Niedawno w jednym z postów napisałem, że Rosja z niemal olimpijskim spokojem przyjęła zniszczenie gazociągów zbudowanych z myślą o dostarczaniu gazu bezpośrednio do Niemiec (zawsze będących celem amerykańskich operacji odstraszania i ostatecznie zniszczonych). Z pewnością kłopoty mają w dużej mierze Niemcy, które notabene, zgodnie z umową, wciąż muszą płacić za miliardy metrów sześciennych gazu, którego nie chcą otrzymywać, a dziś już nawet nie mogą. Jednak osąd, że Rosjanie bez reakcji odebrali ową amerykańską akcję militarną (skierowaną w dużej mierze przeciwko własnym niemieckim sojusznikom), jest błędny.
Wczoraj, 5 października, satelity rozpoznawcze NATO obserwujące Ukrainę z jej granic zostały zneutralizowane po tym, jak Rosjanie użyli zaawansowanej, dopiero co opracowanej broni laserowej. W efekcie Zachód utracił możliwość kontroli ruchu części rosyjskiej broni jądrowej oraz znaczną część możliwości kierowania rakietami np. systemu Himars, które bez satelitów są w istocie jedynie starymi katiuszami.
Według ekspertów-analityków, rosyjskie wojsko wykorzystało do unieszkodliwienia satelitów nowy system laserowy Peresvet, tj. broń laserową, która jest w stanie unieszkodliwić samoloty, drony i satelity w odległości do 1500 kilometrów, co jest dystansem więcej niż wystarczającym do oślepienia satelitów szpiegowskich, których orbita zazwyczaj wynosi od 400 do 900 kilometrów.https://en.wikipedia.org/wiki/Peresvet_(laser_weapon)
Niestety, Moskwa nie może zrobić nic więcej niż wysyłać sygnały do kompleksu imperialnego, który już całkowicie stracił rozum i którego reakcje są obecnie nieprzewidywalne z punktu widzenia racjonalności. Ale ponieważ w Pentagonie, przynajmniej jeszcze kilka miesięcy temu, istniały wątpliwości co do skuteczności nowej rosyjskiej broni, oto nadchodzi odpowiedź. Lecz to, jak sądzę, może mieć teraz niewielkie znaczenie, zarówno dla europejskiego środowiska politycznego, które zgodziło się na dokonanie samobójstwa całej gospodarki kontynentalnej, byle tylko być posłusznym swemu panu, jak i dla wielkiej masy obywateli, którzy są całkowicie nieświadomi owych technologicznych i militarnych realiów, a którzy tak czy inaczej wydają się nie posiadać zdolności do reagowania w obliczu własnej ruiny. https://ilsimplicissimus2.com/2022/10/06/satelliti-nato-accecati/
……………………………………
Dziwne słupy światła na niebie europejskiej części Rosji
Wieczorem 4 października 2022, w kilku rosyjskich regionach jednocześnie, zauważono niezwykłe zjawisko na niebie. Obserwatorzy przedstawiają różne wersje tego, co widzieli. Na przykład, sugerowano, że jest to dzieło antysatelitarnej broni laserowej. Zaś w Biełgorodzie, nietypowe światło wzięto za reflektory obrony powietrznej.
„Rozszczelnienie” gazociągów NordStream 1 i NordStream 2 przez „nieznanych sprawców”, a także ogłoszenie przez zimnego ruskiego czekstę Putina włączenia do Federacji Rosyjskiej obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego przyćmiło inne wydarzenia minionego tygodnia, ale chyba niesłusznie. „Rozszczelnienia” bowiem musiało dokonać „państwo” – przynajmniej tak twierdzą Szwedzi, którzy pierwsi wykryli, że coś się stało. Ale, skoro „państwo”, to nieprędko dowiemy się – które – albo nie dowiemy się tego nigdy. Państwa bowiem są najgroźniejszymi organizacjami przestępczymi, które strzegą swoich tajemnic lepiej, niż Cosa Nostra. Ta sytuacja sprzyja rozmaitym domysłom, a charakterystyczne jest, że każdy domyśla się tak, jak mu dyktuje – chciałem napisać: serce – ale państwa nie mają serca, tylko interesy – więc jak mu dyktuje interes.
Wielu państwom interes dyktuje kierowanie podejrzeń w stronę Rosji, która „zdolna jest do wszystkiego”. Skoro kazano nam wierzyć, że po zajęciu elektrowni atomowej, w Zaporożu natychmiast zaczęła ostrzeliwać ją z armat, to dlaczego mielibyśmy nie uwierzyć, że „rozszczelniła” gazociągi, w które włożyła sporo pieniędzy i z którymi wiązała rozmaite nadzieje? Credo quia absurdum – wierzę, bo to niedorzeczne – miał powiedzieć Tertulian podczas dyskusji z greckimi filozofami.
Rzeczywiście – skoro tylu ludzi uwierzyło w globalne ocieplenie; że jest zimno, bo jest ciepło, albo, że istnieje 77 płci, to dlaczego nie mieliby uwierzyć w inne rzeczy, zwłaszcza gdy zobaczą to w telewizji? Zwracam uwagę, że to naukowe odkrycie w dziedzinie płci stosunkowo łatwo jest sprowadzić na ziemię, bo wystarczy poprosić przedstawicieli wszystkich 77 płci, żeby zdjęli dessous i rozchylili uda – ale nie słyszałem, by jakiś naukowiec zaryzykował taki eksperyment.
W tej sytuacji „jak grzyb trujący i pokrzywa”, pleni się „nauka przodująca” – jak Józef Stalin nazywał fantasmagorie Trofima Łysenki, a u jej boku rozkwita przodująca publicystyka. Co do anektowania wspomnianych obwodów do Federacji Rosyjskiej, to było to do przewidzenia od samego początku, to znaczy – od „Majdanu” w roku 2014, kiedy to Amerykanie sypnęli 5 miliardami dolarów na wyłuskanie Ukrainy z rosyjskiej strefy. Putin od razu skorzystał w okazji, że ustanowiony na szczycie NATO w Lizbonie 20 listopada 2010 roku polityczny porządek w Europie został przez prezydenta Obamę wysadzony w powietrze, żeby wziąć sobie Krym i otworzyć w organizmie państwowym Ukrainy dwie krwawiące rany w postaci zbuntowanych obwodów: donieckiego i ługańskiego, do który obecnie dołączyły dwa kolejne, finalizując w ten sposób kolejny etap rozbioru tego państwa. To jest – jak dotąd – jedyny skutek „Majdanu” – jeśli oczywiście nie liczyć wielo- milionowej rzeszy uciekinierów, zabitych i rannych oraz dewastacji gospodarki i przejścia całego państwa już nie na finansową kroplówkę, tylko na finansową transfuzję Zachodu, który jednak zaczyna wykazywać pewne zniecierpliwienie amerykańskim dokazywaniem w Europie.
W tej sytuacji pogróżki prezydenta Zełeńskiego, że chciałby przyjęcia Ukrainy w trycie pilnym do NATO, nie wyglądają na realistyczne, zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, iż art. 10 traktatu waszyngtońskiego wymaga jednomyślności wszystkich członków Sojuszu w przypadku przyjmowania nowego państwa, które poza tym musi spełniać rozmaite warunki, ale o to mniejsza. Skoro takie np. Niemcy ociągają się z dostawami broni na Ukrainę, to tym bardziej nie będą w podskokach zgadzały się na przyjęcie jej do NATO. Podobnie Wiktor Orban, który uważa, że sankcje, którymi państwa NATO na żądanie USA obłożyły Rosję, bardziej szkodzą gospodarce europejskiej, niż rosyjskiej. Skoro Turcja miała wątpliwości co do Szwecji i Finlandii, które hołubiły kurdyjskich emigrantów, to dlaczego Niemcy, Francja, czy Węgry nie mogłyby mieć wątpliwości co do Ukrainy? Co tu ukrywać; Ukraina została przez swoich serdecznych przyjaciół wkręcona w rosyjską maszynkę do mięsa, podobnie jak w 1939 roku Polska przez Wielką Brytanię została wkręcona w niemiecką i sowiecką. Po ludzku można Ukraińcom współczuć, ale z drugiej strony niepodobna nie zauważyć, że „sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało” – jak to przy demokracji.
A w ogóle, to wypada w związku z tym przypomnieć przypadek Kosowa, gdzie dla doraźnych interesów niemieckich, w imię których trzeba było rozebrać Serbię, wymyślono nawet specjalny naród Kosowerów, których protektorem został nasz słynący z „postawy służebnej” Tadeusz Mazowiecki zwany Mazowerem. Jak wiadomo, Serbia została rozebrana, podobnie jak obecnie – Ukraina – przy niejakiej pomocy NATO. W ten sposób stworzony został precedens, z którego teraz skorzystał ruski czekista Putin, podobnie jak w 1940 roku Józef Stalin w przypadku republik bałtyckich. To, że wiele państw Kosowa nie uznaje, w niczym Kosowerom nie przeszkadza, chociaż niewątpliwie musi być im przyjemnie, że Polska niepodległość Kosowa w podskokach uznała.
Ale ta cała kotłowanina może mieć znacznie mniejsze znaczenie od wyników wyborów we Włoszech, których zwycięzcą została pani Georginia Meloni – najpewniejsza kandydatka na nowego premiera. Wygłosiła ona przemówienie, w którym w punktach, wyjątkowo jasno wyłożyła swoje credo: za czym jest i przeciwko czemu. Jest to manifest powrotu do normalności i do korzeni cywilizacji łacińskiej, dewastowanej obecnie przez komunistycznych rewolucjonistów, którzy podczas „długiego marszu” obleźli europejskie i amerykańskie instytucje.
Tak jasno postawić sprawy nie odważyłby się żaden europejski, ani amerykański eunuch w obawie, że michniki zrobią z niego marmoladę. Ale pani Meloni najwyraźniej michników się nie przestraszyła, tylko mówi jak jest, a być może również – jak będzie. Ciekaw jestem jak długo starczy jej tej odwagi, bo przy tworzeniu rządu będzie musiała wchodzić w rozmaite, najczęściej zgniłe – kompromisy, dla których można znienawidzić demokrację, która obecnie już nie wyłania przywódców, tylko seryjnie produkuje eunuchów. Jeszcze ciekawsze zatem jest to, czy włoski przykład pobudzi inne europejskie narody, skazane przez włoskiego komucha Spinellego na zagładę i strząsną z siebie pasożyty, które ich oblazły, czy też trwożnie będą oczekiwały likwidacji włoskiego eksperymentu.
Krótko mówiąc – chodzi o to, czy włoskie wybory są jaskółką zapowiadającą nową wiosnę Europy, czy przeciwnie – są to są – jak mówił Stanisław Ignacy Witkiewicz – „los ultimos podrigos” gnijącej łacińskiej cywilizacji. Czyż to nie ważniejsze od rozszczelnionych gazociągów, czy nawet – od rozbioru Ukrainy, który przecież nietrudno było przewidzieć?
Poniżej zamieszczam parę cytatów z ostatnich wywiadów z Jakobem Rothschildem, gdzie nie owija on planów NWO w bawełnę. Oni zawsze mówią prawdę.
==================
„Widzimy przyszły świat, w którym nie ma wystarczająco dużo do dystrybucji, a więc musimy nauczyć się najpierw kontrolować go, a następnie dzielić się tym, co jest, w sposób, który uważamy za najbardziej korzystny dla tych, których wybierzemy do władz. Po to właśnie jest władza”.
– „Jeśli ludzie pozwolą, aby takie szczepionki dostały się do ich własnych ciał i ciał ich dzieci, aby dostosować się i być równym z „wszystkimi”, to z pewnością nie będą mieli oporów, aby ich bogactwo, wykorzystanie zasobów i styl życia również zostały wyrównane.”
„Wszyscy muszą zrobić to samo. We wszystkich promowanych przez nas narodach komunistycznych powszechne jest przekonanie, że dla „równości”, dla pożądanego i planowanego „zrównania” w tym nowym porządku, dla tego, by ludzie mieli to samo w swoich potrzebach i pragnieniach. Dlatego wszyscy muszą być psychologicznie wyszkoleni do wykonywania tych samych poleceń”
„Programy powszechnych szczepień nie tylko otwierają drzwi do kontroli zachowań poprzez modyfikację i wzmocnienie genów, ale co ważniejsze dla obecnej operacji,. Psychologiczna kontrola zachowań za pomocą szczepionek jest jeszcze bardziej fundamentalna. Niezależnie od tego, czy szczepionki są niepotrzebne i bezużyteczne z punktu widzenia wirusa, czy nawet szkodliwe dla wielu, są one najbardziej zunifikowaną i zgodną bronią psychologiczną, jaką kiedykolwiek wymyślono w celu kontrolowania ludzkich zachowań.” –
„To, co was martwi, to metody, których używamy do rozwiązania tych problemów, a które nazywacie „totalitarnymi” i „komunistycznymi”. Dla nas to tylko abstrakcyjne słowa jak „prawda”, „wolność” i „sprawiedliwość”, a w każdym kryzysie ludzie działają głównie na emocjach, a nie na rzeczywistych faktach, krytycznym myśleniu i rozsądku.” – twierdzi Jakob RothschidJ
======================= Jakob Rothschild to człowiek, który może pozwolić sobie na wszystko, w tym na publiczne głoszenie celów NWO. Mówi prawdę, bo według niego i jego bliskich prawda nie ma już żadnego znaczenia.
Na trupie Polski wejdziemy do Moskwy – Tomasz Jankowski
Nieco już trąci myszką „bardziej nienawidzą Rosji niż kochają Polskę” Romana Dmowskiego, ale fraza ta jest nie tylko warta przywołania, lecz należy ją zaktualizować.
Podwójna naiwność
Jeżeli bowiem w polskiej przestrzeni publicznej, ze strony obozu władzy, pojawiają się wezwania do „zwycięstwa Ukrainy za wszelką cenę” czy nawet ściągnięcia do Polski amerykańskiej bomby atomowej, to znaczy że władze w Warszawie zupełnie serio rozpatrują opcję dołączenia III RP do wojny. I to nie w formie zaplecza terytorialno-materiałowego, jak obecnie, ale jako „pełnoprawny uczestnik konfliktu zbrojnego”.
Te rachuby opierają się o podwójną naiwność. Po pierwsze na wierze w ukraińskie środki masowego przekazu, które po kilka razy dziennie potrafią (dez)informować o (p)odbijaniu przez Kijów tej samej rosyjskojęzycznej miejscowości i grają na cel nadrzędny, jakim jest utrzymanie wsparcia kolektywnego Zachodu dla Ukrainy. Wiara w ten obraz jest w Polsce narzucana siłą i nie zadaje się pytań o to czy aby na pewno dostępne wiadomości są prawdziwie. Z tego zaś wysuwany jest wniosek, że owszem Rosję można niewielkim wysiłkiem pokonać.
Chcą eskalacji
I rzecz druga, nieuleczalna. Warszawa chyba poważnie wierzy, że eskalacja konfliktu Polsce służy, bo zwiększa możliwość wejścia do wojny NATO. Nic oczywiście na korzyść takiej tezy nie świadczy – Amerykanie dalej utrzymują przecież niewielkie siły w bezpośredniej granicy strefy NATO i konfliktu na Ukrainie, ich wypowiedzi są dosyć ostrożne, a imperatywem powtarzanym przez Joe Bidena czy Antony’ego Blinkena jest „uniknięcie wojny z Rosją”. Nic to. Polscy jastrzębie chętnie to sprawdzą. Na sobie. A właściwie na nas, zwykłych Polakach.
Dziennikarze reżimowi, ale także ci z koncesjonowanej opozycji, nie zamierzają jednak o nic pytać. Ukontentowani swoim statusem, wierzą chyba, że nie ma sensu wylądować na półce „prorosyjskich”, bo przecież troska o losy Polski jest tak dzisiaj określana. To kompletny upadek etosu, ale o tym innym razem.
Kosztem ruin i zgliszcz
I wreszcie, elementarne: w Polsce trudno jakoś przychodzi nam do głowy, że nawet jeśli kijowska propaganda to krynica prawdy, a Waszyngton gotowi się do wojny z Rosją, zaś NATO ją zwycięży – to przecież po Polsce i tak zostałoby w takim wypadku morze ruin. I to całkiem możliwe, że po broni atomowej.
Radość z „wzięcia Moskwy”, nie byłaby więc w żadnym wypadku naszym udziałem. W trzeciej wojnie światowej bylibyśmy w najlepszym razie „zasobem”, w najgorszym zaś „koniecznym kosztem”. To faktycznie mógłby być „bój nasz ostatni”, a hekatomba Powstania Warszawskiego czy innych samobójczych zrywów narodu, zostałaby praktycznie wymazana z historii opowiadanej przez bezprecedensowy przykład narodowego samounicestwienia w imię wsparcia ambicji części elit kraju sąsiedniego.
