Po ujawnieniu tajnych planów nuklearnych Pentagonu Trumpowi grozi wszczęcie procedury impeachmentu

Po ujawnieniu tajnych planów nuklearnych Pentagonu Trumpowi grozi wszczęcie procedury impeachmentu. Joe Kent omawia dalsze kroki z Tuckerem.

Tucker Carlson przeprowadził wywiad z Joe Kentem 28 sierpnia 2026 roku. Kent był dyrektorem Narodowego Centrum Antyterrorystycznego i, według jego własnych relacji, opuścił administrację Trumpa z powodu wojny iracko-irańskiej. Film nosi tytuł Impeachment wisi nad Trumpem po ujawnieniu planów nuklearnych Pentagonu: Joe Kent o tym, co dalej”. Carlson zabiera głos jako pierwszy, po czym następuje wywiad.

https://youtube.com/watch?v=9POOfL7fo7c%3Ffeature%3Doembed

Carlson: Wskazania na obniżający się próg nuklearny

Carlson zaczyna od tezy, że ludzki mózg odpiera możliwość katastrof. Świadkowie strzałów często mylą je z fajerwerkami, a pożar domu z przypalonym tostem. Wojna nuklearna jest zatem niewyobrażalna dla większości Amerykanów. Jednocześnie, argumentuje Carlson, pojawiają się coraz liczniejsze sygnały, że rządy ponownie rozważają ją jako opcję.

Jako dowód podaje następujące informacje:

  • Rosja zrewidowała swoją doktrynę nuklearną.
  • Stany Zjednoczone dokonują obecnie rewizji swojego prawa.
  • Izrael od dziesięcioleci grozi ofensywnym użyciem broni jądrowej.
  • Stany Zjednoczone i Izrael nie mają polityki „no-first use”.
  • Od 1945 roku broń jądrowa zapobiegła wojnie światowej, ponieważ nikt nie mógł jej wygrać. Sytuacja ulegnie zmianie, jeśli państwa zaczną myśleć o broni jądrowej, takiej jak artyleria czy pociski.

Według Carlsona, taktyczna broń jądrowa przeciwko Iranowi, w tym cele takie jak wyspa Kharg i góra Kilof, były omawiane w Pentagonie w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Stwierdził, że zaprezentowano slajdy na ten temat i uważa to za potwierdzone. Marjorie Taylor Greene wcześniej publicznie twierdziła, że ​​atak nuklearny na Iran jest omawiany na spotkaniach strategicznych. Biały Dom i Pentagon nie potwierdziły tego publicznie. Niezależnie, Elbridge Colby, podsekretarz obrony, ogłosił rewizję doktryny, mającą na celu zapewnienie prezydentowi „wiarygodnych, racjonalnych opcji nuklearnych”. Stany Zjednoczone zastrzegają już sobie prawo do użycia broni jądrowej jako pierwsze w pewnych okolicznościach.

Carlson twierdzi, że każdy, kto proponuje dobrowolne, ofensywne użycie broni jądrowej, zagraża życiu na planecie i powinien zostać odsunięty od wszelkich funkcji decyzyjnych.

Nie miało to miejsca podczas odpowiednich spotkań. Prezydent USA wielokrotnie groził „całkowitym zniszczeniem” Iranu i jego cywilizacji. Takie zniszczenie nie jest możliwe przy użyciu konwencjonalnych środków. Biały Dom zaprzecza, jakoby Trump proponował broń jądrową. Carlson uważa to za nieprawdę.

Rosja, Ukraina i lot do Moskwy

Carlson opisuje wojnę z Rosją jako nabierającą tempa, choć media amerykańskie poświęcają jej niewiele uwagi. Kraje NATO, Stany Zjednoczone i mocarstwa zachodnioeuropejskie wielokrotnie atakują dronami cele głęboko w Rosji, w tym obiekty energetyczne, plaże, szkołę i Kreml. Rosyjska gospodarka nie zostaje zniszczona, ale jest poszkodowana. Giną cywile.

Przed wyborami do Dumy 20 września w Rosji rośnie presja na władze, by podjęły działania przeciwko atakom, które Carlson przypisuje nie tylko Ukrainie, ale także jej sponsorom i celom, w tym CIA. Putin nie jest absolutnym dyktatorem i reaguje na nastroje ośrodków władzy i opinii publicznej.

Według Carlsona, zachodni decydenci chcieli sprowokować Rosję do radykalnej reakcji – na przykład przeciwko Kijowowi, Polsce lub Europie Zachodniej – aby przekształcić ją w otwartą wojnę, którą, jak wierzyli, mogli wygrać. Wskazuje on na Napoleona w 1812 roku i hitlerowską operację Barbarossa jako nieudane próby przejęcia kontroli nad Rosją siłą.

Carlson przedstawia fragment rozmowy z rosyjskim politykiem Leonidem Słuckim. Słucki stwierdza w niej, że Rosja nie planuje ataku nuklearnego, dopóki Zachód nie dostarczy Ukrainie taktycznej broni jądrowej. Gdyby do tego doszło, Moskwa musiałaby rozważyć „środki asymetryczne”. Carlson nazywa dostarczenie broni jądrowej Ukrainie pierwotną logiką wojny: Rosja nie chciała obcej broni jądrowej na swojej zachodniej granicy. Groźba przystąpienia Ukrainy do NATO za czasów Bidena i poprzednich rządów, w tym Busha, doprowadziła do inwazji. Konsekwencją były setki tysięcy ofiar śmiertelnych i wyludnienie Ukrainy.

Carlson porusza dwa kwestie:

Po pierwsze, USA toczą wojnę z Rosją. Nie chodzi o wyzwolenie Ukrainy. Waszyngton poparł zamach stanu w 2014 roku, aby przejąć kontrolę nad rządem. Celem jest podział Rosji i Ukrainy. Cytuje Zbigniewa Brzezińskiego: Razem tworzą supermocarstwo. Dyrektor CIA, John Ratcliffe, przyleciał do Moskwy kilka dni wcześniej amerykańskim samolotem wojskowym i polecił Kijowowi wstrzymać ofensywę na czas wizyty. Ktokolwiek może powstrzymać walki, prowadzi tę wojnę.

