed konsekwencjami powstałego braku równowagi militarnej między Wschodem i Zachodem – rządzące Polską okrągłostołowe elity zdecydowały zapewnić jej bezpieczeństwo pod parasolem NATO.

Wstąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego 12 marca 1999 r. wiązało się z natychmiastowym zderzeniem z natowskim czynnikiem wojny. Kilkanaście dni później NATO rozpoczęło bombardowanie Serbii, które trwało 78 dni. Polska wprawdzie w nim nie uczestniczyła, ale dla członka rozwiązanego Układu Warszawskiego była to forma chrztu bojowego w Sojuszu. Gdy okrzepła w nowym układzie politycznym i militarnym, łatwo zapadła decyzja postsolidarnościowych władz Polski o udziale w zbrojnej agresji na Afganistan, a następnie jego dwudziestoletniej okupacji – na fali walki ze światowym terroryzmem. Jeszcze łatwiej podjęła Warszawa decyzję o współudziale w wojnie USA I NATO z Irakiem i okupacji tego kraju. Do dziś przebywają w nim polscy „specjaliści”. Nastąpił jeszcze udział w wojnie Ameryki i „obronnego” Sojuszu z Syrią, której legalna i  pokojowa władza Baszara Al Asada została obwołana przez  zachodnie media mianem groźnego reżimu.

Wobec takiego doświadczenia w  natowskich wojnach, nie powinna dziwić rola, jaką Polsce wyznaczyli  decydenci Sojuszu w przygotowywanej od 2014 roku wojnie z Rosją – podżegacza i propagandzisty. Obecnie okazuje się również, że jest to rola państwa frontowego, którego los zależy od dobrej lub złej roli Kremla. W najczarniejszym scenariuszu osławiona wschodnia flanka, o którą tyle lat walczyły polskie władze, może sprowokować Rosję  do działań dających „gwarancję jej bezpieczeństwa”, o których pisał prezydent Putin w swym grudniowym liście skierowanym do USA i państw Unii Europejskiej. Tą gwarancją miałoby być cofniecie NATO za Odrę. W obecnej sytuacji dla Polski byłby to wyrok śmierci.

Z cywilizacyjnego punktu widzenia los Polski byłby przykładem tego, iż czynnik wojny nigdy nie jest czynnikiem bezpieczeństwa, o którym tyle mówią ideologowie transatlantyzmu. W ich perspektywie owo kluczowe bezpieczeństwo oznacza jedynie bezpieczeństwo „swoich”. Jego przykładem jest słynna ucieczka z Kabulu. Po dwudziestu latach okupacji USA i NATO – z Polską włącznie – pozostawiły ten kraj na pastwę talibów, pogrążając go w chaosie, głodzie i nędzy. Co to ma wspólnego z cywilizacją łacińską/chrześcijańską, którą się tak bardzo chlubią jeszcze środowiska PiS i katolickie media? Obecność Polski w Afganistanie, Iraku, Syrii – to zaprzeczenie tej cywilizacji. Co więcej – to świadectwo degradującej niemożności, a raczej niezdolności do ustanawiania pokoju.

Na szkodę Polski

Obecna wojna na Ukrainie potwierdza tę indolentność, niezdatność w sferze pokoju. Daje ona o sobie znać również w działaniach Polski na rzecz kolejnych sankcji wobec Rosji i ostatnio wobec  Białorusi. Są to działania w trwającej od 2014 roku wojnie gospodarczej, wyniszczającej nie władzę, lecz społeczeństwo, szarych obywateli tych państw. Polacy powinni o tym pamiętać, bo przeżyli sankcje Zachodu nałożone na Polskę na prośby Solidarności. Z pustymi półkami zderzyli się zwykli ludzie, z którymi władza nie miała nic wspólnego. Jerzy Urban ujął te sytuację w słynnym powiedzeniu: rząd się wyżywi. Również  obecne władze doskonale wiedzą, że sankcje na Rosję i Białoruś uderzają także w Zachód i radykalnie obniżają poziom życia jego mieszkańców. Jeszcze bardziej odczuwa je o wiele biedniejsze polskie społeczeństwo, pogrążane w szalejącej inflacji i kryzysie gospodarczym.

Determinacja Polski w walce o sankcje jest tym bardziej niezrozumiała, gdy już wiadomo, ze nie powstrzymały one wojny na Ukrainie, a wręcz przeciwnie – nadały Rosji nowego dynamizmu. Czyżby Polska była skazana na wejście do historii w roli nie tylko podżegacza i awanturnika wojennego, ale również destruktora gospodarczego? W każdej z tych ról odcina się od kryteriów swej historycznej cywilizacji i jej głównych wektorów z pięciomianu Feliksa Konecznego. Okoliczności wojny nie zmieniają ich. Wie o tym premier Węgier Wiktor Orban, który nie zważając na natowską i unijną krytykę, nie przepuszcza na Ukrainę broni i nawołuje walczące strony do rozpoczęcia rozmów pokojowych. Oferuje Węgry jako ich miejsce. To jest klasyczny przykład ciągłości cywilizacyjnej, której nie unieważniają żadne kataklizmy – również dziejowe, również wojenne. W nich tylko cywilizacja się umacnia. Pod warunkiem, że władza i jej suweren pozostają wierne swemu narodowemu etosowi.

Można przypuszczać, że Węgry w roli pokojowego mediatora mają wizję przyszłej Ukrainy,   nie tylko odrodzonej po wojnie i odbudowanej, ale również zreformowanej jako jednolite państwo bądź jako federacja. Premier Orban wie, jaki problem dla obecnej Ukrainy stanowią mniejszości narodowe, z rosyjską na czele. Na jakie trudności napotyka mniejszość węgierska. Jako obrońca cywilizacji chrześcijańskiej będzie nadal walczył o jej prawa, również  po zakończonej wojnie. Można założyć, że dołoży wszelkich starań, aby sama Ukraina, niezależnie od Rosji, dobrowolnie odcięła się od banderyzmu. Temu umęczonemu wojną społeczeństwu niczego tak nie potrzeba, jak pokoju i oczyszczenia ze szkodzącej mu ideologii, która stała się inspiracją dla wytoczonej przez Kijów już w 2014 roku wojny ze zbuntowanymi republikami Doniecka i Ługańska. W 2022 roku stała się natomiast dla Rosji argumentem dla interwencji  zbrojnej na Ukrainie.

Polska nie ma żadnej własnej wizji przyszłej Ukrainy. Pochłonięta jest podtrzymywaniem trwającej na jej południu i wschodzie wojny. Nie ma żadnych dla niej propozycji cywilizacyjnych. jako gwarancji pokojowego i harmonijnego rozwoju. Nie ma, ponieważ sama utraciła cywilizacyjny kierunek.

Prof. Anna Raźny

Myśl Polska, nr 17-18 (24.04-1.05.2022)

Za: Mysl Polska – myslpolska.info (29-05-2022) | https://myslpolska.info/2022/04/29/ukraina-test-z-cywilizacji-polski/

Wesprzyj naszą działalność

„Slava Ukraini” is the New „Heil Hitler”

Posted by The White Rose UK On https://thewhiterose.uk/slava-ukraini-is-the-new-heil-hitler/

When paying for petrol the other day, I was glad to see that none of the customers going in and out of the petrol station shop were wearing masks. It appears that as soon as the mandate was dropped, people stopped complying. (Although, sadly there are still a number of mask addicts that find it hard to let go of their habit or still truly believe they’re in danger of a virus.)

But I soon had to face reality: the nonsense is far from over. When I arrived at the cash desk, two women were serving behind plexiglass screens—yes, behind screens—and yet they were both wearing a face mask. Whether they wore it due to habit or because they were told to, I don’t know because I didn’t ask. It probably wouldn’t be worth asking, because even if you still believed there was a dangerous virus going around, wearing a mask behind a screen while serving unmasked customers makes zero sense. So, what answer could I expect?

Here’s another glimpse of the madness going on in our world. It was at the same petrol station, another day. A car drove up, and a woman got out to fill her tank. Nothing unusual about that until I spotted the bumper sticker on her vehicle.

It said: Glory to Ukraine.

If it had said Glory to God, I wouldn’t have seen an issue. But this sticker, glorifying Ukraine, is an expression of the newest ‘thing’ supported by the same sheeple that complied to nonsensical mask-wearing, social distancing and kept saying ‘stay safe’. It’s not just simple-minded folk, but also educated politicians. Parliamentarians are now uniformly wearing the Ukrainian flag badge to virtue signal their (fake) solidarity.

If I was once sick of seeing masks, today I feel sick of seeing the blue-yellow flag. And when I hear people saying ‘Slava Ukraine’ as a kind of farewell, like defence minister Ben Wallance did during this prank video or Meghan at the Invictus opening ceremony (and I could list numerous other examples), it gives me the creeps. In fact, it reminds me of a very dark chapter in history, when people used ‘Heil Hitler’ as a greeting and farewell to either show their loyalty to the dictator or to save their skin from persecution.

Zelensky and the Ukrainian army aren’t innocent. The military in Ukraine contains trained Nazis, the war in Ukraine is part of an agenda, and the strings are pulled by the same criminals who orchestrated the latest pseudo-pandemic.

Slava Ukraini is the new Heil Hitler.

VF


Prank Call to UK Defence Secretary Ben Wallace (Full Video):
https://odysee.com/$/embed/Prank_Call_Ben_Wallace/756bd52d1b403b5c9cac7d98301ecee543d76a29?r=GVnoSUG4ZMbGqx2a639iqJLd2qGicsHY

On March 17, 2022, Vovan and Lexus held a video conference with British Defense Minister Ben Wallace on behalf of Prime Minister of Ukraine Denis Shmyhal. UK Secretary of State for Defence Ben Wallace gave strategic information revealing behind scenes ukraine military partnership, some of which has been deleted because it is likely to affect the national security of the UK.

On the 22nd March the British Defense Ministry had demanded YouTube remove all videos of Wallace’s call with the pranksters. The country’s Defense Ministry has said the pranksters pose a significant risk to the UK’s national security.

On Mar 26, 2022 the YouTube channel of iconic Russian pranksters Vovan and Lexus (Vladimir Kuznetsov and Alexei Stolyarov) was blocked. Vovan has confirmed that the platform blocked the channel, he also added a link to their clips on the video hosting site RuTube. (Tyranny Exposed/Odysee)


Mask Phrenologic

Ten Organisations I Think the World would be Better Without

Posted By The White Rose UK On https://thewhiterose.uk/ten-organisations-i-think-the-world-would-be-better-without/

By Vernon Coleman

This is my personal list of the organisations which I believe to be the greatest threat to our freedom, democracy and humanity. (I have excluded governments from my list.)

  1. World Economic Forum: How did Klaus Schwab’s organisation stop being an annual joke and become a serious threat to life, hope and freedom? Schwab’s dream of a communist world run by a bunch of billionaires sounds like something out of a James Bond film. But it’s a greater threat than most people realise.
  2. United Nations: It was the UN which gave us the Agenda which is leading us towards Schwab’s inhuman Great Reset. And it was the UN which helped turn the pseudo-scientific myth of global warming into a bizarre but dangerous cult.
  3. World Health Organisation: The WHO is part of the UN’s plan to control the world. By spreading lies about the 2019 brand of the flu, it helped create global fear, paved the way for millions of people to be jabbed with an experimental product and brought into place policies which will result in hundreds of millions of deaths.
  4. Google/YouTube: It is laughable to remember that Google’s original motto was to do no evil. I believe Google and YouTube have done more to kill free speech, suppress the truth and help promote those sharing misinformation than any other corporation in world history.
  5. NATO: It was NATO which pushed Russia into invading Ukraine. Instead of being a force for peace, NATO has proved itself to be a force for evil. Hundreds of millions will die in Africa and Asia because of NATO.
  6. Pfizer: Pfizer is the poster child for the world’s multinational drug companies – endlessly promoting dangerous products such as the deadly, experimental covid-19 jab which I have long believed will kill far more people than the rebranded flu. I regret that Pfizer has been aided in its aims by the medical profession and in particular, I believe, by doctors’ organisations – such as the British Medical Association.
  7. National Institute of Allergy and Infectious Diseases: The director of NIAID is Dr Fauci – one of the world’s most visible promoters of the covid fraud.
  8. Wikipedia: By demonising the truth tellers, Wikipedia has been an essential and under-estimated tool in the suppression of the truth.
  9. Twitter: It is a joke to hear Twitter described as the world’s market place for discussion. Twitter has proved itself an enemy of free speech by banning truth-tellers and, thereby, suppressing the truth.
  10. BBC: I suspect that few, if any, media organisations have proved themselves to be as devoted to propaganda as the BBC. The BBC is supposed to provide licence fee payers with balanced news but it provides an unbalanced view on vaccination (surely one of the big issues of the last two years) by refusing to give air time to anyone questioning vaccination. The BBC has financial links to Bill Gates, a vaccine promoter and contact of Jeffrey Epstein the disgraced financier.

