Rośnie kolejka Polaków po wizy białoruskie

Dokumenty są przyjmowane od poniedziałku do piątku, od 9.00 do 12.00. Obecnie wyjazdy na Białoruś są bardzo popularne, dlatego też trzeba przygotować się na stanie w kolejce.

Ludzie jadą do pracy, by odpocząć od tutejszych szykan szprycowych, a także – ponieważ wyjazdy turystyczne do Egiptu, Turcji, czy podobne – są o wiele tańsze. [podobno można znaleźć nawet dwa razy tańsze].

Mój rozmówca – informator nie mógł się dowiedzieć jaka jest proporcja tych przyczyn. Podobno można też załatwić przez internet…

Ul. Wiertnicza 58, Warszawa 02-952,
tel. 22 742 07 10 fax. 22 842 43 41

Kurdowie na granicy polsko białoruskiej czyli humanizm celebrytów i pana Ławrowa. Dzieci do niemieckich burdeli.

Kurdowie na granicy polsko białoruskiej czyli humanizm Grupy Granica, celebrytów i pana Ławrowa.
Dzieci do niemieckich burdeli.

W oczekiwaniu na zabłyśnięcie humanizmu Marty Lempart w Hajnówce, do której dążyć ma wraz z „Matkami na granicy” i żoną Macieja Stuhra, przypomnijmy akcję „sojuszu organizacji pozarządowych Grupa Granica” i dorobek w opluskwianiu Polski dla niemieckiego Sterna i rosyjskiej firmy medialnej z siedzibą w Berlinie – Ruptly GmbH. Jest co oglądać i jest co poczytać. No i Maja Ostaszewska się do nich przyłączyła, żeby opisywać cierpienia nieszczęsnych „refu gees” w stylu , jaki stosowano do opisu mordowania Żydów w Jedwabnem „przez polskie dzikie katolickie hordy”.
GRUPA GRANICA, co warto zauważyć NIE jest zarejestrowaną organizacją pozarządową ale przedstawia się jako „koalicja organizacji pozarządowych” , co też nie jest prawdą. Trzy najczęściej cytowane i fotografowane osoby to aktywiści Partii Razem i jedna z Greenpeace.
Jakub Sypiański od roku 2017 do niedawna członek Rady Naczelnej Partii Razem Adriana Zandberga a ostatnio członek Komisji Rewizyjnej tej partii. Media zachodnie (np. Stern) przedstawiają go w nagraniach z granicy polsko-białoruskiej jako „Jakuba Sypieniewskiego”.
Tak przynajmniej podpisują swoje korespondencje : France24 – francuski nadawca publiczny, gazeta Stern w wersji internetowej , agencja medialna Ruptly z siedzibą w Berlinie – spółka córka rosyjskiej telewizji publicznej RT.

Wszystkie one wypuściły w dniu 10 listopada 2021 r. fragmenty happeningu przy granicy polsko białoruskiej po polskiej stronie , który w dużej całości zaprezentował na Youtubie portal In Time Ukraine, kręcący niemal bez przerwy materiały o wydarzeniach na polsko białoruskiej granicy.
Materiały te zostały z Youtuba po kilku dniach usunięte ale te części, które wykorzystały zachodnie i wschodnie media obecne w lesie liściastym, zachowały się dla potomności.


