Archiwum autora: Mirosław Dakowski
Świat wg. Donalda [ryżego]
Wojna Donalda Trumpa pod komendą Netanyahu z Iranem przeradza się w katastrofę
13.03.2026. – Wojna Donalda Trumpa z Iranem przeradza się w katastrofę
Donald Trump ma teraz kłopoty polityczne z powodu swojej decyzji o rozpoczęciu wojny z Iranem. Poprzedni prezydenci wiedzieli, że trzeba zdobyć poparcie społeczne, zanim wyśle się amerykańskie wojska i samoloty za granicę, by zaatakować inny kraj. W przeciwnym razie ryzykuje się izolacją polityczną i oskarżeniami, jeśli wojna się nie powiedzie. A wojna z Iranem idzie źle dla USA, pomimo 24-godzinnych okrzyków radości nadawanych przez Fox News.

Eksplozja dwóch tankowców w Zatoce Perskiej
Administracja Trumpa faktycznie wierzyła, że atak i zabicie przywódców Iranu 28 lutego podburzą naród irański do powstania przeciwko Republice Islamskiej. Trump zignorował ostrzeżenia generała Caine’a, Przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, i Narodowej Rady Wywiadu. Najwyraźniej Trump nigdy nie brał pod uwagę możliwości, że Iran zablokuje Cieśninę Ormuz i odetnie dostawy ropy naftowej, skroplonego gazu ziemnego i nawozów azotowych z Zatoki Perskiej. Irańska blokada Zatoki Perskiej wywołała głębokie wstrząsy gospodarcze, które doprowadzą do globalnej recesji, a jeśli potrwa ona dłużej niż miesiąc, do globalnego kryzysu.
Chociaż Stany Zjednoczone rzekomo nie są uzależnione od ropy naftowej z Zatoki Perskiej, ceny benzyny dramatycznie rosną we wszystkich 50 stanach. Kiedy tankowałem w niedzielę, cena była o 50 centów wyższa niż sześć dni wcześniej. W środę sprawdziłem ponownie i cena była wyższa o kolejne 15 centów. Wzrost kosztów paliwa nadwyręży całą gospodarkę, ponieważ kierowcy ciężarówek, linie lotnicze i rolnicy będą musieli wydawać więcej pieniędzy na utrzymanie maszyn w ruchu. Koszty te zostaną przerzucone na konsumentów. Będzie to podwójny cios – nie tylko w USA, ale na całym świecie – rosnące ceny i spowolniony wzrost gospodarczy. Ceny ropy naftowej i LNG w końcu ponownie spadną, ale tylko dlatego, że recesja, która dotknie większość gospodarek na świecie, zmniejszy popyt.
Sytuacja jest równie ponura i niepokojąca na froncie militarnym. Pomimo ogromnych zniszczeń w Iranie, siły USA i Izraela nie zdołały zneutralizować irańskich sił rakietowych i pocisków manewrujących, a także dronów. Departament Obrony USA przyznał, że Iran przekroczył amerykańskie oczekiwania militarne, przeprowadzając niszczycielskie kontrataki.

