Wizje czy proroctwa o przyszłości Polski

Czy proroctwo o „iskrze z Polski” już się spełniło?

https://pch24.pl/czy-proroctwo-o-iskrze-z-polski-juz-sie-spelnilo

(Oprac. PCh24.pl)

Przypomnijmy, że najsłynniejsze obecnie proroctwo o Polsce pochodzi z Dzienniczka św. siostry Faustyny Kowalskiej. Polskę szczególnie umiłowałem, a jeśli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostatnie przyjście Moje. To słowa samego Jezusa – które robią na nas wielkie wrażenie. Nie mamy obowiązku, żeby w nie wierzyć, ale siostra Faustyna została przecież wyniesiona na ołtarze, a jej pisma drobiazgowo przebadano. Dzienniczek ma imprimatur i wielokrotnie powoływali się na niego dostojnicy kościelni, na czele z apostołem Miłosierdzia Bożego, Jana Pawłem II. To naprawdę mocne uwiarygodnienie. Niektórzy to właśnie w zapoczątkowaniu kultu Miłosierdzia Bożego, który z Polski rozprzestrzenił się na świat, i działalności papieża-Polaka widzą wypełnienie się już „proroctwa o iskrze”. Ale czy to już wszystko? Przecież w tym i innych proroctwach mowa jest wyraźnie o wielkości całego narodu. Raczej nie może chodzić tylko o to, że pielgrzymi z zagranicy będą przyjeżdżać do Łagiewnik, a spora część katolików na świecie będzie kojarzyć, że Jan Paweł II i Faustyna pochodzili z Polski. A na tym etapie jesteśmy teraz…

Zastanówmy się, co oznaczają te słowa: Wywyższę was w potędze i świętości… – czyż świętość i potęga są tu wyraźnie nieodłączne? Jeśli tak, to właśnie świętość ma zaowocować wielkimi rzeczami. Tak, można powiedzieć, że to standardowe działanie Bożej Opatrzności, bo dlaczego „święci” są wpływowi? – odpowiedź jest prosta: bo są święci, po prostu z tego wypływa ich siła. Świętość powoduje unikanie błędów. I szerzej patrząc, także cały kraj, w którym zyskają przewagę ludzie kierujący się Dekalogiem, uniknie błędów. Ludzie będą niejako wymuszać etyczne zachowania swoich przywódców. Odwrotnie niż to się dzieje w społeczeństwach zepsutych moralnie, w których elity rządzące hołdują najgorszym patologiom. Ten proces „uświęcenia” narodu z czasem musi zaowocować wzrostem znaczenia kraju, bo pozytywne rzeczy nałożą się na siebie i wzajemnie wzmocnią, a sukces przyciągnie uwagę obcokrajowców chcących czerpać z tych dobrych doświadczeń.

A co ze słowami jeśli posłuszna będzie woli Mojej? Jaka jest ta wola? Oczywiście to życie na chrześcijańskich zasadach, ale czy mamy jeszcze jakieś wskazówki co do ukierunkowania naszego apostolskiego zaangażowania poza tym, co zapisała św. Faustyna?

Przesłanie zawarte w Dzienniczku ma prawdopodobnie dlatego bardziej ogólny charakter, że miało być to dzieło uniwersalne, znane na całym świecie i tłumaczone na dziesiątki języków. Jednak Chrystus objawił tajemnice Swojego miłosiernego Serca także siostrze Helenie Majewskiej, której wizje są dopełnieniem orędzia podyktowanego św. siostrze Faustynie. Między innymi u Majewskiej znajdujemy rozszerzenie i bardziej szczegółowe wskazówki na temat misji Polski.

