Czemu Uniwersytety już cztery dekady blokują badania nad Stanem Wojennym !!

Tematy związane ze stanem wojennym (sensu lato – okres 1981-1989) do opracowania/rozpowszechniania w przestrzeni publicznej/wyjaśnienia mniej zorientowanym.

Przed kilku laty zaniepokojony kiepskim stanem badań nad stanem wojennym na uczelniach i rozpowszechnienia takich „badań” w przestrzeni publicznej po unieważnieniu/skasowaniu/wymazaniu niewygodnych świadków historii sformułowałem szereg pomijanych/niedocenianych w badaniach tematów  https://blogjw.wordpress.com/2012/11/07/no-coz-czlonkiem-lozy-to-ja-nie-jestem/ https://blogjw.wordpress.com/2013/02/10/poradnik-dla-badajacych-czasy-prl-u-na-odcinku-akademickim/

Niestety nie przyniosło to skutku pozytywnego, więc jeszcze raz je powtarzam [linki!]  na 40 lecie wprowadzenia stanu wojennego, formułując 13 dodatkowych/ nieco inaczej ujętych  tematów, licząc na to, że w końcu trafią one do obiegu badawczego a  wyniki  do świadomości społecznej.

Najpierw trzeba dostarczyć rzetelne wyniki badań i ich syntezy, wprowadzić do obiegu edukacyjnego a nie tylko biadolić, że społeczeństwo nic/prawie nic nie wie o najnowszej historii Polski.  Jak można lamentować nad nieznajomością najnowszej historii młodych Polaków skoro w obiegu edukacyjnym brak jest takich wydarzeń jak stan wojenny.

Poruszałem te kwestie w wielu tekstach [ i tam cytowane]  

Czarna księga komunizmu (uniwersyteckiego)! – https://www.nfa.pl/articles.php?id=77 

Wystąpienie do Prezesa IPN w sprawie opracowania ‚CZARNEJ KSIĘGI KOMUNIZMU W NAUCE I EDUKACJI’

https://wobjw.wordpress.com/2010/01/01/wystapienie-do-prezesa-ipn-w-sprawie-opracowania-czarnej-ksiegi-komunizmu-w-nauce-i-edukacji/

 POLSKA AKADEMIA UMIEJĘTNOŚCI A CZARNA KSIĘGA KOMUNIZMU

https://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/polska-akademia-umiejetnosci-a-czarna-ksiega-komunizmu/

 Solidarność UJ a CZARNA KSIĘGA KOMUNIZMU W NAUCE I EDUKACJI

https://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/solidarnosc-uj-a-czarna-ksiega-komunizmu-w-nauce-i-edukacji/ 

Wiele informacji zamieściłem  na stronie  https://lustronauki.wordpress.com/ [ ponad milion odwiedzin]

W tym   dotyczące stanu wojennego https://lustronauki.wordpress.com/tag/stan-wojenny/page/2/

==================

Przykłady kolejnych tematów

związanych ze stanem wojennym wprowadzonym przed 40. laty,

którego znajomość  w domenie akademickiej jest skromna,

a czasami bałamutna, stąd  mit

Wyspy szczęśliwości stanu wojennego [ https://blogjw.wordpress.com/2020/12/22/wyspa-szczesliwosci-stanu-wojennego/]

Jak to jest możliwe, że polskie uczelnie pomijają w swych historiach stan wojenny i takie zakłamane historie są rozpowszechniane, pozostają w obiegu edukacyjnym i nie ma protestów znających się na rzeczy i etyce naukowej historyków, protestujących zasadnie, kiedy za granicami pomijane są w historiach jakieś istotne  wydarzenia z historii Polski – do niedawna Powstanie Warszawskie, agresja sowiecka 17 września…… Potrzebne studium tak historyczne, jak i psychologiczne i socjologiczne

Jak to jest możliwe, że polskie uczelnie pomijają w swych historiach takie słowa jak komunizm, PZPR i nawet nie protestują przeciwko temu nosiciele legitymacji opozycji antykomunistycznej, których by nie nosili gdyby komunizmu nie było

Badania nad stratami wojennymi  – wojny jaruzelsko-polskiej – w domenie akademickiej [ straty kadrowe, materialne, warsztatów pracy, bibliotek, szkół naukowych, strat wykładów, seminariów…..]

Analiza porównawcza funkcjonowania agencji towarzyskich na uczelniach w czasach komunizmu  i w III RP

Badania nad -anonimowymi nieraz do dnia dzisiejszego- kadrami dokonującymi politycznych weryfikacji kadr akademickich w epoce jaruzelskiej 

Badania nad beneficjentami epoki jaruzelskiej, którzy za nic w świecie nie chcą poznać historii/uwarunkowań moralnych/intelektualnych/politycznych swych karier

Odtworzenie stanu przewodniej siły narodu na każdej uczelni , sposobu jej przewodzenia  i skutków funkcjonowania

Odtworzenie prawdziwych rezultatów „ochraniania” uczelni i jej kadr przez SB i jej kolaborantów [podawanie informacji, że ochroniarzy było wielu ( dziesiątki) ale nikomu na uczelni włos z głowy nie spadł z przyczyn politycznych winno być penalizowane o ile  nie będzie poparta faktami]

Badania nad ewaporacją dokumentów uczelnianych dotyczących epoki jaruzelskiej

Badania nad przestrzeganiem Konstytucji w dostępie do informacji o stanie wojennym na uczelniach

Analiza funkcjonowania antykultury unieważniania/wymazywania/kasowania [ Cancel culture] w epoce jaruzelskiej w porównaniu z czasami obecnymi  [ograniczanie tego zjawiska do ostatnich lat to nieporozumienie)

Zbadania drogi uniwersytetów do abdykacji z poszukiwania prawdy, czyli do śmierci uniwersytetu [ o śmierci uniwersytetu informowałem   władze UJ jeszcze w r. 1985 ! a reanimacji nie było !

Badania nad przyczynami konformizmu obecnych polskich kadr akademickich z uwzględnieniem opinii  nonkonformistów wykluczonych z obiegu akademickiego.

6 grudnia, 2021 Józef Wieczorek

[https://blogjw.wordpress.com/2020/12/22/wyspa-szczesliwosci-stanu-wojennego/]

=======================

Mnie też to uderzyło: W końcu lat 90-tych [dopiero!!] zainteresowała się KARTA, trochę zdziałałem przez IPN, ale z Uniwersytetu Warszawskiego doświadczyłem tylko WROGOŚCI. No, i obojętności…Mirosław Dakowski

Blokada badań nad amantadyną! Min. Warchoł: Czy jej powodem może być fakt, że amantadyna jest lekiem ogólnodostępnym i tanim?

Min. Warchoł apeluje do szefa MZ Adama Niedzielskiego.:

Należy szukać każdej możliwości ratowania chorych.

Zwracam się z prośbą o podjęcie zdecydowanych działań, by przyspieszyć badania nad skutecznością amantadyny w leczeniu COVID-19; z moich informacji wynika, że są one zablokowane – napisał wiceminister sprawiedliwość Marcin Warchoł w liście do szefa resortu zdrowia Adama Niedzielskiego.

Apel o przyspieszenie badań nad amantadyną Zwracam się z prośbą o podjęcie zdecydowanych działań, by przyspieszyć badania nad skutecznością amantadyny w leczeniu Covid-19. Od ich zlecenia niedługo upłynie już rok czasu. Z informacji, które otrzymuję, wynika, że są zablokowane. Tymczasem kolejne doniesienia naukowe świadczą o tym, że amantadyna może mieć pozytywne skutki dla zakażonych – napisał Warchoł w liście do Niedzielskiego.

Wiceszef MS powołał się w nim m.in. na wyniki badań opublikowane kilka dni temu przez czasopismo naukowe „Nature”, które „wykazały, że amantadyna może skutecznie wspierać walkę z COVID-19”, a także do tego, że „do podobnych wniosków” doprowadziły wcześniejsze eksperymenty naukowców z uniwersytetu w Cambrigde”. O tym, że stosowanie leku u zakażonych może powstrzymać rozwój infekcji, mówi od dawna prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego prof. Konrad Rejdak z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie – dodał Warchoł. [Czemu to nie zaczął od dr. BODNARA?? Znów coś tu śmierdzi!! M. Dakowski]

Wiceminister sprawiedliwości podkreślił w liście, że codziennie, od wielu miesięcy mamy do czynienia z „przerażającymi liczbami” zmarłych zakażonych koronawirusem. [Milo, że nie nazwa ich „z powodu”… MD]. Podkreślił, że z nadzieją przyjął ubiegłoroczną decyzję ministra zdrowia o rozpoczęciu badań amantadyny finansowanych przez Agencję Badań Medycznych. Jestem wdzięczny, że odpowiedział pan wówczas na rozmowę, którą przeprowadził z mojej inicjatywy z panem pan minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i apel, jakie skierowałem do pana o przeprowadzenie takich badań – zaznaczył.

Badania są blokowane.

Jak dodał, „dziś z niepokojem odbiera informacje, że te badania są blokowane”. Część ośrodków naukowych nawet nie rozpoczęła rekrutacji pacjentów do badań, 13 z nich zrekrutowało zaledwie 8 proc. i tylko koordynujący badania Uniwersytet Medyczny w Katowicach zrekrutował pacjentów ponad plan. (…) Dzieje się tak w sytuacji, gdy szpitale są pełne zakażonych, a liczba osób zapadających na COVID-19 sięga ponad 27 tys. dziennie – napisał.

Warchoł spytał ministra zdrowia, „czy zna przyczyny tej obstrukcji”.Czy jej powodem może być fakt, że amantadyna jest lekiem ogólnodostępnym i tanim? Nie przynosi koncernom farmaceutycznym takich zysków, jak nowo wynalezione szczepionki, ponieważ czas jej ochrony patentowej już upłynął. Czy mogą być one blokowane przez wpływowe osoby ze środowiska lekarskiego, które od początku kwestionowały skuteczność amantadyny, a nawet podkreślały [kłamliwie twierdziły, że.. md] jej szkodliwość?

Autor listu zaznaczył, że ze zrozumieniem przyjmuje to, iż zarówno minister zdrowia, jak i eksperci „wskazują Polakom na szczepionki jak broń w zwalczaniu koronawirusa”. Podkreślił, że z dostępnych danych wynika, iż istotnie obniżają one śmiertelność i poważne powikłania. To ważne, że stwarza pan możliwość korzystania z nich — zwrócił się do ministra Niedzielskiego.

Jednocześnie – w jego opinii – należy szukać każdej możliwości, która pozwoli na ratowanie chorych, „dlatego tak konieczne jest szybkie uzyskanie wiarygodnej, naukowej odpowiedzi, czy amantadyna jest rzeczywiście skuteczna w leczeniu COVID-19”. Min. Warchoł zaapelował do Niedzielskiego „o interwencję ws. przyspieszenia badań”. Stawką jest bowiem ludzkie życie.

Amantadyna to lek stosowany w leczeniu schorzeń neurologicznych. Lek ten oficjalnie jest wykorzystywany w leczeniu choroby Parkinsona, stwardnienia rozsianego i ostrego uszkodzenia mózgu. Jednak wykazuje także działanie przeciwwirusowe i może hamować zakażanie komórek układu oddechowego.

Na początku listopada ubiegłego roku media donosiły, że niektórzy lekarze w Polsce twierdzą, że amantadyna jest pomocna w zmaganiach z COVID-19. Pulmonolog z Przemyśla dr Włodzimierz Bodnar zapewniał wówczas, że ma udokumentowanych ponad 100 przypadków wyleczeń z COVID-19 przy użyciu tego leku. Stwierdzenie to wywołało jednak wiele kontrowersji w środowisku medycznym. [Ilość tych „przypadków wzrosła w międzyczasie wielokrotnie. Również inni lekarze [znam takich] z powodzeniem ją stosują – ale boją się ujawnić swe nazwiska i praktyki, by nie stać się przedmiotem nagonki WŁADZ „Min. Śmierci”, jak już popularnie nazywa się resort Niedzielskiego. Mirosław Dakowski]

W grudniu 2020 roku minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że Agencja Badań Medycznych rozpoczęła badania kliniczne dotyczące zastosowania amantadyny w leczeniu COVID-19.