Oto fragmenty, które udało mi się opisać z nagrania oryginalnego.
Fragment 1: „…Ok. 20 minut bez kręcenia a od 1:35:30 pokazują grupę złożoną z osób okręconych kocami białymi z emblematem Polskiego Czerwonego Krzyża, samochód z oznaczeniem Polskiego Czerwonego Krzyża (nr rejestracyjny samochodu TK 468 1W), samochód Straży Granicznej (bus na ok. 10-15 osób) oraz nieoznakowany samochód na numerach BI * 051 CE. Oraz co najmniej dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej niejako konwojujących grupę jakichś „wolontariuszy” oraz grupę dziennikarzy (kamery, aparaty fotograficzne, mikrofony). Obecność samochodu Polskiej Straży Granicznej wskazuje, iż cudzoziemcy oraz dzieci – przeszli granicę białorusko-polską, jak należy rozumieć, bez wizy i innych dokumentów wymaganych przy legalnym przejściu granicy. Wszystko odbywa się w głębokim lesie około godziny 15 (kiedy słońce jeszcze świeci ale w lesie jest ciemno). Dzieci (od roku do lat 10-12 ) w licznie ok. 10 zostają zapakowane do samochodu Polskiego Czerwonego Krzyża a dorośli „uchodźcy” (co najmniej dwóch dużych brunetów) wsiadają do tajemniczego samochodu bez oznaczeń. Po czym samochód PCK wraz z samochodem SG odjeżdżają leśnym traktem a dziennikarze zostają w lesie…”.
Fragment 2 nagrany przez France24 i wpuszczony do sieci pod tytułem „Hundreds of migrants trapped in Belarus-Poland border standoff • FRANCE 24 English”:”…
 
Minuta 1:10 –grupa w lesie od przodu a na pierwszym planie człowiek z kartką papieru z napisem „ASK FOR ASYLUM IN POLAND”. Z tyłu z lewej strony dwóch mężczyzn ubranych tak jak Służba Graniczna RP a w minucie 1:15 pojawia się oważ grupa wędrująca przez las ( filmowana od tyłu) z udziałem panienki z plecakiem w kratkę Burberry. Którą znamy i pamiętamy z wczorajszego nagrania ukraińskiej stacji TV „In Time Ukraine”. Cięcie i w 1:53 pan prezydent Łukaszenka w swoim pięknym pałacu straszy i przeraża oświadczając: ”…Walcząc dzisiaj przeciwko imigrantom używając polskich czołgów Leopardów, przepraszam Pana , my ludzie wojskowi (my ljudzi wajennyje)i my rozumiemy dzisiaj , co to takiego prowadzić WOJNĘ z tymi nieszczęsnymi ludźmi na granicy Polski i Białorusi i WYSYŁANIE KOLUMN CZOŁGÓW…”.
W obu tych materiałach występuje dłużej lub krócej Jakub Sypiański w żółtomiodowym skafanderku jako osoba udzielająca wywiadu w imieniu „koalicji organizacji pozarządowej Grupa Granica” skarżąc się, że „nie wiemy, dokąd Straż Graniczna odwozi tych ludzi”.
Kiedy się ma świadomość, że ci ludzie są szmuglowani przez zieloną granicę nielegalnie przy pomocy członka władz centralnych Partii Razem Adriana Zandberga, warto przywołać informacje podane przez pana Rafała Otokę Frąckiewicza w materiale puszczonym na Youtube w dniu 12 listopada 2021 pt. „Marsz Niepodległości 2021 i raport z granicy z Białorusią”, w którym zwraca on uwagę, że część dzieci z Bliskiego Wschodu błąkających się ostatnio po lasach białoruskich przy granicy polskiej są to ofiary handlu żywym towarem „zakontraktowane” dla burdeli niemieckich.