Tomasz Jankowski
Za: Mysl Polska – myslpolska.info (6-10-2022) | https://myslpolska.info/2022/10/06/jankowski-na-trupie-polski-wejdziemy-do-moskwy/
Super Broń (Broń Energetyczna) do wywoływania trzęsień ziemi, osuwisk, zapadlisk, lawin śnieżnych i wybuchów wulkanów
Morteza Sheshpari – Wydział Inżynierii, Katedra Inżynierii Geotechnicznej, Uniwersytet w Ottawie, ON, Kanada (rok 2018)
Streszczenie
Wojsko i służby wywiadowcze wykorzystują różne rodzaje broni energetycznej. Zastosowanie broni energetycznej obejmuje szeroki zakres, w tym telepatię syntetyczną, modyfikowanie zachowań personelu wojskowego w oddziałach własnych lub w odziałach wroga. Modyfikowanie zachowania za pośrednictwem broni zamontowanej na śmigłowcach, samolotach, zainstalowanej na Ziemi lub na krążących wokół Ziemi satelitach może spowodować lęk w oddziałach wroga. Indukowanie takich trybów behawioralnych jak zwiększona pewność siebie u własnych żołnierzy podczas wojen może być również celem ich użycia.
Wszystko to odbywa się poprzez wysyłanie sygnałów ULF do czaszki i ciała ludzkiego, co pozwala manipulować układem nerwowym. Mózg zamknięty jest w czaszce, która zawiera w części usznej minerały kalcytowe, w tym kryształy o wysokim potencjale rezonansowym. https://pl.frwiki.wiki/wiki/Ultra_basse_fr%C3%A9quence
Mogą używać technologii głos-czaszka z dużej odległości, aby porozumiewać się między personelem wojskowym poprzez telepatię syntetyczną. Mózg jest w stanie wytwarzać wiele sygnałów elektrycznych, które można zidentyfikować poczas badania EEG mózgu. Broń energetyczna – poprzez rezonowanie czaszki, kości uszu i pobudzanie systemu neuronowego organizmu oraz zmianę naturalnej częstotliwości elektrycznej mózgu – może również powodować sny syntetyczne lub koszmary u wybranych osób w celu kontroli (ich) umysłu, programując daną osobę na następny dzień.
Oprócz wspomnianych rodzajów broni energetycznej, opracowano inne jej rodzaje, które nazywam Super Bronią; mogą one być używane do wywoływania trzęsień ziemi, powodowania erupcji wulkanów, produkowania osuwisk i zapadlisk lub lawin śnieżnych. Mogą one również rezonować budynki zbudowane głównie z betonu, który zawiera wewnątrz rezonujące kryształki piasku i żwiru, a ostatecznie zawalić betonowy budynek poprzez jego spękanie. Najważniejszym zadaniem jest tutaj uzyskanie częstotliwości rezonansowej rozpadu budynku z uwzględnieniem zastosowanych w nim prętów stalowych. Główny nacisk w tym artykule położony jest na zastosowanie super broni powodującej katastrofy na Ziemi.
Wstęp
HAARP, czyli High Frequency Active Auroral Research Program powstał jako program badań jonosfery; sponsorowany jest w równym stopniu przez Siły Powietrzne USA, Marynarkę Wojenną USA, Agencję Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony (DARPA) oraz Uniwersytet Alaski w Fairbanks. Głównym celem tegoż projektu jest badanie jonosfery i zbadanie możliwości zainstalowania technologii wzmacniania jonosfery na potrzeby łączności radiowej oraz rozpoznania.https://en.wikipedia.org/wiki/High-frequency_Active_Auroral_Research_Program
HAARP (rys. 1 i 2) to nadajnik o dużej mocy i wysokiej częstotliwości stosowany do badania jonosfery. Urządzenie nadawcze o dużej mocy (IRI) pracuje w paśmie wysokiej częstotliwości (HF). Zadaniem IRI jest krótkotrwałe stymulowanie wybranego obszaru jonosfery. Dodatkowe przyrządy to radar VHF i UHF, magnetometr fluxgate,digisonde (przyrząd do sondowania jonosfery) oraz magnetometr stymulacyjny, które służą do badania zjawisk fizycznych zachodzących w części wzburzonej.
Wiele filmów, wywiadów i dyskusji zostało zamieszczonych na stronach internetowych i na youtube, według których HAARP jest używany do modyfikacji pogody, takich jak tworzenie burz i huraganów. Huragan Katrina i silne burze na Florydzie i w Teksasie były wynikiem manipulacji pogodowych. Można postawić hipotezę, że głównymi przyczynami indukowania huraganów i nawałnic jest stymulowanie gospodarki USA poprzez budownictwo i przemysł ubezpieczeniowy oraz depopulacja biedoty. Z powodu braku wiedzy i zrozumieniamechanizmów,mniej mówi się o zdolności HAARP i innych superbroni (broni energetycznej) do wywoływania trzęsień ziemi, osuwisk, zapadlisk, lawin śnieżnych i aktywacji wulkanów. Nawet osoby wtajemniczone nie są w stanie wyjaśnić i zrozumieć wszystkich aspektów owych projektów. Tajne projekty prowadzone w takich miejscach jak Los Alamos National Laboratory, US Air Force, Area 51 itp. są utajnione, a zatrudnieni tam pracują wyłącznie nad specyficzną częścią projektu, nie wiedząc co robią pozostali koledzy w innym pokoju. Następnie wszystkie wyniki są składane w całość przez specyficzne osoby bez znajomości szczegółów, a produktem końcowym jest super broń lub broń energetyczna. Produkt końcowy przypomina zamknięty kod źródłowy programu Windows, którego operatorzy używają na podstawie poleceń otrzymanych z góry, nie znając napływających wyników.
Rysunek 1: Obiekt HAARP na Alasce
Rysunek 2: Radar morski X-Band HAARP (SBX)
Mechanizm aktywacji uskoków tektonicznych przez superbroń
Kluczowym kryształem tworzącym pasy górskie i szczeliny uskokowe, znajdujące się w płytach tektonicznych, jest kwarc (występujący w znacznej ilości w skałach magmowych, metamorficznych i osadowych) oraz kalcyt (głównie w skałach osadowych). Te dwa typy kryształów zostały zorganizowane w strukturę heksagonalną i wykazują znaczny potencjał rezonansowy za sprawą ich heksagonalnej struktury. Zależność pomiędzy dużymi ilościami kwarcu a trzęsieniami ziemi została zbadana przez Lowrey’a i Pérez-Gussinyé, a praca ukazała się w Nature Journal, 2011. Minerały kwarcowe i kalcytowe generują rezonans w wyniku nieregularności magnetosfery i modyfikacji sąsiednich częstotliwości elektromagnetycznych (EMF), w szczególności fal o ekstremalnie niskiej częstotliwości (ELF ). Zmiany w magnetosferze Ziemi mogą być wynikiem przyczyn naturalnych, takich jak efekt promieniowania w układzie słonecznym, lub spowodowanych przez człowieka, co może nastąpić w wyniku użycia broni superenergetycznej. Zmiany te mogą powodować rezonans we wspomnianych kryształach heksagonalnych prowadzący do trzęsień ziemi (Patrz filmy 1 i 2).
Rozproszenie pęknięć w uskokach sejsmicznych będzie się tworzyć zgodnie z fraktalnym wzorem geometrycznym (co widać na matrycach piaskowych w filmie 2) https://pl.wikipedia.org/wiki/Fraktal. Oznacza to powstawanie i aktywację mikroszczelin w mniejszej skali, co powoduje powstawanie lub stymulację makroszczelin i ostatecznie przemieszczanie się linii uskokowych w dominującym kierunku. Rezonans kwarcu lub kalcytu może indukować małe pęknięcia wiązań i tworzyć mikroszczeliny, które aktywują większe uskoki kontynentalne i oceaniczne, wywołując trzęsienia ziemi.
Główny materiał wypełniający w centrum uskoku lub w ścianach szczelin w aktywnych uskokach składa się z wyżłobień i brekcji, które zawierają znaczną ilość kwarcu. Wypełniacze te działają jak smary i odgrywają ważną rolę w aktywacji uskoków. Zazwyczaj tzw. uskoki normalne są aktywowane łatwiej niż uskoki odwrócone i przeuwcze. Jednakże jeśli strefa trzęsienia ziemi składa się z różnych typów kompleksów uskoków, to ruchy uskoków normalnych zainicjują ruch uskoków odwróconych i przesuwczych. HAARP i inne super bronie energetyczne mogą modyfikować własne zainstalowane układy antenowe w określonym układzie geometrycznym i promieniować ELF lub ULF do jonosfery na określonej wysokości, które ostatecznie przekazują z powrotem na powierzchnię Ziemi i i uruchamiają rezonans materiałów uskokowych w celu ich aktywacji i wywołania trzęsienia ziemi.
Video 1: Jak wywołać trzęsienie ziemi za pomocą anteny ELF i HAARP
WRĘCZ ZASKAKUJĄCE VIDEO 2: Eksperyment rezonansowy na cząstkach piasku pokazujący, że niektóre minerały są podatne na rezonans przy niskich częstotliwościach, tworząc podczas rezonansu geometrię fraktalną.
Prekursory magnetyczne trzęsień ziemi zarejestrowane z kosmosu, wskazujące na indukcję super-bronią
Pole magnetyczne Ziemi jest wytwarzane głównie przez ocean stopionego, wirującego, płynnego żelaza znajdujący się w zewnętrznym jądrze Ziemi – 3000 km pod powierzchnią planety. Wytwarza on prądy elektryczne porównywalne z dynamem, a w konsekwencji stale zmieniające się pole elektromagnetyczne.
Wykrycie aktywności elektromagnetycznej poprzedzającej rozpad uskoku lub erupcję wulkanu, było z reguły oceniane jako prosta i funkcjonująca technika wykrywania aktywności skorupy ziemskiej. Występowanie zdarzeń sejsmiczno-elektromagnetycznych zostało zaproponowane jako obiecujące zjawisko dla krótkoterminowej prognozy trzęsień ziemi. prognozy. Misja «Swarm» dostarczyła największych, najnowocześniejszych badań pola geomagnetycznego i jego sekwencyjnego rozwoju, które pomagają w nowych identyfikacjach systemu ziemskiego. https://en.wikipedia.org/wiki/Swarm_(spacecraft)
«Swarm» został zainicjowany w roku 2010 przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA). Niespójności geomagnetyczne przed trzęsieniami ziemi powstają w wyniku chwilowego istnienia materiałów silnie przewodzących, towarzyszących trzęsieniom ziemi lub w wyniku istnienia prądu elektrycznego obok uskoków.
Rysunek 3 pokazuje różnice w wielkości wzmocnienia i zaniku ziemskiego pola magnetycznego pomiędzy sierpniem 2009 a styczniem 2010 pozyskane przez misję ESA «Swarm». Obszary, w których zmiany pola magnetycznego wyhamowały są przedstawione na niebiesko, natomiast obszary, w których zmiany przyspieszały są przedstawione na czerwono. Na przykład, wahania pola zmniejszyły się w pobliżu Afryki Południowej, ale wzrosły nad biegunem południowym i Haiti. Kraj Haiti na rysunku 3 pokazuje gwałtowne lokalne zmiany pola w kolorze jasnoczerwonym, co jest związane z trzęsieniem ziemi na Haiti w styczniu 2010 roku o magnitudzie siedem (Mw=7). Spowodowało ono 300 tysięcy ofiar. Można wywnioskować, że obszar ten został namierzony przez super promieniowanie ELF-ULF (broń energetyczna) w celu aktywacji uskoku tektonicznego.
Rysunek 3: Zmiany pola magnetycznego Ziemi w pobliżu Haiti w czasie trzęsienia ziemi, uzyskane z misji Swarm – patrz czarna strzałka w kierunku koloru jasnoczerwonego (źródło: DTU space; program kosmiczny duńskiego uniwersytetu technicznego).
Zmiany pola magnetycznego czyli prekursory trzęsienia ziemi w Tohoku widziane z kosmosu przez misję Swarm są również widoczne na rysunku 4 w okresie od lipca 2010 do lipca 2011. Okres ten obejmuje czas przed i po megatrzęsieniu ziemi w Tohoku o magnitudzie dziewięć (Mw=9), które spowodowało katastrofę w Fukushimie i kolejne 15 000 ofiar w marcu 2011 roku.
Nieregularności w polu magnetycznym są na ogół odnotowywane przez stacje rejestrujące przed trzęsieniem ziemi. Informacja o dziwnym wzorze w zarejestrowanym geomagnetycznym śladzie dobowym składowej Z wskazywała na nadzwyczajne zdarzenie rozgrywające się wewnątrz 3-letniego zarejestrowanego normalnego tła.
Wywnioskowano, że owa nieregularność nie jest wynikiem globalnych turbulencji geomagnetycznych, ale jest praktycznie związana z trzęsieniem ziemi Mw=9.0 w Tohoku.
Z mapy Swarm wynika, że wahania pola magnetycznego w pobliżu regionu Tohoku zaczęły przyspieszać (kolor czerwony) na kilka miesięcy przed trzęsieniem ziemi.
Owe nieregularności w polu magnetycznym zostały udokumentowane również przez stacje naziemne. Geomagnetyczne zmiany dobowe dla składowej Z mogłyby być zasadniczo blokowane przez niejednorodne strumienie w jonosferze, gdzie te prądy i sytuacja mogła trwać przez zaledwie kilka dni.
Oznacza to, że region Tohoku został obrany na cel przez superbroń, w celu wywołania trzęsienia ziemi i niestabilności gospodarczej w Japonii, trzeciej co do wielkości gospodarki świata i poważnego eksportera. Informacje o dalszych trzęsieniach ziemi o magnitudzie od 4 do 9 zostały pozyskane z bazy danych trzęsień ziemi NOAA i są zaproponowane na Rysunku 4 do oceny regionów podatnych na trzęsienia ziemi..
Rysunek 4: Zmiany pola magnetycznego Ziemi w okresie wystąpienia trzęsienia ziemi w Tohoku, zarejestrowane przez misję Swarm. Uwaga: Trzęsienie ziemi w Tohoku (marzec 2011) zostało pokazane na rysunku dotyczącym kwietnia. Porównać z majem i lipcem 2010 (źródło: DTU space; program kosmiczny politechniki duńskiej).
Fale emisyjne ULF mogą być zidentyfikowane w większej odległości epicentralnej dla trzęsień ziemi o szacowanej magnitudzie 6 lub wyższej i mogą rozchodzić się w kanale jonosfery Ziemi na duże odległości. Wspomniane promieniowanie ULF propaguje się przed trzęsieniem ziemi w dłuższych okresach czasu związanych z nieregularnościami tworzonymi przez strumienie jonosfery trwające zaledwie kilka dni. Anomalie geomagnetyczne, zawierające emisje ULF, mogą być udokumentowane w stacjach naziemnych, a także nowo wykryte z kosmosu dzięki misji Swarm. Są to bardzo korzystne prekursory do prognozowania trzęsień ziemi w okresach bliższych czasowi wystąpienia trzęsienia. Pomimo, że dane z przestrzeni kosmicznej badane przez Swarm obejmują ogromne obszary, to jednak poprzez połączenie ich z danymi ze stacji naziemnych można uzyskać jeszcze bardziej precyzyjną prognozę trzęsień ziemi.
Czy wulkany i superwulkany mogą być aktywowane przy pomocy superbroni?
Odpowiedź brzmi: tak. Autor przeprowadził badania podstawowe nad mechanizmem aktywacji wulkanów przez superbroń, ale przerwał je ponieważ zrezygnował ze zdobywania tajemnic, które mogą spowodować ogólnoświatowe kataklizmy (które wydają się bardziej niebezpieczne i przypominają dzień zagłady w przeciwieństwie do trzęsień ziemi, które zdarzają się i mają wpływ na skalę lokalną).
W kilku słowach, aktywacja wulkanu przez superbroń następuje w wyniku kombinacji lewitacji minerałów zawierających żelazo i magmę przy użyciu magnetyzmu pochodzącego z wnętrza gór, zatłoczenia dostępnej przestrzeni przez parę wodną pod ciśnieniem i popiół, co można opisać mechaniką płynów, a ostatecznie prowadzi do erupcji popiołu i stopionej magmy w przestrzeń.
Czy osuwiska, zapadliska i lawiny śnieżne mogą być spowodowane superbronią?
Odpowiedź brzmi: tak. Jak widać w odpowiedzi cząsteczek piasku na rezonans ELF-ULF (Video 2), zmieniają one wzór w zależności od zakresu częstotliwości, co ma miejsce w kształtach geometrii fraktalnej. Większość gleb w niektórych miejscach składa się z cząstek piasku, które zawierają sześciokątne kryształy takie jak kwarc i kalcyt. Nawet jeśli cząstki gliny lub mułu są obecne w formacji glebowej, rezonans wspomnianych kryształów może spowodować mikropęknięcia z powodu utraty wytrzymałości na ścinanie i rozwinąć się w większej skali do zsunięcia się zbocza (Land slide). Podobna analogia dotyczy zapadlisk wywołanych przez superbroń (Fig.5 i Fig.6), które wystąpiły w Ottawie na Rideau Street i w Fukuoka w południowo-zachodniej Japonii. W tych scenariuszach, rezonans cząstek gruntu powoduje utratę wytrzymałości na ścinanie i osiadanie. Cząstki śniegu są zwykle utworzone z kryształów śniegu, które mają strukturę heksagonalną; rezonans i wibracje sprowokowane przez fale ULF mogą wywołać lawinę śnieżną, która zdarzyła się w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie kilka lat temu. temu.