Po drugie, państwa stają się groźniejsze, gdy słabną. Silne mocarstwa chcą utrzymać status quo. Carlson wyjaśnia, że ​​Pentagon mówi o broni jądrowej przeciwko Iranowi nieposiadającemu broni jądrowej, stwierdzając, że Stany Zjednoczone nie kontrolują już konwencjonalnie Zatoki Perskiej. Marynarka wojenna nie może otworzyć Cieśniny Ormuz. Wycofanie się, jeśli Iran kontroluje cieśninę, byłoby równoznaczne z przegraną wojną, a konsekwencje sięgałyby potencjalnej utraty statusu waluty rezerwowej dolara. Opcje to wycofanie się lub przyspieszenie katastrofy nuklearnej. Powinno to zostać upublicznione do końca sierpnia 2026 roku, aby wywrzeć presję.

Kent: Zmiana reżimu i analogia do Japonii

Carlson pyta Kenta, czy USA zmierzają w stronę użycia jako pierwsi broni nuklearnej. Kent odpowiada, że ​​muszą działać zgodnie z kryteriami ustalonymi przez prezydenta. Trump domagał się całkowitej kapitulacji i zmiany reżimu, którą później złagodził, ale implicite nadal wzywał do upadku irańskiego przywództwa. Pod koniec sierpnia nie doszło do tego, biorąc pod uwagę dostępne zasoby wojskowe.

Sankcje i istniejąca kampania powietrzna okazały się niewystarczające. Pozostały dwie opcje: wojska lądowe lub broń masowego rażenia. Kent uważa inwazję za nieodpowiednią nawet przy mobilizacji takiej jak w 2003 roku i ówczesnej koalicji: Iran jest zbyt duży, teren zbyt trudny, a wola polityczna niewystarczająca. Obalenie rządu doprowadziłoby do powstania.

Jeśli skupimy się bardziej na niezdolności Iranu do zbudowania broni jądrowej i na Górze Kilofów, pokusa ograniczonego ataku taktycznego na cel wojskowy, a nie na miasto, staje się oczywista. Im dłużej się kalkuluje, tym bardziej zbliżamy się do japońskiego scenariusza z 1945 roku: brak gotowości do lądowania, stąd bomba. Rząd szuka wyjścia z sytuacji.

Niejasne cele wojny

Carlson pyta, czy żądanie bezwarunkowej kapitulacji było błędem. Kent twierdzi, że Waszyngton nie sformułował jasnego celu strategicznego przed przystąpieniem do wojny, a następnie kilkakrotnie podnosił poprzeczkę. Pentagon musi znaleźć rozwiązania, wykorzystując środki militarne, dla celu, który sam prezydent zmienia: upadek reżimu, otwarcie Ormuz, „Iran nigdy nie może posiadać bomby”.

Kent uważa, że ​​presja w tym zakresie pochodzi przede wszystkim ze strony Izraela. Przywódcy Izraela chcą dekapitacji reżimu i są gotowi zaakceptować trwałą destabilizację; Amerykanie nie, dlatego trzeba im wmówić cel. Negocjacje w sprawie programu nuklearnego zakończyły się sukcesem. Dlatego wojna została przyspieszona przed wojną dwunastodniową. Operacja Midnight Hammer miała zakończyć debatę na temat wzbogacania uranu. Iran powrócił do stołu negocjacyjnego. Później ponownie zażądano całkowitej kapitulacji.

Kent przytacza Memorandum of Understanding jako przykład pragmatycznego momentu: Trump stwierdził, że kraj stoi w obliczu katastrofy gospodarczej i że Cieśnina Ormuz musi zostać ponownie otwarta. Presja wewnętrzna podważyła to. Marco Rubio został wysłany do Libanu i zawarł umowę poboczną, która unieważniła Memorandum. Statki mogły przepływać przez cieśninę wbrew umowie. Z powodu tej niejasności Kent uważa możliwość ataku nuklearnego za poważną.

Usunięcie ze stanowiska

Carlson wyjaśnił, że sprzeciwiał się obu poprzednim procedurom impeachmentu, uważał stabilność za ważną i osobiście nie nienawidził Trumpa. Jednak każdy prezydent, który aktywnie rozważał pierwsze użycie broni jądrowej, powinien natychmiast ustąpić. Każdy, kto tolerował takie wypowiedzi podwładnych, nie nadawał się na urząd.

Kent zestawia to z twierdzeniem Trumpa, że ​​kwalifikował się do impeachmentu, ponieważ kwestionował głosowanie korespondencyjne i wzywał do protestów. Groźba zniszczenia cywilizacji wywołuje zaledwie marginalne komentarze opozycji podczas przesłuchań, na przykład w sprawie użycia pocisków przechwytujących. Wskazuje to na dwupartyjny konsensus w sprawie wojny, zwłaszcza z Iranem, oraz na wpływ lobby izraelskiego. Więcej kontrowersji wzbudziła wojna na Ukrainie. W przypadku wojny z Iranem większość opozycji pochodzi od republikanów lub byłych republikanów, którzy argumentują, że nie było to ich mandatem wyborczym.

Carlson stwierdza, że ​​to fakt, a nie przypuszczenie, że pierwszy atak ofensywny był omawiany na spotkaniach w Pentagonie i dokumentowany na slajdach. Greene został zdymisjonowany; w rządzie wiadomo, że to prawda.

Kent twierdzi, że odszedł z administracji, ponieważ kultura nakazuje podążać za szefem. Każdy, kto nie potrafi tego zrobić, powinien odejść. Brakuje kolejnych rezygnacji. Nikt nie mówi prezydentowi, że najlepszym rozwiązaniem jest teraz wycofanie się. System motywacyjny w Waszyngtonie i sposób doboru personelu stanowią problem strukturalny. Każdy przywódca państwa, który proponuje początkowe rozmieszczenie sił, utracił prawo do przewodzenia.

