Izraelski atak na pole gazowe South Pars wywoła dramat na rynku gazu. Trump „twierdzi”…

Izraelski atak na pole gazowe South Pars wywoła dramat na rynku gazu. Trump twierdzi, że nic o tym nie wiedział

21/03/2026 zmianynaziemi/izraelski-atak-na-pole-gazowe-south-pars-wywola-dramat-na-rynku-gazu-trump-twierdzi-ze

Izraelskie uderzenie na irańskie pole gazowe South Pars wywołało natychmiastową spiralę eskalacji, która zagraża globalnemu rynkowi energii.

Już kilka godzin po ataku Iran odpowiedział atakami na instalacje energetyczne w krajach Zatoki Perskiej, w tym na kluczową infrastrukturę LNG w Katarze. Skutki tych działań mogą odcisnąć się na światowej gospodarce przez najbliższe dziesięć lat.

South Pars to największe złoże gazu ziemnego na świecie, podzielone między Iran a Katar. Pole zawiera około 1800 bilionów stóp sześciennych gazu, co stanowi ponad 8 procent światowych rezerw. Irańska część odpowiada za znaczną część dochodów Teheranu ze sprzedaży surowców energetycznych, natomiast katarska strona, znana jako North Field, dostarcza około 77 procent produkcji LNG w tym kraju. Katar jest największym eksporterem skroplonego gazu ziemnego na świecie, kontrolując około 20 do 25 procent globalnego rynku.

W środę izraelskie siły powietrzne uderzyły w zakłady przetwórcze w rejonie Asaluyeh oraz w platformy wydobywcze na morzu. Jak podała agencja AP, obiekty związane z polem gazowym stanęły w płomieniach. Izrael nie potwierdził oficjalnie operacji, jednak minister obrony Israel Katz zapowiadał wcześniej zdecydowane działania po zabiciu irańskiego ministra wywiadu Esmaila Khatiba.

Iran zareagował błyskawicznie i z pełną mocą.

Już kilka godzin po izraelskim uderzeniu irańskie rakiety balistyczne i drony trafiły w instalacje energetyczne w Katarze, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Kuwejcie. Najcięższe straty poniosło Ras Laffan Industrial City, serce katarskiego przemysłu LNG. Katarskie władze poinformowały o rozległych uszkodzeniach, pożarach i konieczności ewakuacji części personelu. Jeden z pocisków trafił bezpośrednio w kluczową instalację, wywołując potężny pożar.

Reakcja prezydenta Donalda Trumpa była niejednoznaczna. Na platformie Truth Social Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone nic nie wiedziały o konkretnym ataku i że Izrael z gniewu uderzył w South Pars. Jednocześnie podkreślił, że Katar nie był zamieszany w te działania i nic o nich nie wiedział. W tym samym wpisie Trump ostrzegł jednak, że jeśli Iran nierozsądnie zaatakuje Katar ponownie, Stany Zjednoczone masywnie wysadzą w powietrze całość pola South Pars z siłą, jakiej Iran nigdy nie doświadczył.

Dzień po ataku, podczas briefingu w Białym Domu w towarzystwie premier Japonii Sanae Takaichi, Trump powtórzył, że powiedział izraelskiemu premierowi Benjaminowi Netanjahu, iż nie powinien podejmować takich działań. Netanjahu potwierdził na konferencji prasowej, że Izrael działał samodzielnie i po rozmowie z Trumpem wstrzymuje dalsze uderzenia w infrastrukturę gazową.

Te publiczne deklaracje wywołały jednak wątpliwości. Izraelscy urzędnicy cytowani przez New York Times i CNN twierdzą, że Waszyngton był poinformowany o planach ataku z wyprzedzeniem i że operacja była skoordynowana. Niektórzy amerykańscy urzędnicy sugerują nawet, że Trump początkowo zaakceptował uderzenie jako przekaz dla Iranu w sprawie blokady Cieśniny Ormuz.

Eskalacja natychmiast wpłynęła na rynki finansowe. Ceny ropy Brent przekroczyły 120 dolarów za baryłkę, a kontrakty na gaz ziemny w Europie wzrosły o kilkadziesiąt procent w ciągu doby. Według analityków cytowanych przez CNN, przedłużające się zakłócenia w dostawach LNG z Zatoki Perskiej mogą wywołać globalny kryzys energetyczny porównywalny z tymi z lat siedemdziesiątych XX wieku.

Joe Kent, dyrektor Krajowego Centrum Antyterrorystycznego USA, zrezygnował ze stanowiska, argumentując, że Iran nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych, a konflikt był napędzany przez presję ze strony Izraela i jego sojuszników w Ameryce.

Kraje Zatoki Perskiej potępiły zarówno izraelski atak, jak i irańską odpowiedź, domagając się natychmiastowej deeskalacji. Iran grozi dalszymi atakami na wszystkie rafinerie i terminale w regionie, jeśli prowokacje będą kontynuowane.

Eksperci rynku energetycznego są zgodni: uszkodzenia infrastruktury South Pars i katarskich obiektów LNG, choć określane jako ograniczone w skali całego pola, w połączeniu z irańską ripostą tworzą sytuację bez precedensu.

Odbudowa zniszczonych instalacji, przywrócenie pełnej produkcji i odzyskanie zaufania inwestorów może zająć nawet dziesięć lat. Oznacza to, że światowy rynek gazu ziemnego czeka długi okres niestabilności i wysokich cen, które uderzą w gospodarki na całym świecie.

Źródła:

https://apnews.com/article/iran-gas-field-south-pars-atta…

https://www.cnn.com/2026/03/19/middleeast/iran-qatar-sout…

https://www.the-independent.com/news/world/middle-east/ir…

https://www.iranintl.com/en/202603181566

Żydzi zabili ponad tysiąc Libańczyków. Iran zaatakował instalacje gazowe – ceny w górę

Bliski Wschód:

Żydzi zabili ponad tysiąc Libańczyków. Iran zaatakował instalacje gazowe – ceny idą w górę

pch24.pl/zydzi-zabili-ponad-tysiac-libanczykow-iran-zaatakowal-instalacje-gazowe-ceny-w-gore

(fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH)

Polska Agencja prasowa podała podsumowanie sytuacji na Bliskim Wschodzie. Irańskie ataki odwetowe na instalacje gazowe w Katarze spowodowały w czwartek wzrost cen gazu na światowych rynkach. Donald Trump zagroził, że w razie kolejnego ataku wysadzi irańskie złoże gazu South Pars. Liczba zabitych od początku izraelskiej agresji na Liban przekroczyła tysiąc.

W środę w wyniku irańskiego ataku na najważniejszą instalację gazową Kataru, Ras Laffan, wybuchł pożar, który spowodował „znaczne” szkody, jak podały władze katarskie. Obiekt, należący do QatarEnergy, zapewnia około jednej piątej globalnego zaopatrzenia w skroplony gaz ziemny (LNG). W 2025 roku QatarEnergy wyeksportował 80,97 mln ton LNG.

Prezes QatarEnergy Saad al-Kaabi, cytowany przez agencję Reutera, powiedział, że irańskie ataki zniszczyły 17 proc. katarskiego potencjału eksportowego LNG, powodując roczne szkody szacowane na 20 mld dolarów z tytułu utraconego dochodu i zagrażając dostawom do Europy i Azji.

Prócz Kataru Iran zaatakował też instalacje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jak przekazały lokalne władze, praca terminala gazowego Habshan w emiracie Abu Zabi w ZEA została zawieszona, gdy w okolicy spadły odłamki pocisku, który został przechwycony przez obronę powietrzną ZEA.

W czwartek, jak przekazała AFP, Iran zaatakował także dwie rafinerie należące do Kuwejckiej Narodowej Spółki Naftowej (KNPC) oraz zakład przetwórstwa ropy naftowej w Janbu w Arabii Saudyjskiej

Agencja Bloomberga zwróciła uwagę, że ceny gazu w Europie bardzo mocno wzrosły w czwartek w związku z atakami Iranu. Jak zauważają maklerzy, cytowani przez agencję, poziom cen ropy także utrzymuje się na wysokim poziomie.

Irańskie ataki były odpowiedzią na izraelski atak, w wyniku którego w głównym irańskim zakładzie gazowym, położonym w Bandar Kangan nad Zatoką Perską, doszło w środę do pożaru. Znajdujące się tam złoża South Pars/North Dome to największe znane złoże gazu na świecie, dzielone przez Iran z Katarem. Dostarcza ono około 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.

Prezydent USA zapewnił w środę wieczorem, że nie wiedział o izraelskim ataku na irańskie złoże gazowe South Pars. Niemniej światowe media podają to w wątpliwość. Trump zapowiedział jednocześnie, że jeśli Iran jeszcze raz uderzy w katarskie obiekty LNG, to USA wysadzą w powietrze całe złoże South Pars.

„Izrael, rozzłoszczony tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, agresywnie uderzył w duży obiekt znany jako złoże gazowe South Pars w Iranie. Została zaatakowana stosunkowo niewielka część całości. Stany Zjednoczone nie wiedziały nic o tym konkretnym ataku i Katar w żaden sposób ani w żadnej formie nie był w to zaangażowany, ani nie miał pojęcia, że do tego dojdzie” – napisał Trump w serwisie Truth Social.

Niemniej dziennik „Wall Street Journal” przekazał, powołując się na przedstawicieli władz amerykańskich, że Trump wydał zgodę na środowy izraelski atak na irański zakład gazowy South Pars, ale nie chce więcej uderzeń na obiekty energetyczne w Iranie w obawie o dalsze wzrosty cen.

Czynnikiem wpływającym na wysoki poziom cen ropy jest częściowa blokada cieśniny Ormuz wprowadzona przez Teheran w odpowiedzi na atak USA i Izraela. W normalnych warunkach przez ten wąski korytarz morski przechodzi ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej. Sześć państw – Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Holandia i Japonia – oznajmiło w czwartek, że są „gotowe wnieść wkład” w zapewnienie bezpieczeństwa w tej cieśninie.

Jak przekazała agencja Mehr, cytując irańskiego deputowanego Mohammada Mokbera, władze Iranu rozważają nałożenie opłat na statki przepływające przez cieśninę.

Unia Europejska deklaruje starania na rzecz znalezienia rozwiązania pogarszającej się sytuacji na rynkach energii. W związku z trwającą wojną na Bliskim Wschodzie zorganizowany czwartek szczyt UE Brukseli zdominował temat wpływu wojny na unijną gospodarkę. Przywódcy dyskutują m.in. o rozwiązaniach, które mają pomóc ochronić europejskie interesy.

Izrael nie wstrzymuje ataków na Liban, który został wciągnięty do wojny przez szyicką organizację Hezbollah, która zadeklarowała, że pomści ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął w amerykańsko-izraelskim ataku 28 lutego.

Z danych opublikowanych w czwartek przez libańskie ministerstwo zdrowia wynika, że bilans zabitych od początku izraelskiej agresji na Liban przekroczył tysiąc osób. Wyliczenia są prowadzone od 2 marca, kiedy Izrael rozpoczął kampanie ataków na Liban, mające na celu zniszczenie Hezbollahu.

W atakach zginęło łącznie 1001 osób, w tym 118 dzieci, a 2584 jest rannych. Władze w czwartek doprecyzowały, że śmierć poniosło 79 kobiet i 40 pracowników służby zdrowia. Ostatni bilans podawany przez libański resort zdrowia wynosił 968 osób zabitych.

W Iranie służby zatrzymują osoby oskarżane o przynależność do opozycji lub wspieranie Izraela i USA. W czwartek resort spraw wewnętrznych w Teheranie przekazał, że zatrzymano 97 osób, którym zarzuca się współpracę z Izraelem. Według niezależnego portalu Iran International osoby te są podejrzane o planowanie zamieszek przy wsparciu „amerykańskich syjonistów”.

Ciągnąca się wojna z Iranem obciąża budżet USA. Przedstawiciele administracji Trumpa szacują, że pierwszych sześć dni wojny z Iranem kosztowało Stany Zjednoczone co najmniej 11,3 mld dolarów. W związku z tymi kosztami Pentagon zwrócił się do Białego Domu, by zatwierdził wniosek do Kongresu o przekazanie resortowi ponad 200 mld dolarów na prowadzenie wojny z Iranem, o czym poinformował w środę dziennik „Washington Post”, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela administracji.

Stacja CNN podała w czwartek, że amerykański myśliwiec F-35 lądował awaryjnie na Bliskim Wschodzie po tym, gdy został uszkodzony przez irańskie siły.

Jak podała telewizja, rzecznik CENTCOM kpt. Tim Hawkins powiedział, że myśliwiec „wykonywał misję bojową nad Iranem”, gdy został zmuszony do awaryjnego lądowania. Rzecznik dodał, że samolot wylądował bezpiecznie, a incydent jest badany.

Rzecznik izraelskiej armii ppłk Nadaw Szoszani oznajmił w czwartek, że izraelskie lotnictwo zaatakowało w nocy ze środy na czwartek irański port Bandar-e Anzali nad Morzem Kaspijskim, niszcząc kilka okrętów marynarki wojennej i infrastrukturę portową.

W nalocie zniszczono korwetę, cztery kutry rakietowe, kilka jednostek pomocniczych, a także centrum dowodzenia i stocznię. Niektóre okręty zostały zaatakowane w porcie, a inne na wodach Morza Kaspijskiego – podało wojsko w komunikacie.

Według niezależnych źródeł w nalotach na Iran zginęło ok. 1300 irańskich cywilów, 3,2 mln osób zostało tymczasowo przesiedlonych, a ponadto uszkodzono prawie 22 tys. budynków cywilnych.

W atakach odwetowych Iranu śmierć poniosło ok. 50 osób, w tym 13 amerykańskich żołnierzy i 17 izraelskich cywilów. Głównymi celami tych uderzeń są Izrael oraz państwa regionu Zatoki Perskiej, gdzie znajdują się instalacje wojskowe USA.

Źródło: PAP

pap logo

Trump coraz bardziej kręci. Zaakceptował atak na pole gazowe South Pars, a teraz twierdzi, że „nie wiedział”

Trump coraz bardziej kręci. Zaakceptował atak na pole gazowe South Pars, a teraz twierdzi, że „nie wiedział”

19.03.2026 nczas/trump-coraz-bardziej-kreci-zaakcpetowal-atak-na-pole-gazowe-south-pars-a-teraz-twierdzi-ze-nie-wiedzial

Prezydent USA Donald Trump zapewnił w środę wieczorem, że USA nie wiedziały o izraelskim ataku na irańskie złoże gazowe South Pars, co jest niemożliwe. Zapowiedział jednocześnie, że jeśli Iran jeszcze raz uderzy w katarskie obiekty LNG, to USA wysadzą w powietrze całe złoże South Pars.

„Izrael, rozzłoszczony tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, agresywnie uderzył w duży obiekt znany jako złoże gazowe South Pars w Iranie. Została zaatakowana stosunkowo niewielka część całości. Stany Zjednoczone nie wiedziały nic o tym konkretnym ataku i Katar w żaden sposób ani w żadnej formie nie był w to zaangażowany, ani nie miał pojęcia, że do tego dojdzie” – napisał Trump w serwisie Truth Social.

