Łagodna uwaga

Łagodna uwaga

Mirosław Dakowski

U mnie, na półeczce przy wejściu na portal, stoi sobie skromna SKARBONKA

Piszę to tak w związku z ostatnim brutalnym atakiem na mój portal, jak i ze sprawą niedawnego artykułu opisującego moją korespondencję z pewnym Markiem, eunuchem, który nie dość że obciął sobie jaja i pisiaka, ale przebrany w suknie kobiece i pomalowany na gębie jak stara prostytutka, gorszy biedne niepełnosprawne dzieci. Nie jest jednak na tyle głupi, by robić to za darmo. O nie!! Każe sobie jeszcze za to płacić.

Dyskutowaliśmy więc z nim o tym [z jego inicjatywy] , czy jest idiotą, czy wariatem. Mój wniosek był, że zgodnie z opinią poważnych psychiatrów jest trudnym do leczenia wariatem. Ale równocześnie najprawdopodobniej jest sługą szatana.

Otóż musiałem ten artykuł wycofać, bo zorientowałem się, że w razie procesu nie będzie mnie stać na adwokata.

Dlatego też przypominam, że portale o podobnym zasięgu domagają się, a to 18 000, a to 22 tysiące. Oczywiście miesięcznie.

Mnie wspiera kilkanaście osób, którym jestem bardzo za to wdzięczny.

Jednak czytuje mój portal systematycznie kilkanaście tysięcy osób.

Czyli proporcja jest jak jeden na 1000.

W obecnej sytuacji zmuszone jednak jestem poprosić, by może tę proporcję zmienić.