Kosowery w Doniecku

Felieton    tygodnik „Najwyższy Czas!”    5 marca 2022

Panie Piperman, pan wiesz, jaka jest różnica między rządem polskim i albańskim?

Nu?

W rządzie albańskim jest 80 procent Żydów i 20 procent Albańczyków. W polskim rządzie nie ma Albańczyków.

He, he, bardzo śmieszne. Ale po co pan, panie Biberglanc, opowiadasz mi takie rzeczy o tych Albańczyków?

A po nic, tylko tak mi sze o nich przypomniało, kiedy Putinu uznał niepodległość republik Donieckiej i Ługańskiej.

Tak? A dlaczego się tak to sze pana skojarzyło? Przecież ani w Doniecku, ani w Ługańsku Albańczyków też nie ma?

Nu, masz pan Recht, panie Piperman, Albańczyków tam nie ma, ale mnie nie dlatego sze przypomniało, że ony tam są, tylko dlatego, że z tą niepodległoszczą Doniecka i Ługańska jest tak samo, jak z niepodległoszczą Kosowa.

Co pan mówisz takie rzeczy? Co ma Kosowo do Doniecka i Ługańska?

Oj, panie Piperman, ja widzę, że pan powinien pójść do doktoru, żeby on pana przepisał jakieś leki na głowę. Od kiedy traczysz pan pamięcz?

Od kiedy? A co: od kiedy?

Nu, sam pan wydżysz, że pamięcz już pana wyszada. Ale to nic nie szkodży, ja pana wszystko przypomnę.

Nu?

Uważasz pan, na Bałkanach była Jugosławia.

Ooo, to, to ja pamiętam i pamiętam, jak temu Titu Stalinu wymyszlał od wszczekłych psów imperializmu.

Ale słuchaj pan dalej. Jugosławia, to taka wielka Serbia. Ale kiedy Niemcy po 1990 roku odzyskały swobodę, to ony od razu przystąpiły do rozbierania Jugosławii.

Co pan mówisz? Ony rozbierały Jugosławię? Do goła?

Panie Piperman, co pana przychodży do głowy? W pańskim wieku? Nie chodży o rozbieranie do goła, tylko o rozbieranie państwowe.

A czemu ony rozbierały Jugosławię?

Słuchaj pan i ucz sze pan wielkiej polityki. Ony rozbierały Jugosławię, bo ony nie chczały, żeby w Środkowej Europie powstało Heksagonale. To była taka umowa szeszczu państw, żeby ony nie muszały słuchacz Niemcy. Ale Niemcy wysadżyły Jugosławię, co to miała bycz bałkańskim filarem Heksagonale w powietrze, bo zachęczyły Słowenię i Chorwację do proklammowania niepodległoszczy i jeszcze tego samego dnia ją uznały, tak jak Putinu uznał niepodległoszczy Doniecku i Ługańsku.

I co?

I nic. Jugosławia sze rozleczała, po Heksagonale nie została nawet mokra plama, ale Niemcy, na wszelki wypadek, żeby sze już żadna Wielka Serbia nie odrodżyła, zaczęły rozbierać Serbię.

Rozbieracz Serbią? A jak?

A tak, że w Kosowie wymyszliły sobie nowy naród Kosowerów i że te Kosowery też chcą niepodległoszczy. Te Kosowery, to tak naprawdę Albańczyki, co chczały sobie zrobicz Wielką Albanię. Serby nie chczały sze zgodżycz na oderwanie Kosowa, ale wtedy NATO zaczeło ich bombardirowacz, żeby sze zgodżyły. Ony sze nie zgodżyły, ale Niemcy i Amerykany uznały niepodległoszczy Kosowa tych Kosowerów, Serbia została rozebrana, no i tak jest do dżyszaj.

Nu dobrze – ale co to ma wspólnego z Doniecku, Ługańsku i Putinu?

A to, że tutaj wszystko jest tak samo, jak z Kosowery. Co zrobiły Kosowery w Doniecku i Ługańsku? Ogłoszyły niepodległosz od Ukrainy. Ukraina nie chczała sze zgodzycz, bo tam są kopalnie i przemysłu, ale Putinu im pomógł, no i ony zrobiły tam wybory, które Moskwa „przyjęła do wiadomoszczy”. Potem Łukaszenka zaproszył wszystkich do Mińska, to znaczy – Francję, Niemcy, Rosję i Ukrainę, żeby sze dogadały. I ony sze dogadały, że Ukraina da Kosowerom w Doniecku i Ługańsku autonomię. Ale ona nie chczała i może tak by już zostało, tak – ni pokój, ni wojna – ale w ubiegłym roku przyjechał do Europy amerykański prezydent Bidenu i on spotkał sze dwa razy z Putinu. Jak pan myszlisz, panie Piperman, co on mógł chczecz od Putinu?

Panie Biberglanc, ja nigdy nic nie myszę, ja panu słucham, co panu mówisz. Nu i co dalej?

A co mógł chczecz od Bidena Putinu? On mógł chczecz, żeby Ukraina wróczyła do rosyjskiej strefy, jak było ustalone na szczycze NATO w Lizbonie w 2010 roku, kiedy proklamowane zostało strategiczne partnerstwo NATO-Rosja. A co Bidenu mógł chczecz od Putinu? On mógł chczecz dowiedżecz sze, czego Putinu by chczał za obietnicę nautralnoszczy Rosji, kiedy Ameryka przystąpi do ostatecznego rozwiązywania kwestii chińskiej. No to Putinu zrozumiał, że jeszli nie teraz – to kiedy i jeszli nie my – to kto? – i chyba dogadał sze z Bidenu co do Ukrainy.

Co pan mówisz takie rzeczy? Jakże on sze dogadał, jak Bidenu robi mu sankcje?

Nu i co z tego? On mu robi sankcje, bo on tak muszy, ale on mu wiele razy powiedżał, że Ameryka nie wkroczy do Ukrainy. A jak nie wkroczy, to co bysz pan robił na miejscu Putinu?

A co miałym robicz? Robiłbym swoje!

I o to chodży, panie Piperman, bo w polityce najważniejsze są faktów dokonanych. Taki faktu dokonany w polityce, to jak w religii dogmatu; nie dyskutuje sze z nim, tylko sze go przyjmuje do wiadomoszczy. Chodży o to, żeby Putinu zrobił sobie faktów dokonanych, prezydentu Bidenu będże protestował i robił sankcje, żeby – niech Bóg zabroni – nie wyglądało, że ony sze dogadały, tylko że mamy dopustu Bożego.

Nu a jak pan myszlisz, jak sze ony dogadały?

Ja myszlę, że tak samo, jak Churchill w 1943 roku w Moskwie ze Stalinu. Ony ustaliły ile wpływy będże miał Stalinu, a ile – Zachodu. W Grecji 80 procent dla Zachodu i 20 procent dla Stalinu, w Polsce – odwrotnie – i dlatego my, stare czekisty, żeszmy wprowadzali władze ludową, a w Jugosławii – pół na pół. Może pół na pół – bo Putinu robi natarcze z ograniczonym celem. On nie chce całej Ukrainy, on chce tylko rozbioru, żeby Ameryka dostała resztę, gdże nie ma kopalni, ani przemysłu i niech Zełeński,

Kołomojski i inne nasze oligarchy dalej sobie to rozkradają, razem z synu Bidenu Hunteru.

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Dzięki Dżordż. Dyrektor ukraińskiego ministerstwa spraw zagranicznych składa wyrazy uznania Sorosowi

Kiedy około 20 lat temu na łamach „The Remnant” sprzeciwialiśmy się inwazji na Irak, wielu naszych czytelników zarzucało nam wtedy, że bronimy Saddama Husajna. Prawda jest taka, że nie stałem ani po jego stronie ani przeciw niemu. Mój problem z tą farsą polegał na fałszywej fladze, którą przez cały dzień, całą noc, każdego dnia i każdej nocy wywieszano w amerykańskiej telewizji.

https://www.bibula.com/?p=131873

Kampania wojenna w swoim apogeum – podsycana przez najbardziej zaawansowaną machinę propagandową w historii ludzkości – nie pozostawiała praktycznie miejsca na głosy sprzeciwu. Jeśli nie zgadzałeś się z krucjatą Busha i Cheneya mającą na celu wyeliminowanie „osi zła” z powierzchni ziemi, cóż, byłeś częścią tej osi i dlatego nie zasługiwałeś na głos. Według gangu Freedom Fries (https://pl.wikipedia.org/wiki/Freedom_fries) nie zasługiwałeś nawet na to, by oddychać.

Coś podobnego dzieje się właśnie teraz. Jeśli będziecie przestrzegać przed eskalacją obecnego konfliktu w Europie Wschodniej, możecie się spodziewać, że zostaniecie oskarżeni o bycie zagorzałymi apologetami Władimira Putina. Powiedzą, nie zależy wam na kobietach i martwych dzieciach. Potępią was jako „nie-Amerykanów”. To jest szybkie, nie wymaga wiele myślenia i daje dobre samopoczucie. A także zwiększa liczbę polubień na Facebooku! Nie popełnijcie błędu, ta wojna jest napędzana przez media społecznościowe, dokładnie tak samo jak Covid.

Ci sami ludzie, którzy kazali nam zakładać maski, podążać za nauką i szczepić się, teraz żądają, abyśmy „stanęli po stronie Ukrainy”, mimo że dziewięciu na dziesięciu z nich nie potrafi znaleźć jej na mapie i nie odróżniłoby Zelenskiego od zebry.

Niebywałe, że wielu z nich wzywa teraz Stany Zjednoczone do wprowadzenia strefy zakazu lotów nad Ukrainą, tak bardzo przeżywają oni traumę związaną z obrazami wojny w telewizji. Z pewnością wojna to piekło, ale jeśli zaczniemy egzekwować tę strefę zakazu lotów, zestrzeliwując MiGi, cały świat pogrąży się w piekle na ziemi.

Nie bronię Władimira Putina, ale mówię: Proszę, zwolnijcie trochę!

W każdym konflikcie są dwie strony, a w tej chwili mamy tylko jedną. Czy nie wydaje się wam dziwne, że w dobie Internetu media nie informują o rosyjskiej stronie tej farsy? Zelensky codziennie na Foxie i CNN mówi nam, co się dzieje, a Putin milczy? Dlaczego? 

Propaganda wojenna poszła obecnie tak daleko, że wielu jest całkowicie przekonanych, iż mamy do czynienia z reinkarnacją Adolfa Hitlera w Rosji, który próbuje zmiażdżyć dobrego chrześcijańskiego króla Ukrainy, Wołodymyra Żeleńskiego, tylko dlatego, że jest on dobrym chrześcijaninem.

Może i jest dobrym człowiekiem [bo aktorem jest miernym... MD] , ale na pewno nie jest chrześcijaninem. Zelenski jest pierwszym żydowskim prezydentem Ukrainy, nawet jeśli jest niewierzącym żydem, podobnie jak wielu chrześcijan i żydów, którzy przetrwali siedem dekad pod reżimem sowieckim. 

Dlatego ważne jest, aby przestać wyobrażać sobie dzisiejszą Ukrainę jako plan filmu „Skrzypek na dachu”. To bardzo postępowy kraj, ze wspieranym przez Obamę świeckim rządem, który ma niewiele wspólnego z ukraińskim chrześcijaństwem z dawnych czasów czy judaizmem z Anatewki.

Czy to samo w sobie usprawiedliwia inwazję Rosji? Oczywiście, że nie. Ale może pomóc niektórym wyjść poza pewne prowincjonalne wyobrażenia o tym, o co w tym wszystkim chodzi.

Aby zrozumieć ten konflikt, musimy zrozumieć współczesną Ukrainę i ludzi, którzy ją zbudowali. A jednym z nich jest George Soros, globalista, ojciec chrzestny Nowego Porządku Świata. 

12 listopada 2015 r. Soros otrzymał nagrodę od ówczesnego prezydenta Ukrainy, Petro Poroszenki. Nagroda była wyrazem uznania dla osobistego wkładu Sorosa i jego Międzynarodowej Fundacji Odrodzenie, w tworzenie „nowej, demokratycznej i europejskiej Ukrainy”.

Być może, gdy zrozumiemy globalistyczny składnik tego wszystkiego, nasze rozumienie konfliktu stanie się nieco bardziej jasne. Być może uda nam się nawet pomóc obniżyć (a nie podnosić) medialną gorączkę wojenną, która szkodzi wszystkim, także Ukraińcom.

Jedną z tych Ukrainek jest Kateryna Smagliy, radca i dyrektor polityczny Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy. W 2015 r. napisała ona list. Moim zdaniem jest on bardziej przydatny tym, którzy próbują lepiej zrozumieć ten konflikt, niż niemal wszystko, co do tej pory można było zobaczyć w telewizji.

W liście wyraźnie zaznaczono, że w ciągu ostatnich 20 lat Ukraina została „przeobrażona i zresetowana” zgodnie z wizją globalistów. A co to oznacza? Wygląda na to, że wkrótce się dowiemy. Nie zapominajmy, że w swoim przemówieniu na Światowym Forum Ekonomicznym 2018 w Davos, George Soros powiedział światu, że Donald Trump „zniknie” w 2020 roku: „Uważam administrację Trumpa za zagrożenie dla świata. Ale jest to zjawisko tymczasowe, które zniknie w 2020 roku.” (RTV „Davos and the Plot to Cancel Trump”)

Soros rzeczywiście wygłosił proroctwo. Pytanie brzmi: czy teraz zwrócił się przeciwko Putinowi z tego samego powodu, ponieważ prezydent Rosji stracił zainteresowanie Nowym Porządkiem Świata i woli uczynić swój naród „znowu wielkim”? Czas pokaże.

Tak czy inaczej, szanuję czytelników tej gazety na tyle, że pozwalam im wyrobić sobie własne zdanie. Jeśli chcecie, aby mówiono wam, co macie myśleć o kryzysie ukraińskim, wystarczy, że włączycie telewizor. Jeśli chcecie wyciągnąć własne wnioski, czytajcie dalej.

Módlcie się za rodziny ukraińskie, módlcie się za rodziny rosyjskie, które zostaną zniszczone przez sankcje, i módlcie się za swoje własne rodziny. Bóg wie, jak to się skończy, ale dopóki nie zwycięży rozsądek, wydaje się mało prawdopodobne, by komukolwiek z nas oszczędzono piekła wojny. 

Michael J. Matt

List Kateryny Smagliy: „Dziękuję ci, Dżordż!”

W eseju „Moja filantropia” z 2011 r. George Soros opisał swoje podejście do działalności charytatywnej. „Rozkoszuję się konfrontacją z twardą rzeczywistością i pociąga mnie rozwiązywanie pozornie nierozwiązywalnych problemów” – napisał.  Rzeczywiście, z konsekwentną determinacją, hojnością i niezachwianą wiarą w potencjał Ukrainy Soros założył dwadzieścia pięć lat temu Międzynarodową Fundację Odrodzenie (IRF) jako niezależnego członka swojej globalnej sieci Fundacji Społeczeństwa Otwartego. Był to pierwszy krok na długiej i ambitnej drodze ku nowej Ukrainie.

Od 1990 roku żaden inny prywatny darczyńca – ani krajowy, ani międzynarodowy – nie przebył dłuższej drogi, pomagając Ukrainie w rozwoju gospodarki rynkowej, tworzeniu odpowiedzialnego rządu i niezależnych mediów. Polityczna i strategiczna filantropia Sorosa jest inspirującym przykładem tego, jak wizja jednego człowieka i jego niesłabnące zaangażowanie na rzecz ideału społeczeństwa otwartego mogą zmienić życie milionów ludzi.

W sumie, Soros przekazał ponad 181 milionów dolarów na wsparcie prawie 17 000 inicjatyw społeczeństwa obywatelskiego na Ukrainie, realizowanych przez tysiące działaczy w całym kraju. W czasach postsowieckiego chaosu i zawirowań społeczno-gospodarczych, gdy byli partyjni aparatczycy – biznesmeni zajmowali się redystrybucją majątku państwowego, Soros nie zmarnował szansy, aby udzielić pomocy trzonowi ukraińskiego społeczeństwa: nauczycielom, profesorom uniwersyteckim i niezależnym naukowcom. Jego fundacja szybko zyskała reputację wybitnego ośrodka intelektualnego i laboratorium innowacji społecznych, w którym opracowywano i testowano nowe podejścia do wielu wyzwań stojących przed naszym krajem.

Na tej drodze były nie tylko sukcesy, ale i porażki. Po pomarańczowej rewolucji ukraińskie społeczeństwo obywatelskie błędnie założyło, że nie będzie już powrotu do autorytaryzmu. Aktywiści poświęcili zbyt wiele czasu na świętowanie radości i euforii, zamiast trzymać w ryzach rząd Wiktora Juszczenki i Julii Tymoszenko. Niektórzy eksperci twierdzili, że IRF i inne fundacje są oderwane od rzeczywistości i współpracują jedynie z wąskim kręgiem „tradycyjnych podejrzanych”, czyli tak zwanymi „organizacjami pozarządowymi”, których liderzy są zajęci nawiązywaniem kontaktów z zachodnimi ambasadami, a nie kontaktami z obywatelami.

Kiedy historia dała Ukrainie drugą szansę, nie było czasu na powtarzanie błędów z przeszłości. IRF wykazała się elastycznością i szybkością podejmowania decyzji, a także wyjątkową pozycją do prowadzenia mediacji wśród licznych darczyńców i grup obywatelskich podczas Euromajdanu.

IRF zmobilizowała również największe talenty do wsparcia procesu reform po Euromajdanie. Soros przeznaczył dodatkowe 3 mln USD na wsparcie ośmiu strategicznych grup doradczych w ramach Krajowej Rady Reform, a stu ekspertów z tych grup opracowało osiemdziesiąt projektów reform w dziedzinie edukacji, opieki zdrowotnej, deregulacji, bezpieczeństwa energetycznego, decentralizacji, reformy administracyjnej i e-rządu. Ponad trzydzieści z nich zostało już przegłosowanych przez parlament Ukrainy.

Co więcej, Soros stał się jednym z najbardziej zagorzałych zwolenników nowej Ukrainy na świecie. Dużo publikował w prasie międzynarodowej, wzywając do stworzenia nowego planu Marshalla dla Ukrainy oraz apelując do przywódców UE i USA o „ratowanie nowej Ukrainy” i „podtrzymywanie ducha Majdanu”. Zainwestował także 1 milion dolarów w gospodarkę Ukrainy i zachęca innych do tego samego, pomimo wysokiego ryzyka.

Uniwersytet Środkowoeuropejski (CEU), założony przez Sorosa w 1990 roku, również odgrywa ważną rolę w przybliżaniu Ukrainy do zwycięstwa. Prawie 50 procent spośród 650 absolwentów CEU z Ukrainy pracuje w rządzie, organizacjach międzynarodowych i środowisku akademickim.

Soros, jako bystry biznesmen, nie patrzy na Ukrainę przez różowe okulary. Przyznaje, że po bliższym przyjrzeniu się, obecna sytuacja wewnętrzna nie jest tak obiecująca, jak mogłoby się wydawać z daleka. Twierdzi, że koalicja rządząca musi jeszcze „spełnić oczekiwania społeczeństwa” i „potwierdzić (…) zaangażowanie na rzecz nowej Ukrainy”.

Soros jest jednak wielkim optymistą, ponieważ Ukraina, jak twierdzi, jest „czymś w rodzaju cudu (…), który stał się możliwy dzięki ludziom gotowym poświęcić życie dla swojego kraju”. Ufając w przyszłość Ukrainy, Soros zobowiązał się w zeszłym miesiącu do dalszego wspierania IRF w przyszłości, nawet po swojej śmierci.

Dlatego dziś, gdy ukraińscy oligarchowie nadal są zajęci redystrybucją bogactwa i okradaniem własnych obywateli, nadszedł czas, by pochylić się nad filantropią Sorosa, docenić jego liczne, godne podziwu osiągnięcia i po prostu powiedzieć: „Dziękuję, Dżordż!”.

Dziękuję Ci za Twoją nieustanną krucjatę na rzecz demokratycznej przyszłości kraju, który nie jest przecież Twoją ojczyzną. Dziękuję za to, że mimo wszelkich przeciwności losu, ufasz Ukrainie. Dziękuję za otwartość na nowe idee i za to, że te idee otwierają się przed nami.

Dziękuję Ci Dżordż. Razem jest nas wielu!

Kateryna Smagliy

Kateryna Smagliy jest radcą i dyrektorem politycznym w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Ukrainy. W czasie pisania tego listu była dyrektorem biura Instytutu Kennana w Kijowie.

Ten artykuł ukazał się pierwotnie na stronie AtlanticCouncil.org

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: The Remnant (March 2, 2022) – „Thank you, George!”: Director of Ukrainian Ministry of Foreign Affairs Credits Soros”


KOMENTARZ BIBUŁY: George Soros jest groźnym międzynarodowym, wpływowym spekulantem i manipulatorem, jednak skupianie się na nim staje się już obrazem nieco przerysowanym. Oczywiście, że Soros finansuje przeróżne projekty w wielu krajach, w tym i na Ukrainie, ale on „jedynie” dąży do destabilizacji i przebudowy społeczeństw, a poza tym obok niego i w drugim szeregu stoją całe setki jemu podobnych. Uważamy, że równie groźni, a może i groźniejsi są ci wszyscy oligarchowie, którzy zniszczyli cały krainę rozgrabiając gospodarkę, przejmując kapitał i upadlając ludność.

Tylko mało bystry nie zauważy, że i jedni i drudzy – ci sorosowie i ci kołomyjscy – są z jednej i tej samej elity etniczno-religijnej. Co powinno w dużym stopniu wyjaśniać wiele rzeczy, ale osoby z maseczkami na oczach nigdy tego nie pojmą.

Podwójna HISTERIA! Czy Polska w stanie wojny, koronawirus masakruje Polaków?

3.03.2022 https://prawy.pl/118637-podwojna-histeria-polska-w-stanie-wojny-koronawirus-masakruje-polakow/

Od tygodnia trwa wojna na Ukrainie. Pomimo siódmego dnia inwazji, śmiertelna pandemia zabójczego koronawirusa nie zdziesiątkowała żadnej ze stron, mimo nie tylko braku sanitaryzmu w warunkach wojny, ale też związanego z tym niższego poziomu higieny. Co innego Polska. Co prawda zapowiadanego przez Horbana tsunami zakażeń nie ma, ale restrykcje są.

Od wczoraj w Polsce teoretycznie obowiązują lżejsze restrykcje. Teoretycznie, bo w praktyce i tak zdecydowana mniejszość ludzi ich przestrzega. A poza tym wszyscy żyją wojną na Ukrainie, o czym za chwilę. Co ważne, to fakt, że restrykcje wciąż jakieś pozostają w życzeniach rządu. W życzeniach, bo jedne niby obowiązują, drugie są niezgodne z prawem, o czym świadczą wyroki sądów.

Teoretycznie w pomieszczeniach zamkniętych trzeba nosić maski, bo śmiertelna pandemia zabójczego wirusa ponoć nadal trwa. A kto nie ma maski na twarzy – ten siewca śmierci. Na przykład Łukasz Szumowski, co pokazał wczoraj poseł Grzegorz Braun. Aczkolwiek – według medialnych doniesień – „zdezynfekował się”.

Były minister zdrowia Łukasz Szumowski był w pracy pod wpływem alkoholu?! @GrzegorzBraun_ interweniował w Narodowym Instytucie Kardiologii.

wkraju24.plByły minister zdrowia Łukasz Szumowski był w pracy pod wpływem alkoholu?! Grzegorz Braun interwen…Poseł Grzegorz Braun złożył dziś wizytę w Narodowym Instytucie Kardiologii, aby przeprowadzić interwencję poselską. Jak relacjonuje polityk Konfederacji, pracujący w instytucie Łukasz Szumowski, były…6:48 PM · 1 mar 2022

Poza pomieszczeniami zamkniętymi, teoretycznie maskę trzeba nosić w komunikacji publicznej. Co prawda nawet w sezonie grypowym jej powszechnie nie noszono i niemal codziennie na Twitterze czy innych mediach społecznościowych było widać kolejne próby interwencji zakończone odpuszczeniem ze strony nadgorliwych, ale ojtam ojtam.

Poza tym jeśli wracamy zza granicy, musimy pokazać certyfikat covidowy. Inaczej trafimy do bezsądowego aresztu domowego – zwanego kwarantanną. No chyba, że jedziemy z jeszcze mniej wyszprycowanej niż Polska Ukrainy, to wtedy nie. Wtedy po przekroczeniu granicy możemy próbować załapać się na bezpłatny transport pociągami PKP Intercity. Tylko trzeba udowodnić, że jest się uchodźcą.