Visit Dr Vernon Coleman’s website: https://vernoncoleman.org/

Główną ofiara wojny jest Prawda.Rakiety spadły na Kijów. W mieście przebywali sekretarz generalny ONZ i premier Bułgarii.

Główną ofiara wojny jest Prawda. O bombardowaniu Kijowa.

[To relacja „miłującego prawdę ponad wszystko” – Czasu Najwyższego:]

Rakiety spadły na Kijów. W mieście przebywali sekretarz generalny ONZ i premier Bułgarii.

https://nczas.com/2022/04/29/rakiety-spadly-na-kijow-w-miescie-przebywali-sekretarz-generalny-onz-i-premier-bulgarii-foto-video/
Kijów znów bombardowany. W czwartek wieczorem na stolicę Ukrainy spadły dwie rakiety. Jedna uderzyła w tzw. punkt strategiczny, druga w blok mieszkalny. W tym czasie z wizytą w mieście przebywali sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres i premier Bułgarii Kirił Petkow.

Dwie rakiety trafiły w dzielnicę szewczenkowską w Kijowie. Jedna uderzyła w fabrykę zbrojeniową Artem, a druga w niższe piętra wieżowca.

Według informacji podawanych przez agencję Ukrinform, po trafieniu rakietą w blok rannych zostało 10 osób. Nikt nie zginął.

[powtarzają uparcie: md]

– Rosja uderzyła w Kijów rakietami podczas wizyty sekretarza generalnego NATO Antonio Guterresa i premiera Bułgarii Kiriła Petkowa. [—-]

=========================

A tak to opisują Rosjanie:

В ответ на очередную попытку атаки Белгорода нанесён ракетный удар по объекту в Киеве

https://topwar.ru/195627-v-otvet-na-ocherednuju-popytku-ataki-belgoroda-nanesen-raketnyj-udar-po-obektu-v-kieve.html
Продолжается российская военная спецоперация на Украине. Приходят сводки о том, что украинские войска в очередной раз направили беспилотник в воздушное пространство РФ над территорией Белгородской области, пытаясь атаковать Белгород. Беспилотник был сбит расчётом комплекса противовоздушной обороны. Угроза нейтрализована.

В ответ на это последовал ракетный удар по Киеву. Правда, не по центру принятия решений, как ранее было обещано... Однако по объектам в Киеве не „прилетало” давно, что привело даже к излишней самоуспокоенности киевского режима и к началу привычных выпадов и глумления из серии „никаких переговоров вести не будем”.
Из украинской столицы приходят сообщения о том, что целью ракетного удара стал один из объектов, который входит в структуру военно-промышленного объединения „Артём”. Это крупная украинская холдинговая компания, которая занимается созданием широкого спектра военной техники. Среди прочего в цехах „Артёма”, часть которых уже подвергалась ракетным ударам (в марте), производятся авиационные ракеты, ПТУР, оборудование для средств авиации, включая армейскую.
На территорию „Артёма” из стран Запада не так давно была осуществлена поставка очередной партии оружия и боеприпасов.

И час этого оружия сегодня пришёл… Но только не в том плане, как этого бы хотелось киевскому режиму. Натовские вооружения, а также вооружения украинские, на складах в Киеве были ликвидированы. Киевляне стали свидетелями ракетного прилёта и последовавшей детонации того, что хранилось на складе холдинговой военной-промышленной компании.

Długo oczekiwania Mutacja transsyberyjska?

Stanisław Michalkiewicz 29 kwietnia 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5169

Czyżby epidemia zbrodniczego koronawirusa została odwołana za wcześnie? Na to wygląda tym bardziej, że stało się to za przyczyną zbrodniarza wojennego, zimnego ruskiego czekisty Putina, który – gdyby oczywiście nie był zbrodniarzem wojennym – mógłby ubiegać się o nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny, właśnie za zlikwidowanie epidemii.

Była ona bowiem przedsięwzięciem przede wszystkim medialnym, pretekstem do przećwiczenia tresury miliardów ludzi do zachowań stadnych i – co tu ukrywać – narzędziem skutecznym. O umownym charakterze epidemii świadczy choćby sposób, w jaki została ona zakończona w naszym nieszczęśliwym kraju. Było to bardzo podobne do eksperymentu, jaki Michaił Gorbaczow przeprowadził kiedy w Związku Radzieckim. Oto któregoś dnia ogłosił, że nazajutrz wszyscy muszą myśleć po nowemu. I tak się stało. Miliony ludzi położyły się spać myśląc po staremu, a kiedy się obudziły – myślały już po nowemu.

Podobnie z zakończeniem epidemii. 27 marca jeszcze wszystkie obostrzenia, w rodzaju zakładania maseczek, czy odbywania kwarantanny były jeszcze bezwzględnie konieczne, a konieczność ta była naukowo uzasadniona przez najtęższe autorytety, a następnego dnia od samego rana żadne z tych obostrzeń nie było już konieczne. Co się stało w nocy? Czyżby zbrodniczy koronawirus przestał istnieć? Ależ skądże, wcale nie – tylko pojawił się nowy, wielokrotnie wypróbowany pretekst do tresowania ludzi do zachowań stadnych w postaci wojny na Ukrainie. Zresztą jak tu przekonywać ludzi do maseczek, czy kwarantanny, skoro każdego dnia ukraińsko-polską granicę przekraczało prawie 100 tysięcy ludzi, których nikt nie testował na obecność zbrodniczego koronawirusa, nikt nie karał ich mandatami za niemanie maseczek, ani nikt nie kierował ich na kwarantannę, tylko autobusy rozwoziły ich po całej Polsce? Żaden naukowy autorytet nie potrafiłby wyjaśnić takiej sprzeczności, więc nie było rady – trzeba było epidemię kończyć, A gdyby Putin nie dokonał inwazji na Ukrainę, wszystko mogłoby pozostać po staremu, a nauka święciłaby triumfy.

I kiedy wydawało się, że tamten etap tresury mamy już poza sobą, że teraz będziemy tresowani do zachowań stadnych pod pretekstem wojny – żeby każdy płonął świętym oburzeniem na Putina i żeby każdy wierzył we wszystko, co na temat wojny podają niezależne media głównego nurtu – zarówno te rządowe, jak i te nierządne – bo i jedne i drugie podają to samo, a jedyną różnicą między nimi jest ocena Donalda Tuska, który dla mediów rządowych pozostawał wrogiem publicznym numer dwa – zaraz po Putinie, który jest wrogiem publicznym numer jeden, podczas gdy w mediach nierządnych jedynym wrogiem całej postępowej ludzkości jest tylko Putin – ni stąd, ni zowąd okazało się, że w rządowych magazynach zalegają dziesiątki milionów szczepionek firmy Pfizer. Były one kupione na etapie poprzednim, kiedy się wydawało, że epidemia będzie trwała i trwała, jak długo będzie trzeba, a tymczasem wojna i miliony uchodźców wywróciły to wszystko do góry nogami.

To jeszcze nie było najgorsze, bo – jak powiadają zbrodniczy Rosjanie – gdie nasze nie prapadało, więc ten zapłacony ogromny zapas szczepionek byśmy odżałowali. Okazało się jednak, że z firmą Pfizer rząd podpisał kontrakty na następne dostawy, za które trzeba będzie zapłacić – a tymczasem epidemia została odwołana. W tej sytuacji pan minister Niedzielski butnie oświadczył, że żadnych dodatkowych dostaw Polska nie potrzebuje, że kontrakty unieważnia – i tak dalej.

Wydawało się, że sprawa jest prosta tym bardziej, że rząd spodziewał się, iż inne kraje członkowskie Unii Europejskiej pójdą za przykładem Polski i kontrakty z Pfizerem pounieważniają. Niestety z wojny na Ukrainie skorzystały również Stany Zjednoczone, które pod tym pretekstem mocno chwyciły Europę za twarz, więc ochota na zrywanie kontraktów z amerykańskim koncernem farmaceutycznym gwałtownie spadła. Może zresztą pewien wpływ na to miały doświadczenia Polski, która za próbę przeforsowania „lex TVN” została przez władze amerykańskie ostrzeżona, że ten kto w swoim kraju działa na szkodę amerykańskich przedsiębiorstw, nie może uważać się za sojusznika Stanów Zjednoczonych.

Takie ostrzeżenie brzmiało groźnie nawet w czasach pokoju, a cóż dopiero – w czasie wojny? Wprawdzie formalnie ani USA, ani NATO wojny z Rosją nie prowadzi, przeciwnie – wszyscy utrzymują z Rosją stosunki dyplomatyczne – ale z Irakiem też utrzymywały, jednak nie przeszkodziło to we wszczęciu przeciwko temu krajowi „operacji pokojowej”, więc oficjalne zachowania nie mają tu nic do rzeczy. NATO nie angażuje się tylko w bezpośrednie działania militarne, podczas gdy we wszystkie inne – jak najbardziej. Pod tym względem wojna na Ukrainie podobna jest do wojny wietnamskiej, którą Stany Zjednoczone prowadziły nie przeciwko Wietnamowi, tylko przeciwko całemu Układowi Warszawskiemu i Chinom na dodatek. Dlatego i w jednym i w drugim przypadku wojna okazała się trudna do wygrania, chociaż sekretarz stanu Antoni Blinken optymistycznie zakłada, że zakończy się ona do końca tego roku, czyli najpóźniej – w Sylwestra. Do tego jednak czasu, a może i dłużej, będzie obowiązywała wojenna dyscyplina, a skoro tak, to nie jest pora na zrywanie kontraktów z Pfizerem.

Dlatego pojawiają się nieśmiałe głosy, wsparte również autorytetem pana ministra Niedzielskiego, byśmy spodziewali się jakichś niespodzianek epidemicznych jeszcze we wrześniu. Może nie wszystkie obostrzenia zostaną ponownie wprowadzone, ale szczepionki – jak najbardziej. Przecież Pfizer nie będzie produkował szczepionek na magazyn, a skoro tak, to trzeba będzie je kupić, no a skoro już będą kupione – to trzeba je będzie wykorzystać, żeby ludzie nie mówili, że rząd wyrzucił tyle pieniędzy w błoto.

I tak już ludziska sarkają, że inflacja – ale rząd teraz ma komfortową sytuację; nie zaprzecza inflacji, tylko śmiało bierze byka za rogi mówiąc – a owszem, jest ona, ta inflacja, ale to dlatego, że przecież jest wojna! Gdyby nie ona, to żadnej inflacji by nie było, nawet w sytuacji, gdy rząd rozrzuca pieniądze na prawo i lewo – ale jakże ma ich nie rozrzucać, skoro jest wojna? Jak się okazuje, wojna może być dobra, może nie na wszystko, ale na niektóre rzeczy jest znakomita.

Jednak nie można przeciągać jej nazbyt długo, a w tej sytuacji powrót do tresury ludzi do zachowań stadnych pod pretekstem epidemii zbrodniczego koronawirusa jest jak najbardziej oczywisty, zwłaszcza że dostawy kolejnych partii szczepionek już są przygotowane. Poza tym epidemia jest pretekstem lepszym, bo obejmuje całą ludzkość, ponad politycznymi podziałami, podczas gdy wojna, jaką NATO prowadzi z Rosją na Ukrainie, ma zasięg zdecydowanie bardziej ograniczony. Najwyżej będzie można jeden pretekst powiązać z drugim w ten sposób, że we wrześniu pojawić się może długo oczekiwania transsyberyjska mutacja koronawirusa.

Children’s risk of Death increases by 5100% following Covid-19 Vaccination compared to Unvaccinated Children

Children’s risk of Death increases by 5100% following Covid-19 Vaccination compared to Unvaccinated Children according to official ONS data

April 27, 2022 https://dailyexpose.uk/2022/04/27/kids-death-risk-increases-5100percent-covid-vaccination/

The Office for National Statistics has revealed without realising it that children are up to 52 times more likely to die following Covid-19 vaccination than children who have not had the Covid-19 vaccine.

Source Data

Back on 20th Dec 21, the Office for National Statistics (ONS) published a dataset containing details on ‘deaths by vaccination status in England’ between 1st Jan and 31st Oct 21.