Liban i reakcja USA

Carlson posiada informacje wskazujące na możliwość eskalacji sytuacji przez rząd Netanjahu przed październikowymi wyborami w Libanie. Kent odpowiada, że ​​reakcja USA na działania Izraela w najlepszym przypadku polega na dystansowaniu społecznym, które następnie jest szybko wycofywane pod pretekstem samoobrony.

Relacje się nie zmieniły. Izrael nadal korzysta z dostępu do wrażliwych zasobów Departamentu Obrony i agencji wywiadowczych, a także z pomocy obronnej w wysokości około czterech miliardów dolarów. Stany Zjednoczone rozpoczęły wojnę na prośbę Izraela. Kent podaje koszty rzędu 300 miliardów dolarów i 18 ofiar śmiertelnych wśród Amerykanów.

Izrael mógł działać w Libanie bez amerykańskiej pomocy. Ponieważ wojna szła źle dla Waszyngtonu, Iran zmienił swoje wsparcie dla Hezbollahu z tajnego na jawne i wystrzelił rakiety balistyczne w kierunku Izraela. Liban był stroną Porozumienia o Porozumieniu. Jego pierwszym naruszeniem było dodatkowe porozumienie, które pozwoliło Izraelowi na przeprowadzenie ofensywy w tym kraju. Dla Likudu Liban był łatwiejszym sposobem na ponowne zaognienie konfliktu bez tak otwartego obrażania Trumpa przed wyborami uzupełniającymi, jak zrobiłby to, atakując Iran.

Carlson konkluduje, że przyszłość Stanów Zjednoczonych zależy od perspektyw wyborczych Likudu w kraju liczącym dziewięć milionów mieszkańców. Kent twierdzi, że brzmi to przesadnie, ale odzwierciedla bieg wydarzeń od czasu przystąpienia USA do wojny w lutym. Minister spraw zagranicznych i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Marco Rubio wyjaśnił, dlaczego Stany Zjednoczone interweniowały: Izrael był w obliczu ataku, a Iran tym razem miał odpowiedzieć odwetem. Działania Izraela doprowadziły do ​​śmierci partnerów negocjacyjnych i pozostawiły Teheran z twardszym przywództwem. Wszelkie próby wycofania się są udaremniane przez działania w Libanie. Trump jest uważany przez wielu w Izraelu za ostatniego prezydenta zdecydowanie pro-izraelskiego do stycznia 2029 roku.

Wpływy na Trumpa

Carlson pyta, dlaczego Trump pozostaje pod wpływem tych samych aktorów, którzy forsowali wojnę z Iranem, a wcześniej – antyrosyjskie stanowisko. Wojna niszczy jego dziedzictwo, jego rodzinę, jego kraj i jego partię. Trump publicznie wyraża swój gniew.

Kent nazywa to pytaniem epoki. Trump kandydował w 2016 i 2024 roku, krytykując wojnę w Iraku i wojnę na Ukrainie, a także imigrację i handel. Kent wspierał go od czasu, gdy Trump zaatakował wojnę w Iraku w debacie z Jebem Bushem. Pozostaje niejasne, dlaczego ktoś z takim instynktem wpadł w przewidywalną pułapkę.

Kent wymienia następujące możliwe czynniki: odwoływanie się do ego; operacja w Wenezueli, która stworzyła wrażenie, że przywódcy mogą zostać szybko pojmani lub zabici; oraz okno możliwości, w którym wojna była przedstawiana jako łatwa. Na początku 2025 roku Trump był przeciwny strategiom militarnym dla Iranu i polegał na negocjacjach Steve’a Witkoffa. Kent nie wie, dlaczego zmienił zdanie. Należy również zbadać działania Butlera, naruszenia bezpieczeństwa i zabójstwo Charliego Kirka, który sprzeciwiał się wojnie z Iranem. Kent nie łączy tych czynników z udowodnionym spiskiem, ale nie chce ich wykluczyć.

Carlson mówi, że osoby bliskie Trumpowi wskazały na Wenezuelę 4 stycznia i doniesienia Mossadu, że Iran można „rozwiązać” w podobny sposób jak Maduro: zabijając ajatollaha. Po tym, jak Izrael podważył rozwiązanie wynegocjowane, Trump wysłał wiceprezydenta, aby go skrytykował. Sytuacja przypominała tę z początków wojny. Nie można już twierdzić, że to oszustwo.

Kent twierdzi, że Trump mógłby przedstawić wycofanie jako zwycięstwo w polityce wewnętrznej. Fakt, że tego nie robi, mimo że Irańczycy nie podpisali jeszcze porozumienia na pożądanych warunkach, a kwestia Ormuzu podlega negocjacjom, wskazuje na głębsze wpływy niż ego czy dezinformacja.

Carlson twierdzi, że rozmawiał z Trumpem często przed wybuchem wojny i nie widział w nim entuzjazmu, lecz rezygnację. Uważa, że ​​każdy, kto odrzuca pytania o przyczynę wybuchu wojny, nazywając je teorią spiskową, jest nieuczciwy.

Kellogg i mobilizacja kobiet

Carlson ma na myśli Keitha Kellogga, byłego wysłannika Trumpa na Ukrainę. Kellogg powiedział w Kijowie, że kobiety powinny zostać zmobilizowane, ponieważ walczą równie dobrze jak mężczyźni. Rada Najwyższa oświadczyła następnie, że mobilizacja kobiet nie jest ani planowana, ani nie jest prowadzona. Kobiety mogą służyć dobrowolnie; niektóre grupy zawodowe muszą się zarejestrować, bez automatycznego wysyłania na linię frontu.

