Misja Trumpa w Moskwie i Kijowie. Dlaczego to Putin dyktuje warunki?
Posted by Marucha w dniu 2026-09-05 marucha/misja-trumpa-w-moskwie-i-kijowie-dlaczego-to-putin-dyktuje-warunki
Donald Trump twierdzi, że problemem wojny na Ukrainie jest nienawiść między Zełenskim a Putinem.
[Spalenie żywcem kilkudziesięciu Rosjan, bombardowanie ludności w Donbasie, zabijanie cywilów – to pestka, to się nie liczy. Najważniejsza jest „nienawiść”. Zapewne z powodu źle dobranego krawata – admin]
Wysłał więc Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera najpierw do Moskwy, a potem do Kijowa z pomysłem na pokój. Wysłannicy wylądowali w Rosji w sobotę. Jutro mają odwiedzić Zełenskiego. Na czas wizyty ogłoszono tymczasowe wstrzymanie ataków.
Z perspektywy Waszyngtonu wygląda to jak kolejna próba zakończenia konfliktu. Z Moskwy widać to inaczej. Trump chce zdjąć Ukrainę z biurka, ponieważ ma drugi, wciąż niezamknięty front: Iran. I właśnie dlatego Putin może stawiać warunki, zamiast je przyjmować.
Wojna z Iranem, rozpoczęta uderzeniami USA i Izraela pod koniec lutego, na miesiące zepchnęła Ukrainę na drugi plan. Te same osoby, które dziś jeżdżą do Putina i Zełenskiego — Witkoff i Kushner — prowadziły rozmowy wokół cieśniny Ormuz i zawieszenia broni z Teheranem. Amunicja, systemy Patriot i uwaga Białego Domu trafiły wtedy głównie na Bliski Wschód. Ukraińskie rozmowy zamarzły.
Amerykańskie służby raportowały później, że Putin odczytał to jako osłabienie Trumpa. Skoro Waszyngton jest związany Iranem, Moskwa może czekać i podbijać stawkę w Ukrainie. Szef CIA John Ratcliffe jeździł do Moskwy między innymi po to, by ostrzec Kreml, aby nie liczył zbyt mocno na rozproszenie uwagi Amerykanów. Sam fakt, że taki komunikat trzeba było dostarczyć osobiście, pokazuje, jak Kreml interpretuje sytuację.
Trump od początku traktuje wojnę w Ukrainie jako spadek po Joe Bidenie. Obiecywał szybkie zamknięcie tematu, czego nie zrobił. Teraz wraca do niego w momencie, gdy Iran nadal uszczupla jego kapitał polityczny, a Stany chcą od Rosji przynajmniej częściowego odcięcia Teheranu od wsparcia i handlu.
Dla Putina to nie jest prośba o pokój. To sygnał, że Waszyngton potrzebuje porządku w Europie, aby opanować sytuację na Bliskim Wschodzie.
Dlatego rosyjskie warunki nie łagodnieją. Kreml wciąż mówi o Donbasie, neutralności Ukrainy, ograniczeniu jej armii, sankcjach oraz pisemnej deklaracji Zachodu, że NATO nie przesunie się dalej na wschód. Źródła zbliżone do Moskwy przed tym weekendem mówiły wprost: oczekiwania są niskie, a Putin zgodzi się tylko na własnych warunkach, gdyż uważa, że ma przewagę.
Opowieść o osobistej nienawiści dwóch prezydentów jest wygodna. Pozwala Trumpowi przedstawić impas jako problem charakterów, a nie rozkładu sił. Nienawiść naprawdę istnieje i utrudnia bezpośrednie rozmowy. Jednak wojna nie stoi w miejscu od lat dlatego, że dwaj przywódcy się nie lubią. Trwa, bo Moskwa chce ziemi i określonego statusu Ukrainy, a Kijów tego nie oddaje. Wysłannicy mogą przywieźć propozycję, ale nie zmienią faktu, że to Trump bardziej zależy na wygaszeniu tematu.
Produkcja mniej zaawansowanych Patriotów w Ukrainie wpisuje się w ten obraz. Waszyngton nie chce oddawać najnowszej technologii, ale chce pokazać Kijowowi gest. Dla Moskwy nie jest to argument do ustępstw. To potwierdzenie, że Amerykanie szukają tańszego sposobu na wycofanie się z linii frontu.
Jeśli w ten weekend nie pojawi się nic poza kolejnym konstruktywnym komunikatem, logika Kremla tylko się wzmocni. Trump potrzebuje zamknięcia ukraińskiego frontu bardziej niż Putin potrzebuje amerykańskiej zgody. W takiej konfiguracji warunki dyktuje ten, kto może poczekać. A poczekać może Moskwa.
https://widgets.wp.com/likes/index.html&origin=marucha.wordpress
========================================
Komentarze 2 to “Misja Trumpa w Moskwie i Kijowie. Dlaczego to Putin dyktuje warunki?”
Быдлошевский Л.З. said 2026-09-05 (Sobota) @ 22:05:06 https://www.youtube.com/embed/1NnQMZ1Dghk?version=3&rel=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1&fs=1&hl=pl&autohide=2&wmode=transparent 13 minut. Константин Сивков – pułkownik i bardzo mądry człowiek dzisiaj powiedział że Banderowiec Буданов ocenił miesięczne straty jego armii na 30 000 Banderowca w miesiąc a Putin rzekł że 12 000 Banderowca na miesiąc i wszystko się zgadza Putin ocenił tylko zabitych a Буданов zabitych i rannych niezdolnych do walki…Dobry rok temu wyczytałem w „Nowinach Rzeszowskich” że jest ponad
100 000 Banderowców bez ręki, nogi, a nawet bez dwóch rąk i bez dwóch nog. Glupi prezydent miasta z dumą opowiadał że Polska tym ludziom oczywiście że za darmo daje protezy i ich leczy…Jak to glupia Polska… 🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇺🇦🇺🇦🇺🇦🇺🇦🇺🇦🇺🇦🇺🇦🇺🇦🇺🇦🇺🇦🇺🇦🇺🇦Быдлошевский Л.З. said 2026-09-05 (Sobota) @ 22:23:15 https://www.youtube.com/embed/eZ6S0NPaRmc?version=3&rel=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1&fs=1&hl=pl&autohide=2&wmode=transparent 14 minut.
- W Moskwie się odbywają rozmowy z Putinem i dwoma Amerykancami a już są dobre filmy z tego spotkania i komentarz dziennikarza…