The dataset contains various tables showing details such as, ‘Monthly age-standardised mortality rates by vaccination status for deaths involving COVID-19’, and ‘Monthly age-standardised mortality rates by vaccination status for non-COVID-19 deaths’.

What the dataset also includes is ‘age-standardised mortality rates by age-group and vaccination status for all deaths’, however they have conveniently left out the data for children, and only included data on age groups over the age of 18.

What they also did in the data they included is bunch all young adults together meaning the rates of death are calculated for 18-39 year-olds, a total of 22 years. But for every other age group the rates of death are calculated for a total of 10 years, with 40-49, 50-59 etc.

However, on table 9 of the ‘Deaths by Vaccination Status’ dataset, the ONS have inadvertently provided enough details on deaths among children and teenagers by vaccination status for us to calculate the mortality rates ourselves, and to put it bluntly, they are horrifying, and make it obvious as to why the ONS chose to exclude children from the mortality rates dataset.

What the ONS have done, as can be seen in the above table, is provide an age standardised mortality rate per 100,000 person-years, rather than per 100,000 population.

The reason for this is that the size of each vaccination status population has been changing all the time, due to the unvaccinated moving into the one-dose category, and the one-dose vaccinated moving into the two-dose vaccinated category throughout the year.

So by doing it this way it provides a much more accurate picture of the mortality rates because it accounts both the number of people and the amount of time a person has spent in each vaccination status.

And on table 9, the ONS have provided us with the number of deaths by vaccination status among children and teenagers, and have kindly also provided us with the person-years, meaning we can calculate the mortality rate per 100,000 person years for 10-14 year olds, and 15-19 year olds by vaccination status.

According to the ONS, between 2nd January and 31st October 2021 there were 96 deaths recorded among 10-14-year-olds who had not been vaccinated, and 160 deaths recorded among 15-19-year-olds who had not been vaccinated.

The ONS have calculated the person-years among unvaccinated 10-14 year-olds during this period to be 2,094,711, whilst they’ve calculated person-years among unvaccinated 15-19 year-olds during this period to be 1,587,072.

To work out the mortality-rate per 100,000 person years all we need to now do is divide the person-years by 100,000, and then divide the number of deaths by the answer to that equation.

So for 10-14 year-olds we perform the following calculation –

2,094,711 (person-years) / 100,000 = 20.94711

96 (deaths) / 20.94711 = 4.58

Therefore, the mortality rate per 100,000 person-years among unvaccinated 10-14-year-olds is 4.58 deaths per 100,000 person-years between 1st Jan and 31st Oct 21.

By using the same formula we find that the the mortality rate among unvaccinated 15-19-year-olds is 10.08 deaths per 100,000 person-years.

Now all we have to do is use the same formula to calculate the mortality rate among one-dose vaccinated and two dose vaccinated 10-14, and 15-19 year-olds, by using the person-years and number of deaths provided by the ONS in table 9 of their ‘Deaths by Vaccination Status’ report, which are as follows –

Source Data

Source Data

Here are the calculated mortality rates by vaccination status among 15-19-year-olds based on the ONS calculated person-years –

Source Data

And here are the calculated mortality rates by vaccination status among 10-14-year-olds based on the ONS calculated person-years –

Source Data

These figures are horrifying. The ONS data shows that between 1st Jan and 31st Oct 21, children aged 10-14 were statistically 10 times more likely to die than unvaccinated children, and teenagers aged 15-19 were statistically 2 times more likely to die than unvaccinated teenagers.

But it’s the double vaccinated figures that are truly frightening.

The ONS data shows that between 1st Jan and 31st Oct 21, teenagers aged 15-19 were statistically 3 times more likely to die than unvaccinated teenagers, but children aged 10-14 were statistically 52 times more likely to die than unvaccinated children, recording a death rate of 238.37 per 100,000 person years.

Source Data

But these figures are in fact even worse than they first appear, as if they weren’t already bad enough. This is because the unvaccinated mortality rate among 10-14-year-olds includes children aged 10 and 11 who are not eligible for vaccination.

Whereas the vaccinated mortality rates do not include 10 and 11 year olds because they were not eligible for vaccination at the time, with the JCVI only recently recommending on 22nd Dec 21 that 5 to 11-year-old children deemed to be high risk should be offered a Covid-19 vaccination.

Therefore, if the Covid-19 injections were not causing the untimely deaths of children then we would actually expect to see a mortality rate that is lower among the vaccinated population than the mortality rate among the unvaccinated population, not a mortality rate that is similar, and certainly not a mortality rate 52 times higher.

This jaw dropping and horrifying data should be national headline news.

Zbrodniarze u władzy, rabusie u koryta: Orlen: Spodziewamy się dwukrotnego wzrostu cen gazu. A elektryczności o [KOLEJNE!!] 85 %.

PKN Orlen prognozuje dwukrotny wzrost cen gazu rok do roku. Powody są oczywiste: wojna w Ukrainie, próba wymuszenia przez Gazprom płatności za surowiec w rublach i zmiany regulacyjne wymuszające wypełnienie magazynów w Europie. Na rynku paliw panuje duża niepewność. – Mamy inflację i wzrost cen wszelkiego rodzaju surowców – tłumaczy Adam Czyżewski, główny ekonomista koncernu.

https://finanse.wp.pl/orlen-spodziewamy-sie-dwukrotnego-wzrostu-cen-gazu-6763007947029280a

Główny ekonomista Orlenu mówi o dużej presji cenowej na rynku paliw. Ma to związek głównie z dieslem, gdyż brakowało go już pod koniec zeszłego roku, a na to nałożyła się jeszcze wojna.

– Wojna w Ukrainie i panika z nią związana spowodowały, że wzrósł głównie popyt na paliwa, a nie na ropę – tłumaczy Adam Czyżewski. – Ceny paliw poszły więc w górę, a na rynku ropy mamy z jednej strony sytuację, że rosyjskiej ropy na spocie w Europie nikt nie chce kupować, więc jej cena spadła i kupują ją z dużym dyskontem Indie, a z drugiej – mamy interwencję na rynku ropy Międzynarodowej Agencji Energii i amerykańskiego rządu w postaci zapowiedzi uwolnienia zapasów, co powoduje, że ceny ropy utrzymują się na niskim poziomie. Interwencje rynek bardzo uspokoiły – dodał.

Inflacja i wzrost cen wszystkich surowców. Na horyzoncie spowolnienie

Zwraca on uwagę, że w Chinach nastąpił covidowy spadek popytu szacowany na około 1,5 mln baryłek ropy dziennie.

– Na rynku paliw jest lepiej niż na rynku ropy naftowej, stąd rozjazd cen i wzrost marż rafineryjnych, które są różnicą między cenami ropy i paliw. Marże są wyznaczane przez rynek i obecnie nienaturalnie wysokie, bo na rynku ropy mamy interwencje, a na rynku paliw duży popyt – ocenia Czyżewski.

Dlatego trudno prognozować, jaka będzie sytuacja w kolejnych miesiącach. Mamy inflację, wzrost cen wszelkiego rodzaju surowców. Pogarszają się perspektywy wzrostu gospodarczego, prognozy globalnego PKB w tym roku spadły już z około 4 proc. do 1,5 proc.

Spółka prognozuje także wzrost cen energii elektrycznej do poziomu ok. 730 zł/MWh (wzrost o ok. 85 proc. rdr) w efekcie utrzymujących się bardzo wysokich cen gazu i węgla spowodowanych głównie sytuacją geopolityczną oraz wysokich cen praw do emisji CO2.

Premier: Polacy nie odczują zmian

[Jak można tak bezczelnie KŁAMAĆ!! MD]

W środę od godziny 8 czasu polskiego Gazprom całkowicie wstrzymał dostawy gazu do Polski w ramach kontraktu jamalskiego. – Z szantażem gazowym Rosji, z tym pistoletem przystawionym do głowy poradzimy sobie tak, aby Polacy tego nie odczuli – mówił premier Mateusz Morawiecki w środę w Sejmie. [—]

Cyrk z ruskim gazem, to idealne podsumowanie „patriotyzmu” i „heroizmu” PiS

Matka Kurka https://www.kontrowersje.net/cyrk-z-ruskim-gazem-to-idealne-podsumowanie-patriotyzmu-i-heroizmu-pis/

Długo nie trwało, wczoraj napisałem, jak będzie, a dziś już jest jak jest. Prawdę i dokładnie mówiąc, to wczoraj już było, gdy minister Moskwa, o ironio losu, oświadczyła, że z tymi rezerwami gazu i dywersyfikacją to tak nie do końca będzie wesoło.

Owszem gazu od Putina nie weźmiemy, ale ten sam gaz kupimy od pośredników, w tym od Niemiec.

Naprawdę można ze śmiechu pozostawić niespodziankę w spodniach, gdyby nie fakt, że to jest bardziej przerażające niż śmieszne. W wyniku genialnych ruchów, między innymi „sankcji” nałożonych na „ruskie onuce”, całe gminy straciły ciągłość dostaw gazu. Póki co jest ich kilkanaście, ale przecież sytuacja nie będzie się poprawiać, tylko się pogorszy.

Obecnie mamy taki stan rzeczy, że cały świat widzi, w jakie kłopoty wpakowała się Polska i jak bardzo potrzebuje nowych źródeł dostaw gazu. Handlujący pietruszką wiedzą, że to idealne warunki to krojenia frajerów. Nasi niemieccy przyjaciele pietruszką też w Polsce handlują, jednak dużo większe interesy robią w strategicznych branżach. Nie chcę niczego przesadzać, jednak życie samo podpowiada, że tanio to my gazu od Niemców nie kupimy i nie będą to jedynie koszty finansowe, pojawią się koszty polityczne.

I znów powstaje pytanie po co było się odzywać? Któryś geniusz z ministerstwa usłyszał od prezesa Kaczyńskiego: „Czy damy radę?” i wbrew podstawowym działowniom matematycznym wykazał się postawą patriotyczną? Z dużym prawdopodobieństwem tak właśnie było i może nawet sam pomazaniec Morawiecki wystąpił w swojej ulubionej roli; „damy radę, nie jesteśmy Tuskiem”. Mleko się rozlało, powrotu do starego nie ma, a grzać się, gotować i produkować nawozy czymś trzeba. Nie bez powodu mądre państwa albo siedziały cicho albo jak Węgry wprost oświadczały, że na takie szaleństwo jak moralne uniesienia i bojkotowanie ruskiego gazu sobie nie pozwolą, bo liczy się bezpieczeństwo państwa i obywateli.

PiS bezpieczeństwem Polski i Polaków od kilku lat wyciera sobie „twarz”. Decyzje podejmowane są wyłącznie według populistycznego klucza. Kiedyś to było dzielenie i rządzenie, dziś jest łączenie. Morawiecki ze swoimi propagandystami powiela strategię Tuska, który najpierw zlecał sondaże, potem patrzył, co Polacy myślą i na końcu puszczał ciepłą wodę w kranie, tudzież walczył z „kibolami”. Technologia Tuska została do tego stopnia poprawiona, że decyzje PiS łączą „prawych” z „silnymi” razem. Tak było, przy pomoże, tak jest przy uchodźcach i konflikcie na Ukrainie. Wystarczyło poszczuć na tych, co spacerują po lesie i czyhają na życie, tych z DPS-ów, żeby dostać 90% poparcia.

Wystarczy krzyknąć, że ruski gaz zabija dzieci w Mariupolu i 95% gotowe jeść surowe ziemniaki. Tak się buduje wielką i dumną Polskę wstającą z kolan. Potem co prawda trzeba się płaszczyć przed wszystkimi, żeby uzyskać używane F16, powstrzymać zamknięcie elektrociepłowni w Turowie, a teraz ugotować barszcz dla ukraińskich uchodźców, ale to się wytnie. Po dwóch latach upadku PiS wystarczy przykładów, tych generalnych i detalicznych, aby pozbyć się złudzeń.

Miliony wyborców PiS dało się nabrać na bogoojczyźnianą retorykę. Przez pierwsze lata jeszcze to jakoś korespondowało z podjętymi działaniami i wiele z nich należy uznać za rozsądne. Potem nastała era poprawionej wersji Tuska występującej pod nazwą Mateusza Morawieckiego. „Aresztowanie autostrad” podmieniono na bardziej finezyjne tarcze, łady, piątki, wypłaszczanie i „putinflację”.

