Zabójstwa, łapówki i przemyt Żydów: Kulisy wieloletniego tajnego sojuszu Mossadu z Marokiem

Zabójstwa, łapówki i przemyt Żydów: Kulisy wieloletniego tajnego sojuszu izraelskiego Mossadu z Marokiem

Date: 2 agosto 2026Author: Uczta Baltazara 0 Commenti

Od worków na zwłoki po podsłuchiwanie spotkań na szczytach, od przymilania się do Franco po walkę z partyzantką: oto jak Mossad zbudował – i niemal zniszczył – prawdopodobnie najtrwalszą tajną relację między Izraelem a jakimkolwiek państwem arabskim

Artykuł z roku 2020

Sześć dekad tajnych powiązań wywiadowczych, wojskowych, politycznych i kulturalnych między Izraelem a Marokiem w końcu zaowocowało publicznym ogłoszeniem w zeszłym tygodniu normalizacji stosunków między tymi dwoma krajami. Każdy szef Mossadu od lat 60 XX wieku – Amit, Zamir, Hofi, Admoni, Shavit, Yatom, Halevy, Dagan, Pardo oraz obecny szef Yossi Cohen – odwiedził ten północnoafrykański kraj i spotkał się z jego przywódcami oraz szefami służb wywiadowczych.

Na czym jednak opierają się te długotrwałe relacje, być może najtrwalsze spośród wszystkich stosunków Izraela z krajami świata arabskiego?

U podstaw tego długotrwałego, nieoficjalnego sojuszu zawsze leżało proste, wzajemne przekonanie, że dzięki współpracy oba kraje najlepiej służą swoim interesom narodowym. Na przestrzeni lat stosunki te przechodziły wzloty i upadki; ulegały przemianom i przybierały różne, czasem sprzeczne formy, ale w swej istocie zawsze pozostawały solidne.

Już na początku lat ’50, Izrael utrzymywał kontakty z Marokiem znajdującym się pod panowaniem francuskim, ale stosunki te nabrały rozpędu dopiero po uzyskaniu przez Maroko niepodległości od francuskiego kolonializmu w marcu 1956 roku. Francuzi pozwalali marokańskim Żydom na swobodne przemieszczanie się (a 70 000 z nich opuściło kraj), ale nowy król Mohammad V ograniczył prawo Żydów do podróżowania i zakazał im emigracji do Izraela; W 1959 r. syjonizm został uznany za przestępstwo. Król, podobnie jak inni arabskici władcy, uważał, że każdy, kto przeniesie się do Izraela, nie tylko wzmocni państwo żydowskie, ale jako poborowy może ostatecznie walczyć przeciwko swoim arabskim braciom, a nawet przeciwko własnej armii marokańskiej i jej sojusznikom.

Mossad przystąpił do działania, aby znaleźć sposób na obejście blokady nałożonej przez króla. Zmobilizował zespół izraelskich szpiegów, z których wielu stanowili marokańscy Żydzi, wszyscy posługujący się językiem francuskim i arabskim, aby opracować sposoby ewakuacji pozostałych 150 000 Żydów z Maroka.

Zespół ten nosił nazwę «Misgeret» – „Ramy” https://en.wikipedia.org/wiki/The_Framework_(Zionist_organization) – i odpowiadał nie tylko za nielegalną imigrację do Izraela, ale także za organizowanie oddziałów mających chronić społeczności żydowskie przed zagrożeniami i prześladowaniami ze strony coraz bardziej wrogiej arabskiej większości muzułmańskiej. Oddziały samoobrony były uzbrojone. Shmuel Toledano, wieloletni agent Mossadu, został wyznaczony na dowódcę operacji, która trwała pięć lat.

W ramach operacji „Misgeret” zorganizowano transport taksówkami i ciężarówkami, aby wywieźć Żydów z Maroka. W razie potrzeby agenci wręczali łapówki różnym funkcjonariuszom w mundurach napotkanym po drodze. Ulubioną trasą ucieczki była droga przez Tanger, który w tamtym czasie był miastem międzynarodowym, a stamtąd statkami z tamtejszego portu do Izraela. Później jako bazy dla projektu wykorzystywano również dwa miasta na marokańskim wybrzeżu, które pozostawały pod kontrolą Hiszpanii – Ceutę i Melillę. Aby móc korzystać z tych terytorialnych enklaw, Mossad uzyskał pełną współpracę faszystowskiego przywódcy Hiszpanii, generała Francisco Franco.