Polska Jonaszem narodów siostra Helena Majewska

Siostra Helena Majewska to kolejna po św. Faustynie polska apostołka Miłosierdzia Bożego. Ta wileńska mistyczka ze zgromadzenia Sióstr od Aniołów, podobnie jak Faustyna prowadzona duchowo przez spowiednika bł. Michała Sopoćkę, wciąż jest bardzo mało znana w Polsce. Od najmłodszych lat towarzyszyły jej wizje Chrystusa i Maryi, a także świętych i zmarłych. Jej Dziennik to zapis niezwykłych przeżyć i objawień, jakich doświadczyła w swoim życiu duchowym.

Podczas wizji zapisanej 18 stycznia 1941 roku (D. 105) Chrystus polecił siostrze Majewskiej, aby przypomniała sobie z Pisma Świętego historię Jonasza i przyrównał ją do sytuacji Polski:

Ojczyzna twoja ma powtórzyć to wielkie dzieło odkupienia. Gdy Kościół Katolicki przez namiestnika Mego powołuje ten naród do apostolstwa przez Akcję Katolicką wśród pogan, heretyków i niedowiarków, czyni on podobnie jak to czynił prorok Jonasz – ucieka przed Bogiem, rozmijając się ze swym wielkim zadaniem objawionym mu przez wolę Bożą, przez liczne upadki. Lecz Bóg ten naród polski jak Jonasza dosięga swą wszechmocą Bożą, wołając: Stój! Jam jest! Wówczas naród ten zrozumiał, że zawinił. Jonasza porwała ryba we wnętrzności swoje – nieprzyjaciel zaś porywa Polskę w paszczę niewoli. (…) Dusza tego narodu musi przejść przez straszne oczyszczenie, jako pokutę za ciężką winę swą, pochopność do ucieczki przed wolą Bożą.

Jezus widzi, że Polacy – tak jak Jonasz – nie są chętni, by mocniej zaangażować się na rzecz nawrócenia innych, że jako naród uciekają od tego apostolskiego zadania i popadają w ciężkie grzechy. Jednak po odbyciu pokuty dostaną jeszcze jedną szansę, by wydać obfity plon:

(D 106) …aby jako siewca słowa Bożego przygotować dobre ziarno na rolę świeżą, którą w ostatnich latach przeorywałem, aby wydało na niwie Mojej plon obfity. To ziarno – to naród twój przygotowany do wydania obfitego plonu przez cierpienie, a rola – to świat cały dotknięty klęską ostatniej wojny. Gdziekolwiek serce polskie bić będzie, tam żywa wiara, miłość Boga i bliźniego kwitnąć będzie. Runo tego plonu zazielenieje na całym świecie (D. 177)

Jezus postanowił pokazać w kierunku kogo, specyficznie, w pierwszej kolejności Polacy powinni zwrócić się ze swoim apostolskim wysiłkiem. Ma to być Rosja. Zbawiciel obiecuje też Helenie, że w Rosji nastąpią zmiany i pojawią się ku tej pracy odpowiednie warunki:

Helu módl się za swoją Ojczyznę, módl się za Kościół Mój. Wyleję wkrótce Swe Miłosierdzie na Polskę. Rosja niezadługo otworzy swe świątynie i pole do pracy nad zbawieniem dusz będzie otwarte. Polska przez swe cierpienia zrodzi dusze, które szerzyć i opowiadać będą o Miłosierdziu Moim.

Podczas modlitwy siostra Helena miała także takie widzenie:

W obłokach stał Chrystus tonący w jasności, z serca wypływały promienie Miłosierdzia, czerwony i biały. Przez pole widać było drogę, przez którą szedł św. Andrzej Bobola, lewą ręką wskazywał na Jezusa i patrzył na Niego, a w prawej trzymał krzyż misyjny, wyciągnięty w stronę idących za nim licznie ludzi. Pierwsi szli za nim Polacy, potem Niemcy, bolszewicy, Żydzi, Litwini i wiele innych narodów. Gdy się zapytałam Pana Jezusa: „Co oznacza to wszystko?” Pan Jezus odpowiedział mi: „Św. Andrzej Bobola jest patronem narodu polskiego, że się wstawia za nim do Miłosierdzia Mojego, aby on przez swe cierpienie i życie prawdziwie chrześcijańskie stał się apostołem świata całego, wszystkich narodów.

