Papież głosujący w USA: Dlaczego to robi? – Co chce przekazać? – Jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć?

Date: 2 novembre 2026 Author: Uczta Baltazara babylonianempire/papiez-glosujacy-w-usa-dlaczego-to-robi-co-chce-przekazac-jakie-wnioski-powinnismy-wyciagnac
Papież, który informuje cały świat, że bierze udział w wyborach w swoim kraju – czego nikt wcześniej nie zrobił, nawet Bergoglio – nie tylko prowadzi jawną kampanię wyborczą, bo dla wszystkich jest oczywiste, na kogo nie będzie głosował (na Trumpa), ale w rzeczywistości realizuje operację o nieporównywalnie bardziej destrukcyjnym i wywrotowym charakterze niż ta o charakterze czysto politycznym. https://www.vaticannews.va/en/pope/news/2026-10/pope-leo-xiv-votes-usa-midterm-elections.html
Jest to klarowna i oczywista wola sprowadzenia postaci papieża do rangi zwykłego człowieka, takiego jak każdy inny; człowieka, który – podobnie jak pozostali – angażuje się w demokratyczną i liberalną działalność polityczną.
Innymi słowy, robi to, czego Piotr („Tu es Petrus”) nie powinien, nie mógłby i nigdy nie powinien chcieć robić.
Dlatego, mimo że sprawa ta wydaje się mieć drugorzędne znaczenie, prawda jest taka, że jej waga wcale nie jest drugorzędna, ponieważ w grę wchodzi sama postać papieża, a tym samym rola papiestwa w historii Kościoła i świata.
Oznacza to, że ponownie pojawia się kluczowe pytanie: czy Piotrowi wolno prowadzić kampanię wyborczą i prezentować się jako lojalny obywatel jakiegoś państwa? – Czy w ten sposób nie zaprzecza on katolickości (w sensie powszechności) swojej roli? – A mówiąc jeszcze dobitniej: czy nie obniża on rangi papiestwa, oddając je na służbę świeckiemu państwu oraz państwowej edukacji obywatelskiej?
Co więcej: czy papieżowi wolno zniekształcać, umniejszać, czynić żałosnym – tym samym uczłowieczać to, co nie jest wyłącznie ludzkie i co istnieje jedynie dlatego, że ma charakter nie tylko ludzki, ale i boski?
Czy wolno mu podporządkować samego Piotra, czyli Kościół, państwu?
A jeśli nie wolno, to dlaczego to robi?
Jeśli tak postępuje, a ponadto informuje o tym cały świat (aby wszyscy dowiedzieli się o jego zamiarze), to jakie przesłanie usiłuje nam w ten sposób przekazać, skoro Piotr nie należy przecież do żadnego państwa poza Kościołem Katolickim (a więc Stolicą Apostolską)? – Jakie więc wnioski powinniśmy wyciągnąć z faktu, że Piotr nadal czuje się obywatelem jakiegoś państwa, a zatem nie czuje się Piotrem?
Czy jesteście pewni, że sprawę, o której mowa można rozstrzygnąć w tak banalny sposób, jak uczyniłby to każdy papieski obrońca z urzędu, tj. za wszelką cenę, i że nie należy raczej wyciągnąć z tego faktu wniosku, iż po raz kolejny niszczy się papiestwo, a tym samym Kościół Katolicki jako strukturę przede wszystkim boską, a dopiero potem ludzką?
W końcu, czyż to nie ten papież wychwalał we Francji “wspaniałości” liberté, égalité et fraternité?