A konkretnie powiedział co następuje:”… Minuta 3:51 :”…Smutna wiadomość z Podlasia jest taka, że po drugiej stronie ( granicy –przyp mój) jeżdżą ciężarówki w nocy, które mają zamontowane głośniki , z których to głośników odgrywa się płacz dzieci. To ma działać na morale naszych żołnierzy. I działa. Tym bardziej, że jak się właśnie dzisiaj dowiedziałem, po lasach błąka się całkiem spora grupa , niekoniecznie w jednej grupie, ale rozsiana może być ta grupa dzieci, które są kompletnie bez opieki.
Dlaczego? Czyżby rodzice porzucili te dzieci albo zmarli od kul siepaczy pisoskiego reżymu?
Nie! Tragedia tych dzieci polega na czymś innym.
Poza tymi wszystkimi ludźmi, o których mówiliśmy w ciągu ostatnich tygodni, którzy przyjeżdżają tutaj z różnych powodów :bo boją się, że wybuchnie wojna, bo jest im źle, bo nie chce im się pracować i tak dalej, i tak dalej. Są także grupy przestępców . Jest także spora grupa ludzi, która zajmuje się przemytem dzieci na potrzeby niemieckich bajzli. Mają podpisane kontrakty na określoną liczbę dzieci. Te dzieci są kupowane od rodziców na Bliskim Wschodzie albo porywane po prostu. Jeśli widzieliście materiały z Afganistanu, one pokazywały się zaraz po wkroczeniu talibów do Afganistanu , w sensie zajęcia Afganistanu przez talibów, były pokazywane materiały, że „…tutaj wielki działacz niepodległościowy Afganistanu zawisł na drzewie…” .Kiedy się grzebało w źródłach afgańskich , okazywało się, że to są właśnie porywacze dzieci.
I te dzieci, porwane albo kupione na Bliskim Wschodzie na potrzeby burdeli niemieckich zostały porzucone przez przemytników , bo wiadomo, że no, chyba numer się nie uda i na drugą stronę nie przejdą . Tymi postaciami naprawdę cierpiącymi po drugiej stronie powinny się zająć odpowiednie służby , niekoniecznie nasze. Na przykład jest ONZ, który dzisiaj przyjechał na granicę polsko-białoruską. I przedstawiciel ONZ powiedział wprost, że nie ma szansy na żaden azyl. Że ci wszyscy ludzie muszą wrócić do domów bo nie dostaną się do Niemiec, do Europy, bo po prostu nie ma takiej szansy prawnej. To mówił dzisiaj przedstawiciel ONZ-tu.
Te dzieci po drugiej stronie są pozostawione same sobie . Reżym Łukaszenki się nimi za bardzo nie zajmuje i zająć nie będzie chciał , podejrzewam. Ci , którzy są po drugiej stronie i powinni się nimi zająć, gdyż wzięli za nie pieniądze , nie zajmą się nimi z wiadomych powodów. Ci, którzy są i chcą się przerzucić na drugą stronę bez dzieci, też się nimi nie zajmą.
I to jest cierpienie maluchów, które zostały porwane albo kupione i faktycznie błąkają się po lasach. Tym należałoby się zająć, ale po przez poziom międzynarodowy. I wymusić na Łukaszence sytuację, w której on zajmie się tymi dziećmi, albo wpuści na miejsce ludzi z ONZ-tu (…) albo jakiejkolwiek organizacji humanitarnej , które powinny być wpuszczone do Białorusi, żeby te dzieci wyłapać, wyszukać, przejąć i doprowadzić do sytuacji (…) bo one tam naprawdę mogą umierać z głodu…”.
No więc zakładam, że pan Jakub Sypiański nie ma świadomości, że wspierając „refugees” z Bliskiego Wschodu może bezwiednie i nieświadomie uczestniczyć w handlu żywym towarem.
Podobnie jak jego szanowna koleżanka posłanka na Sejm RP Małgorzata Biejat z Lewicy, którą możemy oglądać na nagraniu Ruptly GmbH z siedzibą w Berlinie pod tytułem „Poland: Human rights activists call EU to facilitate reception of refugees at Belarus border” ( Polska. Aktywiści praw człowieka wzywają EU do ułatwienia przyjmowania UCHODŹCÓW na białoruskiej granicy” w towarzystwie pana Jakuba Sypiańskiego ( w czarnej czapeczce) i pani Maji Ostaszewskiej aktorki oraz dwóch innych „działaczy pozarządowych” w lesie koło Sokółki.
Jak widać, państwo ci firmują określenie „uchodźcy” dla kilku tysięcy mężczyzn z wizami turystycznymi do Białorusi atakujących granicę polsko białoruską , co jest jednym z najgrubszych manipulacji.
Posłanka Biejat w swoim wystąpieniu do rosyjskiego nadawcy publicznego Ruptly GmbH w pewnym momencie wyraża życzenie, aby rząd polski udzielił „pomocy humanitarnej” oraz „zagwarantował azyl” oraz CO NAJMNIEJ rząd przyjął aplikacje o azyl i ZAPOBIEGŁ KRYZYSOWI HUMANITARNEMU.
Jak wiemy już dzisiaj, że na apel posłanki Biejat odpowiedzieli zgodnie (a raczej jej apel przekazali dalej w tzw. ciemny lud) panowie Trzaskowski i Schudrich oraz kardynał Nycz.
W nagraniu tym występuje też trzecia znana postać inicjatywy pod nazwą Grupa Granica pan Iwo Łoś, zasadniczo ekspert czy też działacz słynnej organizacji Greenpeace, która jak wiadomo raczej nie zajmuje się ruchem uchodźców z Bliskiego Wschodu do Europy ale walką na lądzie, morzu i w powietrzu z węglem.
Co ciekawe, pan Iwo Łoś już w roku 2013 dał się poznać w związku z organizowanymi przez Greenpeace akcjami włażenia na 100-metrową chłodnię kominową Elektrowni Turów PGE w Bogatyni jako „koordynator kampanii Klimat i Energia” Greenpeace. Pretekstem napaści Greenpeace na Elektrownię Turów było wówczas opracowanie Instytutu Ekonomii Energetyki i Racjonalnego Wykorzystania Energii na Uniwersytecie w Stuttgarcie Niemcy pod tytułem :”Węgiel zabija. Analiza kosztów zdrowotnych emisji zanieczyszczeń z POLSKIEGO sektora energetycznego”.
W roku 2015 grupa aktywistów Greenpeace rozwiesiła na budynku Ministerstwa Ochrony Środowiska w Warszawie banner z napisem „Smog nas truje, dlaczego minister nie reaguje’. Pan Iwo Łoś „alarmował” wówczas jako „ekspert Greenpeace od energii”.

