UJAWNIAMY: „In vitro” w Szpitalu Południowym – maszynka do wyciągania dotacji

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Szpital Południowy jako maszynka do wyciągania pieniędzy publicznych? Wiele wskazuje, że tak.

To właśnie w tym szpitalu, prowadzonym w 100% przez samorząd Warszawy, działa Warszawskie Centrum Leczenia Niepłodności, które – wbrew nazwie – nie leczy.

Zajmuje się natomiast sztuczną produkcją dzieci poprzez in vitro. A kiedy powstało? Natychmiast po informacji, że uchwalono finansowanie klinik in vitro z budżetu państwa.

Cała Polska mówi o aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie. Były ordynator Oddziału Chirurgii, dr Emil Jędrzejewski, ujawnił szokujące zaniedbania i błędy medyczne, które mogły kosztować życie pacjentów. Zostawianie umierającego człowieka w toalecie, nieprawidłowa intubacja, wykonywanie badań zwłokom i fałszowanie dokumentacji dotyczącej zgonów – to tylko niektóre z oskarżeń. Dziś doszły nowe – prosektorium w Szpitalu Południowym miało być wynajmowane jako sceneria do kręcenia filmów. Gdy rodziny opłakiwały swoich zmarłych, operatorzy kamer uciszali je, aby nie przeszkadzały w nagraniach za ścianą. Do tego na rodzinach wymuszano korzystanie z konkretnego zakładu pogrzebowego, a jeśli wybrały inny, robiono problem z odebraniem ciała zmarłego.

Tymczasem Fundacja Życie i Rodzina dotarła do kolejnych szokujących informacji. Władze Warszawy traktują ten szpital jako maszynkę do wysysania rządowych dotacji. Gdy tylko okazało się, że procedury sztucznej produkcji dzieci zaczną być finansowane przez rząd (grudzień 2023), w Szpitalu Południowym pojawił się pierwszy samorządowy ośrodek in vitro – stało się to 18 marca 2024 r.

Był to precedens, bo do tej opory produkcją dzieci na szkle zajmowały się tylko kliniki prywatne. Tu samorząd Stolicy zapragnął dotacji i aby je wyciągnąć, otworzył własną placówkę in vitro.

A już 2,5 miesiąca później – od 1 czerwca 2024 roku – Warszawskie Centrum Leczenia Niepłodności zaczęło pobierać pieniądze z rządu.

Jakie to kwoty?

WCLN otrzymało w 2025 roku ponad 8 milionów złotych dotacji, a na 2026 rok przyznano mu niemal 6 milionów. W ciągu zaledwie dwóch lat wyszło więc blisko 14 milionów złotych publicznych pieniędzy na procedurę nieodłącznie związaną z aborcją oraz niemoralną samą w sobie.

Do kwot z rządu należy doliczyć dopłaty, jakich dokonują klienci kliniki – najczęściej jest to co najmniej drugie tyle. Bo program rządowy finansuje procedury tylko w części, resztę muszą zapłacić biologiczni rodzice wyprodukowanych dzieci.

WSPIERAM OBRONĘ ŻYCIA

Szpital Południowy pobiera też opłaty za przechowywanie nadmiarowych dzieci w ciekłym azocie i także na tym zarabia. Pojawia się oczywiście pytanie, co stanie się z dziećmi, których przechowywanie przestanie być opłacane. Czy będą one wylane do zlewu? A może odsprzedane innym parom? Surogatkom? Obywatelom wyłącznie polskim, czy także państw innych niż Polska? W jakim celu…?

Dodajmy, że ośrodek in vitro dostaje pieniądze za każdą, także nieudaną procedurę. A niewiele par wychodzi z in vitro z dzieckiem, większość odnosi porażkę, za którą płaci dokładnie tyle samo, co za sukces.

Szanowny Panie,

Wydaje się, że radny Koalicji Obywatelskiej Dawid Kacprzyk – zatrudniony do niedawna w Szpitalu Południowym jako ordynator SOR i wynagrodzony przez tylko jeden rok kwotą 1,6 mln złotych – to niejedyna afera finansowa w tej placówce. Szpital pod auspicjami Rafała Trzaskowskiego jest kurą znoszącą złote jaja dla skolonizowanego przez KO samorządu Warszawy i konkretnych ludzi związanych z tą partią.

Dzieje się to kosztem pacjentów.

I znowu – jak zawsze widać tę zasadę: jeśli nie szanuje się życia najmniejszych pacjentów (tych zrobionych na szkle in vitro), to trudno też oczekiwać szacunku wobec innych leczących się w szpitalu.

Sztuczna produkcja dzieci w laboratorium jest nieetyczna i niegodna człowieka. Każde dziecko ma prawo do naturalnego poczęcia, a nie do bycia wyprodukowanym na szkle i wsadzonym na miesiące i lata do probówki. In vitro nie leczy niepłodności, ale przenosi prokreację poza ludzką miłość – tworząc przy tym cały przemysł selekcji, zamrażania i niszczenia ludzkich zarodków oraz handlu maleńkimi dziećmi, które klienci porzucają, gdy nie chcą ich już wszczepiać i rodzić.

Każda procedura in vitro to:

  • produkcja wielu dzieci i selekcja tych subiektywnie uznanych za najlepsze,
  • zamrażanie nadliczbowych dzieci na później,
  • niszczenie chorych lub uznanych za wadliwe,
  • ogromna liczba aborcji – w różnej formie i na różnych etapach – i nieudanych implantacji.

Ujawniamy tę sprawę, aby opinia publiczna miała świadomość, jak bardzo Szpital Południowy odszedł od misji ratowania życia w kierunku zysku biznesowego – nawet, gdy oznacza to krzywdę maleńkich dzieci.

WSPIERAM OBRONĘ ŻYCIA

Ujawniamy wszystko, bo jeśli nie my – to kto upomni się o tych, którzy sami nie mają głosu…?

Dziękuję, że jest Pan z nami i wspiera nas w walce z cywilizacją śmierci. Także tam, gdzie życie powinno być najwyższym prawem i najważniejszym dobrem, a niestety nie jest.

Z wyrazami szacunku,

Kaja Godek Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Ujawnianie takich spraw nie jest łatwe ani wygodne. Ale milczenie byłoby zgodą na to, by życie najmniejszych dzieci dalej traktowano jak produkt do sprzedaży lub źródło publicznych dotacji. Piekło dzieci trwa i wobec niego trzeba stawiać opór.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl