Wielka plajta owadzia: Ÿnsect zbankrutował, przepalając 600 milionów dolarów

[Jóź o tym pisałem, ale warto szerzej poznać umysł przeciwnika – i jego rezultaty. md]

Wielka plajta owadzia: Ÿnsect zbankrutował, przepalając 600 milionów dolarów – w tym 200 milionów euro z kieszeni podatników UE

Date: 1 gennaio 2026Author: Uczta Baltazara

babylonianempire/wielka-plajta-owadowa-ynsect-zbankrutowal-przepalajac-600-milionow-dolarow-w-tym-200-milionow-euro-z-kieszeni-podatnikow-ue

Francuski startup będący symbolem Agendy 2030, zbankrutował. Mamy do czynienia z łatwo przewidywalną katastrofą spowodowaną budową bezużytecznej giga-fabryki, szalonymi kosztami produkcji oraz negatywną odpowiedzią rynku. Oto, jak niszczy się rzeczywistą wartość w imię „ekologii”.

Wyglądało to na idealną fabułę hollywoodzkiego filmu science-fiction, “pobłogosławioną” nawet przez samego Iron Man’a. Zamiast tego, jak to często bywa, gdy „zielona” ideologia próbuje nagiąć do siebie prawa termodynamiki i ekonomii – przebudzenie okazało się brutalne. Ÿnsect, francuski startup będący symbolem rewolucji białkowej opartej na owadach, został postawiony w stan likwidacji sądowej. Mówiąc wprost: zbankrutował.

Ale to nie tylko bankructwo firmy; to de profundis modelu przemysłowego forsowanego na siłę przez Brukselę i Agendę 2030, która spaliła masę kapitału. Mówimy o ponad 600 milionach dolarów, z których znaczna część – około 200 milionów euro – pochodziła bezpośrednio z kieszeni europejskich i francuskich podatników. Wszystko po to, by wyprodukować żywność, której nikt nie chciał jeść, za cenę, na którą nikt nie mógł sobie pozwolić. Doskonały sposób na pokazanie, jak ideologia zniszczyła publiczne pieniądze.

Kronika “śmierci” zapowiedzianej

Kurtyna opadła kilka tygodni temu; prawie cztery lata po tym, jak Robert Downey Jr. (za pośrednictwem swojej FootPrint Coalition) wychwalał zalety firmy w programie „Late Show” podczas weekendu Super Bowl 2021. Deklarowanym celem było „zrewolucjonizowanie łańcucha żywnościowego”. Wynik? – Katastrofa finansowa o gigantycznych rozmiarach.

Firma, nie mogąc znaleźć nabywcy, który uratowałby sytuację, zlicytowała swoje aktywa. Ostatni CEO, Emmanuel Pinto, specjalista od restrukturyzacji, musiał przyznać się do porażki, wyrażając nadzieję, że zgromadzona „wiedza techniczna” nie zostanie utracona. Marne to pocieszenie dla tych, którzy w robaki mączne zainwestowali miliony.

Dane liczbowe katastrofy: czyli kiedy rachunek zysków i strat okazuje się bezlitosny

Aby zrozumieć absurdalność całej operacji, wystarczy spojrzeć na dane liczbowe, tj. te prawdziwe, oczyszczone z propagandy ESG (Environmental, Social, and Governance):

Kapitał pozyskany: ponad 600 milionów dolarów.

Obroty (2021): Zaledwie 17,8 miliona ( co więcej, liczba ta jest zawyżona przez wewnętrzne transfery między spółkami zależnymi).

Strata netto (2023): 79,7 mln EUR.

W jaki sposób firma z przychodami z niewielkiej sieci sklepów zdołała pozyskać międzynarodowy kapitał? – To proste: sprzedając ideologicznie pomalowaną mrzonkę. Inwestorzy – w tym francuski publiczny bank inwestycyjny Bpifrance  oraz tzw. impact funds, takie jak Astanor Venturesuwierzyli w narrację „zrównoważonego rozwoju”nie zważając na logikę rynkową. https://en.wikipedia.org/wiki/Impact_investing

Błąd strategiczny oraz brak zdrowego rozsądku

Podstawowy problem Ÿnsect i znacznej części przemysłu hodowli owadów ma charakter ekonomiczny, zanim jeszcze kulturowy.

W idealnym, cyrkularnym świecie, owady powinny jeść odpady organiczne, aby przekształcić je w wysokiej jakości białka. Ale rzeczywistość przemysłowa jest inna: aby produkować na dużą skalę, Ÿnsect skończył na karmieniu swoich owadów ubocznymi produktami zbożowymi.