„Niestety Iran nie wiedział ani o tym, ani o żadnych innych istotnych faktach dotyczących ataku na South Pars i w sposób nieuzasadniony i niesprawiedliwy zaatakował część obiektu gazowego LNG Kataru. IZRAEL NIE PRZEPROWADZI WIĘCEJ ATAKÓW na to niezwykle ważne i cenne złoże South Pars, chyba że Iran nierozsądnie zdecyduje, by zaatakować bardzo niewinny w tym przypadku Katar. W takim przypadku USA, za pomocą i zgodą Izraela albo bez, wysadzą w powietrze całość South Pars z taką siłą i mocą, jakich Iran nigdy wcześniej nie widział” – dodał.

„Nie chcę autoryzować tego poziomu przemocy i zniszczenia ze względu na długoterminowe skutki dla przyszłości Iranu, ale jeśli LNG Kataru zostanie ponownie zaatakowane, nie zawaham się. Dziękuję za uwagę. Prezydent DONALD J. TRUMP” – zakończył wpis.

Wcześniej tego dnia przedstawiciele władz amerykańskich, cytowani przez dziennik „Wall Street Journal”, powiedzieli, że Trump wydał zgodę na środowy izraelski atak na South Pars, ale nie chce więcej uderzeń na obiekty energetyczne w Iranie.

Trump wiedział zawczasu o planowanym izraelskim ataku i poparł uderzenie, chcąc w ten sposób wysłać sygnał Teheranowi w związku z blokowaniem przez Iran cieśniny Ormuz – czytamy. Prezydent uważa, że Iran odebrał ten sygnał i obecnie jest przeciwny atakom na irańską infrastrukturę energetyczną – przekazały źródła.

Faytuks News @Faytuks

There’s no chance that the US administration wasn’t aware of the Israeli attacks against the South Pars Gas Field today [something US and Israeli officials have confirmed] Trump is trying to mitigate the fall-out from a possible uncontrolled escalation in attacks on oil and gas infrastructure across the middle east.

===============================

President Trump, in a post this evening, threatens to „massively blow up the entirety of [Iran’s] South Pars Gas Field at an amount of strength and power that Iran has never seen or witnessed before” if Iran attacks Qatari LNG facilities again.

Zdjęcie

Mirosław Dakowski

Dan Dan @Daniering8

No US or Israeli officials have confirmed this. Anonymous reporting during this war have largely been false. This is the same nonsense with the Israeli strike on Doha and anonymous reporting claiming US prior knowledge.

The Widow’s Son @widowssun33

yeah someone should have stopped that post being sent out for sure. At least hes not fake though i mean id rather have this kind of immaturity than just being lied to my face like a bush or other do

Aletheia @Parmenides5BCE

Mitigating the fallout if necessary, but first trying to prevent further escalation, probably fruitlessly.

Trend Sniper @SnipingTrends

It’s likely the GCC asked him to put out that message, and Netanyahu also agreed The GCC did the equivalent of “putting their honor on the line” earlier today… so if attacked more they’ll have no choice but to enter the war fully This is their last chance at an off-ramp

=========================================

W głównym irańskim zakładzie gazowym, położonym w Bandar Kangan nad Zatoką Perską, doszło w środę do pożaru w wyniku ataku. Irańska telewizja przekazała, że część zakładów została trafiona pociskami USA i Izraela. Izraelskie media donosiły natomiast, że atak na South Pars został przeprowadzony przez Izrael za zgodą Stanów Zjednoczonych.

Jak przypomniała agencja AFP, South Pars/North Dome to największe znane złoże gazu na świecie, dzielone przez Iran z Katarem. Dostarcza ono około 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.

W środę w wyniku irańskiego ataku na najważniejszą instalację gazową Kataru – Ras Laffan – wybuchł pożar. Władze katarskie powiadomiły, że pożar spowodował „znaczne” szkody. Obiekt, należący do QatarEnergy, dostarcza około jednej piątej globalnego zaopatrzenia w skroplony gaz ziemny (LNG). W 2025 roku QatarEnergy wyeksportował 80,97 mln ton LNG.

Po raz pierwszy w historii syjoniści zamknęli główne sanktuarium chrześcijaństwa

tsargrad.tv/vpervye-v-istorii-sionisty-zakryli-glavnuju-svjatynju-hristianstva

Po raz pierwszy w historii syjoniści zamknęli główne sanktuarium chrześcijaństwa.

Władze Izraela zrobiły coś bezprecedensowego. Zamknęły najświętsze miejsce chrześcijaństwa, Bazylikę Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Stało się to tuż przed najważniejszymi świętami chrześcijańskimi – Wielkim Tygodniem i Wielkanocą.

Decyzja o zamknięciu Bazyliki Grobu Pańskiego zapadła wcześniej w kontekście wojny koalicji amerykańsko-izraelskiej z Iranem, rzekomo ze względów bezpieczeństwa. W internecie krążą nawet zdjęcia lądowania rakiety w pobliżu jednego z najważniejszych sanktuariów chrześcijańskich. „New York Times” doniósł, że fragment rakiety spadł kilkaset metrów od kościoła.

Szczególnie znamienne jest to, że reżim Netanjahu zdecydował o zamknięciu cerkwi w przededniu najważniejszych dni dla prawosławnych – Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy. Konstantin Małofiejew, założyciel grupy firm Cargrad oraz cerkiewnik i dobroczyńca cerkwi św. Bazylego Wielkiego, wprost nazywa to bezprecedensowym wyzwaniem antychrześcijańskim, przewyższającym absurdalność obostrzeń związanych z COVID-19 z 2020 roku.

Nigdy wcześniej w historii chrześcijaństwa nie wydarzyło się coś podobnego. Bazylika Grobu Pańskiego była zamknięta dla parafian, ale nigdy wcześniej jej drzwi nie były zamknięte dla duchowieństwa. Tym razem syjoniści chcą zamknąć Miejsce Najświętsze również dla księży. Co więcej, nie ma znaczenia, do jakiego wyznania należą. O zamknięciu kościoła donoszą również katolickie publikacje.

Cel syjonistów jest jasny. Pod pretekstem obaw o bezpieczeństwo, izraelski reżim próbuje zakłócić zstąpienie Świętego Ognia w Bazylice Grobu Pańskiego w Wielką Sobotę.

„Jednak Bóg nie daje się wyśmiewać. W 1579 roku próbowali uniemożliwić prawosławnemu patriarsze wejście do Bazyliki Grobu Pańskiego. Wtedy Święty Ogień zstąpił z zewnątrz, przeciął kolumnę i zawstydził prześladowców. Teraz jest mnóstwo ognia. Jeszcze przed karą Bożą wiele innych plag mogło spaść na Izrael z Nieba. Dlaczego chcą dodać chrześcijańską nienawiść do swojej wojny z muzułmanami?” – mówi Konstantin Małofiejew.

Obecnie w Jerozolimie trwają trudne negocjacje z władzami w sprawie otwarcia kościoła dla duchowieństwa. Oby Bóg dał władzom opamiętanie. Konstantin Małofiejew podkreśla ważną kwestię: Bazylika Grobu Pańskiego otrzymała swoją nazwę w średniowieczu. Pierwotnie nazywała się kościołem Zmartwychwstania Pańskiego. Miało to miejsce w IV wieku, za panowania cesarza rzymskiego Konstantyna i jego matki Heleny, których życie i wiara są bezpośrednio związane z tym świętym miejscem.

„Chrystus zmartwychwstał! I dzisiejsi syjoniści nie mogą ukryć ani zataić tej prawdy, tak jak ich przodkowie, którzy ukrzyżowali Chrystusa dwa tysiące lat temu, nie uczynili tego.”

– zauważa Konstantin Małofeev.

Bazylika Grobu Pańskiego znajduje się w dzielnicy chrześcijańskiej Starej Jerozolimy. To właśnie tutaj znajdowała się Golgota, miejsce ukrzyżowania Jezusa Chrystusa, oraz grób, w którym został pochowany i zmartwychwstał. W 326 roku cesarz rzymski Konstantyn Wielki, na polecenie swojej matki Heleny, zlecił wykopaliska w miejscu, gdzie obecnie znajduje się świątynia. Po odkryciu Krzyża Życiodajnego, rozpoczęto w tym miejscu budowę kościoła. Został on konsekrowany 13 września 335 roku.

W swojej długiej historii Bazylika Grobu Pańskiego przeszła wiele ucisków. Przetrwała również liczne prześladowania chrześcijan. W obecnej formie istnieje od 1149 roku.

Syndrom Boga II. Naśladowca Nerona ??

Syndrom Boga II

Eugeniusz Zinkiewicz myslpolska/zinkiewicz-syndrom-boga-ii

Po napisaniu felietonu Syndrom Boga, który ukazał się na początku lutego 2025 roku, nie spodziewałem się, że zajdzie konieczność kontynuowania tego tematu. Wynika ona nie tylko z coraz bardziej zaskakującego zachowania prezydenta Donalda Trumpa, ale przede wszystkim z tego, iż przyjął sposób sprawowania władzy nieadekwatny do dotychczasowych standardów sprawowania urzędu prezydenta USA. 

Jego sposób sprawowania władzy z przykrością odbieram jako despotyczne, nieobliczalne rządy współczesnego cesarza rzymskiego Nerona, a nie jako rządy prezydenta demokratycznego kraju, jakim są Stany Zjednoczone Ameryki.

Naśladowca Nerona

Nerona (Nero Claudius Cesare Augustus Germanista, 37–68 n.e.) znamy głównie z tego, że przypisuje się mu wzniecenie pożaru Rzymu (64 r. n.e.) w akcie szaleństwa. Podczas pożaru, który strawił 10 z 14 dzielnic, krążyły pogłoski, że Neron obserwował zniszczenia, śpiewając i grając na lirze, a winą obarczył chrześcijan, co zapoczątkowało ich prześladowania. Choć początkowo jego rządy były łagodne, zasłynął jako okrutny tyran. Okres jego rządów naznaczony był licznymi morderstwami politycznymi, w tym zabójstwem matki (Agrypiny) i żony (Oktawii), a także wielu senatorów (spisek Pizona). Po wybuchu buntu namiestników prowincji i uznaniu go przez Senat za wroga publicznego, popełnił samobójstwo 9 czerwca 68 r. n.e., wypowiadając słowa: „Jaki artysta ginie we mnie”.

Mesjanizm żydowski o Iranie

W artykule The Messiah Is Coming His Year – And the War Wit Iran Is the Proof (Mesjasz nadchodzi w tym roku – a wojna z Iranem jest dowodem) z dnia 8 marca, Adam Eliyahu Berkowitz, starszy redaktor Israel 365 News, który ukończył studia prawa żydowskiego i otrzymywał święcenia rabiniczne w Izraelu, na podstawie wypowiedzi rabina Mendela Kessina, jednego z najbardziej oryginalnych i najbardziej wnikliwych znawców Tory żyjących dzisiaj, w audycji The Messianic Secret of the Destruction of Iran (Mesjańska tajemnica zniszczenia Iranu) z dnia 6 marca między innymi dowodzi, że wojna z Iranem, którą realizuje prezydent Trump u boku Izraela, nie rozpoczęła się na podstawie planów operacyjnych Pentagonu.

Według rabina Kessina, to, czego świat jest teraz świadkiem, zostało napisane tysiące lat temu jako dosłowne proroctwo. W wykładzie opublikowanym na YouTube Kessin przedstawił zapierające dech w piersiach ramy łączące obecną kampanię amerykańsko-izraelską przeciwko Iranowi z ostatecznym odkupieniem narodu żydowskiego, upadkiem Hamana, rolą Donalda Trumpa jako postaci mesjańskiej i rychłą odbudową – odtworzeniem Trzeciej Świątyni w 2026 roku.

„Armie zła”

„Donald Trump w odczytaniu rabina Kessina jest gilgulem Ezawa – częścią dobra, jak tradycja nazywa teshuvat Eisav. Bóg uratował Trumpa od kuli zabójcy o ćwierć cala. Dlaczego? – zapytał rabin Kessin. – Cóż, teraz widzimy, dlaczego – aby zniszczyć Iran”.

Pozornie nieoczekiwany zwrot Trumpa z wewnętrznej polityki MAGA do agresywnego, niemal wyjątkowego skupienia się na demontażu „najniebezpieczniejszych reżimów na świecie” – wenezuelskiego Maduro schwytanego w bezbłędnej operacji wywiadowczej, wyeliminowanego szefa meksykańskich karteli, a teraz ataku i dekapitacji przywództwa Iranu – nie jest polityczną anomalią. To jest misja. „Szatan umiera” – powiedział rabin Kessin. „Nie ma mocy na dworze, w niebie. W przeciwnym razie, jak można było zobaczyć tak wiele spadających głów armii zła?”.

Chrześcijański syjonizm

Paweł Lisicki w książce Mesjasz i trzecia Świątynia pisze: „…o chrześcijańskim syjonizmie i jego duchowych owocach, a więc o religii ’synów Noego’ – zjawisku praktycznie w Polsce nieznanym. Bez jego poznania nie da się jednak zrozumieć ani polityki amerykańskiej na Bliskim Wschodzie, ani, niestety, postępującej degradacji tradycyjnego chrześcijaństwa. Idee, a szczególnie te teologiczne, które są najważniejszym źródłem ludzkiego działania, mają swoje polityczne, praktyczne konsekwencje.

Książka opisuje dwie wielkie siły, które zjednoczyły się w walce o jeden cel, o odbudowę Trzeciej Świątyni w Jerozolimie. Chociaż Chrystus zapowiedział, że świątynia żydowska raz na zawsze pozostanie zburzona, chrześcijańscy syjoniści i żydowscy mesjaniści chcą pospołu wznieść ją od nowa. Gotowi są realizować swój projekt, nawet jeśli doprowadziłoby to do konfliktu globalnego”.