Mossad uważał, że Franco działał z poczucia winy z powodu swoich powiązań z Hitlerem (które obejmowały przekazanie szczegółowych list hiszpańskich Żydów), a niektórzy sądzili nawet, że z powodu wypędzenia Żydów z Hiszpanii w 1492 roku. Mossad nabył dawny obóz wojskowy położony w brytyjskiej kolonii Gibraltar, na południowym wybrzeżu Hiszpanii. Teren i baraki przekształcono w ośrodek tranzytowy dla Żydów opuszczających Maroko.

Tragedia zmieniła charakter operacji. 10 stycznia 1961 r. łódź rybacka o nazwie „Egoz” (Ryby), wypełniona po brzegi nielegalnymi żydowskimi uchodźcami, wywróciła się podczas burzy między wybrzeżem Maroka a Gibraltarem. Utonęło 42 mężczyzn, kobiet i dzieci, a także operator radiowy Mossadu. Katastrofa wzbudziła współczucie za granicą, ale ujawniła tajną operację Mossadu, co rozgniewało władze marokańskie. https://simple.wikipedia.org/wiki/Egoz_(ship)

Cała operacja i jej uczestnicy znaleźli się w niebezpieczeństwie, ale na szczęście dla Izraela w marcu 1961 r. zmarł Mohammad V, a jego miejsce zajął syn Hassan II. Nowy król dążył do poprawy stosunków ze Stanami Zjednoczonymi i dał się przekonać Amerykańskiemu Żydowskiemu Komitetowi Wspólnej Dystrybucji (Jewish Joint Distribution Committee) oraz Hebrajskiemu Towarzystwu Pomocy Imigrantom (Hebrew Immigrant Aid Society) – dwóm głównym amerykańskim żydowskim organizacjom humanitarnym – że wywrze dobre wrażenie, jeśli pozwoli Żydom ze swojego królestwa na swobodny wyjazd do Izraela.

W zamian za to organizacje Joint i HIAS przekazały łapówki nowemu władcy i jego najwyższym urzędnikom – w praktyce była to opłata od każdej osoby, której zezwolono na wyjazd, ale zamaskowana jako „rekompensata” dla rządu marokańskiego rzekomo inwestującego w lokalną edukację żydowską. Dzięki wsparciu w postaci darowizn od amerykańskich Żydów obie organizacje wypłaciły prawie 50 milionów dolarów, aby „nasmarować tryby mechanizmu” i umożliwić wyjazd około 60 000 marokańskich Żydów.

Rozpoczęto nowy etap projektu imigracyjnego, nazwany „Yakhin” na cześć jednego z filarów podtrzymujących Świątynię Salomona. Projekt ten ponownie był prowadzony przez Mossad. W ten sposób w latach 1961–1967 do Izraela przybyło kolejnych 80 000 Żydów w ramach tzw. aliji. https://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Yachin

Niewielka społeczność żydowska, która pozostała w Maroku, od tamtej pory pełni rolę pomostu w stosunkach izraelsko-marokańskich, zwłaszcza w burzliwych czasach i w obliczu kryzysów. Projekt „Misgeret”, łączący imigrację z samobroną społecznościową i łapówkami, posłużył jako wzór dla przyszłych wspólnych i tajnych operacji Mossadu oraz Amerykańskiego Żydowskiego Komitetu Wspólnej Dystrybucji (Joint Distribution Committee) na rzecz innych społeczności żydowskich znajdujących się w trudnej sytuacji na całym świecie – od Argentyny po Irak, Europę Zachodnią, a później Jemen i Etiopię.

Okres panowania Hassana II uznaje się za złoty wiek tajnych stosunków między obydwoma krajami – stosunków pielęgnowanych zarówno przez Mossad, jak i jego marokańskiego odpowiednika, na czele którego stali dwaj oficerowie wywiadu i wojska: generał Mohamed Oufkir oraz pułkownik Ahmed Dlimi. Obaj oficerowie zostali później zabici na rozkaz króla, który oskarżył ich o spiskowanie przeciwko niemu.