I tu znajduje się punkt krytyczny kwestii: owe zboża już bezpośrednio są używane jako pasza dla zwierząt. Używanie ich do karmienia owadów, którymi następnie karmione są zwierzęta, dodaje jedynie kosztowny i marnotrawny etap. Wystarczyła podstawowa, zdroworozsądkowa ocena, by zdać sobie sprawę, że był to idiotyczny pomysł, ale tzw. Zielonym się on podobał, więc wg. nich, tak czy inaczej, musiał się powieść.

Rynek pasz dla zwierząt stanowi tzw. commodity zdominowane przez cenę. Żaden rolnik nie kupi mączki z owadów, jeśli kosztuje ona trzy razy więcej niż soja, tylko po to, by uszczęśliwić Gretę Thunberg. Ÿnsect zdał sobie z tego sprawę zbyt późno, desperacko próbując zwrócić się ku rynkom o wyższej marży:

1. Pet Food: karma dla psów i kotów (rynek rentowniejszy, ale nasycony).

2. Żywność dla ludzi: porażka przepowiedziana.

Przejęcie holenderskiej firmy Protifarm w roku 2021, specjalizującej się w produkcji robaków przeznaczonych do spożycia przez ludzi, było szczytem chaosu. Kupując firmę, ówczesny dyrektor generalny Antoine Hubert przyznał, że rynek ten pozostanie marginalny. Kupowanie firm z marginalnych sektorów przy jednoczesnym przepalaniu kapitału to nie „strategia”  ale samobójstwo.

“Katedra na pustyni”: Giga-fabryka Ÿnfarm

Fatalnym błędem, który przyprawiłby o rumieniec każdego przyzwoitego ojca rodziny lub przedsiębiorcę “starej szkoły”, była budowa Ÿnfarm. Przedstawiana jako „największa i najdroższa farma owadów na świecie”, wspomniana giga-fabryka znajdująca się w północnej Francji pochłonęła setki milionów euro.

Tragikomiczny szczegół owego przedsięwzięcia? – Zbudowano ją zanim zweryfikowano model biznesowy i ekonomikę jednostki.

W Europie mamy do czynienia z powtarzającym się nałogiem: finansujemy slajdy PowerPoint i katedry na pustyni, ale zapominamy o uprzemysłowieniu opartym na realnym popycie. Profesor Joe Haslam z IE Business School trafił w sedno: “Ÿnsect to studium przypadku tzw. gap europejskiego. Finansujemy „moonshots” (»projekty wizjonerskie«), ale rezygnujemy z logicznej industrializacji”.

Nie jest to przypadek odosobniony: Krach firmy ENORM Biofactory

Każdy, kto myśli, że to tylko francuski pech, powinien zreflektować się. W listopadzie, duńska firma ENORM Biofactorykolejny gigant hodowli owadów – również ogłosiła upadłość po nieudanej próbie restrukturyzacji. Schemat jest identyczny:

  • Ogromne inwestycje początkowe (CAPEX).
  • Koszty operacyjne nie do udźwignięcia (OPEX).
  • Nieistniejący popyt rynkowy przy proponowanych cenach.

Sytuacja jest taka, że pod ciężarem rzeczywistości, cała branża rozpada się. Kulturowa odmowa spożywania owadów przez ludzi Zachodu (tzw. „czynnik wstrętu”)  to tylko wisienka na torcie. Prawdziwym problemem jest to, że karmienie kurczaków i świń „zaawansowanymi technologicznie” owadami kosztuje zbyt wiele.

Wielkie palenie pieniędzy publicznych

Przypadek firmy Ÿnsect  dołącza do listy niedawnych wielkich europejskich klęsk technologicznych – razem z Northvolt (baterie, Szwecja), Volocopter i Lilium (latające taksówki, Niemcy). Lekcja jest gorzka, ale konieczna: centralne planowanie innowacji, kierowane przez polityczne slogany („Agenda 2030”, „suwerenność białkowa”) a nie przez rynek – produkuje ruiny.

Spalono 200 milionów euro publicznych pieniędzy. Pieniądze, które można było wykorzystać na opiekę zdrowotną, infrastrukturę lub obniżenie klina podatkowego dla prawdziwych firm, czyli tych, które produkują towary, które ludzie chcą kupować. Zamiast tego sfinansowaliśmy najdroższą farmę robaków w historii. Każdy, kto ma choć odrobinę zdrowego rozsądku, przewidział, że tak się stanie: nie tworzy się rynku dekretem i nie zmienia się diety kontynentu za pomocą propagandy. Ale w Brukseli, zdrowy rozsądek najwyraźniej nie jest notowany na giełdzie.

INFO: https://scenarieconomici.it/il-grande-flop-degli-insetti-ynsect-fallisce-e-brucia-600-milioni-200-dei-contribuenti-un-disastro-annunciato/ https://techcrunch.com/2025/12/26/how-reality-crushed-ynsect-the-french-startup-that-had-raised-over-600m-for-insect-farming/