Carlson nazywa oświadczenie Kellogga podżeganiem do wysyłania ukraińskich kobiet na wojnę. Kent uważa, że ​​obecność obecnych i byłych urzędników USA w Kijowie jest problematyczna, ponieważ przedłuża wojnę. Ukraina jest wspierana przez USA, Wielką Brytanię i NATO. Waszyngton wykorzystuje ukraińskich żołnierzy jako narzędzie do osłabiania Rosji. Stanowisko Zełenskiego nie zostało potwierdzone w wyborach, ustanowił on państwo policyjne i zdelegalizował największy kościół chrześcijański. Carlson mówi o celowej depopulacji i planowanej imigracji jako o substytucie. Kent twierdzi, że połączenia zachodniego finansowania i rosyjskiej przewagi militarnej nie da się interpretować inaczej. Ograniczony atak nuklearny USA lub Izraela na Iran dałby Putinowi nową normę.

Wycieczka Ratcliffe’a do Moskwy

Kent rozważa dwie możliwe interpretacje. Korzystna: deeskalacja, mniej ataków na infrastrukturę i ludność cywilną, wstrzymanie realizacji celów energetycznych ze względu na sytuację w Ormuz. Druga: Rosja powinna zaakceptować dalsze ataki i nie podejmować działań odwetowych poza Ukrainą, ponieważ Waszyngton chce zachować otwartą drogę do eskalacji w Iranie.

Nie jest jasne, dlaczego Moskwa miałaby tego słuchać. Sankcje Bidena i wykluczenie ze SWIFT zmniejszyły wpływy Zachodu. Trump obiecał pokój, ale nie zaprzestał finansowania i pomocy wywiadowczej dla Ukrainy. Rosjanie zdają sobie sprawę z roli USA.

Carlson pyta, dlaczego Trump nie zakończył wojny na Ukrainie, mimo że obwiniał o nią Bidena, obawiał się pojednania Rosji z Chinami i obiecał szybkie rozwiązanie. Kent odpowiada, że ​​Trumpowi nie udało się opanować CIA, aparatu wywiadowczego i przemysłu zbrojeniowego. Dostawy broni były biznesem, który teraz okazał się fiaskiem w wojnie iracko-irańskiej. Po Afganistanie CIA znalazła nową misję na Ukrainie. Trump zażądał negocjacji, ale nie wstrzymał ofensywy.

Kent dostrzega ten sam schemat w Syrii – gdzie zginęła jego żona – i w Afganistanie: prezydent chce się wycofać, ale machina działa dalej. Trump dawał powiernikom odręczne notatki, ponieważ nie ufał systemowi, ale nie wdrażał wycofywania wojsk krok po kroku. Putin widział, że sytuacja na miejscu się nie zmienia i mówił o „ludziach w ciemnych garniturach”. Ratcliffe był wcześniej dyrektorem wywiadu krajowego, ale nie wywodził się z wywiadu operacyjnego. W CIA są tylko dwaj nominaci polityczni. Bez znajomości programów operacyjnych kurs pozostaje niezmieniony. Z powodu rozczarowania Putinem, Trump dążył do kontynuacji wojny w Europie i krajach uprzemysłowionych.

Czy wojny można zakończyć w krótkim okresie

Kent uważa, że ​​na oba te aspekty można wpłynąć pod wpływem odpowiedniego przywództwa. Trump mógłby wycofać wojska i znieść blokadę Bliskiego Wschodu, znacznie ograniczyć pomoc dla Izraela i zaoferować Teheranowi złagodzenie sankcji w zamian za otwarcie Cieśniny Ormuz. Zmniejszyłoby to napięcia, ale nie rozwiązałoby wszystkich kwestii dyplomatycznych.

Ukraina jest w trudniejszej sytuacji. Rosja postrzega wojnę jako egzystencjalną. Stany Zjednoczone mogłyby oświadczyć, że Donbas i Krym nie są dla nich egzystencjalne, wycofać swoje wsparcie, przekonać partnerów z NATO do tego samego i zaoferować zawieszenie broni. Nie jest pewne, czy wojna zakończy się całkowicie. Kent uważa, że ​​ryzyko eskalacji nuklearnej może się zmniejszyć – pod warunkiem, że Trump będzie dążył do tego z taką samą intensywnością, jak do innych inicjatyw.

Carlson kończy stwierdzeniem, że Kent jako pierwszy publicznie podniósł kwestię przyczyn bezczynności.

Uderzenie w Nagasaki było wymierzone także w Kościół Katolicki

Uderzenie w Nagasaki było wymierzone także w Kościół Katolicki

Autor publikacji, Victor Gaetan jest starszym międzynarodowym korespondentem National Catholic Register i współpracownikiem magazynu Foreign Affairs.

INFO: https://www.19fortyfive.com/2021/08/nagasaki-was-a-strike-against-japan-and-the-catholic-church/

Data: 26 marzo 2025 Author: Uczta Baltazara

babylonianempire/uderzenie-w-nagasaki-bylo-wymierzone-w-kosciol

Im bliżej przyglądamy się decyzji o użyciu drugiego ładunku atomowego przeciwko Japonii 9 sierpnia, 76 lat temu, tym bardziej moralnie bezwstydna wydaje się owa taktyka. Wystarczy wyjść poza amerykańską chmurę wyjaśniającą – “zbombardowaliśmy instalacje wojskowe, aby wymusić bezwarunkową kapitulację imperium” – determinującą społeczne postrzeganie – aby zobaczyć, że rząd USA wyraźnie celował w ludność cywilną, co stanowiło naruszenie prawa międzynarodowego i kodeksów postępowania wojskowego.

Dyplomaci i archiwiści z Watykanu są przekonani, że atak na Nagasaki był wymierzony w Japonię i w Kościół Katolicki. Przedstawiają oni rzadko omawiane uzasadnienie, wobec ogólnego zdziwienia niewyjaśnionymi aspektami tragedii.

