.
Choć prawie 4 godziny, ale gęste !
.
Choć prawie 4 godziny, ale gęste !
W wielu krajach (np. Danii, USA, czy Polsce) obserwuje się obecnie dramatyczny wzrost zachorowań na covid i inne choroby zakaźne, hospitalizacji oraz zgonów wśród osób w pełni zaszczepionych. To, co nazywa się deltą i omicronem, to są wzmocnione infekcje wirusowo-bakteryjne zaindukowane wcześniejszymi szczepieniami, co było przewidywane rok wcześniej przez rzetelnych, nieskorumpowanych immunologów.
U osób „w pełni zaszczepionych” (2-3 dawkami) układ odpornościowy jest tak ciężko uszkodzony, że zaczynają one chorować na AIDS (zespół nabytego upośledzenia odporności), więc będą „łapać” wszelkie rozmaite infekcje, a kolejno choroby nowotworowe. https://www.naturalnews.com/2022-01-05-vaccine-damage-ubiquitous-in-denmark-omicron-hospitalizations-fully-vaccinated.html.
Potwierdzają to dane z VAERS i Vigiaccess, dokąd zgłoszono już 242 946 infekcje i infestacje po szczepieniach covid takie jak: COVID-19 (90823) Grypa (30667) Półpasiec (27953) Zapalenie nosogardzieli (19236) Zapalenie płuc (7210) Opryszczka jamy ustnej (5241) COVID-19 zapalenie płuc (4837) Cellulit (4061) Zakażenie dróg moczowych (3792) Podejrzewany COVID-19 (3741) Infekcja (2970) Zapalenie zatok (2950) Bezobjawowy COVID-19 (2818) Nieżyt nosa (2543) Przełomowa infekcja szczepionkowa (2144) Sepsa (1956) Zapalenie wyrostka robaczkowego (1577) Zakażenie dolnych dróg oddechowych (1519) Zapalenie spojówek (1438) Zapalenie oskrzeli (1348) Infekcja ucha (1244) Półpasiec oczny (1176) Pocenie się (1163) Zapalenie pęcherza (1145) Zapalenie nerwu przedsionkowego (1064) Opryszczka zwykła (1017) Erysipela (918) Zapalenie migdałków (913) czerwonka (869) Zapalenie gardła (847) Zakażenie wirusem opryszczki (820) Infekcja wirusowa (792) Zapalenie sutka (772) Zapalenie mózgu (770) Opryszczka narządów płciowych (720) Zapalenie uchyłków (698) Zapalenie błędnika (651) Zapalenie rdzenia (587) Zakażenie górnych dróg oddechowych (569) Zapalenie żołądka i jelit (564) Wstrząs septyczny (555) Cellulitis w miejscu wstrzyknięcia (540) Ropień (533) Krosta (530) Zapalenie krtani (504) Aspiracja zapalenia płuc (488) Zespół po ostrym COVID-19 (463) Wysypka krostkowa (457) Zespół zmęczenia po wirusie (453) Ropień w miejscu wstrzyknięcia (437).
I te liczby stanowią tylko ok. 1% wszystkich prawdopodobnych, więc je trzeba pomnożyć przez 100.
W USA firmy ubezpieczeniowe raportują ponad 40% wzrost przedwczesnych niecovidowych zgonów wśród osób młodych i w wieku produkcyjnym (18-64 lat) w wyniku ciężkich powikłań poszczepiennych. Takiego holokaustu młodych świat nie widział w latach bez większej wojny. https://childrenshealthdefense.org/defender/insurance-companies-report-increase-premature-deaths/
W Polsce podobnie – większość chorych w stanie krytycznym i na IOM-ach to osoby zaszczepione (załącznik dokument ze szpitala).[Jest, n ie potrafię wkleić. MD]
Choć dziś już jest jasne, że szczepienia covid są obecnie głównym źródłem zarazy, MZ, urzędnicy państwowi oligarchowie od depopulacji nadal naciskają, by ludzie przyjmowali więcej tych zastrzyków śmierci.
Tymczasem Austria i Włochy stają się wielkimi obozami koncentracyjnymi, gdzie prześladuje i torturuje się zdrowych nieszczepionych, a francuski dyktator Manuel Macron wręcz wykluczył osoby niezaszczepione z ludzkiego gatunku. Ta samą drogą zdają się kroczyć Niderlandy i Niemcy.
Zbliżonej retoryki i podobnego nieludzkiego traktowania znienawidzonych przez dyktatorów grup społecznych używali hitlerowcy, włoscy faszyści i staliniści przed rozpoczęciem masowych rzezi.
Maria Majewska <nonnocere3@gmail.com> 6 stycznia 2022
Brian Tabor, prezes Indiana Hospital Association, donosi o ogromnym wzroście liczby przypadków w szpitalach, nie z powodu Covid, ale z powodu innych przypadków, o których wiadomo, że są skutkiem szczepienia.
Innymi słowy, nadzwyczajny wzrost liczby zgonów i hospitalizacji jest związany ze szczepionkami przeciwko Covid.
Przez ostatni rok, a może i dłużej, informowałem o ustaleniach i przewidywaniach czołowych naukowców z dziedziny medycyny, którzy nie są na listach płac Big Pharmy lub Fauci’ego. Odkrycia tych naukowców zostały stłumione przez Fauci’ego i instytuty medyczne. W skrócie, szczepionka osłabia ludzki system immunologiczny i zamienia go w broń przeciwko samemu sobie. Rezultatem są ataki serca i cała gama innych niepożądanych skutków związanych ze szczepionką. Rozgoryczony i rozgniewany dr Sucharit Bhakdi wyjaśnia ten proces tutaj:
Wielu ekspertów stwierdziło, że duży odsetek zaszczepionych doświadczy kalectwa i śmierci. Jak wyjaśnia dr Bhakdi, nie u wszystkich dzieje się to od razu. Niektórzy umierają lub doświadczają kalectwa natychmiast, inni miesiąc później, niektórzy rok później, a jeszcze inni [ciągną jeszcze] przez długi okres czasu.
Jak rozumiem, wskaźnik zgonów i niepełnosprawności osób zaszczepionych szczepionką przeciw Covid będzie z czasem wzrastał. Jeśli proces ten jest szybki, jedną z konsekwencji może być upadek danego społeczeństwa. Jeśli proces będzie powolny, wtedy te populacje, które są najbardziej zaszczepione doświadczą spadku liczebności [jako pierwsze] .
Najwyraźniej szczepienia były ogromnym błędem lub celową operacją kontroli populacji. Ale teraz, kiedy wiadomo, że więcej zagrożenia tkwi w szczepionce niż w wirusie, należy zaprzestać wszelkich szczepień.
Należy zaprzestać cenzurowania renomowanych ekspertów medycznych, abyśmy mogli uciec od propagandy marketingowej i zrozumieć grozę sytuacji.
Covid nigdy nie był śmiertelny, z wyjątkiem nieleczonych osób z chorobami współistniejącymi. Obecna odmiana, Omicron, wydaje się być łagodniejsza od zwykłego przeziębienia, a ponieważ szczepionka nie chroni przed żadną z tych chorób, jej stosowanie jest całkowicie nieodpowiedzialne. Ludzkość będzie ponosić koszty szczepionek mRNA przez następne dziesięciolecia.
Paul Craig Roberts
Tłum. Sławomir Soja
Źródło: PaulCraigRoberts (January 5, 2022) – „Now People Are Dying from the Vaccine”
[Komentarz Tłumacza:] Pan Roberts jak zwykle ma rację i pełen jest dobrych rad, którymi jak wiadomo piekło jest wybrukowane.
Postulat zaprzestania cenzurowania jest jak najbardziej pożyteczny. Proponujemy jak najszybciej zwrócić się do pana Kurskiego, dwukrotnie błogosławionego, prawnuka stryjecznego, polakożercy Lewisa Bernsteina Namiera, aby jak najszybciej wprowadził ten postulat w życie w swojej telewizji. Niechaj zamiast największej gwiazdy RWPG, promuje w swojej telewizji dr. Martykę, Bodnara, Martynowską. Mam też pomysł aby ulubiona polska gazeta prawdziwych patriotów publikowała materiały zaczerpnięte z Bibuły, w tym Pana Robertsa, a jakże. Pewien jestem, że ani Bibuła ani Pan Roberts nie mieliby nic przeciwko temu.
Wróciłem właśnie z pogrzebu. W grobie spoczęło jednocześnie małżeństwo, ludzie jeszcze przed siedemdziesiątką. Nie nacieszyli się swoimi emeryturami zbyt długo. I tutaj dochodzimy chyba do sedna tematu. I dlatego tak cierpi pan dyrektor firmy ubezpieczeniowej w Ameryce – on musi zapłacić za polisę.
W Polsce mamy ZUS, a on jest w zupełnie innym nastroju niż Pan z Ameryki, on już nie musi płacić.
Dlatego, Szanowni Czytelnicy, nie zobaczycie w telewizorze dr. Martyki lub Martynowskiej, zobaczycie natomiast jeszcze więcej gwiazd RWPG i disco polo… aby jednym żyło się lepiej a innym umierało lżej.

======================


===========================


Mosiek złapał złotą rybkę:
Jesteś Żydem?- pyta rybka.
Tak
To już mnie lepiej zjedz.

W czasie, gdy w Sejmie odbywa się wysłuchanie publiczne w sprawie projektu ustawy segregacyjnej wprowadzającej obowiązek okazywania paszportu kowidowego w miejscu pracy oraz w miejscach publicznych, dowiadujemy się, że prezydent Duda ma pozytywny wynik testu po trzech dawkach szczepionki i trafił do izolacji.
Ciekawostką jest to, że w 2020 roku prezydent również miał pozytywny wynik testu. Albo zatem wynik zeszłoroczny był fałszywie pozytywny, albo mamy do czynienia z ozdrowieńcem, który zakaził się po trzech szczepieniach. Oczywiście, o ile aktualny wynik testu pokazuje stan faktyczny.
Przypadek prezydenta Dudy pokazuje dobitnie, że projekt ustawy segregacyjnej jest bezsensowny i powinien zostać odrzucony. styczeń 5, 2022
==================
Mail: Wot, jaki pozytywny człowiek! Czy na pewno w kaftanie?