Rakieta balistyczna Chorramszahr nad Izraelem
11 marca 2026 roku ‚The New York Times’ opublikował interaktywną analizę zniszczeń w amerykańskich bazach wojskowych i powiązanych z nimi obiektach na Bliskim Wschodzie w wyniku trwającej wojny. Wykorzystując komercyjne zdjęcia satelitarne o wysokiej rozdzielczości (od dostawców takich jak Airbus DS i Planet Labs), zweryfikowane filmy z mediów społecznościowych oraz oficjalne oświadczenia amerykańskich urzędników i irańskich mediów państwowych, udokumentowano co najmniej 17 zniszczonych amerykańskich obiektów (w tym bazy wojskowe, infrastrukturę obrony powietrznej i placówki dyplomatyczne). Analiza z 10 marca 2026 r. podkreśla irańskie ataki odwetowe – tysiące pocisków i dronów – przeprowadzone w odpowiedzi na amerykańsko-izraelski atak na Iran.
Irańskie ataki rozpoczęły się wkrótce po rozpoczęciu konfliktu i były wymierzone w 13 obiektów w Kuwejcie, Katarze, Bahrajnie, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Jordanii i Iraku:
Kuwejt: Liczne ataki na bazę lotniczą Ali Al Salem (1 marca), obóz Arifyan (4 marca), port Shuaiba (2 marca, w którym zginęło sześciu żołnierzy amerykańskich; zdjęcia satelitarne pokazują częściowe zawalenie się dachu) oraz obóz Buehring (5 marca, eksplozja drona w pobliżu obiektów sportowych; nie było ofiar).
Bahrajn: Atak na kwaterę główną Piątej Floty USA (28 lutego/1 marca), na którym zweryfikowano nagranie wideo, pokazujące uszkodzenie osłony radaru łączności.
Arabia Saudyjska: Baza Lotnicza Prince Sultan (1 marca), w której zginął jeden żołnierz amerykański. // Katar: Baza Lotnicza Al Udeid (9 marca) i stacja radarowa Umm Dahal (uszkodzenie radaru AN/FPS-132).
Zjednoczone Emiraty Arabskie: Baza Lotnicza Al Dhafra (3 marca), port Dżabal Ali (1 marca), Al Ruwais (w pobliżu jednostki THAAD) oraz obiekty w Al Sader. // Jordania: Baza Lotnicza Muwaffaq Salti (4 marca), z poważnymi uszkodzeniami czujników obrony powietrznej.
Irak: Lotnisko w Irbilu (1 marca). // Inne: Ataki dotarły aż do Turcji (NATO przechwyciło pociski rakietowe wycelowane w bazę lotniczą Incirlik 4 marca, Iran temu zaprzeczył).
Kilka baz (np. Al Udeid, Ali Al Salem, Al Dhafra) było wielokrotnie atakowanych. Wśród obiektów dyplomatycznych znalazły się: konsulat USA w Dubaju oraz ambasady w Kuwejcie, Rijadzie i Bagdadzie (atak rakietowy 8 marca, brak potwierdzonych ofiar).
Chociaż amerykańskie dowództwo centralne nadal twierdzi, że Iran spowodował jedynie niewielkie szkody, w rzeczywistości Iran poważnie utrudnił Stanom Zjednoczonym podejmowanie i prowadzenie działań bojowych z wyżej wymienionych baz i obiektów.
Istnieją doniesienia, że Trump próbował wznowić rozmowy z Iranem w nadziei na osiągnięcie zawieszenia broni lub stopniowego wycofywania wojsk amerykańskich. Iran jednak stanowczo odrzuca te działania i będzie kontynuował ataki na obiekty amerykańskie i Izrael, niezależnie od decyzji Trumpa.
uncutnews.ch/donald-trumps-krieg-gegen-den-iran-entwickelt-sich-zu-einem-debakel
Napisał: Larry Johnson
Opracował: Zygmunt Białas
Sensacja na procesie Brauna
Anty-medycyna w Kanadzie.
dr. William Makis com/MakisMedicine
PILNE WIADOMOŚCI:
Pomoc pacjentom onkologicznym jest teraz NIELEGALNA w Kanadzie, ponieważ premier prowincji Alberta Danielle Smith ukarała ponad 9000 pacjentów onkologicznych za skorzystanie z „prawa do wypróbowania” iwermektyny
Moja praca nad leczeniem raka w Kanadzie oficjalnie dobiegła końca. Przeprowadzam się na Florydę i będę tam pracować. Pomoc pacjentom chorym na raka jest teraz w Kanadzie nielegalna. Poradnictwo zdrowotne dla pacjentów chorych na raka jest teraz nielegalne. Naturopatia jest teraz nielegalna. Stosowanie iwermektyny i leków poddanych ponownemu wykorzystaniu jest teraz nielegalne. Nagrywanie podcastów i filmów na tematy zdrowotne jest teraz nielegalne. Wszystkie te czyny podlegają karze do 2 lat pozbawienia wolności. Kanadyjczycy nie mają pojęcia, co się właśnie wydarzyło i w co ostatnio przekształciła się Kanada.
Działania kanadyjskich władz (przedstawione poniżej, w tym skrajnie lewicowych biurokratów z Alberta College of Physicians and Surgeons) można porównać do usiłowania zabójstwa pacjentów onkologicznych, którzy domagali się najnowocześniejszych metod leczenia swojej choroby. Kanadyjczycy, nie macie już żadnych opcji.
Proszę PRZESTAŃ prosić mnie o pomoc w tym momencie. Mógł Pan i powinien był Pan powstrzymać kanadyjskie władze przed zrobieniem czegokolwiek z tych rzeczy. Było mnóstwo okazji, żeby to zrobić. Teraz jest za późno. Oczywiście, rząd Alberty pod wodzą premier Danielle Smith może zapobiec krzywdzeniu pacjentów onkologicznych i cofnąć wszystkie te działania w ciągu 24 godzin.
Ale tego nie zrobi.
Zamiast tego zamierza zabić każdego pacjenta z chorobą nowotworową. Dokumentujemy te zgony na bieżąco. Zrobiłem wszystko, co mogłem, tutaj, w Kanadzie. Zrobiłem wszystko, co mogłem, i jeszcze więcej. Kiedy moja Klinika Onkologiczna na Florydzie zostanie otwarta, szukajcie mnie. Będzie PRACOWAĆ.
Powodzenia wszystkim! Niech Bóg błogosławi
=========================================

William Makis @MakisMedicine
Relocating to Florida!

BREAKING NEWS: Canadian authorities have issued extreme threats to my family’s physical safety and well being. The nature of these threats is unprecedented in Canadian history. This is no longer the Canada my family fled to from Communism, and the Canada I grew up in and loved.