Ground Zero: katolickie centrum duchowe

Drugi atak atomowy był niemal bezpośrednim uderzeniem w największą katedrę w Azji, na słynnym katolickim osiedlu Urakami, dzielnicy mieszkalnej Nagasaki – znacznie na północ od centrum handlowego miasta i stoczni Mitsubishi. https://apjjf.org/2015/13/32/Tomoe-Otsuki/4356 https://en.wikipedia.org/wiki/Immaculate_Conception_Cathedral,_Nagasaki

Związki Nagasaki z Kościołem Katolickim sięgają daleko wstecz: Pewien włodarz podarował ziemię jezuickim misjonarzom przybyłym z Portugalii w roku 1580. Nowa religia rozprzestrzeniła się tak szybko, że została zdelegalizowana jako zagrożenie dla lokalnych władców. Dwudziestu sześciu męczenników zostało ukrzyżowanych na wzgórzach miasta w roku 1597. Jedyny port nieprzerwanie otwarty na handel zagraniczny, był twierdzą tajnej wiary podczas długiego tłumienia chrześcijaństwa (1614-1873). https://www.bbc.com/news/world-asia-50414472

„Fat Man”, plutonowa bomba implozyjna zdetonowana nad Urakami https://en.wikipedia.org/wiki/Fat_Man, zabiła około 40 000 ludzi natychmiast i kolejne 30-40 000 do końca roku. Zdziesiątkowała 71 procent społeczności katolickiej, wielu potomków „ukrytych chrześcijan” (Kakure Kirishitans), którzy ukrywali wiarę za praktykami shinto i buddyjskimi.

Było rzeczą niemożliwą, by wojskowi planiści nie znali historii tego regionu i jego katolickiego znaczenia. Obszar ten był tak bardzo znany jako centrum duchowe, że w roku 1930, charyzmatyczny polski franciszkanin, św. Maksymilian Kolbe, otworzył tam klasztor (jedenaście lat później został zamordowany w niemieckim obozie koncentracyjnym). https://www.patheos.com/blogs/lostinaoneacrewood/2019/08/14/3651/

Stany Zjednoczone nakazały przeprowadzenie bombardowania wzrokowego, a nie poleganie na radarach. Późnym rankiem 9 sierpnia, bombardujący Kermit Beahan https://en.wikipedia.org/wiki/Kermit_Beahan wspominał, że zobaczył otwierające się chmury i że „cel był tam, ładny jak obrazek”. https://ahf.nuclearmuseum.org/ahf/history/hiroshima-and-nagasaki-missions-planes-crews/

Jak wyglądała mapa celów misji? – Nie wiemy… zaginęła w Archiwach Narodowych. https://www.archives.gov/research/recover/20-century

Ukryta Ręka dodaje „Nagasaki”

Prezydent Harry Truman dowiedział się o programie broni atomowej, gdy objął urząd https://nsarchive.gwu.edu/documents/atomic-bomb-end-world-war-ii/006b.pdf. Do tamtego czasu, operacyjny rozmach testowania obu „gadżetów”, tj. bomby uranowej i plutonowego urządzenia implozyjnego, nasycił proces decyzyjny.[tj. nie planowano oficjalnie celów md]

Powołany przez wojsko „komitet ds. doboru celów”, składający się z oficerów i naukowców nuklearnych, wybrał najmniej humanitarną opcję: zdetonowanie bomb w celu maksymalnego zniszczenia całych miast o średnicy co najmniej trzech mil. https://nsarchive.gwu.edu/documents/atomic-bomb-end-world-war-ii/011.pdf

Choć doświadczeni wojskowi, tacy jak generał armii Dwight David Eisenhower oraz generał Omar Bradley, sprzeciwiali się ich użyciu. Eisenhower wyjaśniał później: „Japonia była już pokonana i… zrzucenie bomby było całkowicie niepotrzebne”. https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1996-08-04-op-31196-story.html

Odtajnione dokumenty przedstawiają ówczesnego amerykańskiego sekretarza ds. wojny Henry L. Stimsona https://en.wikipedia.org/wiki/Henry_L._Stimson jako człowieka wewnetrznie dwoistego: potępiał śmierć cywilów w wyniku bombardowań zapalających, mówiąc Trumanowi 6 czerwca, że nie chce, by USA „zyskały reputację prześcigających Hitlera w okrucieństwach”  https://nsarchive.gwu.edu/documents/atomic-bomb-end-world-war-ii/021.pdf  Podczas pobytu w Poczdamie udał się bezpośrednio do prezydenta z prośbą o ochronę starożytnego japońskiego miasta Kioto ze względu na jego wartość kulturową (poparł natomiast zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki). Stimson odnotował w swoim dzienniku, że prezydent zgodził się. https://www.bbc.com/news/world-asia-33755182

Nagasaki nie pojawiło się na listach ataków opracowanych w maju i czerwcu. Jego górzysty, nieregularny teren nie spełniał preferencji komisji ds. celów. Zamiast tego miasto zostało poddane pięciu rundom brutalnych ataków zapalających. Główne cele bomb atomowych uniknęły bombardowania z użyciem bomb zapalających,z a sprawą czego zniszczenie zostało w pełni przypisane katastrofalnej eksplozji. Również alianckie obozy jenieckie w Nagasaki sprzeciwiały się zniszczeniu miasta. https://www.smh.com.au/opinion/hiroshima-and-nagasaki-living-under-the-shadow-of-the-bomb-20150804-girmoj.html

Nagasaki jako potencjalny cel pojawia się dopiero w ostatniej chwili w projekcie rozkazu uderzenia datowanym na 24 lipca – jako odręczny dopisek, zbiegający się w czasie ze spotkaniem Stimsona i Trumana w sprawie celów z 24 lipca.