Rysunek 5: Gigantyczne zapadlisko w centrum Ottawy, Kanada, na Rideau Street wywołane przez
super broń (Image credit: theobserver.ca)
Rysunek 6: Gigantyczne zapadlisko w Fukuoka w południowo-zachodniej Japonii wywołane przez superbroń (Image credit: Time.com)
Cele, które można osiągnąć z wywoływania trzęsień ziemi przy pomocy superbroni
Minął już prawie rok, kiedy największa bomba Stanów Zjednoczonych, nazwana matką wszystkich bomb, została przetestowana w górskim regionie Afganistanu. Generalnie, różne cele można osiągnąć poprzez wywołanie trzęsień ziemi za pomocą super broni. Testowanie skali wywołanych trzęsień ziemi i ich zniszczeń w różnych litologiach, mechanizmach uskokowych i krajach docelowych może być jednym z nich. Jednak głównym zadaniem jest uzyskanie przewagi w skali militarnej przez zaawansowaną technologię i wywołanie strachu u wrogów. Z drugiej strony może być wykorzystana do wojny ekonomicznej, handlowej i ukrytej destabilizacji krajów poprzez ich zniszczenie i uzyskanie kontraktów na odbudowę z zapewnieniem korzyści ekonomicznych w tychże krajach. Inne powody, które przyszły mi do głowy, choć trudno je zaakceptować, to wyludnienie biednych krajów o niskim wkładzie w równowagę światową, które można dostrzec w agendzie Illuminatów; przykładem może być trzęsienie ziemi na Haiti, które miało miejsce w najbiedniejszym kraju kontynentu amerykańskiego (patrz tabela 1).
Tabela 1: Przypuszczalna lista trzęsień ziemi które zostały wywołane przez superbroń (broń energetyczną) wraz z możliwą przyczyną jej użycia.
Wnioski: Dobre, złe i paskudne skutki stosowania superbroni dla spowodowania zmian systemu Ziemia
Superbronie do wywoływania trzęsień ziemi i aktywowania wulkanów, jakkolwiek rozwinęły się w celu wzmocnienia strategicznej równowagi sił w jednym lub dwóch krajach, to jednak mogą być wykorzystywane z różnymi skutkami. Dobrym zastosowaniem tych superbroni może być wywołanie niewielkich lub umiarkowanych trzęsień ziemi na obszarach podatnych na trzęsienia ziemi, aby uwolnić nagromadzone w uskokach naprężenia i zapobiec dużym i katastrofalnym trzęsieniom ziemi. Złe zastosowanie tych broni, jak wspomniano, może być używane do prowadzenia wojny gospodarczej i handlowej oraz destabilizowania wrogich krajów. Paskudne zastosowanie tej broni, które mieści się w agendzie illuminatów, to wyludnienie Ziemi poprzez wywołanie trzęsienia ziemi w wielkich miastach, zwłaszcza w krajach trzeciego świata, oraz aktywacja wulkanów i superwulkanów, co przypomina Dzień Zagłady, o którym wszyscy na świecie słyszeli z propagandy religijnej lub tej kontrolowanej przez Illuminatów. http://themillenniumreport.com/wp-content/uploads/2019/01/Sheshpari-Paper-Direct-Energy-Weapons-Inducing-Earthquakes..pdfhttps://www.semanticscholar.org/paper/Super-Weapons-(Energy-Weapons)-for-Inducing-Snow-Sheshpari/39e901c30f432cad305ffff6883b45d6af6cca36(przekład automatyczny)
Podczas Międzynarodowej Konferencji „Europe-Poland-Ukraine. Rebuild Together” zorganizowanej przez Związek Pracodawców Polskich przedstawiciele PKN Orlen i PGNiG mówili o inwestycjach swoich spółek w Ukrainie, które mają przyczynić się do usuwania skutków wojny.
Członek zarządu PKN Orlen Jan Szewczak przypomniał, że od wybuchu wojny Polska współpracuje z Ukrainą w sferze politycznej, humanitarnej, ale i energetycznej. – Wiemy jakie trudności przeżywa infrastruktura energetyczna w Ukrainie. Żeby myśleć o przyszłości, trzeba najpierw wygrać wojnę. Jako Polacy czynimy wszystko, żeby Ukraina wojnę wygrała. Wtedy będziemy myśleć o tym jak odbudować gospodarkę Ukrainy, a według niektórych szacunków może to oznaczać koszt około 350 mld dolarów, z drugiej strony bank PKO SA mówi o co najmniej 500 mld dolarów. To, co czyni wspólnota międzynarodowa, to kropla w morzu – powiedział Jan Szewczak.
– Widzimy bardzo duże możliwości współpracy z Ukrainą, na przykład w obszarze energii elektrycznej. Ukraina ma grono wybitnych naukowców i inżynierów. Dzisiaj jest to jednak pomoc doraźna. Mamy kontakty z przedstawicielami najwyższych władz Ukrainy, rozmowy są dobre, dostarczamy pomoc humanitarną jako PKN Orlen. Budowa koncernu multienergetycznego ma znaczenie również dla Ukrainy, bo po połączeniu z Lotosem i PGNiG będziemy mogli oferować większy obszar współpracy, a na światowych rynkach będziemy mogli być ambasadorem gospodarczych interesów Ukrainy – dodał Szewczak.
Z kolei doradca zarządu PGNiG ds. współpracy z Ukrainą Ireneusz Derek przypomniał, że spółka ma opracowany plan współpracy z Kijowem, który wdraża. – Mamy z PKN Orlen te same kontakty w rządzie i w Naftogazie. Wojna zmieniła wszystko, wszyscy rozumiemy, że gaz oznacza fizyczne bezpieczeństwo naszych krajów. Wiedząc o tym, że Ukraina ma ogromne złoża gazu, chciałbym zapytać dlaczego przez 30 lat nie uniezależniła się od importu gazu? PGNiG chce w Ukrainie wydobywać gaz, w zeszłym roku kupiliśmy tam spółkę z koncesją. Mam nadzieję, że pomimo wojny jeszcze w tym roku uda nam się dokonać pierwszych odwiertów, będzie to nasz wkład we wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego tego kraju. Na pewno chcemy współpracy, na której skorzystają obie strony – powiedział Ireneusz Derek.
===============
mail: będzie zero zysku, za to gigantyczne wtopy i upychanie forsy po kieszeniach kamratów, skok na państwową kasę inaczej mówiąc
===============================
mail: Szkoda, że nie pomagają odbudować polskiego górnictwa i przemysłu zniszczonego w trakcie przynależności do ue
Problemem przede wszystkim jest to, że nie mamy broni nuklearnej. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy w najbliższym czasie jako Polska mieli posiadać ją w naszej gestii. Zawsze jest potencjalna możliwość udziału w Nuclear Sharing. Rozmawialiśmy z amerykańskimi przywódcami o tym, czy Stany Zjednoczone rozważają taką możliwość. Temat jest otwarty – powiedział prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla tygodnika „Gazeta Polska”.
„Chcę powiedzieć tylko jedno: Polska będzie niezmiennie stała przy Ukrainie. To nasza racja stanu. Ukraina musi się obronić i przetrwać tę wojnę. Naszą racją stanu jest doprowadzenie do sytuacji, w której Rosja będzie musiała wycofać swoje wojska. Ukraina powinna wrócić do międzynarodowo uznanych granic, czyli sprzed rosyjskiej agresji w 2014 r.” – powiedział prezydent Andrzej Duda.
Prezydent, odpowiadając na pytanie o rosyjskie groźby użycia broni jądrowej, stwierdził, że to wskazuje na myślenie, że „jeśli Rosja ma nie być wielka, to świat mógłby nie istnieć”. Dodał także, że gdyby Rosja zaczęła wojnę nuklearną, to odpowiedzialni za to byliby „wyklęci na całym świecie”. Mówił także o tym, czy w takiej sytuacji Polska nie powinna myśleć o parasolu nuklearnym.
„Problemem przede wszystkim jest to, że nie mamy broni nuklearnej. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy w najbliższym czasie jako Polska mieli posiadać ją w naszej gestii. Zawsze jest potencjalna możliwość udziału w Nuclear Sharing. Rozmawialiśmy z amerykańskimi przywódcami o tym, czy Stany Zjednoczone rozważają taką możliwość. Temat jest otwarty” – powiedział Andrzej Duda.
==============
mail:
„Ukraina powinna wrócić do międzynarodowo uznanych granic, czyli sprzed rosyjskiej agresji w 2014 r.”
Tymczasem jednak, zgodnie z dokumentami ONZ granice Ukrainy są NIEUREGULOWANE, czyli Ukraina nie ma szczegółowo określonych i wyznaczonych granic państwowych zaakceptowanych i potwierdzonych dokumentami międzynarodowymi. Dlatego do dnia dzisiejszego nikt nie wypowiedział Aktu Wojny drugiej Stronie, ani Putin Zełenskiemu, ani Zełenski Putinowi bo nie można udowodnić naruszenia Granicy Państwowej w świetle Prawa Międzynarodowego!
„Będziemy wspierać Ukrainę i bronić każdego cala terytorium NATO – zaufajcie nam. Niemcy były trochę spóźnione, ale zmieniły kurs o 180 stopni, jeśli chodzi o wspieranie Ukrainy i postawę wobec Rosji” – powiedziała we wtorek szefowa MSZ Annalena Baerbock.
————–
Szefowa MSZ Niemiec Annalena Baerbock zapytana została podczas Warsaw Security Forum o postawę jej kraju wobec rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Baerbock podkreśliła, że Niemcy w ostatnim czasie zmieniły swoją postawę względem Rosji, zarówno na poziomie władz państwowych, jak i społeczeństwa. Byliśmy trochę spóźnieni na początku wojny, ale zmieniliśmy kurs o 180 stopni, jeśli chodzi o wsparcie Ukrainy – zapewniła.
Podkreśliła, że Niemcy przekazały Ukrainie już dużo sprzętu, w tym samobieżne działa przeciwlotnicze Gepard, wyrzutnie rakiet Mars II (MLRS), samobieżne działa Panzerhaubitze 2000 i inne systemy, które pomogły Ukraińcom w obronie kraju i kontrofensywie oraz wyzwalaniu okupowanych terytoriów.
Rola Niemiec w naprawach sprzętu
Baerbock zapewniła, że Niemcy nieustannie rozważają, co jeszcze zrobić, przeglądając swoje magazyny sprzętu. Podkreśliła także rolę Niemiec w naprawach sprzętu używanego przez siły ukraińskie i zaznaczyła, że te działania, prowadzone wspólnie przez kraje UE, mogłyby przyczynić się do budowy wspólnego systemu obrony Wspólnoty.
Podkreśliła także znaczenie współpracy z partnerami w ramach NATO, w tym mechanizm uzupełniania sprzętu państw, które swój przekazały Ukrainie. Zaufajcie nam; będziemy bronić każdego cala terytorium NATO i wspierać Ukrainę – zaapelowała Baerbock. Zwróciła również uwagę, że obecnie powiązania między NATO i Unią Europejską silniejsze niż kiedykolwiek.
Komentarze Eleison Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona
Komentarz Eleison nr DCCXCIV (794)
1 października 2022
ZWODNICZY, ZWIEDZIONY – I
Słynne starożytne łacińskie powiedzenie mówi, iż: „Kogo bogowie chcą zniszczyć, najpierw czynią szalonym”. Obserwując obecną moralną dekadencję i samobójczą głupotę Europy, możemy stwierdzić, że stała się ona szalona. Należy się obawiać, że pozwala się ona zwodzić w sposób, za który może winić tylko siebie, a następnie pomaga w zwodzeniu całego świata.
Tak argumentuje niejaki Patrick Foy w liście do przyjaciół i rozmówców z końca sierpnia. Trzeba zauważyć, że co typowe dla współczesnego człowieka nie odwołuje się on do bogów ani do jedynego prawdziwego Boga, ale nic w jego jasnej analizie obecnego stanu Niemiec, gdzie mieszka, na poziomie naturalnym nie stoi w sprzeczności z analizą w pełni nadprzyrodzoną, a wręcz przeciwnie.
O zgrozo, czy Niemcy wkrótce zderzą się z murem? Z tego co czytam, poza zakresem oddziaływania amerykańskich mediów głównego nurtu, odpowiedź na to pytanie wydaje się brzmieć: „Tak, jeśli nic się nie zmieni, tej zimy nastąpi uderzenie w mur”. Z pewnością taka możliwość istnieje. Wszystko sprowadza się do zainicjowanej przez Waszyngton wojny na Ukrainie i faktu, że Niemcy, jak i reszta Europy, były na tyle głupie, by połknąć fałszywą narrację Waszyngtonu i podążać za jego autodestrukcyjnym przywództwem
Droga do wynegocjowania porozumienia z Ukrainą, przed rosyjską interwencją 24 lutego, została wysadzona w powietrze, gdy UE i NATO, a w zasadzie Niemcy i Francja, odstąpiły od porozumienia Mińsk II w 1999 roku. Porozumienie to, podpisane przez Ukrainę, z Francją i Niemcami jako gwarantami, zapewniało pewną autonomię w ramach Ukrainy dla części rosyjskojęzycznej wschodniej Ukrainy. Jeśli spojrzeć na obecną mapę pola walki, to właśnie ten ograniczony rejon jest obecnie okupowany przez Rosję. To właśnie ten obszar chciał się oderwać od Ukrainy i przyłączyć do Federacji Rosyjskiej. Tamtejsza ludność rosyjska prosiła Putina o pomoc od czasu, gdy CIA i neokonserwatywny bojowy topór Victoria Nuland zorganizowały w 2014 roku pucz w Kijowie, który obalił wybrany rząd.
Nie ma potrzeby zagłębiać się w przykre szczegóły. Chodzi o to, że Waszyngton zadzwonił do Berlina i Paryża, i kazał odwołać Mińsk II ! Negocjacje z Moskwą zostały zduszone. Mińsk II został odrzucony. Doprowadziło to bezpośrednio i logicznie do wojny, którą teraz mamy, a także do późniejszych olbrzymich sankcji wobec Rosji, podyktowanych ponownie przez Waszyngton. Wydaje mi się, że była to część planu. Ten klaun z Londynu, Boris Johnson, zachęcał Berlin i Paryż do ich szaleństwa. Teraz gospodarka Europy załamuje się z powodu braku energii, którą Rosja nieustannie dostarczała. Rosja nie była (i nie jest) wrogiem Europy. Była partnerem. Ale gdy tylko Niemcy i Francja wyrzuciły Mińsk II za burtę i pozwoliły Waszyngtonowi dyktować porządek działań, Europa była skazana na zagładę. Najwyraźniej europejscy przywódcy nie potrafią zadbać o swoje własne interesy. O wiele łatwiej jest przyjmować rozkazy od Waszyngtonu.
David Stockman, ekonomiczny guru prezydenta Reagana w latach osiemdziesiątych XX wieku, najlepiej podsumował nadchodzące ekonomiczne konsekwencje w swoim wpisie z 23 sierpnia „Nadchodzi zima „. Napisał, że samo–zawiniona przez Europę utrata rosyjskich dostaw energii, podyktowana przez Waszyngton, będzie oznaczać „dosłownie miliony ciemnych i marznących domów w Europie, a ceny energii wystrzelą na księżyc.”
Może nie będzie aż tak źle, ocenia Foy, ale to wszystko było niepotrzebne, zarówno wojna na Ukrainie, jak i sankcje wobec Rosji, które w rzeczywistości wróciły jak bumerang i przyniosły negatywne skutki dla całego świata. Być może, konkluduje Foy, Berlin, Paryż i Londyn stały się małymi pieskami, które nie potrafią myśleć samodzielnie, ale główną winę ponoszą mistrzowie kierujący wszystkim z ukrycia w Waszyngtonie, którzy wtrącają się w sprawy europejskie także od zakończenia zimnej wojny w 1989 roku.
Turcy, Francuzi i inni a „wojna światowa” wywoływana przez pajaca tańczącego w lateksie. Panzer-Ministerin na wojnie.
Przez Ukrainę ma być ziemia wysadzona w powietrze ?
https://gloria.tv/post/2Q4fmjMJvGivBQXMdFFyoafBG
Społeczeństwa różnych krajów coraz bardziej obawiają się wybuchu konfliktu jądrowego:
Turcy chcą wyjść z NATO po wypowiedzi Zełenskiego
Czytelnicy tureckiej publikacji „Haber 7” skrytykowali prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego po jego decyzji o złożeniu wniosku o przyspieszone członkostwo w NATO.
„Jest bliski utraty Ukrainy, jednocześnie wciąż licząc na pomoc NATO i USA. Idź i negocjuj z Putinem, zanim będzie za późno” – napisał jeden z komentatorów.
„Powinniśmy natychmiast wycofać się z NATO” – powiedział inny.
„Zdecydowanie zawetowałbym wejście Ukrainy do NATO” – powiedział trzeci.
„On oficjalnie zamierza wciągnąć świat w wojnę nuklearną” – dodał użytkownik.
Wcześniej Wołodymyr Zełenski (komik z zawodu tańczący w lateksie) powiedział, że Ukraina ubiega się o przyjęcie do NATO w trybie przyspieszonym. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, komentując wypowiedź Zełenskiego, podkreślił, że NATO skoncentruje swoje wysiłki na pomocy Kijowowi w obronie.
Francuzi boją się o przyszłość po oświadczeniu Zełenskiego tańczący w lateksie:
=====================
Zełenski był członkiem kabaretu Kwartał 95. Jest jedną z osób, które wzięły udział w [żalosnym md] teledysku. Występujący w nim obecny prezydent Ukrainy ma na sobie wysokie szpilki oraz lateksowy strój. Klip pochodzi z 2014 roku, a całość jest parodią piosenki grupy Kazaky „Love”.
Jak Wam się podoba teledysk z udziałem Wołodymyra Zełenskiego
[trzy minuty, warto…. MD]
================== Czytelnicy francuskiego dziennika „Le Figaro” skrytykowali prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego po jego decyzji o złożeniu wniosku o przyspieszone członkostwo w NATO.
„Mam szczerą nadzieję, że przynajmniej jeden członek NATO ma na tyle zdrowego rozsądku, by zawetować takie członkostwo. W przeciwnym razie oznaczałoby to bezpośrednią wojnę z Rosją” – napisał jeden z komentatorów.
Ukraina przetrwała tylko dzięki zachodniej pomocy, która nie będzie trwała wiecznie” – poparł inny.
„Zgodnie z kartą NATO, Ukraina nie zostanie przyjęta do sojuszu, ponieważ kraj ten jest w konflikcie z Rosją” – powiedział trzeci.
„Ta histeria musi się skończyć! Nie powinniśmy wysadzać planety w powietrze z powodu Ukrainy…”, dodał użytkownik.
„Nie chcemy tego: ani w NATO, ani w UE. Ten konflikt nie jest nasz – podsumowali czytelnicy.
Wcześniej ukraiński przywódca powiedział, że Ukraina ubiega się o członkostwo w NATO w trybie przyspieszonym. Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg, komentując wypowiedź Zełenskiego, powiedział, że NATO skoncentruje teraz swoje wysiłki tylko na pomocy Kijowowi w obronie.
Kijowska propaganda »wojenna« zdemaskowana przez Niemców
Zdjęcie niemieckiej minister obrony Christine Lambrecht pozującej obok pojazdu pancernego podczas wizyty na Ukrainie wywołało ostrą reakcję czytelników Die Welt.
Wyśmiewali minister obrony, ubraną w kamizelkę kuloodporną, że „wygląda śmiesznie”.
„Bardzo trudno jest przebić śmieszność tego zdjęcia: wszyscy wokół ministra stoją bez kurtek flakowych i hełmów. Wygląda w nim tak nie na miejscu” – napisał jeden z użytkowników.
„Tak, wydaje się to zabawne. Tylko dwie kobiety w kamizelkach przeciwlotniczych. Lambrecht brakuje tylko butów na wysokim obcasie – w takim wypadku mogłaby być bohaterką komiksu” – zgodził się inny komentator.
„A klamra po lewej stronie jest prawie niemożliwa do zapięcia. Jakie to urocze” – zauważył inny czytelnik.
„Twarz mówi sama za siebie. „Co ja tu robię i co to za żart obok mnie” – podzielił się czwarty użytkownik.
„Czy przyniosła dziergane skarpety dla żołnierzy?”. – radośnie skomentował piąty.
„Czy ktoś przyjdzie zapewnić pokój? Nie stać nas na energię, coraz więcej firm bankrutuje, ale na wojnę pieniędzy wystarczy. Czy działa dla dobra narodu niemieckiego?” – zastanawiali się czytelnicy.
W sobotę Christine Lambrecht złożyła niezapowiedzianą „wizytę” w Odessie. Przypominamy, że według propagandy kijowskiej rozpowszechnianej przez media głównego nurtu na Ukrainie trwa „straszna wojna” co pokazują powyższe zdjęcia.
Kiedyś trzeba było spojrzeć na Stany Zjednoczone, żeby zobaczyć, co czeka nas za kilka lat, wyjaśnia Wolff. Ale teraz musimy spojrzeć na Chiny, bo przygotowują to, co jest dla nas zaplanowane. Jednakże globalna władza, powiedział, nie leży ani w Waszyngtonie, ani w Pekinie: „Władza należy do kompleksu cyfrowo-finansowego”.
−∗−
Tłumaczenie materiału z serwisu RAIR Foundation USA dotyczącego sojuszu korporacji spod znaku Big Data i bankowości globalnej oraz jakie to niesie skutki dla społeczeństwa. /AlterCabrio/
___________***___________
Wielki Reset: sojusz Big Data z globalną bankowością w celu kontroli każdego aspektu twojego życia (wideo)
„Bank centralny może wprowadzić indywidualnie dostosowane opodatkowanie, indywidualne stopy procentowe i natychmiastowe opłaty karne”.
Znany niemiecki ekonomista, dziennikarz i pisarz Ernst Wolff jest przekonany:
„Ta jesień ma jedno motto: frontalny atak na klasę średnią!”
W wywiadzie z redaktorem naczelnym AUF1 Stefanem Magnetem, omawia on zarys nadchodzącego Nowego Porządku Świata (znanego również jako program „Build Back Better”) nakreślony przez globalistów Światowego Forum Ekonomicznego.
Czy jesienią tego roku zobaczymy wielki finał Wielkiego Resetu, czy będzie to tylko kolejne interludium? Jedno jest pewne, ostrzega Wolff, Wielki Reset będzie wprowadzany brutalnie, a wszyscy ludzie, którzy cokolwiek stworzyli lub uratowali, znajdą się teraz w opałach.
Przedstawia szerszą perspektywę, wskazując, że gigantyczne korporacje i państwo mogą jakoś przełknąć obecne podwyżki cen. Ale przedsiębiorcza klasa średnia i obywatele już wpadają w duże kłopoty. A to, według Wolffa, jest zdecydowanie częścią planu. Ma to prowadzić do eskalacji i paniki. Ponieważ obywatele mają ostatecznie błagać o nowy system monetarny i cyfrowy dochód podstawowy, cyfrową walutę banku centralnego z systemem kredytu społecznego. „W końcu będą chcieli nam to sprzedać jako akt humanitarny” – powiedział Wolff.
W krótkim fragmencie wywiadu Wolff ujawnia, w jaki sposób przenośne urządzenia elektroniczne, takie jak telefony komórkowe lub inne przenośne komputery, umożliwią globalistom wdrożenie ich cyfrowych walut, kredytu społecznego i uniwersalnego systemu nadzoru.
Wolff wyjaśnia, że ludzie staną się bezrobotni, a rząd wyda „portfele”. Chociaż te portfele będą pieniędzmi na twoim telefonie komórkowym, „będzie to jednak nic innego jak aplikacja, która służy jako twoje własne konto”, mówi Wolff.
Dzięki temu jesteś bezpośrednio połączony z bankiem centralnym. Na tym koncie możesz mieć 1000 lub 2000 euro. Najważniejszym aspektem jest to, że bank centralny ma możliwość zastosowania indywidualnie dopasowanego opodatkowania, indywidualnych stóp procentowych oraz natychmiastowych opłat karnych.
Oznacza to również, że odetną wszystkie przepływy pieniężne lub ustanowią 3-tygodniową datę wygaśnięcia twoich pieniędzy. Pieniądze będą miały datę ważności. Oprócz tego w pewnym momencie będzie można dodać do tych pieniędzy system kredytu społecznego zaadaptowany z modelu chińskiego. To oczywiście byłby bardzo niebezpieczny rozwój wypadków.
Kiedyś trzeba było spojrzeć na Stany Zjednoczone, żeby zobaczyć, co czeka nas za kilka lat, wyjaśnia Wolff. Ale teraz musimy spojrzeć na Chiny, bo przygotowują to, co jest dla nas zaplanowane. Jednakże globalna władza, powiedział, nie leży ani w Waszyngtonie, ani w Pekinie: „Władza należy do kompleksu cyfrowo-finansowego”. Kiedy globalny system bankowy sprzymierzył się z korporacjami Big Data, pojawiło się globalne supermocarstwo, jakiego nigdy wcześniej nie widziano.
BONUS: Pełny wersja wywiadu (w jęz. niem.) [w oryg. MD]
−∗−
Powiązane tematycznie:
UBI-janie nie wyjdzie czyli nie czas rzucać robotę W odniesieniu do szerokiego zakresu atrybutów finansowych i niefinansowych badacze nie znaleźli żadnych pozytywnych skutków dla tych, którzy otrzymali darmowe pieniądze – ale za to wiele negatywnych. […]
________________
Smartportfel czyli jak żyć cnotliwie Obywatele korzystający z aplikacji będą nagradzani za takie rzeczy, jak recykling, korzystanie z transportu publicznego, właściwe gospodarowanie energią i nieotrzymywanie mandatów. […]
________________
Great Reset – wygramy teraz albo przegramy na zawsze Oszustwo z Covid przerażało, demoralizowało i szkoliło naiwniaków i ignorantów oraz zapoczątkowało masę chorób i zgonów wywołanych zastrzykiem. Oszustwa związane ze zmianą klimatu stworzyły populację przepełnioną fałszywym niepokojem. A teraz […]
„Pierwotnym interesem Stanów Zjednoczonych, o który przez wieki toczyliśmy wojny – pierwszą, drugą i zimną wojnę – były relacje między Niemcami i Rosją, ponieważ zjednoczone tam, są jedyną siłą, która może nam zagrozić. I aby upewnić się, że tak się nie stanie”. George Friedman, prezes STRATFOR w The Chicago Council on Foreign Affairs
Kryzys ukraiński nie ma wiele wspólnego z Ukrainą. Chodzi o Niemcy, a w szczególności o rurociąg łączący Niemcy z Rosją o nazwie Nord Stream 2. Waszyngton widzi to jako zagrożenie dla swojego prymatu w Europie i na każdym kroku próbował sabotować ten projekt. Mimo to Nord Stream posunął się do przodu i jest już w pełni operacyjny i gotowy do pracy. Gdy niemieccy regulatorzy wydadzą ostateczną certyfikację, rozpoczną się dostawy gazu. Niemieccy właściciele domów i firm będą mieli niezawodne źródło czystej i taniej energii, podczas gdy Rosja będzie widzieć znaczący wzrost przychodów z gazu. To sytuacja korzystna dla obu stron.
Amerykański establishment polityki zagranicznej nie jest zadowolony z tego rozwoju sytuacji. Nie chcą, aby Niemcy stały się bardziej zależne od rosyjskiego gazu, ponieważ handel buduje zaufanie, a zaufanie prowadzi do rozwoju handlu. W miarę ocieplania się stosunków, znoszone są kolejne bariery handlowe, łagodzone są przepisy, wzrasta liczba podróży i turystyki, a także rozwija się nowa architektura bezpieczeństwa. W świecie, w którym Niemcy i Rosja są przyjaciółmi i partnerami handlowymi, nie ma potrzeby posiadania amerykańskich baz wojskowych, drogiej broni i systemów rakietowych produkcji amerykańskiej, ani NATO. Nie ma też potrzeby zawierania transakcji energetycznych w dolarach amerykańskich ani gromadzenia zapasów w skarbcu amerykańskim w celu zbilansowania rachunków. Transakcje między partnerami biznesowymi mogą być przeprowadzane w ich własnych walutach, co z pewnością spowoduje gwałtowny spadek wartości dolara i dramatyczne przesunięcie sił gospodarczych.
Właśnie dlatego administracja Bidena sprzeciwia się Nord Streamowi. To nie tylko rurociąg, to okno na przyszłość; przyszłość, w której Europa i Azja zbliżają się do siebie, tworząc ogromną strefę wolnego handlu, która zwiększa ich wzajemną siłę i dobrobyt, pozostawiając USA na uboczu. Cieplejsze relacje między Niemcami a Rosją sygnalizują koniec „jednobiegunowego” porządku świata, który USA nadzorowały przez ostatnie 75 lat. Sojusz niemiecko-rosyjski grozi przyspieszeniem upadku supermocarstwa, które obecnie zbliża się do przepaści. Dlatego Waszyngton jest zdeterminowany zrobić wszystko, by sabotować Nord Stream i utrzymać Niemcy w swojej orbicie. To kwestia przetrwania.
Tu właśnie pojawia się Ukraina. Ukraina to „broń z wyboru” Waszyngtonu do storpedowania Nord Streamu i wbicia klina między Niemcy i Rosję. Strategia ta została zaczerpnięta ze strony pierwszej podręcznika polityki zagranicznej USA pod rubryką: Divide and Rule[ to dość stare: Divide et impera md] .
Waszyngton musi stworzyć przekonanie, że Rosja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy. To jest właśnie cel. Muszą pokazać, że Putin jest krwiożerczym agresorem z temperamentem, któremu nie można ufać. W tym celu media otrzymały zadanie powtarzania w kółko: „Rosja planuje inwazję na Ukrainę”. Nie mówi się o tym, że Rosja nie najechała żadnego kraju od czasu rozpadu Związku Radzieckiego, a Stany Zjednoczone w tym samym czasie najechały lub obaliły reżimy w ponad 50 krajach i że Stany Zjednoczone utrzymują ponad 800 baz wojskowych w krajach na całym świecie. Media nie informują o tym, zamiast tego skupiają się na „złym Putinie”, który zgromadził około 100 000 żołnierzy wzdłuż granicy z Ukrainą, grożąc pogrążeniem całej Europy w kolejnej krwawej wojnie.
Cała ta histeryczna propaganda wojenna jest tworzona z zamiarem wytworzenia kryzysu, który można wykorzystać do izolowania, demonizowania i ostatecznie podzielenia Rosji na mniejsze jednostki. Prawdziwym celem nie jest jednak Rosja, lecz Niemcy.
Sprawdź ten fragment artykułu Michaela Hudsona w The Unz Review:
„Jedynym sposobem, jaki pozostał amerykańskim dyplomatom na zablokowanie europejskich zakupów, jest nakłonienie Rosji do odpowiedzi militarnej, a następnie twierdzenie, że pomszczenie tej odpowiedzi przeważa nad jakimkolwiek czysto narodowym interesem ekonomicznym. Jak wyjaśniła jastrzębia podsekretarz stanu ds. politycznych Victoria Nuland na briefingu prasowym Departamentu Stanu 27 stycznia: „Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę w ten czy inny sposób, Nord Stream 2 nie ruszy do przodu.” („America’s Real Adversaries Are Its European and Other Allies”, The Unz Review)
Jest to czarno na białym. Zespół Bidena chce „skłonić Rosję do odpowiedzi militarnej”, aby sabotować NordStream. Sugeruje to, że będzie jakaś prowokacja mająca skłonić Putina do wysłania swoich wojsk przez granicę w celu obrony etnicznych Rosjan we wschodniej części kraju.
Jeśli Putin złapie przynętę, odpowiedź będzie szybka i ostra. Media będą potępiać tę akcję jako zagrożenie dla całej Europy, a przywódcy na całym świecie będą potępiać Putina jako „nowego Hitlera”. To jest strategia Waszyngtonu w pigułce, a cała produkcja jest przygotowana w jednym celu: aby politycznie uniemożliwić kanclerzowi Niemiec Olafowi Scholzowi przeforsowanie NordStreamu przez ostateczny proces zatwierdzenia.
Biorąc pod uwagę to, co wiemy o opozycji Waszyngtonu wobec Nord Stream, czytelnicy mogą się zastanawiać, dlaczego na początku roku administracja Bidena lobbowała w Kongresie, aby NIE nakładać więcej sankcji na ten projekt. Odpowiedź na to pytanie jest prosta: Polityka wewnętrzna. Niemcy likwidują obecnie swoje elektrownie atomowe i potrzebują gazu ziemnego, aby uzupełnić niedobór energii. Również groźba sankcji gospodarczych jest „wyłącznikiem” dla Niemców, którzy widzą w nich oznakę zagranicznego wtrącania się. „Dlaczego Stany Zjednoczone wtrącają się w nasze decyzje energetyczne” – pyta przeciętny Niemiec. „Waszyngton powinien zająć się swoimi sprawami i nie mieszać się do naszych”. Jest to dokładnie taka odpowiedź, jakiej można by oczekiwać od każdego rozsądnego człowieka.
Dalej mamy to z Al Jazeery:
„Niemcy w większości popierają projekt, to tylko część elit i mediów jest przeciwna rurociągowi (…).
„Im więcej USA mówią o sankcjach lub krytykują projekt, tym bardziej staje się on popularny w niemieckim społeczeństwie” – powiedział Stefan Meister, ekspert ds. Rosji i Europy Wschodniej w Niemieckiej Radzie Stosunków Zagranicznych.” („Nord Stream 2: Dlaczego rosyjski rurociąg do Europy dzieli Zachód”, AlJazeera)
Opinia publiczna jest więc solidnie za Nord Streamem, co pomaga wyjaśnić, dlaczego Waszyngton zdecydował się na nowe podejście.