Polska cała musi się stać wzorem chrześcijaństwa katolickiego, wszystkich narodów na całym świecie”.

Zdając sobie sprawę ze skali nieprawości, jakich dopuszczali się niektórzy Polacy, Helenę dręczyły poważne wątpliwości, czy jej naród jest w stanie wznieść się, by wypełnić powierzone mu przez Boga zadanie, dlatego zapytała Jezusa:

Powiedz mi, co będzie, gdy ten naród załamie się pod wpływem zła, jakie się szerzy w jego kraju i zawiedzie Twoje nadzieje, zepsuje Twoje plany w tym odrodzeniu?

Pan Jezus opowiedział na to:

A ja ci mówię, że on się nie załamie. Miłość Matki Mojej Maryi ku niemu i jego własne sumienie nie pozwoli, aby się załamał. Myślisz, że od zła, jakie się szerzy, nie ma już nic potężniejszego u Ojca Mego, który jest w Niebiosach? Jest jeszcze większe – to Miłosierdzie Jego nieskończone.

Po raz kolejny słyszymy więc o kluczowym dla Polski znaczeniu opieki Matki Bożej.

Przepowiednie Podlasianki

Informacje na temat apostolskiej misji Polski odkrywamy też w przepowiedniach wspomnianej już wcześniej mistyczki o pseudonimie Podlasianka. Jedyną osobą, która znała tożsamość tej wizjonerki, był ojciec Józef Prus prowincjał zakonu karmelitów bosych w Polsce, który przez wiele lat prowadził ją duchowo. Pierwszych wizji doświadczyła w latach 20. XX wieku, gdy była młodą dziewczyną. Później przez kilkadziesiąt lat wielokrotnie spotykała się z Panem Jezusem, Matką Bożą i świętymi. Jak twierdziła:

Polska jest wezwana do wielkich rzeczy. Może stać się wzorem dla innych i wielką potęgą w nadchodzącej epoce, w której dominująca ma być rola Słowian. Bóg powiedział mi w 1932 roku: „Nie do Germanów, a do Słowian należy przyszłość Europy. Stanie się ona tym, czym wy będziecie.” Przez wewnętrzne światło zostało mi ukazane, że Słowianie odpowiedzą imieniu, które noszą – staną się prawdziwie ludźmi Słowa…

Co ciekawe, podobnie jak Helena Majewska, Podlasianka także mówi o potrzebie modlitwy o nawrócenie Rosji:

Komunizm upadnie, spełniwszy swoje zadanie, a Rosja nawróci się na katolicyzm (…) Dużo i gorąco modliłam się za Rosję. Zlecił mi ten obowiązek abp Jan Cieplak, który objawił mi się w 1926 roku, niedługo po swej śmierci. „Idź w głąb czerwonej Rosji, biała polska dziewczynko. Módl się za Rosję. Pan Bóg chętnie przyjmuje modlitwy Polaków za Rosjan, bo to są modlitwy za dawnych ciemiężycieli”. (…) Pan Jezus sam kazał mi w 1932 roku modlić się za Rosję.

Bez względu na to, czy wierzy się w autentyczność tych przekazów – trudno się nie zgodzić, że jest jakaś wyjątkowa siła w modlitwie ofiar za swoich prześladowców. Pan Jezus sam dał nam przykład, modląc się z Krzyża: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23, 34a). Naprawdę daje to do myślenia, zwłaszcza w kontekście fatimskiej przepowiedni Matki Bożej o nawróceniu Rosji. Może rzeczywiście Polska ma tu do odegrania wielką rolę?