[Trzy dni temu znajoma, cierpiąca na kaszel, chrypę, temperaturę itp. wezwała prywatnie lekarza. Zbadał, zapisał leki – i ostrzegł: „Tylko niech pani nie idzie z tym do lekarza z przychodni: Wyśle do szpitala, tam szybko zawiozą pod respirator i zabiją”. Ona już jest na nogach. Mirosław Dakowski]

======================

Daniel: Ja i moja rodzina skutecznie wyleczyliśmy się amantadyną (+wit. C/D/E, cynk, selen). Gdyby tą kurację zastosować szerzej połowa oddziałów covidowych byłaby pusta ale koncerny by nie zarobiły…

@Nie-wierze-nikomu.pl :

bp Viganò mówił m.in.:

„Od dwóch lat jesteśmy świadkami globalnego zamachu stanu, w którym elita finansowa i ideologiczna zdołała przejąć kontrolę nad częścią rządów krajowych, instytucjami publicznymi i prywatnymi, mediami, sądownictwem, politykami i przywódcami religijnymi. Wszyscy oni, bez wyjątku, stali się niewolnikami tych nowych panów, którzy zapewniają władzę, pieniądze i poparcie społeczne swoim wspólnikom. Podstawowe prawa, które jeszcze do wczoraj były prezentowane jako nienaruszalne, zostały podeptane w imię nagłych kryzysów. Dziś jest to zagrożenie sanitarne, jutro ekologiczne, a po nim zagrożenie dla internetu.„

Do apelu abp. Viganò dołączył się znany naukowiec, dr Robert Malone, twórca technologii mRNA będącej platformą dla szczepionek mRNA. Dr Malone, ze znanego niemal jedynie w kręgach naukowych skromnego człowieka, stał się nagle przedmiotem wściekłego ataku, gdy wziął udział w programie internetowym, w którym powiedział kilka słów prawdy o obecnych tzw. „szczepionkach przeciwko Covid-19”, przestrzegając przed ich przyjmowaniem (zob. „Dr Robert Malone o zagrożeniach terapii genowych na C-19„). Od tego momentu kampania nienawiści wobec jego oraz jego rodziny, doprowadziła do cenzury w mediach, w periodykach naukowych, a on sam nie ugiął się, lecz podjął odważną walkę z dezinformacją i o przekazywanie prawdy.

http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/prawda-o-covid-19/aktualnosci/61-warto-poczytac-grudzien-2021

Lopek

Znaczy że ten Niedzielski ma krew na rękach zmarłych pacjentów na covid19 którym odmówił podania amantadyny która mogła ich uratować.

Krzysztof1

Pełna zgoda z ministrem Warchołem ! Blokowanie amantadyny w czasie nasilenia się epidemii to po prostu SKANDAL ! Natomiast próba karania lekarzy za stosowanie amantadyny to drugi skandal !

Stefan @sten2 

Szczepionkowe lobby musi mieć zysk. Rada Medyczna siedzi w kieszeni Big Farmy. Szczepionkowi celebryci brylują w mediach. Z ich punktu widzenia „pandemio trwaj” A umierający Polacy? A kogo to obchodzi..

=================

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/576875-blokada-badan-nad-amantadyna-warchol-apeluje-do-szefa-mz

Nadchodzi Dziadek Mróz

No i jak tu nie przyznać racji Ojcu Narodów, Chorążemu Pokoju, Klasykowi Demokracji Józefowi Stalinowi, że w miarę rozwoju socjalizmu nasila się walka klasowa?

Socjalizm rozwija się w najlepsze, to znaczy – rewolucja komunistyczna w pełnym natarciu przewala się przez Amerykę Północną i Europę, a ściślej – tę część, w której chcieliśmy schronić się przed komunizmem. Właśnie w Niemczech, które – jak to  wreszcie zauważył nawet sam Naczelnik Państwa – pod zmyłkową nazwą “Unii Europejskiej”, budują IV Rzeszę, tamtejsze gangi polityczne dogadały się co do rządu. Socjaldemokraci, czyli Czerwoni, spiknęli się z Zielonymi. Połączenie czerwonego z zielonym daje kolor brunatny, co w Niemczech może wzbudzać rozmaite wzruszające rezonanse.  Ciekawe, czy kiedy w roku 2003 Naczelnik Państwa, który wtedy jeszcze Naczelnikiem Państwa nie był, wiedział, że stręcząc Polakom Anschluss, stręczy nam IV Rzeszę, czy jeszcze nie wiedział? Jeśli wiedział, no to niedobrze, bo to znaczy, że jego płomienny patriotyzm można włożyć między bajki, a jeśli nie wiedział, to też niedobrze, bo to znaczy, że był mało spostrzegawczy. Budowa IV Rzeszy bowiem została oficjalnie przesądzona w roku 1993, kiedy to wszedł w życie traktat z Maastricht, który zmienił funkcjonowanie wspólnot europejskich z formuły konfederacji, czyli związku państw, na formułę federacji, czyli europejskiego państwa związkowego, a więc IV Rzeszy – bo niby czego

Mniejsza jednak o Naczelnika Państwa, który – jak się okazuje – uczy się bardzo powoli, skoro zorientowanie się, że razem z Donaldem Tuskiem i innymi folksdojczami, wpakował Polskę do IV Rzeszy, zajęło mu prawie 20 lat. Mówi się: trudno, ale przecież nie chodzi o roztrząsanie przymiotów Naczelnika Państwa, tylko o rewolucję komunistyczną, która przewala się przez zachodnią część Europy, wykorzystując w tym celu instytucje “Unii Europejskiej”. Nawiasem mówiąc, Adolf Hitler też był socjalistą rewolucjonistą i za takiego się uważał, podobnie jak Ojciec Narodów Józef Stalin, którego w swoim czasie pod niebiosa wychwalali sowieccy kolaboranci, między innymi – antenaci pana red. Adama Michnika. Przypominam o tym nie po to, by komuś dokuczyć, bo wyobrażam sobie, jak pan red. Michnik musi cierpieć w skrytości, że jest potomkiem sowieckich kolaborantów i że ta okoliczność może utrudnić w przyszłości jego kanonizację. Jakieś starania zostały już chyba podjęte, bo  pan Bogdan Białek, przewodniczący stowarzyszeniu im. Jana Karskiego, właśnie odkrył, gdzie leży Prawda. Otóż Prawda leży tam, gdzie stoi pan red. Adam Michnik. Jak pan redaktor się przemieszcza, to i Prawda się przemieszcza i wskutek tego, raz leży tu, a innym razem – zupełnie gdzie indziej, zgodnie z nieubłaganymi prawami dialektyki marksistowskiej.  Jestem pewien, że  nasilające się ostatnio na łamach żydowskiej gazety dla Polaków oskarżenia narodu polskiego o kolaborację z Hitlerem są z tą obawą co do kanonizacji jakoś związane, bo jeśli Polacy kolaborowaliby z Hitlerem, to żaden z nich nie ośmieliłby się nieubłaganym palcem wytykać rodzinie pana red. Michnika kolaboracji ze Stalinem.

Wracając tedy do rewolucji to wypada podkreślić, że zarówno Adolf Hitler, jak i Józef Stalin, pragnęli lepszego świata, nie dla siebie oczywiście, tylko dla Ludzkości, z tym, że jeden wykombinował sobie, że świat zmieni się na lepszy, gdy usunie się z niego niewłaściwe rasy, podczas gdy drugi – że świat będzie lepszy, gdy usunie się z niego niewłaściwe klasy.  Jak się okazuje, aż tak wielkiej różnicy między nimi nie było, bo co zasady, to się przecież ze sobą zgadzali. Nie ma też wielkiej różnicy między likwidowaniem niewłaściwych ras i likwidowaniem niewłaściwych klas. I w jednym i w drugim przypadku trzeba używać dołów z wapnem, w których, zwłaszcza po pewnym czasie, jednych od drugich odróżnić niepodobna.

Okazało się jednak, że rewolucję komunistyczną można robić też innymi metodami, no i właśnie na obecnym etapie te metody są w powszechnym użyciu. Chodzi nie tylko o to, że rasa uważana wcześnie za niewłaściwą, okazała się tą najwłaściwszą, na którą nikomu nie wolno podnieść ręki, bo albo mu ta rękach uschnie, albo zostanie odrąbana. Chodzi również o to, żeby zapanowała Równość, żeby nikt nie czuł się wykluczony, ani stygmatyzowany. Kiedy zapanuje Równość, wszyscy będą szczęśliwi, a jak wszyscy będą szczęśliwi, to i świat stanie się lepszy, no bo jakże inaczej? Wprawdzie poeta powiada, że “by mogła zapanować Równość, trzeba wpierw wszystkich wdeptać w gówno”, ale – po pierwsze – nie ma takich ofiar, których nie można by poświęcić dla naprawienia świata, a po drugie – niekoniecznie “wszystkich”, bo tylko nienawistników. A kto jest nienawistnikiem? Odpowiedź jest prosta, jak budowa cepa: ten, kto się z nami nie zgadza. Toteż nienawistnicy są potencjalnie przeznaczeni do dołów z wapnem, ale na tym etapie jeszcze się ich tylko “potępia”, podobnie jak obywateli niezaszczepionych. Jeśli jednak epidemia jeszcze trochę potrwa, to pewnie się okaże, że ci niezaszczepieni nie tylko, zgodnie z uprzednimi ustaleniami, będą musieli posłusznie powymierać, ale w dodatku nie zostaną wpuszczeni do Królestwa Niebieskiego, gdzie też wprowadzone zostaną stosowne certyfikaty. Już na tym przykładzie widać, że walka klasowa jak najbardziej się nasila, a tylko ofiary się zmieniają.

Nie tylko zresztą ofiary. Każda rewolucja, a komunistyczna w szczególności, poza ofiarami ma też bohaterów. Z okazji epidemii, na bohaterów wyrastają także obywatele zaszczepieni, ale przecież nie są oni ani jedyni, ani nawet najważniejsi. Rewolucja bowiem – a komunistyczna pod tym względem nie różni się od wszystkich innych – wytwarza własną szlachtę. Narodowy socjalista Adolf Hitler upatrywał kandydatów na szlachtę w “nordykach”, a z kolei Józef Stalin – w człowiekach sowieckich, którzy spenetrowali nieubłagane prawa dziejowe i z tego tytułu powinni spełniać przewodnią rolę.

Na obecnym etapie rolę takiej awangardy przyznaje się “kobietom”, które chętnie się takim łechtaczkom poddają, ale przede wszystkim – sodomitom. Jak zapowiedział pretendujący do stanowiska amerykańskiego ambasadora w Warszawie pan Brzeziński, “gdy tylko w Polsce obejmę władzę”, będzie nieustanie naciskał na tubylczy rząd by przestał sprzeciwiać się sodomitom. Najwyraźniej sodomici, obok “kobiet” zostali na obecnym etapie upatrzeni na  awangardę – a potem oczywiście się zobaczy. Zaczyna się to rozmaicie przekładać na sprawy obyczajowe i doszło do tego, że pewna maltańska durnica, którą Nasza Złota Pani wystrugała z banana na komisarza UE, zaproponowała zaprzestanie nazywania nadchodzących świąt, świętami Bożego Narodzenia. Tak samo było w Sowietach, gdzie obchodziło się Dziadka Mroza. Czegóż chcieć więcej?

Stanisław Michalkiewicz https://www.magnapolonia.org/nadchodzi-dziadek-mroz/

Omikron rozprzestrzenił się między zaszczepionymi, którzy… nie mieli ze sobą kontaktu

Najnowszy wariant koronawirusa Omikron rozprzestrzenił się między dwoma w pełni zaszczepionymi podróżnymi w korytarzu hotelu w Hongkongu, w którym osoby te przebywały na kwarantannie – poinformował Bloomberg.

Według nagrań z kamery przemysłowej żadna z osób nie opuściła swojego pokoju ani nie miała ze sobą kontaktu. Do transmisji wirusa doszło drogą powietrzną. Wirus musiał się przenieść, gdy drzwi do pokojów zostały otwarte w celu podania żywności lub wykonania testu na obecność COVID-19 – podali badacze z Hongkongu w artykule zamieszczonym w czasopiśmie naukowym Emerging Infectious Diseases.

Jak przekazał w zeszłym tygodniu przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), około 450 naukowców na całym świecie rozpoczęło pilne badania wariantu Omikron. Mają one na celu zrozumienie, w jakim stopniu..