Applebaum przeciwko Trumpowi 

Do realizacji tego projektu, „nawet jeśli doprowadziłoby to do konfliktu globalnego”, prezydent Donald Trump doskonale się nadaje. Z artykułu w „The Atlantic” opublikowanego 18 października 2024 roku autorstwa Anne Applebaum, amerykańskiej dziennikarki, a prywatnie żony polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego Trump Is Speaking Like Hitler, Stalin, and Mussolini dowiadujemy się o inklinacjach politycznych Donalda Trampa. W USA wywołał on falę dyskusji zapoczątkowanych 24 października 2024 roku audycją Trump speaks like Hitler, Stalin, Mussolini, says Pulitzer prize-winning historian (Trump mówi jak Hitler, Stalin, Mussolini, mówi nagrodzona Pulitzerem historyk). Z jej treści dowiadujemy się, że Anne Applebaum dołącza do Chrisa Hayesa, aby udowodnić, że Trump mówił jak dyktatorzy z przeszłości i jest to czymś nowym, groźnym w amerykańskiej polityce. [Też sobie Zinkiewicz autorytet wynalazł… md]

Język Trumpa językiem Hitlera

Audycja Clip: How voters will react to Trump’s escalating rhetoric and fascist accusations (Klip: Jak wyborcy zareagują na eskalującą retorykę Trumpa i faszystowskie oskarżenia) zawiera interesującą dyskusję, w której można dostrzec krytyczną antycypację przyszłych zachowań Donalda Trumpa. Uczestnicząca w dyskusji Kamala Harris (sprawująca wówczas urząd wiceprezydenta USA) nazywa Trumpa faszystą po doniesieniach, że wyraził podziw dla sposobu, w jaki Hitler kierował swoją armią. Najbardziej adekwatną wypowiedzią przystającą do obecnej rzeczywistości w 2026 roku, jest wypowiedź Applebaum (z 2024 roku) na zadane jej pytanie: „Jesteś między innymi badaczką sowieckiego komunizmu i autorytaryzmu. Czym jest faszyzm?” –  odpowiada: „Tak więc faszyzm był ruchem, który powstał w latach trzydziestych i ma – trudno to zdefiniować, ponieważ naprawdę – chodzi bardziej o emocje górujące nad rozsądkiem. Chodzi o stworzenie przywódcy, który mówi, że ucieleśnia wolę ludzi i że jego wola jest silniejsza niż praworządność i silniejsza niż Konstytucja. To typowy ruch – zazwyczaj faszystowscy przywódcy lub przywódcy, którzy stosują faszystowską taktykę, podzielą naród na prawdziwych ludzi i osoby z zewnątrz, imigrantów, no wiesz, obcokrajowców, zdrajców i starają się stworzyć rodzaj kultu nienawiści przeciwko nim, aby zbudować wrażliwość większości.

Jeffrey Goldberg: Prawda. I twierdziliście, że Donald Trump używa faszystowskiego języka do opisania Ameryki? Czy to uczciwa charakterystyka?

– Anne Applebaum: Cóż, używa – jest kilka konkretnych słów, których użył, które nigdy wcześniej nie pojawiły się w polityce USA, przynajmniej nie w polityce prezydenckiej głównego nurtu. Czasami podczas wojen ludzie wymyślają dehumanizujące imiona dla wroga. Ale używając języka, mówił o imigrantach zatruwających krew narodu. To znaczy, to jest… można to znaleźć w przemówieniach Hitlera. Kiedy napisałem ten artykuł, to wszystko, co zrobiłem, to szukanie tych cytatów, wiesz, albo mówi o robactwie. Mówi o radykalnej lewicy, która jest szkodnikiem. I to jest język, który pochodzi z lat trzydziestych. Właściwie to nie tylko Hitler go używał. Mussolini go używał. Stalin go użył. Używała go wschodnioniemiecka Stasi. I to jest część tego rodzaju polityki”[znów: Też sobie Zinkiewicz autorytet wynalazł… md]

O krok od zakłady atomowej 

Dla zrozumienia śmiertelnego zagrożenia spowodowanego przez rządy administracji współczesnego Nerona i jego kamaryli dla chrześcijan, a szczególnie dla katolików, zamieszkałych również w Polsce, koniecznym jest uważne wysłuchanie audycji (z dnia 14 marca br.) na YouTube Religijna wojna XXI wieku. Niesprawiedliwa napaść USA i Izraela. Reasumując: to nie Rosja i Putin stanowi zagrożenie dla współczesnego świata lecz koalicja Epsteina realizująca plan, o którym mowa powyżej.

Prezydent Donald Trump zapowiedział atak na Iran o bezprecedensowej sile rażenia. W tym stanie rzeczy, wiodący rosyjski politolog Dmitrij Jewstafiejew zapytany przez prowadzącego audycję „Полный контакт” na temat możliwości użycia broni nuklearnej przeciwko Iranowi, odpowiada: „Izrael jest w 1/2 kroku od użycia broni nuklearnej, Donald Trump w trakcie, w ciągu najbliższych dni, maksimum tygodni”

Eugeniusz Zinkiewicz

Żyd: Nic nie dewaluuje pamięci o Holokauście bardziej niż obojętność wobec mordowania niewinnych

Nic nie dewaluuje pamięci o Holokauście bardziej niż obojętność wobec mordowania niewinnych

Przez Andrzej Kumor March 13, 2026 goniec/nic-nie-dewaluuje-pamieci-o-holokauscie-bardziej-niz-obojetnosc-wobec-mordowania-niewinnych

Tekst autorstwa  Michała Majera przekazany na X przez Rabina Davida Mivasair z Toronto
Michał Majer – PhD student in physics at the Weizmann Institute

Tłumaczenie z hebrajskiego (za Google):

============================================

Przyznanie tego dla mnie  jako Izraelczyka, Żyda i syjonisty jest  ogromnym bólem, ale ostatnie czasy coraz lepiej pozwalają mi zrozumieć, jak doszło do Holokaustu.

W Państwie Izrael istnieje rasizm, i to w dużej mierze w ostatnich czasach uległ on radykalizacji, zarówno w obliczu brutalnego terroryzmu muzułmańskiego, jak i rasistowskiego i faszystowskiego rządu oraz mediów, które go normalizują.

Ale rasizm  istnieje  i istnieje jedna część społeczeństwa – nazwijmy ich mesjanistami, ekstremistycznymi osadnikami, chłopcami z gór – która zasadniczo nie różni się od nazistów.

Dołącza do nich niewielka część rasistów, którzy niekoniecznie należą do tej grupy, ale są agresywni, okrutni i znajdują swoje miejsce wśród mesjanistów. Państwo Izrael nie wydało nakazu mordowania Arabów, ale w rządzie są elementy, które co najmniej przymykają oko na bezpardonowe mordy, brutalne wypędzenia i eksterminację.

Prawda jest taka, że ​​to nie jest tylko mało znaczące mruganie okiem – to budżety i infrastruktura dla „gospodarstw rolnych” w Judei i Samarii, to zagrożenie dla organów ścigania, które ośmielają się prowadzić śledztwa w sprawie zbrodniarzy wojennych, to posłanka Knesetu, która odwiedza więzienie terrorysty, który zamordował dziecko, i nazywa go prawym człowiekiem; to liderka jej partii, która podziwia masowego mordercę, i to dwie partie koalicyjne reprezentujące tę moralną ohydę, a także niemała część partii rządzącej.

Nawet bez oficjalnej polityki i zarządzeń – dziś jasne jest, że znaczna część rządu popiera okrucieństwa. A kiedy mordercy, pogromcy i gwałciciele pozostają bezkarni, a nawet otrzymują publiczne poparcie od wybranych urzędników – to jest to de facto polityka.

A większość ludzi milczy. W wiadomościach prawie o tym nie mówią. Jeśli już, to relacja jest zniekształcona. „Dwóch Palestyńczyków zginęło w starciach z osadnikami”. „Konfrontacja” dwa metry od domu Palestyńczyków, którzy wyszli na podwórko i zostali postrzeleni w głowę przez żydo-nazistów.

A jeśli rozmawia się o tym z „liberalnymi” przyjaciółmi, to nie wierzą, albo brną w te bzdury, albo mówią, że „nie wiecie, co tam się naprawdę wydarzyło”. A kiedy zwróciliby na to uwagę? W Gazie toczyła się prawdziwa wojna, więc ludziom łatwo jest wmówić sobie, że nie było zbrodni wojennych, a wszystko odbywało się w ramach walk.

W rzeczywistości zbrodnie popełniała mniejszość żołnierzy, ale sprawcy, w tym mordercy, nie zostali ukarani.

A w Judei i Samarii – jakie jest wytłumaczenie? Osadnicy przyjeżdżają do wiosek i strzelają ludziom w głowy, a nikogo to nie obchodzi. A gdyby było 100 morderców tygodniowo – czy kogokolwiek by to obchodziło? 1000? 10 000? Czy większość kiedykolwiek położyłaby temu kres? Jestem prawie pewien, że odpowiedź brzmi: nie. Po prostu nie interesuje to większości społeczeństwa. I to skłania mnie do myślenia, że ​​nie ma takiego zakresu okrucieństw, który zainteresowałby większość.

Przeciętny nazista ignorował okrucieństwa, a nie to, kto je popełnił. Egzekucja była domeną nielicznych. My tam jeszcze nie jesteśmy, ale stoimy na stromym i niebezpiecznym zboczu. Ostatecznie dziecko, które dostaje kulę w głowę w Gazie, czy starzec, któremu brutalni osadnicy połamią nogi na wzgórzach południowego Hebronu, nie przejmuje się, że to wydarzenie ma znacznie mniejszą skalę niż Holokaust, i my też nie powinniśmy się tym przejmować. Powinniśmy sprzeciwiać się takiemu zachowaniu z całej siły i potępiać żydo-nazistów w nas, a tego po prostu nie robimy.

I ostatnia uwaga na zakończenie, dotycząca pogardy dla Holokaustu – „porównania są zakazane” – zakrzykną Magazletyści, a prawda jest odwrotna. Porównania są konieczne, lekcje przeszłości są konieczne, a procesy muszą być identyfikowane na etapach, na których katastrofom można jeszcze zapobiec.

Nic nie dewaluuje pamięci o Holokauście bardziej niż obojętność wobec mordowania niewinnych. Nic nie upokarza ofiar Holokaustu bardziej niż ich potomkowie, którzy nie są zainteresowani mordowaniem innych z powodów rasowych.

Państwo Izrael musi zostać zreformowane, a reforma musi rozpocząć się od uznania rzeczywistości. Rzeczywistość, niestety, jest brutalna.

Netanyahu i jego sługa z USA zamordowali 20 siatkarek irańskich

Tragedia w Iranie. Władze potwierdzają śmierć 20 siatkarek

[Umknęło mi wtedy. Może też komuś z czytelników?? md]

Instagram / onnews_ir / Na zdjęciu: hala w Iranie po ataku rakietowym
Instagram / onnews_ir / Na zdjęciu: hala w Iranie po ataku rakietowym

Piotr Bobakowski 2.03.2026, sportowefakty/rakieta-spadla-na-hale-w-iranie-20-siatkarek-nie-zyje

Światem siatkówki [nie tylko.. md] wstrząsnęły tragiczne doniesienia z południowego Iranu. Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej oficjalnie potwierdziła śmierć młodych sportowców, a szczegóły napływające z regionu są przerażające.

Według informacji przekazanych przez irańską telewizję SNN oraz lokalne władze, 20 młodych siatkarek straciło życie w wyniku ataku rakietowego na halę sportową w mieście Lamerd, w prowincji Fars.

Do ataku doszło w sobotę (28 lutego) w godzinach wieczornych. Na miasto spadły łącznie cztery rakiety, które uderzyły nie tylko w obiekt sportowy, ale również w dwa budynki mieszkalne. Tragiczne wydarzenia w Fars są skutkiem zmasowanej operacji [agresji md] przeprowadzonej przez siły Stanów Zjednoczonych oraz Izraela przeciwko Iranowi

Liczba rannych szacowana jest na blisko 100 osób, a służby ratunkowe obawiają się, że tragiczny bilans może jeszcze wzrosnąć.

W obliczu tak ogromnej tragedii, Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) podjęła natychmiastowe działania. [bla-bla… ]

„Prewencyjny” atak nuklearny?

Prewencyjny atak nuklearny?

Autor: Uwe Froschauer apolut.net/atomarer-praventivschlag-von-uwe-froschauer

Czy taki atak nie będzie logiczną konsekwencją nielegalnej wojny agresywnej, zbrodni wojennych i ludobójstwa?

Punkt widzenia Uwe Froschauera.

Wszystko jest możliwe z Izraelem, obecnie uważanym za państwo zbójeckie. W krajach arabskich krążą nawet pogłoski, że USA to wielki diabeł, a Izrael to mały diabeł. Wielu moich znajomych z Bliskiego Wschodu również uważa, że ​​jest odwrotnie i że Izrael instrumentalizuje USA. Cóż, to kwestia perspektywy. Niewątpliwie jednak prawdą jest, że zarówno państwa walczące, jak i imperialistyczne są odpowiedzialne za liczne nielegalne wojny.

Prawo międzynarodowe ma jasną zasadę: wojna jest zakazana – z wyjątkiem samoobrony lub za zgodą Organizacji Narodów Zjednoczonych. W rzeczywistości politycznej zasada ta wydaje się jednak dotyczyć przede wszystkim państw słabszych. USA i Izrael regularnie interpretują te zasady na swoją korzyść. Wydaje się, że nie interesują się Kartą Narodów Zjednoczonych z 1945 roku.

Historia nielegalnych wojen ostatnich dekad jest pełna przykładów. Wojna w Iraku w 2003 roku, inwazja na Panamę, wojna powietrzna NATO przeciwko Jugosławii – w której uczestniczyły również Niemcy – oraz wielokrotne operacje wojskowe Izraela w Strefie Gazy – wszystkie te konflikty toczyły się bez mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ lub wywołały masową krytykę międzynarodową na gruncie prawa międzynarodowego.

Dlatego, gdy bomby ponownie spadają – po raz kolejny na Iran – pojawia się pytanie: czy to nadzwyczajna eskalacja, czy jedynie kolejny rozdział w długiej serii interwencji wojskowych?

Działania wojskowe Izraela z naruszeniem prawa międzynarodowego

Jeszcze w poprzednich dekadach Izrael prowadził działania wojskowe, które na arenie międzynarodowej są interpretowane jako naruszenia prawa międzynarodowego. W czerwcu 1981 roku izraelskie siły powietrzne zbombardowały reaktor jądrowy Osirak w pobliżu Bagdadu. Izrael oświadczył, że chce zapobiec przyszłemu irackiemu programowi zbrojeń jądrowych.

Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie potępiła atak, nazywając go naruszeniem prawa międzynarodowego. Nawet bliscy sojusznicy Izraela skrytykowali wówczas atak wyprzedzający. Ataki wyprzedzające są nielegalne w świetle prawa międzynarodowego; powinno to być dla Pana jasne, Panie Merz!

Wojna w Libanie 1982

W 1982 roku Izrael rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę inwazję militarną na Liban. Oficjalnym celem było rozbicie struktur OWP (OWP = Organizacja Wyzwolenia Palestyny) na południu kraju.

Jednak ofensywa doprowadziła do okupacji znacznych części Libanu i długotrwałej obecności wojsk izraelskich. Masakra w obozach dla uchodźców Sabra i Szatila, dokonana przez bojówki sprzymierzone z Izraelem, była szczególnie szokująca na arenie międzynarodowej.

Izraelska komisja śledcza ustaliła później, że izraelskie władze ponoszą pośrednią odpowiedzialność, ponieważ nie zapobiegły masakrze. Moim zdaniem nie można wykluczyć, że masakra ta była nie tylko tolerowana, ale wręcz nakazana. Jak powiedziałem na początku: teraz wierzę, że Izraelczycy są zdolni do wszelkich okrucieństw.

Wojny w Gazie

Izrael ponosi ogromną odpowiedzialność za szereg nielegalnych działań wojskowych przeciwko Gazie.

Wojna w Gazie 2008–2009 („Operacja Płynny Ołów”)

Pod koniec 2008 roku Izrael rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę operację wojskową w Strefie Gazy. Według izraelskiego rządu, celem było powstrzymanie ataków rakietowych Hamasu.