A w tym roku się przebranżowił na „refugees z Bliskiego Wschodu” i na humanitaryzm w lesie liściastym przy granicy białoruskiej.

Na nagraniu Ruptly występuje też pani Kalina Czwarnóg jako jedyna reprezentująca organizacje pozarządową. Jest członkiem zarządu Fundacji Ocalenie z siedzibą w Warszawie zajmującej się zawodowo pomocą obcokrajowcom w Polsce.
Wszystkich ich łączy wirtualny twór Grupa Granica, która nie jest zarejestrowana, nie ma siedziby i nikogo nie reprezentuje. Widać, grupa zadaniowa była tworzona na łapu capu.
Ich zadaniem było i jest wykreowanie na użytek opinii publicznej Zachodu i Polski wrażenia, że po stronie białoruskiej na granicy koczują niemal wyłącznie dzieci i kobiety w ciąży tuż przed porodem a jeśli są jacyś mężczyźni to koniecznie „zdesperowani” i koniecznie „zmarznięci i głodni”.
A jeśli chodzi o Polskie Wojsko, Straż Graniczną, Policję i Terytorialsów, to ci źli ludzie zajmują się głównie łamaniem prawa międzynarodowego urządzając tzw. push-backi czyli wypychają przez zasieki dorodnych posiadaczy białoruskiej wizy turystycznej na stronę białoruską, gdzie powinni się znaleźć. Oczywiście dokonując tych push backów pokazują bezbrzeżny brak empatii i chrześcijańskiego miłosierdzia
.
Po kilku dniach oglądania nagrań na Youtubie wrzucanych przez Ruptly GmbH, Deutsche Welle, Stern, Bilda, The Sun, BBC i CNN wiem już, że tam są jedynie płaczące, głodne i zmarznięte dzieci oraz ZDESPEROWANI UCHODŹCY. Głodni, zmarznięci, zmęczeni, sfrustrowani. Do tego stopnia, że frustrację wyrażają rzucając kamienie, gruz i deski w stronę polskiej Straży Granicznej.
Te określenia padły w serwisach informacyjnych (coraz częściej przekazywanych w strefie anglojęzycznej przez śliczne panie z Indyj i Bliskiego Wschodu) nie setki tysięcy a miliony razy.
Ale obraz mówi więcej niż tysiąc słów i filmy z granicy polsko białoruskiej wyraźnie pokazują, że tam mamy kilka tysięcy dobrze ubranych i dobrze odżywionych i wysportowanych mężczyzn a dzieci jest nie więcej niż setka. Plus kobiety, głównie do robienia ujęć ze zbliżeń.
Jeśli chodzi o CNN, to już 12 listopada wysłannik tej słynnej amerykańskiej stacji pan Matthew Chance dotarł do granicy od strony białoruskiej i nagrywał materiał na przejściu w Bruzgach niemal przytulony do polskich zasieków na tle dymiących ognisk i skleconych z gałęzi sosnowych szałasów, informując, że tam jest 2 tysiące ludzi, którzy przyszli z różnych części świata, głównie ze Środkowego Wschodu: Kurdystanu, Iraku i innych miejsc świata arabskiego ale głównie z Kurdystanu. Wśród tej grupy wg pana Chance;a miało być około 200 dzieci. Wśród szałasów prześwitywały zielone namiociki. Największe emocje wzbudził w panu Chance „razor fance” lub „razor wire barrier” wybudowany, jak informował przez „polskie władze aby nie wpuścić tych ludzi do EU’.
 
