Cenzura wolnych myśli
21. października 2026 Marek Wojcik

Najnowszy raport Big Brother Watch, „Brytyjski problem wolności słowa”, określa skalę tego ataku. Zauważa, że brytyjska policja aresztowała w ciągu ostatnich pięciu lat aż 62 199 osób za „przestępstwa komunikacyjne”. Dla porządku dodam, że to więcej aresztowań związanych z wolnością słowa niż w Chinach, Rosji czy jakimkolwiek innym kraju, o którym ciągle słyszymy, że jest „wrogiem praw człowieka i zachodnich wartości demokratycznych”.
Jednak czego być może nie wiecie o tym opłakanym stanie rzeczy, to fakt, że brytyjskie państwo policyjne nie powstało z dnia na dzień i nie jest wynikiem kaprysów tego czy innego policjanta. W rzeczywistości jest ono częścią rozległej infrastruktury biurokratycznej służącej do kontroli mowy, starannie budowanej przez ostatnie dwie dekady. Infrastruktura ta obejmuje celowo dezorientujący wachlarz jednostek śledczych, zespołów zadaniowych, dyrekcji i ministerstw, których istnienie jest w dużej mierze ukrywane przed opinią publiczną, a ich działalność owiana jest tajemnicą. Źródło.

Na hrnews1.substack.com opublikowano 30 marca 2026 r. takie porównanie: Wielka Brytania, Chiny i Rosja:
- Wielka Brytania (2023): 12 183 aresztowań na podstawie przepisów dotyczących komunikacji. Rejestrowane corocznie. Egzekwowanie przepisów odbywa się w sposób ciągły i przez cały rok.
- Chiny: Aresztowano około 1500 osób w ramach rządowej akcji zwalczania plotek w Internecie, prowadzonej od grudnia 2023 r. do kwietnia 2024 r. — akcja miała ograniczony czasowo charakter, a nie była coroczna.
- Rosja: Około 400 przypadków cytowanych w raporcie z 2017 r. Nowszy raport z 2023 r. udokumentował 882 postępowania karne dotyczące wpisów w internecie, w następstwie nowych przepisów cenzury wprowadzonych po inwazji na Ukrainę.
To nie George Orwell – brytyjski pisarz i publicysta jest przyczyną wprowadzania totalitarnej cenzury na terenie Wielkiej Brytanii. Za tym stoją światowe globalistyczne siły – proszę, nie nazywajmy ich elitami.
Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) nie posiada na własność żadnych nieruchomości w Davos. Doroczne spotkania w Davos (w tym w Kongresie – Congress Centre) odbywają się w obiektach należących do miasta Davos oraz lokalnych hoteli i partnerów, które WEF wynajmuje lub przejmuje na czas trwania corocznego szczytu.

City of London Corporation znajduje się na terenie obszaru zwanego City of London w stolicy Wielkiej Brytanii i promuje programy pod hasłem „The Global City”. Jej głównym celem, jak podaje oficjalna definicja, jest lobbing na rzecz utrzymania pozycji Londynu jako głównego, światowego centrum finansowego. City of London (nazywane potocznie The City lub The Square Mile) to historyczne i finansowe centrum Londynu, posiadające unikalny status prawny i autonomię.
- Obszar: Zajmuje powierzchnię około 2,9 km² (ściśle odpowiadającą rzymskiemu Londinium), przez co nazywa się je często „milą kwadratową”;
- Spis ludności (2021): 8 583 mieszkańców;
- Szacunki (2024–2025): ok. 15 111 mieszkańców (widoczny silny wzrost w ostatnich latach);
- Codzienny napływ: Mimo niewielkiej liczby stałych mieszkańców, każdego dnia do pracy i w celach turystycznych przybywają tu setki tysięcy osób;
- Relacja z Londynem: Nie jest to zwykła dzielnica. Wraz z 32 gminami (London boroughs) tworzy Wielki Londyn (Greater London), ale w świetle prawa funkcjonuje jako odrębny, samorządny organizm i ceremonialne hrabstwo;
- Władze i autonomia: Posiada własny rząd (City of London Corporation), własne tradycje oraz własną policję (City of London Police) – jako jedyny taki obszar w Wielkiej Brytanii.
Jeśli interesuje was, czym jest City of London Corporation, to odpowiedź jest prosta: jest to najstarszy gang kryminalny na świecie. Przetłumaczyłem dla was publikację z 19 maja 2026 r. na heartlandstribune.com, gdzie można przeczytać, dlaczego tak uważam. Tytuł: City of London Corporation: Najstarszy gang na świecie. Źródło.
Naturalnie, że brytyjskie państwo policyjne kierowane jest przez struktury rządowe. Rząd z kolei kierowany jest przez struktury globalistyczne, także te z City of London. Jak na dyktaturę przystało, globaliści stworzyli klasyczną piramidalną strukturę zarządzania. Na samym szczycie stoją … No właśnie, kto jest tym niedoszłym władcą świata? Może Larry Fink? Nie sądzę. Ci z samej góry skutecznie ukrywają swój wizerunek, żeby w razie potrzeby wskazać na Sorosa, Gatesa, Zuckerbergera i podobnych kreatur co prawda zasługujących na karę, ale mimo wszystko z powodu własnej głupoty najlepszych kozłów ofiarnych dla złaknionego zemsty tłumu. Ci najgorsi stoją w ukryciu i zachowują sobie możliwość wycofania się, kiedy wreszcie padnie projekt władzy nad całym światem.
Efekty działania tego syndykatu odczuwalne są na całym świecie. Nawet mała Austria gra pod dyktando globalistycznej hierarchii narzuconej rządom zaprzedanym temu wrzodowi na coraz bardziej chorej tkance organizmu światowego.

Byłem świadkiem tej sceny, kiedy austriacka policja nauczyła latać organizatora antykowidowych demonstracji Martina Ruttera.
Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com