W innym miejscu Podlasianka nie pozostawia wątpliwości, że Jezusowi nie chodzi o lekkie zbliżenie czy ocieplenie relacji Cerkwi prawosławnej z Kościołem rzymskim, ale o całkowite nawrócenie Rosji na katolicyzm:

Kiedy (w 1932 roku) modliłam się za unię (Kościoła katolickiego i Cerkwi prawosławnej), Pan Jezus rzekł: „Nie mów mi nic o unii. Nie chcę o niej słyszeć. Już dosyć popłynęło krwi z jej powodu. Rosji nie unii, lecz rzymskiego Kościoła potrzeba. Łacińskie krzyże zabłysną kiedyś na Kremlu, a na miejsce zburzonej cerkwi Christa Spasa będzie katolicki kościół Zbawiciela”.

Cerkiew Chrystusa Zbawiciela w Moskwie została zburzona przez komunistów rok wcześniej, w 1931 roku. Odbudowano ją dopiero w latach 90. Kto wie, być może kiedyś będzie to kościół katolicki pod tym wezwaniem…

Także w tych objawieniach Chrystus mówi, że ochroną Polski jest Matka Boża:

Pamiętam o krwawych łzach, które Matka Moja przelała pod Krzyżem i mam wzgląd na Jej Serce przebite mieczem boleści. To Serce was osłania. Idźcie szukać mocy we Mszy Świętej i czcijcie modlitwą różańcową boleści Mojej Matki. Módlcie się i pokutujcie za siebie i za tych, którzy nie pokutują, aby wyjednać im łaskę skruchy. Wyproście ziemi, aby zakwitła sprawiedliwością i pokojem i aby zostały skrócone dni, które są ku jej zgubie. Pamiętajcie, że kto nie jest ze Mną – rozprasza… Weźcie więc miecz ducha, miecz modlitwy i ofiary, tym mieczem bowiem walczy i zwycięża Królestwo Moje!

Jezus podkreśla, że będzie błogosławił apostolskim działaniom tych, którzy rzeczywiście zechcą podjąć ten trud:

Przyłóżcie rękę do pługa, a będę błogosławił waszemu trudowi. Porzućcie gnuśność, a łaska moja będzie z wami!

Bł. ks. Bronisław Markiewicz spotyka Anioła Stróża Polski

Rankiem 3 maja 1863 roku w Przemyślu doszło do niezwykłego spotkania. W czasie, gdy trwało powstanie styczniowe i dokładnie w dniu, który miał stać się później narodowym świętem Konstytucji 3 Maja oraz świętem Królowej Polski, gimnazjaliści Bronisław Markiewicz i Józef Dąbrowski spotkali niezwykłego młodzieńca. Miał on wgląd w ludzkie dusze i przepowiedział im przyszłość Polski. Spotkanie tak bardzo poruszyło Bronisława, że tego dnia postanowił zostać kapłanem.

Na cztery lata przed śmiercią, w roku 1908, ksiądz Markiewicz napisał i wydał dramat opowiadający o prześladowaniach Polaków w zaborze pruskim. W odsłonie siódmej zamieścił słowa proroctwa Anioła Stróża Polski, usłyszane w młodości w Przemyślu. Sam ksiądz Markiewicz w liście do biskupa św. Józefa Sebastiana Pelczara napisał:

Szczegóły zawarte w siódmej odsłonie wziąłem z widzenia, jakie wydarzyło się 3 maja w Przemyślu roku 1863 między 5 a 7 godziną rano, i które zdecydowało o moim powołaniu kapłańskim i o jego kierunku od początku aż dotąd. To, co się ziściło, jest rękojmią, że i reszta się ziści.

W widzeniu tym zostały przewidziane losy Europy i narodu polskiego, w tym wybuch poważnej wojny światowej, a także wybór Polaka na papieża. Polacy będą mieć ważne zadanie do zrealizowania w przyszłości, a także udzielą wsparcia obywatelom innych krajów, w tym takim – co znaczące – które były im wcześniej wrogie!

Ponieważ Pan was więcej umiłował aniżeli inne narody, dopuścił na was ten ucisk, abyście oczyściwszy się z grzechów waszych, stali się wzorem dla innych narodów i ludów, które niebawem odbiorą karę sroższą od waszej (…).