Najeść się nie najemy, ogrzać się nie ogrzejemy, ale za to sobie pośpiewamy „Żeby Polska była Polską”. Były marzenia, były nadzieje i przez jakiś czas był PiS, dla którego nie ma alternatywy. Nie pozostało nic poza złorzeczeniami i beznadzieją, tak dużą, że i alternatywa nie ma najmniejszego znaczenia. Prawda, że zawsze może być gorzej i skoro może to pewnie będzie, ale mnie już to niespecjalnie zajmuje, bo po prostu na nic nie mamy wpływu. W Polsce nie ma jednego polityka, nie wspominając o partii, która była zdolna zrobić dla Polskie coś mądrego i przede wszystkim bezpiecznego.

«Удар будет молниеносным»: Путин предостерёг западные страны от вмешательства в ситуацию на Украине. „Посыл” направлен и Польше.

https://topwar.ru/195561-udar-budet-molnienosnym-putin-predostereg-zapadnye-strany-ot-vmeshatelstva-v-situaciju-na-ukraine.html
Задачи спецоперации на Украине будут выполнены, в случае вмешательства третьих сил в ситуацию удары будут нанесены молниеносно, решение уже принято. Об этом заявил Владимир Путин на встрече с Советом законодателей Федерального собрания.
Российский президент подчеркнул, что военная спецоперация по демилитаризации и денацификации завершится только при достижении всех поставленных задач, чтобы обеспечить безопасность России на историческую перспективу. Таким образом он подтвердил, что останавливаться на полпути никто не собирается, после освобождения Донбасса операция продолжится.

(…) в этой связи хочу вновь подчеркнуть: все задачи специальной военной операции, проводимой нами на Донбассе и Украине, начатой 24 февраля, будут безусловно выполнены, чтобы на историческую перспективу гарантировать мир и безопасность жителям Донецкой и Луганской народных республик, российского Крыма и всей нашей страны – заявил он.

Кроме того, Путин предупредил „третьи силы” в лице коллективного Запада, что вмешательство в спецоперацию, проводимую российскими войсками, неприемлемо. В случае создания угрозы стратегического характера ответ России будет молниеносным. Особенно президент подчеркнул, что решения о нанесении ударов уже приняты – и удары будут нанесены в случае прямой угрозы РФ.

По мнению политических экспертов, в первую очередь этот „посыл” направлен США, Великобритании и Польше.

У нас для этого есть все инструменты. Такие, которыми не может похвастаться никто. А мы хвастаться не будем. Мы будем их использовать, если потребуется. И хочу, чтобы все об этом знали – добавил он.

Также Путин отметил мужество и героизм российских военнослужащих, выполняющих задачи на территории Украины. По его словам, наши солдаты предотвратили гораздо больший конфликт, который Запад хотел развернуть на территории России, разыграв собственный сценарий.

Kontrakty kijowskie. Nie znamy anonimowego dobroczyńcy ludzkości…

Stanisław Michalkiewicz „Najwyższy Czas!”  •  27 kwietnia 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5168

Dzięki Juliuszowi Cezarowi i jeszcze innym okolicznościom, prawosławne Święta Wielkanocne przypadają trochę później, niż katolickie i pewnie dlatego rosyjska ofensywa na wschodzie Ukrainy rozpoczęła się właśnie w Wielkanoc. Nawiasem mówiąc, teraz środowiska politycznie poprawne, wytresowane w zachowaniach stadnych, jak na komendę przestały mówić: „na Ukrainie”, tylko „w Ukrainie”, chociaż „na Węgrzech”, czy „na Litwie” mówią po staremu. Nie wiem, kto personalnie wydał taki rozkaz, żeby mówić w sposób politycznie poprawny – ale to nieważne, bo chociaż nie znamy anonimowego dobroczyńcy ludzkości, wszyscy się do jego rozkazu zastosowali.

Zresztą nie po raz pierwszy, bo już wcześniej, bodajże w 1988 roku „zarządziło”, żeby w Polsce wprowadzić moratorium na wykonywania kary śmierci. Niezawisłe sądy mogły wprawdzie ją orzekać, ale nie była już wykonywana, a przeciwko takiemu lekceważeniu wyroków niezawisłe sądy nie ośmieliły się protestować. I tak było do roku 1995 kiedy to wspomniane moratorium Sejm przedłużył o kolejne 5 lat. Zwróciliśmy się wtedy do ówczesnego ministra sprawiedliwości, pana Jerzego Jaskierni z pytaniem, kto nakazał wprowadzenie tego moratorium wcześniej. Otrzymaliśmy odpowiedź, że „nie można ustalić autora tej decyzji. Wprawdzie „nie można” ustalić, ale całe nasze demokratyczne państwo prawne do decyzji anonimowego dobroczyńcy ludzkości się zastosowało – no bo jakże by inaczej? Ciekawe co jeszcze anonimowy dobroczyńca nam rozkaże zrobić – bo że zrobimy, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Czyż nie na tym polega sławna suwerenność, że rozkazy anonimowych dobroczyńców ludzkości są wykonywane bez szemrania, nie mówiąc już o sprzeciwie?

Jaskółką zapowiadającą nadejście wiosny był urządzony 13 kwietnia VII Europejski Kongres Samorządowców w Mikołajkach. Takie kongresy organizowane są przede wszystkim, by wypić i zakąsić, ale czas między posiłkami też trzeba czymś wypełnić, żeby nie wyglądało to, jak protestacyjna głodówka. Toteż wypełniła go debata na tematy przyszłościowe, między innymi – unię Polski z Ukrainą, czyli przyłączenie Polski do Ukrainy. Gorącym zwolennikiem takiej unii okazał się prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, minister-ministrowicz Władysław Kosiniak Kamysz, ale też rozmaici „byli ludzie”, jak np. pobożny poseł Jarosław Gowin, czy osobisty nieprzyjaciel Pana Boga, pochodzący z porządnej, bezpieczniackiej rodziny Wielce Czcigodny poseł Maciej Gdula, no i pan Czesław Bielecki, który dał sobie spokój z posłowaniem, podobnie jak moderujący debatę, ozdobiony tołstojowską brodą Jan Maria Rokita, ongiś, za panny Suchockiej, wszechwładny szef Urzędy Rady Ministrów.

Prezes PSL powtórzył opinię ukraińskiego prezydenta Wołodymira Zełeńskiego, który wykombinował sobie, że Polska i Ukraina mają razem 80 mln mieszkańców, więc mniej więcej tyle samo, co Niemcy, które teraz Ukrainie jeszcze podskakują, za co prezydent Zełeński nie pozwolił prezydentowi Steinmeierowi zabrać się z prezydentem Dudą na pielgrzymkę do Kijowa. Ale gdyby Ukraina przyłączyła Polskę, to z Niemcami rozmawialibyśmy jeszcze ostrzej, chociaż i dzisiaj premier Morawiecki już całą Europę rozstawia po kątach, na co ona wyrozumiale mu pozwala, ale forsy nie odblokowuje. Prezes PSL powiedział, że unia taka właściwie już nastąpiła, bo Polacy przyjęli już, to znaczy bezwarunkowo wzięli na utrzymanie 3,5 miliona ukraińskich uchodźców, co oznacza, że upiory przeszłości zostały przezwyciężone i możemy teraz historię pisać od nowa, jak to ma miejsce w przypadku Żydów.

A skoro o nich mowa, to warto odnotować wypowiedź Czesława Bieleckiego, który potwierdził konieczność przeprowadzenia unii Polski z Ukrainą i stwierdził, że nie jest ważne, jak się taki układ będzie nazywał, bo ważniejsze jest przeprowadzenie procesu integracji.

Jak widzimy, wszystko zostało już postanowione, niczym moratorium na wykonywanie kary śmierci, więc nie ma rady – musimy zacząć się integrować, a kto będzie się sprzeciwiał, albo tylko ociągał, to zostanie uznany za ruskiego agenta, któremu śmierdzą onuce, zaś ABW wpisze go na listę proskrypcyjną, żeby MSW „zamroziło” mu majątek. W tej sytuacji wszelki opór przeciwko nieubłaganej konieczności stanie się beznadziejny, a my coraz lepiej rozumiemy, w jakim kierunku zmierzają te wszystkie inicjatywy ustawodawcze i w jakim kierunku my wszyscy, wraz z całym naszym nieszczęśliwym krajem mamy podążać. Czy stosowne rozkazy zostały przekazane panu prezydentowi Dudzie podczas sławnego warszawskiego spotkania z Naszym Panem z Waszyngtonu, czy kiedy indziej – to też nieistotne, bo nie chodzi o takie szczegóły, tylko o to, co teraz przystoi nam czynić.

No dobrze – ale co z ruskim czekistą, zbrodniarzem wojennym Putinem? Właśnie rozpoczął ofensywę, która z całą pewnością skończy się ostatecznym zwycięstwem Ukrainy, chociaż nie wiadomo kiedy, bo właśnie jeden z kremlowskich dygnitarzy powiedział, że Rosja wszystkie transporty broni dla Ukrainy będzie odtąd traktowała jako „legalne cele wojskowe”. Ale to nic, bo ostateczne ukraińskie zwycięstwo tak czy owak przyjdzie, nawet gdyby Ukrainie przyszło kontynuować wojnę bez broni – jak to jest w tradycji polskiej.

W razie, gdyby coś poszło nie tak, to Ukraina zawsze może kontynuować działania wojenne przeciwko Rosji z terytorium polskiego, znaczy się – unijnego – a wtedy ostateczne zwycięstwo jest gwarantowane, zwłaszcza że przywódcy naszej niezwyciężonej armii są gotowi na wszystko i nawet – jak głoszą fałszywe pogłoski – podjęli niezbędne przygotowania do zachowania ciągłości władzy nawet w przypadku uderzenia jądrowego. W tym celu integracja Polski z Ukrainą też się przyda, bo Zaleszczyki tym razem leżą już na terytorium ukraińskim. A z Zaleszczyk, wiadomo – wszędzie blisko, zwłaszcza do Waszyngtonu, gdzie można będzie ustanowić rząd na uchodźstwie. Problem może stanowić to, czy będzie czym rządzić, ale i tu integracja z Ukrainą będzie, jak znalazł, bo tylko w Sodomie i Gomorze nie znalazło się nawet dziesięciu porządnych obywateli, a z tych 80 milionów może zostanie trochę więcej, więc w naszym fachu nie ma strachu.

Jak widzimy, wszystko gra i koliduje, więc teraz trzeba znaleźć jakiś pretekst, by taką unię Polski z Ukrainą przeprowadzić. W okresie referendum akcesyjnego nasi Umiłowani Przywódcy stręczyli nam Unię Europejską w ten sposób, że jak się przyłączymy, to Niemcy sypną złotem i znowu będzie, jak za Gierka. Niestety teraz przeżywamy pod tym względem bolesny powrót do rzeczywistości, która może okazać się bardzo podobna do tej, za Gierka, ale pod koniec schyłkowego okresu jego rządów.

Jakie opowieści usłyszymy ponad podziałami teraz, kiedy nadejdzie czas wykonania decyzji anonimowego dobroczyńcy ludzkości? Postjagiellońskie mrzonki, tylko a rebours, a może jakieś mistycyzmy Wernyhory?

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Pięć oznak, że kryzys żywnościowy oni TWORZĄ.

Piątka z bonusem czyli jak wykreować głód.

AlterCabrio https://www.ekspedyt.org/2022/04/26/piatka-z-bonusem-czyli-jak-wykreowac-glod/

Utrzymywanie wysokiej ceny ropy naftowej jest świadomą decyzją polityczną, która pokazuje, że koszty życia w kryzysie – i wszelkie wynikające z niego niedobory żywności – są projektowane celowo. (…)Po latach powtarzania, że ​​zbliża się niedobór żywności, wygląda na to, że w końcu uda im się go stworzyć.

−∗−

W menu na dziś danie kryzysowe. Wielokrotne zapowiedzi, dziwne zbiegi okoliczności i sploty wypadków dotyczące rolnictwa, hodowli oraz produkcji żywności mogą wyglądać na zaplanowane kreowanie kryzysu żywnościowego. Czy taka sytuacja faktycznie może mieć miejsce, o tym w felietonie Kit Knightly.

Zapraszam do lektury.

____________***____________

Pięć oznak, że TWORZĄ kryzys żywnościowy

[Hiperłącza do artykułów oryginalnych są w „Legionie”, tu usunąłem dla przejrzystości. M.D.]

Nie jest tajemnicą, że, jak twierdzą politycy i prasa korporacyjna, już od jakiegoś czasu zbliżają się „niedobory żywności” i „kryzysy dostaw żywności”. Przewiduje się je regularnie od kilku lat.