A skoro o Ukrainie mowa, dziś jest siódmy dzień wojny w tym kraju. W czwartek przed świtem Rosja rozpoczęła atak na to państwo. Słyszymy przeróżne doniesienia – a to Ukraińcy się cofają, a to znowu przeprowadzają kontratak. W wyniku działań zbrojnych zginęło dużo Rosjan. Ukraińska strona podaje już liczby zbliżające się do sześciu tysięcy żołnierzy. Raportuje również o śmierci cywilów, który giną od ostrzału rosyjskiej armii. Kilkukrotnie już wspomniano o śmierci przywódców czeczeńskich – niemalże od początku doniesień o ich obecności na Ukrainie, podobnie i o najemnikach Wagnera. Jeden został nawet ponoć schwytany.

Ale wiecie, czego mi tutaj brakuje? Informacji o ofiarach pandemii. Cudownym trafem niewyszprycowane społeczeństwo ukraińskie oraz rosyjskie nie przenosi śmiercionośnej zarazy i nie dziesiątkuje ona stron obu stron konfliktu. Podobnie jak w Polsce, na linii frontu nie ma doniesień o rozkładaniu wojsk przez koronawirusa, nie ma żadnego wariantu ani podwariantu. Co ciekawe, także w naszych mediach temat jakby przycichnął.

Bynajmniej jednak nie zniknął. Nie tak dawno pisałem o skandlicznym projekcie globalnego traktatu antypandemicznego, wspieranego także przez Polskę jako państwo. Ostatnio też dyskutowano o kwestii „walki z dezinformacją” na szczeblu ONZ-owskim. Bynajmniej również nie pojawiła się kwestia wolności słowa – zamiast tego doniesienia o potrzebie walki z „fakenewsami”. O tym, jak taka walka ma wyglądać, można spojrzeć na obecną histerię w kwestii ukraińskiej, gdzie komunikaty ukraińskie są prawdziwe, a wszystko inne to „ruska propaganda”. Co prawda pojawia się potem problem, gdy bohatersko polegli obrońcy Wyspy Węży nagle okazują się żywi i w rosyjskiej niewoli, a Ukraina próbuje nas wciągać bezpośrednio w swoją wojnę, ogłaszając, że zamierzamy udostępnić im swoje lotniska do działań bojowych, ale to nic. Wówczas załącza się orwellowskie dwójmyślenie. Ale oczywiście nie jest ono złe, tylko w tym przypadku dobre. No wiadomo.

A tak na poważnie, kilka dni temu już ktoś zapytał mnie, czy moi znajomi też histeryzują, jakby to nas napadnięto. Tak, moi też. I obcy ludzie, ale prawdziwi, z którymi dyskutuję w sieci nie tylko mają takie przekonanie, ale niektórzy zdaje się chcieliby, byśmy włączyli się do wojny. Przypominam przy tej okazji, że podżeganie do wojny to przestępstwo, art. 117 kodeksu karnego. Polska nie jest obecnie w stanie wojny i nawoływanie by to zmienić jest karalne. Teoretycznie, bo rządzący też zdają się być w amoku.

Wydaje się, że Polacy po prostu obecnie lubią histeryzować. Stąd wykupienie makaronu i papieru toaletowego na początku Wielkiej Histerii w sklepach i stąd też zdjęcia pokazujące lanie do kanistrów paliwa na stacjach benzynowych w Polsce po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę. Po co? Żeby zapewne z jednej strony zwiększyć sobie poziom adrenaliny, a gdy uwierzy się w bezsensowne w tym przypadku poczucie zagrożenia, pisać posty na fejsie typu „Putin ch*j”. A gdy ktoś będzie miał inne zdanie czy szersze spojrzenie, z autentycznym poczuciem spełnionego obowiązku napisać „ruska onuca” czy „dywersant”. To wydaje się być najnowszym krzykiem mody.

A kwestia restrykcji w Polsce? Albo pojawiających się zapowiedzi o kolejnej podwyżce stóp procentowych? Nieważne. Jutra przecież nie będzie.

Fabryki stają. Volkswagen wstrzymuje produkcję w fabrykach w Poznaniu i we Wrześni

Przez sytuację w Ukrainie.

Już w środę zaczęły do nas napływać informacje o możliwym wstrzymaniu produkcji w fabrykach Volkswagena w Poznaniu i we Wrześni. Jak ustaliliśmy, produkcja zostanie wstrzymana w przyszłym tygodniu i nie wiadomo jak długo potrwa przerwa.

https://epoznan.pl/news-news-126820-volkswagen_poznan_wstrzymuje_produkcje_w_fabrykach_w_poznaniu_i_we_wrzesni

——————————–

– Wybuch wojny na Ukrainie zakłócił łańcuchy dostaw wielu firm, w tym również fabryk Volkswagen Poznań w Poznaniu i we Wrześni. Niedobory materiałów do produkcji w polskich fabrykach dotyczą między innymi wiązek elektrycznych produkowanych na Ukrainie. Oba zakłady z dniem 10 marca czasowo wstrzymają produkcję – podaje Volkswagen Poznań.

– Chciałbym szczególnie mocno podkreślić, że pomimo zaistniałej sytuacji, nasza Grupa i spółka Volkswagen Poznań chce udzielać pomocy wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, i pomagać ofiarom wojny, która jest pogwałceniem prawa międzynarodowego. Wojna na Ukrainie bulwersuje nas wszystkich. Jesteśmy głęboko wstrząśnięci i poruszeni dramatami ludzkimi, jakie rozgrywają się na naszych oczach i zapewniamy o naszym wsparciu w tym trudnym czasie – mówi Dietmar Mnich, prezes zarządu Volkswagen Poznań sp. z o.o.. – Jednocześnie, natychmiast po wybuchu działań wojennych, na poziomie koncernu, ale też bezpośrednio w Volkswagen Poznań powołaliśmy zespoły kryzysowe, które na bieżąco określają możliwe skutki wojny dla naszej działalności biznesowej i prowadzą wszelkie działania, by przerwa w produkcji była jak najkrótsza – dodaje.

Grupa Volkswagen przekazała dotąd milion euro na pomoc uchodźcom z Ukrainy.

Cejrowskie nt. Ukrainy i ciepłego importu bandytów. Odpowiedź Polaków na agresję.

Znany podróżnik i komentator Wojciech Cejrowski w swoim wpisie na youtubie wskazuje, że naszą wschodnią granicę przekracza tysiące nie Ukraińców. I że są to nielegalni imigranci. Portal Agory, czyli „Gazeta” ogłosił: „Przemyśl. Grupa mężczyzn zaatakowała uchodźców. Policja odsyła ich na dworzec z uwagi na bezpieczeństwo”. Tymczasem jak wiadomo, o co chodzi to w przypadku tego medium zawsze chodzi o manipulację. I tym razem okazuje się, że chodzi… o to, że rozbestwieni totalną bezczynnością policji imigranci z krajów III Świata, którzy przedostali się z Ukrainy do Przemyśla dokonują napadów rabunkowych i molestowania zarówno ewakuowanych Ukrainek, jak i Polek.

Piotr Stępień https://prawy.pl/118632-szokujace-slowa-cejrowskiego-nt-ukrainy-tego-nikt-sie-nie-spodziewal/

———————————-

Znany podróżnik napisał: „Granicę przekraczają tysiące NIE-Ukraińców. To, co nie weszło przez Białoruś wlewa się przez Medykę. Rząd wpuszcza nawet bez paszportów, bo „ktoś zgubił na wojnie, nie wyrobił, zapomniał zabrać”. Rząd wpuszcza bez testów, ale nadal testuje Polaków na Okęciu. Widzieli Państwo filmy w sieci? Matki z dziećmi w mniejszości, a większość młode byki i TO NIE SĄ UKRAIŃSKIE TWARZE. wc”

I dodaje: „Na filmie: Młode byki wywalają z pociągów ukraińskie matki z dziećmi, wyrywają im z rąk łóżka, koce, żywność i inne dary, które one dostały od Polaków. Jeżeli rząd nie wie co z tym robić, niech tam wyśle kiboli – poradzą”.

Czarno to widzę

Widziałem wiele zdjęć z granicy, patrzę a tam jeśli chodzi o samców to sami Czarni i Arabowie. I w żadnym wypadku nie są to mityczni „studenci”. Wygląda jakby nie przeszli przez Białoruś i okazało się, że teraz idą przez Ukrainę.

Odpowiedź kibiców

W internecie wciąż jest dostępna relacja kibica Polonii Przemyśl na temat wydarzeń w dniu 1 marca bieżącego roku. Otóż jak pisze: „Jako Przemyślanie mówimy stanowcze NIE atakowaniu, zaczepianiu, okradaniu czy napastowaniu naszych Kobiet, Matek oraz Dzieci! Nie ma na to naszego przyzwolenia i nigdy nie będzie! Jeżeli Wojewoda czy Marszałek odpowiedzialni za Podkarpacie nie potrafią się uporać się problemem zwierząt (ludźmi ich nazwać nie można), które nie tak dawno atakowały Polskie Wojsko pod granicą z Białorusią to my zaprowadzimy porządek w naszym mieście! Nie jest prawdą to co piszą lewicowe media. Zawsze przekłamywały i przekłamywać będą. Wbrew temu co wypisują to nikt nie został pobity, to nasze kobiety i dzieci były okradane! To sklepy w Medyce, w Przemyślu i nie tylko były okradane przez ludzi z Bliskiego Wschodu, Afryki, itd.!! To te „zwierzęta” jak zasługują by ich nazywać pocięły wczoraj dziewczynę na Zasaniu w Przemyślu! To te „zwierzęta”, a nie ludzie próbowali za pomocą białej broni dostać się w nocy do Szkoły Podstawowej nr 5, gdzie przebywały kobiety oraz dzieci, którzy byli zmuszeni do ucieczki ze swojego kraju przed wojną! Nie pozwolimy na to by nasze rodziny bały wychodzić się z domu!!

Patrole obywatelskie

W związku z bezczynnością policji i coraz większą bezczelnością rozzuchwalonych swoją bezkarnością nielegalnych imigrantów Polacy w Przemyślu zaczęli się organizować w patrole obywatelskie. I informują, że „Osoby bez dokumentów, siedzące w parkach, kamienicach, podwórkach, w blokach, na schodach przed klatkami były przez nas legitymowane i odprowadzane na Dworzec Główny PKP skąd byli odsyłani do pociągu, którym odjeżdżały daleko stąd! Konsekwencją naszych działań jest to, że ludzie czują się bezpieczni, ulice nagle są patrolowane, a Dworzec już nikt nie jest w stanie opuścić żeby wędrować i robić co bądź na mieście”!

Jak widać państwo polskie znowu „zdało egzamin”. I ludzie nie muszą brać spraw w swoje ręce. Oczywiście żartowałem. Znów okazaliśmy się państwem z dykty i kartonu, (wpuszczając watahy nielegalnych imigrantów bez dokumentów, a przecież czarnych Ukraińców za dużo nie ma). Co w obliczu wojny na Wschodzie i gigantycznych problemów ekonomicznych dobrze nam nie wróży.

Wielki sukces Polski! Nie będzie importu węgla z Rosji! Będzie z Australii…

Do niektórych zaczyna to docierać, więc od tego przypomnienia zacznę – wojna między Rosją a Ukrainą nie dotyczy nas. Polska nie jest z nikim w stanie wojny i życie dla nas toczyć się powinno normalnie, pomijając niektóre restrykcje wielkohisteryczne, które i tak są powszechnie ignorowane. W związku z tym Polska powinna sprawnie rozgrywać sprawę na swoją korzyść i pamiętać, że jutro też jest dzień i świat się nie kończy. Na chwilę obecną, idzie to rządowi bardzo słabo, choć można byłoby wiele ugrać.

2.03.2022  Dominik Ćwikła https://prawy.pl/118628-pilne-nord-stream-2-upada-nie-bedzie-importu-wegla-z-rosji/

———————————-

Węgiel

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział sensowny krok. Rezygnacja z importu rosyjskiego węgla. Zamiast tego, przerzucimy się na korzystanie z naszych złóż, co oznacza zwiększenie eksploatacji oraz konieczność zatrudnienia większej ilości osób w branży.