Duet marokańskich służb wywiadowczych zezwolił Mossadowi na otwarcie placówki w kraju; mieściła się ona w willi w stolicy, Rabacie, i była obsadzona przez doświadczonych agentów, wśród których byli Yosef Porat i Dov Ashdot.  Kiedy w 1965 roku Maroko było gospodarzem drugiego szczytu Ligi Arabskiej, jego służby bezpieczeństwa postanowiły podsłuchać pokoje hotelowe i sale konferencyjne w Casablance, w których przebywali wszyscy przywódcy arabscy – od królów, prezydentów i premierów po szefów sztabów wojskowych.

Chociaż mogła to być stosunkowo powszechna praktyka wśród służb bezpieczeństwa na całym świecie, działania Maroka wynikały również z nieufności wobec niektórych członków Ligi Arabskiej i były wspierane przez CIA, która utrzymywała dobre stosunki z królem Hassanem. Jednak tym, co było naprawdę niezwykłe, był udział w operacji podsłuchowej państwa oficjalnie wrogiego: Izraela.

Według zagranicznych doniesień na miejscu byli również agenci Mossadu, którzy pomagali lokalnym odpowiednikom w operacji podsłuchowej i dzielili się informacjami. Zgodnie z tymi doniesieniami Maroko pomagało Mossadowi w umieszczaniu agentów w wrogich krajach arabskich, takich jak Egipt, który był wówczas największym wrogiem Izraela. Mossad szybko jednak zdał sobie sprawę, że w świecie szpiegowskim nie ma nic za darmo. Marokańczycy oczekiwali rekompensaty – i to w szczególnie kłopotliwej formie, która niemal zniweczyła dziesięciolecia pracy nad budowaniem tajnego sojuszu między Izraelem a Marokiem.

W roku 1965, Oufkir i Dlimi zwrócili się do szefa Mossadu, Meira Amita, z prośbą o zamordowanie Mehdiego Ben Barki, charyzmatycznego przywódcy marokańskiej opozycji i zagorzałego przeciwnika Hassana II. Amit skonsultował się z premierem Levi Eshkolem; była to bez wątpienia niezwykła prośba: stanie się marokańskimi najemnikami w celu dokonania zabójstwa na tle politycznym.

Eshkol zawetował tę prośbę, ale zezwolił Mossadowi na pomoc Marokańczykom w ustaleniu miejsca pobytu Ben Barki. „Byłem zaskoczony, jak łatwo nam to przyszło” – powiedział mi kilka lat temu Rafi Eitan, ówczesny szef operacji Mossadu w Europie (Eitan zmarł w 2019 roku). „Marokańczycy powiedzieli nam, że Ben Barka przebywa w Genewie. Poprosiłem jednego z naszych współpracowników, a on znalazł adres w lokalnej książce telefonicznej”. Marokańscy agenci, wspomagani przez byłych francuskich policjantów i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa podających się za ekipę filmową, zwabili Bena Barkę do kawiarni Café Lippi w Paryżu i porwali go w biały dzień.

Dwaj najbliżsi marokańscy współpracownicy Mossadu, Oufkir i Dlimi, osobiście przesłuchiwali i torturowali Bin Barakę aż do spowodowania jego śmierci. Nie było jasne, czy zamierzali go zabić. Dlimi wpadł w panikę i pospiesznie poprosił Eitana o kolejną przysługę: pomoc w pozbyciu się ciała.

Według zagranicznych doniesień Eitan rozłożył mapę, wskazał na zielony, zalesiony obszar Bois de Boulogne w stolicy Francji, polecił im kupić worek z kwasem, owinąć w niego ciało i tam je zakopać. Ciała Ben Barki nigdy nie odnaleziono, ale zabójstwo wywołało burzę dyplomatyczną i polityczną we Francji, Maroku i Izraelu. https://en.wikipedia.org/wiki/Mehdi_Ben_Barka https://www.haaretz.com/israel-news/2019-03-23/ty-article/.premium/rafi-eitan-ex-mossad-agent-who-led-eichmanns-capture-dies-at-92/0000017f-ea05-dea7-adff-fbff79830000

Prezydent Francji Charles de Gaulle zażądał od Izraela wyjaśnień i zagroził zamknięciem placówki Mossadu w Paryżu, która była wówczas głównym ośrodkiem operacji tej agencji w Europie. W Izraelu powołano komisję śledczą, aby odpowiedzieć na kluczowe pytanie: kto wydał rozkaz udziału w spisku. Szef Mossadu Amit i premier Eshkol wyjaśnili, że Izrael był zaangażowany w zabójstwo jedynie pośrednio, ale świat nie chciał uwierzyć w ich wersję wydarzeń.