Napisany na maszynie, ściśle tajny dokument zleca, by USA „dostarczyły swoją pierwszą specjalną bombę” do „Hiroszimy, Kokury i Niigaty w wymienionych priorytetach”. Ktoś długopisem skreślił „i” oraz „w wymienionym priorytecie”, wstawiając strzałką „i Nagasaki” po „Niigata”. Poprawiony rozkaz uderzenia z dodanym Nagasaki został oficjalnie rozpowszechniony następnego dnia https://nsarchive.gwu.edu/documents/atomic-bomb-end-world-war-ii/060e.pdf.  Według historyka Alexa Wellersteina, który jako pierwszy zwrócił uwagę na dokument, ręka, która dodała Nagasaki, pozostaje niezidentyfikowana. https://www.newyorker.com/tech/annals-of-technology/nagasaki-the-last-bomb

Seria niefortunnych zdarzeń

Utrwalone amerykańskie relacje dotyczące drugiej misji bombowej wskazują na serię niefortunnych zdarzeń: B-29 przewożący Big Boya miał problemy z pompą paliwową https://www.nationalww2museum.org/war/articles/bombing-nagasaki-august-9-1945 https://www.19fortyfive.com/2021/06/b-29-bomber-the-very-first-nuclear-bomber-that-ended-world-war-ii/. Tracił czas podczas lotu, czekając na samolot z kamerą, który nigdy się nie pojawił. Trzykrotnie próbował namierzyć Kokurę, ale nie potrafił wycelować. Następny cel, Nagasaki, był zasłonięty przez chmury.

Japońscy komentatorzy snują różne teorie, ale niewielu uważa, że USA zniszczyły Urakami przez pomyłkę. Niektórzy uważają, że historyczne miejsce zostało zniszczone, ponieważ katedra była używana do przechowywania ryżu i innych zapasów żywności dla armii cesarskiej https://apjjf.org/2015/13/32/Tomoe-Otsuki/4356. Wśród niekatolickich mieszkańców Nagasaki, którzy przeżyli, natychmiast pojawił się odruch szukania kozła ofiarnego, który obwiniał bluźnierczy kult obcego boga za doprowadzenie ich miasta do ruiny. https://utoronto.scholaris.ca/server/api/core/bitstreams/b7084681-9036-4a89-a7a3-83c42002bcdf/content

Kilka niedawno opublikowanych prac analizuje, w jaki sposób katoliccy hibakusha (ocaleni z wybuchu bomby atomowej) z Urakami posłużyli się teologią męczeństwa i przebaczenia, aby nadać sens niepojętemu. Gwyn McClelland w książce Dangerous Memory in Nagasaki: Prayers, Protests, and Catholic Survivor Narratives https://www.japanesestudies.org.uk/ejcjs/vol20/iss2/brown.html oraz Chad Diehl w Resurrecting Nagasaki https://www.cornellpress.cornell.edu/book/9781501714962/resurrecting-nagasaki/#bookTabs=1 wskazują na kluczową rolę, jaką odegrał dr Takashi Nagai, katolicki świecki przywódca, hibakusha i autor książki The Bells of Nagasaki.

W mowie pochwalnej na cześć zmarłych przed ruinami katedry, Nagai nazwał bombardowanie aktem opatrzności: ofiara niewinnej krwi zadośćuczyniła za grzechy świata pogrążonego w wojnie https://academiccommons.columbia.edu/doi/10.7916/D8TH8V1G. To ujęcie uspokoiło chrześcijańskie ofiary, ale miało też wpływ wyciszający – wzmacniając samozaparcie, które praktykowali przez 250 lat. Dowództwo USA pomogło uczynić „świętego z Urakami” autorem bestsellerów: Nagai był jedynym hibakusha, któremu pozwolono publikować na arenie międzynarodowej.

Przez dziesięciolecia siły okupacyjne przywłaszczały sobie wyjaśnienia Nagai, podobnie jak japoński cesarz Hirohito, który osobiście odwiedził Nagai, ponieważ rozgrzeszało to obie strony z odpowiedzialności.

Co sądzi Rzym

Watykan nigdy publicznie nie dyskutował na temat uprzedzeń, jakich upatruje w gotowości USA do dźgnięcia katolickiego serca Japonii 9 sierpnia 1945 r., ale prywatnie archiwiści i eksperci w Rzymie przypominają mi o intensywnej kłótni dyplomatycznej między Waszyngtonem a Rzymem w sprawie Japonii, która zepsuła stosunki przez całą wojnę.

Trzy miesiące po ataku na Pearl Harbor https://www.19fortyfive.com/2021/07/china-may-have-learned-the-real-lessons-of-pearl-harbor/ papież Pius XII nawiązał stosunki dyplomatyczne z władzą cesarską w Tokio https://www.americamagazine.org/content/dispatches/japan-and-holy-see. Kiedy Kościół poinformował o tym alianckich urzędników, ci zawyli. Podsekretarz stanu Sumner Welles https://en.wikipedia.org/wiki/Sumner_Welles nazwał decyzję papieża „godną ubolewania”  https://history.state.gov/historicaldocuments/frus1942v03/d665. Prezydent Franklin Roosevelt uznał ją za „niewiarygodną”. Odpowiedź Piusa dla Waszyngtonu, według amerykańskiego wysłannika mieszkającego w Watykanie, była oczywista: stosunki dyplomatyczne nie oznaczają akceptacji wszystkich działań zagranicznego rozmówcy. https://muse.jhu.edu/article/183794

Dyplomacja międzypaństwowa jest podstawowym sposobem, w jaki Kościół Katolicki chroni swoich wiernych i rozwija swoją misję. Kiedy wysłannicy cesarza zwrócili się w roku 1942 do Rzymu z propozycją, o którą Rzym zabiegał od dawna, Kościół, pragmatycznie, zgodził się. W swojej opinii Kościół nie miał innego wyjścia, jak tylko zaangażować się, ponieważ postępująca armia cesarstwa sprawiała, że coraz więcej katolików znajdowało się pod japońską kontrolą https://content.time.com/time/subscriber/article/0,33009,802290,00.html. Ochrona duchowych interesów około 20 milionów katolików na terytorium okupowanym przez Japończyków stanowiła fundamentalną odpowiedzialność.