Wy, Polacy, przez niniejszy ucisk oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim. I tym sposobem wprowadzicie dotąd niewidziane braterstwo ludów. Bóg wyleje na was wielkie łaski i dary, wzbudzi między wami ludzi świętych i mądrych i wielkich mistrzów, którzy zajmą zaszczytne stanowiska na kuli ziemskiej. Języka waszego będą się uczyć na uczelniach na całym świecie. Cześć Maryi i Najświętszego Sakramentu zakwitnie w całym narodzie polskim. Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu wielkiego papieża.

Utwór ks. Markiewicza nosił tytuł Bój bezkrwawy, bł. ks. Markiewicz podkreśla bowiem w nim, że Pan Bóg oczekuje od Polaków wielkiego zaangażowania w walkę duchową, a nie przelewania krwi. Tego rodzaju bój nie tylko zagwarantuje Polakom zbawienie, ale także przyniesie siłę narodowi na tym świecie:

Polacy, Bóg żąda od was nie walki, jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych, ale bojowania cichego, pokornego i znojnego na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjaciołom waszych dusz; żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Jego świętych. On chce od was, abyście każdy na swoim stanowisku, wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy. Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do Nieba, a w dodatku zajmiecie już na tej ziemi święte stanowisko pomiędzy narodami. Pokój wam!

Polska zajaśnieje – co zobaczył ojciec Klimuszko?

Do najbardziej rozpowszechnionych przepowiedni na temat losów Polski należą wizje ojca Czesława Klimuszki, franciszkanina z Elbląga, znanego jasnowidza i zielarza. Podaje on bardzo pozytywny opis przyszłości Polski:

Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie, zostanie tak uhonorowana wysoko, jak żaden kraj w Europie (…). Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło. Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym.

Pomimo ciężkich doświadczeń historycznych w ostatnich wiekach, zbliżający się czas ma być według Klimuszki pomyślny:

Jeśli chodzi o nasz naród, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze pięćdziesiąt lat i miał do wyboru stały pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę, pomimo jej nieszczęśliwego położenia geograficznego. Nad Polską bowiem nie widzę ciężkich chmur, lecz promienne blaski przyszłości.

Misja Polski w wizjach Teresy Neumann

Interesujące rzeczy na temat przyszłości naszego kraju przekazała mistyczka z Niemiec – Służebnica Boża Teresa Neumann. Od 1922 roku aż do swojej śmierci w roku 1962 Teresa miała nie spożywać żadnych pokarmów oprócz codziennej Eucharystii. W 1926 roku została obdarzona stygmatami. Na jej rękach, nogach, głowie i boku pojawiły się krwawe rany, a co tydzień, od północy w czwartek do godziny trzynastej w piątek, rany te otwierały się i krwawiły. Podczas ekstaz była świadkiem Męki Jezusa i mówiła nieznanymi sobie językami. Do jej domu w Konnersreuth w Bawarii przybywało wielu ludzi, prosząc o łaski i wstawiennictwo u Boga.

Teresa otrzymała także dar profetyczny. W swoich proroctwach zapewniała Polaków, że ich kraj ocaleje dzięki opiece Matki Bożej – nawet wówczas, gdyby doszło do kolejnej wojny światowej:

Polska ocaleje. Ponieważ przez Polskę wkrótce zacznie pielgrzymować Matka Boska Częstochowska i weźmie wasz kraj w swą macierzystą opiekę. Wy, Polacy, macie do nas, Niemców, żal, bośmy was skrzywdzili. Macie rację. Ale przez to wyście już wszystko odpokutowali. Na nas, Niemców, przyjdzie jeszcze pokuta. Wy możecie czuć się spokojni. (…) Za wami wstawia się Czarna Madonna, która będzie chodzić po ziemiach polskich. Wam się już nic złego nie stanie…

Te słowa wypowiedziała na długo przed tym, nim obraz Matki Bożej Częstochowskiej zaczął wędrować przez kraj.

