Mocarstwa się dogadują. Rusofobom pozostaje oburzenie

Mocarstwa się dogadują. Rusofobom pozostaje oburzenie

Gdy kilka miesięcy temu pisałem, że mocarstwa się porozumieją na poziomach gospodarczych, kilku znajomych parskało śmiechem i opowiadało o „śmiertelnym boju”. Wystarczyło trochę poczekać …

Pierwszym poważnym sygnałem był fakt, że sojusznik Federacji Rosyjskiej – Białoruś wysłała pierwszą partię nawozów do Stanów Zjednoczonych. Według danych agencji Argus 15 września białoruska firma załadowała 30 000 ton granulowanego chlorku potasu na statek pływający pod banderą Wysp Marshalla w porcie w Sankt Petersburgu. Wiemy, że to dopiero początek intratnego dla obu stron interesu.

Zmienia się sytuacja również u naszego południowego sąsiada. Słowacja, która jest członkiem tych samych co Polska struktur euroatlantyckich czyli NATO i Unii Europejskiej – normalizuje stosunki z Federacją Rosyjską. Szef MON Słowacji Robert Kaliniak sfinalizował umowę, którą z prezydentem Wladimirem Putinem wynegocjował premier Robert Fico. Do Moskw Słowacja wysłała już dwóch swoich żołnierzy. Do Bratysławy wyruszył zaś doświadczony rosyjski oficer. W tym samym czasie u naszych zachodniego sąsiada czyli w Niemczech znacząco szybująca w sondażach Alternatywa dla Niemiec domaga się importu gazu z Rosji, podkreślając znaczenie niskich cen energii dla niemieckiej gospodarki.

Wczorajszy dzień był koszmarem dla bezkrytycznych stronników Ukrainy i rusofobów. Prezydent USA Donald Trump zawarł z prezydentem Rosji Władimirem Putinem porozumienie dotyczące importu rosyjskiego oleju napędowego do USA i innych państw. Portal Axios podał, że prezydent USA miał się na niego zdecydować po tym, jak Ukraina nie zechciała się dostosować do jego sugestii by powstrzymać ataki na rosyjskie rafinerie.

Decyzja oznacza także zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo co najmniej do kwietnia 2027 roku. Do ogłoszenia tej arcyważnej umowy doszło w momencie, gdy w Miami ukraińscy negocjatorzy prowadzili rozmowy z wysłannikami prezydenta Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Trump w swoim serwisie Truth Social napisał: „Właśnie zakończyłem niezwykle udaną rozmowę z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, podczas której uzgodniono, że Rosja natychmiast dostarczy na rynek amerykański i światowy ponad 300 000 ton oleju napędowego, kolejne 500 000 ton w listopadzie, a następnie niezwłocznie kolejne 1 000 000 ton”.

Chwilę po tym, jak pojawił się wpis przywódcy USA Donalda Trumpa, prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że jego kraj jest gotowy dostarczać ropę naftową i produkty ropopochodne na rynek amerykański oraz rynki światowe. Prezydent stwierdził, że pomogłoby to całej światowej gospodarce. Wicepremier Rosji Aleksandr Nowak poinformował zaś, że jego kraj natychmiast zacznie znosić ograniczenia dotyczące eksportu oleju napędowego. Nowak potwierdził słowa amerykańskiego prezydenta, że wielkość eksportu będzie wzrastać w listopadzie i grudniu po zakończeniu prac serwisowych w rafineriach.

Przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski w patetycznych słowach skrytykował porozumienie prezydentów Donalda Trumpa i Władimira Putina dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego. Jego zdaniem umowa jest niesprawiedliwa i wygląda jak prezent urodzinowy dla Putina. Wołodymyr Zełenski udaje święte oburzenie. On akurat dokładnie rozumie czym jest egoizm narodowy, czym są po prostu interesy. Jego święte oburzenie jest teatrem dla maluczkich na Ukrainie i w państwach sojuszniczych. A to dopiero początek …

Łukasz Jastrzębski