Projekt, który będzie przedstawiony w środę zakłada możliwość segregacji sanitarnej i inwigilacji medycznej pracowników. Pracodawca zyskałby możliwość żądania od pracownika informacji, czy jest zaszczepiony na covid i ewentualnego przeniesienia takiego pracownika na inne stanowisko. Konfederaci przewidują, że skończy się to zwolnieniami pracowników.
Artur Dziambor, lider struktur partii KORWiN na Kaszubach i były przedsiębiorca, zwrócił na to uwagę w „Salonie politycznym trójki”.
– Ta ustawa dość gładkim językiem napisana między wierszami mówi o tym, że pracodawca będzie mógł zwolnić pracownika, który jest niezaszczepiony – powiedział przedstawiciel wolnościowego skrzydła Konfederacji.
Dziambor wskazał, że „pracodawca może wysłać pracownika na stanowisko odosobnienia, jeżeli jest niezaszczepiony albo wysłać go na urlop, na którym będzie musiał przemyśleć swoją nieodpowiedzialną postawę”.
– Każdy pracodawca będzie się bronił, po prostu pozbywając się problematycznego pracownika. Wie o tym każdy, kto zatrudnia ludzi, że to tak właśnie będzie wyglądało – tłumaczył.
Pytany o „możliwość przeniesienia pracowników na inne stanowiska” przypomniał, że przecież w bardzo wielu zawodach jest to po prostu niemożliwe.
– Gdyby nauczyciel był niezaszczepiony, a byłby przymus zaszczepienia nauczyciela, to co się z takim nauczycielem zrobi? Zrobi się z niego nocnego stróża? – pytał.
– To w praktyce wygląda zupełnie inaczej, niż sobie panowie posłowie wyobrażają świat, szczególnie gdy mówimy o posłach, którzy się podpisali pod tą ustawą. Wielu z nich jest w parlamencie od 20 lat, więc oni w ogóle nie wiedzą, co to znaczy pracować w normalnej firmie – dodał.
Poseł z Gdyni stwierdził, że paszporty covidowe są z kolei bezużyteczne.
– Od samego początku mówiliśmy, że te „paszporty covidowe” nie powinny w ogóle istnieć. Nigdy nie istniało nic takiego wobec innych chorób. Nawet dziś mamy kalendarz obowiązkowych szczepień dla dzieci, ale gdyby przypadkiem dziecko nie zostało zaszczepione w terminie to nie ma żadnych konsekwencji. Są kary administracyjne, ale nie tak skuteczne, żeby ludzi zmusić do szczepienia dzieci. Dziecko dalej może wejść do restauracji, nie mają problemów – mówił poseł.
– Tymczasem Covid jest chorobą najbardziej popularną wokół, której stworzone są obostrzenia i całe prawa są do tego dostosowywane. Żyjemy w oparach absurdu i dlatego od samego początku mówi, że powinniśmy z nich wyjść – podsumował Dziambor.
In short, WCR [wireless communications radiation] has become a ubiquitous environmental stressor that we propose may have contributed to adverse health outcomes of patients infected with SARS-CoV-2 and increased the severity of the COVID-19 pandemic.
Therefore, we recommend that all people, particularly those suffering from SARS-CoV-2 infection, reduce their exposure to WCR as much as reasonably achievable until further research better clarifies the systemic health effects associated with chronic WCR exposure.
[dalej uczony tekst. MD]
Beverly Rubik 1 , 2 , * and Robert R. Brown 3

Z opublikowanego 31 grudnia 2021 roku przez Worldometer raportu wynika, że główną przyczyną śmierci na świecie w minionym roku była aborcja. W ciągu ostatnich 12 miesięcy w wyniku aborcji życie straciło bowiem – oficjalnie – 42,6 mln dzieci. natomiast liczba wszystkich zgonów z powodu pozostałych przyczyn (w tym nowotworów, AIDS, malarii, czy wypadków drogowych) wyniosła w 2021 roku 58,7 mln. Łącznie daje to 101,5 mln zmarłych w 2021 roku – jak podaje InfoCatólica.
Z danych Worldometer wynika również, że w 2021 roku rak zabił 8,2 mln ludzi na całym świecie, 5 mln zmarło wskutek palenia papierosów, a 1,7 mln z powodu AIDS/HIV. Kolejne 1,3 mln osób straciło życie w wypadkach drogowych, a 1 mln popełnił samobójstwo.
Z kolei według oficjalnych danych WHO, w ubiegłym roku na całym świecie liczba zgonów przypisywanych covidowi wyniosła 3,5 mln osób.
Według American Library Association (ALA) Worldometer jest jedną z najlepszych darmowych stron internetowych. Organizacja ta jest prowadzona przez międzynarodowy zespół programistów, badaczy i wolontariuszy, którzy tworzą globalne statystyki.
Statystyki dotyczące aborcji są zatrważające. To już kolejny rok, kiedy zabijanie nienarodzonych dzieci w łonach matek jest najczęstszą przyczyną zgonu w skali globalnej. Podobnie było bowiem w roku 2020. Wówczas udokumentowano 42 655 372 przypadki zamordowania dzieci nienarodzonych. A to z kolei więcej niż w roku poprzednim.
Źródła: marsz.info/NCzas/breitbart.com https://nczas.com/2022/01/04/to-nie-koronawirus-taka-byla-najczestsza-przyczyna-smierci-w-2021-roku/ – 4 stycznia 2022
Rząd brytyjski przyznał, że po podwójnym szczepieniu już nigdy nie będzie można nabyć pełnej naturalnej odporności na warianty wirusa Covid – lub ewentualnie jakiegokolwiek innego wirusa.
A więc obserwujmy, jak zaczyna się „prawdziwa” pandemia!
W swoim raporcie z tygodnia 42 „COVID-19 Vaccine Surveillance Report”, brytyjskie Ministerstwo Zdrowia przyznaje na stronie 23, że „poziom przeciwciał N wydaje się być niższy u osób, które zarażają się po dwóch dawkach szczepionki”. Dalej mówi się, że ten spadek przeciwciał jest w zasadzie stały.
Co to oznacza?
Wiemy, że szczepionki nie zapobiegają zakażeniu ani przenoszeniu wirusa (w rzeczywistości w innym miejscu sprawozdania wykazano, że obecnie prawdopodobieństwo zakażenia zaszczepionych dorosłych jest znacznie większe niż nieszczepionych).
Brytyjczycy [ich władze! MD] odkryli teraz, że szczepionka zakłóca zdolność organizmu do wytwarzania przeciwciał po zakażeniu nie tylko przeciwko białku kolca, ale także przeciwko innym częściom wirusa. W szczególności nie wydaje się, aby osoby zaszczepione wytwarzały przeciwciała przeciwko białku nukleokapsydu, otoczki wirusa, która jest kluczową częścią odpowiedzi u osób nieszczepionych.
W dłuższej perspektywie szczepieni są o wiele bardziej podatni na wszelkie mutacje w białku kolca, nawet jeśli już raz lub więcej zostali zakażeni i wyleczeni.
Z drugiej strony, osoby nieszczepione zyskają trwałą, jeśli nie stałą odporność na wszystkie szczepy rzekomego wirusa po tym, jak choć raz zostaną nim naturalnie zarażone.
Link do całego materiału: [MD. Uwaga, to NIE JEST STRONA brytyjska, ta miałaby .uk
Oto, co jest na stronie w oryginale na British gov ]:
W raporcie na temat szczepień przeciwko COVID-19 w tygodniu 42,
brytyjski urząd ds. zdrowia przyznaje na stronie 23, że
„poziom przeciwciał N wydaje się być niższy u osób zakażonych po dwóch dawkach szczepionki”.
Dalej mówi się, że ten spadek przeciwciał jest w zasadzie trwały.
In its Week 42 COVID-19 Vaccine Surveillance Report,
the UK Health Authority admits on page 23 that
„N antibody levels appear to be lower in people who become infected after two doses of vaccine”.
It goes on to say that this drop in antibodies is basically permanent.
publishing.service.gov.uk/…le/1027511/Vaccine-surveillance-report-week-42.pdf
−∗−
W menu na dziś danie… testowe. Możliwe, że mamy do czynienia z przełomowym (?) oświadczeniem ze strony amerykańskiego CDC, a dotyczącego wiarygodności testów PCR. Czy i jaki to będzie miało wpływ na dalsze losy tzw. pandemii – czas pokaże. Na razie oficjalne czynniki milczą.
Zapraszam do (krótkiej) lektury.
_____________***_____________
Od początku przedstawiam dowody, że COVID jest oszustwem. Teraz oficjalne agencje praktycznie to przyznają.
29 grudnia szefowa CDC, Rochelle Walensky, ogłosiła podczas briefingu prasowego w Białym Domu, że test PCR może dać wynik pozytywny (co oznacza, że osoba jest „zainfekowana”) jeszcze długo PO zakończeniu infekcji.
Oto cytat z wypowiedzi Walensky’ej stanowiący sedno:
„…ludzie mogą pozostać PCR-pozytywni do 12 tygodni po zakażeniu i jeszcze długo po tym, jak transmitowali i zarażali”.
Oznacza to, że MILIONY FAŁSZYWYCH pozytywnych wyników testów zostało zarejestrowanych jako PRAWDZIWE w ciągu ostatnich dwóch lat.
Jeśli nie potrafisz zrozumieć implikacji TEGO stwierdzenia, nie można ci pomóc.
Przypomnij sobie stary paradoks Zen Koan: jaki jest dźwięk klaskania jedną ręką?
Nowa wersja: jak brzmi korpus prasowy Białego Domu po przyznaniu się Walensky’ej?
A odpowiedź brzmi: Nijak. Zero. Cisza. I nie jest to ogłuszająca cisza. Nie. To jest bezradna cisza. Pusta cisza.
Bez krzyków. Bez furii. Bez pytań.
„Drogi panie Smith, my w CDC pragniemy poinformować, że pozytywny wynik testu PCR na COVID, przeprowadzony wiosną 2020 roku, wprowadzał w błąd. Nie było dowodu na to, że jest pan zarażony. Dlatego pana izolacja, pana hospitalizacja, podczas której pański biznes został zamknięty i zbankrutował, pańska żona opuściła dom i zamieszkała z dziećmi u matki, a pański wspólnik popełnił samobójstwo – wszystko to było niepotrzebne. Dziękujemy za zrozumienie.”
Oczywiście ślepiec podążający za ślepcem, który podąża za dr Fauci’m powie: „Ale… ale… CDC nie mogło popełnić tak dużego błędu… musi być jakieś wytłumaczenie…”.
