90 miliardów euro dla Kijowa…

Date: 5 novembre 2026 Author: Uczta Baltazara
Silsimplicissimus2.il-golpe-polacco-e-il-passo-falso-della-ue
Nie ma żadnych wątpliwości, że w Polsce ma miejsce zamach stanu: według konstytucji, a także zgodnie z prawem powszechnym, rząd nie może pozbawić sędziów Trybunału Konstytucyjnego pełnionych funkcji, co jednak próbował zrobić. Tak naprawdę, spór o sędziów Trybunału mianowanych politycznie trwa już od dłuższego czasu, ale do tej pory premier Tusk nie forsował tej kwestii, a wręcz wydawał się mało zainteresowany jej rozwiązaniem. Pozostaje więc pytanie, dlaczego zrobił to właśnie teraz, pomijając kwestię okazji, jaką była oficjalna wizyta prezydenta Republiki w Senegalu.
Sprawa nie jest trudna do zrozumienia, zwłaszcza w świetle słów Tuska, który ostatecznie nie zdołał zrobić nic innego, jak tylko wciągnąć w tę sprawę Putina i jego rzekome boty. Ale nie jest żadną nowością, że UE potrafi być równie infantylna, co cyniczna. W tym przypadku, zaangażowała się w sprawę, odblokowując środki, które wcześniej zostały zamrożone z powodu sytuacji w polskim wymiarze sprawiedliwości, podczas gdy nieustępliwa von der Leyen rozprawiała jednocześnie o nowym rozdziale dla Polski – nawiązując do faktu, że Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż polska konstytucja ma pierwszeństwo przed prawodawstwem UE. Było to absolutną trucizną dla Brukseli.
Rosja bierze jednak w tej ponurej sprawie bezpośredni udział. Całe to euro-polskie gniazdo robaków wylazło teraz na wierzch, ponieważ w Polsce zaczyna narastać niezadowolenie związane z wojną na Ukrainie i rolą Warszawy na pierwszej linii frontu przeciwko Moskwie. W ostatnim czasie, wiele się zmienia – wystarczy wspomnieć o otwarciu się na dialog ze strony Norwegii i Finlandii, o protestach pośrednio spowodowanych koniecznością dostarczania Kijowowi miliardów i broni, a także o tym, że nawet polskie dowództwo wojskowe nie wydaje się w pełni popierać tej agresji za wszelką cenę. Oczywiste jest, że jeśli Polska przestanie pełnić swoją rolę, cała konstrukcja grozi zawaleniem się. Z pewnością nie jest przypadkiem, że UE podjęła najbardziej antydemokratyczne działania we wszystkich krajach sąsiadujących z Rosją – a są to właśnie te kraje, przez które przechodzi broń przeznaczona dla Kijowa: Rumunia, a teraz także Polska, nie licząc Węgier.
Konieczność kontynuowania wojny przez europejskie kręgi polityczne – posługując się Ukrainą – jest dla nich sprawą najwyższej wagi. Zwycięstwo Rosji, w dodatku osiągnięte pod nieobecność Europejczyków, oznaczałoby dla nich ostateczny koniec. Dlatego też, za wszelką cenę starają się utrzymać przy życiu tych, którzy w przyszłości mogą zginąć, oraz uniemożliwić, by do miejsc decyzyjnych dotarły siły przeciwne wojnie.
Poza tym, Bruksela za wszelką cenę dąży do przystąpienia Polski do strefy euro, aby móc zarządzać jej rezerwami złota, które wynoszą 90 miliardów euro – czyli dokładnie tyle, ile UE postanowiła przeznaczyć dla Kijowa. Powiedzmy, że jest to zbieg okoliczności, ale dla polskiej gospodarki, która funkcjonuje właśnie dzięki różnicy kursowej między złotym a euro, byłaby to katastrofa, podobnie jak miało to już miejsce w przypadku wielu krajów na kontynencie europejskim.
Jest to jawnie reakcyjny plan, realizowany poprzez manipulowanie demokracją oraz wszystkimi innymi czysto słownymi wartościami, które wykorzystuje się do celów retorycznych. Zza teatralnej fasady pięknych słów wyraźnie wyłania się cień rządzących oligarchii i ich interesów.
Jakby nie patrzeć, dzisiejsza UE jest sprawą straconą – mrocznym mechanizmem amoralnej dominacji.
INFO: Silsimplicissimus2.il-golpe-polacco-e-il-passo-falso-della-ue