Wojna trwała około trzech tygodni. Zniszczeniu uległa znaczna część infrastruktury w Strefie Gazy. Według organizacji międzynarodowych zginęło ponad tysiąc Palestyńczyków, w tym wielu cywilów.

Opublikowany później Raport Goldstone’a ONZ oskarżył zarówno Izrael, jak i Hamas o możliwe zbrodnie wojenne.

Wojna w Gazie 2014 („Operacja Ochronny Brzeg”)

Latem 2014 roku konflikt ponownie zaostrzył się. Izrael rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę ofensywę powietrzno-lądową w Strefie Gazy.

Wojna trwała siedem tygodni. Zginęło ponad 2000 Palestyńczyków, w tym wielu cywilów, a po stronie izraelskiej ponad 70 osób. Stosunek ofiar po obu stronach jest charakterystyczny i typowy dla izraelskich ataków prewencyjnych i odwetowych.

Międzynarodowe organizacje praw człowieka wielokrotnie oskarżały Izrael o stosowanie nieproporcjonalnej siły. Izrael odpowiedział, że Hamas wykorzystuje infrastrukturę cywilną do celów wojskowych.

Gaza od 2023 roku

Od ataku Hamasu na Izrael w październiku 2023 roku Izrael prowadzi w Strefie Gazy jedną z największych operacji wojskowych w swojej historii.

Duże obszary gęsto zaludnionego terytorium przybrzeżnego zostały zniszczone, a miliony ludzi zostały przesiedlone. Organizacje międzynarodowe, w tym Amnesty International i Human Rights Watch, oskarżają Izrael o poważne naruszenia prawa międzynarodowego i    prawa humanitarnego.

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości bada, czy działania Izraela stanowią ludobójstwo – ocena prawna, która nie została jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta. Dla mnie wina Izraela nie jest kwestią, lecz faktem: izraelski reżim jest winny ludobójstwa i mordowania dzieci. Osoby odpowiedzialne muszą zostać postawione przed sędziami w Hadze i skazane.

Mapa bez Palestyny

Symboliczny moment na arenie międzynarodowej również wywołał poruszenie. Podczas przemówienia przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ w Nowym Jorku premier Izraela Benjamin Netanjahu przedstawił mapę Bliskiego Wschodu, którą określił jako wizję „nowego Bliskiego Wschodu”. Jednak ani Strefa Gazy, ani Zachodni Brzeg nie zostały na tej mapie oznaczone jako terytoria palestyńskie – cały obszar w rzeczywistości wydawał się częścią Izraela.

Netanjahu wykorzystał tę grafikę, aby zobrazować regionalny sojusz między Izraelem a państwami arabskimi i podkreślić strategiczną konfrontację z Iranem. Grafika ta niesie jednak ze sobą wyraźny przekaz polityczny: wizję przyszłości, w której niepodległe państwo palestyńskie po prostu nie istnieje. To działanie, w połączeniu z Benjaminem Netanjahu, którego Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz aresztowania, jest praktycznie bezprecedensowe w swojej pysze. Każdy, kto zabiega o względy dzieciobójcy Netanjahu, legitymizuje go i w ten sposób staje się współwinny, czy to Friedrich Merz, Donald Trump, czy Viktor Orbán.

Przesłanie tej mapy było równie jasne, co prowokacyjne: podczas gdy społeczność międzynarodowa nadal dyskutuje o rozwiązaniu dwupaństwowym, obecna polityka Izraela opiera się na wizji, w której historyczna Palestyna znajduje się całkowicie pod kontrolą Izraela. Benjamin Netanjahu robi wszystko, co w jego mocy, aby zapobiec pożądanemu przez społeczność międzynarodową rozwiązaniu dwupaństwowemu, nawet jeśli oznacza to poświęcenie życia ponad 20 000 dzieci. Hańba temu człowiekowi! Kiedy w końcu zatrzasną się kajdanki?

Wojna dwunastodniowa z Iranem (2025)

W czerwcu 2025 roku ukryta wojna między Izraelem a Iranem po raz pierwszy przerodziła się w otwarty konflikt zbrojny. 13 czerwca Izrael przeprowadził niespodziewane naloty na irańskie obiekty wojskowe i nuklearne. W wyniku ataków zginęło kilku dowódców wojskowych, naukowców i innych pracowników, a jednocześnie zniszczono irańskie systemy obrony powietrznej i infrastrukturę.

Iran odpowiedział w ciągu kilku godzin zmasowanymi kontratakami. W kierunku Izraela wystrzelono ponad 550 pocisków balistycznych i ponad 1000 dronów, atakując cele cywilne i instalacje wojskowe.

Stany Zjednoczone początkowo pośrednio interweniowały w konflikcie, na przykład odpierając ataki Iranu. Dziesiątego dnia wojny Stany Zjednoczone ostatecznie same włączyły się do działań zbrojnych, bombardując kilka irańskich obiektów nuklearnych.

Wojna trwała łącznie dwanaście dni, pochłonęła ponad tysiąc ofiar i wywołała ogromną spiralę eskalacji na Bliskim Wschodzie. Dopiero 24 czerwca 2025 roku, pod presją międzynarodową, uzgodniono zawieszenie broni.

Ta krótka, ale intensywna wojna jest kolejnym przykładem prewencyjnych ataków militarnych poza wyraźnym mandatem Organizacji Narodów Zjednoczonych – schematem, który dodatkowo nadwyręża i tak już kruche ramy prawa międzynarodowego.

Krótka dygresja: reakcja Friedricha Merza na 12-dniową wojnę

Podczas gdy społeczność międzynarodowa debatowała nad legalnością ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran w świetle prawa międzynarodowego, rząd niemiecki demonstracyjnie opowiedział się po stronie swoich zachodnich partnerów. Kanclerz Friedrich Merz nawet otwarcie pochwalił działania Izraela. W wywiadzie udzielonym na marginesie szczytu G7 oświadczył:

To brudna robota, którą Izrael wykonuje dla nas wszystkich”.

To oświadczenie wywołało irytację i krytykę nawet w niemieckiej polityce. Politycy opozycji i część koalicji oskarżyli kanclerza o użycie tego sformułowania do legitymizacji ataku militarnego, którego podstawy w świetle prawa międzynarodowego są wysoce wątpliwe.

Takie oświadczenia wysyłają sygnał polityczny, który wykracza daleko poza solidarność dyplomatyczną. Niemcy w istocie działają jako bliski polityczny zwolennik eskalacji militarnej, której konsekwencje są w dużej mierze nieprzewidywalne. Moim zdaniem, w ten sposób przykrywają terrorystyczne państwo Izrael.

Krótka historia interwencji USA

Stany Zjednoczone regularnie przedstawiają swoje operacje wojskowe jako niezbędne środki obrony wolności, bezpieczeństwa lub stabilności międzynarodowej. Krytycy tacy jak ja wskazują jednak, że historia amerykańskiej polityki zagranicznej charakteryzuje się długą serią interwencji wojskowych.

Większość tych działań została przeprowadzona bez mandatu Organizacji Narodów Zjednoczonych lub z uzasadnieniem kwestionowanym w świetle prawa międzynarodowego. Kilka uderzających przykładów pokazuje, jak często Stany Zjednoczone stosowały siłę militarną – głównie z naruszeniem prawa międzynarodowego.

Iran, 1953

W wyniku operacji wspieranej przez CIA demokratycznie wybrany premier Iranu Mohammad Mossadeghi został obalony. Jednym z powodów zamachu stanu była jego decyzja o nacjonalizacji irańskiego przemysłu naftowego. Zamach stanu utorował drogę autorytarnym rządom szacha i do dziś jest uważany za wydarzenie decydujące w stosunkach irańsko-amerykańskich. Szach, Mohammad Reza Pahlawi, rządził przez dziesięciolecia, ciesząc się silnym wsparciem Stanów Zjednoczonych i innych państw zachodnich.

Jego rządy charakteryzowały się bliską współpracą z Zachodem, ale także represjami politycznymi: członkowie opozycji byli prześladowani, więzieni lub torturowani przez osławioną tajną policję SAVAK. Autorytarna polityka modernizacyjna szacha i rosnące nierówności społeczne ostatecznie doprowadziły do ​​coraz bardziej gwałtownych protestów, których kulminacją była rewolucja islamska i obalenie monarchii w 1979 roku.

Gwatemala 1954

Również w Gwatemali CIA wspierała obalenie wybranego rządu. Prezydent Jacobo Árbenz zainicjował reformy rolne, które wpłynęły również na sprzeczne interesy amerykańskiej firmy United Fruit Company. Zamach stanu doprowadził do dekad niestabilności politycznej i wojny domowej.

Wojna w Wietnamie (1955–1975)

Wojna w Wietnamie przerodziła się w jeden z najkrwawszych konfliktów zimnej wojny. Miliony ludzi straciły życie. Incydent w Zatoce Tonkińskiej z 1964 roku – który nigdy nie miał miejsca – był szczególnie kontrowersyjny, ale został wykorzystany przez rząd USA jako uzasadnienie masowej eskalacji działań zbrojnych.

Grenada 1983

Wojska amerykańskie wylądowały na karaibskiej wyspie Grenada i obaliły rząd. Interwencja odbyła się bez mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ i została potępiona przez Zgromadzenie Ogólne ONZ jako naruszenie prawa międzynarodowego.

Panama 1989

W ramach operacji „Just Cause” Stany Zjednoczone zaatakowały Panamę, aby aresztować prezydenta Manuela Noriegę. Operacja wojskowa doprowadziła do zaciętych walk w stolicy i spotkała się z międzynarodową krytyką jako naruszenie suwerenności państwa.

Jugosławia/Kosowo 1999

NATO, pod dowództwem USA, zbombardowało Serbię i inne części ówczesnej Federalnej Republiki Jugosławii, oficjalnie w celu zapobieżenia katastrofie humanitarnej w Kosowie. Ponieważ nie było mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ, operacja została uznana za problematyczną lub nielegalną przez wielu ekspertów prawa międzynarodowego, w tym przeze mnie.

Wojna w Iraku 2003

Inwazja na Irak odbyła się bez zgody Organizacji Narodów Zjednoczonych. Rząd USA uzasadniał wojnę rzekomą bronią masowego rażenia należącą do reżimu irackiego – bronią, której nigdy nie odnaleziono. Z perspektywy czasu ówczesny Sekretarz Generalny ONZ, Kofi Annan, oświadczył, że wojna ta była niezgodna z Kartą Narodów Zjednoczonych. Naruszała prawo międzynarodowe; była nielegalna, co nie martwiło imperialistycznych Stanów Zjednoczonych.

Libia 2011

Pod przywództwem NATO państwa zachodnie interweniowały w libijskiej wojnie domowej. Pierwotny mandat ONZ miał na celu ochronę ludności cywilnej, ale w praktyce przekształcił się w militarne wsparcie dla obalenia Muammara Kaddafiego. NATO – rozszerzone ramię militarne USA – niewątpliwie przekroczyło mandat ONZ.

Wenezuela 2026

Kolejny przykład kontrowersyjnej interwencji wojskowej miał miejsce w Wenezueli na początku stycznia 2026 roku. Wczesnym rankiem 3 stycznia siły amerykańskie przeprowadziły zakrojoną na szeroką skalę operację wojskową w stolicy, Caracas. Po nalotach na infrastrukturę wojskową amerykańskie siły specjalne przeprowadziły szturm na rezydencję prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, aresztowały go i jego żonę, a następnie przewiezły do ​​Stanów Zjednoczonych. Tam mieli zostać osądzeni pod zarzutem handlu narkotykami. Był to tani pretekst dla USA do kontrolowania najbogatszego w ropę kraju świata.

Operacja wywołała silne reakcje na całym świecie. Liczne państwa i eksperci prawa międzynarodowego skrytykowali tę akcję jako jawne naruszenie suwerenności Wenezueli i zakazu użycia siły zapisanego w Karcie Narodów Zjednoczonych. Bez mandatu ONZ i bez konieczności natychmiastowej samoobrony, akcja ta jest ostatecznie klasyczną formą polityki zmiany reżimu, mającej na celu uzyskanie dostępu do wenezuelskiej ropy naftowej.

Zwolennicy operacji argumentowali, że Maduro rządził autorytarnym reżimem i był zamieszany w międzynarodowy handel narkotykami. Krytycy, tacy jak ja, odpowiadają, że nawet poważne zarzuty wobec rządu nie mogą, zgodnie z prawem międzynarodowym, uzasadniać interwencji wojskowej na terytorium suwerennego państwa.

Ta seria interwencji ujawnia powtarzający się schemat: siła militarna jest wykorzystywana jako instrument interesów geopolitycznych – często pod hasłem bezpieczeństwa, demokracji lub praw człowieka. Zwolennicy argumentują, że wiele z tych operacji było koniecznych do powstrzymania kryzysów międzynarodowych lub powstrzymania autorytarnych reżimów. Chociaż ta przesłanka mogła odegrać rolę w niektórych przypadkach, moim zdaniem nie była ona główną przyczyną nieproporcjonalnych aktów siły ze strony USA i Izraela. Niezaprzeczalnym jest fakt, że żadne inne państwo nie interweniowało militarnie na świecie tak często jak Stany Zjednoczone w ostatnich dekadach – i to głównie nielegalnie. Żaden inny kraj nie działa ani nie reaguje z tak nieproporcjonalną agresją jak Izrael.

W tym kontekście historycznym nie postrzegam obecnego konfliktu z Iranem jako wydarzenia odosobnionego, lecz raczej jako element długiej tradycji interwencji wojskowych naruszających prawo międzynarodowe.

Lista takich interwencji mogłaby być dłuższa. Jednak już teraz ujawnia ona powtarzający się schemat: siła militarna jest wielokrotnie używana nawet bez mandatu Organizacji Narodów Zjednoczonych – zazwyczaj pod pretekstem bezpieczeństwa, walki z terroryzmem lub prewencyjnej samoobrony. Uważam to jednak przede wszystkim za kontynuację geopolitycznej polityki siły za pomocą środków militarnych.

Aprobata Berlina – delikatna rola Niemiec

Podczas gdy wiele krajów na całym świecie wyrażało zaniepokojenie eskalacją na Bliskim Wschodzie, niemiecki rząd federalny politycznie opowiedział się po stronie Waszyngtonu i Tel Awiwu. Kanclerz Friedrich Merz oświadczył wkrótce po rozpoczęciu ataków 28 lutego 2026 r., że Niemcy podzielają „wiele celów” Stanów Zjednoczonych i Izraela. Jednocześnie wyraził pogląd, że ataki wojskowe mają na celu „zakończenie destrukcyjnej gry osłabionego reżimu”.

Niemcy nie są zaangażowane militarnie, podkreślił Merz, ale pozostają „w bliskim kontakcie z naszymi partnerami międzynarodowymi, w tym ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem”.

Uważam to stanowisko za sygnał polityczny, który wykracza daleko poza solidarność dyplomatyczną. Jeśli bowiem atak militarny ma miejsce bez mandatu Organizacji Narodów Zjednoczonych, naruszona zostaje centralna zasada porządku międzynarodowego, czyli zakaz użycia siły zapisany w Karcie Narodów Zjednoczonych.