ŻARTOWAŁEM. Zamiast z Rosji, premier Morawiecki zapowiedział import węgla z Australii.

Deklaracja padła podczas spotkania z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem w Porcie Lotniczym Rzeszów-Jasionka. W trakcie konferencji prasowej mówiono rzecz jasna o sprawie wojny na Ukrainie. Pojawił się także temat sankcji.

Ale rozmawialiśmy także o sankcjach; te sankcje muszą być jak najdalej idące, po to, żeby powstrzymać rosyjską machinę wojenną. To jest niezbędne, żebyśmy mogli z powrotem mówić o powrocie do pokoju – powiedział premier Morawiecki.

Częścią pakietu sankcji ma być blokada na różnego rodzaju węglowodory z Rosji – ropę, gaz i węgiel. Raz jeszcze apeluję o to, żeby Komisja Europejska zdecydowała się na embargo na węgiel rosyjski – kontynuował premier. – Polska natychmiast chce przestać również importu węgla rosyjskiego i o tym rozmawiałem dzisiaj z premierem Australii, żeby także stamtąd transportować węgiel do Polski, ten który jest potrzebny jeszcze do różnych celów, przede wszystkim do ciepłownictwa– zadeklarował.

Jesteśmy gotowi uczynić to w każdej chwil, w każdym dniu. Potrzebujemy tylko jednej rzeczy od Komisji Europejskiej, jednego słowa zapewnienia, że Polska nie będzie ukarana za ten krok. Wdrożenie embarga to decyzja dotycząca handlu międzynarodowego. To kompetencja, która została przeniesiona na poziom Komisji Europejskiej – wyjaśnił Morawiecki.

Co z naszą suwerennością?

Prawdą jest konieczność zapewnienia ze strony KE w tej sprawie. Przy okazji pokazuje to, jak nasze państwo jest w tej kwestii pozbawione suwerenności. I ruch z rezygnacją z rosyjskiego węgla jest dobry. Jednak zamiana uzależnienia z Rosji na Australię to już głupi ruch, delikatnie rzecz ujmując.

Węgla w Polsce mamy od groma. Wystarczyłoby wcześniej nie wygaszać kopalni i nie przestawiać się na import – na modłę zideologizowanych pseudo-ekologów, których głównym celem jest dojenie nas na pieniądze za emisję – tylko na wykorzystywanie własnych złóż. Czy to naprawdę jest tak trudne? Nie – wystarczy dobra wola polityczna, której niestety najwyraźniej brakuje.

Nord Stream 2

Drugą kwestią, na której możemy skorzystać – a właściwie to już skorzystaliśmy – jest Nord Stream 2. Choć w tym przypadku nie jest to zasługa warszawskiego rządu, a sankcji amerykańskich.

Bo z ich właśnie powodu spółka Nord Stream 2 AG – należąca do Gazpromu i która miała być operatorem gazociągu o tej samej nazwie – ogłosiła upadłość. Informację potwierdziła przedstawicielka kantonu Zug ds. gospodarczych Silvia Thalmann-Gut. Już w poniedziałek spółka złożyła do sądu wniosek o upadłość. Jak ustaliła gazeta „Tages Anzeiger”, wczoraj do spółki przyszło sądowe potwierdzenie przyjęcia wniosku. Według wcześniejszych doniesień agencji Reuters, spółka Nord Stream 2 AG rozważała ogłoszenie upadłości z powodu sankcji nałożonych na Rosję przez Stany Zjednoczone.

Tak więc w tej kwestii coś zyskaliśmy – uderzający w nasze bezpieczeństwo gazociąg Nord Stream 2 nie zostanie najpewniej już nigdy uruchomiony.[Oj, optymista… md] Oczywiście, pozostaje wciąż aktywna pierwsza „rura”, ale lepszy rydz, niż nic.

Chciałbym, aby nasze państwo lepiej dbało o swój interes w związku z niecodzienną sytuacją, w jakiej się znaleźliśmy. I aby w końcu podjęło kroki uświadamiające wielu rozhisteryzowanym ludziom, że Polska nie jest z nikim w stanie wojny. Zapewne wielu z Was widzi, że ten prosty fakt do wielu ludzi obecnie nie dociera.

Autor jest dziennikarzem i publicystą, założycielem portalu kontrrewolucja.net. Profile autora w mediach społecznościowych: Facebook, Twitter, YouTube

Wszystko wskazuje na to, że amerykańskie laboratoria broni biologicznej na Ukrainie, szlag trafił…

24 lutego 2022, wojska rosyjskie zniszczyły Centrum Operacyjne Marynarki Wojennej USA w Oczakowie na Ukrainie. Chodzi o dużą bazę marynarki wojennej w obwodzie mikołajewskim, którą w roku 2017 utworzyły Stany Zjednoczone, nazywając ją Naval Operations Center. https://news.usni.org/2017/08/15/u-s-navy-seabees-building-maritime-operations-center-black-sea-coast

Władimir Putin w swoim orędziu do narodu z 21 lutego mówił właśnie o amerykańskiej bazie morskiej w ukraińskim Oczakowie. Baza została zbombardowana jeszcze tego samego dnia i zrównana z ziemią. Filmy zostały nagrane z bardzo dużej odległości.

https://youtu.be/ULLGiAppJeM

Pozostałości po zniszczonej bazie floty wojennej w Oczakowie na video poniżej:

Ponadto, prezydent Rosji Władimir Putin wydał swojemu wojsku rozkaz odnalezienia i zniszczenia – w kilkudziesięciu miejscach na Ukrainie – laboratoriów biologicznych, zajmujących się ściśle tajnymi badaniami nad chorobami odzwierzęcymi i zakaźnymi.

Prezydent Ukrainy Wołodmyr Zelenski oświadczył w piątek, że siły rosyjskie ostrzeliwują “instalacje wojskowe”, co skłoniło analityków do spekulacji, że określenie może obejmować również zainstalowane i obsługiwane przez USA laboratoria biologiczne. Według dokumentów rządu USA, Stany Zjednoczone posiadają wiele laboratoriów na Ukrainie. W typowy dla Pentagonu sposób te laboratoria są reklamowane jako “obronne”. Rosja od miesięcy ostrzega USA, aby zaprzestały prowadzenia niebezpiecznych biolaboratoriów u swoich granic. Mass media głównego nurtu nie chcą obecnie poruszać tego tematu, ale informowały o tym w przeszłości.

Przypomnijmy, że 4 miesiące temu, Rosja i Chiny zwróciły się do ONZ z prośbą o “sprawdzenie i ograniczenie” potencjału USA w zakresie broni biologicznej. https://www.scmp.com/news/china/diplomacy/article/3151668/china-russia-ask-un-check-biological-warfare-capability-us-and

W ostatnich dniach, ambasada USA w Kijowie została przyłapana na usuwaniu dowodów na istnienie laboratoriów broni biologicznej na Ukrainie. Skasowano wszystkie pliki PDF ze strony internetowej ambasady. https://ua.usembassy.gov/embassy/kyiv/sections-offices/defense-threat-reduction-office/biological-threat-reduction-program/

Zostały one jednakże zarchiwizowane pod linkami:

https://web.archive.org/web/20170130193016/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-kharkiv-eng.pdf

https://web.archive.org/web/20210511164310/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-luhansk-eng.pdf

https://web.archive.org/web/20170221125752/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-dnipropetrovsk-eng.pdf

https://web.archive.org/web/20210506053014/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-vinnitsa-eng.pdf

https://web.archive.org/web/20170207122550/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-kherson-fact-sheet-eng.pdf

https://web.archive.org/web/20170223011502/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-ternopil-fact-sheet-eng.pdf

https://web.archive.org/web/20170208032526/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-zakarpatska-fact-sheet-eng.pdf

https://web.archive.org/web/20170202040923/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-lviv-dl-eng.pdf

https://web.archive.org/web/20170201004446/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-lviv-rdvl-eng.pdf

https://web.archive.org/web/20161230143004/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-eidss.pdf

https://web.archive.org/web/20210506212717/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-pathogen-asset-control.pdf

https://web.archive.org/web/20170207153023/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/dtro-dnipropetrovsk-rdvl_eng.pdf

https://web.archive.org/web/20170211022339/https://photos.state.gov/libraries/ukraine/895/pdf/kiev-ivm-fact-sheet-eng.pdf

Na podstawie: https://newspunch.com/putin-orders-military-to-destroy-bio-labs-in-ukraine-as-us-scrubs-evidence-of-their-existence/

Przy masowej fali uchodźców proste schematy i kierunki przepływu nie mają zastosowania

Matka Kurka https://www.kontrowersje.net/przy-masowej-fali-uchodzcow-proste-schematy-i-kierunki-przeplywu-nie-maja-zastosowania/

Uczestniczymy w wielopiętrowej operacji, płonie wielki grill, przy którym duzi gracze najedzą się do syta, a naiwni robią za ruszt albo i węgiel drzewny. Z uwagi na fakt, że jest to operacja zakrojona na gigantyczną skalę nie da się przewidzieć jej następstw przy pomocy prostych i dotychczas obowiązujących schematów. Każdego dnia dowiadujemy się czegoś nowego i z reguły te wieści nie są dla Polski dobre.

Tradycyjnie jesteśmy w samym centrum boju, pomiędzy Wschodem i Zachodem, przekleństwo geopolitycznego położenia spada nam na głowy. I tego rzecz jasna uniknąć nie możemy, nie przeniesiemy Polski do ciepłych krajów, czy w inne bezpieczne miejsce na świecie. Gorzej, że nie wyciągamy z historii żadnych wniosków i niczym ćmy do świecy pchamy się w polityczne i społeczne kłopoty.

W tej chwili Polska wzięła na siebie największy ciężar związany z wydarzeniami na Ukrainie. We wszystkim jesteśmy pierwsi, oddaliśmy najwięcej samolotów, wysyłamy najwięcej paczek i przede wszystkim przyjmujemy najwięcej uchodźców, różnych, nie tylko ukraińskich.

Stan na dziś to 450 000 i nic nie wskazuje, żeby to była liczba ostateczna, wręcz przeciwnie do końca tygodnia możemy się zderzyć z okrągłym milionem. Głównym czynnikiem generującym liczbę uchodźców jest sianie wojennej histerii, w czym Polska też bryluje. W zależności od tego jakie jeszcze akty terroru z udziałem bandziorów Putina będą miały miejsce na Ukrainie, fala uchodźców może się uspokoić albo wezbrać jeszcze mocniej. Polska do tej pory nie ma żadnego planu A, nie wspominając o planie B, po prostu przyjmujemy wszystkich jak leci i co gorsza z otwartymi ramionami zapraszamy następnych. Na zachętę Morawiecki oferuje 500+, Niedzielski pełną opiekę zdrowotną, bez względu na status „szczepienia”, a cały rząd gwarantuje, że każdy dostanie wikt i opierunek. Nasza szlachetna postawa na początku wzbudziła podziw świata, ale ten etap właśnie mija.

Co do zasady można się zgodzić, że fala się podzieli, jedni na Ukrainę wrócą, drudzy zostaną w Polsce, jeszcze inni pojadą dalej na Zachód. Niestety jest w tym prostym rozkładzie bardzo dużo luk. O ile pewnym jest, że „uchodźcy”, którzy ominęli Białoruś chcą do Niemiec, to już niekoniecznie tak się dzieje w przypadku studentów z Ukrainy, którzy żyli tam parę lat.

Zwracam też najwyższą uwagę, że pomimo najwyższej troski, jaką otoczono uchodźców i ocenzurowania wszystkich aktów agresji z jakimi spotkali się Polacy, w tym ratownicy medyczni, amerykańskie CNN i niemieckie MSZ od wczoraj grzmią o polskim rasizmie. Niemcy jednym ruchem mogą uszczelnić swoją granicę i nikt im nic nie zrobi. W dodatku nie muszą tego robić zasiekami tylko zapisami prawnymi wspieranymi przez propagandę. Póki co to Polska zapewnia prawie półmilionowej grupie odpowiednie warunki bytowania i jakoś szerokiej fali pomocy humanitarnej z Unii Europejskiej nie widać. Ostra rozgrywka polityczna z udziałem pięknych słów i twardych cynicznych działań, to dyscyplina, w której Polska od zawsze zbiera baty i tak to wygląda również tym razem. Empatia, nie zawsze właściwie pojęta, zastąpiła wszelkie myślenie, generacja emocji na najwyższym poziomie zagłusza każdy apel o obronę własnego interesu.

