James Martin: „Nazywano mnie heretykiem, odstępcą, fałszywym księdzem, wężem, psem, suką, wilkiem, szatanem”. Słusznie ! „On ma męża”.

„On ma męża”. Dysydencki jezuita James Martin broni homoseksualnego polityka

24 stycznia 2023 https://pch24.pl/on-ma-meza-dysydencki-jezuita-james-martin-broni-homoseksualnego-polityka/

[sporo teraz o tym piszą, ja tylko sygnalizuję, by nie przyzwyczajać ludzi do tej ohydy. MD]

Bp Joseph Strickland z Teksasu poparł głos Ligi Katolickiej, która skrytykowała homoseksualnego sekretarza amerykańskiego Departamentu Transportu, opłacającego z pieniędzy publicznych udział swojego „męża” w oficjalnej delegacji. W obronę polityka zaangażował się jezuita James Martin, znany z propagowania sprzecznej z nauczaniem Kościoła agendy LGBT.

Nie milkną kontrowersje wokół postaci Pete’a Buttigiega, który sfinansował podróż swojego homoseksualnego partnera z pieniędzy podatników. Prezes Ligi Katolickiej na rzecz Praw Religijnych i Obywatelskich wskazał, że jego „małżeństwo” jest fikcją prawną. Tego samego zdania jest ordynariusz diecezji Tyler w Teksasie.

Małżeństwo jest między 1 mężczyzną i 1 kobietą, oddane na całe życie i otwarte na dzieci. Próby redefinicji małżeństwa nie są w stanie zmienić tej rzeczywistości. Jeśli jakiś element powyższej definicji zostanie zmieniony, to żadne małżeństwo nie istnieje bez względu na użyte słowa. Życie fikcją jest niezdrowe – podkreślił bp Strickland.

Na falę krytyki pod adresem homoseksualnego polityka odpowiedział o. James Martin SI. Czy się to komuś podoba czy nie i czy ktoś popiera małżeństwa osób tej samej płci, Pete Buttigieg jest prawnie zamężny z Chastenem Buttigiegiem – przekonuje Martin. Jednocześnie dysydencki jezuita poleca swój artykuł określając go „medytacją o wściekłości, miłości, mediach społecznościowych, homofobii, szacunku, tolerancji i Jezusie”.

W owym artykule duchowny opisuje swoją internetową polemikę w sprawie Buttigiega i jego „męża”. Napisałem więc na Twitterze oczywistą odpowiedź: „Pete Buttigieg jest zamężny”. Jak każdy w tym kraju, którego małżeństwo zostało zarejestrowane w ratuszu, on i jego mąż Chasten są prawnie małżeństwem – relacjonuje Martin na stronie założonego przez siebie dysydenckiego ruchu Outreach.

Zdumiewająca jest głębia apostazji Jamesa Martina, który nie tylko zachwala związki homoseksualne, nie tylko zrównuje je z małżeństwem, ale również sugeruje, że władza świecka (ratusz) posiada moc sankcjonowania małżeństw, co sprzeciwia się nauczaniu Kościoła o religijnej sankcji małżeństwa i odwiecznej praktyce wszystkich kultur, a w pełni odpowiada postulatom masonerii, która lobbowała za wprowadzeniem „ślubów” cywilnych i rozwodów. Choć Kościół przyjmuje fakt istnienia kontraktu cywilnego i nieraz łączy go z ceremonią ślubną (dla uporządkowania kwestii prawnych), to nigdy nie uznał, że ów kontrakt może zastępować akt zawarcia małżeństwa.

Zakonnik lobbujący za LGBT idzie jeszcze dalej, zachwalając nawet fakt, iż dwóch sodomitów pozostających „małżeństwie” cywilnym wzięło udział w obrzydliwym procederze handlu ludźmi i „adoptowało” dwoje dzieci. Tak więc, pomimo całej złości, Pete Buttigieg nadal jest prawnie w małżeństwie ze swoim mężem Chastenem i mają dwójkę małych dzieci, które kochają – pisze.

Jezuita nie wstydzi się również używać przewrotnej retoryki typowej dla lobby LGBT, które pod pozorem robienia z siebie ofiary próbuje forsować swoje przeciwne naturze i moralności postulaty. Reakcja była bliska histerii. Nazywano mnie heretykiem, odstępcą, fałszywym księdzem, wężem, psem, suką, wilkiem, szatanem i tak dalej – żali się Martin.

Słów krytyki autorowi tych kuriozalnych twierdzeń nie szczędzi serwis LifeSiteNews. O. Martin jest znany ze swojej otwartej i heretyckiej promocji homoseksualnego stylu życia i celebrowania homoseksualizmu jako wielkiego „daru” dla Kościoła – czytamy. Wśród swoich najbardziej znanych działań Martin promował obraz zaczerpnięty z serii bluźnierczych, homoerotycznych dzieł, ukazujących Chrystusa jako homoseksualistę, promował cywilne związki osób tej samej płci i opisał postrzeganie Boga jako mężczyzny jako „szkodliwe” – przypomina Michael Haynes.

Uwagi Jamesa Martina na temat „małżeństwa” i „wychowywania” dzieci przez Pete’a Buttigiega i jego partnera zostały wygłoszone w momencie, gdy dwóch amerykańskich homoseksualistów trafiło do więzienia za wykorzystywanie seksualne swoich „synów” i przekazywanie ich lokalnej siatce homoseksualnych pedofilów. 

Źródło: Twitter / outreach.faith / lifesitenews.com

O tym jak Homo-Watykan zneutralizował «Kangura»… [2018]

O tym jak Homo-Watykan zneutralizował «Kangura»…

«Po tym jak w październiku 2018, przysięgli – głosami 10 do 2 – zawyrokowali o niewinności kardynała Pell’a, sędzia zażądał nowej ławy przysięgłych…»

https://web.archive.org/web/20190403122711/http:/ram.neon24.pl/post/147897,o-tym-jak-homowatykan-zneutralizowal-kangura

RAM          27 luty 2019

Watykanista Marco Tosatti pisze dziś na temat wyr oku, jaki 11 grudnia 2018 zapadł w sprawie kardynała George’a Pell’a. Przypomnijmy, że dostojnik został oskarżony o napaść seksualną (sprzed 22 lat) w stosunku do 2 członków chóru katedry w Melbourne. Proces trwał 5 tygodni i zakończył się jednomyślnym skazaniem kardynała.

