Dlaczego katolik nie świętuje chanuki ?

Dlaczego katolik nie świętuje chanuki ?

gloria Juan Cortez 19.12.2025


Por qué no celebró Janucá:

=======

Dlaczego nie obchodzimy jako katolicy Chanuki:

1. Ponieważ opiera się na zmyślonym micie.

Według tej historii, po wypędzeniu greckich Seleucydów przez Machabeuszy, w 164 r. p.n.e. ponownie poświęcili Drugą Świątynię, ponieważ Antioch IV zbezcześcił ją pogańskimi obrzędami i nieczystymi ofiarami. Do zapalenia siedmioramiennego świecznika potrzebna była czysta oliwa z oliwek; jednak wystarczyło jej tylko na jeden dzień. „Cudownie” – oliwa paliła się przez osiem pełnych dni, aż do momentu, gdy można było przygotować nową. Brzmi wspaniale – w czym problem? Księgi Machabejskie 1 i 2, będące częścią Septuaginty, najstarszych źródeł tej historii (I-II wiek p.n.e.), nie wspominają o cudzie zapalenia. Żydowski historyk Józef Flawiusz, współczesny Pawłowi, opowiada tę historię w I wieku n.e. i również nie wspomina o żadnym cudzie związanym z oliwą. Miszna, napisana w III wieku n.e., również nie wspomina o cudzie zapalenia lampy oliwnej. C. również wspomina tę historię, ale również nie wspomina o żadnym cudzie związanym z oliwą. Cud z oliwą pojawia się wieki później w Talmudzie Babilońskim (Szabat 21b), sporządzonym około 700 lat po wydarzeniach. Jest to pierwsza wzmianka o cudzie Chanuki. Jest to ewidentnie średniowieczny dodatek rabiniczny. Nie było „cudu lampy oliwnej” Chanuki.

2. Ponieważ podczas tego święta Żydzi próbowali ukamienować Mesjasza, Jezusa, naszego Pana.

Apostoł Jan opowiada nam, że podczas obchodów tego święta Jezus przechadzał się po świątyni. To właśnie tam, rozmawiając z Żydami, Chrystus objawił swoją boskość: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30). Żydzi natychmiast chwycili za kamienie, aby ukamienować Chrystusa, ale ponieważ nie nadszedł jeszcze czas, „Jezus uszedł im z rąk” (w. 39). Nic w tekście nie wskazuje na to, że Chrystus „świętował Chanukę”, jak twierdzą niektórzy judaizatorzy. Wszystko w tekście mówi nam, że Jezus przybył tam właśnie po to, by rzucić wyzwanie niewierze Żydów, ogłaszając, że jest Bogiem objawionym, dokładnie tym, kim Antioch IV, półtora wieku wcześniej, nazywał siebie „Epifanesem” (objawieniem boskim).

Ale Jezus, w przeciwieństwie do Antiocha, był prawdziwie wcielonym Synem Bożym.

3. Ponieważ uświęca to, co Chrystus zniszczył.

Chanuka upamiętnia poświęcenie drugiej świątyni, tej samej świątyni, którą Jezus przyszedł zburzyć (Mt 24,2). A dlaczego ją zburzył? Ponieważ miał zbudować chwalebną, trzecią świątynię o uniwersalnym zasięgu: swoje ciało, którym jest święty Kościół (J 2,21). Chrystus wypełnił Prawo Mojżeszowe, które wymagało lokalnej świątyni, kapłaństwa lewickiego i ofiar ze zwierząt: wszystkie te symbole wskazywały na doskonałe dzieło przebłagania Mesjasza. Gdy Jezus się pojawił i dokonał dzieła przebłagania poprzez swoją śmierć i zmartwychwstanie, te cienie stały się nieaktualne. Powrót do tych cieni i tęsknota za starożytną, fizyczną świątynią to plucie na doskonałe dzieło Chrystusa: tylko bluźnierczy niewierzący chlubią się takimi rzeczami, nigdy chrześcijanie.