W 1948 roku Teresa miała wygłosić jeszcze takie słowa na temat Rosji i Polski. Choć niektórzy uważają proroctwo za zlepek fragmentów przepowiedni innych mistyków, to warto je jednak przytoczyć:

Miłosierdzie Moje wzejdzie nad narodem będącym w ucisku i pohańbieniu, a ziemia wzgardzonych zobaczy światło i błogosławieństwo nad sobą. Władza bezbożnych ustanie.

Na Kremlu zabłysną łacińskie krzyże, a na miejscu zburzonej cerkwi Chrystusa Zbawiciela stać będzie kościół katolicki Zbawiciela. Jak w orną ziemię, wpadnie ziarno dobra i odmieni się oblicze narodu, który tyle wycierpiał. Błogosławieństwo Moje dam Słowianom, a Słowianie, choć wielu z nich dzisiaj błądzi, lepiej je przyjmą i obfitszy przyniosą owoc. Będą prawdziwym ludem Moim, ludem Słowa Przedwiecznego i pojmą naukę Moją, i staną się posłusznymi. Nie ci bowiem są wybrani, którzy sami się wybierają, lecz ci, którzy na wołanie Boga wstaną. Nie będą daremne łzy pokuty i modlitwy, a wierność wytrwania nie będzie bez błogosławieństwa i nagrody. Zdejmie niewolnica kajdany swoje i stanie się jako królowa. Wstawią się za nią łzy, które Matka Moja pod Krzyżem przelała, a naród, który Ją czci, nie będzie między narodami ostatni. Światłych i mądrych Polsce nie odmówię. W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy, zaś Warszawa stanie się stolicą Stanów Zjednoczonych Europy. Polska, która pierwsza karę poniosła, choć wina jej nie była największa, prędzej niż inni się podniosła. W czym zawiniła, przez to musiała doznać kary. Ale już bliski jest koniec jej pokuty. Wytrwa przy Kościele swoim i doczeka wyzwolenia.

A więc znowu mowa jest tutaj o nawróceniu Rosji i wyjątkowej roli Polski, mającej podnieść się po latach upadku i zniewolenia, które były dla niej słuszną karą.

Artykuł stanowi fragment książki „Proroctwa nie lekceważcie! Przepowiednie dla Polski” autorstwa Pawła Kota i Adama Kowalika

Kliknij TUTAJ i sprawdź jak odebrać książkę

O, Holy Father, Please Consecrate Russia in union with all the bishops of the world. Now!

March 15, 2022 https://americaneedsfatima.org/petitions/consecrate-russia-e22611

n her apparition of July 13, 1917, Our Lady said to the three little shepherds at Cova da Iria:

“I will come to ask for the consecration of Russia to my Immaculate Heart and the Communion of reparation on the First Saturdays. If they listen to my requests, Russia will convert, and there will be peace; if not, it will spread its errors throughout the world, promoting wars and persecutions of the Church.”

In another apparition, on June 13, 1929, at the convent of the Dorothean Sisters in Tui (Spain), which Sister Lucia had joined, Our Lady confided to her: “The moment has arrived wherein God is asking the Holy Father to consecrate Russia to my Immaculate Heart in union with all the bishops of the world. He promises to save it by this means.”

The request was conveyed to the Holy See in a timely fashion.

However, in the more than 90 years since it was formally delivered, none of the successive popes made the consecration in the manner Our Lady had requested. Although some consecrations came close to fulfilling those requirements, none fulfilled them all. That was due to natural rather than supernatural reasons. First, it was deemed “politically incorrect” to displease Russia, one of the Allies in the Second World War. Later, it was believed that such consecration would hinder ecumenical efforts with the Moscow Patriarchate. Finally, it was objected that an act of “consecration” could only be made to God, not to Our Lady, that for the Mother of God, it had to be an act of “entrustment.”

