„Rzeczpospolita”: Ukraina nie przekaże Polsce danych sabotażystów
Piotr Relich
pch24.pl/rzeczpospolita-ukraina-nie-przekaze-polsce-danych-sabotazystow
Ukraina nie chce udostępnić Polsce danych wewnętrznych dotyczących podejrzanych o terroryzm i „działanie na rzecz Federacji Rosyjskiej”. To wśród Ukraincówy „współpracujących z Rosją”.. [A skąd to wiesz, kotek?? md] jest najwięcej osób dokonujących aktów sabotażu w naszym kraju. Tylko w listopadzie ubiegłego roku, dwie osoby chciały wykoleić pociąg pod Lublinem.
W odpowiedzi na akty terroryzmu, 11 grudnia 2025 r. nową międzynarodową umowę „o współpracy w zapobieganiu, wykrywaniu i zwalczaniu przestępczości, a także ściganiu sprawców przestępstw” podpisali ministrowie spraw wewnętrznych obu państw – Marcin Kierwiński oraz Ihor Kłymenko.
„Okazuje się jednak, że umowa wciąż nie weszła w życie – do tego niezbędna jest jej ratyfikacja przez Sejm, a służby dopiero ustalają szczegóły tej współpracy” . Jak dowiedziała się gazeta, strona Polska nie chce jednak udostępnić swoich baz danych ukraińskim służbom, nie wierząc w ich transparentność. W związku z tym, również Ukraina nie przekaże danych o takich osobach z wyprzedzeniem. Eksperci tłumaczą wstrzemięźliwość strony polskiej, podkreślając, że jedynie służba antykorupcyjna NABU jest w miarę odporna na rosyjską penetrację, ale tylko dlatego, że znajduje się pod ochroną Amerykanów, którzy wykorzystują ją do wewnętrznego rozgrywania ukraińskich władz.
Gdyby zacieśniono współpracę wywiadowczą na linii Warszawa-Kijów, być może nie doszłoby do aktów sabotażu wymierzoną w polską infrastrukturę kolejową w listopadzie zeszłego roku.
Jeden z podkładających ładunki w okolicach Lublina, Jewhenij Iwanow, był już notowany na Ukrainie. W maju 2025 r. został skazany przez sąd w Kijowie na 15 lat więzienia. Wcześniej był notowany za przemyt ludzi, a od 2015 r. mieszkał w Rosji. Z kolei pochodzący z Donbasu Oleksandr Kononow, pracownik tamtejszej prokuratury współpracował z rosyjskimi służbami. Mężczyźni po dokonaniu aktów sabotażu udali się bez problemów na Białoruś. Czynnikiem niezwykle utrudniającym wyłapywanie sabotażystów jest fakt, że pomiędzy Polską a Ukrainą odbywa się ruch bezwizowy.
Źródło: rp.pl PR