Sankcje nie zadziałają, więc Wujek Sam przeszedł do planu B: stworzyć na tyle duże zagrożenie zewnętrzne, że Niemcy będą zmuszone zablokować otwarcie rurociągu. Szczerze mówiąc, strategia ta trąci desperacją, ale trzeba być pod wrażeniem wytrwałości Waszyngtonu. W dolnej części 9. rundy przegrywają pięcioma punktami, ale jeszcze się nie poddali. Zamierzają dać ostatnią szansę i widzieć, czy uda im się zrobić jakiś postęp.
W poniedziałek prezydent Biden zorganizował w Białym Domu swoją pierwszą wspólną konferencję prasową z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. Szum wokół tego wydarzenia był po prostu bezprecedensowy. Wszystko zostało zaaranżowane w celu wytworzenia „atmosfery kryzysu”, którą Biden wykorzystał do wywarcia presji na kanclerza w kierunku polityki USA. Na początku tygodnia rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki wielokrotnie powtarzała, że „rosyjska inwazja jest nieuchronna”. Jej komentarzom wtórowała dezaprobata z Departamentu Stanu Nick Price opiniując, że agencje wywiadowcze przekazały mu szczegóły rzekomej wspieranej przez Rosję operacji „fałszywej flagi”, której spodziewały się w najbliższym czasie na wschodzie Ukrainy. Po ostrzeżeniu Price’a w niedzielę rano doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan stwierdził, że rosyjska inwazja może nastąpić w każdej chwili, może „nawet jutro”. Było to zaledwie kilka dni po tym, jak agencja Bloomberg News opublikowała swój sensacyjny i całkowicie fałszywy nagłówek, że „Rosja najeżdża Ukrainę”.
Czy widzicie tutaj wzór? Czy widzicie, jak te wszystkie bezpodstawne twierdzenia zostały wykorzystane do wywarcia presji na niczego nie spodziewającego się kanclerza Niemiec, który wydawał się nieświadomy skierowanej przeciwko niemu kampanii?
Jak można się było spodziewać, ostateczny cios zadał sam amerykański prezydent. Podczas konferencji prasowej Biden stwierdził dobitnie, że,
„Jeśli Rosja zaatakuje… nie będzie już Nord Stream 2… Położymy temu kres”.
Więc teraz Waszyngton ustala politykę dla Niemiec??? Co za nieznośna arogancja!
Niemiecki kanclerz był zaskoczony komentarzami Bidena, które wyraźnie nie były częścią pierwotnego scenariusza. Mimo to Scholz nigdy nie zgodził się na odwołanie Nord Streamu i odmówił nawet wymienienia gazociągu z nazwy. Jeśli Biden myślał, że uda mu się zepchnąć przywódcę trzeciej co do wielkości gospodarki świata do narożnika na forum publicznym, to się mylił. Niemcy są nadal zdecydowane uruchomić Nord Stream bez względu na potencjalny wybuch konfliktu na dalekiej Ukrainie. Ale to może się zmienić w każdej chwili. W końcu kto wie, jakie podżegania Waszyngton może planować w najbliższej przyszłości? Kto wie, ile istnień ludzkich jest gotowych poświęcić, aby wbić klin między Niemcy i Rosję? Kto wie, jakie ryzyko jest gotów podjąć Biden, aby spowolnić upadek Ameryki i zapobiec powstaniu nowego „policentrycznego” porządku świata? W nadchodzących tygodniach wszystko może się zdarzyć. Wszystko.
Na razie Niemcy są u steru. To od Scholza zależy, jak sprawa zostanie rozwiązana. Czy będzie realizował politykę, która najlepiej służy interesom narodu niemieckiego, czy też ugnie się pod nieugiętym naciskiem Bidena? Czy wytyczy nowy kurs, który wzmocni nowe sojusze w tętniącym życiem korytarzu euroazjatyckim, czy też poprze szalone ambicje geopolityczne Waszyngtonu? Czy zaakceptuje kluczową rolę Niemiec w nowym porządku światowym – w którym wiele wschodzących ośrodków władzy ma równy udział w globalnym zarządzaniu, a przywódcy pozostają nieugięci wobec multilateralizmu, pokojowego rozwoju i bezpieczeństwa dla wszystkich – czy też będzie próbował podtrzymywać rozpadający się powojenny system, który najwyraźniej przekroczył już swój termin przydatności do spożycia?
Jedno jest pewne: cokolwiek postanowią Niemcy, będzie miało wpływ na nas wszystkich.
Jak przekonuje abp Viganò, współczesne tyrańskie państwa, przy całym swoim deklarowanym ateizmie, tak naprawdę trwają w stanie buntu przeciwko Bogu i śmiertelnie boją się najpotężniejszej broni, jaka pozostaje w rękach katolików – Różańca Świętego.
Były nuncjusz apostolski w USA abp Carlo Maria Viganò został poproszony o skierowanie przemowy do uczestników pierwszego Narodowego Marszu Katolików, który odbył się w miejscowości Peoria w stanie Illinois. Organizatorem wydarzenia jest stowarzyszenie Our Warpath („nasza ścieżka wojenna”).
– W społeczeństwie, które nie ma ani ideałów, ani woli do walki o cokolwiek, w którym obłudny pacyfizm tych, którzy są tchórzami, oddaje broń w obliczu przemocy tyrana, jesteście jako prawdziwi katolicy wezwani do dawania świadectwa Ewangelii i ukazania światu świadectwa Królestwa Niebieskiego, które zwycięża dzięki heroizmowi cnoty oraz miłości Boga i bliźniego – zaczął arcybiskup.
Następnie zachęcił do ufności w moc modlitwy różańcowej. – Trzymajcie w dłoniach ten różaniec, który niektórzy uważają za symbol „radykalizmu religijnego”, starając się w ten sposób cię rozbroić was i osłabić waszą obronę. Ale to właśnie ten lęk przed Różańcem Świętym musi skłaniać nas do trzymania się go z jeszcze większym przekonaniem – podkreślił.
Różaniec pozostaje szczególnie ważny w sytuacji, w której – jak kontynuował abp Viganò – „orędownicy powszechnego braterstwa masońskiego” ujawniają się wraz z globalistyczną agendą. Ateistyczne państwo, które stworzyli przedstawiciele tej szatańskiej ideologii, jest obrazą Majestatu Bożego, ponieważ odmawia uznania panowania Chrystusa w swoich instytucjach.
Jednak to samo państwo bynajmniej nie lekceważy broni, jaką jest Różaniec w rękach pobożnych katolików. – To bezbożne i antykatolickie „państwo świeckie” nie uważa modlitwy Różańca Świętego za „papistowski przesąd” – to są zdawkowe oskarżenia antyklerykałów i „wolnomyślicieli” – ale za prawdziwą broń, której siła ich przeraża– informował hierarcha.
Co więcej, to samo ateistyczne państwo, jak mówił były urzędnik watykański, „nienawidzi katolickiej Mszy, ale nie jej soborowej parodii. Nienawidzi doktrynykatolickiej, ale nie «magisterium»[z domu ]św. Marty. Nienawidzi moralności katolickiej, ale chwali Bergoglio za jego interwencje na rzecz sodomii, klimatu i imigracji”.
Pomimo całej swojej bezbożności państwo to, jak wskazuje abp Viganò, przedstawiciele tej tyranii drżą w duchu przed Królową Różańca Świętego, pamiętając, jak właśnie za Jej wstawiennictwem chrześcijanie pokonali muzułmańską flotę pod Lepanto i odnieśli inne spektakularne zwycięstwa. Dlatego to państwo tak boi się katolickich „tradycjonalistów”, którzy „klękają przed Bogiem, ale nie klękają dla Black Lives Matter”.
Jak stwierdził mówca, zwycięstwo zła objawiło się w obaleniu dwóch osób, które w ostatnim czasie krzyżowały im plany – Benedykta XVI jako papieża i Donalda Trumpa jako prezydenta Stanów Zjednoczonych. – Na ich miejsce zainstalowano dwie osoby, które są całkowicie nie do pogodzenia z rolą, jaką odgrywają – używając eufemizmu – jedną wybraną przez mafię St. Gallen, a drugą przez amerykańskie głębokie państwo i elitę Nowego Porządku Świata– mówił.
Abp Carlo Maria Viganò podkreślił, że osoby zgromadzone na marszu manifestującym rolę Kościoła Wojującego, są swoistą „grupą kontrolną”, która nie poddaje się eksperymentowi implementacji Nowego Porządku Świata, podobnie jak nie poddała się eksperymentowi tzw. „szczepień przeciwko COVID-19”.
– Amerykanie! Amerykańscy katolicy! Jeśli prawo cywilne uznaje prawo do obrony swojej ojczyzny bronią, prawo Pana wymaga, abyście stoczyli tę epokową bitwę bronią duchową, którą udostępnia wam Kościół Święty w swoim niewyczerpanym arsenale. Podnieście Różaniec Święty, uklęknijcie – także wy, mężczyźni i dzieci! – i okażcie swoją siłę, odwagę i honor jako chrześcijan poprzez modlitwę. To nie nasze ludzkie siły pokonają wroga, ale potężna falanga Aniołów i Świętych, za sztandarem Krzyża trzymanego przez Archanioła Michała i pod opieką Dziewicy, która jest Auxilium Christianorum, Wspomożycielką Chrześcijan. Jesteśmy jedynie wezwani do wyboru, po której stronie się opowiemy i do wypełnienia naszego obowiązku zgodnie z naszym stanem – zwrócił się hierarcha do obecnych.
– Módlcie się, czyńcie pokutę, jak najprędzej. Żyjcie w Łasce Bożej, często wyznając swoje grzechy i przyjmując Komunię Świętą. Nigdy nie przestawajcie trzymać się blisko Matki Bożej za pomocą Różańca Świętego: jeśli w przeszłości Europa została uratowana przed inwazją muzułmańską dzięki tej modlitwie, świat będzie zbawiony tym bardziej, jeżeli proste i święte słowa Zdrowaś Maryjo nadal wznoszą się do Nieba z każdej części ziemi – zakończył.
Hold in your hands that Rosary that some consider a symbol of 'religious radicalism,’ thereby seeking to disarm you and weaken your defense. But it is precisely this fear of the Holy Rosary that must lead us to hold on to it with even greater conviction.
===========================
Dear friends,
The President of Our Warpath, Joseph Rigi, invited me to speak at this first National March for Catholics, organized on the feast of St. Michael the Archangel – which the Church celebrates on September 29 – to gather under the banner of the Cross the army of those who, by virtue of the sacrament of Confirmation, have become soldiers of Christ. May all of you therefore receive my greetings, my encouragement and the assurance of my prayers.
In a society that has neither ideals nor the capacity to fight for anything, in which the hypocritical pacifism of those who are cowardly surrenders its weapons in the face of the violence of the tyrant, you are called, as true Catholics, to bear witness to the Gospel and to show the world that Kingdom of Heaven which is conquered by the heroism of virtue and by love of God and neighbor. Hold in your hands that Rosary that some consider a symbol of “religious radicalism,” thereby seeking to disarm you and weaken your defense. But it is precisely this fear of the Holy Rosary that must lead us to hold on to it with even greater conviction.
Behold, they are finally here. Behold, they have finally come out into the open, the proponents of the universal Masonic brotherhood, to spew their hatred for the Most Holy Rosary, which in the prayer to the Virgin of Pompeii we call a “tower of salvation in the assaults of hell, safe harbor in the common shipwreck.” And it could not be otherwise: in a war involving the spiritual and material worlds, we have the confirmation once again that what lays behind the globalist mirage is the tyranny of Satan and his satellites.
“The State is secular,” they say. As if it were possible for contemporary man to deny God’s authority and refuse to submit individuals, families, societies, and nations to His Lordship. But this State, which calls itself secular, is in reality irreligious and ungodly, because while it chooses to profess atheism or religious indifference, it in fact offends the Divine Majesty by lowering Him to the level of idols and superstitions; it does violence to the Truth, placing it on the same level as lies and error; it maliciously deceives people, making them believe that we can be observant in private and secular in public without denying the One who created us not to “realize ourselves” or “walk together,” but to worship, serve, give glory to, and obey our Creator and Redeemer, to Whom each of us belongs and without Whom we would not have been created and saved.
This ungodly and anti-Catholic “secular State” does not consider the prayer of the Holy Rosary as a “papist superstition” – these are the generic accusations of anti-clericals and “free thinkers” – but as a real weapon whose power terrifies them. It hates the Catholic Mass, but not its conciliar parody. It hates Catholic doctrine, but not the “magisterium” of Santa Marta. It hates Catholic morality, but praises Bergoglio for his interventions in favor of sodomy, climate and immigration. It hates prayer, and in particular the Rosary, which places at the head of our small formation Our Lady under her title of Nikopéia, She who is the Bearer of Victories, the One who – invoked by Christianity as Queen of the Holy Rosary – allowed the fleet of Lepanto to defeat the followers of Muhammad. This “secular state,” which is secular in name only, but in reality is intrinsically rebellious to Our Lord, knows what the supernatural power of grace is, what the power of prayer and fasting is, and it knows the infinite value of the Holy Sacrifice of the Mass. This is why it wants to prevent any public manifestation of religion, and to brand as extremists – “radical traditionalists” – Catholics who wield the invincible weapon of the Rosary or who kneel before God but do not kneel for Black Lives Matter. It is no surprise that the servants of the enemy share with him this furious aversion to the Holy Rosary: every Hail Mary that ascends to Heaven to honor the Mother of God and asks Her to intercede “for us sinners,” adds a dart to the quivers of the Angels and crumbles the precarious power of the Prince of this world, who is in reality a usurping prince who appropriates the civil and ecclesiastical authority by means of deception, knowing well that his end is near and his tyranny is close to defeat.
The world of the Great Reset and the Agenda 2030, the world of Davos and the UN, the world of the WHO and usurious finance seem to have won. After the resignation of Benedict XVI and the electoral fraud of the American presidential elections, two figures of the katèchon were missing, the former a spiritual authority and the latter a temporal authority which could oppose the advent of the Antichrist. In their place were installed two people who are totally irreconcilable with the role they play – to use a euphemism – one chosen by the St. Gallen Mafia and the other by the American deep state and the elite of the New World Order. They are also united by their choice of corrupt and perverted friends and collaborators. The Catholic Church is eclipsed today by the deep church and the United States are eclipsed by the deep state. Both use their authority against the purpose for which they have been instituted: the salus animarum for the Church and the bonum commune for the State. And we find the leaders of the State and the Church significantly allied in the destruction of both: they meet, praise, buy and sell each other, and prostitute themselves to the elite in the hope of not being wiped out when they are no longer needed. And to show that they are devoted to the globalist Leviathan, they destroy everything that recalls the society born of Christian civilization.
We are the “control group” of the traditional world in a globalist society, just as those non-subjected to gene serum are the “control group” that disavows the pandemic narrative. What is the control group? It is a group of subjects who, during an experiment, are kept in the same conditions as those under examination, but do not undergo the treatment that is the subject of the trial. The function of the “control group” is to exclude alternative explanations of the results and to ensure that the data from the experimental group are actually due to the variable being tested and not to unknown external influences.
This is why they want to cancel us, make us invisible, and censor us. Our very existence is a point of comparison that reveals fraud and denounces its culprits. Resist, then: as Catholics and as Americans! Resist as you did by refusing mandatory vaccination, because your state of health, the fact that you do not suffer from myocarditis, that you have not been made sterile, and that you do not suffer from sudden illnesses, is evidence of the correlation between the inoculation of the experimental serum and the adverse effects.
The Bergoglian Sanhedrin and the public authority are once again in agreement in sending Our Lord to death, for the same “crime” as they did long ago: for having declared His Kingship. Those who recognize Jesus Christ as King are enemies of the deep state and the deep church, since both of these refuse to submit to His empire and obey His Law, and they know full well that where Christ reigns, there is no room for either bad shepherds or bad rulers.
At the end of the Holy Mass, after the Last Gospel, the prayer is recited to St. Michael, invoking him as “Prince of the Heavenly Host” and begging him to drive back to Hell Satan and the other evil spirits who prowl about the world seeking the ruin of souls. In the prayer that precedes it, the priest asks for the intervention of God pro libertate et exsaltatione Sanctæ Matris Ecclesiæ, for the freedom and triumph of Holy Mother Church. For this reason we pray to the glorious Archangel; for this reason we venerate the Mother of God with the prayer of the Holy Rosary and with pious devotions; for this reason priests celebrate Holy Mass every day, pouring out on this misguided world the infinite Graces of the Passion of Our Lord.
Americans! American Catholics! If the civil law recognizes the right to defend your homeland with weapons, the law of the Lord requires you to fight this epochal battle with the spiritual weapons that the Holy Church makes available to you: an inexhaustible arsenal. Take up the Holy Rosary, kneel down – you too, men and children! – and show your strength, your courage, and your honor as Christians by praying. It will not be our human forces that will overcome the enemy, but the tremendous phalanx of the Angels and Saints, behind the banner of the Cross held by the Archangel Michael and under the protection of the Virgin who is Auxilium Christianorum, Help of Christians. We are only asked to choose what side we are on and to fulfill our duty according to our state.