Rzeczą niezwykle dziwną jest fakt, że po tym jak przysięgli, w październiku 2018, zawyrokowali o niewinności kardynała głosami 10 do 2, sędzia zażądał nowej ławy przysięgłych, a więc i nowego wyroku, do czego doszło po 3 dniach konsultacji.

Następnym elementem ciekawym procesu jest to, że sędzia, przy pomocy normy prawnej, zapobiegł publikacji wiadomości o wyroku, tak, by uniemożliwić poinformowanie opinii publicznej na temat przesłuchań oraz szczegółów postępowania sądowego.

Wyrok skazujący bazuje na nader dyskusyjnych relacjach wyłącznie jednego rzekomo poszkodowanego. Drugim był zmarły wcześniej narkoman.

Oskarżenia w stosunku do kardynała Pell’a pojawiły się w momencie powołania go przez Bergoglio na szefa watykańskiego Sekretariatu Ekonomicznego, mającego uporządkować finanse Stolicy Apostolskiej, co wywołało twardy sprzeciw Sekretariatu Stanu oraz watykańskich organów finansowych, związanych z osobą kardynała Tarcisio Bertone.

W trakcie swej działalności w Watykanie, kardynał Pell publicznie poinformował o wykryciu funduszu o wartości miliona euro na kontach, które funkcjonowały poza wszystkimi bilansami oficjalnymi i zapowiedział dalsze czyszczenie watykańskiej, finansowej stajni Augiasza.

Wtedy to na scenie pojawiły się oskarżenia z Australii.

Wśród licznych niespójności i mistyfikacji zawartych w oskarżeniu przeciwko Pell’owi pojawia się także ta mówiąca o czerwonym winie, podkradanym przez chórzystę z momencie rzekomej napaści seksualnej.

Okazuje się, że katedra w Melbourne używała wyłącznie białego wina, które ponadto znajdowało się zawsze pod kluczem.

 Na podstawie:

Dziwny przypadek wyroku skazującego w sprawie kardynała Pell’a

Lo strano caso della condanna del cardinale Pell

//www.lanuovabq.it/it/lo-strano-caso-della-condanna-del-cardinale-pell

***

  Watykańskie polowanie na „kangura”   (tłum. RAM)

//dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16712&Itemid=46

Kardynał Pell przewidział wszystko, więc są tacy, którzy chcą się go pozbyć    (tłum. RAM) //dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16701&Itemid=46

Fragment książki «Papież dyktator» Henry Sire opowiadający o roli kardynała George’a Pell’a w reformie watykańskiej i zażartej walce toczonej przeciwko niemu pod linkiem:

O polskich watykanistach domowego chowu i kardynale Pell…

//ram.neon24.pl/post/143955,o-polskich-watykanistach-domowego-chowu-i-kardynale-pell-u Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Prawo Boże przeciwko sodomii. Boża anatema.

Prawo Boże przeciwko sodomii. Boża anatema.


Biskupi-sekretarze Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu 

byzcathpatriarchate@gmail.com

—————————————————————-

Prawo Boże przeciwko sodomii. Boża anatema.

wideo: http://vkpatriarhat.org/pl/?p=19976  https://la-legge.wistia.com/medias/id4nx7duf2

https://rumble.com/v1tahs0-prawo-boe.html  cos.tv/videos/play/40254205830927360

ugetube.com/watch/G8QEXYymnZy8fIJ  bitchute.com/video/rgltdbSlD8FQ/

Każdy biskup lub ksiądz, który nadużywa władzy kościelnej i promuje sodomię, ściąga na siebie ipso facto Bożą klątwę i wykluczenie z Kościoła za głoszenie fałszywej ewangelii, czyli niebiblijnej nauki Kościoła (por. Ga 1,8).

Ziemia została splugawiona przez swoich mieszkańców, bo pogwałcili prawa, przestąpili przykazania, złamali wieczyste przymierze. Dlatego ziemię pochłania przekleństwo, a jej mieszkańcy odpokutowują; dlatego się przerzedzają mieszkańcy ziemi i mało ludzi zostało” (Iz 24:5-6).

Wiemy, że Boże groźby w przeszłości nie spełniły się, gdy ludzie pokutowali. Ale jeśli obecny Kościół odrzuca pokutę, do niego odnoszą się słowa Jezusa: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie” (Łk 13:3)

Potępieńców czeka nie tylko zguba, ale także wieczny ogień: „…będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków” (Ap 20:10)

Jest różnica między tym, który ma skłonność do sodomii i walczy z tą nieczystą namiętnością, by nie grzeszyć, a tym, który czyni się równym Bogu, usuwa prawo Boże, grzech już nie nazywa grzechem i narzuca go innym jako nową normę. Takie zachowanie jest już szatańskie. Jest to publiczny bunt przeciwko Bogu i Jego przykazaniom oraz przeciwko obiektywnym normom moralnym.

Za taką postawę spada Boża klątwa przede wszystkim na biskupów i księży, którzy aprobują sodomię i tym samym głoszą anty-pokutę. Przerażającym przykładem jest tak zwana droga synodalna, promowana zwłaszcza przez biskupów w Niemczech. Pseudo-papież Franciszek ją milcząco aprobuje, a tym samym, wbrew Bożemu słowu, podstępnie promuję legalizację perwersji. Boże słowo natomiast grozi za sodomię, połączoną z nieskruszonością, karą wiecznego ognia:

Jak Sodoma i Gomora i w ich sąsiedztwie położone miasta – w podobny sposób jak one oddawszy się rozpuście i pożądaniu cudzego ciała  stanowią przykład przez to, że ponoszą karę wiecznego ognia” (Judy 7)

„…mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie” (Rz 1:27).

Także miasta Sodomę i Gomorę obróciwszy w popiół (Bóg) skazał na zagładę dając przykład kary tym, którzy będą żyli bezbożnie” (2Pt 2:6).

Bóg w Starym Testamencie, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się tej moralnej infekcji, ustanowił karę śmierci.

Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli”  (Kpł 20,13)

W średniowieczu prawo świeckie karało akt sodomii, podobnie jak morderstwo lub inne poważne przestępstwo, także karą śmierci. Święty papież Pius V duchownych za zbrodnię sodomii degradował z urzędu i tym samym przekazał ich świeckiemu sądu. Papież dodał: „W przeciwnym razie ta perwersja nie zostanie wykorzeniona.” Muzułmanie akt sodomii do dzisiaj karzą śmiercią.

===================

To, że prawo świeckie dziś legalizuje sodomię, wiąże się z globalnym wysiłkiem redukcji ludzkości, czyli jej eksterminacji. Szczytem hipokryzji jest to, że to promują kościelni duchowni, nadużywający Bożego autorytetu.

Obecna satanistyczna ideologia wywraca wszystko do góry nogami. Zaprzecza naturalnym moralnym normom, a nawet legalizuje przestępczość i niemoralność, zaprzecza rozumowi i sumieniu, co widzimy w promowaniu genderu i tzw. transhumanizmu.

Tragedią jest to, że obecne kierownictwo Kościoła ten proces autodestrukcji ludzkości jeszcze przyspiesza. To są najpoważniejsze zbrodnie przeciwko Bogu i ludzkości. To nie tylko grzechy przeciwko Duchowi Świętemu, ale także grzechy, wołające do nieba! Prosty katolik jest całkowicie zdezorientowany duchem tego świata, który rozprzestrzenia się ze środków masowego przekazu i ze zmienionej opinii publicznej. Ale to, co najbardziej dezorientuje ludzi, – to fakt, że ten duch kłamstwa i śmierci jest promowany właśnie przez wielu kościelnych prałatów.

Nawet świat jest zszokowany tak zwaną synodalną drogą, która legalizuje sodomię jako nową naukę Kościoła. W rzeczywistości jest to fałszywa ewangelia, za którą spada Boża klątwa na tych, którzy ją promują, i na tych, którzy ją przyjmują. Słyszymy o biskupach flamandzkich, którzy otwarcie promują małżeństwa sodomitów w kościołach, słyszymy o konferencji biskupów niemieckich, którzy również to promują i to samo słyszymy o konferencji biskupów Australii i w innych miejscach. Dlaczego otrzymują zielone światło? Ponieważ pseudo-papież Franciszek promuje sodomię i małżeństwa sodomitów na każdym kroku. Nawet opowiada się za adopcją przez nich dzieci. Jeśli dziś katolik jest posłuszny tej bezczelnej i wrogiej Bogu hierarchii kościelnej, wchodzi na fałszywą ścieżkę, która prowadzi do wiecznego zniszczenia.

Trzeba sobie zdać sprawę, że grzech sodomii wiąże się z opętaniem przez demony, duchową ślepotą, zatwardziałością i buntem przeciwko Bogu. Wielu kościelnych prałatów zmienia myślenie wierzących na temat sodomii, uniemożliwiając im pokutę. Kto jednak odrzuca pokutę, tym samym odrzuca Boże miłosierdzie i sprowadza na siebie wyrok wiecznej śmierci. W godzinie śmierci znajdzie się w piekle.

Bóg ogłasza anatemę, czyli ekskomunikę, dlatego, aby ci, którzy żyją w zatwardziałości i buncie przeciwko Bogu, otrzymali zbawczą bojaźń, pokutowali i w ten sposób ocalili swoje dusze.

Dlatego w posłuszeństwie Bogu, w prorockim i apostolskim autorytecie, publikujemy Bożą anatemę:

W imię Boga w Trójcy Jedynego, Ojca, Syna i Ducha Świętego, tym ogłaszam na każdego kapłana i każdego biskupa, który publicznie promuje grzech sodomii, Bożą anatemę. Amen. Amen. Amen.

Jeśli taki zwodziciel Bożego ludu, czy to kapłan, czy biskup, nie będzie pokutował i umrze w zatwardziałości i buncie przeciwko Bogu, zostanie na wieki potępiony w piekle.

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metodiusz OSBMr                + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

 28.10.2022

Prawo Boże przeciwko sodomii. Boża anatema

vkpatriarhat.org/en/?p=22392  /english/

vkpatriarhat.org/it/?p=9251  /italiano/

vkpatriarhat.org/fr/?p=15765  /français/

vkpatriarhat.org/es/?p=12499  /español/

Franciszek szczerzy zęby do kolejnej homoseksualnej delegacji [ 110 homoseksualistów i lesbijki].

https://gloria.tv/post/GPQa2SkJjg8w4zjFaEbhzkaxz

21 września pod koniec dnia Franciszek przeprowadził audiencję papieską dla stowarzyszenia La Tenda di Gionata. Wspomniane stowarzyszenie było reprezentowane przez 110 homoseksualistów, ich rodziców i pracowników parafialnych, którzy wspólnie zachęcają wszystkich do trwania w grzechu.

Wśród delegatów znalazła się lesbijka Francesca Malagnino. Kobieta przekazała Franciszkowi listy z zażaleniami od homoseksualistów domagających się „otwartego Kościoła, który nie wyklucza nikogo” [poza katolikami].

Malagnino jest znaną orędowniczką nieudanej ustawy Zan nakładającej kary na katolików za wyrażanie wiary.
Kolejnym z reprezentantów był niesławny Ojciec Gian Luca Carrega, dyrektor posługi duchownej [= homoseksualnej propagandy] dla homoseksualistów z Archidiecezji Turynu.
Luca zamienił kilka słów z Franciszkiem i podziękował mu za Amoris Laetitia: „Papież wytężył słuch i uśmiechał się,” zdradza Carrega na łamach LaStampa.it.



Co Bóg mówi o sodomii i transsexualizmie

Wideo: https://bcp-video.org/pl/co-bog-mowi/

Biskupi-sekretarze Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu 

byzcathpatriarchate@gmail.com

——————————————————————-

BKP: Co Bóg mówi o sodomii i transsexualizmie

wideo: https://vkpatriarhat.org/pl/?p=19771  https://bog-mowi.wistia.com/medias/x4yx4mcu9u

https://rumble.com/v1kezv9-co-bg-mwi.html  //cos.tv/videos/play/39024200966508544

bitchute.com/video/6SvCDoHvs6bt/

Boża pozycja jest dziś wprost przeciwna pozycji wielu kościelnych prałatów. Niemiecki biskup Dieser publicznie oświadczył: „Homoseksualizm nie jest grzechem. Homoseksualizm nie jest żadnyBożym niedopatrzeniem, ale jest pożądany Bogiem w takim samym stopniu jak samo stworzenie: «On (Bóg) widział, że to jest dobre», jak czytamy w historii stworzenia”. Ta Dieserowa interpretacja Biblii jest rażącym kłamstwem! Homoseksualizm jest grzechem i dlatego nie jest w żaden sposób Bogiem pożądany. Bóg go nie stworzył, nazywa to obrzydliwością i ukarał za to Sodomę i Gomorę.