To naprawdę dziwne, że pomimo niemal nieustannych początków niedoborów żywności, wydają się one nigdy nie pojawiać i zawsze coś nowego ponosi winę.

Już w 2012 roku „naukowcy” przewidywali, że zmiany klimatyczne i brak czystej wody spowodują „niedobory żywności”, za sprawą których „do 2050 roku świat przejdzie na wegetarianizm”.

W 2019 roku „eksperci” ONZ też ostrzegali, że „zmiany klimatyczne zagrażają światowym dostawom żywności”.

Jeszcze w tym samym roku Wielka Brytania została ostrzeżona, że ​​może spodziewać się wystąpienia niedoborów żywności w wyniku „chaosu po Brexicie”.

Już na początku marca 2020r. supermarkety „ostrzegały”, że rząd był zbyt powolny w reakcji na epidemię koronawirusa i w związku z tym może u nich zabraknąć żywności. (Tak naprawdę nigdy to nie miało miejsca).

Miesiąc później, w kwietniu 2020r., kiedy „pandemia” nie trwała jeszcze nawet trzech miesięcy, „urzędnicy” ostrzegli, że Covid wywoła globalny kryzys żywnościowy. Trzy miesiące później rozdmuchano to do miana „najgorszego kryzysu żywnościowego od 50 lat”.

Latem 2021r. brytyjska prasa przewidywała „najgorsze niedobory żywności od II wojny światowej” i „stałe przerwy w dostawach prądu”, rzekomo z powodu braku kierowców ciężarówek, za który w równym stopniu obwiniano Covid i Brexit (ani te niedobory, ani przerwy w dostawach prądu nigdy tak naprawdę nie zmaterializowały się).

We wrześniu 2021r. w Wielkiej Brytanii mówiono, że gwałtowny wzrost cen gazu spowoduje niedobory mrożonej żywności, a już miesiąc później, z powodu kryzysu gazowego, być może będziemy musieli racjonować mięso przed Bożym Narodzeniem. (Żadnego racjonowania nigdy nie było)

W styczniu 2022r. w Australii za „puste półki w supermarkecie” obwiniano wariant Omicron, który sparaliżował łańcuchy dostaw, podczas gdy w USA za te same puste półki obwiniano złą zimową pogodę.

A wiosną 2022 roku kryzys żywnościowy wciąż się zbliża… tylko, że teraz jest to spowodowane wojną na Ukrainie, polityką „Zero Covid” w Chinach albo wybuchem ptasiej grypy.

Można by pomyśleć, że – ponieważ kryzys żywnościowy jest zawsze oczekiwany, ale nigdy nie nadchodzi, i zawsze spowodowany jest tym, co akurat obecnie ma miejsce – że tak naprawdę nie istnieje. Że to nic innego jak swoista psy-op, której celem jest sianie paniki i danie dostawcom pretekstu do podniesienia cen w odpowiedzi na fałszywy „niedobór” stworzony przez prasę.

Istnieją jednak oznaki, że może się to zmienić.

Na konferencji prasowej w Brukseli 25 marca tego roku Joe Biden powiedział…

Jeśli chodzi o niedobory żywności – tak, rozmawialiśmy o niedoborach i wygląda na to, że będą prawdziwe”.

…co jest zdecydowanie dziwną wypowiedzią.

W większości przypadków jedynym powodem, aby zdecydowanie afirmować coś, co „będzie prawdziwe”, jest to, że do tego momentu tak nie było.

Rzeczywiście, istnieje kilka oznak, że dostawy żywności mają naprawdę zostać zaatakowane.

1. Wojna na Ukrainie i zachodnie sankcje

To, że rosyjska „operacja specjalna” na Ukrainie spowodowała wzrost cen ropy, gazu i pszenicy jest dobrze udokumentowane. Częściowo z powodu zakłóceń na tamtych terenach, ale głównie z powodu zachodnich sankcji.

Rosja jest największym eksporterem pszenicy i innych zbóż na świecie, a produkty te wykorzystywane są nie tylko do produkcji żywności dla ludzi, ale także jako pasza dla zwierząt. Państwa zachodnie bojkotujące rosyjską pszenicę mogą zatem potencjalnie podnieść ceny ogromnej ilości różnych artykułów spożywczych.

Widzieliśmy już racjonowanie oleju słonecznikowego (główny ukraiński produkt eksportowy), z doniesieniami, że może to dotyczyć wszystkich rodzajów innych produktów, w tym kiełbas, kurczaków, makaronów i piwa.

Ta wojna nie musiała mieć miejsca, można było jej zapobiec (i nadal można ją powstrzymać) poprzez zwykłe porozumienie o ukraińskiej neutralności. Połączcie to z szeroko zakrojonym charakterem antyrosyjskich sankcji – niespotykanych w najnowszej historii – a dojdziecie do wniosku, że chaos na tamtym obszarze i towarzyszący mu wzrost cen żywności są częścią celowej polityki służącej agendzie Wielkiego Resetu.

2. Podwyżka ceny ropy

Podwyższona cena ropy wywołuje naturalny i oczywisty efekt domina w każdym sektorze przemysłu – zwłaszcza w transporcie, logistyce i rolnictwie. Pomimo obaw przed kryzysem związanym z kosztami utrzymania, ostrzeżeń o niedoborach żywności i statusu Rosji jako największego eksportera ropy i gazu na świecie, narody zachodnie i ich sojusznicy praktycznie nie podjęli wysiłków, aby koszty ropy obniżyć.

Wysokie ceny paliw już spowodowały, że rosyjski rubel wrócił do wartości sprzed konfliktu, a jednak Arabia Saudyjska podnosi swoje ceny, nie zalewając rynku by te ceny zbić, jak to miało miejsce w latach 2014/15.

Utrzymywanie wysokiej ceny ropy naftowej jest świadomą decyzją polityczną, która pokazuje, że koszty życia w kryzysie – i wszelkie wynikające z niego niedobory żywności – są projektowane celowo.

3. Ptasia grypa

Prasa twierdzi, że trwa wielka epidemia ptasiej grypy. Jak pisaliśmy w zeszłym tygodniu, dynamika „ptasiej grypy” wydaje się być identyczna jak w przypadku Covid. Ptaki są testowane na obecność wirusa za pomocą testów PCR, zabijane, jeśli są „pozytywne”, a osobniki te są następnie określane jako „zgony z powodu ptasiej grypy”.

W wyniku tego procesu wybito już co najmniej 27 milionów ptactwa drobiowego w samych Stanach Zjednoczonych, które są największym światowym eksporterem zarówno kurczaków, jak i jaj. Francja, Kanada i Wielka Brytania również dokonały uboju milionów ptaków.

Ptasia grypa już (podobno) spowodowała gwałtowny wzrost cen kurczaków i jaj.

(Jako potencjalnie istotne, nowy raport ostrzegał również, że świnie mogą przenosić „superbakterie” [superbugs] na ludzi, więc to świnie mogą wkrótce być ‘do odstrzału’)

4. W Wielkiej Brytanii i USA płacą rolnikom za zaprzestanie upraw

Już w maju ubiegłego roku, administracja Bidena zaczęła naciskać na rolników, aby dołączyli grunty rolne do „programu rezerwy ochronnej” [conservation reserve program], programu finansowanego na szczeblu federalnym, rzekomo mającego na celu ochronę środowiska. Program zasadniczo płaci rolnikom, aby zaprzestali upraw. Bardzo dziwna decyzja polityczna, biorąc pod uwagę tak powszechnie przewidywane niedobory żywności.

Według planów stanowych, Kalifornia ma płacić rolnikom za zmniejszenie upraw, tym razem w imię oszczędzania wody.

Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii podobny program jest realizowany (znów, rzekomo) z zupełnie innych powodów. Od lutego tego roku rząd brytyjski wypłaca ryczałtowe sumy w wysokości 100 000 funtów wszystkim rolnikom, którzy chcą przejść na emeryturę [i zrezygnować z rolnictwa]. Znowu dziwna polityka w okresie geopolitycznych niepokojów mających wpływ na zaopatrzenie w żywność.

5. Niedobory produkowanych nawozów

Rosja i Białoruś to dwaj najwięksi eksporterzy nawozów i produktów nawozowych na świecie, z handlem o wartości około 10 miliardów dolarów. Tak więc wojna na Ukrainie (i sankcje) już mocno uderzają w rynek nawozów, a w marcu ceny osiągnęły swoje historyczne rekordy.

Chiny, trzeci co do wielkości eksporter nawozów na świecie, od zeszłego lata wprowadziły u siebie zakaz eksportu tego produktu, rzekomo w celu utrzymania niskich cen żywności w kraju.

Biorąc pod uwagę powyższe, to bardzo dziwne, że amerykańska Union Pacific Railway nagle ograniczyła liczbę dostarczanych przez siebie nawozów, informując giganta nawozowego CF Industries, że będzie musiał zmniejszyć wykorzystanie wagonów kolejowych nawet o 20%.

W swojej publicznej odpowiedzi firma CF Industries stwierdziła: Czas podjęcia tej akcji przez Union Pacific nie mógł nadejść w gorszym momencie dla rolników… Nie tylko dostawy nawozów będą opóźnione z powodu tych ograniczeń w transporcie, ale dodatkowy nawóz potrzebny do realizacji wiosennych zamówień może w ogóle nie dotrzeć do rolników. Nakładając to arbitralne ograniczenie na zaledwie garstkę spedytorów, Union Pacific zagraża plonom rolników i zwiększa koszty żywności dla konsumentów”.

BONUS: Pożary w zakładach przetwórstwa spożywczego

Zamieszczam to jako bonus, a nie na kolejnym miejscu listy, ze względu na wiele niewiadomych w tym przypadku.

W tej najdziwniejszej i najbardziej ulotnej historii na liście, wydaje się, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w zakładach przetwórstwa spożywczego w całych Stanach Zjednoczonych wybuchła jakaś niespotykanie duża liczba pożarów. Od sierpnia 2021r. wybuchło co najmniej 16 poważnych pożarów w zakładach przetwórstwa spożywczego w całym kraju.

We wrześniu ubiegłego roku spłonął zakład przetwórstwa mięsnego w Nebrasce, co wpłynęło na 5% krajowej podaży wołowiny. W marcu tego roku pożar zamknął fabrykę mrożonej żywności Nestle w Arkansas, a główny zakład przetwórstwa ziemniaków w Belfaście w stanie Maine, ogromny pożar niemalże zrównał z ziemią.

A przykłady wciąż napływają.

Tylko w ostatnim tygodniu dwa różne jednosilnikowe samoloty spadły na dwa różne zakłady spożywcze, powodując poważne pożary. Jeden to zakład przetwórstwa ziemniaków w Idaho, a drugi to zakład General Mills w stanie Georgia.

W tej chwili nie można udowodnić, że jest to celowa kampania, czy nawet zjawisko osobliwe statystycznie, ale z pewnością wymaga to dalszych badań.

Na stronie Tima Poola znajduje się dobry opis tej historii, a obszerny wątek na koncie twitterowym dr Bena Braddocka obejmuje wszystkie ostatnie wydarzenia [tutaj].

****************

Podsumowując…

  1. Wojna, która nie musiała się wydarzyć, podnosi ceny żywności i ropy.
    .
  2. Sankcje, których nie trzeba było wprowadzać, również podnoszą ceny żywności i ropy.
    .
  3. Sojusznicy Zachodu celowo podnoszą ceny ropy.
    .
  4. Pomimo ostrzeżenia o kryzysie żywnościowym, USA i Wielka Brytania płacą rolnikom, aby nie uprawiali rolnictwa.
    .
  5. Epidemia ptasiej grypy” bardzo podobna do fałszywej „pandemii” Covid podnosi ceny drobiu i jaj.
    .
  6. Zachodnie firmy aktywnie pogłębiają niedobory nawozów.
    .
  7. Dziwaczne pożary paraliżują dużą część amerykańskiego przemysłu spożywczego.

Rozpatrywane pojedynczo, wszystkie te punkty mogłyby być postrzegane jako błędy lub zbiegi okoliczności, ale kiedy zestawisz je wszystkie razem, nie trudno dostrzec wzór. Prasa może twierdzić, że „lunatykujemy” w stronę kryzysu żywnościowego, ale wygląda na to, że pędzimy na łeb na szyję.