A tak, jest wyjaśnienie: CDC i inni urzędnicy zdrowia publicznego od początku wiedzieli, że dopuszczają się oszustwa. Popełniają zbrodnię. Zbrodnię typu norymberskiego.
COVID scam falls apart; it’s over, Jon Rappoport, January 3, 2022
Uzupełnienia:
‘Przypadkodemia’ czyli jak po cichu odejść od testów
Wielu ekspertów epidemiologicznych twierdziło, że progi cyklu są ważnym wskaźnikiem, dzięki któremu pacjenci, opinia publiczna i decydenci mogą podejmować bardziej świadome decyzje o tym, na ile zakażająca i/lub chora może […]
_________________
CDC/FDA czyli koronny dowód na kłamstwo
Przyznają: nie mieli wirusa, kiedy przygotowali test na wirusa. „Wykombinowali” model, udając, że znajdują to, co chcieli znaleźć. To się nazywa samospełniającą się przepowiednią. To oszustwo i zbrodnia, które doprowadziły […]
_________________
Powtórka z… czyli WHO też potwierdza
Świat jest w stanie kryzysu od prawie dwóch lat, a teraz oficjalne oświadczenia zarówno WHO, jak i CDC potwierdzają, że test RT-PCR (stosowany do uzasadnienia każdego nakazu politycznego, w tym […]
Powiedział więc do nich: «To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych.» (Łk 16:15)
Czytając Responsa ad Dubia, opublikowane niedawno przez Kongregację Kultu Bożego, zastanawiamy się, jak nisko musiała upaść Kuria Rzymska, aby z takim serwilizmem wspierać Bergoglio w okrutnej i bezwzględnej wojnie przeciwko najbardziej uległej i wiernej części Kościoła. Nigdy, w ostatnich dziesięcioleciach tego tak bardzo poważnego kryzysu w Kościele, władza kościelna nie okazała się tak zdecydowana i surowa. Nie czyniła tego w stosunku do heretyckich teologów, którzy zarażają papieskie uniwersytety i seminaria; nie czyniła tego w stosunku do cudzołożących księży i hierarchów; nie czyniła tego, przykładnie karząc uwikłanych w skandale biskupów i kardynałów. Jedynie wobec wiernych, księży i zakonników, proszących tylko o możliwość odprawiania Mszy Świętej trydenckiej, nie ma litości, nie ma miłosierdzia, nie ma inkluzywności. Fratelli tutti?
Nigdy wcześniej, jak dopiero za tego „pontyfikatu”, nadużycia władzy kościelnej nie były tak bardzo odczuwalne. Nawet wtedy, gdy Paweł VI poświęcił dwa tysiące lat lex orandi na ołtarzu Vaticanum II, narzucając Kościołowi obrządek równie wieloznaczny, co obłudny. To narzucenie, które obejmowało zakaz odprawiania Mszy w starożytnym rycie i prześladowanie dysydentów, miało przynajmniej alibi w postaci iluzji, że ta zmiana być może poprawi szanse katolicyzmu w obliczu coraz bardziej zsekularyzowanego świata.
Dzisiaj, po pięćdziesięciu latach straszliwych klęsk i czternastu latach Summorum Pontificum, to marne uzasadnienie nie tylko nie ma już racji bytu, ale upada w konfrontacji z faktami. Wszystkie nowości, które przyniósł Sobór okazały się szkodliwe. Opustoszały kościoły, seminaria i klasztory; zniszczono powołania kapłańskie i zakonne; pozbawiono katolików wszelkich duchowych, kulturalnych i obywatelskich bodźców. Upokorzono Kościół Chrystusowy i zepchnięto Go na margines społeczeństwa, czyniąc go żałosnym w jego niezdarnych próbach przypodobania się światu. I odwrotnie, odkąd Benedykt XVI próbował uzdrowić ten vulnus (ranę), uznając pełne prawa dla tradycyjnej liturgii, wspólnoty związane z Mszą św. Piusa V pomnożyły się, seminaria instytutów Ecclesia Dei rozrosły się, wzrosła liczba powołań, zwiększyła się częstotliwość uczestnictwa wiernych, a życie duchowe wielu młodych ludzi i wielu rodzin znalazło nieoczekiwany impuls.
Jaką naukę należało wyciągnąć z tego „doświadczenia Tradycji”, na które powoływał się także Abp Marcel Lefebvre? Najbardziej oczywista i zarazem najprostsza: . Dusza nie zaślepiona ideologicznym szałem przyznałaby się do popełnionego błędu, starając się naprawić szkody i odbudować to, co w międzyczasie zostało zniszczone, przywrócić to, co zostało porzucone. Ale to wymaga pokory, nadprzyrodzonego spojrzenia i ufności w opatrznościową interwencję Boga. Wymaga to również świadomości ze strony pasterzy, że są oni szafarzami dóbr Pańskich, a nie ich panami. Nie mają prawa do prywatyzowania tych dóbr, ukrywania ich ani zastępowania własnymi wynalazkami. Muszą ograniczyć się do strzeżenia ich i udostępniania wiernym, sine glossa (bez dodatków), wraz z ciągłą myślą, że będą musieli odpowiadać przed Bogiem za każdą owcę i każde jagnię z Jego stada. Apostoł napomina: „Hic iam quæritur inter dispensatóres, ut fidélis quis inveniátur” – A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. (1 Kor 4, 2).
Responsa ad Dubia są zgodne z Traditionis Custodes i wyjaśniają dywersyjną naturę tego „pontyfikatu”, w którym uzurpuje się najwyższą władzę Kościoła, aby osiągnąć cel diametralnie różny od tego, dla którego nasz Pan ustanowił władzę Świętych Pasterzy i Swojego Wikariusza na ziemi. Jest to władza indocile (nieposłuszna) i buntownicza wobec Tego, który ją ustanowił i który ją legitymizuje. Władza, w którą wierzy się fide solutus(poprzez niedoinformowanie), że tak powiem, zgodnie z zasadą wewnętrznie rewolucyjną, a zatem heretycką.
Nie zapominajmy: Rewolucja rości sobie prawo do władzy, która usprawiedliwia się samym faktem bycia rewolucyjną, wywrotową, spiskową i sprzeczną w stosunku do legalnej władzy, którą zamierza obalić. Władzy, która, gdy tylko przychodzi do wypełniania swojej roli, sprawowana jest na sposób despotyczny i autorytarny, dlatego, że nie jest uznawana ani przez Boga, ani przez lud.
Pozwólcie, że wskażę na porównanie między dwiema pozornie oderwanymi od siebie sytuacjami. Tak jak w obliczu pandemii odmawia się skutecznego leczenia, narzucając bezużyteczną „szczepionkę”, która w rzeczywistości jest szkodliwa, a nawet śmiertelna, tak samo w sposób zawiniony odmówiono wiernym Mszy trydenckiej, prawdziwego lekarstwa dla duszy, w momencie bardzo poważnej zarazy moralnej, zastępując ją Novus Ordo. Lekarze nie wywiązują się ze swego obowiązku, choć środki lecznicze są łatwo dostępne, a zamiast tego narzucają chorym i zdrowym eksperymentalne serum, uparcie je podając mimo dowodów jego całkowitej nieskuteczności i wielu negatywnych skutków.
Podobnie kapłani, którzy są lekarzami duszy, zdradzają swoje pełnomocnictwo, chociaż nieomylny „lek” jest łatwo dostępny, sprawdzony od ponad dwóch tysięcy lat, a oni robią wszystko, aby ci, którzy doświadczyli jego skuteczności, nie mogli go używać do leczenia z grzechu.
W pierwszym przypadku osłabia się lub niszczy mechanizmy obronne ciała, aby stworzyć chronicznie chorych pacjentów, którzy będą zależni od koncernów farmaceutycznych.
W drugim przypadku osłabia się mechanizmy obronne duszy poprzez narzucanie mentalności światowej i poprzez odrzucenie wymiaru nadprzyrodzonego i transcendentnego, aby pozostawić dusze bezradne wobec ataków diabła. Jest to również właściwa odpowiedź tym, którzy twierdzą, że należy stawić czoła kryzysowi religijnemu, nie biorąc pod uwagę równoległego do niego kryzysu społecznego i politycznego, ponieważ właśnie dwutorowość tego ataku czyni go tak strasznym i ujawnia, że jest on kierowany przez ten sam zbrodniczy umysł.
Nie chcę się zagłębiać w szczegóły tego „delirium Responsa”: wystarczy po prostu znać ratio legis (cel przepisu), aby móc odrzucić Traditionis Custodes jako dokument ideologiczny i dywersyjny, sporządzony przez ludzi mściwych i nietolerancyjnych, pełnych próżnej ambicji i pełny rażących błędów kanonicznych. Jest to dokument zmierzający do zakazania obrządku kanonizowanego przez dwa tysiące lat świętych i papieży, a na jego miejsce narzucenia fałszywego, skopiowanego od luteran i poprawionego przez modernistów obrządku, który w ciągu pięćdziesięciu lat spowodował straszliwą katastrofę w ciele Kościoła i który właśnie z powodu swojej niszczycielskiej skuteczności nie może dopuszczać żadnych wyjątków. Nie chodzi tu tylko o winę, ale także o złośliwość i podwójną zdradę zarówno Boskiego Prawodawcy, jak i wiernych.
Biskupi, kapłani, zakonnicy i świeccy ponownie muszą dokonać wyboru: albo Kościół katolicki i 2000 lat niezmiennej doktryny, albo Kościół soborowy i bergogliański, z jego błędami i zsekularyzowanymi obrzędami. Dzieje się to wszystko w paradoksalnej sytuacji, w której Kościół katolicki i jego falsyfikat zbiegają się w tej samej Hierarchii, a wierni czują, że muszą być jej posłuszni jako wyrazowi autorytetu Boga, a jednocześnie muszą być jej nieposłuszni jako zdradzieckiej i buntowniczej.
To prawda, że nie jest łatwo być nieposłusznym tyranowi. Jego reakcje są bezlitosne i okrutne; ale o wiele gorsze były prześladowania, jakie musieli znosić w ciągu wieków katolicy. Stawiali czoła arianizmowi, ikonoklazmowi, herezji luterańskiej, schizmie anglikańskiej, purytanizmowi Cromwella, masońskiemu sekularyzmowi we Francji i Meksyku, sowieckiemu komunizmowi, komunizmowi w Hiszpanii, w Kambodży, w Chinach… .