Rola samych Niemiec jest w tym kontekście szczególnie delikatna. Amerykańska baza lotnicza w Ramstein, położona na terytorium Niemiec, jest jednym z najważniejszych węzłów wojskowych Stanów Zjednoczonych w Europie. Od lat stamtąd obsługiwane są struktury komunikacyjne i logistyczne dla operacji wojskowych na Bliskim Wschodzie.

Jeśli konflikt się zaostrzy, ta właśnie infrastruktura może postawić Niemcy w niebezpiecznej sytuacji. W logice współczesnej wojny, każdy, kto umożliwia lub wspiera operacje wojskowe, staje się częścią konfliktu – a tym samym potencjalnym celem. Iran postrzega to w ten sposób.

Niebezpieczna logika eskalacji

Oprócz bezpośrednich konsekwencji militarnych wojny, narasta strach przed dalszą eskalacją. W swoim artykule Jochen Mitschka opisuje niebezpieczeństwo, że konflikt mógłby się dramatycznie zaostrzyć, gdyby Izrael stanął w obliczu egzystencjalnego kryzysu militarnego. W takim scenariuszu istnieje obawa, że ​​użycie broni jądrowej mogłoby zostać rozważone.

Izrael od dziesięcioleci jest uważany za faktyczne mocarstwo nuklearne, mimo że kraj ten oficjalnie nie potwierdził ani nie zaprzeczył swojemu arsenałowi nuklearnemu. Ta strategiczna niejednoznaczność odgrywa rolę w wielu scenariuszach militarnych: broń jądrowa nie jest wprost wymieniana, lecz pozostaje w tle jako „ostateczność”.

Może dojść do niebezpiecznej spirali eskalacji. Jeśli państwo nabierze przekonania o nieuchronności klęski konwencjonalnej, groźby użycia broni nuklearnej, a nawet ograniczone ataki, mogą zostać uznane za ostateczność.

Wnioski

Taki scenariusz to wciąż czysta spekulacja. Jednak konflikt między mocarstwami regionalnymi, w który pośrednio zaangażowanych jest kilka mocarstw nuklearnych, pokazuje, jak szybko wojna regionalna może przerodzić się w globalne ryzyko.

W tej napiętej sytuacji odpowiedzialność Niemiec staje się szczególnie oczywista: jako bliski sojusznik polityczny USA i Izraela – relacja, którą należy ponownie rozważyć – z własną infrastrukturą strategiczną, taką jak baza lotnicza Ramstein, kraj ten nie pozostaje jedynie na uboczu; staje się częścią konfliktu, a każde działanie polityczne może prowadzić do współodpowiedzialności za potencjalne konsekwencje. Ataki militarne na terytorium Niemiec nie mogą być zatem wykluczone. Ta niebezpieczna gra przyzwolenia, wsparcia logistycznego i rzeczywistej bliskości teatru działań wojennych sprawia, że ​​każda decyzja przypomina balansowanie na granicy. Obawiam się, że pan Merz nie zdaje sobie z tego sprawy.

W obliczu agresywnej wojny prowadzonej przez Izrael i USA przeciwko Iranowi, popieranej lub przynajmniej tolerowanej przez Brukselę, Berlin, Paryż i Londyn, pojawia się pytanie: jak długo może istnieć prawo międzynarodowe, jeśli prawo silniejszego jest coraz bezczelniej ogłaszane nową normą?

Tłumaczył Paweł Jakubas, proszę o jedno Zdrowaś Maryjo za moją pracę.

Artykuł ukazał się 11 marca 2026 roku na stronie : apolut.net/atomarer-praventivschlag-von-uwe-froschauer

USA i Izrael bombardują irańskie szkoły i szpitale – bez „głupich zasad walki”.

„Zaatakujemy ich, gdy będą na ziemi”: USA i Izrael bombardują irańskie szkoły i szpitale – bez „głupich zasad walki”.

Stany Zjednoczone i Izrael zbombardowały 20 szkół i 13 szpitali w Iranie w ciągu tygodnia. Minister obrony USA Pete Hegzeth chwalił się, że rozpętał „śmierć i zniszczenie”, aby doprowadzić do upadku, bez „głupich zasad postępowania”.

Stany Zjednoczone i Izrael celowo niszczą obszary cywilne w Iranie, brutalnie bombardując szkoły, szpitale i obszary mieszkalne. Ich celem jest nie tylko zniszczenie państwa, ale także postawienie irańskiego społeczeństwa na kolana.

Sekretarz obrony USA  Pete Hegseth opisał strategię spalonej ziemi  na  konferencji prasowej w Pentagonie  4 marca.

„To nigdy nie miała być uczciwa walka i nie jest. Uderzamy ich, gdy leżą, i tak właśnie powinno być” – chwalił się Hegseth.

Z dumą dodał, że Stany Zjednoczone i Izrael przez cały dzień zsyłały na Iran „śmierć i zniszczenie z nieba”.

Hegseth zauważył, że w ciągu pierwszych czterech dni wojny z Iranem (nazwanej operacją Epicka Furia) armia amerykańska użyła „dwa razy więcej sił powietrznych” niż podczas „szokującej i przerażonej” inwazji na Irak w 2003 r.

Na kolejnej konferencji prasowej 2 marca  Sekretarz Wojny USA potępił organizacje międzynarodowe,  takie jak Organizacja Narodów Zjednoczonych, oświadczając: „Niezależnie od tego, co mówią tak zwane instytucje międzynarodowe, Ameryka rozpętuje najkrwawszą i najprecyzyjniejszą kampanię wojny powietrznej w historii”.

Hegseth chwalił się, że USA walczą bez „głupich zasad zaangażowania”. Według niego Pentagon celowo atakuje obszary cywilne i lekceważy zasady prowadzenia wojny.

USA i Izrael zbombardowały 20 szkół i 13 szpitali w Iranie w ciągu jednego tygodnia.

Według Światowej Organizacji Zdrowia,  Stany Zjednoczone i Izrael zbombardowały co najmniej 13 szpitali i placówek służby zdrowia w Iranie w ciągu pierwszych pięciu dni wojny, którą Donald Trump i Benjamin Netanjahu rozpoczęli 28 lutego. 

Według UNICEF-u,  w pierwszym tygodniu wojny Waszyngton i Tel Awiw zbombardowały co najmniej 20 irańskich szkół.

Zniszczyli  również zakład odsalania wody  , pozbawiając dostępu do wody dziesiątki irańskich wiosek.

USA i Izrael  zabiły ponad 1300 Irańczyków w pierwszym tygodniu  . 30% ofiar stanowiły dzieci.

Zarówno CNN  , jak i  New York Times  niezależnie potwierdziły, że armia amerykańska zbombardowała szkołę podstawową w mieście Minab w południowym Iranie pierwszego dnia wojny.

Stany  Zjednoczone zbombardowały szkołę dwukrotnie,  w odstępie 40 minut, aby mieć pewność, że nikt nie ocaleje.

Wojsko amerykańskie zabiło co najmniej 168 dzieci i 14 nauczycieli.

Minister obrony Hegseth opublikował  mapę obszarów  w Iranie zbombardowanych przez USA, a szkoła podstawowa w Minab wyraźnie znalazła się w strefie ataku.

Dokładnie to miał na myśli Hegseth, gdy chwalił się, że imperium USA „uderzy ich ponownie, gdy zajdzie taka potrzeba”, i to bez „głupich zasad walki”.

Masakra dokonana przez USA i Izrael jest tak drastyczna, że ​​nawet niektóre prawicowe media zachodnie, takie jak konserwatywny brytyjski dziennik The Telegraph, musiały przyznać, że „  Teheran to 'apokalipsa’ płonących szpitali  i dzieci pogrzebanych pod gruzami”, ponieważ USA i Izrael celowo bombardują obszary cywilne.

USA i Izrael chcą upadku państwa i rozpadu irańskiego społeczeństwa.

To, czego Waszyngton i Tel Awiw chcą w Iranie, to nie tylko zmiana reżimu; chodzi o zniszczenie państwa i upadek irańskiego społeczeństwa.

Niektórzy izraelscy urzędnicy otwarcie przyznali to w  raporcie Financial Times  .

Financial Times zacytował wypowiedź ministra obrony Izraela Israela Katza, który stwierdził, że „każdy przywódca mianowany przez irański reżim terrorystyczny… będzie jednoznacznym celem eliminacji”.

Plan Tel Awiwu zakłada zabicie wszystkich irańskich przywódców, tak aby kraj nie mógł być dłużej rządzony i pogrążył się w chaosie.

Potwierdził to również były wysoko postawiony funkcjonariusz izraelskiego wywiadu.

Financial Times przeprowadził wywiad z  Dannym Citrinowiczem  , który przez 25 lat pracował dla izraelskiego wywiadu wojskowego (IDI) i był szefem sekcji irańskiej w departamencie badań i analiz.

Citrinowicz powiedział FT, że Izrael dąży do „całkowitego zniszczenia tego reżimu, filarów tego reżimu, wszystkiego, co go spaja”.

Były szef wydziału analiz Iranu w izraelskim wywiadzie wojskowym powiedział, że Tel Awiw postrzega wojnę w następujący sposób (podkreślenie dodane):

Jeśli uda nam się dokonać zamachu stanu, to wspaniale. Jeśli uda nam się wyprowadzić ludzi na ulice, to wspaniale. Jeśli uda nam się wywołać wojnę domową, to wspaniale. Izraela w najmniejszym stopniu nie obchodzi przyszłość… [ani] stabilność Iranu.

Innymi słowy, USA i Izrael chcą powtórzyć w Iranie tę samą wojnę na wyniszczenie, jaką prowadzili w Strefie Gazy, a która  została uznana przez komisję ONZ za kampanię ludobójstwa  .

Wojna prowadzona przez USA i Izrael przeciwko Iranowi stanowi rażące naruszenie prawa międzynarodowego.

UNESCO, organizacja edukacyjna Organizacji Narodów Zjednoczonych, podkreśliła, że ​​bombardowanie irańskich szkół przez USA i Izrael „stanowi  poważne naruszenie  ochrony, do której szkoły mają prawo na mocy międzynarodowego prawa humanitarnego”.

Eksperci prawni jednoznacznie orzekli, że  wojna USA [ Izraela narusza prawo międzynarodowe  . Wskazali również, że Waszyngton prowadził negocjacje z Teheranem,Iran był gotowy na znaczne ustępstwa w zamian za porozumienie,  gdy Trump rozpoczął tę niespodziewaną wojnę agresywną i sabotował rozmowy.

Prestiżowa szkoła prawa Uniwersytetu Stanforda opublikowała  wywiad z  profesorem prawa międzynarodowego Allenem Weinerem, który stwierdził: „Z perspektywy prawa międzynarodowego uważam, że atak był ewidentnie nielegalny”.

Weiner podkreślił, że państwa mają prawo do samoobrony na mocy prawa międzynarodowego. Iran skorzystał z tego prawa.

Reżimy USA i Izraela twierdziły, że przeprowadziły „prewencyjne” ataki na Iran, ale Weiner podkreślił, że nie było to zgodne z prawem międzynarodowym.

Twierdził, że aby powołać się na samoobronę, państwo może uderzyć tylko wtedy, gdy ma dowody, że „znajduje się  w bezpośrednim niebezpieczeństwie ataku  ”.

W tym przypadku tak nie jest – podkreślił Weiner. Profesor prawa ze Stanford wyjaśnił:

Założenie, że Iran stanowi ogólne zagrożenie bezpieczeństwa dla interesów USA, nie stanowi bezpośredniego zagrożenia atakiem . Możliwość, że Iran w przyszłości zdobędzie broń jądrową lub międzykontynentalne rakiety balistyczne o zasięgu do kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, również nie stanowi bezpośredniego zagrożenia atakiem.

Wojna USA i Izraela przeciwko Iranowi opiera się na kłamstwach.

Wszystkie argumenty, którymi administracja Trumpa próbowała usprawiedliwić tę nielegalną wojnę, upadły.

Pentagon  przyznał podczas zamkniętego przesłuchania  przed Kongresem, że Iran  nie  zaatakuje USA i Izraela jako pierwszy i że planuje jedynie działania odwetowe w ramach samoobrony.

Administracja Trumpa twierdziła również, że Iran jest o krok od stworzenia broni jądrowej. To również było nieprawdą.

Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), Rafael Grossi, w wywiadzie dla CNN bardzo wyraźnie stwierdził, że  Iran  nie jest  na skraju posiadania broni jądrowej  .

Było to kolejne kłamstwo rozpowszechniane przez rząd USA w celu usprawiedliwienia nielegalnej wojny.

„Czy Irańczycy za kilka dni lub tygodni będą musieli zbudować lub posiadać bombę [jądrową]?” – pytała prezenterka CNN Becky Anderson Grossi.

„Nie” – odpowiedział wprost.

Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej oświadczył: „Nigdy nie dysponowaliśmy żadnymi informacjami sugerującymi, że istnieje zorganizowany, systematyczny [irański] program budowy broni jądrowej”.

Źródło: „Bijąc ich, gdy leżą”: USA i Izrael bombardują irańskie szkoły i szpitale, „bez żadnych głupich zasad postępowania”

Tłumaczenie: LZ

Kto zakończy wojnę w Zatoce Perskiej?

Kto zakończy wojnę w Zatoce Perskiej?

10. marca 2026 Autor artykułu Marek Wójcik world-scam/kto-zakonczy-wojne-w-zatoce-perskiej

Myślę, że wojna jest już praktycznie skończona. Nie mają marynarki wojennej, łączności, sił powietrznych” – powiedział Trump telefonicznie w rozmowie z CBS News, powtarzając oceny zniszczeń poniesionych w bitwie, które przedstawił w poprzednich dniach. Źródło.

Marynarka wojenna i lotnictwo Iranu nie odegrały w tej wojnie żadnej znaczącej roli. Nawet gdyby USA zakończyły swoje zbrodnicze ataki na Iran, nikt nie zabroni Iranowi wysyłać kolejne rakiety na bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych w rejonie Zatoki Perskiej i do Izraela.

„Bo do tanga trzeba dwojga”. Jednostronna decyzja agresora nie zakończy tej rozpętanej przez koalicję Epsteina wojny.

Przebili gniazdo os młotkiem i teraz stoją tam, krwawią i zastanawiają się, dlaczego osy nie umierają, jak planowano. Cytat z kolejnej relacji tkp.at na temat wydarzeń dotyczących przebiegu tej wojny: Dzień 11. izraelsko-amerykańskiej wojny agresywnej przeciwko Iranowi. Źródło.

Kiedy sześć lat temu w czasie, gdy Trump wysłał w kierunku Bagdadu rakietę, która zabiła irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, jeździłem samochodem po ulicach Tel Awiwu i nie przyszło mi nawet do głowy, że te ulice mogą w przyszłości tak wyglądać:

Aktualne zdjęcie jednej z ulic Tel Awiwu.