Jako domorosły socjolog z tytułem magisterskim, mogę powiedzieć, że nie ma mądrych przy takiej skali zjawisk społecznych. Moglibyśmy sobie w prosty sposób podzielić uchodźców, gdyby to było 10, no powiedzmy 50 tysięcy, ale przy 500 tysiącach procesy wymakają się spod kontroli. Wpadamy w pułapkę, w imadło, które nas ściska coraz bardziej, z jednej strony sami się wpakowaliśmy w niekontrolowaną solidarność z Ukrainą, z drugiej będą z nas robić rasistów pozbawionych wrażliwości, żeby zatrzymać uchodźców w Polsce.

Gdyby to było takie oczywiste, że Niemcy wezmą większość, to dziś dworzec w Berlinie byłby oblegany, a nie w Przemyślu. Teraz wygląda to źle, ale strach pomyśleć, co się będzie działo jeśli nie daj Boże dojdzie do oblężenia Kijowa, o Lwowie nie wspominając. Na szczęście szanse na to są niewielkie, jednak sama propaganda i gotowanie w wojennym kotle wystarczą, żeby nowe fale wywołać.

Nielegalne fabryki broni biologicznej USA na terytorium Ukrainy. Lista laboratoriów.Koszty.

Laboratoria były finansowane bezpośrednio przez Pentagon i zatrudniały wyłącznie personel amerykański, a władze w Kijowie zobowiązały się do nieingerowania w ich pracę.

[mail od RK]

Do roku 2017 na terytorium Ukrainy powstało 13 amerykańskich laboratoriów wojskowych przeznaczonych do badań i produkcji czynników zakaźnych, takich jak ospa, wąglik, botulizm i podobne.

Funkcjonowały one do lutego 2022 na podstawie pozwolenia udzielonego Pentagonowi przez ukraińskie ministerstwo zdrowia,  co jest z kolei rezultatem dwustronnego porozumienia podpisanego w roku 2005 przez rząd Ukrainy z Pentagonem.

Nie jest przypadkiem, że na wiosnę 2017 roku, na Ukrainie miał miejsce niesamowicie dziwny i w żaden sposób niewyjaśniony wzrost zachorowań na botulizm. Epidemii – jak można to sobie łatwo wyobrazić – ukraiński skorumpowany i wyniszczony system opieki zdrowotnej nie był w stanie opanować. Ukraińskie szpitale nie posiadają surowicy antybotulinowej i to od roku 2014, — tj. od decyzji Kijowa by nie przedłużyć konwencji z Moskwą na jej produkcję. Dziesiątki Ukraińców zmarło – o wiele więcej niż deklaruje to rząd. Według pewnych źródeł – zmarły nawet tysiące obywateli Ukrainy. Oczywiście rząd Ukrainy wzrost zachorowań przypisał konsekwencjom jedzenia zepsutych konserw mięsnych.

https://en.lb.ua/news/2017/06/14/39 36_eight_ukrainians_died_botulism.html

W  roku  2014  z kolej przytrafił się bardzo rzadki –  albo w ogóle nieistniejący w ukraińskich szerokościach geograficznych – „afrykański pomór świń” który zaczął dziesiątkować trzodę chlewną. W roku 2015, by opanować epidemię zabito ponad 100 000 świń. Jest  rzeczą oczywistą przydatność podobnego wirusa, który — użyty jako broń biologiczna – może zdewastować gospodarkę rolną całych narodów.

Odnotowano również epidemię „świńskiej grypy” (HIN1), do zwalczenia której Kijów zmuszony był zakupić za 40 milionów dolarów szczepionki od spółki amerykańskiej.

We wrześniu 2016 zupełnie nieznana infekcja jelitowa rozprzestrzeniła się w mgnieniu oka w mieście Izmail. W przeciągu 24 godzin 400 dzieci zostało hospitalizowanych. Źródło choroby do tej pory nie zostało zidentyfikowane.

Teheran i Moskwa podniosły alarm, jako że tego rodzaju laboratoria zostały przez USA zainstalowane także w Gruzji, Kazachstanie, Uzbekistanie, Azerbejdżanie i Armenii. 

Według opinii irańskich i rosyjskich ekspertów wojskowych – rozlokowanie laboratoriów bio-militarnych na kontynencie euroazjatyckim pozwala Pentagonowi na zebranie informacji odnoszących się do miejscowych patogenów, — co jest zasadniczą kwestią jak chodzi o tworzenie broni biologicznej selektywnej i wysoce efektywnej przeciwko Rosjanom, Irańczykom i Chińczykom.

Powodem, dla którego Pentagon umieścił tak wiele laboratoriów na Ukrainie jest fakt,   że w ten sposób może obejść Konwencję Genewską z roku 1972, która zabrania prowadzenia tego rodzaju badań oraz produkcji i magazynowania broni biologicznej i chemicznej, ratyfikowaną przez amerykański Senat w roku 2013. Waszyngton pogwałcił i złamał w ten sposób konwencję międzynarodową na terenie państwa leżącego u granicy UE, w pobliżu Polski i Niemiec, i kandydata na członka UE. 

Poniżej kluczowe fragmenty wspomnianego porozumienia międzyrządowego z sierpnia 2005 roku. Jego treść, jak również informacje dotyczące kilkunastu laboratoriów broni bakteriologicznej, zostały usunięte ze strony ambasady USA w Kijowie po wkroczeniu wojsk rosyjskich na Ukrainę pod koniec lutego br.

Porozumienie między Departamentem Obrony Stanów Zjednoczonych Ameryki a Ministerstwem Zdrowia Ukrainy o współpracy w zakresie zapobiegania rozprzestrzenianiu się technologii, patogenów i ekspertyz,które mogą być wykorzystane w rozwoju broni biologicznej.Umowa podpisana w Kijowie 29 sierpnia 2005, weszła w życie 29 sierpnia 2005

Artykuł I

1. Aby pomóc Ukrainie w zapobieganiu rozprzestrzeniania się technologii, patogenów i wiedzy specjalistycznej, które znajdują się w Instytucie Naukowo-Badawczym Epidemiologii i Higieny (Lwów), Ukraińskim Instytucie Badań Naukowych Zwalczania Plag (Odessa), Centralnym Sanitarno-Epidemiologicznym Instytucie Dworzec (Kijów) i innych obiektów na Ukrainie wskazanych przez Ministerstwo Zdrowia Ukrainy, które mogą być wykorzystane do rozwoju broni biologicznej, Departament Obrony USA udzieli Ministerstwu Zdrowia Ukrainy bezpłatnej pomocy, pod warunkiem dostępności przyznanych środków w tym celu, zgodnie z warunkami niniejszej Umowy.

Artykuł IV

3. Ministerstwo Zdrowia Ukrainy ułatwi zbadanie przez odpowiednie ukraińskie ministerstwa oraz inne agencje rządowe i organizacje wszystkich materiałów otrzymanych zgodnie z niniejszą Umową i dostarczy potwierdzenie akceptacji takich materiałów Departamentowi Obrony USA w ciągu dziesięciu dni od otrzymanie wyników takich badań. Materiały nieodpowiadające uzgodnionym specyfikacjom zostaną zwrócone na koszt Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych do Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych za pośrednictwem Ambasady Stanów Zjednoczonych Ameryki w Kijowie w ciągu trzydziestu dni od otrzymania w celu wymiany.

4. Ministerstwo Zdrowia Ukrainy lub jego wyznaczony przedstawiciel skonsoliduje i przechowa wszystkie niebezpieczne patogeny w bezpiecznych scentralizowanych laboratoriach wyznaczonych na piśmie przez Strony, które otrzymały lub otrzymują pomoc Departamentu Obrony USA na mocy niniejszej Umowy (zwanych dalej laboratoriami scentralizowanymi). Departament Obrony USA może zapewnić możliwości diagnostyki molekularnej, ulepszoną komunikację elektroniczną oraz sprzęt do bezpiecznego i terminowego transportu próbek patogenów terenowych do scentralizowanych laboratoriów.

5. W celu wsparcia wspólnych wysiłków Stron na rzecz zapobiegania rozprzestrzenianiu się niebezpiecznych patogenów i związanej z tym wiedzy fachowej oraz zminimalizowania potencjalnych zagrożeń biologicznych, Ministerstwo Zdrowia Ukrainy przekaże do Departamentu Obrony USA wymagane kopie zebranych szczepów groźnych patogenów na Ukrainie do wspólnych badań biologicznych w scentralizowanych laboratoriach na Ukrainie oraz w laboratoriach wyznaczonych przez Departament Obrony USA w Stanach Zjednoczonych w celach profilaktycznych, ochronnych lub innych celach pokojowych. Szczegóły takiej współpracy zostaną określone w rocznych wspólnych wymaganiach i planach wdrożeniowych opracowanych zgodnie z ustępem 7 artykułu IV niniejszej Umowy lub w porozumieniu wykonawczym zgodnie z artykułem VI niniejszej Umowy. Ministerstwo Zdrowia Ukrainy będzie udostępniać Departamentowi Obrony Stanów Zjednoczonych dane wygenerowane przez sieć nadzoru chorób zakaźnych Ministerstwa Zdrowia Ukrainy lub jej wyznaczonych agentów w celu lepszego wykrywania, diagnozowania i monitorowania epidemii chorób na Ukrainie.

6. Niebezpieczne patogeny umieszczone w laboratoriach scentralizowanych pozostają w tych laboratoriach przez okres obowiązywania Umowy. Ministerstwo Zdrowia Ukrainy niezwłocznie powiadomi Departament Obrony USA na piśmie o tymczasowym usunięciu niebezpiecznych patogenów ze scentralizowanych laboratoriów z powodu sytuacji awaryjnych. Ministerstwo Zdrowia Ukrainy jak najszybciej zwróci wszystkie patogeny usunięte ze scentralizowanego laboratorium do tego lub innego scentralizowanego laboratorium. « … »

Poniżej lista niektórych dotychczas zidentyfikowanych laboratoriów – spośród ok. 40 istniejących – na terytorium Ukrainy. Są to inwestycje rządu Stanów Zjednoczonych. Ich istnienie i działalność były jednym z głównych powodów wkroczenia wojsk rosyjskich na Ukrainę. Innym bezpośrednim powodem było ogłoszenie przez prezydenta Ukrainy pod koniec lutego br. zamiaru wejścia w posiadanie broni jądrowej.

1. Charkowskie Laboratorium Diagnostyczne

Charkowski Obwód Laboratoryjny Obwód Pomirski, Charków

Inwestycja USG — całkowity koszt laboratorium: 1 638 375 USD (1 195 398 USD na projektowanie i budowę; 442 977 USD na sprzęt laboratoryjny i meble)

2. Dniepropietrowskie Państwowe Regionalne Diagnostyczne Laboratorium Weterynaryjne

(RDVL Dniepropietrowsk), 48, al. Kirowa, Dniepropietrowsk

Inwestycja USG – Całkowity koszt laboratorium: 1 810 547 USD (1 298 805 19 USD za projektowanie i budowę; 511 742 USD za sprzęt laboratoryjny i meble)

3. Instytut Medycyny Weterynaryjnej Narodowej Akademii Nauk Rolniczych

ul. Doniecka 30, Kijów, Ukraina

Inwestycja USG – Całkowity koszt laboratorium: 2 109 375,23 USD (1 217 164 USD na projekt i budowę oraz 762 134 USD na sprzęt i meble)

4. Laboratorium Diagnostyczne Chersoń

Centrum laboratoryjne obwodu chersońskiego ul. Uvarova 3, Chersoń

Inwestycja USG — całkowity koszt laboratorium: 1 728 822 USD (1 285 845 USD na projektowanie i budowę; 442 977 USD na sprzęt laboratoryjny i meble)

5. Laboratorium Diagnostyczne Dniepropietrowsk

Centrum Laboratoryjne Obwodu Dniepropietrowskiego 39/A, ul. Fiłosofs’ka, Dniepropietrowsk

Inwestycja USG — całkowity koszt laboratorium: 1 935 557 USD (1 531 479 USD na projektowanie i budowę; 404 078 USD na sprzęt laboratoryjny i meble)

6. Laboratorium Diagnostyczne w Tarnopolu

Tarnopolskie Obwodowe Centrum Laboratoryjne ul. Fedkovycha 13, Tarnopol

Inwestycja USG — całkowity koszt laboratorium: 1 755 786 USD (1 312 810 USD na projektowanie i budowę; 442 976 USD na sprzęt laboratoryjny i meble)