Pray, do penance, fast. Live in the Grace of God by confessing your sins often and receiving Holy Communion. Never stop keeping yourselves closely bound to Our Lady by means of the Holy Rosary: if in the past Europe was saved from the Muslim invasion thanks to this prayer, the world will be saved all the more, if the simple and holy words of the Hail Mary continue to rise to Heaven from every part of the earth.
Starożytni Rzymianie z upodobaniem posługiwali się pełnymi mądrości sentencjami, wśród których była i ta: fama crescit eundo, co się wykłada, że wieści rosną po drodze. Może tak było w starożytnym Rzymie, ale nie u nas. U nas, jak się okazuje, wieści po drodze maleją.
Ale incipiam. W telewizorze pojawiła się scena, jak gdzieś pod Goleniowem pan premier Mateusz Morawiecki, w towarzystwie pani premier Danii i norweskiego ministra do spraw ropy, kręci jakimś kołem. Okazało się, że to jest kurek do gazociągu Baltic Pipe, który w ten sposób został otwarty dla przepływu gazu do Polski. Ale ta scena z kręceniem miała również charakter symboliczny. Dając odpór fałszywym pogłoskom PGNiG oświadczyło, że przez otwarty właśnie gazociąg przepłynie 100 procent gazu. To była wiadomość krzepiąca, bo jakże tu się nie cieszyć? To znaczy – byłaby, gdyby te radosne wieści nie malały po drodze. Po drodze bowiem okazało się, że nie 100, tylko 80, a w porywach może nawet 90 procent . Ale – jak powiadają – dobra psu i mucha – tym bardziej, że wygląda na to, iż Baltic Pipe został otwarty dosłownie w ostatniej chwili.
Oto Szwecja oświadczyła, że rozszczelnienie biegnących po dnie Bałtyku gazociągów NordStream 1 i NordStream 2 nastąpiło wskutek eksplozji, odnotowanych przez odpowiednie służby. Znaczy, że ktoś albo chciał wysadzić obydwa te gazociągi, albo dać do zrozumienia, że bez problemu może to zrobić. Starożytni Rzymianie w takich sytuacjach używali innej, też pełnej mądrości sentencji: is fecit cui prodest, co się wykłada, że ten zrobił, kto skorzystał. Któż zatem mógłby skorzystać na wysadzeniu w powietrze gazociągów NordStream 1 i NordStream 2? Tradycyjnie nasze podejrzenia kierują się w pierwszej kolejności w stronę zimnego ruskiego czekisty Putina, który nie tylko prowadzi na Ukrainie wojnę ze Stanami Zjednoczonymi i innymi państwami Sojuszu Atlantyckiego, do ostatniego Ukraińca, nie tylko wywołuje na świecie sztuczny głód i przyczynia się do katastrofalnego ocieplenia klimatu, ale w dodatku jest również odpowiedzialny za inflację w Polsce, czym dopełnia miary swoich nieprawości.
No dobrze – ale jaką korzyść mógłby osiągnąć Putin z wysadzenia w powietrze obydwu gazociągów, w które Rosja przecież sporo zainwestowała? Wprawdzie zdolny jest on do wszystkiego, ale na to pytanie bardzo trudno odpowiedzieć tym bardziej, że jeden z tych gazociągów był czynny, natomiast NordStream 2 został wprawdzie napełniony, (dlatego puszcza bąbelki), ale zakręcony na skutek sankcji, jakie Europie nakazały zastosować wobec Rosji Stany Zjednoczone. To już więcej korzyści mogłaby z wysadzenia w powietrze obydwu gazociągów odnieść Polska, bo nie tylko omijały one Ukrainę, co samo w sobie stanowi zbrodnie niesłychaną, ale również Polskę, bo prowadziły prosto do Niemiec i dopiero za niemieckim pośrednictwem ruski gaz mógł trafić do Polski. Jest to oczywiście możliwość teoretyczna, bo rząd „dobrej zmiany” prędzej by przekonał nasz naród do palenia chrustem, niż miałby się w ten sposób strefić w oczach Naszego Najważniejszego Sojusznika.
Ale czy Polska byłaby w stanie przeprowadzić operację wysadzenia gazociągów i to w dodatku – w pobliżu Bornholmu? W tym momencie ogarniają mnie wątpliwości, chociaż z drugiej strony wybuchy, które jednakże nie doprowadziły do wysadzenia gazociągów, noszą znamiona partactwa, a to udziału naszych sił specjalnych by nie wykluczało.
W tej rozterce podejrzenia nasze kierują się do Niemiec. Niemcy – wiadomo – sojusznicy Putina, z którym kombinują, jakby tu dokonać rozbioru Europy, a Ukrainy w szczególności, też mogłyby podjąć próbę wysadzenia gazociągów w powietrze. Ale właściwie po co? Przecież kryzys energetyczny w Europie nastąpił na skutek sankcji wobec Rosji, jakie zostały nakazane przez Stany Zjednoczone, które w ten sposób swoim interesom eksportowym – żeby swój gaz eksportować do Europy, bo kiedy Europa kupowałaby amerykański gaz zamiast ruskiego, to wtedy byłaby dywersyfikacja – nadać szlachetny wymiar moralniacki.
Tymczasem wskutek tego kryzysu cierpią gospodarki europejskie z niemiecką włącznie – na co zwrócił uwagę Wiktor Orban, który wygląda na bardziej spostrzegawczego od Naczelnika Państwa, o którym mówią złośliwcy, że wierzy tylko w to, co powie mu pani Goss [Janina md] – ta sama, co podobno kazała mu spuścić z wodą Jacka Kurskiego.
Toteż rząd niemiecki kreśli apokaliptyczne wizje lokalnego wymrożenia, które na tle globalnego ocieplenia wyglądają szczególnie dramatycznie, przygotowując w ten sposób i niemiecką opinię publiczną i Amerykanów, na nieubłaganą konieczność uruchomienia gazociągu NordStream 2, w który przecież też sporo zainwestowały. Po cóż zatem Niemcy miałyby wysadzać obydwa gazociągi? Nie. Niemcy, owszem, robią rozmaite rzeczy, ale nie wyglądają na samobójców.
No to w takim razie kto by mógł skorzystać na wsadzeniu w powietrze tych gazociągów? Myślę z trwogą, że mógłby to zrobić Nasz Najważniejszy Sojusznik, który przecież nie ukrywa, że celem wojny, którą prowadzi na Ukrainie z Rosją do ostatniego Ukraińca jest „osłabnie Rosji”. A cóż mogłoby bardziej osłabić Rosję, niż wysadzenie w powietrze obydwu gazociągów, z którymi Rosja wiąże takie nadzieje? Jak gazociągi zostałyby wysadzone, to żadne niemieckie supliki nic by już nie pomogły i Niemcy, a za nimi – cała Europa – z podwiniętym ogonem musiałaby ulec dywersyfikacji to znaczy – kupować gaz amerykański i to po cenie dyktowanej. Dzięki temu wszelkie mrzonki o „europeizacji Europy” rozwiałyby się w mglistość i to jeszcze zanim Niemcom uda się stworzyć z Bundeswehry najpotężniejszą armię europejską. Kanclerz Scholz właśnie niedawno to potwierdził, dzięki czemu teraz Niemcy już na pewno zapłacą Polsce reparacje wojenne.
Ale na tym nie koniec, bo wypada przypomnieć jak francuski prezydent Macron uzasadniał prezydentowi Trumpowi konieczność utworzenia europejskich sił zbrojnych. Miały one – jak pamiętamy – bronić Europy m.in. przed… Stanami Zjednoczonymi. Wprawdzie Francja za tę szczerość zapłaciła kotłowaniną na ulicach z „żółtymi kamizelkami”, które nie wiedzieć skąd właściwie się wzięły, chociaż pewnie w CIA ktoś to wie, ale nawet jak wie, to przecież nie powie.
W takiej sytuacji czy nie lepiej będzie, jeśli Niemcy środki przeznaczone na rozbudowę Bundeswehry przekażą Ameryce jako zapłatę za dywersyfikacyjne dostawy gazu? To z pewnością byłoby lepiej, tym bardziej, że i amerykańscy Żydzi podobno też uważają, że lepiej, jak Rosjanie zakręcają gaz, niż żeby Niemcy go odkręcali.
Okazuje się, że pełne mądrości starożytne sentencje mogą być przydatne przy rozwiązywaniu rozmaitych współczesnych zagadek, które z pewnością będą wkrótce jeszcze bardziej gmatwane przez pierwszorzędnych fachowców.
Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).
Przepowiednia wysokiej amerykańskiej dyplomatki Victorii Nuland na temat Rosji zaczęła się spełniać. Taki wniosek publikują Włosi
W poniedziałek, 26 września, odnotowano gwałtowny spadek ciśnienia na gazociągach Nord Stream i Nord – 2 oraz duży wyciek gazu w obszarze wód przybrzeżnych Szwecji i Danii. . Według włoskich mediów gazociągi zostały poddane celowemu sabotażowi, który został przewidziany na początku tego roku w przepowiedni Victorii Nuland na temat Rosji. Informację na ten temat podała włoska publikacja L’Antidiplomatico.
„Sabotowanie Nord Stream – spełnia się przepowiednia Nuland” – informują autorzy włoskiej publikacji. Nuland jest bardzo wpływowym dyplomatą USA, a w styczniu tego roku jako zastępca sekretarza stanu Nuland wygłosiła niezwykle kuriozalną wypowiedź na temat Rosji i Ukrainy. W świetle ostatnich wydarzeń z Nord Streams okazało się to prorocze. L’Antidiplomatico: Spełnia się przepowiednia Victorii Nuland o Rosji Amerykańska dyplomatka powiedziała dziennikarzom w styczniu 2022 roku, że jeśli wybuchnie kryzys ukraiński, Nord Stream 2 nie ruszy. Ponad pół roku po wypowiedzeniu tych słów doszło do wyjątkowo nieprzyjemnego incydentu na rurociągach mających doprowadzić rosyjski gaz do Niemiec. To ostatnie wydaje się być starannie zaplanowanym sabotażem. Milczenie Danii i Szwecji jest tu znamienne. „Chcę być dziś szczera, jeśli Rosja podejmie działania przeciwko Ukrainie w ten czy inny sposób, Nord Stream 2 nie ruszy do przodu” – powiedziała Nuland w styczniu 2022 roku. Autorzy L’Antidiplomatico stwierdzili, że jest wysoce prawdopodobne, że USA i ich sojusznicy obwinią Rosję za incydent z Nord Streamem. Nawet jeśli wszystkie fakty i dowody wskazywałyby na coś przeciwnego – Zachód i tak zrzuci winę na Moskwę. Medialna paranoja.
28 września brytyjski dziennik „The Times” ujawnił, że Wielka Brytania do końca roku zmniejszy swój kontyngent w Estonii o połowę, mimo zupełnie odwrotnych planów i deklaracji z początku roku, jak również historycznie wysokiego poziomu napięć na linii NATO–Rosja.
Podstawową przyczyną jest pogłębiający się kryzys ekonomiczny w Wielkiej Brytanii.
„The Times” pisze, że rząd Estonii oczekiwał, że Wielka Brytania pozostawi w Estonii 2000 żołnierzy, zachowując możliwość przysłania dodatkowych kilkuset w przypadku nagłej konieczności, aby sformować pełną brygadę. Jednak obecnie – wg dwóch różnych źródeł dziennika – Wielka Brytania wycofa 700-osobowy batalion, który przysłała do Estonii w lutym, i nie zamierza w to miejsce przysyłać żadnych sił zastępczych. Tym samym liczebność brytyjskiego kontyngentu w Estonii spadnie o połowę. „The Times” przypomina, że na początku lutego tego roku rząd, wówczas jeszcze Borisa Johnsona, zapowiedział zwiększenie o 1000 żołnierzy brytyjskiego kontyngentu w Estonii, co oznaczało jego podwojenie. Posiłki przysłano razem z czołgami i innymi pojazdami opancerzonymi. Żołnierzy miało być nawet więcej, gdyż Londyn słowami ministra obrony Bena Wallace’a, prócz wspomnionego dodatkowego tysiąca, obiecywał kolejny, tym razem oddany do dyspozycji regionalnego dowództwa NATO. Jednakże od stycznia 2023 r. Wielka Brytania pozostawi w Estonii tylko 900 żołnierzy, obecnie z pancernego pułku King’s Royal Hussars, tworząc jedyną grupę bojową – druga, 700-osobowa, wróci na Wyspy. Natomiast pozostały w Estonii kontyngent ma zachować możliwość przyjęcia ewentualnych posiłków, aby sformować pełną brygadę w ramach konieczności.
„The Times” tłumaczy brytyjski odwrót z Estonii szczupłością British Army, która teraz liczy 72 500 żołnierzy – najmniej od epoki napoleońskiej. Dziennik pociesza, że ten stan będzie przejściowy, bo obecna brytyjska premier Liz Truss obiecała systematycznie zwiększać wydatki na wojsko do poziomu 3% PKB rocznie w 2030 r. Zatem także w British Army przybędzie etatów. Niemniej te plany mogą nie wytrzymać próby czasu. Zaproponowany przez gabinet Truss program gospodarczy, który miał polegać na głębokich cięciach podatków z jednoczesnym zwiększeniem państwowych wydatków, wywołał panikę na zachodnich rynkach finansowych. Kurs funta brytyjskiego prawie zrównał się z kursem dolara amerykańskiego sięgając wartości 1,0373 USD, najniższej do 1971 r. Wielka Brytania nie ma pokaźnych rezerw walutowych, więc nie może ratować kursu funta skupując go. Interweniować musiał Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF), który zaapelował do rządu Truss o wycofanie się z wprowadzania zapowiedzianych „reform”. Bank Anglii (czyli bank centralny) zaczął skupować brytyjskie obligacje rządowe w ramach doraźnej akcji ratunkowej.
Wojna ekonomiczna kolektywnego Zachodu z Rosją do spółki z pandemią COVID-19 zdemolowały brytyjską gospodarkę.
Oficjalna inflacja liczona wg wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych wynosi 9,1% z perspektywą wzrostu do 11% w październiku. Średni roczny indywidualny rachunek za prąd wynosi 2800 GBP. Wzrost PKB od 2019 r. wynosi 0,9%. Do tego dochodzą wysokie ceny surowców, w tym energetycznych, których większość Wielka Brytania importuje. W połowie roku brytyjski oficjalny deficyt handlowy wyniósł 20,8 mld GBP (bez metali szlachetnych). Deficyt budżetowy wyniósł 15,8 mld GBP po pierwszym kwartale br., a cały dług publiczny Wielkiej Brytanii wyniósł w tym samym czasie oficjalnie 2365,4 mld GBP, czyli 99,6% PKB. Kryzys spowodował m.in. porzucenie planów wygaszenia w marcu 2024 r. gazowo-grafitowych (GCR) reaktorów jądrowych w elektrowniach Heysham 1 i Hartlepool, mimo wyczerpywania się ich resursów. Inaczej Wielkiej Brytanii grożą braki w zasilaniu. Wielka Brytania nie jest także samodzielna żywnościowo, importuje ponad połowę potrzebnej żywności.
Sabotaż czyli Great Reset ma się dobrze https://www.bibula.com/?p=136453
Jakakolwiek by nie była prawda, efekt końcowy pozostaje taki sam. Gaz i prąd będą droższe. Pojawi się ogromny nacisk, aby zwrócić się ku „odnawialnym źródłom energii”, mówić o „katastrofie klimatycznej”, a być może będzie nawet reglamentacja energii i/lub przerwy w jej dostawach [blackouts].
−∗−
Tłumaczenie felietonu z serwisu Off-Guardian na temat zniszczeń jakie miały miejsce w gazociągu Nordstream na Morzu Bałtyckim i powiązań z obecną sytuacją polityczną. /AlterCabrio/
____________***____________
Zapomnij o tej grze w przerzucanie winy, sabotaż Nordstreamu dotyczy Wielkiego Resetu i nic poza tym
Ubiegłej nocy pojawiły się doniesienia, że „wybuchy” uszkodziły oba rurociągi Nordstream, które transportują gaz eksportowany z Rosji do Niemiec i innych krajów w Europie północnej.
W efekcie do Bałtyku wyciekły duże ilości gazu ziemnego, a dostawy rurociągiem zostały całkowicie odcięte.
Rzekomy incydent wywołał wściekłą wymianę oskarżeń niczym w meczu tenisa, a zarzuty krążyły tam i z powrotem nad czymś, co – dla uproszczenia – nazwiemy Żelazną Kurtyną 2.0
Unia Europejska twierdzi, że rury uległy „sabotażowi”, ale nie obwinia nikogo bezpośrednio w swoim oświadczeniu.
Z drugiej strony Rosjanie powiedzieli, że pomysł sabotowania własnego rurociągu jest „głupi”.
Niektóre alternatywne media zachodnie sugerowały, że za rzekomym atakiem stoją Stany Zjednoczone, wskazując na przysięgę Joe Bidena z lutego, że całkowicie zamknie Nordstream 2.