I believe I treated one of Mel Gibson’s friends, he describes in this clip. Ivermectin and Fenbendazole treatments for cancer are going mainstream! Big pharma is not happy.
Wychodzi szydło z worka
Wychodzi szydło z worka
Stanisław Michalkiewicz, Portal Informacyjny „Magna Polonia”
14 marca 2026 michalkiewicz
Wbrew pozorom, jakie mogłyby wynikać z tytułu, nie chodzi tu o panią Beatę Szydło, która w następstwie głębokiej rekonstrukcji rządu, spowodowanej felonią pana prezydenta Dudy, najwyraźniej wystraszonego perspektywą pociągnięcia do odpowiedzialności za posunięcia na pograniczu prawa, zlecane mu przez Naczelnika Państwa – co musiała mu ostatecznie uświadomić Nasza Złota Pani z Berlina podczas 45-milnutowej rozmowy telefonicznej, poświęconej praworządności – o którą mieliśmy teraz walczyć, zamiast – jak wcześniej – o demokrację – została spuszczona z wodą do luksusowego przytułku dla „byłych ludzi”, czyli – Parlamentu Europejskiego. Chodzi oczywiście o ustawę o SAFE, uchwaloną przez Sejm tego samego dnia, co uchwała potwierdzająca służebność Polski wobec narodu ukraińskiego, tak długo, „jak będzie to konieczne”.
Napaść Izraela i Stanów Zjednoczonych na złowrogi Iran tylko zintensyfikowała naciski na pana prezydenta Karola Nawrockiego, by tę ustawę podpisał, bo jak nie, to nie tylko przez vaginet obywatela Tuska Donalda, nie tylko przez mądrych, roztropnych i przyzwoitych, co to mięsistymi nosami rozpoznają się po zapachu – ale też przez prześwietną Generalicję naszej niezwyciężonej armii, z panem generałem Kukułą na czele. Nawiasem mówiąc, sam szef amerykańskiego Departamentu Wojny oświadczył niedawno z miedzianym czołem, że Stany Zjednoczone nie są bynajmniej w stanie wojny ze złowrogim Iranem, a te wszystkie „ponaddźwiękowe dzidy”, które w jego kierunku są wystrzeliwane z okrętów i samolotów amerykańskich i izraelskich, to tylko „Epicka furia”.
Dobrze, że kryptonim tej operacji został opatrzony tym przymiotnikiem, bo w przeciwnym razie można by pomyśleć, że chodzi o furię natury psychiatrycznej – co zresztą niczego nie wyklucza. Tak czy owak, na naszych oczach sprawdziło się proroctwo Radia Erewań, które jeszcze za głębokiej komuny przewidziało, że żadnych wojen już nie będzie, ale za to rozgorzeje taka walka o pokój, że nie zostanie nawet kamień na kamieniu. Czyż nie to właśnie zapowiada prezydent Donald Trump? Zresztą nie tylko to.
Właśnie dowiedzieliśmy się, że CIA chyba znowu zapakuje do naftaliny Cyrusa Rezę Pahlaviego, którego USA próbowały stręczyć mniej wartościowemu narodowi irańskiemu na jasnego idola, a wspomniany Cyrus, najwyraźniej wiedząc, komu w tej sytuacji powinien w pierwszej kolejności się nadstawić, oświadczył, że jak tylko obejmuje w Iranie władzę, to zaraz „uzna Izrael”. „Koncepcja” ta – jak powiedziałby Kukuniek – chyba przez samych autorów została jednak zarzucona, bo pojawiła się inna „koncepcja” – że CIA uzbroi Kurdów, ci zrobią w Iranie powstanie, a w zamian za to Amerykanie im obiecają, że zafundują im państwo. Podobnie Zachód w XIX wieku podpuszczał Polaków – bo Polski wtedy nie było, więc takie obiecanki oczywiście nie rodziły wobec nikogo żadnych zobowiązań, podobnie, jak dzisiaj wobec Kurdów. Podobno jednak Kurdowie udzielili na tę wielkoduszną ofertę odpowiedzi wymijającej, co wskazywałoby na to, że są znacznie mądrzejsi od Polaków, którzy – jak to zauważył Jan Kochanowski – są „i przed szkodą i po szkodzie głupi”.
Ale mniejsza o Kurdów, bo z naszego, tubylczego punktu widzenia ważniejsza wydaje się sprawa SAFE. Otóż pan prezydent Karol Nawrocki, w obliczu takich poważnych zastawek, że zostanie uznany za „zdrajcę” i jako taki pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, musiał dojść do wniosku, że tak po prostu nie podpisać ustawy o SAFE nie może i ogłosił alternatywę. Po co zaciągać w Komisji Europejskiej, niechby i „korzystnie oprocentowaną” pożyczkę, obwarowaną jednak „mechanizmem warunkującym” na podstawie którego Reichsfuhrerin Urszula Wodęleje mogłaby pod byle pretekstem zablokować kolejne transze forsy – jak to miało miejsce w przypadku Krajowego Planu Odbudowy – kiedy potrzebną forsę można pozyskać z Narodowego Banku Polskiego?
Nie tylko nie byłaby ona w ogóle oprocentowana, no a poza tym – nie byłaby obciążona „mechanizmem warunkującym” i innymi serwitutami, o których nieopatrznie wychlapała Tuskowa kolaborantka w vaginecie, Wielce Czcigodna Magdalena Sobkowiak-Czarnecka – że cztery, albo nawet i pięć procent pożyczonej przez Polskę forsy może trafić na Ukrainę, żeby tamtejsi oligarchowie też mogli sobie trochę pokraść. Jak już mowa o „pięciu procentach” to na Ukrainę trafiłoby pewnie nie 5, a 50 albo nawet więcej procent, zwłaszcza, że prezydent Trump właśnie poprosił Ukraińców, żeby „pomogli” Stanom Zjednoczonym strącać złowrogie irańskie drony. A prezydent Zełeński na to: „rachunek zapłacę, jak tylko z Donalda przyślecie mi macę” – oczywiście z Donalda Tuska – bo za amerykańskie pociski do wyrzutni HIMARS, których Zełeński właśnie w zamian się domaga, ktoś musiałby zapłacić, a skoro tak, to któż, jak nie Polska?
Propozycja pana prezydenta Karola Nawrockiego wywołała panikę nie tylko w vaginecie obywatela Tuska Donalda, nie tylko wśród jego kolaborantów, ale i w środowisku mądrych, roztropnych i przyzwoitych, co to rozpoznają się po zapachu. Nasza niezwyciężona armia na razie milczy, bo z punktu widzenia prześwietnej Generalicji ważne jest – żeby forsa była, a skąd się ją weźmie – to kwestia wtórna. Najwyraźniej tylko głupim cywilom Reichsfuhrerin Urszula Wodęleje zagroziła, że jeśli Polska nie zaciągnie tej pożyczki, to ona przypomni im, skąd wyrastają im nogi, a może zrobi jeszcze coś gorszego.
Na takie dictum zareagował Judenrat „Gazety Wyborczej” – jakby nie tylko Ukraińcy byli na procencie, ale Żydowie też – i na łamach żydowskiej gazety dla Polaków oskarżył pana prezydenta Nawrockiego o zamiar ewentualny złamania konstytucji. To już byłaby eskalacja poprzednich poważnych zastawek, bo konstytucja rzeczywiście zakazuje pokrywania deficytu budżetowego „kredytem Narodowego Banku Polskiego”. Inna sprawa, że do postawienia prezydenta przed Trybunałem Stanu, wymagane jest co najmniej dwie trzecie głosów Zgromadzenia Narodowego, czyli posłów i senatorów – a jest wątpliwe, by aż tylu udało się obywatelu Tusku Donaldu zmobilizować. Zatem ta zastawka nie jest znowu aż tak poważna, chociaż warto przypomnieć, że w razie postawienia prezydenta przed Trybunałem Stanu, sprawowanie przezeń urzędu zostaje „zawieszone”, co oznacza, że obowiązki prezydenta przejąłby wtedy marszałek Włodzimierz Czarzasty. Na wszelki tedy wypadek warto dmuchać na zimne. Na szczęście ten konstytucyjny zakaz bardzo łatwo można legalnie obejść. Wystarczyłoby, by Bank Gospodarstwa Krajowego wypuścił obligacje na potrzebną naszej niezwyciężonej armii sumę, a Narodowy Bank Polski, w ramach „inwestowania” swoich pieniędzy, te obligacje by kupił. Takie rzeczy były robione również w przeszłości, bo – jak wiadomo – potrzeba jest matką wynalazków, a co jeden człowiek chciałby zakryć, to drugi zaraz odkryje.
Stanisław Michalkiewicz
Ambasada USA w Bagdadzie ostrzelana.
Ambasada USA ostrzelana.
Nad budynkiem unosi się dym
14.03.2026 09:53 tysol/ambasada-usa-ostrzelana-nad-budynkiem-unosi-sie-dym
Agencja Reutera poinformowała w sobotę, że irański pocisk rakietowy trafił w ambasadę USA w stolicy Iraku, Bagdadzie. Nie wiadomo na razie, czy ktoś ucierpiał w wyniku ataku.