Ilu biskupów i księży zostało zamęczonych, uwięzionych i wygnanych? Ilu zakonników zmasakrowanych, ile kościołów zbezczeszczonych, ile ołtarzy zniszczonych? A dlaczego to wszystko się stało? Ponieważ święci słudzy Pańscy nie chcieli wyrzec się najcenniejszego skarbu, jaki dał nam nasz Pan: Mszy Świętej. Mszy, której On nauczył odprawiać Apostołów, którą Apostołowie przekazali swoim Następcom, której strzegli i odnawiali Papieże, a która zawsze była w centrum piekielnej nienawiści wrogów Chrystusa i Kościoła. Myśl, że ta sama Msza Święta, dla której misjonarze byli wysyłani na ziemie protestanckie, a księża więzieni w łagrach i ryzykowali dla Niej życiem, dziś jest zakazana przez Stolicę Apostolską, jest powodem bólu i oburzenia, a także obrazą dla Męczenników, którzy bronili tej Mszy do ostatniego tchu. Ale te rzeczy mogą zrozumieć tylko ci, którzy wierzą, którzy kochają i którzy mają nadzieję. Tylko ci, którzy żyją Bogiem.
Ci, którzy ograniczają się do wyrażenia zastrzeżeń lub krytyki wobec Traditionis Custodes i Responsa, wpadają w pułapkę przeciwnika, ponieważ w ten sposób uznają prawomocność przestępczego i nieważnego prawa, pożądanego i ogłoszonego w celu upokorzenia Kościoła i jego wiernych. Wszystko na przekór „tradycjonalistom”, którzy jedynie ośmielili się sprzeciwić heterodoksyjnym doktrynom potępianym aż do Soboru Watykańskiego II, który uczynił je swoimi i które dziś stały się znakiem pontyfikatu Bergoglia. Traditionis Custodes i Responsa muszą być po prostu zignorowane, odesłane do nadawcy. Należy je zignorować, ponieważ jest jasne, że ich intencją jest ukaranie katolików, którzy pozostają wierni Panu Bogu, rozproszenie ich i doprowadzenie do ich unicestwienia.
Jestem przerażony służalczością tak wielu kardynałów i biskupów, którzy, aby przypodobać się Bergoglio, depczą prawa Boże i dusze powierzone ich opiece, i którzy okazują swoją niechęć do liturgii „przedsoborowej”, uważając, że zasługują za to na publiczną pochwałę i aprobatę Watykanu. Do nich skierowane są słowa Pana: „Uważacie się za sprawiedliwych wobec ludzi, lecz Bóg zna wasze serca: to, co się wywyższa przed ludźmi, jest obrzydliwe przed Bogiem” (Łk 16, 15).
Spójną i odważną odpowiedzią w obliczu tyranii władzy kościelnej musi być opór i nieposłuszeństwo wobec tego niedopuszczalnego rozkazu. Pogodzenie się z tym kolejnym uciskiem oznacza dodanie kolejnego precedensu do długiej serii dotychczasowych tolerowanych nadużyć, a własne służalcze posłuszeństwo będzie przyznaniem się do traktowania władzy jako celu samego w sobie.
Koniecznym jest, aby Biskupi, Następcy Apostołów, sprawowali swoją świętą władzę, w posłuszeństwie i wierności wobec Głowy Mistycznego Ciała, aby położyć kres temu kościelnemu zamachowi stanu, który dokonuje się na naszych oczach. Wymaga tego honor papiestwa, które dziś narażone jest na dyskredytację i upokorzenie przez tego, który zasiada na Tronie Piotrowym. Wymaga tego dobro dusz, których zbawienie jest suprema lex Kościoła. Wymaga tego chwała Boża, w stosunku do której nie można tolerować żadnego kompromisu.
Polski Arcybiskup, Jan Paweł Lenga, powiedział, że nadszedł czas na katolicką kontrrewolucję, jeśli nie chcemy, by Kościół zatonął pod herezją i wadami najemników i zdrajców. Obietnica Non prævalebunt (nie przemogą) w najmniejszym stopniu nie wyklucza odważnego i stanowczego działania. Wręcz przeciwnie, prosi i domaga się takiego działania od biskupów i kapłanów, a także od świeckich, którzy jeszcze nigdy tak jak dziś nie byli traktowani przedmiotowo, mimo durnowatych nawoływań do actuosa participatio (czynne uczestnictwo) i podkreślania ich roli w Kościele. Zauważmy: klerykalizm osiągnął swoje apogeum za „pontyfikatu” tego, który z hipokryzją nie robi nic innego, jak tylko ją piętnuje.
+ Carlo Maria Viganò, Arcybiskup
W Narodzenie Pańskie 2021
Tłum. Sławomir Soja
https://www.bibula.com/?p=130420 Źródło: The Remnant (January 2, 2022) – „Viganò on the “Responsa ad Dubia” of Traditionis Custodes”
Otóż, żeby Polakom uprzyjemnić Postchanukę, udzielił On wywiadów.
No tak to w czasach neofeudalnych bywa:
On się z Ciemnym Ludem/Suwerenem (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa czy oficjalny spicz) komunikuje wywiadami i po jakichś konferencjach prasowych, swojego, niekwestionowanego Autorytetu (Majestatu?) nie szarga.
A komuż On tych wywiadów udzielił?
A jakiejś gazecie, podającej się za polską i Interii (a może jeszcze komuś), ale to detal, bo liczy się tylko to, CO powiedział.
A On w tych wywiadach oznajmił, że ma ochotę wziąć Polaków za mordę.
To znaczy powiedział to troszkę inaczej, ale ja jestem reklamiarz, żyję z syntez, bo długość spotu reklamowego, to raptem 30 sekund, w których to 30 sekundach trzeba zmieścić całą, reklamowa bajerkę:
zanęcić, zakomunikować benefit, potem to uwiarygodnić (support ) i na koniec jeszcze zapuentować.
Dlatego więc z całego tego, Jarosławowego towaru, opublikowanego w wywiadach, po odcedzeniu, na sicie zostało to, co zostało:
oznajmił On, że ma ochotę wziąć za mordę.
Polaków.
I wszystko byłoby OK, bo politycy z kolei żyją z brania za mordę Ciemnego Ludu/Suwerena itd. itp., ale On to robi, że tak to ujmę – przemyślnie:
otóż zamiast hyclowskiej pętli, kagańca, wędzidła czy innych, typowych dla zamordystów akcesoriów, na zmianę używa biało-czerwonej maskirowki i wyrafinowanego współszczucia.
Ponieważ jest, jak Go określiłem – politykiem współszczującym, nic dziwnego, że raz puszczone w ruch współszczucie idzie pełną parą:
na niezaszprycowanych tym czymś, co miało gwarantować roczne BEZPIECZENSTWO, a teraz, to ponoć (a i to nie jest pewne) na miesięcy 6, 4 (a może od dziś już krócej) gwarantuje możliwość życia, które w swej naiwności Ciemny Lud/Suweren uważa za normalne.
Współszczucie, jak to współszczucie, bez wroga obejść się nie może, a zatem, niezaszprycowany to idealny wróg:
klasowy i nie tylko – podobnie jak samozatrudniony, co wytłumaczyłem wcześniej w tekscie linkowanym wyżej.
Współszczucie to ma wymiar uniwersalny, toteż nic dziwnego, że ma wsparcie ze strony tzw. opozycji, której zdradzieckie mordy (to nie ja – to On) są absolwentami tej samej Szkoły Liderów Cioci Magdalenki
Odmawiający udziału w eksperymencie medycznym są przez zjednoczone siły trolli magdalenkowych (czyli rządowych i antyrządowych) klasyfikowani jako – cytuję: szury, foliarze, i – co mnie zaciekawiło – płaskoziemcy.
Ten ostatni epitet zainteresował mnie szczególnie, jako od zawsze fana Wielkiego Polaka, Mikołaja Kopernika, któren był rebeliant i dokonał przewrotu.
Kopernikańskiego, mianowicie.
I w wyniku tego przewrotu wiemy, że Ziemia, nie dość, że kulista to jeszcze wokół Słońca popyla.
Kręcąc przy tym piruety.
***
Kto nie ekspert albo inny, za przeproszeniem, inteligent, ten rozumie, że czasy nastały przełomowe, toteż nic dziwnego, że i na naszych, osłupiałych oczach dokonuje się kolejny przewrót, który ja określam Jarosławiańskim:
otóż Jarosław Wszechmogący, jawnie stanął na czele wyznawców bożka Covida, czyli wklęsłoziemców.
Takich, którzy święcie (jak bożek – to i święcie) wierzą, że ziemia nie tylko nie jest płaska, ale nawet kulista nie jest, bo jest – wklęsła.
Awangardowi tacy!
***
Na koniec, ku pognębieniu serc (to nie Henryk – to Ewaryst) dowcipasek, który sobie parę dni temu ułożyłem i swoim zwyczajem zsyntetyzowałem na potrzeby tego wpisu:
Przy Postchanukowym stole zasiedli skorumpowani polityk, lekarz i dziennikarz.
Polityk pyta: jak tam interesy?
Doskonale! Odpowiada lekarz.
Świetnie! Dodaje dziennikarz.
A i u mnie super!
Podsumowuje polityk i kontynuuje:
No to czego sobie dziś zażyczymy?
WSZYSTKIEGO COVIDOWEGO!
Jarosław Kaczyński, polityk współszczujący
Szkoła Liderów Cioci Magdalenki
Ewaryst Fedorowicz, 3 stycznia 2022
Si no puedes hacer el bien, por lo menos no haks daño
Jeśli nie możesz czynić dobra, to przynajmniej nie krzywdź
Polska ma największą liczbę nadmiarowych zgonów w Europie. Ogromną część z tych tragedii można było uniknąć gdyby nie lekarze, których decyzje wpłynęły bezpośrednio lub pośrednio na zgon pacjenta. Po raz pierwszy w historii, w warunkach pokojowych, zdarzyła się sytuacja, że osoby, które mają w etos swojego zawodu wpisaną zasadę primum non nocere przyczyniły się na tak masową skalę do utraty zdrowia i życia swoich pacjentów. Nie chodzi o błędy, lecz o świadome zaniechanie, lub decyzje, które powodują śmierć człowieka.