Bombardowanie Izraela jest najważniejszą bronią przeciwko terroryzmowi tego państwa. Blisko 80 lat ten zaborczy karzeł syjonizmu narzuca swoją wolę wszystkim sąsiadom, aż doszło do wielkiej wpadki: zaatakowali państwo, które potrafi się odwzajemnić.

Wystarczyło kilka dni, by Tel Awiw wyglądem przypominał krajobraz Strefy Gazy.

Przyzwyczajeni do walki z „terroryzmem” i poskramianiem gojów syjoniści nie odbierają spadających rakiet na ich miasta jako karę. To jest ich droga do panowania nad światem podludzi, których nazywają gojami.

Minister Ben-Gvir – zwolennik wielkiego Izraela uciskającego wszystkie pobliskie nacje, uskarża się, że żadna organizacja charytatywna nie stanie w obronie krzywdzonych Żydów.

Ben_Gvir:
„Gdzie są organizacje zajmujące się prawami człowieka w obliczu tego, co dzieje się w Izraelu?
Te organizacje straciły swoją neutralność”.

Kiedy budowano kanał Sueski, podobną logikę prezentował Kali w książce Sienkiewicza: Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy, to jest zły uczynek. Dobry — to jak Kali zabrać komu krowy.

Niektórzy z nich tańczyli tydzień temu. Dzisiaj kryją się na stacjach metra przed irańskimi rakietami.
Źródło:
Telegram 09.03.2026 r. 18:38.

Trump przerażony grożącym upadkiem giełdy próbuje swojej wypróbowanej taktyki wycofania się, jak to było w po ogłoszeniu wielkiego dnia wojny celnej w kwietniu. Tym razem może to na chwilę złagodzić spadki indeksów na giełdzie. Kiedy dotrze do inwestorów, że nie ma on żadnej kontroli nad wojną, którą rozpętali pro-syjonistyczni globaliści, wtedy nikt nie będzie już reagował na słowa „wybawiciela” Izraela..

Henry Kissinger kiedyś powiedział: „Bycie wrogiem Ameryki może być niebezpieczne, ale bycie jej przyjacielem jest fatalne” (ang. It may be dangerous to be America’s enemy, but to be America’s friend is fatal).

Osobisty udział Trumpa w wyborze nowego przywódcy Iranu. Zapewne mówili po persku – stąd taki wybór.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

Barron Trump na front! MEM-y VI.

========================================

—————————————————

————————————

——————————–

——————————————————-

Gołąb Pokoju

==========================================

————————————————–

Wojna Purimowa przeciwko Iranowi

Wojna Purimowa przeciwko Iranowi

Izrael Szamir • 2 marca 2026 unz/ishamir/the-purim-war-against-iran

Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja i Niemcy czują się zaszczycone, że mogą nazywać siebie „Zachodem”, ale bardziej realistyczne jest nazywanie ich państwem żydowskim w procesie, czyli „ Epsteinią” . Właśnie dowiedzieliśmy się, że prezydent Trump podjął decyzję o wypowiedzeniu wojny Iranowi już kilka tygodni temu, a pozory dyplomacji prowadzonej przez dwóch żydowskich handlarzy nieruchomościami (Witkoffa i Kushnera) w jego imieniu były niczym więcej niż nic nieznaczącym chwytem , ​​mającym na celu zajęcie Iranu do chwili Wybrańca. Jaki więc był cel dyplomatycznej pauzy Trumpa przed rozpoczęciem działań wojennych? Jest ku temu powód; dość haniebny, ale prawdziwy. Trump i jego przełożony, Bibi Netanjahu, kierowali się magią kabały. Zgodzili się przeprowadzić ten historyczny atak w szczególnie pomyślnym dniu w kalendarzu żydowskim, zwanym Szabatem Pamięci , w ostatnią sobotę przed świętem Purim. Fakty są oczywiste: międzynarodowe żydostwo zarządziło atak, a armia amerykańska rzuciła się jak posłuszne psy na żydowski gwizdek.

Wikipedia opisuje Szabat Pamięci następująco:

Szabat Pamięci, czyli Szabat Zachor (hebr. שבת זכור), to szabat bezpośrednio poprzedzający Purim. Przytaczany jest fragment z Księgi Powtórzonego Prawa 25:17-19 (na końcu Paraszy Ki Teitzei), opisujący atak Amalekitów na Żydów. W Talmudzie istnieje tradycja (rozumiana jako implikowana w samej Megillah), że Haman, antagonista w historii Purim, pochodził od Amalekitów. Odczytywany fragment zawiera przykazanie o upamiętnieniu ataku Amalekitów, dlatego podczas tego publicznego czytania zarówno mężczyźni, jak i kobiety starają się wysłuchać czytania.

Wszyscy Żydzi są nie tylko zobowiązani pamiętać tę szczególną datę upamiętniającą tę starożytną opowieść, ale są również zobowiązani do zemsty; tj. popełnienia ludobójstwa na każdym, kogo Sanhedryn nazwał Amalekitem w naszym pokoleniu. Żyd jest zobowiązany i nakazany zabić wszystkich mężczyzn, kobiety, dzieci Amalekitów, wliczając psy i koty. Małe zwierzęta, kocięta i szczenięta są często zabijane dwa tygodnie wcześniej podczas święta Tubiszwat – zwierzęta domowe są wrzucane do płonących ognisk zgodnie z sefardyjskim zwyczajem. Zwyczaje Purim (i poprzedzającego go szabatu) są notorycznie okropne, szczegółowo opisane przez Elliota Horowitza w jego Reckless Rites: Purim and the Legacy of Jewish Violence .

Marcin Luter zauważył, że Żydzi postrzegali wszystkich chrześcijańskich władców (których Żydzi uważali za swoich ciemiężców) jako współczesnych Hamanów, a zatem było to religijnym obowiązkiem, aby ich podważyć i dążyć do ich upadku. [Zauważył również, że Żydzi postrzegali Chrystusa jako podobną postać Króla/Ciążę, być może dlatego, że w Septuagincie Haman zostaje ukrzyżowany. Należy pamiętać, że Septuaginta jest greckim tłumaczeniem niesfałszowanego oryginalnego tekstu Biblii, podczas gdy współczesna Biblia hebrajska była wielokrotnie aktualizowana na przestrzeni lat przez żydowskich uczonych.]

Międzynarodowi Żydzi Netanjahu (w tym ci z izraelskiej koalicji rządowej) od dawna wypełniają swoje obowiązki zawodowe i religijne zgodnie z kabalistyczną magią. Dla nich połączenie pierwszego ciosu w Szabat Pamięci i obchodów Purim kilka dni później jest zbyt kuszące, by je pominąć. Głupcy prawdopodobnie uwierzą, że są prowadzeni z góry i w ten sposób spotka ich koniec.

Purim upamiętnia moment zamordowania 75 000 Persów przez Żydów; i nie jest przypadkiem, że to pierwszy raz, kiedy Żydzi są wyraźnie wspomniani w Biblii. To swego rodzaju historia o „ujawnieniu się” Żydów. Żydowskie opowieści zawsze przedstawiają Żydów jako niewinne ofiary i ta historia nie jest wyjątkiem. Prawdziwi Żydzi z okresu Drugiej Świątyni znali prawdę i wyryli stolicę Persji, Suzę, w „Pięknej Bramie” Świątyni, wyjaśniając, że Żydzi powinni na zawsze pamiętać o swoim czasie spędzonym w Persji. Ale Netanjahu zapomniał o tej radzie swoich legendarnych przodków.

Pierwsze bomby wojny irańskiej zrzucił Mike Huckabee, ulubiony „ambasador USA” Tel Awiwu, w wywiadzie dla Tuckera Carlsona tuż przed rozpoczęciem działań wojennych. Huckabee powiedział Tuckerowi, że Izrael ma prawo przejąć tyle Bliskiego Wschodu, ile USA będą w stanie obronić, i że nie będzie miał nic przeciwko temu.

Potem wszyscy po prostu siedzieli i czekali na magiczną datę w kalendarzu kabalistycznym. Żydzi postanowili, że w żydowski Szabat Pamięci – USA i Izrael odważnie zaatakują z zaskoczenia pokojowy, uśpiony Iran; kraj, który wciąż stara się dostosować do decyzji śledczych ONZ, wciąż prowadzi rozmowy pokojowe z dwoma Żydami, tragicznie nieświadomy historycznego znaczenia tej konkretnej daty dla Żydów. Siły atakujące śmiało zamordowały ajatollaha Alego Chameneiego, muzułmański odpowiednik katolickiego papieża. Izrael postrzega każdego nieżydowskiego przywódcę jako Hamana, a zatem jako uzasadniony cel: nasz Ron Unz wyjaśnił to w tym eseju . Żydzi lubią mordować przywódców, co wyszło z mody w czasie wojny trzydziestoletniej.

Anglia, Francja i Niemcy wykonywały rozkazy z Tel Awiwu. Oznacza to, że Żydom udało się przejąć władzę w tych krajach. Niemcy zostały zmuszone do zaakceptowania żydowskich rządów wraz z okupacją USA w 1945 roku. Teraz Niemcom nie wolno nosić palestyńskiej kefiji ani domagać się wolnej Palestyny. Francja była względnie wolna w 1960 roku, kiedy de Gaulle miał możliwość odrzucenia NATO. Z biegiem lat Żydzi zacieśnili swoją kontrolę nad mediami. Francuskie kino umarło, francuscy politycy klękali przed lordem Rothschildem, a w roku Pańskim 2026 wszystkie francuskie partie uległy całkowitej judaizacji. Marine Le Pen, ulubienica tego, co uchodzi za francuski nacjonalizm, zaaprobowała atak na Iran w Purim i promowała swojego wybranego żydowskiego następcę. Anglia zawsze była ojczyzną chrześcijańskiego syjonizmu , a Starmer jest bardzo odpowiednim szabas-gojem, reprezentującym brytyjskiego „rząd szabasowy”.

Dlaczego Żydzi są gotowi poświęcić tak wielki kapitał polityczny w zamian za wątpliwy sukces w postaci zniszczenia Iranu? Rozumiemy, dlaczego Trump tak chętnie zdradzi MAGA – ponieważ jego przeznaczeniem nie jest rozumowanie; jako dobry szabasista, musi wykonywać rozkazy z Tel Awiwu. Ale dlaczego zazwyczaj ostrożni Żydzi mieliby to zrobić? Chodziło o lśniącą chwałę meczetu Al-Aksa, który musi zostać zniszczony , aby wznieść Trzecią Świątynię, ostateczne pragnienie Żydów. A Iran jest jedynym krajem na świecie, który by na to nie pozwolił. Wszystkie inne państwa muzułmańskie były zastraszone i wykonywają rozkazy USA.

Od momentu podstępnego ataku na Iran, meczet El-Aksa został zamknięty przez armię izraelską, a palestyńscy muzułmanie nie mogą już do niego wchodzić. W trakcie postu ramadanowego jest to szczególnie bolesne dla wierzących. Historia meczetu El-Aksa i żydowskich działań zmierzających do jego zniszczenia jest długa.

Pisałem o tym wcześniej w książce „ The Cornerstone of Violence” .

Żeby streścić, zacytuję:

„Wielu Żydów i ich chrześcijańsko-syjonistycznych sojuszników wierzy, że cenne piękno Haram a-Sharif, meczety jerozolimskie z VII wieku powinny zostać zniszczone, a na ich ruinach powinna zostać wzniesiona żydowska świątynia. Dlaczego tak się dzieje? Ludzie przedstawiają różne wyjaśnienia, historyczne i eschatologiczne. Nie chodzi o jakąś sprawiedliwość historyczną ani o modlitwę, ponieważ tradycyjny judaizm zabraniał jakiejkolwiek interakcji z Górą Pańską. Niektórzy mistycy wierzą, że ten akt uczyni żydowską dominację nad światem całkowitą i nieodwracalną. To przekonanie nie jest wyłączną domeną dziwaków i dziwaków, ani nawet syjonistów, lecz powszechnym przekonaniem.

Główne media Zachodu zazwyczaj przedstawiają konflikt w kategoriach muzułmanów kontra Żydzi. Ale konflikt, widziany przez tych Żydów, to konflikt Żydów kontra pogan. W ich mniemaniu Wzgórze Świątynne to magiczny Pierścień Władzy, który powinni przyjąć, gdy nadejdzie właściwy czas. Jako Pierścień we „Władcy Pierścieni” Tolkiena (brytyjski profesor był bardzo uczonym człowiekiem), powinien on przynieść Mesjasza. Dla żydowskich mistyków ten Mesjasz nie jest chrześcijańskim Mesjaszem. W ich księgach Mesjasz nie jest łagodnym Jezusem z przesłaniem dla całej ludzkości. Ich Mesjasz na zawsze zniewoli narody ziemi i uczyni Naród Wybrany panami wszechświata. Ich Mesjasz, Pan Zniewalający Ludy Ziemi, jest Antychrystem z proroctw.

Arabowie spoza Ziemi Świętej zostali ujarzmieni i nie przejmują się tym zbytnio. Muzułmanie na całym świecie są bezlitośnie atakowani przez globalne firmy medialne kierowane przez Żydów. Palestyńczycy są mordowani za swoją miłość do meczetu Al-Aksa (wojnę w Strefie Gazy Palestyńczycy nazywają „potopem Al-Aksa”). Jedyny prawdziwy opór stawił Iran, na czele z perskimi teologami, którzy doskonale rozumieli kontrowersje związane ze Wzgórzem Świątynnym. Oczywiście Iran musiał zostać zbombardowany w święto Purim.

Oczywiście takiemu aktowi świętowania powinien towarzyszyć kabalistyczny rytualny rytuał krwawej ofiary z młodych dziewcząt, jak opisano w Aktach Epsteina. Ta żydowska praktyka religijna została natychmiastowo osiągnięta, gdy zamordowano ponad sto uczennic i celowo zaatakowano 14-miesięczną wnuczkę zmarłego ajatollaha.

Taki jest los Persji, ginącej pod jarzmem Lwa Judy (izraelski kryptonim Operacji Ryczący Lew ). Ale jak poradzą sobie chrześcijanie, wkraczając na arenę z tak głodnym lwem? Lepiej nie współpracować z takimi bestiami, bo tańcząc z diabłem, zasługujemy na wszystko, co los nam zgotuje. Czy powinniśmy przejrzeć kabalistyczny kalendarz, aby znaleźć magiczną datę, kiedy żydowskie jarzmo zostanie założone na nasze szyje? Widzimy, jak islam może być otwarcie znieważany przez naszych żydowskich władców. Czy naprawdę myślimy, że chrześcijaństwo jest wolne od takiego traktowania? Już teraz otwarcie określają Biblię jako „dokument antysemicki”. Wszyscy wiemy, że konflikt między islamem a chrześcijaństwem jest reżyserowany przez Żydów. Wraz z napływem dobrych, konserwatywnych muzułmanów do krajów zachodnich, szybko uczymy się, że punkty harmonii między wierzącymi islamistami a wierzącymi chrześcijanami znacznie przeważają nad tym, co Mike Huckabee nazywa „naszym judeochrześcijańskim dziedzictwem”.