The destruction being perpetrated by invading Russian forces in heroic Ukraine, and the threat posed to world peace by the indiscriminate use of lethal weapons, suggest that Our Lady has not accepted the consecrations made so far. Otherwise, her promise would have been fulfilled, Russia would have been on the path of conversion, and the world would have genuine prospects for peace.

We are facing the most critical situation since World War II. Russian leaders and international analysts raise the possibility of a nuclear war being triggered by this conflict—even if here and there the intensity of the fighting diminishes for a time. In this dire situation, we must lift our eyes to Heaven and ask Our Lady, who foresaw these events, to help us.

To ward off the hecatomb, we must do what she requested, namely, that the pope consecrate Russia to her Immaculate Heart in union with all the bishops of the world.

Holy Father, we, the undersigned, in the name of the blood of the thousands of victims of Russian aggression and the tears of millions of Ukrainians, forced to flee or live in terror in their homes; on behalf of the millions of Catholics worldwide who empathize with their suffering Ukrainian brethren, and of all righteous people who want peace for the world, we implore Your Holiness to use your full apostolic power and call on all the bishops of the world to join you in a formal consecration of Russia to the Immaculate Heart of Mary.

The time has come to put aside human and political considerations and make a supernatural act of filial trust in the efficacy of what Our Lady requested.

During the Second Vatican Council, more than fifty years ago, two Brazilian bishops presented a petition written by Prof. Plinio Corrêa de Oliveira, requesting this consecration of Russia. It was signed by 512 Council Fathers, but the consecration was not done. This filial appeal is presented within this historical continuity.

Holy Father, the time has come to make the consecration! If you do so, Our Lady will convert Russia, bringing it back to the bosom of the Holy Catholic Church, which it abandoned so many centuries ago. The Blessed Mother will take charge of this extraordinary work. She will make peace prevail, and her maternal heart will reign over a pacified world: “Finally, my Immaculate Heart will triumph.”

Your courageous gesture will have opened up the grand perspective of the Reign of Mary.

SHARE THIS PETITION

Świat potrzebuje poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu, które może rozpocząć epokę pokoju i pobożności.

Komentarze Eleison Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona


Komentarz Eleison nr DCCLXVI (766)

19 marca 2022 https://fsspxr.wordpress.com/komentarze-eleison/

ROZPOCZĘTA WOJNA – I

Cały świat potrzebuje poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu,

Które rozpocznie epokę pokoju i pobożności.

I tak oto pomiędzy Rosją a Ukrainą wybuchła wojna. Liczni mniej lub bardziej bezbożni komentatorzy już teraz wylewają potok różnych mniej lub bardziej trafnych komentarzy natury politycznej i strategicznej, ale wyznawcy Naszego Pana Jezusa Chrystusa powinni spojrzeć na te wydarzenia z perspektywy Wszechmogącego Boga, ponieważ tylko On mógł dopuścić do tego, że zwaśnione strony znalazły się w tym punkcie.

Poniższy tekst jest próbą – daleką od nieomylności – przedstawienia w największym skrócie tego, co Pan Bóg mógł mieć na myśli, gdy dopuścił do wybuchu tej wojny.

Kiedy Bóg wspaniałomyślnie tworzył świat, najważniejszym celem Jego łaskawości było zaludnienie stworzonego przez Niego nieba istotami zdolnymi do uczestniczenia w Jego nieskończonej szczęśliwości. Spośród różnych rodzajów istot na świecie, które Bóg stworzył – aniołów, ludzi, zwierząt, roślin i skał – tylko dwa obdarzył wolną wolą, konieczną do tego, by mogły uczestniczyć w tej szczęśliwości. Aniołowie, jako istoty niematerialne, zaraz po swym stworzeniu użyli albo nadużyli swej wolnej woli, by swobodnie zdecydować, czy chcą dzielić tę szczęśliwość, czy nie. Nie mieli oni materialnego ciała, tak jak ludzie, które umożliwiałoby im zmianę decyzji w przyszłości, a więc już w pierwszej chwili swego istnienia przypieczętowali swój wieczny los.