Bóg za pośrednictwem apostoła Piotra ostrzega: „Także miasta Sodomę i Gomorę skazał na zagładę, obróciwszy w popiół, dając przykład kary tym, którzy będą żyli bezbożnie” (2P 2:6). Podobne Boże ostrzeżenie dla ludzkości było przekazano i przez apostoła Judasza: „ jak Sodoma i Gomora, i okoliczne miasta – w podobny sposób jak one oddawszy się rozpuście i pożądaniinnego ciała, są wystawione za przykład, ponosząc karę wiecznego ognia (Judy 7). Tak więc Bóg za grzech sodomii karze nie tylko doczasnym, ale przede wszystkim wiecznym ogniem! Dlatego przed tym ciężkim grzechem pilnie ostrzega.

Biskup Dieser i tacy jak on kościelni kłamcy chronią się heretycką adhortacją Amoris laetitia. Mają tego samego ducha odstępstwa, którego dzisiaj w Kościele promuje pseudopapież Franciszek Bergoglio. On się ale odwołuje na to, że tylko realizuje II Watykański Sobór i jego aggiornamento z duchem tego świata.

Słowo Boże wskazuje na korzenie homoseksualizmu, którymi są niewiara w Boga i bałwochwalstwo (zob. Rz 1:18n).

Biskup Dieser również promuje transseksualizm. Powiedział mediom: „Kiedy płeć przy urodzeniu dziecka nie jest jasna, należy to również odnotować w metryce chrztu. Chcę ludziom pomóc, aby mogli w ciągu swojego życia decydować, kim chcą być”.

Dieser w tej zbrodniczej manipulacji może się w pełni odwołać na pseudopapieża Franciszka, który całuje stopy transseksualisty i czyni z tego precedens dla całego Kościoła. Bergoglio do procesu synodalności wprowadził tzw. słuchanie. Ale chodzi właśnie o słuchanie transseksualistów, homoseksualistów i osób LGBTQ.

Zamiast tego aby Bergoglio wezwał ich do pokuty dla zbawienia ich dusz, wprowadził legalizację i uprzywilejowanie tej grzesznej anomalii. Ten sam cel chce osiągnąć poprzez swój synodalny proces. Tym samym stanowczo sprzeciwił się Bożemu prawu i Bożym przykazaniom.

Biskup Dieser nie jest jedynym biskupem Kościoła katolickiego, który za przykładem Bergoglia promuje zbrodnie przeciwko ludzkości na bezbronnych dzieciach, promując przeoperowanie płci. W ten sposób dzieci stają się psychicznymi i fizycznymi kalekami. Te ofiary współczesnej kościelnej demagogii przechodzą nieodwracalną zmianą i nie mogą już być tym, czym je Bóg stworzył, tj. mężczyzną lub kobietą.

Oprócz niemieckich biskupów Konferencja Episkopatu Australii również mocno promuje transseksualizm w kościelnych szkołach. Stwierdzili: „Płeć osoby może w czasie i w różnych kulturach się zmieniać. Dlatego surowe kulturowe stereotypy dwóch płci – męskiej i żeńskiej – są zatem żałosne i niepożądane”. To szokujące stwierdzenie jest jawnym kłamstwem. Jest to sprzeczne z rozumem i sumieniem, a także z naturalną moralnością oraz Bożymi przykazaniami i prawami.

Co więcej, okaleczeni w ten sposób ludzie stają się nośnikami nieczystych demonów. Każdy, kto tych biedaków w katolickich szkołach nie uprzywilejowuje, zostaje wyrzucony. Precedensem jest Irlandia. 5 września 2022 r. nauczyciel Burke został w szkole aresztowany. Policja zabrała go prosto do sądu, który skazał go na karę więzienia. Powodem tego było to, że nie nazwał chłopca, który rzekomo przechodzi proces przemiany w dziewczynę, dziewczyną, ani nawet nie użył określenia „ono”. Jest uwięziony na nieokreślony czas, dopóki nie zmieni swojego stanowiska.

Pytamy się: Czy karą za nierespektowanie transseksualizmu jest dożywotnie więzienie? Ani kościelni prałaci, ani Franciszek nie staną w obronie tego bohatera wiary. Czemu? Ponieważ sami ten proces samozniszczenia Kościoła i ludzkości stopniowo promują.

Pytacie się, jakie jest Boże nastawienie do księży i biskupów, w tym apostaty Franciszka, którzy propagują sodomię i transseksualizm? Każdy biskup i każdy kapłan, który te bardzo poważne grzechy przeciwko ludzkiej naturze promuje, się tym samym wykluczył z Mistycznego Ciała Chrystusa – Kościoła. Na nim jest Boża klątwa (Gal 1:8-9). Każdy wierzący, który chce być zbawiony, musi się od takiego kościelnego apostaty i zdrajcy Chrystusa radykalnie oddzielić. Jeśli tego nie zrobi, ma współ udział w buncie przeciwko Bogu. Jeśli w tym stanie umrze, zostanie na zawsze potępiony. Dlatego Bóg tak pilnie wzywa do pokuty i karze anatemą i przekleństwem kościelnych Judaszów, którzy dziś okupują najwyższe stanowiska.

