Ogólnie to blues

Ogólnie to blues

Przypominacie sobie te wszystkie statystyki pokazujące koncentrację bogactwa? Najpierw mówiły one jaki procent bogactwa (jedynie USA) znajduje się w rękach jednego procenta najbogatszych, potem był to 0,1%, teraz jest to 0,00001%. Słownie jest to JEDNA STUTYSIĘCZNA procenta!! Do tak niewielkiej grupy należy 12% amerykańskiego dochodu narodowego. Ta informacja zatacza aktualnie coraz szersze kręgi.

Ale czy znajdziemy jakieś komentarze, wyjaśnienia przyczyn tego zjawiska? Nic, ani słowa! Najwyżej może ktoś bąknie coś o podatkach. Ta sytuacje wpisuje się w to, co w poprzednim wpisie napisałem o zaniku krytycznego myślenia. Tak jak poprzednio będzie trochę hałasu, oburzenia i po jakimś czasie wszyscy przejdą do porządku dziennego. Ale czy naprawdę tak trudno zrozumieć jaką rolę w tym procesie odgrywa system monetarny? Wyjaśniałem to w moim kompendium systemu monetarnego. Najwyraźniej faktycznie trudno to zrozumieć. Kolejny raz przypomniały mi się słowa Schopenhauera, który twierdził, że zadaniem człowieka myślącego jest nie tyle dostrzeganie tego, czego nikt nie widział, ile myślenie o tym co widzą wszyscy w sposób, w jaki jeszcze nikt o tym nie pomyślał.

Ale krytyczne myślenie to analiza posiadanych informacji. Ale czy wiemy wszystko o systemie monetarnym? Ta niewiedza i brak informacji, jest częściowym rozgrzeszeniem dla braku myślenia. Zbieranie informacji to proces żmudny, wymagający czasu. Nie każdy ma ten czas, nie każdemu się chce. Na dodatek każdą informację trzeba zweryfikować, sprawdzić, czy jest ona prawdziwa; nie zawsze jest to łatwe, czasem niemożliwe. Dobrze o tym wiem…

Ale gdy tak człowiek pogłówkuje, zawsze coś mu nie pasuje, więc może lepiej nie główkować? Zwłaszcza, gdy uświadomimy sobie naszą niewiedzę. Zresztą taki jest obecny trend. Weźmy chociażby tę warstwę najbogatszych. Alex Krainer pisał o niej dwa lata temu. Opisywał to, co w pewnym wywiadzie „chlapnął” Chodorkowski. Wyjawił on ni mniej, ni więcej, że Yukos miał „protektora” w osobie Jacoba Rothschilda. Gdy zachodziło podejrzenie, że Chodorkowski nie podejmuje samodzielnie decyzji, to ów protektor przejmował pakiet kontrolny akcji firmy. Gdy Chodorkowski wylądował w więzieniu, to zaszło podejrzenie, że może pod przymusem podejmować decyzje związane z prowadzeniem firmy, więc protektor przejął pakiet kontrolny akcji.

Już samo przeniesienie praw własności pod nieobecność jednej ze stron, jest bardzo zastanawiające, ale faktycznie miało ono miejsce. A może żadnego przeniesienia własności nie było? Może po prostu wyszło na jaw kto jest faktycznym właścicielem? Krainer od razu odpiera zarzut, że to przecież było w Rosji, a tam nie takie rzeczy się zdarzają. Okazuje się, że na „praworządnym” Zachodzie jest masa podobnych przypadków. Gdy w 1913 roku zmarł John Pierport Morgan, wszyscy sądzili, że był najbogatszym człowiekiem świata. Tymczasem był on właścicielem jedynie 9% „swojego” banku i był jedynie powiernikiem. Czyim? Nie wiadomo. Faktyczni właściciele są do dzisiaj nieznani. Podobnie jest z innymi koncernami jak np. General Electric, Exxon Mobil – ich faktyczni właściciele są nieznani. Krainer opisuje także inne, podobne przypadki, gdy firmy pojawiają się nie wiadomo skąd, a ich rzekomi właściciele okazują się jedynie słupami. Faktyczni właściciele zawsze pozostawali nieznani.

