Zmarł ks. Stanisław Małkowski

Zmarł ks. Stanisław Małkowski 

8 września 2026Memento

W nocy 7 września 2026 roku w wieku 82 lat zmarł ks. Stanisław Małkowski, działacz opozycji demokratycznej i kapelan “Solidarności”. Szczegóły pogrzebu zostaną podane w późniejszym terminie

Ks. Stanisław Małkowski był działaczem opozycji demokratycznej, kapelanem “Solidarności”, ale też socjologiem i publicystą. Urodził się 29 lipca 1944 roku w Woli Korytnickiej koło Węgrowa. Był absolwentem Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie wstąpił w 1970 roku, a święcenia kapłańskie otrzymał cztery lata później, 22 grudnia 1974 roku, z rąk biskupa pomocniczego warszawskiego Zbigniewa Kraszewskiego. 

Jako wikariusz i rezydent posługiwał w parafiach warszawskich i pozawarszawskich m.in. w parafii Bożego Ciała na Kamionku, w Skierniewicach, Ząbkach, w parafii św. Jozafata w Warszawie i parafii Matki Bożej Królowej Świata w Warszawie. W połowie lat siedemdziesiątych wstąpił do nowicjatu w Zakonie Kaznodziejskim (Dominikanie), ale po roku powrócił do posługi kapłana diecezjalnego. 

Od lat 60. XX wieku był zaangażowany w działalność opozycyjną, za którą Służba Bezpieczeństwa wielokrotnie go zatrzymywała i przesłuchiwała. 

W seminarium poznał ks. Jerzego Popiełuszkę, z którym się zaprzyjaźnił, a później został jego współpracownikiem. Od 1982 roku wraz z ks. Popiełuszką odprawiał słynne Msze Święte w intencji Ojczyzny w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.  

11 listopada 2021 roku ks. Stanisław Małkowski został uhonorowany przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Orderem Orła Białego. Najwyższe odznaczenie państwowe duchowny otrzymał „w uznaniu znamienitych zasług w pracy duszpasterskiej, za bohaterską postawę kapelana „Solidarności” wspierającego słowem i czynem walkę o Polskę niepodległą i sprawiedliwą, stojącego po stronie dobra i prawdy w obronie niezbywalnych praw człowieka”.  

Od lipca 2022 roku jako emeryt zamieszkał w domu rodzinnym na terenie Diecezji Warszawsko-Praskiej.  [Nie, od „zawsze” mieszkał w swoim domu na Saskiej Kępie… MD]

=============================

To dane Archidiecezji Warszawskiej.

Muszę więc dodać ukryte przez nich:

Na liście SB „do odstrzału” w latach 80-tych był pierwszy, przed ks. Jerzym Popiełuszką. Ale jakoś im „nie wyszło”. Szybko i daleko odszedł od „michniko-kuroni”. Był bardzo źle widziany przez urzędników kurii za swe odważne, bardzo pobożne, patriotyczne kazania, tak przed, jak i po 1989-tym. . No i bardzo nie lubił, unikał „novusa„. Nie dawali Mu parafii. M. inn. był „zesłany” jako pomocnik księży na cmentarz „Wólka Węglowa”, gdzie przez tamtejszych był brutalnie pomiatany. Żartował: „poznaję tyle nowych twarzy”…

Był kapelanem Ruchu Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Ofiarnym kapelanem więźniów, wysyłał im mnóstwo czasopism [widziałem u Niego w domu, jak godzinami pakował]. MD