Żydom kończy się czas. Nigdy nie istniało królestwo żydowskie, które przetrwałoby dłużej niż 80 lat, a rok 2028 zbliża się wielkimi krokami. Od lokalnego stowarzyszenia rodziców i nauczycieli po organizacje międzynarodowe, chrześcijanie i muzułmanie poznają się nawzajem, omijając swoich żydowskich opiekunów.

Wojna Purimowa przeciwko Iranowi

jest wyraźnym znakiem żydowskiej desperacji. Stracili już moralną wyższość, gdy zaczęli podpalać getta w Gazie. Ta najnowsza wojna żydowska to przysłowiowy krok za daleko, a kiedy Izrael upadnie, można się założyć, że spróbuje pociągnąć za sobą wszystkich innych. Pierwszym krokiem do zakończenia wojny z Iranem jest rozwiązanie ludobójstwa w Gazie. Gdy Izrael zostanie rozbrojony, cała światowa beczka prochu runie.

Wyobraźcie to sobie! Chrześcijanie i muzułmanie współpracują w imię Chrystusa, aby oczyścić szkolne biblioteki z kabalistycznych podręczników o seksie! Ukraina deportuje wszystkich żydowskich awanturników i znów stanie się spichlerzem Europy! Jerozolima stanie się protektoratem ONZ, zapewniając wszystkim religiom miejsce przy stole Ziemi Świętej! Trump może wrócić do roli zwolennika MAGA, armia USA może zostać bezpiecznie zredukowana, a fundusze zainwestowane w amerykański przemysł! Kongres może wrócić do reprezentowania narodu amerykańskiego! Zachodnie firmy będą prosperować dzięki taniej ropie naftowej dostarczanej przez naszych nowych muzułmańskich przyjaciół z Bliskiego Wschodu!

Ile innych pozytywnych scenariuszy można sobie wyobrazić, gdybyśmy tylko pozbyli się tych zgubnych Epsteinów? Ameryka dźwiga na plecach wiedźmę, a jej imię to Izrael.

Redakcja: Paul Bennet z Minnesoty.

Pokojowe ataki na szpitale. MEM-y

———————————————–

[to optymizm… md]

———————————-

—————————————-

————————

—————————————————-

————————————————-

——————————————

————————————————-

——————————————-

———————————————–

————————

Prof. Mearsheimer: To Żydzi kierują tym pociągiem. Trump tylko wykonuje rozkazy

Prof. Mearsheimer:

To Żydzi kierują tym pociągiem.

Trump tylko wykonuje rozkazy

pch24/prof-mearsheimer-to-zydzi-kieruja-tym-pociagiem-trump-tylko-wykonuje-rozkazy

Czy Stany Zjednoczone i Izrael mogą wygrać wojnę z Iranem? John Mearsheimer, profesor z Uniwersytetu w Chicago, uważa, że nie.

Problemem są skrajnie nierealistyczne cele, który postawiły sobie władze obu napastniczych krajów.

Znany politolog i teoretyk realizmu ofensywnego, prof. John Mearsheimer, stwierdził, że cele, jakie postawiło sobie państwo amerykańskie, są po prostu nie do zrealizowania. – Nie ma sposobu na to, byśmy wygrali tę wojnę w jakiś znaczący sposób. Jedyne, co muszą zrobić Irańczycy, to przetrwać. Wówczas wygrają – i sądzę, że to im się uda. Moim zdaniem wpakowaliśmy się w poważne kłopoty – powiedział w rozmowie z Judge’m Napolitano na youtube.

Ekspert podkreślił, że prezydent Donald Trump nie jest w stanie przedstawić Amerykanom żadnej spójnej strategii wojny w Iranie. Bardzo szybko wskazuje zupełnie odmienne cele całej operacji.

Szczerze mówiąc uważam, że to jest jednak bez znaczenia. Pytanie o cel zakłada, że to my kierujemy tym pociągiem. […] Prawda jest taka, że to Izraelczycy siedzą na miejscu maszynisty i kierpwcy. Tucker Carlson spotkał się z prezydentem Trumpem, a ten powiedział mu, że nie miał innego wyjścia, jak tylko iść na wojnę. […] Tuckerowi powiedziano, że to Izraelczycy kierują pociągiem, a Trump po prostu wykonuje rozkazy. Dlatego pytanie o nasze cele nie ma znaczenia. Ważne jest pytanie o cele Izraelczyków, a te są zupełnie jasne – stwierdził. 

Zdaniem Mearsheimera Żydzi próbowali wciągnąć USA w wojnę z Iranem już dwukrotnie w 2024 roku, ale administracja Bidena na to nie pozwoliła. Amerykanie bronili Izraela, kiedy dochodziło do irańskich ataków, ale nie chwycili przynęty rzucanej przez Netanjahu, by wdać się w regularny konflikt. Administracja Trumpa działa inaczej. Jak przypomniał Mearsheimer, już w 2025 roku USA zaatakowały Iran, wychodząc poza wcześniejszą strategię ograniczania się do obrony Izraela.

Profesor podkreślił, że atak na Iran jest nie do uzasadnienia na gruncie prawa międzynarodowego, ale dla Trumpa nie ma to znaczenia.

Prezydent Trump nie przejmuje się ani prawem międzynarodowym, ani prawem krajowym w Stanach Zjednoczonych. Jest unilateralistą. Robi po prostu to, co chce. Uważa, że prawo to coś, co można zignorować, jeżeli jest to akurat wygodne – wskazał.

Żydzi jasno zakomunikowali, że ich celem jest zmiana władzy w Iranie. Taki jest też zatem cel, który realizują Amerykanie. – Mówi się o wyeliminowaniu pocisków balistycznych Iranu, o tym, żeby zniszczyć irańskie możliwości wzbogacania uranu, a ostatecznie żeby zlikwidować zdolność Iranu do wspierania Hamasu, Hezbollahu i Huti. Nie da się jednak osiągnąć tych rzeczy bez wcześniejszej zmiany rządu. Musi powstać nowy rząd, który zdecyduje, że nie będzie tworzyć pocisków balistycznych, wspierać Huti i Hamasu i tak dalej, nie będzie już pracować nad bronią nuklearną – powiedział.

Według Mearsheimera na tym właśnie polega problem: bo w jego ocenie zmiana władzy w Iranie jest po prostu kompletnie nierealistyczna.

Mearsheimer wskazał, że zmiana władzy wymagałaby osadzenia w Iranie kogoś, kto byłby w stanie rządzić krajem zgodnie z interesami Izraela – ale nikogo takiego nie ma. Jedyną propozycją jest przekazanie władzy w ręce szacha, ale to skrajnie trudny scenariusz, jako że szach nie ma poparcia w kraju. Byłby znienawidzony.

Profesor uważa też, że USA zaangażowały się w wojnę z Iranem pod wpływem nacisków Izraela oraz syjonistycznego lobby. – Trump jest pod ogromną presją ze strony lobby. Jeżeli spojrzymy na jego zespół negocjacyjny, to zobaczymy tam jego zięcia Jareda Kushnera oraz Steva Witkoffa jako dwóch głównych negocjatorów – to właśnie oni reprezentują USA w rozmowach z Iranem. To arcy-syjoniści. Obaj są głęboko oddani Izraelowi, to prawnicy Izraela. To pokazuje, że to nie tylko Izrael wywiera presję na Stany Zjednoczone, […], to Izrael plus lobby.

Gdyby nie to niesamowicie wpływowe lobby w USA, które wywiera nacisk na prezydenta Trumpa i jego poprzedników, mielibyśmy zarówno dziś jak i w przeszłości fundamentalnie odmienne podejście do Izraela. Traktowalibyśmy go jak normalny kraj, ale tak nie robimy – podkreślił.

Źródło: youtube

Pach

Cudzy wrogowie

Cudzy wrogowie

Date: 3 marzo 2026 Author: Uczta Baltazara babylonianempire/cudzy-wrogowie

INFO: ariannaeditrice.it/articoli/i-nemici-degli-altri

Marco Travaglio it.wikipediaMarco_Travaglio

 Oczywiście nikt nie wie, jak długo potrwa i czym zakończy się wojna rozpoczęta przez Trumpa – na polecenie Netanjahu – przeciwko Iranowi, która doprowadziła do wybuchu konfliktu na całym Bliskim Wschodzie. Jedyną rzeczą pewną jest to, kto będzie jego główną ofiarą – oczywiście oprócz ludności cywilnej „wyzwolonej” za pomocą bomb i masakr: będzie nią Europa.

Po raz kolejny zapłacimy bardzo wysoką cenę za wojnę, która nas nie dotyczy, przeciwko wrogowi, który nie jest naszym wrogiem. My, mieszkańcy środkowo-zachodniej Europy, nie mamy wrogów, ale regularnie narzucają nam ich rzekomi „przyjaciele”: tj. Stany Zjednoczone, a obecnie również Izrael.

W przypadku Iranu, podobnie jak Rosji i Chin, w naszym interesie leżałoby utrzymywanie przyzwoitych z nimi stosunków, ale nie możemy tego zrobić, ponieważ „przyjaciele” zmuszają nas do udziału w ich wojnach lub ponoszenia ich konsekwencji. Powinniśmy zdecydować się – pisze Gianandrea Gaiani w Analisi Difesana „wyzwolenie się od wyzwolicieli”, ale aby to zrobić, potrzebna jest klasa rządząca godna tej nazwy, zamiast bezkręgowców, którzy nami rządzą, niezdolnych do działania w naszym interesie, od dziesięcioleci odmiennym od interesów Waszyngtonu.

https://babylonianempire.wordpress.com/2026/03/03/nadszedl-czas-by-uwolnic-sie-od-wyzwolicieli/embed/#?secret=fy8jflLKfw#?secret=IUCfywG1xW

W roku 1999, Clinton wciągnął nas w wojnę z Serbią Miloszewicza, destabilizując Bałkany kosztem naszym i Rosji, a z korzyścią dla Stanów Zjednoczonych. W latach 2001-2003, Bush junior wciągnął nas w wojnę z Afganistanem i Irakiem, powodując fale uchodźców i terroryzmu oraz wzrost cen ropy naftowej, które zaszkodziły Europie. W latach 2010-2011, Obama nakręcił tzw. arabskie wiosny, podpalając Afrykę Północną i Bliski Wschód – od Libii, przez Irak, po Syrię, podkopując nasze bezpieczeństwo energetyczne, a także polityczne za sprawą kolejnych fal migrantów.

Ostateczny cios nastąpił w roku 2024, wraz ze zmianą reżimu na Ukrainie (bynajmniej nie na filoputinowski, ale jak oświadczyła przed Kongresem wiceminister stanu Victoria Nuland, Stany Zjednoczone „zainwestowały 5 miliardów” w „rewoltę” na Majdanie pod hasłem „Europa, pierdol się!”), wojną domową, inwazją rosyjską, zniszczeniem gazociągów Nord Stream przez trio Kijów-Warszawa-CIA, auto-sankcjami nałożonymi na Moskwę, pieniędzmi wyrzuconymi w błoto na przegraną z góry wojnę: co przekłada się na ostateczne samobójstwo Europy.

Zawsze ten sam scenariusz: Stany Zjednoczone narzucają nam ich wojny, my płacimy rachunki i ponosimy konsekwencje.

Obecnie, bomby na Iran, wraz z zamknięciem Cieśniny Ormuz i wielkim powrotem piratów Houthi przeciwko naszym statkom, powodują gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i – zgadnijcie, kto na tym traci?My. A kto na tym zyskuje?Stany Zjednoczone, które będą coraz bardziej zwiększać eksport swojego gazu i ropy naftowej, niezwykle drogich i zanieczyszczających środowisko ze względu na technikę szczelinowania hydraulicznego, ale obecnie nawet opłacalnych dzięki boomowi na ropę naftową i samobójczej rezygnacji Europy z zaopatrzenia się w Rosji za jedną piątą ceny. Później, jak zawsze, przybędą uchodźcy i terroryści.

Jakże cwani jesteśmy…

INFO: ariannaeditrice.it/articoli/i-nemici-degli-altri

China Made ‘Serious Strategic Miscalculation’ on Iran, Insiders Say

China Made ‘Serious Strategic Miscalculation’ on Iran, Insiders Say

Muted Chinese response to U.S.-Israel strikes came after multiple revisions and reflected shock, according to people familiar with the situation.

China Made ‘Serious Strategic Miscalculation’ on Iran, Insiders Say
Chinese State Councillor and Foreign Minister Wang Yi (R) meets Iran’s Foreign Minister Mohammad Javad Zarif at the Diaoyutai state guesthouse in Beijing on May 13, 2018. Thomas Peter/AFP via Getty Images

Eva Fu 3/2/2026 theepochtimes/world/china-made-serious-strategic-miscalculation-on-iran

When Western allies reacted to the U.S.-Israeli strikes on Iran, Beijing’s response was measured.

The Chinese foreign ministry statement came seven hours after the operation began and contained just over 80 words, with the spokesperson saying Beijing is “highly concerned” while calling for “an immediate stop to the military actions.”

There was no mention of either the United States or Israel.

The statement was a “downgraded version” after multiple revisions, according to one insider familiar with the inner workings of Beijing’s diplomacy system. The highly muted tone was a reflection of shock, he and another said.

They said China’s authorities had misjudged the situation and dismissed chances of a U.S. military offensive, believing that any conflicts would stay on a rhetorical level and not touch Iran’s key power structure.

“Only until the missiles hit the ground and shook Tehran did Beijing hastily make adjustments, exposing how the decision makers had underestimated the risks,” one of them told The Epoch Times.

That led to Chinese authorities scrambling to respond.

The initial draft contained wording that directly criticized Israel and the United States, but that was “deleted line by line during the internal meeting deliberations,” the source said, and the eventual principle they reached was “not to touch the United States and Israel.”

Mao Ning, a spokesperson for China’s foreign ministry, confirmed on March 1 that they got no advance notice about the strikes.

Iran has been a strategic partner for China, providing discounted oil while helping Beijing expand its influence in the Middle East. The two signed a 25-year economic and security partnership in 2021, just as China became Iran’s top trading partner for both import and export.

While China’s diplomatic officials had conducted a comprehensive assessment on Iran prior to the strikes, part of that had relied on the framework used in the past few decades, according to another insider.

The logic goes that a large-scale military operation is unlikely because Iran had never faced full-sized kinetic attacks from the United States despite consistent military threats, he said. And because of that, he added, Beijing has evacuated fewer diplomatic personnel than from Venezuela around the Caracas raid.

“This is a serious strategic miscalculation,” he told The Epoch Times. “And no one right now dares to bring it up.”

The news of Iranian leader Ali Khamenei’s death a day later prompted Beijing’s condemnation, with Mao calling it a violation of international law.

“From the view of the Chinese Communist Party, to have an ‘old friend’ disappearing in this world in such a fashion naturally leads to fears,” China affairs analyst Li Linyi told The Epoch Times. “The Chinese officials would be wondering if such a thing could happen to them.”

For the most part, Beijing is still taking a wait-and-see approach, analysts said.

“What the Chinese Communist Party actually cares about here is not the survival of the Iranian regime. It’s about how to avoid a direct confrontation with the United States,” said a Chinese scholar, who asked for anonymity for safety fears.