FOTO: Kopia „Fat Man’a” podobna do tej zrzuconej na Nagasaki. Zdjęcie: Creative Commons.

Radzenie sobie „z diabłem we własnej osobie”

Papież Pius XI powiedział kiedyś: „Kiedy pojawia się kwestia ratowania dusz lub zapobiegania większym szkodom dla dusz, mamy dość odwagi, by osobiście rozprawić się z diabłem”. Pogląd Stolicy Apostolskiej na dyplomację jako forum posługi dla zepsutego świata jest często niedoceniany zarówno przez świeckich, jak i religijnych komentatorów, którzy zakładają, że Kościół nie powinien iść na kompromis, angażując się we współpracę z podmiotami nieetycznymi. Jednak w opinii Piusa XI – podobnie jak w przypadku papieży przed i po nim – jedynym sposobem na wywarcie wpływu na wrogi reżim jest działanie bezpośrednie.

Kiedy katedra w Urakami ucierpiała w wyniku bezpośredniego uderzenia nuklearnego, a najbardziej wytrwała, wielowiekowa społeczność katolicka w Japonii została zniszczona, Watykan uznał to za amerykańską zemstę za chęć uczłowieczenia amerykańskiego wroga.

Autor publikacji, Victor Gaetan jest starszym międzynarodowym korespondentem National Catholic Register i współpracownikiem magazynu Foreign Affairs.

INFO: https://www.19fortyfive.com/2021/08/nagasaki-was-a-strike-against-japan-and-the-catholic-church/

https://babylonianempire.wordpress.com/2023/08/09/hiroszima-i-nagasaki-przyszly-papiez-pawel-vi-odmowil-mediacji-miedzy-japonczykami-i-usa/embed/#?secret=X5PbeUYW9V#?secret=sh6J88hHfz

SOWIECKI POLIGON JĄDROWY w Kazachstanie [– Obecne też USA i terrorystów].

Poligonów atomowych było w ZSRR aż 110, a największe to Semipałatyńsk w dzisiejszym Kazachstanie, Tockoje między Orenburgiem a Kujbyszewem (700 km od Moskwy) i Nowa Ziemia na Oceanie Arktycznym.

W przeciągu 40 lat, w latach 1949-1989, przeprowadzono w ZSRR ponad tysiąc prób jądrowych.

Na poligonie koło Semipałatyńska przeprowadzono 469 wybuchów jądrowych, z czego 87 w wysokich warstwach atmosfery, 73 na powierzchni ziemi i 309 pod ziemią, z tych ostatnich jednak, aż w połowie przypadków, substancje radioaktywne przedostały się na powierzchnię, z czego w 39 przypadkach na dużą skalę. 17 lutego 1989 roku podziemna eksplozja po prostu rozerwała górę.

Łączna liczba Kazachów, którzy zostali narażeni na promieniowanie to ponad milion ludzi. Tylko strefa katastrofy ekologicznej w obrębie terenu prób jądrowych Semipałatyńsk obejmuje ponad 300 tys. km2. Jedna dziewiąta terytorium Kazachstanu, porównywalna z terytorium Niemiec, zamieniła się w pustynię atomową. Naukowcy obliczyli, że na jej gruntowne oczyszczenie od skażenia potrzebujemy około 300 lat.

W Semipałatyńsku, w pobliżu Kurczatowa, w północno-wschodnim Kazachstanie znajduje się posowiecki poligon nuklearny strzeżony przez siły USA. Jeszcze 20 lat temu przebywały tu dziesiątki tysięcy sowieckich żołnierzy. Oficjalnie „nie istniały” miasteczka naukowców pracujących nad bronią jądrową. Na przykład miasteczko Kurczatow koło Semipałatyńska. Cały szereg takich tajnych ośrodków miało wspólny adres pocztowy: Moskwa 450.

Po wprowadzeniu zakazu prób nuklearnych na powierzchni Sowieci zdetonowali tu 295 bomb w 181 tunelach wyrytych pod górami Degelen

Departament Obrony USA zapłacił za bezzałogowe samoloty wyłapujące intruzów wkraczających na poligon oraz za wykrywacze ruchu, które zawiadamiają w razie wejścia na pilnowany teren człowieka, konia, czy samochodu.

Projekt USA ma na celu ustrzeżenie przed terrorystami tego, co Sowieci zostawili za sobą w ziemi, czy w wywierconych tunelach użytych do prób nuklearnych. Chodzi między innymi o pluton i wzbogacony uran, które mogłyby być użyte do zbudowania bomby nuklearnej.

Ochrona tego wszystkiego wymagała wpierw wydobycia z Rosji jej nuklearnych sekretów. Rosja jednak niechętnie dzieli się informacjami na temat tego, co w Semipałatyńsku wyrabiała.

 USA płaci za usunięcie lub zabezpieczenie materiałów nuklearnych, zaś Kazachstan dostarcza siły roboczej. Jednak ponieważ oficjalnie Kazachstan nie jest potęgą nuklearną, nie ma prawa wiedzieć, czego pilnuje na swoim terenie.

– Ludzie mnie pytają, czy dobrze robimy zamykając dostęp do tuneli – mówi Kairat K.Kadyrzanow, główny dyrektor Kazachskiego Narodowego Centrum Nuklearnego, które nadzoruje dawny poligon. – A ja im odpowiadam, że nie mam pojęcia, co tam jest,a nawet nie mam prawa tego wiedzieć.

Granica poligonu w Semipałatyńsku znajduje sie o 2 godziny jazdy od najbliższego większego miasta, jazdy przez ciemnobrązowy, pozbawiony jakichkolwiek punktów odniesienia, step.