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metodiusz OSBMr                         + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

12.09.2022

=========================================

Co Bóg mówi o sodomii a transsexualismu

vkpatriarhat.org/en/?p=22257  /english/

vkpatriarhat.org/es/?p=12319  /español/

vkpatriarhat.org/cz/?p=48783  /čeština/

vkpatriarhat.org/hu/mit-szol-isten/  /magyar/

—————————————

Zapisz się do naszego newsletter bit.ly/3PJRfYs

Watykański arcybiskup Vincenzo Paglia postacią erotycznego pedalskiego muralu w katedrze Terni- Narni.

https://dorzeczy.pl/swiat/23439/Watykanski-arcybiskup-bohaterem-erotycznego-muralu-na-scianie-katedry.html

Mural znajduje się na ścianie katedry diecezjalnej Terni-Narni-Amelia we Włoszech. https://dorzeczy.pl/_thumb/2f/cd/19df37b4045e7dbf45fffbac08e3.jpeg

https://web.archive.org/web/20170910131912if_/https://dorzeczy.pl/_thumb/2f/cd/19df37b4045e7dbf45fffbac08e3.jpeg

Oto szczegóły: https://dorzeczy.pl/_thumb/75/28/743eba2ed60f9661d27c67f6d1a6.jpeg

A tu arcy-pedał [to ten w czarnej czapeczce] ze swym kochankiem i oczywiście innymi z Sodomy:

Mural znajduje się na ścianie katedry diecezjalnej Terni-Narni-Amelia we Włoszech.
https://dorzeczy.pl/_thumb/c1/46/6d5ade8ad0d13f78b5acfa823f2d.jpeg

Arcybiskup Vincenzo Paglia, obecnie przewodniczący Papieskiej Rady Rodziny, nie tylko zlecił stworzenie kontrowersyjnego muralu na ścianie włoskiej katedry, ale także jest jednym z jej „bohaterów”. Duchowny, na rysunku ujęty jest w czułym uścisku z drugim mężczyzną. Obydwaj są na muralu nadzy

Mural znajduje się na ścianie katedry diecezjalnej Terni-Narni-Amelia we Włoszech. Stworzenie rysunku zlecił w 2007 roku sam arcybiskup Vincenzo Paglia, obecnie przewodniczący Papieskiej Rady Rodziny. Pomimo nacisków mural pozostał na ścianie budynku, także po odejściu z diecezji biskupa Paglia w 2012 roku.

Nie pomógł nawet sprzeciw część parafian, którzy od początku krytykowali powstanie tego typu rysunku na ścianie katedry. Następca biskupa Paglia, mural zostawił.

ErotycZny mural na ścianie katedry

Rysunek obejmuje jedną z wewnętrznych ścian katedry i przedstawia Jezusa niosącego do nieba sieci pełne homoseksualistów, transseksualistów, prostytutek i handlarzy narkotyków. Większość z przedstawionych osób jest naga, bądź prawie naga, a na muralu widać wiele scen erotycznych, chociaż bez pokazywania aktów seksualnych – gdyż jak przyznaje sam autor dzieła, nadzorujący powstawanie rysunku arcybiskup Paglia nie zezwolił na to.

  • Na rysunku nie ma aktów seksualnych, ale jest erotyka (…) jedyna rzecz jakiej nie pozwolili (duchowni nadzorujący powstanie rysunku – red.) mi umieścić na muralu, to akt seksualny pomiędzy dwoma osoba – tłumaczy artysta.

Bez pytań o zbawienie

Sam autor muralu – homoseksualny rysownik z Argentyny, Ricardo Cinalli, jest ze swojego dzieła oraz atmosfery w jakim powstawało bardzo zadowolony. Został wybrany przez samego arcybiskup Paglie spośród wielu znanych artystów.

Jak tłumaczy Cinalli, przez cały czas tworzenia rysunku był w stały kontakcie z abp. Paglią oraz nieżyjącym już o. Fabio Leonardisem (również został uwzględniony na rysunku). Artysta w rozmowie z mediami, chwalił sobie m.in. fakt, że podczas licznych rozmów, duchowni nigdy nawet nie zapytali go czy wierzy w zbawienie i nie stawiali w „niekomfortowej sytuacji”. – Praca z abp. Paglią była po ludzku oraz zawodowo fantastyczna – chwali duchownego Cinalli.

Włoski biskup w kontaktach z mediach wielokrotnie rozważał możliwość legalizacji związków partnerskich (w tym związków homoseksualnych), ale podkreśl, że małżeństwo jest związkiem zarezerwowanych jedynie dla kobiety i mężczyzny. Jest on też znany z otwartego stanowiska wobec osób rozwiedzionych, znajdujących się w nowych związkach.

/ Źródło: lifesitenews.com/video.repubblica.it

Głos sodomitów, zboczeńców, pedałów… [osób LGBT]… po raz pierwszy słyszalny w Kościele w Polsce. Zgniły owoc synodu.

[tytuł- MD] Tęczowa zaraza daje głos…

==============

Kościół powinien złagodzić krytykę społeczności LGBT, a ona sama nie może być wykluczana ze wspólnoty – wynika z głosów podczas trwającego obecnie synodu.

19.07.2022 Wiktor Ferfecki https://www.rp.pl/kosciol/art36726281-glos-osob-lgbt-po-raz-pierwszy-slyszalny-w-kosciele-w-polsce

„Chciałbym przeżyć życie najlepiej jak potrafię. Jak? To pytanie trzeba zadawać sobie każdego dnia. Chciałbym żeby Kościół realnie mnie w tym wspierał. Wejście na drogę dialogu i używanie nieco bardziej empatycznego języka nie oznacza jeszcze »rozcieńczania doktryny«” – taka wypowiedź osoby homoseksualnej padła podczas konsultacji w Archidiecezji Łódzkiej. To tylko jeden z wielu przykładów. Kościół katolicki w Polsce po raz pierwszy wsłuchał się w głos chrześcijan LGBT.

Stało się to w trakcie synodu ogłoszonego przez papieża Franciszka. Dotyczy synodalności, czyli m.in. funkcjonowania świeckich w Kościele, a w odróżnieniu od poprzednich biorą w nim udział zwykli wierni, bo podzielono go na trzy fazy: lokalną, kontynentalną i powszechną.

Pierwszy etap, diecezjalny, właśnie się w Polsce kończy, a zespoły synodalne publikują pierwsze syntezy. Jeszcze przed rozpoczęciem synodu papież apelował, by konsultacje nie były fikcją i uczestniczyli w nich także „biedni, żebracy, narkomani i wykluczeni”. Z lektur syntez wynika, że rzeczywiście doszło do pewnego przełomu, bo osoby LGBT, przynajmniej w niektórych diecezjach, zaczęły być traktowane poważnie.