Ambasada USA w Iraku ostrzelana / fot. X
Ambasada USA w Iraku ostrzelana
Według portalu telewizji Al-Dżazira, który powołuje się na swoje źródło w służbach bezpieczeństwa Iraku, ostrzał zniszczył część systemu obrony przeciwlotniczej. Pocisk miał trafić w lądowisko dla helikopterów; podkreślono, że amerykańska ambasada w Bagdadzie nie udzieliła komentarza w tej sprawie.
Incydent miał miejsce wkrótce po tym, jak w dwóch innych atakach na Bagdad zginęły prawdopodobnie dwie osoby. Iracka armia potępiła ataki i stwierdziła, że były „rażącym naruszeniem wszelkich wartości humanitarnych i wyrazem lekceważenia konwencji międzynarodowych”. Był to zarazem drugi raz, kiedy ostrzelano ambasadę USA w Bagdadzie w ostatnich dwóch tygodniach.
Wyznaczono nagrodę
Al-Dżazira przypomniała, że w piątek „sprzymierzone z Iranem grupy zbrojne w Iraku” wyznaczyły nagrodę w wysokości 100 tys. dolarów dla każdego, kto udzieli informacji wskazujących na odpowiedzialnych za śmierć byłego irańskiego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego, zamordowanego 28 lutego, w pierwszym dniu izraelsko-amerykańskiej wojny przeciw Iranowi.
Harry S. Truman a kwestia żydowska
Świadomy Wodnik CONSCIOUS AQUARIUS @SwiadomyWodnik
Odręczna notatka prezydenta Harry’ego S. Trumana dotycząca kwestii żydowskich z dnia 21 lipca 1947 r., podsumowująca uwagi złożone podczas spotkania z byłym sekretarzem skarbu Henrym Morgenthauem Jr.:
„Moim zdaniem Żydów cechuje wielka, wielka samolubstwo. Nie dbają o to, ile Estończyków, Łotyszy, Finów, Polaków, Jugosłowian czy Greków zostanie zabitych lub maltretowanych jako uchodźcy, dopóki Żydów traktuje się w sposób specjalny. Jednak gdy przejmą władzę… ani Hitler, ani Stalin nie mogą równać się z nimi pod względem okrucieństwa czy złego traktowania słabszych”.
Zabójcza nowoczesność
Małgorzata Todd www.mtodd.pl
Zabójcza nowoczesność 11/2026(765)

Zacznijmy od niewinnych kwiatków. Każda Polka otrzymuje bukiet z takiej, lub innej okazji. Dawnymi czasy róże pachniały. Zachował się jeszcze nawyk ich wąchania, to niezrozumiała dla młodego pokolenia. Teraz pachną co najwyżej nowoczesne toalety. Bukiety róż wyglądają świeżo w chwili ich wręczania. Użycie dołączonego do nich preparatu na długi żywot kwiatów kończy go radykalnie.
Zabójcza nowoczesność dba przede wszystkim o żywność, bo ta przysparza pacjentów koncernom farmaceutycznym. Nikt się już nie dziwi, że każde urządzenie psuje się natychmiast po okresie gwarancji, bo tak jest zaprogramowane. Ogłupianie klienta, to sztuka podstawowa, którą powinien posiąść nie tylko oszukujący, ale taż oszukiwany.
Konserwatyści często demaskują obłudę i głupotę „nowoczesności”, ale i oni nie tykają jednej dziedziny – opakowań. To taka „święta krowa”, nie do ruszenia. Można oczywiście pokazywać plaże zapełnione śmieciami, można ubolewać nad zanieczyszczeniem środowiska, ale nikt nie odważy się zaproponować powrotu, chociażby do opakowań szklanych, zamiast plastiku. Może by spróbować?

„Ekolodzy”
‒ Dlaczego tak zwani ekolodzy przyklejają się do jezdni, zamiast kłaść się na śmieciach wyrzucanych przez fale morskie? – spytała Małgorzata.
‒ Może wolą asfalt od plastiku. – odpowiedział DUCH CZASU
‒ Masochiści?
‒ Ich nikt o zdanie nie pyta. Hasła typu: „Planeta płonie” i inne bzdury specjalnie wymyślono jako przykrywkę prawdziwej dewastacji środowiska.
‒ Ale po co?
‒ Nie ma na świecie drugiego tak wielkiego lobby jak producenci opakowań.
‒ Rzeczywiście wszystko jest pakowane kilkakrotnie.
‒ Po to właśnie ośmieszanie głupków zwanych ekologami, że gdyby ktoś chciał upomnieć się o prawdziwą ekologię, to zostanie wyśmiany.
‒ Brak odważnych?
‒ Tak i to na wszystkich kontynentach.
Tutejsi rabusie ale i durnie.. MEM-y VI.