4. Ponieważ dąży do podważenia Bożego Narodzenia, które celebruje boskość Chrystusa.


Dianne Ashton w swojej książce *Chanuka w Ameryce* (2013) opisuje, jak Chanuka była stosunkowo mało znaczącym i nieobowiązkowym świętem żydowskim (ponieważ nie opiera się na Torze), które dopiero w ciągu ostatnich 200 lat przekształciło się w święto rywalizujące z Bożym Narodzeniem. Wszystko to za sprawą rabinów. Pod koniec XX wieku organizacje żydowskie, takie jak Amerykański Kongres Żydów (AJC), Liga Przeciwko Zniesławieniu (ADL) i Amerykański Komitet Żydowski (AJC), a także Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich (ACLU), wszczęły liczne procesy sądowe w celu kryminalizacji wystawiania szopek na terenach publicznych. Kulminacją była przełomowa sprawa Sądu Najwyższego, Allegheny County przeciwko ACLU of Greater Pittsburgh (1989), w której orzeczono, że same szopki na terenach publicznych stanowią naruszenie konstytucji, podczas gdy lampiony chanukowe nie. Dlatego w większości zsekularyzowanych krajów zachodnich (z założenia) można spotkać huczne obchody Chanuki w miejscach publicznych, którym towarzyszą huczne uroczystości z udziałem polityków i głów państw, ale rzadko można zobaczyć szopkę. Powtórzę: to celowe; toczy się prawdziwa wojna ze wszystkim, co chrześcijańskie w kulturze.

Po co wojna z Bożym Narodzeniem? Proste: z tego samego powodu, dla którego starożytni Żydzi próbowali ukamienować Jezusa podczas Chanuki: ponieważ odrzucają boskość Chrystusa.

Z tych powodów absolutnie odmawiam udziału w tym mitycznym żydowskim święcie. Świętuję Chrystusa, Jego wieczną boskość i Jego prawdziwe człowieczeństwo; Jego śmierć i zmartwychwstanie. On jest wcielonym Słowem Bożym.

Zostawiam was z ostrzeżeniami Apostołów Pana:

– Św. Paweł, doTytusa 1:10-14:

„Albowiem wielu jest: buntownicy, gadatliwi i zwodziciele, zwłaszcza ci z obrzezanych, którym należy zamknąć usta, bo wzburzają całe rodziny, nauczając rzeczy, których nie powinni nauczać, dla nieuczciwego zysku… Dlatego upominaj ich surowo, aby byli zdrowi w wierze, nie słuchali żydowskich baśni i nakazów ludzi odwracających się od prawdy”.

Kościół Boży: Nie zadawajcie się z niewierzącymi! Sprzeciwiajcie się żydowskim baśniom!


Kto może zrozumieć, niech zrozumie.


Juan Cortez 19.12.2025
Por qué no celebró Janucá

Czy katolikowi wolno świętować chanukkę?

Czy katolikowi wolno świętować chanukkę?

=======================================

Włączenie się nominalnych katolików w świętowanie chanukki jest więc albo przejawem haniebnej elementarnej ignorancji teologicznej, wręcz katechizmowej, albo świadczy o wyparciu się elementarnej zasady tożsamości chrześcijańskiej, jaką jest jedyna prawdziwość religii chrześcijańskiej w jedynej prawdziwej bo spełniającej kontynuacji religii Starego Przymierza, czyli wyrazem apostazji, być może tylko z głupoty. 

===========================

Ks. Dariusz Józef Olewiński

https://teologkatolicki.blogspot.com/2023/12/czy-katolikowi-wolno-swietowac-chanukke.html

=================================

Przy okazji sprawy posła Grzegorza Brauna (więcej tutaj) słusznie nasuwa się pytanie, czy katolikowi wolno uczestniczyć w świętowaniu chanukki. 

Po pierwsze, należy zauważyć, że obecne świętowanie chanukki – które jest opisane dopiero w Talmudzie babilońskim (shabbat 2, 21) – nie jest tym samym co świętowanie starotestamentalne wspomniane w Ewangelii św. Jana (J 10, 22: τὰ ἐγκαίνια), w nawiązaniu do wydarzeń opisanych w Księgach Machabejskich (1Mach 4, 36-39, 2Mach 10, 1-8). 

