W tych wioskach nie ma nic, co mogłoby zagrozić bezpieczeństwu Izraela
Wiadomość od biskupa Antoine’a Nassifa, syryjsko-katolickiego biskupa południowego Libanu*
Dobry wieczór, pozwólcie, że podzielę się z Wami moim smutkiem.
Armia izraelska właśnie nakazała ewakuację libańskich wiosek na rozległym obszarze przygranicznym.
Księża z głównych chrześcijańskich wiosek w tym regionie, takich jak Qlaia, Marjeayoun, Rmeich, Debel, Kawkaba, Alma el-Charb i Ain Ebel, odmówili – podobnie jak wielu innych chrześcijan – opuszczenia swoich domów. Bili w dzwony kościelne, aby wyrazić swój opór.
Wczoraj brat mojego przyjaciela, ojciec Maroun Ghafari, kapłan z Alma el-Charb, pasterz pracujący na polu, został celowo zaatakowany i zginął na miejscu.
Pół godziny temu kapłan z Qlaia, mój ukochany kolega, ojciec Pierre al-Rai, został celowo zaatakowany i zamordowany. Stał się męczennikiem za Kościół i za Liban.
W tych wioskach nie ma nic, co mogłoby zagrozić bezpieczeństwu Izraela. Żyjemy jako chrześcijanie na tej ziemi od 2000 lat. To ziemia błogosławiona, na którą wkroczyli Chrystus i Jego Święta Matka. Nie opuścimy naszej libańskiej ziemi w południowym Libanie.
Pokornie proszę o modlitwę za moich współbraci w kapłaństwie w tych chrześcijańskich wioskach południowego Libanu.
Niech święty Charbel będzie ze swoim Kościołem.
Niech Maryja Panna strzeże nas swoimi aniołami.
Jestem głęboko poruszony odwagą tych chrześcijan i ich duchowieństwa.
Z poważaniem, Biskup Nassif