——————————————–

———————————————–

—————————————————

——————————————-

————————————————————–

—————————————–

———————————————————-

——————————————

————————————————

———————————————————————

————————————————————-

————————————

Dzyndzylyndzy
Dzyndzylyndzy
Izabela BRODACKA
Ten tytuł to nie byle co! To program artystyczny niejakiego Sajnóga. ( jak u licha odmienia się tak oryginalne nazwiska?) Wiele lat temu wpadło mi w ręce pisemko zatytułowane „brulion”. Ku najwyższemu zdumieniu przeczytałam kilka zdań, które cytuję dosłownie (za co przepraszam) lecz nikt chyba nie byłby w stanie zaprezentować poziomu tej twórczości w sposób bardziej cywilizowany.
<Flupy z pi..dy
Zbigniew Sajnóg
– mam flupy – usłyszałem
od dziewczyny i myślę: co?
– co? – pytam
– no, leci mi z pi..dy. >
==========================================
Zrozumiałam, że dziewczyna pana Sajnóga ma poważne kłopoty zdrowotne, ale czy podobne wynurzenia naprawdę można traktować jak utwór literacki? W tym samym numerze był jakiś tekst Manueli Gretkowskiej. Brulion, Sajnóg, Gretkowska – zostali raz na zawsze wykreśleni z mojej ( i chyba większości) listy lektur oraz zainteresowań choć zdarzali się i tacy, jak pewien znany socjolog, mój kolega, który bardzo głęboko się Gretkowską interesował. Nie chciałam słuchać co miał na jej temat do powiedzenia i przez wiele lat nie miałam na szczęście okazji napotkać jej nazwiska.
Usłyszałam je ostatnio w tak odrażającym kontekście, że aż trudno mi w to uwierzyć. Trudno uwierzyć w to, że osoba uważająca się zapewne za kulturalną, a w dodatku uważna za pisarkę może wypisywać takie obrzydlistwa na temat kogokolwiek, a w szczególności na temat pierwszej damy kraju. W takiej sytuacji człowiek czuje się jak ktoś, komu pijany menel napluł na buty i musi przejść nad tym do porządku dziennego, bo nie będzie go przecież odwoził do izby wytrzeźwień, gdzie potraktowano by go na powitanie zimnym prysznicem.
Taki zimny prysznic przydałby się z pewnością Gretkowskiej. Przecież nie chodzi o to, że jakieś słowa są z natury brzydkie a inne ładne. Ohydne są intencje, które stoją za użytymi słowami. Anegdoty sądowe mówią o pewnej wieśniaczce, która została ukarana przez sąd za to że obraziła sąsiada słowami „ty sufraganie”. Wieśniaczka wyraźnie nie znała tego słowa, bynajmniej nie obraźliwego, lecz jej intencje były złe i za te intencje została ukarana.
Inna anegdota mówi o góralu, który nazwał cesarza Franciszka Józefa starym pierdołą. Krakowscy językoznawcy na żądanie sądu austriackiego wystawili opinię, że w języku polskim „stary pierdoła oznacza ze wszech miar szanowanego i lubianego uroczego staruszka” i góral został uniewinniony . Czy te anegdoty opisują autentyczne wydarzenia czy są wymyślone nie wiem i nie mam zamiaru prowadzić w tym kierunku badań. Są jednak nad wyraz wymowne.
Nie chodzi o to jakie zwroty w języku polskim są zdaniem Gretkowskiej ładne a jakie brzydkie, chodzi o prymitywną nienawiść, która nią zawładnęła i której daje wyraz w wyjątkowo ohydny sposób. Takim „ pisarkom” jak Gretkowska czy Masłowska wydaje się zapewne, że wulgaryzmy, wyniesione z domu rodzinnego czy wyuczone w jakiejś melinie, a użyte w druku, są rodzajem manifestu twórczego czy też wyrazem bólu egzystencjalnego i że tak jak francuscy poètes maudits ( poeci wyklęci) przejdą do historii literatury, a ich nazwiska trafią jeżeli nie pod strzechy to przynajmniej do szkolnych podręczników.
W ich rojeniach nie ma nic nowego. Można zdefiniować artystę jako człowieka, który zajmuje się sztuką. Jednak wtedy sztuka staje się pojęciem pierwotnym, niedefiniowalnym. Można definiować sztukę jako to co uprawia artysta. Dziełem sztuki zgodnie z tą definicją może być jak wiemy porcelanowy pisuar ( „Fontanna” Marcela Duchampa 1917), a nawet odchody artysty (Piero Manzoni – Merda d’artista 1961): Artysta swą intencją zamienia każdy przedmiot w dzieło sztuki.
Przyjęcie tej drugiej definicji otwiera szeroko drzwi do świątyni sztuki wszelakiej maści hochsztaplerom i oszustom. A także Sajnógom, Gretkowskim, Masłowskim i im podobnym. Skąd się zatem biorą artyści? To nie tylko kwestia dobrej woli i determinacji. Artystę ktoś musi namaścić i wylansować. W ZSRR pisarz musiał ukończyć Akademię Literatury. W Polsce na szczęście nie, ale malarz aby być dopuszczony do wystaw musiał mieć ukończone studia w Akademii Sztuk Pięknych. Miejsca w tej uczelni były jak głosi wieść gminna zajęte na jakieś dziesięć lat naprzód. Podobnie było w Szkole Teatralnej.
Poza tym należało się wypłacać komunistycznej władzy donoszeniem, a w przypadku pisarzy produkowaniem bzdetów w rodzaju „ Nr 16 produkuje” czy „ Pamiątka z celulozy”. No ale za to otrzymywało się mieszkania, nagrody stalinowskie czy też leninowskie ( ważne, że były wysokie) i wysokie nakłady książek, które potem zapełniały składnice makulatury. Namaszczeni przez PZPR i Urząd Cenzury spłacali najpierw swój dług wobec mecenatu komunistycznego państwa donosami i produkcyjniakami, a potem przerzucili się czy zostali przerzuceni na front opozycji.
Socjalizm z ludzką twarzą powinien przecież mieć następcę w liberalizmie czy kapitalizmie z ludzką twarzą A publika miała śledzić w napięciu kolejne stadia brzydkiej choroby twórców jaką było kolaborowanie ze stalinizmem. Kolejne metamorfozy Konwickiego, Woroszylskiego czy Kołakowskiego i ich rozstawanie się z marksizmem miało być osią rozważań obywateli i bodźcem do ich przebudzenia z socjalistycznego snu. Ale obywatele mieli w nosie zarówno „ Pamiątki z celulozy” jak I wszystkie „Poematy dla dorosłych”. Stalinowska grupa interesu oblepiła szczelnie kulturę nie czekając na światłe rady Antonio Gramsciego i zostawiła po sobie kulturalną pustynię, plażę na której prym wiodą „Dzyndzylyndzy” i „ Flupy z pi..dy”( przepraszam).
Nie sposób oszacować ile autentycznych talentów zostało zmarnowanych przez rozpychającą się w kulturze do dziś dnia tę grupę i jej progeniturę. Samozwańczo uznających się za artystów, opozycjonistów, wzorce osobowe i Bóg wie jeszcze co. Jak jednak mówi Pismo Święte: „wraca pies do wymiocin swoich”. Środowisko, które wydało człowieka, które go ukształtowało zawsze się odezwie. W chwili wielkiego napięcia emocjonalnego człowiek zaczyna mówić językiem dzieciństwa, wyniesionym z domu. Być może to spotkało Gretkowską. Ale dlaczego my wszyscy mamy to znosić?
Te same wyrazy powtarzał po dwa razy. MEM-y V.

