Fałszywy alarm?
Tusk: nie potwierdzamy ataku
na kolej pasażerską
tuż przy granicy
13 września 2026 pch24falszywy-alarm-tusk-nie-potwierdzamy-ataku-na-kolej-pasazerska

W niedzielę 13 września doszło do ataku rosyjskich dronów na zachodnią Ukrainę. Część z trafionych celów znajdowała się blisko polskiej granicy. Komentując te wydarzenia, Donald Tusk podkreślił, że polskie wojsko nie potwierdza wszystkich informacji dotyczących ataku, jakie pojawiły się w mediach.
Premier wskazał, że nie ma dowodów na naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej, ani ataku na lokomotywę pociągu pasażerskiego.
W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały przed zagrożeniem mieszkańców regionów przygranicznych. Nie odnotowano naruszenia granicy RP.
– Jesteśmy pewni, że została zaatakowana stacja benzynowa lub jej pobliże, dwa kilometry od naszej granicy, od naszego przejścia oraz skład pociągu towarowego na bocznicy – powiedział premier Tusk podczas niedzielnej odprawy służb z udziałem ministrów w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Podkreślił, że „ważna jest precyzyjna informacja”.
– Informacje o zaatakowaniu kolumny ciężarówek lub lokomotywy z pociągu pasażerskiego na trasie Kijów-Warszawa, które się pojawiały nie tylko u nas w mediach, ale też w niektórych relacjach ze strony ukraińskiej, nie mogę powiedzieć, że one są nieprawdziwe, ale my nie potwierdzamy takich zdarzeń – zaznaczył Tusk.
Polityk odniósł się także do twierdzeń, że została naruszona polska przestrzeń powietrzna.
– Spekulacji, że coś wleciało od strony ukraińskiej, czyli rosyjskiej w tym znaczeniu, też nie potwierdzamy. Nic nie naruszało tej nocy polskiej przestrzeni powietrznej – powiedział premier.