Dlatego nie jesteśmy w stanie z całą pewnością powiedzieć kim właściwie jest taki jeden z drugim Bezos, Gates, Soros, Ellison, Buffett, Musk, Schmitt, Thiel, Mercer i inni. Może wszyscy oni są jedynie słupami i zasłoną dymną mającą ukryć faktycznych właścicieli?

Krainer kończy swój tekst słowami:

„Wracając do rewelacji pana Chodorkowskiego, sugerują one również ostateczne przyczyny, dla których znaleźliśmy się dziś na krawędzi wojny nuklearnej: lord Rothschild bez skrupułów przejął „Yukos”, a potem pojawił się ten zły pan Putin i odebrał „Yukos”, który odpowiadał za 20% rosyjskiej produkcji ropy. Oczywiście musimy więc teraz przywrócić w Rosji wolność, demokrację, prawa człowieka, przejrzystość, praworządność i prawa własności, nawet kosztem podpalenia przy tym całego świata.”

P.S.

I na koniec coś zupełnie niezwiązanego z powyższym tekstem. A może się mylę?… Czy zauważyliście, że Izrael kompletnie zniknął z mediów? Gdy się weźmie pod uwagę to, w czyim ręku są te media, to coś mi tu śmierdzi!

Idę na piwo, dopóki można się go napić…

Plandemia: Dziesięciu ludzi ponad dwukrotnie zwiększyło swoje fortuny z 700 miliardów dolarów do 1,5 biliona dolarów, a dochody 99% ludzkości spadły.

Kto zyskał, a kto stracił na pandemii?

Aby zrozumieć wydarzenia z ostatnich dwóch lat, warto przeanalizować przepływ bogactwa i zobaczyć kto zyskał, a kto stracił na pandemii. Bogaci stali się jeszcze bogatsi, a biedni jeszcze biedniejsi. Jest jednak jeszcze jedna ofiara tych działań, o której niewiele się mówi.

16.02.2022 https://prawy.pl/118375-kto-zyskal-a-kto-stracil-na-pandemii-szokujacy-bilans/

———————–

Jak podaje raport Oxfam International dziesięciu najbogatszych ludzi na świecie ponad dwukrotnie zwiększyło swoje fortuny z 700 miliardów dolarów do 1,5 biliona dolarów – w tempie 15 000 dolarów na sekundę lub 1,3 miliarda dolarów dziennie – w ciągu pierwszych dwóch lat pandemii, w której dochody 99% ludzkości spadły i przez którą (lub pod pretekstem której – uwaga autora) ponad 160 milionów więcej ludzi zmuszonych jest do życia w ubóstwie.

„Gdyby tych dziesięciu mężczyzn straciło jutro 99,999% swojego bogactwa, nadal byliby bogatsi niż ktoś z 99% wszystkich ludzi na tej planecie”, powiedziała dyrektor wykonawcza Oxfam International, Gabriela Bucher. „Mają teraz sześć razy więcej bogactwa niż najbiedniejsze 3,1 miliarda ludzi”.

Bogactwo miliarderów wzrosło bardziej od początku COVID-19 niż w ciągu ostatnich 14 lat. Jest to największy wzrost bogactwa miliarderów od początku historii. Na przykład jednorazowy 99-procentowy podatek od dziesięciu najbogatszych ludzi z powodu pandemii mógłby opłacić: wystarczającą ilość szczepionek dla świata; zapewnienie powszechnej opieki zdrowotnej i ochrony socjalnej, finansowanie adaptacji do zmiany klimatu i ograniczenie przemocy ze względu na płeć w ponad 80 krajach. Wszystko to zaś, jednocześnie przy pozostawieniu tych miliarderów w lepszej sytuacji niż przed pandemią.

Boucher dodała: „Miliarderzy przeszli [zwycięsko] straszliwą pandemię. Banki centralne wpompowały biliony dolarów w rynki finansowe, aby ratować gospodarkę, ale większość z nich trafiła do kieszeni miliarderów, którzy przeżywają boom na giełdzie. Szczepionki miały zakończyć tę pandemię, ale bogate rządy pozwoliły miliarderom i monopolistom z branży farmaceutycznej na odcięcie dostaw miliardom ludzi. W rezultacie istnieje ryzyko wzrostu wszelkiego rodzaju nierówności. Przewidywalność jest obrzydliwa. Konsekwencje tego zabijają”.