Po latach powtarzania, że ​​zbliża się niedobór żywności, wygląda na to, że w końcu uda im się go stworzyć.
______________

5 signs they are CREATING a food crisis, Kit Knightly, Apr 25, 2022

Uzupełnienia:

Dzwonek alarmowy czyli o czym kogut nie zapieje
Jest to długoterminowy spisek mający na celu oszukanie opinii publicznej, aby uwierzyła i spodziewała się, że przyszła pandemia o epokowych rozmiarach jest nieuchronna. Sam pomysł, że „naturalne” pandemie są nieuniknione, […]

______________

Wojna i lockdown – szersze spojrzenie
Globalne ludobójstwo to doskonały sposób na zmniejszenie światowej populacji bez zwracania uwagi. Obywatele w Wielkiej Brytanii i USA martwią się obywatelami Ukrainy, ale wydaje się, że nie obchodzą ich wielcy […]

______________

Minęły dwa lata czyli czego covid uczy o Ukrainie
(…)konflikt geopolityczny jest tak uproszczony i całkowity, jak to przedstawiono. Po prostu wybierz swojego bohatera i złoczyńcę, a wszystkie trudności ekonomiczne, cenzura, myślenie grupowe i utrata wolności osobistej, które wynikają […]

______________

Zero Covid czyli można zacząć się bać
The Guardian zacytował specjalistę ds. zdrowia publicznego Sameera Mani Dixita: „To tak, jakby nic się nie wydarzyło. Kluby nocne są zatłoczone. Szkoły i uczelnie ponownie się otwierają. Obiekty sportowe są […]

______________

Great Zero Carbon czyli od wirusa do ubóstwa
„W bardzo cyniczny sposób jest to triumf nauki, ponieważ w końcu coś ustabilizowaliśmy – a mianowicie szacunki dotyczące nośności planety, czyli poniżej 1 miliarda ludzi” W menu na dziś danie… […]

Ogromna inflacja. Ale w Argentynie. Bo… wojna po drugiej stronie globu…

Będzie podatek od dochodów generowanych przez wojnę na Ukrainie

https://nczas.com/2022/04/26/ogromna-inflacja-bedzie-podatek-od-dochodow-generowanych-przez-wojne-na-ukrainie/
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay (kolaż)
Rząd Argentyny, nękanej od 2021 roku najwyższą w Ameryce Łacińskiej inflacją, pracuje nad wprowadzeniem doraźnego „podatku specjalnego” od dochodów wielkich eksporterów zbóż, którzy uzyskali szczególnie wysokie dochody wskutek wojny toczącej się na Ukrainie.

Ubiegły rok zakończył się w Argentynie 51-procentową inflacją, która była konsekwencją osłabienia gospodarki wskutek mniemanej pandemii Covid-19. Spowodowało to gwałtowną pauperyzację co najmniej 15 proc. klasy średniej i pogłębiło zjawisko niedożywienia wśród milionów najuboższych.

Już w pierwszym kwartale roku bieżącego inflacja w Argentynie wzrosła o co najmniej 16 proc. Jednocześnie wielcy argentyńscy eksporterzy odnieśli ogromne i bezpośrednie korzyści ze spowodowanego rosyjską agresją zahamowania eksportu zbóż z Ukrainy oraz wzrostu ich cen na rynkach światowych.

Zboża i soja oraz olej sojowy stanowią prawie 30 procent całego argentyńskiego eksportu.

Martin Guzman, minister gospodarki w centrolewicowym rządzie prezydenta Alberto Fernandeza, ogłosił, że trwają prace nad skonstruowaniem doraźnego mechanizmu podatkowego, który służyłby „przejściowej redystrybucji nieoczekiwanie wielkich zysków argentyńskich eksporterów zbóż”. Podkreślił, że chodzi o „czasowe opodatkowanie nieoczekiwanego wzrostu dochodów, który nie jest rezultatem dodatkowych inwestycji bądź wzrostu zatrudnienia, lecz wstrząsu na skalę międzynarodową, czyli wojny”.

Po raz pierwszy taki „podatek od nadzwyczajnych zysków” wprowadzono w Argentynie na dwa lata podczas kryzysu gospodarczego i społecznego, który przeżywał ten kraj w latach 1998-1999. Na Argentynie ciąży nadal ogromne zadłużenie wobec MFW, powstałe głównie w tym właśnie okresie; wynosi ono 45 miliardów dolarów.

Źródło: PAP

Trwa antrakt, przerwa, dość długa, bo do jesieni. Potem nastąpi akt drugi.

z wyjaśnieniem – jesteśmy w kuluarach, trwa antrakt, przerwa, dość długa, bo do jesieni. Potem nastąpi akt drugi, prawdopodobnie dla większości homo teoretycznie -sapiens – ostatni. Kto myśli, że jest inaczej – sam sobie winien. 

Andrzej Tokarski

To nie moje, jeden z użytkowników lurker.land zrobił podsumowanie
ogólnodostępnych informacji:

https://lurker.land/post/UNoFe5DE8

Na offguardian pojawił się fajny wpis opisujący dziwne zbiegi
okoliczności, które mają jeden wspólny mianownik.
Jedzenie.
https://off-guardian.org/2022/04/25/5-signs-they-are-creating-a-food-crisis/

w telegraficznym skrócie:
1: Wojna na Ukrainie i sankcje
- uderza w eksport pszenicy z Rosji i Ukrainy
- olej słonecznikowy z Ukrainy
- ale tez w znacznym stopniu na produkcje - paszy dla zwierząt czyli
wędliny i drób
- produkcje piwa oraz makaronów
https://www.dailymail.co.uk/news/article-10749143/Cooking-oil-rationing-spread-products-amid-warnings-food-crisis-price-fears-grow.html
2: Wzrost cen ropy
- to jak wiadomo ma wpływ na wszystko - nie opłaca się zalewać
traktora aby orać pole…
- transport do sklepów... itd.. itp…
3: Ptasia grypa
- ze względu na "pandemię" ptaków masowo wybija się drób w USA,
Francji, Kanadzie i UK.
ceny jaj i drobiu idą do góry….
4. Na zachodzie - USA i UK płaci się rolnikom aby hodowali i uprawiali mniej …..
https://modernfarmer.com/2022/03/california-drought-pay-farmers/
5. Braki nawozów i wzrost ich cen. Rosja i Białoruś to jedni z
największych eksporterów nawozów
https://www.statista.com/statistics/1278057/export-value-fertilizers-worldwide-by-country/
wiadomo sankcje….
a chiny wstrzymuję eksport aby zapewnić swoim rolnikom niskie ceny….

no i bonus………..
w USA płoną fabryki produkujące żywność... zakłady mięsne nie jeden
lub dwa…. tylko 16.
i najlepsze…. samoloty na nie spadają... i różne dziwne przypadki
powodujące że fabryki płoną doszczętnie…..

https://timcast.com/news/strange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us/

dziwne …. dziwne
MK

Strange Trend of Food Processing Plant Fires Appears Across the US

At least sixteen fires have broken out at food processing plants, impacting the nation’s supply of beef and poultry


Published: April 21, 2022   |   By Michael Robison https://timcast.com/news/strange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us/

There has been an outbreak of fires in food processing facilities across the nation in the last six months as food prices soar and supply chains are stressed to their limits. 

The fires began showing up regularly in the news after a fire closed a Tyson Foods meat processing plant in Kansas. The location was a primary beef processing location for the company and the U.S. supply chain, providing about 6% of U.S. beef. 

After the fire, analysts began speculating that the impact could drive up market prices for meat nationwide. Dan Norcini, part of the beef and poultry trading markets, said the cattle market would likely “respond negatively” to news of the fire. He said the long-term impact would depend on how long the plant stays closed.

Just days later, in August of 2021, the Patak Meat Processing facility burned near Atlanta. The media took notice because the family-owned business is beloved in its community locally, and its products are purchased nationwide. 

The fire in Georgia barely had a minor impact on the food supply chain nationwide. But, in September, a fire at JBS USA, a meat processing facility in Nebraska, threatened the meat supply for the entire nation profoundly. The plant reportedly processes about 5% of the nation’s beef, and closure would directly impact the supply chain. 

The trend has continued repeatedly through the end of 2021 and into 2022. 

In February, Shearer’s Food Processing Plant in Hermiston, Oregon, burned down, leaving two employees injured. On April 13, Taylor Farms Food Processing Plant in Salinas, California, burned and prompted evacuations. On April 19, the Headquarters of Azure Standard Food Processing Plant in Dufur, Oregon, also burned.

People are beginning to notice because the fires are threatening an already stressed supply chain of food in the U.S.  https://platform.twitter.com/embed/Tweet.html?dnt=true&embedId=twitter-widget-0&features=eyJ0ZndfZXhwZXJpbWVudHNfY29va2llX2V4cGlyYXRpb24iOnsiYnVja2V0IjoxMjA5NjAwLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X3NwYWNlX2NhcmQiOnsiYnVja2V0Ijoib2ZmIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH19&frame=false&hideCard=false&hideThread=false&id=1516578618566221825&lang=en&origin=https%3A%2F%2Ftimcast.com%2Fnews%2Fstrange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us%2F&sessionId=040bf16c649cf70de9bdddf4e92e1040dc3e0034&siteScreenName=timcast&theme=light&widgetsVersion=c8fe9736dd6fb%3A1649830956492&width=500px

The trend continues: on March 16, a massive fire wiped out much of a Walmart fulfillment center in Plainfield, Indiana. The event was severe enough to warrant the ATF to investigate.

Another incident occurred on April 11, at New Hampshire’s East Conway Beef and Pork, when a fire so large broke out that it took respondents 16 hours to extinguish.

At least 16 such disasters have taken place at food processing facilities nationwide. While most of the incidents have shown no foul play after investigation, the trend presents a curious string of events across the country.  https://platform.twitter.com/embed/Tweet.html?dnt=true&embedId=twitter-widget-1&features=eyJ0ZndfZXhwZXJpbWVudHNfY29va2llX2V4cGlyYXRpb24iOnsiYnVja2V0IjoxMjA5NjAwLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X3NwYWNlX2NhcmQiOnsiYnVja2V0Ijoib2ZmIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH19&frame=false&hideCard=false&hideThread=false&id=1516858367599267842&lang=en&origin=https%3A%2F%2Ftimcast.com%2Fnews%2Fstrange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us%2F&sessionId=040bf16c649cf70de9bdddf4e92e1040dc3e0034&siteScreenName=timcast&theme=light&widgetsVersion=c8fe9736dd6fb%3A1649830956492&width=500px

It remains to be seen what the direct impact will be. Still, as the nation continues to face soaring food prices and trouble with supply chain operations, there could be a significant impact on the cost and availability of food for Americans. 

Dr Hałat, szczepienia covid a wojna. Jak się bronić przed poszczepiennym szaleństwem polityków-zombies?

Maria Majewska <nonnocere3@gmail.com>

Z ogromnym smutkiem i poczuciem nieodżałowanej straty żegnamy wspaniałego lekarza, doktora Zbigniewa Hałata, który swą mądrością, szlachetnością, i odwagą oświecał nasz naród w kwestii wielkiej szkodliwości tzw. szczepionek na covid, będących de facto toksycznymi koktajlami chemiczno-genowo-industrialnych odpadów, mającymi wszelkie znamiona broni biologicznych.  Dr. Hałat był prawdziwym patriotą i bohaterem medycznym naszego narodu.  Cześć i chwała jego pamięci. Nie zapomnimy go.

O tym jak wielce szkodliwe są te szczepionki najlepiej świadczą dane powikłań i zgonów zebrane w europejskiej (VigiAccess) i amerykańskiej (VAERS) bazie danych. Do VigiAccess zgłoszono 3 670 642 powikłania i 18 534 zgonów, a do VAERS – 1 237 647 powikłań i 27 349 zgonów po szczepieniach covid.

Te liczby trzeba pomnożyć przez ok. 100, ponieważ wiadomo, że zgłaszanych jest tylko ok. 1% wszystkich przypadków.  To znaczy, w Europie i USA powikłań po tych szczepieniach było prawdopodobnie ponad 360 milionów, a zgonów ponad 2,7 milionów. To są straty ludzkie o skali wielkich wojen światowych.  W załączonej poniżej tabeli zebrano kategorie powikłań po szczepieniach covid.  Choroby i zaburzenia neurologiczne oraz psychiatryczne stanowią aż 44% wszystkich powikłań.

Z przerażeniem obserwujemy jak błyskawicznie od sztucznie wywołanej globalnej pandemii i masowych, przymusowych szczepień covidowych globaliści przeszli do europejskiej wojny, która szybko przekształca się w potencjalnie apokaliptyczną wojnę światową.