Tak było np. w Archidiecezji Warszawskiej, gdzie udział w synodzie wzięła organizacja chrześcijan LGBT Wiara i Tęcza. – Jesteśmy zadowoleni z przebiegu konsultacji – przyznaje działacz organizacji Marcin Dzierżanowski. – Po raz pierwszy osoby LGBT+ mogły w nich uczestniczyć na pełnych prawach i mówić swoim głosem. Dla wielu środowisk katolickich było to pierwsze zetknięcie się z ujawnionymi osobami homoseksualnymi, biseksualnymi i transpłciowymi. Do pewnego stopnia udało się więc znormalizować naszą obecność w Kościele, a to już wartość sama w sobie – mówi. Dodaje, że organizatorom „należą się słowa uznania”, również za to, że obecność osób LGBT odnotowano archidiecezjalnej syntezie synodalnej.

Zapisano w niej, że „w prace synodalne włączyło się środowisko osób homoseksualnych, które nie czują się zrozumiane przez Kościół i proszą o duszpasterstwo, uwzględniające ich sytuację życiową”. Z kolei w syntezie z Archidiecezji Poznańskiej można przeczytać, że „większość uczestników synodu, która wypowiedziała się na ten temat (LGBT – red.), dała do zrozumienia, że potrzebna jest zmiana języka i postaw wobec tych osób”. Wątki LGBT pojawiły się też w dokumentach z: Gliwic, Łomży, Płocka, Radomia, Świdnicy, Wrocławia, warszawskiej Pragi i wspomnianej na wstępie Łodzi. Jednak na tym lista nie musi się skończyć, bo niektóre diecezje nie opublikowały jeszcze syntez. Z dokumentów najczęściej wynika oczekiwanie wiernych, by przedstawiciele Kościoła złagodzili retorykę wobec LGBT.

Dotąd bowiem Kościół kojarzył się z bezkompromisowym stosunkiem do takich osób, za sprawą m.in. wypowiedzi metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego o „tęczowej zarazie”. Czy synod sprawi, że osoby LGBT zaczną być inaczej traktowane? Liczy na to Marcin Dzierżanowski. Jego zdaniem najbliższe tygodnie i miesiące będą czasem powiedzenia: „sprawdzam”.

Redaktor naczelny KAI Marcin Przeciszewski uważa, że efektem synodu [—]

„O konieczności ograniczenia homoseksualnych klik w Kościele”. Ks. prof. Dariusz Oko.

Ks. prof. UPJP2 dr hab. Dariusz Oko Kierownik Katedry Filozofii Poznania Wydziału Filozoficznego UPJP2 w Krakowie

Na pilną potrzebę wnikliwego podjęcia tematu homoseksualnych społeczności w Kościele, wskazuje szczególnie papież Franciszek,mówiąc o obecnym w nim homoseksualnym lobby oraz wielokrotnie przestrzegając przed wyświęcaniemna kapłanów mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych.1

Papież Franciszek jest dobrze zorientowany w problemie olbrzymiej liczby duchownych homoseksualnych i jasno podtrzymuje w tej kwestii nauczanie Kościoła oraz surowo takich duchownych napomina. Stwierdza: „Miałem tu biskupa, który mi ze zgorszeniem opowiadał, że w pewnym momencie się zorientował, iż w jego diecezji –bardzo dużej zresztą –jest wielu homoseksualnych księży. (…) To rzeczywistość, której nie możemy negować. Wśród osób konsekrowanych też nie brakowało podobnych przypadków. (…) W życiu konsekrowanym i kapłańskim na tego rodzaju afekty nie ma miejsca. Dlatego Kościół zaleca, by osób o zakorzenionej tendencji homoseksualnej nie przyjmować do posługi kapłańskiej ani do zgromadzeń zakonnych. Posługa 1Por. https://www.gosc.pl/doc/1646151.Co-dokladnie-powiedzial-papiez-o-homolobby, 30.07.2013,

http://www.ilgiornale.it/news/interni/parola-papa-lobby-gay-nella-curia-926323.html

Homoseksualnych księży, zakonników i zakonnice należy zdecydowanie nakłaniać do pełnego przeżywania celibatu, a przede wszystkim do tego, by byli w najwyższym stopniu odpowiedzialni i starali się nie gorszyć nigdy ani swoich wspólnot, ani świętego, wiernego ludu Boga, prowadząc podwójne życie. Lepiej, by porzucili posługę czy życie konsekrowane niż wiedli podwójne życie.

Natomiast o homoseksualnym lobby,działającym w Watykanie,mówi za papieżem także kardynał Oscar Maradiagaz Hondurasu, jeden z najbliższych współpracowników i przyjaciół Franciszka, koordynator Komisji Kardynalskiej (aktualnie) sześciu kardynałów, którzy doradzają papieżowi w zarządzaniu Kościołem oraz w reformie Kurii Watykańskiej.Kardynał Maradiaga na pytanie: „Czy istniej gejowskie stowarzyszenie w Watykanie?” odpowiedział: „nie tylko to, ale Ojciec święty sam powiedział, że takie ‘lobby’ w tym sensie istnieje. Ojciec święty stara się powoli oczyszczać tę sytuację.”

Jest to też zgodne z wcześniejszymi wypowiedziami papieża Benedykta XVI oraz z jego ostatnim stwierdzeniem o istnieniu homoseksualnych klik w seminariach.Stwierdził on mianowicie, że w okresie posoborowym„w różnych seminariach powstały kliki homoseksualne, które działały mniej lub bardziej otwarcie i znacząco zmieniły klimat w seminariach. (…) Jeden z biskupów, który wcześniej był rektorem seminarium, zorganizował pokaz filmów pornograficznych dla kleryków, rzekomo z zamiarem uodpornienia ich w ten sposób na zachowania przeciwne wierze. (…)

Być może warto wspomnieć, że w niejednym seminarium studenci przyłapani na czytaniu moich książek byli uważani za niezdolnych do kapłaństwa.Moje książki były ukrywane, jak zła literatura, i czytane jedynie pod ławką.Wizytacja, która się odbyła [w Stanach Zjednoczonych], nie przyniosła nowych spostrzeżeń, najwidoczniej dlatego, że różne siły połączyły się, by ukryć

Papież Franciszek w rozmowie z Fernando Prado CMF. Siła powołania. O życiu konsekrowanym i poprawie relacji w Kościele, Poznań 2018, s. 97-98.