Osobiście nie widzę w szczepionkach ratunku dla świata, ale warte odnotowania jest, że początkowo mówiono, że firmy farmaceutyczne nieodpłatnie podzielą się patentem na szczepionki z resztą świata. Skończyło się na wielkim biznesie, który przyniósł fortuny im i ich inwestorom.

Raport podkreśla, że skrajna nierówność jest formą przemocy ekonomicznej, w której polityka i decyzje polityczne, które utrwalają bogactwo i władzę nielicznych uprzywilejowanych, powodują bezpośrednie szkody dla ogromnej większości zwykłych ludzi na całym świecie i na samej planecie. 

Oczekuje się, że po raz pierwszy od jednego pokolenia nierówności między krajami wzrosną. Kraje rozwijające się, którym odmówiono dostępu do wystarczającej liczby szczepionek ze względu na ochronę monopoli korporacji farmaceutycznych przez bogate rządy, zostały zmuszone do cięcia wydatków socjalnych, ponieważ ich poziom zadłużenia się był zbyt niebezpieczny. Odsetek osób z COVID-19, które umierają „z powodu wirusa” w krajach rozwijających się, jest mniej więcej dwa razy większy niż w krajach bogatych.

„Pandemia COVID-19 ujawniła otwarcie zarówno motyw chciwości, jak i możliwości polityczne i gospodarcze, dzięki którym skrajna nierówność stała się narzędziem przemocy ekonomicznej” – powiedziała Bucher. „Po latach badań i prowadzenia kampanii na ten temat jest to szokujący, ale nieunikniony wniosek, do którego Oxfam musiał dziś dojść”.

Pomimo ogromnych kosztów walki z pandemią, w ciągu ostatnich dwóch lat rządy bogatych krajów nie podniosły podatków od bogactwa najbogatszych i nadal prywatyzowały dobra publiczne. Zachęcono korporacyjne monopole do działania do tego stopnia, że w samym okresie pandemii wzrost koncentracji rynku był większy niż w ciągu ostatnich 15 lat od 2000 do 2015 roku. 

„Nierówność w takim tempie i skali ma miejsce z wyboru, a nie z przypadku” – powiedziała Bucher. „Nasze struktury gospodarcze nie tylko sprawiły, że wszyscy jesteśmy mniej bezpieczni przed tą pandemią, ale także aktywnie umożliwiają tym, którzy już są niezwykle bogaci i potężni, wykorzystanie tego kryzysu dla własnego zysku”.

Raport zwraca uwagę na znaczenie dwóch największych światowych gospodarek – Stanów Zjednoczonych i Chin – które zaczynają rozważać politykę zmniejszania nierówności, w tym poprzez wprowadzanie wyższych stawek podatkowych dla bogatych i podejmowanie działań przeciwko monopolom. „To daje nam pewną wymierną nadzieję na pojawienie się nowego konsensusu gospodarczego”, powiedziała Bucher.

Oxfam zaleca rządom m.in. odzyskanie zysków osiągniętych przez miliarderów, opodatkowując to ogromne nowe bogactwo, które powstało od początku pandemii, poprzez stałe podatki majątkowe i kapitałowe. Należy zainwestować biliony, które mogą zostać zebrane z tych podatków, na progresywne wydatki na powszechną opiekę zdrowotną i ochronę socjalną,

Bucher powiedziała: „Nie brakuje pieniędzy. To kłamstwo umarło, gdy rządy wydały 16 bilionów dolarów w odpowiedzi na pandemię. Brakuje tylko odwagi i wyobraźni potrzebnej, by wyrwać się z nieudanego, śmiertelnego kaftana skrajnego neoliberalizmu”. I chociaż w raporcie nie brak ideologicznych, lewicowych stwierdzeń, to trudno się nie zgodzić z tym, że nigdy nie było tak wielkiego rozwarstwienia społecznego jak dzisiaj.

Warto dodać, że cichą ofiarą pandemii była klasa średnia, która się znacznie zmniejszyła. Analiza Pew Research Center wykazała, że globalna klasa średnia liczyła w 2020 roku o 54 miliony mniej ludzi niż przed wybuchem pandemii. Tymczasem to właśnie klasa średnia jest tą grupą obywateli najbardziej wolną, która świadczy o prawdziwym dobrobycie społeczeństwa.

 Autor: Chris Klinsky Źródło: Oxfam.org