Wielu zachodnich polityków (włącznie z polskimi) opanował istny amok wojenny, gdyż z premedytacją podsycają tę wojnę i nawołują do ataku na Rosję, nawet nuklearnego, co skończy się oczywiście jej odwetem nuklearnym i eksterminacją całej ludności Europy i Ameryki północnej.

Tak bezmyślnie i nieodpowiedzialnie nie zachowują się ludzie normalni.  Instynktownie czujemy, że pandemia i szczepienia są integralnie związane z obecną wojną. Jak?  

Bardzo prawdopodobne, że kryminalno-samobójcze wojenne szaleństwo polityków jest bezpośrednim skutkiem poważnego uszkodzenia mózgu i psychopatii, które rozwinęły się u osób zaszczepionych. Mogło dojść u nich do uszkodzenia czołowych płatów mózgu, które są związane z wyższymi czynnościami psychicznymi takimi jak myślenie, planowanie, krytyczne ocenianie sytuacji i emocji, przewidywanie skutków działań, i z prawidłowymi zachowaniami społecznymi.

Większość kryminalistów w więzieniach cechuje się takimi uszkodzeniami mózgu i tego typu psycho-neurologiczne zaburzenia są wymieniane wśród powikłań po szczepieniach covid.

Dowodzą tego sondaże, które wskazują na znacznie większą agresję i skłonność do wywołania III wojny światowej u osób zaszczepionych niż u nieszczepionych (https://www.bibula.com/?p=132409). 

Odmóżdżeni szczepionkami politycy i wojskowi decydują obecnie o życiu lub śmierci miliardów ludzi.

Jak się bronić przed poszczepiennym szaleństwem polityków-zombies?

Nieszczepionych, czyli zdrowych na umyśle ludzi jest w Europie i Ameryce Północnej ok. połowy i to oni muszą podjąć heroiczną walkę o ratowanie ludzkości przed zagładą.  Czasu pozostało mało, lecz musimy zmobilizować teraz wszystkie intelektualne, polityczne i społeczne siły, aby uniemożliwić zombie-politykom nuklearną apokalipsę.     

——————-  

Tabela

Powikłania po szczepionkach covid zgłoszone do Vigiaccess:  3 670 642

Zaburzenia krwi i układu chłonnego (170454) 

Zaburzenia serca (230880) 

Wady wrodzone, rodzinne i genetyczne (2539) 

Zaburzenia ucha i błędnika (116597) 

Zaburzenia endokrynologiczne (7618) 

Zaburzenia oka (130109) 

Zaburzenia żołądka i jelit (672834)

Zaburzenia ogólne i stany w miejscu podania (2 179 529)

Zaburzenia wątroby i dróg żółciowych (8435)

Zaburzenia układu immunologicznego (60708) 

Infekcje i infestacje (384364)

Urazy, zatrucia i powikłania po zabiegach (224275) 

Dochodzenia przyczyn choroby (559852) 

Zaburzenia metabolizmu i odżywiania (75926) 

Zaburzenia mięśniowo-szkieletowe i tkanki łącznej (977469)

Nowotwory łagodne, złośliwe i nieokreślone (w tym torbiele i polipy) (7951) 

Zaburzenia układu nerwowego (1457178)

Ciąża, połóg i stany okołoporodowe (10595) 

Problemy z produktem (5687) 

Zaburzenia psychiczne (166685)

Zaburzenia nerek i dróg moczowych (32420) 

Zaburzenia układu rozrodczego i piersi (1986365) 

Zaburzenia układu oddechowego, klatki piersiowej i śródpiersia (387186) 

Zaburzenia skóry i tkanki podskórnej (463889) 

Okoliczności społeczne (27748) 

Zabiegi chirurgiczne i medyczne (75940) 

Zaburzenia naczyniowe (187101)

Zgony Vigiaccess: 18 534

Zgony zgłoszone do VAERS: 27 239

Tłoczno na lotnisku pod Rzeszowem. Ciężkie samoloty transportowe US Air Force przywożą haubice dla Kijowa.

Tłoczno na lotnisku pod Rzeszowem. Od rana ciężkie samoloty transportowe US Air Force lądują w Polsce

https://nczas.com/2022/04/24/tloczno-na-lotnisku-pod-rzeszowem-od-rana-ciezkie-samoloty-transportowe-us-air-force-laduja-w-polsce/

Co najmniej sześć amerykańskich ciężkich samolotów transportowych przyleciało do Polski w niedzielę – wynika z danych lotniczych.

Na podrzeszowskim lotnisku wylądowały dwa wojskowe samoloty transportowe US ​​Air Force C-17A Globemaster mogące przewozić do 77,5 tony ładunku oraz samoloty Boeing 747 amerykańskich firm transportowych.

Transport wojskowy US Army na lotnisku w Rzeszowie. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: US Army

Odnotowano również przylot samolotu C-17A z Wielkiej Brytanii.

W piątek i sobotę do Rzeszowa przyleciały trzy samoloty C-17A Globemasters amerykańskich sił powietrznych.

21 kwietnia prezydent USA Joe Biden poinformował o przyznaniu Ukrainie nowego pakietu pomocy o wartości 800 mln USD , w ramach którego zostanie dostarczonych m.in. 121 taktycznych dronów szturmowych Phoenix Ghost oraz 72 haubice M777 155 mm i 144 tys. pocisków.

Pentagon poinformował w czwartek, że transfer broni dla Ukrainy do Europy z kontynentalnych Stanów Zjednoczonych rozpocznie się w ciągu najbliższych 24-48 godzin.

Wcześniej Stany Zjednoczone w ramach poprzedniego pakietu pomocy wojskowej dla Ukrainy przekazały już Europie do Europy 18 155-mm haubic i 40 tysięcy pocisków.

Według Pentagonu wszystkie 90 haubic dostarczonych na Ukrainę pozwoli Siłom Zbrojnym Ukrainy na utworzenie pięciu batalionów artylerii.

Według szacunków łączna kwota pomocy wojskowej Waszyngtonu dla Kijowa sięga obecnie 3,4 mld USD.

Dzisiaj stolicę Ukrainy odwiedzą sekretarz stanu USA Antony Blinken i szef Pentagonu Lloyd Austin. Tematem rozmów mają być dostawy niezbędnego Ukraińcom uzbrojenia.

Źródła: interfax/PAP

===============

Wszystko to widzą Rosjanie. Uprze4jmie nie niszczą w Polsce. Ale, zaraz po przewiezieniu przez granicę z Ukrainą pod plandeka jakiegoś pokojowego TIR-a – mogą zniszczyć. Wola jednak na razie poczekać, by np. w Jaworowie na poligonie pod Lwowem zebrało się sporo tego złomu – i instruktorzy – i wtedy uderzają punktowo. A Zełenski podnosi aj-waj, że zabijają „niewinne niemowlęta”… MD

Rozliczenie z pandemią. Dr Basiukiewicz: Jeszcze krok, jeszcze dwa i bylibyśmy w Chinach.

https://nczas.com/2022/04/23/dr-basiukiewicz-jeszcze-krok-jeszcze-dwa-i-bylibysmy-w-chinach/

Nie toczyła się żadna dyskusja. Nieoficjalnie wiele osób oczywiście mówiło, że to i tamto jest bez sensu, albo przesadzone. Były takie głosy. Ale oficjalnie wszystko było uładzone (…) To wszystko szło w kierunku takim, że jeszcze krok, jeszcze dwa i bylibyśmy w Chinach – mówi w rozmowie z „Najwyższym Czasem!” dr Paweł Basiukiewicz.

Piotr Żak: Gdy ten numer trafi do rąk naszych czytelników miną dokładnie dwa tygodnie od przestawiania przez rząd covidowej wajchy. Nagle, z dnia na dzień, śmiercionośny wirus przestał panoszyć się w galeriach handlowych, a zastępy policjantów opuściły warszawskie metro, gdzie mundurowi regularnie polowali na bezmaseczkowców. Poza drobnymi wyjątkami nie trzeba już zasłaniać ust i nosa w pomieszczeniach zamkniętych, zniesiono obowiązek kierowania na izolację i kwarantannę z powodu COVID-19. Rząd zamiast nakazywać, obecnie tylko rekomenduje. Skąd ta nagła zmiana? Wirus przestraszył się Putina? Politycy poszli po rozum do głowy?

Dr Paweł Basiukiewicz: Nie wiem. Wierzę, że liczby – znane na pewno ministerstwu – zgonów poza szpitalnych, zgonów ponadwymiarowych, oraz realny bilans tej pandemii czyli zahamowanie dostępu do systemu ochrony zdrowia, a także stres w jaki wtrącono społeczeństwo, straty edukacyjne, wzrost częstości występowania chorób psychicznych u dzieci, prób samobójczych wśród najmłodszych, że to wszystko jednak dotarło do tych ludzi. Bardzo dobrze, że oni się z tego wycofali. Bardzo mnie to cieszy. Natomiast gdzieś w tym wszystkim, w narracji towarzyszącej temu wycofaniu się z obostrzeń, rozbrzmiewa taka fałszywa nuta, która każe się bać, że być może decydenci zechcą do restrykcji wrócić jak tylko będzie dużo zakażeń itp. Tymczasem wiemy, że wycofano się z obostrzeń w momencie, kiedy zakażeń i zgonów było więcej niż średnia z pandemii. A jak sobie na szybko policzyłem, średnia z pandemii to było około 7 tys. zakażeń i sto kilkanaście zgonów przypisanych do C19 na dobę (gdy minister Niedzielski, 24 marca, zapowiadał zniesienie restrykcji to informował o 8994 nowych przypadkach COVID – dop. red.)

To wszystko nie ma więc nic wspólnego z domniemaną ochroną przed wirusem. Mam więc nadzieję, że po prostu ktoś poszedł po rozum do głowy i zobaczył, że obostrzenia (właściwie: izolujące społecznie interwencje niefarmaceutyczne), powodują więcej szkód niż zysków…

Bardzo mnie cieszy ten optymizm. Chciałbym go w pełni podzielać. Niestety już przynajmniej raz żegnaliśmy covidowe restrykcje. Premier, w lipcu 2020 r., w Tomaszowie Lubelskim apelował o mobilizację podczas drugiej tury wyborów prezydenckich. – Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. To jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się go bać – przekonywał niecałe dwa lata temu, oczywiście bez maseczki na twarzy…

Ta zmiana jest inna. Wtedy to była tylko zmiana narracji, to było w zasadzie tylko jedno przemówienie. Teraz mamy realną zmianę w przepisach. W lipcu 2020 roku przepisy dotyczące izolacji, kwarantanny, testowania osób w szpitalach obowiązywały i były drakońskie. Należało się ich obawiać z nadejściem jesieni, kiedy było więcej infekcji, a przepisy multiplikowały szkody. W tej chwili zostały one wycofane. Nie ma kwarantanny, nie ma izolacji, nie ma testowania… Aczkolwiek przy tym ostatnim trzeba postawić cudzysłów. Po prostu NFZ zaprzestał refundowania testów PCR. Jednostki medyczne mogą je zlecać, ale muszą same za nie płacić. To są drogie testy. Wiadomo, że każdy dyrektor np. szpitala będzie się łapał za kieszeń. Natomiast 22 marca powstał dokument, opublikowany trochę później, ja na niego trafiłem 1 kwietnia, w którym napisano, że nie zaleca się testowania populacyjnego osób bezobjawowych. W dokumencie przekonywano, że istnieje bardzo duże ryzyko, że wśród testów pozytywnych, u osób bezobjawowych, będzie dużo wyników fałszywie pozytywnych; takich, które nam nieprawidłowo wskażą osobę zdrową jako chorą. To był dokument sygnowany przez Agencję Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji (AOTMiT). Jego autorem był m.in. prof. Horban. Publikacja została jednak wycofana ze strony NFZ. Obecnie można tam znaleźć informację o wycofaniu się z refundacji testów PCR, natomiast dokument, w którym to jest umotywowane zniknął. Wzbudził on dość dużo kontrowersji zwłaszcza po stronie tych, nazwijmy to, prących do zatrzymania transmisji wirusa za wszelką cenę.

Wiem, że dwóch profesorów aktywnych w mediach społecznościowych dość mocno protestowało z powodu ukazania się tego dokumentu. W stronach „Gazety Wyborczej” ukazał się nawet artykuł pt. „Blamaż rządowej agencji. Dostarczyła argumentów antyszczepionkowcom” (w otwarciu tekstu można przeczytać, że agencja „na podstawie wadliwych obliczeń wydała rekomendacje dla lekarzy. – To kompromitacja agencji i katastrofa dla systemu – uważają eksperci” – dop. red. Jeden z nich to Krzysztof Pyrć. -jakoś znalazłem… md]).  Niemniej jednak AOTMiT w wydanym oświadczeniu w dniu 7 kwietnia ogłosiła, że nie zmienia merytorycznej treści zaleceń, przedstawiono poprawione obliczenia, z których nadal wynika, iż testów fałszywie pozytywnych jest bardzo dużo.