7. Laboratorium Diagnostyczne Winnicy

(Winnica DL) Obwodowe Centrum Laboratoryjne Winnicy

ul. Malinowskiego 11, Winnica

Inwestycja USG – Całkowity koszt laboratorium: 1 504 840 USD (1 106 610 USD na projektowanie i budowę; 398 230 USD na sprzęt laboratoryjny i meble)

8. Państwowe Okręgowe Laboratorium Medycyny Weterynaryjnej

Ługańskie Obwodowe Diagnostyczne Laboratorium Weterynaryjne (Ługańska RDWL) 9a, ul. Ługańsk

Inwestycja USG — całkowity koszt laboratorium: 1 746 312 USD (1 267 124 USD na projektowanie i budowę; 479 188 USD na sprzęt laboratoryjny i meble)

9. Lwowskie Laboratorium Diagnostyczne

Centrum Laboratoryjne Obwodu Lwowskiego ul. Krupyarskaya 27 Lwów

Inwestycja USG — całkowity koszt laboratorium: 1 927 158 USD (1 523 080 USD na projektowanie i budowę; 404 078 USD na wyposażenie laboratorium, meble i instalację)

10. Państwowa Obwodowa Pracownia Medycyny Weterynaryjnej Lwów

Regionalne Diagnostyczne Laboratorium Weterynaryjne 7, ul. Promislova, Lwów

Inwestycja USG — całkowity koszt laboratorium: 1.734.971 USD (1.253.803 USD na projektowanie i budowę; 481.168 USD na sprzęt laboratoryjny, meble i instalację)

11. Zakarpackie Laboratorium Diagnostyczne

Zakarpackie Obwodowe Centrum Laboratoryjne 96, ul. Sobranecka, Użgorod

Inwestycja USG — całkowity koszt laboratorium: 1 920 432 USD (1 516 354 USD na projektowanie i budowę; 404 078 USD na sprzęt laboratoryjny i meble)

Trudno autorytatywnie stwierdzić, które z tych laboratoriów zostały do tej pory zneutralizowane, zniszczone lub przejęte przez Spetznaz. Z pewnością trwają nadal intensywne poszukiwania pozostałych ukrytych podziemnych laboratoriów. Ponad rok temu Putin zażądał od Zelenskiego likwidacji tych laboratoriów stanowiących zagrożenie dla ludności Ukrainy, Rosji i krajów sąsiednich. Oznajmił, że uczyni to sam, jeżeli prezydent Ukrainy uzna za stosowne zignorować to żądanie.

Na Wyspie Wężów, w pobliżu delty Dniepru, zlikwidowano ponadto niebezpieczne laboratorium prowadzone przez Mossad i Ministerstwo Zdrowia Izraela. Nastąpiło to po przechwyceniu przez rosyjski wywiad wojskowy informacji, że uzyskano niewykrywalne patogeny o wskaźniku śmiertelności 80 – 95%, stwarzające pozór Covid-19.

Federalna agencja kryzysowa FEMA: W czasie ataku nuklearnego noś kowidową maseczkę i utrzymuj dystans.Przynieś ze sobą żel antybakteryjny

Na rządowej stronie Ready.gov prowadzonej przez amerykańską Federalną Agencję Zarządzania Kryzysowego (Federal Emergency Management Agency – FEMA) ukazała się odświeżona informacja o zachowaniu się w przypadku eksplozji nuklearnej.

Obok znanych wskazówek, jak udanie się do piwnic najbliższego budynku aby uniknąć (zminimalizować) oddziaływanie radiacyjne oraz dziesiątki innych oczywistych rad, najbardziej kuriozalne jest dodanie rady aby:

Celem zabezpieczenia siebie i swojej rodziny przed Covid-19, przynieś ze sobą żel antybakteryjny do rąk … i dwie maseczki na osobę. … [Przebywając w schronie], utrzymuj dystans co najmniej 6 stóp [1,8 metra] … Noś maseczkę.

 Obsesja na punkcie tzw. wirusa mającego powodować tzw. Covid-19 oraz zwykła głupota, nienaukowe zaklęcia, religijna wiara w papierowe maseczki mające chronić przed tzw. wirusem – to wszystko w obliczu realnego zagrożenia promieniowaniem po wybuchu jądrowym jest jakimś naigrywaniem się z prawdziwej nauki i zdrowego rozsądku.

Jak widać, weszliśmy na trwałe w erę postnaukową, w której obowiązują tylko te prawa naukowe, które są zatwierdzane przez jakiś Komitet Centralny Szamanów z Tytułami Naukowymi. Na ich posiedzeniach dowiemy się, że w piątki 2+2=5, w dni parzyste maseczki są nieobowiązkowe, w nieparzyste należy nosić podwójne, a w szósty dzień miesiąca wirus atakuje również zaszczepionych. Bo tych niezaszczepionych to zawsze i potrójnie, a szczególnie w czasie wybuchu nuklearnego.

Oprac. www.bibula.com
2022-03-01
na podstawie Ready.gov

=================

KOMENTARZ BIBUŁY do obecnej propagandy wojennej.

[Komentarz jest umieszczony pod tekstem „Czas dramatu – prof. Stanisław Bieleń”. Uważam ten artykuł za jednostronny, krótkowzroczny i dość naiwny, więc nie zamieszczam, ale czytelnik może sam ocenić.

Natomiast poniższe uwagi BIBUŁY są głębokie. Mirosław Dakowski]

https://www.bibula.com/?p=131746

Kilka naszych uwag:

  1. Naszym zdaniem historia pokaże, że – pomimo iż decyzję podjął nie kto inny jak Prezydent Rosji – prawdziwym sprawcą operacji wojennej są przywódcy zachodni, a szczególnie prowokujący do tej niefortunnej reakcji, gabinet cieni obecnego administratora Białego Domu oraz podżegacze globalni.
  2. Co do strukturalnych ofiar, to nie będziemy żałowali państwa ukraińskiego w tym wymiarze, który pokazał swe oblicze w ostatnich 20 latach – sztucznego tworu o antypolskim nastawieniu oraz działającego w obcych interesach prowokatora.
  3. Oczywiście jak zawsze w czasie każdej wojny ofiarami staną się niewinne i bezbronne osoby i tego należy unikać, zapobiegać, a ofiarom nieść pomoc.
  4. Jak na razie, operacja wojenna ze strony Rosji pokazuje, że obiekty militarne są precyzyjnym celem i nie mamy do czynienia z wojną totalną. Oby nie doszło do eskalacji.
  5. Media światowe są jednostronne, tendencyjne, nie pokazują rzeczywistości, nawet nie pokazują co naprawdę dzieje się na „polach walki”, a wiele z przekazów jest całkowitą propagandą wojenną, posuwającą się nawet do szuflowania odbiorcom jakichś zrzutów gier komputerowych czy podstawionych zdjęć sprzed kilku lat.
  6. Przejrzeliśmy wiele światowych kanałów (amerykańskich, japońskich, niemieckich…) i wszędzie dominuje antyrosyjski przekaz, jednak poziom agresji medialnej w mediach polskich (?) przekracza wszelkie granice przyzwoitości nawet jak na warunki wojenne. Kłamstwo, całkowite zniżanie się do przekazu emocjonalnego, zero analiz krytycznych, w ogóle – zero informacji. Jak powiedział ktoś spostrzegawczy opisując współczesne media: „Nie wierz temu co usłyszysz i wierz tylko w połowie temu co widzisz.
  7. Polska stanie się – obok rozparcelowanej Ukrainy (bo być może do tego dojdzie) – największą ofiarą „wojny”, poprzez totalną zmianę struktur społecznych w wyniku przyjęcia nachodźców. Przyjęliśmy (i przyjmujemy codziennie ponad 100 tysięcy osób, z czego samobójcy radują się!) grupę, która tylko patrzeć jak skupi się politycznie i – wychowana w duchu banderowskim – stanie się głównym motorem antypolskiej retoryki. Nie wolno o tych niebezpieczeństwach zapominać, co niestety jest zjawiskiem powszechnym w czasie medialnego oszołomienia i wyzwolenia emocjonalnych reakcji nadmiernego „miłosierdzia” (bo kosztem egzystencji swojej i swojego narodu).
  8. Emocjonalne indywidualne decyzje przyjmowania przyjezdnych osób z Ukrainy są godne akceptacji, tolerowania i w niektórych przypadkach wsparcia, lecz decyzje polityczne sprowadzania tej masy – wymagają najwyższego potępienia.
  9. Przy dalszym bezmyślnym wspieraniu obecnych ukraińskich przywódców przez światowe elity, może dojść do globalnego krachu, którego skutki najbardziej poznają właśnie kraje tzw. zachodu. Rosja poradzi sobie bez systemu SWIFT i przetrwa, tym bardziej w sojuszu z Chinami, zaś świat zachodni zamarznie bez paliwa, produkcja zmaleje, dochód spadnie, a masy zubożeją. Rosja w tym czasie może stworzyć alternatywny system walutowy, a za dostarczane zachodowi paliwo zażąda wyższych cen, minimalizując swe straty.
  10. Teraz ważą się losy przyszłego systemu światowego i to właśnie od globalnych sił zależy w którą stronę rozwiną się wydarzenia: czy w stronę otrzeźwienia w obawie przed utratą swoich zysków przy obecnym systemie finansowym, czy też w wojennych warunkach podejmą ryzyko zburzenia obecnego porządku wprowadzając ogólnoświatowe wojenne rygory pozwalające np. na wprowadzenie nowego, cyfrowego pieniądza, dalsze restrykcje medyczne i likwidację resztek immanentnych praw.
  11. Jak w każdej wojnie wydarzenia są dynamiczne i konflikt może się błyskawicznie eskalować. Módlmy się aby do tego nie doszło, bo wtedy górę biorą irracjonalne emocje, wyzwolone z człowieka pokłady zwierzęcości, diabelska zawziętość, okrutna moc odwetu.
  12. Jakkolwiek trudno jest porównywać wydarzenia sprzed 80 laty, gdyż w wielu przypadkach moralne granice zatarły się pomiędzy „Rosją”, a „Zachodem”, z niekorzyścią dla tego ostatniego, to dla obecnych władz ukraińskich, gdyby słuchali, polecilibyśmy wypowiedź premiera, utworzonego przez Niemców Protektoratu Czech i Moraw, Alois Eliáš, który godząc się na warunki niemieckie powiedział: „Ten rząd będzie miał przed sobą dwa wielkie cele: chronić egzystencję narodu, której Niemcy będą zagrażać, i przeciwstawiać się demoralizacji, o co zapewne Niemcy się postarają. Te cele będzie można spełnić, jeśli rząd będzie do pewnego stopnia współpracował z Niemcami. To będzie niechciana współpraca, ale nie ma innego wyjścia, opór mógłby spowodować narodowe samobójstwo.” W polityce moralność ustępuje zimnej kalkulacji interesów i lepiej jest dla „narodu ukraińskiego” (cokolwiek to znaczy), cofnięcie się, ocknięcie się i zrozumienie, że „walka do ostatniego guzika” na długie lata przynosi tylko zbiorową destrukcję.  
  13. Jako ostatni punkt, należy podziękować Władimirowi Władimirowiczowi Putinowi za wielki dar uzdrawiający: w ciągu niemal jednego dnia, niemal w jednej chwili, niemal na całym świecie, niemal zniknęła „pandemia” i jej wynalazki propagandowe w postaci maseczek, masowego testowania, kwarantann, pro-szczepionkowej musztry i tresowania społeczeństw. Medialna pandemia została zastąpiona – jak na razie w większości medialną – wojną. PLANdemiczna akcja pokazuje jak sprawnie można globalnie sterować ludźmi, a dzisiejsza sytuacja jest jedynie tego kontynuacją, z nieco inną narracją, choć tam i tu narracją wojenną.

Ciemnoskórzy „studenci” oldboye z Ukrainy, nie znający ukraińskiego ani angielskiego, ubogacają Polskę.

Nielegalni imigranci wmieszani w tłum uchodźców z Ukrainy. Konfederacja alarmuje ws. sytuacji na granicy. [WIDEO]

1, marzec 2022 https://youtu.be/SHIkCciLSMY

————-

We wtorek (1.03.2022) posłowie Konfederacji przedstawili niepokojące informacje o sytuacji na granicy polsko-ukraińskiej. Wśród tłumu uchodźców znajdują się mężczyźni, którzy nie wyglądają na Ukraińców i przedstawiają się jako „studenci” z ukraińskich uniwersytetów, co wydaje się mocno wątpliwe. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że są to nielegalni imigranci, którzy wcześniej szturmowali granicę polsko-białoruską.