Notabene: wspomnienie, że Pan Jezus podczas tego święta przechadzał się w portyku Salomona w świątyni jerozolimskiej, w żaden sposób nie oznacza, że Pan Jezus świętował chanukkę, gdyż tego talmudycznego świętowania wówczas nie było. Ponadto, nawet zakładając, że obecne świętowanie chanukki odnosi się do tych wydarzeń, należy stwierdzić, że chrześcijanom nie godzi się uczestniczyć w tym świętowaniu w jakikolwiek sposób. 

Jeśli świętowanie to dotyczy – według oficjalnej wersji – odnowienia kultu w świątyni jerozolimskiej po powstaniu Machabeuszy w roku 165 przed Chrystusem, a według wiary chrześcijańskiej kult ten stracił swoją wartość przez Ofiarę Krzyżową Jezusa Chrystusa, to nie godzi się chrześcijanom uczestniczenie w tym świętowaniu. Wszak żydzi świętują w nim aktualność kultu sprawowanego niegdyś w świątyni jerozolimskiej – choć de facto on nie istnieje od zburzenia świątyni w roku 70 po Chrystusie – oraz swoją tęsknotę za jego przywróceniem, zresztą wyrażając przez to dążenia syjonistyczne. Chrześcijanin nie może popierać tego świętowania, ponieważ uderza ono w sam rdzeń chrześcijaństwa, jakim jest spełnienie Starego Testamentu w Nowym Testamencie i tym samym ustanowienie jedynego prawdziwego kultu jedynego prawdziwego Boga, jakim jest religia chrześcijańska. 

Włączenie się nominalnych katolików w świętowanie chanukki jest więc albo przejawem haniebnej elementarnej ignorancji teologicznej, wręcz katechizmowej, albo świadczy o wyparciu się elementarnej zasady tożsamości chrześcijańskiej, jaką jest jedyna prawdziwość religii chrześcijańskiej w jedynej prawdziwej bo spełniającej kontynuacji religii Starego Przymierza, czyli wyrazem apostazji, być może tylko z głupoty. 

Jest szczególnie haniebne, że to uważający się za tradycyjnego katolika były marszałek sejmu Marek Jurek zaprosił kabalistyczną sektę Chabad Lubavich do urządzania świętowania chanukki w gmachu sejmu RP. Nie znam jego motywacji. Bym może chciał dobrze, jednak ten gest jest oczywistym przejawem przynajmniej ignorancji teologiczno-katechizmowej, jeśli nie wręcz poważnego wypaczenia ideologicznego, które niewiele ma wspólnego z katolicyzmem. 

Post scriptum

Marek Jurek nie ustaje w atakowaniu, przekręcając przy tym imię starożytnego heretyka Markjona (jeśli już to powinno brzmieć „neomarkjońska”):

Otóż porównanie chanukki do święta Obrzezania Pańskiego oraz wspomnienia św. Braci Machabejskich świadczy o elementarnej ignorancji i braku racjonalnego myślenia. 

W Kościele nigdy nie było święta poświęcenia świątyni jerozolimskiej, tym bardziej nie było chanukki. Z prostego powodu: kult starotestamentalny stracił swoją rację bytu wraz z Ukrzyżowaniem Mesjasza, o czym mówił sam Pan Jezus (J 2, 18-22). W Kościele wolno tylko to świętować, co zostało przejęte do Nowego Testamentu. Obrzezanie naszego Pana Jezusa Chrystusa było początkiem Jego Krwawej Ofiary, o czym jest wyraźnie mowa w textach liturgicznych tego dnia. Bohaterska walka Braci Machabejskich o wiarę w prawdziwego Boga i świętość miejsca kultu starotestamentalnego zasługuje na uznanie jako gorliwość o prawdziwą religię. Skoro Kościół uznał ich świętość, to uczynił to z tego powodu, że przyjął, iż oni uznaliby Jezusa za Mesjasza, gdyby Go poznali w doczesności. 

Czymś zgoła innym jest postawa tych, którzy odrzucają Jezusa Chrystusa jako Mesjasza, i uczestniczenie w ich obrzędach. Włączanie się w ich obrzędy świadczy albo o głupocie, albo o apostazji, albo o jednym i drugim.