Były polski minister obrony nie zwlekał i powiedział wprost, że siły NATO wysadziły rurociąg, jak donosi Forbes.
Pytanie – wydaje mi się, że przez ostatnie dwa lata wciąż je zadaję – brzmi „czy to naprawdę ma znaczenie?”
Może to Amerykanie go wysadzili. Może to Rosjanie go wysadzili. Może ktoś inny to wysadził. A może nikt tego nie wysadził, a cała historia jest zmyślona.
Jakakolwiek by nie była prawda, efekt końcowy pozostaje taki sam. Gaz i prąd będą droższe. Pojawi się ogromny nacisk, aby zwrócić się ku „odnawialnym źródłom energii”, mówić o „katastrofie klimatycznej”, a być może będzie nawet reglamentacja energii i/lub przerwy w jej dostawach [blackouts].
Tej zimy ludzie będą marznąć, głodować i prawdopodobnie umierać tej zimy. To zawsze było częścią planu, jaki jest niby powód, by sądzić, że ten „atak” nie jest tym samym?
Być może ważniejsze od tego, kto stoi za rzekomym wydarzeniem #NordStream2 jest – dlaczego prawie wszystko w tej „specjalnej operacji wojskowej” i poza nią prowadzi do TEGO SAMEGO celu – niedoborów, niedostatków, biedy dla 99%
Wszyscy wywołują zgiełk rozmawiając o tym, kto co zrobił i pytają „Czy to sabotaż?”
Ale prosta odpowiedź na to pytanie brzmi „tak, oczywiście, że tak”.
Bez względu na szczegóły sytuacji, eksplozja Nordstream zdecydowanie była aktem sabotażu.
Takim samym sabotażem, jaki obserwujemy od dwóch lat.
Sabotażem całego naszego stylu życia w wykonaniu ludzi, którzy chcieliby czerpać korzyści finansowe i polityczne z gruntownej zmiany struktury naszego społeczeństwa.
Sabotażem, który prowadzi do fingowania pandemii, demolowania naszej opieki zdrowotnej, zamykania nas w domach i rujnowania naszych firm.
Sabotażem naszej gospodarki, naszego społeczeństwa, a nawet naszych ciał.
Departament Stanu USA: Idea, że staliśmy za sabotażem Nord Stream jest niedorzeczna – to rosyjska dezinformacja
Idea, że USA stały za wybuchami gazociągów Nord Stream jest niedorzeczna i nie jest niczym więcej, niż funkcją rosyjskiej dezinformacji – powiedział w środę rzecznik Departamentu Stanu Ned Price w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Jak dodał, USA dzieli się z Danią informacjami na temat incydentu. […]
Przypomnijmy zatem co przedstawiciele Imperium Zła mówili kilka miesięcy temu…
Oto co 27 stycznia 2022 r. mówiła Victoria Nuland:
Victoria Nuland 27 styczniu 2022: „Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, tak czy inaczej, Nord Stream2 nie będzie mógł być ukończony”
Dokładnie: “If Russia invades Ukraine, one way or another, Nord Stream 2 will not move forward.”
A oto co 7 lutego 2022 r. mówił uzurpator w Białym Domu:
„Jeśli Rosja zaatakuje .. nie będzie więcej Nord Stream 2. Doprowadzimy do tego aby przestało istnieć. … Przyrzekam wam, że będziemy w stanie to zrobić.”
Dokładnie: Pres. Biden: „If Russia invades…then there will be no longer a Nord Stream 2. We will bring an end to it.” Reporter: „But how will you do that, exactly, since…the project is in Germany’s control?” Biden: „I promise you, we will be able to do that.”
Kilka ciekawostek o ruchu amerykańskiego okrętu U.S.S. Kearsarge (LHD-3)
27 września 2022: U.S.S. Kearsarge wraz z innymi statkami US Navy, był zauważony w rejonie eksplozji, która miała miejsce 26 września.
14 września 2022 – U.S.S. Kearsarge przypłynął do Polski – navy.mil article
20 sierpnia 2022 – U.S.S. Kearsarge przyłynął do Kłajpedy, Litwa – link.
Siły Zła, zawsze miłujące pokój i prowadzące jedynie „naukowe eksperymenty”, w trakcie niedawnej Operacji BALTOPS…
14 czerwca 2022: „Ważnym punktem programu BALTOPS jest coroczna demonstracja zdolności NATO w zakresie rozminowywania, a w tym roku Marynarka Wojenna USA nadal wykorzystuje ćwiczenie jako okazję do przetestowania nowych technologii – poinformowała 14 czerwca U.S. Naval Forces Europe-Africa Public Affairs.
W ramach wsparcia BALTOPS, 6 Flota Marynarki Wojennej USA współpracowała z ośrodkami badawczymi i wojennymi Marynarki Wojennej USA w celu wprowadzenia najnowszych osiągnięć w technologii minowania bezzałogowych pojazdów podwodnych na Morze Bałtyckie, aby zademonstrować skuteczność pojazdu w scenariuszach operacyjnych.
Eksperymenty przeprowadzono u wybrzeży Bornholmu w Danii z udziałem uczestników z Naval Information Warfare Center Pacific, Naval Undersea Warfare Center Newport oraz Mine Warfare Readiness and Effectiveness Measuring, a wszystko to pod kierownictwem U.S. 6th Fleet Task Force 68.”
„W poprzednich BALTOPS zademonstrowaliśmy zaawansowane zdolności do wykrywania, ponownego pozyskiwania i zbierania obrazów min oraz do przekazywania tych obrazów w czasie zbliżonym do rzeczywistego operatorom poprzez wykorzystanie specjalistycznego UUV Office of Naval Research” – powiedział Anthony Constable, doradca naukowy Office of Naval Research przy 6 Flocie USA. „W tym roku, dzięki pracy NIWC Pacific i NUWC Newport, pokazujemy, że ta zdolność może być zintegrowana poprzez wykonywanie złożonych misji wielopojazdowych UUV ze zmodyfikowanymi zasobami floty U.S. Navy”.
I tutaj mamy klucz: „wykonywanie złożonych misji wielopojazdowych UUV„
Bo jeśli Imperium Zła dokonało detonacji, to prawdopodobnie z wykorzystaniem UUV (Unmanned underwater vehicles) czyli podwodnych dronów, np. dronu typu Orca produkcji Boeinga.
A to miejsce jednej z eksplozji… Niedaleko Bornholmu, gdzie przeprowadzała swoją – a jakże pokojową – Opearację BALTOPS 6. Flota U.S. 6th Fleet Task Force 68.
Oczywiście to wszytko „zbieg okoliczności”, że właśnie tam przeprowadzano ćwiczenia i to właśnie z wykorzystaniem dronów UUV, it właśnie w tym miejscu nastąpiły eksplozje.
Pic source: https://www.gps-coordinates.net/
Wielki Reset czy nie, ale trzeba sprawę wyjaśnić.
Putin wniesie kwestię sabotażu na Nord Stream na pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ
Władimir Putin w rozmowie telefonicznej z prezydentem Turcji Erdoganem, nazwał awarie na gazociągach Nord Stream aktem międzynarodowego terroryzmu i powiedział, że Rosja wniesie tę sprawę na pilne posiedzenie w Radzie Bezpieczeństwa ONZ – przekazał Kreml.
Operator magistrali Nord Stream 2 AG poinformował w poniedziałek, że na duńskich wodach, nieopodal wyspy Bornholm doszło do awarii nieczynnego, ale nagazowanego Nord Stream 2, czemu towarzyszył gwałtowny spadek ciśnienia. Przyczyny nie są znane, trwa dochodzenie – podała spółka.
Następnie doszło do spadku ciśnienia na obu nitkach Nord Stream. Gazociąg został zatrzymany pod koniec sierpnia, jest wypełniony gazem. Przyczyny również nie są znane.
W poniedziałek duńskie władze poinformowały o wycieku gazu w pobliżu wyspy Bornholm, który „może być niebezpieczny dla żeglugi”. Duńska Agencja Energii podała z kolei, że do zdarzenia doszło w jednej z dwóch nitek Nord Stream 2 w duńskim rejonie na południowy wschód od Dueodde.
Szwedzcy sejsmolodzy poinformowali we wtorek, że w rejonie wycieków gazu w gazociągach Nord Stream odnotowano mocne podwodne eksplozje – donoszą lokalne media. „Nie ma wątpliwości, że były to eksplozje” – powiedział Björn Lund ze szwedzkiego centrum sejsmicznego.
Jak informuje agencja Bloomberg, Niemcy i Dania nie wykluczają, że wycieki z Nord Stream i Nord Stream 2 powstały w wyniku dywersji. Nienazwany niemiecki urzędnik ds. bezpieczeństwa powiedział agencji, że „dowody sugerują, że było to działanie siłowe, a nie problem techniczny”.
– Trudno sobie wyobrazić, że to są przypadki. Nie możemy wykluczyć sabotażu – powiedziała z kolei premier Danii Mette Frederiksen, cytowana przez agencję.
Z pomocą Zielonych: USA planuje zniszczyć niemiecką gospodarkę Jest to uznawane za teorię spiskową i rosyjską propagandę, ale to jest oczywiste. -mówi o tym amerykański poufny dokument.
„Jedynym realnym sposobem zagwarantowania Niemcom odrzucenia rosyjskich dostaw energii jest zaangażowanie obu stron w konflikt zbrojny na Ukrainie.”
Poniżej przedstawiam artykuł Thomasa Röpera- niemieckiego publicysty opozycyjnego, który od piętnastu lat mieszka w Rosji. Opublikował on w dniu 1 września br. poufny dokument amerykańskich elit o planach zniszctzenia Europy, a w pierwszej kolejności zniszczenia Niemiec pod pretekstem wojny na Ukrainie. Tłumaczenie tekstu poniżej. _________________________________________
Nikt nie zaprzeczy, że antyrosyjskie sankcje mają wpływ na zniszczenie niemieckiej – a w końcu i europejskiej – gospodarki. Eksplozja cen energii powoduje nieopłacalność całych sektorów gospodarki i albo doprowadzi do masowej fali bankructw całych branż, albo do ich natychmiastowej migracji do krajów spoza UE. Nie można już temu zapobiec, ponieważ gaz w Europie kosztuje obecnie dziesięć razy więcej niż półtora roku temu, a ceny prądu w Niemczech również wzrosły o ponad 1000 procent.
Sytuacja geopolityczna Sankcje antyrosyjskie bardziej bolą UE niż Rosję, a na szczególną uwagę zasługuje fakt, że USA nałożyły tylko antyrosyjskie sankcje, które prawie ich nie bolą. Podczas gdy UE popełnia gospodarcze samobójstwo w imieniu USA, Stany Zjednoczone powstrzymują się, a nawet znoszą sankcje, gdy zdają sobie sprawę, że mogą one wyrządzić im poważne szkody, co jest nie do pomyślenia w UE. To, że jednym z najważniejszych celów geopolitycznych USA od stu lat jest trwałe rozdzielenie Rosji i Niemiec, jest dobrze znane wśród analityków geopolitycznych i mówi się o tym także całkiem otwarcie w USA, tylko niemieckie „media jakościowe” nie uważają za konieczne informować o tym swoich czytelników. Obawa geostrategów amerykańskich jest taka, że połączenie niemieckiej technologii z rosyjską siłą roboczą i zasobami mineralnymi położyłoby kres globalnej dominacji USA, dlatego jednym z głównych celów USA jest niedopuszczenie do połączenia Niemiec i Rosji. Ponieważ USA obecnie słabną, obawiają się, że nie będą w stanie na zawsze zapobiec takiej fuzji Niemiec i Rosji. Dlatego z amerykańskiego punktu widzenia oczywiste jest – geopolityka jest cyniczna – zniszczenie niemieckiej gospodarki, zanim nie będzie można już zapobiec połączeniu sił Niemiec i Rosji. Zniszczona gospodarka niemiecka zażegnałaby niebezpieczeństwo dla USA. I to jest właśnie to, czego jesteśmy świadkami. Ciekawy dokument Niestety znowu muszę zrobić coś, co robię bardzo niechętnie, a mianowicie zrelacjonować informacje z nienazwanego źródła. Już to zrobiłem kilka dni temu, gdy chodziło o film, który finansuje Chodorkowski, w którym Merkel ma być obwiniana za obecny kryzys gazowy i energetyczny, a tym samym za inflację i nadchodzący upadek gospodarki, aby odwrócić uwagę od odpowiedzialności obecnych rządów. Swoją drogą teraz ta informacja okazała się prawdziwa, bo w sieci pojawiły się pierwsze informacje o filmie, który w najbliższych dniach powinien mieć swoją premierę na jednym z festiwali filmowych. O tym będę informował oddzielnie. Teraz przysłano mi dokument, znowu dlatego, że (inny) kolega chciał usłyszeć moją ocenę tego dokumentu z geopolitycznego punktu widzenia. Nie mogę zweryfikować autentyczności dokumentu, ale rzekomo został on wysłany do amerykańskich agencji rządowych 25 stycznia 2022 roku i został przez kogoś „wycieknięty.” (Materiał ten jest autentyczny, co dzień później potwierdził Thomas Roper- uwaga JMW) Dokument nosi tytuł „Weakening Germany, Strengthening the US” i jest to krótka analiza geopolityczna i ekonomiczna zawierająca sugestie, jak osłabić niemiecką gospodarkę w przypadku wejścia Rosji do ukraińskiej wojny w Donbasie, aby ustabilizować lub nawet wzmocnić gospodarkę USA. Dokument ten jest – w moich oczach – bardzo profesjonalną analizą obecnej sytuacji. (…) Dla przypomnienia, USA sprowokowały i długo przygotowywały rosyjską operację wojskową na Ukrainie, której szczegóły można znaleźć tutaj. Przede wszystkim amerykański Lend-Lease Act, za pomocą którego USA zaopatrują obecnie Ukrainę w broń „przeciwko rosyjskiej inwazji”, jest tego dobitnym dowodem, jako że został on wprowadzony do Kongresu już 19 stycznia 2022 roku, czyli ponad miesiąc przed rozpoczęciem rosyjskiej interwencji. Dla mnie jest to wskazówka, że dokument może być autentyczny, ponieważ w styczniu 2022 roku, kiedy USA wiedziały, że Rosja nie ma wyboru i musi interweniować militarnie na Ukrainie, geostratedzy w Waszyngtonie musieli pracować po godzinach, aby ocenić konsekwencje i przygotować amerykańskie odpowiedzi. Dokument jest – przypominam – datowany na 25 stycznia, co dokładnie pasowałoby do tego scenariusza.