– Okazuje się mnóstwo ludzi to mężczyźni spoza Europy. I nie są to mężczyźni w wieku studenckim oraz nie posługują się nawet w szczątkowym zakresie językiem angielskim, nie mówiąc już o ukraińskim – powiedział poseł Konrad Berkowicz, który odwiedził przejście graniczne w Medyce. – Na ile jest kontrolowany przepływ na granicy? Czy ludzie bez dokumentów potwierdzających ich obecność na Ukrainie w ramach np. jakichś studiów, są sprawdzani? – zapytał.

Berkowicz poinformował też, że dochodzą do niego sygnały o problemach Polaków, którzy próbują wydostać się z Ukrainy. – Często są traktowani gorzej niż inni, którzy chcą się przedostać do Polskipodkreślił.

Poseł Krzysztof Tuduj również wybrał się na przejście graniczne w Medyce, gdzie zaobserwował wiele osób, które nie wyglądają na Ukraińców. Jeden z takich mężczyzn miał uderzyć funkcjonariuszkę Straży Granicznej. – Według informacji, które uzyskałem, konieczne było oddanie strzału ostrzegawczego, żeby uspokoić sytuację – poinformował Tuduj. – Będziemy dopytywać Straż Graniczną o potwierdzenie tych informacji – dodał zaznaczając, ze źródło, z którego uzyskał informację o tym incydencie, jest wiarygodne.

– Mam też informacje od wolontariuszy na miejscu, że te osoby wpychają się do autobusów, potrafią odepchnąć kobiety z dziećmi, żeby sobie zaklepać miejsce jako pierwsi. Mamy do czynienia z trudna sytuacją, gdzie migracja ekonomiczna, która napiera na Europę, łączy się w tym momencie z migracją prawdziwych uchodźców z Ukrainy – podkreślił Tuduj.

Polska „w ciemno” popiera Ukrainę, oraz bierze ją sobie na „kroplówkę finansową”.Kto tu właściwie jest celem agresji?

Polska „w ciemno” popiera Ukrainę, oraz bierze ją sobie na „kroplówkę finansową”.Czy „na pewno” Amerykanie nie wciągnęli na listy „swych sukinsynów” także polskich Ukraińców?” -[bo że wciągnęli tych „radzieckich”, to wiadomo i nikt tego obecnie nie ukrywa].

Kto tu właściwie jest celem agresji?

Szanowny Panie Profesorze,
z zainteresowaniem odsłuchałem dziś nagranie pt. „KONFEDERACJA Grzegorz Braun: „Polska i Podkarpacie wobec zagrożeń wojennych” ( youtube.com/watch?v=Rt1P0kyd1CM ) gdzie PP. Grzegorz Braun i Andrzej Zapałowski omawiają problemy związane z aktualną sytuacją na Ukrainie.
Chciałbym spytać Pana, co Pan sądzi o innym wyjaśnieniu „dziwnej wojny” tamże prowadzonej przez Putina.

Spróbujmy „połączyć te kropki” zaczynając od początku. Wiadomo, że w okresie „zimnej wojny” służby USA wciągnęły na listę swoich agentów m.in. zbrodniarzy z OUN/UPA, bądź osoby powiązane z tymi organizacjami, co dzisiaj nie jest żadną tajemnicą, przykładowo:
 https://books.google.pl/books?id=R3qdAwAAQBAJ&pg=PT111#v=onepage&q&f=false
 https://www.jstor.org/stable/48609660

 (takich przykładów można przytoczyć znacznie więcej)
Otóż zasadniczo mówi się o agentach pozyskanych do „pracy operacyjnej” na terenie b. ZSRR, ale przecież OUN/UPA miała swoich ludzi nie tylko tam.
Czemu więc zakładać, że „na pewno” Amerykanie nie wciągnęli na listy „swych sukinsynów” także Ukraińców — członków bądź sympatyków UPA — którzy po wojnie pozostali w PRL?
Do czego zmierzam: otóż Ukraińcy w Polsce robią autentyczne kariery po 1989 r. — kariery, do których musieli przecież być przygotowywani.
Onyszkiewicz, Siemoniak, Bodnar i in. przecież nawet nie ukrywają, że są Ukraińcami. Np. Siemoniak jest aktywnym działaczem Związku Ukraińców w Polsce.
I co się dzieje: przez szereg lat Polska „w ciemno” popiera Ukrainę, oraz bierze ją sobie na „kroplówkę finansową”, nie za bardzo wiadomo, na jakiej właściwie zasadzie. Zawierane są skrajnie niekorzystne dla Polski umowy (np. ta emerytalna). Znosi się kolejne nietakty — a wręcz prowokacje – strony ukraińskiej. Oczywiście można na ten temat jeszcze długo — a i Pan tę tematykę zna — więc przejdźmy od razu do wydarzeń bieżących.
W nagraniu, które mnie zainspirowało do napisania niniejszej wiadomości, p. Zapałowski mówi, że do akcji na Ukrainie skierowano raptem 50 tys. żołnierzy rosyjskich. Czyż nie wygląda to zastanawiająco: 50 tys. ludzi do
uchwycenia obszaru o powierzchni nawet dwukrotnie większej, niż Polska? Nie za mało trochę? Jednocześnie jak ta wojna jest niesamowicie „humanitarnie” prowadzona (według doniesień medialnych): precyzyjne, wręcz „chirurgiczne” uderzenia na cele wyłącznie wojskowe, straty pośród ludności cywilnej jeśli w ogóle jakiekolwiek, to wyłącznie chyba wskutek omyłek czy awarii użytego sprzętu — takich „eleganckich” wojen historia wojskowości chyba dotąd nie znała!
Przyjrzyjmy się jednak bliżej, co my właściwie o tej wojnie wiemy? Właściwie tylko to, co nam telewizja pokaże. Okazuje się, że jako „wieści z frontu” pokazywane są jakieś stare, wyjęte z archiwów nagrania, albo nawet fragment gry komputerowej pokazano jako „moment zestrzelenia rosyjskiego myśliwca”.
Jednocześnie zwróćmy uwagę, iż obecnie mamy dostępne kamery Internetowe dostępne „na żywo” 24h/dobę; dość wpisać w wyszukiwarce Google frazę np.
„Kyiv live cam” — i wybrać którąś z dostępnych kamer — aby przekonać się, że Kijów jakoś nie chce przypominać miasta obleganego przez krwiożerczych napastników i na obrazie przekazywanym z tych kamer wygląda na to, że…
życie toczy się tam raczej normalnie. W każdym razie normalniej, niż toczyło się w Polsce w marcu 2020 r., gdy urządzono nam pierwszy „lockdown”. Więc okazuje się, że w Kijowie w trakcie wojny(?) ludzie żyją o wiele normalniej.
Wygląda zatem na to, że Ukraina wcale jakoś nie ma takiego znowu wielkiego problemu z domniemaną „agresją”. Wydaje się, że o wiele większy problem ma… Polska, zalewana przez nieprzerwany strumień „uchodźców”. Wpuszczanych w ogóle bez żadnej kontroli, bo „bylibyśmy chyba bez serca” itd. Nagle — jakby się spora grupa krajowych polityków, a i wielu samorządowców zmówiła — wszędzie wprowadza się niesłychane przywileje dla Ukraińców.
Deklaruje się np. możliwość przeprowadzenia (poza kolejnością) tysięcy operacji w czasie, gdy dla Polaków — którzy płacą za to wszystko – dostępne są jedynie „teleporady”. Nie będę wymieniał teraz tego wszystkiego, bo to są sprawy znane.


To wszystko każe zadać sobie pytanie, kto tu właściwie jest celem agresji?
Czy faktycznie celem agresji jest Ukraina — czy też może jednak celem agresji Rosji I SPRZYMIERZONEJ Z NIĄ UKRAINY nie jest czasem Polska, z którą toczy się niewypowiedzianą „wojnę hybrydową”?
Pod koniec ub.r. w porozumieniu z Łukaszenką przeprowadzono na granicy białoruskiej „próbę generalną”, która ujawniła, że Polacy — co tu owijać w bawełnę — są safandułami i pierdołami niezdolnymi do zatrzymania
przestępców nielegalnie przekraczających polską granicę ostrzeżeniem: „stój, bo strzelam!” — i strzałem, w przypadku nieusłuchania takiego wezwania.
Zatem po upewnieniu się, że „biedni uchodźcy” są całkowicie bezpieczni, obecnie zastosowano tego rodzaju atak na skalę masową.
Innymi słowy: właśnie dokonuje się chyba „ostatni etap” przejmowania polskiego państwa przez obcych, metodą potęgowania chaosu w społeczeństwie oraz powodowania katastrofy finansowo-gospodarczej.
Co Pan o tym sądzi?
Uszanowanie,

ZB

=====================

Umieszczam. Co Czytelnik o tym sądzi?

MD

===========================

mail:

Ruch banderowski  doszczętnie po wojnie zlikwidowany w granicach ZSRR, zachował się na Zachodzie.  

Nagłe zmartwychwstanie tego ruchu na terenie Republiki Ukraińskiej nie mogło się odbyć  inaczej, jak wskutek  poparcia przez KGB. 

Tak więc Rosja oficjalnie walcząc z banderyzmem, po cichu go popiera i uniemożliwia w ten sposób powstanie naturalnego porozumienia między  ludnością polską i ukraińską. 

Trudno by władze polskie nie zdawały sobie sprawy z tego, że popierając banderowców, nie tylko bezczeszczą pamięć ich ofiar, ale działają na korzyść Putina. 

RW

Dodatni plus wojny

Stanisław Michalkiewicz 1 marca 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5131

Rozpoczęła się wojna na Ukrainie. Jej wybuch nie powinien nikogo zaskoczyć, bo przecież koncentracja rosyjskich wojsk na granicy z Ukrainą trwała od kilku miesięcy, a Rosja przed kilkoma dniami stworzyła sobie pozory legalności dla uderzenia, uznając niepodległość republik: donieckiej i ługańskiej, które natychmiast poprosiły Rosję o udzielne im bratniej pomocy i bratnia pomoc została im natychmiast udzielona.

Bardzo to jest podobne do awantury w Kosowie, kiedy to w intencji oderwania tej prowincji od Serbii, wymyślony został nawet nowy naród „Kosowerów”, który oczywiście natychmiast zapragnął wybić się na niepodległość. Te „Kosowery”, to byli po prostu Albańczycy, którym zamarzyła się Wielka Albania kosztem Wielkiej Serbii, czyli Jugosławii, która została przez Niemcy wysadzona w powietrze poprzez zachęcenie Słowenii i Chorwacji do proklamowania niepodległości, którą Niemcy tego samego dnia uznały. Serbia nie chciała się zgodzić na oddanie Kosowa „Kosowerom”, ale wtedy NATO zaczęło ją bombardować i w ten sposób zostały stworzone fakty dokonane w postaci „niepodległego” Kosowa.

Ponieważ prezydent Biden, który w czerwcu i lipcu ubiegłego roku dwukrotnie rozmawiał z Putinem, wielokrotnie powtarzał, że USA nie wyślą na Ukrainę wojsk, tylko będą bronić „obszaru NATO”, to Putin mógł to uznać za zachętę do zbiałorutenizowania Ukrainy, która w ten sposób powróciłaby do rosyjskiej strefy wpływów. Czy to było wcześniej między USA i Rosją dogadane – tego oczywiście nie wiem – ale mogło być. W ten sposób sytuacja pod względem terytorialnym wróciłaby do porządku lizbońskiego, ustanowionego 20 listopada 2010 roku. Przypomnę, że najważniejszym jego postanowieniem było proklamowanie strategicznego partnerstwa NATO-Rosja, którego najtwardszym jądrem było strategiczne partnerstwo niemiecko-rosyjskie, a jego kamieniem węgielnym był podział Europy na niemiecką i rosyjską strefę wpływów. Czy Rosji ten zamiar się uda – tego nie wiemy, bo wojna – jak mówił japoński admirał Nagumo, dowodzący atakiem na Pearl Harbor – dopiero się zaczyna.