====================

[i dalszy bełkot w celu ogłupienie publiki, a wyciągnięcia pieniędzy, że by lepiej wypić i zakąsić – wśród propagandystów i „badaczy” md]

6.12.2021 https://www.tvp.info/57303001/hongkong-omikron-rozprzestrzenil-sie-miedzy-zaszczepionymi-osobami-ktore-nie-mialy-ze-soba-kontaktu

To „Szczepionka” Covid-19 wywołała pandemię ? Czy to powtórka z roku 1918 ?

Skorumpowany American Medical Establishment kierowany przez masowego mordercę Tony’ego Fauci został jakiś czas temu zmuszony do przyznania, że ​​„szczepionka” Covid szybko traci skuteczność przeciwko wirusowi.

Twierdzili jednak, że „szczepionka” chroniła przed przypadkami na tyle poważnymi, że można było wysłać cię do szpitala [lub na śmierć].

Teraz Fauci został zmuszony do wycofania się z tego fałszywego twierdzenia

Vasko Kohlmayer donosi :

W zeszłym tygodniu dr Anthony Fauci złożył prawdopodobnie najbardziej potępiające wyznanie w sadze o szczepionkach Covid. Tak daleko idące są implikacje jego oświadczenia, że ​​wywiad, w którym go udzielił, może okazać się punktem zwrotnym w walce z wielkim oszustwem szczepionkowym, które jest popełniane na narodach świata.

Podczas sesji podcastowej 12 listopada w New York Times Fauci został zmuszony do przyznania się do faktu, że szczepionki nie chronią niezawodnie ich odbiorców przed poważnym Covidem lub śmiercią.

Wezwany do wyjaśnienia danych pochodzących z Izraela – kraju o jednym z najwyższych wskaźników szczepień na świecie – Fauci powiedział:

Obserwują słabnięcie odporności nie tylko na infekcje, ale także na hospitalizację i do pewnego stopnia na śmierć, która zaczyna obejmować wszystkie grupy wiekowe. Nie chodzi tylko o osoby starsze”.

Innymi słowy, skuteczność ochronna szczepionek słabnie nie tylko w odniesieniu do zagrożenia infekcją, ale także w odniesieniu do ciężkiego Covid i śmierci.

Mówiąc o skuteczności szczepionek w krajach o wysokim wskaźniku szczepień, Fauci przyznał:

Zanika do tego stopnia, że ​​coraz więcej osób cierpi na przełomowe infekcje, a coraz więcej osób, które dostają przełomowe infekcje, trafia do szpitala”. (breakthrough infections – ang.), nazywane też infekcjami przełamującymi.

Innymi słowy, wszystkie twierdzenia dotyczące „szczepionki” Covid są fałszywe.

Ogromna liczba ludzi została oszukana przez skorumpowany establishment medyczny i skorumpowane media w aktach samobójstwa i poważnych uszczerbków na zdrowiu. Jednak przymusowa kampania szczepień trwa. Osoby odpowiedzialne za tę kampanię to mordercy. Wśród morderców są wszyscy polityczni przywódcy świata zachodniego.

Dlaczego oni wszyscy i medialne szumowiny nadal rażąco kłamią? Ci całkowicie skorumpowani ludzie wciąż krzyczą o „pandemii nieszczepionych”. Nie ma takiej pandemii. Z informacji z każdego kraju wynika, że wraz ze szczepieniami wzrasta infekcja i śmiertelność.

W Wielkiej Brytanii 74 procent rzekomych zgonów z powodu Covid między sierpniem a wrześniem to osoby zaszczepione .

Dane zebrane przez Public Health Scotland pokazują, że kampania szczepień osiągnęła 3 071 procent wzrostu zgonów w Szkocji w porównaniu z rokiem temu i więcej przypadków Covid wśród zaszczepionych niż wśród nieszczepionych.

„Nieszczepione stanowią zaledwie 19,7 procent wszystkich zgonów z powodu Covid-19 od 14 sierpnia 2021 r., podczas gdy zaszczepiona populacja odpowiada za 80,3 procent wszystkich zgonów od tego samego dnia, przy czym w pełni zaszczepiona stanowi 76 procent zgonów ”.

Dane z Izraela potwierdzają, że pandemia jest wśród zaszczepionych.

Powód, dla którego szczepione są zagrożone, jest dwojaki.

Szczepionka” ma poważne skutki uboczne, które są mylone [celowo!! MD] z Covid, a „szczepionka” uszkadza i ostatecznie niszczy wrodzony układ odpornościowy człowieka, czyniąc zaszczepionych bardziej podatnymi na każdy wirus i chorobę.

Wybitni naukowcy i badacze medyczni, którzy są niezależni od grantów Wielkiej Farmacji, ustalili te fakty, ale prostytutki odmawiają ich zgłaszania. Wszyscy ludzie otrzymują od CNN, MSNBC, NPR, BBC, New York Times, CDC, NIH, AMA, polityków i mediów społecznościowych indoktrynację, która powoduje, że ludzie niszczą się i zabijają, przyjmując „szczepionkę”.

Fakty są jasne. Kampania szczepień przeciwko Covid jest największym ruchem masowych morderstw w historii.

Publiczna reakcja na opublikowaną właśnie książkę Roberta F. Kennedy’ego Jr., Prawdziwy Anthony Fauci , pokazuje, że ludzie widzą zaaranżowaną narrację kultywowaną przez prostytutki. Książka została zablokowana w mediach, jakby nie istniała, ale mimo to jest numerem jeden na liście bestsellerów Amazona i numerem jeden na liście bestsellerów Kindle.

23 listopada 2021,

https://covid-19-nieznane-fakty.pl/blog/szczepionka-covid-19-wywolala-pandemie-czy-to-powtorka-z-roku-1918/

Nigeryjczyk Olugbenga Olurinde, który podawał się za Igę Świątek, skazany.

Internetowy oszust Olugbenga Olurinde został skazany przez nigeryjski sąd na 10 miesięcy po tym, jak podszywał się polską tenisistkę. Jako „Iga Świątek” wyłudził… 300 dolarów.

Sędzia Uche Agomoh z Federalnego Sądu Najwyższego w Ibadan skazał Olugbengę Olurinde na 10 miesięcy więzienia za ponad 300 dolarów wyłudzonych w ramach cyber-oszustwa. Sędzia uznała za winnego Olurinde na podstawie przedstawionych jej dowodów, a także ugody skazanego z Komisją ds. Przestępstw Gospodarczych i Finansowych.

– Mam nadzieję, że skazany naprawdę ma wyrzuty sumienia z powodu swojego czynu i otworzył nową kartę [ w życiu?? md]. Jednakże, aby odstraszyć innych oszustów internetowych, Olurinde zostaje skazany na 10 miesięcy więzienia, a wyrok rozpoczyna się od dnia, w którym został aresztowany. – orzekła.

Skazany został zatrzymany przez agentów komisji przeciw przeszczepom [ ?? google?? md] 12 marca w Ibadanie i od tamtego dnia przebywa w areszcie. Oznacza to, że na wolność wyjdzie w styczniu 2022 roku. Prokurator ujawnił materiał dowodowy pozyskany ze skrzynki mailowej Olurinde, który działał tam jako Iga Świątek. Liczba oszukanych cudzoziemców nie została ujawniona, jednak na jaw wyszła kwota, której dorobił się oszust – 300 dolarów. Pieniądze zostały już zwrócone.

/Polskie Radio 24/ https://www.magnapolonia.org/nigeryjczyk-ktory-podszywal-sie-pod-ige-swiatek-zostal-skazany/

Cause of the children deaths was „overreaction to the vaccine”

Vietnamese province suspends use of a Pfizer vaccine batch

Thanh Hoa province in Vietnam suspended the usage of a Pfizer Covid-19 vaccine batch after more than 120 students were hospitalised following their inoculation. – AFP PIC

HANOI: The Vietnamese province of Thanh Hoa has suspended the use of a Pfizer Covid-19 vaccine batch after more than 120 students were hospitalised following their inoculation.

The central province started vaccinating children aged 15 to 17 years with the Pfizer Covid-19 vaccine since Nov 30.

According to a Vn Express news report, the provincial Center for Disease Control (CDC) said that as of Thursday, over 120 children were admitted to hospitals after showing symptoms like nausea, high fever or breathing difficulties,

Seventeen of them had severe reactions, but have been stabilised and are being monitored closely.

Local CDC director Luong Ngoc Truong said they have stopped using the current vaccine batch.

„We still have other batches, also Pfizer vaccines, so we will continue vaccinating the children,” he said.

The suspended batch would be put into storage and could be used later for other groups like adults, Truong added.

Ha Trung District General Hospital director Vu Van Chinh said side-effects following vaccination was normal but were more likely to happen in children than adults.

Over the past week, three children have also died following their vaccination with the Pfizer Covid-19 vaccine in Bac Giang, Hanoi and Binh Phuoc.

The Health Ministry has said the cause of the deaths was „overreaction to the vaccine,” and not linked to the quality of the vaccine or the vaccination process.”

Until now, 34 cities and provinces in Vietnam have vaccinated children 12-17 years old with more than 3.5 million doses.

Last week, four workers in Thanh Hoa’s Kim Viet Shoe factory died following their Vero Cell Covid-19 vaccination, also due to „overreaction.

The three localities with the highest numbers of infection were Ho Chi Minh City with 1,738 cases, Can Tho with 985 cases and Tay Ninh with 768 cases.

The total number of deaths so far is 25,658, accounting for around 2 per cent of all infections.

Vietnam has vaccinated over 72.4 million people with at least one Covid-19 vaccine shot, while around 52.7 million people have been fully vaccinated.

=================

mail: Dziś mi babka w Rabce się żaliła że  jej syn się zaszczepił i narzeczona. On zasłabł zaraz po wyjściu z szprycpunktu. A dziewczyna o godzinie 00 przewieziona do szpitala. Na razie żyją .MD

By New Straits Times – December 3, 2021

https://www.nst.com.my/world/region/2021/12/750928/vietnamese-province-suspends-use-pfizer-vaccine-batch

UE: Atak „na karpia” => na płeć => na Boże Narodzenie => na imiona chrześcijańskie => na BOGA.

Pomiędzy absurdem a śmiertelnym zagrożeniem. Unijna taktyka „na karpia” w walce z Bożym Narodzeniem

Unii Europejskiej na Boże Narodzenie i imiona chrześcijańskie – może być symptomem już nadchodzącego zwycięstwa Rewolucji. Czy wyrugowanie terminologii chrześcijańskiej i języka wykluczającego „różne płcie” to tylko kosmetyka na trupie zachodniej cywilizacji? Czy może ta ostateczna ofensywa będzie bodźcem do szerszego oporu?

Ukazy „władzy” w Brukseli bywają tak absurdalne, że łatwo je zbagatelizować. Zapewne myślimy nieraz: To tylko fantazje jakichś fanatycznych antyklerykałów, oderwanych od rzeczywistości i ględzących coś od rzeczy za nasze pieniądze w Parlamencie Europejskim.

Spójrzmy jednak na to zjawisko jako na znak czasu – signum temporis – bo choć unijni biurokraci nie mają mocy demiurgów, to ich działania odzwierciedlają swoistą „gotowość” upadającej cywilizacji Zachodu do gruntownego przemeblowania systemu wartości i kodu kulturowego.

Chodzi o projekt tzw. „Unii równości”, w ramach którego używanie terminu „Boże Narodzenie” miałoby być zakazane, podobnie jak chrześcijańskie imiona. Propozycja wysunięta przez Komisję Europejską zakładała też nowe rozumienie parytetu płci, aby zapewnić reprezentację przedstawicielom „wszystkich płci” w unijnej debacie. I należy zauważyć, że fakt, iż ostatecznie eurokraci wycofali się z tego szalonego pomysłu, jest właściwie bez znaczenia. Symptomatyczne są bowiem te ich podchody, a ich ostateczny sukces – w przypadku braku powszechnego oporu – może być tylko kwestią czasu.

Krok w krok za utratą wiary i powszechną apostazją postępuje wykorzenienie kulturowe. Kończy się obecnie epoka, która trwała pod znakiem „wierzący, niepraktykujący” i w której coraz częstszym zjawiskiem, nawet w „katolickiej” Polsce, było choćby obchodzenie świąt Bożego Narodzenia bez najmniejszego odwołania do faktu narodzin Zbawiciela, a jedynie w ramach „świeckiej tradycji” gromadzenia się przy stole i jedzenia barszczu z uszkami.

Niestety, pomimo nawet najgłębiej zakorzenionego w zbiorowym sentymencie Europejczyków przywiązania do narodowych potraw świątecznych, na tym poziomie – ani na poziomie językowym – nie uda nam się obronić przed ofensywą unijnych neomarksistów. Banalizacja tego sporu, właśnie poprzez sprowadzenie go do kłótni o przysłowiowego bożonarodzeniowego karpia, również sprzyja uśpieniu uwagi…

Wojna toczy się o przetrwanie ludzkości w dotychczasowym wymiarze, gdyż negowane są już nie tylko prawa religii objawionej i cywilizacji, którą stworzył Kościół, ale porządek naturalny i podstawowe rozróżnienia antropologiczne, takie jak obiektywne istnienie „tylko” dwóch płci. Dlatego nieliczni przedstawiciele katolickiej hierarchii, którzy nie godzą się na kompromis ze światem, podkreślają głębszy charakter tych zmagań w kontekście odwiecznej walki dobra ze złem.

Dlatego wśród bieżących, coraz bardziej kuriozalnych, pomysłów na reorganizację rzeczywistości, nie dajmy się zwieść tej unijnej taktyce „na karpia” i zwracajmy oczy ku prawdziwym, duchowym źródłom, które niegdyś zapewniły żywotność naszej cywilizacji.

Filip Obara https://pch24.pl/pomiedzy-absurdem-a-smiertelnym-zagrozeniem-unijna-taktyka-na-karpia-w-walce-z-bozym-narodzeniem/

Kwestia obowiązkowych szczepień jest martwa… Omicron właśnie ją zabił

Obowiązkowe szczepienia – pierwsza ofiara Omicrona

Oczywiście pomysł, że kraje UE zamierzają „debatować” nad obowiązkiem szczepień, jest żartem. Bardziej są skłonni do ich egzekwowania i to bez względu na wszystko. Ale jakakolwiek prawdziwa, racjonalna debata skończyła się, w momencie gdy tylko UE i producenci szczepionek przyznali, że szczepionki nie działają.

−∗−

W menu na dziś danie wariantowe. Pomimo doniesień, że Omicron nie wywołuje u zakażonych żadnych objawów lub ewentualnie lekkie, to jednak pojawiła się już jego pierwsza ofiara: obowiązkowe szczepienia. Felieton Kit Knightly, w którym autorka, opierając się wyłącznie na oficjalnej narracji, wykazuje, że jakiekolwiek próby wprowadzenia nakazów szczepień są pozbawione sensu.

Zapraszam do lektury.

_______________***_______________

Kwestia obowiązkowych szczepień jest martwa… Omicron właśnie ją zabił

Wczoraj [01.12 -tłum.] Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, zorganizowała konferencję prasową, podczas której szczegółowo opowiedziała o swoich „obawach” związanych z niskim wskaźnikiem szczepień w UE oraz o tym, jak najlepiej to „naprawić”.

Zapytana o wprowadzenie obowiązku szczepień, powiedziała:

„Zrozumiałe i właściwe jest prowadzenie tej dyskusji teraz – jak możemy zachęcać i potencjalnie myśleć o obowiązkowych szczepieniach w Unii Europejskiej. To wymaga dyskusji, wymaga wspólnego podejścia, ale myślę, że jest to dyskusja, którą trzeba prowadzić”.

Dodając:

„Dwa czy trzy lata temu nigdy bym nie pomyślała, że będę świadkiem tego, co widzimy teraz, że mamy tę straszną pandemię, mamy szczepionki ratujące życie, ale nie wszędzie są one odpowiednio stosowane. A zatem jest to ogromny koszt zdrowotny”.

Oczywiście pomysł, że kraje UE zamierzają „debatować” nad obowiązkiem szczepień, jest żartem. Bardziej są skłonni do ich egzekwowania i to bez względu na wszystko.

Ale jakakolwiek prawdziwa, racjonalna debata skończyła się, w momencie gdy tylko UE i producenci szczepionek przyznali, że szczepionki nie działają.

Zgodnie z definicją sprzed 2021r. „szczepionki” przeciw Covid nie są w rzeczywistości szczepionkami. Od samego początku powszechnie uznawano, że nie powstrzymują one przed zarażeniem się chorobą i nie powstrzymują jej rozprzestrzeniania się.

Każdego dnia słyszymy o jakiejś znanej osobie lub kimś innym z pozytywnym wynikiem testu „mimo zaszczepienia”.

UE już zasugerowała, że ​​ich przepustki szczepionkowe (które, jak na ironię, zdają się być planowane od „dwóch lub trzech lat”, mimo że von der Leyen twierdzi, że nigdy nie przewidywali nadchodzącej pandemii), wygasną za dziewięć miesięcy.

Dlaczego wygasną?

Ponieważ „ochrona”, rzekomo zapewniana przez szczepionkę, słabnie.

A jak szybko słabnie?

Nie mają pojęcia.

Rzekome pojawienie się wariantu Omicron jeszcze bardziej pogarsza sytuację z punktu widzenia establishmentu. Rzeczywiście, można by argumentować, że pierwszą prawdziwą ofiarą fali Omicrona była spójność narracji.

Eksperci już ostrzegają, że wariant Omicron może być odporny na szczepionki, a wczoraj do tego chóru dodał swój głos dyrektor generalny Moderny, mówiąc:

Myślę, że będzie to istotny spadek [skuteczności szczepionek]. Po prostu nie wiem o ile, bo na dane musimy poczekać. Ale wszyscy naukowcy, z którymi rozmawiałem… są zdania, że „to nie będzie nic dobrego”.

Nawet jeśli te ostrzeżenia okazują się nieprawdziwe, a główny nurt nagle wycofuje się i zaczyna donosić, że szczepionki działają „lepiej niż oczekiwano” w walce z Omicronem, to nie ma to znaczenia.

Właśnie przyznali, że „szczepionki” mogą przestać działać w momencie pojawienia się nowej mutacji. A wirusy mutują i to bardzo.

Tak więc wiedzą, że szczepionki nie działają zbyt dobrze, wiedzą, że przestaną działać, i wiedzą, że wszelkie nowe mutacje mogą całkowicie uniemożliwić im działanie.

Jedyne, czego nie wiedzą, to jakie będą długofalowe skutki uboczne szczepionek, co sam Pfizer przyznał w swoich umowach na dostawy:

„długoterminowe skutki i skuteczność szczepionki nie są obecnie znane i mogą wystąpić niepożądane działania poszczepienne, które nie są obecnie znane”

A teraz zastrzeżenie ogólne: to nie jest przyznanie, że Covid19 jest niebezpieczny, pandemia prawdziwa lub że w jakikolwiek inny sposób wyraża poparcie dla tej narracji.

Raczej, i to jest ważne, wskazuje, że nawet na ich własnych warunkach plany establishmentu dla obowiązkowych szczepień nie mają żadnego sensu.

Obecna narracja jest taka:

  • Szczepionki nie zapewniają odporności ani nie zapobiegają przenoszeniu.
    _
  • Jakie korzystne efekty przynoszą i jak szybko one słabną – nie wiedzą.
    _
  • Prawdopodobnie nie chronią przed nowymi wariantami lub mutacjami.
    _
  • Szczepionki mają nieznane długoterminowe skutki uboczne.
    _

To nie są jakieś skrajne idee ani bezpodstawne teorie, są to wewnętrznie sprzeczne rzekome „fakty” schizofrenicznej narracji covid.

Posługując się wyłącznie narracją głównego nurtu i pozostając całkowicie na ich własnych warunkach, każdy możliwy przypadek obowiązkowych szczepień jest martwy.

„Wariant Omicron” go zabił, nawet jeśli nigdy nie zabił niczego innego.

____________________

The case for compulsory vaccinations is dead… Omicron just killed it, Kit Knightly,  Dec 2, 2021

Uzupełnienia:

Pierwsze kroki do przymusu
(…) zatwierdzenie zwiększy zaufanie do szczepionki, szczególnie wśród osób wahających się przed przyjęciem zastrzyku. Co ważniejsze, może to wpłynąć na możliwość wprowadzenia obowiązkowych szczepień. „Jest mało prawdopodobne, że te szczepionki […]

____________________

Prof. Luc Montagnier: „…to szczepienie tworzy warianty”
Szczepionki nie zatrzymują wirusa, argumentuje wybitny wirusolog, działają odwrotnie – „karmią wirusa” i ułatwiają jego rozwój w silniejsze i bardziej zdolne do transmisji warianty. Te nowe warianty wirusa będą bardziej […]

____________________

Szczepionki: potrzeba, skuteczność, bezpieczeństwo i… cenzura
Dlatego skuteczności szczepionki nie można ocenić, ponieważ nie ustaliliśmy jeszcze, jak ją mierzyć. ### W przypadku szczepionek mRNA, praktycznie gwarantuje to, że ryzyko wystąpienia poważnych zdarzeń niepożądanych będzie wzrastać z […]

____________________

Szczepienia czyli przymus nieobligatoryjny
„Jeśli można pokonać wyzwania naukowe i logistyczne, to połączenie szczepień jako warunku świadczenia usług mogłoby być skuteczną zachętą do szczepień”. Naprawdę powinni nazywać to po imieniu: szantażem. […]

____________________

Szczepienia c19 – scenariusz z horroru
Wyobraź sobie, że szczepionka Covid faktycznie przyczyniła się do rozprzestrzeniania się infekcji, zamiast ją zatrzymać. Czy możesz sobie wyobrazić, jaka to byłaby katastrofa? Niestety, ale widać oznaki, że właśnie tak […]

===========================================

AlterCabrio, 4 grudnia 2021 https://www.ekspedyt.org/2021/12/04/obowiazkowe-szczepienia-pierwsza-ofiara-omicrona/

Wielka afera z udziałem sędziów TSUE i byłego szefa Komisji Europejskiej Jean Claude Junckera!

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakłada na Polskę milionowe kary i prawi nam kazania o praworządności. Tymczasem jego sędziowie oraz inni czołowi urzędnicy Komisji Europejskiej, zamieszani są w aferę, która kompromituje całą tę instytucję.

Dziennik „Libération” donosi, że sędziowie TSUE handlowali wpływami. Zarzut dotyczy między innymi przewodniczącego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – sędziego Koena Lenaertsa. Z aferą związani są także były szef Komisji Europejskiej – Jean Claude Juncker oraz elitarni członkowie kierowanej przez Donalda Tuska Europejskiej Partii Ludowej.

W latach 2010-2018 wyżej wymienione osoby miały brać udział w spotkaniach, które nielegalnie opłacano z unijnych funduszy. Za organizację tych spotkań, mieli odpowiadać: były audytor w Europejskim Trybunale Obrachunkowym – Karel Pinxten – który niedawno usłyszał wyrok w sprawie oszustw finansowych oraz grupa lobbystów z Brukseli.

W nielegalnych spotkaniach brali udział: wspomniany Juncker, były wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej – Jyrki Katainen i Johannes Hahn, który obecnie pełni funkcję komisarza do spraw budżetu i jest bliskim współpracownikiem obecnej przewodniczącej Komisji – Ursuli Von der Leyen.

Co więcej, władze Komisji Europejskiej oraz władze kilku państw, miały naciskać na Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych, aby ten zrezygnował z prowadzenia śledztwa w tej sprawie. O skali politycznej korupcji świadczy także to, że działacze z Europejskiej Partii Ludowej (EPL) niedawno objęli w tym urzędzie kluczowe stanowiska.

Pod adresem EPL padają oskarżenia wystosowane przez redaktora naczelnego „Libération” , który uważa, że partia dowodzona przez Tuska zbudowała „państwo w państwie” w Unii Europejskiej.

To jest prawdziwy skandal, bo kiedy Polsce zarzuca się łamanie unijnych reguł prawnych, ci, którzy te reguły tworzyli i się do nich notorycznie odwoływali, sami je rażąco łamali.

Sprawa ta stawia Komisję Europejską w bardzo złym świetle, a Polsce daje olbrzymi argument w sporach toczonych z Brukselą. Podwójne standardy unijnych elit właśnie zostały brutalnie obnażone i kto wie czy nie jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Marcin Kozera https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wielka-afera-z-udzialem-sedziow-tsue-i-bylego-szefa-komisji-europejskiej

Tysiące chorych kłamstw i jedna zdrowa Prawda

Nie ma na świecie jednego państwa, bez względu na poziom „wszczepienia”, które wróciło do normalności. Nie istnieje taki kraj, ani w 90% „wszczepiona” Irlandia, gdzie wprowadzono restrykcje, ani w 80% „wyszczepiona” Portugalia, gdzie pomimo wysokiego wskaźnika odpalono lockdowny. Nawet Izrael po trzech dawkach dalej chodzi w maseczkach, zachowuje DDM i inne restrykcje. Tego faktu nie da się podważyć, a przecież przed „programem szczepień” naczelne kłamstwo brzmiało, że po osiągnięciu „pełnej odporności”, czyli aplikacji dwóch dawek, zdejmiemy maseczki, wrócą kina i teatry, siłownie i wesela, kościoły i szkła bez „zdalnego nauczania”.

Nikt i nic nie może podważyć, że tak się nie stało i to jest kłamstwo naczelne całej tej inżynierii społecznej.

Czy w takiej sytuacji warto w ogóle rozmawiać o kłamstwach detalicznych?

Gdyby to rzeczywiście były kłamstwa detaliczne zajmowanie się nimi nie miałoby większego sensu, ale prócz kłamstwa naczelnego istnieje cały szereg grubych blag i po kolei warto je wymienić.

„Zaszczepieni” nie zarażają się i nie zakażają innych. Głosili te brednie profesorowie medycyny, chociaż przeciętny uczeń podstawówki wiedział, że nie tak działają szczepionki. Osłabiony albo martwy wirus lub bakteria, wprowadzone do ludzkiego organizmu uczą komórki obrony przed prawdziwą infekcją. Taka jest najprostsza definicja szczepionki, którą poznawaliśmy w szkole i to w podczas pierwszych lat nauczania.

„Szczepinka” w 100% chroni przed zgonem. Proszę sobie wyobrazić, że jakikolwiek lekarz, nie mówiąc o profesorze medycyny, opowiada podobne brednie w roku 2018!? Zostałby hochsztaplerem bez prawa do wykonywania zawodu. W ciągu ostatniego roku takich idiotyzmów słyszeliśmy setki i wszystkie kwitowali „medyczni eksperci”. Podobnie rzecz się ma z hospitalizacją, jeśli zażyjesz cudowny specyfik, to unikniesz szpitala. W czasach PRL-u, felczer po pijaku tak nie bredził, obecnie ordynatorzy bez zająknięcia powtarzają akwizycyjne mantry.

Idźmy dalej, a dojdziemy do niesławnych paszportów, które miały być żelaznymi glejtami dla nieśmiertelnych i niezaraźliwych. Jaka jest ich realna, logiczna i medyczna wartość? Żadna! Dumni posiadacze kodów QR zarażają się jak wszyscy, zakażają jak wszyscy, chorują jak wszyscy i umierają jak wszyscy. Za to w ramach pocieszenia mogą sobie pójść do kina, teatru i cyrku, oczywiście jeśli zachowają dystans, dezynfekcję i założą maseczki.

Do 1000 kłamstw brakuje jeszcze sporo, ale chyba nikt nie byłby w stanie wymienić wszystkich kłamstw, a gdyby nawet to nie znalazłby się tak zdolny mocarz, aby mógł przeczytać lub wysłuchać wszystkiego. Ludzie cały czas mnie pytają, dlaczego to w takim razie działa, przy tej skali prymitywnej propagandy, lawiny absurdów i niedorzeczności. Najczęściej odpowiadam bajką. Działa, bo to są „szaty cesarza”. Gremia „ekspertów” widzą gołą du..ę monarchy, ale nie są w stanie pisać słowem, bo stracą intratne stanowiska, pieniądze, sławę i co gorsza mogą zostać banitami. Zachowanie „elit” sprawia, że reszta społeczeństwa, z nielicznymi wyjątkami, poddaje się obowiązującej interpretacji, ale na szczęście widzą i myślą inaczej.

1000 kłamstw i głosów „ekspertów” ma większą siłę, niż w bajkowej opowieści. W bajce o szatach cesarza wystarczył jeden mały chłopiec, aby cały lud się dowiedział, że król jest nagi. W tym obłędzie milion razy zostało to powiedziane, pokazane i udowodnione. Efekt? Nadal, co najmniej połowa ludzi widzi piękne szaty cesarza.

Najwyraźniej potrzeba tylu chłopców i tyle powtórek, co kłamstw, żeby ta ponura historia w końcu znalazła szczęśliwe zakończenie. Nie każde kłamstwo ma krótkie nogi, jeszcze gorzej się składa, gdy kłamstwa się mnożą i tym trudniej dogonić prawdę. Jednak bez względu na wszystko cały czas trzeba kłamstwa obnażać i powtarzać prawdę, po prostu mówić o tym, co widać, a widać gołą świecącą propagandą „pandemiczną” du..ę. I to jest jedyna oraz cała prawda!

Matka Kurka [ale ten cysorz jest w koszuli, panie Kurka!! Coś pan!! md]

O roli końskiej dupy w rozwoju cywilizacji

Czy oświadczenie „Zawsze tak to robimy” nie budzi w tobie jakiejś wątpliwości?

1.    Amerykański standard szerokości torów kolejowych (odstępu szyn) wynosi 4 stopy, 8.5 cala. Prawda, że to dziwaczna liczba? A czy wiesz dlaczego taki właśnie standard się stosuje?

2.    Ponieważ w ten sposób buduje się linie kolejowe w Anglii, a właśnie angielscy przybysze budowali amerykańskie linie kolejowe. Dlaczego jednak Anglicy budowali je właśnie tak?

3.    Ponieważ pierwsze linie kolejowe, budowali ci sami ludzie, którzy budowali wcześniej linie tramwajowe, a tam właśnie stosowano ten standard. Dlaczego jednak stosowano tam ten standard?

4.    Ponieważ ludzie, którzy budowali linie tramwajowe, używali tych samych szablonów i narzędzi, jakich używali przy budowie wagonów tramwajowych, które miały taki odstęp kół. W porządku! Ale dlaczego wagony miały taki właśnie dziwaczny odstęp kół?

5.    No cóż, gdyby próbowali zastosować jakiś inny rozstęp, łamali by pewną starą zasadę budowy dalekobieżnych dróg angielskich, ponieważ mają one taki właśnie odstęp kolein na koła. Któż to budował te starodawne drogi z koleinami?

6.    Pierwsze dalekobieżne drogi w Europie (i Anglii) zbudowało Imperium Rzymskie dla swoich legionów. Drogi te są w użyciu dotychczas. Ale skąd te koleiny?

7.    Pierwotne koleiny uformowały rzymskie rydwany wojenne; każdy inny użytkownik tych dróg musiał się dostosować do nich, gdyż inaczej uszkodziłby koła swoich pojazdów. Ponieważ rydwany były wykonywane dla Imperium Rzymskiego, były one wszystkie do siebie podobne jeśli idzie o rozstęp kół.

Jak widać amerykański standard odstępu szyn kolejowych: 4 stopy i 8.5 cala, pochodzi od parametrów technicznych rzymskich rydwanów bojowych. A biurokracja jest wieczna.

A więc następnym razem, kiedy dostaniecie do ręki jakąś dokumentację techniczną i zaczniecie podejrzewać, że może ona mieć coś wspólnego z końską dupą, będziecie mieli całkowitą rację, ponieważ rzymskie rydwany wojenne były konstruowane tak, aby ich szerokość była dostosowana do sumarycznej szerokości zadów dwu koni bojowych.

A teraz małe rozwinięcie tematu…

Kiedy spoglądacie na kosmiczny wahadłowiec na stanowisku startowym, widzicie dwie duże rakiety startowe przymocowane po bokach głównego zbiornika paliwa. Są to rakiety na paliwo stałe, w skrócie: SRB, produkowane w firmie Thiokol, w Utah, w U.S.A. Inżynierowie, którzy projektowali SRB woleliby, aby były one nieco grubsze, ale… SRB transportuje się z wytwórni na stanowisko startowe koleją. Tak się złożyło, że linia kolejowa biegnie na pewnym odcinku przez tunel wydrążony w górze. Rakiety muszą się zmieścić w tym tunelu. Tunel jest tylko odrobinę szerszy niż linia kolejowa, a linia ta, jak już wiecie, ma szerokość dwu końskich tyłków.

Tak więc jeden z głównych szczegółów konstrukcyjnych kosmicznego wahadłowca, być może najbardziej nowoczesnego systemu transportowego na świecie, został zdeterminowany ponad dwa tysiące lat temu przez szerokość końskiej dupy.

A wy nadal myślicie, że nazwanie kogoś końską dupą jest dla niego ujmą… Otrzymane z USA

=======================================

[A ruski standard jest o 8.5 cm szerszy. Bo car, zapytany o decyzje, orzekł: 'Na ch.. szyrie??” MD]

A 49-year-old Texas man forced to get vaccine to receive transplant dies after Moderna shot

A 49-year-old Texas man who was forced to be vaccinated to remain on a lung-transplant list died after receiving a second shot of the Moderna vaccine.

Bobby Bolin’s widow, Amy Bolin, said that after his second Moderna shot, her husband developed a pulmonary embolism and heart condition and died before he could get new lungs.

„In the medical field, your goal is supposed to be to improve and save people’s lives, and instead you’re giving them one option — you either do this or you can’t get a life-saving transplant,” Amy said in an interview with The Defender, a digital publication of Robert F. Kennedy Jr.’s organization Children’s Health Defense.

Amy said her husband had recovered from COVID-19, conferring natural immunity, but was left with no choice. Suffering from a rare autoimmune disorder that attacks the lungs, COPA syndrome, his medical team required him to be vaccinated to get transplants.

„He knew that without lungs he was not going to live because his lungs were failing him. But look at what happened by making that choice,” she said.

Bobby Bolin’s health deteriorated rapidly after receiving his second Moderna shot on April 17, developing a heart condition characterized by an irregular heartbeat, shortness of breath, chest pain and extreme fatigue. He died Aug. 20.

Amy said the whole family got COVID in December 2020. And when she found out her husband was required to get the shots, she pushed back, saying she didn’t understand why the medical team would force a COVID vaccine on her husband without first testing his antibodies.

„It didn’t make sense to me,” Amy told The Defender. „He was extremely immunocompromised. He even struggled to take the flu shot, and we even fought the team about that because he would end up in the ICU every time it was given to him.”

Amy said that prior to the second Moderna shot, her husband had not had any rhythmic issues with his heart.

„And when I questioned [the vaccine], of course it was, 'Oh no, that has nothing to do with it.’ And I said I can’t ignore the fact that the second injection just happened and now he has developed heart issues and blood clot issues that had never been present before, so why are we ruling that out so quickly rather than looking into that being a possibility, but it fell on deaf ears.”

His doctors never provided an explanation, and Amy said the risk of myocarditis following an mRNA vaccine was never discussed with them.

Amy said she believes people „have the right to take the shot if that is what they think is best for them.”

„I never felt like this was best for him … ever, ever, ever. And to be told again that you can either do this or not be eligible for transplant left him in a space of complete desperation — and he did it.

EDITOR’S NOTE: Last year, America’s doctors, nurses and paramedics were celebrated as frontline heroes battling a fearsome new pandemic. Today, under Joe Biden, tens of thousands of these same heroes are denounced as rebels, conspiracy theorists, extremists and potential terrorists. Along with massive numbers of police, firemen, Border Patrol agents, Navy SEALs, pilots, air-traffic controllers, and countless other truly essential Americans, they’re all considered so dangerous as to merit termination, their professional and personal lives turned upside down due to their decision not to be injected with the experimental COVID vaccines. Biden’s tyrannical mandate threatens to cripple American society – from law enforcement to airlines to commercial supply chains to hospitals. It’s already happening. But the good news is that huge numbers of „yesterday’s heroes” are now fighting back – bravely and boldly. The whole epic showdown is laid out as never before in the sensational October issue of WND’s monthly Whistleblower magazine, titled „THE GREAT AMERICAN REBELLION: 'We will not comply!’ COVID-19 power grab ignites bold new era of national defiance.”

Art Moore November 30, 2021 https://www.wnd.com/2021/11/man-forced-get-vaccine-receive-transplant-dies-moderna-shot/

Bambinizm i macgyveryzm

Pewnego letniego dnia 2004 roku biwakowaliśmy ze znajomym żeglarzem i moją czteroletnią wnuczką w Zatoce Widłągi nad Jeziorakiem. W zatoce Widłągi spędziłam w tym samym roku Sylwestra i pierwszy tydzień 2004 roku z dwójką alpinistów, w namiocie rozbitym na śniegu. Jak się okazało nie tylko my wpadliśmy na taki pomysł. W Sylwestra punktualnie o 12 niebo nad Jeziorakiem rozświetliły sztuczne ognie wysyłane z licznych wysp i półwyspów. Gdy po tygodniowym biwaku w Widłągach wracaliśmy środkiem zamarzniętego Jezioraka do Siemian, na tafli jeziora przy przeręblach dyżurowali wędkarze, biegały psy i jeździli rowerzyści. Jeziorak w zimie żyje własnym intensywnym życiem.

Podczas letniego biwaku- przypłynęły do nas osierocone, wygłodzone, kaczuszki. Wbrew zaleceniom ekologów karmiliśmy je oczywiście chlebem. Nagle pojawił się orzeł bielik, którego gniazdo było gdzieś w pobliżu. Rzuciliśmy się na ratunek kaczuszkom i machając rękami oraz kijami odpędziliśmy od kaczuszek polującego na nie drapieżnika. Tryumfowaliśmy, natomiast wnuczka siedziała smutna i zamyślona na brzegu. „A teraz jego dzieci będą głodne” – powiedziała.

Tym krótkim zdaniem uchwyciła podstawowy problem organizacji tego świata. Jak powiedział Shakespeare w Hamlecie:

Niech ryczy z bólu ranny łoś,
Zwierz zdrów przebiega knieje,
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.
To są zwyczajne dzieje.

Parafrazując słowa Shakespeare’a można powiedzieć: „aby ktoś był najedzony, ktoś inny musi być zjedzony”. To są zwyczajne dzieje w świecie gdzie istnieje łańcuch pokarmowy i o to chodziło mojej, nad wiek dojrzałej, wnuczce.

Większość dzieci i młodzieży prezentuje jednak zupełnie inną postawę życiową to znaczy naiwną czułostkowość, której towarzyszy nie przyjmowanie do wiadomości praw rządzących światem. Taką postawę Rafał Ziemkiewicz nazywa bambinizmem. Neologizm ten pochodzi od tytułu animowanego filmu Disneya z 1942 roku nakręconego na podstawie znanej, przeznaczonej dla dzieci, powieści Feliksa Saltena o jelonku Bambi.

Niestety bambinizm dotyka nie tylko dzieci, (w których przypadku jest zupełnie usprawiedliwiony, a być może nawet pożądany) lecz osoby dorosłe. Co gorsza są to często dziennikarze, politycy i parlamentarzyści. Roztkliwiają się na przykład nad wyjętym z łona owcy karakułem żądając jednocześnie aborcji bez granic to znaczy aborcji na każde życzenie kobiety, niezależnie od stopnia zaawansowania jej ciąży.

Wykazują tym nie tylko całkowity brak solidarności gatunkowej lecz również brak elementarnej logiki

. Bambinizm czyli opóźnione dojrzewanie społeczne, polityczne i intelektualne dotyka również liczne julki, które w dobrej wierze (mam przynajmniej taką nadzieję) występują w obronie rzekomo prześladowanych kobiet, pederastów, rzekomo bitych w USA Murzynów, wigilijnych karpi i wszelkich innych lewackich „proletariuszy.” Amerykańska odmiana julek to dotknięci bambinizmem młodzi ludzie którzy stowarzyszeni w ruchu BLM bronią prześladowanych w USA Murzynów oraz indyków będących jak wiadomo masowymi ofiarami Święta Dziękczynienia.

Bambinizm dotknął niewątpliwie polskie parlamentarzystki, które domagają się zakazu transportowania turystów z polany Palenica do polany Włosienica bryczkami oraz zastąpienia tych bryczek meleksami. Wydają się nie rozumieć, że wszystkie uratowane od rzekomo zbyt ciężkiej pracy koniki natychmiast trafią do rzeźni po czym zostaną zamienione na puszeczki z jedzonkiem dla ich ukochanych piesków i kotków. Obrońcy zwierząt będą te puszeczki z koniną podawać swoim pieskom i kotkom bez cienia wahania czy refleksji. Bambinizm to jednocześnie infantylizm ocen i wyuczona bezradność życiowa.

Szczytem bambinizmu było zachowanie członków lewackiej młodzieżówki którzy w liczbie 600 pozwolili jednemu bandycie wymordować około 70 osób na wyspie Utøya  a potem w ramach protestu paradowali po ulicach Oslo machając białymi tulipanami.

Bambinizm szerzy się co gorsza wśród parlamentarzystów UE, którzy twierdzą, że zamykając kopalnię Turów wyratują lasy amazońskie od zniszczenia, lodowce od stopnienia, białe niedźwiedzie przed wyginięciem i ludzkość przed nowotworami.

Przeciwieństwem bambinizmu jest macgyveryzm. Ten neologizm pochodzi z serialu MacGyver, którego bohater potrafi we właściwy inteligentny sposób poradzić sobie w każdych okolicznościach.

Macgyveryzm cechował społeczeństwo polskie w czasie długich lat niewoli. Lat rozbiorów i przedzielonych krótkim okresem niepodległości lat okupacji niemieckiej i sowieckiej. Klasyczny przykład polskiego macgyverymu obserwowałam kiedyś z bliska. Otóż wybrałam się z koleżanką na próbną jazdę saabem należącym do znajomego mechanika samochodowego. Pojechałyśmy aż do Paryża- chodziło o to żeby „nabić” wystarczającą dla sprawdzenia samochodu liczbę kilometrów. Gdy wyjeżdżałyśmy z Paryża, na tak zwanym périphérique czyli bulwarze okrążającym miasto samochód stanął. Zepsuła się pompa wodna. Z najwyższym trudem udało nam się zjechać pod wiadukt. Mechanicy z pobliskiego warsztatu mieli dla nas złą wiadomość. Nie mają pompy wodnej do saaba na składzie, trzeba ją sprowadzić z Göteborga, a to potrwa tydzień. (Przy okazji pouczyli mnie, że to urządzenie nazywa się po francusku „pompe à eau” a nie jak błędnie mówiłam „pompe d’eau”).

Następnego dnia przyleciał do Paryża właściciel saaba z zapasową pompą wodną pod pachą i późną nocą, na ulicy, zabrał się do jej instalowania. Podjechał patrol policyjny. Policjanci upierali się, że tego podzespołu nie da się wymienić w prymitywnych warunkach, bez dostępu do kanału, ale zdecydowali się przyświecić nam reflektorem. Naprawa trwała niespełna pół godziny. Zdumieni i zachwyceni policjanci podskakiwali krzycząc: „Vive la Pologne”.

Wkroczenie do wolnego świata jako efekt uboczny przyniosło Polakom zanik macgyveryzmu i pojawienie się bambinizmu. Przestaliśmy być zaradni, samowystarczalni, niezależni a staliśmy się naiwni, nielogiczni i roszczeniowi. Uważamy że od opiekuńczego państwa należy nam się wszystko to o co nie chcemy zadbać sami.  Izabela Brodacka

Największe kłamstwa, oszustwa i manipulacje „pandemii”.

Mijają prawie 2 lata odkąd wirus SARS-CoV-2 pojawił się w naszej rzeczywistości. Świat niemalże staje na głowie próbując go wyeliminować, a prym w tym wiodą kraje tj. Australia czy Chiny. Odbywa się to kosztem swobód i wolności obywatelskich, ale nie o tym będzie ten tekst. Warto skonfrontować wypowiedzi oficjalnych specjalistów, lekarzy, którzy zachęcali nas do szczepień. Co obiecywali w związku z przyjęciem szczepienia, a co jest w rzeczywistości.

Zacznijmy od obietnic m.in. profesorów medycyny pokazanych w ramach spotu nagranego na potrzeby rządowej „akcji zachęcającej do szczepień”

https://streamable.com/e/1cbxf9

Prof. dr hab. n. med. Robert Flisiak (Prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych) promował szczepienia, bo umożliwi ono zabranie wnuczki do Disneylandu.

prof. dr hab. n. med. Anna Piekarska (Katedra i Klinika Chorób Zakaźnych Hepatologii UMED Łódź) – Jest to JEDYNA szansa, żeby UNIKNĄĆ ZAKAŻENIA – zaszczepieni również się zakażają

prof. dr hab. n. med. Krzysztof Tomasiewicz (Katedra i Klinika Chorób Zakaźnych UMLUB) – Dajemy szansę pracownikom, aby mogli normalnie podejmować pracę bez obawy o zakażenie. – W przychodniach i szpitalach nadal jest segregacja pacjentów, lekarze stosują teleporady, a personel medyczny na oddziale covidowym pracuje w specjalnych kombinezonach ochronnych.

Adam Niedzielski, Minister Zdrowia (wykształcenie ekonomiczne) – Jeżeli jesteśmy osobami młodymi, to szczepimy się przede wszystkim dla bliskich – dla naszego otoczenia. Zaszczepiony nadal może zakazić bliskiego i przyczynić się do jego śmierci.

prof. dr hab. n. med. Magdalena Marczyńska (Klinika Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego WUM) – Żeby nie zachorować. Chcę być zdrowa. Wiem, że szczepionka jest bezpieczna i skuteczna. Szczepionka nie gwarantuje tego. Są wątpliwości co do jej bezpieczeństwa. Zarówno państwo polskie jak i producent nie biorą odpowiedzialności za skutki uboczne.

prof. dr hab. n. med. Konstanty Sułdrzyński (Kierownik Centrum Terapii Pozaustrojowych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie) – Dlatego, że moi rodzice starsi wiekiem są też narażeni na konsekwencje zakażenia koronawirusem. Jedynym sposobem, żeby ich uchronić, jest zaszczepienie mnie i innych. – Szczepionka nie zapewnia braku zakażenia siebie i bliskich.

prof. dr hab. n. med. Radosław Owczuk (Kierownik Katedry Anestezjologii i Intensywnej Terapii GUMED) – Bardzo serdecznie państwa zachęcam, żeby nie było konieczności leczenia w warunkach intensywnej terapii, żeby nie było konieczności stosowania respiratora.  – zaszczepieni również trafiają na oddziały covidowe, są podłączani pod respiratory, a nawet umierają. Według oficjalnych statystyk jest to 25-31% hospitalizowanych. Co najmniej co czwarty zgon to osoba zaszczepiona.

prof. dr hab. n. med. Małgorzata Pawłowska (Kierownik Katedry Chorób Zakaźnych i Hepatologii Collegium Medicum w Bydgoszczy UMK) – Szczepionka przeciw koronawirusowi jest JEDYNĄ skuteczną metodą PRZERWANIA tej pandemii – Nie przerwała nawet w krajach gdzie zaszczepionych jest ponad 90% obywateli

Michał Dworczyk Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – To ochrona miejsc pracy i wzrost gospodarczy

To co rośnie w Polsce to ceny w sklepach i usługach, a miejsca pracy są w części zagrożone z powodu pomysłu wymuszania szczepień u pracowników przez pracodawców.

Dr n. med  Artur Zaczyński (CSK MSWiA) – Zaszczepienie daje nam przepustkę do powrotu do normalności.Jaka jest „normalność” w Polsce, a także w krajach jak Australia, Austria czy Francja można przeczytać w internecie.

prof. dr hab. n. med. Andrzej Horban (Szef Rady Medycznej przy Premierze) – Istotą szczepienia jest wytworzenie takiego poziomu odporności, żeby człowiek nie był zarażony. – zaszczepieni zarażają się i chorują.

prof. dr hab. n. med. Miłosz Parczewski (Klinika Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Nabytych Niedoborów Immunologicznych PUM) – Szczepienie pozwoli na powrót do normalności. Na zmniejszenie liczby ograniczeń – pełne funkcjonowanie. – wystarczy poczytać o powrotach obostrzeń w krajach gdzie jest wysoki poziom zaszczepień.

prof. dr hab. n. med. Krzysztof Simon (Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu) – To NA PEWNO uniemożliwi transmisję zakażenia na osoby Wam bliskie, starsze, z wielochorobowością.Jak już wcześniej napisaliśmy. Zaszczepieni nadal zakażają i narażają osoby najbliższe.


Szczepionka na Covid-19 miała być 2-dawkowa (dla J&J – 1 dawka):

Już nie jest. → https://szczepienia.pzh.gov.pl… i https://www.bbc.com/news/healt…

Szczepionka miała chronić przed zachorowaniem w ponad 90%:

Nie chroni:

https://wszzkielce.pl/szczepio…

Szczepionka miała chronić przed śmiercią:

– Na ten moment chroni w 73,52% – dane z 30 listopada, ~71% dziś, źródło: https://twitter.com/MZ_GOV_PL

Czyli co najmniej co 4 zgon to osoba zaszczepiona!

Szczepionka miała być dobrowolna:

https://businessinsider.com.pl… Nie będzie i w coraz większej liczbie krajów nie jest

Szczepionka miała chronić przed transmisją wirusa:

https://naukawpolsce.pap.pl/ak…

Szczepionka miała zakończyć pandemię:

Nie zakończy:

https://www.bbc.com/news/healt…

Ile pozostało z tego co miała szczepionka zapewniać i dalej zapewnia?

=================================

https://www.ostrow24.tv/news/155019-najwieksze-klamstwa-i-manipulacje-pandemii.html 3 grudnia.

Liczba nadmiarowych zgonów od początku pandemii: Polska na drugim miejscu wśród krajów OECD

[RAPORT]

Wśród krajów OECD Polska zajmuje drugie miejsce, po Meksyku, pod względem liczby nadmiarowych zgonów w przeliczeniu na milion mieszkańców – wynika z najnowszego raportu „Health at a Glance”.
Liczba nadmiarowych zgonów w czasie pandemii jest w Polsce blisko 2,5 razy wyższa od średniej dla krajów OECD.
iStock

Publikowany cyklicznie raport „Health at a Glance” jest całościowym spojrzeniem na systemy ochrony zdrowia w najbardziej rozwiniętych krajach świata. Najnowsza edycja raportu, poświęcona krajom OECD, została opublikowana 9 listopada 2021 r. Dużą jej część stanowi analiza danych dotyczących wpływu pandemii COVID-19 – zarówno bezpośredniego, jak i długofalowego – na systemy opieki i stan zdrowia mieszkańców krajów OECD.
Przebieg pandemii COVID-19 w krajach OECD: łączna liczba zakażeń i zgonów

Jak czytamy w raporcie, do połowy października 2021 r. w 38 krajach OECD zgłoszono ponad 110 milionów zakażeń, a ponad 2,1 miliona osób zmarło z powodu wirusa SARS-CoV-2 Stanowi to nieco mniej niż połowę zarejestrowanych na świecie zakażeń wirusem SARS-CoV-2 (47 proc.) i ofiar śmiertelnych COVID-19 (44 proc.). Analizowane w raporcie dane obejmują zatem blisko połowę zakażeń i zgonów odnotowanych na świecie od początku pandemii.

Na początku października 2021 r. łączna liczba zgłoszonych przypadków COVID-19 wynosiła w krajach OECD średnio około 8400 na 100 tys. mieszkańców (od prawie 16 tys. na 100 tys. mieszkańców w Czechach do mniej niż 100 w Nowej Zelandii), natomiast potwierdzona liczba zgonów na COVID-19 wahała się od ponad 3000 zgonów na milion mieszkańców na Węgrzech do 6 zgonów w Nowej Zelandii, przy średniej OECD wynoszącej 1370 zgonów na milion mieszkańców.

Jak na tle tej średniej wygląda Polska? Pod względem liczby wykrytych przypadków COVID-19 jesteśmy lekko poniżej średniej dla krajów OECD (blisko 8 tys. przypadków na 100 tys. osób), a pod względem zaraportowanych zgonów związanych z COVID-19 – znacznie powyżej średniej (ok. 2 tys. na milion osób).
Liczba potwierdzonych przypadków COVID-19 w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców, od stycznia do 2020 do października 2021 r.
Źródło: OECD
Liczba zgonów związanych z COVID-19 w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców, od stycznia 2020 do października 2021
Źródło: OECD

W raporcie wskazano jednak, że zarówno zaraportowane liczby zakażeń, jak i zgonów są mocno niedoszacowane.

Podkreślono, że chociaż liczba zgonów związanych z COVID-19 jest kluczowa w badaniu wpływu pandemii na zdrowie, porównywalność tego wskaźnika została ograniczona przez różnice w praktykach rejestrowania, rejestracji i kodowania w poszczególnych krajach. Ponadto czynniki takie jak niska dostępność testów diagnostycznych na początku pandemii prawdopodobnie wpłynęły na niedokładne określenie przyczyn zgonu. Dlatego zgłoszona liczba zgonów z powodu COVID-19 jest w różnym stopniu zaniżona w różnych krajach.

Lepszym wskaźnikiem obrazującym skutki pandemii COVID-19 jest analiza śmiertelności ze wszystkich przyczyn – a zwłaszcza śmiertelności nadmiarowej, będącej miarą całkowitej liczby zgonów przekraczającej normalnie oczekiwaną o danej porze raku. Nie jest to jednak bezpośrednia miara zgonów z powodu COVID-19, ponieważ obejmuje wszystkie nadmierne zgony niezależnie od ich przyczyny.
Liczba nadmiarowych zgonów w krajach OECD: Polska na drugim miejscu

W przypadku 30 krajów OECD łączna liczba nadmiarowych zgonów była znacznie wyższa niż odnotowana liczba zgonów związanych z COVID-19 we wszystkich tygodniach od marca 2020 r. do końca 2020 r.
Tygodniowe liczba zgonów związanych z COVID-19 w porównaniu z tygodniową liczbą nadmiarowych zgonów w 30 krajach OECD, od stycznia 2020 r. do początku sierpnia 2021 r. Wykres nie uwzględnia danych z Australii, Kanady, Kolumbii, Kostaryki, Irlandii, Japonii, Korei i Turcji.
Źródło: OECD

Sugeruje to znaczne niedoszacowanie bezpośrednich zgonów związanych z COVID-19 w niektórych krajach, a także wskazuje na możliwy wzrost śmiertelności z innych przyczyn pośrednio związanych z COVID-19.

Jak widać na powyższym wykresie, nadmiarowa liczba zgonów zaczęła spadać pod koniec stycznia 2021 r. i utrzymywała się poniżej liczby zgonów z powodu COVID-19 w lutym i marcu 2021 r.

Jak to tłumaczyć? „Jednym z możliwych wyjaśnień jest drastyczne zmniejszenie liczby zgonów związanych z grypą w porównaniu z latami 2015-19 w wielu krajach na półkuli północnej ze względu na dystans społeczny. Jak dotąd nadmierna śmiertelność w 2021 r. była znacznie bardziej umiarkowana i bardziej zgodna z rejestracją zgonów z powodu COVID-19” – wskazano w raporcie.

Z przedstawionych danych wynika, że nadmiarowa śmiertelność była dodatnia we wszystkich krajach z wyjątkiem jednego (Norwegia) w ciągu 18 miesięcy od stycznia 2020 r. do czerwca 2021 r.
Nadmiarowe zgony w porównaniu ze zgłoszonymi zgonami związanymi z COVID-19 w przeliczeniu na milion populacji, od stycznia 2020 r. do końca czerwca 2021 r. Dane dotyczące nadmiernej liczby zgonów nie są dostępne dla Kostaryki, Irlandii i Turcji. Dane dla Australii są dostępne tylko do 25. tygodnia, dla Kanady do 22. tygodnia, a dla Kolumbii do 18. tygodnia. Okres porównawczy do obliczenia nadmiarowej liczby zgonów obejmuje lata 2015-2019.
Źródło: OECD

Liczba nadmiarowych zgonów w przeliczeniu na milion ludności była szczególnie wysoka w Meksyku, w Polsce, Czechach i na Słowacji.

Z kolei bardzo niską nadwyżkę umieralności zarejestrowano w Nowej Zelandii, Australii, Danii, Islandii i Korei.

Szczegółowe porównanie danych dotyczących śmiertelności dla wszystkich krajów OECD (dane skumulowane, do czerwca 2021 r.) dostępne jest TUTAJ. Poniżej przedstawiamy dane dla Polski.
Liczba nadmiarowych zgonów i liczba zgonów związanych z COVID-19 w Polsce do końca czerwca 2021 r.:

łączna liczba zgonów związanych z COVID-19: 75 085
liczba zgonów związanych z COVID-19 w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców: 1978 (średnia dla OECD: 1285)
łączna liczba nadmiarowych zgonów: 139 024
liczba nadmiarowych zgonów w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców: 3663 (średnia dla OECD: 1499)
wzrost liczby zgonów w porównaniu ze średnią z lat 2015-2019: 22,57 proc. (średnia dla OECD: 11,79 proc.)

W sumie kraje OECD odnotowały około 2,5 miliona dodatkowych zgonów w porównaniu ze średnią liczbą zgonów w ciągu ostatnich pięciu lat. Oznacza to, że w okresie od stycznia 2020 r. do czerwca 2021 r. zmarło o 16 proc. więcej osób w porównaniu z prognozowaną liczbą zgonów dla tego okresu.

[Wykresy – w oryginale. MD]

Jakie są przyczyny tak dużych różnic w nadmiernej śmiertelności między poszczególnymi krajami? W raporcie wskazano, że odzwierciedlają one różne strategie ograniczania i łagodzenia skutków pandemii oraz terminy ich wdrażania, a także różnice w zdolności systemów opieki zdrowotnej do leczenia pacjentów z COVID-19 i dostosowania się do wyzwań związanych z pandemią. Wpływ na to miały też czynniki pozostające poza bezpośrednią kontrolą decydentów politycznych – takie jak cechy geograficzne, demografia populacji, występowanie pewnych czynników ryzyka, takich jak otyłość. Wszystko to sprawiło, że niektóre kraje były bardziej niż inne podatne na wysokie wskaźniki infekcji koronawirusem i śmiertelności z powodu COVID-19.
Spadek oczekiwanej długości życia: w Polsce to -1,3 roku

W zdecydowanej większości krajów OECD (z wyjątkiem sześciu: Norwegii, Japonii, Kostaryki, Danii, Finlandii i Łotwy) bardzo wysoka liczba zgonów w 2020 r. miała wpływ na oczekiwaną długość życia. „Jeszcze przed COVID-19 wzrost średniej długości życia znacznie spowolnił w wielu krajach OECD w ciągu ostatniej dekady, głównie ze względu na spowolnienie wzrostu umieralności z powodu chorób układu krążenia, wzrost umieralności z powodu demencji i złych sezonów grypowych” – wskazano w raporcie.

Roczny spadek oczekiwanej długości życia był szczególnie duży w Stanach Zjednoczonych (-1,6 roku), Hiszpanii (-1,5), Litwie i Polsce (po -1,3), a także w Belgii i we Włoszech (po -1,2). We Włoszech, Polsce, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii średnia długość życia jest obecnie taka, jaka była około 2010 r.; w Stanach Zjednoczonych przewidywana długość życia w 2020 roku jest o ponad rok niższa niż 10 lat wcześniej.
Pandemia dotknęła szczególnie osoby starsze

W raporcie zwrócono również uwagę na to, że zdecydowana większość zgonów z powodu COVID-19 do początku 2021 r. miała miejsce w starszych populacjach. W 21 krajach OECD o porównywalnych danych aż 93 proc. zgonów dotyczyło osób w wieku 60 lat i starszych, a 58 proc. – osób w wieku 80 lat i starszych.

Wpływ śmiertelności związanej z COVID-19 wśród starszych populacji był szczególnie wysoki w Słowenii, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Belgii, gdzie zmarło ponad 2,5% osób w wieku 80-85 lat i starszych.

Podkreślono jednak, że ze względu na różnice w kodowaniu zgonów związanych z COVID-19, które mogą być szczególnie istotne w starszych populacjach ze względu na częstsze występowanie chorób współistniejących, konieczna jest pewna ostrożność w interpretacji wskaźników zgonów według grup wiekowych.
Socjoekonomiczne i demograficzne uwarunkowania śmiertelności związanej z CIVID-19

Najnowszy raport „Health at a Glance” zawiera też ciekawe dane dotyczące socjoekonomicznych i demograficznych czynników wpływających na ryzyko infekcji, a w efekcie śmiertelność związaną z COVID-19. Przy czym wpływ ten ewoluował w trakcie pandemii.

Analiza danych z krajów OECD wykazała, że ryzyko infekcji i niekorzystnych skutków zdrowotnych było wyższe wśród:

osób mieszkających na obszarach ubogich - wskazują na to badania dla Belgii, Kolumbii, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii (Anglia). Na przykład w Anglii między marcem a lipcem 2020 r. wskaźnik umieralności na COVID-19 był 2,2 razy wyższy wśród osób żyjących w najbiedniejszych regionach Anglii w porównaniu regionami najbogatszymi.
osób o niższych dochodach - zostało to udokumentowane w Belgii, Korei, Luksemburgu, Holandii i Szwecji. Na przykład w Belgii nadmierna śmiertelność była dwukrotnie wyższa w przypadku osób z najniższego decyla dochodów w porównaniu z najwyższym decylem dochodów.
osób o niższym poziomie wykształcenia - tę zależność zaobserwowano w Belgii i Szwecji. Na przykład w Szwecji mężczyźni i kobiety z wykształceniem podstawowym mieli wskaźniki śmiertelności związanej z COVID-19 odpowiednio o 24 proc. i 51 proc. wyższe niż osoby, które ukończyły szkołę policealną.
osoby innej rasy niż biała - na etniczne uwarunkowania pandemii wskazują dane z Brazylii, Kanady, Meksyku, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Na przykład w Brazylii ryzyko zgonu z powodu COVID-19 było 1,5 raza wyższe wśród populacji czarnej, pomimo wyższego wskaźnika zachorowalności wśród ludności białej.
imigrantów i ich rodzin - zgodnie z dokumentacją dla Danii, Francji, Włoch, Luksemburga, Norwegii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Na przykład w Norwegii wskaźniki hospitalizacji z powodu COVID-19 były trzykrotnie wyższe w przypadku osób urodzonych poza granicami kraju.

Źródło: https://www.oecd.org/health/health-at-a-glance/

PRZECZYTAJ TAKŻE: Statystyki śmiertelności z powodu COVID-19 zaniżone o ponad milion zgonów?

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia o nadmiarowych zgonach: gros problemów leży po stronie pacjentów

Źródło: Puls Medycyny https://pulsmedycyny.pl/liczba-nadmiarowych-zgonow-od-poczatku-pandemii-polska-na-drugim-miejscu-wsrod-krajow-oecd-raport-1135288 Marcin Książkowski

WŁADZA: Pani odda tę AMANTADYNĘ !!

Polski lekarz mówił o TYM ponad rok temu. Teraz pojawiają się artykuły w branżowej prasie [VIDEO]

Amantadyna hamuje znane już oraz nowo odkryte tzw. kanały jonowe kodowane przez wirusa SARS-CoV-2 – informuje pismo „Communications Biology”. Artykuł został opublikowany dopiero teraz, mimo [BO !! ] że w „zamrażarce” przeleżał rok. Głośno o amantadynie w Polsce mówił już w listopadzie 2020 roku dr Włodzimierz Bodnar.

Autorzy publikacji, która w końcu ukazała się na łamach „Communications Biology” i przeprowadzonych badań podstawowych proponują amantadynę „jako sposób leczenia COVID-19”.

W związku z pilną potrzebą leczenia COVID-19 i brakiem leków o znanej skuteczności, od początku mniemanej pandemii lekarze i naukowcy stosowali sprawdzoną już wcześniej strategię, próbując wykorzystać istniejące, zweryfikowane pod względem bezpieczeństwa i zatwierdzone leki na inne choroby.

Jednym z kandydatów była amantadyna, w ubiegłym wieku stosowana w leczeniu grypy. Początkowo skuteczna w łagodzeniu objawów wywoływanych przez wirusa typu A, zawiodła w stosunku do wirusa grypy typu B. Z czasem wirusy grypy uodporniły się na jej działanie i obecnie jest stosowana przede wszystkim u pacjentów z chorobą Parkinsona (jako lek zmniejszający drżenie). Jest dostępna w postaci siarczanu i chlorowodorku amantadyny.

W trakcie mniemanej pandemii COVID-19 pojawiały się sugestie, że działanie amantadyny można wykorzystać w zapobieganiu infekcji powodowanej przez koronawirusa SARS-CoV-2 oraz łagodzeniu przebiegu choroby.

Głos doktora Bodnara

W Polsce w listopadzie 2020 roku dr Włodzimierz Bodnar podczas zorganizowanej w Sejmie konferencji prasowej z posłem Konfederacji Dobromirem Sośnierzem opowiadał o swoich doświadczeniach z leczeniem pacjentów amantadyną, ale także o systemowych blokadach, jakie napotkał podczas prób upowszechnienia amantadyny jako skutecznego leku na COVID-19.

Jak podkreślił w listopadzie 2020 roku dr Włodzimierz Bodnar, problem nie leży w przepisach prawa, a w postawie ludzi zasłaniających się procedurami.

– Apelowałem od wielu miesięcy i pisałem, gdzie tylko mogłem. Moje głosy odbijały się jak od betonu, tylko żadnym echem – mówił.

Lekarz postanowił zainicjować terapię amantadyną oddolnie.

– Innej drogi nie widziałem, żeby nagłośnić sprawę poprzez ludzi, którzy byli leczeni, przez ludzi, którym pomogłem, poprzez lekarzy, którzy leczą w Polsce. O leczeniu – o którym pisałem i wiele razy już mówiłem, pisane było w prasie – uważam, że jest skuteczne, sprawdzone. Na dzień dzisiejszy wiele osób jest wyleczonych, sprawdzonych, wielu lekarzy w Polsce leczy. Nie mówimy w tej chwili o 200, 300 przypadkach – mówimy w tej chwili o kilku tysiącach. Takie mamy dane od ordynatorów, od lekarzy w Polsce – podkreślił.

– Gdyby podjęto próby jakichkolwiek rozmów, lek już dawno byłby wprowadzony na rynek, nie byłoby tylu nieszczęść ludzkich i tragedii – zapewniał lekarz.

– Lek w pierwszym etapie jest naprawdę skuteczny. Działa niesamowicie. Uniknęlibyśmy inwalidztwa, śmierci (…) Lek na pierwszym etapie podawania cofa chorobę dwa razy szybciej, nie ma żadnych powikłań, przechodzimy bardzo łagodnie – wskazał.

Jak podkreślał, „choroba jest bezwzględna, postępuje w każdym wypadku, niszcząc strukturę płuc i innych rzeczy, dając inwalidztwo”.

Zdaniem specjalisty, mając lek w zanadrzu, powinno się go natychmiast wprowadzić, nie zasłaniając się żadnymi procedurami. Jak podkreślał, lek ten – amantadyna – jest sprawdzony od wielu lat, ma znikome jakiekolwiek odczyny czy powikłania. Co więcej, jest to jedyny lek przyczynowy. Do tej pory na całym świecie stosuje się głównie leczenie objawowe. Dodał, że Polska ma szansę wyjścia nie tylko z pandemii, lecz także poradzenia sobie z kryzysem gospodarczym.

https://psnlin.pl/storage/articles/pl/147-2.jpg
https://nczas.com/2021/12/04/polski-lekarz-mowil-o-tym-juz-ponad-rok-temu-teraz-pojawiaja-sie-artykuly-w-branzowej-prasie-video/

Klapa reaktorów jądrowych „czwartej generacji”.

Co z francuskim projektem?

We Francji nie buduje się reaktorów czwartej generacji. W 2019 r. zawieszono tam ten projekt. Miał on stanowić kolejny etap rozwoju francuskiego przemysłu jądrowego. Projekt reaktora na neutronach prędkich (RNR) Astrid został wstrzymany przez francuską Komisję ds. Energii Atomowej i Alternatywnych Energii (CEA).

Zapytane przez „Le Monde” CEA przyznało, że „projekt budowy prototypowego reaktora nie jest planowany w perspektywie krótko- lub średnioterminowej”.

W dłuższej perspektywie CEA jest zainteresowana tzw. reaktorami czwartej generacji, które umożliwią zamknięcie cyklu paliwowego poprzez lepsze wykorzystanie zasobów uranu i zaproponowanie wielokrotnego recyklingu plutonu przy jednoczesnej minimalizacji wytwarzania odpadów. W styczniu tego roku na swojej stronie CEA napisała: „Czwarta generacja to reaktory, które są teraz projektowane, a których wdrożenie w przemyśle może nastąpić w latach 2040-50”.

Francja pracowała nad projektem „Astrid” (Advanced Sodium Technological Reactor for Industrial Demonstration) o wartości 5 mld euro. Jest to szybki reaktor chłodzony sodem [tj na szybkich neutronach MD] , który miał zostać zbudowany w zakładzie Marcoule (Gard).

Odpady konwencjonalnych reaktorów jako paliwo


Korzystając z doświadczeń eksperymentalnych reaktorów Phenix (250 megawatów elektrycznych (MWe) i Superphénix (1240 MWe), Astrid (600 MWe) miała wykorzystywać jako paliwo odpady konwencjonalnych reaktorów, jednocześnie wytwarzając mniej odpadów jądrowych i wykorzystując technologię sodową. Według Trybunału Obrachunkowego na koniec 2017 r. w ten plan zainwestowano prawie 738 mln euro.

Krytykowany przez Zielonych i niektórych specjalistów, jak fizyk jądrowy Bernard Laponche, rząd francuski zdecydował o zawieszeniu projektu w 2019 r. Ale nie zrezygnowano z niego.

[—-] bla-bla… poczytaj mi, Mamo...MD

https://www.tvp.info/53296692/reaktor-jadrowy-czwartej-generacji-co-z-francuskim-projektem-fake-newsy-w-sieci

Historia kawy dzieli narody: Jerzy Franciszek, Georg Franz, a może Ю́рій-Франц? Kulczyckiego wszyscy chcą

Jerzy Franciszek Kulczycki, tłumacz języka tureckiego i dragoman Kompanii Handlu Wschodniego, zapisał się w dziejach polskich i austriackich niemal równolegle jako bohaterski posłaniec z oblężonego w 1683 r. Wiednia i jako założyciel pierwszej wiedeńskiej kawiarni.  Od tego czasu – prawdopodobnie dlatego, że urodził się na ziemi lwowskiej – miasto zdobyło sławę “kawowej stolicy ziemi halickiej”.

Tym, którzy tej historii nie znają, pokrótce ją przypomnijmy: po zwycięstwie nad Turkami pod Wiedniem Jan III Sobieski miał pozwolić swojemu żołnierzowi, tłumaczowi i szpiegowi Jerzemu Franciszkowi Kulczyckiemu wybrać jako nagrodę dowolną rzecz z obozu pokonanego nieprzyjaciela. Kulczycki wybrał 300 worków z dziwnymi ziarnami, które okazały się zapasem kawy. Przypisuje się mu otwarcie pierwszej w Wiedniu – i jednej z pierwszych w Europie – kawiarni znanej jako „Dom Pod Błękitną Butelką” (Hof zur Blauen Flasche) na ulicy Schlossergassl obok katedry oraz pomysł dosładzania kawy miodem, a przede wszystkim – doprawiania jej mlekiem.

Zygmunt Gloger opisał zwyczaj wiedeńskich właścicieli kawiarni świętujących w październiku Kolschitzky Fest poprzez dekorowanie portretami Kulczyckiego okien swoich lokali. W 1862 uczczono pamięć Kulczyckiego nadając jego imię jednej z ulic w Wiedniu. Trzy lata później, w 1865 roku właściciel kawiarni przy Kolschitzkygasse uhonorował patrona ulicy wystawiając mu pomnik na narożniku domu. Dziś do tradycji Herr Kolschitzky’ego nawiązuje firma kawiarska Julius Meinl. W serii “Ślady Polskie w Europie” Poczta Polska przedstawiła sylwetkę Jerzego Franciszka Kulczyckiego wprowadzając do obiegu znaczek z przywieszką upowszechniającą jego niezwykłą postać.

Z kolei we Lwowie 22 października 2013 odsłonięto pomnik Kulczyckiego na pl. Daniela Halickiego (dawny Strzelecki), niedaleko Straży Pożarnej i Teatru Lalek. Przedstawia siedzącą postać w szarawarach i tureckiej czapeczce, z imbrykiem kawy u boku. Podpis głosi, że jest to wielki Ukrainiec, Galicjanin (Haliczanin?), bohater obrony Wiednia z 1683 r., który nauczył Europę pić kawę, a pomnik postawili wdzięczni krajane i firma Hałka

Odsłaniając ten pomnik, zrozumiałem, że kawy wystarcza dla wszystkich i na zawsze. Bo kawa w Europie ma coś szczególne ukraińskiego. To wielki zaszczyt, że nasz rodak nauczył Europę pić ten przepiękny napój. Jesteśmy dumni, że ten pomnik teraz będzie we Lwowie – stwierdził podczas uroczystości mer Lwowa Andrij Sadowyj. Żeby zadośćuczynić ambicjom mera proponujemy pójście krok dalej i gdzieś w kąciku tanlicy dopisać: W hołdzie ukraińskim wojskom, które pod wodzą Ivana III Sobieskiego uratowały Wiedeń przed Turkami.

Kresy24.pl