Na długo przed “pandemię” obowiązujące procedury i zwyczaje nie przewidywały szybkiej, wnikliwej diagnostyki i związanego z tym leczenia. Pacjent trafia na łoże boleści lub odbywa swoje wizyty u “specjalistów” dopiero jak jego choroba jest w stanie zaawansowanym. Wiele osób umiera nie doczekawszy się koniecznej już w tym momencie operacji ratującej życie, wielu staje się inwalidami do końca swoich dni. Kolejną kwestią jest tzw. farmakoterapia w skład której wchodzą bardzo szkodliwe preparaty Big Pharmy. Jest to temat tabu. Preparaty, które stosuje oficjalna medycyna potrafią zdemolować organizm, niszcząc poszczególne organy, będąc przyczyną nowych schorzeń.
Napisałem tych kilka zdań ponieważ każdego dnia pojawiają się pełne bólu doniesienia o przypadkach śmiertelnych wynikłych z winy lekarzy. Współczesne nieludzkie procedury dopuszczają brak lekarskiej pomocy i hospitalizacji, w pierwszym poważnym stadium choroby. Zaledwie mała cześć z tych przypadków jest objęta śledztwem prokuratorskim.
Niedawno sam byłem naocznym świadkiem, gdy o pacjencie potrzebującym natychmiastowej pomocy dyżurny lekarz powiedział: “Niezaszczepiony? Niech poczeka”. Nie znam dalszych losów tego pacjenta, ale to dobitnie pokazuje stopień moralnej degeneracji pracowników medycznych.
Uważam, że nie powinniśmy puszczać płazem takich przewin, bo kończą się one tragicznie. Myślę, że wielu z tych degeneratów zasługuje na najwyższy wymiar kary. Historia pokaże czy staną przed sądami Norymbergi 2,o czy spotka ich kara wymierzona przez zwykłych ludzi.
______________________________________________________________________________________________________
CzarnaLimuzyna, 3 stycznia 2022
Wytłumaczone w miarę przystępnie by każdy zrozumiał ( tak mi się przynajmniej wydaje
)
Prosze pobierać i wrzucać gdzie się da poprzez f d o w n kropka net ( pisane oczywiście razem ) bo tutaj zaraz skasują
https://www.facebook.com/100017482212949/videos/4735781396457726
13 minut
Chociaż bliskie spotkania III stopnia z koronawirusem uchodzą za wyjątkowo przykre i nawet niebezpieczne dla życia, w czym utwierdzają nas statystyki – chociaż Beniamin Disraeli powiadał – podobno powtarzając za Markiem Twainem – że „są kłamstwa, ohydne kłamstwa i statystyka” – to w ramach myślenia pozytywnego, do którego dzisiaj wszyscy nas tak gorąco zachęcają, spróbujmy w tym wszystkim znaleźć jakieś plusy dodatnie. Ja na przykład znajduję plus dodatni w tym, że oto osobiście wziąłem udział w przedsięwzięciu zakrojonym na skalę globalną i chociaż nie jestem ani jego promotorem, ani nawet żadnym krajowym wykonawcą, to przecież już sam czynny udział w tak szeroko zakrojonym przedsięwzięciu dostarczałby mi satysfakcji, nie mówiąc już o tym, że i sam koronawirus póki co wydaje się dla mnie łaskawy. Z tego wszystkiego nie dostarczono mi nawet amantadyny, której zapas mam w domu dzięki memu Czytelnikowi z Niemiec – ale z wywiadów przeprowadzonych z lekarzami tutejszego szpitala doszedłem do wniosku, że ten specyfik nie jest tu dobrze widziany, więc nie ma co wierzgać przeciwko ościeniowi, zwłaszcza w mojej sytuacji. Dlatego, dziękując wszystkim, którzy z okazji Bożego Narodzenia złożyli mi życzenia zdrowia – i tak dalej – życzę, by nowy rok 2022 nie był przynajmniej gorszy od obecnego, jako, że lepsze jest nieszczęście znane od nieszczęścia nieznanego. Kontynuując nurt myślenia pozytywnego ośmielę się zauważyć, że nawet największe nieszczęście, jakie może nas spotkać z powodu bliskiego spotkania III stopnia ze zbrodniczym koronawirusem, też nie jest pozbawione plusów dodatnich. Czyż nie jest plusem dodatnim umorzenie postępowań, karnego i cywilnego, które z łaski pana Jasia Kapeli i Mojej Prześladowczyni Hermenegildy Kociubińskiej oraz jej drogiego Pełnomocnika Jarosława Głuchowskiego, wskutek czego nie mogliby nawet z daleka powąchać moich pieniędzy? „W każdym położeniu dziękujcie” – poucza św. Paweł. Nie mówię już nawet o wymiarze metafizycznym całej sprawy, bo ten wydaje się tak oczywistą oczywistością, że przed niespełna 20 laty, kiedy powalił mnie zawał serca i spodziewałem się, że lada chwila dostąpię Bliskiego Spotkania III Stopnia z Trójcą Świętą, to odczuwałem jedynie zaciekawienie. Nigdy nie wiadomo bowiem, co naprowadzi nas na rozmyślania metafizyczne. Ilustracją tego jest przypadek pewnego francuskiego proboszcza, który wkrótce po zakończeniu I wojny światowej został przyłapany, jak w pustym kościele grał na organach melodię do nader światowej piosenki „Madelon” („Quand Madelon vient nous servir a boire…”). Wcale się nie zacukał, tylko surowo odparł: „przy tej melodii miliony Francuzów oddawały dusze Bogu. To jest pieśń pobożna!”
Ale dosyć już o mnie, kiedy na tym przecież nie kończą się wigilijne niespodzianki. Oto przeczytałem, że pani ministrowa Marianna Schreiber, która jeden za drugim wykonuje susy nie tylko pod ściankami, ale pewnie i za nimi, wigilię spędziła na łonie rodziny, to znaczy – z mężem. „Ale tylko wigilię” – zaznaczyła z naciskiem w mediach społecznościowych, co oczywiście skłania do postawienie pytania, co było potem, to znaczy – przez resztę nocy wigilijnej i dnia następnego. A wszechwiedzący portal „Onet” zauważył, że Jezus wcale nie narodził się w Betlejem, tylko w Nazarecie. To duży postęp, bo za Stalina, a później też, zwłaszcza w uprawiającym bigoterię laickości środowisku pisma „Argumenty”, autorytety naukowe i to nawet większe, od tych „Onetowych”, utrzymywały, że w ogóle się nie urodził. Jakże więc się nie cieszyć, skoro nawet postępowi naukowcy mądrzeją? Co prawda powoli, ale przecież lepiej powoli, niż wcale.
Stanisław Michalkiewicz http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5095
Do belgijskiej stacji na Antarktydzie wpuszczali tylko potrójnie dziabniętych, po testach PCR i oczywiście w maseczkach. Dwie trzecie i tak złapało kowida. Co na to prof. Horban?
Koronawirus dotarł na belgijską stację badawczą Princess Elisabeth Polar Station na Antarktydzie. Co najmniej 16 spośród 25 jej pracowników jest zakażonych, jednak infekcje przebiegają łagodnie i na razie nikt z personelu nie chce wracać do domu – podaje w niedzielę BBC. Wszyscy byli w pełni zaszczepieni i przeszli testy oraz kwarantannę.
„Sytuacja nie jest dramatyczna (…) Wszyscy pracownicy stacji otrzymali propozycję opuszczenia stacji lotem zaplanowanym na 12 stycznia. Jednak wszyscy zadeklarowali wolę pozostania na stacji i kontynuowania prac badawczych” – powiedział BBC nadzorujący ten projekt Joseph Cheek z Międzynarodowej Fundacji Polarnej.
Cheek przyznał, że sporym utrudnieniem w pracy naukowców jest konieczność odbywania kwarantanny przez część zespołu, ale zapewnił też, że badania nie zostały przerwane. Na stacji chorych dogląda dwóch lekarzy.
O zakażeniach na stacji poinformował jako pierwszy belgijski dziennik „Le Soir”. 14 grudnia wykryto pierwsze infekcje na stacji wśród osób, które przybyły tam siedem dni wcześniej.
Wszyscy pracownicy stacji byli w pełni zaszczepieni, wszyscy przeszli testy na 2 godziny przed wylotem z Belgii do RPA, gdzie mieli przesiadkę. Potem wszyscy zrobili testy w RPA przed wylotem na Antarktydę i przeszli 10-dniową kwarantannę. I cały misterny plan się zawalił, bo wirus i tak ich dopadł.
BBC przypomina, że w ubiegłym roku w grudniu koronawirus pojawił się po raz pierwszy na Antarktydzie, będącej wtedy ostatnim wolnym od niego kontynentem, a konkretnie w utrzymywanej przez siły zbrojne Chile stacji badawczej „Bernardo O’Higgins Riquelme”.
W położonej na północnym skraju Półwyspu Antarktycznego polarnej bazie zaraziło się koronawirusem co najmniej 36 osób: 26 wojskowych i 10 pracowników cywilnej firmy świadczącej tam usługi techniczne.
Sommer: To mi się podoba! Do belgijskiej stacji na Antarktydzie wpuszczali tylko potrójnie dziabniętych, po testach PCR i oczywiście w maseczkach. Dwie trzecie i tak złapało kowida. Co na to prof. Horban?
Przez AW – 2 stycznia 202
Warto zapoznać się z poniższym artykułem napisanym przez amerykańskiego lekarza dotyczącym unikalnych doświadczeń Indii z covidem. Autor porównuje 2 stany hinduskie – północny Uttar Pradesh (populacja 200 mln) i południowy Kerala (populacja 34 mln). Stany te dramatycznie różnią się pod względem zachorowalności, hospitalizacji i zgonów od covid. Malutka Kerala miała 619 razy więcej zachorowań i 100 razy więcej zgonów z powodu covida, niż 6 razy liczebniejszy Uttar Pradesh. https://indianexpress.com/article/cities/lucknow/uttar-pradesh-government-says-ivermectin-helped-to-keep-deaths-low-7311786/; https://www.thedesertreview.com/opinion/columnists/indias-ivermectin-blackout—part-iii-the-lesson-of-kerala/article_ccecb97e-044e-11ec-9112-2b31ae87887a.html.