He told The Epoch Times that U.S. President Donald Trump is meeting with Chinese leader Xi Jinping soon, and their talks will involve issues concerning Beijing’s core interests, such as trade, technology restrictions, and economic sanctions.

“Under this calculus, a so-called ‘strategic partner’ can be set aside anytime.”

========================================================

Shao Rong contributed to this report.

Eva Fu

Eva Fu Reporter

Eva Fu is an award-winning, New York-based journalist for The Epoch Times focusing on U.S. politics, U.S.-China relations, religious freedom, and human rights. Contact Eva at eva.fu@epochtimes.com

Nadejście Mesjasza

Nadejście Mesjasza

Autor artykułu Marek Wójcik 2. marca 2026 world-scam/nadejscie-mesjasza

Trwające tysiące lat oczekiwane przez wyznawców religii żydowskiej przybycie mesjasza, właśnie w tych dniach staje się coraz bardziej realne. Jakkolwiek nie odbędzie się to w sposób, jakiego spodziewali się żydowscy mędrcy – ku chwale Izraela.

Wręcz przeciwnie nadchodzi właśnie koniec panowania terroru i rasizmu jawnie głoszonego przez wyznawców syjonistycznych, antyludzkich ideologii. Mesjasz postanowił położyć kres ludobójstwu i niszczeniu wszelkich nieżydowskich nacji. Najwyraźniej rabini źle odczytali i zinterpretowali zawiłe teksty Talmudu.

Aktualne lokalizacje z ostrzeżeniami i syrenami w Izraelu.

Tak upragniona przez władze Izraela wojny z Iranem właśnie się rozpoczęła. Wczoraj Wall Street Journal napisał, że Szef irańskiego bezpieczeństwa ponownie naciska na wznowienie rozmów z USA źródło. Była to zwykła w takich sytuacjach kaczka dziennikarska, służąca Trumpowi do wyjścia z twarzą z sytuacji, w którą sam się wmanewrował. Najpotężniejsza armia świata zbyt pochopnie rozpoczęła bombardowanie Iranu, oczekując jak w czerwcu ubiegłego roku bezwarunkowej kapitulacji Teheranu. Ponownie okazało się, że kapitulacji nie będzie. A już na pewno nie ze strony Iranu. Kapitulacja spodziewana jest prędzej ze strony Izraela.

Także wczoraj wieczorem nadeszło sprostowanie od szefa irańskich służb bezpieczeństwa. Pisze o tym artykuł na ZeroHedge: „Nie będziemy negocjować”: szef irańskich służb bezpieczeństwa zaprzecza doniesieniom WSJ. Źródło.

Sytuacja pomimo bombardowania przez USA i Izrael Iranu jest zdecydowanie korzystniejsza dla strony irańskiej.

Trudno jest oczekiwać, że w takiej sytuacji Iran przyjdzie błagać upadającą na naszych oczach potęgę o litość, kiedy nadeszła okazja, by skończyć raz na zawsze ze źródłem wszelkich zagrożeń na Bliskim Wschodzie, czyli z państwem okupującym Palestynę – z Izraelem.

Zdjęcia satelitarne pokazują zniszczenie zaawansowanego radaru amerykańskiego o wartości 1,1 miliarda dolarów w bazie lotniczej Al-Udeid (baza wojskowa USA / baza lotnicza) w Katarze przez irańskie rakiety balistyczne.

Podpisanie przez Iran zawieszenia broni, zatrzymałoby ekspansję Izraela ponownie na kilka miesięcy, by potem ponownie wywierał naciski prowojenne na USA i takie kilkudniowe wojny powtarzałyby się nieustannie. Obalenie rządy ajatollahów w Iranie przez protesty ludności są jedynie pobożnym życzeniem USA i jego karłowatego sprzymierzeńca. Nasze media podają fałszywe informacje o radości Irańczyków z powodu śmierci Ali Hosejni Chameneiniego. Naprawdę wywołało to wielkie oburzenie wśród większości szyickiego społeczeństwa Iranu.

Syjoniści twierdzą, że Irańczycy „świętują” śmierć ajatollaha Chameneiego. Jeśli to prawda, to dlaczego tak wiele osób wychodzi na ulice i domaga się zemsty? Wasza propaganda się załamuje. Nikt wam nie wierzy.

Nie jest to jedyna relacja filmowa pokazująca masowe oburzenie Irańczyków z powodu zamordowania ich duchowego przywódcy. Ali Hosejni Chamenei zginął, ponieważ postanowił nie ukrywać się przed atakami i był łatwym celem dla agresorów.

Po ogłoszeniu śmierci Chameneiego w wielu miejscach w Iranie panuje żałoba. Płaczące kobiety i mężczyźni, powiewające irańskie flagi i tysiące ludzi, którzy się gromadzą – tak jak dziś rano w mieście Isfahan w środkowym Iranie. Na placu Imama ludzie protestują przeciwko atakom amerykańsko-izraelskim i opłakują swojego najwyższego przywódcę mułłów.

Cena ropy za baryłkę skoczyła z 67 na 73 dolary i wkrótce zobaczymy to także na stacjach benzynowych. Cena złota osiągnęła dziś kolejny rekord wszechczasów 5.400 USD. Piszę ten artykuł na sześć godzin przed otwarciem giełdy na Wall Street.

Naprawdę wolisz, żeby to wszystko wyszło na jaw?

Przyjście mesjasza nie spełni żydowskich oczekiwań także wtedy, gdy uda im się zbudować w Jerozolimie trzecią świątynię. Tyle zakłamania, niesprawiedliwości i oszustw ze strony syjonistów nie doprowadzi do panowania aszkenazyjskiej społeczności panów nad całym światem.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

EPICKA FURIA

EPICKA FURIA

C9H9NO3

=============================================

EPICKA FURIA

Sławomir M. Kozak oficyna-aurora.pl/epicka-furia

Globalistycznej elicie wojna z Iranem spadła, jak z nieba, niczym grad pocisków zrzuconych na obiekty Teheranu. Wszystko odbyło się równo dwa tygodnie po siódmej chyba w obecnej kadencji Trumpa wizycie izraelskiego przywódcy w Białym Domu. 2 marca Netanjahu oświadczył z dumą, że „Ali Chamenei stał się celem precyzyjnej, zakrojonej na szeroką skalę operacji przeprowadzonej przez izraelskie siły powietrzne, kierowanych przez dokładne dane wywiadowcze IDF, podczas gdy przebywał w swojej centralnej siedzibie w samym sercu Teheranu, wraz z innymi wysokimi rangą urzędnikami”. Pozwolę sobie przypomnieć co o tego typu danych wywiadowczych piszę w swej najnowszej książce „Zatopić Wolność” odnosząc się do podobnego sukcesu sił izraelskich podczas pierwszych godzin tzw. wojny sześciodniowej.

Nawiązuję tam do wspomnień Grace Halsell, pisującej wówczas przemówienia dla prezydenta Lyndona Johnsona, które kończyła mówiąc, że „podobnie jak miliony Amerykanów, byłam podekscytowana potęgą małego Izraela. Być może autorka nie byłaby tak podniecona wyczynami małego Izraela, gdyby wiedziała, jaką siecią uzależnień został spętany jej ówczesny prezydent. I, że to amerykańskie, nieoznakowane samoloty pozwoliły na wcześniejsze dokonanie precyzyjnego zwiadu powietrznego oraz ustalenie miejsca stacjonowania większości maszyn mogących podjąć walkę. Dzięki szczegółowym fotografiom lotniczym zostały zneutralizowane zanim piloci zdołali zająć miejsca za ich sterami. Dziś znane już są zeznania amerykańskich załóg, którym przez lata kneblowano usta groźbą najsurowszych konsekwencji w przypadku wspominania o tej operacji. Jeden z nich opowiadał przed kamerami wiele lat później, że brał udział w lotach zwiadowczych, których dokonywały cztery rozpoznawcze samoloty amerykańskie nad terytorium Egiptu. Lotnictwo izraelskie nie posiadało tego typu maszyn. Publikowane później w magazynach Time i Life fotografie zniszczonych celów rozpoznawał, jako te, które identyfikowali dla swego alianta. (…) Administracja Johnsona czyniła wysiłki zmierzające do obalenia egipskiego rządu i dała przyzwolenie Izraelowi na rozpoczęcie wojny sześciodniowej. Izraelski atak zniszczył większość egipskich i syryjskich sił powietrznych na ziemi, a te straty dały asumpt zarówno Naserowi, jak i pozostałym przywódcom arabskim do publicznego oskarżenia amerykańskich sił o przystąpienie do wojny po stronie Izraela”. 

Wiemy, że i tym razem uderzono podczas ataku na Iran w obiekty syryjskie. Teraz jednak poruszono już nie tylko opinię arabską, ale tę większą, szeroko pojmowanego świata islamu. Uderzenie, w którym podczas pierwszych godzin zginęli nie tylko przywódcy Islamskiej Republiki Iranu, ale też ponad półtorej setki dziewczynek w wieku od 7 do 12 lat, ze szkoły podstawowej w Minab, nie byłoby możliwe bez wsparcia wywiadowczego tych samych służb, które zasilają od lat choćby ukraiński system dowodzenia. I każdy muzułmanin wie doskonale, z których państw się one wywodzą. Śmierć Chamenei nie sprawiła, że Iran pozostanie bez przywództwa. Jest o wiele gorzej, bo został już formalnie okrzyknięty męczennikiem a na irańskie maszty wciągnięto czerwone flagi dżihadu.

Do koalicji po stronie amerykańsko-izraelskiej dołączyła Wielka Brytania i Francja. To źle wróży Europie. „Nasi” politycy, w swym bezmyślnym służalstwie też zdążyli już poinformować świat, że o mającym nastąpić ataku wiedzieli wcześniej. Mam nadzieję, że tylko wiedzieli…

Netanjahu walczy o swoje własne przetrwanie, zdając sobie sprawę, że z tą ilością zarzutów korupcyjnych, które ma na głowie, musi jak najdłużej trwać w konflikcie zbrojnym. To zresztą podobny schemat do tego wykorzystywanego przez przywódcę ukraińskiego, któremu mandat prezydencki już dawno wygasł. Ale, o przetrwanie walczy też „elita” globalistyczna, która, jak powiedziała prokurator generalna USA, w wyniku ujawnienia akt Epsteina powinna być aresztowana w całości, co trudno uczynić, bo nie miałby kto zarządzać Ameryką.

Być może jest coś na rzeczy, skoro operację antyirańską nazwano EPIC FURY (EPSTEIN FILES). Operację, której nie dokonano by, gdyby wiedziano, że Iran posiada broń atomową. To z tego powodu, znienawidzeni przez wielu, przywódcy mającej broń nuklearną Korei Północnej śpią spokojnie. Podobnie, jak ludność Pakistanu, któremu zresztą Izrael w latach 80. XX wieku próbował (pospołu z Indiami!) zniszczyć potencjał atomowy. Stało się inaczej i pakistańskie służby współpracują od tamtej pory ze swymi zachodnimi aliantami wiernie, począwszy od zaangażowania w teatr dla gojów o nazwie 9/11. Obecnie, w przededniu uderzenia na Iran, odegrały podobne przedstawienie maskujące, atakując afgańskich talibów. Na konsulat amerykański w Karachi ruszył tłum protestujących przeciw wojnie z Iranem, a ochrona zabiła 10 osób. Kolejnych 10 zastrzelono niedaleko ambasady USA w stolicy Pakistanu, Islamabadzie. To państwo ma granicę z Iranem o długości ponad 900 kilometrów.

Czy temat akt Epsteina jest jednym z powodów dzisiejszej sytuacji na Bliskim Wschodzie? Dziennikarze dopiero się rozpędzali z ich analizowaniem, gdy już na czołówkach gazet znalazł się temat o wiele gorętszy. Przypomnę jednak urywek książki „TerraMar utopia elit”.

„Mało kto wspomina przy tym o jeszcze jednym, poważnym i dającym gigantyczne pieniądze przestępstwie, jakim jest nieuprawniony transport organów dla przeszczepów. A przecież w ostatnich kilku dekadach ten biznes wszedł na sam szczyt najbardziej dochodowych interesów mafijnych. Zastraszająca liczba młodych ludzi ginie bez wieści we wszystkich krajach świata, by nigdy się nie odnaleźć. I nie zawsze trafiają do lupanarów w portowych dzielnicach wielkich miast, czy na prywatne orgie pedofilskie, a okazują się właśnie bezwolnymi dawcami organów dla starych i najczęściej chorych milionerów. Piszę najczęściej, bo zdarzają się przecież oferty przetaczania „młodej krwi”, nie z powodu konieczności, a tylko z nadziei jej biorców na wieczną młodość i jurność.

Od lat, pojawiają się też gdzieniegdzie, ponure informacje o pochodnej adrenaliny, jaką jest adrenochrom. Trudno dotrzeć, z powodów zrozumiałych, do jakichkolwiek wiarygodnych danych na ten temat, jednak wątek ten przewija się na tyle często w kontekście handlu dziećmi, że nie mogę go pominąć. Podobno jest to substancja psychoaktywna, powodująca zmiany percepcji, sposobu myślenia i odczuwania emocji. Niektórzy uważają, że pozyskiwana jest z nadnerczy żywych dawców i nie mogą być transplantowane ze zwłok. Inni twierdzą, że ten swoisty narkotyk można pobrać z szyszynek ludzi będących o krok od śmierci, na przykład torturowanych, wskazując na używanie go przez satanistyczne grupy w ich zboczonych rytuałach. Ponadto, jest to substancja silnie uzależniająca, co ma powodować tak wielkie na nią zapotrzebowanie, a co za tym idzie, nieustające na świecie porwania dzieci. Jej działanie podobne jest do tego, jakie daje psylocybina oraz LSD. Tropiciele wątków dotyczących tego „narkotyku elit”, jak się o nim mówi, uważają, że może powodować choroby psychiczne, a nawet zmiany genetyczne. Być może coś jest na rzeczy, jeśli sięgniemy do opisu długotrwałych efektów chorobowych, występujących u plemion, które praktykowały kanibalizm. Jak podają niektóre źródła, kanibalizm rytualny nie jest reliktem zamierzchłej przeszłości, stąd daleki bym był od odrzucenia również takiej przyczyny ciągle obecnych w naszym życiu, uprowadzeń młodych osób. Teorie te pojawiają się zarówno w książkach, jak i coraz częściej, filmach.

Ciekawe jest, że wzór sumaryczny adrenochromu, to C9H9NO3, który przedstawiony w formie graficznej, przypomina do złudzenia motyw królika. Stąd, przez słynne „króliczki” Playboya, całkiem niedaleko już do postaci reklamowanej w „świecie Disneya”, o którym więcej piszę na dalszych stronach”.

Sławomir M. Kozak

Książka „Zatopić Wolność” ukaże się w kwietniu tego roku.

jeśli uważasz, że moja praca pozwala lepiej zrozumieć świat, nie wahaj się – https://buycoffee.to/s.m.kozak

 Zapraszam też do zaglądania na portal Reduta.tv