Kardinal Maradiaga bestätigt Existenz einer „Homo-Lobby“ im Vatikan,

Trzeba podkreślić, że mówi to jedna z kilku najważniejszych i najlepiej poinformowanych osób w Kościele.z mafiami w świecie i w skrajnych przypadkach jest zdolna nie tylko do pozbawienia kogoś pracy, mieszkania czy godności osobistej, ale także i życia

Świeccy, zaangażowani katolicy mogą te materiały umiejętnie wykorzystywać,czekając na najlepszy moment, który może przynieść najwięcej owocu. Takie działanie może okazać się szczególnie potrzebne, kiedy to homolobby spróbuje się posunąć do próby zmiany nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu, do zrobienia z homoherezji – dogmatu, a z dogmatu -herezji. Może ono być też szczególnie przydatne, kiedy jakichś członek tego klubu staje się szczególnie agresywny, bezczelny i bezwzględny, szczególnie zagrażający innym, albo kiedy ma wejść na kolejny stopień swojej „kariery”. Wtedy można bardziej szczegółowo opisać i nagłośnić historię jego życia i motywy, które nim kierują. Kiedy jakiś duchowny tego rodzaju już znalazł się w centrum uwagi medialnej, to skuteczność mocy przekonywującej publikowanych materiałów zwiększa się wielokrotnie. Czasem sama wzmianka o posiadaniu takich informacji i takich materiałów, samo subtelne choćby przypomnienie zwłaszcza pewnych elementów z historii ich życia, mocno studzi zapały członków homoseksualnej kliki, ogranicza ich arogancję i wolę dalszego czynienia zła wobec ludzi o wiele bardziej sprawiedliwych, uczciwych i przyzwoitych,niż oni sami.

Coś takiego można było obserwować na przykład w roku 2015 po medialnych atakach na Kościół i duchownych w wykonaniu polskiego ks. dr prałata Krzysztofa Charamsy, który rozpoczął wielką medialną akcję „nawracania” Kościoła na homoseksualizm od atakowania innych duchownych, a zaraz potem okazało się, że jest homoseksualistą, który sam najbardziej potrzebuje nawrócenia.Kapłan, który przez dziesięciolecia żyje głęboko zanurzony w grzechach śmiertelnych i świętokradztwach, nie jest szczególnie wiarygodny, gdy od całego Kościoła żąda dostosowania do się do niego i apoteozy jego grzechów oraz naśladowania go w tych grzechach.

To podobnie, jakby Kain czy Judasz wygłaszali umoralniające kazania o braterstwie. Są mocne, uzasadnione dowody wskazujące, że z powodu przeciwstawienia się homoseksualnym duchownym życie stracili między innymi ksiądz ks. Joseph Moreno z diecezji Buffalo w USA oraz biskup ordynariusz Jean-Marie Benoita Bali z diecezji Bafia w Kamerunie, [por. Homosexual network covers its tracks, https://www.churchmilitant.com/news/article/whistleblower-priest-silenced-in-buffalo, 22.10.2018] oraz G. Górny, Infiltracja Kościoła przez lobby gejowskie.

Co mają robić katolicy wobec takiego zagrożenia?.To tak, jakby narkoman żądał od Uniwersytetu Medycznego oficjalnego uznania, że narkotyki są zdrowsze, niż jarzyny. Uleganie pożądaniu, ciągłe życie w grzechu i ideologii mogą odebrać sumienie i rozum, jak widać, także wysoko postawionym duchowym. To paradoksalny znak nadziei.

To dowód, że kliki homoseksualne w Kościele jeszcze nie są wszechwładne, jeszcze nie do końca go opanowały. Wszechwładny i wszechmocny jest tylko jego Pan i Władca, dlatego lepiej być zawsze po Jego stronie niż po stronie choćby najpotężniejszej mafii sodomskiej. Podobnie, jak w Sodomie lepiej było żyć w czteroosobowej rodzinie Lota, jakkolwiek obcej w tym środowisku swoimi obyczajami i dlatego okrutnie zagrożonej oraz prześladowanej. Lepiej było być w jej domu razem z gośćmi z Nieba,niż być pośród tłumu opętanego homoseksualizmem mężczyzn,zamierzających dokonać najgorszych, zbiorowych gwałtów.

W dłuższej perspektywie zawsze zwycięża prawda i dobro, sprawiedliwość i uczciwość, rozum i wiara, bo w dłuższej perspektywie zawsze zwycięża Najwyższy. Jak dobrze być po Jego stronie, tym samym także po stronie Jezusa i Niepokalanej Matki Kościoła–niezależnie od tego, ile by to miało nas tutaj, na Ziemi, kosztować. Także, jeśliby miała to być wysoka czy najwyższa cena, wobec wiecznego bycia z Bogiem – warto tę cenę zapłacić.

Odważne i konsekwentne sprzeciwianie się homo-mafii w Kościele wynika nie tylko z troski o ludzi krzywdzonych, dręczonych i upokarzanych przez lobby homoseksualnych duchownych. Wynika nie tylko z troski o Kościół jako wspólnotę uczniów Jezusa, która ma być miejscem prawdy, miłości i sprawiedliwości. Wynika także z obowiązku sumienia do stanowczego upominania tych, którzy ciężko grzeszą i okrutnie krzywdzą. Każdy, kto ma jakąkolwiek wiedzę o działaniu poszczególnych duchownych, uwikłanych w homoseksualizm, albo o działaniu klik homoseksualnych w Kościele, a także ma możliwości przeciwstawienia się im, anie demaskuje tychże duchownych czy tychże klik, może zaciągać poważną winę moralną i przyczyniać się do dewastacji Kościoła przez ludzi, którzy niszczą Kościół w najbardziej drastyczny z wyobrażalnych sposobów.

Można dodać, że ks. Krzysztof Charamsa, podobnie jak wcześniej arcybiskup Rembert G. Weakland OSB, dalej trwa w swoim zaślepieniu grzechem, o czym świadczy jego książka Kamień węgielny. Mój bunt przeciw hipokryzji Kościoła, Warszawa 2016.