Skąd te wielkie różnice? Otóż Kerala to tradycyjnie komunistyczny stan Indii o wysokim procencie wyszczepienia populacji na covid (ok. 70%), gdzie przyjęto zachodnią praktykę walki z tą chorobą – maksymalnie szczepić i praktycznie nie leczyć. Natomiast U. Pradesh cechuje się bardzo niskim stopniem wyszczepienia (poniżej 5%) i od początku pandemii przyjął zupełnie inną strategię jej zwalczania. Administracja zdrowia tego stanu rozdała wszystkim obywatelom tabletki starego, taniego leku iwermektyny do leczenia covida we wczesnych etapach choroby, oraz do profilaktycznego stosowania u osób mających kontakty z zarażonymi. W ten sposób mądra, nieprzekupna administracja tego stanu całkowicie opanowała pandemię. W tym samym czasie najbardziej wyszczepione stany i kraje zmagają się z niekończącymi się falami pandemii covida oraz chorób poszczepiennych, bo dziś już wiadomo, że szczepienia nie chronią przez zarażeniem, lecz zwiększają ryzyko zachorowania.
Udowodniona skuteczność iwermektyny w leczeniu covid sprowokowała agresywne ataki na ten lek i metodę leczenia ze strony korporacyjnych agencji medycznych pretendujących do bycia wyroczniami w medycynie, oraz ze strony skorumpowanych rządów, które poczuły w tym tanim skutecznym leku wielkie zagrożenie dla swych bilionowych zysków około-pandemicznych. https://www.ama-assn.org/press-center/press-releases/ama-apha-ashp-statement-ending-use-ivermectin-treat-covid-19
Gdyby Polska miała mądry, suwerenny, uczciwy rząd, to poszłaby śladem Uttar Pradesh i odniosła sukces w zwalczeniu covida, dając tym pozytywny przykład innym krajom Europy.
Nie ulega dziś wątpliwości, że szczepionki covid są broniami biologicznymi, które wywołują choroby, ciężko okaleczają i zabijają. Antynaukowe, socjopatyczne zakusy wielu reżimów, żeby przymusowo zaszczepić wszystkich ludzi są globalnymi narzędziami terroru, zniewolenia i holokaustu. Nie można dziś używać eufemizmów do nazywania tych zbrodni przeciw ludzkości, ani chować głowy w piasek udając, że ich nie ma, lub że one nas nie dotyczą.
Maria Majewska <nonnocere3@gmail.com |
“High COVID-19 vaccination rates were expected to reduce transmission of SARS-CoV-2 in populations by reducing the number of possible sources for transmission and thereby to reduce the burden of COVID-19 disease. Recent data, however, indicate that the epidemiological relevance of COVID-19 vaccinated individuals is increasing.
In the UK it was described that secondary attack rates among household contacts exposed to fully vaccinated index cases was similar to household contacts exposed to unvaccinated index cases (25% for vaccinated vs 23% for unvaccinated).
12 of 31 infections in fully vaccinated household contacts (39%) arose from fully vaccinated epidemiologically linked index cases.
Peak viral load did not differ by vaccination status or variant type [[1]]. In Germany, the rate of symptomatic COVID-19 cases among the fully vaccinated (“breakthrough infections”) is reported weekly since 21. July 2021 and was 16.9% at that time among patients of 60 years and older [[2]].
This proportion is increasing week by week and was 58.9% on 27. October 2021 (Figure 1) providing clear evidence of the increasing relevance of the fully vaccinated as a possible source of transmission. A similar situation was described for the UK.
Between week 39 and 42, a total of 100.160 COVID-19 cases were reported among citizens of 60 years or older. 89.821 occurred among the fully vaccinated (89.7%), 3.395 among the unvaccinated (3.4%) [[3]].
One week before, the COVID-19 case rate per 100.000 was higher among the subgroup of the vaccinated compared to the subgroup of the unvaccinated in all age groups of 30 years or more. In Israel a nosocomial outbreak was reported involving 16 healthcare workers, 23 exposed patients and two family members. The source was a fully vaccinated COVID-19 patient.
The vaccination rate was 96.2% among all exposed individuals (151 healthcare workers and 97 patients). Fourteen fully vaccinated patients became severely ill or died, the two unvaccinated patients developed mild disease [[4]].
The US Centres for Disease Control and Prevention (CDC) identifies four of the top five counties with the highest percentage of fully vaccinated population (99.9–84.3%) as “high” transmission counties [[5]].
Many decision makers assume that the vaccinated can be excluded as a source of transmission. It appears to be grossly negligent to ignore the vaccinated population as a possible and relevant source of transmission when deciding about public health control measures.”
https://virutron.com/uks-89-7-symptomatic-covid19-cases-are-from-the-fully-vaccinated-population-lancet/
Powtórka z… czyli WHO też potwierdza
Świat jest w stanie kryzysu od prawie dwóch lat, a teraz oficjalne oświadczenia zarówno WHO, jak i CDC potwierdzają, że test RT-PCR (stosowany do uzasadnienia każdego nakazu politycznego, w tym lockdownów, dystansu społecznego, masek, ograniczania zatrudnienia, zamykania działalności gospodarczej itp.) jest wadliwy i niewłaściwy.
−∗−
W menu na dziś danie powtórkowo-noworoczne. Serwis Truth Unmuted przypomniał artykuł prof. Michela Chossudovsky’ego z marca 2021r. na temat zasadności stosowania testów rt-PCR. W ostatnich dniach sieć obiegła informacja o wycofywaniu z użycia przez amerykańską CDC testów na covid, dlatego warto zapoznać się z tym opracowaniem. Tekst nie był wcześniej publikowany na łamach Portalu św. Ekspedyta.
Zapraszam do lektury.
____________***____________
(Prof Michel Chossudovsky | Global Research) – Ponownie zamieszczamy ten artykuł opublikowany po raz pierwszy w marcu 2021r. w świetle sensacyjnej decyzji Centers for Disease Control and Prevention [CDC] o wycofaniu testu PCR jako oficjalnej metody wykrywania i identyfikacji SARS-CoV-2. Niniejsza decyzja wejdzie w życie 1 stycznia 2022r.
Więcej informacji w artykule:
Prof Michel Chossudovsky, December 29, 2021
* ◊ *
WHO wydała również starannie sformułowane „odwołanie” dotyczące testu RT-PCR prawie rok temu (styczeń 2020). Zobacz naszą analizę poniżej.
Oznacza to, że zarówno CDC, jak i WHO formalnie uznały niepowodzenia testu RT-PCR, nie wprowadzając jednak zmiany w metodologii wykrywania i identyfikacji SARS-CoV-2.
Świat jest w stanie kryzysu od prawie dwóch lat, a teraz oficjalne oświadczenia zarówno WHO, jak i CDC potwierdzają, że test RT-PCR (stosowany do uzasadnienia każdego nakazu politycznego, w tym lockdownów, dystansu społecznego, masek, ograniczania zatrudnienia, zamykania działalności gospodarczej itp.) jest wadliwy i niewłaściwy.
Michel Chossudovsky, Global Research, December 29, 2021
* ◊ *
Laureat Nagrody Nobla Kary B. Mullis był wynalazcą techniki łańcuchowej reakcji polimerazy, która analizowana jest w poniższym artykule.
Dr Kary B. Mullis, który zmarł 7 sierpnia 2019r. w wieku 74 lat, stanowczo stwierdził, że za pomocą RT-PCR nie można dokładnie zdiagnozować żadnej infekcji ani choroby.
„PCR to proces. Nie mówi ci, że jesteś chory. (…) Pomiar nie jest dokładny”.
Mullis opisał PCR-RT jako „technikę”, a nie „test”.
Jest to przydatna technika, która pozwala na „szybką amplifikację małego odcinka DNA”.
* ◊ *
Istnieje szereg jawnych kłamstw i wymysłów wykorzystywanych do uzasadnienia dalekosiężnych decyzji politycznych w ciągu ostatnich 20 miesięcy.
Największym kłamstwem, które jest potwierdzone zarówno przez opinie naukowe, jak i samo WHO, jest to, że test RT-PCR używany do „wykrywania” rozprzestrzeniania się wirusa (a także jego wariantów) jest nie tylko wadliwy, ale CAŁKOWICIE NIEPRAWIDŁOWY [INVALID].
Od samego początku, w styczniu 2020r. wszystkie dalekosiężne decyzje polityczne utrzymywane i prezentowane opinii publicznej jako „środek do ratowania życia” opierały się na wadliwych i fałszywie pozytywnych przypadkach RT-PCR.
Te nieważne „szacunki” dla Covid-19 zostały wykorzystane by uzasadnić odosobnienia, dystans społeczny, maski na twarz, zakazy spotkań towarzyskich, imprez kulturalnych i sportowych, zamykanie działalności gospodarczej, a także „szczepionki” mRNA wprowadzonej w listopadzie 2020.
* ◊ *
Test reakcji łańcuchowej polimerazy z odwrotną transkrypcją w czasie rzeczywistym (rRT-PCR) został przyjęty przez WHO 23 stycznia 2020r. jako środek do wykrywania wirusa SARS-COV-2, zgodnie z zaleceniami grupy badawczej zajmującej się wirusologią (z Charité University Hospital, w Berlinie) i wspieraną przez Fundację Billa i Melindy Gatesów. (Dalsze szczegóły znajdują się w Drosten Study)
Dokładnie rok później, 20 stycznia 2021r., WHO wycofuje się. Nie mówią „Popełniliśmy błąd”. Odwołanie jest starannie sformułowane. (Patrz oryginalny dokument WHO tutaj oraz w załączniku)
Chociaż WHO nie zaprzecza ważności swoich mylących wytycznych ze stycznia 2020r., niemniej jednak zaleca „ponowne testowanie” (o czym wszyscy wiedzą, że jest niemożliwością).
Sporna kwestia dotyczy liczby cykli progu wzmocnienia (Ct). Według Pietera Borgera i in.
Liczba cykli amplifikacji [powinna być] mniejsza niż 35, najlepiej 25-30 cykli. W przypadku wykrycia wirusa, >35 cykli wykrywa tylko sygnały, które nie korelują z zakaźnym wirusem, co określono przez izolację w hodowli komórkowej… (Critique of Drosten Study)
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) milcząco przyznaje rok później, że WSZYSTKIE testy PCR przeprowadzone przy 35 cyklowym progu amplifikacji (Ct) lub wyższym są NIEWAŻNE. Ale właśnie to zalecili w styczniu 2020r. w porozumieniu z zespołem wirusologicznym szpitala Charité w Berlinie.