W 1948 roku w ramach nuklearnego wyścigu zbrojeń Związek Radziecki wybrał ten teren na poligon doświadczalny. Okoliczni wieśniacy wiedzieli tyle, że ziemia się trzęsła, a porcelana tłukła na półkach. Dopiero po latach na mapach pojawiły się dane o radioaktywnych opadach, które spadły na zamieszkałe tereny.

Po upadku ZSRR 20 000 – 30 000 sowieckich żołnierzy wycofano z tych terenów pozostawiając na straży 500 kazachskich żołnierzy.

Od tego czasu poligon, a ściśle biorąc pozostawione tu materiały rozszczepialne i produkty rozszczepialne – stały się problemem USA. Plan zabezpieczenia był ściśle tajny. Co prawda w 2003 roku kazachski przedstawiciel rządu przyznał się reporterowi Science, że na terenie Kazachstanu odbywa się „Operacja Świstak”, w ramach której skażona plutonem gleba jest pokrywana dwumetrowej grubości płytami zbrojonego betonu, tak aby zabezpieczyć ją przed terrorystami, którzy mogliby ją chcieć wywieźć celem skonstruowania brudnej bomby atomowej.

Przedstawiciele Departamentu Obrony i Departamentu Stanu nie skomentowali tej informacji. Ale zeszłoroczne wycieki z Wikileaks mówiły o telegramach, w których kwestia „zapobieżenia przed wpadnięciem pozostawionych sowieckich materiałów nuklearnych w ręce terrorystów” stanowiła absolutnie najważniejszy program na rok 2009,

Po wprowadzeniu zakazu prób jądrowych na powierzchni Sowieci zdetonowali 295 bomb w 181 tunelach wyrytych pod górami Degelen. Każda z eksplozji zużywała od 1-30% materiału rozszczepialnego, szczątki zaś bomby wraz z resztą paliwa nuklearnego oraz stopioną skałą pozostawały na miejscu.

 Za prezydentury Obamy  USA zażądało przyspieszenia działań zabezpieczających . Rosja, która przez lata nie chciała dzielić się dokumentacją na temat swojej działalności na poligonie, postanowiła dostarczyć nieco informacji.

Wraz z nagłym upadkiem ZSRR, panującą biedą i chaosem, poligon w Semipałatyńsku narażony był na spore ryzyko. Koniec ZSRR nastąpił tak znienacka, że jedna z bomb nuklearnych przewidzianych do odpalenia tkwiła w tunelu aż do roku 1995, kiedy to technicy zdołali ją rozbroić i zniszczyć bez wywołania wybuchu nuklearnego.

W międzyczasie ogromny teren poligonu był nie zabezpieczony i zbieracze metali kolorowych przeszukiwali tunele, aby zabierać stamtąd miedziane kable, które można było sprzedac Chińczykom. Według Jurija G.Strilczuka, szefa informacji Narodowego Centrum Nuklearnego, przynajmniej dziesięć osób zmarło na skutek napromieniowania i wdychania skażonego powietrza w tunelach.

Pierwsza sowiecka próba nuklearna z bombą wodorową o wielkości megatony miała miejsce 22 listopada 1955 roku. Ogromny teren poligonu przez całe lata był nie zabezpieczony.

W 1999 roku przedstawiciel USA ogłosił, że finansowany przez USA projekt zakończył się sukcesem i ostatni tunel został zablokowany. Jednak lokalni poszukiwacze metali kolorowych użyli buldożerów i materiałów wybuchowych, by je ponownie otworzyć, nierzadko przesuwając 50-metrowe plomby ze zbrojonego betonu.

Do 2004 roku 110 na 181 zaplombowanych tuneli zostało przez nich ponownie otworzonych.

– Zmieniła się mentalność Sowieta – mówi Kadyrzanow. – Pięćdziesiąt lat temu, jeśli Ruski zobaczył zasieki z drutu kolczastego, czy betonowy mur, odchodził. Teraz wręcz odwrotnie – specjalnie wlezie na ten mur, żeby zobaczyć, co jest w środku.

Dalsze działania były i kosztowniejsze i utrzymane w ściślejszej tajemnicy w obawie że po 11 września 2001 pozostawione na poligonie materiały rozszczepialne posłużą terrorystom do konstrukcji brudnej bomby atomowej. Putin spotkał się z prezydentem Kazachstanu w 2004, żeby omówić transfer z Rosji większej ilości archiwaliów dotyczących poligonu.

 Około 2009 roku przedstawiciele USA mocno juz naciskali na kazachskich partnerów w sprawie zamknięcia tuneli w ciągu dwóch lat. Jedna z opublikowanych przez Wikileaks depesz wskazuje, że przyczyną tej nerwowości była niepewność, jak długo jeszcze ta współpraca USA, Rosji i Kazachstanu potrwa.

Analizując pozostawiony po eksplozji śmietnik można określić, jakie były składniki bomby.

Podczas ostatnich prób nuklearnych Rosjanie użyli bomb, w których eksplozja zużyła wyjątkowo duży procent zawartego w nich materiału rozszczepialnego. Teraz mogą się obawiać, że USA zbada zawartość tuneli i odkryje dzięki temu technologię produkcji tak wydajnej bomby. Tego samego można się zresztą obawiać ze strony terrorystów.

– Największą tajemnicą bomby są składniki jej ładunku – mówi Kadyrzanow. – Gdybym pobrał próbkę, mógłbym dojść do tego, z czego się składała.

Tunele zostały ponownie wypełnione betonowymi plombami, które wchłonęły pluton, tak więc obecnie łatwiej by było wyprodukować pluton od nowa, aniżeli wydobyć go stąd. A przynajmniej Kazachstan ma taką nadzieję.

 ===============================

Część o przeszłości wzięta z:

Krzysztof Łoziński http://www.kontrateksty.pl/files/news/20040324134336.html

a część współczesna z:

http://www.nytimes.com/2011/05/22/world/asia/22kazakhstan.html?_r=1&ref=atomicweapons

sigma https://sigma.neon24.pl/post/18312,sowiecki-poligon-nuklearny-w-semipalatynsku