Dość typowy upór i zatwardziałość ludzi tego klanu. Hipokryzję zarzuca ksiądz, który sam był największy hipokrytą prowadząc podwójne, zakłamane życie przez całe swoje kapłaństwo. Książka ta jednak jest kolejnym potwierdzeniem, jak wielka jest homoseksualna infiltracja w samym Watykanie.

Kraków, 29 kwietnia 2020

W Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w czasie II wojny światowej

===========================

Całość, z przypisami, jest tu:

file:///tmp/mozilla_md0/artykul-pl-2.pdf

Ks. prof. Oko skazany przez niemiecki sąd za analizę i ocenę lawendowej mafii w Kościele

https://nczas.com/2022/05/20/ks-prof-oko-skazany-przez-niemiecki-sad-za-pisanie-o-lawendowej-mafii-w-kosciele/
W piątek 20 maja 2022 roku sąd w Kolonii wydał wyrok ws. polskiego księdza oskarżonego przez Niemców o rzekome „podżeganie do nienawiści przeciwko homoseksualistom”.
Wszystko dlatego, że ks. prof. Dariusz Oko na łamach pisma teologicznego „ośmielił się” zamieścić krytykę tzw. lawendowej mafii w Kościele, zamieszanej w pedofilię, molestowanie kleryków oraz malwersacje finansowe. O sprawie donosi portal PCh24.pl.

Sprawa miała swój początek w 2021 roku. Wówczas ukazał się artykuł ks. prof. Oko pt. „O konieczności ograniczenia homoseksualnych klik w Kościele” opublikowany w czasopiśmie „Theologisches”.

Autor zajął w nim jednoznacznie krytyczne stanowisko wobec działalności mafii homoseksualnej w Kościele, która to ma wykorzystywać swoją pozycję, by – bezkarnie – molestować kleryków, wykorzystywać chłopców czy też zdobywać finanse dla swojej działalności.

W artykule ks. prof. Oko zamieścił wiele przypisów i odwołań, odnoszących się do podobnych spraw w Polsce i na świecie.

Treść artykułu nie spodobała się jednak niektórym środowiskom w Niemczech. Do prokuratury wpłynęło zgłoszenie ks. Wolfganga Rothe z Monachium, związanego wcześniej z seminarium w Sankt Pölten w Austrii. Jak przypomina PCh24.pl, sam Rothe odszedł stamtąd w atmosferze homoseksualnego skandalu.

Zgłoszenie duchownego z Monachium dotyczyło zarówno autora artykułu, jak i redaktora naczelnego „Theologisches”, 90-letniego ks. prof. Johannesa Stöhra. Oskarżył ich o „Volksverhetzung”, czyli podżeganie do nienawiści.

20 maja odbyła się już kolejna rozprawa w tej sprawie. Wcześniej, w lipcu 2021 roku koloński sąd skazał wyrokiem nakazowym ks. Oko na grzywnę w wysokości 4800 euro. Naukowiec jednak wyrok ten zaskarżył.

Podczas piątkowej rozprawy sędzia uznała, że ks. prof. Dariusz Oko podżegał w swoim tekście do nienawiści przeciwko homoseksualistom w szeregach duchownych.

Tym razem sąd skazał go na 3000 euro grzywny. Z kolei ks. prof. Johannes Stöhr został ukarany grzywną w wysokości 4000 euro.

Komentując wyrok sądu ks. prof. Oko wskazał, że jest to swoisty remis. Na sali sądowej wyraził ubolewanie z powodu użycia zbyt mocnych słów.

Jak podkreślał, jeśli grzywna ta nie zostałaby przyjęta, wówczas w kolejnych instancjach sąd mógłby zażądać wycofania artykułu.

===============

[Próbujemy opublikować artykuł profesora, ks. Dariusza Oko. MD]

===================

Artykuł księdza profesora opublikowany został w naukowym czasopiśmie teologicznym. Dotyczy analizy grzesznej działalności zboczeńców, sodomitów w Kościele. Zboczenie to jest stanowczo potępione tak w Starym Testamencie, jak i w Nowym Testamencie. Są to grzechy śmiertelne, prowadzą więc, jeśli się ich nie wyrzeknie, na wieczność do piekła.

Tymczasem ksiądz profesor oraz wydawca czy redaktor czasopisma kościelnego zostali skazani przez świecki sąd w Niemczech.

O tempora o mores.

Ks. Dariusz Oko: Sądny Dzień w Kolonii i Nagroda im. Papieża Grzegorza I Wielkiego

Szanowni Państwo, Drogie Siostry i Bracia,
pierwsze posiedzeniu sądu w moim lawendowym procesie odbędzie się w Kolonii nad Renem w piątek 11 lutego, akurat w samo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes. Początek o godz. 9.30 rano.
Ważne, żeby na sali sądowej byli ludzie nam życzliwi, a nie tylko nasi przeciwnicy. Jeżeli mają Państwo znajomych (zarówno Polaków, jak i Niemców), którzy mieszkają w pobliżu, a zechcieliby być tam obecni, to proszę o poinformowanie mnie o nich, a ja przekażę im organizacyjne szczegóły. Wiadomo, że tu chodzi nie tyle o mnie, co o obronę prawdy, dobra, wolności i godności wszystkich Europejczyków. O obronę przed próbami kolejnego zniewolenia nas. O obronę fundamentalnych wartości, bez których nie da się żyć jak na człowieka przystało.
Proszę także o modlitwę zwłaszcza w tym dniu, oraz dalsze podpisywanie petycji w mojej obronie na stronie https://bronmyksiedzaoko.pl/
Do tej pory uczyniło to już ponad 57,5 tysiąca osób, a może do 11 lutego uda nam się osiągnąć liczbę 60 tysięcy.
Wyrazem poparcia ludzi dobrej woli jest również przyznanie mi Nagrody im. Papieża Grzegorza Pierwszego Wielkiego: https://niezalezna.pl/428148-ksiadz-profesor-dariusz-oko-laureatem-nagrody-im-grzegorza-i-wielkiego
„Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12).
O prawdziwości tych słów można się przekonać oglądając choćby zdjęcia naszego oskarżyciela ks. W. Rothe, które dołączam. Jakby żywa ilustracji i postscriptum dla mojego artykułu i książki „Lawendowa mafia”. Także kolejny, mocny dowód na prawdziwość ich przesłania.
Z serdecznym podziękowaniem za wszystko
Ks. Dariusz Oko