Jeśli badanie jest przeprowadzane przy progu 35 Ct lub wyższym (co było zalecane przez WHO), nie można wykryć segmentów genetycznych wirusa SARS-CoV-2, co oznacza, że WSZYSTKIE tzw. potwierdzone „przypadki pozytywne” zestawione w tabeli w ciągu ostatnich 18 miesięcy są nieważne.
Według Pietera Borgera, Bobby’ego Rajesha Malhotry, Michaela Yeadona i innych, Ct > 35 jest normą „w większości laboratoriów w Europie i USA”.
WHO wyznaje: Mea Culpa.
Poniżej znajduje się starannie sformułowane „Odwołanie” WHO. Pełny tekst z linkiem do oryginalnego dokumentu znajduje się w załączniku:
Wytyczne WHO Diagnostic testing for SARS-CoV-2 [Testy diagnostyczne na SARS-CoV-2] stwierdzają, że potrzebna jest dokładna interpretacja słabo pozytywnych wyników (1). Próg cyklu (Ct) potrzebny do wykrycia wirusa jest odwrotnie proporcjonalny do miana wirusa u pacjenta. Jeżeli wyniki testu nie odpowiadają obrazowi klinicznemu, należy pobrać nową próbkę i ponownie ją przetestować przy użyciu tej samej lub innej technologii NAT. (podkreślenia dodane)
WHO przypomina użytkownikom IVD, że częstość występowania choroby zmienia wartość prognostyczną wyników badań. Wraz ze spadkiem częstości występowania choroby wzrasta ryzyko fałszywie dodatnich wyników (2). Oznacza to, że prawdopodobieństwo, iż osoba, która ma pozytywny wynik (wykryto SARS-CoV-2) jest rzeczywiście zarażona SARS-CoV-2 zmniejsza się wraz ze spadkiem częstości występowania, niezależnie od deklarowanej swoistości.
„Fałszywie pozytywne” to podstawowa koncepcja
To nie jest kwestia „słabo pozytywnych” i „Ryzyka wzrostu wyników fałszywie pozytywnych”. Stawką jest „wadliwa metodologia”, która prowadzi do nieprawidłowych szacunków.
To, czym to przyznanie się WHO jest, to nic innego jak potwierdzenie faktu, że ocena dodatniego wyniku testu PCR (z progiem amplifikacji 35 cykli lub wyższym) jest nieważna. W takim przypadku WHO zaleca ponowne badanie: „powinna zostać pobrana nowa próbka i ponownie przetestowana…”.
Światowa Organizacja Zdrowia wzywa do „ponownych testów”, co jest równoznaczne z „sp…liśmy to”.
To zalecenie jest pro forma. To się nie stanie. Miliony ludzi na całym świecie zostały już przetestowane, począwszy od początku lutego 2020r. Niemniej jednak musimy stwierdzić, że o ile nie zostaną ponownie przetestowane, te szacunki (według WHO) są nieważne.
_______________
Powinienem wspomnieć, że istnieje jeszcze kilka innych powiązanych wad dotyczących testu PCR, które nie zostały omówione w tym artykule. (zob. E-book Michela Chossudovsky’ego: The 2020 Worldwide Corona Crisis: Destroying Civil Society, Engineered Economic Depression, Global Coup d’État i „Great Reset” (rozdział III)
_______________
Od samego początku test PCR był rutynowo stosowany przy progu amplifikacji Ct wynoszącym 35 lub wyższym, zgodnie z zaleceniami WHO ze stycznia 2020r. Oznacza to, że metodologia PCR zastosowana na całym świecie doprowadziła w ciągu ostatnich 12-14 miesięcy do zestawienia wadliwych i wprowadzających w błąd statystyk Covid.
A to są statystyki, które służą do pomiaru postępu tak zwanej „pandemii”. Powyżej cyklu amplifikacji 35 lub wyższego test nie wykryje fragmentów wirusa. Dlatego oficjalne „liczby dotyczące covid” są bez znaczenia.
Wynika z tego, że nie ma podstaw naukowych potwierdzających istnienie pandemii.
Co z kolei oznacza, że lockdowny / środki ekonomiczne, które doprowadziły do paniki społecznej, masowego ubóstwa i bezrobocia (rzekomo w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa) nie mają żadnego uzasadnienia.
Według opinii naukowej:
„Jeśli ktoś jest testowany metodą PCR i otrzymuje wynik pozytywny, przy zastosowaniu progu 35 cykli lub wyższego (jak ma to miejsce w większości laboratoriów w Europie i Stanach Zjednoczonych), prawdopodobieństwo, że ta osoba jest rzeczywiście zarażona, wynosi mniej niż 3%, prawdopodobieństwo, że ten wynik jest fałszywie pozytywny to 97%”
Jak wyżej wspomniano, „prawdopodobieństwo, że wspomniany wynik jest fałszywie pozytywny wynosi 97%”: wynika z tego, że użycie >35 cykli w wykrywaniu nieodwracalnie przyczyni się do „podwyższenia” liczby „fałszywych wyników pozytywnych”.
W momencie pisania tego tekstu (połowa marca 2021 r.), pomimo wycofania się WHO, test PCR jest szeroko stosowany by podkręcać liczby z myślą o podtrzymaniu kampanii strachu, uzasadniając trwającą politykę lockdownów, a także wdrożenie szczepionki przeciw Covid.
Jak na ironię, błędne liczby oparte na „fałszywie pozytywnych” wynikach są z kolei manipulowane, aby zapewnić trend wzrostowy w tak zwanych „potwierdzonych przypadkach Covid-19”.
Co więcej, tym testom PCR nie towarzyszy rutynowo diagnoza medyczna pacjentów, którzy są testowani.
A teraz krajowe organy ds. zdrowia wydały (fałszywe) ostrzeżenia przed „trzecią falą” w ramach swojej kampanii propagandowej na rzecz szczepionki przeciwko Covid-19.
WHO potwierdza, że zastosowana procedura testu Covid PCR jest nieważna. Nie ma absolutnie żadnych podstaw naukowych do wdrożenia szczepionki przeciw Covid.
Zarówno WHO, jak i naukowa ocena Pietera Borgera i in. (cytowana powyżej) jednoznacznie potwierdzają, że testy przyjęte przez rządy w celu uzasadnienia lockdownów i destabilizacji gospodarek narodowych są NIEWAŻNE.
Nieprawidłowe dane i gra liczbami
Należy rozumieć, że te „nieprawidłowe szacunki” [“invalid estimates”] to „liczby” cytowane nieustannie przez media 24h na dobę, 7 dni w tygodniu w trakcie „pierwszej fali” i „drugiej fali”, które były wykorzystywane do podsycania kampanii strachu i „uzasadniania” CAŁEJ polityki prowadzonej przez rządy:
Nieprawidłowe dane. Pomyśl dwa razy zanim się zaszczepisz
A teraz weszliśmy w tak zwaną „trzecią falę”. (Ale gdzie są dane??)
To cały „worek kłamstw”.
To zbrodnia przeciwko ludzkości.
* ◊ *
WIDEO https://player.vimeo.com/video/565449173
Produkcja filmu Ariel Rodriguez, Global Research
Więcej informacji i dogłębna analiza koronakryzysu: e-book Michela Chossudovsky’ego (Dziesięć rozdziałów) zatytułowany:
________________
Tłumaczenie za Truth Unmuted:
Artykuł źródłowy:
Uzupełnienia:
‘Przypadkodemia’ czyli jak po cichu odejść od testów
Wielu ekspertów epidemiologicznych twierdziło, że progi cyklu są ważnym wskaźnikiem, dzięki któremu pacjenci, opinia publiczna i decydenci mogą podejmować bardziej świadome decyzje o tym, na ile zakażająca i/lub chora może […]
________________
CDC/FDA czyli koronny dowód na kłamstwo
Przyznają: nie mieli wirusa, kiedy przygotowali test na wirusa. „Wykombinowali” model, udając, że znajdują to, co chcieli znaleźć. To się nazywa samospełniającą się przepowiednią. To oszustwo i zbrodnia, które doprowadziły […]
________________
Największy eksperyment w dziejach
Mówiąc najprościej, ani osoby podające szczepionki, ani osoby je otrzymujące nie mogą mieć pojęcia o potencjalnych średnio- i długoterminowych konsekwencjach tych rzeczy, ponieważ firmy je produkujące nie ukończyły badań nad […]
________________
100% normy czyli jak się pozbyć grupy kontrolnej
Muszą zmusić również nas do zaszczepienia – nas WSZYSTKICH, aby nie było grupy kontrolnej, a tym samym dowodów na to, co zrobili. Mogliby wtedy zrzucić winę za masowe powikłania zdrowotne […]
________________
PCR czyli wyznanie wiary c-19
Liczne badania, które twierdzą, że wirus został wyizolowany, w rzeczywistości okazują się oznaczać: „Mamy wirusa w zupie w naczyniu w laboratorium. Zupa zawiera różne rodzaje komórek zwierzęcych i ludzkich, toksyczne […] https://www.ekspedyt.org/2022/01/01/powtorka-z-czyli-who-tez-potwierdza/
Kategoria: Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polityka, Polska, ŚwiatAutor: AlterCabrio, 1 stycznia 2022

Na prośbę bardzo licznego grona lekarzy i tragicznej sytuacji epidemiologicznej w Polsce i na świecie ponownie udostępniam własny schemat leczenia. Uprzedzam, że udostępniam go w oparciu o swoje obserwacje i doświadczenia. Zawsze można go przeanalizować i zmienić w oparciu o własne doświadczenia. Zastrzegam, że to ja jestem autorem tego schematu. To jest mój projekt autorski, ja go stworzyłem, analizowałem i rozwijałem samodzielnie.
Przeczytaj : Tworzymy ośrodek badawczo – diagnostyczny. (szczegóły)
Dane dedykowanego konta do wpłat:
62 8642 1155 2015 1500 3524 0001
IBAN: PL62 8642 1155 2015 1500 3524 0001
Optima sp. z o.o. ul. św. Jana 32, 37-700 Przemyśl
Kod Swift: POLUPLPR
Podstawową zasadą u mnie przy podejmowaniu się leczenia COVID-19 – lekarz musi mieć stały kontakt z pacjentem i obowiązkiem pacjenta jest codzienna relacja o stanie zdrowia. Nie przewiduję innego scenariusza leczenia. COVID-19 to bardzo nieprzewidywalna i niebezpieczna choroba, bywa śmiertelna. W żadnym przypadku pacjent nie może samodzielnie rozpocząć ani przerwać leczenia bez konsultacji z lekarzem.
