W pogoni za ukraińską narracją

W pogoni za ukraińską narracją

Autor: CzarnaLimuzyna, 12 czerwca 2026

Dziennikarz i pisarz Rafał Ziemkiewicz i niestety wieloletni politruk PiS, postanowił trochę skrócić dystans dzielący go od rzeczywistości, a w tym przypadku od narracji ukraińskiej, która pozostawiła daleko w tyle medialny mainstream w Polsce.

Aktualna mądrość etapu jednak nie zmieniła się i można ją streścić w następujący sposób: „Ukraina – tak, wypaczenia – nie”. Pogląd ten, który spowodował wiele tragicznych skutków w polskiej historii wciąż dominuje nie tylko wśród pobierających domniemany jurgielt, ale nie odbierając innym Olakom prawa do umysłowej aberracji, od czasu do czasu przybiera taką formę:

Nie da się uzyskać od Ukraińców potępienia UPA jako całości. To my powinniśmy uznać, że różne były te ukraińskie armie powstańcze. (…) UPA to jest dla nich jakby mit założycielski trochę narodu. Dla mnie UPA jest czymś ciekawym bardzo zjawiskiem wykraczającym poza kwestię zbrodni na Wołyniu

Kto to powiedział? Świeżutka brednia „Bredzisława” Komorowskiego od lat stanowi jeden z głównych wektorów antypolskiej, samobójczej polityki historycznej na kierunku wschodnim.

A teraz zmierzmy dystans pomiędzy poszczególnymi narracjami na X

AIX

….