Warto przy tym zwrócić uwagę na pewną symetrię. Otóż po przyjeździe prezydenta Bidena do Europy, zaczęło gwałtownie narastać napięcie między Rosją i Ukrainą. Rosja zaczęła przygotowywać się do spacyfikowania „swojej” strefy wpływów. Jednocześnie i Niemcy zintensyfikowali wysiłki w celu spacyfikowania przy pomocy instytucji Unii Europejskiej Polski i Węgier – a więc „swojej” strefy wpływów. Czy to też było uzgodnione między Naszą Złotą Panią i prezydentem Bidenem. Wykluczyć tego też nie można, tym bardziej, że Donald Tusk, który zaraz po tych rozmowach złożył deklarację intencji powrotu na ojczyzny łono, na wieść o wojnie na Ukrainie wezwał wszystkich do wygaszenia konfliktu Polski z UE, czyli do wywieszenia przez Niemcami białej flagi. Jak widzimy, wojna, niczym piosenka, może być dobra na wszystko, nawet na „ładną niewinną panienkę” – jak śpiewali Starsi Panowie w swoim kabarecie.

Zastanówmy się tedy, czy wojna na Ukrainie może mieć dla Polski jakieś plusy dodatnie, czy tylko same ujemne? Jak dotąd plusy dodatnie się nie objawiły, chyba, że za taki uznać okoliczność, iż Rosja nie zaatakowała Polski, tylko Ukrainę. Ujemnych natomiast jest całkiem sporo.

Po pierwsze, Polska za darmo przekazała Ukrainie całkiem sporo broni, która – gdyby Putinowi sprzyjało szczęście – może dostać się w ręce rosyjskie. Po drugie – Polska zobowiązała się do przyjmowania uchodźców z Ukrainy, ilu ich tam się zgłosi – a właśnie już się zgłaszają. To też będzie sporo kosztowało, nie mówiąc już o tym, że w ten sposób liczba Ukraińców na terenie Polski może wzrosnąć do 5, czy nawet 6 milionów, zwłaszcza gdyby Putinowi nadal sprzyjało szczęście. Co będzie, jak zażądają praw politycznych, a Niemcy, to znaczy – Komisja Europejska i Europejski Trybunał każą nam im je przyznać?

Wreszcie, ponieważ zbrodniczy koronawirus taktownie zelżał w swojej zatwardziałości, Polska tych skwapliwiej przyjmie do swoich szpitali rannych i chorych ukraińskich żołnierzy i cywilów. W sumie to mogą być całkiem spore wydatki, a tymczasem rząd właśnie przyjął projekt ustawy o obronie ojczyzny, przewidujący rozbudowę naszej niezwyciężonej armii do co najmniej 300 tysięcy. To bardzo ładnie, ale to oznacza, że te dodatkowe 200 tysięcy żołnierzy trzeba będzie uzbroić, a pozostałe 100 tysięcy – dozbroić. A za co, kiedy za broń Polska nie dostała ani od Ukrainy, ani od Amerykanów ani centa, kiedy nawet nie wiemy, ile będzie Polskę kosztowała opieka nad uchodźcami, ani nie wiemy, ilu rannym i chorym Ukraińcom trzeba będzie zapewnić kosztowne leczenie, a w dodatku Unia Europejska, w ramach finansowego szantażu, nie dostała i kto wie, czy w ogóle dostanie jakieś środki z Funduszu Odbudowy, a nawet – z unijnego budżetu na lata 2020-2027? W tej sytuacji nasi Umiłowani Przywódcy, zamiast tylko miotać przekleństwa na Putina, jak to pięknie zrobiła zastępczyni pani kierowniczki Sejmu Wielce Czcigodna Małgorzata Gosiewska, dobrze byłoby pomyśleć, jak wykorzystać tę sytuację dla dobra Polski.

Otóż wojna na Ukrainie, czemu towarzyszą amerykańskie deklaracje o wzmacnianiu wschodniej flanki NATO, stanowi znakomitą okazję do zaproponowania Amerykanom, by to USA dostarczyły za darmo broń dla 300-tysięcznej polskiej armii, razem z innymi państwami NATO partycypowały w kosztach opieki nad uchodźcami i rannymi z Ukrainy, a także – by wywarły presję na Niemcy, by zakończyły one wojnę hybrydową przeciw Polsce, którą prowadzą od stycznia 2016 roku.

Dzięki wojnie na Ukrainie Polska ma dobre argumenty, bo przecież rozbudowa i uzbrojenie polskiej armii leży w interesie całego Paktu, jako że nie tylko stanowi ona część sił zbrojnych NATO, ale w dodatku – rozlokowana jest na wschodnim skraju obszaru obrony Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jeśli tedy Amerykanie deklarują intencję wzmocnienia militarnego tego obszaru, to świetnie się składa, bo to może być znakomity punkt wyjścia dla rozpoczęcia negocjacji w tej sprawie. Byłoby fatalnie, gdyby ta okazja została zmarnowana, tak jak została zmarnowana okazja uzyskania od USA zgody na militarną konwersję polskiego długu zagranicznego w momencie, gdy Polska, na prośbę Stanów Zjednoczonych, wysłała kontyngent wojskowy do Iraku. Wtedy prezydentem był Aleksander Kwaśniewski, któremu w ogóle nie przyszło do głowy zabieganie o jakieś polskie interesy, podobnie jak nie przyszło to do głowy ówczesnemu premierowi Leszkowi Millerowi. Ciekawe, czy i tym razem ta okazja zostanie stracona, jak tamta, która została stracona na zawsze?

Stanisław Michalkiewicz

Tak wyglądają „uchodźcy z Ukrainy”. Tłumy murzynów na dworcu w Przemyślu.

Polska przyjmuje uchodźców z objętej wojną Ukrainy. Jednak to, co dzieje się na przejściach granicznych i w punktach recepcyjnych jest co najmniej niepokojące. Wśród uchodźców „z Ukrainy” pojawiło się wielu czarnoskórych.

W tłumie Ukraińców, którzy szukają schronienia przed wojną, pojawiło się wiele czarnoskórych postaci. Doskonale widać to w punktach recepcyjnych – zwłaszcza na dworcu PKP w Przemyślu.

https://nczas.com/2022/03/01/tak-wygladaja-uchodzcy-z-ukrainy-tlumy-murzynow-na-dworcu-w-przemyslu-foto/

—————————-

„Dworzec PKP Przemyśl….czy ktoś to jeszcze kontroluje ? Gdzie maseczki ? Polska Policja Straż Graniczna czy leci z Nami pilot ?” – pisał na Facebooku Słabek Sławicki, załączając zdjęcia.

Słabek Sławicki W niedzielę

Dworzec PKP Przemyśl….czy ktoś to jeszcze kontroluje ? Gdzie maseczki ? Polska Policja Straż Graniczna czy leci z Nami pilot ?

Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby
Może być zdjęciem przedstawiającym 5 osób i ludzie stoją
Może być zdjęciem przedstawiającym 3 osoby, ludzie siedzą, obuwie i w budynku
Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby, broda i ludzie stoją

Owi „młodzi imigranci ukraińscy”, to przybysze z Afryki i Bliskiego Wschodu. Jeszcze niedawno takie grupy usiłowały się przedrzeć do Polski z Białorusi, szturmując granicę.

Putin przy minimalnych nakładach dostaje w prezencie to czego oczekiwał: paraliżujący strach…

Na Ukrainie zatankujesz i wypłacisz kasę z bankomatu, w Polsce nie.

Putin przy minimalnych nakładach dostaje w prezencie to czego oczekiwał, paraliżujący strach, hiperboliczne oderwane od rzeczywistości opisy wydarzeń.

Matka Kurka https://www.kontrowersje.net/na-ukrainie-zatankujesz-i-wyplacisz-kase-z-bankomatu-w-polsce-nie/

Na mnie nic już nie działa, przeszedłem przez tyle ścieżek zdrowia, że gdy słyszę jak 999 na 1000 krzyczy: „Wielgucki ty debilu”, to czuje się jak ryba w wodzie. Dwa lata miliony patrzyły na „pandemię” i wydawało się, że chociaż po części zrozumieli w co zostali wkręceni, ale nic się takiego nie stało.

„Pandemia” jeszcze się nie skończyła, a już uwierzyli w „wojnę” i to ogłupieni tymi samymi „argumentami”, które sypią się tą samą lawiną. Naturalnie wszystko się zaczyna od doboru głównego słowa i tak narodziła się „wojna” w nowej definicji, czy nawet bez definicji. Z chwilą narodzin słowo staje się tabu, którego nie wolno w żaden sposób kalać, łącznie z odstawieniem na właściwe miejsce i przypisaniem do właściwych zjawisk.

W konsekwencji każdy, kto zgodnie z faktami i obrazem rzeczywistości, odważy się nazwać po imieniu nieudolną operację militarną teatrem wojennym, ten zostaje spalony na stosie. Dokładnie tak samo się działo, gdy trwała wojna pomiędzy zwykłą infekcją i „pandemią”, śmiertelnym wirusem i grypą. Jak podkręcano rzeczywisty obraz do wymiaru medialnej histerii? Tak jak zawsze – słowami, zdjęciami, filmikami. Mówisz, że nie ma „pandemii”, to leć do Bergamo! Ślepy jesteś? Ciężarówki wywożą ciała, krematoria zakorkowane, moja kuzynka umarła, ty bandyto! Następny nieodzowny element to szantaż emocjonalny, rzecz serwowana w każdej godzinie przekazu. Nie zostaniesz wyznawcą nowej religii, to nie szanujesz siebie i innych, nie uczestniczysz w świętych obrzędach, to zabijesz swoje dziecko, matkę, babcię. I ostatni z istotnych czynników przekształcania rzeczywistości w wierzenia, to budowanie histerii, zamiast uspokajania tłumów. Wszystko to widzieliśmy od marca 2020 roku i wszystko widzimy teraz. Nazywanie teatrem wojennym tego, co się dzieje na Ukrainie, a dokładnie to się dzieje, jest największą zbrodnią.

Dlaczego? Choćby zginał chociaż jeden człowiek i spłonął chociaż jeden blok, to jest wojna, ty bandziorze, ruski agencie! Ciekawe co byś zrobił, gdyby tam zginęła twoja matka, ty zj…e? Ja mam tam rodzinę, sąsiadki dziecko rozerwał granat, ty popie…u! I tak dalej i tak bez końca. Fanatyzm „religijny” zastępujący wszelkie racjonalne myślenie, które precyzyjnym nazywaniem rzeczy i zjawisk stawia właściwą diagnozę, aby podjąć niezbędne leczenie. Putin zorganizował teatr strachu, zgromadził na granicy demobil po ZSRR, 100 tys sołdatów, przerażonych i kompletnie nie rozumiejących w czym biorą udział, a potem wygłosił trzy groźne orędzia i przypomniał, że ma w arsenale bomby atomowe.

Na Ukrainie w kilku symbolicznych miejscach spadło parę pocisków na cele wojskowe, zazwyczaj puste cele, kilka rakiet rykoszetem trafiło w budynki cywilne. Bardziej to wszystko przypomina zamachy terrorystyczne niż jakąkolwiek operację wojskową na szeroką skalę, ale przepuszczone przez media, Internet i patriotyczne uniesienia polityków tworzy obraz wojny, co więcej jest to III Wojna Światowa, w domyśle zagłada jądrowa.

Terrorysta Putin przy minimalnych nakładach dostaje w prezencie to czego oczekiwał, paraliżujący strach, hiperboliczne oderwane od rzeczywistości opisy wydarzeń. Jakakolwiek próba tłumaczenia, że ludzie swoją głupotą wpisują się w scenariusz agresora, kończy się emocjonalną obroną nowej wojennej religii.

Charakterystyczne jest również i to, że Ukraińcy, którzy czołgi, rakiety i ruskich sołdatów widzą od siedmiu lat na własne oczy, a nie w telewizorze, czy mediach, zareagowali spokojniej niż obserwatorzy z zewnątrz. Na Ukrainie bez większych problemów można zatankować, wypłacić pieniądze z bankomatu, w Polsce od dwóch dni na stacjach benzynowych i przy bankomatach trwa prawdziwa wojna. Zewsząd się słyszy, że Putin zaraz sięgnie po Kraków i Warszawę, Niemcy podpiszą pakt z Rosją i będzie nowa okupacja. Nie ma lekarstwa na takie zjawisko jak stado, które jest jednym wielkim zbiorowym debilem nie zdolnym do wyciągania jakichkolwiek wniosków.