Im szybciej wkraczamy z leczeniem tym lepiej, w ten sposób skracamy czas niekorzystnego oddziaływania wirusa na organizm i późniejsze powikłania. Jeśli mamy charakterystyczne objawy możemy z wielkim prawdopodobieństwem podejrzewać infekcję COVID-19. Według mnie, nie czekając na wynik testu należy wdrożyć leczenie chlorowodorkiem amantadyny. Niezależnie od leczenia wykonujemy test. Jeśli test jest dodatni i objawy to leczenie rozpoczynamy natychmiast.
Z leczenia amantadyną bezwzględnie dyskwalifikuje się pacjentów z ciężką arytmią, niewydolnością nerek, czy z chorobami psychicznymi.
Poniżej typowy wariant dawkowania amantadyny:
Później redukcja do leczenia podtrzymującego do 2×1 – 100mg. Nie ma potrzeby podawania wysokich dawek zbyt długo.
(11.04.2021) Bazując na wnikliwych analizach, oraz własnych obserwacjach, osoby młodsze częściej zgłaszają nadmierne pobudzenie czy zaburzenia rytmu serca. Wynika to ze zwiększonej reaktywności układu współczulnego i przywspółczulnego, w tym nerwu błędnego. Zalecam stosowanie wariantu drugiego do około 40 roku życia. Te mniejsze dawki u tych osób będą w zupełności wystarczające, gdyż wydolność odpornościowa i immunologiczna jest na dość wysokim poziomie.
Dodatkowo, gdy jest wolniejszy metabolizm (zazwyczaj 70+), podajemy:
Następnie redukujemy zgodnie ze schematem do leczenia podtrzymującego 2×1 – 100mg.
Zalecane leczenie amantadyną 2×1 – 100 mg – profilaktyka przez 14 dni.
Leczenie dawkami podtrzymującymi powinno trwać dość długo. Nie ma złotego środka, każdy przypadek może wymagać modyfikacji. Jest to okres w sumie (licząc od dnia rozpoczęcia leczenia) minimum 7-8 dni, ale czasami nawet 10-14 dni w zależności od długości choroby i od czasu włączenia amantadyny.
Jeśli pacjent nie ma spektakularnej poprawy po 2-3 dobach i jeszcze nie ma pełnej stabilizacji, można podejrzewać, że może mieć już powikłania, na przykład zapalenie płuc. Trzeba go zbadać i bezwzględnie osłuchać płuca (w przypadkach wątpliwych wykonać tomografię komputerową lub przynajmniej RTG, które mogą wykazać zmiany zapalne – niesłyszalne na słuchawkach). Słyszalne osłuchowo zmiany bezwzględnie wymagają antybiotykoterapii, najlepiej kompozycji dwóch antybiotyków domięśniowo lub dożylnie. Nie stosujemy sterydów bez potrzeby, chyba że musimy je użyć w sytuacjach kryzysowych. W pierwszym etapie choroby odczyny śródmiąższowe widoczne w tomografii powinny się cofnąć po leczeniu amantadyną.
Jako pulmonolog, gdy mam wyraźne zmiany osłuchowe zapalenia płuc – nie odważę sie leczyć doustnymi antybiotykami, nawet dwoma ‘bo może się uda’. Nawet przy jednoczesnym podawaniu amantadyny to nie gwarantuje sukcesu. Owszem, amantadyna zawsze hamuje wirusa, ale nie zawsze leczenie zapalenia płuc doustnymi antybiotykami będzie skuteczne. Przestrzegam, w tej chorobie nie ma na to czasu! Leczymy dwoma antybiotykami domięśniowo lub dożylnie ponieważ flora bakteryjna po 40 roku życia jest mieszana i podanie jednego antybiotyku w niskich dawkach jest mało skuteczna.
Wielokrotnie napisałem już, że jeśli nie ma ewidentnej poprawy po trzeciej dobie to oznacza, że są już powikłania dokonane przez wirusa. Nie ma innej możliwości. U wszystkich pacjentów jest takie same oddziaływanie amantadyny na wirusa, czyli hamowanie i stabilizacja po 48 godzinach. Podkreślam jeszcze raz, że pacjenta trzeba koniecznie zbadać i osłuchać. Wspominałem, że wielu lekarzy nie bedąc pulmonologami nie słyszy mało nasilonych zmian osłuchowych w płucach. A jeśli są one w okolicy międzyłopatkowej, są wręcz nie do wysłuchania. Zdarza się, że w nielicznych przypadkach mimo bardzo rozległego zapalenia płuc u pacjenta nie ma zmian osłuchowych. Sam bywałem kilka razy zaskoczony, choćby przykład z przed 2 dni:
W mojej ocenie pacjent osłuchowo bez zmian. Wydawałoby się, że w stanie średnim, ale w RTG bardzo rozległe i zaawansowane zmiany naciekowe w płucach. Dlatego jeszcze raz proszę o bezwzględną diagnostykę płuc w 3-4 dobie, przy braku spektakularnego efektu w leczeniu amantadyną. Jeśli mamy zmiany osłuchowe, to wiemy, że pacjent ma zapalenie płuc i nadkażenie bakteryjne. Jeśli nie, to konieczna jest diagnostyka TK lub przynajmniej RTG płuc. Same odczyny śródmiąższowe cofają się w bardzo szybkim tempie, ponieważ eliminacja wirusa daje całkowity regres zmian zapalnych. Nawet jeśli pacjent jest osłuchany przed podaniem amantadyny i osłuchowo jest bez zmian, to do chwili stabilizacji potrzeba 48 godzin. W tym okresie przejściowym wirus może być aktywny i może dojść czynnego zapalenia płuc.
W COVID-19 w pierwszym etapie w większości przypadków występuje przewaga zmian w dolnej prawej stronie płuc. W tej chorobie jest pełne leczenie objawowe jak w innych chorobach. Wszystkie leki stosuje się w zależności od objawów. Zawsze podkreślam, że amantadyna nie jest lekiem za coś czy w zamian. Nie odstawiamy leczenia objawowego, amantadyna to lek dodatkowy działający bezpośrednio na wirusa, czyli na patogen – hamując jego rozwój.
Uwaga! Należy pamiętać, że pojawienie się wczesnej arytmii wymaga odstawienia amantadyny. Z mojego doświadczenia to 1-2 przypadki na 100 osób.
U pacjentów w żadnym wypadku nie odstawiamy leków, które są stosowane w leczeniu chorób przewlekłych. W przypadku stosowania mocnych leków moczopędnych, trzeba rozważyć modyfikację schematu leczenia lub odstąpienie od leczenia amantadyną.
U wielu pacjentów w momencie przełomu choroby czyli w 3-4 dobie występuje spadek ciśnienia, przejściowa lekka niewydolność sercowo-krążeniowa. Pacjenci nie gorączkują, objawy choroby zaczynają ustępować. Jednocześnie występuje gorsza tolerancja na wysiłek, nawet na samo chodzenie. Nazywam to momentem odbicia, trwa to maksymalnie 1-2 doby.
U wielu pacjentów po przechorowaniu COVID-19 występuje częściowa niewydolność krążenia. Pacjenci mogą normalnie funkcjonować, lecz w przypadku większego i dłuższego wysiłku mogą wystąpić objawy niewydolności sercowej. Zalecane jest przynajmniej z 3-4 tygodnie rekonwalescencji i ewentualna konsultacja kardiologiczna.
Uwaga! Zbyt długie przebywanie na słońcu w czasie trwania objawów choroby COVID-19 może spowodować, że w zaledwie kilka godzin nastąpi bardzo dramatyczne nasilenie jej przebiegu.
Pacjent nie może na własną rękę podejmować leczenia ani go przerywać. Lek jest wyłącznie na receptę. Apeluje do lekarzy, że nie można wypisywać recept pacjentowi na zapas jeśli lekarz nie będzie leczył choroby. Pisząc receptę na zapas istnieje ryzyko, że w sytuacji krytycznej pacjent nie mając pomocy znikąd, sam rozpocznie kurację. Leczenie bez nadzoru lekarskiego może być niezmiernie niebezpieczne.
Należy pamiętać, że im wcześniej rozpoczniemy kurację choroby COVID-19, tym lepiej! Pacjent dzięki temu nie ma powikłań lub są bardzo niewielkie. Jeśli z objawów wynika, że może to być COVID-19 wkraczamy natychmiast, nie czekając na wyniki testów, bo obecnie czekamy na to nawet kilka dni. Test robimy niezależnie od leczenia. Jeśli będziemy czekać, to w przeciągu tego czasu pacjenci mogą mieć już bardzo dużo powikłań.
Wyłączne stosowanie tylko antybiotyków nie jest skuteczne w leczeniu tej choroby. Dotychczasowe leczenie na świecie nie jest leczeniem przyczynowym tylko leczeniem objawowym, nie ma ani jednego leku o tak spektakularnym efekcie leczenia choroby COVID-19. Chlorowodorek amantadyny to diametralnie zmienia, jest to jedyny na razie lek, który bezpośrednio hamuje rozwój i oddziaływanie wirusa na organizm.
Mam wiele dociekliwych pytań o saturację. Zgadzam się, że pomiar wysycenia tlenem jest w pewien sposób pomocny i może być odzwierciedleniem ciężkości choroby. Jednocześnie stałe mierzenie poziomu przez pacjenta i okresowe wahania potęgują u wielu duży niepokój i lęk, co nie jest dobre dla psychiki pacjenta i może mieć po części znaczenie w efektywności leczenia. Należy pamiętać, że w dość ciężkim przebiegu choroby mamy do czynienia z niewydolnością krążenia i nawet niewielki wysiłek np. przejście do toalety daje wyraźny krótkotrwały spadek saturacji – co wcale nie świadczy o pogorszeniu stanu zdrowia. Powoduje chwilowe wahania, niewspółmierne do stanu zdrowia.
Amantadynę możemy włączyć na każdym etapie choroby, o ile podejrzewamy, że wirus może być jeszcze aktywny. Nawet w 10 czy 14 dniu choroby, a być może jeszcze później – to określi nauka w przyszłości. Późne włączenie amantadyny nie uratuje zdrowia pacjentowi, ale może mu uratować życie.