Stronę moralną tej sytuacji wyjaśniła mi pani Maja Ostaszewska i pan minister Ławrow. Pani Maja Ostaszewska z łezką w oku i drżącym głosem a pan Ławrow z powagą i troską w głosie , jak to on.
Pani Maja Ostaszewska i jej towarzystwo z Grupy Granica dla Sterna i publicznego portalu francuskiego France 24 a pan Ławrow dla Deutsche Welle.
Deutsche Welle (niemiecki nadawca publiczny) w materiale z 16 listopada czyli po ataku migrantów na przejście graniczne w Bruzgach/Kuźnicy przezornie ubranych w gumowe peleryny z kapturami (na widok czterech wozów z sikawkami) , który został odparty przez stronę polską przez owe sikawki zacytował autoryteta moralnego i słynnego na cały świat humanistę ministra Ławrowa.
Miał ten humanista wrażliwy na krzywdę ludzką powiedzieć m.in. co następuje (min. 1:20 – 1:51): „…Działania /zachowanie strony polskiej jest nieakceptowane. Myślę, że działka wodne, gaz łzawiący i strzały nad głowami migrantów w stronę Białorusi, wszystko to odzwierciedla ich chęć ukrycia własnych działań . I oni (czyli my, przyp. mój) muszą zrozumieć , że naruszają łamią wszystkie możliwe do pomyślenia normy międzynarodowego i humanitarnego prawa…”.
Warto zwrócić uwagę na to, że poza panem Ławrowem nikt nie zauważył strzałów z broni palnej nad głowami migrantów w trakcie ich ataku na polskie umocnienia na przejściu granicznym w Kuźnicy/Bruzgach. No ale czy te oczy mogą kłamać.
Reżym pisoski i ciemny katolski lud nad Wisłą nie dorasta do standardów moralnych CNN , Al. Jazeera, Deutsche Welle i pana Ławrowa ale są od tej normy wyjątki
Do Grupy Granica czyli do aktywistów partii Razem i Greenpeace w lesie liściastym dołączyła pani Maja Ostaszewska, która drżącym głosem relacjonuje spotkanie swoich przyjaciół w owym lesie po polskiej stronie jakichś piętnastolatków tak zmarzniętych, że nie mogli zdjąć z siebie ubrań. Na szczęście przypadkiem przyjaciele pani Mai posiadali przy sobie ubrania pasujące na dwóch piętnastolatków i pomogli im się przebrać. Po czym zostawili ich w lesie. I bohatersko nie zadzwonili po Służbę Graniczną albo chociaż po Pogotowie.
Jak zauważył pan Otoka Frąckiewicz, to rzeczywiście wspaniały zbieg okoliczności, że ci przyjaciele Mai Ostaszewskiej mieli przy sobie ubrania pasujące na dwóch ludzi, których obecności nie mogli w lesie przewidzieć. No i szkoda, że żadne zdjęcia się nie zachowały z tego łamiącego serce przypadku.
Do lasów liściastych na Podlasiu przy białoruskiej granicy miał też zawitać pan Maciej Stuhr, który wraz z małżonką Błażejewską, usiłował kilkoma zdjęciami dla Pudelka stworzyć wrażenie, że spotkał się z ukrywającymi się kurdyjskimi migrantami. Nacisk należy położyć na słowo „usiłował”.
Natomiast nie posiłkując się już żadnym zdjęciem (poza swoim) dał relację do gazowni, którą przedrukował portal wprost.pl pod tytułem „ Wstrząsająca relacja Stuhra z granicy. „Ojca puszbekowała SG, matkę pogryzły białoruskie psy”. A relację zaczął od słów : „…Będąc na Podlasiu zrozumiałem, że migranci są skazani na śmierć. W świetle pomysłów, jakie są po stronie polskiej i białoruskiej, oni muszą w tym lesie umrzeć, co z każdym dniem staje się dla nich coraz bardziej jasne ..”. I ani jednego zdjęcia trupa. Albo chociaż jakiegoś konającego migranta.
Tymczasem około tysiąca migrantów wraca samolotami do Iraku a kilkuset bojowników walczących w Kuźnicy w armatkami wodnymi i polską Strażą Graniczną otrzymało natychmiastową pomoc władz białoruskich w postaci suchych ciuchów (zrobili sobie serię zdjęć) , nowiutkich materacy, koców, pościeli w nowych i czystych magazynach. Zapewniono im przynajmniej jeden ciepły posiłek dziennie (za frico) oraz dostęp do Internetu . Ich cierpienie na dzień dzisiejszy sprowadza się do tego, że paczka papierosów w tym hotelu kosztuje 50 USD. W każdym razie ani władze białoruskie, ani zachodnie media filmów i wywiadów z tego tymczasowego schroniska dla turystów z Bliskiego Wschodu pragnących przekroczyć granicę UE bez wizy Schengen – nie żałują.
 