=============================

—————————————–

[„dokąd”, synku… md]
—————————————–

—————————————————————————-

—————————————————————–

——————————————–

——————————————————————-

——————————————————

Skrępowali przedsiębiorcę i 12-latka, potem polewali wrzątkiem. Jednak Ukraińcy.
Skrępowali przedsiębiorcę i 12-latka, potem polewali wrzątkiem. Policja potwierdziła tożsamość – to Ukraińcy
O brutalnym napadzie w Soninie na Podkarpaciu mówiła cała Polska. Bandyci włamali się do domu, związali właściciela i 12-letniego chłopca, a potem torturowali m.in. poprzez polewanie wrzątkiem. Policja ustaliła tożsamość sprawców – to Ukraińcy.
W nocy z 16 na 17 grudnia 2024 roku pięciu zamaskowanych sprawców włamało się do domu 49-letniego mieszkańca Soniny na Podkarpaciu. Skrępowali jego i 12-letniego chłopca, którym się opiekował, następnie grozili pozbawieniem życia i torturowali, m.in. polewając wrzątkiem. Żądali podania kodu do sejfu.
Tamtej nocy skradziono łącznie w gotówce oraz wartościowych przedmiotach ponad 196 tys. zł. Choć od początku mowa była o tym, że sprawcy mówili po ukraińsku, policja próbowała sugerować, że sprawcami są nie Ukraińcy, a Gruzini. Więcej o tym przeczytacie w artykułach poniżej.
nczas./podkarpacie-ukraincy-wlamali-sie-do-domu-i-torturowali-biznesmena-wzieli-sie-tez-za-dziecko
nczas/horror-biznesmena-ukraincy-wlamali-sie-do-domu-grozili-mu-smiercia-i-polewali-goraca-woda
Teraz udało się ustalić tożsamość części napastników. To – zgodnie z przewidywaniami – Ukraińcy.
„W toku zakrojonego na szeroką skalę postępowania nadzorowanego przez Prokuratora z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, przy udziale funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, wykonano liczne i obszerne czynności procesowe, jak również pozaprocesowe w toku których zweryfikowali liczne wersje śledcze. Ponadto przy współpracy Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji nawiązano kontakt i wymianę informacji z funkcjonariuszami Wydziału Śledztw Strategicznych Ukrainy w obwodzie lwowskim oraz Wydziału Śledczego Zarządu Policji Narodowej w obwodzie lwowskim” – poinformowała podkarpacka policja.
Mężczyźni związani z wydarzeniem [??? jak związani?? md] to trzech Ukraińcy. Mają 36, 40 i 48 lat. Prokurator nadzorujący śledztwo wydał wobec nich postanowienie o przedstawieniu zarzutów zbrodni, m.in. „pozbawienia wolności pokrzywdzonego ze szczególnym udręczeniem oraz dokonania rozboju przy użyciu niebezpiecznych przedmiotów – noży i młotka”.
„W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, 5 marca 2026 roku prokurator Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie skierował do Sądu Rejonowego w Rzeszowie wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec dwóch mężczyzn. 6 marca 2026 roku Sąd uwzględnił w całości wszystkie wnioski Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie i zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, wobec wskazanych podejrzanych na okres 3 miesięcy” – czytamy.
Trzeci Ukrainiec pozostaje nieuchwytny. Nie przebywa obecnie na terenie Polski.
Policja zapowiedziała, że „śledztwo ma charakter rozwojowy” i „nie są wykluczone dalsze zatrzymania”.
Podejrzanym grozi do 25 lat pozbawienia wolności.
Przychodzi zrozumienie. MEM-y IV.