I bardzo dobrze.

Ciekawe jak długo autorzy raportu dochodzili do takich, a nie innych wniosków. Od jak dawna wiedzą, że testowanie PCR, w takie formie jak przyjęto, nie ma większego sensu?

To, że jest dużo testów fałszywie pozytywnych, to było wiadome od samego początku. Musiało być wiadomo. Nawet test o bardzo wysokiej swoistości, czyli bardzo dokładny, a test PCR można za taki uznać jeżeli jest właściwe wykonany i zrobiony właściwej osobie, stosowany bezmyślnie pokaże nam całą masę fałszywych wyników.

Proszę sobie wyobrazić, że nagle zacznie pan testować testem ciążowym samych facetów… Załóżmy, strzelam, że taki test ciążowy ma 95 proc. swoistości. Tzn. że po przetestowaniu 100 mężczyzn wykaże on 5 próbek dodatnich. Jeśli takim testem przetestujemy milion mężczyzn to test wykaże 50 tys. ciąż u mężczyzn… Do tego dochodzi jeszcze problem, że nawet test „prawdziwie dodatni” czyli pokazujący nam fragment wirusa nie identyfikuje trafnie osoby chorej i zakażającej, lecz może pokazać osobę, która chorowała 2 tygodnie temu albo zanieczyszczenie, które dostało się do próbki z zewnątrz, albo kogoś, kto ma po prostu przyklejony fragment wirusa do śluzówki, a to nie oznacza automatycznie zakażenia.

Można więc stwierdzić jednoznacznie, że masowe testowanie nie miało sensu. Jak należało więc testować, aby miało to sens?

Wszystko zależy o co nam chodzi. Zakładając, że mamy celowaną, skuteczną metodę leczenia to musimy testować osoby, które ze skutecznej metody leczenia skorzystają. W tym przypadku są to osoby chore, z objawami infekcji dodatkowo wysokiego ryzyka ciężkiego przebiegu (starsze, z obciążeniami). Co ciekawe, zgodnie z zaleceniami wspomnianego wcześniej dokumentu, właśnie takie osoby mają być testowane! Tak więc ten dokument był rewolucją!

Przy okazji obecnego resetu nie mogę nie zapytać co było największym błędem rządu w walce z COVID?

Maseczki, przymusowa izolacji i kwarantanny…?

Od razu muszę zastrzec, że to nie jest tak, że nasz rząd zrobił najwięcej błędów. Wszystkie rządy w krajach zachodu poszły dokładnie tą samą ścieżką. To, że my akurat przodujemy w zgonach ponadnormatywnych, moim zdaniem, wynika z  tego, że mamy stosunkowo chorą populację oraz po prostu słabą służbę zdrowia, słabo zorganizowaną.

Największym błędem w świecie zachodu, było uznanie, że ten wirus jest tak śmiertelny jak ebola i musimy – walcząc z nim – skopiować reakcję Chin. Tak powiedział szef delegacji WHO do Chin, do Wuhan, w lutym 2020 roku! I faktycznie wzorowaliśmy się na Chinach. To był największy błąd! Wdrożyliśmy najbardziej drastyczne interwencje niefarmaceutyczne takie jak izolacje, kwarantanny, zamykanie przedsiębiorstw, zamykanie dzieci w domach…

Tymczasem w tej chwili jest już zalecenie, aby traktować COVID-19 jak inne infekcje dróg oddechowych.

Co to znaczy? Właśnie to, że nie ma kwarantanny, masowego testowania itp. Po prostu akceptujemy cyrkulowanie tego wirusa tak, jak akceptujemy cyrkulowanie wirusów przeziębienia czy grypy…

Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz oburzał się ostatnio w TOK FM, że w dokumencie datowanym na 6 kwietnia i rozsyłanym do NFZ, wnosi się o „zaprzestanie respektowania skierowań na rehabilitacje pokowidowe dla pacjentów, którzy przeszli COVID-19 i mają różne powikłania – oddechowe, neurologiczne, kardiologiczne”. Czy decyzja rządu oznacza, że nagłaśniane przez media informacje o powikłaniach też były przesadzone?

Tzw. zespół long covid jest zdecydowanie bardziej medialny niż rzeczywisty. Oczywiście istnieją powikłania pokowidowe, tak jak można i umrzeć na COVID-19. Natomiast informacje o powikłaniach są przesadzone. A to, że się NFZ wycofał z finansowania? Trudno to komentować. Być może ktoś tam policzył pieniądze i wyszło mu, że nas na to nie stać. Po prostu nie stać nas na finansowanie leczenia wszystkich możliwych chorób i terapii…

Media nagłaśniały, być może po to, aby zastraszyć innych, przypadki lekarzy, którzy pozwalali sobie na inną narrację na temat COVID-19 niż ta, która dominuje. Czy wciąż ściga się niepokornych medyków? Czy oni też mogą liczyć na „reset”? Ostatnio informował Pan na swoim profilu w serwisie Twitter o nieprawomocnym skazaniu p. dr Anny Marii Furmaniuk na 1 rok zawieszenia w prawie wykonywania zawodu.

Mogę mówić za siebie. Mam rozprawę pod koniec kwietnia przed sądem lekarskim. Rzecznik odpowiedzialności zawodowej domaga się dla mnie kary…

Dlaczego tak mało jest w środowisku lekarskim osób, które – tak jak Pan – odważnie polemizują z podaną z góry narracją? Czy toczyła się w ogóle jakaś dyskusja na temat metod walki z COVID-19?

Nie toczyła się żadna dyskusja. Nieoficjalnie wiele osób oczywiście mówiło, że to i tamto jest bez sensu, albo przesadzone. Były takie głosy. Ale oficjalnie wszystko było uładzone. Dyskusja w samorządzie, periodykach medycznych, czy mainstreamowych mediach to była rozmowa na temat jak skutecznie, jeszcze bardziej, dokręcić śrubę… Było to wręcz prześciganie się na to jak bardzo zamaseczkować społeczeństwo, może jeszcze na dłużej i szczelniej je zamknąć w domach, jeszcze więcej testów, testy w przedszkolach, szkołach – na szczęście te pomysły w Polsce nie znalazły podatnego gruntu, tak, jak np. w Niemczech. To wszystko szło w kierunku takim, że jeszcze krok, jeszcze dwa i bylibyśmy w Chinach.

Jak bardzo niegotowa jest Polska służba zdrowia na pomoc uchodźcom z Ukrainy? Czy system wytrzyma? Czy są planowane jakieś usprawnienia w tej materii?

Wiem jedynie o planach dopuszczenia lekarzy z Ukrainy do pracy w Polsce. I bardzo dobrze! Mamy mało lekarzy i zwłaszcza mało pielęgniarek.

rozmawiał Piotr Żak

Kryzys «covidowy» i lockdown we Włoszech: Prokuratura rzymska wszczyna postępowanie. Podejrzani ministrowie i „eksperci TV”.

Kryzys «covidowy» i lockdown we Włoszech: Dochodzeniem objęto 9 ministrów

Date: 23 aprile 2022 Author: Uczta Baltazara https://babylonianempire.wordpress.com/2022/04/23/kryzys-covidowy-i-lockdown-we-wloszech-prokuratura-rzymska-wszczyna-postepowanie-wyjasniajace-dochodzeniem-objeto-9-ministrow/

28 marca 2022, do rejestru podejrzanych, śledczy wpisali następujących (aktualnych) ministrów: zdrowia – Roberto Speranza, spraw zagranicznych – Luigi Di Maio, spraw wewnętrznych – Luciana Lamorgese, obrony – Lorenzo Guerini, a także byłych ministrów: gospodarki – Roberto Gualtieri, sprawiedliwości – Alfonso Bonafede, infrastruktury i transportu – Paola De Micheli, edukacji – Lucia Azzolina oraz środowiska – Sergio Costa.

W związku z tym, połowa tzw. rządu «Conte bis» jest obecnie objęta śledztwemoskarżona o czyny przestępcze związane z kryzysem «covidowym» oraz rozmaitymi lockdown’ami zarządzonymi we Włoszech.

Jak pisze Patrizia Floder Reitter na łamach gazety «La Verità» – “wśród zarzucanych przestępstw znajdują się zarówno uzurpacje władzy politycznej, jak i poważne nadużycie stanowiska, bezprawne pozbawienie wolności, a także spowodowanie alarmu, przemoc fizyczna, publikacja lub rozpowszechnianie fałszywych, przesadzonych lub tendencyjnych informacji zagrażających porządkowi publicznemu”. Są to oskarżenia bardzo poważne. Niesamowita lista działań – za które politycy będą musieli odpowiedzieć przed sądem oraz przed obywatelami – dotyczacych sposobu zarządzania tzw. «pandemią».

“Akt formalny jest konsekwencją skargi złożonej 12 marca 2021 przez grupę profesjonalistów, w tym lekarzy, prawników oraz funkcjonariusza Policji Finansowej (Guardia di Finanza), którzy zwrócili się do Prokuratury w Katanii – po zebraniu znacznej ilości dokumentacji przeciwko różnym politykom, uznanym za odpowiedzialnych za zarzucane im przestępstwa. Z Katanii skarga trafiła do Rzymu, gdzie, jak się wydaje, zgromadzono dossier zawierające setki aktów formalnych, przy pomocy których obywatele oraz stowarzyszenia z całych Włoch przekazały organom sądowym informacje mogące stanowić zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa” przez różnych ministrów objętych dochodzeniem.

Te, które zostały przedstawione w skardze z marca 2021 – prawie wszystkie zostały uwzględnione i są bardzo poważne. “Skarżący wnieśli o wszczęcie 33 dochodzeń i o ustalenie “wystąpienia wielu rodzajów fałszerstw, arbitralności w kwestii sprawowania przez rząd władzy politycznej przypisanej ustawowo parlamentowi, instrumentalizacji informacji fałszywych z naukowego i/lub sanitarnego i/lub epidemiologicznego punktu widzenia, tj. manipulowania w złej wierze informacjami prawdziwymi z naukowego punktu widzenia – w celu narzucenia opinii publicznej (a zatem również członkom parlamentu wybranym w wyborach […] – z konsekwentnym uszczerbkiem dla biernego prawa wyborczego w parlamencie […]) fałszywej narracji o pandemii, której celem jest zawężenie praw konstytucyjnych i politycznych obywateli”.

Skarga obciąża nie tylko ministrów, ale także “Waltera Ricciardi’ego (doradcy włoskiego ministra zdrowia) i jego obsesję na punkcie lockdown’ów”oraz czołowych wirusologów telewizyjnych, którzy od miesięcy nalegali na “narzucenie drastycznych środków izolacji społecznej”.Wśród postulowanych dochodzeń są te, które mają na celu poznanie “technicznych i naukowych kryteriów stosowanych podczas tworzenia krótko-, średnio- i długoterminowych prognoz opracowanych przez tzw. ekspertów” oraz naukowego uzasadnienia “decyzji o hospitalizacji, w okresie letnio-jesiennym roku 2020 na całym terytorium kraju, dużej liczby osób bezobjawowych – wyłącznie z powodu pozytywnego wyniku badania wymazu”.

Na koniec zażądano listy wszystkich osób, które przystąpiły do testu, “aby sprawdzić, czy liczba ta jest prawdziwa” – kiedy w ciągu 24 godzin ogłoszono rekordowy wzrost liczby wyników pozytywnych. Prosi się również o ustalenie, dlaczego krajowy urząd ds. zdrowia «stale, uparcie i zawzięcie marginalizuje prawie wszystkie metody leczenia – pogardliwie określając je jako “alternatywne”».

Skarżący domagają się również informacji,“kim są samozwańczy eksperci, którzy zasugerowali Ministerstwu Zdrowia, że noszenie masek oraz dystans społeczny powinny być nałożone również na uczniów, w momencie ponownego otwarcia szkół we wrześniu 2020 roku”.Czekamy na rozwój wypadków i mamy nadzieję, że sprawiedliwości stanie się zadość. Również dlatego, że kilku ministrów nadal pełni swoje funkcje – powiększając wyrządzone szkody. https://www.ilparagone.it/attualita/ministri-indagati-lockdown-emergenza-covid/