Ta pamiętna prośba ze strony Maroka stała się precedensem określającym sposób, w jaki Mossad reagował, gdy wiele innych służb bezpieczeństwa zwracało się o pomoc w pozbyciu się swoich przeciwników politycznych. Od czasu porażki w sprawie Ben Barki, Mossad zawsze odrzucał takie prośby. Dwa lata później Izrael odniósł szybkie zwycięstwo w wojnie sześciodniowej z 1967 roku. Prestiż Izraela rósł, co przyczyniło się do poprawy stosunków z Marokiem. Nadwyżki wojskowe Izraela – czołgi i artyleria od francuskich producentów – zostały sprzedane armii marokańskiej.

Jednak owe przyjazne stosunki nie powstrzymały króla Hassana II przed wysłaniem swoich wojsk, by wesprzeć egipsko-syryjskie działania wojenne przeciwko Izraelowi w 1973 roku. W odwecie szef Mossadu Icchak Hofi nakazał wstrzymanie współpracy z Marokiem.

Spór nie trwał zbyt długo. W 1977 roku król Hassan był gospodarzem tajnych spotkań między Mossadem a Egiptem, które utorowały drogę do historycznego przemówienia Sadata w Knesecie oraz podpisania traktatu pokojowego między Jerozolimą a Kairem – pierwszego tego rodzaju porozumienia między Izraelem a światem arabskim. Stosunki izraelsko-marokańskie wkrótce wróciły na właściwe tory we wszystkich dziedzinach. Izraelski sprzęt wojskowy, doradcy i eksperci szkolili swoich marokańskich odpowiedników w zakresie taktyk przeciwpartyzanckich w walce z Frontem Polisario, który walczy o niepodległość Sahary Zachodniej – byłej kolonii hiszpańskiej zaanektowanej przez Maroko w 1976 roku.

W następstwie procesu pokojowego między Izraelem a Organizacją Wyzwolenia Palestyny (OWP) oraz porozumień z Oslo, idąc w ślady innych państw arabskich i muzułmańskich, Maroko otworzyło w Tel Awiwie placówkę dyplomatyczną o ograniczonym zakresie kompetencji. Po drugiej intifadzie król Mohammed VI, który w międzyczasie przejął tron po swoim zmarłym ojcu Hassanie, nakazał zamknięcie tej placówki w 2000 roku.

Jednak nieformalne więzi zawsze pozostawały nienaruszone. Szacuje się, że około miliona Izraelczyków może pochwalić się marokańskim pochodzeniem, a zarówno oni, jak i inni Izraelczycy od lat mogą przylatywać do Maroka i podróżować po tym kraju. Handel dwustronny stale rośnie. Stosunki wywiadowcze i wojskowe między obydwoma krajami są lepsze niż kiedykolwiek. Niedawne ogłoszenie normalizacji stosunków formalizuje publicznie to, co od dawna było tajnymi relacjami między Izraelem a Marokiem, zapoczątkowanymi i pielęgnowanymi przez Mossad.

Jest to klasyczny przykład działania Mossadu jako „cienia” izraelskiej polityki zagranicznej i nie byłoby zaskoczeniem, gdyby również relacje z innymi państwami – takimi jak Oman, Arabia Saudyjska i Indonezja, gdzie izraelskie służby specjalne również odgrywały wiodącą rolę – wyszły na jaw wraz z nawiązaniem formalnych stosunków dyplomatycznych.

INFO: haaretz.com/israel/assassination-bribes-smuggling-jews-inside-mossads-secret-alliance-with-morocco

babylonianempire/tzw-porozumienia-abrahamowe-zaczely-docierac-do-gibraltaru-juz-od-wiosny-2026