—————————————————————

=========================================

——————————

————————————————-

————————————————–

————————————————–

————————————————————————

Uniwersytety. MEM-y III.

—————————————-

————————————————————————————————-

————————————————–

————————————————————–

—————————————————

————————————-

——————————————————————

Nagonka na katolików i katolicyzm w rządzie Trumpa.
Carrie Prejean Boller zwolniona z Komisji Wolności Religijnej.
Ryszard Kulczyński
Prezydent Trump wyznaczył swoją wieloletnią katolicką przyjaciółkę Carrie Prejean Boller do Komisji Wolności Religijnej – katolickiej bohaterki, która wyzywająco głosiła: „katolicy nie przyjmują syjonizmu”.
Prezydent Trump nagle ją wczoraj zwolnił.
Carrie Prejean Boller odpaliła listem otwartym:
“Jestem zszokowana, że usunięcie jedynej katoliczki z Komisji Wolności Religijnej odbyło się za pośrednictwem krótkiego e-maila od pracownika, a nie bezpośredniej rozmowy z prezydentem, który mnie mianował.
To ten sam pracownik, który zadzwonił do mnie w sierpniu z prośbą o moją rezygnację na polecenie syjonistycznych heretyków Dana Patricka i Pauli White. Wtedy zaczęło się polowanie na czarownice przeciwko mnie.
Uważam, że dla kogoś, kto wiernie służył i bronił wolności religijnej, zasłużyłam przynajmniej na podstawowy szacunek w postaci rozmowy telefonicznej lub formalnego listu od Pana. W końcu nie wstydzi się Pan zwalniać ludzi. Myślę, że obywatele amerykańscy są traktowani z mniejszą godnością niż zagraniczny przywódca oskarżony o zbrodnie wojenne.
Stał Pan przy mnie w 2009 roku, kiedy straciłam tytuł Miss Kalifornii po tym, jak publicznie opowiedziałam się za moimi chrześcijańskimi przekonaniami. Miałam zaledwie 21 lat, kiedy wygłosiłam przemówienie z Panem stojącym obok mnie.
W swoim przemówieniu podzieliłam się czymś, co mój dziadek zawsze mi mówił: „jesteś Amerykanką, Carrie. Walczyłem o Twoje wolności. Nigdy nie pozwól, aby ktokolwiek Ci je zabrał”. To słowa, które dziś cenię.
Moje głęboko zakorzenione przekonania religijne określają, kim jestem i kim zawsze byłam, dlatego teraz nie pozwolę odebrać mi wolności religijnej.
Wiedział Pan dokładnie, kim jestem, kiedy mnie wyznaczył. Może nie mam prestiżowego tytułu ani dużej organizacji za moim nazwiskiem, ale mam przekonanie, serce, i niezachwiane zaangażowanie w chrześcijańskie zasady, za którymi się opowiadam.
Byłam w tej Komisji z jednymi z najbardziej szanowanych ludzi w Ameryce. Zdałam sobie sprawę, że wielu z nich zbyt boi się wypowiedzieć i zostać nazwanymi antysemitami po prostu za to, że nie popierają politycznego państwa Izrael.
Żaden z nich nie był skłonny zabrać głosu i bronić mojej wolności religijnej, aby nie popierać ideologii politycznej i fałszywej teologii. Ale Pan wiedział, dlaczego po raz kolejny postawił mnie na tej scenie, aby stanąć za nim, nawet jeśli oznacza to samotność.
Moja wiara w Chrystusa znaczy dla mnie więcej niż jakiekolwiek stanowisko lub tytuł. Nie zmieniłam się ani trochę od dnia, w którym stał Pan obok mnie w 2009 roku. Dlatego jest tak szokujące, że teraz zostałam usunięta z Komisji Wolności Religijnej za to, że robiłam to samo, czego kiedyś Pan bronił.
Przez prawie dwadzieścia lat stałam przy Panu. Uczestniczyłam w obu Pańskich inauguracjach. Byłam na Pańskich wiecach. Broniłam Pana publicznie, kiedy nie było to popularne. Stałam przy Panu, kiedy nazywano Pana każdym imieniem, jakie można sobie wyobrazić.
Z dumą nosiłam czerwoną czapkę Make America Great Again, gdy nie była popularna, a nawet bezpieczna, ponieważ wierzyłam w to, o co Pan walczył. Już Pana nie poznaję.
Prezydencie Trump, myślałam, że MAGA opowiada się za obroną Amerykanów, którzy wypowiadają swoje przekonania bez obawy o karę. Myślałam, że MAGA stawia Amerykę na pierwszym miejscu, a nie Izrael.
Dzisiaj staram się rozpoznać ruch, który Pan zaczął. Wygląda na to, że został porwany przez obcy rząd i religijnych fanatyków próbujących spełnić swoją heretycką fantazję o czasach ostatecznych.
MAGA, którą znałam, nigdy nie pozwoli amerykańskim żołnierzom umrzeć za obcy rząd.
Synowie i córki Ameryki są wysyłani na Bliski Wschód, aby składać ofiary na rzecz herezji i fałszywych proroctw.
Czy naprawdę jesteśmy suwerennym narodem, Panie Prezydencie? a może zagraniczne interesy i błędna stronnicza interpretacja Pisma Świętego dyktują teraz, komu wolno mieć wolność religijną tutaj w Ameryce?
Miałeś być prezydentem pokoju, a nie prezydentem wojny.
Nasi założyciele nigdy nie przyznaliby jednemu wyznaniu wyższości nad wszystkimi innymi. W rzeczywistości nasz rząd tego zabrania. To nieamerykańskie.
Zostałam niesprawiedliwie usunięta, a moja wolność religijna została naruszona, i większość katolików, którzy głosowali na Ciebie, czuje dokładnie to samo.
Dlaczego nas zdradziłeś? Zdradziłeś swoją misję, by znów uczynić Amerykę wielką.
Wasza Komisja Wolności Religijnej została porwana przez heretyków i etno-nacjonalistów z zimną krwią. Stwierdzenie, że Twoja prezydentura jest rozczarowaniem dla twoich zwolenników, jest niedopowiedzeniem.
Uwierzyliśmy w ciebie, a Ty nas zdradziłeś. Modlę się za nasz naród i za Ciebie, Panie Prezydencie.
Jak ostrzegł papież Leon XIII, “cofanie się przed wrogiem lub milczenie, gdy ze wszystkich stron taki zgiełk budzi się przeciwko prawdzie, jest oznaką tchórza…Chrystus z pewnością nie uzna takich ludzi za swoich naśladowców”.
Twoje wieczne dziedzictwo zależy od wejścia do Królestwa Niebieskiego i mam nadzieję, że pewnego dnia Cię tam zobaczę.
„Chrystus jest Królem”.
Dojrzewanie. MEM-y II.