Na takie twarde fakty nie zwracają uwagi tutejsze wzmożone moralnie gwiazdy ekranu są absolutnie odporne i 19 listopada 2021 r. w Youtubie pojawił się film propagandowy z maksymalnym wsadem emocjonalnym wyprodukowany przez syna Magdy Zawadzkiej Jana Holoubka pod wstrząsającym tytułem „Nikt nie zasługuje na śmierć w lesie”. Wystąpili w nim m.in. Jan Kot, Danuta Stenka, Magda Zawadzka, zatroskany Janusz Gajos , Grzegorz Markowski piosenkarz oraz jego brat biskup pomocniczy warszawski Rafał Markowski.
Poza spotem że tak powiem reklamowym autorzy wydali też oświadczenie , w którym odwoływali się m.in. do : „naszej polskiej tożsamości, której uczymy dzieci”, do „dodatkowego talerza przy wigilijnym stole”, do „naszej polskiej gościnności”. A „razem z przedstawicielem duchowieństwa (biskup pomocniczy warszawski) prosimy o wpuszczenie na stałe na teren stanu wyjątkowego pomocy medycznej i humanitarnej”.
Tak jakby na terenie stanu wyjątkowego nie było szpitali i Pogotowia Ratunkowego a amatorzy nielegalnego wdzierania się do UE nie mieli natychmiastowej pomocy humanitarnej ze strony Straży Granicznej i ośrodków dla cudzoziemców.
Tzw. Himalaje obłudy i szkoda, że w tym uczestniczy biskup KRK. Zwłaszcza, że w towarzystwie człowieka, który zagrał jedną z głównych ról w filmie „Kler” czyli Gajosa Janusza.
Jeśli chodzi o Kurdów, którzy w liczbie około 15 tysięcy zawitali na Białoruś dzięki wizom wydanym przez podwładnych pana Aleksandra Łukaszenki, to przybyli głównie z Kurdystanu, który od długiego już czasu jest terytorium autonomicznym w ramach państwa Irak i nie toczą się tam żadne wojny.
Kurdystan iracki to 83 tysiące km kwadratowych ziem zasobnych m.in. w ropę naftową i żyzne tereny rolne nad rzeką Tygrys. Ciężkie życie mieli za Saddama Husajna, ale dzięki prezydentowi Bushowi młodszemu, ten problem Kurdów został rozwiązany .
Na terenach kontrolowanych przez tzw. Regionalny Rząd Kurdystanu oszacowano zasoby ropy na 4 mld baryłek (sprawdzonych) i 45 mld przypuszczalnych. Ocenia się, że Kurdystan posiada jedną trzecią zasobów ropy w Iraku. A zajmuje, tak na oko, jedną piątą lub jedną szóstą powierzchni Iraku.
Ropa wydobywana jest od 2007 roku. Działają tam takie firmy jak: Exxon, Total, Chevron, MOL Group (Węgry ), General Energy, Gulf Keystone Petroleum Ltd . Kurdystan eksportuje ropę naftową do takich państw jak :Izrael, Włochy, Francja i Grecja.
Z Kirkuku w Kurdystanie Autonomicznym biegnie rurociąg tłoczący ropę naftową do portu w Ceyhan w Turcji.
Kurdystan posiada też największe na świecie zasoby siarki skalnej – w rejonie miasta Erbil, gdzie znajduje się słynne lotnisko, z którego przybyli goście pana Łukaszenki. Kurdystan posiada też zasoby węgla, miedzi, złota, żelaza i wapnia (do produkcji cementu)