Początek tłumaczenia:
================================== 25 styczeń 2022 r. Poufne
Dystrybucja: WHCS, ANSA, Departament Stanu, CIA, NSA, DNC Podsumowanie Osłabienie Niemiec, wzmocnienie USA Obecny stan gospodarki USA nie wskazuje na to, że może ona funkcjonować bez zewnętrznego wsparcia finansowego i materialnego. Polityka luzowania ilościowego, do której Fed regularnie ucieka się w ostatnich latach, a także niekontrolowana emisja gotówki podczas blokady Covid w 2020 i 2021 roku, doprowadziły do gwałtownego wzrostu zadłużenia zewnętrznego i zwiększenia podaży dolarów. Dalsze pogarszanie się stanu gospodarki najprawdopodobniej doprowadzi do utraty przez Partię Demokratyczną pozycji w Kongresie i Senacie w nadchodzących wyborach w listopadzie 2022 roku. W tych okolicznościach nie można wykluczyć procedury impeachmentu wobec prezydenta i należy jej za wszelką cenę uniknąć. Istnieje pilna potrzeba napływu środków do gospodarki narodowej, zwłaszcza do systemu bankowego. Tylko kraje europejskie związane zobowiązaniami z UE i NATO będą w stanie je zapewnić bez znacznych kosztów wojskowych i politycznych dla nas. Główną przeszkodą w tym zakresie jest rosnąca niezależność Niemiec. Choć nadal jest to kraj o ograniczonej suwerenności, to od kilkudziesięciu lat konsekwentnie zmierza w kierunku zniesienia tych ograniczeń i stania się w pełni niepodległym państwem. Ten ruch jest powolny i ostrożny, ale stały. Ekstrapolacja pokazuje, że ostateczny cel może nie zostać osiągnięty przez kilkadziesiąt lat. Jednak w przypadku eskalacji problemów społeczno-gospodarczych w Stanach Zjednoczonych tempo to może znacznie przyspieszyć. Kolejnym czynnikiem wpływającym na niezależność gospodarczą Niemiec jest Brexit. Wraz z opuszczeniem przez Wielką Brytanię struktur unijnych straciliśmy ważną możliwość wpływania na negocjacje decyzji międzyrządowych. To właśnie obawa przed naszą negatywną reakcją decyduje w dużej mierze o stosunkowo wolnym tempie tych zmian. Jeśli pewnego dnia opuścimy Europę, istnieje duża szansa, że Niemcy i Francja osiągną pełny konsensus polityczny. Wtedy Włochy i inne kraje starej Europy – zwłaszcza dawni członkowie EWWiS – mogłyby do niej przystąpić pod pewnymi warunkami. Wielka Brytania, która obecnie nie jest członkiem Unii Europejskiej, nie będzie w stanie sama wytrzymać presji duetu francusko-niemieckiego. Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, Europa stanie się nie tylko gospodarczym, ale i politycznym konkurentem Stanów Zjednoczonych. Ponadto, jeśli USA będą przez jakiś czas nękane problemami wewnętrznymi, stara Europa będzie mogła skuteczniej opierać się wpływom zorientowanych na Amerykę państw Europy Wschodniej. Słabości w gospodarce Niemiec i UE Wzrostu przepływu środków z Europy do USA można się spodziewać, jeśli Niemcy wpadną w kontrolowany kryzys gospodarczy. Tempo rozwoju gospodarczego w UE zależy niemal bez alternatywnie od stanu gospodarki niemieckiej. To właśnie Niemcy ponoszą ciężar wydatków na biedniejszych członków UE. Obecny niemiecki model gospodarczy opiera się na dwóch filarach. Są to nieograniczony dostęp do tanich rosyjskich surowców energetycznych oraz do taniej francuskiej energii elektrycznej, dzięki funkcjonowaniu elektrowni atomowych. Znaczenie pierwszego czynnika jest znacznie większe. Przerwanie dostaw z Rosji może równie dobrze wywołać kryzys systemowy, który byłby niszczący dla niemieckiej gospodarki, a pośrednio dla całej Unii Europejskiej. Francuski sektor energetyczny również może wkrótce napotkać poważne problemy. Przewidywalne zaprzestanie dostaw paliwa jądrowego kontrolowanego przez Rosję, w połączeniu z niestabilną sytuacją w Sahelu, spowodowałoby, że francuski sektor energetyczny znalazłby się w krytycznej zależności od paliwa australijskiego i kanadyjskiego. W kontekście powstania AUCUS pojawiają się nowe możliwości wywierania nacisku. Kwestia ta wykracza jednak poza zakres niniejszego sprawozdania. (Uwaga tłumacza: często widzę ten temat w artykułach analityków w tej chwili, ponieważ Rosja kontroluje prawie 50 procent światowego rynku prętów paliwowych do reaktorów, dlatego analitycy omawiają kwestię, jak francuskie i amerykańskie elektrownie jądrowe będą działać w przyszłości, jeśli Rosja przestanie eksportować. W tym kontekście ważne są wydarzenia w Mali, które obecnie trafiają na pierwsze strony gazet, ponieważ tam wcale nie chodzi o walkę z jakimikolwiek terrorystami, ale o zabezpieczenie dostaw uranu do Francji, które mogą być zagrożone w związku z wycofaniem wojsk niemieckich i francuskich, szczegóły można znaleźć tutaj. Dlatego AUKUS jest bardzo ważny, bo nowy sojusz to kolejny instrument siły USA do rozszerzenia swoich wpływów na Australię). Kryzys kontrolowany Z powodu ograniczeń koalicyjnych niemieckie kierownictwo nie kontroluje w pełni sytuacji w kraju. Dzięki naszym precyzyjnym działaniom udało się zapobiec uruchomieniu gazociągu Nord Stream 2 mimo oporu lobbystów z branży stalowej i chemicznej. Dramatyczne pogorszenie poziomu życia może jednak skłonić niemieckie kierownictwo do przemyślenia swojej polityki i powrotu do idei europejskiej suwerenności i strategicznej autonomii. Jedynym realnym sposobem zagwarantowania Niemcom odrzucenia rosyjskich dostaw energii jest zaangażowanie obu stron w konflikt zbrojny na Ukrainie. Nasze dalsze działania w tym kraju nieuchronnie doprowadzą do rosyjskiej odpowiedzi militarnej. Oczywiście Rosjanie nie będą mogli pozostawić bez odpowiedzi zmasowanego nacisku armii ukraińskiej na nieuznawane republiki Donbasu. Pozwoliłoby to na ogłoszenie Rosji agresorem i zastosowanie wobec niej całego pakietu przygotowanych wcześniej sankcji. (Uwaga tłumacza: Fakt, że sankcje były przygotowane z dużym wyprzedzeniem, został publicznie podany przez kanclerza Scholza kilka razy później). Putin ze swojej strony mógłby zdecydować się na nałożenie ograniczonych kontr-sankcji – zwłaszcza na rosyjskie dostawy energii do Europy. Szkody dla krajów UE będą więc z pewnością porównywalne z tymi dla Rosjan, a w niektórych krajach – zwłaszcza w Niemczech – będą wyższe. Warunkiem koniecznym, aby Niemcy nie wpadły w tę pułapkę, jest wiodąca rola partii i ideologii Zielonych w Europie. Niemieccy Zieloni są ruchem mocno dogmatycznym, jeśli nie gorliwym, co sprawia, że dość łatwo jest ich skłonić do ignorowania argumentów ekonomicznych. Pod tym względem niemieccy Zieloni przewyższają swoich odpowiedników w pozostałej części Europy. Cechy osobiste i brak profesjonalizmu ich liderów – Annaleny Baerbock i Roberta Habecka w szczególności – sugerują, że przyznanie się w porę do własnych błędów jest niemal niemożliwe. Wystarczy więc szybkie ukształtowanie medialnego obrazu agresywnej wojny Putina, by Zieloni stali się gorliwymi i twardymi zwolennikami sankcji, stali się „partią wojny”. W ten sposób można bez przeszkód wprowadzić system sankcji. Brak profesjonalizmu obecnych liderów nie pozwoli na jakiekolwiek odepchnięcie w przyszłości, nawet jeśli negatywne skutki wybranej polityki staną się wystarczająco jasne. Partnerzy w niemieckiej koalicji rządowej będą musieli po prostu podążać za swoimi sojusznikami – przynajmniej do czasu, gdy ciężar problemów gospodarczych będzie większy niż obawa przed wywołaniem kryzysu rządowego. Ale nawet jeśli SPD i FDP będą skłonne przeciwstawić się Zielonym, zdolność następnego rządu do odpowiednio szybkiej normalizacji stosunków z Rosją będzie zauważalnie ograniczona. Zaangażowanie Niemiec w dostawy broni i uzbrojenia na dużą skalę dla armii ukraińskiej nieuchronnie wywoła w Rosji silne poczucie nieufności, co sprawi, że proces negocjacyjny będzie się raczej przedłużał. Jeśli zbrodnie wojenne i rosyjska agresja na Ukrainę zostaną potwierdzone, niemieckie kierownictwo polityczne nie będzie w stanie pokonać weta swoich partnerów z UE wobec pomocy dla Ukrainy i pakietów zaostrzonych sankcji. Zapewni to wystarczająco długą lukę we współpracy między Niemcami a Rosją, która sprawi, że największe niemieckie przedsiębiorstwa staną się niekonkurencyjne. Spodziewane konsekwencje Ograniczenie rosyjskich dostaw energii – a najlepiej ich całkowite wstrzymanie – miałoby katastrofalne skutki dla niemieckiego przemysłu. Konieczność przekierowania znacznych ilości rosyjskiego gazu do ogrzewania gospodarstw domowych i obiektów publicznych w zimie dodatkowo pogłębi niedobory. Wyłączenia przedsiębiorstw przemysłowych doprowadzą do niedoborów komponentów i części zamiennych do produkcji, do załamania łańcuchów logistycznych, a w końcu do efektu domina. W największych przedsiębiorstwach przemysłu chemicznego, metalurgicznego i maszynowego prawdopodobne jest całkowite wyłączenie, ponieważ nie mają one praktycznie żadnych wolnych mocy produkcyjnych, które pozwoliłyby na zmniejszenie zużycia energii. Może to doprowadzić do zamknięcia przedsiębiorstw działających w cyklu ciągłym, co oznaczałoby ich zniszczenie. (Uwaga tłumacza: Dotyczy to na przykład przemysłu stalowego, ponieważ po całkowitym wyłączeniu pieca zostaje on zniszczony. Piece muszą zawsze pracować z minimalnym obciążeniem). Skumulowane straty dla niemieckiej gospodarki można oszacować tylko w przybliżeniu. Nawet jeśli ograniczenie dostaw z Rosji ograniczy się do 2022 roku, to konsekwencje będą trwały przez kilka lat, a łączne straty mogą sięgnąć 200-300 mld euro. To nie tylko zadaje druzgocący cios niemieckiej gospodarce, ale nieuchronnie załamie się cała gospodarka UE. Nie mówimy o spadku wzrostu gospodarczego, ale o przedłużającej się recesji i spadku PKB w samej produkcji materialnej o trzy do czterech procent rocznie w ciągu najbliższych pięciu-sześciu lat. Taki spadek nieuchronnie doprowadzi do paniki na rynkach finansowych i być może spowoduje ich załamanie. Euro nieuchronnie i najprawdopodobniej nieodwołalnie spadnie poniżej dolara. Gwałtowny spadek wartości euro spowoduje w konsekwencji jego globalną wyprzedaż. Stanie się toksyczną walutą i wszystkie kraje świata szybko zmniejszą jej udział w swoich rezerwach walutowych. Ta luka zostanie wypełniona przede wszystkim dolarami i juanami. Kolejną nieuniknioną konsekwencją przedłużającej się recesji gospodarczej będzie gwałtowny spadek poziomu życia i wzrost bezrobocia (w samych Niemczech nawet o 200-400 tys.), co spowoduje exodus wykwalifikowanych pracowników i dobrze wykształconej młodzieży. Nie ma dziś dosłownie innych miejsc docelowych dla takiej migracji niż Stany Zjednoczone. Nieco mniejszego, ale również nie bez znaczenia, napływu migrantów można spodziewać się z innych krajów UE. Analizowany scenariusz przyczyni się więc zarówno pośrednio, jak i dość bezpośrednio do wzmocnienia krajowej pozycji fiskalnej. W krótkim okresie odwróci tendencje nadciągającej recesji gospodarczej, a ponadto skonsoliduje społeczeństwo amerykańskie, odwracając jego uwagę od bezpośrednich problemów ekonomicznych. To z kolei pozwoli na zmniejszenie ryzyka wyborczego. W perspektywie średnioterminowej (4-5 lat) skumulowane korzyści z ucieczki kapitału, urealnienia przepływów logistycznych i zmniejszenia konkurencji w kluczowych branżach mogą wynieść od siedmiu do dziewięciu bilionów dolarów. Niestety na tym ewoluującym scenariuszu w średnim okresie mogą skorzystać również Chiny. Jednocześnie silna zależność polityczna Europy od USA pozwala skutecznie neutralizować ewentualne próby zbliżenia się do Chin przez poszczególne państwa europejskie. Koniec tłumaczenia
===================== Szczególnie uwagi dotyczące Zielonych, a konkretnie Baerbock i Habeck są o tyle ciekawe, że Baerbock właśnie otwarcie powiedziała (31 sierpnia), że chce realizować dokładnie to, do czego wzywano w tym dokumencie. Szczegóły oświadczenia Baerbock, w tym link do filmu z jej wypowiedzią, można znaleźć tutaj. Uzupełnienie Kilka godzin po napisaniu tego artykułu, oprócz „gołego” tekstu, przysłano mi „oryginał”, czyli okładki. To mnie rozśmieszyło, bo w rzeczywistości dokument został napisany przez RAND Corporation. Przeczytałem tak wiele ich raportów i opracowań, że rozpoznaję ich styl nawet w „gołym” tekście. Od razu podpowiedziałem podejrzenie, że autorem w tym artykule jest RAND Corporation.
AUTOR: ANTI-SPIEGEL Thomas Röper, ur. 1971 roku, zajmował stanowiska kierownicze i w radach nadzorczych jako ekspert ds. Europy Wschodniej w firmach świadczących usługi finansowe w Europie Wschodniej i Rosji. Od ponad 15 lat mieszka w Rosji i mówi płynnie po rosyjsku. Punktami centralnymi jego pracy medialno-krytycznej są: (medialny) wizerunek Rosji w Niemczech, krytyka relacji mediów zachodnich w ogóle oraz tematy (geo)polityki i ekonomii.
In what appears to be an exceptional internal leak from the think tank RAND Corporation, known among other things to have been behind the American strategy for foreign and defence policies during the Cold War, a detailed account is given of how the energy crisis in Europe has been planned by the United States.
The document, which dates from January, acknowledges that the aggressive foreign policy that was being pursued by Ukraine before the conflict would push Russia into having to take military action against the country. Its actual purpose, it contends, was to pressure Europe into adopting a wide range of sanctions against Russia, sanctions which had already been prepared.
The European Union’s economy, it states, “will inevitably collapse” as a result of this, and its authors rejoice in the fact that, among other things, resources of up to $9 billion will flow back to the United States, and well-educated young people in Europe will be forced to emigrate.
The key objective described in the document is to divide Europe – especially Germany and Russia – and destroy the European economy by placing useful idiots in political positions in order to stop Russian energy supplies from reaching the continent.
Germany’s minister for foreign affairs Annalena Baerbock, in a meeting in May with Nato and U.S. officials.
As the first outlet in Europe, Nya Dagbladet can publish what appears to be classified US plans to crush the European economy by means of a war in Ukraine and an induced energy crisis.
RAND Corporation’s think tank, which has a huge work force of 1,850 employees and a budget of $350 million, has the official aim of “improving policies and decision-making through research and analysis”. It is primarily connected to the United States Department of Defence and is infamous for having been influential in the development of military and other strategies during the Cold War.
A document signed RAND, under the opening heading of “Weakening Germany, strengthening the U.S.”, suggests that there is an “urgent need” for an influx of resources from outside to maintain the overall American economy, but “especially the banking system”.
“Only European countries bound by EU and NATO commitments can provide us with these without significant military and political costs for us.”
According to RAND, the main obstacle to this ambition is the growing independence of Germany. Among other things, it points out that Brexit has given Germany greater independence and made it more difficult for the United States to influence the decisions of European governments.
A key objective that permeates this cynical strategy is, in particular, to destroy the cooperation between Germany and Russia, as well as France, which is seen as the greatest economic and political threat to the United States.
”If implemented, this scenario will eventually turn Europe into not only an economic, but also a political competitor to the United States.”, it declares.
The only way: “Draw both sides into war with Ukraine”
In order to crush this political threat, a strategic plan, primarily focused on destroying the German economy, is presented.
“Stopping Russian deliveries could create a systematic crisis that would be devastating for the German economy and indirectly for the European Union as a whole”, it states, and believes that the key is to draw the European countries into war.
“The only possible way to ensure that Germany rejects Russian energy supplies is to draw both sides into the military conflict in Ukraine. Our continued actions in this country will inevitably lead to a military response from Russia. Russia is clearly not going to leave to the massive Ukrainian army’s pressure on the Donetsk People’s Republic without a military response. This would make it possible to portray Russia as the aggressive party and then implement the entire package of sanctions, which has already been drawn up”.
Green parties will force Germany to “fall into the trap”
The green parties in Europe are described as being particularly easy to manipulate into running the errands of American imperialism.
“The prerequisite for Germany to fall into this trap is the dominant role of green parties and European ideologies. The German environmental movement is a highly dogmatic, if not fanatical, movement, which makes it quite easy to get them to ignore economic arguments”, it writes, citing the current foreign minister of Germany, Annalena Baerbock, and the climate minister, Robert Habeck, as examples of this type of politician.
“Personal characteristics and lack of professionalism make it possible to assume that it is impossible for them to recognise their own mistakes in time. It will therefore be sufficient to rapidly form a media image of Putin’s aggressive war – and make the Greens into ardent and tough supporters of sanctions – a ‘war party’. This will make it possible to impose the sanctions without any obstacles”.
Baerbock is, i.a., well known for declaring that she will continue the suspension of Russian gas even during the winter – regardless of what her constituents think about the matter and the consequences for the German population.
– We will stand with Ukraine, and this means that the sanctions will stay, also in winter time – even if it gets really tough for politicians, she said at a conference in Prague recently.
“Ideally – a complete halt of supplies”
The authors express a hope that the damage between Germany and Russia will be so great that it will make it impossible for the countries to re-establish normal relations later on.
“A reduction in Russian energy supplies – ideally, a complete halt of such supplies– would lead to disastrous outcomes for German industry. The need to divert significant amounts of Russian gas for winter heating will further exacerbate the shortages. Lockdowns in industrial enterprises would cause shortages of components and spare parts for manufacturing, a breakdown of logistics chains and, eventually, a domino effect”.
Ultimately, a total collapse of the economy in Europe is seen as both probable and desirable.
“Not only will it deliver a devastating blow to the German economy, the entire economy of the entire EU economy will inevitably collapse.”
It further points out that the benefits of US-based companies having less competition on the world market, logistical advantages and the outflow of capital from Europe, would mean that they would be able to contribute to the economy of the United States by an estimated 7-9 trillion dollars. In addition, it also emphasises the important effect of many well-educated and young Europeans being be forced to immigrate to the USA.
RAND denies originating the report
RAND Corporation issued a press release on Wednesday denying that the report originates from them. No comments are made regarding what parts of the report are false or what is accurate, apart from simply writing that the content is “bizarre” and that the document is “fake””.