—————————————————

————————————–

————————————————-

——————————————–

———————————————————————-

———————————————————-

—————————————————————

—————————————————–
Po co nam SAFE? Powinniśmy zadać sobie kilka pytań (najlepiej w referendum)
Po co nam SAFE?
tatemorro
salon24.pl/u/tatemorro/po-co-nam-safe
Prezydent zawetował SAFE. To chyba dobrze. Narażę się pewnie wielu moim „malkontenctwem”, ale powinniśmy zadać sobie kilka pytań (najlepiej w referendum) co do przyszłości naszego Kraju, na przykład, czy chcemy dalej uczestniczyć w projekcie pod nazwą EU? Przy wyniku potwierdzającym naszą przynależność do przyszłego państwa europejskiego (skoro Bruksela dąży tak wytrwale do utworzenia jednego państwa) pojawiają się następne pytania, na które powinniśmy znaleźć odpowiedź, dlaczego mielibyśmy za własne pieniądze tworzyć część przyszłej armii UE? Niech inne państwa też wezmą dług na takich „paskarskich” zasadach na tworzenie przyszłej armii europejskiej! Jak tworzyć armię unijną – to tworzyć wspólnie! (Solidarnie -:)
Druga kwestia : politycy przekonują nas, że przestaliśmy rozmnażać się (pewnie tak jest) starzejemy się, że wkrótce znikniemy, przestaniemy istnieć jako Polacy. Dlatego równocześnie przekonuje się nas, jakobyśmy musieli (?!) przyjmować imigrantów w dużej ilości, którzy rzekomo mieliby pracować na nasze emerytury…
Przy okazji tej nieszczęsnej pożyczki SAFE straszy się nas jakimiś domniemanymi atakami (w domyśle chyba Rosji, czyli najazdem Rosjan) W tym miejscu stawiam pytanie : po co nam tworzyć armię za tak ciężkie pieniądze, zapożyczać się, skoro armia polska wkrótce nie będzie miała kogo bronić?!
Z mojej perspektywy sprawy wyglądają tak: czy to nie wszystko jedno, czy Kraj oddamy imigrantom, czy ewentualnie Rosjanom? Już oczami wyobraźni widzę, jak imigranci, którzy pozostaną po nas, zechcą opierać się ewentualnym najeźdźcom (w domyśle chyba Rosjanom)
Czy ktoś w ogóle pomyślał o takich zagadnieniach?
Edukacja podstawowa. MEM-y I.

——————–

——————————————–

————————————————————

———————————

———————————————————–

———————————————-

——————————————————————–

SAFE – ale po co? … I dla kogo?
SAFE – ale po co? …
Animela
salon24.pl/polityka-od-kuchni/safe-ale-po-co
Argumentów przeciwko gigantycznej pożyczce z UE jest multum: nie znamy wysokości oprocentowania, zarobią na niej głównie niemieckie banki, powizję weźmie zarówno KE, jak Ukraina oraz polski BGK, narażamy się na ryzyko kursowe, nie mamy wpływu na zamówienia, nieprawdopodobny pośpiech wskazuje na ewidentny szwindel, z polskich firmy zarobią takie, jak Poncyliusza (związanego z KO), nie wiemy, co banki wezmą pod zastaw pożyczki, narażamy się na kaprysy unijnych urzędasów, którzy w każdej chwili mogą nam odciąć finansowanie, choć spłacać będziemy musieli nadal …
Miało być tak pięknie: Tusk najpierw kłamał, jakie to góry piniąchów dostaniemy od dobrej cioci Unii, a teraz się okazuje, że jest to pożyczka nie wiadomo dokładnie skąd i na co (i to nie my będziemy decydentami), a spłacimy drugie tyle – nie dostając w zamian, być może, po prostu nic. No – interes życia; Niemiec płakał, jak pisał SAFE.
Jednym z gorszych aspektów tego kamienia u szyi, o którym wcześniej nie wspomniałam, jest to, że zamówienia mają być dokonane do roku 2030, pożyczkę zaś spłacać będziemy przez 45 lat. Oznacza to, że przez co najmniej 40 lat będziemy kompletnie BEZBRONNI, ponieważ postęp techniczny jest obecnie tak szybki, że w roku 2032 będziemy dysponować przestarzałymi łukami i strzałami w porównaniu do tego sprzętu, który w tym czasie wyprodukują Amerykanie, Chińczycy czy Koreańczycy.
Ale to jeszcze nie jest koniec nieszczęść związanych z tą nieszczęsną pożyczką: okazuje się, że KO już otwarcie mówi o przekazaniu polskiego wojska w unijne ręce.
Czyli: my weźmiemy 185 miliardów pożyczki na 45 lat (a spłacimy prawie 360 miliardów razem z odsetkami) na polskie wojsko, które te (…..) planują przekazać Unii Europejskiej …
Jeżeli to nie jest zdrada w czystej postaci, to ja bym bardzo chciała wiedzieć, co nią jest!