Jeśli chodzi o Autonomiczny Kurdystan w Iraku, to jest to najlepiej rozwinięty gospodarczo region Iraku .Ze względu na ropę Amerykanie zatroszczyli się o spokój w tym regionie i rozwój gospodarczy był tam szybszy niż w całym Iraku a dochody na głowę przewyższają o 50% statystyki dochodów w innych prowincjach Iraku.
Autonomiczny rząd Kurdystanu zatroszczył się o powołanie do życia szkół średnich i wyższych a obecnie ma w planach tworzenie inwestycji w media.
Dobrze rozwinięte jest też w Kurdystanie Irackim – rolnictwo. Region ten ma też szanse na dynamiczny rozwój turystyki, bowiem takie miasta jak Erbil (stolica nieformalna) czy Kirkuk pamiętają jeszcze czasy asyryjskie.Jakkolwiek Kirkuk jest terytorium spornym i Arabowie nie uznają roszczeń Kurdów do tego miasta.
Wskaźnik biedy w Kurdystanie autonomicznym wynosi zaledwie 3% gdy tymczasem w południowych prowincjach Iraku sięga 48%.
W roku 2017 w Regionie Autonomicznym Kurdystanu w Iraku odbyło się referendum niepodległościowe. Za niepodległością Kurdystanu zagłosowało 92,73% mieszkańców. Mimo, iż nie jest ono wiążące. Zarówno rząd centralny w Iraku jak i rządy Turcji, Iranu, Syrii, Arabii Saudyjskiej były stanowczo przeciwne referendum i ewentualnemu ogłoszeniu niepodległości.
Podobnie za integralnością Iraku były USA i Chiny. Wielka Brytania stwierdziła, że „to nie ten czas jeszcze”.
Za to referendum poparł Izrael a konkretnie premier Netanyahu.
Jeśli chodzi o Rosję, to ma ona długie i specyficzne relacje z Kurdami i Kurdystanem.
Pan Władimir Putin spotkał się dwukrotnie z Premierem Autonomicznego Regionu Kurdystanu w Iraku panem Niechirvanem Barzani. Pan Niechivran Barzani w 2019 r. został wybrany na Prezydenta Autonomicznego Regionu Kurdystanu .
Jest on wnukiem legendarnego bojownika o niepodległość Kurdystanu – Mustafy Barzani, od 1946 r. szefa Demokratycznej Partii Kurdystanu.
W latach komunizmu/zimnej wojny ZSRR wspierało ruch niepodległościowy Kurdystanu. Słynny dziadek obecnego prezydenta Mustafa Barzani w latach 1945-1958 przebywał na wygnaniu właśnie w ZSRR, gdzie miał się jakoby silne związki z KGB i Armią Czerwoną.
I to właśnie ZSRR wywarł skuteczny nacisk na Irak, aby zgodził się na autonomię Kurdystanu w 1970 r. i podpisał 11 marca tego roku umowę z przywódcami ruchów Kurdyjskich o uznaniu autonomii.
W latach 70-tych i 80-tych XX w. w PRL przebywali na polskich uczelniach kurdyjscy stypendyści.
Po roku 2010 pojawił się w Kurdystanie Gazprom i wpompował tam miliardy USD w poszukiwanie i wydobycie ropy.W 2017 r. wszedł do Kurdystanu Rosnieft i zainwestował 2,1 mld USD. Rosja importuje ropę i na niewielką skalę zbroi Kurdystan.
Na krótką metę ZSRR wsparło Kurdów również w Iranie: w okresie od stycznia do grudnia 1946 r. pod „patronatem” Armii Czerwonej, która stacjonowała w niektórych rejonach Iranu powstała tzw. Republika Mahabadzka. Prezydentem tej Republiki został szef Partii Demokratycznej Irańskiego Kurdystanu – Qazi Muhammad. Państwo to pod protektoratem ZSRR a bardziej Armii Czerwonej posiadało własne siły zbrojne pod dowództwem Mustafy Barzaniego. Źle się to wszystko skończyło, bowiem 26 marca 1946 r. Armia Czerwona w ramach porozumień ZSRR z Aliantami wycofała się z Iranu a kiedy w grudniu 1946 r. wkroczyła armia irańska do Mahabadu, los Qazi Muhammada był przesądzony.
Miał proces i dostał karę śmierci za zdradę. Został publicznie powieszony 31 marca 1947 r. Natomiast Mustafie Barzaniemu Armia Czerwona dała ochronę i wymaszerował z nią do ZSRR.