Z kolei ludzie mieli żyć na ziemi z duszą i ciałem, aby dokonać wyboru, zawsze w pełnej wolności, między piekłem a niebem, między pokusami świata, ciała i diabła a wezwaniem Bożej łaski. Adam i Ewa upadli, ciężko raniąc wszystkie kolejne istoty ludzkie skutkami grzechu pierworodnego. Bóg przyjął raz ludzką naturę, w osobie Jezusa Chrystusa, aby pokonać te skutki grzechu za pomocą jednego i jedynego Kościoła, który założył, umierając w ludzkiej naturze na krzyżu. Od tego Kościoła, i tylko od niego, zależy odpowiednie wypełnienie się Bożego zamysłu towarzyszącego stworzeniu świata.

Ludzie grzeszą i wzniecają nienawiść, na przykład poprzez wojnę, ale Bóg jest miłością, dlatego karci nienawiść i rozpala miłość, aby utrzymać ludzi na dobrej drodze do nieba. On nie chce wojny, ale dopuszcza ją, aby ludzie się otrząsnęli. Stąd też Pismo Święte stwierdza, że wojna jest karą za nasze grzechy (Jk 4, 1 i dalej). Tak więc w czasie II wojny światowej Pan Bóg posłużył się – zwłaszcza w tytanicznym starciu między Niemcami a Rosją – nazistami, aby ukarać komunistów, a komunistami, aby ukarać nazistów. A na Zachodzie, w latach czterdziestych, bezpośrednio po zakończeniu wojny, należycie ukarani ludzie zwrócili się ku Bogu, który dopuścił cuda np. w postaci gołębi składających hołd u stóp figur Matki Bożej Fatimskiej. Ale już w latach pięćdziesiątych grzechy znowu przybrały na sile, a w latach sześćdziesiątych Zachód poprowadził świat do zdrady Kościoła przez Sobór Watykański II.

Natomiast od czasów Soboru Watykańskiego II cała ludzkość popełniła tak wiele zbrodni w swojej wojnie przeciwko Bogu, że aż dreszcz przechodzi na myśl o tym, jaką karę musi na nas wszystkich sprowadzić III wojna światowa, gdy do niej dojdzie. W chwili pisania niniejszego Komentarza walki toczą się na Ukrainie, ale Zachód już od wieków, a zwłaszcza od 1809 roku, znajduje się pod kontrolą kasty ludzi, którzy zdecydowanie pragną III wojny światowej. [Illuminati de Bavière? md]. Liczą oni na to, że wojna ta przyniesie im panowanie nad całym światem, które według nich należy im się bezwzględnie, jako istotom znacznie przewyższającym resztę ludzkości, która w ich oczach jest tylko zwykłym bydłem.  Ludzie ci zrobią wszystko, co tylko w ich mocy, aby walki na Ukrainie przerodziły się w III wojnę światową.

To, czy tym razem im się to uda, czy nie, zależy od planów Pana Boga dotyczących oczyszczenia Jego Kościoła. Oni Go nie znają, ale On ich zna i „śmieje się z nich i szydzi z nich”, i będzie „mówił do nich w swoim gniewie i trwożył w swej zapalczywości” (por. Ps 2, 4-5).  Zachód jest równie winny, jeśli nie bardziej, ze względu na to, że tych ludzi wspiera.

Pozostaje nam tylko modlić się do Matki Bożej Fatimskiej – „Tylko ja mogę wam teraz pomóc” – aby wyprosiła nam złagodzenie nieuniknionego już Oczyszczenia. Ma Ona wspaniałe plany dotyczące przyszłych losów Rosji, gdy tylko katolicki papież i biskupi dokonają długo oczekiwanego poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Matki Bożej.

Kyrie eleison.