W klinice w Kijowie sprzedaż noworodków. 70 tys. dolarów za dziecko – do negocjacji.

Ukraina. W klinice w Kijowie sprzedawano noworodki. 70 tys. dolarów za dziecko – do negocjacji.

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-08-17/ukraina-w-klinice-w-kijowie-sprzedawano-noworodki-70-tys-dolarow-za-dziecko/

W jednej z kijowskich klinik pod pozorem macierzyństwa zastępczego sprzedawano noworodki za 70 tys. dolarów – poinformował we wtorek komendant główny ukraińskiej policji Ihor Kłymenko. Jak dodał, 13 dzieci trafiło do jednego z krajów Azji Wschodniej.

„70 tys. dolarów USA za dziecko. Niestety taka jest rzeczywistość. Rzeczywistość, jaka była obok nas, w jednej ze specjalistycznych klinik Kijowa” – napisał na Facebooku komendant.

„Nielegalny handel noworodkami, przedstawiany jako macierzyństwo zastępcze”, policja i śledczy dokumentowali przez ponad dwa lata – dodał. Organizatorem procederu – jak przekazał Kłymenko – był dyrektor kliniki, a klientów znajdowali cudzoziemcy wchodzący w skład tej grupy przestępczej.

„By otrzymać dziecko, »zamawiający« musiał zapłacić ok. 70 tys. USD i zawrzeć fikcyjny ślub z Ukrainką. Później takie pseudo-małżeństwo zamawiało usługę macierzyństwa zastępczego” – kontynuował szef policji ukraińskiej. Następnie małżonki podpisywały dokumenty, pozwalające ojcu wywieźć dziecko za granicę – do jednego z krajów Azji Wschodniej.

Reklamy w internecie

MSW podało na swojej stronie internetowej, że reklamy swoich usług grupa zamieszczała w internecie w różnych krajach. Działano według stałego schematu: poszukiwano kobiet w trudnej sytuacji materialnej, które godziły się za 300-1000 USD wziąć fikcyjny ślub z cudzoziemcami. Lekarz, który był członkiem grupy, wystawiał następnie zaświadczenie o przeciwwskazaniach dla ciąży. Jest to podstawa do oficjalnego zastosowania technik wspomaganego rozrodu. Dzieci rodziły surogatki za ok. 6-8 tys. USD.

Kłymenko przekazał, że policja odebrała troje noworodków i przekazała je służbom socjalnym. „Co najmniej 13 dzieci sprzedano i wywieziono z Ukrainy – napisał. Według MSW zarejestrowano 16 przypadków sprzedaży dzieci, a podczas przeszukania znaleziono informacje o kolejnych 160 „zamówieniach”.

Resort przekazał, że w skład grupy wchodziło pięć osób: organizator, współorganizator, dwóch wykonawców – obywateli jednego z krajów Azji Wschodniej, i lekarz urolog. Osoby te poinformowano o możliwości popełnienia przestępstwa.

„Bardzo cienka granica”

Komendant wyraził przekonanie, że to nie ostatnia taka grupa. „Między macierzyństwem zastępczym i handlem ludźmi jest bardzo cienka granica. (…) Bez wzmocnionej regulacji prawnej tej kwestii nie uda się nam w pełni zatrzymać sprzedaży ukraińskich dzieci za granicę” – zaznaczył.

 Pod koniec lipca Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o wykryciu grupy przestępczej sprzedającej niemowlęta za granicę za 60 tys. dolarów. Członkowie grupy utworzyli schemat dostarczania cudzoziemcom niemowląt rzekomo w ramach programów macierzyństwa zastępczego – podało SBU. Nie wiadomo, czy obie sprawy są ze sobą powiązane.