Tak więc relacje kurdyjsko rosyjskie są wyjątkowo ciepłe od dziesięcioleci. A zwłaszcza relacje klanu Barzani, który obecnie jest przy władzy w Kurdystanie irackim.

Biorąc pod uwagę całkiem zadowalającą sytuację gospodarczą Kurdystanu irackiego oraz wyjątkowo ciepłe stosunki klanu Barzani, rządzącego Autonomicznym Kurdystanem Irackim z Rosją , most powietrzny między Mińskiem a Erwilem i przylot kilku tysięcy dobrze odżywionych i ubranych Kurdyjczyków do Białorusi oraz przejście marszowym krokiem na granicę polską i seria ataków na tę granicę to bardzo ciekawy temat, który raczej nie dotyczy „ucieczki od wojny i głodu na Bliskim Wschodzie”.
Ciekawe, co wie na ten temat pan Prezydent Barzani?
 
 
https://www.youtube.com/watch?v=dq2cap5vC0s
https://www.youtube.com/watch?v=-Yojjv5Rsqo&t=24s
https://www.youtube.com/watch?v=VMDeKUt2-yk&t=196s
https://www.youtube.com/watch?v=7FDWpPlBsso&t=66s
https://www.youtube.com/watch?v=-Yojjv5Rsqo
https://www.cire.pl/artykuly/serwis-informacyjny-cire-24/79609-aktywisci-greenpeace-weszli-na-chlodnie-kominowa-elektrowni-turow
https://www.ruptly.tv/en/videos/20211112-056-Poland–Human-rights-activists-call-EU-to-facilitate-reception-of-refugees-at-Belarus-border
https://www.youtube.com/watch?v=SOfDPyGUKI0
https://www.youtube.com/watch?v=sZn_r67tDf8
https://www.stern.de/panorama/video-migranten-ueberwinden-grenze-30910306.html
https://sypianski.com/
https://en.wikipedia.org/wiki/Kurdistan_Region%E2%80%93Russia_relations
https://en-m-wikipedia-org.translate.goog/wiki/2017_Kurdistan_Region_independence_referendum?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc